You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II Ca 2414/13, II Cz 1897/14

POSTANOWIENIE
Dnia 22 stycznia 2015 r.
Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny Odwoławczy
w składzie:

Przewodniczący:

SSO Krzysztof Wąsik (sprawozdawca)

Sędziowie:

SO Krystyna Dobrowolska
SR (del.) Przemysław Strzelecki

Protokolant:

Małgorzata Łojewska

po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2015 r. w Krakowie
na rozprawie sprawy z wnioskuK. B. (1)
przy uczestnictwieE. G.,L. P.,J. M.,H. B.,W. B. (1),P. B.,W. B. (2),A. B.
o zasiedzenie
na skutek apelacji wnioskodawczyni
od postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa – Podgórza w Krakowie
z dnia 26 sierpnia 2013 r., sygnatura akt I Ns 679/09/P
oraz zażalenia uczestnikaJ. M.na rozstrzygnięcie o kosztach zawartych w tym postanowieniu
postanawia:

1
zmienić zaskarżone postanowienie nadając mu brzmienie:

„I. stwierdzić, żeE. G.,L. P.,K. B. (2)iW. B. (2), w udziałach po 27/256,K. B. (1),A. B.,W. B. (1)iP. B.w udziałach po 3/256 orazH. B.w udziale 8/256 nabyli w drodze zasiedzenia, w dniu 30 kwietnia 2006 r., udział w łącznej wysokości 1/2 części, we własności nieruchomości położonej wK.,(...), jednostka ewidencyjnaK., składającej się zdziałki nr (...)o powierzchni 0,0983 ha, objętejksięgą wieczystą nr (...), a to w miejsce ujawnionego w tej księdze wieczystej udziałuJ. M.;
II. stwierdzić, żeE. G.,L. P.,K. B. (2)iW. B. (2), w udziałach po 27/128,K. B. (1),A. B.,W. B. (1)iP. B.w udziałach po 3/128 orazH. B.w udziale 8/128 nabyli w drodze zasiedzenia, w dniu 30 kwietnia 2006 r., własność nieruchomości położonej wK., obręb(...), jednostka ewidencyjnaK., składającej się zdziałki nr (...)o powierzchni 0,0587 ha, objętej wykazem hipotecznym liczba 207 księgi gruntowej gminy katastralnejW.;
III. zasądzić od uczestnikaJ. M.na rzecz wnioskodawczyni kwotę 1 200 zł (jeden tysiąc dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.”;

2
oddalić zażalenie;

3
zasądzić od uczestnikaJ. M.na rzecz wnioskodawczyni kwotę 2 600 zł (dwa tysiące sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

UZASADNIENIE
Postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 stycznia 2015 r.
Postanowieniem z dnia 26 sierpnia 2013 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie oddalił wniosekK. B. (1)o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie (pkt I) oraz stwierdził, że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie (pkt II).
Sąd Rejonowy oparł się na następująco ustalonym stanie faktycznym.
Bezspornym było, że postanowieniem z dnia 10 września 1971 r. Sąd Powiatowy wK.stwierdził, że prawo dziedziczne gospodarstwa rolnego poM. F.zachowały na podstawie testamentu jej córkiH. B.iA. M.po 1/2 części. Spadek i gospodarstwo rolne poJ. F.nabyły jego córkiH. B.,K. G.iA. M.po 1/3 części. Następnie Sąd Powiatowy w drodze działu spadku przyznałK. G.własnośćdziałki nr (...), a na współwłasnośćA. M.iH. B.po połowiedziałkę nr (...). Prawa dodziałki nr (...)oraz posiadanie tej działki Sąd przyznałH. B.iA. M.w częściach równych. Postanowieniem z dnia 8 maja 1975 r., sygn. II Ns 677/75 Sąd Powiatowy dla MiastaK.wK.stwierdził, że spadek poH. B.zmarłej w dniu(...)r. wK.nabyli na podstawie ustawy mążC. B.w 4/16 części oraz dzieciE. B.,L. B.,K. B. (2)i małoletni wówczasW. B. (2), każde z nich po 3/16 części. W sprawie zarejestrowanej pod sygn. V Ns 1716/76A. M.wniosła o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie części nieruchomości gruntowej składającej się zdziałki nr (...)o pow. 20 a 64 m2, która stanowi współwłasnośćA. M.iH. B.po połowie. We wniosku wskazała, iż nieruchomość już w 1959 r. uległa podziałowi na 2 części, z których frontową część wraz z domem zajmuje i użytkuje rodzinaB., zaś drugą część, tę objętą wnioskiem, posiada i użytkuje wnioskodawczyni. Postanowieniem z dnia 26 lutego 1977 r., sygn. V Ns 1716/76/K Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie stwierdził, żeA. M.nabyła przez zasiedzenie z dniem(...)r. w miejsce swego udziału we współwłasności nieruchomości składającej się zdziałki nr (...)własność wydzielonej fizycznie części tej nieruchomości oznaczonej na planie biegłego jakodziałka (...)wraz ze służebnością przejazdu, przechodu i przegonu szlakiem szerokości 3 m wzdłuż wschodniej granicydziałki (...)zdziałką (...)do drogi gminnej. Umową darowizny z dnia(...)r., rep A(...)A. M.darowałaJ. M.udział wynoszący 1/20 części w stosunku do całości nieruchomości położonej weW., składającej się zdziałki nr (...)objętej księgą wieczystą o numerze(...)Postanowieniem z dnia 23 stycznia 2006 r., sygn. I Ns 1652/05/P Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie stwierdził, że spadek poC. B.zmarłym dnia(...)r. wK.nabyli na podstawie ustawy żonaH. B.w ¼ części oraz dzieciW. B. (2),K. B. (2),E. G.,L. P.,K. B. (1),A. B.,W. B. (1)iP. B., każde z nich po 3/32 części. Postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2006 r., sygn. I Ns 918/06/P Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie stwierdził, iż spadek poA. M.zmarłej w dniu(...)r. wK.nabyli jej synowieJ. M.,W. M. (1),M. M. (1)iW. M. (2), każdy z nich po 1/4 części. W wyniku działu spadku poA. M.(postanowienie z dnia 6 czerwca 2008 r., sygn. I Ns 478/08/P) udział 9/20 wdziałce nr (...)został przyznany na wyłączną własnośćJ. M.. W 2009 r.J. M.wezwałW. B. (2)do opuszczenia połowy budynku pierwotnie zajmowanego przezA. M.. Postanowieniem z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. I Ns 1007/10/P Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie stwierdził, że spadek poK. B. (2)zmarłym w dniu(...)r. nabyło na jego rodzeństwoW. B. (2),E. G.,L. P.,W. B. (1),P. B.,A. B.iK. B. (1), każdy z nich po 1/7 części. Wksiędze wieczystej nr (...)prowadzonej dla nieruchomości składającej się zdziałki (...), jako właściciele wpisani sąA. M.w 9/20 części,H. B.w 1/2 części orazJ. M.w 1/20 części.
