You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 280/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 listopada 2012 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Andrzej Krawiec (spr.)

Sędziowie:

SSA Witold Franckiewicz
SSA Cezariusz Baćkowski

Protokolant:

Anna Dziurzyńska

przy udziale prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Beaty Lorenc - Kociubińskiej
po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2012 r.
sprawyH. W.
oskarżonego zart. 286 § 1 k.k.;art. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 271 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.;art. 270 § 1 k.k.;art. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.iart. 271 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.iart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 271 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.iart. 12 k.k.;art. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.
M. P.
oskarżonego zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.;
z powodu apelacji wniesionych przez oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 6 czerwca 2012 r. sygn. akt III K 425/10

I
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonychH. W.iM. P.;

II
zasądza od oskarżonychH. W.iM. P.na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w częściach równych, przy czym wymierza im opłaty za II instancję:

-H. W.w kwocie 3400 zł
-M. P.180 zł.

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy we Wrocławiu rozpoznał sprawęH. W.oskarżonego o to, że :

I
w dniu 14 sierpnia 2003 roku weW.działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz z góry powziętym zamiarem doprowadziłJ. M.do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 90.000 zł, przy zawarciu umowy sprzedaży spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego przyul. (...), zapewnił pełnomocnika kupującegoJ. B.S.-L., że przedmiotowe prawo jest wolne od wszelkich obciążeń i roszczeń osób trzecich, oraz że lokal ten nie ma księgi wieczystej, podczas gdy faktycznie posiadał onksięgę wieczystą o nr (...)i obciążony był hipoteką kaucyjną do kwoty 130.000 zł na rzeczBanku (...) S.A.wK.;

tj. o czyn zart. 286 § 1 k.k.

II
w okresie od 28 grudnia 2001 r. do 20 listopada 2003 r. weW.i wO., działając wspólnie i w porozumieniu zW. W., pełniąc funkcję prezesa zarządu(...) Spółka Akcyjnaz siedzibą weW.przyul. (...), przywłaszczył powierzone mu umową o przewłaszczeniu z dniu 28 grudnia 2001 roku zapasy magazynowe w postaci wyrobów hutniczych o wartości 1.593.274,10 zł należące doI.(...)s.r.o. z siedzibą wP.ul. (...);

tj. o czyn zart. 284 § 2 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.

III
w okresie od 20 do 26 stycznia 2005 roku weW.iC.działając wspólnie i w porozumieniu zM. P., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz mając z góry powzięty zamiar niewywiązania się ze zobowiązania, prowadząc działalność gospodarczą pod nazwąZakład Handlowo Produkcyjny (...)doprowadziłAgencję (...) sp. z o.o.z siedzibą wC.oraz(...) sp. z o.o.z siedzibą weW., do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 183.375,15 zł w ten sposób, że wprowadził przedstawicieli pokrzywdzonych firm w błąd co do istnienia zobowiązania, którego dowodem zawarcia była poświadczająca nieprawdęfaktura nr (...)z dnia 20 stycznia 2005 roku, dotycząca zakupu w dniu 20 stycznia 2005 roku przez(...)M. P.odZakładu Handlowo-Produkcyjnego (...)profili zamkniętych i kształtowników o wartości 183.775,15 zł z odroczonym terminem płatności, w wyniku czegoAgencja (...) sp. z o.o.zawarła w dniu 24 stycznia 2005 roku zZakładem Handlowo-Produkcyjnym (...)umowę factoringu nr (...)i umowę o przelew wierzytelności, a następnie w dniu 26 stycznia 2005 roku złożył do tejże umowy, jako zabezpieczenie zapłaty, deklarację wekslową wystawioną przezM. P.wraz z wekslem In blanco poręczonym przez(...) sp. z o.o., która to spółka spłaciła powstałe zobowiązania;

tj. o czyn zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 271 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.

IV
w okresie od 2 lutego 2004 roku do stycznia 2005 roku wC.złożył wAgencji (...) sp. z o.o.jako autentyczny dokument w postaci kserokopii pełnomocnictwa do reprezentowaniaspółki z o.o. (...)z dnia 2 lutego 2004 roku wiedząc, że zostały na nim podrobione podpisy prezesa i wiceprezesa zarządu;

tj. o czyn zart. 270 § 1 k.k.

V
w okresie od 23 maja 2005 roku do 12 lipca 2005 r. weW., wS.i innych miejscowościach na terenie kraju działając jako dyrektorZakładu Handlowo-Produkcyjnego (...)lub rzekomy pełnomocnik(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, w warunkach przestępstwa ciągłego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz z góry powziętym zamiarem doprowadził(...) Sp. z o.o.do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie łącznej 1.301.933,39 zł i usiłował doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 191.274,21 zł, poprzez wprowadzenie jej w błąd w ten sposób, że po uprzednim wystawieniu stwierdzających nieprawdę faktur VAT poświadczających zobowiązania szeregu firm wobec(...)oraz posługując się podrobionymi fakturami VAT poświadczającymi zobowiązania szeregu firm wobec(...) Sp. z o.o.podpisał umowy przelania tych wierzytelności na rzecz pokrzywdzonej Spółki, a w tym:

1. w dniu 23 maja 2005 roku wS.jako dyrektor ZH-P(...)zawarłumowę nr (...)przelania nieistniejących wierzytelności za kwotę 235.871,81 zł odfirmy (...) sp. z o.o.wynikających z wydanej przez siebie poświadczającej nieprawdęfaktury VAT nr (...)z dnia 18.05.2005 r. na sprzedaż blachy o wartości 284.182,90 zł, na którym to dokumencie został podrobiony podpis przedstawiciela(...) sp. z o.o., upoważnionego do odbioru faktury;
2. w dniu 31 maja 2005 roku wS.podając się za pełnomocnika zarządu(...) Sp. z o.o.zawarłumowę nr (...)przelania nieistniejących wierzytelności:
- za kwotę 229.965,10 zł odfirmy (...) S.A.wynikających zfaktury (...)z dnia 27 maja 2005 r., dotyczącej sprzedaży blachy i stali o wartości 241.641,74 zł, na której został podrobiony podpis osoby uprawnionej do wystawienia faktury w imieniu(...) sp. z o.o.,
- za kwotę 127.768,92 zł odfirmy (...) S.A.wynikających zfaktury VAT (...)z dnia 27.05.2005 r. na sprzedaż blachy o wartości 135,711,70 zł, na której został podrobiony podpis osoby uprawnionej do wystawienia faktur w imieniu(...) sp. z o.o.,
- za kwotę 152.680,58 zł odfirmy Biuro Handlowe (...) Sp. z o.o.wynikających zfaktury VAT (...)z dnia 30.05.2005 r. na sprzedaż blachy o wartości 161.769,56 zł, na której został podrobiony podpis osoby uprawnionej do wystawiania faktur w imieniu(...) sp. z o.o.,
- za kwotę 78.948,40 zł odfirmy (...) Sp. z o.o.wynikających zfaktury nr (...)r. z dnia 30 maja 2005 r. na sprzedaż blachy o wartości 84.822,70 zł, na której został podrobiony podpis osoby uprawnionej do wystawiania faktur w imieniu(...) sp. z o.o.
3. w dniu 9 czerwca 2005 roku wS.jako dyrektor ZH-P(...)zawarłumowę nr (...)przelania nieistniejących wierzytelnościfirmy (...) S.A.wynikających z wydanej przez siebie poświadczającej nieprawdęfaktury VAT nr (...)z dnia 7.06.2005 r. na zakup blachy o wartości 248.766,11 za kwotę 229.282,85 zł,
4. w dniu 13 czerwca 2005 roku wS.podając się za pełnomocnika zarządu(...) Sp. z o.o.zawarłumowę nr (...)przelania nieistniejących wierzytelnościfirmy (...) S.A.wynikających zfaktury (...)z dnia 1.06.2005 r. na sprzedaż blachy o wartości 140.481,54 zł, na której został podrobiony podpis osoby uprawnionej do wystawiania faktur w imieniu(...) sp. z o.o.za kwotę 131.041,18 zł,
5. w dniu 8 lipca 2005 r. wS.jako dyrektor ZH-P(...)zawarłumowę nr (...)przelania nieistniejących wierzytelnościfirmy (...) sp. z o.o.wynikających z wydanej przez siebie poświadczającej nieprawdęfaktury VAT nr (...)z dnia 5.07.2005 r. na zakup blachy o wartości 202.916,99 zł za kwotę 191.274,21 zł, której to kwoty nie zdołał wyłudzić ze względu na ujawnienie przez(...) sp. z o.o., że wierzytelność nie istnieje,
6. w dniu 12 lipca 2005 roku wS.jako dyrektor ZH-P(...)zawarłumowę nr (...)przelania nieistniejących wierzytelnościfirmy (...) sp. z o.o.wynikających z wydanej przez siebie poświadczającej nieprawdęfaktury VAT nr (...)z dnia 5.07.2005 r., w kwocie 123.457,78 zł za kwotę 116.374,14 zł;
tj. o czyn zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.iart. 271 §1 k.k.w zw. zart. 11 §2 k.k.i zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.iart. 271 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i w zw. zart. 12 k.k.

VI
w dniu 10 grudnia 2004 r. wS., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz z góry powziętym zamiarem, doprowadził(...) Sp. z o.o.do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w kwocie 500.000 zł w ten sposób, że zawarł umowę pożyczki pieniędzy w kwocie 500.000 zł, nie mając zamiaru ani możliwości wywiązania się z warunków i wprowadzając pożyczkodawcę w błąd co do zabezpieczenia pożyczki w trakcie zawarcia umów przedwstępnych przeniesienia prawa własności nieruchomości, którymi nie miał prawa dysponować,

tj. o czyn zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.

Ponadto rozpoznał sprawęM. P.oskarżonego o to, że :

VIII
w okresie od 20 do 26 stycznia 2005 r. weW.iC.działając wspólnie i w porozumieniu zH. W., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz z góry powziętym zamiarem, prowadząc działalność gospodarczą pod nazwą(...)M. P.z siedzibą wD.przyul. (...), doprowadziłAgencję (...) sp. z o.o.z siedzibą wC.oraz(...) sp. z o.o.z siedzibą weW.do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wartości 183.375,15 zł w ten sposób, że wprowadził przedstawicieli pokrzywdzonych firm w błąd co do istnienia zobowiązania, którego dowodem zawarcia była poświadczająca nieprawdęfaktura nr (...)z dnia 20 stycznia 2005 r. dotycząca zakupu profili zamkniętych i kształtowników o wartości 183.775,15 zł odZakładu Handlowo-Produkcyjnego (...)należącego doH. W., w wyniku czegoAgencja (...) sp. z o.o.zawarła w dniu 24 stycznia 2005 r. z reprezentującym ZH-P(...)H. W.umowę factoringu nr (...)i umowę o przelew wierzytelności, a następnie w dniu 26 stycznia 2005 r. złożył do tejże umowy, jako zabezpieczenie zapłaty, deklarację wekslową wraz z wekslem In blanco poręczony przezfirmę (...) sp. z o.o.mając z góry powzięty zamiar niewywiązania się ze zobowiązania skutkiem czego powstałe zadłużenie zostało spłacone przez poręczyciela– (...) sp. z o.o.;

tj. o czyn zart. 286 §1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.

Po rozpoznaniu tej sprawy Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyrokiem z dnia 6 czerwca 2012 r. uznał oskarżonegoH. W.za winnego czynu opisanego wpkt Iczęści wstępnej i za to na podstawieart. 286 § 1 k.k.iart. 33 § 2 k.k.wymierzył mu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 50 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 50 zł.
Tym samym wyrokiem uniewinnił oskarżonego od czynu opisanego w pkt II części wstępnej.
Tym samym wyrokiem uznał oskarżonego za winnego czynu opisanego w pkt III części wstępnej, prostując zaistniałe w opisie tego czynu omyłki pisarskie i za to na podstawieart. 286 § 1 k.k.wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności.
Tym samym wyrokiem uznał oskarżonego za winnego czynu opisanego w pkt IV części wstępnej i za to na podstawieart. 270 § 1 k.k.wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Tym samym wyrokiem uznał oskarżonego za winnego czynu opisanego w pkt V części wstępnej, prostując zaistniałe w opisie tego czynu omyłki pisarskie i za to na podstawieart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 11 §3 k.k.iart. 33 §2 k.k.wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 200 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 50 zł.
Tym samym wyrokiem uznał oskarżonego za winnego tego, że w dniu 10 grudnia 2004 r. wS., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz z góry powziętym zamiarem, doprowadził(...) Sp. z o.o.do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 500.000 zł w ten sposób, że zawarł umowę pożyczki pieniędzy w kwocie 500.000 złotych, nie mając zamiaru ani możliwości wywiązania się z jej warunków i wprowadzając pożyczkodawcę w błąd co do jednego z zabezpieczeń pożyczki oświadczając, że jest właścicielem mieszkania weW.nrKw (...), co było nieprawdą – to jest czynu zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.i za to na podstawie powołanych przepisów orazart. 33 § 2 k.k.wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 50 zł.
Na podstawieart. 85 k.k.iart. 86 § 1 k.k.orzekł wobec oskarżonegoH. W.karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę łączną grzywny w wysokości 300 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 50 zł.
Na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary łącznej pozbawienia wolności zaliczył okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 26 października 2005 r. do 3 kwietnia 2006 r.
Tym samym wyrokiem uznał oskarżonegoM. P.za winnego czynu opisanego wpkt VIIIczęści wstępnej, prostując zaistniałe w opisie tego czynu omyłki pisarskie i za to na podstawieart. 286 § 1 k.k.wymierzył mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres lat 3.
Na podstawieart. 63 § 1 k.k.zaliczył oskarżonemu na poczet kary pozbawienia wolności okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 27 października 2005 r. do 13 stycznia 2006 r.
Zasądził od obu oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, przy czym wymierzył im opłaty –H. W.w kwocie 3.400 zł, zaśM. P.w kwocie 180 zł.

