You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 540/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia4 listopada 2014r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Piotr Mika
Sędziowie SSO Grażyna Tokarczyk
SSO Marcin Mierz (spr.)
Protokolant Barbara Szkabarnicka
po rozpoznaniu w dniu 28 października 2014 r.
przy udziale Bożeny Sosnowskiej Prokuratora Prokuratury Okręgowej
sprawy
1.R. C.ur. (...)wG.
synaS.iD.
oskarżonego zart. 280§1 kkw zw. zart. 64§2 kk
2.M. M. (1)ur. (...)wG.
synaG.iJ.
oskarżonego zart. 280§1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez obrońców oskarżonych i oskarżonegoR. C.
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 20 marca 2014 r. sygnatura akt III K 453/13
na mocyart. 437 § 1 kpk,624 § 1 kpk
1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokatówM. P.iM. M. (2)kwoty po 619,92 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmujące kwoty po 115,92 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony oskarżonych z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
3. zwalnia oskarżonych od zapłaty kosztów sądowych postępowania odwoławczego, obciążając wydatkami Skarb Państwa.
Sygn. akt VI Ka 540/04

UZASADNIENIE
wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 4 listopada 2014 roku
R. C.oskarżony został o to, że w dniu 10 listopada 2012 r. wG.przyul. (...)używając przemocy wobecT. K.polegającej na duszeniu i skrępowaniu początkowo rąk później ust taśmą klejącą dokonał zaboru w celu przywłaszczenia gotówki w kwocie 1.700 zł, telefonu komórkowegomarki M.o wartości 100 zł, biżuterii złotej w postaci dwóch pierścionków i obrączki o wartości ok. 420 zł, czym działał na szkodęT. K., przy czym zarzucanego mu czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, tj. w ciągu 5 lat od odbycia kary 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności w okresie od 24 marca 2009 r. do 12.02.2010 r. z zaliczeniem okresów od 16.12.1998 r. do 18.12.1998 r. od 21.12.1998 r. do 3.03.2000 r., od 6.11.2003 r. do 11.12.2006 r. i od 5.01.2007 r. do 28.04.2008 r. orzeczonej wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 9.10.2003 r. o sygn. III K 1056/03 obejmującej wyroki Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 08.04.1999 r. o sygn. III K 2257/98 za czyn zart. 279§1 kkw zw. zart. 64§2 kkoraz Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 27.04.1999 r. o sygn. III K 182/99 za czyn zart. 280§1 kkw zw. zart. 64§2 k.k., tj. o przestępstwo zart. 280 § 1 k.k.w zw. zart. 64 § 2 k.k.
M. M. (1)prokurator zarzucił natomiast, że w dniu 10 listopada 2012 r. wG.przyul. (...)kierował wykonaniem czynu zabronionego przezR. C., które polegało na użyciu przemocy przezR. C.wobecT. K.poprzez duszenie i skrępowanie początkowo rąk, później ust taśmą klejącą, a następnie na zaborze w celu przywłaszczenia gotówki w kwocie 1700 zł, telefonu komórkowegomarki M.o wartości ok. 100 zł, biżuterii złotej w postaci dwóch pierścionków i obrączki o wartości złomowej ok. 420 zł, czym działał na szkodęT. K., to jest popełnienie przestępstwa zart. 280 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 20 marca 2014 roku (sygn. akt III K 453/13) Sąd Rejonowy w Gliwicach orzekł, co następuje:

1
uznaje oskarżonychR. C.iM. M. (1)za winnych tego, że w dniu 10 listopada 2012 r. wG.przyulicy (...)działając wspólnie i w porozumieniu używając przemocy wobecT. K.w postaci duszenia, przewrócenia na podłogę, skrępowania jej rąk, a następnie ust taśmą klejącą zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 1.700 złotych, dwa złote pierścionki i obrączkę o łącznej wartości 420 złotych oraz telefon komórkowymarki M.o wartości 110 złotych, przy czym przyjmuje, że oskarżonyR. C.czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 8 kwietnia 1999 r., sygn. akt III K 2257/98 za przestępstwo zart. 279 § 1 k.k.w zw. zart. 64 § 2 k.k.na karę 2 lat pozbawienia wolności oraz wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 27 kwietnia 1999 r., sygn. akt III K 182/99 za przestępstwo zart. 280 § 1 k.k.iart. 157 § 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 2 k.k.na karę 3 lat pozbawienia wolności oraz za przestępstwo zart. 280 § 1 k.k.iart. 157 § 2 k.k.w zw. zart.11 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 2 k.k.na karę 3 lat pozbawienia wolności, które to kary odbył w ramach kary łącznej 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 9 października 2003 r., sygn. akt III K 1056/03 w okresach od 16 grudnia 1998 r. do 18 grudnia 1998 r., od 21 grudnia 1998 r. do 3 marca 2000 r., od 6 listopada 2003 r. do 11 grudnia 2006 r., od 5 stycznia 2007 r. do 28 kwietnia 2008 r. oraz od 24 marca 2009 r. do 12 lutego 2010 r., czym oskarżonyR. C.wyczerpał znamiona przestępstwa zart. 280§1 k.k.w zw. zart. 64§2 k.k., a oskarżonyM. M. (1)wyczerpał znamiona przestępstwa zart. 280§1 k.k.i za to:

- na podstawieart. 280§1 k.k.w zw. zart. 64§2 k.k.skazuje oskarżonegoR. C.na karę 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności,
- na podstawieart. 280§1 k.k.skazuje oskarżonegoM. M. (1)na karę 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;

2
na podstawieart. 63§1 k.k.na poczet orzeczonej wobec oskarżonegoR. C.kary pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności w przedmiotowej sprawie tj. okres tymczasowego aresztowania od 7 lutego 2013 r. do 20 marca 2014 r.;

3
na podstawieart. 63§1 k.k.na poczet orzeczonej wobec oskarżonegoM. M. (1)kary pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności w przedmiotowej sprawie tj. okres tymczasowego aresztowania od 7 lutego 2013 r. do 5 lutego 2014 r.;

4
na podstawieart. 46§1 k.k.orzeka wobec oskarżonych solidarny obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem im przypisanym poprzez zapłatę kwoty łącznie 2.230 (dwa tysiące dwieście trzydzieści) złotych na rzecz pokrzywdzonejT. K.;

5
na podstawieart. 29 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturzezasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.M. P.kwotę 1.008 (jeden tysiąc osiem) złotych, plus 23% podatku VAT, łącznie kwotę 1.239,84 (jeden tysiąc dwieście trzydzieści dziewięć złotych 84/100) tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemuR. C.z urzędu;

6
na podstawieart. 29 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturzezasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.M. M. (2)kwotę 1.008 (jeden tysiąc osiem) złotych, plus 23% podatku VAT, łącznie kwotę 1.239,84 (jeden tysiąc dwieście trzydzieści dziewięć złotych 84/100) złotych tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemuR. C.z urzędu;

7
na podstawieart. 624 k.p.k.iart. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych(Dz. U. z 1983 r., Nr 49, poz. 223 ze zm.) zwalnia obu oskarżonych od kosztów sądowych w całości, obciążając nimi Skarb Państwa.

Apelacje od tego orzeczenia wywiedli: oskarżonyR. C.osobiście, jego obrońca z urzędu oraz obrońca z urzędu oskarżonegoM. M. (1).
Jako pierwsza wpłynęła osobista apelacja oskarżonegoR. C., który w jej treści zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu:

⚫

obrazę prawa materialnego w myślart. 438 pkt 1 k.p.k., nie wskazując jednak w czym obraza taka miała się wyrażać; podnosząc ten zarzut oskarżony wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

obrazę przepisów postępowania w myślart. 438 pkt 2 k.p.k.co miało wpływ na „całe postępowanie”; w uzasadnieniu wywiedzionego środka odwoławczego oskarżony wskazał na szereg jego zdaniem zaszłych w toku postępowania uchybień;

„rażące błędy w myślart. 438 pkt 3 k.p.k.”

rażącą niewspółmierność kary „do stopnia winy”

brak zastosowania wobec jego osobyart. 60 § 3 k.k.;

brak wezwania do składania wniosków dowodowych w myślart. 338 § 1 i 2 k.p.k.;

brak poszanowaniaart. 182 § 1 i 2 k.p.k.;

złamanieart. 535 § 1 i 2 k.p.k..

