You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt III AUa 941/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 grudnia 2017 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie - Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:

Przewodniczący:

SSA Romana Mrotek

Sędziowie:

SSA Urszula Iwanowska (spr.)
SSO del. Gabriela Horodnicka - Stelmaszczuk

Protokolant:

St. sekr. sąd. Elżbieta Kamińska

po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2017 r. w Szczecinie
sprawyR. B.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział wS.
o prawo do renty rodzinnej i wysokość świadczenia
na skutek apelacji ubezpieczonej
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 6 września 2016 r. sygn. akt VI U 56/16
oddala apelację.
del. SSO Gabriela Horodnicka SSA Romana Mrotek SSA Urszula Iwanowska
- Stelmaszczuk
III A Ua 941/16

UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 20 listopada 2015 r., znak(...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział wS., wykonując wyrok Sądu Okręgowego
z dnia 26 sierpnia 2015 r., zmniejszyłR. B., poczynając od 1 grudnia 2015 r., wysokość pobieranej emerytury. Świadczenie należne ubezpieczonej w tym czasie, w wysokości 1.170,38 zł zmniejszono o kwotę 573,38 zł z powodu nienależnie pobranych świadczeń, ustalonych decyzją z dnia 27 marca 2015 r.
Decyzją z dnia 30 listopada 2015 r., znak(...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział wS., wykonując wyrok Sądu z dnia 26 sierpnia 2015 r. oraz rozpoznając wniosek z dnia 12 sierpnia 2015 r., odmówiłR. B.prawa do renty rodzinnej poB. B.wskazując, że w dniu jego śmierci ubezpieczona była jego byłą żoną (orzeczono rozwód z winy stron), nie miała alimentów ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową, oraz że z przedłożonych dokumentów nie wynika, by były mąż przyczyniał się do utrzymania ubezpieczonej lub też faktycznie uiszczał dobrowolnie alimenty na jej rzecz.
W odwołaniach od powyższych decyzjiR. B.wniosła o zmianę decyzji z dnia 30 listopada 2015 r. przez przyznanie jej prawa do renty rodzinnej oraz o uchylenie decyzji z dnia 20 listopada 2015 r. jako co najmniej przedwczesnej, w związku z nieprawomocnością decyzji z dnia 30 listopada 2015 r. Dodatkowo zgłoszono żądanie zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Odwołująca się podniosła, że pomimo orzeczonego rozwoduB. B.przekazywał na jej rzecz pieniądze, a także pozostawał z nią w faktycznym pożyciu. Ubezpieczona podkreśliła, że organ rentowy wydając zaskarżoną decyzję nie przeprowadzał w powyższym zakresie żadnego postępowania administracyjnego. Zdaniem skarżącej w tej sytuacji konieczne staje się przeprowadzenie w postępowaniu sądowym zawnioskowanego postępowania dowodowego, a przy uwzględnieniu wyżej przedstawionych faktów i okoliczności także zaskarżona decyzja z dnia 20 listopada 2015 r. jako przedwczesna winna zostać uchylona.
W odpowiedzi na odwołania organ rentowy wniósł o ich oddalenie podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji.
Wyrokiem z dnia 6 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołania.

Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

R. B.iB. B.byli małżeństwem w okresie od 10 lutego 1965 r. do 8 grudnia 1988 r., tj. do dnia wydania przez Sąd Wojewódzki w Szczecinie w sprawie o sygn. akt I Cr 1904/88 prawomocnego wyroku stwierdzającego rozwiązanie ich małżeństwa przez rozwód. W wyroku rozwodowym orzeczono, że winę za rozkład pożycia ponoszą obie strony. Z tego małżeństwaurodziło się w dniu (...)jedno dziecko, synD.. W dacie orzekania o rozwodzieB. B.pozostawał we wspólnym pożyciu zJ. R., z którą miał wspólne dziecko – synaT.,urodzonego (...)

Byli małżonkowie po rozwodzie nie utrzymywali ze sobą stałych relacji. Kontakt między nimi odnowił się dopiero pod koniec życiaB. B.i ograniczał się do towarzyskich spotkań i wizyt.
Otrzymywana przezB. B.emerytura po waloryzacji od 1 marca 2011 r. wynosiła 1.579,07 zł.B. B.zmarł w dniu 10 listopada 2013 r. wS.. W dacie śmierciB. B.R. B.nie miała ustalonego – wyrokiem lub ugodą sądową – prawa do alimentów ze strony byłego męża.
W dniu 31 grudnia 2013 r.R. B.,urodzona w dniu (...), złożyła w ZUS O/S.wniosek o przyznanie jej prawa do renty rodzinnej po zmarłymB. B..
Opierając się o złożone przez ubezpieczoną dokumenty, w tym złożony wówczas odpis skrócony akt zgonu z dnia 4 grudnia 2013 r., w którym stan cywilny zmarłego określono jako „żonaty” i wskazano ubezpieczoną jako małżonkę zmarłego, organ rentowy wydał w dniu 13 stycznia 2014 r. decyzję, na podstawie której przyznałR. B.na stałe prawo do renty rodzinnej po zmarłym mężuB. B., poczynając od 10 listopada 2013 r., tj. od dnia śmierciB. B.. Wysokość świadczenia w dacie jego przyznania wyniosła 1.458,66 zł. Od daty wydania wskazanej decyzji aż do końca lutego 2015 r. organ rentowy wypłacał na rzeczR. B.rentę rodzinną poB. B..
W dacie składania wniosku o rentę rodzinną poB. B.R. B.miała ustalone przez ZUS O/S.prawo do emerytury. Różnica między kwotą należnej jej emerytury a kwotą wypłacanej jej przez organ rentowy renty rodzinnej wynosiła: w listopadzie 2013 r. (za okres od 10 do 30 listopada) – 239,40 zł; w grudniu 2013 r., styczniu i lutym 2014 r. – po 342, 12 zł miesięcznie; w okresie od 1 marca 2014 r. do 28 lutego 2015 r. – po 347,62 zł miesięcznie.
W dniu 3 grudnia 2014 r. do inspektoratu ZUS wS.wpłynęło pismo Prokuratury Rejonowej w Stargardzie Szczecińskim, zawierające prośbę o udzielenie informacji czyR. B.dochodziła jakichkolwiek świadczeń w związku ze śmiercią byłego męża,B. B.. Z uwagi na powyższe organ rentowy wystąpił o USC wS.o nadesłanie odpisu aktu zgonu dot.B. B.. Taki akt, datowany na 4 marca 2015 r., został nadesłany w dniu 5 marca 2015 r. – określono w nim stan cywilnyB. B.jako „rozwiedziony”.
Decyzją z dnia 12 marca 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział wS.odmówiłR. B.prawa do renty rodzinnej po zmarłymB. B.. W uzasadnieniu decyzji organ rentowy wskazał, że zostaje ona wydana po ponownym rozpatrzeniu wniosku z dnia 31 grudnia 2013 r. (wydanie decyzji zostało poprzedzone wydaniem przez organ rentowy w dniu 11 marca 2015 r. postanowienia o wznowieniu postępowania administracyjnego w sprawie wniosku o rentę rodzinną). Zaznaczono, że ubezpieczona składając wniosek nie podała, że jej małżeństwo zB. B.zostało na mocy prawomocnego wyroku sądu rozwiązane przez rozwód. Z uwagi na powyższe organ rentowy wstrzymał od dnia 1 marca 2015 r. wypłatę renty rodzinnej, podejmując wypłatę należnejR. B.emerytury.
Decyzją z dnia 27 marca 2015 r. organ rentowy zobowiązałR. B.do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń za okres od 10 listopada 2013 r. do 28 lutego 2015 r. w kwocie 5.437,20 zł oraz odsetek za okres od 28 stycznia 2014 r. do 27 marca 2015 r., tj. do dnia wydania decyzji w kwocie 416,12 zł.
Ubezpieczona odwołała się od obu wyżej wymienionych decyzji. Zainicjowane tymi odwołaniami postępowanie toczyło się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie VI Wydziałem Pracy i Ubezpieczeń Społecznych pod sygn. akt VI U 407/15. Prawomocnym wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2015 r. sąd oddalił oba odwołania (punkt I sentencji) i przekazał Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi wS.do merytorycznego rozpoznania poprzez wydanie decyzji wniosekR. B.z dnia 12 sierpnia 2015 r. o przyznanie prawa do renty rodzinnej poB. B.(punkt II sentencji).

