You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt III K 140/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 marca 2017 r.
Sąd Okręgowy w Białymstoku w III Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący  SSO Wiesław Żywolewski (ref.)
Sędzia   SO Marzenna Roleder
Ławnicy   Halina Wysocka
J. M.
T. W.
Protokolant:   Monika Krajewska
w obecności prokuratora Bartłomieja Żakowskiego
po rozpoznaniu w dniach 29.12.2016r, 10.01.2017r. ,07.02.2017r., 09.03.2017r.
sprawy:

1
D. S. (1),urodz. (...)wB., córkiG.iM.zd.K.,

oskarżonej o to, że:

I
W dniu 18 czerwca 2016r. wB.działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życiaR. R. (1)zadała jej co najmniej cztery ciosy nożem o długości ostrza wynoszącej 20 cm w okolicę brzucha, biodra i czoła, powodując u pokrzywdzonej: liczne rany brzucha, w tym dwie rany kłute śródbrzusza drążące do jamy otrzewnej z uszkodzeniem śledziony i jelita cienkiego, skutkujące krwotokiem wewnętrznym o łącznej objętości 3,5 litra, jedną ranę kłutą powierzchowną okolicy kolca biodrowego lewego i jedną ranę kłutą powierzchowną pośrodku czoła, które to obrażenia spowodowały uR. R. (1)głęboki wstrząs krwotoczny, zatrzymanie oddechu oraz usunięcie śledziony co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz inne ciężkie kalectwo,

tj. o czyn zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkw zw. zart. 156 § 1 pkt. 2 kkw zw. zart. 11 § 2 kk

2
K. F. (1),urodz. (...)wW.M., córkiR.iD.zd.C.,

oskarżonej o to, że:

II
W dniu 18 czerwca 2016r. wB.w domu jednorodzinnym znajdującym się przyul. (...)bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa usiłowania zabójstwa poprzez zmycie krwi i odcisków palców z noża służącego do jego popełnienia, a następnie schowanie w/w przedmiotu pod szafkę w łazience zacierała ślady przestępstwa, utrudniając postępowanie karne i pomagając tym samymD. S. (1)uniknąć odpowiedzialności karnej za popełnioną przez nią zbrodnię,

tj. o czyn zart. 239 § 1 kk

1
OskarżonąD. S. (1)uznaje za winną tego, że w dniu 18 czerwca 2016r. wB.na posesji przyul. (...)działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życiaR. R. (1)zadała jej cztery ciosy nożem o długości ostrza wynoszącej 20 cm, tj. trzy w okolicę brzucha i biodra i jeden w czoło, powodując u pokrzywdzonej: liczne rany brzucha, w tym dwie rany kłute śródbrzusza, w tym jedna z nich drążąca do jamy otrzewnej z uszkodzeniem śledziony i jelita cienkiego, skutkujące krwotokiem wewnętrznym o łącznej objętości 3,5 litra, jedną ranę kłutą powierzchowną okolicy kolca biodrowego lewego i jedną ranę kłutą powierzchowną pośrodku czoła, które to obrażenia spowodowały uR. R. (1)głęboki wstrząs krwotoczny, zatrzymanie oddechu oraz usunięcie śledziony co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz inne ciężkie kalectwo, tj. popełnienia czynu zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkw zw. zart. 156 § 1 pkt. 2 kki za to na podstawieart. 13 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkw zw. zart. 156 § 1 pkt. 2 kkw zw. zart. 11 § 2 kkskazuje ją, zaś na podstawieart. 14 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkw zw. zart. 11 § 3 kkprzy zastosowaniuart. 60 § 2 i § 6 pkt. 2 kkwymierza jej karę 5 (pięciu) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności

2
OskarżonąK. F. (1)uznaje za winną popełnienia zarzucanego jej czynu i za to na podstawieart. 239 § 1 kkskazuje ją na karę 5 (pięciu) miesięcy pozbawienia wolności.

3
Na podstawieart. 69 § 1 i 2 kk,art. 70 § 1 kk,art. 73 § 1 kk,art. 72 § 1 pkt. 1 kkwykonanie orzeczonej wobec oskarżonejK. F. (1)kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata, oddaje ją w tym czasie pod dozór kuratora oraz zobowiązuje ją do informowania kuratora o przebiegu okresu próby.

4
Na podstawieart. 63 § 1 kkna poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonejD. S. (1)okres rzeczywistego pozbawienia wolności w niniejszej sprawie od dnia 18 czerwca 2016 r. (godz. 5.00) do dnia 15 marca 2017 r.

5
Na podstawieart. 46 § 1 kkzasądza od oskarżonejD. S. (1)na rzecz pokrzywdzonejR. R. (1)kwotę 20.000 zł (dwadzieścia tysięcy złotych) tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

6
Zasądza od oskarżonejD. S. (1)na rzecz oskarżycielki posiłkowejR. R. (1)kwotę 1.140 zł (jeden tysiąc sto czterdzieści złotych) tytułem zwrotu poniesionych wydatków na ustanowienie pełnomocnika.

7
Na podstawieart. 230 § 2 kpkzwraca dowody rzeczowe:

- opisany szczegółowo w wykazie dowodów rzeczowych Nr I/795/16/P na k.169 akt (jako wykaz śladów kryminalistycznych) akt poz. I ppkt. 2K. F. (1);
opisane szczegółowo w wykazie dowodów rzeczowych Nr I/795/16/P na k.169 akt poz. II pkt. 1-6R. R. (1);
- opisane szczegółowo w wykazie dowodów rzeczowych Nr I/795/16/P na k.169 akt poz. III pkt. 6-8D. S. (1).

8
Zwalnia obie oskarżone od ponoszenia kosztów sądowych.

Przewodniczący  SSO Wiesław Żywolewski (ref.) ……………………
Sędzia   SO Marzenna Roleder  …………………….
Ławnicy   Halina Wysocka   …………………….
J. M.……………………..
T. W.……………………
Sygn. akt III K 140/16

