You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

II K 5/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 marca 2013 r.
Sąd Okręgowy w Słupsku, w II Wydziale Karnym, w składzie:

PrzewodniczącySSO Jacek Żółć /spr./
SędziaSO Agnieszka Niklas-Bibik

      Ławnicy:Krzysztof Janusz, Ryszard Nowak, Stanisława Krzewina

Protokolant:st. sekr. sąd. Zofia Rybicka

w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Słupsku Bogumiły Okoniewskiej,
po rozpoznaniu w dniach: 6 lutego, 12 i 28 marca 2013 r. sprawy:

B. C.(C.),s.G.iA., z d.S.,ur. (...)wS.,

oskarżonego o to, że:

w dniu 4 stycznia 2005 r. wS.chcąc dokonać zabójstwaP. F.uderzył go nożem w plecy i spowodował u niego ranę kłutą klatki piersiowej po stronie lewej, penetrującą do lewej opłucnowej z uszkodzeniem płuca lewego i łopatki lewej, co stanowiło chorobę realnie zagrażającą życiu, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na udzielenie pokrzywdzonemu szybkiej pomocy medycznej,
tj. o czyn zart. 13§1 k.k.w zw. zart. 148§1 k.k.iart. 156§1 pkt. 2 k.k.przy zast.art. 11§2 k.k.,

1
uznaje oskarżonegoB. C.za winnego tego, że w dniu 4 stycznia 2005 r. wS.przewidując możliwość pozbawienia życiaP. F.i godząc się na to, ugodził go nożem w plecy, powodując u niego ranę kłutą klatki piersiowej po stronie lewej, penetrującą do lewej opłucnowej z uszkodzeniem płuca lewego i łopatki lewej, co stanowiło chorobę realnie zagrażającą życiu, przy czym zamierzonego skutku nie osiągnął z uwagi na udzielonąP. F.szybką pomoc medyczną, tj. przestępstwa zart. 13§1 k.k.w zw. zart. 148§1 k.k.iart. 156§1 pkt. 2 k.k.przy zast.art. 11§2 k.k.i za to na mocyart. 14§1 k.k.w zw. zart. 148§1 k.k.przy zast.art. 11§3 k.k.skazuje go na karę 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności,

2
na podstawieart. 63§1 k.k.na poczet orzeczonej wobec oskarżonegoB. C.kary pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w postaci zatrzymania i tymczasowego aresztowania w Republice Włoskiej a następnie w Polsce, począwszy od dnia 14 lipca 2012 r. do dnia 28 marca 2013 r.,

3
z dowodów rzeczowych zebranych w sprawie, a wymienionych na k. 290 akt sprawy:

a
na podstawieart. 230§2 k.p.k.nakazuje zwrócićP. F.dowody wymienione pod pozycjami od 2 do 9,

b
na podstawieart. 44§2 k.k.orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodu rzeczowego wymienionego podpozycją 1, w postaci noża,

4
zwalnia oskarżonego w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.

Sygn. akt IIK 5/13

UZASADNIENIE
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Budynki mieszkalne mieszczące się wS.przyulicy (...)o numerach 5 i 6 oraz przyulicy (...)połączone są bocznymi ścianami szczytowymi w ten sposób, że na tyłach wymienionych oficyn tworzą duże podwórko. Wlokalu numer (...)budynku mieszkalnego przyulicy (...)mieszkałŁ. Ś., w budynkumieszkalnym o numerze (...)przyulicy (...)mieszkali braciaD.iP. H.,z kolei wbudynku o numerze (...)przy tej samej ulicy,lokal numer (...), zamieszkiwałG. C., ojciec braciK.iB. C..

dowód
: zeznania świadków:Ł. Ś.– k. 42-43,D. H.– k. 51-53,P. H.– k. 68-70,D. B.- k. 23-24.

