You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I AGa 323/18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 kwietnia 2019 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:

Przewodniczący:

SSA Józef Wąsik (spr.)

Sędziowie:

SSA Robert Jurga
SSA Marek Boniecki

Protokolant:

st. sekr. sądowy Beata Zaczyk

po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2019 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwaB. Ś.
przeciwko(...) S.A.wK.
o zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 13 lutego 2018 r. sygn. akt IX GC 2/17

1
oddala apelację;

2
zasądza od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego;

3
przyznaje od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz adwokataA. K.kwotę 6.642 zł (sześć tysięcy sześćset czterdzieści dwa złote) w tym 1.242 zł podatku od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu powódce w postępowaniu apelacyjnym.

SSA Marek Boniecki SSA Józef Wąsik SSA Robert Jurga
Sygn. akt I A Ga 323/18

UZASADNIENIE
PowódkaB. Ś.w pozwie skierowanym przeciwko(...) S.A.wK.domagała się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 269.209,61 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16.05.2015 roku do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu, jak też wniosła o zwolnienie jej od kosztów sądowych.
Na uzasadnienie żądania powódka podała, że zawarła ze stroną pozwaną umowę zlecenia, na mocy której miała sprzedać dwie kolekcje obrazów będących własnością strony pozwanej. W okresie trwania umowy powódka przechowywała, wystawiała i promowała te kolekcje. W tym czasie przeprowadzono dwa przetargi, na które nie wpłynęły żadne oferty. W związku z tym strona pozwana upoważniła powódkę do sprzedaży obrazów wchodzących w skład kolekcji bez przeprowadzania przetargu za minimalną kwotę 840.000,00 złotych. Negocjacje były długotrwałe, co spowodowało, że umowa była przedłużana aneksami.
Dalej powódka wskazała, że w czasie trwania umowy nie doszło do sprzedaży obrazów, ze względu na unikalne jej zdaniem cechy: ilość i gabaryty obrazów oraz wygórowane warunki sprzedaży narzucone przez stronę pozwaną warunki w postaci sprzedaży kolekcji w całości. Podniosła też, że strona pozwana odrzucała nabywców którzy zgłosili się do powódki, gdyż oferowali zbyt niską cenę albo byli kupcami zagranicznymi. Również strona pozwana miała stawać na przeszkodzie w sprzedaży w ten sposób, że kontaktowała się z potencjalnymi nabywcami, że sprzeda im kolekcję taniej, jeśli nie kupią jej od powódki.
Powódka podała następnie, że podejmowała przedsięwzięte na szeroką skalę działania zmierzające do promowania kolekcji i jej sprzedaży, w szczególności zorganizowała ich wystawę, dokonała archiwizacji i dokumentacji kolekcji, jak też przygotowania programu konserwatorskiego oraz aktywnie poszukiwała nabywców.
Powódka podniosła też, że działania takie prowadziła w czasie trwania umowy i po jej zakończeniu, zaś po jej wygaśnięciu liczyła że strony dojdą do porozumienia i umowa została przedłużona, a strona powodowa nie wystąpiła się do niej o zwrot obrazów, a ponadto praca powódki wróżyła na szybką sprzedaż kolekcji. Powódka miała w dobrej wierze działać w imieniu strony pozwanej w celu zrealizowania sprzedaży, licząc na przedłużenie umowy oraz że dojdzie do sprzedaży kolekcji, a uzyskana prowizja pozwoli jej na pokrycie kosztów.
Na dochodzone przez pozwaną roszczenie składają się kwoty: 48.000,00 złotych miesięcznie tytułem osobistej pracy powódki, trzecia część kosztów wynagrodzenia pracowników pozwanej wynosząca 57.4242,92 złotych oraz koszty przechowywania kolekcji w kwocie 163.784,69 złotych.
W zakresie podstawy prawnej dochodzonego roszczenia powódka wskazała, że dochodzi go w oparciu o bezumowne przechowanie kolekcji na zasadzieart. 226 § 1 k.c.w zw. zart. 230 k.c.w zakresie kosztów za bezumowne przechowywanie kolekcji orazart. 753 § 2 k.c.w zakresie wydatków i nakładów za prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia. Powódka wskazała też, że nie wydała kolekcji stronie pozwanej, korzystając z prawa zatrzymania wskazanego wart. 461 § 1 k.c.
Strona pozwanawniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu. Przyznała fakt zawarcia umowy nieodpłatnego zlecenia w ramach której powódka zobowiązała się do sprzedaży kolekcji i możliwości pobrania prowizji od nabywcy. Wskazała ona jednak, że po zakończeniu umowy powódka nie zwróciła kolekcji, nie było z nią kontaktu, a obrazy zostały odnalezione przy pomocy Policji. Wskazała ona dalej, że dochodzone roszczenie nie jest zasadne, gdyż koszty utrzymania kolekcji obciążały powódkę.
