You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 1045/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia26 lutego 2019r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata
Protokolant Dominika Koza
przy udziale Dagmary Świerk Prokuratora Prokuratury Rejonowej wT.
po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2019 r.
sprawyP. D.ur. (...)wB.
synaK.iJ.
oskarżonego zart. 207§1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach
z dnia 13 lipca 2018 r.    sygnatura akt II K 1085/16
na mocyart. 437 § 1 kpk,art. 636 § 1 kpk

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2
zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowejS. S.kwotę 840 zł (osiemset czterdzieści złotych) tytułem zwrotu wydatków związanych z udziałem pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym;

3
zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 300 zł (trzysta złotych).

Sygn. akt VI Ka 1045/18

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje.
Apelacja obrońcy nie jest zasadna i na uwzględnienie nie zasługuje.
Sąd I instancji dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych i nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, a i prawa materialnego. Nie nasuwa wątpliwości rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy oskarżonego oraz prawnej kwalifikacji przypisanych mu zachowań. Także wymierzona kara samoistnej grzywny za rażąco i niewspółmiernie surową uchodzić nie może.
Sąd Rejonowy starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu orzekającego przedstawiony w części sprawozdawczej zaskarżonego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego.
Sąd jurysdykcyjny wskazał na jakich oparł się dowodach, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczył z jakich przyczyn odmówił wiary wyjaśnieniomP. D.. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd merytoryczny oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ani też do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym.
Również pisemne motywy zapadłego orzeczenia w pełni odpowiadają wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa, co umożliwia kontrolę instancyjną.
Materiał dowodowy, jakim dysponował Sąd orzekający w zupełności uprawniał, by przyjmować, iż oskarżony dopuścił się czynu o zarzuconej mu, a następnie przypisanej postaci. Relacje procesowe oskarżycielki posiłkowejS. S.były w tej mierze jednoznaczne i wbrew stanowisku obrońcy (a i samegoP. D.biorąc zwłaszcza pod rozwagę treść jego pisma procesowego z dnia 9 stycznia 2019 r., vide: k 314-317) pozostawały wiarygodne, posiadając oparcie w innych dowodach. Za błędną uznać przy tym należało tezę autora skargi apelacyjnej, jakoby relacje świadków:A. S.,K. Ś.iM. S.– o jakie oparł się Sąd Rejonowy w sferze ustaleń faktycznych – stanowić miały li tylko odtworzenie opowiadań pokrzywdzonej wysłuchanych co więcej już po wszczęciu przedmiotowego postępowania.
S. S.zawiadomiła organy ścigania o przestępstwie w dniu 13 czerwca 2016 r, zaś w dacie 8 lipca 2016 r. przesłuchano ją w charakterze świadka. Słuchana nieco później, bo już 15 lipca 2016 rK. Ś.przedstawiła cały szereg zdarzeń z udziałem oskarżonego – znanych jej z naocznych, bezpośrednich obserwacji – korespondujących w pełni z wersją oskarżycielki posiłkowej.
I tak wypowiadała się przykładowo jak w 2011 lub 2012 r w trakcie remontu mieszkaniaP. D.wszczął awanturę, gdy znalazł zdjęcia pokrzywdzonej z poprzednim partnerem, gwałtownie domagając się ich usunięcia oraz innych „pamiątek” z wcześniejszego związku, a także zarzucając jej też „skłonności lesbijskie”. Opisywała nadto agresywne zachowanie oskarżonego podczas zabawy tanecznej, gdy zabraniałS.tańca z innymi mężczyznami i ostatecznie „wyprowadził ją” siłą, „za rękę” z lokalu. Osobiście też słyszała, w jaki sposóbD.zwracał się do pokrzywdzonej, gdy ta będąc wraz zeŚ.na zakupach w supermarkecie informowała go telefonicznie o możliwym spóźnieniu i prosiła o odbiór dziecka ze żłobka.
Wulgarne oraz obelżywe zarzuty oskarżonego były („znowu się spóźniasz, zrobiłaś prezesowi loda, albo się z kimś przespałaś”) słyszalne dzięki opcji głośnomówiącej telefonu komórkowego.
Widziała również obrażenia na ciele oskarżycielki posiłkowej (zasinienie prawego oka, rozciętą wargę, zasinienie ramion i klatki piersiowej).
