You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Warszawa, dnia 20 maja 2019 r.
Sygn. akt VI Ka 906/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SSO Beata Tymoszów (spr.)
Sędziowie:  SO Marek Wojnar
SR (del.) Michał Bukiewicz
protokolant:  apl. adw. Weronika Szyszka
przy udziale prokuratora Wojciecha Groszyka
po rozpoznaniu dnia 20 maja 2019 r. wW.
sprawyG. J., córkiJ.iH.,ur. (...)wW.
oskarżonej o przestępstwo zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 300 § 2 k.k.
D. K., synaR.iE.,ur. (...)wO.
oskarżonego o przestępstwo zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 300 § 2 k.k.
na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonego i obrońcę oskarżonej
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie
z dnia 11 stycznia 2018 r.    sygn. akt III K 929/16
zmienia zaskarżony wyrok iG. J.orazD. K.uniewinnia od popełnienia zarzucanych im czynów, wydatkami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa.
SSR (del.) Michał Bukiewicz  SSO Beata Tymoszów  SSO Marek Wojnar

Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie w sprawie o sygnaturze VI Ka 906/18

Wyrokiem z dnia 11 stycznia 2018r Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Południe w Warszawie uznał:
1)G. J.za winną tego, że w okresieod 9 września 2012r. do 12 sierpnia 2013r.wW.działając w celu udaremnienia wykonania nakazu zapłaty wydanego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód w Lublinie dnia 27 kwietnia 2012r. sygn. VIII GNc 1654/12 usiłowała uszczuplić zaspokojenie swojego wierzyciela(...) sp. z o.o.poprzezpozorne zbycie–zajętegoprzez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w(...)w trakcie postępowania egzekucyjnego Km 573/12 dnia 14 września 2012r. – samochodu osobowego markiB. (...)onumerze rejestracyjnym (...)na podstawie kupna – sprzedaży opatrzonej datą 9 września 2012r., to jest za winną popełnienia przestępstwa zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 300 § 2 k.k.i skazując ją na tej podstawie, na podstawieart. 300 § 2 k.k.w zw. zart. 37 a k.k.wymierzył jej karę 8 (ośmiu) miesięcy ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym;
2)

D. K.
za winnego tego, że w okresie
    od 9 września 2012r. do 12 sierpnia 2013r.wW.działając w zamiarze, abyG. J.dokonała czynu stypizowanego wart. 300 § 2 k.k., polegającego na działaniu w celu udaremnienia wykonania nakazu zapłaty wydanego przez Sąd Rejonowy(...)dnia 27 kwietnia 2012r. sygn. VIII GNc 1654/12 i uszczuplenia przezG. J.zaspokojenia swojego wierzyciela(...) sp. z o.o.poprzez
    zbycie–
    zajętegoprzez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w(...)w trakcie postępowania egzekucyjnego Km 573/12 dnia 14 września 2012r. – samochodu osobowego markiB. (...)onumerze rejestracyjnym (...)zawarł z w/w
    w nieustalonym czasie do dnia 12 listopada 2012r.umowę kupna – sprzedaży opatrzoną datą 9 września 2012r.,
    mającą na celu wyjęcie spod egzekucji powyższego auta dostarczając w ten sposób narzędziedo popełnienia przezG. J.czynu zart. 300 § 2 k.k., to jest za winnego popełnienia przestępstwa zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 300 § 2 k.k.i skazując go na tej podstawie, na podstawieart. 300 § 2 k.k.w zw. zart. 37a k.k.wymierzył mu karę grzywny 100 ( sto) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na 50 ( pięćdziesiąt) złotych.
Nadto, na podstawieart. 46 § 1 k.k.zasądził od obojga oskarżonych solidarnie obowiązek naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego kwoty 12 866,33 zł. Sąd orzekł również o kosztach procesu.