UZASADNIENIE
Na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
R. R. (1)kilka lat temu spotykała się z mężczyzną z którego to związku urodziło im się dziecko. W czasie trwania związku ówczesny partnerR. R. (1)zaczął spotykać się zD. S. (1), po czymzwiązek (...)się rozpadł. Od tamtego czasu obie kobiety nie miały ze sobą styczności i dopiero kiedyR. R. (1)zaczęła się spotykać zR. S.okazało się, że jakiś czas wcześniej spotykał się on zD. S. (1), z którą pozostawał w związku do momentu urodzenia przez nią dziecka. To spowodowało, że wśród kręgu znajomychR. R. (1), zaczęła się znów pojawiać osobaD. S. (1). W ówczesnym czasie do znajomychR. R. (1)należała się równieżC. R. (1), która spotykała się zM. J.i która była znajomąK. F. (1).
W dniu 17 czerwca 2016 r. w godzinach wieczornych mieszkaniu należącym doT. B.zebrała się grupa znajomych osób, które zamierzały wspólnie spędzić czas spożywając alkohol lub po prostu posiedzieć i porozmawiać. W mieszkaniu pojawiła sięR. R. (1),C. R. (1),M. J.,R. S.oraz ich kolega o pseudonimie(...).
W tym samym czasieD. S. (1)przebywała w domu uK. F. (1)położonym wB.przyulicy (...)na zamkniętym osiedlu domków szeregowych. Korzystając z nieobecności rodziców, którzy przebywali poza granicami Polski,K. F. (1)zorganizowała tam spotkanie towarzyskie, świętując własne urodziny w gronie znajomych. W domu przebywał również bratK.-B. F., który przyjechał ze szkoły zD.na weekend wraz z dwoma kolegami. Do swojego domu, opróczD. S. (1),K. F. (1)zaprosiła jeszcze dwóch kolegów:K. K. (1)iD. Ś.. Spotkanie przeciągnęło się niemal do samego rana.
W czasie trwających równolegle spotkań towarzyskich, pomiędzyD. S. (1)iK. F. (1), a z drugiej stronyR. R. (1)iC. R. (1)rozpoczęły się różnego rodzaju rozmowy telefoniczne i wymiana wiadomości tekstowych (sms), w czasie których obie kobiety tj.D. S. (1)iR. R. (1)ubliżały sobie wulgarnymi słowami i wygrażały, mając na uwadze wcześniejsze zadawnione lecz niesprecyzowane spory. Kolejno wysyłane obraźliwe w treści wiadomości tekstowe przy użyciu telefonów komórkowych należących do różnych osób z grona znajomych, a kierowane doK. F. (1)i zwrotnie doD. S. (1). Wiadomości tekstowe i kolejne rozmowy w efekcie spowodowały szereg wzajemnych oskarżeń, pretensji, wulgarnych epitetów, które z minuty na minutę powodowały narastanie agresji po obu stronach sporu.
Konflikt pomiędzyD. S. (1), aR. R. (1), z rozmowy na rozmowę eskalował i doprowadził do ustalenia spotkania w celu osobistego wyjaśnienia sprawy. Z tego powoduR. R. (1)wraz ze swoim znajomym towarzystwem tj.C. R. (1),M. J.,T. B.,R.S.oraz mężczyzną o pseudonimie(...)o nieustalonych personaliach udali się samochodami w umówione zD. S. (1)miejsce.
Pierwszym miejscem, w którym umówiły się kobiety byłsklep (...), znajdujący się naulicy (...)wB.. Po dojeździe towarzystwa na miejsce okazało się, że w umówionym miejscu nie maD. S. (1). Wówczas emocjeR. R. (1),C. R. (1)i pozostałych osób wzięły górę i postanowili podjąć się kolejnej próby umówienia się na spotkanie zD. S. (1). Kolejnym miejscem spotkania wskazywanym przezD. S. (1)byłsklep (...), pod który również nie przyjechała.
Zwodzenie i wskazywanie alternatywnych miejsc, gdzie miała stawić się rzekomoD. S. (1)doprowadziło do zwiększenia irytacji uR. R. (1)zachowaniemD. S. (2). W trakcie kolejno prowadzonych pomiędzy kobietami rozmów wyszło na jaw, żeD. S. (1)przebywa aktualnie uK. F. (1)w domu przyul. (...).C. R. (1)znała ten adres zamieszkaniaK. F. (2). Zgromadzone towarzystwo łącznie zR. R. (1)postanowiło tam natychmiast pojechać. Zatrzymali się przy bramie wjazdowej i było to około godziny 4.00 nad ranem. Większość przeskoczyła przez bramę wjazdową i weszła na teren domków szeregowych. Przy bramie w samochodzie pozostałR. S.iT. B.. Przez bramkę jako pierwsza weszłaR. R. (1), wykrzykując obraźliwe teksty pod adresemD. S. (1)i szukając konkretnego domu, w którym miała ona przebywać. W ślad za nią poszłaC. R. (1)iM. J.i jeszcze jedna osoba, której danych personalnych nie udało się ustalić.
Po jakimś czasie całe towarzystwo dotarło pod domK. F. (1)i ktoś spośród zgromadzonych zadzwonił domofonem. Przy bramce jako pierwszy stałM. J.. Po chwili z domu wyszedłK. K. (1)iD. Ś., z których jeden powiedział doM. J., że za chwilę otworzy mu bramkę. Wszyscy zgromadzeni wokół bramki mężczyźni zaczęli ze sobą rozmawiać.
K. F. (1)iD. S. (1)zorientowały się, że pod domem przebywaR. R. (1)ze swoimi znajomymi.D. S. (1)przebywała wówczas w kuchni i przygotowywała sałatkę. Gdy usłyszałaR. R. (1)wzięła ona duży stalowy nóż kuchenny z szerokim ostrzem o długości ostrza 20 cm i udała się w stronę wejścia. Stanęła ona w drzwiach wejściowych domu przyglądając się rozwojowi wydarzeń i trzymając nóż schowany za plecami. Obie kobiety tj.D. S. (1)iR. R. (1)zaczęły do siebie kierować różnego rodzaju obraźliwe wyzwiska. W pewnym momencieR. R. (1)przepchnęła się przez stojących przy bramie mężczyzn, zrzuciła kurtkę i oddała swój telefon koledze. Dynamicznie wbiegła po schodach schody i dotarła w rejon drzwi wejściowych, przed którymi stałaD. S. (1), po czym uderzyła ją ręką w twarz.
Po tym ciosieD. S. (1)zadała pierwszy cios trzymanym nożem w okolice brzuchaR. R. (1), po którym ta nieco się odsunęła i zaczęła się wycofywać i bronić. NastępnieD. S. (1)zadała kolejne dwa ciosy w okolicę brzucha oraz biodra, przy czym zadała czwarte uderzenie nożem w okolice czołaR. R. (1). Między kobietami doszło do dalszej szarpaniny, po czym przewróciły się one na ziemię. Chwilę późniejR. R. (1)osunęła się na schody przy drzwiach wejściowych i zaczęła tracić przytomność. Zgromadzeni tam zorientowali się, żeR. R. (1)jest poważnie ranna. Mężczyźni zaczęli udzielać pomocyR. R. (1). Zdjęli koszulki i starali się uciskać ranę koszulkami, usiłując zatamować krwawienie uR. R. (1). Chwilę późniejD. Ś.zadzwonił po karetkę pogotowia, która dosyć szybko przyjechała wraz z patrolem policji.
W tym samym czasie, kiedy trwało udzielanie pomocyR. R. (1), roztrzęsionaD. S. (1)uciekła do wnętrza domu i udała się do łazienki, gdzie się zamknęła. Chwilę później znalazła ją w łazience koleżankaK. F. (1), która zobaczyła zakrwawiony nóż w jej ręku. WówczasK. F. (1)odkręciła kran z wodą i zaczęły wspólnie myć i czyścić nóż pod bieżącą wodą. Po wymyciu nożaK. F. (1)schowała wyczyszczony nóż pod szafką, pod umywalką. Chwilę po wyjściuD. S. (1)przełożyła go za śmietniczkę za toaletą, zaśK. F. (1)wybiegła z łazienki zobaczyć co się dzieje się i wówczas usłyszała krzyki, żeR. R. (1)się wykrwawi i że trzeba szybko zatamować krwawienie. Chwilę później poszła do apteczki i przyniosła bandaż dla kolegi, który trzymał i uciskał ranęR. R. (1). W ciągu kilkunastu minut karetka pogotowia zabrała rannąR. R. (1)do szpitala.
W wyniku zdarzeniaR. R. (1)doznała licznych ran brzucha, w tym dwóch ran kłutych śródbrzusza, w tym jednej z nich drążącej do jamy otrzewnej z uszkodzeniem śledziony i jelita cienkiego, skutkującej krwotokiem wewnętrznym o łącznej objętości 3,5 litra, jednej rany kłutej powierzchniowej okolicy kolca biodrowego lewego i jednej rany kłutej powierzchniowej pośrodku czoła, które to obrażenia spowodowały uR. R. (1)głęboki wstrząs krwotoczny, zatrzymanie oddechu oraz usunięcie śledziony, co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz inne ciężkie kalectwo.
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w szczególności w oparciu o:
o częściowe wyjaśnienia oskarżonejD. S. (1)(k.667, 443v, 120-122, 135-137, 141-141v, 320-322), częściowe wyjaśnienia oskarżonejK. F. (1)(k.443v-444,129-130v,139-140, 333-335), zeznania świadków: częściowoR. R. (1)(k.504v-505, 444-448v, 197-198),J. C.(k.449-450, 36-37, 161-163),T. K.(k.450-451, 23-24, 190-192),R. S.(k.451-453, 39-40v),B. F.(k. 453, 81-82, 91-91v), częściowoC. R. (1)(k.465-468, 44-45, 498-504),T. B.(k.468-468v, 51-52),D. Ś.(k.469-470,63-64),M. J.(k.470v-472, 74-75),K. K. (1)(k.70-71), opinię pisemną z zakresu medycyny sądowej (k. 98, 101, 218), wraz ustną opinią biegłejM. D.(k.665v-667, 497-498) oraz w oparciu o: protokół oględzin miejsca (k. 20-22),protokół oględzin rzeczy w tym telefonów komórkowych (k. 111-112, 113-115, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 239-240, 307-311),dokumentację fotograficzną (k. 206-208, 215), wykaz połączeń telefonicznych (k. 231-234, 258-260, 266-268), opinię sądowo-psychiatryczną oskarżonejD. S. (1)(k.336-340), kserokopię dokumentacji medycznej z(...)wB.dot. pokrzywdzonejR. R. (1)(k. 536-651) i inne.
OskarżonaD. S. (1)na etapie postępowania przygotowawczego (k.120-122) nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Wskazała, iż nie miała zamiaru nic zrobićR. R. (1). Opowiedziała, że wspólnie zK. F. (1),D. Ś.iK. K. (1)spożywali alkohol, świętując urodzinyK.. Stwierdziła, że przez całą noc doK. F. (1)dzwoniłaR. R. (1)iC. R. (1)i kierowały do ich obydwu różnego rodzaju groźby oraz wyzywały ich słowami wulgarnymi. Podczas jednej z rozmów ustaliły miejsce spotkania pod Biedronką, pod które ostatecznie nie poszły. Wyjaśniła, że w momencie jak grupa osób łącznie zR. R. (1)ich szukała to znajdowała się ona w kuchni w domuK. F. (1)i kroiła sałatkę nożem. Stwierdziła, że podeszła do drzwi wejściowych, trzymając nóż w ręku, a w tym samym momencieR. R. (1)przebiła się przez kolegówD.iK.podbiegając do niej uderzając ją ręką w twarz. Stwierdziła, że wówczas użyła noża w stosunku do pokrzywdzonej, próbując się bronić, ale nie wie ile razy i jak. Chwilę później pamięta jak słyszała krzyki pogotowie i pobiegła do łazienki, gdzie schowała sięK. F. (1)i tam zaczęły wspólnie płukać nóż. Oskarżona wyjaśniła, że po umyciu nożaK.schowała go pod szafką pod umywalką, a gdy ona wyszła sama schowała nóż za kosz przy toalecie, tak że nie było go widać na pierwszy rzut oka.
W kolejnych wyjaśnieniach (k.136-137) oskarżona wskazała, że dostała w głowę pięścią odR., a następnie zaczęła się bronić. Dodała, że nie pamięta reakcjiR.na uderzenie przez nią nożem, wskazując, że po wszystkim zaczęła płukać nóż w łazience razem zK. F. (1), która chyba nie obserwowała całego zajścia bo jej wcześniej nie widziała. Oskarżona podała, że wie o tym, że uderzenie nożem w brzuch może zabić człowieka, bo w jej ocenie jest to wiedza powszechna.
Wysłuchana powtórnie w toku posiedzenia Sądu co do stosowania środka zapobiegawczego (k.141) nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i wyjaśniła, że nie miała zamiaru zrobienia dla pokrzywdzonej żadnej krzywdy. Podkreśliła, że to pokrzywdzona wraz ze swoim towarzystwem przyjechała do nich i jako pierwsza rzuciła się do niej z pięściami, a nożem, który wzięła ze sobą nie chciała zaatakować pokrzywdzonej, a jedynie się bronić.