Ponadto Sąd Rejonowy ustalił, żedziałka nr (...)położona przyul. (...)powstała zdziałek nr (...). Pierwotnie wchodziła w składdziałki nr (...)stanowiącej współwłasnośćJ.iM. F.. Następnie była objętadziałką nr (...), która została w 1976 r. podzielona nadziałki nr (...)(obecna(...)) oraz 6/7 (obecna(...)). Decyzją Prezydenta MiastaK.nr(...)z dnia 21 sierpnia 2012 r. nastąpiła zmiana danych ewidencyjnych objętych operatem ewidencji gruntów i budynków dla obrębu nr(...)polegająca na wydzieleniu wdziałce ewidencyjnej nr (...)o pow. 0,1570 ha zabudowanej budynkiem przyul. (...), o niejednorodnym stanie prawnym, odrębnej nieruchomości, w wyniku którego powstały nowedziałki ewidencyjne: nr (...)o pow. 0,0983 ha objętaksięgą wieczystą (...)o pow. 0,0587 ha objęta księgą wieczystą lwh(...)W.. MałżeństwoF.zbudowali nadziałce nr (...)dom dla córekH. B.– pierwszej żonyC. B.i dlaA. M.. Najpierw do tego domu, na początku lat 50-tych, wprowadziła sięA. M., bo jako pierwsza wyszła za mąż.H. B.wraz z rodziną zamieszkała w drugiej połowie domu około rok po wprowadzeniu sięA. M.. Początkowo do domu było jedno wejście. Pod koniec lat 50-tych mążA. M.wybudował osobne wejście do swojej części domu. W latach 60-tychA. M.wybudowała nowy piętrowy dom na innej działce położonej przyul. (...), do którego przeprowadziła się wraz z rodziną wyprowadzając się z zajmowanej dotychczas połowy domu posadowionego nadziałce (...). Opuszczoną połowę domuA. M.początkowo wynajęłaJ. J. (2), który zamieszkiwał tam z żoną –(...)w okresie od 1968 r. do 1970 r.. Następnie jej połowa budynku została wynajętaS. K. (1)i jego żonieA. K.. Zajmowali oni wschodnią część budynku w latach 1970-1975.A. K.pracowała jako(...), a za korzystanie przez nią oraz przez wcześniejszych najemców z części budynku płaciłaA. G.Rada(...). Około roku 1975 w miejsce najemców wprowadziła się siostrzenicaA. M.L. P.z mężem i córką.A. M.była chrzestną matkąL. P.w związku z czym wyraziła zgodę by ta zajęła jej połowę budynku. RodzinaL. P.zajmowała połowę domu do 1980 r., kiedy to dostała przydział na lokal w spółdzielni mieszkaniowej. KiedyL. P.wyprowadziła się, w wolnej części domu zamieszkaliK. B. (2)z żonąD., a kiedy ta się wyprowadziła zamieszkał tamW. B. (2). W 1980 r.A. M.oraz małżeństwoC.iH. B.zawarli nieformalne ustne porozumienie, na podstawie którego część działki oznaczona obecnie nr(...)(wcześniej(...)) stać się miała wyłączną własnościąA.iB. M.i na tej części ich dzieci miały posadowić dom ((...)), natomiast dom nr(...)wraz z pozostałą częścią działki stać się miał wyłączną własnościąC.iH. B.. Porozumienie miało zostać zrealizowane w ten sposób, iż obie strony miały się „spisać” z odpowiednich części nieruchomości. Wjazd na obie działki był i jest wspólny i odbywał się wzdłuż granicy zdziałką nr (...)po utwardzonej drodze.B. M.przypominałC. B.by ten załatwił formalnie przeniesienie własności jednakC. B.nie miał na to funduszy.C. B.nie był osobą majętną i nie przeprowadzał w zajmowanej połowie domu wielu remontów. Korzystał z nieruchomości w ten sposób, iż w latach 70-tych i 80-tych uprawiał część pola uprawnego usytuowanego nadziałce nr (...)za domem.J. M.we wschodniej połowiebudynku nr (...)około 2000 r. wyremontował schody, a około 2002 r. wymienił rynny.K. B. (1)figuruje w ewidencji podatków i opłat od 2010 r. jako jeden z podatników zadziałkę nr (...).J. M.figuruje w ewidencji podatników podatku od nieruchomości zadziałkę nr (...)od roku 2007 do chwili obecnej. Wcześniej w ewidencji podatku od nieruchomości zadziałkę nr (...), w latach 2003–2006, figurowałaA. M.. Przed 1989 r. podatki za dom z działką płaciła w połowieA. M., a w połowieH. B..
P.stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o niekwestionowane dowody z dokumentów i zgodnie z nimi zeznania świadków i uczestników. ZeznaniomA. M.,A. B.,K. B. (1),H. B.iL. P.Sąd odmówił wiarygodności co do opłacania podatków przezC. B.iH. B.oraz zajmowania domu wyłącznie przez rodzinęB.. We wskazanym zakresie były one sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków uznanymi za wiarygodne zwłaszcza, iż jak wynika z zeznań świadkaA. M.C. B.nie był osobą majętną i nie miał funduszy na formalne przeniesienie własności. W związku z tym trudno uznać, jak twierdził świadek, by miał płacić podatki skoro czynsz za najem pobierałaA. M.. Wymienione osoby (pozaH. B.) byli ponadto za młodzi by pamiętać wydarzenia, które miały miejsce w latach 80-tych i wcześniej.H. B.na okoliczność zapłaty podatków za całość nieruchomości nie przedstawiła żadnych dowodów z dokumentów, a jej zaznania były wewnętrznie niespójne. ZeznaniomJ. M.Sąd nie dał wiary w części w jakiej twierdził on, iż nieformalne porozumienie pomiędzy rodzinamiB.iM.miało polegać na odstąpieniu częścidziałki nr (...)w zamian za zapłatę określonej kwoty bowiem żaden z pozostałych dowodów w sprawie nie potwierdzał wersji uczestnika. Sam uczestnik zresztą niespójnie twierdził, żeA. M.miała zapłacić odstępne, by zaraz potem zaznaczyć, że nie wie czy odstępne zostało zapłacone. Trudno uznać byJ. M.będąc świetnie zorientowanym w sprawach swojej matki nie wiedział czy zapłaciła ona umówioną kwotę. W ocenie Sądu uczestnik zasłaniał się niewiedzą, albowiem faktycznie ustne porozumienie nieformalne obejmowało zamianę działek. Do pełnej realizacji porozumienia po stronieC. B.jednak ostatecznie nie doszło z uwagi na jego zaniechania, a obecnie także z uwagi na brak chęci dotrzymania jego treści przezJ. M.. Za przedstawioną wersją zdarzeń przemawiał w ocenie Sądu całokształt materiału dowodowego, w tym treść wnioskuA. M.złożonego w sprawie V Ns 1716/76/K, którego treści i sprzeczności z jego zeznaniamiJ. M.nie potrafił przekonująco wyjaśnić. Sąd pominął dowód z przesłuchaniaW. B. (2)iW. B. (1)wobec ich niestawiennictwa.
