You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II Ca 575/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 września 2016 r.
Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:

Przewodniczący:

SSO Barbara Puchalska (spr.)

Sędziowie:

SSO Elżbieta Siergiej
SSR del. Sławomir Kuczyński

Protokolant:

st. sekr. sąd. Zofia Szczęsnowicz

po rozpoznaniu w dniu 30 września 2016 r. w Białymstoku
na rozprawie
sprawy z powództwaM. K.
przeciwkoM. T. (1)
o wydanie
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim
z dnia 23 marca 2016 r. sygn. akt I C 1810/15

I
zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II o tyle, że zasądza kwotę 1.000 (jeden tysiąc) złotych;

II
oddala apelację w pozostałym zakresie;

III
zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 740 (siedemset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.

UZASADNIENIE
PowódM. K.w pozwie skierowanym przeciwkoM. T. (1)wniósł o wydanie części niezabudowanej nieruchomości gruntowej (gruntu rolnego o powierzchni 0,71 ha) położonej we wsiK.gminaG.oznaczonejnumerem geodezyjnym (...), dla której Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim Zamiejscowy X Wydział Ksiąg Wieczystych wS.prowadziksięgę wieczystą o numerze (...)i zasądzenie kosztów procesu.
PozwanyM. T. (1)wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według złożonego spisu kosztów. Wskazał, że nabył własność tej nieruchomości przez zasiedzenie.
Wyrokiem z dnia 23 marca 2016 roku Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1299,70 tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd I instancji ustalił ,że niezabudowana nieruchomość gruntowa położona we wsiK.gminaG.oznaczonanumerem geodezyjnym (...)stanowiła własnośćA. O. (1), który nabył ją w trybieustawy z dnia 26 października 1971 roku o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych. Postanowieniem z dnia 10 lutego 1983 roku w sprawie I Ns 513/82 Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim stwierdził, że spadek poA. O. (1)w zakresie gospodarstwa rolnego nabyli bratJ. O. (1), siostraT. K.i bratanicaE. O. (1)każde w 1/3 części. Umową darowizny zawartą w formie aktu notarialnego z dnia 27 października 1983 rokuT. K.darowała synowi swojemuJ. K.swój udział w tej nieruchomości. Ten z kolei przekazał swoje udziały w nieruchomości synowiM. K.na mocy zawartej w formie aktu notarialnego umowy dożywocia z dnia 2 lutego 2005 roku. Dla nieruchomości tej prowadzona jest przez Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim Zamiejscowy X Wydział Ksiąg Wieczystych wS.księga wieczysta o numerze (...), w której jako współwłaściciele wpisani sąM. K.,J. O. (1)iE. O. (1)
Sąd Rejonowy ustalił też ,żeE. O. (1)była koleżankąJ. T.i uzgodniły one między sobą, żeJ. T.kupi od niej odziedziczoną przez nią nieruchomość z przeznaczeniem dla synaM. T. (1). W sierpniu 1983 rokuJ. T.podczas lokalnego odpustu zapłaciłaE. O. (1)za nieruchomość ustaloną cenę. Następnie na gruncie działkę oznaczonąnumerem geodezyjnym (...)J. O. (1)podzielił na trzy części, wydzieloną środkową część uzyskałaE. O. (1). W podziale tym uczestniczyłM. T. (1), nie było przy nimT. K.ani jej syna. Od momentu podziału środkową część działki we władanie objąłM. T. (1), który w tym czasie skończył szkołę średnią. Jeszcze jesienią 1983 roku działkę zaorał i zasiał na niej zboże. Od tego momentu nieruchomość uprawiał sam, a potem ją wydzierżawiał. Stan taki trwa do chwili obecnej. Nikt z pozostałych spadkobiercówA. O. (1)ani ich następców prawnych nie miał nigdy pretensji o użytkowanie tej części działki przezM. T. (1).
Sąd ten ustalił ponadto , iż decyzja określająca wysokość łącznego zobowiązania pieniężnego obejmującądziałkę (...)skierowana jest obecnie doM. K., aleM. T. (1)opłaca jedną ratę tego podatku.
