You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I ACa 479/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 września 2018 r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny
w składzie:

Przewodniczący

:

SSA Magdalena Natalia Pankowiec (spr.)

Sędziowie

:

SA Beata Wojtasiak
SO del. Jacek Malinowski

Protokolant

:

Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu w dniu 6 września 2018 r. w Białymstoku
na rozprawie
sprawy z powództwaD. H.
przeciwko(...) S.A.wS.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Łomży
z dnia 30 kwietnia 2018 r. sygn. akt I C 665/16

I
oddala apelację;

II
zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej.

B. M.N. J.M.
I ACa 479/18

UZASADNIENIE
Powód,D. H., wniósł o zasądzenie od pozwanej,(...) Spółki AkcyjnejwS.100.000 zł z odsetkami ustawowymi od 8 czerwca 2015 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu. Podniósł, że 25 września 2014 r. na skutek kolizji drogowej doznał uszkodzenia ciała w postaci urazu kręgosłupa oraz obu kończyn dolnych. Na skutek tego zdarzenia był hospitalizowany i poddano go zabiegom operacyjnym. Przez długi czas w znacznym stopniu nie miał możliwości poruszania i wymagał opieki osób trzecich. Utracił też zdolność do wykonywania pracy. Domagał się w rezultacie zadośćuczynienia za cierpienia, jakich doznał na skutek powyższych okoliczności. Swoje roszczenie skierował przeciwko pozwanej, bowiem to ona była stroną umowy ubezpieczenia obowiązkowego, jakie objęło odpowiedzialność cywilną sprawcy szkody.
Pozwana wniosła o oddalenie powództwa. Wskazała, że dobrowolnie wypłaciła poszkodowanemu 40.000 zł z tytułu zadośćuczynienia.
Wyrokiem z 30 kwietnia 2018 r. Sąd Okręgowy zasądził od niej na rzecz powoda zadośćuczynienie w wysokości 80.000 zł z odsetkami od dnia 12 sierpnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. i od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty z ustawowymi odsetkami za opóźnienie (pkt I) oraz odszkodowanie w rozmiarze 2.880 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 stycznia 2017 r. do dnia zapłaty (pkt II), ustalił jej odpowiedzialność na przyszłość za skutki zdarzenia z 25 września 2014 r. (pkt III) i oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt IV), a nadto nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Łomży) 1.469 zł od powoda i 5.209 zł oraz 1.144 zł od pozwanej jako zwrot wydatków pokrytych tymczasowo za strony - w odniesieniu do dwóch pierwszych z tych kwot (pkt V) oraz brakującej opłaty od uwzględnionej części powództwa – w przypadku ostatniej sumy (pkt VI), a nadto zasądził od pozwanej na rzecz powoda 7.042 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt VII).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne.
25 września 2014 r. doszło do wypadku komunikacyjnego z udziałem powoda. Jego sprawca został skazany wyrokiem karnym. Na skutek zdarzenia szkodowego powód doznał: kompresyjnego złamania trzonu L2 z przemieszczeniem, złamania i zwichnięcia prawego śródstopia - drugi, trzeci, czwarty i piaty promień, zwichnięcia w stawie poprzecznym stępu prawego oraz złamania podstawy piątej kości śródstopia lewego. W trakcie hospitalizacji, która trwała od 25 września 2014 r. do 9 października 2014 r., był leczony operacyjnie. Przeszedł wtedy zabieg kręgosłupa i śródstopia. Następnie, od 9 czerwca 2015 r. do 9 lipca 2015 r. przebywał na szpitalnym oddziale rehabilitacji. W opisanym wyżej okresie nasilenie bólu było: znaczne przez 2 tygodnie od wypadku i średnie przez kolejne 4 miesiące – wtedy też przyjmował leki przeciwbólowe i prowadził spoczynkowy trybu życia - oraz małe przez kolejne 2 miesiące. W okresie pierwszych trzech miesięcy wymagał nadto pomocy w codziennym funkcjonowaniu (ubieranie się, mycie, podawanie przedmiotów) w wymiarze od 1 do 4 godzin dziennie. Skutkiem wypadku był 30% trwały uszczerbek na zdrowiu wyliczony zgodnie zRozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2002 r.Obecnie dolegliwości bólowe może odczuwać wyłącznie okresowo na skutek przeciążenia i nie będą nasilone. Nie wymaga on w związku z tym stałego przyjmowania leków. Wprawdzie generalnie rokowania co do dalszego stanu jego zdrowia są dobre, niemniej niekorzystny wpływ na jego funkcjonowanie ma utrwalony przykurcz czterech palców stopy prawej. Nie może też dźwigać przedmiotów, których waga przekracza 10 kg, co ogranicza mu możliwość wykonywania aktywności zarobkowej z przewagą pracy fizycznej w tym jego wyuczonego zawodu ślusarz - spawacz. Jego dolegliwości mogą też w przyszłości skutkować dalszym pogorszeniem stanu zdrowia oraz koniecznością podjęcia zabiegów w zakresie m.in. kręgosłupa.
