You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 393/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 stycznia 2013 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Witold Franckiewicz

Sędziowie:

SSA Tadeusz Kiełbowicz
SSA Bogusław Tocicki (spr.)

Protokolant:

Beata Sienica

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Marka Szczęsnego
po rozpoznaniu w dniach 28 grudnia 2012r. i 25 stycznia 2013 r.
sprawyI. W.
oskarżonego zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkiart. 156 § 1 pkt 2 kkw zw. zart. 11 § 2 kk
z powodu apelacji wniesionej przez oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 19 października 2012 r. sygn. akt III K 193/12
I. zmienia zaskarżony wyrok przyjmując, że oskarżonyI. W.dopuścił się przypisanego mu przestępstwa zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 156 § 1 pkt 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonegoA. R. (1)i orzeczoną za to przestępstwo karę obniża do 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności;
II. na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okresy rzeczywistego pozbawienia wolności: od dnia 26 sierpnia 2011r. do dnia 31.01.2012r. oraz od dnia 7.02.2012r. do dnia 18.12.2012r.;
III. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
IV. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.A. M.885,60 (osiemset osiemdziesiąt pięć 60/100) złotych brutto tytułem nieopłaconej obrony udzielonej oskarżonemu w postępowaniu odwoławczym;

V
zwalnia oskarżonegoI. W.od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, obciążając nimi Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
Prokurator Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej oskarżyłI.(...)o to, że: w dniu 23 sierpnia 2011 roku na terenie Rodzinnych(...)przyulicy (...)weW., działając w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życiaA. R. (1), zadał mu cios nożem w plecy oraz w lewą rękę, a następnie kilkukrotnie ugodził go nożem w klatkę piersiową, powodując ranę kłutą przedniej powierzchni klatki piersiowej w linii przymostkowej po stronie prawej z następową odmą i krwiakiem opłucnym, prawostronną, wymagającymi drenażu opłucnowego, które to obrażenia stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, ranę kłutą pleców na wysokości 10-12 żebra w linii przykręgosłupowej prawej drążącą do przestrzeni zaotrzewnowej w okolicy prawej nerki z następowym krwiakiem w tkankach miękkich, odmą podskórną grzbietu, obecnością powietrza w jamie brzusznej, które to obrażenia naruszyły czynności narządu jego ciała na czas powyżej dni siedmiu, a także ranę ciętą przedramienia lewego, które to obrażenia naruszyły czynności narządu jego ciała na czas poniżej dni siedmiu, przy czym zamierzonego celu pozbawienia pokrzywdzonego życia nie osiągnął z uwagi na udzieloną pokrzywdzonemu pomoc medyczną, tj. o przestępstwo zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 157 § 1 k.k.iart. 157 § 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k..
Wyrokiem z dnia 19 października 2012r. sygn. akt III K – 193/12 Sąd Okręgowy we Wrocławiuuznał oskarżonegoI. W.za winnego zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku, przyjmując, że stanowi on przestępstwo zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 156 § 1 pkt 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i za to na podstawieart. 14 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.wymierzył mu karę 12 (dwunastu) lat pozbawienia wolności. Na poczet kary pozbawienia wolności zaliczono oskarżonemu okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od 26.08.2011r. do 31.01.2012r. oraz od 7.02.2012r. do 19.10.2012r..
Wyrokiem tym, na podstawieart. 230 § 1 k.p.k.zwrócono oskarżonemu dowody rzeczowe ujęte w wykazie dowodów rzeczowych nr II/413/11 (k. 33b akt sprawy), zaś na podstawieart. 44 § 2 k.k.orzeczono przepadek dowodu rzeczowego w postaci noża ujętego w wykazie dowodów rzeczowych nr I/407/11 (k. 102 akt sprawy). Zarządzono także pozostawienie w aktach sprawy dowodu rzeczowego w postaci nagrania na płycie CD ujętego pod poz. Drz(...)(k. 121 akt sprawy).
Ponadto zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz adw.A. M.1.402,20 zł. brutto tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu, a na podstawieart. 624 § 1 k.p.k.iart. 17 ustawy o opłatach w sprawach karnychzwolniono oskarżonego od kosztów sądowych w sprawie, w tym opłaty.
Powyższy wyrok zaskarżyła w całości obrońca oskarżonegoI. W.– adw.A. M., która powołując się na przepisyart. 427 § 1 i 2 k.p.k.orazart. 438 pkt 2, 3 i 4 k.p.k.orzeczeniu temuzarzuciła:

I
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, polegający na stwierdzeniu, że oskarżonyI. W.usiłował pozbawićA. R. (2)życia, mimo iż w świetle poczynionych ustaleń istnieją podstawy do przypisania oskarżonemu jedynie, że godził się na spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała i spowodował ciężkie uszkodzenia ciała;

II
obrazę przepisów prawa procesowego mającego wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:

a
art. 167 k.p.k.w zw. zart. 193 § 1 k.p.k.przez nieprzeprowadzenie z urzędu dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność ran znajdujących się na ciele oskarżonego, wobec treści wyjaśnień oskarżonego, że pokrzywdzony jako pierwszy zadał mu cios;

b
art. 4 k.p.k.,art. 7 k.p.k.,art. 410 k.p.k.iart. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.poprzez oparcie orzeczenia o winie oskarżonego w zakresie zarzucanego czynu tylko na dowodach obciążających, tj. zeznaniachA. R. (1),T. J.,J. B. (1), opinii biegłych(...)i nieuwzględnienie materiału dowodowego w zakresie, w jakim przemawia na korzyść oskarżonego, w postaci wyjaśnień oskarżonego, ran ciętych znajdujących się na jego ciele, zeznańS. W.;

c
art. 4 k.p.k.orazart. 7 k.p.k.poprzez sprzeczną z zasadą obiektywizmu, dowolną, a nie swobodną, ocenę materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że jeżeli oskarżony w toku postępowania sądowego złożył wyjaśnienia bardziej szczegółowe niż w toku postępowania przygotowawczego, to stanowią one wyłącznie jego linię obrony, gdy tymczasem w analogicznej sytuacji Sąd dał pokrzywdzonemu pełną wiarę;

d
art. 170 § 1 pkt 4 k.p.k.w zw. zart. 167 k.p.k.poprzez uchylenie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z zeznań świadkaK. A.z uwagi na fakt, że dowodu tego nie da się przeprowadzić, w sytuacji gdy świadek ten widziany był w okresie objętym rozprawą, a jedyna trudność w wezwaniu tego świadka na rozprawę polega na tym, że jest on osobą bezdomną, bez stałego miejsca zamieszkania. Sąd uchylił przedmiotowe postanowienie wskazując, że świadek ten był poszukiwany na etapie śledztwa jednakże, jak wynika z akt sprawy, nieudolnie albowiemK. A., co wynika z ustaleń systemu(...), w okresie od 22.02.2012r. do 31.05.2012r. odbywał karę pozbawienia wolności, ale potem został warunkowo zwolniony (k. 462), a więc istniała możliwość jego przesłuchania na etapie postępowania przygotowawczego;

e
art. 171 § 6 k.p.k.polegające na uchyleniu pytania obrońcy oskarżonego skierowanego do pokrzywdzonego dotyczącego narzędzia, z którym przyszedł do oskarżonego, co się z tym narzędziem stało i uznaniu go za nieistotne w sprawie;

III
rażącą niewspółmierność kary.

Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca oskarżonego w oparciu o przepisyart. 427 § 1 i 2 k.p.k.iart. 437 § 1 i 2 k.p.k.wniosła o:

1
zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżonyI. W.swoim działaniem wyczerpał znamiona przestępstwa stypizowanego wart. 156 § 1 pkt 2 k.k.i wymierzenie stosownej kary;

2
ewentualnie – uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

I. Apelacja obrońcy oskarżonegoI. W.zasługiwała na częściowe uwzględnienie, gdyż bezsporne było to, że materiał dowodowy ujawniony przed Sądem I instancji zawierał istotne braki związane z niemożnością przesłuchania w charakterze świadkaK. A., który w dniu 23 sierpnia 2011r. towarzyszył oskarżonemuI. W.na terenie Rodzinnych(...)przyulicy (...)weW.. Oznaczało to, w sposób oczywisty, że tylkoK. A.był jedynym bezpośrednim świadkiem konfliktu o skradzioną deskę klozetową między pokrzywdzonym i oskarżonym, a zatem mógł mieć istotne wiadomości na temat przebiegu zdarzeń krytycznego dnia, zwłaszcza wzajemnego zachowaniaA. R. (1)iI. W., a jego zeznania mogły pozwolić na ostateczne zweryfikowanie linii obrony oskarżonego i wyjaśnić czy został on jako pierwszy zaatakowany przez pokrzywdzonego, czy też sam zaatakował nożemA. R. (1).
Słusznie podnosiła przy tym w apelacji obrońca oskarżonego, że na skutek poważnych uchybień organów procesowych, w toku postępowania przygotowawczego nie przesłuchano świadkaK. A., choć realnie były takie możliwości, gdyż z ustaleń systemu(...)wynikało, że w okresie od 22.02.2012r. do 31.05.2012r. odbywał on karę pozbawienia wolności, z której został warunkowo przedterminowo zwolniony (k. 462).
Nie można się także zgodzić za stanowiskiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że podczas postępowania jurysdykcyjnego wyczerpano wszystkie możliwości ustalenia miejsca pobytuK. A.i odebrania od niego zeznań. Sąd I instancji podjął wprawdzie poszukiwania tego świadka wskazując policji szereg potencjalnych miejsc jego pobytu, podanych także przez oskarżonego i jego obrońcę, a działania podjęte przezKPW.,KPW.–G.orazKPW.nie przyniosły rezultatu (k. 459-461), jednak nie skorzystano z możliwości zastosowania wobec świadka środków przymusu przewidzianych wrozdziale 31 Kodeksu postępowania karnego.
Braki te konwalidowano w postępowaniu odwoławczym, na podstawieart. 452 § 2 k.p.k.dopuszczając dowód z zeznań świadkaK. A., a następnie stosując wobec niego aresztowanie na okres 30 dni na podstawieart. 285 § 2 k.p.k.orazart. 287 § 1 i 2 k.p.k.. Zachodziło bowiem uzasadnione przypuszczenie, że świadekK. A.ukrywał się przed organami wymiaru sprawiedliwości, a także że mając wiedzę o toczącym się postępowaniu karnym wobec oskarżonegoI. W.i mając istotne informacje o przebiegu przestępstwa, uchylał się od złożenia zeznań w tej sprawie.
Po złożeniu zeznań przez świadkaK. A.na rozprawie apelacyjnej, zdezaktualizowały się zarzuty formułowane w apelacji obrońcy o naruszeniu przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu przepisówart. 170 § 1 pkt 4 k.p.k.w zw. zart. 167 k.p.k.poprzez uchylenie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z zeznań świadkaK. A..
Dopiero po uzyskaniu dowodu z zeznań świadkaK. A., można było przeprowadzić prawidłową analizę zebranego materiału dowodowego, z respektowaniem zasad procesowych, w tym zasady prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), zasady bezstronności (art. 4 k.p.k.), zasadyin dubio pro reo(art. 5 k.p.k.), a także zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). Tylko w taki wypadku można było również uznać, że zapadłe orzeczenie uwzględnia całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy (art. 410 k.p.k.). Jak wielokrotnie podkreślano bowiem w doktrynie i orzecznictwie, przekonanie Sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochronąart. 7 k.p.k.wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), jest wyczerpujące i logiczne – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.). Akcentuje to szereg orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3.09.1998r. sygn. V KKN – 104/98 – Prokuratura i Prawo 1999, nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w Łodzi z 20.03.2002r. sygn. II AKa – 49/02 – Prokuratura i Prawo 2004, nr 6, poz. 29).
II. Zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy, szczególnie w postaci zeznań pokrzywdzonegoA. R. (1)(k. 19-22, 104v, 455v-457v), wyjaśnień oskarżonegoI. W.(k. 63-65, 76, 282v-283, 326, 420v-423v) oraz zeznań właścicieli ogródków działkowych – świadków:T. J.(k. 11v-12, 425-425v),J. B. (2)(k. 8-9, 424-425),S. P. (1)(k. 12-13, 103v, 426-427), a także policjantów interweniujących na miejscu przestępstwa – świadków:P. M.(k. 117v, 427v-428),K. K.(k. 100v, 427v),K. C.(k. 99v, 427-427v) iI. T.(k. 118v, 466v) oraz pozostałych dowodów: wyników śledczych oględzin miejsca zdarzania (k. 15), notatki z użycia psa policyjnego (k. 6-7), protokołu oględzin płyty CD z nagraniem rozmowy z pogotowiem ratunkowym (k. 122v), pozwolił jedynie na bezsporne ustalenie okoliczności poprzedzających konflikt pokrzywdzonegoA. R. (1)i oskarżonegoI. W., a także okoliczności zaistniałe po zadaniu pokrzywdzonemu obrażeń przez oskarżonego.
Bezsporne było zatem to, że w dniu 23 sierpnia 2011r. około godz. 11.00A. R. (1)udał się nadziałkę pracowniczą nr (...), położoną na terenie Rodzinnych(...)przyulicy (...)weW., należącą do jego teściowej –D. M.. Będąc na działce przystąpił do naprawy dachu na altance i wówczas zauważył na terenie sąsiedniej działki deskę klozetową ustawioną na dwóch pustakach, która została skradziona z działki teściowej. Na działce tej znajdowali się wówczas oskarżonyI. W.z kolegąK. A., którzy jedli śniadanie i spożywali alkohol. Niewątpliwe było również, że pomiędzyA. R. (1)aI. W.doszło do konfliktu o skradzioną deskę klozetową.
Na tle dowodów w postaci: dokumentacji lekarskiej z(...) Szpitala (...)weW.przyul. (...)(k. 40-57, 155-184), opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej weW.o rodzaju obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego i okolicznościach ich powstania (k. 37-39, 314-319, 467v-469), wyników przeszukania osobyI. W., podczas którego znaleziono nóż składany o ostrzu długości około 7 cm (k. 28-30) i opinii daktyloskopijnej noża (k. 218-222), a także opinii z badania śladów biologicznych zabezpieczonych na zabezpieczonym nożuI. W.(k. 185-186, 227-228), uzupełnionych zeznaniami pokrzywdzonegoA. R. (1)(k. 19-22, 104v, 455v-457v) i wyjaśnieniami oskarżonegoI. W.(k. 63-65, 76, 282v-283, 326, 420v-423v), nie ulegało wątpliwości, że podczas tego konfliktu oskarżonyI. W.zadał pokrzywdzonemuA. R. (1)co najmniej trzy ciosy nożem i spowodował u niego obrażenia ciała. Na skutek tych ciosów nożem, pokrzywdzonyA. R. (1)doznał następujących obrażeń:

a
rany kłutej przedniej powierzchni klatki piersiowej w linii przymostkowej po stronie prawej z następową odmą opłucnową i krwiakiem opłucnowym, prawostronną, wymagającymi drenażu opłucnowego,

b
rany kłutej pleców na wysokości 10-12 żebra w linii przykręgosłupowej prawej, drążącą do przestrzeni zaotrzewnowej w okolicy prawej nerki, z następowym krwiakiem w tkankach miękkich, odmą podskórną i obecnością powietrza w jamie brzusznej,

c
rany ciętej przedramienia lewego.