Sąd I instancji wskazał też , iż w sprawie I Ns 1475/14 Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim toczy się obecnie postępowanie z wnioskuM. K.o zasiedzenie fizycznej części nieruchomości obejmującej działkę oznaczonąnumerem geodezyjnym (...). W sprawie tejM. T. (1)nie jest uczestnikiem.
Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał , iż powództwo windykacyjne nie może być uwzględnione z dwóch powodów. Po pierwsze pozwany skutecznie podniósł zarzut zasiedzenia windykowanej rzeczy , a po drugie po stronie powoda brak jest legitymacji procesowej czynnej.
Oceniając charakter posiadania nieruchomości przezM. T. (1)Sąd I Instancji oparł się tak na jego własnych zeznaniach złożonych w charakterze strony jak i zeznaniach świadkówJ. T.,M. T. (2),E. O. (2),A. J.,M. B.iS. T.. W ocenie Sądu Rejonowego zeznania te tworzą bowiem spójny obraz korzystania przezM. T. (1)ze spornej nieruchomości począwszy od 1983 roku. Sąd Rejonowy podkreślił przy tym ,żeJ. T.to jedyny naoczny świadek uzgodnień pomiędzy nią aE. O. (1). Nie budziła też wątpliwości sądu wiedza pozwanego na temat transakcji, skoro w jej dacie skończył szkołę średnią, miał zostać na gospodarstwie, którego częścią miała być sporna nieruchomość i osobiście uczestniczył w jej wyodrębnieniu na gruncie. Sąd Rejonowy podkreślił , żeE. O. (1)po uzyskaniu stwierdzenia nabycia spadku w nieruchomości zbyła ją na rzeczM. T. (1)za co otrzymała stosowną zapłatę od jego matki. Po zapłacie ceny nieruchomość została wydzielona na gruncie z udziałem drugiego ze spadkobierców. Od tej pory toM. T. (1)korzystał z tej nieruchomości (części nieruchomości spadkowej). Najpierw sam ją uprawiał, a po zaprzestaniu prowadzenia działalności rolniczej ją wydzierżawił. Od tego czasu aż do wytoczenia powództwa o wydanie nie doznawał żadnych przeszkód ze strony pozostałych spadkobiercówA. O. (1), w tym od powoda, a wcześniej jego ojca. Żadnych przeszkód nie doznawali również jego dzierżawcy, mimo że powód w sprawie I Ns 1475/14 Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim twierdził, że nieruchomość tą posiadał w sposób samoistny zarówno on sam , jak i poprzednio jego ojciec.M. T. (1)nie uiszczał na rzecz powoda, a wcześniej jego ojca żadnych należności. Sąd I instancji podkreślił przy tym szczególne znaczenie przedmiotowej nieruchomości dla powoda i jego ojca wynikająca z tego ,że dzieliła ona na dwie części pozostałą część działki geodezyjnej przez nich zajmowanej.
Sąd Rejonowy wykluczył sugestie niektórych świadków , iż umowa łącząca matkę pozwanego zE. O. (3)była dzierżawą na 99 lat, z uwagi na to ,że pochodzi ona od osób nie uczestniczących w uzgodnieniach.J. T.takiej sugestii zaprzeczyła twierdząc, że ziemię nabyła dla syna na własność. Pojawiającej się ze strony części świadków sugestii przeczy zaś fakt, że po transakcjiJ. T.udała się do notariusza, by sytuację prawną nieruchomości uregulować. W tych okolicznościach Sąd Rejonowy uznał za oczywiste, że stronom umowy chodziło o przeniesienie własności rzeczy, gdyż prawo nie znało instytucji dzierżawy wieczystej, natomiast zawieranie umowy dzierżawy w formie aktu notarialnego nie miało żadnego rozsądnego celu. Sama umowa nie została zaś sporządzona w odpowiedniej formie, gdyż wymagałoby to udziału w niej pozostałych spadkobierców. Za tym, że celem umowy zawartej przezE. O. (1)było przeniesienie własności nieruchomości przemawia również to, że pozwany uczestniczył w wydzielaniu nieruchomości na gruncie.
