You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 110/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 września 2016 roku
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: SSR Renata Folkman
Protokolant: sekr. sądowy Joanna Kotala
przy udziale Prokuratora: Beaty Wojciechowskiej, Jakuba Bętkowskiego
po rozpoznaniu w dniach 14 kwietnia 2016 r., 30 maja 2016 r., 26 sierpnia 2016 r. na rozprawie sprawy
S. C.
s.J.iA. z domu N.

ur. (...)wP. (...)

oskarżonego o to, że:
w dniu 18.09.2015 r. ok. godz. 08:55 naul. (...)wP. (...)nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez to, że kierując samochodem osobowym markiV. (...)nr rej. (...)podczas wykonywania manewru skrętu w lewo z pasa ruchu wyznaczonego do jazdy na wprost i w prawo, zajechał drogę poruszającej się w tym samym kierunku środkowym pasem ruchu służącym do skrętu w lewo kierującej pojazdem markiM.nr rej. (...)A. B.doprowadzając do zderzenia czym nieumyślnie spowodował u niej obrażenia ciała w postaci skręcenia kręgosłupa szyjnego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres dłuższy niż siedem dni,

tj. o czyn zart. 177§1 kk
orzeka

1
oskarżonegoS. C.uznaje za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu z tym uzupełnieniem jego opisu, że przyjmuje, iż nieumyślne naruszenie przezS. C.zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym polegało na tym, że nie zachował on szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru skrętu w lewo na skrzyżowaniu; wykonywał manewr w sposób zabroniony poprzez rozpoczęcie skręcania w lewo z prawego pasa ruchu, to jest bez zbliżenia pojazdu do środka jezdni, wskutek których to nieprawidłowości nie ustąpił pierwszeństwa kierującej autobusem markiM.nr rej. (...)A. B., która poruszała się prawidłowo po pasie ruchu przeznaczonym do skręcania w lewo, które to zachowanie oskarżonego stanowiło o przyczynie wypadku i za to na podstawieart. 177§1 kkwymierza mu karę 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;

2
na podstawieart. 69 § 1 i 2 kk,art. 70§1 kk,art. 72§1 pkt 8 kkwykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza oskarżonemu na okres próby 2 (dwóch) lat, zobowiązując oskarżonego do informowania Sądu o przebiegu okresu próby na piśmie, w terminach do końca każdego kwartału;

3
zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 3231,90 zł (trzech tysięcy dwustu trzydziestu jeden złotych, dziewięćdziesięciu groszy) tytułem zwrotu wydatków postępowania, natomiast zwalnia go z opłaty.

UZASADNIENIE
Sąd ustalił stan faktyczny:
W dniu 18.09.2015 r.A. B.kierowała autobusem miejskim markiM.nr rej. (...), linii(...), jechałaulicą (...)od strony(...)w stronę(...), gdzie skręcała w lewo. Był to dzień targowy - piątek. Naulicy (...)zatrzymał sięV. (...)(nr rej. (...), kierowany przezS. C.) i włączył światła awaryjne. Samochody osobowe, które znajdowały się zaV. (...), a przed autobusem, zaczęły omijaćV.jego lewą stroną, przekraczając podwójną linię ciągłą, jaka jest tam wymalowana, a dalej są pasy dla pieszych.A. B.zatrzymała autobus zaV.i zaczęła na niego trąbić, bo pojazd ten stał długo na jezdni na włączonych światłach awaryjnych, podczas gdy widoczne było, iż nie ma on żadnej awarii, tylko szuka miejsca parkingowego, tamując przez to ruch. Wówczas kierujący pojazdemV.wyłączył światła awaryjne i ruszył wolno do przodu, widoczne było, że szuka miejsca parkingowego. Za przejściem dla pieszych jest rozwidlenie na dwa pasy ruchu, prawy dla jadących na wprost i w prawo oraz lewy dla lewoskrętu.A. B.zjechała w tym momencie na pas ruchu dla lewoskrętu i konturowała jazdę z prędkością nie rzędu 20 – 30 km/h. Wówczas zobaczyła jak z prawej strony zajeżdża jej drogęV. (...), trąbiła, gwałtownie hamowała i w tym momencie usłyszała huk . Doszło do uderzenia prawym narożnikiem autobusu w lewą stronęV., na wysokości słupka za drzwiami kierowcy.
(dowód: zeznaniaA. B.– k. 29 v – 31)
W czasie zderzenia autobus znajdował się na pasie ruchu dla skrętu w lewo, zaś kierujący pojazdemV.próbował wykonać manewr skrętu w lewo z prawego pasa ruchu (czyli z pasa ruchu przeznaczonego dla jadących na wprost i skręcających w prawo).
