You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt VI ACa 1699/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 czerwca 2018 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:
Przewodnicząca: Sędzia SA Ryszard Sarnowicz
Sędziowie:SA Tomasz Pałdyna
SA Jolanta Pyźlak (spr.)
Protokolant:Małgorzata Samuła
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 maja 2018r.
sprawy z powództwaJ. B. (1)
przeciwko(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)wW.z udziałem po stronie pozwanej interwenientów ubocznychE. J. (1)iS. J.
o nakazanie przyjęcia w poczet członków spółdzielni
na skutek apelacji interwenientów ubocznych
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie
z dnia 23 czerwca 2016 r.
sygn. akt III C 23/14

I
oddala apelację,

II
zasądza odE. J. (1)iS. J.na rzeczJ. B. (1)kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt VI ACa 1699/16

UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 03 stycznia 2014 roku, powódkaJ. B. (1)wniosła pozew przeciwko(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)wW.o nakazanie przyjęcia jej w poczet członków Spółdzielni, a także zasądzenie kosztów procesu według norm przypisanych.
Pozwana Spółdzielnia wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według norm przypisanych.
W toku procesu do sprawy włączyli się po stronie pozwanej interwenienci uboczni –E. J. (1)iS. J., którzy wnosili o oddalenie powództwa i zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu według norm przypisanych.
Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2016 rok w sprawie o sygn. akt III C 23/14 Sąd Okręgowy w Warszawie:
1. nakazał pozwanej(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)wW.przyjęcie w poczet członków(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)wW.powódkiJ. B. (1);
2. zasądził od pozwanej(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)wW.na rzecz powódkiJ. B. (1)kwotę 377 złotych kosztów procesu, w tym kwotę 360 złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika;
3. zasądził od interwenientów ubocznychE. J. (1)iS. J.solidarnie na rzecz powódkiJ. B. (1)kwotę 1312, 11 złotych tytułem kosztów procesu;
4. nakazał zwrócićŁ. B.niewykorzystaną zaliczkę w kwocie 687, 89 złotych z zaliczki zaksięgowanej pod pozycją(...).
Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i ich ocenie prawnej:
Decyzją Zarządu z dnia 24.01.1974 roku,(...) Spółdzielnia MieszkaniowawW.przydzieliła na rzeczE. J. (1)na zasadzie własnościowego prawa do lokalu –lokal mieszkalny nr (...)położony wW.przyulicy (...). Przydziałem został objęty takżeS. J.– mążE. J. (1).
W końcu czerwca 1981 rokuE. J. (1)iS. J.wyjechali z Polski z zamiarem emigracji. Przed wyjazdem licząc się z możliwością nie powrócenia do Polski interwenienci zawarli z małżonkamiB.ustną umowę przyrzeczenia sprzedaży własnościowego prawa dolokalu nr (...)położnego przyulicy (...)wW.. MałżonkowieB.pożyczyli część pieniędzy na spłatę interwenientów ubocznych odR. B., w umowie sprzedaży pośredniczył pełnomocnik małżonkówJ.– ksiądzA. Ś.zamieszkały wO., który przyjął pieniądze w imieniu małżonkówJ..
A. B.został zameldowany w przedmiotowym Lokalu w dniu 29.06.1981 roku, jego żonaJ. B. (1)28.01.1982 roku, zaś ich synŁ. B.28.01.1982 roku.
W 1986 r. Spółdzielnia dokonała sprawdzenia osób zamieszkujących faktycznie lokal i ustaliła, iż główna lokatorkaLokalu nr (...)E. J. (1)nie zamieszkuje w Lokalu, natomiast mieszkają w nimA. B.,J. B. (1)iŁ.B., którzy są zameldowani na stałe w lokalu. Na początku 1988 roku Pełnomocnik Zarządu Spółdzielni ds. członkowsko-mieszkaniowych, skierował wniosek do Rady Nadzorczej Spółdzielni o wykreślenieE. J. (1)z rejestru członków Spółdzielni z uwagi na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych poza granicami kraju.
W dniu 31 stycznia 1989 roku w Biurze Spółdzielni stawił sięA. B.wraz z pełnomocnikiem małżonkówJ.(księdzem, którego pełnomocnictwo zaginęło). Z notatki wynika, iż poinformowano Spółdzielnię, iż małżonkowieJ.przebywają w Kanadzie z zamiarem stałego pobytu a nadto przygotowują się do sprzedania Lokalu na rzecz małżonkówB., którzy od kilku lat zamieszkują w Lokalu.
Umową z dnia 27 stycznia 1989 roku zawartą przez księdzaA. Ś.działającego w imieniuE. J. (1)iS. J.zamieszkałych w Kanadzie, działający na podstawie pełnomocnictwa poświadczonego notarialnie w dniu 06 lipca 1981 roku aA.iJ.małżonkamiB., sprzedał na rzecz małżonkówB.spółdzielcze własnościowe prawo dolokalu mieszkalnego nr (...)położonego wW.przyulicy (...), za cenę 800 000 złotych, która to cena została przez kupujących zapłacona w dniu 02.06.1981 roku przy zawarciu umowy przyrzeczonej. Umowę w imieniu Zbywców podpisał pełnomocnikA. Ś., obecny był także świadekR. B.a także małżonkowieB.. W trakcie zawierania umowy małżonkówB.łączył ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Uchwałą Rady Nadzorczej z dnia 31.01.1989 rokuE. J. (1)została wykluczona ze Spółdzielni. Od końca 1989 roku Spółdzielnia wzywałaA. B.do uregulowania stanu prawnego lokalu.
Oświadczeniem z dnia 10 stycznia 1990 roku złożonym w Ambasadzie RP wO.,E. J. (1)iS. J., zgodnie oświadczyli, iż zgodnie z umową zawartą w dniu 15 maja 1989 roku pomiędzy nimi jako stroną sprzedającą aA. B., sprzedali za cenę 20 mln złotych swoje prawa własnościowe dolokalu nr (...)przyulicy (...)wW., potwierdzając jednocześnie uiszczenie całej kwoty z tytułu sprzedaży prawa do lokalu oraz wskazując iż oświadczenie zostało złożone w związku z zaginięciem oryginału umowy. Podpisy pod przedmiotowym oświadczeniem złożyli osobiścieE. J. (1)iS. J.. Własnoręczność podpisów małżonkówJ.została poświadczona w przewidzianej przez prawo formie przez I Sekretarza Ambasady wO.–Z. G..Z. G.była pracownikiem Ambasady RP wO.w dniu 10 stycznia 1990 roku, nie ustalono jednak jakie uprawnienia posiadał w trakcie pełnienia swojej misji wO..
PowódkaJ. B. (1)iA. B.rozwiedli się w latach 1993-1994.
Wyrokiem z dnia 07 marca 1995 roku w sprawie I C 1297/94, Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa oddalił powództwo o eksmisjęE. J. (2)z uwagi na współuczestnictwo konieczne po stronie pozwanej.
W dniu 01 czerwca 1995 roku, podczas wizyty wW.,S. J.złożył przedP. S.notariuszem wW.oświadczenie, iż wraz z żonąE. J. (1)mocą pełnomocnictwa poświadczonego notarialnie w dniu 06 lipca 1981 roku upoważnił księdzaA. Ś.do sprzedaży w ich imieniu przysługującego im spółdzielczego prawa dolokalu nr (...)położnego przyulicy (...)wW., przydzielonego w ramach(...).S. J.potwierdził, iż umową sprzedaży z dnia 27 stycznia 1989 roku spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu zostało sprzedane na rzecz małżonkówB.oraz potwierdził powyższą umowę zarówno we własnym i żony imieniu. Podpis pod przedmiotowym oświadczeniem złożony osobiście przezS. J.został potwierdzony w przewidzianej przez prawo formie przez notariusza.
Wyrokiem z dnia 08 września 1997 roku, w sprawie I C 552/96 Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa, nakazał eksmisjęE. J. (1)iS. J.zlokalu mieszkalnego nr (...)przyulicy (...)wW.. Podstawą eksmisji było wykluczenieE. J. (1)z rejestru członków i wygaśnięcie własnościowego prawa do lokalu. Komornik Sądowy Rewiru(...)przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa prowadzący sprawę eksmisji małżonkówJ.nie wykonał tytułu wykonawczego z uwagi na nieprzybywanie w Lokalu przez małżonkówJ.od kilku lat.
W dniu 19 marca 1999 rokuJ. B. (1)przedkładając umowę sprzedaży z dnia 27 stycznia 1989 roku, oraz oświadczenieS. J.z dnia 01 czerwca 1995 roku złożyła wniosek o przyjęcie jej w poczet członków Spółdzielni w związku z nabyciem własnościowego prawa dolokalu nr (...)przyulicy (...)wW.. Opierając się na wewnętrznej opinii radcy prawnego, Spółdzielnia odmówiła przyjęciaJ. B. (1)w poczet członków Spółdzielni wskazując, iż umowa kupna-sprzedaży nie spełnia wymogów formalno-prawnych z uwagi na brak jej zarejestrowana w Urzędzie Skarbowym.