Wyrokiemz dnia 13 lutego 2018r Sąd Okręgowy w Krakowie:
1/ oddalił powództwo;
2/ zasądził od powódkiB. Ś.na rzecz strony pozwanej(...) S.A.wK.kwotę 10.800,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu;
3/ przyznał adwokatowiA. K.kwotę 8.856,00 złotych brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sąd przyjął następujący stan faktyczny:
Bezsporne były następujące fakty:
- zawarcia umowy nieodpłatnego zlecenia z dnia 29 marca 2010 roku i jej przedłużania aneksami do dnia 31.10.2013 roku;
- treść pism kierowanych przez powódkę do różnych osób i instytucji w związku z działaniami związanymi z próbami sprzedaży kolekcji;
- brak wydania kolekcji przez powódkę po zakończeniu umowy;
- złożenie przez stronę pozwaną zawiadomienia o popełnieniu przez powódkę przestępstwa;
- treść korespondencji prowadzonej pomiędzy stronami w związku ze zgłaszanymi roszczeniami;
- odebranie kolekcji przez stronę powodową po odnalezieniu jej przez Policję.
W pozostałym zakresie Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powódka po zakończeniu obowiązywania umowy w dniu 31.10.2013 roku nie zwróciła kolekcji. Strona pozwana kierowała do niej w tej sprawie korespondencję listową (na adresyK.ul. (...)iul. (...)), przy użyciu poczty elektronicznej. Nie był możliwy kontakt telefoniczny z pozwaną. Biuro pozwanej było zamknięte.dowód: zeznania za stronę powodowąG. B.- k. 410; pismo z 5.11.2014 roku wraz z kopertą i książką nadawczą - k.293 - 296; wydruk z poczty elektronicznej - k. 298; fotografie - k. 299 - 301; wydruk - k. 302;pismo z 22.01.2015 roku wraz z kopertami i książką nadawczą - k. 306 - 313; wydruk - k. 314;
Sąd ustalając stan faktyczny sprawy oparł się okolicznościach faktycznych, które zostały przez strony przyznane, okolicznościach wynikających z dowodów z dokumentów oraz z przesłuchania imieniem strony pozwanejG. B.oraz częściowo z zeznań powódki.
W zakresie okoliczności związanych z zawarciem umowy, zawieraniem aneksów, ich treści, przebiegu współpracy, treści pism, stan faktyczny przyjęto za ustalony na zasadzie na zadzieart. 229 k.p.c.Zgodnie z treścią tego przepisu nie wymagają dowodu fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości. Natomiast przepisart. 230 k.p.c.stanowi, że gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Te dwa przepisy są uzupełnieniem norm procesowych regulujących zasady ustalania stanu faktycznego sprawy (oprócz faktów udowodnionych oraz faktów znanych sądowi z urzędu), które zwalniają sąd z obowiązku przeprowadzenia postępowania dowodowego, gdy dane okoliczności zostały przyznane, albo gdy strona nie wypowie się o twierdzeniach strony przeciwnej. Oczywiście ustaleń takich należy czynić przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy.
Pomiędzy stronami nie były sporne okoliczności dotyczące zawarcia samej umowy i aneksów, ich treści, czynności dokonywanych przez powódkę zmierzających do znalezienia nabywców, jak też braku samodzielnego zwrotu przez powódkę obrazów wchodzących w skład kolekcji.
Jeżeli chodzi o dowody z dokumentów - urzędowych i prywatnych - to ich prawdziwość, jak też wiarygodność nie była kwestionowana przez strony, jak też nie budziła wątpliwości Sądu, wysokości ustalonego wynagrodzenia, spełnienia świadczenia przez stronę powodową oraz terminów, w jakich strona pozwana dokonała zapłaty umówionej ceny.
Analizując dokumenty powódki związane z korespondencją dotyczącą poszukiwania nabywców wskazać należy, że w istocie rzeczy były to powtarzalne pod względem treści pisma kierowane do decydentów w zakresie władz państwowych i samorządowych oraz sektora biznesu, jak też jednostek kultury, które nie wnosiły jednak żadnego realnego postępu w zakresie ostatecznego nabywcy. Działania takie w żaden sposób nie można ocenić jako ponadstandardowe albo wskazujące na realną możliwość sfinalizowania transakcji. Jedyne faktyczne oferty pochodzić miały odA. G., ale ze względu na niespełnienie warunków finansowych jakie pochodziły od strony pozwanej, taka transakcja nie mogła dojść do skutku. W ocenie Sądu powódka pozorowała czynności związane ze znalezieniem ostatecznego nabywcy, gdyż mimo wielokrotnej deklaracji doprowadzenia do sfinalizowania transakcji nigdy do tego nie doszło.
Oceniając zeznania przesłuchanego za stronę pozwanąG. B.należy uznać je za prawdziwe, gdyż były logiczne, rzeczowe i spójne.
Sąd nie dał zasadniczo wiary zeznaniom powódki. Choć były one naturalne, z wręcz emocjonalne, to jednak w zakresie w jakim dotyczyło to faktycznych efektów nie znalazło to żadnego pokrycia w materiale dowodowym sprawy. Nie można dać też wiary zeznaniom powódki, że to ona sama domagała się odebrania kolekcji przez stronę pozwaną, skoro sama powódka nie odbierała kolekcji, co więcej nie odbierała korespondencji pocztowej, elektronicznej, jak też telefonów, mimo tego, że adresy takie czy tez numery telefonów sama podawała. Tłumaczenia powódki, że nie korzysta ona z poczty elektronicznej, gdy prowadzi ona działalność gospodarczą albo adres taki podaje na drzwiach użytkowanego lokalu (k. 299 - 301), albo sama prowadzi korespondencję przy użyciu poczty elektronicznej (k. 129) albo jest ona do niej wysyłana (k. 141) Sąd znał za kłamliwe i niewiarygodne.
