You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 715/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia30 października 2015r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Grzegorz Kiepura
Sędziowie SSR del. Małgorzata Peteja-Żak
SSO Arkadiusz Łata (spr.)
Protokolant Barbara Szkabarnicka
przy udziale -
po rozpoznaniu w dniu 30 października 2015 r.
sprawyK. P.zd.G.ur. (...)wC.
córkiS.iB.
oskarżonej zart. 286§1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez pełnomocnika subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 9 kwietnia 2015 r. sygnatura akt IX K 1848/12
na mocyart. 437 § 1 kpk,art.636 § 1 kpk

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2
zasądza od subsydiarnego oskarżyciela posiłkowegoJ. P.na rzecz oskarżonejK. P.kwotę 420 zł (czterysta dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów ustanowienia obrońcy w postępowaniu odwoławczym;

3
zasądza od subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego na rzecz Skarbu Państwa wydatki poniesione w postępowaniu odwoławczym w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 100 zł (sto złotych).

Sygn. akt VI Ka 715/15

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy stwierdził ci następuje.
Apelacja pełnomocnika subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego nie jest zasadna i na uwzględnienie nie zasługuje.
Sąd odwoławczy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jak również do zakwestionowania trafności poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym ustaleń faktycznych i ocen prawnych.
Sąd Rejonowy starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zebrane dowody poddał następnie wszechstronnej i wnikliwiej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu jurysdykcyjnego przedstawiony w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku jest prawidłowo i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Dokonane w ten sposób oceny i ustalenia są wedle Sądu Okręgowego prawidłowe, toteż zasługują na pełną aprobatę.
Dochodząc do powyższych ustaleń i ocen orzekający nie przekroczył ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełnił jakichkolwiek proceduralnych, które mogłyby spowodować konieczność uchylenia zapadłego wyroku oraz przekazania sprawy do rozpoznania ponownego.
Również część sprawozdawcza orzeczenia w pełni odpowiada wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa, co umożliwia kontrole instancyjną.
W przedmiotowym przypadku ciężar dowodu spoczywał na oskarżycielu. Winien on był tym samym wykazać ze - wskazaniem na konkretne okoliczności i fakty wynikające z równie precyzyjnie określonych dowodów, iż oskarżona swym zachowaniem zrealizowała pełne spektrum podmiotowych oraz przedmiotowych znamion występku zart. 286 § 1 kkprzewidzianych w ustawie karnej. W szczególności dotyczyło to działaniaK. P.w ukierunkowanym na osiągnięcie korzyści majątkowej zamiarze bezpośrednim, wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd oraz doprowadzenia go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Oskarżyciel tymczasem realizacji owych znamion przez oskarżoną nie tylko w żaden sposób nie wykazał, lecz wręcz – pomimo reprezentowania go przez fachowego pełnomocnika procesowego – nie zarzucił w subsydiarnym akcie oskarżenia.
W zupełnie wadliwie skonstruowanym akcie oskarżenia nie ma mowy o jakimkolwiek ukierunkowaniu przestępczego zamiaru oskarżonej, brak jest zarazem określenia na czym polegać miało wprowadzenieJ. P.w błąd (tj. w czym wyrażało się wywołanie po jego stronie mylnego wyobrażenia o rzeczywistości ) i wreszcie – w czym wyrażało się niekorzystne dla oskarżyciela posiłkowego rozporządzenie mieniem.
Z wprowadzeniem go w błąd trudno było utożsamiać sam tylko fakt zawarcia pozornej z punktu widzenia prawa cywilnego umowę sprzedaży mieszkania położonego wG.przyulicy (...)igarażu nr (...)znajdującego się przyul. (...), jak również brak uregulowania zadeklarowanej jako cena kwoty pieniężnej, skoro elementy te zostały z góry objęte porozumieniem stron i były znane zarównoP., jak iP.już w momencie dojścia umowy do skutku. Świadomość oskarżyciela posiłkowego nie odbiegała tym samym od stanu rzeczywistego i nie miały tu miejsca żadne „podstępne” zabiegi oskarżonej.
Po wtóre, autor aktu oskarżenia posługuje się nieznanym prawu karnemu materialnemu i pozbawionym treści oraz znaczenia ustawowego pojęciem „wyłudziła”. Zwrot ów w mowie potocznej może być oczywiście kojarzony z oszukańczymi, czy też nieuczciwymi praktykami w ogólności, lecz ustawodawca – w aktualnym stanie prawnym – nie nadał tego rodzaju sformułowaniu jakiegokolwiek sensu pranego.