W odpowiedzi na kolejne wystąpienia Powódki w zakresie przyjęcia jej w poczet członków Spółdzielni, Spółdzielnia podtrzymywała swoje stanowisko odmowne odsyłając Powódkę na drogę procesu sądowego w celu nakazania przyjęcia Powódki w poczet członków.
W piśmie z dnia 18 czerwca 2013 roku Pozwana poinformowała Powódkę, iż spółdzielcze własnościowe prawo dolokalu mieszkalnego nr (...)przyul. (...)przysługuje małżonkomE. J. (1)iS. J..
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dokumentów prywatnych i urzędowych, na podstawie zeznań świadkówA. B.iR. B., a także częściowoA. Ś., zeznań powódki przesłuchanej w charakterze strony oraz opinii biegłego z zakresu badania pisma ręcznego. ZeznaniaA. Ś.Sąd ten uznał jedynie za częściowo wiarygodne, bowiem zawierały liczne sprzeczności, a nadto świadek powoływał się na częściową niepamięć zdarzeń. Sąd nie dał natomiast wiary zeznaniom przesłuchanych w charakterze świadkówE. J. (1)iS. J., uznając, iż ich zeznania są niespójne i nielogiczne, są też sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym z opinią biegłego, który potwierdził własnoręczność ich podpisów na kwestionowanych dokumentach.
Sąd z urzędu podjął także czynności zmierzające do przeprowadzenia dowodów oraz wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, zważywszy ochronę żywotnych interesów obu stron procesu. Jednak nie udało się mu odnaleźć oryginału pełnomocnictwa udzielonego przez małżonkówJ.A. Ś..
Sąd Okręgowy uznał, iż oceniając przedłożone dokumenty prywatne – samą umowę z dnia 27 stycznia 1989 roku oraz późniejsze jej potwierdzenia złożone w oświadczeniach małżonkówJ., iż małżonkowieJ.wprost potwierdzili umowę sprzedaży własnościowego prawa do lokalu dokonaną przez działającego w ich mieniu pełnomocnikaA. Ś.. O ile w oświadczeniu z dnia 01 czerwca 1995 roku,S. J.potwierdził w/w umowę sprzedaży wprost zatwierdzając tym samym we własnym imieniu działania swojego pełnomocnikaA. Ś., o tyle przedmiotowe oświadczenie nie mogło odnieść skutku w imieniu i na rzecz jego małżonkiE. J. (1), nie zostało bowiem przedstawione pełnomocnictwo upoważniająceS. J.do zarządu samodzielnie majątkiem objętym wspólnością ustawową małżeńską w zakresie przekraczającym zakres zwykłego zarządu, a umowa sprzedaży własnościowego prawa do lokalu tak musi zostać zakwalifikowana. Jednak umowa sprzedaży z dnia 27 stycznia 1989 roku oraz działaniaA. Ś.w imieniu i na rzecz małżonkówJ., zostały przez nich wprost potwierdzone w oświadczeniu z dnia 10 stycznia 1990 roku. Rozbieżności w dacie umowy, która została przez interwenientów ubocznych potwierdzona, w ocenie Sądu Okręgowego, były wynikiem oczywistej omyłki. Oświadczenie oprócz samej daty w sposób precyzyjny opisuje co było przedmiotem umowy (sprzedaż prawa własnościowego dolokalu nr (...)przyulicy (...)wW.), określa cenę za jaką przedmiotowe prawo zostało sprzedane małżonkomB.oraz potwierdza otrzymanie całej ceny za sprzedane prawo do lokalu.
Jako podstawę swojego rozstrzygnięcia Sąd przyjął także opinię biegłego ds. badania pisma ręcznegoJ. B. (2), która w sposób bardzo szczegółowy i jednoznaczny rozstrzygnęła kwestie, własnoręczności podpisów interwenientów ubocznych na kwestionowanych przez nich dokumentach. W ocenie tego Sądu, opinia biegłego ds. badania pisma ręcznego dopuszczona w przedmiotowym postępowaniu jest rzetelna, stanowcza i logicznie uzasadniona.
Sąd Okręgowy wskazał, iż oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii(...) Towarzystwa (...)w zakresie poświadczenia z dnia 10.01.1999 złożonego w Ambasadzie RP/PRL wO.w zakresie czasu sporządzenia dokumentu i jego wszystkich części, zbadania oświadczenia pod kątem fałszerstwa, wywabiania mechanicznego, usuwania pierwotnych znaków, naruszenia podłoża, gdyż przeprowadzenie tegoż dowodu było o tyle nieprzydatne, co praktycznie niemożliwe. Jak wynika z doświadczenia sądowego z innych spraw, a także z samej opinii biegłegoJ. B. (2), obecny zasób wiedzy z zakresu badań pisma ręcznego nie pozwala na oszacowanie w sposób kategoryczny czasu sporządzania dokumentu. Badania czasu sporządzenia dokumentu polegają na określeniu szybkości wysychania środka kryjącego Jest to metoda niszcząca dokument a wyniki badań są podawane w stopniu jedynie prawdopodobnym. W ocenie biegłego wiele zmiennych oraz czas sporządzenia dokumentu uniemożliwia postawienie wniosków w zakresie czasokresu powstania dokumentów w stopniu nawet prawdopodobnym. Ponadto, Sąd wskazał, iż to strona powodowa zgłosiła stosowne wnioski na potwierdzenie faktów potwierdzonych w dokumentach urzędowych w zakresie własnoręczności podpisów interwenientów ubocznych, podczas gdy ciężar dowodu spoczywał na interwenientach ubocznych.
W ocenie tego Sądu, okolicznością zaprzeczającą prawdziwości dokumentów urzędowych na pewno nie może stanowić pismo(...)Departamentu Konsularnego, z którego wprost wynika, iż nie jest obecnie możliwe wyjaśnienie dlaczego Ambasada RP wO.posługiwała się nieaktualnymi pieczęciami oraz ustalić uprawnień konsularnychZ. G., który niewątpliwie był pracownikiem Ambasady RP wO.. Powyższe powoduje, iż domniemanie prawdziwości poświadczenia podpisów interwentów ubocznych na kwestionowanych dokumentach nie zostało przez nich obalone.
Sąd Okręgowy uznał, iż powództwo jako uzasadnione podlegało uwzględnieniu w całości.
Wnioskiem z dnia 19 marca 1999 roku, powódka po przedłożeniu umowy nabycia własnościowego prawa dolokalu nr (...)przyulicy (...)wW., złożyła deklarację przystąpienia do Spółdzielni. Miarodajnym zatem dla oceny roszczenia Powódki będzie stan prawny z tego właśnie okresu.
Zgodnie zart. 224 ustawy z dnia 16 września 1982 roku Prawo Spółdzielcze– Spółdzielnia nie może odmówić przyjęcia w poczet członków nabywcy prawa, jeżeli odpowiada on wymaganiom statutu. Według Statutu(...)§5 pkt.2 ppkt 6/ - osoba fizyczna może być przyjęta na członka Spółdzielni, jeżeli spełnia jeden z następujących warunków, (…) nabyła w drodze czynności cywilnoprawnej własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego albo spółdzielcze prawo do lokalu użytkowego (k.62 Statut Spółdzielni).
Zważywszy na fakt, iż Powódka wraz z mężem na zasadzie wspólności majątkowej małżeńskiej nabyła na podstawie umowy z dnia 27 stycznia 1989 roku zawartej przez księdzaA. Ś.działającego w imieniu i na rzeczE. J. (1)iS. J.zamieszkałych w Kanadzie, działający na podstawie pełnomocnictwa poświadczonego notarialnie w dniu 06 lipca 1981 roku, spółdzielcze własnościowe prawo dolokalu mieszkalnego nr (...)położonego wW.przyulicy (...), za cenę 800 000 złotych, która to cena została przez kupujących zapłacona w dniu 02.06.1981 roku przy zawarciu umowy przyrzeczonej, Spółdzielnia nie miała podstaw do odmowy przyjęcia Powódki w poczet swoich członków.
Pomimo braku przedstawionego pełnomocnictwa dlaA. Ś., jego czynności jako pełnomocnika małżonkówJ.zostały jednoznacznie i wprost potwierdzone w oświadczeniach małżonkówJ.z 10.01.1990 roku i oświadczeniu z 01.06.1995 roku, zgodnie zart.103§1 k.c.W związku z powyższym – zdaniem Sądu Okręgowego - nie powinno budzić żadnych wątpliwości, iż umowa sprzedaży własnościowego prawa do lokalu jest w pełni ważna i skuteczna.
W ocenie tego Sądu - nie można zgodzić się z zarzutami Spółdzielni, iż przedstawiona umowa nie spełniała wymogów formalno-prawnych, aby uznać ją za skuteczną, nie była bowiem zarejestrowana w Urzędzie Skarbowym, nie były poświadczone urzędowo podpisy stron umowy, a także nie przedstawiono dowodu uiszczenia opłaty skarbowej od czynności cywilno-prawnej.
