You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 998/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia17 kwietnia 2015r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Marcin Schoenborn (spr.)
Sędziowie SSO Arkadiusz Łata
SSR del. Małgorzata Peteja-Żak
Protokolant Aleksandra Studniarz
po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2015 r.
przy udziale Bożeny Sosnowskiej
Prokuratora Prokuratury Okręgowej
sprawyV. D.(V. D.)
synaV.iM.,ur. (...)weL.na(...)
oskarżonego zart. 107§1 kksw zw. zart. 9§1 kks
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 15 września 2014 r. sygnatura akt III K 145/13
na mocyart. 437 § 1 kpkiart. 636 § 1 kpkw zw. zart. 113 § 1 kks
1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
2. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 1000 zł (jeden tysiąc złotych).
Sygn. akt VI Ka 998/14

UZASADNIENIE

V. D.iJ. L.zostali oskarżeni przez Urząd Celny wR.o popełnienie przestępstwa skarbowego zart. 107 § 1 kkspolegającego na tym, że działając wspólnie i w porozumieniu w okresie od 12 sierpnia 2011 r. do 9 listopada 2011 r. w lokalu o nazwie „restauracja (...)” wG.przyul. (...)urządzał w celach komercyjnych gry losowe na automacie do gier o nazwie(...)oraz(...)bez numerów, wbrew przepisomustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych(Dz.U. 201/2009 oz. 1540).
Sąd Rejonowy w Gliwicach po rozpoznaniu sprawy obu tych oskarżonych, przy czym sprawyV. D.w trybie postępowania w stosunku do nieobecnych, wyrokiem z dnia 15 września 2014 r. sygn. akt III K 145/13 uniewinnił oskarżonegoJ. L.od popełnienia zarzucanego mu czynu (pkt 1), a na mocyart. 632 pkt 2 kpkw zw. zart. 113 § 1 kksobciążył Skarb Państwa kosztami procesu w tej części, w tym wydatkami oskarżonegoJ. L.poniesionymi na ustanowienie obrońcy, które w kwocie 672 złotych zasądził na jego rzecz (pkt 4 i 5). Natomiast oskarżonegoV. D.uznał za winnego popełnienia przestępstwa skarbowego zart. 107 § 1 kkspolegającego na tym, że w okresie pomiędzy 1 sierpnia 2011 r. do 9 listopada 2011 r. wG.w restauracji o nazwie(...)mieszczącym się przyul. (...), wbrew przepisomustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych(Dz.U. z 2009 r. Nr 201 poz. 1540 z późn. zm.) i stosownej koncesji, urządzał gry o charakterze losowym na automatach elektronicznych(...)i(...)bez numerów i za to na mocyart. 107 § 1 kkswymierzył mu karę grzywny w ilości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 złotych (pkt 2). W związku z tym na mocyart. 30 § 5 kksorzekł też przepadek na rzecz Skarbu Państwa urządzenia do gry o nazwie(...)bez numeru wraz z kablem zasilającym oraz urządzenia o nazwie(...)bez numeru wraz z kablem zasilający oraz pieniędzy w kwocie 45 złotych (pkt 3), a także w oparciu o przepisyart. 627 kpkw zw. zart. 113 § 1 kksorazart. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnychobciążył oskarżonegoD.kosztami sądowymi obejmującymi wydatki w kwocie 1.923,20 złotych oraz opłatę w kwocie 1.000 złotych (pkt 6).
Apelację od tego wyroku złożył jedynie obrońca oskarżonegoV. D.. Orzeczenie uprawomocniło się zatem bez zaskarżenia względemJ. L..
Odwołujący się zaskarżył orzeczenie w całości na korzyść reprezentowanego oskarżonego i zarzucił mu:

1
obrazę prawa materialnego, a to fundamentalnych zasad prawa Unii Europejskiej uregulowanych wTraktacie z Lizbony zmieniającym Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską z dnia 13 grudnia 2007 r., zwanymTraktatem o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej(Dz.U. z 2009 r. Nr 203 poz. 1569) orazart. 2, art. 31 ust. 3w zw.art. 22, art. 61 i art. 7 Konstytucji RPpoprzez wydanie zaskarżonego wyroku na podstawie przepisówustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, która została uchwalona z pominięciem procedury notyfikacji, a zatem w sposób bezprawny i jako taka jest nieskuteczna wobec obywateli i nie obowiązuje,

a na wypadek nieuwzględnienia tego zarzutu:

2
obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na jego treść, a to:

a
art. 424 § 1 pkt 1 kpkpoprzez brak jakiegokolwiek wyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, na jakiej podstawie Sąd przyjął, że dowodowa umowa najmu z dnia 12 sierpnia 2011 r. została podpisana przez oskarżonegoV. D.,

b
art. 7 kpk,art. 366 § 1 kpkorazart. 193 § 1 kpkpoprzez rażące przekroczenie przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny całkowicie dowolnej, przejawiającej się w uznani, żeV. D., reprezentujący(...)podpisał umowę najmu z dnia 12 sierpnia 2011 r., a tym samym wstawił do lokaluJ. L.automat do gier(...)

3
błąd w ustaleniach faktycznych, mający istotny wpływ na jego treść, a polegający na całkowicie bezpodstawnym przyjęciu, że oskarżonyV. D.podpisał umowę najmu z dnia 12 sierpnia 2011 r., podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na dokonanie kategorycznych ustaleń w tym zakresie.