Przeciw samoistności posiadaniaM. T. (1)nie świadczy , w ocenie Sądu Rejonowego ,to, że decyzje podatkowe były wystawiana na rzeczM. K., gdyż jest to konsekwencją tego, że stosownie doart. 21 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 roku Prawo geodezyjne i kartograficzne(t. j. Dz. U. z 2015r., poz. 520 ze zm.) podstawę wymiaru podatków stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Sąd Rejonowy zauważył jednak, że pozwany uiszczał jedną ratę podatku należnego od nieruchomości, mimo że nie był do tego zobowiązany w stosunku doM. K..
Zdaniem Sądu Rejonowego ani zeznania powodaM. K.ani zeznania jego matkiS. K.nie mogą stanowić wiarygodnego dowodu pozwalającego na podważenie ustaleń, żeM. T. (1)był samoistnym posiadaczem nieruchomości będącej przedmiotem sporu. Sąd I instancji podkreślił przy tym , że nie kwestionowali oni samego faktu samoistności posiadania, w sprawie o zasiedzenie powód prezentował chwiejne stanowisko w tej kwestii, ale wskazywali, że miało to miejsce od 1986 roku. Sąd Rejonowy miał na uwadze, że fakt ten ma niebagatelne znaczenie w kontekście daty wniesienia pozwu i przerwania biegu zasiedzenia. Co do wiedzyM. K.w tym zakresie to jak sam wskazał opiera się ona na zasłyszanych wiadomościach. NatomiastS. K.nie potrafiła umiejscowić w czasie początku przejęcia nieruchomości przezM. T. (1), w szczególności połączyć go z jakimś istotnym wydarzeniem w jej życiu, a jednocześnie w sposób pewny wskazała na okres korzystny z punktu widzenia interesów jej syna. Jej zeznania Sąd I instancji ocenił jako chwiejne i pełne sprzeczności. Podniósł ,że z jednej strony twierdziła ona, że działkę po śmierciA. O. (1)obrabiał jej mąż, a potem syn po całości. Z drugiej strony wskazywała, że działka została podzielona na trzy części bez udziału jej męża. W jednej części swych zeznań wskazywała, żeE. O. (1)z pięć lat po śmierciA. O. (1)pytała się męża czy może oddać nieruchomość w dzierżawę dla pozwanego, by następnie zeznać, żeJ. T.po śmierciA. O. (1)pytała się męża o możliwość trzymania w dzierżawie nieruchomości, a on zgodził się, mówiąc, żeby na razie robiła. Taka sprzeczność tych zeznań nie pozwoliła Sądowi Rejonowemu ocenić ich jako prawdziwe. Sąd ten wskazał , że z zeznań innych świadków wynika, że do transakcji zbycia nieruchomości przezE. O. (1)doszło w niedługim okresie od śmierciA. O. (1), do dwóch lat, co pokrywa się z zeznaniami powoda i jego matki. Z ich punktu widzenia zakup ziemi był wydarzeniem doniosłym, co uprawnia do wniosku, że mogli zapamiętać datę zdarzenia, tym bardziej że zapłata pieniędzy miała miejsce przy okazji lokalnego święta kościelnego.
Sąd Rejonowy nie zgodził się z pozwanym, że bieg terminu przedawnienia należy liczyć od 28 sierpnia 1983 roku. Wskazał ,że w tej dacie nastąpiła zapłata za nieruchomość, nie została one jednak w sposób formalny podzielona. Dopiero zaś od tego podziału , w ocenie Sądu Rejonowego ,można uważaćM. T. (1)za samoistnego posiadacza części spadkowej nieruchomości. Sąd I instancji podkreślił ,że stało się to jednak jeszcze w tym samym roku skoro na jesieni pozwany dokonał zasiewów na spornej nieruchomości.
Sąd Rejonowy uznał ,żeM. T. (1)był samoistnym posiadaczem nieruchomości od jesieni 1983 roku i wszedł w posiadanie nieruchomości w złej wierze skoro przy transakcji nie zachowano formy aktu notarialnego, a dodatkowo nabył nieruchomość od jednego ze spadkobierców bez przeprowadzonego uprzednio działu spadku.
