You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt XVII Ka 585/17

WYROK

W I M I E N I U

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 czerwca 2017 roku
Sąd Okręgowy w Poznaniu w XVII Wydziale Karnym - Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SSO Justyna Andrzejczak
Protokolant: p.o. Bartłomiej Siwiński
po rozpoznaniu w dniu 22 czerwca 2017 roku
sprawyE. K. (1)
obwinionej o wykroczenia z art.107kw i inne
na skutek apelacji wniesionej przez obwinioną
od wyroku Sądu Rejonowego Poznań- Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z dnia 27 lutego 2017 roku sygn. akt III W 390/16
1. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,
2. zwalnia obwinioną od zwrotu na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych
za postępowanie odwoławcze, w tym od uiszczenia opłaty za drugą instancję.

SSO Justyna Andrzejczak

UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 27 lutego 2017 r. Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu uniewinnił obwinionąE. K. (1)od popełnienia jednego z zarzucanych jej wykroczeń z art. 66 § 1 k.w., uznając ją za winną drugiego z zarzucanych jej wykroczeń z art. 66 § 1 k.w. oraz wykroczenia z art. 107 k.w., za które wymierzył jej karę 1 miesiąca ograniczenia wolności, zobowiązując ją do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Wyrok ten, w zakresie w jakim obwiniona została uznana za winną zarzucanych jej czynów, zaskarżyłaE. K. (1), jak wynika z apelacji zarzucając mu: liczne błędy w ustaleniach faktycznych, błędną ocenę jej wyjaśnień oraz zeznań jej matki iA. F., pominięcie istotnych okoliczności wynikających ze zgromadzonych dowodów oraz oparcie się na oświadczeniu rehabilitanta, które nie mogło być dowodem w sprawie. Nadto skarżąca sformułowała zarzuty dotyczące Sędziego prowadzącego postępowanie, w tym braku jego obiektywizmu i obrazyart. 16 § 1 k.p.w.w zw. zart. 40 § 1 pkt 2 k.p.k., zarzuty dotyczące czasu trwania i rzetelności postępowania oraz zarzut obrazy prawa materialnego, tj. art. 107 k.w.
Mając na uwadze powyższe skarżąca w apelacji wprost wniosła o uniewinnienie jej od zarzucanych jej czynów, natomiast w uzupełnieniu apelacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja obwinionej okazała się niezasadna.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że analiza akt sprawy wskazuje, iż wbrew temu co wynika z treści apelacji obwinionej, nie zaszły przesłanki uzasadniające wyłączenie sędziego Sądu Rejonowego orzekającego w sprawie obwinionej z mocy prawa i sędziemu temu nie sposób zarzucać stronniczości.
Sędzia jest bowiem wyłączony z mocy prawa od udziału w sprawie jeżeli zachodzi jedna z okoliczności o których mowa wart. 40 k.p.k., który to przepis znajduje zastosowanie w postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Przy czym zgodnie z treściąart. 40 § 1 pkt 2 k.p.k., na który to przepis powołała się skarżąca, z mocy ustawy wyłączony od udziału w sprawie jest sędzia, który jest małżonkiem strony, pokrzywdzonego, ich obrońcy, pełnomocnika albo przedstawiciela ustawowego.Art. 40 § 2 k.p.k.stanowi zaś, że powody wyłączenia trwają mimo ustania uzasadniającego je małżeństwa. Z akt sprawy nie wynika natomiast by w niniejszej sprawie orzekał sędzia podlegający wyłączeniu czy to na podstawieart. 40 § 1 pkt 2 k.p.k., czy to na podstawie pozostałych przyczyn o których mowa wart. 40 k.p.k.
Nie sposób byłoby również przyjąć, że sędzia Sądu Rejonowego był stronniczy. O ile bowiem rzeczywiście analiza protokołów rozprawy wskazuje, że przewodniczący uchylał pytania zadawane podczas przesłuchań, o tyle jednak zauważyć należy, że zgodnie z treściąart. 70 § 5 k.p.w.w zw. zart. 366 § 1 k.p.k.przewodniczący kieruje rozprawą i czuwa nad jej prawidłowym przebiegiem, bacząc, aby zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, natomiast wart. 77 k.p.w.wskazano, że obwinionemu, świadkom i biegłym zarówno sąd, jak i strony zadają pytania bezpośrednio, chyba że sąd zarządzi inaczej. Sąd uchyla pytania nieistotne dla sprawy lub sugerujące treść odpowiedzi albo które z innych powodów uznaje za niestosowne.
