You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. aktXIV K 871/16, PR 3 Ds.(...).2016

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 04 grudnia 2017 r.
Sąd Rejonowy w Słupsku w XIV Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący:SSR Ryszard Błencki
Protokolant:  sek. sąd. Ewa Leśniak
przy udziale Prokuratora: -------------------
po rozpoznaniu w dniach 7 czerwca, 28 sierpnia, 11 października, 8 listopada, 4 grudnia 2017 roku
sprawyJ. D.(D.)
synaK.iC. z d. N.
ur. (...)wS.
oskarżonego o to, że:
w dniu 11 sierpnia 2016 r. wS.przyul. (...), poprzez uderzenie w dłoń spowodował obrażenia ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciałaM. C.na okres powyżej 7 dni,
tj. o czyn zart. 157 § 1 k.k.

1
uniewinniaJ. D.od popełnienia zarzucanego mu oskarżeniem czynu;

2
na podstawieart. 632 pkt 2 k.p.k.kosztami procesu obciąża Skarb Państwa.

Sygn. akt XIV K 871/16

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny

:
J. D.pozostaje w związku konkubenckim zE. G.od kilku lat, zamieszkują wspólnie w bloku nr 5 przyul. (...)wS.. WcześniejJ. D.mieszkał wS.przyul. (...). Wtedy pozostawał w konflikcie z sąsiadami zamieszkującymi na górze. Siostrą jego byłej sąsiadki jestM. C., która również mieszka wS.przyul. (...)wbudynku nr (...). Konflikt ten z czasem objął takżeE. G.iM. C..
W dniu 11 sierpnia 2016 r. w godzinach wieczornychE. G.pojechała naul. (...)podrestaurację (...)'s wS., gdzie była umówiona z siostrąJ. D.K. U., która tego dnia przyjechała ze swoim synem z Niemiec do brata w odwiedziny. W tym samym czasie podjechała tam także swoim autemM. C.ze swoją kuzynkąI. P.i zaparkowała w pobliżu, dostrzegła przy tymE. G., którą pokazała swojej kuzynce.
WtedyE. G.uruchomiła samochód i pojechała w kierunkuul. (...), a za raz za nią ruszyła swoim pojazdemM. C., po drodze oślepiając ją światłami drogowymi. Z tego powodu po dojechaniu naulicę (...)-G.zatrzymała samochód, licząc, żeM. C.ominie jej auto i pojedzie dalej, lecz ta także się zatrzymała i użyła sygnałów dźwiękowych, wobec czegoE. G.ruszyła i zaparkowała na parkingu podsklepem (...). Widząc toM. C.pojechała dalej, po czyn zawróciła i zaparkowała wzdłużulicy (...), a potem wyszła z samochodu i udała się do sklepu.
W międzyczasieE. G.zadzwoniła doJ. D.i opowiedziała mu o całej sytuacji, a ten przyszedł na miejsce, i celem udokumentowania okoliczności śledzenia jego konkubiny przezM. C., zaczął robić zdjęcia jej pojazdu. Widząc toI. P.wyszła z samochodu i podbiegła doJ. D., zaczęła go pytać dlaczego robi jej zdjęcia, następnie w celu wykonania telefonu do swojej kuzynki, aby ta wyszła szybciej ze sklepu, wyjęła telefon.J. D.wytrącił jej wtedy ten telefon z ręki w trakcie wzajemnej szarpaniny.
M. C.wyszła zesklepu (...), i słysząc, jak jej kuzynka krzyczy, żeJ. D.kopnął ją w brzuch, szybko przebiegła przez jezdnię, pozostawiła zakupy w aucie i ruszyła jej na pomoc. Widząc toE. G.o godzinie 21:41:39 wyszła jej naprzeciw. Pomiędzy nimi doszło do szarpaniny, gwałtownego wymachiwania rękami oraz utarczek słownych. Po kilku sekundach zbliżyły się do nichK. U.iI. P., z których jedna zaczęła przytrzymywać drugą nie dopuszczając jej do szarpiących się kobiet.M. C.iE. G.trzymały się za ręce, po czym o godzinie 21:41:44 podszedł do nichJ. D., który po chwili o godz. 21:41:45 wykonał energiczny ruch ręką w stronę szarpiących sięE. G.iM. C., chcąc jej rozdzielić. NastępnieM. C.kopnęłaE. G.w nogę, zaśE. G.odskoczyła w tył, jednakżeM. C.wyciągnęła w jej kierunku ręce, chcąc ją przytrzymać, ale ta o godz. 21:41:47 wyrwała się jej i oddaliła się od niej na odległość około jednego metra.
