You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt IV P 75/20

WYROK

W I M I E N I U R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Dnia 28 czerwca 2022r.
Sąd Rejonowy w Giżycku IV Wydział Pracy
w składzie:
Przewodniczący Sędzia Bożena Makowczenko
Protokolant st. sekr. sąd. Barbara Małecka
po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2022r. w Giżycku
sprawy z powództwaC. D.
przeciwko(...) Sp. z o.o.wG.
o odszkodowanie

1
Zasądza od pozwanego(...) Sp. z o.o.wG.na rzecz powódkiC. D.kwotę14448,21 zł (czternaście tysięcy czterysta czterdzieści osiem złotych 21/100)tytułem odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie z powódką umowy o pracę bez wypowiedzenia.

2
Zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę2700,00 zł(dwa tysiące siedemset złotych ) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

3
Nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę929,70 zł(dziewięćset dwadzieścia dziewięć złotych 70/100) tytułem zwrotu wydatkowanych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów procesu oraz kwotę750,00 zł(siedemset pięćdziesiąt złotych ) tytułem opłaty sądowej, od uiszczenia której powódka była zwolniona.

Bożena Makowczenko

Sygn. akt IV P 75/20

UZASADNIENIE
PowódkaC. D.domagała się w pozwie przywrócenia jej do pracy u pozwanego na poprzednich warunkach pracy i płacy oraz zasadzenia zaległego wynagrodzenia za pracę wraz z ustawowymi odsetkami. Jako roszczenie ewentualne wniosła powódka o zasądzenie odszkodowania w wysokości 42576,00 zł brutto za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 lipca 2020r. do dnia zapłaty.
Wniosła nadto powódka o przywrócenie terminu do złożenia pozwu gdyż w dacie otrzymania wypowiedzenia jej stan psychiczny nie pozwalał na właściwe zrozumienie złożonego przez pozwaną oświadczenia. Powódka podczas wizyty lekarskiej w dniu 9 września zrozumiała, że otrzymane przez nią oświadczenie pracodawcy jest w istocie dyscyplinarnym jej zwolnieniem z pracy, wynagrodzenia nie otrzymuje właśnie z tego powodu a zrozumienie istoty oświadczenia pracodawcy z dnia 20 lipca 2020r. obliguje ją do złożenia pozwu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody w postaci braku zdolności do podejmowania racjonalnych i świadomych decyzji, która to przeszkoda upłynęła w dniu 9 września 2020r.
W uzasadnieniu podała, że pracowała u pozwanego przez 17 ostatnich lat na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku starsza pielęgniarka. W dniu 20.07.2020 roku pozwany złożył oświadczenie o rozwiązaniu z powódką umowy o pracę bez wypowiedzenia z jej winy, jako przyczynę podając: „ z powodu ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych tj. nie usprawiedliwienie nieobecności w pracy w dniach 13.07.2020 roku, 14.07.2020 roku i 15 lipca 2020 roku”. Powódka kwestionuje powyższe oświadczenie uznając, iż jest ono nieuzasadnione ponieważ w okresie od 04.07.2020 roku do 31.08.2020 roku była niezdolna do pracy. Wysokość wynagrodzenia za pracę wypłacanego w ostatnich 3 przepracowanych pełnych miesiącach wynosiła 5472,12 zł brutto na miesiąc.
Podała powódka, że pracę wykonywała rzetelnie i z poświęceniem, niejednokrotnie podejmowała się dodatkowych dyżurów i zastępstw, zawsze pozwany mógł liczyć na jej poświęcenie. W pracy była koleżeńska i oddana zadaniom stawianym przez pracodawcę.
W ostatnim, trudnym do szczegółowego wskazania okresie, powódka zmaga się z problemami natury psychicznej. Choroba legła u podstaw usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Jednakże powódka z powodu choroby skutkującej odmianami jej zachowania, stanami lękowymi, będąc chorą nie przychodziła do pracy lub świadczyła pracę, pomimo że stan jej zdrowia na to nie pozwalał, o czym w tamtym czasie wiedzieć nie mogła. Lekarz specjalista psychiatrii wystawił powódce zwolnienie lekarskie obejmujące okres, w którym powódka nieświadoma swojej choroby opuszczała pracę lub podejmowała się jej świadczenia. Dowodzi to faktu, że powódka w wyniku choroby zachowywała się w sposób, który został błędnie odczytany przez pozwanego jako naruszenie obowiązków pracowniczych, co legło u podstaw zwolnienia dyscyplinarnego powódki z pracy.