Sąd pominął wnioski dowodowe w zakresie przesłuchania świadkówA. S..W. L.,B. O.iJ. W., gdyż zostały one zgłoszone na rozprawie już po przesłuchaniu stron. Okoliczność, że osoby te pojawiły się dopiero w zeznaniach powódki, nie zmienia faktu, że winny być już wnioskowane w pozwie. Nie zmienia tego faktu brak wiedzy co do tych świadków przez pełnomocnika powódki, skoro w procesie cywilnym występuje zasada jedności strony, więc działania strony są działaniami pełnomocnika. Wprawdzie powódka ma pełnomocnika z urzędu, ale na jej wniosek został ustanowiony ten sam adwokat, który sporządzał pozew. Tym samym brak właściwej komunikacji między pełnomocnikiem a powódką nie może stanowić dopuszczenia oczywiście spóźnionych wniosków dowodowych. Zgłoszenie tych dowodów na rozprawie po przesłuchaniu stron, a więc co do zasady ostatniej w sprawie, prowadziłoby również do opóźnienia w jej rozpoznaniu, gdyż musiałoby skutkować jej odroczeniem. W tym zakresie Sąd oddalił te wnioski dowodowe na zasadzieart. 217 § 2 k.p.c.
Na zasadzieart. 227 k.p.c.Sąd pominął pozostałe wnioski dowodowe w zakresie przesłuchania świadków wskazane w pozwie i w odpowiedzi na pozew. Zgodnie z tym przepisem przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Dowody z zeznań świadków wnioskowane w pozwie dotyczyły okoliczności podejmowanych przez powódkę w zakresie promocji kolekcji i działań zmierzających do jej zbycia, jak też kosztów jakie poniosła w tym zakresie. Podnieść należy, że okoliczności te nie były sporne, a co więcej nie miały wpływu na rozstrzygnięcie ze względu na treść umowy łączącej strony, na mocy której koszty te obciążały powódkę oraz ze względu na treść przepisów regulujących prowadzeni cudzych spraw bez zlecenia, które będą miały zastosowanie w sprawie o czym poniżej. Skoro po zakończeniu trwania umowy strona pozwana nie wyraziła zgody na dalsze prowadzenie spraw przez powódkę, to nie można mówić o jej uzasadnionych kosztach.
Powołując się naart. 227 k.p.c.Sąd wskazał, że sąd orzekający w danej sprawie winien przeprowadzać te dowody, które uzna za stosowne mając na uwadze przytoczone twierdzenia przez strony i przepisy prawa, które mogą mieć miejsce zastosowanie w sprawie, a nie przeprowadzać wszystkie zawnioskowane dowody, uznając je następnie za nieprzydatne do rozstrzygnięcia sprawy. W niniejszej sprawie istniały właśnie podstawy do pominięcia dowodów z zeznań świadków.
W ocenie Sądu I Instancji powództwo podlega oddaleniu. Sąd poczynił następujące rozważania prawne:
Powódka domagała się zasądzenia dochodzonej kwoty w oparciu oart. 226 § 1 k.c.w zw. zart. 230 k.c.w zakresie kosztów za bezumowne przechowywanie kolekcji orazart. 753 § 2 k.c.w zakresie wydatków i nakładów za prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia. Zgodnie zart. 226 § 1 k.c.samoistny posiadacz w dobrej wierze może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie mają pokrycia w korzyściach, które uzyskał z rzeczy. Zwrotu innych nakładów może żądać o tyle, o ile zwiększają wartość rzeczy w chwili jej wydania właścicielowi. Jednakże gdy nakłady zostały dokonane po chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, może on żądać zwrotu jedynie nakładów koniecznych. Natomiast zgodnie zart. 230 k.c.przepisy dotyczące roszczeń właściciela przeciwko samoistnemu posiadaczowi o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości oraz o naprawienie szkody z powodu pogorszenia lub utraty rzeczy, jak również przepisy dotyczące roszczeń samoistnego posiadacza o zwrot nakładów na rzecz, stosuje się odpowiednio do stosunku między właścicielem rzeczy a posiadaczem zależnym, o ile z przepisów regulujących ten stosunek nie wynika nic innego.
W nawiązaniu do powyższych przepisów należało więc rozważyć jaki miał charakter stosunek prawny łączący powódkę ze stroną pozwaną. W umowie z dnia 29.03.2010 roku ustalono, że będzie miała ona charakter nieodpłatny, a powódka będzie mogła pobrać prowizję od nabywcy kolekcji (§ 2 ust. 2). Ustalono również, że koszty przechowywania kolekcji oraz koszty promocji ponosi pozwana (§ 7 ust. 2), jak też za należyte przechowanie kolekcji, ich zabezpieczenie przed uszkodzeniem, kradzieżą lub innymi negatywnymi skutkami odpowiada powódka (§ 10 ust. 2).