Mając zatem na względzie, że analiza protokołów wskazuje iż brak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia by doszło do nieprawidłowości przy uchylaniu pytań (uchylano pytania nieistotne dla sprawy, dotyczące kwestii już wyjaśnionych, pytań na które świadkowie nie mogli znać odpowiedzi, lub wcześniej wskazali, że odpowiedzi nie znają), nie sposób uznać, że sędzia Sadu Rejonowego nie był obiektywny.
Z analizy protokołów rozprawy nie wynika również by przewodniczący w sposób niewłaściwy zwracał się do obwinionej i jej obrońcy, zupełnie inaczej traktując pokrzywdzoną, bądź by przesłuchiwane osoby miały jakiekolwiek problemy ze zrozumieniem odczytywanych im wcześniejszych wyjaśnień/zeznań.
Z protokołu rozprawy z dnia 13 lutego 2017 r. nie wynika natomiast, by obwiniona składała jakiekolwiek dodatkowe wyjaśnienia, zważywszy zaś, że na rozprawie tej był obecny jej obrońca i ani obwiniona, ani jej obrońca nie wnosili o uzupełnienie protokołu rozprawy, trudno byłoby przyjąć, że jak twierdzi skarżąca, jej wyjaśnienia nie zostały zaprotokołowane. Z ww. protokołu rozprawy nie wynika również, by strony żądały uzupełnienia przewodu sądowego, nie sposób byłoby zatem przyjąć, że mimo woli obwinionej uniemożliwiono jej złożenie wyjaśnień bądź by Sąd Rejonowy nie odniósł się do wniosku o ponowne przesłuchanieJ. K..
Samo zatem subiektywne przekonanie strony o nieprzychylności sędziego i to w sytuacji gdy wobec tej strony zapadło niekorzystne rozstrzygnięcie, nie może świadczyć o braku bezstronności sędziego Sądu Rejonowego.
Odnosząc się natomiast do zarzutów skarżącej dotyczących przebiegu postępowania – jego rzetelności i czasu trwania, stwierdzić należy, że wskazane przez obwinioną błędy dotyczące wysyłanej korespondencji – omyłkowe wskazanie na kopercie, że przesyłka zawiera sam wniosek o ukaranie, a nie odpis wyroku nakazowego wraz z tym wnioskiem, czy udostępnienie szablonu wykorzystywanego przy sporządzaniu protokołu zamiast protokołu rozprawy – w żadnej mierze nie wskazują na nierzetelność postępowania. Analiza podejmowanych przez Sąd Rejonowy czynności jakie miały miejsce po wpłynięciu do Sądu wniosku o ukaranie, tj. po 29 marca 2016 r., wskazuje zaś, że postępowanie nie było prowadzone przewlekle. Zauważyć bowiem należy, że zanim sprawa została przydzielona do decernatu sędziego Sądu Rejonowego Zbyszko Mielnika, w sprawie wydano wyrok nakazowy. Pierwszy termin rozprawy odbył się zaś 2 września 2016 r., a po przesłuchaniu obwinionej na dwóch kolejnych terminach kontynuowano postępowanie dowodowe. Zważywszy przy tym na ilość spraw w decernatach poszczególnych sędziów, kolejne terminy rozprawy wyznaczane były bez zbędnej zwłoki (2 września 2016 r., 4 listopada 2016 r., 16 grudnia 2016 r. i 13 lutego 2017 r.).
Przechodząc w dalszej kolejności do zarzutów apelacji stwierdzić należy, iż analiza akt sprawy, w tym w szczególności treści pisemnego uzasadnienia, nie pozostawia również jakichkolwiek wątpliwości Sądu Okręgowego, że wbrew twierdzeniom obwinionej brak podstaw do kwestionowania dokonanej przez Sąd Rejonowy oceny zgromadzonego materiału dowodowego, a Sąd ten nie pominął żadnych istotnych okoliczności, które mogłyby mieć wpływ na treść orzeczenia.
Zauważyć bowiem należy, że jak trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji zeznaniaA. F.w zakresie, w jakim odniosła się do przebiegu wydarzeń, jakie miały miejsce w styczniu 2016 r. były nie tylko spójne, rzeczowe i konsekwentne, ale nadto znalazły potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym, w tym w szczególności zeznaniachW. B.,B. F.,E. C.oraz funkcjonariuszy policji i pracownika pogotowia, którzy brali udział w interwencjach przeprowadzanych w domu pokrzywdzonej.
