You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 717/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia28 października 2016r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Marcin Schoenborn (spr.)
Sędziowie SSO Bożena Żywioł
SSO Kazimierz Cieślikowski
Protokolant Mateusz Pietuch
przy udziale Adama Latki
Prokuratora Prokuratury RejonowejG.
po rozpoznaniu w dniu 28 października 2016 r.
sprawy 1.M.P.ur. (...)wG.,
synaR.iK.
oskarżonego zart. 158§1 i 2 kkw zw. zart. 159 kkw zw. zart. 25§2 kk
2.P.P.ur. (...)wK.,
synaK.iE.
oskarżonego zart. 158§1 i 2 kkw zw. zart. 159 kkw zw. zart. 25§2 kk
na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 9 grudnia 2015 r.    sygnatura akt III K 10/09
na mocyart. 437 kpk,art. 438 kpk,art. 435 kpk,art. 636§ 1 i 2 kpk
1.zmienia zaskarżony wyrok, również wobecJ.J., który apelacji nie wnosił, w ten sposób, że:
- w pkt 1 przyjmuje, iż zarówno oskarżonyM.
P., jak i oskarżonyP.
P.używali stalowych prętów zbrojeniowych, a oskarżonyJ.J.używał noża,
- uchyla pkt 3;
2. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
3. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokatów:P. D.iA. R.kwoty po 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy), obejmujące kwoty po 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy), podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony oskarżonych z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
4. zasądza od oskarżonychM.
P.iP.P.wydatki postępowania odwoławczego w kwotach po 526,60 zł (pięćset dwadzieścia sześć złotych i sześćdziesiąt groszy), oraz wymierza im opłaty za II instancję w kwotach po 120 zł (sto dwadzieścia złotych)
Sygn. akt VI Ka 717/16

UZASADNIENIE

      wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 28 października 2016 r. sporządzone w odniesieniu doM.P.stosownie doart. 423 § 1a kpkw zw. zart. 458 kpkna wniosek tego oskarżonego

Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 4 grudnia 2015 r. sygn. akt III K 10/09 uznaje oskarżonychJ.
J.,M.
P.iP.
P.za winnych popełnienia występku zart. 158 § 2 kkiart. 159 kkprzy zast.art. 11 § 2 kkpolegającego na tym, że w dniu 31 maja 2008 r. wP., działając wspólnie i w porozumieniu, wzięli udział w bójce, w czasie której używali noża i stalowych prętów zbrojeniowych, w wyniku czegoK.
W.doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci rany kłutej okolicy lędźwiowej prawej z przebiciem płuca, odmy i krwotoku do jamy opłucnej, które to obrażenia stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu i za to na mocyart. 158 § 2 kkprzy zast.art. 11 § 3 kkwymierzył im kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności (pkt 1 wyroku), przy czym wykonanie tych kar warunkowo zawiesił na 2 letni okres próby w oparciu oart. 69 § 1 i 2 kkw zw. zart. 70 § 1 pkt 1 kk(pkt 2). Nadto na mocyart. 46 § 1 kkorzekł wobec oskarżonych obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonegoK.
W.kwot po 1.000 złotych (pkt 3 wyroku). Następnie przyznał ze Skarbu Państwa obrońcomM.
P.iP.P.stosowne kwoty tytułem pomocy prawnej udzielonej z urzędu tymże oskarżonym (pkt 4 i 5 wyroku). W końcu na mocyart. 627 kpkiart. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o opłatach w sprawach karnychobciążył oskarżonych kosztami sądowymi (pkt 6, 7 i 8 wyroku).
Powyższy wyrok został zaskarżony w całości na korzyść oskarżonychM.
P.iP.P.apelacjami ich obrońców.
Obrońca oskarżonegoM.P.zarzucił orzeczeniu błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, polegający na stwierdzeniu, że:

a
oskarżonyP.wraz ze współoskarżonymJ.iP.brał udział w bójce, pomimo że prawidłowa analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie winna prowadzić do wniosku, iż oskarżeni jedynie odpierali atak osób z grupy pokrzywdzonego,

b
oskarżonyP.ruszył w pościg za pokrzywdzonym.

Stawiając zaś taki zarzut wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonegoP..
Również drugi apelujący z powołaniem się na podniesione zarzuty domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonegoP.P..
