You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 8/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 grudnia 2016 roku
Sąd Okręgowy w Siedlcach w II Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący SSO Karol Troć
Ławnicy: Jadwiga Karczewska
Barbara Maria Śledziewska
Protokolant: st. sekr. sąd. Agnieszka Walerczak
w obecności Prokuratora Tomasza Ławeckiego
po rozpoznaniu w dniach 22 kwietnia 2016 roku, 27 września 2016 roku i 29 grudnia 2016 roku
sprawy:

Z. D. (1)
,ur. w dniu (...)wS., synW.iB.z domuR.
oskarżonego o to, że:
w okresie od bliżej nieustalonej daty w kwietniu 2011 r. do 9 lipca 2011 r. wS., woj.(...)oraz na terytorium Ukrainy, dopuścił się handlu ludźmi w ten sposób, że działając wspólnie i w porozumieniu z ustaloną obywatelką Ukrainy, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, chcąc aby inne obywatelki Ukrainy, tj.W. D.,O. M. (1),I. S. (1)iM. B. (1)podjęły uprawianie prostytucji na terenie Polski, przedstawił im atrakcyjne i nieprawdziwe warunki finansowe oraz okoliczności oferowanego uprawiania prostytucji, czym dokonał ich zwerbowania, oraz dostarczył im potrzebne do uzyskania polskich wiz wjazdowych oświadczenia właścicieli firm zarejestrowanych wS.o zamiarze powierzenia im pracy, a następnie przetransportował doS.W. D.iO. M. (1), zaś do przejścia granicznegoI. S. (1)iM. B. (1), gdzie został zatrzymany przez służby ukraińskie,
tj. o czyn zart. 189 a §1 kk

o r z e k a

I
oskarżonegoZ. D. (1)uznaje za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu, stanowiącego zbrodnię zart. 189 a §1 kki za czyn ten na podstawie tego przepisu skazuje go i wymierza mu karę 3 (trzy) lat pozbawienia wolności;

II
na podstawieart. 114 §2 kkna poczet tej kary zalicza oskarżonemu okres wykonywania kary pozbawienia wolności, orzeczonej za ten sam czyn wyrokiem Miejskiego i Rejonowego Sądu w Łucku na Ukrainie w sprawie nr 0308/2235/2012 od dnia 9 lipca 2011 roku do dnia 9 lipca 2014 roku, karę uznając za wykonaną w całości;

III
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw.T. W.wS.kwotę 1476 zł (w tym 276 zł tytułem podatku VAT) za obronę oskarżonego sprawowaną z urzędu;

IV
zasądza od oskarżonegoZ. D. (1)na rzecz Skarbu Państwa kwotę 9425,32 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, w tym 400 zł tytułem opłaty.

Sygn. akt II K 8/16

UZASADNIENIE
Na podstawie całokształtu zebranego i ujawnionego na rozprawie głównej materiału dowodowego Sąd Okręgowy w Siedlcach ustalił następujący stan faktyczny:
Z. D. (1)zajmował się handlem przygranicznym, nabywając na Ukrainie różnego rodzaju produkty i sprzedając je w Polsce. Podczas jednego z takich wyjazdów poznał UkrainkęA. T.. W nieustalonym czasie i okolicznościach porozumieli się oni co do tego, żeA. T.będzie na terenie Ukrainy oferować młodym kobietom pośrednictwoZ. D. (1)w podjęciu na terenie Polski lukratywnej pracy prostytutki. Gdy doA. T.zgłaszały się kobiety, zainteresowane pracą w Polsce, ta informowała je o charakterze pracy wskazując na atrakcyjne zarobki i warunki lokalowe miejsca pracy, bezpieczeństwo, kulturę klientów albo też wskazując ogólnie na atrakcyjność tego zatrudnienia przekazywała, że szczegóły poda imZ. D. (1). Ten zaś zwerbowane do tej pracy kobiety miał przekazywaćT. K. (1), za co dla siebie iA. T.miał od niego otrzymywać po 1200 USD.T. K. (1)miał się już bezpośrednio zajmować ulokowaniem przejętej kobiety w konkretnym domu publicznym w Polsce.
W bliżej nieustalonym dniu w kwietniu 2011 r.O. M. (2)spotkała się zeZ. D. (1)iA. T.w restauracji w okolicyW. W. (2)na Ukrainie. Tam oskarżony przedstawił jej warunki pracy mówiąc, że może jej pomóc w załatwieniu pracy prostytutki w elitarnym domu publicznym wS.z basenami, saunami, gdzie klientami mieli być zamożni i kulturalni przedsiębiorcy i dyrektorzy. Wynagrodzenie miało wynosić minimum 100 USD za godzinę, a właściciel domu publicznego miał pokrywać koszty jej utrzymania i zapewniać ochronę przed niewłaściwymi zachowaniami klientów. Miała też mieć możliwość powrotu na Ukrainę w dowolnym momencie. Obiecywał też, że bezpłatnie przewiezie ją do Polski i na swój koszt załatwi wszystkie dokumenty. Zgodziła się i przesłała mu swoje zdjęcia i dane osobowe. Na podstawie tych danych na prośbęT. K. (1)jego znajomyS. B. (1)w dniu 2 maja 2011 r. złożył oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy obywatelce UkrainyO. M. (2)w okresie od 15 maja 2011 r. do 15 października 2011 r. w charakterze hostessy (zwane potocznie zaproszeniem). Na podstawie tego dokumentuO. M. (2)uzyskała wizę i 1 czerwca 2011 r. z okolicW. W. (2)samochodem m-kiV., kierowanym przezK. D., zeZ. D. (1)pojechała do Polski - doS., do jego miejsca zamieszkania. Tam została przekazanaT. K. (1), który miał ją zawieźć do domu publicznego. Po zakwaterowaniu wZajeździe (...)wZ., następnego dnia pojechała zT. K. (1)i innym nieustalonym mężczyzną doW., gdzie szukał on miejsca pracy dla niej, ale nie znalazł i po powrocie doZajazdu (...)powiedział, że musi wracać na Ukrainę, bo nie ma pracy. Wróciła autobusem, ale wobec nadal złej sytuacji materialnej po telefonicznej rozmowie zT. K. (1)3 lipca 2011 r. ponownie przyjechała do Polski, do domu publicznego wS.przyul. (...), gdzie podjęła pracę. Warunki pracy i płacy były jednak dużo gorsze niż obiecywane przezA. T.iZ. D. (1), wynagrodzenie było dużo niższe i trzeba było samodzielnie płacić za swoje utrzymanie.
