You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I C 990/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 października 2019 r.
Sąd Rejonowy w Giżycku I Wydział Cywilnyw składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Janusz Supiński
Protokolant: Katarzyna Kucharska
po rozpoznaniu w dniu 15.10.2019 r. w Giżycku
sprawy z powództwaJ. W.
przeciwkoA. S. (1)
przy udziale interwenienta ubocznego(...) SAwW.
o zapłatę

I
Powództwo oddala.

II
Zasądza od powodaJ. W.na rzecz pozwanejA. S. (1)kwotę 3.617,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sygn. akt. I C 990/18

UZASADNIENIE
Powód -J. W.- domagał się zasądzenia od pozwanejA. S. (1)kwoty 19.758,62 zł wraz z odsetkami i kosztami procesu tytułem kosztów naprawy pojazdu markiB. (...)xDrive 40d. W uzasadnieniu wskazał, że w związku ze spadkiem mocy w w/w pojeździe oraz brakiem trybu awaryjnego powierzył pozwanej prowadzącej działalność gospodarczą podfirmą (...)wG.przyul. (...)zdiagnozowanie przyczyny usterki w samochodzie, którą okazały się uszkodzone turbiny. Po regeneracji owych turbin w w/w warsztacie i odbiorze pojazdu z serwisu, auto powoda wymagało odholowania z powrotem do naprawy, zaś serwis powódki zdiagnozował zatarcie silnika. Pracownicy warsztatu – jak podał powód - nie byli w stanie przywrócić silnika samochodu do stanu użytkowania, co skutkowało wymianą silnika w innym warsztacie. Powód argumentował, że tak ukształtowany proces naprawy spornego pojazdu był wywołany zawinionym działaniem pozwanej wskutek wadliwej naprawy tegoż pojazdu.
Pozwana -A. S. (1)– nie uznała powództwa i wniosła o jego oddalenie w całości oraz zasądzenie od powoda kosztów procesu. W uzasadnieniu potwierdziła wprawdzie, że pod wskazanym przez powoda adresem funkcjonuje należąca do niej firma, zajmująca się naprawami pojazdów oraz fakt zgłoszenia się powoda do warsztatu z uszkodzonym samochodem, ale jednoczenie wskazała, że jej firma nie podjęła się naprawy auta powoda. Dalej pozwana podniosła, że wobec odmowy przyjęcia pojazdu powoda do warsztatu pozwanej, powód porozumiał się w kwestii naprawy auta z pracownikiem warsztatuŁ. Ż. (1), który podjął się tego zadania jako osoba fizyczna w ramach tzw. „fuchy”. W takiej zaś sytuacji – perorowała dalej pozwana – brak jest podstaw do obciążania pozwanej odpowiedzialnością za ewentualną wadliwość wykonanych prac. Z ostrożności procesowej pozwana podniosła zarzut zawyżenia wysokości dochodzonego odszkodowania.
Interwenient uboczny po stronie pozwanejA. S. (1)–(...) SAwW.– poparł stanowisko pozwanej w całej rozciągłości.
Sąd ustalił, co następuje:
Właścicielem warsztatu samochodowego przyul. (...)wG., do którego zgłosił się powód celem wykonania naprawy samochodu markiB. (...)xDrive 40d jest od 25.06.2003 r.A. S. (1), prowadząca działalność gospodarczą podfirmą (...).H.K. Laguna. Pełnomocnikiem pozwanej, de facto prowadzącym przedmiotowy warsztat samochodowy jest mąż pozwanej –A. S. (2).
dowód: słuchanie pozwanej k 133
zeznania świadkaA. S. (2)k 155
zeznania świadkaŁ. Ż. (1)k 226
wydruk z(...)k 13
pełnomocnictwo k 86
W połowie czerwca 2017r. powódJ. W., pozostający wówczas posiadaczem pojazdu markiB. (...)xDrive 40d, stwierdził spadek mocy silnika tegoż auta, w związku z czym udał się do warsztatu pozwanej celem zdiagnozowania i naprawienia usterki. Po przybyciu do warsztatu pozwanej świadekA. S. (2)obejrzał silnik i stwierdził, że uszkodzeniu uległy turbosprężarki.A. S. (2)zalecił ponadto pozostawienie auta w warsztacie, co też powód uczynił.