Na miejsce zdarzenia został wezwany przez uczestników zdarzenia patrol Policji, którzy oczekując na przyjazd policjantów stali w oddzielnych grupach,M. C.z kuzynkąI. P., aJ. D.z konkubiną, siostrą i jej synem.
Około godz. 21:50 na miejsce zatargu przyjechali funkcjonariusze Policji -K. C.iR. B., którzy wysłuchali uczestników zdarzenia, po czym spisali ich dane. W trakcie tego rozpytaniaI. P.zgłosiła, że została kopnięta przezJ. D., czemu on zaprzeczył.M. C.nie poinformowała, że została uderzona przezJ. D.w lewą rękę i doznała urazu palca.
W dniu 12 sierpnia 2016 rokuM. C.udała się do Poradni(...)Urazowo-Ortopedycznej przyul. (...)wS., gdzie stwierdzono u niej, iż doznała urazu skrętnego palca IV ręki lewej.
Natomiast w dniu 17 sierpnia 2016 rokuE. G.zgłosiła się doK.wS.i złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przezM. C.w postaci grożenia jej pobiciem oraz uszkodzeniem jej samochodu w dniu 11 sierpnia 2016 r., wnosząc o jej ściganie karne.
W toku prowadzonego dochodzeniaM. C.podczas przesłuchania jej w charakterze świadka w dniu 9 września 2016 r. wskazała, iż w dniu 11 sierpnia 2016 r.J. D.spowodował u niej uraz skrętny palca IV ręki lewej. Z tego powodu materiały te zostały wyłączone do odrębnego postępowania.
W wyniku zaistniałego zdarzenia w dniu 11 sierpnia 2016 rokuM. C.doznała obrażeń ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, które naruszyły czynności uszkodzonego narządu jej ciała na okres powyżej 7 (siedmiu), w myślart. 157 § 1 k.k..
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: częściowo wyjaśnień oskarżonegoJ. D.(k. 73-74, 34v, 112-113), częściowo zeznań pokrzywdzonejM. C.(k. 94-95, 8-9 /k. 12-14 akt PR 3 Ds.(...).2016/, 112-113), częściowo zeznań świadków:E. G.(k. 96-97, 4-4v /k. 3-3v akt PR 3 Ds.(...).2016/),I. P.(k. 98-100, 11-11v /k. 19-19v akt PR 3 Ds.(...).2016/) iK. U.(k. 103-104, 6-7 /k. 7-8 akt PR 3 Ds.(...).2016/), zeznań pozostałych świadków:R. B.(k. 127, 128) iK. C.(k. 127-128), opinii sądowo-lekarskiej biegłegoW. G.specjalisty patomorfologa z dnia 13.12.2016 r. (k. 22-24), uzupełnionej ustnie na rozprawie dnia 08.11.2017 r. (k. 113-114), oględzin zapisu monitoringu z przebiegu zdarzenia (k. 15-15v, 104-105, 128-129), oraz pozostałego materiału dowodowego ujawnionego w toku rozprawy głównej (k. 129).
W następstwie przeprowadzonego dochodzenia skierowano przeciwkoJ. D.akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Słupsku z zarzutem, iż:
w dniu 11 sierpnia 2016 r. wS.przyul. (...), poprzez uderzenie w dłoń spowodował obrażenia ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciałaM. C.na okres powyżej 7 dni,
tj. o czyn zart. 157 § 1 k.k..
J. D.ma 44 lata, jest rozwiedziony, ma dwójkę dzieci w wieku 21 i 17, na które ma zasądzone alimenty w łącznej wysokości 700,- złotych lat. Pozostaje w związku z konkubenckim zE. G.. Ma on wykształcenie zawodowe, z zawodu mechanik samochodowy. Zatrudniony jest wprzedsiębiorstwie (...)wS.jako mechanik samochodowy na podstawie umowy pracę na czas nieokreślony, otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 2.000,- złotych (netto) miesięcznie. Nie ma innych dochodów. Jest właścicielem lokalu mieszkalnego położonego wS.przyul. (...), o powierzchni 61 m2, wartości około 220 tys. złotych oraz garażu położonego wS.przyulicy (...)o wartości 20 tys. złotych. Nie był leczony psychiatrycznie ani odwykowo. Nie był dotąd karany (vide:informacja z Krajowego Rejestru Karnegoz dnia 13.05.2017 r. – k. 62). Stałe miejsce pobytu:ul. (...),(...)-(...) S..
OskarżonyJ. D.zarówno w toku dochodzenia, jak i na rozprawie głównej,nie przyznał się do winyi złożył wyjaśnienia w dużej mierze zgodne z ustalonym stanem faktycznym.