W ocenie Sądu Rejonowego wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie. Do 1980 r. żadna z osób wskazanych we wniosku, to jestC. B.,W. B. (2),E. G.,L. P.orazK. B. (2)nie byli posiadaczami samoistnymi nieruchomości składającej się z częścidziałki nr (...)orazdziałki nr (...)w tym wschodniej części budynku przyul. (...). Posiadaczem samoistnym wymienionej nieruchomości, a jednocześnie jej właścicielem byłaA. M.. To ona bowiem wykonywała wszelkie uprawnienia właścicielskie manifestując charakter swojego posiadania na zewnątrz (oddała w najem połowę budynku za co dostawała czynsz, zajmowała się częścią pola uprawnego za budynkiem, czynsz najmu również był płacony przez gminę wyłącznieA. M.). RodzinaB.zajmowała do 1975 r. tylko drugą połowę domu. Nie zostało w sprawie wykazane by manifestowali oni uprawnienia właścicielskie także do części zajmowanej przez najemców - nie żądali czynszu, który gmina płaciłaA. M., nie opłacali podatków za tę część nieruchomości, w osobieA. M.widzieli oni właściciela połowy nieruchomości.L. P.zajmowała sporną nieruchomość do 1980 r. za zgodą i wiedząA. M., nie była więc posiadaczem samoistnym. W 1980 r. część domu zająłK. B. (2), a krótko po nim takżeW. B. (2), jednak brak podstaw do przyjęcia by manifestowali oni posiadanie jak właściciele, nie wykazano by m.in. płacili podatki za część nieruchomości, nie byli też stronami zawartego pomiędzyA. M.aC. B.nieformalnego porozumienia. Nawet jednak gdyby posiadanieW. B. (2)iK. B. (2)uznać za samoistne, to było to posiadanie w złej wierze. Nie byli oni stroną ustnego porozumienia, a więc nie mogli zasadnie uważać się za właścicieli.C. B.wiedział, iż w świetle prawa nie jest właścicielem. Informował go o tymB. M.wzywając jednocześnie do uregulowania stanu prawnego nieruchomości, czegoC. B.nie uczynił z uwagi na brak środków. Sąd I instancji wskazał, że ustne umowy nie przenoszą własności nieruchomości, dlatego strony nie mogły zasadnie przypuszczać, iż do przeniesienia własności skutecznie doszło. Ponadto sama konstrukcja ustnego porozumienia obejmowała „spisanie się”, a więc czynność faktyczną, do której ostatecznie nie doszło. Zła wiara wymagała w okolicznościach sprawy 30-sto letniego okresu posiadania samoistnego, albowiem okres 20 letni w dniu 1 października 1990 r. na zasadzie przepisów zmieniającychKodeks cywilnyuległ przedłużeniu. W ewidencji podatników podatku od nieruchomości od 2003 r. figurująA. M.iJ. M., ponadto jeszcze w 2004 r.A. M.darowała część swojego udziałuJ. M., co przemawia za uznaniemA. M.iJ. M.za posiadaczy samoistnych nieruchomości skoro manifestowali oni na zewnątrz swoje prawa do niej. Jednocześnie nie zostało wykazane by podobne zachowania przejawialiK. B. (2)bądźW. B. (2). Tym samym nie został również wykazany niezbędny dla stwierdzenia zasiedzenia 30 letni okres posiadania samoistnego przez osoby wymienione we wniosku. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na zasadzieart. 520 § 1 kpc.