Wyrok ten został zaskarżony w całości - na korzyść obojga oskarżonych. Podnosząc zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych oraz obrazy przepisów postępowania, sprowadzające się do przyjęcia wewnętrznie sprzecznych, niejasnych, alternatywnych ustaleń - obrońcaG. J.domagał się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, zaśD. K.wnosił o zmianę wyroku poprzez jego uniewinnienie.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Choć nie wszystkie z argumentów przedstawionych przez skarżących były przekonujące i znajdowały oparcie w materiale dowodowym, część z nich – odwołująca się do faktycznych podstaw kwestionowanego orzeczenia – była na tyle zasadna, iż doprowadziła do uwzględnienia środków odwoławczych. Przed odniesieniem się do meritum sprawy zasygnalizować należy uwarunkowania procesowe, w jakich orzekał sąd odwoławczy, one bowiem determinowały kształt wyroku tegoż sądu.
Jak już wspomniano opisany wyżej wyrok skazujący zaskarżony został jedynie na korzyść oskarżonych. Zgodnie więc z treściąart. 433 § 1 k.p.k.orazart. 434 § 1 k.p.k.zarówno reformatoryjne rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego jak też ewentualne orzeczenie sądu I instancji, wydane po ponownym rozpoznaniu sprawy, nie mogło w jakiejkolwiek mierze pogarszać sytuacji prawnej oskarżonych.
Jak bowiem stanowi pierwszy z powołanych przepisówsąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia, a jeżeli w środku odwoławczym zostały wskazane zarzuty stawiane rozstrzygnięciu - również w granicach podniesionych zarzutów (…).Z kolei z treściart. 434 § 1 k.p.k., statuującego zakaz reformationis in peius wynika wprost, żesąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego jedynie wtedy, gdy wniesiono na jego niekorzyść środek odwoławczy(dodatkowo przy zachowaniu dalszych warunków stawianych temuż środkowi). Zastosowanie zakazu reformationis in peius oznacza, że w przypadku braku środka odwoławczego na niekorzyść oskarżonego, jego sytuacja w postępowaniu odwoławczym nie może ulec pogorszeniu w jakimkolwiek zakresie - nie tylko w zakresie sprawstwa, wymiaru kary, środków karnych, czy też kwalifikacji prawnej, ale również ustaleń faktycznych. Sąd nie może dokonać żadnych posunięć powodujących, a nawet mogących powodować negatywne skutki w sytuacji prawnej oskarżonego. Inaczej mówiąc sąd odwoławczy nie tylko nie może wymierzyć surowszej kary bądź środka karnego, a więc ukształtować w sposób bardziej dolegliwy ogółu sankcji dotykających oskarżonego, ale także dokonywać nowych, niekorzystnych ustaleń faktycznych, które w jakikolwiek sposób rzutować by mogły na sytuację oskarżonego. Za niekorzystną uznana więc będzie również taka zmiana w sferze faktów, dopiero po dokonaniu której zaskarżone orzeczenie staje się prawidłowe. Już w wyroku z dnia 5 lipca 2018r. (sygn.V KK 228/18) Sąd Najwyższy stwierdził, że opis czynu zawarty w wyroku (art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k.) musi odpowiadać kompletowi ustawowych znamion czynu zabronionego, albowiem odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, kto popełnia czyn zabroniony (nullum crimen nullum poena sine lege scripta). Wszystkie znamiona powinny zaś znajdować wyraz w sentencji wyroku skazującego sądu I instancji. Opis czynu musi zawierać te określenia, które od strony leksykalnej są tożsame znaczeniowo ze słowami, zwrotami opisującymi znamiona czynu zabronionego.Jednak w przypadku, gdy opis taki nie zawiera określeń, które kompletują typ czynu zabronionego, przy braku apelacji na niekorzyść, nie jest możliwe dokonanie przez sąd ad quem jakiejkolwiek korekty w tym zakresie.
