You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt: III AUa 1458/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 czerwca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: SSA Anna Szczepaniak-Cicha
Sędziowie: SSA Lucyna Guderska (spr.)
SSA Iwona Szybka
Protokolant: sekr. sądowy Patrycja Stasiak

po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2013 r. w Łodzi
sprawyW. K.
przeciwkoZakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddziałowi wŁ.
o emeryturę,
na skutek apelacji wnioskodawczyni
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 26 lipca 2012 r., sygn. akt: VIII U 872/12;

oddala apelację.

Sygn. akt III AUa 1458/12

UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 5 września 2011 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział wŁ.odmówił wnioskodawczyniW. K.prawa do emerytury.
W odwołaniu ubezpieczona wniosła o zmianę zaskarżonej decyzji i przyznanie jej prawa do emerytury.
Organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 26 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił odwołanie.

Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:
W. K.urodzona (...), w okresie od 4 sierpnia 1976 r. do 3 czerwca 1992 r. była zatrudniona w oparciu o umowę o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy wOdlewni (...) Sp. z o.o.wK.(dawniejOdlewni (...) S.A.wK.) oraz(...)Zakłady (...)wK.. Od 1976 r. do kwietnia 1979 r., a więc do urodzenia córki pracowała na stanowisku laboranta ochrony środowiska, jej praca polegała na pobieraniu próbek powietrza na wszystkich stanowiskach pracy. Mierzyła ona również hałas oraz zawartość poszczególnych składników chemicznych w powietrzu na stanowiskach produkcyjnych, na linii odlewniczej, przy piecu odlewniczym, na rdzeniami, na wyciąganiu i oczyszczaniu odlewów oraz szlifowaniu odlewów. Po pobraniu próbek swoją pracę wykonywała w laboratorium, które znajdowało się w osobnym budynku mieszczącym się przy dziale produkcyjnym. Próbki powietrza pobierała wnioskodawczyni na produkcji i zajmowało jej to 2 lub 3 godziny w czasie 8-godzinnego czasu pracy. Od 1 września 1980 r. do 1981 r. wnioskodawczyni pracowała jako laborant badań fizycznych. Jej praca polegała na badaniu próbek żeliwa pobieranych z produkcji żeliwa. Próbkę żeliwa przesyłano do laboratorium z produkcji pocztą pneumatyczną. Samo badanie próbek następowało w laboratorium mieszczącym się w odrębnym budynku. Co trzeci tydzień wnioskodawczyni osobiście pobierała na produkcji próbki masy rdzeniowej i masy fornierskiej. Od 1 września 1983 r., po powrocie z urlopu wychowawczego, wnioskodawczyni była zatrudniona jako laborant, a od dnia 1 września 1984 r. jako laborant analiz oraz aparatowy zmiękczania wody stale i w pełnym wymiarze czasu pracy do sierpnia 1987 r. Pracowała ona wówczas w dziale oczyszczalni ścieków podległemu działowi energetycznemu. Wnioskodawczyni pobierała próbki wody, oznaczając ich kwasowość i zasadowość. Od 20 sierpnia 1987 r. do czerwca 1992 r. wnioskodawczyni pracowała jako laborant badań fizycznych, pobierając i badając próbki masy rdzeniowej i formierskiej na produkcji i badając je w laboratorium na sali produkcyjnej oraz próbki żeliwa w osobnym budynku i w laboratorium. Poza tymW. K.badała też skład piasku i betonitu w laboratorium znajdującym się w innym budynku niż hala produkcyjna a produkty do badań przynosił jej próbobiorca. Próbki żeliwa przesyłane były do laboratorium pocztą pneumatyczną. Pobieranie próbek z masy fornierskiej i rdzeniowej zajmowało połowę dziennego czasu pracy. Odwołująca nigdy nie pracowała jako malarz budowlany. Więcej czasu w ciągu dnia pracy laborantki spędzały w osobnym budynku w laboratorium. Od dnia 22 sierpnia 1979 r. do dnia 31 sierpnia 1980 r. oraz od dnia 25 sierpnia 1981 r. do dnia 31 sierpnia 1983 r. wnioskodawczyni korzystała z urlopów wychowawczych.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał odwołanie za niezasadne. Przywołałart. 184 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznychoraz treśćrozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Zaznaczył że okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń w związku z pracą w szczególnych warunkach są te okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy, przy czym powyższe okoliczności pracownik jest obowiązany udowodnić. Istotnym jest jakie prace realnie w toku swojego zatrudnienia wykonywała skarżąca oraz czy prace te są wymienione w w/w rozporządzeniu z dnia 7 lutego 1983 r. W ocenie Sądu pierwszej instancji zgłaszany przez ubezpieczoną okres pracy wOdlewni (...) S.A.wK.od dnia 4 sierpnia 1976 r. do 3 czerwca 1992 r. nie może być potraktowany za czas świadczenia pracy w szczególnych warunkach. Wskazał on na poz. 24 Działu XIV Wykazu A załącznika do w/w rozporządzenia Rady Ministrów mówiącą o pracach przy kontroli międzyoperacyjnej, kontroli jakości produkcji i usług oraz przy dozorze inżynieryjno-technicznym na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie. Z materiału dowodowego wynika, że odwołująca była wówczas zatrudniona nie tylko w laboratorium znajdującym się w miejscu gdzie odbywała się produkcja, ale także w laboratorium znajdującym się w odrębnym budynku, do którego próbki żeliwa i innych materiałów dostarczane były pocztą pneumatyczną lub za pośrednictwem próbobiorcy. Natomiast nawet gdyby przyjąć, że w okresie od 1 września 1984 r. do sierpnia 1987 r. wnioskodawczyni wykonując obowiązki aparatowego zmiękczania wody pracowała w szczególnych warunkach, to i tak pozostałe okresy zatrudnienia wnioskodawczyni w przedmiotowym zakładzie pracy na stanowisku laboranta nie mogą być tak potraktowane. Wnioskodawczyni bowiem dokonując kontroli międzyoperacyjnej i jakości produkcji, nie wykonywała tej pracy stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na oddziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie.
Tym samym wnioskodawczyni nie udowodniła 15 lat pracy w szczególnych warunkach, co było niezbędną przesłanką do przyznania jej prawa do emerytury.

