You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 414/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 stycznia 2015 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Bogusław Tocicki (spr.)

Sędziowie:

SSA Tadeusz Kiełbowicz
SSO del. Piotr Kaczmarek

Protokolant:

Beata Sienica

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Marka Ratajczyka
po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2015 r.
sprawyD. A.
oskarżonego zart. 280 § 2 kkw zw. zart. 91 § 1 kk
z powodu apelacji wniesionej przez oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
z dnia 29 października 2014 r. sygn. akt III K 126/13

I
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonegoD. A.uznając apelację obrońcy oskarżonego za oczywiście bezzasadną;

II
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz  adw.A. K.600 ,- złotych tytułem nieopłaconego wynagrodzenia za obronę z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżonegoD. A.oraz 138,- złotych tytułem zwrotu VAT, a także 188,89 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu;

III
zwalnia oskarżonegoD. A.od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, obciążając nimi Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze oskarżyłD. A.o to, że:

I
w dniu 28 września 2013r. wJ.przyul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z nieustalonym mężczyzną, dokonał rozboju na osobieM. C.w ten sposób, że po uprzednim wejściu do pokoju wynajmowanego przez pokrzywdzonego, trzymając nóż do tapet zagroził użyciem przemocy w postaci okaleczenia przedmiotowym nożem, a następnie z pokoju zabrał w celu przywłaszczenia telefon komórkowymarki N. (...)wraz z ładowarką o wartości 115 zł, telefon komórkowymarki S.wraz z ładowarką o wartości 115 zł, odtwarzacz(...)o wartości 70 zł, zegarek męski o wartości 50 zł, 2 szt. kart pamięci o wartości 100 zł oraz czytnik do kart pamięci o wartości 25 zł, czym spowodował straty o łącznej wartości 475 zł na rzeczM. C.,

-tj. o przestępstwo zart. 280 § 2 k.k.;

II
nieustalonego dnia między 1 a 7 października 2013r. wJ.przyul. (...), dokonał rozboju na osobieA. B.w ten sposób, że zagroził w/w pobiciem żądając od niego wydania telefonu komórkowego, a następnie zabrał w celu przywłaszczenia telefonN. (...)o wartości 50 zł, czym działał na szkodęA. B.,

-tj. o przestępstwo zart. 280 § 1 k.k.;

III
w dniach między 1 października 2013r. a 2 października 2013r. wJ.przyul. (...)na terenie stacjiS., dokonał rozboju na osobieA. W.w ten sposób, że grożąc nożem zażądał od pokrzywdzonego wydania portfela, z którego zabrał w celu przywłaszczenia 140 zł oraz zabrał w celu przywłaszczenia radio i kamerę nieustalonej marki o wartości 120 złotych, czym spowodował straty o łącznej wartości 260 zł na rzeczA. W.,

-tj. o przestępstwo zart. 280 § 2 k.k..

Wyrokiem z dnia 29 października 2014r. sygn. akt III K – 126/13 Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze orzekł następująco:

I
uznał oskarżonegoD. A.za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów opisanych w punktach: I i III części wstępnej wyroku z tym, że przyjął, iż przestępstwo opisane w punkcie III części wstępnej wyroku miało miejsce na parkingu przed stacjąS.oraz przyjął, że oskarżony działał w warunkach ciągu przestępstw zart. 91 § 1 k.k., to jest zbrodni zart. 280 § 2 k.k.i za to na postawieart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.wymierzył mu karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności;

II
uznał oskarżonegoD. A.za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w punkcie II części wstępnej wyroku i stanowiącego występek zart. 280 § 1 k.k.i za to na podstawieart. 280 § 1 k.k.wymierzył mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności;

III
na podstawieart. 86 § 1 k.k.iart. 91 § 2 k.k.połączył wymierzone oskarżonemuD. A.w punktach: I i II części dyspozytywnej wyroku jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;

IV
na podstawieart. 63 § 1 k.k.zaliczył oskarżonemuD. A.na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 7 października 2013r. do dnia 29 października 2014r.;

V
zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokatA. K.2435,40 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej obrony z urzędu oskarżonego, w tym 455,40 zł z tytułu podatku od towarów i usług;

VI
na podstawieart. 624 § 1 k.p.k.zwolnił oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, w tym na podstawieart. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnychod opłaty.

Powyższy wyrok zaskarżyła w całości obrończyni oskarżonegoD. A., adw.A. K., która powołując się na przepisyart. 427 § 2 k.p.k.w zw. zart. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.orzeczeniu temuzarzuciła:

1
naruszenie przepisów postępowania a mianowicieart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów w postaci zeznań złożonych przez pokrzywdzonychA. B.orazA. W.w toku postępowania jurysdykcyjnego;

2
naruszenie przepisów postępowania a mianowicieart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów w postaci zeznań złożonych przez funkcjonariuszy policjiT. K.orazR. H.i przyznanie im waloru prawdziwości jedynie ze względu na wykonywaną przez nich funkcję;

3
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie, że działania oskarżonego podjęte w stosunku doA. B.stanowią realizację przesłanekart. 280 § 1 k.k.;

4
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie, że oskarżony w stosunku do pokrzywdzonegoA. W.dokonał rozboju przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, a także przyjęcie iż dokonał on zaboru radia oraz wideorejestratora toru jazdy;

5
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie, że oskarżony w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny, pomimo wydania opinii w tym przedmiocie przez biegłych na podstawie nieprzeprowadzonego w pełni badania;

6
naruszenie przepisów postępowania, a toart. 170 § 1 i 2 k.p.k., mających wpływ na treść orzeczenia poprzez oddalenie wniosku oskarżonego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych na okoliczność stanu jego poczytalności w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów.

W uzasadnieniu apelacji, obrończyni zakwestionowała prawidłowość ustalenia faktycznego, że podczas napadu rabunkowego na pokrzywdzonegoM. C.oskarżonyD. A.posługiwał się niebezpiecznym narzędziem, wyrażając wątpliwości, czy utrwalone w toku postępowania przygotowawczego zeznaniaM. C.odpowiadały rzeczywistości i wskazując na potrzebę konfrontacji zeznań pokrzywdzonego z zeznaniami świadkaA. C. (1), z których wynikało, że oskarżonyD. A.nie dokonał rozboju na jego osobie przy współudziale nieustalonego mężczyzny. ŚwiadekA. C. (1)wskazał bowiem, że krytycznego dnia do mieszkania, w którym pokój wynajmowałM. C.przyszedł jedynie oskarżonyD. A., a po jego wpuszczeniu świadek stwierdził, iż nie słyszał aby do mieszkania wchodził ktoś jeszcze. Co więcej, z wyjaśnień oskarżonego wynikało, że podczas pobytu w pokojuM. C.nie wyciągał noża trzymanego w tzw. "nerce" noża, a tym samym nie groził jego użyciem, co – zdaniem obrończyni – nakazywało eliminacje znamienia posłużenia się nożem i w konsekwencji potrzebę oceny zachowania oskarżonego wyłącznie w świetleart. 280 § 1 k.k..
Podnosząc powyższe zarzuty, obrończyni oskarżonegoD. A., na podstawieart. 427 § 1 k.p.k.w zw. zart. 437 § 2 k.p.k.wniosła o:

1
zmianę wyroku polegające na odmiennym orzeczeniu co do istoty sprawy poprzez:

a
uniewinnienie oskarżonegoD. A.od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego pod numerem II;

b
zakwalifikowanie czynu opisanego pod punktem III części wstępnej wyroku jako wykroczenia zart. 119 kodeksu wykroczeńi wymierzenia na tej podstawie oskarżonemu stosownej kary;

c
wyeliminowanie z opisu czynu pod numerem I części wstępnej wyroku znamienia posłużenia się przez oskarżonego nożem do tapet;

d
zakwalifikowanie czynu opisanego pod punktem I części wstępnej wyroku jako występku zart. 280 § 1 k. k.i wymierzenie na tej podstawie oskarżonemu kary w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności;

e
wymierzenie oskarżonemu kary łącznej w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności;

2
ewentualnie – uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji;

3
zasądzenie na rzecz obrończyni oskarżonego – adw.A. K.nieopłaconych, ani w części ani w całości, kosztów udzielonej pomocy prawnej z urzędu według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja obrończyni oskarżonegoD. A., adw.A. K.nie zasługuje na uwzględnienie, a podniesione w niej zarzuty i wnioski należało uznać za oczywiście bezzasadne.
Wbrew wywodom zawartym w apelacji obrończyni oskarżonego, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób prawidłowy i wnikliwy. Podczas postępowania dowodowego Sąd I instancji wyczerpał wszystkie dostępne możliwości dowodowe w celu ustalenia czy istnieją podstawy do przypisania oskarżonemu zarzuconego mu przestępstwa, respektując przy tym zasady procesowe, w tym zasadę prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), zasadę bezstronności (art. 4 k.p.k.), zasadęin dubio pro reo(art. 5 k.p.k.), a także zasadę swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). Dokonane w wyroku ustalenia faktyczne wolne są od błędów i uwzględniają całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy (art. 410 k.p.k.). Przeprowadzone w taki sposób postępowanie dowodowe w sposób staranny i pełny wyjaśniło istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności przypisanych oskarżonemuD. A.przestępstw zart. 280 § 1 i 2 k.k.. Na stronach 1-4 uzasadnienia zaskarżonego wyroku (k. 480-481v) Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze dokonał trafnej rekonstrukcji stanu faktycznego i przebiegu przestępstw popełnionych przez oskarżonego, podając szczegółowo na jakich oparł się dowodach, zaś na stronach 4-8 tegoż uzasadnienia wyroku (k. 481v-483v) przedstawił wiernie treść wyjaśnień oskarżonego na poszczególnych etapach postępowania karnego. Następnie, w dalszej części uzasadnienia, na stronach 8-10 (k. 483v-484v), Sąd I instancji przeprowadził pełna i przekonującą ocenę wiarygodności wyjaśnień oskarżonego na tle pozostałych dowodów, w tym zeznań świadków z poszczególnych etapów postępowania karnego.
Dla zapewnienia przejrzystości argumentacji, w dalszej części niniejszego uzasadnienia nastąpi odniesienie do zarzutów apelacji obrończyni oskarżonego na poszczególnych przypisanych mu przestępstw.

Napad rabunkowy na pokrzywdzonegoM. C.(art. 280 § 2 k.k.)

