You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt : II AKa 220/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 października 2012 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący

SSA Piotr Mirek (spr.)

Sędziowie

SSA Robert Kirejew
SSA Wiesław Kosowski
SSA Michał Marzec
SSA Grażyna Wilk

Protokolant

Oktawian Mikołajczyk

przy udziale Prokuratora Prok. Apel. Tadeusza Trzęsimiecha
po rozpoznaniu w dniu 3 października 2012 r. sprawy
L. R., s.J.iG.,ur. (...)wK.oskarżonego zart. 148 § 1 kk
na skutek apelacji obrońcy
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach
z dnia 22 grudnia 2011 r., sygn. akt. V K 54/09

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2
zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, obciążając nimi Skarb Państwa.

Sygn. akt II AKa 220/12

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 22 grudnia 2011 roku,sygn. akt V K 54/09 uznał oskarżonegoL. R.za winnego tego,że działając w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu, dopuścił się ciągu przestępstw, w ten sposób, że:

-

w nocy z 24 na 25 czerwca 2003 roku wK., działając wspólniei w porozumieniu z co najmniej jedną nieustaloną osobą, w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życiaR. W. (1), spowodował u niego ranę ciętą na szyi, ranę kłuto-ciętą policzka lewego z przecięciem kącika ust, której jeden z kanałów przecinał język i kończył się wkłuciem w okolicy nasady, drugi kanał przebiegał przez język ku dołowi, kończąc się poziomym nacięciem trzonu kręgu szyjnego C5, ranę kłutą w okolicy obojczyka prawego, której kanał przebiegał w głąb ku górze i przyśrodkowo przez dolny odcinek mięśnia mostkowo – obojczykowo – sutkowego, kończąc się w świetle prawej żyły szyjnej oraz ranę tłuczoną okolicy skroniowej lewej, które to obrażenia ciała wraz z następowym wykrwawieniem, spowodowały zgonR. W. (1), czym wyczerpał znamiona zbrodnizart. 148 § 1 k.k.,

-

w nocy z 24 czerwca na 25 czerwca 2003 roku wK., działając wspólniei w porozumieniu, z co najmniej jedną nieustaloną osobą, w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życiaJ. W., spowodował u niej rany tłuczone głowy z ograniczonym włamaniem kości pokrywy czaszki i złamaniami kości pokrywy i podstawy czaszki, sińce okularowe powiek obu oczuz masywnymi wylewami krwawymi do spojówek, otarcia naskórka na głowiei kończynie górnej lewej, złamanie lewego łuku jarzmowego, rozległe podbiegnięcia krwawe powłok głowy, podbiegnięcia krwawe mięśni szyi i tętnic dogłowowych, masywne podbiegnięcia krwią języka, pojedyncze wybroczyny krwawe podopłucnowe, które to obrażenia spowodowały zgonJ. W., czym wyczerpał znamiona zbrodni zart. 148 § 1 k.k.,

-

w nocy z 24 czerwca na 25 czerwca 2003 roku wK., działając wspólniei w porozumieniu, z co najmniej jedną nieustaloną osobą, w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życiaR. W. (2), spowodował u niego obrażenia ciała w postaci bruzdy na szyi, podbiegnięć krwawych narządów szyi, wybroczyn krwawych pod śluzówką przedsionka jamy ustnej i podopłucnowej oraz rozedmę brzeżną płuc, a przyczyną zgonuR. W. (2)stało się uduszenie, czym wyczerpał znamiona zbrodni zart. 148 § 1 k.k.i za to na mocyart. 148 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.skazał go na jedną karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Na poczet orzeczonej kary zaliczył oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 4 października 2007 roku.
Zwolnił oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych.

Powyższy wyrok zaskarżony został w całości przez obrońcę oskarżonego.
Apelujący zarzucił wyrokowi:

1
błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku i polegający na:

-

przyjęciu, że w dniu 23 czerwca 2003 roku, nieustalony mężczyzna oferowałdo sprzedaży węgiel, wchodząc do mieszkania państwaW.wyjął pęk kluczy tkwiący w zamku podklamkowym, w sytuacji, gdy niezabezpieczony przez organy postępowania zamek podklamkowym znajdujący się we drzwiach zewnętrznych był pokryty farbą i wyglądał na nieużywany przez rodzinęW., znany ze swej ostrożnościR. W. (1)nie wspominał o wyżej wymienionym fakcie kradzieży kluczy w rozmowie zJ. B.,P. S.iJ. Z.lubT. S., a policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia w dniu 26 czerwca 2003 roku stwierdzili, iż zamknięte były jedynie drzwi wewnętrzne do mieszkania rodzinyW.,

-

przyjęciu, że mało prawdopodobną jest wersja, w świetle której, toJ. W.wyciągnęła klucze z zamka podkalmkowego drzwi zewnętrznych mieszkania w związku z wejściem do mieszkania nieustalonego mężczyzny oferującego węgiel, w sytuacji gdy wejście do mieszkania rodzinyW.składało się z drzwi zewnętrznych i wewnętrznych zamykanych za pomocą wymienionego pęku kluczy,

-

przyjęciu, że to oskarżony ujawnił nazwiskoJ. G. (1)vel.J.w trakcie rozprawy w dniu 20 listopada 2007 roku, podczas gdy w rzeczywistości wyżej wymieniona osoba pojawiła się w zeznaniach świadkaG. M., złożonych na etapie postępowania przygotowawczego,

-

przyjęciu, że relacja oskarżonego ze zdarzeń z jego udziałem w dniu24 czerwca 2003 roku jest niewiarygodna, gdyż nie została potwierdzona przez świadkaJ. G. (1), w sytuacji, gdy z zeznańT. M.złożonych na rozprawie w dniu 7 grudnia 2011 roku wynika, że świadek bywał w ośrodku pomocy bezdomnym naulicy (...)wK., co potwierdziłoby wersję wydarzeń z dnia 24 czerwca 2003 roku opisaną przez oskarżonego,

-

przyjęciu, że ślady biologiczne w postaci krwi – plamy koloru brunatnego na progu wejściowym do jednego z pokoi znajdujących się po prawej stronieoraz śliny znajdującej się na górnej części szyjki butelki po piwie(...)świadczą o uczestnictwie oskarżonego w popełnieniu zabójstwa rodzinyW.i uznaniu za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego odnośnie okoliczności powstania wymienionych śladów biologicznych,

-

przyjęciu, że dowód rzeczowy nr 49/04, poz. 90 w postaci kartki papieruz zapisaną na niej informacją „Pojechali My doP.Wrócim 8 Lipca ” świadczy o udziale oskarżonego w zabójstwie członków rodzinyW.i uznaniu za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego, dotyczących wspomnianej kartki oraz zeznań świadkaT. P.,

-

przyjęciu, że oskarżony doskonale orientował się w rozkładzie pomieszczeńw mieszkaniu rodzinyW., w sytuacji, gdy z innych wyjaśni oskarżonego wynika, że nie potrafił zorientować się, po której stronie mieszkania znajduje się podwórko,

-

przyjęciu, że oskarżony jest goszczony, przez PaniąJ. W.kawą,w sytuacji, gdy z wyjaśnień oskarżonego nie wynika, aby kawa została przez nią przygotowana, gdyż oskarżony nie pamięta, kto przyniósł mu kawę do pokoju,

-

przyjęciu, że oskarżony wyjaśnił w trakcie rozprawy w dniu 12 maja 2009 roku, iż znał sytuację finansową rodzinyW.jako złą, w sytuacji, gdy analiza wyjaśnień oskarżonego nie dawała podstaw do sformułowania tego rodzaju tezy przez Sąd I instancji,

-

przyjęciu, że oskarżony znał rodzinęW.od dłuższego czasu, w sytuacji, gdy oskarżony jedynie kilkukrotnie dostarczył węgielR. W. (1),

