You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt. IV Ka 980/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 listopada 2013 r.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział IV Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący  SSO  Agata Regulska
Sędziowie  SSO  Dorota Kropiewnicka (spr.)
(...)del. do SO  Piotr Wylegalski
Protokolant Justyna Gdula
przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej Czesława Twardowskiego
po rozpoznaniu w dniu 5 listopada 2013 r.
sprawyW. G.iM.P.
oskarżonych o przestępstwo zart. 278 § 1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora
od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków
z dnia 12 lipca 2013 r.   sygn. akt VII K 1221/12

I
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną;

II
zasądza od Skarbu Państwa (Kasa Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Krzyków) na rzecz adwokataM. J.kwotę 516,60 złotych (pięciuset szesnastu i60/100, w tym VAT), tytułem nieopłaconej obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym;

III
kosztami sądowymi za postępowanie odwoławcze obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
M.P.orazW. G.zostali oskarżeni o to, że w dniu 21 kwietnia 2012 r. weW., działając wspólnie i w porozumieniu zabrali w celu przywłaszczenia telewizormarki S., o wartości 1.000 zł, czym działali na szkodęD. G., tj. o czyn zart. 278 § 1 kk.
Wyrokiem z dnia 12 lipca 2013 r. wydanym w sprawie o sygn. akt VII K 1221/12 Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyków, VII Wydział Karny:

I
uniewinnił oskarżonych od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w części wstępnej wyroku;

II
zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw.M. J.kwotę 1.298,88 zł, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemuM.P.w toku postępowania przygotowawczego i sądowego;

III
na podstawieart. 632 pkt 2 kpkkosztami procesu obciążył Skarb Państwa.

