You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 831/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 maja 2017 roku
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący: SSR Rafał Nalepa
Protokolant: aplikant Olga Jagiełło
przy udziale Prokuratora: xxx
po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2017 roku, 21 kwietnia 2017 roku na rozprawie sprawy

1
P. K. (1)

s.P.iI. z domu P.

ur. (...)wP. (...)
oskarżonego o to, że:

1
W dniu 7 czerwca 2016 r. ok. godz. 18.00 wP. (...)ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu zM. F. (1), kierowała wobecG. B. (1)groźby karalne pobicia, które to wzbudziły u nich uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione,

tj. o czyn zart. 190§1 kk

2
M. F. (1)

c.A.iM. z domu W.
ur. (...)wP. (...)
oskarżonej o to, że:

1
W dniu 28 maja 2016 r. ok. godz. 14.00 wP. (...)ul. (...)kierowała wobecG.iŻ. B. (1)groźby karalne pobicia, które to wzbudziły u nich uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione,

tj. o czyn zart. 190§1 kk

2
W dniu 7 czerwca 2016 r. ok. godz. 18.00 wP. (...)ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu zP. K. (1), kierowała wobecG. B. (1)groźby karalne pobicia, które to wzbudziły u nich uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione,

tj. o czyn zart. 190§1 kk

3
W dniu 7 czerwca 2016 r. w godz. 18.45 wP. (...)ul. (...)siłą wdarła się do mieszkaniaŻ. B. (1)i pomimo żądania osoby uprawnionej lokalu tego nie opuszczała do momentu siłowego jej wyprowadzenia,

tj. o czyn zart. 193 kk
orzeka:

1
oskarżonegoP. K. (1)uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu przy czym eliminuje z jego opisu sformułowanie „w nich” i przyjmuje w to miejsce „w nim” i za tak opisany czyn, wyczerpujący dyspozycjęart. 190 § 1 kkna podstawieart. 190 § 1 kkw zw zart. 34 § 1 i § 1 a pkt 1 kk,art. 35 § 1 kkwymierza mu karę 3 (trzech) miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu kontrolowanej nieodpłatnej pracy na cele społeczne po 20 (dwadzieścia) godzin miesięcznie;

2
oskarżonąM. F. (1)uznaje za winną popełnienia czynu zarzucanego jej w punkcie 1 aktu oskarżenia ustalając, iż oskarżona groziła spowodowaniem uszkodzeń ciała pokrzywdzonemuG. B. (1), to jest czynu wyczerpującego dyspozycjęart. 190 § 1 kk;

3
oskarżonąM. F. (1)uznaje za winną czynu zarzucanego jej w punkcie 2 aktu oskarżenia wyczerpującego dyspozycjęart. 190 § 1 kk;

4
ustala, że czynów przypisany w punktach 2 i 3 wyroku oskarżonaM. F. (1)dopuściła się działając w krótkich odstępach czasu przy wykorzystaniu takiej samej sposobności, zanim zapadł pierwszy nieprawomocny wyrok co do któregokolwiek z nich i za tak opisany ciąg przestępstw na podstawieart. 190 § 1 kkw zw. zart. 91 § 1 kkiart. 34 § 1 i § 1 a pkt 1 kk,art. 35 § 1 kkwymierza jej karę 5 (pięciu) miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu kontrolowanej nieodpłatnej pracy na cele społeczne po 20 (dwadzieścia) godzin miesięcznie;

5
oskarżonąM. F. (1)uznaje za winną popełnienia czynu zarzucanego jej w punkcie 3 aktu oskarżenia przy czym ustala, że oskarżona otworzyła drzwi mieszkania pokrzywdzonejŻ. B. (1)a następnie używając przemocy, wobec broniącej wejścia pokrzywdzonej, w postaci szarpania usiłowała wtargnąć do wnętrza mieszkania, jednak zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na stawiany przezŻ. B. (1)opór i za tak opisany czyn wyczerpujący dyspozycjęart. 13 § 1 kkw zw zart. 193 kkna podstawieart. 14 § 1 kkw zw zart. 193 kkiart. 34 § 1 i § 1 a pkt 1 kk,art. 35 § 1 kkwymierza jej karę 3 (trzech) miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu kontrolowanej nieodpłatnej pracy na cele społeczne po 20 (dwadzieścia) godzin miesięcznie;

6
na podstawieart. 91 § 2 kkw zw zart. 86 § 1 kkorzeczone wpunktach 4 i 5kary łączy i wymierza oskarżonejM. F. (1)karę łączną 5 (pięciu) miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu kontrolowanej nieodpłatnej pracy na cele społeczne po 20 (dwadzieścia) godzin miesięcznie;

7
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz radcy prawnegoT. S.kwotę 619,92 (sześciuset dziewiętnastu złotych, dziewięćdziesięciu dwóch groszy) tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonejM. F. (1)z urzędu;

8
zasądza od oskarżonegoP. K. (1)na rzecz Skarbu Państwa kwotę 174,50 (stu siedemdziesięciu czterech złotych, pięćdziesięciu groszy) tytułem zwrotu wydatków, zwalnia go od opłaty;

9
zasądza od oskarżonejM. F. (1)na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.267,37 (tysiąca dwustu sześćdziesięciu siedmiu złotych, trzydziestu siedmiu groszy) tytułem zwrotu wydatków, zwalnia ją od opłaty.