-

przyjęciu, żeR. W. (1)iJ. W.rozmawiali podczas wizytyuJ. Z.iP. S.o zamiarze zakup węglaw najbliższym czasie przezR. W. (1), podczas gdy z zeznańJ. Z.oraz zeznańP. S.złożonych kilka dni po zabójstwie rodzinyW.wynika, że temat kupna węgla przezR. W. (1)nie był poruszany w trakcie wizyty w dniu 24 czerwca 2003 roku,

-

przyjęciu, że oskarżony w wyjaśnieniach złożonych na rozprawie w dniu12 maja 2009 roku podważał zeznaniaT. S., w sytuacji, gdy ich analiza nie wskazuje na podawanie w wątpliwość przez oskarżonegozeznańT. S.lecz na zamiar zwrócenia przez oskarżonego uwagi Sądu I instancji na zaniechania organów ścigania na etapie postępowania przygotowawczego,

-

przyjęciu, że oskarżony podczas rozprawy w dniu 12 maja 2009 roku, wyjaśnił, że nie zadawał świadkowiM. H.pytań podczas przesłuchania,bo nie chciał wyjawiać, że świadek ten prowadził autobus po pijanemu,w sytuacji, gdy oskarżony wyjaśnił, że nie chciał zadawać świadkowi pytań, gdyż w tym czasie świadek miał postępowanie karne o prowadzenie autobusuz pasażerami w stanie nietrzeźwości i nie chciał go pytać, czy spożywałw konkretnym dniu alkohol, gdyż mogło to wpłynąć niekorzystnie na sytuację karnoprocesową świadka w jego własnej sprawie,

-

przyjęciu, że list napisany przez oskarżonego do świadkaA. B.znajdujący się na k. 4881 akt przedmiotowej sprawy wskazuje na zamiar oskarżonego sugerowania świadkowi składania zeznań określonej treści,

2
obrazę prawa procesowego, mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku,a polegającą na:

-

naruszeniuart. 167 k.p.k.poprzez zwłokę w przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego ślusarza i brak zabezpieczenia zamka znajdującego się we drzwiach zewnętrznych do mieszkania rodzinyW.,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 2 k.p.k.przez przyjęcie, że wniosek o dopuszczenie dowodu z historii świadkaD. I.dotyczył okoliczności, które nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 2 k.p.k.poprzez oddalenie wniosku dowodowegoo ustalenie placówki, w której leczyła sięA. B.w lipcu 2003 rokuz uwagi na brak znaczenia tej okoliczności dla rozstrzygnięcia sprawy,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k.poprzez uznanie, że wniosek dowodowy o przesłuchanie świadkaT. D.dotyczy okoliczności niemającej znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy i w sposób oczywisty zmierza do przewlekania postępowania,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 5 k.p.k.przez uznanie, że wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych Akademii MedycznejweW.lub Wydziału Medycznego(...)J.wK.na okoliczność stwierdzenia, czy obrażenia ciała denatów mogły powstać na skutek działania osób praworęcznych, czy leworęcznych jest bezzasadny z uwagi na fakt, iż Sąd przeprowadził już takie dowody w postaci opinii, podczas gdy wydane opinie nie zawierają w istocie odpowiedzi na powyższe zagadnienie i nie spełniają w tym zakresie wymogów rzetelności,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 5 k.p.k.przez uznanie, że wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu neuropsychologii na okoliczność stwierdzenia, czy oskarżony jest osobą prawo-, lewo-, lub oburęczną jest bezzasadny z uwagi na fakt, iż Sąd przeprowadził już taki dowód w postaci opinii biegłejB. L., w sytuacji, gdy wyżej wymieniona opinia nie posiada waloru rzetelności i została wydana w oparciu o pobieżne przeprowadzenie badania oskarżonego,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 3 k.p.k.przez przyjęcie, że złożony przezobrońcę oskarżonego wniosek o dopuszczenie dowodu z zakresu opinii ogólnokryminalistycznej nie jest przydatny i nie poszerzyłby dotychczasowej wiedzy sądu, w sytuacji, gdy wyżej wymieniona opinia nie musi powielać wniosków zawartych w innych jednostkowych opiniach,

-

naruszeniuart. 170 § 1 pkt 3 k.p.k.przez oddalenie wniosku dowodowegoo przeprowadzenie dowodu z opinii typologicznej z uwagi jego nieprzydatność na etapie postępowania sądowego,

-

naruszenieart. 2 § 2 k.p.k.w zw. zart. 368 k.p.k.poprzez nierozpoznanie wniosku dowodowego oskarżonego z dnia 4 stycznia 2011 roku o przesłuchanie świadkaM. H.oraz wniosku dowodowego oskarżonego z tego samego dnia o przesłuchanie prokuratora prowadzącego śledztwow przedmiotowej sprawie,

-

naruszeniuart. 366 § 1 k.p.k.orazart. 92 k.p.k.iart. 410 k.p.k.wskutek braku prawidłowego rozważenia wszystkich okoliczności dotyczących domniemanej kradzieży kluczy z mieszkania rodzinyW.ujawnionych w toku postępowania dowodowego, pominięcia dowodu z zeznań świadkaT. M.oraz niewyjaśnienia wszystkich okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności takich jak:

-

-

-

kradzieży kluczy do mieszkania rodzinyW.,

okoliczności doręczenia przesyłki pocztowej dotyczącej dofinansowania turnusu rehabilitacyjnego,

stwierdzenia, czy w trakcie oględzin miejsca przestępstwa stwierdzono zacieranie śladów przedmiotowego przestępstwa przez jego sprawców,

-

naruszeniuart. 397 § 1 k.p.k.przez kontynuowanie postępowania sądowego, mimo istotnych braków postępowania przygotowawczego, które ujawniły sięw toku rozprawy, co przyczyniło się do znaczącego przedłużenia postępowania w przedmiotowej sprawie,

-

naruszeniuart. 5 § 2 k.p.k.poprzez rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego,

-

naruszeniuart. 424 k.p.k.przez brak wskazania zależności pomiędzy wszystkimi dowodami w świetle okoliczności, które Sąd uznał za ujawnionew toku postępowania sądowego oraz brak wyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powodów, dla których Sąd I instancji odmówił wiarygodności dowodom wnioskowanych przez oskarżonego.

Stawiając te zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyrokui uniewinnienie oskarżonego od przypisanych mu czynów lub o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny stwierdził, co następuje:

Apelacja obrońcy oskarżonego nie jest zasadna i dlatego nie została uwzględniona.
Przed przystąpieniem do merytorycznej oceny zasadności podnoszonychw apelacji zarzutów, stwierdzić trzeba, iż z uwagi na poszlakowy charakter, pozostającego w dyspozycji Sądu Okręgowego materiału dowodowego, orzekaniew niniejszej sprawie nie jest rzeczą łatwą. Wbrew wrażeniu, jakie może powodować obszerność zgromadzonego materiału dowodowego, sprawa oskarżonego nie jest jednak aż tak skomplikowana. Nie ulega wątpliwości, że szereg dowodów,które przeprowadzono w związku z podejmowaniem w śledztwie kolejnych tropów straciło swoja przydatność w dalszym postępowaniu, prowadzonym już przeciwko oskarżonemu.
Rozważając zarzuty apelacji, w pierwszej kolejności należy ustosunkować się do tych, które dotyczą naruszenia przepisów prawa procesowego, a jednocześnie nie stanowią jednego z aspektów podnoszonych przez apelującego zarzutów błęduw ustaleniach faktycznych. Odniesienie się do tych zarzutów, a także pozostałych zarzutów formułowanych w apelacji obrońcy oskarżonego, wymaga pewnego spostrzeżenia natury ogólnej. Lektura wywiedzionego środka odwoławczego prowadzi bowiem do wniosku, że przy formułowaniu zarzutów apelacyjnych uszło uwagi skarżącego, iż uczynienie z podnoszonego naruszenia przepisów postępowaniaoraz błędu w ustaleniach faktycznych podstawy apelacji, wymaga nie tylko wykazania tego, że takie uchybienie zaistniało, lecz również tego, że mogło mieć wpływ na treść orzeczenia (art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.). W przypadku większości zarzutów, skarżący nie stara się nawet wykazać, że wyrażane przez niego zastrzeżenia do sposobu prowadzenia postępowania w sprawie, oraz treści ustaleń faktycznych noszą te cechę, co już powinno powodować ich nieskuteczność.
Podkreślić w tym miejscu trzeba, iż lektura akt niniejszej sprawy, prowadzona przez pryzmat zarzutów wskazanych w apelacji oraz możliwości orzekania Sądu Apelacyjnego poza granicami środka odwoławczego i podniesionych zarzutów, w tym także przy analizie zastrzeżeń formułowanych w pismach oskarżonego, pozwala stwierdzić, że postępowanie przeprowadzone przed Sądem pierwszej instancji nie jest dotknięte tego rodzaju uchybieniami, które musiałyby skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, powodu do uchylenia zaskarżonego wyroku nie daje już sam sposób jego uzasadnienia. Pisemne motywy wyroku przejrzyście obrazują tok rozumowania Sądu pierwszej instancji i dają odpowiedź na pytanie, jakie fakty Sąd uznał za udowodnione, którym nie nadał takiego waloru, na jakich się oparł dowodach, dlaczego nie podzielił linii obrony oskarżonego, uznając ją za niewiarygodną. Spełniają zatem standardy określone w przepisieart. 424 k.p.k.,co nie musi oznaczać, że od strony merytorycznej, zgodzić się trzeba w pełniz wszystkimi stwierdzeniami Sądu pierwszej instancji.
Dodać trzeba, że zarzut obrazy przepisuart. 424 k.p.k., został sformułowany w bardzo ogólnikowo, bez powiązania z treścią uzasadnienia skarżonego wyroku. W żaden sposób nie został też skonkretyzowany w uzasadnieniu apelacji. Czyni to zarzut skarżącego gołosłownym i nie pozwala na ocenę jego trafności.
Zupełnie chybionym jest podnoszenie zarzutu obrazy przepisuart. 397 § 1 k.p.k.
Po pierwsze, skarżący nie wskazuje, jakie to braki postępowania powinny skutkować podjęciem przez Sąd Okręgowy decyzji w trybieart. 397 § 1 k.p.k.Po wtóre, nie wykazuje wpływu, jaki mogło mieć na treść wyroku przedłużenie się postępowania.
Wbrew wywodom skarżącego, Sąd pierwszej instancji zgromadził wszystkie dostępne mu i mogące mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy dowody. Zebrany w toku dotychczasowego postępowania materiał dowody jest pełny i nie wymaga poszerzenia w kierunkach wskazanych w apelacji. Stąd też nie są zasadne te zarzuty, przy których powołując się na obrazę przepisówart. 2 § 2 k.p.k.w zw. zart. 368 k.p.k.orazart. 366 § 1 k.p.k.,art. 92 k.p.k.iart. 410 k.p.kskarżący wytknął Sądowi Okręgowemu niewyjaśnienie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Prawdą jest, że w toku procesu nie wyjaśniono jednoznacznie nie tylko podnoszonych przez apelującego kwestii kluczy do mieszkania rodzinyW.(kwestia ta szczegółowo zostanie omówiona później), doręczenia przesyłki z decyzjąo dofinansowaniu turnusu, ale również okoliczności związanych z wizytą w(...) Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Niepełnosprawnym i (...)nieustalonego mężczyzny podającego się za wujkaR. W. (2)orazmotywu działania sprawców zabójstwa. Z uwagi na nieskuteczność wszystkich podejmowanych prób wyjaśnienia tych okoliczności, nie stanowi to braku postępowania, obciążającego Sąd pierwszej instancji. Dodać trzeba, że o ile zrozumiałym jest oczekiwanie skarżącego na wyjaśnienie wymienionych wyżej kwestii, o tyle trudno zrozumieć, jakie znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma zarzucanie Sądowi Okręgowemu niewyjaśnienia tego, czy w trakcie oględzin miejsca popełnienia przestępstwa stwierdzono zacieranie śladów przestępstwa. Powodów racjonalizujących formułowanie takiego zarzutu nie tłumaczy też uzasadnienie apelacji.
Skarżący nie podjął również próby wykazania wpływu, jaki mógł mieć na treść wyroku, podnoszony przez niego zarzut nierozpoznania wniosku o kolejne przesłuchanieM. H.i dopuszczenie dowodu z zeznań prokuratora prowadzącego śledztwo. Z analizy akt sprawy oraz pism oskarżonego (k. 5220) wywodzić można, że domagając się przeprowadzenia tych dowodów oskarżony zmierzał do wykazania uchybień mających negatywnie rzutować na ocenę sposobu prowadzenia postępowania.
Odnosząc się w tym miejscu do faktu nieprzesłuchania prokuratora prowadzącego śledztwo, stwierdzić trzeba, że potrzeby przeprowadzenia takiego dowodu nie dawała treść notatki urzędowej z dnia 15 października 2003 roku (k. 823), z której wynikało, że funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP wK.mieli z udziałemT. S.kontynuować penetrowanie centrumK.w celu poszukiwania mężczyzny, podającego się za wujkaR. W. (2). Sam fakt zaprzestania prowadzenia przez Policję nieskutecznych czynności śledczych o charakterze operacyjnym oraz ocena taktyki pracy operacyjnej Policji nie stanowią okoliczności wchodzących w zakres ustaleń stanu faktycznego, wymagających weryfikacjiw ramach postępowania dowodowego.
Nie są zasadne również te zarzuty, które dotyczą naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisuart. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k.