W dacie rozpoczęcia biegu przedawnienia okres zasiedzenia przy złej wierze wynosił 20 lat. Okres ten przedłużony został do lat 30 na mocy ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku, która weszła w życie 1 października 1990 roku. Do dnia jej wejścia w życie nie doszło do nabycia własności przez zasiedzenie. Stosownie zaś do art. 9 ustawy nowelizującej do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie ustawy, stosuje się od tej chwili przepisy tej ustawy. Wskazując na powyższe uregulowania Sąd Rejonowy przyjął , że do nabycia własności przez zasiedzenie doszło najpóźniej w dniu 31 grudnia 2013 roku. Jako że pozew w niniejszej sprawie został wniesiony w dniu 4 grudnia 2015 roku, a zatem już po upływie tego terminu, nie doszło, w ocenie Sądu Rejonowego , do przerwy w biegu terminu zasiedzenia.
Do przerwania biegu zasiedzenia nie mogło dojść , w ocenie Sądu I instancji, też z innych względów. Sąd ten wskazał , że wnosząc pozew o wydanie nieruchomości pozwany powoływał się na prawo własności wynikające ze współwłasności. Tymczasem z pozwem o wydanie wystąpił jako jedyny współwłaściciel. Sąd Rejonowy zauważył ,że co do zasady powództwo windykacyjne winno być traktowane jako czynność zachowawcza, która stosownie doart. 209 k.c.uprawnia do działania jednego tylko współwłaściciela, jednakże w okolicznościach tej sprawy nie sposób czynności przedsięwziętej przez powoda uznać za czynność zachowawczą. Czynność zachowawcza bowiem to taka czynność, która zmierza do ochrony wspólnego prawa, a więc jest podejmowana w interesie wszystkich współwłaścicieli, a nie li tylko w interesie własnym jednego współwłaściciela. Sąd Rejonowy podniósł ,że w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia w sprawie I Ns 1475/14 Sądu Rejonowego w Bielsku PodlaskimM. K.kwestionuje uprawnienia pozostałych współwłaścicieli, twierdząc, że zasiedział on ich udziały. Tym samym wniesione przez niego powództwo windykacyjne nie może być uznane za czynność zachowawczą, a co za tym idzie nie przysługuje mu pełna legitymacja materialna do wniesienia powództwa w sprawie.
Jako podstawę rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy wskazał przepisyart. 222§1 kciart. 172 kc.
O kosztach procesu sąd ten orzekł na podstawieart. 98 § 1 k.p.c.Do kosztów tych zaliczył wynagrodzenie ustanowionego przez niego pełnomocnika, opłatę skarbową od pełnomocnictwa oraz koszty dojazdu pełnomocnika do siedziby Sądu. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika ustalono stosownie do§ 10 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu(t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.). Co do kosztów dojazdu to sąd przyznał je zgodnie z przedłożonym przez pełnomocnika pozwanego spisem kosztów, który nie został zakwestionowany przez powoda.
Apelację od powyższego wyroku złożył powód.
Zaskarżył on wyrok w całości i zarzucił mu naruszenieart. 386§4w zw. zart. 368 kpc– niewyjaśnienie istoty sprawy oraz sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału poprzez nie ustalenie daty początkowej posiadania przez pozwanego przedmiotowego gruntu, bowiem fakty powołane przez sąd wynikają jedynie z wyjaśnień pozwanego oraz kwestionował ustalenie sądu I instancji co do przyjęcia braku legitymacji procesowej powoda poprzez przyjęcie, że wystąpił on jedynie we własnym interesie, mimo, że wyłączył z postępowania o zasiedzenie sporną działkę, co nie ma oparcia w zebranym materiale. Nadto powód zakwestionował zasadność przyznania pełnomocnikowi pozwanego kosztów dojazdu do sądu zgodnie ze spisem kosztów.
Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył , co następuje:
Apelacja powoda okazała się zasadna jedynie w zakresie orzeczenia o kosztach procesu w części dotyczącej kosztów dojazdu pełnomocnika pozwanego do sądu co skutkowało stosowną zmianą skarżonego wyroku w tym zakresie, w pozostałym zakresie jako niezasadna podlegała oddaleniu. Sąd Okręgowy w pełni aprobuje i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne sądu dotyczące uznania, iż pozwany obronił się przed powództwem windykacyjnym wykazując, iż nabył windykowana rzecz w drodze zasiedzenia.
