You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 51/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 maja 2014 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi, II Wydział Karny, w składzie:

Przewodnicząca:

SSA Krystyna Mielczarek

Sędziowie:

SA Bolesław Kraupe (spr.)
SA Marian Baliński

Protokolant:

st. sekr. sądowy Łukasz Szymczyk

przy udzialeJ. S., Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi
po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2014 r.
sprawy

1
M. F.

2
M. S.

oskarżonych zart. 280 §2 kkw zb. zart. 275 §1 kkw zb. zart. 278 §5 kkw zw. zart.11 §2 kk

3
Ł. W.

oskarżonego zart. 280 §2 kkw zb. zart. 275 §1 kkw zb. zart. 278 §5 kkw zw. zart. 11 §2 kkw zw. zart. 64 §2 kk
na skutek apelacji wniesionych przez obrońców
od wyroku Sądu Okręgowego wP.
z dnia 13 listopada 2013 r., sygn. akt III K 5/13
na podstawieart. 437 §2, art. 438 pkt 2 i 3, art. 618 §1 pkt 11, art. 632 kpk

1
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że oskarżonychM. F.,M. S.iŁ. W.uniewinnia od zarzucanych czynów;

2
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.E. G.– Kancelaria Adwokacka wP.. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) zł za obronę z urzędu w II instancji;

3
kosztami procesu w sprawie obciąża Skarb Państwa.

II AKa 51/14

UZASADNIENIE
W sprawie III K 5/13 (pierwotnie „140/11”) Sądu Okręgowego wP.

