You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt II Ca 235/13

POSTANOWIENIE
Dnia 29 listopada 2013 roku

Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący:
Sędziowie:

Protokolant :

SSO Katarzyna Serafin-Tabor (sprawozdawca)
SO Bogdan Popielarczyk
SR (del) Magdalena Besztak-Malinowska
Piotr Łączny

po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2013 roku w Krakowie
na rozprawie
sprawy z wnioskuP. T.
przy uczestnictwieK. T.,M. T. (1),A. B.,D. K. (1)iE. T.
o zniesienie współwłasności
na skutek apelacji strony uczestniczekD. K. (1)iE. T.
od postanowienia wstępnego Sądu Rejonowego dla Krakowa – Podgórza w Krakowie
z dnia 4 października 2012 roku, sygnatura akt I Ns 507/11/P
postanawia: oddalić apelację.

UZASADNIENIE
Wnioskiem z dnia 16 marca 2011 r.P. T.domagał się zniesienia współwłasności nieruchomości położonej wK.przyul. (...), zabudowanej budynkiem mieszkalnym, oznaczonej jakodziałka nr (...)o powierzchni 686 m2, dla której Sąd Rejonowy dla Krakowa – Podgórza w Krakowie Wydział IV Ksiąg Wieczystych prowadziksięgę wieczystą o numerze (...), której współwłaścicielami jest wnioskodawca oraz uczestnicy:K. T.,M. T. (1),A. B.,D. K. (1)i EwaTalik. Pismem z dnia 30 lipca 2011 r. uczestniczkaE. T.wniosła o oddalenie wniosku, podnosząc, że na skutek zasiedzenia udziałów pozostały współwłaścicieli, prawo własności nieruchomości przysługuje jedynie jej oraz uczestniczceD. K. (1).
Zaskarżonym postanowieniem wstępnymz dnia 4 października 2012 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa – Podgórza w Krakowie oddalił wniosek uczestniczekE. T.orazD. K. (1), o stwierdzenie zasiedzenie udziałów nieruchomości położonej wK.przyul. (...), objętejksięgą wieczystą (...)w miejsce ujawnionych współwłaścicieli wyżej opisanej nieruchomości.
Powyższe orzeczenie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach i rozważaniach prawnych:
Bezspornym w sprawie było, iż nieruchomość objęta wnioskiem, zgodnie ze stanem prawnym z ujawnionym wksiędze wieczystej (...), stanowi współwłasność:P. T.w 31/192 części,K. T.w 28/192 części,M. T. (1)w 31/192 części,A. B.w 6/192 części,D. K. (1)w 48/192 części. Poprzednio nieruchomość stanowiła współwłasnośćJ. T.(2/16) i jego synówM. T. (2)(7/16) iZ. T.(7/16), a obecny stan prawny ujawniono w księdze wieczystej na podstawie postanowień o stwierdzeniu nabycia spadku poZ. T.( I Ns 702/01/P z dnia 3 kwietnia 2001 r.),J. T.( I Ns 1448/04/P z dnia 8 grudnia 2004 r. oraz poM. T. (2)( I NS 1456/08/P z dnia 14 października 2008 r.), a także z umowy darowizny, działu spadku i zniesienia współwłasności z dnia 15 grudnia 2009 r. – zawartej w formie aktu notarialnego Rep. A.(...)
Wnioskiem z dnia 9 września 2010 r.K. T.wniosła do Sądu Rejonowego dla Krakowa Podgórza w Krakowie wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w przedmiocie sprzedaży lub zniesienia współwłasności nieruchomości przyul. (...), jednak do ugody nie doszło.
Nadto Sąd rejonowy ustalił, iżO. T.wraz z mężemJ. T.w przedmiotowym budynku mieszkali od 1962 r. do 1980 r.M. T. (2)wraz z żonąE. T.po urodzeniu córkiD.uzyskali zgodęJ. T.na wprowadzenie się i od tego czasu nieprzerwanie mieszkali na nieruchomości przyul. (...). Po 1980 r., tj. po wyprowadzceJ.iO. T., w domu pozostał tylkoM. T. (2)z rodziną, aO. T.opiekowała się domem, gdyM. T. (2)z rodziną wyjeżdżał.
Z nieruchomości korzystał i zarządzał niąM. T. (2), na co zgadzali się wszyscy członkowie rodziny.
Na przestrzeni lat prowadzone były uzgodnienia rodzinne co do sposobu podziału nieruchomości. Po spłacie rodziny pierwszej żonyJ. T.jeszcze w latach 60-tych ustalono, że 3/4 nieruchomości przypadało po połowieM. T. (2)iZ. T., aJ. T.zachował ¼. Za życiaJ. T.mówiono, żeM. T. (2)zostanie jako właściciel nieruchomości, ale spłaci udziałZ. T.. Jeszcze w 2006 rokuM. T. (2)osobiście oświadczał, że spłaci część brataZ., czego jednak nie zrobił.J. T.zawsze silnie podkreślał, żeM. T. (2)iZ. T.mają tę nieruchomość po połowie i muszą się nią sprawiedliwie podzielić. Po śmierciZ. T.w 1999 r. o pieniądze upominał sięP. T..M. T. (2)odpowiedział, że nie ma pieniędzy. Jeszcze w latach 90-tych, wD. P. J., w którym wówczas mieszkał,J. T.upominał swoich synów co do tej nieruchomości i wtedyM. T. (2)zapewniał ojca iZ., że spłaci jego udział.
