You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. aktII AKa 61/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 czerwca 2017 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie, II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący:

SSA Janusz Jaromin

Sędziowie:

SA Małgorzata Jankowska (spr.)
SA Stanisław Kucharczyk

Protokolant:

st. sekr. sądowy Karolina Ernest

przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Stargardzie Danuty Iwanickiej-Żwańskiej
po rozpoznaniu w dniu 8 czerwca 2017 r. sprawy

1
M. M. (1)

oskarżonego zart.148 § 1 k.k.

2
K. M. (1)

oskarżonej zart.148 § 1 k.k.i zart. 278 § 1 k.k.w zb. zart. 275 § 1 k.k.w zw.zart. 11 § 2 k.k.
na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 17 stycznia 2017 r., sygn. akt III K 164/16

I
zmienia zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonejK. M. (1)w ten sposób, że:

1) uchyla rozstrzygnięcie o karze łącznej pozbawienia wolności,
2) karę wymierzoną oskarżonej za czyn przypisany w pkt. I części
dyspozytywnej wyroku obniża do 12 (dwunastu) lat pozbawienia
wolności,
3) na podstawieart. 85 § 1 k.k.iart. 86 § 1 k.k.łączy kary orzeczone wobecK. M. (1)za zbiegające się przestępstwa i wymierza jej karę łączną 12 (dwunastu) lat pozbawienia wolności;

II
w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz obrońcyM. M. (1)- radcy prawnegoG. N.i na rzecz obrońcyK. M. (1)– adw.T. P.kwoty po 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych wraz z podatkiem VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony z urzędu oskarżonych w postępowaniu odwoławczym;

IV
zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa po 1/2 wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym i wymierza po 600 (sześćset) złotych opłaty -M. M. (1)za to postępowanie, aK. M. (1)- za obie instancje.

SSAMałgorzata Jankowska SSA Janusz Jaromin SSA Stanisław Kucharczyk
Sygn. akt II AKa 61/17

UZASADNIENIE
M. M. (1)iK. M. (1)zostali oskarżeni o to, że:
I.w dniu 11 stycznia 2016 r. wS., działając wspólnie i w porozumieniu, w zamiarze bezpośrednim, to jest, chcąc dokonać zabójstwaG. W., pozbawili go życia w ten sposób, żeK. M. (1)zadała mu trzy kopnięcia w twarz w okolice lewego oka, powodując tym samym obrażenia w postaci rozległego zasinienia oczodołu lewego i lewej części twarzy z rozcięciem lewej powieki, a następnie przy użyciu odciętego sznurka, który wymieniona przekazałaM. M. (1), ten założyłG. W.pętlę na szyi a koniec sznurka zawiesił na znajdującym się na piecu haku, zaśK. M. (1)w tym czasie, przytrzymywała pokrzywdzonego za ramiona, czym działali na szkodęG. W.,
tj. o czyn zart. 148 § 1 k.k.
a nadtoK. M. (1)o to, że:
II.w dniu, daty dokładnie nieustalonej - 14/15 stycznia 2016 r. wS.zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 1700 zł oraz dowód osobistyA. K., czym działała na szkodęA. K.iD. K.,
tj. o czyn zart. 278 § 1 k.k.w zb. zart. 275 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 17 stycznia 2017 r., sygn. akt III K 164/16 orzekł następująco:
I.uznałK. M. (1)iM. M. (1)za winnych tego, że działając wspólnie i w porozumieniu w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życiaG. W., po uprzednim uderzeniu go przezM. M. (1)w twarz i zadaniu mu przezK. M. (1)trzech kopnięć w twarz w okolicę lewego oka, powodujących obrażenia w postaci rozległego zasinienia oczodołu lewego i lewej części twarzy z rozcięciem lewej powieki, a następnie po przekazaniu przezK. M. (1)M. M. (1)odciętego sznurka, który ten założył na szyję pokrzywdzonego i w czasie kiedyK. M. (1)unosiła pokrzywdzonego, zamocował drugi koniec sznurka do haczyka umieszczonego na piecu, w wyniku czego pokrzywdzony zawisł bezwładnie na zamocowanym sznurku, co doprowadziło do zgonyG. W.na skutek gwałtownego uduszenia poprzez zagardlenie, tj. przestępstwa zart. 148 § 1 k.k.i za ten czyn na podstawieart. 148 § 1 k.k.wymierzył oskarżonym kary po 15 lat pozbawienia wolności;
II. uznałK. M. (1)za winną popełnienia przestępstwa opisanego w pkt. II aktu oskarżenia i za ten czyn na podstawieart. 278 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.wymierzył oskarżonej karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności.
Na podstawieart. 85 § 1 k.k.iart. 86 § 1 k.k.wymierzyłK. M. (1)karę łączną 15 lat pozbawienia wolności.
W oparciu o przepisart. 63 § 1 k.k.na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności zaliczył oskarżonym okresy ich zatrzymania i tymczasowego aresztowania, tj.M. M. (1)od dnia 11 stycznia 2016 r., godz. 14:40, aK. M. (1)od dnia 9 marca 2016 r., godz. 7:30.
Na podstawieart. 46 § 1 k.k.zasądził odK. M. (1)tytułem naprawienia szkody kwotę 1.700 zł na rzeczA. K..
Zasądził od Skarbu Państwa na rzecz obrońców z urzędu – radcy prawnegoG. N.i adw.T. P.kwoty po 3.099,60 zł, w tym podatek VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony udzielonej z urzędu.
Zwolnił oskarżonych od obowiązku zwrotu na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.
Wyrok powyższy zaskarżony został w całości przez obrońców obojga oskarżonych.
Obrońca KarolinyMandałw swojej apelacji zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:

1
obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wyroku a mianowicie:

