You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 54/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 stycznia 2019 r.

Sąd Okręgowy w Słupsku w II Wydziale Karnym w składzie:
PrzewodniczącySSO Jacek Żółć /spr./
SędziaSSO Jarosław Turczyn
Ławnicy:Teresa Żmuda Trzebiatowska, Mirosław Adamczuk, Edward Leszczuk
Protokolantst. sekr. sąd. Olga Wichniarek
przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Słupsku Roberta Firleja,
po rozpoznaniu w dniach: 29 listopada, 3 i 17 grudnia 2018 roku, 14 i 31 stycznia 2019 roku sprawy:
K. L., s.J.iE. z domu L.,urodzonego (...)wP.,

oskarżonego o to, że:

I
w dniu 7 kwietnia 2018 r. wC., w okolicach bloku położonego przyul. (...)uderzył pięścią w twarzP. P. (1), a gdy ten upadł, uderzył go jeszcze kilkakrotnie w tułów, w wyniku czego doznał on co najmniej urazu twarzy w okolicach nosa, a następnie przed wejściem domieszkania nr (...)w wymienionym budynku, przewidując możliwość spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiuP. P. (1)i godząc się na to, dwukrotnie uderzył go pięścią w twarz powodując jego upadek ze schodów i uderzenie głową o posadzkę z płyt ceramicznych, w wyniku czego pokrzywdzony doznał złamania kości podstawy czaszki z towarzyszącymi krwiakami przymózgowymi i ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu, co skutkowało ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową w następstwie masywnego zatoru ze skrzeplin tętnicy płucnej, w następstwie czego pokrzywdzony w dniu 14 kwietnia 2018 r. zmarł,

tj. o czyn zart. 156§3 k.k.,

II
w dniu 7 kwietnia 2018 r. wC., przed wejściem do bloku położonego przyul. (...)popchnąłK. G. (1)– osobę dla niego w tym czasie najbliższą i wspólnie z nim zamieszkującą, co skutkowało jej upadkiem na podłoże, po czym kopnął ją w głowę, a następnie w mieszkaniu przyul. (...), gdy znajdowała się na schodach złapał ją za ubranie i pociągając za nie oraz za kolczyk znajdujący się w uchu pokrzywdzonej, spowodował jej upadek ze schodów, w następstwie czegoK. G. (1)uderzyła głową o drewnianą poręcz schodów, doznając obrażeń ciała w postaci niewielkiej rany płatka małżowiny usznej lewej, otarć naskórka na plecach i powierzchownego urazu nadgarstka lewego i kciuka prawego, co naruszyło czynności narządów jej ciała na okres do 7 dni,

tj. o czyn zart. 157§2 k.k.,

1
oskarżonegoK. L.uznaje za winnego tego, że:

a
w dniu 7 kwietnia 2018 r. wC., przed blokiem położonym przyul. (...)uderzył pięścią w twarzP. P. (1), a gdy ten upadł, uderzył go kilkakrotnie w tułów, w wyniku czego doznał on urazu twarzy w okolicach nosa, a następnie, na klatce schodowej w tym budynku, przed wejściem domieszkania nr (...), przewidując możliwość spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiuP. P. (1)i godząc się na to, zepchnąłP. P. (1)ze schodów, w wyniku czego uderzył on głową o posadzkę z płyt ceramicznych i doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci złamania kości podstawy czaszki z towarzyszącymi krwiakami przymózgowymi i ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu, co skutkowało ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową w następstwie masywnego zatoru ze skrzeplin tętnicy płucnej, stanowiącego powikłanie zakrzepicy żył kończyn dolnych, w następstwie czego pokrzywdzony w dniu 14 kwietnia 2018 r. zmarł, tj. popełnienia przestępstwa zart. 156§3 k.k.i za to na mocyart. 156§3 k.k.skazuje go na karę 5 (pięciu) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności,

b
w dniu 7 kwietnia 2018 r. wC., przed wejściem do bloku położonego przyul. (...)popchnąłK. G. (1), powodując jej upadek na ziemię, po czym kopnął ją w głowę, a w wyniku upadku, doznała ona złamania paliczka kciuka prawego, które to obrażenie naruszyło czynności narządu jej ciała trwające dłużej niż 7 dni, po czym w mieszkaniu przyul. (...), gdy znajdowała się ona na schodach prowadzących na piętro mieszkania, złapał ją od tyłu za ubranie i ciągnąc ją dół, spowodował jej upadek z tych schodów, w następstwie czegoK. G. (1)uderzyła głową o drewnianą poręcz, wskutek czego doznała ona obrażeń ciała w postaci niewielkiej rany płatka małżowiny usznej lewej, otarć naskórka na plecach i powierzchownego urazu nadgarstka lewego, tj. popełnienia przestępstwa zart. 157§1 k.k.i za to na mocyart. 157§1 k.k.skazuje go na karę roku pozbawienia wolności,

2
na podstawieart. 85§1 i 2 k.k.iart. 86§1 k.k.w miejsce z osobna orzeczonych kar pozbawienia wolności wymierzaK. L.karę łączną 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności,

3
na podst.art. 46§1 k.k.zasądza od oskarżonegoK. L.na rzecz pokrzywdzonychH. P.iG. P.kwoty po 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wyrządzoną przestępstwem opisanym w pkt 1a,

4
na podstawieart. 63§1 k.k.na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w postaci zatrzymania i tymczasowego aresztowania: od dnia 7 kwietnia 2018 r. godz. 6:40 do dnia 8 kwietnia 2018 r. godz. 11:45, od dnia 12 kwietnia 2018 r. godz. 8:45 do dnia 13 kwietnia 2018 r. godz. 9:10, od dnia 18 kwietnia 2018 r. godz. 15:20 do dnia 20 kwietnia 2018 r. godz. 13:25 i od dnia 7 maja 2018 roku godz. 10:50 do dnia 31 stycznia 2019 roku,

5
z dowodów rzeczowych zebranych w sprawie, a wymienionych na karcie 642 akt sprawy, na postawieart. 230§2 k.p.k.dowody wymienione pod pozycją 1, 2 i 3 w postaci telefonu Samsung, spodni jeansowych i koszulki polo nakazuje zwrócićK. L., a pozostałe dowody wyszczególnione pod poz. 4-9, w postaci płyt z nagraniami monitoringów i z nagraniem zgłoszeń interwencji, nakazuje pozostawić w aktach sprawy,

6
zasądza od oskarżonegoK. L.na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym kwotę 600 (sześćset) złotych tytułem opłaty sądowej.