Zgodnie z pierwotnym brzmieniemart. 223 prawa spółdzielczego§ 1. „własnościowe prawo do lokalu jest prawem zbywalnym, przechodzi na spadkobierców i podlega egzekucji. Jest ono ograniczonymprawem rzeczowym.§ 2. Zbycie własnościowego prawa do lokalu jest dopuszczalne po zamieszkaniu członka w przydzielonym lokalu. Skuteczność zbycia zależy od przyjęcia nabywcy w poczet członków spółdzielni.§ 3. Zbycie własnościowego prawa do lokalu obejmuje także wkład budowlany. Dopóki prawo to nie wygaśnie, zbycie samego wkładu jest nieważne.§ 4. Zbycie prawa do części lokalu mieszkalnego jest nieważne”.
Dopiero nowelizacją ustawy Prawo Spółdzielcze z dnia 25 października 1991 r. (Dz.U. Nr 115, poz. 496) -ustawa o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustaw - o księgach wieczystych i hipotece, Prawo spółdzielcze, Kodeks postępowania cywilnego, Prawo lokalowe, dodano§5 art.223 Prawa Spółdzielczegozgodnie z którym „umowa zbycia własnościowego prawa do lokalu powinna być zawarta w formie aktu notarialnego”. Zmiana weszła w życie z dniem 15.03.1992 roku.
Do zbycia własnościowego prawa do lokalu, które miało miejsce 27 stycznia 1989 roku wystarczająca była zwykła forma pisemna bez kwalifikowanego wymogu urzędowego potwierdzenia własnoręczności podpisów stron umowy czy też przez pracowników Spółdzielni. Żądanie zatem, aby podpisy stron na umowie sprzedaży z dnia 27 stycznia 1989 roku były urzędowo poświadczone nie miały żadnego umocowania prawnego. Oczywiście można podzielić obawy Spółdzielni odnośnie bezpieczeństwa obrotu, jednakże w obowiązującym w owym czasie stanie prawnym ustawodawca uznał, iż wystarczająca formą do przeniesienia takowego prawa jest zwykła forma pisemna a zatem Spółdzielnia nie mogła uzależniać przyjęcia Powódki w poczet swoich członków a tym samym potwierdzenia skuteczności nabycia własnościowego prawa do lokalu od dochowania szczególnych warunków w zakresie formy umowy (zgodnie bowiem zart.223§2 Prawa Spółdzielczego(…) skuteczność zbycia własnościowego prawa do lokalu zależy od przyjęcia nabywcy w poczet członków spółdzielni).
W ocenie Sądu Okręgowego - nie można się także zgodzić ze Spółdzielnią, iż koniecznym warunkiem formalno-prawnym do uznania skuteczności umowy było „jej zarejestrowanie w Urzędzie Skarbowym” i „przedstawienie dowodu uiszczenia opłaty skarbowej od umowy sprzedaży”. Żaden przepis prawa nie wymagał rejestracji umów cywilnoprawnych w urzędach skarbowych, natomiast dopełnienie obowiązku dokonania opłaty skarbowej od czynności cywilnoprawnej nie jest warunkiem skuteczności czy też ważności takowej umowy. Ewentualne nieuiszczenie opłaty skarbowej od umowy cywilnoprawnej nie rodzi sankcji w zakresie nieskuteczności czy też nieważności umowy a ewentualną odpowiedzialność karnoskarbową. Spółdzielnia nie miała żadnych podstaw prawnych aby uzależniać przyjęcie Powódki w poczet członków Spółdzielni od przedstawienia dowodu uiszczenia opłaty skarbowej bowiem Spółdzielnia nie posiada uprawnień w tym zakresie ani nałożonych przez ustawę obowiązków. Dziwić musi żądanie „uprawdopodobnienia” istnienia umowy sprzedaży prawa do lokalu poprzez przedstawienie jakiś pośrednich dowodów na jej zawarcie w sytuacji gdy Powódka przedłożyła Spółdzielni bezpośrednio umowę kupna-sprzedaży z dnia 27 stycznia 1989 roku, która to umowa spełniała wymogi stawiane w przepisach prawa (art.223 Prawa Spółdzielczego), do przeniesienia tego prawa i sama w sobie stanowiła dowód tego co zostało w niej zawarte.
Nie można także podzielić zarzutów Spółdzielni, iż nie zostało przedstawione pełnomocnictwo do reprezentowania małżonkówJ.do zbycia własnościowego prawa do lokalu. Stanowisko takie pojawiło się dopiero po raz pierwszy we wniesionej odpowiedzi na pozew, gdyż wcześniej ta okoliczność nie była przez pozwaną kwestionowana. Jak wynika z przedstawionej wyżej oceny materiału dowodowego, nie jest sporną okoliczność, iż rzeczywiście nie jest obecnie możliwe przedstawienie pełnomocnictwa udzielonego przez małżonkówJ.księdzuA. Ś., jednakże nie budzi wątpliwości, iż reprezentował on małżonkówJ.przy sprzedaży własnościowego prawa do lokalu, zaś jego działania zostały jednoznacznie potwierdzone przez małżonkówJ.w trybieart.103§1 k.c.w drodze oświadczeń z podpisami urzędowo poświadczonymi z dnia 01.06.1995 i 10.01.1990 roku. Zdaniem Sądu I Instancji, nie powinno zatem obecnie budzić żadnych zastrzeżeń, iż umowa z dnia 27 stycznia 1989 roku jest w pełni ważna i skuteczna pomimo braku przedstawienia pełnomocnictwa dlaA. Ś..
Umowa zawarta przez rzekomego pełnomocnika dotknięta jest sankcją bezskuteczności zawieszonej. Jej skuteczność zależy od potwierdzenia umowy przez osobę, w imieniu której została ona zawarta. Uprawnienie do potwierdzenia lub odmowy potwierdzenia umowy jest prawem kształtującym osoby „rzekomo" reprezentowanej. Oświadczenie woli odzwierciedlające decyzję podmiotu, w którego imieniu umowę zawarł rzekomy pełnomocnik – zarówno potwierdzające, jak i odmawiające potwierdzenia tej umowy – może być w zasadzie złożone w dowolnej formie (tak teżM. Barczak, Konsekwencje czynności prawnych dokonywanych przez rzekomego pełnomocnika (art. 103–104 k.c.), Pr. Sp. 2006, Nr 12, s. 42). Wyjątek wynika zart. 63 § 2 KC.W myśl tego przepisu, jeżeli do ważności czynności prawnej wymagana jest forma szczególna (chodzi zatem o formęad solemnitatem), potwierdzenie powinno być dokonane w tej samej formie (również pod rygorem nieważności). Potwierdzenie usuwa dotychczasowy stan niepewności, a skutki umowy zaktualizują się w sferze prawnej osoby "rzekomo" reprezentowanej, i to wstecz od czasu jej zawarcia (ex tunc).
Skoro zatem do zawarcia umowy wymagana była zwykła forma pisemna do jej potwierdzenia wystarczające było potwierdzenie także w takiej formie. Aby wyeliminować dalsze wątpliwości przedłożone oświadczenia małżonkówJ.zostały poświadczone w zakresie własnoręczności podpisów, co dodatkowo je uwiarygadnia i pozwala na konstatację odnośnie ważności i skuteczności zawartej umowy z dnia 27 stycznia 1989 roku.
Sąd Okręgowy podkreślił, iż potwierdzenie czynności „rzekomego pełnomocnika” ma nastąpić w formie właściwej dla czynności prawnej. Zatem dla potwierdzenia umowy sprzedaży z dnia 27 stycznia 1989 roku wystarczająca była zwykła forma pisemna, stąd zastrzeżenia interwenientów ubocznych w zakresie uchybień formalnych w zakresie urzędowego potwierdzenia podpisów dokonanych w oświadczeniu z dnia 10.01.1990 roku nie mają znaczenia prawnego.
Zgodnie z 215Prawa Spółdzielczego-§ 1. Spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego może należeć tylko do jednej osoby albo do małżonków.§ 2. Spółdzielcze prawo do lokalu przydzielonego obojgu małżonkom lub jednemu z nich w czasie trwania małżeństwa dla zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych rodziny należy wspólnie do obojga małżonków bez względu na istniejące między nimi stosunki majątkowe. Jeżeli między małżonkami istnieje rozdzielność majątkowa, do wspólności spółdzielczego prawa do lokalu w kwestiach nie uregulowanych w przepisach niniejszego artykułu przepisy o wspólności ustawowej stosuje się odpowiednio.§ 3. Ustanie wspólności majątkowej w czasie trwania małżeństwa nie pociąga za sobą ustania wspólności spółdzielczego prawa do lokalu. Jednakże sąd, stosując odpowiednio przepisy o zniesieniu wspólności majątkowej, może na żądanie jednego z małżonków z ważnych powodów znieść wspólność tego prawa.§ 4. Jeżeli stosunki majątkowe między małżonkami podlegają wspólności ustawowej, wkład mieszkaniowy lub budowlany należy przed przydziałem lokalu wspólnie do obojga małżonków, niezależnie od pochodzenia środków, z których został zgromadzony. Przepis ten nie narusza uprawnienia każdego z małżonków do żądania zwrotu wydatków i nakładów poczynionych z jego majątku odrębnego na majątek wspólny.§ 5. Członkami spółdzielni mogą być oboje małżonkowie, choćby spółdzielcze prawo do lokalu przysługiwało tylko jednemu z nich.
