You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt IX Ka 563/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 marca 2015 roku
Sąd Okręgowy w Kielcach IX Wydział Karny-Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SSO Marcin Chałoński (spr.) Sędziowie: SSO Aleksandra Babilon-Domagała
SSO Andrzej Ślusarczyk
Protokolant: st. sekr. sądowy Iwona Stefańska
przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Kielcach Jerzego Kraski
po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2015 roku
sprawyP. W.iT. B. (1)
oskarżonych o przestępstwo zart. 160 § 2 k.k.
na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach
z dnia 28 maja 2013 roku sygn. akt IX K 589/10

I
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok uznając obie apelacje za oczywiście bezzasadne;

II
zasądza od oskarżonychP. W.iT. B. (1)na rzecz Skarbu Państwa kwoty po 635, 49 (sześćset trzydzieści pięć 49/ 100) złotych tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

IX K a 563/14

UZASADNIENIE
Prokuratura Rejonowa w Kielcach oskarżyłaP. W.o to, że w dniach 30 kwietnia i 4 maja 2007 roku wK.będąc lekarzem medycyny z zakresu psychiatrii zatrudnionym w Areszcie Śledczym wK.i będąc z tego tytułu zobowiązanym do udzielenia pomocy lekarskiej osadzonym w Areszcie Śledczym wK.w każdym przypadku niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, naraził osadzonego w Areszcie Śledczym wK.G. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że w czasie dwu wizyt osadzonegoG. G. (1)w dniu 30 kwietnia 2007 roku i wizyty w dniu 4 maja 2007 roku w związku z podawanymi przez w/w dolegliwościami w postaci: w dniu 30 kwietnia 2007 roku złego samopoczucia, duszności oraz bólów w nadbrzuszu, a w dniu 4 maja 2007 roku w postaci duszności, bólu brzucha, napięcia i niepokoju, nie wykonał bądź nie zlecił wykonania uG. G. (1)badania EKG, co uniemożliwiło postawienie prawidłowego rozpoznania dolegliwościG. G. (1), a przez to uniemożliwiło również wdrożenie odpowiedniego leczenia w/w, a nadto w dniu 4 maja 2007 roku zastosował nieodpowiedni transport do przewiezieniaG. G. (1)z Aresztu Śledczego wK.do Aresztu Śledczego wK., co spowodowało przeniesienieG. G. (1)ze stanu niebezpiecznego w stan jeszcze bardziej niebezpieczny, to jest o przestępstwo zart. 160 § 2 k.k.
Nadto tym samym aktem oskarżenia oskarżonoT. B. (1)o to, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku wK.będąc lekarzem medycyny dyżurującym w(...) Centrum (...)wK.i będąc z tego tytułu zobowiązanym do udzielenia pomocy lekarskiej w każdym przypadku gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, naraził osadzonego w Areszcie Śledczym wK.G. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że będąc wezwany do osadzonegoG. G. (1)przez funkcjonariusza Aresztu Śledczego wK.w związku z podawanymi przez niego dolegliwościami w postaci bólu w klatce piersiowej nie wykonał bądź nie zlecił wykonania uG. G. (1)badania EKG, a także zaniechał przewiezieniaG. G. (1)do szpitala co uniemożliwiło postawienie prawidłowego rozpoznania jego dolegliwości, a przez to uniemożliwiło wdrożenie odpowiedniego leczenia w/w, to jest o przestępstwo zart. 160 § 2 k.k.
Wyrokiem z dnia 28 maja 2013 roku w sprawie IX K 589/10 Sąd Rejonowy w Kielcach oskarżonegoP. W.w ramach czynu zarzuconego mu aktem oskarżenia, uznał za winnego tego, że w okresie od dnia 30 kwietnia 2007 roku do dnia 4 maja 2007 roku wK., działając w podobny sposób w krótkich odstępach czasu będąc lekarzem medycyny z zakresu psychiatrii zatrudnionym w Areszcie Śledczym wK.i będąc z tego tytułu zobowiązanym do udzielania pomocy lekarskiej osadzonym w Areszcie Śledczym wK.w każdym przypadku niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, działając nieumyślnie dwukrotnie naraził osadzonegoG. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że:
- w dniu 30 kwietnia 2007 roku wK.będąc lekarzem medycyny z zakresu psychiatrii zatrudnionym w Areszcie Śledczym wK.i będąc z tego tytułu zobowiązanym do udzielania pomocy lekarskiej osadzonym w Areszcie Śledczym wK.w każdym przypadku niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, działając nieumyślnie naraził osadzonego w Areszcie Śledczym wK.G. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że w czasie wizyty osadzonegoG. G. (1)w związku z podawanymi przez wyżej wymienionego dolegliwościami w postaci złego samopoczucia, duszności oraz bólów w nadbrzuszu, nie wykonał bądź nie zlecił wykonania uG. G. (1)badania EKG, co uniemożliwiło postawienie prawidłowego rozpoznania dolegliwościG. G. (1), a przez to uniemożliwiło również wdrożenie odpowiedniego leczenia wymienionego
