You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt IV Ka 53/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 marca 2014 roku
Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział IV Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący:  SSO Tomasz Grebla
Sędziowie:  SSO Wojciech Maczuga
SSO Krzysztof Chodak (spr.)
Protokolant:  st. prot. Teresa Orlik

przy udziale Joanny Kowalskiej Prokuratora Prokuratury Okręgowej,
po rozpoznaniu w dniu 21 marca 2014 roku,
sprawyI. R.
oskarżonej o przestępstwo zart. 160 § 3 kkw zw. zart. 160 § 2 kk
W. B.
oskarżonego o przestępstwo zart. 160 § 3 kkw zw. zart. 160 § 2 kk
na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonąI. R.
i obrońcę oskarżonegoW. B.
od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa - Krowodrzy w Krakowie
z dnia 12 sierpnia 2013r. sygn. akt II K 795/10/K
wyrok w zaskarżonej części zmienia w ten sposób, że uchyla orzeczenie zawarte w jego pkt. X a dotyczące orzeczonego wobec oskarżonegoW. B.środka karnego zart. 41 § 1 kk; w pozostałym zakresie przedmiotowy wyrok utrzymuje w mocy; zwalnia oskarżonychI. R.iW. B.od zwrotu należnych Skarbowi Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

SSO Krzysztof Chodak   SSO Tomasz Grebla  SSO Wojciech Maczuga
Sygn. akt IV Ka 53/14

UZASADNIENIE
I. R.została oskarżona o to, że:
w dniu 17 / 18 kwietnia 2005 roku wK.jako lekarz(...)Centrum(...)sp. z o.o. wK., pełniąc dyżur w ramach zabezpieczenia medycznego opieki całodobowej, będąc zobowiązaną do opieki nad pacjentemF. P.i udzielając mu pomocy medycznej, na skutek niezachowania należytej ostrożności zaniechała działań diagnostycznych, a w szczególności zlecenia wykonania badania elektrokardiograficznego i skierowania do hospitalizacji w oddziale chorób wewnętrznych celem poszerzenia diagnostyki – pomimo istnienia do tego wskazań w postaci nawrotowej duszności o dużym nasileniu u pacjenta z czynnikami ryzyka choroby wieńcowej serca, nie rozpoznała zawału mięśnia sercowego i w ten sposób nieumyślnie naraziła wyżej wymienionego pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- to jest o przestępstwo zart. 160 § 3 kkw zw. zart. 160 §2 kk

H. B.została oskarżona o to, że:
w dniu 17 / 18 kwietnia 2005 roku wK.jako lekarz pełniący dyżur w zespole ratunkowym(...)Oddział nr(...)
(...)Pogotowia Ratunkowego, będąc zobowiązaną do opieki nad pacjentemF. P.i udzielając mu pomocy medycznej, na skutek niezachowania należytej ostrożności zaniechała działań diagnostycznych, a w szczególności zlecenia wykonania badania elektrokardiograficznego i skierowania do hospitalizacji w oddziale chorób wewnętrznych celem poszerzenia diagnostyki – pomimo istnienia do tego wskazań w postaci nawrotowej duszności o dużym nasileniu u pacjenta z czynnikami ryzyka choroby wieńcowej serca, nie rozpoznała zawału mięśnia sercowego i w ten sposób nieumyślnie naraziła wyżej wymienionego pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- to jest o przestępstwo zart. 160 § 3 kkw zw. zart. 160 §2 kk

W. B.oskarżony został o to, że:
1.w dniu 18 kwietnia 2005 roku wK.jako lekarz pełniący dyżur w zespole ratunkowym(...)Oddział nr(...)
(...)Pogotowia Ratunkowego, będąc zobowiązanym do opieki nad pacjentemF. P.i udzielając mu pomocy medycznej, na skutek niezachowania należytej ostrożności zaniechał działań diagnostycznych, a w szczególności zlecenia wykonania badania elektrokardiograficznego i skierowania do hospitalizacji w oddziale chorób wewnętrznych celem poszerzenia diagnostyki – pomimo istnienia do tego wskazań w postaci nawrotowej duszności o dużym nasileniu u pacjenta z czynnikami ryzyka choroby wieńcowej serca, nie rozpoznał zawału mięśnia sercowego i w ten sposób nieumyślnie naraził wyżej wymienionego pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- to jest o przestępstwo zart. 160 § 3 kkw zw. zart. 160 §2 kk

2. w dniu 18 kwietnia 2005 roku wK.jako lekarz pełniący dyżur w zespole ratunkowym(...)Oddział nr(...)
(...)Pogotowia Ratunkowego, będąc zobowiązanym do opieki nad pacjentemF. P.i udzielając mu pomocy medycznej, na skutek niezachowania należytej ostrożności odstąpił od udzielenia mu pomocy medycznej pomimo istniejących do tego wskazań w postaci nawrotowej duszności o dużym nasileniu u pacjenta z czynnikami ryzyka choroby wieńcowej serca, braku skuteczności dotychczas stosowanego leczenia i w ten sposób nieumyślnie naraził wyżej wymienionego pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- to jest o przestępstwo zart. 160 § 3 kkw zw. zart. 160 §2 kk