Z powołaniem się na zarzut 1 skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania na mocyart. 17 § 1 pkt 11 kpkw zw. zart. 113 § 1 kks, względnie o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym w zakresie zgodności zKonstytucjąprzepisówustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowychi zawieszenie postępowania. Wskazując zaś na zarzuty 2 i 3 domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Gliwicach.
Sąd Okręgowy w Gliwicach zważył, co następuje.
Apelacja obrońcy oskarżonegoD.na uwzględnienie nie zasługiwała.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w zupełności potwierdzał bowiem, że tenże oskarżony będąc formalnie prezesem spółki(...)i zajmując się faktycznie jej działalnością w zakresie hazardu, w pełni świadomie urządzał wbrew przepisomustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowychgry na automatach w nieposiadającej statusu kasyna gryrestauracji (...)wG.przyul. (...)w okresie pomiędzy datą wstawienia do tego lokalu dwóch urządzeń elektronicznych o nazwach(...)i(...)temu celowi służących, a datą ich tam procesowego zabezpieczenia przez funkcjonariuszy Urzędu Celnego wR.. Było to zaś wystarczającym, by stwierdzić, że zrealizował on przedmiotowe i podmiotowe znamiona przypisanego mu przez Sąd Rejonowy przestępstwa skarbowego stypizowanego wart. 107 § 1 kks.
Sąd Okręgowy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie zgodził się również ze stanowiskiem Sądu Rejonowego wypowiedzianym w sposób dorozumiany poprzez wydanie wyroku skazującego, że przepisart. 14 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, z którego naruszeniem ewidentnie wiązać się miało działanie oskarżonegoD.polegające na urządzaniu gier na automatach wbrew przepisom powołanej ustawy, nie tylko od dnia 1 stycznia 2010 r. w polskim porządku prawnym obowiązuje, ale także winien być bezwzględnie stosowanym, czyniąc realnie zakazanym urządzanie m.in. gier na automatach poza kasynami gry.
Ustosunkowując się w pierwszej kolejności do podniesionego w apelacji zarzutu obrazy prawa materialnego wskazać należy, uwzględniając przywołane w jego treści akty prawne, bądź ich konkretne części, a także jego umotywowanie w uzasadnieniu środka odwoławczego, iż zasadzał się on w istocie na twierdzeniu skarżącego, że przepisart. 14 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, którego naruszenie przez oskarżonego realizować miało określone wart. 107 § 1 kksznamię „urządzania gier hazardowych wbrew przepisom ustawy”, jakkolwiek formalnie obowiązuje w krajowym porządku prawnym, nie mniej nie może być stosowanym, gdyż stanowiąc przepis techniczny w rozumieniu dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 listopada 2006 r. nie został notyfikowany Komisji Europejskiej. Poza tym uważa on, iżustawa z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, tak z powodu braku jej notyfikacji Komisji Europejskiej, jak i wprowadzenia w niej zbyt daleko idących ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie hazardu, ma być niezgodna zKonstytucją RP.
O tym jednak, żeustawa o grach hazardowychzostała uchwalona bez naruszenia konstytucyjnego trybu ustawodawczego, a jego elementu nie stanowi notyfikacja, o której mowa w dyrektywie 98/34/WE, implementowanej do polskiego porządku prawnego rozporządzeniem w sprawie notyfikacji, ponadto urządzanie gier na automatach wyłącznie w kasynach gry spełnia wymogi ważnego interesu publicznego, uzasadniające ograniczenie wolności działalności gospodarczej, wypowiedział się już autorytatywnie wyłącznie do tego kompetentny z mocyart. 188 Konstytucji RPTrybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 11 marca 2015 r. w połączonych sprawach P 4/14 oraz P 6/14 (www.trybunal.gov.pl). Oznacza to, że nie zostało obalone domniemanie zgodności zKonstytucją RPart. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowych. Przepis ten zatem w dalszym ciągu obowiązuje. Jednocześnie zdezaktualizował się wniosek apelującego o zawieszenie postępowania i wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym o zbadanie zgodności zKonstytucją RPprzepisówustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowychktóre z uwagi na brzmienieart. 193 Konstytucji RPwymagającego istnienia więzi funkcjonalnej pomiędzy potencjalnie niekonstytucyjnym przepisem, a rozstrzygnięciem sprawy, siłą rzeczy jako przedmiot kontroli uczynić mogłoby w okolicznościach niniejszego postępowania wyłącznie art. 14 ust. 1 tej ustawy.
Nie jest też tak, jakoby stosowanie nienotyfikowanego przepisu technicznego naruszałoTraktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), obecnie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), nie zauważa skarżący, że tenże organ sądowy, właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym o wykładni Traktatów oraz o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii Europejskiej (art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej), w kilku sprawach, w których pojawiała się kwestia niedopełnienia wynikającego z dyrektyw obowiązku notyfikacji Komisji Europejskiej projektów krajowych regulacji prawnych, wyrażając pogląd, że konsekwencją naruszenia tego obowiązku powinno być niestosowanie nienotyfikowanej regulacji prawnej przez organy krajowe, w szczególności przez sądy, skutek taki wywodził tak naprawdę wyłącznie z treści tych dyrektyw (

    por. wyroki: z dnia 9 czerwca 2011 r., C-361/10; z dnia 15 kwietnia 2010 r., C-433/05; z dnia 8 września 2005 r., C-303/04; z dnia 30 kwietnia 1996 r., C-194/94; z dnia 6 czerwca 2002 r., C-159/00; z dnia 8 września 2005 r., C-303/04), a przynajmniej nie może to budzić wątpliwości w odniesieniu do naruszenia obowiązku notyfikacji określonego w dyrektywie 98/34/WE

    .Zgodnie z pkt 24 wyroku TSUE z dnia 8 września 2005 r.(

    C-303/04) cyt. „

    … art. 8 ust. 1 akapit pierwszy dyrektywy 98/34 należy interpretować w ten sposób, że do sądu krajowego należy odmowa zastosowania przepisu prawa krajowego stanowiącego przepis techniczny, takiego jak art. 19 ustawy nr 93/2001, jeżeli nie został on notyfikowany Komisji przed jego przyjęciem”. W żadnym razie taki skutek nie wynika natomiast z wyraźnego przepisu regulacji traktatowej. Nie został również wyinterpretowany przez TSUE z traktatów konstytuujących funkcjonowanie Unii Europejskiej, tj. tzw. prawa pierwotnego.
Należało więc przyjąć, iż skutek w postaci odmowy stosowania przez organy krajowe nienotyfikowanego przepisu technicznego stanowi wyłącznie efekt dokonanej przez TSUE wykładni wtórnego prawa unijnego rangi dyrektywy.
Wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wiążą jednak sądy krajowe w konkretnej sprawie rozpatrywanej przez Trybunał, powoływanie się zaś na te wyroki w innych sprawach dokonuje się wyłącznie w drodze uznania mocy argumentów prezentowanych przez TSUE oraz autorytetu orzecznictwa tego organu. Nie może on jednak rozstrzygać o wykładni czy też ważności aktu prawa krajowego lub o subsumcji ustalonego w sprawie stanu faktycznego pod normę prawną (por. E. Wojtaszek-Mik (w:) M. Wąsek-Wiaderek, E. Wojtaszek-Mik (red.): Pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Warszawa 2007, s. 45-47 i 80-82 i powołane tam orzeczenia; A. Wróbel (w:) A. Wróbel (red.): Stosowanie prawa Unii Europejskiej przez sądy, Warszawa 2010, s. 595-600, 632-633). Nie jest zatem właściwy do dokonywania wykładni lub stwierdzania, że przepisy prawa wewnętrznego państwa członkowskiego nie obowiązują, nawet jeśli prawo to zostało ustanowione w celu wykonania przez to państwo zobowiązań unijnych. Wykładnia prawa krajowego należy bowiem do kompetencji organów krajowych, w realiach niniejszej sprawy do sądów powszechnych.
Ważne jest zaś podkreślenia, że w polskim systemie prawnym najwyższym aktem normatywnym pozostajeKonstytucja RP, co wynika wprost z jejart. 8 ust. 1, aczego wyrazem jest kompetencja Trybunału Konstytucyjnego do oceny zgodności umów międzynarodowych zKonstytucją. Nie przeczą temu też w żadnym razie normy kolizyjne określone wart. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RP, z których wynika, że zasada prymatu prawa unijnego przed prawem wewnętrznym państw członkowskich ma zastosowanie jedynie w przypadku konfliktu między normą prawa krajowego rangi ustawy, a przepisem unijnym i określa pierwszeństwo w stosowaniu norm. Znalazło to również potwierdzenie w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2005 r. (

