You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. aktII AKa 152/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 września 2012 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący:

SSA Andrzej Mania

Sędziowie:

SA Stanisław Stankiewicz (spr.)
SA Bogumiła Metecka-Draus

Protokolant:

St. sekr. sądowy Jorella Atraszkiewicz

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Wiesławy Palejko
po rozpoznaniu w dniu 27 września 2012 r. sprawy
B. A.
oskarżonej zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 148 § 2 pkt 1 k.k.w zb. zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 163 § 1 pkt 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonej
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 28 maja 2012 r. sygn. akt III K 288/11

I
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że orzeczoną wobec oskarżonejB. A.w punkcie I karę pozbawienia wolności obniża do 9 (dziewięciu) lat,

II
w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,

III
zwalnia oskarżoną w całości od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

Sygn. aktII AKa 152/12

UZASADNIENIE
B. A.została oskarżona o to, że w nocy z 28 na 29 czerwca 2007 r. wS.przekazującP. G.i nieletniemu substancję łatwopalną w postaci rozpuszczalnika w celu podpalenia mieszkania przyul. (...)oraz znajdującego się tam ciała żyjącegoD. K.pomogła wymienionym w zabójstwie pokrzywdzonego ze szczególnym okrucieństwem poprzez spowodowanie uD. K.rozległych obrażeń termicznych oraz zatrucia tlenkiem węgla, które w połączeniu z uprzednimi mechanicznymi obrażeniami głowy skutkowały zgonemD. K., a jednocześnie pomogłaP. G.i nieletniemu w usiłowaniu sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu znacznych rozmiarów poprzez spowodowanie pożaru mieszkania przyul. (...),
tj. o czyn zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 148 § 2 pkt 1 kkw zb. zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 163 § 1 pkt 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 28 maja 2012r., sygn. III K 288/11B. A.uznał za winną tego, że w nocy z 28 na 29 czerwca 2007 roku wS., przewidując możliwość spowodowania śmierciD. K.oraz sprowadzenia zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach i godząc się na to dostarczyła łatwopalny środekP. G., który posłużył do rozniecenia ognia w mieszkaniu przyul. (...), czym pomogła mu w podpaleniu leżącego w mieszkaniu żyjącego pokrzywdzonego, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń w postaci rozległych termicznych uszkodzeń powłok ciała oraz zatrucia tlenkiem węgla, które to obrażenia, w połączeniu z wcześniej zadanymi obrażeniami głowy doprowadziły do śmierciD. K., to jest popełnienia przestępstwa zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.i za przestępstwo to, na podstawieart. 148 § 1 k.k.w zw. zart. 19 § 1 k.k., wymierzył jej karę 12 lat pozbawienia wolności. Nadto Sąd na podstawieart. 63 § 1 k.k., na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonej okres tymczasowego aresztowania od 18 czerwca 2010r. oraz zwolnił oskarżoną od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł obrońca oskarżonejB. A., który zaskarżył go w całości i zarzucił:
1. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia a mianowicie:
-art. 7 k.p.k.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i nieuwzględnienie zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego przy ocenie materiału dowodowego w szczególności zeznań świadkaK. P.iP. G.oraz wyjaśnień oskarżonejB. A.w szczególności w zakresie okoliczności, iż przyniesienie denaturatu przez oskarżoną nastąpiło już po opisaniu jej przebiegu zdarzenia, gdy w rzeczywistości w momencie przekazywania denaturatu nie miała ona w tym zakresie świadomości, co skutkowało skazaniem oskarżonejB. A., podczas gdy wnikliwa i prawidłowa ocena dowodów zebranych w sprawie prowadzi do wniosku przeciwnego,
-art. 5 § 2 k.p.k.poprzez naruszenie zasady, iż niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego w szczególności w zakresie świadomości oskarżonej odnośnie celu w jakim ma być użyty denaturat w momencie jego wydawania, w zakresie stwierdzenia momentu śmierci pokrzywdzonegoD. K.(czy w momencie drugiego podpalenia pokrzywdzony jeszcze żył), wielości wersji zdarzenia prezentowanych przez świadkaK. P.co do świadomości oskarżonej w zakresie przebiegu zdarzenia w momencie wydawania materiału łatwopalnego,
w konsekwencji skutkującymi błędem w ustaleniach faktycznych, mających wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie:
- polegającym na uznaniu przez Sąd I instancji, że istniejące w sprawie dowody pozwalają na przypisanie oskarżonejB. A.sprawstwa czynu zart. 18 § 3 kkw zw. zart. 148 § 1 k.k.jakkolwiek dowody te i okoliczności oceniane we wzajemnym ze sobą powiązaniu prowadzą do przeciwnego wniosku,
- w zakresie uznania, iż w momencie przekazywania denaturatuP. G.iK. P., oskarżona miała świadomość o tym, że w pustostanie może przebywać pokrzywdzonyD. K., gdy w rzeczywistości o przebiegu zdarzenia oskarżona dowiedziała się dopiero później odP. G.iK. P.i nie mogła przewidzieć, że w mieszkaniu znajduje się pokrzywdzonyD. K.,
- przyjęcie, że w wyniku przedmiotowego pożaru istniało zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego, podczas gdy w rzeczywistości był to według kryteriów straży pożarnej mały pożar, który nawet nie mógł rozprzestrzenić się poza mieszkanie.
