You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 1051/17

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia9 lutego 2018r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Marcin Mierz
Protokolant Edyta Ferencz-Trzópek
przy udzialeJ. N.przedstawiciela Komendy(...)PolicjiwG.
po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2018 r.
sprawyR. S.ur. (...)wM.
synaT.iT.
obwinionego z art. 92§1 kw, art. 97 kw w zw. z art. 26 ust. 3 pkt 1 UPORDi art. 86§1 kw
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 16 października 2017 r. sygnatura akt IX W 2045/16
na mocyart. 437 § 1 kpkw zw. zart. 109 § 2 kpwiart. 636 § 1 kpkw zw. zart. 119 kpw

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2
zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa zryczałtowane wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 50 (pięćdziesiąt) złotych i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 150 (sto pięćdziesiąt) złotych.

Sygn. akt VI Ka 1051/17

UZASADNIENIE
wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 9 lutego 2018 roku
Apelacja obrońcy od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 16 października 2017 roku (IX W 2045/16), którym sąd ten uznał obwinionegoR. S.za winnego popełnienia trzech wykroczeń z art. 92 § 1 k.w., art. 97 k.w. oraz art. 86 § 1 k.w., nie zasługiwała na uwzględnienie.
Nie można było uznać za trafnych tych wszystkich zarzutów apelacji, których istota sprowadzała się do podważenia dowodu z zeznań świadkaJ. W.jako podstawy wydania wyroku uznającego winę obwinionego w zakresie zarzucanych mu wykroczeń. Wbrew wywodom apelującego zeznania tego świadka zasługiwały na wiarę i trafnie jako takie ocenione zostały przez Sąd I instancji. Oceniając relację tego świadka mieć trzeba na względzie fakt, świadek ten nie miał żadnego osobistego interesu w tym, by zawiadomić policję o popełnionych przez obwinionego wykroczeniach, które jako kierowca dostrzegł poruszając się drogą prowadzącą zG.w kierunkuM.. Tymczasem świadek ten nie tylko zawiadomił policję, lecz prawidłowo zapisał numery dwóch samochodów, w tym pojazdu kierowanego przez obwinionego jako sprawcy wykroczenia oraz samochodu poruszającego się bezpośrednio za obwinionym jako kierowanego przez świadka zdarzenia. Ustalenia poczynione na etapie postępowania sądowego potwierdziły trafność informacji podanych przez świadka w odniesieniu do samochodu markiA. (...)o numerach rejestracyjnych zaczynających się od liter(...). Nie ma zatem żadnych podstaw do przyjęcia za obrońcą, iż wskazanie obwinionego jako sprawcy wykroczenia stanowiło konsekwencję pomyłki świadka. Znamienne dla oceny jego relacji jako zasługującej na wiarę, także w kwestii wiarygodności wskazania pojazdu obwinionego jako samochodu, którym poruszał się sprawca trzech wykroczeń objętych wnioskiem o ukaranie, pozostają ustalenia poczynione przez funkcjonariuszy policji bezpośrednio po tym, jak świadekJ. W.poinformował policję o zaobserwowanych wykroczeniach drogowych. Z ustaleń poczynionych przez policję bezpośrednio po telefonicznym zgłoszeniu świadka wynika, że w czasie wskazanym przezJ. W.jako czasie popełnienia wykroczeń objętych zgłoszeniem świadka, obwinionyR. S.zidentyfikowany wówczas jako kierowca samochodu markiA. (...)poruszał się drogą zgodnie ze zgłoszeniemJ. W.. Czynności przeprowadzone zatem bezpośrednio po dokonanym przezJ. W.telefonicznym zgłoszeniu potwierdziły jego relację o poruszaniu się wskazaną przez niego drogą, we wskazanym przez świadka kierunku, samochodu o numerach zapisanych przez świadka. Co więcej, z notatki urzędowej odnoszącej się do tych czynności wynika, żeR. S.zapytany o wykroczenia drogowe objęte zawiadomieniemJ. W.nie tyle zaprzeczył ich popełnieniu, ile oświadczył, że nie przypomina sobie, by się ich dopuścił (k. 3). Nie można zatem zgodzić się z zarzutem apelacji jakoby podstawą do podważenia wiarygodności relacji świadkaJ. W.był fakt, iż zeznania jego nie znajdują potwierdzenia w innych dowodach. Opisane powyżej okoliczności korespondują bowiem z informacjami przekazanymi przez świadka. Przede wszystkim zaś w realiach niniejszej sprawy nie ma dowodów, które podważałyby wiarygodność jego relacji. Sama zaś treść złożonych przez niego dwukrotnie w postępowaniu zeznań, w tym sposób udzielania odpowiedzi na pytania obszernie zadawane świadkowi podczas przesłuchania na rozprawie, przekonuje o ich pełnej wartości dowodowej. Niezależnie od tego, potwierdzenie relacji świadka innymi dowodami nie stanowi wymogu uznania zeznań świadka za zasługujących na wiarę. Istotne natomiast pozostaje, że brak jest w realiach sprawy, z wyłączeniem wyjaśnień obwinionego, dowodów które podważałyby wiarygodność zeznańJ. W., a nadto zeznania te nie zawierają treści, które mogłyby prowadzić do uznania ich za niezasługujących na wiarę.