Na wstępie należy wskazać, iż podstawową ochronę prawa własności zapewniaart. 222 § 1 k.c.Zgodnie z tym przepisem właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą. Roszczenie to służy przywróceniu właścicielowi władztwa nad rzeczą, a zatem ochronie jednego z podstawowych atrybutów prawa własności. Podkreślenie wymaga przy tym, że roszczenie to, jeżeli dotyczy nieruchomości nie podlega przedawnieniu (art. 223 § 1 k.c.).
W sytuacji gdy powód dochodzi od pozwanego wydania określonej rzeczy winien wykazać, że w stosunku do tej rzeczy, którą posiada pozwany, przysługuje mu prawo własności. Obrona pozwanego może przybierać różne formy. Po pierwsze pozwany może negować prawo własności powoda. Po drugie może powołać się na skuteczne wobec właściciela prawo do władania rzeczą. Po trzecie wreszcie może twierdzić, że nabył własność rzeczy, której wydania powód się domaga. Pozwany wykazywał, iż jest właścicielem fizycznej części nieruchomości oznaczonej nr geodezyjnym 171 i że nabył własność tej nieruchomości w drodze zasiedzenia.
Podnieść należy, że zasiedzenie jest formą pierwotnego nabycia własności rzeczy z mocy samego prawa na skutek długotrwałego okresu jej posiadania. Zgodnie zart. 172 § 1 i 2 k.c.posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. Obecne swoje brzmienie przepis ten uzyskał na skutek nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianieustawy Kodeks cywilny(Dz. U. nr 55, poz. 321) z dniem 1 października 1990 roku. Poprzednio, w brzmieniu pierwotnym, przepis ten przewidywał krótsze okresy zasiedzenia, odpowiednio 10 i 20 lat.
Dla nabycia własności przez zasiedzenie kluczowe jest pojęcie posiadania samoistnego. Jego definicję zawieraart. 336 k.c.Zgodnie z nim posiadaczem samoistnym jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Posiadacz taki wykonuje zatem faktycznie uprawnienia składające się na treść prawa własności. Samoistne posiadanie charakteryzuje się dwoma elementami, a mianowicie fizycznym, to jest faktycznym władztwem nad rzeczą sprawowanym tak jak właściciel (corpus) oraz psychicznym (animus), to jest wolą posiadania jej jak właściciel. O tym, czy posiadanie ma charakter posiadania samoistnego, decydują okoliczności faktyczne, przede wszystkim o charakterze zewnętrznym (zachowanie się posiadacza względem przedmiotu posiadania dostrzegalne dla innych osób). Pamiętać należy przy tym, żekodeks cywilnyzawiera domniemanie samoistności posiadania (art. 339 k.c.).
Dobra lub zła wiara, oceniana na moment wejścia w posiadanie rzeczy, nie decyduje o możliwości nabycia własności rzeczy przez zasiedzenia, a jedynie różnicuje okres potrzebny do zasiedzenia. Zgodnie z utrwalonym poglądem dobra wiara oznacza, błędne, ale w danych okolicznościach usprawiedliwione przekonanie posiadacza, że przysługuje mu prawo własności .
Przechodząc do zarzutów apelacji wskazać należy na nieprawidłowość sformułowania pierwszego z nich określonego przez skarżącego jako „art. 386§4w zw. zart. 368 kpc– niewyjaśnienie istoty sprawy”. Skarżący powołując przepisy dotyczące apelacji /art. 368 kpczawiera wymogi formalne apelacji, zaśart. 386§4 kpcwskazuje w jakich wypadkach sąd II instancji może uchylić zaskarżony wyrok/ wskazuje, iż doszło do „niewyjaśnienia istoty sprawy”, podczas gdy cytowany przepis jako jedną z podstaw uchylenia sprawy do ponownego rozpoznania wskazuje „ nierozpoznanie przez sąd I instancji istoty sprawy „. Jeśli skarżącemu chodziło rzeczywiście o wykazanie, że sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, to zarzut ten jest całkowicie chybiony. Sąd Rejonowy bowiem rozpoznał zgłoszone powództwo windykacyjne oddalając je z uwagi na zasadnie zgłoszony przez powoda zarzut zasiedzenia .