UZASADNIENIE
OskarżonaM. F. (1)i pokrzywdzonyG. B. (1)znają się od jesieni 2015 r. W tym okresie często spożywali alkohol w nadmiernych ilościach między innymi przysklepie (...)przyul. (...)wP. (...)W gronie spożywających tam alkohol przebywał również często oskarżonyP. K. (1)znający z tego miejsca oskarżoną i pokrzywdzonego. Zdarzało się, żeG. B.upojony alkoholem spał w mieszkaniu oskarżonej. Ich relacje miały czasami charakter romansu. Oskarżona emocjonalnie dominowała nadG. B., które jej ulegał. Pokrzywdzony oraz jego żona –Ż. B. (1)pożyczali oskarżonej drobne kwoty na jedzenie i alkohol. Wiosną 2016 r.G. B.zatrudnił się wfirmie (...)jako sprzątający hale i załatwił tam również pracę dla oskarżonej. Podczas jednej zmiany doszło między nimi do konfliktu i kłótni. Oskarżonej wydano dyspozycję sprzątania dużej hali. Z uwagi na ból nogi prosiłaG. B., aby pozwolił jej sprzątać z użyciem „mobilnego wózka”. Pokrzywdzony nie chciał się zgodzić i udostępnił jej pojazd po 2-3 godzinach co rozłościłoM. F.. W weekendG. B.spożył znaczne ilości alkoholu i stawił się do pracy pod jego wpływem w poniedziałek. Po zakończeniu pracy został zbadany na zawartość alkoholu w organizmie i z uwagi na stwierdzenie, że znajduje się „pod wpływem” zwolniony dyscyplinarnie z pracy. Pokrzywdzony przypuszczał, że oskarżona doniosła wówczas na niego z uwagi na odmowę wydania jej wózka i taką wersję przedstawił osobom spożywającym alkohol podsklepem (...)przedstawiając oskarżoną jako osobę niewdzięczną i donosiciela. Informacje na ten temat trafiły z kręgu osób pijących pod sklepem do oskarżonej, która poczuła się nimi dotknięta i zniesławiona. Była zła naG. B..
W dniu 28 maja 2016 r. około 14:00 pokrzywdzony wrazŻ. B.byli na zakupach wsklepie (...)przyul. (...). Kiedy wchodzili do sklepu podbiegł do nich kolega oskarżonej z kręgu pijących pod tym sklepemJ. G.i krzyczał doG. B., żeby podszedł razem z nim do oskarżonej stojącej w grupie osób koło sklepu. Pokrzywdzony nie chciał rozmawiać z oskarżoną iJ. G., wszedł z żoną do sklepu. Po wyjściu ze sklepu pokrzywdzony rozdzielił się z żoną i pojechał rowerem dosklepu (...)przyul. (...), aby rozmienić pieniądze.Ż. B.szła w jego kierunku przez teren targowiska. KiedyG. B.wyjeżdżał z parkingu przy(...)naul. (...)oskarżona przebiegła jezdnię, podbiegła do niego i pchając rękoma w plecy zrzuciła go z roweru.G. B.utracił równowagę i położył się na jezdni podpierając nogą. W tym czasie do oskarżonej i jej męża dochodziłaŻ. B.. Oskarżona była agresywna i pobudzona, krzyczała doG. B., że go „zajebie, załatwi”, naśle na niego „kumpli spod(...)”. KiedyŻ. B.doszła do nich próbowała uspokoić oskarżoną. Czuła od niej alkohol. Ta wykrzykiwała, że miała romans z pokrzywdzonym, że miał zostawić dla niej żonę.G. B.iŻ. B.zaczęli odchodzić od oskarżonej w kierunku ul.(...),M. F.szła za nimi i krzyczała, że „pożałują”, to „jeszcze nie koniec”, strąciła równieżG. B.czapkę z głowy ręką.
(częściowo wyjaśnienia oskarżonejM. F. (1)– k. 50-51, 114-115, częściowo zeznania świadkaG. B. (1)– k. 14-15, 115—116v, zeznania świadkaŻ. B. (1)– k. 3-4, 116v-117v, opinia biegłego psychologaM. S.– k. 129-132)
W dniu 7 czerwca 2016 r.G. B.jechał rowerem przez plac przysklepie (...)pod którym stali oskarżeniM. F.iP. K. (1). Kiedy zobaczyli pokrzywdzonego zaczęli za nim biec. Krzyczeli, że jest „cipą nie facetem”, cieniasem”, że jak go dorwą to zajebią”.G. B.przyspieszył, oddalił się od goniących go i zatrzymał się przy parku naul. (...). Zatelefonował wówczas doŻ. B. (1)mówiąc, że oskarżeni gonili go i wróci do domu, jak sprawdzi że oskarżeni na niego nie czekają.
W tym czasie oskarżeni dobiegli do mieszkania pokrzywdzonego przyul. (...). Oskarżona dzwoniła uparcie domofonem do mieszkaniaŻ. B., żądając podniesionym głosem, aby ją wpuściła. Pokrzywdzona odłożyła słuchawkę, nie chciała wpuścić oskarżonej na klatkę schodową. Oskarżonej udało się jednak wejść do bloku, wbiegła po schodach i pięścią uderzała w drzwi mieszkania pokrzywdzonych.P. K.nie wszedł do bloku.M. F.chwyciła za klamkę i zaczęła otwierać drzwi od mieszkania na klatkę schodową.Ż. B.mocowała się oskarżoną ciągnęła drzwi w druga stronę. Widząc co się dzieje do drzwi podeszła matka pokrzywdzonej –W. B. (1)i razem ciągnęły za klamkę do wewnątrz, aby uniemożliwić oskarżonej wejście do środka. Oskarżona zdołała jednak otworzyć drzwi i próbowała siłą wejść do wnętrza, stawiając nogę na progu.Ż. B.stawiała opór. Obie kobiety zaczęły się szarpać i popychać, drapać. Oskarżona uderzyłaŻ. B.w twarz wskutek czego spadły jej okulary. Oskarżona odstąpiła, zeszła na dół i razem zP. K., który czekał pod klatką odeszli sprzed bloku.
Ż. B.przed zajściem zM. F.nie rozłączyła się zG. B., który słyszał przez głośnik telefonu odgłosy szamotaniny w mieszkaniu pokrzywdzonych. Obawiając się o żonę zatelefonował na Policję zgłaszając groźby i najście na mieszkanie. Na miejsce przybyli funkcjonariusze PolicjiA. Ż.iT. P., którychŻ. B.poinformowała o próbie najścia na mieszkanie. Po rozmowie z pokrzywdzoną policjanci udali się podsklep (...), gdzie w grupie osób spożywających alkohol zastali oskarżoną.M. F.znajdowała się pod wpływem alkoholu.
