You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 260/16
PR Ds.420.2016

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 grudnia 2017 roku
Sąd Rejonowy w Nidzicy w II Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący SSR Elżbieta Lewandowska
Protokolant: sekretarka Milena Borowska
w obecności Prokuratora Rejonowego w Nidzicy Arkadiusza Szulca
po rozpoznaniu dnia 26 września 2017 roku, 07 listopada 2017 roku i 12 grudnia 2017 roku
wN.sprawyK. O. (1)
urodz. (...)wN., synaR.iJ. z d. F.,
oskarżonego o to, żeI. w dniu 03 lipca 2016 roku około godziny 20:00 w miejscowościJ.spowodował uK. S. (1)ciężki uszczerbek na zdrowiu pod postacią choroby realnie zagrażającej jego życiu w ten sposób, że uderzał go gumowym przewodem elektrycznym po całym ciele oraz wymierzył mu z bardzo dużą siłą uderzenie pięścią w twarz na skutek czego wymieniony przewrócił się uderzając głową w betonowy krawężnik, czym spowodował u niego obrażenia w postaci urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem łuski prawej kości skroniowej i krwiakiem nadtwardówkowym,
tj. o przestępstwo zart. 156 § 1 pkt. 2 kk.
II.w czasie i miejscu jak w pkt. I, usiłując spowodować naruszenie czynności narządów ciałaD. S.na okres przekraczający 7 dni, wielokrotnie uderzał go gumowym przewodem elektrycznym po całym ciele, czym spowodował u niego obrażenia w postaci: powierzchownych obrażeń licznych okolic ciała pod postacią rany tłuczonej głowy, podbiegnięć krwawych głowy, okolicy oczodołu lewego, ramion tułowia i kończyn dolnych, co skutkowało rozstrojem zdrowia na okres nie dłuższy niż siedem dni,
tj. o przestępstwo zart.13 § 1 kkw zw. zart. 157 § 1 kk.
o r z e k a:

I
OskarżonegoK. O. (1)uznaje za winnego tego, że:

1
w dniu 03 lipca 2016 roku około godziny 20:00 w miejscowościJ., woj.(...)- (...)spowodował uK. S. (1)ciężki uszczerbek na zdrowiu pod postacią choroby realnie zagrażającej jego życiu w ten sposób, że uderzał go gumowym przewodem elektrycznym po całym ciele, a następnie wymierzył mu uderzenie pięścią w twarz na skutek, którego wymieniony przewrócił się, uderzając głową o betonowe podłoże w wyniku, czego spowodował u pokrzywdzonego obrażenia w postaci urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem łuski prawej kości skroniowej i krwiakiem nadtwardówkowym, przy czym czynu tego dopuścił się działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, to jest popełnienia przestępstwa zart. 156 § 1 pkt. 2 kkw zw. zart. 57a § 1 kki za to skazuje go z mocy zart. 156 § 1 pkt. 2 kkw zw. zart. 57a § 1 kk, przy zastosowaniuart. 4 § 1 kk, na karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności.

2
w dniu 03 lipca 2016 roku około godziny 20:00 w miejscowościJ., woj.(...)- (...)usiłując spowodować naruszenie czynności narządów ciałaD. S.na okres przekraczający 7 dni, wielokrotnie uderzał pokrzywdzonego gumowym przewodem elektrycznym po całym ciele, powodując u niego obrażenia w postaci powierzchownych obrażeń licznych okolic ciała pod postacią rany tłuczonej głowy, podbiegnięć krwawych głowy, okolicy oczodołu lewego, ramion tułowia i kończyn dolnych, co skutkowało naruszeniem czynności narządów ciała na okres nie dłuższy niż siedem dni, przy czym czynu tego dopuścił się działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, to jest popełnienia przestępstwa zart.13 § 1 kkw zw. zart. 157 § 1 kkw zw. zart. 57a § 1 kki za to skazuje go z mocyart. 13 § 1 kkw zw. zart. 157 § 1 kkw zw. zart. 57a § 1 kk, wymierzając na podstawieart. 14 § 1 kkw zw. zart. 157 § 1 kkw zw. zart. 57a § 1 kkkarę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności.

II
Na zasadzieart. 85 § 1 i 2 kkorazart. 86 § 1 kkwymierza oskarżonemu karę łączną 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności.

III
Na podstawieart. 63 § 1 kkna poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 03 lipca 2016 roku godz. 20:40 do dnia 29 lipca 2016 roku godz.14:55.

IV
Na mocyart. 46 § 2 kkorzeka wobec oskarżonegoK. O. (1)nawiązki na rzecz pokrzywdzonych:

1
K. S. (1)w kwocie 30.000,00 (trzydzieści tysięcy) złotych,

2
D. S.w kwocie 5.000,00 (pięć tysięcy) złotych.

V
Na podstawieart. 44 § 2 kkorzeka wobec oskarżonego przepadek przedmiotu, zapisanego w księdze przechowywanych przedmiotów Sądu Rejonowego w Nidzicy pod nr 21/16.

VI
Na zasadzieart. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych/Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 ze zm./ orazart. 624 § 1 kpkzwalnia oskarżonego od kosztów sądowych, zaś na podstawieart. 627 kpkzasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycieli posiłkowych:

1
K. S. (1)kwotę 3.852,00 (trzy tysiące osiemset pięćdziesiąt dwa) złote tytułem poniesionych przez niego kosztów zastępstwa prawnego.

2
D. S.kwotę 3.852,00 (trzy tysiące osiemset pięćdziesiąt dwa) złote tytułem poniesionych przez niego kosztów zastępstwa prawnego.