M. F.,M. S.orazŁ. W.zostali oskarżeni o popełnienie wspólnie i w porozumieniu – opisanego wobec każdego z nich odrębnie w pkt. I, II i III aktu oskarżenia – przestępstwa zart.280 §2 k.k.w zb. zart.275 §1 k.k.w zb. zart.278 §5i w zw. zart.11 §2 k.k., z dodatkową kwalifikacją czynu zart.64 §2 k.k.w odniesieniu doŁ. W.(vide k.403-407).
Wyrokiem wydanym 13 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy wP.w miejsce zarzucanych czynów uznał wszystkich trzech oskarżonych za winnych tego, że:
29 kwietnia 2011 r. wP.na terenie parkinguBanku (...) S.A.przyulicy (...), działając wspólnie i w porozumieniu dokonali rozboju naZ. W.w ten sposób, że po uprzednim użyciu wobec pokrzywdzonego gazu łzawiącego, doprowadzili go do stanu bezbronności, po czym zabrali mu w celu przywłaszczenia saszetkę zawierającą portfel z pieniędzmi w kwocie około 600 zł, prawo jazdy, dowód osobisty, okulary, dowód rejestracyjny, kartę do bankomatu, kartę(...), kartę do wypożyczalni(...)klucze do magazynu – o łącznej wartości około 850 zł na szkodęZ. W., przy czymŁ. W.czynu tego dopuścił się w warunkach określonych wart.64 §2 k.k.
i zakwalifikował to działanie jako przestępstwo zart.280 §1 k.k.orazart.275 §1 k.k.w zw. zart.11 §2 k.k.– w odniesieniu doM. F.iM. S., zaś zart.280 §1 k.k.orazart.275 §1 k.k.w zw. zart.64 §2 k.k.iart.11 §2 k.k.– w odniesieniu doŁ. W..
OskarżonemuM. F.na podstawieart.280 §1 k.k.w zw. zart.11 §3 k.k.orazart.60 §1 i §6 pkt 3 k.k.wymierzono karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
OskarżonemuM. S.na podstawieart.280 §1 k.k.w zw. zart.11 §3 k.k.wymierzono karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
OskarżonemuŁ. W.na podstawieart.280 §1 k.k.w zw. zart.11 §3 k.k.iart.64 §2 k.k.wymierzono karę 3 lat pozbawienia wolności.
Ponadto w oparciu oart.46 §1 k.k.sąd orzekł wobec wymienionych oskarżonych obowiązek solidarnego częściowego naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, przez zapłatę na rzeczZ. W.kwoty 600 zł (vide k.1415-1416).
Dodać należy, że postępowanie sądowe pod sygnaturą(...)toczyło się po uchyleniu przez Sąd Apelacyjny uprzednio wydanego wyroku Sądu Okręgowego z dnia 6 czerwca 2012 r. sygn.(...)– i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, w wyniku rozpoznania apelacji obrońców oskarżonych (vide k.1128).
Z uwagi na kierunek zaskarżenia, rozstrzygnięcie kasatoryjne Sądu Apelacyjnego w Łodzi limitowało w pewnym stopniu zakres kognicji sądu przy ponownym rozpoznaniu sprawy, a zarazem skutkowało koniecznością odpowiedniego uwzględnienia treściart.442 §3 k.p.k.przy ocenie sposobu procedowania sądumeriti.
Wyrok wydany 13 listopada 2013 r. został zakwestionowany przez obrońców oskarżonych.
Apelacja złożona w imieniuM. F.została oparta na zarzucie rażącej surowości kary i w konkluzji postulowała złagodzenie orzeczonej kary pozbawienia wolności (vide k.1442).
Apelacja złożona w imieniuM. S.iŁ. W.– reprezentowanych przez tego samego obrońcę – została oparta na zarzucie obrazy przepisów postępowania, czego wtórnym skutkiem było dokonanie przez sąd błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia. Wniosek końcowy tej apelacji postulował zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonych od zarzuconego im czynu, bądź uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji (vide k.1444-1458).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Zasadne okazały się argumenty apelacji obrońcyM. S.iŁ. W., ponieważ w ramach postępowania ponownego sądmeritinie sprostał zaleceniom i wskazaniom sądu odwoławczego, zawartym w uzasadnieniu wyroku kasatoryjnego, procedując z naruszeniem zasad określonych wart.4, art.5 §2 i art.7 k.p.k.