O. M. (2)na prośbę znajomejW. D., która chciała znaleźć pracę za granicą, przekazała jej nr telefonu doA. T..W. D.w rozmowie telefonicznej usłyszała od niej, że jeśli zgodzi się na pośrednictwoZ. D. (1)w znalezieniu zatrudnienia, to on na swój koszt załatwi niezbędne dokumenty i załatwi jej wW.pracę, polegającą na świadczeniu usług seksualnych w elitarnych domach publicznych z saunami i basenami, za dobre wynagrodzenie, ale szczegóły miał jej przedstawićZ. D. (1). Gdy się zgodziła, na podstawie przekazanych przez nią dlaZ. D. (1)danych osobowychM. K. (1), prowadząca podfirmą (...)wS.przyul. (...)działalność gospodarczą, w ramach której inne osoby świadczyły usługi seksualne, w dniu 15 czerwca 2011 r. wystawiła „zaproszenie” dlaW. D.do pracy w okresie od 1 lipca 2011 r. do 31 stycznia 2012 r. w charakterze masażystki. Zaproszenie toZ. D. (1)za pośrednictwemA. T.przekazałW. D., która 5 lipca 2011 r. zA. T.na obrzeżachW. W. (2)spotkała się zeZ. D. (1), który swoim samochodem markiV., kierowanym przezK. D., zabrał ją do Polski. W drodzeZ. D. (1)opowiadał, że załatwi jej pracę w elitarnym domu publicznym lub klubie nocnym, odwiedzanym przez bogatych, przyzwoitych klientów, którzy nie są skłonni do przemocy, gdzie będzie zarabiać minimum 100 USD za godzinę i nie będzie musiała pokrywać kosztów swego utrzymania. Zapewnił, że nie będzie ograniczeń co do możliwości opuszczania tego miejsca i powrotu do kraju, a w pracy będzie miała ochronę - co utwierdziło ją w decyzji o przyjęciu tej pracy. W nocy przyjechali doS., gdzie oskarżony przekazał jąT. K. (1), który również ją zawiózł najpierw doZajazdu (...)wZ., a stamtąd do domu publicznego wS.przyul. (...). Okazało się, że warunki pracy zupełnie nie przystają do przedstawionych przezZ. D. (1). Spotkała tamO. M. (2), która przedstawiła jej rzeczywiste finansowe realia pracy. Mimo to podjęła w tym dniu pracę i po dziennym rozliczeniu stwierdziła, że warunki jej nie odpowiadają.W. D.iO. M. (2)podjęły decyzję o powrocie jeszcze tego samego dnia na Ukrainę. 6 lipca 2011 r. wieczoremT. K. (1)zawiózł je swym samochodem na przejście graniczne.
RównieżI. S. (1)iM. B. (2)usłyszawszy na początku czerwca 2011 r. od znajomejW. D., że wyjeżdża do pracy do Polski, uzyskały od niej nr telefonu do pośredniczki w jej znalezieniu -A. T., która zapewniła, że jej znajomyZ. D. (1)znajdzie im dobrze płatną pracę wW., sugerując jedynie, że będzie to praca związana ze świadczeniem usług seksualnych. Zapewniała, że inne dziewczyny były zadowolone. Ze względu na sytuację materialną zgodziły się. Na prośbęA. T.przesłały jej swoje dane, byZ. D. (1)mógł im załatwić zaproszenia. Te na prośbęT. K. (1)wystawiła im równieżM. K. (1)do pracy w charakterze masażystek, a przekazała je imA. T.za pośrednictwemW. D.. 8 lipca 2011 r. wraz zA. T.spotkały się z oskarżonym na przejściu granicznymJ.. Podobnie jak poprzednio samochodem oskarżonego kierowałK. D.. W drodzeZ. D. (1)mówił, że załatwi im pracę w elitarnym nocnym klubie, gdzie odpoczywają bogaci klienci, przedsiębiorcy bez skłonności do przemocy, którzy dobrze płacą. Wynagrodzenie miało wynosić minimum 100 USD za godzinę, miały nie ponosić kosztów utrzymania, mieć nieograniczoną możliwość powrotu na Ukrainę, pozostawać pod ochroną. Proponował im też, by wyszukiwały inne dziewczęta do prostytucji, a on będzie je za to wynagradzał.I. S. (2)iM. B. (2)współpracowały już wówczas z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i wiedziały od nich, że oskarżony uczestniczy w nielegalnym handlu ludźmi, nieuczciwie obiecuje nierealne warunki pracy. Na przejściu granicznym już 9 lipca 2011 r.Z. D. (1)iK. D.zostali zatrzymani.I. S. (2)iM. B. (2)chciały pojechać do Polski na podstawie „zaproszeń”, wystawionych przezM. K. (1)i podjąć pracę, ale ta telefonicznie odmówiła.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań świadkówO. M. (2)k. 59-84, k. 190-204, k. 309-313, k. 317-322, k. 383-391, k. 438-446, k. 869-876,W. D.k. 96-115, k. 178-187, k. 428-434, k. 501-508, k. 509-516,I. S. (2)k. 124-143, k. 207-213, k. 326-342, k. 365-372, k. 411-418, k. 876-879,M. B. (2)k. 147-166, k. 346-361, k. 374-381, k. 449-456, k. 863-869,O. Z.k. 285-295,L. H.k. 529-530,S. B. (1)k. 37,K. D.k. 101v-102 i 99v-100, częściowoM. K. (1)k. 36-37,T. K. (1)k. 116-117 i 113-114,A. T.k. 216-248 oraz dokumentów: wniosek o przejęcia ścigania karnego otrzymany od organów Ukrainy (w tłumaczeniu strony ukraińskiej) k. 5-33, protokół oględzin rzeczy zabezpieczonych odZ. D. (1)k. 49-55, oświadczenieS. B.o zamiarze powierzenia pracyO. M. (2)k. 175, oświadczenieM. K.o zamiarze powierzenia pracyI. S. (1)k. 176, oświadczenieM. K.o zamiarze powierzenia pracyM. B. (1)k. 177, informacja z prokuratury ukraińskiej k. 576, wyciąg zkodeksu karnegoUkrainy k. 577, oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy dlaW. D.k. 660, dane o karalności k. 823-824, k. 110 akt głównych, wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie karnej przeciwkoZ. D. (1)iA. T.k. 914-960, wyrok ukraińskiego sądu apelacyjnego k. 961-988, uchwała ukraińskiego sądu kasacyjnego k. 989-1006, uchwała o przedterminowym zwolnieniuZ. D. (1)z odbycia pozostałej kary k. 1007-1010, dokumenty w języku ukraińskim k. 31-33 akt głównych, kopia dokumentu w języku ukraińskim k. 61 akt głównych.
Z. D. (1)w całym postępowaniu nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu i korzystał z prawa odmowy składania wyjaśnień.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Oskarżony nie składał wyjaśnień, a jego oświadczenie w zakresie stosunku do stawianego mu zarzutu nie podlega ocenie w kategorii wiarygodności. Można jedynie stwierdzić, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jego tezę, że nie popełnił tego czynu i nie ponosi winy, nie jest obiektywnie usprawiedliwione.
PokrzywdzoneW. D.,O. M. (2),I. S. (1)iM. B. (1)– obywatelki Ukrainy, nie stawiły się na wezwanie w Sądzie Okręgowym w Siedlcach, po części z powodu niemożliwości doręczenia im wezwań wobec zmiany miejsca pobytu. Były one natomiast przesłuchiwane w postępowaniu karnym na Ukrainie, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i (pozaW. D.) przed Sądem, na rozprawie, w której uczestniczył oskarżonyZ. D.i jego obrońca.