O. T.była zameldowana na terenie Gminy MiejskiejK.na pobyt stały przyul. (...)— od dnia 1 lutego 1963 r. do 14 marca 1980 r., a od 14 marca 1980 r. mieszkała wK.przyul. (...).
M. T. (2)iZ. T.nabyli spadek poA. R.ur. (...)a zmarłej w dniu(...)r. na podstawie testamentu z dnia 26 lipca 1985 r. Nabyte w tej drodze udziały w nieruchomości przyul. (...)wK.zostały sprzedane w dniu 21 października 1996 r.M. T. (2)iZ. T.potwierdzili odebranie przypadającej na każdego z ¡uch części ceny nabycia. Po sprzedaży w/w nieruchomości,M. T. (2)dałZ. T.znaczną kwotę pieniężną, w związku z regulowaniem kwestii nieruchomości objętej wnioskiem mniejszej sprawie.M. T. (2)odmówił przyjęcia pokwitowania na tę kwotę proponowaną przezZ. T.. Spotkanie miało miejsce m.in. w obecnościD. T.—K.iA. C. (1). Pieniądze pochodziły ze sprzedaży nieruchomości przyul. (...), ale nie była to kwota za udział w nieruchomości przyul. (...), a dodatkowe pieniądze związane z nieruchomością przyul. (...).Z. T.dawałM. T. (2)pieniądze na podatki. Wspierał go również finansowo przy remontach. Mieli bardzo dobre relacje i byli zgodni. Nie brał żadnych potwierdzeń na te przekazane pieniądze. Czuł się współwłaścicielem.M. T. (2)mówił zawsze, że spłaci udział w nieruchomości, ale nigdy nie miał pieniędzy.
Rodzina upomniała się o swoje udziały w nieruchomości rok po śmierciM. T. (2).Z. T.za swojego życia chciał pójść do notariusza i formalnie przepisać wszystko naM. T. (2)jednak ostatecznie nie doszło do tego.M. T. (2)iZ. T.traktowali ten dom jako schedę rodzinną po matce i uzgodnili między sobą, że w przyszłości zostanie tamM. T. (2)jako właściciel.M. T. (2)wiedział, że udział w nieruchomości mają również inne osoby.M. T. (2)nigdy nie uważał się za jedynego właściciela tej działki, zawsze mówił, żeZ. T.też ma prawo do tej działki, nie protestował kiedyZ. T.mówił, że ta działka zostanie kiedyś podbielona.Z. T.iM. T. (2)mieli nieformalną umowę, żeM. T. (2)będzie korzystał z całej działki, ale za to będzie się nią opiekował. BraciaZ.iM.— w ocenie członków rodziny - zawsze podkreślali, że jest to ich wspólny, rodzinny dom.M. T. (2)przeciągał sprawę podziału tej działki, bo nie miał się gdzie wyprowadzić. Po śmierciZ. T.,M. T. (2)zapewniał synaZ.—P. T., że nieruchomość obejmuje udział poZ. T.. Taka była wola rodzicówM.iZ..M.iZ.traktowali ten dom, jako swój dom rodzinny. Do śmierciM. T. (2)każdy wiedział, że ma określoną część tej nieruchomości. W 2006 r. odbyło się spotkanie rodzinne uD. K. (1)w domu. Uczestniczył w nimM. T. (2),P. T.,M. P.,A. B.,J. B.orazD. K. (1)i jej mąż. Wtedy byłą uzgadniana treść aktu notarialnego, była poruszana kwestia tkania przyul. (...)oraz była poruszana kwestia działki przyul. (...). Na tym spotkaniuM. T. (2)powiedział, że aby uregulować problem działki, należy ją sprzedać i podzielić się pieniędzmi. Aktem notarialnym z dnia 15 grudnia 2009 r. Rep. A Nr(...)O. T.,A. E.T.,D. T.—K.,P. T.iK. T.zawarły umowę darowizny, działu Spadku oraz zniesienia współwłasności: nieruchomości obj. KW nr(...)–działki nr (...)obr.(...)o pow. 686 m . Strony zgodnie oświadczyły, że współwłaścicielami ujawnionymi na ten dzień byliJ. T.w 2/16,Z. T.w 7/16,E. T.w 7/32 iD. K. (1)w 7/32 oraz lokatorskiego prawa dolokalu mieszkalnego nr (...)o pow. 39,12 m wK.przyul. (...)przysługującegoJ. T.iO. T.. Strony zgodnie uświadczyły, że na skutek nabycia spadku poJ. T.,M. T. (2)iZ. T.są współwłaścicielami nieruchomości oraz współuprawnionymi do wkładu mieszkaniowego związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu. Aktem tym strony zgodnie dokonały m.in. działu spadku poJ. T.co do 2/16 części we współwłasności nieruchomości przyul. (...), w ten sposób, że udział ten otrzymałyA. B.,E. T.,D. K. (1)- każda po 1/32,M. T. (1)iP. T.—K.po 1/64 za spłatami oraz zniesienia współwłasności wkładu mieszkaniowego za spłatą określoną w cz. X i XI aktu notarialnego, wnosząc równocześnie o ujawnienie w Księdze Wieczystej nowych udziałów.