I tak, wyjaśnił on przed Sądem, iż nie uszkodził żadnego palcaM. C., gdyż palec zabolał ją podczas szarpaniny zE. G.. Oskarżony wskazał, że nie rozumie dlaczego wina została narzucona jego osobie, dlatego też nie zgadza się z tym oskarżeniem. Dodał, żeM. C.się mu odgrażała, że pracuje w medycynie i że go zniszczy, a zatem takie działanie jest w ramach zemsty na jego osobie, gdyż są w konflikcie od kilku lat. Podał też, iż było jakieś zbliżenie między nimi, boM. C.z rękami do niego leciała, ale nie było takiej sytuacji, żeby złapał jej rękę i uszkodził palca, zaśM. C.zaczęła machać ręką, że ją boli palec, po tej całej szarpaninie z jego konkubiną. Nie przypomina sobie też sytuacji, w której miałby uderzyćM. C.z pięści w twarz (k. 73-74).
W trakcie postępowania przygotowawczego wyjaśnił, iż w dniu 11 sierpnia 2016 r. nie dokonał uszkodzenia ciałaM. C.. Opisując ten incydent podał, że była taka sytuacja, żeM. C.rzuciła się naE. G., zaś ta w swojej obronie złapała ją za dłonie i być może wtedy doszło do uszkodzenia palcaM. C.. Podkreślił, że podczas całego zdarzenia nie było sytuacji, aby uderzyłM. C., czy się z nią szarpał (k. 34v).
Po odczytaniu tych wyjaśnień podtrzymał je w całości, przekonując, iżM. C.oszukuje, iż to on uszkodził jej tego palca, gdyż robi to po złości, chcąc się na nim zemścić, choć sam nie wie dlaczego, tak miałaby robić (k. 74).
Natomiast po dokonaniu oględzin zapisu obrazu z tego incydentu twierdził, iżM. C.kłamie, że to on uszkodził je tego palca, bo do tego doszło przy wymianie ciosów między pokrzywdzoną a jego konkubiną, gdy było to największe szarpanie między nimi. On tylko próbował pomóc swojej partnerce i może za szybki ruch ręką zrobił, ale nie uderzył w palcaM. C.(k. 112, 113).
Sąd tylko częściowo dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonegoJ. D., w tym zakresie, w którym są one zgodne z zeznaniami pokrzywdzonejM. C.i innych świadków, znajdując potwierdzenie w obiektywnych dowodach i w ustalonym stanie faktycznym. Zwłaszcza dotyczy to przyczyn zaistnienia tego incydentu, jego przebiegu, z udziałem innych osób, i samego konfliktu między nimi. Nie można natomiast podzielić tej części jego wyjaśnień, w których przekonywał, iż nie miał w ogóle wtedy kontaktu z ciałem pokrzywdzonej, gdyż przeczą temu jej zeznania i zapis obrazu z monitoringu, gdyż w tej mierze były one bez wątpienia nakierowane na uniknięcie odpowiedzialności karnej za ewentualne spowodowanie tego urazu.
Z tych samych powodów nie są całkowicie wiarygodne zeznania świadkaE. G., która jako osoba najbliższa dla oskarżonego, w sposób oczywisty przedstawiała znane sobie fakty stronniczo, prezentując to zdarzenie zgodnie z przyjętą przez niego linią obrony i przekonując, iż na pewno nie dotknął on tam ręki pokrzywdzonej mimo styczności z nią, a co za tym idzie nie spowodował u niej tego urazu.
Sąd także tylko częściowo dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonejM. C., które były mało dokładne, miejscami wewnętrznie sprzeczne oraz niezwykle subiektywne. Starała się ona bowiem cały czas usilnie przekonywać, iż to na pewno oskarżonyJ. D.spowodował u niej ten uraz palca, gdy tak naprawdę nie miała co do tego pewności, o czym przekonuje jej postawa bezpośrednio po zdarzeniu, jak i kolejne zeznania opisujące w sposób chwiejny i alternatywny sam mechanizm powstania tego urazu.
Nie można też w całej rozciągłości podzielić zeznań świadkaI. P., która równie stronniczo jakE. G.wspierała wersję oskarżonego, tak ona niemal bezkrytycznie starała się ukazać ten incydent zgodnie ze stanowiskiem swojej kuzynki, która doznała tego urazu, przekonując o winieJ. D..
Największą dozę obiektywizmu starała się w swoich zeznaniach zachować świadekK. U., siostra oskarżonego, lecz i ona, rzecz całkowicie naturalna, wspierała jego stanowisko procesowe, iż nie on spowodował ten uraz palca pokrzywdzonej.