Sygn. akt II K 260/16
PR Ds. 420.2016

UZASADNIENIE
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 03 lipca 2016 roku pokrzywdzonyD. S.wraz z dziewczynąR. H.orazK. K. (1)był na wystawie psów rasowych wS.i w drodze powrotnej w godzinach popołudniowych zatrzymani się w miejscowościM., gdzie ich koledzyK. S. (1)iK. R.przebywali na biwaku. Tam spotkali pokrzywdzonegoK. S. (1)i w czasie rozmowy z nim wymieniali się wrażeniami z biwaku, z wystawy psów oraz z wesela, na którym dzień wcześniejD. S.był z dziewczyną. Poinformował on równieżK. S. (1)o tym, że na weselu został uderzony przezK. O. (1). W czasie pobyt na biwaku spożywali alkohol, za wyjątkiemK. K. (1), który kierował pojazdem. W pewnym momencieK. S. (1)na prośbęD. S.zadzwonił doK. O. (1), aby z nim porozmawiać o zdarzeniu na weselu, gdyż mieszkają blisko i powinni się pogodzić, lecz rozmówca zareagował nerwowo i zaczął krzyczeć, że przyjedzie doK. S. (1)z kolegami zM., wyciągnie go z domu oraz utopi w nim nóż i w którymś momencieK. S. (1)się rozłączył.
Następnie około godz. 17.00 jadąc dalej w kierunkuN.doK. S. (1), którego zabrali z biwaku, zadzwoniłK. S. (2)i umówili się oni na piwo. WN.spotkali się zK. S. (2)i udali się do sklepu„. (...), gdzie zakupili kilka butelek o pojemności 0,1 litra wódki, którą pokrzywdzeni wraz z kolegą wypili w samochodzie na parkingu. Następnie wszyscy pojechali doJ.i zatrzymali się na parkingu na przeciwko przy barze. W barze po drugiej stronie drogiK. S. (2)kupił 0,5 litra wódki. Siedząc na ławce na ogrodzonej posesji przy ścianie budynku baru pokrzywdzeni orazK. S. (2)rozmawiali i spożywali zakupiony alkohol, zaśR. H.iK. K. (1)towarzyszyli im.
W pewnym momencie do baru przybyliR. O.,M. K.orazM. M. (1)iR. O.zwrócił się doD. S., wspominając incydent na weselu oraz kierując pretensje o telefon. Pokrzywdzony jednak nie chciał z nim rozmawiać mówiąc, aby dał spokój i odszedł, na coR. O.stwierdził, że jak chce, to może zadzwonić po brata i sobie wszystko wyjaśnią, po czym wszedł z kolegami do baru.R. O.następnie zadzwonił do brataK. O. (1)informując go, żeby przyjechał, gdyżD. S.iK. S. (1)przebywają przy barze wJ..
Wkrótce na parkingu na przeciwko baru swój samochód zaparkowałK. O. (1), z którym przyjechałA. B.. OskarżonyK. O. (2)zabrał z pojazdu gruby gumowy czterożyłowy przewód elektryczny o długości 0,60 metra i schował pod marynarkę, po czym z kolegą skierował się na posesję baru. Gdy oskarżony podszedł do otwartej furtki prowadzącej na teren posesji baru spod marynarki wyciągnął przewód elektryczny. Stojąc w furtce i trzymając przewód elektryczny w jednej ręce uderzał nim w drugą swoją dłoń, głośno wyzywając słowami wulgarnymiK. S. (1)iD. S.. Słysząc krzykJ. S., która wchodziła do wnętrza baru za mężem, zatrzymała się obserwując, co się dzieje.
Po chwiliK. O. (1)zaczął uderzać przewodem elektrycznym, stojącego przy siatce ogrodzenia bliżej furtkiK. S. (1)i kilkakrotnie zadawał mu uderzenia w górne części ciała, zaś pokrzywdzony zasłaniając się przed uderzeniami unosił ręce do góry. Widząc tę sytuacjęD. S.krzyczał do oskarżonego, aby go zostawił i udał się w stronę furtki, gdzie zaczął odpychaćK. O. (1)od swojego kolegi. Wtedy oskarżony zaczął uderzać przewodem elektrycznym również i jego po głowie oraz górnych częściach ciała.D. S.nie mógł podejść bliżej napastnika, jednak starał się rękoma i nogami wypchnąć oskarżonego, zadającego uderzenia przewodem elektrycznym, poza furtkę i w pewnym momencie zajście przeniosło się kilka metrów dalej na ulicę.
W tym czasie z baru wybiegliR. O.,M. K.orazM. M. (1)i na ulicy zaczęła się przepychanka, bowiem z terenu posesji baru wyszli teżK. S. (2),K. B.iK. S. (1). Z ogrodzonej posesji baru na ulicę wyszła równieżR. H.. W pewnym momencieM. K.uderzył w twarzK. S. (1)i powiedział do niego orazK. S. (2), aby nie wtrącali się, bo to nie ich sprawa.
Na ulicy przed barem, gdy oskarżony uderzyłD. S.przewodem w prawe ramie, ten zdołał lewą ręką wyrwać mu przewód i go odrzucił na bok. Obaj jednak zaczęli się szarpali. WówczasR. H.podniosła przewód z ziemi i odrzuciła dalej, aby nikt inny z niego nie korzystał. NatomiastK. O. (1)zaczął zadawać pokrzywdzonemu uderzenia rękami i obaj szarpiąc się oddalili się w kierunku gabinetu weterynaryjnego. AtakującegoK. O. (1)pokrzywdzony chciał obezwładnić zarówno na stojąco, jak też po przewróceniu się na podłoże.
W tym też czasie do obu mężczyzn dochodzili od stronybaru (...),K. K. (1),R. O.,A. B.iM. M. (1). Natomiast na ulicy w rejonie baru pozostaliK. S. (1),K. S. (2)iM. K.. Ponadto na ulicy zatrzymywały się inne osoby, przyglądając się wydarzeniom.
W pewnym momencieD. S.chwycił głowę oskarżonego pod swoją pachę w taki sposób, że nie mógł on zadawać uderzeń i zapytałK. O. (1)czy będzie już spokojny. Oskarżony trzymany przezD. S.nieco się uspokoił i potwierdził, że będzie spokojny, a wtedy pokrzywdzony puścił jego głowę. Faktycznie sytuacja w tym momencie się uspokoiła iD. S.zR. H.orazK. K. (1)skierowali się w stronę baru. Za nimi w odległości kilku metrów w kierunku baru szli braciaO.,A. B.orazM. M. (1). NatomiastK. S. (1), widząc wracających w kierunku baru kolegów, wyszedł im na przeciw.
W pewnym momencie, gdy dochodzili do siebie, oskarżonyK. O. (1)wyprzedził idącego przed nim pokrzywdzonegoD. S., jego dziewczynę oraz kolegę i niespodziewanie uderzył pięścią w twarzK. S. (1), znajdującego się mniej więcej w środkowej części asfaltowej jezdni. Pokrzywdzony przewrócił się na nawierzchnię jezdni, uderzając głową o betonowe podłoże na wysokości bramy, prowadzącej na posesję sąsiadującą z posesją baru.