Z uwagi na chęć jak najszybszej naprawy pojazdu powód podjął się dokonania osobistego zlecenia regeneracji turbosprężarek w specjalistycznej firmie, ale po dokonaniu przez powoda ustaleń z ową firmą – F.U.H. A.Zakład (...)w(...)- świadekA. S. (2)nadał przesyłkę z turbosprężarkami, a następnie odebrał naprawione przedmioty i zapłacił za regenerację.Firma (...)dokonała regeneracji tylko jednej turbosprężarki, bowiem druga z nich tego nie wymagała.
Podczas wymontowywania turbosprężarek z pojazdu powoda, mechanik dokonujący tych czynności (świadekŁ. Ż. (1)) stwierdził, że w układzie smarowania silnika znajdowała się ponadnormatywnie mała ilość oleju rzędu 0,5 do 1 litra przy normie rzędu 6 – 7 litrów.
Po zwrocie turbin przezfirmę (...)świadekŁ. Ż. (1)zamontował je w pojeździe, zaś świadekA. S. (2)wydał auto powodowi, a nawet podjął się odprowadzenia pojazdu do domu powoda. W trakcie tego odprowadzania silnik samochodu zgasł, a sam samochód został odprowadzony na holu z powrotem do warsztatu pozwanej. Tam stwierdzono zatarcie silnika. Powód nabył wfirmie (...)wŚ.używany silnik, który też został zainstalowany w samochodzie powoda przez świadkaŁ. L..
Wysokość kosztów naprawy pojazdu powoda, wynikający z zatarcia silnika wynosi 20.725,52 zł.
dowód: zeznania powoda k 300
zeznania świadkaB. A.k 133
zeznania świadkaŁ. L.k 133
zeznania świadkaK. P.k 133
zeznania świadkaA. S. (2)k 155
zeznania świadkaŁ. Ż. (1)k 226
zeznania świadkaJ. K.k 296
dowód k 10-12
paragon k 38
karta gwarancyjna k 40, 41-42
opinia biegłego k 177-203, 204-214, 241-244, 302-305, 334-335
pismo k 326
Sąd zważył, co następuje:
Bezspornym w sprawie jest fakt zaprowadzenia przez powoda pojazduB.do warsztatu pozwanej, dokonanie oględzin tego auta i postawienie diagnozy co do usterki turbosprężarek przez świadkaA. S. (2), wykonywanie prac związanych z wymontowaniem i następnie zamontowaniem turbin przez pracownika pozwanej – świadkaŁ. Ż. (1), nadanie uszkodzonych turbin dofirmy (...)i ich odbiór oraz zapłata za ich naprawę przezA. S. (2), zatarcie silnika pojazdu w trakcie jego odprowadzania do domu powoda przezA. S. (2)oraz wymiana uszkodzonego silnika na inny używany (a zakupiony przez powoda) w warsztacie świadkaŁ. L.. Owa bezsporność wynika wprost z dokumentów zalegających w aktach sprawy (np. kart gwarancyjnych, paragonu) oraz zeznań powoda i współbrzmiących zeznań świadkówŁ. L.,K. P.,A. S. (2),Ł. Ż. (1)iJ. K., którym zresztą należało dać wiarę co do wskazanych okoliczności. Na szczególną uwagę przy tym zasługują zeznania świadkaA. S., który sam przyznał, że dokonywał diagnozy uszkodzeń pojazdu powoda, wysyłał i odbierał turbiny, a nawet (na prośbę powoda) dokonywał zapłaty za regenerację, sprawdzał auto po naprawie przezŁ. Ż. (1)i wreszcie odprowadzał samochód do domu powoda. Treść tych zeznań bowiem ma pierwszorzędne znaczenie dla oceny przedstawionej przez stronę pozwaną wersji zdarzeń, wedle której powód miał zlecić naprawę pojazdu nie warsztatowi pozwanej, ale prywatnie pracownikowi tegoż warsztatu, czyliŁ. Ż. (1). I wprawdzie świadekŁ. Ż. (1)potwierdził w swoich zeznaniach, że uzgadniał z powodem naprawę pojazdu w zakresie wymiany turbosprężarek w ramach tzw. „fuchy”, to jednak Sąd, mając na uwadze szereg niespójności