(zeznania świadków:G. B. (1)– k. 14-15, 115—116v,Ż. B. (1)– k. 3-4, 116v-117v,W. B. (1)– k. 19-20, 118-118v,A. Ż.– k. 153v, kserokopie notatników służbowych – k. 143-148, nagranie zgłoszenia interwencji – k. 142)
Od tego czasu oskarżona i pokrzywdzony nie kontaktowali się ze sobą. Pod koniec lipca 2016 r.G. B.wysłał do syna oskarżonej sms-a, z którego wynikało iż spółkował z oskarżoną. W godzinach wieczornych 29 lipca 2016 r.G. B.został przezM. F.zaatakowany podsklepem (...). Oskarżona popychała i biła go rekami po ciele powodując upadek na ziemię. Kiedy pokrzywdzony chciał zatelefonować na Policję zabrała mu telefon, wyjęła z niego kartę SIM i zniszczyła. W wyniku zajścia pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci otarcia skóry okolicy barku prawego, otarcia skóry okolicy międzyłopatkowej, otarcia naskórka czoła w okolicy łuku brwiowego, stłuczenia głowy i pleców, które naruszył czynności narządów jego ciała na czas poniżej 7 dni. W tej sprawie toczyło w Prokuraturze Rejonowej wP. (...)przeciwko oskarżonejM. F.postępowanie karne w kierunku czynów zart. 288 § 1 kkiart. 157 § 2 kk, które zostało umorzone na podstawieart. 17 § 1 pkt 2 kpk(co do czynu zart. 288 § 1 kk) z uwagi na brak znamion czynu zabronionego (uznano go za wykroczenie) oraz na podstawieart. 322 kpkw zw zart. 60 § 1 kpka contrario z uwagi na brak interesu w ściganiu czynu z oskarżenia publicznego. W tym drugim przypadkuG. B.wyraźnie oświadczył, iż nie żąda ścigania oskarżonej. Mimo tych incydentów pokrzywdzony kilkukrotnie odwiedzał oskarżoną w jej mieszkaniu.
(zeznania świadkaG. B. (1)– k. 116, częściowo wyjaśnienia oskarżonejM. F. (1)ze sprawy PR Ds. 1130/2016 – k. 29-30,38-39, ujawnione na k. 153v, opinia lekarska ze sprawy PR Ds. 1130/2016 – k. 43)
OskarżonaM. F.ukończyła 43 lata. Mężatka, matka jednego dziecka w wieku 16 lat. Obciążona alimentami w kwocie 450 złotych na syna. Ma ograniczoną władzę rodzicielską. Wykształcenie podstawowe. Z zawodu krawcowa. Właścicielka udziału w mieszkaniu własnościowym. Nie karana. Leczona odwykowo w związku z uzależnieniem od alkoholu.
(dane podane przez oskarżoną – k. 113v, karta karna – k. 32)
Oskarżona nie jest chora psychicznie, ani upośledzona umysłowo. Wykazuje inne zakłócenie czynności psychicznych pod postacią uzależnienia od alkoholu. W czasie popełniania zarzucanych czynów była w pełni poczytalna.
(opinia sądowo psychiatryczna – k. 62-64)
W dochodzeniu oskarżona nie przyznała się do zarzucanych czynów. Wyjaśniła, że pracowała razem zB.. Został wyrzucony z pracy za alkohol i podejrzewał, że ona na niego doniosła. Rozpowiadał to wśród jej znajomych. W czerwcu szła razem zP. K.i widziała pokrzywdzonego jadącego rowerem. Chciała z nim porozmawiać o pomówieniach o donosicielstwie. Nie chciała go bić, nie groziła mu. Pokrzywdzony uciekł. Postanowiła, że porozmawia o tym z jego żoną.P. K.został na parterze. Chciała, abyŻ. B.wpłynęła na męża, żeby nie rozpowiadał plotek na jej temat. Chyba zapukała. Kiedy stanęła przed drzwiamiŻ. B.i jej matka próbowały siłą wciągnąć ją do mieszkania. Zaparła się, wyrwała się im i uciekła. Nie było świadków tego zdarzenia. Nie widział tegoP. K..B.ubliżała jej. Wcześniej spotkałaB.koło(...).Ż. B.krzyknęła do niej aby się od nich odczepiła. Nie wykrzykiwała wobec nich żadnych gróźb. Stali po przeciwnych stronach jezdni. Nie było żadnych świdków. (k. 50-51).
Na rozprawie oskarżona podtrzymała dotychczasowe wyjaśnienia i nie przyznała się do zarzucanych czynów. Odnośnie zdarzenia wtargnięcia do mieszkaniaB., to nie znalazła się nie w mieszkaniu, ale na klatce schodowej. Chodziło o to, żeB.rozpowiadał na jej temat nieprawdziwe plotki, że przez nią zwolnili go z pracy, bo doniosła, że on jest pod wpływem alkoholu. Wtedy w pracy pokłócili się i nie odzywali się do siebie. Pracowali razem wfirmie (...)zG. B. (1). Prosiła kierownika, by jeździła przez całą noc wózkiem, bo miał problem z nogą. Kierownik się zgodził, by jeździła wózkiem.B.dwie czy trzy godziny jeździł wózkiem. Kłócili się wtedy. Potem dowiedziała się, żeB.podobno przez nią został zwolniony. Chciała porozmawiać zB.– prosić go, by przestał rozpowiadać nieprawdziwe rzeczy na jej temat. 7 czerwca 2016 r. szli zP. K. (1)przez giełdę samochodową. ZobaczyłaB.jadącego na rowerze. Krzyknęła do niego, by się zatrzymał. Niestety pokrzywdzony się oddalił. Krzyknęła za nim: „skoro ty nie chcesz ze mną rozmawiać, to ja idę do twojej żony”. Była wtedy trzeźwa. Poszli zP. K. (1)do bloku, weszli do klatki schodowej, gdzie mieszkająB..K.został na dole. Otworzyła jejŻ. B., potem wybiegła druga paniB.. Próbowano wciągnąć ją do mieszkania. Pokrzywdzona krzyknęła do swojej matki: „dawaj kurwę do środka” i zaczęły ją ciągnąć. Zaparła się o schodek i wyrwała się im. Chciała porozmawiać zŻ., by zakończyć spór. Były jeszcze inne okoliczności. Jesienią 2015 r. miała krótki romans zB., o czymŻ. B.dowiedziała się od niej około maja 2016 r. To jest zemsta. Wezwała