I tak z zeznańW. B.wynikało nie tylko to, że z własnej woli mieszka ze swoją córką, ale nadto, że ma właściwą opiekę i nie chce, by obwiniona ingerowała w jego życie. Świadek ten zwrócił przy tym uwagę, że o ile spotykał się z matkąE. K. (1), to jej samej nie zna dobrze i kiedy była u niego 6 stycznia 2016 r. chciał by spotkanie to trwało jak najkrócej, a gdy później spotkał jej matkę powiedział jej, że nie chce mieć z nią żadnych kontaktów.
Z zeznań funkcjonariuszy, którzy przeprowadzali interwencje w domu pokrzywdzonej –M. H.iD. P., wynikało zaś nie tylko to, że interwencje te były bezpodstawne, ale żeW. B., któremu córka zapewnia prawidłową opiekę, a który wbrew sugestiomE. K. (1)może swobodnie opuszczać dom, nie życzy sobie kontaktów z obwinioną.M. H., która w dniu 10 stycznia 2016 r. udała się do domu pokrzywdzonej zeznała bowiem, że kiedy przyjechała na miejsce okazało się, żeW. B.nie ma w domu, gdyż wyjechał z kolegą, po jego powrocie razem z drugim policjantem rozmawiali zaś z nim na osobności i wówczas powiedział im, że córka się nim bardzo dobrze zajmuje, że mieszka z nią z własnej woli, zaś obwiniona próbuje się z nim kontaktować, a ponieważ jej się to nie udaje, to zachowuje się złośliwie wobec jego córki. TakżeD. P., który brał udział w interwencji w dniu 14 stycznia 2016 r. podał, żeW. B.nie był ani przetrzymywany, ani nie czuł się źle i nie potrzebował pomocy medycznej, które to okoliczności znalazły potwierdzenie w zeznaniachM. S., lekarza który wówczas miał kontakt zW. B.. Z zeznańM. S.wynikało przy tym, żeW. B.nie tylko mówił, że dobrze się czuje i nie potrzebuje pomocy medycznej, ale nadto, że kontakt z nim był dobry, logiczny i nie było powodu, by nie dać wiary jego słowom, co jest tym bardziej znamienne, jeśli się weźmie pod uwagę, że świadek jest lekarzem, a jako osoba obca dla stron nie miał jakiegokolwiek powodu by zeznań nieprawdę.
Natomiast znajomaW. B.iA. F.–B. F.– zwróciła uwagę, że o ileW. B., który jest osobą starszą i choruje, o tyle ma zapewnioną prawidłową opiekę i to zarówno medyczną, jak i ogólną. Nadto świadek odniosła się do rozmów przeprowadzonych tak z matką obwinionej, jak i samąE. K. (1), natomiastE. C.– siostraW. B.– m.in. przytoczyła treść sms-ów otrzymywanych od obwinionej.
Mając na uwadze powyższe słusznie Sąd Rejonowy zanegował zeznaniaJ. K., która twierdziła, żeA. F.nie zapewnia swojemu ojca właściwej opieki. Wniosek ten jest tym bardziej zasadny jeśli się weźmie pod uwagę, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iżJ. K.iW. B.rozstali się w pierwszym kwartale 2014 r., a przy tym w styczniu 2016 r. matka obwinionej była wC.i wszelkie informacje dotyczące stanu byłego partnera miała od swojej córki – na które to okoliczności trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji.
W konsekwencji zaś brak było również podstaw, by kwestionować dokonaną przez Sąd I instancji ocenę wiarygodności wyjaśnieńE. K. (1). Wniosek ten jest tym bardziej zasadny jeśli się weźmie pod uwagę, że z zeznańM. H.wynikało, iż w czasie interwencji w dniu 10 stycznia 2016 r. pojawiła się obwiniona i że rozmawiał z nią wówczas drugi policjant -R. G..
O ile zatem zważywszy na zmiany w stanie zdrowia, jakie zaszły uW. B.obwiniona w dniu 10 stycznia 2016 r. mogła błędnie ocenić, że wymaga on pomocy, której nie ma zapewnionej ze strony rodziny, co skutkowało uniewinnieniem jej od popełnienia wykroczenia opisanego w pkt II, o tyle jednak brak było podstaw by kwestionować rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w zakresie, w jakim Sąd ten uznał, że w dniu 14 stycznia 2016 r.E. K. (1)ze złośliwości lub swawoli wezwała interwencję Pogotowia Ratunkowego czym wywołała niepotrzebną czynność organu ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, a w okresie od 10 stycznia 2016 r. do 14 stycznia 2016 r. poprzez wzywanie interwencji Policji i Pogotowia Ratunkowego, nachodzenie w miejscu zamieszkania i rozpowiadanie nieprawdziwych informacji złośliwie niepokoiłaA. F.. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się bowiem wskazywanych przez skarżącą błędów w ustaleniach faktycznych, które mogłyby mieć wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a zważywszy, że w ww. zakresie ustalenia faktyczne znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym, nie znalazł podstaw do kwestionowania sprawstwa i winy obwinionej.