- w dniu 4 maja 2007 roku wK.będąc lekarzem medycyny z zakresu psychiatrii zatrudnionym w Areszcie Śledczym wK.i będąc z tego tytułu zobowiązanym do udzielania pomocy lekarskiej osadzonym w Areszcie Śledczym wK.w każdym przypadku niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, działając nieumyślnie naraził osadzonego w Areszcie Śledczym wK.G. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że w czasie wizyty osadzonegoG. G. (1)w dniu 4 maja 2007 roku w związku z podawanymi przez wyżej wymienionego dolegliwościami w postaci duszności, bólu brzucha, napięcia i niepokoju nie wykonał bądź nie zlecił wykonania uG. G. (1)badania EKG, co uniemożliwiło postawienie prawidłowego rozpoznania dolegliwościG. G. (1), a przez to uniemożliwiło również wdrożenie odpowiedniego leczenia wymienionego oraz zastosował nieodpowiedni transport do przewiezieniaG. G. (1)z Aresztu Śledczego wK.do Aresztu Śledczego wK., co spowodowało przeniesienieG. G. (1)ze stanu niebezpiecznego w stan jeszcze bardziej niebezpieczny i czyn ten zakwalifikował jako ciąg przestępstw zart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 160 § 2 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.i za to na podstawieart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.wymierzył mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności;
Ponadto tym samym wyrokiem Sąd Rejonowy w Kielcach oskarżonegoT. B. (1), w ramach czynu zarzucanego mu aktem oskarżenia, uznał za winnego tego, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku wK.będąc lekarzem medycyny dyżurującym w(...) Centrum (...)wK.i będąc z tego tytułu zobowiązanym do udzielania pomocy lekarskiej w każdym przypadku gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, działając nieumyślnie naraził osadzonego w Areszcie Śledczym wK.G. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że będąc wezwany do osadzonegoG. G. (1)przez funkcjonariusza Aresztu Śledczego wK.w związku z podawanymi przez niego dolegliwościami w postaci bólu w klatce piersiowej nie wykonał bądź nie zlecił wykonania uG. G. (1)badania EKG, a także zaniechał przewiezieniaG. G. (1)do szpitala co uniemożliwiło postawienie prawidłowego rozpoznania jego dolegliwości, a przez to uniemożliwiło postawienie prawidłowego rozpoznania jego dolegliwości, a przez to uniemożliwiło wdrożenie odpowiedniego leczenia wymienionego i czyn ten zakwalifikował jako przestępstwo zart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 160 § 2 k.k.i za ten czyn na podstawieart. 160 § 3 k.k.wymierzono mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności.
Nadto na podstawieart. 69 § 1 i 2 k.k.iart. 70 § 1 pkt.1 k.k.wykonanie orzeczonej wobec oskarżonegoP. W.w punkcie I wyroku i oskarżonegoT. B. (1)w punkcie II wyroku kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby 2 lat w stosunku do każdego z oskarżonych. Poza tym na podstawieart. 71 § 1 k.k.iart. 33 § 1 i 3 k.k.orzekł wobec oskarżonychP. W.iT. B. (1)karę grzywny w wysokości po 50 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę po 30 złotych dla każdego z oskarżonych;
Wreszcie Sąd na podstawieart. 627 k.p.k.iart. 633 k.p.k.zasądził na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów sądowych od oskarżonychP. W.iT. B. (1)kwotę po 10 784, 28 złotych, w tym po 330 złotych tytułem opłaty.
Apelacje od wyroku wywiedli obrońcy oskarżonychP. W.iT. B. (1).
Obrońca oskarżonegoP. W.na podstawieart. 425 § 1 i 2 k.p.k.w zw. zart. 444 k.p.k.zaskarżając orzeczenie w części dotyczącej tegoż oskarżonego na korzyść i rozstrzygnięciu zarzucił w myślart. 427 § 1 i 2 k.p.k.w zw. zart. 438 pkt.3 k.p.k.wyrażający się w nie dostrzeżeniu nieusuwalnych wątpliwości jakie w sprawie wyniknęły, a także oparcie swoich ustaleń przede wszystkim na opinii biegłych, których pogląd był formułowany z punktu widzenia wiedzy uzyskanej ex post. Błędne jest także ustalenie, żeG. G. (1)podczas badania przez oskarżonego sygnalizował bóle w klatce piersiowej podczas, gdy w rzeczywistości pokrzywdzony sygnalizował bóle w nadbrzuszu i wskazywał na stwierdzoną już u niego chorobę wrzodową żołądka.