policję, funkcjonariusze podjechali podsklep (...), funkcjonariusz powiedział, by zrobiła obdukcję, bo miałam podrapaną twarz, lewy policzek. Nie pojechała na obdukcję, bo nie spodziewała się, że dojdzie do jakiejś sprawy. Gdyby jej ktoś groził lub rzekomo wtargnął do mieszkania, nie chciałaby się z tą osobą zadawać. Natomiast przez całą jesieńB.spożywał z nią alkohol do czasu jej wyjazdu na terapię alkoholową. Po przyjeździe też się spotykali, tego samego dnia, chyba to było 17 listopada 2016 r. Po powrocie z prokuraturyB.dzwonił do niej. Powiedziała, by nie dzwonił do mnie więcej, bo nie chciała mieć z nim do czynienia. SpotkałaB.naulicy (...), ale nie wie, czy to było 28 maja 2016 r. To było faktycznie w maju. Oni byli po drugiej stronie ulicy. Krzyknęła doŻ. B., że miała romans z jej mężem.B.krzyknęła do niej pierwsza, by odczepiła się od jej męża. Powiedziała, by to jej mąż się ode mnie odczepił. Po 29 listopada 2016 r.B.próbował kontaktować się ze nią telefonicznie. W styczniu tego roku spotkała go pod swoim blokiem, pytał, dlaczego się na niego gniewa. Jej piętnastoletniemu synowi przysłał SMS o treści: „uprawiałem seks z twoją mamą”. Sprawa była o uderzenie jej przezB.po tym właśnie SMS-ie.B.nie miał do niej pretensji, natomiast ona miała do niego pretensje o te plotki. Potem zaczęli znów się razem spotykać i pić alkohol. Po prostu pili razem alkohol, nie spotykali się w sensie romansu. Codziennie – rano pili około 4-6 piw, potem po południu, a niekiedy też w południe.B.okłamywał żonę, że idzie na(...)do pracy, a spał u niej po wypiciu dużej ilości alkoholu. Była wtedy trzeźwa, gdy byłam uB.. Również w maju była trzeźwa. Teraz w ogóle nie pije od października 2016 r.B.uciekł, jak jechał na rowerze, bo nie chciał z nią rozmawiać. Nie wiem, dlaczego pokrzywdzonaŻ. B.chciała ją wciągać do mieszkania (k. 114-115).
Wyjaśnienia oskarżonej sąd uznał za wiarygodne tylko w takim zakresie w jakim znajdowały odzwierciedlenie w wiarygodnych dowodach w postaci zeznań świadkówG. B.,Ż. B.iW. B.. Oskarżona nie przeczyła znajomości z pokrzywdzonymG. B., jej tła (wspólne picie alkoholu), charakteru (koleżeństwo i romans), ani też występowaniu okresów lepszych oraz gorszych w tych relacjach, czasu rozbratu z pokrzywdzonym, istnienia konfliktu między nią aG. B.ani też jego powodu (pomówienie ze stronyG. B.o doniesienie na niego, że jest pod wpływem alkoholu w pracy) Nie przeczył tym faktom również świadekG. B.orazŻ. B., która jako żona pokrzywdzonego w tym z jego opowiadań wiedziała z kim pokrzywdzony się spotyka i jak ta znajomość przebiega. Jej niewiedza dotyczyła, co zrozumiałe intymnego charakteru kontaktów jej męża iM. F.w pewnym okresie. Okoliczności te jako niesporne i „przyznane” przez strony uznano za udowodnione, a to co strony na ten temat powiedziały jest zgodne z prawdą. Oskarżona nie przeczyła też spotkaniu z małżonkamiB.28 maja 2016 r. naul. (...)wP. (...). w okolicysklepu (...), spotkaniu z oskarżonym kołosklepu (...)wP. (...)przyul. (...)w towarzystwie oskarżonegoP. K.oraz niezapowiedzianej wizycie w mieszkaniuŻ. B.i starciu z nią. Jednak przebieg tych zdarzeń zarówno w/w świadkowie jak i oskarżona przedstawiali w sposób odmienny. O ile wersje lansowane przez w spójnych, logicznych i opartych o trzeźwe myślenie relacjach pokrzywdzonych są, zdaniem sądu wiarygodne o tyle wyjaśnienia oskarżonej, pozbawione tych walorów stanowią przyjętą linię obrony sprowadzającą się do zdeprecjonowania osobyG. B., jako człowieka chwiejnego i niewiarygodnego i w efekcie uznania, iż to co zeznał nie polega na prawdzie, po to aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Po lekturze opinii psychologicznej określającej osobowość pokrzywdzonego jako typ zależny od innych osób ((...)), stawiający ich interesy przed swoimi, nie potrafiący się im przeciwstawić i biorący winę na siebie, sąd doszedł do przekonania, iż powodem zaprzeczenia relacjomG. B.były względy ambicjonalne. Oskarżona jako dominująca nad pokrzywdzonym, mającą nad nim przewagę emocjonalną nie mogła znieść, iż zależny od niej pokrzywdzony zdołał spowodować wszczęcie przeciw niej postępowanie karne i przekonać do tego co mówił organa ścigania.
Sąd nie uwierzył oskarżonej, iż w dniu 28 maja 2016 r. podczas spotkania zG. B.nie kierowała wobec niego gróźb, a w zasadzie ona sama została zaczepiona przezŻ. B., bo są sprzeczne wiarygodnymi zeznaniami świadkówŻ. B.iG. B.. Oskarżona nie kwestionowała tego, iż przed tym zajściem była zG. B.w złych stosunkach, z powodu rozgłaszanego przez niego w kręgu osób spożywających razem z nimi alkohol, pomówienia o rzekome poinformowania pracodawcy o przebywaniu pokrzywdzonego w pracy po alkoholu. Twierdziła, iż była takim zachowaniem oburzona, czuła się dotknięta zniesławieniem i chciała abyG. B.wytłumaczył się z tego, co mówił na jej temat i zaprzestał kontynuowania oszczerstw. W tym celu dążyła do kontaktu i rozmowy z nim. Takiej postawy ze stronyG. B.nie było. Nic takiego nie wynika, ani z wyjaśnień oskarżonej ani też z zeznańG. B.. Pokrzywdzony, co było zgodne z jego