Dopiero w drugiej kolejności świadek relacjonowała informacje pochodzące z opowiadańS. S., a mianowicie: powstanie wspomnianych urazów – tj. użycie przemocy fizycznej przez oskarżonego (marzec 2016 r.), a także taka przemoc zastosowana wobec pokrzywdzonej w okresie, gdy była ona w ciąży, powtarzające się wyzywanie słowami wulgarnymi w wykonaniuP. D.(styczeń 2015 r). Wreszcie, sytuację gdy wymieniony jako „represje” za odmowę pożycia seksualnego odmówił pozostania z chorym synemS.(gdy musiała dłużej przebywać w pracy) i dzieckiem zajęła się ostatecznieK. Ś.. Na podstawie wypowiedzi pokrzywdzonej świadek dowiedziała się, co oznaczały znaki na kalendarzu widzianym w domu oskarżycielki posiłkowej.
Tylko niektóre dane zaprezentowane przez świadka stanowiły zatem efekt „zasłyszenia”.
PodobnieA. S.osobiście zaobserwowała zachowanie oskarżanego względemS. S.w restauracji przed Bożym Narodzeniem w roku 2014. Potwierdzała zrazem – również widząc to bezpośrednio, jak w lipcu 2014 oskarżony na uroczystości urodzinowej chciał bić jednego z uczestników zabawy, gdy ten zamierzał zatańczyć z pokrzywdzoną, a następnie urządził „scenę zazdrości”. Opisywała też własne postrzeżenia w zakresie zmiany postawy życiowej oskarżycielki, która w okresie trwania związku zD.stała się „wycofana”, unikała kontaktów z ludźmi, wykazując cechy osoby „zastraszonej” i zdominowanej.
Dopiero w styczniu 2016 r – jak wynikało z zeznańS.- pokrzywdzona zaczęła się zwierzać, opowiadając, że oskarżony bije ją, „szantażem psychicznym wymusza kontakty seksualne, zabrania spotykania się ze znajomymi, nieustannie „zarzuca zdrady” i inwigiluje, nagrywa ukrytym dyktafonem.
JedynieM. S.– siostra oskarżycielki posiłkowej prezentowała wiadomości przekazane jej przez wymienioną, lecz już po roku 2014, kiedy to przyszedł na świat wspólny synP. D.i pokrzywdzonej, a zatem z całą pewnością nie dane „opowiedziane” po wszczęciu postępowania – jak chciałby to widzieć obrońca.
Relacje całej trójki wspomnianych świadków, tak dotyczące zdarzeń i zaszłości widzianych i obserwowanych naocznie, jak i znanych z opowiadań w zupełności „wpisywały się” w wersjęS. S., korespondując z nią i w pełni ją uwiarygadniając, zwłaszcza gdy chodziło o „model” związku – narzucony przez oskarżonego, sposób w jaki traktował na co dzień pokrzywdzoną, jak i powtarzające się sytuacje używania przezeń przemocy fizycznej i psychicznej w formie bicia i wyzwisk.
W badanym przypadku – sprzecznie z tym, co utrzymują oskarżony i jego obrońca nie ujawniły się żadne dosłownie, racjonalnie uzasadnione przesłanki, mogące przemawiać za fałszywością relacji oskarżycielki posiłkowej , „spreparowaniu” postępowania karnego, czy „zmowie” świadków. W szczególności nie sposób było w świetle zasad doświadczenia życiowego tłumaczyć „wycofanej” postawyS. S.w czasie związku zP. D.jedynie faktem urodzenia się dziecka „eliminującym nieco” z życia towarzyskiego.
Na ocenę dowodów i ustalenia faktyczne nie mogły natomiast wywierać znaczącego wpływu zeznania przesłuchanych w sprawie sąsiadów, którzy wręcz „tradycyjnie” nie dysponowali jakąkolwiek istotniejszą wiedzą, nic nigdy nie widząc, ani też nie słysząc. Również brak wcześniejszego zawiadomienia przez pokrzywdzoną organów i instytucji państwowych i społecznych powołanych do niesienia pomocy rodzinie lub ofiarom przemocy domowej nie uprawniał automatycznie do wniosku, iż inkryminowane zdarzenia nie miały miejsca. Identycznie – brak fotografii obrażeń, czy obdukcji lekarskich.