Wyrok powyższy zaskarżyli obrońcy oskarżonychH. W.iM. P..
Apelacja obrońcyH. W.zarzuca (dosłowny cytat):
„I. błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mające istotny wpływ na treść orzeczenia, a to:

a
odnośnie czynu z pkt I wyroku polegające na przyjęciu, że:

- oskarżony działał z zamiarem doprowadzeniaJ. M.nie niekorzystnego rozporządzenia mieniem,
- wartość mieszkania położonego przyul. (...)odpowiada wartości określonej w treści umowy,
-J. M.orazB. L. (1)nie mieli świadomości tego, że nieruchomość położona przyul. (...), jest obciążana hipoteką i nie ma założonej księgi wieczystej, gdy z materiału dowodowego wynika, że oskarżony informował ich o tym, że nieruchomość jest obciążana hipoteką, nadto z innych okoliczności wynika, że zamiarem stron było ukrycie rzeczywistej wartości oraz rzeczywistego nabywcy nieruchomości co było korzystne dla wszystkich stron transakcji.
b.odnośnie czynu z pkt III wyroku polegające na przyjęciu, że :
- przedstawicielespółki (...)działali w warunkach błędu co do istnienia zobowiązania choćspółka (...)realizowała zobowiązanie wekslowe, ze swej natury abstrakcyjne, zaś sam oskarżony był rzeczywistym jej kierownikiem,
- transakcja zG., zabezpieczona wekslemS.była dlaAgencji (...) sp. z o.o.niekorzystna choć przecież Agencja ta wypłaciłaG.wartość przejętej wierzytelności pomniejszoną o stopę dyskonta stanowiącego jej zarobek, zaś odzyskała całość wierzytelności ergo odniosła planowany zysk, a nadtoAgencja (...)cały czas dysponowała pieniędzmispółki (...), należnymi tej spółce z tytułu umowy faktoringu co oznacza, że(...)żadnego ryzyka nie ponosiła,
- oskarżony działał ze z zamiarem wprowadzenia w błąd i pokrzywdzeniaAgencji (...) sp. z o.o.oraz(...) sp. z o.o., podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że :

⚫

transakcja faktoringowa obejmująca sprzedaż wierzytelności wynikającej zfaktury nr (...)na kwotę 183.375,15 zł została realnie i w sposób skuteczny zabezpieczona wekslem, zaś(...)nie poniosła żadnej szkody,

rozliczenie weksla nastąpiło poprzez potrącenie wierzytelności, jakie(...)miała zapłacićfirmie (...) sp. z o.o., w której to Spółce oskarżony miał głos decyzyjny, co świadczy również o realności zabezpieczenia tej transakcji,

(...), cały czas miała świadomość, że transakcja związana z wierzytelnością wynikającą z faktury nie była doprowadzona do końca, a w efekcie do nie j nie doszło.

c
odnośnie czynu w pkt IV wyroku polegające na przyjęciu, że oskarżony wiedział, że pełnomocnictwo to nie zostało podpisane przezE. G.iR. D.i świadomie posługiwał się fałszywym dokumentem.

d
Odnośnie czynu z pkt V wyroku polegające na przyjęciu, że oskarżony działał z zamiarem celem pokrzywdzenia(...) sp. z o.o., gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że charakter transakcji przy obrocie stalą powodował odwoływanie lub zmiany warunków transakcji, zaś istniejąca w tamtym okresie praktyka handlowa powodowała, że niedoszłe do skutku transakcje były rozliczane poprzez spłatę wynikających z nich wierzytelności innymi.

e
odnośnie czynu z pkt VI wyroku polegające na przyjęciu, że :

- oskarżony nie miał zamiaru, ani możliwości spłaty pożyczki, której udzieliła mu(...) sp. z o.o.,
- zawierając z tą firmą umowę pożyczki oskarżony miał zamiar doprowadzenia jej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że udzielono realnego zabezpieczenia pożyczki, a pokrzywdzona Agencja nie tylko nie próbowała z nich skorzystać, lecz wyrażając zgodę na sprzedaż stanowiących zabezpieczenie działek sama się tego zabezpieczenia wyzbyła.
II. obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na treść orzeczenia lub której skutkiem było błędne ustalenie stanu faktycznego, a mianowicie:

a
obrazęart. 7 k.p.k.w zw. zart. 4 k.p.k.orazart. 2 §2 k.p.k., a takżeart. 5 k.p.k.poprzez dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem granic swobody przyznanej przez ustawę, w tym odrzucenie płynących z tych dowodów wniosków korzystnych dla oskarżonego, rozstrzyganie okoliczności niewyjaśnionych lub zdaniem Sądu nie dających się wyjaśnić na niekorzyść oskarżonego, a to:

- uznanie za wiarygodne i nie budzące wątpliwości zeznańJ. M.iB. L. (2)mimo, że w toku postępowania zmieniali oni treść zeznań w odniesieniu do sposobu zapłaty, oraz mimo ujawnienia w toku postępowania, że rzeczywistym nabywcą mieszkania przyul. (...)byłaB. L. (1),
- odmowy uznania wiarygodności zeznańK. M.w części dotyczącej pożyczki udzielonej przez oskarżonegoB. L. (1)w wyniku przyjęcia, że zeznając działała ona pod naciskiem oskarżonego, choć złożyła ona zeznania odmienne i dopiero odebranie od niej przyrzeczenia spowodowało przyznanie faktu pożyczki,
- uznanie za niewiarygodne zeznań świadkaJ. K. (1)z uwagi na upływ czasu, choć świadek ten w żaden sposób nie jest zainteresowany rozstrzygnięciem, a właśnie szczególny standard i szczególna wartość mieszkania przyul. (...)uzasadniają, że pomimo upływu czasu dokonana wycena pozostała w jego pamięci,
- uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego co do rozliczenia spłaty weksla wystawionego na rzeczAgencji (...)pomiędzy(...)a(...)potrąceniem należności(...)bez weryfikacji wersji oskarżonego, przy czym Sąd uznał, że stan księgowości(...)nie daje możliwości weryfikacji tej wersji i jednocześnie przyjął pokrzywdzenie(...),
- uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego co do jego przekonania, że dokument pełnomocnictwa z 4 lutego 2004 r. został podpisany przez członków Zarządu(...) sp. z o.o., mimo że prawidłowa i wnikliwa ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego (w tym zeznańE. G. (2)) pozwala na przyjęcie, że oskarżony nie miał żadnego interesu, ani też konieczności, aby posługiwać się sfałszowanym dokumentem, jako że oskarżony decydował o wszelkich działaniach dotyczących Spółki i mógł w każdej chwili zwyczajnie zażądać pełnomocnictwa, a nadto weksel dotyczący operacji zAgencją (...)został przez członków Zarządu(...) sp. z o.o.podpisany bez zastrzeżeń,
- uznanie za wyczerpującą i nie budzącą wątpliwości opinii biegłegoF.podczas gdy z pozoru kategoryczna opinia ta obarczona jest szeregiem błędnych założeń i niewyjaśnionych nieścisłości, co było dwukrotnie podnoszone przez obronę, na etapie postępowania sądowego,
- uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego co do jego przekonania o istnieniu umocowania ze stronyZarządu (...) sp. z o.o.oraz co do przebiegu transakcji miedzy(...)a(...) sp. z o.o.mimo prowadzenia na podstawie uzgodnień dokonywanych przezH. W.licznych transakcji w obrocie między tymi firmami i częściowego potwierdzenia jego wersji o przebiegu transakcji przez świadków,
- uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego co do zamiaru i źródła spłaty pożyczki bez zweryfikowania wersji oskarżonego i przyjęcie wersji dla niego niekorzystnej.
b. obrazęart. 6 k.p.k.orazart. 170 k.p.k.w zw. zart. 2 §2 k.p.k.iart. 4 k.p.k.poprzez oddalenie wniosków dowodowych oskarżonego zmierzających do wykazania istotnych dla rozstrzygnięcia i możliwości przypisania mu winy okoliczności faktycznych zgodnie z jego twierdzeniami, składanych w dniach 6 września 2011 r., 16 lutego 2012 r., 15 kwietnia 2012 r., 30 maja 2012 r., 6 czerwca 2012 r., w i ten sposób naruszenie prawa oskarżonego do obrony, w szczególności:
- oddalenie wniosku o informacjęBanku (...) SAco skutkowało zaniechaniem wyjaśnienia czy istotnieJ. M.zmuszony był do zaciągnięcia kredytu, aby spłacićK. M., a ujawniona hipoteka sprawiła, że musiał zabezpieczyć kredyt na innym lokalu – czyn z pkt I wyroku,
- oddalenie wniosków o przesłuchanie Syndyka Masy Upadłości(...) sp. z o.o.oraz o opinię biegłego ds. rachunkowości na okoliczność rozliczeń pomiędzy(...) sp. z o.o.a(...)co skutkuje uniemożliwieniem wykazania, że pomiędzy(...)a(...)istniały rozliczenia z innych tytułów, a spłata przez(...)weksla wystawionego dla(...)została rozliczona przez obniżenie salda zadłużenia(...)wobec(...), zatem ta ostatnia spółka nie doznała żadnej szkody - czyn z pkt III wyroku,
- oddalenie wniosków z dnia 30 czerwca 2012 r. oraz 6 czerwca 2012 r. o dowód z opinii innego biegłego ds. grafologii z uzasadnieniem, że „biegły odpowiedział na wszystkie pytania stron” – czyn z pkt IV wyroku,
- oddalenie wniosku o dowód z opinii biegłego ds. rachunkowości na okoliczność rozliczeń pomiędzyspółkami (...)i (...) SAoraz międzyfirmą (...)aspółką (...), w szczególności na okoliczność stanu wierzytelności(...) SAwobec tych obu przedsiębiorców oraz rozliczania w toku współpracy jednych faktur innymi – czyn z pkt V wyroku,
- oddalenie wniosku o przesłuchanie świadkaM. M.co skutkuje uniemożliwieniem wykazania realności zamiaru i możliwości spłaty pożyczki – czyn z pkt VI wyroku;
- oddalenie wniosków z dnia 16 lutego 2012 r. i 15 kwietnia 2012 r. w oparciu o to, że „Jedną z przesłanek oddalenia tych wniosków był właśnie czas ich złożenia”, co zdaniem Sądu świadczyć ma o tym, że zmierzały one wyłącznie do przedłużenia postępowania, co w świetle dopuszczenia dowodu z opinii biegłego nie mogło mieć miejsca”.
Podnosząc wskazane zarzuty apelujący wniósł o uniewinnienie oskarżonegoH. W.od przypisanych mu czynów, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w stosunku do oskarżonego i przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Apelacja obrońcyM. P.zarzuca (dosłowny cytat):
„1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, że oskarżony dopuścił się czynu zabronionego, określonego wart. 286 §1 k.k.; podczas gdy oparta na wszechstronnym rozważeniu okoliczności sprawy ocena materiału dowodowego wskazuje, że oskarżony nie wypełnił znamion tego przestępstwa (art. 438 pkt 3 k.p.k.).
2. obrazę przepisów postępowania:art. 4, 7 k.p.k., co miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, a szczególnie tych, które przemawiały na korzyść oskarżonego; ocenę przeprowadzonych dowodów z zeznań świadków w sposób pobieżny wbrew zasadom wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – w szczególności zeznań świadkaE. G. (2)(art. 438 pkt 2 k.p.k.w zw. zart. 4 i 7 k.p.k.),
3. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia a polegający na przypisaniu oskarżonemu zamiaru kierunkowego w sytuacji gdy brak jest na to jakiegokolwiek dowodu (art. 438 pkt 3 k.p.k.),
4. obrazę przepisów prawa procesowego polegającym na nie zastosowaniu wiążącej Sąd treściart. 5 § 2 k.p.k., tj. nie dokonania rozstrzygnięcia na korzyść oskarżonego nie dających się usunąć wątpliwości (art. 438 pkt 2 k.p.k.)”.
Podnosząc wskazane zarzuty apelujący wniósł o „zmianę przedmiotowego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu lub (z ostrożności procesowej) na wypadek gdyby Sąd przyjął, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu na etapie postępowania odwoławczego, o uchylenie wyroku do ponownego rozpoznania w całości; lub też umorzenie postępowania wobec oskarżonegoM. P.wobec znikomej szkodliwości społecznej zarzucanego mu czynu”.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Co do apelacji obrońcy oskarżonegoH. W.–przyjmując systematykę zawartą w środku odwoławczym w pierwszym rzędzie należy odnieść się do zarzutów dotyczących czynu przypisanego oskarżonemuw pkt Iczęści dyspozytywnej zaskarżonego wyroku(pkt I lit.a oraz pkt II lit.a tiret 1-3, str. 1-2 i str. 4 apelacji).Rozwinięcie tych zarzutów znajduje się na stronach 7-11 apelacji.
Zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę tej części orzeczenia oraz obrazy prawa procesowego są bezzasadne.
Na wstępie należy zauważyć, że środek odwoławczy w omawianym zakresie sprowadza się w istocie do prostej polemiki autora z oceną dowodów dokonaną przez Sąd I instancji. Apelujący przeciwstawia jedynie własną (subiektywną) ocenę owych dowodów ocenie dokonanej przezSąd meritii na zasadzie zwykłej negacji dąży do podważenia rozstrzygnięcia zapadłego w pierwszej instancji. Nie wykazał jednak autor apelacji abySąd meritianalizując poszczególne dowody związane z czynem I czynił to wbrew regułom określonym wart. 7 k.p.k.i aby naruszył w ten sposób zasadę swobodnej oceny dowodów.
Mając na uwadze powyższe godzi się podkreślić, iż nie wystarczy podniesienie w środku odwoławczym okoliczności, że Sąd orzekający dopuścił się uchybienia i ograniczenie zarzutów do wyrażenia przekonania, iż inaczej należałoby ocenić zebrane w sprawie dowody. Polemika z oceną zaprezentowaną przezSąd meritima wartość wtedy, gdy wskazuje argumenty podważające tę ocenę. W szczególności chodzi o przytoczenie okoliczności świadczących o tym, iż Sąd I instancji, ustalając stan faktyczny, pominął istotne dowody, naruszył zasady prawidłowego rozumowania, nie stosował się do wskazań wiedzy lub zignorował nauki płynące z doświadczenia życiowego (tzn. naruszył treśćart. 7 k.p.k.). Z tego rodzaju sytuacją w niniejszej sprawie nie ma do czynienia, albowiem dokonana w pierwszej instancji ocena poszczególnych dowodów świadczących o sprawie i winieH. W.co do czynu I jest logiczna, przekonująca, a zatem w pełni prawidłowa.
Dla skuteczności zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, niezbędnym jest wykazanie nie tylko ogólnej wadliwości ocen i wniosków wyprowadzonych przez Sąd orzekający z okoliczności ujawnionych na rozprawie, ale wykazanie konkretnych uchybień w ocenie materiału dowodowego, jakich dopuścił się tenże Sąd w świetle zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975 r., z. 9, poz. 84; z dnia 22 stycznia 1975 r., I KR 19/74, OSNKW 1975 r., z. 5, poz. 58).
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami Sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku, lecz musi zmierzać do wykazania, jakich konkretnych uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd orzekający w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom tegoż Sądu odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się Sąd I instancji, nie może prowadzić do wniosku o zaistnieniu błędu w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę orzeczenia.
Autor apelacji nie wykazał abySąd meritidopuścił się wspomnianych wyżej uchybień w toku procedowania i wyrokowania.
Zestawiając ze sobą treść aktów notarialnych z dnia 22 maja 2003 r. i 14 sierpnia 2003 r. apelujący podnosi, że wykazana przez niego różnica w treści obu tych dokumentów winna wzbudzić u pokrzywdzonego (nabywcy przedmiotowego mieszkania) niepokój, skoro (cyt) „musiał (on) co oczywiste działać już (w dniu 14.08.2003 r. – przyp. SA) z większą ostrożnością”.Apelujący odwołuje się przy tym do stanowiskaSądu meritiwyrażonego na stronie 39 uzasadnienia orzeczenia, gdzie Sąd ten wyraził zdziwienie, że nie wzbudziło zainteresowania nabywców mieszkania (pokrzywdzonego i jego siostry działającej w charakterze pełnomocnika), to jaka jest rzeczywista treść księgi wieczystej (str. 7 apelacji).
Sąd Okręgowy dokonał szczegółowej analizy postępowania pokrzywdzonegoJ. M.i jego siostryB. L. (1)w toku zawierania przedmiotowej transakcji. Sąd ten zwrócił uwagę na fakt, że wymienieni nabywcy mieszkania nie dokonali sprawdzenia stanu prawnego owego lokalu i aktualnej treści księgi wieczystej. W związku z tym, mając na względzie okoliczność, że pierwszy akt notarialny (z dnia 22 maja 2003 r.) musiał zostać anulowanySąd meritiwyraził pogląd, że nie zachowali się oni w tej sytuacji właściwie. Niemniej wskazał na dalsze okoliczności, które nakazują spojrzeć na zachowanie wymienionych osób w innym świetle, a które to okoliczności autor apelacji całkowicie zignorował. Kwestii tejSąd meritipoświęcił znaczny fragment uzasadnienia zaskarżonego wyroku, a wyrażone tam stanowisko tegoż Sądu co do przyczyn, które spowodowały, że pokrzywdzony i jego siostra nie zachowali należytej ostrożności podczas zawierania transakcji z oskarżonym trafia do przekonania (str. 39-40 uzasadnienia orzeczenia).
Jak wspomniano wcześniej apelujący tę część uzasadnienia orzeczenia całkowicie pominął, dlatego jego wywody w powyższej kwestii mają charakter wyrywkowy i wybiórczy.
Jeśli chodzi o wskazaną przez obrońcę oskarżonego rzekomą różnicę w treści obu aktów notarialnych (z 22 maja 2003 r. i z 14 sierpnia 2003 r.) porównanie tych dokumentów świadczy, że różnicy takiej – wbrew twierdzeniu apelującego – nie ma.
Zapis (dokonany na podstawie oświadczenia oskarżonego) co do braku obciążeń i braku księgi wieczystej zawarty w akcie notarialnym z dnia 22 maja 2003 r. (str. 1, k. 52) jest identyczny w swej treści z zapisem (również dokonanym na podstawie oświadczenia oskarżonego) zawartym w akcie notarialnym z dnia 14 sierpnia 2003 r. (str. 1in fine– 2in principio, k. 57in fine –58in principio).Z tego względu wywody apelującego dotyczące owej kwestii zawarte na stronie 7 środka odwoławczego są całkowicie chybione. Apelujący bezpodstawnie wskazuje na różnicę w zapisach zamieszczonych w obu powołanych wyżej dokumentach, którejde factonie ma. Świadczy to, że nie zapoznał się on należycie z materią dowodową sprawy.
Co do formy zapłaty za mieszkanie Sąd Okręgowy również tę kwestię poddał dokładnej analizie. Sąd ten analizie takiej poddał przede wszystkim całokształt zeznań pokrzywdzonegoJ. M.na tę okoliczność oraz zeznań świadkówB. L. (1)iK. M.(str. 35-36 uzasadnienia orzeczenia).
Autor apelacji odnosząc się do wskazanej kwestii wywodzi, że fakt (cyt.): „...długotrwałego ukrywania (przezJ. M.– przyp. SA) posiadanej wiedzy o formie zapłaty winien logicznie rzecz biorąc, wpłynąć na ocenę jego zeznań” (str. 8 apelacji).
Obrońca oskarżonego przeoczył jednak, że oceny takiejSąd meritidokonał. Sąd ten zwrócił uwagę na okoliczność, że (cyt.): „J. M.rozbieżnie podawał odnośnie przyjętego sposobu rozliczenia zH. W.z tytułu zawartych umów sprzedaży” (str. 35 uzasadnienia orzeczenia). NastępnieSąd meritizestawił treść zeznań pokrzywdzonego na tę okoliczność z postępowania przygotowawczego i rozprawy, po czym ocenił, żeJ. M.w czasie rozprawy w sposób przekonujący wyjaśnił sprzeczności istniejące w tym zakresie w jego zeznaniach (str. 35in fineuzasadnienia orzeczenia). W konkluzji stwierdził, że (cyt.): „Z tych względów Sąd uznał za wiarygodne zeznaniaJ. M.złożone przed Sądem, odmawiając w tej części waloru wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego złożonym na etapie postępowania przygotowawczego” (str. 35in fineuzasadnienia orzeczenia).