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowdrzy w Krakowie Wydział(...)wyrokiem z dnia 12 sierpnia 2013 r. sygn. akt II K 795/10/K orzekł w tym przedmiocie następująco:

I
na zasadzieart. 66 § 1 i 2 k.k.postępowanie karne przeciwko oskarżonejI. R.o czyn zarzucany jej aktem oskarżenia, przy wyeliminowaniu z jego opisu słów „nie rozpoznała zawału mięśnia sercowego”, stanowiący występek zart. 160 § 2 k.k.w zw. zart. 160 § 3 k.k.– warunkowo umorzył na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata;

II
na mocyart. 67 § 3 k.k.orzekł wobec oskarżonejI. R.świadczenie pieniężne w kwocie 8 000 (ośmiu tysięcy) zł na rzecz na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, nr rachunku bankowego(...);

III
na zasadzieart. 66 § 1 i 2 k.k.postępowanie karne przeciwko oskarżonejH. B.o czyn zarzucany jej aktem oskarżenia, przy wyeliminowaniu z jego opisu słów „nie rozpoznała zawału mięśnia sercowego”, stanowiący występek zart. 160 § 2 k.k.w zw. zart. 160 § 3 k.k.– warunkowo umorzył na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata;

IV
na mocyart. 67 § 3 k.k.orzekł wobec oskarżonejH. B.świadczenie pieniężne w kwocie 8 000 (ośmiu tysięcy) zł na rzecz na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, nr rachunku bankowego(...);

V
oskarżonegoW. B.uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt. 1. aktu oskarżenia, stanowiącego występek zart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 160 § 2 k.k., i za czyn ten na mocyart. 160 § 3 k.k.wymierzył oskarżonemu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;

VI
oskarżonegoW. B.uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt. 2. aktu oskarżenia, stanowiącego występek zart. 160 § 3 k.k.w zw. zart. 160 § 2 k.k., i za czyn ten na mocyart. 160 § 3 k.k.wymierzył oskarżonemu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;

VII
na mocyart. 85 k.k.iart. 86 § 1 k.k.w miejsce kar pozbawienia wolności wymierzonych oskarżonemuW. B.w pkt. V i VI niniejszego wyroku, orzekł wobec oskarżonego karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze 6 (sześciu) miesięcy;

VIII
na mocyart. 69 § 1 k.k.iart. 70 § 1 pkt 1 k.k.wykonanie orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawiesił oskarżonemuW. B.na okres próby wynoszący 3 (trzy) lata;

IX
na mocyart. 71 § 1 k.k.wymierzył oskarżonemuW. B.karę 100 (stu) stawek dziennych grzywny, określając na mocyart. 33 § 3 k.k.wysokość jednej stawki na kwotę 30 (trzydziestu) zł;

X
na mocyart. 41 § 1 k.k.orzekł wobec oskarżonegoW. B.tytułem środka karnego zakaz wykonywania zawodu lekarza na okres 1 (jednego) roku;

XI
na zasadzieart. 627 k.p.k.orazart. 2 ust. 1 pkt 2, art. 3 ust. 2, art. 6 i art. 7 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych(Dz.U. z 1983 roku, Nr 49, poz. 223 ze zm.) zasądził na rzecz Skarbu Państwa:

1
od oskarżonejI. R.koszty sądowe w kwocie 5 420,31 (pięciu tysięcy czterystu dwudziestu 31/100) zł, w tym 100 zł tytułem opłaty oraz 5 320,31 zł tytułem wydatków;

2
od oskarżonejH. B.koszty sądowe w kwocie 5 420,31 (pięciu tysięcy czterystu dwudziestu 31/100) zł, w tym 100 zł tytułem opłaty oraz 5 320,31 zł tytułem wydatków;

3
od oskarżonegoW. B.koszty sądowe w kwocie 6 000,31 (sześciu tysięcy trzystu 31/100) zł, w tym 420 zł tytułem opłaty oraz 5 580,31 zł tytułem wydatków,

- zaś na rzecz oskarżyciela posiłkowegoF. P., zasądził od każdego z oskarżonych kwotę po 420 (czterysta dwadzieścia) zł tytułem wydatków związanych z ustanowieniem w sprawie pełnomocnika.

Od powyższego wyroku apelacje wywiedli osobiście oskarżonaI. R.oraz obrońca oskarżonegoW. B., natomiast w stosunku do oskarżonejH. B.wyrok Sądu Rejonowego uprawomocnił się.

