You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II Ca  465/17

I.POSTANOWIENIE
Dnia 10 stycznia 2018 roku
Sąd Okręgowy w Kielcach, II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: SSO Magdalena Bajor-Nadolska
Sędziowie : SSO Bartosz Pniewski
SSO Hubert Wicik (spr.)
Protokolant : starszy sekr. sąd. Karolina Chrapkiewicz
po rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 2017 roku w Kielcach
na rozprawie
sprawy z wnioskuC. J.iH. J.
z udziałemM. M.,P. T.,Z. S.,W. J. (1)i GminyK.-Prezydenta MiastaK.
o zasiedzenie
na skutek apelacji uczestnikówM. M.iP. T.od postanowienia Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 8 listopada 2016 roku, wydanego w sprawie I Ns 1037/14
postanawia :

1
zmienić zaskarżone postanowienie w punktach :

I

     1. (pierwszym) w całości i stwierdzić, żeC. J., synA.iS.nabył przez zasiedzenie z upływem dnia 1 października 2005 roku udziały w wysokości po 2/6 (dwie szóste) części przysługująceP. T.iM. M.we współwłasności nieruchomości położonej wK., oznaczonej jakodziałka numer (...)o powierzchni 0,0037 ha, objętaksięgą wieczystą numer (...)na mapie do celów prawnych sporządzonej w dniu 23 grudnia 2015 roku przez geodetę uprawnionegoŁ. B., przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego Prezydenta MiastaK.w dniu 7 stycznia 2016 roku za numerem(...)która to działka w dacie upływu terminu zasiedzenia stanowiła część nieruchomości oznaczonej numerem(...), objętejksięgą wieczystą numer (...)i oddalić wniosekC. J.o stwierdzenie zasiedzenia w pozostałej części,

II
2. (drugim) w ten tylko sposób, że po numerzeksięgi wieczystej (...)dodać zapis „która to działka w dacie upływu terminu zasiedzenia stanowiła część nieruchomości oznaczonej numerem(...), objętejksięgą wieczystą numer (...)”;

2
oddalić apelację w pozostałej części;

3
koszty postępowania apelacyjnego pomiędzy wnioskodawcami a uczestnikami wzajemnie znieść;

4
przyznać radcy prawnemuT. P.ze środków Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego w Kielcach kwotę 184,50 (sto osiemdziesiąt cztery i 50/100) złotych tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej wnioskodawcom z urzędu w postępowaniu apelacyjnym;

5
odstąpić od obciążania wnioskodawców i uczestników wydatkami poniesionymi w postępowaniu apelacyjnym.

II Ca 465/17

UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 8 listopada 2016 roku, wydanym w sprawie I Ns 1037/14, Sąd Rejonowy w Kielcach : stwierdził, żeC.iW.małżonkowie(...)nabyli z upływem dnia 1 października 2005 roku współwłasność na zasadzie małżeńskiej wspólności ustawowej udziału w wysokości 4/6 w nieruchomości oznaczonej jakodziałka numer (...)o pow. 0,0037 ha, przedstawionej na opisanej w tym punkcie mapie, dla której w Sądzie Rejonowym w Kielcach prowadzona jestksięga wieczysta numer (...)(punkt 1), stwierdził, żeH. J.nabył z upływem dnia 1 października 2005 roku własność nieruchomości oznaczonej jakodziałka numer (...)o powierzchni 0,0015 ha, przedstawionej na opisanej w tym punkcie mapie, dla której w Sądzie Rejonowym w Kielcach prowadzona jestksięga wieczysta numer (...)(punkt 2), oraz orzekł o kosztach udziału w sprawie pełnomocnika z urzędu (punkt 3) i kosztach postępowania (punkt 4). Podstawą tego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia faktyczne. Aktem notarialnym z 26 maja 1975 roku warunkową umową sprzedaży oraz z 18 września 1975 roku umową przeniesienia własnościC. J.nabył ½ część nieruchomości o pow. 2154 m kw położonej wK.przyul. (...). Niezwłocznie po zakupie działki, najpóźniej z początkiem września 1975 roku ogrodził działkę we fragmencie odpowiadającym zakupionemu udziałowi, postawił ogrodzenie z siatki od strony południowej i rozpoczął budowę domu. Przy pracach uczestniczył brat nabywcy,H. J.. Wcześniej w 1973 roku od strony południowej prowizoryczne ogrodzenie postawiłZ. S., następnie na przestrzeni lat uzupełniał je systematycznie zalewając fundamenty. Tak samo postąpili(...), wznosząc ogrodzenie z siatki a następnie wypełniając stopniowo fundament betonowy ogrodzenia. Ogrodzenie postawili bezspornie na przedłużeniu ogrodzeniaZ. S.w linii prostej. Położenie ogrodzenia się nie zmieniało. Aktem notarialnym z 14 lutego 1977 rokuC. J.podarował swojemu bratuH. J.udział wynoszący 1/6 części całej opisanej nieruchomości z prawami do wschodniej części wschodniego segmentu fundamentu pod bliźniaczy budynek mieszkalny. Aktem notarialnym 22.04.1974 rokuZ. S.nabył ½ część nieruchomości położonej wK.przyul. (...). Aktem notarialnym z 18.08.1980 rokuZ. S.,C. J.iH. J.znieśli współwłasność nieruchomości, w wyniku czegodziałka numer (...)przeszła na własnościZ. S.,działka numer (...)na własnośćH. J.adziałka numer (...)na własnośćC. J..C. J.zawarł związek małżeński zW. J. (2) z domu N.w dniu 22 października 1988 roku, małżonkowie pozostają w ustroju wspólności ustawowej małżeńskiej.Działka numer (...)oznaczona wówczas jakodziałka nr (...)nabyta została na rzecz Skarbu Państwa aktem notarialnym umową sprzedaży z dnia 29 maja 1978 roku. Decyzją Kierownika Urzędu Rejonowego wK.z dnia 14.12.1994 roku zwróconoR. S.4/6 udziału,C. S.1/6 udziału,E. P.1/6 udziału w nieruchomości nr hip 118, która obecnie odpowiadadziałce numer (...). Przed wydaniem decyzji dokonano oględzin nieruchomości, stwierdzając, że od strony północnej- a więc od strony działek objętych wnioskiem o zasiedzenie – działka graniczy z prywatnymi posesjami ogrodzonymi trwale siatką na podmurówce. Aktem notarialnym z 1 lutego 1995 roku umowy sprzedażyR. S.sprzedał należący do niego udział 4/6 w nieruchomości oznaczonej numerem(...)na rzeczE.iJ.małżonkówT.. Geodeta poinformowałJ. T., że płot(...)stoi w nabytej przez niego w udziale działce, wówczas toJ. T.udał się do małżonków(...)i poinformował ich o tym fakcie. Aktem notarialnym z 16 marca 1998 roku umowy sprzedażyC. S.sprzedałC. J.należący do niego udział 1/6 wdziałce numer (...)do majątku wspólnego zW. J. (1). Aktem notarialnym z 8 stycznia 2001 rokuE. P.sprzedałaC. J.należący do niej udział 1/6 wdziałce numer (...)do majątku wspólnego zW. J. (1). Aktem notarialnym umowy darowizny z 1 kwietnia 2005 roku małżonkowieT.podarowali na rzecz swoich dzieciP.iM. T., w udziałach po 2/6 części, należący do nich udział w wysokości 4/6 we współwłasnościdziałki numer (...). Decyzją Prezydenta MiastaK.z dnia 14 maja 2007 rokudziałka numer (...)uległa podziałowi nadziałki numer (...)o pow. 0,0737 ha,(...)o pow. 0,0738 ha i(...)o pow. 0,0738 ha. Pierwszy raz współwłaściciele próbowali dokonać podziału tej działki w 2001 roku, jednak decyzję zatwierdzającą podział uzyskali dopiero w dniu 14 maja 2007 roku. Postanowieniem z dnia 12.01.2007 roku Prezydenta MiastaK.zaopiniowano pozytywnie wstępny projekt podziałudziałki numer (...). Aktem notarialnym z 4 lipca 2007 roku umowy zniesienia współwłasności i ustanowienia służebności gruntowej pomiędzy małżonkami(...)aP. T.iM. M.dokonano zgodnie bez spłat i dopłat zniesienia współwłasności nieruchomości oznaczonej jakodziałka (...), w ten sposób, żeC.iW.małżonkowie(...)nabylidziałkę numer (...),P. T.działkę (...)aM. M.działkę (...). Powołanym aktem małżonkowie(...)ustanowili na rzecz każdoczesnego właścicieladziałki numer (...)nieodpłatną służebność gruntową przechodu i przejazdu przezdziałkę numer (...)pasem gruntu o szerokości cztery metry, położonym wzdłuż granicy zdziałkami numer (...)oraz prawo przeprowadzenia w tym pasie urządzeń infrastruktury – sieci wodno-kanalizacyjnej, gazowej, linii elektrycznej, telekomunikacyjnej. Wyrokiem z dnia 31 maja 2012 roku Sąd Rejonowy w Kielcach w sprawie VII C 80/11 oddalił powództwoM. M.iP. T.przeciwkoC. J.,W. J. (1)iH. J.o przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Sąd Rejonowy stwierdził, że skuteczny jest zarzut zasiedzenia pozwanychC. J.iH. J., a co doW. J. (1)występuje brak legitymacji biernej. Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 31 stycznia 2013 roku zmienił powyższy wyrok w całości i nakazał usunięcie ogrodzeniaW. J. (1)iC. J.zdziałki numer (...), zaśH. J.zdziałki numer (...). Sąd Okręgowy wskazał, że sąd rozpoznający sprawę związany jest prawomocną decyzją administracyjną podziałową i skutkami z niej wynikającymi. Sąd Okręgowy wskazał, że w dniu 14 maja 2007 roku została wydana decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości numer(...), która stała się ostateczna. Przyjęcie granic nieruchomości nr(...), a w zasadzie decyzja zatwierdzająca projekt jej podziału, wywarła skutek nie tylko w sferze podziału, ale również w przedmiocie poszczególnych punktów granicznych dzielonej nieruchomości. Wyrokiem z dnia 11 lutego 2011 roku I C 482/07 Sąd oddalił powództwoC. J.iW. J. (1)o zniesienie służebności oraz zakaz przechodu i przejazdu pasem gruntu, którego część stanowi działka objęta wnioskiem.
W tych okolicznościach faktycznych Sąd Rejonowy uznał wniosek o zasiedzenie za uzasadniony. Za niesporne uznał okoliczności wejściaC. J.w posiadanie częścidziałki (...)w 1975 roku i postawienie ogrodzenia, przyjmując początek biegu zasiedzenia na 1 września 1975 roku. Argumentował, żeC. J.ogrodził nieruchomość, demonstrując na zewnątrz, że jest jej właścicielem, jednak pozostawał w złej wierze, bowiem po nabyciu udziałów nie zlecił geodecie czynności geodezyjnych wykazania granic. Co doH. J.Sąd przyjął doliczenie posiadania brata. W zakresie posiadania przezW. J. (1)Sąd Rejonowy wskazał, że małżonkowie(...)prowadzili wspólnie sprawy dotyczące tej nieruchomości, zabiegali o nie, obejmowali swoją świadomością wspólne ich posiadanie, jeszcze przed ślubem od początku nabycia udziału w nieruchomości przezC. J.W. J. (1)przyjeżdżała na tę nieruchomość i pomagałaC. J.w inwestycji. Dlatego też, zdaniem Sądu Rejonowego, należało zastosować wobecW. J. (1)doliczenie do własnego okresu współposiadania posiadanie indywidualneC. J.jako poprzednika prawnego. Sąd Rejonowy dokonał analizy przepisówart. 177 k.c.i art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianieustawy Kodeks cywilny, przyjmując, że bieg terminu zasiedzenia należy liczyć od 1 października 1990 roku, ale ulega on skróceniu o okres, w którym nieruchomość ta stanowiła własność państwową (od 29 maja 1978 roku do 1 października 1990 roku) oraz o okres poprzedzający jej państwowy charakter, liczony od początku września 1975 roku, jednak nie więcej niż o 15 lat. Z tego powodu upływ zasiedzenia nastąpił z końcem dnia 1 października 2005 roku. Uwzględniając wniosek małżonków(...)Sąd miał na uwadze, że w dacie upływu terminu zasiedzenia przysługiwał im już udział w wysokości 2/6 (wobec nabyć z 1998 roku i 2001 roku). Dlatego też stwierdził zasiedzenie nie w odniesieniu do „pełnego” udziału w tej nieruchomości, tylko udziału 4/6 części. Zdaniem Sądu Rejonowego fakt, że małżonkowie(...)wcześniej nabyli udziały we współwłasnościdziałki numer (...)nie sprzeciwia się nabyciu z późniejszą datą pozostałych udziałów w jej części, bowiem fragment tej działki był trwale odgrodzony od pozostałej częścidziałki numer (...)i gospodarczo połączony z inną działką, stanowiącą własnośćC. J.. Małżonkowie(...)nabywając udziały wdziałce (...)nie obejmowali swą świadomością tego fragmentu trwale odgrodzonego i wydaje się, że również pozostali współwłaściciele tej działki akceptowali ten stan. Sąd podkreślił, że zarówno małżonkowieT., jak i ich dzieci, mimo świadomości dokąd sięgają granice prawnedziałki numer (...), nie podjęli do upływu terminu zasiedzenia żadnych czynności mających charakter przerwy biegu zasiedzenia, dopiero w lutym 2011 roku złożyli pozew w sprawie VII C 80/11. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawieart. 520 § 1 k.p.c.w zw. zart. 13 § 2 k.p.c.
Apelację od tego postanowienia wywiedli uczestnicyM. M.iP. T., zaskarżając je w całości. Zarzucili :

