You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I Ca 214/14

POSTANOWIENIE

Dnia 31 października 2014 r.
Sąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSO Krzysztof Nowaczyński ( spr.)
Sędziowie: SO Dorota Twardowska
SO Aleksandra Ratkowska
Protokolant: st.sekr. sąd. Danuta Gołębiewska
po rozpoznaniu w dniu 29 października 2014 r. w Elblągu
na rozprawie
sprawy z wnioskuK. H. (1)
z udziałemU. S. (1),T. H.,E. L.
iR. H. (1)
o stwierdzenie nabycia spadku
na skutek apelacji wnioskodawczyni i uczestniczkiU. S. (1)
od postanowienia Sądu Rejonowego w Elblągu
z dnia 23 kwietnia 2014 r. sygn. akt IX Ns 596/13
postanawia:

1
zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie 1 ( pierwszym) o tyle, że wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne nabyła żonaK. H. (1)oraz dzieciU. S. (1)iK. H. (2)po 1/3 ( jednej trzeciej) części każdy z nich;

2
oddalić apelację wnioskodawczyni.

Sygn. akt I Ca 214/14

UZASADNIENIE
WnioskodawczyniK. H. (1)wniosła o stwierdzenie nabycia spadku poC. H.zmarłym w dniu 09 czerwca 1994 roku, ostatnio zamieszkałym wZ.. Wskazała, iż spadkobiercami ustawowymiC. H.są jego żonaK. H. (1), córkaU. S. (1)oraz synK. H. (2), który zmarł w dniu(...)roku. W miejsce zmarłego jako uczestników wskazała żonę po zmarłymK. T.H.oraz ich dzieci , wnuki spadkodawcy:E. L.iR. H. (1). Spadkodawca nie pozostawił testamentu, a w skład spadku wchodzi gospodarstwo rolne położone wZ., gminaP., dla której to nieruchomości Sąd Rejonowy w Elblągu prowadziksięgę wieczystą KW nr (...)w wysokości ½ udziału. Gospodarstwo rolne zostało w całości nabyte przezK. H. (1)– małżonkę spadkodawcy na podstawieart. 1059 pkt 1 Kodeksu cywilnego.
K. H. (1)wniosła także o stwierdzenie nabycia spadku poK. H. (2)zmarłym 29 września 2010 roku wE., ostatnio stale zamieszkałym wP.. Wskazała, iż spadkobiercami ustawowymiK. H. (2)jest jego żonaT. H.oraz dzieciE. L.iR. H. (1). Wnioskodawczyni zażądała także zasądzenia od uczestników zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Postanowieniem z dnia 23 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Elblągu stwierdził, że spadek poC. H.na podstawie ustawy nabyli żonaK. H. (1)oraz dzieciU. S. (1)iK. H. (2)po 1/3 części spadku wprost każde z nich, z tym że wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne położone wZ.o powierzchni 4,55 ha, objęteksięgami wieczystymi KW nr (...)nabyliK. H. (1)orazK. H. (2)po ½ części każde z nich (punkt 1). W punkcie drugim postanowiono, iż spadek poK. H. (2)na podstawie ustawy nabyli jego małżonkaT. H.oraz dzieciE. L.iR. H. (1)po 1/3 części każde z nich wprost. Oddalono także wniosek o zwrot kosztów postępowania (punkt 3)
Sąd pierwszej instancji ustalił, iż spadkodawcaC. H.zmarł w dniu 09 czerwca 1994 roku wE.. Przed śmiercią mieszkał wZ., gminaP.. SpadkodawcaC. H.w chwili śmierci miał żonęK. H. (1)oraz dwoje dzieci:U. S. (1)orazK. H. (2). SynK. H. (2)zmarł dnia(...)wE., ostatnio stale zamieszkiwał wP..K. H. (2)miał żonęT. H.oraz dzieciE. L.iR. H. (1). SpadkodawcaC. H.nie pozostawił testamentu, a w skład spadku wchodzi gospodarstwo rolne położone wZ., gm.P.składające się z nieruchomości, o powierzchni 2,9258 ha, dla której Sąd Rejonowy w Elblągu prowadziksięgę wieczystą nr (...)oraz o powierzchni 1,6330 ha, dla której Sąd Rejonowy w Elblągu prowadziksięgę wieczystą nr (...). Żona spadkodawcyK. H. (1)pracowała w przedmiotowym gospodarstwie rolnym w chwili śmierci spadkodawcy. W dniu śmierci spadkodawcy jego dzieciU. S. (1)orazK. H. (2)byli pełnoletni, mieli swoje rodziny, pracowali zawodowo i nie mieszkali w gospodarstwie rolnym.U. S. (1)zawarła związek małżeński 19 kwietnia 1980 roku. Od 11 września 1989 roku mieszka z rodziną wE.. Nie ma wykształcenia rolniczego oraz nie jest trwale niezdolna do pracy.K. H. (2)w chwili śmierci spadkodawcy, po wykonywanej przez siebie pracy zawodowej, codziennie pracował także w gospodarstwie rolnym rodziców, które pozostawili sobie do użytkowania. Od 1990 roku częśćgospodarstwa rolnego (...)wydzierżawiali, pozostawiając sobie około 1 ha ziemi celem uprawy ziemniaków, warzyw oraz trawy na siano dla zwierząt takich jak owce, kury, gęsi, kaczki, koń oraz krowy. Do obowiązkówK. H. (2)należała praca przy obejściu, strzyżeniu trawników, zajmował się zwierzętami hodowanymi przez rodziców. Pracował on w tym gospodarstwie rolnym od dzieciństwa, kiedy to pomagał, zgodnie z podziałem obowiązków w rodzinie, rodzicom przy wykopkach, żniwach.K. H. (2)mieszkał w gospodarstwie rolnym wZ.P.w okresie od 08.01.1951 r. do 26.11.1973 r. SpadkodawcaK. H. (2)nie pozostawił testamentu.