Nie można zgodzić się przy tym z tezą jakoby podstawą odmówienia wiarygodności zeznań świadkaJ. W.były zeznania świadkaA. T., który nie potwierdził w nich okoliczności wskazywanych przezJ. W.. Brak potwierdzenia tych okoliczności w realiach niniejszej sprawy nie przekreśla wiarygodnościJ. W.z przyczyn o których poniżej. Poddając ocenie ten argument apelującego trzeba natomiast zwrócić uwagę, że relacjaA. T.nie podważa też wiarygodności zeznańJ. W.. Za ich wiarygodnością przemawia natomiast fakt, iż wskazany przezJ. W.numer rejestracyjny pojazdu świadkaA. T.nie tylko okazał się prawidłowy, lecz także odpowiadał marce pojazdu wskazanego przezJ. W.w jego zeznaniach (określony został w piśmie z k. 49, pomimo iż zapytanie k. 46 nie zawierało wskazania marki pojazdu). Znamienne pozostaje także, że świadekA. T., pomimo iż zamieszkuje w miejscowości znajdującej się w innym niż miejsce zdarzenia regionie Polski nie wykluczył, że w dniu zdarzenia poruszał się drogą na której doszło do popełnienia wykroczeń przez obwinionego, bowiem jak wskazał był wówczas w delegacji. Pomimo że zamieszkuje on ponad sto kilometrów odG.wyraził także przypuszczenie, że poruszał się wówczas tą drogą. Okoliczności powyższe nie mogą pozostawać dziełem przypadku. Stanowią one elementy wspierające wiarygodność zeznań świadkaJ. W..
Nie można przy tym zgodzić się z twierdzeniem apelującego wedle którego gdyby zdarzenia opisywane przezJ. W.rzeczywiście miały miejsce, wówczas świadekA. T.z pewnością pamiętałby je i opisał w zeznaniach. Odnosząc się do tego argumentu zwrócić trzeba uwagę, iż zdarzenia o które pytany był świadekA. T.miały miejsce ponad rok przed przesłuchaniem świadka. Co więcej, świadek nie był na ich okoliczność wcześniej przesłuchiwany, przez co nie miały one okazji utrwalić się w jego pamięci. Nie ma racji apelujący, gdy argumentuje, że świadek z pewnością zapamiętałby zdarzenia opisane w relacjiJ. W.. Jak bowiem wynika z zeznań świadkaA. T., pozostaje on intensywnym użytkownikiem dróg, często poruszającym się pojazdem w długich trasach w związku z delegacjami. W przypadku takich osób niejednokrotnie podobne zdarzenia, które jak doświadczenie życiowe podpowiada nie są wcale szczególnie rzadkim widokiem na polskich drogach, dosyć szybko zacierają się w pamięci ich świadków, o ile nie wywołały one zagrożenia ich udziałem w wypadku. Ponadto, zadane świadkowi przez obrońcę w tym względzie pytania były na tyle ogólne (czy w dniu 15.09.2016 roku na trasieP.-M.jakiś kierowca dopuścił się wykroczeń drogowych, a jeżeli tak to jakich, czy świadek był wówczas zmuszony do hamowania), że trudno oczekiwać od świadka, by po roku od zdarzenia byłby on w stanie odpowiedzieć twierdząco na takie pytania.