I tak wbrew temu, co wynika z treści apelacji, o ile rzeczywiście obwinionej w pkt 2 wyroku zarzucono, że w dniu 10 stycznia 2016 r. ze złośliwości lub swawoli wezwała interwencję Pogotowia Ratunkowego, o tyle Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że tego dnia obwiniona wezwała Policję, dopiero w dniu 14 stycznia 2016 r. dzwoniąc na numer alarmowy Pogotowia Ratunkowego.
Skarżąca wskazując, że niesłusznie zarzucono jej nachodzenieA. F., gdy tymczasem nie odwiedzała jej, a jej ojca, zupełnie pomija, że przecież pokrzywdzona zamieszkuje zW. B., który jak wynika z jego zeznań, nie życzył sobie jej kolejnych odwiedzin. Mając to na względzie, a nadto okoliczność, że po rozmowie zW. B.tego samego dniaE. K. (2)po raz kolejny pojawiła się w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej (nie została wówczas wpuszczona do domu przezA. F.), a nadto, że także w dniu 10 stycznia 2016 r. zjawiła się pod domem pokrzywdzonej (rozmawiała wówczas z funkcjonariuszem policji), zasadnym jawi się stwierdzenie, że obwiniona nachodziła pokrzywdzoną w miejscu zamieszkania.
Z zeznań przesłuchanych świadków wynika zaś, że wbrew twierdzeniom obwinionej rozpowszechniała nieprawdziwe informacje – tak dotyczące rzekomej narkomanii pokrzywdzonej i jej męża, jak i rzekomych nieprawidłowości, których miała się dopuszczaćA. F.przy opiece nad ojcem i to zarówno przekazując je bliskim pokrzywdzonej, jak i pracownikom pogotowia i policji.
To zaś czy matka obwinionej mieszkała zW. B.do lutego czy marca 2014 r. nie miało istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, tak samo jak i wskazywane przez obwinioną okoliczności dotyczące tego kto, niemal dwa lata przed zdarzeniami objętymi przedmiotem niniejszego postępowania, opiekował sięW. B.oraz szczegóły dotyczące kontaktów pokrzywdzonej i jej rodziny zJ. K.iE. K. (1), jakie miały miejsce do 2014 r.
Natomiast ustalenia Sądu, że w 2015 r. obwiniona próbowała kontaktować się zW. B.znajdują potwierdzenie w zeznaniachA. F., którym Sąd Rejonowy dał wiarę, a którą to ocenę, jak już wcześniej wskazano, Sąd Okręgowy podzielił.
Zważywszy zaś na treść zeznańW. B.nie sposób byłoby przyjąć, że to on kazał obwinionej podawać się za byłą studentkę, byA. F.nie potraktowała jej źle, tak jak miała traktować jej matkę, bądź by po zdarzeniach ze stycznia 2016 r. jego córka uniemożliwiała mu kontakty zJ. K.. Jak już bowiem wcześniej wskazanoW. B.zeznał, że chciał by spotkanie zE. K. (1), której nie zna dobrze, trwało jak najkrócej, a gdy później spotkał jej matkę powiedział jej, że nie chce mieć z nią żadnych kontaktów. Wniosek ten jest tym bardziej zasadny, jeśli się weźmie pod uwagę, że o ileA. F.wskazała, że jest skonfliktowana z matką obwinionej, która rozbiła małżeństwo jej rodziców i wykorzystywała jej ojca finansowo, o tyle samaJ. K.podała, że nie miała i nie ma konfliktu zA. F.. W tej sytuacji jedynie na marginesie zauważyć należy, że w niniejszej sprawie bezspornym było, że związekW. B.iJ. K.rozpadł się w pierwszym kwartale 2014 r., stąd też twierdzenia skarżącej jakoby w marcu 2016 r.W. B.został zmuszony przez córkę, by zerwać nie tylko kontakty, ale i związek zJ. K., uznać należało za bezpodstawne.