-art. 7 k.p.k.iart. 410 k.p.k., polegającą na oparciu treści tego wyroku na selektywnie wybranym materiale dowodowym, ograniczającym się do wyjaśnieńK. M. (1)złożonych w postępowaniu przygotowawczym i zeznaniom złożonym przez świadków:K. K. (1)iZ. O. (1)w dniu 2 marca 2016 r. oraz zeznaniom złożonym przezA. K., a pominięciu i nierzetelnej ocenie zeznań świadków:K. B. (1),J. W. (1),D. K.orazB. U.iJ. R. (1)oraz odmówieniu waloru wiarygodności zeznaniom złożonym przezK. K. (1)iZ. O. (1), złożonym spontanicznie bezpośrednio po zdarzeniu w dniu 11 stycznia 2016 r. oraz nierzetelnej ocenie opinii z badań genetycznych, opinii z sądowo-lekarskiej sekcji zwłok pokrzywdzonego oraz ustnej opinii uzupełniającej oraz pominięciu szeregu innych dowodów wskazujących na popełnienie zabójstwaG. W.wyłącznie przez oskarżonegoM. M. (1), a nadto dowolną, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania i nie opartą na wiedzy i doświadczeniu życiowym ocenę przedstawionych wyżej dowodów;
-art. 424 § 1 k.p.k.w zw. zart. 410 k.p.k.poprzez niewskazanie w należyty sposób na jakich dowodach w swojej ocenie oparł się Sąd Okręgowy, uznając wyjaśnienia oskarżonej złożone w postępowaniu przygotowawczym oraz zeznania świadkówK. K. (1)iZ. O. (1), złożone w dniu 2 marca 2016 r. za wiarygodne, spójne, logiczne i konsekwentne, ograniczając się do lakonicznego stwierdzenia, iż są spójne z zeznaniami pozostałych świadków, a także ustalenie stanu faktycznego bez dostatecznego uzasadnienia takiego stanowiska, co czyni przedmiotowe orzeczenie niejasnym, gdyż nie wskazuje logicznego procesu myślowego, który doprowadził Sąd do takich wniosków oraz pominięciu wyjaśnień oskarżonejK. M. (1)złożonych w toku rozprawy głównej oraz zeznań złożonych przezK. K. (1)iZ. O. (1)bezpośrednio po zdarzeniu, to jest w dniu 11 stycznia 2016 r.;
2.błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który miał wpływ na jego treść przez niezasadne przyjęcie, że okoliczności niniejszej sprawy uzasadniają przyjęcie, żeK. M. (1)popełniła zabójstwo podczas, gdy właściwa, zgodna z przepisemart. 7 k.p.k., interpretacja materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania, w szczególności: opinii z badań genetycznych przeprowadzonej przez biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego KWP wS.oraz ustnej opinii uzupełniającej w zakresie ustalenia występowania śladów DNA oskarżonego na nożu i lince, na której wisiał pokrzywdzony oraz występowania krwi pokrzywdzonego na odzieży i obuwiu oskarżonegoM. M. (1)i opinii dotyczącej obrażeń stwierdzonych na ciele pokrzywdzonego oraz zeznań świadków:K. B. (1)iJ. W. (1)orazB. U.iJ. R. (1)winna prowadzić do wniosków zgoła odmiennych, jednoznacznie wskazując, iż to wyłącznieM. M. (1)zabiłG. W.i nastąpiło to w dniu 11 stycznia 2016 r. po godzinie 12:00, kiedy oskarżona nie była obecna w mieszkaniu przyul. (...)wS..
W szczególności Sąd Okręgowy nie ustalił w stanie faktycznym:
- w jakim przedziale czasowym oskarżona była w Sądzie Rejonowym wS.w dniu 11 stycznia 206 r.;
- ram czasowych pozbawienia życia pokrzywdzonego, to jest dokładne określenie czasu całego zdarzenia;
- ubioru pokrzywdzonego w momencie jego zgonu, mimo, że przy ocenie materiałuG. W.ubrany był w bluzę z polaru;
- czasu rozstaniaM. M. (1)iZ. O. (1)w centrum miasta oraz kiedy oskarżony przyszedł do mieszkaniaM. S.;
- faktu złożenia przez oskarżoną relacji bezpośrednio po przybyciu funkcjonariuszy Policji na miejsce zdarzenia oraz braku sprzeciwu ze stronyK. K. (1)iZ. O. (1)co do tej relacji;
Sąd Okręgowy błędnie ustalił, że:
-K. K. (1)w dniu 11 stycznia 2016 r. o godzinie o godzinie 12:33 zadzwonił do oskarżonegoM. M. (1)w celu uzyskania informacji o sprzedaży ryby przezM. M. (1);
- w portfeluA. K.w momencie zaboru przez oskarżoną, były środki pieniężne w kwocie 1.700 zł.
Podnosząc powyższe zarzuty, obrońcaK. M. (1)wniósł o:
- zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonej od zarzutu zabójstwa i uznanie, że oskarżona popełniła kradzież na szkodęA. K., przy ustaleniu, że w jej portfelu było wtedy około 400 zł i w konsekwencji tego – o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie łagodniejszej kary, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Nadto, obrońcaK. M. (1)- powołując się na daleko idącą ostrożność procesową – zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu rażącą niewspółmierność kary orzeczonej wobec oskarżonej poprzez wymierzenie kar jednostkowych: za przestępstwo zart. 148 § 1 k.k.kary 15 lat pozbawienia wolności i za przestępstwo kradzieży 1 roku pozbawienia wolności oraz kary łącznej 15 lat pozbawienia wolności, podczas gdy okoliczności sprawy, właściwości i warunki osobiste oskarżonej, zachowanie po popełnieniu czynów zabronionych, przemawiają za orzeczeniem kar w niższym wymiarze, co w konsekwencji doprowadziło do wymierzenia kar niezgodnie z dyrektywami wskazanymi w treściart. 53 § 1 i 1 k.k.
Podnosząc powyższy zarzut co do kary, obrońcaK. M. (1)wniósł o rozwiązanie kary łącznej i wymierzenie oskarżonej kary rodzajowo łagodniejszej niż orzeczona w zaskarżonym wyroku za przestępstwo zart. 278 § 1 k.k.w zw. zart. 275§ 1 k.k.i kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia za przestępstwo zabójstwa.
Obrońca oskarżonegoM. M. (1)zaskarżył w całości wyrok co do tego oskarżonego, zarzucając:
I.obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie:
a)art. 2 § 1 pkt. 1 oraz art. 4w zw. zart. 5 § 1 i 2 oraz art. 7 k.p.k.poprzez wydanie orzeczenia skazującego z naruszeniem podstawowych zasad procesowych określających regułę dowodzenia winy i zastąpienie ich przez domniemanie winy oskarżonego;
b)art. 7 k.p.k.poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodu, jakim były zeznaniaK. M. (1), które to zeznania różnią się diametralnie na poszczególnych etapach postępowania i w tym kontekście powinny być przez sąd orzekający w sprawie, ocenione ze szczególną ostrożnością;
c)art. 424 § 1 k.p.k.polegającą na pominięciu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku istotnych kwestii mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie okoliczności, że świadekJ. S. (1)zeznał w toku przeprowadzonego postępowania, że widziałM. M. (1)około godziny 11:00 w dniu zdarzenia, idącego w kierunku domu, co wyklucza możliwość brania udziału przez oskarżonegoM. M. (1)w inkryminowanym zdarzeniu;
d)art. 410 k.p.k.poprzez poczynienie ustaleń na podstawie okoliczności, które nie zostały ujawnione na rozprawie głównej, a mianowicie na podstawie listu skierowanego rzekomo przezM. S.do oskarżonego;
II.błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, a polegający na:
e)przyjęciu, że do zgonu pokrzywdzonego doszło w wyniku gwałtownego uduszenia poprzez zagardlenie dokonane przez oskarżonych, podczas gdy opinia biegłego wskazuje, że udział osób trzecich w zdarzeniu jest niejednoznaczny;
f)przyjęciu, iż krew na odzieży oskarżonegoM. M. (1)została nań naniesiona podczas zabójstwaG. W., podczas gdy biegły nie wskazał w sposób zdecydowany mechanizmu ani czasu naniesienia na poszczególnych przedmiotach śladów biologicznych ujawnionych w trakcie postępowania;
g) dowolnej, a w konsekwencji błędnej ocenie materiału dowodowego, w szczególności wyjaśnieńM. M. (1)oraz świadkówJ. S. (1)iK. K. (1), co w konsekwencji doprowadziło do uznania oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosku, iż oskarżonemu nie można przypisać popełnienia zarzucanego mu czynu;
III.rażącą surowość kary pozbawienia wolności orzeczonej w wymiarze 15 lat, jako nieadekwatnej do celów kary i pozostałych zasad określonych wart. 53 k.k.
Podnosząc powyższe zarzuty, obrońcaM. M. (1)wniósł o:
- zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od
zarzucanego mu czynu, a w razie niepodzielenia tego stanowiska
- zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie dotyczącym kary i wymierzenie jej w dolnych granicach zagrożenia;
ewentualnie o:
- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania,
- zwolnienie oskarżonego od ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacje obrońców obojga oskarżonych nie zasługiwały na uwzględnienie, jakkolwiek zainicjowanie kontroli instancyjnej przez obrońcęK. M. (1)okazało się o tyle skuteczne, że jej efektem stało się skorygowanie zaskarżonego wyroku co do oskarżonej w zakresie rozstrzygnięcia o karze jednostkowej wymierzonej za przestępstwo zabójstwa, poprzez jej obniżenie do 12 lat pozbawienia wolności, a w rezultacie, ukształtowanie w takim samym wymiarze również kary łącznej orzeczonej wobecK. M. (1)za oba zbiegające się przestępstwa.
Sąd Okręgowy przeanalizował dostatecznie dokładnie całość zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego, czyniąc to zgodnie z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz we wzajemnym powiązaniu ze sobą poszczególnych dowodów. Tak przeprowadzona analiza i ocena jest wszechstronna i należycie respektująca wymogi określone w art. 7 k.pk. Wykorzystując prawidłowo instrumenty sądowej oceny dowodów, część spośród nich uznał za wiarygodne, części natomiast przymiotu tego odmówił, wskazując powody takiego postąpienia. Wbrew temu, do podnoszą apelujący, Sąd Okręgowy klarownie i z wystarczającą szczegółowością proces tej analizy i swojego wnioskowania odzwierciedlił w pisemnych motywach zaskarżonego orzeczenia (k. 928 – 941 akt). Zawarte tam rozważania dowodzą, iż chybiony jest argument obrońcyK. M. (1)jakoby Sąd I instancji dokonał przypadkowej, dowolnej selekcji dowodów, nie poprzedzonej ich analizą i z takiej jedynie przyczyny oparł poczynione ustalenia faktyczne na wyjaśnieniachK. M. (1)z postępowania przygotowawczego, zeznaniachK. K. (1)iZ. O. (1)z dnia 2 marca 2016 r., dyskwalifikując ich zeznania z dnia 11 stycznia 2016 r. oraz złożone na rozprawie wyjaśnienia oskarżonej, nie nadając równocześnie odpowiedniego znaczenia zeznaniomK. B. (1),J. W. (1),D. K.oraz funkcjonariuszy PolicjiB. U.iJ. R. (1). Analogiczne zastrzeżenia podniósł też obrońcaM. M. (1), uznając, że pierwszoinstancyjna ocena dowodów jest nazbyt jednostronna, niezasadnie marginelizująca i wręcz dyskredytująca dowody korzystne dla oskarżonego, a zarazem bezpodstawnie afirmująca dowody o przeciwnej wymowie.
Obrońcy obojga oskarżonych, chociaż realizują różne cele, to jednocześnie poprzez swoją krytykę, zmierzają zgodnie przede wszystkim do podważenia zasadności uznania za wiarygodne wyjaśnieńK. M. (1)złożonych w toku śledztwa. Nie ulega bowiem wątpliwości, że stanowią one bardzo istotny element materiału dowodowego i takie też znaczenie odegrały przy rekonstrukcji stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Wbrew temu, co akcentuje zwłaszcza obrońcaM. M. (1), wyjaśnienia oskarżonej nie są w pełni jednolite w takim znaczeniu, że na rozprawie sądowej zmieniła je i nie tylko zaprzeczyła, aby ona osobiście brała udział w zabójstwieG. W., ale też stwierdziła, że nic wspólnego z tym zdarzeniem nie miał równieżM. M. (1), co którego nadto skierowała przeprosiny za wcześniejsze „pomówienie” o udział w tej zbrodni. Zauważenia wymaga tu jednak fakt, że w toku śledztwa, oskarżona niejednokrotnie przesłuchiwana w charakterze podejrzanej, konsekwentnie podtrzymywała swoje pierwsze wyjaśnienia, w których bardzo szczegółowo, składnie i logicznie opisała zdarzenie oraz związane z nim okoliczności. Na pytania o powody składania wielokrotnie w śledztwie wyjaśnień, w których potwierdzała sprawstwo swoje iM. M. (1), oskarżona każdorazowo odpowiadała, że „nie ma pojęcia” dlaczego wówczas tak wyjaśniała. W istocie więc, nie podała ona żadnych racjonalnych przyczyn powstania wskazanej wyżej niespójności jej wyjaśnień i chociaż nie sposób negować fakt, że są one takim mankamentem dotknięte, to jednak nie można zarazem zgodzić się z obrońcą, że Sąd I instancji dokonując oceny tego dowodu, przejawił dowolność i naruszył przepisart. 7 k.p.k.Oceniając w takich realiach całość podlegających procesowemu wykorzystaniu twierdzeńK. M. (1)(jej zeznania złożone w charakterze świadka nie podlegały ujawnieniu i pozostały całkowicie poza uwagą sądu), Sąd Okręgowy uznał za przekonujące wyjaśnienia złożone przez nią w śledztwie i stwierdzić trzeba, że uczynił to zasadnie, a jednocześnie przekonująco umotywował takie postąpienie. Jako nieprzekonujące natomiast, w pełni zasadnie ocenił zmienione na rozprawie wyjaśnienia, negujące udział w zabójstwie jej orazM. M. (1). Słusznie podniósł, że oskarżona w toku śledztwa bardzo szczegółowo opisała przebieg zdarzenia, jak też poprzedzające je okoliczności, nie wyłączając również i tych, które nastąpiły już po jego zaistnieniu. Podkreślić trzeba, że potwierdzenia sprawstwa swojego iM. M. (1)oskarżona nie ograniczyła do lakonicznego oświadczenia, albowiem opisała dokładnie tło zdarzenia, pretensje jakie kierował do pokrzywdzonegoM. M. (1), a nadto - swoje emocje, powody swojego znacznego zdenerwowania naG. W.