W tym miejscu ogrodzenie posesji i asfaltową nawierzchnię jezdni oddziela chodnik wykonany z kostki brukowej, przy czym na wysokości bramy krawężnik chodnika jest na tym samym poziomie, co asfaltowa jezdnia.
K. S. (1)nie podnosił się, a z usta zaczęła lecieć mu krew.D. S.klęknął przy nim i wziął na kolana głowę kolegi. Wracający z rodziną ze spaceru do domu strażakR. A., widząc leżącego, sprawdził czy oddycha i zbadał mu puls, a następnie z drugim strażakiemL. W., który właśnie podjechał samochodem, okryli go kocem termicznym, gdyż dostawał drgawek. NatomiastR. H.iJ. S.przy użyciu parasolki osłaniały przed słońcem głowęK. S. (1). W tym czasie pogotowie wzywałaB. W., po czym wezwanie pogotowia telefonicznie powtórzyłaR. H., a także wezwała Policję.
Na miejsce zdarzenia przyjechała teżJ. O., matka oskarżonego, którą telefonicznie zawiadomiłR. O.. Wyzywała onaR. H.i krzyczała doD. S., że to jego wina. Przybył teżW. S., brat pokrzywdzonego i na miejscu zdarzenia doszło do wymiany zdań.
Przybyła na miejsce kartka pogotowia zabrała nieprzytomnegoK. S. (1)do szpitala. Po odjeździe karetkiJ. S.zabrałaD. S.na posesję, przy której upadłK. S. (1), bowiem miał on obrażenia na głowie i obłożyła mu głowę ręcznikiem zmoczonym w zimnej wodzie. Z uwagi na to, że pokrzywdzony nie czuł się dobrzeR. H.wezwała karetkę pogotowie i został przewieziony do szpitala na obserwację. Natomiast przybyli na miejsce funkcjonariusze Policji zatrzymaliK. O. (1)
W następstwie zdarzeniaK. S. (1)doznał urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem łuski prawej kości skroniowej i krwiakiem nadtwardówkowym, stanowiącego ciężki uszczerbek na zdrowiu pod postacią choroby realnie zagrażającej jego życiu, zaśD. S.odniósł powierzchowne obrażenia licznych okolic ciała pod postacią rany tłuczonej głowy, podbiegnięć krwawych głowy, okolicy oczodołu lewego, ramion tułowia i kończyn dolnych, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała na okres nie dłuższy niż siedem dni. Biegły lekarzK. K. (2)stwierdził, iż z uwagi na sposób pobicia – uderzanie ciężkim przewodem elektrycznym grubości około 2-2,5 cm w okolicę głowy (twarzy) – istniało realne zagrożenie powstania u pokrzywdzonegoD. S.obrażeń naruszających czynności narządów ciała na okres przekraczający siedem dni.
Badanie stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym alkosensor nr(...)wykazało uD. S.w dniu 03 lipca 2016 roku o godz. 21:48 - 1,21 mg/l zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu, zaś badanie urządzeniem alkometr A2 0/04 nr(...)uK. O. (1)w dniu 03 lipca 2016 roku o godz. 21:56 wykazało – 0,00 mg/l zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Natomiast w pobranej odK. S. (1)w dniu 04 lipca 2016 roku o godz. 03:30 próbce krwi badanie wykazało 1,45 ‰ alkoholu etylowego.
Dowody: częściowo wyjaśnienia oskarżonego k. 37-38, 60v-61, 197, 343v, zeznania świadków:D. S.k.77v-78, 344v-345v,K. S. (1)k.144v-145, 253v, 343v-344,J. S.k.12v-14, 345v-347,K. K. (1)k.28v, 348-349,K. S. (2)k.24v, 378-379,R. H.k. 19v, 347-348,D. L.k. 48v, 393v-395, częściowoA. B.k.104v, 349-349v, częściowoR. O.k.107v-108, 376v-378, częściowoR. P.k.110v-111, 349v-350, protokół oględzin miejsca zdarzenia ze szkicem i dokumentacją fotograficzną k.8-9, 10, 208-212, protokoły badania stanu trzeźwości k. 4, 5, protokół pobrania krwi ze sprawozdaniem z badania k.204, 206, dokumentacja medycznaD. S.k.2, 22, 79, 80, dokumentacja medycznaK. S. (1)k.72, 146, 254-258, 301-307, dokumentacja fotograficzna obrażeń ciałaD. S.k.173, protokół oględzin i dokumentacja fotograficzna obrażeń ciała oskarżonego k. 69, 153-160,
OskarżonyK. O. (1)był badany przez biegłych lekarzy psychiatrów. Z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika, że biegli stwierdzili, żeK. O. (1)nie cierpiał na chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, czy organiczne zaburzenia osobowości. Biegli rozpoznali u oskarżonego cech osobowości dyssocjalnej. W dacie czynów u oskarżonego zdolność rozpoznania znaczenia czynu oraz zdolność pokierowania swoim postępowaniem nie były ograniczone w rozumieniuart. 31 § 1 kklubart. 31 § 2 kk. Nadto stwierdzili, że aktualny stanie zdrowia psychicznego pozwala oskarżonemu na udział w czynnościach postępowania karnego oraz na prowadzenie obrony w sposób samodzielny i rozsądny.
Dowód: opinia sądowo-psychiatryczna i psychologiczna k. 231-237.
OskarżonyK. O. (1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. W toku postępowania przygotowawczego podał, iż nie uderzyłK. S. (1), ponieważ się bronił. Wyjaśnił, że od ponad roku grozili muD. S.,K. S. (1)iK. R.. W sobotę przed zdarzeniem był na weselu i miał scysję zD. S., który po niego wysłał jego brataD.. Jak wyszedł z budynku, gdzie było wesele chciał podać rękęD. S., to został przez niego zaatakowany w ten sposób, że zadał mu kilka ciosów i groził mu, że go zabije. Podał, iż uderzyłD. S., bo się bronił i on się potknął, po czym ludzie odciągnęli go i posadzili na ławce. Po weselu, od rana dzwonił do niegoK. S. (1)i groził mu, w przypadku spotkania pobiciem i zabiciem. Potem zadzwonił do niego kolegaK. P.i poinformował go, żeD. S.,K. S. (1)iK. R.chcą ustawić się z nim na tzw. solówkę. Wówczas odpowiedział, iż mogą przyjechać pod jego domu, chociaż go w tym czasie nie było w domu. Wyjaśnił, że potem zadzwonił do niego bratR.i przekazał mu, że oni chcą się z nim porozmawiać, co zrozumiał, że chcą się pogodzić i żeby przyjechał pod bar wJ.. Podał, iż pojechał tam z kolegąA. B.i zatrzymał się pod barem około 10 metrów od niego. Z uwagi na groźby do obrony miał ze sobą kabel elektryczny, który włożył w spodnie. Z grupy przed barem wyszedł do niego do niegoK. S. (1)i szedł w jego stronę, a z metr za nim byłD. S.. Wyjaśnił, iżK. S. (1)niby chciał