IIK 54/18

UZASADNIENIE
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
K. L.był funkcjonariuszem policji, nie był nigdy karany. Od 1 czerwca 2004 r. pełnił służbę w Komendzie Powiatowej Policji wC., a od 1 lutego 2011 r. był funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji wC.. Przez cały ten okres wzorowo wywiązywał się z nakładanych na niego obowiązków służbowych. Wykonywał je z zaangażowaniem i poświęceniem. Cieszył się szacunkiem kolegów i uznaniem przełożonych. Był dyspozycyjny i samodzielny. Podnosił kwalifikacje zawodowe i wykazywał się inicjatywą.
Rozwiódł się ze swoją żoną, a w wyniku rozwodu utracił majątek. W 2017 roku podjął leczenie psychiatryczne i przebywał kilka miesięcy na zwolnieniu lekarskim. Został jednak przywrócony do pracy przez komisję lekarską. Na początku 2017 roku związał się zK. G. (1), adwokatem, która była jego pełnomocnikiem w sprawie rozwodowej. Pod koniec 2017 roku zamieszkali wspólnie w jej dwupoziomowym mieszkaniu, znajdującym się na trzecim piętrze bloku nr 9 przyul. (...)wC.. Wspólnie z nimi zamieszkiwał synK. G. (1)z innego związku 11 letniA.. Ich związek układał się prawidłowo, choćK. L.przejawiał oznaki zazdrości oK. G. (1). Mimo to planowali zawarcie związku małżeńskiego, ustalając wstępną datę na 1 czerwca 2018 roku.K. L.był lubiany przez rodzicówK. G. (1). Nieczęsto spożywał alkohol, jednak w przeszłości zdarzało mu się, że pod wpływem alkoholu tracił kontakt z rzeczywistością.
Dowód:karta karna - k. 608, opinie o oskarżonym - k. 200a, 305, wywiad środowiskowy - k. 393-394, opinia sądowo-psychiatryczna - k. 324-335, wyjaśnieniaK. L.– k. 54-59, 111-113, 174-177,182-188, 840-842, zeznania świadkówK. G. (1)– k. 768v-773, 153-161, 530-531,B. G.– k . 489-490,K. G. (2)– k. 484-485.
P. P. (1)był kolegąK. L.. Wcześniej utrzymywali częsty kontakt, jednak w ostatnich miesiącach nie utrzymywali ze sobą żadnych kontaktów, co wynikało m.in. z faktu, że w przeszłości, nimK. L.związał się zK. G. (1), pozostawał w związku z byłą żonąP. P. (1). Fakt ten nie spowodował między nimi konfliktu, jednak spowodował urwanie się wzajemnych kontaktów.
W dniu 6 kwietnia 2018 roku w późnych godzinach popołudniowychK. L.iK. G. (1)przebywali w mieszkaniu przyulicy (...)i pili alkohol. W tym czasieP. P. (1)zadzwonił doK. L., chcąc go odwiedzić. Za aprobatąK. G. (1)został on zaproszony do jej mieszkania, zaśK. L.udał się do pobliskiegosklepu (...), gdzie zakupił 12 półlitrowych piw w puszkach i litrowe wino.P. P. (1)przyjechał naulicę (...)odwieziony przez swojego ojca –H. P., spożywając po drodze doC.dwa piwa.
K. L.wyszedł poP. P. (1)i wspólnie weszli do mieszkania, w którymP. P. (1)był po raz pierwszy i gdzie miał zostać na noc. WizytaP. P. (1)negatywnie wpłynęła naK. L.. Nie chciał on pokazać mieszkaniaP. P. (1), cedując tę czynność naK. G. (1). Wspólnie spożywali oni alkohol, nie dochodziło między nimi do nieporozumień. Około godz. 22:00P. P. (1)iK. L.udali się do sklepu po alkohol i papierosy, po czym wrócili do mieszkania. Około godz. 23:00K. L.zaproponował wspólne wyjście na dyskotekę do lokaluF.wC., na co pozostałe osoby wyraziły ochotę, po czym taksówką pojechali na dyskotekę.
Dowód:częściowo wyjaśnieniaK. L.– k. 54-59, 111-113, 174-177,182-188, 840-842, zeznania świadkówK. G. (1)– k. 768v-773, 153-161, 530-531,H. P.- k. 782-783, 359-360.
Po przybyciu do dyskotekiF.K. G. (1),P. P. (1)iK. L.spożywali alkohol, w postaci piwa i drinków, byli już mocno nietrzeźwi.
Na dyskotece tejK. G. (1)spotkała swojego znajomegoW. D., który przebywał tam wspólnie ze swoimi kolegami, którychK. G. (1)również znała -A. R.,M. G.,M. B.,K. G. (3)iS. M. (1). Mężczyźni ci również byli nietrzeźwi, gdyż wcześniej byli w innym lokalu znajdującym się w tym samym budynku, na uroczystym spotkaniu kolegów z lat szkolnych.
Od początku pobytu weF.K. L.przejawiał oznaki zazdrości oK. G. (1), w szczególności, gdy znajdowali się w jej pobliżu inni mężczyźni. Wyrazem jego niezadowolenia było nieodzywanie się w czasie rozmów, wycofanie, brak chęci tańczenia zK. G. (1). Sytuacja dlaK. G. (1)była niezręczna, więc w palarni, dokąd udała się zK. L., stanowczo poprosiła go o zmianę zachowania i bawienie się do czasu aż opuszczą lokal.
Około godz. 3:00K. G. (1),P. P. (1)iK. L.opuścili lokalF.i taksówką udali się do domu naulicę (...).
Dowód:częściowo wyjaśnieniaK. L.– k. 54-59, 111-113, 174-177,182-188, 840-842, zeznania świadkówK. G. (1)– k. 768v-773, 153-161, 530-531,W. D.– k. 810v-811v, 287-289,A. R.– k. 781v-782, 292-293,M. G.– k. 513-514, 516-519 (odpis),M. B.– k. 520-521,K. G. (3)– k. 523-524 iS. M. (1)– k. 526-527.
Kilka minut po godz. 3:00, 7 kwietnia 2018 roku,K. G. (1),P. P. (1)iK. L.dotarli pod blok nr 9 przyulicy (...), po czym udali się w stronę środkowej klatki schodowej. Przed wejściem na klatkę schodowąK. L.zaatakowałP. P. (1), zadając mu ciosy pięściami w twarz, po czym go przewrócił i usiadł na niego okrakiem. GdyK. G. (1)starała się pomócP. P. (1), odciągając od niegoK. L., ten mocno popchnął ją do tyłu, w wyniku czego upadając na pośladki podparła się ona rękoma, przez co poczuła ból palca prawej dłoni, a gdy próbowała wstać,K. L.kopnął ją nogą w głowę. Ich zachowanie, a w szczególności głośne krzyki obu mężczyzn spowodowało, że kilka osób zaczęło wyglądać przez okno. Zdarzenie to obserwowała m.in.I. R.iE. R., które niezależnie od siebie o powyższym zawiadomiły organy policji. Po kilku minutach najpierwK. G. (1), a następnieP. P. (1)iK. L.weszli na klatkę schodową, a później do mieszkaniaK. G. (1), ciągle głośno zachowując się na klatce schodowej.
Dowód:częściowo wyjaśnieniaK. L.– k. 54-59, 111-113, 174-177,182-188, 840-842, zeznania świadkówK. G. (1)– k. 768v-773, 153-161, 530-531,I. R.– k. 784-785, 493-495,E. R.– k. 879-886, 88-94, zgłoszenia interwencji – k. 103-104, nagrania z dnia 7 kwietnia 2018 r. z(...)Urzędu Wojewódzkiego wC.(k.253 a), zgłoszenia interwencji – k. 638-641.
Po wejściu do mieszkaniaK. G. (1)zamierzała oddaćK. L.jego rzeczy i w tym celu zamierzała wejść na piętro mieszkania. W tym czasie do mieszkania weszliP. P. (1)iK. L..K. L.chwycił znajdującą się na schodachK. G. (1), powodując jej upadek ze schodów. Uderzyła ona głową o balustradę, przez co uszkodziła sobie ucho w miejscu, w którym znajdował się kolczyk i doznała rozcięcia skóry na głowie, a z rany leciała jej krew.K. L.wyzywałK. G. (1), aP. P. (1)zaczął odciągaćK. L.odK. G. (1). W tym czasie, o godz. 3:24P. P. (1)na numer alarmowy 112, z telefonuK. L., zawiadomił o zdarzeniu, prosząc o pomoc policję i pogotowie ratunkowe, informując, iżK. L.bije swoją żonę i również jego pobił. Po zakończeniu tej rozmowyK. L.chwycił za ubranieP. P. (1), wyprowadził go z mieszkania na klatkę schodową, a następnie zepchnął nietrzeźwegoP. P. (1)z piętra na półpiętro.P. P. (1)upadając silnie uderzył głową o podłoże wyłożone płytkami ceramicznymi i stracił przytomność.K. L.wrócił do mieszkania. Słysząc w dalszym ciągu kłótnie i krzyki, a nadto słysząc huk upadającego na klatce schodowej człowieka, mieszkając piętro niżejE. R.ponownie zadzwoniła na policję.
Po kilku minutach na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze policjiR. M.iP. G., którzy udzielali pomocy nieprzytomnemuP. P. (1), a nadto rozmawiali zK. L.iK. G. (1), a jednocześnie wezwali na pomoc pogotowie ratunkowe. Wkrótce na miejsce zdarzenia przybyli ratownicy medycznieD. S.iZ. K., a nieco później załoga drugiej karetki pogotowia.K. G. (1)iP. P. (1)zostali przewiezieni do szpitala wC., a na miejsce zdarzenia, z uwagi na fakt, iż w zdarzeniu uczestniczył funkcjonariusz policji, przybyli zastępca Komendanta KPP wC.T. K.B. B. (1), którzy również rozmawiali zK. L.. Po tym został on przewieziony do KPP wC., a następnie do szpitala celem pobrania krwi na zawartość alkoholu. Badanie zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, ze o godz. 5:02K. L.miał 0,95 mg/l, a o godz. 12:00K. G. (1)0,06 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Dowód:częściowo wyjaśnieniaK. L.– k. 54-59, 111-113, 174-177,182-188, 840-842, zeznania świadkówK. G. (1)– k. 768v-773, 153-161, 530-531,E. R.– k. 879-886, 88-94,R. M.– k. 773v-774, 45-46, 78-80,S. S.– k. 49,P. G.– k. 775-775v, 83-86,T. K.– k. 809-810v, 99-101,B. B. (1)– k. 776-777, 228-231,S. M. (2)– k. 787v-788, 533,M. P.– k. 536-537,M. M.– k. 540-541,D. S.– k. 786v-787v, 631-632,Z. K.– k. 785v-786, 635-636, protokół oględzin miejsca zdarzenia – k.6-8, 267-268, protokół pobrania krwi – k. 461-462, protokół badania alkotestem – k. 5, 23-24, zgłoszenia interwencji – k. 103-104, nagrania z dnia 7 kwietnia 2018 r. z(...)Urzędu Wojewódzkiego wC.(k.253 a), zgłoszenia interwencji – k. 638-641, kserokopia niebieskiej karty – k. 18-22, protokoły zatrzymania i oględzin rzeczy – k. 131-133; 137-139; 247-249; 278-285; 299-302, opinia z zakresu informatyki – k. 363-377, protokół oględzin rzeczy – k. 428-429, 433-438, 441, 452-459, 483-487, 488-490, 595-600, 609-612, opinia z badań kryminalistycznych – k. 463-467, protokół pobrania materiału porównawczego – k. 544 oraz dowody rzeczowe .
W wyniku zdarzeniaP. P. (1)doznał urazu twarzy w okolicach nosa, złamania kości podstawy czaszki z towarzyszącymi krwiakami przymózgowymi i ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu, co skutkowało ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową w następstwie masywnego zatoru ze skrzeplin tętnicy płucnej, stanowiącego powikłanie zakrzepicy żył kończyn dolnych, w następstwie czego pokrzywdzony w dniu 14 kwietnia 2018 r. zmarł.
K. G. (1)doznała złamania paliczka kciuka prawego, które to obrażenie naruszyło czynności narządu jej ciała trwające dłużej niż 7 dni oraz niewielkiej rany płatka małżowiny usznej lewej, otarć naskórka na plecach i powierzchownego urazu nadgarstka lewego.
Dowód:częściowo wyjaśnieniaK. L.– k. 54-59, 111-113, 174-177,182-188, 840-842, zeznania świadkaK. G. (1)– k. 768v-773, 153-161, 530-531, dokumentacja medyczna – k. 37-38,161-162, 404-411, 835, protokół oględzin osoby – k. 25-36, opinia posekcyjna i opinie uzupełniające – k. 251-256, 261, 262, 401-403, 574-577, 855-856, 806v-809.
W toku śledztwaK. L.został poddany badaniom sądowo-psychiatryczny. Biegli lekarze psychiatrzyI. M.iK. W.zgodnie uznali, żeK. L.nie jest chory psychicznie, otępiały, bądź upośledzony umysłowo. Stwierdzili, że w czasie zdarzenia nie występowały uK. L.inne zakłócenia czynności psychicznych, które mogłyby znosić lub ograniczyć w sposób znaczny jego poczytalność w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. Nadto stwierdzili, że podczas dokonywania zarzucanych mu czynów był on pod wpływem alkoholu, ale było to upicie proste, bez cech upicia patologicznego. W konsekwencji biegli zgodnie uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynówK. L.miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.
K. L.rozkazem personalnym z dniem 15 kwietnia 2018 roku został zwolniony ze służby w policji.
Dowód:opinia sądowo-psychiatryczna – k. 324-335, rozkaz personalny – k. 221-222.
K. L.w czasie pierwszego przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego(k. 54-59)stwierdził, że nie jest w stanie odnieść się do pytania czy przyznaje się czy też nie, do popełnienia zarzucanych mu czynów, bowiem z tego wieczoru niczego nie pamięta, po czym wyjaśnił, że od października 2017 roku pozostawał w związku konkubenckim zK. G. (1). Wprowadził się do jej mieszkania przyulicy (...)wC.i zamieszkał tam wspólnie z 11-to letnim dzieckiemK.–A. K.. Przez cały czas prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, a ich relacje układały się dobrze, w zasadzie nie kłócili się i nie dochodziło między nimi do kłótni i awantur. Nigdy nie stosował wobecK.przemocy. Mieli nawet wyznaczoną datę ślubu na dzień 1 czerwca 2018 r.
Co do dnia zdarzenia wyjaśnił, że w dniu 6 kwietnia 2018 roku w godzinach wieczornych, około godz. 18:00, zadzwonił do niego kolegaP. P. (1), niechętnie od niego odebrał telefon, gdyż w ostatnim czasie nie utrzymywali bliższych kontaktów.P.zaproponował spotkanie z nim iK.. Nie odpowiedział na tę propozycję i dał wówczas telefonK.i ona z nim rozmawiała, zapraszając go do ich mieszkania. W międzyczasie poszedł do sklepu po zakupy, w tym po alkohol. Kupił 12 piw i litrowe wino. Wysłał doP. P. (1)sms-a z adresem, gdyż nie znał on ich adresu. Po godzinieP.ponownie zadzwonił do niego mówiąc, że jest naulicy (...). Wyszedł po niego, po czym udali się do mieszkania gdzie rozmawiali i spożywali alkohol. Spotkanie przebiegało spokojnie. Przed godziną 22:00 razem zP.udał się do sklepu, gdzieP.kupił papierosy i cztery piwa. Wrócili do mieszkania i dalej rozmawiali pijąc alkohol. On iP.pili piwo, aK.wino. Jeszcze przed przybyciemP.siedział zK.w mieszkaniu i razem pili piwo. Około godz. 23:00 wpadł na pomysł by pojechać dorestauracji (...), na coK.iP.się zgodzili. Pojechali tam taksówką. W lokalu spożywali alkohol. Na początku kupił 3 piwa, po jednym dla każdego z nich. Później zP.pił jeszcze whiskey, aK.drinka, którego miał jej postawić znajomyW. D.. WeF.siedzieli przy stoliku razem zW. D.i jego kolegami, których nie znał. Pamięta, że tańczył zK., wychodził co chwilę na papierosa i do baru po kolejne drinki. Tak minął cały wieczór. Wydaje mu się, że weF.nie dochodziło do żadnych kłótni czy scysji. Jeszcze weF.stracił orientację, „urwał mu się film” i już niczego z tego wieczoru nie pamięta. Nie pamięta o której godzinie opuścili dyskotekę oraz z kim wychodził i gdzie się udał.
Dodał, że tego wieczoru i nocy w domu wypił około 8 piw, a na dyskotece wypił więcej niż jedno piwo, ale ile dokładnie tego nie pamięta, a pił tam również drinki, czyli whiskey z colą, ale nie jest w stanie powiedzieć w jakiej ilości, na pewno kilka. Podobną ilość wypiłP. P. (1)przy czym on już jak do nich przyjechał był wstawiony i przywiózł go ojciec.
Wyjaśnił też, że nie pamięta czy tej nocy stosował jakąkolwiek przemoc wobecK. G. (1). Czytając zarzut nie chce mu się wierzyć w to co jest tam napisane. Nie sądzi, że mógłby kopnąćK., zepchnąć ją ze schodów czy stosować wobec niej inną przemoc. Nigdy wcześniej pod wpływem alkoholu nie zachowywał się agresywnie. Stwierdził jednak, że nie może posądzaćK.o to, że kłamie i że jakąś historię sobie wymyśliła. Nie jest w stanie powiedzieć skąd uK.wzięły się obrażenia ciała, o których mowa w zarzutach. Nie pamięta też żeby zepchnął ze schodówP. P. (1), bądź by go uderzył, w następstwie czego spadłby on ze schodów. Nie sądzi, że mógłby coś takiegoP.zrobić. Nie ma nawet jakiegoś przebłysku tego zdarzenia.
Opisując dzień 6 kwietnia 2018 roku, stwierdził, że był w pracy. Rano nie zjadł śniadania i pierwszy posiłek zjadł około godz. 11:00, a następnie około 14:00 zjadł drugą bułkę. Pracę skończył około 16:00, około godz. 17:00 zjadł kanapkę – burgera z McDonalda, a około godz. 22:00 zjadł kolację - jajecznicę, bigos i kanapki. Później, do czasu zatrzymania niczego już nie jadł. Dodał, że nie pije regularnie alkoholu, wypije jedynie przy okazji, oglądając mecz czy na jakimś spotkaniu. Po wypiciu większej ilości alkoholu zdarzało się, że tracił orientację, urywał mu się film.P. P. (1)kiedyś był jego bardzo dobrym kolegą. Znają się od około 2011 r. i regularnie spotykał się z nim od około września 2015 roku. Ich relacje pogorszyły się gdyżP.twierdził, że przez niego musiał się rozwieźć z żonąA. P.. Gdy się wówczas spotykali, spożywali alkohol i rzekomo to, żeP.miał nadużywać alkoholu, miało być powodem jego rozstania z żoną. Miał romans z jego żoną, ale było to po ich rozstaniu, czyli około roku temu. Ten romans trwał dwa miesiące.P. P. (1)kiedyś się o tym dowiedział, bo zapytał się go o to, a on potwierdził ten fakt. Od tego czasu ich relacje popsuły się. Nigdy nie posądzałP. P. (1)o romans zK. G. (1). Nie zauważył ani nie pamiętał, by podczas tego wieczoruP. P. (1)zachowywał się zalotnie wobecK.. Po całym zdarzeniu rozmawiał luźno z policjantami, którzy przyjechali do mieszkania. Nie pamięta co mówił policjantom, bo jak już mówił niczego nie pamięta, pamięta tylko, że policjanci byli w mieszkaniu, nie widział już wówczasK.i nie wie co się z nią działo.