Z powyższych postanowień umowy wynika, że powódka zobowiązała się do bezpłatnego przechowywania kolekcji, dbania o jej stan, jak też do finansowania kosztów związanych z jej promocją. Okres przez jaki kolekcja znajdowała się we władaniu pozwanej można podzielić na dwa okresy: pierwszy to ten, w jakim strony łączyła umowa, włącznie z okresem na jaki przedłużono jej obowiązywanie na mocy aneksów do umowy (od dnia 29.03.2010 roku do dnia 31.10.2013 roku) oraz drugi, w jakim powódka posiadała obrazy po zakończeniu umowy (od dnia 1.11.2013 roku do dnia wniesienia pozwu).
Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd wskazał, że po zakończeniu trwania umowy powódka w żaden sposób nie była zobowiązana do podejmowania żadnych działań zmierzających do sprzedaży kolekcji, w tym do działań promocyjnych, reklamowych, wystawienniczych i prezentacyjnych. Niezależnie więc od tego, że powódka w dalszym ciągu przechowywała kolekcje – o czym będzie dalej – nie musiała podejmować żadnych działań zmierzających do sprzedaży kolekcji, w szczególności eksponować ją w pomieszczeniach wystawienniczych i czynić nakłady na jej promocję. Jeśli nawet było tak, że to strona pozwana nie odebrała kolekcji – co jednak nie wynika z ustalonego stanu faktycznego – to powódka winna dokonać ściągnięcia kolekcji z ekspozycji i dokonać jej składowania. Jeśli w dalszym ciągu czyniła starania o jej sprzedaż, to robiła to wszystko na swoje ryzyko, gdyż nie miała nawet prawa do ewentualnej prowizji. Skoro nie doszło do sprzedaży kolekcji przez okres ponda trzech lat, mimo wielokrotnego przedłużania umowy na mocy aneksów, a strona pozwana nie wyraziła woli i ochoty na jej przedłużenie, to nie można mówić aby miała wolę w dalszym ciągu korzystać z usług powódki w zakresie pośrednictwa w sprzedaży.
Zwrócić należy uwagę, że analiza korespondencji jaką wytworzyła powódka i wysłała do różnych instytucji sprowadzała się w istocie do powielenia tożsamych treści, zachwalających obrazy stanowiące dwie, kompleksowe kolekcje i wskazujące na ich walor kulturowy. Działanie te w ocenie Sądu, należy uznać jako mało efektywne, skoro w większości miały charakter listów wysyłanych do instytucji kultury, które i tak są finansowane ze środków budżetowych, albo też, może nieprzypadkowych, ale nie związanych wprost z kulturą instytucji finansowych albo przedstawicieli biznesu, które w istocie nie znalazły przez okres obowiązywania umowy oraz kolejnych dwóch lat żadnego odzewu.
Sąd zwrócił uwagę, że jeżeli kolekcja, pod względem walorów artystycznych i wystawienniczych oraz reprezentacyjnych byłaby w istocie atrakcyjna ze względu dla jej posiadacza, to nie powinno być problemu ze znalezieniem jej nabywcy. Skoro natomiast powódka w listach kierowanych do potencjalnych nabywców, w tym również do instytucji muzealnych, przedstawiała historię kolekcji, podkreślała jej znaczenie dla kultury polskiej i historii sztuki, to musi oznaczać, że jednak nie stanowiła ona w istocie atrakcyjnego przedmiotu pod kątem walorów artystycznych, z powszechnego punktu odbioru jak też ze względu na osoby autorów tych obrazów. Sąd rozumiejąc specyfikę rynku dzieł sztuki zauważa, że okres trzech lat był w jego ocenie wystarczającym do takiej organizacji promocji kolekcji, aby było możliwe rzeczywiste doprowadzenie do transakcji sprzedaży. Treść samych pism jakie sporządziła powódka wskazuje, że jej zachowania miały charakter intencjonalny, ale jednak nie przełożyły się na rzeczywiste i konkretne działania zmierzające do rzeczywistej finalizacji kolekcji. Skoro w okresie trzech lat nie udało się doprowadzić do sprzedaży kolekcji, a powódka nie doprowadziła również do tego przez okres dwóch lata od zakończenia umowy, to trudno uznać, aby jej działania mogły odnieść finalny rezultat. W ocenie Sądu powódka najzwyczajniej w świecie przeszacowała swoje możliwości w zakresie zorganizowania sprzedaży kolekcji, a po zakończeniu umowy, licząc sobie na zrekompensowanie poniesionych kosztów, nie zwróciła kolekcji, myśląc że uda się znaleźć na nią nabywcę.
Zgodnie zart. 752 k.c.to bez zlecenia prowadzi cudzą sprawę, powinien działać z korzyścią osoby, której sprawę prowadzi, i zgodnie z jej prawdopodobną wolą, a przy prowadzeniu sprawy obowiązany jest zachowywać należytą staranność. Skoro w realiach niniejszej sprawy strona pozwana pomimo upływu terminu umowy podstawowej oraz upływu terminów wskazana nie podpisała kolejnej umowy, jak też nie zawarła nowego aneksu, to nie można uznać, aby działania powódki były zgodne z wolą strony pozwanej. Dokonując racjonalnej oceny sytuacji, nie można przyjąć, że strona powodowa w dalszym ciągu podtrzymywałaby zlecenia sprzedaży, skoro nie zawarła kolejnego aneksu do umowy. Nie ma więc podstaw do przyjęcia, że powódka realizowała wolę strony pozwanej, skoro z korespondencji wynika, że przedłużenie okresu obowiązywania umowy wychodziło zawsze ze strony powódki, która ciągle składała – jak się finalnie okazało, bez pokrycia – deklaracje o istnieniu rzeczywiście zainteresowanych nabywców. Natomiast po zakończeniu obowiązywania umowy to strona pozwana wzywała powódkę do wydania obrazów. Skoro strona pozwana była tak zdesperowana, że pismem z dnia 3.12.2014 roku zawiadomiła Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez pozwaną, które miało polegać na przywłaszczeniu kolekcji, to kategorycznie stwierdzić należy, że nie miała ona woli, aby powódka prowadziła działania zmierzające do sprzedaży kolekcji.