Swoją osobistą apelacją oskarżonaI. R.powołując się naart. 444 kpkzaskarżyła przedmiotowy wyrok w całości odnośnie jej osoby, to jest w zakresie pkt. I, II i XI. W oparciu o przepisyart. 438 pkt. 2 i 3 kpkzaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść wyroku, to jest:
a) zaniechanie przeprowadzenia dowodu z dokumentu – karty informacyjnej, która wręczyła pokrzywdzonemuF. P.w czasie pierwszej wizyty, a to na okoliczność, że instruowała pokrzywdzonego o konieczności dalszych wielokierunkowych badań, w tym psychologicznych;
b) zaniechanie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka – dyspozytorafirmy (...)na okoliczność, że w dniu 18 kwietnia 2005 r., miedzy godziną 1.00 a 2.30 przekazała polecenie wezwania pogotowia ratunkowego do pokrzywdzonego;
c) uznanie jej zawinienia w zaniechaniu skierowania pokrzywdzonego na hospitalizację poprzez wezwanie pogotowia ratunkowego pomimo, że:
- w czasie jej drugiej wizyty pogotowie ratunkowe faktycznie przyjechało na miejsce i nie uczestniczyła w podjęciu decyzji przez lekarza – kierownika zespołu pogotowia;
- po zakończeniu drugiej wizyty w rozmowie telefonicznej poleciła dyspozytorowi wezwanie pogotowia ratunkowego do pokrzywdzonego.
2) błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mające wpływ na treść wyroku, a polegające na:
a) przyjęciu, iż pokrzywdzony miał „nawrotową duszność o dużym nasileniu”, podczas gdy z dowodów zgromadzonych w postępowaniu wynika, że w czasie wizyt, na których była obecna, nie stwierdzono w badaniu jakichkolwiek odstępstw od stanu prawidłowego, żadnych patologicznych objawów – ze szczególnym uwzględnieniem duszności;
b) przyjęciu, że w czasie jej wizyt u pokrzywdzonego zachodziło wysokie prawdopodobieństwo nastąpienia zawału mięśnia serca u pokrzywdzonego, mimo, że z przeprowadzonych dowodów wynika, że brak było przesłanek wystarczających do postawienia takiej diagnozy.
W oparciu o powyższe powołując się naart. 427 §1 kpkiart. 437 §1 kpkskarżąca wniosła, aby Sąd Okręgowy ustalił, że nie było jej winy w zarzucanym jej przestępstwie i w związku z tym wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie jej od postawionego zarzutu, względnie o uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Z kolei obrońca oskarżonegoW. B.w oparciu o przepisyart. 425 § 1 i 2 kpkorazart. 444 kpkzaskarżył przedmiotowy wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze – tj. w części dotyczącej orzeczenia środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza. Na mocyart. 438 pkt. 1, 2 i 4 kpkwyrokowi temu zarzucił:

1
Obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicieart. 41 §1 kkpolegającą na niezasadnym jego zastosowaniu, a w szczególności orzeczeniu środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza pomimo braku ustalenia niezbędnego znamienia ustawowego w postaci nadużycia zawodu lub okazania, że dalsze wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem;

2
Obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicieart. 410 , 424 §1 i 2 kpk– mającą wpływ na treść orzeczenia, polegającą na zaniechaniu omówienia przesłanek orzeczenia środka karnego w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia

3
Niesłuszne zastosowanie środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza.

Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia polegającą na odstąpieniu od orzeczenia środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza.