Słusznie Sąd Okręgowy oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z historii leczenia świadkaD. I.. Wnioskując potrzebę przeprowadzenia tego dowodu oskarżony wskazał na swoje wątpliwości, co do traumy świadka i tego,czy leczenie dolegliwości gastrycznych miało związek z jego przeżyciami i roląw procesie (k. 4376). Wobec tego, że brak jakichkolwiek racjonalnych przesłanek wiązania przyczyn dolegliwości somatycznych świadka z przedmiotem niniejszego procesu, trafnie uznał Sąd Okręgowy, że przeprowadzenie tego dowodu nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Uzasadniając podniesiony w tym zakresiezarzut odwoławczy, skarżący nie przedstawił żadnego, wymagającego rozważenia kontrargumentu. Ograniczył się jedynie do gołosłownego stwierdzenia, że okoliczność, która miała być wykazana wnioskowanym dowodem, mogła pośrednio potwierdzić wersję wydarzeń przedstawioną przez oskarżonego. Tym samym stwierdzeniem posłużył się skarżący, zarzucając Sądowi Okręgowemu oddalenie wniosków dowodowych o przesłuchanie w charakterze świadkaT. D.oraz ustalenie placówki, w której leczyła się w lipcu 2003 rokuA. B.. Dlatego również te zarzuty nie mogły okazać się skuteczne. Jeżeli wnioseko dopuszczenie dowodu z zeznańT. D.oceni się w kontekście wyjaśnień oskarżonego, który twierdził, że podczas pobytu w areszcie miał uzyskać odT. D.informacje o tym, żeD. I.miał mieć kontakt z grupą(...), która „zaistniała napadem na kantorowca” (k. 4947), to zgodzić się trzeba z Sądem Okręgowym, że okoliczność ta nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a wniosek dowody oskarżonego zmierza do przewlekłości postępowania.Brak też jakichkolwiek racjonalnych przesłanek, aby zakładać, że ustalenie placówki, w której leczyła sięA. B.w lipcu 2003 roku mogło mieć wpływ na treść skarżonego wyroku. Kwestionując zasadność postanowienia oddalającego wniosek dowodowy oskarżonego, apelujący nie przedstawił żadnych argumentów, podważających trafność tej decyzji Sądu pierwszej instancji. Trudno zatem ustosunkowywać się do jego zarzutu. Tym bardziej, że nie podjął też próby wykazania wpływu zeznańA. B.na treść ustaleń Sądu Okręgowego. Co więcej, spojrzenie na wniosek dowodowy oskarżonego przez pryzmat jego uzasadnienia, przekonuje o oczywistej bezzasadności zarzutu skarżącego. Kierując się podstawowymi zasadami logiki i doświadczenia życiowego, nie sposób doszukać się ani w fakcie leczenia świadka ani opisywanym przez nią zdarzeniu, które miało mieć miejsce naul. (...)wK., okoliczności mogących wykluczać sprawstwo oskarżonego. To samo dotyczy kwestii używanego wówczas przez oskarżonego obuwia, która nie stanowiła przecież przedmiotu niekorzystnych dla oskarżonego ustaleń faktycznych, a sam oskarżony na rozprawie w dniu 19 listopada 2010 roku oświadczył, że podczas przesłuchań świadkówM. H.iA. B.została ona wyjaśniona zgodnie z jego wnioskiem (k. 4540).
Wbrew wywodom skarżącego, nie sposób zarzucić Sądowi Okręgowemu, że oceniając linię obrony oskarżonego bezpodstawnie uznał, że swoją korespondencją doA. B.starał się sugerować jej treść składanych zeznań. Nie można inaczej oceniać postawy procesowej oskarżonego, skoro przesyłałA. B.przygotowany przez siebie „formularz” oświadczenia z prośbą o potwierdzeniejej pobytu w szpitalu oraz z informacją, że według niego nastąpiło to w dniu 1 lipca 2003 roku (korespondencja oskarżonego k. 4881).
Skarżący nie wykazał, aby oddalenie wniosku o dopuszczenie dowoduz opinii innego biegłego z zakresu neuropsychologii, na okoliczność ustalenia, czy oskarżony jest osobą praworęczną, leworęczną, czy też oburęczną nastąpiło z obrazą przepisuart. 170 § 1 pkt 5 k.p.k.Sąd Okręgowy trafnie uznał, iż w sytuacji, w której nie zachodzą określone wart. 201 k.p.k.przesłanki kwestionowania opinii biegłejdrB. L., wniosek o powołanie kolejnego biegłego uznać należy za zmierzający w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania.
Podkreślić trzeba, że kwestionując wymienioną opinię, apelujący nie wskazuje powodów, dla których należałoby ją uznać za niepełną lub niejasną. Powodów takich nie stanowi samo stwierdzenie, że opinia nie posiada waloru rzetelności i została wydana w oparciu o pobieżnie przeprowadzone badania oskarżonego. Również to,że badania biegłej nie odpowiadały wyobrażeniom oskarżonego, oczekującego obserwacji takich jego zachowań, jak gra w ping ponga, czy posługiwanie się młotkiem, nie uzasadnia jeszcze potrzeby powołania kolejnego biegłego.
Dodać trzeba, że i w przypadku tego zarzutu skarżący zapomina o potrzebie wykazania możliwości wpływu podnoszonego uchybienia na treść skarżonego uchybienia. W przypadku tego zarzutu byłoby to z pewnością o tyle utrudnione,że w realiach niniejszej sprawy nie zachodzą tego rodzaju okoliczności, które wskazywałyby na to, że obrażenia spowodowane u pokrzywdzonych mogły zostać zadane wyłącznie prawą albo wyłącznie lewą ręką lub też były wynikiem takich działań, które sprawca musiał wykonywać przy wykorzystaniu jednej ręki i to wyłącznie tej, którą posługuje się sprawniej.
Analizując akta sprawy zauważyć trzeba, co uszło uwadze Sądu Okręgowego oraz stron, iż uzupełniająca opinia biegłejB. L.(k. 4837), zasięgnięta w celu ustalenia metod badawczych, z których biegła korzystała, nie została przez nią podpisana. Nie jest to jednak okoliczność, która mogłaby wpływać na ocenę słuszności stanowiska Sądu pierwszej instancji. Wskazane w tej uzupełniającej opinii badania zostały również wymienione w pierwszej opinii biegłejB. L.(k. 4754-4755).
Bezzasadnym są zarzuty dotyczące nieuwzględnienia wniosków dowodowych obrońcy oskarżonego w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii „ogólnokryminalistycznej” i opinii typologicznej. Spostrzeżenia, do których prowadzi lektura uzasadnienia wniosku dowodowego obrońcy (k. 4840 – 4814) oraz uzasadnienia apelacji, każą przypomnieć, że o dopuszczeniu kolejnego dowoduz opinii biegłego nie może decydować wyłącznie niezadowolenie strony z treści uzyskanych dotychczas opinii. Nie może ona również oczekiwać, aby opinia biegłego miała charakter rozstrzygający sprawę, gdyż dokonywanie ustaleń faktycznychi orzekanie o sprawstwie oskarżonego należy do wyłącznej kompetencji sądu. Słusznie Sąd Okręgowy oddalił wniosek o sporządzanie na etapie postępowania sądowego portretu psychologicznego sprawcy zabójstwa rodzinyW.i porównanie goz profilem psychologicznym oskarżonego. Profil psychologiczny, który z założenia jest opracowaniem czysto hipotetycznym, ma wyłącznie charakter pomocniczy i ma służyć do zawężenia kręgu osób, mogących stanowić potencjalnych sprawców przestępstwa. W sytuacji osoby postawionej już w stan oskarżenia, rozstrzyganie o jej odpowiedzialności następuje w oparciu o poddający się weryfikacji materiał dowodowy i korzystanie z tego rodzaju opracowania jest pozbawiane racji. Zauważyć trzeba, że domagając się przeprowadzenia takiego dowodu obrońca oskarżonegonie był zresztą w stanie zakreślić tezy dowodowej swojego wniosku, odwołując siędo „punktu widzenia całokształtu okoliczności faktycznych, mających znaczeniedla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy”
Co zaś się tyczy drugiej z wymienionych wyżej opinii to stwierdzić trzeba, że przepisy procesu karnego nie znają pojęcia opinii „ogólnokryminalistycznej”. Przewidywana w przepisieart. 193 § 3 k.p.k.możliwość wydania tzw. opinii kompleksowej jest konsekwencją powołania biegłych z zakresu różnych specjalności, którzy w zależności od decyzji organu prowadzącego postępowanie mogą wydać jedną wspólna opinię albo opinie odrębne. Wniosek dowodowy obrońcy oskarżonego, choć zawierał żądanie uzyskania ekspertyzy ogólnokryminalistycznej, był w istocie rzeczy wnioskiem od dopuszczenie dowodu z opinii kolejnego biegłego lekarza sądowego. Zauważyć trzeba, iż ani we wniosku dowodowym ani w apelacji, skarżący nie próbuje nawet wskazać, z zakresu jakich to innych specjalności należałoby powołać pozostałych biegłych do wydania opinii kompleksowej.