W dalszej części uzasadnienia (str. 35in fine– 36) Sąd Okręgowy wskazał na dowody, które potwierdzają wersję wydarzeń przedstawioną przez pokrzywdzonego na rozprawie.
W świetle powyższego trudno zrozumieć na czym w istocie polegają zastrzeżenia autora apelacji w odniesieniu do przeprowadzonej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego w omawianym zakresie (vide str. 8 apelacji). Apelujący nie wykazał w żaden sposób aby ocena ta była błędna, niezgodna z treściąart. 7 k.p.k.
Trudno też zrozumieć jakiemu celowi służy cytowanie w środku odwoławczym obszernych fragmentów wyjaśnieńH. W.i zeznańJ. M.(str. 7in fine– 8 apelacji), skoro brak tu jest jednoznacznej konkluzji na tle owych cytatów i jasno sformułowanego zarzutu.
Raz jeszcze należy zatem podkreślić, żeSąd meritidokonał prawidłowej analizy materiału dowodowego w omawianej części, zaś apelujący nie wykazał aby była ona sprzeczna z regułami, o których mowa wart. 7 k.p.k.
Twierdzenie apelującego, że rzeczywistym nabywcą przedmiotowego mieszkania byłaB. L. (1), a nie pokrzywdzonyJ. M.(str. 7in fineapelacji) stanowi w istocie dowolną spekulację z jego strony. Należy w związku z tym zwrócić uwagę na okoliczność wskazaną przez Sąd I instancji, a pominiętą przez autora apelacji. Sąd ten podniósł, żeJ. M.w dniu 30 października 2003 r. zawarł zBankiem (...)umowę kredytu z zabezpieczeniem w postaci hipoteki na nieruchomości położonej przyul. (...)weW.. Pozostawało to w zbieżności czasowej z dokonanym przez niego sposobem rozliczenia za nabyte mieszkanie (położone przyul. (...)) opisanym na stronie 36in principiouzasadnienia orzeczenia. Okoliczność ta podważa hipotezę autora apelacji, żeJ. M.był jedynie tzw. „figurantem”podczas przedmiotowej transakcji, a rzeczywistym nabywcą była jego siostra. Nie ma na to w sprawie żadnego dowodu, zaś apelujący, poza prezentacją własnej teorii w tym względzie, nie przedstawił jakichkolwiek konkretnych faktów na poparcie wyrażonego w tej kwestii poglądu.
Ponadto rozważanie tej kwestii jest bez znaczenia, albowiem to nie osoba nabywcy decyduje o prawnokarnej ocenie zachowania oskarżonegotempore criminis,ale fakt że podczas zawierania umowy notarialnej w dniu 14 sierpnia 2003 r. w sposób świadomy podał on nieprawdziwe dane dotyczące stanu prawnego zbywanej nieruchomości (tzn. że lokal ten nie posiada księgi wieczystej i że nie jest obciążony – vide k. 57-58 -, chociaż w rzeczywistości księgę taką posiadał i był obciążony hipoteką kaucyjną do kwoty 130.000 zł na rzeczBanku (...)). Nabycie przezJ. M.tak obciążonego mieszkania (którego to obciążenia był on nieświadomy) za kwotę 90.000 zł (w sytuacji gdy został on wprowadzony w błąd przez oskarżonego co do stanu prawnego owej nieruchomości) z pewnością stanowiło niekorzystne rozporządzenie mieniem przez pokrzywdzonego (polegające na uiszczeniu ceny kupna za pomocą pierścionka z brylantem przekazanego sprzedającemu przezK. M., z którą pokrzywdzony rozliczył się po zaciągnięciu kredytu – vide k. 1330v oraz str. 36in principiouzasadnienia orzeczenia). Oskarżony wyczerpał zatem znamiona czynu zart. 286 § 1 k.k.W kwestii tej Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd I instancji na stronach 66-67 uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
Sąd Okręgowy uznał wyjaśnienia oskarżonego w tej części, w której twierdził, że pokrzywdzony i jego siostra mieli w chwili zawierania umowy notarialnej (w dniu 14 sierpnia 2003 r.) świadomość faktu, iż mieszkanie jest obciążone, za niewiarygodne.Sąd meritiw oparciu o zeznaniaJ. M.potwierdzone zeznaniamiB. L. (1)iK. M.wykazał (str. 33-42 uzasadnienia orzeczenia), że pokrzywdzony nie posiadał w owym czasie wiedzy co do istnienia obciążeń dotyczących nabywanej nieruchomości. Swoje stanowisko w tej kwestii Sąd ten uzasadnił w pełni logicznie i przekonująco, dokonując prawidłowej (zgodnej zart. 7 k.p.k.) analizy wskazanych wyżej dowodów. Polemika autora apelacji ze stanowiskiemSądu meritiw tym zakresie sprowadza się jedynie do zwykłej negacji rozstrzygnięcia zapadłego w pierwszej instancji, bez przytoczenia przekonujących argumentów, które rozstrzygniecie to mogłyby podważyć. Z tych względów tak skonstruowana apelacja nie może być uznana za skuteczną.
Należy przy tym podkreślić, iż dla prawnokarnej oceny zachowania oskarżonego zasadnicze znaczenie ma okoliczność wyżej wskazana, a mianowicie to, że w sposób celowy wprowadził on w błąd nabywców mieszkania (pokrzywdzonego i jego pełnomocnika –B. L. (1)), oświadczając podczas zawierania umowy notarialnej w dniu 14 sierpnia 2003 r. (k.57-58), że zbywana przez niego nieruchomość nie posiada żadnych obciążeń (w sytuacji gdy w rzeczywistości była ona obciążona hipoteką kaucyjną do kwoty 130.000 zł na rzeczBanku (...)). Jest to kwestia decydująca dla oceny czynu oskarżonego. Sąd Okręgowy ustalił ponad wszelką wątpliwość, że takie właśnie fałszywe oświadczenieH. W.złożył przed notariuszem w dniu 14 sierpnia 2003 r. (wynika to bowiem wprost z treści aktu notarialnego), wprowadzając przez to świadomie w błąd nabywców mieszkania co do jego stanu prawnego (nie mieli oni świadomości o istniejącym obciążeniu). Rozstrzygnięcie w ten sposób owej kwestii implikuje odpowiedzialność karną oskarżonego zart. 286 § 1 k.k.Wszelkie inne poruszone przez autora apelacji kwestie mają charakter drugorzędny w stosunku do wskazanej okoliczności zasadniczej, a tej okoliczności apelujący nie jest w stanie zanegować.
Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 20 października 2011 r. (II AKa 145/11, Prok. i Pr. Nr 5/2012, poz. 24) podniósł co następuje:
„Wprowadzenie w błąd jako znamię czynności wykonawczej oszustwa polega na doprowadzeniu do rozbieżności między obiektywną rzeczywistością a wyobrażeniem o niej lub jej odbiorem w świadomości pokrzywdzonego. Chodzi o szeroki zakres zachowań kłamliwych jako źródła wprowadzenia w błąd co do okoliczności istotnych, więc tych które są przyczyną niekorzystnego rozporządzenia mieniem”.
Takie działanie oskarżonego jest niewątpliwe, dlatego też nie może budzić wątpliwości zastosowana w odniesieniu do jego zachowania kwalifikacja prawna zart. 286 § 1 k.k.
W kolejnej części apelacji autor prowadzi polemikę z dokonaną przezSąd meritioceną zeznań świadkaJ. K. (1)co do wyceny zbywanej przez oskarżonego nieruchomości.
Sąd Okręgowy w pełni logicznie i przekonująco wykazał, że zeznania wymienionego świadka nie zasługują na wiarę. Swoje stanowisko w tej kwestii Sąd ten uzasadnił szczegółowo, odwołując się do konkretnych fragmentów zeznań powołanego świadka i wykazując na tym tle niewiarygodność owego dowodu (str. 40-41 uzasadnienia orzeczenia).
PonadtoSąd meritiwskazał w kontekście zeznań świadkaJ. K. (1)na zeznania świadkówB. L. (1)iK. M.na okoliczność rzeczywistej (rynkowej) ceny mieszkań w owym czasie o standardzie zbliżonym do lokalu należącego do oskarżonego (z tym, że o większym metrażu), położonych w tej samej dzielnicy (str. 41 uzasadnienia orzeczenia). Zeznania wymienionych świadków również podważają zeznania świadkaJ. K. (1)oraz wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie, że wartość przedmiotowej nieruchomości wynosiła w rzeczywistości ponad 200.000 zł, a zatem znacznie przewyższała cenę określoną w umowie kupna-sprzedaży z dnia 14 sierpnia 2003 r. (90.000 zł).
Autor apelacji poza prostą polemiką z dokonaną przezSąd meritioceną zeznań świadkaJ. K. (1)nie wykazał aby ocena ta naruszała reguły określone wart. 7 k.p.k.(vide str. 8in fine– 9 apelacji). Samo przeciwstawienie przez stronę procesowa analizie dowodów przeprowadzonej przez Sąd orzekający własnego (subiektywnego) stanowiska w kwestii wiarygodności owych dowodów, bez wykazania obrazyart. 7 k.p.k., nie może być zabiegiem skutecznym, a do tego w istocie sprowadza się wskazana część środka odwoławczego.
W kolejnej części apelacji obrońca oskarżonego polemizuje ze stanowiskiemSądu meritico do tego czy oskarżony udzielił siostrze pokrzywdzonegoB. L. (1)pożyczki pieniężnej w wysokości 40.000 zł. Równocześnie apelujący polemizuje z dokonaną przez tenże Sąd oceną zeznań świadkaK. M.w tym zakresie (str. 9 środka odwoławczego).
Kwestii owej rzekomej pożyczki Sąd Okręgowy poświęcił obszerny fragment uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W oparciu o dokładną analizę zeznańB. L. (1)iK. M.oraz wyjaśnień oskarżonego wykazał, że do pożyczki takiej – wbrew twierdzeniu oskarżonego – nie doszło.Sąd meritiwykazał przy tym, że zeznania wspomnianejK. M.w owym zakresie nie są wiarygodne. Są one bowiem wewnętrznie sprzeczne, a nadto dokonując bezpośredniej obserwacji zachowania wymienionego świadka na sali rozpraw Sąd ten stwierdził, że pozostawała ona pod wyraźną presją oskarżonego (vide str. 36in fine– 37in principiouzasadnienia orzeczenia). Kierując się zatem zasadą bezpośredniości, a także dogłębną analizą powołanych wyżej dowodów Sąd I instancji wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie uznał za niewiarygodne.
Autor apelacji również w tej części nie był w stanie zakwestionować w skuteczny sposób stanowiskaSądu meriti, albowiem poza prostą negacją owego stanowiska nie wykazał przekonująco, aby było ono błędne, oparte na sprzecznej z dyrektywami zart. 7 k.p.k.ocenie materiału dowodowego. Z tego względu także ta część środka odwoławczego jest bezzasadna, albowiem nie ma podstaw aby przyjąć, iż doszło w tym zakresie do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów.
Podnosząc w dalszej części apelacji, iż Sąd Okręgowy nie ustalił na jaki cel pokrzywdzony wydatkował pieniądze uzyskane z zaciągniętego przez niego kredytu (o którym mowa na stronie 36in principiouzasadnienia orzeczenia), obrońca oskarżonego stawia pod znakiem zapytania okoliczność czyJ. M.rzeczywiście rozliczył się zK. M.za pierścionek, który przekazała onaH. W.jako zapłatę za mieszkanie (str. 10 apelacji).
Siostra pokrzywdzonegoB. L. (1)oświadczyła w swoich zeznaniach, że do rozliczenia takiego doszło (vide k. 1330v).K. M.nie zaprzeczyła temu. Przyznała na rozprawie, iż otrzymała pieniądze za pierścionek, chociaż nie pamiętała kwoty (k.1392). Zarzut apelującego, iżSad meritinie ustalił czy kredyt zaciągnięty przez pokrzywdzonego został przeznaczony na spłatę należności za pierścionek jest w tej sytuacji bez znaczenia.
W końcowym fragmencie omawianej części apelacji autor wywodzi, że oskarżony swoim działaniem nie wyczerpał w przypadku czynu I znamion oszustwa zart. 286 § 1 k.k., zaś Sąd Okręgowy rozstrzygając w tej kwestii opierał się jedynie na domniemaniach, pomijając sprzeczności występujące w zeznaniach świadków (str. 11in principioapelacji).
Na temat kwalifikacji prawnej (zart. 286 § 1 k.k.) przypisanego oskarżonemu czynu I była już mowa wcześniej. Raz jeszcze wypada stwierdzić, że Sąd Apelacyjny podziela w tym zakresie stanowiskoSądu meritiwyrażone na stronach 66-67 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż w sposób prawidłowy Sąd ten zinterpretował zachowanie oskarżonego pod kątem znamion przestępstwa określonego w powołanym przepisie. Kwalifikacja ta nie budzi żadnych zastrzeżeń.
Wbrew twierdzeniu autora apelacji Sąd I instancji wydając orzeczenie co do czynu I nie opierał się na domniemaniach, lecz na prawidłowej, zgodnej zart. 7 k.p.k.analizie materiału dowodowego (dotyczy to również oceny zeznań występujących w niniejszej sprawie świadków, o czym była już wcześniej mowa). Z tych względów dotyczący czynu I zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia jest bezzasadny.
Jak wspomniano na wstępie apelujący podniósł w tym zakresie także zarzut obrazy prawa procesowego, a to:art. 7 k.p.k.w zw. zart. 4 k.p.k.,art. 2 § 2 k.p.k.orazart. 5 k.p.k.(str. 4 apelacji). Obrońca oskarżonego zarzutu tego jednak w żaden sposób nie uzasadnił. W uzasadnieniu środka odwoławczego dotyczącym czynu przypisanego oskarżonemu w pkt I części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku (str. 7-11) apelujący poza prostą polemiką z oceną dowodów dokonaną w pierwszej instancji, nie wykazał aby ocena ta naruszała reguły określone wart. 7 k.p.k.(o czym była wcześniej mowa). Nie wykazał też na czym konkretnie polegało naruszenieart. 4 k.p.k.iart. 2 §2 k.k.Odwoływanie się doart. 5 k.p.k.jest o tyle chybione, że zawarta w§ 2tego przepisu zasadain dubio pro reonie mogła wchodzić w ogóle w grę. Sąd orzekający nie miał bowiem żadnych wątpliwości co do sprawstwa i winy oskarżonego w tym zakresie, a to że wątpliwości takie zgłasza autor apelacji nie wystarczy do uznania, iż została naruszona w toku wyrokowania zasadain dubio pro reozawarta wart. 5 §2 k.p.k.
Oddalenie przez Sąd Okręgowy wniosku dowodowego, o którym wspomina apelującyw pkt II lit.b tiret 1(str. 5) było w pełni prawidłowe (k.1572). Dochodzenie na podstawie informacjibanku (...) SA(cyt.): „czy istotnieJ. M.zmuszony był do zaciągnięcia kredytu aby spłacićK. M., a ujawniona hipoteka sprawiła, że musiał zabezpieczyć kredyt na innym lokalu”mijało się z celem. Z ustaleńSądu meritiwynika, że kredyt taki został przez pokrzywdzonego zaciągnięty, a należność na rzeczK. M.spłacona. Sąd ten zwrócił przy tym uwagę na korelację czasową pomiędzy tym faktem a sposobem rozliczenia się przez pokrzywdzonego zK. M.(str. 36in principiouzasadnienia orzeczenia).
Oddalając wniosek dowodowy obrońcy oskarżonego w tym przedmiocie (podczas rozprawy w dniu 20 marca 2012 r.), Sąd Okręgowy przekonująco uzasadnił swoje stanowisko w tej kwestii, odwołując się do przepisów art. 170 § 1 pkt 2 i 5k.p.k. (k. 1572). Sąd ten słusznie zauważył, że wspomniana umowa kredytowa znajduje się w aktach sprawy i został w niej określony cel kredytowania oraz wskazane zabezpieczenia. Z tego względu okoliczność, do której nawiązuje wniosek dowodowy obrońcy oskarżonego nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
W tym stanie rzeczy – mając na uwadze powyższe – Sąd Apelacyjny uznał omawiany środek odwoławczy w zakresie dotyczącym czynu I za bezzasadny.