Rana kłuta przedniej powierzchni klatki piersiowej w linii przymostkowej po stronie prawej z następową odmą opłucnową i krwiakiem opłucnowym, prawostronną, wymagającymi drenażu opłucnowego, stanowiła ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, w rozumieniuart. 156 k.k., zaś pozostałe obrażenia naruszyły czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni (art. 157 § 1 k.k.).
Nie ulegało także wątpliwości, że po doznaniu wymienionych obrażeń ciała pokrzywdzonyA. R. (1)podbiegł do płotu działki teściowej, przeskoczył go, a następnie pobiegł alejką w kierunku budynku zarządu ogródków działkowych, gdzie stało kilka osób. Krzyczał przy tym, że potrzebuje pomocy i że został napadnięty.I. W.początkowo pobiegł za nim, ale potem zawrócił. Gdy pokrzywdzony dobiegał w okolice budynku zarządu ogródków działkowych tracił przytomność. Natomiast oskarżonyI. W., biegnąc alejką na terenie ogródków działkowych, wyrażał satysfakcję krzycząc: „ale mu dopier..., należało mu się", co słyszała świadekT. J.(k. 11v-12, 425-425v). Następnie oskarżonyI. W.uciekł z ogródków działkowych, pozostawiając tamK. A.. Został zatrzymany dopiero w dniu 26 sierpnia 2011r. o godz. 14.10 przez policjantówKPW.–G.. Znaleziono przy nim nóż składany metalowy koloru stalowego z klipsem, na którym podczas badań biologicznych ujawniono krew pochodzącą od co najmniej dwóch osób, tj. mogącą pochodzić odA. R. (1)iI. W.(k. 185-186, 227-228).
O ile wspomniane okoliczności były niekwestionowane, to jednak w realiach niniejszej sprawy występowały dwie wykluczające się wzajemnie wersje, jak przebiegał konflikt pomiędzy pokrzywdzonymA. R. (1)a oskarżonymI. W.. W szczególności, zachodziły rozbieżności w relacjach obu wymienionych osób co do tego, czy to oskarżony jako pierwszy zaatakował pokrzywdzonego, czy teżI. W.w pierwszej fazie zdarzenia bronił się przedA. R. (1), atakującym go nożyczkami (lub nożykiem tapicerskim) i czyA. R. (1)zranił przy tymI. W..
Pierwsza z wersji zdarzeniawynikała z zeznań pokrzywdzonegoA. R. (1)złożonych podczas śledztwa (k. 19-22, 104v). Wedle tej wersji, widząc skradzioną deskę klozetowąA. R. (1)udał się na tę działkę i zarzuciłI. W., że cały czas zabiera coś z działki, po czym doszło między nimi do ostrej wymiany zdań. NastępnieI. W.powiedział, żeA. R. (1)może sobie zabrać deskę klozetową. KiedyA. R. (1)wziął ją, odwrócił się i chciał odejść, toI. W.zaatakował go nożem. Uderzył nim odwróconego A.R.w plecy w okolice prawej nerki.A. R. (1)wówczas się odwrócił, aI. W.zadał mu cios w okolicę klatki piersiowej, ale pokrzywdzony się zasłonił lewą ręką i został ugodzony w przedramię lewej ręki. WówczasA. R. (1)opuścił rękę i napastnik zadał mu kilka kolejnych ciosów w klatkę piersiową, przedramiona i ręce, łącznie około 7 uderzeń. Jednak tylko jeden z nich spowodował obrażenia w postaci rany kłutej przedniej powierzchni klatki piersiowej w linii przymostkowej po stronie prawej z następową odmą opłucnową i krwiakiem opłucnowym, prawostronną, wymagającymi drenażu opłucnowego. Po otrzymaniu tych uderzeń pokrzywdzony odwrócił się i zaczął uciekać, a wtedyI. W.poszczuł go psem sąsiadki, który dobiegł do pokrzywdzonego i poszarpał mu nogawki spodni.
W trakcie rozprawy głównej (k. 455v-457v), pokrzywdzonyA. R. (1)zmodyfikował nieco swoją wersję twierdząc, że nie zabierał deski klozetowej z działki, na której znajdował sięI. W., choć mógł wejść na tę działkę i ją podnieść.
Drugą wersję wydarzeńprzedstawił w swoich wyjaśnieniach oskarżonyI. W.(k. 63-65, 76, 282v-283, 326, 420v-423v). Stwierdził, że kiedy znajdował się w altance, to usłyszał słowaA. R. (1)wypowiedziane doK. A.: „dlaczego skur... zabrałeś mi deskę klozetową?".K. A.odpowiedział, że przyszedł jedynie napić się alkoholu i żeby porozmawiał zI. W., który słysząc to wyszedł z altanki.A. R. (1)nadal wyzywałI. W.i zarzucał mu kradzież deski klozetowej, na co ten powiedział, żeby sobie poszedł i zwrócił się do prezesowej ogródków działkowych. Pokrzywdzony nie ustępował i mając w ręku nożyczki szedł w stronęI. W., jakby chcąc się na niego nimi zamachnąć. Gdy znalazł się w odległości ok. 1 do 1,5 metra od niego,I. W.chciał go złapać za rękę, a wtedyA. R. (1)uderzył go nożyczkami lekko kalecząc jego lewą dłoń.
Z wyjaśnień oskarżonego wynikało, że dostał wtedy „takiego szału”, że z początku nic nie pamiętał, ale momentalnie wyciągnął z kieszeni spodni scyzoryk, otworzył go i powiedział do pokrzywdzonego: „weź spadaj”. JednakA. R. (1)nie usłuchał, tylko ruszył na niego i wyciągnął lewą rękę, zaś nożyczki trzymał w prawej ręce. WtedyI. W.broniąc się ugodził go nożem w lewe przedramię, po czym natychmiast zadał mu chyba trzy ciosy nożem z przodu, lecz dokładnie tego nie pamiętał. Na drugi dzieńK. A.powiedział mu, że pokrzywdzony trzy razy wtedy krzyknął. Te ciosyI. W.skierował w brzuch, nóż miał wtedy w prawej ręce, uderzał prostując rękę oraz nie wykonywał przy tym żadnych zamachów. Po trzecim uderzeniu pokrzywdzony odwrócił się i zaczął uciekać przez sąsiednią działkę, aI. W.pobiegł za nim i kiedy pokrzywdzony przechodził przez płotek między działkami, zadał mu cios nożem w plecy na wysokości prawej nerki. Potem biegł za pokrzywdzonym, jednak się zatrzymał, ponieważA. R. (1)krzyczał, że bandyta chce go zamordować oraz wzywał pomocy. Podczas przesłuchania w dniu 27 sierpnia 2011r., w zatem tuż po zatrzymaniu, oskarżonyI. W.pokazywał prokuratorowi gojącą się ranę ciętą na lewej dłoni o długości 1,5 cm (k. 63). Nie wykonano jednak oględzin sądowo-lekarskich ciałaI. W.w trakcie śledztwa.
Na rozprawie głównej oskarżony dodatkowo stwierdził, że nożyczki, które miał w ręce pokrzywdzonyA. R. (1)miały 20-25 cm długości i były zamknięte. Pokrzywdzony zaatakował nimi oskarżonego, aI. W.starał się zablokować cios i został wówczas skaleczony w lewą dłoń przy nadgarstku i w łokciu prawej ręki. Pokazał także na stronie grzbietowej wewnętrznej w zgięciu łokciowym między ramieniem a przedramieniem prawej ręki bliznę długości 3 cm (k. 422v). Podczas postępowania odwoławczego, oskarżonyI. W.stwierdził, że oprócz obrażeń lewej dłoni pokazywał prokuratorowi także ranę w okolicy swojego prawego łokcia spowodowane przez pokrzywdzonegoA. R. (1), lecz nie potrafił wyjaśnić dlaczego prokurator nie odnotował tego w protokole przesłuchania (k. 63-65).
III. Sąd Okręgowy we Wrocławiu opowiedział się zdecydowanie za wersją wydarzeń przedstawioną przez pokrzywdzonegoA. R. (1), odrzucając jako niewiarygodne wyjaśnienia oskarżonegoI. W.. Za taką oceną przemawiały, według Sądu I instancji następujące okoliczności:

1
niezrozumiałe zachowanieI. W.po incydencie zA. R. (1), kiedy uciekł z miejsca zdarzenia i następnie ukrywał się przed policją, skoro jedynie bronił się przed bezprawnym atakiem pokrzywdzonego. Jeśli zostałby zaatakowany, to logiczne byłoby, że powinien wyjaśnić sytuację zaistniałą na działce jego brata;

2
I. W.nie udzielił pomocy pokrzywdzonemu, nie wezwał policji, ani nie stawił się dobrowolnie, aby wyjaśnić całą sytuację, ale ukrywał się;

3
po zadaniu ciosu w plecyI. W.zrozumiał, że zrobił coś złego i dlatego zdecydował się uciec, co przeczy tezie o obronie koniecznej;