Wskazała dalej powódka, że przepisy prawa pracy chronią pracowników przed zwolnieniem w ściśle określonych przypadkach. Stosownie do treściart. 41 kppracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Oznacza to, że zakazem wypowiedzenia jest objęta każda usprawiedliwiona nieobecność pracownika w pracy w tym nieobecność spowodowana niezdolnością do pracy z powodu choroby i przebywanie na zwolnieniu lekarskim. Dokonanie wypowiedzenia w okresie usprawiedliwionej nieobecności w pracy czyni to wypowiedzenie bezskutecznym a orzeka o tym Sąd Pracy. Przesłanki ochronne, czyli przebywanie pracownika na zwolnieniu lekarskim, muszą istnieć w dacie złożenia przez pracodawcę oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę.
Zaznaczyła dalej powódka, że dopuszczalne jest rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem przebywającym na zwolnieniu lekarskim w trybie dyscyplinarnym, czyli w przypadku ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Nie ma bowiem kodeksowego zakazu rozwiązywania umowy o pracę z przyczyn uzasadniających rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. W realiach niniejszej sprawy takie okoliczności w ocenie powódki nie zachodzą. Powódka nie ze swojej winy nie zgłosiła się do pracy. Lekarz prowadzący usprawiedliwił jej nieobecność o czym również pracodawca się dowiedział. Zwolnienie lekarskie do pracodawcy w tych okolicznościach dotarło prawidłowo i niezwłocznie, kiedy było to tylko możliwe. Należy wziąć pod uwagę też fakt, że powódka w wyniku choroby nie rozumiała sytuacji spowodowanej złożonym oświadczeniem przez pracodawcę w dniu 20.07.2020 roku. Nie zrozumiała jakie skutki to oświadczenie w stosunku do niej wywołuje i jakie konsekwencje może ona ponieść. Nie zapoznała się z pouczeniem o możliwości odwołania w sposób aby je zrozumieć, więc nikomu o tym nie mówiła i nie odwoływała się. Właśnie z uwagi na swoją chorobę zachowanie powódki nie było standardowe. Potwierdza to zwolnienie lekarskie.
Zdaniem powódki, nie naruszono podstawowych obowiązków pracowniczych, które mogłyby stanowić zagrożenie dla interesów pracodawcy. Przez cały okres niezdolności do pracy jej działania były nieświadome i niezawinione. Znaczy to, że nie zostały spełnione wszystkie przesłanki uzasadniające zastosowanie art. 52 k.p a tym samym, że bezpodstawnie rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia.
W piśmie z dnia 2 lutego 2022r. powódka zmieniła zgłoszone roszczenie i wniosła o zasądzenie na jej rzecz odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia powódki w kwocie brutto.
Pozwany pracodawca- (...) Sp. z o.o.wG.- w odpowiedzi na pozew powództwa nie uznał i wniósł o jego oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa według norm prawem przepisanych.
W uzasadnieniu podał, że rozwiązanie umowy o pracę dokonane zostało z zachowaniem wszelkich wymogów formalnych przewidzianych przepisami obowiązującego prawa. Powódka w dniach 13, 14 i 15 lipca 2020 roku nie stawiła się do pracy bez usprawiedliwionej przyczyny. Pracodawca podjął w związku z tym działania polegające na ustaleniu przyczyny nieobecności pracownika w pracy. W tym celu kilkukrotnie kontaktowano się z powódką a także przeprowadzono kilka spotkań z jej udziałem w siedzibie pracodawcy. W dniu 15 i 16 lipca co prawda powódka stawiła się w zakładzie pracy, ale nie podjęła wykonywania obowiązków pracowniczych gdyż stwierdziła, że jest w ciąży. Kierownik działu kadr pozwanej kilkakrotnie powtarzał powódce, że oczekuje na przedstawienie zwolnienia lekarskiego lub zaświadczenia, gdyż do tego czasu jej nieobecność w pracy jest traktowana jako nieusprawiedliwiona. Do dnia 20 lipca 2020r. powódka nie przedłożyła pracodawcy żadnych dokumentów, zaświadczeń czy zwolnień lekarskich, które mogłyby usprawiedliwiać jej nieobecność w pracy. Powyższe zdarzenia zmusiły pozwanego do podjęcia czynności zmierzających do zakończenia stosunku pracy. Dlatego też zaproponowano powódce rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron wraz z wykorzystaniem urlopu wypoczynkowego jednak powódka nie zgodziła się na propozycję. Pozwana nie miała zatem innego wyjścia jak tylko rozwiązać umowę o pracę w trybie natychmiastowym ze względu na ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Skoro bowiem powódka pomimo kilkukrotnych próśb ze strony pracodawcy nie była skłonna przedstawić żadnych dokumentów usprawiedliwiających jej nieobecność w pracy, jednocześnie oświadczając, że pracy nie może wykonywać ze względu na to, że jest w ciąży, to jedynym możliwym wyjściem okazało się natychmiastowe zakończenie stosunku pracy. Nie ulega żadnym wątpliwościom, że powyższe zachowanie pracownika stanowi podstawę do natychmiastowego zakończenia stosunku pracy, co wynika jednoznacznie ze stanowiska judykatury. Na poparcie powyższej tezy pozwany powołał się na kilka orzeczeń Sądu Najwyższego, w których to orzekano między innymi, że nawet jednorazowa nieobecność w pracy może zostać uznana za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.