Zarzuty zawartew pkt I lit.b oraz w pkt II lit.a tiret 4 apelacji –dotyczą czynu przypisanego oskarżonemuw pkt IIIczęści dyspozytywnej zaskarżonego wyroku. Rozwinięcie tych zarzutów znajduje się na stronach 11-13 środka odwoławczego. Apelacja w tej części jest bezzasadna.
Autor apelacji ciężar zarzutów podniesionych w omawianym zakresie skoncentrował na dwóch zagadnieniach:
- po pierwsze dąży do wykazania, że pokrzywdzonaSpółka (...), składając poręczenie w formie weksla nie działała w warunkach błędu, o którym mowa wart. 286 § 1 k.k.,
- po drugie dąży do wykazania, że pokrzywdzonaAgencja (...)nie poniosła szkody, co w ocenie apelującego wyklucza byt przestępstwa zart. 286 § 1 k.k.

Wywody obrońcy oskarżonego w żadnej z wymienionych wyżej kwestii nie mogą trafić do przekonania.
W pierwszym rzędzie należy podkreślić, że apelujący nie kwestionuje faktu, iż zawarta w dniu 20 stycznia 2005 r. pomiędzyfirmą (...)afirmą (...)((...)) umowa, którą dokumentowałafaktura nr (...)była fikcyjna.
Powyższa okoliczność została ustalona przez Sąd I instancji w sposób nie budzący wątpliwości. Ustalenia faktyczneSądu meritiw tej kwestii opierają się na prawidłowej, zgodnej z regułami określonymi wart. 7 k.p.k.analizie materiału dowodowego (w tym wyjaśnień oskarżonychH. W.iM. P.oraz dokumentacji przedstawionej na str. 43in fineuzasadnienia orzeczenia).
Mając na uwadze powyższy fakt o fundamentalnym znaczeniu, należy zwrócić uwagę na okoliczności w jakich doszło do wystawienia przedmiotowego weksla, opisane na stronach 11 i 42-43 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Warto w tym kontekście przytoczyć zeznania świadkaE. G. (2)(cyt.): „panH. W.mnie prosił żebyfirma (...)poręczyła za PanaM. P., chodziło o factoring ... że to tylko formalność, że żadnych skutków finansowych firma z tego tytułu nie poniesie ... potemfirma (...)ściągała zfirmy (...)pieniądze w wysokości tego zobowiązania tj. ponad 183 tys.” (k.1350).
Cytowane zeznania prezesa zarządu spółkiS.(E. G. (2)) świadczą jednoznacznie, że spółka ta została wprowadzona przez oskarżonego w błąd w rozumieniuart. 286 §1 k.k.(co do skutków udzielonego poręczenia w postaci weksla, które to poręczenie dotyczyło nieistniejącego zobowiązania, o którym była uprzednio mowa).
Dla oceny czy osoba prawna została wprowadzona w błąd decydujące znaczenie ma stan świadomości osób wchodzących w skład jej organu w chwili podejmowania określonej decyzji. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 23 kwietnia 2002 r. (I KZP 11/02, LEX nr 53078) podniósł, iż „Przestępstwo oszustwa na szkodę osoby prawnej można popełnić wykorzystując błąd (stan niewiedzy) osób podejmujących czynności, które w konsekwencji doprowadzą do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”.Do takiego właśnie wykorzystania stanu niewiedzy członków zarząduspółki (...)doszło w realiach niniejszej sprawy. W sposób opisany na stronach 11 i 42-43 uzasadnienia orzeczenia oskarżony uzyskał od organu decyzyjnego owej spółki (zarządu) poręczenie nieistniejącego zobowiązania (weksel), z czym wiązały się dalsze niekorzystne dla tego podmiotu konsekwencje. Zgodnie bowiem z ustaleniami faktycznymiSądu meriti„Rozliczenieumowy factoringu nr (...)nastąpiło poprzez potrącenie wierzytelności jakieAgencja (...)miała zapłacićfirmie (...) sp. z o.o.” (str. 12 uzasadnienia orzeczenia). Chodziło o wskazaną w opisie czynuIIIkwotę 183.375,15 zł.
W świetle powyższych okoliczności kwestionowanie przez autora apelacji faktu, żespółka (...)działała w warunkach błędu, o którym mowa wart. 286 § 1 k.k., jest bezzasadne.
Pozostałe zarzuty związane z czynem przypisanym oskarżonemu w pkt III części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku dotyczą kwestii braku szkody po stronieAgencji (...). Apelujący zapomina jednak, że powstanie szkody nie należy do ustawowych znamion czynu zart. 286 § 1 k.k.Ustawowym znamieniem przestępstwa określonego w powołanym przepisie jest doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym.
Dochodzi do niego wtedy, gdy sprawca działając w sposób opisany wart. 286 § 1 k.k.doprowadza inną osobę do takiego rozporządzenia owym mieniem, które jest niekorzystne z punktu widzenia ogółu jej interesów (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 267/00 OSP 2001, z.3, poz. 51). Pojęcie„niekorzystne rozporządzenie mieniem”ma zatem szeroki zakres znaczeniowy. Może więc sprowadzać się do sytuacji, w której interesy majątkowe pokrzywdzonego ulegają pogorszeniu, pomimo że do powstania szkody faktycznie nie dochodzi. „Niekorzystne rozporządzenie mieniem”to pojęcie szersze od terminów „szkoda”czy też „strata”(zob. wyrok SA w Łodzi z 29 stycznia 2001 r., II AKa 74/01, Prok i Pr. 2002, nr 10, poz. 16, wyrok SN z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 267/00, OSP 2001, z. 3, poz. 51).
Stanowisko apelującego, że skoro całe roszczenieAgencji (...)zostało zaspokojone (poprzez potrącenie wierzytelności jakie podmiot ten miał zapłacićspółce (...)), to o przestępstwie oszustwa nie może być mowy, jest nietrafne.
Z zeznań prezesa zarządu(...)J. K. (2)wynika, że początkowo dokonano kompensaty nierozliczonych należności zespółką (...)na około 50.000 zł. Następnie w maju 2005 r.(4 miesiące po czynie) została dokonana przez wymienioną spółkę cesja wierzytelności w pozostałym zakresie. Przez wskazany okres(...)była zatem pozbawiona określonych środków finansowych, które mogłaby zaoferować innemu swojemu kontrahentowi w ramach świadczonej działalności factoringowej. Już choćby z tego powodu można mówić o niekorzystnym rozporządzeniu mieniem ze strony tego podmiotu.
Z jednolitych w tym względzie poglądów doktryny i judykatury wynika, że droga „pochodu”przestępstwa oszustwa kończy się z chwilą dokonania przez pokrzywdzonego niekorzystnego rozporządzenia mieniem.K.czy też niekorzystność owego rozporządzenia należy oceniać tylko z punktu widzenia okoliczności istniejących w momencie rozporządzenia mieniem, a nie tych, które następują później (zob. powołany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z 30 sierpnia 2000 r.). Dla oceny czy rozporządzenie mieniem było niekorzystne istotne jest więc to, czy w jego wyniku doszło do ogólnego pogorszenia sytuacji pokrzywdzonego.
Okoliczności zaistniałe już po rozporządzeniu mieniem (a do takich należy fakt zaspokojenia się przez(...)z wierzytelności jakie podmiot ten miał zapłacićspółce (...)), wbrew wywodom autora apelacji nie mają znaczenia dla prawnokarnej oceny przedmiotowego czynu. Poza tym nie można tracić z pola widzenia faktu, że wprowadzenie przez oskarżonego do obrotu gospodarczego (prawnego) fałszywego zobowiązania (umowy, którą dokumentowałafaktura (...)) w efekcie końcowym spowodowało jednak realną szkodę wmieniu spółki (...), jako podmiotu poręczającegoumowę factoringu nr (...)r. (183.375,15 zł).
Nie mogą trafić do przekonania wywody autora apelacji dotyczące wzajemnych zobowiązań pomiędzyfirmą (...)aspółką (...), w szczególności stwierdzenie, że w sytuacji gdy to (cyt.): „...oskarżony w istocie decyduje o działaniachS., zaś Zarząd wykonuje jego decyzje, o żadnym wprowadzeniu w błąd czy wyzyskaniu takowego nie może być mowy” (str. 13 apelacji).
Jak już wyżej wspomniano oskarżony (który nie był ani członkiem zarządu wymienionej spółki, ani też formalnym jej wspólnikiem) wprowadził w błąd członków zarządu owego podmiotu co do skutków udzielonego poręczenia w postaci weksla. Wynika to ewidentnie z przytoczonych wcześniej zeznań świadkaE. G. (2)(prezesa zarządu).
Spółka (...)stanowiła odrębny byt prawny w stosunku dofirmy (...), jak i samego oskarżonego. To, żeH. W.łączyła zE. G. (2)umowa spółki cichej, faktu tego nie zmienia. Dla prawnokarnej oceny czynu oskarżonego istotne jest to, że swoim działaniem doprowadził on do niekorzystnego rozporządzenia mieniem owej spółki, stanowiącej samodzielny (prawnie od niego niezależny) byt. Przyczyną tego było zaś wprowadzenie przez oskarżonego do obrotu prawnego nieistniejącego (fałszywego) zobowiązania. Faktyczne władzespółki (...)(zarząd) o rzeczywistym charakterze tego zobowiązania wiedzy nie miały i w tym właśnie tkwi istota zagadnienia.
Twierdzeniu apelującego, że(...)miała świadomość faktu, iż transakcja, którą dokumentowałafaktura nr (...)nie dojdzie do skutku, przeczy ewidentny fragment zeznań świadkaJ. K. (2)(prezesa zarządu) przytoczony na stronie 43in principiouzasadnienia orzeczenia. Z zeznań tych wynika, że świadomość taką powołany świadek uzyskał dopiero wówczas gdy zbliżał się termin płatności faktury.
W tym stanie rzeczy wskazana część apelacji jest bezzasadna.
Należy do tego dodać, iż w świetle powyższego wniosek dowodowy, o którym mowawpkt II lit.b, tiret 2apelacji(str. 5) związany jest z okolicznością nie mającą w sprawie znaczenia, a zatem wchodzi tu w grę przepisart. 170 § 1 pkt 2 k.p.k.
Co do sygnalizowanego na stronie 13 apelacji naruszeniaart. 5 k.p.k.(chodzi zapewne o§ 2tego przepisu), pogląd autora w tej kwestii jest chybiony. O naruszeniu zasadyin dubio pro reomożna bowiem mówić dopiero wtedy gdy to Sąd orzekający dostrzeże nie dające się usunąć wątpliwości, po czym rozstrzygnie je na niekorzyść oskarżonego. Zasada ta nie wchodzi natomiast w grę gdy to strona procesowa (obrońca) zgłasza własne (subiektywne) wątpliwości, a nie miał ich (jak w omawianym przypadku)Sąd meriti.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznał apelację w zakresie dotyczącym czynu przypisanego oskarżonemu w pkt III części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku za bezzasadną.

Co do pkt I lit. c apelacji oraz pkt II lit. a, tiret 4-7 apelacji(dotyczących czynu przypisanego oskarżonemuw pkt IVczęści dyspozytywnej zaskarżonego wyroku) – apelacja w tej części jest bezzasadna. Rozwinięcie wskazanych zarzutów znajduje się na stronach 13-15 środka odwoławczego. Obrońca oskarżonego porusza w tym zakresie dwie kwestie:

1
polemizując z opinią biegłego z zakresu badania pisma ręcznego, stawia przez to pod znakiem zapytania to czy przedmiotowy dokument został podrobiony (chociaż wprost takiej tezy nie sformułował);

2
kwestionuje stanowiskoSądu meriti,że oskarżony posługując się owym dokumentem miał świadomość, iż został on podrobiony, a równocześnie sugeruje, że to członkowie zarząduspółki (...)(cyt.): „celowo wręczyli mu (H. W.– przyp. SA) wadliwe pełnomocnictwo aby przy negatywnym rozwoju wypadków móc powołać się na nieskuteczność podjętych przez oskarżonego czynności” (str. 14in fineapelacji).

