You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 742/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 stycznia 2017r.
Sąd Rejonowy w Krośnie, II Wydział Karny w składzie:
Przewodnicząca SSR Monika Kordyś
Protokolant Dagmara Maślanka
w obecności oskarżyciela Prokuratora Prokuratury Rejonowej w KrośnieB. P.
po rozpoznaniu w dniach: 28.10.2016r. i 13.01.2017r., sprawy karnej
1.J. S.(S.),s.T.iA. z d. B.,
ur. (...)w miejscowościP.,
zam.(...)ul. (...).J. B.6,

oskarżonego o to, że:

w dniu 04 maja 2016 roku w miejscowościC.woj.(...)na drodze publicznej wspólnie i w porozumieniu zA. S. (1), trzymając w ręku pałkę teleskopową groził pozbawieniem życia i zdrowiaŁ. J.,S. S.iP. K. (1), trzymając w trakcie wypowiadania gróźb nóż przystawiony do brzuchaŁ. J., wzbudzając tym samym u nich realną i uzasadnioną obawę spełnienia tych gróźb, którą obawę potęgował agresywny sposób zachowania się sprawców,
- tj. o przestępstwo zart. 190 § 1 k.k.
2.A. S. (1)(S.),s.J.iW. z d. J.,
ur. (...)wJ.,
zam.(...),ul. (...).J. B.6,

oskarżonego o to, że:

w dniu 04 maja 2016 roku w miejscowościC.woj.(...)na drodze publicznej wspólnie i w porozumieniu zJ. S., trzymającym w tym czasie w ręku nóż przystawiony do brzuchaŁ. J.groził trzymając w dłoni pałkę teleskopową pozbawieniem życia i zdrowiaŁ. J.,S. S.iP. K. (1), wzbudzając tym u nich realną i uzasadnioną obawę spełnienia tych gróźb, którą obawę potęgował agresywny sposób zachowania się sprawców,
- tj. o przestępstwo zart. 190 § 1 k.k.
I. UniewinniaoskarżonychJ. S.iA. S. (1)od zarzutu popełnienia wyżej opisanych czynów,
II.na podstawieart. 632 pkt 2 k.p.k.kosztami postępowaniaobciążaSkarb Państwa, a ponadto na podstawie § 11 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackiezasądzaod Skarbu Państwa na rzecz oskarżonychJ. S.iA. S. (1)kwoty po 840 zł (osiemset czterdzieści złotych) tytułem udziału w sprawie obrońcy z wyboru.
Sygn. akt II K 742/16

UZASADNIENIE
wyroku z dnia 13 stycznia 2017r.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 4 maja 2016r. w godzinach popołudniowych, w miejscowościC., gm.(...)G. S.(ur. w (...)r.), idąc do swojego chłopaka – oskarżonegoA. S. (1)(ur. w (...)r.), została na drodze zaczepiona przez grupę około 6 młodych mężczyzn, wśród których byli pokrzywdzeniŁ. J.,S. S.iP. K. (2). Mężczyźni ci wysuwali wobec niej propozycje seksualne (w tym seksu oralnego i analnego), wyzywali ją obraźliwymi słowami i naśmiewali się, że jest ona „z tym frajerem strażakiem”. Najbardziej(...), ten pierwszy bowiem groziłG. S., że ją zgwałci, z kolei ten drugi ruszył w jej kierunku i powiedział, że złapie ją, zabawią się i pokaże jej, co to jest seks.