Apelację od wyroku złożył pełnomocnik ubezpieczonej. Zarzucił wyrokowi błędną ocenę materiału dowodowego oraz sprzeczność ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez błędne przyjęcie, żeW. K.nie udowodniła 15 lat pracy w szczególnych warunkach, co było niezbędną przesłanką do przyznania jej prawa do emerytury, naruszenieart. 233 k.p.c.poprzez ocenę materiału dowodowego z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów. Wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie, żeW. K.przysługuje prawo do emerytury, bądź o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Łodzi. Dodatkowo wniósł o dopuszczenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania odwołującej się na okoliczność poszczególnych czynności i warunków w jakich odwołująca wykonywała swą pracę w spornym okresie.

Organ rentowy wniósł o oddalenie apelacji.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna.

Zgodnie zart. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych(j.t. Dz.U. 2009, Nr 153, poz. 1227 z zm.) ubezpieczeni urodzeni po dniu 31 grudnia 1948 r. uzyskują prawo do emerytury po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32 ustawy jeżeli m.in. w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymagany w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym oraz mają niezbędny okres składkowy i nieskładkowy o którym mowa w art. 27 ustawy (tj. 25 lat dla mężczyzn). Odnosząc się do samego warunku odpowiednio długiego okresu pracy w warunkach szczególnych należy przypomnieć, że zgodnie z§ 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze(Dz.U. z 1983 r., Nr 8, poz. 43) winien on wynosić co najmniej 15 lat a sama praca musi być wymieniona w wykazie A stanowiącym załącznik do przedmiotowego rozporządzenia. Prócz tego praca ma być wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 2 ust. 1). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że dla oceny, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach, nie ma istotnego znaczenia nazwa zajmowanego przez niego stanowiska, tylko rodzaj powierzonej mu pracy. Praca w szczególnych warunkach to praca wykonywana stale (codziennie) i w pełnym wymiarze czasu pracy (przez 8 godzin dziennie, jeżeli pracownika obowiązuje taki wymiar czasu pracy) w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik dorozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r.(por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 września 2007 r., III UK 27/07, OSNP 2008 nr 21-22, poz. 325; z dnia 19 września 2007 r., III UK 38/07, OSNP 2008 nr 21-22, poz. 329; z dnia 6 grudnia 2007 r., III UK 66/07, LEX nr 483283; z dnia 22 stycznia 2008 r., I UK 210/07, OSNP 2009 nr 5-6, poz. 75 i z dnia 24 marca 2009 r., I PK 194/08, LEX nr 528152). Decydującą rolę w analizie charakteru pracy ubezpieczonego z punktu widzenia uprawnień emerytalnych ma zatem możliwość jej zakwalifikowania pod którąś z pozycji wymienionych w wykazie A, stanowiącym załącznik dorozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze(wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2011 r. I UK 393/10 LEX nr 950426).
W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, iż w spornym okresie zatrudnienia od 4 sierpnia 1976 r. do 3 czerwca 1992 r. ubezpieczona stale i pełnym wymiarze czasu świadczyła pracę w szczególnych warunkach opisaną pod poz. 24 działu XIV wykazu A stanowiącego załącznik do w/w rozporządzenia Rady Ministrów tj. pracę polegającą na kontroli międzyoperacyjnej, kontroli jakości produkcji i usług oraz dozorze inżynieryjno-technicznym na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie. Sąd zaznaczył przy tym, że nawet gdyby potraktować tak pracę świadczoną w okresie od 1 września 1984 r. do sierpnia 1987 r. na stanowisku aparatowego zmiękczania wody, to i tak ubezpieczona nie wykazała 15-lat pracy w warunkach szczególnych, bowiem bezspornie wnioskodawczyni udowodniła dotychczas 7 lat, 7 miesięcy o 14 dni tego rodzaju okresu. Apelujący zarzucał powyższemu ustaleniu, iż zostało ono dokonane w sposób sprzeczny z zebranym w sprawie materiałem dowodowym oraz z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów, bowiem odwołująca swą pracę świadczyła w stałym narażeniu na niebezpieczne dla zdrowia warunki, co miało także miejsce w laboratorium znajdującym się w odrębnym budynku. Wskazał nadto, że wykonywanie pewnej części pracy poza miejscem oddziaływania warunków niebezpiecznych nie przekreśla możliwości zakwalifikowania tej pracy jako świadczonej w szczególnych warunkach. Przedstawiona argumentacja nie prowadzi do podważenia prawidłowego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego.
Na wstępie należy zauważyć, że sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału zachodzi wówczas, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy dowodami zgromadzonymi w sprawie a konkluzją, do jakiej doszedł sąd na podstawie materiału dowodowego. Nadto do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów dochodzi wówczas, gdy sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Powyższych uchybień w sprawie niniejszej nie można dostrzec. Co należy zauważyć apelujący nie kwestionował głównych ustaleń Sądu, dotyczących charakteru pracy odwołującej, a więc i tego, że większość czasu spędzała ona w laboratorium znajdującym się poza strefą produkcyjną, lecz twierdził, że, jak należy rozumieć, zaniechano zbadania w jakich warunkach praca w owym „zewnętrznym” laboratorium była świadczona. Zdaniem skarżącego odbywało się to w warunkach równie