W uzasadnieniu tym Sąd Apelacyjny wyraźnie określił szczególny charakter dowodu z pomówienia współoskarżonego oraz wypracowane w judykaturze kryteria oceny takiego dowodu w ramach reguł ujętych w przepisachart.4, art.5 i art.7 k.p.k.(vide k.1152v.-1153 oraz k.1155v.- str.6, 7 i 12 uzasadnienia S.A.). Doceniając niewątpliwy nakład pracy sądu I instancji, poświęcony poszerzeniu i analizie materiału dowodowego sprawy, nie sposób jednak nie zakwestionować trafności oceny wyjaśnieńM. F., będącego głównym źródłem dowodowym, na którym przede wszystkim oparto zarówno ustalenia zaskarżonego rozstrzygnięcia, jak też koncepcję aktu oskarżenia. Wspomniane wyjaśnienia mają tę szczególną cechę, że są jedynym dowodem wskazującym tożsamość sprawców. Inne dowody mają w tej mierze charakter akcesoryjny i nie dezawuując ich znaczenia, siłą rzeczy wypada je uznać za drugorzędne z punktu widzenia ustalenia sprawstwa oskarżonych.
Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, iż sąd uznał za wiarygodne wyjaśnieniaM. F., że razem zM. S.iŁ. W.dokonał rozboju naZ. W.. Nie miał przy tym „żadnych zastrzeżeń co do tego, żeM. F.relacjonuje to samo zdarzenie, co pokrzywdzony” i że „oskarżony podał informacje o tym zdarzeniu, z własnej inicjatywy, po zatrzymaniu go w dniu 5 maja 2011 roku, przy czym zatrzymanie to dotyczyło innej sprawy. Nadto oskarżony w miarę dokładnie opisał przebieg zdarzenia, co w zasadniczej mierze odpowiada relacjiZ. W., czy teżK. D.. Trudno przyjmować, żeM. F.wymyślił je, albowiem skąd miałby znać jego szczegóły” (k.1429).
Trzeba przy tym lojalnie przyznać, iż uwadze sądu nie umknęło to, że wyjaśnieniaM. F.nie tylko były zmienne same w sobie, ale też zawierały rozbieżności, które pozostawały w ewidentnej sprzeczności z innymi dowodami, w szczególności z zeznaniami pokrzywdzonegoZ. W..
Jednak końcowa ocena tego stanu rzeczy znalazła wyraz w następującej puencie: „za wiarygodne Sąd uznał więc przyznanie się do zarzucanego czynu. W ocenie Sądu, na tyle, na ile oskarżonego nie ograniczało jego upośledzenie (upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim, z zaburzeniami zachowania – uwaga S.A.),M. F.opisał przebieg przestępstwa. Gdyby w nim nie uczestniczył, nie przepraszałby też pokrzywdzonego i nie prosił go o wybaczenie” (k.1431).
Jest faktem, że w materiale dowodowym niniejszej sprawy znajduje się opinia psychologiczna biegłegoJ. T., która stwierdza, iżM. F.z psychologicznego punktu widzenia jest wiarygodnym źródłem informacji w sprawie. Opinia ta uzyskała pełną aprobatę sądu I instancji.
Nie kwestionując kwalifikacji zawodowych biegłego, ani też jego rzetelności w opracowaniu zleconej opinii, można się zgodzić z biegłym i sądem tylko co do tego, że depozycjeM. F.właśnie – ale też zarazem tylko – z psychologicznego punktu widzenia mogą być postrzegane jako dowód wiarygodny i miarodajny.
Zupełnie inny punkt widzenia i kryteria oceny tegoż dowodu narzucają jednak zasady obowiązujące w procesie karnym. Zostały one przypomniane w końcowej części apelacji obrońcyM. S.iŁ. W.. Projekcja wyjaśnień oskarżonegoF.na wymienionych tam 7 kryteriów wskazuje, iż:

1
informacje tego oskarżonego nie zostały przyznane w żadnej części przez pomówionych przezeń dwóch współoskarżonych;

2
w znikomym i szczątkowym tylko zakresie można je uznać za potwierdzone innymi dowodami (zeznaniamiZ. W., K.D.,D. K.,A. N.);

3
trudno uznać je za spontaniczne w realiach faktologicznych niniejszej sprawy;

4
pochodzą wprawdzie od osoby nie mającej własnego interesu w obciążaniu pomówionych, ale dotkniętej określonymi defektami w sferze psychicznej oraz cech osobowości;

5
nie są konsekwentne, przynajmniej co do istotnych szczegółów;

6
pochodzą od osoby, która w przeszłości miała styczność z wymiarem sprawiedliwości i była karana;

7
pomawiający wprawdzie obciąża również siebie, ale wyraźnie marginalizuje własną rolę w zdarzeniu.

Rezultat tej projekcji prowadzi wprost do dwóch ważkich wniosków:

a
sposób składania wyjaśnień przezM. F.oraz ich treść uniemożliwiają dokonanie rzetelnej weryfikacji procesowej jego prawdomówności

b
przy tak daleko idącej labilności pomówieńM. F.– będących zarazem jedynym dowodem sprawstwa współoskarżonych – nie da się na nich oprzeć wyroku skazującego, który z istoty swojej powinien spełniać wymóg ustalenia winy w sposób niewątpliwy.