(dowód: zdjęcia – k.60 w zbiorze A,
szkic – k. 10 zbioru A,
protokoły oględzin pojazdów – k. 4 – 7 zbioru A,
protokół oględzin miejsca zdarzenia – k. 8 – 9 zbioru A,
opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego – k. 106 – 121, 160 – 163, oraz w zbiorze A – k. 68 - 78)
Wskutek zderzenia pojazdówA. B.doznała obrażeń ciała w postaci skręcenia kręgosłupa szyjnego.
Fakt wcześniejszych dolegliwości ze strony kręgosłupa szyjnego miał wpływ na ciężkość odczuwanych przezA. B.dolegliwości ze strony tego odcinka kręgosłupa po wypadku z dnia 18.09.2015 r., bowiem uraz zgięciowy działający na szyjęA. B.trafił na już wcześniej chory kręgosłup szyjny i spotęgował nawrotowo i przewlekle odczuwane dolegliwości z jego strony. Podczas zderzenia autobus uderzył prawym przednim narożnikiem w bok samochoduV., było też gwałtowne hamowanie,A. B.w ostatniej chwili skręciła głowę w prawo – w stronę samochoduV.(tak wynika z jej zeznań), zatem uraz zgięciowo – skrętny jej kręgosłupa szyjnego zaistniał. Uraz zadziałał na kręgosłup szyjny już wcześniej dający dolegliwości, nie zmienia to faktu, że uraz zaistniał. Skręcenie kręgosłupa szyjnego, jakiegoA. B.doznała wskutek zderzenia pojazdów, naruszyło czynności narządów jej ciała na czas powyżej 7 dni.
(dowód: opinia biegłegoR. K.– k. 134 – 137, 158 v – 159 v, oraz w zbiorze A – k. 31)
S. C.urodził się (...)Z zawodu jest mechanikiem kierowcą pojazdów samochodowych. Utrzymuje się z renty, przysługuje mu świadczenie miesięczne w kwocie 800 zł netto. Jest ojcem trojga dzieci, z czego ma obowiązek alimentacyjny w stosunku do jednego dziecka w kwocie 120 zł miesięcznie. Jest rozwiedziony. Prowadzi samodzielnie gospodarstwo domowe. Nie ma majątku. Nie był karany. (k. 26 v)

S. C.na rozprawie nie przyznał się do zarzucanego czynu i wyjaśnił, że w dniu 18.09.2015 r. jechał jako kierujący samochodem swego ojcaV. (...)odulicy (...),ulicą (...)w stronęulicy (...). Szukał miejsca parkingowego, wyglądało że z miejsca parkingowego przed blokiem przyulicy (...)wyjedzie samochód, bo otwierała go kobieta, więc zatrzymał się, włączył światła awaryjne i czekał, ale kobieta tylko włożyła zakupy do samochodu, natomiast kierowcy pojazdów, jakie za nim się ustawiła zaczęli trąbić, więc ruszył do przodu, minął przejście dla pieszych, zauważył, że w poprzecznej ulicy(...)są wolne miejsca parkingowe, więc chciał skręcić w lewo, włączył lewy kierunkowskaz, powoli zaczął zmieniać pas ruchu, przemieszczając się z pasa do jazdy na wprost na pas do skrętu w lewo i wówczas poczuł uderzenie, po którym jego samochód odrzuciło. Powiedział, że jest przekonany, iż autobus (który uderzył w jego samochód) jechał tam pod prąd, pasem ruchu przewidzianym dla pojazdów jadących z przeciwnego kierunku ruchu, czyli przekroczył podwójną linię ciągłą, jaka jest w tym miejscu wymalowana. Powiedział też, że na policji „niby się przyznałem, bo zostałem przez policję zastraszony, policjant straszył, że karę grzywny dostanę, koszty będą duże, a nawet mogę iść siedzieć, tego się przestraszyłem, dlatego podpisałem”. Co do wyjaśnień z dochodzenia, to powiedział też, że całe jego przyznanie się do winy w tamtym protokole sprowadza się do tego, że powiedział wówczas, iż „ nie wiem jak to się stało, że ja nie zauważyłem autobusu, jak on się mógł znaleźć na lewym pasie, skoro była podwójna linia ciągła, on był w rzędzie za samochodami osobowymi za mną”. (k. 26 v – 29 v)
