You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 124/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 maja 2015r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: SSA – Ewa Plawgo
Sędziowie: SA – Anna Zdziarska
SA – Marzanna A. Piekarska-Drążek (spr.)
Protokolant: – st. sekr. sąd. Marzena Brzozowska
przy udziale Prokuratora Jerzego Mierzewskiego
po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2015 r.
sprawy
1)M. B. (2)oskarżonego zart. 280 § 2 k.k.iart.270 § 1 k.k.
2)D. P. (1)oskarżonego zart. 280 § 2 k.k.,
3)J. P. (1)oskarżonego zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart.64 § 1 k.k.
na skutek apelacji, wniesionych przez obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie
z dnia 18 grudnia 2014 r. sygn. akt VIII K 65/13

1
zmienia zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonychM. B. (2),D. P. (1)iJ. P. (1)w tensposób, że:

- uchyla orzeczenie o karach łącznych;
-  czyn zarzucany oskarżonym w pkt II aktu oskarżenia kwalifikuje zart. 280 § 1 k.k.– wobecM. B. (2)iD. P. (1), a wobecJ. P. (1)na podstawieart. 280 § 1 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.i za to na podstawieart. 280 § 1 k.k.skazuje każdego z nich na karę2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
2. utrzymuje w mocy wyrok w pozostałym zakresie;
3. na podstawieart. 85 k.k.iart. 86 § 1 k.k.orzeka kary łączne:
- wobecM. B. (2)3 (trzy) lata pozbawienia wolności - biorąc za podstawę kary wymierzone przez Sąd Okręgowy za czyn I i III aktu oskarżenia oraz karę wymierzoną w pkt 1 niniejszego wyroku za czyn II aktu oskarżenia;
- wobecD. P. (1)iJ. P. (1)kary po3 (trzy) lata i 3 (trzy) miesiące pozbawienia wolności – biorąc za podstawę kary wymierzone za czyny z pkt I i II aktu oskarżenia;
4. na podstawieart. 63 § 1 k.k.zalicza oskarżonym na poczet kar łącznych okresy rzeczywistego pozbawienia wolności:
-M. B. (2)od dnia 25 listopada 2012 r. do dnia 16 grudnia 2012 r., od dnia 29 grudnia 2012 r. do dnia 25 marca 2014 r. i od dnia 9 kwietnia 2014 r. do dnia16 października 2014 r.,
-D. P. (1)od dnia 19 grudnia 2012 r. do dnia 16 października 2014 r.,
-J. P. (1)od dnia 13 listopada 2012 r. do dnia 16 października 2014 r.;
5. zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania w sprawie w częściach przypadających na każdego z nich oraz opłaty w kwocie po 400 zł. za obie instancje.

UZASADNIENIE
M. B. (2),D. P. (1)iJ. P. (1)zostali oskarżeni o to, że:

I
w dniu 26 października 2012r. w miejscowościS.działając wspólnie i w porozumieniu z innym dotychczas nieustalonym mężczyzną posługując się niebezpiecznymi przedmiotami w postaci szpadla, pałki oraz pręta od lewarka, używając wobecD. K. (1)przemocy polegającej na uderzaniu tymi przedmiotami oraz kopaniu po całym ciele doprowadzili do stanu bezbronności wymienionego pokrzywdzonego, a następnie dokonali zaboru w celu przywłaszczenia portfela z zawartością dowodu osobistego, karty kredytowejC.B. (...), prawa jazdy, pieniędzy w kwocie 350 zł oraz telefonu komórkowegomarki S.o łącznej wartości 470 zł na szkodęD. K. (1),

tj. o czyn zart. 280 § 2 k.k.

II
w dniu 26 października 2012r. wW., używając wobecM. L. (1)iO. B. (1)przemocy polegającej na biciu pięściami i pałką po całym ciele, dokonali rozboju w celu przywłaszczenia telefonu komórkowegomarki N. (...)o nr(...)o wartości 200zł na szkodęM. L. (1)i kurtki, telefonu komórkowego oraz pieniędzy w kwocie 10 zł o łącznej wartości 260zł na szkodęO. B. (1),

tj. o czyn zart. 280 § 2 k.k.
a ponadtoM. B. (2)o to. że:

III
w dniu 27 września 2012r. wP.w Biurze PodawczymS. (...)posłużył się podrobionym podaniem o zwrot poręczenia majątkowego z dnia 28 stycznia 2012r.,

tj. o czyn zart. 270 § 1 k.k.
Sąd Okręgowy w Warszawie, wyrokiem z dnia 18 grudnia 2014 r. w sprawie sygn. akt VII K 65/13,
oskarżonegoM. B. (2),J. P. (1)iD. P. (1)uznał za winnych popełnienia zarzucanych im czynów i za to: za czyn opisany pod punktem I oskarżonegoM. B. (2)z mocyart. 280 § 2 k.k.skazał na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na podstawieart. 46 § 2 k.k.orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonegoD. K. (1)nawiązkę w kwocie 1000 (jeden tysiąc) złotych; oskarżonegoD. P. (1)za czyn opisany podpunktem Iz mocyart. 280 § 2 k.k.skazał na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na podstawieart. 46 § 2 k.k.orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonegoD. K. (1)nawiązkę w kwocie 1000 (jeden tysiąc) złotych; oskarżonegoJ. P. (1)za czyn opisany podpunktem Iz mocyart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.skazał na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na podstawieart. 46 § 2 k.k.orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonegoD. K. (1)nawiązkę w kwocie 1000 (jeden tysiąc) złotych; za czyn opisany podpunktem II oskarżonegoM. B. (2)z mocyart. 280§ 2 k.k.skazał na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na podstawieart. 46 § 2 k.k.orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonychM. L. (1)iO. B. (1)nawiązki w kwocie po 1000 (jeden tysiąc) złotych; oskarżonegoD. P. (1)za czyn opisany pod punktem II z
mocyart. 280 § 2 k.k.skazał na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na podstawieart. 46 § 2 k.k.orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonychM. L. (1)iO. B. (1)nawiązki w kwocie po 1000(jeden tysiąc) złotych; oskarżonegoJ. P. (1)za czyn opisany podpunktem IIz mocyart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.skazał na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na podstawieart. 46 § 2 k.k.orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonychM. L. (1)iO. B. (1)nawiązki w kwocie po 1000 (jeden tysiąc) złotych; oskarżonegoM. B. (2)za czyn opisany podpunktem IIIz mocyart. 270 § 1 k.k.skazał na karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności, na podstawieart. 85 k.k.i86 k.k.połączył orzeczone wobec oskarżonych kary pozbawienia wolności i wymierzył każdemu z nich jedną karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze: oskarżonemuM. B. (2)3 (trzech) lat pozbawienia wolności, oskarżonemuD. P. (1)3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności, oskarżonemuJ. P. (1)3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności zaliczył oskarżonym okresy rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie i tak: oskarżonemuM. B. (2)okresy od 25 listopada 2012r. do dnia 16 grudnia 2012r., od dnia 29 grudnia 2012r. do dnia 25 marca 2014r. następnie od dnia 09 kwietnia 2014r. do dnia 16 października 2014r.; oskarżonemuD. P. (1)od dnia 19 grudnia 2012r. do dnia 16 października 2014r., oskarżonemuJ. P. (1)od dnia 13 listopada 2012r. do dnia 16 października 2014r.; zasądza od oskarżonych po 400 (czterysta) złotych tytułem opłaty i obciąża ich kosztami postępowania w sprawie na rzecz Skarbu Państwa.
Wyrok zaskarżyli obrońcy wszystkich oskarżonych.
ObrońcaM. B. (2), na podstawieart. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.zarzucił:
Co do czynów opisanych w punkcie I i II aktu oskarżenia:

I
obrazę przepisów prawa procesowego, tj. przepisówart. 170 § 3 k.p.k.w zw. zart. 366 § 1 k.p.k.orazart. 368 k.p.k.w zw. zart. 4 k.p.k.w zw. zart. 6 k.p.k.mającą wpływ na treść wyroku, wskutek nierozpoznania przez Sąd I instancji wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego zawartego we wniosku z 16 grudnia 2013r. o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych, zmierzającego do ustalenia właściwości fizycznych przedmiotów zabezpieczonych w toku postępowania przygotowawczego, tj. łopaty, pałki oraz pręta od lewarka, co miało kluczowe znaczenie dla oceny prawidłowości przyjętej przez Sąd meriti kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego, a tym samym nieuwzględnienie w/w wniosku dowodowego bez wydania postanowienia o oddaleniu wniosku dowodowego w trybieart. 170 § 3 k.p.k., co w konsekwencji doprowadziło do zaniechania podjęcia decyzji co do wniosku dowodowego złożonego przez obrońcę oskarżonego skutkującego naruszeniemart. 366 § 1 k.p.k.oraz368 k.p.k.i doprowadziło do sytuacji tożsamej z oddaleniem wniosku dowodowego, która to decyzja nie leży w kompetencjach przewodniczącego składu orzekającego, lecz wymaga postanowienia sądu,

a co prowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych i dowolnego uznania przedmiotów zabezpieczonych w toku postępowania przygotowawczego za przedmioty podobnie niebezpieczne do broni palnej lub noża w rozumieniuart. 280 § 2 k.k.;

II
obrazę przepisów prawa procesowo, a mianowicieart. 410 k.p.k.w zw. zart. 424 § 1 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.iart. 4 k.p.k.w zw. zart. 391§ 1 k.p.k.poprzez oparcie zaskarżonego wyroku na dowodach, które nie zostały przeprowadzone w toku rozprawy głównej, a mianowicie dowodach z protokołowanych czynności okazania, gdyż żaden protokół okazania wizerunków nie został ujawniony na rozprawie głównej, a pomimo to Sąd meriti uczynił podstawą zaskarżonego wyroku właśnie te dowody, pomimo że nie stanowiły one przedmiotu narady i nie mogły zostać poddane w jej trakcie ocenie, a zaniechanie przeprowadzenia dowodów z czynności okazania, w trakcie których pokrzywdzeni składali zeznania, było obligatoryjne ze względu na rozbieżności pomiędzy zeznaniami złożonymi w toku śledztwa a zeznaniami pokrzywdzonych złożonymi na rozprawie głównej, co dowodzi niekompletności postępowania dowodowego i miało rażący i oczywisty wpływ na treść wyroku;

III
obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicieart. 170 § 1 pkt 4 k.p.k.w zw. zart. 366 § 1 k.p.k.w zw. zart. 6 k.p.k.w zw. zart. 5 § 2 k.p.k.poprzez oddalenie wniosku dowodowego obrońcyM. B.o uzupełniające przesłuchanie świadkaD. K. (1)na rozprawie głównej, którego zeznania mają kluczowe znaczenie dla ustalenia zakresu odpowiedzialności oskarżonego, a konieczność przeprowadzenia tego dowodu była oczywista ze względu na potrzebę:

a
okazaniaD. K.przedmiotów stanowiących dowody rzeczowe w niniejszej sprawie, które miały zostać użyte wobecD. K., w celu ustalenia czy w ogóle i - jeżeli tak - to które z tych przedmiotów były wykorzystane przez oskarżonych,

b
skonfrontowania zeznańD. K.z zeznaniami złożonymi na rozprawie głównej przezH. K.,

co było bezwzględnie konieczne z uwagi na rażące rozbieżności pomiędzy depozycjamiD. K.złożonymi w śledztwie a zeznaniami złożonymi przez tego pokrzywdzonego na rozprawie głównej, których treść wyklucza przecież prawidłowość opisu i kwalifikacji prawnej czynu zarzuconego, a następnie przypisanego oskarżonemuM. B., zaś ustalona przez Sąd a quo niemożność przeprowadzenia tego dowodu powinna skutkować rozstrzygnięciem wynikających stąd wątpliwości na korzyść oskarżonego, zwłaszcza żeD. K.był w pełni świadomy, że jest ponownie wzywany przez Sąd i wezwania te - kilkukrotnie do niego kierowane - były przez niego notorycznie ignorowane, a taka postawa powinna również zostać uwzględniona przy ocenie wyjątkowo labilnych zeznań złożonych przez tego świadka, co w konsekwencji doprowadziło do oparcia ustaleń faktycznych sprawy w zakresie zarzutu opisanego w pkt I aktu oskarżenia, jedynie na fragmentarycznym i nierzetelnie przeprowadzonym dowodzie z zeznań w/w świadka, co skutkowało naruszeniem reguły wyrażonej wart. 5 § 2 k.p.k.i miało rażący i oczywisty wpływ na treść wyroku;