Podnosząc te zarzuty, oskarżony wniósł ozwrócenie sprawy do ponownego jej prowadzenia wraz z wytycznymi.
Obrońca oskarżonegoR. C.zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił rażącą niewspółmierność wymierzonej oskarżonemuR. C.kary 6 lat pozbawienia wolności, w wyniku pominięcia okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary oraz poprzez nadanie waloru okoliczności obciążających takim, które w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy stanowią znamiona ustawowe typu czynu zabronionego, co w konsekwencji doprowadziło do rażącej dysproporcji pomiędzy karą wymierzoną oskarżonemu przez sąd I instancji, a karą jaką należałoby sprawcy wymierzyć w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw sądowego wymiaru kary określonych wart. 53k.k.. W oparciu o przedstawiony zarzut obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu kary w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Obrońca oskarżonegoM. M. (1)zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania, mających wpływ na treść orzeczenia, a toart. 7 k.p.k., poprzez dowolną, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu iż:
a) oskarżonyM. M. (1)miał istotny wkład w popełnione przez oskarżonegoR. C.przestępstwo, a to z racji rzekomego poinformowania oskarżonegoC.o miejscu przechowywania przez pokrzywdzoną środków pieniężnych, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że oskarżonyC.przeszukiwał mieszkanie pokrzywdzonej, a w mieszkaniu pokrzywdzonej pozostawił bałagan co wskazuje na brak wiedzy o miejscu przechowywania pieniędzy;
b) oskarżonyM. M. (1)miał istotny, stanowiący o jego współudziale, wkład w popełnione przez oskarżonegoR. C.przestępstwo, a to z racji rzekomego poinformowania oskarżonegoC.o rozkładzie mieszkania pokrzywdzonej oraz miejscu przechowywania przez nią środków pieniężnych, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika jednoznacznie, iż przed datą zdarzenia oskarżonyC.podając się za pracownika administracji udał się do mieszkania pokrzywdzonej i osobiście zapoznał się z rozkładem tegoż mieszkania oraz osobami w nim zamieszkującymi;
c) po stronie oskarżonegoM.istniał zamiar bezpośredni, kierunkowy dokonania czynu zart. 280 § 1 kkpodczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, iż oskarżonyM.nie obejmował swoim zamiarem zastosowanych przez oskarżonegoC.środków rozbójniczych, a także że był on zaskoczony faktem dokonania przez oskarżonegoC.przestępstwa rozboju, w szczególności, iż Sąd I instancji uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonegoC.w zakresie w jakim wskazywał na pozostawanie oskarżonegoM.w szoku, że oskarżonyC.przestępstwa tego dokonał;
2) w konsekwencji powyższego błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść orzeczenia, polegający na ustaleniu iż oskarżeniM.orazC.działając wspólnie i w porozumieniu wypełnili znamiona czynu zart. 280 § 1 kkpodczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny wskazuje jednoznacznie, iż oskarżonyM.nie tylko nie wykonał żadnej z czynności czasownikowych wskazanych w sentencji wyroku ale również nie miał istotnego wkładu w popełnienie przestępstwa przez oskarżonegoC., a także zamiaru dokonania tegoż czynu.
3) naruszenie przepisów postępowania, a toart. 5 k.p.k., a mających wpływ na treść orzeczenia, poprzez rozstrzygnięcie zaistniałych w sprawie wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, pomimo spostrzeżenia przez Sąd licznych okoliczności wskazujących na istnienie wątpliwości w szczególności co do zamiaru oskarżonegoM.;
4) naruszenie przepisów postępowania, a toart. 5 k.p.k.w zw. zart. 399 k.p.k, a mających wpływ na treść orzeczenia, poprzez uniemożliwienie oskarżonemuM.skutecznej obrony, a to z uwagi na zmianę w wyroku kwalifikacji zarzucanego oskarżonemu czynu z formy sprawstwa kierowniczego do przestępstwa rozboju na formę współsprawstwa, bez uprzedniego pouczenia o możliwości zmiany w tymże zakresie oraz umożliwienia oskarżonemu podjęcia linii obrony dostosowanej do potencjalnie nowej kwalifikacji.
W oparciu o przedstawione wyżej zarzuty, obrońca wniósł o:
- zmianę wyroku, w części dotyczącej oskarżonegoM., w całości i orzeczenie o
uniewinnieniu oskarżonego od zarzucanego mu czynu
- zasądzenie kosztów pomocy prawnej świadczonej oskarżonemuM. M. (1)przez obrońcę z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, które to koszty nie zostały uiszczone w całości ani w części
- zwolnienie oskarżonegoM. M. (1)od kosztów sądowych w całości
względnie
- o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji i pozostawienie mu orzeczenia o kosztach postępowania, w tym kosztach pomocy prawnej świadczonej oskarżonemuM. M. (1)przez obrońcę z urzędu, które to koszty nie zostały uiszczone w całości ani w części,
- zwolnienie oskarżonegoM. M. (1)od kosztów sądowych w całości.
Sąd zważył, co następuje:
Analiza akt sprawy, pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia oraz zarzutów i argumentów wywiedzionych apelacji doprowadzić musiała do uznania, że wyrok Sądu Rejonowego jako trafny utrzymany winien zostać w mocy.
Poczynione przez sąd pierwszej instancji w oparciu o właściwie zebrany i oceniony materiał dowodowy ustalenia faktyczne uznać należy za trafne, zgodne ze zgromadzonymi i ujawnionymi w toku rozprawy dowodami, które tenże sąd ocenił w sposób pozostający pod ochronąart. 4 k.p.k.,5 § 2 k.p.k.orazart. 7 k.p.k.. Stanowisko swoje sąd ten należycie uzasadnił, czyniąc to w sposób zgodny zart. 424 k.p.k.. Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się przy rozpoznawaniu sprawy ani przy wyrokowaniu błędu w ustaleniach faktycznych. Ustalenia faktyczne sądu znajdują potwierdzenie w zgromadzonych dowodach. Sąd Rejonowy rozpoznający sprawę nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów. Przekroczenie takowe może mieć bowiem miejsce wyłącznie w sytuacji, gdy na podstawie prawidłowo zgromadzonych dowodów sąd poczynił ustalenia faktyczne niezgodne wprost z zebranymi dowodami lub wysnuł z tak zgromadzonych dowodów wnioski sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, bądź też wnioski z zebranego materiału dowodowego wyprowadzone zostały z bezzasadnym pominięciem dowodów przeciwnych do poczynionych ustaleń, jak również, gdy bezzasadnie sąd odmówił wiary określonym dowodom. Tak w niniejszej sprawie się nie stało. Analizując zarówno zgromadzone dowody, jak i pisemne motywy zaskarżonego wyroku w których w przekonujący sposób wskazał sąd dlaczego dał wiarę jednym dowodom, wiary takiej odmawiając dowodom innym, dojść trzeba do przekonania, że Sąd Rejonowy przeprowadzając pełne postępowanie dowodowe zgromadził kompletny materiał dowodowy i na jego podstawie prawidłowo ustalił stan faktyczny, a poddając analizie zgromadzony materiał dowodowy wyprowadził trafne wnioski w zakresie winy oskarżonych. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest zaś tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego. Krytyka odwoławcza musi zatem, aby była skuteczna, wykazać usterki rozumowania sądu wydającego zaskarżony wyrok prowadzące do powstania błędnych ustaleń faktycznych. Uchybień takowych Sąd Rejonowy przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy nie dopuścił się. Wniosków powyższych nie zdyskwalifikowały wywiedzione apelacje, których zarzutów nie potwierdziła przeprowadzona przez Sąd Okręgowy w Gliwicach kontrola instancyjna.
Brak było podstaw do uwzględnienia zarzutów osobistej apelacji oskarżonegoR. C.. Odnosząc się do poszczególnych argumentów w treści środka odwoławczego tego oskarżonego podniesionych stwierdzić trzeba, iż przyznający się na każdym etapie postępowania do popełnienia zarzuconych jego osobie przestępstwR. C.w wywiedzionej przez siebie apelacji zawarł przede wszystkim zarzuty natury procesowej zmierzając do wykazania nie tyle, że przestępstwa jego osobie przypisanego nie popełnił, ile do udowodnienia, że uchybienia proceduralne, których miał się dopuścić sąd dyskwalifikują zaskarżone orzeczenie. Z twierdzeniami oskarżonego nie sposób było się zgodzić.
Usterki aktu oskarżenia o których piszeR. C.w apelacji, a na które zwrócił oskarżony uwagę Sądowi Rejonowemu na wstępnym etapie rozpoznania sprawy przez ten sąd noszą cechy oczywistych omyłek pisarskich, które nie mogły posiadać żadnego wpływu na treść merytorycznego rozstrzygnięcia zapadłego wobec oskarżonego w niniejszej sprawie. Nie ma bowiem wątpliwości w świetle treści całości aktu oskarżenia, a i oskarżony tego nie kwestionuje, że osobą oskarżoną w sprawie pozostawaliR. C.orazM. M. (1). Nie może również żadnych wątpliwości wywoływać kwalifikacja prawna czynu zarzuconego oskarżonemu. Do błędów tych, uznając je za oczywiste omyłki pisarskie, odniósł się zresztą prokurator na pierwszym terminie rozprawy (k. 523). Stanowią one na tle prawidłowo sporządzonego w całości aktu oskarżenia zjawisko marginalne. Również błędnie określone w uzasadnieniu aktu oskarżenia numery kart na których znajdują się dane o karalności oskarżonego nie mogły posiadać żadnego wpływu na zaskarżone orzeczenie, skoro w części aktu oskarżenia zawierającej wskazanie dowodów, których ujawnienia w toku rozprawy oskarżyciel się domagał, w tym między innymi danych o karalności, karty na których dane te się znajdują w aktach sprawy określone zostały prawidłowo.
Żadnego wpływu nie tylko na treść zaskarżonego orzeczenia, lecz także na ocenę prawidłowości procedowania Sądu Rejonowego w aspekcie zapewnienia oskarżonemu możliwości realizowania prawa do obrony posiadać nie mógł w realiach niniejszej sprawy brak pouczenia oskarżonego o przysługujących jego osobie z mocyart. 338 § 1 i 2 k.p.k.uprawnieniach do składania w terminie 7 dni od dnia doręczenia aktu oskarżenia wniosków dowodowych oraz do złożenia pisemnej odpowiedzi na akt oskarżenia. Jeśli doszło do uchybienia w postaci braku doręczenia tego rodzaju pouczeń (które zwykle doręczane zostają niejako automatycznie w związku z generowaniem korespondencji w sposób skomputeryzowany) w realiach niniejszej sprawy nie mogło tego rodzaju uchybienie posiadać wpływu na realizację przez oskarżonego jego prawa do obrony. Brak bowiem pouczenia oskarżonego o prawie do składania wniosków dowodowych w terminie 7 dni od doręczenia jego osobie aktu oskarżenia znaczenie posiadać mógłby przede wszystkim w sytuacji, gdyby rozprawa zakończona została wydaniem wyroku na jednym jej terminie, a oskarżony, nie pouczony o prawie składania wniosków dowodowych oraz złożenia pisemnej odpowiedzi na akt oskarżenia czynności tych nie wykonał przed zamknięciem przewodu sądowego w sprawie, nie wykorzystując przysługującego mu uprawnienia do wpływania na rozstrzygnięcie sprawy poprzez składanie wniosków dowodowych. W sprawie niniejszej rozprawa odbyła się na kilku rozciągniętych w czasie terminach. Oskarżony zarówno na terminach wielokrotnie odbywających się rozpraw, jak i pomiędzy tymi terminami na piśmie, składał wnioski dowodowe. Powyższe dowodzi, że jako osoba wielokrotnie już uprzednio karana,R. C.doskonale zdawał sobie sprawę z przysługującego mu uprawnienia do składania wniosków dowodowych. Co więcej, wnioski takie wielokrotnie składał korzystając obficie z przysługującego mu prawa. Odnosząc się do tego zarzutu nie sposób także nie zauważyć, że zachowanie oskarżonego, który już przed pierwszym – jak się później okazało – nieskutecznym terminie rozprawy słał do sądu pisma dowodzące jego pełnej świadomości przysługującego mu prawa do składania wniosków dowodowych, jak również świadomość prawa do przeglądania akt z którego to uprawnienia oskarżony także korzystał. Dodać jeszcze trzeba, że do otwarcia przewodu sądowego doszło dopiero na trzecim terminie rozprawy przed którym skierował oskarżony do sądu szereg wniosków, w tym wniosków dowodowych (między innymi na k. 335-338, 379, 394). Podniesiony przez oskarżonego zarzut nie ma nadto żadnego praktycznego odniesienia, skoro powołując się na zaistniałe jego zdaniem uchybienie oskarżony nie wskazuje, jakie wnioski dowodowe, zwłaszcza mogące posiadać istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, zamierzał oskarżony złożyć.
Również podnoszone przez oskarżonego okoliczności odnoszące się do jego stanu zdrowia zdaniem oskarżonego uniemożliwiającego oskarżonemu realizację przysługującego jego osobie prawa do obrony, nie mogły posiadać wpływu na zaskarżone orzeczenie i nie mogły prowadzić do wniosku o pozbawieniu oskarżonego prawa do obrony, bądź choćby tylko istotnego ograniczenia tego prawa. Choć procedowanie Sądu Rejonowego w tym zakresie może budzić zastrzeżenia odnośnie jego prawidłowości, zwłaszcza gdy kwestię zdolności oskarżonego do udziału w postępowaniu ustalił Sąd Rejonowy w oparciu o rozmowę telefoniczną z lekarzem psychiatrą, który nie miał kontaktu z oskarżonym, to jednak z dowodów przeprowadzonych na etapie postępowania odwoławczego w sposób jednoznaczny wynika, iż podniesiony przez oskarżonego w tym względzie zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Jak wynika z opinii biegłych lekarzy psychiatrów wydanej po próbie samobójczej oskarżonego podjętej w dniu 1 kwietnia 2013 roku - na krótko po tym, jak w dniu 20 marca 2013 roku wydana została wobec oskarżonego opinia biegłych lekarzy psychiatrów, którzy stwierdzili w niej pełną poczytalność oskarżonego w czasie zarzuconego jego osobie czynu oraz jego zdolność do udziału w postępowaniu, tło zachowania oskarżonego wyrażającego się w podjętej próbie samobójczej ocenione zostało przez psychologa jako emocjonalno-demonstracyjne. W opinii tej wskazali biegli, iż wedle lekarza psychiatry, który przeprowadził z udziałem oskarżonego konsultację dnia następnego po dniu próby samobójczej, zachowanie oskarżonego nosiło cechy reakcji dezadaptacyjno - manipulacyjnej. Oskarżony nie wymagał bezpośrednio po podjętej próbie psychiatrycznej aplikowania leków. Ostatecznie, w wydanej w dniu 12 sierpnia 2013 roku (k. 488) opinii biegłych lekarzy psychiatrów stwierdzili oni wyłącznie zaburzenia osobowości – osobowość dyssocjalną oraz stwierdzili zdolność oskarżonego do udziału w postępowaniu. Podniesiona zatem przez oskarżonego w jego apelacji okoliczność w postaci podjętej przez niego próby samobójczej została poddana przez sąd należytej ocenie opartej o opinię biegłych lekarzy psychiatrów, którzy nie dopatrzyli się powodów do kwestionowania zdolności oskarżonego do udziału w postępowaniu.