GdyG. S.przyszła do domu oskarżonegoA. S. (1), była przestraszona i płakała. OpowiedziałaA. S. (1), co ją spotkało.Z koleiA. S. (1)opowiedział o tym swojemu ojcu – oskarżonemuJ. S.. Następnie oskarżeniA. S. (1)iJ. S., a takżeK. K., który jest kolegąA. S. (1)i wtedy był u niego w domu, wsiedli do samochodu i pojechali szukać osób, które zaczepiłyG. S..G. S.powiedziała im, że jeden z mężczyzn miał na sobie czerwoną kurtkę. Oskarżeni zamierzali ustalić, kim są te osoby i zgłosić zdarzenie Policji. Jadąc przezC., zauważyli trzech młodych mężczyzn. Byli to pokrzywdzeni:Ł. J., który miał na sobie czerwoną kurtkę,S. S.iP. K. (2). OskarżonyA. S. (1)zatrzymał samochód. OskarżonyJ. S., który pierwszy wysiadł z samochodu, zapytałP. K. (2)oG. S.,P. K. (2)jednak przeszedł obok niego obojętnie. Następnie oskarżonyJ. S.o to samo zapytałŁ. J., ale i on odpowiedział, że nikogo nie widział i nic w tej sprawie nie wie. W tym czasie z samochodu wysiadł oskarżonyA. S. (1)(oraz jego kolegaK. K.).A. S. (1)powiedział do pokrzywdzonych: „no kurwa”, „i co teraz?” oraz pytał się, co zrobili, ale pokrzywdzeni udawali, że o niczym nie wiedzą. Następnie oskarżonyA. S. (1)powiedział do pokrzywdzonegoS. S.: „wypierdalaj”, na co pokrzywdzony ten normalnym krokiem odszedł. W taki sam sposób oskarżonyA. S. (1)zwrócił się do pokrzywdzonegoP. K. (2), ten jednak pozostał na miejscu zdarzenia. OskarżonyA. S. (1)wyciągnął wtedy pałkę teleskopową i przysunął ją pod brodęP. K. (2)– nie dotykając go jednak, licząc, że pokrzywdzony ten odejdzie. OskarżonyJ. S., chcąc dowiedzieć się od pokrzywdzonegoŁ. J., jakie jeszcze osoby zaczepiłyG. S., kilka razy zapytał go „kto tam był?”. Ze względu na to, żeŁ. J.udawał, iż nie wie, o co chodzi, oskarżonyJ. S., próbując zmusić go do wskazania osób grożącychG. S., powiedział do niego, że zakuje go w dyby i zawiezie do lasu. Następnie pokrzywdzeniP. K. (2)iŁ. J.zaczęli odchodzić z miejsca zdarzenia. Oskarżeni w żaden sposób nie utrudniali im tego.P. K. (2)wrócił się jeszcze, aby odpisać numer rejestracyjny samochodu oskarżonych. Oskarżeni natomiast wsiedli do samochodu i odjechali z miejsca zdarzenia.
Tego samego dniaG. S.zatelefonowała na Policję, zgłaszając o zastosowanej wobec niej groźbie zgwałcenia.
OskarżonyJ. S.urodził się w (...)r., jest żonaty, ma jedno dziecko –A.. Ma wykształcenie średnie, z zawodu jest geodetą, obecnie na emeryturze, z zarobkiem około 1800 zł. Nie był karany.
OskarżonyA. S. (1)urodził się w (...)r. Jest kawalerem. Ma wykształcenie średnie, jest studentem. Pozostaje na utrzymaniu rodziców, nie był karany.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: częściowych wyjaśnień oskarżonychJ. S.(k. 83 – 84),A. S. (1)(k. 84 – 85), częściowych zeznań pokrzywdzonychP. K. (2)(k. 85 – 85, k. 7 – 8),S. S.(k. 86 – 87, k. 23),Ł. J.(k. 87, k. 26), częściowych zeznań świadkówP. J.(k. 97 – 98, k. 6) iK. K.(k. 88 – 89), zeznań świadkaG. S.(k. 88), kart karnych (k. 47 – 48), zapisu zgłoszenia na Policji przezG. S.groźby zgwałcenia (k. 96) i protokołu z odtworzenia tego zapisu (k. 93 – 95).
