You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt VIIIPa 222/19

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 października 2020 r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia Teresa Kalinka

Sędziowie:

Patrycja Bogacińska-Piątek
del. Anna Capik-Pater (spr.)

Protokolant:

Justyna Jarzombek

po rozpoznaniu w dniu 29 października 2020r. w Gliwicach
sprawy z powództwa(...)wT.
przeciwkoT. H.(H.)
oodszkodowanie
na skutek apelacjipozwanego
od wyrokuSądu Rejonowego w Tarnowskich Górach
z dnia14 czerwca 2019 r.sygn. aktIV P 12/19 Pm

1
zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1 i 2 w ten sposób, że powództwo oddala;

2
zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1350zł (tysiąc trzysta pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniach przed Sądami I i II instancji.

(-) sędzia Patrycja Bogacińska-Piątek (-) sędzia Teresa Kalinka (-) sędzia del. Anna Capik-Pater /spr./
Sygn. akt VIII Pa 222/19

UZASADNIENIE
W pozwie wniesionym przeciwkoT. H.powódka(...) S.A.(...) Zakład SpółkiwT.domagała się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kwoty 5.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 17 kwietnia 2018 roku tytułem zapłaty za wyrządzoną szkodę w mieniu spółki.
W uzasadnieniu powódka wskazała, iż pozwany jako jej pracownik w dniu 15 stycznia 2018 roku podczas wykonywania w sposób niewłaściwy czynności służbowych uszkodził należącą do pracodawcy lokomotywę SM 31-120. Koszt naprawy wyniósł 11.649,17 zł. Powódka podała, że obciążyła pozwanego kwotą 6.480 zł stanowiąca trzykrotność jego wynagrodzenia w dniu wyrządzenia szkody i wezwała go bezskutecznie do zawarcia ugody w celu spłaty należności. W uzasadnieniu podano, że za wstawiennictwem związków zawodowych powódka obniżyła ww. kwotę do 5.000 zł, a skierowane do pozwanego kolejne wezwanie do zapłaty okazało się również bezskuteczne.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania.
Uzasadniając swoje stanowisko pozwany podniósł, że nie ponosi odpowiedzialności za zdarzenie z 15 stycznia 2018 roku. Zaznaczył, że niezależnie od braku winy i bezprawności działania po stronie pozwanego, powódka w żaden sposób nie wykazała istnienia i wysokości szkody, której naprawienia domaga się w niniejszym postępowaniu.
Wyrokiem z dnia  14 czerwca 2019 roku Sąd Rejonowy w(...)zasądził od pozwanegoT. H.na rzecz powoda(...)wT.kwotę 2500 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17 kwietnia 2018 do dnia zapłaty ;w pkt. 2 zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 125 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Następnie wyrok ten Sąd uzupełniał oddalając powództwo w pozostałej części.
Wyżej opisane orzeczenie Sąd I instancji wydał ustalając następujący stan faktyczny.
Pozwany był wykwalifikowanym maszynistą, ma doświadczenie na bocznicy i przy prowadzeniu lokomotywy SM 31 – 120. Zatrudniony był u powódki od 12 maja 2014 roku jak mechanik w Sekcji Utrzymania i Napraw Taboru TrakcyjnegoT., a od 10 marca 2015 roku jako maszynista stażysta w Sekcji Eksploatacji LokomotywG.. Od 1 października 2016 roku pozwany zaś został zatrudniony u powódki na stanowisku maszynista pojazdu trakcyjnego w Sekcji przewozów i EksploatacjiG., z wynagrodzeniem 2.160 zł. Dnia 13 kwietnia 2018 roku pozwany i pracodawca zawarli porozumienie zmieniające warunki umowy o pracę w zakresie stanowiska, miejsca pracy i wynagrodzenia. Od dnia 14 kwietnia 2018 roku do 30 czerwca 2018 roku pozwany został zatrudniony na stanowisku dyspozytora w SekcjiP.i EksploatacjiK.z miejscem pracy wK.oraz wynagrodzeniem w kwocie 3.487,82 zł. Od dnia 1 lipca do 31 lipca 2018 roku pozwany, na mocy porozumienia, został zatrudniony przez powódkę na stanowisku dyspozytora w SekcjiP.i EksploatacjiR.z miejscem świadczenia pracy wR.oraz wynagrodzeniem w wysokości 3.875,35 zł brutto. Od 1 września 2018 roku wynagrodzenie pozwanego wzrosło do kwoty 4.084,44 zł brutto miesięcznie.