1
naruszenie art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianieustawy Kodeks cywilnypoprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż okres posiadania nieruchomości będącej przedmiotem wniosku od początku września 1975 roku do 28 maja 1978 roku wlicza się do okresu, o który powinien być skrócony 30-letni termin zasiedzenia, podczas gdy okresu posiadania przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych nie dolicza się do okresu, o który skraca się termin zasiedzenia nieruchomości państwowej, ani nie uwzględnia przy ustalaniu czasu posiadania niezbędnego do zasiedzenia takiej nieruchomości

2
sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, iż 30-letni okres zasiedzenia w złej wierze upłynął 1 października 2005 roku, podczas gdy, uwzględniając czas wyłączający zasiedzenie w okresie od 29 maja 1978 roku do 1 października 1990 roku – 12 lat i 4 miesięcy, okres zasiedzenia zakończyłby się najwcześniej 1 maja 2008 roku

3
naruszenieart. 123 § 1 pkt 1 k.c.w zw. zart. 175 k.c.poprzez jego niezastosowanie w sytuacji gdy w dniu 12 stycznia 2007 roku zostało wszczęte postępowanie administracyjne w przedmiocie podziału działki, a w dniu 4 lipca 2007 roku nastąpił podział nieruchomości, wobec czego nastąpiło przerwanie biegu zasiedzenia.