Składając kolejne wyjaśnienia(k. 111-113)K. L.podtrzymał swoje wcześniejsze wyjaśnienia i dodał, że ostatni moment, który pamięta z pobytu w dyskoteceF., to to, że było przyjemnie, bawili się, tańczyli i pamięta, że był taki moment, że chciał już iść do domu, aK.powiedziała, że chce zostać i to był jedyny moment zatargu. Nie pamięta, żeby jej robił jakieś wyrzuty. Przed 7 kwietnia po alkoholu „film urwał mu się” kilka lat wcześniej. Z tego wieczora pamięta przebłyski zF.i a następnie, jak w mieszkaniu siedział w salonie za stołem i byli policjanci. Nie pamięta, że był rozpytywany przezB. B. (1). Zna ją, bo pracowali kiedyś razem. Świadomość wróciła mu w(...), jak się obudził. Pamięta przebłysk, jak był w szpitalu, gdzie pobierano mu krew. Nie podejrzewałP. P. (1)iK. G. (1)o romans. Wydaje mu się, że jest osobą zazdrosną, bo był zazdrosny o jej relacje z byłym partnerem. Ona mówiła, że jest kobietą wyzwoloną, taki ma styl bycia, kokietuje mężczyzn. Dodał, że nie pamięta co mówił funkcjonariuszom policji, a nadto, że poza lewym kciukiem, który nadal go bolał, nic mu nie dolegało. Obrażenie to miał z poniedziałku, gdyż pomagał siostrze w gospodarstwie rolnym, pomagał przy załadunku byków na wagę.
Nadto dodał, że w 2016 roku miał 2 próby samobójcze, połykał tabletki, co było związane z rozwodem z żoną i z utratą majątku. Nie przypomina sobie, by policjantom mówił, że jak wyjdzie, to zabije siebie iK.. Nie unika odpowiedzialności i jeżeli trzeba, to poniesie karę za to co zrobił. Od sierpnia 2016 roku do maja 2017 roku był na zwolnieniu lekarskim w związku z leczeniem psychiatrycznym, jednak od tego czasu nie leczy się. Tego rodzaju utraty świadomości po alkoholu zdarzały mu się kilkukrotnie. Nie pamięta, żeby powiedział policjantom, że uderzyłP. P. (1)i że on spadł ze schodów. Tego wieczoru miał ciemnogranatowe dżinsyB.S.i białą koszulkę polo, a rzeczy te są wC.. Wie, że na tych spodniach jest krew, choć nie wie skąd się tam znalazła.
W czasie przesłuchania w Sądzie Rejonowym w Chojnicach(k. 840-842)w toku posiedzenia w przedmiocie zastosowania aresztu tymczasowegoK. L.ponownie nie przyznając się do zarzucanych mu czynów, wyjaśnił, że nic nie pamięta z tego wieczoru. Nie pamięta też co mówił policjantom, którzy przybyli na miejsce. Ponownie dodał, że kojarzy to zdarzenie do momentu wyjazdu doF.i pamięta, że tam się bawili, ale nie pamięta już jak stamtąd wrócili. Pamięta przebłysk jak siedział na kanapie w domu z policjantami i przebłysk w szpitalu, pobieranie krwi. Dodał, że nie zauważył by pokrzywdzony stosował jakieś zaloty wobec jego narzeczonej i nie miał do pokrzywdzonego żadnych pretensji, a wręcz to on mógł mieć do niego pretensje za romans z jego żoną. Nie pamięta, żeby mówił, że odpaliK. G. (1), pokrzywdzonego, a potem siebie.
Składając kolejne wyjaśnienia w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku w dniu 18 kwietnia 2018 roku(k. 174-177)K. L.dodał, że był wtedy pod znacznym wpływem alkoholu i stąd jego niepamięć. Nie wie czy uderzył lub zepchnąłP. P. (1)ze schodów, ale znając siebie nie sądzi, by mógł coś takiego zrobić, choć tego nie wyklucza i to samo może powiedzieć co do czynu skierowanego przeciwkoK. G. (1).
W dniu 19 kwietnia 2018 roku w czasie posiedzenia w przedmiocie zastosowania aresztu tymczasowego(k. 182-188)K. L.nadal nie potrafił ustosunkować się do tego czy się przyznaje czy nie, z uwagi na niepamięć, która wynikła z ogromnej ilości spożytego alkoholu. Dodał, że nigdy nie miał problemu z alkoholem, ale zdarzało się w przyszłości, że gdy wypił, to urywał mu się film. Nigdy nie było z nim problemów pod wpływem alkoholu. Nie przejawiał zachowań agresywnych. Odnośnie wieczora stwierdził, że siedzieli spokojnie w salonie. W tym czasieK.miała przed sobą komputer, ale nie wie czy pracowała. Nie dochodziło wówczas do żadnych napięć, nie było nerwówek, było wesoło. Atmosfera była pozytywna mimo animozji, o których mówił.
Odnośnie związku zK. G. (1)dodał, że znali się od 2012 roku, a zamieszkali w październiku lub listopadzie 2017 roku. Byli zaręczeni, a 1 czerwca 2018 roku mieli wziąć ślub. W okresie tych kilku miesięcy nie było żadnego powodu co do zazdrości, choć cały czas pozostawał temat kontaktu z jej byłym partnerem, przy czym ona obiecała, że będzie go minimalizować. Była taka sytuacja, że jak w lokaluF.byli na papierosie, to przyszedłA.iP. P. (3)miał do niego pretensje, z tego powodu, że chodził on zaK. G. (1)i zaczął go popychać, a on zaczął uspokajaćP., że nic się nie dzieje. Wcześniej na takich dyskotekach nigdy nie byli. Nie było konfliktu, który dzielił go iP.. Pamięta siebie siedzącego na kanapie w salonie i pamięta, że przewijało się dwóch policjantów. Pamięta, że rozmawiał z panią policjantkąB. R., a następnie pamięta szpital i pobranie krwi. Ona mu zadawała różne pytania, ale nie jest w stanie ich powtórzyć, choć chyba na nie odpowiadał. Raczej odpowiadał, bo jest nauczony, że jak ktoś go pyta, to on odpowiada, zgodnie z posiadaną wiedzą. Nie pamięta takiej sytuacji żeby był wybuch zazdrości, bądź by uderzyłK.. Przyznał, ze jest osobą zazdrosną, ale ta zazdrość przyK.tak jakby odeszła, bo ona potrafiła z nim usiąść i mu wytłumaczyć, że jest to głupota. Po zdarzeniu nie miał okazji porozmawiać z pokrzywdzoną, bo nie mieszkają razem. Byłem zatrudniony KPP wC., a obecnie jest bezrobotny, został zwolniony dyscyplinarnie. Leczył się psychiatrycznie, ponieważ w 2015 roku wyprowadził się od swojej żony i wtedy poznałK. G. (1), która była jego pełnomocnikiem w sprawie rozwodowej. Po rozwodzie wyprowadził się, wynajmował mieszkanie wP.. Gospodarstwo, w którym teraz mieszka było kiedyś jego, a w wyniku rozwodu musiał je sprzedać. Miał depresję i leczył się psychiatrycznie. Był na zwolnieniu lekarskim przez 9 miesięcy. Leczenie zakończył w maju 2017 roku, stanął przed komisją lekarską, która przywróciła go do służby. Podczas służby nie był osobą karaną dyscyplinarnie. Nie pamięta, aby doszło do takiej sytuacji, żeby groziłK. G. (1).
W czasie ostatniego przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego(k. 585-587),jak też w toku rozprawy głównej(k. 768, 860v)K. L.nie przyznając się do popełnienia zarzucanych mu czynów odmówił składania wyjaśnień, a po odczytaniu wyjaśnień złożonych w toku śledztwa, podtrzymał ich treść.
Sąd zważył co następuje:
W ocenie sądu nie ma żadnych wątpliwości, że podstawowym osobowym materiałem dowodowym w niniejszej sprawie są wyjaśnienia oskarżonegoK. L.i zeznaniaK. G. (1), którzy byli jedynymi, naocznymi świadkami przebiegu zdarzenia, które miało miejsce w nocy z 6 na 7 kwietnia 2018 roku przyulicy (...)wC.. Wskazać przy tym należy, że zdarzenie to rozciągnięte było w czasie, rozpoczęło się przed wejściem na klatkę schodową budynku, w którym zamieszkiwała pokrzywdzona z oskarżonym w jej mieszkaniu, kontynuacja tego zdarzenia miała w mieszkaniuK. G. (1), zaś zakończenie, na klatce schodowej, przy czym na klatce tej znajdował się wówczas jedynieP. P. (1)i oskarżonyK. L..
Ten bezpośredni osobowy materiał dowodowy, uzupełniają swoimi zeznaniami świadkowie, którzy przebieg części z tego zdarzenia obserwowali, znajdując się w swoich mieszkań, to jestI. R., która widziała przebieg tego fragmentu zdarzenia, które miało miejsce przed blokiem numer 9, przed wejściem na klatkę schodową, co obserwowała z okien swojego mieszkania, które znajduje się w bloku naprzeciwkobudynku numer (...), w którym zamieszkujeK. G. (1), zaś z tego samego budynku, w którym zamieszkujeK. G. (1), zdarzenie to obserwowała równieżE. R.. Nie ma wątpliwości, że zeznania wskazanych wyżej świadków nie są w pełni spójne, przy czym, w ocenie sądu, wynika to z faktu, że świadkowie widzieli to zdarzenie z innej perspektywy, o czym w dalszej części uzasadnienia będzie o tym mowa. NadtoE. R.obserwowała i słyszała również fragment zdarzenia, które przeniosło się z podwórka na klatkę schodową prowadzącą do mieszkaniaK. G. (1), co czyniła przez wizjer w drzwiach swojego mieszkania, a nadto słyszała odgłosy zdarzenia zarówno wówczas, gdy miało ono miejsce przed wejściem na klatkę schodową, to co działo się na klatce schodowej i w mieszkaniuK. G. (1), przy czym znajdowała się ona wówczas wewnątrz swojego mieszkania, w przedpokoju i w sypialni, zajmując się w swoim 9 miesięcznym synem. Wówczas też usłyszała ona od huk dochodzący z klatki schodowej i domyśliła się, że jest to odgłos upadającego człowieka, przy czym przez wizjer zauważyła fragment nóg człowieka leżącego na półpiętrze.
Poza wskazanymi wyżej osobami nikt nie był świadkiem chociażby części przebiegu zdarzenia. Zauważyć jednak należy, że w sposób pośredni o przebiegu samego zdarzenia, jak też zdarzeń mających miejsce wcześniej, odK. L.iK. G. (1)dowiedzieli się również przybyli na miejsce zdarzenia jako pierwsi funkcjonariusze policjiR. M.iP. G.. Nadto informacje takie uzyskali również ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce zdarzenia wezwani przez funkcjonariuszy policji i którzy udzielali pierwszej pomocyP. P. (1). Była toD. S.iZ. K..
Nadto z uwagi na fakt, że w zdarzeniu brał udziałK. L., który był funkcjonariuszem policji, na miejsce zdarzenia przybyli również naczelnikB. B. (1)i zastępca Komendanta Powiatowego Policji wC.T. K.. Również ci funkcjonariusze rozmawiali zarówno z oskarżonymK. L., jak też z pokrzywdzonąK. G. (1). W toku tych rozmów również oni pozyskali pewną wiedzę o przebiegu zdarzenia z ust wskazanych osób. Wskazać jednak należy, że informacje, w posiadanie których weszli funkcjonariusze policji i ratownicy medyczni, były informacjami przekazanymi przez oskarżonegoK. L.i pokrzywdzonąK. G. (1), przy czym wskazać należy, że zarównoK. L., jak równieżK. G. (1)znajdowali się w znacznym w stanie nietrzeźwości, dlatego też dowody pozyskane z przekazu uzyskanego od tych świadków, przez funkcjonariuszy policji i ratowników medycznych, którzy stali się w ten sposób jedynie pośrednimi świadkami zdarzenia należy oceniać z jednej strony w sposób dalece ostrożne, a z drugiej strony, w powiązaniu z innymi dowodami zebranymi w sprawie.
Już w tym miejscu zaznaczyć jednak należy, że co do samego przebiegu zdarzenia, począwszy od opuszczenia dyskoteki aż do chwili przybycia funkcjonariuszy policji, gdyP. P. (1)leżał nieprzytomny na półpiętrze, między drugim i trzecim piętrembudynku nr (...)przyulicy (...), oskarżonyK. L.zasłania się niepamięcią co do przebiegu zdarzeń, spowodowaną nadmierną ilością spożytego alkoholu, ale zauważyć należy, że z wyjaśnieńK. L.wynika, że miał on przebłyski świadomości pomimo tego, że „urwał mu się film” i sam wyjaśnił, że pamięta, iż o zdarzeniu rozmawiał z funkcjonariuszami policji, którzy przybyli na miejsce zdarzenia jako pierwsi, a nadto z panią naczelnik i zastępcą Komendanta Powiatowego Policji wC.. W kontekście tych twierdzeń oskarżonego nie ma więc wątpliwości, że treść zeznań tych funkcjonariuszy policji, które zawierają szereg informacji zarówno z przebiegu samego zdarzenia jak ze zwierzeń oskarżonegoK. L., w tym co do jego problemów rodzinnych i zdrowotnych, które miały miejsce w miesiącach poprzedzających to zdarzenie, faktycznie zostały pozyskane przez nich odK. L., bowiem w żaden inny sposób funkcjonariusze ci nie byliby w stanie poznać takie okoliczności z innych źródeł niż właśnie z rozmów przeprowadzonych zK. L.. Nadto zauważyć też należy, że funkcjonariusze policji pozyskali też szereg informacji od pokrzywdzonejK. G. (1), przy czym i w tym wypadku informacje pozyskane od pokrzywdzonej należy oceniać w sposób ostrożny, zwłaszcza, że część z nich stoi w sprzeczności z konsekwentnymi, co do zasady, zeznaniami pokrzywdzonej. W szczególności dotyczy to z faktu, iżbyK. G. (1)była świadkiem przebiegu zdarzenia na klatce schodowej, w wyniku któregoK. L.miał dwukrotnie uderzyćP. P. (1), na skutek czego ten upadł na półpiętro, uderzając głową w twarde podłoże, w wyniku czego stracił przytomność.
Ocena tych dowodów w powiązaniu z dowodami, w szczególności w postaci dokumentacji medycznejP. P. (1)iK. G. (1), jak również wydane na ich podstawie opinie medyka sądowego –J. W. (1), a następnie protokoły oględzin miejsca zdarzenia i opinia sądowo-psychiatrycznaK. L., świadczą o tym, iż dopuścił się on zarzucanych mu czynów, przy czym zostały one w nieco inny sposób opisane i doszło do zmiany kwalifikacji prawnej czynu zarzucanego oskarżonemu na szkodęK. G. (1).
Dokonując szczegółowej analizy zebranych w sprawie dowodów, w pierwszej kolejności zauważyć należy, iż przede wszystkim ocena wyżej wskazanych dowodów świadczy o tym, żeK. L.dopuścił się przypisanych mu wyrokiem czynów, zaś pozostałe dowody, choć zdecydowanie liczniejsze, dla odpowiedzialności oskarżonego nie mają zasadniczego znaczenia.
Bezspornym w sprawie jest to, żeK. G. (1)prowadziła sprawę rozwodowąK. L., w wyniku której został on rozwiedziony, a po pewnym czasie zaczął się spotykać zK. G. (1), by pod koniec 2017 roku związać się z nią związkiem konkubenckim. Co więcej związek ten miał być usankcjonowany zawarciem związku małżeńskiego między nimi w dniu 1 czerwca 2018 roku. Okoliczności te wynikają w jasnych logicznych i konsekwentnych wyjaśnieńK. L.(k. 54-59, 111-113, 174-177, 182-188),jak też z zeznańK. G. (1)(k. 153-161, 530-531, 668v-773).
Nie ma też wątpliwości, a wynika to również ze wskazanych wyżej wyjaśnień oskarżonego i zeznań pokrzywdzonej, że oskarżonyK. L.nigdy nie nadużywał a alkoholu, a wręcz spożywał go okazjonalnie, chociaż zdarzało się w przeszłości, że po spożyciu alkoholu, szczególnie w większej ilości, tracił on świadomość, jak sam określał, w przeszłości zdarzało się, że po spożyciu alkoholu „urywał mu się film”. Taką wiedzę posiadała równieżK. G. (1), a pozyskała ją od byłej żonyK. L..
Kolejną okolicznością niebudzącą żadnych wątpliwości jest fakt, że po rozstaniu z byłą żoną i po rozwiązaniu małżeństwa,K. L.przebywał na wielomiesięcznym zwolnieniu lekarskim, lecząc się na depresję, bowiem okoliczności te wynikają z zeznań pokrzywdzonej, wyjaśnień oskarżonego, a również m.in. z opinii sądowo-psychiatrycznej(k. 324-335).
Kolejną bezsporną okolicznością, a wynikającą z wyjaśnień oskarżonego, jak też z opinii z miejsca jego pracy jest fakt, że będąc funkcjonariuszem policji, najpierw w Komendzie Powiatowej Policji wC., a później w Komendzie Powiatowej Policji wC., nigdy nie był karany dyscyplinarnie, miał dobrą opinię w miejscu pracy, jak też z miejsca zamieszka(k. 200a, 305, 393-394).
Fakt leczenia psychiatrycznego oskarżonego, a następnie jego warunkowe przywrócenie do pracy na stanowisku policjanta, wynika również ze wskazanych wyżej dokumentów.
Z zeznańK. G. (1), ale również z wyjaśnień oskarżonegoK. L.wynika również to, że przejawiał on oznaki zazdrości o swoją nową partnerkę życiową. W szczególności okoliczność ta wynika z zeznań pokrzywdzonej, która wskazywała na szereg przejawów tej zazdrości, jak chociażby brak akceptacji oskarżonego dla nieco swobodniejszego ubioru pokrzywdzonej, czy to w pracy, czy w niniejszej sytuacji udania się na dyskotekę. Takim przejawem była zazdrość o byłego partneraK. G. (1), z którym musiała ona utrzymywać kontakty chociażby z tego powodu, iż mają oni wspólne dziecko. Również fakt, iż oskarżony przez cały czas chciał być w kontakcie z pokrzywdzoną, a świadczy o tym, dążenie oskarżonego do jak najczęstszych kontaktów SMS-owych z pokrzywdzoną, kiedy nie baczył on na to, iż jako adwokat w tym czasie przyjmowała ona klientów, bądź uczestniczyła w rozprawach sądowych.