osobowością, ograniczał się do pokątnego żalenia się na to, co spotkało go ze stronyM. F., nigdy zaś nie zmierzał do tego, aby wyjaśnić kwestię rzekomego donosu twarzą w twarz z oskarżoną żądając od niej wyjaśnień. Trudno więc w świetle tego, kierując się elementarną logiką uwierzyć oskarżonej, iż to nie ona leczB.mieli powód, aby ją zaczepiać na ulicy każąc jej odczepić się odG. B.. To przecież oskarżona wysłała chwilę przed spotkaniem podsklepem (...)wysyłała doG. B.swojego konkubentaJ. G. (2), żeby sprowadził pokrzywdzonego przed jej oblicze i wytłumaczył się z pomówień a kiedyG. B.nie zareagował i odjechał sprzed sklepu podążyła za nim i zaatakowała go naul. (...)najpierw strącając z roweru a potem wygłaszając sekwencję gróźb, że go „załatwi i zaje…ie”. Nie było to więc przypadkowe spotkanie w tej fazie zajścia a wynik determinacji oskarżonej w zganieniuG. B.za szkalowanie jej kręgu wspólnych znajomych z czego oskarżona była wyraźnie niezadowolona, czego na rozprawie nie kwestionowała. Oskarżona miała więc motyw do takiego zachowania oraz sposobność do wygłoszenia gróźb. Nie wiadomo też z jakiego powoduŻ. B.miała pierwsza krzyczeć na oskarżoną, skoro ta sama przyznała, iż dopiero w trakcie zajścia powiedziała jej o romansie z jej mężem. ŚwiadekB.wcześniej o tym nie wiedziała, nie mogła mieć więc o to do niej pretensji już przed spotkaniem zM. F.i prezentować wobec niej wrogiej postawy i żądać zaprzestania kontaktów zG. B.. Wyjaśnienia oskarżonej są więc tutaj wewnętrznie sprzeczne.
Sąd dostrzegł, iż na rozprawieG. B.oświadczył, iż nie wystraszył się słów oskarżonej wypowiedzianych 28 maja 2016 r. i nie odczytał ich jako groźby, lecz jako zapowiedź rozbicia jego małżeństwa, co było sprzeczne z jego oświadczeniami z postępowania przygotowawczego, kiedy zeznał, że odebrał słowa oskarżonej jako złożoną na serio zapowiedź wyrządzenia mu krzywdy. W tej kwestii sąd przyjął jednak za wiarygodne jego wcześniej złożone relacje. Po pierwsze relacje z rozprawy świadka w tej części były nielogiczne. Z jednej bowiem strony wskazywał, że oskarżonej chodziło o rozbicie jej małżeństwa, z drugiej zaś zeznał, że oskarżona użyła jednak sformułowania „zaje….ie cię”, którego nie sposób zrozumieć, jako odnoszącego się do kwestii związanych z życiem małżeńskim drugiej osoby. Wulgarne słowo, które wykrzyczała oskarżona, jest jednoznaczne, oznacza zapowiedź pozbawienia kogoś życia. Dodając do tego agresję oskarżonej, będącej wówczas pod wpływem alkoholu, podejście do pokrzywdzonego, który bał się z nią i jej towarzyszami rozmawiać wcześniej posklepem (...)do miejsca ich spotkania, zrzucenie go z roweru i podniesiony głosM. F.a na koniec spotkania strącenie mu czapki z głowy uderzeniem ręką, intencje oskarżonej jawią się jako oczywiste i dla każdego obserwatora tej sytuacji, nie mogły być odczytane inaczej jak zapowiedź popełnienia przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego. Gdyby oskarżona chciała zagrozić, że „wejdzie pomiędzy małżonków” i zburzy ich związek nie musiała naruszać nietykalności cielesnejG. B.i używać takich słów. Dlatego też nie od rzeczy były obawy wyrażone co do tej sytuacji przezG. B.wobec policjanta przesłuchującego go w dochodzeniu i jego zeznania z tego etapu postępowania uznać w tej części sąd przyjął za wiarygodne. Na rozprawie, świadek ulegając swojej ułomnej osobowości, której cechą jest m.in. skłonność do preferowania potrzeb innych nad własne, widzącM. F.na ławie oskarżonych, z uwagi na łączące go relacje z oskarżoną w których miała pozycję dominującą, nie chcąc jej zaszkodzić, starał się swoje relacje spłycić, rozmyć zaprzeczając obawie, co nie mogło odnieść skutku.
Natomiast należało dać wiarę oskarżonej, iż nie kierowała 28 maja 2016 r. gróźb karalnych wobecŻ. B.. Ustalenia wskazują, że oskarżona była w konflikcie osobistym tylko zG. B..Ż. B.znała oskarżoną bardzo słabo. Nie obracała się, tak jak jej mąż, w kręgu osób pijących alkohol pod sklepem niemieckiej sieci. Nie była zaangażowana w relacje łączące pokrzywdzonego zM. F., nie włączała się w ich spór, nie opowiadała po stronie męża. W zasadzie była wobec zaistniałej sytuacji obojętna. Obiektem gróźb był więc tylko i wyłącznieG. B., a były one konsekwencją pomówienia oskarżonej o donosicielstwo. Oskarżona nie miała powodu, żeby wpływać na psychikęŻ. B.i grozić jej, gdyż ta jej niczym nie zawiniła. Dlatego też oskarżona skierowała swój atak słowny i fizyczny na pokrzywdzonego. Z resztą w dniu 7 czerwca 2016 r., ponownie groziła tylko jemu, mimo iż miała osobistą styczność zŻ. B.. Do wyjaśnień oskarżonej nawiązują słowaŻ. B.z rozprawy „(…) mówiła do męża, ja cię zajebie, załatwię (…). Oskarżona mówiła do męża. Nie wiem o co jej chodziło”. Być może dlatego świadek bynajmniej nieprzypadkowo nie wspominał w ogóle o groźbach na etapie dochodzenia, a gdyby padły z pewnością powiedział by o tym przesłuchującemu. ZeznaniaŻ. B.co do tej okoliczności cechuje więc stabilność, co dodatkowo wzmacnia ich wiarygodność. Zwłaszcza, że ten świadek w odróżnieniu odG. B.nie miał żadnych powodów, aby kryć oskarżoną gdyż łączyła go z oskarżonym bardzo płytka znajomość.