Wpetitumapelacji obrończyni nie przedstawiła zarzutów w odniesieniu do przypisanego oskarżonemuD. A.przestępstwa zart. 280 § 2 k.k.polegającego na napadzie rabunkowym na pokrzywdzonegoM. C., natomiast w uzasadnieniu apelacji podważała prawidłowość ustalenia faktycznego, że podczas napadu rabunkowego na pokrzywdzonegoM. C.oskarżonyD. A.posługiwał się niebezpiecznym narzędziem, wyrażając wątpliwości, czy utrwalone w toku postępowania przygotowawczego zeznaniaM. C.odpowiadały rzeczywistości i wskazując na potrzebę konfrontacji zeznań pokrzywdzonego z zeznaniami świadkaA. C. (1), z których wynikało, że oskarżonyD. A.nie dokonał rozboju na jego osobie przy współudziale nieustalonego mężczyzny. ŚwiadekA. C. (1)wskazał bowiem, że krytycznego dnia do mieszkania, w którym pokój wynajmowałM. C.przyszedł jedynie oskarżonyD. A., a po jego wpuszczeniu świadek stwierdził, iż nie słyszał aby do mieszkania wchodził ktoś jeszcze. Co więcej, z wyjaśnień oskarżonego miało wynikać, że podczas pobytu w pokojuM. C.nie wyciągał noża trzymanego w tzw. "nerce" noża, a tym samym nie groził jego użyciem. W konsekwencji obrończyni wniosła o wyeliminowanie z opisu czynu I części wstępnej wyroku znamienia posłużenia się przez oskarżonego nożem do tapet oraz zakwalifikowanie tego czynu jako występku zart. 280 § 1 k. k.i wymierzenie na tej podstawie oskarżonemu kary w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty apelacji obrończyni oskarżonego w tej części są sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażonej wart. 7 k.p.k., gdyż sugerują odczytanie materiału dowodowego zebranego w odniesieniu do tego czynu w sposób dowolny i życzeniowy, oparty wyłącznie na wyjaśnieniach oskarżonegoD. A.złożonych na etapie postępowania sądowego, kiedy znane były już oskarżonemu wszelkie obciążające go dowody, a swoja wersję przebiegu zdarzenia mógł dopasować do nich w celu ograniczenia lub nawet uniknięcia odpowiedzialności karnej.
Właśnie na rozprawie głównej w dniu 4 lutego 2014r. oskarżonyD. A.kategorycznie zaprzeczył, aby posiadał nóż podczas przestępstwa na szkodę pokrzywdzonegoM. C.(k. 279-280v). Po odczytaniu wyjaśnień ze śledztwa oskarżony podał, że podczas pierwszego przesłuchania nie zarzucono mu popełnienia czynów kwalifikowanych zart. 280 § 2 k.k., nie zostało mu odczytane, że posiadał przy sobie nóż albo „źle to po prostu zrozumiał” (k. 280), a po odczytaniu treści zarzutów stwierdził: „być może źle zrozumiałem te zarzuty jeżeli chodzi o te noże” (k. 280). Nie był jednak podczas składania wyjaśnień na rozprawie konsekwentny, gdyż nie wykluczył, że posiadał scyzoryk, jednakże nie był to taki nóż „żeby coś nim można było zrobić” (k. 280), a ostatecznie stwierdził, że miał zabawkę w postaci dwucentymetrowego plastikowego noża do tapet (z ostrzem o długości jednego centymetra) przy breloczku do kluczy i breloczek ten nosił w tzw. „nerce” i służył mu on do samoobrony. OskarżonyD. A.wyjaśnił także, że wcześniej przyznał się do posiadania noża myśląc, że zostanie mu wymierzona niższa kara (k. 280).
Należy kategorycznie stwierdzić, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w całości odniósł się do treści wyjaśnień oskarżonegoD. A., złożonych nie tylko na rozprawie głównej (jak uczyniła to we apelacji obrończyni), lecz także złożonych podczas śledztwa, które jednoznacznie potwierdzały, że oskarżony przyznał się do zbrodni zart. 280 § 2 k.k..
W szczególności, Sąd I instancji stwierdził, że już podczas pierwszego przesłuchania na etapie śledztwa przez funkcjonariusza policji w dniu 8 października 2013r. oskarżonyD. A.przyznał się w całości m.in. do postawionego ustnie do protokołu zarzutu napadu rabunkowego na osobie pokrzywdzonegoM. C.z użyciem noża do tapet, kwalifikowanego jako zbrodnia zart. 280 § 2 k.k.(k. 33-35). Stwierdził przy tym: „Nie wiem dlaczego tak zrobiłem. Po prostu mi się zachciało i tak zrobiłem. Za mnąB.nie było. To zrobiłem ja sam bezB.”(k. 34).
Po przedstawieniu przez prokuratora m.in. zarzutu popełnienia zbrodni zart. 280 § 2 k.k.na osobieM. C.(k. 41) i po jego ogłoszeniu oskarżonyD. A.wyjaśnił prokuratorowi: „Jak dokonywałem rozboju naM. C.miałem w ręku wyciągnięty nóż taki do tapet ale nie mówiłem, że mu coś tym nożem zrobię. Ja ten nóż trzymałem w ręku i się nim bawiłem. To był taki nóż do tapet” (k. 45). Następnie oskarżonemuD. A.okazano zdjęcie noża do tapet (k. 40) zabezpieczonego przez policjantów podczas przeszukania jego mieszkania (k. 13-15), po czym wyjaśnił, że „to nie jest ten nóż, który miałem przy sobie jak okradałemC.” (k. 45). Wspomniane wyjaśnienia oskarżony podtrzymał podczas posiedzenia sądu, który zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie (k. 52).
Kolejne przesłuchanie oskarżonegoD. A.odbyło się w końcowej fazie śledztwa w dniu 23 grudnia 2013r. (k. 199-202). Oskarżony zasadniczo zmienił swoje wyjaśnienia co do napadu rabunkowego na osobieM. C.stwierdzając, ze na pewno nie groził mu nożem i nie wyjmował go z saszetki tzw. „nerki”. Odnosząc się do swoich odmiennych wcześniejszych wyjaśnień oskarżony podał, że mówiąc, że miał nóż miał w ręce nie wiedział co ma mówić i był „w wielkim szoku” (k. 201), a nadto podczas napadu na osobieM. C.znajdował się on pod wpływem narkotyków. Stwierdził przy tym, że nóż nosił „do obrony własnej” z uwagi na odczuwane zagrożenie (k. 201). Nie pamiętał przy tym, że co zrobił z zabranymiM. C.przedmiotami: zegarkiem oraz(...)z powodu działania pod wpływem narkotyków (k. 201).
Prawidłowa i logiczna ocena zaprezentowanych wyżej wyjaśnień oskarżonegoD. A.na poszczególnych etapach postępowania karnego wskazuje jednoznacznie jak były one zmienne i jak bardzo zbieżne z zeznaniami pokrzywdzonegoM. C.(k. 3-8) były pierwsze wyjaśnienia oskarżonego ze wstępnej fazy śledztwa. Dość logiczne był to, że w trakcie postępowania karnego, po zastosowaniu tymczasowego aresztowania i w obliczu zbliżającego się finału postępiania karnego oskarżony starał się tak zmodyfikować swoje wyjaśnienia, aby przedstawić najbardziej dla siebie korzystna wersję wydarzeń oraz zminimalizować swoją odpowiedzialność karną w obliczu jednoznacznie obciążających go dowodów.
Zeznania pokrzywdzonegoM. C., wewnętrznie logiczne i spójne co do przebiegu napadu rabunkowego, zostały potwierdzone protokołem zatrzymania rzeczy od oskarżonego (k. 25). Podczas tej czynności oskarżony dobrowolnie wydał dwa telefony komórkowe marek(...)i(...)należące do tego pokrzywdzonego, co potwierdziły wyniki okazania (k. 28-29, 30).
Jak słusznie podniósł Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, pokrzywdzonyM. C.w swoich zeznaniach szczegółowo opisał zachowanie oskarżonegoD. A.i towarzyszącego mu mężczyzny, po wpuszczeniu przez współlokatora. Pokrzywdzony stwierdził, że „A.cały czas miał ten nóż w ręce(…)znamA.na tyle, że wiem, że mógłby coś mi zrobić więc nie reagowałem i nie prowokowałem żadnej sytuacji” (k. 7). Opisując zachowanie mężczyzny towarzyszącego oskarżonemu podał, że bardziej był zainteresowany zaborem należących do pokrzywdzonego przedmiotów z uwagi na zatkanie zamków w drzwiach do mieszkania oraz opuszczając mieszkanie powiedział, że na razie dadzą mu spokój (k. 7).
Nie zasługiwały na uwzględnienie argumenty obrończyni oskarżonego, jakoby zeznania pokrzywdzonegoM. C.zostały obalone zeznaniami świadkaA. C. (1), z których wynikało, że oskarżonyD. A.nie dokonał rozboju na jego osobie przy współudziale nieustalonego mężczyzny. ŚwiadekA. C. (1)wskazał bowiem, że krytycznego dnia do mieszkania, w którym pokój wynajmowałM. C.przyszedł jedynie oskarżonyD. A., a po jego wpuszczeniu świadek stwierdził, iż nie słyszał aby do mieszkania wchodził ktoś jeszcze.
Po pierwsze, chyba tylko lapsusem obrończyni jest przywołanie treści zeznań świadkaA. C. (1), podczas gdy faktycznie miała na myśli świadkaA. C. (2)(k. 169-170, 304-304v), który wynajmował pokój w tym samym mieszkaniu do pokrzywdzonyM. C.i który wpuścił do środka oskarżonegoD. A..
Po wtóre, Sąd Okręgowy odniósł się do prawdziwości relacji pokrzywdzonego na tle zeznań świadkaA. C. (2), który w dniu zdarzenia otworzył drzwi wejściowe prowadzące do mieszania położonego wJ.przyulicy (...). Zauważył bowiem, że podczas pierwszego przesłuchania po upływie niemalże miesiąca od zdarzenia świadekA. C. (2)wskazał, że zamknął drzwi wejściowe jedynie „na klamkę” (k. 170), po czym wrócił do swojego pokoju i nie słyszał aby ktoś poza oskarżonym wszedł do pokoju wynajmowanego przezM. C.dodając jednocześnie, żeM. C.po tym jak wyszedł z pokoju prosząc świadka o użyczenie telefonu powiedział, że „mu zabrali telefon” (k. 170).
Wprawdzie podczas składania zeznań przed Sądem I instancji świadek nie zaprzeczył, że takie sformułowanie zostało użyte przez pokrzywdzonego, choć kategorycznie wykluczył, by po wejściu oskarżonego do pokoju zajmowanego przezD. A.wszedł tam jeszcze ktoś inny, jednak Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zwrócił uwagę na znamienne słowa świadka kiedy stwierdził: „ja tego naprawdę nie słyszałem” (k. 304). Oznaczać to mogło tylko jedno, że po wejściu oskarżonego do pokoju wynajmowanego przezM. C., świadekA. C. (2)wrócił do swojego pokoju, gdzie oglądał program telewizyjny i mógł nie usłyszeć otwierania drzwi wejściowych przez mężczyznę towarzyszącego oskarżonemuD. A.. Potwierdza to również okoliczność, że świadekA. C. (2)nie opisywał momentu wyjścia mężczyzn z pokoju zajmowanego przezM. C..
Ponieważ świadekA. C. (2)nie był bezpośrednim obserwatorem przebiegu przestępstwa w pokojuM. C.całkowicie zbędne było przeprowadzenie konfrontacji między nim a świadkiemM. C.. Co więcej, w realiach niniejszej sprawy konfrontacji takiej nie można było przeprowadzić skoro nie zdołano przesłuchac bezpośrednio na rozprawie pokrzywdzonegoM. C., a Sąd I instancji zdecydował się na odczytanie jego zeznań ze śledztwa w trybieart. 391 § 1 k.p.k.(k. 347v). Odczytanie zeznań pokrzywdzonegoM. C.było zasadne skoro, mimo wielokrotnych prób, nie było możliwe doręczenie mu wezwania i zapewnienie stawiennictwa na rozprawie głównej mimo prób wezwania pocztą (k. 271, 277, 298, 318, 352), za pośrednictwem policji (k. 289, 311, 328) i zakładów pracy (k. 329-332, 339, 343-345). Z relacji Komisariatu(...)Policji wJ.wynikało, że świadekM. C.nie mieszka pod jedynym znanym organom procesowym adresem i nie jest znane jego aktualne miejsce pobytu (k. 307, 336).
W obliczu prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, nie budziła również zastrzeżeń kwalifikacja prawna czynu przypisanego oskarżonemu, jako zbrodni zart. 280 § 2 k.k.. Wielokrotnie dawano temu wyraz w doktrynie i orzecznictwie, że użyte wart. 280 § 2 k.k.sformułowanie „posługuje się" należy interpretować szerzej niż występujące wart. 159 k.k.określenie "używa". Za „używanie” można by uznać faktyczne zastosowanie przedmiotu (np. zadanie nim ciosu), natomiast „posługiwaniem się" może być zarówno użycie, jak i inne wykorzystanie np. straszenie tym przedmiotem albo zademonstrowanie gotowości jego użycia (w tym wypadku noża) w celu pokonania oporu pokrzywdzonego (por. wyrok SN z dnia 30 września 1975r. sygn. VI KRN – 33/75, OSNKW 1976, Nr 1, poz. 3 z glosą T. Bojarskiego, PiP 1977, z. 1 oraz wyrok SN z dnia 9 grudnia 2002r., sygn. II KKN – 373/00, LEX nr 56921). W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji prawidłowo odniósł się do tego znamienia strony przedmiotowej na stronie 11, powołując przy tym trafnie orzecznictwo (k. 485).

