You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Niniejszy dokument nie stanowi doręczenia w trybie art. 15 zzs9ust. 2 ustawy COVID-19 (Dz.U.2021, poz. 1842)
Sygn. akt I ACa 217/21

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 października 2022 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:

Przewodniczący:

SSA Marek Boniecki (spr.)

Sędziowie:

Jerzy Bess
Regina Kurek

Protokolant:

Katarzyna Mitan

po rozpoznaniu w dniu 27 października 2022 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwaT. Ż.
przeciwkoM. J.
o ochronę dóbr osobistych
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 8 grudnia 2020 r. sygn. akt I C 1357/19

1
oddala apelację;

2
nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego;

3
przyznaje od Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz adwokataK. J.kwotę 3.240 zł (trzy tysiące dwieście czterdzieści złotych), w tym podatek od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu powodowi.

SSA Regina Kurek SSA Marek Boniecki SSA Jerzy Bess
Sygn. akt I ACa 217/21

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z 27 października 2022 r.
PowódT. Ż.domagał się ostatecznie: 1) stwierdzenia, że pozwanyM. J.naruszył dobra osobiste powoda; 2) nakazania pozwanemu, by zamieścił oświadczenie na stronie portalu(...)u samej góry tych stron, napisane wytłuszczoną czcionką Verdana 11 pkt oraz w gazecie ogólnopolskiej przeprosiny o treści:

    „Metropolita(...)ArcybiskupM. J.pragnie głęboko i szczerze przeprosić wszystkie osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe za wypowiedź z dnia 1 sierpnia 2019 roku wygłoszoną podczas Mszy Świętej. Metropolita(...)żałuje swoich słów i jest mu przykro za każdego, kogo swoją wypowiedzią uraził”w terminie 7 dni kalendarzowych liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku; 3) nakazania pozwanemu, by wygłosił podczas Mszy Świętej kazanie, w którym wyrazi on głębokie ubolewanie i przeprosi wszystkie osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe za swoją wypowiedź z 1 sierpnia 2019 r. - w terminie 30 dni kalendarzowych liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku; 4) nakazania pozwanemu, by wywiesił list pasterski we wszystkich kościołach w Polsce przez jedną niedzielę w miesiącu, w którym wyrazi on głębokie ubolewanie i przeprosi wszystkie osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe za swoją wypowiedź z 1 sierpnia 2019 r. wygłoszoną podczas Mszy Świętej - w terminie 30 dni kalendarzowych liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku; 5) zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości 20.000 zł za naruszenie i obrazę dóbr osobistych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wydania wyroku, w terminie 90 dni liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając brak naruszenia dóbr osobistych powoda, brak bezprawności działania pozwanego oraz nadużycie prawa podmiotowego przez powoda.
Wyrokiem z 8 grudnia 2020 r. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo i odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu.
Sąd pierwszej instancji przyjął za bezsporne, że Metropolita(...)ArcybiskupM. J.wygłosił w dniu 1 sierpnia 2019 r. w Bazylice(...)wK.homilię z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. W tekście kazania znalazł się paragraf o następującej treści: „(...)Homilia nawiązuje do wierszaJ. S.(...)odczytanego na początku Mszy Świętej, a także do zdefiniowanego w zgodzie z prawdą historyczną pragnienia i tęsknoty do wolności, do zrzucenia pęt, do suwerenności, opisanych w kolejnym cytowanym wierszuS.„(...)”. Pojęcie „zaraza” historycznie odnosi się do systemu, ideologii marksistowskiej, zagrażającej suwerenności Polski, jak podkreśla poeta.
Zdaniem Sądu Okręgowego brak było podstaw do stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych powoda, takich jak: dobre imię, uczucia religijne, godność, swoboda i wolność przekonań. Homilia, w której znalazł się kwestionowany przez powoda fragment, została wygłoszona w ramach wykonywanych przez pozwanego kanonicznych obowiązków. Sąd przywołał art. 5 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r. oraz art. 386 § 1 kodeksu prawa kanonicznego, z którego ma wynikać, że Biskup diecezjalny ma obowiązek przedstawiać wiernym i wyjaśniać prawdy wiary, w które należy wierzyć i stosować w obyczajach, sam często przepowiadając. Powinien również troszczyć się o to, by pilnie wypełniano przepisy kanonów, dotyczące posługi słowa, zwłaszcza homilii i nauczania katechetycznego, tak żeby wszystkim była przekazywana cała nauka chrześcijańska. Wspólne wartości odgrywają ważną rolę w społeczeństwie, gdyż podtrzymują i umacniają ład społeczny, są specyficznym drogowskazem dla jednostki czy grupy, motywują do działania, ale wyznaczają także kierunek aktywności. Duże zróżnicowanie wartości może powodować konflikty, zarówno wewnątrz jednostki, jak i na szerszą skalę, dlatego istotne jest wypracowanie wspólnych, stosunkowo jednolitych wartości. Kościół Katolicki niewątpliwie stoi na straży tradycyjnych wartości, których jest od setek lat nosicielem. Promowany przez wspólnotę katolicką tradycyjny model rodziny, tj. uznający za związek małżeński jedynie związek kobiety i mężczyzny, stoi w opozycji do poglądów reprezentowanych przez wspomnianą przez powoda grupę osób nieheteronormatywnych, współtworzących ruch LGBT+. Zdaniem Sądu pierwszej instancji całkowicie naturalne wydaje się, że hierarcha Kościoła Katolickiego potępia ideologie sprzeczne, a co najmniej niekompatybilne z założeniami i nauczaniem wspólnoty duchowej, na której czele stoi, będąc dodatkowo szczególnie do tego upoważniony z racji pełnionej funkcji. Jednocześnie Sąd zauważył, że każdy ma prawo do własnych poglądów i wygłaszania opinii. Prawo to nie jest zagwarantowane jedynie dla jednej strony sporu odnoszącego się do fundamentalnych zasad propagowanych przez katolików w zakresie możliwości współtworzenia rodziny. Tak jak osoby nieheteronormatywne są uprawnione do wyrażania własnych przekonań i systematycznie przekonania te publicznie wyrażają, tak samo osoby wyznające tradycyjne wartości mają możliwość wzięcia udziału w dyskursie społecznym i przedstawienia swojej ich oceny. Możliwość zachowania symetrii w głoszeniu poglądów zarówno propagujących tradycyjne wartości, jak i poglądów dotyczących konieczności zaistnienia zmian społecznych i kulturowych, jest prawem gwarantowanym przez demokratyczne państwo, jakim jest w myślart. 