W ocenie sądu dowody te są oczywiste i świadczą o tym, iżK. L.był zazdrosny oK. G. (1), a w konsekwencji okoliczności te dały podstawę do przyjęcia, iż zeznaniaK. G. (1)co do faktu okazywania przezK. L.objawów zazdrości miały miejsce również w nocy z 6 na 7 kwietnia 2018 roku, gdyby wspólnie zP. P. (1)byli oni na dyskotece w lokaluF.wC..
Dalszym wnioskiem w tym zakresie jest ustalenie, iż oskarżonyK. L.przejawiał na tej dyskotece objawy zazdrości oK. G. (1), bowiem uważał, iżP. P. (1)daje mu podstawę do takiej zazdrości. W konsekwencji podejmowane następnie przezK. L.działania względemP. P. (1)iK. G. (1), a więc zadawanie im ciosów i spowodowanie większych lub mniejszych obrażeń ciała, było efektem narastania w nim tegoż wieczoru uczucia zazdrości, a mając przy tym jednocześnie na uwadze stan znacznej nietrzeźwości oskarżonego, czynniki te doprowadziły do narastania w nim złości, a jej upustem był późniejszy atak naP. P. (1)i stającą w jego obronieK. G. (1).
Co prawda w twierdzeniachK. L.iK. G. (1)występuje rozbieżność co do okoliczności podjęcia decyzji o zaproszeniu do mieszkania pokrzywdzonejP. P. (1), bowiem oskarżony stwierdził, że ostateczną decyzję podjęła jego konkubina, ta zaś twierdziła, że było odwrotnie, jednak w istocie ta okoliczność nie ma większego znaczenia dla tego, co się stało w dniu 7 kwietnia 2018 roku, po godz. 3:00.
Nie ma też wątpliwości, że tego wieczoraK. L.iK. G. (1)jeszcze przed przyjazdemP. P. (1)spożywali alkohol, a równieżP. P. (1)w chwili przyjazdu w odwiedziny, został odwieziony naulicę (...)przez swojego ojcaH. P., gdyż również on spożył wcześniej alkohol w postaci piwa, a okoliczność ta wynika nie tylko z twierdzeń oskarżonego i pokrzywdzonej, ale również z zeznańH. P.(k. 782-783, 359-360).
Nie ma też wątpliwości, że przed udaniem się około godziny 23:00 na dyskotekę do lokaluF., wszyscy troje spożyli znaczną ilość alkoholu, a również na dyskotece spożywali alkohol w różnego rodzaju. Bezspornym jest również to, żeK. L.,K. G. (1)iP. P. (1)udali się na dyskotekę z inicjatywy oskarżonego. Kolejną bezsporną okolicznością jest to, że na dyskotece spotkali oni znajomegoK. G. (1)-W. D., który przebywał w tym lokalu w towarzystwie jeszcze kilku mężczyzn, swoich kolegów z lat szkolnych, gdyż wcześniej uczestniczyli oni w spotkaniu klasowym w kilka lat po ukończeniu szkoły, a po uroczystości udali się na dyskotekę, gdzie również spożywali alkohol w znacznej ilości. ZeznańW. D.(k. 810v-811v),jak też jego kolegów obecnych wówczas w lokaluF., tj.M. G.(k. 513-514, 516-519),M. B.(k. 520-521),K. G. (3)(k. 523-524)iS. M. (1)(k. 526-527),wynika iż widzieli się oni zK. G. (1), która przebywała wtowarzystwie (...), przy czym ich zeznania nie wnoszą do sprawy istotnych okoliczności, które miałyby większy wpływ na odpowiedzialność oskarżonego za przypisane mu czyny, albowiem nikt z nich nie zauważył, by zachowanieK. L.na dyskotece odbiegało od zachowań innych osób, w szczególności, by w jego zachowaniu, w jakiś widoczny sposób, można było odczytać przejawy zazdrości oK. G. (1)i podobnie rzecz się miała z jego stosunkiem i zachowaniem względemP. P. (1), a nadto, by z zachowania równieżP. P. (1)można było zauważyć jakichkolwiek zachowania mogące świadczyć o jego adoracyjnym zachowaniu względemK. G. (1)i jakimkolwiek prowokowaniu w ten sposóbK. L.. Zauważyć jednak należy, żeK. L.niewątpliwie okazywał wobecK. G. (1)oznaki zazdrości, bo wynika to z jej konsekwentnych zeznań, kiedy w czasie dyskoteki, w palarni, przeprowadziła rozmowę zK. L., która była jej reakcją na przejawiane przezK. L.oznaki zazdrości, stanowczo prosiła go wówczas o zmianę zachowania dopóty, dopóki będą na dyskotece. To, że takie zdarzenie nie zostało zauważone przez inne osoby nie świadczy o tym, że takich zachowań wówczasK. L.nie przejawiał i że w tym zakresie pokrzywdzona nie mówi prawdy, bowiem nie okazywał on wówczas zazdrości w sposób jaskrawy, dostrzegalny dla osób zainteresowanych przede wszystkim zabawą i spożywaniem alkoholu. O tym, że jednak takie zachowania na dyskoteceK. L.jednak przejawiał, świadczy również jego późniejsze zachowanie zarówno wobecK. G. (1), jak i wobecP. P. (1). Zauważyć bowiem należy, a wynika to z zeznań pokrzywdzonej, że zajmując miejsce w taksówce, nie zajął on miejsca obok swojej konkubiny, pozwalając miejsce to zająćP. P. (1), a sam usiadł na miejscu pasażera, obok kierowcy taksówki, a w szczególności świadczy o tym wybuch jego agresji przed wejściem do budynku, gdzie zamieszkiwał wspólnie z pokrzywdzoną.
Z zebranych w sprawie dowodów wynika, że późniejsze tragiczne zdarzenia rozegrały się już w dniu 7 kwietnia 2018 roku, przy czym można je podzielić na 3 etapy.
Pierwszy miał miejsce na podwórku, bezpośrednio przed blokiem nr 9 przyulicy (...), kilka minut po godz. 3:00. Jak wynika z zeznańK. G. (1), przed wejściem do blokuK. L.nagle zaatakował i przewróciłP. P. (1), po czym usiadł na nim okrakiem i uderzał go pięścią w twarz, a w jej ocenie mogły to być 2 uderzenia. Wówczas złapałaK. L., chcąc go odciągnąć odP. P. (1), a w odpowiedzi na działania pokrzywdzonej,K. L.popchnął ją, powodując, że pokrzywdzona upadła do tyłu, a próbując ochronić się przed upadkiem, upadając do tyłu, wyciągnęła ręce do tyłu, a gdy, mimo tak podjętej instynktownej obrony, upadła, poczuła ból w dłoni. Chwilę późniejK. L.kopnął ją nogą - podeszwą buta - w czoło. W tym zakresie jej zeznania są konsekwentne, a nadto są one spójne z innym dowodem, a mianowicie, o godz. 3:24, gdy zdarzenie przeniosło się do mieszkaniaK. G. (1), gdzie została ona ponownie zaatakowana przezK. L.,P. P. (1)z telefonuK. L.zadzwonił na numer alarmowy 112 by wezwać pomoc i wówczas przekazał osobie odbierającej od niego zgłoszenie m.in. „Szefie,(...)karetkę i Policję na(...)Policję. Awantura w domu. Kobieta strasznie pobita jest i ten …”, by następnie dodać: „ale proszę bardzo proszę. 9mieszkania (...)Policja i karetka. Bardzo bardzo Policja i karetka proszę”, a nieco później powiedział: „No tak, ale cała pobita i też przez Policjanta nie? Zostałem też pobity i ten. Bardzo proszę pilne jest. Główna 9mieszkania (...). Bardzo proszę postarajcie się”(k. 426, 638-641). Treść tych spontanicznych wypowiedziP. P. (1), który niestety nie mógł złożyć zeznań, bowiem po upadku i utracie przytomności, już jej nigdy nie odzyskał, w sposób bezsprzeczny dowodzi, że w mieszkaniuK. L.pobiłK. G. (1)i z tego powodu wzywał on na pomoc policję, a że doszło do uszkodzeń jej ciała – również pogotowie ratunkowe. Co jednak istotne dla tej wcześniejszej fazy zdarzenia,P. P. (1)zupełnie marginalnie dodał, że sam również został pobity przez napastnika, a nie mogło do tego dojść w innym czasie i miejscu, jak właśnie przed wejściem do klatki schodowej przyulicy (...). Tej spontanicznej wypowiedziP. P. (1)nie sposób odmówić wiarygodności, szczególnie, że była to wezwanie na pomoc policji i pogotowia, a okoliczności w jakich doszło do tej rozmowy, w sposób jednoznaczny świadczą o spontaniczności wezwania i braku jakiegokolwiek wyrachowania ze stronyP. P. (1).
Jak wynika z dalszych zeznańK. G. (1), we troje, wspólnie udali się do klatki schodowej, kierując się w stronę jej mieszkania.K. G. (1)nie była w pełni konsekwentna co do okoliczności związanych z ich przemieszczaniem się do jej mieszkania, raz twierdząc, że obaj mężczyźni szli od razu za nią, aK. L.ją lekko kopał po nogach, a następnie, że doszli oni do jej mieszkania nieco później, przy czym nie ma wątpliwości, szczególnie w obliczu treści zeznańE. R., że to najpierw pokrzywdzona musiała wejść do swojego mieszkania, a później doszli tam obaj mężczyźni.
Wracając jednak do tej części zdarzenia, które miało miejsce przed wejściem dobudynku nr (...)zauważyć należy, że zdarzenie to trwało kilka minut, mężczyźni zachowywali się głośno, a to spowodowało, że ich zachowanie zostało dostrzeżone przez mieszkańców budynków znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia. Z budynku naprzeciwko bloku numer 9 zdarzenie obserwowałaI. R.(k. 784-785, 493-495).
Sąd dał w pełni wiarę jej zeznaniom, choć zeznania te nie są w pełni spójne z zeznaniami pokrzywdzonejK. G. (1), bowiem wynika z nich, że głośne krzyki dochodzące z podwórka obudziły ją około godziny 3:00 w nocy, a gdy wyjrzała przez okno, zauważyła dwóch mężczyzn i kobietę, przy czym mężczyźni się kłócili, krzyczeli na siebie i się szarpali. Zauważyła jak jedna z nich uderzył drugiego pięścią w twarz, po czym uderzony mężczyzna upadł na plecy, a znajdująca się blisko nich kobieta była na kolanach i krzyczała: „zostaw go, nic mu nie rób". Co do klęczącej kobiety stwierdziła ona nawet, że początkowo myślała, że jest to dziecko, a dopiero później zauważyła, że jest to klęcząca kobieta. Z jej zeznań wynika więc, że nie widziała ona by kobieta była przez któregoś z mężczyzn uderzona, przy czym nie można wykluczyć, iż obserwowała ona zdarzenie już po tym jakK. L.zadał ciosyP. P. (1), a następnie spowodował upadek i kopnąłK. G. (1), co by tłumaczyło fakt, iżI. R.widziała kobietę, gdy ta klęczała na ziemi. W reakcji na w tę sytuacjęI. R.zadzwoniła na numer alarmowy, co miało miejsce o godzinie 3:14. NadtoI. R.widziała też jak osoby te udały się razem w stronę klatki schodowej, a z jej opisu wynika, iż pierwszy przy drzwiach wejściowych do klatki byłP. P. (1), za nim znajdował sięK. L., zaś trzecia byłaK. G. (1), przy czymK. L.przepchnął kobietę przed siebie i wszedł na klatkę jako ostatni. Zauważyła też, że po chwili zapaliło się na klatce światło, a nieco później zapaliło się światło w mieszkaniu na pierwszym piętrze, co w jej ocenie mogło świadczyć, że osoby te weszły właśnie do tego mieszkania. Oczywiście w tym zakresie jej domysły okazały się chybione, bo zapewne światło w tym mieszkaniu musiał zapalić ktoś, kogo obudziło głośne zachowanie się obu mężczyzn, gdyż obaj udali się do mieszkania na 3 piętro, co jest bezsporne. Dla oceny wiarygodności zeznań tego świadka nie ma znaczenia fakt, iż świadek obserwowała zdarzenie z pewnej odległości, a nadto, że była noc, a świadek nie miała założonych szkieł kontaktowych, które na co dzień nosi, bowiem co istotne, potrafiła ona opisać nie tylko ilość osób uczestniczących w zdarzeniu, ale również potrafiła opisać ich sylwetki, dzięki czemu można było ustalić którym z nich byłK. L., a którymP. P. (1).
Zdarzenie to obserwowała równieżE. R.(k. 879-886, 88-94), przy czym opis przebiegu zdarzenia podany przez nią nieco różni się od opisu podanego przez poprzedniego świadkaI. R.. Świadek ta potrafiła w sposób precyzyjny stwierdzić, że o godzinie 3:09 usłyszała dochodzące z podwórka głośne rozmowy 2 mężczyzn, które określiła jako okrzyki i wulgaryzmy, przy czym nie widziała ona by się oni bili. Widziała, że jednak z nich ciągnął drugiego, jednak nie wyglądało to, aby byli do siebie wrogo nastawieni. W jej ocenie trwało to około 10 minut, a potem weszli na klatkę schodową, gdzie nadal zachowywali się głośno i szli, trzymając się poręczy. Przejście mężczyzn z wejścia na trzecie piętroE. R.obserwowała również na klatce schodowej, przy czym wracając do tej części zdarzenia, które miało miejsce przed wejściem na klatkę schodową, to o godzinie 3:09, jak zeznała, po raz pierwszy zadzwoniła na policję, gdy była kłótnia na zewnątrz. Z jej zeznań wynika więc, że nie widziała na zewnątrz bloku kobiety, ani też nie widziała by któryś z mężczyzn uderzył drugiego z nich. Nie ma więc wątpliwości, że zeznania te różnią się od zeznań poprzednio wskazanego świadka, w szczególności co do faktu, iż nie widziała tam kobiety jak też, że nie widziała by któryś z mężczyzn drugiego z nich uderzył.
W ocenie sądu rozbieżność ta nie świadczy w żadnej mierze o tym, byE. R.zeznawała nieprawdę, podobnie jakI. R., bowiem osoby te były przypadkowymi świadkami zdarzenia, nie miały żadnych związków z osobami, które w tym zdarzeniu uczestniczyły i nie miały żadnego interesu w tym, by mówić nieprawdę.
Zdaniem sądu owa rozbieżność może wynikać przede wszystkim z faktu, iżE. R.obserwowała zdarzenie z innego miejsca niżI. R., co więcej, obserwowała je z okna na 2 piętrze bloku numer 9, tej samej klatki, do której wchodzili widziani przez nią mężczyźni. Niewątpliwie, by dokładnie widzieć mężczyzn, którzy znaleźli się blisko wejścia do klatki schodowej, musiałaby się wychylać przez okno. Zdaniem sądu EwaR.nie mogła obserwować całości zdarzenia mającego miejsce przed blokiem, bowiem w tym czasie karmiła swojego, wówczas 9 miesięcznego syna, który do tego płakał i część tego czasu spędziła ona w sypialni. Niewątpliwym bowiem, w świetle wyżej już omówionych dowodów, jest to, żeK. L.zadałP. P. (1)ciosy pięścią w twarz, a nadto, że w tej części zdarzenia uczestniczyła równieżK. G. (1), której upadek na ziemię i w konsekwencji uszkodzenie palca spowodowałK. L., a nadto, że ja kopnął wówczas nogą w głowę.
Drugi etap zdarzenia miał miejsce w mieszkaniuK. G. (1).
W świetle zmienionych zeznańK. G. (1), jak również w świetle zeznańE. R., nie ma wątpliwości, że po zakończeniu zdarzenia na zewnątrz bloku, najpierwK. G. (1)udała się do swojego mieszkania, nie zamykając za sobą drzwi, a obaj mężczyźni, nadal głośno się zachowując, udali się do mieszkaniaK. G. (1). Ich przejście klatką schodową na poziomie 2 piętra obserwowała przez wizjer i słyszała, stojąc za drzwiami wejściowymi do swojego mieszkania, a także będąc w sypialni swojego mieszkania,E. R.. Słyszała ona ich przejście, aż do chwili, gdy weszli do mieszkania pokrzywdzonej. Mężczyźni ci zachowywali się głośno, a gdy weszli do mieszkaniaK. G. (1), kłótnia nie ustała, przy czym do głosów męskich dołączył głos kobiecy.
Nie ma więc wątpliwości, że dalszy opis zdarzenia podany przezK. G. (1), jest spójny z zeznaniamiE. R.. Pokrzywdzona opisując dalszy przebieg zdarzenia, który miał miejsce w jej mieszkaniu zeznała, że gdy obaj mężczyźni weszli do mieszkania, zamierzała spakowaćK. L., gdyż ten już wcześniej stwierdził, że się wyprowadza i w tym celu chciała wejść po schodach na piętro mieszkania, przy czym gdy pokonała kilka schodów ku górze,K. L.złapał ja od tyłu i pociągnął w dół, w wyniku czego spowodował jej upadek ze schodów, a pokrzywdzona upadając w dół uderzyła głową w poręcz schodów. Czuła ból głowy, była zakrwawiona, aK. L.wyzywał ją. WówczasP. P. (1)stanął w jej obronie, aK. L.przekazał mu swój telefon, aP. P. (1)zadzwonił na numer alarmowy 112 (przy czym okoliczności i treść przeprowadzonej rozmowy zostały już wcześniej omówione).
Trzecia część zdarzenia miała miejsce na klatce schodowej, a uczestniczyli w niejK. L.iP. P. (1).
W tym miejscu należy zauważyć, żeE. R.po raz pierwszy zadzwoniła na numer alarmowy 112 o godz. 3:09, gdy zdarzenie miało miejsce na zewnątrz budynku, po raz drugi na ten numer zadzwoniła o godz. 3:21, a na numer 997 o godz. 3:32, przy czym o tej porze było już zgłoszenieP. P. (1), który dzwonił o godz. 3:24(k. 88-94, 426, 638-641).
Jak wynika z konsekwentnych zeznańE. R.po jej telefonie na numer 997 z godz. 3:32 minęło kilka minut, nastąpiła cisza, a następnie usłyszała jak ktoś spadł ze schodów, a odgłos (huk) spowodowany upadkiem ze schodów poprzedzony był chwilą ciszy. Wówczas wyjrzała ona przez wizjer i widziała część nóg człowieka leżącego na półpiętrze, a po chwili na klatce schodowej zapaliło się światło, zauważyła nogi kobiety, która powiedziała” „oB.P.” i wróciła do góry, przy czym w tym czasie nie widziała i nie słyszałaK. L..
