You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt VI Ka 5/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 lutego 2013r.
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodniczący – Sędzia  SO Klara Łukaszewska (spr.)
Sędziowie   SO Waldemar Masłowski
SO Barbara Żukowska
Protokolant   Małgorzata Dzieniszewska

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Lesława Kwapiszewskiego
po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2013r.
sprawyA. M.
oskarżonego zart. 190§1 kkw zw. zart. 91§1 kk
z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Bolesławcu
z dnia 29 października 2012r.   sygn. akt II K 637/12

I
zmienia zaskarżony wyrok wobec oskarżonegoA. M.w ten sposób, że przyjmuje, iż stopień społecznej szkodliwości czynów przypisanych oskarżonemu jest znikomy i na podstawieart. 17§1 pkt 3 kpkw zw. zart. 1§2 kkpostępowanie umarza,

II
na podstawieart. 632a kpkzasądza od Skarbu Państwa na rzeczA. M.kwotę 420 złotych tytułem kosztów obrony w postępowaniu odwoławczym,

III
kosztami sądowymi za postępowanie przed Sądem I i II instancji obciąża Skarb Państwa.

Sygn. akt VI Ka 5/13

UZASADNIENIE
A. M.został oskarżony o to, że w dniach 14 stycznia 2012 roku i 28 stycznia 2012 roku wB., działając w warunkach ciągu przestępstw groziłD. J.pobiciem i uszkodzeniem ciała, przy czym:
– w dniu 14 stycznia 2012 roku kierował bezpośrednie groźby słowne wobec pokrzywdzonego,
– w dniu 28 stycznia 2012 roku kierował groźby podczas rozmowy telefonicznej, dzwoniąc z numeru(...)na numer(...),
a groźby te wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, czym działał na szkodęD. J., tj. o czym zart. 190 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.

Sąd Rejonowy w Bolesławcu wyrokiem z dnia 29 października 2012 roku w sprawie o sygn. akt II K 637/12:

1
na podstawieart. 67 § 1 k.k.warunkowo umorzył postępowanie karne wobecA. M.ustalając, że popełnił on ciąg przestępstw opisany w części wstępnej wyroku, tj. zart. 190 § 1 k.k.na okres próby wynoszący 1 roku;

2
na podstawieart. 627 k.p.k.zasądził odA. M.na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 90 złotych i na podstawieart. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnychwymierzył mu opłatę w kwocie 60 złotych.

Apelację od zapadłego wyroku wniósł obrońca oskarżonegoA. M.. Zarzucił w niej obrazę szeregu przepisów postępowania, w szczególnościart. 4 k.p.k.,7 k.p.k., która miała bezpośredni wpływ na treść orzeczenia, wyrażającą się w nie rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy oraz jednostronnej ocenie materiału dowodowego.
Skarżący wskazał również na błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na treść tego orzeczenia, a wyrażający się w przyjęciu, że:
– oskarżony wypowiedział względemD. J.wypowiedzi obejmujące groźbę w rozumieniuart. 190 § 1 k.k.;
– jakiekolwiek wypowiedzi oraz zachowanie oskarżonego wzbudziło w pokrzywdzonym obawę o własne zdrowie lub życie.