Dnia 15 stycznia 2018 roku o godzinie 23:20 pozwany na bocznicy kolejowejKWK (...)prowadząc lokomotywę SM 31 – 120, należącą do powódki, najechał na wykolejnicę Wk 109 doprowadzając do wykolejenia się lokomotywy i w konsekwencji jej uszkodzenia. Zanim pozwany ruszył, ustawiaczE. P. (1)uzgodnił prace manewrowe z dyżurnym nastawni BiK –D. W.. Praca miała polegać na zabraniu 2 wagonów z toru nr 102 w drugim rejonie manewrowym i przejechaniu z nimi na tor 55 w pierwszym rejonie manewrowym. W trakcie dochodzenia do toru nr 102 ustawiacza z manewrowym –T. G. (1)na tor nr 102 wjechała lokomotywa SM 31 – 120 prowadzona przez pozwanego. Ustawiacz wszedł na lokomotywę i omówił z pozwanym – maszynistą lokomotywy – prace manewrowe do wykonania. W tym czasie manewrowy dopiął lokomotywę do składu, odpiął dwa wagony i pozostałe wagony zabezpieczył płozą. Ustawiacz stał za krzesłem maszynisty, a manewrowy w tym czasie wchodził po stopniach na lokomotywę, na maszynie dostępny był również dysponent, który rozmawiał przez telefon i ustalał dalszy przebieg prac dotyczący kolejnych lokomotyw. W tym czasie nastąpił ruch taboru do przodu w kierunku nastawni. Ustawiacz –E. P. (1)zawołał do pozwanego „stój” i lokomotywa się zatrzymała, było to już po wykolejeniu. Pozwany nie otrzymał od manewrowego sygnału do ruszenia lokomotywy, mimo to ruszył i po przejechaniu około 160 metrów najechał na nałożoną na tor wykolejnicę Wk 109. Dyżurny ruchu również nie dał zgody na wyjazd z toru nr 102. Lokomotywa SM 31 – 120 uległa wykolejeniu trzema zestawami pierwszego wózka na prawą stronę i zatrzymała się na rozjeździe nr 111. W stanie wykolejonym pokonała 6 metrów. Wskaźnik wykolejnicy Wk 109 nie był oświetlony, mimo takiego obowiązku, oświetlenia dokonuje dyżurny ruchu. Teren manewrowy był dobrze oświetlony. Wykolejnica jest czarno – biała. Pozwany w trakcie ruchu lokomotywy nie zauważył przeszkód do jazdy ze stanowiska maszynisty. Pozwany z ustawiaczem nie ustalili, kto miał obserwować sygnały i wskaźniki z lewej strony toru. Po ruszeniu lokomotywy drużyny manewrowy nie próbował zatrzymać jazdy.
Po zdarzeniu pozwany skontaktował się, dzwoniąc dwukrotnie, zR. R.– przewodniczącym organizacji związkowej reprezentującej pozwanego.
W dniu zdarzenia kierownikiem manewrów był ustawiaczfirmy (...) Sp. z o.o.E. P. (1). Na jego polecenie maszynista może wykonać manewr. Ruch lokomotywy powinien być zgodny z zasadami sygnalizacji, tj. obowiązującą również maszynistę instrukcją. Sygnalizacja odbywa się przy pomocy tarcz manewrowych, jeśli tarcz nie ma, obowiązuje zastępczy system ręczny „do mnie i ode mnie”. Kiedy ustawiacz stoi na pomoście lub w kabinie lokomotywy nie może dać sygnału, wówczas obowiązuje polecenie ustne.
Do obowiązków maszynisty należy obserwowanie drogi przejazdu. Z kabiny maszynisty była dostatecznie widoczna wykolejnica. Pozwany w dniu zdarzenia obserwował drogę jazdy lokomotywy.
Kierownik manewrów powinien zatrzymać tabor znacznie wcześniej, kiedy zauważył, że maszynista ruszył samowolnie. Lokomotywa przejechała 156 metrów zanim doszło do wykolejenia.