Napad rabunkowy na pokrzywdzonegoA. B.(art. 280 § 1 k.k.)

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie dopuścił się naruszenia przepisów procesowych (art. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.) poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów w postaci zeznań złożonych przez pokrzywdzonegoA. B.w toku postępowania jurysdykcyjnego, jak również poprzez dowolną ocenę dowodów w postaci zeznań złożonych przez funkcjonariuszy policji:T. K.iR. H.i przyznanie im waloru prawdziwości jedynie ze względu na wykonywaną przez nich funkcję.
Również i w tym wypadku zarzuty apelacji obrończyni oskarżonego były sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażonej wart. 7 k.p.k., gdyż autorka apelacji w całości odrzucała wszechstronna ocenę materiału dowodowego przedstawioną przez Sąd I instancji, budując wnioski do co wiarygodności poszczególnych dowodów wyłącznie przez pryzmat wyjaśnień oskarżonegoD. A.z rozprawy głównej i zeznań świadkaA. B.z rozprawy głównej. Taka ocena, zakładająca prawdomówność oskarżonego i pokrzywdzonegoA. B.dopiero w fazie postępowania jurysdykcyjnego, z przekreśleniem jako niewiarygodnych ich relacji ze śledztwa, była wybiórcza i dowolna, a przez to życzeniowa.
W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zeznań pokrzywdzonegoA. B.złożonych na poszczególnych etapach postępowania karnego. Zeznania te były zmienne i wzajemnie sprzeczne, co nakazywało Sądowi I instancji staranną ich analizę w oparciu o zasadę swobodnej oceny dowodów wyrażoną wart. 7 k.p.k.. W oparciu o tę ocenę, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze całkowicie odrzucił jako niewiarygodne zeznania tego świadka z rozprawy głównej (k. 281-282v), gdy starał się wykazać, że mimo złożenia w trakcie śledztwa zeznań zdecydowanie obciążających oskarżonegoD. A.(k. 16-18, 96-98), faktycznie dobrowolnie wydał mu telefon komórkowy, a następnie go odebrał. Taka ocena była niewątpliwie zgodna z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego.
Podczas śledztwa świadekA. B.dwukrotnie przesłuchiwany przez funkcjonariuszy policji dokładnie opisał zachowanie oskarżonegoD. A., w szczególności skierowane wobec niego przez oskarżonego groźby pobicia i żądanie wydania telefonu komórkowego marki(...). Podał wręcz: „ja się wystraszyłem i oddałem mu telefon” (k. 18). W kolejnych zeznaniach pokrzywdzonyA. B.opisał okoliczności zwrotu telefonu, po interwencji świadkaS. M., któremu miał powiedzieć, żeD. A.„zabrał mu telefon” i który to świadek przeprowadził rozmowę ze znanym z widzenia oskarżonym „aby zwrócił telefonB.” (k. 167v). Będąc osobą obcą dla uczestników postępowania karnego, świadekS. M.nie miał żadnego interesu w składaniu nieprawdziwych zeznań. Poza tym, skoro pokrzywdzonyA. B.poprosiłS. M.o interwencję i pomoc w odzyskaniu telefonu komórkowego, to z pewnością nie wydał go oskarżonemu dobrowolnie i nie liczył na dobrowolne oddanie przezD. A..
Natomiast na rozprawie głównej, świadekA. B.całkowicie zmienił swoje zeznania, podając, że: „oskarżony powiedział do mnie żebym mu dał telefon, ja wiedziałem, że on mi tak czy tak go odda później. On nie groził mi użyciem siły. Zachowanie oskarżonego nie wzbudziło we mnie strachu” (k. 282). Następnie starał się wykazać, że zeznania ze śledztwa zostały mu „podsunięte” przez przesłuchujących go funkcjonariuszy Policji, a wręcz stwierdził: „ja zgodziłem się oskarżyć osobę niewinną, bo policjant zarzucał mi, że zostanę oskarżony o składanie fałszywych zeznań” (k. 281). Co więcej, świadekA. B.stwierdził, że miał podobną sytuację w przeszłości: „Kiedyś gdzieś w 2012r., jak byłem w internacie, pobito jednego gościa. Zrobił to oczywiście ktoś inny, ale zostały mi podsunięte zeznania, że mam się do tego przyznać, zostałem spałowany i otrzymałem karę z warunkowym zawieszeniem(…)Ja nie wiedziałem co mam zrobić skoro i tak bym przegrał i dlatego nie poszedłem do prokuratury poinformować, że zostały mi p[odłożone protokoły do podpisu(…)Nie wiedziałem gdzie się zgłosić, a druga sprawa, że nawet jakbym to zgłosił, to i tak ja bym dostał po d…, bo policja jest bezkarna” (k. 281v-282).
Wskazane zeznania pokrzywdzonego z rozprawy głównej były niewiarygodne i wręcz naiwne i to nie tylko dlatego, że przesłuchani na wspomniane okoliczności funkcjonariusze policji – świadkowie:T. K.(k. 301-302v) iR. H.(k. 302v-303) zdecydowanie zaprzeczyli temu, by spreparowali protokoły zeznań pokrzywdzonegoA. B.przed przesłuchaniem i nakłonili go do ich podpisania.
Całkowicie niewiarygodne było to, że świadekA. B.podpisałby fałszywe zeznania, obciążające znajomego, gdyby był on niewinny i w ten sposób narażał się na fałszywe zeznania. Po pierwsze, nie był bezradny i wiedział z prowadzonej przeciwko sobie sprawie karnej, że akt oskarżenia kieruje do sądu prokurator i to on ostatecznie ocenia czy doszło do przestępstwa, a po wtóre, gdyby protokoły zostały uprzednio spreparowane, to miał szereg możliwości i form, by jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego odwołać swoje zeznania (osobiście lub pisemnie), z podanie okoliczności złożenia tych zeznań.
Wreszcie, Sąd Okręgowy dał wyraz temu, że przebieg bezpośredniego przesłuchania pokrzywdzonegoA. B.na rozprawie, w tym zachowanie świadka, który wyraźnie obawiał się siedzącego na sali oskarżonego, podobnie jak kolejny pokrzywdzony obecny podczas przesłuchania oskarżonego –A. W., utwierdziły w przekonaniu, że złożone przez niego zeznania odbiegały od rzeczywistego przebiegu zdarzenia.
Absolutnym uproszczeniem było również powoływanie się przez autorkę apelacji na to, że Sąd I instancjia prioriuznał za wiarygodne zeznania policjantów wyłącznie ze względu na pełnioną przez nich funkcję publiczną. Tak nie było, gdyż Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze analizował zachowania obu policjantów, poddał ich procedurze przesłuchania w warunkachart. 233 k.k.iart. 183 § 1 k.p.k.oraz w warunkach kontradyktoryjnego procesu, dbając o weryfikację ich prawdomówności przez strony procesowe (k. 300-303). Następnie Sąd I instancji przeanalizował treść zeznań obu policjantów, podnosząc okoliczności, które przekonywały o ich wiarygodności. Stwierdził, że świadekT. K.jednoznacznie wskazał: „nawet nie wiedziałem o czym mam rozmawiać z pokrzywdzonym; przed rozpoczęciem przesłuchania miałem bowiem jedynie szczątkową informację, szczegóły poznałem w momencie składania zeznań przez pokrzywdzonego” (k. 302), natomiast świadekR. H.zeznał, że: „w trakcie przesłuchania wyszedł dodatkowy świadekS. M.” (k. 303), co zaowocowało przesłuchaniem go w drodze pomocy prawnej. Ostatecznie Sąd Okręgowy uznał, że policjanci, jako osoby obce dla stron postępowania, nie mieli przy tym żadnego interesu w składaniu nieprawdziwej treści relacji.
W tej sytuacji, całkowicie niewiarygodne były wyjaśnienia oskarżonegoD. A.z rozprawy głównej (k. 279-280v) tym bardziej, że składając wyjaśnienia podczas śledztwa przyznał, że żądając odA. B.wydania telefonu komórkowego zagroził mu pobiciem: „B.groziłem jak go okradałem.N.mu zabrałem bo wtedy była mi potrzebna” (k. 45). Podczas kolejnego przesłuchania podał: „JaB.groziłem, że go pobiję żeby oddał mi telefon ale nic mu nie zrobiłem” (k. 201), co w pełni przystawało do zeznań świadkaA. B.z postępowania przygotowawczego.
Z tych przyczyn całkowicie bezpodstawne były zarzuty obrazy przepisów prawa procesowego oraz błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, poprzez przyjęcie, że działania oskarżonego podjęte w stosunku doA. B.odpowiadały znamionom występku zart. 280 § 1 k.k., podniesione przez obrończynię oskarżonego.