Stawiając powyższe zarzuty apelujący wniósł o uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów i zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonegoA. M.na podstawieart. 632 pkt 2 k.p.k.kosztów postępowania poniesionych tytułem ustanowienia obrońcy z wyboru –według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja wywiedziona przez obrońcęA. M.nie zyskała akceptacji Sądu Okręgowego. Jej wniesienie doprowadziło jednak do zmiany zaskarżonego wyroku na korzyść oskarżonego.
W pierwszej kolejności trzeba zauważyć, że analiza rozpoznawanego środka odwoławczego upoważnia do stwierdzenia, że praktycznie sprowadza się on do polemiki z ustaleniami faktycznymi i oceną materiału dowodowego dokonanymi przez Sąd I instancji. Jego autor w zasadzie ogranicza się do zakwestionowania tych ustaleń i ocen przedstawiając w to miejsce własne – oczywiście korzystne dla oskarżonegoA. M., bazujące przy tym na tych dowodach, bądź tych ich fragmentach, które dają się zinterpretować w sposób sprzyjający jego linii obrony, dyskredytując dowody przeciwne. Taka metoda kwestionowania trafności skarżonego orzeczenia nie może być skuteczna. Aby bowiem środek odwoławczy nie miał wyłącznie polemicznego charakteru, nie może ograniczać się jedynie do negacji stanowiska sądu, zwłaszcza w zakresie oceny materiału dowodowego. Obowiązkiem skarżącego jest bowiem wykazanie, jakie konkretne błędy popełnił Sądmeritiw zakresie respektowania reguł prawidłowego rozumowania przy ocenie poszczególnych źródeł dowodowych. Za oczywiście niewystarczające należy uznać zatem (a tak uczynił właśnie autor apelacji) samo przeciwstawienie dowodom uznanym za wiarygodne, na których oparł się sąd orzekający przy rekonstrukcji stany faktycznego, występujących w sprawie dowodów przeciwnych, jeśli przy tym nie zostanie wykazane, że to właśnie owe dowody przeciwne, ocenione w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, winny uzyskać walor wiarygodności, zaś dowody stanowiące podstawę ustaleń sądu, w świetle tych samych zasad, są tego waloru pozbawione. Wszak oczywistym jest przecież – o czym jednak zapomina apelujący obrońca – iż o błędzie w ustaleniach faktycznych można mówić, gdy zostały one poczynione w oparciu o wadliwie oceniony materiał dowodowy, tj. sprzecznie z zasadami procesowymi rządzącymi oceną dowodów, wyrażonymi w dyspozycjiart. 2 § 2 k.p.k.,art. 4 k.p.k.,art. 5 § 2 k.p.k.czyart. 7 k.p.k.Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie, zaś do zajęcia takiego stanowiska Sądu Okręgowego skłania lektura pisemnych motywów skarżonego orzeczenia, prowadząca do stanowczej konkluzji, iż zaprezentowany w nich proces dojścia do prawdy materialnej nie może być skutecznie kwestionowany. W tym stanie rzeczy ocena dowodów nosi przymiot niepodważalności, którade factonie uprawnia Sąd Okręgowy, jako sąd II instancji do ingerowania w ową ocenę.
Odnosząc się szczegółowo do oceny poszczególnych dowodów, zważyć na wstępie trzeba – co trafnie dostrzegł Sąd pierwszej instancji – iż dowody w postaci zeznań pokrzywdzonegoD. J.oraz korelujących z ich treścią zeznańJ. J.iR. J.w przeciwieństwie do dowodu z wyjaśnień oskarżonegoA. M., jak i wspierających je zeznańH. M.iA. J., pozostają nie tylko konsekwentne, ale również – skonfrontowane pomiędzy sobą – wzajemnie się uzupełniają.