Maszynista na pracy manewrowej jest uzależniony od tego, co widzi ustawiacz. Na pracy manewrowej są łuki, długie wagony, maszynista nie widzi co jest przed lub za lokomotywą.
W lokomotywie SM 31 – 120 maszynista siedzi po prawej stronie, jazda odbywa się po prawej stronie, wykolejnica znajduje się po prawej stronie.
Ustawiacz i manewrowy nie mieli widoczności toku lokomotywy po prawej stronie. Manewrowy stojący na stopniu mógł nie widzieć wykolejnicy.
Podczas zdarzenia z dnia 15 stycznia 2018 roku widoczność była dobra, temperatura wynosiła -8 stopniC..
W wyniku zdarzenia z dnia 15 stycznia 2018 roku pozwana odsunęła od czynności związanych z bezpieczeństwem ruchu kolejowego pozwanego, ustawiaczaE. P. (1), oraz ustawiacza pełniącego w tym dniu czynności manewrowego –T. G. (1).
Powódka we własnym zakresie naprawiała uszkodzoną lokomotywę, a koszt naprawy wyniósł 8.855,35 zł, koszty eksploatacyjne zaś związane z usuwaniem skutków wykolejenia wyniosły 2.793,82 zł. Łącznie początkowo koszty ustalono na kwotę 11.649,17 zł, które następnie zweryfikowano i obniżono o 17%.
Na okoliczność ustalenia przyczyn zdarzenia komisja kolejowa przeprowadziła dochodzenie nr CTPBd – 732 – 18/18. Przesłuchano świadków zdarzenia między innymi:E. P. (1),T. G. (1)oraz pozwanego i sporządzono protokół. Komisje kolejowe nie ustalają winnych spowodowania tego typu zdarzeń, dlatego powódka zleciła komórce kontroli wewnętrznej przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Świadkowie zdarzenia z dnia 15 stycznia 2018 roku oraz pozwany zostali skonfrontowani przez komisję, gdyż ich zeznania były odmienne. Świadkowie twierdzili, że nie zostało wydane pozwanemu polecenie ruchu taboru, pozwany zaś twierdził, że od ustawiacza uzyskał trzykrotne zapewnienie, że może jechać. Zeznania świadków oraz pozwanego złożone przed komisją nie były w toku wyjaśniania sprawy przez komisję zmieniane.
Powódka obciążyła pozwanego kwotą 6.480 zł stanowiącą trzykrotność wynagrodzenia pozwanego z dnia wypadku. Pismem z dnia 27 marca 2018 roku wezwano pozwanego do zapłaty ww. kwoty. Jednocześnie pracodawca zaproponował pozwanemu zawarcie ugody, na podstawie której kwota odszkodowania byłaby potrącana pozwanemu z wynagrodzenia. Pozwany na wezwanie nie odpowiedział. Skontaktował się z reprezentującymi go związkami zawodowymi i dzięki ich negocjacjom oraz weryfikacji kosztów kwotę odszkodowania ustalono na 5.000 zł, o którą to kwotę powódka pismem z dnia 14 maja 2018 roku zwróciła się do pozwanego, również bezskutecznie. Kolejnym pismem z dnia 29 czerwca 2018 roku powódka domagała się od pozwanego zapłaty kwoty 5.000 zł. Pismem z dnia 5 października 2018 roku skierowano do pozwanego wezwanie przedsądowe.
Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd I instancji uznał za wiarygodną wersję przedstawioną przez powódkę. Wersję taką potwierdzili w toku postępowania wszyscy bezpośredni świadkowie zdarzenia mającego miejsce w dniu 15 stycznia 2018 roku. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie jednoznacznie wynika, że w dniu 15 stycznia 2018 roku pozwany, bez otrzymania wyraźnego polecenia ze strony ustawiacza, ruszył lokomotywą, co doprowadziło do jej wykolejenia i strat w mieniu pracodawcy pozwanego – powódki.
W części zważeniowej Sąd Rejonowyprzytoczył treśćart. 114 i 119 k.p.c.