W wywiedzionej apelacji powołuje się nadto oskarżony na okoliczność, iż to z powodu zażywanego przez niego lekuo nazwie T., nie był on zdolny do udziału w postępowaniu, co sygnalizował Sądowi Rejonowemu w toku rozpraw, a co zostało przez Sąd Rejonowy zweryfikowane wyłącznie poprzez telefoniczny kontakt sądu z lekarzem psychiatrą, który stwierdził, iż pozostaje oskarżony zdolny do udziału w postępowaniu. Niezależnie od negatywnej oceny tego sposobu procedowania przez Sąd Rejonowy, analiza okoliczności sprawy, w tym wynikających z ujawnionych w toku rozprawy odwoławczej zapisów książeczki zdrowia oskarżonego prowadzić musi do wniosku o braku podstaw do uznania za przekonujące twierdzeń oskarżonego o bardzo złym samopoczuciu spowodowanym zażywaniem przez niego tego leku. Na złe samopoczucie spowodowane bądź to zażywaniem lekuT., bądź też jego niezażyciem w dniu rozprawy powoływał się oskarżony na dwóch terminach rozpraw: w dniu 13 września 2013 roku oraz w dniu 15 października 2013 roku. W wywiedzionym środku odwoławczym wskazuje on na zaburzenia koncentracji i zaburzenia postrzegania oraz inne skutki zażywania wymienione w załączonej do apelacji ulotce o leku, który zażywał. Wskazuje nadto, iż rozprawy „pamiętam jak przez mgłę i nawet nie za bardzo pamiętam, żebym był w stanie zadawać pytania świadkom” (k. 1010). Na przyjęcie, iż wskazane przez oskarżonego okoliczności bądź to w ogóle występowały, bądź też mogły one posiadać wpływ na jego zdolność do udziału w postępowaniu, nie pozwala kilka okoliczności. Z książeczki zdrowia oskarżonego wynika, iż lekT.przepisany został oskarżonemu po konsultacji psychiatrycznej w dniu 3 lipca 2013 roku (w ilości dwóch tabletek na dobę, k. 1287). Następna konsultacja zaplanowana została za 4 tygodnie. Treść książeczki zdrowia oskarżonego nie zawiera w okresie zażywania przez oskarżonego tego leku jakichkolwiek zapisów, które sugerować mogłyby występowanie u oskarżonego zaburzeń na które powoływał się on w toku rozpraw, bądź też powołuje się w wywiedzionej apelacji, czy też jakichkolwiek innego rodzaju zaburzeń mogących posiadać związek z zażywanym przez oskarżonego lekiem lub mogących wpływać na jego zdolność do udziału w postępowaniu. Wizyty lekarskie oskarżonego w tym okresie związane pozostają z różnego rodzaju bólami, w tym kręgosłupa, podbrzusza, kończyn dolnych, głowy, jak również z pobudliwością ruchową. Także wynik kolejnej konsultacji psychiatrycznej oskarżonego z dnia 29 sierpnia 2013 roku (k. 1290) nie pozostawia wątpliwości w kwestii niewystępowania u oskarżonego dolegliwości na które powoływał się on w toku rozpraw oraz w apelacji. Nie zawiera ona wzmianki o tego rodzaju dolegliwościach, a co więcej, z treści jej wynika, iż przepisany oskarżonemuT.podawany mu będzie w dalszym ciągu w tej samej dawce, kolejna zaś konsultacja psychiatryczna zaplanowana została na czas za 8 tygodni. Również zapisy książeczki zdrowia odnoszące się do tego okresu, w tym i obejmującego terminy rozpraw na których zgłaszał oskarżony złe samopoczucie związane z otrzymywanym lekiem nie dają podstaw do przyjęcia, iż zaburzenia na które powołuje sięR. C.u oskarżonego występowały. Zgłasza oskarżony w tym okresie lekarzom przeziębienie, bóle głowy i innego rodzaju bóle. Brak jest zapisów o żądaniu kontaktu oskarżonego z lekarzem psychiatrą. Również zapisy konsultacji psychiatrycznej z dnia 22 października 2013 roku (k. 1293) nie potwierdzają podnoszonych przez oskarżonego aktualnie okoliczności. Podobnie, jak miało to miejsce w przypadku konsultacji z dnia 29 sierpnia 2013 roku, brak jest w treści książeczki zdrowia odnośnie tej konsultacji wskazania na występowanie jakichkolwiek dolegliwości oskarżonego, w tym związanych z zażywanym przez niego lekiem. Podobnie, jak w przypadku poprzedniej konsultacji, lekarz psychiatra zaordynował oskarżonemu kontynuację pobierania przepisanego oskarżonemu lekarstwa w tych samych ilościach.
Wynikające zatem z książeczki zdrowia oskarżonegoR. C.okoliczności nie dają podstaw do przyjęcia, iż istotnie pobierane przez niego lekarstwo wywoływało u oskarżonego jakiekolwiek skutki mogące wpływać na jego zdolność do udziału w rozprawie, bądź choćby ograniczać możliwości realizacji przez niego prawa do obrony. Na okoliczności mające dyskwalifikować go jako uczestnika rozpraw powoływał się bowiem oskarżony wyłącznie przed sądem, a obecnie wskazuje na nie w apelacji. Nie zgłaszał natomiast żadnej z dolegliwości lekarzom podczas wizyt lekarskich oraz konsultacji psychiatrycznych. Zasady doświadczenia życiowego dopowiadają natomiast, że w przypadku występowania u oskarżonego dolegliwości w rodzaju tych na które się on aktualnie powołuje, w postaci zaburzeń świadomości, orientacji, poważnych zaburzeń koncentracji, osoba doznająca tego rodzaju objawów i ich świadoma, jak zgłaszający je sądowi oskarżony, w naturalnym odruchu poszukuje pomocy medycznej przekazując informacje o nich lekarzowi zwłaszcza, gdy tak jak oskarżony, ma ona niezwiązany z trudnościami dostęp do lekarza i konsultowany jest psychiatrycznie. TymczasemR. C.nie zgłaszał lekarzom jakichkolwiek dolegliwości na które aktualnie się powołuje, przekazując informację o nich wyłącznie sądowi na potrzeby toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego. Wskazania elementarnej wiedzy wspartej doświadczeniem życiowym nakazują także przyjąć, że w sytuacji występowania opisanych przez oskarżonego skutków ubocznych zażywania przez niego podawanego mu leku, które to skutki zaliczone być muszą do poważnych, nie tylko znalazłaby się w książeczce zdrowia oskarżonego wzmianka o tego rodzaju dolegliwościach oskarżonego, lecz bez wątpienia posiadać musiałaby wpływ na stosowane leczenie, rodzaj leku lub sposób jego dawkowania zmierzające do wyeliminowania skutków ubocznych, które nie powinny się utrzymywać. Tymczasem zapisy książeczki zdrowia oskarżonego dowodzą, że lekT.w przepisanej oskarżonemu pierwotnie dawce był w dalszym ciągu w ten sam sposób stosowany. Dodać jeszcze trzeba, że w trakcie wywiadu podczas przeprowadzonego z oskarżonym badania przez biegłych lekarzy psychiatrów w dniu 10 lipca 2013 roku, gdy zażywał już oskarżony lekT.na zażywania którego oboczne skutki powołuje się w apelacji, oskarżony nie przyznając, że lek ten został mu przypisany, a opisując stosowanie tego leku w przeszłości wskazuje, iż lek ten na niego nie działał (k. 491).
Podnosząc zarzut oparty o twierdzenie o jego niezdolności do udziału w postępowaniu oskarżonyR. C.dążąc do zdyskwalifikowania opinii biegłegoM. S.z którym w sposób nie dający się procesowo akceptować przeprowadził Sąd Rejonowy konsultację telefoniczną, oskarżony podważając kompetencje tego biegłego powołuje się na zakwestionowane w innych postępowaniach opinie wydane przez zespół biegłych w skład którego wchodził także biegłyM. S.podnosząc, że opinie te zostały podważone. Wskazuje przy tym oskarżony na opinie wydane w sprawach o sygnaturach III K 777/09 oraz III K 49/10. Podniesiony zarzut pozostaje w sprzeczności z innymi oświadczeniami oskarżonego składanymi w sprawie. Zapomina przy tym chyba, że w przebiegu postępowania powoływał się on na wydane w tych sprawach opinie (k. 338) podnosząc, że stwierdzono w nich „
    ostrą psychozę z halucynozą”skutkiem czego w opiniach tych biegli mieli stwierdzać brak możliwości brania przez oskarżonego udziału w postępowaniu. O załączenie tych opinii, w tym wydanej z udziałem biegłegoM. S., zwracał sięR. C.także do(...)wnosząc także o wydanie przez ten zespół orzeczenia w oparciu o te opinie (k. 1196). Kopie tych opinii załączone zostały do akt niniejszej sprawy i ujawnione w toku rozprawy odwoławczej. W żadnej z nich nie zawarto stwierdzenia o niezdolności oskarżonego do udziału w postępowaniu. W żadnej z nich nie rozpoznano także u oskarżonego choroby psychicznej, rozpoznawano natomiast jedynie zaburzenia osobowości – osobowość dyssocjalną (k. 1211, 1220). Jeśli wydana przy udziale biegłegoM. S.w sprawie III K 777/09 opinia miała zostać jak twierdzi oskarżony w apelacji, podważona, to zapewne poprzez opinię innych biegłych wydaną we wskazanej sprawie. Opinia taka załączona została do akt sprawy (k. 1212-1220), lecz wnioski w jej treści zawarte pozostają sprzeczne z tezami oskarżonego. Wszystko to dowodzi, jak manipulacyjna pozostaje w tej kwestii postawa oskarżonego, który powołuje się na poszczególne opinie, bądź też dąży do ich zdyskwalifikowania w zależności od bieżących potrzeb procesowych. O manipulacyjnej postawie oskarżonego w odniesieniu do jego stanu psychicznego wypowiadają się biegli w opiniach wydanych w sprawach IX K 3283/10 (k. 1210 odwrót) oraz III K 777/09 (k. 1215), przy czym każdorazowo są to biegli inni niż biegłyM. S., którego kompetencje oskarżony w apelacji podważa.
Oczywiście bezzasadny pozostaje także kolejny argument apelacji oskarżonegoR. C., który podnosi, iż błędem proceduralnym pozostawało zaniechanie pouczenia przez sąd świadkaM. B.o przysługującym jej zdaniem oskarżonego prawie do odmowy składania zeznań na podstawieart. 182 § 1 i 2 k.p.k.. Jak twierdzi oskarżony, prawo to świadkowi przysługiwało z tego powodu, że jest świadek byłą konkubiną oskarżonegoM. M. (1). Odnosząc się do tego zarzutu wskazać trzeba, że zgodnie zart. 182 § 1 k.k.prawo do odmowy składania zeznań przysługuje wyłącznie osobie najbliższej do której wedleart. 115 § 11 k.k.zalicza się konkubinę oskarżonego, lecz nie byłą konkubinę oskarżonego jaką aktualnie pozostaje świadekM. B.. Z kolei wedleart. 182 § 2 k.p.k.prawo do odmowy składania zeznań trwa mimo ustania małżeństwa lub przysposobienia, zatem przepisu tego nie można odnosić do ustania konkubinatu. Dodać wypada, że nawet w przypadku stwierdzenia w tej kwestii uchybienia w procedowaniu Sądu Rejonowego trudno byłoby dopatrzyć się wpływu tego uchybienia na zaskarżone rozstrzygnięcie w odniesieniu do podnoszącego ten zarzut oskarżonegoR. C., który także w wywiedzionej apelacji nie kwestionuje popełnienia zarzuconego jego osobie przestępstwa (k. 1006), a relacja świadkaM. B.nie mogła posiadać żadnego znaczenia dla odpowiedzialności oskarżonegoR. C.. Między innymi i z tego względu także dalsze wywody apelacji oskarżonego podważającego prawidłowość przebiegu przesłuchania świadkaM. B.nie mogły posiadać żadnego wpływu na treść zaskarżonego orzeczenia. Potwierdzona przez świadka, choć niezweryfikowana stosownym badaniem okoliczność w postaci spożywania przezM. B.alkoholu przed przesłuchaniem nie mogła nadto posiadać żadnego wpływu na zaskarżone rozstrzygnięcie z tego powodu, że czynność przesłuchania tego świadka, łącznie z odczytaniem składanych przez nią uprzednio zeznań powtórzona została przez Sąd Rejonowy na kolejnym terminie rozprawy.
Także w obliczu braku istotnego wpływu zeznań świadkaM. B.na rozstrzygnięcie kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonegoR. C.za zarzucone jego osobie przestępstwo, której to odpowiedzialności oskarżony nie kwestionuje przyznając się do popełnienia zarzuconego mu czynu, również kolejny zarzut apelacji oskarżonegoR. C.nie mógł zostać uznany za skuteczny. Kwestionuje bowiem oskarżony nieuwzględnienie przez sąd wniosku oskarżonego o przesłuchanie świadkaM. B.z udziałem biegłego lekarza psychiatry. Oddalenie tego wniosku przez Sąd Rejonowy nie stanowiło uchybienia procesowego, które mogło posiadać wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności karnej oskarżonegoR. C.. Wbrew twierdzeniu oskarżonego prokurator nie poparł złożonego przez oskarżonego wniosku o przesłuchanie świadka z udziałem biegłego psychiatry, choć wnosił o przeprowadzenie takiego przesłuchania z udziałem biegłego psychologa. Zdaniem sądu odwoławczego przeprowadzenie takiego przesłuchania nie pozostawało w realiach niniejszej sprawy nieodzowne dla należytego jej rozstrzygnięcia. ŚwiadekM. B.zapytana o leczenie psychiatryczne zaprzeczyła, by była takiemu leczeniu poddawana potwierdzając wyłącznie leczenie odwykowe. Okoliczność ta, przy uwzględnieniu treści zeznań świadka oraz ich znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, nie wywoływała konieczności przesłuchania świadka z udziałem biegłego lekarza psychiatry, czy też przy udziale psychologa. Informacja o leczeniu odwykowym połączona z treścią zeznań świadka, która nie wskazuje na występowanie u świadka mogących wpływać na jej relację zaburzeń, nie dają podstaw do wniosku o konieczności przesłuchania świadka z udziałem biegłego psychologa, czy też psychiatry zwłaszcza, że znaczenie zeznań tego świadka dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, w tym w szczególności sprawy oskarżonegoR. C., nie pozostaje kluczowe. W świetle potwierdzających jego sprawstwo dowodów, w tym relacji samego oskarżonego, relacja świadkaM. B.nie mogła posiadać dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotnego znaczenia.