R. B.posłużyła się aktem zgonuB. B., w którym jego stan cywilny określono jako „żonaty”, także w trakcie postępowania o stwierdzenie nabycia spadku poB. B., jakie toczyło się przed Sądem Rejonowym w Stargardzie Szczecińskim pod sygnaturą akt I Ns 96/14.
Aktem oskarżenia z dnia 22 maja 2015 r. Prokuratura Rejonowa w Stargardzie Szczecińskim oskarżyłaR. B.o to, że w dniu 17 stycznia 2014 r. wS., działając w celu osiągniecia korzyści majątkowej i posługując się aktem zgonuB. B.nr(...)poświadczającym niezgodny ze stanem faktycznym stan cywilny zmarłego, wystąpiła do Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim I Wydziału Cywilnego z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku po byłym mężu, podając się za ustawowego spadkobiercę usiłowała uzyskać orzeczenie o stwierdzeniu nabycia spadku o wartości około 300 zł; oraz o to, że w okresie od 10 listopada 2013 r. do 28 lutego 2015 r. działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru doprowadziła Zakład Ubezpieczeń Społecznych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 5.437,20 zł z tytułu ustalonego dla niej na mocy decyzji z dnia 13 stycznia 2014 r. prawa do renty rodzinnej od 10 listopada 2013 r. na stałe.
Wyrokiem z dnia 13 czerwca 2016 r. w sprawie II K 328/15 Sąd Rejonowy w Stargardzie w II Wydziale Karnym uznałR. B.za winną popełnienia wszystkich zarzucanych jej w wyżej opisanym akcie oskarżenia czynów. Od wydanego przez Sąd Rejonowy wyroku oskarżona złożyła apelację. Na dzień zamknięcia rozprawy w niniejszej sprawie wyrok był nieprawomocny.
Po ustaleniu powyższego stanu faktycznego oraz na podstawieart. 65, 67 i 70 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych(j. t. Dz. U. z 2016 r., poz. 887 ze zm.; powoływana dalej jako: ustawa emerytalno-rentowa), Sąd Okręgowy uznał, że odwołanie nie mogło zostać uwzględnione.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że w niniejszej sprawie poza sporem pozostawała okoliczność, iż zmarłyB. B.zarówno w dacie śmierci, jak i wiele lat wcześniej, poczynając od 23 lutego 2001 r., miał ustalone przez organ rentowy prawo do emerytury. Niesporne było również i to, że w dacie swojej śmierci był osobą rozwiedzioną, aR. B.była – w świetle prawa – jego byłą małżonką (małżonką rozwiedzioną). W kontekście zgłoszonego przezR. B.żądania przyznania jej prawa do renty rodzinnej po zmarłym byłym mężu koniecznym było więc rozstrzygnięcie, czy ubezpieczona spełniała szczególne przesłanki nabycia prawa do renty rodzinnej przewidziane przepisami omawianej ustawy.
Dalej Sąd Okręgowym miał na uwadze, żeR. B.w dacie śmierci byłego męża,B. B., miała ukończone 71 lat. Oznacza to, że zostało przez nią spełnione kryterium wieku uprawniającego do nabycia prawa do renty rodzinnej, o jakim mowa w art. 70 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalno-rentowej. W powyższej sytuacji jedyną okolicznością sporną było to, czy miała prawo do alimentów ze strony byłego męża.
- małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku – taki małżonek może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego (§ 1);
- małżonek niewinny, jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku (§ 2).
Dodatkowo, stosownie do treści § 3 tego przepisu, obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
Następnie sąd pierwszej instancji wskazał, że mając na względzie treść powyższych przepisów Trybunał Konstytucyjny, oceniając zgodność zKonstytucjąmającego zastosowanie w niniejszej sprawie przepisu art. 70 § 3 ustawy emerytalno-rentowej, zwrócił uwagę, że cechą istotną (relewantną), którą należy brać pod uwagę oceniając to, czy ustawodawca jednakowo potraktował porównywalne podmioty, jest to, że małżonka rozwiedziona miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony. Kierując się takimi względami uznał, iż „w takiej sytuacji znajdują się zarówno byłe małżonki, które mają takie prawo ustalone wyrokiem lub ugodą sądową, jak również byłe małżonki, które otrzymywały alimenty od zmarłego w ramach dobrowolnego wywiązywania się przez niego z obowiązku alimentacyjnego, o którym mowa wart. 60 § 1 k.r.o.Nie można natomiast powiedzieć, że małżonki rozwiedzione, które nie podjęły żadnych działań zmierzających do wyegzekwowania przysługujących im alimentów od byłego małżonka, niezależnie od tego, czy na podstawie porozumienia stron czy na drodze sądowej, mają prawo do alimentów w rozumieniu art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej. W wypadku tych osób nie nastąpiła bowiem konkretyzacja abstrakcyjnego prawa do alimentów przysługującego ex lege, a zatem nie można uznać, że ich prawo do alimentów jest prawem "ustalonym", tak jak tego wymaga art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej. W porównywalnej sytuacji są zatem tylko te małżonki rozwiedzione, które przed śmiercią współmałżonka skutecznie wyegzekwowały przysługujące im z ustawy prawo do alimentów, bądź uzyskując świadczenia alimentacyjne na podstawie porozumienia stron, bądź uzyskując korzystny dla nich wyrok lub ugodę sądową w tej kwestii”. Przy takim więc wyłącznie założeniu Trybunał Konstytucyjny uznał, iż w obecnym stanie prawnym „nie ma wątpliwości, że w obrębie tej grupy uprawnionych zostało wprowadzone zróżnicowanie, jeśli chodzi o przesłanki nabycia prawa do renty rodzinnej po zmarłym byłym małżonku. Choć bowiem obie grupy rozwiedzionych współmałżonek "miały w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony" - jak tego wymaga art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej - to jednak prawo do renty rodzinnej na mocy tego przepisu mają tylko te rozwiedzione małżonki, które alimenty egzekwowały na drodze sądowej. Prawa do renty rodzinnej są natomiast pozbawione te rozwiedzione małżonki, które należne im alimenty wyegzekwowały pozasądowo, w drodze porozumienia z byłym małżonkiem.”
Dalej, analizując to, czy istnieją jakieś argumenty uzasadniające tego rodzaju zróżnicowanie, TK uznał, iż zróżnicowanie małżonków rozwiedzionych w tym zakresie nie pozostaje w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, oraz nie służy realizacji tego celu i treści. Podkreślił zarazem, iż „renta rodzinna (…) jest świadczeniem o charakterze alimentacyjnym, które ma na celu rekompensatę osobom uprawnionym źródła dochodu utraconego wraz ze śmiercią byłego małżonka. Zgodnie z celem tego świadczenia i sposobem jego uregulowania rentę rodzinną powinna otrzymać osoba, której prawo do alimentów przysługiwało, niezależnie od tego, czy obowiązek alimentacyjny byłego małżonka został potwierdzony przez sąd ugodą lub wyrokiem, czy był on dobrowolnie realizowany do momentu śmierci zobowiązanego.”