Pozwany dalej zaznaczył, że nie sposób było w przedmiotowej sprawie wymagać od pozwanej aby w nieskończoność oczekiwała od powódki przedstawienia dokumentu mogącego stanowić usprawiedliwienie jej nieobecności w pracy. Pozwana, biorąc pod uwagę wyjaśnienia powódki co do przyczyny jej nieobecności tj. ciążę, oczekiwała z podjęciem decyzji o rozwiązaniu umowy niemal tydzień czasu od pierwszego dnia nieusprawiedliwionej nieobecności. Pozwana działała zatem z daleko idącą ostrożnością, licząc się z możliwością uzyskania przez powódkę zwolnienia lekarskiego, z którego wynikałaby jej niezdolność do pracy w dniach 13- 15 lipca 2020r. W przedmiotowej sprawie powódka otrzymała zwolnienie lekarskie, z którego wynikała jej niezdolność do pracy od dnia 10 lipca 2020r. do dnia 31 sierpnia 2020r. dopiero w dniu 6 sierpnia 2020r. a zatem 31 dni kalendarzowych po dniu, w którym po raz pierwszy nie stawiła się do pracy bez usprawiedliwienia tj. 13 lipca 2020r.
Porwany zakwestionował też fakt jakoby nie można w przedmiotowej sprawie przypisać powódce winy czy też rażącego niedbalstwa w związku z naruszeniami podstawowych obowiązków pracowniczych jakiego bez wątpienia się dopuściła. Nie wynika to z żadnych dowodów załączonych do pozwu. Nie może to wynikać z zaświadczenia wystawionego w dniu 9 września 2020r. przez lekarza psychiatręD. T.. Pozwana kwestionuje to zaświadczenie i wskazuje, że nie wynika z niego dlaczego lekarz uważa, że sam fakt „istoty choroby” jaką są ostre zaburzenia psychotyczne, ma wpływać na definitywną niezdolność do zrozumienia skutków prawnych wynikających z poszczególnych zdarzeń a w tym przypadku oświadczenia woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę. Przypomniał pozwany, że po otrzymaniu rzeczonego dokumentu powódka dowiadywała się o stan zadłużenia wobec pracodawcy, kwestionowała poszczególne zapisy w świadectwie pracy, jednak nie kwestionowała samego faktu rozwiązania umowy. Nie sposób zatem przyjąć, że w przedmiotowej sprawie istnieją podstawy do przywrócenia terminu do złożenia pozwu, jak również do uznania, że powódka w okresie od 13 do 15 lipca 2020r. pozostawała w stanie wyłączającym możliwość przypisania jej odpowiedzialności za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.
Dalej pozwany zauważył, że gdyby przyjąć zasadność pozwu skonstatować wypadałoby, że w przedmiotowej sprawie pracodawca znalazł się w sytuacji niezwykle niekorzystnej, wręcz bez wyjścia. Gdyby bowiem przyjąć, że pracodawca nie mógł rozwiązać umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym to trzeba byłoby rozważyć inne prawnie dopuszczalne opcje zachowań. Wydaje się, że pozwana mogłaby przyjąć jeszcze dwie inne drogi postepowania. Po pierwsze, mogłaby nie podejmować żadnych działań tzn. tolerować fakt, że powódka nie stawia się w pracy, jednocześnie nie usprawiedliwiając swojej nieobecności – co wydaje się rozwiązaniem nieodpowiedzialnym i niewskazanym z szeregu oczywistych względów. Po drugie, pozwana mogłaby rozwiązać umowę z zachowaniem 3- miesięcznego okresu wypowiedzenia. W realiach przedmiotowej sprawy należy zauważyć, że dokonanie ostatniego z prezentowanych wyborów mogłoby ustanowić daleko idące zagrożenie dla interesów pracodawcy a konkretnie dla życia i zdrowia pacjentów i współpracowników powódki. Warto bowiem zauważyć, że w okresie wypowiedzenia pracodawca nawet gdyby miał wątpliwości co do stanu zdrowia pracownika, nie miałby podstaw do tego aby powódkę skierować na badania lekarskie. Gdyby zaś przyjąć, że powódka nie skorzystałaby z porady lekarza psychiatry tym samym nie uzyskałaby zwolnienia lekarskiego na okres od 10 lipca do 31 sierpnia 2020r. lecz zamiast tego stawiłaby się do pracy z zamiarem jej wykonywania to okazałoby się, że osoba cierpiąca na postulowane ostre zaburzenia psychotyczne pracowałaby przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych hospitalizowanym pacjentom. Sytuacja taka wydaje się wręcz porażająca i nie można tworzyć narzędzi prawnych do korzystania z tego rodzaju rozwiązań. Nie sposób byłoby też oczekiwać od pracodawcy aby w okresie wypowiedzenia udzielił pracownikowi zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy wypłacając mu wynagrodzenie w sytuacji gdy nie ma formalnie wiedzy o niebezpieczeństwie jakie niosłoby dopuszczenie powódki do pracy, skoro pozwana nie miała podstaw by sądzić, że powódka ma potencjalne poważne zaburzenia psychiczne.