W dniu 4 stycznia 2005 r. około godz. 14:00, 16 letni wówczasD. H., wraz ze swoim młodszym o 5 lat bratemP., udali się na podwórko do swojej komórki. Wkrótce dołączył do nich ich kolegaP. K., po czym wspólnie sprzątali komórkę.D. H.wyprowadził z komórki motorower i próbował go uruchomić. W tym czasieP. H.znajdował się wewnątrz komórki,D. H.majsterkował przy stojącym przed komórką motorowerze aP. K.wynosił z komórki, do oddalonego kilkanaście metrów kontenera, worki z gruzem i śmieciami. W pewnej chwili przez bramę mieszczącą się pomiędzy budynkami przyulicy (...)o numerach 18 i 19 na podwórko wszedłP. F.. Ubrany był w ocieplaną watoliną czarną kurtkę z beżowymi pasami wzdłuż rękawów, kurtkę polarową koloru jasnozielonego, bluzę w kolorze zielonym-ghaki, koszulkę typu t-shirt koloru beżowego oraz jasne dresowe spodnie. Przywitał się ze znajdującymi się przed komórką chłopcami, następnie stanął pod oknem mieszkania swojego kolegiŁ. Ś.. Ten z kolei, stojąc w oknie, gestykulując chwilę porozumiewał się ze znajdującym się na podwórkuP. F., następnieŁ. Ś.wyszedł na podwórko zabierając z domu worek ze śmieciami.P. F.iŁ. Ś.chwilę porozmawiali, umawiając późniejsze spotkanie a następnieP. F.miał udać się do sklepu na roguulic (...)po zakupy, o które prosiła go matka, z koleiŁ. Ś.worek ze śmieciami wyrzucił do tego samego kontenera, do którego śmieci z komórki wyrzucałP. K., po czym wrócił do swojego mieszkania. W pewnej chwili z klatki schodowej, gdzie mieszkałG. C., wyszedłK. C., który podszedł doP. F.i powiedział mu, by uciekał, boB.idzie z nożem, na coP. F.odpowiedział, że nie ma zamiaru uciekać. Po tymP. F., kierując się w stronę przejścia naulicę (...), znalazł się za ścianą garażu mieszczącego się na podwórku, kiedy spostrzegł wychodzącego z klatki schodowejB. C., który kierował się wprost w jego stronę.B. C.podszedł doP. F., po czym, stojąc przed nim twarzą w twarz, pięścią lewej ręki uderzyłP. F.w twarz. Uderzenie było na tyle silne, że spowodowało, iżP. F.na jego skutek odwrócił się do napastnika plecami.B. C.trzymając w prawej dłoni nóż, silnym uderzeniem ugodził nimP. F., wbijając go w plecy z lewej strony na wysokości łopatki w taki sposób, że nóż ten przebił odzież, którą miał na sobie w tym dniuP. F., zaś pchnięcie było tak silne, że odrzuciłoP. F.. Nóż został wbity w taki sposób, że tkwił ostrzem w ciele pokrzywdzonego.P. F.skulony z bólu wybiegł z podwórka naulicę (...), gdzie zauważyli go wracający ze szkoły uczniowieW. R. (1)iR. K.. Kiedy chłopcy spostrzegli nóż tkwiący w cieleP. F.wystraszyli się i pobiegli do swoich domów. TymczasemP. F.o własnych siłach podążałulicą (...)w kierunku szpitala przyulicy (...). Znajdując się naprzeciw mieszczącego się przy tejże ulicy kościoła, skulony i trzymający się w okolicy sercaP. F.zaczepił przechodzących tamtędy nieznanych mu przechodniów –B. R.iA. O.(z domuK.) i poprosił, by pomogli mu dotrzeć do szpitala. Przechodnie złapali go pod pachy i tak pewien odcinek drogi prowadzili w kierunku szpitala. Po chwiliB. R.spostrzegł tkwiący w cieleP. F.nóż z niebieską rękojeścią mierzącą ok. 15 cm, po czym mężczyzna przewiesił zranionegoP. F.przez swoje prawe ramię, zaśA. O.szła za nimi. W drodze doszpitala (...)nic nie mówił, z każdą chwilą stawał się coraz bardziej osłabiony, tuż przed bramą szpitala ściszonym głosem powiedział do niosącego goB. R., że mdleje i chce usiąść.B. R., bez chwili zawahania postanowił jak najszybciej pokonać ostatnie kilkadziesiąt metrów, by dotrzeć do celu. W bramieszpitala (...)zasłabł. W tym momencie pracownik tamtejszej ochrony pomógł doprowadzić rannego na izbę przyjęćWojewódzkiego Szpitala (...)wS..Z izby przyjęć rannyP. F.został przewieziony na blok operacyjny, gdzie wykonano torakotomię. W trakcie operacji stwierdzono uszkodzenie dolnego brzegu płata górnego płuca lewego, którą zeszyto. Stwierdzono ponadto krwiak opłucnej lewej i odmę opłucnową lewostronną.
Obrażenia, którychP. F.doznał w dniu 4 stycznia 2005 roku, wskutek ugodzenia go nożem, spowodowały chorobę realnie zagrażającą jego życiu. Wszpitalu (...)przebywał do dnia 9 stycznia 2005 roku, po czym ze stwierdzoną ogólną poprawą zdrowia opuścił go ze wskazaniem poddania się kontroli i zdjęciu szwów w poradni chirurgicznej w dniu 14 stycznia 2005 roku i zaleceniami dalszego leczenia w warunkach ambulatoryjnych poprzez przyjmowanie wskazanych leków.

dowód

: częściowo zeznania pokrzywdzonegoP. F.– k. 71-73, 385v-386, częściowo zeznania świadków:D. H.– k. 51-53, 386v-388,P. K.– k. 45-46, 388v-389, zeznania świadków:P. H.– k. 68- 70, 384v-385,Ł. Ś.– k. 42-43, 388-388v,W. R. (2)– k. 25-26,R. K.- k. 27-28, 384v,B. R.– k. 29-30,A. O.(z d.K.) – 33-34, 386-386v,A. F.– k. 31-32, k. 385v-386,G. C.– k. 96-97,  zaświadczenie lekarskie z dnia 4 stycznia 2005 r. - k. 6, protokół zatrzymania rzeczy odG. P.- k. 8-10, protokół oględzin odzieżyP. F.- k. 11-13, materiał poglądowy z oględzinP. F.z negatywem zdjęć - k. 15-21, tablica poglądowa nr 2 - k. 3, tablica poglądowa nr 1 - k. 47, protokół oględzin miejsca zdarzenia z materiałem poglądowym - k. 56-63, protokół oględzin noża kuchennego z dokumentacją fotograficzną - k. 64-65, zaświadczenie lekarskie z dnia 6 stycznia 2005 r. - k. 76, sprawozdanie z przeprowadzonych badań krwi – k. 78, protokół pobrania krwi - k. 79, protokół pobrania materiału porównawczego - k. 101, dokumentacja zWojewódzkiego Szpitala (...)wS.– k. 348-360, opinia lekarska – k. 111-112, opinia z Laboratorium Kryminalistycznego KWP wG.z zakresu badań daktyloskopijnych - k. 126-127, opinia z Laboratorium Kryminalistycznego KWP wG.z zakresu badań biologicznych z dnia 22 czerwca 2005 r. nr(...)686/05 - k. 141-143, opinia z Laboratorium Kryminalistycznego KWP wG.z zakresu badań biologicznych z dnia 4 stycznia 2012 r. nr(...)- k. 286-287, ustna opinia biegłegoM. R.– k. 432-433,opinia nr (...)z dnia 4 stycznia 2012 r. – k. 329-330.

B. C.nie był karany sądownie, w miejscu zamieszkania ma pozytywną opinię, z tym, że od 9 lat nie przebywa w miejscu zamieszkania.

dowód

: dane o karalnościB. C.- k. 245-246, kwestionariusz wywiadu środowiskowego - k. 289.

OskarżonyB. C.nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynui skorzystał z przysługującemu mu prawa do odmowy składania wyjaśnień w sprawie oraz do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania (k. 382v) i wyjaśnił jedynie, że w czasie, kiedy miało miejsce ugodzenie nożemP. F., on przebywał we Włoszech oraz to, że do Włoch jeździł już od 2000 roku. Następnie powtórzył ponownie, że w czasie czynu był we Włoszech i to, że jest niewinny.
W toku postępowania przygotowawczego w sprawie usiłowania w dniu4 stycznia 2005 r. zabójstwaP. F.,B. C.był poszukiwany wydanym przez Prokuraturę Rejonową w Słupsku listem gończym a następnie Sąd Okręgowy w Słupsku wydał w stosunku do oskarżonego(...)Nakaz Aresztowania, wskutek czego oskarżony został zatrzymany na terenie Republiki Włoskiej i w dniu 8 listopada 2012 r. przekazany polskim organom wymiaru sprawiedliwości.