Kwalifikację spadkobierców do nabycia gospodarstwa rolnego Sąd a quo ustalił w oparciu o zapewnienie spadkowe uczestnikówT. H.,E. L.orazR. H. (1), które znalazło potwierdzenie w zeznaniach świadków:W. H.,B. S.,A. K.,A. B.,J. H. (1),R. H. (2),D. K.. Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę przy dokonywaniu ustaleń faktycznych zeznań świadkaL. H.,K. Ł.iJ. H. (2), albowiem ich zeznania były ogólnikowe, bez wiedzy na temat osób pracujących w gospodarstwie rolnym w chwili śmierciC. H.. Analogiczna sytuacja dotyczyła oceny zeznań świadkaK. R., albowiem ten poznałK. H. (2)już po śmierci spadkodawcy tj. w 1996 roku, kiedy to razem zaczęli pracować w browarze.
Podkreślone zostało, iżart. 670 k.p.c.nakazuje sądowi z urzędu badanie tego, kto jest spadkobiercą. W odniesieniu do okoliczności przedmiotowej sprawy nie było wątpliwości, że w chwili otwarcia spadku poC. H.tj. w dniu 09 czerwca 1994 roku do kręgu spadkobierców ustawowych po nim należała żonaK. H. (1)oraz dzieci:U. S. (1)orazK. H. (2). Mając powyższe na uwadze spadek poC. H.zmarłym dnia 09 czerwca 1994 r. na podstawie ustawy nabyła żonaK. H. (1)oraz dzieciU. S. (1)iK. H. (2)po 1/3 części spadku każde z nich, wprost. Uwypuklona została okoliczność, iż z uwagi na datę śmierciC. H.inne zasady dotyczyły dziedziczenia samego gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku. Stosownie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 stycznia 2001 roku w sprawie P(...)zastosowanie znajdował tuart. 1059 k.c.przewidujący, iż spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku:
1) stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej, albo
2) mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo
3) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo
4) są trwale niezdolne do pracy.
Na podstawie całokształtu materiału dowodowego Sąd pierwszej instancji skonstatował, że żona spadkodawcy,K. H. (1), spełniała przesłanki dziedziczenia gospodarstwa rolnego zart. 1059 pkt 1 k.c., skoro bezpośrednio przed otwarciem spadku pracowała w gospodarstwie rolnym razem z mężem. Przesłankę wynikającą zart. 1059 pkt 1, spełniał równieżK. H. (2). Podkreślono, iż ten uczestnik w chwili otwarcia spadku po ojcu pracował zawodowo wE.w browarze, niemniej jednak codziennie pracował także w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Sąd pierwszej instancji analizując orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące dziedziczenia gospodarstw rolnych, podkreślił, że przez pracę w gospodarstwie rolnym należy rozumieć szerokie pojęcie tego słowa, przez co należało do niej kwalifikować także obowiązki świadczone w ramach wspólnoty rodzinnej, jednocześnie nie musiała ona stanowić głównego źródła utrzymania spadkobiercy. Sąd a quo nie podzielił stanowiska wnioskodawczyni, iż jej syn jedynie „pomagał, a nie pracował” w gospodarstwie, kiedy to pomocK. H. (2)dotyczyła praktycznie wszystkich elementów prowadzonego przez wnioskodawczynię i jej męża gospodarstwa. Okoliczność pracyK. H. (2)w gospodarstwie rolnym wynikała z zeznań świadkaW. H.,A. B.,J. H. (1). W ocenie Sądu pierwszej instancji brak wykonywania przezK. H. (2)bieżących czynności w obejściu i przy inwentarzu nie wyłączał przesłanki dziedziczenia gospodarstwa rolnego w postaci stałej pracy w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej, co znajdowało także potwierdzenie w dorobku orzeczniczym Sądu Najwyższego.
Sąd pierwszej instancji skonstatował także, żeK. H. (2)nabył praktyczne umiejętności potrzebne do prowadzenia gospodarstwa rolnego w rozumieniuart. 1059 pkt 2 k.c.w związku z§ 1 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych(Dz. U. z 1990r., Nr 89, poz. 519). Na mocy wskazanych wyżej przepisów, posiadał zatemK. H. (2)kwalifikacje do dziedziczenia takiego gospodarstwa także wówczas, gdy pracował również poza rolnictwem i wyprowadził się z gospodarstwa.
Nie było okolicznością sporną zaś, iż do kręgu spadkobierców poK. H. (2)wchodzili jego małżonkaT. H.oraz dzieci:E. L.oraz synR. H. (1)– co skutkowało rozstrzygnięciem w przedmiocie nabycia spadku poK. H. (2)zgodnie z punktem 2 postanowienia.
Apelację od postanowienia wniosła uczestniczkaU. S. (1), zaskarżając w części rozstrzygnięcie zawarte w punkcie pierwszym, w którym Sąd Rejonowy w Elblągu nie zaliczył jej do grona spadkobierców dziedziczących gospodarstwo rolne po zmarłymC. H..
Skarżąca zarzuciła Sądowi pierwszej instancji błędy w ustaleniach faktycznych przejawiające się przyjęciem, iżK. H. (2)wykonywał pracę w gospodarstwie rodziców, jeździł tam codziennie po zakończeniu wykonywania własnych obowiązków zawodowych. Również mylnie miał przyjąć Sąd a quo wielkość areału jaki pozostał po wydzierżawieniu ziemi rolnejA. C., a tym samym, że powierzchnia gruntu niewydzierżawionego wymagała znacznych nakładów pracyK. H. (2)i jego pełnego zaangażowania. Błędnie Sąd pierwszej instancji przyjął także, że skarżąca w gospodarstwie nie pracowała w takim samym zakresie jak jej brat.