Mając powyższe na uwadze i odnosząc to do realiów niniejszej sprawy, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iżR. B.w dacie śmierciB. B.nie była osobą, co do którejB. B.miał jakikolwiek obowiązek alimentacyjny, a co za tym idzie, nawet jeśli otrzymywała od niego jakieś świadczenia pieniężne, to na pewno nie mogły one być uznane za alimenty w rozumieniu art. 70 § 3 ustawy emerytalno-rentowej. Ubezpieczona nie wykazała bowiem, że przed śmiercią współmałżonka skutecznie wyegzekwowała przysługujące jej z ustawy prawo do alimentów - bądź uzyskując świadczenia alimentacyjne na podstawie porozumienia stron, bądź też uzyskując korzystny dla siebie wyrok lub ugodę sądową w tej kwestii. Co więcej, nie wykazała także, że po jej stronie istniała w ogóle przesłanka do skutecznego domagania się alimentów odB. B., tj. że znalazła się w niedostatku powodującym konieczność zwrócenia się do niego o pomoc w uzyskaniu środków utrzymania.
Ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy sąd pierwszej instancji oparł się w szczególności na dokumentach zgromadzonych w aktach (zarówno założonych przez ZUS, jak i aktach sądowych), w tym na dokumentach zgromadzonych w aktach sprawy toczącej się przed Sądem Rejonowym w Stargardzie dotyczącej stwierdzenia nabycia spadku poB. B.(sygn. akt I Ns 96/14) i w aktach sprawy toczącej się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt VI U 407/15). Dodatkowo sąd posiłkował się treścią dokumentów znajdujących się w aktach postępowania rozwodowegoR.iB. B.; wziął również pod uwagę (choć wyłącznie w zakresie związanym z oceną wiarygodności twierdzeń ubezpieczonej) treść nieprawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Stargardzie wydanego w sprawie II K 328/15. Autentyczność tych dowodów nie była w niniejszej sprawie kwestionowana i nie budziła wątpliwości sądu, stąd też zostały one uznane za wiarygodny materiał dowodowy.
Ostrożnie natomiast sąd meriti ocenił wiarygodność zeznańR. B.oraz świadków, uznając je za miarodajne jedynie w takim zakresie, w jakim korespondowały one z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i zasadami doświadczenia życiowego. Oceniając zeznania ubezpieczonej sąd zwrócił więc po pierwsze uwagę, że jest ona osobą zainteresowaną korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem, zatem już z tej przyczyny jej wyjaśnienia należało traktować z dużą ostrożnością. Po drugie, nie można było stracić z pola widzenia tego, że jest to osoba, która dwukrotnie posłużyła się w sprawach urzędowych dokumentem stwierdzającym fakt w sposób oczywisty niezgodny z prawdą, tj. fakt, iżB. B.miał w dacie śmierci być jej małżonkiem.R. B.nie mogła przy tym nie wiedzieć, iż w dniu zgonuB. B.nie była jego żoną – jak wynika z analizy akt sprawy rozwodowej, brała aktywny udział w całym procesie rozwodowym, była także obecna na rozprawie, na której ogłoszono prawomocny wyrok orzekający rozwód między nią aB. B.. Po trzecie wreszcie, na wiarygodnośćR. B.w tym kontekście z oczywistych przyczyn musiał także rzutować fakt, iż została ona skazana nieprawomocnym wyrokiem sądu karnego, w tym m.in. za przestępstwa przeciwko dokumentom (podrobienie podpisów).
Dodatkowo Sąd Okręgowy miał też na uwadze fakt, że twierdzeniaR. B.stały w jawnej sprzeczności z zeznaniamiT. B., syna zmarłegoB. B., który zamieszkiwał z nim bezpośrednio przed śmiercią. Świadek ten zeznał, że nie zdarzało się by zmarły pomieszkiwał po rozwodzie u ubezpieczonej na(...), ubezpieczona nie mieszkała z nim również w domu na(...)(gdzie on sam mieszkał razem z ojcem). Nie wykluczył, że ubezpieczona odwiedzała byłego męża w szpitalu, potwierdził, że byli małżonkowie utrzymywali kontakty telefoniczne. Zeznał także, żeB. B.utrzymywał się z emerytury w wysokości około 1.200 zł, z której opłacał rachunki, kupował żywność i leki. Nie posiadał natomiast wiedzy na temat tego, by zmarły przekazywał jakieś pieniądzeR. B.. Powyższe okoliczności potwierdziła również świadekS. D., siostra zmarłego, która zeznała, że przed śmierciąB. B.ubezpieczona nie mieszkała ze zmarłym. Świadek nie posiadała też wiedzy, czy zmarły dawał ubezpieczonej pieniądze na utrzymanie, zeznała, że zmarły miał około 1.400 zł emerytury, z której utrzymywał mieszkanie i syna. Z kolei świadekJ. N.zeznała, że widywałaB. B.na klatce schodowej, nie zauważyła jednak żeby ubezpieczona nie mieszkała w mieszkaniu na(...)przez jakiś czas, wyprowadzała się i mieszkała gdzie indziej. Świadek zeznała, że widziałaB. B.kilka razy w ciągu ostatniego pół roku przed jego śmiercią, wcześniej go nie widywała. Informacje o tym, żeB. B.pomagałR. B.finansowo świadek posiadała jedynie od skarżącej, przy czym nie wiedziała w jaki sposób byli małżonkowie się wzajemnie rozliczali finansowo. Podobnie świadekT. S.nie posiadała żadnych informacji czyB. B.dawał jakieś pieniądze na utrzymanie ubezpieczonej.
Zeznania tych świadków, którzy wszyscy – pozaT. B.– zostali przesłuchani na wniosek ubezpieczonej, sąd pierwszej instancji uznał za wiarygodne. Zeznawali oni zbieżnie, nie kryjąc luk w swojej pamięci ani nie ukrywając źródła pochodzenia swojej wiedzy. PozaT. B.żaden ze świadków nie miał przy tym bezpośredniej wiedzy na temat faktycznych stosunków panujących w ostatnim czasie międzyR. B.aB. B.; wskazywali oni, że jeśli coś wiedzą, to wyłącznie od ubezpieczonej, gdyż poczynione przez nich własne obserwacje były zbyt ograniczone, by na ich podstawie wyciągać wnioski, w szczególności co do tego, czyB. B.płacił alimenty na rzeczR. B.. Jeśli chodzi oT. B., można wprawdzie teoretycznie postawić mu zarzut, że jako dziecko z drugiego związku B.B.mógł być negatywnie nastawiony doR. B., jednak swoim zachowaniem i treścią zeznań tak w toku niniejszego procesu nie dał żadnych podstaw, by twierdzić, że zarzut ten jest uzasadniony. Przeciwnie, wydaje się, że mimo, iż wskutek działańR. B.świadek ten od pewnego czasu zmuszony jest stawiać się w sądzie czy w prokuraturze celem składania zeznań w rozmaitych postępowaniach, jego zachowanie jest wyważone i nienacechowane negatywnymi uczuciami wobec ubezpieczonej.
Ponadto Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom świadkaI. Z., siostry ubezpieczonej. Świadek ta twierdziła bowiem, żeB. B.zamieszkiwał z ubezpieczoną przyul. (...)oraz wspomagał ją finansowo. Powyższe wynikać miało z osobistych obserwacji świadka dokonywanych w trakcie tygodniowych pobytów w domu ubezpieczonej. Treść tych zeznań stała jednak w sprzeczności z twierdzeniami samejR. B., która twierdziła, że latem mieszkała wraz zB. B.w jego domu przyul. (...), a zimą przyulicy (...).