Pozwany zakwestionował nadto wysokość odszkodowania jakiego powódka się domaga. Zdaniem pozwanej ewentualne odszkodowanie wyniosłoby kwotę 16416, 36 zł.
Abstrahując od powyższego, pozwany podał, iż gdyby Sąd uznał zasadność powództwa to w ocenie pozwanej zachodzą w sprawie uzasadnione okoliczności, które pozwalają na zastosowanieart. 8 kplubart. 5 kcco wyrażałoby się nieprzyznaniem odszkodowania. Gdyby nawet przyjąć, że rozwiązanie nastąpiło z naruszeniem prawa to należałoby się zastanowić nad tym czy pozwana mogła postąpić inaczej, szczególnie w kwestii zaistniałych zdarzeń. Pozwana miała bowiem do czynienia z pracownikiem, który oznajmił, że nie będzie wykonywał pracy ze względu na rzekomą niezdolność do pracy lecz jednocześnie nie przedstawiał żadnych dokumentów potwierdzających postulowane przyczyny nieobecności w pracy. W oparciu o informacje pozyskane po złożeniu oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę, w tym dotyczące zwolnienia lekarskiego wystawionego w dniu 6 sierpnia 2020r. z mocą wsteczną od 10 lipca 2020r. a także twierdzenia pozwu co do charakteru zaburzeń psychicznych pracownika, można stwierdzić, że dokonanie przez pracodawcę innego wyboru niż rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia mogłoby skutkować trudnymi do przewidzenia skutkami, w tym zagrożeniem życia i zdrowia pacjentów.
Pozwana wykazała się w przedmiotowej sprawie rzetelnością, dociekliwością i wstrzemięźliwością.
W podsumowaniu pozwany wskazał, że w przedmiotowej sprawie istniały uzasadnione podstawy do podjęcia decyzji o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia. Alternatywnie, gdyby Sąd uznał, że rozwiązanie to nastąpiło z naruszeniem przepisów prawa, wniósł pozwany o zastosowanie klauzul generalnych z ar. 8kpiart. 5 kci odstąpienie od nakładania na pozwaną obowiązku zapłaty odszkodowania oraz kosztów procesu.

Sąd ustalił, co następuje;
Bezspornym w sprawie pozostawało, że powódkaC. D.zatrudniona była u pozwanego, prowadzącego szpital wG., na stanowisku starszej pielęgniarki. Staż pracy powódki w zawodzie i w tym szpitalu wynosił łącznie 17 lat. W poprzednich okresach, przed 1 lipca 2020r. kiedy to pracodawcą powódki stał się pozwany, szpital prowadzony był przez inne podmioty.
Powódka pracowała na oddziale neurologicznym w szpitalu razem z:E. C.,B. P. (1),M. S. (1). Powódka była dobrze oceniana przez przełożonych, lubiły ją jej koleżanki z oddziału. W pacy była zaangażowana, sumienna i obowiązkowa. Często brała zastępstwa na dyżurach za koleżanki. Jej bezpośrednią przełożoną była ostatnioB. P. (1)– pielęgniarka koordynująca. Na powódkę w trakcie tych lat jej pracy nigdy nie było skarg – ani ze strony współpracowników ani pacjentów.
/dowód; zeznaniaśw. E. C.k. 98- 98v,B. P.k. 98v - 100,M. S.k. 100- 101, B.P.k. 101v- 102, E.K.– Hetman k. 131v- 133, M.M.k. 133- 134/
W styczniu 2020r. zachowanie powódki zaczęło się zmieniać. Zdarzało się, że opowiadała koleżankom o zdarzeniach, które były dla nich nie do przyjęcia i nie do zrozumienia. Żaliła się w szczególności, że ktoś ją śledzi, że ma wyrok i ktoś ma ją odstrzelić. Gdy wychodziła z pracy ubierała się szczególnie – zakrywała twarz czapką, nakładała okulary, nie chciała aby ktoś ją rozpoznał. Do domu wracała tylko taksówką, tak samo dojeżdżała do pracy. Mówiła też, że nie żyje jej mąż albo że leży na(...)ie. Sprawdzała te fakty jej koleżanka –M. S.i okazywały się one nieprawdą. W czerwcu 2020r. te dziwne zachowania powódki zaczęły się nasilać i było ich więcej. Na dyżurach koleżanki starały się obserwować i pilnować powódki.