Obrazaart. 233 § 1 k.p.c.dotyczyła dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji przyjęcia, iżK. H. (2)pracował w gospodarstwie, a nie jedynie „pomagał” w nim po śmierci ojca, wykonywał te obowiązki z codzienną powtarzalnością – przy jednoczesnej deprecjacji i pominięciu okoliczności świadczenia pracy w gospodarstwie także przez skarżącą.
Obrazaart. 328 § 2 k.p.c.przejawiała się niewskazaniem przyczyn odmowy wiarygodności zeznaniom świadkaA. C., brakiem wyjaśnienia przyczyn, dla których Sąd pierwszej instancji odmówił wiarygodności zeznaniomL. H., pominięciem zapewnienia spadkowego skarżącej oraz „wyciągnięciem” z treści zeznań świadkaE. L.okoliczności przemawiających jedynie na korzyśćK. H. (2)- w sytuacji kiedy z nich wynikało, że rodzeństwo pracowało w takim samym zakresie w gospodarstwie rolnym rodziców.
Naruszenieart. 1059 k.c.polegało na jego zastosowaniu jedynie doK. H. (2), pomimo że w chwili otwarcia spadku oboje rodzeństwo w równym stopniu pracowało w gospodarstwie rolnym.
Skarżąca domagała się zmiany postanowienia w zaskarżonym zakresie poprzez stwierdzenie, że również ona obok swojej matkiK. H. (1)i brataK. H. (2)dziedziczy gospodarstwo rolne po ojcuC. H., w 1/3 części każde z nich. Ewentualnie postulowała skarżąca o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zażądała także przyznania na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm prawem przepisanych .
W uzasadnieniu apelacji skarżąca zanegowała ustalenia Sądu pierwszej instancji prowadzące do konstatacji, żeK. H. (2)w dacie śmierciC. H.pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. W rzeczywistości brat skarżącej mieszkał w mieście, tam też świadczył pracę zawodową, do domu rodzinnego po śmierci ojca przyjeżdżał jedynie w celach rekreacyjnych, odpoczynku, podczas których to wizyt wykonywał tylko drobne prace ogrodowe, nie mogące być zaliczonymi do kategorii prac produkcyjnych w gospodarstwie rolnym. W ocenie skarżącej pomocy świadczonej ani przez nią, ani przezK. H. (2)rodzicom, nie można było zaliczyć do „pracy w gospodarstwie rolnym”. Zdaniem skarżącej zeznania świadkówT. H.iE. L.jednoznacznie potwierdzały okoliczność pracy skarżącej w gospodarstwie rolnym w takim samym zakresie jak ustalił to Sąd pierwszej instancji w odniesieniu doK. H. (2).
Apelację od postanowienia wniosła również wnioskodawczyniK. H. (1), zaskarżając rozstrzygnięcie zawarte w punkcie pierwszym, w którym Sąd pierwszej instancji orzekł o uprawieniuK. H. (2)do dziedziczenia, obok wnioskodawczyni, gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku poC. H.. Zaskarżyła także wnioskodawczyni rozstrzygnięcie zawarte w punkcie 3, oddalające wniosek o zwrot kosztów postępowania.
Zarzuciła skarżąca orzeczeniu Sądu pierwszej instancji niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, na skutek naruszeniaart. 217 § 2 k.p.c.w zw. zart. 227 k.p.c.czego przejawem było:
- pominięcie części zebranego w sprawie materiału dowodowego (zeznaniaL. H.,A. C., zapewnień spadkowych wnioskodawczy orazU. S. (1))
- pominięcie wniosków dowodowych w postaci dowodów z dokumentów – faktur;
Obraza przepisów postępowania dotyczyła takżeart. 670 k.p.c.w zw. zart. 677 § 1 k.p.c.iart. 232 k.p.c., czego skutkiem było ustalenie Sądu pierwszej instancji, iż przy takim samym zaangażowaniuU. S. (1)iK. H. (2)w pomoc w gospodarstwie rolnym, jedynie nakład pracyK. H. (2)premiował go przy określeniu kręgu spadkobierców uprawnionych do dziedziczenia gospodarstwa poC. H..
Naruszenieart. 328 § 2 k.p.c.wynikać miało z niewskazania przez Sąd pierwszej instancji przyczyn ległych u podstaw pominięcia zeznań świadkaA. C.w odniesieniu do kwalifikacji spadkobierców do nabycia spadku, pominięcia zeznańL. H., braku analizy wpływu konfliktu rodzinnego pomiędzy uczestnikami postępowania na kształt zapadłego postanowienia, metodologii stosowanej przez Sąd pierwszej instancji pozwalającej na zakwalifikowanie prac wykonywanych przezK. H. (2)jako posiadających walor „stałej pracy przy produkcji rolnej”.
Skarżąca zarzuciła także sprzeczność istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, mogącego mieć wpływ na wynik sprawy poprzez pominięcie istotnej części zeznań świadkaA. C.,L. H., zapewnień spadkowych złożonych przez wnioskodawczynię i uczestniczkęU. S. (1). W ocenie skarżącej Sąd pierwszej instancji wbrew logice i doświadczeniu życiowemu uznał, iżK. H. (2)wykonywał prace w gospodarstwie rolnym rodziców w sposób wskazywany w motywach uzasadnienia skarżonego postanowienia, nabył przygotowanie zawodowe do takich prac oraz że zakres koniecznych prac w gospodarstwie po wydzierżawianiu części areału nie uległ redukcji.
Dalej wskazała skarżąca na naruszenieart. 520 § 2 k.p.c.co skutkowało oddaleniem wniosku apelantki w przedmiocie zwrotu kosztów postępowania.