Jeśli chodzi o kwestię pierwszą fakt podrobienia dokumentu, o którym mowa w pkt IV części wstępnej zaskarżonego wyroku jest niewątpliwy. Sąd Okręgowy stwierdził to w sposób jednoznaczny na podstawie zeznań świadkówE. G. (2)iR. D. (2), którzy kategorycznie zaprzeczyli aby podpisy widniejące na pełnomocnictwie noszącym datę 2 lutego 2004 r. (którym posługiwał się oskarżony) zostały nakreślone przez nich. Dowodem potwierdzającym fakt podrobienia przedmiotowego dokumentu jest opinia biegłegoJ. F. (1)(k.1597-1615 oraz k. 1618v-1621).
Wspomnianej opinii obrońca oskarżonego poświęcił znaczną część środka odwoławczego, próbując wykazać, że nie może ona stanowić miarodajnego dowodu, gdyż jego zdaniem jest niepełna, a tym samym wadliwa (str. 14in fine– 15 apelacji).W pkt II lit. b, tiret 3 apelacjiautor zarzucił w związku z powyższym, żeSąd meritibezpodstawnie oddalił wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego grafologa (vide str. 6in principioapelacji).
Na wstępie należy zauważyć, że apelujący zarzucając bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego, błędnie odwołał się do przepisówart. 6 k.p.k.orazart. 170 k.p.k.w zw. zart. 2 § 2 k.p.k.iart. 4 k.p.k.(str. 5 apelacji), podczas gdy podstawą takiego zarzutu może być tylko obrazaart. 201 k.p.k.Powołanie innego biegłego w sprawie może bowiem nastąpić wtedy, gdy dotychczasowa opinia dotknięta jest jedną z wad określonych w tym przepisie.
Autor apelacji nie wykazał aby opinia biegłegoJ. F. (2)była niepełna lub niejasna w rozumieniuart. 201 k.p.k.Sąd meritiopinię tę poddał bardzo dokładnej analizie, wykazując w pełni przekonująco, że jest ona profesjonalna i została oparta na bogatym materiale badawczym.
Sąd ten podkreślił, że biegły opisał szczegółowo zastosowaną przez siebie metodę badawczą i w sposób właściwy uzasadnił treść wniosków zawartych w opinii. Ponadto podczas rozprawy udzielił odpowiedzi na wszystkie pytania stron, w związku z czym brak jest podstaw do uznania, że sporządzona przez niego opinia dotknięta jest jedną z wad, o których mowa wart. 201 k.p.k.(vide postanowienie z 30 maja 2012 r., k. 1621v oraz str. 45-47 uzasadnienia orzeczenia). Po dokonaniu szczegółowej analizy wskazanego dowodu Sąd Okręgowy stwierdził w konkluzji, że opinia ta „w całości zasługiwała na uwzględnienie” (str. 47 uzasadnienia orzeczenia).
Obrońca oskarżonego podobnie jak w innych fragmentach apelacji, także w części poświęconej omawianemu zagadnieniu, ograniczył się w istocie do prostej polemiki z dokonaną przezSąd meritioceną dowodu z opinii biegłegoJ. F. (2), podnosząc własne (subiektywne) zastrzeżenia co do owego dowodu, jednakże bez wykazania błędu leżącego w tym zakresie po stronie Sądu.
Skoro zatem Sąd orzekający uznał, że w jego ocenie opinia biegłegoJ. F. (2)jest zupełna i przekonująca, a swoje stanowisko w tej kwestii uzasadnił szczegółowo na stronach 45-47 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, brak było wynikającej zart. 201 k.p.k.podstawy do powołania w sprawie innego biegłego (zgodnie z wnioskiem dowodowym obrońcy oskarżonego). Oddalenie owego wniosku było w tej sytuacji prawidłowe, zaś subiektywne zastrzeżenia autora apelacji w owym zakresie nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego.
Mając na uwadze powyższe godzi się wskazać, iż Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 lipca 2006 r. (III KK 455/05, OSNwSK 2006/1/1480) podkreślił, że „Subiektywne przekonanie strony o wadliwości sporządzonych opinii, dowolne twierdzenie, że są one błędne, czy też sprzeczne, w żadnym razie nie może decydować o obowiązku dopuszczenia przez sąd kolejnej opinii”.
Podobny pogląd Sąd Najwyższy wyraził w postanowieniu z dnia 13 września 2006 r. (IV KK 139/06, OSNwSK 2006/1/1715) stwierdzając, iż „Jeżeli opinia biegłego jest przekonująca i zupełna dla sądu, który swoje stanowisko w tym względzie uzasadnił, to fakt, iż opinia taka nie jest przekonywająca (niepełna) dla stron procesowych, nie jest przesłanką dopuszczenia kolejnej opinii w oparciu o przepisart. 201 k.p.k.”.
Ponadto należy podkreślić, że fakt podrobienia dokumentu w postaci pełnomocnictwa wynika nie tylko z opinii biegłegoJ. F. (2), ale także – o czym wspomniano na wstępie – z zeznań świadkówE. G. (2)(p. s.) iR. D. (2)(w. s.), których podpisy na owym dokumencie zostały sfałszowane. Wiarygodności tych zeznań kwestionować nie sposób. Zeznania powołanych świadków weryfikują zatem prawidłowość wniosków opinii wydanej przez wymienionego wyżej biegłego (co do podrobienia dokumentu, o którym mowa w pkt IV części wstępnej orzeczenia). Twierdzenie apelującego, że opinia ta jest „nieweryfikowalna”(str. 14in fineapelacji) jest więc bezzasadne.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznał, że omawiana część apelacji na uwzględnienie nie zasługuje.
Jeśli chodzi o kwestię druga, a mianowicie czy oskarżony w sposób świadomy posługiwał się podrobionym dokumentem w postaci pełnomocnictwa noszącego datę 2 lutego 2004 r. (tzn. czy używał go w rozumieniuart. 270 § 1in finek.k.), kwestia ta została rozstrzygnięta przezSąd meritiprawidłowo. To, że oskarżony posługiwał się podrobionym pełnomocnictwem w okolicznościach opisanych na stronach 9-10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie może budzić wątpliwości.
Sąd ten dokładnie wykazał, że okoliczności w jakich oskarżony używał przedmiotowego pełnomocnictwa nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że działał on w tym zakresie z pełną świadomością (str. 48 uzasadnienia orzeczenia).
Autor apelacji polemizując z rozstrzygnięciem zapadłym w pierwszej instancji sprowadza całość zagadnienia do następującej hipotezy (cyt.): „...zdaniem obrony nie można wykluczyć takiego przebiegu wydarzeń, w ramach którego członkowie zarząduS.obawiając się skutków aktywności oskarżonego, od którego byli zależni, celowo wręczyli mu wadliwe pełnomocnictwo aby przy negatywnym rozwoju wypadków móc powołać się na nieskuteczność podjętych przez oskarżonego czynności” (str. 14in fineapelacji).
Apelujący nie wykazał zatem, aby ocena istniejących w omawianym zakresie dowodów dokonana przez Sąd I instancji była dowolna (sprzeczna zart. 7 k.p.k.), czego implikacją jest błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia. Zamiast tego autor apelacji lansuje własną, całkowicie gołosłowną hipotezę (która nie została wsparta żadnymi konkretnymi dowodami), zastępując w ten sposób rzeczową polemikę ze stanowiskiemSądu meritiabsurdalną teorią. Według niej toE. G. (2)iR. D. (2)(członkowie zarządu) musieliby podrobić swoje własne podpisy na pełnomocnictwie w taki sposób, że nawet biegły nie byłby w stanie ustalić ich autorstwa (co jest rzeczą niemożliwą do wykonania) i wręczyć tak spreparowany dokument oskarżonemu w niejasnym w istocie celu.
Taki sposób stawiania zarzutów rozstrzygnięciu zapadłemu w pierwszej instancji nie może być uznany za skuteczny, gdyż przytoczona wyżej hipoteza autora apelacji razi brakiem logiki.
Należy do tego dodać to, co przez autora apelacji zostało pominięte, a co wskazuje na sprawstwo oskarżonego w odniesieniu do czynu zart. 270 § 1in finek.k.
Sąd Okręgowy słusznie podkreślił, że oskarżony „nie był upoważniony do samodzielnego podpisywania umów”(str. 48 uzasadnienia orzeczenia). Wynika to jednoznacznie z zeznań świadkaE. G. (2)(prezesa spółki) przytoczonych na stronie 45 uzasadnienia orzeczenia. Mimo zatem obligatoryjnej zasady, że do podpisywania umów upoważnionych było dwóch członków zarząduspółki (...)(lub członek zarządu i prokurent),H. W.negocjacje zAgencją (...)prowadził samodzielnie (vide str. 9-10 uzasadnienia orzeczenia). Przedstawił jednak w ich toku pełnomocnictwo z rzekomymi podpisami dwóch osób, a toE. G. (2)iR. D. (2)(którynota benew dacie widniejącej na owym pełnomocnictwie, to jest w dniu 2 lutego 2004 r., nie był jeszcze zatrudniony współce (...), o czym oskarżony wiedział), albowiem obowiązywała reguła, zgodnie z którą udział w takich czynnościach zastrzeżony był obligatoryjnie dla dwóch członków zarządu. Wymienione osoby nigdy takiego pełnomocnictwa nie udzieliły (vide str. 10 uzasadnienia). W świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady prawidłowego (logicznego) rozumowania, o których mowa wart. 7 k.p.k., należy zaakceptować poglądSądu meritiwyrażony na stronie 48 uzasadnienia orzeczenia, że (cyt.): „H. W.miał interes w posługiwaniu się takim sfałszowanym pełnomocnictwem”.Świadczy o tym treść wyjaśnień oskarżonego przytoczonych w tej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku (str. 48).
W ocenie Sądu Apelacyjnego w kwestii tego, czy oskarżony miał świadomość posługiwania się podrobionym pełnomocnictwem w sposób ostateczny rozstrzyga okoliczność podkreślona wyżej, a mianowicie fakt, że na dokumencie tym (noszącym datę 2 lutego 2004 r.) widniał podpis osoby (wiceprezesaspółki (...)),która we wskazanej dacie nie była jeszcze zatrudniona współce (...)(vide zeznaniaR. D. (2)przytoczone na stronie 45 uzasadnienia orzeczenia). Okoliczność ta musiała być znanaH. W., gdyż jak stwierdziłSąd meritito właśnieH. W.(cyt.): „proponował świadkowiD.stanowisko wiceprezesa wS.”(str. 48 uzasadnienia orzeczenia). Skoro tak, jest rzeczą oczywistą (w świetle reguł określonych wart. 7 k.p.k.), że oskarżony mając wiedzę, iż na pełnomocnictwie figuruje imię i nazwisko oraz podpis osoby (R. D. (2)), która w dacie widniejącej na tym dokumencie nie była pracownikiemspółki (...), tym samym musiał mieć świadomość, że pełnomocnictwo to jest podrobione (przez umieszczenie na nim podpisu wspomnianegoR. D. (2), który w dniu 2 lutego 2004 r. podpisu tego złożyć nie mógł).
Autor apelacji przyznaje, żeR. D. (2)rozpoczął pracę współce (...)na stanowisku wiceprezesa dopiero w maju 2004 r. Okoliczność tę błędnie jednak wiąże z kwestią czynności sprawczej zart. 270 § 1 k.k., polegającej na podrobieniu dokumentu (str. 14 apelacji). To samo czyni też na stronie 15 środka odwoławczego, wywodząc, że (cyt.): „brak (było) potrzebyfałszowaniapełnomocnictwa przez oskarżonego”.Rzecz jednak w tym, że istota czynu przypisanegoH. W.wpkt IVczęści dyspozytywnej orzeczenia (pkt IVczęści wstępnej) polega nie na podrobieniu (sfałszowaniu) dokumentu, lecz naposługiwaniu siępodrobionym dokumentem (używaniu go w rozumieniuart. 270 § 1in finek.k.).
Skoro zatem sam apelujący przyznaje, żeR. D. (2)rozpoczął pracę współce (...)w maju 2004 r.,a przedmiotowe pełnomocnictwo nosiło datę2 lutego 2004 r.i tak sporządzonym dokumentem (z podpisem tegożR. D. (2))H. W.posługiwał się w okolicznościach opisanych na stronach 9-10 uzasadnienia orzeczenia, jest rzeczą oczywistą, iż oskarżony ten musiał mieć świadomość, że używał dokumentu z podpisem osoby, która w dacie widniejącej na tym dokumencie nie była zatrudniona w owej spółce, czyli dokumentem podrobionym. Wyczerpał zatem w ten sposób znamiona czynu zart. 270 § 1in finek.k.
Jeśli chodzi o podniesionyw pkt II lit.a apelacjizarzut obrazy wskazanych tam przepisów prawa procesowego, jest to zarzut całkowicie gołosłowny.
Sąd meritidokonał w pełni prawidłowej (zgodnej zart. 7 k.p.k.) oceny istniejących w odniesieniu do czynu IV dowodów. Apelujący nie wykazał w przekonujący sposób aby Sąd ten naruszył tu reguły określone w powołanym przepisie.
Na czym miałaby polegać obrazaart. 4 k.p.k.iart. 2 § 2 k.p.k.nie wiadomo. Apelujący w ogóle nie skonkretyzował owego zarzutu. Co do naruszeniaart. 5 k.p.k., chodzi zapewne o zarzut obrazyart. 5 § 2 k.p.k., gdzie zawarta jest zasadain dubio pro reo.Obrońca oskarżonego również i w tym przypadku nie skonkretyzował owego zarzutu. Niemniej wypada przypomnieć, że o naruszeniu wskazanej zasady można mówić dopiero wtedy, gdy to Sąd orzekający poweźmie wątpliwości, o których mowa w powołanym przepisie, po czym rozstrzygnie je na niekorzyść oskarżonego. Obrazaart. 5 § 2 k.p.k.nie wchodzi natomiast w grę gdy wątpliwości zgłasza jedynie strona procesowa (obrońca), a nie miał ich Sąd orzekający.
Bezzasadny jest również dodany na stronie 15 apelacji zarzut naruszeniaart. 424 k.p.k.Autor apelacji nie wykazał bowiem w ogóle w jakiej części uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada wymogom określonym wart. 424 § 1 k.p.k.
W tym stanie rzeczy – mając na uwadze powyższe – Sąd Apelacyjny uznał tę część apelacji (dotyczącą czynu IV) za bezzasadną.