2. z ostrożności procesowej obrońca zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu:
- rażącą niewspółmierność kary wyrażającej się w wymierzeniu wobec oskarżonejB. A.12 lat pozbawienia wolności, podczas gdy okoliczności czynu, postać zamiaru, właściwości i warunki osobiste oskarżonej nie karanej dotychczas za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz fakt, iż oskarżona nie podejmowała czynności wykonawczych prowadzą do wniosku, iż kara wymierzona jawi się jako rażąco surowa.
Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o:
1. uniewinnienie oskarżonej od zarzucanego jej czynu,
2. bądź o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie
o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej orzeczenia o karze poprzez orzeczenie wobec oskarżonej kary pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja wniesiona przez obrońcę oskarżonej okazała się tylko częściowo zasadna i to jedynie w zakresie podniesionego zarzutu rażącej surowości orzeczonej kary, co skutkowało złagodzeniem wymierzonejB. A.kary zasadniczej. Z kolei postawione w apelacji zarzuty obrazy przepisów postępowania oraz błędnych ustaleń faktycznych były bezzasadne.
Przed przedstawieniem tej zmiany, w pierwszym jednak rzędzie odnieść się należy do tych argumentów zawartych w przedmiotowym środku odwoławczym, którymi obrońca starał się podważyć istotę rozstrzygnięcia zawartego wpunkcie Izaskarżonego wyroku, a więc w ogóle zasadność przypisania oskarżonej przestępstwa zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.w zb. zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 163 § 1 pkt 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.Sprawa przedmiotowa niewątpliwie należała do zawiłych, złożonych i trudnych tak w płaszczyźnie oceny zgromadzonego materiału dowodowego, a w ślad za tym dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych, jak i w płaszczyźnie oceny prawnej przypisanego oskarżonej działania. Sąd Okręgowy w toku ponownego rozpoznania sprawy wykonał jednak w pełni wszelkie uprzednie zalecenia sądu odwoławczego oraz nie popełnił zarzucanych mu w apelacji uchybień procesowych.Nota beneobrońca nie podnosi nawet w skardze zarzutu naruszeniaart. 442 § 1 k.p.k.

Generalnie istota apelacji obrońcyB. A.sprowadza się do stwierdzenia, że Sąd Okręgowy w Szczecinie ignorując nakazy uwzględnienia wszystkich okoliczności występujących w sprawie, a więc także tych, które przemawiają na korzyść oskarżonej oraz tłumaczenia nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonej, dokonał dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonych dowodów, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przypisania wyżej wymienionej odpowiedzialności za zbrodnię zabójstwa, której oskarżona w rzeczywistości nie popełniła. Z takim stanowiskiem zgodzić się jednak nie sposób. Argumentacja zaprezentowana w uzasadnieniu apelacji razi swą dowolnością i pomimo używania wielu kategorycznych sformułowań, nie znajduje wszelako jakiegokolwiek potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Przede wszystkim w przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonej, nie doszło do naruszenia treściart. 5 § 2 k.p.k.w odniesieniu przypisania oskarżonej w/w czynu, skoro naruszenie tej reguły może być oceniane jedynie w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Zasada ta nie może natomiast stwarzać pretekstu do uproszczonego traktowania wszelkich wątpliwości, co stara się czynić skarżący. Nie można tedy zasadnie stawiać zarzutu obrazyart. 5 § 2 k.p.k., podnosząc wątpliwości strony, co treści ustaleń faktycznych lub - co do sposobu interpretacji prawa albowiem dla oceny, czy nie została naruszona zasadain dubio pro reo, nie są miarodajne tego rodzaju wątpliwości, które zgłasza strona a jedynie to, czy orzekający w sprawie Sąd Okręgowy rzeczywiście powziął wątpliwości co treści ustaleń faktycznych w zakresie m.in. zbrodni zabójstwa, czy udało się je przezwyciężyć w sposób dopuszczalny przez prawo procesowe i czy wobec braku możliwości ich usunięcia - istotnie rozstrzygnięto je na niekorzyść oskarżonejB. A.względnie to, czy w świetle realiów sprawy wątpliwości takie Sąd w ogóle powinien był powziąć. Zatem w wypadku (a taka sytuacja ma przecież miejsce w przedmiotowej sprawie), gdy pewne ustalenia faktyczne zależne są od dania wiary tej lub innej grupie dowodów,in concretodania wiary lub odmówienia wiary określonym relacjom świadków, czy wyjaśnieniom oskarżonej, nie można mówić o naruszeniu dyrektywyin dubio pro reo, zaś ewentualne zastrzeżenia co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu lub grupy dowodów, rozstrzygane mogą być jedynie na płaszczyźnie utrzymania się przez sąd w granicach sędziowskiej swobody ocen, wynikającej z treściart. 7 k.p.k., lub też ewentualnie przekroczenia przez sąd tych granic i wkroczenia w sferę dowolności ocen(vide np. wyroki SN z dnia 14 maja 1999 r, IV KKN 714/98, Prok. i Pr. 2000/4/8 i z dnia 11 października 2002 r., V KKN 251/01, Prok. i Pr. 2003/11/5, postanowienia SN z dnia 13.05.2002r, V KKN 90/01, LEX nr 53913 i 25.06.2003r, IVKK, LEX nr 80290).