Stanowisko to zostało doprecyzowane w wyroku z dnia 2 maja 2019r. ( sygn. V KK 233/18), gdzie Sąd Najwyższy jasno stwierdził, żezmianą niekorzystną dla oskarżonego jest bez wątpienia modyfikacja polegająca na takim "uzupełnieniu" przez sąd drugiej instancji okoliczności faktycznych ustalonych przez sąd a quo, która pozwoli na stwierdzenie, że zostały wyczerpane znamiona określonego czynu zabronionego i to nawet wtedy, gdy miałoby to finalnie prowadzić do skazania za czyn "korzystniej" zakwalifikowany niż ten, który stanowił podstawę skazania przez sąd pierwszej instancji.Inaczej mówiąc, złamaniem zakazu określonego przepisemart. 434 § 1 k.p.k.będzie modyfikacja – dodanie przez sąd odwoławczy takich ustaleń (zarówno w opisie przypisanego czynu jak też części motywacyjnej wyroku), które konwalidując uchybienia sądu I instancji pozwalają na przypisanie oskarżonemu czynu zabronionego, a bez której to modyfikacji wyrok skazujący nie mógłby zapaść.
Odwołując się do tego, co wyżej zasygnalizowano, przypomnieć należy, że zgodnie zart. 413 § 2 pkt 1 k.p.k.wyrok powinien zawierać dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu oraz jego kwalifikację prawną. Opis czynu powinien przy tym być jednoznaczny, nie dający możliwości różnych jego interpretacji czy wyboru alternatywnej wersji i musi być zawarty w sentencji wyroku, a nie w uzasadnieniu ( tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 31 stycznia 2018 r., sygn. V KK 286/17).
W realiach niniejszej sprawy oznacza to zatem, że w wyroku skazującym obojgu oskarżonym powinien zostać przypisany czyn zawierający znamionaart. 300 § 2 k.k., popełniony czy to w formie usiłowaniaG. J.czy też pomocnictwa –D. K.. Skoro zatem przepisart. 300 § 2 k.k.przewiduje odpowiedzialność karną osoby, któraudaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzycielaprzez to, żeusuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadzaskładniki swojego majątkuzajęte lub zagrożone zajęciem (…), to ustalone przez sąd orzekający konkretne zachowanie oskarżonego powinno znaleźć wyraz w dyspozycji wyroku i odpowiadającej mu części motywacyjnej. Tymczasem zaskarżony wyrok wymogów tych nie realizuje, zaś jego kształt nie pozwala w istocie na precyzyjne odtworzenie zarówno przebiegu zdarzeń, jak też prawnokarnej oceny zachowania obojga oskarżonych.
Zacząć trzeba od tego, że skazującG. J.za zarzucany czyn Sąd Rejonowy stwierdził, iż jej zachowanie polegało na „pozornym zbyciu” samochodu osobowegoB. (...)o numerze(...)zajętego przez Komornika w dniu 14 września(...)., przy czym to bezprawne działanie miało mieć miejsce w okresie od9 września 2012r. do 12 sierpnia 2013r.Już od strony formalnej jest to rozstrzygnięcie nieprawidłowe, gdyż przewidując różne czasownikowe znamiona występku zart. 300 § 2 k.k., ustawodawca wyraźnie je różnicuje. Penalizowane jest „zbycie” lub „pozorne obciążenie” określonego składnika majątku dłużnika, ale nie można mówić o „pozornym zbyciu”. Raz dlatego, że takiej formy popełnienia przestępstwa ustawa nie zna, a dwa dlatego, że jest ona logicznie wykluczona. Zbycie zachodzi wówczas, gdy następuje odpłatne przeniesienie prawa do rzeczy, za która dotychczasowy właściciel otrzymuje zapłatę. Jeżeli strony transakcji mają świadomość tego, że jest ona fikcyjna, nie dochodzi do rzeczywistej czynności prawnej „zbycia”. Jak stanowiart. 