OskarżonyJ. S.(k. 83 – 84) nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Oskarżony ten wyjaśnił, że gdyG. S.przyszła do jego synaA., była w takim stanie, żeJ. S.„zamurowało”. O nic jednak nie pytał, tylko wpuścił ją do pokoju syna.UA. S. (1)był w tym czasieK. K.. Chwilę późniejA. S. (1)powiedziałJ. S., że grupa mężczyzn - jeden z nich miał na sobie czerwoną kurtkę - składałaG. S.wulgarne propozycje seksualne.J. S.,A. S. (1)iK. S.pojechali samochodem odnaleźć tych mężczyzn. Po jakimś czasie zauważyli trzech mężczyzn, przy czym jeden z nich miał czerwoną kurtkę. Byli to pokrzywdzeniŁ. J.,S. S.iP. K. (2). Jeszcze przed zatrzymaniem samochodu pokrzywdzonyS. S.odszedł stamtąd. OskarżonyJ. S.wysiadł pierwszy i zapytałP. K. (2), czy nie widział grupy mężczyzn,P. K. (2)przeszedł jednak obok niego obojętnie. Następnie oskarżonyJ. S.o to samo zapytałŁ. J., także jednak i on powiedział, że nikogo nie widział. OskarżonyJ. S.powiedział mu, co usłyszał od syna, dodając, iż jest to poważana sprawa i trzeba zgłosić to na Policję. W tym czasie z samochodu wyszli oskarżonyA. S. (1)iK. K..A. S. (1)rozmawiał wP. K. (2), aK. K.tylko stał, nie rozmawiając z nikim. Po rozmowach oskarżeni odjechali. OskarżonyJ. S.zaprzeczył, aby trzymał w trakcie rozmowy jakikolwiek przedmiot, zaprzeczył też, aby używał słów wulgarnychi groził pokrzywdzonym wywiezieniem do lasu. Według oskarżonegoJ. S., jego synA. S. (1)również nie trzymał żadnych przedmiotów,w tym pałki teleskopowej. Zdaniem oskarżonegoJ. S., sprawa jest „skonfabulowana” i jest reakcją na słowaG. S., która opowiedziała o zachowaniu pokrzywdzonych.
OskarżonyA. S. (1)(k. 84 – 85) również nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Z jego wyjaśnień wynika, żeG. S.przyszła do niego w takim stanie, w jakim nigdy jeszcze jej nie widział, a są parą od dwóch lat. Była ona przestraszona, zdenerwowanai powiedziała, że gdy szła ścieżką, to przysklepie Centrumzaczepiło ją kilku mężczyzn. Opisała ich wygląd i powiedziała, że dwaj z nich chodzą do tej samej szkoły, co ona. Mężczyźni ci składali jej propozycje seksualne, powiedzieli, aby „zrobiła im loda” i nakłaniali ją do seksu analnego. Gdy zaczęła oddalać się, jeden z mężczyzn ruszył w jej kierunku, grożąc, że złapie ją i zabawią się. Oskarżeni po wysłuchaniu relacjiG.pojechali sprawdzić miejsce,w którym ją zaczepiono. Napotkali trzech mężczyzn. OskarżonyA. S. (1)jednego z nich znał, był toS. S.. Gdy oskarżonyA. S. (1)zatrzymał samochód, jego ojciec wysiadł z pojazdu i zaczął rozmawiać z dwoma pokrzywdzonymi. Chwilę później z samochodu wysiadł także i oskarżonyA. S. (1). Zapytał onP. K. (2), czy coś wie, ale pokrzywdzony ten odpowiedział, że nie wie nic. Następnie oskarżeni wrócili do domu, aG. S.zgłosiła zdarzenie na Policji. OskarżonyA. S. (1)dodał, że nie używał słów wulgarnych, nie groził pokrzywdzonym i nie trzymał żadnych niebezpiecznych narzędzi. Oskarżony ten dodał, iżG. S.powiedziała mu, że gdy idzie przez szkołę sama, to słyszy odS. S.iŁ. J.słowo „gwałciciele”, ponadto mówią oni do niej: „jak to się skończy, to…” i nie kończą zdania.