Nie budzi wątpliwości, iż skoro prawo do lokalu zostało nabyte 27 stycznia 1989 roku w czasie gdy małżonkowieB.byli małżeństwem, weszło ono w skład ich majątku wspólnego. Zgodnie z cytowanymi wyżej jednoznacznymi uregulowaniami, członkami spółdzielni mogą być oboje małżonkowie (art.215§5 Prawa Spółdzielczego), może być także jeden z małżonków, co nie wpływa jednak w żaden sposób na wspólność tego prawa. W sytuacji zatem gdy zgodnie z twierdzeniami Powódki iA. B., małżonkowie są po rozwodzie, o tym, któremu z małżonków ma przypaść w wyniku podziału wkład lub wspólne prawo do lokalu, decydują zgodnie małżonkowie lub sąd w postępowaniu o podział majątku wspólnego, do oceny, komu wkład lub mieszkanie ma przypaść, nie jest natomiast powołana spółdzielnia.
Zatem okoliczność, iż z wnioskiem o przyjęcie w poczet członków Spółdzielni wystąpiła sama Powódka nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, bowiem w żaden sposób nie wpływa na wspólność tego prawa w związku z jego nabyciem w czasie trwania małżeństwa małżonkówB., zaś członkiem Spółdzielni mogli być oboje małżonkowie albo tylko jeden z nich.
Nie można także zdaniem Sądu podzielić stanowiska małżonkówJ.„jakoby mieszkanie zostało jedynie użyczoneA. B.w 1981 roku”. Wersję „użyczenia” lokalu małżonkomB.od 1981 roku bez żadnych świadczeń oraz nieinteresowania się „swoim” lokalem przez ponad 33 lata należy uznać za zwyczajną fantazję interwentów ubocznych. W ocenie Sądu Okręgowego, fakt, iż interwenienci uboczni nie interesowali się lokalem przez tyle lat, wskazuje, iż doskonale zdawali sobie sprawę, iż prawo do lokalu zostało przez nich sprzedane na rzecz małżonkówB.i otrzymali z tego tytułu całą należność najpierw częściowo od małżonkówB., a później za pośrednictwem swojego pełnomocnika ks.A. Ś.. Znamienne jest to, iż z jednej strony małżonkowieJ.zaprzeczają, aby udzielali pełnomocnictwaA. Ś.a z drugiej przyznają, iżA. Ś.„był ich pośrednikiem w sprzedaży mieszkania”.
W ocenie Sądu Okręgowego - do zeznań i twierdzeń małżonkówJ.należy podchodzić z dużą ostrożnością, w szczególności oceniając je przez pryzmat złożonych przez nich i dobrowolnie podpisanych oświadczeń z dnia 10 stycznia 1990 roku i z 01 czerwca 1995 roku, które zostały napisane przez nich bez przymusu ponad 25 lat temu, i które zdaniem Sądu odzwierciedlają właśnie rzeczywisty stan faktyczny, jaki miał miejsce.
Z powyższych powodów, Sąd uwzględnił powództwo w całości i nakazał pozwanej(...)wW.przyjęcie w poczet członków(...), powódkiJ. B. (1).
O kosztach procesu należnych od pozwanego na rzecz powódki, Sąd orzekł w oparciu oart.98 k.p.c.W pkt 3 wyroku Sąd Okręgowy zasądził w oparciu oart. 103§1 k.p.c.od interwenientów ubocznych solidarnie na rzecz powódkiJ. B. (1), kwotę 1.312,11 złotych tytułem zwrotu wydatków związanych z dopuszczoną opinią biegłego z zakresu pisma ręcznego i kryminalistycznych badań dokumentów, które to wynagrodzenie zostało pokryte z zaliczki w kwocie 2.000 złotych uiszczonej przezŁ. B., mając na uwadze, iż konieczność zgłoszenia dowodu z opinii biegłego przez powódkę, spowodowana była niesumiennym i oczywiście niewłaściwym postępowaniem interwenientów ubocznych, którzy zaprzeczali prawdziwości dokumentów przez siebie osobiście podpisanych, co zostało w sposób bezsprzeczny i niebudzący wątpliwości wykazane w opinii biegłego. W ocenie Sądu I Instancji - zachowanie interwenientów za wybitnie niesumienne i oczywiście niewłaściwe procesowo, co nakazuje ich obciążyć obowiązkiem pokrycia wydatków, które spowodowali własnym nielojalnym zachowaniem. Brak jest jednocześnie podstaw do obciążania tymi wydatkami pozwanego, który przedmiotowych dokumentów w żadnym zakresie nie kwestionował.
Apelację od powyższego wyroku wnieśli interwenienci uboczni, zaskarżając go w całości. Podnieśli następujące zarzuty:
1. obrazę przepisów prawa materialnego, to jestart. 65 § 1 i 2 k.c.przez dokonanie błędnej wykładni Statutu(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...), polegającej na przyjęciu przez Sąd, że są podstawy do przyjęcia w poczet członków(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)J. B. (1), podczas gdy brak jest podstaw do przyjęcia w poczet członkówJ. B. (1);
2. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędne uznanie za wiarygodnych: dowodu z zeznań powódki , dowodu z zeznań świadkaA. B., dowodu z zeznań świadkaR. B., na okoliczność zawarcia umowy z dnia 27 stycznia 1989 roku przez księdzaA. Ś.działającego w imieniuE. J. (1)iS. J.na podstawie pełnomocnictwa poświadczonego notarialnie w dniu 06 lipca 1981 roku aA.iJ.małżonkamiB., sprzedaży na rzecz małżonkówB.spółdzielczego własnościowego prawa dolokalu nr (...)położonego wW.przyulicy (...)za cenę 800 000 złotych, która to cena została przez kupujących zapłacona w dniu 02.06.1981 roku przy zawarciu umowy przyrzeczonej oraz odmówienie wiarygodności zeznaniomE. J. (1)iS. J.jako nielogicznym i niespójnym, podczas gdy dowody te nie wskazują uznanych przez Sąd okoliczności, są sprzeczne z zeznaniamiE. J. (1)iS. J., które są logiczne i spójne;
3. obrazę przepisów prawa materialnego, to jestart. 19 ustawy z dnia 13 lutego 1984r. o funkcjach konsulów Rzeczypospolitej Polskiej, (tekst pierwotny: Dz. U. 1984 r. Nr 9 poz. 34 z późniejszymi zmianami), poprzez przyjęcie że, własnoręczność podpisów została poświadczona w przewidzianej przez prawo formie przez I Sekretarza Ambasady wO.Z. G.podczas gdy zgodnie zart. 19 Ustawy z dnia 13 lutego 1984r. o funkcjach konsulów Rzeczypospolitej Polskiejto Konsul poświadcza podpisy, a nie Sekretarz Ambasady w imieniu Ambasadora oraz uprawnieniaZ. G.nie zostały ustalone przez Sąd;
4. naruszenieart. 65 k.c.poprzez błędną ocenę umowy z 27.01.89 r. poprzez przyjęcie, że na podstawie umowy tej zostało skutecznie przeniesione spółdzielcze własnościowe prawa dolokalu nr (...)położonego wW.przyulicy (...), podczas gdy umowa ta skutecznie nie przeniosła ww. prawa z uwagi na brak pełnomocnictwa(...).A. Ś.;
5. naruszenieart. 217 § 1 i 2 k.p.c.poprzez pominięcie dowodu z dokumentu będącego w aktach sprawy - pisma z dnia 18 czerwca 2013 r.(...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...)w którym Spółdzielnia potwierdza, że spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przyul. (...)wW.przysługujeE. J. (1)iS. J., podczas gdy dokument ten jest istotny dla sprawy;
6. naruszenieart. 217 § 1 i 2 k.p.c.poprzez pominięcie dowodu z dokumentu będącego w aktach sprawy - emailJ. B. (1)doE. J. (1)dotyczącego uregulowania sprawy mieszkania przyul. (...), podczas gdy dokument ten jest istotny dla sprawy;
7. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędną ocenę faktów polegającą na stwierdzeniu, że „nie interesowanie się przez interwenientów ubocznych rzekomo swoją własnością" świadczy o zbyciu prawa do lokalu, podczas gdy interwenienci uboczni do czasu braku roszczeńJ. B. (1)byli pewni nienaruszonego prawa do swojego lokalu;
8. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędną ocenę oświadczenia pod którym widnieją daneE. J. (1)iS. J.z dnia 10 stycznia 1990 r. poświadczonego przez I Sekretarza Ambasady wO.Z. G., podczas gdy nie udowodniono, iż oświadczenia te zostały złożone przezE. J. (1)iS. J.;
9. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez uznanie przez Sąd zachowań interwenientów ubocznych, że „starają się w sposób bardzo nielojalny i wręcz nieuczciwy wykorzystać braki i rozbieżności w zakresie dokumentacji związanej ze sprzedażą prawa do lokalu, kwestionują udzielone pełnomocnictwa ks.A. Ś.w związku z faktem, iż pełnomocnictwo zaginęło, kwestionują własnoręczność swoich podpisów pod swoimi oświadczeniami, w sytuacji gdy podpisy zostały urzędowo poświadczone. Podnoszą drugo i trzeciorzędne okoliczności związane z zakresem pełnomocnictwa I Sekretarza Ambasady RP/PRL wO.czy też zakresu jego umocowania, mimo że już na pierwszy rzut oka jest widoczne, iż podpisy interwenientów ubocznych od strony formalnej zostały poświadczone prawidłowo, zaś poświadczenie zawiera wymagane pieczęcie i podpisy", podczas gdy jedynym motywem działaniaE. J. (1)iS. J.jest ochrona zgodnie z prawem przysługującego im spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu przyul. (...)wW., które to prawo im nieprzerwanie przysługuje;
10. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez uznanie, że oceny zeznańR. B.orazA. B.nie zmienia w żaden sposób okoliczność, iż świadkowie są dla powódki osobami bliskimi, podczas gdy Sąd nie jest w stanie ze wskazaną w uzasadnieniu pewnością ustalić wpływu wzajemnych relacji powódki ze świadkami na ich zeznania;
11. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędne uznanie za wiarygodny dowodu z zeznań świadkaA. Ś.na okoliczność zawarcia umowy z dnia 27 stycznia 1989 roku przez księdzaA. Ś.działającego w imieniuE. J. (1)iS. J.i uznanie za niewiarygodnych zeznań świadka w pozostałym zakresie, podczas gdy zeznania świadka są wzajemnie sprzeczne i nielogiczne;
12. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez uznanie, że „Ciągłe powoływanie się na(...)wprost wskazuje, iż interwenienci traktowali go jako swojego pełnomocnika w zakresie sprzedaży mieszkania oraz, że obdarzali go dużym zaufaniem." podczas gdy do sprzedaży w ówczesnym czasie wymagane było pełnomocnictwo w zwykłej formie pisemnej, a nie sama intencja czy zaufanie mocodawców;
13. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędne uznanie za niewiarygodne dowodu z zeznań świadkówE. J. (1)iS. J.na okoliczność zbycia spółdzielczego własnościowego prawa dolokalu nr (...)położonego wW.przyulicy (...); podczas gdy zeznania są spójne i mają odzwierciedlenie w wadach formalnych i sprzecznościach dowodów z dokumentów, które Sąd uznał za wiarygodne;
14. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez uznanie, że „wersję użyczenia" lokalu małżonkomB.od 1981 roku praktycznie bez żadnych świadczeń oraz nieinteresowania się „swoim" lokalem przez ponad 33 lata, należy uznać za zwyczajną fantazję interwenientów ubocznych", podczas gdy interwenienci uboczni powierzyli swoje mieszkanie zaufanym osobom, nie czynili pretensji z korzystania z lokalu do momentu nie występowania przez paniąB.z roszczeniami ustanowienia prawa do lokalu, nie wymagali wynagrodzenia za korzystanie z lokalu oprócz wnoszenia opłat do Spółdzielni;
15. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez uznanie, że udzielenie pełnomocnictwa do zbycia lokalu jest tożsame z pośrednictwem w sprzedaży mieszkania, podczas gdy zakres tych czynności jest różny;
16. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędne uznanie za wiarygodnego i bez żadnych wątpliwości złożonego przez interwenientów ubocznych dowodu z dokumentu - oświadczenia z dnia 10 stycznia 1990 roku, podczas gdy dokument zawiera wady formalne i prawne, i zdaniem interwenientów ubocznych oświadczenie to nie zostało złożone;
17. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez uznanie przez Sąd, że „rozbieżności w dacie umowy, która została przez interwenientów ubocznych potwierdzona (w oświadczeniu jest data umowy 15 maja 1989 rok k. 75), należy i musi być potraktowana jako oczywista omyłka" podczas gdy jest to istotna rozbieżność, która była kwestionowana przez interwenientów ubocznych w procesie i nie może być traktowana jako oczywista pomyłka;
18. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędne uznanie, że oświadczenie z dnia 10 stycznia 1990 roku oprócz daty nie zawiera żadnych wad prawnych i formalnych, podczas gdy oświadczenie to zawiera liczne błędy, wady formalne i prawne, na które w procesie wskazywali interwenienci uboczni, a które Sąd uznał za nieistotne;
19. naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.poprzez błędne uznanie za wiarygodny dowodu z opinii biegłego ds. badania pisma ręcznego i wskazanie przez Sąd, że nie była ona kwestionowana przez strony, podczas gdy opinia była kwestionowana przez interwenientów ubocznych oraz opinia nie wyjaśnia:
- czy cały dokument (oświadczenie z 10 stycznia 1990 r. - k.75) tj. podpisy i tekst napisany na maszynie zostały sporządzone w tym samym czasie,
- czy oświadczenie z 10 stycznia 1990 r. (k.75) zostało zbadane pod kątem fałszerstwa,
- czy oświadczenie z 10 stycznia 1990 r. w całości, a nie tylko w obrębie dowodowych podpisów, zostało zbadane pod kątem wywabiania lub mechanicznego usuwania pierwotnych znaków ani naruszeń podłoża;
20. naruszenieart. 217 § 1 i 2 k.p.c.poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii(...) Towarzystwa (...)w zakresie oświadczenia z dnia 10.01.1991 r. złożonego Ambasadzie RP/PRL wO.i uznanie, że przeprowadzenie tegoż dowodu było nieprzydatne, co praktycznie niemożliwe i nie pozwala oszacować w sposób kategoryczny czasu sporządzenia dokumentu, podczas gdy dowód ten jest istotny dla sprawy;
21. obrazę przepisów prawa materialnego, to jestart. 103 § 1 k.c.poprzez przyjęcie że zostały spełnione przesłanki do zastosowania przepisu, podczas gdy interwenienci uboczni skutecznie nie potwierdzili zawarcia żadnej umowy i przepis ten nie powinien być zastosowany przez Sąd;
22. naruszenieart. 103 § 1 k.p.c.poprzez przyjęcie, że konieczność zgłoszenia dowodu z opinii biegłego przez powódkę, spowodowana była niesumiennym i oczywiście niewłaściwym postępowaniem interwenientów ubocznych, którzy zaprzeczali prawdziwości dokumentów przez siebie osobiście podpisanych co zostało w sposób bezsprzeczny i niebudzący wątpliwości wykazane w opinii biegłego podczas gdy wniosek pełnomocnika powódki był składany przed zeznaniami interwenientów ubocznych i interwenienci uboczni nie mieli wpływu na zgłaszane wnioski dowodowe przez powódkę oraz nie przyczynili się w żaden sposób do poniesienia kosztów opinii biegłego.
W konsekwencji skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa i  zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego i interwenientów ubocznych kosztów procesu za I instancję według norm przepisanych, ponadto kosztów procesu za II instancję według norm przepisanych.
Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od interwenientów ubocznych na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Na rozprawie apelacyjnej interwenienci wnieśli o uchylenie wyroku i umorzenie postępowania w związku ze zmianą stanu prawnego.
Powódka wniosła o oddalenie tego wniosku.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja jest niezasadna.
W pierwszej kolejności należy jednak odnieść się do kwestii wynikających ze zmiany stanu prawnego. Ustawą z dnia 20 lipca 2017r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo spółdzielcze (Dz. U. 2017.1596) zmieniono zasady nabywania członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (u.s.m.) członkiem spółdzielni mieszkaniowej jest osoba, której przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, roszczenie o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, roszczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu zwane ekspektatywą własności, a także tymczasowo osoba nieposiadająca praw do lokali, ale będąca założycielem spółdzielni. Ponadto zgodnie z art. 3 ust. 2 ww. ustawy członkami spółdzielni są oboje małżonkowie, jeżeli prawo do lokalu przysługuje im wspólnie, albo jeżeli wspólnie ubiegają się o zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego albo prawa odrębnej własności lokalu. Art. 3 ust. 1 u.s.m. powinien być odczytywany w związku z systematyką całej ustawy i ze wszystkimi przepisami regulującymi problematykę członkostwa po wejściu w życie ww. ustawy z 20 lipca 2017 r. , które to przepisy z dniem wejścia w życie, tj. 9 września 2017 r. przyznały z mocy prawa wyłącznym posiadaczom wskazanych praw do lokali członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej ex lege, jeżeli osoby te były jedynymi (wyłącznymi, pojedynczymi) uprawnionymi do lokalu i nie przysługiwało im w tym dniu członkostwo w spółdzielni. Art. 10 ww. ustawy z dnia 20 lipca 2017r. stanowi, iż do spraw sądowych wszczętych i niezakończonych prawomocnym orzeczeniem przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy tej ustawy. Jednakże, w ocenie Sądu Apelacyjnego, wskazane przepisy nie mają wpływu na sytuację prawną powódki. Należy bowiem zauważyć, iż w dniu wskazanym w umowie sprzedaży własnościowego prawa do lokalu tj. 27 stycznia 1989r. obowiązywał przepisprawa spółdzielczego, który uzależniał skuteczność zbycia własnościowego prawa do lokalu od przyjęcia nabywców poczet członków spółdzielni mieszkaniowej (art. 223§2 prawa spółdzielczego). Zatem ani powódka ani jej były mąż nie nabyli w tamtej dacie skutecznie własnościowego prawa do lokalu, bowiem skuteczność nabycia była zawieszona do chwili przyjęcia ich do spółdzielni, co dotychczas nie nastąpiło. Wprawdzie przepisy uzależniające skuteczność nabycia lokalu od przyjęcia nabywców w poczet członków spółdzielni zostały uznane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego za niezgodne zKonstytucją(wyrok TK z 9 listopada 2005r. P 11/05), ale nie obejmowało to sytuacji sprzed wejścia w życieKonstytucji z 1997 r.(tak np. SN w uzasadnieniu wyroku z 6 grudnia 2006r. IV CSK 247/06). Już z tego faktu, nie można uznać, aby z datą wejścia w życie ustawy z 2017r. powódka stała się członkiem spółdzielni z mocy prawa, skoro w tej dacie nie przysługiwało jej jeszcze spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Ponadto – wprawdzie umowa z 1989 r. została zawarta, gdy małżonkówB.łączyła wspólność majątkowa małżeńska, jednak w chwili wejścia w życie ustawy z 2017r. byli rozwiedzeni, a art. 3 ust. 35u.s.m., który przewiduje, że sytuacji gdy prawo do lokalu należy do kilku osób, członkostwo w spółdzielni może nabyć tylko jedna z nich, a decyzja w tej kwestii pozostawiona jest uprawnionym, spółdzielni bądź sądowi, a zatem nie ma skutku w postaci automatycznego nabycia członkostwa z chwilą wejścia w życie ustawy. Nie można też przyjąć, aby art. 32pkt 3 u.s.m. przewidujący nabycie członkostwa z chwilą nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu miał działanie wsteczne i odnosił się do sytuacji prawnej powódki.