Wszystkie cztery wspomniane wyżej kobiety zgodnie przedstawiały upodobania seksualne oskarżonego, jak rolę, jakąP. D.nadawał pożyciu fizycznego z pokrzywdzoną. Pożycie seksualne – wymuszane psychicznie, w drodze swego rodzaju szantażu, czy też traktowane ze strony oskarżonego w kategoriach przymusowego i należnego mu wynagrodzenia za różnego rodzaju aktywności życiowe lub wręcz „rekompensaty” za rzekome „przewinienia” pokrzywdzonej – w oczywisty sposób mogło zostać ocenione jak element składowy procederu realizującego znamiona przestępstwa znęcania. Sąd odwoławczy w pełni podzielił tu stanowisko Sądu Rejonowego.
W przypadku występku zart. 207 § 1 kknie ma ponadto konieczności ani potrzeby ścisłego i precyzyjnego ustalenia (by możliwe było przypisane sprawcy tak jego dokonania, jak i winy) dat poszczególnych, jednostkowych zdarzeń i działań oskarżonego tworzących wspomniane przestępstwo. Wymogu takiego nie przewidują ani przepisy materialne, ani też procesowe – czego „pozakodeksowo” domaga się obrońca. W zupełności wystarcza określenie ram czasowych stanu bezprawia wytworzonego i utrzymanego przez sprawcę. Przesłankę tę zaskarżony wyrok w zupełności realizuje.
Zgromadzone dowody i poczynione w sprawie ustalenia faktyczne przekonywały ponadto o zdecydowanej przewadze oskarżonego w „starciach” z pokrzywdzoną, nawet w takich przypadkach, gdy przyznawała ona używanie słów wulgarnych pod adresemP. D.. Wulgaryzmy, nawet w sytuacjach obopólnego ich użycia nie stanowiły zasadniczego, czy też dominującego „składnika” znęcania. Nie one zatem rozstrzygały, po której stronie leżała „przewaga”, ani też nie dawały podstaw, by przyjmować „równowagę sił” i „równorzędność działań” obu stron.
Całokształt zachowań oskarżonego wskazanych w dyspozycji wyroku i omówionych w jego pisemnych motywach decydował zaś o przewadze i dominacjiP. D..
Bardzo istotny dowód uwiarygadniający wersję oskarżycielki posiłkowej stanowiły zeznania byłej żony oskarżonego –G. M., całkowicie błędnie i z pominięciem ich rzeczywistej treści odczytywane przez obrońcę.
Na wstępie wypadało podkreślić, że świadek ów nie znałaS. S., nie orientowała się w realiach związkuP. D.z pokrzywdzoną, nie utrzymywała z nimi żadnych kontaktów, ani też nie była zaangażowana w ich konflikt.
Tymczasem w zadziwiająco zbieżny z oskarżycielką posiłkową sposób zaprezentowała funkcjonowanie, nawyki, działania oskarżonego w rozwiązanym małżeństwie.
Także wówczas miała miejsce – ze stronyD.– nieustanna kontrola ówczesnej małżonki, wieczne nagrywanie ukrytym dyktafonem w mieszkaniu, a nawet w pracy, nastawianie dziecka w sposób negatywny przeciwko matce, żądania zapłaty w gotówce za opiekę nad dzieckiem, nacisk na częste pożycie seksualne oraz kłótnie i wręcz rękoczyny, gdy odmawiała, „zadręczanie” ciągłymi długotrwałymi opowiadaniami na jedne i te same tematy jak przykładowo zdrady małżeńskie, itp.
G. M.szeroko opisywała wszystko powyższe podczas dochodzenia i potem przed Sądem I instancji, podtrzymując zarazem relacje pierwotne. Przedstawiała przy tym oskarżonego jako typ „psychopatyczny”, głęboko przekonany o słuszności swych działań, odporny na wszelką krytykę, a zarazem pozbawiony wszelkiego poczucia konieczności wykonywania jakichkolwiek prac domowych.
Logiczne zatem i w pełni wiarygodne było zatem zaprezentowanie oskarżonego w podobnych kategoriach przezS. S.i przy drastyczniejszych jeszcze formach jego działania, na które była żona „sobie nie pozwoliła” i nie dopuściła do nich.