Równie nieprzekonujące było powołanie się przez obrońcę oskarżonej na naruszenie dyrektywyart. 7 k.p.k.W szczególności do wysunięcia takiego twierdzenia dalece niewystarczające jest to, że przyjęte przez Sąd Okręgowy w Szczecinie założenia dowodowe nie odpowiadają preferencjom skarżącego, który zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zaś zeznania świadkaK. P.potraktował w sposób wybiórczy i dowolny, przytaczając oraz powołując się na te tylko fragmenty zeznań świadków ale też i wyjaśnień oskarżonej, które w jego mniemaniu miałyby wspierać zarzuty wniesionej apelacji. Trzeba zatem wskazać iż to, że w niniejszej sprawie oceniono poszczególne dowody pod kątem ich wiarygodności, w tym także relacje świadkaK. P., nie w taki sposób, jak życzyłby sobie tego obrońca oskarżonej, wcale jeszcze nie oznacza, że w procesie ich weryfikacji doszło do naruszenia reguł wyrażonych wart. 7 k.p.k.Naturalnie odmienna ocena dowodów - korzystna dla oskarżonej - jest prawem obrońcy, jednakże nie wynika z niej samo przez się, by taka ocena dokonana w niniejszej sprawie charakteryzowała się dowolnością.
Stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy rozpoznający niniejszą sprawę zgromadził wszystkie dostępne dowody, a rozstrzygając o sprawstwie i winie oskarżonej w zakresie przypisanego jej czynu, dowody te bezbłędnie ocenił i na ich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne. Przekonuje o tym treść pisemnych motywów zaskarżonego wyroku, w których to Sądmeritizaprezentował bardzo wnikliwą i wszechstronną, a przede wszystkim, logiczną analizę uzyskanych dowodów. Z kolei wnioski płynące z tej analizy nie pozostawiają absolutnie żadnych wątpliwości, że dokonana przez Sąd orzekający ocena wiarygodności poszczególnych dowodów, w tym także zeznańK. P.iP. G., jest poprawna i jako taka korzysta ona z ochrony przynależnej jej z mocyart. 7 k.p.k.Motywy stanowiska Sądu I instancji, spełniające wymagania dyspozycjiart. 424 k.p.k.dobitnie i przekonująco zatem przedstawiają tok rozumowania Sądu, a zaprezentowane tamże argumenty wskazujące, dlaczego poczyniono konkretne ustalenia, tak w zakresie strony przedmiotowej oraz podmiotowej przypisanej oskarżonej czynu są przekonujące. Pisemne stanowisko Sądu I instancji, w przeważającej mierze zawiera również analizę zdecydowanej większości kwestii podnoszonych w środku odwoławczym i stąd też, w szerokim zakresie można się do niego odwołać, bez zbędnego powtarzania szczegółowej argumentacji. Nadto, po wnikliwej analizie pisemnych motywów zaskarżonego wyroku, można w pełni ocenić zarzuty sformułowane we wniesionej apelacji w oparciu o materiał dowodowy, jaki został zebrany i w konsekwencji - brak jest podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Nota benezarzutu obrazyart. 410 k.p.k.apelujący nawet nie podnosił.