Opierając się na powyższym zarzucie, na podstawieart. 427 § 1 k.p.k.iart. 437 § 2 k.p.k.obrońca oskarżonego wniósł o zmianę orzeczenia poprzez uniewinnienie oskarżonegoP. W.od zarzucanego mu czynu ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Z kolei obrońca oskarżonegoT. B. (1)zaskarżył wcześniej opisany wyrok w całości i orzeczeniu zarzucił po pierwsze naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść orzeczenia, a mianowicieart. 410 k.p.k.orazart. 424 § 1 k.p.k.przez nie poczynienie w uzasadnieniu skarżonego wyroku kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń, wynikających z opinii biegłego profesora dr nauk medycznychS. S.z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej(...)wŁ., zaprezentowanych przed Sądem Rejonowym w Kielcach w telekonferencji, w jej części końcowej, z których to bezsprzecznie wynika, że zespół biegłych lekarzy pod kierunkiem prof.S. S."nigdy nie stwierdził, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku u chorego (G. G. (1)) był zawał mięśnia sercowego …", a także ustalił, iż "nie możemy jednoznacznie stwierdzić czy w dniu 29 kwietnia 2007 roku nastąpił ostry proces wieńcowy", które to ustalenia tego zespołu biegłych mają w sprawie podstawowe dla obrony oskarżonego znaczenie, bowiem przy ocenie dowodów przeprowadzonej zgodnie z regułąart. 5 § 2 k.p.k.ich treść wyklucza możliwość przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa zart. 160 § 2 i 3 k.k., bowiem w sprawie nie jest możliwe w świetle wskazanej opinii biegłych ustalenie, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku w czasie wizyty lekarskiej wykonywanej przez oskarżonegoT. B. (1)istniał stan bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu badanegoG. G. (1), nadto po drugie naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść wyroku, a mianowicieart. 7 k.p.k.w zw. zart. 424 § 1 k.p.k., przez dokonanie oceny dowodów w postaci wyjaśnień oskarżonegoT. B. (1)złożonych przed Sądem z naruszeniem zasad swobodnej oceny tego dowodu przez przyjęcie wbrew dowodom w sprawie co do czasu wyjazdu karetki pogotowia o godzinie 8.30 w dniu 29 kwietnia 2007 roku do Aresztu Śledczego wK.i przyjazdu tej karetki po 6 minutach na miejsce, iż czas od godziny 8.36 do 9.10 był czasem niewystarczającym doktorowiT. B. (1)na przeprowadzenie wywiadu zG. G. (1), zbadania go, zaaplikowanie leków i poczynienie spostrzeżeń co do poprawy jego stanu zdrowia mimo, że w sprawie nie zgromadzono jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego tę tezę, opartą w domyśle Sądu, a także mimo nie zadania w tym zakresie przez Sąd jakiegokolwiek pytania biegłym, ponadto nie dokonanie w jakimkolwiek zakresie oceny tej części wyjaśnień oskarżonegoT. B. (1), w którym podał on, przyjętą do ustaleń Sądu jako prawdziwą okoliczność, iż polecił badanemuG. G. (1)ponowne wezwanie pogotowia, w którymT. B. (1)w dniu 29 kwietnia 2007 roku pełnił dyżur, na wypadek powrotu bólu jaki ustalił co do jego pochodzenia oskarżonyT. B. (1)i wreszcie nie wskazanie na jakich dowodach Sąd Rejonowy oparł ocenę, iż podczas badania lekarskiego w dniu 29 kwietnia 2007 roku w Areszcie Śledczym wK.G. G. (1)wskazał lekarzowiT. B. (1)inne umiejscowienie bólu, niż to które podaje w swych wyjaśnieniach ten oskarżony, a mianowicie ból podbrzusza, narastający przy nacisku, co przy przeprowadzonym wywiadzie o stanie zdrowiaG. G. (1)przekonywało lekarza o miejscu powstania tego bólu, uzasadniającym przyjętą diagnozę, w sytuacji gdy w sprawie brak dowodów na to, iżG. G. (1)w ustnym wywiadzie zgłosił ból klatki piersiowej przyjęty jedynie dokumentacyjnie, z przyczyn wyjaśnionych przez oskarżonegoT. B. (1), jako swoiste przyspieszenie pojazdu pogotowia, jak również nie poczynienie jakichkolwiek ustaleń co do okoliczności bezspornej, a mianowicie, iż po wizycie doktoraT. B. (1), przy ustalonym opinią toksykologiczną czasie działania ketonalu na czas od 6 do 7 godzin,G. G. (1)zgłosił powstanie bólu dopiero rano w dniu 30 kwietnia 2007 roku, a więc po 24 godzinach, kiedy ten lek znieczulający przynajmniej od godziny 16 - 17, w dniu 29 kwietnia 2007 roku już nie działał, zaś zgodne zeznania współwięźniów stanowią bezsporny dowód, iż ból nie powrócił między godziną 17 w dniu 29 kwietnia 2007 roku, a godziną poranną w dniu 30 kwietnia 2007 roku, bowiem jak to ustalił Sąd Rejonowy,G. G. (1)spokojnie przespał całą noc.
Wskazując na powyższe zarzuty obrońca oskarżonegoT. B. (1)wniósł o zmianę zaskarżonego rozstrzygnięcia po przez uniewinnienie jego klienta od popełnienia zarzucanego mu czynu, ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Co do apelacji obrońcy oskarżonegoP. W., ani adw.J. K. (2), ani sam oskarżony nie złożyli w trybieart. 524 § 1 k.p.k.wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, jakim dla przypomnienia utrzymano w mocy wyrok Sądu I instancji z uznaniem obu apelacji za oczywiście bezzasadne, ta strona procesowa czyli oskarżonyP. W.i jego obrońca nie mogą zatem wywieść w sprawie kasacji. Dlatego też Sąd Odwoławczy nie będzie w tym uzasadnieniu odnosić się do argumentów tejże apelacji.