W dniach od 2 do 10 czerwca 2020r. powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim z uwagi na opiekę nad chorą matką.
Po powrocie ze zwolnienia, na nocnym dyżurze, na którym powódka była razem zM. S.i jeszcze jedną pielęgniarką, około godziny 23.00 powódka zamknęła się w pomieszczeniu kuchni oddziałowej. Ze swojego zaś telefonu zadzwoniła do lekarza dyżurującego, któremu przekazała by przyszedł na oddział bo jest pogorszenie stanu pacjenta. Zadzwoniła też powódka na policję i straż pożarną przekazując im, że na oddziale jest zagrożenie bo jest pożar a ktoś biega po oddziale z granatem w ręku. Powódka nie chciała otworzyć drzwi od kuchni i nie chciała też z niej wyjść. Drzwi ostatecznie wyważyli strażacy a po wyjściu z kuchni powódka oświadczyła, że chciała tylko trochę prywatności a klucz się złamał. Zachowanie powódki było niepokojące i nieprzewidywalne. Koleżanki pilnowały powódki a około godziny 5.00 lekarz zdecydował, że zrobione zostanie powódce badanie tomografem. Badanie to nie wykazało żadnych zmian.
Zaniepokojone tym wszystkim koleżanki zawiadomiły o zdarzeniu przełożonąB. P., która podjęła rozmowę z powódką na ten temat. W rozmowie z oddziałową powódka przyznała, że ma problemy i zgodziła się na propozycję aby udać się doM. M.– dyrektora do spraw pielęgniarek – po pomoc. W rozmowie z M.M.powiedziała, że mąż zdradza ją, chce jej odebrać dzieci i dlatego tak się zachowuje.M. M.zaproponowała powódce by skorzystała z porady lekarza, dała jej numer telefonu do psychiatry a powódka obiecała, że z niego skorzysta. Tego jednak nie zrobiła.
W okresie od 26 czerwca 2020r. do 10 lipca 2020r. powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim z uwagi na chorobę. Po tej dacie nie stawiła się do pracy i nie przedkładała przełożonym żadnego dokumentu usprawiedliwiającego nieobecność w pracy. Nie znając powodu nieobecności powódki w pracy oddziałowa dzwoniła do powódki kilkukrotnie, ale bez skutku, powódka nie odbierała telefonu.
O incydencie na dyżurze dowiedział się od znajomych brat powódkiB. P. (3). Dzwonił do siostry i pytał co się stało. Jej wyjaśnienia wydały mu się dziwne, od rzeczy. Powódka mówiła na przykład, że ktoś zabił ich siostrę i męża powódki. Po 23 czerwca 2020r. powódka przebywała u swojej matki. Brat powódki zadzwonił do szpitala spytać o sytuację siostry. Usłyszał, że nie stawia się powódka do pracy. Od powódki z kolei słyszał, że jest na urlopie. Uzgodnił z pracownikiem kadr, że stawi się do szpitala razem z powódką by sprawę wyjaśnić.
Po namowach brata powódka zgodziła się pojechać z nim do szpitala. Było to w dniu 15 lipca 2020r. Kontakt jednak z powódką był trudny, zachowywała się nieracjonalnie, w trakcie jazdy samochodem otwierała drzwi i chciała wysiadać.
Tak samo było w szpitalu. Poproszono powódkę na rozmowę, w której brali udział: powódka, kadrowa E.K.– Hetman iM. M.. Poinformowano wtedy powódkę, że jak nie dostarczy zwolnienia lekarskiego za dni nieobecności to zostanie zwolniona. Proponowano też aby za dni nieobecności powódka wzięła urlop. Z tym powódka nie zgadzała się twierdząc, że urlopu nie ma. Twierdziła, że nie wie czego od niej się ktoś domaga. Twierdziła, że nie można jej zwolnić gdyż jest w ciąży. Polecono powódce dostarczenie stosownego zaświadczenia. Zaświadczenia jednak nie przyniosła choć na wizycie u lekarza ginekologa powódka była i zrobiła badanie krwi. Stan ciąży nie został potwierdzony.
Wobec takiej sytuacji ówczesny prezes zarządu pozwanejspółki (...).M.zdecydowały, że rozwiążą z powódką umowę o pracę. Poproszono powódkę aby stawiła się do szpitala i na spotkaniu w dniu 15 lipca 2020r. lub 16 lipca 2020r., w którym udział brali: kadrowa E.K.– Hetman,M. M., prezes spółki i oddziałowaB. P., wręczono jej pismo z oświadczeniem woli pozwanego, w którym to rozwiązano z powódką umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym. Jako przyczynę podano ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych tj. nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy w dniach od 13 lipca 2020r. do 15 lipca 2020r.
