You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II Ca 1184/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 marca 2017 r.
Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:

Przewodniczący:

SSO Grażyna Wołosowicz (spr.)

Sędziowie:

SSO Barbara Puchalska
SSO Bogdan Łaszkiewicz

Protokolant:

st. sekr. sąd. Monika Gąsowska

po rozpoznaniu w dniu 2 marca 2017 r. w Białymstoku
na rozprawie
sprawy z powództwaD. Ż.
przeciwko(...)Company SE wR.

o zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku
z dnia 26 października 2016 r. sygn. akt I C 1770/16

I
oddala apelację;

II
zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 135 (sto trzydzieści pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.

UZASADNIENIE
PowódkaD. Ż.wniosła o zasądzenie od pozwanego(...) CompanySE z siedzibą wR.kwoty 1 600 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 24 maja 2016 roku do dnia zapłaty. Ponadto, wniosła o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Pozwany(...) CompanySE z siedzibą wR.wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego.
Wyrokiem z dnia 26 października 2016 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku zasądził od pozwanego(...) CompanySE wR.na rzecz powódkiD. Ż.kwotę 200 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 maja 2016 roku do dnia zapłaty (punkt I wyroku); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (punkt II wyroku); zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 834,76 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (punkt III wyroku) oraz nakazał zwrócić powódce ze Skarbu Państwa kwotę 28,63 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki (punkt IV wyroku).
Z poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń wynikało, że umową darowizny z dnia 18 kwietnia 2016 rokuJ. Z.przekazał nieodpłatnie na rzecz powódki 50% wartości samochodu osobowego markiR. (...)onr rej. (...). Wartość darowizny strony określiły na kwotę 8 000 zł. W dniu 22 kwietnia 2016 roku doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego przedmiotowy pojazd uległ uszkodzeniu. W związku z tym, że sprawca kolizji posiadał umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartą z pozwanym w dniu 25 kwietnia 2016 roku powódka zgłosiła szkodę pozwanemu. Pozwany, co do zasady uznał swoją odpowiedzialność. W ramach procesu likwidacji szkody ustalił, że szkoda powinna zostać rozliczona jako szkoda całkowita. Pozwany oszacował wartość pojazdu przed szkodą na kwotę 13 200 zł, a wartość pozostałości na kwotę 7 600 zł. Decyzją z dnia 12 maja 2016 roku pozwany przyznał i wypłacił powódce odszkodowanie w kwocie 5 600 zł. Powódka odwołała się od tej decyzji, ale w odpowiedzi pozwany poinformował ją, że brak było podstaw do zmiany decyzji o przyznaniu odszkodowania.
Sąd I instancji wskazał, że poza sporem pozostawało zajście zdarzenia powodującego szkodę. Pozwany nie kwestionował również podstaw swojej odpowiedzialności. Spór koncentrował się natomiast wokół wysokości szkody, jakiej doznała powódka w związku z kolizją z dnia 22 kwietnia 2016 roku.
Sąd Rejonowy wyjaśnił, że świadczenie ubezpieczyciela co do zasady powinno odpowiadać wysokości doznanej przez poszkodowanego szkody. Zgodnie z treściąart. 361 § 2 k.c.i363 § 1 k.c.naprawienie szkody obejmowało straty, które poszkodowany poniósł. W przypadku szkody komunikacyjnej z reguły odpowiadały one wysokości kosztów koniecznych i celowych do przywrócenia pojazdu do stanu, jaki istniał przed szkodą.