Lektura akt sprawy pozwala stwierdzić, że Sąd Okręgowy decyzję o oddaleniu tego wniosku dowodowego podjął z właściwą rozwagą, posiłkując się przed rozstrzygnięciem tej kwestii (co postuluje się literaturze przedmiotu – por. GrajewskiJ. Paprzycki L. Steniborn S. Komentarz aktualizowany doart. 193 Kodeksu postępowania karnego, LEX/el., 2012) stanowiskiem biegłego z zakresu medycyny sądowej (k.4910-4911).
Przeprowadzając kontrolę odwoławczą Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się, jakichkolwiek powodów do kwestionowania rzetelności opinii sądowo – lekarskich, które stanowiły podstawę ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji. Wadliwości oraz braków w opiniach z zakresu medycyny nie wykazał również skarżący. Dla skutecznego dowodzenia niejasności, niepełności lub sprzeczności w opinii nie jest wystarczające gołosłowne twierdzenie, że opinie nie zawierają odpowiedzi na pytanie, czy obrażenia na ciałach pokrzywdzonych zadane zostały przez osoby praworęczne, czy leworęczne i w tym zakresie nie spełniają wymogów rzetelności. Również wskazywana przez biegłego niemożność jednoznacznego wypowiedzenia sięw określonych kwestiach nie musi oznaczać nierzetelności lub niepełności opinii. Tym bardziej, gdy jest uwarunkowana rodzajem zgromadzonego materiału dowodowego, który w zakresie sposobu działania sprawców zabójstwa członków rodzinyW.sprowadza się do zabezpieczonych na miejscu przestępstwa śladów oraz obrażeń, jakich doznali pokrzywdzeni.
Potwierdza to słuszność ocenianej decyzji Sądu Okręgowego, a jednocześnie świadczy o bezzasadności zarzutu dotyczącego zaniechania dopuszczenia dowodu z opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych, Akademii Medycznej weW.lub WydziałuMedycznego (...)J..
Przechodząc do tych zarzutów, które skarżący określił wspólnym mianem błędu w ustaleniach faktycznych, zauważyć trzeba, iż jedynie część z nich maw rzeczywistości taki charakter (kwestia kluczy do mieszkania rodzinyW., zabezpieczone ślady biologiczne i zapisek na kartce papieru). Istota pozostałej część tych zarzutów sprowadza się natomiast do kwestionowania prowadzonej przez Sąd oceny materiału dowodowego, czego jednak apelujący nie wiąże z konkretnymi ustaleniami faktycznymi, wykazaniem ich wadliwości i wpływu na treść skarżonego orzeczenia. Choć już tylko z tego powodu zarzuty te nie mogą być skuteczne, celowym jest szczegółowe wypowiedzenie się co do ich zasadności. Dotyczą one przecież krytycznej oceny linii obrony oskarżonego i mają świadczyć o wadliwości toku rozumowania Sądu pierwszej instancji, a w kontekście wypowiedzi zawartychw pismach oskarżonego, nawet o tendencyjności prowadzonego postępowania.
Oceniając prawidłowość ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego odnieść się trzeba w pierwszej kolejności do kwestii związanych ze sposobem dostania się oskarżonego do mieszkania rodzinyW..
Analiza zgromadzonego materiału dowodowego pozwala bezwątpienia na stwierdzenie, że po dokonaniu zabójstw pokrzywdzonych, sprawcy tych przestępstw opuścili mieszkanie rodzinyW., zamykając drzwi zamkiem, do którego klucz znajdował się również w posiadaniuD. I.. Zauważyć też trzeba, iż lektura apelacji, a także akt niniejszej sprawy wskazuje, że właściwe zrozumieniei wyjaśnienie kwestii związanych z zamknięciem drzwi mieszkania rodzinyW.stanowiło trudność tak dla skarżącego jak i organów procesowych. W przypadku skarżącego przejawia się to w twierdzeniu, iż interweniujący funkcjonariusze Policji, zastali zamknięte drzwi wewnętrzne, choć zebrane dowody pozwalają wyłącznie na ustalenie, że były to drzwi zewnętrzne. W przypadku organu prowadzącego śledztwo przejawiało się to pewną chaotycznością w zabezpieczaniu zamków drzwi wejściowych. Cechuje ona również sposób prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie przez Sąd Okręgowy. Świadczą o tym chociażby czynności prowadzone na rozprawie w dniu 22 stycznia 2010 roku i treść postanowienia, wydanego na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2010 roku (k.4305), która mogłaby sugerować, że oba zamki z drzwi zewnętrznych mieszkania zostały zabezpieczone na potrzeby postępowania. Tak jednak nie jest. Z protokołu oględzin (k 23 – 36) wynika przecież jednoznacznie, że z drzwi zewnętrznych wymontowano i zabezpieczono wyłącznie wkładkę zamka górnego typu(...). Zabezpieczono również wydany przezD. I.klucz do tego zamka (protokół zatrzymania k. 78). W trakcie kolejnych oględzin (k. 57 – 58) wymontowano wkładki zamków drzwi wewnętrznych, a mieszkanie zamknięto zamkiem, zamontowanym przez funkcjonariuszy Policjiw drzwiach zewnętrznych. Ma zatem rację skarżący, że zamek podklamkowy z drzwi zewnętrznych nie został zabezpieczony na potrzeby niniejszego postępowania. Nie stanowi to jednak istotnego braku postępowania, który mógłby wpływać na ocenę trafności skarżonego wyroku. Zostanie to wykazane w dalszej części uzasadnienia.
Z treści apelacji, pism oskarżonego oraz pisemnych motywów wyroku wynika, że zarówno Sąd Okręgowy jak i skarżący nadają duże znaczenie okolicznościom związanym ze zdarzeniem opisywanym przezK. M.. Z uzasadnienia skarżonego wyroku wynika, że stanowiły one podstawę ustalenia, że skradzione w trakcie tego zdarzenia przez nieustalonego mężczyznę klucze do mieszkania rodzinyW.posłużyły oskarżonemu do dostania się w nocy z 24/25 czerwca 2003 roku do mieszkania zamordowanych. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do kwestionowania wiarygodności relacjiK. M.. Nie stanowi ich w szczególności podnoszona przez skarżącego „nieletniość” świadka. Analiza całokształtu zeznańK. M.i jego ojcaJ. M. (1)usuwa też wątpliwości co do daty relacjonowanego przez świadka zdarzenia. Stąd też oczywistym jest, że we wstępnej fazie postępowania przygotowawczego zeznaniaK. M.mogły stanowić ważny dowód, pozwalający założyć jedną z wersji śledczych i kierujący ustalanie ewentualnego sprawcy na poszukiwanie osoby, która w dniu 23 czerwca 2003 roku, dzwoniąc domofonem do mieszkaniaM.oferowała sprzedaż węgla,a następnie udała się do mieszkania rodzinyW.. Jeżeli jednak w toku dalszego postępowania nie zdołano ustalić żadnych okoliczności wiążących tę osobę z osobą oskarżonego, to trzeba stanowczo powiedzieć, że opisywane przezK. M.zdarzenie nie stanowi poszlaki, chociażby w najmniejszym stopniu uprawdopodobniającej sprawstwoL. R.. Nie zmienia tego ani to, że oskarżony handlował w przeszłości węglem ani to, że korzystając z tego faktu, w dniu 10 czerwca 2003 r. wyłudził pieniądze odR.iJ. G. (2).
W tym stanie rzeczy rozważanie, czy sam widok braku pęku kluczyw zamku drzwi zewnętrznych, stanowi wystarczający dowód ich zaboru przez mężczyznę opuszczającego mieszkanie rodzinyW., czy też klucze te mogły zostać wyjęte przezJ. W.staje się bezprzedmiotowe.