Sąd negatywnie ocenił wyjaśnienia oskarżonej w których zaprzeczała, iż kierowała pod adresemG. B.7 czerwca 2016 r, albowiem były sprzeczne z wiarygodnymi zeznaniamiG. B., które są w tym zakresie konsekwentne i zgodne z doświadczeniem życiowym. Również i w tym przypadku motyw działania sprawczyni był analogiczny jak poprzednio (sprawa pomówień nie została zakończona), była ta sama ofiara. Groźby wygłoszono przy wykorzystaniu takiej samej sposobności: Oskarżona w trakcie spożywania alkoholu w stałym miejscu przypadkowo dostrzegła przebywającego a tamtej okolicyG. B.i bez zastanowienia, kierując się chęcią ukarania go za szkalowanie zaatakowała go wyzywając wulgarnie i grożąc. Różnica była tylko taka, iżM. F.towarzyszył kompan w postaciP. K.aG. B.był sam, bez żony. Duże podobieństwo tych dwóch sytuacji nie jest bynajmniej przypadkowa a jego spoiwem były: osobowość oskarżonej, będącej wówczas nietrzeźwiejącą alkoholiczką, gotową bez wahania z pomocą alkoholu używać przemocy w razie zachowania drugiej osoby, które było sprzeczne z jej oczekiwaniami, zwłaszcza jeśli nie „po myśli” oskarżonej zachowała się osoba emocjonalnie od niej zależna, jaką był pokrzywdzony. Zadziwiające jest, że oskarżona która we własnych słowach przedstawiała się jako ofiara całej sytuacji, chcącą metodami cywilizowanymi załatwić sprawę zG. B.w drodze rozmowy, wypierając się jakiejkolwiek agresji, potrafiła w innym postępowaniu przyznać się do tego, że w napadzie złości dwa miesiące później potrafiła uderzyć i „zdrowo” poturbować tego samego pokrzywdzonego w miejscu publicznym.
Bezpośrednio po ucieczce przed goniącymi go oskarżonymi pokrzywdzony odjechał rowerem w bezpieczne miejsce i po usłyszeniu, żeM. F.dotarła do jego mieszkania i szarpała się zŻ. B.,G. B.natychmiast powiadomił telefonicznie policję. Zgłoszenie to utrwalono. Wynika z niego między innymi, iż oskarżona iP. K.grozili mu przed chwilą. Ten dowód potwierdza dodatkowo prawdziwość wersjiG. B.. Trudno bowiem założyć, iż świadek będąc wystraszonym i zdenerwowanym, „na gorąco” po zdarzeniu, miał czas i możliwość zmyślenia historii o groźbach i przekazania jej organom ścigania, działając tylko po to, aby wrobić oskarżonych w popełnienie przestępstwa, którego się nie dopuścili. Twierdzenia oskarżonej, iż chciała tylko porozmawiać zG. B., nie dość że sprzeczne z tym co na ten temat zeznał pokrzywdzony, są również nielogiczne. Oskarżona nie potrafiła bowiem wytłumaczyć po co krzyczała i biegła w kierunku świadka z drugim mężczyzną, jak również z jakiej to przyczyny świadek, któremu nie groziła a chciała prowadzić z nim konwersację przed nią uciekał i schronił się w parku.
To zaś, że po tych zdarzeniach pokrzywdzony jesienią 2016 r. spotykał się z oskarżoną i jej znajomymi nie świadczy o tym, iż nigdy się jej nie obawiał i cynicznie na ten temat kłamał, co o jego specyficznej osobowości o charakterze zależnym, charakteryzującej się podatnością na wpływy innych osób w szczególności oskarżonej, będącej osobą z dużym temperamentem z którą był przez pewien czas blisko związany. Napisano o tym w opinii psychologa. Osobowość ta powodowała, iżG. B.prezentował postawę daleką od racjonalnej i nie zachowywał się tak jak zachowałaby się przeciętna osoba w stosunku do sprawcy gróźb i przemocy. Próbował obwiniać za zaistniałą sytuację siebie, nie potrafił trzeźwo ocenić nieprawidłowej postawy oskarżonej i stawiać jej wymagań i dążył do poprawienia relacji zM. F.z obawy przed porzuceniem przez oskarżoną oraz środowisku osób spożywających z nimi alkohol od którego został, za sprawą konfliktu z nią odsunięty. Taki obraz oskarżonego płynie również z zeznań osób najbliższychG. B.–Ż. B.iW. B.. Jego przejawem jest również postawaG. B.w postępowaniu PR 1 Ds. 1130.2016, w którym dzięki jego zeznaniom i oświadczeniu, iż nie czuje się pokrzywdzony i nie żąda ściganiaM. F.postępowania to zostało umorzone. Wbrew temu, co sugerowała oskarżona i nawet sam pokrzywdzony na rozprawie, nie doszło tam do zmiany jego zeznań w sensie wycofania się z relacji obciążającej oskarżoną za uszkodzenie ciała i zabór i zniszczenie telefonu. Nie wskazuje na to ani analiza protokołów zeznańG. B.ani też uzasadnienie prokuratorskiego umorzenia. Po prostu czyn oskarżonej, który, bynajmniej nie na skutek przesadnych relacjiG. B.(nigdy nie twierdził, żeM. F.pobiła go z zamysłem kradzieży), co nadgorliwości i indolencji prawniczej prowadzącego czynności policjanta, za które pokrzywdzonego winić nie można, zakwalifikowano jako rozbój, po spokojnej analizie prawnej, okazał się w części wykroczeniem a w drugiej występkiem ściganym z oskarżenia publicznego, którego objąć oskarżeniem nie chciał prokurator. Umorzenie śledztwa w tamtej sprawie nie było więc pochodną, tego że wykryto kłamstwa pokrzywdzonego, lecz wynikało z innych przyczyn, więc podawanie materiałów z tego postępowania, jako dowodu na nierzetelnośćG. B.przez oskarżoną uznać należy za nieporozumienie.