(krytyczne uwagi pokrzywdzonego dotyczące ojca oskarżonej oraz jej związku zK. K. (1)), skutkujące początkowo kilkakrotnym kopnięciem go w twarz, a później dalszymi działaniami podejmowanymi zarówno przez nią, jak i przezM. M. (1). Opisała również i to, jak w całej tej sytuacji zachowywali sięK. K. (1)iZ. O. (1). Istotny jest także fakt, że przesłuchanie, w którymK. M. (1)zdecydowała się opowiedzieć szczegółowo przebieg zabójstwa, nastąpiło z jej inicjatywy, co tłumaczyła wcześniejszym brakiem odwagi do przyznania się, wyrzutami sumienia i dojściem do wniosku, że dalsze ukrywanie tego, nie miałoby sensu. Doświadczenie życiowe (i orzecznicze) wskazuje na to, iż postawa taka nie jest ani niespotykana, ani też irracjonalna. Warte dostrzeżenia jest również i to, że począwszy od pierwszych swoich wyjaśnień, będąc następnie kilkakrotnie przesłuchiwaną w charakterze podejrzanej,K. M. (1)do końca śledztwa pozostała konsekwentna w swych twierdzeniach – tak w zakresie jej udziału w pozbawieniu życiaG. W., jak też udziału w tymM. M. (1). W sposób szczególny potwierdziła nadto prawdziwość swoich wyjaśnień udziałem w eksperymencie procesowym, w toku którego miało miejsce odtworzenie przebiegu zdarzenia, w ramach czegoK. M. (1)demonstrowała poszczególne czynności, jakie wykonywane były w trakcie zabójstwa. Sąd I instancji słusznie zwrócił uwagę na swobodny komentarz, jaki oskarżona wypowiedziała, przystępując do zademonstrowania sposobu przeciąganiaG. W.od miejsca, w którym spadł z pufy po jej kopnięciach, w pobliże pieca kaflowego w pokoju, przy którym dokonała później, wspólnie zM. M. (1), powieszenia pokrzywdzonego. Chodzi tu mianowicie o jej stwierdzenie, że manekin użyty w eksperymencie był cięższy aniżeliG. W.. Sąd Okręgowy trafnie podniósł tę okoliczność jako potwierdzenie faktu, żeK. M. (1)faktycznie przeciągała osobiście pokrzywdzonego, w przeciwnym bowiem razie nie dokonałaby tego spontanicznego porównania. W tym miejscu zaznaczyć trzeba, iż na akceptację zasługiwała argumentacja Sądu Okręgowego wskazująca na realność wykonania przez oskarżoną czynności jaką było przeciągnięcie pokrzywdzonego po podłodze w pobliże pieca, w szczególności wskazanie na niewielką wagęG. W.(40 kg), z uwagi na co nie powstały też typowe dla ciągnięcia po podłożu ślady na ciele (pokrzywdzony był ubrany, przy czym bez znaczenia pozostaje to, czy miał na sobie bluzę polarową czy kurtkę). Wykonanie tej czynności niewątpliwie było o tyle łatwiejsze dla oskarżonej, że pokrzywdzony nie podejmował prób uwolnienia się, przeciwstawienia się atakom, czego zaś dowodzi brak na ciele śladów charakterystycznych dla wykonywania ruchów obronnych i na co wskazała także oskarżona w swoich wyjaśnieniach. Sąd Okręgowy, słusznie uwzględniając opinię sądowo-lekarską dotyczącąG. W., odniósł jednak do niej zastrzeżenia, które nie rzutowały wprawdzie na ocenę wyjaśnieńK. M. (1), ale bezpodstawnie skłoniły sąd do sformułowania wniosku o istnieniu pewnej miary rozdźwięku pomiędzy tymi dowodami. Tymczasem zauważyć trzeba, że sposób pozbawienia życia innej osoby jakim jest powieszenie, które tak jak w tym przypadku – dokonane zostało wobec osoby nie w pełni sprawnej fizycznie, niedożywionej i dodatkowo wcześniej osłabionej kopnięciami w twarz i z takich przyczyn nie podejmującej żadnej obrony – ze swej istoty nie powodował na ciele pokrzywdzonego obrażeń i śladów, które mogłyby być identyfikowane przez medyków sądowych jako działania bezpośrednio związane z realizowaniem zamiaru pozbawienia życia ofiary. Stąd też wniosek biegłych, że uG. W.nie stwierdzono cech obrażeń, które jednoznacznie i bezspornie wskazywałyby na to, że do zgonu wymienionego przyczyniło się w sposób bezpośredni karygodne działanie innych osób. Nie można jednak tracić z pola widzenia i takiego wniosku biegłych, że wprawdzie wynik sekcji zwłok nie pozwala na jednoznaczne przyjęcie, iż zgon pokrzywdzonego był rezultatem celowego powieszenia przez inne osoby, to jednak zarazem wynik sekcji zwłok hipotezie takiej wprost nie przeczy. Mając zatem na uwadze zakres dowodów, na których oparte zostały ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie, stwierdzić trzeba, że istniały uzasadnione podstawy do przyjęcia, iż powieszenieG. W.skutkujące jego zgonem, stanowiło w tym przypadku efekt działań sprawczychK. M. (1)iM. M. (1), podejmowanych z zamiarem bezpośrednim, podjętym nagle, na co trafnie wskazał Sąd I instancji. W takim też kontekście oceniać trzeba opinię sądowo-lekarską, co prowadzi do wniosku, iż Sąd I instancji niezasadnie dostrzegł brak spójności w powyższym zakresie pomiędzy wyjaśnieniamiK. M. (1)i wskazaną wyżej opinią.
Sąd Okręgowy prawidłowo dostrzegł, że twierdzenia oskarżonej znajdują poparcie w opinii z badań genetycznych oraz opinii sądowo-lekarskiej, wskazując, że ślady biologiczne zawierające DNAM. M. (1)ujawnione na sznurze wisielczym, ślady krwi zawierające DNAG. W.na ubraniuM. M. (1), ślady krwi pokrzywdzonego naniesione na powierzchnię noża przez ubrudzoną krwią pokrzywdzonegoK. M. (1)(kiedy odcinała użyty do powieszenia pokrzywdzonego fragment linki) – korespondują również z podanym przez nią w wyjaśnieniach opisem działań podejmowanych w czasie zdarzenia przez nią i przezM. M. (1). Nadmienić należy, iż nieuzasadnione są uwagi obrońcyM. M. (1), że skoro biegły z zakresu genetyki nie określił jednoznacznie sposobu i czasu naniesienia śladów biologicznych, w tym m.in. na odzież oskarżonego, to nie było podstaw do przyjęcia, że nastąpiło to w czasie zdarzenia. W świetle bowiem wyjaśnieńK. M. (1), ale też protokołów oględzin pokoju, odzieży, dokumentacji fotograficznej obrazującej ujawnione ślady, nie ma racjonalnych powodów, aby przyjąć, że ślady te, a przede wszyskim krew pokrzywdzonego, naniesione zostały na odzież oskarżonegoM. M. (1)i użyte przy zabójstwie przedmioty, w innym czasie aniżeli w trakcie zdarzenia z dnia 11.01.2016 r. Zaznaczyć przy tym trzeba, iż tego rodzaju ewentualność, nie została w najmniejszym nawet stopniu uprawdopodobniona.
Niestwierdzenie na odzieży pokrzywdzonego i na przedmiotach użytych do dokonania zabójstwa, śladów biologicznych zawierających DNAK. M. (1), nie stanowi również podstawy do podważenia prawdziwości jej wyjaśnień złożonych w śledztwie. Nieujawnienie tychże śladów nie jest zresztą równoznaczne z tym, że ich tam z pewnością nie było. O ile na lince wisielczej mogły się nie zachować, nawet ze względu na dość ograniczony kontakt z nim oskarżonej, nieporównywalny do tego jaki miał miejsce ze stronyM. M. (1), to w przypadku odzieży pokrzywdzonego, brak na niej takich śladów pochodzących odK. M. (1)wynikać może z faktu, że próbki do badań pobrano z takich miejsc, gdzie faktycznie tych śladów akurat nie było. Natomiast brak tego rodzaju śladów pokrzywdzonego na kurtce i butach oskarżonejK. M. (1), nie budzi zdziwienia, gdy zważy się na to, żeK. M. (1)po kilku dniach od zabójstwa spaliła swoje spodnie i sweter, kurtkę wyprała i nadto dopiero po kilku dniach zabezpieczono jej buty, w związku z czym ślady biologiczne istotne dla tego postępowania po prostu nie zachowały się, nawet jeśli bezpośrednio po zdarzeniu tam były.