W oparciu o powyższe ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy zważył, że pozwana nie kwestionowała swojej odpowiedzialności z tytułu zadośćuczynienia co do zasady. Na rozmiar powyższego świadczenia wpływ miał fakt, że powód: w chwili zdarzenia szkodowego miał 30 lat; doznał obrażeń ciała i trwałego uszczerbku na zdrowiu; doświadczył ograniczeń w życiu codziennym; został w znacznym stopniu pozbawiony możliwości wykonywania dotychczasowej pracy (kładzenie dachów, uczestnictwo w akcjach gaszenia pożarów); przebył hospitalizacje i miesięczny turnus rehabilitacyjny; odczuwał dyskomfort przy chodzeniu, a także dolegliwości kręgosłupa i stóp, które mogą występować również w przyszłości. Z drugiej strony nie korzystał z pomocy psychologa i psychiatry, zaś ból jaki obecnie zgłasza, ma charakter głównie subiektywny. W tych okolicznościach odpowiednia kwota zadośćuczynienia, jaka się mu należała, wynosiła 120.000 zł. Skoro zatem pozwana wypłaciła już na jego rzecz 40.000 zł, to powództwo okazało się zasadne do kwoty 80.000 zł.
Odsetki od tej sumy Sąd Okręgowy zasądził na podstawieart. 481 § 1 i § 2 k.c.Jak wynikało z dokumentów, leczenie powoda zostało zakończone 9 lipca 2015 r. Z tych przyczyn, przy uwzględnieniu trzech dni na korespondencję, pozwana powinna wiedzieć o powyższym fakcie najpóźniej 12 lipca 2015 r. Od tej daty należało liczyć trzydziestodniowy termin do podjęcia decyzji w sprawie świadczenia. Upłynął on 12 sierpnia 2015 r. i od tej chwili powinna uiszczać odsetki za opóźnienie.
Sąd Okręgowy rozstrzygnął o kosztach procesu stosownie do wyniku sprawy, którą powód wygrał w 78%. W takim stosunku strony powinny zwrócić pokryte tymczasowo przez Skarb Państwa wydatki, zaś pozwana uiścić brakującą opłatę od pozwu, od której inicjator niniejszego postępowania został zwolniony.
Apelację od powyższego wyroku złożyła pozwana. Zaskarżyła go w zakresie w jakim Sąd Okręgowy: uwzględnił powództwo o zadośćuczynienie ponad 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 12 sierpnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. i dalszymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, a także orzekł o kosztach procesu i obciążeniu jej wydatkami pokrytymi tymczasowo przez Skarb Państwa. Zarzuciła naruszenie:art. 445 § 1 k.c.polegające na nieprawidłowym zastosowaniu kryteriów ustalania odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia (m.in. nieuwzględnienie w pełni wniosków płynących z opinii biegłych, z których wynika, że rokowania co do funkcjonowania powoda w najbliższej przyszłości są dobre, nie wymaga on pomocy i opieki ze strony osób trzecich, pomimo ograniczeń w wykonywaniu wyuczonego zawodu, to w chwili zdarzenia nie pracował, jego łączny uszczerbek na zdrowiu nie przekracza 30%) i zasądzenie kwoty, która jest rażąco wygórowana, niewspółmierna do doznanej krzywdy, podczas gdy ustalenie odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia na poziomie 120.000 zł (poprzez uwzględnienie żądania powoda co do 80.000 zł, ponad już wypłacone 40.000 zł) w niniejszym przypadku prowadzi do wzbogacenia, natomiast odpowiednią kwotą zadośćuczynienia powinno być 90.000 zł tj. 50.000 zł ponad wypłacone 40.000 zł, ponadto zasądzona kwota odbiega w znaczny sposób od kwot zasądzanych w podobnych przypadkach, z podobnymi konsekwencjami.