W kontekście powyższych rozważań podnoszone przez autora apelacji twierdzenie o tym, że wbrew treści uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji, obwiniony nie został zatrzymany przez patrol policji, który w rzeczywistości zastał obwinionego w domu, odnosi się do okoliczności najwyżej drugorzędnej, a przy tym nie mogącej rzutować na ocenę prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji w odniesieniu do czynów obwinionego i jego winy. Choć zatem zasadnie apelujący wskazuje, że wbrew ustaleniom Sądu Rejonowego nie doszło do zatrzymana obwinionego, a czynności z jego udziałem przeprowadzone zostały już w miejscu jego zamieszkania, uchybienie to nie może rzutować na ocenę trafności zaskarżonego orzeczenia. Nie odnosi się ono do czynów przypisanych obwinionemu, po drugie zaś o wiele istotniejsze dla rozstrzygnięcia sprawy niż to, czy obwinionego zatrzymano, pozostają informacje uzyskane od obwinionego przez funkcjonariuszy policji, gdy bezpośrednio po telefonicznym zgłoszeniu udali się do jego miejsca zamieszkania.
Jak już wskazano, brak jest podstaw do sformułowania pod adresem świadkaJ. W.jakichkolwiek argumentów mogących świadczyć o jego złej woli jako zawiadamiającego o zauważonych na drodze wykroczeniach. Nie miał on bowiem żadnego osobistego interesu w tym, by telefonicznie zawiadamiać policję o niebezpiecznym zachowaniu uczestnika ruchu drogowego, a następnie dwukrotnie składać konsekwentne zeznania obciążające obwinionego. Swoje motywy w odniesieniu do podjętych działań świadek w bardzo przekonujący sposób opisał będąc przesłuchiwanym na rozprawie, a twierdzenia świadka w tym zakresie uznać należy za wiarygodne. Wynika z nich, że o ile dostrzeżone przez świadka pierwsze nieprawidłowe zachowania obwinionego na drodze nie zrobiły na świadku większego wrażenia, o tyle wyprzedzanie bezpośrednio przed znajdującym się w pobliżu szkoły podstawowej przejściem dla pieszych na którym znajdowały się dzieci na tyle wzburzyło świadka, że zdecydował o wszystkim zawiadomić policję. Jego zgłoszenie, jak i konsekwentne składanie zeznań w niniejszej sprawie stanowi zatem wyraz obywatelskiego odruchu. Sytuacja, którą dostrzegł na drodze musiała zrobić na świadku wrażenie, skoro jak wynika z jego relacji skontaktował się telefonicznie także ze szkołą położoną w pobliżu przejścia dla pieszych przed którym doszło do popełnienia wykroczenia, dążąc do ustalenia personaliów dzieci znajdujących się wówczas na przejściu, także po to, by przestrzec je przed niebezpieczeństwami związanymi z przechodzeniem w tym miejscu przez jezdnię. Okoliczności te w przekonujący sposób uwiarygadniają nie tylko motywy zawiadomienia przezJ. W.organów ścigania o dostrzeżonych niebezpieczeństwach, lecz także składania następnie zeznań obciążających obwinionego w niniejszej sprawie.