Sąd zważył, co następuje:
W toku całego postępowania, zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak również w toku postępowania jurysdykcyjnego, oskarżonyB. C.konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, a korzystając z przysługującego mu uprawnienia, odmawiał składania wyjaśnień w sprawie. Swoją linię obrony oskarżony oparł jedynie na oświadczeniu, że w czasie inkryminowanego zdarzenia nie było go w Polsce, był we Włoszech, dokąd jeździł już od 2000 roku, tam w ciągu ostatnich kilku lat pracował, prowadząc własną działalność gospodarczą.
Sąd nie dał wiary wyjaśnieniuB. C., że w dniu 4 stycznia 2005 roku, gdyP. F.został ugodzony nożem, oskarżony przebywał we Włoszech. Stanowisku takiemu przeczy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym przede wszystkim treść zeznań złożonych przez pokrzywdzonegoP. F., a szczególnie tych, które złożył dwa dni po zdarzeniu. Wprawdzie w trakcie przesłuchania w tym dniu pokrzywdzony opisując przebieg zdarzenia przedstawił wersję przebiegu zdarzenia, przy czym początkowo twierdził, że zaatakował go nieznany mu mężczyzna, a następnie, iż napastnikiem tym byłB. C.i tym twierdzeniom pokrzywdzonego Sąd dał wiarę. W pierwszej części tychże zeznań pokrzywdzony przedstawił następującą wersję wydarzeń: w dniu 4 stycznia 2005 r. jego mama, która mieszka w budynku przyulicy (...)poprosiła go, by poszedł do sklepu i kupił jej chleb i papierosy, po czym udał się do mieszkającego nieopodal kolegiŁ. Ś.. Wszedł w podwórze pod okno kuchenne mieszkania kolegi. W tym czasie na podwórku przebywało dwóch małolatów, świadek podszedł do nich i chwilę porozmawiał. Na okazanej świadkowi, w trakcie przesłuchania, tablicy poglądowej pokrzywdzony rozpoznałP. K.. Spotkał się zŁ. Ś., umówili późniejsze spotkanie, następnie zamierzał udać się do sklepu, kiedy zauważył, że w podwórko przez bramę wchodzi młody mężczyzna, wysoki blondyn, nie ubrany na czarno, o krótko ściętych włosach, nie posiadał żadnego zarostu na twarzy. Zeznał także, że widział jego twarz i jakby go zobaczył na zdjęciu, to by go rozpoznał. Jak wówczas zeznał, nie zwracał uwagi na to, co mężczyzna trzymał w ręku. Pokrzywdzony spojrzał na mężczyznę, odwrócił się i nagle poczuł silne uderzenie w plecy. Wtedy zorientował się, że ma nóż w plecach, oszołomiony zaczął biec przed siebie, wybiegł naulicę (...), gdzie na wysokości szpitala dwójka młodych ludzi, kobieta i mężczyzna, chwycili go pod pachy i pomogli mu dość do szpitala. Potem oświadczył, że rozpoznałby sprawcę. W dalszym toku przesłuchania pokrzywdzonemu okazano tablicę poglądową, na której rozpoznał zdjęcieB. C.. Nie sposób nie dostrzec w tym momencie nagłej zmiany treści złożonych przez pokrzywdzonego zeznań co do sprawcy napaści. Zeznał bowiem, żeB. C.rozpoznał od razu, gdy wszedł on na podwórko z klatki schodowej. Na podwórko z klatki schodowej, gdzie znajduje się mieszkanieC.wyszedłK. C., bratB. C., podszedł do niego i powiedział, żeby uciekał, boB.idzie z nożem. On jednak na te słowa odpowiedział, że nie zamierza nigdzie uciekać. W dalszej części zeznań podał, że widział, że w jego kierunku zbliża sięB. C., który podszedł do niego i pięścią lewej ręki uderzył go w twarz i w tym samym momencie prawą ręką ugodził go nożem w plecy, z lewej strony. W chwili, gdy uderzył go pięścią w twarz pokrzywdzony był zwrócony do oskarżonego przodem. Pokrzywdzony wskazał, że jedynym motywem działaniaB. C.mogłyby być nieuzasadnione, jego zdaniem, podejrzeniaB. C.o kradzież w mieszkaniu jego sąsiada, której miał dopuścić się pokrzywdzony. Oświadczył ponadto, że początkowo nie chciał zeznać prawdy ze strachu. Następnie stanowczo oświadczył, że obawia sięC.. Podał, że co do tego, że ugodzenia nożem dokonałB. C., nie ma żadnej wątpliwości. Dodatkowo podkreślił, żeB. C.zna od czasów szkolnych i że nie zna powodów, poza tym wskazanym wcześniej, dla którychB. C.miałby wyrządzić mu krzywdę, że za czasów szkolonych dochodziło pomiędzy nimi do scysji, czasami się pobili. Ostatnio nie mieli jednak ze sobą konfliktów, jak spotkali się przypadkiem były jedynie przywitania.
W świetle tak przedstawionych dwóch odmiennych, co do osoby sprawcy, wersji wydarzeń z dnia 4 stycznia 2005 roku przedstawionych przez pokrzywdzonego podczas przesłuchania dwa dni po feralnym zdarzeniu, zdaniem Sądu brak jest postaw do odmówienia waloru wiarygodności zeznaniom złożonym wówczas przez pokrzywdzonego w dalszej ich części, tych które obciążająB. C., bowiem są one spójne z zeznaniami świadkaD. H., złożonymi w toku postępowania przygotowawczego, które Sąd uznał za drugi istotny dowód osobowy, świadczący o tym, iż to oskarżony jest sprawcą zarzucanego mu czynu.D. H.zeznał wówczas, że tego dnia wspólnie z bratem i kolegąP. K.sprzątali komórkę znajdującą się na podwórku. Wyprowadził on z komórki motorower typu Komar i chciał go uruchomić. Tymczasem do bramybudynku o numerze (...)od stronyulicy (...)wszedłP. F., który przywitał się z nimi, następnie stanął przed oknemŁ. Ś., chwilę rozmawiali, podczas gdy do bramy od stronyulicy (...)wszedłB. C., trzymając w ręku nóż z rękojeścią koloru niebieskiego. Następnie nic nie mówiąc podszedł doP. F.i wbił ten nóż w jego lewe ramię. PotemB. C.uciekł w kierunkuulicy (...), natomiastP. F.tylko krzyknął „ała” i z wbitym w plecy nożem pobiegł w kierunkuulicy (...). Świadek podczas przesłuchania wskazał na okazanej mu tablicy poglądowejB. C., podkreślając, że tenżeB. C.dokonał ugodzenia nożemP. F..
Jedyna niespójność w zeznaniach pokrzywdzonego iD. H., oczywiście tych, złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, dotyczy kwestii uprzedniego wymierzenia pokrzywdzonemu ciosu pięścią lewej ręki w twarz, o czym zeznał pokrzywdzony, a o czym nie wspomniałD. H.. Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego w tym zakresie, albowiem był on bezpośrednią ofiarą bezprawnego działania napastnika, uczestniczył w zdarzeniu, stał twarzą w twarz z napastnikiem, a ostatecznie to właśnie on odczuł skutek uderzenia pięścią na swoim ciele. Nie ma zatem podstaw by odmówić zeznaniom pokrzywdzonego także w tym zakresie wiarygodności, tym bardziej z uwagi na okoliczność, iż w pozostałym zakresie zeznania te są zbieżne z zeznaniamiD. H.złożonymi na etapie postępowania przygotowawczego.
Wobec uznania za wiarygodne zeznańD. H.złożonych w toku postępowania przygotowawczego, przy jednoczesnym uznaniu za prawdziwe zeznań pokrzywdzonegoP. F.złożonych w dniu 6 stycznia 2005 roku, we wskazanej wyżej części, dotyczącej bezpośrednio osoby oskarżonego, Sąd zeznania obu świadków złożone na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 roku uznał jako nieprawdziwe i nie odzwierciedlające rzeczywistego przebiegu zdarzenia.