Apelację od tego postanowienia wniosła wnioskodawczyni, zaskarżając je w całości i zarzucając mu:
1) naruszenieart. 351 kcpoprzez jego niezastosowanie skutkujące błędnym przyjęciem, iż nie doszło do przeniesienia posiadania samoistnego naC. B.,L. P.,K. B. (2),W. B. (2)orazE. G.na podstawie nieformalnej umowy zamiany nieruchomości (zniesienia współwłasności) zawartej przezC. B.zA. M., której to fakt zawarcia został prawidłowy ustalony przez Sąd I Instancji;L. P.,K. B. (2),W. B. (2)orazE. G.najprawdopodobniej nie byli jej stronami w tym znaczeniu, że nie zawierali umowy, jednak bez ich zgody nie doszłoby do realizacji porozumienia, uznać zatem należy, że wyrażając następcza zgodę na jego warunki, skutki porozumienia muszą dotyczyć również ich; podniosła, że umowa przenosząca posiadanie nie musi być dokonana w żadnej szczególnej formie;
2) naruszenieart. 233 § 1 kpcpoprzez:
- brak całościowej oceny dowodów z dokumentów (w szczególności treści wniosku i treści sprawozdania technicznego wykonanego przez biegłego) znajdujących się w aktach sprawy sygn. akt V Ns 1716/76, skutkujące brakiem rozważenia przez Sąd I Instancji, czy to postępowanie z lat 70-tych prowadzić mogło do utwierdzenia po stronieC. B.,E. G.,K. B. (2),L. P.iW. B. (2)przekonania, iż są jedynymi posiadaczami samoistnymi nieruchomości będącej przedmiotem niniejszego postępowania; całościowa analiza akt sprawy V Ns 1716/76 prowadzi do wniosku, iż strony tego postępowania pod pozorem sprawy o zasiedzenie dokonały częściowego zniesienia współwłasności poprzedzonego zawarciem ustnego porozumienia pomiędzyA. M.iC. B., a całe postępowanie utwierdziło rodzinęB.w przekonaniu, iż są jedynymi posiadaczami samoistnymi nieruchomości i nadało ustnej umowie pozory legalności, skoro bowiemA. M.zadeklarowała przez Sądem, iż nie jest posiadaczką samoistną nieruchomości stanowiącejdziałkę ewidencyjną (...), to mieli oni zasadnicze prawo uważać się za jej jedynych legalnych posiadaczy;
- dokonanie oceny dowodów w sposób nielogiczny i wewnętrznie sprzeczny polegający na przyjęciu, iż porozumienie obejmujące zamianę (podział) działek zawarte pomiędzyA. M.aC. B.miało miejsce w roku 1980, podczas gdy zebrany materiał dowodowy, a w szczególności moment złożenia przezA. M.wniosku o zasiedzenie tj. 29 kwietnia 1976 r. jednoznacznie wskazują, iż do zawarcia porozumienia musiało dojść najpóźniej w roku 1976; ustalenie Sądu I Instancji, iż do zamiany doszło w roku 1980 r. pozostaje w wewnętrznej sprzeczności z innymi prawidłowymi poczynionymi przez ten Sąd ustaleniami, iż na podstawie przedmiotowego porozumieniaC. B.poparł w roku 1976 wniosekA. M.o zasiedzenie nieruchomości;
- przyjęcie, że jedna z działek powstałych w wyniku podziału miała należeć doC. B.iH. B., podczas gdy w rzeczywistości miała należeć doC. B.,E. G.,L. P.,K. B. (2)iW. B. (2);
3) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iżA. M.była posiadaczką samoistną przedmiotowych nieruchomości w sytuacji, kiedy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a w szczególności zeznania świadkówS. K. (2),B. D..D. P.,Z. P.,M. L.,H. D.iM. M. (3), wnioskodawczyni oraz uczestników, uznane przez Sąd za wiarygodne oraz prawidłowo ustalone przez Sąd I Instancji okoliczności faktyczne takie jak zamieszkiwanie na przedmiotowej nieruchomości wyłącznie członków rodzinyB.od roku 1975 do chwili obecnej, brak czerpania przezA. M.pożytków z przedmiotowej nieruchomości od 1975 r. i namawianie przezB. M.(tj. mężaA. M.)C. B.do uregulowania stanu prawnego nieruchomości, prowadzą do odmiennej konkluzji zebrany w sprawie materiał dowody wskazuje, że to rodzinaB.od roku 1976 była posiadaczami samoistnymi nieruchomości obejmującejdziałki nr (...).
Apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia w punkcie I poprzez stwierdzenie zasiedzenia w sposób wskazany w apelacji.
Z kolei zażalenie na postanowienie zawarte w pkt. II zaskarżonego orzeczenia wniósł uczestnikJ. M., który zakwestionował pominięcie zasądzenia kosztów postępowania na jego rzecz, pomimo tego, że sprawa została rozstrzygniętą na jego korzyść. Wniósł o zmianę tego orzeczenia i zasądzenie kosztów postępowania przed Sądem I instancji lub uchylenie tego postanowienia i przekazanie w tym zakresie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności rozważenia wymagają zarzuty naruszenia przepisów postępowania.
Sąd Okręgowy podziela zarzut naruszeniaart. 233 § 1 kpcpoprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału poprzez spłycenie oceny dowodów, jakimi były materiały sprawy V Ns 1716/76/K. Sąd Rejonowy posłużył się tymi dowodami właściwie tylko dla wykazania zmian w prawie własnościdziałki (...)(wtedy uzyskała ona oznaczenie(...)), gdy tymczasem szczegółowa lektura tych akt oraz składanych w toku tamtego postępowania oświadczeń jego uczestników okazuje się być niezwykle istotna z punktu widzenia rozważań na temat zasiedzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania. Pamiętać trzeba, że w tamtym postępowaniu brały udział osoby, których zachowania mają kluczowe znaczenie dla badanego wniosku, bowiem zarówno osoby, które miały być samoistnymi posiadaczamidziałki (...), jak i osoby, przeciwko którym zasiedzenie miało biec. Co dalej niebagatelne, działka odpowiadająca późniejszejdziałce (...)(z niej powstaładziałka (...)), a nie tylko działka objęta tamtym wnioskiem o zasiedzenie(...)) była wtedy przedmiotem istotnych oświadczeń i zachowań procesowych stron. Pominięcie wszystkich tych kwestii musi oznaczać lukę w sferze zarówno oceny dowodów, jak i ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie.
Istotne dowody zalegające w aktach tamtej sprawy to przede wszystkim: wniosek podpisany przezA. M., protokół rozprawy z 31 maja 1976 r. oraz sprawozdanie techniczne biegłegoS.dzielącegodziałkę (...)nadziałki (...). We wniosku datowanym na dzień 29 kwietnia 1976 r.A. M.napisała, że dom na działce później(...)„w całości zamieszkały jest przez spadkobierców zmarłej współwłaścicielkiH. B.”, że już wcześniejdziałka (...)(nazwana tam kompleksem) „uległa fizycznemu podziałowi na 2 części, z których frontową część wraz z domem użytkują uczestnicy” (spadkobiercyH. B.), że „w wyniku fizycznego podziału powstały dwie odrębne i samodzielne parcele” oraz że już w 1959 r.H. M.(B.) „objęła w posiadania frontową część parceli wraz z domem”. Z kolei na rozprawie w dniu 31 maja 1976 r.C. B.,L. P.iE. G.oświadczyli, że „chcą się pogodzić i wyrażają zgodę na stwierdzenie zasiedzenia zgodnie z wnioskiem” oraz że z tego tytułu nie chcą „żadnych dopłat z tytułu różnic wartości”. Wreszcie, w opinii podziałowej biegłyS., który jak stwierdził „pomiar na gruncie wykonał w obecności stron zainteresowanych”, wprost zaznaczył, żedziałkę (...)„otrzymują jako współwłaściciele” wymienieni przez niego spadkobiercyH. B., adziałkę (...)A. M.. Wszystkie te dokumenty pozwalają na ustalenie, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, dwóch kluczowych dla badanej sprawy faktów, a to istnienia zgodnego porozumienia pomiędzyA. M., a spadkobiercami jej siostryH. B.w sprawie podziału (czegoś na kształt nieformalnego zniesienia współwłasności)działki (...)oraz daty tego porozumienia. Fakty te dla sprawy o zasiedzenie mają kapitalne znaczenie, gdyż po pierwsze są pomocne dla ustalenia istnienia bądź nie samoistnego posiadania po stronie rodzinyB.oraz daty, od której ewentualnie mógłby biec termin zasiedzenia. Pominięcie tych ustaleń, zaniechanie takiej właśnie oceny dowodów zawartych w aktach tamtej sprawy, idealnie wpisuje się w tezę zarzutu o zaniechaniu wszechstronnego zbadania materiału dowodowego.