Mając na uwadze powyższe, sąd meriti uznał, że wbrew zamierzeniom ubezpieczonej zeznania powołanych przez nią świadków nie potwierdziły forsowanej przez nią wersji wydarzeń. Sąd uznał także (kierując się wyżej opisanymi względami), że składane przezR. B.wyjaśnienia w zakresie w jakim wskazywała, że pozostawała na utrzymaniu byłego męża zarówno przed, jak i po rozwodzie, a nadto, iż w ostatnich dziesięciu latach poprzedzających jego śmierć wspólnie z nim zamieszkiwała i prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, nie mogą stanowić wiarygodnego materiału dowodowego. Co więcej, twierdzenia ubezpieczonej jakoby zmarły płacił na jej rzecz dobrowolnie alimenty, budzą wątpliwości również przy wzięciu pod uwagę stosunkowo niskiej kwoty emerytury otrzymywanej przez zmarłego - 1.579,07 zł brutto, tj. ok. 1.300 zł netto i faktu, iż z kwoty tej musiał utrzymać się sam, opłacić rachunki i zakupić leki.
Sąd Okręgowy podkreślił, że w ocenie tego sądu w składzie orzekającym na ostatniej rozprawie, oddalenie odwołania było konieczne już tylko po wzięciu pod uwagę samych twierdzeń ubezpieczonej, bez potrzeby prowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego.
Sąd ten wyjaśnił, że proces w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych jest procesem cywilnym, co oznacza, że zastosowanie także w nim znajduje zasada kontradyktoryjności. Rolą sądu ubezpieczeń społecznych nie jest dochodzenie tzw. prawdy materialnej, a dokonanie oceny twierdzeń wyrażanych przez strony. Jeśli więc całe postępowanie prowadzone przezR. B.było oparte o jej twierdzenie, że bezpośrednio przed śmierciąB. B.„żyła z nim jak małżeństwo” i prowadziła wspólne z nim gospodarstwo domowe, a oboje pomagali sobie wzajemnie, w tym mieli wspólne pieniądze i razem ponosili opłaty, zadaniem sądu było wyłącznie: po pierwsze, sprawdzenie pod względem prawnym czy gdyby twierdzenia te okazały się prawdą, to ubezpieczona miałaby prawo do renty rodzinnej, zaś po drugie – wyłącznie w razie pozytywnej odpowiedzi na pierwsze pytanie – poczynienie niezbędnych do wydania rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych.
Zdaniem sądu w okolicznościach niniejszej sprawy, gdyby uznać twierdzeniaR. B.za zgodne z prawdą (do czego jednak, co należy w tym miejscu jednoznacznie podkreślić, brak jest podstaw), oznaczałoby to, że z całą pewnością nie ma ona prawa do renty rodzinnej poB. B.(z przyczyn, o których mowa niżej). Co za tym idzie, nie było więc też potrzeby przeprowadzania dowodów z zeznań kolejnych świadków (wnioski o ich przesłuchanie zostały na ostatniej rozprawie oddalone). Sąd pierwszej instancji zwrócił bowiem uwagę, że gdyby dać wiarę wyjaśnieniom ubezpieczonej, iż przed śmierciąB. B.prowadziła wspólne z nim gospodarstwo domowe, nakazywałoby to uznanie, że ubezpieczona iB. B.tworzyli do śmierciB. B.związek nieformalny (konkubinat). Okoliczność ta musiałaby jednak pozostać obojętna prawnie, skoro polskie prawo nie przewiduje żadnych uprawnień dla osób, które pozostają w faktycznym pożyciu, nie będąc jednak małżeństwem. Tym bardziej uzasadniałoby to więc konieczność oddalenia odwołania – skoro byli małżonkowie pozostawaliby w konkubinacie, to ewentualne dostarczanie przezB. B.środków pieniężnych na utrzymanie domu należałoby uznawać nie za świadczenie alimentów na rzeczR. B., a za zwykłe partycypowanie w kosztach utrzymania o charakterze zbliżonym do instytucji partycypowania w kosztach utrzymania rodziny o jakiej mowa w przepisieart. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Tymczasem ustawodawca w przepisach ustawy emerytalno-rentowej, które muszą być wykładane ściśle, wiąże uprawnienie małżonki rozwiedzionej do renty rodzinnej wyłącznie z posiadaniem prawa do alimentów, nie zaś z możliwością innego korzystania z dochodów byłego męża. Zatem sąd zaznaczył, że w niniejszym postępowaniu obowiązkiem dowodowymR. B.(o ile chciała nabyć prawo do renty rodzinnej poB. B.) było więc wykazanie, iżB. B.stale i regularnie przekazywał jej konkretne sumy pieniężne, łożąc tym samym na jej utrzymanie z tego powodu, że po rozwodzie (orzeczonym z winy obojga małżonków)R. B.pozostawała w niedostatku. Żaden z wnioskowanych w sprawie dowodów nie miał jednak dotyczyć takich okoliczności; przeciwnie, świadkowie mieli być przesłuchiwani na okoliczność tego, żeR. B.iB. B.prowadzili wspólne gospodarstwo domowe. Dodatkowo, oddalając te wnioski dowodowe sąd miał też na uwadze treśćart. 207 § 6 k.p.c.Ubezpieczona od początku była bowiem reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wobec czego sytuację, w której zgłoszenie nowych wniosków dowodowych na ostatniej rozprawie było spowodowane faktem, iż ubezpieczonej dopiero teraz przypomniało się o osobach, które należałoby przesłuchać, należało ocenić jako niemieszczącą się w pojęciu „wyjątkowych okoliczności”, które mogłyby uzasadniać przeprowadzenie tych dowodów, mimo że zostały one zgłoszone za późno. W powyższej sytuacji konieczne stało się uznanie, że ubezpieczona nie spełnia przesłanek do przyznania prawa do renty rodzinnej poB. B., co nakazywało oddalenie jej odwołania od decyzji z dnia 30 listopada 2015 r.
Odnośnie odwołania od drugiej decyzji (z dnia 20 listopada 2015 r.), Sąd Okręgowy wskazał, że wydanie tej decyzji było konsekwencją uprawomocnienia się wyroku wydanego przez tutejszy sąd w sprawie o sygnaturze akt VI U 407/15. Sąd oceniał wówczas m.in. prawidłowość decyzji ZUS O/S.z dnia 27 marca 2015 r., którą zobowiązano ubezpieczoną do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń, wypłaconych jej z tytułu renty rodzinnej za okres od 10 listopada 2013 r. do 28 lutego 2015 r. Skoro więc odwołanie od tej decyzji zostało przez sąd oddalone, obowiązkiem organu rentowego było wykonanie decyzji i przystąpienie do potrąceń wynikających z niej kwot. Rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie, w której rozpoznaniu podlegał nowy wniosekR. B.(z 12 sierpnia 2015 r.) o rentę rodzinną nie miało więc dla prawidłowości postępowania organu rentowego żadnego znaczenia. Nawet bowiem gdyby renta rodzinna zostałaR. B.obecnie przyznana, i tak nastąpiłoby to co najwyżej od pierwszego dnia miesiąca, w którym został złożony wniosek, tj. od 1 sierpnia 2015 r. (art. 129 ust. 1 ustawy emerytalno-rentowej) i nie miałoby żadnego wpływu na istnienie po jej stronie obowiązku świadczeń nienależnie pobranych za wcześniejszy okres.
Z powyższych względów na podstawieart. 47714§ 1 k.p.c.sąd pierwszej instancji oddalił odwołania.
Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie w całości nie zgodziła sięR. B., która działając przez pełnomocnika w wywiedzionej apelacji zarzuciła mu:

1
naruszenie prawa materialnego - art. 67 i art. 70 ust. 1-3 ustawy emerytalno-rentowej przez uznanie, że skarżąca nie jest uprawniona do renty rodzinnej jako rozwiedziona małżonka, mimo że jej były małżonek dobrowolnie dostarczał środków utrzymania na jej rzecz,

2
naruszenieart. 60 § 1 k.r.o.poprzez uznanie, że ubezpieczonej - rozwiedzionej małżonce nie przysługuje od byłego małżonka żądanie dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym jej usprawiedliwionym potrzebom i możliwościom finansowym zobowiązanego, w szczególności gdy takie świadczenia dobrowolnie realizował - Sąd powołał się na konkubinat, co jednak faktycznie nie występowało,

3
naruszenieart. 32 ust. 1w związku zart. 67 ust. 1 i art. 2 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucjipoprzez uznanie, że prawo do alimentów od byłego małżonka jest uzależnione od wydania stosownego orzeczenia sądowego lub zawarcia ugody sądowej, w sytuacji kiedy taki obowiązek może być wykonany w sposób dowolny, tj. także dobrowolnie i co w sprawie niniejszej występowało,

4
naruszenie prawa procesowego -art. 232 k.p.c.poprzez oddalenie wniosków dowodowych, w szczególności z zeznań świadków, także wskazanych w odwołaniu, mimo braku w tym zakresie ustawowych przesłanek, przy czym Sąd w tym zakresie także wydanego postanowienia dowodowego nie uchylił,

5
naruszenie prawa procesowego -art. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyjęcie za podstawę rozstrzygnięcia sprawy wybiórczo zeznań świadków i nie przeprowadzenia dowodów wskazanych przez skarżącą z przesłuchania świadków,

6
występowanie sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z zebranym - częściowo - w sprawie materiałem dowodowym przez dowolne i wybiórcze przyjęcie ustaleń w zakresie kontaktów rozwiedzionych małżonków i dostarczania środków utrzymania ubezpieczonej przez drugiego rozwiedzionego małżonka,

7
naruszenie prawa procesowego -art. 386 § 4 k.p.c.i w zasadzie nierozpoznanie istoty sprawy, poprzez pominięcie przez sąd pierwszej instancji przeprowadzenia zawnioskowanych dowodów, bez naruszenia w tym zakresie przepisów - wbrew innej ocenie sądu,

8
naruszenie przepisów prawa procesowego -art. 328 § 2 k.p.c.poprzez brak wskazania w uzasadnieniu wyroku podstaw faktycznych przyjęcia nie dostarczania ubezpieczonej przezB. B.rozwiedzionego małżonka środków utrzymania i oparcia rozstrzygnięcia na wybiórczych zeznaniach świadków - z odmową przeprowadzenia zgłoszonych wniosków dowodowych, przy wniesieniu zastrzeżenia stosownie do treściart. 162 k.p.c.i przy braku przesłanek do uznania ich za spóźnione na podstawieart. 207 § 6 k.p.c.- jeżeli ten przepis ma w tym zakresie zastosowanie, gdyż nie przeprowadzono dowodów zgłoszonych w odwołaniu, co zostało w ocenie sprawy pominięte.