Przestawione wyżej zeznaniaE. R.są spójne z zeznaniamiK. G. (1), która zeznała, że po spowodowaniu przezK. L.obrażeń ciała u niej,P. P. (1)stanął w jej obronie, chciał zawiadomić o zdarzeniu policję, a wówczasK. L.udostępnił mu swój telefon, aP. P. (1)wezwał na pomoc policję i pogotowie ratunkowe.
Z zeznańK. G. (1)wynika, że wówczasK. L.chwyciłP. P. (1)„za klapy” i wyprowadził do drzwi wejściowych, jakby chciał się go pozbyć z mieszkania i wtedy obaj zniknęli jej z oczu. Ona sama była w bardzo złym stanie, była zakrwawiona i przerażona zachowaniemK. L., czołgała się w stronę drzwi wejściowych do mieszkania. Również z jej zeznań, podobnie jak z zeznańE. R.wynika, że gdy wyszli oni na zewnątrz mieszkania, zniknęli z jej oczu i po chwili usłyszała huk. Miała wrażenie, że ten huk wywołany był upadkiemP. P. (1)ze schodów. Stanowczo stwierdziła: „Nie wydaje mi się, żeby była między nimi szarpanina, nie usłyszałam uderzenia, tylko ten straszny huk”(k. 159).Po chwili, około minucie od wyjścia,K. L.wszedł do mieszkania, zakluczył drzwi od środka, a wówczasK. G. (1)widzącK. L.zeznała, że: „Ja z płaczem mówiłam do niego >>zabiłeś go!<<, >>gdzieP.?<<, powiedział >>no i dobrze, ciebie też zabiję<<”(k. 770v).
W świetle tych dowodów, co do zasady zbieżnych z sobą, nie ma wątpliwości, że chwilę poprzedzającą głośny upadekP. P. (1)ze schodów na półpiętro, między 2 i 3 piętrem budynku, nie poprzedzały żadne odgłosy kłótni czy wymiany ciosów, bądź zadania pokrzywdzonemu ciosów.
Jak już była o tym mowa wyżej, kilka minut później na miejsce zdarzenia przybyli najpierw funkcjonariusze policjiR. M.iP. G., a chwilę później ratownicy medyczniD. S.iZ. K.. To te osoby jako pierwsze rozmawiały zK. L.iK. G. (1), a zarówno z wyjaśnieńK. L., jak również z zeznańK. G. (1), wynika, że rozmawiali oni, w szczególności z funkcjonariuszami policji, przekazując pewne informacje, zarówno co do przebiegu zdarzenia, jak też co do innych kwestii.
Jeszcze później na miejsce zdarzenia dotarli z Komendy Powiatowej Policji – NaczelnikB. B. (1)i zastępca Komendanta –T. K.. Oni również rozmawiali zK. L..
Zeznania wskazanych wyżej osób wymagają oddzielnego omówienia i analizy, bowiem niewątpliwym jest, żeK. L.z osobami tymi rozmawiał i przekazywał im pewne informacje, w tym również dotyczące przebiegu zdarzenia. To w oparciu o informacje przekazane tym osobom przezK. L.iK. G. (1)został postawiony oskarżonemu zarzut, iż spowodował upadek ze schodówP. P. (1)poprzez dwukrotnie uderzenie go pięścią w twarz. W ocenie sądu analiza tych dowodów nie potwierdza takiego przebiegu zdarzenia, lecz wskazuje na to, żeK. L.co prawda spowodował upadekP. P. (1)ze schodów, czym spowodował u niego ciężki uszczerbek na zdrowiu, jednak uczynił to spychającP. P. (1)ze schodów, nie zaś go uderzając pięścią w twarz.
Niewątpliwie w chwili przybycia na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy policjiR. M.iP. G.P. P. (1)leżał nieprzytomny na półpiętrze między drugim i trzecim piętrem klatki schodowej wbudynku nr (...)przyulicy (...), a kilka schodów wyżej siedział na nichK. L..
Jak wynika z zeznańR. M.(k. 773v-774, 45-46, 78-80)w chwili, gdy przybył na miejsce zdarzeniaK. L., którego wówczas nie rozpoznał jako policjanta, powiedział do niego, że zepchnął tego mężczyznę ze schodów. Z dalszej części jego zeznań wynika, że przeprowadził rozmowę zK. G. (1), która poinformowała go, żeK. L.przed blokiem przewrócił ją i kopnął w głowę, a gdyP. P. (1)stanął w jej obronie doszło między nimi do szarpaniny. Nadto powiedziała mu, żeK. L.wewnątrz mieszkania złapał ją za ubranie i ściągnął ze schodów, a ona upadła i uderzyła głową o balustradę.P. P. (1)podbiegł wówczas doK. L., doszło między nimi do szarpaniny, a wówczasK. L.wyprowadziłP. P. (1)z mieszkania na klatkę schodową i dwukrotnie uderzył go pięścią w twarz, aP. P. (1)przewrócił się i spadł ze schodów (k. 45-46).
Uzupełniając swoje zeznaniaR. M.(k. 77-80) dodał, że już po zabraniuK. G. (1)do szpitala zauważył uK. L.zaczerwienienie na pięści prawej dłoni, aK. L.powiedział, że „czuje ból obrażenie ma, bo uderzył kolegę”. Gdy próbowali ocucićP. P. (1)K. L.powiedział, „że zrzucił go ze schodów. Powiedział to sam nie pytany sam z siebie”.
W czasie tego przesłuchania świadek dodał, żeK. G. (1)mówiła, że obaj mężczyźni zaczęli się szarpać, „K.popchnąłP., czy wyprowadził z mieszkania i uderzył go 2 razy z pięści w twarz. Wskutek tego uderzenia z pięści w twarz ten pokrzywdzony spadał ze schodów”. W czasie tego przesłuchaniaR. M.dodał, co stoi w całkowitej sprzeczności z wcześniejszymi twierdzeniamiK. L., a mianowicieK. L.mówił mu, że zP. P. (1)szli do mieszkaniaK. G. (1)i na schodachP. P. (1)powiedział do niego, że będzie zK. G. (1)uprawiał seks i wtedy uderzył go pięścią w twarz i on spadł ze schodów, z góry z piętra, gdzie znajdowało się mieszkanie. Do tegoK. L.kilkukrotnie powtarzał, że uderzyłP. P. (1)i on wtedy spadł.
Z koleiP. G.(k. 775-775v, 83-86),opisując ten sam fragment przebiegu zdarzenia potwierdził, że siedzący na schodachK. L.sam powiedział, że „uderzył poszkodowanego i on teraz śpi”. Potem świadek ten pozostał przyP. P. (1), a wówczasK. L.mówił, że „uderzył leżącego mężczyznę. On masował sobie prawą dłoń. Między drugim i trzecim lub trzecimi czwartym śródręczem miał delikatną opuchliznę. Mówił, że to jest od uderzenia leżącego”. Nie mówił jednak, że ten mężczyzna spadł ze schodów. Świadek następnie udał się do mieszkaniaK. G. (1)i w jego obecności mówiła ona doK. L.„ty chłopie jesteś nienormalny, módl się, żeby ten przeżył, mogłeś go zabić”. Później, w czasie rozmowy,K. L.powiedział, że uderzyłP. P. (1), jak ten powiedział, że „puka” jego kobietę.
Dokonując oceny zeznań tych świadków w pierwszej kolejności należy stwierdzić, że przekazywane informacje uzyskali oni odK. L.iK. G. (1). Nie ma jednak wątpliwości, że przekaz ten był chaotyczny, czemu nie można się dziwić choćby z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest stan nietrzeźwości i to znaczny stan nietrzeźwości obojga, a drugim jest niewątpliwie fakt, iżK. G. (1)była w szoku, z uwagi na fakt, iż została pobita przez osobę dla siebie najbliższą, a z kolei samK. L.zdawał sobie sprawę z konsekwencji swojego zachowania, w tym z dokonanego przez siebie uszkodzenia ciała swojej konkubiny i swojego kolegi.
W ocenie sądu brak jest jakichkolwiek powodów, aby odmówić wiarygodności zeznaniom tychże świadków i należy uznać, iż przekazali oni te informacje, które uzyskali od oskarżonego i pokrzywdzonej, zwrócić jednak należy uwagę na fakt, że wykonywali oni czynności na miejscu zdarzenia, jednocześnie rozmawiali z oskarżonym i pokrzywdzoną, próbowali udzielić pomocyP. P. (1), a nadto wzywali na pomoc pogotowie ratunkowe. Nie można wykluczyć, że rzeczywiścieK. L.mówił funkcjonariuszom policji o tym, że uderzył pięściąP. P. (1), nie można wykluczyć, że z tego powodu bolała go prawa dłoń, a wyjaśnieniaK. L.co do tej okoliczności, iż urazu tego nabawił się, pomagając w gospodarstwie rolnym swojej siostry, nie polegają na prawdzie, zwrócić jednak należy uwagę na to, że był to przekaz od osoby w znacznym stopniu nietrzeźwej. Wskazać bowiem należy, że z protokołu badania alkotestem, które zostało przeprowadzone wobecK. L.o godzinie 5:02 wynika, że miał on wówczas 0,95 mg/l alkoholu wydychanym powietrzu(k. 5).Z kolei z badania krwi na zawartość alkoholu wynika, iż z pobranej o godzinie 8:25 w próbce krwiK. L.znajdowało się 1,702 ‰ alkoholu we krwi(protokół pobrania krwi k. 461-462, opinia z badań kryminalistycznych k. 463-476). Nie można jednak wykluczyć, że poszczególne fragmenty zdarzeń, które miały miejsce od chwili opuszczenia dyskotekiF., do czasu przybycia funkcjonariuszy policji, mogły sięK. L.mieszać. NiewątpliwieK. L.zadał ciosy pięściąP. P. (1), przy czym miało to miejsce na zewnątrz bloku. RównieżK.kłopotekG., która przekazała opisane wyżej relacje co do uderzeniaP. P. (1)przezK. L.i jego upadku ze schodów na skutek tych uderzeń, mogła mylić poszczególne fragmenty zdarzeń, bo ona tego dnia spożyła znaczną ilość alkoholu, niewątpliwie była nietrzeźwa, a do tego chwilę wcześniej została pobita, była zakrwawiona, nie zdawała sobie sprawy, jakiego rodzaju ma uszkodzenia, a do tego była przygnębiona tym, że została pobita przez osobę dla niej najbliższą. Nie można więc i w tym wypadku wykluczyć, że mówiąc o tym, żeK. L.uderzyłP. P. (1), mogła mieć na myśli zdarzenia sprzed klatki schodowej. Przypomnieć bowiem należy, że choćK. G. (1)nie do końca w swoich zeznaniach była precyzyjna i konsekwentna, to jednak niekonsekwencje dotyczyły drobnych i nieistotnych okoliczności przebiegu zdarzenia, natomiast była całkowicie konsekwentna co do tego, że nie widziała co się stało na klatce schodowej. Widziała tylko, żeK. L.wyprowadziłP. P. (1)z mieszkania na klatkę schodową. Konsekwentnie twierdziła ona, że wówczas czołgała się w kierunku drzwi wyjściowych z domu, by zobaczyć co się dzieje na klatce schodowej, jednak nie dotarła do tych schodów i usłyszała odgłos spadającego ze schodówP. P. (1), a słysząc ten huk od razu domyśliła się, że to on spada ze schodów. Co więcej dodała ona, że bezpośrednio przed hukiem, którym okazał się być upadekP. P. (1)ze schodów, nie słyszała odgłosu zadawania ciosów, co jest spójne z zeznaniamiE. R., o czym już była wcześniej mowa.
Dodatkowo o tym, żeK. L.spowodowało upadekP. P. (1)ze schodów, przy czym uczynił to wskutek pchnięcia, a nie zadania ciosów pięścią w twarz, świadczą zeznania ratowników medycznychZ. K.(k. 785v-786, 635-636), aw szczególnościD. S.(k. 786v-787v, 631-632). Z zeznańD. S.wynika, że w chwili, gdy przybyli na miejsce zdarzeniaP. P. (1)był nieprzytomny, a siedzący na schodachK. L.powiedział, że szarpali się z tym mężczyzną i on spadł ze schodów. Nie było wówczas mowy o tym, byK. L.uderzył pięściąP. P. (1). To na podstawie wypowiedziK. L.D. S.po powrocie do szpitala i przekazaniu nieprzytomnegoP. P. (1)na oddział ratunkowy szpitala wC., sporządzając kartę medycznych czynności ratunkowych, dokonała wpisu wskazującego, że po przybyciu na miejsce zdarzenia pacjent był nieprzytomny, miał zakrwawioną twarz, a z wypowiedzi uzyskanych od świadków wynika, że doszło do przepychanki i pacjent został zepchnięty ze schodów. Dodała, że z wypowiedzi świadka (niewątpliwieK. L.) wynikało, że po upadku pokrzywdzony rozmawiał i siedział z kolegą na klatce schodowej, jednak po chwili stracił przytomność. Sama stwierdziła, że był on pobudzony i oddał stolec.
Mając na uwadze wypowiedzi świadków, którzy pozyskali informację odK. L.iK. G. (1), jak też uwzględniając same zeznaniaK. G. (1)iE. R., w ocenie sądu brak jest podstaw do przyjęcia, byK. L.spowodował upadekP. P. (1)ze schodów poprzez uderzenie go pięścią, jednak dowody te jednocześnie i bezsprzecznie dowodzą, że spowodował on upadł poprzez zepchnięcieP. P. (1)ze schodów. Co prawda z zeznańK. G. (1)iE. R.wynika, że bezpośrednio przed hukiem spowodowanym upadkiemP. P. (1)ze schodów, żadna z nich nie słyszała odgłosów zadawanych mu ciosów, aE. R.wręcz doszła do wniosku, na podstawie odgłosów zdarzenia, żeP. P. (1)musiał spaść ze schodów, to jednak, w ocenie sądu, w szczególności przekaz dokonany przezK. L.funkcjonariuszom policji i ratownikom medycznym, w sposób jednoznaczny wskazuje na to, że zepchnął on ze schodówP. P. (1). Sam fakt, że nie było słychać odgłosów poprzedzających upadekP. P. (1)nie świadczy, że nie doszło do zepchnięciaP. P. (1), bowiem samo zepchnięcie nie musiało się łączyć z jakimkolwiek odgłosem czynności fizycznych związanych zepchnięciemP. P. (1).
W podobny sposób należy ocenić treść zeznań zastępcy Komendanta Powiatowego Policji wC.T. K., który po przybyciu do mieszkaniaK.kłopotekG.rozmawiał zK. L., a ten przekazał mu, że nie pamięta co się działo, jednak zrelacjonował wizytęP. P. (1). Przyznał, że zepchnąłP. P. (1)ze schodów. Twierdził, że nic nie pamięta i nie pamiętał, kto uderzył kolegę, ale bolała go dłoń, którą rozcierał. Dodał, że „urwał mu się film”, a wrócił, gdy udzielał pomocyP. P. (1). Obwiniał wszystkich dookoła. Z kolei policjanci z patrolu poinformowali go, żeK. G. (1)mówiła, żeK. L.2 razy uderzyłP. P. (1)w głowę i on spadł ze schodów.
RównieżB. B. (1)rozmawiała zK. L., który relacjonował jej swoje życie i powiedział jej, że musiał uderzyćP. P. (1)i musiał uderzyć go porządnie, bo goli boli go ręka, aK.kłopotekG.miała do niego wówczas mówić „ratuj go bo umrze”.
Tak więc również z tych zeznań wynikają pewne sprzeczności co do relacjiK. L., który raz miał mówić, że zepchnąłP. P. (1)ze schodów, a raz, że dwukrotnie uderzył go w głowę i spadł on ze schodów. Co więcejK. L.miał wnioskować, że musiał uderzyćP. P. (1)i to porządnie, bo boli go ręka. Niewątpliwie te relacje są niespójne, co wynika z opisanych już wcześniej okoliczności, a na ich podstawie, w ocenie sądu, brak jest podstaw do przyjęcia, by upadekP. P. (1)ze schodówK. L.spowodował poprzez uderzenie go pięścią w twarz.
W tym miejscu zaznaczyć należy, iż zarówno zeznania wskazanych wyżej funkcjonariuszy policji, w tym tych, który podejmowali interwencję na miejscu zdarzenia, jak również zastępcy komendanta KPP wC., i naczelnik wydziału w KPP wC., a też ratowników medycznych, są legalnie pozyskanym materiałem dowodowym. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, nie narusza zakazu substytuowania dowodów określonego wart. 174 k.p.k.przesłuchanie w charakterze świadka przybyłego na interwencję funkcjonariusza Policji, na okoliczności związane z zaistniałym przestępstwem, o których dowiedział się on w drodze rozpytania osoby, którą następnie postawiono w stan oskarżenia, jednak pod warunkiem, że ów funkcjonariusz nie wykonywał żadnych czynności procesowych w tej sprawie w postępowaniu przygotowawczym. Taki pogląd jest o tyle słuszny, że w tym wypadku nie doszło do przesłuchania w charakterze świadków osób, które wykonywały czynności te czynności w sprawie, by np. przesłuchiwały kogokolwiek w charakterze podejrzanego czy w charakterze świadka. Takiego charakteru nie miała natomiast relacja funkcjonariuszy o przebiegu przeprowadzonych przez nich czynności na miejscu przestępstwa, których element stanowią spontaniczne wypowiedzi osoby, nawet wtedy, kiedy wobec takiej osoby zostało dokonane tzw. rozpytanie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 maja 2016 r. III K.K. 334/15, LEX nr 2044481, KZS 2016/9/20, Prok. i Pr. - wkł. 2016/9/13; Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 4 grudnia 2012 r. IIAKa 266/12, LEX nr 1237277).
Kolejnym dowodem świadczącym o tym, żeK. L.zadawał ciosyP. P. (1)jest opinia z badań kryminalistycznych(k. 719-739),z której w sposób jednoznaczny wynika, że na koszulceK. L.znajdują się ślady krwiP. P. (1), a również na spodniachK. L.znajdowały się ślady krwiP. P. (1), a w innym miejscu na jego spodniach znajdowały się ślady krwiP. P. (1)iK. G. (1).
W ocenie sądu okoliczności te świadczą w sposób bezsprzeczny, że krew ta mogła być naniesiona na odzieżK. L.tylko na skutek zadawania ciosów i powodowanie w ten sposób obrażeń ciała,K. G. (4)iP. P. (1)przezK. L..
Sąd w pełni dał wiarę pozostałym dowodom zebranym w sprawie, a w szczególności opiniom biegłych.
Jak wynika zprotokołu oględzin i otwarcia zwłokP. P. (1),opinii posekcyjnej i opinii uzupełniającejbiegłejJ. W. (1)oraz jej opinii ustnej(k. 251-256, 261, 262, 574-577, 806v-809), w czasie sądowo-lekarskiej sekcji zwłokP. P. (1)stwierdziła ona:

-

masywny zator ze skrzeplin pnia tętnicy płucnej (tzw. zator jeździec) i dużych gałęzi tętnic płucnych;

przekrwienie i obrzęk płuc;

cechy śmierci nagłej;

zakrzepicę żył odpiszczelowych i głębokich żył podudzia lewego;

zmiany urazowe o cechach przyżyciowości: wylewy krwawe w tkance podskórnej powłok bocznej prawej okolicy głowy oraz przylegającej okolicy potylicznej prawej i szczytu głowy, ze złamaniem kości podstawy czaszki po stronie prawej, śladowym krwiakiem nadtwardówkowym po stronie prawej, niewielkim krwiakiem podtwardówkowym po stronie lewej oraz dużym ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu; wylew krwawy w okolicy zausznej prawej i przylegającej części karku; niewielkie, gojące się, rysowate otarcia naskórka w okolicy podoczodołowej prawej; niewielkie wylewy krwawe w błonie śluzowej dolnej wargi ust; niewielkie, gojące się otarcie naskórka na bocznej prawej powierzchni szyi; niewielkie, pojedyncze podbiegnięcia krwawe na obu ramionach; podbiegnięcie krwawe na grzbietowej powierzchni ręki prawej oraz pojedyncze, gojące się, niewielkie otarcia naskórka na obu rękach; otarcie naskórka na tylnej powierzchni lewego uda; niewielkie podbiegnięcie krwawe z otarciem naskórka na przedniej powierzchni podudzia lewego;

stan po interwencji medycznej w postaci śladów po prawostronnej kraniotomii i ewakuacji krwiaka przymózgowego – nadtwardówkowego oraz śladów po wkłuciach w okolicy podobojczykowej prawej, na kończynach górnych i stopie lewej.