Sąd Odwoławczy zważył co następuje:
Apelacja oskarżonejI. R.okazała się niezasadna, zaś podniesione w niej zarzuty chybione. Z kolei apelacja obrońcy oskarżonegoW. B.skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do apelacji osobistej oskarżonejI. R., jako zaskarżającej przedmiotowy wyrok w najszerszym zakresie. Sąd Odwoławczy w trakcie kontroli instancyjnej dokonał starannej analizy materiału dowodowego w kontekście podniesionych w apelacji tej oskarżonej zarzutów i nie dopatrzył się żadnych uchybień mogących mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Sąd Rejonowy rzetelnie i wnikliwie przeprowadził postępowanie dowodowe nie zaniedbując żadnego dowodu mającego znaczenie dla istoty sprawy. W ten sposób zebrany materiał dowodowy poddał następnie starannej i obiektywnej ocenie, która nie zawierała żadnych błędów tak natury logicznej, jak również prawnej, a podstawę orzeczenia stanowił całokształt okoliczności ujawnionych w toku postępowania.
W ocenie Sądu Odwoławczego, nie zasługiwały na uwzględnienie podniesione przez tą oskarżoną zarzuty dotyczące obrazy przepisów postępowania poprzez zaniechanie przeprowadzenia wskazanych w apelacji dowodów, a tym naruszeniaart. 167 kpk. W myśl tego przepisu dowody przeprowadza się na wniosek stron oraz z urzędu. W niniejszej sprawie, oskarżona aktywnie uczestniczyła we wszystkich czynnościach procesowych, jak równie korzystała z profesjonalnej pomocy prawej w postaci swojego obrońcy z wyboru. Pomimo tego w trakcie postępowania przed Sądem I instancji ani oskarżona, ani je obrońca nie składali żadnych wniosków dowodowych, nie wnioskowali o przeprowadzenie dowodów wskazanych w apelacji. Jakkolwiek ustawa procesowa zezwala na dopuszczenie dowodów przez Sąd z urzędu, to jest bez odpowiednich wniosków stron, jednakże takie postępowanie w procesie kontradyktoryjnym jest uzasadnione tylko w sytuacjach skrajnych, w szczególności przy wątpliwościach Sądu co do badanych faktów. Organ procesowy jest zobowiązany prowadzić dowód z urzędu, gdy taka potrzeba wynika z okoliczności sprawy, a ich nie przeprowadzenie grozi oczywistą niesprawiedliwością orzeczenia (por. wyrok SA w Krakowie z 28.08.1997 r. II AKa 152/97, KZS 1997/9-10/37). Równocześnie przeprowadzenie takich dowodów musi być możliwe – a zatem muszą one istnieć.
Skarżąca zarzuciła Sądowi Rejonowemu nieprzeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci karty informacyjnej, którą miała wręczyć pokrzywdzonemuF. P.podczas pierwszej jej wizyty. Niemniej jednak przeprowadzenie takiego dowodu z urzędu przez Sąd meriti nie było możliwe, co jak się wydaje celowo autorka apelacji przemilczała. Jak wynika bowiem z zeznań świadkaH. P.kartka ze wskazówkami co do dalszej diagnostyki pokrzywdzonego nie zachowała się (k.390v). Nadto sama oskarżona w swoich wyjaśnieniach nic nie wspomniała, aby zleciła pokrzywdzonemu podczas tej wizyty badania kardiologiczne (k.370-371), co potwierdzają zapisy w karcie informacyjnej z wizyty oskarżonej uF. P.w godzinach porannych dnia 17.04.2005 r. (k.15). Z dokumentu tego wynika, iż oskarżona zdiagnozowała u niego astmę, zalecając konsultację pulmonologiczną. Ponadto z zeznań obecnej przy tej wizycie żonyF. P.H. P.wynika, że oskarżona nakazała pokrzywdzonemu zgłoszenie się do pulmonologa, zaś na zwykłej kartce wypisała badania, jakie należy w związku z tym zrobić (k.43). W świetle tych okoliczności, z uwzględnieniem zachowania oskarżonej podczas drugiej wizyty u pokrzywdzonego, twierdzenia zawarte w apelacji, jakoby oskarżona zalecała także diagnostykę kardiologiczną jawią, się jako gołosłowne.
Chybiony jest również zarzut zaniechania przez Sąd Rejonowy przeprowadzenia dowodu z przesłuchania dyspozytorafirmy (...)na okoliczność tego, że w dniu 18.04.2005 r. pomiędzy godziną 1.00, a 2.30 oskarżona poleciła wezwanie pogotowia ratunkowego do pokrzywdzonego. Okoliczność ta została bowiem ustalona przez Sąd a quo zgodnie z twierdzeniami apelującego. Na podstawie bowiem zeznań świadkaH. P.Sąd ten przyjął, iż żona pokrzywdzonego po drugiej wizycie oskarżonej, kiedy stan zdrowiaF. P.nie poprawiał się, zadzwoniła do(...)i dyspozytor z tej firmy po rozmowie z oskarżonąI. R.polecił jej, aby zadzwoniła na pogotowie ratunkowe, co ta też uczyniła. W tej sytuacji nie było potrzeby, aby przesłuchiwać w charakterze świadka dyspozytora zfirmy (...), a tym samym nie może być mowy o obrazieart. 167 kpk.