IV
obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicieart. 410 k.p.k.w zw. zart. 424 § 1 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.w zw. zart. 4 k.p.k.w zw. zart. 5 § 2 k.p.k.w zw. z art. 6 ust. 1 Konwencji Europejskiej poprzez zaniechanie rozważenia znaczenia i wymowy dowodów przeprowadzonych i ujawnionych dopiero w toku rozprawy głównej, a wprost świadczących na korzyść oskarżonegoM. B.i wykluczających możliwość przypisania mu działania z zamiarem popełnienia przestępstwa rozboju, a w szczególności całkowite pominięcie wymowy i znaczenia:

a
dowodu z dokumentacji fotograficznej miejsca popełnienia przestępstwa w miejscowościS., przekazanej do dyspozycji Sądu na końcowym etapie rozprawy głównej, na której utrwalono rzeczy stanowiące własnośćD. K., które - pomimo ich niekwestionowanej wartości materialnej ((...)) - nie stały się jednak przedmiotem zaboru;

b
dowodu z telefonu komórkowego stanowiącego własnośćO. B., którego fakt zabezpieczenia na potrzeby niniejszego postępowania został ujawniony dopiero w toku rozprawy głównej, a o zwrocie tej rzeczy właścicielowi Sąd meriti orzekł prawomocnie w dniu 16 lutego 2015 roku;

c
dowodu z zeznańH. K., u któregoD. K.przebywał w czasie poprzedzającym popełnienie przestępstwa na jego szkodę,

co było bezwzględnie konieczne i obligatoryjne, gdyż fakt przeprowadzenia tych dowodów na rozprawie głównej skutkował koniecznością poddania ich rzetelnej ocenie i skonfrontowania z pozostałymi przeprowadzonymi dowodami, czego Sąd meriti nie uczynił i potraktował te dowody oraz wynikające z nich okoliczności per non est, co miało oczywisty i rażący wpływ na treść wyroku;

V
obrazę przepisów prawa procesowego, tj.art. 4 k.p.k.,7 k.p.k.w zw. zart. 410 k.p.k.w zw. zart. 424 § 1 k.p.k.poprzez:

a
dowolną, sprzeczną z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego ocenę wyjaśnień oskarżonegoM. B. (2)i uznanie ich za niewiarygodnew całościw sytuacji gdy wyjaśnień tych nie skonfrontowano ani z zeznaniami pokrzywdzonych, ani z dowodami rzeczowymi zabezpieczonymi w niniejszej sprawie, a w konsekwencji pominięcie wszystkich okoliczności wynikających z wyjaśnień oskarżonego, pomimo iż są one konsekwentne, szczegółowe i korespondują ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a nadto poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku dlaczego Sąd odmówił im wiary;

b
pominięcie okoliczności przyznawanej przez pokrzywdzonychO. B. (1)orazM. L. (1), na którą wskazuje równieżM. B. (2), iż oskarżony domagał się od pokrzywdzonych zapłaty za tzw. podwózkę, a ci pokrzywdzeni dążyli do pożyczenia pieniędzy w celu zapłacenia za tę usługę, a nadto pominięcie okoliczności, że oddany przezO. B.telefon zabezpieczono w samochodzieV. (...)podczas oględzin przeprowadzonych w dniu 05 listopada 2012r., co całkowicie wyklucza poprawność ustalenia, żeM. B.działał z zamiarem popełnienia przestępstwa rozboju;

c
pominięcie okoliczności, iż w toku oględzin miejsca zdarzenia w miejscowościS.zabezpieczono torbęD. K. (1)z zawartością rzeczy, ubrań, w tym golarkę elektryczną oraz flakon perfum, co całkowicie wyklucza poprawność ustalenia, żeM. B.działał z zamiarem popełnienia przestępstwa rozboju;

d
pominięcie okoliczności wynikającej z zeznań świadkaH. K., który wskazuje, że świadekD. K.nie posiadał przy sobie żadnych pieniędzy co potwierdza fakt, iżH. K.musiał pożyczyćD. K. (1)w dniu 25 października 2012 roku pieniądze w kwocie 50 złotych, by ten mógł zapłacić za bilet powrotny do domu, co całkowicie wyklucza poprawność ustaleń Sądumeritidotyczących mieniaD. K.stanowiącego przedmiot zaboru, a ponadto wyklucza poprawność ustalenia, żeM. B.działał z zamiarem popełnienia przestępstwa rozboju;

a które to okoliczności świadczą o braku zamiaru dokonania rozboju a ich pominięcie skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku;
a w konsekwencji prowadziło do błędnej kwalifikacji czynu zarzucanego oskarżonemu w punkcie I aktu oskarżenia za przestępstwo określone wart. 280 § 2 k.k., a nie przestępstwo 157§ 1 k.k.oraz czynu określonego w punkcie 11 aktu oskarżenia za przestępstwo określone wart. 280 § 2 k.k., a nie przestępstwo określone wart. 191 § 2 k.k.w zw. zart. 157 § 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
Co do czynu opisanego w punkcie III aktu oskarżenia:

VI
obrazę przepisów prawa procesowego, tj.art. 2 § 1 i 2 k.p.k.w zw. zart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.w zw. zart. 410 k.p.k.w zw. zart. 424 § 1 k.p.k., poprzez nieprawidłową sprzeczną z zasadami logicznego rozumowania i dowolną ocenę przeprowadzonych dowodów i wyciągnięciu z nich błędnych wniosków, podczas gdy:

-z materiału dowodowego nie wynika, ażebyM. B. (2)w dniu czynu przebywał wS. (...),
- przesłuchane w tej sprawie w charakterze świadkówE. Ś. (1),B. B. (1)iS. Ś., których zeznania Sąd I instancji uznał za wiarygodne, nie posiadają wiedzy na temat tego, abyM. B. (2)składał wS. (...)w/w wniosek,
- z niebudzącej wątpliwości co do jej rzetelności opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego wynika, iż w żadnym miejscu w/w opisanego wniosku, którym miał posłużyć sięM. B. (2)nie ujawniono jego charakteru pisma;
co prowadziło, wbrew nakazowi zawartemu wart. 5 § 2 k.p.k., do rozstrzygnięcia wątpliwości na niekorzyść oskarżonego i uznaniaM. B. (2)winnym zarzucanego mu czynu, pomimo braku jakichkolwiek dowodów jego winy,
a ponadto, tylko i wyłącznie, gdyby powyższe zarzutu nie zostały uwzględnione i - przyjmując na potrzeby poniższego zarzutu - prawidłowość dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych, na zasadzieart. 427 § 2 k.p.k.w zw. zart. 438 pkt 1 k.p.k.w zw. zart. 440 k.p.k.zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
W zakresie czynów opisanych w punkcie I i II aktu oskarżenia

1
naruszenie przepisu prawa materialnego, tj.art. 280 § 2 k.k.poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że: a/ pałka z tworzywa sztucznego o długości ok. 50 cm zabezpieczona w trakcie oględzin samochodu markiV. (...), której użyto wobec pokrzywdzonychM. L.orazO. B.stanowi „inny przedmiot podobnie niebezpieczny do broni palnej lub noża", w sytuacji gdy w orzecznictwie przyjmuje się - w odniesieniu do podobnych, chociaż z pewnością masywniejszych przedmiotów - że „pałka policyjna typu tonfa oraz pałka teleskopowa nie są niebezpiecznymi przedmiotami w rozumieniuart. 280 § 2 k.k.orazart. 159 k.k.". sygn. akt II AKa 260/09, KZS 2010/7-8/62); b/ łopata, pręt od lewarka i pałka, których miano użyć wobec pokrzywdzonegoD. K., stanowią „inne przedmioty podobnie niebezpieczne do broni palnej lub noża”, podczas gdy właściwości tych przedmiotów nie spełniają tego kryterium i nie mogą być za takie przedmioty uznane.

W zakresie czynu opisanego w punkcie I i II aktu oskarżenia;
2. naruszenie przepisu prawa materialnego, tj.art. 91 § 1 k.k.poprzez jego nieprawidłowe niezastosowanie, w sytuacji gdy przestępstwa przypisaneM. B. (2)w punktach I i II zaskarżonego wyroku spełniają przesłanki ustawowe niezbędne do ich zakwalifikowania jako ciągu przestępstw, a niezastosowanie przedmiotowego przepisu skutkowało surowością kary wymierzonej oskarżonemu w zaskarżonym wyroku z uwagi na nieustalenie jej wymiaru w sposób przewidziany w niezastosowalnym przepisie.
Na zasadzieart. 427 § 1 k.p.k.w zw. zart. 437 § 1 k.p.k.wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Obrońca oskarżonegoD. P. (1), na podstawieart. 438 pkt 2 k.p.k.zarzucił: rażącą obrazę przepisów postępowania karnego mającą wpływ na treść skazującegoD. P. (1)wyroku a przede wszystkim:

1
art. 410 k.p.k.przez dokonanie ustaleń odnośnie winyD. P. (1)sprzecznie z całokształtem okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej albowiem z zeznańD. K. (3)iM. L. (1)wynika, że nie tylko nie brał udziału w zarzuconych mu aktem oskarżenia czynach, ale wręcz odwrotnie starał się zapobiec przestępstwom i odciągałM. B. (2)od pokrzywdzonych a zeznania te znajdują potwierdzenie w wyjaśnieniach współoskarżonych,

2
art. 2§2, 4, 7 k.p.k.przez przyjęcie dowolnych niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym ustaleń przy przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów wyłącznie na niekorzyść oskarżonegoD. P. (1),

3
pominięcie przeprowadzenia z urzędu okazania pokrzywdzonymM. L. (1)iO. B. (1)na rozprawie zabezpieczonych w toku postępowania przygotowawczego telefonów czy je rozpoznają, nieprzeprowadzenie ekspertyz w celu ustalenia linii papilarnych sprawców na narzędziach zabezpieczonych w samochodzie oraz śladów krwi, nie zażądanie opinii biegłych z dziedziny medycyny sądowej, czy łopata i tuba plastikowa zabezpieczone przez Policję są niebezpiecznymi przedmiotami w rozumieniuart. 280 §2 k.k.a nawet nie sprawdzenie czy kurtka, którą utraciłO. B. (1)jest rzeczywiście wartości 260,00 zł i czy nadal pozostaje w bagażniku samochodu.