Zarzuty zawarte w pkt I lit. d oraz w pkt II lit. a, tiret 7 apelacjidotyczą czynu przypisanego oskarżonemuw pkt Vczęści dyspozytywnej zaskarżonego wyroku. Rozwinięcie tych zarzutów znajduje się na stronach 15-17 środka odwoławczego. Apelacja w tej części jest bezzasadna.
Odnosząc się do tego fragmentu środka odwoławczego należy zwrócić uwagę na okoliczność, że sposób działania oskarżonego był tu podobny do popełnionego przez niego czynu III. Apelujący tak samo jak w części środka odwoławczego dotyczącej czynu III omija zasadnicze zagadnienie związane z czynem V i kieruje swoją uwagę na całkowicie uboczne kwestie. Autor apelacji kilkakrotnie bowiem stwierdza, że w okresie objętym owym zarzutem istniała (cyt.): „praktyka handlowa, w ramach której jedne, niedoszłe do skutku transakcje rozliczane były innymi” (str. 15in fineapelacji). To samo wywodzi w kolejnych częściach apelacji. Na stronie 16in fineponownie stwierdza, że (cyt.): „Oskarżony w toku procesu zmierzał ... do wykazania praktyki kompensowania należności oraz spłaty jednych wierzytelności innymi”.Opisaniu wskazanych praktyk miał zdaniem apelującego służyć złożony przez niego wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. rachunkowości, albowiem można by w ten sposób wykazać, że pomiędzy poszczególnymi podmiotami, o których mowa w opisie czynu V dochodziło do (cyt.): „rozliczania w toku współpracy jednych faktur innymi” (str. 17in principioapelacji).
Rzecz jednak w tym, że przypisana oskarżonemu w pkt V części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku działalność przestępcza dotyczyła czego innego. Chodzi bowiem o to, że faktury VAT wymienione w owym punkcie i używane przez oskarżonego zgodnie z opisem tego czynu, zwierały nieprawdę poprzez to, iż poświadczały nieistniejące zobowiązania szeregu wymienionych tamże firm wobec ZH-P(...)ispółki (...)i te właśnie fałszywe wierzytelności zostały przelane przez oskarżonego na rzecz pokrzywdzonej spółki – to jest(...) Agencji (...). W taki sposób oskarżony doprowadził pokrzywdzoną spółkę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 1.301.933,39 zł i usiłował doprowadzić tę spółkę do takiego rozporządzenia mieniem w wysokości 191.274,21 zł.
W powyższej kwestiiSąd meritiwypowiedział się szczegółowo na stronach 48-51 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Sąd ten wykazał w sposób jednoznaczny w oparciu o zeznania świadków uprawnionych do wystawienia i odbioru dokumentów w imieniuspółki (...), a toE. G. (2)iB. G., że nie podpisywały one faktur, którymi posługiwał się w tym zakresie oskarżony (str. 50in principiouzasadnienia orzeczenia).
To samo stwierdzili świadkowie powołani we wskazanej części uzasadnienia, jako przedstawiciele wymienionych tamże podmiotów gospodarczych (str. 50).
Świadkowie ci jednoznacznie oświadczyli, że reprezentowane przez nich firmy (wymienione w opisie czynu V) (cyt.): „nigdy nie zawierały transakcji objętych przedmiotowymi fakturami,podając iż nie posiadają z tego tytułu żadnego zadłużenia, co zresztą było niesporne”(str. 50 uzasadnienia orzeczenia).
Wskazanych wyżej okoliczności (dotyczących posługiwania się przez oskarżonego fałszywymi fakturami) autor apelacji nie kwestionuje. Jak wcześniej wspomniano apelujący koncentruje się tu jedynie na ogólnym zagadnieniu kompensacji wzajemnych wierzytelności w obrocie wyrobami stalowymi, jednakże tak sformułowana kwestia w sprawie niniejszej nie istnieje. Istota czynuH. W.została przedstawiona wyżej i w związku z tak zdefiniowaną przestępczą działalnością oskarżonego kwestia poruszona przez autora apelacji nie wchodzi w ogóle w grę. Skoro bowiem przedmiotowe faktury były sfałszowane (tworzyły fikcyjną rzeczywistość), a przedstawiciele firm wymienionych w pkt V części wstępnej orzeczenia oświadczyli, że z tytułu owych faktur firmy te nie posiadały żadnego zadłużenia (co jak stwierdziłSąd meritijest bezsporne), zasada kompensacji nie mogła tu mieć zastosowania.
Autor apelacji prowadzi na stronach 15-17 środka odwoławczego (w zakresie czynu V) dywagacje dotyczące ogólnych zasad stosowanych podczas transakcji związanych z obrotem stalą. Nie w tym jednak rzecz. Jak już bowiem wyżej podkreślono apelujący całkowicie pominął przedstawioną wcześniej istotę zagadnienia w omawianym zakresie (nie zakwestionował przez to stanowiskaSądu meritiwyrażonego na stronach 48-51 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).
W świetle powyższego zawartyw pkt II lit. b, tiret 4(str. 6) apelacji zarzut dotyczący oddalenia wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego d/s rachunkowości na okoliczność rozliczeń pomiędzy podmiotami wskazanymi w tym zarzucie, jest bezzasadny. Okoliczność, której dotyczy ten wniosek nie ma w sprawie żadnego znaczenia. Sąd Okręgowy oddalając wniosek dowodowy w tym zakresie wskazał nadto na przepisyart. 170 § 1 pkt 3 i 5 k.p.k., uzasadniając należycie swoje stanowisko w tej kwestii (k. 1572v).
Reasumując należy stwierdzić, że autor apelacji całkowicie ominął w tym fragmencie środka odwoławczego istotę przestępczej działalności oskarżonego wskazaną w pkt V części wstępnej orzeczenia. Skoncentrował się jedynie na kwestiach ogólnych, związanych z praktyką stosowaną w obrocie gospodarczym (wyrobami stalowymi), natomiast nie zakwestionował w żaden sposób poczynionych w tym zakresie przezSąd meritiustaleń faktycznych i dokonanej przez tenże Sąd prawnokarnej oceny działalności oskarżonego.
Na zakończenie należy dodać, że skoro istotą przestępstwa oszustwa przypisanegoH. W.w pkt V części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku było wprowadzenie do obrotu gospodarczego (prawnego) fikcyjnych faktur, potwierdzających nieistniejące zobowiązania umowne, zamieszczone wcześniej uwagi (co do czynu III), związane z prawnokarną oceną jego zachowania pod kątem znamion czynu zart. 286 § 1 k.k., zachowują swoją aktualność także w obecnie omawianym zakresie.
W tym stanie rzeczy, mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał tę część apelacji (co do czynu V) za bezzasadną.

Co do pkt I lit. e oraz pkt II lit. a, tiret 8 apelacji(dotyczących czynu przypisanego oskarżonemuw pkt VIczęści dyspozytywnej zaskarżonego wyroku). Rozwinięcie tych zarzutów znajduje się na str. 17 środka odwoławczego. Apelacja w tej części jest bezzasadna.
Nie można zgodzić się z twierdzeniem obrońcy oskarżonego, żeH. W.zawierając umowę pożyczki (w wysokości 500.000 zł) miał zamiar i możliwości jej spłaty.
Sąd Apelacyjny podziela w tym zakresie stanowisko Sądu I instancji, że (cyt.): „... zawierając pożyczkę oskarżony nie miał zamiaru jej spłaty. Powyższe wynika zarówno z faktu wprowadzenia w błąd kontrahenta co do jednego z zabezpieczeń, jak i braku możliwości spłaty pożyczki tj. 500.000 zł w ciągu pół roku.Powyższe wynikało z innych zobowiązań oskarżonego w tym czasie (choćby zobowiązanie z tytułu kredytu obciążającego mieszkanie przyul. (...))”(str. 52 uzasadnienia orzeczenia).
Na temat wspomnianego wyżej kredytuSąd meritiwypowiedział się na stronie 8 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, ustalając że lokal mieszkalny położony przyul. (...)weW.obciążony był hipoteką kaucyjną do kwoty 130.000 zł na rzeczBanku (...)(była o tym mowa w części uzasadnienia związanej z zarzutami apelacji co do czynu I). Zabezpieczenie to dotyczyło kredytu udzielonegoH. W.przez wymieniony bank na cele gospodarczedo kwoty 2.100.000 zł.Drugim zabezpieczeniem była hipoteka kaucyjna do kwoty 2.500.000 zł ustanowiona na innej nieruchomości oskarżonego (k.114).
Nie można przy tym tracić z pola widzenia (oceniając sytuację finansową oskarżonego w owym czasie), że w dniu 13 sierpnia 2004 r. nastąpiła upadłość i likwidacja majątku wcześniejszejspółki (...)(vide str. 1-2 uzasadnienia orzeczenia). Istotne w powyższym kontekście jest to, że umowę pożyczki w wysokości 500.000 zł (z oprocentowaniem w wysokości 25 %) z 6 miesięcznym terminem spłaty, oskarżony zawarł po upływie zaledwie 4 miesięcy od owej upadłości – to jest w dniu 10 grudnia 2004 r. (vide k. 466).
Ponadto należy dodać, że oskarżony nie wywiązał się ze swoich zobowiązań zabezpieczonych wspomnianymi wyżej hipotekami (vide str. 8in fineuzasadnienia orzeczenia).
W przedstawionej sytuacji jest rzeczą oczywistą, że mając zobowiązania finansowe w tak dużej wysokości oskarżony musiał mieć świadomość, iż nie spłaci w tak krótkim terminie (6 miesięcy) udzielonej mu pożyczki w wysokości 500.000 zł z jej oprocentowaniem w wysokości 25 % (k.466) czego zresztą w ogóle nie uczynił.
W kwestii braku zamiaru spłaty owej pożyczki Sąd Apelacyjny podziela poglądSądu meriti,że skoroH. W.w sposób celowy wprowadził w błąd kontrahenta umowy pożyczki ((...) sp. z o.o.), co do jednego z zabezpieczeń tejże umowy (lokalu mieszkalnego przyul. (...)weW.) takiego zamiaru (to jest spłaty pożyczki) oskarżony nie miał, tym bardziej, że z przyczyn podanych uprzednio nie posiadał on takiej możliwości i był tego w pełni świadomy.
Sąd Okręgowy trafnie wywodzi, że gdyby pokrzywdzona spółka (S. I.) miała świadomość, że (cyt.): „wskazane przezH. W.jako zabezpieczenie pożyczki zawarcie umowy przedwstępnej przeniesienia własności mieszkania przyul. (...)weW.”(str. 67in fineuzasadnienia orzeczenia) dotyczyło nieruchomości, która nie stanowiła jego własności, do zawarcia umowy pożyczki by nie doszło (str. 67 uzasadnienia).
W kontekście powyższych okoliczności, a to sytuacji majątkowej oskarżonego w chwili zawierania przez niego wspomnianej umowy (i świadomości, że z uwagi na ciążące na nim zobowiązania nie będzie on w stanie wypełnić warunków owej pożyczki) oraz przedstawionych pożyczkodawcy fałszywych informacji o jednym z przedmiotów zabezpieczenia, warto przytoczyć stanowisko Sądu Apelacyjnego w Lublinie zawarte w wyroku z dnia 18 czerwca 2002 r. (II AKa 343/01, OSA 2003/2/7, Prok. i Pr. – wkł. 2003/12/22, KZS 2003/3/77). Sąd ten stwierdził co następuje: „Przy ustalaniu zamiaru sprawcy oszustwa kredytowego, który nie przyznaje się do popełnienia tego czynu, należy mieć na uwadze całokształt okoliczności, na podstawie których można bez ryzyka błędu wyprowadzić wnioski, dotyczące realności wypełnienia zobowiązań złożonych przez sprawcę pracownikowi instytucji kredytowej, a w szczególności zabezpieczenia jego spłaty, wynikającej z możliwości finansowych i skali obciążeń sprawcy, maskowanej złożonymi przez niego nierzetelnymi oświadczeniami”.
Wprawdzie przytoczony judykat dotyczy wprowadzenia w błąd pracowników instytucji kredytowej, jednakże opisaną w nim sytuację można przenieść drogą analogii na grunt niniejszej sprawy (w zakresie czynu VI).
Nie można zgodzić się ze stanowiskiem autora apelacji, że istniała realna możliwość zaspokojenia się przez wierzyciela (pożyczkodawcę) z działek, które również stanowiły zabezpieczenie umowy pożyczki. Sąd Okręgowy stwierdził wprawdzie, że (cyt.): „S. I.miało świadomość stanu prawnego przedmiotowych nieruchomości (działek – przyp. SA) i zgodziło się na tego rodzaju zabezpieczenie” (str. 53 uzasadnienia orzeczenia), jednakże przemyślane operacje finansowe podjęte przez oskarżonego w stosunku do owych działek (opisane na stronach 19 oraz 52-53 uzasadnienia orzeczenia) pozbawiły pokrzywdzoną spółkę realnej możliwości wykorzystania tego zabezpieczenia.
Apelujący w sposób gołosłowny twierdzi, że wskazane operacje finansowe odbywały się za zgodą pożyczkodawcy (str. 17 apelacji). Sąd Okręgowy wywodzi w tym zakresie, żeM. G.(członek zarząduS. I.) mógł co najwyżej przypuszczać, iż będzie w stanie w razie konieczności zaspokoić się z przedmiotowych nieruchomości jako, że przeszły one na własnośćspółki (...), której prezesem byłaE. G. (2)pozostająca w tzw. spółce cichej z pożyczkobiorcą czyliH. W.(vide str. 3in fine– 4 uzasadnienia orzeczenia). Tak się jednak nie stało z przyczyn wskazanych przezSąd meritina stronie 53in principiouzasadnienia orzeczenia.
Przerzucanie przez autora apelacji na pożyczkodawcę odpowiedzialności za fakt niewywiązania się przez oskarżonego ze zobowiązania wynikającego z umowy pożyczki, jest zatem zabiegiem chybionym i nie może prowadzić do jego ekskulpacji. Jak bowiem wcześniej podkreślono w obliczu wysokich zobowiązań finansowych ciążących na oskarżonym w owym czasie jest rzeczą oczywistą, że zawierając umowę pożyczki w wysokości 500.000 zł z tak krótkim terminem jej spłaty (6 miesięcy) musiał on mieć pełną świadomość braku możliwości zwrotu owej pożyczki. Okoliczność, że oskarżony wprowadził celowo w błąd kontrahenta umowy co do jednego z zabezpieczeń tej pożyczki, a w stosunku do przedmiotu drugiego zabezpieczenia podjął przemyślane i skomplikowane działania finansowe, które uniemożliwiły pokrzywdzonej spółce wykorzystanie tego zabezpieczenia, wskazuje, iżH. W.nie miał zamiaru wywiązania się z podjętego zobowiązania (czego zresztą faktycznie nie uczynił).
Przedstawione przezSąd meritina stronach 66-67 uzasadnienia zaskarżonego wyroku stanowisko co do tego, iż oskarżony wyczerpał w omawianym zakresie znamiona oszustwa zart. 280 § 1 k.k.jest logiczne i przekonujące.
Na tle podniesionych przez autora apelacji zarzutów należy wskazać, iż Małgorzata Dąbrowska-Kardas w komentarzu doart. 286 § 1 k.k.(LEX, tezy 70 i 76) podnosi co następuje:
„
70.