Odnośnie obrazy norm prawa materialnego skarżąca wskazała naart. 1059 k.c.poprzez uznanie, iżK. H. (2)spełniał przewidziane w jego puntach 1 i 2 przesłanki pozwalające na bycie, obok skarżącej, sukcesorem gospodarstwa rolnego po ojcu.
Skarżąca domagała się zmiany postanowienia w zaskarżonym zakresie i stwierdzenia, że wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne dziedziczy w całości sama. Ewentualnie skarżąca domagała się uchylenia postanowienia i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, z jednoczesnym wnioskiem o przyznanie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu apelacji wnioskodawczyni zaznaczyła, że Sąd pierwszej instancji w sposób nieuprawiony pominął szereg dowodów zaoferowanych przez skarżącą, co w konsekwencji doprowadziło do błędnej konstatacji, iż krąg spadkobierców uprawnionych do dziedziczenia gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku poC. H.obejmował takżeK. H. (2). Na podstawie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać należało, że zakres pomocy niesionej rodzicom w gospodarstwie przezU. S. (1)iK. H. (2)był tożsamy, zatem brak podstaw dla dziedziczenia gospodarstwa przezU. S. (1)powinien skutkować analogicznym rozstrzygnięciem dotyczącymK. H. (2).
UczestniczkaE. L.w odpowiedzi na apelację uczestniczkiU. S. (1)domagała się jej oddalenia.

Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:
Przystępując w pierwszej kolejności do merytorycznej oceny zarzutów podnoszonych w apelacji przez uczestniczkęU. S. (1), w ocenie Sądu odwoławczego, zasługiwały one na podzielenie.
Głównym zarzutem wniesionego przez uczestniczkę środka odwoławczego była obraza przez Sąd Rejonowy w Elbląguart. 233 § 1 k.p.c.skutkująca dowolną oceną zebranego w sprawie materiału dowodowego, co doprowadziło Sąd a quo do konstatacji, iż obok wnioskodawczyniK. H. (1)do kręgu sukcesorów gospodarstwa rolnego poC. H.zaliczony zostałK. H. (2), zaś skarżąca – przy spełnianiu analogicznych przesłanek jak jej brat, niezbędnych dla dziedziczenia takowego gospodarstwa – została ze spadkobrania tego elementu majątku wyłączona. W tym kontekście, w ocenie skarżącej, jednolite zachowania obojga rodzeństwa przedsiębrane na nieruchomości rolnej ich rodziców w perspektywie czasowej kilkudziesięciu lat, a równocześnie istniejące w chwili otwarcia spadku, skutkować musiały uznaniem, że zarówno małżonka spadkodawcy (wnioskodawczyni), jak i oboje jego zstępni w dacie otwarcia spadku spełniali przesłanki warunkujące uznaniem ich za spadkobierców gospodarstwa rolnego. Skarżąca zarzuciła także obrazęart. 328 § 2 k.p.c., czego przejawem miało być wybiórcze wskazywanie w motywach uzasadnienia skarżonego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku przez Sąd pierwszej instancji dowodów dla poparcia przyjmowanej tezy odnośnie kręgu uprawnionych do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Zdaniem skarżącej Sąd pierwszej instancji pominął część osobowych źródeł dowodowych, deprecjonując moc dowodową zeznań świadków wskazywanych przez skarżącą w apelacji, a z których to wynikało, iż uczestniczka w takim samym zakresie jak jej brat uczestniczyła w pracach na gospodarstwie rolnym rodziców.
Mając powyższe na uwadze należało w pierwszej kolejności ustalić, czy w istocie w dacie otwarcia spadku poC. H., tj. w dniu 09 września 1994 r. jego zstępni spełniali przesłanki wynikające zart. 1059 k.c., w jego brzmieniu obowiązującym w dacie otwarcia spadku, do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Innymi słowy, ustalić czy ich aktywność, akcentowana w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, związana z wykonywaniem czynności w gospodarstwie rolnym rodziców miała analogiczny wymiar, czy samo zaangażowanie zarównoK. H. (2)jak iU. S. (1)w wykonywanie prac w gospodarstwie rolnym mogło być uznane za „stałą pracę bezpośrednio przy produkcji rolnej”, a także czy w odniesieniu do obojga rodzeństwa można było uznać, że posiadali oni „przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej”.
Zgodne zart. 1059 k.c., w jego treści znajdującej zastosowanie w okolicznościach stanu faktycznego tej sprawy, spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku:
1) stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej albo
2) mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo
3) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo
4) są trwale niezdolni do pracy.
Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 stycznia 2001 r. sygn. P 4/99, przepisart. 1059 k.c.został uznany za niezgodny zart. 64 ust. 1 i 2w zw. zart. 21 ust. 1 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RPw zakresie, w którym odnosi się do spadków otwartych od dnia 14 lutego 2001 r.Artykuł 1059 k.c.określa przesłanki (warunki), jakie musi spełniać spadkobierca ustawowy gospodarstwa rolnego. Gospodarstwo rolne z ustawy może dziedziczyć tylko ten spadkobierca, który powyższe warunki spełnia w chwili otwarcia spadku, ich uzyskanie po tej dacie nie wpływa na zdolność do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Jednocześnie przesłanki wymienione wart. 1059 pkt 2-4 k.c.konkretyzujerozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych(Dz. U. Nr 89, poz. 519 z późn. zm.). Przygotowanie zawodowe do produkcji rolnej (art. 1059 pkt 2 k.c.) konkretyzuje § 1 wymienionego rozporządzenia w następujący sposób: "Spadkobierca ma przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, uprawniające do dziedziczenia z ustawy gospodarstwa rolnego, jeżeli:
1) ukończył zasadniczą lub średnią szkołę rolniczą albo szkołę ekonomiczną o specjalności przydatnej do prowadzenia produkcji rolnej,
2) ukończył szkołę wyższą o kierunku rolniczym lub ekonomicznym, jeżeli kierunek ukończenia studiów daje przygotowania do prowadzenia produkcji rolnej,
3) uzyskał przygotowanie zawodowe do pracy w rolnictwie w drodze doskonalenia zawodowego prowadzonego przez uprawnione do tego zakłady pracy, jednostki organizacyjne i inne osoby prawne lub fizyczne,
4) wykaże się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres przynajmniej roku".