Sąd Okręgowy w Gliwicach przedstawiając natomiast zgodnie z oczekiwaniem oskarżonegoM.P.zawartym we wniosku o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku zapadłego w instancji odwoławczej, czym się konkretnie kierował zmieniając w niewielkim zakresie wyrok Sądu Rejonowego w odniesieniu do tego oskarżonego i dlaczego za niezasadne uznał zarzut i wniosek apelacji wniesionej na jego korzyść, zważył, co następuje.
Wbrew wywodom obrońcyM.P.Sąd merytoryczny zgromadzony materiał dowodowy poddał rzetelnej ocenie, wyprowadzając z niego w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności karnej również w/w oskarżonego jak najbardziej trafne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego przedstawiony w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku jest prawidłowy pod względem logicznym i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Sąd odwoławczy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej od dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów, ani też do zakwestionowania trafności jego istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych.
Wedle obu skarżących, oskarżeniP.iP.mieli być jedynie ofiarami napaści, której się skutecznie przeciwstawili, nie zaś świadomymi uczestnikami bójki, podczas której każdy z nich używał niebezpiecznego przedmiotu i której następstwem objętym nieumyślnością był ciężki uszczerbek na zdrowiu doznany przezK.W., co konkretnie ustalił Sąd Rejonowy i czemu dał dobitnie wyraz przede wszystkim w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, precyzyjnie w nim określając, który z oskarżonych jakiego niebezpiecznego przedmiotu używał spośród wymienionych w opisie przypisanego im czynu noża i stalowych prętów zbrojeniowych.
ObrońcaM.
P.nie kwestionując, że tenże oskarżony w obronie przed napastnikami użył wówczas stalowego pręta zbrojeniowego, wskazywał przy tym, iż ze zgromadzonego materiału dowodowego ma nie wynikać, iż akurat oskarżonyP.ruszył następnie w pościg, podczas któregoK.
W.został ugodzony w plecy przedmiotem ostrym, przez siebie identyfikowanym jako pręt, a którym dla biegłego medyka mógł być zarówno stalowy pręt zbrojeniowy, jak i nóż, do używania którego akurat dla odparcia napaści przyznawał sięJ.J..
Zapewne na tej podstawie obrońcaM.P.uważa, iż przynajmniej tego oskarżonego rola w zdarzeniu ograniczyła się do odpierania napaści. Nie można mu zatem przypisać udziału w bójce charakteryzującej się starciem pomiędzy co najmniej trzema osobami, z których każda występuje w zdarzeniu w podwójnej roli: atakującego i broniącego się. Winien natomiast być uznany za ofiarę pobicia, czyli czynnej napaści dwóch lub więcej osób na jedną lub więcej osób.
Nie zauważa jednak tenże skarżący, iż dla kwalifikacji zdarzenia jako pobicia w rozumieniuart. 158 kkkoniecznym jest ustalenie, że strona atakująca ma przewagę nad napadniętymi.
W okolicznościach niniejszej sprawy dla tego rodzaju ustalenia nie było jednak najmniejszych podstaw. Nim bowiem doszło do starcia dwóch grup mężczyzn pod domemM. S., ta z udziałemM.
P., niejako spodziewając się napaści ze strony osób, które nadjechałyF. (...), zdołała wyposażyć się w stalowe pręty zbrojeniowe, które w bagażniku swego samochodu posiadałP.
P..J.J.natomiast już wcześniej wszedł w posiadanie noża.
Przebieg samego starcia, przedstawiony przez jego uczestników dość ogólnikowo, tak jakby nic istotnego się nie wydarzyło, rzeczywiście nie był na tyle wyrazisty, by wyłącznie na jego podstawie możliwym było dokładne rozeznanie się w jego charakterze. Nie mniej nie było kwestionowanym, że grupa która jako pierwsza zaatakowała, również dysponując niebezpiecznymi przedmiotami, które miały pójść w użycie, po niedługiej chwili znalazła się w totalnym odwrocie. Co przy tym istotne, salwowała się ucieczką. Nie mogło to być przypadkowe. Zasady logiki oraz doświadczenie życiowe podpowiadają, iż tak nie reagują osoby, których atak został jedynie odparty, ale ci, którzy znaleźli się wręcz w defensywie, co oznacza, że wpierw broniący się musieli przejść do ataku.