Niezasadny okazał się również zarzut sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału poprzez nie ustalenie daty początkowej posiadania przez pozwanego przedmiotowego gruntu , bowiem fakty powołane przez sąd wynikają jedynie z wyjaśnień pozwanego. Jest to w istocie zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci sprzecznej z wymogamiart. 233 §1 kpcoceny dowodów. W ocenie Sądu Okręgowego sąd I instancji w sposób wszechstronny ocenił zebrany materiał nie naruszając przy tym zasad logiki i doświadczenia życiowego. Wbrew zarzutom apelacji w sposób wystarczający do uwzględnienia zarzutu przedawnienia zgłoszonego przez pozwanego określił on datę początkową wejścia w posiadanie spornej nieruchomości, przy czym ustalenie, iż nastąpiło to na jesieni 1983 roku wynikało nie tylko z twierdzeń pozwanego, ale i z zeznań zgłoszonych przez niego świadków. Termin nieformalnego zakupu nieruchomości, moment wydzielenia fizycznej części z działki onumerze geodezyjnym (...)potwierdziła matka pozwanego słuchana w charakterze świadka i będąca, jak słusznie zauważył sąd I instancji, jedynym żyjącym uczestnikiem transakcji. Fakt zakupu nieruchomości i umiejscowienie tego zdarzenia w bliskim okresie po śmierciA. O. (2)potwierdziły córki sprzedającejE. O. (3)– świadkowieM. T. (2)iE.O.. Ich zeznania Sąd Okręgowy ocenia jako najbardziej cenne, gdyż w przypadku nie wykazania przez pozwanego przesłanek zasiedzenia spadkobiercyE. O. (3)zyskaliby najwięcej jako następcy współwłaścicielki, która nieformalnie zbyła nieruchomość. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ocenił zeznania świadków zgłoszonych przez powoda próbujących umiejscowić wejście w posiadanie przez pozwanego w okresie późniejszym. Sąd odmówił waloru wiarygodności zeznaniom świadkaS. K.– matki powoda zasadnie wskazując na sprzeczności i chwiejność jej zeznań oraz brak powiązania wskazywanej daty wejścia w posiadanie przez pozwanego tj /5 lat po śmierciA. O. (2)/ z jakimś wydarzeniem, co uprawdopodobniałoby zapamiętanie przez świadka wskazywanej daty. Wbrew wywodom apelacji dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy nie jest wymagany „kluczowy dowód „w postaci ustalenia daty w jakiejE. O. (3)iJ. T.udały się do notariusza. Jak wynika z zeznań tej ostatniej strony ostatecznie nieformalnej umowy udały się do notariusza już po wręczeniu ceny zakupu, ale ten powiedział, że przy umowie muszą być wszyscy współwłaściciele, stąd do spisania aktu notarialnego nie doszło. Prawidłowe jest też ustalenie Sądu Rejonowego, iż grunt znalazł się w samoistnym posiadaniu syna kupującej, gdyż z uwagi na to, że był on jedynakiem, był dorosły, skończył szkołę i miał zamiar pozostać na gospodarstwie zakup gruntu z zamiarem wyposażenia nim syna wydaje się realny i to niezależnie od tego, że reszta gospodarstwa, do której matka pozwanego miała formalny tytuł, została przekazana na syna w okresie późniejszym. Dodać należy, że gdyby nawet przyjąć – jak chce apelujący, że przekazanie przez matkę posiadania częścidziałki nr (...)nastąpiło w roku 1994 razem z całym gospodarstwem – co jednak nie wynika z materiału dowodowego -, to i tak zarzut zasiedzenia zostałby uwzględniony z uwagi na to, że do okresu własnego posiadania można doliczyć okres posiadania poprzednika . Prawidłowo też wbrew zarzutom apelacji, ocenił Sąd Rejonowy zarzut kwestionujący fakt opłacania przez pozwanego jednej raty podatku rolnego. Fakt ten wynikał nie tylko ze złożenia istotnie jedynie jednego dowodu opłaty za rok 2006, ale też z zeznań świadka sołtysa wsiK.A. J.– która wiedzę o płaceniu podatków posiadała od 5 lat tj od daty objęcia funkcji sołtysa. Faktu tego nie kwestionował sam powód, który słuchany informacyjnie przyznał , iż przed 2015 rokiem pozwany płacił jedną ratę podatku sołtysowi, powód płacił tylko 3 raty, bo tak było ustalone jeszcze pomiędzy pozwanym a ojcem powoda.