    K 18/04, OTK-A 2005/5/49) rozstrzygającym o zgodności zKonstytucją RPtraktatu o przystąpieniu Polski i dziewięciu innych państw do Unii Europejskiej podpisanego w Atenach 16 kwietnia 2003 r. oraz aktu dotyczącego warunków przystąpienia Rzeczypospolitej oraz dostosowań w traktatach, stanowiących podstawę Unii Europejskiej i aktu końcowego konferencji w Atenach, będących integralnymi częściami traktatu akcesyjnego. W jego uzasadnieniu TK podkreślił, żeart. 8 ust. 1 Konstytucjijednoznacznie gwarantujepostanowieniom Konstytucjistatus „najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej”. Regulacji tej towarzyszy nakaz respektowania i przychylności wobec właściwie ukształtowanych oraz obowiązujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej unormowań prawa międzynarodowego. Świadomą decyzją ustrojodawca wprowadził do zasad naczelnychKonstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, i to w bezpośrednim sąsiedztwieart. 8 ust. 1, zasadę wyrażoną wart. 9. Zgodnie z tym unormowaniem „Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego”. Prawną konsekwencjąart. 9 Konstytucjijest konstytucyjne założenie, iż na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, obok norm (przepisów) stanowionych przez krajowego legislatora, obowiązują uregulowania (przepisy) kreowane poza systemem krajowych (polskich) organów prawodawczych. Ustrojodawca konstytucyjny świadomie więc przyjął, że system prawa obowiązujący na terytorium Rzeczypospolitej mieć będzie charakter wieloskładnikowy. Obok aktów prawnych, stanowionych przez krajowe (polskie) organy prawodawcze, w Polsce obowiązują i są stosowane także akty prawa międzynarodowego. Prawo wspólnotowe nie jest przy tym prawem w pełni zewnętrznym w stosunku do państwa polskiego. W części stanowiącej prawo traktatowe, powstaje ono przez akceptowanie traktatów zawartych przez wszystkie państwa członkowskie (w tym: Rzeczpospolitą Polską). W części zaś stanowiącej wspólnotowe prawo stanowione (pochodne), kreowane jest ono przy udziale przedstawicieli rządów państw członkowskich (w tym: Polski) - w Radzie Unii Europejskiej oraz przedstawicieli obywateli europejskich (w tym: obywateli polskich) - w Parlamencie Europejskim. Na terenie Polski współobowiązują więc podsystemy regulacji prawnych, pochodzące z różnych centrów prawodawczych. Winny one koegzystować na zasadzie obopólnie przyjaznej wykładni i kooperatywnego współstosowania. Okoliczność ta w innej perspektywie ukazuje potencjalną kolizję norm oraz pierwszeństwo jednego z wyróżnionych podsystemów. Trybunał Konstytucyjny stwierdził jednak nadrzędnośćKonstytucjiw stosunku do całego porządku prawnego w obszarze suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej i wskazał, że przejawia się ona w kilku płaszczyznach. Po pierwsze, proces integracji europejskiej związany z przekazywaniem kompetencji w niektórych sprawach organom wspólnotowym (unijnym) ma oparcie w samejKonstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Mechanizm przystąpienia Rzeczypospolitej do Unii Europejskiej znajduje wyraźną podstawę prawną w regulacjach konstytucyjnych. Jego ważność i skuteczność uzależniona jest od spełnienia konstytucyjnych elementów procedury integracyjnej, w tym również - procedury przekazywania kompetencji. Po drugie, nadrzędnośćKonstytucjiznajduje potwierdzenie w konstytucyjnie określonym mechanizmie kontroli konstytucyjności Traktatu akcesyjnego oraz aktów stanowiących jego integralne składniki. Mechanizm ten został oparty na tych samych zasadach, na jakich Trybunał Konstytucyjny orzekać może o zgodności zKonstytucjąratyfikowanych umów międzynarodowych. W takiej sytuacji przedmiotem kontroli stają się także, jakkolwiek pośrednio, inne akty prawa pierwotnego Wspólnot i Unii Europejskiej stanowiące załączniki do Traktatu akcesyjnego. Po trzecie, przepisy (normy)Konstytucjijako aktu nadrzędnego i stanowiącego wyraz suwerennej woli narodu nie mogą utracić mocy obowiązującej bądź ulec zmianie przez sam fakt powstania nieusuwalnej sprzeczności pomiędzy określonymi przepisami (aktami wspólnotowymi aKonstytucją). W takiej sytuacji suwerenny polski ustrojodawca konstytucyjny zachowuje prawo samodzielnego zadecydowania o sposobie rozwiązania tej sprzeczności, w tym również o celowości ewentualnej zmiany samejKonstytucji. Trybunał Konstytucyjny miał przy tym na względzie silnie eksponowaną przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (obecnie TSUE) zasadę pierwszeństwa prawa wspólnotowego w stosunku do prawa krajowego, uzasadnianą celami integracji europejskiej oraz potrzebami tworzenia wspólnej europejskiej przestrzeni prawnej. Zasada ta stanowi niewątpliwie wyraz dążeń do zagwarantowania jednolitego stosowania i egzekucji prawa europejskiego. Nie ona jednak - na zasadzie wyłączności - determinuje ostateczne decyzje podejmowane przez suwerenne państwa członkowskie w warunkach hipotetycznej kolizji pomiędzy wspólnotowym porządkiem prawnym a regulacją konstytucyjną. W polskim systemie prawnym decyzje tego typu winny być podejmowane zawsze z uwzględnieniem treściart. 8 ust. 1 Konstytucji. Zgodnie zart. 8 ust. 1 Konstytucjipozostaje ona najwyższym prawem Rzeczypospolitej.
TK opowiedział się więc jednoznacznie za nadrzędnościąKonstytucjiw wieloskładnikowej strukturze systemu prawa obowiązującego w Polsce.Konstytucjakorzysta bowiem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania i stosowania. ToKonstytucjatworzy podstawę mocy obowiązującej podsystemu prawa wspólnotowego w prawie krajowym, ponieważ jest „prawem najwyższym” w stosunku do wszystkich wiążących Polskę umów międzynarodowych, nie wyłączając umów „przekazujących kompetencje organizacjom międzynarodowym lub organom międzynarodowym w niektórych sprawach”. W konsekwencji szczególnej pozycjiKonstytucjiw hierarchii źródeł prawa obowiązującego w Polsce wspomniane przekazanie kompetencji nie może prowadzić do obowiązywania w Polsce aktów sprzecznych zKonstytucją. W szczególności nie może prowadzić do naruszenia podstawy ustroju RP (demokracji) i erozji jej statusu prawnomiędzynarodowego (suwerenności). Choć TK podkreśla wagę wykładni „przyjaznej dla prawa europejskiego”, to jednocześnie akcentuje jej granice, głosząc, że w żadnej sytuacji taka wykładnia nie może prowadzić do rezultatów