Napad rabunkowy na pokrzywdzonegoA. W.(art. 280 § 2 k.k.)

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie dopuścił się naruszenia przepisów procesowych (art. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.) poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów w postaci zeznań złożonych przez pokrzywdzonegoA. W.w toku postępowania jurysdykcyjnego, jak również poprzez dowolną ocenę dowodów w postaci zeznań złożonych przez funkcjonariuszy policji:T. K.iR. H.i przyznanie im waloru prawdziwości jedynie ze względu na wykonywaną przez nich funkcję.
Również i w tym wypadku zarzuty apelacji obrończyni oskarżonego były sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażonej wart. 7 k.p.k., gdyż autorka apelacji w całości odrzucała wszechstronna ocenę materiału dowodowego przedstawioną przez Sąd I instancji, budując wnioski do co wiarygodności poszczególnych dowodów wyłącznie przez pryzmat wyjaśnień oskarżonegoD. A.z rozprawy głównej i zeznań świadkaA. W.z rozprawy głównej. Taka ocena, zakładająca prawdomówność oskarżonego i pokrzywdzonegoA. W.dopiero w fazie postępowania jurysdykcyjnego, z przekreśleniem jako niewiarygodnych ich relacji ze śledztwa, była wybiórcza i dowolna, a przez to życzeniowa.
W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zeznań pokrzywdzonegoA. W.złożonych na poszczególnych etapach postępowania karnego. Zeznania te były zmienne i wzajemnie sprzeczne, co nakazywało Sądowi I instancji staranną ich analizę w oparciu o zasadę swobodnej oceny dowodów wyrażoną wart. 7 k.p.k.. W oparciu o tę ocenę, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zakwestionował jako nie w pełni wiarygodne zeznania tego świadka z rozprawy głównej (k. 282-284v), gdy starał się wykazać, że mimo złożenia w trakcie śledztwa zeznań zdecydowanie obciążających oskarżonegoD. A.(k. 20-22, 160-161), faktycznie oskarżony nie groził mu użyciem noża, a także nie zabrał w celu przywłaszczenia radia samochodowego i kamery samochodowej. Taka ocena była niewątpliwie zgodna z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego.
Podczas śledztwa świadekA. W.dwukrotnie przesłuchiwany przez funkcjonariuszy policji dokładnie opisał zachowanie oskarżonegoD. A.(k. 20-22, 160-161), w tym stwierdził: „Byłem bardzo zdenerwowany. Ja się bałemA.. Wpadłem chyba w jakąś panikę.A.kazał mi jeździć poJ.. Jeździliśmy bez celu. Sam wybierałem gdzie mam jechać. W pewnym momencie toA.kazał mi się zatrzymać. To było naul. (...). Tam przed stacją paliw(...)po prawej stronie jadąc w kierunkuK.. Tam jest taki parking nieoświetlony. Tak mi się wydaje, że nieoświetlony.Ja w schowku miałem nóż. To był nóż turystyczny rozkładany.A.wyciągnął ten nóż. Ja pomyślałem, że on otworzył ostrze tego noża i przystawił mi do prawego uda. Teraz jak już na spokojnie nad tym się zastanowiłem to stwierdzam, żeA.wyciągnął ten nóż i przystawił mi rękojeść do uda ale nie otwierał ostrza.A.wtedy powiedział, że mam mu dać portfel.A.nie groził mi, ale to w jaki sposób zażądał ode mnie portfela oraz to, że miał w ręce nóż chociaż nie otwarty, przestraszyło mnie i obawiałem się, żeA.może mi coś zrobić i pomyślałem, żeA.może użyć noża. Wtedy taka myśl mi się pojawiła w głowie. Żeby go nie drażnić ani nie prowokować, ja dałem portfelA.. On mi wtedy zabrał z portfela pieniądze.Nie pamiętam dokładnie ile ale podałem tą kwotę podczas poprzedniego przesłuchania. PotemA.zabrał radio oraz kamerkę” (k. 160v).
Dopiero na rozprawie głównej, świadekA. W.znacząco zmienił swoje zeznania, podając, że przedmiotem, który oskarżony przyłożył mu do nogi nie musiał być nóż. Zeznał, że „mogło być coś innego” (k.284), a na pytanie oskarżonego, że „to mogło być cokolwiek” (k. 284). Wbrew zeznaniom ze śledztwa stwierdził także, że oskarżony nie zabrał auta samochodowego, które pozostało w aucie i kamery samochodowej, której początkowo nie mógł znaleźć, lecz odnalazł ją po 3-4 dniach w bagażniku samochodu (k. 282-284v, 361v-362).
Wskazane zeznania pokrzywdzonego z rozprawy głównej, w części odbiegającej od treści zeznań ze śledztwa, były niewiarygodne.
Po pierwsze, funkcjonariusze policji – świadkowie:T. K.(k. 301-302v) iR. H.(k. 302v-303), którzy przesłuchiwali pokrzywdzonegoA. W.w postępowaniu przygotowawczym zdecydowanie potwierdzili, że składał on zeznania w sposób zapewniający swobodę wypowiedzi. Zdecydowanie zaprzeczyli temu, by w jakikolwiek sposób wpływali na treść zeznań pokrzywdzonego, kwestionując zeznania świadkaA. W.z rozprawy głównej, w których starał się on umniejszyć rolę oskarżonego w przestępstwie, a także twierdzenia pokrzywdzonego, że podczas przesłuchań w śledztwie mógł mówić tylko „pół zdania, a pół dokańczał policjant” (k. 283). ŚwiadekT. K.wręcz zeznał: „ja tutaj w ogóle nie miałem wiedzy o zdarzeniu, więc wszystkiego dowiedziałem się od pokrzywdzonego(…)tam była niecodzienna sytuacja i nawet nie wiedziałem jak to zakwalifikować” (k. 302).
Całkowicie niewiarygodne było to, że świadekA. W.podpisałby nieprawdziwe zeznania, obciążające znajomego, gdyby nie popełnił on przestępstwa albo by wyolbrzymiał jego przestępcze zaangażowanie. Świadek miał nieskrępowane możliwości skorygowania swoich zeznań zarówno po ich złożeniu, jak i po zawiadomieniu o skierowaniu aktu oskarżenia, a mimo to uczynił tak dopiero podczas rozprawy.
Po wtóre, Sąd Okręgowy dał wyraz temu, że przebieg bezpośredniego przesłuchania pokrzywdzonegoA. W.na rozprawie głównej, w tym zachowanie świadka, który wyraźnie obawiał się siedzącego na sali oskarżonego, podobnie jak kolejny pokrzywdzony obecny podczas przesłuchania oskarżonego –A. B., utwierdziły w przekonaniu, że złożone przez niego zeznania odbiegały od rzeczywistego przebiegu zdarzenia. Potwierdził nawet to, że w prowadzonym przez niego pojeździe znajdowało się jeszcze dwóch innych mężczyzn, o których wcześniej w ogóle nie zeznawał (k. 361v-362), czym starał się dopasować swoją relację do wyjaśnień oskarżonego, który na rozprawie w dniu 29 kwietnia 2014r. wprowadził te okoliczności (k. 347v).