niebezpiecznych. Jednakże trzeba dostrzec, że Sąd Okręgowy opierał w sprawie swoje ustalenia na zgromadzonym materiale dowodowym, którym – w zakresie charakteru pracy – były głównie zeznania świadków i samej wnioskodawczyni. I to w oparciu o te dowody Sąd wysnuł wniosek, że praca ubezpieczonej odbywała się głównie w laboratorium znajdującym się poza częścią produkcyjną, a wnioskodawczyni przebywała na hali produkcyjnej (pobierała próbki, pracowała w laboratorium przy produkcji) jedynie w pewnych godzinach swojej dniówki, że badanie dotyczyło próbek powietrza na stanowiskach pracy, poziomu hałasu, próbek żeliwa, masy rdzeniowej i formierskiej, piasku i bentonitu. Z zeznań tych nie wyłania się natomiast obraz konkretnych czynności laboratoryjnych, środków używanych do badań próbek itp. Dlatego też Sąd Okręgowy nie mógł w tym zakresie poczynić szczegółowych ustaleń. Ich brak nie może przez to stanowić ani przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów, ani też tym bardziej nie świadczy o sprzeczności ustaleń z materiałem dowodowym – przeciwnie Sąd opisał jedynie te fakty, na które miał „potwierdzenie” w dowodach. Nie można przy tym zapominać, że to na stronie – zgodnie z zasadą kontradyktoryjności procesu, która w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie doznaje wyłączenia – spoczywa obowiązek wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (art. 232 k.p.c.), Sąd nie dostrzega zaś w niniejszej sprawie, w której strona jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, powinności po jego stronie przeprowadzenia takiego dowodu z urzędu. Pełnomocnik był obecny podczas postępowania dowodowego prowadzonego przed Sądem pierwszej instancji i nie było jakichkolwiek przeszkód by, poprzez dopytanie świadków, uszczegółowił ich zeznania w kwestii warunków wykonywania badan laboratoryjnych, jeśli uważał że jest to istotne z punktu widzenia interesów jego mocodawcy. Z tego też względu nie został uwzględniony jego wniosek, złożony dopiero w postępowaniu apelacyjnym, o dosłuchanie wnioskodawczyni na w/w okoliczności. Nie zaszły bowiem okoliczności wyłączające zastosowanieart. 381 k.p.c.odnośnie nowych dowodów. Reasumując poczynione rozważania ustalenia Sądu Okręgowego w takim zakresie w jakim Sąd ten poczynił je i dał im wyraz w uzasadnieniu w pełni znajdują odzwierciedlenie w zebranym materiale dowodowym. Innymi słowy bardziej szczegółowe ustalenia dotyczące warunków w laboratorium, środków używanych do badań próbek nie znalazłyby potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym.
Materiał ten zaś w pełni uzasadniał przyjęcie przez Sąd Okręgowy, żeW. K.dokonując badań próbek powietrza na stanowiskach pracy, poziomu hałasu, próbek żeliwa, masy rdzeniowej i formierskiej, piasku i bentonitu nie wykonywała pracy polegającej na kontroli międzyoperacyjnej i jakości produkcji na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, z uwagi na fakt, że większość swych zadań pracowniczych wykonywała w laboratorium znajdującym się poza strefą produkcyjną, w której prace w szczególnych warunkach miały miejsce.
Nie jest przy tym wystarczające, że skoro odwołująca zajmowała się kontrolą jakości produkcji prowadzonej w szczególnych warunkach to tym samym nie jest istotne w jakich warunkach sama kontrola miała miejsce. Przeciwnie – opis pracy wymienionej w poz. 24 działu XIV wyraźnie wskazuje, że kontrola międzyoperacyjna, kontrola jakości produkcji i usług oraz dozór inżynieryjno-techniczny ma się odbywać na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie, a nie jedynie dotyczyć – bez względu na miejsce jej prowadzenia – takiej produkcji. Jest to zgodne z ogólną intencją potraktowania niektórych prac jako dających prawo do emerytury w wieku wcześniejszym z uwagi na fakt, że ich świadczenie przyczynia się do szybszego obniżenia wydolności organizmu. Zatem za pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach uważa się pracowników zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia. Praca w warunkach szczególnych to praca, w której pracownik w znaczny sposób jest narażony na niekorzystne dla zdrowia czynniki. Jeżeli zatem owo narażenie nie występuje, lub nie występuje ono stale i przez cały dzień pracy – a z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynika, że tak było w przypadku ubezpieczonej (pracowała ona bowiem w większości poza halą produkcyjną) – nie można mówić o pracy wykonywanej w szczególnych warunkach w rozumieniu przepisów emerytalnych. Odwoływanie się przez apelującego do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2012 r. (sygn. akt I UK 189/11 LEX nr 1125264) jest chybione, bowiem dotyczy on innego stanu faktycznego. Sąd Najwyższy potwierdził w nim bowiem, że czynności dozoru inżynieryjno-technicznego lub kontroli, to czynności wykonywane w warunkach bezpośrednio narażających na szkodliwe dla zdrowia czynniki, natomiast odstępstwa od tej reguły mogą dotyczyć czynności ściśle związanych ze sprawowanym dozorem i stanowiących jego integralną część (prace biurowe) lub innych krótkotrwałych przerw w narażeniu na działanie takich czynników spowodowanych np. udziałem w koniecznym szkoleniu. Czym innym jest jednak bezpośredni dozór nad pracownikami wprost na halach produkcyjnych przerywany jedynie niekiedy koniecznością wykonania prac administracyjno-biurowych, a czym innym sytuacja, w której przeważającą większość czasu pracy spędza się w laboratorium zewnętrznym znajdującym się poza strefą produkcji, a na hali pojawia się jedynie w celu pobrania próbek.