Odnosząc się do kolejnej kwestii podnoszonej w apelacji, stwierdzić należało, iż mając na uwadze okoliczności, w jakich obwiniona chciała przekazać leki dlaW. B., słusznie Sąd Rejonowy uznał, że były to lekarstwa niewiadomego pochodzenia. Zatem nie było powodów do kwestionowania i tego ustalenia Sądu I instancji.
Nie jest przy tym tak, że przedłożoną przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej opinię rehabilitanta Sąd I instancji uznał za dowód w sprawie, pomimo że była to opinia sporządzona na zlecenie strony. Z treści pisemnego uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia wynika bowiem, że opinia ta nie stanowiła podstawy ustaleń faktycznych. Zważywszy już zaś na okoliczność, że tak z zeznań lekarza, jak i funkcjonariuszy policji, którzy mieli kontakt zW. B., jak i z zeznań samegoW. B.wynika, że w dniach 10 i 14 stycznia 2016 r. nie potrzebował on pomocy medycznej, sugestie skarżącej, jakoby konieczne było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność stanu zdrowiaW. B.w dniu 14 stycznia 2016 r., uznać należało za bezpodstawne.
W tym stanie rzeczy, mając na względzie, że już w dniu 10 stycznia 2016 r. obwiniona miała świadomość tego, że niepotrzebnie wezwała interwencję policji, podejmowanych przez nią później działań nie sposób tłumaczyć chęcią pomocy choremu, którego życie było zagrożone. Wniosek ten jest tym bardziej zasadny, jeśli się weźmie pod uwagę, że przecież w dniu 14 stycznia 2016 r. zanim obwiniona zatelefonowała na numer alarmowy Pogotowia Ratunkowego to nie miała jakiejkolwiek aktualnej wiedzy na temat stanu zdrowiaW. B., tymczasem sugerowała wówczas, że jest bliski śmierci. Przecież w dniu 14 stycznia 2016 r.E. K. (1)zadzwoniła na Pogotowie Ratunkowe twierdząc, żeW. B.upadł na podłogę, jest nieprzytomny i nie wie czy jeszcze żyje, a jego córka nie chce wezwać niezbędnej pomocy, podając przy tym, żeA. F.jest „niespełna rozumu, nienormalna, niepoczytalna”, że znęca się nad ojcem i nawet mu leków nie podaje, a nawet że jest „psychopatką”. Wcześniej zaś, gdy dzwoniła na policję, twierdziła, żeW. B.jest przetrzymywany w domu przez córkę, która bierze z mężem narkotyki. Rozmawiając ze znajomąW. B.i jej córki, pytała zaś czy ta jest wpuszczana do ich domu, pytała o jego stan zdrowia, opiekę nad nim, a do siostryW. B.skierowała sms-y w których twierdziła, że ten mieszka z parą narkomanów, którzy nie podają mu leków, ani jedzenia i picia, że siostra powinna do niego pojechać i mu pomóc.
W konsekwencji zaś także zarzut obrazy art. 107 k.w. uznać należało za chybiony.
Reasumując stwierdzić trzeba, że wszelkie zarzuty sformułowane przez skarżącą uznać należało za bezpodstawne, a Sąd Rejonowy słusznie uznał, że swoim zachowaniem obwiniona wyczerpała znamiona przypisanych jej wykroczeń.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy nie dopatrując się wystąpienia w sprawie bezwzględnej przyczyny odwoławczej ani podstawy do zmiany lub uchylenia orzeczenia, na podstawieart. 437 § 1 k.p.k.w zw. zart. 109 § 2 k.p.w.utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Podkreślić przy tym należy, że Sąd I instancji również przy wymiarze kary w dostateczny sposób uwzględnił wszystkie okoliczności obciążające i łagodzące, słusznie mając na względzie, że obwiniona nie ma dochodów i majątku, a kara ograniczenia wolności będzie miała walor wychowawczy.
O kosztach sądowych w postępowaniu odwoławczym orzeczono na podstawieart. 119 k.p.w.w zw. zart. 634 k.p.k.w zw. zart. 624 § 1 k.p.k.orazart. 21 pkt 2w zw. zart. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych. Sąd Odwoławczy zwolnił obwinioną od zwrotu na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od uiszczenia opłaty, mając na względzie, żeE. K. (1)nie uzyskuje żadnych dochodów i nie ma majątku.
SSO Justyna Andrzejczak

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Poznaniu
date: '2017-06-29'
department_name: XVII Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Justyna Andrzejczak
legal_bases:
- art. 109 § 2 k.p.w.
- art. 40 § 1 pkt 2 k.p.k.
- art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: p.o. Bartłomiej Siwiński
signature: XVII Ka 585/17
```