4
I. W.wypowiedział po zdarzeniu uciekając z działek słowa: „ale mu dopier...., należało mu się", usłyszane przez świadkaT. J., co świadczy, że był dumny z tego co zrobił, niczego nie żałował, a tak nie wypowiada się ofiara ataku, lecz sprawca, który czuje satysfakcję z tego co zrobił;

5
mało prawdopodobne, by pokrzywdzonyA. R. (1)atakował w sytuacji, gdyI. W.okazał mu nóż, gdyż taka sytuacja z reguły studzi emocje i wyraźnie świadczy o tym, że druga strona nie żartuje i jest gotowa noża użyć;

6
pokrzywdzony konsekwentnie twierdził, że pierwszy cios otrzymał w plecy i nastąpiło to, gdy odchodził z działki należącej do brata oskarżonego. Zadanie pierwszego ciosu w plecy niezwykle utrudnia obronę i potwierdza wersję pokrzywdzonego, że sprawa deski klozetowej została wyjaśniona, aA. R. (1)wracał już na działkę teściowej i atakiem oskarżonego był całkowicie zaskoczony;

7
niewiarygodne są twierdzenia, żeI. W.się bronił, skoro następnie gonił pokrzywdzonego po zadaniu mu co najmniej kilku ciosów nożem;

8
powodem zaprzestania pogoniI. W.za pokrzywdzonym było to, żeA. R. (1)wzywał pomocy i zbliżył się do budynku zarządu ogródków działkowych. Potwierdzała to relacja oskarżonego ze śledztwa: „Ja się zatrzymałem bo krzyczał, że bandyta chce go zamordować, ratunku i na pomoc. Wtedy dopiero się opanowałem i już nie leciałem za nim" (k. 64);

9
mimo twierdzeń o doznaniu obrażeń na rękach zadanych nożyczkami przez pokrzywdzonego, oskarżonyI. W.po zdarzeniu nie korzystał z pomocy lekarskiej, a jego twierdzenia były całkowicie gołosłowne, wzajemnie sprzeczne i nieprawdopodobne, tym bardziej, że miał wiele blizn na obu rękach pochodzących z samookaleczeń, co przyznał przed sądem.

Dając wiarę wersji pokrzywdzonegoA. R. (1), Sąd Okręgowy we Wrocławiu stwierdził, że poza drobnymi szczegółami pokrzywdzonyA. R. (1)złożył logiczne, spójne i konsekwentne zeznania, zgodne z zeznaniami pozostałych świadków:T. J.(k. 11v-12, 425-425v),J. B. (2)(k. 8-9, 424-425),S. P. (1)(k. 12-13, 103v, 426-427), policjantów:P. M.(k. 117v, 427v-428),K. K.(k. 100v, 427v),K. C.(k. 99v, 427-427v) iI. T.(k. 118v, 466v) oraz innymi dowodami, w tym opiniami biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej weW.o rodzaju obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego i okolicznościach ich powstania (k. 37-39, 314-319, 467v-469). Opinie te, choć nie dały odpowiedzi, w jakiej kolejności powstały obrażenia ciałaA. R. (1), to jednak tłumaczyły dlaczego pokrzywdzony – jako osoba wysportowana – mógł przeskoczyć płot i uciec przez napastnikiem, mimo otrzymanych ciosów nożem, a zeznania świadkaS. P.wyjaśniały, że deska klozetowa, o którą doszło do konfliktu znajdowała się pomiędzy obiema sąsiadującymi ogródkami, co usuwało rozbieżności w zeznaniach pokrzywdzonego i potwierdzało, że zabrał ją jednak z działki, na której znajdował się oskarżony.
Sąd I instancji stwierdził także, że pokrzywdzony szczerze opisał zdarzenie, nie ukrywając swojego zdenerwowania i tego, między nim a oskarżonym doszło do ostrej wymiany zdań. Jednak dał wyraz temu, że nie chce surowego ukaraniaI. W.. Rzeczywiście, na rozprawie głównej wypowiedział nawet słowa: „Wysoki Sądzie, mnie to już wszystko jedno, niech oskarżony dostanie niską karę, ja już nie chcę tu więcej przyjeżdżać, ja pracuje w Niemczech i jest to dla mnie uciążliwe” (k. 457v).
Odrzucając wersję oskarżonego, Sąd Okręgowy ocenił je na tle zeznań brata oskarżonego – świadkaS. W., które miały ją wspierać. Po pierwsze stwierdził, żeS. W.nie był bezpośrednim świadkiem zdarzenia i znał jego przebieg wyłącznie z relacji oskarżonego, przy czym były to informację bardzo pobieżne, wręcz lakoniczne. Oskarżony nie opowiedział bratu ile razy uderzył pokrzywdzonego, nie oczekiwał też żadnej pomocy, choć miał okazywać świeżą ranę, ale świadek nie wiedział na której dłoni rana ta miała być. Po wtóre, świadek z niewiadomych powodów nie próbował uzyskać szerszych informacji, choć przecież doszło do poważnego zdarzenia i to na jego działce. Po trzecie, jako brat oskarżonegoS. W.miał interes w tym aby zeznawać na jego korzyść.
IV. Przesłuchanie świadkaK. A.przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu w trybieart. 452 § 2 k.p.k.było rzeczywiście doniosłe dla oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonegoI. W.i przyniosło istotne informacje o przebiegu zdarzenia.
ŚwiadekK. A.zeznał, że kiedy znajdowali się na działce wraz zI. W., to byli już pijani.I. W.położył się spać w altance, która nie była zamykana, natomiastK. A.siedział przed altanką przy grillu i popijał alkohol. Wtedy na działkę wszedł jakiś mężczyzna w średnim wieku powyżej 50 lat (czyliA. R. (1)) i miał pretensje o deskę klozetową, która była na ich działce.A. R. (1)nie miał żadnych przedmiotów w rekach, „zaczął się burzyć, skakał, żeby mu tą deskę oddać”, to znaczy był wściekły za tą deskę, ale „raczej nie przeklinał, nie obrażał mnie i mi nie groził, nie uderzył mnie ani nie popchnął, ja wtedy siedziałem na ławce”.K. A.odpowiedział, że tylko przyszedł na grilla i napić się alkoholu, a to nie jest jego działka, obudziłI. W., który wyszedł z altanki.K. A.jeszcze wypił alkohol i położyłem się spać w altance. Nie słyszał rozmowyA. R. (1)iI. W.oraz nie przyglądał się temu, co działo się na działce. Kiedy wstał, toA. R. (1)już nie było na działce.
Z zeznań świadkaK. A.wynikało, że kiedy się obudził, to oskarżonyI. W.opowiedział mi co się działo na działce. Mówił, żeA. R. (1)miał nożyczki i skoczył doI. W.. WtedyI. W.wyciągnął scyzoryk i „dziabnął tamtego trzy razy, ale nie mówił gdzie go dziabnął (…) nie wiem dlaczego dziabnął 3 razy nożemW.tego mężczyznę, wydaje mi się, że dlatego że on chciał zabrać tą deskę.W.nie mówił co zrobił temu mężczyźnie, gdy go dziabnął”.ŚwiadekK. A.stwierdził, że zdarzenie miało miejsce latem i było ciepło, aI. W.był ubrany w koszulę z długim rękawem, podwiniętym. Po zdarzeniuI. W.chyba nie mówił, że ma jakieś obrażenia iK. A.nie widział, abyI. W.był zakrwawiony. Nie widział u niego skaleczenia. Nie pamiętał także, czy deska klozetowa była na działce jak się obudził. Na pytanie obrońcy stwierdził: „W.nie mówił mi w którym momencie dziabnął pokrzywdzonego nożem, mówił mi, że gdy pokrzywdzony uciekał to on go uderzył, coś mi się przypomina że mówił mi że pokrzywdzony przeskakiwał przez siatkę i wtedy go uderzył, krwi nie widziałem”. NastępnieI. W.powiedział, że przyjedzie policja i dlatego opuścili teren działek, aby policjanci ich nie zastali.