Sąd ocenił i zważył, co następuje:
Sąd ocenił zeznaniaA. B.jako wiarygodne. Zeznawała bowiem konsekwentnie w toku całego postępowania w tej sprawie. Nadto jej zeznania korespondują z dokumentacją zdjęciową zgromadzoną do sprawy przez policję, z wykonanym przez policję szkicem miejsca zdarzenia, z których to dowodów wynika jasno i w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, w którym miejscu doszło do zderzenia pojazdów. Dowody te jednoznacznie dyskwalifikują wyjaśnienia oskarżonego, który twierdził, iżA. B.de facto jechała pasem ruchu przeznaczonym dla pojazdów jadących w przeciwnym kierunku ruchu (mówiąc wprost – pod prąd). Zwłaszcza zdjęcie nr 2 zawarte na karcie 71 zbioru A, wydrukowane przez biegłego z zakresu ruchu drogowegoK. L.. Widać na nim ustawienie powypadkowe autobusu, widać, że autobus nie poruszał się tak, jak to określał oskarżony (pod prąd), lecz poruszał się dokładnie tak jak to określiła pokrzywdzona, czyli pasem ruchu dla lewoskrętu. Zdjęcia, szkic i protokoły oględzin pojazdów biorących udział w zdarzeniu potwierdzają zeznania pokrzywdzonejA. B.i co do tego, żeS. C.wykonał manewr skrętu w lewo z prawego pasa ruchu, zajeżdżając w ten sposób drogę autobusowiM.kierowanemu przezA. B.. Widać to na zdjęciu numer 4 na karcie 72 zbioru A (zagniecenia i zarysowaniaV.po lewej stronie, za drzwiami kierowcy). Dowody te jednoznacznie wykluczają wersję oskarżonego co do tego, że autobus jechał pasem dla przeciwnego kierunku ruchu, że wyprzedzał go przekraczając podwójną linię ciągłą. ZeznaniaA. B.pośrednio potwierdzają się także w zeznaniach pasażerów autobusu w tym sensie, że z zeznań pasażerów wynika, iż autobus nie wykonywał żądnych gwałtownych manewrów, nie jechał szybciej niż zwykle.
ZeznaniaK. M.(pasażerki autobusu) są wiarygodne, ale niewiele do sprawy wnoszą, bo wynika z nich jedynie, że autobus jechał wolno, najpierw trąbił, a potem było uderzenie, wskutek któregoK. M.upadła i uderzyła się, jak się jednak finalnie okazało nie doznała żadnych obrażeń ciała. (k. 31 i v)
Podobnie zeznaniaA. C.(także pasażerki autobusu) są wiarygodne, ale także niewiele do sprawy wnoszą. Wynika z nich jedynie, że autobus nie jechał szybko, nie było gwałtownych przyspieszeń; na przystanku koło(...)wsiadło wielu pasażerów, ale kierowca ruszyła dopiero kiedy zakończyła sprzedaż biletów. Wynika, żeA. C.siedziała tuż za kierowca, poczuła silne hamowanie i zaraz usłyszała trzask tłuczonego szkła. (31 v – 32)
ZeznaniaE. K.(pasażera autobusu) także są wiarygodne, ale również niewiele wnoszą do sprawy. Wynika z nich, że jechał autobusem, który poruszał się jak zwykle, nie było żadnych gwałtownych zmian pasa ruchu, ani innych nietypowych manewrów, po czym był dźwięk klaksonu i uderzenie. (k. 103)
Opinia biegłego z zakresu chirurgii i neurochirurgiiR. K.jest rzeczowa, jasna, logiczna oraz wydana w oparciu o całokształt zebranych dowodów, dlatego – w ocenie sądu rejonowego – opinia mogła stanowić podstawę do poczynienia istotnych w tej sprawie ustaleń faktycznych co do rodzaju i rozmiaru obrażeń ciała, jakich wskutek przedmiotowego zdarzenia doznałaA. B..