Zgodnie zart. 754 k.c.kto prowadzi cudzą sprawę wbrew wiadomej mu woli osoby, której sprawę prowadzi, nie może żądać zwrotu poniesionych wydatków i odpowiedzialny jest za szkodę, chyba że wola tej osoby sprzeciwia się ustawie lub zasadom współżycia społecznego.
Zdaniem Sądu brak było podstaw do przyjęcia zasadności roszczenia o zwrot wydatków na utrzymanie kolekcji po upływie terminu obowiązywania umowy. Z zachowania strony pozwanej, w szczególności braku zgody na dalsze aneksowanie umowy wyraźnie wynikało, że nie życzy sobie dalszej współpracy z powódka, w zakresie pośrednictwa w sprzedaży kolekcji. Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego pozwana unikała kontaktu, nie odbierała kierowanej do niej korespondencji, nie odbierała telefonów i poczty elektronicznej. W ocenie Sądu powódka liczyła jednak w dalszym ciągu na znalezienie nabywcy oraz uzyskanie prowizji, dlatego też nie zwróciła obrazów stronie pozwanej samodzielnie doprowadzając do powstania kosztów z tym związanych. Nie ma więc podstaw do żądania przez powódkę kosztów przechowywania kolekcji po zakończeniu umowy, skoro to sama ona jej nie zwróciła, a co więcej faktycznie utrudniała jej zwrot.
Sąd zwrócił uwagę, że powódka wpada w sprzeczność. Z jednej strony wskazywała ona że ponosiła koszty przechowania kolekcji dlatego, że strona pozwana jej nie odebrała, a z drugiej strony podała, że nie wydała kolekcji stronie pozwanej, korzystając z prawa zatrzymania wskazanego wart. 461 § 1 k.c.Skoro powódka na swoje ryzyko zatrzymała kolekcje, to musiała się liczyć z kosztami jej przechowywania. Następnie fałszywe jest twierdzenie, że nie zwróciła kolekcji dlatego, że strona pozwana nie chciała jej odebrać, skoro sama wskazuje, że skorzystała z prawa zatrzymania, mimo tego, że strona pozwana domagała się jej zwrotu.
Za całkowicie nietrafiony i nielogiczny należy uznać argument, że strona pozwana miała oferować bezpośredni zakup kolekcji nabywcom z pominięciem powódki, za cenę niższą, jeśli nie kupiliby oni jej od powódki. Jeżeli tak byłoby w rzeczywistości, a nabywcy byliby faktycznie zainteresowani jej zakupem, to zapewne doszłoby do sfinalizowania tej transakcji. Normalną rzeczą jest to, że jeżeli jest rzeczywiście zainteresowany kupiec i ma do wyboru możliwość zakupu za niższą cenę od właściciela i za wyższą cenę od pośrednika, to wybiera tą pierwsza możliwość. Skoro jednak nie doszło do zawarcia umowy sprzedaży z tymi nabywcami, to twierdzenie powódki należy uznać za nieprawdziwe. Strona pozwana nie miałaby żadnego cele uzyskiwania mniejszej ceny za kolekcje, niż cena wynikająca posiadanej wyceny.
Niezrozumiałym z powyższego powodu jest również to, że w takiej sytuacji powódka nie zwróciła kolekcji, skoro strona pozwana miała sabotować jej działania. Jeśli wiedziała że nie może sprzedać kolekcji po satysfakcjonującej jej cenie, to winna ją zwrócić, co byłoby racjonalnym działaniem, a nie ją w dalszym ciągu przetrzymywać. Jeżeli tak byłoby w istocie, a powódka nie miałaby zaufania do strony pozwanej, nie nielogicznym byłoby składanie przez powódkę oferty wykupu kolekcji w listopadzie 2013 roku, po zakończeniu obowiązywania umowy (k. 292).
Mając na uwadze przedstawione okoliczności powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono na zasadzie art. umowa zlecenia w związku z treścią umowy łączącej strony orazart. 752 i 754 k.c.
Okoliczność, iż powódka była zwolniona z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych – zgodnie z art. 108 u.k.s.c. - nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi. Dlatego też kosztach należnych stronie pozwanej orzeczono na zasadzieart. 98 § 1 i 3 k.p.c.mając na uwadze okoliczność, iż powódka w całości przegrała sprawę.