mu podać rękę i gdy wystawił swoją rękę, to pokrzywdzony uderzył go ręką w twarz. Wówczas się przewrócił, lecz szybko wyciągnął kabel, gdyżD. S.orazK. S. (1)chcieli go bić i raz uderzyłK. S. (1)kablem w przedramię, po czym on odszedł. Doleciał do niegoD. S., złapał go za kurtkę i zaczął szamotać oraz przewracać. Podał, iż uderzył go raz po rękach, aby go puścił, ale pokrzywdzony przewrócił go na ziemię, a gdy leżał podbiegł do niegoK. S. (1)i go kopnął. Wyjaśnił, że choć nie widział, ale wie, iż ktoś wyrwałD. S.kabel, który on zabrał jemu i chciał go bić. Sam natomiast uciekł przedD. S.na odległość z 60 metrów, ale pokrzywdzony złapał go przy słupach betonowych i tam chciał go bić, ale był mocno pijany. Wtedy złapał go, lecz ten okładał go pięściami i w tym czasie uderzył też głową o słupy. Podał, iż odepchnął pokrzywdzonego i w tym momencie podszedł jego bratR.z mężczyzną o imieniuM., gdyż chcieli załagodzić sytuację i rozdzielili ich. Wyjaśnił, że potem szedł w kierunku baru, a zanim szedł brat z mężczyzną o imieniuM., zaś z kolei za nimi pokrzywdzeni i widownia. Gdy doszedł do samochodu i chciał odjechać pokrzywdzeni zabiegli mu drogę do pojazdu iK. S. (1)zamierzył się na niego ręką, w której miał zapalniczkę lub butelkę, chcąc uderzyć go w twarz i wówczas odepchnął go obiema rękami w twarz. Był on mocno pijany i przewrócił się uderzając bardzo mocno w asfalt lub krawężnik i już nie wstał. Podniósł goD. S., ale był on nieprzytomny. Wyjaśnił, żeK. S. (1)odepchnął otwartymi rękami, ale na pewno nie pięścią. Nie czuł się winny i stał trochę dalej do przyjazdu Policji. Wyjaśnił, iż nie było takiego momentu, aby ich atakował, cały czas się bronił. Na miejsce zdarzenia przyjechała rodzinaS.i grozili mu. Podał, że został zatrzymany przez Policji i w czasie zdarzenia był trzeźwy.
Podczas kolejnego przesłuchania podał, iż wie, że pokrzywdzonyK. S. (1)doznał obrażeń i że to on zrobił, ale go nie zaatakował. Wyjaśnił, że przed tym zajściem cały czas otrzymywał groźby, był szykanowany i rok temu miał próbę samobójczą. Na imprezach zawsze go przeganiali, nigdzie nie mógł się pokazać, bo mogli mu coś zrobić. Podał, że dzwoniono do niego oraz do kolegów i grożono mu pozbawieniem życia. Od rana przyjeżdżali pod jego dom pod pretekstem pogodzenia się. Tego samego dnia pokrzywdzony dzwonił do niego i groził mu zabójstwem. Dzień wcześniej na weseluD. S.wysłał po niego jego brata i jak poszedł, to zaatakował go, uderzając parę razy w twarz i groził mu pozbawieniem życia, aż uczestnicy wesela uspokoili go. Potem od rana dostawał telefonicznie pogróżki, a wieczorem zadzwonił do niego brat, który był w barze, z informacją, iż koledzy chcą się z nim spotkać i porozmawiać, co zrozumiał, że chcą się pogodzić. Po telefonie brata z kolegą pojechał na spotkanie. Podał, że został uderzony i był ganiany, zaś kolegaB.rozdzielał tylko. Cała scysja trwała ze trzy minuty, lecz jego bratR.nikogo w tym zajściu nie uderzył. Wyjaśnił, iż telefonicznie groził mu w niedzielęK. S. (1), który dwukrotnie dzwonił orazR. P.. Sam nie dzwonił i nikomu nie groził. Stwierdził, że nie jest prawdą, że silnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz, gdyż on upadł, po tym jak pokrzywdzony chciał go uderzyć, a on bardzo mocno odepchnął go obiema rękami. Podał, iż uciekał przedD. S.i był kopany jak się przewrócił, z tym, że ucieczka miała miejsce po kopaniu. Wyjaśnił, że przewód trzyżyłowy grubości kciuka o długości 30-35 cm woził w samochodzie ze 3 lata, gdyż bał się o swoje zdrowie. Tylko wtedy wziął ten przewód ze sobą i nigdy wcześniej nie nosił go w spodniach (wyjaśnienia k. 37-38, 60v-61, 197, 343v).
Sąd zważył, co następuje:
Wyjaśnienia oskarżonegoK. O. (1)jedynie w niewielkim zakresie zasługują na wiarę. Przyznał wprawdzie, że przed barem wJ.spowodował obrażenia ciała u pokrzywdzonegoK. S. (1), który przewrócił się, uderzając bardzo mocno w asfalt lub krawężnik, lecz go nie atakował, a bronił się. Potwierdził, iż miał kabel elektryczny włożony w spodnie, ale zabrał go do obrony w powodu wcześniejszych gróźb, po telefonie od brataR., że pokrzywdzeni znajdując się w barze i chcą z nim porozmawiać, co zrozumiał, iż chcą się pogodzić.
Natomiast zaprezentowana przez oskarżonego wersja zdarzenia, a mianowicie, iż toK. S. (1)najpierw uderzył go ręką w twarz i przewrócił się, po czym wstał, wyciągnął kabel i uderzyłK. S. (1)w przedramię, gdyż obaj pokrzywdzeni chcieli go bić, a następnieD. S.szarpał go i przewrócił na ziemię, zaśK. S. (1)go kopał, zaś drugi pokrzywdzony wyrwał mu kabel, po czym uciekał przedD. S., który jednak go złapał i okładał pięściami, a całą sytuację chciał załagodzić jego bratR.z mężczyzną o imieniuM.i rozdzielili ich, po czym wracając do swojego samochodu pokrzywdzeni zabiegli mu drogę iK. S. (1)zamierzył się na niego ręką, w której miał zapalniczkę lub butelkę, chcąc go uderzyć w twarz, co spowodowało, że odepchnął go obiema rękami w twarz i ten będąc mocno pijany przewrócił się, uderzając bardzo mocno w asfalt lub krawężnik i już nie wstał, stanowiła realizowaną linię obrony, zmierzającą do przerzucenia odpowiedzialności na pokrzywdzonych i tym samym uniknięcia odpowiedzialności karnej za zarzucane mu przestępstwa. W tej części wyjaśnieniom oskarżonego przeczą zeznania pokrzywdzonychD. S.iK. S. (1)oraz naocznych świadkówJ. S.,K. K. (1),K. S. (2),R. H.iD. L..