Zauważyć można, że szczupłość materiału dowodowego sprawia, że wnioskowanie Sądu pierwszej instancji w tej kwestii ma wyłącznie charakter hipotetyczny. Tym bardziej, że jak wynika z opinii biegłego ślusarza, w zamku, którym sprawcy zamknęli drzwi mieszkania i który otworzono kluczemD. I.nie można było umieścić klucza od strony mieszkania (opinia biegłegoK. W.k. 4411). Nie wyklucza to możliwości trzymania przez pokrzywdzonych kluczy w zamku, który nie był używany, ale powoduje wątpliwość, która nie została wyjaśniona. Wbrew wywodom skarżącego, sam fakt nieinformowania najbliższego otoczenia przezR. W. (1)o zaginięciu kluczy nie musiałby oznaczać, że do takiego zdarzenia niedoszło. Jeżeli rzeczywiście doszłoby do zaboru kluczy przez nieustaloną osobę w okolicznościach opisywanych przezK. M., to nie można wykluczyć, że zdarzenie takie nie zostało zauważone przezR. W. (1), skoro zaginąć miały klucze umieszonew innym zamku, niż ten, którym zamykano drzwi.
Odmienne spojrzenie na zeznaniaK. M.sprawia, że znaczenie traci również podnoszona w apelacji kwestia zakupu węgla, którąR. W. (1)miał poruszać podczas wizyty u siostryJ. Z.i jej synaP. S.. Podkreślić jednak należy, że dokonanie takich ustaleń przez Sąd pierwszej Instancji nie jest obarczone błędem. Ma rację skarżący, że ani z zeznańJ. Z.ani z zeznańP. S.składanych bezpośrednio po zdarzeniu nie wynikało, abyR. W. (1)mówił im o zamiarze zakupu węgla. Trudno byłoby jednak wymagać, aby świadkowie (w tym, będąca w wieku 90 latJ. Z.) przesłuchiwani po tak traumatycznym wydarzeniu, jakim było zabójstwo pokrzywdzonych, przywiązywali uwagę do wypowiedziR. W. (1), dotyczącej tak prozaicznej rzeczy jak zakup opału i mieli świadomość tego, że może mieć ona znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności śmierci ich bliskich. Zwłaszcza wtedy, gdy zamiar zakupu węgla miał być jedynie sygnalizowany przy okazji spotkania imieninowegoJ. Z., a na spotkaniu tym – jak wynika z zeznańP. S.(k. 1081) – nie rozmawiano o niczym istotnym.
Nie są zasadne te zarzuty, którymi skarżący stara się wykazać, że przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji negatywna weryfikacja linii obrony oskarżonego obciążona jest błędami w ustaleniach faktycznych i obrazą przepisów postępowania.
Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym także wyjaśnień samego oskarżonego, w żadnym wypadku nie uzasadnia nadawania zeznaniomJ. G. (1)takiego znaczenia, jakiego oczekiwałby oskarżony. Brak też jakichkolwiek podstaw, aby kwestionować przedstawioną przez Sąd Okręgowy ocenę zeznań tego świadka.
Zauważyć trzeba, że apelujący nie opisuje w zarzucie wpływu, jaki miałyby wywierać na treść wyroku błędy w ustaleniach faktycznych związanych z osobąJ. G. (1). Nie sposób doszukać się tego również w uzasadnieniu apelacji. Przeciwnie, w tym zakresie uzasadnienie środka odwoławczego zdaje się wskazywać, że apelujący nie potrafi wykazać racjonalności formułowanych zarzutów. Nie może być inaczej, jeżeli skarżący sam wyraża wątpliwości co do wartości dowodowej zeznań świadka i stwierdza, iż nie można wykluczyć, że gdyby wcześniej doszło do przesłuchaniaJ. G. (1), to potwierdziłby przedstawioną przez oskarżonego wersję wydarzeń.
Skoro, zgodnie z wyjaśnieniamiL. R., świadek ten miałyby jedynie potwierdzić to, że w dniu 24 czerwca 2003 roku w godzinach rannych, między 8.00 a 9.00 spożywał z oskarżonym alkohol, to oczywistym jest,że okoliczność ta pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.Nie potwierdza ani też nie wyklucza możliwości udziału oskarżonego w zdarzeniu,do którego doszło w nocy z 24/25 czerwca 2003 roku. To samo dotyczyłoby ewentualnego potwierdzenia przezJ. G. (1)faktu udania się wówczasz oskarżonym pod dom, w którym zamieszkiwałM. H..
Abstrahując od powyższego, trudno byłoby wykazać Sądowi Okręgowemu, że oceniając zeznaniaJ. G. (1)wykroczył poza granice przyznanej mu swobody. Patrząc na podawaną przez świadka datę 24 czerwca 2003 roku, jako datę spożywania z oskarżonym alkoholu przez pryzmat całokształtu zeznań świadka, słusznie Sąd pierwszej instancji uznał, że w tym zakresie relacjaJ. G. (1)nie jest wiarygodna. Zgodzić się też trzeba z Sądem Okręgowym, żeJ. G. (1)nie potwierdził szczegółowo przedstawianych przez oskarżonego okoliczności spotkania ze świadkiem w dniu24 czerwca 2003 roku.
Trafności wnioskowania Sądu Okręgowego co do powodów, jakimi kierował się oskarżony, domagając się przesłuchaniaJ. G. (1)nie przekreśla twierdzenie apelującego, że osobaJ. G. (1)nie powiła się dopierow wyjaśnieniach oskarżonego z dnia 20 listopada 2007 roku, lecz znana była organom procesowym już na etapie postępowania przygotowawczego. To, żeG. M.w swoich zeznaniach z dnia 16 września 2003 roku nadmienił, iż jednym z kolegów, sypiających w klatkach schodowych „na kukurydzach”, jest(...)– mężczyznaw wieku około 60 lat, którego nazwiska nie zna, nie uzasadniało potrzeby ustalaniai poszukiwania tej osoby. Tym bardziej, że ani zeznaniaG. M.ani żaden inny dowód nie wskazywał i nadal nie wskazuje na jakikolwiek związek tej osobyz przedmiotem śledztwa.
Prawdą jest, że przy ocenie zeznań świadkaJ. G. (1)uszło uwagi Sądu Okręgowego, że choć świadek zaprzeczał początkowo, iż korzystał z posiłkóww ośrodku naul. (...)wK., to w trakcie konfrontacji zT. K. (1)przyznał, że zdarzyło mu się to dwa – trzy razy, czego z uwagi na upływ czasu mógł nie pamiętać (k. 4947). Okoliczność ta nie wnosi jednak niczego istotnego do sprawy. Tak samo ocenić trzeba, podnoszoną we wniosku dowodowym oskarżonego potrzebę poszerzania postępowania dowodowego o uzupełniające przesłuchanie świadkaT. K. (1). Nic nie wskazuje bowiem na to, aby prowadzenie postępowanie dowodowego w kierunku ustalenia noclegowni i ośrodków pomocy, z których korzystał w 2003 roku korzystałJ. G. (1)mogło mieć realny wpływ na wyjaśnienie kwestii odpowiedzialności oskarżonego.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących zeznańM. H.i błędnej oceny linii obrony oskarżonego w zakresie okoliczności związanych z przesłuchaniem tego świadka stwierdzić trzeba, iż są one zupełnie bezzasadne.M. H.był wielokrotnie przesłuchiwany w toku całego procesu i nic nie wskazuje na to, aby ujawiły się nowe istotne okoliczności wymagające złożenia przez niego dodatkowych zeznań. Okoliczności takich nie wskazuje również skarżący.
Prawdą jest, że pewne wątpliwości co do prawidłowości pierwszego przesłuchania świadka w postępowaniu przygotowawczym w dniu 30 października 2003 roku mogłyby wynikać z późniejszego podpisania przez niego protokołu– w dniu 18 listopada 2003 roku (k. 1604-1610). Wątpliwości te zostały wyjaśnione notatką urzędowąJ. M. (2)z dnia 31.października 2003 roku i usunięte protokołami pozostałych czynności wykonywanych z udziałem świadka w dniu30 października 2003 roku oraz zeznaniami złożonymi w dniu 18 listopada 2003 roku (k. 1729-1730). Zeznania te, które zostały też potwierdzone przed Sądem, są zbieżne w swej treści z pierwszymi zeznaniami świadka i wynika z nich jednoznacznie,że w nocy z 24/25 czerwca 2003 roku oskarżony nie przebywał w jego mieszkaniu.