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o przedłożone do akt dokumenty, posiadające co do zasady wagę dokumentów urzędowych. Treść przedłożonych dokumentów korespondowała całkowicie z oświadczeniami zawartymi w pismach procesowych stron postępowania, z zeznaniamiR., uczestników i wnioskodawcy. Sąd zwrócił także uwagę na fakt, iż żadna ze stron nie kwestionowała prawdziwości dokumentów, zaś Sąd nie powziął z urzędu żadnych wątpliwości co do ich prawdziwości. Zeznania świadków, na których Sąd oparł się podczas ustalania stanu tycznego w niniejszej sprawie były kompletne i wyczerpujące, wzajemnie ze sobą korespondowały, zaś żadna ze stron postępowania nie kwestionowała prawdziwości faktów o których zeznawali świadkowie. Ponadto, zeznania te znalazły potwierdzenie w pozostałej części materiału dowodowego dopuszczonego w niniejszej sprawie. Sąd me dał wiary zeznaniom świadków uczestniczek w zakresie, w jakim twierdzili, żeM. T. (2)sam uważał się za wyłącznego właściciela nieruchomości i za takiego był także traktowany przez innych, skoro nie znalazło to twierdzenia nie tylko w pozostałym materiale, ale także w stanowisku uczestników. Sąd przyjął, zeO. T.z mężem i córką wyprowadziła się z przedmiotowej nieruchomości w marcu 1980 r., bowiem okoliczność taka wynikała z daty wymeldowania z przedmiotowego lokalu. W pozostałym zakresie zeznania świadków i stron nie były przydatne dla rozpoznania sprawy zakresie wniosku o zasiedzenie, bądź dotyczyły okoliczności bezspornych. W oparciu o powyższe ustalenia Sąd powołał się na 172k.c.i odniósł do kwestii dobrej wiary, wskazując, że zarówno uczestniczkiE. T.iD. T.—K.jak i ich poprzednik prawny - odpowiednio mąż i ojciec uczestniczek —M. T. (2), po którym nabyły one udział we współwłasności, mieli pełną świadomość, że nieruchomość stanowi współwłasność wymienionych w Księdze Wieczystej osób. Sąd wskazał, żeM. T. (2)akceptował taki stan prawny i wielokrotnie temat współwłasności powracał w rozmowach i ustaleniach rodzinnych. W Konsekwencji, uznał w żadnym wypadku nie można przyjąć, aby w grę wchodziła dobra wiara, skutkująca wróconym okresem nabycia nieruchomości przez zasiedzenie, a co za tym idzie, należy brać pod uwagę 30 – letni okres zasiedzenia Odnosząc się do kwestii posiadania Sąd wskazał, że w przypadku zasiadywania udziału we współwłasności orzecznictwo wyłącza stosowanie domniemania samoistnego posiadania, ale także konieczne jest zamanifestowanie na zewnątrz, że współwłaściciel domagający się stwierdzenia zasiedzenia objął w posiadanie samoistne także udziały nie stanowiące jego własności, a więc że uważał się za wyłącznego właściciela całej nieruchomości (ponad swój udział). Sąd uznał, że niniejszej sprawie, jak wynika z ustaleń faktycznych, co najmniej do drugiej połowy 1980 r. w domu mieszkał ojciecM. J.wraz z drugą żoną i córkąA., a jak podnosił Sąd Najwyższy orzeczeniu z 16 września 2011 r., z czym Sąd Rejonowy się zgadza, zamieszkiwanie na nieruchomości przez jej właściciela lub jednego ze współwłaścicieli wyklucza stwierdzenie zasiedzenia własności przez korzystającego z tej samej nieruchomości posiadacza, jeśli zostanie wykazane, że właściciel lub współwłaściciel nie ustąpił ze swegoanimusco do całości prawa a zamanifestowanie przez posiadacza czynności faktyczne nie wskazują na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad rzeczą. Co więcej, po 1980 r. kiedy na nieruchomości mieszkał wyłącznieM. T. (2)z żoną i córką, także nie można przyjąć, aby pozostali współwłaściciele ustąpili ze swojegoanimusco do całości prawa, a nadto po stronieM. T. (2)brak było przymiotu samoistności posiadania wyrażającego się w zamanifestowanym na zewnątrz zamiarze władania udziałami pozostałych współwłaścicieli jak wyłączny właściciel Sąd Rejonowy wskazał za Sądem Najwyższym, że opłacanie podatków i innych danin związanych z nieruchomością, w sytuacji korzystania z niej, wydaje się naturalne i nie może być traktowane jako przejaw władztwa właścicielskiego. Podobnie, za przejaw władztwa właścicielskiego nie może być uznane opłacanie opłat eksploatacyjnych (silnie związanych przecież ze zużyciem energii, gazu czy wody przez osoby korzystające z nieruchomości) czy też ponoszenie kosztów remontów. Podkreślenia bowiem wymaga, że z zeznań świadków i uczestników wyłania się obraz rzeczywistości, zgodnie z którymM. T. (2)był osobą mieszkającą w domu przyul. (...)wyłącznie przy akceptacji pozostałych współwłaścicieli (a więc co najmniej do końca lat 90-tych - za zgodą swojego ojca i bataZ.) i za ich wyraźną zgodą. Wprawdzie, co do zasady, współwłaściciel, który poniósł wydatki na rzecz wspólną, może żądać od pozostałych współwłaścicieli ich zwrotu w częściach odpowiadających ich udziałom, jednakże współwłaściciel, który dokonał nakładów koniecznych na nieruchomość