Dla jasności wywodu wypada tu zaznaczyć, iż stanowisko Sądu Apelacyjnego zasadza się na formuleart.5 k.p.k.– kanonie domniemania niewinności oraz dyrektywiein dubio pro reo, czyli braku wystarczających i pewnych dowodów winy oskarżonych.
Skoro to tak ważne źródło dowodowe budzi w okolicznościach niniejszej sprawy tyle kontrowersji i rozbieżności ocen, to koniecznym jest prześledzenie jego etiologii.
Fragmentaryczna próba w tej mierze pojawiła się w uzasadnieniu wyroku sądumeriti, który na str.11 (k.1429) stwierdził: „oskarżony podał informacje o tym zdarzeniu, z własnej inicjatywy, po zatrzymaniu go w dniu 5 maja 2011 roku, przy czym zatrzymanie to dotyczyło innej sprawy”. Wątek ten nie został jednak rozwinięty, gdyż sąd ograniczył się jedynie do jego zasygnalizowania oraz zinterpretowania jako przejawu „własnej inicjatywy” oskarżonegoF..
Z akt sprawy wynika, że 5 maja 2011 r.G. C.zgłosił policji kradzież telefonu komórkowego jego syna, jaka miała miejsce dzień wcześniej podczas zajęć szkolnych, z plecaka pozostawionego w szatni. Podjęte przez funkcjonariuszy policji czynności operacyjne doprowadziły do zatrzymaniaM. F., którego zachowanie zwróciło uwagę tych funkcjonariuszy. Nastąpiło to w pobliżugalerii (...)wP.Pytany na okoliczność tej kradzieży,F.podawał funkcjonariuszom sprzeczne i błędne informacje, by wreszcie opisać zdarzenie dotyczące kradzieży telefonu komórkowego – ze wskazaniem jej sprawców, a w tym(...)S.pseudonim (...)(co odpowiada identyfikacji oskarżonegoM. S.– uwaga S.A.) – tyle, że miała ona zaistnieć w zupełnie innym miejscu i na szkodę zupełnie innej osoby. Według informacjiM. F.jego rola polegała na tym, iż „miał tylko obserwować czy nie ma Policji w pobliżu”; była więc identyczna z rolą określoną w zdarzeniu będącym przedmiotem osądu (vide k.12 i k.14 ujawnionych akt(...)Prokuratury Rejonowej wP.).
ZatrzymanieM. F.– jak wynika ze stosownego protokołu – nastąpiło w trybieart.244 §1 k.p.k.i było związane z podejrzeniem dokonania kradzieży telefonu komórkowego na szkodęG. C., a zostało uzasadnione „obawą zacierania śladów” (vide k.13 akt 1 Ds 2403/11).
Jednocześnie – i co najważniejsze – na drugi dzień po owym zatrzymaniu i w trakcie pobytu w „PdOZ”, policjanci dokonali „rozpytania”M. F.. Wtedy to, oprócz informacji dotyczących w/w kradzieży telefonu komórkowego, „wyjaśnił” on o zdarzeniu, które miało miejsce 29 kwietnia 2011 r. około godz.14, a polegało na dokonaniu rozboju na osobieZ. W.(k.14 wymienionych akt „Ds”). Z akt nie wynika jaką formę miało to rozpytanie, ale może tu właśnie można upatrywać alternatywnego źródła znajomości szczegółów zdarzenia, w stosunku do tego, które aksjomatycznie przyjął Sąd Okręgowy.
W protokole na k.13 nie podano daty zwolnieniaM. F.z zatrzymania. Można ją jedynie domniemywać (jako 7 maja 2011 r.) z treści k.57 oraz ze stosownej informacji zawartej w akcie oskarżenia (k.403) i odpowiedniego rozstrzygnięcia sądu, zawartego w pkt 2 wyroku (k.1416v.). W czasie tego zatrzymania z powodu podejrzenia o popełnienie przestępstwa zart.278 k.k.,F.w ogóle nie przedstawiono zarzutu w tym przedmiocie.
Natomiast w dniu 6 maja 2011 r. – a więc w okresie zatrzymania w charakterze podejrzanego –M. F.został przesłuchany jako świadek przez funkcjonariusza policji, co zostało udokumentowane protokołem na k.16-17 w/w akt(...). Z k.16 wynika, że czynność tę rozpoczęto w dniu 6 maja o godz. 12.55, natomiast z k.17 – iż zakończono ją „dnia 04.05.2011 o godz. 09.35”. Wytłumaczeniem (ale nie jedynym) tej swoistej retrospekcji czasowej, może być uznanie jej za lapsus pisarski. Tego samego dnia z udziałemM. F.jako świadka dokonano „wizji lokalnej” wskazanego przezeń miejsca dokonania rozboju na osobieZ. W.(k.18-19 wymienionych akt(...)). W czasie tej czynnościM. F.– będący świadkiem – miał ręce skute kajdankami, co wyraźnie wynika z dokumentacji fotograficznej (vide k.21-23 w/w akt(...)). Zarzut popełnienia czynu zart.280 §2 k.k.został postawionyM. F.7 maja 2011 r. (k.34 akt(...)).