Podsumowując powyższy zarzut, na podstawie ponownej analizy dowodów przeprowadzonych w sprawie nie sposób uznać, iż ocena materiału dowodowego przeprowadzona przez sąd I instancji była schematyczna czy automatyczna. Przeciwnie sąd ten w sposób wszechstronny, swobodny ale nie dowolny odpowiadający logice i zasadom doświadczenia życiowego ocenił wszystkie dowody wskazując w przekonujący sposób dlaczego nie dał wiary twierdzeniom powoda i świadkom przez niego zgłoszonym co do objęcia nieruchomości przez pozwanego w posiadanie w dacie późniejszej niż 1983 rok.
Uwzględnienie tamującego zarzutu pozwanego w postaci zasiedzenia jest wystarczającym argumentem do oddalenia roszczenia windykacyjnego powoda.
Wobec analizy przez sąd I instancji kwestii legitymacji procesowej powoda i wobec zarzutów apelacji uznających, iż sąd I instancji nieprawidłowo uznał, iż po stronie powoda występuje brak legitymacji procesowej czynnej należy się pokrótce odnieść i do tej kwestii. Sąd Rejonowy uznał, że do przerwania biegu zasiedzenia nie mogło dojść też z innych względów. Wskazał, że wnosząc pozew o wydanie nieruchomości pozwany powoływał się na prawo własności wynikające ze współwłasności. Tymczasem z pozwem o wydanie wystąpił jako jedyny współwłaściciel. Sąd ten zauważył, że co do zasady powództwo windykacyjne winno być traktowane jako czynność zachowawcza, która stosownie doart. 209 k.c.uprawnia do działania jednego tylko współwłaściciela, jednakże w okolicznościach sprawy nie sposób czynności przedsięwziętej przez powoda uznać za czynność zachowawczą. Czynność zachowawcza bowiem to taka czynność, która zmierza do ochrony wspólnego prawa, a więc jest podejmowana w interesie wszystkich współwłaścicieli, a nie li tylko w interesie własnym jednego współwłaściciela. Sąd Rejonowy wskazał, że w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia w sprawie I Ns 1475/14 Sądu Rejonowego w Bielsku PodlaskimM. K.kwestionuje uprawnienia pozostałych współwłaścicieli, twierdząc, że zasiedział on ich udziały. Tym samym wniesionego przez niego powództwa windykacyjnego Sąd I instancji nie uznanał za czynność zachowawczą, a co za tym idzie przyjął ,iż nie przysługuje mu pełna legitymacja materialna do wniesienia powództwa w sprawie.
Sąd Okręgowy nie aprobuje takiej koncepcji i to niezależnie od twierdzeń apelującego, żeM. K.ograniczył wniosek o zasiedzenie w sprawie I Ns 1475/14 wyłączając z tego wniosku część działki objętą niniejszym powództwem. Abstrahując bowiem od tego, czy złożone powództwo windykacyjne złożone przez jednego ze współwłaścicieli dotyczące żądania wydania fizycznej części nieruchomości od osoby trzeciej podjęte zostało w interesie wszystkich współwłaścicieli czy jedynie w interesie powoda, to aby oddalić takie powództwo z braku legitymacji czynnej musielibyśmy mieć do czynienia z wyraźnym sprzeciwem innego współwłaściciela/ w tym przypadku dotyczy to spadkobiercówE. O. (3)iJ. O. (2)/, a takiego sprzeciwu w niniejszym postępowaniu zabrakło. Wprawdzie podobny skutek jak sprzeciw współwłaściciela, ma powołanie się w procesie windykacyjnym przez pozwanego na prawo władania rzeczą, wynikające ze stosunku prawnego pomiędzy nim a innym współwłaścicielem, w którego imieniu włada on rzeczą, jednakże w niniejszej sprawie pozwany nie upatrywał swojego uprawnienia do władania rzeczą w stosunku obligacyjnym łączącym go z współwłaścicielem, a powoływał się na własne uprawnienie wynikające z własności nabytej w sposób pierwotny – w drodze zasiedzenia. W takiej sytuacji wobec braku sprzeciwu współwłaściciela lub pozwanego wywodzącego od innego współwłaściciela prawo do władania rzeczą należało uznać, iż powództwo windykacyjne wytoczone przez jednego ze współwłaścicieli nie mogło zostać uznane za czynność podjętą jedynie w interesie współwłaściciela wnoszącego powództw , a zatem brak legitymacji procesowej czynnej nie mógł być podstawą oddalenia powództwa.