Wyjaśnienia oskarżonych w przeważającej części są wiarygodne.W ocenie Sądu oskarżeni nie stworzyli sytuacji, w której pokrzywdzeni mogli mieć obawy, że grozi im z ich strony realne niebezpieczeństwo i spełnienie gróźb „zakucia w dyby i wywiezienia do lasu”. Gwoli ścisłości zaznaczyć jednak trzeba, że oskarżeni nie mówili całej prawdy, umniejszali bowiem swoją rolę w zdarzeniu, próbując wykazać, że zdarzenie sprowadzało się do zwykłej rozmowy. Nie zmienia to jednak oceny Sądu, iż zachowanie się oskarżonych nie nosiło w sobie znamion występku groźby karalnej, czyli przestępstwa określonego wart. 190 § 1 k.k.
W tym miejscu wytłumaczenia wymaga, na czym polega przestępstwozart. 190 § 1 k.k.
Zgodnie z powołanym przepisem, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Przepisart. 190 § 1 k.k.mówi o "uzasadnionej obawie" osoby zagrożonej. Daje to asumpt do wykładni, iż znamię wzbudzenia obawy należy oceniać subiektywnie, nie zaś z punktu widzenia realnego niebezpieczeństwa spełnienia groźby (tak też SN w wyroku z dnia 17 kwietnia 1997 r. II KKN 171/96 Prokuratura i Prawo - dodatek 1997/10 poz. 4). Subiektywna ocena jest konieczna, ale niewystarczająca, gdyż ustawa posługuje się zwrotemo uzasadnionej obawie (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 4 lipca 2002 r. II AKa 163/2002 Krakowskie Zeszyty Sądowe 2002/7-8 poz. 38). Decydują więc tutaj przesłanki odwołujące siędo okoliczności i sposobu wyrażenia groźby,które mogą uzasadniać realną obawę, iż będą spełnione. Pozwala to wyeliminować z zakresu karalności groźby, których nikt rozsądny nie potraktowałby realnie.
Do dokonania czynu zart. 190 § 1 k.k.konieczne jest wystąpienie skutku w postaci wzbudzenia w zagrożonym uzasadnionej obawy, że groźba będzie spełniona. Groźba musi więc, aby przestępstwo mogło być dokonane, dotrzeć do pokrzywdzonego i wywołać u niego określony stan psychiczny. Skutkiem, który stanowi znamię czynu zabronionego określonego w przywołanym przepisie, jest zmiana w sferze psychicznej sprawcy, wywołana groźbą. Pokrzywdzony musi więc potraktować groźbę poważnie i uważać jej spełnienie za prawdopodobne. Nie jest wymagane natomiast obiektywne niebezpieczeństwo realizacji groźby.
Wreszcie subiektywna obawa pokrzywdzonego i jego przekonanieo prawdopodobieństwie realizacji groźby muszą być uzasadnione, tzn., że zarówno okoliczności, w jakich groźba została wyrażona, jak i osoba grożącego robią wrażenie na obiektywnym, normalnie wrażliwym obserwatorze, iż groźba wyrażona została na serio i daje podstawy do uzasadnionej obawy. Należy więc wykazać, iż groźba subiektywnie (w odbiorze zagrożonego) wywołała obawę spełnienia i zweryfikować to obiektywnie, czy zagrożony istotnie mógłw danych okolicznościach w ten sposób groźbę odebrać.
Przestępstwo określone wart. 190 § 1 k.k.może być popełnione tylko umyślnie. Sprawca musi chcieć wywołać u drugiej osoby obawę, że on albo osoba będąca pod jego wpływem popełni przestępstwo na szkodę pokrzywdzonego lub osoby mu najbliższej. Użyte bowiem w ustawie znamię "grozi" oznacza działanie w celu wywołania obawy, co wyklucza wystąpienie zamiaru wynikowego.
Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności sprawy niniejszej,w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że do przedmiotowego zdarzenia w ogóle by nie doszło, gdyby pokrzywdzeni nie zaczepiliG. S.i nie zagrozili jej zgwałceniem. Oskarżeni podali, żeG. S.przyszła do nich w takim stanie, w jakim nie widzieli jej jeszcze nigdy i gdy opowiedziała ona, co się zdarzyło, postanowili odszukać osoby, które ją zaczepiły.G. S.potwierdziła wersję oskarżonych (k. 88). Z jej zeznań wynika, że idąc do oskarżonegoA. S. (2), została zaczepiona przez grupę około 6 mężczyzn, wśród których byli pokrzywdzeniŁ. J.,S. S.orazP. K. (2). Grupa ta kierowała wobec niej groźby zgwałcenia, ponadto wyzywała ją wulgarnymi słowami i naśmiewała się, żeG.spotyka się „z tym frajerem strażakiem”.G. S.sprecyzowała, iż groźby kierował wobec niejŁ. J., aP. K. (2)ruszył w jej stronę i powiedział, że pokaże jej, co to jest seks.G. S., jak dalej podała, weszła do domu oskarżonych przerażona, zapłakana iA. S. (1)uspokajał ją. W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonych i zeznaniaG. S.w opisanym tu zakresie są wiarygodne. Oskarżeni iG. S.wcześniej nie byli w żaden sposób skonfliktowani z pokrzywdzonymi, znali się nawzajem, jeżeli więc oskarżeni pojechali ich szukać, to musieli mieć ku temu wyraźny powód. Powodem tym było właśnie zachowanie się pokrzywdzonych, którzy grozili dziewczynieA. S. (1)zgwałceniem.
PokrzywdzeniŁ. J.,S. S.iP. K. (2)zaprzeczyli, aby groziliG. S.zgwałceniem, ale ich zeznania w tym zakresie jawią się jako niewiarygodne. Nie jest bowiem logiczna wersja, że oskarżeni tak po prostu, bez żadnej przyczyny, wsiedli do samochodu i pojechali szukać pokrzywdzonych. W tym miejscu podkreślania wymaga, iż pokrzywdzonyS. S.przyznał, że gdy wraz z grupą liczącą około 10 osób znajdował się przy palenisku wC., rzeczywiście ktoś coś krzyknął do przechodzącej tamtędyG. S.(k. 86v). WprawdzieS. S.zasłonił się niepamięcią, jakie to były słowa, niemniej jednak jego zeznania potwierdzają, żeG. S.została przez grupę zaczepiona. Zauważyć należy, że w postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzeniP. K. (2)(k. 7 – 8),S. S.(k. 23) iŁ. J.(k. 26) w swych zeznaniach całkowicie pominęli fakt, że jednakG. S.widzieli i że ktoś coś do nie niej krzyczał, a przed Sądem tylkoS. S.o tym powiedział (choć zrobił to ostrożnie), ewidentnie więc widać, że mówienieo zaczepieniuG. S.było dla nich niewygodne.
Podkreślić wypada, iżG. S.na rozprawie w dniu 28 października 2016r. (k. 98) rozpoznała wszystkich obecnych na tej rozprawie pokrzywdzonych, jako osoby, które zaczepiły ją w dniu 4 maja 2016r.G. S.podała przy tym, żeŁ. J.iS. S.chodzą do tej samej szkoły, co ona, zatem ryzyko pomyłki w rozpoznaniu tych osób przezG. S.jest wykluczone.