W ocenie Sądu I instancji powódka w sposób właściwy i wyczerpujący wykazała wysokość wyrządzonej przez pozwanego szkody. W materiale dowodowym znalazło się bowiem zestawienie kosztów naprawy taboru oraz kosztów eksploatacyjnych, które to dokumenty nie były kwestionowane przez stronę pozwaną. Sąd przyjął , że żądana przez powódkę kwota odszkodowania w żaden sposób nie została zawyżona, a wręcz przeciwnie, została obniżona po interwencji związków i weryfikacji kosztorysu.
Sąd I instancji kierując się dyspozycją zawartą wart. 117 § 1 k.p.ustalał czy i w jakim zakresie pracodawca lub inne osoby przyczyniły się do powstania lub zwiększenia zaistniałej w dniu 15 stycznia 2018 roku szkody, z uwagi na brak odpowiedzialności pozwanego w tym obszarze. W konsekwencji ustalił, że wykolejnica Wk 109, na którą najechał lokomotywą pozwany doprowadzając do jej wykolejenia, nie była oświetlona w dniu zdarzenia, choć takie oświetlenie jest wymagane. Do zdarzenia doszło w późnych godzinach nocnych. Wedle Sądu Rejonowego brak oświetlenia przyczynił się do powstania szkody i nie jest możliwym, by odpowiedzialność za nieprawidłowości ze strony pracodawcy ponosił pracownik. Nadto ustawiacz czuwający nad całym procesem przejazdu nie zareagował właściwie w chwilę bezpośrednio po ruszeniu lokomotywy, która to zdążyła przejechać prawie 160 metrów, nim doszło do jej wykolejenia. Częściową odpowiedzialność według Sądu I instancji ponosi więc ustawiacz, który mógł zatrzymać lokomotywę znacznie wcześniej i nie dopuścić do jej najechania na wykolejnicę Wk 109. Dalej konkludował Sąd I instancji, że związku ze zdarzeniem z 15 stycznia 2018 roku ustawiacz został odsunięty od czynności związanych z organizacją ruchu, zatem już pracodawca uznał, że jego zaniechanie stało się pośrednią przyczyną zdarzenia z dnia 15 stycznia 2018 roku.
Wobec faktu, że nie jest możliwe ustalenie stopnia winy i przyczynienia się poszczególnych pracowników do powstania szkody, zgodnie zart. 118 kpodpowiadają oni w częściach równych. Z tych względów zasądzono odszkodowanie w wysokości połowy dochodzonego pozwem, bowiem pozwany w połowie przyczynił się do powstania szkody. W pozostałej części powództwo oddalono.
O odsetkach Sąd Rejonowy orzekła w oparciu oart. 481 k.c.a o kosztach na mocyart. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 125 zł tytułem zwrotu kosztów procesu ustaloną w oparciu oart. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Apelację wywiódł pozwany i zaskarżył wyrok , w części, tzn. w zakresie, w jakim Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2500 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17 kwietnia 2018 do dnia zapłaty, a także zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 125 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1
naruszenie przepisów postępowania, tj.art. 233§1 k.p.c., które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, wyrażające się w sprzecznym z zebranym materiałem dowodowym i ustalonym stanem faktycznym przyjęciu, że pozwany ponosi winę za szkodę wyrządzoną w mieniu pracodawcy bowiem ruszył lokomotywą bez pozwolenia ze strony ustawiacza w sytuacji gdy zebrane dowody, tj. zeznania świadkaE. P. (1), zeznania świadkaR. R., zeznania pozwanego, zeznaniaE. P.złożone przed komisją kolejową, a także bezsporne fakty ustalone przez Sąd (uzależnienie maszynisty od widoczności tego co widzi ustawiacz, brak reakcji ustawiaczaE. P.i manewrowegoT. G.na ruch lokomotywy, brak widoczności wykolejnicy z racji braku oświetlenia) oceniane wszechstronnie, w sposób swobodny, a nie dowolny, nakazywały przyjąć, że pozwany nie ponosi żadnej winy za zdarzenie z dn. 15 stycznia 2018 r., tj. wykolejenie się i uszkodzenie lokomotywy SM 31-120.