Z kolei co do apelacji obrońcy oskarżonegoT. B. (1)nie jest ona zasadna i to w stopniu oczywistym.
Przede wszystkim Sąd I instancji w sposób prawidłowy przeprowadził przewód sądowy, zebrał w jego toku wyjątkowo szczegółowo, wręcz drobiazgowo wszystkie dowody począwszy od osobowych czyli zeznań wszystkich świadków mających bezpośrednie lub pośrednie wiadomości co do zdarzenia będącego przedmiotem zarzutu postawionego oskarżonemuT. B. (1)czyli wydarzeń sprowadzających się do kilkudziesięciominutowego badania osadzonegoG. G. (1)przez oskarżonego jako dyżurującego lekarza pogotowia ratunkowego mającego miejsce w dniu 29 kwietnia 2007 roku oraz będącego wezwanym przez funkcjonariuszy służby więziennej Aresztu Śledczego wK.do wymienionego osadzonego, przez dowody specjalistyczne czyli opinie kilku zespołów biegłych z zakresu medycyny i kardiologii oraz toksykologii, a skończywszy na szczegółowych wyjaśnieniachT. B. (1).
W szczególności podzielić należy ustalenia Sądu I instancji co do faktu jakich czynności medycznych w sposób niewątpliwy dokonał w stosunku doG. G. (1)T. B. (1)oraz, iż zdiagnozował on u niego nerwicę sytuacyjną i w związku z tym podał mu leki w postaci hydroksyzyny i ketonalu, następnie odczekał kilkanaście minut i po uzyskaniu od pacjenta zapewnienia, że ten poczuł się już trochę lepiej, odjechał z Aresztu Śledczego wK.. Wcześniej jednak poleciłG. G. (1)ponowne jego wezwanie jakby dolegliwości bólowe powróciły.
Słusznie następnie Sąd przeciwstawił temu wynikającą także z wiarygodnych dowodów takich jak zwłaszcza karty wyjazdu pogotowia ratunkowego oraz z zeznań świadkaA. K. (1)- okoliczność, że w księdze ambulatoryjnejPogotowie (...)z dnia 29 kwietnia 2007 roku zamieszczony jest wpis dokonany przez samego oskarżonegoT. B. (1)treści, iż osadzonyG. G. (1)zgłaszał dolegliwości bólowe klatki piersiowej nasilające się w czasie oddychania. Sąd Odwoławczy podziela jako prawidłową krytyczną - negatywną ocenę wyjaśnień oskarżonegoB., że w tych okolicznościach nie było jakiejkolwiek podstawy badania kardiologicznego osadzonego sprowadzającego się przede wszystkim do wykonania badania EKG. Słusznie bowiem zweryfikowano konsekwentne stanowiskoT. B. (1)opiniami dwóch zespołów biegłych lekarzy kardiologów i internistów, a to opinią biegłych Zakładu i Katedry(...)Sądowej(...)wŁ.S. S.,J. K. (3),M. B.iA. K. (2)oraz opinią biegłych(...)wL.A. T.iJ. P., jak i uzupełniającą te opinie ekspertyzą biegłego toksykologaA. O..
Sąd II instancji zgadza się w pełni z konstatacją Sądu Rejonowego, iż w niniejszej sprawie są to dowody kluczowe, określają bowiem wzorcowy model zachowania lekarza w sytuacji, w jakiej znalazł się oskarżonyT. B. (1), a innymi słowy wskazują dokładnie jak od strony medycznej powinien on go diagnozować.
Przede wszystkim przypomnieć trzeba, iż w opinii obu wspomnianych wcześniej zespołów biegłych lekarz mający do czynienia z pacjentem skarżącym się na ból w klatce piersiowej powinien w pierwszej kolejności brać pod uwagę najczęstszą kardiologiczną przyczynę bólu, albowiem w ten sposób może objawiać się niedokrwienie i zawał mięśnia sercowego. Dopiero po wykluczeniu takiej przyczyny bólu w klatce piersiowej można podejrzewać inną przyczynę, a diagnostykę ukierunkować w szczególności na takie schorzenia, które mogą stanowić zagrożenie dla życia, jak zator tętnicy płucnej i tętniak rozwarstwiający aorty. Dodali, iż wprawdzie bólami w klatce piersiowej mogą również objawiać się różnego rodzaju choroby przełyku, śródpiersia, układu oddechowego, narządów jamy brzusznej, a także układu mięśniowo-szkieletowego i nerwowego to jednak aby uznać, że ból w klatce piersiowej ma psychogenne podłoże, jak to zrobił oskarżony, należy najpierw wykluczyć organiczne przyczyny bólu, a w szczególności przyczyny mogące stanowić zagrożenie dla życia, w tym zwłaszcza przyczyny kardiologiczne.