PokrzywdzonegoP. F., który na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 r. nie podtrzymał swoich zeznań złożonych w toku postępowania przygotowawczego, a następnie zeznał, że na policji opowiadał bajeczki oraz to, że nie pamięta dokładnie kiedy, naulicy (...)na przeciwko muru aresztu został pchnięty nożem, że pobiegł do szpitala, tam stracił przytomność. W trakcie zdarzenia był sam, napastnika nie widział. Potem dodał, że po operacji w szpitalu, dobrze nie wiedział, jak się nazywa a funkcjonariusze policji pokazywali mu tablice poglądowe ze zdjęciami. Zeznał, że nie wie, dlaczego, wskazałB. C.. Następnie dodał, że nie lubiłB. C., z którym znał się wówczas od 3-4 lat. W dalszych zeznaniach składanych przed sądem pokrzywdzonyP. F.nie potrafił w sposób logiczny wyjaśnić powodu, dla którego przez ponad siedem lat nie udał się na policję, by przedstawić organom ścigania odmienną, jego zdaniem prawdziwą, wersję wydarzeń z dnia 4 stycznia 2005 roku, tłumacząc powyższe w sposób niezwykle nieudolny: „Oni mogli przyjść do mnie i zapytać, dlaczego nie powiedziałem prawdy. Nie wiem, co mogło dać policjantom asumpt do stwierdzenia, że ja kłamię.” Dalej zeznawał, że wielu osób nie lubi, że nie lubi też brata oskarżonegoK. C.i wielu innych. Następnie nie potrafił powiedzieć, dlaczego wskazałB. C., a nie innego nie lubianego przez siebie kolegę.
W tym miejscu, wobec stwierdzenia całkowitej odmienności zeznań złożonych przez kluczowego w sprawie świadka na etapie postępowania przygotowawczego, od tych złożonych ponad siedem lat później w postępowaniu przed sądem, wskazać należy na jedną z naczelnych zasad procesowych, wyrażoną w treściart. 7 kodeksu postępowania karnego, którą Sąd winien kierować się ustalając stan faktyczny sprawy, a zgodnie z którą oceniając materiał dowodowy w sprawie Sąd kształtuje swoje przekonanie na podstawie wszystkich dowodów, które ocenia swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.Kodeks postępowania karnegonie przyjmując legalnej oceny dowodów nie narzuca żadnych dyrektyw, które nakazywałyby określone ustosunkowanie się do konkretnych dowodów, nie daje zatem podstaw do założenia, jakoby wyjaśnienia (zeznania) złożone w postępowaniu przygotowawczym miały większą moc dowodową od składanych na rozprawie i odwrotnie. Z uwagi jednak na zasadę bezpośredniości i kontradyktoryjności procesu karnego, materiałem wyjściowym dla ustaleń faktycznych są dowody przeprowadzone na rozprawie, zaś materiał zgromadzony w postępowaniu przygotowawczym służyć ma weryfikacji oświadczeń złożonych w postępowaniu przed sądem, gdy dochodzi do wyraźnych sprzeczności pomiędzy tymi oświadczeniami a weryfikacja ta winna uwzględniać całokształt materiału dowodowego (Tomasz Grzegorczyk, Komentarz do kodeksu postępowania karnego, art. 7, wyd. Zakamycze 2003 rok, Wyrok Sądu Najwyższego z 5 maja 1995 r., II KRN 178/94, OSNPP 9/1995, poz. 9).
W przypadku zaistnienia wyraźnych sprzeczności między zeznaniami świadka złożonymi w toku postępowania przygotowawczego a oświadczeniami złożonymi przed sądem Sąd kierując się wskazaną powyżej zasadą może dać wiarę zeznaniom złożonym w postępowaniu przygotowawczym, a odmówić złożonym przed sądem lub odwrotnie. Zeznania złożone w śledztwie, a następnie odwołane lub zmienione przed sądem, stanowią dowód w sprawie, który tak jak każdy inny dowód podlega swobodnej, jednak nie dowolnej ocenie. Ocenę zaś taką Sąd winien przeprowadzić w konfrontacji z innymi dowodami zgodnie z zasadami logicznego rozumowania, przy czym fakt odwołania lub zmiany oświadczenia nie wskazuje sam przez się na jego nieprawdziwość.
Odnosząc się zatem do owej zmiany zeznań kluczowych w sprawie świadków, w tym zeznań pokrzywdzonego, stosując wspomnianą wyżej zasadę, Sąd uznał, iż spowodowana ona została znacznym okresem czasu, jaki upłynął od zdarzenia w dniu 4 stycznia 2005 roku do momentu powrotu do sprawy już na etapie postępowania sądowego. PokrzywdzonemuP. F.perspektywy kilku lat nie zależy już na tym, by napastnika, który targnął się na jego zdrowie i życie ukarać, nie tłumacząc racjonalnie podstaw takiej decyzji. Odnosząc się z kolei do zeznańD. H., złożonych na etapie postępowania sądowego, a całkowicie odmiennych od tych złożonych w toku postępowania przygotowawczego, Sąd doszedł do wniosku, że postawa taka jest wynikiem przynależności świadka do podkultury więziennej, której jednąz zasad naczelnych jest wzajemne nie obciążanie się zeznaniami mogącymi mieć negatywny wpływ na pozycję oskarżonego. Sądowi bowiemz urzędu znany jest fakt, iżD. H.ma za sobą konflikty z prawem, wielokrotnie naruszał powszechnie ustalony porządek prawny. Na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 roku Sąd zaobserwował zbuntowaną postawę świadka prezentowaną podczas jego przesłuchania, kiedy podał, że zeznania, które składał wcześniej na etapie postępowania przygotowawczego, składał pod naciskiem Policji, że funkcjonariusze policji krzyczeli na niego, że podczas nieobecności matki, która miała wyjść po szklankę wody, bili go książką po głowie, że wywierali presję, by składać zeznania obciążająceB. C.. Dalej zeznał, że w dniu 4 stycznia 2005 roku w ogóle go tam nie było, że byłw komórce, następnie, że nie skarżył się mamie, że policjanci go bili. Nie sposób było nie dostrzec ponadto niekonsekwencji w zeznaniachD. H., polegających na tym, że na rozprawie zeznał: „Nie jest już prawdą to, że na podwórko przyszedłP. F.i rozmawiał przez okno zŚ.”, podczas gdy samŁ. Ś., jak również pokrzywdzonyP. F.podali, że w dniu zdarzeniaP. F.był na tym podwórku. Kwestia ta pozostaje bezsporna wobec jej potwierdzenia przez zeznania przez pozostałych świadków, tj.P. H.,P. K.,D. B., a których zeznania Sąd uznał za wiarygodne i wzajemnie ze sobą korespondujące, nie było zatem podstaw, by waloru wiarygodności im odmówić. O tym, że zeznania świadkaD. H.złożone na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 roku nie zasługują na miano prawdziwych, świadczy także to, że nie pozostały one potwierdzone przez matkęD. K.H., jak również przez świadkaE. W., funkcjonariusza Policji dokonującego przesłuchania małoletniego wówczasD. H..E. W.wprawdzie oświadczył, że nie przypomina sobie przebiegu przesłuchania małoletniego wówczasD. H., ale z protokołu tego przesłuchania okazanego świadkowi na rozprawie z dniu 12 marca 2013 roku wynika, że przesłuchany został małoletniD. H., że nastąpiło ono w obecności jego matkiK. H.. Świadek wykluczył, aby dokonywał kiedykolwiek w swojej praktyce zawodowej przesłuchania małoletniego bez udziału jego prawnego opiekuna. Poza tym kategorycznie wykluczył, aby protokół nie odzwierciedlał rzeczywistego przebiegu przesłuchania, by zawarł w treści protokołu informacje, których przesłuchiwany świadek nie podał. Świadek zdementował to, by kiedykolwiek uderzył przesłuchiwanego małoletniego świadka. Te zeznaniaD. H.są ponadto rozbieżne z zeznaniami świadkówP. F.,Ł. Ś.,P. H.,K. H.,D. B.iE. W., świadek nie potrafił na rozprawie w sposób logiczny wytłumaczyć, dlaczego w ciągu ostatnich siedmiu lat nie udał się do przedstawicieli organów ścigania, by zeznać zgodnie z prawdą. Sąd zwraca także uwagę na okoliczność, że jak sam zeznał, o rzekomym wywieraniu przez dokonujących przesłuchania funkcjonariuszy policji nacisku podczas przesłuchania, nie powiedział swojej matce, ani bezpośrednio po przesłuchaniu, ani nigdy potem. Stwierdzenie, by w trakcie przesłuchania rzekomo bity przesłuchiwany małoletni, o powyższym nic nie mówił swojej matce wydaje się naiwne, jeśli się weźmie pod uwagę występujące typowo zachowania dzieci, których niepokoi zachowanie postronnych osób dorosłych oceniane jako negatywne i w jego odbiorze naganne, sygnalizują o powyższym matce czy ojcu lub też innej zaufanej osobie.