Na taki przebieg zajścia zdawały się natomiast wskazywać zeznaniaM. S., który miał możliwość naocznie je zaobserwować. Podał, że była „wielka bitwa, jeden wielki młyn”. Dowodu tego, na który wprost naprowadzały wywody Sądu Rejonowego zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, apelujący obrońcaM.
P.zdawał się kompletnie nie dostrzegać. Był on zaś w zasadzie kluczowym dla kwalifikacji samego zdarzenia. Poza tym z zeznańM. S.wynikało, iż za salwującą się ucieczką grupą mężczyzn pobiegli ci, którzy wcześniej zdołali przejść do ofensywy. W tej grupie musiał być teżM.
P., skoro jak sam w istocie przyznał, był wcześniej wśród odpierających atak, w tym celu wymachiwał trzymanym prętem, twierdził jedynie, iż nikogo nim nie zdzielił. Relacje jedynie zidentyfikowanych uciekających, z których ma wynikać, że goniących było może dwóch, a na pewno jedna osoba, nie pozostawały natomiast w sprzeczności z zeznaniamiM. S.. ChoćbyK.
W.zeznał przecież, iż nie oglądał się za siebie podczas ucieczki. Nie mniej owego jednego goniącego wprost wiązał z grupą przeciwną właśnie z powodu pręta, którego odgłos upadku podczas pościgu najpierw usłyszał, a następnie poczuł, że czymś ostrym został ugodzony w plecy. Stąd nie do zaakceptowania pozostaje, aby ową osobą był ktoś z jego grupy, w szczególności niezidentyfikowaniK.iD., co tym bardziej wydaje się niemożliwe, żeK.
W.z uciekających w stronę rynku wP.biegł jako ostatni. Również zeznaniaG. G.nie wskazywały na którekolwiek z owych bliżej nieustalonych osobników jako sprawcę ugodzeniaK.
W.. Wynikało z nich jedynie, że również w interesie tej grupy napastniczej, do której się zaliczali, nie było, aby sprawą zainteresowały się organy ścigania. Jako uczestnicy bójki mieli po temu powody. Mieli prawo też czuć odpowiedzialność za losK.W., skoro nie uczestniczył on bezpośrednio w starciu pod domemM. S., a jedynie dowiózł ich tam swoim samochodem wyposażonych w przedmioty, które ze swej istoty musiały w danych okolicznościach im posłużyć do ataku.
Nie sposób było też pominąć zeznańR. F.w tym fragmencie, w którym wskazał na konfrontację obu grup. Tego rodzaju określeniu trudno byłoby przypisać cechy zdarzenia mającego postać pobicia. Silnie natomiast sugeruje ono właśnie bójkę, w której w dynamice tego zdarzenia zmieniały się role poszczególnych jej uczestników zgrupowanych na dwóch frontach.
Właśnie mając w polu widzenia przywołane depozycjeM. S.iR. F.Sąd Rejonowy doszedł do poprawnego logicznie wniosku, zgodnego również ze wskazaniami doświadczenia życiowego, iż przedmiotowe zdarzenie należało oceniać właśnie w kategorii bójki.
Do odmiennych wniosków nie mogły natomiast prowadzić wydarzenia poprzedzające, nawet jeśli wynikały z nich okoliczności wskazujące na to, że to przeciwna oskarżonym grupa, w której znajdował się m.in.K.
W., miałaby mieć przede wszystkim motywację, by dążyć do zwarcia w odpowiedzi na dewastację samochoduK.
W.. Doświadczenie życiowe podpowiada przecież, iż nie wiele trzeba, by sprowokować bójkę. Poza tym wcześniejsze zdarzenie naP., podczas którego za sprawąT. K.urazu nosa doznałJ.
J., nie pozwalało wcale traktować oskarżonych, w tymM.P., jako kompletnie nie mogących być zainteresowanymi starciem z osobami, z kręgu których wywodził się w/w napastnik.
Co również oczywiste, ocenami Prokuratora odnośnie charakteru zdarzenia Sąd Rejonowy nie był związany, skoro przedmiotem osądu było zdarzenia faktyczne (historyczne) objęte zarzutem aktu oskarżenia, a nie jego opis i kwalifikacja prawna (por. wyrok SN z 15 kwietnia 2009 r., III KK 384/08, LEX nr 503181).