sprzecznych z wyraźnym brzmieniem norm konstytucyjnych. Odrzuca więc możliwość zakwestionowania mocy obowiązującej normy konstytucyjnej przez sam fakt wprowadzenia do systemu prawa polskiego sprzecznej z nią normy wspólnotowej. Rozwiązanie powstałego na skutek takiej sprzeczności konfliktu konstytucyjnego może być zaś trojakie: zmianaKonstytucji, zmiana regulacji wspólnotowej, wystąpienie z UE. Pierwszą z tych możliwości TK szerzej zaprezentował i uzasadnił w wyroku z 27 kwietnia 2005 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania (ENA) (P 1/05,OTK-A 2005/4/42). Zwrócił tam uwagę, że zmiana ustawy zasadniczej państwa bywa stosowana jako niezbędny środek zapewniający skuteczność prawu UE w krajowych porządkach prawnych. Podkreślił też, że niepodjęcie przez ustawodawcę działań mających na celu usunięcie sprzeczności między normą konstytucyjną (w tym przypadku normą zart. 55 ust. 1 Konstytucji) a normą prawa UE odmawia skuteczności tej ostatniej w prawie krajowym. Tym samym będzie prowadzić do naruszenia konstytucyjnego obowiązku przestrzegania przez Polskę prawa międzynarodowego oraz skutkować odpowiedzialnością państwa w świetle prawa unijnego.
Niewątpliwie stanowiska tego TK nie mógł zmienił wyrokując o zgodności zKonstytucjąm.in.art. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowychw połączonych sprawach P 4/14 i P 6/14, skoro powtórzył wówczas w ustnych motywach swego orzeczenia, że wykładnia przychylna prawu europejskiemu w żadnej sytuacji nie może prowadzić do rezultatów sprzecznych z wyraźnym brzmieniemkonstytucji(tak komunikat prasowy po rozprawie umieszczony na stronie internetowej www.trybunal.gov.pl).
Tymczasem zgodnie zart. 7 Konstytucji RP: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa". Oznacza to, że organy władzy publicznej nie mogą w sposób dowolny odmawiać stosowania prawa, zwłaszcza gdy normy prawne nakładają na nie obowiązek określonego działania. Obowiązek ten dotyczy wszystkich aktów normatywnych, które zgodnie zRozdziałem III Konstytucji RPstanowią źródła prawa w Rzeczpospolitej Polskiej. Jakkolwiek więc polskie sądy rozstrzygają samodzielnie kwestie prawne (zasada samodzielności jurysdykcyjnej zart. 8 kpk) i są niezawisłe, to podlegającKonstytucjioraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji), ciąży na nich konstytucyjny obowiązek poszanowania i przestrzegania ustaw tak długo, dopóki ustawa ta nie utraciła mocy obowiązującej.
Zatem z uwagi na treśćart. 7 Konstytucji RPmożliwość niestosowania obowiązujących aktów normatywnych przez organy władzy publicznej musi również posiadać podstawę konstytucyjną, nie może zaś wynikać z aktu prawnego niższej rangi, a za taki w myślart. 8 ust. 1 Konstytucji RPmusi przecież uchodzić dyrektywa unijna.
Jak już wspomniano,art. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RPstanowi, iż w przypadku kolizji między stosowanym bezpośrednio prawem organizacji międzynarodowej, bądź wynikającym z ratyfikowanej umowy międzynarodowej, a prawem krajowym, pierwszeństwo ma prawo stanowione przez tę organizację międzynarodową lub wynikające z ratyfikowanej umowy międzynarodowej.
Zgodnie zart. 91 ust. 2 Konstytucji RPumowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową. Co oczywiste, owa norma kolizyjna może mieć zastosowanie jedynie w odniesieniu do traktatów konstytuujących funkcjonowanie Unii Europejskiej.
Jak już wyżej wskazano, skutek w postaci odmowy stosowania prawa krajowego uchwalonego wbrew obowiązkowi notyfikacji jego projektu Komisji Europejskiej, został wyinterpretowany przez uprawniony do tego organ z treści dyrektywy 98/34/WE, a więc z prawa stanowionego przez organizację międzynarodową ukonstytuowane na mocy ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą umowy. Do aktów normatywnych stanowionych przez takie organizacje międzynarodowe należy niewątpliwie zaliczyć dyrektywy przyjęte przez Parlament Europejski i Radę. Kolizji z takim prawem dotyczy zaśart. 91 ust. 3 Konstytucji RP. Stanowi on: „Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami”.
Stosowanie zasady pierwszeństwa oznacza, że każdy adresat normy prawnej, a więc nie tylko organ państwa, ale także obywatel, w przypadku kolizji dyrektywy lub innego prawa stanowionego przez Unię Europejską z ustawą winien jest podporządkować się temu pierwszemu prawu. Reguła kolizyjna wyrażona w treściart. 91 ust. 3 Konstytucjiskonstruowana została na znanej i powszechnie akceptowanej w polskim systemie prawa dyrektywielex superior. Jej stosowanie nie prowadzi do pełnej utraty mocy obowiązującej danej ustawy, z której wynika kolidująca z prawem Unii Europejskiej norma prawna, ale do wybrania jako podstawy działania normy prawnej wynikającej z aktu normatywnego o charakterze unijnym. Założeniem stosowania reguły pierwszeństwa, o której mowa wart. 91 ust. 3 Konstytucji RP, jest sytuacja kolizji dwóch norm: ustawowej oraz normy wynikającej z prawa stanowionego przez organizację międzynarodową (np. z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady). Owa kolizja oznacza, że nie jest możliwe stosowanie obu tych norm równocześnie, co zakłada konieczność porównania elementów treściowych obu norm, warunkiem kolizji jest bowiem ustalenie wspólnego zakresu zastosowania (hipotezy) kolidujących norm przy rozbieżnych zakresach normowania (dyspozycjach) obu tych norm. Tak rozumianą kolizję podkreśla także odwołanie się w treściart. 91 ust. 3 Konstytucjido zasady pierwszeństwa, co musi oznaczać zastąpienie treści normatywnych wynikających z normy ustawowej regulacją prawną wynikającą z prawa organizacji międzynarodowej.
Zgodzić więc należy się z Sądem Najwyższym wyrażonym w uzasadnieniu postanowienia z dnia 28 listopada 2013 r. (I KZP 15/13, OSNKW 2013/12/101), że analiza treściart. 91 ust. 3 Konstytucji RPprowadzi do wniosku, że nie ma on jednak zastosowania w przypadku niedochowania przez organy Państwa Polskiego obowiązku notyfikacji projektu regulacji prawnej mającej charakter przepisu technicznego. Treść regulacji prawnej uchwalonej bez spełnienia obowiązku notyfikacji nie pozostaje w „kolizji” z obowiązkiem notyfikacji. Obowiązek ten odnosi się bowiem do fazy procesu legislacyjnego i jego adresatem są odpowiednie organy państwa odpowiadające za ten proces. W momencie, w którym aktualizuje się norma nakazująca notyfikację, brak jest jeszcze normy prawnej o charakterze ustawowym, która mogłaby wejść w kolizję z tą pierwszą normą. Z reguły odmienny jest także ich zakres zastosowania. Kolizja pomiędzy obowiązkiem notyfikacji a ustawą (lub innym aktem prawnym) zachodziłaby wówczas, gdyby ten akt prawny stanowił regulacje przewidujące wyłączenie lub ograniczenie obowiązku notyfikacji w sposób odmienny od tego zakresu, który wynikałby z prawa unijnego.