O. M. (2)
w postępowaniu przygotowawczym w procesie na Ukrainie zeznała, że z uwagi na trudną sytuację materialną i chęć zapewnienia godziwego bytu córce za pośrednictwemO. Z.poznała się zA. T., by znaleźć pracę w Polsce.A.znałaZ. D. (1), który zajmował się uprawą kalafiorów i na bardzo korzystnych warunkach zatrudniał pracowników do ich zbiorów. 10 lub 11 marca 2011 r. spotkała się zA.weW. W. (2), gdzieA.powiedziała jej, że może ona pracować wW., świadcząc usługi seksualne w elitarnym domu publicznym, pracując w bardzo dobrych warunkach, zarabiając bez kosztów 300-400 USD za noc. Zgodziła się, choć wcześniej nie planowała podjąć takiej pracy.Z.miał pomóc w załatwieniu wszystkich formalności. Następnego dnia spotkała się zeZ.iA..Z.po rosyjsku przedstawił jej warunki pracy mówiąc, że może pomóc w załatwieniu pracy prostytutki w elitarnym domu publicznym wS., około 100 km odW., z basenami, saunami, gdzie klientami mieli być zamożni i kulturalni przedsiębiorcy i dyrektorzy. Miała zarabiać minimum 100 USD za godzinę, a właściciel domu miał pokrywać koszty jej utrzymania i zapewniać ochronę przed niewłaściwymi zachowaniami klientów. Miała też możliwość powrotu na Ukrainę w dowolnym momencie.Z.obiecywał, że bezpłatnie przewiezie ją do Polski i na swój koszt załatwi wszystkie dokumenty. Zgodziła się, przesłała mu swoje zdjęcia i pełne dane osobowe. Wyrobiła paszport, w majuA.przekazała jej otrzymane odZ.zaproszenie dla niej do pracy w obsłudze hotelu wfirmie (...)wS.przyul. (...). Potem wyrabiała wizę, kontaktując się jedynie zA.. Umówiła się z nią na 1 czerwca 2011 r. na wyjazd do Polski. Dotarła doW. W. (2), skądA.zawiozła ją do swego mieszkania wewsi L.. Tam z kolei przyjechał swym samochodem m-kiV.Z. D. (1)z kierowcąK.. Zabrali ją oni do Polski doS.do miejsca zamieszkaniaZ., gdzie niedługo zjawili się dwaj mężczyźni –T.i inny, który się nie przedstawił.Z.powiedział, żeT.zawiezie ją do domu publicznego. Pojechała z tymi mężczyznami samochodemT.markiA. (...)w kolorze srebrnym doZajazdu (...)wZ., gdzieT.wykupił jej pokój w bardzo niskim standardzie. Stamtąd pojechali doW.. W drodzeT.powiedział, że zapłacił za niąZ., który na Ukrainie wyszukuje dziewczęta do pracy w domach publicznych i dostarcza je do Polski. Gdy powiedziała o zapewnieniachZ.co do warunków pracy, obaj mężczyźni tylko się śmiali. WW.T.szukał miejsca pracy dla niej, ale nie znalazł i po powrocie doZajazdu (...)powiedział, że musi wracać na Ukrainę, bo nie ma pracy. Wróciła autobusem, ale wobec nadal złej sytuacji materialnej po telefonie odT.3 lipca 2011 r. ponownie pojechała do Polski do domu publicznego wS.przyul. (...). Warunki pracy były jednak złe, wynagrodzenie niskie i trzeba było płacić za utrzymanie. Z 5 na 6 lipca 2011 r. dojechała tam znana jejW. D., której opowiedziała o warunkach pracy. Koleżanka powiedziała jej, że do tej pracy trafiła za pośrednictwemA.iZ., którzy zapewniali ją o świetnych warunkach pracy. Postanowiły wrócić na Ukrainę i następnego dniaT.odwiózł je swym samochodem na granicę. Podczas okazań fotografii rozpoznała m.in.T. K. (1)jako tego, komu przekazał jąZ. D. (1)i który woził ją doW.w poszukiwaniu pracy, wyjaśniała też szczegóły utrwalonych rozmów zA. T.iZ. D. (1).
Podczas konfrontacji zeZ. D. (1)(jako oskarżonym w postępowaniu ukraińskim) ponownie opisała okoliczności, w jakichA. T.zaproponowała jej pracę w Polsce w charakterze prostytutki, jak z uwagi na bardzo atrakcyjne warunki zgodziła się na to i jak w rozmowie następnego dniaZ. D. (1)na jej pytania powtórzył te same zapewnienia co do warunków pracy w domu publicznym wW.. Ponownie i analogicznie opisała też, jak oskarżony zawiózł ją do Polski, przekazałT. K. (1), który poinformowany, że ona iW. D.chcą wrócić na Ukrainę, był rozgniewany i mówił, że żadna nie odpracowała kwoty 1200 USD, jaką za każdą zapłaciłZ. D. (1). W trakcie tej czynności nie musiała odpowiadać na pytania oskarżonego, bowiem ten, mimo korzystania z pomocy tłumacza i obecności obrońcy, nie miał do niej pytań.
W postępowaniu przed sądem ukraińskimO. M. (2)ponownie pokrótce opisała okoliczności, w jakich zdecydowała się na podjęcie pracy prostytutki i odpowiadając na pytania stron i Sądu, w tym oskarżonegoD.i jego obrońcy podała, że zarównoA. T., jak iZ. D. (1)zapewniali ją o bardzo dobrych warunkach bytowych, legalności i wysokiej dochodowości tej pracy, bezpieczeństwie zapewnianym przez ochronę, ubezpieczeniu medycznym.T. K. (1)przekazywałZ. D. (1)po 1200 USD za każdą dziewczynę – do podziału dla niego iA. T.i telefonicznie żądał od oskarżonego ich zwrotu.Z. D.pytał ją, czy zna inne kobiety, które chciałyby podjąć w Polsce pracę prostytutki. Gdyby otrzymywała odpowiednie wynagrodzenie, zostałaby za granicą, bo ten charakter pracy jej odpowiadał, została tylko wprowadzona w błąd co do warunków zatrudnienia. Mogła swobodnie wyjechać, paszport miała przy sobie; po pierwszym wyjeździe wróciła do Polski i zgłosiła się doT. K. (1), bo miał jej znaleźć lepiej płatną pracę, a podczas poprzedniego wyjazdu wydała znaczną sumę pieniędzy i pracując chciała je odzyskać. Wcześniej pracowała w Niemczech, ale nie świadczyła usług intymnych – była striptizerką w barze, została stamtąd deportowana, bo skończyła jej się wiza.