W szczególności biegły jasno wyłuszczył dlaczego skręcenie kręgosłupa szyjnego - stwierdzone uA. B.po wypadku – jest skutkiem tegoż wypadku (a nie jej ewentualnych wcześniejszych schorzeń). Wytłumaczył, że owszem z doświadczenia medycznego wynika, iż osoby doznające urazów działających na okolice już wcześniej zaatakowane chorobami (np. samoistnymi) znacznie gorzej znoszą uraz i cierpią znacznie dłużej, niż osoby wcześniej zupełnie zdrowe. W przypadkuA. B.uraz (jakiego doznała na skutek zderzenia pojazdów) zadziałał na kręgosłup szyjny już wcześniej dający dolegliwości, co nie zmienia jednak faktu, że uraz zaistniał, a obrażeniaA. B.naruszyły czynności jej organizmu na czas powyżej (a nie poniżej, co istotne w tej sprawie, bo przesądza kwalifikację czynu zkodeksu karnego, nie zaś zkodeksu wykroczeń) 7 dni. Biegły jednocześnie logicznie wytłumaczył, że kwestia stanu kręgosłupa szyjnego i piersiowegoA. B.przed wypadkiem może być istotna, ale nie w niniejszym postępowaniu karnym (bo tu nie ma żadnych wątpliwości, że na skutek przedmiotowego zderzenia uraz zaistniał i tenże uraz kwalifikuje się jako obrażenia powyżej 7 dni), tylko w postępowaniu cywilnym dla ustalenia wielkości uszczerbku na jej zdrowiu spowodowanego obrażeniami doznanymi w przedmiotowym wypadku (gdzie winno zostać ewentualnie rozważone pomniejszenie aktualnie ustalonego trwałego uszczerbku na zdrowiu o dolegliwości wynikające z wcześniejszej dyskopatiiA. B.).
Na rozprawie opiniując ustnie uzupełniająco biegły jeszcze dokładniej wyjaśnił mechanizm powstania uA. B.obrażeń. Otóż powiedział, że tuż przed zderzeniemA. B.skręciła głowę w prawo (jest to jak najbardziej logiczne rozumowanie, biorąc pod uwagę, że trąbnęła naV., czyli w ostatniej chwili musiała go zobaczyć, a z kolei z uwagi na budowę autobusu, żeby go zobaczyć, to musiała mocno skręcić głowę w prawo, aby dostrzec cokolwiek w prawym narożniku). Natomiast ruch zginania kręgosłupa szyjnego w którąkolwiek stronę jest znacznie bardziej niebezpieczny, niż zginanie głowy na wprost, bo głowa ustawiona w bok nie daje się zginać. To z kolei zdeterminowało skutki urazu, które wystąpiły. Dla zobrazowania biegły podał logiczny przykład, że w tym samym wypadku innych obrażeń dozna kierujący z głową skierowaną na wprost, niż pasażer zapatrzony w bok. Zaopiniował też logicznie, że ruch głową (w tym wypadku w prawo) to reakcja na zagrożenie, a nie chęć rozejrzenia się, bo w chwili wystąpienia stanu zagrożenia człowiek reaguje odruchowo, jest to odruch bezwarunkowy, niekontrolowany.
Biegły zaopiniował też, że zakładając hipotezę, o tym, iżA. B.w dacie wypadku miałaby całkowicie zdrowy kręgosłup, to nie można wykluczyć, że doznane przez nią obrażenia byłyby lżejsze (czyli na czas poniżej 7 dni). Powiedział jednak, iż jest to tylko teoretyczna hipoteza. Fakty są natomiast w sprawie takie, że do dnia wypadkuA. B.pracowała i wykonywała aktywnie (odpowiedzialny) zawód kierowcy autobusu miejskiego (z czego wynika, iż czuła się do tego na siłach), zaś jej leczenie zaczęło się po wypadku, po którym przez kilka miesięcy (od września do lutego) przebywała w sposób ciągły na zwolnieniu lekarskim, zatem nie ma racjonalnych podstaw, aby zakładać, że przez pierwsze kilka dni po wypadkuA. B.miała dolegliwości związane z wypadkiem, a przez pozostałe miesiące leczyła się na inną chorobę związaną z kręgosłupem, ale nie związaną z wypadkiem. Dlatego, reasumując swoje stanowisko, biegły zaopiniował, iż jest przekonany (i to podtrzymuje), że leczenie – po wypadku -A. B.było skutkiem przedmiotowego wypadku i dlategow całej rozciągłości podtrzymuje, iżA. B.wskutek zdarzenia będącego przedmiotem osądu doznała obrażeń na czas powyżej 7 dni.
Opinia biegłegoR. K.jest logiczna. Dlatego sąd – w oparciu o ten dowód – poczynił w sprawie ustalenia faktyczne co do rodzaju i rozmiaru obrażeń ciałaA. B.będących skutkiem przedmiotowego zderzenia pojazdów.