Nie sposób natomiast zaaprobować stanowiska innego składu Sądu Najwyższego wyrażonego w uzasadnieniu postanowienia z dnia 27 listopada 2014 r. (II KK 55/14, Biul. PK 2015/1/26), że przepisart. 91 ust 3 Konstytucji RPobejmuje także takie wypadki, w których – z przyczyn proceduralnych – prawo unijne zakazuje stosowania przepisów krajowych. Uważa bowiem, że normę prawa unijnego w rozpoznawanej sprawie osoby prawomocnie uniewinnionej od popełnienia przestępstwa zart. 107 § 1 kks, która powołała się na brak notyfikacji projektu przepisu technicznego, należałoby zbudować w następujący sposób: „organ państwa nie stosuje wobec jednostki krajowego przepisu, jeżeli przepis ten ma charakter przepisu technicznego w rozumieniu art. 1 pkt 11 dyrektywy 98/34/WE, a nie dokonano notyfikacji jego projektu i nie zachodzi którakolwiek z przesłanek wyłączających obowiązek notyfikacji, określonych wart. 10”). Tak odczytana norma pozostaje w kolizji (w rozumieniuart. 91 ust. 3 Konstytucji) z niektórymi przepisamiustawy o grach hazardowych(tymi, które mają charakter techniczny), wobec czego, stosownie do tego przepisuKonstytucji, ma mieć ono pierwszeństwo przed przepisami ustawy, przewidującymi konieczność ich stosowania.
Abstrahując od tego, iż tego rodzaju stanowisko w istocie pomija istotę kolizji norm, która może być rozwiązana poprzez pierwszeństwo stosowania jednej z nich względem drugiej, zakłada bowiem tak naprawdę jedynie odmowę stosowania jednej z nich, czemu nie towarzyszy zastosowanie w jej miejsce tej, z którą ma ona kolidować, podkreślenia wymaga, iż zostało sformułowane tak naprawdę pomocniczo obok zasadniczego poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w sprawie II KK 55/14, że cyt. „
    Trybunał Sprawiedliwości podkreślał, że zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego zobowiązuje sąd krajowy do stosowania prawa wspólnotowego i do odstąpienia od stosowania sprzecznych z nim przepisów krajowych, niezależnie od wyroku krajowego sądu konstytucyjnego (pkt 85 uzasadnienia wyroku z dnia 19 listopada 2009 r. C314/08). Stanowisko to Sąd Najwyższy w tej sprawie podziela”. Z przyczyn wyżej wskazanych nie da się go jednak pogodzić z zasadą prymatuKonstytucjinad prawem unijnym, a odstępstwem od której w żadnym razie nie mogą być nawet autorytatywne poglądy instytucji UE, w tym TSUE, zobowiązanego, a zarazem i uprawnionego, do wykładania wyłącznie prawa wspólnotowego.
Z tego też względu w żadnym razie nie można się zgodzić ze stanowiskiemM. G.w częściowo krytycznej glosie do postanowienia SN z dnia 27 listopada 2014 r., II KK 55/14 (LEX/el. 2015), kiedy w tezie 6 twierdzi cyt. „Sądy powszechne zdają się nie dostrzegać, że zasada pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej nie wymaga od nich pozbawiania mocy obowiązującej krajowych norm prawnych, sprzecznych z prawem UE, lecz polega na tym, że obowiązkiem Sądu polskiego jest odmowa zastosowania in concreto normy krajowej sprzecznej z prawem UE, zaś obowiązek zapewnienia prawu Unii praktycznej skuteczności (effet utile), jaki spoczywa na tych Sądach z mocy prawa Unii, wyklucza oczekiwanie przez nie na uprzednie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego albo też pozbawienie krajowej normy kolidującej z prawem Unii mocy obowiązującej w trybie legislacyjnym.” Nie może bowiem budzić wątpliwości, że zasadzało się ono na nieakceptowanym przekonaniu o bezwzględnym pierwszeństwie prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym, w tym normami konstytucyjnymi.
Tym samym Sąd Okręgowy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie uważa, że brak wymaganej notyfikacji przepisu technicznego w rozumieniu dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 listopada 2006 r. na gruncie obowiązującego w Polsce porządku konstytucyjnego nigdy nie będzie mógł prowadzić do odmowy jego zastosowania przez organy krajowe, w tym sądy powszechne. Co prawda, uwzględniając przeciwne stanowisko TSUE w zakresie interpretacji prawa wspólnotowego, prowadzić będzie to z perspektywy instytucji unijnych do naruszenia konstytucyjnego obowiązku przestrzegania przez Polskę prawa międzynarodowego, nie mniej skutkować powinno to jedynie odpowiedzialnością państwa w świetle prawa unijnego i ewentualnie skłaniać do rozwiązania powstałego na tym tle konfliktu konstytucyjnego, np. poprzez zmianęKonstytucji, bądź zmianę regulacji wspólnotowej. Nie może być przecież rolą organów krajowych, w tym sądów, owy konflikt rozstrzygać na korzyść prawa unijnego wbrew wyraźnym brzmieniem norm konstytucyjnych, stanowiących dla nich „najwyższe prawo w Rzeczypospolitej”, a to w istocie zaproponował Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 27 listopada 2014 r. II KK 55/14.
Już tylko z tego względu nie mogło być mowy o naruszeniu przez Sąd Rejonowy prawa materialnego poprzez niezasadne zastosowanie przepisuustawy o grach hazardowychzakazującego urządzania gier na automatach poza kasynami gry. Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, że naruszenie tego zakazu sankcjonowane jest skutecznie wart. 107 § 1 kkspociągnięciem do odpowiedzialności karno-skarbowej.
Wypada jednak zasygnalizować, iż wbrew przekonaniu skarżącego dyskusyjnym jest, czyart. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowychjest rzeczywiście przepisem technicznym w rozumieniu dyrektywy 98/34/WE, który na etapie jego projektowania winien być notyfikowany Komisji Europejskiej.
Nie wdając się w pogłębione rozważania trzeba jedynie zauważyć, że w orzecznictwie sądów administracyjnych prezentowane jest także stanowisko, w myśl któregoart. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowychnie ma charakteru przepisu technicznego w rozumieniu art. 1 pkt 11 dyrektywy 98/34/WE i nie podlega przewidzianej w jejart. 8 ust. 1procedurze uprzedniej notyfikacji (