Poddając ocenie relację świadkaJ. W.zwrócić trzeba nadto uwagę na potwierdzającą jego wiarygodność okoliczność, iż świadek ten, składając zeznania na rozprawie, w sposób niezwykle konsekwentny prezentował przebieg zdarzeń, pomimo upływu dziewięciu miesięcy od krótkotrwałych zdarzeń o których zeznawał. Opisał on w tożsamy sposób, jak uczynił to w postępowaniu wyjaśniającym, obraz poszczególnych z zaobserwowanych przez siebie wykroczeń, różniący się jedynie w drobnych szczegółach usprawiedliwionych upływem czasu i na tyle nieistotnych, że nie mogących rzutować na wiarygodność jego relacji. Gdyby okoliczności opisane przez świadka na etapie postępowania wyjaśniającego nie stanowiły odtworzenia jego prawdziwych spostrzeżeń, wówczas bez wątpienia po upływie tylu miesięcy od zdarzenia nie byłby on w stanie tak wiernie ponownie odtworzyć przebiegu zdarzeń. Oceniając wiarygodność zeznań świadka warto także zauważyć, że zeznania jego były obszerne i szczegółowe, a sam świadek w sposób logiczny i przekonujący odpowiedział na wiele pytań nie zawierając w tych zeznaniach niczego, co mogłoby podważać wiarygodność jego zeznań. W sposób rzeczowy odniósł się do szeregu zagadnień objętych zadawanymi mu pytaniami. Ocenę zeznań świadkaJ. W.jako zasługujących na wiarę trudno ocenić zatem za obrońcą jako bezkrytyczną. W świetle zgromadzonych dowodów całkowicie nieuzasadnione byłoby nadto przyjęcie za obrońcą, że do czynów objętych wnioskiem o ukaranie w ogóle nie doszło. Nie sposób także zgodzić się z tezą, że przedstawiona przez świadka wersja zdarzeń pozostaje mało prawdopodobna.
W świetle powyższych uwag jako nieprzekonujące ocenić należało powołane w apelacji obrońcy okoliczności mające na celu wytworzenie wątpliwości odnośnie wiarygodności relacji świadkaJ. W.. Bez znaczenia dla ustalenia, czy obwiniony popełnił wykroczenie polegające na zignorowaniu znaku poziomego wyłączającego z ruchu określony fragment jezdni, pozostaje to, czy zmusił w ten sposób samochód poruszający się przed świadkiemJ. W.do hamowania. Wbrew twierdzeniom obrońcy uwidocznione na załączonych do akt sprawy fotografiach ukształtowanie jezdni nie wyklucza wyprzedzenia przez obwinionego dwóch samochodów poprzez wykonanie manewru wyprzedzania podczas którego obwiniony przejechał przez wyłączoną z ruchu część jezdni. Z zeznańJ. W.nie wynika przecież, że cały manewr wyprzedzania dwóch pojazdów wykonany został na części jezdni wyłączonej z ruchu. Świadek ten wyraźnie wskazał, że wykonując ten manewr kierowca przejechał przez powierzchnię wyłączoną z ruchu.
Z notatek urzędowych sporządzonych w związku z czynnościami podjętymi bezpośrednio po dokonaniu zgłoszenia przez świadkaJ. W.wynika, iż świadek ten poruszał się za pojazdem obwinionego aż doŁ.do których centrum miał zjechać obwiniony (k. 2-3). Wbrew twierdzeniom apelującego w zeznaniach złożonych w postępowaniu wyjaśniającymJ. W.nie wskazał miejsca do którego poruszał się za sprawcą, nie określił też zjazdu, którym zjechał z trasy, którą wcześniej się przemieszczał (k. 7). Nie może być zatem mowy o rozbieżnościach w relacjach świadka w tym względzie. Nie zeznał także, że już wP.sprawca oddalił się na znaczną odległość. Użyte przez świadka na rozprawie określenie zjazdu z drogiDK (...)w obrębie którego utracił on kontakt wzrokowy ze sprawcą nie podważa wiarygodności jego relacji. Dowodem na prawidłowe określenie przez świadka miejsca do którego udawał się sprawca wykroczeń pozostaje przecież niezwłoczne dotarcie przez funkcjonariuszy policji do miejsca zamieszkania obwinionego, który potwierdził wówczas, że chwilę wcześniej jechał tą samą drogą, którą poruszał sięJ. W.. Zeznań świadka nie dyskwalifikuje także to, że dopiero na rozprawie zeznał, iż widział dym wydobywający