Jak już wyżej wskazano, absolutnym uproszczeniem było również powoływanie się przez autorkę apelacji na to, że Sąd I instancjia prioriuznał za wiarygodne zeznania policjantów wyłącznie ze względu na pełnioną przez nich funkcję publiczną. Tak nie było, gdyż Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze analizował zachowania obu policjantów, poddał ich procedurze przesłuchania w warunkachart. 233 k.k.iart. 183 § 1 k.p.k.oraz w warunkach kontradyktoryjnego procesu, dbając o weryfikację ich prawdomówności przez strony procesowe (k. 300-303). Następnie Sąd I instancji przeanalizował treść zeznań obu policjantów, podnosząc okoliczności, które przekonywały o ich wiarygodności i ostatecznie uznał, że policjanci, jako osoby obce dla stron postępowania, nie mieli przy tym żadnego interesu w składaniu nieprawdziwej treści relacji.
W tej sytuacji, całkowicie niewiarygodne były wyjaśnienia oskarżonegoD. A.z rozprawy głównej (k. 279-280v) tym bardziej, że składając wyjaśnienia podczas śledztwa podczas pierwszego przesłuchania przyznał się do zarzutu zart. 280 § 2 k.k.postawionego ustnie do protokołu przez przesłuchującego policjanta i chociaż odmówił wyjaśnień, to przyznał: „ale oddałem mu rzeczy” (k. 34). Podczas kolejnego przesłuchania oskarżony przyznał się do tego przestępstwa częściowo, zaprzeczając, że posługiwał się nożem, jednak przyznając, że groziłA. W.pobiciem „jak mnie odda mi portfela i on mi oddał portfel. Wyjąłem pieniądze i oddałem portfel. W portfelu było 140 zł. PrzyW.kategorycznie twierdzę, że żadnego noża nie miałem” (k. 45).
Wyjaśnienia te, pozostające w rażącej sprzeczności ze swobodnymi i przekonującymi zeznaniami pokrzywdzonegoA. W.ze śledztwa czyniły całkowicie bezpodstawnymi zarzuty obrazy przepisów prawa procesowego oraz błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, poprzez przyjęcie, że oskarżony w stosunku do pokrzywdzonegoA. W.dokonał rozboju przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, a także przyjęcie iż dokonał on zaboru radia oraz kamery samochodowej, podniesione przez obrończynię oskarżonego.
W obliczu prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, nie budziła również zastrzeżeń kwalifikacja prawna czynu przypisanego oskarżonemu, jako zbrodni zart. 280 § 2 k.k., gdyż przyłożenie noża do nogi pokrzywdzonego, nawet bez otwierania jego ostrza, odpowiadało znamionom „posłużenia się” tym narzędziem, po myśliart. 280 § 2 k.k., o czym przekonuje przedstawione wyżej stanowisko orzecznictwa i doktryny prawa karnego, a także argumentacja zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przez Sąd I instancji (k. 485).
W realiach niniejszej sprawy, poza polemiką z ustaleniach faktycznymi, w swojej apelacji obrończyni oskarżonegoD. A.nie postawiła zaskarżonemu wyrokowi rzeczowych zarzutów dotyczących niewłaściwego odczytania treści dowodów, błędów logicznego rozumowania i wnioskowania, a także sprzeczności ustaleń Sądu I instancji ze wskazaniami wiedzy i zasadami doświadczenia życiowego.
Nie można w żadnym wypadku doszukiwać się także naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów w tym, że Sąd I instancji uznał za wiarygodne zeznania pokrzywdzonych:A. B.iA. W.oraz wyjaśnienia oskarżonego jedynie częściowo, odrzucając szereg podanych przez nich faktów jako niewiarygodne. Właśnie konsekwencją obowiązywania zasady swobodnej oceny dowodów jest to, że nie ma reguły nakazującej całkowite uznanie wiarygodności lub jej braku określonego środka dowodowego. Jak słusznie stwierdził Sąd Najwyższy w zachowującym pełną aktualność wyroku z dnia 28 marca 1974r. sygn. Rw 152/74: „Kierując się przepisemart. 4 § 1[obecnieart. 7]k.p.k., sąd może określonym zeznaniom świadka lub wyjaśnieniom oskarżonego częściowo dać lub nie dać wiary, pod tym jednak warunkiem, że stanowisko swoje w sposób przekonujący uzasadni w konfrontacji z całokształtem zebranego materiału dowodowego. Sama zaś okoliczność, że świadek lub oskarżony dotychczas nienagannie się zachowywali albo przeciwnie - że dotychczasowy ich tryb życia był naganny, bez ustalenia innych okoliczności nie może stanowić o tym, że dane zeznanie lub wyjaśnienie jest albo nie jest wiarygodne”(OSNKW 1974, z. 7-8, poz. 154).W kolejnym wyroku z dnia 14 lipca 1975r., sygn. Rw 323/75 Sąd Najwyższy odniósł się także do możliwości uznania za wiarogodne nawet pewnych fragmentów relacji świadka. Stwierdził, że„ z istoty (…) zasady swobodnej oceny dowodów wynika, że sąd realizując ustawowy postulat poczynienia ustaleń faktycznych odpowiadających prawdzie (art. 2 § 1 pkt 2[ob. 2 § 2]k.p.k.) ma prawo uznać za wiarygodne zeznania świadka co do niektórych przedstawionych przezeń okoliczności i nie dać wiary zeznaniom tego samego świadka co do innych okoliczności - pod warunkiem że stanowisko sądu w kwestii oceny zeznań świadka zostanie należycie uzasadnione”(OSNKW 1975, z. 9, poz. 133). Mając powyższe na uwadze, stanowisko Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze w zakresie wiarygodności zeznań wspomnianych pokrzywdzonych oraz oskarżonego złożonych na etapie śledztwa, z odrzuceniem jako niewiarygodnych ich relacji z rozprawy głównej, pozostawało pod ochroną przepisuart. 7 k.p.k..
Jak wielokrotnie podkreślano w doktrynie i orzecznictwie, przekonanie Sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochronąart. 7 k.p.k.wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), jest wyczerpujące i logiczne - z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.). Akcentuje to szereg orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3.09.1998r. sygn. V KKN 104/98 – Prokuratura i Prawo 1999, nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w Łodzi z 20.03.2002r. sygn. II AKa 49/02 – Prokuratura i Prawo 2004, nr 6, poz. 29). Wszystkim tym wymogom Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze sprostał, nie naruszając także przepisuart. 5 § 2 k.p.k.nakładającego obowiązek rozstrzygania nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego.
Słusznie zatem Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że oskarżonyD. A.dopuścił się przypisanych przestępstw i swoje stanowisko uzasadnił wyczerpująco i przekonująco, wypełniając wymogi określone w przepisieart. 424 k.p.k., uwzględniając przy tym okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonych (art. 4 k.p.k.). Uzasadnienie to pozwalało także na kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku.