Nie sposób jednak podzielić zapatrywania obrońcy, że generalnie przypisanie sprawstwa oskarżonej było jedynie wynikiem wadliwej oceny dowodu z zeznań świadkaK. P., skoro Sąd I instancji słusznie wskazał także, że również zeznaniaP. G.stanowiły dowód samodzielny, pozwalający w konfrontacji z pozostałym materiałem na dokonanie poszczególnych ustaleń faktycznych, a nadto z relacjamiK. P.korespondowały zeznania pozostałych świadków, tudzież wnioski wywołanych w sprawie opinii biegłych. Tym niemniej też wskazać trzeba, że to nie ilość dowodów, ale ich jakość miała znaczenie decydujące dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy oskarżonej.
Sąd I instancji przede wszystkim przyznał walor wiarygodności zeznaniom świadkaK. P.w zakresie w jakim wskazał on, żeB. A.miała świadomość, że mieszkaniu, które podpaliłP. G.może przebywać pokrzywdzonyD. K.. Tę ocenę zaś bezskutecznie starał się podważyć w swej apelacji obrońcaB. A., jednakże argumentacja skarżącego była nieprzekonująca, w przeciwieństwie do rozumowania zaprezentowanego w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. To właśnie Sąd I instancji mając bezpośredni kontakt ze wszystkimi dowodami, w tym wyjaśnieniami oskarżonej i zeznaniami świadków, ma najpełniejsze możliwości dokonania wszechstronnej i trafnej oceny poszczególnych osobowych środków dowodowych. W takich sprawach jak przedmiotowa, gdzie przesłuchanie świadkaK. P.należało do trudnych, gdyż prezentował on postawę nie spotykaną często na sali rozpraw wręcz nie do przecenienia jest znaczenie zasady bezpośredniości. Wszakże przekonanie o prawdziwości, czy kłamliwości wypowiedzi konkretnej osoby kształtowane jest nie tylko w oparciu o treść tej wypowiedzi, ale równie istotne znaczenie mają wrażenia bezpośrednie, odnoszone przez skład orzekający podczas przesłuchania. Wnikliwa obserwacja stanu intelektualnego i emocjonalnego przesłuchiwanych osób, sposobu reagowania na zadawane pytania, czy ujawnione rozbieżności, sposobu zachowania się wobec innych uczestników postępowania i szereg innych okoliczności, pozwala na pełną i wszechstronną ocenę ich wiarygodności. Sąd odwoławczy tymczasem pozbawiony jest całej tej sfery kształtowania własnego przekonania o wiarygodności poszczególnych dowodów, jako, że dysponuje jedynie treścią poszczególnych wyjaśnień i zeznań. Stąd też uprawniony jest jedynie wówczas do podważania ocen sądu I instancji w zakresie wiarygodności osobowych źródeł dowodowych, jeżeli stwierdzi w rozumowaniu tego sądu błędy czy uchybienia natury faktycznej (jak np. pominięcie istotnych okoliczności, nie dostrzeżenie sprzeczności), bądź natury logicznej albo też sprzeczności tych ocen ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Przyznanie zatem przez Sąd I instancji w przedmiotowej sprawie wiarygodności zeznaniomK. P., nie było dotknięte żadnym z tych uchybień i stąd też Sąd odwoławczy nie miał żadnych podstaw do odmiennego uznania, że to właśnie relacje tego świadka były kompletnie niewiarygodne, natomiast wyłącznie szczere i obiektywnie prawdziwe były jedynie wyjaśnienia oskarżonej.Nota benekrytyczna ocena wyjaśnień składanych przez oskarżonąB. A.była tak miażdżąca (por. str. 8-9 i nast.), że nie dziwi fakt, że skarżący w apelacji nie zamieścił w tej materii jakiejkolwiek szerszej polemiki.
Zupełnie irracjonalnym było natomiast założenie, sugerowane przez obrońcę oskarżonej, żeK. P.obciążał swoimi zeznaniami oskarżoną wyłącznie celem pomniejszenia własnej odpowiedzialności. Apelujący starając się wskazać na poszczególne fragmenty zeznańK. P.nie dostrzegał, że świadek ten nie miał jakiegokolwiek powodu do tego by bezpodstawnie obciążać oskarżoną i wymyślać, żeB. A.miała świadomość, że w mieszkaniu, którego podpalenia dokonałP. G.znajduje się człowiek (D. K.). Oskarżonej bowiem przed dniem zdarzenia w ogóle nie znał, zaś w dniu zdarzenia nie wyniknął w ich relacjach jakikolwiek konflikt. W toku prowadzonego postępowaniaK. P.nie postawiono żadnych zarzutów, wykluczono też czynny udział w rozważanym tutaj zdarzeniu, a zatem nie sposób uznać, że bezpodstawnie chciałby on obciążaćB. A., próbując pomniejszać swoją winę.K. P.zeznawał w sprawie w charakterze świadka, był pouczany o konieczności mówienia prawdy i ewentualnej odpowiedzialności za zeznanie nieprawdy, w tym także jako nieletni i to za zeznawanie nieprawdy mogły mu grozić konsekwencje.