Niewątpliwie zaś uczestnikiem przedmiotowej bójki był też oskarżonyP..
Jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy, do przyjęcia udziału w bójce nie jest konieczne, aby konkretna osoba zadała innej osobie cios w postaci uderzenia, kopnięcia itp. Do przyjęcia uczestnictwa w bójce wystarczy „świadome połączenie działania jednego ze sprawców z działaniem drugiego człowieka lub większej grupy osób przeciwko innemu człowiekowi lub grupie ludzi” (por. wyrok SN z dnia 28 lipca 1972 r., Rw 692/72, OSNKW 1972, nr 11, poz. 181, a także wyrok SA w Białymstoku z dnia 25 listopada 1997 r., II AKa 85/97, OSA 1998, z. 10, poz. 56 oraz wyrok SA w Krakowie z dnia 29 marca 2010 r., II AKa 69/10, KZS 2010 z. 9, poz. 28). Określona wart. 158 kkquasi odpowiedzialność zbiorowa przejawia się zatem w tym, że sprawca odpowiada na jego podstawie niezależnie od tego, czy to właśnie jego zachowanie stanowi o niebezpieczeństwie dla życia lub zdrowia oraz czy można mu przypisać np. zadanie uderzenia powodującego uszczerbek na zdrowiu.
Bynajmniej wedle Sądu I instancji udział oskarżonegoP.w owej bójce nie wyrażał się wcale w zadaniu konkretnego ciosu czy uderzenia, choćby używanym stalowym prętem zbrojeniowym, w szczególnościK.W.podczas jego ucieczki. Nie mniej oskarżonyP.świadomie zaangażował się w opór, jaki z innymi osobami został stawiony grupie napastniczej, po czym wraz z tymi osobami przeszedł do kontrataku.
Jednocześnie zauważenia wymaga, iż nie był kwestionowanym niebezpieczny charakter przedmiotowego zdarzenia, wyrażający się narażeniem człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego wart. 156 § 1 kk. Nie mógł on budzić wątpliwości już choćby dlatego, co spotkałoK.
W.ugodzonego ostrym przedmiotem w plecy przez jedną z osób z grona tych, które we wcześniejszej konfrontacji posługiwały się stalowymi prętami zbrojeniowymi, a jedna z nich nożem. Doznane w wyniku tego obrażenia ciała skutkowały bowiem chorobą realnie zagrażającą życiuK.W.. Nie mniej owego niebezpieczeństwa doszukiwać należało się również w charakterze przedmiotów użytych przez uczestników bójki. Wszystkie należało zaliczyć do kategorii niebezpiecznych ze względu na ich właściwości. Zdolne były ciąć, a także przebijać się przez powłoki skórne człowieka i ranić jego narządy wewnętrzne.
Skoro zaś już samo narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu stanowi znamię występku wzięcia udziału w niebezpiecznej bójce, to tym bardziej z realizacją tego znamienia mamy doczynienia, jeżeli skutek taki został rzeczywiście spowodowany (por. wyrok SN z 6 maja 2010 r., II KK 278/09, LEX nr 583783).
Zgodzić należało się również z Sądem Rejonowym w tym, że i oskarżonyP.mógł przewidzieć w/w skutek bójki w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka.
Oczywiście sam udział w bójce ma wprawdzie charakter działania umyślnego, ale za skutek tego zachowania w postaci ciężkiego uszczerbku sprawca (art. 158 § 2 kk) sprawca poniesie odpowiedzialność tylko w sytuacji opisanej wart. 9 § 3 kk, a więc gdy nie miał zamiaru spowodowania takiego skutku, ale następstwo nim objęte przewidywał albo mógł przewidzieć.
Nie może jednak budzi wątpliwości, że normalny, dorosły i nie dotknięty zakłóceniami czynności psychicznych człowiek może przewidzieć, że skutkiem bójki, w trakcie którego sprawcy posługują się nożem i stalowymi prętami zbrojeniowymi, może być ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka choćby w postaci choroby realnie zagrażającej jego życiu jako zwykłe, a nie nadzwyczajne (nieprzewidywalne), następstwo takiego zachowania (por. wyrok SA w Warszawie z 5 grudnia 2012 r., II AKa 341/12, LEX nr 1240275).