In concreto, niejako na pierwszy plan wysuwa się fakt, iż oskarżonyA. M.podczas składania po raz pierwszy wyjaśnień w toku postępowania przygotowawczego przyznał się do zarzucanych mu czynów (k.39-40). Sąd Rejonowy dostrzegł, iż oskarżony na rozprawie głównej wycofał się z zajętego w dniu 29 maja 2012 roku stanowiska odnośnie swego sprawstwa i winy za zarzucane mu występki.A. M.nie potrafił jednak w sposób sugestywny wyjaśnić tak przyjętej postawy. Za takie nie sposób uznać wskazanie, iż „powiedziałem, że przyznaję się do winy, bo miałem tego wszystkiego dość, nie chciałem się ciągać po sądach. Przyznałem się, bo też tak wpłynęła na mnie policja, powiedzieli, ze jak się przyznam, to będzie na moją korzyść” (k.97) . Sąd Okręgowy nie dostrzega logiki takiego postępowania oskarżonego, albowiem, gdybyA. M.czuł się osobą niewinną, to trudno w jakikolwiek sposób uzasadnić to, iż skierował na siebie odpowiedzialność karną, która wiąże się z możliwością wydania wyroku skazującego i wymierzeniem określonej kary. Usprawiedliwianie takiego stanu rzeczy „namową funkcjonariuszki policji” oraz „brakiem świadomości prawnej”, jak wskazał autor apelacji, nie przekonuje Sądu Okręgowego, albowiem oskarżony jest osobą dojrzałą, rozumiejącą skutki, jakie mogą wiązać się z byciem oskarżonym przyznającym się do sprawstwa i winy za czyn mu zarzucany aktem oskarżenia. Znamiennym pozostaje, iż w kontekście wniosków płynących z analizy tych dowodów, którym Sąd Rejonowy przydał walor prawdziwości, tj. zeznańD. J.,J. J.iR. J., stwierdzić należy, iż zachodziła wzajemna korelacja wymienionych dowodów z treścią wyjaśnień oskarżonegoA. M.złożonych w fazie dochodzenia –w trakcie przesłuchania przed Sądem, oskarżony oświadczył, iż podtrzymuje treść tychże wyjaśnień (k.96v) – co również implikowało przyjęciem nieprawdziwości odmiennych wyjaśnień oskarżonego złożonych na rozprawie głównej.
Idąc dalej, chcąc spowodować wyrażenie i zajęcie przez Sąd Odwoławczy innej, aniżeli uczynił to Sądmeriti, oceny dowodu z zeznańD. J., obrońca sugeruje wręcz, iż pokrzywdzony „tylko szukał sposobu by uderzyć w rodzinę żony, czego przejawem było między innymi niniejsze postępowanie”, co oznaczać ma bezpodstawność stawianych oskarżonemu zarzutów oraz niewiarygodność zeznańD. J.. Tymczasem autor apelacji, być może świadomie, nie dostrzega faktu (wskazanego przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku, k.180v) iżD. J.„zdecydował się” złożyć formalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dopiero po zdarzeniu z dnia 28 stycznia 2012 roku. Stąd też, gdyby jego celem było skierowanie naA. M.odpowiedzialności karnej, miał ku temu sposobność już w dniu 14 stycznia 2012 roku, kiedy to miało miejsce pierwsze ze zdarzeń poddanych osądowi w przedmiotowej sprawie.
W toku postępowania dowodowego zadaniem Sądu I instancji pozostawało przede wszystkim zrekonstruowanie okoliczności zdarzenia z dnia 14 stycznia 2012 roku, albowiem poprzez dowód w postaci nagrania rozmowy telefonicznej (k.9-11) okoliczności zdarzenia z dnia 28 stycznia 2012 roku wątpliwości budzić nie mogły. Nie wdając się szczegółowo w ocenę dowodów, a tym bardziej nie przeprowadzając jej po raz kolejny, gdyż takowe stanowi prerogatywę sądu orzekającego w pierwszej instancji, zważyć trzeba, iż w pisemnych motywach wyroku Sąd Rejonowy dowiódł dlaczego – co
już zostało wyżej zasygnalizowane – dowody osobowe wspierające oskarżenie są, co do treści, konsekwentne, wzajemnie ze sobą korespondujące i uzupełniają się, to dowody, które miały wesprzeć linię obrony tych przymiotów nie posiadają. Jedynie zatem gwoli przypomnienia wskazać trzeba, iż w przeciwieństwie do zeznań pokrzywdzonego i jego rodziców, zeznaniaH. M.i jej córkiA. J.w zakresie, w którym świadkowie ci opisali przebieg rozmowy pomiędzy oskarżonym, a pokrzywdzonym i kierowanych w jej trakcie gróźb były pomiędzy sobą sprzeczne. O ile bowiemH. M.zeznała, iż na pytanieD. J.skierowane do oskarżonego czy mu grozi oskarżonyA. M.miał milczeć („mąż na to nie odpowiedział”, k.100v), o tyleA. J.zeznała, iż: „ojciec odpowiedział nie, ale ona nie jest do bicia, nie po to ją wychowywałem tyle lat, żebyś ty ją bił” (k.101). Abstrahując od prawdziwości takiej treści zeznań świadków nie można nie dostrzec, iż każdy z nich dążył do ukazania oskarżonego w