wewnętrznych zeznań świadkaŁ. Ż. (1)jak i sprzeczności pomiędzy zeznaniamiA. S. (2)iŁ. Ż. (1), wreszcie niezgodności wersji lansowanej przez pozwaną z podstawowymi zasadami logiki i zasad doświadczenia życiowego uznał, że rzeczywistym zleceniobiorcą była firma pozwanej, a nie świadekŁ. Ż. (1). Tak zresztą twierdził w toku procesu powód. Zważyć bowiem trzeba, że świadekŁ. Ż. (1)raz podawał, że powód miał mu zapłacić 700 zł (k 226), a raz, że miała to być kwota 500 zł (k 118 akt I C 1704/17). DalejŁ. Ż. (1)podawał, że regeneracji poddano dwie turbiny i takie dwie turbiny świadek montował następnie do pojazduB., gdy tymczasem w rzeczywistości regeneracji podano tylko jedną z turbin (vide opinia biegłegoM. P.).Ł. Ż. (1)wskazywał, że powód odwoził turbiny do regeneracji, odbierał i płacił za naprawę, gdy tymczasem samA. S. (2)potwierdził, że je wysyłał, odbierał i płacił za regenerację.Ł. Ż. (1)jednoznacznie deklarował, że „ustalenia [w sprawie zakresu naprawy samochodu powoda] odbywały się w biurze” (k 226), a przecież w biurze warsztatu pracowałA. S. (2)jako pełnomocnik pozwanej, a nieŁ. Ż. (1).Ł. Ż. (1)zeznawał, że podjął się wykonania naprawy pojazdu powoda, gdyż tenże powód jest jego iA. S. (2)dobrym znajomym, by następnie podać, że ta znajomość polega na tym, że powód kilkukrotnie przyjeżdżał do warsztatu na wymianę opon w swoim samochodzie. Jednocześnie teżŁ. Ż. (1)wskazywał, że wykonywał naprawę w ramach tzw. „fuchy” w godzinach pracy warsztatu, w innym zaś miejscu stwierdził, że odbywało się to poza godzinami pracy warsztatu, choćŁ. Ż. (1)kluczy do warsztatu nie posiadał, co sam przyznał. JednocześnieA. S. (2)twierdził, że pojazd powoda stal na stanowisku naprawczym warsztatu przez całą 8 godzinną dniówkę. Wskazane powyżej przykładowe nieścisłości i sprzeczności w zeznaniachŁ. Ż. (1)iA. S. (2)(przy konsekwentnych zeznaniach powoda w tym zakresie) w sposób skuteczny podważyły wartość dowodową owych zeznań i przede wszystkim wersję zdarzeń podtrzymywaną przez pozwaną. Sąd zatem nie dal wiary zeznaniom A.S.i Ł.Ż.w omawianym zakresie. Logicznym bowiem ciągiem zdarzeń zdaje się być to, że powód - stwierdziwszy nieprawidłowe działanie pojazdu - udał się po pomoc do warsztatu pozwanej i tam bezpośrednio doA. S. (2), a nie doŁ. Ż. (1). ToA. S. (2), a nieŁ. Ż. (1)powód zostawił zepsuty samochód do naprawy, co sam A.S.potwierdził. Zważyć też trzeba, że toA. S. (2)dokonał analizy usterek w pojeździe powoda i zdecydował o konieczności naprawy turbosprężarek, a następnie, po wymontowaniu ich przezŁ. Ż. (1), wysłał je do specjalistycznej firmy, wskazanej przez powoda, aż wreszcie odebrał owe turbiny po regeneracji i zapłacił kurierowi za ich naprawę i dostawę. ToA. S. (2)też, po zakończeniu prac przy zamontowaniu zregenerowanych turbin, dokonał sprawdzenia poprawności dokonanej naprawy i podjął się odprowadzenia auta do domu powoda. Stopień zaangażowania sięA. S. (2)w proces naprawczy pojazduB.jednoznacznie wskazuje, że rzeczywistym zleceniobiorcą owej naprawy był warsztat pozwanej, a nieŁ. Ż. (1). Gdyby bowiem faktycznie zleceniobiorcą był świadekŁ. Ż., to niewątpliwieA. S. (2)nie miałby powodu do podejmowania tak wielu czynności, związanych z naprawą, bo po prostu nie miałby w tym żadnego interesu.