Już tylko z podanych przyczyn prawidłowym było przypisanie oskarżonemuP.popełnienia przestępstwa zart. 158 § 2 kkiart. 159 kkw zw. zart. 11 § 2 kk.
Sąd Rejonowy nie ustrzegł się jednak uchybienia przy opisie tego czynu w zaskarżonym wyroku, na które Sąd II instancji zobligowany był odpowiednio zareagować, by uczynionym zostało zadość wymaganiomart. 413 § 2 pkt 1 kpk. Zgodnie z tym przepisem wyrok skazujący musi zawierać dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu. Opis czynu powinien w związku z tym zawierać komplet znamion, które zostały wypełnione ustalonym zachowaniem sprawcy (por. wyrok SN z dnia 22 marca 2012 r., IV KK 375/11, OSNKW 2012, nr 7, poz. 78).
Tymczasem ten przyjęty przez Sąd Rejonowy nie uwzględniał należycie konstrukcji odpowiedzialności za przestępstwo zart. 159 kk. Jest ona odmienna, niż w wypadku przestępstw określonych wart. 158 kk. Podstawą skazania uczestnika bójki za przestępstwo zart. 159 kkjest ustalenie, że dany sprawca używał broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego narzędzia. Do skazania na podstawie tego przepisu nie wystarcza ustalenie, że tylko jeden z uczestników bójki używa niebezpiecznego narzędzia. Tylko ten jeden uczestnik odpowiadać będzie na podstawieart. 159 kk(ewentualnie w zbiegu zart. 158 § 2 lub 3 kk), pozostali uczestnicy bójki odpowiadać będą na podstawie odpowiedniego przepisu zawartego wart. 158 kk(por. wyrok SN z dnia 29 listopada 1979 r., II KR 330/79, OSNKW 1980, nr 4, poz. 34; wyrok SA w Białymstoku z dnia 22 sierpnia 2000 r., II AKa 66/00, OSA 2001, z. 11, poz. 76; wyrok SA w Katowicach z dnia 19 grudnia 2007 r., II AKa 429/07, Prok. i Pr. 2008, nr 9, poz. 24).
Powyższe oznaczało, iż zgodnie z poczynionymi przez Sąd Rejonowy ustaleniami faktycznymi oskarżonyP.nie mógł odpowiadać za używanie podczas bójki przez innych jej uczestników noża i stalowych prętów zbrojeniowych. Mógł natomiast odpowiadać wyłącznie za użycie przez siebie samego niebezpiecznego przedmiotu w rozumieniuart. 159 kk. Był nim niewątpliwie stalowy pręt zbrojeniowy. Stąd również w odniesieniu do tego oskarżonego pierwsza z korekt, której dokonał Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku. Ogólnie polegała ona na przyjęciu w opisie czynu przypisanego oskarżonym, że takM.
P., jak iP.
P., używali stalowego pręta zbrojeniowego, aJ.J.używał noża.
Zatem rozstrzygnięcie o sprawstwie i winie z pkt 1 zaskarżonego wyroku należało zaakceptować z tą niewielką zmianą, o której była mowa powyżej.
Wniesienie środka odwoławczego w części odnoszącej się do winy spowodowało też konieczność sprawdzenia całości rozstrzygnięcia o karze.
Sąd Okręgowy nie znalazł najmniejszych podstaw do zakwestionowania rodzaju i wysokości kary, jaka została wymierzona oskarżonemuP.. Podkreślenia wymaga, iż mógłby to uczynić jedynie wówczas, gdyby miała się ona okazać rażąco niewspółmiernie surową. Nie sposób jednak uważać jej za wygórowaną i to w takim stopniu, że w następstwie prawidłowego zastosowania zasad wymiaru kary należałoby je znacząco złagodzić.
Wymierzona oskarżonemu kara 6 miesięcy pozbawienia wolności, a więc w wysokości ustawowego minimum zagrożenia tego rodzaju karą i to jeszcze z zastosowaniem dobrodziejstwa instytucji warunkowego zawieszenia jej wykonania na 2-letni okres próby, w żadnym razie nie może uchodzić za karę niewspółmiernie surową i to w stopniu rażącym. Na pewno jej rodzaj i wysokość nie przekraczają stopnia winy oskarżonego, jak i stopnia społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu. Poza tym wydaje się odpowiednią reakcją dla uzyskania zapobiegawczego efektu zarówno w stosunku do oskarżonego, jak i innych osób, które chciałyby iść w jego ślady.