W świetle powyższych rozważań i przedstawionych okoliczności, zeznania świadkaD. H.złożone na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 roku, jawią się jako niewiarygodne, bowiem złożone po latach są przemyślanei skalkulowane, nakierowane, by umniejszyć wagę tych złożonych spontaniczniei bez żadnej kalkulacji w toku postępowania przygotowawczego. Z kolei zeznania złożone na etapie postępowania przygotowawczego - spontaniczne, bezpośrednio po zdarzeniu, złożone były bez podejmowania żadnej kalkulacji dotyczącej ewentualnych następstw tychże zeznań, ponadto świadekD. H.nie miał żadnego powodu, by pomawiać wówczasB. C.tym właśnie zeznaniom Sąd waloru wiarygodności nie odmówił.
Istotnym dowodem w sprawie jest opinia z zakresu badań biologicznych wykonana w Laboratorium Kryminalistycznym KWP wG., z której wynika,iż z materiału biologicznego pobranego z rękojeści noża zabezpieczonego do sprawy wyizolowano mieszaninę DNA pochodzącą od co najmniej dwóch osób. W opinii stwierdzono, że składnikiem w/w mieszaniny może być DNAB. C..
O tym, że zachowaniaB. C.obawiał się nie tylko sam pokrzywdzonyP. F., ale również inni sąsiedzi, świadczy także treść pisma złożonego w toku postępowania przygotowawczego przez świadka w sprawieD. B., w którym, nawiązując do swojego wcześniejszego wniosku o utajnienie swojego wizerunku i danych osobowych w sprawie, oświadczył, że obawia się o zdrowie, życie i mienie swoje i swojej rodziny. ŚwiadekD. B.kilka godzin po zdarzeniu w dniu 4 stycznia 2005 roku zeznał, że około godziny 15.00, znajdując się w swoim mieszkaniu wyjrzał przez okno wychodzące na podwórko i spostrzegł przebywających tam braciH., którzy wspólnie z nieznanym mu chłopakiem odpalali przed komórkąH.skuter. Po pewnym czasie doszedł do nichP. F., który chwilę z nimi rozmawiał a następnie zniknął świadkowi z pola widzenia. Po chwili ujrzałP. F.skulonego wybiegającego przez bramę z nożem wpitym w plecy. W tej samej chwili spostrzegł jeszcze innego mężczyznę, którego wcześniej nie widział, zobaczył go z tyłu wybiegającego z podwórza w inne podwórko. Z sylwetki na pierwszy rzut oka świadek rozpoznał jednego z braciC.. Wskazał, że mężczyzna ten miał około 180 cm wzrostu, krótko ścięte blond włosy. Ubrany był w dżinsy koloru jasnoniebieskiego, bardzo poprzecierane.D. B.podkreślił, że samego momentu pchnięcia nożem nie widział, jednak widział tego mężczyznę, w którym rozpoznał któregoś z braciC.. Zeznał ponadto, że chłopcy znajdujący się przed komórką braciH.nigdzie nie odchodzi z tego miejsca, opróczP. F.iB. C.żadnych innych osób nie widział na podwórku. Świadek podkreślił, że mężczyznę, którego widział, w którym rozpoznał jednego z braciC., widział jedynie z tyłu, twarzy nie widział, nie był zatem w stanie dokładnie powiedzieć, który to z nich. Na okazanej w trakcie przesłuchania świadkowiD. B.tablicy poglądowej, świadek rozpoznałP. K., który wspólnie zD.iP. H.znajdował się przed komórką braciH..
Z przeprowadzonego wywiadu środowiskowego (k. 289v) dotyczącego oskarżonegoB. C.wynika, iż pochodzi on z rodziny patologicznej,w której ojciec od ponad 20 lat nadużywał spożywania alkoholu. Rodzice żyliw konkubinacie. Ojciec oskarżonego nigdy nie miał stałej pracy, w dniu 9 października 2007 r. zmarł. Sytuacja finansowa rodziny, w której wychowywał się oskarżony była trudna. W 1999 r. matkaA. Z.straciła pracę w(...) S.A.wS.. Po tym wydarzeniu miała problemz nadużywaniem alkoholu. OskarżonyB. C.ma młodszego brataK. C.i przyrodnią siostręA., córkę ojca z poprzedniego związku, jednak nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów. Oskarżony ukończył(...) Szkołę BudowlanąwS., gdzie zdobył zawód murarza. Od 9 lat jest żonaty z MająW.C., mają 7 letniego synaF., wychowują wspólnie także 12 letnią córkę żony z poprzedniegozwiązku (...). Od ok. 9 lat zamieszkują we Włoszech, gdzie oskarżony prowadzi własną firmę budowlaną. Oskarżony jest jedynym żywicielem rodziny, bowiem żona nigdzie nie pracuje, zajmuje się domem i dziećmi. Podczas pobytu we Włoszech oskarżony nie utrzymywał żadnego kontaktu ze swoją matką i ojcem. Wiedzieli jedynie, że syn mieszka i pracuje we Włoszech.
Odnosząc się do znamion czynu zabronionego, zarzuconego oskarżonemu, uzasadnionym jest przyjęcie, że do bezspornych należą ustalenia dotyczące obrażeń jakich doznałP. F.w trakcie zdarzenia, do którego doszło w dniu 4 stycznia 2005 roku. W tym zakresie Sąd oparł się na zaliczonych w poczet materiału dowodowego dowodach w postaci dokumentacjizWojewódzkiego Szpitala (...)wS.(k. 348-360), a także opinii lekarskiej biegłegoM. R.(k. 111-112)i uzupełniającej opinii tego biegłego złożonej na rozprawie w dniu 12 marca 2013 roku, kiedy biegły potwierdził zakres obrażeń, jakich doznał w dniu 4 stycznia 2005 rokuP. F., że obrażenia te wymagały natychmiastowej ingerencji chirurgicznej. Potwierdził, że gdyby nie natychmiastowa, fachowa pomoc udzielona pokrzywdzonemu w szpitalu, nastąpiłby by jego zgon. Biegły potwierdził, że tkwiący w ciele pokrzywdzonego nóż tamponował wysięk krwi, że rany, których doznał zagrażały jego życiu. Na podstawie rozmiaru obrażeń pokrzywdzonego biegły stwierdził zdecydowanie, że cios musiał być zadany z dużą siłą, zaś utrata przytomności świadczyć mogła o utracie sporej ilości krwi. Biegły doszedł do wniosku, że tkwiący w ciele nóż tamponował wyciek krwi, co nie doprowadziło do nagłego wykrwawienia, w następstwie tego do zgonu. Biegły podał ponadto, że po zaopatrzeniu rany pierwotnym drenażem pokrzywdzony stracił 200 ml krwi, a po założeniu drenażu spłynęło następne 1500 ml krwi.
Wskazać należy, iż w sprawie brak jest podstaw do zasięgnięcia opinii biegłego medyka sądowego. Jak wynika z opinii biegłego chirurgaM. R., którą Sąd uznał za w pełni wiarygodną i fachową, w obecnej chwili, wobec braku stosownych zapisów w dokumentacji medycznej, nie sposób określić, bardziej niż to on określił, kierunku przebiegu kanału rany i jej głębokości, niezależnie od tego w którym miejscu nastąpiło wkłucie noża. Okoliczność tę ewentualnie mógłby wskazać operujący pokrzywdzonego lekarz, jednak gdyby to miało miejsce bezpośrednio po tym zdarzeniu, a nie po ponad 8 latach, gdy, co jeszcze raz należy podkreślić, w dokumentacji medycznej brak jest takich informacji. Hipotetycznie, mając na uwadze uszkodzone organy wewnętrzne, kanał rany mógł mieć maksymalnie 8 cm, przy czym uzależnione to jest od właściwości osobniczych danego człowieka, a więc m. in. budowy fizycznej, grubości tkanki podskórnej itp. W ocenie biegłego siła zadanego ciosu, z uwagi na uszkodzenia wewnętrzne, musiała być duża.