2 Konstytucji Rzeczpospolita Polska. Sąd dodatkowo podniósł, że pozwany jako przedstawiciel Kościoła Katolickiego sporne wypowiedzi formułował w celu obrony systemu wartości wyznawanego przez tę cześć społeczeństwa, która należy do wspólnoty Kościoła Katolickiego w Polsce. Arcybiskup Metropolita(...)z racji pełnionej przez siebie funkcji zobowiązany był do działania na rzecz swojej wspólnoty w duchu wyznawanych i promowanych przez Kościół Katolicki wartości, działając tym samym w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Ponadto zdaniem Sądu Okręgowego słowa, które powód uznał za godzące w jego dobra osobiste, zostały wygłoszone w trakcie homilii, stanowiącej rodzaj kazania, którego treść oparta jest na wybranych czytaniach liturgicznych. Homilia często zawiera wskazówki moralne dotyczące życia. Homilia wygłoszona w Bazylice(...)z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego nawiązuje do wierszaJ. S.„(...)” odczytanego na początku Mszy Świętej, a także do zdefiniowanego w zgodzie z prawdą historyczną pragnienia i tęsknoty do wolności, do zrzucenia pęt, do suwerenności, opisanych w kolejnym cytowanym wierszuS.„(...)Pojęcie „zaraza” historycznie odnosi się do systemu, ideologii marksistowskiej, zagrażającej suwerenności Polski, podobnie jak inna - tęczowa, neomarksistowska, - zdaniem pozwanego działającego jako Arcybiskup Metropolita(...)- zagrażająca wolności rozumianej teologicznie i historycznie. Krytyka zmierzająca do poprawy rzeczywistości nie jest działaniem bezprawnym, nawet mimo nadmiernej ekspresyjności opisu i ujemnej oceny, a także zbytniej ostrości sformułowań i argumentów, jeżeli jest to uzasadnione znaczeniem poruszonych problemów oraz zastosowaną formą literacką. Z tych względów Sąd Okręgowy uznał, że krytyka, której dopatruje się w słowach pozwanego powód, nie była bezprawna i uzasadniała ją zarówno poruszana w homilii tematyka, jak i forma jej przedstawienia. Słowa pozwanego w żaden sposób nie naruszały też ani nie ograniczały uczuć religijnych, swobody i wolności przekonań powoda, który według własnego uznania, w sposób niezakłócony, może korzystać z wolności sumienia i religii. Sąd Okręgowy na marginesie jedynie zauważył, że powód nie był adresatem kwestionowanej wypowiedzi. Pozwany w swoich słowach odnosił się do ideologii, a ta według definicji słownikowej stanowi zbiór poglądów, służących do całościowego interpretowania i przekształcania świata. W potocznym znaczeniu pojęcie to odnosi się do wszelkich teorii, które nie są teoriami ściśle naukowymi: to zespół symboli, schematów myślowych, mitów i struktur językowych, ale i strategia zmian i zespół ideałów, które nadają kierunek politycznemu i społecznemu działaniu. Jej zadaniem jest organizowanie zbiorowej tożsamości na rzecz wielkich zmian.
Wyrok powyższy zaskarżył apelacją powód, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie zmianę poprzez uwzględnienie powództwa w całości.
Apelujący zarzucił: 1) naruszenieart. 23 k.c.- poprzez jego błędną wykładnięi niewłaściwe zastosowanie, w szczególności poprzez uznanie, iż powód dąży swoim działaniem do sztucznego rozszerzania katalogu dóbr osobistych, podczas gdy orientacja seksualna człowieka jest kwestią wyraźnie spójną i wynikająca z czci człowieka, jego wolności i swobody sumienia, które to wprost są wskazane jako dobra osobiste podlegające ochronie; podczas gdy wypowiedź - homilia pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku naruszają dobra osobiste powoda, takie jak dobre imię, uczucia religijne, godność, w tym prawo do godnego życia, swobody i wolności przekonań; 2) naruszenieart. 23 k.c.- poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, w szczególności poprzez przyjęcie, że brak jest podstaw do stwierdzenia, by doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, jak dobre imię, uczucia religijne, godność, w tym prawo do godnego życia, swobody i wolności przekonań, podczas gdy powód mógł odebrać osobiście słowa wypowiedziane przez Metropolitę(...)Arcybiskupa(...)M. J.w treści homilii z dnia 1 sierpnia 2019 roku; podczas gdy pozwany w treści swojej wypowiedzi wprost wskazywał, że to osoby należące do społeczności LGBT stanowią zagrożenie poprzez porównanie ich do „czerwonej zarazy”; podczas gdy całość wypowiedzi pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku miała wyraźne konotacje homofobiczne; podczas gdy wypowiedź ta stanowiła przekroczenie granic swobodnej wypowiedzi przez osobę publiczną, wyrażoną w trakcie sprawowania przez nią funkcji; podczas gdy wypowiedź pozwanego nosiła znamiona odczłowieczenia społeczności LGBT i miała na celu wywołanie wśród słuchaczy homilii swoistego poczucia zagrożenia ze strony tejże społeczności, której członkiem jest powód; podczas gdy wyrażenie przez pozwanego sformułowań tego rodzaju oraz ich osadzeniem w kontekście walki, Powstania Warszawskiego oraz walki z komunizmem było ukierunkowane na osadzenie społeczności LGBT pośród wrogów i realnego zagrożenia dla porządku prawnego i tożsamości kulturowej RP; 3) naruszenieart. 24 k.c.- poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, w szczególności nieuzasadnione uznanie, że wypowiedź pozwanego zawarta w homilii z dnia 1 sierpnia 2019 roku nie stanowi bezprawnego i obiektywnego naruszenia dóbr osobistych powoda, podczas gdy homilia pozwanego nie została odebrana w sposób jednoznacznie negatywny jedynie przez powoda, ale spotkała się ze stanowczym sprzeciwem wielu osób i środowisk życia publicznego i politycznego RP, w tym również przedstawicieli Kościoła Katolickiego; podczas gdy wypowiedź pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku miała na celu napiętnowanie społeczności LGBT, a określenie tejże mianem „zarazy” wykazuje głęboki brak tolerancji i dehumanizacji innych osób, myślących w sposób inny niż pozwany i kierujący się w życiu odmiennymi wartościami; podczas gdy pozwany jako osoba piastująca wysokie funkcje w Kościele Katolickim winna mieć na względzie zasięg oddziaływania jego wypowiedzi oraz kierować się rozwagą w zakresie dobieranych słów i porównań; 4) art. 386 §1 Kodeksu prawa kanonicznego - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że funkcje duchownego Kościoła Katolickiego określone w dyspozycji wymienionego przepisu dają pozwanemu podstawy, by nie zważać na słowa w głoszeniu prywatnych poglądów w trakcie wystąpień w zakresie pełnionej funkcji o charakterze publicznym, podczas gdy żadna godność o charakterze publicznym, niezależnie od tego, czy piastowana jest przez osobę duchowną czy też świecką nie daje podstaw do nieuzasadnionego obrażania innych osób lub grup osób, bez względu orientację seksualną i wyznawane przez nie wartości; poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że osoba sprawująca wysokie funkcje w Kościele Katolickim jest „szczególnie upoważniona z racji pełnionych funkcji do potępiania ideologii sprzecznych, a co najmniej niekompatybilnych z nauką Kościoła”, podczas gdy w warunkach publicznej debaty istnieje możliwość wymieniania poglądów, nawet krytycznych, bez konieczności uciekania się do słów piętnujących, wykluczających i dehumanizujących określone społeczności z uwagi na ich orientację seksualną; 5) naruszenie art. 5 Konkordatu między Stolicą Apostolską i RP z dnia 28 lipca 1993 r. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że publiczne pełnienie misji Kościoła daje podstawy do szkalowania osób o odmiennych poglądach i orientacji seksualnej, podczas gdy kultura debaty publicznej wymaga, zwłaszcza od przedstawicieli Kościoła Katolickiego, niesienia prawdy, rozwagi oraz miłosierdzia względem bliźniego; podczas gdy nie sposób przyjąć, by misja Kościoła katolickiego jako ostoi tolerancji zakładała jawne drwienie i dehumanizację grupy osób z powodu orientacji seksualnej; 6) naruszenieart. 386 §4 k.p.c., tj. nierozpoznanie istoty sprawy, polegające w szczególności na zaniechaniu przeprowadzenia w sprawie postępowania dowodowego; poprzez czynienie ustaleń samoistnych, a oderwanych od meritum toczącego się postępowania; poprzez zaniechanie dopuszczenia i przeprowadzenia dowodów zarówno z przesłuchania stron, jak również wniosków dowodowych powołanych przez powoda, w tym w szczególności dopuszczeniai przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu lingwistyki, co miało istotny wpływ na dalszy przebieg postępowania, bowiem kwestie językowe, ton wypowiedzi, stanowiącej oś sporu niniejszej sprawy wymagała zasięgnięcia wiadomości specjalnych, czego Sąd zaniechał, dokonując ustaleń samoistnych, a noszących znamiona daleko posuniętej nadinterpretacji zjawisk i pojęć; 7) naruszenieart. 227 k.p.c.w zw. zart. 233 k.p.c.- poprzez przeprowadzenie postępowania dowodowego w sposób wybiórczy oraz nieuzasadnione pominięcie wszelkich wniosków dowodowych wysuniętych przez stronę powodową przy jednoczesnym zarzuceniu powodowi braku wykazania w sposób obiektywny spełnienia przesłanek uznania naruszenia jego dóbr osobistych wskutek wypowiedzi pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku, podczas gdy powód złożył szereg wniosków dowodowych mających na celu udowodnienie przytaczanych przez mego faktów i twierdzeń; podczas gdy mniejsza sprawa ma charakter wielowątkowy i brak jest obiektywnych podstaw do uznania, że zawnioskowane dowody nie były przydatne do rozpoznania meritum sprawy; podczas gdy Sąd orzekający de facto ograniczył możliwość dowodzenia przez powoda, opierając się na jednostronnych i subiektywnych twierdzeniach pozwanego, które w większości nie miały związku ze sprawą; 8) naruszenieart. 233§1 k.p.c.- poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, w szczególności poprzez przyjęcie, że ocena wypowiedzi pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku winna uwzględniać również stosowność oraz formę, w jakiej została wyrażona, podczas gdy wypowiedź skierowana przez wysokiego hierarchę kościelnego, tj. pozwanego, w trakcie wykonywanych przez niego funkcji kościelnych, była wysoce niestosowna i miała na celu obrazę osób stanowiących społeczność LGBT, odebranie im godności oraz poczucia człowieczeństwa; podczas gdy wysoce niestosownym było powołanie przez pozwanego w trakcie pełnienia przez mego funkcji skrajnie homofobicznych komentarzy wobec społeczności LGBT, porównanie ich do zarazy, nazywanie ich ideologią; 9)art. 233 §1 k.p.c.