się spod opon samochodu kierowanego przez obwinionego. Także określenie koloru samochodu obwinionego jako pomarańczowego, podczas gdy z oświadczenia obwinionego wynika, iż należące do niego auto jest koloru ciemnoczerwonego, nie dyskwalifikuje wiarygodności zeznańJ. W., który zupełnie przekonująco na rozprawie odniósł się do tej okoliczności, w szczególności wskazując na odmienności spostrzegania „pokrewnych” barw pojazdów w intensywnym świetle słonecznym. Nie ulega ponadto wątpliwości, żeJ. W.prawidłowo wskazał numery pojazdu, którego kierowca na oczach świadka chwilę wcześniej dopuścił się wykroczeń drogowych. Zapytany o to wprost, stanowczo wykluczył także, by mogło dojść do pomylenia samochodu obwinionego z innym pojazdem. Widział przecież z bliskiej odległości tenże pojazd wówczas, gdy samochód ten wyprzedzał świadka. Świadek ten odniósł się również do podnoszonej przez obrońcę okoliczności w postaci ewentualnego wpływu poruszającego się kilka pojazdów przed świadkiem samochodu typu dostawczego wykluczając, by okoliczność ta spowodowała pomyłkę pojazdu obwinionego z innym, bardzo podobnym samochodem. Jak wskazano,J. W.w krótkim odstępie czasowym widział najpierw wyprzedzający go pojazd obwinionego, a chwilę później wykonujący przed nim manewry stanowiące kolejne wykroczenia opisane w zarzutach wniosku o ukaranie. Relacja tego świadka nie daje także podstaw do przyjęcia, że drugie i trzecie z dostrzeżonych przez niego wykroczeń widział on ze znacznej odległości mogącej mieć wpływ na wiarygodność jego spostrzeżeń. Okoliczność, iżJ. W.nie widział twarzy sprawcy również nie może prowadzić do wydania wyroku uniewinniającego w niniejszej sprawie, skoro wskazał on prawidłowo numery rejestracyjne pojazdu, którym sprawca poruszał się popełniając wykroczenia, zaś sam obwiniony chwilę później wobec funkcjonariuszy policji przyznał, że przemieszczał się samochodem wskazanym przezJ. W.trasą wskazaną przez świadka w czasie, gdy doszło do popełnienia wykroczeń objętych wnioskiem o ukaranie w niniejszej sprawie.
Argumentem podważającym zaistnienie wykroczeń drogowych o których zeznaje świadek nie może pozostawać fakt, iż inne pozaJ. W.osoby nie zawiadomiły policji o tych wykroczeniach. Doświadczenie nie tylko zawodowe sądu, lecz także i życiowe podpowiada, że niejednokrotnie osoby postronne nie reagują na znacznie poważniejsze wykroczenia drogowe. Nie w każdym przypadku dostrzeżenia przez kierowcę popełnienia wykroczenia drogowego, jego popełnienie zgłaszane jest policji. Reakcja świadkaJ. W.podyktowana została natomiast motywami, które świadek ten w przekonujący sposób wskazał w zeznaniach złożonych na rozprawie.
Wbrew dywagacjom obrońcy, przypisany obwinionemu manewr hamowania połączony ze zmianą pasa ruchu nie musiał prowadzić do wpadnięcia w poślizg kierowanego przez niego pojazdu. Fakt, iż obwiniony nie podał motywu dla którego poruszał się on w sposób opisany przezJ. W., nie może przesądzać o niewinności obwinionego. Obwiniony nie przyznał się przecież do popełnienia zarzuconego mu czynu. Nawet jeśli miałby on takowy motyw, to niewskazanie go stanowiło konsekwencję zanegowania przezR. S.swojego sprawstwa.
Z tych wszystkich powodów apelacji obrońcy nie można było uwzględnić. Zaskarżony wyrok został zatem utrzymany w mocy, a nie znajdując powodów do zwolnienia obwinionego od zapłaty kosztów postępowania odwoławczego, zasądził sąd od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego oraz opłatę w wysokości określonej przepisami prawa.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2018-02-09'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Marcin Mierz
legal_bases:
- art. 437 § 1 kpk
- art. 109 § 2 kpw
recorder: Edyta Ferencz-Trzópek
signature: VI Ka 1051/17
```