83 § 1 k.c.nieważnejest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. O ile można więc mówić o „pozornym obciążeniu” określonego składnika majątku, to ustawa nie zna formy „pozornego zbycia”. Przy czym, aby mówić o „pozorności” czynności prawnej, należy w tym zakresie przeprowadzić stosowne postępowanie dowodowe i wykazać okoliczności, które powodują nieważność złożonych oświadczeń woli. Wykazanie pozorności oświadczeń woli, w tym również złożonych na piśmie, wymaga, stosownie doart. 83 k.c., udowodnienia przy pomocy każdego dostępnego dowodu, że zamiarem stron było dokonanie innej czynności, która został ukryta pod treścią odmiennych oświadczeń, albo że ich zamiarem było niedokonywanie jakiejkolwiek czynności, lecz wyłącznie jej upozorowanieprzy faktycznym pozostaniu prawa będącego jej przedmiotem po stronie osoby, która według jej formalnej tylko treści miała to prawo utracić przez jego przeniesienie na drugą stronę symulowanej w ten sposób czynności( patrz: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 września 2019r., sygn.V ACa 529/18). Niestety analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala na jednoznacznie ustalenie, czy zdaniem Sądu Rejonowego oskarżeni zawarli pozorną umowę sprzedaży (co wymagałoby wykazania, że nie doszło do zapłaty ustalonej ceny, przekazania przedmiotu „umowy”) po to, by ukryć w ten sposób inną czynność prawną albo też nie dokonywać żadnej czynności, czy też faktycznie nastąpiła sprzedaż pojazdu ( zbycie, przeniesienie własności), ale w dacie innej niż widniejąca na tym dokumencie. Z rozważań przytoczonych na wstępie wynika, że kierunek apelacji wykluczał takie działania sądu odwoławczego, aby ów błąd konwalidować poprzez wskazanie, czy w istocieG. J.ZBYŁA przedmiotowy pojazd, chcąc udaremnić lub uszczuplić zaspokojenie wierzyciela, czy też działając w tym celu dokonała jego „pozornego obciążenia”.
W części pisemnego uzasadnienia, stanowiącej prezentację ustaleń faktycznych Sąd Rejonowy stwierdza bowiem, że „w dniu 14 września 2012 r. komornik przeprowadził czynność zajęcia ruchomości z udziałem dłużnika, tj.G. J..Doszło wówczas do zajęciaprzez komornika samochodu osobowego markiB. (...)nr rej. (...). Oskarżona złożyła do protokołu oświadczenie, że samochód stanowi jej własność. Następnie oskarżona razem ze swoim siostrzeńcemD. K.podpisali umowę kupna sprzedażytego samochodu antydatowaną na dzień 9 września 2012 r. dążąc w ten sposób do bezpodstawnego wyłączenia samochodu spod egzekucji i ograniczenia możliwości wierzyciela w toku postępowania egzekucyjnego.Powyższe sformułowanie zdaje się sugerować, że między oskarżonymi doszło do zawarcia nie pozornej, lecz rzeczywistej umowy sprzedaży ( choć brak jakichkolwiek ustaleń co do ceny nabycia, terminu zapłaty itp.), z tym tylko, że wpisano w niej odmienną niż prawdziwa, datę czynności. Przy czym co należy podkreślić, umowę tę podpisali po zajęciu pojazdu przez Komornika, a więc – po dniu 14 września 2012r. Niezrozumiałe jest wobec tego, w jaki sposóbG. J.miałaby „pozornie zbyć” pojazd w okresie od „9 września 2012r….”, jak przyjął sąd I instancji. Wątpliwość tę potęguje kolejne stwierdzenie sądu, zawarte w części tyczącej oceny wyjaśnień oskarżonej, iż „oskarżona potwierdziła własnym podpisem oświadczenie w protokole sporządzonym przez komornika, z którego wynikało, że samochód jest jej własnością. Wszystkie te okoliczności świadczą w ocenie Sądu, żew tej dacie samochód faktycznie pozostawał jeszcze własnością oskarżonej”( k. 457). „Nawet oskarżona (…) musiała mieć świadomość znaczenia oświadczenia, jakie podpisała w protokole zajęcia. Należy