pozytywnym świetle. Przykładem takich właśnie intencji ze strony wymienionych świadków pozostaje wskazywanie przezeń, iż oskarżony nie jest osobą wybuchową, impulsywną i skorą do używania słów powszechnie uważanych za obelżywe. Tymczasem dowodem obiektywnym, który podważa taką treść zeznań świadków pozostaje wspomniane nagranie rozmowy telefonicznej z dnia 28 stycznia 2012 roku. Co więcej zeznaniomH. M.iA. J.przeczy treść tych wyjaśnień oskarżonego, które złożył on w trakcie dochodzenia. W tym miejscu podnieść należało, iż z zeznańN.J., których ocenę poddał krytyce autor apelacji wprost wynika, iż: „mama mi powiedziała, że dziadek groził tacie podczas tego spotkania” (k.137).
W świetle takiego stanu rzeczy, niewiarygodność zeznańH. M.iA. J.w opisanym wyżej zakresie jawi się, jako oczywista, w przeciwieństwie do korelujących ze sobą – o czym już wspomniano – zeznań pokrzywdzonego i świadkówJ. J.iR. J., którzy byli stanowczy w swych zeznaniach, co do tego, iżA. M.podczas rodzinnego spotkania groziłD. J.. Niewątpliwie przełożyło się to także na ocenę tych zeznań wszystkich słuchanych świadków, na okoliczność związaną z tym, czy pokrzywdzonyD. J.bał się oskarżonego, zaś kierowane doń groźby (dwukrotnie) wzbudziły w pokrzywdzonym obawę ich spełnienia, co pozostajede factokluczowe z punktu widzenia realizacji znamion czynu stypizowanego wart. 190 § 1 k.k.W tej materii ustalenia Sądu Rejonowego nie budzą wątpliwości, albowiem ich podstawę stanowiła prawidłowa, czyniona zadość wymogom stawianym przezart. 7 k.p.k.ocena zgromadzonych w sprawie dowodów. Kanwę czynionych ustaleń stanowiła treść zeznańD. J.(„obawiam się tych słów, bo widziałem teścia w akcji…ja raty płaciłem bo mi kazał teściu…, ja bałem się teścia, ze jak nie będę płacił rat to on może mnie pobić”, k.97v-98), wsparta zeznaniami jego rodziców (vide: zeznaniaJ. J.: „po jakimś czasie syn powiedział, że się boi teścia, było to po drugim razie, jak zaczął mu grozić przez telefon…, bał się teścia, bo to były groźby”, k.99; zeznaniaR. J.: „D.raczej boi się teścia”, k.18). Nie można nie wspomnieć, iżA. J.w złożonych na rozprawie zeznaniach wskazała, iż: „kiedyś było tak, ze ja straszyłam męża ojcem” (k.101v), co – jak trafnie wywiódł Sądmeriti– musiało wynikać z faktu, iż pokrzywdzony czuł respekt wobec oskarżonego, skoroA. J.„posługiwała się” takim argumentem w czasie kłótni z mężem. WprawdzieA. J.zeznała, iż takowe wynikało z tego, iż jej ojciec „potrafił rozmawiać zD.”, niemniej z zeznańR. J.wynika, iż synowa w przeszłości informowała ich, że jak powiadomi swojego ojca o kłótni z mężem (pokrzywdzonym) to ten go pobije (k.100).
Wobec takiej treści dowodów ziszczenie się ustawowych przesłanek czynu zart. 190 § 1 k.k.nie budzi wątpliwości po stronie Sądu Okręgowego. Przypomnieć w tym miejscu warto, iż zachowanie realizujące znamiona przestępstwa zart. 190 § 1 k.k.polega na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej i możliwą jest groźba, której celem jest tylko wywołanie stanu obawy przed jej spełnieniem. Dla bytu tego przestępstwa nie jest wymagane, aby sprawca miał rzeczywiście zamiar wykonać groźbę, ani też aby istniały obiektywne okoliczności jej realizacji, a wystarczy, aby z punktu widzenia pokrzywdzonego, w subiektywnym jego odczuciu, groźba ta wywoływała przekonanie, że jest poważna oraz, że może zostać spełniona. Gdy podda się zatem weryfikacji przywołane wyżej dowody rysuje się jednoznaczna konkluzja, iż pokrzywdzony faktycznie mógł w zaistniałych okolicznościach obawiać się spełniania kierowanych wobec niego gróźb.