Gdyby nie istniało wówczas porozumienie, zgodnie z którym nowopowstaładziałka (...)miała przypaść wyłącznieA. M., a nowopowstaładziałka (...)wyłącznie spadkobiercomH. B.,A. M.z pewnością nie wystąpiłaby z wnioskiem o zasiedzenie z uzasadnieniem o treści, jakiej fragmenty wyżej zacytowano. Gdyby strony nie umówiły się wcześniej, że w zamian za wydzielenie dlaA. M.działki (...),działka (...)przypadnie na wyłączność wówczas uczestników, toA. M.zmuszona byłaby podjąć inne działania prawne dla uzyskaniadziałki (...), a w szczególności wszcząć postępowanie o zniesienie współwłasnościdziałki (...). Wybierając drogę zasiedzenia musiała być pewna, że jej wniosek nie zostanie oprotestowany przez pozostałych współwłaścicieli, tym bardziej, że jego uzasadnienie, zwłaszcza w części odnoszącej się do wydarzeń mających mieć swój początek w 1959 r., najprawdopodobniej nie odpowiadało prawdzie (przyznał to zresztą samJ. M.).A. M.była tego pewna, gdyż wcześniej musiała tę kwestię ze współwłaścicielami omówić. Ci zaś zgodzili się na to, bo w zamian mieli otrzymać na wyłącznośćdziałkę (...), wolę zaniechania władania którąA. M.wypowiedziała wyraźnie w uzasadnieniu wniosku. Całkowicie irracjonalne, ale też pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia byłoby uznanie, że spadkobiercyH. M.godzili się na oddanieA. M.istotnej części ichdziałki (...)niczego nie oczekując w zamian, a zwłaszcza godząc się na dalsze pozostawanie zA. M.we współwłasnościdziałki (...)/. Pamiętać trzeba w tym miejscu, że największą wartościądziałki (...)był posadowiony na niej dom. O ile dla rodzinyM.nie miał on większego praktycznego znaczenia, gdyż nie planowali oni w żaden sposób go zasiedlać (A. M.mieszkała w nowym domu przyul. (...), a nadziałce (...)planowała budowę kolejnego domu – dla synaJ.), to dla rodzinyB.miał on znaczenie kapitalne.C. B.miał wówczas czworo dzieci, a będąc powtórnie żonaty planował kolejne (urodziło się kolejnych(...)). Wszystko to wskazuje, że nieformalne zniesienie współwłasnościdziałki (...)poprzedziło wniosekA. M.o zasiedzenie. Tezę taką potwierdzają zresztą: zupełnie nietypowa dla spraw o zasiedzenie wypowiedź uczestników z posiedzenia w dniu 31 maja 1976 r., w której nie wypowiedzieli się oni o faktach mających wypełniać przesłanki zasiedzenia, ale o woli dokonania podziału działki zgodnie z wnioskiem, wręcz kuriozalna w sprawie o zasiedzenie ich wypowiedź, że „nie roszczą sobie żadnych dopłat z tytułu równic wartości” oraz zapisy zawarte w opinii biegłegoS., który najpierw dokonywał pomiarów w obecności stron i według ich wskazań, a później w sposób sprzeczny z zasadami sztuki w sprawie o zasiedzenie działkę, z której wyodrębniałdziałkę (...)(resztędziałki (...)) uznał za współwłasność wszystkich dotychczasowych właścicieli, ale z wyłączeniemA. M., która przecież w wyniku tamtego postępowania mającego za przedmiot tylko częśćdziałki (...), nie traciła formalnie sowich uprawnień do powstałej z podziałudziałki (...).
Mając to na uwadze błędem było pominiecie tych zdarzeń w zakresie ustaleń faktycznych sprawy. Jest tak tym bardziej, że fakt tego porozumienia (o takiej właśnie treści – zniesienie współwłasności) potwierdziły w swoich zeznaniach uczestniczki zarówno tamtego, jak i obecnego postępowania –E. G.iL. P.. Porozumienie to potwierdziły zresztą następujące po tamtych zdarzeniach fakty, a to wyłączne posiadaniedziałki (...)przez spadkobiercówH. B., zaniechania jakichkolwiek działań właścicielskich wobec działki przezA. M., czy wręcz namawianieC. B., przez mężaA. M., do uregulowania stanu prawnego przypadłej w wyniku tamtego nieformalnego podziału rodzinieB.działki.
Pominiecie tych zdarzeń było też o tyle wadliwe, że Sąd Rejonowy słusznie uznał, że porozumienie, o którym tutaj mowa w istocie istniało. Sąd uznał jednak, opierając się jedynie na zawodnej pamięci ludzkiej, bez dokonania jej krytycznej oceny i bez skonfrontowania chociażby z materiałami ze sprawy V Ns 1716/76/S, że porozumienie to miało miejsce dopiero około 1980 r.. Takie ustalenie nie może się ostać w świetle analizy akt tamtego postępowania o zasiedzenie. Gdyby w 1976 r. porozumienie nie było już dokonane sprawa V Ns 1716/76/S nie miałaby racji bytu, bo bez zgodnych oświadczeń jej stron, wniosek o zasiedzenie, tym bardziej nie poparty żadnymi dowodami osobowymi (zeznaniami świadków, czy chociażby stron), nie mógłby zostać wówczas uwzględniony. Gdyby zaś, pomimo jednak braku porozumienia,A. M.udało się, jakimś sposobem, uzyskać wówczas pozytywne postanowienie o zasiedzeniu, to oznaczałoby, że robi to wbrew oczywistej woli i interesowi pozostałych współwłaścicieli. To z kolei oznaczałoby, że nie zamierza ona w żaden sposób rezygnować ze swych praw do nieruchomości (resztydziałki (...)), a zatem, już po takim zasiedzeniu, na żadne porozumienie, mocą którego miałaby zrezygnować w całości zdziałki (...), z pewnością by się nie zgodziła. Konsekwentnie, nie pozwalałaby przez kolejne kilkadziesiąt lat na wyłączne władanie nieruchomością przez rodzinę jej zmarłej siostry. Porozumienie zatem z pewnością nie miało miejsca w 1980 r., a już wcześniej, w 1976 r.. Na potrzeby sprawy o zasiedzenie przyjąć można, że ostatecznym terminem, w którym porozumienie z pewnością było już zawarte była data złożenia wniosku o zasiedzenie w sprawie V Ns 1716/76/K, gdyż już wówczasA. M.musiała mieć pewność, że jej wniosek, choć oparty na bardzo słabych podstawach faktycznych (uzasadnienie wniosku nie odpowiadało stanowi rzeczywistemu), zostanie uznany, jako realizacja zawartej nieformalnej umowy.