W efekcie powyższego Sąd uznał, że do umowy w zakresie naprawy feralnego samochoduB.doszło pomiędzy powodem a warsztatem pozwanej. Konsekwencją tej konstatacji jest przyjęcie, że skutki ewentualnej wadliwej naprawy przedmiotowego auta obciążać powinny właśnie pozwaną. Dla przypisania jednak odpowiedzialności pozwanej za skutki wadliwego wykonania umowy z powodem należało – poza samym faktem zawarcia umowy pomiędzy stronami – dookreślić pozostałe czynniki, od wystąpienia których owa odpowiedzialność pozostaje uzależniona. I tak zawarcie przez strony umowy, wedle której pozwana zobowiązała się do naprawy pojazdu powoda, a powód zobowiązał się do zapłacenia wynagrodzenia za tę naprawę, określić należy jako zawarcie umowy zlecenia w rozumieniuart. 734 § 1 kcw zw. zart. 750 kc.Ewentualna odpowiedzialność zatem za skutki nieprawidłowej naprawy auta powoda, jako odpowiedzialność kontraktowa, podlega reżimowi zart. 471 § 1 kc.Oznacza to, że powód, poza wykazaniem zawarcia umowy z pozwaną winien jeszcze wykazać, że pozwana nie wykonała lub nienależycie wykonała ciążące na niej obowiązki umowne, wskutek czego powstała szkoda, zaś pomiędzy działaniem pozwanej a szkodą istnieje adekwatny związek przyczynowy. W realiach sprawy niewątpliwym jest, że powód, wykonujący na co dzień zawód nie związany z motoryzacją zgłosił się do warsztatu pozwanej, wskazując na usterkę pojazdu, a warsztat pozwanej przyjął na siebie ciężar naprawy auta. Niewątpliwym też jest to, że auto powoda posiadało w chwili oddania go do naprawy działający silnik, który dopiero do wymianie turbin uległ zatarciu. Wreszcie niewątpliwym jest, że przyczyną zatarcia silnika nie było wadliwe wykonanie prac, związanych z wymontowaniem, regeneracją i ponownym zamontowaniem turbosprężarek, ale ponadnormatywne zużycie eksploatacyjne silnika w pojeździe powoda. Ta ostatnia kwestia została w toku procesu ostatecznie wyjaśniona i rozstrzygnięta poprzez biegłego z zakresu(...). Biegły ten jednoznacznie i kategorycznie stwierdził, że działania pozwanej w zakresie wymiany turbin nie doprowadziły do zatarcia silnika samochoduB.. Opinia ta była początkowo mocno krytykowana przez stronę powodową, a biegły kilkukrotnie uzupełniał ekspertyzę o odpowiedzi na pojawiające się coraz to nowe pytania powoda. Ostatecznie jednak powód zaniechał składania kolejnych pytań do biegłego i wnoszenia tym samym zarzutów do opiniiM. P., co może sugerować, że zaakceptował wnioski wysunięte przez rzeczoznawcę. Konstatacja taka jest o tyle bardziej uprawniona gdy zważy się, że strona powodowa nie zgłaszała też żadnych wniosków o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego lub jakichkolwiek innych wniosków dowodowych. W tej sytuacji Sąd uznał, że ostatecznie obie strony zaaprobowały opracowanie biegłegoM. P.. Mając na uwadze, że opinia ta, poza swoją fachowością i szczegółowością w sposób logiczny i rzeczowy wyjaśniała wszelkie zawiłości mechaniki pojazdowej, pozwalając na zagłębienie się w istotę problemu, należało uznać ekspertyzęM. P.za rzetelną, bezstronną i mogącą stanowić podstawę orzeczenia.