Wymienieni świadkowie, chociażK. S. (1)w znacznej części na podstawie przekazu innych niż własnej wiedzy, zrelacjonowali przebieg zajścia, wskazując jednoznacznie, że to oskarżonyK. O. (1), krótko po przybyciu do baru swojego brataR. O., przyjechał samochodem i od razu wchodząc na posesję baru zaatakował przebywających tam pokrzywdzonych, zadając uderzenia grubym przewodem elektrycznym, po czym zajście przeniosło się na ulicę przed bar i sąsiednie posesje, gdyżD. S.wypychał oskarżonego poza furtkę ogrodzenia i starał się wyrwać atakującemu oskarżonemu przewód, co po pewnym czasie mu się udał. Jednak oskarżony dalej zadawał mu uderzenia rękami i doszło do szarpaniny, zakończonej chwytemD. S., który spowodował, żeK. O. (1)nie mógł zadawać kolejnych uderzeń i zadeklarował uspokojenie się, a wówczas pokrzywdzony zwolnił uchwyt i sytuacja się uspokoiła. Świadkowie opisali też końcową fazę całego zajścia, za wyjątkiemJ. S., która wtedy weszła do baru i po wyjściu widziała już leżącegoK. S. (1), a takżeD. L., który nie identyfikował jednoznacznie mężczyzny zadającego uderzenie w twarzK. S. (1)z oskarżonymK. O. (1), jednoznacznie wskazując, iż kiedyD. S.z innymi osobami wracał w stronę baru, a za nim szedłK. O. (1)z bratem i kolegami, to w pewnym momencie, gdy do wracającego w kierunku baru kolegi, szedłK. S. (1)oskarżony wyprzedziłD. S.i znienacka uderzyłK. S. (1)pięścią w twarz w wyniku, czego pokrzywdzony upadł na podłoże, uderzając głową i już nie wstał, a z miejsca zdarzenia został przewieziony karetką pogotowia do szpitala.
Sąd dał wiarę zeznaniom tych świadków, które wzajemnie korespondują. Wprawdzie świadkowie z różnych miejsc obserwowali przebieg dynamicznego zdarzenia i mieli różne możliwości jego postrzegania, to zgodnie określali, kto zainicjował zajście, w jaki sposób i czym zadawał uderzenia. Jednoznacznie też stwierdzili, że nie było sytuacji, abyK. S. (1)zaatakował oskarżonego, a jedynie na początku bronił się unosząc ręce i zasłaniając się przed uderzeniami przewodem, zaś pod koniec zajścia w żaden sposób nie bronił się, gdyż uderzenie pięścią w twarz było dla niego zaskoczeniem. Świadkowie ci są osobami obcymi wobec sprawcy i nie sposób znaleźć powód, dla którego mieliby wszyscy składać nieobiektywne zeznania i obciążaćK. O. (1). Wprawdzie dzień przed zdarzeniem między pokrzywdzonymD. S.i oskarżonymK. O. (1)doszło do incydentu na weselu z powodu, którego pokrzywdzony mógłby ewentualnie starać się obciążać oskarżonego, ale jego zeznania nie są odosobnione i pozostają zbieżne z relacjami osób, które nie miały żadnych powodów, aby składać nieobiektywne zeznania i przedstawiaćK. O. (1), jako sprawcę zajścia i obrażeń ujawnionych u pokrzywdzonych.
Jedynie świadekD. L.na rozprawie w końcowym fragmencie zeznań utrzymywał, że nie widział samego momentu uderzeniaK. S. (1), po którym ten upadł i już się nie podniósł, gdyż podniósł wzrok, a gdy odwrócił wzrok widział już tylko przewracającego się pokrzywdzonego, choć wcześniej przyznał, że widział też moment uderzeniaK. S. (1)i późniejszy jego upadek wskazując, że został uderzony i negował uderzenie nogą oraz potwierdził też odczytane zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym, w których stwierdził, żeK. S. (1)otrzymał od mężczyzny uderzenie w twarz. Natomiast zmianę zeznań w tej części tłumaczył domysłem o uderzeniu w twarz, co w ocenie Sądu nie sposób podzielić.
Z kolei zeznania świadkówA. B.iR. O.tylko częściowo zasługują na wiarę, gdyż potwierdzili, że byli przy barze wJ.i doszło do zajścia z udziałem oskarżonego i pokrzywdzonych, ale odmiennie od innych naocznych świadków prezentowali jego przebieg i wskazywali inicjatora zajścia.A. B., który przyjechał z oskarżonym pod bar wJ., zeznał, iż odK. O. (1)dowiedział się w czasie drogi, iż dzwonił jego brat i jedzie pod bar wJ.pogodzić się zD. S.oraz przyznał, że oskarżony trzymał w ręku pałkę, będąc przy ogrodzeniu baru i uderzył nią młodszego mężczyznę, który wcześniej zainicjował uderzenia rękoma, po czym obaj bijąc się przesuwali się w stronę cmentarza. Nie widział natomiast, aby oskarżony użył pałki w stosunku do starszego mężczyzny, który został odciągnięty w stronę baru. Gdy udawał się w kierunku oskarżonego i młodego mężczyzny, o którym później dowiedział się, że nazywa sięD. S., osoby będące na miejscu nie wtrącały się, a po dotarciu do nich obaj mężczyźni już się nie bili, po czym wszyscy wracali w kierunku baru. W pewnym momencie widział, że w stronęD. S., który bił się zK. O. (1)i dziewczyny idzie w towarzystwie kilku osób starszy mężczyzna, a później dowiedział się, ze nazywa sięK. S. (1), lecz sam kierował się w stroną samochodu, którym przyjechał z oskarżonym. Dopiero słysząc zamieszanie, zobaczył leżącego na jezdniK. S. (1), który się nie ruszał i pomocy udzielał muD. S.i dziewczyna. Na rozprawie podobnie zeznawał dodając, żeK. S. (1)iD. S.wybiegli doK. O. (1)spod baru spotykając się z nim na ulicy i rzucili się na oskarżonego, który już po chwili leżał, przy czymK. O. (1)pałkę wyciągnął dopiero, jakK. S. (1)iD. S.dobiegli, ale ktoś mu ją wyrwał z rąk. Stwierdził, żeK. S. (1)rwał się do oskarżonego i go kopali. Potwierdził też, iż obaj pokrzywdzeni wówczas nic nie mieli w ręku. Na pytanie obrońcy oskarżonego stwierdził, że toK. O. (1)był atakowany przezK. S. (1)iD. S..