Zgłosił też zarzut naruszenia prawa materialnego przez przyjęcie niewłaściwej kwalifikacji prawnej zart. 280 §2 k.k.zamiast czynu zart. 191 §1 k.k.polegającego na stosowaniu przemocy w celu zmuszenia pokrzywdzonychM. L. (1)iO. B. (1)do zapłaty za przejazd samochodem zP.doW.(zarzut II).
Na podstawieart. 437 §1 k.p.k., wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.
Obrońca oskarżonegoJ. P. (1), na podstawieart. 438 pkt 2 k.p.k.zarzucił obrazę przepisów postępowania karnego mającą wpływ na treść ferowanego wyroku a w szczególności:
l)art. 2 § 2, 4, 7 k.p.k.przez dokonanie ustaleń niezgodnych z rzeczywistością, uwzględnienie okoliczności wyłącznie na niekorzyść oskarżonego i niesłuszne przyjęcie, żeJ. P. (1)wysiadł z samochodu i brał udział w napadzie rabunkowym naD. K. (1)i przy użyciu niebezpiecznego narzędzia pomimo, że pokrzywdzony na rozprawie stwierdził kategorycznie, że rozpoznał jedynieM. B. (2)i nikt ze współoskarżonych i świadków nie potwierdził udziałuJ. P. (1)w tym przestępstwie i żaden dowód nie potwierdza, że trzymał w ręku niebezpieczne narzędzie a także przez niesłuszne przyjęcie, żeJ. P. (1)brał udział w napadzie rabunkowym naM. L. (1)iO. B. (1)pomimo, że poza wadliwym przeprowadzeniem okazań pokrzywdzonym z pominięciem wszystkich osób jadących samochodem i uczestniczących w zdarzeniach nie istnieje jakikolwiek dowód, ażebyJ. P. (1)wysiadał z samochodu i ażeby użyte zostało przez niego niebezpieczne dla życia narzędzie, bo tekturowa czy plastikowa tuba nie spełnia wykładni dotyczącej niebezpiecznego narzędzia,
2) zgłosił także zarzut naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwą kwalifikacjęart. 280 §2 k.k.co do czynu II.
Na podstawieart. 437 §1 k.p.k., wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd instancji.
Prokuratorobecny na rozprawie apelacyjnej wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacje obrońców oskarżonychM. B. (2),D. P. (1)iJ. P. (1)były zasadne jedynie w zakresie zarzutu dotyczącego skazania za czyn II aktu oskarżenia i to tylko odnośnie do podstawy prawno-materialnej przestępstwa rozboju kwalifikowanego, ze względu na sposób działania sprawców wyróżniający się, m.in. posługiwaniem się podobnie niebezpiecznymi przedmiotami co nóż czy broń palna.
Na uwzględnienie zasługiwał więc częściowo zarzut VI 1 apelacjiadw. B. Z.(osk. M. B.), zarzut II. 3 apelacjiadw. K. S.(osk. D. P.) oraz zarzut II. 2. apelacjiadw. A. S.(osk. J. P.).
Dwaj ostatni skarżący celnie skierowali ten zarzut w kwalifikację prawną czynu z pkt II a/o, natomiast obrońca skarżonegoM. B. (2)bezzasadnie rozciągnął go na kwalifikację obydwu przypisanych oskarżonym rozbojów, wywodząc, że nie tylko pałka (rurka), którą bito pokrzywdzonych (zarzut I i II aktu skarżenia), czy metalowy pręt od lewarka ale także metalowa łopata użyta w zajściu opisanym w pkt I aktu oskarżenia nie ma cech niebezpiecznego narzędzia, w rozumieniuart. 280 § 2 k.k.
Jakkolwiek obrońcyD. P.iJ. P.wykluczają w ogóle aktywny udział tychże w rozbojach (bicie pokrzywdzonych), do czego Sąd Apelacyjny odniesie się w dalszej części uzasadnienia i jakkolwiek skarżący określają przedmiot wówczas użyty: pałka z tworzywa sztucznego, plastikowa pałka, tekturowa tuba, to niewątpliwie ustalony i zabezpieczony w sprawie przedmiot nie ma żadnych niebezpiecznych właściwości fizycznych. Biała pałka z tworzywa sztucznego o długości 50 cm, zabezpieczona podczas oględzin samochoduV. (...), którym poruszali się oskarżeni w noc obu rozbojów, rozpoznana stanowczo przez pokrzywdzonychM. L. (1)iO. B. (1)(k. 488 – zdjęcie nr 3, k. 477, 480, 483 – okazania przedmiotów czyn II aktu oskarżenia), opisana przezD. K. (1)(czyn I aktu oskarżenia), ze względu na obły kształt i niewielką masę, mały przekrój nie stanowi ze swej natury zagrożenia dla zdrowia czy życia ludzkiego, także podczas użycia w sposób niezgodny z przeznaczeniem, a więc do pobicia człowieka. Jest to okoliczność tak oczywista, że dalsze wywody na ten temat są zbędne.
Ustalenia Sądu Okręgowego dotyczące zaliczenia tego przedmiotu do kategorii niebezpiecznych, w rozumieniu prawa karnego, są na tyle powierzchowne, a właściwie pozbawione jakiejkolwiek relacji (podobnie uzasadnienie aktu oskarżenia), że należy uznać je za bezzasadne .
Na str. 8 i 14 uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy stwierdza po prostu (w odniesieniu do pałki), że sprawcy posługiwali się niebezpiecznym przedmiotem, co tłumaczy przyjęcie kwalifikacji prawnej czynów na podstawieart. 280 § 2 k.k.(następne strony). Sąd nie prowadził żadnych rozważań o właściwościach tego przedmiotu, czy to ze względu na jego cechy, czy też sposób użycia. Trudno nawet oczekiwać takich rozważań, bo prowadziłyby one do oczywistego wniosku o braku niebezpiecznych cech.
Uwadze Sądu Okręgowego umknął znamienny fakt, że prokurator w opisie czynu II aktu oskarżenia nie użył w ogóle określenia„niebezpieczny przedmiot”w odniesieniu do pałki wskazanej jako jedyny przedmiot użyty przez sprawców do bicia pokrzywdzonych. Mimo to dokonał kwalifikacji prawnej czynu na podstawieart. 280 § 2 k.k., co bezrefleksyjnie przejął Sąd przy skazaniu. Jest to kwalifikacja oczywiście bezpodstawna, skoro prawidłowe ustalenia faktyczne wskazują na użycie pałki przezM. B.i uderzenie pięścią przezJ. P..
Przyznając rację wszystkim apelującym co do błędnej kwalifikacji prawnej przestępstwa z pkt II aktu oskarżenia Sąd Apelacyjny dokonał zmiany wyroku w tym zakresie kwalifikując rozbój zart. 280 § 1 k.k., jako że wszyscy oskarżeni, w tym także stojący obok bijącychD. P., działali wspólnie i realizowali czynnie role przestępne: zabór rzeczy, żądanie wydania pieniędzy, przeszukania odzieży pokrzywdzonych.
Pozostając jeszcze przy zarzucie naruszeniaart. 280 § 2 k.k.Sąd Apelacyjny nie uznał części tego zarzutu sformułowanego w apelacji obrońcyM. B.(pkt VI.1.), gdyż skarżący niezasadnie rozciąga zarzut na cechy przedmiotu w postaci łopaty (czyn I a/o). O ile należy uznać rację skarżącego odnośnie do braku cech niebezpiecznych rzeczonej pałki, a także pręta od lewarka, którymi bitoD. K., o tyle podobne twierdzenie w odniesieniu do metalowej łopaty z drewnianym trzonkiem jest bezpodstawne.
Dwa przedmioty wymienione na wstępie (pałka i pręt) nie powinny być z pewnością przypisane do zbioru niebezpiecznych, jak uczynił to Sąd Okręgowy. Prawidłowy opis czynu przypisanego oskarżonym w zakresie I zarzutu aktu oskarżenia powinien więc wskazywać na jeden niebezpieczny przedmiot, którym była metalowa łopata. Pozostałe dwa przedmioty użyte do biciaD. K.pozostają poza tą kategorią. Ponieważ jednak opis ten pozostaje bez wpływu na kwalifikację prawną rozboju, którą wyznacza użycie choćby jednego niebezpiecznego przedmiotu, Sąd Apelacyjny nie dokonał korekty wyroku w tej części, akcentując w swoim uzasadnieniu prawidłowy opis.
Zarzut VI. 1. apelacji obrońcy oskarżonegoM. B.wiąże się nierozerwalnie z wątpliwościami jakie prezentuje skarżący w pkt I, pkt II a i pkt V b apelacji, dotyczącymi cech użytego przedmiotu w postaci łopaty i zmierzają do dalej idących wniosków o kwalifikacji prawnej czynów zarzuconych w pkt I i II aktu oskarżenia.
Drogą tą, choć w mniej rozbudowanej postaci, podąża także obrońcaD. P., który podobnie jak pierwszy ze skarżących uważa, że oskarżeni jedynie żądali należnej im zapłaty za przejazd, stąd zaproponował kwalifikację czynu II na podstawieart. 191 § 2 k.k.
Obrońca oskarżonegoM. B., bacząc na przyznanie się tegoż do bicia pokrzywdzonych (pałką i łopatą) uznał za uzasadnioną kwalifikację zart.191 § 2 k.k.w zw. z ar. 157§ 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w odniesionemu do czynu II oraz zart. 157 § 1 k.k.w odniesieniu do czynu I.
Próba przekonania Sądu odwoławczego do takich kwalifikacji czynów jest niemożliwa, wprost karkołomna, w sytuacji, gdy absolutnie konsekwentne zeznania wszystkich pokrzywdzonych dowodzą zamiaru rozbójniczego sprawców. W obydwu przypadkach oskarżeni nie ustalali, nie negocjowali w zwyczajny, spokojny, pokojowy sposób warunków podwiezienia pokrzywdzonych, w tym zapłaty za przejazd ale udając początkowo chęć pomocy, nieoczekiwanie i bezwzględnie zażądali wydania pieniędzy lub cennych rzeczy.
Nawet jeśli napaść rozbójniczą poprzedziło żądanie zapłaty za przejazd, jak w przypadku pokrzywdzonychL.iB.(„podwózka kosztuje 100 zł”), to następujące po tym groźby użycia siekiery, sprzedaży organów, brutalne pobicie, zabranie i poszukiwanie pieniędzy (K.) lub innych wartościowych przedmiotów, świadczy jednoznacznie, że celem oskarżonych w obydwu przypadkach było ograbienie ofiar, a tzw.„podwózka”stała się pretekstem i sposobem na rozbój. Należy wszak pamiętać, że nie był to jednostkowy przypadek ale dwukrotne, podobne działanie w ciągu jednej nocy. Poza tym sam oskarżonyM. B., aniD. K.nie wiążą napaści na tegoż pokrzywdzonego z żądaniem zapłaty za przewóz ale z kwestią zamówienia, czy próby użycia narkotyków. Tak więc motywy ataku podawane przez niektórych oskarżonych są niewiarygodne i nielogiczne, gdyż jedynym celem grożenia i bicia pokrzywdzonych był rabunek.
Sąd Okręgowy nie pominął okoliczności żądania pieniędzy za przejazd, jak zarzuca obrońcaM. B.w pkt V b apelacji, ale logicznie uznał, że żądanie to zapoczątkowało zamach rozbójniczy naO. B.iM. L.i nie jest elementem ekskulpującym oskarżonych.
Uzurpowanie sobie prawa do żądania zwrotu wierzytelności i rzekomo subiektywne przekonanie sprawców o istnieniu takiego długu przeczy bezpośrednim dowodom, zasadom logiki i doświadczenia życiowego, dlatego wnioski skarżących o zmianę kwalifikacji prawnej czynu II aktu oskarżenia w kierunkuart. 191 § 2 k.k.są oczywiście bezzasadne. Niedorzecznie wprost, w realiach sprawy, brzmi określenieadw. B. Z.o„dążeniu do zapłacenia za usługę”(str. 5) i nie wymaga dalszego komentarza w sytuacji, gdyM. B.przyznał się do pobiciaD. K.łopatą, zaśM. L.iO. B.pałką; pierwszego bo brał narkotyki, kolejnych, bo go„zastraszali”.Motyw działania wskazywany przez obrońców nie przystaje więc nawet do linii obrony przyjętej ostatecznie przez oskarżonych, którzy przed Sądem przystali do wersjiM. B.o biciu pokrzywdzonych przez niego.
Także próba podważenia zamiaru rozboju na osobieD. K.poprzez eksponowanie pozostawienia na miejscu przestępstwa jego rzeczy osobistych, które oskarżeni porzucili po przeszukaniu (apelacja obrońcy oskarżonegoB.) oraz faktu ujawnienia w samochodzie sprawców telefonów pozostałych pokrzywdzonych, okazała się nieudolna.
ObrońcaM. B.wyciąga błędny wniosek, iż porzucenie przez oskarżonych części rzeczyD. K.(ubranie, golarka, perfumy) przeczy zamiarowi rozboju, w sytuacji gdy oskarżeni zabrali łup najbardziej wartościowy, tj. portfel z pieniędzmi, dowodem osobistym, prawem jazdy i kartą kredytową oraz telefon.
Jest oczywistym, że to napastnicy wybierają i decydują co przywłaszczą, a pieniądze, inne środki płatnicze, a nawet dokumenty są wartościowe. Rezygnacja z kilku osobistych drobiazgów ofiary nie zmienia wnioskowania o rozbójniczym zamiarze oskarżonych. Podobnie jak odnalezienie telefonów pokrzywdzonych w pierwszym chronologicznie przestępstwie (czyn II aktu oskarżenia). Fakt, że oskarżeni zostawili tam zabrane rzeczy, a nawet po rozboju uznali je za nieprzydatne, nie zmienia ustaleń o zabraniu pieniędzyD. K., a wobec ich braku uB.iL.pobiciu, grożeniu, przeszukaniu pokrzywdzonych w celu zabrania każdej cenniejszej rzeczy.