Wracając do wniosków zawartych w opinii biegłegoM. P.podkreślić trzeba, że w ocenie tegoż biegłego działania pracowników warsztatu pozwanej przy demontażu i ponownym montażu turbosprężarek nie stanowiły przyczyny zatarcia silnika samochoduB.. Wyklucza to odpowiedzialność pozwanej za skutki czynności objętych ową wymianą turbin. Nie oznacza to automatycznie, że pozwana nie ponosi lub nie mogłaby ponosić odpowiedzialności za skutki zatarcia się silnika feralnegoB.. Na sprawę wszak trzeba spojrzeć szerzej i pamiętać, że powód zgłosił warsztatowi usterkę (utrata mocy silnika), a ten podjął się tę usterkę naprawić i doprowadzić pojazd do właściwego stanu technicznego. Z zeznań świadkaŁ. Ż. (1)wynika, że podczas demontażu turbin dokonał on spuszczenia oleju silnikowego z naprawianego auta i stwierdził, że w układzie smarowania silnika jest tylko ok. 0,5 do 1 litra oleju zamiast 6 do 7 litrów. Jak słusznie zauważył biegłyM. P.„Kluczowe jest zaobserwowanie ponadnormatywnie małej ilości oleju w toku wykonywanych w warsztacie czynności naprawczych, które nie powinno zostać zbagatelizowane, lecz należało w takiej sytuacji zweryfikować wszelkie aspekty z tym związane, stwierdzić przyczynę istnienia takiego stanu i postawić trafną diagnozę niesprawności jednostki napędowej”(k 334). Zgodzić się należy w pełni ze stanowiskiem biegłego, że mechanik samochodowy, po stwierdzeniu występowania w układzie smarowania silnika tak małej ilości oleju powinien był zainteresować się tą kwestią, a nie bagatelizować jej. W tym zakresie można by doszukiwać się zawinienia warsztatu pozwanej i – tym samym – podstawy odpowiedzialnościA. S. (1). Wątek ten jednak nie został podczas procesu dostrzeżony przez strony, w szczególności powoda, na którym przecież spoczywał, zgodnie zart. 6 kc, ciężar dowodu wystąpienia przesłanek zart. 471 § 1 kc.W efekcie tego niedostrzeżenia strony nie zainicjowały postępowania dowodowego (w szczególności nie dopytały biegłego), mającego na celu wyjaśnienie, czy zbagatelizowanie przez mechanika dostrzeżonej okoliczności istnienia ponadnormatywnie małej ilości oleju silnikowego doprowadziło do zatarcia silnika. Innymi słowy – w toku procesu nie została wyjaśniona kwestia, czy gdyby mechanik warsztatu pozwanej podjął jakieś działania, to nie doszłoby do zatarcia silnika, jakie to musiałyby być działania oraz czy takie działania stanowią typowe, rutynowe czynności w takiej sytuacji. Brak odpowiedzi na te pytania wykluczył możliwość przypisania pozwanej winy polegającej na zaniechaniu podjęcia czynności typowych dla sytuacji i zgodnych z obowiązkiem starannego działania zobowiązanego, nie wspominając już o wykazaniu związku przyczynowego pomiędzy owym zawinionym zaniechaniem a szkodą w postaci zatartego silnika.
W tej sytuacji, skoro strona powodowa nie wykazała wystąpienia przesłanek z art.. 471§ 1 kc, powództwo należało oddalić, co też Sąd uczynił w pkt I wyroku. Jednocześnie bezprzedmiotowym stało się głębsze analizowanie zarzutu pozwanej co do wysokości roszczenia z pozwu, choć – na marginesie – można dostrzec, że opinia biegłegoM. P.jednoznacznie kwestię tę wyjaśniła.
O kosztach procesu Sąd orzekł na zasadzieart. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od powoda na rzecz pozwanej kwotę 3.617,00 zł tytułem zwrotu koszty w procesu, na którą składała się kwota 3.600 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Giżycku
date: '2019-10-29'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Janusz Supiński
legal_bases:
- art. 471 § 1 kc.
- art. 98 § 1 k.p.c.
recorder: Katarzyna Kucharska
signature: I C 990/18
```