- poprzez porzucenie obiektywizmu procesowego oraz nieuprawnione przyjęcie, że pozwany był „zobowiązany do działania na rzecz swojej wspólnoty” oraz do obrony „uzasadnionego interesu społecznego”, podczas gdy tak postawiona teza prowadzi do przyjęcia, że to społeczność LGBT stwarza zagrożenie dla Kościoła Katolickiego w Polsce; podczas gdy Sąd orzekający nadając narrację walki, obowiązku i obrony, dodatkowo szkaluje oraz szuka usprawiedliwienia dla jednoznacznie agresywnej postawy wobec środowisk LGBT; 10) błąd w ustaleniach faktycznych skutkujący przyjęciem, że ocena wypowiedzi pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku winna uwzględniać również stosowność oraz formę, w jakiej została wyrażona, podczas gdy wypowiedź skierowana przez wysokiego hierarchę kościelnego, tj. pozwanego, w trakcie wykonywanych przez niego funkcji kościelnych, była wysoce niestosowna i miała na celu obrazę osób stanowiących społeczność LGBT, odebranie im godności oraz poczucia człowieczeństwa; podczas gdy wysoce niestosownym było powołanie przez pozwanego w trakcie pełnienia przez niego funkcji skrajnie homofobicznych komentarzy wobec społeczności LGBT, porównanie ich do zarazy, nazywanie ich ideologią; 11) błąd w ustaleniach faktycznych, skutkujący nieuzasadnionym przyjęciem, że wypowiedź pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku miała na celu ochronę uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego, podczas gdy poglądy głoszone przez pozwanego w trakcie homilii z dnia 1 sierpnia 2019 roku, niezależnie od stopnia krytycyzmu względem środowiska LGBT, którego członkiem jest powód nie mogły odznaczać się wysokim stopniem biernej agresji, porównywania do zarazy lub wręcz nawoływania do walki ze społecznością LGBT na wzór walki z komunizmem lub hitleryzmem; 12) błąd w ustaleniach faktycznych, skutkujący przyjęciem, że słowa wypowiedziane przez pozwanego w trakcie homilii w dniu 1 sierpnia 2019 roku były kanonicznym obowiązkiem pozwanego, podczas gdy żadna z pełnionych funkcji, czy to kościelnych czy świeckich nie daje podstaw do przyjęcia, iż dopuszczalnym jest agresywne komentowanie działań społeczności, z której poglądami się nie zgadza pozwany; podczas gdy żadna godność o charakterze publicznym, niezależnie od tego, czy piastowana jest przez osobę duchowną, czy też świecką nie daje podstaw do nieuzasadnionego obrażania innych osób lub grup osób, bez względu orientację seksualną i wyznawane przez nie wartości; 13) błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia i mających wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu, że pozwany był „zobowiązany do działania na rzecz swojej wspólnoty” oraz do obrony „uzasadnionego interesu społecznego”, podczas gdy tak postawiona teza prowadzi do przyjęcia, że to społeczność LGBT stwarza zagrożenie dla Kościoła Katolickiego w Polsce; podczas gdy Sąd orzekający nadając narrację walki, obowiązku i obrony, dodatkowo szkaluje oraz szuka usprawiedliwienia dla jednoznacznie agresywnej postawy wobec środowisk LGBT; 14) błąd w ustaleniach faktycznych, który doprowadził do przyjęcia, ze homilia duchownego, jako środek dialogu z wiernymi „często zawiera wskazówki moralne dotyczące życia”, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy narracja przyjęta przez pozwanego wskazywała wprost, że LGBT to nie społeczność, zaś jedynie ideologia, podczas gdy pozwany w swej wypowiedzi zrównał „ideologię LGBT” stawiając znak równości między ludźmi, którzy mają prawo czuć, myśleć oraz wyrażać swe idee publicznie do komunizmu, bolszewików oraz zarazy, którą należy tępić oraz zwalczać; podczas gdy narracja przyjęta przez pozwanego w sposób bezpośredni, z uwagi na ton jego wypowiedzi nawołuje do nienawiści oraz agresji w kierunku osób o odmiennej orientacji seksualnej; 15) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydanego orzeczenia, który doprowadził do uznania, iż homilia pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku nawiązywała do wierszaJ. S.„(...), podczas gdy w żaden sposób poczynione przez pozwanego samozwańcze uwagi, jawnie agresywnie nawołujące do bojkotu społeczności LGBT i nawołujące do walki z osobami nieheteronormatywnymi jako swoistą zarazą, do której wprost je porównał, nie wykazują związku z treścią przywołanego tekstu kultury; 16) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na nieuzasadnionym przyjęciu, że słowa i sformułowania użyte w homilii pozwanego z dnia 1 sierpnia 2019 roku były uzasadnione zarówno tematyką, jak i formą ich przedstawienia, podczas gdy to właśnie forma, w jakiej pozwany uzewnętrznił swoje prywatne odczucia i poglądy, jak również tematykai kontekst, w jakim została osadzona jego wypowiedź wskazują wprost, że wypowiedź ta miała na celu obrazę godności oraz czci osób LGBT, nawoływała do ich bojkotu oraz walki, celem ich wytępienia zarazy; podczas gdy w swojej wypowiedzi pozwany postawił znak równości między osobami LGBT a takimi skrajnie negatywnymi określeniami jak „zaraza”, „bolszewizm”, „neomarksizm”, jak również walka powstańcza przeciwko uciskom znanym z okresu hitlerowskiej okupacji; 17) błąd w ustaleniach faktycznych prowadzących do przyjęcia, iż powód nie był adresatem wypowiedzi pozwanego z dnia l sierpnia 2019 roku, podczas gdy sam zakres znaczeniowy wyrażenia „tęczowa zaraza” jest pusty, bowiem taki byt nie istnieje, podczas gdy LGBT tworzy społeczność ludzi o orientacji seksualnej innej niż heteroseksualizm; podczas gdy ton wypowiedzi pozwanego pociągał za sobą dehumanizację tej grupy społecznej, ich uprzedmiotowienie oraz brak uznania tej grupy za ludzi jedynie za wyznawane odmienne wartości i poglądy niż sam pozwany oraz Kościół, który reprezentuje; 18) błąd w ustaleniach faktycznych, prowadzący do przyjęcia, że pozwany kierował swą wypowiedź z dnia 1 sierpnia 2019 roku do ideologii, przy jednoczesnym uznaniu, że ideologia zgodnie ze słownikowym znaczeniem jest „zbiorem poglądów”; podczas gdy ludzie stanowiący społeczność LGBT nie stanowią teorii, a szeroką społeczność ludzi, prześladowaną i zmuszaną do ukrywania swej orientacji seksualnej; podczas gdy wypowiedź pozwanego utrzymana z góry przemyślanym zamiarem miała na celu jedynie podsycenie panujących w pewnych środowiskach nastrojów szykanujących społeczność LGBT, ich szkalowanie oraz odmowę prawa bytu i wyrażania w sposób niepohamowany agresji i nawoływania nienawiści do tej grupy społecznej.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, choć nie sposób zgodzić się z motywami, które legły u podstaw zaskarżonego orzeczenia.