Reasumując, gdyby chcieć w sposób ogólny spuentować apelację obrońcy oskarżonego pokusić należałoby się o konkluzję, iż można stworzyć wiele hipotetycznych wersji przebiegu zdarzenia i zależnie od subiektywnie przyjmowanych założeń logicznych i kryteriów oceny, wzajemnie je przeciwstawiać lub wykazywać ich odmienny stopień wiarygodności i tak właśnie uczynił autor apelacji. Rzecz jednak nie w tym, aby taką abstrakcyjną, czy hipotetyczną wersję skonstruować (nawet w powiązaniu z konkretnymi okolicznościami sprawy), a następnie w oparciu o nią wykazywać, że skoro i taka wersja jest możliwa, to dokonana przez sąd ocena dowodów i oparte na nich ustalenia włączone do podstawy wyroku noszą cechę dowolności. Błąd takiego rozumowania polega na ignorowaniu dyrektyw zasady swobodnej oceny dowodów. Ocena dowodów i dokonane w jej rezultacie ustalenia faktyczne dokonane przez sądmeritiw toku rozprawy głównej, mogą być skutecznie zakwestionowane, a ich poprawność zdyskwalifikowana, wtedy dopiero, gdyby w procedurze dochodzenia do nich sąd rzeczywiście uchybił dyrektywomart. 7 k.p.k.,art. 4 k.p.k.,art. 2 § 2 k.p.k., czyart. 5 § 2 k.p.k., pominął istotne w sprawie dowody lub oparł się na dowodach na rozprawie nieujawnionych, sporządził uzasadnienie niezrozumiałe, nadmiernie lapidarne, wewnętrznie sprzeczne bądź sprzeczne z regułami logicznego rozumowania, wyłączające możliwość merytorycznej oceny kontrolno-odwoławczej. Skoro z taką sytuacją nie mamy do czynienia, to apelacja skarżącego obrońcy nie mogła zasługiwać na uwzględnienie.
W świetle powyższego stanu rzeczy sprawstwo oskarżonegoA. M.w zakresie stawianego mu zarzutu nie może budzić wątpliwości. Sąd Okręgowy stanął jednakże na stanowisku, że nie można obciążyć oskarżonego odpowiedzialnością karną za przypisane mu występki kwalifikowane zart. 190 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k., albowiem czynom oskarżonego należy przypisać cechę znikomego stopnia społecznej szkodliwości (art. 1 § 2 k.k.).
Przypomnieć li tyko należy, iż w judykaturze i doktrynie polskiego procesu karnego ugruntowany jest pogląd, iż katalog wymienionych wart. 115 § 2 k.k.elementów wpływających na ocenę społecznej szkodliwości czynu jest zamknięty i nie dopuszcza się jego rozszerzającej interpretacji. Przy ocenie stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu należy mieć zatem na uwadze zarówno jego stronę przedmiotową (rodzaj dobra, w które godzi przestępstwo, charakter i rozmiar szkody wyrządzonej czynem, a także sposób działania sprawcy), jak i podmiotową (umyślność działania i jej odcienie, stopień lekkomyślności lub niedbalstwa, a także pobudki, motywy i cele działania sprawcy). Dopiero zaś stwierdzenie, że zarówno elementy przedmiotowe czynu, jak i wina sprawcy są nikłe (subminimalne) daje podstawę do uznania, że stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu jest tak znikomy, że nie można mówić o jego przestępczości. Oczywistym jest, iż nie ma jakiejś uniwersalnej i łatwej metody pomiaru społecznej szkodliwości poszczególnych czynów zabronionych. Ocena stopnia społecznej szkodliwości konkretnego zachowania się powinna być oceną całościową uwzględniającą wszystkie okoliczności wymienione wart. 115 § 2, nie zaś sumą czy pochodną ocen cząstkowych takiej czy innej „ujemności” tkwiącej w poszczególnych tych okolicznościach. Innymi słowy, natężenie społecznej szkodliwości konkretnego zachowania się stanowi wypadkową (pochodną) czynników wskazanych w powołanymart. 115 § 2 k.k.i nie można wskazać jakiejś hierarchii owych czynników w sensie ich liniowego uporządkowania według kryterium „siły” oddziaływania na stopień społecznej szkodliwości czynu.