Biegli więc, a w ślad za nimi Sąd Rejonowy, nie mieli żadnych wątpliwości, iż oskarżonyT. B. (1)popełnił błąd w sztuce medycznej, ściśle błąd w diagnostyce pacjentaG. G. (1), a konsekwencją tego było wdrożenie niewłaściwego leczenia. Jednoznacznie bowiem zaopiniowali, co słusznie wyeksponował dalej Sąd I instancji, żeT. B. (1)wezwany do pacjenta zgłaszającego bóle w klatce piersiowej po przeprowadzeniu badania klinicznego powinien bezwzględnie wykonać badanie EKG, gdyż samo zebranie wywiadu i przeprowadzenie badania fizykalnego nie jest wystarczające do wykluczenia kardiologicznej przyczyny bólu w klatce piersiowej, zatem brak wykonania wspomnianego badania było nieprawidłowe. Wykonanie bowiem EKG przy uwzględnieniu dalszego przebiegu chorobyG. G. (1), co potwierdzają fakty bezsporne, prawdopodobnie rozpoznałoby niedokrwienie lub zawał mięśnia sercowego, co z kolei umożliwiłoby wdrożenie adekwatnego leczenia. Jako, że samo badanie EKG nie w każdym przypadku niedokrwienia lub zawału mięśnia sercowego wskazuje zmiany charakterystyczne dla tych schorzeń, dla uzyskania jeszcze większej pewności i zachowania należytej staranności, należało przewieść pacjentaG. G. (1)do szpitala dla poszerzenia diagnostyki, bowiem możliwości pogotowia ratunkowego w tym zakresie zawsze będą ograniczone.
Wreszcie przyjęli w opiniach, że na podstawie przebiegu chorobyG. G. (1)oraz wyników badania sekcyjnego można stwierdzić, że osadzony zarówno w dniu 29 kwietnia 2007 roku jak i znacznie wcześniej miał zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych serca leżące u podstaw choroby niedokrwiennej serca, ale do dnia 29 kwietnia 2007 roku choroba ta przebiegała bezobjawowo, natomiast we wspomnianym dniu wystąpiły jej objawy, ale nie wiadomo czy już w tym dniu doszło do zawału mięśnia sercowego. Prawidłowo również, w kontynuacji fachowych zapatrywań zespołów biegłych z zakresu kardiologii, Sąd I instancji podkreślił, że niezależnie do tego czy w dniu 29 kwietnia 2007 roku istniał u pokrzywdzonegoG. G. (1)zawał mięśnia sercowego czy też jego niedokrwienie, to oba wymienione stany zaliczane są do grupy ostrych zespołów wieńcowych, które stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla życia wymagają intensywnego leczenia, a oba te stany prawdopodobnie można było wykryć poprzez wdrożenie odpowiedniej diagnostyki. Zatem niewykonanie badania EKG uG. G. (1)w dniu 29 kwietnia 2007 roku, a także zaniechanie przewiezienia osadzonego we wspomnianym dniu do szpitala przez lekarza pogotowia ratunkowego powodowało przeniesienieG. G. (1)ze stanu niebezpiecznego w stan jeszcze bardziej niebezpieczny i w ten sposób naraziło pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Sąd Odwoławczy w całej rozciągłości podzielił argumentację Sądu Rejonowego w Kielcach, iż powyższe dowody przesądzają o przyjęciu nieumyślnego błędu w sztuce medycznej po stronieT. B. (1), w konsekwencji zatem przypisanie mu popełnienia przestępstwa zart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 160 § 2 k.k.Rozważania Sądu w tej części są ze wszech miar oparte na swobodnej analizie materiału dowodowego, zgodnej z przepisami prawa, zasadami logicznego rozumowania oraz nie odbiegają od ogólnie przyjętych reguł doświadczenia życiowego.
Sąd II instancji identyfikuje się z argumentacją Sądu orzekającego w pierwszej instancji uznając ją za własną, że narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o którym mowa wart. 160 § 1 k.k.może zostać zrealizowane w jeden z trzech sposobów, a to jest przez sprowadzenie zagrożenia, jego znaczące zwiększenie, a także w przypadku gwaranta nienastąpienia skutku przy przestępstwach z zaniechania przez niespowodowanie jego ustąpienia albo zmniejszenia.T. B. (1)jako lekarz udzielający pomocy medycznej osadzonemuG. G. (1)w dniu 29 kwietnia 2007 roku był gwarantem nie nastąpienia skutku określonego wart. 160 § 1 k.k.W wypadku zaniechania wymaganych działań przez gwaranta nienastąpienia skutku, skutek co do przestępstw materialnych dokonanych przez zaniechanie będzie polegał zarówno na wywołaniu stanu zwiększającego owo niebezpieczeństwo, jak i na utrzymaniu się poziomu owego niebezpieczeństwa zastanego przez gwaranta w chwili aktualizacji jego obowiązku działania. Wynika to z treści obowiązku gwaranta, którego zadaniem jest nie tylko podjęcie działań zapobiegających pojawieniu się konkretnego niebezpieczeństwa dla chronionych dóbr, ale także podjęcie wszelkich działań zmierzających do obniżenia stopnia konkretnego niebezpieczeństwa dla dobra istniejącego już w chwili aktualizacji jego obowiązku.