Ujawnienie telefonu pokrzywdzonegoO. B.w samochodzie oskarżonych jest dowodem silnie obciążającym, nie zaś przeciwnym, jak chcą go widzieć skarżący.
Protestujący przeciwko uznaniuJ. P.winnym jego obrońca, neguje skazanie twierdzeniem, o braku logiki w ustaleniu, że oskarżony„poszukiwał złota u biednych pokrzywdzanych, nie posiadających pieniędzy na przejazd taksówką”(str. 5). Komentując ten fragment uzasadnienia apelacji można jedynie stwierdzać, że autor nadużywa zasad logicznego rozumowania, jeśli sugeruje, że oskarżeni przeszukiwali pokrzywdzonych w celu odnalezienia cennych pokładów kruszcu lub kamieni szlachetnych.
Zasady zwykłego doświadczenia życiowego podpowiadają, że w sytuacji gdy ofiara odmawia wydania pieniędzy, albo mówi że ich nie ma, napastnicy sami poszukują wartościowych rzeczy, którymi zwykle jest łańcuszek, bransoletka czy zegarek. Takie rzeczy posiada znakomita większość osób, także wówczas, gdy nie ma przy sobie pieniędzy. O celu przeszukania świadczą najlepiej zeznaniaO. B.iM. L..
Pozostając przy tej ostatniej kwestii, Sąd Apelacyjny nie uznał twierdzenia obrońcyM. B., jakobyD. K.nie ukradziono pieniędzy, gdyż ich nie miał, ani dowodu osobistego, bo dysponował nim podczas pierwszego przesłuchania (apelacja obrońcy oskarżonegoD. P.i wystąpienie na rozprawie apelacyjnej). Swój wniosek o braku pieniędzy obrońcaM. B.opiera wyłącznie na zeznaniachH. K. (2)– kolegiD. K., u którego pokrzywdzony miał nocować przed rozbojem. Obrońca spekuluje, że skoroD. K.chciał pożyczyć od świadka 50 zł, to z pewnością nie miał żadnych pieniędzy. Po pierwsze wnioskowanie to, nawet w przypadku braku zeznańD. K.odnośnie posiadania wyższej kwoty, można obrócić przeciwko oskarżonym wywodząc, żeD. K.w chwili rozboju na pewno posiadał co najmniej 50 zł. Po drugie dowód z zeznańH. K.poruszony przez skarżącego w pkt IV c i V d apelacji nie upoważnia do wykluczenia wersji pokrzywdzonegoD. K.o posiadaniu kwoty 350 zł.
Wiarygodność zeznań obu świadków w tej kwestii jest poruszona w zarzutach dotyczących naruszeniaart. 4, 7, 5 § 2, 410 i 424 § 1 k.p.k., a nawet art. 6 ust. 1 Konwencji Europejskiej.
ObrońcaM. B.twierdzi, że„zaniechano rozważenia znaczenia i wymowy dowodów wykluczających możliwość przypisania działania z zamiarem rozboju”.Obok„całkowicie pominiętych”dowodów w postaci zdjęć z miejsca zdarzenia (ubraniaK.) i przeszukania samochodu sprawców (telefonB.), obrońca wymienia właśnie zeznaniaH. K.. Dowody wymienione w pkt IV a i b zostały dostarczone przed Sąd w postaci fotograficznej, co ma charakter wtórny wobec protokołów czynności oględzin miejsca i rzeczy, które znajdowały się w aktach śledztwa (k. 82-84, 189, 200-201, 367-369, 488) i zostały prawidłowo ujawnione i ocenione przez Sądmeriti. Ocena ta znalazła należyty wyraz w pisemnym uzasadnieniu wyroku i polegała na logicznym i rozumnym wnioskowaniu Sądu.
Wskazywało ono na wiarygodność zeznańD. K.iJ. C.co do miejsca, czasu i przebiegu rozboju, a także na podobną wiarygodnośćO. B.iM. L.. Dowody te nie wywołały wątpliwości, które widzi skarżący ale ocenione przez Sąd Okręgowy obiektywnie i zgodnie zart. 7 k.p.k.stanowiły dowody pośrednie (poszlaki) logicznie powiązane ze świadectwem pokrzywdzonych, o czym już mówiono.
Wyciąganie opacznych wniosków z każdego dowodu pośredniego z osobna, jak czynią skarżący jest oderwane od procesowych zasad oceny dowodów, których naruszenie zarzucają. Tak właśnie czyni obrońcaM. B.także z dowodem z zeznańH. K., do których nawiązuje aż w trzech miejscach: pkt III b, pkt IV c i pkt V d, upatrując w depozycjach osoby, która nic nie wiedziała o rozboju niezwykłego znaczenia dla oceny znamion przestępstwa.
Inny punkt widzenia Sądu Okręgowego skarżący traktuje jako naruszenie szeregu przepisów już wymienionych orazart. 170 § 1 pkt 4 k.p.k.w zw. zart. 366 § 1 k.p.k.iart. 6 k.p.k.Pomijając defekt apelacji polegający na każdorazowym przywoływaniu przepisów proceduralnych o charakterze ogólnym, co uczynili wszyscy skarżący (art. 2 § 2, art. 4, art. 6 k.p.k.), należy wprost zanegować zasadność wszystkich zarzutów mówiących o naruszeniu swobodnej oceny dowodów i takich błędów proceduralnych, które przy dopuszczeniu i ocenie zeznańH. K.miałyby zaważyć na błędnym ustaleniu okoliczności sprawy, w tym zamiaru rozboju.
ObrońcaM. B.mówiąc o zaniechaniu konfrontacji zeznań tego świadka z zeznaniamiD. K.myli czynność procesową konfrontacji osób – postawienia do oczu - z oceną różnych zeznań osób. Domyślnym celem każdego z zarzutów apelacji jest podważenie wiarygodności zeznańD. K.o przebiegu rozboju. Konfrontacja ze świadkiemH. K.była oczywiście zbędną i nieprzydatną, skoro na wstępie swych zeznań (k. 1945-1946) oświadczył:„Nie mam pojęcia kiedy miało miejsce pobicieK.. Słyszałem, że był pobity więcej niż jeden raz”.Świadek zeznał, że przenocował kolegę raz i pożyczył mu 50 zł, z czegoH. K.wnioskował, że pokrzywdzony nie miał pieniędzy na bilet zW.doŻ..
Wniosek ten, nie poparty żadnym dowodem, ani słowamiD. K.do świadka, przenosi obecnie obrońca do apelacji jako argument, żeD. K.skłamał mówiąc, że skradziono mu 350 zł. Obrońca wyciąga z zeznańH. K.radykalny i nieuprawniony wniosek, żeD. K.„nie posiadał żadnych pieniędzy”.
Nie kwestionując szczerości zeznańH. K., jak uczynił to Sąd Okręgowy (str. 5 uzasadnienia), dostrzegając wszystkie elementy tej relacji nie można przesądzić, że po 2 latach dobrze pamiętał okoliczności, skoro nie interesował się zwrotem pieniędzy, ani telefonu, a przede wszystkim nie znał daty spotkania. Świadek zeznał też, że wypili razem zD. K.parę piw jak nocował, nie zażywali narkotyków, czego nie zauważają skarżący, twierdząc, że„był pod działaniem dużej ilości alkoholu i środków psychotropowych”,co czyni jego depozycje bezwartościowymi (apelacja oskarżonegoD. P.).
Wnioski jakie wyciągają obrońcy, m.in. na tle zeznańH. K., co do pieniędzy posiadanych przez pokrzywdzonego, jak też jego stanu psychofizycznego są spekulacjami, bo nie wynikają z żadnych reguł procesowej oceny całokształtu dowodów.
Zeznania te absolutnie nie wykluczają wersjiD. K., bowiem ten mógł równie dobrze pożyczyć pieniądze na inny cel niż podróż (mając własne), mógł uzyskać pieniądze także po wyjściu od kolegi, itd. Celem postępowania nie było wyjaśnienie skąd pokrzywdzony miał pieniądze ale w jakich okolicznościach go ich pozbawiono, a zeznaniaH. K.bliżej dowodzą ich posiadania niż braku. Nie wolno przy tym pomijać całkowicie konsekwentnych zeznań pokrzywdzonego, kilkakrotnie, starannie przesłuchanego, który zeznał, że skradziono mu 350 zł.
ZeznaniaH. K.wspierają także zeznania pokrzywdzonego odnośnie tego, że nie był on pozbawiony świadomości, skoro dużo wcześniej wypił z kolegą niewielką ilość alkoholu i nie brał tam innych środków.
H. K.będąc podobnie uzależniony powstrzymywał się od takich sytuacji, gdyż mieszkał z dziewczyną, która tego nie tolerowała.
Tak więc wnioski, które wyciąga obrońcaM. B.o znaczeniu zeznańK. K.są mylne, a nawet nieprawdziwe we fragmencie zarzucającym naruszenieart. 410 i 424 k.p.k.
Przesłuchanie świadka przed Sądem (na wniosek obrony) poprzedziło długotrwale ustalenie danych świadka (imię) i miejsca pobytu. Przesłuchanie na rozprawie w dniu 8 września 2014 r. odpowiadało wymogomart. 171 k.p.k.w zw. zart. 167 k.p.k.Strony nie były ograniczone w zadawaniu pytań, dlatego zarzuty natury procesowej są nieuzasadnione. Wielomiesięczne próby ponownego wezwania przed SądD. K.miały na celu okazanie mu dowodów rzeczowych, tj. narzędzi które opisał w czasie śledztwa jako używane do pobicia (wniosek obrońcy złożony na rozprawie w dniu 12 maja 2014 r. k. 1624), nie zaś „konfrontację zeznań” tych osób, o której pisze obrońca w apelacji. Oddalenie wniosku dowodowego o ponowne przesłuchanie pokrzywdzonego, które nastąpiło po wielokrotnych próbach ustalenia miejsca pobytuD. K.(rozprawa 11 grudnia 2014 r. k. 2152v i ustalenie miejsca pobytu k. 1668-1767), nie naruszałoart. 170 § 1 k.p.k., bowiem Sąd wyczerpał możliwości przeprowadzenia dowodu, a przede wszystkim nie zachodziła konieczność dowodzenia w ten sposób, żeM. B.bił pokrzywdzonego metalową łopatą, którą sam wydał i wskazał jako to właśnie narzędzie, podobnie co do pałki, znalezionej w samochodzie i stanowczo rozpoznanej przezL.iB.. Ujawniono w samochodzie także pręt od lewarka, którego wprawdzie nikt nie rozpoznał lecz jego użycie nie determinowało przypisania oskarżonym znamion konkretnych przestępstw (wobec stanowczego ustalenia, że w napadzie naD. K.użyto niebezpiecznego narzędzia w postaci łopaty).
Okazanie więcD. K.tychże przedmiotów nie miało żadnego istotnego znaczenia dla wyniku sprawy, bowiem nie dostarczyłoby bardziej precyzyjnego dowodu, niż uczynili to oskarżonyM. B.i dwaj pozostali pokrzywdzeni.
Pozostając przy kwestii identyfikacji przedmiotów przestępstwa, Sąd Apelacyjny nie uznał zarzutu I apelacji obrońcy oskarżonegoM. B.widzącego konieczność powołania biegłego sądowego do„ustalenia właściwości fizycznych przedmiotów zabezpieczonych w toku postępowania przygotowawczego” i twierdzącego że nie czyniąc zadość takiemu wnioskowi Sąd Okręgowy naruszyłart. 170 § 3, 366 § 1, 368 k.p.k.w zw. zart. 4 i 6 k.p.k.
W podobnym tonie utrzymany jest zarzut II 3 apelacji obrońcy oskarżonegoD. P., który zarzuca „niezażądanie opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej”,przy czym pomija brak własnej inicjatywy dowodowej w tej kwestii przed Sądem I instancji.
ObrońcaJ. P.zarzuca w uzasadnieniu swej apelacji, że nie zabezpieczono odcisków palców, ani śladu krwi na narzędziach, żaden biegły nie wypowiedział się jakie obrażenia zadano, którym narzędziem, stąd wnosi, że nie udowodniono by oskarżony trzymał takie narzędzie (zarzut II.1. apelacji).
Podstawowa odpowiedź na tak postawione zarzuty padła już na wstępie niniejszego uzasadnienia i w części wyroku zmieniającej kwalifikację prawną czyny z pkt II aktu oskarżenia zart. 280 § 2 k.k.naart. 280 § 1 k.k., Sąd Apelacyjny wyraźnie rozgraniczył przedmioty użyte do przestępstwa, uznając cechy niebezpieczne w rozumieniuart. 280 § 2 k.k.tylko w stosunku do metalowej łopaty (zwanej przez niektórych szpadlem), natomiast wyłączył z tego zbioru pozostałe rzeczy, czyli pręt od lewarka i pałkę – pręt z tworzywa sztucznego użyty przezM. B.do pobiciaO. B.iM. L.. Sąd zwrócił uwagę, że skazanie za czyn I aktu oskarżenia nie powinno sugerować, że dwa ostatnie przedmioty należą do zbioru niebezpiecznych i że przekonanie Sądu Okręgowego odnośnie do takich cech, przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jest błędne.
Faktem jest także, że Sądmeritinie przeprowadził żadnych rozważań w celu bliższego opisu cech tych przedmiotów, przyjmująca priori, za aktem skarżenia, że wszystkie są niebezpieczne w rozumieniuart. 280 § 2 k.k.