/dowód: oświadczenie k. 9/
Powódka nie zgadzała się odebrać pisma. Pismo zostało więc odczytane przez kadrową. Odczytano też pouczenie o możliwości odwołania się do Sądu. Kwestionowała powódka podane dni urlopu i absencji chorobowej. Zachowywała się zdaniem uczestników dziwnie, nieracjonalnie.
Powódka następnie, z pomocą brata udała się do swojego domu. Tam przebywała nie wychodząc z niego. Nie reagowała na prośby brata by skorzystać z pomocy lekarza.
Stan powódki pogarszał się i dopiero w dniu 6 sierpnia 2020r. stawiła się do lekarza psychiatry. Tego dnia lekarz wystawił powódce zwolnienie lekarskie wskazujące okres niezdolności powódki do pracy od dnia 10 lipca 2020r. do 31 sierpnia 2020r.
Powódka podjęła leczenie a w zaświadczeniu z dnia 9 września 2020r. lekarz prowadzący drD. T.wskazała, że zdiagnozowała u powódki ostre zaburzenia psychotyczne a z racji istoty choroby w dniu otrzymania wypowiedzenia z pracy nie była zdolna do zrozumienia skutków prawnych otrzymanego dokumentu. W dniu 9 września 2020r. zdolność ta nie budzi zastrzeżeń.
W dniu 17 września 2020r. wpłynął do Sądu pozew powódki nadany poczta w dniu 16 września 2020r.
/dowód: zwolnienie lekarskie k. 13, zaświadczenie k. 14/

Sąd zważył, co następuje:
W omawianej sprawie analizie i ocenie Sądu podlegały dwie kwestie. Wobec złożenia pozwu po terminie określonym wart. 264§2 kpSąd oceniał wniosek powódki o przywrócenie terminu do jego złożenia. Kwestią drugą ale i wtórną, pozostawała ocena zasadności podjętej decyzji przez pozwanego tj. rozwiązania z powódką umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym. Pozytywna bowiem decyzja o przywróceniu terminu do złożenia pozwu determinuje możliwość dokonywania przez Sąd oceny zasadności tej decyzji.
W przekonaniu Sądu złożony przez powódkę wniosek o przywrócenie terminu do złożenia pozwu należało uwzględnić.
Niewątpliwie do przekroczenia terminu o jakim mowa wart. 264§2 kpdoszło. Zgodnie z tą normą żądanie przywrócenia do pracy lub odszkodowania wnosi się do sądu pracy w ciągu 21 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę.
W oświadczeniu woli pozwanego o rozwiązaniu z powódką umowy o pracę widnieje data 20 lipca 2020r. Zarówno jednak kadrowa E.K.– Hetman iM. M.twierdziły, że pismo to wręczono powódce przed tą datą, w dniu 15 lub 16 lipca 2020r. Potwierdzała to też powódka. Tak więc przyjął Sąd, iż najpóźniej w dniu 16 lipca 2020r. powódka otrzymała oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę. Termin zatem na złożenie do Sądu pozwu minął w dniu 6 sierpnia 2020r. Tego dnia powódka dopiero pojawiła się u lekarza i rozpoczęła leczenie. Kolejna wizyta miała miejsce w dniach: 12 sierpnia 2020r., 26 sierpnia 2020r. i 9 września 2020r. Tego dnia lekarz prowadzący drD. T.wskazała w wydanym zaświadczeniu, że zdiagnozowała u powódki ostre zaburzenia psychotyczne a z racji istoty choroby w dniu otrzymania wypowiedzenia z pracy nie była zdolna do zrozumienia skutków prawnych otrzymanego dokumentu. W dniu 9 września 2020r. zdolność ta nie budziła u niej zastrzeżeń.
Wobec kwestionowania tego zaświadczenia przez pozwanego pracodawcę Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego lekarza psychiatry, którego zadaniem było ustalenie stanu zdrowia psychicznego powódki w okresie od 13 lipca 2020r. i w kolejnych miesiącach, w szczególności wskazanie czy w dacie wręczania powódce oświadczenia woli o rozwiązaniu z nią umowy o pracę powódka miała świadomość znaczenia tej czynności oraz czy jej stan zdrowia pozwalał na złożenie powództwa do Sądu w terminie 21 dni od tej daty i kiedy stan zdrowia powódki umożliwił jej podjęcie decyzji i złożenie odwołania do Sądu Pracy.