Z kolei zarzut opisany w pkt. 1 c apelacji dotyczy błędnej oceny przez Sąd I instancji materiału dowodowego, a zatem winien być oceniany w kategoriach naruszeniaart. 7 kpk. Należy jednak podkreślić, że zarzut obrazyart. 7 kpkmoże być skuteczny tylko wtedy, gdy zostaną wykazane wady w ocenie konkretnych dowodów prowadzące do wniosku, iż ocena ta przekracza granice swobodnej i jest dowolna, nie uwzględnia wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego (patrz wyrok SN z 19.01.2006 r. WA 38/05 OSNwSK 2006/1/178, wyrok SA w Poznaniu OSA 1992/4/27), czego jednak w apelacji nie wykazano. Skarżąca wywodzi naruszenie wspomnianego wyżej przepisu procedury karnej poprzez nieuwzględnienie przez Sąd meriti przy ocenie materiału dowodowego faktu przyjazdu podczas jej drugiej wizyty u pokrzywdzonego pogotowia ratunkowego oraz polecenia przez nią dyspozytorowi po zakończeniu tej wizyty, w rozmowie telefonicznej, wezwania pogotowia ratunkowego. Odnosząc się do tego zarzutu stwierdzić trzeba, iż nie zasługuje on na uwzględnienie. Sąd I instancji nie stracił z pola uwagi, że podczas drugiej wizyty oskarżonej w miejscu zamieszkania pokrzywdzonego przyjechało pogotowie ratunkowe, jednak okoliczność ta nie może w żaden sposób ekskulpowaćI. R.. Na każdym bowiem z lekarzy, którzy przybyli do pokrzywdzonegoF. P.ciążył obowiązek udzielania mu pomocy lekarskiej, zapobiegnięcia powstaniu bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pokrzywdzonego, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd a quo. Ten obowiązek obciążał każdego z nich niezależnie od pozostałych, każdy z nich był bowiem gwarantem podejmowania działań zmierzających do zapobiegnięcia, czy też zmniejszenia wcześniej zaistniałego z przyczyn naturalnych stanu bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pacjenta. Gwarant zaś ma obowiązek wdrożenia wszystkich działań, które w warunkach sytuacyjnych, w jakich działa, są według rekomendacji wynikających z aktualnego stanu wiedzy medycznej wymagane, jako dające szanse na wykluczenie, ograniczenie czy neutralizację niebezpieczeństwa pierwotnie grożącego zdrowiu lub życiu pokrzywdzonego. Zgodnie z ugruntowanym w judykaturze poglądem, w pełni aprobowanym przez Sąd Odwoławczy dla przypisania lekarzowi odpowiedzialności za przestępstwo zart. 160 kkbez znaczenia pozostaje okoliczność, że pacjenta późnej badał inny lekarz, który dopuścił się błędu diagnostycznego (por. wyrok SN z 03.09.2013 r. WK 14/13). Wobec powyższego niezależnie od przybycia pogotowia ratunkowego oskarżona winna dochować należytej ostrożności i zlecić odpowiednie działania diagnostyczne, w szczególności badanie elektrokardiograficzne oraz skierować pokrzywdzonego do hospitalizacji. Swoje stanowisko powinna zamieścić w stosownej dokumentacji medycznej i przedstawiać je lekarzowi pogotowia, czego nie uczyniła. Apelująca wybiórczo powołuje się na zeznania świadkaW. P.kierownika działu pogotowie wfirmie (...)o ograniczonych możliwościach diagnostycznych lekarza opieki całodobowej, ignorując ten fragment wypowiedzi tego świadka, w której zaakcentował on, iż jeżeli lekarz widzi potrzebę hospitalizacji w czasie wizyty lub poszerzenia diagnostyki możliwej do wykonania w warunkach szpitalnych, powinien wezwać zespół transportowy z tej firmy celem przewiezienia do szpitala i w takim wypadku wypisuje skierowanie do szpitala (k.181). OskarżonaI. R.natomiast żadnych takich działań nie podjęła. Z tych też powodów fakt przyjazdu pogotowia ratunkowego w czasie drugiej wizyty oskarżonej uF. P.nie może w żaden sposób jej ekskulpować. Natomiast nieprawdziwe są zawarte w apelacji twierdzenia, jakoby oskarżona poleciła dyspozytorowi wezwanie pogotowia ratunkowego po zakończeniu drugiej wizyty. Z ustalonego przez Sąd stanu faktycznego wynika bowiem, że po pewnym czasie od drugiej wizytyI. R., kiedy żona pokrzywdzonego zadzwoniła po raz kolejny do dyspozytorafirmy (...), informując o pogorszeniu zdrowia męża, ten skontaktował się z oskarżoną, która poradziła wezwanie pogotowia. Z kolei dyspozytor tą radę przekazałH. P.i dopiero ta wezwała pogotowie ratunkowe do swojego męża. W takiej sytuacji również nie może być mowy o prawidłowym zrealizowaniu obowiązku ciążącego na oskarżonej. Tym samym owe podnoszone w apelacji okoliczności nie mogły podważyć dokonanej przez Sąd merii oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności postępowania oskarżonej, z punktu widzenie naruszenia przez nią spoczywających na niej obowiązków. Zatem zawarty w pkt. 1 c zarzut naruszenia prawa procesowego nie zasługiwał na uwzględnienie.
W uzasadnieniu swojego środka odwoławczego oskarżona sformułowała także swoją negatywną ocenę opinii biegłych z Katedry i Zakładu(...)
  Uniwersytetu(...)wŁ.. Niemniej jednak, podobnie jak w trakcie postępowania przed Sądem I instancji, nie wskazała żadnych konkretnych zarzutów pod ich adresem, ograniczając się do stwierdzenia, że sposób sformowania pytań do biegłych sugeruje odpowiedzi, a nadto owe opinie sporządzone zostały „w oparciu o zasadę