W związku z tym Sąd Apelacyjny uznał zasadność zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego ale w tym względzie celne byłyby ewentualnie zarzuty dotyczące braków uzasadnienia wyroku, które obrońca oskarżonegoM. B.zawarł nietrafnie w wielu punktach apelacji, lecz nie w I, dotyczącym właśnie oceny cech przedmiotów użytych do przestępstwa. Natomiast próba podważenia skazania, w tym kwalifikacji prawnej czynu I aktu oskarżenia, za pomocą innych zarzutów o charakterze proceduralnym, w tym naruszenia procedury dopuszczenia lub oddalenia dowodów, jest niecelowa, w sytuacji gdy nie wykazano wpływu naruszenia na rozstrzygnięcie. Wpływu takowego nie sposób dowieść, nawet w przypadku naruszeniaart. 170 § 3 k.p.k.(brak formalnego rozstrzygnięcia wniosku), gdy żądanie powołania biegłych do oceny okoliczności prostych oczywistych – nie wymagających wiadomości specjalnych - jest oczywiście bezzasadne. Wydanie zatem w tym względzie postanowienie, lub jego brak, nie wywarło żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia i nie świadczy o braku obiektywizmu Sądu, naruszeniu prawa do obrony, czy nienależytym kierowaniu rozprawą przez przewodniczącego.
Zarzucając naruszenieart. 366 § 1 k.p.k.skarżący zapominają, że obowiązkiem kierującego rozprawą jest baczne czuwanie nad tym, by zostały wyjaśnione wszystkieistotneokoliczności sprawy. Ocena cech przedmiotów użytych do bicia pokrzywdzonych w czasie rozbojów była jedną z istotnych okoliczności (w odniesieniu do kwalifikacji prawnej czynów), ale nie wymagającą wiadomości specjalnych z zakresu mechanoskopii czy medycyny sądowej, a zatem nie powodujących wywołania opinii biegłych zgodnie zart. 193 § 1 k.p.k.
Sąd miał do czynienia z przedmiotami o prostej budowie, przedmiotami szerokiego, nieomal powszechnego użytku, których cechy wprost wskazują na rodzaj zagrożenia w przypadku użycia niezgodnego z przeznaczeniem. Przedmioty te zostały zabezpieczone w czasie śledztwa.
M. B.wydał Policji łopatę, o której stanowczo wyjaśnił, że użył jej do pobiciaD. K., a w stosunku doB.iL.użył tzw. tuby. Dwaj ostatni pokrzywdzeni stanowczo rozpoznali plastikową pałkę (k. 488 zdjęcia), co potwierdzili na rozprawie w dniu 19 marca 2014 r., przy czymM. L.zeznał o używaniu pręta plastikowego i dostrzeżeniu w aucie szpadla, zaśO. B.widział w bagażniku pręt, łopatę lub szpadel ale nie potrafili stanowczo wskazać na łopatę okazaną przez Sąd (k. 1511 i nast.). Pokrzywdzeni zeznali także, że oskarżeni grozili wyjęciem siekiery spod siedzenia.
Nie powoduje to jednak żadnych wątpliwości, podobnie jak niemożność okazania tych rzeczyD. K., gdyż wydanie łopaty przez oskarżonegoM. B.i jego konsekwentne przyznanie się do jej użycia wobecD. K.oraz pobicia pałką (tubą) pozostałych nie pozostawia cienia wątpliwości, których przedmiotów użyto i że niebezpieczne cechy ze względu na budowę, ciężar, stal z której wykonano łopatę, a przede wszystkim powierzchnie płasko-ostre, a nawet tnące, posiada ta właśnie łopata. Wiedza przeciętnego użytkownika łopaty wystarczy, żeby te powierzchnie kojarzyć z narzędziami tnącymi, jak np. nóż. Są to narzędzia stalowe, ostrzone, by uzyskać łatwiejszy efekt przenikania w podłoże. Ze względu też na długość całej łopaty, jej ciężar i możliwość wzięcia zamachu, jej działanie na ciało człowieka powoduje takie skutki jakich doznałD. K., a więc otwarte złamanie trzonu goleni, ranę dłoni – przecięty, złamany palec (k. 448-475). Opinia biegłego lekarza, w której analizował rany i złamania doznane przezD. K.wskazuje na zgodność jego opisu działań oskarżonych, w szczególności pobicia łopatą, ze śladami na ciele – obrażeniami kończyn i twarzy.
Dowodu tego nie dostrzegają skarżący, dlatego ich ocena jest wybiórcza i tendencyjna.
Skarżący celowo pomijają znaczenie dowodów obciążających oskarżonych i wspierających zeznania pokrzywdzonych, w tym opinię biegłego lekarza sądowegoM. G., dokumenty szpitalneD. K., czy oględziny i zdjęcia pobitegoD. K.(k. 26) iM. L.(k. 178, k. 244-255 – zdjęcia, k. 242 obdukcja lekarska). Skarżący pomijają zgodność opisów podanych przez pokrzywdzonych z doznanymi urazami i analizę występujących w sprawie lekarzy, wiążących je z narzędziami zabezpieczonymi w sprawie.
Eksponowanie potknięć proceduralnych nie powodujących żadnych konsekwencji dla logicznej oceny dowodów, stanowi nieudolną próbę zasiania wątpliwości do okoliczności ustalonych w oparciu o stanowcze, bezpośrednie dowody, w tym dostarczanymi przez samych oskarżonych.
Wobec niepodważonego zidentyfikowania, nie tylko rodzaju ale i egzemplarzy narzędzi użytych w rozbojach i ich jasno określonych cech, oczekiwania obrońców co do potwierdzenia tego badaniami mechanoskopijnymi lub medyczno-kryminalistycznymi (ślady biologiczne, odciski palców) były bezzasadne.
Należy też pamiętać, że obrońca oskarżonegoM. B.składał liczne i obszerne wnioski dowodowe już na etapie postępowania przygotowawczego, np. w dniu 19 listopada 2012 r. (11 pkt) i 5 stycznia 2013 r., 11 września 2013 r. Sąd Okręgowy zrealizował wszystkie istotne elementy tych wniosków. Na rozprawie w dniu 11 grudnia 2014 r.adw. B. Z.sam przyznał, że zostały one zrealizowane, a część cofnął (k. 2152v), nie powrócił także do wniosku o powołanie biegłego mechanoskopa do zbadania cech w/w przedmiotów.
Obrońca oskarżonegoD. P.w apelacji zarzuca podobny brak oraz nieustalenie linii papilarnych na narzędziach i w samochodzie. Dostrzegł tę potrzebę dopiero na obecnym etapie postępowania, zupełnie ignorując przyznanie się wszystkich oskarżonych do obecności w samochodzie i na miejscu przestępstw oraz stanowcze rozpoznanie osób w rozbojach uczetstniczących i użytych narzędzi. Pomija przy tym zasady odpowiedzialności polegającej na współsprawstwie, która nie wymaga, by każdy ze sprawców, z osobna, wypełnił wszystkie znamiona przestępstwa, ale wyraża się we wspólnej, zgodnej i dobrowolnej akceptacji sposobu i poziomu agresji, choćby jednego z napastników, w celu kradzieży.
Stąd też obronaD. P.czyJ. P.za pomocą twierdzenia, że brak śladów na narzędziach wywołuje wątpliwości co do ich udziału, jest nieskuteczna, wobec istnienia bezpośrednich dowodów osobowych, jasno określających zachowania każdego z oskarżonych, od najbardziej agresywnego i inicjującego napadM. B.ps. (...), przez pozostałych dwóch oskarżonych, którzy użyli wobecD. K.pozostałych przedmiotów i kopali pokrzywdzonego (zeznania z k. 37-38, 40-40v, 379-381), aż po zachowanieD. P.w trakcie biciaO. B.iM. L.przezM. B.iJ. P..D. P., wskazany jako kierowca samochodu został ostatecznie rozpoznany przez tychże pokrzywdzonych jako osoba, nie bijąca ich. Wprawdzie pierwsze zeznaniaM. L.były inne, jednak później pokrzywdzeni zgodnie zeznali, że stał, przyglądał się biciu, a następnie wziął udział w okradzeniuO. B.z kurtki i telefonu.
Zeznania pokrzywdzonych odnośnie współdziałania, oskarżonych były tak transparentne i zgodne, że próba wywołania wątpliwości poprzez nieujawnienie śladów ludzkich na łopacie czy rurce (pręcie) jest bezzasadna.
Intencją wszystkich skarżących jest zdyskredytowanie zeznań pokrzywdzonych przy zastosowaniu metody eksponowania fragmentów materiału dowodowego lub uchybień proceduralnych o małym znaczeniu, w celu tworzenia spekulacji o innym zamiarze działania i innej roli oskarżonych. Tymczasem wina oskarżonych opiera się na dowodach bezpośrednich i nie są to interesowne pomówienia osób, które chcą coś zyskać w procesie lub zemścić się. Są to szczere zeznania obcych przypadkowych, skrzywdzonych ofiar oraz bezinteresownych świadków, jakJ. C. (2)(pomógłD. K., zawiadomił Policję), którzy zmierzali wyłącznie do rzetelnego dochodzenia sprawiedliwości. Chwiejność i szereg wad, które przypisują skarżący zeznaniom świadków i procedurze przeprowadzania dowodów wynika jedynie z roli procesowej obrońców i polemiki oderwanej od obiektywnej i swobodnej oceny całokształtu materiału dowodowego.
Wersja oskarżonych polegająca na podchwyceniu przyznania się do pobicia pokrzywdzonych przezM. B.nie jest wcale wersją spontaniczną i konsekwentną, dlatego zarzuty apelacyjne dotyczące sądowej oceny tych wyjaśnień – zarzut V a apelacji obrońcy oskarżonegoM. B., pkt II. 1. apelacji obrońcyD. P.i II 1 apelacji obrońcyJ. P., w konfrontacji z zeznaniami pokrzywdzonych, są nieuzasadnione.
Ocena wyjaśnień oskarżonych, nierozerwalnie powiązana z oceną zeznań świadków, polegała na odpowiedzi na pytanie: wersja której strony jest prawdziwa, przy czym oskarżeni nie negowali faktu podwożenia pokrzywdzonych użytkowanym samochodem (niewiadomego pochodzenia), ani tego że wynikiem ich zetknięcia były obrażenia ciała u pokrzywdzonych.
Negowali natomiast przestępny cel działania, czynny udziałD. P.iJ. P., a przede wszystkim zamiar rozboju, pociągający za sobą kwalifikację prawną czynu zagrożonego surową karą pozbawienia wolności.
Sposób składania wyjaśnień był wyraźnie ukierunkowany na ten cel, zwłaszcza że dwaj ostatnio wymienieni byli wielokrotnie karani za przestępstwa, w tymJ. P.działał w warunkach recydywy zart. 64§ 1 k.k., zaśM. B.od dawna przebywał w ich środowisku rozwijając znajomości i nawyki z tym związane.M. B.od początku przyznał się do pobiciaD. K.łopatą i wskazał jadących z nim trzech mężczyzn, tak więc zmiana wyjaśnień nie miała racji bytu w zakresie tych elementów relacji, jednak była ona zmienna w zakresie powodów ataku. Identyfikacja sprawców nastąpiła natychmiast, gdyż świadek.J. C.około godz. 5.00 opisał markę, kolor samochodu i nieomal bezbłędnie numery rejestracyjne. Podobnie pokrzywdzeni. Do tego doszły zdjęcia z monitoringu stacji paliw z godz. 3.07 oraz informacje policyjne z kontroli drogowychV. (...), w którym jechali oskarżeni.
OskarżonyM. B.w każdym kolejnym przesłuchaniu, a zwłaszcza na rozprawie, demonizował bardziej zachowanie pokrzywdzonegoD. K., poczynając od tego, że chciał on w samochodzie podać sobie strzykawką narkotyk, aż do próby przerzucenia na ofiarę odpowiedzialności za sprowokowanie zamachu –M. B.przed Sądem dodał żeD. K.„miał zejście po heroinie, zaczął być agresywny.Odniosłem wrażenie, że chciał mnie zaatakować tą strzykawką”(k. 1097v). Ten moment wskazał oskarżony jako rzekomy powód do wyjścia z samochodu, chwycenia za łopatę i pobicia. Należy też pamiętać, że nie jest to jedyny zmienny fragment jego wyjaśnień, gdyż na początku wskazał, że czwartym kolegą byłB. K. (1)i mimo rozpoznania tego mężczyzny przezO. B.iM. L.(k. 477-483), oskarżony podczas czwartego przesłuchania w kwietniu 2013 r., zmienił wyjaśnienia i wskazał na inną osobę, której miejsca pobytu nie udało się potwierdzić.
Przy takiej zmienności wyjaśnieńM. B., trudno wykazać, jak zamierzał obrońca w apelacji, że jest to dowód konsekwentny, pewny i wiarygodny, na którym Sąd winien oprzeć ustalenia faktyczne. W dodatkuM. B.był niekonsekwentny odnośnie czynu II, do którego nie przyznał się aż do rozprawy, kiedy to potwierdził wersję pokrzywdzonych, zmieniającą, podobnie jak w przypadkuD. K., elementy świadczące o rozboju na:„dobrowolne oddanie telefonu”i pobicie tubą za nieopłacony przejazd. Jest to więc wersja nowa, powstała na potrzeby obrony, dopasowana do poznanych dowodów – stanowczych zeznań pokrzywdzonych.
Wyjaśnienia pozostałych oskarżonych są niejako pochodną postawy procesowejM. B.. Odmawiając w czasie śledztwa wyjaśnień, przed Sądem złożyli je zgodnie z jego wersją, zbliżoną do wersji pokrzywdzonych, za wyjątkiem jakiejkolwiek aktywności rozbójniczej. WedługD. P.iJ. P.byli oni niemymi i nieświadomymi świadkami agresjiB.wywołanej zachowaniem pokrzywdzonych.
D. P.na rozprawie twierdził nawet, że w przypadku czynu IM. B.działał w samoobronie, czemu przeczy dalsze wyjaśnienieD. P.o rzekomym odciąganiuB.od pokrzywdzonego.
J. P.miał w obu wypadkach przebywać w samochodzie, nic nie widzieć, aD. P.miał pełnić rolę obrońcy pokrzywdzonych, którychrównocześnie kreował na napastników.