Opinie sporządzał biegłyA. L.i jest ona, zdaniem Sądu, przekonująca, rzetelna i pełna. Wnioski biegłego Sąd przyjmuje za swoje. Mianowicie biegły w swojej opinii podał, że w wyniku badania lekarskiego rozpoznał u powódki przebyte ostre zaburzenia psychotyczne podobne do schizofrenii. W dacie zaś wręczenia powódce rozwiązania umowy o pracę oraz w dniach poprzedzających powódka nie miała świadomości znaczenia tej czynności. Jej stan zdrowia w tym dniu i późniejszych 23 dniach nie pozwalał na złożenie powództwa do Sądu. Dopiero z początkiem września 2020r. stan zdrowia powódki umożliwił jej podjęcie takiej decyzji i złożenie odwołania do Sądu.
P.nadto biegły, iż niewątpliwym dla niego jest, że w czerwcu 2020r. kiedy to miał miejsce opisany w sprawie dyżur powódki, była ona w bardzo złym stanie psychicznym. Opis jej zachowań zaś pozwala na postawienie diagnozy- ostrych zaburzeń psychotycznych podobnych do schizofrenii. Powyższe zaburzenie rozwijało się stopniowo aż do znacznego nasilenia objawów w dniu dyżuru. Wpływ na to miały różne czynniki – konstrukcja psychiczna powódki, przeciążenie pracą, niesatysfakcjonująca sytuacja małżeńska. Pomimo zaprzestania pracy powodu urlopu stan powódki nie poprawił się. Nadal utrzymywały się urojenia i omamy wzbudzające u powódki lęk. W lipcu 2020r. powódka w pewnym tylko stopniu mogła kontrolować swe codzienne zachowania i funkcjonowanie. Pozornie społecznie funkcjonowała poprawnie. Nadal jednak urojeniowo interpretowała wydarzenia zachodzące w jej otoczeniu. Podejmując decyzje kierowała się urojeniowymi przekonaniami, podejrzliwością, lekiem. Trudności w komunikowaniu się z nią w momencie wręczenia jej wypowiedzenia wskazują, w ocenie biegłego, na występujący u powódki chaos myślowy i nierealistyczne przekonania o swej sytuacji życiowej. W dniu wręczenia jej oświadczenia woli pracodawcy była w stanie znoszącym jej zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swym postępowaniem. Powódka nie miała świadomości znaczenia czynności wręczenia jej rozwiązania umowy o pracę.
Dalej biegły podał, iż stan psychotyczny w jakim wówczas znajdowała się powódka nie ustąpił pomimo odejścia z pracy. Powódka nadal była podejrzliwa, nieufna, bezkrytyczna do swej sytuacji zawodowej, unikała ludzi, była zaniedbana higienicznie. Nadal utrzymywał się u powódki stan psychozy. Stan psychiczny powódki zaczął się poprawiać dopiero po podaniu leków psychotropowych – neuroleptyków. Pełny kliniczny efekt leków ujawnia się dopiero po 2- 3 tygodniach. Dopiero z początkiem września 2020r. można u powódki mówić o wystąpieniu świeżej remisji choroby psychicznej i uzyskaniu zdolności do krytycznego, świadomego podejmowania decyzji zgodnych z otaczającymi ją realiami i jej aktualnymi potrzebami.
/dowód: opinia k. 142- 144/
Swoje wnioski biegły podtrzymał też w opinii uzupełniającej. Wskazał w szczególności, że w dniu 6 sierpnia 2020r. kiedy to powódka była u lekarza psychiatry po raz pierwszy, rozpoznano u niej tę samą chorobę jaka istniała już wcześniej u powódki i nie był to osobny epizod innej choroby psychicznej. Swój stanowisko biegły uzasadnił w sposób przekonujący.P.nadto, że zachowanie powódki w dniu wręczenia jej oświadczenia woli pozwanego nie wyklucza u niej obecności choroby psychicznej. Trudności w komunikacji z powódką opisywane przez świadków wskazują na to, że występował u powódki chaos myślowy i nierealistyczne przekonania o swej sytuacji życiowej. Powódka odmówiła propozycji przełożonych „załatwienia ” sprawy nieobecności przez wypisanie urlopu za zaległe dni co wskazuje, że nie byłą ona świadoma konsekwencji swego zachowania i swych decyzji a jej zachowanie można określić jako dziwaczne, niewytłumaczalne.
Biegły wskazał też, iż rozpoznana u powódki choroba charakteryzuje się przewlekłym utrzymywaniem się urojeń śledzenia, podsłuchiwania, uczuciem leku, zagrożenia. Pomimo tych objawów w okresach mniejszego ich nasilenia jest powódka w stanie względnie poprawnie funkcjonować, wykonywać swoje obowiązki rodzinne, zawodowe. Stale jednak istnieje prawdopodobieństwo dekompensacji czyli zaostrzenia choroby – takiej jak w czerwcu 2020r. podczas dyżuru.