Skutkiem w przestępstwie przypisanym przez Sąd I instancji zaskarżonym wyrokiem oskarżonemuT. B. (1)nie jest śmierćG. G. (1)czy też doprowadzenie go do choroby realnie zagrażającej życiu jakim jest zawał mięśnia sercowego, na którą to dolegliwość ostatecznie zmarł pokrzywdzony. Zatem Sąd nie miał obowiązku, wręcz nie mógł, badać związku przyczynowego pomiędzy zachowaniemT. B. (1)jako dyżurującego lekarza w momencie przybycia z pogotowiem ratunkowym do osadzonegoG. G.w dniu 29 kwietnia 2007 roku, a śmiercią pokrzywdzonego czy nawet doznanym przez niego zawałem mięśnia sercowego. Innymi słowy nikt nie zarzucał oskarżonemu oraz nie został on skazany za doprowadzenie do śmierci pokrzywdzonego czy też do zawału mięśnia sercowego tego pacjenta, urazu medycznego stwierdzonego badaniem EKG w Areszcie Śledczym wK.po dowiezieniuG. G. (1)z AŚK.w dniu 4 maja 2007 roku.
Natomiast niewątpliwie skutkiem przypisanegoT. B. (1)występku zart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 160 § 2 k.k.jest samo narażenieG. G. (1)na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Sąd Odwoławczy w całości podziela wywody Sądu Rejonowego, iżT. B. (1)jako lekarz pogotowia ratunkowego przybyły na wezwanie w dniu zdarzenia do pacjenta zastał określoną sytuację. OtóżG. G. (1)znajdował się w stanie bezpośrednio zagrażającym utratą życia lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, nastąpiła bowiem u niego co najmniej ostra postać choroby wieńcowej, która do tej pory przebiegała bezobjawowo, zaś wtedy dała objawy w postaci bólów w klatce piersiowej nasilających się przy oddychaniu. Jak wspomniano była to sytuacja nie zawiniona przezT. B. (1), ale zastana, jednakże jego obowiązkiem jako lekarza było właściwe zdiagnozowanie dolegliwościG. G. (1)i wdrożenie odpowiedniego leczenie po przez podjęcie takich działań - modelowych w takim konkretnym, charakterystycznym przypadku, jak szczegółowo opisali to w swych opiniach biegli z obu zespołów, a które w skrócie powyżej przypomniano.
Przede wszystkim jego obowiązkiem było w pierwszej kolejności wykonać badanie EKG, a miał taką możliwość, bowiem w ambulatorium Aresztu Śledczego wK.znajdowało się urządzenie EKG, a poza tym mógł tą samą karetką pogotowia przewieśćG. G. (1)do szpitala i tam wykonać to badanie a przy okazji pogłębić diagnostykę.
Ponieważ tego podstawowego swojego obowiązku jako lekarza nie wykonał, nie zmniejszył stanu zagrożenia uG. G. (1), ale co najmniej był on w dalszym ciągu utrzymywany przez błędną diagnostykę i leczenie.
Sąd Rejonowy zasadnie przyjął, iż trudno przypisać w tym zakresie oskarżonemu działanie umyślne a zatem, iż chciał on źle zdiagnozować pacjenta, albo że przewidując takie błędne diagnozowanie na to się godził. Nie ulega jednak najmniejszych wątpliwości, żeT. B. (1)o ile nie miał zamiaru narażeniaG. G. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to jednak mając obiektywną możliwość przewidzenia owego narażenia, w wyniku niezachowania wymaganej w danych okolicznościach ostrożności, przejawiającej się w prawidłowym zdiagnozowaniu aktualnego stanu zdrowiaG. G.po przez wykonanie w pierwszej kolejności podstawowego badania EKG, a następnie wdrożenie właściwego leczenia, narażał pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zatem działał w sposób nieumyślny. Sąd Okręgowy w całości podziela to zapatrywanie Sądu I instancji.
Zatem wobec powyższych rozważań nie można uznać za prawidłowe zarzuty apelacji obrońcy oskarżonego i w istocie są one tylko czystą polemiką z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego.