2
naruszenie prawa materialnego, tj,art. 117 k.p.w zw. zart 300 k.p.w z w. z art.art. 6 k.c.- przez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie - poprzez przyjęcie, że powód udowodnił wysokość poniesionej szkody, a pozwany nie kwestionował przedłożonych w tym zakresie przez powoda dokumentów, w sytuacji gdy pozwany w toku całego postępowania przed Sądem I instancji wskazywał, że w nin. sprawie powód nie udowodnił wysokości poniesionej szkody, a oparł się w tym zakresie jedynie na wygenerowanych przez samego siebie i kwestionowanych przez pozwanego dokumentach.

3
naruszenie przepisów prawa materialnego, tj,art. 117§1 k.p.w zw. zart. 118 k.p., poprzez przyjęcie, że winę za zdarzenie ponoszą trzy podmioty, tj. powód jako pracodawca z tytułu nie oświetlenia wykolejnicy Wk 109, ustawiaczE. P. (1)z tytułu braku reakcji na ruch lokomotywy i zareagowanie dopiero po przejechaniu przez nią 160 metrów, a także pozwany z tytułu ruszenia lokomotywą bez sygnału, a jednocześnie ustalenie, że pozwany w połowie przyczynił się do powstania szkody.

Wniósł o:
zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach IV Wydział Pracy z dnia 14 czerwca 2019 roku, sygn. akt IV P 12/19, sygn. akt IV P 12/19 - w zaskarżonej części całości i oddalenie powództwa w całości, oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych .
Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:
apelacja strony pozwanej zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżony wyrok jest nieprawidłowy.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy zaznacza, że Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, ale ocena dowodów dokonana przez ten Sąd narusza zasady określone wart. 233 k.p.c, co skutkowało w części błędnymi ustaleniami faktycznymi i błędnymi wnioskami wywiedzionymi z przeprowadzonego postępowania dowodowego. Nie wszystkie wnioski i ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy wynikają bowiem z całokształtu zebranego materiału dowodowego. Analizując materiał dowodowy zgromadzony przed sądem I instancji, sąd II instancji dokonał częściowo własnych ustaleń faktycznych i własnej oceny materiału dowodowego w zakresie w jakim strona apelująca kwestionuje rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego, co w efekcie skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku.
Sąd Okręgowy nie podziela ustaleń Sądu Rejonowego w zakresie, w jakim stwierdził, że pozwany ponosi winę za szkodę wyrządzoną pracodawcy, gdyż ruszył lokomotywą bez pozwolenia. Co skutkowała ustaleniem winy pozwanego i obarczeniem go obowiązkiem naprawienia szkody. Sąd II instancji po ponownej analizie zebranego materiału dowodowego ustalił, że pozwany twierdził, że polecenie jazdy otrzymał i tym zeznaniom Sąd Okręgowy dał wiarę.
Sąd Okręgowy oceniając zgromadzony materiał dowodowy ponownie przeanalizował zeznania świadków mając na uwadze sugestię świadkaR. K.– kontrolera, który zeznał ( k. 42) , że nie jest normalnym, by kierownik nie zareagował na ruch maszyny, a uczynił to dopiero po 156 metrach.