Apelacjęod tego wyroku w zakresie pkt I i III wniosła powódka, zarzucając:
1/ naruszenie przepisów postępowania, tj:
a/art. 233 § 1 k.p.c.poprzez: dowolną i błędną ocenę dowodów polegającą na przyjęciu, że strona pozwana nie wyraziła zgody na przedłużenie łączącej strony umowy i dalsze prowadzenie jej spraw, zaś działania Powódki nie były zgodne z wolą strony pozwanej w sytuacji, gdy strona pozwana wezwała powódkę do wydania kolekcji obrazów strony pozwanej (dalej: „Kolekcja") pismem z dnia 22.01.2015 r., a zatem ponad rok po wygaśnięciu łączącej strony umowy,
-art. 233 § 1 k.p.c.poprzez dowolną i błędną ocenę dowodów polegającą na przyjęciu, że powódka samodzielnie doprowadziła do powstania kosztów związanych z przechowaniem kolekcji oraz polegającą na odmowie wiarygodności zeznań powódki w zakresie, w jakim powódka zeznała, że zajmowała się promocją kolekcji po wygaśnięciu umowy ze stroną pozwaną ze względu na ustną obietnicę zawarcia nowej umowy lub przedłużenia umowy zawartej ze stroną pozwaną, która po raz pierwszy wezwała powódkę do wydania kolekcji ponad rok po wygaśnięciu łączącej strony umowy,
-art. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędną ocenę dowodów polegającą na przyjęciu że powódka wpadła w sprzeczność w zakresie w jakim wskazywała, że ponosiła koszty przechowania kolekcji dlatego, że strona pozwana jej nie odebrała, a z drugiej strony skorzystała z prawa zatrzymania kolekcji w sytuacji, gdy powódka skierowała do strony pozwanej oświadczenie o skorzystaniu prawa zatrzymania dopiero w dniu 11.05.2015r., czyli ponad 1,5 roku od wygaśnięcia łączącej strony umowy;
-art. 233 § 1 k.p.c.poprzez dowolną i błędną ocenę dowodów i przyjęcie, że okres trzech lat był wystarczający do organizacji promocji Kolekcji w taki sposób, aby możliwe było rzeczywiste doprowadzenie do jej sprzedaży w sytuacji, gdy z artykułu prasowego z(...)z dnia 11.06.2014 r. (w aktach sprawy) zaznaczono, że kolekcja czeka na nabywcę od prawie 10 lat;
-art. 233 § 1 k.p.c.poprzez dowolną i błędną ocenę dowodów i nieprawidłowe przyjęcie, że strona pozwana nie wyraziła zgody na dalsze prowadzenie spraw przez Powódkę w sytuacji, gdy z treści dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że po wygaśnięciu umowy łączącej strony prowadziły one dalsze negocjacje w przedmiocie jej przedłużenia;
-art. 233 § 1 k.p.c.poprzez ustalenie stanu faktycznego i w efekcie wydanie rozstrzygnięcia na podstawie zeznańG. B., który sprawuje funkcję prezesa zarządu strony pozwanej od 27 grudnia 2016 r., nie współpracował z powódką, a wszelką wiedzę na temat zdarzeń dotyczących sporu posiada z relacji osób trzecich,
co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego i wpłynęło na rozstrzygnięcie Sądu I instancji, co w efekcie doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że powódka nie działała zgodnie z wolą strony pozwanej, doprowadziło do odmowy zastosowaniaart. 752 k.c, a takżeart. 226 § 1 k.c.w zw. żart. 230k.c.które stanowiły podstawę prawną roszczeń Powódki, i wpłynęło na rozstrzygnięcie Sądu I instancji;
-art. 227 k.p.c.poprzez pominięcie wniosków dowodowych w zakresie przesłuchania świadków wskazanych z pozwie w sytuacji, gdy świadkowie wskazywani przez powódkę posiadali wiedzę na temat stanu faktycznego oraz czynności podejmowanych przez nich samych oraz przez powódkę w ramach opieki nad kolekcją obrazów strony pozwanej, co doprowadziło do nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego polegającego na stwierdzeniu przez Sąd I instancji, że działania powódki podejmowane w celu znalezienia nabywcy kolekcji ograniczały się do wysyłania korespondencji o „powielonej treści" i były pozorowane, przy jednoczesnym przyjęciu że okoliczności dotyczące podejmowanych przez powódkę czynności w zakresie promocji kolekcji i działań zmierzających do jej zbycia były bezsporne, co wpłynęło na podjęcie przez Sąd decyzji o oddaleniu powództwa;
-art. 227w zw. zart. 217 § 2 k.p.c.poprzez pominięcie wniosków dowodowych w zakresie przesłuchania świadkówA. S.,B. O.iJ. W.w sytuacji, gdy potrzeba powołania świadków powstała dopiero na rozprawie w dniu 06.02.2018 r., zaś za dopuszczeniem dowodu z zeznań wskazanych świadków przemawiały wyjątkowe okoliczności polegające na powzięciu przez pełnomocnika powódki wiedzy o potrzebie powołania wskazanych osób w charakterze świadków wskutek zeznań Powódki -będącej osobą starszą, której choroby oraz przyjmowane leki znacząco wpływały na stan psychofizyczny powódki jak również umiejętność łączenia i kojarzenia faktów, co wpłynęło na podjęcie przez Sąd decyzji o oddaleniu powództwa;
-art. 278 § 1 k.p.c.poprzez jego niezastosowanie polegające na niepowołaniu biegłego oraz nieuprawnionym przyjęciu przez Sąd, że Kolekcja nie stanowiła atrakcyjnego przedmiotu pod kątem walorów artystycznych z powszechnego punktu odbioru jak też ze względu na osoby autorów obrazów, co w ocenie Sądu miało wpłynąć na brak zainteresowania Kolekcją przez jej potencjalnych nabywców w sytuacji, gdy ocena taka wymagała wiadomości specjalnych;
2/ błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że powódka dochodziła zapłaty kwoty 48.000,00 zł miesięcznie tytułem jej osobistej pracy, podczas gdy z tego tytułu Powódka dochodziła zapłaty kwoty 3.000,00 zł miesięcznie.