Nóż zabezpieczony w postępowaniu przygotowawczym stanowiący dowód rzeczowy w sprawie znajdował się w ciele pokrzywdzonegoP. F.do momentu wyjęcia go w szpitalu. Do tej chwili tkwił w cieleP. F.i tamponował wysięk krwi. ŚwiadkowieW. R. (2)iR. K., którzy widzieliP. F.wychodzącego z klatki schodowej naulicę (...)i następnie kierującego się w stronę szpitala, zeznali, że widzieli wbity w plecy skulonego pokrzywdzonegoP. F.nóż z niebieską rękojeścią, opisem odpowiadający nożowi zabezpieczonemu, stanowiącego dowód w sprawie. Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że ten zabezpieczony w sprawie nóż jest tym, który został użyty przeciwkoP. F..
Z kolei oględzin zabezpieczonej w toku postępowania przygotowawczego odzieży należącej doP. F., zaliczonej w poczet materiału dowodowego w sprawie, wynika, iż nosi on ślady krwi pokrzywdzonego. Ponadto stwierdzone zostały uszkodzenia mechaniczne w postaci nacięciat-shirta, bluzy, kurtki polarowej oraz kurtki czarnej ocieplanej watoliną, powstałego wskutek wbicia noża.
Sąd analizując zatem zebrany w sprawie materiał dowodowy, uznając za wiarygodne bezpośrednie źródła dowodów osobowych, tj. zeznania pokrzywdzonegoP. F., złożone na etapie postępowania przygotowawczego w dniu 6 stycznia 2005 r., jak również zeznaniaD. H., które wspólnie z innymi dowodami pośrednimi, a ujawnionymiw sprawie i uznanymi za wiarygodne, tj. zeznaniamiP. H.,Ł. Ś.,D. B.,B. R.,A. O.(zd.K.), dokumentacji zWojewódzkiego Szpitala (...)wS., dokumentującej przebieg chorobyP. F., a także dowodów rzeczowych zabezpieczonych do sprawy w postaci noża wyjętego z ciałaP. F.oraz odzieży, którą miał na sobie w trakcie zdarzenia w dniu 4 stycznia 2005 roku pokrzywdzony, ponadto opinii lekarskiejz dnia 24 lutego 2005 roku wydanej przez biegłego sądowegoM. R.orazopinii nr (...)z dnia 4 stycznia 2012 r. dały podstawę do uznania, żeB. C.w dniu 4 stycznia 2005 roku na podwórku które tworzą ściany kamienic o numerach 5 i 6 przyulicy (...)oraz oficyn o numerach 18, 19 przyulicy (...), bez słowa podszedł do przebywającego w tym czasie na tymże podwórkuP. F., trzymając w prawej ręce nóż z niebieską rękojeścią, poszedł do niego i lewą pięścią uderzył go w twarz, po czym silnym uderzeniem ugodził tymże nożemP. F.w plecy na wysokości łopatki w taki sposób, że nóż ten tkwił w ciele pokrzywdzonego do momentu wyjęcia go w szpitalu, powodując ranę kłuta klatki piersiowej po stronie lewej, penetrującą do lewej opłucnowejz uszkodzeniem płuca lewego i łopatki lewej, co stanowiło chorobę realnie zagrażającą życiu.
W ocenie Sądu okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości.
B. C.został oskarżony o popełnienie w dniu 4 stycznia 2005 roku zbrodni usiłowania zabójstwaP. F., przy czym popełnienie tego czynu zarzucono oskarżonemu w zamiarze bezpośrednim. W ocenie Sądu, całokształt sprawy, z uwzględnieniem wszystkich dowodów zebranych i ujawnionychw sprawie przemawia za stwierdzeniem, że czynu tegoB. C.dopuścił się w zamiarze ewentualnym. Bowiem przy użyciu noża o długim ostrzu z dużą siłą wbił go w plecyP. F.w ten sposób, że nóż ten tkwił nieruchomow ciele pokrzywdzonego, po czym oskarżony, godząc się na to, by zranionyw taki sposób pokrzywdzony wykrwawił się, oskarżony zbiegł z miejsca zdarzenia. Oskarżony mając realną możliwość ponawiania ciosów, albowiem raniony pokrzywdzony nie podjął próby ucieczki, w żaden sposób się nie bronił, nie uczynił tego, ograniczył się do zadania jednego ciosu, pozostawiając nóż wbity w ciało swojej ofiary. Oskarżony, świadomy tego, że ugodzeniem nożemo ostrzu mierzącym około 15 cm, godząc nim w newralgiczne miejsce w ciele ludzkim, jakim są okolice najistotniejszych dla ludzkiego życia organów, tj. serca, płuc, musiał liczyć się z faktem, iż rany powstałe wskutek takiego ugodzenia, przy jednoczesnym użyciu dużej siły, mogą być głębokie i mogą spowodować śmierć, wskutek np. wykrwawienia.
Zauważyć należy, iż oskarżony nie tylko zadał cios nożem w plecy pokrzywdzonego, zadał ten cios znienacka, w sposób dla pokrzywdzonego zaskakujący, do tego zadał ten cios nożem znacznych rozmiarów, z ostrzem szpiczasto zakończonym, a do tego zadał ten cios z dużą siła, o czym świadczy nie tylko fakt doznanych obrażeń organów wewnętrznych, silnego krwawienia wewnętrznego, mimo że tkwiący w ciele pokrzywdzonego nóż, tamponował wypływ krwi. Jednocześnie zauważyć należy, iż pokrzywdzony był grubo ubrany i zadając cios nożem oskarżony przebił jego ostrzem kurtkę puchową, dwie bluzy polarowe i podkoszulkę. Niewątpliwie przebicie ostrzem noża tak grubej odzieży, tym bardziej świadczy o znacznej sile zadanego ciosu, przy uwzględnieniu nie tylko grubości przebitej odzieży, ale również uwzględniając fakt, iż odzież częściowo musiała zamortyzować uderzenie.
Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że oskarżony zadając cios nożemP. F.w jego lewą stronę pleców, przewidywał taką możliwość i się z tym godził, że wskutek zadanego ciosu może dojść do uszkodzenia któregoś z umiejscowionych w górnej części klatki piersiowej organów, bądź też wskutek znacznego upływu krwi,P. F.pozostawiony bez natychmiastowej pomocy lekarskiej, może umrzeć. Zatem przewidując możliwość śmierciP. F.wskutek zadanego nożem ciosu i godząc się na to pozostawił rannego i zbiegł z miejsca zdarzenia. Działał więc z zamiarem ewentualnym pozbawieniaP. F.życia.
W ocenie Sądu nie ma również żadnych wątpliwości, że czyn popełniony przez oskarżonego został przez niego zawiniony, bowiem kierując się bezpośrednio w stronę osobyP. F.przy użyciu noża bez zawahania użył go raniącP. F., działając z silną determinacją wykonania zaplanowanego czynu. O planowanym charakterze dokonanego czynu świadczy chociażby to, żeB. C.nie użył przypadkowego narzędzia, tylko noża, który dzierżył w dłoni już od momentu, kiedy wchodził na podwórkoz zamiarem użycia go przeciwkoP. F..B. C.jest zdrowy psychicznie a zatem w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia tego czynu i pokierowania swoim postępowaniem, a stan jego poczytalności nie budzi wątpliwości.
Mając zatem na względzie powyższe okoliczności, Sąd uznałB. C.winnego tego, że
w dniu 4 stycznia 2005 roku wS.przewidując możliwości pozbawienia życiaP. F.i godząc się na to, ugodził go nożem w plecy, powodując u niego ranę kłutą klatki piersiowej po stronie lewej, penetrującą do lewej opłucnowej z uszkodzeniem płuca lewegoi łopatki lewej, co stanowiło chorobę realnie zagrażającą życiu, przy czym zamierzonego skutku nie osiągnął z uwagi na udzielonąP. F.szybką pomoc medyczną,
tj. przestępstwa zart. 13§1 k.k.w zw. zart. 148§1 k.k.iart. 156§1 pkt 2 k.k.przy zast.art. 11§3 k.k.
Nie ma też żadnych wątpliwości, w świetle opinii biegłegoM. R., iż obrażenia jakich doznał pokrzywdzony stanowiły chorobę realnie zagrażającą jego życiu, a więc taką, o jakiej mowa wart. 156§1 pkt 2 k.k.