zatem przyjąć, żepomysł usunięcia samochodu spod egzekucji pojawił się już w późniejszym okresie( k.458) To wyklucza zatem możność przypisania oskarżonej przestępnego działania w okresie od „ 9 września 2012r…..”, ale nadal nie przesądza charakteru zawartej umowy. Jeżeli bowiem sąd stwierdza, że w dniu 14 września 2012r. samochód pozostawałjeszcze faktyczniewłasnością, to zdaje się sugerować, że następnie,popodpisaniu analizowanej umowy, tak już nie było. Nie czyniąc w tej mierze żadnych ustaleń, jedynie przy analizie dowodów sąd konkluduje, iżz wyjaśnień obojga oskarżonych wynika, że idąc tym tokiem rozumowania do tego przeniesienia nigdy nie doszło, gdyż ani samochód nie został wydany oskarżonemu, ani on nie przekazał ciotce reszty pieniędzy ( k.457).Nie wiadomo jednak znowu, jakie fakty ustala sąd, gdyż negując wiarygodność oskarżonego i prezentowanej przez niego wersji stwierdza, żeniezrozumiale jest zatem, dlaczego dokonano złożenia deklaracji tego podatku(podatku od czynności cywilnoprawnej zakupu pojazdu), choć w myśl przekonań oskarżonego nie było do tego podstawy.Na podstawie tych rozważań trudno oprzeć się wrażeniu, iż nie dając wiaryD. K., Sąd Rejonowy jednocześnie przyjmuje, że złożenie przezeń deklaracji co do wspomnianego podatku było prawidłowe ( co z kolei wyklucza pozorność zawartej umowy).
Nie sposób przy tym pominąć, że jeśli oskarżonej przypisano zawarcie fikcyjnej umowy sprzedaży pojazdu („pozorne zbycie”), to zachowanieD. K.zakwalifikowane jako pomocnictwo do występku zart. 300 § 2 k.k.powinno, przynajmniej po części, być tożsame. Obie strony transakcji musiałyby przecież mieć świadomość fikcyjności zawieranej umowy i działać w tym samym czasie. Tymczasem Sąd Rejonowy skazałD.K.za to, że „działając w okresie od 9 września 2012r. do 12 sierpnia 2013r.” w zamiarze uszczuplenia przezG. J.zaspokojenia wierzyciela poprzez ZBYCIE ( a więc już nie – POZORNE ZBYCIE) –zajętego przez komornika pojazdu zawarł z nią W NIEUSTALONYM CZASIE dodnia 12 listopada 2013r. umowę kupna – sprzedaży samochoduB. (...). Z tak przypisanego oskarżonemu czynu wynika po pierwsze, że zawarta między oskarżonymi umowa sprzedaży pojazduB. (...)była rzeczywista, a nie pozorna - co stoi w oczywistej sprzeczności z faktami, będącymi podstawą skazaniaG. J.. Po drugie - wprawdzie wskazano, iż umowa ta była jedynie „opatrzona datą 9 września 2012r.” , ale Sąd nie tylko nie wskazał precyzyjnej daty jej zawarcia, lecz – odmiennie niż uczynił to w odniesieniu do oskarżonej – stwierdził, że miało to miejsce „w nieustalonym czasie do dnia 12 listopada 2012r.” Jednocześnie jednak Sąd zaznaczył, iż umowa dotyczyła pojazduzajętegoprzez komornika w dniu 14 września 2012r., a więc – co powinno być logiczną konsekwencją tej konstatacji – wspomniana umowa musiałaby być podpisana po tej dacie. Wątpliwość ta narasta, gdy ów nieprecyzyjny zwrot „w nieustalonym czasie do dnia 12 listopada 2012r.” odnieść do wskazanego na wstępie okresu działaniaD. K., który zamknięto w ramach czasowych: „9 września 2012r. – 12 sierpnia2013r.”. Z powyższego nie sposób bowiem wywieść jednoznacznie, czy oskarżony dostarczyłG. J.narzędzie do popełnienia przestępstwa w postaci umowy sprzedaży:
- przed dniem 9 września 2012r.( w nieustalonym czasie)a do dnia 12 listopada 2012r.;
- w okresie od dnia 9 września 2012r. do dnia 14 września 2012r., ( data zajęcia pojazdu przez komornika)
- po dniu 14 września 2012r. do dnia 12 listopada 2012r. czy też do dnia 12 sierpnia 2013r.