Zeznania świadkaK. A.należało uznać za wiarygodne. Od zastosowania wobec oskarżonegoI. W.tymczasowego aresztowania w sierpniu 2011r. świadek nie miał bowiem kontaktu z oskarżonym, nie widzieli się i nie rozmawiali, także np. telefonicznie, aK. A.nie dostał od niego listu ani grypsu. Nikt z rodzinyI. W.nie kontaktował się ze świadkiem, nie rozmawiał z bratem ani z dziećmi oskarżonego. Te zeznania świadka były w pełni wiarygodne, gdyżK. A.jest bezdomny, nie ma telefonu, Nie widzieli się także w areszcie śledczym i zobaczyli się dopiero podczas konwojowania na rozprawę, ale nie rozmawiali ze sobą.
Mimo tego, że podczas zdarzenia świadekK. A.niewątpliwie był nietrzeźwy, to jednak zapamiętał najistotniejsze szczegóły zdarzenia, a zatem moment wejściaA. R. (1)na działkę brataI. W., jego zachowanie i wypowiedzi, a także relację oskarżonegoI. W.po zdarzeniu i jego wygląd, a w szczególności to, czy miał jakieś obrażenia i czy był zakrwawiony. Poza tym, świadek starannie oddzielał w swoich zeznaniach osobiste spostrzeżenia od tego co znał jedynie z relacji oskarżonegoI. W., co czyniło jego zeznania obiektywnymi i wyważonymi.
Mimo długoletniego nadużywania alkoholu, bezdomności i społecznej degradacji, świadekK. A.nie ma zaburzeń intelektualnych i można ufać, że zapamiętał przebieg zdarzenia i wiernie je odtworzył. Z opinii sądowo-psychiatrycznej ze sprawy Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków o sygnaturze akt II K – 920/09 (k. 92-94 tychże akt), w którejK. A.był oskarżony o przestępstwo zart. 209 § 1 k.k.wynika bowiem, że był on w pełni poczytalny, nie ma zaburzeń psychicznych i ubytków intelektualnych. W opinii tej odnotowano: „jest prawidłowo zorientowany, świadomość jasna. Tok i tempo myślenia nie jest zaburzone. Bez wytwórczych objawów psychotycznych (urojeń, omamów, leków). Nastrój wyrównany. Afekt moduluje. Uwagę skupia dowolnie, pamięć sprawna. Intelekt w normie, odpowiedni do zdobytego wykształcenia, środowiska i doświadczeń życiowych, nadmierna pobudliwość. Uczuciowość wyższa płytka. Osobowość o zwartej strukturze” (k. 93 tychże akt).
Zeznania świadkaK. A.ostatecznie przekonały, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu słusznie dał wiarę wersji wydarzeń przedstawionej przez pokrzywdzonegoA. R. (1). Wynikało z niej bowiem jednoznacznie, że wchodząc na sąsiednia działkę pokrzywdzony nie miał przy sobie żadnych narzędzi i nie zachowywał się tak agresywnie, aby atakować osoby obecne na działce. Nie miał żadnych przedmiotów w rękach (w tym nożyczek lub noża tapicerskiego, który wcześniej wykorzystywał w pracy na działce), nie przeklinał, nie wyzywał, nie groziłK. A.i nie popychał go. A przecież pokrzywdzony nie wiedział, żeK. A.nie jest właścicielem działki i gdyby chciał „karać za kradzież deski klozetowej”, to agresywnie odniósłby się także do pierwszej osoby spotkanej na sąsiedniej działce. Zeznania świadkaK. A.w tym zakresie w pełni korespondowały z innymi obiektywnymi dowodami w postaci zeznań właścicieli ogródków działkowych – świadków:T. J.(k. 11v-12, 425-425v),J. B. (2)(k. 8-9, 424-425),S. P. (1)(k. 12-13, 103v, 426-427), a także policjantów interweniujących na miejscu przestępstwa – świadków:P. M.(k. 117v, 427v-428),K. K.(k. 100v, 427v),K. C.(k. 99v, 427-427v) iI. T.(k. 118v, 466v) oraz pozostałych dowodów: wyników śledczych oględzin miejsca zdarzania (k. 15) i notatki z użycia psa policyjnego (k. 6-7). Dowody te jednoznacznie potwierdziły, że poza deską klozetową znalezioną pomiędzy działkamiS. W.i teściowejA. R. (1), nie ujawniono żadnych przedmiotów (nożyczek lub noża tapicerskiego) na obu działkach oraz drodze ucieczkiA. R. (1)przed napastnikiem. Poważnie ugodzony kilka razy nożemA. R. (1), uciekający przed oskarżonym i słabnący, na pewno nie starałby się ukrywać nożyczek. Myślał tylko o ucieczce i udzieleniu mu pomocy przez właścicieli ogródków działkowych.
Co więcej, już po incydencie miedzy pokrzywdzonym a oskarżonym, świadekK. A.nie widział uI. W.żadnych obrażeń i śladów krwi. Gdyby oskarżony został zaatakowany i skaleczony przezA. R. (1), to logiczne byłoby, że pokazałbyK. A.odniesione przez siebie obrażenia. Jeżeli tego nie zrobił natychmiast po incydencie, to oznacza, że takich obrażeń nie miał i doznał je w późniejszym czasie, pomiędzy opuszczeniem działek a powrotem do domu i spotkaniem z bratem –S. W., któremu oskarżony opowiedział co się stało. Jest oczywiste, że już wtedy oskarżonyI. W.kłamał opisując przebieg zdarzenia, budując swoją linię obrony. Temu służyło także pokazanie bratu oraz prokuratorowi rany lewej dłoni, rzekomo zadanej przez pokrzywdzonego (k. 63). Jednak oskarżony zagalopował się w opisie obrażeń, jakie miał mu zadać pokrzywdzony, skoro przed Sądem I instancji wyjaśniał jeszcze o doznaniu rany w okolicy prawego łokcia. Takich obrażeń, co bezsporne, nie pokazywał jednak prokuratorowi, do którego obowiązków należało opisanie pełnej relacji oskarżonego o zdarzeniu. Jeśli zatem prokurator odnotował ranę na lewej dłoni, to na pewno sporządziłby także zapis o ranie na prawym łokciu, o ile obrażenie takie by istniało.
Absolutnie bezpodstawny był przy tym zarzut sformułowany w apelacji obrońcy oskarżonegoI. W.o naruszeniu przez Sąd I instancjiart. 167 k.p.k.w zw. zart. 193 § 1 k.p.k.przez nieprzeprowadzenie z urzędu dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność ran znajdujących się na ciele oskarżonego, wobec treści wyjaśnień oskarżonegoI. W., że pokrzywdzony jako pierwszy zadał mu cios. Niezależnie od wskazanej wyżej niewiarygodności wyjaśnień oskarżonegoI. W.na tle pozostałych dowodów, w tym wypadku zachodziły podstawy do oddalenia ewentualnego wniosku dowodowego na podstawieart. 170 § 1 pkt 3 k.p.k., gdyż dowód z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej był nieprzydatny do stwierdzenia, czy oskarżonyI. W.doznał w krytycznym dniu jakichkolwiek obrażeń ciała. Z doświadczenia życiowego i orzeczniczego wynika bowiem, że po ponad rocznym okresie od zdarzenia biegły nie mógł stwierdzić okoliczności dowodzonej przez obrońcę, gdyż ewentualne obrażenia się wygoiły, a nadto po zdarzeniuI. W.nie korzystał z pomocy lekarskiej i brak było jakiejkolwiek dokumentacji medycznej na temat ewentualnych obrażeń obu rąk. Jedynym śladem tych obrażeń był zapis w protokole przesłuchania w dniu 27 sierpnia 2011r. o gojącej się ranie ciętej na lewej dłoni o długości 1,5 cm (k. 63). Doznanie tego obrażenia przez oskarżonegoI. W.właśnie na skutek rzekomego uderzenia nożyczkami przez pokrzywdzonego zostało ocenione bez potrzeby powoływania biegłego.
Wreszcie, świadekK. A.zapamiętał, że oskarżonyI. W.opisywał uderzenie nożem pokrzywdzonego, gdy uciekał i przeskakiwał płot. Koresponduje to z opisem pokrzywdzonego, że został niespodziewanie zaatakowany przez oskarżonego właśnie wtedy, gdy opuszczał działkę.
V. W realiach niniejszej sprawy, poza zasadnym zarzutem nieprzeprowadzenia dowodu z zeznań świadkaK. A., w swojej apelacji obrońca oskarżonego nie postawiła zaskarżonemu wyrokowi rzeczowych zarzutów dotyczących niewłaściwego odczytania treści dowodów, błędów logicznego rozumowania i wnioskowania, a także sprzeczności ustaleń Sądu I instancji ze wskazaniami wiedzy i zasadami doświadczenia życiowego.
Nie można uznać, by Sad I instancji naruszył przepisyart. 4 k.p.k.,art. 7 k.p.k.,art. 410 k.p.k.iart. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.poprzez oparcie orzeczenia o winie oskarżonego w zakresie zarzucanego czynu tylko na dowodach obciążających, tj. zeznaniachA. R. (1),T. J.,J. B. (1), opinii biegłych(...)i nieuwzględnienie materiału dowodowego w zakresie, w jakim przemawia na korzyść oskarżonego, w postaci wyjaśnień oskarżonego, ran ciętych znajdujących się na jego ciele, zeznańS. W.. Nie doszło także do obrazyart. 4 k.p.k.orazart. 7 k.p.k.poprzez sprzeczną z zasadą obiektywizmu, dowolną, a nie swobodną, ocenę materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że jeżeli oskarżony w toku postępowania sądowego złożył wyjaśnienia bardziej szczegółowe niż w toku postępowania przygotowawczego, to stanowią one wyłącznie jego linię obrony, gdy tymczasem w analogicznej sytuacji Sąd dał pokrzywdzonemu pełną wiarę.
Nie można w żadnym wypadku doszukiwać się także naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów w tym, że Sąd I instancji uznał za wiarygodne zeznania pokrzywdzonegoA. R. (1)i wspierających je dowodów, natomiast odrzucił wyjaśnienia oskarżonegoI. W.. Sąd Okręgowy we Wrocławiu nie dopuścił się obrazy przepisuart. 5 § 2 k.p.k.nakładającego obowiązek rozstrzygania nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego.