W oparciu o te zarzuty skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia i oddalenie wniosku oraz o zasądzenie od wnioskodawców na ich rzecz kosztów postępowania za II instancję według norm przepisanych.
Wnioskodawcy i uczestniczkaW. J. (1)w pisemnych odpowiedziach na apelację wnieśli o jej oddalenie.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje :
Apelacja okazała się częściowo uzasadniona, choć nie z powodu zarzutów w niej zawartych (ograniczonych do wykładniart. 177 k.c.w zw. z art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianieustawy Kodeks cywilny(Dz.U. Nr 55, poz. 321)), tylko z uwagi na inne zagadnienia natury materialnoprawnej, które Sąd Okręgowy zobowiązany był ocenić z urzędu w granicach zaskarżenia, ale niezależnie od tego, czy zostały dostrzeżone przez skarżących. Dotyczy to przede wszystkim problematyki posiadania samoistnego realizowanego przez osobę pozostającą w związku małżeńskim w ustroju wspólności majątkowej (zatem tego, czyW. J. (1), obok mężaC. J., była osobą, na rzecz której biegło zasiedzeniedziałki numer (...), tym samym czy powinna być ujęta w sentencji postanowienia jako osoba, która zasiedziała tę działkę, a ściślej udziały w niej).
Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, zawarte w tej części pisemnego uzasadnienia, która poświęcona jest ustaleniom faktycznym, są prawidłowe. Dotyczy to w szczególności odtworzenia historii stanu prawnego poszczególnych nieruchomości, ustalenia daty i okoliczności postawienia przez wnioskodawców ogrodzenia w 1975 roku w linii zbieżnej z ogrodzeniem postawionym przezZ. S.. Apelacja nie zawiera zarzutów dotyczących problematyki ustaleń faktycznych, nie były one podnoszone również na terminach rozprawy apelacyjnej. Choć w punkcie 2 jej zarzutów powołano się na sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, to analiza tego zarzutu prowadzi do wniosku, że dotyczy nie zagadnienia ustaleń faktycznych
    sensu stricto, tylko skutków oczekiwanej przez skarżących eliminacji znaczenia okresu sprzed 29 maja 1978 roku (o którym będzie szerzej mowa w dalszej części uzasadnienia). Skarżący nie kwestionują, że od daty postawienia ogrodzenia we wrześniu 1975 rokuC. J.iH. J.powinni być traktowani jako posiadacze samoistni częścidziałki numer (...), która znalazła się w granicach tego ogrodzenia. Ustalenia faktyczne Sądu I instancji Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne, z tą uwagą, że Sąd Okręgowy nie akceptuje ustaleń i oceny Sądu Rejonowego co do spełnienia przesłanek zasiedzeniadziałki numer (...)przezW. J. (1). Zresztą w tej części uzasadnienia Sądu Rejonowego, która jest poświęcona ustaleniom faktycznym (rozpoczynającej się od słów „Sąd ustalił następujący stan faktyczny”) w zasadzie nie można doszukać się ustaleń dotyczących posiadania przezW. J. (1)działki numer (...), bowiem Sąd Rejonowy odnotował jedynie datę zawarcia małżeństwa, nie wskazując jakie czynności były przez nią dokonywane w odniesieniu do tej działki. Dopiero w rozważaniach można doszukać się stwierdzeń w tym przedmiocie, mianowicie, że małżonkowie(...)prowadzili wspólnie sprawy dotyczące tej nieruchomości, zabiegali o nie, obejmowali swoją świadomością wspólne ich posiadanie, jeszcze przed ślubem od początku nabycia udziału w nieruchomości przezC. J.W. J. (1)przyjeżdżała na tę nieruchomość i pomagałaC. J.w inwestycji
    .Argumentacja Sądu Rejonowego w odniesieniu doW. J. (1)nie jest pogłębiona, została przeprowadzona z pominięciem okoliczności wynikających nawet z twierdzeńC. J.iW. J. (1). Pierwotne żądanie wniosku opiewało wyłącznie naC. J.(a nie na małżonków(...)), uczestniczkaW. J. (1)z nim się zgodziła, wnosząc o stwierdzenie zasiedzenia wyłącznie na rzecz męża, bo tylko on był właścicielemdziałki (...)(por. k. 47). Zmiana wniosku dokonana pismem z kart 156-157 (poprzez oczekiwanie stwierdzenia zasiedzenia na rzeczC.iW.małżonków(...)do majątku wspólnego) w istocie nie została przekonująco uzasadniona przez wnioskodawców, a dokłada lektura tego pisma przeczy zmianie podstawy faktycznej żądania (objęciu nią równieżW. J. (1)jako osoby będącej współposiadaczką samoistną nieruchomości wraz z mężem). Nie można z tego pisma wyczytać, aby wedle twierdzeń wnioskodawcy również żona była posiadaczem samoistnymdziałki numer (...), wniosek o objęcie jej zasiedzeniem wynikał wyłącznie z błędnego przekonania, że skoro upływ zasiedzenia nastąpił w trakcie trwania małżeństwa i ustroju wspólności majątkowej, to i zasiedzenie nastąpiło na rzecz obojga małżonków (por. zaznaczenie w jego uzasadnieniu cyt. „dlatego przedmiotowa nieruchomość wchodzi w skład ich majątku wspólnego, mimo że przesłanki zasiedzenia spełnione są wyłącznie w odniesieniu doC. J.”- k. 157v). Wskazane w tym wniosku przyczyny ubiegania się o stwierdzenie zasiedzenia na małżonków(...)nie są trafne i nie uwzględniają utrwalonego dorobku orzecznictwa w tym przedmiocie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntował się bowiem podgląd, zgodnie z którym nieruchomość nabyta w trakcie trwania wspólności ustawowej staje się składnikiem majątku wspólnego małżonków także sytuacji, w której jej posiadaczem samoistnym był tylko jeden z małżonków i to zarówno wtedy, gdy okres jego posiadania prowadzącego do zasiedzenia mieścił się w czasie trwania wspólności ustawowej, jak wówczas, gdy przewidziany wart. 172 k.c.bieg terminu wymaganego do zasiedzenia rozpoczął się przed powstaniem wspólności, ale zakończył w czasie jej trwania (zob. uchwałę z dnia 28 lutego 1978 r., III CZP 7/78, OSNCP1978, nr 9, poz. 153; oraz uzasadnienia postanowień: z dnia 22 sierpnia 2007 r., III CSK 41/07, OSNC-ZD 2008, nr 3, poz. 69). Wskazuje się przy tym, że wniosek taki wypływa jednoznacznie z - rządzącej wspólnością ustawową - zasady, nakazującej traktować przedmioty majątkowe nabyte w trakcie trwania wspólności ustawowej przez oboje małżonków lub jednego z nich jako majątek wspólny (art. 31 § 1 k.r.o.; poprzednio -art. 32 § 1 k.r.o.). Orzecznictwo przyjmuje także, że posiadanie samoistne rzeczy przez małżonków pozostających w ustawowym ustroju majątkowym, odmiennie niż w wypadku współposiadania przez osoby niepołączone wspólnością łączną, musi być interpretowane jako realizowanie przez każdego z nich całości praw (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11.08.2011 roku, I CSK 647/10). Z punktu widzenia tych zasad nie ma znaczenia, czy tylko jeden z małżonków nabył prawo własności przez zasiedzenie, czy też prawo to nabyli oboje małżonkowie łącznie jako posiadacze samoistni. Wprawdzie w pierwszym z wymienionych przypadków w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia własności przez zasiedzenie wymienia się tylko małżonka, który spełnił przesłanki określone wart. 172 k.c., jednakże nie wyłącza to objęcia nabytego w ten sposób przedmiotu majątkowego wspólnością ustawową (zob. też uzasadnienie postanowienia SN z 23.11.2012 roku, I CSK 257/12). Ustalenie czy posiadaczami są oboje małżonkowie, czy tylko jeden z nich, w określonym układzie faktycznym może okazać się szczególnie istotne, mianowicie wówczas, gdy w trakcie biegu zasiedzenia zostały podjęte czynności wywołujące jego przerwę. Wniesienie pozwu o wydanie nieruchomości przeciwko jednemu z małżonków będących posiadaczami samoistnymi nieruchomości na zasadzie wspólności ustawowej nie przerywa bowiem biegu terminu zasiedzenia wobec drugiego małżonka (tak Sąd Najwyższy w przywołanym wyżej postanowieniu z dnia 23.11.2012 roku, I CSK 257/12). W rozważanej sprawie przyjąć należało, że tylkoC. J.spełnił przesłanki zasiedzenia, w związku z tym tylko on powinien być uwzględniony w postanowieniu stwierdzającym zasiedzenie udziałów, co z kolei prowadzi do skutku wejścia tak nabytego składnika do majątku wspólnego z uwagi na upływ zasiedzenia w okresie trwania małżeństwa i ustroju wspólności majątkowej. Dodać należy, że nawet z zeznań wnioskodawcyC. J.oraz uczestniczkiW. J. (1)nie wynika, abyW. J. (1)dokonywała czynności w odniesieniu do tej działki wskazujących na jej samoistne posiadanie wspólnie z mężem, aby uzewnętrzniała wolę stania się jej właścicielem, aby mąż wniósł do majątku wspólnego to posiadanie realizowane przez niego od 1975 roku, aby uczynił ją współposiadaczem z możliwością doliczenia jego posiadania rozpoczętego przed zawarciem związku małżeńskiego. Można przyjąć, żeW. J. (1)nie miała nawet takiej woli wewnętrznej (traktując tę nieruchomość jako częśćdziałki numer (...)stanowiącej majątek odrębny męża przedmałżeński- o czym świadczy jej oświadczenie z karty 47), nie mówiąc już o jej uzewnętrznieniu. ToC. J.kilkanaście lat przed zawarciem małżeństwa objął częśćdziałki numer (...)w samoistne posiadanie, dokonując ogrodzenia swojejdziałki (...)(wówczas częścidziałki numer (...)) i obejmując nim również częśćdziałki numer (...)(wówczas numer(...)), to on od tej pory wykonywał w stosunku do tej zajętej działki uprawnienia o charakterze właścicielskim (w istocie ściśle powiązane zdziałką numer (...)), układ faktyczny na gruncie od września 1975 roku nie uległ żadnej zmianie aż do upływu terminu zasiedzenia.W. J. (1)nie wskazywała na wykonywanie czynności w odniesieniu do tej działki mających postać jej samoistnego posiadania, na nieruchomość męża sprowadziła się po ślubie w 1988 roku, mając świadomość jej odrębnego charakteru (w relacji do majątku wspólnego) i przysługiwania do niej praw wyłącznie mężowi (por. jej zeznania w tej sprawie –k. 200). Nie można przy tym pomijać stanowiska odnoszącego się doW. J. (1)w poprzednich postępowaniach. W sprawie VII C 80/11 sama zeznawała, że nie zmusi swojego męża do tego aby zburzył ogrodzenie, bo to nie ona je budowała (tak k. 119), również w piśmie procesowym z tamtej sprawy stanowiącym odpowiedź na apelację i pochodzącym odW. J. (1)iC. J.zawarte jest rozróżnienie ich sytuacji prawnej, w ten sposób, żeC. J.zasiedział działkę z ogrodzeniem, ze wskazaniem, że toC. J.jest właścicielemdziałki numer (...)i zakwestionowaniem znaczenia faktu, że użytkuje ją wraz z żoną, połączonym z argumentacją, żeW. J. (1)korzysta z niej jedynie na mocyart. 28(