OskarżonaD. S. (1)(k. 443v) w toku rozprawy głównej nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Podtrzymała wcześniej składane wyjaśnienia.
W wyjaśnieniach złożonych na końcowym etapie postępowania sądowego (k.667), oskarżona zmieniła w pewnym stopniu część swoich wyjaśnień bowiem stwierdziła, że dopiero te drugie zeznaniaC. R. (1)polegały na prawdzie i że owszem, umówiły się z pokrzywdzoną i jej towarzystwem pod Biedronką i(...)em ale nie zamierzały tam pojechać. Dodała, że nie spodziewała się ataku i tak agresywnego zachowania ze strony pokrzywdzonej. W trakcie tych wyjaśnień stwierdziła, że pokrzywdzona uderzyła ją „ z główki w twarz”. Podkreśliła, że nie miała zamiaru jej skrzywdzić, ani tym bardziej zabić. Stwierdziła, że ma chorą nerkę, ale gdyby pokrzywdzoną uderzyła ją z taką samą siłą w nerkę jak w głowę, to mogłoby to się skończyć dla niej tragicznie.
OskarżonaK. F. (1)na etapie postępowania przygotowawczego nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu (k.129-130). Wyjaśniła, że rozmowy telefoniczne i tekstowe wysłane do siebie nawzajem dotyczyły zazdrościC. R. (1)oM. J.i z tego też względu ze stronyR.iC.padały wyzwiska w ich kierunku i groźby. Stwierdziła, że na początkuR.chciała spotkać się z nimi pod Biedronką na uli.B., ale ona bała sięR.i całego jej towarzystwa. Wyjaśniła, że mężczyźni, którzy u niej przebywali w trakcie imprezyK.iD.chcieli opanować sytuację i zaproponowali, że pójdą i porozmawiają zR.i jej znajomymi w celu wyjaśnienia sprawy. Dodała, że chwilę później zobaczyła pod swoją bramką kilka osób, więc spanikowana pobiegła się schować. Oskarżona wskazała, że w pewnym momencie przemknęła jej przed oczamiD. S. (1), która schowała się w łazience. Weszła więc za nią do łazienki i zobaczyła, że ma opuchniętą twarz i trzyma w ręce zakrwawiony nóż. Wówczas odkręciła wodę z kranu i widziała jak strumień wody zmywa krew z noża. Oskarżona podała, że pewnym momencie dostrzegła, że umyty już nóż znalazł się na podłodze zatem popchnęła go pod szafkę i wybiegła na zewnątrz domu zobaczyć co się dzieje. Wówczas zobaczyła leżącąR.i zgromadzone wokół niej osoby, który krzyczały, że ranaR.jest duża i że może się wykrwawić. Dodała, że pobiegła wówczas do łazienki po apteczkę, przyniosła bandaż i kazała docisnąć ranęR.tym bandażem.
W kolejnych wyjaśnieniach (k.139-140) wskazała, że nie miała zamiaru utrudniać postępowania karnego, a to co zrobiła w łazience było jej odruchem, a w tym czasie kiedy to robiła nie widziała co się wydarzyło.
OskarżonaK. F. (1)na etapie postępowania sądowego nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania (k. 443v-444).
Sąd zważył, co następuje:
Wszechstronna analiza zebranego materiału dowodowego w sprawie nie pozostawia żadnych wątpliwości co do faktu popełnienia przez obie oskarżoneD. S. (1)iK. F. (1)zarzucanych im aktem oskarżenia czynów.
Zarówno oskarżonaD. S. (1)jak iK. F. (1)złożyły wyjaśnienia na etapie postępowania przygotowawczego i sądowego nie przyznając się do popełnienia zarzucanych im czynów, które okazały się jedynie częściowo wiarygodne, bowiem były w znaczniej mierze tendencyjne i ukierunkowane na przedstawienie korzystnej dla siebie wersji wydarzeń, która pozwoliłaby im uniknąć odpowiedzialności karnej.
Nie zmienia to jednak faktu, iż odnośnie czynu zarzucanego oskarżonejD. S. (1)istnieją bezpośredni i naoczni świadkowie zdarzenia w osobachC. R. (1),M. J.,D. Ś.iK. K. (1)oraz samej pokrzywdzonejR. R. (1), których zeznania wraz z opinią biegłej z zakresu medycyny sądowej pozwoliły na dokładne i prawdziwe odtworzenie przebiegu wydarzeń.
W zakresie zaś czynu zarzucanego oskarżonejK. F. (1)stan faktyczny został ustalony na podstawie spójnych i korelujących ze sobą wyjaśnień obu oskarżonych, które przedstawiły bardzo szczegółowy opis zdarzeń rozgrywający się pomiędzy nimi w łazience, od momentu wspólnego zmywania krwi na nożu, do momentu jego ukrycia i okazania tego miejsca przez oskarżonąD. S. (1)- przybyłym na miejsce funkcjonariuszom policjiT. K.iJ. C., co było korelowało z zeznaniami tych ostatnich.
Zaczynając od czynu zarzucanego oskarżonejD. S. (1)wskazać należy, że wyjaśnienia oskarżonychD. S. (1)iK. F. (1)co do początkowej fazy zdarzenia z wieczora poprzedzającego krytyczne wydarzenia tj. wymiany telefonów i sms-ów, przebiegu umawiania się w różnych lokalizacjach i chęci spotkania, korelowały ze sobą, jak również z zeznaniami pozostałych świadków, których można podzielić na dwie grupy- tych którzy przybyli z pokrzywdzoną i tych, którzy przebywali na spotkaniu u oskarżonejK. F. (1)jak też są zbieżne z zeznaniami samej pokrzywdzonejR. R. (1).
Strony nie kwestionowały również tego, że obie oskarżone i pokrzywdzona wraz zC. R. (1)pozostawały w konflikcie. Wskazane kobiety przez większość część nocy z 17 na 18 czerwca 2016 r., aż do momentu ich spotkania, pozostawały w kontakcie telefonicznym i poprzez przesyłanie wiadomości tekstowych (sms), z telefonów komórkowych należących do różnych osób. Każda ze stron konfliktu przyznała, że w trakcie tych rozmów dochodziło do wulgarnych wyzwisk, gróźb i w efekcie poróżnione ze sobą kobiety postanowiły się spotkać i osobiście wyjaśnić różnice poglądów. Początkowo osobiste spotkanie napotkało trudności, na skutek zmian wskazywanych przezD. S. (1)różnych lokalizacji. Te okoliczności zostały przyznane zarówno przez obie oskarżone jak i pokrzywdzonąR. R. (1), zatem zarówno wyjaśnienia oskarżonych jak i zeznania pokrzywdzonej i świadków są w tym zakresie całkowicie zbieżne ze sobą i jako takie zasługują na walor wiarygodności.
Odrębności i rozbieżności w wyjaśnieniach oskarżonejD. S. (1)i zeznaniach pokrzywdzonejR. R. (1)pojawiają się w zakresie samego przebiegu krytycznego zdarzenia, tj. bezpośredniej konfrontacji w czasie którego pokrzywdzona otrzymała od oskarżonejD. S. (1)cztery ciosy nożem. Obie strony tego wydarzenia przedstawiają nieco odmienną wersję, z której przebieg wydarzeń jest prezentowany przez każdą z przeciwnych stron w sposób bardziej korzystny.
Odnosząc się do wyjaśnień oskarżonejD. S. (1)to mimo, że oskarżona niejako nie zaprzecza faktowi, że posiadała przy sobie nóż i że użyła go w stosunku do pokrzywdzonej, to stara się przedstawić siebie jako ofiarę, która się jedynie broniła przed atakiem pokrzywdzonej. W toku sprawy wyjaśnienia oskarżonej zaczynają ewoluować w kierunku umniejszenia własnej odpowiedzialności. Oskarżona wskazała w trakcie wyjaśnień złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, że pokrzywdzona zadała jej cios pięścią w twarz, co okazało się wszak wiarygodne (w zakresie uderzenia jej ręką w okolice twarzy przez pokrzywdzoną), mając na uwadze zeznania naocznych świadków zdarzenia takich jakD. Ś.czyK. K. (1). Tymczasem już w postępowaniu sądowym niemal na końcowym etapie twierdziła już, że otrzymała cios z główki (czyli uderzenie znacznie poważniejsze) i że musiała się bronić, sygnalizując dodatkowo swoje słabe zdrowie i ryzyko poważnych następstw zdrowotnych po jej stronie w razie udanego ewentualnego ataku ze strony pokrzywdzonej (niemalże utratę nerki i grożącą jej śmierć). W tym zakresie jej wyjaśnienia należy uznać za niewiarygodne, bowiem żaden ze świadków nie wskazywał o zadanym przez pokrzywdzoną oskarżonej ciosie „z główki” za wyjątkiem ostatnich zeznańC. R. (1)złożonych na własną prośbę, które to zeznania Sąd traktuje w tym zakresie jako niewiarygodne. Oznacza to, że jej wyjaśnienia w miarę postępującego postępowania i świadomości jego następstw jak również znajomości sprawy polegają na umniejszeniu swojej roli w całym zdarzeniu, aby eksponować negatywną rolę pokrzywdzonej i wykazać że niejako przysługiwało jej prawo do obrony (nożem) przed atakiem ze strony pokrzywdzonej.
Tymczasem obraz sytuacji, na chwilę przed zadaniem tak poważnych ciosówR. R. (1)był odmienny niż ten prezentowany przez oskarżoną. OskarżonaD. S. (1)z własnej woli wyszła z domu przed wejściowe drzwi, stając w progu (w tym samym momencie jej koleżankaK. F. (1)- gospodyni domu chowała się w jego wnętrzu), za plecami trzymając schowany duży stalowy nóż kuchenny o wielkości ostrza 20 cm, którym kilka minut używała w kuchni. Biorąc pod uwagę wcześniejsze zachowanie, rozmowy telefoniczne, sms-owe, umawianie się na spotkanie – osobistą konfrontację, to tego rodzaju postawę oskarżonej nazwać określić przygotowaniem do tej konfrontacji, a wcześniejsze wydarzenia próbą celowej prowokacji pokrzywdzonej, wywołania skrajnych negatywnych emocji u pokrzywdzonej, o jakim to stanie zdenerwowania i agresji doskonale widziała. Świadome wzięcie takiego narzędzia jak opisany duży nóż kuchenny, schowanie go za plecami (nie eksponowanie go pokrzywdzonej), gotowość do bezpośredniej fizycznej konfrontacji, która wydawała się nieuchronna i co więcej wyrażana była przez obie kobiety gotowość i wola takiej konfrontacji, to należy tę sytuację określić jako przygotowanie do takiej konfrontacji i gotowość do użycia noża w przypadku takiej konieczności. Takiej sytuacji nie można nazwać obroną, a tym bardziej konieczną, gdyż nie była to, w ocenie Sądu, ani obrona, ani też w omawianej sytuacji konieczność takiej obrony.