Dla oceny prawdziwości wyjaśnieńK. M. (1)złożonych w śledztwie, wymowę analogiczną jak ujawnione ślady biologiczne, mają również obrażenia stwierdzone w obrębie twarzyG. W., jakkolwiek i w zakresie tej kwestii podniesiono w apelacji obrońcy oskarżonej zastrzeżenia odnośnie sądowej oceny tego dowodu. Nie ulega natomiast wątpliwości, że jedno z obrażeń, będące we wstępnej fazie gojenia, odpowiadało powstałemu wcześniej - do kilku dni przed zabójstwem – a zatem mogło także powstać w przeddzień zabójstwa, drugie natomiast, świeże – spowodowanemu w czasie zdarzenia. Podnoszone w tym zakresie zastrzeżenia obrońcyK. M. (1)nie są trafne, albowiem w świetle uzyskanej opinii sądowo-lekarskiej, obrażenie noszące cechy gojenia mogło powstać „do kilku dni przed zgonem”, przy czym zauważyć trzeba, iż cytowane powyżej określenie nie stanowi stwierdzenia, że od powstania owego obrażenia do czasu zgonu pokrzywdzonego musiało upłynąć co najmniej kilka dni, lecz wyraża czasowe maksimum, które należy odczytywać jako wskazanie, iż od momentu powstania powyższego obrażenia do czasu zgonu pokrzywdzonego mogło upłynąć nie więcej niż kilka dni, a zatem mogło ono powstać także w czasie krótszym niż kilka dni przed pozbawieniem życia pokrzywdzonego, w tym również w przeddzień jego śmierci. Nie można nie dostrzegać faktu, iż w opinii zaakcentowano, że faza gojenia jest wstępna. Wbrew twierdzeniu obrońcyK. M. (1), od czasu kopnięcia pokrzywdzonego w dniu 10.01.2016 r. do jego zgonu w dniu 11.01.2016 r. upłynęło nie kilka godzin - jak wskazuje w apelacji - lecz kilkanaście godzin (od około 22:00 do około 11:30 następnego dnia), co prowadzi do wniosku, że taka interpretacja opinii sądowo-lekarskiej w powyższym zakresie, jak prezentowana przez obrońcę oskarżonej, jako błędna, nie mogła być uznana za przekonującą.
Z akceptacją należało odnieść się także do wskazania przez Sąd Okręgowy na to, że z wyjaśnieniamiK. M. (1)ze śledztwa w zakresie okoliczności i czasu opuszczenia mieszkania przyul. (...)przez osoby obecne tam w dniu 11 stycznia 2016 r., korespondują również zeznaniaK. K. (1)iZ. O. (1), przy czym chodzi o dotyczące powyższych okoliczności relacje procesowe tych świadków z dnia 2 marca 2016 r., nie zaś wcześniejsze, ani też późniejsząK. K. (1)(Z. O. (1)w toku postępowania, tj. 20.04.2016 r. zmarł – k. 337). Analizując zeznania tych świadków składane w różnym czasie, Sąd I instancji słusznie uznał, że pierwsze w kolejności, ujawniające w przypadkuK. K. (1)chęć nieszkodzeniaK. M. (1), aZ. O. (1)– ogólnikowe i nazbyt nieskładne, nie zasługiwały na przymiot wiarygodności. Analogiczną ocenę zasadnie odniósł też do późniejszych zeznańK. K. (1), z wyjątkiem takiego ich zakresu z dnia 2 marca 2016 r., jaki zgodny był z uznanymi za przekonujące wyjaśnieniamiK. M. (1). W takiej bowiem części, zeznania powyższe ocenił jako godne wiary, podobnie postępując względem zeznańZ. O. (1)z dnia 2 marca 2016 r. Podkreślić trzeba, iż Sąd dostatecznie jasno i logicznie wskazał, z jakich przyczyn odmówił wiarygodności zeznaniom wskazanych wyżej świadków z dnia 11.01.2016 r. Dotycząca tej kwestii argumentacja, zasługiwała na aprobatę. Na poparcie wiarygodności wyjaśnieńK. M. (1)słusznie też sąd odwołał się do zapisu dokonanego przez kamery w obrębie Sądu Rejonowego wS.. Utrwalony tam zapis obrazujący obecność oskarżonej na terenie sądu, dokonany został o godz. 12:03 i bardzo zbliżony do tego czas swojej obecności tam w dniu 11.01.2016 r. wskazała oskarżona, utrzymując, iż na terenie sądu była około godz. 12:00. Sąd Okręgowy wskazał na tę okoliczność w kontekście analizy wyjaśnień oskarżonej, a skoro nie uznał ich w tym zakresie za niewiarygodne, to znaczy, że obecnośćK. M. (1)w budynku sądu lokalizował w podanym wyżej czasie. Nie jest więc trafna krytyczna uwaga obrońcy oskarżonej, iż Sąd meriti nie poczynił w zakresie tej okoliczności żadnych ustaleń. Wbrew temu, co podniesiono w apelacji obrońcy oskarżonej, nawet jeśli Sąd I instancji nie określił wprost ram czasowych zdarzenia, w toku którego doszło do zabójstwaG. W., to nie ulega wątpliwości, że chociaż pośrednio, ale jednak w sposób niewątpliwy wynikają one z poczynionych ustaleń faktycznych. Kwestia precyzyjnego wskazania czasu rozstaniaM. M. (1)iZ. O. (1)w oparciu o zeznania tego ostatniego, nie przedstawiała się jako oczywista, zaśM. M. (1)prezentował w ogóle wersje odmienne co do wielu okoliczności i w jego relacjach sytuacja powyższa w ogóle nie występuje. Jakkolwiek Sąd I instancji jednoznacznie tego nie wskazał, to jednak i w zakresie tego detalu z poczynionych przezeń ustaleń wynika, iż rozstanie owo nastąpiło krótko przed godz. 12:00, albowiem o godz. 12:03 (wg monitoringu)Z. O. (1)był już zK. M. (1)na terenie Sądu Rejonowego wS.. Z tychże ustaleń wynika nadto, że z koleiM. M. (1), bezpośrednio po rozstaniu zeZ. O. (1), udał się doM. S., gdzie dotarł w zbliżonym czasie, co potwierdzają już pierwsze zeznaniaG. S.(z dnia 11.01.2016 r.), w których stwierdziła ona, żeM. M. (1)przyszedł do jej domu około godz. 12:00 (na rozprawie podała, że miało to miejsce około 11:50). Sąd Okręgowy, zasadniczo uznał zeznaniaG. S.za mało znaczące, lecz podkreślił ich przydatność jako dowodu potwierdzającego właśnie fakt obecnościM. M. (1)w dniu zabójstwa w mieszkaniu tego świadka (gdzie później został zatrzymany przez Policję).
W kontekście ocen dotyczących wyjaśnieńK. M. (1), Sąd I instancji słusznie zwrócił nadto uwagę na zachowanie oskarżonej po zdarzeniu, w tym wyrzucenie niedopałków z popielniczki do śmieci, spalenie swoich ubrań (spodni i swetra), upranie kurtki, uznając, że tego rodzaju działania stanowią także potwierdzenie udziału w zbrodni zabójstwa, a także zgodności z prawdą wyjaśnień złożonych przez oskarżoną odnośnie tego zdarzenia.
Chybiony jest zarzut obrońcyK. M. (1), jakoby Sąd Okręgowy dokonał niewłaściwej oceny zeznań świadkówK. B. (1)iJ. W. (1), których mieszkanie usytuowane jest piętro niżej, pod mieszkaniem – wówczas zajmowanym przezZ. O. (1). Sąd zeznania powyższe uznał za wiarygodne, jednakże szczególnej wagi im nie przypisał, ponieważ sprowadziły się one jedynie do przedstawienia informacji o hałasach, odgłosach dochodzących do tychże świadków z mieszkaniaZ. O. (1)i jedynieJ. W. (1)dodatkowo wskazała na fakt spotkania w dniu 11.01.2016 r. na ulicy w godzinach rannychM. M. (1)w towarzystwie dwóch innych mężczyzn oraz na zaobserwowanie – już z okna swojego mieszkania, ich powrotu do domu około godz. 10:45. Całkowicie bezpodstawne są sugestie obrońcy, jakoby z zeznań tych świadków można było wnioskować o innym przebiegu zdarzenia niż ustalony przez Sąd I instancji m.in. na podstawie wyjaśnieńK. M. (1)ze śledztwa, czy też o tym, że do zabójstwaG. W.doszło