Przyjęciu, iż rozporządzenie mieniem miało charakter niekorzystny, nie stoi na przeszkodzie wypełnienie świadczenia wzajemnego przez sprawcę (por. cytowany wyrok SA w Łodzi z 29 stycznia 2001 r.). Dla oceny, czy rozporządzenie mieniem było niekorzystne, istotne jest jedynie to, czy w jego wyniku doszło do ogólnego pogorszenia sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym m.in. do zmniejszenia szans na zaspokojenie jego roszczeń w przyszłości, lub do zwiększenia ryzyka po stronie pokrzywdzonego (por. wyrok SN z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 267/00, OSP 2001, z. 3, poz. 51; wyrok SN z 28 czerwca 2000 r., III KKN 86/98, OSP 2001, z. 1, poz. 10; J. Satko, cytowana glosa do wyroku SN z 30 sierpnia 2000 r., J. Satko, cytowana glosa do wyroku SN z 28 czerwca 2000 r.; D. Wysocki, cytowana glosa do wyroku SN z 28 czerwca 2000 r.).

76.Trafnie wskazuje się w orzecznictwie, że droga pochodu przestępstwa oszustwa kończy się z chwilą dokonania przez pokrzywdzonego rozporządzenia mieniem. Dlatego korzystność czy też niekorzystność rozporządzenia należy oceniać tylko z punktu widzenia okoliczności istniejących w czasie rozporządzania mieniem, a nie tych, które następują później (por. cytowany wyrok SN z 30 sierpnia 2000 r.)”.
W świetle powyższego podniesiona przez apelującego kwestia, że pokrzywdzona spółka (cyt.): „...sama się zabezpieczenia pozbawiła” (str. 17 apelacji), jest bez znaczenia.
Wspomnieć przy tym należy, że przytoczone wyżej poglądy doktryny (z odwołaniem się do judykatury) trzeba również odnieść we właściwym zakresie do wywodów autora apelacji dotyczących czynów przypisanychH. W.w punktach III i V części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku.
W związku z zarzutem zawartymw pkt II lit. b, tiret 5 apelacji(str. 6) dotyczącym oddalenia wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadkaM. M.(k. 1552) godzi się wskazać, żeSąd meritiustosunkował się do tego wniosku zarówno na rozprawie w dniu 20 marca 2012 r. (k. 1572v), jak i w uzasadnieniu orzeczenia (str. 64-65). Sąd ten jako podstawę oddalenia owego wniosku powołałart. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k., a swoje stanowisko w tej kwestii uzasadnił przekonująco.
Przesłuchanie wymienionego świadka (cyt.): „na okoliczność transakcji, na której opierał oskarżony swój zamiar zwrotu pożyczki” (str. 17in fineapelacji) miałoby w istocie dotyczyć okoliczności nie mającej znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. To, że ewentualna możliwość zwrotu pożyczki miała zależeć od zaistnienia zdarzenia przyszłego i niepewnego, w sytuacji gdy zaciągając ową pożyczkę oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę z realnych zobowiązań finansowych jakie na nim w tym czasie ciążyły (których zresztą nie wypełnił), nie może potwierdzać tezy apelującego przedstawionej na str. 17in fineśrodka odwoławczego.
W świetle powyższego prawidłowa jest podstawa oddalenia wskazanego wniosku dowodowego – to jestart. 170 § 1 pkt 2 k.p.k., którą w tym zakresie przyjąłSąd meriti(k.1572v).
Z tych względów Sąd Apelacyjny uznał tę część apelacji za bezzasadną.
Reasumując należy stwierdzić, że z przyczyn uprzednio omówionych Sąd odwoławczy uznał całą apelację obrońcy oskarżonegoH. W.za bezzasadną.
Zobligowany treściąart. 447 § 1 k.p.k.Sąd Apelacyjny poddał również kontroli wymiar orzeczonej wobec oskarżonego kary.
Sąd Okręgowy kwestii wymiaru kary poświęcił znaczną część uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Wymienił szereg okoliczności obciążających oskarżonego, przy braku istotnych okoliczności łagodzących. Uzasadnił należycie i przekonująco zarówno wymiar kar jednostkowych orzeczonych wobecH. W., jak i wymiar kary łącznej (str. 75-78 uzasadnienia orzeczenia).
W świetle całokształtu szczegółowo omówionych przezSąd meritiokoliczności wpływających na wymiar kary brak jest podstaw do uznania, że doszło w tym zakresie do obrazyart. 438 pkt 4 k.p.k.przez wymierzenie oskarżonemu kary rażąco niewspółmiernej (surowej).
W tym stanie rzeczy, mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonegoH. W.utrzymał w mocy.

Co do apelacji obrońcy oskarżonegoM. P.–apelacja ta nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew podniesionym w niej zarzutom Sąd I instancji nie dopuścił się w toku wyrokowania błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia (co doM. P.), ani też obrazy prawa procesowego.
Zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku apelujący prowadzi jedynie zwykłą polemikę z oceną dowodów dokonaną przezSąd meriti.Nie wykazał jednak apelujący aby ocena ta naruszała reguły określone wart. 7 k.p.k.
Na wstępie już podkreślono (w części uzasadnienia dotyczącej apelacji obrońcyH. W.), że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami Sądu orzekającego wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku. Zarzut taki, aby był skuteczny, musi zmierzać do wykazania jakich konkretnych uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił sięSąd meritiw ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Prosta negacja stanowiska tegoż Sądu i prezentacja własnej (subiektywnej) oceny poszczególnych dowodów nie wystarczy do uznania zasadności zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych.
Sąd Okręgowy wykazał w pełni przekonująco, że oskarżonyM. P.współdziałał zH. W.w oszustwie polegającym na przekazaniuAgencji (...)fałszywej faktury, potwierdzającej nieistniejące zobowiązanie umowne. Rola oskarżonegoM. P.w owym przestępstwie została opisana na stronach 11-12 oraz 42-44 uzasadnienia orzeczenia. Szczególnie należy zwrócić uwagę na dokumenty omówione przezSąd meriina stronach 43in fine– 44in principiouzasadnienia.
Po dokonaniu wszechstronnej i prawidłowej analizy materiału dowodowegoSąd meritiuznał, że w tym świetle wyjaśnienia oskarżonegoM. P.(który zaprzeczał swojej przestępczej współpracy zH. W.) na wiarę nie zasługują. Sąd ten swoje stanowisko w tej kwestii uzasadnił logicznie i przekonująco (str. 44 uzasadnienia orzeczenia), dlatego zasługuje ono na akceptację.
Jak wspomniano na wstępie autor omawianej apelacji nie wykazał aby dokonana w pierwszej instancji ocena dowodów świadczących o sprawstwie i winie oskarżonego co do przypisanego mu czynu była sprzeczna z regułami, o których mowa wart. 7 k.p.k.Apelujący swoją polemikę z ustaleniami faktycznymiSądu meritisprowadza do zaprezentowania własnej wersji wydarzeń i prostej negacji stanowiska Sądu orzekającego w tym zakresie (str. 3 apelacji).
Należy przy tym zauważyć, że autor omawianej apelacji (podobnie jak obrońcaH. W.) omija istotę zagadnienia, sprowadzając swoje dywagacje do kwestii drugorzędnych. Istota zagadnienia to bezsporny fakt, że obaj wymienieni oskarżeni, działając wspólnie i w porozumieniu, wygenerowali fałszywąfakturę (...)potwierdzającą nieistniejące zobowiązanie umowne zaopatrzone datą 20 stycznia 2005 r. Dokument ten posłużył do wprowadzenia w błąd podmiotów wymienionych w pkt III części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przez to do dokonania przez nie niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 183.375,15 zł.
Apelujący w swoich wywodach zamieszczonych w środku odwoławczym okoliczność powyższą całkowicie zignorował (pominął ją milczeniem), w związku z tym wywody te nie mogą trafić do przekonania. Z tych względów zawarty w punktach 1 i 3 apelacji zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia jest bezzasadny.
Bezzasadny jest również zarzut obrazy prawa procesowego, a to:art. 4 k.p.k.,art. 5 § 2 k.p.k.iart. 7 k.p.k.(punkty 2 i 4apelacji).
Jeśli chodzi o zarzut obrazyart. 7 k.p.k.apelujący nie wykazał na czym konkretnie obraza ta miałaby polegać (nie wskazał, w której kwestiiSąd meritinaruszył reguły określone w powołanym przepisie). Z tych względów jest to zarzut gołosłowny, a tym samym bezzasadny.
Bezzasadny jest również zarzut obrazyart. 4 k.p.k.iart. 5 § 2 k.p.k.
Wbrew twierdzeniom apelującego Sąd I instancji nie dopuścił się naruszeniaart. 4 k.p.k.Godzi się przypomnieć, że podnosząc zarzut naruszenia wskazanego przepisu nie jest wystarczające odwołanie się w apelacji jedynie do zasady obiektywizmu, bez podania, jakie przepisy ją konkretyzujące zostały naruszone przez Sąd I instancji (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2007 r., V KK 390/07, LEX nr 353329). Przepis ten wyraża bowiem ogólną dyrektywę postępowania karnego, która jest konkretyzowana poprzez treść odpowiednich przepisówkodeksu postępowania karnego, nakazujących lub zakazujących organom prowadzącym postępowanie karne dokonanie określonych czynności w przewidzianych tymi przepisami sytuacjach procesowych (np.art. 40 k.p.k.,art. 170 § 2 k.p.k.). Powyższego wymogu analizowana apelacja nie spełnia.
Obrazaart. 5 § 2 k.p.k.ma miejsce wówczas, gdy w danym zakresie istnieją wątpliwości, które nie dają się usunąć, mimo wykorzystania wszelkich dostępnych źródeł i środków dowodowych. O naruszeniu tego przepisu można zatem mówić dopiero wówczas, gdy mimo przeprowadzenia postępowania dowodowego zgodnie z regułami, o których mowa wart. 7 k.p.k.wątpliwości te nie zostały usunięte i rozstrzygnięto je na niekorzyść oskarżonego. Dodać przy tym należy, że zasada ta nie wchodzi w grę, jeżeli wątpliwości zgłasza jedynie autor środka odwoławczego, a nie miał ich (jak w niniejszej sprawie) Sąd orzekający, który dokonał stanowczych, zgodnych z dyrektywami określonymi wart. 7 k.p.k., ustaleń faktycznych (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 stycznia 2006 r., III K 195/05, OSNKW z 2006 r., z. 4, poz. 39, str. 45). Autor apelacji nie wykazał, aby Sąd I instancji miał wątpliwości, które rozstrzygnął wbrew zasadziein dubio pro reona niekorzyść oskarżonego.
Na temat wyrównania szkody przezspółkę (...)na rzecz(...), o czym apelujący wspomina w końcowym fragmencie środka odwoławczego domagając się umorzenia postępowania z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu oskarżonego (vide str. 4in fine) była już mowa uprzednio, w części uzasadnienia dotyczącej apelacji obrońcyH. W.(co do czynu III). Zamieszczone w tej części uwagi należy odnieść do wskazanego wyżej fragmentu środka odwoławczego, wniesionego przez obrońcęM. P.. W związku z tym nie ma potrzeby ponownego ich powtarzania. Należy jedynie stwierdzić, że stanowisko apelującego w tej kwestii jest błędne, z przyczyn uprzednio podanych.
W tym stanie rzeczy, mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznając omawianą apelację za bezzasadną zaskarżony wyrok w stosunku doM. P.utrzymał w mocy.

Orzeczenie o kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze opiera się oart. 627 k.p.k.w zw. zart. 634 k.p.k.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnywe Wrocławiu
date: '2012-11-06'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Witold Franckiewicz
- Andrzej Krawiec
- Cezariusz Baćkowski
legal_bases:
- art. 286 § 1 k.k.
- art. 170 § 1 pkt 3 i 5 k.p.k.
recorder: Anna Dziurzyńska
signature: II AKa 280/12
```