You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 854/19

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia22 listopada 2019r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący sędzia Arkadiusz Łata
Protokolant Barbara Szkabarnicka
po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2019 r.
przy udziale Krzysztofa Marka Prokuratora Prokuratury RejonowejG.wG.

sprawyM. B.ur. (...)w miejscowościN.
synaR.iA.
oskarżonego zart. 300 § 2 kkprzy zast.art. 12 kk
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 19 czerwca 2019 r. sygnatura akt IX K 467/18
na mocyart. 437 § 1 kpkiart. 636 § 1 kpk

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2
zasądza od oskarżonegoM. B.na rzecz oskarżycieli posiłkowych:D. P.,J. P.,M. K.kwoty po 840 zł (osiemset czterdzieści złotych) tytułem zwrotu wydatków związanych z udziałem pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym;

3
zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 980 zł (dziewięćset osiemdziesiąt złotych).

Sygn. akt VI Ka 854/19

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje.
Apelacja obrońcy nie jest zasadna i na uwzględnienie nie zasługuję.
Sąd I instancji dokonał bowiem w przedmiotowej sprawie prawidłowych ustaleń faktycznych i nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Nie nasuwa wątpliwości rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy oskarżonego, jak również prawnej kwalifikacji przypisanego mu występku.
Także wymierzone kary: pozbawienia wolności z dobrodziejstwem warunkowego zawieszenia wykonania powiązana z obowiązkami probacyjnymi oraz grzywny – za rażąco i niewspółmiernie surowe uchodzić nie mogą.
Sąd Rejonowy starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zebrany materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie, wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu orzekającego zaprezentowany w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego.
Sąd I instancji wskazał na jakich oparł się dowodach dlaczego dał im wiarę, a nadto należycie wytłumaczył z jakich przyczyn i w jakich zakresach dał wiarę relacjomM. B.iU. B., w jakich zaś wiary im odmówił.
Sąd odwoławczy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd Rejonowy oceny przeprowadzanego na rozprawie głównej materiału dowodowego, ani też do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym.
Wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązującego przepisy prawa odpowiada też pisemne uzasadnienie zapadłego orzeczenia, co umożliwia kontrolę instancyjną.
Dowody zgromadzone w przedmiotowej sprawie uprawniały – wbrew odmiennemu stanowisku obrońcy – do stwierdzenia, iż oskarżony swym zachowaniem zrealizował wszystkie ustawowe znamiona przestępstwa zart. 300 § 2 kko opisie zawartym w dyspozycji zaskarżonego wyroku, działając z ukierunkowanym zamiarem udaremnienia wykonania prawomocnych orzeczeń sądowych oraz pokrzywdzenia swych wierzycieli.
W takich dokładnie kategoriach należało ocenić zawarcie przezM. B.w dniu 12 grudnia 2014 r w formie aktu notarialnego małżeńskiej umowy majątkowej ustanawiającej ustrój rozdzielności majątkowej z małżonką, a następnie zawarcie w dacie 2 lutego 2015 r ugody zU. B.przed Sądem Rejonowym w Gliwicach określającej sposób podziału majątku dorobkowego – z pominięciem faktu toczenia się wszczętego wcześniej postępowania w tej samej materii przed Sądem Rejonowym w Zabrzu i w braku podania informacji w owej kwestii do wiadomości tego ostatniego Sądu oraz wierzycieli.
Sąd I instancji w pełni zasadnie przedstawił cały szereg niewątpliwych faktów przekonujących o istnieniu po stronie oskarżonego przestępczego zamiaru, o jakim była mowa wyżej.