Chwilę później pomiędzy oskarżoną doszło do kolejnej wymiany zdań i wyzwisk, co niejako ostatecznie sprowokowało pokrzywdzoną do działania, która wbiegła w szybkim tempie po schodach, dotarła do oskarżonejD. S. (1)i zadała jej cios ręką w twarz. Ponieważ na podstawie dostępnych osobowych źródeł dowodowych (wyjaśnień i zeznań) nie sposób jednoznacznie ustalić, z racji też dynamiki tego wydarzenia, wypowiedzieć się czy był to cios ręką otwartą czy zamkniętą – pięścią, to Sąd uznał, że można w tym przypadku mówić o ciosie ręką. W tym czasie w bezpośredniej bliskości kobiet, dookoła zgromadzone były różne osoby (z grona znajomych oskarżonej i pokrzywdzonej), zatem zaatakowanaD. S. (1)nie była sama. Niedaleko stał zarównoK. K. (1)jak iD. Ś.(znane jej osobiście osoby) zatem nawet wspomniany atak i uderzenie ze strony pokrzywdzonej nie mogło w tym konkretnych okolicznościach obiektywnie i subiektywnie, spowodować takiego strachu i lęku o własne życie, jak próbowała sugerować w swoich ostatnich wyjaśnieniach oskarżona. Wręcz przeciwnie, oskarżonaD. S.nie mogła być zaskoczona rozwojem sytuacji, po wielogodzinnej wulgarnej wymianie poglądów za pośrednictwem telefonu, umawianiu się na spotkanie, wiedziała, że przebieg tego spotkania będzie miał charakter siłowej konfrontacji i może być związany także z przemocą. Postawa obu skonfliktowanych kobiet wskazywała wręcz na obopólną chęć zakończenia tego sporu w taki właśnie sposób. Taka sytuacja absolutnie nie usprawiedliwia zatem postawy oskarżonejD. S.tj. przygotowanie niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, trzymanie go w ręku, schowanego za ciałem i oczekiwanie na zachowanie pokrzywdzonej. Przygotowanie takie należy ocenię jako świadomość zagrożenia ze strony pokrzywdzonej, gdyż oskarżonaD. S.spodziewała się gwałtownego i siłowego zachowania z jej strony. Jednakże taka sytuacja nie powodowała w żadnym stopniu konieczności użycia wobec pokrzywdzonej wskazanego narzędzia - groźnego, masywnego, stalowego noża o długim ostrzu. OskarżonaD. S.stwierdziła, że nie zamierzała nic zrobić pokrzywdzonej, a się jedynie broniła, co stoi w sprzeczności z tą częścią jej wyjaśnień, w których wskazuje, że doskonale zdawała sobie sprawę, że zadanie ciosu nożem w brzuch może spowodować następstwa w postaci śmierci. Faktem jest, że to pokrzywdzonaR. R. (1)zadała jej pierwszy cios w twarz, co nie zmienia jednocześnie tego, że oskarżona nie powinna czuć się tym zaskoczona, bowiem ciąg rozmów telefonicznych i sms’ów upewnił ją, że do tego rodzaju sytuacji dojdzie. W ocenie Sądu oskarżonaD. S. (1)była przygotowana na tego rodzaju konfrontację zarówno słowną, jak i tą z użyciem siły. Podjęte przez nią decyzje wyjście z domu, pokazanie się zdenerwowanej pokrzywdzonej niejako prowokując ją dodatkowo do działania, ewidentnie wskazywało, że jej się nie obawia i że zamierza walczyć (bić się), choć tylko ona wiedziała jakie ma dalsze zamiary i jakie narzędzie ma schowane za plecami. W tej części jej wyjaśnienia nie polegają na prawdzie, a mają na celu pewnego rodzaju „wybielenie” swojej osoby, skierowane na polepszenie sytuacji procesowej i stworzenie linii obrony, tak aby ukazać siebie jako osobę, która zmuszona była do obrony przez pokrzywdzoną i że w jej ocenie po jej stronie doszło do kontratypu obrony koniecznej. Z taką interpretacją tych wydarzeń Sąd nie zgadza się, o czym jeszcze w dalszej części uzasadnienia.
OskarżonaD. S. (1), w dalszej części wyjaśnień, opisała co się stało po całym zajściu zR. R. (1), przyznając się do wspólnego umycia noża razem z oskarżonąK. F. (1)i do jego schowania. Wyjaśnienia obu oskarżonych w tych kwestiach zazębiają się ze sobą i pozwalają na ich podstawie odtworzyć dalszy przebieg wydarzeń, stanowiący jednocześnie czyn zarzucony oskarżonejK. F. (1). W ocenie Sądu Okręgowego wyjaśnienia obu oskarżonych są całkowicie zbieżne ze sobą i jako takie wiarygodne. Ponadto zostały uzupełnione zeznaniami dwóch świadków funkcjonariuszy policjiJ. C.iT. K., którzy wskazali, że oskarżonaD. S. (1)opisując sytuację w łazience wskazała jednocześnie miejsce ukrycia noża. Jedynym fragmentem w wyjaśnieniach oskarżonejK. F. (1), który w ocenie Sądu Okręgowego nie polegał na prawdzie było wskazywanie przez nią, że w trakcie mycia noża nie wiedziała co się stało i jedynie odruchowo zmywała tą krew z noża. W tej części Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonejK. F. (1)za niewiarygodne, bowiem mając na uwadze na co się „szykowały obie oskarżone”, czego świadomość miałaK. F. (1)będąc świadkiem rozmów telefonicznych i wymiany obraźliwy, wulgarnych sms-ów. Z pewnością słyszała ona odgłosy, krzyki pokrzywdzonej, wiedziała, że przyszła ona w okolicę jej domu i znajduje się pod miejscem jej zamieszkania. Dalej też słyszała dzwonek od domofonu i wiedziała, że jej koledzy poszli w kierunku furtki prowadzącej do domu. Nie można uznać za wiarygodne, że nie słyszała odgłosów świadczących o konfrontacji kobiet, a następnie krzyków zgromadzonych, którzy próbowali ratować życie pokrzywdzonej. Na tej podstawie, ale też widząc zakrwawiony nóż w rękach koleżanki, trudno uznać, że nie zdawała sobie sprawy do czego doszło i skąd na nożu ślady krwi. W zasadzie widok taki był jednoznaczny. Ta część wyjaśnień oskarżonej, w ocenie Sądu miała na celu próbę ukazania jej w lepszym świetle, jako osobę, która nie do końca zaangażowała się w samo zajście i nie wiedziała w zasadzie co robiła wspólnie z oskarżonąD. S. (1), co jednakże nie polegało na prawdzie. W ocenie Sądu przyznać należy, żeK. F. (1)nie była naocznym świadkiem krytycznego zdarzenia, bowiem schowała się we wnętrzu domu, ukrywając się niejako przed pokrzywdzoną. Nie zmienia to jednocześnie tego, że oskarżona widziała skalę konfliktu z pokrzywdzoną, słyszała krzyki, co w połączeniu z zakrwawionym nożem, który zobaczyła u oskarżonejD. S. (1)nie pozostawiał żadnych złudzeń, że stało się coś bardzo poważnego (w sensie spowodowania obrażeń ciała) i że może dotyczyć toR. R. (1).
Przechodząc to zeznań samej pokrzywdzonejR. R. (1)to wskazać należy, że jej zeznania okazały się częściowo wiarygodne tj. w zakresie zadawnionego sporo pomiędzy nią, aD. S. (1), wymiany połączeń telefonicznych, wzajemnemu grożeniu i wyzywaniu się, jak i niezaprzeczalnej chęci konfrontacji oraz częściowego przebiegu samego zajścia z użyciem noża. W pozostałym zakresie jej zeznania nie polegały na prawdzie, bowiem starała się ona zaprzeczyć uderzeniu, które zadała oskarżonej jako pierwsza. Najwyraźniej pokrzywdzona także poprzez swoje zeznania opowiedziane subiektywnie i w możliwie najbardziej korzystny sposób starała się ukazać siebie jako całkowicie niewinną ofiarę ataku oskarżonejD. S., co nie koreluje w żadnym stopniu z zeznaniami naocznych i bezstronnych świadków zdarzenia i potraktować takie relacje należy jako niewiarygodne.
Nie sposób zatem zgodzić się z wersją przedstawioną przez pokrzywdzoną, z której wynika, że zaraz po wejściu na schody zaczęła się wzajemna szarpanina i chwilę później została ugodzona nożem przez oskarżonąD. S. (1). Świadek twierdziła bowiem, że po pierwsze nie miała pretensji do oskarżonejD. S. (1), a po drugie, że jej nie uderzyła. W tej części jej zeznania są całkowicie niewiarygodne, starające się przedstawić ją w dużo korzystniejszym świetle, lecz obiektywnie nieprawdziwym. Pokrzywdzona chciała zanegować nie tylko to, że zamierzała z oskarżoną rozwiązać konflikt siłowo jak również fakt, że to ona jako pierwsza rozpoczęła cało zdarzenie i ten sposób niejako przyczyniła się do tego co ją spotkało, choć oczywiście nie zmienia to ogromu następstw i traumy jaką ją spotkała, na co z pewnością nie była przygotowana. Każdy z naocznych świadków zdarzenia wyraźnie wskazał, że pokrzywdzonaR. R. (1)jako pierwsza dynamicznie zaatakowała oskarżoną i uderzyła ją w twarz, co przeczy całkowicie w tej części jej zeznaniom. Większość osób (także tych którzy przybyli z pokrzywdzoną) podnosiła, że pokrzywdzona byłą niezwykle wzburzona, pobudzona i to w jaki sposób zareagowała na widok oskarżonej w pełni o tym świadczył.
Pokrzywdzona była agresywna, to ona poszukiwała aktywnie oskarżonejD. S. (1)w różnych lokalizacjach i udało się jej dotrzeć do ustalonego miejsca w tak nietypowej porze dnia. Okazała niezwykłą determinację w dążeniu do konfrontacji z oskarżoną, co skończyło się dla niej tragicznie. Nie zmienia to jednocześnie tego, że to ona w kilka sekund „przepchnęła się” przez stojących mężczyzn, odrzuciła kurtkę, oddała telefon i dopadła do oskarżonej, uderzając ją ręką w twarz. W ocenie Sądu Okręgowego pokrzywdzona swoim zachowaniem niewątpliwie przyczyniła się do całego zdarzenia.
To był prawdziwy obraz wydarzeń z krytycznej nocy, a ten przedstawiony przez pokrzywdzoną był w znacznej mierze wypaczony, przez jej próbę przedstawienia siebie w lepszym świetle i ukazania siebie tylko jako niewinnej ofiary. Jeśli zaś chodzi o pozostałą część jej zeznań, w których twierdziła, że oskarżona miała schowaną rękę za plecami i na początku nie widziała żadnego noża, a zobaczyła go dopiero w momencie ataku, to w tej części jej zeznania są zgodne zarówno z wyjaśnieniami samej oskarżonejD. S. (1)(która przyznała że nóż miała schowany za plecami) jak i pozostałych świadków zdarzenia, którzy również zobaczyli nóż dopiero w momencie zadania przez oskarżoną ciosów. Jest to również logiczne z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego, bowiem w ocenie Sądu Okręgowego nikt przy normalnym rozumowaniu, szanując swoje zdrowie i życie nie zdecydowałby się na atak gołymi rękami, osoby stojącej i eksponującej duży stalowy nóż o długości ostrza 20 cm.
Przechodząc do kolejnych świadków, jak wcześniej wskazano, można niejako pogrupować ich dwie grupy - towarzystwo znajomych pokrzywdzonejR. R. (1), które przybyło wraz z nią do domuK. F. (1)oraz towarzystwo znajomych oskarżonychD. S. (1)iK. F. (1), które w domu tej ostatniej urządzało imprezę urodzinową. Zeznania tych osób (oczywiście tych naocznych świadków) pozwoliły na dokładne i szczegółowo odtworzenie przebiegu samego zdarzenia pomiędzy oskarżoną, a pokrzywdzoną. Jak wcześniej wskazano, wersje przedstawione przez oskarżonąD. S. (1)jak i pokrzywdzonąR. R. (1)częściowo były wypaczone ich tendenczjnzmi relacjami po pierwsze z uwagi na rolę jaką w tym zdarzeniu odgrywały, a po drugie przez to, że każda z nich zamierzała ukazać siebie w lepszym świetle, niż w rzeczywistości, aby umniejszyć swój udział w zdarzeniu.
Jedną z kluczowych osób, również zamieszanych w samo zajście i występującąw tamtym czasiepo stronie pokrzywdzonej byłaC. R. (1), której zeznania jedynie w fazie początkowej (tj. złożone na etapie postępowania przygotowawczego w dniu 18 czerwca 2016 r. k. 44-45 i częściowo te złożone pierwszy raz w trakcie postępowania sądowego 10 stycznia 2017 r. k.465 i nast.) polegały na prawdzie. Świadek wówczas opisała, iż to pokrzywdzona jako pierwsza podbiegła do oskarżonej i zaczęły się szarpać. Nie opisała wprawdzie całej sytuacji tak dokładnie jak zrobili to inni naoczni świadkowie zdarzenia, ale w ocenie Sądu mogło to wynikać z tego powodu, że stała w takim miejscu, z którego nie widziała dokładnie całości zdarzenia. Nie zmienia to jednocześnie tego, że świadek dokładnie opisała całą sytuację, wskazując agresję po obu stronach konfliktu podając również motyw dla którego zaszła cała sytuacja (to jest spór zadawniony o byłych partnerów). Wskazała, że to oskarżonaD. S. (1)zaproponowała pokrzywdzonej spotkanie słowami „chodź na ring”. W ocenie Sądu takie sformułowanie bezsprzecznie oznaczało propozycję spotkania w celu konfrontacji siłowej (chodzi przecież o „ring” bokserski) i takiej właśnie formy rozwiązania konfliktu przez strony.