    por. wyrok WSA w Gdańsku z 30 stycznia 2013 r., I SA/Gd 117/12, LEX nr 1291443 i postanowienie WSA w Gliwicach z 13 września 2013 r., III SA/G 1979/11, LEX nr 1371461). Występuje też linia orzecznicza, zgodnie z którą przepis ten, choć ma charakter techniczny, nie podlegał obowiązkowi notyfikacji Komisji Europejskiej jako zwolniony od wymogu podlegania przepisom dyrektywy 98/34/WE (

    por. wyrok WSA w Olsztynie z 26 sierpnia 2010 r., II SA/Ol 650/10, LEX nr 737780; wyrok WSA w Kielcach z 9 listopada 2010 r., II SA/Ke 556/10, LEX nr 753824; wyrok WSA w Białymstoku z 11 sierpnia 2010 r., I SA/Bk 179/10, LEX nr 737543; wyrok WSA w Lublinie z 14 grudnia 2010 r., III SA/Lu 290/10, LEX nr 757089; wyrok WSA w Warszawie z 17 grudnia 2012 r., VI Sa/Wa 1899/12, LEX nr 133200; wyrok WSA we Wrocławiu z 10 października 2013 r., III SA/Wr 496/13, LEX nr 188032). Nie można zatem uznać, iż w orzecznictwie sądów administracyjnych ukształtowała się jednolita, stała i powszechna linia orzecznicza, zgodnie z którą przepisart. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowychjest przepisem technicznym w rozumieniu dyrektywy 98/34/WE i rozporządzenia Rady Ministrów z 2012 r. w sprawie notyfikacji, który podlegał obowiązkowi notyfikacji Komisji Europejskiej.
Jeśli zaś chodzi o orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach karnych, to w tej kwestii zgodnie z przekonaniem apelującego wypowiedziała się najwyższa instancja sądowa w sposób wyraźny jedynie w przywołanym już postanowieniu z dnia 27 listopada 2014 r. (II KK 5/14).
Bynajmniej nie jest też tak, że Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 19 lipca 2012 r. w połączonych sprawach C-213/11, C-214/11 i C-217/11 ewidentnie przesądził, iż przepis tego rodzaju jakart. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowych, zgodnie którym urządzanie gier na automatach dozwolone jest jedynie w kasynach gry, należy uznać za przepis techniczny w rozumieniu art. 1 pkt 11 dyrektywy 98/34/WE. Jakkolwiek tego rodzaju stwierdzenie zawarł w pkt 25 uzasadnienia swego orzeczenia, nie mniej podkreślić trzeba, iż w piśmiennictwie wyrażany jest pogląd, zgodnie z którym stanowisko Trybunału Sprawiedliwości wyrażone w sentencji (w niej jest mowa o potencjalnie technicznym charakterze) i uzasadnieniu przywołanego wyroku nie wydaje się jasne i konsekwentne. Poza tym nie rozstrzygał on kwestii wyłączenia obowiązku notyfikacji aktu prawnego zawierającego przepis techniczny w oparciu o uregulowanie art. 10 dyrektywy 98/34/WE.
O dziwo zaś projektowanej zmianyustawy o grach hazardowychmającej wedle występującego z inicjatywą ustawodawczą wejść w życie 1 czerwca 2015 r., w tym jejart. 14 ust. 1, który ma zostać doprecyzowany w ten sposób, że urządzanie wymienionych w nim gier, przy czym za grę w karty uznano też turnieje gry w pokera, jest dozwolone wyłącznie w kasynach gry na zasadach i warunkach określonych w zatwierdzonym regulaminie i udzielonej koncesji lub udzielonym zezwoleniu, a także wynikających z przepisów o grach hazardowych, pomimo notyfikowania tego projektu aktu prawnego Komisji Europejskiej w dniu 5 listopada 2014 r., ta nie uznała za przepis techniczny, o czym poinformowała 6 marca 2015 r.. Wynikać zaś z tego powinno również i to, że z chwilą wejścia w życieart. 14 ust. 1w projektowanym brzmieniu, w żadnym razie nie powinno być aktualnym kontestowanie jego stosowania z powołaniem się na wadę formalną popełnioną na etapie poprzedzającym konstytucyjnie normowany proces ustawodawczy. Co więcej, zgodnie z regułą intertemporalną zart. 2 § 2 kks, nie wydaje się możliwe, by poprzednie brzmienie tego przepisu mogło mieć zastosowanie do zachowań naruszających w ogólności zakaz urządzana gier na automatach poza kasynami gry, a zaistniałych przed wejściem w życie jego zmiany, skoro nie sposób będzie obecnie obowiązującejustawy o grach hazardowychtraktować jako względniejszej w tym zakresie. To oznaczać będzie musiało bezwzględne stosowanie ustawy nowej w czasie orzekania. Z punktu widzenia przepisuart. 2 § 2 kksistotne jest bowiem obowiązywanie ustawy, a nie jej stosowanie.
Kiedy więc niezasadnym okazał się zarzut 1 apelacji, oczywistym było, że uwzględnionym nie mógł być skorelowany z nim wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania na podstawieart. 17 § 1 pkt 1 kpkw zw. zart. 113 § 1 kks, choć ten i tak nie przystawał do negatywnej przesłanki procesowej, na której wystąpienie wskazywać miał podniesiony przez skarżącego zarzut obrazy prawa materialnego. Oczekiwał on bowiem w istocie stwierdzenia, że czyn przypisany oskarżonemu nie realizował znamion czynu zabronionego stypizowanego wart. 107 § 1 kks, ani w żadnym innym przepisie, a więc tego, o czym stanowiart. 17 § 1 pkt 2 kpkw zw. zart. 113 § 1 kks. W takiej sytuacji zgodnie zart. 414 § 1 kpkw zw. zart. 113 § 1 kksw Sądzie I instancji po przeprowadzeniu rozprawy głównej powinien zapaść wyrok uniewinniający, a nie umarzający postępowanie. Konsekwentnie Sąd odwoławczy kierując się treściąart. 437 § 2 kpkw zw. zart. 113 § 2 kkspowinien wyrok zmienić i orzekając odmiennie co do istoty uniewinnić oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak już jednak wyżej wskazano nie było po temu najmniejszych podstaw.
Sąd Okręgowy nie zgodził się również z wnioskiem apelującego o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Rzeczywiście Sąd Rejonowy nie wskazał wprost w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, na jakiej podstawie ustalił, że autentyczny podpis oskarżonegoD.znajduje się na umowie z dnia 12 sierpnia 2011 r., na mocy której dorestauracji (...)wG., prowadzonej przez spółkę cywilną małżonkówL., wstawionymi zostały zabezpieczone w sprawie urządzenia o nazwach(...)oraz(...), oba bez oznaczeń numerowych, które wedle niekwestionowanej opinii biegłegoA. C.stanowiły automaty do gier, będące urządzeniami komputerowymi, a gry na tych urządzeniach organizowane były w celach komercyjnych, w których grający wprawdzie nie miał możliwości uzyskania wygranej pieniężnej lub rzeczowej, ale gry miały charakter losowy, stanowiły zatem gry na automatach w rozumieniuart. 2 ust. 5 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.
Nie mniej dla Sądu Okręgowego było czytelnym, że tego rodzaju ustalenie musiał Sąd Rejonowy oprzeć choćby o treść zabezpieczonej w kopii wspomnianej umowy (k. 26). Wskazuje ona przecież, iż zawarta została m.in. przezV. D.występującego jako prezes Zarządu(...) Sp. z o. o.z/s wK.będącą stroną tej umowy, a podpis tej osoby w obrębie pieczęci firmowej bardziej lub mniej dokładnie odwzorowywał poszczególne znaki graficzne występujące w nazwisku(...).