Przystępując do wymiaru karySąd wziął pod uwagę dyrektywy wymiaru kary określone wart. 53 k.k., odnosząc je do całokształtu okoliczności sprawy, tak świadczących na korzyść oskarżonego, jak też go obciążających.
Jako okoliczność obciążającą Sąd wziął pod uwagę fakt, że czyn popełniony przez oskarżonego charakteryzuje się bardzo wysokim stopniem społecznej szkodliwości. Czyn, którego dopuścił sięB. C.godzi bowiem w najwyższe dobra człowieka, jakim są zdrowie i życie. Okolicznością obciążającą jest również wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu jakiego dopuścił się oskarżony. Zbrodnia usiłowania zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała w społecznym odbiorze jest powodem narastającego poczucia zagrożenia i bezradności. Każdemu człowiekowi, bez względu na jego status społeczny i materialny przysługuje ochrona prawa do życia. Zauważyć należy, iż oskarżony działał bez ważnego powodu, domyślać się jedynie można, iż miał pretensje do pokrzywdzonego o to, że ten miał rzekomo dokonać włamania do mieszkania jego sąsiadów. Co prawda pokrzywdzony temu zaprzecza, jednak nawet gdyby tak było, nie miał on prawa wymierzać sprawiedliwości na własną rękę. Zauważyć też trzeba, że do zgonu pokrzywdzonego nie doszło tylko i wyłącznie na skutek szybko udzielonej mu pomocy medycznej. Jest on młodym i zdrowym człowiekiem i po zadaniu ciosu mógł o własnych siłach udać się w stronę szpitala. Dostrzec jednak trzeba, iż nim ktokolwiek udzielił mu pomocy przeszedł on około 600-700 metrów, co oznacza, że gdyby pozostał na podwórku, bądź wszedł w jakąkolwiek bramę, gdzie nie byłby widoczny przez przechodniów, mógłby już do szpitala nie dotrzeć.
Istotną okolicznością obciążają oskarżonego jest bez wątpienia jego postawa bezpośrednio po zdarzeniu, bowiem uciekł z miejsca zdarzenia,a następnie ukrywał się na terenie Republiki Włoskiej przed organami ścigania. W toku postępowania przygotowawczego był poszukiwany listem gończym, a następnie Europejskim Nakazem Aresztowania.
Z kolei za okoliczności łagodzące, które Sąd wziął pod uwagęwymierzając oskarżonemu karę za przypisane mu przestępstwo to okoliczność, że pokrzywdzony, wskutek udzielenia mu natychmiastowej specjalistycznej pomocy lekarskiej, wyzdrowiał, w swojej postawie na etapie postępowania jurysdykcyjnego nie rościł już do oskarżonego żadnych pretensji a także to, że pokrzywdzony po latach od zdarzenia nie odczuwa skutków przebytej wówczas choroby.
Istotną okolicznością łagodzącą jest fakt, żeB. C.przebywając we Włoszech ustatkował się, założył rodzinę, podjął własną działalność gospodarczą, pracował, osiągał stały dochód, z którego utrzymywał rodzinę.
Przy wymiarze kary Sądu uwzględnił również fakt jego dotychczasowej niekaralności.
Mając zatem powyższe okoliczności, zarówno te obciążające osobę oskarżonego, jak i łagodzące, Sąd, nie dostrzegając jednocześnie wyjątkowych, szczególnych okoliczności, o jakich mowa wart. 60 k.k., do zastosowania dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary, na mocyart. 14§1 k.k.w zw. zart. 148§1 k.k.przy zast. zast. 11§3 k.k.skazałB. C.na karę w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, tj. 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności.
W ocenie Sądu wymierzona oskarżonemu kara jest adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez niego przestępstwa, stopnia jego winy, uwzględnia okoliczności obciążające i łagodzące, i jako taka jest wystarczająca dla osiągnięcia swoich celów, w tym zwłaszcza celu indywidualno-prewencyjnego oraz prewencji generalnej. W ocenie Sądu kara ta wpłynie na inne osoby w taki sposób, by powstrzymywały się od tego typu przestępstw, albowiem grozi za ich popełnienie surowa kara. W konsekwencji oznacza zaś to, że tak ukształtowana kara osiągnie również cele w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