będącą przedmiotem współwłasności, nie może żądać zwrotu wartości tych nakładów, odpowiadających udziałowi pozostałych współwłaścicieli w całości nieruchomości, jeżeli w drodze podziałuquoad usumnie korzystają oni z tej części nieruchomości, na którą zostały te nakłady dokonane(por. uchwała SNzdnia 8 stycznia 1980 r., III CZP 80/79, OSNCP 1980, nr 9).Sąd Rejonowy uznał, że w drodze nieformalnego, dorozumianego, ustnego uregulowania sposobu korzystania z nieruchomości przez współwłaścicieli, toM. T. (2)z rodziną korzystał z nieruchomości, a więc na nim wyłącznie spoczywał obowiązek uiszczania opłat i ponoszenia nakładów koniecznych i innych.Z. T.wspierał brata finansowo w zakresie opłat za nieruchomość objęta wnioskiem, a skoro zachowanieM. T. (2)dostrzegalne na zewnątrz mieściło się w wyznaczonych ramach zachowania współwłaściciela, któremu w drodze uregulowań umownych przypadła do korzystania (czy też zarządzania) cała nieruchomość, nie można przyjąć, aby na zewnątrz zamanifestował onanimus rem sibi habendeponad posiadany udział. Sąd wskazał, żeM. T. (2), choć był współwłaścicielem nieruchomości zwracał się do ojca -J. T.z prośbą o zgodę na przeprowadzkę (w 1974 r.) do przedmiotowego domu, traktując go jak wyłącznego właściciela nieruchomości i manifestując brak jakiegokolwiekanimus rem sibi habendeco do udziałów ojca i brata, co - niezależnie od podniesionych wcześniej okoliczności wyłącza przyjęcie samoistności posiadania do chwili wyprowadzki ojca z żoną i córką w połowie 1980 r. Po 1980 r. - co było bezsporne - wyłącznym mieszkańcem i użytkownikiem przedmiotowego budynku byłM. T. (2)z rodziną, jednak nie można przyjąć, aby w tej dacie objął w wyłączne, samoistne posiadanie udziałów brata i ojca, bowiem z ustalonego stanu faktycznego wynika, żeZ. T.iM. T. (2)byli bardzo zgodnymi i zżytymi braćmi, a nieruchomość tę traktowali zgodnie jako schedę spadkową po matce, jako współwłasność, przy poszanowaniu udziału we współwłasności należącego do ich ojca. Jeszcze za życia ich ojca w rodzinie zgodnie mówiono, że toM. T. (2)zostanie jako właściciel nieruchomości, ale wspominano też, żeM. T. (2)musi w tym celu spłacić udziałZ. T., czego jednak nie zrobił. Jakkolwiek trudno dać wiarę przewijającemu się stwierdzeniu, jakoby z tego miało dochodzić do sporów miedzy braćmi, skoro wszyscy podkreślali zgodnie, że ci byli ze sobą bardzo zżyci, tym niemniej wątek spłaty nieruchomości musiał pojawiać się wielokrotnie, skoro ojciec -J. T.zawsze silnie podkreślał, żeM. T. (2)iZ. T.mają tę nieruchomość w częściach i muszą się nią sprawiedliwie podzielić. Sąd Rejonowy odniósł się także do ujawnionych zdarzeń z 1996 r. Uczestniczki wnioskujące o zasiedzenie, w pewien sposób niekonsekwentnie prezentowały rzeczywistość, bowiem z jednej strony twierdziły żeM. T. (2)był samoistnym właścicielem całej nieruchomości już od lat 70-tych, jednak zarazem zgodnie z pozostałymi stronami przyznawały, że po sprzedaży nieruchomości przyul. (...), w 1996 r.M. T. (2)dałZ. T.znaczną kwotę pieniężną, w związku z regulowaniem kwestii nieruchomości objętej wnioskiem w niniejszej sprawie. Spotkanie miało miejsce min. w obecnościD. T.—K.iA. P.—C.. UczestniczkaD. K. (1)sama podkreślała, że nie była to kwota za udział w nieruchomości przyul. (...), a dodatkowe pieniądze związane z nieruchomością przyul. (...). Wskazać należy, że uczestniczki przyznając powyższe okoliczności twierdziły, że była to znaczna kwota, a zarazem że nie była to spłata udziału, a jedynie próba „podziękowania” za zrzeczenie się nieruchomości przyul. (...). Podkreślenia jednak wymaga, że gdyby faktycznieM. T. (2)czuł się wyłącznym właścicielem nieruchomości, nie poczuwałby się w obowiązku do „wynagradzania” swojemu bratu wartości udziału w nieruchomości. Zapłata tej kwoty w 1996 r. stanowiła więc wyraźną manifestację braku samoistności posiadania po stronieM. T. (2)przed ta datą. Niezależnie od powyższego, wskazać należy, że do śmierciZ. T.bracia nie uregulowali kwestii prawa własności nieruchomości w sposób prawem przewidziany, tj. w formie notarialnej. Podkreślenia wymaga, że - abstrahując od faktu, że nie można skutecznie powoływać się na nieznajomość prawa - świadomość konieczności przeprowadzania transakcji dotyczących nieruchomości przed notariuszem jest powszechnie znana i głęboko zakorzeniona w społeczeństwie, więc trudno zrozumieć, dlaczego bracia - będący przecież ze sobą bardzo zżyci — mieliby zaniechać przeprowadzenia transakcji przed notariuszem, skoro — jak twierdziły uczestniczkiE. T.iD. T.