W. D.w tym samym trybie zeznała, że wobec braku pracy i narastającego zadłużenia musiała pilnie zacząć zarobkować. ZnajomaO. M. (2)pochwaliła się, że wyjeżdża do Polski do tymczasowej pracy, choć nie chciała nic powiedzieć o jej charakterze. Uzyskała od niej nr telefonu doA. T., która pomogła jej znaleźć tę pracę. W rozmowie telefonicznej usłyszała od niej, że jeśli zgodzi się na pośrednictwoZ.z Polski w znalezieniu zatrudnienia, to on na swój koszt załatwi niezbędne dokumenty i załatwi wW.pracę, polegającą na świadczeniu usług seksualnych w elitarnych domach publicznych z saunami i basenami, za dobre wynagrodzenie. Szczegóły miał jej opowiedziećZ.. Zgodziła się. W czerwcu 2011 r.A.przekazała jej zaproszenie odZ.– do pracy w studio masażuM. K. (1)wS.. Umówiły się na 5 lipca 2011 r. na wyjazd.A.odwiozła ją swym samochodem na obrzeżaW. W. (2), skąd zabrał ją swymV.w kolorze granatowymZ. D. (1), który przyjechał z kierowcąK.i pojechali do Polski. W drodze wypytywałaZ.o warunki pracy i płacy, on odpowiadał, że załatwi jej pracę w elitarnym domu publicznym lub klubie nocnym, odwiedzanym przez bogatych, przyzwoitych klientów, którzy nie są skłonni do przemocy, gdzie będzie zarabiać minimum 100 USD za godzinę i nie będzie musiała pokrywać kosztów swego utrzymania. Zapewnił, że nie będzie ograniczeń co do możliwości opuszczania tego miejsca i powrotu do kraju, a w pracy będzie miała ochronę. Utwierdziło ją to w decyzji o przyjęciu tej pracy. W nocy przyjechali doS., gdzieZ.przekazał jąT.. Później dowiedziała się od niego, żeZ.wyszukuje na Ukrainie prostytutki, przywozi je doT., a ten mu za to płaci, choć nie zdradził ile.T.swoim srebrnymA. (...)zawiózł ją doZajazdu (...)wZ.podS., stamtąd zawiózł ją do trzypiętrowego budynku doD., który powiedział, że jest właścicielem domu publicznego. Warunki w nim były okropne, prostytutki nie miały nawet swoich pokoi.D.powiedział jej, że od klientów będzie dostawać 150 zł za godzinę, ale sama będzie płacić za mieszkanie i wyżywienie. Spotkała tamO. M. (2), która powiedziała, że z tych 150 zł prostytutka dostaje tylko 50 zł, bo resztę dostająD.iT.(po 50 zł), ponadto klienci są różni, na pewno nie są to dyrektorzy. Mimo podejrzeń, że została przezZ.iA.oszukana, została, ale gdy w ciągu najbliższych trzech godzin obsłużyła trzech klientów i od córkiD.–I.dostała tylko 140 zł, stwierdziła, że te warunki jej nie odpowiadają i chce wyjechać. RównieżO.chciała wracać, telefonicznie powiedziały o tymZ., ale z obawy, że będą zatrzymywane, powiedziały mu, że chcą pojechać na Ukrainę tylko na kilka dni. Jeszcze tego samego dnia wieczoremT.zawiózł je swym samochodem na przejście graniczne. Nie wracała później do Polski. Gdy powiedziała swoim znajomymI. S. (2)iM. B. (2)o planowanym wyjeździe do pracy w Polsce, choć nie mówiła, w jakim charakterze, prosiły ją one o kontakt do pośrednika. Nie chciała im go przekazać, ale ją uprosiły i dała im nr telefonuA. T.. Dowiedziała się później, że one również zgodziły się wyjechać do Polski jako prostytutki. Również ona była konfrontowana zeZ. D. (1)i potwierdziła wcześniejszą relację, że rozmawiała z nim dopiero w drodze zW. W. (2)do Polski, a w rozmowie tej oskarżony obiecywał, że załatwi jej pracę prostytutki w nocnym klubie na bardzo dobrych warunkach, gdzie zapłata za godzinę usług wynosi 100 USD, z czego ona będzie otrzymywać 40 USD. Również do niejZ. D.nie miał pytań. Również ona na zdjęciach rozpoznawała m.in.D. K.iT. K. (1).

I. S. (2)
i

M. B. (2)
zeznały, że z uwagi na trudności finansowe zdecydowały się wspólnie tymczasowo wyjechać za granicę do pracy przy zbiorze jagód czy jako sprzątaczki; nie zamierzały uprawiać prostytucji. Nie wiedziały, jak to zorganizować, więc gdy znajomaW. D.pochwaliła się, że wyjeżdża do pracy do Polski, poprosiły ją o kontakt do pośrednika. Ta z początku nie chciała, ale ją przekonały. Zadzwoniły doA., która zapewniła, że jej znajomyZ.znajdzie im dobrze płatną pracę wW., niejasno dała do zrozumienia, że jest to praca związana ze świadczeniem usług seksualnych, że inne dziewczyny były zadowolone. Ze względu na sytuację materialną zgodziły się. Na prośbęA.przesłały jej swoje dane, byZ.mógł im załatwić zaproszenia, któreA.przekazała im za pośrednictwemW.. One iW.otrzymały zaproszenie do pracy w studio masażuM. K. (1)wS.jako masażystki. Gdy złożyły wnioski o wizy wŁ., pracownicy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zaproponowali im współpracę w zdemaskowaniu działańA.iZ.. By uniknąć problemów z późniejszym wyjazdem i zatrudnieniem za granicą, zgodziły się. Na 8 lipca 2011 r. umówiły się zA., że odbiorą wizy iZ.przewiezie je do Polski. WŁ.ponownie spotkały się z funkcjonariuszami SBU,A.telefonicznie powiedziała, że muszą jechać doW. W. (2), skąd odbierze jeZ.. Pojechały tam,A.przewiozła je swym samochodem do przejścia granicznegoJ.. Tam czekali naZ., który najpierw rozmawiał zA.i przekazał jej pieniądze, potem w ich obecności narzekał na jakąśL., bo opuściła dom publiczny nic nie mówiąc i ktoś ma do niego pretensje, przez co po powrocie będzie ona musiała jakiś czas pracować za darmo. SamochodemZ.kierowałK., jeździli po okolicy kupując papierosy, alkohol, żywność. W drodze zaczęły pytaćZ.o warunki pracy w domach publicznych. Odpowiedział, że załatwi im pracę w elitarnym nocnym klubie, gdzie odpoczywają bogaci klienci, przedsiębiorcy bez skłonności do przemocy, którzy dobrze płacą. Miały zarabiać minimum 100 USD za godzinę, nie ponosić kosztów utrzymania, mieć nieograniczoną możliwość powrotu na Ukrainę, pozostawać pod ochroną. Od pracowników SBU wiedziały już, że to nieprawda.Z.proponował im też, by wyszukiwały dziewczęta do prostytucji, a on będzie je za to wynagradzał. Mówił również o(...)klubach nocnych jako ewentualnym miejscu pracy, mówił też oT., który bezpośrednio załatwi im pracę i pomoże w uzyskiwaniu wysokich zarobków. Pojechali na przejście graniczne w nocy już 9 lipca 2011 r., gdzieZ.iK.zostali zatrzymani. Obie zeznawały też o szczegółach nagrań rozmów, w tym z udziałemZ. D. (1), podczas których zapewniał je on o korzystnych warunkach pracy w charakterze prostytutek. Również one w ukraińskim śledztwie były konfrontowane z oskarżonymZ. D. (1), potwierdzając wcześniejsze relacje ze sprecyzowaniem, że wg jego iA. T.zapewnień prostytutka ze 100 USD, jakie płacić miał klient, dla siebie miała otrzymywać 40%. Również one zeznawały w sądzie ukraińskim i zeznały, że prezentowane warunki pracy i płacy odpowiadały im, nikt ich nie zmuszał do podjęcia takiej pracy, jednak od funkcjonariuszy SBU usłyszały, żeZ. D. (1)iA. T.nakłaniają kobiety do prostytucji, a potem nie dotrzymują słowa co do warunków pracy i płacy. Mimo zatrzymaniaZ.chciały wjechać do Polski i podjąć pracę na podstawie wystawionego zaproszenia, ale nie zostały wpuszczone.