Również brat oskarżonegoR. O.prezentował wersję, iż przebywając w barze widział przez okno jak pokrzywdzeni szarpali oskarżonego przed ogrodzeniem posesji baru i nie widział wtedy, aby jego brat trzymał w ręku przewód elektryczny. Wybiegł z baru i wówczas zobaczył leżący na ziemi kawałek przewodu elektrycznego, po czym między innymi zM. K.iA. B.przytrzymywałK. S. (1)rwącego się do bójki z jego bratem. Zeznał, iż w tym czasieD. S.napierał naK. O. (1), atakował go, machając rękami, zaś jego brat cofał się przed pokrzywdzonym, gdyż nie chciał się bić i aby nie zostać uderzonym. Gdy obaj doszli do wnęki pomiędzy budynkami przy betonach, toD. S.złapał oskarżonego i nawzajem uderzali się rękami, a przestali się bić w momencie, gdy podszedł bliżej nich wraz zA. B.. NastępnieD. S.iK. O. (1)wracali w stronę baru i w pewnym momencie podszedł do oskarżonegoK. S. (1)z jakimiś pretensjami i próbował uderzyć jego brata, lecz ten odepchnął go iK. S. (1)przewrócił się na jezdnię. WówczasM. K.wziąłK. O. (1)na bok, aD. S.usiadł przy leżącym i wziął jego głowę na kolana, zaś po pewnym czasie przyjechała karetka pogotowia. Na rozprawie dodał, żeK. S. (1)przytrzymywał do czasu przesuwania sięD. S., który atakował jego brat, machając rękami, aK. O. (1)cofał się i doszli do betonów, a następnie puścił pokrzywdzonego, który pozostał naprzeciwko bramy baru, zaś sam skierował się do brata iD. S.. Natomiast w momencie wykonywania zamachu naK. O. (1)pokrzywdzonyK. S. (1)nie trzymał nic w ręcach, zaś oskarżony odpychając pokrzywdzonego przyłożył lewą rękę na jego klatkę piersiową, a prawą ręką dotykał prawego podbródka. Ponadto wskazywał na wydarzenia dnia poprzedniego na weselu i nieporozumieniu między jego bratem iD. S.oraz na rozmowy telefoniczne między kolegamiD. S.dotyczące gróźb wobecK. O. (1), których treść docierała do jego brata i oskarżony miał obawiać się ich spełnienia.
Zdaniem Sądu, świadkowieR. O.iA. B.starali się wspierać wersję zdarzenia zaprezentowaną przez oskarżonego. Należy zauważyć, iż właśnie po telefonie brataR. O., przy barze pojawił się oskarżony wraz z kolegą. Nie sposób podzielić zeznań świadkaR. O., że w drodze do baru zadzwonił on do brataK., aby ten przyjechał do baru i pogodził się z chłopakami, którzy mu grozili, gdyż brzmi to nielogicznie, bowiem nie miał on w tym momencie wiedzy o pobycie pokrzywdzonych na terenie posesji baru i dopiero ich tam widział po przyjeździe. Zresztą podczas wymiany zdań zD. S.zasugerował on, że może zadzwonić po brata i sobie wszystko wyjaśnią. Również nie znajduje potwierdzenia wątek, że wraz zA. B.przytrzymywał onK. S. (1), rwącego się do bójki z jego bratem, gdyż tej okoliczności nie potwierdziłA. B.. Podobnie matka oskarżonegoJ. O., która nie była naocznym świadkiem zdarzenia, a na miejsce przyjechała po telefonie synaR., w obszernych zeznaniach wspierała wersją oskarżonego, który miał być rzeczywistym pokrzywdzonym w czasie zajścia przy barze. Zarówno brat oskarżonego i jego matka zdarzenie przy barze zainicjowane przezK. O. (1), które przyniosło poważne skutki dlaK. S. (1)przedstawiali, jako zajście drugoplanowe, eksponując incydent na weselu dnia poprzedniego między oskarżonym iD. S.oraz rozmowy telefoniczne, które interpretowali, jako groźby kierowane wobecK. O. (1), których miał on bardzo się obawiać. PonadtoJ. O.po przybyciu na miejsce zdarzenia, widząc leżącegoK. S. (1), który nie miał przecież żadnego udziału w zajściu na weselu, gdyż go tam nie było, w swoich zeznaniach skupiła się też na przedstawianiu zachowania osób, które pojawiły się tam po ostatniej fazie zajścia zakończonego upadkiemK. S. (1)na twarde podłoże oraz prezentowaniu różnych wypowiedzi z groźbami, których miał obawiać się oskarżonyK. O. (1), różnych powiązań członków rodziny pokrzywdzonegoD. S.i przedstawianiu tego pokrzywdzonego w negatywnym świetle. W ocenie Sądu te relacje ewidentnie były ukierunkowane na osłanianie oskarżonego i minimalizowanie jego roli w całym zajściu.
Zdaniem Sądu, gdy faktycznieK. O. (1)czuł się tak bardzo zagrożony ze strony pokrzywdzony kierowanymi wobec niego groźbami, jak sam utrzymywał i wspierali go w tym matkaJ. O.oraz bratR. O., to logicznym byłoby, że unikałby on spotkania z pokrzywdzonymi, a zwłaszcza zD. S., aby nie stwarzać okazali do zrealizowania przez niego owych gróźb. Tymczasem oskarżony zaraz po telefonie brata, który spotkał pokrzywdzonych w barze wJ., przyjechał pod bar bynajmniej nie w celu pogodzenia się, jak utrzymywałK. O. (1)i jego brat, skoro w stronę pokrzywdzonych, będących w towarzystwie innych osób, spożywających na terenie posesji baru alkohol, szedł on z grubym przewodem elektrycznym. Jednoznacznie świadczy to o rzeczywistych zamiarach oskarżonegoK. O. (1).
Natomiast zeznaniaR. P.,R. A.,M. K.,M. M. (1),A. O.,T. L.,S. S. (2)nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy.M. K.iM. M. (1)byli wprawdzie w rejonie miejsca zdarzenia, bowiem przyjechali tam zR. O., ale relacjonowali okoliczności, których nie kwestionował oskarżony, zasłaniając się przy tym spożytym alkoholem. NatomiastR. P.,A. O.,T. L.iS. S. (2)przybyli pod bar tuż po zdarzeniu i widzieli jedynie skutki zajścia, a więc nie posiadali własnej wiedzy odnośnie przebiegu zdarzenia. Ponadto świadekR. P.przedstawił wypowiedzi oskarżonego na dyskotece wW., co do przebiegu zajścia na weselu, a którego udał się właśnie na dyskotekę oraz treść rozmów telefonicznych zD. S., które przez brata i matkę oskarżonego zostały zinterpretowane, jako groźby wobecK. O. (1). Z koleiR. A., który również nie widział tego, co działo się w rejonie baru z udziałem oskarżonego i pokrzywdzonych, a wracał do domu wraz z rodziną jedynie udzielał wraz zL. W.pierwszej pomocy leżącemuK. S. (1).
Sąd podzielił pisemną opinie biegłych psychiatrów, co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonego oraz opinie biegłego lekarza odnośnie charakteru i wskazanego możliwego mechanizmu powstania obrażeń ciała u pokrzywdzonych. Przedmiotowe opinie, w ocenie Sądu, są fachowe i jasne, a opinie biegłego lekarza tworzą z relacjami świadków zajścia logiczną całość.
W świetle poczynionych, na podstawie zebranego materiału dowodowego, ustaleń Sąd uznał, iż dają one podstawę do przypisania oskarżonemuK. O. (1)obu zarzucanych mu przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, a mianowicie:

1
zart. 156 § 1 pkt. 2 kkw zw. zart. 57a § 1 kk, gdyż w dniu 03 lipca 2016 roku około godziny 20:00 w miejscowościJ., woj.(...)- (...)spowodował uK. S. (1)ciężki uszczerbek na zdrowiu pod postacią choroby realnie zagrażającej jego życiu w ten sposób, że uderzał go gumowym przewodem elektrycznym po całym ciele, a następnie wymierzył mu uderzenie pięścią w twarz na skutek, którego wymieniony przewrócił się, uderzając głową o betonowe podłoże w wyniku, czego spowodował u pokrzywdzonego obrażenia w postaci urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem łuski prawej kości skroniowej i krwiakiem nadtwardówkowym, przy czym czynu tego dopuścił się działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego,

2
zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 157 § 1 kkw zw. zart. 57a § 1 kk, albowiem w dniu 03 lipca 2016 roku około godziny 20:00 w miejscowościJ., woj.(...)- (...)usiłując spowodować naruszenie czynności narządów ciałaD. S.na okres przekraczający 7 dni, wielokrotnie uderzał pokrzywdzonego gumowym przewodem elektrycznym po całym ciele, powodując u niego obrażenia w postaci powierzchownych obrażeń licznych okolic ciała pod postacią rany tłuczonej głowy, podbiegnięć krwawych głowy, okolicy oczodołu lewego, ramion tułowia i kończyn dolnych, co skutkowało naruszeniem czynności narządów ciała na okres nie dłuższy niż siedem dni, przy czym czynu tego dopuścił się działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.