W złożonych tego samego dnia wyjaśnieniach przedstawił on swoją wersję obydwu opisywanych wcześniej zdarzeń – tj. rozboju naZ. W., popełnionego 29 kwietnia 2011 r. oraz kradzieży telefonu komórkowego, popełnionej „po tygodniu” (k.36-37 akt(...)).
Wiedzę o zaistnieniu rozboju policja miała już 29 kwietnia 2011 r., po zgłoszeniu przez pokrzywdzonego (k.1 oraz k.2-3 wymienionych akt(...)). Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że wyjaśnieniaM. F.odnośnie przebiegu rozboju są w istotnych fragmentach bliższe relacji zawartych w zeznaniach świadkówD. K.iA. N., aniżeliZ. W..
Zwrócenie uwagi na opisane wyżej okoliczności miało na celu naświetlenie genezy wykreowania w tej sprawie dowodu w postaci wyjaśnieńM. F., których znaczenia dla jej prawidłowego rozstrzygnięcia – o czym już wzmiankowano wyżej – nie sposób przecenić. Przedstawione fakty, wynikające z szeroko pojętego materiału dowodowego, a nie docenione odpowiednio przez sądmeritii pominięte w jego rozważaniach, oraz nie uwzględnione w ogóle przez biegłego psychologa, uprawniają do następujących konkluzji.
Zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocena wyjaśnień oskarżonegoM. F.– w świetle trafnej krytyki jej przesłanek, zawartej w apelacji obrońcyM. S.iŁ. W.– nie mogła uzyskać aprobaty sądu odwoławczego i to pomimo treści wspierającej stanowisko sądu opinii biegłego psychologa. Przy całej doniosłości aspektu psychologicznego tej oceny, decydujące znaczenie ma jej aspekt proceduralny. Nie sposób bowiem – bazując jedynie na kryteriach psychologicznych – przejść do porządku nad takimi woltami w depozycjach wymienionego oskarżonego, które w sposób wręcz jaskrawy przekreślają ich słuszność i zborność zarówno w płaszczyźnie logicznej, jak też faktologicznej. Owych wolt nie da się nawet określić mianem ewolucji opisu zdarzenia, lecz uznać je trzeba za degradację ich dowodowej wartości. Wymowną tego ilustracją jest treść wyjaśnień złożonych na rozprawie w dniu 19 stycznia 2012 r., kiedy spontanicznie podał, że był zastraszany i bity pałką przez policjantów (k.521) oraz zaprzeczenie takiemu faktowi na rozprawie w dniu 7 maja 2012 r. (k.853).
O ile pierwszą z tych wypowiedzi można by uznać za logiczną w świetle opisanej wcześniej w niniejszym uzasadnieniu genezy kontestowanego dowodu, o tyle drugą – dającą wyraz ekspiacji zupełnie niezrozumiałej w całościowym kontekście sytuacyjnym – trudno tak ocenić. Wykazana przykładowo niezborność relacjiM. F.nie jest bynajmniej jedyną, a tylko jedną z bardzo wielu i to również istotnych. Szczegółowo zostały one wyegzemplifikowane w uzasadnieniu uprzedniego wyroku Sądu Apelacyjnego (k.1153v.-1154) i w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego (k.1430 i n.).
Jak słusznie zauważono w motywach wyroku Sądu Apelacyjnego z 5 grudnia 2012 r., dowód z pomówienia współoskarżonego wymaga ponadprzeciętnej skrupulatności w jego przeprowadzeniu i ocenie – takiej, aby ocena tego pomówienia (jako podstawy faktycznej uznania winy pomówionego) nie nasuwała żadnych zastrzeżeń. Dla oceny wartości dowodowej pomówienia istotne znaczenie ma przy tym stan zdrowia psychicznego pomawiającego, bo niewątpliwie inaczej oceniać należy pomówienie przez osobę zdrową psychicznie, a inaczej przez osobę z defektami w zakresie zdrowia psychicznego. Godzi się jeszcze nadmienić, że sprzeczności w sferze dowodów „odciążających” (które w tej sprawie też miały miejsce) nigdy nie są równoważne ze sprzecznościami w zakresie dowodów obciążających. Jeżeli te drugie są wewnętrznie sprzeczne, to zasadnicze i samoistne znaczenie ma to, czyin concretozakres i charakter tych sprzeczności nie wyłącza w ogóle możliwości uznania ich za podstawę skazania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 1995 r. sygn. III KRN 88/95 opubl. w OSNKW 1995 z. 11-12, poz.77).