—K.— mieli uważać, żeZ. T.przeniósł na brata swoje udziały w nieruchomości. Podejrzewać można więc, że pomimo częściowej spłaty w 1996 r. uważali, że kwestie finansowe nie zostały do końca Regulowane. Wniosek taki znajduje dodatkowe poparcie w tym, że po śmierciZ. T.w 1999 r. pieniądze za nieruchomość upominał sięP. T., aM. T. (2)odpowiedział, że— spłaci udział brata, ale obecnie nie ma pieniędzy. Deklaracje spłaty nieruchomości przed swoją śmiercią powtórzyć jeszcze kilkukrotnie, odwlekając faktyczną spłatę ze względu na problemy finansowe, deklarując w końcu w 2006 r., że konieczna będzie sprzedaż nieruchomości, w związku z czym trudno choćby próbować oceniać posiadanieM. T. (2)jako samoistne, gdyż całość materiału zgromadzonego w sprawie wskazuje, że - wobec pewnych nieuregulowanych rozliczeń finansowych - nieruchomość znajdowała się co najmniej do 1999 r. tj. do śmierciZ. T.— we w miarę zgodnym współ posiadaniu trzech współwłaścicieli — ojca i dwóch synów. Po śmierciZ. T.— jak już wyżej wskazano —M. T. (2)sam, dobrowolnie podkreślał, że jako współwłaściciel deklaruje się spłacić następców prawnych swojego brata a następnie — swojego ojca. Jakkolwiek bracia do 1999 r. pozostawali w miarę zgodni w posiadaniu nieruchomości, to już ich następcy prawni nie wykazywali tak daleko idącego zrozumienia i akceptacji zastanego stanu faktycznego i dopominali się o uregulowanie kwestii współwłasności, zmuszającM. T. (2)do wielokrotnego potwierdzania braku samoistności posiadania ponad posiadane udziały. Wymóg posiadania samoistnego, jako warunku nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie odnosi się do całego okresu posiadania wymaganego do nabycia w ten sposób własności (tak SN w postanowieniuzdnia 16 maja 2007 r., III CSK 75/07, nie publ.),tymczasem w niniejszej sprawie ujawniono szereg okoliczności między 1980 r. a 2006 r., które wykazywały brak samoistności posiadania. Sąd Rejonowy wskazał, że gdyby — niezależnie od wszystkich wyżej wskazanych okoliczności — nawet, gdyby przyjąć, że po 1996 r. tj. po spłacie brata ze środków uzyskanych ze sprzedaży nieruchomości przyul. (...)(gdyby przyjąć, że była to — wbrew ustaleniom — spłata całkowita)M. T. (2)czuł się wyłącznym właścicielem całej nieruchomości (czemu sam przeczył w późniejszym okresie), to 30- letni termin zasiedzenia w złej wierze przewidziany w treściart. 172 §1 k.c.liczony od tego roku mógłby upłynąć dopiero w 2026 r., w związku z czym, na chwilę obecną nie doszło do spełnienia przesłanek zasiedzenia. Sąd uznał, że nawet gdyby pominąć wszystkie wyżej wskazane okoliczności, gdyby wbrew ustaleniom poczynionym w sprawie przyjąć, że zasiedzenie — przy spełnieniu wszystkich przesłanek rozpoczęło się w marcu 1980 r., tj. z chwilą wyprowadzkiO. T.,J. T.iA. B.(wówczasT.) z przedmiotowego budynku, termin zasiedzenia mógłby (co jednak wobec wszystkich powyższych okoliczności należy uznać jedynie za rozważania hipotetyczne) upłynąć w marcu 2010 . r. Skoro jednak wymóg posiadania samoistnego, jako warunku nabycia własności przez zasiedzenie odnosi się do całego okresu posiadania wymaganego do nabycia w ten sposób własności, to po śmierciM. T. (2)wymóg ten winni spełniać jego następcy prawni, i córka. Jak wynika jednak z ustaleń faktycznych, aktem notarialnym z dnia 15 grudnia 2009 r. A Nr(...)O. T.,A. B.,E. T.,D. T.—K.,P. T.,K. T.zawarły umowę darowizny, działu spadku oraz zniesienia współwłasności przedmiotowej nieruchomości. Strony zgodnie oświadczyły, że współwłaścicielami ujawnionymi na ten dzień byliJ. T.w 2/16,Z. T.w 7/16,E. T.w 7/32 iD. T.—K.w 7/32 oraz lokatorskiego prawa dolokalu mieszkalnego nr (...)o pow. 39,12 m2 wK.przyul. (...)przysługującegoJ. T.iO. T.. Strony zgodnie oświadczyły, że na skutek nabycia spadku poJ. T.,M. T. (2)iZ. T.są współwłaścicielami nieruchomości oraz współuprawnionymi jo wkładu mieszkaniowego związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu. Aktem tym strony zgodnie dokonały m.in. działu spadku poJ. T.co do 2/16 części we współwłasności nieruchomości przyul. (...), w ten sposób, że udział ten otrzymałyA. B.,E. T.,D. T.—K.