W ocenie nadto biegłego nie jest możliwym kategoryczne, jednoznaczne wskazanie daty wyzdrowienia ani daty uzyskania pełnej zdolności do złożenia odwołania. Granica miedzy stanem pełnego zdrowia psychicznego a chorobą psychiczną jest płynna. Zdaniem biegłego, można uznać, że pomimo niepełnej poprawy stanu zdrowia psychicznego w dniu 27 sierpnia 2020r. powódka była zdolna do wniesienia pozwu.
/dowód – opinia uzupełniająca k. 172- 173/
Wspomnieć w tym miejscu należy o treściart. 265kp, zgodnie z którym jeżeli pracownik nie dokonał - bez swojej winy - w terminie czynności, o których mowa wart. 97 § 21i wart. 264, sąd pracy na jego wniosek postanowi przywrócenie uchybionego terminu. Wniosek o przywrócenie terminu wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. We wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu.
Pozew do sądu powódka złożyła po 18 dniach od podanej przez biegłego daty 27 sierpnia 2020r. (od dnia 28 sierpnia do 16 września kiedy to nadano w urzędzie pocztowym pozew).
Sąd jednak ma na uwadze podkreślane przez biegłego tezy, iż nie jest możliwym kategoryczne, jednoznaczne wskazanie daty wyzdrowienia ani daty uzyskania pełnej zdolności do złożenia odwołania. Granica między stanem pełnego zdrowia psychicznego a chorobą psychiczną jest płynna. Skoro zatem powódka podczas wizyty u lekarza w dniu 9 września 2020r. uświadomiła sobie znaczenie i wagę decyzji pracodawcy z lipca 2020r., to Sąd jest zdania, iż tę datę należy przyjąć jako datę ustania przyczyny uchybienia terminu.
W tej sytuacji powódka zachowała się zgodnie z wymogami przywołanego wyżej przepisu a dodatkowo treść opinii pozwala na uznanie, iż zaistniały po stronie powódki przyczyny, z powodu których bez swojej winy uchybiła ona terminowi na złożenie pozwu. Wniosek zatem przywrócenie terminu na jego złożenie należało uwzględnić.
Sąd jest nadto zdania, iż nawet przy założeniu, iż datą ustania przyczyny uchybienia terminu był dzień 27 sierpnia 2020r. to nie mogłoby to zmienić oceny Sądu co do zasadności wniosku o przywrócenie terminu. Przekroczenie 7 – dniowego terminu nie było tu znaczne więc i w takiej sytuacji wniosek należałoby uznać za zasadny.
Z tych samych powodów jakie opisane zostały wyżej Sąd doszedł do wniosku, że w ustalonych w sprawie okolicznościach nie można mówić w odniesieniu do powódki o naruszeniu przez nią i to w sposób ciężki podstawowych obowiązków uprawniających pracodawcę do zwolnienia z pracy w trybie dyscyplinarnym.
Stan bowiem zdrowia psychicznego powódki jaki istniał jeszcze przed lipcem 2020r. wyklucza przyjęcie aby po stronie powódki była wina umyślna czy rażące niedbalstwo . Powódka z uwagi na właśnie ten stan, czyli ostre zaburzenia psychotyczne podobne do schizofrenii, nie stawiała się do pracy po 10 lipca 2020r. Co ważne, dla wszystkich – współpracowników powódki i jej przełożonych – takie zachowanie powódki było zaskakujące i niezrozumiałe. Była powódka postrzegana jako dobry i rzetelny pracownik. Choroba zatem była jedynym źródłem takiego zachowania powódki. Nie była ona w stanie w sposób prawidłowy i racjonalny kierować swoimi działaniami, w sposób błędny postrzegała rzeczywistość i to wyłącznie z tego powodu nie stawiała się do pracy. Ponadto, uznał tak także lekarz psychiatra, który w dniu 6 sierpnia 2020r. wystawił zwolnienie lekarskie począwszy od dnia 10 lipca 2020r.
Z tych względów Sąd uznał, że decyzja pozwanego o rozwiązaniu z powódką umowy o pracę była nieuzasadniona.
Wobec zaś skutecznej zmiany zgłoszonego roszczenia na żądanie zasądzenia odszkodowania Sąd orzekł o nim zgodnie zart. 58 kpi zasadził na rzecz powódki 3- miesięczne odszkodowanie przyjmując wyliczenia kwoty odszkodowania dokonane przez pozwanego (k. 228).
O kosztach procesu, w tym kosztach zastępstwa procesowego Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu i w myśl Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 02.10.2015 roku.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Giżycku
date: '2022-06-28'
department_name: IV Wydział Pracy
judges:
- Sędzia Bożena Makowczenko
legal_bases:
- art. 264§2 kp
- art. 5 kc
recorder: st. sekr. sąd. Barbara Małecka
signature: IV P 75/20
```