Podkreślenia wymaga, że przez pracę przy produkcji rolnej należy rozumieć pracę związaną z ziemią jako podstawowym środkiem produkcji. Praca przy produkcji rolnej nie musi być wykonywana w gospodarstwie spadkowym, ponadto przesłanka tej pracy nie jest uzależniona od tego czy praca ta była wykonywana bezpośrednio przed otwarciem spadku. Praca spadkobiercy może być wykonywana we własnym gospodarstwie lub wykonywana w ramach wspólnoty rodzinnej. Skonstatować trzeba także, że uprawnionym do dziedziczenia gospodarstwa rolnego z ustawy jest spadkobierca, który wykaże się roczną pracą w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym, choćby w żadnym nie pracował w chwili otwarcia spadku. Chodzi przy tym o uznanie, iż spadkobierca posiada umiejętności i doświadczenie potrzebne do prowadzenia gospodarstwa rolnego, te zaś można nabyć m.in. w toku praktycznego wykonywania prac bezpośrednio przy produkcji rolnej. Niemniej jednak spadkobierca urodzony i wychowywany w rodzinnym gospodarstwie rolnym wykonujący w nim przez wiele lat wraz z pozostałymi członkami rodziny prace przy produkcji rolnej i w obejściu gospodarskim, ma umiejętności praktyczne potrzebne do prowadzenia gospodarstwa rolnego, tj. na mocyart. 1059 pkt 2 k.c.w zw. z § 1 pkt 4 cytowanego wyżej rozporządzenia posiada kwalifikacje do dziedziczenia takiego gospodarstwa także wówczas, gdy pracował poza rolnictwem, wyprowadził się z gospodarstwa i w chwili otwarcia sadku nie pracował w żadnym gospodarstwie(por. System Prawa Prywatnego, Bogudar Kordasiewicz, wydawnictwo C.H. Beck 2013, System Informacji Prawnej Legalis 2014; Kodeks cywilny. Komentarz, komentarz do art. 1059, A. Kidyba, System Informacji Prawnej Lex Omega 2014).
Analogiczne stanowisko zostało wypracowane w dorobku orzeczniczym Sądu Najwyższego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 04 października 2002 r., III CKN 135/01,(...)Prawnej Lex(...)nr(...)).
Nie można równocześnie tracić z pola widzenia, że wykładniaart. 1059 k.c., nawet w okresie poprzedzającym opublikowanie wskazanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o sygn. P 4/99, w sposób liberalny nakazywała traktować szczególne kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego zawarte wart. 1059 k.c.i przepisach wymienianego rozporządzenia, a przede wszystkim takowa wykładnia odnosiła się dopunktu drugiego art. 1059 k.c.w zw. z § 1 ust 4 rozporządzenia. Jak trafnie wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanego wyżej postanowienia z dnia 04 października 2002r. orzeczenie Trybunału choć nie uchyliło omawianych przepisów w odniesieniu do spadków otwartych przed dniem jego ogłoszenia, to nie oznacza jednak, że przy ich wykładni nie trzeba mieć na uwadze wniosków płynących z orzeczenia Trybunału i dokonanej wykładni tych regulacji. Zawarte wart. 1059 k.c.i przepisach rozporządzenia z 1990 r. pojęcie stałej pracy bezpośrednio przy produkcji rolnej rozumieć należy zatem „szeroko” - nie musi być ani jedynym, ani głównym źródłem utrzymania spadkobiercy, może to być praca wykonywana na terenie obejścia bądź w gospodarstwie domowym.
Mając powyższe okoliczności na uwadze, w ocenie Sądu Okręgowego w Elblągu, na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego, postanowienie Sądu pierwszej instancji wymagało korekty w zakresie określenia kręgu podmiotów posiadających kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku poC. H.– z którego apelantkaU. S. (1)została wyłączona.
Dla ustalenia okoliczności związanych z określeniem stosunków panujących w rodzinie wnioskodawczyni i uczestników, charakteru pracyK. H. (2)iU. S. (1)w gospodarstwie rolnym rodziców oraz charakteru pobytów rodzeństwa w przedmiotowym gospodarstwie, priorytetowe znaczenie przypisać należało zeznaniom świadkówW. H.,B. S.,J. H. (1),R. H. (2),K. H. (1)oraz zeznaniom uczestniczekE. L.iU. S. (1).