Nie bez racji autor omawianej apelacji wskazuje, że nawet dla rzecznika oskarżeniaM. F.nie był osobą w pełni wiarygodną, skoro – po wyłączeniu do odrębnego prowadzenia z akt głównych śledztwa materiałów dotyczących osoby o pseudonimie(...)– śledztwo w tej mierze zostało prawomocnie umorzone (vide k.349 akt 1 Ds 2403/11). A przecież wątek(...)ma w niniejszej sprawie znaczenie fundamentalne, bo jest warunkiemsine qua nonwersjiF., a zarazem paradoksalnie jest bodaj najbardziej konsekwentny w jego relacji. Nie od rzeczy będzie przy tym dodać, że również sąd I instancji wyraził swoiste „votumnieufności” w odniesieniu do tego źródła dowodowego, stwierdzając na str.28 uzasadnienia wyroku (k.1437v.), iż wyjaśnieniaM. F.nie miały charakteru „wyjaśnień niezmiennych”, a podana przez niego „motywacja” ich zmienności „ma tu charakter wtórny”. Owo „tu” dotyczyło wprawdzie kwestii odmowy zastosowaniaart.60 §3 k.k., ale nie zmienia to obiektywnego wydźwięku istoty tak wyrażonej myśli, dającej wyraz chwiejności i braku pełnej konsekwencji w ocenie dowodu. Na marginesie można dodać, że niezależnie od tego, cały passus dotyczący kwestii braku podstaw do zastosowaniaart.60 §3 k.k.skażony jest ewidentnie błędnym rozumieniem określonych tam przesłanek. Bliższego naświetlenia wymagają jeszcze dwie z pozoru marginalne okoliczności. Chodzi mianowicie o wyeksponowane w uzasadnieniu wyroku listowne przeprosiny oskarżonego, skierowane do pokrzywdzonego. Fakt taki został przezeń przyznany i znajduje potwierdzenie na k.434. Istotne jest jednak to, żeM. F.– jak wynika z materiału dowodowego – przepraszał za swoje „zachowanie” również współoskarżonegoŁ. W.oraz świadkaA. G., a więc osoby stojące niejako po drugiej stronie konfliktu. Oskarżony datował swój list tego samego dnia, w którym wydano postanowienie o zamknięciu śledztwa (k.388) oraz sporządzono akt oskarżenia (k.403). Zagadką (nie jedyną w tej sprawie) pozostaje w jaki sposób oskarżony – który nie był w ogóle zapoznawany z aktami i nie miał do nich dostępu – wszedł akurat wtedy w posiadanie prywatnego adresu pokrzywdzonegoZ. W.(tak ów list został zaadresowany).
W tym więc kontekście, ocena sądu zaprezentowana na str.15 uzasadnienia wyroku (k.1431) wcale nie jest przekonująca.
Druga okoliczność, to treść wyjaśnieńM. F.na k.1228v., z których wynika, że dopiero 5 kwietnia 2013 r. przypomniał sobie o bytności na miejscu zdarzenia świadkaK. D., identyfikując ją jako „Panią, która później podeszła do tego Pana”.
Oskarżony o fakcie takim – mimo wielokrotnych przesłuchań – nigdy wcześniej nawet nie napomknął. Zawsze twierdził, że uciekł z miejsca zdarzenia zaraz po wyrwaniu pokrzywdzonemu saszetki (tak też ustalił ten moment Sąd Okręgowy na str.2 uzasadnienia – k.1424v. z powołaniem się na dowód w postaci wyjaśnień oskarżonego), a indagowany wcześniej w toku tego samego przesłuchania, kilkakrotnie powoływał się na niepamięć szczegółów zdarzenia (por. k.1228-1230).
Obrońca oskarżonychM. S.iŁ. W.słusznie wskazuje w wywiedzionej apelacji, że sądmeriti„dopuścił się rażącej nadinterpretacji” w zakresie wniosków wyprowadzonych z analizy materiału dowodowego.
Polega ona przede wszystkim na naruszeniu zasady obiektywizmu wyrażonej wart.4 k.p.k., a przejawia się w tym, że sąd rzeczywiście zbagatelizował liczne i ważkie sprzeczności – zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne – w wyjaśnieniachM. F., które w sposób charakterystyczny skwitował na str.14 i 13 uzasadnienia wyroku jako „nie mające znaczenia decydującego” (vide k.1430v.) lub jako „nie deprecjonujące wyjaśnień” tego oskarżonego (vide k.1430); natomiast sprzeczności w dowodach „odciążających” – które skrupulatnie wykazał i którym nie da się zaprzeczyć – uznał za tak „liczne” i „drastyczne” (k.1433v.), że alibi oskarżonych „nie można uznać za prawdziwe” (k.1431).