Starcie oskarżonych z pokrzywdzonymi nie zostało przedstawione do końca wiarygodnie przez żadną ze stron. Po przeanalizowaniu wyjaśnień oskarżonych i zeznań pokrzywdzonych Sąd stwierdził, że zdarzenie nie przebiegało ani tak groźnie, jak chcieli to przedstawić pokrzywdzeni, ani też tak spokojnie, jak opisywali to oskarżeni. Jednak w przeważającej części to wyjaśnienia oskarżonych są wiarygodne.
PokrzywdzeniP. K. (2),S. S.iŁ. J.zeznali, że samochód, którym przyjechali oskarżeni, zajechał im drogę i stanąłw poprzek tej drogi, po czym oskarżeni wysiedli z pojazdu, byli agresywniiA. S. (1)powiedział do nich: „no kurwa”, „i co teraz?” oraz pytał się, co zrobili. Natomiast wedle wyjaśnień oskarżonych, początek zdarzenia był łagodny, gdyż - jak podali - chcieli oni tylko porozmawiać z pokrzywdzonymii ustalić, kto groziłG. S.. W ocenie Sądu oskarżeni bez wątpienia przyjechali do pokrzywdzonych zdenerwowani, skoro widzieli, w jakim stanie przyszła do nichG. S.po zaczepieniu jej przez pokrzywdzonych. Sąd przyjął więc, że oskarżeni wypowiedzieli wymienione wyżej słowa, wskazane przez pokrzywdzonych. Jednocześnie jednak Sąd stwierdza, że nie są to słowa wyrażające jakąkolwiek groźbę, są to słowa niedookreślone. Zatem początek zdarzenia, jakkolwiek nie był tak łagodny, jak podawali to oskarżeni, to jednak nie był też taki, że pokrzywdzeni mogli się czegoś obawiać.
W ocenie Sądu nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że w dalszej części zdarzenia oskarżeni stworzyli poczucie zagrożenia u pokrzywdzonegoS. S.. Jak wynika z zeznańS. S., oskarżonyA. S. (1)powiedział do niego słowo „wypierdalaj”, po czym pokrzywdzony ten normalnym krokiem odszedł (k. 86v). Taką wersjęS. S.potwierdzili teżP. K. (2)(k. 85 – 85v) iŁ. J.(k. 87).S. S.dodał, że oskarżonyA. S. (1)innych słów wobec niego nie używał (k. 86v). Sąd stwierdza, że, słowo „wypierdalaj” nie zawiera żadnej informacjio możliwości i groźbie popełnienia przestępstwa. OskarżonyA. S. (1)chciał tylko, abyS. S.odszedł i pokrzywdzony tak właśnie postąpił. Podkreślenia wymaga, żeS. S.na rozprawie powiedział: „Szczerze powiedziawszy, ja nie czuję się pokrzywdzonym” (k. 86v).
Oskarżeni nie stworzyli też poczucia zagrożenia uP. K. (2). Jak wynika z zeznań tego pokrzywdzonego (k. 85, k. 7 – 8), oskarżonyA. S. (1)także i do niego powiedział „wypierdalaj”, aleP. K. (2)został na miejscu zdarzenia, gdyż, jak tłumaczył, bał się oŁ. J.. Ten fragment zeznańP. K. (2)wskazuje na to, że ani oskarżonyA. S. (1)nie chciał zrobićP. K. (2)krzywdy (słowo „wypierdalaj” nie stanowi bowiem groźby), ani teżP. K. (2)nie bał się go, skoro został na miejscu. OskarżonemuA. S. (1)ewidentnie chodziło tylko o to, abyP. K. (2)odszedł (tak samo jak w przypadkuS. S.).
