You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I ACa 1227/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 grudnia 2013 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie:

Przewodniczący:

SSA Janusz Kaspryszyn

Sędziowie:

SSA Aleksandra Marszałek (spr.)
SSA Grażyna Matuszek

Protokolant:

Katarzyna Stalewska

po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2013 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwaB. K.,D. H. (1), małoletnichK. H.iA. P. (1)reprezentowanych przez przedstawicielkę ustawowąB. K.
przeciwkoFirmie Handlowo – Usługowej (...) Spółce jawnejz siedzibą wW.iK. K. (1)
o zapłatę
oraz sprawy z powództwaD. H. (2)
przeciwkoFirmie Handlowo – Usługowej (...) Spółce jawnejz siedzibą wW.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy
z dnia 10 czerwca 2013 r. sygn. akt I C 483/12

1
zmienia zaskarżony wyrok w punkcie IV w ten sposób, że zasądza od strony pozwanejFirmy Handlowo – Usługowej (...) Spółki jawnejz siedzibą wW.na rzeczB. K.iA. P. (1)dalsze kwoty po 20 000 (dwadzieścia tysięcy) zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 kwietnia 2012 r., w punkcie II w ten sposób, że oddala powództwoD. H. (1)oraz uchyla pkt VIII wyroku;

2
nakazuje pozwanejFirmie Handlowo – Usługowej (...) Spółce jawnejz siedzibą wW., by uiściła na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Świdnicy 1500 zł tytułem opłaty sądowej;

3
oddala dalej idące apelacje powodów i apelację pozwanej;

4
znosi wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego miedzy powodamiB. K.iA. P. (1)a pozwanąFirmą Handlowo – Usługową (...) Spółką jawnąz siedzibą wW., zaś pozostałych powodów nie obciąża kosztami postępowania apelacyjnego;

5
nakazuje pozwanejFirmie Handlowo – Usługowej (...) Spółce jawnejz siedzibą wW., by uiściła na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Świdnicy 2000 zł tytułem opłaty sądowej.

UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy zasądził od strony pozwanej ad. 1 -Firmy Handlowo – Usługowej (...) spółka jawnana rzeczB. K.,A. P. (1)iD. H. (1)po 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdy wywołane śmierciąA. P. (2), męża, ojca i ojczyma powodów, który uległ wypadkowi przy pracy oraz oddalił powództwoK. H.iD. H. (2)(pasierbów zmarłego). Oddalił też powództwo w stosunku do drugiego z pozwanychK. K. (1)(ad. 2).
Sąd ten ustalił, żeA. P. (2), pracownikfirmy (...), nie występującej w niniejszym procesie, wykonywał prace, jako podwykonawca dla pozwanej ad.1 – generalnego wykonawcy, na budowie przyul (...)wW.. W krytycznym dniu wykonywał drobne prace malarskie (szpachlowanie dziur) w garażu usytuowanym w podziemiach budynku mieszkalnego. Nie miał na głowie kasku. Budynek był już w części zamieszkały i nie wykonywano w nim prac budowlanych poza tymi, o których poniżej.
Pozwany ad. 2K. K.otrzymał zlecenie od pozwanej ad. 1 w ramach, którego miał zamontować główną bramę wjazdową na poziom garaży. Na skutek kolizji tej bramy i bramy prowadzącej do skrajnego boksu garażowego kierownik budowy –M. K. (1)polecił zdemontowanie bramy do boksu. Zdjęta został płyta drzwi, natomiast pozostały sprężyny wraz z całym mechanizmem otwierającym bramę. W jednym z garaży w dniu 20 września 2007 r. znaleziony zostałA. P. (2)z krwawiącą raną głowy, bez kontaktu. Został przewieziony do szpitala. Nie odzyskał świadomości, był blisko 1,5 roku w stanie wegetatywnym i w dniu 4 marca 2009 r. zmarł.
W toku oględzin miejsca zdarzenia ujawniono, że metalowe ramię pozostałe po zdemontowanej płycie drzwi było uniesione w górę, na jego śrubie były ślady włosów i skóry i że naciąg od bramy garażowej uderzył w głowęA. P. (2).
Śledztwo w sprawie narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez nie dopełnienie obowiązków wynikających z bezpieczeństwa i higieny pracy zostało umorzone wobec nie stwierdzenia czynu zabronionego podobnie jak śledztwo przeciwkoK. K.i jego dwom pracownikom, które umorzono wobec braku podstaw do skierowania aktu oskarżenia i nie wykrycia sprawcy czynu.
PowódkaB. K.była żonąA. P. (2). Małżonkowie poznali się w 2006 r., od grudnia zamieszkali razem wraz z trójką dzieci powódki z innego związku w wieku 15, 12 i 9 lat a 23 czerwca 2007 r. wzięli ślub. Miesiąc później urodził sięA. P. (1). Powódka przez czas choroby męża opiekowała się nim. Po jego śmierci, po kilu miesiącach żałoby wróciła do pracy, opiekowała się czwórką dzieci. Od 2011 r. pozostaje w nowym związku zalegalizowanym w 2012 r.
MałoletniaD. H. (1)to pasierbica zmarłego, którą łączyły silne więzi z ojczymem. Przeżyła też traumę związana z nagła śmiercią swego ojca i wystąpiły u niej zaburzenia adaptacyjne.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji roszczenia tych powodów w stosunku do pozwanego ad. 1 zasługują w części na uwzględnienie. Pozwany ponosi odpowiedzialność na podstawieart. 430 k.c.w związku z zaniedbaniem kierownika budowy. Zlecił on demontaż drzwi, nie dopilnował zabezpieczenia pomieszczenia, w którym pozostał niebezpieczny mechanizm, a więc zaniechał zasad bezpieczeństwa wynikających z doświadczenia życiowego i okoliczności zdarzenia. Uznał dalej, żeA. P. (2)w połowie przyczynił się do szkody, bowiem wykonywał prace na budowie bez kasku ochronnego. Jako zasadne zadośćuczynienie przyjął kwotę 20 000 zł i na rzecz wyżej wskazanych powodów połowę to jest po 10 000 zł zasądził, uwzględniając przy tym kwoty wypłacone przez ZUS w łącznej kwocie 36 074 zł. Za bezzasadne uznał natomiast powództwoK. H.iD. H. (2)uznając, że nie byli oni związani emocjonalnie ze zmarłym.
Zdaniem Sądy za skutki wypadku nie ponosi odpowiedzialnościK. K.. Demontaż bramy wykonywał on grzecznościowo, poza zakresem czynności powierzonych, nie zaistniały więc przesłanki zart. 429 k.c.wyłączenia odpowiedzialności pozwanego ad. 1.
Apelacje od powyższego wyroku wniosły obie strony. Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do pozwanej ad. 1Firmy Handlowo Usługowej (...). Zarzucili naruszenie prawa materialnego a toart. 362 k.c.przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że pokrzywdzony przyczynił się w 50% do szkody iart. 446 § 4 k.c.przez przyjęcie, że zadośćuczynienia po 20 000 zł stanowią kwoty odpowiednie w rozumieniu powołanego przepisu i wnieśli i zasądzenie na rzecz powódkiB.K.łącznej kwoty 57 785 zł, na rzeczA. P. (1)iD. H. (1)po 42 785 zł, na rzeczK. H.32 785 zł i na rzeczD. H. (2)12 785 zł.
