You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt IV Ka 564/17

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 października 2017 r.
Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodniczący:

SSO Mariusz Górski

Protokolant:

Ewa Ślemp

przy udziale Elżbiety Reczuch Prokuratora Prokuratury Okręgowej,
po rozpoznaniu w dniu 11 października 2017 r.
sprawyM. B.
synaJ.iJ. z domu K.
urodzonego (...)wŻ.
oskarżonego zart. 157§1kkw zw. zart. 64§2 kk
na skutek apelacji wniesionej przez oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy
z dnia 25 kwietnia 2017 r. sygnatura akt II K 904/16
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Sygn.akt IV Ka 564/17

UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiemM. B.uznany został za winnego, że:
w dniu 26 lipca 2015r wR.gm.S.w woj.(...)uderzając ręką w głowęS. N.spowodował u niego obrażenia ciała w postaci urazu głowy ze zmianami stłuczeniowo - krwotocznymi mózgu w zakresie podstawy płata czołowego powodujący efekt masy i uciśnięcie komory bocznej oraz zaciśnięcie bruzd mózgowych w przyległym obszarze, a także z krwiakiem w obrębie lewej półkuli móżdżku i rozlaną krewią na namiocie móżdżku oraz w pojedynczych bruzdach móżdżku po stronie lewej i także z krwiakiem na pograniczu płatów potylicznego i skroniowego po stronie lewej i szczeliną złamania biegnącego przez podstawę piramidy kości skroniowej lewej i pogranicze potyliczno - skroniowe ( ) wymagające dwuetapowego leczenia zabiegowego I- odbarczenia kostno -twardówkowego prawostronnego i II- drenażu komorowego zewnętrznego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres powyżej siedmiu dni, przy czym zarzucanego mu czynu dopuścił się będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 19 lutego 2008 roku sygn. II K 841/06 za czyny zart. 207§1 k.k.w zw. z 157§1 k.k.w zw. zart.11§2 k.k.w zw. zart. 64§1 k.k.,209§1 k.k.,190§1 k.k., 245k.k.na karę łączną 3 lat 6 miesięcy, którą odbywał od 07.08.2008 r. do 07.02.2012 r.,
tj. za winnego popełnienia czynu zart. 157§1 kkw zw. zart. 64§2 kki za to na mocy powołanych wyżej przepisów wymierzono oskarżonemu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Nadto w oparciu oart. 46§2 kkzasądzono od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 10.000 zł.
Wyrok powyższy zaskarżyłM. B., a z treści jego osobistej apelacji wynika zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, przejawiający się w uznaniu, iż zgromadzone dowody przemawiają za sprawstwem i zawinieniem skarżącego, podczas gdy prawidłowa analiza faktów winna prowadzić do wniosku przeciwnego.
Tym samym apelujący wniósł o uniewinnienie go od zarzutu popełnienia przypisanego mu występku.

Sąd Okręgowy zważył:

Apelujący w swojej nader lakonicznej apelacji ograniczył się jedynie do prostego zanegowania ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji, nie wskazując praktycznie na jakiekolwiek okoliczności (prócz karalności jednego ze świadków za czyn zart. 233§1 kk), które winny doprowadzić do odmiennych ustaleń niż zaprezentowane.
Tym samym apelacja ta „sama w sobie” nie mogła doprowadzić do skutecznego podważenia wyroku Sądu I instancji.
Pozwoliła jednak Sądowi Okręgowemu na uchylenie kwestionowanego orzeczenia, bowiem tenże sąd dostrzegł szereg uchybień w postępowaniu przed Sądem I instancji, które nie pozwoliły na inną decyzję niż zaprezentowana.
I tak, Sąd Rejonowy ustalając sprawstwo i zawinienieM. B.oparł się wyłącznie na tych dowodach, czy też nawet jedynie na ich częściach, które w sposób niewątpliwy wskazują na oskarżonego jako sprawcę pobiciaS. N.i w oparciu o to wydał wyrok skazujący, który jest być może oczywiście trafny, lecz jako oparty właśnie o niepełny, czy wręcz niekompletny materiał dowodowy nie mógł zostać zaakceptowany.
W pierwszej kolejności należy zatem wskazać na treść notatek policyjnych które zostały całkowicie zbagatelizowane tak przez prowadzącego postępowanie przygotowawcze jak i przez Sąd I instancji.
W pierwszej z nich, z 27.05.2015 r. (k-1) funkcjonariusz policji napisał m.in., żeS. N.został pobity prawdopodobnie przez właściciela sklepu (świadkaM.Ś.) i kilku innych mężczyzn.
W kolejnej notatce, a to z 06.08.2015 r. (k-9) policjant stwierdza m.in., żeS. N.miał zostać pobity przezM.
Ś.oraz braci prawdopodobnieB., zaś świadkami zajścia mieli byćP. P.,A. K.iM. W..
Tak więc już w tym miejscu należy podkreślić, że z niezrozumiałych względów ze wskazanych wyżej osób przesłuchano faktycznieM.
Ś.,P. P.iM. W., zaś całkowicie pominięto okoliczność czy, a jeśli tak to jaką rolę w omawianym czynie mieli odegrać braciaB.i co wie na ten tematA. K..
W dalszej kolejności należy wskazać na tylko na pozór w całości spójne i konsekwentne zeznania pokrzywdzonego.
Tak więc będąc przesłuchiwanym pierwotnie 10.09.2015 r. (k-19-20), świadek oświadczył m.in., że po przybyciu doR.we czterech ( zP. P. (1),G. Z.iM. W.) weszli do sklepu, przy czym nie widział aby przez owym sklepem znajdowały się jakieś osoby. Obsługiwał go mężczyzna w wieku około 60 lat.
Po wyjściu na zewnątrz został dwukrotnie uderzony, po czym stracił przytomność, a ocknął się dopiero w domu.
Znamiennym przy tym jest, że już w trakcie pobytu w szpitalu pokrzywdzony skontaktował się telefonicznie z kolegami, a ci oświadczyli, że nic nie widzieli, gdyż przebywali w sklepie.
Powyższą wersję zdarzeńS. N.zmienił w istotny sposób w postępowaniu jurysdykcyjnym (k-203), kiedy podtrzymując odczytane mu wcześniejsze zeznania stwierdził jednak, że ocknął się nie dopiero w domu lecz wkrótce pod uderzeniu i pierwszą osobą jaka zobaczył był oskarżony. Oświadczył również, że jego koledzy –P. P. (1)iG. Z.widzieli jednak moment pobicia oraz stwierdzili, że uczynił to oskarżony.
Powyższych wątpliwości Sąd I instancji nie starał się wyjaśnić, podobnie jak też zbagatelizował oświadczenie oskarżonego złożone po przesłuchaniuS. N.. Powiedział on: „stałem zM.Ś.”.
Tym samym należało doprecyzować, czy oskarżony stał ze świadkiem nad pokrzywdzonym kiedy ten się ocknął, czy było to w innym miejscu. Zaszłość ta winna być także skonfrontowana z zeznającym odmiennie ( o czym w dalszej części uzasadnienia) wskazanymM.Ś..
Odnosząc się zatem do zeznań tego właśnie świadka, trzeba w szczególności zaznaczyć, że jest to mężczyznaurodzony w (...)r. i to on tego dnia miał obsługiwać klientów, zaś pokrzywdzony wskazywał na starszego, około 60-letniego mężczyznę (por.k-64).
NadtoM.
Ś.oświadczył w postępowaniu przygotowawczym, że w czasie bezpośrednio poprzedzającym zdarzenie nieznana mu dziewczyna dokonała kradzieży piwa i na tym tle doszło do awantury z jej chłopakiem. Było to na zewnątrz sklepu. Gdy powrócił za ladę usłyszał „jakiś szum”, wyszedł ponownie i zobaczył, że „jakieś osoby trzymały tego chłopaka, który krzyczał abym wychodził”. W gronie tych ludzi zobaczył znanego muS. N.i poprosił go, by zabrał awanturnika, na co ten odparł, że nie będzie się wtrącał. W zaistniałej sytuacji doszło do szarpaniny, po czym przybiegło kilka osób będących na festynie i zaczęła się awantura. Po chwili część tych osób zaczęła uciekać i wówczas ktoś krzyknął, żeS.leży.M.Ś.odwrócił się faktycznie zobaczył leżącego na ziemiS.. Był nieprzytomny. Żona świadka zadzwoniła po pogotowie, ale zabrał go „jakiś samochód koloru jasnego. Właściciel sklepu dodał także, iż jak była zadyma to „przemknęła mu sylwetkaM. B.”.