Także opinia biegłego z zakresu ruchu drogowegoK. L.jest logiczna, wydana w korelacji ze zgromadzonym materiałem dowodowym, a nie wbrew niemu (jaką to ocenę należy podnieść z kolei w odniesieniu do wyjaśnień oskarżonego). Z opinii biegłego wydanej na etapie postępowania przygotowawczego, a następnie uzupełniającej wydanej w postępowaniu sądowym wynika, że taktyka i technika jazdyS. C.była nieprawidłowa w zakresie niezachowania szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru skrętu w lewo na skrzyżowaniu; jak też w zakresie wykonywania manewru w sposób zabroniony poprzez rozpoczęcie skręcania w lewo z prawego pasa ruchu, to jest bez zbliżenia się pojazdu do środka jezdni; wskutek których to nieprawidłowościS. C.nie ustąpił pierwszeństwa kierującej autobusemM., która poruszała się prawidłowo po pasie ruchu przeznaczonym do skręcania w lewo. To stanowiło o przyczynie wypadku. Biegły tak pisemnie, jak i ustnie na rozprawie logicznie uargumentował dlaczego dowody rzeczowe (które były podstawą do opiniowania) świadczą w sposób nie budzący wątpliwości o tym, żeS. C.skręcał z prawego pasa ruchu w lewo, przez co spowodował przedmiotowy wypadek. Logiczna jest argumentacja biegłego o tym, że utrwalone przez policję na zdjęciach i na szkicu ustawienie powypadkowe pojazdów wskazuje jednoznacznie na przebieg wypadku opisany przez kierującą pojazdemM.A. B.i jej wersję potwierdzają też uszkodzenia pojazdów, w szczególności z uszkodzeńV.wynika, że uderzenie nastąpiło na wysokości środka tego pojazdu. Wersja przebiegu wypadku prezentowana przez oskarżonego nie przystaje do pozostałych dowodów, w szczególności chodzi o dowody rzeczowe, czyli szkic, zdjęcia, protokoły oględzin pojazdów. Dlatego wyjaśnienia oskarżonego sąd ocenił jako niewiarygodne.
S. C.wyczerpał znamionaart. 177 § 1 kk. Naruszył bowiem nieumyślnie przepisy ruchu drogowego, skutkiem czego spowodował zderzenie z autobusemM.kierowanym przezA. B., w następstwie czegoA. B.doznała obrażeń ciała na czas powyżej 7 dni.
S. C.skręcając w lewo z prawego pasa ruchu, naruszył przepisy: art. 22 ust. 1 pord – w zakresie niezachowania szczególnej ostrożności oraz art. 22 ust. 2 pkt 2 pord w zakresie rozpoczęcia skręcania w lewo z prawego pasa ruchu, to jest bez zbliżenia pojazdu do środka jezdni, wskutek których to nieprawidłowości nie ustąpił pierwszeństwa kierującej autobusemM.(poruszającej się prawidłowo po pasie ruchu przeznaczonym do skręcania w lewo) i w konsekwencji doprowadził do zderzenia się pojazdów i wynikających z tego faktu obrażeń ciałaA. B..
W tym miejscu nadmienić należy, że sąd nie przypisał oskarżonemu naruszenia przepisu art. 22 ust. 5 pord (brak sygnalizacji zamiaru skrętu – opinia biegłego z zakresu ruchu drogowegoK. L.– k. 78 zbioru A), bo z materiału dowodowego nie ma możliwości wyciągania w tym zakresie jednoznacznych wniosków. AniA. B., ani żaden z pasażerów autobusu nie mieli w tym zakresie spostrzeżeń.
Sąd nie czynił też szczegółowych ustaleń w zakresie konkretnej prędkości, z jaką poruszały się pojazdy w czasie poprzedzającym zdarzenie, bo – według opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego – brak materialnych w tym zakresie dowodów. Z opinii wynika, iż pewne jest, że oba pojazdy nie przekroczyły prędkości dopuszczalnej (według biegłegoK. L.prędkość autobusu w momencie uderzenia w bokV.była rzędu 20 - 25 km/h, zaś brak śladów na podstawie których można ustalić wcześniejszą prędkość w sposób nie budzący wątpliwości), zatem z pewnością nie kwestia prędkości była przyczyną wypadku lecz niezachowanie szczególniej ostrożności przezS. C.i nieustąpienie pierwszeństwa autobusowiM..
Wymierzając karę sąd kierował się zasadamiart. 53 kk.
Na korzyść oskarżonego sąd uwzględnił dotychczasową niekaralność oraz nieumyślne naruszenie przepisów ruchu drogowego. Okoliczności istotnie obciążających sąd się nie dopatrzył.
Mając powyższe na względzie sąd wymierzył oskarżonemu za przypisany czyn karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby lat 2 i obowiązkiem informowania sądu o przebiegu okresu próby.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawieart. 627 kpk.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim
date: '2016-09-09'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Renata Folkman
legal_bases:
- art. 69 § 1 i 2 kk
- art. 627 kpk
recorder: sekr. sądowy Joanna Kotala
signature: II K 110/16
```