Apelację od powyższego wyroku wniósł prokurator, zaskarżając orzeczenie w całości na niekorzyść oskarżonych i zarzucając zaskarżonemu rozstrzygnięciu błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu, że dowody ujawnione na rozprawie i ustalone na ich podstawie okoliczności faktyczne nie dają podstawy do uznania oskarżonych za winnych popełnienia zarzucanego im czynu i w konsekwencji uniewinnienieM.P.iW. G., podczas gdy prawidłowa ocena ujawnionych dowodów daje podstawę uznania oskarżonych za winnych czynu zarzucanego w akcie oskarżenia.
Podnosząc powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja oskarżyciela publicznego jako oczywiście bezzasadna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Wbrew nietrafnym sugestiom podniesionym przez skarżącego-Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o właściwie przeprowadzoną ocenę całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, a z poczynionych ustaleń wywiódł logiczne wnioski, skutkujące uniewinnieniem oskarżonych od popełnienia zarzucanego im czynu.
Twierdzenia podniesione w apelacji oskarżyciela miały wyłącznie polemiczny charakter w
stosunku do analiz i ocen dokonanych przez Sąd pierwszej instancji - dlatego też brak było
podstaw do ich uwzględnienia.
Przechodząc do szczegółowej analizy zarzutu apelacyjnego, w pierwszej kolejności
wskazać należy, że oskarżyciel publiczny zdaje się nie dostrzegać, iż przepisart. 278 § 1 kkw
sposób jednoznaczny przesądza, że zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia może dopuścić się
wyłącznie osoba nie posiadająca żadnego prawa do zabranej rzeczy, a więc osoba dla której najogólniej rzecz biorąc - jest to rzecz cudza. Należy zatem przypomnieć, iż zgodnie z ugruntowanym poglądem prezentowanym w doktrynie i orzecznictwie - z „rzeczą cudzą" mamy do czynienia wówczas, gdy sprawca zaboru nie ma do niej jakichkolwiek praw.
W analizowanej sprawie Sąd pierwszej instancji przeprowadził gruntowne postępowanie dowodowe, w wyniku którego ustalił ponad wszelką wątpliwość, że telewizormarki S.o wartości 1.000 zł, zabrany przez oskarżonych z mieszkaniaD. G.stanowił własność oskarżonejW. G.. Wbrew twierdzeniom podniesionym w apelacji prokuratora wskazana okoliczność została ustalona nie tylko na podstawie zeznańA. G., ale także świadkaK. M.oraz - co szczególnie istotne - pokrzywdzonegoD. G.. Oskarżyciel publiczny, negując ustalenia Sądu Rejonowego w tym zakresie, całkowicie pominął całokształt okoliczności podnoszonych przez wyżej wymienionych świadków i skupił się na akcentowaniu jednego wyrwanego z kontekstu zdania wypowiedzianego przezD. G.w toku rozprawy, mającego wskazywać, iż zabrany telewizor stanowił w istocie „własność rodzinną". Z powyższego sformułowania skarżący wywiódł niczym nieuzasadniony wniosek, że oskarżonej nie mogło przysługiwać jakiekolwiek prawo do zabranej rzeczy, skoro zdecydowała się zabrać telewizor bez wiedzy i zgody swojego ojca oraz rzekomo upozorowała wraz zM.P.włamanie do mieszkaniaD. G..
Nie podzielając toku rozumowania zaprezentowanego w apelacji oskarżyciela publicznego Sąd Odwoławczy zwraca uwagę, że pokrzywdzony składając zeznania w dniu 27 lutego 2013 r. rzeczywiście użył sformułowania wskazanego w skardze odwoławczej, niemniej jednak z całej jego wypowiedzi wynikało, że mówiąc o „własności rodzinnej" odnosił się wyłącznie do kwestii współużytkowania przedmiotowego telewizora przez siebie i oskarżoną w czasie, gdy oboje mieszkali w jednym lokalu. W żadnym innym fragmencie zeznań pokrzywdzonego - i to zarówno tych złożonych na rozprawie, jak i w postępowaniu przygotowawczym - nie znajdowało się stwierdzenie, żeD. G.uważał się za właściciela przedmiotowego telewizora. Wręcz przeciwnie, pokrzywdzony w trakcie swojego przesłuchania przed Sądem kilkakrotnie zaznaczył, że zabrany telewizor był przez niego użytkowany, lecz jako prezent urodzinowy dla córki stanowił jej własność. Podkreślił również, że oskarżona miała prawo zabrać telewizor oraz sprzedać go, jeżeli potrzebowała gotówki(„ten TV współużytkowaliśmy, ale był własnościąW., ponieważ był prezentem ode mnie(...) ja miałem pretensje, że ona mnie nie poinformowała o zostawieniu TV (...) gdyby zostawiła choćby kartkę, to skończyłoby się na rodzinnej sprzeczce” – k.180-181).