Wreszcie stwierdzić należy, że przebieg i zakończenie tamtego postępowania miało jeszcze jedno istotne dla badanej sprawy znaczenie. Mianowicie rodzinaB.uzyskała uzasadnione przeświadczenie, że teraz, kiedyA. M.zrealizowała swój cel porozumienia (nabyła na wyłącznośćdziałkę (...)), oni mają pełne i wyłączne prawa dodziałki (...)i domu.
W świetle tych materiałów istnienie i treść porozumienia, mocą którego współwłaściciele dokonali wówczas nieformalnego, ale wzajemnie szanowanego zniesienia współwłasności, wydają się być oczywiste. Bez znaczenia jest, że dziśJ. M.takiemu porozumieniu przeczy, gdyż nie dość, że nie był on jego stroną, to jeszcze nigdy ani on ani jego matkaA., nie podjęli nigdy żadnych działań, które doprowadzić by mogły do przerwania zasiedzenia. Jednocześnie za całkowicie absurdalne, niezależnie nawet od tego ile osób związanych z rodzinąM.na taki fakt by wskazało, uznać należy rzekome porozumienie, zgodnie z treścią któregoB.mieli by uzyskać prawo dodziałki (...), ale za odpowiednią spłatą na rzeczM., której nie realizując dorozumianie zerwali umowę. Takie twierdzenia nie wytrzymują krytyki raz wobec tego, żeB.wcześniej zgodzili się na nieodpłatne nabyciedziałki (...)przezA. M., więc dlaczego teraz mieli by płacić jej by samemu stać się właścicielami drugiej działki powstałej z podziałudziałki (...), a dwa, wobec tego, że rodzinaB.była wówczas po prostu biedna i na żadne zobowiązania finansowe z pewnością by się wówczas nie zdobyła. Nawet jednak gdyby dać wiarę nonsensownemu twierdzeniu o spłacie w zamian zadziałkę (...), to nie przekreślałoby to nabyciu przez rodzinęB.samoistnego władania nieruchomością, z tą tylko różnicą, że nie zapłacili oni ceny nabycia. Kwota odstępnego pozostawałaby jedynie w sferze obligacyjnej, a sama spłata nie kreowałaby posiadania zależnego, a jedynie generowała dług po stronie nabywców nieruchomości. Dla posiadaniadziałki (...)przez rodzinęB., zwłaszcza w zakresie oceny charakteru tego posiadania z punktu widzenia przesłanek zasiedzenia, byłoby to jednak bez znaczenia.
Nie można też, bez narażenia się na błąd rozumowania, przyjmować, że porozumienie nie zostało zrealizowane. Jego realizacja ze strony rodzinyB.polegała przecież na zaniechaniu przeczenia twierdzeniomA. M.w sprawie V Ns 1716/76/K oraz na objęciu całejdziałki (...)(w tym całego domu) we władanie.(...)zebrane w aktach nie pozostawiają wątpliwości, że takie zachowania rodzinaB.zrealizowała. Z koleiA. M.miała, w zamian za formalne nabyciedziałki (...), zaniechać aktów władztwa nadziałce (...)oddając ją na wyłącznośćB., co też uczyniła i konsekwentnie przez kolejne dziesiątki lat realizowała.
Mając to wszystko na uwadze uznać należało, że data porozumienia, którą według Sądu Rejonowego miał być rok 1980 r. została ustalona w sposób całkowicie oderwany od racjonalnego, zgodnego z logiką i doświadczeniem życiowym, zbadania i oceny materiałów dowodowych sprawy. Datą porozumienia był z pewnością najpóźniej początek 1976 r., za czym przemawiają naprowadzone wyżej argumenty, przeczące jednocześnie by porozumienie to mogło być zawarte w całkowitym czasowym oderwaniu od sprawy V Ns 1716/76/K.
Taka, niepozbawiona uchybień ocena istotnych w sprawie dowodów, doprowadziła niewątpliwie Sąd rejonowy do błędnych ustaleń faktycznych. Dowody, jakimi dysponował Sąd pozwalały na przyjęcie, że od najpóźniej 29 kwietnia 1976 r.działka (...)znajdowała się w wyłącznym władaniu spadkobiercówH. B.. Władanie to oparte zaś być musiało na przeświadczeniu, że osobom tym przysługuje ono wyłącznie, z pominięciem wówczasA. M.i jej rodziny. Przeświadczenie to znajdowało zaś swe źródło w porozumieniu obejmującym nieformalne zniesienie współwłasnościdziałki (...)oraz w zachowaniuA. M., która najpierw przed Sądem oświadczyła, żedziałka (...)jest wyłącznie użytkowana przezB., a później całkowicie wycofała się z jakichkolwiek działań władczych co do tej działki. Władanie rodzinyB.naddziałką (...)((...)) trwa nieprzerwanie właściwie do dnia dzisiejszego i nigdy nie zostało, w sposób wymagany przez prawo, przerwane. Wszelkie akty władcze na nieruchomości, podejmowali od tamtego czasu i wyłącznie we własnym imieniu spadkobiercyH. B., a później teżC. B.. Sposób zaś podejmowania tych aktów i ich treść pozwalają na uznanie ich za spełniające wymóg posiadania samoistnego. Posiadali oni tę nieruchomość (teżdziałkę (...)) wyłącznie dla siebie, podejmowali o niej samodzielne decyzje (np. kto i na jakich zasadach może zamieszkiwać w budynku), władali nią z wyłączeniem innych osób. Jednocześnie nie można czynić im zarzutu, że nie przeprowadzali w budynku istotnych remontów, bo nie dość, że remontów takich nie przeprowadzali też w swojej (w sposób niekwestionowany będącej ich własnością) połowie budynku, to nie można osobie ubogiej, której na remonty nieruchomości po prostu nie stać, odmawiać prawa bycia posiadaczem samoistnym. Jednocześnie w sprawie nie zostało potwierdzone, abyA. M.płaciła za tę nieruchomość podatki, gdyż zaświadczenie z organu podatkowego sięga jedynie roku 2008 r. (k. 488). Także podnoszony przezJ. M.remont domu polegał jedynie na podarowaniuK. B. (2)kliku starych rynien.