Całkowicie bezpodstawne pozostają nadto zarzuty osobistej apelacji oskarżonegoR. C.kwestionujące nieprzeprowadzenie przez Sąd Rejonowy dowodu z konfrontacji pomiędzy wskazanymi przez oskarżonego świadkamiM. B.,M. C. (1)iJ. M.. Zasadnie bowiem oddalił Sąd Rejonowy wniosek oskarżonego o przeprowadzenie konfrontacji pomiędzy tymi świadkami. Mija się oskarżony z prawdą podnosząc, iż wniosek ten został przez prokuratora i jego obrońcę poparty w toku rozprawy z której protokołu wynika, iż prokurator sprzeciwił się wnioskowi, a obrońca pozostawił ten wniosek do uznania sądu (k. 928). We wniosku, który został przez Sąd Rejonowy oddalony, oskarżony nie wskazał w ogóle jakiego rodzaju sprzeczności pomiędzy relacjami świadków wymagają jego zdaniem wyjaśnienia poprzez przeprowadzenie konfrontacji. Trudno wręcz przyjąć w oparciu o jakie okoliczności winien Sąd Rejonowy wniosek ten uwzględnić. Ma przy tym zupełną rację sąd pierwszej instancji, gdy w postanowieniu o oddaleniu wniosku wskazuje, iż czynność konfrontacji pomiędzy świadkami nie pozostaje czynnością obligatoryjną, zatem nie sposób z samego tylko jej nieprzeprowadzenia w sytuacji występujących pomiędzy relacjami świadków rozbieżności wywodzić zaistnienia uchybienia mającego wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. W sytuacji, gdy występujące pomiędzy relacjami świadków rozbieżności pozostają nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, bądź też mogą one zostać wyjaśnione poprzez ocenę dowodów dokonaną w oparciu o ustawowe kryteria jej oceny bez potrzeby sięgania po konfrontację świadków, brak przeprowadzenia takiej konfrontacji pozostaje okolicznością, która nie może rzutować na prawidłowość zapadłego orzeczenia. Okoliczności na podstawie których zdaniem oskarżonego zaistniała w realiach niniejszej sprawy potrzeba przeprowadzenia konfrontacji, nie mogły posiadać żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, zwłaszcza sprawy podnoszącego tę okolicznośćR. C., który na żadnym etapie postępowania nie kwestionował swojej odpowiedzialności karnej za zarzucone mu przestępstwo. Wskazana przez oskarżonego dopiero w osobistej apelacji, a występująca jego zdaniem w relacjach świadków rozbieżność, w zeznaniach tych świadków nie występuje. Z zeznań tych nie wynika przecież, by ktokolwiek inny niżM. M. (1)przekazywał oskarżonemu informacje o miejscu przechowywania przez pokrzywdzoną pieniędzy. Ponadto kwestia, która z tych osób oprócz oskarżonegoM. M. (1)przekazałaR. C.informację o miejscu przechowywania przez pokrzywdzoną zrabowanych później pieniędzy nie może posiadać żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonegoR. C., który nie kwestionuje przecież, że informację taką uzyskał wykorzystując ją następnie podczas dokonanego na osobie pokrzywdzonej rozboju. Okoliczność zatem, która zdaniem oskarżonego wywoływała konieczność przeprowadzenia konfrontacji nie może posiadać żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy oskarżonegoR. C., podobnie jak i odpowiedzialności karnej oskarżonegoM. M. (1)zwłaszcza, gdy mająca stanowić przyczynę przeprowadzenia konfrontacji rozbieżność odnosić się miała wyłącznie do tego kto opróczM. M. (1)wskazałR. C.miejsce przechowywania przez pokrzywdzoną pieniędzy.
Dalsze z podniesionych w osobistej apelacji oskarżonegoR. C.zarzuty odnoszą się do okoliczności, które dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie mogły posiadać znaczenia. Znaczenia takiego nie posiada bowiem okoliczność, czy oskarżonyR. C.przed popełnieniem przestępstwa na szkodę pokrzywdzonejT. K.pracował, czy też nie. Podobnie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostają twierdzenia świadków, iż obawiali się oni oskarżonego. Z tych także względów nie można było uznać za trafnego zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych podniesionego w osobistej apelacji oskarżonegoR. C.. Wbrew dalszym wywodom osobistej apelacji oskarżonegoR. C., wydając zaskarżony wyrok Sąd Rejonowy nie ustalił, by rola oskarżonegoM. M. (1)w przypisanym oskarżonym przestępstwie wyczerpywała znamiona tzw. sprawstwa kierowniczego, którą to okoliczność oskarżony powołuje zapewne w tym celu, by umniejszyć swoją rolę w popełnionym na szkodęT. K.przestępstwie.
Nie można nadto zgodzić się z twierdzeniem apelacji oskarżonego jakoby to na skutek uchybień w procedowaniu Sądu Rejonowego oskarżony pozbawiony został prawa do obrony. Do ewentualnego wpływu braku pouczenia oskarżonego o prawie do składania wniosków dowodowych, także przy uwzględnieniu aktywnościR. C.w przebiegu procesu, odniósł się już sąd odwoławczy w niniejszym uzasadnieniu mając na względzie podniesione przez oskarżonego na wstępie uzasadnienia apelacji argumenty. Zważając nadto na podniesiony przez oskarżonegoR. C.w dalszym ciągu uzasadnienia apelacji argument jakoby brak pouczenia o prawie do składania wniosków dowodowych zaowocował ostatecznie oddaleniem składanych przez oskarżonego wniosków jako w sposób oczywiście zmierzających do przedłużenia postępowania stwierdzić trzeba, że także i to twierdzenie oskarżonego nie mogło powodować uwzględnienia jego apelacji. Jak już w uzasadnieniu niniejszym wskazano, postawa oskarżonego w przebiegu postępowania dowodzi, iż jeszcze przed pierwszym terminem rozprawy znane mu było uprawnienie do składania wniosków dowodowych z którego to uprawnienia oskarżony korzystał. Dodać jeszcze trzeba, że wnioski dowodowe oskarżonego oddalane były przez Sąd Rejonowy nie tylko z powodu dopatrzenia się w niektórych przypadkach przesłanki negatywnej w postaci zmierzania wniosku w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania, lecz każdorazowo poprzez wskazanie również merytorycznych powodów dla których wniosku oskarżonego nie można było uwzględnić. Decyzje te pozostawały trafne, nie mogły mieć one wpływu na treść zaskarżonego orzeczenia.
Nie ma racji oskarżonyR. C., gdy w apelacji podnosi zarzut obrazyart. 353 § 1 i 2 k.p.k., która jego zdaniem pozbawiła oskarżonego możliwości realizacji przysługującego mu prawa do obrony. Prawdą jest, że jak wynika z zapisów protokołu rozprawy z dnia 13 marca 2014 roku, oskarżeniR. C.iM. M. (1)nie otrzymali wezwania na termin rozprawy. Po stwierdzeniu powyższego, sąd dostrzegając to uchybienie przerwał jednak rozprawę do dnia następnego. W żadnym wypadku nie doszło w tych warunkach do obrazy przepisuart. 353 § 2 k.p.k., który zastosowanie znajduje wyłącznie w przypadku złożenia przez oskarżonego lub jego obrońcę wniosku o odroczenie rozprawy przed otwarciem przewodu sądowego, po którym, co wynika z istoty początkowej fazy przewodu sądowego, dochodzi do ważnej z punktu widzenia realizacji prawa do obrony i należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy czynności w postaci złożenia wyjaśnień przez oskarżonych. Termin rozprawy w dniu 13, a następnie 14 marca 2014 roku stanowił natomiast kolejny z wielu następujących po otwarciu przewodu sądowego terminów rozpraw. Na każdym z nich dojść mogło do zamknięcia przewodu sądowego i zakończenia sprawy, czego oskarżeni mogli przecież się spodziewać. Nie można również zaakceptować twierdzenia oskarżonego jakoby wyznaczony na dzień 14 marca 2014 roku termin rozprawy na którym doszło do zamknięcia przewodu sądowego odbył się pomimo złożonego przez oskarżonego wniosku, którego treści oskarżony nie wskazuje. Jak należy się domyślać, twierdzi oskarżony, że złożył wniosek o nieprzeprowadzanie rozprawy w tym dniu. Twierdzeniom oskarżonego przeczy jednak treść protokołów rozpraw z dnia 13 i 14 marca 2014 roku z których wynika, iż żadna ze stron nie zgłaszała sprzeciwu względem wyznaczonego w dniu 13 marca na dzień 14 marca terminu rozprawy przyjmując tenże termin do wiadomości bez zastrzeżeń. Jeśli nawet zaistniałą w dniu 13 marca 2014 roku na rozprawie sytuacją byłby oskarżonyR. C.zaskoczony, to bez wątpienia dnia następnego, gdy miał możliwość przeanalizowania tej sytuacji, mógł on złożyć stosowny wniosek w tym względzie. Z treści protokołu rozprawy wynika natomiast, że tak jak i w dniu 13 marca 2014 roku, żadna ze stron nie zgłaszała zastrzeżeń odnośnie kontynuowania rozprawy w dniu 14 marca 2014 roku. OskarżonyR. C.nie zgłaszał na terminie rozprawy wyznaczonym na dzień 14 marca 2014 roku, że z uwagi na krótki czas pomiędzy wyznaczeniem tego terminu i samym terminem rozprawy nie miał on możliwości przygotowania linii obrony. Wbrew treści osobistej apelacji oskarżonego, wniosku o odroczenie rozprawy z uwagi na niezachowanie siedmiodniowego terminu zawiadomienia o terminie rozprawy nie zgłaszał również obrońca oskarżonego, który także zarzutu opartego o tę okoliczność w wywiedzionej przez siebie apelacji nie podnosi.
Brak było również podstaw do uwzględnienia podniesionego w osobistej apelacji oskarżonegoR. C.zarzutu sprowadzającego się do podważania wydanych w niniejszej sprawie opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego poprzez odwoływanie się oskarżonego do wyników postępowania z jego udziałem przed(...). Rozpoznając apelację oskarżonego Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał za celowe zwrócenie się do(...)o dokumentację związaną z postępowaniem zakończonym orzeczeniem o niepełnosprawności, którego kopię załączył do akt sprawy oskarżony. Analiza akt tego postępowania (k. 1179 i następne) nie daje jednak podstaw do uwzględnienia wniosku oskarżonego i podważenia miarodajności wydanych w niniejszej sprawie opinii biegłych lekarzy psychiatrów. Z akt tych wynika, że organ ten dysponował opiniami biegłych lekarzy psychiatrów opatrzonych dopiskami oskarżonego, a wydanych na potrzeby postępowań karnych w sprawach III K 49/10, IX K 3283/10 oraz III K 777/09 w których to opiniach nie stwierdzono u oskarżonego choroby psychicznej. Podobnie, jak i w wydanych na potrzeby niniejszej sprawy opiniach biegłych stwierdzano natomiast zaburzenia osobowości – osobowość dyssocjalną ze stwierdzeniem leczenia w przeszłości z powodu halucynozy. Dokumentacja, którą dysponował opiniujący organ nie daje podstaw do kwestionowania wydanych uprzednio w niniejszej sprawie opinii biegłych lekarzy psychiatrów, a co za tym idzie stwierdzenia okoliczności uzasadniających dopuszczenie dowodu z opinii zespołu innych biegłych lekarzy psychiatrów niż dotychczas opiniujący w oparciu o okoliczności wskazane wart. 201 k.p.k.. Ocena dokonana przez jednego lekarza psychiatrę na potrzeby inne niż opiniowanie w sprawie karnej nie może stanowić dowodu podważającego opinię dwóch sądowych biegłych lekarzy psychiatrów specjalizujących się w opiniowaniu na potrzeby procesu karnego. Treść dokumentu sporządzonego przez lekarza przeprowadzającego konsultację psychiatryczną oskarżonego nie daje podstaw do rozsądnego kwestionowania wydawanych w niniejszej sprawie opinii. Dokument ten nie zawiera uzasadnienia poczynionych w jego treści ustaleń, które mogłyby podważyć wnioski opinii biegłych lekarzy psychiatrów. Jak już w uzasadnieniu niniejszym wskazano, stanowi on dokument sporządzony na potrzeby inne niż opiniowanie w sprawach karnych, a skoro w jego treści brak jest wskazania na okoliczności znaczące dla określenia stanu psychicznego oskarżonegoR. C.tempore criminis,nie sposób dokumentów tych potraktować jako mogących poddawać pod wątpliwość przydatności wydanych w niniejszej sprawie opinii biegłych lekarzy psychiatrów. Odnosząc się do tego argumentu apelacji osobistej oskarżonego nie sposób nadto z pola widzenia tracić także wspomnianej już w niniejszym uzasadnieniu, stwierdzonej także przez szereg osób badających oskarżonego, jego manipulacyjnej postawy, która mogła również posiadać wpływ na wyniki postępowania organu orzekającego w sprawach niepełnosprawności. Z wydanych w niniejszej sprawie opinii biegłych nie wynika, by oskarżony powoływał się na występujące w okresie zarzuconego jego osobie przestępstwa objawy mogące sugerować występowanie choroby psychicznej pod postacią psychozy, czy też innego zaburzenia psychicznego mogącego rzutować na ocenę poczytalności oskarżonego w czasie czynu.
„List do mamy” o którym w apelacji pisze oskarżony (k. 645-649) załączony został do akt niniejszej sprawy, ponieważ wpłynął do Sądu Rejonowego w Gliwicach w kopercie jako adresata wskazującej tenże sąd ze wskazaniem sygnatury akt niniejszej sprawy. Z treści tego listu wynika (str. 1 zdanie pierwsze), że miał on zostać przesłany adresatowi „nielegalnie”.
Również kolejne z podniesionych w apelacji oskarżonego uchybień w postaci nieuwzględnienia wniosku oskarżonego z dnia 1 lipca 2013 roku o przeprowadzenie ponownych badań psychiatrycznych oraz neurologicznych nie mogło posiadać wpływu na treść zaskarżonego orzeczenia. W apelacji bowiem oskarżony wskazuje, iż wniosek ten złożony został w Sądzie Rejonowym w dniu 1 lipca 2013 roku. Ponowne badanie oskarżonego przez biegłych lekarzy psychiatrów przeprowadzone zostało natomiast w dniu 10 lipca 2013 roku (k. 488), zatem w tym zakresie wniosek oskarżonego został w istocie uwzględniony. Jednocześnie brak jest w realiach niniejszej sprawy podstaw do przyjęcia, iż zasadne w celu należytego jej rozpoznania pozostawałoby przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego neurologa. Nic w jej okolicznościach nie wskazuje na potrzebę przeprowadzenia takiego dowodu. Dodać jeszcze trzeba, że brak było również normatywnych podstaw do uwzględnienia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych lekarzy psychiatrów wspartych pomocą biegłego neurologa. Zgodnie bowiem zart. 202 § 2 k.p.k.do udziału w wydaniu opinii o stanie zdrowia psychicznego powołuje się biegłego lub biegłych innych specjalności wyłącznie na wniosek biegłych lekarzy psychiatrów. W sprawie niniejszej opiniujące zespoły biegłych lekarzy psychiatrów wniosku takiego nie złożyły. Brak jest jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, że w celu należytej oceny stanu zdrowia oskarżonego potrzebne pozostawało powołanie biegłego lekarza neurologa. Również w apelacji oskarżony nie wskazał z jakich powodów przeprowadzić należało dowód z opinii takiego biegłego. W toku rozprawy głównej nie wnosił także o przeprowadzenie dowodu z takiej opinii. Nie wnosił również o rozpoznanie wniosku przed zamknięciem przewodu sądowego. W aktach sprawy brak jest natomiast wniosku na który oskarżony powołuje się w apelacji.
Niezasadny okazał się również podniesiony w apelacji oskarżonegoR. C.zarzut w którym oskarżonyR. C.zakwestionował prawidłowość przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy przesłuchania współoskarżonegoM. M. (1)(k. 1016-1015). Z treści uzasadnienia środka odwoławczego oskarżonego wynika, iż nieprawidłowość w przesłuchaniu współoskarżonego wyrażać się miała w uniemożliwieniu zadawaniaM. M. (1)pytań przez oskarżonegoR. C.przez co nie zostałM. M. (1)należycie rozpytany w kwestii tego, czy rzeczywiście sprawował on rolę kierowniczą w popełnionym przestępstwie. Argumentacja apelacji oskarżonegoR. C.w tym względzie nie przekonuje, gdy zważy się na okoliczność, że nie kwestionował oskarżony swojej odpowiedzialności za zarzucone mu przestępstwo na żadnym z etapów postępowania. Za wyjątkiem oskarżonego żadna ze stron, w tym także żaden z obrońców oskarżonych nie zakwestionował nadto sposobu przesłuchania oskarżonegoM. M. (1)przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy, przez co brak jest podstaw do przyjęcia, że również osoby inne poza apelującym w tym względzie oskarżonymR. C.miały zamiar zadaćM. M. (1)pytania mogące posiadać znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie sposób nadto zgodzić się z oskarżonymR. C., iż istotnie pozbawiony on został, podobnie jak i pozostali uczestnicy postępowania prawa do zadawania pytań oskarżonemuM. M. (1). Brak zadawania przez Sąd Rejonowy pytań oskarżonemuM. M. (1)na kolejnych terminach rozpraw nie może posiadać wpływu na zaskarżone orzeczenie, gdy jednocześnie apelujący nie wskazał jakie istotne okoliczności nie zostały wyjaśnione przez sąd pierwszej instancji na skutek zaniechania zadania pytań oskarżonemu. Zadawanie pytań oskarżonemuM. M. (1)Sąd Rejonowy umożliwił stronom na jednym z kolejnych terminów rozpraw, lecz strony z uprawnienia tego nie skorzystały (k. 827 odwrót), a oskarżonyR. C.zapowiedział zadawanie pytań po przesłuchaniu świadka obecnego wówczas w sądzie. ZadawanieM. M. (1)pytań umożliwione zostałoR. C.przez Sąd Rejonowy jeszcze raz bezpośrednio przed zamknięciem przewodu sądowego (k. 292 odwrót). Także i wówczas oskarżonyR. C.z możliwości tej nie skorzystał. Podniesiony zatem w tym względzie zarzut uznany zostać musiał za oczywiście bezzasadny.