Tą linią obrony podążają obecnie wszyscy skarżący i wobec zmienności wyjaśnień, prób ich dopasowywania do rozwoju sytuacji procesowej, a przede wszystkim wobec bezpośrednich i stanowczych dowodów przeciwnych, czynią to bez powodzenia.
Sąd Okręgowy dostrzegł wewnętrzne sprzeczności w wyjaśnieniach, ich zmienność i opozycję do zeznań pokrzywdzonych w istotnych elementach rozboju. Ocena tych wyjaśnień odpowiada w pełni zasadom logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego i jest obiektywna. O obiektywizmie świadczą odniesienia do wszystkich ujawnionych dowodów i przejrzyste uzasadnienie dokonanej analizy.
Wprawdzie ocenie samych wyjaśnień oskarżonych Sąd poświęca krótki akapit (str. 7, 14), jednak poprzedza je analizą wszystkich protokołów przesłuchań oskarżonych. Sąd zanegował te części ich relacji, w których umniejszali swoją aktywność w rozbojach i zamiar ograbienia pokrzywdzonych. Nieprawdą jest zatem, że Sąd w całości uznał za niewiarygodne wyjaśnieniaM. B., jak podaje w apelacji jego obrońca.
W kwestii poruszanej aktywności w czasie rozbojów, podobne zarzuty oparte naart. 4, 7 i 410 k.p.k.postawili obrońcy dwóch pozostałych oskarżonych.
ObrońcaD. P.w pkt II twierdzi, że błąd w ustaleniach faktycznych wynika z nieuczynienia ich podstawą części zeznańD. K.iM. L., przy czym obrońca pomija już zeznaniaO. B.i eksponuje tylko zeznania dwóch pierwszych pokrzywdzonych złożone na rozprawie. Zapomina z jaką stanowczością wszyscy trzej pokrzywdzeni opisali w postępowaniu przygotowawczym rolę każdego z napastników i rozpoznali każdego z nich, przy czym zeznaniaB.iL.pozostały nieomal identyczne.
Jedyną odmienność zauważył Sąd Okręgowy w tym, że w pierwszych zeznaniachM. L.zeznał, że kierowca uderzył go ręką, ale już w kolejnych konsekwentnie wskazywał na takie zachowanie(...),czyliJ. P., zaś jako kierowcę rozpoznałD. P.. O nim zeznali obaj pokrzywdzeni, że nie bił ich, a nawet uspokajał, jednak uczestniczył w zaborze telefonuL.(B.oddał goP.k. 1205v).M. L.także na rozprawie zeznał, że:„kiedyB.wymuszał ode mnie telefon toP.zP.robili to samo w stosunku doB.… zabrali mu telefon i kurtkę”.(k. 1206).
Poprzestając nawet na najkorzystniejszej dlaD. P.wersji zeznań pokrzywdzonych co do II rozboju, należałoby przyjąć ustalenia że nie bił onB.iL.(inaczej uczynił Sąd Okręgowy), jednak wziął udział w rozboju w fazie zaboru rzeczy poprzedzonej groźbami i pobiciem przez kolegów, którym przez cały czas towarzyszył (wysiadł z samochodu i stał obok bijących). Obserwował te formy nacisku i swoim zachowaniem polegającym na zaborze rzeczy dowiódł akceptacji (współudziału) –„kierowca kazał mi zdjąć kurtkę”. Kierowca jak żądał ode mnie kurtki to powiedział dawaj kurtkę… Byłem przestraszony, bałem się że po raz kolejny dostaniemy”.(zeznaniaO. B.k. 1208).
Wyraźnie złagodzenie roliD. P.w wyjaśnieniachM. L.iO. B.podczas rozprawy i niepamięćD. K., także niepewność co do bicia przezP.iP., została dostrzeżona przez Sąd Okręgowy, ale rozważona została na tle podtrzymanych przez świadków zeznań złożonych tuż po rozboju. W przypadku czynu II były one jednoznacznie konsekwentne, a nawet w wersji, która padła na rozprawie z ustB.iL.nie dawały żadnych podstaw do ekskulpowaniaD. P., a tym bardziejM. B.iJ. P., którzy jednoznacznie zostali wskazani jako bijący (pałką i ręką) w celu zmuszenia do wydania pieniędzy lub jakichkolwiek wartościowych rzeczy (przeszukano pokrzywdzonych czy nie posiadają biżuterii).
Sąd Okręgowy wyjaśnił przy tym istotę współsprawstwa, która pozbawia argumentów apelację obrońcy oskarżonegoD. P.. Eksponowanie jednego elementu zachowania (niezadanie ciosu) i określanie tego ”staraniem o zapobiegnięcie przestępstwu” w sytuacji, gdy oskarżony wspólnie z innymi wyzyskał pobicie przez kolegów do wspólnego ograbienia ofiar; jest nielogiczne.
Niezasadne było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, żeD. P.biłB.iL., bo z opisu tego wycofali się pokrzywdzeni, jednak ustalenie to nie zmienia faktu udziałuD. P.w II rozboju, z wymienionych powodów.
Ten sam sposób przedstawiania dowodów zawarty jest w II zarzucie apelacji obrońcy oskarżonegoJ. P., który eksponuje wyłącznie zeznania pokrzywdzonych złożone na rozprawie i to we fragmentach. Pomija 2-letni upływ czasu od zdarzeń i okoliczność, że wszyscy pokrzywdzeni potwierdzili, po odczytaniu, zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym, aD. K.wyjaśnił dlaczego jego pierwsze zeznania i okazania zawierają odmienności.
Za wersjąJ. P., że nie wysiadał z samochodu, ma wg. obrońcy świadczyć to, żeD. K.na rozprawie stanowczo rozpoznawał jako bijącego jedynieM. B., a okazania sprawców cechuje ta wada, że rzekomo nie okazano wszystkich osób jadących w samochodzie. Tak wybiórcze traktowanie dowodów, towarzyszące zarzutom naruszeniaart. 7 k.p.k., jest zaprzeczeniem zasady swobodnej oceny dowodów.
ObrońcaD. P.podnosi do tego niesprawdzenie wartości kurtki skradzionejO. B.i pominięcie okazania pokrzywdzonym telefonów znalezionych w samochodzie sprawców.
Zostawiając na razie rozbieżności w zeznaniachD. K., należy stwierdzić, że eksponowanie okoliczności nieistotnych, jak ustalanie wartości kurtki w inny sposób niż zeznania jej właściciela, i przedstawienie w apelacji innego wyniku czynności procesowych co do okazań osób i rzeczy, czyni apelacje nierzetelnymi. Pokrzywdzonym okazano bowiem zdjęciaB. K., którego od razu wskazałM. B.jako czwartego pasażeraV. (...).B. K.przed Sądem przyznał, że znał oskarżonych i czasem z nimi przebywał ale nie brał udział w rozbojach.D. K.nie rozpoznał go (k. 372) zaśM. L.iO. B.rozpoznali jako czwartego który nie bił, uspakajał i nic im nie zabrał (okazania k. 477-480). Zatem„zdziwienie”jakie okazuje w apelacji obrońcaJ. P.co do„uprzywilejowanej roli”B. K., któremu nie przedstawiono zarzutów, jest niezasadne.
Opiera się ono na nieznajomości tej części materiału dowodowego ze śledztwa, w której dążono do ustalenia czy podczas napadu naD. K.czwarta osoba działała wspólnie i w porozumieniu z oskarżonymi i czy w ogóle możliwe jest przedstawienie zarzutu osobie, której nie rozpoznał pokrzywdzony, zaśM. B.zmienił w tej kwestii wyjaśnienia.
W przypadku II rozboju, mimo rozpoznaniaB. K.jako pasażera samochodu, pokrzywdzeni nie wskazali na jego współdziałanie, przeciwnie akcentowali to, że uspokajał napastników i nic nie ukradł. Z tonu apelacji można wnosić, że taką rolę przypisuje sobie obecnieD. P..
Odnośnie do okazań telefonów pokrzywdzonych, do czego nawiązuje także obrońcaM. B.w pkt IV b apelacji, to konstatacje skarżącego i obrońcyD. P.- pkt II 3 apelacji są zgoła inne.
Adw. B. Z.zgłasza zarzut, że telefon komórkowyO. B.znaleziony w samochodzie sprawców ujawniono dopiero w toku rozprawy głównej i 16 lutego 2015 r. orzeczono o zwrocie tej rzeczy właścicielowi.
Adw. K. S.twierdzi coś przeciwnego, zarzucając brak okazania pokrzywdzonym w II rozboju telefonów, w ogóle nie zauważa, żeO. B.rozpoznał telefon i odebrał jako swoją własność. Nie oznacza to, że dowody te nie zostały zabezpieczone w toku postępowania przygotowawczego, bowiem Sąd dysponował protokołem oględzinV. (...)wraz z dokumentacją fotograficzną znalezionych w nim rzeczy, w tym pałki, drutu od lewarka, czy telefonuO. B.. Rzeczy te były też z osobna fotografowane, telefony, włącznie z numerami aparatów (także telefon opisany przezD. K.).
Faktem jest, że przed wniesieniem aktu oskarżenia nie okazano telefonów pokrzywdzonym. Zmierzano do tego w przypadku telefonu znalezionego przyA. K., odpowiadającego cechom wskazanym przez pokrzywdzonegoD. K., jednak nie zdołano wówczas skutecznie wezwać pokrzywdzonego.
PokrzywdzonyO. B.opisał cechy charakterystyczne telefonuN.(pęknięty ekran) znalezionego w samochodzie, co umożliwiło jego zwrot właścicielowi. Mimo, iż czynność ta nie została przeprowadzona na rozprawie włącznie z okazaniem, dowodem pozostaje przesłuchanie pokrzywdzonych, opisujących aparaty, oględziny tych rzeczy, oględziny miejsca znalezienia i zatrzymania osoby, która weszła w posiadanie jednego z aparatów (A. K.nie umiał wskazać osoby, od której nabył telefon, był zatrzymany w związku z tym - tom II). Jakkolwiek postępowanie przygotowawcze zawierało tego rodzaju luki, to staranne, wielokrotne przesłuchania pokrzywdzonych, ponawiane bezpośrednio przed Sądem czynią je drugorzędnymi uchybieniami, rangi wątpliwości jednego ze skarżących dotyczącymi wartości skradzionej przez oskarżonych kurtki.
Istotną, a nawet główną część apelacji obrońców stanowi krytyka przeprowadzenia i sądowej oceny zeznań pokrzywdzonych, a w szczególności zeznańD. K..
Sąd Apelacyjny odniósł się częściowo wcześniej do zarzutów dotyczących znaczenia zeznańD. B.iM. L., które z uwagi na swoją stałość, wewnętrzną spójność i zgodność pomiędzy relacjami dwóch osób stanowią dowód bezpośredni o takiej wartości, której nie podważają wyrwane z kontekstu drobne elementy wypowiedzi użyte w apelacjach.
Świadkowie, którzy w chwili rozboju byli w pełni zdolni do należytego postrzegania i doświadczania tego co ich spotkało, w tym bardzo dobrze zapamiętali napastników, z równą rzeczowością przekazali to organom postępowania karnego. Ich reakcja na przestępstwo i dotkliwe odczucia związane z groźbami (dot. handlu narządami), pobiciem i ograbieniem spowodowały natychmiastowe zawiadomienie Policji (dotarli do najbliższej stacji paliw i opowiedzieli co ich spotkało).
Pokrzywdzeni składali zeznania obciążając zupełnie obce osoby, nie kierowali się żadnymi uprzedzeniami, a więc przedstawili przebieg rozboju absolutnie szczerze. Zgodnie opisali słowa, wygląd i zachowania sprawców, zapamiętali pseudonimM. B.:(...),opisali samochód sprawców, opisali jednego ze sprawców jako(...),różniącego się wzrostem, co odpowiada widocznej różnicy wzrostuJ. P.. Opisy, które podali zaraz po przyjeździe (k. 349) Policji pozwoliły na ujawnienie na monitoringu stacji paliw o godz. 3.07 wskazanego samochodu i jego pasażerów (k. 192-198). Policja ustaliła także w swych rejestrach, że ten samochód i takie osoby były zatrzymywane do kontroli w dniach zbliżonych do rozbojów.
PokrzywdzeniL.iB., napadnięci w nocy 25/26 października 2012 r., przed rozbojem naD. K., podali niezależnie od niego takie same informacje o sprawcach, ich zachowaniu i narzędziach, których użyciem grozili (siekiera) których użyli – pałka (L.– w bagażniku był szpadel – k. 203).
Opisy agresywnego współdziałania oskarżonych, podane przezB.iL.obecności czwartego, nieangażującego się mężczyzny, opis podobnego działania (chęć podwiezienia, pozorna życzliwość rówieśników, a potem niespodziewane bicie i okradanie), w sposób pośredni ale niezwykle istotny, uwiarygodniły zeznaniaD. K.o rozboju, którego stał się ofiarą tej samej nocy.
Wobec absolutnej zgodności i konsekwencji zeznańO. B.iM. L., zarzuty apelacyjne podnoszące naruszenieart. 7 k.p.k.,art. 5§ 2 k.p.k.,2 § 2, 4, 6 lub 410 k.p.k.podczas oceny tych zeznań są oczywiście bezzasadne.
Zeznania pokrzywdzonegoD. K.stały się przedmiotem szczególnej krytyki skarżących, którzy eksponują te ich fragmenty z pierwszego przesłuchania (w szpitalu) i ostatniego (na rozprawie), w których z uwagi na zły stan psychofizyczny tuż po uderzeniu (odniesione urazy, odstawienie nadużywanych leków) lub zapomnienie niektórych faktów (po kilkunastu miesiącach), nie był w stanie podać precyzyjnie ról poszczególnych osób, a na początku nawet ich rozpoznać.