Funkcjonowało ono jedynie na gruncieKodeksu karnego z 1969 r.jako dodatkowa – poza kradzieżą, przywłaszczeniem i oszustwem – inna forma przestępstwa zagarnięcia mienia społecznego w rozumieniuart. 199 dkk. W realiach rozpatrywanego przypadku, w obliczu braku konkretyzacji sposobu wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd, zwrot ów nie mógł stanowić surogatu wymaganych przez przepisart. 286 kkznamion ustawowych występku oszustwa.
Po trzecie, akt oskarżenia (a ściślej – zawarty w nim zarzut oraz jego pisemna motywacja) wyznaczał ramy przestrzenno-czasowe zarzuconego (i rozpatrywanego) czynu jako określonego zdarzenia historycznego. Pełnomocnik subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego zarzucił zatemK. P.„wyłudzenie” wspomnianego mieszkania (wraz z garażem) w powiązaniu z zawarciem w roku 2005 pozornej umowy sprzedaży i zaniechaniem uregulowania kwoty 45 tyś. zł jako ceny. Opis zarzutu na tle wywodów uzasadnienia aktu oskarżenia przekonywał, iż chodziło o zachowania oskarżonej łączące się wprost z doprowadzeniem wspomnianej umowy do skutku w dacie 6 września 2005 r.
Dopiero w uzasadnieniu aktu oskarżenia pełnomocnik powołuje się na wprowadzenieJ. P.w błąd poprzez zatajenie przezK. P.woli niezwrócenia oskarżycielowi posiłkowemu nieruchomości objętych pozorną umową, co miało miejsce już w chwili jej zawierania. To z kolei, wedle pełnomocnika było przyczyną rozporządzenia owymi składnikami majątkowymi, która to czynność okazała się dlaJ. P.niekorzystna, gdyż w późniejszym czasie oskarżona odmówiła przeniesienia ich własności „na powrót” na oskarżyciela posiłkowego.
Subsydiarny akt oskarżenia zakreślił tym samym ram przestrzenno–czasowe zarzuconego czynu na zaszłościach dotyczących zawarcia wspomnianej umowy i w tych granicach strona oskarżająca winna była wykazać zaistnienia wszystkich kodeksowych przesłanek warunkujących odpowiedzialność karną zart. 286 § 1kk(lub innego przepisu ustawy). Poza granicami oskarżenia pozostawały tym samym dalsze jeszcze działania lub zaniechania oskarżonej, które nie mieściły się w treści omówionych wyżej zdarzeń historycznych.
Apelujący zaskarżając orzeczenie uniewinniające oraz podnosząc tezy pozostające w opozycji do stanowiska Sądu Rejonowego nie wskazuje natomiast jakie konkretnie okoliczności miałyby przemawiać za uznaniem istnienia – tak jak wyżej to ujęto – ukierunkowanego zamiaruK. P.już w chwili zawierania umowy materialnej, by własności nieruchomości oskarżycielowi posiłkowemu „nie zwracać”, a nadto nie powołuje żadnych skonkretyzowanych dowodów mogących uwiarygodniać podobne wnioski.
W pisemnych motywach środka odwoławczego zaprezentowano natomiast pewien tok myślenia oparty praktycznie wyłącznie o głębokie odczucia oraz przekonanieJ. P.(i zarazem jego rodziców), co do naprowadzonych powyżej racji i celów działania oskarżonej, które to przeświadczenia nie znajdowały oparcia w jakichkolwiek bezpośrednich dowodach.
B.iH. P.wszelką wiedzę na temat inkryminowanych zdarzeń (a zatem również ich interpretacji i ocen) uzyskali z relacji syna przekazanych im po upływie około roku czasu po zawarciu umowy i nie byli świadkami żadnych uzgodnień dotyczących prawa własności nieruchomości pomiędzy oskarżoną a oskarżycielem posiłkowym, a także okoliczności towarzyszących umowie. Identycznie-Informacjami pochodzącymi wyłącznie odJ. P.dysponowali świadkowie:O.,U.iR., zaś ich osobiste obserwacje ograniczały się do kwestii czysto prywatnych pomiędzy oskarżycielem posiłkowym, aK. P..
Żadnych istotniejszych danych w materiach uzgodnień, czy też rozliczeń majątkowych między wymienionymi nie posiadali też świadkowie:J.iM. K.,A. T.iW. W..
Z drugiej strony wersja oskarżonej powielona była przez jej matkę – ŚwiadkaB. G.– również na gruncie opowiadań córki.
Faktycznie uzgodnienia obu stron nie zostały natomiast utrwalone w żaden inny sposób – np. pisemnie, czy poprzez nagranie.
Rzeczywistość następująca po dacie 6 września 2005 r. przedstawiała sie tymczasem tak, że oskarżyciel posiłkowy w dalszym ciągu i de facto na dotychczasowych zasadach zamieszkiwał we wspomnianym lokalu i korzystał z rzeczonego garażu – i to w sposób wyłączny. Nadal tylko on spłacał obciążającą mieszkanie hipotekę oraz regulował wszelkie opłaty związane z eksploatacją mieszkania. Nie było mowy o płatności oskarżonej – jako formalnie właścicielce lokalu – czynszu z tytułu najmu, a wręcz o zawieraniu pomiędzy nimi tego rodzaju umowy.
Dopiero w 2008 r. pojawiło się ze strony oskarżyciela posiłkowego żądania ”zwrócenia” własności nieruchomości, które spotkało się z roszczeniem oskarżonej o zapłacenie jej „odstępnego”, z systematycznym „podwyższaniem” jego rozmiaru i następnie z działaniami podejmowanymi przez ustanowionych pełnomocników. Dopiero w 2011 r. zostały z kolei podjęte działania mające na celu „usunięcie”J. P.ze wspomnianych nieruchomości .