    de factow innym przedziale czasu aniżeli z tychże ustaleń wynikający. Wprost przeciwnie – dokładna analiza zeznańK. B. (1)iJ. W. (1), pozwala utwierdzić się w przekonaniu o prawdziwości dokonanych w tej sprawie ustaleń faktycznych. Jeśli więc zeznania powyższe nie zostały w dostatecznym stopniu docenione, to nie jako przeciwwaga dla wyjaśnieńK. M. (1)z postępowania przygotowawczego, lecz przeciwnie - jako dowody potwierdzające wiarygodność tychże wyjaśnień. Akcentowany przez 81-letniąK. B. (1), mającą kłopoty ze słuchem, fakt utrzymywania się hałasów jeszcze po godzinie 12:00, kiedy już wróciła do domu jej córka (J. W. (1)), nie znajduje potwierdzenia w zeznaniachJ. W. (1). Zeznała ona bowiem, że gdy wróciła od kosmetyczki około 12:30, to jedynie mama (czyliK. B. (1)) mówiła jej, że słyszała hałasy dochodzące zmieszkania nr (...).
ObrońcaK. M. (1)nadmierne znaczenie przypisuje także zeznaniom funkcjonariuszy Policji –B. U.iJ. R. (1), którzy na miejscu przestępstwa wykonywali pierwsze czynności, w tym przeprowadzali rozpytania zastanych tam osób –K. K. (1),Z. O. (1)iK. M. (1). Z faktu, że w toku tych rozpytań przedstawiony został zgodnie przez wszystkich wymienionych taki przebieg zdarzenia, w którym pominięty był udziałK. M. (1)(chociaż niezależnie od tego opis zdarzenia był kilkakrotnie w toku rozpytań zmieniany), nie można wyciągać daleko idących wniosków, ignorując wymowę procesowo zabezpieczonych dowodów. W tym przypadku, analogicznie jak w odniesieniu doK. B. (1)iJ. W. (1), zauważyć trzeba, iż o znaczeniu i przydatności w sprawie zeznań oraz wyjaśnień decyduje przede wszystkim wartość zawartych w nich informacji, nie zaś wyłącznie brak jakichkolwiek powiązań z oskarżonymi.
Niezasadne są oczekiwania obrońcyK. M. (1), aby różne zachowania oskarżonej racjonalizować i oceniać je według kryterium zdrowego rozsądku, podczas gdy cały szereg jej dotychczasowych, różnorakich dokonań życiowych wskazuje na to, że w dokonywanych wyborach kierowała się ona innymi racjami, na co niewątpliwy wpływ miały zarówno jej cechy osobowościowo-charakterologiczne jak i wiedziony wówczas styl życia. Dlatego w przypadku oskarżonej nie można w kategoriach niepodobieństwa oceniać faktu udania się do kuratora (w sądzie) tuż po dokonanym zabójstwie, braku związanych z tym obaw wobec policjantów ewentualnie obecnych w sądzie, faktu powrotu jeszcze tego samego dnia do mieszkania, w którym wcześniej dokonane było z jej udziałem zabójstwo. W jakiejś mierze podobną ocenę, odnieść też można do postawyK. K. (1)iZ. O. (1), którzy wbrew temu, co obrońca postrzega jako ich powinność – wówczas, gdy zatarg pomiędzyK. M. (1)iM. M. (1)aG. W.zaczął się intensyfikować - nie dążyli do jego zażegnania lecz po prostu wyszli z mieszkania. Skarżący, możliwość takich postawK. K. (1)iZ. O. (1), ocenia w kategoriach niepodobieństwa i również w tym doszukuje się argumentu do podważenia wyjaśnieńK. M. (1)złożonych w toku śledztwa.
Nieprzekonująca okazała się również krytyka sądowej oceny zeznań świadkówM. S.orazA. K.iD. K.. Sąd I instancji słusznie uznał zeznaniaM. S.za niewiarygodne w takim zakresie, w jakim ukierunkowane były na uchronienie przed odpowiedzialnością karnąM. M. (1)– jej byłego konkubenta, a co niewątpliwie było realizowane i czego też dowodzi list skierowany przez nią do oskarżonego. Obrońca identyfikuje brak ujawnienia w trybie procesowym owego listu jako istotnej miary uchybienie, podczas gdy Sąd Okręgowy dysponował też zeznaniamiM. S.dotyczącymi tego pisma, zaznaczyć przy tym trzeba, że list ów był świadkowi okazywany w toku postępowania i odnośnie jego sporządzenia oraz treści świadek wypowiedziała się w swoich zeznaniach. A zatem nie miało miejsca takiej miary uchybienie w związku z tymże listem, aby miało ono wpływ na treść wydanego wyroku. Sugestia obrońcy, że list wywarł wpływ na postawęK. M. (1), która w dniu 9 marca 2016 r. przyznała się do udziału w zabójstwieG. W., jest o tyle nieprzekonująca, że w działaniachM. S.chodziło głównie o to, abyM. M. (1)nie poniósł odpowiedzialności karnej, a tymczasemK. M. (1)nie tylko w wyjaśnieniach z dnia 09.03.2016 r. i kilkakrotnie później, potwierdzała swój udział w zabójstwie, ale też z równą konsekwencją wskazywała na udziałM. M. (1). Podobnie wątpliwa jest analogiczna sugestia odniesiona przez obrońcę doK. K. (1)iZ. O. (1). Prawdą jest, że ich zeznania z dnia 02.03.2016 r. są zgodne ze wspomnianymi wyżej wyjaśnieniami oskarżonej, ale i tu zauważyć trzeba, że są one obciążające nie tylko dlaK. M. (1), ale także dlaM. M. (1), w każdym razie w tym sensie, że nie są zgodne z wersją oskarżonego, m.in. co do czasu i okoliczności opuszczenia przez niego w dniu 11.01.2016 r. mieszkaniaZ. O. (1). W zeznaniachM. S.zawarte są nie tylko wypowiedzi mające na celu wykazanie niewinnościM. M. (1), ale również takie, które w oczywisty sposób są z tego punktu widzenia obojętne i dlatego zasadnie nie zostały zdyskwalifikowane jako dowód (np. odnośnie wizyty jej i ojca w mieszkaniuZ. O. (1)w dniu 10.01.2016 r., odnośnie przybyciaM. M. (1)do mieszkaniaG. S.w dniu 11.01.2016 r.).
Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zeznańA. K.iD. K.zasadniczo zasługiwała również na aprobatę. Zaznaczyć jednak trzeba, że jeśli chodzi oD. K., to miały one zdecydowanie mniejsze znaczenie, jako że zakres podanych przez tego świadka informacji, był stosunkowo ograniczony, nie wskazał on bowiem żadnych okoliczności dotyczących przyznania się oskarżonej do zabójstwa i – jak stwierdził – nie widział faktu spalania przez nią w piecu ubrań. ZeznaniaA. K.stanowią natomiast podstawowy dowód w zakresie II z czynów zarzucanychK. M. (1), a ponadto odnoszą się również do zarzutu zabójstwa. Sąd I instancji słusznie ocenił je jako wiarygodne, albowiem są w zasadzie konsekwentne, rzeczowe, a fakt, że w toku pierwszego przesłuchania świadek nie powiedziała o przyznaniu się oskarżonej do zabójstwa, nie przesądza o konieczności uznania zeznań tego świadka za niewiarygodne, zwłaszcza gdy zważy się na to, że wypowiedźK. M. (1)na ten temat była wtedy dość odległa od jednoznaczności i mogła rodzić różne wątpliwości. Jeśli natomiast chodzi spalenie w piecu spodni i swetra, pranie kurtki, a nadto kradzież portfela z zawartością dowodu osobistego i pieniędzy w kwocie 1.700 zł, to w zakresie tych treściA. K.była konsekwentna i nadto jej zeznania korespondowały z pełni z wyjaśnieniami oskarżonej, która także i w zakresie ilości pieniędzy w portfelu, chociaż deklarowała brak dokładnej wiedzy o wysokości zabranej kwoty, to zarazem nie wykluczała, że mogło to być 1.700 zł, stwierdzając cyt. : „mogło tam być 1.700 zł, nie liczyłam ich, ale było tego trochę…”. Pomimo radykalnej zmiany na rozprawie swojego stanowiska odnośnie zarzutu zabójstwa,K. M. (1)w dalszym ciągu przyznawała się co popełnienia drugiego z zarzucanych jej czynów, czyli kradzieży pieniędzy i dowodu osobistego, jednakże teraz twierdziła, że w portfelu była kwota 400 zł. Sąd Okręgowy słusznie jednak oparł się na wyjaśnieniach oskarżonej ze śledztwa, a przy tym zeznaniach pokrzywdzonejA. K.oraz przedłożonym do akt wyciągu z konta bankowego, potwierdzającym fakt dysponowania przez pokrzywdzoną stosowną kwotą pieniężną w dniu 14.01.2016 r.