Z tej właśnie okoliczności skarżący wywodzą swoje argumenty przeciwko wiarygodności świadka i zarzucają naruszenieart. 7 k.p.k.
Zarzucają nadto, szczególnie obrońca oskarżonegoM. B., naruszenieart. 393 k.p.k.,art. 391 § 1 k.p.k.iart. 410 k.p.k., twierdząc, że Sąd oparł się na nieujawnionych protokołach okazania pokrzywdzonym wizerunków (zdjęć) oskarżonych. Zarzuty sformułowano z takim ładunkiem sugestii, że wydawać by się mogło, że czynności te pozostały w ogóle poza wiedzą Sądu orzekającego, gdy tymczasem zostały one ujawnione na rozprawie (k. 2150) w oparciu oart. 393 i 394 k.p.k., przy czym nastąpiło to bez sprzeciwu stron. W ten sposób Sąd uznał za ujawnione wszystkie protokoły okazań wizerunków (pierwszy odnośnik postanowienia Sądu Okręgowego, k. 2150), w tym także te z k. 17-19-25 - dokonane tuż po zdarzeniu, w szpitalu, w trakcie którychD. K.nie rozpoznał sprawców (P.– najbardziej podobny k. 17).
Należy zgodzić się z obrońcąM. B., że ujawnienie tychże okazań poza bezpośrednim przesłuchaniem świadków na rozprawie stanowi naruszenieart. 391 § 1 k.p.k.w zw. zart. 393 k.p.k., w szczególności gdy, jak w przypadkuD. K.świadek zawarł w oświadczeniach składanych do protokołu okazania odmienne świadectwo. Depozycje świadka podane do protokołu okazania należy traktować na równi z zeznaniami złożonymi do protokołu przesłuchania i odmienności ujawniać zgodnie zart. 391 § 1 k.p.k.wyjaśniając sprzeczności zgodnie zart. 391 § 3 k.p.k.w zw. zart. 389 § 2 k.p.k., jednak skuteczność zarzutu naruszenia prawa procesowego zależy od wykazania wpływu uchybienia na treść rozstrzygnięcia.
W odniesieniu do przesłuchaniaO. B.iM. L.zaniechanie to nie miało żadnego wpływu na sens ich przekazu, bowiem konsekwencja z jaką zeznawali i szczegółowość opisu sprawców i pojazdu, a następnie zwracanie się do nich na rozprawie wskazując bezpośrednio rolę każdego z oskarżonych było tak zbieżne, od pierwszej do ostatniej czynności, że nie zaistniały odmienności o których mowa wart. 391 § 1 k.p.k.Nawet więc zupełne nieujawnienie protokołów okazań nie zmieniłoby sytuacji dowodowej sprawy w zakresie II czynu aktu oskarżenia.
Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja w przypadku zeznańD. K., które, jak słusznie ocenia Sąd Okręgowy, są zbieżne co do najistotniejszych elementów przebiegu zdarzenia (czasu, miejsca, przyczyn rozboju, opisu wyglądu, liczby, zachowania sprawców, sposobu pobicia, skradzionych rzeczy) lecz różniły się z powodu początkowej niezdolności do identyfikacji oskarżonych.
Sąd Apelacyjny przyznając rację obrońcy oskarżonegoM. B.odnośnie naruszeniaart. 391 § 1 k.p.k.iart. 393 k.p.k.nie podzielił równocześnie zarzutu niekompletności materiału dowodowego – naruszeniaart. 410 k.p.k.przekładającego się na błędną ocenę dowodów.
Formułując zarzut II apelacji skarżący zaniechał wykazania wpływu naruszenia procedury ujawniania protokołów okazań na treść rozstrzygnięcia.
Dostrzegając nawet niezauważony przez skarżącego brak precyzji w zapisie protokołu rozprawy z dnia 20 stycznia 2014 r. (k. 1359v) odnośnie do odczytywanych w kolejności świadkowiD. K.protokołów wcześniejszych przesłuchań (chodzi ewidentnie o drugi w kolejności protokół z dnia 2 listopada 2012 r. k. 37-38), należy stwierdzić, że problem nieujawnienia w trybieart. 391 § 1 k.p.k.protokołów okazania wizerunków nie wpłynął istotnie na stan dowodowy sprawy.
Istota świadectwa składanego przezD. K.znajdowała się w obszernych protokołach jego przesłuchań z dnia 26 października 2012 r., 2 listopada 2012 r. i 8 stycznia 2013 r. Wykonane w pierwszej i drugiej dacie okazania zdjęć są jedynie uzupełnieniem tych przesłuchań zmierzających do indywidualizacji sprawców. Faktem jest, że podczas pierwszej czynności okazania zdjęć, tuż po rozboju (w szpitalu, k. 39-41),D. K.nie rozpoznał wizerunków oskarżonych, wskazał jedynie na podobieństwoD. P., natomiast 2 listopada 2012 r. rozpoznał stanowczo wszystkich oskarżonych i opisał ich rolę w rozboju.
Rację ma skarżący, że tak odmienne depozycje świadka należało ujawnić podczas bezpośredniego przesłuchania na rozprawie, jednak dla rozstrzygnięcia sprawy zasadnicze jest pytanie czy to zaniechanie nie pozwala na identyfikację sprawców, skoro pokrzywdzony już w pierwszym zdaniu zeznań przed Sądem identyfikował oskarżonych:„widziałem trzech oskarżonych… wyszło tych trzech chłopaków… jeden z nich mnie przewrócił i zaczęli mnie bić… wyjęli z bagażnika jakieś narzędzia, szpadel lub łopatę… zaczęli bić tą łopatą i kopać”(k. 1358).„Jeden z oskarżonych miał krostę, bliznę na policzku… świadek wskazuje na oskarżonegoP.”.(k. 1359)), „… na oskarżonegoP.mówią Mały”. (k. 1359), „Na pewno uderzył mnieB.”.(k. 1359v).
W świetle zeznańD. K.złożonych przed Sądem nie można mieć wątpliwości, że dobrze zapamiętał i rozpoznał sprawców, a więc ujawnienie protokołów okazań wizerunków nie było niezbędne, zwłaszcza, że żaden z oskarżonych ostatecznie nie zaprzeczał obecności na miejscu przestępstwa, aM. B.przyznał się do użycia łopaty.
PonadtoD. K.przyznał, że rozpoznał sprawców na tablicy, którą okazali policjanci (k. 1359v), a więc potwierdzenie tego odczytaniem protokołu okazania z k. 39-41 było zbędne w świetleart. 391 § 1 k.p.k.(„zeznaje odmiennie”). Istotnego znaczenia nie miało także nieujawnienie protokołów pierwszych okazań z k. 17-19, kiedy toD. K.nie rozpoznał stanowczo żadnego ze sprawców rozboju. Świadek został na tę okoliczność przesłuchany na rozprawie:„Pierwszy raz policjant zaraz po zdarzeniu, jak miałem rękę szytą, wyjął tabliczkę i nie byłem w stanie nikogo rozpoznać… Na drugim okazaniu rozpoznałem oskarżonych”.(k. 1359).
Ten fragment zeznań został złożony w fazie pytań obrońców oskarżonych, zatem obecne twierdzenia tychże, w tym obrońcyM. B.,J. P.iD. P.(pytający) o wadliwości przesłuchania świadka – nieujawnieniu mu odmiennych depozycji znajdujących się w protokołach okazań, są bezzasadne. Przesłuchanie świadka przed Sądem wyjaśniło przyczynę rozbieżności jego zeznań tkwiących pomiędzy pierwszym a kolejnymi zeznaniami. Nie tkwiły one jedynie w początkowym braku rozpoznania sprawców ale w tym co określił na rozprawieD. K.słowami:„nie byłem w stanie” (k. 1359v).
Zarzuty wszystkich skarżących, jakoby Sąd Okręgowy nie dostrzegł, albo błędnie ocenił odmienności w zeznaniach pokrzywdzonego, lub zaniechał uzasadnienia, które z nich uznał za wiarygodne i dlaczego, są całkowicie błędne.
Sąd Okręgowy przytoczył wszystkie zeznaniaD. K.w zakresie istotnych dla rozboju okoliczności (str. 4 uzasadnienia), a zatem nie sposób twierdzić, że pominął ich treść. Sąd zwięźle ale logicznie uzasadnił którym ich fragmentom i dlaczego dał wiarę (str. 6 uzasadnienia). Wiarygodność ustaleń faktycznych oparto na stałych elementach wszystkich zeznań wskazujących niezmiennie na dokonanie rozboju przez trzech z czterech mężczyzn, którzy w nocy 25/26 października 2012 r. podwieźli go samochodem. Świadek konsekwentnie twierdził, że był przez nich bity i wyzywany, że rany cięte i złamania kończyn zadałM. B.. Wszyscy sprawcy byli dlaD. K.obcy ale ich szczegółowy opis podczas przesłuchań odpowiadał dokładnie rzeczywistemu wyglądowi, co doprowadziło do jednoznacznego rozpoznania skarżonych.
Celem apelacji nie jest wykluczenie tego rozpoznania, bo oskarżeni nie przeczą obecności na miejscu przestępstwa i zadaniu ciosów łopatą przezM. B.. Celem tym, podobnie jak zarzutów dotyczących zeznańO. B.iM. L.jest dlaM. B.wyeliminowanie tej części zeznań, które mówią o zamiarze rozboju, a dla pozostałych oskarżonych zaprzeczenie - udziałowi w pobiciu i rozboju.
Sąd Okręgowy słusznie uznał, że zamiar rozboju i jego dokonanie jednoznacznie wynikało ze wszystkich zeznań pokrzywdzonych.
Faktu tego nie niweczy niepewnośćD. K.podczas rozprawy, po upływie kilkunastu miesięcy od zdarzenia, odnośnie tego, czy wszyscy oskarżeni używali do bicia przedmiotów oraz jakich, a także który zabrał pieniądze i rzeczy pokrzywdzonego. Był pewien bicia przezB.oraz tego, że jeden z czterech mężczyzn z auta go nie bił. Co do oskarżonych oświadczył natomiast:„wydaje mi się że wszyscy mnie bili”(k. 1258v). O wszystkich czynnościach dokonanych przez sprawców pokrzywdzony zeznawał w liczbie mnogiej. Oświadczenia podobne do tego: „Na sto procent nie mogą powiedzieć kto z pozostałych mnie uderzył”(k. 1359), są przez skarżących, zwłaszcza obrońców oskarżonychP.iP., interpretowane jako dowód ich niewinności, z pominięciem faktu potwierdzenia zeznań z listopada 2012 r. i stycznia 2013 r., w których pokrzywdzony jasno wskazał rolę każdego z oskarżonych i nie miał wątpliwości, że poza łopatą oskarżeni użyli pałki i części od lewarka.
Na rozprawieD. K.przypomina sobie:”coś o jakiejś białej pałce”. Pomijając nawet wcześniejsze zeznaniaD. K.wniosek obrońcy oskarżonychJ. P., że pokrzywdzony,„rozpoznał tylkoM. B.jako sprawcę pobicia łopatą” i „był bity tylko tym narzędziem” jest nadużyciem, bowiem świadek wskazał zdecydowanie na trzech napastników:„byłem bity co najmniej przez 3 osoby, kopany z każdej strony oskarżeni żądali żebym wyjął portfel”(k. 1358v).
Nieprawdą jest także, że zeznaniaD. K.zawierają „odmienną wersję wydarzeń”,a zmiana jego zeznań była„diametralna”,jak twierdzi obrońcaM. B.. Twierdzi to w kontekście rozpoznania i roli oskarżonego, co do którego właśnie zeznaniaD. K.są całkowicie konsekwentne i jasne. Niezdolność zaś rozpoznania oskarżonego i innych tuż po rozboju świadek logicznie wytłumaczył stanem psychofizycznym, co zostało potwierdzone dokumentami medycznymi, adnotacjami na protokole z dnia 26 października 2012 r. i zeznaniami policjantaP. S..
D. K.znaleziony nad ranem 26 października 2012 r. w lesie przezJ. C., ciężko pobity, oświadczył od razu policjantom, że jest czynnym narkomanem i lekomanem i zażywa silne środki psychotropowe(k. 1-2). Przesłuchany w szpitalu o godz. 11.00 – tego samego dni-wymienił tabletki, które zażył poprzedniego dnia i oświadczył „czuję się ospały i słabo funkcjonuje moja świadomość”(k. 6). Mimo to podał opis rozboju, który utrzymał aż do końca procesu, za wyjątkiem tego że zamiast pałki podał kij bejsbolowy. Powiedział też:„wyjęli siekierę”(O. B.iJ. L.napadnięci wcześniej widzieli w bagażniku łopatę i inne narzędzia i słyszeli od oskarżonych o siekierze), Protokół kończy notatkaP. S.„z uwagi na obrażenia odniesione w czasie zdarzenia nie jest w stanie się podpisać”.
Przesłuchany w charakterze świadkaP. S.zeznał, że gdy odbierał zawiadomienie o przestępstwie w szpitaluD. K.miał drgawki, zasypiał, opowiadał ale mylił fakty, z uwagi na ból w dłoniach nie był w stanie podpisać się. Pielęgniarka poinformowała świadka, że to może być reakcja na odstawienie nadużywanych leków.
Należy też pamiętać, żeD. K.przeszedł zabiegi chirurgiczne, które nie pozostały bez wpływu na jego stan (leki przeciwbólowe i uspokajające).
W dokumentacji szpitalnej (tom III) znajdują się zapisy pielęgniarskie o niemożności dobudzenia pacjenta i braku logicznego kontaktu, także w godzinach popołudniowo-nocnych 26 października 2012 r. (po przesłuchaniu), co zawarto też w opinii lekarskiej (k. 474-475).
Stan zdrowia pokrzywdzonego tuż po rozboju był więc taki, że czynił wątpliwym wynik przeprowadzanych czynności, w tym okazań zdjęć sprawców.