W konsekwencji należy zatem uznać, iż powódka nie została objęta regulacją art. 3 u.s.m. i nie nabyła członkostwa z chwilą wejścia w życie ustawy z 2017r. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w przepisach ustawy nowelizującejustawę o spółdzielniach mieszkaniowychbrak jest przepisów, które odnosiły by się do sytuacji prawnej powódki. Również art. 4 ustawy z 2017r. nie może mieć do niej zastosowania, bowiem w dacie wejścia w życie ustawy nie posiadała ona członkostwa w spółdzielni, a zatem nie mogła go utracić.
Wprawdzie art.1 ust. 9 u.s.m. w wersji znowelizowanej wskazuje, iż do spółdzielni mieszkaniowych nie stosuje się obecnie przepisówustawy prawo spółdzielczedotyczących udziałów i wpisowego, a także obowiązku złożenia deklaracji w celu przyjęcia w poczet członków spółdzielni, ale z zastrzeżeniem art. 3, co oznacza, iż osoby uprawnione, które nie nabyły automatycznie członkostwa w spółdzielni, powinny złożyć jednak deklarację, a spółdzielnia albo przyjąć ich w poczet członków, albo odesłać na drogę sądową. Powódka złożyła deklarację członkowską w 1997r., posiadała wówczas roszczenie o przyjęcie w poczet członków spółdzielni wywodzone - jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy – z postanowień statutu spółdzielni, i w ocenie Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw, aby uznać, aby z chwilą wejścia w życie przepisów nowelizujących z 2017 r. roszczenie to utraciła. Brak jest również podstaw, aby odsyłać ją na drogę postępowania nieprocesowego, o jakiej mowa w art. 3 ust. 35u.s.m., bowiem niniejsza sprawa nie dotyczy sporu między osobami uprawnionymi, o to która z nich powinna być członkiem spółdzielni, ale sporu między nabywcą lokalu a spółdzielnią, która kwestionowała skuteczność nabycia przez nich spółdzielczego prawa do lokalu. Nie można też przyjąć, aby nowa ustawa pozbawiała powódkę roszczenia o przyjęcie w poczet członków poprzez zmianę art. 171ust. 6 u.s.m., skoro powódka nie nabyła z mocy prawa członkostwa w spółdzielni, a takie założenie było podstawą nowelizacji tego przepisu.
Odnosząc się do zarzutów apelacji interwenientów ubocznych, należy wskazać, iż w zdecydowanej części są one niezasadne.
Zgodnie z par. 5 Statutu Spółdzielni, którego błędną wykładnię zarzucono w apelacji, osoba fizyczna może być przyjęta w poczet członków, jeśli nabyła w drodze czynności cywilnoprawnej własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego - treść statutu jest jasna, i precyzyjna, a skarżący nie wyjaśnił na czym miałaby polegać jego błędna wykładnia. Inną natomiast kwestią jest ważność i skuteczność czynności prawnej, mocą której powódka nabyła prawo do lokalu. Jednak nie jest to kwestia wykładni postanowień statutu, a zatem związany z tym zarzut jest nietrafny.
Odnosząc się do zarzut naruszeniaart. 233§1 k.p.c.należy zauważyć, iż zgodnie z treścią tego przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, a zatem z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Podnosząc w apelacji zarzut naruszeniaart. 233 § 1 k.p.c.strona musi wykazać jakich dowodów Sąd nie oceni lub ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia. Tylko ocena rażąco błędna lub sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszeniaart. 233§1 k.p.c.
Odnosząc te ogólne rozważania do niniejszej sprawy należy wskazać, iż Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej oceny dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie i należycie ocenę tę uzasadnił. Zeznania powódki faktycznie są spójne, logiczne i konsekwentne, mają też potwierdzenie w załączonych dokumentach, jak i zeznaniach świadkówA. B.iR. B.. Sam fakt, iż świadkowie Ci są dla powódki osobami bliskimi, nie pozbawia ich zeznań wiarygodności, choć niewątpliwie należy mieć tę okoliczność na uwadze przy ocenie ich zeznań. Istotny jest przy tym fakt zawarcia umowy sprzedaży prawa do lokalu, a nie jej wykonanie, które jest kwestią drugorzędną dla niniejszej sprawy. Jeśli nawet nie doszłoby do przekazania uzgodnionej kwoty pieniężnej interwenientom ubocznym, to nie podważa to ważności umowy, która została zawarta przez sam fakt złożenia stosownych oświadczeń. W takim przypadku interwenienci uboczni mogliby co najwyżej dochodzić od powódki i jej byłego męża, zapłaty umówionej kwoty.
ZeznaniaA. Ś.rzeczywiście budzą wiele wątpliwości i Sąd Okręgowy zasadnie oparł się na nich jedynie częściowo - tj. jedynie w takim zakresie, że świadek potwierdził, iż pod umową z 1989 r. widnieje jego podpis. Zasadnie Sąd natomiast nie dał mu wiary co do tego, iż nie był pełnomocnikiem interwenientów ubocznych, bowiem twierdzenie to jest sprzeczne z oświadczeniami interwenientów zawartymi w liście z 1989 r., z oświadczeniami interwenientów z 1990 r. i 1995 r., z notatką z wizyty pełnomocnika w spółdzielni mieszkaniowej w 1989 r., z faktem zameldowania przez niegoJ. B. (1)w spornym lokalu. Sam fakt zawarcia umowy przez pełnomocnika w osobieA. Ś.został potwierdzony przezS. J.w oświadczeniu z 1995 r., a zatem skoro świadekA. Ś.potwierdził, iż widnieje na umowie jego podpis, to brak jest podstaw, aby kwestionować jego zeznania w tym zakresie, nawet jeśli w pozostałym zakresie trudno jest się oprzeć na tych zeznaniach. Świadek wskazał też, iż zagubił oryginał umowy, a zatem to mogło być przyczyną wskazania przez niego błędnych danych do oświadczenia podpisanego przez interwenientów ubocznych w styczniu 1990 r. w Ambasadzie Polskiej wO..
Natomiast - co do oceny zeznań interwenientów ubocznych, to faktycznie, pozostaje w nich sporo niewyjaśnionych kwestii, które podważają ich wiarygodność. Wątpliwości budzi np. fakt zaprzeczania przez nich faktowi udzielenia szerokiego pełnomocnictwaA. Ś., podczas gdy z listuE. J. (1)z 7 sierpnia 1981 r. wynika, iż osoba ta była upoważniona do sprzedaży lokalu w imieniu interwenientów ubocznych (k.160 ).  GdybyA. Ś.nie dysponował pełnomocnictwem i to pisemnym, to nie mógłby zameldowaćJ. B. (1)w przedmiotowym lokalu. Okoliczność udzieleniaA. Ś.pełnomocnictwa do sprzedaży lokalu została również potwierdzona oświadczeniemS. J.poświadczonym notarialnie z 1995 r. (k. 74).S. J.uchylił się od wyjaśnienia okoliczności złożenia przez niego podpisu pod oświadczeniem z 1 czerwca 1995 r., podczas gdy opinia biegłego potwierdziła autentyczność jego podpisu. Oświadczenie z 1 czerwca 1995 r. zostało złożone w obecności notariusza, który ustalił tożsamośćS. J.na podstawie aktualnego paszportu polskiego (k. 74). Wydaje się co najmniej dziwne, żeS. J.nie pamięta faktu sporządzenia tego oświadczenia, podczas gdy twierdzi, iż pamięta dokładnie znacznie wcześniejsze ustalenia związane z powierzeniem mieszkania małżonkomB., ustaleniem ceny itp.