Trudno zrozumieć natomiast, czym kierował się skarżący, zarzucając Sądowi Okręgowemu, że oceniając wyjaśnienia oskarżonego uznał, że oskarżony stwierdził, że nie zadawał świadkowi pytań, gdyż nie chciał wyjawić, że świadek prowadził autobus w stanie nietrzeźwości, w sytuacji, gdy oskarżony wyjaśnił, że nie chciał zadawać pytań, z uwagi na toczące się przeciwko świadkowi postępowanie karne o prowadzenie autobusu z pasażerami w stanie nietrzeźwości. Wbrew twierdzeniu skarżącego, przedstawiony w uzasadnieniu skarżonego wyroku tok rozumowania Sądu Okręgowego jest prawidłowy. Co więcej, dowodzenie, że oskarżony, stojący pod zarzutem zbrodni zabójstwa nie zadawałM. H.pytań o istotne dla swojej obrony okoliczności wyłącznie z troski o to, aby świadekz racji toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego nie musiał ujawniać niekorzystnych dla niego faktów jest nie tylko nieracjonalne, ale także oderwane od realiów sprawy. Oskarżony nie musiał wcale ukrywać faktu spożywania przezM. H.alkoholu, gdyż on sam tego nie czynił. Już w swoich pierwszych zeznaniach stwierdził, że jest alkoholikiem i z powodu kierowania autobusem w stanie nietrzeźwości został dyscyplinarnie zwolniony z pracy, a po tym fakcie poddał się leczeniu odwykowemu. Potwierdził to na rozprawie w dniu 20 lipca 2007 roku(k. 2529).
Prawidłowości dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych nie może przekreślać zarzut wadliwej oceny wyjaśnień oskarżonego, mającej przejawiać się w stwierdzeniu Sądu o podważaniu przez oskarżonego w wyjaśnieniach z dnia12 maja 2009 roku zeznańT. S.. Zarzut ten jest chybiony już chociażbyz tego powodu, żeT. S.zeznawała o okolicznościach obojętnych z punktu widzenia odpowiedzialności oskarżonego. Jej zeznania nie stanowiły dowodu, który decydował o przypisaniu oskarżonemu sprawstwa i nie służyły Sądowi Okręgowemu do zdyskredytowania jego wyjaśnień.
Przechodząc do zarzutów dotyczących śladów biologicznych oskarżonego w miejscu popełnienia przestępstwa oraz zapisku o treści „Pojechali My doP.Wrócim 8 Lipca ” stwierdzić trzeba, że w toku postępowania przed Sądem Okręgowym wyjaśniono te wątpliwości co do wyniku badań genetycznych, które były jednąz przyczyn uchylenia pierwszego wydanego w niniejszej sprawie wyroku. Skarżący nie kwestionuje w tej części ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, a samoskarżony nie zaprzeczał możliwości pozostawienia w mieszkaniu rodzinyW.zabezpieczonych śladów biologicznych.
Z treści apelacji wynika natomiast, że skarżący zarzuca Sądowi odmówienie wiarygodności zeznaniomT. P., których treść, powodowała zdaniem skarżącego, wątpliwości co do autentyczności zabezpieczonej jako dowód rzeczowy kartki.
Jeżeli uwzględni sie całokształt zeznańT. P., która przesłuchiwana po raz pierwszy stwierdziła, żeT. K. (2)trzymała w ręce pokazywaną jej kartkę (k. 799), a słuchana na rozprawie zeznała, że cierpi na krótkowzroczność i do czytania używa okularów +4, +4,5 dioptrii, a chodziw okularach +1, +1,5 dioptrii, ciągle zmienia okulary, nie wie jakich używaław trakcie spotkania zT. K. (2), która nie stała bezpośrednio przy niej,lecz w odległości ok. 1,5 metra (k. 2530), to podzielić należy stanowisko Sądu pierwszej instancji, który krytycznie ocenił wiarygodność depozycji tego świadka.
O bezzasadności zarzutu decyduje również to, że skarżący w żaden sposób nie neguje treści opinii pismoznawczejT. W.oraz zeznań świadkaT. K. (2). Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena tych dowodów zasługuje na aprobatę, a kontrola odwoławcza nie ujawniła okoliczności, które przemawiałyby za odmiennym spojrzeniem na ich wartość dowodową. Sytuacja wynikająca z zeznańT. P.nie jest też do pogodzenia z faktem zabezpieczenia na potrzeby postępowania kartki zawierającej zapis nakreślony przez oskarżonego i wymagałaby wykazania, że po okazaniu świadkowi autentycznej kartki,T. K. (2)usunęła ją i uzyskała kartkę z zapiskiem o tej samej treści, nakreślonym ręką oskarżonego, którą przekazała organom procesowym. Szeroko prowadzone na etapie postępowania przygotowawczego czynności dowodowe, sprawdzające wiarygodność relacjiT. K. (2)nie dały jednak jakichkolwiek powodów do podważania wiarygodności jej zeznań. W żadnym wypadku nie daje go również analiza treści całości zeznańU. M.(k. 970, k. 976-977, 2560) oraz informacji o telefonach przychodzących do jej agencji (k. 974-975).
Nie ma racji skarżący, zarzucając Sądowi Okręgowemu błędne przyjęcie, że zabezpieczone w mieszkaniu rodzinyW.ślady biologiczne oskarżonego oraz kartka z jego zapisem świadczą o udzialeL. R.w zabójstwie członków rodzinyW..
Nie ulega wątpliwości, że ocenianie znaczenia każdego z tych dowodów osobno nie uprawniałoby do uznania winy oskarżonego. Jednakże oceniane wspólnie tworzą z całą pewnością zamknięty łańcuch poszlak, wskazujący na sprawstwo oskarżonego. Jakkolwiek mała liczba ogniw tego łańcucha poszlak mogłaby stwarzać wrażenie słabości tezy o udziale oskarżonego w popełnieniu przypisanych mu przestępstw, to jednakże charakter poszlak i ich jednoznaczna wymowa wykluczają inną wersję zdarzenia.
Alternatywy dla wniosków Sądu Okręgowego wysnutych z dokonanej interpretacji wymienionych wcześniej poszlak, nie stanowi przedstawiona przez oskarżonego wersja zdarzeń.
Analiza prezentowanej przez oskarżonego linii obrony na tle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie tylko nie wykazała niepodobieństwa dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, ale nawet nie uprawdopodobniła, że możliwa jest inna, niż przyjęta przez ten Sąd wersja wydarzeń. Podkreślić trzeba, że wyjaśnienia oskarżonego przedstawiające okoliczności,w których mógł pozostawić w mieszkaniu rodzinyW.swoje ślady biologiczne oraz sporządzić zapisek odpowiadający temu, który został zabezpieczony w niniejszej sprawie są nielogiczne, nieracjonalne i niewiarygodne. Co więcej nie zostaływ żadnym, nawet najmniejszym stopniu uprawdopodobnione.
Przedstawiona w pisemnych motywach wyroku ocena wyjaśnień oskarżonego jest logiczna i nie wykracza poza granice przyznanej Sądowi swobody. Zasługuje zatem na aprobatę Sądu odwoławczego, a powtarzanie argumentacji zawartej w uzasadnieniu skarżonego wyroku jest w tym miejscu zbyteczne. Wystarczy zatem odnieść się do tych zarzutów apelującego, które mają dowodzić dowolności dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny wyjaśnień oskarżonego.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, to, że oskarżony nie potrafił zorientować się, po której stronie mieszkania znajduje się podwórko, nie wyklucza trafności spostrzeżenia Sądu Okręgowego, dotyczącego jego doskonałej orientacji w rozkładzie pomieszczeń w mieszkaniu rodzinyW.. Przeciwnie zestawienie tych dwóch okoliczności dowodzić może słuszności rozumowania Sądu. Wynikająca z wyjaśnień oskarżonegoi widoczna w trakcie eksperymentu procesowego (k. 3973-3976) dobra orientacjaw rozkładzie mieszkania rodzinyW., a nawet usytuowania niektórych mebli, przy błędnym wskazaniu okna, z którego oskarżony miał obserwować, bawiące się na podwórku dzieci, zdaje się dezawuować linię obrony oskarżonego. Świadczy bowiem o tym, że oskarżony nie przebywał w mieszkaniu rodzinyW.w podawanym przez siebie czasie, lecz w takiej porze, gdy zasłonięte okna nie dawały możliwości poczynienia obserwacji, pozwalającej na określenie ich zewnętrznego usytuowania.