Wracając do meritum sprawy, zważyć trzeba, iż źródeł popełnionych przez oskarżonego czynów zabronionych należy poszukiwać w konflikcie rodzinnym, jaki zrodził się z powodu problemów małżeńskich (in concretona tle finansowym) między pokrzywdzonymD. J., a córką oskarżonegoA. J.–oskarżony dowiedział się także o tym, iż jego córka jest bita przez męża. Nadto wskazać trzeba na okoliczność związaną z zaprzestaniem płacenia przezD. J.rat za zakupiony na kredyt (zaciągnięty przez oskarżonego i jego żonę) garaż oddanyde factona własność pokrzywdzonego iA. J.. Wszystkie te okoliczności zaogniły sytuację w rodzinie stron, czego efektem były popełnione przestępstwa. Nie bagatelizując naruszenia porządku prawnego przez oskarżonegoA. M.nie można jednak zapomnieć, iż oskarżony działał – wedle jego oceny – z usprawiedliwionych pobudek chcąc przede wszystkim chronić własne dziecko przed wyrządzeniem mu krzywdy, jaką w jego ocenie, pokrzywdzony wyrządzał jego córce. Co się tyczy poruszonej w dniu 28 stycznia 2012 roku w czasie rozmowy telefonicznej kwestii finansowania (spłacania) kredytu za zakupiony garaż, po pierwsze zdarzenie to miało miejsce w czasie, gdy stosunki pomiędzyA. M., aD. J.nie były najlepsze właśnie z powodu postępowania pokrzywdzonego wobecA. J., co bulwersowało oskarżonego, jako rodzica, po wtóre zaś, treść tejże rozmowy wskazuje – co nie umknęło uwadze Sądu I instancji, czemu jednak nie nadał on właściwego znaczenia przy ocenie prawnej zdarzenia, k.180 – iżD. J.prowokował wręcz swoimi wypowiedziami oskarżonego do dalszego agresywnego tonu wypowiadanych przezeń słów, co jednakże nie mogło usprawiedliwiać takiego postępowania oskarżonegoA. M..
W kontekście opisanych wyżej okoliczności podmiotowych i przedmiotowych inkryminowanych zdarzeń będących przedmiotem osądu, ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu, jakiej dokonał Sądmeritijest zatem błędna i miała istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zdaniem Sądu Okręgowego wypadkowa elementów składających się na tę ocenę wymienionych wart. 115 § 2 k.k.implikuje do stwierdzenia, iż ów stopień społecznej szkodliwości czynu jest znikomy.
Konkludując, z uwagi na to, iż mamy do czynienia z wystąpienia ujemnej, materialnoprawnej przesłanki zart. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.w zw. zart. 1 § 2 k.k., Sąd Okręgowy uchylił zaskarżony wyrok wobec oskarżonegoA. M.i umorzył postępowanie.
Kierując się regulacją zawartą w dyspozycjiart. 632a k.p.k.oraz tym, iż umorzenie postępowania nastąpiło „dopiero” w postępowaniu przed Sądem II instancji na skutek li tylko odmiennej oceny prawnej – stopnia społecznej szkodliwości – czynów zarzucanych oskarżonemu (jego sprawstwo i wina nie budzą wątpliwości), jakiej dokonał Sąd Okręgowy, zasadnym pozostaje zasądzenie na rzecz oskarżonegoA. M.od Skarbu Państwa kwoty 420 złotych stanowiącej koszty poniesione z tytułu stanowionego przezeń obrońcy z wyboru w postępowaniu odwoławczym. Brak jest natomiast podstaw do zasądzenia od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego kosztów obrońcy z wyboru za „cały proces”. Takowe wynika z tego, iż to oskarżony swoim zachowaniem spowodował postępowanie karne, wobec czego winien ponieść (częściowo) ekonomiczny ciężar jego wszczęcia i prowadzonego postępowania przed Sądem I instancji. Wysokość zasądzonej kwoty Sąd ustalił na podstawie§ 14 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Orzeczenie o kosztach sądowych za postępowanie przed Sądem I i II instancji, którymi obciążono Skarb Państwa znajduje swe oparcie w treści przepisówart. 634 k.p.k.w zw. zart. 632 pkt 2 k.p.k.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze
date: '2013-02-15'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Waldemar Masłowski
- Klara Łukaszewska
- Barbara Żukowska
legal_bases:
- art. 190 § 1 k.k.
- art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.
- art. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych
- § 14 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002
  r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów
  nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
recorder: Małgorzata Dzieniszewska
signature: VI Ka 5/13
```