Zarzuty odnoszące się do opinii biegłych lekarzy psychiatrów

Całkowicie bezzasadne były zarzuty obrończyni oskarżonegoD. A., która wskazywała, że Sąd I instancji dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mających wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie, że oskarżony w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny, pomimo wydania opinii w tym przedmiocie przez biegłych na podstawie nieprzeprowadzonego w pełni badania, a także że naruszył przepisyart. 170 § 1 i 2 k.p.k.poprzez oddalenie wniosku oskarżonego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych na okoliczność stanu jego poczytalności w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów.
Po pierwsze, wbrew twierdzeniom oskarżonego i jego obrońcy, z opinii sądowo-psychiatrycznej opracowanej przez biegłych lekarzy psychiatrów w trakcie śledztwa (k. 138-139) jednoznacznie wynika jak przebiegało badanie oskarżonego przez biegłych. Biegli przeprowadzili wywiad z oskarżonymD. A., szczegółowo odnotowując podane przez niego fakty z dotychczasowego życia, w tym powodu wcześniejszych hospitalizacji w związku z zaburzeniami psychicznymi i przyjmowaniem środków psychoaktywnych. Z pewnością wywiad ten nie był pobieżny, płytki i krótki czasowo, skoro pozwolił biegłym na odnotowanie szeregu istotnych okoliczności i odniesienie się szczegółowo do stanu psychicznego oskarżonegoD. A.podczas wspomnianego badania (k. 138).
Po wtóre, biegli zapoznali się z całością dokumentacji zawartej w aktach sprawy, w tym z dokumentacją lekarską z poprzednich hospitalizacji oskarżonego w latach 2012-2013, które jeszcze przed badaniem sądowo-psychiatrycznym dostarczyła matkaD. A.i które włączono do akt śledztwa (k. 117, 118). Były to te same dokumenty, które dołączyła obrończyni oskarżonego do swojej apelacji (k. 504-505). Przywołanie, że hospitalizacje te miały miejsce w szpitalu wL.znalazło się w treści opinii (k. 138).
Po trzecie, zgodnie z przepisemart. 193 § 1 k.p.k.zasięga się opinii biegłego albo biegłych jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych. Takich wiadomości specjalnych, co oczywiste nie mają organy procesowe i uczestnicy postępowania karnego, przy czym wiadomości specjalne dotyczą również metod, jakimi posługują się biegli dla stwierdzenia okoliczności pozostających do wyjaśnienia. Słusznie wskazywano w orzecznictwie, że do biegłych należy dobór metod badawczych przydatnych w opracowaniu opinii i to oni decydują, jakimi metodami się posłużą dla udzielenia odpowiedzi na pytanie postawione w postanowieniu organu procesowego. Strona może oczywiście w ramach sfery kontrolowania prawidłowości takiej opinii zadawać pytania co do użytych metod badawczych oraz pominięcia określonej metody lub metod (por. postanowienie SN z dnia 20.02.2014r. sygn. V KK – 375/13 – LEX nr 1441479).
W realiach niniejszej sprawy, biegli lekarze psychiatrzy uznali, że dane uzyskane od oskarżonegoD. A.i zawarte w aktach sprawy (w tym w dokumentacji lekarskiej z jego poprzednich pobytów w szpitalu psychiatrycznym) są wystarczające dla ustalenia poczytalności oskarżonegotempore criminis. Stanowisko to jest pełne i przekonujące tym bardziej, że ani w apelacji, ani w lakonicznych wnioskach dowodowych ze śledztwa: z dnia 22.01.2014r. (k. 261); z dnia 24.02.2014r. (k. 292) oraz złożonego na rozprawie w dniu 5.03.2014r. (k. 304v) oskarżonyD. A.nie wskazał żadnych okoliczności, które podważałyby prawidłowość czynności i ustaleń biegłych oraz prawidłowości badania. W szczególności nie wykazał, by badania psychiatrów „nie zostały zakończone, gdyż był wulgarny i trwały krótko, z 5 minut” (k. 304v). Treść opinii sadowo-psychiatrycznej zdecydowanie temu przeczy.
Po czwarte, czyniony był zarzut o naruszeniu przepisówart. 170 § 1 i 2 k.p.k.poprzez oddalenie wniosku oskarżonego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych na okoliczność stanu jego poczytalności w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów, gdyż w wypadku opinii biegłych miał w tym wypadku zastosowanie przepisart. 201 k.p.k.stanowiący, że tylko wtedy można wezwać ponownie tych samych biegłych lub powołać innych jeżeli opinia jest niepełna lub niejasna albo gdy zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami w tej samej sprawie. Jak słusznie wskazywał Sąd najwyższy w postanowieniu z dnia 26 czerwca 2008r. sygn. IV KK – 206/08: „Opinia jest "niepełna", jeżeli nie udziela odpowiedzi na wszystkie postawione biegłemu pytania, na które zgodnie z zakresem wiadomości specjalistycznych i udostępnionych mu materiałów dowodowych może oraz powinien udzielić odpowiedzi, lub jeżeli nie uwzględnia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia konkretnej kwestii okoliczności albo też nie zawiera uzasadnienia wyrażonych w niej ocen i poglądów. Natomiast opinia "niejasna" to taka, której sformułowanie nie pozwala na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów, a także sposobu dochodzenia do nich, lub też zawierająca wewnętrzne sprzeczności, posługująca się nielogicznymi argumentami”(Prokuratura i Prawo – wkładka 2008, nr 12, poz. 20).
Takich mankamentów opinii opracowanej przez biegłych lekarzy psychiatrów w trakcie śledztwa (k. 138-139) ani oskarżony, ani jego obrończyni w apelacji nie wykazali. Samo niezadowolenie z treści opinii nie możne być podstawą powołania kolejnych biegłych, gdyż nie spełnia kryteriów zart. 201 k.p.k.(por. wyrok S.A. we Wrocławiu z 28.01.2014r. sygn. II AKa – 431/13 – LEX nr 1428296; wyrok S.A. w Poznaniu z 30.08.2012r. sygn. II AKa – 159/12 – LEX nr 1307468).