ŚwiadekW. H.w swych zeznaniach podkreślał przede wszystkim nakład stałej pracyK. H. (2)w gospodarstwie rolnym wchodzącym w skład spadku, niemniej jednak zaznaczył, iż w okresie intensyfikacji prac polowych (żniw, sianokosów) wszyscy członkowie rodziny angażowali się w pomoc w wykonywaniu tych prac:„wszyscy w rodzinie pomagali w gospodarstwie… mam tu na myśli takżeU. S. (1)… widziałem jak wszyscy pomagali” (k.153 verte).Analogiczne stanowisko wynikało z zeznań świadkaB. S., który podkreślił, że„jak były większe sianokosy to dziadkom pomagała cała rodzina,U. S. (1)też pomagała w wykonywaniu prac w gospodarstwie rolnym”,choć w subiektywnej ocenie świadka była to jedynie pomoc doraźna, nie mogąca być interpretowana przez pryzmat stałej pracy bezpośrednio przy produkcji rolnej(k.154 v.)Stosunkowo szerokie spektrum wiedzy na temat stosunków panujących w gospodarstwie rolnym wchodzącym w skład spadku miał świadekJ. H. (1), na nieruchomości którego spadkodawca w zabudowaniach gospodarczych składował płody rolne i snopy siana. Świadek ten zaznaczył, iż„siano i zboże na nieruchomość zwoziłC. H.zK. H. (2), ale przywoziła też jego siostraU. S. (1)”. Jednocześnie świadek z uwagi na niewielką odległość dzielącą jego gospodarstwo rolne od gospodarstwa wchodzącego w skład spadku, widział „kto pracował na polu”, widział„kto zwoził płody rolne do stodoły” (k.188).Położeniegospodarstwa rolnego (...)w bliskiej odległości od gospodarstwa spadkowego, pozwoliło temu świadkowi na poczynienie obserwacji odnośnie zakresu czynności wykonywanych przezK. H. (2)iU. S. (1)w zakresie prac przy produkcji rolnej. Świadek ten zeznał, że rodzeństwo w jednakowym zakresie było zaangażowane w sianokosy, młócenie zboża(k.189).Znaczny stopień zaangażowania apelantki w wykonywanie prac w gospodarstwie rolnym przed dniem otwarcia spadku poC. H.wynikał również z zeznań złożonych przez samą wnioskodawczynięK. H. (1), choć ta utożsamiała te czynność jedynie jako doraźną pomoc córki. Podkreśliła, że córka pomagała przy czynnościach związanych z układaniem siana, przyjeżdżała regularnie na gospodarstwo. Nie poddała negacji wnioskodawczyni także okoliczności wykonywania prac w tym gospodarstwie przezK. H. (2), uwypuklając, iż „rodzeństwo samo dzieliło się tymi obowiązkami”, „K.kosił trawę”, „U.iK.pomagali w wykopkach i żniwach”, a matka„nie dawała rozkazów, co mają robić” (k.216).
Zeznania samej apelantki złożone przed Sądem pierwszej instancji pozwalały na konstatację, że pomagała rodzicom w żniwach, w młócce, posiadła umiejętność dojenia krów, doglądała pozostałego inwentarza żywego, wypuszczała owce w celach wypasu, zanosiła im wodę(k.217 verte).Jednocześnie w tym miejscu, w ocenie Sądu odwoławczego, godzi się zauważyć, iżU. S. (1)zeznając uzupełniająco w toku postępowania drugoinstancyjnego w charakterze strony, podjęła próbę negacji i całkowitego deprecjonowania swego zaangażowania w wykonywanie akcentowanych przez siebie wcześniej prac w gospodarstwie rolnym wZ.. Podsumowując zwięźle treść tych zeznań uczestniczki przed Sądem Okręgowym w Elblągu zaznaczyć trzeba, że starała się ona wykazać okoliczność zlecania przez spadkodawcę oraz wnioskodawczynię wykonywania wszelkich prac w gospodarstwie osobom najętym – bez konieczności pomocy w nich zarównoK. H. (2), jak też jego siostry. W tym kontekście Sąd odwoławczy nie znajduje podstaw dla podzielenia takiego stanowiska forsowanego przez apelantkę. Należy odnieść się w tym miejscu do zeznań świadkaD. K.– rówieśnikaK. H. (2)– który podkreślał, iż kolegował się z synem spadkodawcy, pamiętał jakK. H. (2)pracował w gospodarstwie rolnym jako dziecko, tj. pomagał przy wykopkach ziemniaków, przy ręcznym przewracaniu siana, przy żniwach i miało to charakter cykliczny, powtarzalny.A.podkreślała także w uzupełniających zeznaniach przed Sądem ad quem, iż mieszkała w domu rodzinnym wZ.do roku 1989 r., w dzieciństwie rodzeństwo uczestniczyło w pracach polowych wykonywanych przez rodziców (wykopki ziemniaków, żniwa, układanie siana w snopki), nie zanegowała skutecznie okoliczności posiadania zwierząt gospodarskich, w doglądaniu których aktywnie uczestniczyła (dojenie, karmienie, pojenie), a zakres wykonywanych obowiązków należących do niej i brata miał porównywalną skalę (K.nie doił krów). Skarżąca nie negowała także okoliczności, iż w początkowym okresie uczestniczyła w „zwożeniu” płodów rolnych na nieruchomość członków rodziny do znajdujących się tam zabudowań gospodarskich – co pozostawało w ścisłej korelacji z zeznaniami świadkówJ. H. (1)iR. H. (2).
Analogiczna ocena co do zakresu zaangażowaniaK. H. (2)iU. S. (1)w wykonywanie prac w gospodarstwie rodziców wynikała z zeznań uczestniczkiE. L., córkiK. H. (2)– tak w toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Elblągu, jak i w toku przewodu sądowego przed Sądem odwoławczym. Na tej podstawie możliwe było ustalenie, że na nieruchomości spadkowej znajdował się stosunkowo obszerny areał pokryty trawą, koszeniem której systematycznie zajmował sięK. H. (2)– nawet w okresie kiedy ta powierzchnia została wydzierżawiona osobom trzecim, ojciec uczestniczki dalej wykonywał te obowiązki na zasadzie „transakcji wymiennych” powszechnych w stosunkach wiejskich, mogąc tym samym liczyć na pomoc dzierżawcy w innych aspektach gospodarowania.E. L.zeznała, żeU. S. (1)przyjeżdżała z synem, „każdy miał podział jakichś obowiązków na gospodarce”, apelantka poiła krowy,K.kosił trawę, oboje sprzątali podwórko, zajmowali się owcami, psami, postępująca choroba i osłabienie organizmuC. H.spowodowały, iż„jego obowiązki przejęliU. S. (2)iK. H. (2)” (k. 218).E. L.uwypukliła zaangażowanieU. S. (1)w sezonowe prace rolne (wykopki, żniwa, sianokosy) oraz doglądanie przez nią zwierząt gospodarskich występujących w gospodarstwie.