Sąd Najwyższy odnosił się w szeregu swoich orzeczeń do tego jak należy rozumieć i stosować zasadęin dubio pro reo. Jak stwierdził w jednym z nich:„Zasada in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) nie ogranicza utrzymanej w granicach racjonalności swobody oceny dowodów. Jeżeli zatem z materiału dowodowego wynikają różne wersje wydarzenia, to nie jest to jeszcze równoznaczne z zaistnieniem "nie dających się usunąć wątpliwości" w rozumieniu tego przepisu. W takim wypadku sąd jest zobowiązany do dokonania ustaleń właśnie na podstawie swobodnej oceny dowodów. Dopiero wtedy, gdy - po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości - wątpliwości nie zostaną usunięte, należy je wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego. Jeżeli jednak sąd dokona stanowczych ustaleń, to w ogóle nie może zachodzić obrazaart. 5 § 2 k.p.k.(bo według tych ustaleń nie ma wątpliwości), a tylko powstaje kwestia, czy ustalenia te są prawidłowo dokonane (bez naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów)”(postanowienie SN z dnia 17.12.2003r. sygn. V KK 72/03 - LEX nr 83771).
Podobne stanowisko znajdujemy w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1999r. sygn. IV KKN 714/98:„Stan określany przez ustawodawcę, jako "nie dające się usunąć wątpliwości" (art. 5 § 2 k.p.k.), powstaje - jeśli pominąć wątpliwości natury nie faktycznej, lecz prawnej - dopiero w następstwie oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). Dopiero wówczas bowiem można stwierdzić, czy wątpliwości w ogóle wystąpiły, czy były rozsądne, a nie wydumane, czy i jakie miały znaczenie dla kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego, czy udało się je przezwyciężyć w sposób dopuszczalny przez prawo procesowe itp. O naruszeniu zasady in dubio pro reo nie można zatem mówić wówczas, gdy sąd w wyniku pełnej i poprawnie dokonanej swobodnej oceny dowodów uznał, że brak jest wątpliwości, albo że nie mają one znaczenia dla odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Jest jednocześnie dobrym prawem obrony oskarżonego mnożenie, a nawet wyolbrzymianie na każdym etapie postępowania takich faktów i ich ocen, które pozwalają na powątpiewanie w jego winę, pod warunkiem wszakże nieprzeinaczania faktów (lojalności wobec faktów)”(Prokuratura i Prawo 2000, nr 4, poz. 8).
W wyniku analizy dowodowej Sąd Okręgowy ocenił wyjaśnienia oskarżonegoI. W.za niewiarygodne na tle pozostałych wskazanych wyżej dowodów. Nie tylko nie podjął wątpliwości co do wiarygodności obciążających go dowodów, lecz wręcz uznał je za prawdziwe, a wyjaśnienia oskarżonego ocenił wyłącznie jako przyjętą linię obrony, obliczoną na uniknięcie odpowiedzialności karnej. Przeprowadzona przez Sąd I instancji analiza dowodowa, uzupełniona przez Sąd Apelacyjny po przesłuchaniu świadkaK. A.była pełna i komplementarna, Spełniała wszelkie wymogi określone wart. 4 k.p.k.,art. 7 k.p.k.,art. 5 § 2 k.p.k.iart. 410 k.p.k.. Także uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełniało wymogi określone wart. 424 k.p.k.i pozwalało na kontrolę instancyjną orzeczenia.
Bezpodstawny był zarzut apelacji obrońcy o obrazie przez Sąd I instancji przepisuart. 171 § 6 k.p.k.przez uchylenie pytania obrońcy oskarżonego skierowanego do pokrzywdzonego dotyczącego narzędzia, z którym przyszedł do oskarżonego, a także wyjaśnienie co się z tym narzędziem stało i uznaniu go za nieistotne w sprawie. Tak postawione pytanie słusznie zostało uchylone przez Przewodniczącego składu orzekającego Sądu Okręgowego, gdyż sugerowało ono odpowiedź w rozumieniuart. 174 § 4 k.p.k.i podlegało uchyleniu w trybieart. 171 § 6 k.p.k.. Wszak pokrzywdzonyA. R. (1)zaprzeczał stanowczo, by przychodził na sąsiednią posesję mając jakiś przedmiot w ręce, a zatem nie wolno było pytającemu przesądzić, że miał jakiś przedmiot ze sobą i pytać o jego właściwości.
VI. Obrońca oskarżonegoI. W.miała jednak rację poddając w apelacji wątpliwość, czy oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia pokrzywdzonegoA. R. (1). Ponieważ oskarżony zdecydowanie zaprzeczał, by chciał zabić pokrzywdzonego i dowodził, że nie miał żadnego motywu ku temu, nakazywało to ponowną ocenę okoliczności podmiotowych i przedmiotowych jego czynu.
Należy zgodzić się z tą częścią apelacji obrońcy oskarżonegoI. W., w której przedstawiono przegląd orzecznictwa Sądu Najwyższego, potwierdzający, że w wypadku zbrodni zabójstwa ustalenie zamiaru, jaki towarzyszył sprawcy, jest możliwe tylko w oparciu o wszechstronną analizę zebranego materiału dowodowego, uwzględniającą nie tylko dokładną analizę strony przedmiotowej, lecz także ocenę zachowania sprawcy i jego wypowiedzi przed i po zdarzeniu, a także uwzględnienie psychiki sprawcy i cech jego osobowości, pozwalających na poznanie procesów motywacyjnych.
Jak stwierdził Sąd Najwyższy w zachowującym aktualność wyroku z dnia 18 czerwca 1974r. sygn. III KR – 53/74: „rodzaj użytego narzędzia oraz siła i umiejscowienie ciosów są elementami dowodowymi, które częstokroć mogą prawie jednoznacznie świadczyć o zamiarze zabójstwa, jednakże sumie tych elementów nie można nadawać waloru dowodów automatycznie przesądzających, że sprawca działał w takim właśnie zamiarze, lecz należy zawsze sięgać również do innych okoliczności czynu, ponieważ dopiero uwzględnienie wszystkich składników zdarzenia pozwala prawidłowo ustalić, jaki był rzeczywisty zamiar sprawcy” (OSNKW 1974, z. 9, poz. 170).
W kolejnym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 1977r. sygn. III KR – 62/77 wskazano, że „ani zadanie ciosu w miejsce dla życia ludzkiego niebezpieczne, ani nawet użycie narzędzia mogącego spowodować śmierć człowieka, same przez się nie decydują jeszcze o tym, że sprawca działa w zamiarze zabicia człowieka, chociażby ewentualnym. Za przyjęciem takiego zamiaru powinny przemawiać – poza użyciem narzędzia – jeszcze inne przesłanki zarówno podmiotowe, jak i przedmiotowe, a w szczególności zaś pobudki działania sprawcy, jego stosunek do pokrzywdzonego przed popełnieniem przestępstwa, sposób działania, a zwłaszcza miejsce i rodzaj uszkodzenia ciała oraz stopień zagrożenia dla życia pokrzywdzonego”(OSNPG 1977, z. 10, poz. 81; podobnie wyroki SN z dnia 21 stycznia 1985r. sygn. I KR – 320/84 – OSNPG 1986, z. 2, poz. 17 oraz z dnia 6 stycznia 2004r. sygn. IV KK – 276/03 – OSNwSK 2004, nr 1, poz. 29).
Jednocześnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego dawano wyraz także temu, że w niektórych wypadkach na tle samej strony przedmiotowej przestępstwa, a zatem na podstawie działania sprawcy, można w sposób niewątpliwy ustalić zamiar jaki mu towarzyszył. Podstawę do ustalenia zamiaru sprawcy dawało np. umyślne wbicie z dużą siłą ostrza noża o dużych rozmiarach w lewą część klatki piersiowej w okolicę lewego sutka, a więc zlokalizowanie takiego właśnie ciosu w miejscu, w którym znajdują się ważne dla życia ludzkiego organy (serce i lewe płuco), powodujące nieuchronnie tego rodzaju uszkodzenie ciała, które stwarza niebezpieczeństwo dla życia ofiary (por. wyrok SN z dnia 11 kwietnia 1979r. sygn. RNw – 3/79 – OSNPG 1979, z. 10, poz. 127) albo uderzenia tasakiem o długości całkowitej 42 cm i długości ostrza 28 cm, zadawane wielokrotnie i ze znaczną siłą, wszystkie w okolicę głowy pokrzywdzonej, świadczące o zamiarze zabójstwa (por. wyrok SN z dnia 7 czerwca 1979r. sygn. II KR – 118/79 – OSNPG 1980, z. 1, poz. 2).
Wracając do realiów niniejszej sprawy, należy uznać, że zachodzą poważne i niedające się usunąć wątpliwości, że oskarżonyI. W.działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życiaA. R. (1). Wprawdzie Sąd Najwyższy w zachowującym aktualność wyroku z dnia 7 października 1983r. sygn. IV KR – 202/83 zauważył, że: „błahe lub mało ważne powody konfliktu między oskarżonym i pokrzywdzonym nie wykluczają możliwości przyjęcia zamiaru bezpośredniego w przestępstwie zabójstwa, jeżeli jego sprawca użył wyjątkowo niebezpiecznego (z uwagi na rodzaj i cechy fizyczne) narzędzia, zadał nim cios (ciosy) z dużą siłą i w takie miejsca ciała, których znaczne uszkodzenie w sposób oczywisty bezpośrednio zagraża życiu pokrzywdzonego, zupełnie w danym momencie bezbronnego i niezdolnego do zmniejszenia siły i skutków zadawanych mu ciosów” (LEX nr 21990), jednak poważne okoliczności przeczą tezie o zamiarze bezpośrednim zabójstwa. Chodzi o następujące okoliczności:

a
rodzaj użytego przez oskarżonego narzędzia,które bez uwzględnienia innych ważnych okoliczności samo z siebie nie przesądza o zamiarze sprawcy. Oskarżony użył noża z ostrzem długości 7 cm, jednak narzędzie to pozwalało na zadanie znacznie poważniejszych i liczniejszych obrażeń ciała, co może wskazywać także na to, że nie dążył do pozbawienia życia pokrzywdzonego;

b
umiejscowienie i siła ciosów, które zdawały się nie potwierdzać bezpośredniego zamiaru pozbawienia życia pokrzywdzonego. Pierwszy cios został zadany przez oskarżonego znienacka od tyłu w plecy, nieprzygotowanemu na toA. R. (1), a zatemI. W.mógł precyzyjnie uderzyć tam gdzie chciał. Jeśli chciałby zabić pokrzywdzonego, to już pierwszym ciosem mógł to osiągnąć. Mimo tego uderzył w plecy, powodując jedynie ranę kłutą pleców na wysokości 10-12 żebra w linii przykręgosłupowej prawej drążącą do przestrzeni zaotrzewnowej w okolicy prawej nerki z następowym krwiakiem w tkankach miękkich, odmą podskórną grzbietu, obecnością powietrza w jamie brzusznej. Obrażenia te naruszyły czynności narządu jego ciała na czas powyżej 7 dni. Kolejne ciosy nożem oskarżony kierował w klatkę piersiową pokrzywdzonego i rzeczywiście spowodowały one znacznie poważniejsze skutki w postaci rany kłutej przedniej powierzchni klatki piersiowej w linii przymostkowej po stronie prawej z następową odmą i krwiakiem opłucnym, prawostronną, wymagającymi drenażu opłucnowego. Obrażenia te stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. Inne ciosy nożem nie doszły celu lub pokrzywdzony się przed nimi zasłonił, co spowodowało powstanie rany lewego przedramienia. Biegli wskazali jednak, że uderzenie w klatkę piersiową nie spowodowało rozcięcia płuca, które zapadało się w momencie ciosu, powodującego odmę płucną. Może to jednak świadczyć także o nie tak dużej sile ciosu i determinacji oskarżonego, jakie mogłyby towarzyszyć bezpośredniemu zamiarowi zabójstwa;

c
zachowanie się oskarżonego w czasie zajścia, pogoń za uciekającym pokrzywdzonym, które nie przesądzały o postaci zamiaru, jakim kierował sięI. W., lecz mogły świadczyć o determinacji i stanie negatywnych emocji u oskarżonego. Po zadaniu ciosów nożem oskarżony rzucił się w pościg zaA. R. (1), lecz ostatecznie zrezygnował widząc wzywającego pomocy pokrzywdzonego, zmierzającego w stronę budynku prezesa ogródków. Wracając na swoją działkę oskarżonyI. W.był z siebie zadowolony i wypowiedział słowa: „ale mu dopier..., należało mu się", co słyszała świadekT. J.(k. 11v-12, 425-425v), jednak w żadnej mierze nie można tych słów interpretować jako satysfakcji z realizacji zabójstwa pokrzywdzonego;

d
tło zajścia i motywy oskarżonegozdają się przemawiać za tym, że oskarżonyI. W.nie działał w zamiarze bezpośrednim, gdyż konflikt o skradzioną deskę klozetową raczej nie prowadzi do zabójstwa. Natomiast zarzucanie kradzieżyI. W., wielokrotnie za kradzieże karanemu i w dodatku znajdującego się pod znacznym działaniem alkoholu, a także zabranie przez pokrzywdzonego deski klozetowej z działkiS. W.mogło faktycznie spowodować odruch nagłego gniewu i złości oskarżonego, a nie premedytacji zmierzającej do pozbawienia życia. Oskarżonemu nie groziły przecież żadne poważne konsekwencje za wykroczenie związane z kradzieżą deski klozetowej, a zatem nie miał żadnego powodu do pozbawienia życia pokrzywdzonego, a jego działanie zmierzało do rozładowania złości w sposób wskazujący na to, że godził się na możliwość skutku śmiertelnego ale w żadnym wypadku do niego nie dążył;

e
osobowość, sylwetka i dotychczasowe życie sprawcytakże nie przemawiają za bezpośrednim zamiarem zabójstwa. Wbrew ustaleniom Sadu I instancji, oskarżonyI. W.nie był dotychczas karany za rozboje, a także za poważne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu (poza czynna napaścią na policjanta). Brak podstaw do przyjęcia, by oskarżony w przeszłości załatwiał porachunki przy użyciu noża albo by posługiwał się nożem, zadał nim komuś obrażenia ciała lub choćby nim groził;

f
zachowanie oskarżonego po zdarzeniu,kiedy toI. W.nie wyrzucił noża, na którym znalazły się ślady krwiA. R. (1). Gdyby zmierzał bezpośrednio do zabójstwa, to wydaje się logiczne, że usunąłby narzędzie przestępstwa w obawie o odpowiedzialność karną.