W kolejnych zeznaniach, w tym na rozprawie,D. K.tłumaczył, że czuł się tak źle, że nawet za cenę zmyśleń i nieścisłości chciał jak najszybciej skończyć te czynności. Natomiast został on bardzo starannie przesłuchany 2 listopada 2012 r. i 8 stycznia 2013 r., także z udziałem biegłej psycholog i wówczas precyzyjnie opisał rolę każdego z oskarżonych, wskazał narzędzia którym go bito (łopata, pręt i pałka). Przyznał, że prosił o kupno narkotyków. Pytany przez obrońcęM. B.już 2 listopada 2012 r. logicznie wyjaśnił przyczynę rozbieżności z pierwszymi zeznaniami:„byłem zmęczony, obolały, zasypiałem” „… nie pamiętam tych godzin co byłem w szpitalu” (k. 383). Świadek pamiętał tylko jedno okazanie zdjęć, kiedy rozpoznał sprawców, co potwierdza niecelowość pierwszych czynności.
Powołana do przesłuchania w dniu 8 stycznia 2013 r. biegła psycholog, która zapoznała się z aktami sprawy, oceniła że zeznania w których uczestniczyła nie wskazują na sugestię czy wpływ innych osób, świadek jest zdolny do spostrzegania, zapamiętania i odtwarzania i nie wykazał tendencji do konfabulacji.
Biegła nie wypowiedziała się na pytania obrońców dotyczące wpływu nadużywania leków na te zdolności, gdyż nie należało to do jej kompetencji. Biegła analizowała zachowanie przesłuchiwanego, które nie nasuwało wątpliwości. Poza tym ocena przez biegłego toksykologa, o co wnosił obrońcaD. P., byłaby bezprzedmiotowa, w sytuacji, gdy odtworzenie stanuD. K.w chwili czynu było nierealne w sensie analiz chemicznych. Pokrzywdzony zaznaczył, że jest uzależniony, podał leki, które zażył, zaprzeczył spożyciu alkoholu. Należy pamiętać, że świadekH. K.zeznał że pili piwo poprzedniego wieczora, a w dzień przed rozbojem nic nie brali, bo jego dziewczyna tego nie tolerowała.D. K.szukał narkotyków ale wcześniej stał się ofiarą rozboju. Po przyjeździe karetki pogotowia zachowywał kontakt logiczny, dopiero efekt odstawienia pojawił się w szpitalu. Oddalenie wniosku o opinię toksykologiczną było więc słuszne.
Ocena Sądu Okręgowego co do wiarygodności zeznańD. K., których trzon stanowią zeznania złożone w dniu 2 listopada 2012 r. i kolejne jest logiczna i zgodna z pozostałym materiałem dowodowym.
Należy podkreślić że we wszystkich zeznaniach świadek podał, że użyto niebezpiecznego narzędzia w postaci łopaty (przyznane przezB.), że był bity przez 3 napastników, którzy zrabowali mu portfel z dokumentami i 350 zł. Podczas drugiego przesłuchania, aż do rozprawy identyfikował oskarżonych jako napastników.
Różnice, które eksponuje obrońca oskarżonegoM. B.na str. 16 apelacji dotyczą innych przedmiotów poza łopatą, gdzieD. K.odchodzi od pierwotnego wskazania na kij bejsbolowy w kierunku pałki i narzędzi do wymiany kół. Nie dość, że zeznania podejrzanych potwierdzają użycie pałki (rurki plastikowej) oraz przewożenie w samochodzie łopaty, siekiery i innych narzędzi, to jeszcze protokół oględzin ujawnił tę pałkę i element od lewarka. Oznacza to, że zeznaniaD. K.nie były oderwane od rzeczywistości, a to w jaki sposób określił on część przedmiotów, nie ważących na kwalifikacji prawnej czynu, nie ma większego znaczenia. Należy pamiętać, że pokrzywdzonego bito w nocy, przy zaskoczeniu, co wpłynęło na warunki obserwacyjne. Oskarżonych natomiast widział przez dłuższy czas w samochodzie, a wcześniej na dworcu. Rozmawiał z nimi, widział skąd który wychodzi do niego, odróżniał sylwetki i głosy, dlatego o pomyłce co do ich udziału nie może być mowy.
Spekulacje obrońców na temat tego, żeD. K.był pod silnym działaniem narkotyków i alkoholu nie znajdują żadnego oparcia w dowodach, poza dodawanymi w miarę trwania postępowania okolicznościami tego typu eksponowanymi przez oskarżonych.
Dokumenty lekarskie nie potwierdzają takiego stanu pokrzywdzonego. Przeciwnie jeszcze przed interwencją chirurgów podał on logicznie jakie środki brał.
Wszystkie rozbieżności w zeznaniach świadka, a nie dotyczyły one przebiegu rozboju, zostały ocenione zgodnie zart. 7 k.p.k., a defekt uzasadnienia polegający na nieodniesieniu się do pierwszej czynności okazania czynności i nie miał wpływu na wyrok.
Sąd Okręgowy wyjaśnił tę kwestię (różnych wyników okazań) podczas przesłuchaniaD. K.na rozprawie i przyjął jego przekonujące wytłumaczenie o wpływie stanu zdrowia pokrzywdzonego na treść pierwszych zeznań.
W sprawie skradzionych przedmiotów (I czyn a/o) Sąd Apelacyjny rozważał wcześniej wiarygodność zeznańD. K.co do posiadania i kradzieży pieniędzy w kwocie 350 zł i to ustalenie podzielił z powodu stanowczości i konsekwencji zeznań pokrzywdzonego w tej kwestii i uznania, że zeznaniaH. K.o pożyczeniu koledze 50 złotych nie dyskwalifikują możliwości posiadania lub uzyskania pieniędzy po wyjściu od świadka.
Patrząc na inne, przyznane przez oskarżonych okoliczności spotkaniaD. K., miał on za cel powrót do domu w innym mieście (koszty podróży) i zakup narkotyku. Gdyby więc dysponował tylko kwotą 50 zł nie proponowałby oskarżonym, żeby mu to umożliwili, a oskarżeni nie widząc u niego pieniędzy nie zabraliby go. Nieco wcześniej pokrzywdzeniO. B.iJ. L.zostali pobici i okradzeni z powodu braku pieniędzy.
W kwestii zaboru dowodu osobistego i innych rzeczy także nie podważono zeznańD. K., a zwłaszcza nie podważa ich twierdzenie obrońcyD. P., jakoby podczas pierwszego przesłuchania dane świadka spisano z dowodu osobistego.
Jest to twierdzenie niezgodne z treścią protokołów z k. 3 – dnia 26 października 2012 r., z k. 37 – dnia 2 listopada 2012 r., w których wyraźnie zaznaczono:„tożsamość osoby przesłuchiwanej ustalono na podstawie oświadczenia ustnego”,a rubryki dotyczące dokumentu tożsamości pozostały puste. Dopiero w protokole przesłuchania z dnia 8 stycznia 2013 r.D. K.okazał dowód osobisty, o którym na rozprawie (k. 1360) zeznał, że nowy dowód odebrał właśnie w styczniu 2013 r., a data wystawienia dokutemu to 16 listopada 2012 r.
Fakt ten potwierdza pośrednio wiarygodność zeznańD. K.na temat skradzionych rzeczy, a zarzutyadw. K. S.dotyczące dowodu osobistego świadczą o nieznajomości akt sprawy.
Podobnie niezrozumiały charakter ma zarzut nieczytelności protokołów (uzasadnienie apelacji) i utożsamianie protokołów ręcznych z niedbałością„w dobie techniki komputerowej”.Protokoły czynności procesowych są czytelne i poprawne proceduralnie, a zarzut obrońcy bezpodstawny.
Wobec zmiany kwalifikacji prawnej czynu II aktu oskarżenia zarzut 2 (str. 7) apelacji obrońcy oskarżonegoM. B.dotyczący naruszeniaart. 91 § 1 k.k.stracił na aktualności, bowiem skazania dotyczą przestępstw o różnej kwalifikacji prawnej.
Sąd Apelacyjny nie uznał także zarzutu VI apelacji tegoż obrońcy dotyczącego skazaniaM. B.za czyn III aktu oskarżenia, zart. 270 § 1 k.k.
Sąd Okręgowy nie naruszył żadnego z wymienionych w zarzucie przepisów, a przede wszystkim nie nadużył swobodnej oceny dowodów.
Rozważania Sądu dotyczące tej części skazania, zaprezentowane w uzasadnieniu wyroku str. 17-19 czynią zadość wymaganiomart. 424 k.p.k.Są także zapisem pełnej i logicznej analizy dowodów zebranych w sprawie.
Mimo, iż zeznania babki oskarżonego (poręczycielki) oraz jego matki i cioci nie dowodzą osobistego stawiennictwa oskarżonego w Sądzie przy złożeniu podrobionego wniosku o zwrot poręczenia, to logiczna dedukcja oparta na samej treści wniosku (k. 517) wskazuje na to, że jedyną osobą, która pierwsza wiedziała o możliwości złożenia wniosku o zwrot poręczenia i wykorzystała to był właśnieM. B.. On był beneficjentem procesowym poręczenia w kwocie 20 tys. zł złożonego przez babcię, w wyniku którego odzyskał wolność. Następnie chciał zostać beneficjentem finansowym i wskazał we wniosku o uchylenie poręczenia, którego z pewnością nie podpisała jedynie uprawniona do tegoE. Ś.., numer osobistego konta bankowego. Ta okoliczność, znana już tylko oskarżonemu, prowadzi do logicznego wniosku, że on właśnie złożył w Sądzie wniosek z podrobionym podpisem babci.
Zeznania rodziny mówiące o dorozumianej zgodzie poręczycielki na to, żeby ktoś z rodziny odebrał poręczenie nie ekskulpują oskarżonego, który nie złożył wniosku w imieniuE. Ś., np. z jej podpisem i swoimi danymi konta, ale złożył wniosek z podrobionym podpisem.
Zasady logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego prowadzą do konkluzji, którą sformułował Sąd Okręgowy - o dokonaniu przestępstwa zart. 270 § 1 k.k.
Wątpliwości, o których pisze skarżący, sprowadzające się do nieustalenia autora podpisu nie mają rangi wątpliwości zart. 5 § 2 k.p.k., w sytuacji gdy oskarżonemu przypisano posłużenie się sfałszowanym dokumentem, nie zaś jego podrobienie. Wykluczone jest, by nie wiedział o podrobieniu podpisu babci, skoro ta zeznała, że nie składała takiego wniosku, ani osobiście, ani za pośrednictwem innej osoby. Nie mógł więc od niej otrzymać takiego pisma.
Wobec powyższego Sąd Apelacyjny uznał ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy w całej sprawie za prawidłowe, tak jak przyjęte kwalifikacje prawne, za wyjątkiem czynu II.
Zmiana kwalifikacji wymienionego czynu skutkowała obniżeniem kar jednostkowych wymierzonych oskarżonym i kar łącznychD. P.iJ. P..M. B.wymierzono karę łączną w takim samym wymiarze jak w wyroku Sądu I instancji, bowiem skazanie za zbrodnię zart. 280 § 2 k.k.(czyn II aktu oskarżenia) na karę 3 lat pozbawienia wolności wyznaczyło minimalną karę łączną na tym poziomie (zasada absorpcji).
Sąd Apelacyjny kierował się przy wymiarze kar przesłankami wskazanymi przez Sąd Okręgowy, który akcentował szczególnie brutalne zachowanieM. B.i jego inicjatywę podczas rozboi oraz karalność pozostałych oskarżonych (wielokrotną k. 1031 i nast.), zwłaszcza w przypadkuJ. P., który odpowiadał w warunkach recydywy zart. 64 § 1 k.k.
W tej sytuacji kary jednostkowe i łączne będące w zasadzie najniższymi lub zbliżonymi do najniższego ustawowego zagrożenia należy uznać za kary dość łagodne, mające na względzie młody wiek sprawców.
Mimo tej okoliczności Sąd Apelacyjny nie uznał za zasadne zastosowanie wobecM. B.nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawieart. 60 § 1 k.k.w zw. zart. 54 § 1 k.k.(20 lat w chwili czynu), gdyż z zebranych w sprawie danych osobowych wynika, że jest osobą zdemoralizowaną, przebywającą od lat w środowisku przestępców takich jak właśnie pozostali oskarżeni. Wprawdzie na ostatniej rozprawie przedłożono zaświadczenie o podjęciu nauki i zatrudnieniu, jednak nie przekonują one do tego, że oskarżony nagle zmienił naganne zachowanie.
Z tego względu Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji, że wiekM. B.nie przemawia za nadzwyczajnym złagodzeniem kar.
Na podstawieart. 636 § 1 k.p.k.oskarżonych obciążono kosztami sądowego postępowania odwoławczego, gdyż pobyt na wolności (dotychczasowy) pozwala młodym mężczyznom na ich uiszczenie. Opłaty zasądzone od oskarżonych w kwotach po 400 zł stanowią dla każdego z nich opłatę za obie instancje, jako że Sąd Apelacyjny orzekł o nowej karze łącznej (art. 10 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych…).

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Warszawie
date: '2015-05-29'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Anna Zdziarska
- Ewa Plawgo
- Marzanna A. Piekarska-Drążek
legal_bases:
- art. 280 § 2 k.k.
- art. 4, 7, 5 § 2, 410 i 424 § 1 k.p.k.
- art. 10 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: st. sekr. sąd. Marzena Brzozowska
signature: II AKa 124/15
```