Niezależnie od tego, rzeczywiście również fakt nieinteresowania się mieszkaniem, a nawet nie utrzymywania jakiegokolwiek kontaktu od wielu lat z osobami zamieszkującymi lokal rzeczywiście przemawia przeciwko wiarygodności zeznań interwenientów ubocznych. Gdyby nawet przyjąć wersję interwenientów, iż nie interesowali się na bieżąco lokalem, bo powierzyli go w użyczenie i byli pewni swoich praw do tego lokalu, to w takiej sytuacji dziwne byłoby, że powódka i jej były mąż nie mieli nawet aktualnego adresu do kontaktu z osobami, w których mieszkaniu zamieszkują na zasadzie użyczenia.
Zasadnie Sąd Okręgowy uznał, iż twierdzenia interwenientów ubocznych, żeA. Ś.był ich pośrednikiem przy sprzedaży lokalu, a nie pełnomocnikiem, nie mogą być traktowane dosłownie, bowiem istotą pośrednictwa przy sprzedaży lokalu jest kojarzenie stron transakcji (także doradztwo) przy zakupie, sprzedaży, zamianie, najmie, wynajmie nieruchomości, a takich czynności interwenienci nie zlecali tej osobie. W istocie – z pisma interwentów ubocznych w sierpnia 1981 r. wynika, iżA. Ś.był upoważniony do zarządzania ich majątkiem pozostawionym w Polsce i reprezentowania ich przy umowach, w tym przy umowie sprzedaży lub zamiany lokalu, oraz do odbioru środków pieniężnych.
Sąd Okręgowy uznał za niewiarygodne twierdzenia interwenientów co do istnienia umowy użyczenia lokalu, jednak taka umowa (lub umowa o zbliżonej treści) mogła być zawarta na okres zamieszkiwania powódki i jej rodziny w przedmiotowym lokalu od chwili wprowadzenia się do lokalu w 1981r. do chwili sfinalizowania umowy sprzedaży. Nie oznacza to jednak, iż po 1989 r. taka umowa nadal wiązała interwenientów ubocznych oraz powódkę i jej ówczesnego męża.
Sąd Okręgowy negatywnie ocenił motywy przystąpienia przez interwenientów ubocznych do niniejszej sprawy, co apelujący kwestionują w apelacji. Jednak ocena motywów czynności procesowych interwenientów ubocznych nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy; nawet błędna ocena motywów działania interwenientów ubocznych nie miała wpływu na treść orzeczenia. Ocena postępowania interwentów może mieć znaczenie jedynie przy rozstrzygnięciu o kosztach procesu – o czym w dalszej części uzasadnienia.
Co do dokumentu z 10 stycznia 1990 r., to Sąd Okręgowy wyczerpał możliwości ustalenia uprawnień pracownika AmbasadyZ. G., jednak jest niewątpliwe, iż był on pracownikiem Ambasady w tym okresie, pełnił funkcję „1 Sekretarza” i stwierdzając własnoręczność podpisów powodów działał – jak wynika z pieczątki:(...). Niezależnie od tego czy był uprawniony do poświadczania własnoręczności podpisów czy nie – to niewątpliwie dokument ten potwierdza, iż interwenienci byli w tym dniu w Ambasadzie i ten dokument podpisali w obecności tego pracownika Ambasady. Z opinii biegłego wynika też, iż podpisy pod dokumentem są autentyczne i należą do interwenientów ubocznych. Co do danych dotyczących dokumentów tożsamości należących do interwenientów ubocznych, to wpisany tam numer dokumentu potwierdzającego obywatelstwo kanadyjskieS. J.jest prawidłowy, taki sam jak obecny, natomiast numer dokumentu jego żony jest inny niż obecnie przez nią posiadany. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż numer ten był kolejnym numerem w stosunku do numeruS. J.((...)i(...)), a jest prawdopodobne, iż w tej samej lub zbliżonej dacie uzyskali obywatelstwo kanadyjskie. Natomiast numer dokumentu okazywany w toku procesu przezE. J. (1)jest znacznie późniejszy ((...)), co wskazuje na znacznie późniejszą datę jego wydania, a zatem z jakiś względów dokument ten musiał być wymieniany. Dokumentu z 10 stycznia 1990 r. nie dezawuuje również fakt wpisania tam numerów nieaktualnych już polskich paszportów interwenientów ubocznych. Skoro podpisywane oświadczenie miało być wykorzystywane w Polsce, a interwenienci nie posiadali wówczas aktualnych polskich dokumentów, to zrozumiałe, że osoba poświadczająca kazała im wpisać dane z dotychczasowych dokumentów w celu umożliwienia ich identyfikacji w Polsce.
Co do zarzutu naruszenia art. 19 ustawy z 13 lutego 1984r. o funkcjach konsulów RP (Dz. U. 1984 nr 9 poz. 34), to jest on również niezasadny, bowiem wbrew twierdzeniom apelacji, funkcje konsularne mógł wykonywać również inny urzędnik konsularny lub dyplomatyczny. Zgodnie z art. 3 tej ustawy - w przedstawicielstwie dyplomatycznym, w którym nie ustanowiono wydziału konsularnego, funkcje konsula mógł wykonywać członek personelu dyplomatycznego wyznaczony przez Ministra Spraw Zagranicznych, a nadto - w świetle art. 4 konsul mógł upoważnić do ich wykonywania innych pracowników posiadających stopnie służbowe konsularne lub dyplomatyczne. A zatem nie tylko konsul osobiście mógł poświadczyć wiarygodność podpisów, ale również inni pracownicy placówki dyplomatycznej. Jak wyżej wskazano, nie ma obecnie możliwości ustalenia czyZ. G.miał w tej dacie uprawnienia konsularne czy też nie, ale też zasadnie Sąd Okręgowy uznał, iż skoro na powodach ciążył ciężar dowodu w tej kwestii – to podnoszony przez nich zarzut braku takich uprawnień nie został wykazany.
Art. 65 k.c.określa kryteria, w oparciu o które dokonuje się wykładni (wyjaśnienia, interpretacji) oświadczeń woli. Kryteria wskazane w § 1, to jest zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje, przy uwzględnieniu okoliczności, w jakich oświadczenie złożono, odnoszą się do wszystkich oświadczeń woli, natomiast § 2 przewiduje, że przy wykładni umów należy kierować się w pierwszej kolejności zgodnym zamiarem stron i celem umowy, a dopiero w dalszej kolejności jej dosłownym brzmieniem. Cel wykładni sprowadza się do ustalenia treści złożonych oświadczeń woli i ma znaczenie interpretacyjne, a nie kontrolne. Natomiast ocena, jakie skutki owo oświadczenie wywołuje w sferze praw strony, pozostaje domeną stosowania przepisów prawa materialnego. W niniejszej sprawie oświadczenia stron zawarte w umowie z 27 stycznia 1989 r. są jasne i nie wymagają ustalania ich treści w drodze wykładni.A. Ś.w imieniuE. J. (1)iS. J.powołując się na udzielone mu pełnomocnictwo, sprzedałA. B.iJ. B. (1)opisane tam spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przyulicy (...)wW.za cenę 800 000 złotych uiszczoną już w dacie zawarcia umowy przedwstępnej („przyrzeczenia”), a małżonkowieB.prawo to kupili. Oświadczenia te nie budzą wątpliwości i nie wymagają dodatkowych zabiegów interpretacyjnych. A zatem zarzut naruszeniaart. 65 k.c.przy wykładni tej umowy jest chybiony. Również wbrew twierdzeniom apelacji – w aktach znajduje się oryginał tej umowy (k. 72-73). Wątpliwości może budzić jedynie data umowy w świetle notatki sporządzonej w dniu 31 stycznia 1989 r. przez pracownika spółdzielni (akta członkowskie), w której wpisano, iżE. J. (1)iS. J.noszą się dopiero z zamiarem sprzedaży lokalu, jednak wobec faktu, iż pełnomocnictwo zaginęło, pełnomocnik prawdopodobnie nie mógł złożyć tej umowy, jak i innych wniosków w imieniu poprzednich właścicieli lokali. Niewątpliwie jednak – umowę z 27 stycznia 1989r. spisano w trybie pilnym, mając na uwadze fakt wszczęcia postępowania spółdzielczego o wykreślenieE. J. (1)z grona członków spółdzielni.
Czym innym od wykładni jest kwestia skuteczności zawartej umowy, ta musi być bowiem oceniona pod kątem przepisów prawa materialnego i jest uzależniona od ustaleń faktycznych dotyczących istnienia pełnomocnictwa, o którym mowa we wskazanej umowie.
Nie jest również zasadny zarzut naruszeniaart. 217 § 1 i 2 k.p.c.poprzez pominięcie dowodu z dokumentu w postaci pisma z 18 czerwca 2013r. pozwanej spółdzielni, w którym to piśmie potwierdzono, że spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przyulicy (...)przysługujeE. J. (1)iS. J.. Przede wszystkim Sąd Okręgowy nie odmówił dopuszczenia dowodu z tego dokumentu, a jedynie uznał, iż dokument ten nie jest dla Sądu wiążący w kwestii ustalenia komu przysługuje sporne prawo do lokalu. Dokument ten odzwierciedla stan prawny zapisany w dokumentach posiadanych przez Spółdzielnię, ma jednak wyłącznie walor dokumentu prywatnego, który dowodzi jedynie, że osoba podpisana pod dokumentem złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie (art. 245 k.p.c.). Skoro spółdzielnia dotychczas nie przyjęłaJ. B. (1)w poczet członków, a od tego była uzależniona skuteczność nabycia przez nią prawa do lokalu, to nie mogła wydać innej treści zaświadczenia. Nie uniemożliwia to jednak odmiennej oceny przez Sąd, czy prawo do lokalu zostało skutecznie zbyte.