Podsumowując poczynione rozważania uznanie przez Sąd Okręgowy, żeW. K.w spornym okresie nie wykonywała pracy w szczególnych warunkach w rozumieniu przepisów emerytalnych jest w pełni uzasadnione w świetle dostępnego w sprawie materiału dowodowego i w treści przepisów prawa materialnego. Odmienną ocenę, na co zwrócił już uwagę Sąd pierwszej instancji, można byłoby ewentualnie zastosować odnośnie okresu wrzesień 1984 r. – sierpień 1987 r. (nieco ponad 3 lata). Jednakże nawet uwzględnienie tego okresu nie dawałoby odwołującej wymaganych 15 lat pracy w szczególnych warunkach, bowiem organ rentowy zaliczył wnioskodawczyni trochę ponad 7 lat. Nie nabyłaby ona zatem i tak prawa do żądanego świadczenia.

W świetle powyższych uwag, należy ocenić, że Sąd pierwszej instancji wydał prawidłowe rozstrzygnięcie a apelacja ubezpieczonej jest bezzasadna i jako taka podlega na podstawieart. 385 k.p.c.oddaleniu.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Łodzi
date: '2013-06-06'
department_name: III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
judges:
- Iwona Szybka
- Anna Szczepaniak-Cicha
- Lucyna Guderska
legal_bases:
- art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń
  Społecznych
- art. 233 k.p.c.
- § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego
  pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze
recorder: sekr. sądowy Patrycja Stasiak
signature: III AUa 1458/12
```