Nie sposób podzielić zeznańC. R. (1)w tej części, w której sugerowała, że pokrzywdzona nie była mocno zła, nie była agresywna i nie krzyczała (pierwsze zeznania z postępowania sądowego z 10 stycznia 2017r.), bowiem przeczą temu zdecydowanie zeznania pozostałych naocznych świadków. Trudno uznać za nieagresywną osobę, która przepycha się przez dwóch mężczyzn stojących w bramce, krzycząc i wyzywając oskarżoną, dobiega do niej w ciągu kilku sekund i uderza ją ręką w twarz (ten obraz sytuacji wynikał z zeznańD. Ś.iK. K. (1)). W tej części zeznaniaC. R.były niewiarygodne i miały na celu przedstawienie swojej koleżanki (na tamtym etapie i w tamtym czasie) w korzystniejszym świetle, co niewątpliwie zmieniło się na dalszym etapie procesu. W pozostałej części jej zeznania zasługują na danie im wiary, bowiem przedstawiają obraz wydarzeń z jej perspektywy i tego co zaobserwowała z miejsca w którym się znajdowała.
Zupełnie należy inaczej potraktować zeznaniaC. R. (1)złożone (z własnego wniosku) na rozprawie w dniu 7 lutego 2017 roku (k. 498 i nast.) bowiem treść ich w ocenie Sądu jest całkowicie nieprawdziwa, ukierunkowana jedynie na pogorszenie sytuacji pokrzywdzonejR. R. (1)(z którą ewidentnie w chwili obecnej ma jakieś zatargi co sama przyznała na rozprawie). W ocenie Sądu Okręgowego jej nowe zeznania mają stanowić wsparcie dla oskarżonejD. S. (1), którą od pewnego momentu procesu z dość niezrozumiałych względów zaczyna postrzegać jako ofiarę. Z pewnością niniejsze postępowanie w pełni wykazało znacznie przyczynienie się pokrzywdzonej do całego zdarzenia poprzez jej agresywną i nieustępliwą postawę. Nie należy tracić jednak z pola widzenia tego, że to oskarżonaD. S. (1)zadawała pokrzywdzonej cztery ciosy nożem nie wahając się użyć w stosunku do znajomej tak śmiercionośnego narzędzia, które na skutek spowodowanych obrażeń ciała mogło w ciągu kilkunastu minut spowodować jej śmierć (w przypadku nieudzielenia szybkiej pomocy medycznej).
O tym fakcie wydaje się już zapominaćC. R. (1), która w kolejno złożonych zeznaniach stara się zmienić obraz wydarzeń, który nakreśliła w zeznaniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego jak i w pierwszych na etapie postępowania sądowego. Świadek wskazywała bowiem, żeD. S. (1)nie prowokowała na schodachR. R. (1), starając się przedstawić oskarżoną w lepszym świetle, powołując się na wcześniejsze naciski ze strony pokrzywdzonej co do złożonych przez siebie zeznań. W chwili najwyraźniej świadek i pokrzywdzona nie pozostają w dobrych relacjach na co wskazuje treść sms-ów, na które powoływała sięC. R. (1). Nie zmienia ten fakt tego, że zeznaniaC. R. (1)z postępowania przygotowawczego i częściowo te pierwsze z etapu postępowania sądowego oddają w sposób pełny i rzetelny to się wydarzyło, bowiem korelują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w niniejszym postępowaniu.
Z tych też względów złożone przezC. R. (1)po raz drugi zeznania w trakcie postępowania sądowego należy uznać za całkowicie niewiarygodne, nielogiczne. Podkreślić bowiem należy, że złożone były już pod wpływem przemyśleń, mając na uwadze, że orientowała się już w stanie sprawy i że w chwili obecnej pozostaje w konflikcie zR. R. (1). Swoimi zeznaniami starała się wesprzeć oskarżonąD. S. (1), skoro zaczęła ja postrzegać jako ofiarę nieszczęśliwego splotu niekorzystnych dla niej okoliczności. Dla polepszenia sytuacji oskarżonejD. S. (1)wskazała nawet, że pokrzywdzona uderzyłaD. S. (1)„z główki” co stoi w sprzeczności z zeznaniami innych naocznych świadków wydarzenia. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, mając na uwadze zarówno zeznaniaC. R. (1)jak iR. R. (1), że pomiędzy nimi w chwili istnieje aktualnie głęboki konflikt, którego podłożem jest treść zeznań składanych w niniejszej sprawie, o czym opowiadałaC. R.. Nie zmienia to jednocześnie tego, że zeznania złożone prze obie kobiety na etapie postępowania przygotowawczego z pewnością złożone bezpośrednio po zdarzeniu, kiedy nie była jeszcze czasu na przemyślenia i wypaczenie relacji, były prawdziwe. Natomiast zeznania złożone na dalszym etapie zawierają inne treści, w pewnej mierze są manipulacjami, jak też nieprawdziwymi relacjami i należy odmówić im waloru wiarygodności.
Przechodząc od zeznań świadkówD. Ś.iK. K. (1), którzy wyszli niejako na spotkanie pokrzywdzonejR. R. (1)i jej towarzystwa, to opisali oni szczegółowo zajście. Obaj zgodnie wskazali, żeR. R. (1)przecisnęła się przez bramkę, odłożyła telefon, rzuciła kurtkę i szykowała się do ataku, odpychając ich, podbiegła do oskarżonejD. S. (4)na schody, uderzając ją w twarz.D. Ś.wskazał, że widział chwilę później jak obie kobiety szarpią się, a pokrzywdzona była ranna i traciła przytomność.K. K. (1)stojący(...)złożył korelujące zD. Ś.zeznania, wskazując, że widział nóż w rękachD. S. (1)i widział zadawane pokrzywdzonej przez oskarżoną ciosy, które przypominały raczej cięcia niż pchnięcie. Świadek podkreślił, że zarówno pokrzywdzona jak i oskarżona były niezwykle agresywne. Następnie zaczęło się już udzielanie pomocy pokrzywdzonej.
Podobną relację z zajścia przedstawił świadekM. J., który towarzyszył pokrzywdzonej i który również wskazał, że najpierw nastąpił atak ze strony pokrzywdzonej, następnie szarpanina pomiędzy nimi. Świadek widział zadawane przez oskarżoną ciosy. ŚwiadkowieT. B.,R. S., którzy byli w towarzystwie pokrzywdzonejR. R. (1), samego momentu zajścia nie widzieli, bowiem pozostali w pewnym oddaleniu od miejsca zamieszkaniaK. F. (1). Natomiast ich zeznania w części dotyczącej początkowej fazy konfliktu pomiędzy kobietami (rozmów telefonicznych), a następnie końcowej fazy zdarzenia, gdy pokrzywdzona leżała już ugodzona nożem i udzielano jej pomocy uzupełniły zeznania poprzednich świadków i w ocenie Sądu były wiarygodne. W ocenie Sądu naoczni świadkowie zdarzenia w sposób obiektywny, bez opowiadania się po którejś stronie relacjonowali to co zobaczyli. Ich zeznania okazały się rzetelne, zazębiające się ze sobą i oddające w pełni to co się wydarzyło i jako takie zasługują na walor wiarygodności.
Z powyższymi zeznaniami świadków korelowały również zeznania funkcjonariuszy policjiT. K.iJ. C., którzy interweniowali w dniu zdarzenia w domu oskarżonejK. F. (1)i usłyszeli od różnych osób relacje dot. wydarzeń. Świadkowie ci nie byli naocznymi świadkami zdarzenia i jedynie opisali relacje zgromadzonych na miejscu osób i to co zastali na miejscu zdarzenia. Świadkowie ci wraz z oskarżonąD. S. (1)udali się do łazienki, gdzie oskarżona wskazała miejsce schowania noża, na co zgodnie wskazali w swoich zeznaniach.
Zeznania świadkaB. F.niewiele wniosły do sprawy, bowiem świadek nie widział samego zajścia, a został jedynie zawołany przez swoją siostrę oskarżonąK. F. (1)po zdarzeniu, kiedy zapłakana go obudziła i prosiła o pomoc.
Z opinii pisemnej biegłej z zakresu medycyny sądowejM. D.(k.98,218) uzupełnionej następnie opiniami ustnymi wynikało (k.497-498, 665v-667), że oskarżonaD. S. (1)zadała pokrzywdzonej cztery ciosy nożem o długości ostrza wynoszącej 20 cm, tj. trzy w okolicę brzucha i biodra i jeden w czoło, wskutek czego doszło do licznych ran brzucha, w tym dwóch ran kłutych śródbrzusza, w tym jednej z nich drążącej do jamy otrzewnej z uszkodzeniem śledziony i jelita cienkiego, skutkującej krwotokiem wewnętrznym o łącznej objętości 3,5 litra, jednej rany kłutej powierzchniowej okolicy kolca biodrowego lewego i jednej rany kłutej powierzchniowej pośrodku czoła, które to obrażenia spowodowały uR. R. (1)głęboki wstrząs krwotoczny, zatrzymanie oddechu oraz usunięcie śledziony co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz inne ciężkie kalectwo.
W trakcie rozprawy z 7 lutego 2017 r. (k. 497 i nast.) biegłaM. D.podtrzymując treść opinii pisemnej i wnioski w niej zawarte wskazała, iż ewentualne różnice sformułowań zwartych w zawartych opiniach wynikały z różnych etapów na jakich sporządzanie były przedmiotowe opinie tj. pierwsza opinia sporządzana była w oparciu o niepełną dokumentację medyczną i przy niepewnych rokowaniach pokrzywdzonej, zaś druga opinia sporządzona była już po opuszczeniu szpitala przez pokrzywdzoną .
W ocenie Sądu biegła w swojej opinii bardzo szczegółowo opisała sposób i charakter ciosów zadanych pokrzywdzonej nożem, które to pozwoliły również Sądowi na określenie jak przebiegał sam mechanizm zadawania ciosów nożem przez oskarżoną. Biegła podkreśliła bowiem, że w sytuacji pokrzywdzonej skoro liczba urazów była większa niż jeden to tych urazów nie można określić mianem przypadkowych. Odnosząc się do mechanizmu zadawanych ciosów podała, że pierwszy cios jest z reguły mocniejszy z uwagi na element zaskoczenia, natomiast kolejne ciosy są słabsze bo zaczyna już działać mechanizm obronny u osoby atakowanej. Co istotne biegła wykluczyła możliwość powstania uszkodzeń u pokrzywdzonej wskutek wywrócenia się jej z oskarżoną.
Na kolejnym terminie rozprawy w dniu 9 marca 2017 r. (k. 665 v i nast.) biegła sądowa dysponując już pełną dokumentacją operacji pokrzywdzonej wskazała, że pierwsza zadana pokrzywdzonej rana była najgłębsza i właśnie ta rana zagrażała życiu pokrzywdzonej, a mimo to atak ze strony oskarżonej były kontynuowany i zostały zadane jeszcze dwie słabsze rany w brzuch i jedna w czoło. W jej ocenie mechanizm urazów był taki, że po pierwszym, niespodziewanym i najgłębszym ciosie, pokrzywdzona zorientowała się w zagrożeniu i próbowała się bronić i musiała w związku z tym być jakaś szamotanina, jakieś zmiany ciała i pozycji, bo pozostałe rany były już płytkie.
Tego rodzaju wnioski z opinii biegłej pokrywają się z zeznaniami naocznych świadków zdarzenia, bowiem każdy z nich wskazywał, że na początku nikt nie widział noża u oskarżonej, co oznaczało, że dla pokrzywdzonej stanowiło to zaskoczenie, a następnie widzieli już szamotaninę i jej efekt kiedy pokrzywdzona osunęła się bezwładnie. Biegła wskazała, że krytyczny stan pokrzywdzonej wynikał z tej pierwszej, najgłębszej rany, która spowodowała ogromne krwawienie, które doprowadziło do wstrząsu krwotocznego i pozostałych następstw zdarzenia.