Brak było także w realiach niniejszej sprawy jakichkolwiek podstaw do zastosowania wobec oskarżonegoR. C.dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary o którym mowa wart. 60 § 3 k.k.. Oparty o obrazę tego przepisu zarzut uznany został za oczywiście bezzasadny. Przewidziana w tym przepisie instytucja zastosowanie znajduje wyłącznie w sytuacji popełnienia przestępstwa przez co najmniej trzy osoby współdziałające, co przecież w realiach niniejszej sprawy nie miało miejsca. Nie wyjawił przecież oskarżonyR. C.informacji dotyczących osób współdziałających w popełnionym przestępstwie, lecz wyłącznie jednej osoby. Przesłanki zastosowaniaart. 60 § 3 k.k.w sprawie niniejszej zatem nie zaistniały.
Nie było również podstaw, by uwzględnić zarzut obrazy prawa materialnego podniesiony w osobistej apelacji oskarżonegoR. C.zwłaszcza, gdy trudno było doszukać się w apelacji osobistej wskazania okoliczności uzasadniających stwierdzenie obrazy przepisów prawa materialnego. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości prawidłowość przyjętej przez Sąd Rejonowy kwalifikacji prawnej czynu oskarżonych, który to czyn wyczerpywał wszystkie znamiona przestępstwa zart. 280 § 1 k.k.. Trafnie także przyjął Sąd Rejonowy popełnienie przez oskarżonegoR. C.przestępstwa rozboju w warunkach powrotu do przestępstwa zart. 64 § 2 k.k.. Także prawidłowość podstaw prawnych pozostałych rozstrzygnięć zawartych w wyroku sądu pierwszej instancji nie budzi wątpliwości.
Do twierdzeń apelacji osobistej oskarżonegoR. C.w których przytacza on argumenty na poparcie postawionego w tejże apelacji zarzutu rażącej niewspółmierności wymierzonej jego osobie za przypisane mu przestępstwo kary 6 lat pozbawienia wolności odniesie się sąd odwoławczy w części uzasadnienia w której ustosunkuje się sąd do apelacji obrońcy tego oskarżonego zawierającej wyłącznie zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności.
Apelacja obrońcy oskarżonegoR. C.w której zarzucił obrońca zaskarżonemu wyrokowi wyłącznie rażącą niewspółmierność wymierzonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności pomimo częściowej zasadności podniesionych w apelacji argumentów nie była w stanie doprowadzić sądu do wniosku, iż wymierzona wobec oskarżonegoR. C.kara pozostaje rażąco niewspółmiernie surowa. Podobnie ocenić należało w tym kontekście argumenty apelacji osobistej oskarżonegoR. C.w zakresie w jakim domagał się oskarżony stwierdzenia rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec jego osoby kary pozbawienia wolności.
Przy należytym uwzględnieniu wszystkich z istotnych dla wymiaru kary okoliczności i z pominięciem tych wskazanych błędnie przez Sąd Rejonowy, których przy wymiarze kary za przypisane oskarżonemu przestępstwo nie powinno się uwzględniać, wymierzona oskarżonemuR. C.kara 6 lat pozbawienia wolności nie mogła zostać uznana za rażąco niewspółmiernie surową. Oskarżony, działając wspólnie i w porozumieniu dopuścił się bowiem popełnionego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej czynu polegającego na dokonaniu bezwzględnego fizycznego ataku na znacznie od niego starszą, niedołężną już ponad osiemdziesięcioletnią kobietę. Przestępstwo oskarżonym przypisane stanowiło przemyślane, zaplanowane i przygotowane działanie podjęte po namyśle co do najdogodniejszego dla sprawców czasu jego dokonania, co także znacznie zwiększa stopień społecznej szkodliwości tego czynu. Oskarżeni postanowili zaatakować i tak bezbronną, w funkcjonowaniu wymagającą pomocy osób trzecich staruszkę, krępując jej ręce i usta taśmą. Miał zupełną rację Sąd Rejonowy, gdy przy wymiarze oskarżonym kary uwzględnił fakt, iż jako osoby młode, zdrowe, zdolne do zarobkowania, zdecydowali się oskarżeni uzyskać pieniądze dopuszczając się czynu zabronionego. Społeczną szkodliwość przypisanego im czynu Sąd ocenił również na bardzo wysokim poziomie. Obaj oskarżeni wiedzieli, że pokrzywdzona to stara, schorowana kobieta, bezbronna osoba w starciu z dorosłym, silnym mężczyzną. Zaznaczyć należy, iżT. K.na co dzień korzysta z pomocy innych osób by radzić sobie ze sprawami życia codziennego. Do budynku Sądu Rejonowego przybyła pod opiekąS. G., który w dacie przesłuchania pokrzywdzonej nie był przez Sąd wzywany. Pokrzywdzona z wielkim trudem weszła o kulach na salę rozpraw. To uzmysławia, jak bezwzględnym i zdemoralizowanym trzeba być, by zdecydować się, zaplanować i trwać w zamiarze popełnienia przestępstwa na szkodę tak bezbronnej osoby. Ponadto, zanim czyn im przypisany został popełniony, podjęte zostały ze strony oskarżonych podstępne zabiegi w postaci udania się do mieszkania pokrzywdzonej przez wyposażonego w teczkę i przybory do pisania dla wywarcia wrażenia, że jest on pracownikiem administracji,R. C.w celu zorientowania się przez niego osobiście i naocznie w rozstawieniu pomieszczeń i mebli w mieszkaniu pokrzywdzonej, jak również położenia pomieszczenia w którym przebywała osoba wynajmująca od pokrzywdzonej pokój. Do zabiegów takich zaliczyć trzeba także wizytęM. M. (1)w mieszkaniu pokrzywdzonej bezpośrednio przed dokonanym przestępstwem w celu upewnienia się, że poza pokrzywdzoną nie ma w mieszkaniu tym innej osoby. Analizując okoliczności przypisanego oskarżonym czynu w aspekcie tych jego elementów, które posiadają wpływ na wymiar kary stwierdzić trzeba, iż dla oceny stopnia społecznej szkodliwości przestępstwa rozboju kluczowe znaczenie posiada stopień zagrożenia dla zdrowia (lub nawet życia) osoby wobec której sprawcy stosują jeden z przewidzianych przepisem sposobów działania. Im bardziej sprawcy przekraczają próg „przemocy na osobie”, który in conreto niezbędny był do przełamania oporu ofiary, tym wyżej należy ocenić stopień społecznej szkodliwości konkretnego czynu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 1995 r., sygn. akt II KRN 198/94, OSNKW 1995 r., z. 5-6, poz. 33). Sposób działania oskarżonegoR. C.w realiach niniejszej sprawy znacząco oskarżonego obciąża. Do osiągnięcia skutku w postaci zapobiegnięcia oporowi pokrzywdzonej (który ze strony wiekowej pokrzywdzonej wobec znacznie od niej młodszego i silniejszego oskarżonego musiał pozostawać wręcz symboliczny) i spowodowania, że nie będzie się ona broniła umożliwiając oskarżonemu zabranie należących do niej przedmiotów, wystarczające pozostawało choćby tylko lekkie popchnięcie bezbronnej w zasadzie pokrzywdzonej, jej przewrócenie na łóżko, czy wręcz tylko zagrożenie zastosowaniem przemocy. Tymczasem oskarżonyR. C.mając tak wielką przewagę fizyczną nad pokrzywdzą dusił ją, przewrócił na podłogę, a następnie związał jej ręce taśmą i zakleił usta. Ten właśnie sposób działania dowodzi bezwzględności w dążeniu oskarżonego do celu jakim było uzyskanie korzyści majątkowej. Dlatego też stopień przekroczenia w tym konkretnym przypadku przemocy na osobieT. K.Sąd ocenił jako bardzo wysoki uznając podniesiony w tym względzie przez obrońcę oskarżonegoR. C.w apelacji argument za bezzasadny. Okoliczności te trafnie wziął pod uwagę Sąd Rejonowy przy wymiarze oskarżonemu kary.
Stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonym czynu zwiększa nadto wydatnie okoliczność, iż wartość skradzionego na szkodę pokrzywdzonej mienia nie była w przypadku czynu oskarżonych przypadkowa. Zamiarem ich było bowiem pozbawienie pokrzywdzonej posiadanych przez nią, a przechowywanych w ukryciu oszczędności oraz noszonej na rękach biżuterii. Wiedzieli zatem oskarżeni, że ich łupem padną składniki mienia pokrzywdzonej posiadające dla niej istotną wartość. Stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonym przestępstwa zwiększony jest także i przez to, że oskarżeni wiedzieli, iż pokrzywdzona to wiekowa, schorowana kobieta, bezbronna osoba w starciu z dorosłym, silnym mężczyzną. Czyn przez nich popełniony dokonany został na szkodę osoby korzystającej na co dzień z pomocy innych, by radzić sobie ze zwykłymi sprawami życia codziennego. Jest pokrzywdzona osobą niedołężną wręcz, mającą problemy z poruszaniem się. Ma rację Sąd Rejonowy, że atak na tak bezbronną pokrzywdzoną uzmysławia, jak bezwzględnymi i zdemoralizowanymi osobami pozostają oskarżeni.
W sposób szczególnie znaczący obciąża oskarżonegoR. C.w realiach niniejszej sprawy jego dotychczasowa karalność. Był oskarżony już siedmiokrotnie karany, każdorazowo za przestępstwa przeciwko mieniu, także przestępstwa rozboju, które już uprzednio popełniał w warunkach powrotu do przestępstwa określonego wart. 64 § 2 k.k.. Przypisanego mu czynu dopuścił się oskarżony zaledwie kilka miesięcy po opuszczeniu zakładu karnego. Kary wobec jego osoby orzekane nie przyniosły społecznie oczekiwanego rezultatu i nie odwiodły oskarżonego od popełnienia kolejnego przestępstwa przeciwko mieniu. Zachowaniem swoim potwierdził oskarżony lekceważący stosunek do porządku prawnego, w tym do dobra prawnego jakim jest mienie oraz zdrowie po raz kolejny dotknięte przestępstwem oskarżonego. Tego rodzaju postawa oskarżonego dowodzi bardzo wysokiego stopnia demoralizacji oskarżonego powodując konieczność jego długotrwałej izolacji, bowiem nie daje oskarżony żadnej rękojmi, że kolejnego przestępstwa po opuszczeniu zakładu karnego nie popełni. Wymaga oskarżony długoletniej izolacji, by cele kary zostały wobec niego osiągnięte. Znaczne nasilenie okoliczności obciążających w zakresie właściwości i warunków osobistych oskarżonego związanych przede wszystkim z dotychczasową karalnością oskarżonego w powiązaniu z okolicznościami podmiotowymi i przedmiotowymi przypisanego jego osobie przestępstwa nakazują karę orzeczoną wobec jego osoby uznać za odpowiadającą ustawowym kryteriom jej wymiaru.
W obliczu tych okoliczności posiadających wpływ na wymiar orzeczonej wobec oskarżonegoR. C.kary brak było podstaw do uznania za zasadnej apelacji obrońcy tego oskarżonego w której podniósł obrońca zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary, niezależnie od częściowej trafności podniesionych w apelacji argumentów. Niezależnie zatem od pewnych mankamentów uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia w zakresie wymiaru kary, mankamenty te w świetle całokształtu realiów sprawy nie może przesądzać o rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonemuR. C.kary pozbawienia wolności orzeczonej przez sąd pierwszej instancji, a co za tym idzie uzasadniać obniżenia jej wymiaru. Tym bardziej nie było w realiach niniejszej sprawy podstaw do spełnienia postulatu obrońcy i orzeczenia wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. Sąd Rejonowy pomimo błędnego powołania w uzasadnieniu niektórych z okoliczności, które wziął pod uwagę przy wymiarze oskarżonym kary wymierzył oskarżonym kary, których nie sposób ocenić jako rażąco niewspółmiernie surowych. Ma rację obrońca oskarżonego, że ani działanie z winy umyślnej, z zamiarem bezpośrednim, czy też działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nie mogło stanowić okoliczności posiadających wpływ na wymiar kary, skoro wszystkie one stanowią warunki bez których zaistnienia nie można byłoby w ogóle przypisać oskarżonemu popełnienia przestępstwa rozboju, które to przestępstwo popełnione być nie może inaczej jak tylko z winy umyślnej, z zamiarem kierunkowym, a nadto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Ma również rację obrońca, że błędne pozostawało pominięcie przez Sąd Rejonowy w rozważaniach o wymiarze kary wobec oskarżonegoR. C.okoliczności w postaci przyznania się oskarżonego do popełnienia zarzuconego jego osobie przestępstwa. Nie sposób jednak zgodzić się z apelującym, że owo przyznanie się rzutować powinno na wymiar kary orzeczonej wobec oskarżonego na tyle, że w obliczu całokształtu okoliczności posiadających wpływ na wymiar kary skutkować powinno uznaniem kary wymierzonej oskarżonemuR. C.za rażąco niewspółmiernie surową. Podkreślić trzeba, że przyznanie się oskarżonego, choć będące istotnym czynnikiem wpływającym na wymiar kary, stanowiło jeden z szeregu elementów kształtujących tenże wymiar. W realiach niniejszej sprawy nie mogło ono posiadać jednak znaczącego wpływu na wymiar kary wobec oskarżonegoR. C.. Wpływ przyznania się oskarżonego na wymiar kary pozostaje bowiem różny w zależności od konkretnych okolicznościach każdej sprawy. Waga przyznania się do popełnienia przestępstwa przez oskarżonego musi pozostać w realiach niniejszej sprawy umniejszona faktem, iż wyjaśnienia w których przyznał się on do popełnienia zarzuconego jego osobie przestępstwa nie pozostawały jedynym dowodem jego winy, nie były także warunkiem przypisaniaR. C.odpowiedzialności karnej za zarzucone jego osobie przestępstwo. Udział oskarżonego w popełnieniu przestępstwa rozboju na szkodęT. K.potwierdzały dowody w postaci zeznań samej pokrzywdzonej, która wskazała, iż sprawcą przestępstwa na jej osobie był ten sam mężczyzna, który kilka dni wcześniej odwiedził ją podając się za pracownika administracji widzianego także przez wynajmującego u pokrzywdzonej świadka, który rozpoznał oskarżonego podczas okazań. Z kolei fakt sprzedaży skradzionej biżuterii przez oskarżonego w dniu zdarzenia potwierdza załączona do akt sprawy kopia umowy lombardowej. Dodatkowo jeszcze na związek oskarżonego z popełnionym przestępstwem wskazują zeznania świadkówM. B.orazJ. M.. Nie bez znaczenia dla oceny wpływu przyznania się oskarżonegoR. C.na wymiar kary pozostawać musi także fakt, iż również wyjaśnienia oskarżonegoM. M. (1)zawierające wskazanie okoliczności dowodzących udziału oskarżonegoR. C.w popełnionym przestępstwie. Oceniając wpływ przyznania się oskarżonego na wymiar kary nie sposób także pominąć faktu, iż wyjaśnienia oskarżonego pozostają w przebiegu postępowania częściowo zmienne, niekonsekwentne. Okoliczności powyższe w znaczący sposób umniejszają wagę przyznania się oskarżonego do popełnienia zarzuconego jego osobie przestępstwa. W obliczu całokształtu elementów kształtujących wymiar kary nie mogą one stanowić o uznaniu wymierzonej oskarżonemu kary za rażąco niewspółmiernie surową.