- każda po 1/32,M. T. (1)iP. K.po 1/64 za spłatami oraz zniesienia współwłasności wkładu mieszkaniowego za spłatą określoną w cz. X i XI aktu notarialnego, wnosząc równocześnie o ujawnienie w Księdze Wieczystej nowych udziałów. Strony zgodnie wskazywały, że notariusz cały ten akt odczytał przed podpisaniem, a jego treść była wcześniej przedmiotem ustaleń między wszystkimi współwłaścicielami. Zawarcie takiej umowy i złożenie oświadczeń w przedmiocie udziałów we współwłasności nie może budzić wątpliwości, że nie można przypisaćE. T.iD. T.—K.samoistności posiadania przedmiotowej nieruchomości, skoro wprost uznały one w treści w/w aktu fakt posiadania samoistnego jedynie w zakresie udziału odziedziczonego poM. T. (2). Wprawdzie w toku postępowania w pismach procesowych uczestniczki podnosiły, że zostały wprowadzone w błąd, bowiem nie wiedziały że akt ten dotyczy także nieruchomości przyul. (...). Z taką argumentacją nie sposób się zgodzić, bowiem treść aktu notarialnego jest jasna i przejrzysta, a sposób opisania nieruchomości nie powinien budzić żadnych wątpliwości co do jego zakresu także dla laika w sprawach prawnych. Ustalono, że treść aktu notarialnego była przedmiotem ustaleń stron. Uczestniczki podnosiły, że ostatecznie sporządzony akt notarialny miał pewne — niewielkie - różnice co do treści w stosunku do projektu przesłanego pocztą elektroniczną, jednak w żaden sposób nie można przyjąć za skuteczną argumentacji, aby sposób jego sporządzenia i zredagowania mógł wywołać podejrzenie, że dotyczy jedynie wkładu związanego z mieszkaniem przyul. (...). Nawet gdyby przyjąć, że uczestniczki nie wiedziały że dotyczyć ma on także nieruchomości objętej niniejszym wnioskiem, to w dniu sporządzania aktu, kiedy był on odczytywany — miały możliwość zapoznania się z jego treścią. Abstrahując od faktu, że uczestniczki nigdy w sposób prawem przewidziany nie podjęły próby uchylenia się od skutków oświadczenia złożonego pod wpływem błędu, to podnoszone obecnie argumenty prowadzą do uznania, że są one wyłącznie elementem taktyki procesowej. Akt notarialny sporządzony w dniu 15 grudnia 2009 r., Wniosek w niniejszej sprawie został złożony w dniu 16 marca2011 r., o sprawie i treści wniosku uczestniczkaD. T.—K.dowiedziała się 1 lipca 2011 r., a uczestniczkaE. T.dowiedziała się 7 lipca 2011 r. Zgodnie z treściąart. 88 § 2 k.p.c.do uchylenia się od skutków czynności prawnej dokonanej pod wpływem błędu w niniejszej sprawie, do dnia wydania orzeczenia wstępnego upłynął ponad rok, oświadczenie takie nie zostało złożone. Co więcej, na posiedzeniu w sprawie o zawezwanie do próby ugodowej (I Co 5372/10/P)( dnia 25października 2010 r. uczestniczkaD. K. (1)wskazywała na okoliczność posiadania od 30 lat nieruchomości, jednak także nie złożyła oświadczenia w sposób prawem przewidziany. W swoich pismach uczestniczkiE. T.iD. K. (1)powoływały się na fakt zasiedzenia, twierdząc że zostały wprowadzone w błąd, ale nigdy nie zakwestionowały skutecznie ważności czynności prawnej z 2009 r. W konsekwencji wszelkie twierdzenia co do błędu należy uznać za prawnie irrelewantny element taktyki procesowej i próbę przedłużania postępowania. Nawet gdyby zresztą przyjąć, że bieg zasiedzenia rozpoczął się w późniejszym okresie, to zawezwanie do próby ugodowej złożone przez tut. sądem w sprawie I Co 5372/10/P przerwało bieg terminu przedawnienia zgodnie z treściąart. 175 k.c.w zw. zart. 123 § 1 k.c.Apelację od powyższego postanowienia wniosły uczestniczkiD. K. (1)iE. T., podnosząc następujące zarzuty: I.naruszenie istotnych przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy, a to: naruszenieart. 231w zw. zart. 13§2 k.p.c.poprzez: -uznanie, że z bezspornej okoliczności bliskiej relacji brakiM.iZ. T.wynika, żeM. T. (2)nigdy nie uważał się za wyłącznego właściciela nieruchomości, której dotyczy niniejsza sprawa, podczas gdy brak do tego podstaw z uwagi na zeznania świadków jak i zwyczaju obejmowania przez najstarszego syna schedy rodzinnej, praktykowanego na terenach dawnego zaboru austriackiego; - uznanie, że data wymeldowaniaJ.iO. T.z domu przy(...)stanowi dzień ich wyprowadzki i stanowi niemożność wcześniejszego rozpoczęcia biegu zasiedzenia udziałówJ. T.iZ. T.przezE.iM. T. (2), podczas gdy brak jest podstaw do wysuwania takiego wniosku, z uwagi na zeznania świadków oraz pismospółdzielnie Mieszkaniowej (...)z 17 sierpnia 2012 r., z którego wynika, że przydział na ten inny lokalJ. T.otrzymał już w 1979 r., -uznania, że przyczyną zaniechania przeprowadzenia transakcji przed notariuszem przez braciM.iZ. T.było nieuregulowanie wszystkich kwestii finansowych, gdy biorąc pod uwagę zeznania świadków i stron wniosek taki jest nieuprawniony, nie budzi wątpliwości że bracia ufali sobie na słowo, nie kwestionowali prawaM. T. (2)do całej nieruchomości, świadkowie i strony wskazywali również na problemu zdrowotne najpierwJ. T., późniejZ.iM. T. (2), które mogły mieć wpływ na powyższe zaniechania; -naruszenieart. 