Sąd Rejonowy stwierdził, że w sprawie zaistniała szkoda całkowita rozumiana jako sytuacja tego rodzaju, iż pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadawał się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.
Wobec spornych stanowisk stron, co do wysokości należnego powódce odszkodowania, Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowegoR. B.. Po dokonaniu oględzin biegły stwierdził, że uszkodzenia pojazdu były zgodne z przyjętymi przez pozwanego. W kalkulacji kosztów naprawy biegły przyjął stawki w wysokości 120 zł dla prac blacharskich oraz 125 zł dla prac lakierniczych, a także ceny części oryginalnych, prócz drzwi, dla których przyjęto ceny części alternatywnych. Koszt naprawy pojazdu według biegłego wynosił 21 935,88 zł brutto. Wartość rynkowa pojazdu ustalona w systemie(...)E.wynosiła zaś 13 400 zł, co oznaczało, że szkoda była szkodą całkowitą. Stosując ten sam system ekspercki biegły wyliczył wartość pozostałości na kwotę 9 000 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy wartością rynkową pojazdu, tj. 13 400 zł oraz wartością pojazdu w stanie uszkodzonym, tj. 4 400 zł.
Sąd Rejonowy podzielił opinię biegłego sądowego w części, w jakiej odnosiła się ona do ustalenia zakresu uszkodzeń oraz wartości auta powódki przed zdarzeniem. Wartość ta, ustalona przez biegłego na kwotę 13 400 zł nie odbiegała znaczne od ustaleń pozwanego, który ustalił wartość auta przed kolizją na kwotę 13 200 zł. Sąd Rejonowy nie podzielił jednak ustaleń opinii w zakresie wyceny pozostałości samochodu. Ustalając ich wartość na kwotę 4 000 zł biegły bazował na teoretycznych wyliczeniach systemu eksperckiego. Opinia w tym zakresie podzielała stanowisko powódki, która twierdziła, że wartość pozostałości powinna zostać ustalona w oparciu o wyliczenia w systemie eksperckim, z uwagi na to, iż po zaproponowanej cenie na aukcji powódka auta nie sprzedała i nie zamierzała tego robić, chcąc je naprawić. Nie uzyskała zatem kwoty 7 600 zł mającej stanowić wartość pozostałości.
Sąd I instancji wyjaśnił, że w praktyce stosowane były dwa sposoby ustalenia wartości rynkowej pozostałości pojazdu: na podstawie wyceny sporządzanej w programie komputerowym, albo poprzez umieszczenie oferty sprzedaży wraku na platformie internetowej (aukcji). W ocenie Sądu, pierwszy sposób był niejednokrotnie zawodny, ponieważ wartość rynkowa wraku pojazdu ustalana była na podstawie symulacji w programach eksperckich, przy czym nie było badane, za jaką rzeczywistą kwotę możliwa byłaby sprzedaż pozostałości pojazdu. Ponadto, istniała możliwość ingerencji w dane programu (np. poprzez współczynnik zbywalności wykorzystywany przy ustalaniu wartości rynkowej pozostałości pojazdu), co dodatkowo stwarzało ryzyko nieuzasadnionej ingerencji w celu zawyżenia wartości rynkowej wraku pojazdu. Zdaniem Sądu Rejonowego, sposobem pozwalającym w sposób realny określić wartość rynkową pozostałości pojazdu było zamieszczenie oferty sprzedaży wraku pojazdu na portalu aukcyjnym. Oferta ta była zanonimizowana, nie ujawniano wrażliwych danych osobowych właściciela pojazdu (poszkodowanego), jak również danych pozwalających na identyfikację uszkodzonego pojazdu (numer rejestracyjny). Zdaniem Sądu, wycena wartości uszkodzonego pojazdu otrzymana w wyniku aukcji była najbardziej obiektywną (rynkową) metodą wyceny. Pozwalała także na uniknięcie sytuacji, w której poszkodowany nie był w stanie sprzedać uszkodzonego pojazdu za kwotę wskazaną w wycenie ubezpieczyciela. Jednocześnie poszkodowany sam decydował, czy chciał zbyć pojazd, czy też nie.