Nie ma natomiast żadnych podstaw do tego, by za przekonujący uznać argument apelacji obrońcy wedle której sam fakt użycia przemocy wobec pokrzywdzonej w sytuacji, gdy przemoc ta stanowi ustawowe znamię przestępstwa rozboju, nie mógł zostać poczytany na niekorzyść oskarżonego. O ile jako okoliczności posiadającej wpływ na wymiar kary nie można potraktować okoliczności stanowiącej warunek konieczny do popełnienia przestępstwa, jak zamiar bezpośredni, czy działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, o tyle znamiona „stopniowalne” powinny być wręcz poddane ocenie w aspekcie ich wpływu na wymiar kary. W sytuacji, gdy tak jak w niniejszej sprawie cel w postaci kradzieży mienia pokrzywdzonej mógł zostać osiągnięty poprzez zastosowanie środków znacznie łagodniejszych niż użyte wobec zniedołężniałej staruszki przez będącego w sile wieku oskarżonego, takich jak choćby groźba karalna, która bez wątpienia odniosłaby pożądany przez oskarżonych skutek, stosowanie przemocy w tak drastycznej formie jaką zastosował oskarżony pozostaje wbrew wywodom apelacji okolicznością w sposób znaczący obciążającą oskarżonego. Okoliczność, iż pomimo zastosowania wobec niej przemocy, pokrzywdzona nie odniosła wskutek zdarzenia żadnego urazu nie może posiadać wpływu na wymiar kary za przestępstwo rozboju, którego znamieniem nie pozostaje odniesienie przez pokrzywdzonego obrażeń ciała. Brak doznania takich obrażeń skutkował bowiem w realiach niniejszej sprawy przypisaniem oskarżonym wyłącznie przestępstwa rozboju niekumulowanego z przestępstwem przeciwko życiu i zdrowiu. Fakt, iż zachowaniem swoim nie wyczerpali oskarżeni dodatkowo znamion innego niż im przypisane przestępstwa nie może posiadać łagodzącego wpływu na wymiar kary. W obliczu zaprezentowanych już w niniejszym uzasadnieniu argumentów stanowczo nie zgodzić się trzeba z tezą apelującego obrońcy wedle której zastosowali oskarżeni wobec pokrzywdzonej przemoc w stopniu nieprzewyższającym tego, który umożliwiłby osiągnięcie celu w postaci dokonania przestępstwa rozboju na osobieT. K..
Apelacji obrońcy oskarżonegoR. C.nie można było zatem uwzględnić.
Także argumenty osobistej apelacji oskarżonegoR. C.w odniesieniu do zarzutu rażącej niewspółmierności kary orzeczonej wobec tego oskarżonego nie mogły zostać uznane za przekonujące. W kwestii wpływu przyznania się oskarżonego do popełnienia zarzuconego mu czynu sąd odwoławczy wypowiedział się już odnosząc się do apelacji obrońcy oskarżonego. Do tej części niniejszego uzasadnienia wypada w tym miejscu oskarżonego odesłać. Mając jednak na względzie tezy uzasadnienia apelacjiR. C.zważyć trzeba, iż wyjaśnieniom oskarżonegoR. C.złożonym w toku postępowania, a obciążającym współoskarżonegoM. M. (1)nie sposób nadać aż tak istotnej, jak tego oskarżony oczekuje wagi w zakresie wymiaru kary. Zauważyć bowiem trzeba, żeM. M. (1), choć konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzuconego jego osobie w niniejszej sprawie czynu, w wyjaśnieniach swoich przyznał szereg okoliczności w oparciu o które przypisana została mu odpowiedzialność karna. Nie bez znaczenia dla przypisaniaM. M. (1)odpowiedzialności karnej pozostawały także zeznania świadkówJ. M.orazM. B..
Jak już w uzasadnieniu niniejszym wskazano, wbrew treści apelacji osobistej oskarżonegoR. C.nie przypisał sąd oskarżonemuM. M. (1)popełnienia przestępstwa w formie sprawstwa kierowniczego, przez co okoliczność powyższa nie może posiadać wpływu na wymiar kary wobec oskarżonegoR. C.. W obliczu kierunku zaskarżenia wykluczone pozostawało także czynienie w toku postępowania odwoławczego ustaleń w kierunku dla oskarżonegoM. M. (1)niekorzystnym poprzez przyjęcie, że rola tego oskarżonego w popełnionym przestępstwie nosiła cechy sprawstwa kierowniczego. Nie ma także żadnych merytorycznych podstaw do przypisania oskarżonemuM. M. (1)odpowiedzialności karnej za sprawstwo kierownicze. Wbrew wywodom oskarżonego wyjaśnienia jego, zwłaszcza w kwestii okoliczności posiadających wpływ na wymiar kary wobec oskarżonegoM. M. (1)nie pozostają spójne i konsekwentne, skoro na etapie rozprawy składa on wyjaśnienia częściowo odmienne w swej treści od wyjaśnień z postępowania przygotowawczego w kwestii roliM. M. (1)w popełnionym przestępstwie. Okoliczność, iżM. M. (1)również pozostaje osobą karaną nie mogła posiadać wpływu na złagodzenie wymiaru kary wobec oskarżonegoR. C.. W realiach niniejszej sprawy nie sposób także zgodzić się z tezą jakoby udziałM. M. (1)w popełnionym przestępstwie uzasadniał orzeczenie wobec niego kary surowszej niż wobec oskarżonegoR. C.. Rola oskarżonegoR. C.osobiście realizującego wszystkie znamiona przypisanego mu przestępstwa nie uzasadnia potraktowania jego udziału w przypisanym oskarżonym czynie jako pozwalającego na stosowanie wobec niego łagodniejszej reakcji karnej niż wobec oskarżonegoM. M. (1).
Gdy zaś chodzi o porównanie dotychczasowej karalności oskarżonegoM. M. (1)i oskarżonegoR. C.do którego to argumentuR. C.odwołuje się w uzasadnieniu apelacji stwierdzić trzeba, że także znaczące różnice w tym względzie stanowić muszą jeden z powodów zróżnicowania wymiaru kary orzeczonej wobec oskarżonych w kierunku dla oskarżonegoR. C.obciążającym. Dotychczasowa karalność oskarżonegoM. M. (1)nie pozostaje bowiem tak tego oskarżonego obciążającą, jak karalnośćR. C., który co już wspomniano, był aż siedmiokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Kary łączne jakie w efekcie tych skazań zostały wobec oskarżonegoR. C.orzeczone, to kary 7 lat pozbawienia wolności oraz 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a zatem kary, które swoim wymiarem wskazują na istniejącą już wcześniej potrzebę odpowiednio surowej reakcji na popełnione przez oskarżonego przestępstwa. Okolicznością szczególnieR. C.obciążającą pozostaje nadto fakt, iż przypisanego mu czynu dopuścił się w warunkach recydywy specjalnej wielokrotnej zart. 64 § 2 k.k., i to pomimo tego, że był już uprzednio karany za przestępstwa rozboju popełnione w warunkach zart. 64 § 2 k.k.. Bez wątpienia dotychczasowa karalność oskarżonegoM. M. (1)nie jest tak dla tego oskarżonego obciążająca, jak ma to miejsce w przypadku oskarżonegoR. C..
Apelacja oskarżonegoR. C.nie mogła zatem zostać uwzględniona.
Także w odniesieniu do wywiedzionego przez obrońcę oskarżonegoM. M. (1)środka odwoławczego brak było podstaw do jego uwzględnienia.
W szczególności nie można zgodzić się z apelacją w zakresie w jakim podnosi obrońca argumenty mające przemawiać za brakiem możliwości przypisania oskarżonemuM. M. (1)popełnienia przestępstwa rozboju we współdziałaniu z oskarżonymR. C.. Jak już w uzasadnieniu niniejszym wskazano, ocena dowodów przeprowadzona w tym względzie przez Sąd Rejonowy pozostaje przekonująca jako oparta o kodeksowe kryteria oceny dowodów. Wskazać przede wszystkim trzeba, że wbrew twierdzeniom apelacji przyjęcie przez Sąd Rejonowy współsprawstwa oskarżonegoM. M. (1)w odniesieniu do popełnionego na szkodęT. K.przestępstwa nie zostało oparte wyłącznie o ustalenie, iż udzielił on oskarżonemuR. C.informacji o rozkładzie pomieszczeń mieszkania pokrzywdzonej oraz miejscu w którym przechowywała ona pieniądze, lecz wywiedzione zostało ono z całokształtu ustalonych przez sąd okoliczności. Z ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku wynika, iż oskarżonyM. M. (1)zaangażowany był w zamiar dokonania przestępstwa rozboju na szkodęT. K.od samego powstania pomysłu dokonania takiego przestępstwa. Podkreślenia wymaga, iż toM. M. (1)był pomysłodawcą dokonania przestępstwa rozboju na osobie jego sąsiadki, a także i dobroczyńcyT. K., która wielokrotnie materialnie wspierała nie tylkoM. M. (1), lecz całą jego rodzinę. Po tym, jakR. C.skarżył się na brak gotówki, toM. M. (1)zaproponował popełnienie przestępstwa na szkodę sąsiadki. Nie tylko jednak wymyślił on popełnione później przestępstwo, lecz posiadając wiedzę niezbędną do jego popełnienia, warunkującą wręcz dokonanie rozboju na osobie pokrzywdzonej, wiedzę tą przekazałR. C.. Dodać jeszcze trzeba, że niejako od samego momentu powstania zamiaru dokonania rozboju na osobieT. K.zamiarem oskarżonych była realizacja znamion planowanego przez nich przestępstwa wyłącznie przez oskarżonegoR. C., co wynika także z kontekstu propozycji popełnienia przestępstwa uczynionej przezM. M. (1), jak również z udzielanych późniejR. C.informacji umożliwiających dokonanie czynu zabronionego. Tego rodzaju działanie oskarżonego uwarunkowane pozostawało niezwykle w tym względzie istotną okolicznością w postaci bliskiej znajomościT. K.zM. M. (1). Znajomość ta powodowała, żeM. M. (1)nie mógł osobiście uczestniczyć w planowanym rozboju, bowiem wówczas zostałby przez pokrzywdzoną natychmiast rozpoznany, co przecież oznaczałoby niejako zgodę na poniesienie odpowiedzialności karnej i jej dotkliwych dla oskarżonego konsekwencji. Z tego też powoduM. M. (1)posiadający wiedzę niezbędną do popełnienia przestępstwa rozboju na pokrzywdzonej widząc możliwość popełnienia tego przestępstwa wyłącznie poprzez zaangażowanie do jego dokonania nieznanego pokrzywdzonejR. C., to właśnie jemu przekazywał informacje kluczowe dla dokonania rozboju. Przekazał informację o tym kiedy otrzymuje sąsiadka rentę, a zatem okoliczność pozwalającą na dokonanie przestępstwa w najdogodniejszym dla sprawców czasie. Wskazał również niezwykle istotną dla dokonania przestępstwa okoliczność w postaci miejsca w którym w swoim mieszkaniu pokrzywdzona przechowywała zgromadzone oszczędności. Z okoliczności sprawy wynika przecież, że pieniądze skradzione pokrzywdzonej w znacznie większej kwocie niż posiadane przez nią niejako „pod ręką” - w portfelu, czy szufladzie kuchennego stołu, były ukryte w szafie z ubraniami. Informacja o tej okoliczności przekazanaR. C.warunkowała wręcz dokonanie przez tego oskarżonego przestępstwa rozboju na pokrzywdzonej, skoro pieniądze te, z natury rzeczy pozostając drobnym co do wielkości przedmiotem ukryte były w miejscu w którym znalezienie ich bez wiedzy o miejscu ich przechowywania pozostawałoby wręcz nieprawdopodobne. Posiadał również oskarżonyM. M. (1)znaczący wpływ na wybór daty popełnienia przez pokrzywdzoną przestępstwa. Wskazać miał on bowiemR. C.czas w którym otrzymuje pokrzywdzona emeryturę, a informacja ta decydować miała o dniu dokonania przestępstwa. Przekazał wreszcieM. M. (1)R. C.kolejną z informacji będącą warunkiem niezbędnym do dokonania przestępstwa z powodzeniem dającym sprawcom duże szanse niewykrycia ich. Wskazał bowiemM. M. (1)na zagrożenie w postaci przebywającego w mieszkaniu pokrzywdzonej lokatora, którego obecność uniemożliwiłaby wręcz dokonanie przestępstwa na szkodęT. K.. Co więcej, w dniu zaplanowanego rozboju, niemalże bezpośrednio przed jego dokonaniem udał sięM. M. (1)do mieszkania pokrzywdzonej, by upewnić się, że nie ma tam stojącego na przeszkodzie w dokonaniu rozboju lokatora. Działanie jego polegało zatem na podjęciu zabiegów zmierzających do uczynienia możliwym popełnienie zaplanowanego rozboju w zamiarze dokonania którego sprawcy konsekwentnie trwali. Aktywnie współdziałał również w działaniach poprzedzających dokonanie rozboju, a umożliwiającychR. C.podjęcie czynności zmierzających do dokładnego zorientowania się w miejscu popełnienia przestępstwa, a przede wszystkim miejsca w którym przechowywane były przez pokrzywdzoną pieniądze. Wiedząc w jakim celu zostaną przedmioty te wykorzystane,M. M. (1)pożyczyłR. C.teczkę oraz przybory do pisania, gdyR. C.udał się do mieszkania pokrzywdzonej po to, by dokonać dokładnego rozeznania w miejscu dokonania przyszłego rozboju. Wiedział nadtoM. M. (1), że oskarżonyR. C.do dokonania rozboju użyje należącej doM. M. (1)taśmy klejącej, obejmował zatem swoim zamiarem wszystkie znamiona dokonanego później czynu oraz sposobu jego popełnienia. Jak już wspomniano, naturalne w tych okolicznościach pozostawało pozostanieM. M. (1)z dala od miejsca popełnienia rozboju w czasie, gdyR. C.realizował znamiona przestępstwa. Osobisty udział zaatakowaniu pokrzywdzonej demaskowałby niejakoM. M. (1), który udając się na miejsce przestępstwa musiałby zostać przecież rozpoznany. Przebywając natomiast w mieszkaniu matki kreował przy tym okoliczności umożliwiające powoływanie się na alibi potwierdzające jego nieobecność na miejscu zdarzenia, a przy tym umożliwiające powoływanie się na nieświadomość odnośnie osoby sprawcy, skoro jak wynika z przebiegu zdarzeniaR. C.bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa nie powrócił do mieszkaniaM. M. (1), lecz oddalił się z budynku w którym zamieszkiwała pokrzywdzona i współoskarżony. To ostatnie zachowanie uniemożliwić miało zarówno pokrzywdzonej, jak i rodzinieM.zorientowanie się, iżM. M. (1)może w ogóle posiadać wiedzę odnośnie dokonanego na osobie pokrzywdzonej przestępstwa. Okolicznością szczególnie znamienną dla oceny roli oskarżonegoM. M. (1)w popełnionym przestępstwie pozostaje jego zachowanie już po dokonaniu rozboju na osobie pokrzywdzonej. Z pierwszych, trafnie ocenionych jako najbardziej miarodajne relacjiR. C.wynika, iż współsprawcy zaplanowali, że uzyskanymi z rozboju korzyściami podzielą się po połowie, choć z wyjaśnień składanych przez oskarżonegoR. C.wynikało, iż w rzeczywistości otrzymałM. M. (1)nieco mniej niż wynikałoby to z równego podziału łupów. Nierówności takiej upatrywać można w większej roli oskarżonegoR. C.w popełnionym na szkodęT. K.przestępstwie, do niego bowiem należała realizacja wszystkich znamion czynu zabronionego. Odmienne w kwestii zaplanowanego podziału łupów wyjaśnienia oskarżonegoR. C.z rozprawy nie pozostają jednocześnie przekonujące, gdy zważy się, iż nie był on w stanie wskazać przyczyn tych odmienności (k. 525 odwrót). ZachowanieM. M. (1)po dokonaniu rozboju koresponduje z twierdzeniem oskarżonego o zaplanowanym przez współsprawców podziale łupów. Z przebiegu zdarzeń po dokonanym na pokrzywdzonej czynie zabronionym wynika, iżM. M. (1)z którym bezpośrednio po dokonanym przestępstwie skontaktował się telefonicznieR. C., bez wahania udał się na wskazane przezR. C.miejsce, choć wiedział już o dokonanym na szkodęT. K.przestępstwie. Nie pojechał tam w innym celu, jak tylko z zamiarem otrzymania od dysponującego łupemR. C.swojej części korzyści z popełnionego przestępstwa. Dowodzi tego również okoliczność, iż z wyjaśnień oskarżonych nie wynika, byM. M. (1)po otrzymaniu telefonu odR. C.dopytywał w jakim celu udać się ma na miejsce w którymR. C.aktualnie przebywa, lecz bez zastanowienia opuścił mieszkanie i natychmiast spotkał się zR. C.. Żaden z oskarżonych oraz świadków nie wskazał przy tym na inny niż podział łupów cel spotkania mężczyzn. Ewidentnie w tym tylko celu, by odebrać należną mu część łupu udał sięM. M. (1)po otrzymaniu części zrabowanej kwoty odR. C.taksówką naulicę (...). TamR. C.w lombardzie sprzedał zrabowaną biżuterię, po czym otrzymanymi z jej sprzedaży pieniędzmi podzielił się zM. M. (1). Z relacji oskarżonych nie wynika także, by mężczyźni ustalali wówczas jaki będzie podział uzyskanych z przestępstwa środków, lecz zajęli się wyłącznie techniczną stroną podziału łupów pomiędzy współsprawców. Nie ma także żadnych podstaw do przyjęcia, by cokolwiek innego poza spieniężeniem zrabowanej biżuterii i podziałem uzyskanych z jej sprzedaży środków było celem wspólnego wyjazdu mężczyzn naulicę (...). Dowodzi tego także okoliczność, iż po podziale pieniędzy mężczyźni rozstali się, nie mieli zatem innego niż podział łupów celu spotkania. OskarżonyM. M. (1)nie był jednocześnie w stanie wyjaśnić w jakim celu bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa chciał się on spotkać zR. C.. Jednocześnie przyznał oskarżonyM. M. (1)w wyjaśnieniach swoich, że przed dokonanym rozbojem umówił się zR. C.na telefoniczny kontakt bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa (k. 272). Zachowanie powyższe stanowi jeden z dowodów przemawiających a uznaniem, iż czyn popełniony na szkodęT. K.traktowałM. M. (1)jako własne przestępstwo. Oceniając stopień zaangażowania oskarżonegoM. M. (1)w popełnione przestępstwo rozboju nie sposób także pominąć wynikającej z poczynionych ustaleń okoliczności niezwykle częstych kontaktówM. M. (1)zR. C.w okresie poprzedzającym dokonane przestępstwo, lecz także w dniu dokonania rozboju na osobie pokrzywdzonej, kiedy to odnotowano pomiędzy współoskarżonymi 16 połączeń głosowych oraz 19 krótkich wiadomości tekstowych.