Mając na uwadze wynik badania pośmiertnego biegła przyjęła, co sąd w pełni zaakceptował, że bezpośrednią przyczyną śmierciP. P. (1), była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w następstwie masywnego zatoru ze skrzeplin tętnicy płucnej stanowiącego powikłanie zakrzepicy żył kończyn dolnych. Zakrzepicy żył kończyn dolnych sprzyjało unieruchomienie pokrzywdzonego, które wynikało z jego ciężkiego stanu klinicznego, spowodowanego rozległym urazem czaszkowo-mózgowym.
W ocenie biegłej, a tę ocenę sąd w pełni podziela, istnieje związek przyczynowo-skutkowy między doznanymi przez pokrzywdzonego rozległymi obrażeniami głowy, a jego zgonem.
Zdaniem biegłej, charakter, rozległość i umiejscowienie obrażeń głowy w postaci złamania kości podstawy czaszki z towarzyszącymi krwiakami przymózgowymi i ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu wskazują, że gdybyP. P. (1)nie zmarł wskutek zatoru tętnicy płucnej, obrażenia ciała, których doznał w wyniku zdarzenia stanowiłyby ciężki uszczerbek na zdrowiu w rozumieniuart. 156§1 k.k., w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.
Również zdaniem biegłej, a sąd zdanie to w pełni podziela, charakter, rozległość i umiejscowienie uszkodzeń w obrębie głowyP. P. (1)wskazują, że do ich powstania doszło wskutek urazu mechanicznego godzącego z bardzo dużą siłą w jego głowę, w okolicę potyliczną prawą. Uraz ten był spowodowany upadkiem pokrzywdzonego, a biegła potwierdziła, że mógł to być upadek ze schodów, z następowym uderzeniem się tą okolicą ciała o twarde podłoże, bądź otaczające przedmioty.
Na podstawie wyniku badania pośmiertnego biegła uznała, że niemożliwe jest ustalenie czy do upadku pokrzywdzonego doszło samoistnie, czy też po jego uprzednim uderzeniu, popchnięciu lub szarpnięciu.
Z opinii uzupełniającej, której celem miało być ustalenie, które z obrażeń wskazanych w pkt. 13 protokołu oględzin i otwarcia zwłok pokrzywdzonego pod pozycją „Obrażenia na ciele” mogły powstać przed upadkiem pokrzywdzonego ze schodów, a więc przed upadkiemP. P. (1)ze schodów, a więc przed blokiem numer 9, biegła stwierdziła, że stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia ciała powstały wskutek urazów mechanicznych godzących z niewielką siłą. Obrażenia te to zmiany niecharakterystyczne, co oznacza, że na podstawie ich wyglądu niemożliwe jest jednoznaczne i pewne ustalenie warunków i okoliczności ich powstania. Biegła uznała, a sąd to ustalenie w pełni podziela, że jeśli uznać ze wiarygodne zeznania pokrzywdzony doznał wówczas urazu godzącego w twarz i wystąpiło krwawienie z przewodów nosowych zewnętrznych, to można przyjąć, że skutki urazu tej okolicy ciała spowodowały co najwyżej rozstrój jego zdrowia na czas trwający nie dłużej niż 7 dni w rozumieniuart. 157§2 k.k.
Nie ma wątpliwości, że tego typu urazy zazwyczaj mają charakter czynny i mogą skutkować szybko przemijającymi obrażeniami powłok w postaci zaczerwienienia skóry i/lub obrzęku tkanki podskórnej, co może być niewidoczne w trakcie dalszej obserwacji medycznej.
Jak wynika z dokumentacji medycznej(k. 37-38, 161-162, 404-411, 835),oględzin ciałaK. G. (1)(k. 25-36)oraz opinii biegłego medyka sądowegoJ. W. (1), w tym opinii uzupełniającej i opinii ustnej(k. 401-403, 855-856, 806v-809),należy w pełni podzielić jej opinię, żeK. G. (1)podczas zdarzenia w dniu 7 kwietnia 2018 roku, doznała obrażeń ciała w postaci niewielkiej rany płatka małżowiny usznej lewej (opisanej jako „niewielka rana po wyrwaniu kolczyka”) i otarć naskórka na plecach, a ponadto biegła zauważyła, że zgłaszała ona skargi na subiektywne dolegliwości bólowe lewego nadgarstka i kciuka prawego, bez upośledzenia ruchomości kończyn w tych stawach. W wykonanym badaniu tomografii komputerowej całego ciała nie stwierdzono zmian pourazowych. W trakcie obserwacji w szpitalnym oddziale ratunkowym stan pokrzywdzonej był dobry i po założeniu szyny Zimmera została ona wypisana.
Na tej podstawie biegła uznała, że charakter, rozległość i umiejscowienie uszkodzeń ciałaK. G. (1)wskazują, że spowodowały one naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia na czas trwający nie dłużej niż 7 dni w rozumieniuart. 157§2 k.k.Biegła uznała jednocześnie, że do otarć naskórka w powłokach pleców oraz urazu nadgarstka lewego i kciuka prawego mogło dojść w warunkach i okolicznościach ustalonych podczas postępowania przygotowawczego, tj. w wyniku upadku, w tym upadku ze schodów. Biegła uznała, że niewielka rana małżowiny usznej lewej mogła być skutkiem pociągnięcia, w tym ręką obcą, za kolczyk.
Biegła podtrzymała swoje opinie w toku rozprawy, przy czym, z uwagi na zgłaszane przez pokrzywdzonąK. G. (1)dolegliwości, wydała opisaną wyżej opinię uzupełniającą, zmieniając w tym zakresie swoją opinię pierwotną, co w żaden sposób nie dyskredytuje jej wcześniejszej opinii, a jej zmiana wynikała z pojawienia się dodatkowych okoliczności, o których nie wiedziała wydając opinię pierwotną.
Z opinii uzupełniającej(k. 855-856)wynika natomiast, że w oparciu o dodatkową dokumentację medyczną biegła doszła do wniosku, że w dniu 17 kwietnia 2018 r., podczas badania kontrolnego w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej, uK. G. (1)stwierdzono deformację kciuka prawego z powodu złamania paliczka bądź paliczków (nie opisano dokładnie stwierdzonego złamania) i wykonano zamkniętą repozycję (nastawienie) złamania. Dlatego też w ocenie biegłej charakter i umiejscowienie uszkodzeń w obrębie ręki prawej wskazują, że spowodowały one naruszenie czynności narządu ciała i (narząd ruchu) na czas trwający dłużej niż 7 dni w rozumieniuart. 157§1 k.k., a jednocześnie, że nie stanowiły one ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniuart. 156 k.k.Nadto, w jej ocenie, stwierdzone w dniu 17 kwietnia 2018 r. złamanie obrębie kciuka prawego mogło być skutkiem urazu tej okolicy ciała, jakiego pokrzywdzona mogła doznać podczas opiniowanego zdarzenia w wyniku upadku ze schodów. W ocenie sądu, choć biegła łączyła to uszkodzenie ciała z upadkiem pokrzywdzonej ze schodów, w świetle jasnych i logicznych zeznań w tym zakresieK. G. (1), obrażenia tego doznała ona podczas upadku na ziemię, przed wejściem do bloku, na skutek popchnięcia przezK. L..
Zopinii sądowo-psychiatrycznejsporządzonej przez biegłych lekarzy psychiatrówI. M.iK. W.(k. 324-335)która została wydana w oparciu o dane z akt sprawy, dokumentację medyczną oraz przeprowadzone badania, wynika, że biegli zgodnie stwierdzili, żeK. L.nie jest chory psychicznie, otępiały, bądź upośledzony umysłowo. Biegli zgodnie uznali, a ocenę tę sąd w pełni podziela, że w czasie zdarzenia nie występowały u oskarżonego inne zakłócenia czynności psychicznych, które mogłyby znosić lub ograniczyć w sposób znaczny jego poczytalność w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. Biegli uznali, że podczas dokonywania zarzucanych mu czynów był on pod wpływem alkoholu, ale było to upicie proste, bez cech upicia patologicznego. Upojenie proste nie uzasadnia przyjęcia ograniczonej poczytalności w stopniu znacznym, a tym bardziej zniesionej poczytalności. Swoje stanowisko w tej kwestii szeroko uzasadnili w opinii.
W konsekwencji biegli uznali, że sprawie nie zachodzą warunki określone wart. 31§1 i 2 k.k., a więc w ocenie biegłych, w chwili popełnienia zarzucanych mu czynówK. L.miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.
Jednocześnie biegli uznali, że oskarżony może uczestniczyć w postępowaniu procesowym, jest zdolny do samodzielnego i rozsądnego prowadzenia obrony i brak jest przeciwwskazań psychiatrycznych do przebywania opiniowanego w warunkach aresztu śledczego lub Zakładu Karnego.
Opinia ta jest w pełni wiarygodna, jasna i logiczna, nie jest w żaden sposób kwestionowana, a tym samym zasługuje na to, by w pełni dać jej wiarę, a jednocześnie wskazuje ona na to, żeK. L.w pełni zdawał sobie sprawę z podejmowanych przez niego zachowań. Miał on świadomość tego, że pod znacznym wpływem alkoholu zdarza się, że „urywa” mu się film, bo zdarzało się to już w przeszłości.
W ocenie sądu istotnych okoliczności do sprawy nie wniosły zeznania pozostałych świadków.
Z zeznańS. S.(k. 49)wynika, że jest on funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji WC.i w dniu zdarzenia z polecenia Oficera Dyżurnego KPP wC.udał się doSzpitala (...), gdzie lekarz miał pobrać krew odP. P. (1), który przeszedł operację. Widział onP. P. (1), przy czym nie widział u niego żadnych obrażeń na twarzy. Ustalił jednak jego obrażenia ciała.P. P. (1)miał pękniętą podstawę czaszki i miał krwiak nadtwardówkowy po stronie prawej.
Z kolei z zeznańA. R.(k. 781v-782, 292-293)wynika, że gdy wszedł do lokalu(...)spotkałK. G. (1), która była ona w towarzystwie dwóch mężczyzn, których nie znał. Po pewnym czasie przysiadła się ona do nich razem z tymi mężczyznami. Zachowywali się oni normalnie. Pamiętał, że konkubentK. G. (1)był jakby wycofany, nie uczestniczył w rozmowach jakie prowadził on zK. G. (1)iP. P. (1). TenP.za to dyskutował i nie sprawiał wrażenia jakiegoś skrępowanego. Nie zauważył jakichkolwiek negatywnych zachowań ze stronyK. L..
J. W. (2)(k. 336-337)był przesłuchany głównie z uwagi na poszukiwanie taksówkarza, który miał zawieśćK. G. (1),P. P. (1)iK. L.z lokaluF.naulicę (...). Stwierdził on, że jeździ taksówką markiC. (...)koloru srebrnego onumerach rejestracyjnych (...). Nie pamiętał on jakich pasażerów i gdzie wiózł w nocy z 6 na 7 kwietnia 2018 roku. Stwierdził, że gdyby w taksówce podczas przewozu działo się coś złego, np. pasażerowie kłócili by się między sobą, wyzywali itp. na pewno by zapamiętał taki kurs.
R. K.(k. 355-356)jest ojcem dziecka, którego matką jestK. G. (1). Mają synaA., do którego ma on pełne prawa. Z relacji odK.wiedział on o tym co się wydarzyło w dniu 6 kwietnia 2018 r. pomiędzy nią,K. L.iP. P. (1). Z tego co wie,K. L.miał skrzykiwać matkę jego syna i pod jej adresem i jego syna wypowiadał groźby w postaci pozbawienia życia jej i jego syna.
B. G.(k. 489-490)zeznała, że jej córkaK.zK.byli w nieformalnym związku przez kilka miesięcy, a przez około pół roku mieszkali razem naul. (...). Wydawało jej się, że dobrze znaK., widywali się często, niemalże codziennie. Bardzo pozytywnie oceniała go jako człowieka, bo był opiekuńczy, bardzo dobrze traktował synaK., bardzo pozytywnie traktował jej córkęJ.. Nie mogła złego słowa powiedzieć naK., aż do dnia 7 kwietnia 2018 r. jego relacje z wszystkimi członkami jej rodziny były bez zarzutu. Dlatego to, co się wówczas stało, było dla niej szokiem, bo nigdy nie widziała wK.cienia agresji i bardzo pozytywnie go oceniała. W dniu 7 kwietnia 2018 r. spotkała córkę, która opowiedziała jej w skrócie przebieg tej nocy.
Podobnej treści zeznania złożył ojciec pokrzywdzonej -K. G. (2)(k. 484-485). Zeznał on, żeK. L.był w nieformalnym związku z jego starszą córkąK. G. (1)przez niespełna rok. Mieszkali ze sobą przez około pół roku. Po zdarzeniu, które miało miejsce w jej mieszkaniu z udziałemK. L., pojechali do córki naul. (...)i tamK.krótko zrelacjonowała mu to co się stało. Powiedziała o agresjiK.względem niej, względem jakiegoś kolegi, który był u nich w domu i z którym byli weF.. Dowiedzieli się wówczas odK., że właśnie wróciła ze szpitala, że wylądowała w tej placówce po tym, jakK., naładowany agresją, zaatakował najpierw jego kolegę, wskutek czego ten musiał być hospitalizowany, potem zaatakowałK., że zniszczył jej telefon i dlatego nie mogli się z nią skontaktować przez cały poranek.K.relacjonowała im dość chaotycznie przebieg zdarzenia z tejże nocy i dla niego brzmiało to jak film.
S. M. (2)(k. 786v-787v, 533)w dniu 7 kwietnia 2018 roku pełnił służbę na stanowisku kierowania w(...)C.– stanowisko dyżurnego. Około godziny 3 nad ranem było zgłoszenie o awanturze przed blokiem przyulicy (...)wC.. Nie pamiętał czy rozmawiał z osobą dzwoniącą, czy było to zgłoszenie z(...), gdzie informacje o wydarzeniu otrzymują w formie tekstowej i na tej podstawię reagują na zdarzenia. Było za chwilę drugie zgłoszenie, już na pewno z(...), gdzie miało dojść do awantury w mieszkaniu i podany był błędny adres tj.ul. (...)wC.. Z relacji policjantów, którzy dotarli na miejsce, otrzymał informację o mężczyźnie leżącym na klatce schodowej przyul. (...)wC.i o osobach w mieszkaniu naul. (...), gdzie zastano policjantaK. L.i jego partnerkęK. G. (1). Policjanci ustalili, że leżący na półpiętrze klatki mężczyzna, którym okazał się byćP. P. (1), był nieprzytomny. Nie było z nim kontaktu. Z relacji policjantów wynikało, że przed blokiem naul. (...), pomiędzyK. L.i jego konkubiną doszło do kłótni, podczas którejK.została przez niego popchnięta i przewrócona. Po tym awantura przeniosła się do mieszkania, gdzieL.miał zepchnąć paniąK.G.ze schodów mieszkania, a w jej obronie stanąłP. P. (1), który według relacji policjantów miał zostać wypchnięty przezL.z mieszkania i uderzony pięścią w twarz, w wyniku czego przewrócił się i spadł ze schodów klatki schodowej.
M. P.(k. 536-537)pełnił służbę patrolową ze st. post.M. M.. Z polecenia dyżurnego przejęli znajdującego się wK.wC.K. L.i udaliśmy się z nim doSzpitala (...)wC.w celu przeprowadzenia niezbędnych badań lekarskich przed osadzeniem go w(...)(Pomieszczenie dla osób Zatrzymanych). W szpitalu lekarz dokonał badania i po badaniu przewieźli go z powrotem do KPPC.. Po powrocie do KPP zapadała decyzja o ponownym transporcieK. L.do szpitala w celu pobrania od niego próbek krwi. Udali się z wyżej wymienionym do szpitala, gdzie krew została mu pobrana. Następnie przywieźli go z powrotem i został on osadzony w(...). W czasie wykonywania tych czynnościK. L.zachowywał się spokojnie i wykonywał ich polecenia. Nie stwarzał żadnych problemów podczas transportu. Nie zauważył uK. L.żadnych obrażeń ciała.
Podobnej treści zeznania złożyłM. M.(k. 540-541),który pełnił służbę patrolową zM. P.. Gdy rozpoczął służbę o 6:00 widziałK. L., jak siedział z tyłu w radiowozie patrolu, który brał udział w interwencji naul. (...). Po odprawie dyżurny KPPC.poinformował ich, że mają udać się zK. L.do Szpitala wC.w celu przeprowadzenia badań, gdyż jest nietrzeźwy, a będzie osadzony w KPPC.. Po powrocie do KPPC.zadecydowano, że mają przewieźć go ponownie do szpitala w celu pobrania od niego próbek krwi. Po powrocie do KPPC.osadziliK. L.w(...). W czasie wykonywania tych czynności zK. L.zachowywał się spokojnie i wykonywał wszystkie ich polecenia. Po jego zachowaniu widać było, że był nietrzeźwy i zmęczony. Nie widział u niego jakichś rzucających się w oczy obrażeń, w tym nie zauważył u niego obrażeń ręki.
W ocenie sądu omówione wyżej zeznania świadków w pełni zasługują na to by dać im wiarę, przy czym, choć do ustalenia przebiegu zdarzenia nie wnoszą istotnych okoliczności, to jednak wskazują na to, żeK. L.przed zdarzeniem w oczach rodzinyK. G. (1)miał bardzo dobrą opinię, był opisywany jako człowiek spokojny, opanowany, „nieszkodliwy”, a zdarzenie z 6 na 7 kwietnia 2018 roku dla osób tych było wielkim i niemiłym zaskoczeniem. Zeznania policjantów potwierdzają wykonane czynności z udziałemK. L.po zdarzeniu i wskazują na jego stan fizyczny i psychiczny oraz na to, że nie było z nim żadnych problemów.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, sąd uznał, iżK. L.dopuścił się tego, że:

a
w dniu 7 kwietnia 2018 r. wC., przed blokiem położonym przyul. (...)uderzył pięścią w twarzP. P. (1), a gdy ten upadł, uderzył go kilkakrotnie w tułów, w wyniku czego doznał on urazu twarzy w okolicach nosa, a następnie, na klatce schodowej w tym budynku, przed wejściem domieszkania nr (...), przewidując możliwość spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiuP. P. (1)i godząc się na to, zepchnąłP. P. (1)ze schodów, w wyniku czego uderzył on głową o posadzkę z płyt ceramicznych i doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci złamania kości podstawy czaszki z towarzyszącymi krwiakami przymózgowymi i ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu, co skutkowało ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową w następstwie masywnego zatoru ze skrzeplin tętnicy płucnej, stanowiącego powikłanie zakrzepicy żył kończyn dolnych, w następstwie czego pokrzywdzony w dniu 14 kwietnia 2018 r. zmarł,

a czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa zart. 156§3 k.k.,

b
w dniu 7 kwietnia 2018 r. wC., przed wejściem do bloku położonego przyul. (...)popchnąłK. G. (1), powodując jej upadek na ziemię, po czym kopnął ją w głowę, a w wyniku upadku, doznała ona złamania paliczka kciuka prawego, które to obrażenie naruszyło czynności narządu jej ciała trwające dłużej niż 7 dni, po czym w mieszkaniu przyul. (...), gdy znajdowała się ona na schodach prowadzących na piętro mieszkania, złapał ją od tyłu za ubranie i ciągnąc ją dół, spowodował jej upadek z tych schodów, w następstwie czegoK. G. (1)uderzyła głową o drewnianą poręcz, wskutek czego doznała ona obrażeń ciała w postaci niewielkiej rany płatka małżowiny usznej lewej, otarć naskórka na plecach i powierzchownego urazu nadgarstka lewego,

a czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa zart. 157§1 k.k.
W ocenie sądu, co do pierwszego z przypisanychK. L.czynów, w świetle omówionych wyżej dowodów, nie ma wątpliwości, że swoimi działaniami spowodował on uP. P. (1)wskazane wyżej obrażenia, a ich rodzaj, ilość i umiejscowienie wynikają z jasnej, logicznej i konsekwentnej opinii sporządzonej przez doświadczonego medyka sądowego. Zdaniem sądu fakt zmiany opisu czynu z zarzucanego na ostatecznie przypisany oskarżonemu, a która to zmiana w głównej mierze dotyczy innego opisu działaniaK. L., którym spowodował on upadek na twarde podłożeP. P. (1), a w wyniku upadku i uderzenia głową o to twarde podłoże, doznał on ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co w konsekwencji doprowadziło do śmierci pokrzywdzonego, nie ma wpływu na przyjętą kwalifikację prawną tego czynu.
Nie ma wątpliwości, że przypisany w tym punkcie oskarżonemu czyn polega na umyślnym, w tym wypadku ewentualnym, zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego, zaś skutek w postaci śmierci, został przez niego spowodowany nieumyślnie.
Przestępstwo zart. 156§1 k.k.jest przestępstwem umyślnym, które może być popełnione zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym. Spowodowanie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy do przestępstw materialnych (skutkowych), toteż warunkiem odpowiedzialności za ich dokonanie jest ustalenie związku przyczynowego między zachowaniem się sprawcy a spowodowanym skutkiem. Dla przypisania sprawcy odpowiedzialności za dokonanie tegoż przestępstwa wymogiem koniecznym jest ustalenie czy czyn sprawcy stanowił warunek konieczny(conditio sine qua non)powstałego skutku w postaci uszkodzenia ciała. Drugim warunkiem odpowiedzialności jest ustalenie, że sprawca czyn ten zawinił. Oznacza to, że sprawca ponosi odpowiedzialność za spowodowany skutek, jeżeli chciał go spowodować (wina umyślna z zamiarem bezpośrednim), albo przewidywał realną możliwość zaistnienia danego skutku i godził się z tą możliwością (wina umyślna z zamiarem ewentualnym). O tym czy sprawca uświadamiał sobie spowodowanie przez siebie uszkodzeń ciała, nie można domniemywać tylko po zaistniałych faktycznych skutkach, jednak można o tym wnioskować na podstawie faktycznie zaistniałych okoliczności, w wyniku których doszło do uszkodzenia ciała, a więc m.in. ilości i rodzaju zadanych ciosów, ich siły, różnicy siły i budowy anatomicznej sprawcy i pokrzywdzonego, również stanu ich nietrzeźwości, ewentualnego zaskoczenia pokrzywdzonego lub przygotowania się na przyjęcie ciosu, miejsca zadawania ciosów, pozycji pokrzywdzonego, etc. (m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 2 sierpnia 2018 r. II AKa 227/18 LEX nr 2567673)
W realiach niniejszej sprawy nie ma wątpliwości, żeK. L.działał z zamiarem ewentualnym spowodowania uP. P. (1)ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a więc przewidując możliwość spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiuP. P. (1)i godząc się na to, zepchnąłP. P. (1)ze schodów, w wyniku czego uderzył on głową o posadzkę z płyt ceramicznych i doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci złamania kości podstawy czaszki z towarzyszącymi krwiakami przymózgowymi i ogniskiem krwotocznym w płacie czołowym lewej półkuli mózgu. Zdaniem Sądu świadczą o tym przede wszystkim takie okoliczności, jak fakt zepchnięciaP. P. (1)ze schodów, z piętra, na półpiętro. Nie ma przy tym wątpliwości, żeP. P. (1)był w znacznym stopniu nietrzeźwy, a to oznacza, mimo że ten stan jego nietrzeźwości był znaczny i choć nie słaniał się on na nogach, to jednak każdy człowiek w takim stanie nietrzeźwości ma spowolnione reakcje, gorzej utrzymuje równowagę (nawet jeśli nie chwieje się na nogach), nie jest w stanie w jakiejkolwiek formie przygotować pozycji obronnej, czy zabezpieczyć się w jakikolwiek sposób przed upadkiem, lub choćby upadek ten zamortyzować. Fakt, żeP. P. (1)spadł z góry piętra na półpiętro, a więc, że dopiero tam się zatrzymał, świadczy o tym, że pchnięcie przezK. L.było silne, a pokrzywdzony w żaden sposób nie podjął działań obronnych, które zniwelowałyby jego upadek. W ocenie sąduK. L.spychając w takich okolicznościach nietrzeźwego kolegę na schodach wykończonych ceramicznymi kafelkami, przewidywał i godził się z tym, że spowoduje uP. P. (1)ciężki uszczerbek na zdrowiu. O tym, że zdawał on sobie sprawę ze spowodowanych przez siebie obrażeń ciała pokrzywdzonego świadczą jego późniejsze słowa przekazane zaraz po powrocie do mieszkania swojej konkubinie, co wynika z jej zeznań: „Ja z płaczem mówiłam do niego >>zabiłeś go!<<, >>gdzieP.?<<, powiedział >>no i dobrze, ciebie też zabiję<<” (k. 770v).
Kodeks karnynie określa bliżej zachowania sprawcy, który realizuje znamiona typów czynów zabronionych opisanych wart. 156§1-3. Realizować będzie te znamiona każde zachowanie, które stanowić może podstawę obiektywnego przypisania skutku w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Będą to więc zachowania, które niosą ze sobą istotne zwiększenie niebezpieczeństwa nastąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu albo występujące już niebezpieczeństwo jeszcze istotnie zwiększają (wyrok SN z 1.12.2000 r., IV KKN 509/98, OSNKW 2001/5-6, poz. 45).
Sąd w pełni podziela stanowisko jakie wyraził Sąd Apelacyjny w Łodzi, który stwierdził, że„Do okoliczności, na podstawie których należy poczynić ustalenia co do zamiaru sprawcy, zalicza się nie tylko godzenie w ważne dla życia ludzkiego organy, siłę ciosu, ich wielokrotność, rodzaj i rozmiary użytego narzędzia, głębokość i kierunek ran, rodzaj uszkodzeń ciała, stopień zagrożenia dla życia ludzkiego, lecz również stosunek sprawcy do pokrzywdzonego, jego właściwości i dotychczasowy tryb życia, zachowanie przed popełnieniem przestępstwa, a także pobudki, motywy oraz tło zdarzenia. Uzewnętrznione przejawy zachowania sprawcy pozwalają wnioskować o jego zamiarze"(wyrok z dnia 4 czerwca 2013 r., II AKa 88/13, LEX nr 1331049, podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 13 września 2001 r., II AKa 161/01, OSA 2002, Nr 12, poz. 83 i wyrok z dnia 7 lutego 2002 r., II AKa 307/01, OSA 2003, Nr 1, poz. 5).
W ocenie sądu nie można w żaden sposób usprawiedliwiać działań podjętych przez oskarżonego, w szczególności, że były one reakcjąK. L.na udzieloną pokrzywdzonej przezP. P. (1)pomoc, próbę obrony pokrzywdzonej przed atakiem oskarżonego.
Zdaniem sądu, zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznaniaK. G. (1), ale również wyjaśnieniaK. L., nie potwierdzają byP. P. (1)w jakikolwiek sposób dawałK. L.podstawy do zazdrości o jego konkubinę, a w szczególności, byP. P. (1)miał słownie prowokowaćK. L., iż będzie uprawiał zK. G. (1)seks. Jednak nawet gdyby tak było, to przecież nie można takich słów nietrzeźwego pokrzywdzonego traktować poważnie, zwłaszcza, że mógł on ostatecznie nie wpuścić pokrzywdzonego do zajmowanego z konkubiną mieszkania.
Warunkiem odpowiedzialności sprawcy za czyn określony wart. 156§3 k.k.jest ustalenie, że działając z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym spowodował obrażenia ciała określone wart. 156§1 k.k., a następstwo czynu w postaci śmierci co najmniej mógł przewidzieć (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 2 sierpnia 2018 r. II AKa 219/18 LEX nr 2556690).
W ocenie sądu, nie ma wątpliwości, szczególnie w świetle wspomnianej już wielokrotnie opinii biegłej medyka sądowego, że między działaniem oskarżonego, którym spowodował on u pokrzywdzonego ciężki uszczerbek na zdrowiu, a skutkiem w postaci śmierci pokrzywdzonego istnieje związek przyczynowy. Powstanie rozległych uszkodzeń wewnątrzczaszkowych skutkowało ciężkim stanem klinicznym, unieruchomieniem pokrzywdzonego, co z kolei predysponowało go do rozwoju zakrzepicy, a zator ze skrzeplin był najbardziej niekorzystnym powikłaniem zakrzepicy. Uznać więc należy, że ciężki stan klinicznyP. P. (1)skutkował ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową w następstwie masywnego zatoru ze skrzeplin tętnicy płucnej, stanowiącego powikłanie zakrzepicy żył kończyn dolnych, w następstwie czego pokrzywdzony w dniu 14 kwietnia 2018 r. zmarł.
W ocenie sądu, co do drugiego z przypisanych oskarżonemu czynu, nie ma wątpliwości, że najpierw na zewnątrz budynku, a następnie w mieszkaniu,K. L.zadałK. G. (1)ciosy i spowodował upadek na zewnątrz budynku i w mieszkaniu, powodując szereg drobnych obrażeń, ostatecznie mu przypisanych, zaś na skutek pchnięcia pokrzywdzonej, jej upadku do tyłu i oparcia się rękoma, spowodował najpoważniejsze obrażenie w postaci złamania paliczka kciuka prawego, które to obrażenie naruszyło czynności narządu jej ciała trwające dłużej niż 7 dni. Nie ma wątpliwości, iż w tym wypadku działał on z bezpośrednim zamiarem spowodowania obrażeń ciała pokrzywdzonej, a między jego działaniami, a skutkiem w postaci doznanych przez pokrzywdzona obrażeń ciała istnieje bezpośredni związek przyczynowy.
Przystępując do wymiaru kary Sądmiał na względzie dyrektywy wymiaru kary określone wart. 53 i nast. k.k., w tym w szczególności całokształt okoliczności łagodzących i obciążających odnoszących się do oskarżonego.
Jako okoliczności obciążające Sąd wziął pod uwagę bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości obu popełnionych przezK. L.przestępstw, a szczególnie czynu zart. 156§3 k.k.Niewątpliwie przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, są przestępstwami o najwyższej społecznej szkodliwości, gdyż godzą w dobra najcenniejsze dla człowieka, a więc w zdrowie i życie. Żadne inne dobra chronione prze przepisy prawa karnego nie są tak cenne jak ludzkie życie i zdrowie. Kolejną okolicznością obciążającą oskarżonego jest sposób jego działania. Najpierw zadał on pokrzywdzonemu, swojemu koledze, którego znał od wielu lat, w zasadzie bez żadnego powodu, bo za taki nie można uznać to, żeP. P. (1)stanął w obronieK. G. (1), szereg ciosów z pięści, w tym w twarz, a następnie poprzez zepchnięcie ze schodów spowodował jego niekontrolowany upadek i mocne uderzenie głową posadzkę z płytek ceramicznych, w następstwie czego, doznał on ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a po tygodniu zmarł. Oskarżony najpierw bił, a później zepchnąłP. P. (1)ze schodów, wiedząc, że podjął takie działania w stosunku do osoby, która znajdowała się pod znacznym wpływem alkoholu, nie podejmowała czynności obronnych, a wszystkie te okoliczności powodowały, iż nie miał on żadnych możliwości podjęcia skutecznej obrony.
W podobny sposób należy ocenić działaniaK. L.wobecK. G. (1). Nie ma wątpliwości, że podstawą jego agresji skierowanej w stronę jego ówczesnej konkubiny, była wyimaginowana zazdrość o nią, przy czymK. G. (1)nie dawała mu podstaw do tego, by był o nią zazdrosny. Z kolei atak naP. P. (1)wynikał z tego, że pokrzywdzony udzielił pomocyK. G. (1)przed agresją oskarżonego.
Nie ma wątpliwości, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu będąc w stanie nietrzeźwości.
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że stopień winy oskarżonego jest bardzo wysoki. Również szkodliwość społeczna czynów przez niego popełnionych jest szczególnie wysoka, wobec czego w ocenie Sądu niezbędna jest zdecydowana reakcja prawnokarna na takie zachowanie się oskarżonego ze strony wymiaru sprawiedliwości.
W sprawie sąd dopatrzył się jednak szeregu istotnych okoliczności łagodzących wobec oskarżonego.

K. L.nie był on dotychczas karany (k. 608), co nie jest w jego przypadku istotną okolicznością łagodzącą, jednak jako takie należy uznać szereg bardzo dobrych lub wręcz wzorowych opinii, tak z miejsca jego zamieszkania (k. 393-394), jak też z miejsca pracy. Jak wynika z opinii NSZZ Policjantów przy KPP wC.K. L.został przyjęty do służby w Policji 1 czerwca 2004 r., a funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji wC.był od 1 lutego 2011 r. Był funkcjonariuszem, który wzorowo wywiązywał się z nakładanych na niego obowiązków służbowych. Wykonywał je z zaangażowaniem i poświęceniem. Cieszył się szacunkiem kolegów i uznaniem przełożonych. Był dyspozycyjny i samodzielny. Podnosił kwalifikacje zawodowe i wykazywał się inicjatywą (k. 200a). Również zdecydowanie pozytywna jest opinia Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów Województwa(...), zgodnie z którąK. L.pełnił służbę w Komendzie Powiatowej Policji wC.w latach 2004 do 2011. W czasie swojej służbyK. L.wykazywał się bardzo dużym zaangażowaniem i sumiennością, przez co zdobywał szacunek i zaufanie(...)oraz sympatię ze strony koleżanek i kolegów, z którymi na co dzień pełnił służbę. Cieszył się też dużym uznaniem wśród przełożonych (k. 305).
Istotne są również zeznania rodziców pokrzywdzonej -B. G.iK. G. (2), z których wynika, że do dnia zdarzeniaK. L.dał się poznać jako człowiek spokojny, zrównoważony, sympatyczny. Rodzice pokrzywdzonej lubili go, cenili za to, że tworząc związek z ich córką, dobrze traktował jej dziecko z poprzedniego związku.
Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd skazałK. L.:

a
za czyn opisany w pkt. 1 a wyroku, na mocyart. 156§3 k.k.na karę 5 (pięciu) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności,

b
za czyn opisany w pkt 1 b wyroku, na mocyart. 157§1 k.k.na karę roku pozbawienia wolności.

Na podstawieart. 85§1 i 2 k.k.iart. 86§1 k.k.w miejsce z osobna orzeczonych kar pozbawienia wolności sąd wymierzyłK. L.karę łączną 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności.
Przy wymiarze kary łącznej sąd miał na uwadze fakt godzenia przez oskarżonego w te same dobra prawnie chronione, jak też popełnienie obu czynów w tym samym czasie.
W ocenie Sądu orzeczone wobec oskarżonego kary jednostkowe, jak też kara łączna, są współmierna do stopnia społecznej szkodliwości przypisanych mu czynów, jak też stopnia jego zawinienia i jako takie osiągną cele w zakresie oddziaływania społecznego, wpływając jednocześnie na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa. Jednocześnie osiągną one cele wychowawcze i represyjne wobec oskarżonego, powstrzymując go od dalszego popełniania przestępstw, choćby poprzez sam fakt jego izolacji.
Zdaniem Sądu brak jest podstaw do orzeczenia kary w niższym rozmiarze, w szczególności zastosowania wobec niego nadzwyczajnego złagodzenia kary, bowiem nie ma ku temu jakichkolwiek podstaw, podobnie jak też orzeczenia kar niższych, a kary łącznej na zasadzie pełnej absorpcji, bowiem ze społecznego, ale również z wychowawczego punktu widzenia, kara niższa, a tym bardziej wymierzona z nadzwyczajnym jej złagodzeniem uznana byłby jako kara niesprawiedliwa, a wręcz jako brak kary za spowodowanie obrażeń ciała u pokrzywdzonej i spowodowanie śmierciP. P. (1).
Jednocześnie Sąd uznał za zasadne i konieczne orzeczenie na podst.art. 46§1 k.k.od oskarżonegoK. L.na rzecz pokrzywdzonychH. P.iG. P.kwot po 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wyrządzoną przestępstwem opisanym w pkt 1a, w wyniku którego synH., a bratG.–P. P. (1)doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co w konsekwencji doprowadziło do jego śmierci.
W oparciu oart. 63§1 k.k.na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności sąd zaliczył oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w postaci zatrzymania i tymczasowego aresztowania: od dnia 7 kwietnia 2018 r. godz. 6:40 do dnia 8 kwietnia 2018 r. godz. 11:45, od dnia 12 kwietnia 2018 r. godz. 8:45 do dnia 13 kwietnia 2018 r. godz. 9:10, od dnia 18 kwietnia 2018 r. godz. 15:20 do dnia 20 kwietnia 2018 r. godz. 13:25 i od dnia 7 maja 2018 roku godz. 10:50 do dnia 31 stycznia 2019 roku.
Nadto z dowodów rzeczowych zebranych w sprawie, a wymienionych na karcie 642 akt sprawy, na postawieart. 230§2 k.p.k.dowody wymienione pod pozycją 1, 2 i 3 w postaci telefonu Samsung, spodni jeansowych i koszulki polo sad nakazał zwrócićK. L., a pozostałe dowody wyszczególnione pod poz. 4-9, w postaci płyt z nagraniami monitoringów i z nagraniem zgłoszeń interwencji, nakazał pozostawić w aktach sprawy.
O kosztach procesu Sąd orzekł stosownie do treściart. 616§1 i 2 k.p.k.iart. 626 k.p.k., a o opłacie sądowej, stosownie do art. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. (Dz.U. Nr 27, poz. 152, tj. z dnia 8 sierpnia 1983 r. - Dz.U. Nr 49, poz. 223, z późn. zm.) o opłatach w sprawach karnych, zasądzając je od oskarżonegoK. L.na rzecz Skarbu Państwa albowiem ich uiszczenie leży w możliwościach płatniczych oskarżonego.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Słupsku
date: '2019-01-31'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Jacek Żółć
- Jarosław Turczyn
- Edward Leszczuk
- Teresa Żmuda Trzebiatowska
- Mirosław Adamczuk
legal_bases:
- art. 53 i nast. k.k.
- art. 616§1 i 2 k.p.k.
recorder: st. sekr. sąd. Olga Wichniarek
signature: II K 54/18
```