Wskazując na powyższe apelująca wniosła o:
1) przeprowadzenie dowodu z zeznań niżej wymienionych świadków:
a)D. B.
b)I. R.
c)A. R.
d)E. B.
e)M. B.
f)Z. W.
na okoliczność ustalenia, czy zmarłyB. B.dostarczał po rozwodzieR. B.środki utrzymania,
2) przeprowadzenie dowodu z dokumentów zgromadzonych w aktach postępowania przed Sądem Rejonowym wS.w sprawie o sygn. akt: II K 328/15 - aktualnie trwa postępowanie apelacyjne - na okoliczność oceny postępowania skarżącej w zakresie uzyskania prawa do renty rodzinnej,
3) przeprowadzenie dowodu z dokumentów wskazanych w uzasadnieniu apelacji,
4) zmianę zaskarżonego wyroku i przyznanieR. B.renty rodzinnej zgodnie ze złożonym wnioskiem,
5) orzeczenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych,
ewentualnie:
6) uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach dotychczasowego postępowania.
W uzasadnieniu skarżąca przytaczając rozważania zawarte przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 13 maja 2014 r., SK 61/13 między innymi podniosła, że pozostając w niedostatku również ze względu na wiek, a także zły stan zdrowia nie ma możliwości podjęcia jakiejkolwiek pracy, co uzasadnia konieczność jej alimentacji przez rozwiedzionego małżonka. Skarżąca przy otrzymywaniu emerytury w kwocie nieprzekraczającej 1.000 zł i przy stałych wydatkach ok 700 zł w tym czynszu 339 zł z opłatami za wodę i ogrzewanie, opłaty za energię elektryczną 68 zł, gaz 40 zł, leki ok 150 zł, zakup odzieży ok 100 zł, bez wyżywienia i innych koniecznych wydatków, np. naprawy sprzętu gospodarstwa domowego, nie była w stanie pokryć podstawowych potrzeb życiowych, co potwierdza znajdowanie się jej w niedostatku.
Natomiast w stanie faktycznym w sprawie występującym, w braku dowodów z dokumentów w zakresie dobrowolnego realizowania obowiązków alimentacyjnych przez rozwiedzionego małżonka ubezpieczonej w formie bezpośredniej pomocy i dostarczania środków utrzymania, dowodem te okoliczności potwierdzającym miały być zawnioskowane dowody z zeznań świadków. Sąd Okręgowy zrezygnował z przesłuchania wszystkich świadków wskazanych w odwołaniu, przyjmując do oceny wybiórczo zeznania świadków przesłuchanych, mimo występujących sprzeczności i przy braku jednoznacznego negowania udzielania pomocy w zakresie dostarczania skarżącej środków utrzymania przez rozwiedzionego jej małżonka. Oddalił także dalsze wnioski dowodowe uznając je za spóźnione, bez uwzględnienia okoliczności usprawiedliwiających ich zgłoszenie, chociażby stan zdrowia ubezpieczonej i jej wiek.
Zdaniem apelującej, odmowa przeprowadzenia zawnioskowanego w powyższym zakresie postępowania dowodowego, w tym zgłoszonego na ostatniej rozprawie, przy zgłoszeniu w tym zakresie w trybieart. 162 k.p.c.zastrzeżenia, de facto wpłynęła na brak możliwości ustalenia stanu faktycznego, przy czym jego dokonanie przez sąd jest i wadliwe i fragmentaryczne. Nie można bowiem – według skarżącej – uznać zgłoszonych przez ubezpieczoną dowodów na ostatniej rozprawie za spóźnione - jeśli się uwzględni jej wiek i zły stan zdrowia - w sytuacji nieprzeprowadzenia także dowodów wcześniej zgłoszonych. Także wskazywanie na występowanie między małżonkami konkubinatu nie było uzasadnione, przy uwzględnieniu negowania tego przez przesłuchanych świadków. Ubezpieczona podkreśliła, że zeznań świadków zawnioskowanych mogły prowadzić do odmiennych ustaleń.
Ponadto zdaniem strony skarżącej doszło też do nierozpoznania istoty sprawy na skutek zaniechania zbadania podstaw żądania i w zasadzie braku przesłanek i materialno-prawnych i procesowych do oddalenia odwołania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00). Zaś uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera jedynie opis fragmentaryczny stanu faktycznego, sprzeczny i niekiedy wykluczający się, co bez dokonania kompleksowego ustalenia stanu faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy i narusza warunki zawarte wart. 328 § 2 k.p.c.
Uwzględniając powyższe strona skarżąca stwierdza, że ocena Sądu w zakresie wyżej wskazanym została dokonana i wybiórczo i dowolnie, przy czym nie jest ona uzasadniona przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności w sprawie występujących, i to zarówno faktycznych jak i prawnych, w szczególności przy zaniechaniu przeprowadzenia zawnioskowanego postępowania dowodowego.
W odpowiedzi na apelację Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł o jej oddalenie w całości wskazując, że w ocenie organu wyrok Sądu Okręgowego jest prawidłowy, a organ rentowy podtrzymuje w całości swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, uznając jednocześnie apelację za oczywiście bezzasadną w całości.
Organ rentowy zaznaczył, że sąd pierwszej instancji na wstępie wydanego wyroku przedstawił żądania stron i dotychczasowy przebieg postępowania. Następnie sąd ten wskazał podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, opisując ustalone fakty na których się oparł, gdyż uznał je za udowodnione, a także wyjaśnił, dlaczego inne nie mogły zostać uwzględnione. Wreszcie, wyjaśniając podstawę prawną swojego orzeczenia, sąd wskazał przepisy prawa, w świetle których ocenił roszczenie ubezpieczonego, wytłumaczył, w jaki sposób owe przepisy wpłynęły na treść rozstrzygnięcia ze względu na swoje znaczenie oraz dlaczego to właśnie one znalazły zastosowanie w związku z poczynionymi ustaleniami faktycznymi. Dopełnieniem argumentacji zawartej w uzasadnieniu wyroku jest przytoczenie adekwatnych poglądów wyrażanych w orzecznictwie sądowym.
Zdaniem organu rentowego, widoczna spójność pomiędzy podstawą faktyczną a prawną orzeczenia nie pozostawia wątpliwości, że sąd prawidłowo zastosował zarówno przepisy prawa materialnego jak i prawa procesowego.

Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje:
Apelacja ubezpieczonej okazała się nieuzasadniona.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji jest prawidłowe. Sąd Okręgowy właściwie przeprowadził postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego oraz dokonał trafnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w konsekwencji prawidłowo ustalając stan faktyczny sprawy. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia i rozważania prawne Sądu Okręgowego przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, rezygnując jednocześnie z ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAP 1999/24/776 i z dnia 22 lutego 2010r., I UK 233/09, LEX nr 585720).
W niniejszym postępowaniu strona skarżąca nie zdołała skutecznie zaprzeczyć ustaleniom dokonanym przez sąd pierwszej instancji. W ocenie Sądu Apelacyjnego twierdzenia ubezpieczonej zawarte w apelacji stanowią jedynie polemikę z prawidłowym rozstrzygnięciem Sądu Okręgowego. Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionego przez apelującą zarzutu naruszeniaart. 233 § 1 k.p.c., należy zauważyć, że chcąc kwestionować prawidłowość ustaleń sądu co do stanu faktycznego należy każdorazowo wykazać, iż miało miejsce uchybienie zasadom logicznego myślenia lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko one mogą stanowić o naruszeniu zasad wskazanych wart. 233 § 1 k.p.c.Jednocześnie, subiektywne przekonanie strony o tym, którym dowodom należy przyznać wiarę oraz przekonanie strony o odmiennej ocenie poszczególnych środków dowodowych, nie może być podstawą kwestionowania swobodnej oceny dowodów dokonywanej przez sąd. Nadto wskazać należy, iż nawet w sytuacji, w której z dowodów można wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, to do naruszenia wskazanego przepisu może dojść tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu jest sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego czy też nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych. Tylko wtedy ocena dowodów przeprowadzona przez sąd może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 lutego 2015 r., V ACa 590/14, LEX nr 1667526).
Argumentacja podnoszona w toku postępowania przez skarżącą zmierzała do wykazania, że jej były mąż, zmarłyB. B., przed śmiercią spełniał dobrowolnie obowiązek alimentacyjny na jej rzecz, co stanowi warunek niezbędny do przyznania prawa do renty rodzinnej, zgodnie z art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej oraz że po rozwiązaniu małżeństwa znajdowała się ona w niedostatku, o którym mowa wart. 60 § 1 k.r.o.Zdaniem sądu odwoławczego apelująca, kwestionując w całej rozciągłości prawidłowość wyciągniętych przez Sąd Okręgowy wniosków, dokonała w istocie odmiennych ustaleń faktycznych w przedmiotowej sprawie, na podstawie własnej oceny dowodów, popadając przy tym w gołosłowną polemikę z treścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku sądu pierwszej instancji.
W tym miejscu przypomnieć należy, iż stosownie do treści wskazanego wyżej art. 70 ust. 3, małżonka rozwiedziona lub wdowa, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz spełnienia warunków określonych w ust. 1 lub 2 miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugodą sądową. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 maja 2014 r., SK 61/13 (Dz.U. 2014, poz. 683), art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej utracił moc w zakresie, w jakim uprawnienie małżonki rozwiedzionej do uzyskania renty rodzinnej – poza spełnieniem przesłanek określonych w art. 70 ust. 1 lub 2 tej ustawy oraz wymogu posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów z jego strony – uzależnia od tego, aby alimenty były ustalone wyrokiem lub ugodą sądową. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że obowiązek alimentacyjny wynikający zart. 60 k.r.o.może być wypełniany nie tylko poprzez wykonywanie istniejącego wyroku sądu czy ugody sądowej, ale może być spełniany także na warunkach ustalonych samodzielnie przez strony w drodze zgodnego ich porozumienia. Jest on bowiem niejako kontynuacją obowiązku wynikającego zart. 27 k.r.o., polegającego na przyczynianiu się do zaspokajania potrzeb rodziny założonej poprzez zawarcie związku małżeńskiego. Trybunał Konstytucyjny podkreślił także, że obowiązek alimentacyjny powstaje ex lege, w wyniku zaistnienia ustawowych przesłanek i nie jest uzależniony od istnienia w tym zakresie wyroku sądu bądź ugody sądowej.
Z powołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego wynika zatem, że potwierdzeniem prawa do alimentów może być nie tylko orzeczenie lub ugoda sądowa, jak stanowił art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej do tej pory, ale również umowa zawarta między rozwiedzionymi małżonkami. Umowa taka może być zawarta także w sposób dorozumiany, a o jej istnieniu może świadczyć fakt, że alimenty były faktycznie uiszczane przez byłego małżonka do dnia jego śmierci na rzecz osoby uprawnionej. Nie może bowiem pozostawać w gorszej sytuacji małżonek rozwiedziony, który polubownie porozumiał się z byłym małżonkiem w przedmiocie dobrowolnego płacenia alimentów, aniżeli małżonek, który uzyskał prawo do alimentów na drodze sądowej (tak Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 19 listopada 2014 r., III AUa 1105/14, Legalis).
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że kwestią kluczową w przedmiotowej sprawie było ustalenie, czyB. B.przed śmiercią przekazywał dobrowolnie świadczenia alimentacyjne na utrzymanie ubezpieczonej, bowiem poza sporem pozostaje, żeR. B.nie legitymuje się wyrokiem sądu ani ugodą sądową dotyczącą obowiązku alimentacyjnego byłego męża na jej rzecz.
W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że zmarłyB. B.nie alimentował swojej byłej żony. Należy podkreślić, co wynika z treści przywołanego wyżej wyroku Trybunału Konstytucyjnego, że warunki realizacji obowiązku alimentacyjnego byli małżonkowie mogą uzgadniać między sobą w sposób dobrowolny i dowolny. Analiza zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego prowadzi natomiast do wniosku, że nie doszło do zawarcia pomiędzyB. B.aR. B.jakiegokolwiek porozumienia w kwestii alimentów, które były mąż miałby przekazywać na rzecz apelującej. Bezspornym jest, że strony nie zawarły umowy o alimenty na piśmie, natomiast biorąc pod uwagę całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie sposób również wywieść, że doszło do jej zawarcia per facta concludentia.
Sąd Apelacyjny zważył, iż rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy wydał – wobec braku jakichkolwiek dowodów z dokumentów na okoliczność dobrowolnego realizowania przezB. B.świadczeń alimentacyjnych na rzeczR. B.– w oparciu o dowód z zeznań zawnioskowanych przez skarżącą świadków oraz przesłuchania ubezpieczonej. W pierwszej kolejności podkreślić należy, iż sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że wyjaśnieniaR. B.traktować należało z daleko idącą ostrożnością, jednakże nie tylko z uwagi na to, że z oczywistych względów jest ona osobą zainteresowaną korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem sprawy, ale przede wszystkim dlatego, iż ubezpieczona dwukrotnie posłużyła się w sprawach urzędowych dokumentem stwierdzającym fakt w sposób oczywisty niezgodny z prawdą, tj. fakt, iżB. B.miał w dacie śmierci być jej małżonkiem. Przy czym, kierując się zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjąć należy, że ubezpieczona z całą pewnością miała świadomość, iż w dniu śmierciB. B.nie była jego żoną.
Nadto, co szczególnie istotne w kontekście rozpoznawanej sprawy oraz treści złożonych przez skarżącą w toku postępowania wyjaśnień i zeznań, na ocenę wiarygodnośćR. B.wpływa również znacząco okoliczność, iż została ona skazana wyrokiem Sądu Rejonowego wS.z dnia 13 czerwca 2016 r., sygn. akt II K 328/15, następnie utrzymanym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 29 grudnia 2016 r., sygn. akt IV Ka 1376/16, za świadome posługiwanie się aktem zgonuB. B.przedstawiającym niezgodny ze stan faktyczny stan cywilny zmarłego celem uzyskania korzyści majątkowej zarówno w postępowaniu spadkowym, jak i w postępowaniu przed organem rentowym oraz za przestępstwa przeciwko dokumentom (podrobienie podpisów). W ocenie sądu odwoławczego nie można też pomijać i tych okoliczności, że ubezpieczona legitymując się odpisem skróconym aktu zgonu z nieprawdziwą informacją o stanie cywilnymB. B.w chwili śmierci, jednoznacznie we wniosku o stwierdzenie nabycia spadku sporządzonym osobiście, wskazała „W związku ze śmiercią mojego mężaB. B.wnoszę o prawo do spadku po mężu (…)”. Takie oświadczenie ubezpieczona złożyła również we wniosku o przyznanie prawa do renty rodzinnej. Orzeczenie sądu karnego potwierdza tylko fakt, że ubezpieczona świadomie podawała nieprawdziwe dane celem uzyskania korzyści majątkowej.