Zaskarżony wyrok wymagał natomiast korekty w zakresie rozstrzygnięcia o obowiązku zadośćuczynienia krzywdzie opartego oart. 46 § 1 kk, które również dotyczyło oskarżonegoP.. Analiza akt sprawy wskazuje, iż zapadło ono z obraząart. 46 § 1 kkw brzmieniu tego przepisu obowiązującym przed dniem 8 czerwca 2010 r., które z uwagi na regułę prawa intertemporalnego wynikającą zart. 4 § 1 kkmiało zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy jako względniejsze dla oskarżonych. Nie może budzić bowiem najmniejszych wątpliwości, iż orzeczenie tego rodzaju środka karnego na podstawie ówczesnego brzmieniaart. 46 § 1 kkwymagało uprzedniego wniosku pokrzywdzonego lub innego uprawnionego podmiotu. Tymczasem w okolicznościach niniejszej sprawy taki wniosek i to w terminie wynikającym zart. 49a kpkw jego brzmieniu obowiązującym do 30 czerwca 2015 r. (mającym zastosowanie zgodnie z art. 36 pkt 3 ustawy z dnia 27 września 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego i niektórych innych ustaw) nie został skutecznie złożony, w tym przez pokrzywdzonego. Był na to czas do zakończenia pierwszego przesłuchaniaK.W.na rozprawie głównej, a więc do dnia 4 lutego 2011 r. (k. 220-221). Do tego czasu nikt z uprawnionych podmiotów takiego wniosku nie złożył. Nawet oświadczenie pokrzywdzonego, do którego odwołał się Sąd Rejonowy, pochodzi dopiero z 12 maja 2014 r..
W konsekwencji stwierdzenia obrazy przywołanego przepisu prawa materialnego, w następstwie której zapadło rozstrzygnięcie, które w ogóle nie powinno się znaleźć w zaskarżonym wyroku, konieczna była jego stosowna korekta. Sprowadzała się zaś ona do uchylenia niedopuszczalnego w okolicznościach niniejszej sprawy rozstrzygnięcia o środku karnym z punktu 3 zaskarżonego wyroku.
Jednocześnie już tylko z uwagi na postawę pokrzywdzonego, który tak naprawdę nie wykazał się zainteresowaniem w dochodzeniu od oskarżonych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, był też do pewnego stopnia odpowiedzialnym za przebieg wydarzeń finalnie zakończonych jego zranieniem, a żadnemu z oskarżonych, w tymM.P., nie przypisano przecież konkretnie umyślnego spowodowania wynikłych z tego obrażeń ciała, zdaniem Sądu Okręgowego nie zachodziła potrzeba orzeczenia w miejsce uchylonego środka karnego obowiązku probacyjnego zart. 72 § 2 kk.
Sąd Okręgowy nie znajdując natomiast już innych uchybień, niż podniesione w apelacji obrońcyM.P., w szczególności tych podlegających uwzględnieniu niezależnie od kierunku i granic zaskarżenia orzeczenia, w pozostałej części zaskarżony wyrok w odniesieniu do tego oskarżonego utrzymał w mocy.
Zasądzając koszty obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym, wobec ich nieopłacenia przez oskarżonego i złożenia stosownego wniosku przez obrońcę, Sąd odwoławczy kierował się uregulowaniamiart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturzeoraz przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. z 2015 r. poz. 1801). W konsekwencji objęły one opłatę w wysokości ½ opłaty maksymalnej należnej za obronę przed Sądem Okręgowym jako Sądem II instancji podwyższonej o stawkę podatku VAT obowiązującą w dacie orzekania.
O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze Sąd Okręgowy orzekł po myśliart. 636 § 1 i 2 kpk. Nie zachodziły bowiem warunki do zwolnienia oskarżonegoP.od ich poniesienia określone wart. 624 § 1 kpk.
Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej swego wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2016-10-28'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Marcin Schoenborn
- Bożena Żywioł
- Kazimierz Cieślikowski
legal_bases:
- art. 158 § 2 lub 3 kk
- art. 413 § 2 pkt 1 kpk
- art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze
recorder: Mateusz Pietuch
signature: VI Ka 717/16
```