Jakkolwiek, ani sam oskarżony, ani wskazani świadkowie, nie mieli w tej sytuacji całkowitej pewności, jaki był mechanizm powstania tego urazu palca uM. C., a mimo to byli kategoryczni, wspierając swoje relacje procesowe co do przebiegu wydarzeń z tego wieczora, rozciągniętych w czasie, jak i tego kluczowego incydentu naul. (...), tak jak wspierali swoje poczynania w czasie tego zdarzenia, stąd stały się one przeciwstawne. Nie bez wpływu na to pozostał wszak ten konflikt już kilkuletni między stronami, który stał się zarzewiem tych zdarzeń z 11 sierpnia 2016 roku. Jednym słowem nie są oni do końca wiarygodni, będąc osobiście uwikłani w ten konflikt, albo będąc blisko związani z osobami w ten konflikt uwikłanymi, stąd ich zeznania nie stanowią pewnego źródła dowodowego, wymagają one zatem ostrożnej i krytycznej oceny. Zasługują one zatem na akceptację w tej mierze, gdy są wzajemnie spójne, i mają oparcie w innych, całkowicie już obiektywnych, dowodach, jak choćby zapisie nagrania z monitoringu.
Za polegające na prawdzie Sąd uznał natomiast zeznania funkcjonariuszy PolicjiK. C., jak iR. B., lecz ich wiedza o tym zdarzeniu była niewielka, by nie powiedzieć żadna. W trakcie przeprowadzanej przez nich interwencji pokrzywdzonaM. C.w ogóle nie zgłosiła tego urazu, a relacje uczestników koncentrowały się na wcześniejszym konflikcie stron, incydencie na drodze oraz starciu oskarżonegoJ. D.zI. P., pominięta zaś została całkowicie szarpaninaM. C.zE. G., trwająca kilka sekund, w trakcie której wskutek zaingerowania w niąJ. D.miała ona doznać tego urazu palca. Zeznania tych policjantów, jakkolwiek niezbyt bogate w szczegóły, są rzeczowe, potwierdzają je też inne dowody, jak najbardziej więc zasługują na wiarę.
Wskazać nadto wypada, iż wydana w sprawie opinia biegłego lekarza specjalisty patomorfologaW. G.tak pisemna, jak i ustna, co do doznanych uszkodzeń ciała przez pokrzywdzonąE. G.nie nasuwa najmniejszych zastrzeżeń. Została ona bowiem wydana przez wysokiej klasy specjalistę, dając wyraz jego fachowym kwalifikacjom, jest przy tym zupełna, rzeczowa i jasna.
Wiarygodność dowodów z dokumentów nie budzi żadnych wątpliwości. Zostały one sporządzone na potrzeby postępowania karnego, przez organy do tego uprawnione, w zakresie ich kompetencji i w sposób przewidziany prawem. Dokumenty powstałe zaś poza postępowaniem karnym i nie dla jego celów, w sposób rzeczywisty dokumentują określone zdarzenia prawne.

Sąd Rejonowy zważył, co następuje

:
Na wstępie rozważań wskazać należy, iż do istoty przestępstwa zart. 157 § 1 k.k.chroniącego zdrowie człowieka przed jego naruszeniem należy spowodowanieśredniego uszczerbku na zdrowiu, a zatem nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia pokrzywdzonego, innego niż określony wart. 156 § 1 k.k., czyli takiego, który trwa dłużej niż 7 dni. Jest to więc występek umyślny, o charakterze materialnym. Przeznaruszenie czynności narząduciała rozumieć należy spowodowanie zmian w organie ciała, które zakłócają jego normalne funkcjonowanie, utrudniając lub wręcz uniemożliwiając wykonywanie zwykłych, typowych, codziennych czynności. Istotne jest to, że czas trwania naruszenia nie jest tożsamy z okresem leczenia (vide: R. Góral, w:„Kodeks karny. Praktyczny komentarz”, Warszawa 2002, s. 259-260). Naganne zachowanie sprawcy przestępstwa ujętego wart. 157 k.k.jest określone tak samo jak na gruncie przestępstwa zart. 156 k.k.przez wskazanie, że sprawca powoduje, co oznacza jakiekolwiek zachowanie (aktywne lub bierne), które jest przyczynowe dla skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia drugiego człowieka, innego jednak niż ten określony wart. 156 § 1 k.k.To sprawca swoim niewłaściwym zachowaniem sprawia, że jakiś człowiek ma dysfunkcję swojego organizmu.