Zeznaniom pokrzywdzonych w ocenie Sądu należało w całości dać wiarę. Wprawdzie nie udało się uzyskać ich obecności przed Sądem i przesłuchać ich bezpośrednio w toku niniejszego procesu, jednakże Sąd dysponował licznymi protokołami ich przesłuchań w postępowaniu przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości, a nie znalazł dostatecznych podstaw, by kwestionować moc dowodową tych dokumentów. W toku kolejnych przesłuchań w taki sam sposób opisały one przyczyny podjęcia decyzji o przyjęciu propozycji świadczenia usług seksualnych, rolę poszczególnych osób, z którymi zetknęły się na swej drodze i zwłaszcza znaczenie, jakie miały dla nich zapewnienia o bardzo atrakcyjnych w ich ocenie warunkach pracy, jaką miały podjąć. W ocenie Sądu, mimo iż zarówno pomiędzy kolejnymi przesłuchaniami, jak i pomiędzy protokołami przesłuchań różnych pokrzywdzonych widać niezwykłe zbieżności, wręcz wskazujące na wykorzystywanie jednego protokołu do sporządzenia drugiego z indywidualnymi modyfikacjami, protokoły te pozwalają na ich dowodowe wykorzystanie. Przede wszystkim zauważyć bowiem należy, że pokrzywdzone były przesłuchiwane kilkukrotnie, w tym nawet w ukraińskim postępowaniu przygotowawczym w ramach konfrontacji w obecności oskarżonego, który korzystał z pomocy tłumacza oraz obrońcy, miał możliwość zadawania pytań, które mogłyby ujawnić ewentualne elementy wątpliwe – choć z tego prawa nie korzystał. Następnie również w obecności tłumacza i obrońcy pozaW. D.były przesłuchiwane na rozprawie sądowej, odpowiadały na pytania wszystkich stron, w tym osobiste oskarżonego. W procesie ukraińskim orzekały sądy trzech instancji, kontrolując prawidłowość m.in. postępowania dowodowego. Niektóre rozmowy pokrzywdzonych z oskarżonym iA. T.zostały utrwalone i Sąd ukraiński miał możliwość zweryfikować to, co mówią pokrzywdzone na temat m.in. wypowiedziZ. D. (1), z tymi nagraniami i w prosty sposób wychwycić ewentualne rozbieżności ich zeznań z treścią nagrań, jednak takich różnic nie stwierdził. Nagrania te zostały zresztą odtworzone części pokrzywdzonych zarówno w śledztwie, jak i na rozprawie i gdyby wystąpiły różnice pomiędzy tym, co zeznały pokrzywdzone, a treścią nagrań, byłyby one co najmniej uzupełniająco przesłuchane na tę okoliczność – co nie miało miejsca. Sąd wniosek obrońcy o uzyskanie tych nagrań i ich dowodowe wykorzystanie w polskim procesie oddalił. Z treści dokumentów ukraińskich wynika, że na nagraniach tych znajdują się wypowiedzi różnych osób, ale głównie pokrzywdzonych iA. T., oskarżonego w mniejszym zakresie. Niezależnie od tego, że ewentualny brak na nagraniach wyraźnych wypowiedziZ. D. (1)nie dowodziłby, że nie mówił pokrzywdzonym tego, co relacjonowały (wszakże nie wszystkie jego słowa musiały zostać utrwalone i dać się odtworzyć, Sąd uznał taki dowód za nieprzydatny w sprawie. Wg relacji pokrzywdzonych rozmowy odbywały się w języku rosyjskim, wg dokumentów oskarżony nie twierdził, że na nagraniach słychać jego głos ani w żaden pozytywny sposób nie ustosunkowywał się do nich. Sądowi z urzędu wiadomym jest zaś, że nie istnieją metody badawcze, pozwalające na uzyskanie kategorycznej opinii fonoskopijnej, stwierdzającej tożsamość osoby, mówiącej w języku innym niż ojczysty. Z uwagi na to przedmiotowe nagrania nie mogłyby być dowodem na to, co oskarżony mówił pokrzywdzonym.
Nie można akceptować niczym nieuzasadnionej wątpliwości co do rzetelności procesu przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości. Uregulowania prawne w tym zakresie zostały przez państwo polskie ocenione na tyle wysoko, że w dniu 24 maja 1993 r. wK.została zawarta dwustronna umowa międzynarodowa o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych (Dz.U.1994.96.465 ze zm.), mocą której Polska i Ukraina co do zasady wzajemnie honorują wydawane przez siebie orzeczenia sądów karnych, dopuszczając nawzajem przejęcie do wykonania na swoim terytorium kar, orzeczonych w procesach karnych drugiej strony. Gdyby istniały istotne wątpliwości co do przestrzegania standardów uczciwego procesu w innym państwie, Polska nie zawarłaby zapewne takiej umowy dwustronnej. Ponadto zauważyć należy, że zeznania pokrzywdzonych cechują się obiektywizmem – nie ma w nich wyłącznie elementów obciążających inne osoby; w zróżnicowany sposób wskazywane jest, kiedy o korzystnych warunkach świadczenia pracy prostytutki informowali je zarówno oskarżony, jak iA. T., a kiedy tylko jedno z nich; wszystkie wskazywały, żeK. D.najwyraźniej nie rozumiał prowadzonych w jego obecności rozmów i nie orientował się w charakterze działalnościZ. D. (1). Gdyby wolą pokrzywdzonych było wyłącznie bezpodstawne, nieprawdziwe pomówienie innych osób o niepopełnione przestępstwa, albo gdyby taki był bezprawny zamiar przedstawicieli służb ukraińskich, takich różnic zapewne by nie było. Tymczasem, niezależnie od techniki sporządzania protokołów przesłuchania pokrzywdzonych w ukraińskim śledztwie, ich zeznania (również z postępowania sądowego) są jednobrzmiące i jednoznacznie wskazują na istotną rolęZ. D. (1)jako osoby, która przedstawiała im niezwykle dla nich korzystne, ale ostatecznie nieprawdziwe warunki, na jakich zdecydowały się podjąć pracę prostytutek w Polsce. W tym zakresie Sąd nie znalazł podstaw dowodowych, by ich relacje uznać za niegodne wiary, bowiem żaden inny, wiarygodny dowód nie zaprzeczył zeznaniom tych świadków.