W oparciu o powyższe ustalenia, Sąd Okręgowy w Elblągu doszedł do konstatacji, że przesłanka określona wart. 1059 pkt 2 k.c.kwalifikująca spadkobiercę do dziedziczenia wchodzącej w skład spadku nieruchomości rolnej, tj. przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej,została spełniona zarówno przezK. H. (2), jak iU. S. (1). Nie ulega wątpliwości, iżK. H. (2)iU. S. (1)wychowywali się w rodzinnym gospodarstwie rolnym, a także – co było swoistym standardem w czasach dorastania rodzeństwa w warunkach wiejskich – wykonywali przez wiele lat wraz z pozostałymi członkami rodziny prace przy produkcji rolnej i w obejściu gospodarskim. Już te okoliczności przemawiały za przyjęciem, iż rodzeństwo posiadło umiejętności praktyczne niezbędne dla prowadzenia gospodarstwa rolnego i na mocyart. 1059 pkt 2 k.c.w zw. z§ 1 pkt 4Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 89, poz. 519 z późn. zm.) spełniło kwalifikacje do dziedziczenia tego gospodarstwa, łącznie z wnioskodawczyniąK. H. (1). Skoro na mocy cytowanego w zdaniu poprzedzającym rozporządzenia okoliczność „przygotowania zawodowego do prowadzenia produkcji rolnej” należy oceniać przez pryzmat, m.in. „wykazania się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres przynajmniej roku”, to – zdaniem Sądu Okręgowego w Elblągu – na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie można było zakwestionować zaangażowania rodzeństwa co najmniej w tym wymiarze w pracę w gospodarstwie rolnym wchodzącym w skład spadku. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że spadkodawca jeszcze za życia (w 1990r.) większą część gospodarstwa wydzierżawiał osobom trzecim oraz, że określony zakres prac w tym gospodarstwie był zlecany do wykonania pracownikom najemnym. Nie zmienia to jednak faktu, iż w posiadaniu spadkodawcy zawsze pozostawała część gruntów (ok. 1 ha), na których wykonywanie prac gospodarskich było niezbędne (koszenie trawy, pomoc przy zwierzętach inwentarskich) i odbywało się z wyłączeniem aktywności pracowników najemnych – a z jednoczesnym zaangażowaniem w te czynnościU. S. (1)iK. H. (2).
W tym stanie rzeczy zarzut skarżącej co do naruszenia przez Sąd pierwszej instancjiart. 233 § 1 k.p.c., okazał się częściowo trafny, kiedy to kompleksowa analiza zgromadzonego materiału dowodowego powinna swym zasięgiem objąć także badanie – w kontekście przesłanki wynikającej zart. 1059 pkt 2 k.c.– okoliczności przemawiających za zaliczeniemU. S. (1)do grona sukcesorów dziedziczących gospodarstwo rolne poC. H.. Analizowanie przez Sąd pierwszej instancji całokształtu czynności podejmowanych przezK. H. (2)na gospodarstwie rolnym rodziców doprowadziło do trafnych wniosków, iż posiadł on uprawnienia do jego dziedziczenia. Jednakże – co słusznie uwypuklił Sąd pierwszej instancji – zaliczenie go do grona spadkobierców z uwagi na spełnienie warunku „przygotowania zawodowego do prowadzenia produkcji rolnej”, rozpatrywanego poprzez pryzmat § 1 pkt 4 cytowanego wyżej rozporządzenia, powinno skutkować wyciągnięciem analogicznego wniosku w stosunku doU. S. (1).
Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Okręgowy w Elblągu, na podstawieart. 386 § 1 k.p.c.w zw. zart. 13 § 2 k.p.c.uwzględniając apelację uczestniczkiU. S. (1), zmienił zaskarżone postanowienie w punkcie pierwszym o tyle, że wchodzące w skład spadku poC. H.gospodarstwo rolne nabyła żonaK. H. (1)oraz dzieciU. S. (1)iK. H. (2), po 1/3 części każde z nich.
Przechodząc w tym miejscu do oceny apelacji wniesionej przez wnioskodawczynięK. H. (1), w ocenie Sądu odwoławczego, nie zasługiwała ona na uwzględnienie w żadnym zakresie.
Główny zarzut wniesionego przez nią środka odwoławczego również dotyczył naruszenia przez Sąd pierwszej instancjiart. 233 § 1 k.p.c.na skutek dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, z jednoczesnym pominięciem jego części, mającej kluczowe znaczenie dla merytorycznej oceny zasadności żądania zgłoszonego we wniosku. Skarżąca zarzuciła także obrazę przepisówart. 217 § 2 k.p.c.w zw. zart. 227 k.p.c.na skutek pominięcia części wniosków dowodowych przez nią zgłoszonych, zaś obraza prawa materialnego, tj.art. 1059 pkt 1 i 2 k.c.dotyczyła błędnej konstatacji Sądu pierwszej instancji w kontekście zaliczeniaK. H. (2)do grona spadkobierców gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku poC. H..