    1 )k.r.o., nie mając do niej żadnych praw – por. k. 152 tych akt). Zauważyć przy tym należy, że relacje pomiędzy małżonkami(...)nie były idealne, a wiodącą rolę w kwestiach nieruchomości odgrywałC. J., czego przejawem są zeznaniaW. J. (1)złożone w sprawie I C 482/07 Sądu Rejonowego w Kielcach. Wskazywała wówczas i na problemy małżeńskie, zwłaszcza z okresu choroby męża, i na to, że nie była wtajemniczana w kwestie podziałowe zaś akt notarialny „podpisała w ciemno”, że była w trakcie sprawy o rozwód (por. k. 193 tych akt).
Zawarty w apelacji zarzut naruszeniaart. 177 k.c.w zw. z art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianieustawy Kodeks cywilny(Dz.U. Nr 55, poz. 321), poprzez uwzględnienie przez Sąd Rejonowy w ramach okresu, o który skraca się bieg zasiedzenia, okresu od września 1975 roku do 28 maja 1978 roku, kiedy todziałka (...)stała się nieruchomością państwową, nie jest trafny. Wykładnia tej regulacji, jaką prezentują skarżący, odbiega od utrwalonego dorobku orzecznictwa w tym przedmiocie, z którym Sąd Okręgowy w całości się zgadza. Zgodnie z art. 10 tej ustawy jeżeli przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy istniał stan, który według przepisów dotychczasowych wyłączał zasiedzenie nieruchomości, a według przepisów obowiązujących po wejściu w życie tej ustawy prowadzi do zasiedzenia, zasiedzenie biegnie od dnia wejścia jej w życie; jednakże termin ten ulega skróceniu o czas, w którym powyższy stan istniał przed wejściem w życie ustawy, lecz nie więcej niż o połowę. Przywołana w apelacji uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2002 roku, III CZP 72/01, OSNC 2002/9/107, zgodnie z którą okresu posiadania przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych nie dolicza się do okresu, o który skraca się termin zasiedzenia nieruchomości państwowej, ani nie uwzględnia przy ustalaniu czasu posiadania niezbędnego do zasiedzenia takiej nieruchomości, nie przystaje do okoliczności obecnej sprawy, bowiem wyklucza doliczenie okresu przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych, a nie okresu poprzedzającego przejście własności nieruchomości na własność Państwa w trakcie obowiązywania tego zakazu. W uzasadnieniu tej uchwały jako jedną z przyczyn takiej wykładni Sąd Najwyższy wskazał na sytuacje, w których dopuszczenie bez żadnych ograniczeń skrócenia terminu zasiedzenia także o cały okres posiadania sprzed wejścia w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych, mogłoby doprowadzić do takiego stanu, w którym bieg zasiedzenia rozpoczynałby się i kończył 1.10.1990 r. Argumentował, że wejście w życie ustawy wyłączającej zasiedzenie nieruchomości państwowych pozbawiło doniosłości prawnej dotychczasowy bieg zasiedzenia takich nieruchomości. Doniosłości tej nie odzyskał on także z mocy art. 10 ustawy zmieniającejKodeks cywilny. Odwołać się należy do końcowych wywodów zawartych w uzasadnieniu tej uchwały, rzeczywiście pominiętych w uzasadnieniu apelacji (jak na to wskazano w odpowiedziach na apelację), w których Sąd Najwyższy wskazał następująco : „Nie ulega wątpliwości, że art. 10 mówiąc o stanie, który według przepisów dotychczasowych wyłączał zasiedzenie nieruchomości, ma na względzie zarówno wypadki, w których nieruchomość w chwili wejścia w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych była już przedmiotem własności państwowej, jak i wypadki, w których nieruchomość stała się przedmiotem własności państwowej dopiero po wejściu w życie tych przepisów. Także zatem w tych ostatnich możliwe jest jedynie skrócenie ustawowego terminu zasiedzenia o czas posiadania nie mogącego doprowadzić do zasiedzenia nieruchomości ze względu na to, że stała się ona przedmiotem własności państwowej - nie więcej przy tym niż o połowę tego terminu. Jeżeli nieruchomość stała się przedmiotem własności państwowej po rozpoczęciu biegu zasiedzenia, ustalając czas, o który podlega skróceniu termin zasiedzenia, należy mieć na względzie zarówno posiadanie istniejące przed, jak i po nabyciu nieruchomości przez państwo. Jedno i drugie bowiem składało się na stan, który nie mógł doprowadzić do zasiedzenia”. Stanowisko to było konsekwentnie kontynuowane w późniejszym orzecznictwie. Dla przykładu w postanowieniu Sądu Najwyższego z 25.11.2015 roku, IV CSK 76/15 powtórzono, że jeżeli nieruchomość stała się przedmiotem własności państwowej po rozpoczęciu biegu zasiedzenia, to czas, o który podlega skróceniu termin zasiedzenia obejmuje zarówno posiadanie istniejące przed, jak i po nabyciu nieruchomości przez Państwo, ponieważ jedno i drugie składało się na stan, który nie mógł doprowadzić do zasiedzenia. Analizowany wówczas stan faktyczny polegał na wejściu wnioskodawcy w posiadanie samoistne nieruchomości na podstawie nieformalnej umowy sprzedaży z 1977 roku, gdy nieruchomości te zostały nabyte przez Państwo w dniu 12 czerwca 1987 roku. W uzasadnieniu tego postanowienia Sąd Najwyższy uwypuklił, że sprzeczne z założeniem możliwości skrócenia terminu zasiedzenia wprowadzonego ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. byłoby zróżnicowanie sytuacji samoistnego posiadacza, którego posiadanie przez cały okres do skreśleniaart. 177 k.c.dotyczyło nieruchomości będącej przedmiotem własności państwowej i posiadacza, którego posiadanie odnosiło się do nieruchomości niepaństwowej, która stała się państwową, nawet na krótko przed skreśleniemart. 177 k.c.W pierwszym przypadku skrócenie terminu zasiedzenia dotyczyłoby całego okresu posiadania, nie więcej jednak, jak o połowę. Natomiast w drugim, skrócenie obejmowałoby jedynie końcowy okres, także nie więcej niż o połowę, podczas gdy uniemożliwienie biegu zasiedzenia wywołała zmiana charakteru własności. Rzeczywiście mogłoby się zdarzyć np. tak, że nieruchomość stałaby się nieruchomością państwową dopiero w końcowym okresie obowiązywania zakazu zart. 177 k.c.(już w 1990 roku) a byłaby w posiadaniu samoistnym wiele lat wcześniej i przyjęcie wówczas wykładni proponowanej przez skarżących powodowałoby, że ten cały okres posiadania do 1990 roku byłby pozbawiony znaczenia prawnego, a nie taki był cel wprowadzenia regulacji art. 10 w/w ustawy (por. też postanowienie SN z 07.03.2002 roku, II CKN 160/00; uzasadnienie uchwały SN składu 7 sędziów z dnia 19.01.2006 roku, III CZP 100/05, OSNC 2006/6/95). Z tych przyczyn Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął, że okres poprzedzający przejście własnościdziałki numer (...)na Państwo (tj. przed 29 maja 1978 roku) nie jest pozbawiony znaczenia prawnego i powinien być uwzględniony w ramach okresu, o który skraca się wymagany termin zasiedzenia, liczony od 1 października 1990 roku.
Początek posiadania samoistnego należy liczyć od września 1975 roku (niespornej daty postawienia ogrodzenia w linii zajmującej częśćdziałki numer (...)), zatem przy zastosowaniu regulacji art. 10 w/w ustawy 30-letni okres zasiedzenia upłynął z końcem dnia 1 października 2005 roku. Z tego powodu bez znaczenia dla biegu terminu zasiedzenia pozostają późniejsze zdarzenia, zaistniałe po jego upływie a eksponowane w apelacji (postępowanie administracyjne z 2007 roku w sprawie podziałudziałki numer (...)). Zresztą, zdaniem Sądu Okręgowego w obecnym składzie, błędna jest ocena, że wszczęcie tego postępowania podziałowego powinno być traktowane jako zdarzenie w rozumieniuart. 123 § 1 pkt 1 k.p.c., które prowadzi do przerwania biegu zasiedzenia, bowiem nie taki był cel tego postępowania podziałowego. Odwołać się należy do wykładni przepisów o podziale nieruchomości, tym bardziej tej, która obowiązywała w dacie dokonywania czynności podziałowych. Nie są odosobnione poglądy, że właściciel nieruchomości sąsiedniej nie jest stroną postępowania podziałowego (por. wyrok NSA w Warszawie z 24.09.2003 roku, I SA 2515/01. W wyroku WSA w Kielcach z dnia 26.02.2013 roku, II SA/Kr 1432/12 stwierdzono, że stronami postępowania w sprawie podziału nieruchomości są wyłącznie właściciele działki ulegającej podziałowi. Z tego też względu właściciele sąsiednich nieruchomości nie mogą być uznani za stronę postępowania podziałowego, a zatem nie mogą oni skutecznie złożyć wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości będącej własnością innych osób. Kwestia prawidłowości wytyczenia granicy na gruncie nie jest badana przez organ w postępowaniu o wydanie decyzji o podziale tego gruntu i tym samym nie może być przedmiotem oceny w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji podziałowej. Z kolei w wyroku NSA z 12.06.2014 roku, I OSK 1949/12 stwierdzono, że właściciel nieruchomości przyległej (sąsiedniej) do nieruchomości podlegającej podziałowi nie jest stroną postępowania o podział nieruchomości, gdyż brak jest podstaw do uznania, aby posiadał interes prawny do występowania w tym postępowaniu w rozumieniuart. 28 KPA(por. także wyrok NSA z dnia 28 stycznia 1997 r., sygn. akt SA/GD 3467/95, publ. ONSA 1997/4/180; wyrok NSA z dnia 21 października 1999 r., sygn. akt I SA 285/99 - ; wyrok NSA z dnia 17 sierpnia 2000 r., sygn. akt II SA/GD 2248/98, publ. ONSA 2002/2/69). W przypadku podziału nieruchomości na podstawie przepisówustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościamistronami postępowania podziałowego są wyłącznie właściciele lub użytkownicy wieczyści przedmiotowej nieruchomości. W uzasadnieniu tego wyroku wskazano, że podział nieruchomości gruntowej jest wykonywaniem prawa własności, nie oddziałującym na sytuację prawną właścicieli nieruchomości sąsiednich, gdyż polega na wydzieleniu działek granicami przebiegającymi wewnątrz nieruchomości, a więc czynność taka nie ma wpływu na granice zewnętrzne dzielonego gruntu, które pozostają niezmienione. Osoba, która nie legitymuje się tytułem prawnym do nieruchomości będącej przedmiotem podziału nie ma interesu prawnego do występowania w tym postępowaniu w charakterze strony, w konsekwencji nie jest również legitymowana do domagania się wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji podziałowej (w tej kwestii por. też Jacek Jaworski, Arkadiusz Prusaczyk, Adam Tułodziecki i Marian Wolanin,