Ma racje skarżący wskazując, że wbrew stwierdzeniu, zawartemuw pisemnych motywach wyroku, oskarżony na rozprawie w dniu 12 maja 2009 roku nie wyjaśnił, że znał sytuację finansową rodzinyW., „jako złą”. Trudno byłoby się jednak dopatrzeć w tej nieścisłości, uchybienia rzutującego na trafność prowadzonej przez Sąd Okręgowy oceny wyjaśnień oskarżonego. Nie można przecież abstrahować od tego, że do swojej znajomość sytuacji materialnej rodzinyW.oskarżony odwoływał się po to, aby wykazać bezpodstawność założenia rabunkowego motywu zarzucanego mu działania (k. 3966-39677).
Nie ma natomiast racji skarżący zarzucając Sądowi pierwszej instancji błędne ustalenie, że oskarżony znał rodzinęW.od dłuższego czasu. Nie sposób przecież temu zaprzeczyć, skoro już z samych wyjaśnień oskarżonego wynika, iż posiadał wiedzę o tym, żeR. W. (1)pieniądze przechowywał na „książeczce(...)”. Trudno byłoby też dowodzić, żeR. W. (1)zdecydowałby się pożyczyć oskarżonemu pieniądze, jeżeli byłby to osoba, której wystarczająco nie znał.
Prawidłowości dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny wyjaśnień oskarżonego w żadnym wypadku nie przekreśla powoływanie się przez apelującego na wyrwane z kontekstu stwierdzenie o goszczeniu oskarżonego kawą w sytuacji, gdyz jego wyjaśnień wynikało, że nie pamięta, kto przyniósł mu do pokoju kawę. Apelujący zapomina, iż używając powyższego stwierdzenia do wyrażenia wątpliwości co do wiarygodności wyjaśnień oskarżonego, Sąd Okręgowy odnosi je do tego, żew mieszkaniu rodzinyW.„nie było zwyczaju goszczenia ludzi”. Niedorzecznością byłoby zresztą wykazywanie, że opisywana przez oskarżonego sytuacja spożywania kawy w mieszkaniuJ. W., która sama miała zapraszać oskarżonego do jej wypicia w pokoju, nie uprawniała Sądu Okręgowego do określenia tej sytuacji mianem „goszczenia kawą”.
Aprobując przeprowadzoną przez Sąd pierwszej instancji negatywną ocenę wyjaśnień oskarżonego, uzupełnić jeszcze można argumentację przedstawionąw uzasadnieniu skarżonego wyroku o spostrzeżenia, które uszły uwagi Sądu Okręgowego. Wskazując na rzucające się w oczy dostosowywanie treści składanych przez oskarżonego wyjaśnień do ujawnianych w toku postępowania okoliczności, trudno też nie dostrzec zmiany wyjaśnieńL. R.w zakresie otwierania butelki z piwem, w takcie którego miał skaleczyć sobie rękę. Wydaje się, że oskarżony, który podawał, że obecny z nim w mieszkaniu rodzinyW.mężczyzna przyniósł mu dwa piwa butelkowe, otwierane następnie „butelka o butelkę”, nie bez powodu zmienił swoje wyjaśnienia i w trakcie eksperymentu procesowego stwierdził, ze butelkę piwa otwierał przy pomocy zapalniczki (k. 3973-3976). W trakcie oględzin miejsca przestępstwa, w mieszkaniu rodzinyW.ujawniono bowiem tylko puszkę i jedną butelkę po piwie. Co więcej butelkę te odnaleziono w pomieszczeniu spiżarni za wiadrem z węglem, na którym jak to jednoznacznie obrazuje dokumentacja fotograficzna znajdował się kapsel od butelki piwa. Wbrew sugestiom zawartymw wyjaśnieniach oskarżonego (k. 3966) pozostawienie jej przez sprawcę zabójstwa członków rodzinyW.w pomieszczeniu spiżarni nie jest rzeczą niezrozumiałąi muszącą budzić zdziwienie.
Niezależnie również od tego, czyR. W. (1)przebywałbyw mieszkaniu, czy też nie, zupełnie pozbawioną logiki i zgodności z zasadami doświadczenia życiowego byłaby opisywana przez oskarżonego sytuacja, gdy nie mając ku temu żadnej rzeczywistej potrzeby, a jedynie w celu towarzyszenia przygodnie poznanemu mężczyźnie, udaje się do domu osób, którym nie zwrócił pożyczonych pieniędzy.
Podkreślić na końcu trzeba, iż powyższe rozważania nie dają podstaw do pójścia za zarzutem skarżącego i uznania, że ustalenie przez Sąd Okręgowy sprawstwa oskarżonego skażone jest naruszeniem zasady określonej wart. 5 § 2 k.p.k.
Jak już wcześniej podniesiono, zastrzeżenia co do prawidłowości wnioskowania Sądu pierwszej instancji z ujawnionych w toku postępowania faktów można jedynie wysuwać w zakresie ustalania kradzieży kluczy przez nieustalonego mężczyznęi wiązania tego faktu ze sposobem dostania się oskarżonego do mieszkania rodzinyW.oraz współdziałania z inną, co najmniej jedną nieustalona osobą. Pomimo tego, że materiał dowodowy nie upoważniał Sądu Okręgowego do formułowania takich wniosków, to nie sposób twierdzić, że przybierają one postać rozstrzygnięcia nie dających się usunąć wątpliwości, które rozstrzygnięte na niekorzyść oskarżonego, stanowiły podstawę przypisania mu winy.
To, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie okoliczności, w jakich oskarżony dostał się do mieszkania rodzinyW., nie dekompletuje nierozerwalnego łańcucha poszlak, wskazującego na sprawstwo oskarżonego i nie pozbawia tych poszlak nadanego im znaczenia. Zauważyć można, że w praktyce orzeczniczej sądów niemożność ustalenia wszystkich istotnychw sprawach o zabójstwo okoliczności, takich chociażby jak motyw działania sprawcy, narzędzie, którym się posługiwał, miejsce popełnienia przestępstwa, tożsamość współsprawcy, a nawet niemożność odnalezienia zwłok ofiary zabójstwa nie stanowi sama przez się przeszkody w przypisaniu sprawcy popełnienia tego przestępstwa.Gdy zaś idzie o ustalenie faktu współdziałania oskarżonego z inną osobą, to stwierdzić trzeba, że nie wynikało ono jedynie z niewłaściwej interpretacji treści zawartychw zeznaniachK. M.. Uzasadniając przyjęcie popełnienia przez oskarżonego przypisanych mu przestępstw w formie współsprawstwa, Sąd Okręgowy w pisemnych motywach wyroku odwołał się do okoliczności zabójstwa pokrzywdzonych. Bez wątpienia, pozbawienie życia trzech osób znajdujących sięw różnych pomieszczeniach, różny sposób spowodowania ich śmierci i brak na ciele ofiar obrażeń obronnych prowadzi nieodparcie do uznania, że stanowisko Sądu pierwszej instancji jest trafne.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Apelacyjny nie dostrzegł również podstaw do weryfikacji skarżonego wyroku w zakresie orzeczenia o karze.
Prawdą jest, że Sąd Okręgowy uzasadniając wymierzenie oskarżonemu kary dożywotniego pozbawienia wolności, nie przedstawił swojego stanowiska w sposób obszerny i rozbudowany. Powody, którymi kierował się Sąd pierwszej instancji, sięgając po najsurowszą z kar przewidzianych za czyn zart. 148 § 1 k.k.zostały jednak wyrażony w sposób pozwalający ocenić poprawność rozstrzygnięcia o karze. Argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu skarżonego wyroku zasługuje na aprobatę i zbędnym byłoby jej powtarzanie. Podkreślić trzeba, że wymowa czynów polegających na zabójstwie trzech bezbronnych osób, okoliczności, w których do tego doszło, a także sposób, w jaki zostali pozbawieni życia jest przecież tak jednoznaczna, że trudno byłoby doszukiwać się powodów uzasadniających w wymierzenia kary łagodniejszej.
Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny nie podzielając zarzutówi wniosków apelacji utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
O kosztach sądowych postępowania odwoławczego orzeczono po myśliart. 624 § 1 k.p.k.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Katowicach
date: '2012-10-03'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Piotr Mirek
legal_bases:
- art. 148 § 1 k.k.
- art. 193 Kodeksu postępowania karnego
recorder: Oktawian Mikołajczyk
signature: II AKa 220/12
```