W incydencie pomiędzy oskarżonymA. S. (1), a pokrzywdzonymP. K. (2)pojawia się wątek z pałką teleskopową, którą, według pokrzywdzonych, oskarżonyA. S. (1)przystawiłP. K. (2)pod szyję. OskarżonyA. S. (1)zaprzeczył, aby posłużył się taką pałką, ale Sąd uznał, że oskarżony pałkę teleskopową miał. Pokrzywdzeni całe zdarzenie wyolbrzymiali, ale trudno przyjąć, że zmyślili wszystko, skoro oskarżeni bez wątpienia przyjechali do nich zdenerwowani. O pałce teleskopowej mówili wszyscy pokrzywdzeni, ich zeznania w tym zakresie pokrywają się, należało więc uznać, żeA. S. (1)posłużył się takim przedmiotem. W ocenie Sądu jednak, pałka teleskopowa nie wywołała uP. K. (2)poczucia zagrożenia. Jak już wcześniej wskazano, gdy oskarżonyA. S. (1)powiedziałP. K. (2)„wypierdalaj”,P. K. (2)został na miejscu. Wedle zeznańP. K. (2)(k. 85), uzupełnionych zeznaniamiŁ. J.(k. 87), gdyP. K. (2)nie reagował na słowo „wypierdalaj”,A. S. (1)wyciągnął pałkę teleskopową, przyłożył mu ją pod brodę i nie dotykając go, kazał mu odsunąć się na bok. Nadal jednakP. K. (3)nie chciał odejść, tylko stał z boku i patrzył, co się dzieje. Sąd stwierdza więc, że oskarżonyA. S. (1), używając pałki teleskopowej, dążył tylko do tego, abyP. K. (2)odszedł.P. K. (2)nie bał sięA. S. (1), skoro nie odszedł z miejsca zdarzenia ani wtedy, gdy oskarżonyA. S. (1)wyciągnął pałkę teleskopową, ani wtedy, gdyA. S. (1)„odprowadził” go kilka metrów na bok.
Poczucie zagrożenia nie wystąpiło także i u pokrzywdzonegoŁ. J.. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że oskarżonyJ. S.przyłożył nóż lub jakieś inne narzędzie do brzuchaŁ. J.. ChoćŁ. J.w postępowaniu przygotowawczym zeznał, żeJ. S.przyłożył mu nóż do brzucha (k. 26), to jednak przed Sądem już tego nie potwierdził, mówiąc, że nie jest pewny, czyJ. S.miał nóż (k. 87).Ł. J.dodał, iż nie wie, dlaczego wcześniej zeznał o nożu. WprawdzieŁ. J.przed Sądem zeznał, że oskarżonyJ. S.przyłożył mu do boku(a nie do brzucha) jakieś narzędzie, nie potrafił jednak określić, jakie to było narzędzie (k. 87). Rodzaju narzędzia nie potrafił podać także iP. K. (2)(k. 85v). Tak więc z braku dowodów Sąd nie mógł uznać, że oskarżonyJ. S.przyłożył do pokrzywdzonegoŁ. J.jakieś narzędzie.
Wedle zeznańŁ. J., oskarżonyJ. S.powiedział do niego, że „zakuje go w dyby i zawiezie do lasu” (k. 87). OskarżonyJ. S.zaprzeczył, aby wypowiedział takie słowa, ale Sąd uznał, że takie słowa padły, słyszeli je bowiem pozostali pokrzywdzeniP. K. (2)(k. 85v) iS. S.(k. 86v), a mając na uwadze, że oskarżonyJ. S.był zdenerwowany, to słowa mogły wymykać mu się spod kontroli. Jednak okoliczności, w jakich te słowa zostały wypowiedziane, nie pozwalają na uznanie, że była to groźba, o jakiej mowa wart. 190 § 1 k.k.Jak wynikaz zeznańŁ. J., oskarżonyJ. S.cały czas pytał się go „kto tam był?”.Ł. J.mówił mu, że nie wie, o co chodzi i właśnie w tym czasieJ. S.powiedział do niego, że „zakuje go w dyby i zawiezie do lasu” (k. 87). ZamiaremJ. S.było więc to, abyŁ. J.wskazał, kto groziłG. S., a nie wyrządzenie pokrzywdzonemu krzywdy.Ł. J.dobrze wiedział, o co chodzi oskarżonemuJ. S..