Mając na uwadze powyższe zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie na rzecz powódki od strony pozwanej kosztów postępowania za obie instancje.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjnypo rozpoznaniu apelacji uznał ją za bezzasadną.
Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny przyjmuje za swoje.
Na wstępie wskazać należy, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji (art. 378 §1 k.p.c.) na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym (art.382 k.p.c.) z tym zastrzeżeniem, że przed sądem pierwszej instancji powinny być przedstawione wyczerpująco kwestie sporne, zgłoszone fakty i dowody, a prezentacja materiału dowodowego przed sądem drugiej instancji ma miejsce wyjątkowo (art. 381 k.p.c.).
Zgodnie z uchwałą składu 7 sędziów (III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz.55), której nadano moc zasady prawnej, sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego. Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania Sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania i nierozpoznania istoty sprawy co w niniejszej sprawie nie miało miejsca).
Prawidłowe zastosowanie prawa materialnego jest uzależnione od poczynienia prawidłowych ustaleń w zakresie stanu faktycznego sprawy. Temu służy postępowanie dowodowe zgodnie z którym na podstawieart.6 k.c.i232 k.p.c.strony zobowiązane są przedstawić sądowi rozpoznającemu sprawę dowody na poparcie swych twierdzeń. Ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny został wyprowadzony z dowodów, których ocena odpowiada wszystkim wskazaniom zart. 233 § 1 k.p.c.W tej sytuacji nie zachodzi konieczność jej powtarzania (por. wyroki Sądu Najwyższego z 27 marca 2012 r., III UK 75/11, z 14 maja 2010 r., II CSK 545/09, z 27 kwietnia 2010 r., II PK 312/09, z 20 stycznia 2010 r., II PK 178/09, z 08 października 1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999r. Nr 3, poz. 60).
Nie może odnieść zarzut naruszeniaart. 227 k.p.c.w zw. 217§ 2 k.p.c.poprzez pominięcie wniosków dowodowych w zakresie przesłuchania świadków wskazanych z pozwie oraz na rozprawie w dniu 6 lutego 2018r – na okoliczność czynności podejmowanych przez nich samych oraz przez powódkę w ramach opieki nad kolekcją obrazów strony pozwanej, ewentualnie przedłużenia umowy w formie ustnej gdyż dowody te były zbędne. Wobec uznania, że ani w świetle łączącej strony umowy – kwestia jej kontynuowania w tym zakresie nie ma więc znaczenia - ani w świetle przepisów o zajmowaniu się cudzymi sprawami bez zlecenia, kwestia ponoszenia kosztów związanych z przechowywaniem i promowaniem kolekcji nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. To samo należy odnieść do opinii biegłego, która byłaby przydatna dopiero w razie konieczności ustalenia wysokości należnego powódce roszczenia.
Powódka podpisała umowę o jasnej treści zobowiązując się do nieodpłatnego przechowywania i promowania kolekcji licząc na wynagrodzenie prowizyjne należne w wypadku sprzedaży obrazów.
Umowa okazała się niekorzystna dla powódki tylko dlatego, że powódka nie zdołała doprowadzić do sprzedaży przedmiotowej kolekcji na warunkach określonych w umowie. Nie może jednak skutków tej nieskuteczności przerzucać na drugą stronę. Powódka nie wykazała, aby mogła za na warunkach określonych w umowie sprzedać kolekcję, ale nie uczyniła tego z winy strony pozwanej. Sprzedaż ratalna – bez gwarancji zapłaty – z pewnością nie mogła satysfakcjonować pozwanej.
Przyjęcie za wiarygodne twierdzenia powódki o przedłużeniu terminu obowiązywania umowy nie zmienia oceny materialno - prawnej dochodzonego roszczenia.
Zeznając w charakterze strony na rozprawie w dniu 6 lutego 2018r powódka zeznała, że(...)przedłużyło umowę do końca 2016r. Miał to zrobić Prezes(...)w obecności powódki i świadka. Samo przedłużenie umowy nie wpływa na wynik sprawy.
Powódka nie twierdzi, że jednocześnie zmieniono umowę w zakresie warunków przechowywania czy promowania.
Dopiero dodatkowym argumentem za trafnością oddalenia wniosków o przesłuchanie świadków zgłoszonych na rozprawie jest spóźnienie tego wniosku. Nadto wniosek był ogólnikowy. Nie zawierał tezy dowodowej ani adresów świadków. Braków tych nie uzupełniono nawet w postępowaniu apelacyjnym. Powódka też nie podała, kto był świadkiem przedłużenia umowy. Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia, że przeprowadzenie tych dowodów nie spowodowałoby przedłużenia postępowania.
Wreszcie powódka nie domagała się przeprowadzenia tych dowodów w apelacji.