232 zd. 1wzw. zart. 13§2 k.p.c.poprzez oparcie ustaleń faktycznych w sprawie w zasadzie wyłącznie na oświadczeniach (potraktowanych wybiórczo) tych uczestników postępowania, którzy są zainteresowani oddaleniem wniosku o zasiedzenie, gdy nie wskazali oni żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń co do faktów, z których wywodzą skutki prawne; - Naruszenie 233§1 w zw. zart. 13§2 k.p.c.poprzez: Nierozpatrzenie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie i nieuwzględnienie wszystkich wniosków dowodowych przeprowadzonych w sprawie, a w szczególności uznanie wiarygodności i mocy dowodowej zeznań wyłącznie jednego świadka –O. T.w sytuacji, gdy jako spadkobierczyniJ. T., a także matka i pełnomocnik w niniejszym postępowaniu innej spadkobierczyniJ. A.B.jest ona zainteresowana oddaleniem ww. wniosku o zasiedzenie, a przy tym jej zeznania pozostają w sprzeczności z zeznaniami wszystkich pozostałych świadków (które są osoba postronnymi, niezainteresowanymi rozstrzygnięciem sprawy), oraz z treścią dokumentów złożonych do akt sprawy celem przeprowadzenia z nich dowodów na okoliczność zasiedzenia udziałów uczestników przez apelujące, które to zeznania i dokumenty Sąd I instancji całkowicie pominął, choć stanowią obiektywny środek dowodowy oraz są spójne jednoznaczne i wiarygodne w przeciwieństwie do zeznańP. T.,K. T.iO. T., na których oparł się Sąd I Instancji; -Uznanie pełnej wiarygodności zeznańP. T., który jest osobą zainteresowaną w sprawie, a jego zeznania są sprzeczne z zeznaniami osób postronnych i dokumentami złożonymi przez apelujące; nadto zeznał on co istnienia rzekomej nieformalnej umowy międzyM.aZ. T., które miały mieć miejsce w czasie gdy był dzieckiem; -Uznanie wiarygodności zeznańK. T., która jest osobą zainteresowaną w sprawie zeznania są sprzeczne z zeznaniami osób postronnych i dokumentami złożonymi przez apelujące; niezrozumiałe jest przy tym uznanie wiarygodności zeznańK. T.w zakresie w jakim dotyczyły one kwestii charakteru posiadania ww. nieruchomości przezE.iM. T. (2)i rzekomego partycypowaniaZ. T.w kosztach utrzymania nieruchomości, a odmówienie wiarygodności zeznaniomK. T.w zakresie w jakim oświadczyła, iżZ. T.nie otrzymał żadnych pieniędzy dM. T. (2); -Odmowę wiarygodności i mocy dowodowej zeznań i oświadczeńE. T.iD. K. (1)w sytuacji, gdy są one spójne, konsekwentne i jednoznaczne, a przy tym wskazane przez nie okoliczności potwierdzili również słuchani w sprawie świadkowie, będący osobami postronnymi oraz dokumenty złożone do akt przez ww. uczestniczki; -Naruszenie wymogu bezstronnego i racjonalnego rozważenia materiału dowodowego, jako, że z uzasadnienia postanowienia wstępnego wynika, że Sąd pierwszej instancji: arbitralnie bo wybiórczo potraktował materiał dowodowy, a nadto ma negatywne nastawienie do apelujących uczestniczek o czym świadczy antycypowanieE.. rozstrzygnięcia w przedmiocie nakładów oraz zarzucenie uczestniczkom, iż niektóre ich czynności mają na celu jedynie przedłużenie postępowania;
W dalszej kolejności Apelujący zarzucali : Wyciągnięcie nielogicznych, sprzecznych z zasadami racjonalnego myślenia wniosków z zebranego materiału dowodowego (którego – jak wskazano wyżej – istotne części Sąd pierwszej instancji zresztą w ogóle nie rozpatrzył) co do stanu faktycznego sprawy, ustalenia w tym zakresie nie pozostają w żadnym związku z materiałem dowodowym, dotyczy to w szczególności: ustaleń co do charakteru
kwoty przekazanej w 1996 r.Z. T.przez jego brataM. T. (2)– żaden dowód nie wskazuje, co przyjął Sąd I instancji, że miała to być spłata;E. T.iD. K. (1)oraz świadekA. C. (1)zupełnie inaczej określiły charakter tej kwoty, aK. T.zaprzeczyła Jakoby jakakolwiek kwota miała miejsce,
ustaleń co do charakteru posiadania nieruchomości przyul. (...)przezE.iM. T. (2), a po śmierciM. T. (2)przezE. T.iD. K. (1);