Warto też zauważyć, że owy podpis już tylko na pierwszy rzut oka odpowiada graficznie podpisowi w obrębie pieczęci „Prezes ZarząduV. D.na dokumencie pełnomocnictwa (k. 178), którym skarżący posłużył się przed Sądem Rejonowym dla wykazania swego statusu obrońcy oskarżonegoD.(k. 176), jak też podpisowi w obrębie takiej samej pieczęci na dokumencie zatytułowanym „Dane członków zarządu spółki działającej pod firmą(...)spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą wK., opatrzonym datą 21 stycznia 2011 r. (k. 48). Tymczasem akurat w tej dacie przed notariuszemŁ. R.prowadzącym Kancelarię Notarialną wK.przyul. (...)osoba przedstawiająca się zaV. D.i deklarująca biegłe władanie językiem polskim, której tożsamość przez tegoż funkcjonariusza publicznego potwierdzona została paszportem władz(...)seria i numer(...), uczestniczyła w zawiązaniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością(...), w której została jedynym udziałowcem i prezesem jednoosobowego zarządu (wypis z aktu notarialnego Rep. A(...)- k.(...)).
JednocześnieE. K.zatrudniona w rzeczonej spółce od października 2011 r. do lipca 2012 r. podała, że jej prezesem w owym czasie był władający biegle w mowie językiem polskimV. D., którego znała osobiście, gdyż miała z nim kontakt w siedzibie spółki. Potwierdziła też, iżspółka (...)zajmowała się automatami do gier. Nie wykluczyła przy tym, że podpis na przedmiotowej umowie w miejscu wskazującym na nakreślenie go przez oskarżonegoD.pochodził z jego ręki, choć jednocześnie tego nie potwierdziła, gdyż z powołaniem się na jakość okazanego jej podpisu twierdziła, że na tę okoliczność nie jest w stanie się wypowiedzieć (k. 268v-269, 84v-85).
Z uwagi zaś na to, żeV. D.nie został nawet przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym i jego sprawa rozpoznana została w trybie postępowania w stosunku do nieobecnych, Sąd Rejonowy nie dysponował wyjaśnieniami tego oskarżonego, a więc i zaprzeczeniem przez niego samego temu, że to on się podpisał na przedmiotowej umowie jako reprezentantspółki (...). Na tę okoliczność nic istotnego nie wynikało też z wyjaśnieńJ. L., który do podpisu miał otrzymać umowę już sygnowaną przez przedstawiciela(...), a osobą, która owy dokument dostarczyła, nie mógł byćV. D.(k. 194-194v, 279v).
Podane okoliczności ujawnione w toku rozprawy pozwalały więc logicznie wnioskować, iż podpis na przedmiotowej umowie mający pochodzić z ręki reprezentantaspółki (...)został nakreślony przez oskarżonegoD.. W żadnym razie nie byłoby to wnioskowanie dowolne, sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną wart. 7 kpk.
Istotnie jednak, w toku pierwszoinstancyjnego rozpoznania sprawy skarżący domagał się zweryfikowania tejże okoliczności dowodem z opinii biegłego z zakresu badania pisma ręcznego (k. 269). Wprawdzie nie twierdził przy tym wprost, iż kwestionuje autentyczność owego podpisu, należało jednak przyjąć, iż taka była intencja wystąpienia z owym wnioskiem dowodowym. Sprawa była rozpoznawana bez udziału oskarżonegoD.w trybie postępowania w stosunku do nieobecnych wyłącznie z udziałem jego obrońcy z wyboru. On zatem mógł jedynie komunikować jego stanowisko i mógł to czynić w formie zastrzeżonej dla pomocnika procesowego, a więc choćby w formie stosownej treści wniosku dowodowego. Gdyby zaś obrońca tak naprawdę nie kwestionował autentyczności przedmiotowego podpisu, z przywołanym wnioskiem o opinię biegłego by nie występował. Sąd Rejonowy wniosek ten jednak oddalił na mocyart. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpkw zw. zart. 113 § 1 kkswskazując, że okoliczność, która ma być udowodniona, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a wniosek w sposób oczywisty zmierza do przedłużenia postępowania (k. 269). Wydając następnie zaskarżony wyrok oparł go natomiast na ustaleniu urządzania przez oskarżonegoD.gier na automatach wrestauracji (...)i jego żony wyprowadzonym z faktu, że podpis na umowie najmu części powierzchni tego lokalu potrzebnej do umieszczenia tam stosownych urządzeń temu celowi służących został złożony w imieniu najemcy –spółki (...)faktycznie przez jej prezesa.
W ten sposób Sąd Rejonowy niewątpliwie popadł w sprzeczność. Nie oznaczało to jednak, iż w sprawie rzeczywiście należało uzyskać wnioskowaną przez obrońcę opinię.
W przekonaniu Sądu Okręgowego okoliczność, że zakwestionowany podpis jest autentyczny, nie była wcale potrzebna, by ustalić, że to konkretnie oskarżonyD.jako formalny prezes jednoosobowego zarządu spółki(...), zajmując się faktycznie jej działalnością, której przejawem było m.in. umieszczenie zabezpieczonych w lokaluL.dwóch urządzeń elektronicznych, urządzał w ten sposób gry na automatach wbrew przepisom ustawy z dnia 19 listopada 2009 r., bowiem poza kasynami gry, na prowadzenie których nota bene rzeczona ustawa w art. 6 ust. 1 wymaga uzyskania koncesji.
Nieautentyczność podpisu w żadnym razie nie potwierdzałaby jeszcze, iż zawarcie przedmiotowej umowy, jak i jej wykonywanie przez najemcę, odbywało się bez wiedzy i zgody oskarżonegoD.. W obliczu twierdzeńE. K.wskazujących tak naprawdę również i na to, iż tenże oskarżony zajmował się faktycznie działalnością zarządzanego podmiotu, nie tylko bowiem był formalnym prezesem, ale również bywał w siedzibie spółki, rozmawiał z zatrudnioną tam osobą, zapewne o sprawach firmy, dzięki czemu ta wiedziała, iż biegle włada językiem polskim, logika wręcz nakazywała przyjąć, że odpowiadał za jej funkcjonowanie organizując przy tym pracę podległych mu osób i akceptując jej efekty.E. K.potwierdziła zaś, iż spółka zajmowała się automatami do gier. Wprawdzie wskazywała, że chodziło o automaty do gier zręcznościowych (k. 268v), nie mniej tę jej wypowiedź należało odczytywać w kontekście opinii biegłegoC., z których wynika też, że jakkolwiek zabezpieczone urządzenia służą do urządzania gier na automatach w rozumieniuustawy o grach hazardowych, to zostały tak zaprogramowane, by występował w nich również element zręcznościowy. Okoliczność ta, zdaniem Sądu odwoławczego oceniana z uwzględnieniem wskazań doświadczenia życiowego, nabytego w związku z reakcją podmiotów aktywnych na polu działalności hazardowej na wejście w życieustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, a te próbowały pozorować w swej działalności dostosowanie się do jej postanowień m.in. w ten sposób, że dotychczasowe automaty do gier o niskich wygranych rzekomo przekwalifikowywały do kategorii automatów do gier zręcznościowych, musi zaś przekonywać, iż faktycznie(...)zajmowała się zakazaną poza kasynami gry działalnością hazardową przynajmniej w ten sposób, że wstawiała do lokali nie będących kasynami gry automaty do gier hazardowych, a konkretnie te definiowane wart. 2 ust. 5 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych. Nie ma przy tym najmniejszych podstaw do przyjęcia, by nie wiedział o tym oskarżonyD.i działo się to bez jego akceptacji, jak też nie sposób przyjmować, że umieszczenie zabezpieczonych urządzeń w lokaluL.faktycznie nie miało związku z działalnościąspółki (...)i zostało jedynie dokumentacyjnie upozorowane.