Ocena prawidłowości wymierzonych kar jednostkowych i kary łącznej na podstawieart. 447 § 1 k.p.k.

Wymierzone przez Sąd Okręgowy kary jednostkowe i kara łączna 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwa zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 91 § 1kjk oraz zart. 280 § 1 k.k.były prawidłowe i sprawiedliwe. Kary te uwzględniały bowiem, że przestępstwa te odznaczały się dużym ładunkiem społecznej szkodliwości, za czym przemawiałyokoliczności przedmiotowe(zakres naruszonych dóbr prawnych, rozmiar szkód wyrządzonych przestępstwami, popełnienie przestępstw na szkodę znanych sprawcy osób, w stosunku do napadu rabunkowego naA. B.„w biały dzień”, a wobecM. C.w jego mieszkaniu i we współdziałaniu z inną osobą) iokoliczności podmiotowe(postać zamiaru, premedytacja w dążeniu do celu i niskie pobudki działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowych).
Można było również częściowo zgodzić się z Sądem I instancji, który uznał, że kara łączna wymierzona oskarżonemuD. A.powinna zbliżać się ku zasadzie absorpcji. Rzeczywiście, uzasadniało to popełnienie przez oskarżonego trzech przestępstw w zbliżonym czasie, pozostających w związku przedmiotowo-podmiotowym, godzących w te same dobra chronione.
Nie było jednak podstaw do łagodzenia kar jednostkowych i kary łącznej, a także wymierzenia mu kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. W szczególności, nie było podstaw do przyjęcia po stronie oskarżonego dodatniej prognozy społeczno – kryminologicznej.
W pełni przekonujące i zasadne były bowiem argumenty podniesione przez Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, że oskarżonyD. A.niepoprawności oskarżonego, braku szacunku dla norm prawnych oraz wykazywanym przez niego poczuciu bezkarności. Oceny prognozy kryminologicznej nie można było przeprowadzić bez analizy dotychczasowych środków wychowawczych podejmowanych wobec oskarżonego (k. 146-155), zachowania w miejscu zamieszkania (por. wywiad środowiskowy – k. 119-120) oraz bezspornego uzależnienia od środków psychoaktywnych (por. dokumentacja lekarska – k. 1117, 118; opinia sądowo-psychiatryczna – k. 138-139). Nie zmieniły jej dane ujawnione na rozprawie apelacyjnej (k. 425, 519).
Niewątpliwie kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie wypełniłaby celów kary wychowawczych i zapobiegawczych kary w odniesieniu do oskarżonegoD. A., gdyż nie ugruntuje w nim przekonania o nieuchronności kary, a wręcz przekona o pobłażaniu ze strony wymiaru sprawiedliwości. W taki sam sposób kara zostałaby odebrana w społeczność lokalnąJ., choć od orzeczonej kary należy oczekiwać, by miała taki odzew społeczny, żeby została uznana za wyważoną i sprawiedliwą, a także zrozumiałą jako antidotum na zagrożenia społeczne, w tym wypadku narkomanią. Takie cele w stosunku do oskarżonegoD. A.wypełni jedynie bezwzględna kara pozbawienia wolności.
Prowadziło to do utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku także w tej części (art. 437 § 1 k.p.k.).

Orzeczenia o kosztach postępowania

Podstawą przyznania adwokatA. K.– obrończyni z urzędu oskarżonegoD. M.wynagrodzenia za udzieloną pomoc prawną w postępowaniu odwoławczym, która nie została opłacona, był przepisart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982r. Prawo o adwokaturze(tekst jednolity: Dz. U. z 2002r., Nr 123, poz. 1058 z późniejszymi zmianami).
Wysokość wynagrodzenia adwokackiego, w tym co do zwrotu podatku VAT, ustalono w oparciu o§ 14 ust. 2 pkt 5 oraz § 2 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu(Dz. U. Nr 163, poz. 1348 z późniejszymi zmianami), a także przyznano obrończyni koszty dojazdu na rozprawę odwoławczą.
Na postawieart. 634 k.p.k.w zw. zart. 624 § 1 k.p.k.zwolniono oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze obciążając nimi Skarb Państwa, w tym zwolniono go od opłaty za drugą instancję. Uwzględniono przy tym stan majątkowy, rodzinny i osobisty oskarżonego, a także jego możliwości finansowe.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnywe Wrocławiu
date: '2015-01-15'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Tadeusz Kiełbowicz
- Bogusław Tocicki
- Piotr Kaczmarek
legal_bases:
- art. 280 § 1 i 2 k.k.
- art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.
- art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych
- art. 119 kodeksu wykroczeń
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982r. Prawo o adwokaturze
- § 14 ust. 2 pkt 5 oraz § 2 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
  28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez
  Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
recorder: Beata Sienica
signature: II AKa 414/14
```