M.Ś.zeznając w sądzie dodał, że po pierwszej szarpaninie z chłopakiem pod sklep przyszło kilkanaście osób, by go pobić.
Następnie od strony festynu nadbiegło dalsze około 50 osób i wówczas zaczęła się zadyma. Nagle ludzie zaczęli uciekać i okazało się żeS.leży na ziemi. Żona świadka widziała to z okna. W czasie zajścia nie widział oskarżonego.
Tym samym już tylko w omawianych zeznaniach świadka zaistniały wątpliwości, czy też niedopowiedzenia wymagające wyjaśnienia.
Dotyczy to w szczególności ilości osób uczestniczących w zdarzeniu, możliwości obserwacji owego zdarzenia, powodu nagłego zakończenia awantury.
Zaniechano także przesłuchania żonyM.Ś., choć ta miała obserwować cały incydent.
Nie przeprowadzono również konfrontacji ze świadkiemN., który w przeciwieństwie do właściciela sklepu nie wspomniał nawet słowem o jakiejkolwiek awanturze przed sklepem, czy też rozmowie zM.Ś., który miał prosić go o pomoc.
Pominięto także i tym razem oświadczenie oskarżonego (k-203 odwrót), że stał razem ze świadkiem.
Następnym świadkiem, którego zeznania wymagają analizy jestM. W..
W postępowaniu przygotowawczym podał on m.in. że obsługiwała go kobieta w wieku około 30 lat ( żonaM.Ś.?), choć właściciel sklepu oświadczył, że to on zajmował się wówczas sprzedażą.
Świadek stwierdził też, iż po zakupach to on pierwszy opuścił sklep i po chwili zobaczył idących w jego kierunku kolegów, zaś gdy ponownie spojrzał w ich stronę toS.leżał na plecach, zaś nad nim stali tak koledzy jak i inne osoby. Podbiegł do leżącego, który po krótkiej chwili odzyskał przytomność. Tym samymS. N.jeśli faktycznie kogokolwiek zobaczył na miejscu incydentu po odzyskaniu świadomości winien to być właśnieM. W..
Zeznając podobnie w Sądzie świadek ten dodał, że podchodząc do leżącego pokrzywdzonego nie widział tam oskarżonego.
Z koleiP. P.przesłuchiwany w dochodzeniu (k-32) oświadczył, że także jego obsługiwała w sklepie około 30-letnia kobieta. Po opuszczeniu sklepu zobaczył jak nieznany mu mężczyzna w wieku 35-40 lat uderzyłS.w lewą stronę głowy.
Pokrzywdzony padł na ziemię, a ten który zadał cios pochylił się i zaczął szarpać pokrzywdzonym. W czasie pobytu pokrzywdzonego w szpitalu świadek dowiedział się odG.(Z.), że bijącym byłM. B..
Podobnie świadek zeznał w sądzie (k-203-odwrót) dodając, że faktycznie przed sklepem była szarpanina leczS.nie brał w niej udziału, stał trochę z boku.
W tym miejscu należy zatem wskazać na istotną rozbieżność zeznańP. P.z wersją przedstawioną choćby przezM. W., który jak już przytoczono stwierdził, że po wyjściu ze sklepu zobaczył idących w jego stronę kolegów. Z kolei jeden z nich –P. P.oświadczył, że wyszedł na zewnątrz dopiero po ok. 2 minutach poS.iG..
Także z zeznańP. P.( w przeciwieństwie doM. W.) nie wynika, by nad leżącym pokrzywdzonym miał stać szarpiacy go oskarżony.
Nieco inny opis wychodzenia ze sklepu od poprzednich świadków podałG. Z.dodając, że po uderzeniu oskarżony nachylający się nad pokrzywdzonym został przez świadka odciągnięty, czyli wskazał na okoliczność, która albo nie miała miejsca albo nie została przez nikogo więcej zauważona.
Jest to o tyle istotne, że w zasadzie każdy ze słuchanych świadków inaczej opisuje sytuację już po uderzeniu pokrzywdzonego.
Znamiennym jest także to, żeG. Z.po wyjściu ze sklepu zauważył zaledwie kilka stojących tam osób choć ze słów np.M.Ś.wynikało, że w tym czasie przed sklepem miała być „zadyma” z udziałem kilkudziesięciu osób.
Dopiero przed Sądem świadekG. Z.przypomniał sobie, że przed sklepem faktycznie był „młyn” i ich także chciano pobić (k-205 odwrót).
Tym samym przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji winien ponownie przesłuchać w sposób nader wnikliwy wszystkich dotychczas ujawnionych świadków i doprowadzić do wyjaśnienia rozbieżności istniejących w zeznaniach poszczególnych osób.
Konieczne jest także dokonanie konfrontacji między poszczególnymi świadkami zdarzenia by ustalić jednoznacznie kto z nich, w jakiej kolejności wychodził ze sklepu i w którym momencie faktycznie uderzony został pokrzywdzony.
Konieczne wydaje się także przesłuchanie wskazanych w notatce policyjnej braciB.orazA. K., a także żony właściciela sklepu, a być może także mężczyzny w wieku ok.60 lat, który wg. słówS. N.miał wówczas obsługiwać klientów.
Należy także zwrócić się do właściwej jednostki Policji by uzyskać informacje o innych osobach, które krytycznego dnia w momencie zdarzenia znajdowały się w sklepie lub jego pobliżu i w razie pozytywnej informacji należy osoby te przesłuchać.
Właściwym będzie także ustalenie kto pokrzywdzonego odwoził do domu, bowiem w zeznaniach szeregu osób pojawia się samochód „widmo”, o którym (jak też jego pasażerach) nikt nic nie potrafi, a może nie chce powiedzieć.
W efekcie Sąd Okręgowy nie wyklucza ponownego skazaniaM. B.lecz możliwe to będzie dopiero po należytym przeprowadzeniu postępowania, wnikliwej analizie dowodów i ustaleniu także ewentualnej roli innych osób, które mogły mieć swój udział w omawianym przestępstwie.
Z uwagi na powyższe – orzeczono jak w wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Świdnicy
date: '2017-10-18'
department_name: IV Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Mariusz Górski
legal_bases:
- art. 207§1 k.k.
recorder: Ewa Ślemp
signature: IV Ka 564/17
```