    Ustawa o gospodarce nieruchomościami. Komentarz. Wydawnictwo C.H. Beck 2015, komentarz do art. 97 ustawy, punkt 5). Oczywiście znane jest Sądowi Okręgowemu i stanowisko przeciwne, że w postępowaniu podziałowym właścicielom działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi, przysługują prawa strony, choć tylko w takim zakresie, w jakim organ dokonujący podziału ingeruje swoimi działaniami w wykonywanie przez nich prawa własności (tak w wyroku WSA w Poznaniu z 08.03.2012 roku, IV SA/Po 1162/11). Również w uzasadnieniu przywołanego wyroku NSA z 12.06.2014 roku dostrzeżono, że w szczególnych przypadkach, gdy właściciel sąsiedniej nieruchomości wykaże, że projektowany podział ingeruje w wykonywanie przez niego prawa własności, może on być uznany za stronę postępowania podziałowego. Komentatorzy przyjmują, że w przypadku sporu granicznego i braku możliwości stwierdzenia przebiegu granic w sposób określony w § 6 i 7 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie sposobu i trybu dokonywania podziałów nieruchomości z dnia 7 grudnia 2004 r. (Dz.U. Nr 268, poz. 2663), podział nieruchomości powinien być zawieszony do czasu rozstrzygnięcia sporu granicznego, jednakże zarazem wskazują, że w procedurze podziału nieruchomości nie następuje ustalanie granic, lecz jedynie przyjmowanie granic wynikających z określonych dokumentów. W pierwszej kolejności z dokumentów określających stan prawny nieruchomości, a w przypadku braku takich dokumentów – z dokumentów ewidencyjnych. Na okoliczność przyjęcia granic do celów podziałowych nie sporządza się zatem protokołu granicznego, lecz protokół przyjęcia granic. Przyjęcie granicy nie polega więc na jej ustaleniu rozumianym jako rozgraniczenie, ale na stwierdzeniu jej przebiegu według dostępnych dokumentów (tak Jacek Jaworski i inni,