Taki sam los podzieliły wyjaśnienia oskarżonej, które pozostawały w sprzeczności z wiarygodnymi zeznaniami świadkówŻ. B.iW. B.. Relacje tych świadków były spójne ze sobą, nawiązywały do sposobu zachowywania się oskarżonej i nie były również pozbawione logiki. Oskarżona, co było zgodne z jej temperamentem i dotychczasowym brutalnym postępowaniem wobecG. B., groziła mu w okolicachsklepu (...)i w raz z oskarżonymK.goniła go, biegnąc w kierunku miejsca zamieszkania. Powód grożenia i złapania pokrzywdzonego miał charakter stały i była nim chęć ukaraniaG. B.za zniesławianie oskarżonej w grupie ich wspólnych znajomych. Logicznym wydaje się więc stwierdzenie, że widząc ucieczkę świadkaB.oskarżona mogła przypuszczać, iż schronił się on, co naturalne w swoim mieszkaniu. To tłumaczy pojawianie się oskarżonej pod blokiem w którym zamieszkiwaliB.i próbę wejścia do ich mieszkania. Nielogiczne i sprzeczne z doświadczeniem życiowym są twierdzenia oskarżonej, iż chciała jedynie porozmawiać zŻ. B.a jej zamiary były pokojowe a toŻ. B.iW. B.próbowały ją wciągnąć do mieszkania. Sąd nie znalazł powodu tak agresywnego zachowaniaŻ. B.iW. B.. Osoby te nie szukały wcześnie kontaktu z oskarżoną, nie miały z nią żadnego konfliktu czy nawet sprawy, którą chciałby z taką determinacją wyjaśnić. Z zeznańŻ. B.wynikało, iż jej mąż chwilę przez przybyciem oskarżonej, ostrzegł ją telefonicznie, o tym że był goniony przez oskarżoną i drugiego mężczyznę, którzy mu grozili i biegli w stronę ich miejsca zamieszkania. Wiedząc o agresywnej postawie oskarżonej i jej stosunku doG. B., towarzyszeniu jej przez tak samo zachowującego się mężczyznę, trudno przypuszczać, iż dwie kobiety w tym jedna w podeszłym wieku, wpuściły by ich dobrowolnie na klatkę i do mieszkania po to, aby stoczyć z nimi pojedynek na pięści przed drzwiami swojego mieszkania. Doświadczenie życiowe wskazuje, iż przeciętny człowiek kierujący się instynktem samozachowawczym nie próbował by prowadzić konwersacji z agresywnym i nietrzeźwym intruzem a raczej zamknął by mieszkanie na „cztery spusty”. Życiowo uzasadnione są więc zeznaniaŻ. B., iż od początku nie chciała wpuścić oskarżonej do klatki schodowej i do mieszkania. Tym bardziej nie dążyła z nią do fizycznego starcia. To oskarżona chciała kontaktu zB., nieproszona (wykorzystując niefrasobliwość sąsiada, który otworzył jej drzwi wejściowe na klatkę) wtargnęła do bloku i w furii chciała wejść do mieszkaniaB., aby „wyjaśnić” sprawę szkalowania jej reputacji. To zaś, że oskarżona doznała powierzchownych obrażeń odkrytych części ciała, było wynikiem obrony koniecznej stosowanej przezŻ. B.do której miała pełne prawo, chroniąc mir domowy przed naruszeniem. Okoliczność ta nie może świadczyć w żadnym wypadku o tym, iż to ona została zaatakowana przez pokrzywdzoną iW. B.. Podkreślić należy, iżŻ. B.nigdy nie zaprzeczała tego, że w obliczu zagrożenia szarpała się z oskarżoną i drapała ją.
Pozytywnie oceniono zeznania świadkaŻ. B., iż oskarżona weszła jedynie na prób mieszkania, jednak została z niego zepchnięta i nie zdołała wejść do środka. To właśnie pokrzywdzona a nieW. B., która przyłączyła się do akcji obronnej w chwilę później była „na pierwszej linii obrony” widziała co robi oskarżona i gdzie się przemieściła. Drobne rozbieżności w relacjach tych świadków są więc uzasadnione, nie tyle konfabulowaniem, co różnymi warunkami obserwacji „miotania się” oskarżonej. GdybyŻ. B.zeznawała przesadnie, chcąc bezpodstawnie obciążyć oskarżonej, z pewnością nie zastrzegałaby, iż faktycznie nie dało się jej wejść do mieszkania. Podawanie korzystnych dla oskarżonej szczegółów zajścia, świadczy o obiektywizmie świadkaŻ. B..
Oskarżona nie podawała też, zdaniem sądu prawdy iż w przypadku opisanych zajść była trzeźwa. Po pierwsze sama przyznała, iż była i jest alkoholiczką i w tym czasie spożywała znaczne ilości alkoholu, przesiadując w kryminogennym kręgu osób pijących napoje alkoholowe w pobliżusklepu (...)(na tzw. murku). Z owego murka pod którym pito alkohol oskarżona „startowała” doG. B.w dniach 28 maja i 7 czerwca 2016 r. Poza tym na znajdowanie się oskarżonej pod wpływem alkoholu wskazywały obserwacje osób, które miały z nią bezpośrednią styczność i to nie tylko pokrzywdzonych lecz również interweniującego policjantaA. Ż., któremu specyficzny stan oskarżonej nieprzypadkowo utrwalił się w pamięci.
Wyjaśnienia współoskarżonegoP. K.wtórujące wersji oskarżonej, ograniczające się do zaprzeczenia swojemu i jej sprawstwu oceniono negatywnie, albowiem były sprzeczne z wiarygodnymi dowodami, które opisano wyżej.
Pozytywnie oceniono opinie psychiatryczną i psychologiczną, lekarską (ze sprawy związkowej) albowiem zostały wydane w oparciu o pełen materiał badawczy, są przejrzyste a wysnute wnioski należy ocenić jako logiczne i należycie uzasadnione. Okoliczności te w powiązaniu z wykształceniem biegłych, ich doświadczeniem zawodowym pozwoliły uznać ich wnioski za własne. Podobnie oceniono załączoną do akt dokumentację medyczną, wywiad kuratora, dane o karalności jak również zapis zgłoszenia przezG. B.interwencji. Nie znaleziono powodów, żeby kwestionować ich autentyczność czy też treść.