W pierwszej kolejności kategorycznie stwierdzić wypada, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na to, iż to pokrzywdzonaM. C.w wyniku zaistniałego w dniu 11 sierpnia 2016 roku incydentu doznała obrażeń ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, co spowodowało naruszenie czynności narządu ciała, jakim jest ręka lewa, na czas powyżej 7 dni, w myśl dyspozycjiart. 157 § 1 k.k.. Jest to w istocie bezsporne i nie kwestionowane w żaden sposób. Okoliczność ta bezsprzecznie wynika zarówno z zeznań pokrzywdzonejM. C., jak i załączonej dokumentacji medycznej (k. 10). Biegły specjalistaW. G.oceniając w toku dochodzenia obrażenia ciała pokrzywdzonej, dał temu jednoznaczny wyraz w swojej opinii (vide:opinia sądowo-lekarskaz dnia 13.12.2016 r. – k. 22-24).
Mimo jednak przekonaniaM. C., iż sprawcą tego urazu jest oskarżonyJ. D., stanowiska tego nie sposób zaaprobować. Jakkolwiek biegły patomorfologW. G.ocenił, iż uraz ten mógł powstać w okolicznościach, w czasie oraz w sposób, jak podała pokrzywdzona, ale po zapoznaniu się z relacjami innych uczestników tego zdarzenia, a przede wszystkim zapisem obrazem z jego przebiegu, konkluzja biegłego nie była już taka jednoznaczna.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy, zdaniem Sądu, nie daje zatem podstaw do tego, aby oskarżonemu przypisać zarzucane mu przestępstwo.
Jakkolwiek nieco odmiennie uczestnicy tego zdarzenia przedstawiają bezpośrednie okoliczności poprzedzające to starcieM. C.zE. G., które wszak jest kluczowe dla oceny zarzucanego oskarżonemu czynu, to z ich relacji jasno wynika, iż taki incydent rzeczywiście miał wtedy miejsce. Wcześniejsze wydarzenia z tego dnia, niekiedy odmiennie opisywane przez uczestników, a które wpisują się w ten konflikt, który trwa już od kilku lat, i które były podstawą do zgłoszenia przezE. G.o groźbach karalnych wobec niej ze stronyM. C., jako, że nie są istotne dla oceny inkryminowanego w tej sprawie zdarzenia, nie wymagają zatem szerszych rozważań. Na gruncie niniejszej sprawy istotne było i jest przede wszystkim ustalenie, czy do wskazanych obrażeń ciała uM. C.doszło na skutek działań oskarżonegoJ. D., a w konsekwencji czy jego zachowanie wyczerpało dyspozycję zart. 157 § 1 k.k..
Oskarżony ten kategorycznie zaprzeczył, aby to on uderzyłM. C.w jej lewą dłoń powodując uraz IV palca tej ręki, i stanowisko to konsekwentnie podtrzymywał w toku całego procesu. W składanych wyjaśnień wskazał, że nie uszkodził palcaM. C., zaś uraz ten mógł powstać podczas szarpaniny między pokrzywdzoną, aE. G.. Stanowiska tego nie można zaś kategorycznie w realiach tej sprawy odrzucić, aby uznać to zaprzeczenie za nieprawdziwe.
Jakkolwiek oskarżonyJ. D.cały czas utrzymywał, iż na pewno nie uderzył w tego palcaM. C., ona zaś odmiennie niż on, zapewniała, że to nikt inny tylko on spowodował ten jej uraz, lecz opierając się tylko na podstawie przeprowadzonych w sprawie dowodów ze źródeł osobowych (wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków) brak było możliwości zweryfikowania tych twierdzeń.J. D.po zapoznaniu się z zapisem obrazu z tego incydentu ostatecznie przyznał, iż próbując pomóc konkubinie szarpiącej się z pokrzywdzoną mógł wykonać za szybki ruch ręką, lecz nadal twierdził, iż jej nie uderzył w tego palca (k. 113).