    op. cit,komentarz do art. 97 ustawy, pkt 6 i 9). Przywołany dorobek orzecznictwa i piśmiennictwa wskazuje na różne możliwości oceny znaczenia czynności podziałowych w relacji do granic nieruchomości sąsiednich, nie pozwalając na jednoznaczne utożsamianie czynności podziałowych (połączonych nawet z protokołem przyjęcia granic) z typowym postępowaniem rozgraniczeniowym. O ile na tle rozgraniczenia przyjmuje się, że wszczęcie takiego postępowania może być traktowane jako czynność przerywająca bieg zasiedzenia nieruchomości (jeśli zamiarem wnioskodawcy było wzruszenie posiadania uczestnika), o tyle brak jest stanowiska, że ten sam skutek wywiera wszczęcie postępowania podziałowego. Specyfika czynności przyjęcia granic określonych w w/w rozporządzeniu Rady Ministrów jest taka, że podstawą tego przyjęcia jest badanie dokumentów określających stan prawny nieruchomości (w tym ksiąg wieczystych) i danych wskazanych w katastrze nieruchomości, zatem ustalanie ogranicza się do badania dokumentów a nie zmian w stanie prawnym wynikających z zasiedzenia przygranicznych pasów gruntu (co następuje w ramach postępowania rozgraniczeniowego). O czynnościach tych zawiadamia się właścicieli nieruchomości sąsiadujących z nieruchomością podlegającą podziałowi (§ 6 pkt 4 wskazanego rozporządzenia) i tak też było w rozważanej sprawie, ale udział tych właścicieli i podpisanie protokołu przyjęcia granic nie musi oznaczać prawnie wiążącej (i wykluczającej posiadanie samoistne) zgody na taki przebieg granicy, skoro nie taki jest zasadniczy cel postępowania podziałowego. Przecież przyjmuje się, że nawet wystąpienie w trakcie biegu zasiedzenia do właściciela nieruchomości z propozycją jej odkupienia (co prowadzi do wniosku, że posiadacz ma świadomość dokąd sięgają granice cudzej działki), nie wyklucza posiadania samoistnego, zatem nie powinno też budzić wątpliwości, że i udział w czynnościach przyjęcia granic nie musi wykluczać woli takiego posiadania samoistnego i nie musi być w każdym wypadku utożsamiany z rezygnacją z takiego posiadania. Może być przecież traktowany jedynie jako przyznanie przez sąsiada, dokąd w świetle dokumentów sięga, czy powinna sięgać, dana nieruchomość (która ma ulec podziałowi), a nie jako rezygnacja z posiadania samoistnego części nieruchomości wizualnie znajdującej się w ramach ogrodzonej działki, znajdującej się w jego ewidentnym posiadaniu. Zresztą przebieg tego postępowania podziałowego w rozważanej sprawie wskazuje na to, że nie zostało ono wszczęte z powodu sporu granicznego, w celu wyzucia wnioskodawców z posiadania częścidziałki (...)zajętej przez pobudowanie ogrodzenia. Nawet z zeznań skarżących złożonych w poprzednich postępowaniach wynika, że nie zakładano wówczas przesunięcia istniejącego ogrodzenia do linii granicy ewidencyjnej i nie po to wszczęto procedurę przyjęcia granic, tylko dlatego, że była ona elementem koniecznym do tego, aby podzielićdziałkę numer (...)i dokonać zniesienia jej współwłasności. W sprawie I C 482/07 Sądu Rejonowego w Kielcach wyraźnie wskazywano, że w akcie notarialnym zniesienia współwłasności i ustanowienia służebności nie zakładano konieczności przesunięcia ogrodzenia do linii granicy ewidencyjnej, po to, aby utworzyć drogę konieczną (por. zeznaniaM. M.iP. T.– k. 107, w których wskazywali, że nie było wówczas uzgodnień, czy droga konieczna będzie przebiegała po linii granicy ewidencyjnej, czy wzdłuż ogrodzenia, a pani notariusz musiała jakoś napisać to oświadczenie o ustanowieniu drogi koniecznej i tak to sprecyzowała, tak samo k. 235, gdzieM. M.stwierdziła, że nie ustalali wtedy z powodami, że będzie musiał zlikwidować ogrodzenie tak, aby zapewnić dojazd zgodnie z aktem notarialnym, w którym nie sprecyzowano czy chodzi o granicę prawną czy faktyczną na gruncie, oraz, że dla nich było bez znaczenia bo uważali, że drogę konieczną można poprowadzić pasem gruntu przy ogrodzeniu). Takie samo stanowisko zostało wyrażone w toku sprawy VII C 80/11, gdzieM. M.potwierdziła, że jeżeli pozwani wyraziliby zgodę, to służebność mogłaby biec od ogrodzenia (k. 117), podobnieP. T.zeznał, że przewidywał, że za wolą sąsiada pozostawimy istniejące ogrodzenie, a jednocześnie pozwoli on korzystać ze swojej działki i zezwoli na urządzenie drogi na szerokości 4 m od ogrodzenia (tak k. 118). Zapisy z aktu notarialnego z dnia 4 lipca 2007 roku, Rep. A 3649/2007 zniesienia współwłasności i ustanowienia służebności gruntowej, w odwołaniu do przytoczonych zeznań stron tego aktu w tym przedmiocie, należy uznać za nieprecyzyjne (w rozumieniu ich zgodności z zamierzeniami stron), skoro w rzeczywistości nie ustalono wówczas dokładnego miejsca usytuowania tej drogi, a uprawnieni ze służebności byli gotowi na to, aby wskazane w tym akcie 4 metry od granicy były liczone dopiero od linii istniejącego ogrodzenia, a dopiero sprzeciw ze stronyC. J.spowodował zmianę ich stanowiska. Należy jednak zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd Okręgowy w sprawie II Ca 1107/12, że literalna wykładnia tych zapisów, z uwzględnieniem reguł wynikających zart. 65 k.c., nasuwa wniosek, że użycie sformułowania „pasem gruntu o szerokości cztery metry położonym wzdłuż granicy zdziałkami numer (...)” powinno być odnoszone do granicy prawnejdziałki numer (...)a nie do linii ogrodzenia, które w tym akcie w ogóle nie zostało przytoczone, mimo że strony miały świadomość rozbieżności pomiędzy granicą ewidencyjną a tym ogrodzeniem.
Nie stoi na przeszkodzie zasiedzenia fakt, żeC. J.(wraz z żoną) stał się współwłaścicielemdziałki numer (...)w zakresie udziału 1/6 części w 1998 roku i w zakresie dalszego udziału 1/6 części w 2001 roku. Sądowi Okręgowemu znana jest bardziej restrykcyjna wykładnia przepisów o zasiedzeniu, odnosząca się do zasiedzenia udziałów we współwłasności przez jednego ze współwłaścicieli (nabycia dalszych udziałów we współwłasności), ale wykładnia ta nie w pełni przystaje do okoliczności tej sprawy. Dotyczy ona bowiem takich sytuacji, w których ktoś jest już współwłaścicielem danej nieruchomości a następnie korzystając z niej przez odpowiednio długi okres czasu i zmieniając zakres swojego posiadania (wyzuwając pozostałych współwłaścicieli) prowadzi do zasiedzenia pozostałych udziałów. Chodzi więc o sytuacje, w których początek biegu zasiedzenia rozpoczął się w okresie kiedy posiadacz miał już możliwość korzystania z nieruchomości jako współwłaściciel. W rozważanej sprawie sytuacja jest znacząco odmienna, bowiemC. J.najpierw wszedł w posiadanie częścidziałki numer (...)w 1975 roku a następnie dopiero w końcowym okresie biegu zasiedzenia nabył udziały w jej współwłasności, przy czym w ogóle nie doszło na gruncie do żadnych zmian, które umożliwiałyby pozostałym współwłaścicielom realizację swoich praw w odniesieniu do tej odgrodzonej części działki (która na mapie do zasiedzenia otrzymała numer(...)). Nie budzi wątpliwości, że pozostali współwłaściciele (małżonkowieT.a potemM. M.iP. T.) nie mieli żadnej możliwości korzystania zdziałki numer (...)w trakcie biegu terminu zasiedzenia, nie mieli do niej żadnego dostępu (również w okresie, w którym małżonkowie(...)nabyli już udziały w całejdziałce numer (...)). Działka ta od września 1975 roku była w sensie faktycznym, wizualnym traktowana jako część nieruchomościC. J., nawet przy czynnościach jej zwrotu pierwotnym właścicielom przez Skarb Państwa zakładano, żedziałka (...)sięga od strony północnej tylko do linii istniejących ogrodzeń prywatnych właścicieli (co wyraźnie zaznaczono w uzasadnieniu decyzji z dnia 14 grudnia 1994 roku o zwrocie tej działki – por. k. 210-213). Nawet zatem przy przyjęciu za adekwatną do okoliczności tej sprawy tej bardziej restrykcyjnej wykładni przepisów o zasiedzeniu udziałów we współwłasności, należałoby przyjąć, że czynnościC. J.w odniesieniu dodziałki numer (...)podejmowane do 1 października 2005 roku powinny być traktowane jako jednoznacznie prowadzące do wyzucia pozostałych współwłaścicieli z jej posiadania, bowiem poprzez układ ogrodzeń uniemożliwiały korzystanie przez nich z tej działki w jakimkolwiek zakresie i do takiego współkorzystania z tej działki przez pozostałych współwłaścicieli w ogóle nie dochodziło. Nie jest przy tym uzasadniona argumentacja skarżących z postępowania pierwszoinstancyjnego, że udziałC. J.w czynnościach podziałowychdziałki numer (...)w 2007 roku świadczy o tym, że nie czuł się właścicielem tylko współwłaścicielem jej wygrodzonej części. Celem tych czynności podziałowych nie było wyzucie go z posiadaniadziałki (...), przeciwnie miał otrzymać i końcowo otrzymał w ramach zniesienia współwłasności działkę stanowiącą wizualne „przedłużenie”działki numer (...)(łącznie z tym obecnie spornym pasem oznaczonym numerem(...)), stąd udział w tych czynnościach podziałowych w istocie mógł doprowadzić do tego samego stanu, ale mniejszym kosztem, bowiem bez konieczności zakładania sprawy o zasiedzenie i ponoszenia kosztów z nią związanych. Jak wyżej wskazano, ustanawiając służebność po granicydziałki (...), nie zakładano z góry przesuwania tego ogrodzenia.
Fakt, że mamy jednak do czynienia z zasiedzeniem udziałów we współwłasności obligował Sąd do precyzyjnego wskazania w sentencji a nie tylko w uzasadnieniu, o które udziały chodzi (komu przysługujące w dacie upływu terminu zasiedzenia). Sąd Rejonowy do tego wymogu nie zastosował się, co wymagało stosownej korekty poprzez wskazanie, że zasiedzenie dotyczy udziałów po 2/6 części przysługującychM. M.iP. T..
Nie budzi wątpliwości możliwość doliczenia przezH. J.okresu posiadaniadziałki numer (...)przez jego brataC.. W praktyce czynności polegające na objęciu tej działki w posiadanie poprzez budowę ogrodzenia zostały dokonane przez obu braci w 1975 roku (co było w tej sprawie niesporne), aC. J.darował w dniu 14 lutego 1977 roku na rzecz brataH.udział w działce położonej przyul. (...)w przekonaniu, że granice tej działki sięgają do istniejącego i wspólnie pobudowanego ogrodzenia. Dodać należy, że doliczenie czasu posiadania poprzednika ma także zastosowanie przy skróconym okresie posiadania potrzebnego do zasiedzenia na podstawie art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianieustawy Kodeks cywilny(por. np. postanowienie SN z 10.07.2009 roku, II CSK 69/09).
Wobec świadomości zmian prawnych jakie nastąpiły po 2005 roku (podziału geodezyjnegodziałki numer (...)i zniesienia jej współwłasności), założeniem Sądu Okręgowego było wydanie orzeczenia nawiązującego do stanu prawnego istniejącego w dniu upływu terminu zasiedzenia (kiedydziałka numer (...)stanowiła współwłasnośćC.iW.małżonków(...)w 2/6 części,M. M.w 2/6 części iP. T.w 2/6 części). To założenie wynikało również ze świadomości konieczności rozdzielenia skutków zasiedzenia od późniejszych zdarzeń, o których będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Z tego powodu Sąd Okręgowy podjął próbę sporządzenia mapy dla potrzeb zasiedzenia, która uwzględniałaby stan geodezyjny i prawnydziałki numer (...)z daty upływu terminu zasiedzenia, a nie stan obecny (zatem odmienny stan geodezyjny i prawny). W tym celu został dopuszczony dowód z opinii biegłego geodetyM. S.. Dokonana przez biegłą analiza, połączona ze sporządzeniem projektu mapy do zasiedzenia, doprowadziła do wniosku, że nie da się obecnie sporządzić mapy uwzględniającej ten historyczny już stan geodezyjny i prawny z daty 1 października 2005 roku (taka mapa, której projekt znajduje się na karcie 439, nie zostałaby przyjęta do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego bez podważenia decyzji podziałowej z 2007 roku dotyczącejdziałki numer (...), co jednoznacznie wynika z końcowych wniosków pisemnej opinii i zostało przez biegłą potwierdzone w trakcie odbierania ustnych wyjaśnień do tej opinii, a bez zaewidencjonowania mapy nie da się na niej oprzeć orzeczenia o zasiedzeniu). Z tego powodu Sąd Okręgowy „posłużył się” tą samą mapą, na której zostało oparte orzeczenie Sądu I instancji (na takie rozwiązanie wskazywała też biegła), z tym, że dodając do opisu zasiedzianych nieruchomości odwołanie do tego historycznego stanu prawnego (dodziałki numer (...)objętejksięgą wieczystą numer (...)).