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 190 § 1 podlega karze kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona.
Podlega karze również ten, kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza (art. 193 kk).
Z ustaleń w sprawie wynikało, że oskarżonaM. F. (1)w dniu 28 maja 2016 r. naul. (...)wypowiadając słowa „zaje…ie cię”, „załatwie” oraz spychającG. B.wcześniej z roweru wzbudziła w nim uzasadnioną obawę, iż spowoduje u niego uszkodzenia ciała. Ten kompleks kilku agresywnych zachowań oskarżonej, znajdującej się pod wpływem alkoholu dla każdej osoby, która znalazłaby się w sytuacjiG. B., wskazywał, że napastnik działa na serio i rzeczywiście może wyrządzić mu fizyczną krzywdę posuwając się dalej. Groźba która wpływała na psychikę pokrzywdzonego powodując w nim poczucie zagrożenia i strachu była przez oskarżoną realizowana nie tylko słowem ale i gestem. W żadnym wypadku nie można go rozpatrywać jako zapowiedzi rozbicia małżeństwa. Z resztą doświadczenie życiowe wskazuje, iż osoby które mają rozbijać cudze małżeństwa, raczej to robią a nie zapowiadają swojemu konkurentowi, że tak postąpią, gdyż byłoby to metodologicznie niepoprawne, prowadząc do podjęcia działań mających na celu zniweczenie „odbicia” małżonka.
Jak już wspomniano wyżej przy ocenie dowodów oskarżona kierowała groźby jedynie w stosunku do pokrzywdzonegoG. B., nie groziła jego małżonce, co wymagało korekty opisu czynu
W dniu 7 czerwca 2016 r. przyul. (...)działając wspólnie i w porozumieniu zP. K. (1)oskarżona kierowała wobec pokrzywdzonegoG. B.. Oskarżeni wyzywali pokrzywdzonego wulgarnie, biegli w jego kierunku oświadczając, że go „zaje…ią”. Ustalony sposób działania oskarżonych i okoliczności w jakich działali mogły wzbudzić w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione.
W obu opisanych wyżej sytuacjach oskarżona zrealizowała znamiona czynu zart. 190 § 1 kk. Czynów tychM. F.dopuściła się w krótkich odstępach czasu przy wykorzystaniu takiej samej sposobności, zanim zapadł pierwszy nieprawomocny wyrok co do któregokolwiek z nich działając ciągiem przestępstw opisanym wart. 91 § 1 kk.
W dniu 7 września 2016 r. przyul. (...)oskarżona otworzyła drzwimieszkania nr (...)należącego do pokrzywdzonejŻ. B. (1)a następnie używając przemocy, wobec broniącej wejścia pokrzywdzonej, w postaci szarpania usiłowała wtargnąć do wnętrza mieszkania, jednak zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na stawiany przezŻ. B. (1). Tak postępując wyczerpała dyspozycjęart. 13 § 1 kkw zw zart. 193 kk.
Wymierzając oskarżonej kary kierowano się dyrektywami zart. 53 kk.
Na niekorzyść oskarżonej w przypadku wszystkich czynów przyjęto działanie pod wpływem alkoholu, z uporem świadczącym o stosunkowej natężeniu złej woli oraz sposób zachowania po popełnieniu przestępstwa (spowodowanie u pokrzywdzonego uszkodzeń ciała 29 lipca 2016 r.). Negatywnej ocenie podlegało też działanie w warunkach ciągu przestępstw, publiczne (czyny zart. 190 § 1 kk) oraz wspólnie i w porozumieniu (czyn II). Na korzyść oskarżonej przyjęto, iż oskarżona działała pod wpływem wzburzenia wywołanego pomówieniem jej przezG. B.o złożenie na niego donosu oraz to, że podjęła terapię odwykową.
Dlatego też wymierzono jej kary ograniczenia wolności polegające na nieodpłatnym wykonywaniu prac fizycznych na cele społeczne:
- 5 miesięcy za ciąg przestępstw zart. 190 § 1 kk;
-3 miesięcy za czyn zart. 13 § 1 kkw zw zart. 193 kk;
uznając je za adekwatne do stopnia winy i społecznej szkodliwości. Oskarżona nie wykonuje pracy zarobkowej, uporała się z nałogiem, spoczywają w niej duże pokłady energii, którą winna spożytkować wykonując prace fizyczne na rzecz lokalnej społeczności.
Karę łączną ukształtowano na zasadzie absorpcji biorąc pod uwagę ścisły związek czasowy i podmiotowo-przedmiotowy między czynami. Wszystkie inkryminowane zachowania stanowiły kontynuację „zemsty” oskarżonej za pomówienia wygłoszone przezG. B..
O wynagrodzeniu obrońcy oskarżonej z urzędu orzeczono na podstawie § 2 , § 4 ust 1-3, § 17 ust 2 pkt 3, § 20 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. z 2016, poz. 1715)
Na podstawieart. 627w zw zart. 633 kpkobciążono oskarżoną obowiązkiem zwrotu wydatków, albowiem nie ujawniono powodów, aby ją z ich ponoszenia zwolnić. Oskarżona w odróżnieniu odP. K.powinna zwrócić Skarbowi Państwa wydatki poniesione na wynagrodzenie obrońcy z urzędu, opłacenie biegłych psychiatrów oraz ryczałt kuratora.
Natomiast biorąc pod uwagę globalną kwotę wydatków, którymi obciążono oskarżoną oraz jej sytuację finansową zwolniono ją na podstawieart. 17 ust 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych( Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) od opłaty.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim
date: '2017-05-05'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Rafał Nalepa
legal_bases:
- art. 34 § 1 i § 1 a pkt 1 kk
- art. 17 § 1 pkt 2 kpk
- art. 17 ust 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: aplikant Olga Jagiełło
signature: II K 831/16
```