Na wstępie zauważyć należy, że Sąd Okręgowy trafnie wskazał, że zarówno okoliczności wypowiedzi, w której powód upatrywał naruszenia dóbr osobistych (miejsce, czas, osoba wygłaszająca), jak i sama jej treść pozostawały w sprawie poza sporem.W konsekwencji nie wymagały one dowodzenia. Wątpliwości budzi natomiast umiejscowienie pośród okoliczności niespornych stwierdzeń, że: „homilia nawiązuje do wierszaJ. S.(...)odczytanego na początku Mszy Świętej, a także do zdefiniowanego w zgodzie z prawdą historyczną pragnienia i tęsknoty do wolności, do zrzucenia pęt, do suwerenności, opisanych w kolejnym cytowanym wierszuS.„(...). Pojęcie „zaraza” historycznie odnosi się do systemu, ideologii marksistowskiej, zagrażającej suwerenności Polski, jak podkreśla poeta”. O ile bowiem samo przytoczenie ww. utworów nie jest kwestionowane, o tyle wyjaśnienie powodów takiego, a nie innego ukształtowania wypowiedzi – już tak. Co więcej, dokonywana przez Sąd pierwszej instancji interpretacja wypowiedzi pozwanego nie powinna znaleźć się w części uzasadnienia obejmującej ustalenia faktyczne, ale ewentualnie w następujących po nich rozważaniach, w których dokonywana jest ocena faktów w aspekcie właściwych przepisów prawa. Wskazane wyżej uchybienia okazały się jednak ostatecznie nieistotne dla rozstrzygnięcia, albowiem okoliczności prawidłowo uznane przez Sąd Okręgowy za niesporne w zestawieniu z treścią żądań pozwu, okazały się wystarczające dla przesądzenia o wyniku sporu.
Przed przystąpieniem do oceny zarzutów apelacji podkreślić należy, że Sądy obu instancji związane były ostatecznie sprecyzowanymi żądaniami pozwu, stosownie doart. 321 §1 k.p.c.w zw. zart. 187 §1 pkt 1 k.p.c.Z niemajątkowych roszczeń jedynie pierwsze dotyczyło wprost skarżącego, przy czym jako samoistne żądanie stwierdzenia (ustalenia), że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, od początku jawiło się jako bezzasadne w świetleart. 189 k.p.c.Zgodnie bowiem z ugruntowanym w judykaturze poglądem, interes prawny, warunkujący możliwość skutecznego żądania ochrony na podstawie powołanego przepisu, nie występuje, jeżeli powód może uzyskać dalej idącą, pełną ochronę w drodze powództwa o ukształtowanie prawa lub o świadczenie (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2022 r., II CSKP 87/22). W rozpoznawanej sprawie, zgłoszone przez powoda w dalszej kolejności roszczenia, teoretycznie zapewniały mu dalej idącą ochronę dóbr osobistych, przy czym przy ich ocenie i tak należało przesłankowo ustalić, czy do naruszenie tych dóbr miało miejsce.
Pozostałe żądania o charakterze niemajątkowym wskazywały jako podmioty, których dobra osobiste zostały naruszone i wobec których pozwany powinien przedsięwziąć środki zmierzające do usunięcia skutków naruszenia tych dóbr, bliżej nieokreślone osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe. Powód jednak, jako osoba fizyczna, nie był legitymowany do działania w imieniu tych osób, wobec czego tak sformułowane żądania nie mogły zostać uwzględnione. Uprawnienia takiego nie dawał w szczególności sam fakt przynależności do społeczności, członków której prawa osobiste miały zostać naruszone.W przedstawionych okolicznościach aktualizowało się pytanie, czy w ramach tak zgłoszonych żądań Sąd mógł zbadać, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych konkretnie powoda. Co do zasady, w kwestii tej należałoby udzielić odpowiedzi pozytywnej. Zgodzić trzeba się bowiem z poglądem, że nie jest wyłączona możliwość ingerencji sądu w żądaną przez powoda treść oświadczenia, polegająca na ograniczeniu jej zakresu, wyeliminowaniu konkretnych sformułowań albo ich uściśleniu, jak też nadaniu przejrzystości i poprawności pod względem językowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 lutego 2010 r., I CSK 286/09).
Skoro samo zbyt szerokie określenie kręgu osób uprawnionych w konkretnym procesie uchylenia im ochrony nie było wystarczające do oddalenia żądań oraz wobec faktu zgłoszenia roszczenia majątkowego, w którym adresatem świadczenia miał być wyłącznie apelujący, konieczne stało się zbadanie, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez wypowiedź pozwanego. Wyjść należy od tego, że dla stron istotne pozostawało, czy określenie „tęczowa zaraza” odnosiło się do ideologii (jak utrzymywał pozwany) czy też społeczności LGBT (wg powoda). Kwestia ta jest zresztą obecna w dyskursie publicznym. W ocenie Sądu Apelacyjnego kontekst całości homilii wygłoszonej przez pozwanego, w szczególności użycie porównania z „czerwoną zarazą”, która miała obrazować marksizm i bolszewizm, pozwala na przyjęcie, że w istocie omawiane określenie odnosiło się do ideologii. Konstatacja ta w niczym nie zmienia faktu, że sformułowanie to miało jednoznacznie charakter obraźliwy. Nie można zapominać bowiem, że za każdą ideologią stoją ludzie, którzy się z nią identyfikują. Powiedzenie takim osobom, że wyznają ideologię, która jest „zarazą” czy jest jak zaraza mogłoby godzić w ich godność, a nawet dobre imię. W