Zastrzeżenia obrońcyK. M. (1), dotyczące oceny jako wiarygodne, zeznań świadkaR. K.przez Sąd meriti, nie zasługiwały na uwzględnienie z tej racji, że sugerowaną niewiarygodność jego twierdzeń, skarżący wyprowadza wyłącznie z faktu prawdopodobnego przebywania w Zakładzie Karnym wS.w jednej celi zM. M. (1). Taki stan rzeczy, może wprawdzie budzić jakieś wątpliwości, ale w tym przypadku trzeba mieć na uwadze fakt, że z zeznań tego świadka nie wynika nic więcej, jak tylko to, co sama oskarżona na etapie śledztwa kilkakrotnie wobec organów postępowania przyznawała, a mianowicie jej udział w zabójstwie.
Apelacja obrońcyK. M. (1), jak wynika z przedstawionych powyżej rozważań, nie przekonała o trafności podniesionych w niej zarzutów obrazy prawa procesowego –art. 7 k.p.k.,art. 410 k.p.k.ani teżart. 424 § 1 k.p.k.w zw. zart. 410 k.p.k.Z faktu wskazania jako podstawy pewnego zakresu dokonanych ustaleń faktycznych, także zeznańD. K., który nie mówił w swoich zeznaniach o przyznaniu sięK. M. (1)do zabójstwa ani też nie widział spalania w piecu spodni i swetra przez oskarżoną, nie można wyprowadzić przekonującego wniosku o braku obiektywizmu sądu i tym samym naruszeniuart. 4 k.p.k., zwłaszcza, że ów fragment ustaleń faktycznych obejmuje i takie okoliczności, co do których są zawarte w zeznaniach tego świadka stosowne informacje. Podkreślić też trzeba, że stwierdzenie braku powodów, które w sposób racjonalny, sensowny wyjaśniałyby zmianę wyjaśnień przez oskarżoną na rozprawie sądowej, zasadnie skutkowało uznaniem ich za nieprzekonujące i zarazem nie znajdujące stosownego oparcia w innych wiarygodnych dowodach.
Krytyczne uwagi apelującego dotyczące rażącej surowości kar orzeczonych wobecK. M. (1)(jednostkowych i łącznej) jedynie w pewnym stopniu zasługiwały na uwzględnienie. Z tego mianowicie względu, że poczynione w tej sprawie ustalenia faktyczne w istotnej mierze są wynikiem wyjaśnień złożonych przez oskarżoną w postępowaniu przygotowawczym. Nie ulega wątpliwości, że ówczesna jej postawa ułatwiła nie tylko ustalenie faktów istotnych z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonegoM. M. (1), ale też połączona była z obciążeniem samej siebie. Pozytywną wymowę tej postawy w jakiejś mierze osłabiła zmiana wyjaśnień w postępowaniu jurysdykcyjnym, jednakże postąpienie takie, jako przejaw skorzystania przez oskarżoną z uprawnienia procesowego, ze zrozumiałych powodów nie podlega dyskusji. W takim stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny, doceniając jej wcześniejszą postawę w postępowaniu przygotowawczym, uchylił rozstrzygnięcie o karze łącznej pozbawienia wolności zawarte w zaskarżonym wyroku i obniżył do lat 12 karę pozbawienia wolności orzeczoną za zabójstwo. Nie dostrzegł uzasadnionych podstaw do złagodzenia kary za drugi z przypisanych oskarżonej czynów, podzielając w pełni argumentację Sądu Okręgowego odnoszącą się do tego czynu i kary orzeczonej za ten występek. W rezultacie, łącząc kary orzeczone za zbiegające się przestępstwa wymierzyłK. M. (1)karę łączną 12 lat pozbawienia wolności, uznając, że racje natury podmiotowej i przedmiotowej przemawiały w tym przypadku za zastosowaniem zasady absorpcji.
Kontynuując rozpoczęte już w pewnym stopniu rozważania, odnoszące się do zarzutów podniesionych w apelacji obrońcyM. M. (1), stwierdzić trzeba, że przedstawiona powyżej argumentacja, wskazująca na zasadność oparcia poczynionych w tej sprawie ustaleń faktycznych, między innymi na wyjaśnieniachK. M. (1)złożonych w toku śledztwa, zachowuje w odpowiednio szerokim zakresie aktualność także w stosunku do oskarżonegoM. M. (1). Nie ma racji obrońca tego oskarżonego, twierdząc, że Sąd I instancji postąpił tendencyjnie, bazując na dowodach o wymowie niekorzystnej dlaM. M. (1), a pomijając takie, które przemawiają na jego korzyść, w tym uznając za niewiarygodne wyjaśnienia oskarżonego. Powtarzając w pewnym skrócie to, co już powyżej zostało stwierdzone, podkreślić należy, że uznanie za wiarygodne wyjaśnieńK. M. (1)nie polegało na losowym wyborze tego akurat dowodu spośród wielu innych, nie ograniczyło się też do bezkrytycznego przyjęcia za prawdę treści w tych wyjaśnieniach zawartych, lecz zostało poprzedzone dogłębną, wszechstronną analizą, uwzględniającą w istocie cały kontekst dowodowy niniejszej sprawy. Informacje przedstawione przez oskarżoną, zestawiane były z innymi dowodami osobowymi, jak również dokumentarnymi, w tym zwłaszcza uzyskanymi w toku postępowania opiniami biegłych różnych specjalności. W rezultacie Sąd meriti doszedł do wniosku, że wyjaśnieniaK. M. (1)złożone w śledztwie nie tylko odznaczały się w tamtym stadium postępowania konsekwencją, logicznością, ale też znajdowały w zakresie szeregu faktów potwierdzenie w protokołach oględzin oraz opiniach biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz genetyki. Odznaczały się przy tym dużym stopniem szczegółowości, jak też nacechowane były wieloma elementami świadczącymi o ich naturalności i szczerości, w tym np. eksponowaniem stanów emocjonalnych oskarżonej w różnych fazach zdarzenia, czy w sytuacjach z nim związanych, uzewnętrznieniem motywów, które skłoniły oskarżoną do ujawnienia rzeczywistego przebiegu zdarzenia z równoczesnym akcentowaniem dobrowolności decyzji w tym zakresie, także spontanicznymi komentarzami, jak np. przytoczony wcześniej a wypowiedziany przez oskarżoną w czasie eksperymentu procesowego polegającego na odtworzeniu przebiegu zdarzenia. Przebieg analizy zarówno tego dowodu, jak i pozostałych, które w tym postępowaniu zgromadzono, Sąd Okręgowy odzwierciedlił wystarczająco komunikatywnie i dokładnie w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, co już powyżej zaznaczono i co sprawia, że zbędne jest powielanie tego w obrębie tego samego uzasadnienia. Przeprowadzone rozważania czynią uprawnionym wniosek, że również w zakresie dotyczącym oskarżonegoM. M. (1)Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia norm prawa procesowego, w tym akcentowanych w apelacji obrońcy przepisówart.7 k.p.k.,art. 2 § 1 pkt. 1 k.p.k.,art. 4 k.p.k.w zw. zart. 5 § 2 k.p.k.
Zauważyć należy, iż oceniając dowody, Sąd I instancji zasadniczo prawidłowo posłużył się zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, co w połączeniu z wnikliwością i wszechstronnością przeprowadzonej analizy i trafnością wniosków mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawstwa i winy oskarżonego, wskazuje na niezasadność zarzutu dotyczącego naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów. Podejmując próbę teoretycznej analizy kwestii sugerowanego „pomówienia” przezK. M. (1)współoskarżonegoM. M. (1), stwierdzić trzeba, że brakuje jakiejkolwiek okoliczności, która mogłaby stanowić choćby tylko względnie racjonalny punkt wyjścia do dalszych, głębszych rozważań w tej mierze. Na jakikolwiek – mniej lub bardziej rozsądny - powód takiego postąpienia przezK. M. (1)(„pomówienia”), nie wskazywał także sam oskarżony i nie uczynił tego również w apelacji jego obrońca. Tak zatem sformułowany zarzut owego „pomówienia”, jako gołosłowny, nie mógł być potraktowany inaczej, jak tylko jako całkowicie bezzasadny. Podkreślenia warte jest to, iż Sąd I instancji słusznie zwrócił uwagę na okoliczność, żeK. M. (1)nie zmierzała w swoich wyjaśnieniach do przerzucenia większej odpowiedzialności naM. M. (1), akcentując jego umiarkowane zaangażowanie, jakkolwiek realizujące znamiona zbrodni zabójstwa. Trafnie też Sąd Okręgowy stwierdził, iż zamysł pozbawienia życiaG. W.realizowany był w taki sposób, że aktywność jednego sprawcy byłaby tu niewystarczająca.