Z koleiM. C., która była przekonana, iż tak się właśnie stało, składając zeznania w tym zakresie prezentowała to jednak odmiennie podczas kolejnych przesłuchań. Najpierw zeznała, blisko po miesiącu od tego zdarzenia, gdy powinna ten incydent w miarę dokładnie pamiętać, iż gdy doszło do szarpaniny między nią aE. G., to oskarżony podbiegł do niej i uderzył ją pięścią w brodę, nie wie którą ręką, ale dostała w lewą stronę żuchwy, potem doszło między nią a nim do szarpaniny i albo uderzył ją w jej dłoń albo (bardziej) chciał ją złapać i poczuła, że uderzył ją w IV palca lewej dłoni, wtedy poczuła ból, odskoczyła i podskakiwała, krzycząc, że złamał jej palca (k. 9 /k. 13 akt PR 3 Ds.(...).2016/). Zatem już z tej relacji wynika, iż sama pokrzywdzona nie miała pewności, czy to było uderzenie jej w dłoń, czy próba schwycenia jej za rękę, do czego się bardziej skłaniała, ale miało też dojść do szarpaniny między nią a oskarżonym. Okoliczności te potwierdziła świadekI. P., która stwierdziła, że oskarżony uderzyłM. C.w brodę, jej kuzynka zaczęła krzyczeć, ze złamał jej palca, następnie mieli szarpać się za ręce, i choć samego uderzenia w dłoń nie widziała, to może wtedy doszło do tego urazu, a po chwili szarpanina między oskarżonym, jego partnerką i jej kuzynką ustała (k. 11v, /k. 19v akt PR 3 Ds.(...).2016/). Zestawienie zeznań tego świadka z relacjąM. C.zdaje się świadczyć, iż była jakaś szarpanina trójki tych osób, w trakcie której to akuratJ. D.miał pokrzywdzonej złamać tego palca, choćI. P.tego nie widziała. Z kolei na rozprawieM. C.twierdziła, iżJ. D.uderzył ją pięścią w twarz, w lewą stronę twarzy, a potem podbiegł do niej, i nie wie, czy chciał ją złapać za ten palec, czy uderzyć, i w tym momencie poczuła ból, by po chwili stwierdzić, iż jakJ. D.do niej podbiegł, to uderzył ją w IV palec lewej ręki, i to pięścią, gdy miała ją na wysokości pasa, i po kontakcie z nim poczuła ból (k. 94-95). Jej kuzynka zaś twierdziła, iżJ. D.zaczął wymachiwać rękami i gdy złapałM. C.za ręce, i zaczęła się między nimi szarpanina, ta zaczęła krzyczeć, że oskarżony złamał jej palca, choć ona poza tą szarpaniną i uderzeniem w twarz, uderzenia pokrzywdzonej w rękę nie widziała (k. 98-99). Zatem obie, starały się przekonywać w swoich zeznaniach, iż od samego początku, gdy doznała tego urazuM. C.wiedziała, żeJ. D.złamał jej tego palca, bo po kontakcie z nim, nie do końca nawet wiedziały jakim (szarpaninie, łapaniu za ręce, czy uderzeniu), poczuła ona ten ból, co miała wszystkim zakomunikować. W tym zakresie zeznań tych nie sposób podzielić, i to nie tylko dlatego, że odmiennie opisywali ten incydent oskarżony i towarzyszące mu kobiety, konkubinaE. G., i siostraK. U., zaprzeczając, aby taki fakt miała miejsce, tzn. żeJ. D.szarpał się zM. C.i że uderzył ją w tego palca. Znamienne jest bowiem to, iż przybyłym na miejsce tego zdarzenia funkcjonariuszom Policji po ok. 10 minutach od tego incydentu pokrzywdzonaM. C.nie zgłosiła, iż ma złamanego palca ręki lewej, i że zrobił toJ. D., nie zgłosiła też jakiegokolwiek innego urazu, jakiego miałaby doznać w tym czasie, nikt inny tej kwestii też nie podnosił wobec policjantów, którym zgłoszono inne incydenty poprzedzające to zdarzenie. Jakkolwiek sami policjanci dokładnie przebiegu tej interwencji nie pamiętali, lecz jasno wskazali, iż gdyby ktoś z uczestników zgłosił im taki uraz, to odnotowaliby to w zapisie w notatniku służbowym (vide:zeznania świadków:R. B.– k. 127, 128,iK. C.– k. 127-128), co jednak nie miało miejsca (k. 28-31). To świadczy niezbicie o tym, iż podczas interwencji PolicjiM. C.nawet jeśli odczuwała jakiś ból palca ręki lewej, to nie tylko nie wiązała tego bezpośrednio z działaniemJ. D., ale i nie wiedziała, iż jest on złamany. To przekonuje zaś o tym, iż jej zeznania, iż tak właśnie było już w czasie tego zdarzenia, co miało uzasadnić jej przekonanie o sprawstwie oskarżonego, nie były zgodne z prawdą. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż taka właśnie konkluzja płynęła tylko z subiektywnych odczuć pokrzywdzonej, a nie jej pewności, jak tego urazu doznała. To przekonanie Sądu, wzmacnia jeszcze postawaM. C.na rozprawie, kiedy po zapoznaniu się z zapisem nagrania z przebiegu tego incydentu, nadal uparcie twierdziła, iżJ. D.spowodował u niej ten uraz, gdy podczas jej szarpaniny zE. G.dobiegł do niej, uderzył ją w brodę i wtedy najprawdopodobniej wskutek omsknięcia mu się ręki miała zostać uderzona w IV palec (k. 113). Dodać tu należy, iżM. C.zgłosiła fakt doznania tego urazu dopiero w dniu 9 września 2016 r., podczas przesłuchania jej jako świadka w toku dochodzenia prowadzonego wskutek zawiadomieniaE. G.o groźby karalne z jej strony. Rzecz jasna, nie świadczy to o jakimś celowym z jej strony kierowaniu tego zarzutu wobecJ. D., lecz było wyrazem pewnych subiektywnych odczuć albo przemyśleń, jak pokazują oględziny zapisu obrazu z przebiegu tego incydentu, nie do końca jednak uzasadnionych, i pozbawionych całkowitej pewności.