Pomimo tak kategorycznego stanowiskaD. G.wywód apelacji z niezrozumiałych powodów, całkowicie ignorował powyższe okoliczności. Sąd Odwoławczy miał nadto na względzie, że oskarżyciel popadł w pewnego rodzaju sprzeczność, albowiem formułując zarzut błędu w ustaleniach faktycznych zakwestionował także prawidłowość przeprowadzonej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodu z zeznań świadkaD. G., wskazując, że na wiarę zasługiwały wyłącznie te zeznania pokrzywdzonego, które zostały złożone w postępowaniu przygotowawczym. Abstrahując od zasadności tak sformułowanej tezy nie popartej żadnymi racjonalnymi argumentami, wskazać należało, iż na etapie postępowania przygotowawczego pokrzywdzony - wbrew twierdzeniom prokuratora -wcale nie poinformował policjantów o dokonanej na jego szkodę kradzieży telewizora, a jedynie zasugerował, że mogło dojść do „przywłaszczenia" odbiornika. Gdyby pokrzywdzony był przekonany, żeW. G.nie miała prawa wynieść z domu telewizoramarki S., bez wątpienia określiłby jej zachowanie mianem kradzieży. Co więcej, przeprowadzający czynność przesłuchania funkcjonariusz policji, wiedząc o podejrzeniachD. G.względem członka najbliższej rodziny, nie poczynił żadnych dodatkowych ustaleń odnośnie tego, czy oskarżonej przysługiwało jakiekolwiek prawo do zabranej rzeczy,pomimo że już wówczas należało powziąć w tym przedmiocie uzasadnione wątpliwości. Skoro w toku przesłuchania pokrzywdzony nie został zapytany o powyższą okoliczność, to nie może dziwić, że w jego pierwszych zeznaniach brak było informacji o rzeczywistym właścicielu telewizoramarki S.. Należy również pamiętać, żeD. G.był zły na oskarżoną za zabranie telewizora z mieszkania, czemu dał wyraz na rozprawie, tłumacząc dlaczego tak długo zwlekał z podaniem informacji o faktycznym właścicielu rzeczy. Wszystkie wskazane wyżej okoliczności prowadziły Sąd Odwoławczy do przekonania o trafności wyroku Sądu pierwszej instancji.
Nie sposób również podzielić stanowiska skarżącego, jakoby Sąd Rejonowy bezzasadnie odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonych złożonym w toku dochodzenia i całkowicie bezkrytycznie podszedł do ich relacji przedstawionej przed Sądem. Należy wyraźnie podkreślić, że przekonanie Sądu pierwszej instancji o uznaniu za wiarygodne wyjaśnień oskarżonych złożonych na rozprawie pozostawało pod ochronąart. 7 kpk, gdyż zostało poprzedzone ujawnieniem całokształtu materiału dowodowego, stanowiło wyraz rozważenia okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyśćM.P.orazW. G., a przy tym zostało logicznie uzasadnione. W złożonym środku odwoławczym apelujący nie wykazał w minimalnym choćby stopniu, aby którykolwiek z wymienionych wyżej warunków nie został dopełniony, ograniczając się do ogólnikowego zakwestionowania zaprezentowanej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów i przedstawienia własnej, polemicznej i wybiórczej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wbrew twierdzeniom apelującego, ferując zaskarżone rozstrzygnięcie Sąd pierwszej instancji nie pominął faktu, że wyjaśnienia oskarżonych złożone na rozprawie różniły się od ich wyjaśnień złożonych przedprokuratorem, jednakże biorąc pod uwagę całokształt okoliczności ujawnionych w tokupostępowania, Sąd Rejonowy doszedł do trafnego przekonana, że to właśnie relacja zrozprawy znajdowała pełne pokrycie w zgromadzonym materiale dowodowym.A.stanowisko Sądu pierwszej instancji, Sąd Odwoławczy zwraca nadto uwagę, że samemuprzyznaniu się oskarżonych do winy (zwłaszcza takiemu, które zostało następnie odwołane)nie można przypisywać decydującego waloru dowodowego, gdy okoliczności towarzyszącetemu przyznaniu się wzbudzają zasadnicze wątpliwości i nie znajdują oparcia w pozostałychdowodach. Przede wszystkim należało zauważyć, że składając wyjaśnienia w tokudochodzenia zarównoW. G., jak iM. P.przyznawali się wyłącznie dozabrania telewizora z mieszkania pokrzywdzonego, bezkrytyczne aprobując zarzutprzedstawiony im przez prokuratora oraz opisując sposób, w jaki weszli w posiadaniezabranej rzeczy. W tym zakresie relacja oskarżonych - mimo, że stosunkowo lakoniczna -była w istocie zgodna z poczynionymi przed Sąd Rejonowy ustaleniami faktycznymi,albowiem oskarżeni rzeczywiście weszli do mieszkaniaD. G.pod jegonieobecność i zabrali stojący w pokoju telewizor z zamiarem jego zastawienia w lombardzie.
Jednakże ani razu w toku postępowania przygotowawczego nie zapytano oskarżonych, a zwłaszczaW. G.o to, czyją w istocie własność stanowił przedmiotowy telewizor.