Nieprzekonujący okazał się zarzut obrońcy, podnoszący kwestię niezasadnego pominięcia przez Sąd meriti zeznań świadkaJ. S. (1), który na rozprawie w dniu 17.01.2017 r. stwierdził, że w dniu 11.01.2016 r. około godziny 11:00 widział oskarżonegoM. M. (1)w niewielkiej odległości od swojego domu, co stanowić miało dowód wykluczający możliwość udziału tego oskarżonego w zabójstwieG. W.. Wbrew krytyce obrońcy, Sąd I instancji zasadnie nie uwzględnił wskazanego wyżej dowodu jako podważającego dowody, w świetle których udziałM. M. (1)w zabójstwie jawi się jako należycie wykazany. Zamienne jest, żeJ. S. (1)o tak istotnej okoliczności zeznał dopiero po upływie roku od zdarzenia, a tłumaczenie jego, że wcześniej nikt go o to nie pytał, wręcz razi naiwnością. Kwestia listu napisanego przezM. S., a konkretnie – podnoszony fakt nieujawnienia go przez sąd, jest i w tej apelacji bezpodstawnie eksponowana jako znaczącej miary uchybienie procesowe, podczas gdy odnośnie jego autorstwa i treści wypowiedziała się w swoich zeznaniachM. S.i nawet jedynie te informacje są wystarczające do wskazania, że planowane były próby ingerencji w materiał dowodowy niniejszej sprawy.
Okoliczności związane z wnioskami opinii biegłych sporządzonej po przeprowadzeniu sekcji zwłokG. W., były już poddawane wcześniej analizie i zachowują swoją adekwatność także w odniesieniu doM. M. (1). Podkreślić ponownie można jedynie zasadniczą tezę, taką mianowicie, że chociaż wyniki sekcji zwłok nie wskazują w sposób bezpośredni na karygodne działanie osób trzecich, to jednak zarazem możliwości takiej nie wykluczają. Oczywiste jest, że w takiej sytuacji decydujące znaczenie mają pozostałe zgromadzone w sprawie dowody, a zatem skoro wyjaśnieniaK. M. (1)ze śledztwa, ujawnione ślady biologiczne, w tym zwłaszcza krwi, łączą z osobą pokrzywdzonego i użytymi w trakcie zdarzenia przedmiotami oskarżonegoM. M. (1)i skoro nie ma żadnych okoliczności racjonalizujących w jakimkolwiek stopniu możliwość fałszywego obciążenia go przez współoskarżoną, to chybione są twierdzenia i zarzuty obrońcy oskarżonego, że przypisanieM. M. (1)współudziału w zabójstwie jest efektem kreowania przez Sąd meriti stanu faktycznego, z którego sprawstwo tego oskarżonego wynika, a co stanowi jedynie cyt.: „dopasowywanie tego stanu pod zeznaniaK. M. (1)”.
Nacechowane zmiennością wyjaśnieniaM. M. (1), nie znajdujące należytego, potwierdzenia w innych dowodach, a zarazem czytelne przejawy dążeń do wpływania na inne osoby, aby uzyskać optymalną dla oskarżonego treść ich procesowych relacji, słusznie doprowadziły Sąd I instancji do uznania wyjaśnień oskarżonego za niewiarygodne. Dotycząca tego argumentacja Sądu I instancji zasługiwała na aprobatę.
Problem zaniedbań, które zaistniały w tym postępowaniu, a miały miejsce w początkowym jego momencie, kiedy to faktycznie nazbyt opieszale zabezpieczano istotne dla sprawy dowody, w tym odzież, obuwie do badań kryminalistycznych itp., jest w tym postępowaniu zaszłością widoczną i rzeczywistą, jednakże ich wystąpienie - choć nie powinno mieć miejsca – nie było w skutkach na tyle drastyczne, aby unicestwić możliwość zrekonstruowania stanu faktycznego, a w dalszej kolejności także rozstrzygnięcie kwestii odpowiedzialności karnej sprawców. W odniesieniu doM. M. (1)zaznaczyć trzeba, że przypisanie mu udziału w zabójstwieG. W., nie jest kwestią jakiegokolwiek pojedynczego dowodu czy określonego rodzaju śladu lecz efektem analizy i oceny całości materiału dowodowego, przy czym w jego obszarze jest część takich dowodów, które poddane ocenie przy posłużeniu się przewidzianymi do tego instrumentami ustawowymi, przekonały Sąd Okręgowy, a w wyniku przeprowadzonej kontroli odwoławczej, także Sąd odwoławczy, że obokK. M. (1)sprawcą pozbawienia życia pokrzywdzonego w dniu 11 stycznia 2016 r. wS., w mieszkaniu przyul. (...), był także oskarżonyM. M. (1). Dodać należy, że w tej sprawie niemal wszystkie dowody osobowe nacechowane są zmiennością, niestabilnością, co jednak nie zwalniało Sądu meriti od ich analizy i poddania odpowiedniej, wnikliwej ocenie. Jest to w pełni aktualne w odniesieniu do zeznańK. K. (1), w obrębie których zaznaczyła się chwiejność w początkowym stadium postępowania i jeszcze bardziej widoczna w schyłkowym, co w sposób szczególny zarysowało się w trakcie konfrontacji zM. M. (1), a czego wyjaśnienia należy szukać w zeznaniach świadkaK. K. (1)z dnia 07.03.2016 r., w których ujawnił on podejmowane wobec niego działania związane z rolą świadka w niniejszej sprawie (k. 94, 97-99 Zb. „C”).
Zauważyć nadto należy, że charakteryzowanie oskarżonego w apelacji jako człowieka nad wyraz spokojnego, nie skłonnego do jakiejkolwiek agresji, nie znajduje należytego potwierdzenia w zgromadzonych dowodach. Z zeznańK. K. (1)iZ. O. (1)oraz wyjaśnieńK. M. (1)(z wyjątkiem złożonych na rozprawie) wynika, że w dniu 11.01.2016 r.M. M. (1)zaczął pierwszy wypowiadać pretensje pod adresemG. W., że również on uderzył pokrzywdzonego dłonią (to nawet sam oskarżony przyznaje), nadto z wywiadu kuratora nie wynika, aby oskarżony zachowywał się tak nienagannie, jak przedstawia to obrońca w apelacji (k.185-187).
W stosunku doM. M. (1), inaczej aniżeli w przypadkuK. M. (1), Sąd Apelacyjny nie stwierdził uzasadnionych podstaw do złagodzenia orzeczonej wobec niego kary 15 lat pozbawienia wolności. Argumentacja Sądu Okręgowego odnosząca się do rozstrzygnięcia o karze jest przekonująca i trafnie eksponuje okoliczności dotyczące sposobu popełnienia przestępstwa, jego tła, osoby pokrzywdzonego, kwestii bezpośredniości zamiaru, przy równoczesnym uwzględnieniu jego nagłości oraz uwzględnionych okolicznościach obciążających i łagodzących, a także posiadaniu w polu widzenia względów prewencji indywidualnej oraz potrzeb w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Podzielając w całości racje przedstawione w tejże argumentacji, Sąd Apelacyjny uznał, że wnioski apelacji obrońcy, postulujące obniżenie orzeczonej wobecM. M. (1)kary pozbawienia wolności, nie zasługiwały na uwzględnienie.
Poza zmianami dotyczącymiK. M. (1), w pozostałym zakresie, Sąd Apelacyjny zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Podstawę prawną wydanego wyroku stanowi przepisart. 437 § 1 i 2 k.p.k.
Rozstrzygnięcie kosztach procesu za postępowanie odwoławcze oparte zostało o przepisyart. 636 § 1 k.p.k.,627 k.p.k.iart. 633 k.p.k.Opłatę należną od oskarżonegoM. M. (1)(600 zł), a odK. M. (1)opłatę za obie instancje (600 zł), zasądzono na podstawieart. 2 ust. 1 pkt. 6 oraz art. 6 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych.
Na podstawieart. 29 ust. 2 ustawy z dnia 26.05.1982 r. – Prawo o adwokaturzei § 17 ust. 2 pkt. 5 i § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 03.10.2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. 2016.1714) zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz obrońcyM. M. (1)– radcy prawnegoG. N.i na rzecz obrońcyK. M. (1)– adw.T. P.kwoty po 738 zł wraz z podatkiem VAT, tytułem kosztów nieopłaconej obrony z urzędu udzielonej oskarżonym w postępowaniu odwoławczym.

    Małgorzata Jankowska Janusz Jaromin Stanisław Kucharczyk

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Szczecinie
date: '2017-06-21'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Stanisław Kucharczyk
- Janusz Jaromin
- Małgorzata Jankowska
legal_bases:
- art. 53 § 1 i 1 k.k.
- art. 5 § 1 i 2 oraz art. 7 k.p.k.
- art. 2 ust. 1 pkt. 6 oraz art. 6 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach
  karnych
- art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 26.05.1982 r. – Prawo o adwokaturze
recorder: st. sekr. sądowy Karolina Ernest
signature: II AKa 61/17
```