    post factum, na podstawie znajomości następstw opiniowanych wydarzeń nie mogą być uznane za w pełni obiektywne i wiarygodne”. W opinii Sądu Odwoławczego, takie twierdzenia oskarżonej są jej czysto subiektywną oceną tego dowodu i w żaden sposób nie podważają oceny tej opinii dokonanej przez Sąd Rejonowy, który przekonywująco wskazał, dlaczego na podstawie tegoż dowodu ocenił prawidłowość postępowania leczniczego wdrożonego przez poszczególnych oskarżonych w trakcie ich kolejnych wizyt u pokrzywdzonego. Dziwić może podnoszenie, jako zarzutu faktu sporządzenia przez biegłych z wymienionej placówki opinii

    post factum, skoro wszelkie opinie biegłych w postępowaniu karnym wykonywane są już po zaistnieniu zdarzeń, będących przedmiotem tego postępowania.
Podobnie w uzasadnieniu apelacji, oskarżona zarzuciła Sądowi Rejonowemu przypisywanie zbyt dużej wagi zeznaniom świadkówA. P.iM. Z.- członkom rodziny pokrzywdzonego, który nie byli obecni podczas wizyt lekarskich. Zarzut taki nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ Sąd I instancji wprawdzie obdarzył depozycje tych osób walorem wiarygodności, jednak wyraźnie podkreślił, iż nie byli ono obecni podczas żadnej z wizyt lekarskich, a ich wiedza na temat ich przebiegu oraz dynamiki stanu zdrowia pokrzywdzonego jest pośrednia. Tym samym więc oczywistym jest, że zeznania tych świadków nie miały większego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Niezasadny okazał się również podniesiony przez oskarżonąI. R.zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Na wstępie, zaakcentować należy, iż zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem o błędzie w ustaleniach faktycznych można mówić wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez Sąd orzekający nie odpowiada zasadom logicznego rozumowania. Tym samym więc zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się wyłącznie do polemiki z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd orzekający w sprawie, a wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku, lecz do wykazania, jakich mianowicie konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania dopuścił się Sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego. To, że możliwe jest przeciwstawienie ustaleniom Sądu orzekającego odmiennego poglądu nie może prowadzić do wniosku o dokonaniu przez ten Sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku nie może się również sprowadzać do samej tylko odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz powinien polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd w dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.03.1975 r. II KE 355/74 OSNPG 1975/9/84, z dnia 22.01.1975 r. I KR 197/74 OSNKW 1975/5/58, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 06.02.2013 r. II AKa 261/12, KZS 2013/4/67). Sformułowany przez oskarżonąI. R.zarzut tych wymogów nie spełnia i ma charakter wybitnie polemiczny w stosunku do poczynionych przez Sąd a quo ustaleń faktycznych.
Przede wszystkim chybione są twierdzenia oskarżonej jakoby u pokrzywdzonegoF. P.nie występowała nawrotowa duszność o dużym nasileniu. Z opinii biegłych lekarzy z Katedry i Zakładu(...)
  Uniwersytetu(...)wŁ.wynika bowiem, że takie objawy u pokrzywdzonego występowały (k.158-159, 273-278, 485-486). Słuchani na rozprawie biegli ci podkreślili, że podczas wizyty oskarżonej u pokrzywdzonego w dniu 17.04.2005 r. stwierdzono ponowne pojawienie się duszności, już po wdrożonym poprzedniego dnia przezZ. Ż.leczeniu i po ustaniu wcześniejszych dolegliwości tego rodzaju, co powoduje, iż niniejszej sprawie mamy do czynienia z nawrotem, a nie kontynuacją poprzednio stwierdzonych objawów. Za taką kwalifikacją objawów występujących u pokrzywdzonego przemawia również analiza całości dokumentacji lekarskiej zgromadzonej w sprawie. Wspominany powyżej lekarzZ. Ż.w karcie zlecenia wyjazdu pogotowia ratunkowego z dnia 16.04.2005 r. odnotował, iżF. P.od dwóch dni cierpi na okresowe duszności (k.28). Z kolei oskarżonaI. R.podczas pierwszej wizyty w dniu 17,04.2005 r. również zaznaczyła w dokumentacji medycznej (k.15), że pokrzywdzony skarży się na kaszel i duszność, nadto sama ustaliła w czasie badania, iż występuje u niego kaszel powodujący duszność. Natomiast w czasie drugiej wizyty oskarżona z wywiadu z pokrzywdzonym dowiedziała się, o wystąpieniu u niego ataku kaszlu z dusznością (k.16). OskarżonaH. B.również zawarła w dokumentacji lekarskiej adnotację o napadzie duszności u pokrzywdzonego (k.30). Wreszcie oskarżonyW. B.w karcie zlecenia wyjazdu pogotowia ratunkowego zapisał, że pokrzywdzony od dwóch dni podaje uczucie duszności i suchy kaszel (k.33). Nadto w karcie leczenia z(...)Wojewódzkiego Szpitala (...)(k.66-70) znajduje się adnotacja o szybko następującej duszności. Jednocześnie z zeznań samegoF. P.(k.39-40) oraz jego żonyH. P.(k.42-45) wynika, że po wizytach lekarzy duszności pojawiały się ponownie, nasilały się. W takiej sytuacji użyte przez biegłych lekarzy sformułowanie o występowaniu u pokrzywdzonego nawrotowej duszności o dużym nasileniu jawi się, jako w pełni uzasadnione, a to że w chwili badania pokrzywdzonego przez oskarżoną duszności nie występowały nie podważa opinii biegłych. Nie zwalniało to bowiem oskarżonej od kompleksowego patrzenia na stan zdrowiaF. P., wdrożenia prawidłowych działań diagnostycznych.