Wymowną ilustracją takiego podejścia do materiału dowodowego jest wskazana w apelacji interpretacja rozbieżności między wyjaśnieniami oskarżonego a zeznaniami pokrzywdzonego co do uderzenia tego drugiego w twarz przez jednego z napastników. Na k.1430 sąd dostrzegając tę rozbieżność „tłumaczy” ją tym, iż wyciągnięcie przez napastnika ręki od siebie – co było zrobieniem pewnego zamachu – celem skierowania strumienia gazu w pokrzywdzonego,F.mógł odebrać jako uderzenie pięścią. Teza ta ma jednak dwie wady, które przekreślają jej sensowność, a mianowicie:M. F.mówi o dwóch uderzeniach pięścią w twarz oraz wyraźnie różnicuje czynności obu napastników w ten sposób, że inny „psikał” gazem, a inny zadał pięścią dwa uderzenia w twarz. Drugą ilustracją tej samej tezy może być uznanie za realną nie tylko zmiennej, ale i nieprawdopodobnej wręcz wersji tego oskarżonego o sposobie powrotu doO.. Na alogiczność tej wersji przekonująco zwraca uwagę wymieniona apelacja i nie sposób wskazanym tam argumentom odmówić racji, także w aspekcie „dopasowywania” interpretacji dowodu do przyjętej faktyczno-prawnej koncepcji rozstrzygnięcia.
W niniejszych rozważaniach nie sposób oczywiście zignorować apelacji obrońcyM. F., która oparta została na podstawie wymienionej wart.438 pkt 4 k.p.k., co w świetle wyjaśnień oskarżonego jest zrozumiałe.
Byłoby jednak rzeczą niepojętą, gdyby przy tak krytycznej ocenie wartości dowodowej tych wyjaśnień, jaką przedstawiono wyżej, nie znalazło to stosownego wyrazu w rozstrzygnięciu sądu również co do tego oskarżonego, skoro i wobec niego mają odpowiednie odniesienie te wszystkie wątpliwości, które wykazano w ramach oceny apelacji obrońcy współoskarżonych. Analiza zebranych w sprawie dowodów prowadzi do konkluzji o braku wystarczających podstaw dla przypisania oskarżonym – w tym takżeM. F.– popełnienia zarzuconego im przestępstwa. Narastające w trakcie kolejnych przesłuchań wątpliwości w zakresie prawdopodobieństwa wyjaśnieńM. F.są w realiach tej sprawy nie do usunięcia. Rażące sprzeczności dotyczące istotnych okoliczności relacjonowanych zdarzeń nie pozwalają na uznanie, że wina oskarżonych została udowodniona w sposób określony przepisamik.p.k.Koniecznym warunkiem skazania jest udowodnienie popełnienia czynu przestępczego. Wprawdzie materiał dowodowy nie daje pełnej podstawy do jednoznacznego, pozytywnego stwierdzenia, że oskarżeni (wszyscy) z całą pewnością nie dokonali rozboju na osobieZ. W., to jednak absolutnie nie daje on też podstaw do przypisania im tego czynu.
Konsekwencją logicznego wnioskowania w tym zakresie musiało być skorzystanie z unormowania zawartego wart.440 k.p.k.i wydanie wyroku uniewinniającego także w stosunku doM. F..
W sferze retorycznej pozostają pytania co skłoniło tego oskarżonego do samooskarżenia oraz do przedstawienia w tak szczegółowy i konsekwentny, choć nie w pełni przekonujący sposób wątku dotyczącego rzekomego udziału w zdarzeniu (acz w roli pomocniczej) osoby o pseudonimie(...). Można w tej mierze snuć różne domysły, ale w świetle realiów sprawy będą to tylko rozważania hipotetyczne.
Można też było pokusić się o kolejne orzeczenie kasatoryjne, jednakże jego celowość byłaby co najmniej wątpliwa. Materiał dowodowy nie zawiera żadnych istotnych luk, które wymagałyby uzupełnienia. Kluczowym problemem byłaby nadal i jedynie prawidłowa proceduralnie ocena wyjaśnieńM. F..
W świetle opinii psychologicznej przeprowadzenie tegoż dowodu jeszcze raz – co byłoby przy ponownym rozpoznaniu sprawy nieodzowne – z dużym prawdopodobieństwem mogłoby doprowadzić do całkowitej dezintegracji tego źródła dowodowego, które już w tym procesie nie nadawało się do przeprowadzenia obiektywnej weryfikacji jego wiarygodności.
Dlatego też Sąd Apelacyjny uznał, że bardziej racjonalnym rozwiązaniem będzie wydanie orzeczenia o charakterze reformatoryjnym, biorąc na siebie trud i ciężar wykazania, iż w niniejszej sprawie, przy takiej treści dowodów i związanych z nimi wątpliwości, nie mogło dojść do przełamania zasady domniemania niewinności.
Podstawę prawną wyroku podano w jego wstępnej części, a kwotę należności obrońcy z urzędu ustalono w oparciu o stawki określone w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz.461).
ar

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Łodzi
date: '2014-05-20'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Krystyna Mielczarek
- Bolesław Kraupe
- Marian Baliński
legal_bases:
- art.60 §1 i §6 pkt 3 k.k.
- art. 437 §2, art. 438 pkt 2 i 3, art. 618 §1 pkt 11, art. 632 kpk
recorder: st. sekr. sądowy Łukasz Szymczyk
signature: II AKa 51/14
```