Z opisanych wyżej względów nie sposób zgodzić się z tezą apelacji obrońcy oskarżonegoM. M. (1)jakoby tylko z powodu ustalenia o przekazaniu przez oskarżonegoM. M. (1)informacji co do miejsca przechowywania przez pokrzywdzoną pieniędzy oraz rozkładu pomieszczeń mieszkania pokrzywdzonej przypisane zostało oskarżonemu w niniejszej sprawie współsprawstwo w popełnionym przestępstwie.
Jednocześnie podniesione w apelacji obrońcy oskarżonego zarzuty i argumenty nie były w stanie doprowadzić do wniosku o braku podstaw potraktowania zachowania oskarżonegoM. M. (1)jako współsprawstwa w popełnionym przestępstwie. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut 1.a) apelacji obrońcy oskarżonegoM. M. (1). Zgodnie z twierdzeniem obrońcy przyjęciu, iżM. M. (1)poinformowałR. C.o miejscu przechowywania pieniędzy przeczyć ma okoliczność, iż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że oskarżonyC.przeszukiwał mieszkanie pokrzywdzonej, pozostawiając tam bałagan, co wskazuje na brak wiedzy o miejscu przechowywania pieniędzy. Fakt, iż pokrzywdzona oraz świadekS. G.nie wskazali na osobę oskarżonegoM., jako osobę mającą wiedzę o miejscu przechowywania pieniędzy nie może przesądzać o braku podstaw do ustalenia, iż toM. M. (1)przekazał informację o tej okoliczności, skoro świadkowie ci nie mogli posiadać jakichkolwiek informacji o tym, czy wiedziałM. M. (1)o miejscu przechowywania przez pokrzywdzoną pieniędzy, czy też nie. WiedzaM. M. (1)w tym względzie potwierdzona została natomiast przez zeznającą w charakterze świadka matkę oskarżonegoJ. M.oraz jego ówczesną konkubinęM. B., jak również współoskarżonegoR. C., który w konsekwentny sposób na okoliczność tę wskazywał.M. M. (1)mógł przecież dowiedzieć się o miejscu przechowywania pieniędzy niekoniecznie od samej pokrzywdzonej, nawet jeśli nie przekazywała mu ona pieniędzy z szafki w której przechowywała oszczędności.
Powołany przez obrońcę na poparcie tego zarzutu argument odwołujący się do sposobu działania oskarżonegoR. C.na miejscu zdarzenia potwierdza wręcz ustalenie o wiedzy oskarżonego o miejscu w którym znajdowały się pieniądze pokrzywdzonej, których kradzież była głównym celem popełnienia przestępstwa. Poza wskazaniem, że oskarżony zaczął przeszukiwać mieszkanie, relacjaT. K.nie zawiera bowiem wskazania na czym przeszukanie to miało polegać. Po zdaniu tym pada wyłącznie stwierdzenie, że zabrał oskarżony z jej szafy gotówkę oraz następuje opis sposobu zaboru biżuterii z palców pokrzywdzonej i telefonu komórkowego położonego na stole. Z kolei świadekS. G.istotnie w postępowaniu przygotowawczym wskazał, iż gdy przybył do mieszkania pokrzywdzonej panował w mieszkaniu tym bałagan. Analiza jego relacji nie może jednak sprowadzać wyłącznie do tego twierdzenia, jak uczynił to obrońca, skoro w tym samym zdaniu precyzuje świadek, iż rzeczy z bieliźniarki były powyrzucane na podłogę. Nie przytacza przy tym świadek żadnego innego elementu wskazującego na bałagan w mieszkaniu. Relacja tego świadka z rozprawy nie pozostawia z kolei żadnych wątpliwości, że znajdujące się na podłodze ubrania z bieliźniarki potwierdzają tylko przeszukiwanie właśnie tej części szafy w której przechowywała pokrzywdzona oszczędności. ŚwiadekG.wskazuje w nich nie tylko, że według twierdzeń pokrzywdzonej złodziej „przyszedł na gotowe”, co zdaniem świadka miało przemawiać za wnioskiem, iż pozostaje sprawca osobą pokrzywdzonej znaną, lecz także że z twierdzeń pokrzywdzonej wynikało, iż przeszukiwał sprawca wyłącznie bieliźniarkę w której przechowywała pokrzywdzona oszczędności. Z relacji tego świadka wynika wręcz odwrotnie niż wskazuje obrońca w apelacji, iż sprawca przestępstwa popełnionego na szkodę pokrzywdzonej zaglądając do szafy w której pieniądze się znajdowały nie zajrzał do części wyposażonej w wieszaki, w której pieniędzy nie było, lecz wyłącznie do części stanowiącej tzw. bieliźniarkę, gdzie właśnie pokrzywdzona przechowywała pieniądze. Stąd też relacja świadkaS. G.z rozprawy (k. 579) potwierdza wręcz ustalenie sądu, że realizujący znamiona przestępstwaR. C.posiadał informację o dokładnym miejscu przechowywania pieniędzy przez pokrzywdzoną. Przeczy natomiast tezie obrońcy o przeszukiwaniu przez sprawcę kolejnych miejsc w których znajdować się mogły pieniądze pokrzywdzonej. Wbrew twierdzeniom apelacji, z relacji świadkaS. G.nie wynika także, że wyłącznieJ. M.iM. C. (2)wiedzieli w którym miejscu przechowuje pokrzywdzona pieniądze. Relacja jego wskazuje na wiedzęS. G.o tym, że te dwie osoby pożyczały pieniądze od pokrzywdzonej, co przecież nie stanowi dowodu tego, żeM. M. (1)nie wiedział o miejscu w którym przechowuje pokrzywdzona oszczędności. Miejsce to bez wątpienia dobrze znał oskarżonyR. C., szereg zaś dowodów łącznie z jego wyjaśnieniami wskazuje, że informację o tym miejscu uzyskał on odM. M. (1), żaden natomiast z dowodów poza wyjaśnieniami żywo zainteresowanego takim ustaleniemM. M. (1)nie zawiera twierdzenia o przekazaniu tej informacji przez osobę inną niż samM. M. (1). Z kolei relacja świadkaT. K.z rozprawy nie zasługiwała na wiarę w kwestii podawanych przez pokrzywdzoną szczegółów. Upływ czasu oraz podeszły i związany wręcz z niedołężnością wiek pokrzywdzonej spowodowały zapewne, że miała ona poważne problemy z odtworzeniem przebiegu zdarzenia. Relacja jej sprzeczna pozostaje niekiedy w sposób wręcz oczywisty z pozostałymi z dowodów. Wyraźnie przy tym prezentuje świadek okoliczności zdarzenia w sposób dla oskarżonych korzystniejszy niż wynika nawet ze składanych przez nich wyjaśnień. Nie pamięta pokrzywdzona takich potwierdzonych przez pozostałych świadków oraz oskarżonegoM. M. (1)okoliczności, jak fakt, że bezpośrednio po zdarzeniu udała się ona do mieszkaniaM.. Błędnie wskazuje nadto, żeJ. M.przyjechała do niej po zdarzeniu, choć okoliczność taka nie wynika z żadnego z pozostałych dowodów. Sprzecznie z twierdzeniami nie tylkoR. C., lecz takżeM. M. (1)świadekT. K.zeznaje na rozprawie, żeM. M. (1)nie był w jej mieszkaniu bezpośrednio przez popełnionym na jej szkodę przestępstwem. Okoliczność tę potwierdza przecież nawet samM. M. (1). Z tych względów relacjaT. K.z rozprawy wyłącznie w niewielkim stopniu stanowić mogła dowód przydatny dla poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie.
Również zarzut 1.b) apelacji obrońcy oskarżonegoM. M. (1)nie mógł zostać uwzględniony. Opiera się on o zakwestionowanie przekazania przezM. M. (1)oskarżonemuR. C.informacji o rozkładzie mieszkania pokrzywdzonej oraz miejscu przechowywania przez nią środków pieniężnych. Okolicznością, która przekazaniu takich informacjiR. C.ma zdaniem obrońcyM. M. (1)przeczyć pozostaje fakt, iż przed datą zdarzenia oskarżonyR. C.podając się za pracownika administracji udał się do mieszkania pokrzywdzonej i osobiście zapoznał się z rozkładem tegoż mieszkania oraz osobami w nim zamieszkującymi. Powołana przez obrońcę okoliczność nie może posiadać wpływu na ustalenie, czy przekazałM. M. (1)R. C.informację o rozkładzie mieszkania pokrzywdzonej oraz miejscu przechowywania przez nią środków pieniężnych. Ze zgromadzonych dowodów, jak i argumentacji Sądu Rejonowego zawartej w pisemnych motywach zaskarżonego orzeczenia wynika, iż informacja o rozkładzie mieszkania dotyczyła nie tyle ilości, wielkości i położenia poszczególnych pomieszczeń w mieszkaniu pokrzywdzonej, ile kwestii dla sprawców najistotniejszej, a to miejsca w którym w mieszkaniu pokrzywdzonej znajdowała się szafa w której przechowywała pokrzywdzona pieniądze. To właśnie w tym celu, by potwierdzić przekazane mu odnośnie miejsca przechowywania pieniędzy informacje udał sięR. C.do mieszkania pokrzywdzonej. Uczynił to także po to, by naocznie zorientować się w którym miejscu szafa ta się znajduje. Wskazany przez obrońcę argument koresponduje wręcz z twierdzeniem o przekazaniu przezM. M. (1)R. C.informacji o położeniu szafy w której przechowywała pokrzywdzona oszczędności, jak również informację o przebywaniu w jej mieszkaniu lokatora. Udanie się oskarżonegoR. C.do mieszkania pokrzywdzonej stanowiło wręcz konsekwencję uzyskania przez niego tych informacji odM. M. (1). Gdyby bowiem ich nie uzyskał, nie udawałby się na miejsce przestępstwa, by upewnić się w co do położenia i wyglądu szafy w której ukryła pokrzywdzona oszczędności („rozglądnę się po mieszkaniu, jak to wszystko wygląda”, „popatrzyłem, czy rzeczywiście wszystko wygląda w mieszkaniu tak jak to opisywałM. M. (1), w szczególności czy szafa stoi w lewej stronie od wejścia, gdzie mają być pieniądze”wyjaśnienia oskarżonegoR. C.– k. 102). Wizyta tego rodzaju miała na celu potwierdzenie przez oskarżonegoR. C.uzyskanych odM. M. (1)informacji o miejscu przechowywania pieniędzy po to, by w czasie gdy przybędzie do miejsca zamieszkania pokrzywdzonej w celu dokonania rozboju nie tracić czasu na skonfrontowanie uzyskanych odM. M. (1)informacji z sytuacją zastaną na miejscu popełnienia przestępstwa. Udając się do tego miejsca i dokonując oględzin miejsca przyszłego rozboju mógł także w razie występującej niepewności co do tego gdzie dokładnie miały znajdować się pieniądze, skonfrontować swoje spostrzeżenia z pewną wiedzą jaką na temat miejsca przechowywania pieniędzy przez pokrzywdzoną posiadałM. M. (1). Podobnie w kwestii sprawdzenia w którym z pomieszczeń przebywa lokator wynajmujący pokój od pokrzywdzonej. Nie można zatem zgodzić się z tezą, że udanie sięR. C.do mieszkania pokrzywdzonej przeczy ustaleniu o przekazaniuR. C.informacji o położeniu szafy w której przechowuje pokrzywdzona oszczędności oraz informację o przebywaniu w mieszkaniu lokatora; że z racji dokonanego rozeznania w mieszkaniu pokrzywdzonej oskarżonyC.nie potrzebował dodatkowych informacji w tymże zakresie dla dokonania przestępstwa rozboju. Do wizyty tej doszło zgodnie ze zgromadzonymi w sprawie dowodami już po tym, jakM. M. (1)przekazałR. C.te informacje. Co więcej ich uprzednie przekazanie stanowiło przyczynek do tego, by do miejsca zamieszkania pokrzywdzonej się udać. Oczywiście bezzasadne pozostaje przy tym twierdzenie obrońcy jakoby ustaleniom Sądu Rejonowego w tym względzie stała na przeszkodzie okoliczność, iż z żadnej z relacji świadków fakt przekazania oskarżonemuR. C.informacji przezM. M. (1)nie wynika. W realiach niniejszej sprawy nie ma bowiem świadka, który byłby obecny przy rozmowach oskarżonych w trakcie których uzgadniali oni szczegóły planowanego rozboju.
Nie mógł zostać uwzględniony także kolejny z zarzutów apelacji obrońcy oskarżonegoM. M. (1)oznaczony jako 1.c). Zarzut ten oparty jest o tezę, iż błędne pozostaje ustalenie Sądu Rejonowego jakoby po stronie oskarżonegoM.istniał zamiar bezpośredni, kierunkowy dokonania czynu zart. 280 § 1 kk. Zdaniem apelującego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, iż oskarżonyM.nie obejmował swoim zamiarem zastosowanych przez oskarżonegoC.środków rozbójniczych, a także że byłM. M. (1)zaskoczony faktem dokonania przez oskarżonegoC.przestępstwa rozboju, w szczególności, iż Sąd I instancji uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonegoC.w zakresie w jakim wskazywał na pozostawanie oskarżonegoM.w szoku, że oskarżonyC.przestępstwa tego dokonał. Nie można zgodzić się z tezą jakoby ze zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego nie można było wyprowadzić wniosku o zamiarze popełnienia przez oskarżonegoM. M. (1)przestępstwa rozboju na osobie pokrzywdzonejT. K.. Z przedstawionych już w niniejszym uzasadnieniu argumentów przemawiających za uznaniem, iż obejmował oskarżonyM. M. (1)swoim zamiarem całokształt znamion przestępstwa wynika, iż przestępstwo to oskarżony wymyślił, zaplanował, przygotował, zorganizował, a następnie zebrał uzyskane łupy. Jest oczywiście bezzasadnym twierdzenie obrońcy, iż nie ma podstaw do przyjęcia, by zamiarem swoim obejmował oskarżonyM. M. (1)„chęć przywłaszczenia rzeczy skradzionych pokrzywdzonej”.Ze zgromadzonych dowodów, w szczególności z wyjaśnień oskarżonegoR. C.wynika przecież, że byłM. M. (1)pomysłodawcą dokonania przestępstwa rozboju, zaplanował je i przygotował, a następnie bez wahania udał się na spotkanie zR. C., by odebrać przynależną mu część łupów. Zamiar dokonania rozboju na osobie pokrzywdzonej był nie tyle objęty zamiaremM. M. (1), lecz stanowi jego pomysł i cel jego działania. Nie zasługuje przy tym na wiarę powołane przez obrońcę twierdzenie oskarżonegoM. M. (1), który wskazał, iż zapowiedzi dokonania przezR. C.traktował jako żart. Trudno tego typu deklaracji nadawać jakiekolwiek praktyczne znaczenie, gdy jednocześnie wskazywałM. M. (1), że był przerażony zamiarem dokonania przezR. C.rozboju, które to twierdzenie wzajemnie się przecież wyklucza z twierdzeniem na które powołuje się obrońca. Każde z tych twierdzeń stanowi natomiast w wewnętrznie sprzecznych wyjaśnieniach oskarżonegoM. M. (1)wyraz dążenia do umniejszenia swojej odpowiedzialności karnej. Podobnie ocenić trzeba wyjaśnienia oskarżonegoM. M. (1)w których wskazał, iż bał sięR. C., gdy jednocześnie nie tylko z zeznań świadków, lecz także wyjaśnieńR. C., a częściowo także wyjaśnień samegoM. M. (1)wynika, iż mężczyźni kolegowali się często się odwiedzając.