Strona pozwana ad. 1 zarzuciła sprzeczność ustaleń z treścią zebranego materiału przez przyjęcie, że pozwanyK. K.demontażu bramy nie wykonywał w ramach zlecenia, propozycja demontażu wyszła od kierownika budowy, kierownik nie kazał zabezpieczyć garażu po demontażu a nadto przez przyjęcie, że przyczyną zdarzenia było niezabezpieczenie garażu a nie wadliwy demontaż bramy, naruszenie przepisów postępowania polegające na pominięciu dowodu z uzupełniającej opinii biegłegoJ. M., z zeznańS. T. (1)iW. P. (1), nie wyjaśnienie sprawy przez nie dostrzeżenie różnic w zeznaniachK. K.a nadto naruszenie prawa materialnego przez zasądzenie zadośćuczynienia z odsetkami od dnia 25 kwietnia 2012 r. mimo braku przedsądowego wezwania o zapłatę. Pozwana wniosła „o uchylenie wyroku w części zaskarżonej i oddalenia powództwa” wobec niej.
Sąd Apelacyjny zważył: apelacja strony pozwanej jest zasadna jedynie w części dotyczącejD. H. (1), zaś w pozostałym zakresie uznana być musi za bezzasadną. Jako dalej idąca, kwestionująca zasadę odpowiedzialności, omówiona zostanie w pierwszej kolejności.
Wbrew zarzutom apelacji Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił okoliczności, które doprowadziły do nieszczęśliwego wypadku, któremu uległA. P. (2). Z materiału sprawy wynika, że do demontażu bramy boksu garażowego doszło na polecenie kierownika budowyM. K.. Informował on o zaistniałej sytuacji przełożonego –A. B.(zeznaniaA. B.). Potwierdzenie znalazła też w materiale sprawy potrzeba, która do prac takich doprowadziła. W boksie, którego bramę demontowano znajdowała się centrala wentylacyjna, przy której mieli wykonywać prace przedstawiciele kolejnej firmy. Pozostawienie bram uniemożliwiało im dostanie się do środka garażu. Z zeznań świadkaJ. K.– inspektora nadzoru wynika, że znalazł poszkodowanego właśnie wtedy, gdy udał się do garażu z pracownikami zajmującymi się wentylacją, ich obecność potwierdził też świadekM. K.zeznając w postępowaniu karnym. Wszystko to, dodatkowo wskazane, przez pracownikówK. K.- świadkówJ. B.iD. W., pozwala uznać za wiarygodną wersjeK. K., że demontaż bramy został wykonany na prośbę kierownika budowy, tak, by umożliwić wejście do boksu w celu prac przy wentylacji, a fakt, że kierownik uzyskał akceptacje takiej decyzji przez swojego przełożonegoA. B.okoliczność tę tylko dodatkowo potwierdza. Z materiału sprawy wynika dalej, że kierownik budowy został poinformowany o stanie i zakresie przeprowadzonego demontażu. Do zakończenia prac przy bramie głównej (innej) przezK. K.i jego ludzi nikt nie zainteresował się zdemontowanymi drzwiami. Nie doszło też w tym dniu do odbioru robót wykonywanych zgodnie z treścią pierwotnego zlecenia, bowiem kierownik budowy poleciłK. K., by stawił się w tym celu następnego dnia. Brama wjazdowa była więc otwarta a pilot do niej pozostał u wykonawcy (zeznaniaK. K.k. 176 akt 3 DS. 219/07/1/Sp.). Odmienne twierdzeniaA. B.nie znalazły potwierdzenia i pozostają w sprzeczności z przebiegiem zdarzeń – bytnościąK. K.następnego dnia na budowie.
Niewątpliwie sytuacja taka obciąża kierownika budowy – niezależnie od oceny zachowańK. K.. Wiedział on, że demontaż bramy został dokonany tylko częściowo, co do skrzydeł drzwi a w ramie pozostał mechanizm otwierający i nie tylko nie dopilnował zabezpieczenia tego miejsca, ale także pozwolił na pozostawienie otwartej bramy wjazdowej, umożliwiającej wejście na tern budynku innym osobom, bez kontroli czy ostrzeżenia.
W tej sytuacji zarzuty apelacji wskazujące na wadliwy demontaż drzwi wykonany przezK. K.stają się nieistotne. Nawet jeśli do nieszczęśliwego zdarzenia doszło z przyczyn wadliwość demontażu, to kolejną przyczyną było nie dołożenie należytej staranności w zakresie bezpieczeństwa pracy przez kierownika budowy w wyżej wskazanym zakresie (art. 415 k.c.). Za szkodę odpowiedzialność może ponosić kilka osób, o ile ich działanie czy zaniechanie pozostaje z nią w związku przyczynowym a w sytuacji gdy odpowiedzialność ta opiera się na przepisach o czynach niedozwolonych, jak w sprawie niniejszej, odpowiedzialność kilku podmiotów ma charakter solidarny. Nawet więc ewentualne zawinienie pozwanego ad. 2 nie zwalnia w żaden sposób pozwanej ad. 1 z odpowiedzialności za powstała szkodę (art. 430 k.c.).