Na podstawieart. 63§1 k.k.na poczet orzeczonej wobec oskarżonegoB. C.kary pozbawienia wolności Sąd zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w postaci zatrzymania i tymczasowego aresztowania w Republice Włoskiej a następnie w Polsce, począwszy od dnia 14 lipca 2012 r. do dnia 28 marca 2013 r.
Na podstawieart. 230§2 k.p.k.Sąd nakazał zwrócićP. F.dowody rzeczowe, wymienione na karcie 290 akt sprawy pod pozycjami 2-9w postaci odzieży zabezpieczonej w sprawie, gdyż są one zbędne dla dalszego postępowania.
Na podstawieart. 44§2 k.k.Sąd orzekł przepadek dowodu rzeczowego wymienionego na karcie 290 akt sprawy pod pozycją 1, w postaci noża, albowiem służył on do popełnienia przestępstwa.
Na podstawieart. 624§1 k.p.k.Sąd zwolnił oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych w sprawie. Sąd w tym przypadku kierował się tym,iż pozbawiony wolności, nie osiąga dochodów i orzeczono wobec niego bezwzględną karę pozbawienia wolności, uiszczenie kosztów procesu byłoby zatem dla niego zbyt uciążliwe.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Słupsku
date: '2013-03-28'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Jacek Żółć
- Stanisława Krzewina
- Krzysztof Janusz
- Agnieszka Niklas-Bibik
- Ryszard Nowak
legal_bases:
- art. 156§1 pkt. 2 k.k.
- art. 7 kodeksu postępowania karnego
recorder: st. sekr. sąd. Zofia Rybicka
signature: II K 5/13
```