Nie jest także trafny argument obrońcy jakoby ze zgromadzonych dowodów nie wynikała okoliczność, iż oskarżonyR. M.obejmował swoim zamiarem zastosowanie wobec pokrzywdzonej środków rozbójniczych. Przyjęcie za obrońcą, żeM. M. (1)nie obejmował zamiarem zarówno celu w postaci kradzieży na szkodę pokrzywdzonej, jak i dokonania kradzieży przy użyciu środków rozbójniczych stoi w wyraźnej sprzeczności ze zgromadzonymi dowodami z których wynika nie tylko pełna zgoda oskarżonego na tego rodzaju działanie, lecz także dążenie przezM. M. (1)do osiągnięcia celu w postaci zaboru mienia pokrzywdzonej przy użyciu środków rozbójniczych.M. M. (1)miał pełną świadomość, iż w celu popełnienia na pokrzywdzonej przestępstwa rozboju zastosowana zostanie przezR. C.przemoc w postaci skrępowania ciała pokrzywdzonej taśmą klejącą. Z wyjaśnieńR. C.(k. 102, 525) wynika, iż udając się do pokrzywdzonej pożyczył on taśmę odM. M. (1). Słowa te potwierdzaM. M. (1)w jednych ze swoich wyjaśnień wskazując, iż udając się do pokrzywdzonejR. C.prosił go o taśmę, którąM. M. (1)mu wydał. Co więcej, w sposób oczywiście przeczący wywodom apelacjiM. M. (1)przyznając fakt pożyczenia taśmyR. C.przyznaje także pełną świadomość celu w jakim taśma miała zostać użyta. Wskazuje bowiem, iż wiedział, że taśma ma zostać użyta w celu skrępowania rąk pokrzywdzonej. Wiedział o tym odR. C.(k. 272). Mając świadomość na czym polegać będzie przestępstwo popełnione na szkodęT. K.M. M. (1)w dalszym ciągu uczestniczył w przygotowaniu przestępstwa i jego przeprowadzeniu oraz podziale łupów. Z wyjaśnień oskarżonegoM. M. (1)składanych w postępowaniu przygotowawczym wynika, żeR. C.wskazywał na zamiar zrobienia krzywdy innym osobom podczas dokonywanego przestępstwa (k. 120). Czyn, który miał być dokonany opisuje oskarżonyM. M. (1)jako „napad” (k. 272).
Jednocześnie w wyjaśnieniach oskarżonegoM. M. (1)w których zaprzecza on swojemu zaangażowaniu w popełnione przestępstwo zawartych jest cały szereg znaczących sprzeczności dotyczących zarówno jego relacji zR. C.(konflikt, strach przedR. C., częste kontakty, odwiedziny), jak i stosunku do samego czynu (traktowanie rzekomych zapowiedziR. C.jako żartu, a z drugiej strony panika i strach przed tym, co ma nastąpić) oraz odniesionych korzyści (natychmiastowe spotkanie zR. C.po dokonaniu przestępstwa w celu odebrania części korzyści z przestępstwa i deklarowany brak zamiaru otrzymania czegokolwiek ze skradzionych na szkodę pokrzywdzonej rzeczy).
Braku zamiaru udziału oskarżonegoM. M. (1)w przestępstwie rozboju nie sposób, jak chce tego obrońca, wywodzić z twierdzenia oskarżonegoR. C.wedle którego w trakcie spotkania oskarżonych bezpośrednio po dokonanym przestępstwie oskarżonyM. M. (1)był w szoku, żeR. C.popełnił przestępstwo. Twierdzenie to opieraR. C.o swoją obserwacjęM. M. (1)w trakcie tego spotkania, a nie jego relację, iż powodem zdenerwowania jest niedowierzanie, żeR. C.zrealizował jednak planowany wcześniej rozbój. Pozostaje ono zatem wyłącznie domysłemR. C., któremu przeczy analiza całokształtu okoliczności sprawy.M. M. (1)nie mógł nie wierzyć, że czyn zostanie popełniony, skoro przez okres co najmniej kilku dni wraz zR. C.planowali i przygotowywali przestępstwo, skoro wspólnie podjęli zabiegi mające przygotować grunt pod dokonanie czynu zabronionego (udanie sięR. C.do mieszkania pokrzywdzonej pod przykryciem przedstawiciela administracji).M. M. (1)pożyczyłR. C.taśmę klejącą, której ten użył do popełnienia przestępstwa, a w dniu zdarzenia poszedł do mieszkania pokrzywdzonej, by sprawdzić, czy rozbój może zostać dokonany z uwagi na nieobecność lokatora. Wszystkie te działania podejmowałM. M. (1)z myślą o realizacji planowanego rozboju i trwając w zamiarze realizacji przestępstwa i osiągnięcia z jego popełnienia korzyści. ZdenerwowanieM. M. (1)bezpośrednio po zdarzeniu mogło wynikać przecież z faktu, iż przerażony był tym, co się stało zwłaszcza, gdy samM. M. (1)w wyjaśnieniach swoich wspomina, że będąc na miejscu dokonania rozboju widział tam należącą do niego taśmę klejącą i wystraszył się wówczas, że będą na niej jego odciski palców.
Z przedstawionych powyżej względów nie zasługiwał zatem na uwzględnienie zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, mającego wpływ na treść orzeczenia, a polegające na ustaleniu iż oskarżeniM.orazC.działając wspólnie i w porozumieniu wypełnili znamiona czynu zart. 280 § 1 kkpodczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny wskazuje jednoznacznie, iż oskarżonyM.nie tylko nie wykonał żadnej z czynności czasownikowych wskazanych w sentencji wyroku ale również nie miał istotnego wkładu w popełnienie przestępstwa przez oskarżonegoC., a także zamiaru dokonania tegoż czynu. Powołane przez obrońcę twierdzenie, iżM. M. (1)nie zrealizował żadnego ze znamion przypisanego mu czynu zabronionego nie może posiadać znaczenia dla rozstrzygnięcia, czy dopuścił się on popełnienia przestępstwa wspólnie i w porozumieniu zR. C.. Działania oskarżonegoM. M. (1)stanowiły od momentu w którym wymyślił on popełnione później przestępstwo, istotny wkład w dokonany na szkodęT. K.rozbój. Jak trafnie zważył Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15.12.2006r., sygn. akt II KK 208/06, publ. LEX nr 274715 – „z działaniem wspólnym mamy do czynienia zarówno wtedy, gdy każdy ze współsprawców realizuje część znamion czynu zabronionego, jak i wtedy, gdy współdziałający nie realizuje żadnego znamienia czasownikowego czynu zabronionego, ale wykonane przez niego czynności stanowią istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie”. Brak zatem osobistej realizacji znamion rozboju przezM. M. (1)nie mógł stać na przeszkodzie przyjęciu współsprawstwa tego oskarżonego. Pogląd Sądu Najwyższego zaprezentowany powyżej znajduje nadto odzwierciedlenie w utrwalonej praktyce orzeczniczej w ramach której dla przykładu jako współsprawców w popełnionym przestępstwie oszustwa traktuje się osoby nakłaniające do popełnienia tego przestępstwa i organizujące przestępczy proceder, choć same one nie udają się do instytucji finansowej która ma zostać oszukana i same nie realizują żadnego znamienia przestępstwa oszustwa, otrzymując jednak część uzyskanej korzyści z przestępstwa. Podobnie nie budzi wątpliwości przypisanie współsprawstwa kradzieży z włamaniem osobie, której rola ogranicza się wyłącznie do „stania na czatach”, a która sama żadnego znamienia kradzieży z włamaniem nie realizuje.
Nie można przy tym zgodzić się z obrońcą, gdy ten wskazuje, iż oskarżonyR. C.posiadał wszystkie potrzebne mu do dokonania rozboju informacje w oparciu o przedsięwzięte wcześniej przez niego osobiście działania. Działania te podjąłR. C.już po uzyskaniu informacji odM. M. (1). Twierdzenie to w sposób oczywisty sprzeczne pozostaje ze zgromadzonymi w niniejszej sprawie dowodami z których wynika opisany już w niniejszej sprawie istotny wkładM. M. (1)w popełniony czyn zabroniony. Wbrew treści apelacji obrońcy współsprawstwo oskarżonegoM. M. (1)nie jest wywodzone z faktu, iż oskarżonyM.był sąsiadem pokrzywdzonej oraz znajomym oskarżonegoR. C..
W obliczu argumentacji zaprezentowanej już w niniejszym uzasadnieniu nie okazał się także trafny zarzut naruszeniaart. 5 § 2 k.p.k.wyrażający się w nierozstrzygnięciu na korzyść oskarżonego występujących w sprawie wątpliwości. Przepisart. 5 § 2 k.p.k.nie odnosi się bowiem do jakichkolwiek wątpliwości, lecz wyłącznie do takich, których dostępnymi metodami zarówno dowodowymi, jak i odnoszącymi się do oceny dowodów, nie da się usunąć. Istnienie każdych wątpliwości dowodowych nie uprawnia sądu do ich rozstrzygania na korzyść oskarżonego dopóki wątpliwości te nie staną się takimi, których nie da się wyjaśnić. Brak możliwości wyjaśnienia wątpliwości zaistnieje natomiast dopiero wówczas, gdy przy zastosowaniu zasad logiki oraz doświadczenia życiowego nie zostały one w dalszym ciągu usunięte. Przepisart. 5 § 2 k.p.k.nie zwalnia sądu z obowiązku dokonania oceny dowodów w oparciu o dyrektywy wskazane wart. 7 k.p.k.wśród których znajduje się także dyrektywa nakazująca sądowi ocenę dowodów w oparciu o zasady logiki i doświadczenia życiowego. Dokonana przez Sąd Rejonowy ocena dowodów nie narusza zatemart. 5 § 2 k.p.k.. Jak zostało to wyżej wskazane, w oparciu o kodeksowe zasady oceny dowodów przeprowadził sąd tą ocenę bez konieczności odwoływania się do zasad określonych przepisemart. 5 § 2 k.p.k..
Nie zasługiwał również na uwzględnienie zarzut naruszenia przepisów postępowania, a toart. 5 k.p.k.w zw. zart. 399 k.p.k.mający wpływ na treść orzeczenia, poprzez uniemożliwienie oskarżonemuM.skutecznej obrony, a to z uwagi na zmianę w wyroku kwalifikacji zarzucanego oskarżonemu czynu z formy sprawstwa kierowniczego do przestępstwa rozboju na formę współsprawstwa, bez uprzedniego pouczenia o możliwości zmiany w tymże zakresie oraz umożliwienia oskarżonemu podjęcia linii obrony dostosowanej do potencjalnie nowej kwalifikacji. Choć istotnie Sąd Rejonowy o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu zarzuconego oskarżonemuM. M. (1)nie uprzedził, tego rodzaju postępowanie Sądu Rejonowego nie mogło stanowić obrazy przepisów postępowania mogącej posiadać wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. By zarzut oparty o przepisart. 399 § 1 k.p.k.mógł zostać uwzględniony, uchybienie to musi posiadać charakter rażący (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2013 r., II AKa 84/13). Trudno brak uprzedzenia o zmianie kwalifikacji prawnej potraktować jako rażący w sytuacji, gdy tak jak w niniejszej sprawie kwalifikacja prawna czynu nie uległa w ogóle zmianie i zarówno w akcie oskarżenia, jak i w wydanym przez sąd pierwszej instancji wyroku pozostawała ona tożsama. Zmianie podlegał natomiast opis czynu przypisanego oskarżonemuM. M. (1)stanowiący konsekwencję odmiennej niż zaproponowana w akcie oskarżenia prawnej oceny zachowania oskarżonego. W orzecznictwie sądów jednoznacznie przyjmuje się natomiast, że przepisart. 399 § 1 k.p.k.nie znajduje zastosowania w sytuacji zmiany opisu czynu w stosunku do opisu wskazanego w akcie oskarżenia. Z braku zastosowania instytucji przewidzianej wart. 399 § 1 k.p.k.nie sposób nadto wywodzić w realiach niniejszej sprawy istotnych wniosków, skoro podnoszący zarzut w tym względzie obrońca znając przecież ostateczne rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego nie wskazał w wywiedzionej apelacji w jaki sposób uprzedzenie to mogłoby wpłynąć na kształtowanie linii obrony oskarżonego, w jaki sposób linia ta zmieniłaby się w efekcie owego uprzedzenia. Sam oskarżonyM. M. (1)wiedząc przecież za jakie przestępstwo został ostatecznie skazany także nie zmienił swojego stanowiska w odniesieniu do przypisanego mu przestępstwa, na przykład przyznając się do popełnienia przypisanego mu czynu w formie współsprawstwa, a negując kierowanie tym czynem zabronionym.
Również apelacji obrońcy oskarżonegoM. M. (1)nie można było uwzględnić.
Wprawdzie wywiedziona apelacja obrońcy oskarżonegoM. M. (1)nie zawierała zarzutu rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary, to jednak rozpoznając wywiedzioną na korzyśćM. M. (1)apelację w zakresie całości rozstrzygnięć sądu, w tym i orzeczenia o karze, dokonał sąd okręgowy kontroli instancyjnej wyroku także w zakresie orzeczonej wobec niego kary nie dopatrując się w zaskarżonym orzeczeniu rażącej niewspółmierności. Nie sposób w okolicznościach niniejszej sprawy uznać, by orzeczona przez sąd pierwszej instancji kara nosiła cechy rażącej niewspółmierności. O rażącej surowości kary można mówić jedynie wówczas, gdy kara orzeczona przez sąd w sposób oczywisty, wyraźny, a więc rażący odbiega od tej, którą należałoby orzec prawidłowo stosując dyrektywy wymiaru kary ujęte w przepisieart. 53 k.k.. Z karą rażąco niewspółmierną do czynienia mamy, gdy sąd rozstrzygając o karze nie uwzględnił wszystkich okoliczności wiążących się z poszczególnymi dyrektywami wymiaru kary lub też nie uwzględnił ich wpływu na orzekaną karę w wystarczającym stopniu. Rażącej niewspółmierności orzeczonej kary nie sposób natomiast przyjąć, gdy nie zostały przekroczone granice swobodnego uznania sędziowskiego stanowiącego ustawową zasadę sądowego wymiaru kary. Wymierzona oskarżonemuM. M. (1)zaskarżonym wyrokiem kara z pewnością nie przekracza stopnia winy, odpowiada stopniowi społecznej szkodliwości czynu mu przypisanego, jak również spełnia swoje cele zarówno w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, jak i cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do oskarżonego. Zarówno sposób, jak i okoliczności popełnienia przestępstwa przypisanego oskarżonemu uzasadniały orzeczenie kary wymierzonej zaskarżonym wyrokiem.
Mając całokształt okoliczności powyższych na względzie, Sąd Okręgowy w Gliwicach utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. W punkcie 2 wyroku zasądził na rzecz obrońców koszty nieopłaconej przez oskarżonych pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu odwoławczym z urzędu z uwzględnieniem liczby terminów rozpraw. Mając natomiast na względzie sytuację majątkową oskarżonych, w szczególności fakt pozostawania ich w izolacji penitencjarnej zwolnił sąd oskarżonych od zapłaty kosztów procesu za postępowanie odwoławcze, wydatkami obciążając Skarb Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2014-11-04'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Grażyna Tokarczyk
- Piotr Mika
- Marcin Mierz
legal_bases:
- art. 115 § 11 k.k.
- art. 338 § 1 i 2 k.p.k.
- art. 29 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze
- art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: Barbara Szkabarnicka
signature: VI Ka 540/14
```