M. B., a i jego żona z całą pewnością wiedzieli o wdrożonym i toczącym się z powództwa wierzycieli postępowaniu o zniesienie wspólności majątkowej małżonkówB.– przed Sądem Rejonowym w Zabrzu. Ponad wszelką wątpliwość miał świadomość celu, któremu postępowanie to miało służyć, a mianowicie ułatwieniu wyegzekwowania z odrębnego majątku oskarżonego (w następstwie powyższej sprawy) należnych wierzycielom (tu oskarżycielom posiłkowym) kwot – w obliczu bezskuteczności dotychczasowej egzekucji i całkowitej biernościB.w zakresie zaspokojenia ich roszczeń. Ani oskarżony, ani teżU. B.nie uznali przy tym za stosowne, by fakt zniesienia wspólności majątkowej i podziału majątku „we własnym zakresie” przekazać do wiadomości Sądu Rejonowego w Zabrzu i pokrzywdzonych, co ostatecznie doprowadziło do zapadnięcia późniejszego „konkurencyjnego” rozstrzygnięcia dotyczącego tego samego zagadnienia.
Wspomnianych zaszłości nie kwestionowali ani oskarżony i jego żona (z wyłączeniem kwestii jej wiedzy o wcześniejszym postępowaniu przed Sądem zabrzańskim, czemu słusznie nie dano wiary), ani też obrońca.
Tymczasem chronologia omawianych wypadków oraz kolejnych działańM. B.w nawiązaniu do faktu braku dobrowolnego zaspokojenia wierzycieli i nieskuteczności egzekucji komorniczej, logika owych zdarzeń w zupełności przekonywały, że aktywności te były pojęte w sposób przemyślany i celowy, by najmniej „utrudnić” wierzycielom zaspokojenie. Zwykłe doświadczenie życiowe – w kontekście okoliczności sprawy – wskazywało na wolę „zachowania majątku w rodzinie” (jak nazywa to Sąd Rejonowy), „utajnienia” umowy z żoną i następnie ugody sądowej oraz „uprzedzenia” rozstrzygnięcia mającego zapaść wZ..
Zachowań oskarżonego – wedle wskazanych kryteriów – nie sposób było uzasadniać, szczególnie w czasie zbieżnym z toczeniem się postępowania o ustanowienie rozdzielności majątkowej małżeńskiej w Sądzie Rejonowym w Zabrzu – li tylko dążeniem do „zabezpieczania interesów żony, zwłaszcza iż próby egzekucji należności Skarbu Państwa (tj. ZUS-u i Urzędu Skarbowego) miały miejsce dużo wcześniej, dotyczyły innych składników majątku oskarżonego aniżeli nieruchomości i okazały się, co do zasady bezskuteczne.
Tym samym, wyłącznie roszczenia oskarżycieli posiłkowych były we wspomnianym czasie jedynymi należnościami realnie dochodzonymi od oskarżonego. Hipotekę przymusową na nieruchomościach dla zabezpieczenia roszczeń publicznoprawnych ustanowiono bowiem dużo wcześniej, zaś Skarb Państwa nie pokwapił się, by egzekucję skierować właśnie do nieruchomości, ograniczając się (nieskutecznie) – o czym była już mowa – do innych elementów majątkuM. B.. Co więcej, krótko po rozpatrywanych zdarzeniach ZUS oraz Urząd Skarbowy zawarły porozumienia z oskarżonym umożliwiające ratalne spłaty zaległości wobec Skarbu Państwa.
Zatem dochodzenie roszczeń przez oskarżycieli, a nade wszystko zainicjowanie przez nich procesu cywilnego o zniesienie wspólności majątkowej małżeńskiejB.(i wspomniany uprzednio cel tego postępowania), realne już zagrożenie dla najwartościowszych części majątku – stanowiło przyczynę „obronnych” reakcji oskarżonego. Sąd Okręgowy w zupełności podzielił tu ustalenia i oceny SąduI instancji.
W roku 2012, gdy ustanowiono hipotekę przymusowąM. B.podobnych działań przecież nie podejmował.
Logika i doświadczenie życiowe wykluczały w efekcie taką motywację oskarżonego, jaką przedstawialiB.i którą de facto „powiela” w apelacji obrońca.
Kwestia istotnego jednak „zaniżenia” wartości nieruchomości w toku ugody zawieranej z żoną przed Sądem Rejonowym w Gliwicach w porównaniu do cen prezentowanych podczas znoszenia wspólności majątkowej, przy rzeczywistym zawieraniu się odmienności w granicach „zróżnicowania standardowego”, o którym wypowiadała się biegła, co tak mocno akcentował apelujący – nie była przy tym jedynym lub choćby przeważającym argumentem Sądu orzekającego w sferze przesądzenia sprawstwa, zamiaru oraz winyM. B.. Stanowiła jedną z szeregu różnych racji, które doprowadziły do rozstrzygnięcia skazującego, nawet nie przyczynę najistotniejszą.