W ocenie Sądu opinie biegłej zarówno pisemne oraz dwie ustne złożone w toku rozprawy w pełni zasługują na uwzględnienie jako pełne, jasne, fachowe, rzeczowe, sporządzone przez bardzo doświadczonego biegłego sądowego. W ocenie Sądu z treści tych opinii można było wywnioskować o mechanizmie ciosów zadanych przez oskarżonąD. S. (1)(1 silny cios, następne kontynuowanie ataku - 3 słabsze ciosy, bowiem pokrzywdzona dostrzegłszy zagrożenie zaczęła się bronić). Ponadto opinia biegłej, w zakresie rozważań zarówno o kontynuowaniu ataku przez oskarżoną, liczbie zadanych jej ciosów, ich siły i charakteru obrażeń jak i wykluczeniu, że ciosy mogły powstać w wyniku nadziania się pokrzywdzonej w trakcie szarpaniny z oskarżoną, jest bardzo istotna dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonej jak i towarzyszącemu jej w czasie tegoż zachowania zamiaru, o czym w dalszej części uzasadnienia.
W sprawie wydana została opinia sądowo – psychiatryczno – psychologiczna odnośnie oskarżonejD. S. (1)(k. 336-340). Biegli wypowiedzieli się, iż u badanej nie stwierdzają choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Stwierdzili, że oskarżona znajdowała się w stanie upojenia alkoholowego prostego, ale w jej sytuacji nie zachodziły warunki zart. 31 § 1 i 2 k.k.Co istotne biegli wskazali, że oskarżonaD. S. (1)ma cechy nieprawidłowej osobowości i występują u niej cechy osobowości niedojrzałej i dyssocjalnej. Jest ona osobą egocentryczną, nastawioną w kontaktach z innymi na czerpanie korzyści. Biegła wskazała, że oskarżona nie wyciąga wniosków z dotychczasowych doświadczeń życiowych, jest mało uspołeczniona i nie ma poczucia winy, a za swoje niepowodzenia obwinia innych ludzi bądź zaistniałe okoliczności. Podkreślili, że w sytuacjach dla niej trudnych może być drażliwa, impulsywna i agresywna, szczególnie kiedy znajduje się pod wpływem alkoholu.
W ocenie Sądu opinia jest pełna, jasna, nie budzi wątpliwości. Sporządzona przez biegłych w dużym doświadczeniu zawodowym w pełni zasługuje na akceptację.
Reasumując powyższe, po przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd stanął na stanowisku, że zarówno sprawstwo jak i wina oskarżonych nie budzi najmniejszych wątpliwości, a swoim działaniemD. S. (1)wyczerpała znamiona przestępstwa zart.13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k., zaśK. F. (1)zart. 239 § 1 k.k.
Zaczynając od omówienia odpowiedzialności karnej oskarżonejD. S. (1), zaznaczyć należy, iż Sąd podzielił w tym zakresie stanowisko prezentowane przez oskarżyciela publicznego, żeD. S. (1)w dniu 18 czerwca 2016r. wB.na posesji przyul. (...)działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życiaR. R. (1)zadała jej cztery ciosy nożem o długości ostrza wynoszącej 20 cm, tj. trzy w okolicę brzucha i biodra i jeden w czoło, powodując u pokrzywdzonej: liczne rany brzucha, w tym dwie rany kłute śródbrzusza, w tym jedna z nich drążąca do jamy otrzewnej z uszkodzeniem śledziony i jelita cienkiego, skutkujące krwotokiem wewnętrznym o łącznej objętości 3,5 litra, jedną ranę kłutą powierzchowną okolicy kolca biodrowego lewego i jedną ranę kłutą powierzchowną pośrodku czoła, które to obrażenia spowodowały uR. R. (1)głęboki wstrząs krwotoczny, zatrzymanie oddechu oraz usunięcie śledziony co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz inne ciężkie kalectwo.
W orzecznictwie wskazuje się, że do okoliczności na podstawie których, należy czynić ustalenia w zakresie zamiaru sprawcy, zalicza się nie tylko godzenie w ważne dla życia ludzkiego organy, siłę ciosu, ich wielokrotność, rodzaj i rozmiary użytego narzędzia, głębokość i kierunek ran, rodzaj uszkodzeń ciała, stopień zagrożenia dla życia ludzkiego, lecz również stosunek sprawcy do pokrzywdzonego, jego właściwości i dotychczasowy tryb życia, zachowanie przed popełnieniem przestępstwa, a także pobudki, motywy oraz tło zdarzenia. Uzewnętrznione przejawy zachowania sprawcy pozwalają wnioskować o jego zamiarze.
Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego niniejszej sprawy podkreślić należy, że mimo iż oskarżonaD. S. (1)negowała chęć rzeczywistego skrzywdzenia pokrzywdzonej to za plecami ukryła duży stalowy, ostry nóż i nie zawahała się go użyć, chociaż jak sama stwierdziła w swoich wyjaśnieniach zdawała sobie sprawę, że ugodzenie kogoś nożem w brzuch może spowodować jego śmierć. Od samego początku przygotowana była do otwartego konfliktu i siłowej konfrontacji z pokrzywdzoną, o której sądziła, że jest od niej silniejszą przeciwniczką. Co istotne, wcześniejsze kilka godzin, w trakcie których oskarżona wymieniała się z pokrzywdzoną wiadomościami tekstowymi i przeprowadzała rozmowy telefonicznie w trakcie, których wzajemnie się obrażały i wygrażały z pewnością przygotował ją na konfrontację z pokrzywdzoną zarówno pod względem mentalnym, ale i fizycznym. Z pewnością przygotowana była nie tylko na rozmowę, ale również na starcie fizyczne, skoro sama zachęcała do „wyjścia na ring”. Wprawdzie to pokrzywdzona jako pierwsza podbiegła do oskarżonej i zadała jej cios w twarz, co nie zmienia jednocześnie tego, że z pewnością ani ona, jak też pozostałe zgromadzone wokół nich osoby nie spodziewały się oskarżona posiada przy sobie nóż i go użyje. Poza tym wyjście oskarżonej z domu i oczekiwanie na schodach z pewnością zachęciło pokrzywdzoną do działania, skoro oskarżona swoją postawą ukazywała niejako wszystkim, że się jej nie boi i nie zamierza się chować we wnętrzu domu.
Podkreślić należy, że nóż którym oskarżona zaatakowała pokrzywdzoną był ogromnym, profesjonalnym nożem (długość ostrza 20 cm), którego jakość i wielkość świadczyła o tym, że był on solidnym i ostrym narzędziem w kuchni, można by go określić „nożem mistrza kuchni”.
Jak wskazała biegła w ustnej opinii, która przedstawiła na rozprawie (pierwszy z zadanych ciosów był ciosem najgłębszym, bezpośrednio i realnie zagrażającym życiu, a kolejne ciosy nie były przypadkowe i polegały już nakontynuowaniu ataku,choć były nieco słabsze (2 rany kłute brzucha i powierzchniowe zranienie na czole), co oznaczało, że oskarżona nie poprzestała na jednym ciosie, ale dalej atakowała pokrzywdzoną, licząc się zatem ze spowodowaniem poważnych urazów, w tym z pewnością godząc się także na śmierć pokrzywdzonej.
Uderzenie w okolice ciała, w której znajdują się ważne dla życia organy tj. w głowę, szyję, klatkę piersiową i brzuch, narzędziem, które przedmiotowo nadaje się do spowodowania następstw niebezpiecznych dla życia i siłą, która przedmiotowo zdolna jest takie następstwa wywołać - z reguły przemawia za ewentualnym zamiarem zabójstwa, niezależnie od tego, czy obrażenia powstałe w wyniku takiego uderzenia były istotnie niebezpieczne dla życia. Zaznaczyć przy tym wypada, że siła zadania ciosu nie musi być duża. Wystarczy bowiem, by była ona „średnia”, lecz przedmiotowo zdolna do wywołania następstwa w postaci śmierci człowieka(wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 11 marca 2016 r. w sprawie II AKa 18/16, Lex 212472).
To, że kolejne ciosy był już słabsze, jak wskazała biegła, a do czego Sąd w pełni się przychyla, wynikało z tego, że u pokrzywdzonej niejako zadziałały mechanizmy obronne, zatem uchylanie się i obrona przed kolejnymi ciosami, po pierwszym poważnym ciosie, który był dla niej zaskoczeniem. W niniejszej sprawie nie może budzić wątpliwości okoliczność, że użyty przez oskarżoną nóż o 20 cm ostrzu stanowił narzędzie nadające się do zadania nie tylko niebezpiecznego dla zdrowia, lecz wręcz śmiertelnego ciosu. Bezspornym jest także, że oskarżona czterokrotnie uderzyła nim pokrzywdzoną kierując ciosy w okolice brzucha, gdzie zgromadzone są ważne dla życia organy, a następnie ostatni wyprowadziła w okolice czoła.
Na szczególną uwagę zasługuje determinacja działania oskarżonej i brak jakichkolwiek instynktów w zakresie ratowania pokrzywdzonej po całym zajściu. Oskarżona uciekła bowiem do wnętrza do domu do łazienki, gdzie zaczęła zmywać wraz z koleżanką - współoskarżoną krew z noża i nie interesowało jej co dzieje się w tym czasie z pokrzywdzoną. Oznaczało to w ocenie Sądu, że nie obchodziło ją, czy pokrzywdzona przeżyje ten atak - czy umrze.
W tym miejscu należy również podkreślić, że obrażenia ciała (głównie ten pierwszy cios) spowodowały głęboki wstrząs krytyczny, zatrzymanie oddechu oraz usunięcie śledziony co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu, w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz inne ciężkie kalectwo uR. R. (1). Warte podkreślenia jest również to, że gdyby nie reakcja zgromadzonych osób i szybko udzielona pomoc lekarska pokrzywdzona najpewniej nie przeżyłaby tego ataku
W ocenie Sądu, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, sposób działania oskarżonej, motywy jej działania i chęć konfrontacji z pokrzywdzoną, lokalizacja doznanych przez pokrzywdzoną obrażeń i ilość zadanych ciosów, pozwalają na przyjęcie, że oskarżona godziła się na pozbawienie życia pokrzywdzonej, a więc działała z zamiarem ewentualnym zabójstwa. Zadając pokrzywdzonej obrażenia ciała bardzo dużym nożem w miejsce wrażliwie (brzuch), gdzie znajdują się istotne dla życia ludzkiego organy z pewnością oznaczało, że godziła się na spowodowanie śmierci pokrzywdzonej.
Oskarżonej został przypisany czyn w fazie usiłowania. Nie zrealizowała zamiaru zabójstwa z uwagi na interwencje świadków, którzy udzieli pomocy pokrzywdzonej jak i szybki przyjazd karetki pogotowia, która bardzo sprawnie udzieliła pomocyR. R. (1). Co istotne po raz kolejny należy podkreślić, że w tym samym czasie gdy pokrzywdzona leżała na ziemi zamroczona ciosami i poważnymi obrażeniami oskarżona w łazience z koleżanką współoskarżonąK. F. (1)zmywała ślady krwi z noża, co świadczy ewidentnie, że nie interesował jej dalszy losR. R. (1), po zadanych przez nią ciosach.
Zdaniem Sądu, przyjęcie, iż działanie oskarżonej nastąpiło w zamiarze ewentualnym w żadnym wypadku nie wskazuje także tego, iż w przedmiotowej sprawie oskarżonaD. S. (1)działała w warunkach obrony koniecznej. Fakt, że pokrzywdzona wtargnęła na terem posesji koleżanki oskarżonej i jako pierwsza ją uderzyła nie ma tu żadnego znaczenia. Należy bowiem wskazać, że wśród zgromadzonych wokół osób, były te które stanowiły niejako towarzystwo oskarżonej i jej koleżanki współoskarżonej w niniejszym postępowaniu i z pewnością udzieliłyby jej pomocy. Było tam dwóch znanych jej mężczyznD. Ś.iK. K. (1)zatem obawa o własne życie i chęć obrony przed pokrzywdzoną była całkowicie niewiarygodna. Trudno uznać, że zastosowanie noża w stosunku do pokrzywdzonej posługującej się gołymi pięściami było adekwatną reakcją.