Zdaniem Sądu przypisane oskarżonemu czyny miały charakter chuligański.K. O. (1)działał przed barem na terenie posesji oraz na ulicy przed barem i sąsiednimi posesjami, a więc w miejscu, gdzie w niedzielny letni wieczór znajdowało się wiele osób, które wchodziły i wychodziły z baru, jakJ. S.i jej mąż, spacerowały, przejeżdżały samochodem, czy słysząc okrzyki i szczekanie psów wychodziły na zewnątrz, jak rodzinaR. A.,L. W.z żoną orazD. L.i mogły obserwować zajście na ulicy wywołane przez oskarżonego. W cenie Sądu oskarżony działał z błahego powodu, gdyż incydent dzień wcześniej na weselu, czy telefonK. S. (1)w dniu zdarzenia z sugestią pogodzenia się w żaden sposób nie uprawniałK. O. (1)do agresywnych zachowań wobec pokrzywdzonych w miejscu publicznym z użyciem czterożyłowego gumowego przewodu elektrycznego, którym zadawał im uderzenia po ciele, a następnie, kiedy już wydawało się, że sytuacja uspokoiła się, dążąc do spowodowania obrażeń ciała u pokrzywdzonegoK. S. (1), zadał mu niespodziewanie uderzenie pięścią w twarz, na skutek, którego przewrócił się, uderzając głową, jak sam oskarżony wskazuje mocno, o betonowe podłoże i doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nie można zgodzić się z oskarżonym, iż to stan nietrzeźwości pokrzywdzonego spowodował jego upadek, gdyż zadane uderzenie pięścią w twarz, a nie popchnięcie, jak twierdziłK. O. (1), było niespodziewane dlaK. S. (1), a w momencie otrzymania tego ciosu pokrzywdzony znajdował się w pozycji stojącej, zaś nieco wcześniej szedł w stronę nadchodzącego z przeciwkaD. S.i jego dziewczyny.
Wbrew sugestią obrońcy oskarżonego nie można w żaden sposób przyjąć, żeK. O. (1)działał w ramach obrony koniecznej, bowiem nie odpierał on bezpośredniego zamachu na swoje życie czy zdrowie, a sam przyjechał pod bar, gdzie przebywali pokrzywdzeniu i przed wejściem na posesję baru zabrał z samochodu gruby przewód elektryczny, zaś stając w furtce w jednej ręce trzymał przewód i uderzał nim o swoją drugą dłoń, przy tym wyzywając pokrzywdzonych, co zwróciło uwagęJ. S.. To konfrontacyjne zachowanie oskarżonego, połączone z wyzwiskami wobec pokrzywdzonych, w ogóle nie wskazywało na ugodowe intencjeK. O. (1), jak twierdził w toku postępowania. To właśnie oskarżony zaczął atakować stojącego najbliżej furtkiK. S. (1)trzymanym w ręku przewodem, uderzając go po górnych częściach ciała i stającego w jego obronieD. S., zaś po obezwładnieniu i powrocie w stronębaru (...)ponownie niespodziewanie zaatakowałK. S. (1), uderzając go pięścią w twarz, co spowodowało jego upadek i uderzenie głową w betonowe podłoże.
Wymierzając oskarżonemu karę za przypisane mu przestępstwa Sąd wziął pod uwagę wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów – sprawca działał wobec znanych mu osób, przyjechał pod bar, uzyskując informację o miejscu pokrzywdzonych od brata, od razu z pojazdu zabrał gruby przewód elektryczny i udał się na posesję baru, gdzie przed budynkiem przebywaliD. S.iK. S. (1)w towarzystwie innych osób, najpierw głośno i wulgarnie wyzywając, a następnie zadając przewodem uderzeniaK. S. (1)i stającemu w jego obronieD. S., zaś po wyrwaniu mu przewodu zadając uderzenia rękoma; natomiast w drodze powrotnej do baru, wykazując upór w dążeniu do spowodowania obrażeń ciała pokrzywdzonegoK. S. (1), z zaskoczenia uderzył go pięścią w twarz i spowodował upadek na asfaltową nawierzchnię oraz uderzenie głową w betonowe podłoże i w konsekwencji ciężki uszczerbek na zdrowiu, sprawca działał przede wszystkim na ulicy, w miejscu gdzie był obserwowany przez wiele osób, których krąg się powiększał – oraz jako okoliczność łagodzącą dotychczasową niekaralność za przestępstwa (k. 65, 341), aczkolwiek wobec oskarżonego był stosowany środek wychowawczy za czyn karalny przeciwko zdrowiu (k. 54-56), młody wiek – lat 19 w chwili czynów, dobrą opinię w szkole i środowisku, aczkolwiek nie do końca można zgodzić się z relacjami matkiJ. O.przekazanymi kuratorowi, że oskarżony nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych, skoro ma on za sobą postępowanie przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich, w którym zastosowano wobec nieletniego środek wychowawczy.
Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd wymierzył oskarżonemuK. O. (1)jednostkowe kary pozbawienia wolności oraz karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze adekwatnym do stopnia społecznej szkodliwości czynów i jego winy – pkt. I i II wyroku. Z uwagi na fakt, iż w chwili orzekania przestępstwo polegające na spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrożone jest surowszą karą, Sąd zastosował przepisy obowiązujące w chwili popełnienia czynów, jako względniejsze dla sprawcy. Na poczet orzeczonej kary łącznej zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności, bowiemK. O. (1)był zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Nidzicy z dnia 06 lipca 2016 roku o sygn. akt II Kp 88/16 – pkt. III wyroku.
Mając na uwadze treść wniosku pokrzywdzonegoK. S. (1)o orzeczenie wobec oskarżonego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz fakt, że orzeczenie tego obowiązku jest znacznie utrudnione w żądanym zakresie (k. 253v), Sąd orzekł nawiązki na rzecz pokrzywdzonychK. S. (1)iD. S.– pkt. IV wyroku – gdyż, zgodnie zart. 46 § 2 kk, zamiast obowiązku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę sąd może orzec nawiązkę rzecz pokrzywdzonego.
Nadto orzekł przepadek przedmiotu, który służył do zadawania uderzeń przez oskarżonego – pkt. V wyroku.
Natomiast mając na względzie sytuację materialną oskarżonego, który nie posiada własnego źródła dochodu, zwolnił go od kosztów sądowych, zasądzając na rzecz oskarżycieli posiłkowych poniesione przez nich koszty zastępstwa prawnego – pkt. VI wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Nidzicy
date: '2017-12-20'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Elżbieta Lewandowska
legal_bases:
- art. 156 § 1 pkt. 2 kk
- art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych
- art. 624 § 1 kpk
recorder: sekretarka Milena Borowska
signature: II K 260/16
```