Jeśli chodzi o wymagany okres zasiedzenia, to wynosi on 30 lat, zgodnie zart. 172 § 2 k.c., w brzmieniu obowiązującym od 1.10.1990 roku (zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianieustawy Kodeks cywilny, Dz.U. z 1990 roku, Nr 55, poz. 321). Należy bowiem przyjąć, że wnioskodawcy byli posiadaczami w złej wierze (a nie w dobrej wierze, jak sam twierdzili), bowiem bez upewnienia się dokąd sięgają granice działki, którejC. J.w 1975 roku stał się współwłaścicielem, wnioskodawcy wspólnie ogrodzili ją na przedłużeniu ogrodzeniaZ. S., co jak się okazuje odbiegało od rzeczywistych granic tej nieruchomości. W orzecznictwie i piśmiennictwie ukształtowało się dość wąskie pojęcie dobrej wiary na gruncie przepisów o zasiedzeniu, którego najdobitniejszym przykładem jest orzecznictwo dotyczące tzw. nieformalnych nabywców nieruchomości wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 roku, III CZP 108/91, OSNC 1992/4/48, mającej moc zasady prawnej. Zgodnie z nią : Osoba, która weszła w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, nie jest samoistnym posiadaczem w dobrej wierze. Przyjmuje się, że w dobrej wierze jest posiadacz, który pozostaje w błędnym, ale usprawiedliwionym okolicznościami sprawy przeświadczeniu, że przysługuje mu prawo własności. Dobrą wiarę posiadacza wyłącza więc jego wiedza o rzeczywistym stanie prawnym (stanie własności) oraz jego niedbalstwo. Pozostaje również w złej wierze osoba, która przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że nie jest właścicielem nieruchomości (postanowienie SN z 4 grudnia 2009 roku, III CSK 79/09. Z taką sytuacją mamy do czynienia w rozważanej sprawie, bowiem wnioskodawcy niewątpliwie mieli możliwość ustalenia granic nabytej nieruchomości, powinni tego dokonać przed postawieniem ogrodzenia.
Podkreślić przy tym należy, że wydane przez Sąd Okręgowy orzeczenie nie może być oceniane w kategoriach jego sprzeczności z historycznie wcześniejszym postępowaniem VII C 80/11 (II Ca 1107/12), w którym udzielonoM. M.iP. T.ochrony poprzez nakazanieC. J.,W. J. (1)iH. J.usunięcia ogrodzenia. W uzasadnieniu wyroku z dnia 31 stycznia 2013 roku, II Ca 1107/12, Sąd Okręgowy analizował stan prawny nieruchomości w odwołaniu do późniejszych niż upływ zasiedzenia zdarzeń, w szczególności do podziałudziałki numer (...)i skutków prawnych decyzji podziałowej z 14 maja 2007 roku. Odwołać się należy do utrwalonego orzecznictwa, w ramach którego wskazuje się, że nabycie własności w drodze zasiedzenia następuje z mocy samego prawa z upływem ostatniego dnia terminu zasiedzenia. Jest więc ono „jednorazowe", chociaż jego przesłanki realizują się w długim okresie. Orzeczenie o zasiedzeniu ma charakter deklaratoryjny, a nabycie ma charakter pierwotny. Posiadanie samoistne jako jego przesłanka ma znaczenie do chwili zasiedzenia. Nie jest uzasadniony pogląd, że sąd stwierdza na chwilę orzekania istniejące prawo własności danej osoby z tytułu zasiedzenia. Przesądza to w pierwszym rzędzie wykładnia językowaart. 609 § 1 k.p.c.oraz wykładnia systemowaart. 610 § 1w zw. zart. 678 k.p.c.Z przepisów tych wynika obowiązek sądu ustalenia samego nabycia prawa własności według chwili, w której zostały spełnione ustawowe przesłanki zasiedzenia, a nie powinność stwierdzenia tego prawa według chwili wydania orzeczenia (por. uzasadnienie postanowienia SN z 25.05.2012 roku, I CSK 475/11, OSNC 2013/2/25). W judykaturze podkreśla się, że w postępowaniu o zasiedzenie sąd wydaje postanowienie, w którym stwierdza tylko, kto własność nieruchomości w określonej dacie nabył, bez względu na to, czy jest jeszcze jej właścicielem w dacie orzekania (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 03.04.2003 roku, V CK 60/03, OSNC 2004/6/101). W takim postępowaniu Sąd nie ocenia zatem skutków prawnych zdarzeń zaistniałych później, takich jak zawarcie umów mających na celu przeniesienie własności, dokonanie podziałów nieruchomości, rozgraniczenia, itp. Dla przykładu przyjmuje się, że stwierdzeniu zasiedzenia z określonym dniem nie stoi na przeszkodzie późniejsza sprzedaż nieruchomości przez jej pierwotnych właścicieli, których prawo nie zostało z księgi wieczystej wykreślone lub mylnie tam wpisane. Stwierdzenie zasiedzenia ma ten skutek, że określa nowy stan prawny nieruchomości, poczynając od daty wskazanej w postanowieniu sądu, bez względu na skutki późniejszych zdarzeń, które ten stan mogą odmiennie kształtować. Każde późniejsze nabycie własności - niezależnie od podstawy prawnej - odbywa się jego kosztem. Nie do przyjęcia jest pogląd, że takie późniejsze nabycie nieruchomości, np. w drodze kupna i w zaufaniu do księgi wieczystej, odbiera zainteresowanemu prawo do żądania stwierdzenia zasiedzenia. Oznaczałoby to, że z upływem terminu otwierającego możliwość stwierdzenia zasiedzenia, a przed kolejną zmianą właściciela, nieruchomość nie stanowiła niczyjej własności. Takiego stanu rzeczy obowiązujące prawo nie przewiduje (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu ostatniego postanowienia). Także w postanowieniu Sądu Najwyższego z 07.09.2016 roku, IV CSK 691/15 stwierdzono, że sąd stwierdza nabycie własności przez zasiedzenie na dzień spełnienia ustawowych przesłanek, bez względu na późniejsze przekształcenia podmiotowe (w sprawie tej chodziło o stwierdzenie zasiedzenia, którego termin upłynął w 2007 roku, gdy uczestniczka kwestionująca wniosek powoływała się na zdarzenia, które nastąpiły po tej dacie). W to stanowisko wpisują się również postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11.10.2012 roku, III CSK 316/11 i z dnia 28.06.2000 roku, V CKN 233/00 (w tym ostatnim postanowieniu wskazano, że nie jest przeszkodą do uwzględnienia wniosku o zasiedzenie nieruchomości okoliczność, że nabywca własności nieruchomości przez zasiedzenie stracił następnie posiadanie nieruchomości). Sąd Okręgowy w pełni podziela tę wykładnię, której odniesienie do realiów rozważanej sprawy oznacza, że poza kognicją Sądu Okręgowego w obecnym postępowaniu pozostawało dokonanie analizy jakie znaczenie dla stwierdzonego zasiedzenia należy przypisywać późniejszym zdarzeniom prawnym w postaci dokonania podziału działki numer(...)decyzją z 14 maja 2007 roku, przyjęcia jej granic, a następnie zniesienia współwłasności i ustanowienia służebności aktem notarialnym z 4 lipca 2007 roku, w tym czy osoby, które zasiedziałydziałkę numer (...)i udziały wdziałce numer (...)z upływem dnia 1 października 2005 roku, pozostają ich właścicielami również w dacie orzekania, a zatem po dokonanych czynnościach podziałowych (co było przedmiotem rozważań Sądu Okręgowego w Kielcach w poprzednim postępowaniu w sprawie II Ca 1107/12). Oczywistym przy tym jest, że nie jest rolą Sądu rozpoznającego wniosek o zasiedzenie badanie interesu prawnego wnioskodawcy w domaganiu się stwierdzenia zasiedzenia z określoną datą, nawet wówczas, gdy po tej dacie nastąpiły zdarzenia prawne, które mogły wywrzeć wpływ na to, czy taki „zasiedziany” właściciel pozostaje nim do chwili zamknięcia rozprawy.
Dodać należy, że choć w przywołanym uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 31 stycznia 2013 roku, zapadłym w sprawie II Ca 1107/12, zawarta jest dalej idąca ocena, związana z nieuwzględnieniem zarzutu zasiedzenia, mianowicie, żeH. J.nie był posiadaczem samoistnym nieruchomości, bowiem podpisał protokół ustalenia granic w 2007 roku, to ta ocena nie ma charakteru wiążącego w obecnym postępowaniu, tym bardziej, że to nie ona była zasadniczą przyczyną uwzględnienia powództwa. Ówczesne stanowisko Sądu Okręgowego zostało wyrażone przy jednoczesnej ocenie, że nawet uwzględnienie zarzutu zasiedzenia spornych pasów gruntu z dniem 14 lutego 2007 roku lub ze wcześniejszą datą nie miałoby wpływu na wynik sprawy, na granice ustalone decyzją podziałową z 14 maja 2007 roku (na granice zewnętrznedziałek numer (...)) i to znaczenie tej decyzji podziałowej Sąd Okręgowy postawił wówczas na pierwszym planie jako okoliczność, która zdeterminowała całościową zmianę wyroku Sądu Rejonowego i nakazanie usunięcia ogrodzenia. Problematyka powagi rzeczy osądzonej, jej zakresu, należy do spornych w orzecznictwie i piśmiennictwie (spór dotyczy m.in. tego czy powagą jest objęta wyłącznie sentencja orzeczenia, czy również jej motywy zawarte w uzasadnieniu orzeczenia i w jakim zakresie, oraz jak kwalifikować rozpoznanie zarzutu mającego niweczyć żądanie pozwu, np. zarzutu zasiedzenia). Wyrazem stanowiska co do związania wyłącznie sentencją, jest ugruntowany pogląd, wyrażany na tle instytucji potrącenia, że dokonana w uzasadnieniu wyroku ocena w zakresie zgłoszonego zarzutu potrącenia nie ma skutków powagi rzeczy osądzonej. Nieuwzględnienie zarzutu potrącenia nie stoi na przeszkodzie w późniejszym dochodzeniu pozwem objętego tym zarzutem roszczenia (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20.11.1987 roku, III CZP 69/87, OSNC 1989/4/64; wyroku z dnia 25.05.2011 roku, II CSK 488/10; wyroku z dnia 20.12.2006 roku, IV CSK 299/06; wyroku z dnia 28.04.2005 roku, III CK 540/04; wyroku z dnia 27.02.2004 roku, V CK 190/03). W tym ostatnim wyroku Sąd Najwyższy wskazał, że o zgłoszonym zarzucie potrącenia sąd nie rozstrzyga, "nie osądza go", jak w przypadku powództwa zwykłego, czy też powództwa wzajemnego. Ocena co do zasadności zarzutu potrącenia nie znajduje żadnego wyrazu w sentencji wyroku, lecz tylko w jego uzasadnieniu. Dokonana w uzasadnieniu wyroku ocena w zakresie zgłoszonego zarzutu potrącenia nie ma skutków powagi rzeczy osądzonej. Stanowisko co do niezwiązania sposobem rozstrzygnięcia zarzutu nie dotyczy jedynie zarzutu potrącenia, wskazuje się, że należy je uznać za adekwatne i do innych zarzutów pozwanego, jak zarzut zatrzymania, nieważności czy bezskuteczności umowy, nieważności testamentu, nieprzysługiwania prawa własności w procesie negatoryjnym. Zarzuty te mogą być przedmiotem odmiennego osądu w późniejszych procesach bądź jako objęte żądaniem i wówczas rozstrzygnięcie to będzie wiązać inne sądy w kolejnych postępowaniach, bądź ponownie jako kwestia prejudycjalna, ze skutkami wyłącznie dla konkretnego procesu (tak Paweł Grzegorczyk [w] T. Ereciński (red.)Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Postępowanie rozpoznawcze, LexisNexis 2012, komentarz do art. 366 k.p.c.). Podkreślić przy tym należy, że Sąd Najwyższy wprost wskazuje na adekwatność tej argumentacji również do zarzutu zasiedzenia służebności, podniesionego przez przedsiębiorstwo przesyłowe. W uzasadnieniu uchwały z dnia 23.06.2016 roku, III CZP 101/15 - dotyczącej rozpoznania zarzutu przedsiębiorcy przesyłowego, że służebność została nabyta w drodze zasiedzenia przez jego poprzednika prawnego – Sąd Najwyższy odwołał się właśnie do poglądów o ograniczonym charakterze powagi rzeczy osądzonej, wskazując, że uwzględnienie postawionego przez pozwanego zarzutu niweczącego lub hamującego skutkuje tylko między stronami i tylko w sprawie, w której zarzut został zgłoszony, nie ma natomiast żadnego oddziaływania zewnętrznego, a w szczególności wobec osób trzecich lub w zakresie powagi rzeczy osądzonej. Zarzut pozwanego nie jest osądzany w rozumieniuart. 