Już tylko naprowadzone okoliczności pozwalały ustalić, że oskarżonyD.odpowiada za świadome umieszczenie w lokaluL.zabezpieczonych tam urządzeń służących urządzaniu gier na automatach w rozumieniuustawy o grach hazardowych.
O tym zaś, iż te urządzenia nie miały stanowić jedynie dekoracji, lecz były faktycznie przewidziane do użytkowania zgodnie z ich przeznaczeniem, świadczyły wystarczająco pewnie zeznania funkcjonariuszy celnych, którzy uczestniczyli w ich zabezpieczeniu (wskazywali, że były włączone i gotowe go gry), wyniki ich oględzin (fakt ujawnienia we wnętrzu jednego z nich monet o łącznym nominale 45 złotych - k. 74), a także relacjaR. Z.. Ten ostatni przed sądem w istocie potwierdził, iż serwisował umieszczone w lokaluL.automaty do gier na zlecenie(...)(k. 279-279v). Zatem takiej jego wypowiedzi nie sposób wiązać z zatrudnieniem go współce (...), której zweryfikowany punkt z automatami do gier o niskich wygranych, innymi niż te zabezpieczone na potrzeby niniejszego postępowania, zlokalizowany był wRestauracji (...)wG.przyul. (...)(k. 64-65).
Podkreślenia zaś wymaga, iż urządzaniem gier hazardowych będzie zarówno wynajęcie i przystosowanie lokalu, zatrudnienie i przeszkolenie pracowników, jak też organizowanie gry, a więc doprowadzenie do tego, aby mogła się odbyć.
Nie doszło zatem do obrazyart. 193 § 1 kpk, który także w postępowaniu karno-skarbowym (z mocyart. 113 § 1 kks) nakazuje zasięgnięcia opinii biegłego jedynie wówczas, gdy stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych. Konsekwentnie nie mogło być mowy o obrazieart. 366 § 1 kpk, który nakazuje Przewodniczącemu rozprawy baczyć, aby zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy.
Jakkolwiek zaś Sąd Rejonowy naruszyłart. 424 § 1 pkt 1 kpkoraz co najmniej przedwcześnie ustalił, że to oskarżonyD.nakreślił podpis prezesa(...)na przedmiotowej umowie, bynajmniej jednak nie na skutek dowolnej oceny dowodów, uchybienia te z przyczyn wyżej wskazanych nie miały najmniejszego wpływu na treść zaskarżonego wyroku. Nim bowiem Sąd I instancji jak najbardziej prawidłowo pociągnął oskarżonegoD.do odpowiedzialności za popełnienie przestępstwa skarbowego zart. 107 § 1 kks, skoro uprzednio mimo wszystko trafnie ustalił, co też wystarczająco dokładnie oddał w opisie czynu przypisanego (posłużył się sformułowaniem gry na automatach, wskazał na działanie wbrew przepisom ustawy), że wrestauracji (...)wG.przyul. (...), w okresie, w którym pozostawały tam urządzenia o nazwach(...)i(...), wbrew przepisomustawy o grach hazardowych, gdyż poza kasynami gry, urządzał on gry na tych urządzeniach komputerowych, w celach komercyjnych, w których grający nie mieli możliwości uzyskania wygranej pieniężnej lub rzeczowej, ale miały one charakter losowy.
Z tych wszystkich względów sprawstwo i wina oskarżonegoD.nie mogły budzić wątpliwości. Nie mogło być też zatem mowy o rozpoznaniu jego sprawy w trybie postępowania w stosunku do nieobecnych z obraząart. 173 § 2 pkt 1 kks.
Wniesienie środka odwoławczego w części odnoszącej się do winy spowodowało konieczność sprawdzenia rozstrzygnięcia w zakresie odnoszącym się do wymierzonej oskarżonemuD.kary i środka karnego.
Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do kwestionowania zawartych w zaskarżonym wyroku w tym zakresie rozstrzygnięć.
Wymierzenie oskarżonemu kary grzywny w ilości 100 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100 złotych nie może uchodzić za niewspółmiernie surowe. Rodzaj i wysokość wymierzonej kary nie przekraczają stopnia winy oskarżonego oraz przystają do stopnia społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, który zdaniem Sądu odwoławczego pozostawał na takim poziomie, by reakcję na ten czyn wynikającą z rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego o karze uznać za trafną, tym bardziej, że wspomniana kara jawi się również jako właściwa dla uzyskania zapobiegawczego efektu zarówno w stosunku do oskarżonego jak i osób podobnie do niego postępujących. Wprawdzie Sąd Rejonowy ustalając wysokość jednej stawki dziennej nie mógł z przyczyn od siebie niezależnych kierować się wszystkimi okolicznościami, na które wskazujeart. 23 § 3 kks, nie mniej gdy ją ustalił na poziomie istotnie zbliżonym do minimum, a bardzo dalekim od maksimum (na moment czynu, który zgodnie zart. 2 § 2 kksnależało przyjąć jako miarodajny, wysokość jednej stawki dziennej nie mogła być niższa od 46,20 złotych oraz przekraczać 554.400 złotych), wiedział jednocześnie, iżV. D.potrafi sobie radzić w życiu, skoro jako obywatel(...)w Polsce założył spółkę, wyposażył ją w kapitał udziałowy oraz kierował jej działalnością, w żadnym razie nie można powiedzieć, by kwota 100 złotych stawki dziennej nie odpowiadała jego możliwościom zarobkowym oraz nie przystawała do wyobrażeń o obciążeniach finansowych wynikających z posiadania na utrzymaniu rodziny.
Najzupełniej prawidłowo orzekł również Sąd Rejonowy przepadek zabezpieczonych urządzeń wraz ujawnionymi w jednym z nich pieniędzmi w postaci bilonu o łącznym nominale 45 złotych. Było to obligatoryjnym z mocyart. 30 § 5 kks.
Nie dostrzegając więc też uchybień podlegających uwzględnieniu niezależnie od kierunku i granic zaskarżenia orzeczenia, Sąd odwoławczy zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Nieuwzględnienie apelacji wywiedzionej na korzyść oskarżonego przez jego obrońcę zgodnie zart. 636 § 1 kpkw zw. zart. 113 § 1 kksprzy braku warunków do zastosowaniaart. 624 § 1 kpkskutkować musiało również obciążeniemV. D.wydatkami Skarbu Państwa w postępowaniu odwoławczym oraz opłatą w wysokości należnej za pierwszą instancję.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2015-04-17'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Arkadiusz Łata
- Marcin Schoenborn
- Małgorzata Peteja-Żak
legal_bases:
- art. 173 § 2 pkt 1 kks
- art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk
- art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
- art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej
- art. 22, art. 61 i art. 7 Konstytucji RP
- art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych
recorder: Aleksandra Studniarz
signature: VI Ka 998/14
```