Podobnie wybitnie polemicznych charakter z ustaleniami Sądu a quo mają twierdzenia oskarżonej, że w czasie jej wizyt u pokrzywdzonego nie występowało wysokie prawdopodobieństwo nastąpienia u niego zawału mięśnia serca. Faktycznie w swojej opinii z dnia 25.11.2009 r. sporządzonej na etapie postępowania przygotowawczego (k.272-278) biegli przyjęli, iż brak jest wystarczających podstaw, aby podczas pierwszej wizyty lekarskiej oskarżonej u pokrzywdzonego w dniu 17.04.2005 r. o godz. 9.30 doszło do narażeniaF. P.na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, albowiem nie można udowodnić, że prawidłowe postępowanie medyczne w postaci podjęcia szerszej diagnostyki pozwoliłoby na wcześniejsze rozpoznanie choroby i wdrożenie odpowiedniego leczenia, a w konsekwencji zmniejszenie rozległości uszkodzenia serca. Niemniej jednak nie można zapominać, że w nocy z 17/18.04.2005 r. miała miejsce kolejna wizyta lekarska oskarżonej uF. P.. Podczas tej wizyty oskarżona miała pełną wiedzę o nawrotach duszności, pomimo wdrożonego leczenia przeciwastmowego, co w efekcie ze względu na czynniki ryzyka choroby wieńcowej występujące u pokrzywdzonego powinno skłonić ją do poszukiwania przyczyny tego stanu rzeczy i wdrożenia odpowiedniej diagnostyki. Biegli lekarze z Katedry i Zakładu(...)
  Uniwersytetu(...)wŁ.w swojej pisemnej opinii z dnia 29.04.2013 r. (k.574-577) zaakcentowali, iż zgłaszaną przez pokrzywdzonego duszność należało traktować, jako objaw kliniczny niewydolności lewokomorowej spowodowanej zawałem mięśnia serca, co w połączeniu z brakiem innych objawów było tzw. nietypowym obrazem zawału mięśnia serca. W takim przypadku, podejrzenie zawału mięśnia serca należało brać pod uwagę w diagnostyce różnicowej, co wchodzi w zakres podstawowej wiedzy medycznej. Widać więc wyraźnie, iż podjęcie przez oskarżoną podczas drugiej jej wizyty u oskarżonego prawidłowej diagnostyki medycznej dawało szansę na wcześniejsze rozpoznanie zawału mięśnia serca i wcześniejsze wdrożenie odpowiedniego leczenia. Skoro zatem oskarżona takiej diagnostyki nie wdrożyła, to poprzez swoje nieprawidłowe postępowanie medyczne naraziłaF. P.na bezpośrednio niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co jednoznacznie wynika z opinii wskazanych wyżej biegłych (k.574-577).
Reasumując, należy zatem stwierdzić, iż dokonana przez Sąd I instancji rekonstrukcja stanu faktycznego nie została obarczona żadnym błędem. Poczynione przez Sąd meriti ustalenia faktyczne opierają się na regułach rzetelnego procesu i logicznie wynikają z całokształtu treści dowodów uznanych przez Sąd za wiarygodne. To zaś, że są niekorzystne dla oskarżonej nie świadczy o tym, że nie odzwierciedlają rzeczywistego przebiegu zdarzenia. Z tych też powodów, podniesiony przez skarżącą zarzut błędu w ustaleniach faktycznych okazał się chybiony.
Natomiast zasadna okazała się apelacja wywiedziona przez obrońcę oskarżonegoW. B.. Skarżący słusznie bowiem wskazał na to, że Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy prawa materialnego w postaciart. 41 § 1 kk. W myśl tego przepisu, Sąd może orzec zakaz zajmowania określonego stanowiska, albo wykonywania określonego zawodu, jeżeli sprawca nadużył przy popełnieniu przestępstwa stanowiska lub wykonywanego zawodu albo okazał, że dalsze zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem. Do nadużycia zawodu, czy też stanowiska dochodzi wtedy, gdy sprawca, popełniając określony czyn przestępny, działa formalnie w ramach uprawnień sprzężonych z wykonywaniem danego zawodu, czy też zajmowanym stanowiskiem, ale umyślnie czyni niewłaściwy (sprzeczny z zasadami wykonywania tego zawodu lub obowiązującym prawem) użytek z owych uprawnień, gdy zatem wykorzystuje uprawnienia zawodowe lub stanowisko przy popełnieniu przestępstwa ( por. wyrok SN z dnia 9.05.1996 r., III KKN 15/96, OSNKW 1996, nr 9-10, poz. 55). W doktrynie przyjmuje się również, iż nadużycie zawodu lub stanowiska może też polegać na naruszeniu etyki zawodowej, bądź wykorzystaniu związanych z zawodem lub funkcją kwalifikacji. Powszechnie aprobowany jest także pogląd, że nadużycie zawodu lub stanowiska możliwe jest tylko w odniesieniu do przestępstw umyślnych. Z