366 k.p.c., a jego rozpoznanie stanowi wyłącznie przesłankę orzeczenia co do istoty sprawy, a więc rozstrzygnięcia o przedstawionym przez powoda pod osąd żądaniu. Argumentował dalej, że typowym przykładem zarzutu niweczącego, podnoszonego w sprawach o ochronę własności (np. o wydanie rzeczy), jest zarzut pozwanego, że zasiedział prawo własności spornej nieruchomości, a więc nie przysługuje ono powodowi i nie może być podstawą roszczenia windykacyjnego lub negatoryjnego. Rozpoznanie tego zarzutu - i jego ewentualne uwzględnienie - polega na ustaleniu przez sąd, że doszło do zasiedzenia; ustalenie to następuje wyłącznie w uzasadnieniu orzeczenia - nie w sentencji - i wywołuje skutek wyłącznie między stronami sporu, doprowadzając do oddalenia powództwa. Wskazał wreszcie, że zgłaszając zarzut zasiedzenia służebności przedsiębiorstwo przesyłowe broni się przed żądaniem właściciela nieruchomości, zarzucając, że doszło już do zasiedzenia służebności przez tego przedsiębiorcę lub przez inną osobę, co oznacza, iż żądanie jest bezzasadne albo bezprzedmiotowe. Taki zarzut ma charakter obronny (defensywny), jest odzewem na akcję wnioskodawcy i zmierza wyłącznie do obezwładnienia jego żądania. Również w późniejszym postanowieniu z dnia 23.02.2017 roku, V CSK 317/16, Sąd Najwyższy stwierdził, że uwzględnienie przez sąd zasiedzenia w sprawie o ustanowienie służebności przesyłu na zarzut uczestnika różni się znacznie pod względem procesowym od uwzględnienia przez sąd wniosku o stwierdzenie zasiedzenia. Nie przybiera, inaczej niż uwzględnienie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia, postaci orzeczenia, lecz znajduje wyraz jedynie w uzasadnieniu orzeczenia co do istoty sprawy. Oznaczając wystąpienie negatywnej przesłanki uwzględnienia wniosku o ustanowienie służebności przesyłu, przesądza oddalenie tego wniosku. Ma przy tym znaczenie tylko w sprawie wywołanej tym wnioskiem. Nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej. Jeżeli osoba, której zarzut zasiedzenia został uwzględniony, chce uzyskać tytuł zasiedzenia skutecznyerga omnes, musi wszcząć postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia. Z tego powodu przyjąć należało, że ocena zarzutu zasiedzenia dokonana przez Sąd Okręgowy w Kielcach w sprawie II Ca 1107/12 nie stoi na przeszkodzie w uwzględnieniu wnioskuH. J.o zasiedzenie w obecnym postępowaniu. Sąd Okręgowy w obecnym składzie wyrażonej wówczas oceny co do nieprzysługiwaniaH. J.przymiotu posiadacza samoistnego nie podziela, uznając, że zdarzenia z 2007 roku związane ze stanowiskiem zajętym przezH. J.w trakcie czynności podziałowychdziałki numer (...), nie mogą być oceniane jako przeczące posiadaniu samoistnemu. W ocenie Sądu Okręgowego, postawęH. J.należy oceniać w szerszym kontekście i szerszym horyzoncie czasowym niż odnoszony wyłącznie do tych czynności podziałowych. Rację mają wnioskodawcy iW. J. (1), kiedy zwracają uwagę na charakter czynności podziałowych (i czynności przyjęcia granic), o których była już szerzej mowa w niniejszym uzasadnieniu. Wskazać przy tym należy na następujące okoliczności.
Po pierwsze, zachowania po upływie okresu zasiedzenia (tu z 2007 roku) nie powinny stanowić przeszkody do przyjęcia posiadania samoistnego w latach 1975-2005.
Po drugie, przekonujące są zeznaniaH. J., że podpisanie protokołu przyjęcia granic rozumiał jako przyznanie gdzie według dokumentów powinna przebiegać granicadziałki numer (...)(i że linia ogrodzenia odbiega od tej granicy), a nie jako rezygnację z władania wygrodzonym pasem gruntu.H. J.zeznał, że oni robili podział między sobą i jako sąsiad dowiedział się, że było coś tam źle zmierzone i jako sąsiad podpisał (k. 199). Tak samo zeznawałC. J., który odwoływał się do czynności geodety, który wskazał, że granica powinna być nie tu tylko w innym miejscu, wykonał ten podział, bo chodziło o to, żeby podzielićdziałkę numer (...)a nie o to, czy płot stoi dobrze czy źle (tak k. 198). Również w poprzednim postępowaniu II Ca 1107/12W. J. (1),C. J.iH. J.tak właśnie tłumaczyli swój udział w czynnościach przyjęcia granic.W. J. (1)zeznała, że przyjęła wówczas do wiadomości, że granica powinna biec w innym miejscu niż ogrodzenie (k. 177).C. J.wskazywał, że nie było wtedy mowy na temat usunięcia płotu, a geodeta pokazywał gdzie powinny przebiegać właściwe granice (k. 177), wreszcieH. J.zeznał, że podpisał protokół przyjęcia granic i jego podpis oznacza tyle, że przyjął do wiadomości, iż granica, którą wyznaczył geodeta, nie pokrywa się z granicą, według której nabywał działkę (k. 177).
Po trzecie,H. J.nie był stroną postępowania podziałowego dotyczącegodziałki numer (...), uczestniczył jedynie w czynności przyjęcia granic. Nie były mu doręczane żadne decyzje związane z tym postępowaniem podziałowym, co znajduje potwierdzenie w złożonej do akt sprawy kopii tej dokumentacji podziałowej (k. 220-227). Nie jest on wymieniony na żadnym z dokumentów jako strona je otrzymująca (w tym w postanowieniu z dnia 12.01.2007 roku o pozytywnym zaopiniowaniu proponowanego podziału nieruchomości oraz w decyzji z dnia 14 maja 2007 roku Prezydenta MiastaK.o zatwierdzeniu podziałudziałki numer (...)).
Po czwarte, nikt w czasie czynności podziałowych nie zakładał przesunięcia tego ogrodzenia, odebraniaH. J.(podobnieC. J.) zajmowanego pasadziałki numer (...), nie po to były dokonywane czynności podziałudziałki numer (...), których obligatoryjnym elementem był protokół przyjęcia granic. Z tego powodu można zrozumieć postawę małżonków(...)iH. J.w tamtym postępowaniu podziałowym, przy świadomości, że nie było ono właściwym polem do rozstrzygania ewentualnych sporów granicznych, czy rozstrzygania problematyki zasiedzenia.
Po piąte, nie ma zgody w orzecznictwie i piśmiennictwie co do tego, że udział sąsiada w czynnościach podziałowych (terenowych) rodzi tak daleko idące skutki, że prowadzi do regulacji granic zewnętrznych dzielonej działki, a tym samym do wiążącego ustalenia jej granic zewnętrznych na kształt postępowania rozgraniczeniowego. Celem regulacji w postępowaniu podziałowym nie są granice zewnętrzne dzielonej działki, bowiem jako nowe przyjmuje się tylko granice powstałe w wyniku podziału a nie te odtworzone w oparciu o wcześniejszą dokumentację dotyczącą stanu prawnego dzielonej działki.
Po szóste, kiedy się okazało, żeM. M.iP. T.zaczęli domagać się rozebrania tego ogrodzenia, a tym samym umożliwienia im korzystania zdziałki numer (...)dla potrzeb ustanowionej służebności,H. J.się z tym nie zgodził, w postępowaniu sądowym dążył do utrzymania się w posiadaniu tej działki, powoływał się na jej wieloletnie posiadanie samoistne, zgłaszając zarzut jej zasiedzenia oraz zarzut, że nie był stroną aktu notarialnego, w którym ustanowiono służebność. To dopiero postępowanie VII C 80/11 (II Ca 1107/12) o przywrócenie stanu zgodnego z prawem, a nie wcześniejsze postępowanie podziałowe, było dlaH. J.tym postępowaniem, w którym miał okazję przeciwstawić się po raz pierwszy oczekiwaniom usunięcia tego ogrodzenia, z którymi nigdy wcześniej nie spotkał się (w szczególności takie oczekiwania nie były formułowane pod jego adresem w czasie postępowania podziałowegodziałki numer (...), w którym jego rola jako sąsiada była niewielka, nie była mu nawet doręczona decyzja o podziale działki). Postępowanie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem niewątpliwie dowodzi tego, żeH. J., jako kilkudziesięcioletni posiadacz częścidziałki numer (...), chciał się utrzymać w jej posiadaniu, potwierdzając tym samym wolę jej posiadania samoistnego. Odwołać się należy do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 28.02.2002 roku, III CKN 891/00, w którym wskazano, że obejmując działkę we władanie, a następnie grodząc i zabudowując ten teren, wnioskodawca w sposób pewny uzewnętrznił wolę władania działką. Okoliczność ta ma znaczenie przesądzające o wyniku sprawy o stwierdzenie zasiedzenia własności, zważywszy, że nawet wówczas, gdy posiadacz wie, że włada rzeczą cudzą, ale chce się utrzymać w posiadaniu i czyni to w taki sposób, jakby był właścicielem, zyskuje przymiot posiadania samoistnego. Takie cechy władania odpowiadają wymaganiuart. 336 k.c.
Po siódme wreszcie, dopiero po niekorzystnym zakończeniu postępowania w sprawie II Ca 1107/12, kiedy realna stała się perspektywa uruchomienia przymusu państwowego w celu wyegzekwowania zapadłego w nim wyroku, doszło do rozebrania przezH. J.tego ogrodzenia (por. przebieg oględzin sądowych z dnia 8 lipca 2015 roku, w trakcie których odnotowano brak tego ogrodzenia aH. J.oświadczył, że usunął je dopiero po wezwaniu komornika –k. 96-97). Takie zachowanie, pod presją przymusu komorniczego, również nie może być traktowane jako uznanie uprawnień właścicielskich innej osoby, jako dobrowolna rezygnacja z władania tym pasem gruntu, a obecne postępowanie o zasiedzenie dowodzi, żeH. J.woli utrzymania się we władaniu tym pasem nigdy się nie wyzbył, aż do chwili obecnej.
Z tych przyczyn Sąd Okręgowy orzekł jak w punktach 1 i 2 sentencji na podstawieart. 385 k.p.c.iart. 386 § 1 k.p.c.w zw. zart. 13 § 2 k.p.c.Dokonano całościowej zmiany punktu 1 zaskarżonego postanowienia, bowiem koniecznie stało się wyeliminowanieW. J. (1)z osób, na rzecz których nastąpiło zasiedzenie (a tym samym oddalenie wnioskuC. J.w pozostałej części), precyzyjne określenie czyje udziały zostały zasiedziane przezC. J., wreszcie nawiązanie do historycznego stanu prawnegodziałki numer (...). W zakresie punktu 2 zaskarżonego postanowienia wystarczająca była korekta nawiązująca do tego historycznego stanu prawnegodziałki numer (...).
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawieart. 520 § 1 k.p.c.(przy użyciu formuły o wzajemnym zniesieniu kosztów, w praktyce oznaczającej, że wnioskodawcy i uczestnicy ponoszą te koszty we własnym zakresie, bez prawa ich rozliczenia z przeciwnikiem). Choć sprawy o zasiedzenie należą do spraw nie odbiegających od postępowań procesowych jeśli chodzi o spór i sprzeczność interesów, to w rozważanej sprawie brak było podstaw do rozliczania kosztów postępowania apelacyjnego pomiędzy wnioskodawcami a skarżącymi. Główna zmiana dotyczyła jedynie wyeliminowania osobyW. J. (1), która nie była wnioskodawcą w sprawie o zasiedzenie i której nie dotyczył wniosek skarżących o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (wniosek ten został ograniczony do wnioskodawcówC. J.iH. J.- por. k. 298v). Skarżący, z uwagi na treść końcowego rozstrzygnięcia (oddalenie apelacji w zasadniczej części), nie uzyskali uprawnienia do odzyskania kosztów postępowania apelacyjnego od wnioskodawców.
W zakresie kosztów udziału w postępowaniu apelacyjnym pełnomocnika wnioskodawców ustanowionego z urzędu wskazać należy, że wartość przedmiotu zaskarżenia wynosiła 2.500 zł (i dotyczyła łącznie żądań obu wnioskodawców, dla których ustanowiony był ten sam pełnomocnik). Należało zatem przyznać temu pełnomocnikowi jedno wynagrodzenie, liczone od sumy żądań (czyli od łącznej wartości przedmiotu zaskarżenia). Z uwagi na datę wywiedzenia apelacji zastosowanie mają przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu z dnia 3 października 2016 roku (Dz.U. z 2016 r. poz. 1715 ze zm.). Wysokość wynagrodzenia w postępowaniu apelacyjnym wynosi 150 zł, zgodnie z § 8 pkt 3, § 11 pkt 1, § 16 ust. 1 pkt 1 tego rozporządzenia, do którego należało doliczyć podatek VAT zgodnie z jego § 4 ust. 3, co dało łącznie kwotę 184,50 złotych.
W związku z tym, że podjęta przez Sąd Okręgowy z urzędu próba sporządzenia mapy obrazującej stan prawny zasiedzianych nieruchomości na dzień 1 października 2005 roku, nie doprowadziła do oczekiwanego skutku (okazało się, że takiej mapy nie da się sporządzić, a ściślej zaewidencjonować), Sąd Okręgowy uznał, że obciążanie wnioskodawców i uczestników kosztami opinii biegłej geodetyM. S.na podstawieart. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych(t.jedn. Dz.U. z 2016 roku, poz. 623 ze zm.), nie było uzasadnione.

SSO Hubert Wicik (spr.) SSO Magdalena Bajor-Nadolska SSO Bartosz Pniewski

ZARZĄDZENIE

1
(...)

2
(...)

(...)

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Kielcach
date: '2018-01-10'
department_name: II Wydział Cywilny Odwołaczy
judges:
- Magdalena Bajor-Nadolska
- Hubert Wicik
- Bartosz Pniewski
legal_bases:
- art. 123 § 1 pkt 1 k.c.
- art. 123 § 1 pkt 1 k.p.c.
- art. 31 § 1 k.r.o.
- art. 28 KPA
- art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach
  cywilnych
recorder: starszy sekr. sąd. Karolina Chrapkiewicz
signature: II Ca 465/17
```