Wskazać należy,że obrona może mieć tylko konieczny charakter, a więc musi być podjęta w taki sposób i takimi środkami, jakie są w konkretnej sytuacji niezbędne do odparcia zamachu. Należy też pamiętać, że zastosowana obrona z jednej strony - musi być skuteczna, a z drugiej - umiarkowana, nie wyrządzająca nadmiernej szkody, a więc i współmierna do niebezpieczeństwa zamachu, które to niebezpieczeństwo z punktu widzenia zasady proporcjonalności, czyli współmierności obrony, musi też być oceniane jako wypadkowa wielu czynników, w tym jego intensywności, natężenia działań agresywnych i ich powtarzalności, okoliczności zajścia, a także właściwości i cech atakującego i napadniętego. Dopiero przy takiej kompleksowej ocenie niebezpieczeństwa zamachu można dokonywać oceny współmierności zastosowanego sposobu obrony. (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 24 stycznia 2013 r. II Aka 516/12, Legalis 685780)
Przenosząc powyższe orzeczenie na grunt stanu faktycznego niniejszej sprawy, pokrzywdzona wśród grona znajomych osób z pewnością nie stanowiła dla oskarżonej takiego zagrożenia, jakie starała się przedstawić ta ostatnia. Zdaniem Sądu, działania oskarżonej nie można określić odpieraniem bezpośredniego, bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem, w tym przypadku na swoje zdrowie. Wręcz przeciwnie, było to oczekiwanie na siłową konfrontację i przygotowanie na ewentualność przemocy. Zatem taka sytuacja nie stanowiła żadnej obrony. Bezsprzecznie oskarżona posiadała po zdarzeniu drobne obrażenia (jak wskazała biegła typowe dla szarpaniny), jednakże nie sposób przyjąć, że ten sposób działania pokrzywdzonej stwarzał zagrożenie dla zdrowia, czy też życia oskarżonej. Zastosowane przez oskarżoną działanie – atak nożem, nie stanowił zatem obrony, lecz był atakiem, do tego atakiem niezwykle intensywnym – bo zmierzającym bezpośrednio wręcz do zadania potencjalnie śmiertelnego ciosu nożem.
Należy bowiem po raz kolejny zauważyć, że z uwagi na wcześniejsze wymiany sms i rozmowy telefoniczne zachowanie pokrzywdzonej, która zaatakowała oskarżoną z pewnością nie była żadnym zaskoczeniem. Już wcześniej oskarżona umawiała się z pokrzywdzoną na spotkanie, żeby wyjaśnić wątpliwości i z pewnością zdawała sobie sprawę, że nie będzie to spokojna rozmowa z rzeczową argumentacją. W niniejszej stanie faktycznym nie mamy do czynienia po pierwsze z instytucją obrony koniecznej, czy też z z jej przekroczeniem. Tego rodzaju teorie mając na uwadze zeznania świadków, częściowo samej pokrzywdzonej i oskarżonej są całkowicie nieuprawnione.
W ocenie Sądu Odwoławczego określenie zachowania oskarżonej w stosunku do pokrzywdzonej polegającego na zadaniu jej czterech ciosów nożem (z których jeden spowodował u pokrzywdzonej wstrząs krwotoczny i usunięcie śledziony) w odparciu na cios – uderzenia jej ręką w twarz przez pokrzywdzoną – byłoby całkowitym wypaczeniem instytucji obrony koniecznej. Podobne refleksje zawarłSąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 18 października 2001 r. w sprawie o sygn. II Aka 18/01, opub. w KZS 2001/11/29stwierdzając, że używanie narzędzia śmiercionośnego (tu: noża) przeciwko sprawcom niegroźnych zaczepek, choćby bezprawnych, nie może korzystać z przywileju obrony koniecznej jako nieproporcjonalne, więc i niekonieczne.
Oskarżona miała świadomość, że wokół niej znajdują się osoby jej znane, które z pewnością w krytycznej sytuacji jej pomogą. Poza tym zawsze mogła wezwać patrol policji, iż pokrzywdzona wraz ze swoim towarzystwem zakłóca jej spokój, wskazując dodatkowo że się boją, czego jednak nie uczyniła, próbując sama we własnej ocenie niejako wymierzyć pokrzywdzonej sprawiedliwość.
Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla oskarżonej, która zdecydowała się na użycie noża w stosunku do osoby, która rzuciła się na nią kolokwialnie rzecz ujmując „gołymi rękami”. W sytuacji w jakiej znajdowała się oskarżona z pewnością nie był to jedyny i racjonalny sposób na uniknięcie odparcie ataku ze strony pokrzywdzonej. O ile oskarżona obawiałaby się rzeczywiście pokrzywdzonej to podobnie jakK. F. (1)schowałaby się w mieszkaniu i zamknęłaby w jakimś pomieszczeniu, wzywając policję na pomoc. Tymczasem ona chciała konfrontacji z pokrzywdzoną, była jej świadoma, była na nią przygotowana i nie zamierzała uciekać przed pokrzywdzoną. Te wszystkie elementy dodatkowo świadczą o tym, że w sytuacji oskarżonej w żadnym momencie jej zachowania nie możemy dopatrywać się instytucji obrony koniecznej.
W przypisanym oskarżonejD. S. (1)czynie Sąd zmodyfikował jego opis poprzez uzupełnienie dokładnego miejsca zdarzenia oraz mając na uwadze opinie ustne biegłej także opis odniesionych przez pokrzywdzoną obrażeń. W ocenie Sądu taka kwalifikacja prawna w sposób pełny odzwierciedla kryminalną zawartość czynu dokonanego przez oskarżonąD. S. (1)(art. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.– usiłowanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu oraz innego ciężkiego kalectwa).
Przechodząc do omówienia odpowiedzialności karnej oskarżonejK. F. (1)zaznaczyć należy, iż Sąd podzielił w tym zakresie stanowisko prezentowane przez oskarżyciela publicznego, że w dniu 18 czerwca 2016r. wB.w domu jednorodzinnym znajdującym się przyul. (...)bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa usiłowania zabójstwa poprzez zmycie krwi i odcisków palców z noża służącego do jego popełnienia, a następnie schowanie w/w przedmiotu pod szafkę w łazience zacierała ślady przestępstwa, utrudniając postępowanie karne i pomagając tym samymD. S. (1)uniknąć odpowiedzialności karnej za popełnioną przez nią zbrodnię.
Należy bowiem wskazać, że usuwanie śladów przez oskarżoną poprzez mycie noża, którym oskarżonaD. S. (1)ugodziła pokrzywdzoną, z pewnością miało jeden cel – utrudnienie wyjaśnienia dokładnego przebiegu zdarzenia, a w konsekwencji także postępowania toczącego się na jego skutek. Bez znaczenia dla wypełnienia kompletu znamion czynu zart. 239 § 1 k.k.było więc to, czy sama podjęła decyzję o zmyciu krwi z noża, czy kierowała się czyjąś namowa, a także czy czyniła to w podstawowym odruchu bezwarunkowym i czy było to działanie racjonalne i skuteczne i czy w sposób rzeczywisty utrudniło postepowanie(por, Sąd Apelacyjny w Lublinie z 30 listopada 2016 r. w sprawie II Aka 242/16, LEX 2188879).
Poza tym należy wskazać i uwypuklić fakt, że ślady na nożu, którym posługiwała się oskarżonaD. S. (1)były niezwykle istotne. Należy się w tym zakresie zgodzić z treścią opinii biegłejM. D., która wskazała, że zachowanie noża w niezmienionym stanie pozwala na stwierdzenie, że właśnie to, a nie inne narzędzie zostało użyte, mając na uwadze materiał biologiczny na nim się znajdujący. Tymczasem po usunięciu śladów z noża jedynie co może stwierdzić jako biegła jest to, że obrażenia ciała pokrzywdzonej mogły zostać zadane tym nożem, ale mogły by być również dobrze zadane jakimkolwiek innym narzędziem.
W ocenie Sądu, na skutek bezpowrotnego zatarcia śladów biologicznych na nożu, możliwości dowodowe zostały znacząco zredukowane. W niniejszej sprawie występowało szereg naocznych świadków zdarzenia, którzy zrelacjonowali przebieg wydarzeń, stąd możliwość odtworzenia sytuacji i ustalenia sprawcy. Można jednak sobie wyobrazić sytuację przeciwną, gdyby naocznych świadków wydarzeń nie było. Wówczas bez możliwości zbadania śladów biologicznych na narzędziu, śladów linii papilarnych, mogłyby się pojawić wątpliwości co do użytego narzędzia, wątpliwości co do ewentualnego sprawcy używającego noża, itd. ZachowanieK. F. (1)polegające na zmywaniu śladów z noża i jego chowaniu z pewnością utrudniło pod względem dowodowym postępowanie karne, także w niniejszej sprawie. Czy zrobiła to odruchowo, czy - jak próbował wywodzić obrońca tej oskarżonej – rzekomo nie utrudniło to postępowania, są to całkowicie chybione argumenty i nie mają znaczenia dla oceny jej winy oraz wypełnienia znamion tego przestępstwa.
Utrudnianie postępowania, to jak wyraził toSąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 7 kwietnia 2011 r., sygn. aktII AKA 46/11, KZS rok 2011, nr 7-8, poz. 44i którą to tezę należy zaaprobować, to także stwarzanie przeszkód, podejmowanie zabiegów mających negatywny na nie wpływ, co w perspektywie odleglejszej komplikuje ustalenie czynu zabronionego, zebranie i utrwalenie dowodów, wykrycie oraz ujęcie sprawcy oraz wymaga dodatkowych czynności, angażowania zwiększonych sił, środków i itp. Dla zrealizowania przestępstwa zart. 239 § 1k.k.i jego znamienia utrudniania postępowania potrzebne jest faktyczne stworzenie przeszkód w wykryciu przestępstwa już popełnionego lub w wykryciu sprawcy tego przestępstwa, w udowodnieniu sprawcy winy lub utrudnienie wykonania wydanego już w stosunku do niego orzeczenia.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt stanu faktycznego niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że podjęte przez oskarżoną zabiegi w tym kierunku miały rzeczywisty negatywny wpływ na postępowanie. Spowodowały, że nie można było dokonać analizy materiału genetycznego znajdującego się na nożu, o których wspominała biegła z zakresu medycyny sądowej.
Z tych względów wina oskarżonejK. F. (1)w tym zakresie nie pozostawia żadnych wątpliwości i swoim zachowaniem wyczerpała znamionaart. 239 § 1 k.k.W ocenie Sądu taka kwalifikacja prawna w sposób pełny odzwierciedla kryminalną zawartość czynu.
Wymierzając kary obu oskarżonymD. S. (1)iK. F. (1)Sąd kierował się dyrektywami określonymi wrozdziale VI kodeksu karnego. W zakresieD. S. (1)Sąd miał w szczególności na uwadze bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu oraz stopień jej zawinienia. Oskarżona swoim zachowaniem w dniu 18 czerwca 2016 r. wykazała lekceważenie podstawowych praw każdego człowieka w tym w szczególności poszanowania życia i zdrowia pokrzywdzonej. Oskarżona zaatakowała pokrzywdzoną nożem o długości ostrza 20 cm, zatem narzędziem wysoce niebezpiecznym, zdolnym do zadania bardzo poważnych obrażeń, w tym śmiertelnych. Nie sposób pominąć, iż oskarżona atakując pokrzywdzoną dysponowała przewagą zaskoczenia, bowiem jak wskazał każdy z przesłuchanych świadków, nikt ze zgromadzonych osób nie spodziewał się, że wyciągnie ona nóż, który miała na początku zajścia schowany za plecami. Tego rodzaju zachowanie, w którym oskarżonaD. S. (1)doprowadziła do konfrontacji z pokrzywdzoną, ze schowanym za plecami nożem i zadała cztery ciosy zasługuje na zdecydowane potępienie i reakcję wymiaru sprawiedliwości. Pokrzywdzona wprawdzie rzuciła się w kierunku oskarżonej i zadała jej pierwsza cios ręką, to nie zmienia tego, że oskarżona przygotowana była na zadanie jej znacznie poważniejszego obrażenia ciała, w tym śmiertelnego (mając na uwadze trzymany w ręku nóż).