Sygnalizowana rozbieżność nie ma przy tym czysto technicznego charakteru, gdyż nie sprowadza się jedynie do wadliwego, nieprecyzyjnego wskazania daty popełnienia przestępstwa, lecz rzutuje na ocenę prawidłowości przypisania oskarżonym zabronionego zachowania. Nie wymaga szerszego wywodzenia konstatacja, że skoro w istocie zachowanie to sprowadzało się do „zawarcia umowy sprzedaży” albo „pozornego zbycia pojazdu”, to mogło nastąpić – przy przyjęciu, iż dotyczyło przedmiotu „:zajętego przez komornika”, a nie „zagrożonego zajęciem”, jedynie po dniu 14 września 2012r.
Odwołanie się w tej kwestii do pisemnych motywów wyroku w żadnej mierze nie przyczynia się do wyjaśnienia tychże sprzeczności. Ani bowiem w prezentacji ustaleń faktycznych ani w trakcie oceny dowodów ani wreszcie przy wyjaśnieniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy precyzyjnie nie wskazuje, dlaczego skonstruował opisy czynów przypisanych oskarżonym w sposób wyżej przedstawiony. W szczególności trudno znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego w odniesieniu doG. J.– dłużnika działającego w celu pokrzywdzenia wierzyciela, czas działania kończy się w sierpniu 2013r. , podczas gdy jej pomocnik –D. K., którego zachowanie sprowadzało się wyłącznie do dostarczenia umowy sprzedaży pojazdu zakończył bezprawne działanie w tym samym dniu albo też w 12 listopada 2012r. Oczywiście znając akta sprawy, w tym również akta postępowania egzekucyjnego, zestawiając je z czynnościami podejmowanymi przez oskarżonych w tym postępowaniu czy też w urzędzie skarbowym sąd odwoławczy może domyślać się powodów wskazania przez oskarżyciela ( a w konsekwencji – przyjęcia przez sąd I instancji ) tych właśnie dat. Rzecz jednak w tym, że skoro w obu przypisanych oskarżonym czynach ograniczono sposób popełnienia przez nich występku zart. 300 § 2 k.k.wyłącznie do jednorazowego zachowania – podpisania umowy sprzedaży pojazdu, to dalsze ich kroki będące następstwem zawarcia tej umowy ( pisma do naczelnika urzędu skarbowego, zapłacenie podatku, wnioski w postępowaniu egzekucyjnym) nie mogą stać się przedmiotem ocen sądu odwoławczego. Przede wszystkim jednak, wobec zaskarżenia wyroku wyłącznie na korzyść oskarżonych, sąd odwoławczy a przede wszystkim strony postępowania, nie mogą domyślać się jakie intencje przyświecały sądowi orzekającemu wydającemu wyrok skazujący; co miał on na myśli, tak a nie inaczej konstruując dyspozycję orzeczenia. Byłoby to tym trudniejsze, że jak się wydaje, sam sąd dopuszczał istnienie alternatywnych wersji zdarzeń, o czym świadczą wywody zawarte na karcie 459.