Apelacja pozwanej zawiera też zarzuty natury procesowej koncentrujące się na pominięciu dowodów wnioskowanych przez pozwanego. Mowa tu w szczególności o zeznaniach świadkówS. T.iW. P.i opinii uzupełniającejJ. M.. Pierwszy ze świadków to policjant, który był na miejscu zdarzenia i dokonywał oględzin. Jego zeznania znalazły się w aktach postępowania karnego, tam też jest protokół zawierający opis miejsca wypadku. Wnioski pozwanej nie wskazywały żadnych nowych okoliczności na temat, których świadek ten miałby zeznawać. Zresztą stan mechanizmu otwierającego bramę po wypadku był bezsporny, podobnie jak możliwość jego uruchomienia. O tej ostatniej w swojej opinii pisałW. P.. Opinia ta nie była kwestionowana, zgodna jest ze wcześniejszą opiniąS. C.(k. 101 akt Ds.). Dodać trzeba, że przyczyna urazuA. P. (2)też już nie budzi wątpliwości i w zasadzie jest bezsporna, a niewiadomym jest kto i w jaki sposób mógł uruchomić sprężynę mechanizmu otwierającego. Nie jest to jednak istotne w świetle zaniedbań, które rodzą odpowiedzialność pozwanej ad. 1. BiegłyJ. M. (2)sporządził opinię zgodnie ze zleceniem i ją uzupełnił (k. 721 i 990). Wskazał też, że ustalenie niektórych okoliczności nie jest obecnie możliwe. Nie było więc potrzeby a po części możliwości odpowiadania kolejny raz na stawiane przez pozwaną pytania.
Gdy chodzi o zarzut naruszenia prawa materialnego, bliżej niesprecyzowany, choć domyślać się trzeba, że chodzi oart. 481 § 1 k.c., to także jest on chybiony. Pozew w sprawie wpłynął 5 marca 2012 r. i doręczony 24 kwietnia 2012 r. Zasądzenie odsetek od dnia następnego nie budzi więc wątpliwości.
Apelacja pozwanej w uwzględnionej części (zadośćuczynienie na rzeczD. H. (1)) omówiona zostanie przy okazji roszczeń pozostałych powodów.
Uzasadniona w części jest apelacja powodówB. K.i małoletniegoA. P. (1)czyli żony i syna poszkodowanego w wypadkuA. P. (2).
Słuszny jest zarzut naruszeniaart. 362 k.c.i przypisania poszkodowanemu w wypadku przyczynienia się do szkody i to w 50%. Z zeznaniami kierownika budowyM. K.wynika, że miesiąc przed wypadkiem zgłosił budynek do odbioru. Budynek był w części zamieszkały i na jego terenie nie były prowadzone żadne inne prace poza tymi w garażu (brama i zaprogramowanie centrali wentylacyjnej). Poszkodowany nie wykonywał prac na wysokości, rusztowaniach czy przy szalunku a drobne poprawki związane z zaszpachlowaniem dziur i malowaniem. Z powołanych przez Sąd pierwszej instancji przepisów wcale więc nie wynika, że miał on obowiązek pracować w kasku, tym bardziej, że udawał się do prac w budynku zakończonym i zgłoszonym do odbioru, co najmniej w części zamieszkałym już przez lokatorów. Z przytoczonego przez Sąd pierwszej instancji załącznika jednoznacznie wynika, że nie każda praca budowlana wymaga korzystania z tego rodzaju środka ochrony indywidualnej, a praca narażająca pracownika na urazy głowy. PracaA. P. (2)nie należała do żadnej podanej przykładowo w załączniku dorozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r.(Dz.U. z 2003 r., nr 169 poz. 1650 ze zmianami), nie miała też takiego charakteru, by można uznać, że pracownik ją wykonujący narażony był na uraz głowy. Nie można więc przyjąć ze wykonując drobne prace malarskie wewnątrz budynku, zgłoszonego już do odbioru, poszkodowany zobowiązany był do noszenia kasku, Czyni to przyjęcie przyczynienia sięA. P. (2)do szkody pozbawionym podstaw.
Przechodząc do wysokości zadośćuczynienia, to w części zaakceptować trzeba zarzuty apelacji, że ostatecznie zasądzone kwoty są zbyt niskie i nie odpowiadają pojęciu kwot odpowiednich w rozumieniuart. 446 § 4 k.c.Za właściwe dla wskazanych wyżej powodów uznał Sąd Apelacyjny kwoty po 30 000 zł. Do wypadku doszło w kilka miesięcy po ślubie powódki i urodzeniu dziecka, a także przeniesieniu się powódki waz z dziećmi doW.. Nagle i w bardzo trudnym momencie powódka została pozbawiona oparcia i pozostawiona z czwórką dzieci. Poczucie krzywdy i osamotnienia, przytłoczenie problemami z którymi musiała się borykać, epizod depresyjny, potrzeba szybkiej mobilizacji z uwagi na konieczność opieki nad dziećmi - wszystko to pozwala określić należne zadośćuczynienia na kwotę 30 000 zł, przy uwzględnieniu kwot już wypłaconych przez ZUS. Jest to kwota wystarczająca do zadośćuczynienia poczuciu krzywdy i przystosowania do nowej sytuacji, tym bardziej że sytuacja powódki uległa już zmianie i pozostaje ona w związku małżeńskim.