Wymierzając karę Sąd musiał mieć również na uwadze fakt, iż oskarżona zaatakowała swoją znajomą z dość mało istotnego, by nie rzec absurdalnego powodu (kłótni o mężczyzn z którymi obie się kiedyś spotykały), a jej reakcja była całkowicie niewytłumaczalna i nieadekwatna do zachowania pokrzywdzonej, która w towarzystwie różnych osób (nie były same) rzuciła się w jej kierunku z gołymi rękami. Faktem jest, że opinia sądowo- psychiatryczna oskarżonejD.S.ewidentnie wskazuje, że jest ona osobą, która szuka winnych wśród innych osób i nie potrafi wyciągnąć wniosków z własnego postępowania. Także jej postawa w toku procesu, w którym nie wyraziła skruchy, nie przeprosiła pokrzywdzonej za swoje zachowanie, wręcz starała się zrobić z siebie ofiarę. Te okoliczności są niekorzystne dla oceny jej osoby. Przykładem jej postawy są jej ostatnie wyjaśnienia, w których sugerowała, że gdyby pokrzywdzona zadała jej cios w nerkę, mogłaby spowodować u niej poważne następstwa, skoro ma ona zdrowotne problemy z tym organem. Mając na uwadze doznane przez pokrzywdzoną obrażenia ciała, uszczerbek na zdrowiu, który w wyniku zdarzenia doznała pokrzywdzona (utrata śledziony) wyjaśnienia oskarżonej wydają się dość absurdalne i świadczące o tym, że oskarżona w istocie nie zrozumiała jak poważnego czynu się dopuściła i że niniejsze postępowanie nie wywołało w niej właściwych refleksji.
Nie ulega wątpliwości, co wynika z treści opinii biegłej z zakresy medycyny sądowej, gdyby nie natychmiastowa pomoc medyczna udzielona pokrzywdzonej w ciągu kilkunastu minut nastąpiłby jej zgon. Stopień zawinienia oskarżonej jest zatem bardzo znaczny. Złość, frustrację, negatywne emocje, zazdrość o mężczyzn rozwiązała poprzez użycie przemocy i niebezpiecznego narzędzia jakim był ogromny stalowy nóż o 20 cm ostrzu. Negatywny wpływ na ocenę stopnia zawinienia oskarżonej miał również fakt spożycia alkoholu, pod którego wpływem być może emocje wzięły górę. Fakt, iż była ona pod wpływem alkoholu, należącego niewątpliwie do czynników kryminogennych, który bez wątpienia zwiększył jej agresję oraz zmniejszył obawę przed odpowiedzialnością co oczywiście nie umniejsza jej winy. Poza tym oskarżonaD. S. (1)była uprzednio karana na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania za przestępstwo przeciwko mieniu oraz wiarygodności dokumentów (karta karna k.290) i popełniła niniejszy czyn w okresie próby, co stanowi niewątpliwie okoliczność obostrzającą w stosunku do jej osoby. Świadczy o tym, że nie obchodzą ją normy społeczne i normy prawne.
Odnosząc się okoliczności łagodzących dotyczących oskarżonejD. S. (1)wskazać należy, że jest jeszcze młodą osobą, niedoświadczoną życiową, matką małego dziecka i jak wynika z opinii sądowej psychologiczno-psychiatrycznej jest osobą nieco infantylną, zatem być może w miarę upływu czasu i zyskania doświadczenia życiowego zmieni swoje postępowanie i zacznie wyciągać wnioski ze swojego zachowania.
Jeśli zaś chodzi o oskarżonąK. F. (1)to zachowała się ona wysoce nieodpowiedzialnie, bowiem w żadnym stopniu nie sprawdziła słysząc krzyki co się stało i nie starała się jako gospodyni imprezy uspokoić całe towarzystwo, tak aby do niczego nie doszło. Na jej korzyść przemawiało zaś to, że jest osobą młodą, uczącą się, nie wchodzącą wcześniej w konflikt z prawem i wydaje się że czyn, którego się dopuściła było incydentalnym w jej życiu, które być może zaważy nad zmianą jej zachowania, właściwym doborem znajomych i refleksją nad własną przyszłością.
Przechodząc do wymiaru kary wskazać należy, że mimo naganności zachowania oskarżonejD. S. (1), to w ocenie Sądu kara orzeczona nawet w dolnych granicach ustawowego zagrożenia byłaby w odczuciu społecznym karą nadmiernie surową, stąd Sąd Okręgowy skorzystał w jej przypadku z instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary uznając, że w sytuacji oskarżonejD. S. (1)zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek. Przemawia za tym w dużej mierze opisane zachowanie pokrzywdzonejR. R. (1), która w pewnym stopniu przyczyniła się do zdarzenia, bowiem jako pierwsza zaatakowała oskarżoną. Co więcej przez wiele godzin wcześniej również nie pozostawała bierna ubliżając oskarżonej i jej koleżance – współoskarżonej w niniejszej sprawie, umawiając się na ostateczne spotkanie i siłowe starcie.
Z tych też względów, karą jaką należało wymierzyć oskarżonejD. S. (1)była kara 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. W zakresie zaś oskarżonejK. F. (1)karą adekwatną będzie kara 5 miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata i oddaniem w tym czasie jej pod dozór kuratora oraz zobowiązaniem jej do informowania kuratora o przebiegu okresu próby. Bezsprzecznie zaistniały przesłanki do zastosowania wobec oskarżonejK. F.instytucja probacji w postaci warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności. Kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania powinna wpłynąć dyscyplinująco na oskarżonąK. F. (1)i zapobiec jej powrotowi do przestępstwa. Zdaniem Sądu, dwuletni okres próby da gwarancję, że oskarżonaK. F. (1)wdroży normy porządku prawnego do własnego postępowania i postawiona w dniu orzekania pozytywna prognoza kryminologiczna okaże się trafna. Sąd wyraża przekonanie, iż kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania wpłynie dyscyplinująco na nią i zapobiegnie jego powrotowi do przestępstwa w przyszłości.
Zdaniem Sądu wymierzone oskarżonym kary są w pełni adekwatne do wagi popełnionych czynów, spełniać będzie swoje cele w zakresie prewencji ogólnej oraz uzmysłowi oskarżonym naganność ich zachowania.
W ocenie Sądu tak ukształtowane kary, spełnią swoje cele zapobiegawczo - wychowawcze w wymiarze indywidualnym, zwłaszcza zaś - że również w tej złagodzonej w stosunku do oskarżonejD. S. (1)postaci pozostaje wystarczająco surowa, aby skłonić oskarżoną do odpowiedniej refleksji nad niedopuszczalnością gwałtownych, niebezpiecznych reakcji, godzących w tak ważkie dobro prawne jakim życie człowieka. Orzeczeniu kary w wymiarze 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności jako nadzwyczajnie złagodzonej, nie przeciwstawiał się także wzgląd na społeczne jej oddziaływanie. IzolacjaD. S. (1)od społeczeństwa w takim okresie, może bowiem również skutecznie zrealizować funkcję odstraszania i czynić zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości
Zgodnie zart. 63 § 1 k.k.na poczet orzeczonej kary zaliczonoD. S. (1)okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie tj. okres tymczasowego aresztowania od dnia 18 czerwca 2016 roku (godz. 5.00) do dnia 15 marca 2017 roku przyjmując jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności za równoważny jednemu dniowi orzeczonej kary pozbawienia wolności.
Na mocyart. 46 § 1 k.k.Sąd zasądził od oskarżonejD. S. (1)na rzecz pokrzywdzonejR. R. (1)kwotę 20.000 złotych tytułem zadośćuczynienia. Zasądzona kwota zadośćuczynienia w ocenie Sądu zrekompensuje pokrzywdzonej doznane cierpienia fizyczne jak i negatywne doznania moralne. Podkreślić należy, że pokrzywdzona doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu (usunięto jej śledzionę), zatem skutki zdarzenia (zmniejszoną odporność, ewentualne przyszłe dolegliwości) będzie odczuwać do końca życia. Doznany ból fizyczny, trauma psychiczna po zdarzeniu, pobyt w szpitalu, długotrwałe leczenie (mimo dosyć szybkiego powrotu do zdrowia) były z pewnością dość dolegliwe dla pokrzywdzonej. Z drugiej strony pokrzywdzona w pewnym stopniu przyczyniła się do samego zdarzenia, atakując oskarżoną.
Zważyć należy, że przepisart. 46 § 1 k.k.wskazuje, których przepisów prawa cywilnego sąd karny nie stosuje orzekając środek kompensacyjny w postaci obowiązku naprawienia szkody. A contrario, pozostałe przepisy prawa cywilnego powinien zastosować. Zastosowanie mają m.in. przepisyKodeksu cywilnegow zakresie ustalania wielkości szkody majątkowej lub doznanej krzywdy, a zwłaszcza dotyczące stopnia przyczynienia się pokrzywdzonego do jej powstania. "
Przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody jest każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Przy czym, zachowanie się poszkodowanego musi stanowić adekwatną współprzyczynę powstania szkody lub jej zwiększenia, czyli włączać się jako dodatkowa przyczyna szkody. Przesłanką więc stosowaniaart. 362 k.c.stwarzającą możliwość obniżenia odszkodowania jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze. Związek ten musi być oceniany w kategoriach adekwatnej przyczynowości, bo chociaż w przepisieart. 361 § 1 k.c.mowa jest tylko o zobowiązanym do naprawienia szkody, to kodeks dla oceny zachowania się poszkodowanego nie wprowadza innego miernika. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie I Wydział Cywilny z dnia 7 kwietnia 2016 r. I ACa 1055/151 Numer(...)).
Z tych względów żądaną przez pokrzywdzoną kwotę w wysokości 50.000 złotych należało jednak miarkować i obniżyć do 20.000 złotych. Należy także wskazać, że orzeczenie zadośćuczynienia w postępowaniu karnym w określonej przez Sąd wysokości nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu niezaspokojonej części roszczenia w drodze postępowania cywilnego.
Na podstawieart. 627 k.p.k.w zw. zart. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.zasądzono od oskarżonejD. S. (1)na oskarżycielki posiłkowejR. R. (1)kwotę 1.140 złotych tytułem zwrotu poniesionych wydatków na ustanowienie pełnomocnika.
Zgodnie z treściąart. 230 § 2 k.p.k.orzeczono zwrot przedmiotów zabezpieczonych jako dowody rzeczowe na rzecz ich właścicieli, jako że stanowią przedmioty zbędne po zakończeniu postępowania.
Działając na mocyart. 624 k.p.k.Sąd zwolnił obie oskarżone od kosztów sądowych uznając, iż obowiązek ich uiszczenia byłby zbyt uciążliwy z uwagi na sytuację majątkową w jakiej obecnie się znajduje (oskarżonaD. S. (1)od czerwca 2016 roku przebywa w jednostce penitencjarnej, nie posiada majątku i pracy, zaś oskarżonaK. F. (1)uczy się i nie pracuje, nie posiada również żadnych zasobów finansowych).
SSO Wiesław Żywolewski    SSO Marzenna Roleder

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Białymstoku
date: '2017-03-15'
department_name: III Wydział Karny
judges:
- Wiesław Żywolewski
- Marzenna Roleder
- Halina Wysocka
legal_bases:
- rozdziale VI kodeksu karnego
- art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.
- art. 361 § 1 k.c.
recorder: Monika Krajewska
signature: III K 140/16
```