tym kontekście kwestia, czy sporna wypowiedź dotyczyła społeczności czy ideologii, była dla rozstrzygnięcia irrelewantna. Z jednej bowiem strony użyte określenie było obraźliwe w obu przypadkach, z drugiej - równie niedookreślony, oczywiście w kontekście ochrony zart. 24 §1 k.c., pozostawał adresat wypowiedzi. Tymczasem w celu ustalenia, że doszło do naruszenia dobra osobistego jako dobra indywidualnego, nierozerwalnie związanego z konkretną osobą, konieczne jest stwierdzenie takiego działania naruszyciela, które daje się zindywidualizować jako podjęte przeciwko osobie ubiegającej się o udzielenie jej ochrony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2013 r., II CSK 1/13). Roszczenie służące ochronie czci aktualizuje się w chwili zagrożenia lub naruszenia określonym działaniem czci konkretnej osoby. Zniesławiająca wypowiedź musi się więc odnosić do oznaczonego lub dającego się oznaczyć podmiotu prawa, a powód musi wykazać, że jest osobą, którą zniesławiono. W rezultacie, w przypadku zniesławiającego zarzutu pod adresem większej liczby zbiorowo określonych osób, czyli tak zwanego kolektywnego znieważenia, osoba wchodząca w skład danej zbiorowości może domagać się ochrony swoich dóbr osobistych tylko wtedy, gdy jest możliwe stanowcze ustalenie, że zniesławiająca wypowiedź jej dotyczyła. Dla identyfikacji określonej osoby jako podmiotu naruszonych praw osobistych zarzutem pod adresem większej liczby zbiorowo określonych osób nie wystarcza stwierdzenie przynależności do danej grupy. Twierdzenie, że wypowiedź skierowana pod adresem grupy lub grupy o niedającym się precyzyjnie oznaczyć składzie osobowym dotyczyła konkretnego jej członka, można uznać za uzasadnione w razie udowodnienia, iż dotyczyła ona wszystkich bez wyjątku członków grupy lub konkretnej osoby wchodzącej w skład grupy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 września 2006 r., I CSK 118/06, OSNC 2007, nr 5, poz. 77 i dalsze orzeczenia tam przywołane). W rozpoznawanej sprawie apelujący nie udowodnił ani nawet nie zaoferował takich dowodów, które pozwoliłyby na wykazanie okoliczności, że wypowiedź pozwanego dotyczyła właśnie osoby powoda.
Wobec przytoczonej wyżej argumentacji żadne ze zgłoszonych żądań ostać się nie mogło, albowiem nie zostało wykazane, że doszło do naruszenia jakiegokolwiek z dóbr osobistych powoda w sposób, który podlegałby ochronie na podst.art. 24 §1 k.c.,a w konsekwencji także na podst.art. 448 k.c.
Mimo powyższej konstatacji, z uwagi na treśćart. 378 §1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zobligowany był odnieść się do wszystkich zarzutów apelacji, niezależnie od tego, czy zarzuty te miały wpływ na rozstrzygnięcie (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2008 r., IV CSK 331/08).
Zarzut nierozpoznania istoty sprawy nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Sąd Okręgowy prawidłowo wskazał, że w pierwszej kolejności należało wyjaśnić, czy w ogóle doszło do naruszenia dóbr osobistych, ale jednocześniede factotego zaniechał, przechodząc do badania przesłanki bezprawności. Uchybienie to nie mogło jednak skutkować uchyleniem zaskarżonego orzeczenia, albowiem Sąd pierwszej instancji rozstrzygnął o żądaniach zgłoszonych przez powoda, ocenił jego argumentację oraz zarzuty podniesione przez stronę pozwaną. Sam fakt oddalenia wniosków dowodowych zgłoszonych przez stronę nie musi prowadzić do nierozpoznania istoty sprawy, tym bardziej, że w rozpoznawanej sprawie dowody te były nieprzydatne dla rozstrzygnięcia, o czym niżej.
Argument ten pozostaje także aktualny odnośnie do zarzutu uchybieniaart. 227 k.p.c.w zw. zart. 233 k.p.c.Przede wszystkim powoływane przepisy nie mogły zostać naruszonew opisany w zarzucie sposób. Bezzasadne pominięcie wniosku dowodowego mogłoby ewentualnie skutkować naruszeniemart. 2352§1 k.p.c., do czego jednak również nie doszło. Powód domagał się przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu językoznawstwai religioznawstwa celem wykazania, że sporne sformułowania nosiły znamiona obraźliwychi godzących w podstawowe prawa człowieka; bluźnierczych, godzących w zasady i dogmaty wyznawane przez Kościół oraz stanowiły przejaw braku tolerancji i dehumanizacji. Tak opisany dowód był dla rozstrzygnięcia sprawy nieistotny w rozumieniuart. 2352§1 pkt 2 k.p.c.Po pierwsze, jak wskazano wyżej, nie zostało wykazane, aby wypowiedź pozwanego skierowana była konkretnie przeciwko powodowi. Po wtóre, określenie „zaraza” dla opisania czy to społeczności, czy to ideologii jest jednoznacznie obraźliwe dla każdego przeciętnego, racjonalnie rozumującego odbiorcy, wobec czego posiłkowanie się w tej mierze wiadomościami specjalnymi biegłego uznać należy za zbędne.
Odnośnie do wniosków dowodowych o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron aktualna pozostaje uwaga o nieprzydatności dla rozstrzygnięcia. Poza sporem pozostawała w sprawie treść wypowiedzi pozwanego, zaś jej interpretacja pod kątem naruszenia dóbr osobistych powoda należała ewentualnie do oceny Sądu.