Zeznania pokrzywdzonej i wspomnianych na wstępie świadków wskazywały ponadto nie na pojedyncze, odosobnione, oderwane w czasie zachowaniaP. D., lecz o utrwalony stan rzeczy rozpościerający się na przestrzeni kilku lat, a wyrażający się między innymi ciągłą inwigilacją, kontrolowaniem oskarżycielki posiłkowej w sposób chorobliwy, nagrywaniem jej, wytworzeniem atmosfery nie do zniesienia (które to aktywności słusznie potraktowano jako realizujące znamiona zart. 207 § 1 kk), a także działaniami bardziej jeszcze brutalnymi – opisanymi przez Sąd I instancji.
Gołosłowne były z kolei tezy, jakoby zainicjowanie procesu karnego nastąpić miało ze strony pokrzywdzonej li tylko „na użytek” postępowania przed sądem rodzinnym, czy też by opinie psychologiczne z przedmiotowej sprawy i sprawy rodzinnej skrajnie odbiegały od siebie. Nie miał poza tym żadnego znaczenia dla procesu karnego fakt wyprowadzki oskarżycielki posiłkowej doZ..
Sąd jurysdykcyjny nie dopuścił się uchybienia w sferze oznaczenia granic czasowych przestępstwa. Oskarżony zamieszkał z pokrzywdzoną już w 2011 r, zaś formalne zameldowanie nastąpiło dopiero w roku 2015, o czym zeznawałaS. S.. Początkowo – jak to świadek określiła –P. D.tylko „pomieszkiwał’, co należało pojmować jako stan względnie tylko stały, nie zaś jako zamieszkanie nieprzerwalne. Nie powinno zatem dziwić, że pokrzywdzona w sierpniu 2012 r wyraziła zgodę na wprowadzenie się oskarżonego na stałe i doszukiwać się błędów, co do ustalenia ram chronologicznych przestępstwa.
Za próbę polemiki z ocenami i ustaleniami Sądu Rejonowego ocenił natomiast Sąd II instancji wywody zawarte w piśmieP. D.z dnia 9 stycznia 2019 r na temat rzekomych wewnętrznych i wzajemnych sprzeczności w zeznaniach obciążających go świadków. Odmienności tego rodzaju, by mogły one podważyć skutecznie ich wiarygodność nie dopatrzono się bowiem.
Własnymi ocenami oskarżonego – na miarę jego osobistych działań są zaś argumenty, iż oskarżycielka posiłkowa nie nagrywała jego samego permanentnie, jak czynił toP. D.i co wydaje mu się za normalne, a co w zwykłych stosunkach partnerskich, czy małżeńskich normalne i akceptowalne nie jest. Podobnie rzecz się ma, z zarzutem, iż wymieniona nie zachowała jako potencjalnego dowodu w procesie karnym – kalendarza z oznaczeniem dat odbywania stosunków seksualnych, iż nie wykonała żadnej fotografii.
Li tylko jako polemikę uznać potrzeba spekulacje oskarżonego, czy pokrzywdzona byłaby w stanie prowadzić działalność gospodarczą będąc ofiarą znęcania, jak również, że „obracała się” ona w „środowisku medycznym”, gdzie znajdowali się specjaliści z dziedziny „zapobiegania przemocy i udzielania pomocy jej ofiarom”.
Sąd Rejonowy prawidłowo też ustalił, wskazał i ocenił wszystkie okoliczności mające wpływ na wybór rodzaju i rozmiaru kary. Uwzględnia ona stopień zawinienia oskarżonego oraz stopień szkodliwości społecznej popełnionego przezeń czynu, a i finansowych oraz majątkowych możliwościP. D..
Kara wymierzona należycie spełni swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.
Mając to wszystko na uwadze i uznając zaskarżony wyrok za trafny Sąd Okręgowy utrzymał go w mocy. O należnościach oskarżycielki posiłkowej, o wydatkach postępowania odwoławczego oraz o opłacie za drugą instancję rozstrzygnięto jak w punktach: 2 i 3 wyroku niniejszego.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2019-02-26'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Arkadiusz Łata
legal_bases:
- art. 207 § 1 kk
- art. 437 § 1 kpk
recorder: Dominika Koza
signature: VI Ka 1045/18
```