Oskarżyciel publiczny zdaje się zapominać, że czym innym jest przedstawienie konkretnych faktów dotyczących zdarzenia, a czym innym ich karnoprawna ocena z punktu widzenia realizacji znamion konkretnego typu czynu zabronionego. Nie można wymagać od osób nie posiadających wiedzy prawniczej, aby w sposób w pełni prawidłowy przeanalizowały swoje zachowanie pod kątem wszystkich cech przestępstwa kradzieży zart. 278 § 1 kk. Jest to tym bardziej oczywiste, gdy się zważy, że nawet sam oskarżyciel publiczny, a więc podmiot profesjonalny, nie podołał wykładni pojęcia„cudzarzecz ruchoma". W tym stanie rzeczy, o winie obojga oskarżonych nie mogło świadczyć również i to, że w trakcie przesłuchania na etapie postępowania przygotowawczego wyrazili oni wolę dobrowolnego poddania się karze. Jak to zostało już wcześniej zaakcentowane - subiektywne przeświadczenie oskarżonych, że wchodząc do mieszkaniaD. G.i zabierając z niego telewizor należący doW. G.dopuszczają się przestępstwa było prawnokarnie irrelewantne z punktu widzenia rzeczywistej realizacji znamion tego występku przez każdego z oskarżonych. Wobec powyższego, zgłoszenie wniosku o skazanie bez przeprowadzania rozprawy stanowiło jedynie konsekwencję owego błędnego rozumowania stron, z której nie wolno jednak wywodzić jakichkolwiek domniemań faktycznych niekorzystnych dla oskarżonych.
Wbrew twierdzeniom apelacji trafności rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji nie podważało i to, żeW. G.orazM.P.upozorowali włamanie do mieszkania pokrzywdzonego. Z wyjaśnieńW. G.orazM.P.wynikało, że gdyby oskarżona po prostu przyszła do  mieszkania pokrzywdzonego, wzięła swój telewizor, użytkowany przez ojca, a następnie zastawiła go w lombardzie, to z chwilą powzięcia informacji o tym fakcie przezD. G.doszłoby niewątpliwie do zaostrzenia konfliktu pomiędzy ojcem i córką. Oskarżeni pozorując włamanie do lokalu pokrzywdzonego w nieco nieudolny sposób starali się tego uniknąć.
Całkowicie chybiony był również „argument” zawarty w apelacji prokuratora, jakoby sprawstwo oskarżonych znajdowało potwierdzenie w późniejszym ich zachowaniu, polegającym na zastawieniu zabranego telewizora w lombardzie za pośrednictwemK. M.. Sąd Odwoławczy nie znalazł żadnego logicznego uzasadnienia dla tak sformułowanej przez oskarżyciela tezy, ponieważ to właśnie świadekK. M.stanowczo wskazywał w swoich zeznaniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego oraz podtrzymanych następnie na rozprawie, że oskarżeni od początku informowali go, że zastawiany w lombardzie telewizor stanowił własność oskarżonej.(„zapytałem się skąd mają ten TV iW.powiedziała, że to jej własność” k.192).Wskazana okoliczność stanowiła dodatkowe wzmocnienie stanowiska Sądu Orzekającego przyjmującego istnienie po stronie oskarżonych wewnętrznego przekonania, że zabierając z lokalu pokrzywdzonego telewizor należący doW. G.mają prawo nim rozporządzać.
Mając zatem na względzie wszystkie wskazane wyżej okoliczności oczywiste jest, że oskarżeni swoim zachowaniem nie wyczerpali ustawowych znamion występku zart. 278 § 1 kk, a tym samym apelacja w żaden sposób nie podważyła skutecznie trafności zaskarżonego rozstrzygnięcia, ograniczając się do lakonicznego i wyłącznie polemicznego przedstawienia własnego subiektywnego stanowiska (o czym świadczy choćby fakt, iż większość zawartych w apelacji ocen i stwierdzeń rozpoczyna się zwrotem: „zdaniem apelującego...”).
Powyższe stwierdzenie prowadzi do wnosku, iż już akt oskarżenia w niniejszej sprawie oparty był na niedostatecznych przesłankach. W tym stanie rzeczy Sąd Odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację oskarżyciela publicznego za oczywiście bezzasadną.
Ponieważ oskarżony korzystał z pomocy obrońcy ustanowionego z urzędu na podstawieart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturzeoraz § 2 ust. 3 i § 14 ust. 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.) Sąd zasądził na rzecz adw.M. J.kwotę 516,60 zł obejmującą należy podatek VAT, tytułem nieopłaconej obrony udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżonemuM.P..
Oddalenie apelacji oskarżyciela publicznego determinowało orzeczenie w przedmiocie kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, którymi w myślart. 636 § 1 kpknależało obciążyć Skarb Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy we Wrocławiu
date: '2013-11-05'
department_name: IV Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Agata Regulska
- Dorota Kropiewnicka
legal_bases:
- art. 278 § 1 kk
- art. 632 pkt 2 kpk
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze
recorder: Justyna Gdula
signature: IV Ka 980/13
```