Zasadny okazał się zarzut dotyczący nieprawidłowego określenia wysokości kosztów do zwrotu których zobowiązany był powód wobec pozwanego. Sąd Rejonowy zastosował prawidłową podstawę orzekania o kosztach procesu w postaciart. 98 § 1 k.p.c.Istotnie to powód jako przegrywający sprawę powinien zwrócić pozwanemu poniesione przez niego koszty niezbędne do celowej obrony. Prawidłowo też Sąd ten przyjął, iż w okolicznościach sprawy do kosztów tych należało zaliczyć wynagrodzenie ustanowionego przez niego pełnomocnika, opłatę skarbową od pełnomocnictwa oraz koszty dojazdu pełnomocnika do siedziby Sądu. Nieprawidłowo jednakże sąd I instancji określił koszty trzykrotnego dojazdu pełnomocnika pozwanego zW.do Sądu w Bielsku Podlaskim. Sąd I instancji opierając się na spisie kosztów przedstawionych przez pełnomocnika zastosował wprost regulację przewidzianą w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 roku w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej /Dz.U. 2013 r. poz. 167/ przewidującą stawkę 0, 8358 zł za 1 kilometr. W ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw do stosowania w/w stawki do ustalania kosztów dojazdu pełnomocników korzystających z własnych samochodów do sądu, gdyż uregulowanie to przewiduje nie tylko zwrot kosztów faktycznie poniesionych na paliwo, ale też uwzględnia amortyzację samochodu. Ponieważ pełnomocnik nie jest pracownikiem sfery budżetowej, a prowadzi działalność gospodarczą w postaci Indywidualnej Kancelarii Adwokackiej, to amortyzacja samochodu jest uwzględniana jako koszt uzyskania przychodu przy rozliczaniu się z Urzędem Skarbowym. W efekcie doszłoby do podwójnej rekompensaty kosztów zużywania się samochodu , co byłoby krzywdzące dla strony, na której spoczywa obowiązek zwrotu kosztów. Stąd, w ocenie Sądu Okręgowego, pełnomocnikowi należy się zwrot kosztów paliwa, który został rzeczywiście przez niego poniesiony, a przy tym był niezbędny i celowy w rozumieniuart. 98§1 kpc. Wobec przyjęcia, iż samochód pełnomocnika pozwanego zużywa ok. 8 litrów paliwa na 100 km, a cena paliwa to kwota 4,5zł za litr uznać należało ,że koszt trzykrotnego przyjazdu na rozprawy przed Sądem Rejonowym /łącznie 1104 km/ kosztował pełnomocnika pozwanego 400 złotych. Powyższe ustalenie spowodowało zmianę punktu II zaskarżonego postanowienia poprzez obniżenia zasądzonych od powoda na rzecz pozwanego kosztów do kwoty 1000 złotych. Wskazać należy, iż w uchwale z dnia 29 czerwca 2016 roku w sprawie III CZP 26/16 Sąd Najwyższy wypowiedział się, że kosztami przejazdu pełnomocnika są koszty rzeczywiście poniesione.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na zasadzieart. 98 §1 kpc. Wysokość kosztów dojazdu pełnomocnika pozwanego określono na kwotę 140 złotych /394 km , 8l /100 km, 4,5 zł za 1 litr paliwa/, a wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego ustalono na 600 złotych na podstawie§ 2 pkt 3w zw. z §10 ust 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie /Dz.U. 2015 .1800 .

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Białymstoku
date: '2016-09-30'
department_name: II Wydział Cywilny
judges:
- Elżbieta Siergiej
- Sławomir Kuczyński
- Barbara Puchalska
legal_bases:
- art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 roku Prawo geodezyjne i kartograficzne
- art. 172 § 1 i 2 k.c.
- art. 98 § 1 k.p.c.
- § 10 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie
  opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej
  pomocy prawnej udzielonej z urzędu
recorder: st. sekr. sąd. Zofia Szczęsnowicz
signature: II Ca 575/16
```