kolei z sytuacją, że dalsze zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom prawnie chronionym mamy wtedy, gdy zachowanie sprawcy wyczerpujące znamiona czynu zabronionego było wynikiem braku odpowiednich kwalifikacji (dotyczy to zarówno wiedzy, jak i kwalifikacji moralnych), umiejętności, predyspozycji fizycznych lub psychicznych, czy cech, które powinny charakteryzować osobę kompetentną do zajmowania określonego stanowiska, czy wykonywania określonego zawodu. Nadto musi być wykazany związek pomiędzy brakiem kwalifikacji, umiejętności, czy predyspozycji lub cech, a popełnionym przestępstwem. Ponadto muszą zachodzić podstawy do wniosku, że dalsze zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu przez sprawcę przestępstwa z dużym prawdopodobieństwem będzie zagrażać dobrom chronionym prawem. Wobec powyższego, w praktyce będą to stosunkowo rzadkie wypadki, gdy na podstawie okoliczności popełnienia jednego przestępstwa będzie można z dużym prawdopodobieństwem wnioskować o zagrożeniu dla istotnych dóbr chronionych prawem. Zaznaczyć trzeba przy tym, że przesłanka ta może być spełniona zarówno w odniesieniu do przestępstw umyślnych, jak i nieumyślnych.
Sąd Rejonowy orzekł wobec oskarżonegoW. B.środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza na okres jednego roku, a jako podstawę swojej decyzji w tym zakresie, wskazując wykazanie przez oskarżonego, że wykonywanie przez niego tego zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem. Uzasadniając swoje stanowisko Sąd meriti lakonicznie zaznaczył, iż oskarżony dopuścił się dwóch błędów diagnostycznych, okazał w sposób jaskrawy brak elastyczności myślenia i przedmiotowe podejście do pacjenta, nadto brak troski o zdrowie osoby, nad którą miał sprawować opiekę. Należy jednak pamiętać, że oskarżony nie był jedynym lekarzem, który w niniejszej sprawie, dopuścił się błędu diagnostycznego, albowiem również pozostali oskarżeni, a toI. R.orazH. B.zaniechali w stosunku do pokrzywdzonego właściwych działań diagnostycznych, także okazując pewną schematyczność myślenia, zaś oskarżony w znacznym zakresie, dokonując własnej oceny stanu zdrowia pokrzywdzonego kierował się postawionymi przez innych lekarzy diagnozami. Nie można nadto tracić z pola widzenia faktu, że obu przypisanych mu przez Sąd Rejonowy przestępstw oskarżony dopuścił się nieumyślnie. Podkreślić należy, iż do zdarzenia stanowiącego przedmiot niniejszego postępowania doszło niemal 9 lat temu i przez cały ten czas oskarżonyW. B.nadal pracuje, jako lekarz w pogotowiu ratunkowym. Dopuszczając się przypisanych mu przestępstw oskarżony był człowiekiem znacznie młodszym, o znacznie krótszej praktyce medycznej niż w chwili obecnej. W takiej sytuacji, zdaniem Sądu Odwoławczego, nie sposób wykazać, iż na podstawie błędów, jakich się on dopuścił 9 lat temu, dalsze wykonywanie przez oskarżonego zawodu lekarza zagrażać będzie dobrom prawnie chronionym, a zatem zdrowiu oraz życiu osób pozostających pod jego opieką medyczną. Wobec powyższego, orzeczenie wobec oskarżonego środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza nie było zasadne.
Trafnie wskazał także obrońca oskarżonego na rażącą niewspółmierność tego środka karnego. Utarta prawa do wykonywania zawodu godziłaby w materialne podstawy egzystencji oskarżonego i jego rodziny, a także skutkowałaby utratą przez niego kontaktu z praktyką, co w przypadku lekarza pogotowia ratunkowego, jakim jest oskarżony, stawiałoby pod znakiem zapytania możliwość powrotu przez niego do tego zawodu.
Wobec powyższego Sąd Odwoławczy na zasadzieart. 437 §2 kpkw zw. zart. 437 §1 kpkzmienił wyrok zaskarżonej części w ten sposób, iż uchylił orzeczenie zawarte w jego pkt. X, a dotyczące orzeczonego wobec oskarżonegoW. B.środka karnego zart. 41 §1 kk. W pozostałym zakresie, Sąd Odwoławczy utrzymał przedmiotowy wyrok w mocy, stwierdzając jednocześnie, iż Sąd I instancji nie dopuścił się żadnych uchybień, które należałoby brać pod uwagę niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów.
Kierując się treściąart. 634 kpkw zw. zart. 633 kpkw zw. zart. 624 § 1 kpk, Sąd Odwoławczy zwolnił oboje oskarżonych od zwrotu należnych Skarbowi Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

SSO Wojciech Maczuga  SSO Tomasz Grebla SSO Krzysztof Chodak

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Krakowie
date: '2014-03-21'
department_name: IV Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Krzysztof Chodak
- Tomasz Grebla
- Wojciech Maczuga
legal_bases:
- art. 70 § 1 pkt 1 k.k.
- art. 438 pkt. 1, 2 i 4 kpk
- art. 2 ust. 1 pkt 2, art. 3 ust. 2, art. 6 i art. 7 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973
  roku o opłatach w sprawach karnych
recorder: st. prot. Teresa Orlik
signature: IV Ka 53/14
```