Podobnie nie jest zasadny zarzut naruszeniaart. 217§ 1 i 2 k.p.c.przez pominięcie dowodu z dokumentu w postaci wiadomości typu emailJ. B. (1)doE. J. (1)dotyczącego uregulowania sprawy mieszkania przyulicy (...). W istocie dowód ten wskazuje, iżJ. B. (1)miała kłopoty z uregulowaniem kwestii nabycia mieszkania z uwagi na zaginięcie pełnomocnictwa dlaA. Ś.i wady późniejszych dokumentów zawierających potwierdzenia sprzedaży lokalu sporządzane przez interwenientów ubocznych, co jest prawdą. Gdyby istotnie chciała nabyć prawo do lokalu na podstawie podrobionych dokumentów, to z całą pewnością nie zwracałaby się o pomoc w uregulowaniu sytuacji prawnej lokalu do jego poprzedniej właścicielki. Pismo to nie podważa wiarygodności zeznań powódki.
Zgodnie z umową sprzedaży z 27 stycznia 1989 r. lokal został sprzedany za kwotę 800 000 zł uiszczoną w czerwcu 1981r. Jak wynika z listu interwenientów ubocznych z sierpnia 1981r. – cenę lokalu przeliczali oni na dolary i chcieli, aby powódka i jej ówczesny mąż dopłacili jeszcze dodatkową kwotę w dolarach. Za 800 000 zł według kursu czarnorynkowego w czerwcu 1981r. dało się nabyć ok. 4000 USD (czarnorynkowy kurs dolara w czerwcu 1981 wynosił ok. 200 zł). W 1989 r. czarnorynkowy kurs dolara wynosił na początku roku około kilkuset złotych, a jesienią wzrósł okresowo do 14 000 zł, a grudniu wynosił około 9500 zł (dane ze strony internetowej:(...)Wskazana w oświadczeniu z 10 stycznia 1990 r. kwota 20 000 000 starych zł to 4000 USD liczone według kursu 1 USD = 5 000 ówczesnych złotych, a taki kurs mógł być prawdopodobny w połowie 1989 r. Jeśli interwenienci uboczni przeliczali cenę nabycia w dolarach, a potem do oświadczenia ponownie ją przeliczyli na złote według ówczesnego kursu, to wskazana w tym oświadczeniu kwota wcale nie musiała oznaczać innej ceny sprzedaży. W istocie podano tam cenę uiszczoną już w 1981 roku, ale prawdopodobnie według jej zwaloryzowanej na rok 1989 według kursu dolara wartości. Sam fakt, iż w liście z sierpnia 1981 r. zbywcy lokalu chcieli od powódki i jej męża jeszcze dodatkową kwotę w dolarach, nie oznacza, iż powódka i je mąż na to się zgodzili i takie były ostateczne ustalenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego - wprawdzie w niniejszej sprawie z uwagi na upływ czasu nie ma dokładnych danych co do przyjętego przez strony kursu dolara, ale sam fakt, iż w oświadczeniu ze stycznia 1990 r. interwenienci wskazali inną cenę sprzedaży mieszkania - nie podważa wiarygodności umowy z 27 stycznia 1989r. W oświadczeniu tym wskazano, iż oryginał umowy zaginął, a zatem rozbieżności zarówno co do daty zawarcia umowy, jak i wskazanej w dokumencie ceny nabycia mogły wynikać z tego faktu, iżA. Ś.nie przekazał im dokładnych danych, bo nie dysponował umową.
Odnosząc się do zarzutu związanego z oddaleniem wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii(...) Towarzystwa (...), to w ocenie Sądu Apelacyjnego, sam fakt, że to powódka zgłosiła wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii pierwszego biegłego, nie pozbawiał interwenientów ubocznych prawa zgłoszenia wniosku o dowód z innej opinii w celu podważenia wniosków płynących z pierwszej opinii, tym bardziej, że to na nich spoczywał ciężar obalenia domniemań wynikających z kwestionowanego dokumentu. Sąd I instancji oddając wniosek kierował się również stwierdzeniem biegłego, iż obecny zasób wiedzy nie pozwala w sposób kategoryczny ustalić czasu sporządzenia dokumentu, a badania prowadzone przez(...)mogą jedynie to określić w stopniu jedynie prawdopodobnym. Wprawdzie, co do zasady - nie powinno się oceniać dowodu przed jego przeprowadzeniem, jednak w niniejszej sprawie należy mieć na uwadze stanowcze wypowiedzi biegłego, który zakwestionował w niniejszej sprawie w odniesieniu do badanego dokumentu celowość przeprowadzania takich badań. Interwenienci uboczni wprawdzie wnieśli o przeprowadzenie takich badań, ale nie podważyli skutecznie opinii biegłego w tej kwestii. Ponadto w niniejszej sprawie – mając na uwadze kolejne oświadczenieS. J.z 1995 r. co do którego interwenienci – po opinii pierwszego biegłego, nie podnosili zarzutu fałszerstwa, przeprowadzanie kolejnego dowodu co do dokumentu z 1990 r. było zbędne, bowiem z tego kolejnego dokumentu również wynika, iż rzeczywiścieA. Ś.był pełnomocnikiem interwenientów ubocznych i za ich wiedzą i zgodą sprzedał mieszkanie małżonkomB.. Reasumując, zarzut naruszeniaart. 217 § 2 k.p.c.nie jest zasadny.
Zgodnie zart. 103 § 1 k.c.- jeżeli zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa została zawarta. Przepis ten ma zatem zastosowanie do sytuacji, gdy zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres. Działanie bez umocowania obejmuje wyłącznie sytuacje, gdy pełnomocnictwa skutecznie nie udzielono (pełnomocnictwo w ogóle nie zostało udzielone lub udzielone okazało się nieważne. Natomiast przekroczenie zakresu umocowania ma miejsce wówczas, gdy osoba dokonująca czynności prawnej w imieniu mocodawcy jest wprawdzie pełnomocnikiem, lecz dokonuje czynności niemieszczącej się w zakresie pełnomocnictwa, co zachodzi wówczas, gdy pełnomocnictwo jest ograniczone pod względem podmiotowym (zawężenie kręgu kontrahentów) czy przedmiotowym (zawężenie zakresu czynności).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe wykazało, iżA. Ś.posiadał umocowanie od interwenientów ubocznych do sprzedaży przedmiotowego lokalu i na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa sprzedał lokal małżonkomB.. Sam dokument pełnomocnictwa – jak wynika z umowy - był sporządzony w dniu 6 lipca 1981r. w formie pisemnej z podpisem notarialnie poświadczonym, a sam fakt, że dokument ten zaginął nie oznacza, żeA. Ś.nie posiadał umocowania do sprzedaży lokalu. Udzielenie pełnomocnictwa do zawarcia umowy zostało wykazane w niniejszej sprawie, nie wykazano, też aby to pełnomocnictwo zostało odwołane przed data zawarcia umowy. Do tej sytuacji - zdaniem Sądu II Instancji -art. 103 §1 k.c.w ogóle nie ma zastosowania. Zgodnie zart. 95 §2 k.c.czynność prawna dokonana przez przedstawiciela w granicach umocowania pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla reprezentowanego. JeżeliA. Ś.sprzedał lokal interwenientów ubocznych niezgodnie z ustaleniami tj. za zbyt niską cenę, to interwenienci mogą mieć o to pretensje tylko do niego, nie ma to jednak wpływu na ważność umowy sprzedaży.
Nie jest zasadny również zarzut naruszeniaart. 103 k.p.c., interwenienci uboczni już w piśmie z 25 listopada 2014r. zakwestionowali autentyczność dokumentu z 1990r., podnosili zarzut fałszerstwa, co okazało się nieprawdą, zasadnie zatem Sad Okręgowy uznał, iż powinni zwrócić powódce wywołane tym postępowaniem koszty związane z opinią biegłego grafologa. Niewątpliwie zaprzeczanie autentyczności swoich własnych podpisów może zostać uznane za działanie nieetyczne.
Mając na uwadze powyższe, na podstawieart. 385 k.p.c.Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.
O kosztach orzeczono na podstawieart. 98 k.p.c.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Warszawie
date: '2018-06-08'
department_name: VI Wydział Cywilny
judges:
- Ryszard Sarnowicz
- Tomasz Pałdyna
- Jolanta Pyźlak
legal_bases:
- art. 224 ustawy z dnia 16 września 1982 roku Prawo Spółdzielcze
- art. 65 § 1 i 2 k.c.
- art. 217 § 1 i 2 k.p.c.
- art. 19 ustawy z dnia 13 lutego 1984r. o funkcjach konsulów Rzeczypospolitej Polskiej
recorder: Małgorzata Samuła
signature: VI ACa 1699/16
```