Wziąwszy pod uwagę żądanie apelacji wnioskodawczyni, tj. żądanie wydania postanowienia reformatoryjnego poprzez wyłączenieK. H. (2)z grona sukcesorów gospodarstwa rolnego, podkreślenia wymaga, że w istocie analiza zarzutów apelacji wnioskodawczyni sprowadza się do konieczności weryfikacji tych samych okoliczności, które stanowiły trzon rozważań Sądu odwoławczego przy badaniu zarzutów środka odwoławczego wniesionego przezU. S. (1). Innymi słowy, pomimo odmiennych zapatrywańK. H. (1)iU. S. (1)odnośnie potencjalnego kręgu podmiotów uprawnionych do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, kwestią pierwszoplanową była ocena całokształtu zachowań podejmowanych przez zstępnychC. H.na gospodarstwie rolnym wchodzącym w skład spadku, a następnie „przełożenie” tych ustaleń na grunt przesłanek wynikających zart. 1059 k.c., kreujących krąg sukcesorów takiego składnika wchodzącego w skład spadku (na marginesie można zauważyć, że w istocie od początku postępowania owo zapatrywanie wnioskodawczyni i uczestniczki było tożsame i faktycznie zmierzało do wyeliminowaniaK. H. (2)z kręgu spadkobierców gospodarstwa rolnego i dopiero orzeczenie Sądu I instancji spowodowało częściową zmianę stanowiskaU. S. (1)i wywiedzenie apelacji).
Podkreślić trzeba, że analiza okoliczności związanych z badaniem uprawnieńU. S. (1)iK. H. (2)do dziedziczenia gospodarstwa rolnego w oparciu o przesłankiart. 1059 k.c., dokonana przez Sąd Okręgowy w Elblągu w akapitach poprzedzających na etapie oceny zarzutów apelacji wniesionej przezU. S. (1), uzasadnia w tym miejscu odstąpienie od ponownego czynienia ustaleń w tym zakresie w kontekście rozważań czynionych na kanwie zarzutów apelacji wnioskodawczyni. Innymi słowy, skoro kompleksowe ustalenia dokonane w oparciu o całokształt zgromadzonego materiału dowodowego nakazywały przyjęcie, iż oboje rodzeństwo posiadało kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego po ojcuC. H., to ocena zarzutów apelacji wnioskodawczyni nie mogła doprowadzić do wydania postanowienia zmieniającego, zgodnego z intencjąK. H. (1), gdyż w takim przypadku orzeczenie drugoinstancyjne byłoby wewnętrznie sprzeczne.
Jeszcze raz godzi się w tym miejscu zauważyć, iżU. S. (1)iK. H. (2)od urodzenia byli wychowywani na gospodarstwie rolnym rodziców, brali aktywny udział w wykonywaniu prac w obrębie przedmiotowego gospodarstwa oraz w pracach charakterystycznych dla sezonowości prowadzonej gospodarki w stosunkach wiejskich. Oboje zstępniC. H.aktywnie uczestniczyli w żniwach, sianokosach, wykopkach ziemniaków, zwożeniu siana w snopkach do zabudowań gospodarskich, zajmowali się inwentarzem żywym chowanym w gospodarstwie, wykonywali czynności porządkowe w jego obrębie,K. H. (2)kosił trawę na części gruntów, niezależnie od okoliczności wydzierżawienia pozostałego areału osobom trzecim. Nie były przekonywające dla Sądu odwoławczego okoliczności podawane przezU. S. (1), iż życie rodzeństwa na gospodarstwie rolnym wZ.nie wymagało od obojga z nich żadnej aktywności w kontekście niesienia pomocy rodzicom w jego prowadzeniu, a takowy stan rzeczy był charakterystyczny dla „przekroju” całej ich egzystencji. To, co w swej subiektywnej ocenie wnioskodawczyni uznaje jedynie za „doraźną pomoc” zstępnych w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, w istocie na gruncie przepisów prawa – których stosowanie jest niezbędne w kontekście daty otwarcia spadku poC. H.– traktowane jest jako spełnienie przesłanki wynikającej zart. 1059 pkt 2 k.c.przygotowania zawodowegoK. H. (2)iU. S. (1)do prowadzenia produkcji rolnej.
Stawiany przez wnioskodawczynię zarzut naruszeniaart. 233 § 1 k.p.c.orazart. 328 § 2 k.p.c.jest o tyle uzasadniony, iż Sąd pierwszej instancji rzeczywiście dokonał analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego abstrahując od szerszego rozważania uprawnieńU. S. (1)do dziedziczenia gospodarstwa rolnego po ojcu, co również znalazło odzwierciedlenie w motywach uzasadnienia skarżonego postanowienia, gdzie Sąd a quo skupił uwagę na uwypukleniu zeznań tych świadków, z których wynikała okoliczność stałego zaangażowaniaK. H. (2)w pracę w gospodarstwie. Dokonując oceny apelacji uczestniczkiU. S. (1)wykazano, iż z zeznań wymienionych tam świadków wynikała okoliczność zaangażowania obojga rodzeństwa w równym stopniu w pracę w gospodarstwie rolnym, a to z kolei kreowało konieczność korekty postanowienia Sądu pierwszej instancji poprzez rozszerzenie kręgu sukcesorów gospodarstwa także oU. S. (1), na mocyart. 1059 pkt 2 k.c.Taka wykładnia odpowiada wymogom stawianym przez przepisart. 233 § 1 k.p.c., gdyż jest logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego. W tym kontekście zarzuty apelacji są więc nietrafne i poza własnym przekonaniem wnioskodawczyni nie wykazała ona na czym miałoby polegać naruszenia zasadny swobodnej oceny dowodów.
Mając powyższe okoliczności na uwadze, apelacja wnioskodawczyni jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawieart. 385 k.p.c.w zw. zart. 13 § 2 k.p.c.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Elblągu
date: '2014-10-31'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Dorota Twardowska
- Aleksandra Ratkowska
- Krzysztof Nowaczyński
legal_bases:
- art. 1059 pkt 1 Kodeksu cywilnego
- art. 233 § 1 k.p.c.
- § 1 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków
  dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych
- art. 21 ust. 1 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP
recorder: st.sekr. sąd. Danuta Gołębiewska
signature: I Ca 214/14
```