Sąd stwierdził tam, że nawetprzy przyjęciu, że istotnie umowa została podpisana w dniu 9 września 2012 r., czyn ten wyczerpywał znamiona przestępstwa zart. 300 § 2 kk, gdyż w tym czasie wobec oskarżonej toczyła się egzekucja, o czym ona sama wiedziała, oraz zapadło postanowienie komornika o zajęciu wierzytelności, które także zostało jej doręczone. Po pierwsze – przy takim stwierdzeniu nie można skutecznie mówić o wyjęciu spod egzekucji mienia „zajętego przez komornika” lecz – ewentualnie – „mienia zagrożonego zajęciem”. Trudno też sądowi odwoławczemu odczytać, jakie postanowienie o „zajęciu wierzytelności” miał na myśli sąd, skoro uprzednio sam wskazał, że postanowienie o zajęciu ruchomości zapadło w dniu 14 września 2012r. Co więcej, odwołanie się do „podpisania umowy” zdaje się sugerować, że sąd dopuszcza możliwość faktycznego, rzeczywistego zawarcia „umowy”, a nie jedynie podjęcia czynności ją pozorujących. W dalszej bowiem części uzasadnienia Sąd Rejonowy jasno stwierdza, żeprzyjęcie w powyższych ustaleniach, że zawarcie umowy było próbą uszczuplenia zaspokojenia się wierzycieli oskarżonej w toku prowadzonej wobec niej egzekucji, prowadzi do uznania także winy oskarżonegoD. K., który podpisując przedmiotową umowę pomógł oskarżonej w jej próbie utrudnienia lub uniemożliwienia prowadzonej wobec niej egzekucji. Dokument ten miał na celu stworzenie sytuacji polegającej na tym, że samochód stanowił własność innej niż oskarżonaJ.osoby.To enigmatycznie sformułowanie tyczące „stworzenia sytuacji” odczytywać należy jako przeniesienie własności pojazdu na rzecz innej osoby, co z kolei wyklucza uznania tejże umowy za „pozorną”. Nadto, skoro sąd sugeruje, że umowa ta została NAJPRAWDOPODOBNIEJ zawarta w innej dacie niż wskazana w tym dokumencie, to tym samym uniemożliwia precyzyjnie ustalenie kiedy i jak oskarżeni mieliby dopuścić się przypisanych im czynów. Niezależnie więc od tego, że sąd odwoławczy dostrzega brak logiki czy sprzeczność wyjaśnień obojga oskarżonych, przy wewnętrznie sprzecznych ustaleniach faktycznych będących podstawą wyroku, nie miał możliwości utrzymania go w mocy. W tym więc zakresie należało podzielić zarzuty i argumenty obu wniesionych apelacji.
Względy natury procesowej wykluczyły jednak czynienie przez Sąd Okręgowy własnych, odmiennych ustaleń czy też „doprecyzowanie” zaskarżonego orzeczenia poprzez jednoznaczne określenie choćby tego, czy oskarżeni zawarli rzeczywistą czy pozorną umowę zatytułowaną „umowa sprzedaży”, kiedy nastąpiło jej podpisanie i jakie inne kroki podejmowali, aby doprowadzić do uszczuplenia wierzycielaG. J.. Kierując się powyższymi względami zaskarżony wyrok należało zmienić i oboje oskarżonych uniewinnić od popełnienia zarzucanych im czynów.
Mając to na względzie Sąd Okręgowy orzekł jak na wstępie.
SSO Beata Tymoszów SSO Marek Wojnar SSR (del.) Michał Bukiewicz

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
date: '2020-01-27'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Marek Wojnar
- Beata Tymoszów
- Michał Bukiewicz
legal_bases:
- art. 300 § 2 k.k.
- art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k.
- art. 83 § 1 k.c.
recorder: apl. adw. Weronika Szyszka
signature: VI Ka 906/18
```