Tak jak trudno o racjonalne argumenty podważające generalnie wiarygodność świadkaK. P.(zwłaszcza w świetle jasnych i logicznych opinii biegłych psychologów), tak i nie było w ocenie Sądu Apelacyjnego podstaw do podważenia wiarygodności świadka co do najbardziej kontrowersyjnej w sprawie kwestii, a mianowicie tego, czyP. G.informowałB. A.przed tym jak ta przekazała mu denaturat, że w mieszkaniu przyul. (...)znajduje się człowiek, którego wcześniejP. G.pobił.
Na podkreślenie zasługuje, iż bezspornym w przedmiotowej sprawie jest,że w dniu zdarzenia miało miejsce spotkanieB. A.,K. P.orazP. G., w czasie którego – co potwierdza też oskarżona – wszyscy w/w osoby rozmawiały ze sobą, aB. A.iP. G.spożywali również piwo. ZanimP. G.udał się do pustostanu, w którym leżał pobity wcześniej przez niegoD. K.i dokonał podpalenia wypił wspólnie z oskarżoną zakupione wcześniej piwo, następnie udał się do pustostanu, co widziała zarównoB. A.jak iK. P.. Dostrzec należy, a co odwołujący się skrzętnie pomija, że spotkanie wymienionych osób już przed udaniem się pierwszy raz przezP. G.do pustostanu trwało pewien okres czasu, na tyle długi, żeP. G.zdał relację oskarżonej dotyczącą pobicia i opowiedział jej o zdarzeniu. Jest to okoliczność, która jednoznacznie pozwala na przyjęcie, że świadekK. P.zeznał prawdę wskazując, żeP. G.powiedział oskarżonejB. A., iż pobił w pustostanie człowieka. W konsekwencji zaś oskarżona przekazującP. G.denaturat przed tym jak ten drugi raz udał się do mieszkania w którym znajdował sięD. K., miała świadomość, że w pomieszczeniach tych znajduje się człowiek.

Nie można zatem podzielić argumentacji obrońcyB. A.w zakresie w jakim zmierzała ona do wykazania, że zeznaniaK. P.są niewiarygodne, wewnętrznie sprzeczne oraz sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym. Treść tych zeznań w powiązaniu z zeznaniamiP. G.złożonymi w śledztwie nie pozwala na formułowanie takiego wniosku, a wręcz przeciwnie, zeznaniaK. P.są zgodne chociażby ze wspomnianymi relacjamiP. G.(k.167 – 169), w których ten drugi szczegółowo i spontanicznie opisał on przebieg zdarzeń.
Obrońca oskarżonej z naciskiem podkreślał, żeB. A.nie interesowały w krytycznym okresie inne rzeczy niż uzyskanie alkoholu. Tymczasem uwagi wymaga, że oskarżona wówczas pracowała, spotkałaK. P.iP. G.w czasie powrotu z pracy, co przeczy tezie lansowanej przez skarżącego. Podobnie analiza zdarzeń po dokonaniu pierwszego podpalenia lokalu przezP. G.wskazuje na racjonalność ustaleń dokonanych przez Sąd meriti, co do działania oskarżonej w zamiarze ewentualnym.K. P.zeznał bowiem, że obserwował wspólnie zB. A.jakP. G.udał się do mieszkania, gdzie pozostawałD. K.i dostrzegli jak z okna po opuszczeniu już pomieszczenia przezP. G.wydobywa się dym (k. 541).P. G.oświadczył wówczas, że dokonał podpaleniaD. K., na coB. A.nie zareagowała. Na prośbęP. G., co wynika z kolei z jego zeznań (k.168v.)B. A.udała się do mieszkania celem przyniesienia substancji łatwopalnej. Przyniosła denaturat, który posłużyłP. G.do dokonania drugiego podpalenia mieszkania. Fakt udania się przez oskarżoną po denaturat potwierdzają zarównoP. G.jak iK. P., chociaż ten ostatni zmiennie podawał czy oskarżona na prośbęP. G.czy też bez takiej prośby udała się po denaturat. W zeznaniach złożonych w dniu 2.07.2007r. (k. 540 – 543) wskazał, żeB. A.po denaturat udała się bez czyjejkolwiek inicjatywy, gdy w trakcie zeznań w złożonych w dniu 2.02.2009r. (k.1588 – 1592) wskazał, żeB. A.udała się po denaturat po tym jakP. G.zapytał się, czy ma ona jakichś płyn łatwopalny, gdyż zaś oskarżona przyniosła denaturat powiedział, że idzie jeszcze raz go (D. K.) podpalić.