Z materiału dowodowego wynika, że świadekE. P. (1)zeznając przez Komisją podał, że wyszedł z kabiny na galerię, a manewrowy w tym czasie wychodził po stopniach na lokomotywę. Manewrowy, świadekT. G. (1)podał, że ustawiacz był na galerii lokomotywy, wówczas, jak obaj podali nastąpił ruch lokomotywy. Osobą decydującą o ruszeniu składu jest kierujący manewrami, twierdził on, że znajdował się na pomoście lokomotywy za kabiną i powiedział maszyniście „ jedź czy coś takiego” . Tak zeznał świadekM. P.członek Komisji , który wysłuchiwał uczestników po zdarzeniu ( k. 123) . ŚwiadekE. P. (1)zeznał przed Sądem, że wyszedł z maszyny , obrócił się i zobaczył, że maszyna rusza. ( k. 133). Gdzie zatem stał na tej maszynie czy obok niej. Dalej natomiast podaje, że stał za krzesłem maszynisty, potem, że stał za jego plecami. Jeśli stał za plecami pozwanego to oznaczałoby, że polecenie jazdy winno być poleceniem słownym i takie, jak wynika z tego co powiedział świadkowiP.wydał. Niezrozumiałym jest natomiast odpowiedź świadka przez Komisją, że konieczne było danie również sygnału znakami, skoro kierujący i tak by ich nie widział w sytuacji, gdyby za nim stał . ( k. 72).
Słusznie zauważył apelujący, że pozwany jako jedyny podczas postępowania przez Komisją i przed Sądem zeznawał tak samo, co wynika zresztą z dokumentacji, natomiast zeznania świadkaE. P. (1)nie były konsekwentne. Na fakt ten zwrócił także uwagę zeznając świadekR. R.- maszynista. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że jak wynika z opisu taśmy szybkościomierza maszynista wykonywał swoje obowiązki , czujnie o czym świadczy kilkukrotne załączanie i wyłączanie napędu, by nie przekroczyć szybkości . Jazda odbywała się z prawidłowa szybkością ( k. 99-100) .
Skoro zatem maszyna ruszyła wolno, z przepisową prędkością , a komenda stój została wydana po ponad 120 metrach ( 120-160 m zapisy z taśmy i komisji są różne ), to dlaczego wydano ją tak późno. Jedynym logicznym wnioskiem , w świetle przytoczonych nieścisłości w zeznaniach i faktów jest ustalenie, że komenda zezwalająca pozwanemu na ruszenie maszyny musiała zostać wydana.
Lokomotywa, która prowadził pozwany określana żargonowo mianem szafy czy tez trumny. Ma ona punkt zerowy, gdzie maszynista traci widoczność, dlatego nie została dopuszczona do pojedynczej obsady. Wykolejnica nie była właściwe oświetlona, a polecenie jazdy zostało wydane. W świetle powołanych wyżej ustaleń i treściart. 114 k.p.nie sposób przypisać pozwanemu winy, a w konsekwencji wymagać naprawienia szkody, której wysokości ,z uwagi na brak przesłanki winy, Sąd nie ustalał.
Reasumując, nie można zgodzić się z ustaleniami Sąd I instancji, iż w dniu zdarzenia pozwany z własnej inicjatywy bez polecenia przełożonego wprawił lokomotywę w ruch doprowadzając do jej wykolejenia i powodując szkodę w mieniu pracodawcy. Ustalenia te są nieprawidłowe, a zarzut podniesiony przez stronę powodową w apelacji bez wątpienia słuszny.
W związku z powyższym, Sąd II instancji w pkt 1 sentencji wyroku działając na podstawieart. 386 § 1 kpczmienił zaskarżony wyrok w pkt. 1 i 2 i w ten sposób, że powództwo oddalił .
W pkt 2 sentencji wyroku Sąd II instancji zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1350 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje . Wysokość kosztów została ustalona na podstawieart. 98 § 1 i § 3 kpcw zw. z §2 ust 3 i §10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
(-) sędzia Patrycja Bogacińska-Piątek (-) sędzia Teresa Kalinka (-) sędzia del. Anna Capik-Pater

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2020-10-29'
department_name: VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
judges:
- Patrycja Bogacińska-Piątek
- Sędzia Teresa Kalinka
- Anna Capik-Pater
legal_bases:
- art. 114 i 119 k.p.c.
- art. 117 § 1 k.p.
- art. 481 k.c.
- art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
recorder: Justyna Jarzombek
signature: VIII Pa 222/19
```