Przede wszystkim nietrafiony jest zarzut, że ten Sąd nie ustalił w ogóle istnienia w dniu 29 kwietnia 2007 roku uG. G. (1)stanu bezpośrednio zagrażającego jego życiu lub wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a miały o tym świadczyć wywody biegłych z Zakładu i Katedry(...)(...)(...)wŁ.zaprezentowane podczas rozprawy, na której uzupełniająco opiniowali oni przez video-konferencję. W ocenie Sądu Odwoławczego skarżący oparł się na faktycznym stwierdzeniu prof.S. S.cytowanym w apelacji, jednakże to twierdzenie: "nigdy nie stwierdziliśmy, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku o chorego (G. G. (1)) był zawał mięśnia sercowego ( … ), nie możemy jednoznacznie stwierdzić czy w dniu 29 kwietnia 2007 roku nastąpił ostry proces wieńcowy" zostało wyrwane z kontekstu całej wypowiedzi biegłych. Nie można zatem tylko na tej podstawie bez szerszego kontekstu uzupełniających wywodów biegłych z wspomnianej rozprawy wyciągać wniosku - jak czyni to obrońca oskarżonego - że nie ustalono znajdowania się pokrzywdzonego w stanie zdrowia bezpośrednio zagrażającym jego życiu czy też wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, albo inaczej przyjmować, iż w momencie przybycia doG. G. (1)oskarżonegoT. B. (1)i diagnozowania go, był on zdrowy od strony kardiologicznej. Apelujący nie przywołał już dalszych stwierdzeń biegłych, iż wprawdzie nie mogli oni z pewnością przyjmować, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku podczas badania pokrzywdzonego przez lekarza oskarżonego doznał on już zawału mięśnia sercowego lub ostrego procesu wieńcowego, ale równocześnie nie wykluczyli oni występowania uG. G. (1)takiego stanu rzeczy, a to właśnie dlatego, iżT. B. (1), który był do tego bezwzględnie obowiązany, nie wykonał badania EKG. Badanie to bowiem z bardzo dużym prawdopodobieństwem wskazałoby czy to zawał serca czy ostry proces wieńcowy dający objawy w postaci bólu klatki piersiowej. Mogłoby ono oczywiście tego nie potwierdzić, ale wówczas oskarżony mógłby po wykluczeniu dolegliwości kardiologicznych, diagnozowaćG. G. (1)w innym kierunku.
W tym miejscu jeszcze raz trzeba zwrócić uwagę na fachowe wywody biegłych, iż badanie EKG mogło nawet nie wskazać zawału lub ostrej wieńcówki mimo, iż w rzeczywistości te dolegliwości następowały, jednakże nie można byłoby wtedy lekarzowi - w tym przypadku leczącemuG.oskarżonemuB.- przypisać nawet nieumyślnego narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czy wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wykonałby on bowiem wszystkie czynności lekarza zgodnie ze sztuką medyczną i pragmatyką zawodową możliwe do przeprowadzenia, postępując krok po kroku tak, jak powinno się zachować w diagnostyce czyli najpierw eliminując po kolei najpoważniejsze dolegliwości zagrażające bezpośrednio życiu ( zawał, zator tętnicy płucnej, itp. ).
Sąd Odwoławczy celowo w trybieart. 452 § 2 k.p.k.uzupełnił przewód sądowy jeszcze raz uzupełniająco przesłuchując biegłychS. S.,J. K. (3),M. B.iA. K. (2)dla rozwiania już wszelkich wątpliwości, głównie obrońcy oskarżonegoT. B. (1). Te czynności dowodowe jeszcze utwierdziły Sąd II instancji w przekonaniu, iż Sąd I instancji prawidłowo przyjął uG. G. (1)w dniu 29 kwietnia 2007 roku w godzinach rannych kiedy był on badany przezT. B. (1)lekarza pogotowia ratunkowego występowanie choroby wieńcowej, która sama w sobie stanowi stan bezpośrednio grożący życiu człowieka lub nastąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli lekarz uzyskał informację, nieistotne czy bezpośrednio od pacjenta czy wynikającą ze zgłoszenia wyjazdu pogotowia ratunkowego, treści: „odczuwanie bólów w klatce piersiowej nasilających się w czasie oddychania”, powinien w pierwszej kolejności dostępnymi środkami diagnozować pacjenta w celu potwierdzenia lub wykluczenia dolegliwości kardiologicznych grożących wprost śmiercią czy ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Tymczasem oskarżonyT. B. (1)tej podstawowej, koniecznej do wykonania w pierwszej kolejności diagnostyki sprowadzającej się do wykonania badania EKG - zaniechał.
Wątpliwości skarżącego wynikające z faktu przespania całej nocy z 29 na 30 kwietnia 2007 roku przezG. G. (1)rozwiały natomiast wywody uzupełniającej opinii biegłego toksykologaA. O., który nie wykluczył, że połączenie zaaplikowanych przezT. B. (1)leków ketonalu i hydroksyzyny w dawkach, jakie podano doprowadziło do skutku w postaci ustąpienia dolegliwości bólowych, a z drugiej strony na tyle uspokojenia i wyciszenia pacjentaG. G. (1), że mógł on spokojnie przespać noc. Nie można jednak zapominać, iż już rano 30 kwietnia 2007 roku dolegliwości bólowe powróciły. Zatem okoliczność spokojnego przespania nocy przezG. G. (1)nie świadczy wcale, że w momencie diagnozowania jego stanu zdrowia przezT. B. (1)od strony kardiologicznej był on zdrowy, a zatem oskarżony nie mógł narazić nie cierpiącego na chorobę wieńcową na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czy wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Z samej istoty choroby wieńcowej, jak w trybieart. 452 § 2 k.p.k.uzupełniająco podsumowali biegli na rozprawie odwoławczej, wynika, iż nie jest to schorzenie nagłe, ale charakteryzujące się rozciągniętym w czasie procesem chorobowym, postępującym stopniowo. Jeżeli połączy się to z wynikającą z okoliczności bezspornych wiedzą na co ostatecznie umarłG. G. (1), a więc na chorobę wieńcową, która doprowadziła do zawału mięśnia sercowego, nie można przyjmować z czysto medycznego punktu widzenia, że w dniu 29 kwietnia 2007 roku nie miał on wcale choroby wieńcowej, natomiast na przestrzeni następnych kilku dni nabawił się tej choroby i miała ona tak postępującą szybko postać, że 4 maja 2007 roku doszło do ostrej wieńcówki zakończonej zawałem serca.