Gdy chodzi o małoletniegoA., to choć rzeczywiście z uwagi na wiek nie mógł on świadomie przeżywać smutku i bólu po stracie ojca, to jednak został pozbawiony w ogóle możliwości poznania ojca biologiczne, korzystania z jego wsparcia i pomocy i choć w chwili zdarzenia nie mógł sobie straty tej uświadamiać to będzie mu ona towarzyszyła przez całe życie.
Z tych względów z odpowiednią uznać trzeba kwotę 30 000 zł, także przy uwzględnieniu kwot wypłaconych przez ZUS.
W dalszym zakresie żądania powódkiB. K.iA. P. (2), a pozostałych powodów w całości są bezzasadne. Wskazać trzeba, że pozostali powodowie to dzieci powódki z innego związku, czyli pasierbowie poszkodowanego w wypadku.Art. 446 § 4 k.c.przyznaje zadośćuczynienie osobom najbliższym zmarłego. Niewątpliwie mogą do takiego grona należeć pasierbowie, ale sytuacja takich powodów musi być oceniana indywidualnie w każdej sprawie. W sprawie niniejszej powodowi zamieszkiwali z poszkodowanym i matką dopiero przez okres kilku miesięcy. Mieli 15, 12 i 9 lat. Pamiętali więc swojego biologicznego ojca, który zmarł już po ich przeprowadzce doW.. Nie zostało w żaden sposób wykazane, by przez tak krótki okres wytworzyły się między dziećmi i ojczymem tak silne więzi, by mogły one uznane być za osoby najbliższe, niezależnie od oczywistych przeżyć związanych z jego wypadkiem i śmiercią.
Dotyczy to teżD. H. (1)w stosunki do której uwzględniona została apelacja strony pozwanej. Z opinii biegłej wynika, że małoletnia przeżyła traumę związana ze śmiercią ojca biologicznego i oba te zdarzenia śmierć ojca i wypadek męża matki miały miejsce w zbliżonym czasie. Przede wszystkim to pierwsze zdarzenie wpłynąć musiało na jej przeżycia, tym bardziej, że jak wynika z akt, ojciec małoletniej powódki popełnił samobójstwo aD. H. (1)łączyła to z jego osamotnieniem, także przez nią. Kilkumiesięczne zamieszkiwanie z mężem matki nie daje jeszcze podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia zart. 446 § 4 k.c., choć niewątpliwie nieszczęśliwy wypadek musiał doprowadzić do przeżyć i emocji.
Dodatkowo, bowiem wobec zakresu apelacji rolaK. K.w przebiegu zdarzenia i jego ewentualna odpowiedzialność pozostają poza przedmiotem niniejszych rozważań, wskazać trzeba na wadliwość stanowiska Sądu pierwszej instancji. Sąd ten uznał bowiem, że wobec braku przesłanek zart. 429 k.c., które uwalniałyby od odpowiedzialności pozwaną ad. 1 nie można przyjąć odpowiedzialności pozwanego ad. 2 za szkodę, tak jakby przypisanie odpowiedzialności jednemu z pozwanych automatycznie zwalniało pozostałych. Stanowisko takie nie jest trafne. Jak już wskazana, odpowiedzialność za szkodę ponosić może kilka osób, o ile doprowadziły do niej ich działania czy zaniechania, pozostające ze szkodą w związku przyczynowym, a w przypadku odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych odpowiedzialność taka jest solidarna. Sąd pierwszej instancji powinien więc ustalić, czyK. K.nie ponosi odpowiedzialności w ramachart. 415 k.c., to znaczy, czy prawidłowo wykonał prace i czy ewentualne wady prac (n. p. pozostawienie nie zabezpieczonego mechanizmu sprężyn) nie stanowi przyczyny powstania szkody. Dopiero uznanie, że pozwanemu nie można zawinienia takiego przypisać zwalniać by mogło go od odpowiedzialności, nie wystarczającym zaś jest przypisanie odpowiedzialności, nawet prawidłowo, innemu pozwanemu.
Wobec prawomocnego oddalenia powództwa w stosunku do pozwanegoK. K.uwaga powyższa ma li tylko charakter uboczny.
Orzeczenie o kosztach oparto naart. 100 i 102 k.p.c.

bp

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnywe Wrocławiu
date: '2013-12-18'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Aleksandra Marszałek
- Grażyna Matuszek
- Janusz Kaspryszyn
legal_bases:
- art. 446 § 4 k.c.
- art. 100 i 102 k.p.c.
recorder: Katarzyna Stalewska
signature: I ACa 1227/13
```