Niemniej jednak wskazać trzeba, że chybiona jest argumentacja obrońcy, że kwestia czy oskarżona sama czy na prośbęP. G.przyniosła denaturat nie miała istotnego znaczenia w kontekście odpowiedzialności karnej oskarżonej. Przekonujące były tutaj za Sądem Okręgowym argumenty, że jak wynika z zeznańK. P.(k.542), gdy opuszczał on mieszkanie wspólnie zP. G.już po pobiciuD. K., ten ostatni jeszcze żył i odzywał się, w momencie zaś po dokonaniu drugiego podpalenia przezP. G.wspólnie z oskarżoną przechodzili koło palącego się mieszkania, skąd dawało się słyszeć charczenie (k. 542).
Warto także podkreślić, czego zdaje się nie dostrzegać obrońca, że wskazywane już zeznaniaK. P.(k.543) dowodzą również tego, że w czasie spotkania zB. A.,P. G.miał pokrwawione ręce, mył je w kałuży i wycierał w bluzę, po czym za radąB. A.bluzę tą wyrzucił.
W tym stanie rzeczy jak najbardziej trafne jest zatem poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenie, że w momencie przekazywania denaturatuB. A.godziła się z tym, że substancja ta zostanie użyta do ponownego podpalenia żyjącego jeszcze pokrzywdzonego. Wynika to także z opinii po przeprowadzonej sekcji zwłok pokrzywdzonego (k.230 – 242), gdzie ustalono, że podpalenie ciała pokrzywdzonego w sposób bezpośredni przyczyniło się do jego śmierci. PonadtoB. A.przekazano, żeD. K.został pobity, a nie zabity. Znamiennym jest także fakt wynikający z zeznańK. P.złożonych w śledztwie i potwierdzonych na rozprawie (k. 1588 – 1592), iż w momencie przechodzenia pod oknami mieszkania, w którym znajdował sięD. K.słychać było charczenie na któreB. A.nie zwróciła większej uwagi. Okoliczność ta także dowodzi niewątpliwie godzenia się oskarżonej na to, że w momencie podpalenia go przezP. G.pokrzywdzony jeszcze żył.
Powyższe ustalenia prowadzą do uznania, że w toku procesu po stronie Sądu Okręgowego nie sposób dopatrzeć się błędów w ustaleniach faktycznych ani też uchybień w ocenie dowodów.
Pożądanego prze apelującego skutku nie mogła też odnieść eksponowana w apelacji okoliczność istnienia rzekomych wątpliwości co do chwili śmierci pokrzywdzonego i jej przyczyn, skoro w tej materii w sposób przekonujący wypowiedzieli się biegli w przedłożonych ekspertyzach, zaś skarżącya quotychże opinii nie kwestionował. W tym też zakresie Sąd meriti przedstawił zresztą dokładną i wnikliwą analizę także zeznań świadków oraz wyjaśnień oskarżonej, w tym także w zakresie reakcji oskarżonej na ujrzenie zwłok w mieszkaniu. W tym kontekście Sąd Okręgowy przedstawił także racjonalne i przekonujące argumenty dlaczego w kwestii wiedzy i świadomości oskarżonej o pobiciu i znajdowaniu się w podpalonym mieszkaniuD. K.nie dał w pełni wiary relacjomP. G.oraz wyjaśnieniom oskarżonej.
Argumentacja zawarta w środku odwoławczym była też o tyle chybiona, że oparta została w zdecydowanej mierze na odwołaniach do określonych fragmentów wyjaśnień i zeznań, eksponowaniu tych fragmentów, które w ocenie obrońcy świadczyć mają o przeciwnej tezie niż przyjęta przez Sądmeritiodnośnie świadomości oskarżonej skutków działań podjętych przezP. G.oraz nią samą poprzez dostarczenie temu ostatniemu denaturatu. Wszystkie te okoliczności zostały jednak wzięte pod uwagę przez Sąd Okręgowy oraz bardzo szczegółowo i wnikliwie omówione w pisemnych motywach wyroku.