Z zapisu obrazu z tego incydentu wszak wynika, iż było to krótkotrwałe, bo trwające niespełna 10 sekund, ale niezwykle dynamiczne i ekspresyjne, jeśli chodzi o poczynania obu uczestniczek, starcieM. C.zE. G., podczas którego doszło do gwałtownej szarpaniny między nimi, wzajemnych rękoczynów, a nawet do kopnięcia przezM. C.w nogęE. G.. Na krótką chwilę starał się w to wkroczyćJ. D., wykonując energiczny ruch ręką, mający rozdzielić obie kobiety, lecz mu się to nie udało (vide:oględziny zapisu monitoringu z przebiegu zdarzenia– k. 104-105, 128-129). Niewykluczone, iż w tym właśnie ruchu uderzył również – wskutek omsknięcia mu się ręki, jak to określiłaM. C., czy w innym odruchu – w lewą rękę pokrzywdzonej, choć zapis obrazu tego nie pokazuje. Zestawienie jednak zapisu obrazu z tego zdarzenia z pierwotną relacją samej pokrzywdzonej, czy teżI. P., jasno wskazuje, że ich przemyślenia, jak ten uraz palca mógł powstać, były bardzo mocno hipotetyczne i oderwane od realiów. Nie było przecież żadnej szarpaniny między oskarżonymJ. D.aM. C., nie schwycili się oni oboje za ręce, szarpały się tylko we dwie, dłuższą chwilęM. C.zE. G., i były ze sobą jeszcze w kontakcie, trzymając się, po nieudanej próbie ich rozdzielenia, tym energicznym ruchem ręki, wykonanym przez oskarżonego. Nie ulega zatem kwestii, iż to subiektywne odczucieM. C.bezpośredniości bólu złamanego palca po jakimś jej kontakcie zJ. D., jawi się jako jakże iluzoryczne, gdy dalej była jeszcze w zwarciu, przez 1-2 sekundy z jego partnerką.
Nie sposób zatem kategorycznie twierdzić, jak czyni to pokrzywdzonaM. C., iż to właśnieJ. D.spowodował u niej ten uraz palca. Powyższej kwestii nie rozstrzyga także w sposób niezbity wydana w sprawie opinia biegłegoW. G.. Pierwotnie biegły ten, jeszcze bez dokonania oględzin zapisu z monitoringu zdarzenia, wskazał, iż powstały uM. C.uraz mógł powstać w deklarowanych przez nią okolicznościach (k. 22-24), jednakże, po zapoznaniu się z dodatkowymi dowodami, w tym obrazem z tego zdarzenia, biegły ten w ustnej opinii uzupełniającej stwierdził, iż uraz powstały uM. C.mógł zostać spowodowanyzarówno przezJ. D., podczas próby uderzenia lub chwytu, kiedy doszło do omsknięciu się jego ręki, jak i podczas szarpaninyM. C.zE. G., choć więcej wskazuje na to, że źródłem tego urazu była szarpanina między nimi(k. 113-114). W ocenie biegłego, zarówno jeden, jak i drugi mechanizm powstania tego urazu, jest prawdopodobny. Sąd wywody tego biegłego w pełni podziela, gdyż wydana opinia jest kompletna, rzeczowa i rzetelna, a przy tym nie wykazuje luk i sprzeczności.