Sąd pierwszej instancji nie mógł też naruszyćart. 233§1 k.p.c.poprzez przyjęcie, że ocena wypowiedzi pozwanego z 1 sierpnia 2019 r. winna uwzględniać również stosowność oraz formę, w jakiej została wyrażona. Konstatacja ta była bowiem nie tyle wynikiem analizy konkretnego dowodu, ile ogólną oceną zidentyfikowanego zachowania pozwanegow kontekście przyznanego mu zakresu swobody wypowiedzi. To jednak podlegało ocenie poprzez pryzmat przepisów prawa materialnego, a nie procesowego, podobnie zresztą jak kwestia trafności spostrzeżenia, że pozwany był „zobowiązany do działania na rzecz swojej wspólnoty” oraz do obrony „uzasadnionego interesu społecznego”. Analogicznie ocenić należało przedstawione w apelacji zarzuty błędnych ustaleń faktycznych, które w istocie sprowadzały się wyłącznie do odmiennej, niż uczynił to Sąd Okręgowy, interpretacji wypowiedzi pozwanego.
Przechodząc do oceny zarzutów obrazy prawa materialnego, zauważyć na wstępie wypada, że Sąd Apelacyjny nie dostrzegł, aby Sąd pierwszej instancji wyraził pogląd, że powód dąży swoim działaniem do sztucznego rozszerzania katalogu dóbr osobistych. Co więcej, Sąd Okręgowy prawidłowo zidentyfikował dobra osobiste, ochrony których skarżący się domagał. Jak wskazano już jednak wyżej, dla udzielenia powodowi ochrony z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych konieczne byłoby wykazanie, że wypowiedź skierowana pod adresem społeczności LGBT+ czy określająca ideologię, z którą społeczność ta się identyfikuje, dotyczyła wszystkich bez wyjątku członków tej grupy lub właśnie powoda jako konkretnej osoby wchodzącej w skład grupy. Żadnego z tych wniosków z materiału dowodowym sprawy nie sposób wysnuć. Także zgłoszone wnioski dowodowe, w kontekście okoliczności, na jakie zostały zgłoszone, nie pozwoliłyby na ustalenie wystąpienia takich przesłanek. Sam fakt, że powód mógł odebrać osobiście słowa wypowiedziane przez pozwanego, za wystarczający do udzielenia mu ochrony prawnej uznany być nie może.
Pozostałe zarzuty materialnoprawne zwalczały przyjętą przez Sąd Okręgowy przesłankę braku bezprawności zachowania pozwanego. Wobec uznania, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, rozważania w tej mierze nie mogły wpłynąć na treść zapadłego wyroku, choć nie sposób podzielić argumentacji przytoczonej w tym względzie przez Sąd pierwszej instancji. Przede wszystkim ani przepisy Kodeksu prawa kanonicznego, które mogą być analizowane jedynie w kontekście Konkordatu między Stolicą Apostolskąi Rzecząpospolitą Polską, podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r. (Dz. U. z 1998 r. Nr 51, poz. 318, dalej: Konkordat), ani sam Konkordat, w tym jego art. 5, nie przyznają pozwanemu jako arcybiskupowi Kościoła Katolickiego takich uprawnień, które usprawiedliwiałyby ingerencję w sferę dóbr osobistych innych osób w sposób szerszy, niż pozwala na toKonstytucja Rzeczypospolitej Polskiejoraz inne akty normatywne w zgodziez nią wydane. Przewidziana zatem w art. 5 Konkordatu swoboda pełnienia misji przez Kościół Katolicki nie oznacza, że głoszenie prawd wiary może się odbywać w dowolny sposób, godzący nawet w dobra osobiste innych podmiotów. Wbrew także przekonaniu Sądu pierwszej instancji tak ostrej wypowiedzi nie uzasadniała ani jej forma (homilia, kazanie), ani powoływanie się na niedopuszczalne zachowania niektórych z przedstawicieli krytykowanej społeczności. Krytyka cudzego postępowania lub zapatrywań nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego jej celu, w szczególności poniżać godności osobistej dotkniętej nią osoby (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2001 r., I CKN 1135/98, OSNC 2002, nr 2, poz. 23). Pamiętać też trzeba, że ewentualnej bezprawności działania nie wyłącza fakt wzajemnego naruszenia dobra osobistego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2000 r., III CKN 553/98).
W konsekwencji poczynionych wyżej rozważań Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu, co skutkować musiało oddaleniem wywiedzionego środka odwoławczego na podst.art. 385 k.p.c.
Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego przyjętoart. 102 k.p.c.w zw. zart. 391 §1 k.p.c.W rozpoznawanej sprawie, obok wysoce niekorzystnej sytuacji materialnej powoda, która legła u podstaw zwolnienia go od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych, zaistniały szczególne okoliczności uzasadniające odstępstwo od zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Skarżący miał słuszność w kwestionowaniu argumentacji Sądu Okręgowego, którą ten kierował się, oddalając powództwo, a szczególnie nie zgodzić się z konstatacją, że pozwany w sposób uprawniony korzystał z przyznanej mu wolności wypowiedzi.
O wynagrodzeniu ustanowionego dla powoda z urzędu pełnomocnika orzeczono na podst. art. 29 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 26 maja 1982 r. -Prawo o adwokaturze(t. jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1651 ze zm.), jednakże wg stawek określonych w §2 pkt 5 i §8 ust. 1 pkt 2 w zw. z§10 ust. 1 pkt 2i w zw. z §8 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). W ocenie Sądu Apelacyjnegoart. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiejstoi na przeszkodzie normatywnemu różnicowaniu wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników procesowych w zależności od źródła ich umocowania.
SSA Regina Kurek   SSA Marek Boniecki   SSA Jerzy Bess

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Krakowie
date: '2022-10-27'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Regina Kurek
- Jerzy Bess
- Marek Boniecki
legal_bases:
- art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
- art. 24 §1 k.c.
- art. 187 §1 pkt 1 k.p.c.
recorder: Katarzyna Mitan
signature: I ACa 217/21
```