Nie można było też podzielić argumentacji obrońcy co do użytych przez świadkaK. P.w treści zeznań poszczególnych sformułowań, które miały dowodzić braku świadomości oskarżonej w kwestii przebywania w podpalonym mieszkaniuD. K., a co za tym idzie braku po jej stronie zamiaru zabójstwa. W wywodach zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy rozważał bowiem szczegółowo kwestię użycia przezK. P.w zeznaniach sformułowań, których miała użyćB. A.przekazującP. G.denaturat (aby poszedł „go dokończyć” – k. 542) lub (aby poszedł „to dokończyć – k. 863) i słusznie uznał, że kwestia ta nie miała tak istotnego znaczenia jak starał się na to wskazywać obrońca, gdyż jak słusznie przyjął Sąd meriti oskarżony po prostu nico innymi słowami przekazywał relacje innych osób i nic ponadto. Również kwestia użytego przezK. P.interpretacja słowa „ciało” jawiła się jako prawidłowo wyjaśniona przez Sąd meriti w tym przy skorzystaniu z wiedzy z psychologa obecnego przy przesłuchaniuK. P.. Słusznie w tym zakresie Sąd Okręgowy (str. 17 uzasadnienia) wskazał, że świadek zeznawał mając już przecież świadomość śmierci pokrzywdzonego i to mogło być przyczyną użycia słowa „ciało”. Skarżący w apelacji nie podnosi zaś żadnych racjonalnych argumentów, które byłyby w stanie przekonać, że rozważane tutaj zagadnienie mogło mieć wpływ na dokonane w sprawie ustalenia bądź ocenę dowodów. Jakiekolwiek sugestie w tym zakresie skarżącego jawią się jako oczywiście bezzasadne.
Dodać też wypada, że ustalenia dotyczące postrzegania i zapamiętywania przez świadkaK. P.oraz przekazywania tych spostrzeżeń Sąd meriti poczynił także na podstawie opinii biegłych z zakresu psychologii. Dowody z tych opinii dopuszczone po każdym przesłuchaniuK. P.były przekonujące i zrozumiałe. Biegli nie stwierdzali nigdy u świadka skłonności do zmyśleń czy konfabulacji. Wskazać też trzeba, że ani oskarżona ani jej obrońca nie starali się na żadnym etapie postępowania podważać rzetelności wspomnianych dowodów, zaś w apelacji również nie postawiono takich zarzutów.
Podsumowując tę część rozważań, stwierdzić więc trzeba, że zgromadzone w toku procesu dowody nie rodzą absolutnie wątpliwości, o których mowa wart. 5 § 2 k.p.k., ale jednoznacznie wskazują na sprawstwo i winę oskarżonej w zakresie przypisanego jej czynu, a zatem nie istniały okoliczności nakazujące zastosowanie regułyin dubio pro reo. Jednocześnie należy wskazać, że dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów w żadnym razie nie wykracza poza granice przewidziane wart. 7 k.p.k., a co za tym idzie jest ona prawidłowa, a co za tym idzie prawidłowe są również ustalenia faktyczne. W konsekwencji również poprawna i zasługująca na pełną aprobatę jest ocena prawna przypisanego oskarżonej czynu, w tym także w zakresie wyczerpania (kwestionowanych również w apelacji) znamion przestępstwa zart. 163 § 1 pkt 1 k.k.Wskazać bowiem trzeba, że dla przypisania sprawcy popełnienia przestępstwa zart. 163 § 1 pkt 1 k.k.w postaci umyślnego spowodowania pożaru wystarczające jest ustalenie, iż sprawca świadomością obejmował znamiona spowodowania pożaru, a więc zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, nie musi natomiast uświadamiać sobie pełnego zakresu jego wielkości, bowiem to z uwagi na istotę żywiołu jest najczęściej nieprzewidywalne(vide wyrok SA w Katowicach z dnia 17 stycznia 2007 r.,II AKa 421/06, KZS 2007/5/66).W rozważanej sprawie słusznie zatem przytoczone przez Sąd meriti okoliczności takie jak nocna pora i dokonanie podpalenia w budynku wielorodzinnym dowodzi, że oskarżona godziła się także na sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach i nie zmienia tego konkluzja opinii pożarniczej, iż wywołany pożar w efekcie nie mógł się rozprzestrzenić poza lokal w którym został zainicjowany, gdyż oskarżona, co oczywiste, takie wiedzy nie miała.