O. Z.w postępowaniu ukraińskim zeznał, że przekazał znajomejO. M. (2)informację odA. T., że zna ona Polaka o imieniuZ., który na korzystnych warunkach zatrudnia kobiety w Polsce przy zbiorze kalafiorów. Pojechał zO.na spotkanie zA., ale rozmawiały one sam na sam. Po spotkaniuO.powiedziała, że sytuacja materialna zmusza ją do przyjęcia propozycjiA.. Zdziwiło go to, ale nie dopytywał i nie wie nic więcej o zatrudnieniuO. M. (2).
L. H.zeznała, że pracowała w domu publicznym wS.przyul. (...)w 2013 r., opisała, w jaki sposób tam trafiła, zasady rządzące świadczeniem usług i rozliczeniami z właścicielką o imieniuG., jej mężemD.i córkąI.. Wskazała, że pracowała tam przez krótki okres, prócz niej pracowały tam 4 prostytutki obywatelstwa polskiego.
S. B. (1)zeznał, że szukał tanich pracowników i po kontakcie ze znajomym o imieniuT.wystawił w Urzędzie Pracy zaproszenia dla dwóch kobiet z Ukrainy, których dane dostał odT.na kartce. Miały zgłosić się do pracy w ciągu miesiąca, ale się nie zgłosiły i sprawę uznał za zakończoną.
K. D.zeznał, że poznałZ. D. (1)podczas przygranicznych wyjazdów handlowych na Ukrainę, przez jakiś czas jeździli wspólnie, on kierował. W czerwcu lub na początku lipca 2011 r. przyjechała z nimi do Polski kobieta w wieku 25-30 lat i za dwa tygodnie kolejna; obie wsiadły na stacji benzynowej na Ukrainie, gdzie były umówione z oskarżonym. Nie wie, o czym rozmawiali, bo rozmowa odbywała się w języku, którego nie zna, być może po rosyjsku.Z. D. (1)brał od nich paszporty i załatwiał odprawę na granicy. Oskarżony miał wówczas pieczarkarnię i mówił, że one jadą w niej pracować. Dojeżdżali do miejsca zamieszkania oskarżonego w Strzale, tam ich zostawiał i sam wracał do domu. W nocy z 6 na 7 lipca 2011 r., gdy z tej samej stacji benzynowej zabrali dwie kolejne kobiety, które wg oskarżonego miały pracować u niego w pieczarkarni, na granicy zostali zatrzymani przez ukraińskie służby i na przesłuchaniu dowiedział się, że te kobiety to były policjantki, aZ. D. (1)uczestniczył w handlu ludźmi. Nie wie, z kim oskarżony się kontaktował, jak zorganizowany był ten handel, kto czerpał korzyści z prostytucji.
Zeznaniom tych świadków zdaniem Sądu można było dać wiarę.A. T.nie kwestionowała zresztą swej znajomości zO. M. (2)i udzielaniu jej pomocy w zatrudnieniu na terenie Polski. ZeznaniaL. H.mają w sprawie znaczenie o tyle tylko, o ile wskazują na nieprawdziwość twierdzeńM. K. (1), iż jej działalność gospodarcza dotyczyła jedynie odpłatnego wykonywania masaży relaksacyjnych powszechnie dostępnym sprzętem przez osoby, nie mające w tym zakresie żadnego doświadczenia. Nic nie wskazuje na świadomośćS. B. (1), iż zapraszana przez niego do pracyO. M. (2)nie miała nigdy u niego pracować, miała natomiast świadczyć usługi seksualne, a fakt wystawienia przez niego takiego dokumentu nie był kwestionowany. Pokrzywdzone zgodnie wskazywały, żeK. D.zdawał się nie rozumieć rozmów, prowadzonych w języku innym niż polski i że nic nie wskazywało na to, że znał on charakter działalnościZ. D. (1).
A. T.jako podejrzana w ukraińskim śledztwie wyjaśniła, że znaZ. D. (1)jako klienta agencji ubezpieczeniowej, gdzie pracowała. Zna teżO. M. (2), której zobowiązała się załatwić zaproszenie, potrzebne do wyrobienia wizy, choć nie wie, w jakim celu. Po przedstawieniu nagrań rozmów telefonicznych generalnie stwierdziła, że nie rozpoznaje głosów ich uczestników, nie pamięta, by w takich rozmowach uczestniczyła. Tylko w jednej rozmowie rozpoznała głosZ. D. (1), o innym stwierdziła, że jest podobny do głosuO. M. (2). Nie zna żadnejW.,M.,I.z m.C..
M. K. (1)zeznała, że prowadziła studio masażu wS.przyul. (...), zatrudniając tam wiele kobiet. Znany jej jako kolega jej synówT. K. (1)zapytał ją kiedyś, czy nie potrzebuje do pracy w tym studiu dwóch dziewczyn i czy wystawi im zaświadczenia potrzebne do uzyskania wizy. Wystawiła takie zaświadczenia dlaI. S. (1)i jej koleżanki, miały się zgłosić po miesiącu, ale się nie zgłosiły. Za dwa-trzy miesiące miała telefon ze Straży Granicznej z pytaniem o wystawienie tych zaświadczeń i chęć zatrudnienia tych kobiet. Powiedziała, że zatrudniła już kogoś innego i usłyszała, że wobec tego kobiety te zostaną zawrócone na granicy. Była też sytuacja, gdyT. K. (1)zadzwonił z informacją, że jest z dwiema koleżankami, które szukają pracy. Podjechała do nich, rozmawiała z dwiema kobietami, z których oczekiwań wynikało, że chciały pracować w ekskluzywnym nocnym klubie, a zarobki w studio masażu są za niskie i wyszły. Nie znaZ. D. (1), pierwszy raz usłyszała o nim w Prokuraturze.

T. K. (1)
zeznał, że przez internet poznał UkrainkęO. M. (1). Poprosiła go o załatwienie zaproszenia do pracy, bo chciała jej szukać w Polsce. Załatwił jej zaproszenie do pracy w charakterze hostessy w firmie znajomego, choć ona nie chciała pracować w tym charakterze, miała szukać pracy. Przyjechała za 1-2 miesiące, poprosił znajomegoZ. D. (1), który jeździł na Ukrainę na zakupy, żeby ją przywiózł z granicy, przekazał jej jego numer telefonu. Oskarżony przywiózł ją dohotelu (...)wU.i tam zostawił. On najpierw był z nią na kawie, następnego dnia zawiózł ją doW., gdzie w(...)kupowała szampony, następnego dnia wS.byli w solarium i też na zakupach, po czym odwiózł ją na przejście graniczne wD.. Po koleżeńsku zapłacił za jej hotel, nie wie, czemu ona nie szukała pracy. Po jakimś czasieO.z koleżankąW. D., której również załatwił zaproszenie, umówiły się z nim wD., skąd przywiózł je swoim samochodem doS., by mogły poszukać pracy. Następnego dnia zawiózł je doStudia (...)swojej znajomejM. K. (1), którą zna z nazwiskaD., ale nie wchodził z nimi. Gdy wróciły z rozmowy, stwierdziły, że za takie pieniądze nie będą pracować i zawiózł je doD..O.poprosiła go o zaproszenia dla jeszcze dwóch koleżanek i on zwrócił się o nie doM. K. (1). Domyślał się, że w jej studio masażu tak naprawdę są świadczone usługi seksualne, ale nigdy tam nie był.O.iW.nie mówiły, czy mają kompetencje do wykonywania masaży,M. K. (1)o nie nie pytała. W Sądzie dodał, żeZ. D. (1)na pewno dwa razy przywoził dziewczyny do Polski, raz samąO., a potem zW., nie płacił mu za to.