Co do nakładów na obrazy, było poza sporem, że powódka nie dokonała żadnej renowacji obrazów. Podnosiła tylko, że nie miała takiego obowiązku wynikającego z umowy z czym należy się zgodzić.
Twierdzenie powódki, że Prezes(...)miał domagać się w przypadku jednej transakcji 900.000 zł dla strony pozwanej przy ofercie kupna 940.000 zł jest kompletnie niewiarygodne w świetle okoliczności sprawy, z których wynika, że osiągnięcie zakładanej ceny 840.000 zł okazało się niemożliwe. Nadto Prezes był związany w zakresie ceny uchwałą organu nadzorczego powodowej spółki.
Nie zasługują na wiarę również twierdzenia powódki, iż strony prowadziły negocjacje co do zmiany umowy i podwyższenia ceny sprzedaży kolekcji. Twierdzenie to stanowi nadinterpretację treści zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Z zawiadomienia wynika tylko, iż strony o ile prowadziły negocjacje, to ograniczały się one jedynie do ewentualnego odkupienia przez powódkę kolekcji, a nie co do dalszego przedłużenia czy zmiany umowy. Pozwana potwierdziła to również w treści odpowiedzi na pozew.
Odnosząc się zatem do podniesionego w apelacji zarzutu naruszeniaart. 233 § 1 k.p.c.trzeba wskazać, że zgodnie z tym przepisem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego uznania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2010 r., II UK 154/09, LEX nr 583803). Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906 oraz orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. Lex nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. Lex nr 56096). pozwany prezentuje jedynie swój pogląd na sprawę i w ogóle nie wskazuje, na czym w niniejszej sprawie polegało przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez Sąd I Instancji. W efekcie nie wykazano uchybienia przez Sąd I Instancji podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 stycznia 2006 roku, sygn. akt: I ACa 772/05; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 roku, sygn. akt: III CK 314/05).
W niniejszej sprawie Sąd I instancji z ustalonego stanu faktycznego wyprowadził poprawne i logiczne wnioski nie przekraczając przy tym granic swobodnej oceny dowodów. Za zbędne należy jedynie uznać uwagi Sądu co do artystycznej wartości obrazów czy merytorycznej jakości czynności promocyjnych powódki. Z kolei twierdzenie Sądu o wysokości kwoty wynagrodzenia żądanego przez powódkę stanowi oczywista omyłkę łatwą do zauważenia w świetle treści pozwu i mniemającą wpływu na wynik sprawy.
Już z tytułu umowy wynika, że strony zawarły umowę nieodpłatnego zlecenia. Potwierdziły to w § 2 pkt 1. Zgodnie z § 7 umowy koszty przechowywania kolekcji oraz koszty promocji miał ponosić zleceniobiorca.
Po zakończeniu umowy powódka zajmowała się kolekcją na zasadzie prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia. Powinna zatem działać z korzyścią strony pozwanej i jej prawdopodobną wolą. Wobec trudności we wzajemnych komunikowaniu się, należy przyjąć, że powódka powinna postępować zgodnie z treścią umowy. Fakt wygaśnięcia umowy nie spowodował, że powódka nabyła więcej praw, zwłaszcza prawa do wynagrodzenia za czynności promocyjne lub zwrot kosztów przechowania. Zgodnie z utrwalony poglądem wyrażanym przez przedstawicieli doktryny (por. m. in. E. Gniewek (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 8, Warszawa 2017 r.) prawdopodobna wola osoby na rzecz którejnegotorium gestordziała zachodzi wtedy, gdy zarówno z obiektywnego, jak i subiektywnego punktu widzenia wynika, iż osoba ta zachowałaby się w ten sam sposób, gdyby sama prowadziła swoje sprawy.
Dodatkowo należy podnieść, że zasada współdziałania stron nakładała na powódkę obowiązek powiadomienia o zmianie adresu prowadzenia działalności czy sposobie komunikowania się. Nieodbieranie korespondencji od strony pozwanej należy zatem poczytać na niekorzyść powódki i przyjąć, że brak zwrotu kolekcji po wygaśnięciu umowy, daje też podstawy do zastosowaniaart. 754 k.c.
Mając na względzie powyższe argumenty Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji na podstawieart. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto w oparciu zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy na podstawieart. 98 k.p.c,99 k.p.c.i108 § 1 k.p.c.w związku zart. 391 § 1 k.p.c.i § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1805) uznając, że brak podstaw do zastosowaniaart. 102 k.p.c.Sama trudna sytuacja majątkowa strony prowadząca do zwolnienia od kosztów sądowych nie prowadzi do uznania, że strona nie powinna zwrócić poniesionych kosztów przeciwnikowi procesowemu. Uzasadnienie Sądu I Instancji w sposób klarowny przedstawiało bezzasadność powództwa, dlatego decyzja o zaskarżeniu była związana z oczywistym ryzykiem na które powinien zwrócić uwagę pełnomocnik z urzędu. Nadto przyznano pełnomocnikowi z urzędu zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej.
SSA Marek Boniecki SSA Józef Wąsik SSA Robert Jurga

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Krakowie
date: '2019-04-24'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Józef Wąsik
- Robert Jurga
- Marek Boniecki
legal_bases:
- art. 752 i 754 k.c.
- art. 98 § 1 i 3 k.p.c.
recorder: st. sekr. sądowy Beata Zaczyk
signature: I AGa 323/18
```