Podsumowując więc tą część rozważań nieprawdziwe są zarzuty, iż w zakresie występowania uG. G. (1)w dniu leczenia go przez oskarżonegoT. B. (1)stanu zdrowia bezpośrednio zagrażającego jego życiu czy wystąpieniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w sprawie zachodzą wątpliwości, jakie w myślart. 5 § 2 k.p.k.Sąd I instancji musiał rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego i uwolnić go od zarzutu aktu oskarżenia. Takie wątpliwości zdaniem Sądu II instancji nie zachodzą.
Nie mogą zostać uwzględnione jako prawidłowe inkryminacje skarżącego co do rzekomego naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycjiart. 7 k.p.k.. w szczególności poczynienia błędnych ustaleń faktycznych przy analizie wyjaśnieńT. B. (1)i wyciągnięcie - z pominięciem określonych twierdzeń cytowanych w apelacji - wniosku o pobieżnym badaniu osadzonegoG. G. (1). Zdaniem Sądu Odwoławczego Sąd I instancji nie dopuścił się w tej części w zasadzie ustaleń dowolnych, jak imputował apelujący. Cały wywód skargi w tej części sugeruje, iż błędemT. B. (1)miały być odmowa udzielenia pomocy medycznej, albo pobieżne zbadanie pacjenta. Sąd II instancji tylko w minimalnym zakresie przychyla się do wywodów apelacji o pewnej dowolności ustaleń w zakresie liczenia przez Sąd Rejonowy czasu jaki musiało zająć lekarzowi z pogotowia wypełnienie wszelkich czynności administracyjnych na tzw. „bramie” aresztu zanim faktycznie dostał się on do więźnia i rozpoczął leczenie, głównie w oparciu nie o dowody, ale doświadczenie zawodowe. Jednakże to drobne uchybienie Sądu nie ma żadnego wpływu na treść wyroku.
Istotą sprawy nie są bowiem: czy to odmowa udzielenia pokrzywdzonemuG. G. (1)pomocy medycznej, czy też pobieżne go zbadanie przezT. B. (1), ale nieumyślny błąd w diagnostyce i przez to narażenie wymienionego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czy wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Drugorzędne znaczenia ma zatem fakt jak wiele w minutach czasuT. B. (1)poświęciłG. G.. Nie wykonał bowiem od razu podstawowego badania mając ku temu możliwość, zatem na samym początku nieumyślnie popełnił błąd w sztuce diagnostyki. Teoretycznie nie można przecież wykluczyć, że gdyby od razu polecił wykonać EKG, wizyta mogłaby trwać jeszcze krócej, ale prawidłowo diagnozując nikt nie mógłby postawić oskarżonemu zarzutu dopuszczenia się narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czy wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i w konsekwencji przypisać popełnienie takiego występku.
To samo tyczy się zarzutu, iż Sąd nie wziął pod uwagę twierdzeń oskarżonego, że na koniec wizyty powiedział pacjentowi, że ma go natychmiast wezwać jakby stan zdrowia znów się pogorszył. Oba zespoły biegłych jednoznacznie skrytykowały od strony prawidłowej diagnostyki takie postąpienie lekarza, o czym szeroko mowa jest w opiniach i w tym miejscu nie ma powodu tych argumentów przytaczać. Przede wszystkim jednak fakt ten nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia przestępstwa, popełnienie jakiego przypisano oskarżonemu, zarzut apelacji w tej części to zatem również tylko polemika z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji.
Reasumując więc wcześniejsze rozważania wszystkie zarzuty apelacji uznać trzeba za niezasadne, a więc nie mogły one doprowadzić do wzruszenia prawidłowego rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego. Co do kary wymierzonejT. B. (1)także została ona orzeczona w sposób prawidłowy, dostosowano ją do stopnia winy i szkodliwości społecznej przypisanego oskarżonemu czynu, brak jest zaś jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż karę tą można uważać za rażąco surową.
Dlatego też Sąd Odwoławczy orzekł jak w wyroku i na podstawieart. 437 § 1 k.p.k.iart. 456 k.p.k.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok uznając apelację obrońcyT. B.za oczywiście bezzasadną.
O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze orzeczono na podstawieart. 626 § 1 k.p.k.iart. 636 § 1 k.p.k.orazart. 8w zw. zart. 2 ust.1 i 3 ust.1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych( Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 ze zm. ).
SSO A. Babilon-Domagała SSO M. Chałoński SSO A. Ślusarczyk

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Kielcach
date: '2015-03-06'
department_name: IX Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Andrzej Ślusarczyk
legal_bases:
- art. 70 § 1 pkt.1 k.k.
- art. 425 § 1 i 2 k.p.k.
- art. 2 ust.1 i 3 ust.1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: st. sekr. sądowy Iwona Stefańska
signature: IX Ka 563/14
```