Słusznie uznał sąd pierwszej instancji, że twierdzenia ubezpieczonej o pomocy finansowanej uzyskiwanej od zmarłego byłego męża oraz o wspólnym pożyciu przed śmierciąB. B.okazały się nieprawdziwe. Świadczą o tym nie tylko zeznania świadkówT. B.,S. D.,J. N.czyT. S., z których oceną przeprowadzoną przez sąd pierwszej instancji w całości zgadza się sąd odwoławczy, ale także twierdzenia ubezpieczonej złożone na rozprawie apelacyjnej w dniu 5 grudnia 2017 r. jakoby skarżąca iB. B.prowadzili normalne życie małżeńskie mimo orzeczonego rozwodu przez całe 50 lat. Natomiast fakt, odrębnego prowadzenia gospodarstw domowych i odrębnego życia byłych małżonków potwierdza okoliczność, żeB. B.zamieszkiwał wraz z matką drugiego syna –T. B.urodzonego w(...)r. i z tym synem przyul. (...)do około 2006 roku (dowód: zeznanie świadkaT. B.e-protokół z dnia 11 kwietnia 2016 r.), czyli na siedem lat przed śmierciąB. B.opuściła go. Zatem rozwiedzeni małżonkowie nie mogli zamieszkiwać pod wspólnym adresem, prowadzić wspólnego gospodarstwa domowego, aB. B.nie miał też możliwości wspierać finansowo byłej małżonki. NadtoB. B.spotykał się z inną partnerką, po opuszczeniu go przez matkęT. B.(dowód: zeznanie świadkaT. B.e-protokół z dnia 11 kwietnia 2016 r.). Jednocześnie sytuacja finansowaB. B., jak słusznie ustalił i uznał Sąd Okręgowy nie uzasadnia twierdzenia ubezpieczonej o udzielaniu przez niego pomocy finansowej.B. B.utrzymywał się z emerytury w wysokości 1.579,07 zł brutto tj. około 1.300 zł netto. Poza opłatami za dom, media – dzielonymi razem z synem – musiał także kupować leki (był chory na raka prostaty z przerzutami). Na okoliczność, że nie miał on możliwości wspierania finansowego apelującej wskazuje także fakt, że chcąc przepisać dom przyul. (...)na synaT. B.(w formie darowizny) musiał zasięgnąć pożyczkę w wysokości 3.000 zł na pokrycie związanych z tym opłat (dowód: zeznanie świadkaS. D.e-protokół z dnia 16 maja 2016 r. oraz akt notarialny umowa dożywocia z dnia 19 sierpnia 2013 r. k. 30-31 akt I Ns 96/14 Sądu Rejonowego wS.). Powyższe wskazuje, żeB. B.nie miał też oszczędności, z których mógłby wspomagać byłą żonę.
Wobec powyższego, należy zgodzić się z Sądem Okręgowym, który uznał, że zeznania zawnioskowanych przez ubezpieczoną świadków nie potwierdziły przedstawionej przez nią wersji wydarzeń oraz że zeznania przez nią złożone, w zakresie w jakim wskazywała ona, iż pozostawała na utrzymaniu byłego męża zarówno przed, jak i po rozwodzie, a nadto, że w ostatnich dziesięciu latach poprzedzających jego śmierć wspólnie z nim zamieszkiwała i prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, są niewiarygodne.
Wbrew twierdzeniom apelacji, prawidłowo Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że treść wyjaśnień ubezpieczonej (k. 52 akt sprawy) – gdyby uznać je za prawdziwe – prowadziłaby do wniosku, iż przed śmiercią byłego mężaR. B.prowadziła z nim wspólne gospodarstwo domowe, co z kolei nakazywałoby uznanie, że byli małżonkowie tworzyli do śmierciB. B.związek nieformalny (konkubinat). A w tej sytuacji ewentualne dostarczanie przezB. B.środków pieniężnych na utrzymanie domu należałoby uznawać nie za świadczenie alimentów na rzeczR. B., ale za zwykłe partycypowanie w kosztach utrzymania o charakterze zbliżonym do instytucji partycypowania w kosztach utrzymania rodziny o jakiej mowa w przepisieart. 27 k.r.o.Natomiast, ustawa emerytalno-rentowa wiąże uprawnienie małżonki rozwiedzionej do renty rodzinnej wyłącznie z posiadaniem prawa do alimentów, nie zaś z możliwością innego korzystania z dochodów byłego męża. W tym kontekście Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko, zgodnie z którym w przypadku oddzielnego zamieszkiwania, pozostawania w konkubinacie, wystąpienia o rozwód i zniesienia wspólności majątkowej ustalenie pozostawania we wspólności małżeńskiej wymaga bardziej wnikliwego ustalenia, na czym polegały ewentualne więzi faktyczne. Z pewnością nie mogą mieć decydującego znaczenia ogólne twierdzenia wnioskodawczyni o dążeniu do utrzymania tych więzi.
Podsumowując, z przytoczonych wyżej względów Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia sądu pierwszej instancji co do faktu niealimentowania ubezpieczonej przez zmarłego i przyjął, że ta okoliczność przy pomocy zaproponowanych przez ubezpieczoną dowodów – w szczególności dowodu z zeznań świadków – nie została wykazana. Nadto w tym miejscu – z uwagi na niekwestionowanie przez skarżącą rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w zakresie dotyczącym oddalenia odwołania od decyzji organu rentowego z dnia 20 listopada 2015 r. – Sąd Apelacyjny jedynie dla porządku akcentuje, iż podziela dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę prawną tego odwołania. Jak słusznie bowiem w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazano, w sytuacji, w której odwołanie od decyzji z dnia 20 listopada 2015 r. zostało przez sąd oddalone, obowiązkiem organu rentowego było wykonanie tej decyzji i przystąpienie do potrąceń wynikających z niej kwot.
W tym miejscu Sąd Apelacyjny dodatkowo wskazuje, iż zgłoszone w apelacji wnioski dowodowe strony skarżącej uznał za spóźnione. Wyjaśnić należy bowiem, że
w myślart. 207 § 6 k.p.c.sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Jakkolwiek zgodnie zart. 217 § 1 k.p.c.strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swoich wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej, to jednak z mocyart. 217 § 2 i 3 k.p.c.sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich we właściwym czasie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Sąd pomija twierdzenia i dowody, jeżeli są powoływane jedynie dla zwłoki lub okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że w przedmiotowej sprawie ubezpieczona nie przytoczyła jakichkolwiek argumentów, które przemawiałyby za uwzględnieniem zgłoszonych przez nią wniosków dowodowych na etapie postępowania odwoławczego. W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczności sprawy zostały bowiem dostatecznie wyjaśnione, a dopuszczenie dowodu z zeznań kolejnych świadków spowodowałoby jedynie zwłokę w rozpoznaniu sprawy. Sąd odwoławczy nie zgadza się przy tym z twierdzeniem strony skarżącej, iż nie można uznać zgłoszonych przez ubezpieczoną dowodów za spóźnione z uwagi na jej wiek i zły stan zdrowia. Zauważyć należy, że ubezpieczona już na etapie postępowania przed sądem pierwszej instancji reprezentowana była przez profesjonalnego pełnomocnika, który winien był we właściwym czasie zgłosić stosowne wnioski. Powyższe okoliczności przemawiają za uznaniem wniosków dowodowych zgłoszonych w apelacji za spóźnione.
Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego, z całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że po rozwiązaniu małżeństwa zR. B.,B. B.nie przekazywał świadczeń alimentacyjnych w jakiejkolwiek formie na rzecz skarżącej. Konsekwencją tej konkluzji jest stwierdzenie, że w sprawie brak było przesłanek do zmiany zaskarżonego wyroku oraz przedmiotowej decyzji organu rentowego, jako że prawidłowo odmówiono ubezpieczonej prawa do renty rodzinnej po zmarłym byłym mężu. Zgodnie zatem z treścią art. 70 ust. 3 ustawy emerytalno-rentowej, z uwzględnieniem zmiany dokonanej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 maja 2014 r.,R. B.nie spełniła warunków do uzyskania renty rodzinnej po zmarłym byłym mężuB. B..
Powyższe ustalenia i rozważania jednoznacznie wskazują, że w sprawie nie doszło do naruszenia tak prawa procesowego, jak i prawa materialnego, którego mogłoby skutkować uwzględnieniem wniosków apelacjiR. B..
Uwzględniając powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawieart. 385 k.p.c.oddalił apelację ubezpieczonej jako nieuzasadnioną.
SSA Urszula Iwanowska SSA Romana Mrotek del. SSO Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Szczecinie
date: '2017-12-05'
department_name: III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
judges:
- Urszula Iwanowska
- Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk
- Romana Mrotek
legal_bases:
- art. 65, 67 i 70 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu
  Ubezpieczeń Społecznych
- art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
- art. 217 § 2 i 3 k.p.c.
- art. 67 ust. 1 i art. 2 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucji
recorder: St. sekr. sąd. Elżbieta Kamińska
signature: III AUa 941/16
```