Zeznaniom tych świadków w ocenie Sądu nie można było co do zasady dać wiary. Pokrzywdzone niezależnie od siebie opisały rolęA. T.w całym procederze wskazując, że to właśnie z nią wielokrotnie rozmawiały na poszczególnych etapach załatwiania formalności związanych z wyjazdem do Polski, na jej liczne rozmowy telefoniczne z nimi. Dlatego też nie sposób przyjąć, zwłaszcza że w początkowej części jej zeznań, przeprowadzonych jako dowód na wniosek strony, rozpoznawała ona rozmówców na nagraniu, dopiero później przestała cokolwiek rozpoznawać czy pamiętać. ZeznaniaO. M. (2)czyL. H., po częściT. K. (1)oraz zasady logiki i doświadczenia życiowego przeczą tezomM. K. (1), jakoby prowadziła studio masażu, w którym nie mające żadnej wiedzy z zakresu fizjologii człowieka czy doświadczenia młode kobiety wykonują masaże relaksacyjne za pomocą powszechnie dostępnego sprzętu do masażu bez żadnego przeszkolenia (prócz przeczytania ogólnej instrukcji obsługi) i taka działalność przez lata znajduje gospodarcze uzasadnienie. Wszystkie przesłuchane zresztą w tym zakresie osoby wskazały, że o takim charakterze pracy nigdy nie było z nimi rozmowy. Brak jest podstaw by wątpić, żeM. K. (1)rzeczywiście nie utrzymywała żadnych relacji zeZ. D. (1), bowiem żaden dowód na to nie wskazywał. W tym zakresie można dać wiarę relacjiT. K. (1), że to on był pośrednikiem w kontaktach pokrzywdzonych zM. K.. Nie można zdaniem Sądu dać wiary jego twierdzeniom, żeZ. D. (1)jedynie na jego prośbę podwiózł koleżanki z granicy doS., jak też, że on sam tylko towarzysko, z uprzejmości pomagał im dostać się do Polski i przemieszczać na jej terytorium. Pokrzywdzone dokładnie opisały bowiem jego rolę jako tego, który odbierał je od oskarżonego, płacąc mu za każdą z nich, w celu umieszczenia ich w domach publicznych i czerpania później z ich pracy wymiernych korzyści materialnych. Nielogicznym jest przy tym, że osoba bezrobotna, bez dochodów, funduje noclegi i podróże przypadkowo poznanej przez internet osobie, podobnie jak to, że poszukująca pracy Ukrainka, zamiast próbować podjąć jakiekolwiek zatrudnienie, jedzie setki kilometrów po to tylko, by wW.kupić szampon do włosów i następnego dnia z nudów wrócić na Ukrainę. Zdaniem Sądu zeznania tych osób, powiązanych z działaniami oskarżonego, to jedynie wynik próby umniejszenia swojej roli w nielegalnym procederze poprzez zaprzeczanie istotnym elementom z relacji pokrzywdzonych.
Sąd nie znalazł powodów, by wątpić w rzetelność i moc dowodową ujawnionych na rozprawie dokumentów, zwłaszcza że żadna ze stron ich nie kwestionowała.
W ocenie Sądu oskarżonemu można przypisać sprawstwo zarzuconego mu czynu. Mimo iżZ. D. (1)o ten sam czyn był sądzony i skazany przez Sąd ukraiński, co więcej odbył orzeczoną tam karę 5 lat pozbawienia wolności (z której części został przedterminowo zwolniony), po myśliart. 114 § 1 kknie zachodziła jednak w sprawie negatywna przesłanka procesowa powagi rzeczy osądzonej, w szczególności dlatego, że w wiążących Polskę i Ukrainę umowach międzynarodowych (dwu- i wielostronnych) nie wyłączono możliwości takiej podwójnej karalności, mimo złożenia stosownego wniosku, nie doszło też do przejęcia wyroku ukraińskiego do wykonania w Polsce.
Zarzucony oskarżonemu handel ludźmi polegać miał na tym, że chcąc aby cztery obywatelki Ukrainy podjęły uprawianie prostytucji na terenie Polski, przedstawił on im atrakcyjne i nieprawdziwe warunki uprawiania prostytucji, czym dokonał ich zwerbowania, oraz dostarczył im potrzebne do uzyskania polskich wiz wjazdowych „zaproszenia” do pracy i przewiózł dwie z nich doS., dwie inne do przejścia granicznego.Art. 189a § 1 kksamodzielnie nie definiuje pojęcia handlu ludźmi; definicja ta zawarta jest wart. 115 § 22 kk, zgodnie z którym „handlem ludźmi jest werbowanie, transport, dostarczanie, przekazywanie, przechowywanie lub przyjmowanie osoby z zastosowaniem:
1)przemocy lub groźby bezprawnej,
2)uprowadzenia,
3)podstępu,
4)wprowadzenia w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
5)nadużycia stosunku zależności, wykorzystania krytycznego położenia lub stanu bezradności,
6)udzielenia albo przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy osobie sprawującej opiekę lub nadzór nad inną osobą
- w celu jej wykorzystania, nawet za jej zgodą, w szczególności w prostytucji, pornografii lub innych formach seksualnego wykorzystania, w pracy lub usługach o charakterze przymusowym, w żebractwie, w niewolnictwie lub innych formach wykorzystania poniżających godność człowieka albo w celu pozyskania komórek, tkanek lub narządów wbrew przepisom ustawy (…)”.
Z. D. (1)zdaniem Sądu zwerbował wszystkie pokrzywdzone obywatelki Ukrainy w celu ich wykorzystania w prostytucji na terenie Polski, świadomie i celowo wprowadzając je w błąd co do warunków świadczenia usług seksualnych. Chciał, by zgodziły się na pracę prostytutki i skorzystały z jego pośrednictwa, bo do tego pośrednictwa nakłaniała pokrzywdzoneA. T., ponadto wg relacji pokrzywdzonych otrzymywał odT. K. (1)pieniądze – po 1200 USD dla siebie iA. T.za każdą zwerbowaną dziewczynę. Można więc przypisać mu umyślność działania z kierunkowym zamiarem. Pokrzywdzone wskazały, że wprawdzie zgodziły się na tę pracę, jednakże dlatego, że chciały poprawić swoją sytuację materialną, pracując za prezentowane im wysokie wynagrodzenie, a opisywane luksusowe warunki zamieszkania i kulturalna oraz zamożna klientela wywoływały u nich błędne przeświadczenie o korzystności decyzji o podjęciu takiej pracy w Polsce.O. M. (2)iW. D.zdążyły się przekonać, że oferowane im warunki nie są zgodne z rzeczywistością, że zostały wprowadzone w błąd. Pierwsza z nich wskazała przy tym, że doprowadziło ją to do poniesienia kosztów, które zmusiły ją do powrotu do Polski i podjęcia pracy prostytutki w nadziei, że osiągane obecnie dochody zbliżą się do obiecywanych i pozwolą na zarobienie pieniędzy, pozwalających na utrzymanie na Ukrainie rodziny. Ze względu na to Sąd uznał, żeZ. D. (1)zachowaniem swym wyczerpał znamiona zbrodni, określonej wart. 189a § 1 kk.