Zdecydowanie ważniejszy (a przemawiający za trafnością rozumowania SąduI instancji) był całkowicie nieproporcjonalny podział majątku wspólnego pomiędzy małżonkamiB., gdzie przedmiotowe nieruchomości przypadły ostatecznie w pełnym zakresie żonie z obowiązkiem „spłaty” na rzecz męża – tj. oskarżonego – kwoty drastycznie wręcz odbiegającej od wartości rynkowej, a to symbolicznych wręcz 5 tyś. zł. Po stronieM. B.pozostało jedynie obligacyjne w sumie prawo najmu lokalu użytkowego (innego niż wspomniane wyżej nieruchomości), a także wierzytelności o nakłady na ten lokal użytkowy, a zatem pieniądze kompletnie wirtualne, które należało wpierw dochodzić – z niewiadomym z góry skutkiem.
Tylko licytacja realnie istniejących nieruchomości (tych, jakie w całości „przeszły” w następstwie ugody na żonę) mogła doprowadzić zatem do zaspokojenia – choćby częściowego – roszczeń oskarżycieli posiłkowych. Co więcej, perspektywa ich licytacji mogła też zupełnie realnie spowodować, iżM. B.dobrowolnie i w gotówce pokryłby należności swych byłych pracowników. Także proporcjonalny podział sum pochodzących z ewentualnego zlicytowania nieruchomości pomiędzy oskarżycieli posiłkowych i dalszych jeszcze wierzycieli rysował możność, by należne im kwoty zostały chociaż po części zaspokojone.
Z tych wszystkich względów, a zwłaszcza wobec cywilnoprawnego (tj. obligacyjnego) charakteru uprawnienia do najmu lokalu użytkowego oraz specyfikę wierzytelności z tytułu nakładów na ów lokal oraz nader wysoki stopień niepewności, gdy chodzi o praktyczną możliwość uzyskania jakiejkolwiek gotówki na gruncie tychże praw – nawet w przypadku objęcia ich postępowaniem egzekucyjnym – trudno traktować w kategoriach uchybienia procesowego brak dociekań Sądu Rejonowego w sferze ich wartości.
Sąd I instancji prawidłowo ponadto powoływał się na problematykę kolejności zaspakajania roszczeń z kwot uzyskanych w drodze egzekucji (co reguluje przepisart. 1025 kc), wskazując pierwszeństwo należności oskarżycieli posiłkowych przed należnościami Skarbu Państwa z tytułu zaległych podatków i ubezpieczeń społecznych, nawet gdy te ostatnie zabezpieczono hipotekami przymusowymi. Należności pokrzywdzonych wyprzedzały jedynie koszty egzekucji oraz świadczenia alimentacyjne (takie jednak oskarżonego nie obciążały).
Nietrafne są natomiast wywody obrońcy oparte o przepisyart. 10361kc, przewidujący udział w podziale kwot pochodzących z licytacji – wierzycieli, których należności zostały zabezpieczone na ruchomościach, prawach i wierzytelnościach stanowiących przedmiot obciążenia hipoteką. Przepis powyższy nic nie stanowi na temat zmiany kolejności zaspakajania roszczeń.
Nie można było ponadto zakładać, aby koszty egzekucji ukształtowały się na tak wielkim poziomie, że ich zaspokojenie (w kolejności najpierwszej) powodowałoby niemożność pokrycia z sum uzyskanych z licytacji przedmiotowych nieruchomości – należności pokrzywdzonych.
Podsumowując, rozporządzenie nieruchomościami przezM. B.miało wpływ na możliwość zaspokojenia oskarżycieli posiłkowych.
Podsumowując, rozporządzenie nieruchomościami przezM. B.miało wpływ na możliwość zaspokojenia oskarżycieli posiłkowych.
Sąd Rejonowy w należyty sposób ustalił, wskazał i ocenił wszystkie okoliczności wywierające wpływ na rozmiar orzeczonych kar, jak również przyjęcie pozytywnej wobec oskarżonego prognozy społeczno-kryminologicznej. Wymierzone kary prawidłowo oddają stopień zawinieniaM. B.i stopień szkodliwości społecznej popełnionego przezeń przestępstwa. Rozmiar jednej stawki dziennej grzywny nie przekracza natomiast granic finansowych i majątkowych zdolności oskarżonego.
W ramach obowiązków probacyjnych dopuszczalne jest z kolei zobowiązanie do wykonania prawomocnych rozstrzygnięć sądowych wydanych w innych sprawach.
Kary zatem prawidłowo spełnią swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.
Mając to wszystko na względzie i uznając wyrok za trafny Sąd II instancji utrzymał go w mocy.
O należnościach oskarżycieli posiłkowych, o wydatkach postępowania odwoławczego i opłacie orzeczono jak w punktach: 2 i 3 niniejszego wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2019-11-22'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- sędzia Arkadiusz Łata
legal_bases:
- art. 300 § 2 kk
- art. 437 § 1 kpk
- art. 1025 kc
recorder: Barbara Szkabarnicka
signature: VI Ka 854/19
```