Końcowa część zdarzenia również nie wskazuje na groźny jego przebiegi że pokrzywdzeni bali się oskarżonych. Z zeznańP. K. (2)wynika, że odchodząc wraz zŁ. J.z miejsca zdarzenia,P. K. (2)wrócił się jeszcze, aby odpisać numer rejestracyjny samochodu oskarżonych (k. 85v). W ocenie Sądu, gdyby pokrzywdzeni rzeczywiście obawiali się oskarżonych, wykorzystaliby każdą sposobność, aby oddalić się z miejsca zdarzenia.
Sąd stwierdza, iż znacznie większe powody do obaw, aniżeli pokrzywdzeni, miałaG. S., straszona przez nich zgwałceniem. Pokrzywdzeni całe zdarzenie z udziałem oskarżonych wyolbrzymili, aby odwrócić uwagę od ich zachowania wobecG. S..
Poza tym, jak już wcześniej wskazano, gdyby pokrzywdzeni nie zaczepiliG. S., nie byłoby przedmiotowej sprawy.
ZeznaniaK. K.(k. 88 – 89) Sąd uznał w przeważającej części za wiarygodne.K. K.to kolega oskarżonegoA. S. (1),w dniu 4 maja 2016r. był on u niego w domu gdy przyszła tamG. S.i wraz z oskarżonymi pojechał szukać pokrzywdzonych.K. K.opisał zdarzenia tak samo, jak oskarżeni, dlatego też jego zeznania zostały ocenione tak samo, jak wyjaśnienia oskarżonych.
Zeznania świadkaA. J.(k. 98) nie wniosły do sprawy pozornie niczego istotnego.A. J.podała, żeS. S.powiedział jej kiedyś, że został napadnięty przez oskarżonych, ale gdy dopytywała się ona, jak to wyglądało,S. S.nic jej nie powiedział. Zauważyć jednak należy, iż ostatnio wymieniony zeznał, iż odszedł z miejsca zdarzenia kilkaset metrów pod dom ludowy, gdzie spotkałA. J., więc gdyby rzeczywiście sytuacja byłaby tak dramatyczna jak to próbują przedstawić pokrzywdzeni, z pewnością na gorąco, pierwszej lepszej napotkanej znajomej osobie, powinien cokolwiek przedstawić. Tymczasem jak zeznała świadek on i owszem spotkał się z nią wówczas, jednak dlatego, że byli ze sobą wcześniej umówieni, przy czym na gorąco o niczym jej nie napomknął; co jest wysoce symptomatyczne.
ŚwiadekP. J.(k. 97 – 98) to ojciec pokrzywdzonegoŁ. J..P. J.jest świadkiem „ze słyszenia”, albowiem zeznał o tym, co usłyszał od syna.Ł. J.przedstawił ojcu swoją wersję zdarzenia iP. J.swe zeznania oparł właśnie na wersji syna. Tyle, że ta wersja wówczas przez ojca przedstawiona różni się od wersji przedstawionej przez jego syna już w postępowaniu przygotowawczym, a już diametralnie od wersji przedstawionej przezŁ. J.przed sądem – o czym mowa powyżej.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uniewinnił oskarżonychJ. S.iA. S. (1)od zarzutu popełnienia wyżej opisanych czynów.
Na podstawieart. 632 pkt 2 k.p.k.kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa, a ponadto na podstawie § 11 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie zasądza od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonychJ. S.iA. S. (1)kwoty po 840 zł (osiemset czterdzieści złotych) tytułem udziału w sprawie obrońcy z wyboru.
Z) Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć Prokuraturze RejonowejwK..

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Krośnie
date: '2017-01-13'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Monika Kordyś
legal_bases:
- art. 190 § 1 k.k.
- art. 632 pkt 2 k.p.k.
recorder: Dagmara Maślanka
signature: II K 742/16
```