Oprócz dowodów na istnienie porozumienia, o których była już mowa, fakt jego istnienia o treści tutaj ustalonej (działka (...)dlaA. M., adziałka (...)dla rodzinyB.) został dowodowo potwierdzony przez zeznających w sprawie świadków. Tak zeznali (mówiąc często o „zamianie”; zamiana jest niczym innym jak przeniesieniem własności na kogoś w zamian za nabycie własności innej rzeczy od drugiej strony takiej umowy) m.in.:S. K. (2)(dodała jeszcze, że w okolicy wszyscy o tym wiedzieli),B. D.,D. P., czyZ. P.. O porozumieniu tej treści zeznali zresztą też niektórzy świadkowie powołani przez uczestników przeczących zasiedzeniu, żeby przywołać tutaj świadkówM. L.,H. D., czy, choć nie wprost,W. F.. O zamianie o treści takiej jak ustalił Sąd Okręgowy zeznała wreszcie przede wszystkim żona uczestnikaJ. M.M. M. (3). Zresztą samJ. M.przyznał, że zamiarem jego matki była taka właśnie zamiana (k. 522), która jednak według niego nie doszła do skutku.W. F.zeznał ponadto zarazem o braku roszczeń z tytułu posiadania tej działki przezB.wysuwanych przezA. M., co potwierdziła zresztą żona uczestnikaM. M. (1)M. M. (4).
W efekcie błędem byłoby uznanie, że toA. M.była samoistnym posiadaczem nieruchomości, gdyż ona w istocie, od 1976 r., nie była posiadaczem tej nieruchomości ((...)) w ogóle. Nie wykonywała na nieruchomości żadnych aktów władztwa, nie czerpała z nieruchomości żadnych pożytków (czynsz zakończyła pobierać jeszcze 1975 r.), ani nie występowała do posiadaczy nieruchomości z żądnymi roszczeniami. Nie sposób za dowód władztwa uznać darowiznę udziału w działce dokonaną na rzecz synaJ., gdyż było to zdarzenie w żaden sposób zewnętrzny (widoczny dla posiadacza i przez niego odczuwalny) nie zamanifestowane.
W światle powyższego za zasadne uznać należy też zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego. Nie ma wątpliwości, że kiedyL. P.zamieszkała w części domu nr(...)zamieszkiwanej wcześniej przezA. M., to wprowadziła się tam za jej wiedzą i zgodą, a więc jako posiadacz zależny. Posiadanie to jednak,solo consensu, w trybieart. 351 kc, skutkiem znanej w rodzinie umowy nieformalnego zniesienia współwłasności, przekształcone zostało na posiadanie samoistne i już w tym charakterze posiadała domL. P., do daty wyprowadzki. Takie twierdzenie potwierdza dodatkowo fakt, że po wyprowadzce nie zwróciła ona lokalu (część domu)A. M.i nie rozliczała się z nią, ale lokal powierzyła braciom (K.,W.), którzy kontynuowali zamieszkiwanie w nim i to bez jakiegokolwiek wpływu na toA. M.. Zatem, z wywodem Sądu Rejonowego na temat samoistnego posiadaniaA. M.zgodzić się należy tylko w zakresie, w jakim dotyczy to okresu do początku 1976 r.. Później, po dacie porozumienia, wyłącznymi posiadaczami samoistnymi byliB., zaśA. M.zaprzestała wykonywać w ogóle akty władztwa nad nieruchomości i całkowicie utraciła przymiot posiadacza.
Mając powyższe na względzie, wbrew wnioskom Sądu Rejonowego, wniosek o zasiedzenie, na zasadzieart. 172 kc, należało uwzględnić. SpadkobiercyH. B.weszli w samoistne posiadanie całej nieruchomości (udziału wdziałce (...)i całejdziałki (...)) najpóźniej 29 kwietnia 1976 r.. Posiadanie ich trwało nieprzerwanie co najmniej przez kolejnych 30 lat. Taki okres był im niewątpliwie potrzebny do zasiedzenia, gdyż, i tu należy się zgodzić z wywodem prawnym Sądu Rejonowego, byli oni, jako nabywcy nieruchomości w drodze nieformalnej umowy zniesienia współwłasności, posiadaczami w złej wierze.
Materiał dowodowy pozwalał jednocześnie na przyjęcie, że z posiadaniem działki zabudowanej ((...)) szło w parze posiadaniedziałki (...)położonej w bezpośrednim sąsiedztwie pierwotnejdziałki (...). Dowodów na tę okoliczność dostarczyli przede wszystkim świadkowie:W. F.,A. K.,D. P., czyZ. P.. W zakresiedziałki (...)zachowują więc aktualność zaprezentowane tutaj, przy okazji omawianiadziałki (...), wywody dotyczące czasokresu i charakteru posiadania. Okoliczności te były zresztą niezaprzeczone w postępowaniu, a za przyjęciem spełnienia przesłanek zasiedzenia też co do tej działki przemawiają ponadto domniemania zart. 339-341 kc.
Żaden ze spadkobiercówH. B.(późniejC. B.) nie posiadał nieruchomości wyłącznie we własnym imieniu, a zatem każdy z niech był posiadaczem w zakresie, w jakim dziedziczył prawa majątkowe po swoich poprzednikach prawnych.
Przedmiotem zasiedzenia w zakresiedziałki (...)(wcześniej(...)) był tylko udział w wysokości ½ części należący uprzednio doA. M., a obecnie, zgodnie z zapisem w księdze wieczystej, doJ. M.. Po śmierciH. B.posiadanie tego udziału przeszło na jej mężaC. B.w 4/16 częściach (4/32 co do całości nieruchomości) i dzieciE. G.,L. P.,K. B. (2)iW. B. (2)- po 3/16 części (3/32 co do całości nieruchomości). 4/32C. B.przeszło po jego śmierci na jego drugą żonęH. B.w ¼ i dzieciE. G.,L. P.,K. B. (2),W. B. (2),K. B. (1),A. B.,W. B. (1)iP. B.– po 3/32 części. W efekcie, w dacie upływu terminu zasiedzenia, dzieciH. B.iC. B., a toE. G.,L. P.,K. B. (2)iW. B. (2)mieli po 3/32 (inaczej 24/256 - co do całości nieruchomości) po matce i po 3/256 (co do całości nieruchomości) po ojcu (bo 4/32 x 3/32 = 3/256), a więc łącznie każdy z nich miał po 27/256 co do całości nieruchomości. DzieciC. B.z drugiego małżeństwa, czyliK. B. (1),A. B.,W. B. (1)iP. B.miały po 3/256 co do całości nieruchomości (bo odziedziczyły po ojcu 3/32 z 4/32). Wreszcie druga żonaC. B.H. B.miała 8/256 co do całości nieruchomości (bo odziedziczyła po mężu ¼ z 4/32).