Wymierzając oskarżonemu karę Sąd kierował się dyrektywami określonymi wkodeksie karnym. Biorąc pod uwagę stopień jego winy i stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu Sąd baczył równocześnie, aby dolegliwość wynikająca z kary nie wykraczała poza ramy przez nie wyznaczone, a także miał na względzie cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie kara ma osiągnąć w stosunku do oskarżonego oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.
Oceniając stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanegoZ. D. (1)Sąd miał na uwadze to, że oskarżony godził w wolność osobistą - dobro szczególnie wrażliwe, zwłaszcza u osób młodych i życiowo niedoświadczonych. Pokrzywdzone były w zróżnicowanym wieku – od 34 do 21 lat, najstarsza z nichO. M. (2)pracowała już za granicą (w Niemczech) jako striptizerka, ale żadna w charakterze prostytutki, jednakże z drugiej strony- żadna z nich nie wzbraniała się przed podjęciem tej pracy, choć za sowitym wynagrodzeniem i w komfortowych warunkach. Nie zostały one oszukane co do charakteru pracy, a jedynie co do jej warunków bytowych i finansowych. Tym niemniej nie miały one swobody przy podejmowaniu decyzji, bowiem zostały przez oskarżonego wprowadzone w błąd co do istotnych elementów i w ten sposób zwerbowane w celu ich wykorzystania jako prostytutek. Na stopień szkodliwości jego czynu wpływa także stwierdzenie pokrzywdzonych, że doznały na skutek jego działania szkód, głównie moralnych, bowiem nie zajmowały się wcześniej prostytucją, nie rozważały tego, wobec czego podjęcie takiej decyzji wymagało z pewnością determinacji i musiało być podyktowane rzeczywiście trudną sytuacją osobistą. W przypadkuO. M. (2)iW. D.doszło nie tylko do wewnętrznego przełamania się i podjęcia decyzji, ale i jej realizowania – choć przez bardzo krótki czas, a mimo to nie osiągnęły spodziewanej finansowej rekompensaty za godność osobistą, z której rezygnowały. DlaI. S. (2)iM. B. (2)sprawa zakończyła się, zanim mogły tej godności fizycznie zostać pozbawione.
Należało po myśliart. 115 § 2 kkmieć też na uwadze sposób i okoliczności popełnienia czynu, a więc to, że oskarżony nie działał sam, a grunt pod przyszłe obietnice przygotowywała muA. T., wstępnie roztaczając przed pokrzywdzonymi wizje co najmniej zadowalających warunków pracy i wskazując im, że oskarżony dopowie szczegóły, a pozaO. M. (2)pozostałym opowiadał już wszystko w drodze na granicę. Ponadto oskarżony miał w Polsce z góry zapewnionego „odbiorcę” ludzkiego towaru w osobieT. K., który pomagał również, uzyskując przekazywane następnie oskarżonemu tzw. zaproszenia.
Po części wskazane okoliczności Sąd wziął pod uwagę również oceniając stopień winy oskarżonego. Oskarżony z pewnością wiedział, że współczesne niewolnictwo jest bezprawne, że oszukiwanie pokrzywdzonych po to, by zwabić je do Polski i nakłonić do prostytucji, nie jest prawnie obojętne. Żadne okoliczności nie wskazują na to, by oskarżony miał w jakimkolwiek stopniu zaburzoną zdolność rozumienia znaczenia swego postępowania lub możliwość powstrzymania się od takiego działania. Oskarżony działał w pełni świadomie, wielokrotnie, planowo. Wymierzając karę, sąd uwzględnia również właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego. Przekładając to na realia sprawy niniejszej Sąd wziął pod uwagę aktualną treść informacji z Krajowego Rejestru Karnego, z której wynika, że oskarżony nie był dotychczas karany, ma wyuczony zawód, z akt sprawy wynika, że prowadził działalność rolniczą, a prócz tego intensywnie zajmował się handlem, zaś w toku postępowania zadeklarował, że choć jest w sile wieku i ma orzeczone alimenty na syna, w żaden sposób nie pracuje, a utrzymuje się zbierając złom.
Z uwagi na omówione powyżej przesłanki Sąd uznał, że wystarczającą dla osiągnięcia celów w zakresie prewencji ogólnej i indywidualnej oraz uwzględniającą możliwości i perspektywy wychowawczego i motywacyjnego oddziaływania, przy ustawowym zagrożeniu od 3 do 15 lat, będzie kara 3 lat pozbawienia wolności. Sąd nie znalazł bowiem okoliczności obciążających, które z uwagi na cele kary nakazywałyby na jej wymierzenie w wysokości wyższej, niż minimalnie przewidziana przez ustawę za tego typu czyn. Taki okres zdaniem Sądu wystarczająco pozwala przekonać się o dolegliwości pozbawienia wolności w warunkach zakładu karnego i nieopłacalności popełniania przestępstw, co zdaniem Sądu pozwoli na osiągnięcie celów w zakresie prewencyjnego oddziaływania na niego. Wymierzona oskarżonemu kara 3 lat pozbawienia wolności jest też zdaniem Sądu karą sprawiedliwą ze społecznego punktu widzenia, jak również wystarczającą dla zadośćuczynienia pokrzywdzonym.
Po myśliart. 114 § 2 kkSąd zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności odpowiedni okres takiej kary, orzeczonej w procesie ukraińskim, karę tę uznając za wykonaną w całości.
O wynagrodzeniu za obronę oskarżonego, sprawowaną z urzędu, Sąd orzekł na podstawieart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze(Dz. U. 82.16.124 z późn. zm.).
O kosztach sądowych Sąd orzekł na podstawieart. 627 kpk, w tym o opłacie również na podstawieart. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy o opłatach w sprawach karnych z dnia 23 czerwca 1973 r.(Dz. U. 83.49.223 z późn. zm). Na wydatki Skarbu Państwa złożyły się głównie koszty tłumaczeń i wynagrodzenie obrońcy z urzędu.
Mając powyższe na względzie Sąd orzekł jak w wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Siedlcach
date: '2016-12-29'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Karol Troć
legal_bases:
- art. 189 a §1 kk
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze
- art. 627 kpk
- art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy o opłatach w sprawach karnych z dnia 23 czerwca 1973
  r.
recorder: st. sekr. sąd. Agnieszka Walerczak
signature: II K 8/16
```