Choć brak wystarczających i niebudzących wątpliwości dowodów na bezpośrednim zamiar zabójstwa, jednak na podstawie ilości i siły zadanych ciosów, ich umiejscowienia i wywołanych przez oskarżonego skutków można jednak przypisaćI. W.działanie z zamiarem ewentualnym zabójstwa. Oskarżony wielokrotnie zadał na tyle silne ciosy nożem w newralgiczne okolice ciała pokrzywdzonego (klatkę piersiową), gdzie znajdują się ważne narządy wewnętrzne (serce, płuca, wątroba, nerki, żołądek, sieć ważnych naczyń krwionośnych), że przewidywał możliwość spowodowania śmierciA. R. (1)i na to się godził. Mimo wiedzy o tym, że kilka ciosów doszło celu, a pokrzywdzony uciekał wzywając pomocy przed bandytą, który chce go zabić, oskarżony nie interesował się jego losem i nie poczynił żadnych kroków, by udzielić mu pomocy.
Z opinii sądowo-psychologicznej (k. 241-245) i sądowo-psychiatrycznej (k. 236-240) wynika jednoznacznie, że oskarżonyI. W.działał z pełnym rozeznaniem i miał zachowanątempore criminispoczytalność. Nie jest chory psychicznie i upośledzony umysłowo, a w krytycznym czasie nie miał zakłóconych czynności psychicznych mogących mieć wpływ na jego poczytalność, w tym atypowy lub patologiczny przebieg upicia. Chociaż u oskarżonego stwierdzono zespół uzależnienia od alkoholu oraz zaburzenia osobowości o cechach dyssocjalnych, to jednak nie miało to znaczenia dla jego poczytalności, aI. W.nie działał z motywacji chorobowej (psychotycznej). Wyzwoleniu zachowania agresywnego sprzyjał wypity wcześniej alkohol, w typowy sposób obniżający intelektualną kontrolę zachowań i sprzyjający wyzwalaniu zachowań agresywnych. Jednak oskarżony wielokrotnie wcześniej pił alkohol i znał jego działanie na swój organizm. Wspomniane zdolności intelektualne i cechy osobowości pozwalały oskarżonemu zrozumieć w pełni skutki zadania ciosów nożem w okolice newralgiczne dla życia i zdrowia pokrzywdzonego.
W tej sytuacji, z podanych wyżej przyczyn przedstawiony materiał dowody dawał podstawy do przypisania oskarżonemu przestępstwa zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 156 § 1 pkt 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k..
VII. Przy przyjęciu, że oskarżonyI. W.nie działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa, a towarzyszył mu zamiar ewentualny, zasadny był również zarzut jego obrońcy o rażącej niewspółmierności kary 12 lat pozbawienia wolności wymierzonej mu za przestępstwo zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 156 § 1 pkt 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k..
Niewątpliwie wysoki był stopień społecznej szkodliwości zbrodni usiłowania zabójstwaA. R. (1), o czym świadczył stopień winy i postać zamiaru oskarżonego, a także sposób jego działania, wskazujący na brak moralnych hamulców, by targnąć się na zdrowie i życie człowieka z błahych powodów oraz wybitna agresywność działania, wcześniej nieplanowanego i podyktowanego nagłą motywacją. Łatwość w podjęciu decyzji oraz metoda realizacji czynu, w połączeniu z działaniem oskarżonego pod wpływem alkoholu i jego dotychczasową karalnością, świadczą o znaczącej demoralizacjiI. W..
Niewątpliwie, obciążająco na wymiar kary musiała wpłynąć szkoda, jakiej doznał pokrzywdzonyA. R. (1)nie tylko w formie bólu, konieczności znoszenia choroby zagrażającej życiu i wymagającej zabiegu chirurgicznego, lecz także w postaci traumatycznych przeżyć.
Jednak orzeczona kara 12 lat pozbawienia wolności wydawała się rażąco niesprawiedliwa, szczególnie zważywszy, że dotychczas oskarżony nie był karany za poważne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu (k. 66-67, 262-271, 285-286, 441-442). Jednocześnie w niniejszej sprawie dopuścił się przestępstwa przeciwko życiu w postaci usiłowania, zaś po zastosowaniu tymczasowego aresztowania i długotrwałym niemal półtorarocznym pobycie w areszcie śledczym zyskał pozytywną opinię (k. 565), co niewątpliwie świadczy o postępach w resocjalizacji. ChociażI. W.nadużywał alkoholu i był wielokrotnie karany, to jednak na tyle szanował stosunki rodzinne, że nie wracał do domu w stanie nietrzeźwości. Wybrał życie bezdomnego, nigdzie nie pracując i utrzymując się ze zbierania złomu i makulatury (k. 95-96).
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok przyjmując, że oskarżonyI. W.dopuścił się przypisanego mu przestępstwa zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 156 § 1 pkt 2 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonegoA. R. (1)i orzeczoną za to przestępstwo karę obniżył do 8 lat pozbawienia wolności, uznając ją za sprawiedliwą i adekwatną do czynu, którego się dopuścił. Niewątpliwie kara ta, choć orzeczona w dolnych granicach ustawowego zagrożenia za przestępstwo zart. 148 § 1 k.k.zrealizuje cele zapobiegawcze i wychowawcze w stosunku do oskarżonego, w tym uzmysłowi mu skalę krzywdy, jakiej się dopuścił i wybitną naganność jego zachowania, a także pozwoli na kształtowanie u oskarżonego właściwych postaw społecznych. Jednocześnie, w obliczu czynu, jakiego oskarżony się dopuścił, kara w tej postaci będzie zgodna ze społecznym poczuciem sprawiedliwości, wyrabiając przekonanie, jakie znaczenie przywiązuje wymiar sprawiedliwości do ochrony życia ludzkiego. Na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczono oskarżonemu okresy rzeczywistego pozbawienia wolności: od dnia 26 sierpnia 2011r. do dnia 31.01.2012r. oraz od dnia 7.02.2012r. do dnia 18.12.2012r.;
W dalszej części nie uwzględniono apelacji obrońcy oskarżonegoI. W.i zaskarżony wyrok utrzymano w całości w mocy (art. 437 § 1 k.p.k.).
VIII. Podstawą przyznania adwokatA. M.– obrońcy z urzędu oskarżonegoI. W.wynagrodzenia za udzieloną obronę w postępowaniu odwoławczym, która nie została opłacona, był przepisart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982r. Prawo o adwokaturze(tekst jednolity: Dz. U. z 2002r., Nr 123, poz. 1058 z późniejszymi zmianami).
Wysokość wynagrodzenia adwokackiego, w tym co do zwrotu podatku VAT, ustalono w oparciu o§ 14 ust. 2 pkt 5, § 16 oraz § 2 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu(Dz. U. Nr 163, poz. 1348 z późniejszymi zmianami).
Na podstawieart. 635 k.p.k.w zw. zart. 624 § 1 k.p.k.iart. 616 § 2 k.p.k.oskarżonegoI. W.zwolniono od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od opłaty za II instancję, obciążając nimi Skarb Państwa. Wzięto przy tym pod uwagę stan majątkowy, rodzinny i osobisty oskarżonego, a także jego nikłe możliwości zarobkowe.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnywe Wrocławiu
date: '2013-01-25'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Witold Franckiewicz
- Tadeusz Kiełbowicz
- Bogusław Tocicki
legal_bases:
- art. 156 § 1 pkt 2 k.k.
- rozdziale 31 Kodeksu postępowania karnego
- art. 17 ustawy o opłatach w sprawach karnych
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982r. Prawo o adwokaturze
- § 14 ust. 2 pkt 5, § 16 oraz § 2 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
  z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia
  przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
recorder: Beata Sienica
signature: II AKa 393/12
```