Z uwagi na powyższe wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: oddalenie powództwa ponad 50.000 zł, obciążenie stron obowiązkiem zwrotu kosztów procesu oraz wydatków pokrytych tymczasowo z sum budżetowych Skarbu Państwa stosownie do ostatecznego wyniku sporu, a także nieobciążanie jej powinnością uiszczenia opłaty od pozwu. Zażądała też zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje.
Apelacja nie była zasadna.
Stan faktyczny sprawy jest bezsporny, dlatego Sąd Apelacyjny poczynione w tym zakresie, prawidłowe, ustalenia Sądu Okręgowego przyjmuje za swoje. Pozwana w apelacji powołała się wyłącznie na zarzut materialny, w którym kontestowała bazową wysokość zadośćuczynienia.
W judykaturze słusznie się podnosi, że mógłby on odnieść skutek wtedy, gdyby świadczenie, jakie zasądzono w oparciu oart. 445 § 1 k.c., było niewspółmiernie nieodpowiednie, to jest rażąco zaniżone albo rażąco zawyżone (patrz: wyrok SN z 18 listopada 2004 r. I CK 219/04). Podstawy do powzięcia takiej oceny istniałyby wyłącznie w sytuacji, w której sąd nie uwzględniłby, lub nie nadał należytej doniosłości ustalonym uprzednio okolicznościom, jakie mają wpływ na rozmiar zadośćuczynienia. Zaliczają się do nich zdarzenia, które decydują o wielkości cierpienia pokrzywdzonego, takie jak m.in.: rodzaj, czasokres i rozmiar doznanych obrażeń, uciążliwość procesu leczenia i rehabilitacji dostosowawczej, długotrwałość nasilenia dolegliwości bólowych, konieczność korzystania z opieki i wsparcia innych osób, nieodwracalność skutków czynu sprawcy w sferze fizycznej i psychicznej, a także ograniczenia, jakie one wywołują (patrz: wyrok SN z 4 listopada 2010 r. IV CSK 126/10).
Pozwana nie wykazała, że Sąd Okręgowy naruszył powyższe reguły. Wprawdzie w apelacji powołała się na to, że przy orzekaniu „nie uwzględnił w pełni wniosków”, jakie płynęły z opinii biegłych, a mianowicie: dobrego rokowania co do funkcjonowania powoda w najbliższej przyszłości, wielkości trwałego uszczerbku na zdrowiu, którego doznał w wyniku szkody, a także jego aktualnej zdolności do samodzielnego wykonywania codziennych czynności, niemniej nie wyjaśniła, na czym uchybienie to miało polegać. Wątpliwości w tym zakresie potęgował fakt, że przywołane przez nią konkluzje ekspertów z zakresu medycyny weszły w poczet podstawy faktycznej, na jakiej oparto zaskarżone rozstrzygnięcie. Co więcej zostały przez nią przytoczone w sposób selektywny i w oderwaniu od innych istotnych ustaleń, które Sąd Okręgowy poczynił w oparciu o treść opinii biegłych.
Analiza całości stanowiska, jakie sfomułowali, prowadziła do wniosku, że choć poszkodowany powrócił do zdrowia – oczywiście w takim zakresie, w jakim to było możliwe przy doznanych przez niego obrażeniach – to jednak trwale będą mu doskwierać następstwa zdarzenia szkodowego w postaci: przykurczu części palców prawej stopy (k. 227), a także podrażnienia korzeni nerwowych (k. 258), zespołu bólowego (k. 257) i ubytku ruchomości kręgosłupa lędźwiowego (k. 227). Na skutek tego istnieją u niego przeciwskazania do dźwigania, przenoszenia i przesuwania przedmiotów o wadze wyższej niż 10 kg, pochylania się, (k. 259). Odczuwa ból przy przeciążeniach mechanicznych (k. 226). To z kolei doprowadziło do tego, że choć w ocenie biegłych nie wymaga pomocy przy dokonywaniu podstawowych czynności, to jednak, będzie doznawał stałych ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu (k. 259), a nadto nie będzie mógł wykonywać prac fizycznych, w tym w wyuczonym zawodzie ślusarza - spawacza, lecz także innych prac wymagających użycia siły i ogólnej sprawności fizycznej. Wiąże się to również z ograniczeniami w codziennym funkcjonowaniu (k. 226, 259), w tym także w wykonywaniu przypisanych mężczyźnie obowiązków rodzinnych związanych z rolą ojca małoletniego dziecka i męża. Sąd Apelacyjny ocenił, że wystąpienie omówionych wyżej następstw oraz świadomość ich nieodwracalności z pewnością stanowi źródło znacznych cierpień. Wobec posiadania kwalifikacji tylko do wykonywania prac fizycznych powód utracił w znacznym stopniu możliwości zarobkowania, co jest dodatkowym źródłem frustracji, zwłaszcza że przed wypadkiem utrzymywał rodzinę ze swoich zarobków. Wydarzenie szkodzące zaburzyło jego perspektywy