Sąd Apelacyjny uznał natomiast, że istnieją podstawy do uwzględnienia apelacji w zakresie orzeczenia o karze. Oczywistym bowiem jest, że miarkując wymiar kary konieczna jest także ocena zachowania sprawcy zarówno przed i po popełnieniu przestępstwa, gdyż to decyduje o określeniu wymagań z zakresu prewencji indywidualnej. Wymiar kary kształtowany przez prewencję ogólną musi uwzględniać również zmiany jakie zachodzą w społecznej potrzebie karania. Mogą one także, jak w niniejszej sprawie, wynikać z upływu czasu (tj. w rozważanej sprawie ponad 5 lat) jaki minął między pełnieniem czynu, a chwilą orzekania. Tak długi okres czasu (nie zawiniony de facto przez oskarżoną) spowodował, żeB. A., która przez ten czas przebywała w izolacji penitencjarnej i była poddawana intensywnym oddziaływaniom wychowawczym, jest już praktycznie inną osobą, niż była przed osadzeniem w 2007r. Niewątpliwie stopień społecznej szkodliwości czynu, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy w przedmiotowej sprawie jest wysoki, skoro oskarżona dopuściła się zbrodni, godzącej w podstawowe wartości społeczne. Nie oznacza to jednak, że dyrektywę prewencji generalnej należy zawsze sprowadzać do postulatu orzekania sankcji karnej w rozmiarze odpowiadającymi stopniowi społecznej szkodliwości czynu. Ową społeczną potrzebę karania redukuje zachowanie sprawcy przez okres ponad 5 lat po popełnieniu czynu. W tym okresie jak wynika z opinii o oskarżonej (k. 2345)B. A.zachowywała się bardzo dobrze, angażowała się w różne inicjatywy, które miały na celu dokonanie zmiany jej osobowości i działania te przyniosły określone pozytywne skutki. W szczególności oskarżona, jak wynika z tejże opinii sumiennie wykonywała obowiązki wynikające z zatrudnienia oraz była wielokrotnie nagradzana i przez znaczny już przecież okres pobytu w izolacji w ogóle nie była karana dyscyplinarnie, nadto wyraża krytyczny stosunek do popełnionego czynu. To wszystko pozwala zaś na wysnucie racjonalnego wniosku, że cele kary wobec oskarżonej mogą zostać osiągnięte w okresie krótszym, niż przyjęto to w wyroku Sądu I instancji. Poza tym przez okres tymczasowego aresztowania oskarżonej (odbywania też przez nią innych kar) nie zostały ujawnione w przedmiotowej sprawie jakiekolwiek okoliczności świadczące od strony osobopoznawczej przeciwko oskarżonej.
Z powyższych przyczyn Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniżył wymierzoną oskarżonej karę pozbawienia wolności do 9 lat.Z kolei uwzględnieniu w pełni wniosku obrońcy o wymierzenieB. A.kary 8 lat pozbawienia wolności, stała na przeszkodzie dotychczasowa, trzykrotna już niestety karalność w/w. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego tak orzeczona wobec oskarżonej kara jest sprawiedliwa, współmierna do stopnia społecznej szkodliwości czynu, wymierzona w granicach winy oraz bierze pod uwagę cele zapobiegawcze, jakie ma osiągnąć w stosunku do oskarżonej, słowem stanowi realną i wystarczającą dolegliwość. Jednocześnie tak określona represja karna stwarza rzeczywiste możliwości na osiągnięcie korzystnych efektów poprawczych w stosunku do osobyB. A.. Słowem tak złagodzona kara zasadnicza uwzględnia też wszystkie dyrektywy jej wymiaru, o których mowa wart. 53 k.k.Powinna ona zarazem wywołać w świadomości oskarżonej przeświadczenie o nieuchronności kary za popełnione przestępstwo, wyrabiając poczucie odpowiedzialności i poszanowania prawa. Orzeczona kara 9 lat pozbawienia wolności w należytym przy tym stopniu respektuje potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa i będzie służyła resocjalizacji oskarżonej. Jednocześnie w realiach przedmiotowej sprawy, potencjalne dalsze złagodzenie rozmiaru kary wymierzonej oskarżonej, stanowiłoby przejaw zupełnie niezrozumiałej, ze społecznego punktu widzenia pobłażliwości.
Kierując się zaprezentowanymi względami Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w określonej powyżej części. Jednocześnie brak było jakichkolwiek podstaw (zart. 439 § 1 k.p.k.iart. 440 k.p.k.) do ingerowania w treść innych rozstrzygnięć Sądu Okręgowego i dlatego też zaskarżone orzeczenie jako trafne i słuszne w pozostałej części utrzymano w mocy.
Fakt, że oskarżona nie posiada żadnego majątku, a jej możliwości zarobkowe są istotnie ograniczone, uzasadniał zwolnienie jej od kosztów związanych z stepowaniem odwoławczym, po myśliart. 624 § 1 k.p.k.iart. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych(Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 ze zm.).

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Szczecinie
date: '2012-09-27'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Bogumiła Metecka-Draus
- Andrzej Mania
- Stanisław Stankiewicz
legal_bases:
- art. 148 § 2 pkt 1 k.k.
- art. 442 § 1 k.p.k.
- art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: St. sekr. sądowy Jorella Atraszkiewicz
signature: II AKa 152/12
```