Kluczowym zatem dowodem w tym zakresie, bo w pełni obiektywnym, jest tylko zapis obrazu z tego incydentu. Mankamenty zeznańM. C., opierających się na jej subiektywnych odczuciach, zostały wyżej ukazane, nie można ich zatem bezkrytycznie podzielić. Raz jeszcze podkreślić wypada, iż z tego nagrania monitoringu nie sposób jednak dostrzec, w jakich okolicznościach doszło do powstania tego urazu ciała u pokrzywdzonej. Na zapisie tym widać wyraźnie tylko szarpiące się dwie kobiety, które oskarżonyJ. D., wykonując gwałtowny ruch ręką w ich stronę, najwyraźniej chciał rozdzielić, zrozumiałe zatem, iż impet swego ruchu nakierował na ciałoM. C., a nie swojej konkubiny, i to w jej ciało (brodę bądź rękę) mógł uderzyć, jednakże tylko na tej podstawie nie sposób jednoznacznie ustalić, czy wskutek tego uderzenia pokrzywdzona doznała tego złamania IV palca ręki lewej, czy złamanie to było jednak następstwem tej szarpaniny obu kobiet. W konsekwencji, wobec takiej konkluzji, również niemożliwym było jednoznaczne ustalenie roli oskarżonego w przedmiotowym zdarzeniu.
Należy w tym miejscu wskazać, iż wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych powinny być wyjaśnione i usunięte przez wszechstronną inicjatywę dowodową organu procesowego i gruntowną analizę całego dostępnego materiału dowodowego. Dopiero gdy po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości wątpliwości te nie zostaną usunięte, należy je wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego (tak:wyrok Sądu Najwyższegoz dnia 25.06.1991 r.,WR 107/91, OSNKW 1992, nr 1, poz. 14). Zgodnie z utrwalonym w doktrynie i orzecznictwie sądowym poglądem stan określany jako "niedające się usunąć wątpliwości" powstaje wtedy, gdy w trakcie postępowania sądowego występują określone wątpliwości natury faktycznej lub prawnej. Zanim sąd uzna określone wątpliwości za "niedające się usunąć", winien podjąć działania zmierzające do stwierdzenia, czy wątpliwości w ogóle wystąpiły, czy były rozsądne, czy i jakie miały znaczenie dla kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Dopiero w razie braku możliwości usunięcia wątpliwości, po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości dowodowych, następuje rozstrzygnięcie ich na korzyść oskarżonego. Oznacza to, że stan "nie dających się usunąć wątpliwości" jest stanem niemożności przyjęcia ustaleń niewątpliwych, mimo wykorzystania wszystkich przewidzianych prawem metod dochodzenia do ustaleń zgodnych z rzeczywistością.Należy zwrócić uwagę, że niedające się usunąć wątpliwości to nie istnienie w dowodach sprzecznych wersji zdarzenia, ale brak możliwości rozstrzygnięcia między nimi przy użyciu zasad oceny dowodów.Dopiero gdy sprzeczności tych nie da się rozstrzygnąć, to jest wątpliwości usunąć, wtedy wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
Podkreślić w tym miejscu należy, iż zebrane w sprawie dowody nie dają podstaw do odrzucenia w sposób kategoryczny tego wariantu, iż źródłem urazu palca pokrzywdzonej  była szarpaninaM. C.zE. G., a nie działanie wobec niejJ. D.. Podjęte czynności procesowe nie wskazują przy tym na istnienie innych źródeł dowodowych, które mogłyby doprowadzić do poczynienia nowych ustaleń co do samego przebiegu zdarzenia.
Wszelkie wynikłe w tym stanie rzeczy, a nie dające się usunąć, wątpliwości, stosownie do dyspozycjiart. 5 § 2 k.p.k.– w myśl zasadyin dubio pro reo– należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego.
W świetle powyższych rozważań uznać należy, iż wyjaśnienia oskarżonegoJ. D., które w istotnych kwestiach są w zasadzie zgodne z ustalonym stanem faktycznym, polegają w tej mierze na prawdzie, i wraz z innymi dowodami świadczą o braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przez niego czynu opisanego w części wstępnej wyroku, wyczerpującego znamiona przestępstwa zart. 157 § 1 k.k., dlatego też należało go od zarzutu jego popełnienia uniewinnić (art. 414 § 1 k.p.k.w zw. zart. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.).
O kosztach procesu orzeczono na podstawieart. 632 pkt 2 k.p.k.w zw. zart. 626 § 1 k.p.k..
I już na koniec tego wywodu podnieść wypada, iż sama pokrzywdzona, choć takie stanowisko procesowe prezentowała, iż toJ. D.spowodował u niej ten uraz lewej ręki, najwyraźniej nie miała (i nie ma) takiej pewności, skoro działając jako oskarżycielka posiłkowa w tym procesie, zaakceptowała rozstrzygnięcie uniewinniające oskarżonego.
Sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku
Ryszard Błencki

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Słupsku
date: '2017-12-04'
department_name: XIV Wydział Karny
judges:
- Ryszard Błencki
legal_bases:
- art. 157 § 1 k.k.
- art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.
recorder: sek. sąd. Ewa Leśniak
signature: XIV K 871/16
```