na przyszłość i już w młodym wieku utrudniło uzyskanie życiowego spełnienia. Co więcej, choć jego obecna zaprezentowana wyżej sytuacja zdrowotna uległa ustabilizowaniu, a rokowania co do takiego funkcjonowania w najbliższej przyszłości są dobre (k. 227, k. 259), to jednak, jak wynikało z opinii biegłego neurologa, musi się liczyć z możliwością przyszłego regresu w postaci pojawienia się przyspieszonych zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa (k. 259, 260). Do cierpień, podlegających kompensowaniem zadoścuczynieniem, Sąd Okręgowy słusznie też zaliczył: ból powstały na skutek obrażeń powypadkowych i zabiegów operacyjnych na stopie i kręgosłupie, który doskwierał mu nieprzerwanie przez 24 tygodnie w silnym a następnie średnim i lekkim natężeniu (k. 226, 258); dyskomfort spowodowany hospitalizacją i rehabilitacją; a nadto uciążliwości wywołane koniecznością korzystania przez niego - młodego i przyzwyczajonego do samoobsługi człowieka - z opieki osób trzecich.
Wszystkie powyższe okoliczności przemawiały za prawidłowością stanowiska, jakie wyrażono w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że bazowa kwota zadośćuczynienia, która mu się należała, powinna wynosić 120.000 zł. Co prawda, jak słusznie zauważyła pozwana, suma ta jest stosunkowo znaczna, niemniej z uwagi na przywołany zakres cierpień fizycznych, jakich doznawał, nadto duże rozmiary krzywdy moralnej, którą spowodowała utrata dotychczasowych perspektyw życiowych - nie była zawyżona, a tym bardziej w sposób rażący.
Jedynie na marginesie należy dodać, że oceny tej nie mogła podważyć przywołana w apelacji treść judykatów, które zapadły w innych sprawach o zadośćuczynienie. Po pierwsze, pozwana nie wykazała, że powyższe orzeczenia Sądów Rejonowych w Białymstoku (XI C 1711/16) i wA.(I C 686/15) nie zostały zmienione w toku ewentualnych postępowań odwoławczych. Po drugie, z zaprezentowanego przez nią skrótowego streszczenia motywów omawianych rozstrzygnięć, które nadto nie były znane w niniejszym postępowaniu z urzędu oraz nie zostały udostępnione w internetowych bazach prawniczych (Lex,L., Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych), nie w sposób odczytać całej argumentacji, jaka przemawiała za ich podjęciem. Po trzecie wreszcie, skarżąca jako podstawowy miernik wysokości zadośćuczynienia przywołuje rozmiar doznanego przez poszkodowanych procentowego uszczerbku na zdrowiu, co jak wskazano na wstępie niniejszych rozważań, nie jest wypracowanym w orzecznictwie kryterium jego ustalania. Wyznacznikiem tego jest bowiem szeroko rozumiana krzywda wyrażająca się w cierpieniach fizycznych i moralnych, która, jakkolwiek nie może abstrahować od obiektywnych kryteriów, ma zawsze charakter indywidualny dla każdego przypadku. Określanie procentowego uszczerbku na zdrowiu służy innym celom, a przy orzekaniu o zadośćuczynieniu wskaźnik ten ma jedynie pomocniczy, a nie decydujący charakter.
W tych okolicznościach Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że po uwzględnieniu świadczenia, jakie pozwana dobrowolnie spełniła na rzecz powoda (40.000 zł - pismo pozwanej sporządzone w toku postępowania likwidacyjnego k. 86), należało zasądzić na jego rzecz zadośćuczynienie w wysokości 80.000 zł.
Z uwagi na powyższe orzeczono jak w pkt I sentencji na podstawie 385k.p.c.
O kosztach instancji odwoławczej rozstrzygnięto w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik sporu (art. 98 k.p.c.). Skoro zatem powód wygrał postępowanie apelacyjne w całości, to pozwana powinna zwrócić poniesione przez niego wydatki związane z zastępstwem procesowym (2.700 zł -§ 2 pkt 5w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.).
Z tych przyczyn orzeczono jak wpkt IIw oparciu oart. 108 § 1 k.p.c.
B. M.N. J.M.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Białymstoku
date: '2018-09-06'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Beata Wojtasiak
- Magdalena Natalia Pankowiec
- Jacek Malinowski
legal_bases:
- art. 481 § 1 i § 2 k.c.
- art. 108 § 1 k.p.c.
recorder: Agnieszka Charkiewicz
signature: I ACa 479/18
```