Jako, że te same udziały przypadają nadziałkę (...)(wcześniej 6/2), tyle że w tym wypadku dotyczą całej nieruchomości, a nie tylko udziału (połowy), to każdy z nich powinien być pomnożony przez 2, co da w efekcie udziały w wysokości:E. G.,L. P.,K. B. (2)iW. B. (2)- po 27/128,K. B. (1),A. B.,W. B. (1)iP. B.– po 3/128 iH. B.– 8/128.
Mając wszystko powyższe na uwadze, na podstawie powołanych wyżej przepisów iart. 386 § 1 kpcw zw. zart. 13 § 2 kpc, Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji.
Zmiana orzeczenia co do meritum sprawy pociągnęła za sobą zmianę orzeczenia w przedmiocie kosztów postępowania. O kosztach tych należało orzec na podstawieart. 520 § 3 kpc, gdyż interesy wnioskodawczyni i uczestnikaJ. M.były oczywiście sprzeczne i w efekcie doprowadziły do trwającego ponad 4 lata postępowania. Sąd uznał jednak, że na tym etapie postępowania koszt w postaci opłaty sądowej od wniosku i tak wnioskodawczyni musiałaby ponieść, nawet gdyby wniosek nie spotkał się ze sprzeciwem uczestników, a zatem należało uczestnikaJ. M.obciążyć tylko kosztem wynagrodzenia pełnomocnika wnioskodawczyni w wysokości 1 200 zł, które obliczono na podstawie§ 8 pkt. 1w zw. z§ 6 pkt. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawieart. 520 § 3 kpc, bowiem interesy wnioskodawczyni i aktywnego uczestnikaJ. M.były w sprawie oczywiście sprzeczne, a uwzględnione zostało stanowisko wnioskodawczyni. Na zasądzone koszty postępowania odwoławczego w łącznej kwocie 2 600 zł złożyły się: opłata sądowa od apelacji w kwocie 2 000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika wnioskodawczyni w kwocie 600 zł ustalone na podstawie § 13 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 8 pkt. 1 i § 6 pkt. 5 powołanego wyżej Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r.. W tym miejscu zaznaczyć należy, że wynagrodzenie pełnomocnika obliczono uwzględniając wartość przedmiotu zaskarżenia na poziomie 50 000 zł, a nie 200 000 zł, jak podano w apelacji. We wniosku podana została wartość na poziomie 50 000 zł i nie była ona w toku postępowania sprawdzona. Zgodnie zart. 368 § 2 kpcwartość przedmiotu zaskarżenia może być oznaczona na kwotę wyższą od wartości przedmiotu sporu wskazanej w pozwie jedynie wtedy, gdy powód rozszerzył powództwo lub sąd orzekł ponad żądanie. Taka sytuacja nie miała w sprawie miejsca. Wartości przedmiotu sporu i przedmiotu zaskarżenia co do zasady powinny być więc równe. Całkowicie ugruntowaną jest w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego zasada utrwalenia wartości przedmiotu sporu. Jak napisał Sąd Najwyższy w Postanowieniu z dnia 17 grudnia 2003 r., (IV Cz 153/08) „zart. 25 i 26 kpcwynika reguła utrwalenia nie zakwestionowanej przez pozwanego lub nie sprawdzonej przez sąd wartości przedmiotu sporu na okres całego postępowania we wszystkich instancjach”. W wyroku z dnia 10 marca 2011 r. (III PK 52/10, OSNP 2012/9-10/115) Sąd Najwyższy napisał, że „wskazana w pozwie wartość przedmiotu sporu, która nie została sprawdzona przez sąd pierwszej instancji w myślart. 25 § 1 i 2 kpc, pozostaje aktualna w postępowaniu apelacyjnym” (art. 368 § 2 kpc). Orzeczenie to idealnie wpisuje się w stan faktyczny badanej sprawy. Z kolei w postanowieniu z dnia 19 stycznia 2006 r. (I Cz 3/06, niepubl.) Sąd Najwyższy napisał, że „ustawodawca przyjął zasadę stałości wartości przedmiotu sporu oraz zakazu jej przekraczania przy przechodzeniu do wyższej instancji, chyba że zachodzą okoliczności wskazane wart. 368 § 2 zdanie drugie in fine kpc”. W sprawie nie było więc dopuszczalne dowolne, w oderwaniu od wartości podanej we wniosku, ustalenie wartości przedmiotu zaskarżenia na 200 000 zł.
Z kolei zażalenie uczestnikaJ. M.na pkt. II postanowienia Sądu Rejonowego (koszty postępowania) nie mogło zostać uwzględnione. O ile można zgodzić się z zarzutem (nie wypowiedzianym formalnie), że podstawą orzeczenia o kosztach postępowania powinien być przepisart. 520 § 3 kpc, a nieart. 520 § 1 kpc, to zażalenie nie mogło zostać uwzględnione, gdyż w wyniku zmiany zaskarżonego orzeczenia co do meritum sprawy uczestnikJ. M.okazał się być stroną przegrywającą, a zatem tą której zwrot kosztów się nie należy. Mając to na uwadze, o zażaleniu uczestnikaJ. M.Sąd Okręgowy orzekł na podstawieart. 397 § 2 kpcw zw. zart. 385 kpci w zw. zart. 13 § 2 kpc.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Krakowie
date: '2015-01-22'
department_name: II Wydział Cywilny Odwołaczy
judges:
- Krystyna Dobrowolska
- Przemysław Strzelecki
- Krzysztof Wąsik
legal_bases:
- art. 368 § 2 zdanie drugie in fine kpc
- art. 339-341 kc.
- § 6 pkt. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w
  sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów
  nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
recorder: Małgorzata Łojewska
signature: II Ca 2414/13
```