Sąd I instancji zwrócił przy tym uwagę, że stosownie doart. 3 ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowejczynnościami ubezpieczeniowymi były również: przejmowanie i zbywanie przedmiotów lub praw nabytych przez zakład ubezpieczeń w związku z wykonywaniem umowy ubezpieczenia lub umowy gwarancji ubezpieczeniowej. Przepis ten uprawniał zakład ubezpieczeń do zbycia uszkodzonego pojazdu mechanicznego, ale nie nakładał na niego tego obowiązku. Dlatego też, poszkodowany mógł zwrócić się do zakładu ubezpieczeń o współdziałanie w zakresie sprzedaży wraku. Zakład ubezpieczeń mógł złożyć ofertę o przejęciu przedmiotu, jednakże nie miał takiego obowiązku. Poszkodowany mógł również zbyć pojazd samodzielnie.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy pozytywnie ocenił metodę aukcji internetowej. Sąd stwierdził, że nie można aprobować takiej sytuacji, iż ubezpieczyciel proponował poszkodowanemu zbycie pozostałości za kwotę 7 600 zł, poszkodowany nie godził się na to, zatrzymując pozostałości, jednocześnie twierdząc, iż były one warte mniej. Właściciel pojazdu nie musiał sprzedawać pozostałości po zaproponowanej w ramach aukcji internetowej kwocie, ale musiał się liczyć z tym, że ich wartość zostanie wyliczona na kwotę zaproponowaną przez potencjalnego nabywcę. Sąd I instancji wyjaśnił, że jeżeli powódka uważała, iż pozostałości były warte około 4 000 zł, to należało zlikwidować szkodę w sposób rzeczywiście całkowity, tzn. sprzedać pozostałości za kwotę 7 600 zł kontrahentowi, którego znalazł pozwany. Sąd miał na względzie, że bardzo często propozycje internetowe nie kończyły się transakcją i gdy dochodziło do konkretnego kontaktu z oferentem, to próbował on wynegocjować korzystniejszą cenę, ale powódka nie wykazała w sprawie, aby do takich zdarzeń doszło. Sąd I instancji wyjaśnił, że gdyby pozwany nie był w stanie doprowadzić do transakcji sprzedaży pozostałości za kwotę 7 600 zł, to byłaby podstawa, aby ustalić ich wartość na kwotę niższą. Niemniej jednak w sytuacji, gdy to powódka odmawiała zbycia pozostałości za kwotę zaproponowaną przez potencjalnego nabywcę znalezionego przez pozwanego, nie mogła ona obecnie twierdzić, że wartość pozostałości to połowa kwoty zaproponowanej przez pozwanego.
Mając na uwadze okoliczność, że wartość rynkowa pojazdu została ustalona na kwotę 13 400 zł, a prawidłowa wartość pozostałości stanowiła kwotę 7 600 zł, a także mając na uwadze, iż pozwany wypłacił poszkodowanej w toku postępowania likwidacyjnego odszkodowanie w kwocie 5 600 zł, żądanie powódki dopłaty na jej rzecz odszkodowania w wysokości 1 600 zł było uzasadnione jedynie w zakresie kwoty 200 zł. W pozostałym zakresie podlegało oddaleniu.
O odsetkach ustawowych Sąd Rejonowy orzekł na podstawieart. 481 § 1 i 2 k.c.w zw. zart. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, wyznaczając ich bieg zgodnie z żądaniem powódki od dnia 25 maja 2016 roku, co nie było kwestionowane przez stronę pozwaną.
O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawieart. 100 k.p.c.zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów, proporcjonalnie do stopnia przegranej w zw. z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Na podstawieart. 84 ust. 1 i 2w zw. zart. 80 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnychSąd Rejonowy nakazał zwrócić powódce niewykorzystaną kwotę zaliczki.
Apelację od tego wyroku wniosła powódka, która zaskarżyła go w części, w punkcie II w części oddalającej powództwo ponad kwotę 200 zł w zakresie wysokości przyznanego odszkodowania za uszkodzenie samochodu markiR. (...)nr rej. (...)oraz w punkcie III w całości. Orzeczeniu zarzuciła:

1
naruszenie przepisów postępowania, a mianowicieart. 361 k.c.poprzez przyjęcie, że wysokość należnego odszkodowania za uszkodzenie pojazdu powódki wynosi 5 800 zł, a nie zgodnie z opinią biegłego sądowego 9 000 zł,

2
naruszenie przepisów postępowania, a mianowicieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez sprzeczność ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności poprzez przyjęcie oferty z aukcji internetowej jako wartości pozostałości pojazdu, a nie wartości z opinii biegłego sądowego, co w rezultacie doprowadziło do błędnych ustaleń w zakresie ustalenia wartości pozostałości pojazdu i przyjęcia, że wartość pozostałości pojazdu wynosi 7 600 zł.

Wskazując na powyższe, skarżąca wniosła o:
- zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 1 600 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 maja 2016 roku do dnia zapłaty,
- zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje,
- ewentualnie, uchylenie przedmiotowego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Białymstoku oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja powódki jest bezzasadna.
Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne ustalenia Sądu Rejonowego stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego wyroku oraz zaprezentowaną w pisemnych motywach kwestionowanego rozstrzygnięcia argumentację.
Oczywiście, należy zgodzić się ze skarżącą, że poszkodowanemu w kolizji należy się pełne odszkodowanie od ubezpieczyciela sprawcy tego zdarzenia, w granicach adekwatnego związku przyczynowego, tyle że wbrew jej oczekiwaniom nie jest to wcale jednoznaczne z przyjęciem w sprawie wartości pozostałości pojazdu na kwotę 4 400 zł, zgodnie z opinią biegłego sądowego, z pominięciem oferty aukcji internetowej. W ocenie Sądu Okręgowego, koncepcja rozstrzygnięcia przyjęta przez Sąd Rejonowy, a oparta o wyniki właśnie tej aukcji, jest zgodna zart. 361 k.c.iart. 363 k.c.
Nie było kwestionowane w sprawie, że pozwany ubezpieczyciel ustalił wartość pozostałości uszkodzonego pojazdu na kwotę 7 600 zł posiłkując się w tym zakresie wynikami aukcji internetowej, na której wystawiono wrak przedmiotowego pojazdu. Poza sporem było również, że powódka jako poszkodowana nie wyraziła zgody na sprzedaż pojazdu w takim właśnie trybie. Nie zmienia to jednak faktu, że aukcja internetowa odbyła się i na tej właśnie podstawie uzasadniony jest wniosek, iż wartość rynkowa pozostałości wynosiła 7 600 zł, a nie jak ustalił biegły sądowy 4 400 zł. W ocenie Sądu Okręgowego, słusznie Sąd Rejonowy nie podzielił w tej części wniosków sporządzonej w sprawie opinii, trafnie dostrzegając zalety czynienia ustaleń na podstawie aukcji internetowej sprzedaży wraku pojazdu, z pominięciem wyceny sporządzonej w programie komputerowym. Aprobując powyższe spostrzeżenia Sąd Okręgowy za chybiony uznaje zarzut apelacji naruszenia przepisuart. 233 § 1 k.p.c.Stanowisko skarżącej, że Sąd I instancji powinien czynić ustalenia faktyczne w sprawie wyłącznie w oparciu o wnioski opinii biegłego jest błędne, ponieważ pomija istotne okoliczności sprawy, o których mowa niżej.
Rozpocząć trzeba od wskazania, że nie ulega wątpliwości, iż pozostałości pojazdu (wrak) nadal pozostają własnością poszkodowanego. Może on nim swobodnie dysponować, a zatem przykładowo sprzedać lub jeżeli jest to możliwe, podjąć się naprawy. Podkreślenia jednak wymaga, że istnieje obowiązek wierzyciela zapobiegania szkodzie i zmniejszania jej rozmiarów. Należy mieć na uwadze, że na dłużniku ciąży w związku z tym obowiązek zwrotu wydatków celowych i ekonomicznie uzasadnionych, pozwalających na wyeliminowanie negatywnych dla poszkodowanego następstw, niedających się wyeliminować w inny sposób, z zachowaniem rozsądnej proporcji między korzyścią wierzyciela, a obciążeniem dłużnika. Nie jest celowe nadmierne rozszerzanie odpowiedzialności odszkodowawczej i w konsekwencji - gwarancyjnej ubezpieczyciela, co mogłoby przecież prowadzić do wzrostu składek ubezpieczeniowych. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy należy mieć zatem na uwadze postawę powódki, która choć uważa że pozostałości pojazdu są warte 4 400 zł – według ustaleń biegłego sądowego, to nie wyraziła zgody na ich sprzedaż za kwotę znacznie większą, bo oferowaną w wysokości 7 600 zł. Taka postawa powódki słusznie nie spotkała się z aprobatą Sądu Rejonowego, który trafnie wytknął przy tym, że powódka nie może obecnie powoływać się na okoliczność, iż nie uzyskała kwoty 7 600 zł, skoro jest to wyłącznie skutek jej decyzji i rezygnacji z tej transakcji.
W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki na podstawieart. 385 k.p.c.
O kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy orzekł na podstawieart. 98 k.p.c.w zw. zart. 99 k.p.c.zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Wysokość należnych powódce kosztów zastępstwa procesowego ustalono w oparciu o§ 2 pkt 2w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1804).

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Białymstoku
date: '2017-03-02'
department_name: II Wydział Cywilny
judges:
- Bogdan Łaszkiewicz
- Grażyna Wołosowicz
- Barbara Puchalska
legal_bases:
- art. 481 § 1 i 2 k.c.
- art. 3 ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej
- art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych,
  Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
- art. 233 § 1 k.p.c.
- art. 80 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
recorder: st. sekr. sąd. Monika Gąsowska
signature: II Ca 1184/16
```