Wskazany na wstępie stan rzeczy trwał zatem nieprzerwanie przez okres około trzech lat i dopiero wtedy w reakcji na wystąpienia oskarżyciela posiłkowego o przeniesienie własności na jego osobę oskarżona po raz pierwszy sformułowała żądania majątkowe.
Powyższe fakty w żadnej mierze nie świadczyły same przez się, ani też nie przesądzały, iż już we wrześniu 2005 r. – trzy lata wcześniej,K. P.wprowadziłaJ. P.w błąd, co do swego faktycznego zamiaru wyrażającego się brakiem woli przeniesienia własności mieszkania i garażu – w przyszłości – znów na oskarżyciela posiłkowego oraz doprowadziła go wtedy do niekorzystnego rozporządzenia swym mieniem, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a wręcz nie przesądzały, by tego rodzaju zamiar już wówczas po stronie oskarżonej w ogóle istniał.
Sąd odwoławczy w zupełności podzielił w tej mierze oceny oraz ustania Sądu I instancji, stwierdzając równocześnie, że pełnomocnik subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego tychże ocen i ustaleń skutecznie zakwestionować nie zdołał. W szczególności należy zwrócić uwagę na wszelki brak wśród okoliczności związanych z zawarciem w dniu 6 września 2005 r. umowy sprzedaży i towarzyszących umowie, jakichkolwiek symptomów wskazujących na to, iżK. P.już wtedy zaplanowała , że mieszkanie i garażu „nie zwróci”. Ponadto na zupełną bierność oskarżonej w zakresie istniejącego stanu prawnego, który ze swej istoty miał mieć charakter jedynie tymczasowy i doraźny.P.przez trzy lata nie interesowała się wspomnianymi nieruchomościami, nie podejmowała żadnych kroków faktycznych, czy też prawnych skierowanych na „pozbycie się”P.z mieszkania, którego była „właścicielem” (co ewentualnie mogłoby dostarczać podstaw do rozważań jak kształtował się jej prawdziwy zamiar chwili podpisywania umowy), tolerując sytuację, w której rzeczywistym użytkownikiem nieruchomości w dalszym ciągu pozostawał wyłącznie oskarżyciel. Po części przebywała wręcz za granicą.
Nie sposób zatem rozsądnie i zgodnie z doświadczeniem życiowym wykluczyć i takiej wersji, iż wola utrzymania się w prawie własności mieszkania i garażu – nieistniejąca jeszcze w czasie sporządzania aktu notarialnego wystąpiła w znacznie późniejszym okresie – samoistnie lub pod wpływem sugestiiJ. P., „by coś z mieszkaniem zrobić”. Materiał dowodowy realnie zgromadzony w sprawie nie pozwalał na odrzucenie z całą pewnością tego rodzaju wariantu.
Podsumowując, nie było dostatecznych podstaw dowodowych na stwierdzenie ponad wszelką wątpliwości wyczerpania przezK. P.– w granicach wyznaczonych aktem oskarżenia – znamion ustawowych przestępstwa zart. 286 § 1 kk.
Sąd orzekający nie rozważał możliwości potraktowania zarzuconych oskarżonej zachowań w kategoriach występku zart. 284 kk– tj. przywłaszczenia sobie cudzej rzeczy ruchowej lub prawa majątkowego, lecz uchybienia w ten sposób nie popełnił.
Pomijając już problematykę kompletnej bezczynności pełnomocnika subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego w toku postępowania rozpoznawczego w kierunku wykazania znamion i takiego przestępstwa, podstaw ku tego rodzaju rozważeniom i ocenom nie było. W ramach zdarzeń historycznych objętych oskarżeniem nie ujawniły się żadne takie aktywnościK. P., które mogłoby zostać uznane jako poczynione z pominięciem wiedzy i woli osoby faktycznie uprawnionej (tj. oskarżyciela posiłkowego – skoro umowa przeniesienia własności pozostawała jedynie pozorna) rozporządzenia cudzym prawem majątkowym, mające na celu włączenie go do swego majątku lub majątku osoby trzeciej i potraktowanie jako prawa własnego. Odwołać się tu należy do wszystkich dosłownie okoliczności faktycznych omówionych wyżej.
Z kolei, działania oskarżonej podejmowane później – w roku 2008 i w latach następnych zdecydowanie wykraczały poza granice określone aktem oskarżenia.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd Okręgowy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
O należnościach oskarżonej z tytułu ustanowienia obrońcy w postępowaniu odwoławczym, a także o wydatkach tego postępowania i opłacie za II instancję rozstrzygnięto jak w pkt 2 i 3 wyroku niniejszego

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2015-10-30'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Arkadiusz Łata
- Małgorzata Peteja-Żak
- Grzegorz Kiepura
legal_bases:
- art. 286 § 1 kk
- art. 437 § 1 kpk
- art. 199 dkk
- art. 286 kk
recorder: Barbara Szkabarnicka
signature: VI Ka 715/15
```