uznania, że podnoszone przezE. T.iD. K. (1)twierdzenia, iżE.iM. T. (2)byli już od końca 1974 r. samoistnymi posiadaczami ww. nieruchomości pozostaje w sprzeczności z twierdzeniem ww. uczestniczek, że w 1996 r.M. T. (2)przekazał swojemu brakuZ. T.kwotę pieniężną celem podziękowania za uznanie jego prawa do całej nieruchomości, za jej zrzeczenie się przezZ. T.; niezrozumiałe jest, na jakiej podstawie Sąd uznał, że te twierdzenia się wykluczają oraz, że gdybyM. T. (2)faktycznie czuł się wyłącznym właścicielem nieruchomości nie poczuwałby się w obowiązku do wynagradzania swojemu bratu wartości udziału w nieruchomości, zwłaszcza w kontekście bezspornej okoliczności szczególnie silnej więzi między braćmi –M.iZ.;
stwierdzenie, że stan faktyczny został ustalony w oparciu o dokumenty mające wagę dokumentów urzędowych, podczas, gdy żadem dokument urzędowy tych okoliczności nie wskazywał, a ustalenia z nieistotnymi wyjątkami były oparte na źródłach osobowych a nie na dokumentach;
uznanie, że treść złożonych dokumentów korespondowała całkowicie z oświadczeniami zawartymi w pismach procesowych stron postępowania, z zeznaniami świadków i stron postępowania, z zeznaniami, świadków, uczestników i wnioskodawcy”, gdy po pierwsze, nie wiadomo o jakie dokumenty chodzi, po drugie oświadczenia zawarte w pismach oraz zeznania poszczególnych uczestników postępowania były ze sobą sprzeczne, po trzecie, zeznaniaO.T.,K. T.iP. T.– osób bezpośrednio zainteresowanych oddaleniem ww. wniosku o stwierdzenie zasiedzenia były inne niż zeznania świadków będących osobami trzecimi, niezainteresowanymi rozstrzygnięciem sprawy;
wskazanie przez Sąd, że oparł swoje ustalenia faktyczne na zeznaniach świadków (liczba mnoga), które do tego „wzajemnie ze sobą korespondowały”, podczas gdy – jak wskazał Sąd na str. 4-7 uzasadnienia – oparł on swoje ustalenia dotyczące istotnych faktów wyłącznie na zeznaniachP. T.iK. T., czyli ni świadków a stron postępowania, oraz na zeznaniach jednego tylko świadka –O. T., która jest matka jednej z uczestniczek, natomiast w ogóle pominął zeznania innych świadków – osób postronnych, a przecież ich zeznania były zupełnie inne niż wyżej wymienionych osób,
uznanie, że „żadna ze stron postępowania nie kwestionowała prawdziwości faktów, o których zeznawali świadkowie”, w sytuacji, gdyE. T.iD. K. (1)konsekwentnie i stanowczo przeczyły wielu tym faktom, które wskazywali ww. „świadkowie” (czyliP. T.iO. T.);
uznanie, że zeznaniaP. T.(wnioskodawca),K. T.(uczestnik) iO. T.( matka i pełnomocnik uczestniczki) „znalazły potwierdzenie w pozostałej części materiału dowodowego dopuszczonego w niniejszej sprawie”, gdy jest to oczywiście niezgodne z rzeczywistym stanem;
naruszenie granic swobodnej oceny dowodów zakreślonej wart. 231§ w zw. zart. 13 § 2 k.p.c.i przez to przyjęcie błędnych, sprzecznych z materiałem dowodowym zebranym w sprawie ustaleń faktycznych, które stanowiły podstawę rozważań prawnych, tj:
ustalenie, żeE.iM. T. (2)nie byli przez ponad 30 lat posiadaczami samoistnymi całej nieruchomości przyul. (...), gdy wszyscy świadkowie będący osobami postronnymi, niezainteresowanymi rozstrzygnięciem sprawy wskazali jednoznacznie, żeE.iM. T. (2)byli posiadaczami samoistnymi całej tej nieruchomości, oraz potwierdzają to (dokumenty przedłożone do akt sprawy przezE. T.iD. K. (1);
ustalenie, że po śmierciM. T. (2)w 2008r.E. T.iD. K. (1)nie były posiadaczkami samoistnymi całej nieruchomości przyul. (...), gdy wszyscy świadkowie będący osobami postronnymi, niezainteresowanymi rozstrzygnięciem sprawy wskazali jednoznacznie, że od śmierciM. T. (2)ww. uczestniczki postępowania były posiadaczami samoistnymi całej tej nieruchomości, oraz potwierdzają to dokumenty przedłożone do akt sprawy przezE. T.iD. K. (1);
ustalenie, żeM. T. (2)zwrócił się doJ. T.o zgodę na zamieszkanie w domu przyul. (...)swojej rodziny (tj. swoje, żony i dziecka) w 1974r., gdy taka okoliczność nie miała miejsca i nie potwierdza jej materiał dowodowy;
ustalenie, żeO. T.opiekowała się domem przyul. (...), gdyM. T. (2)z rodziną wyjeżdżali, gdy taka okoliczność nie miała miejsca i nie potwierdza jej materiał dowodowy;
ustalenie, że w latach 60-tych uzgodniono, że 3/4 nieruchomości przypada po połowieM. T. (2)iZ. T., a 1/4 nieruchomościJ. T., oraz że taki stan był niezmienny przynajmniej do 1980r., gdy brak jest jakichkolwiek podstaw do takiego stwierdzenia; takie uzgodnienie i stan nie miały miejsca;
ustalenie, żeM. T. (2)oświadczał, iż spłaci część brataZ. T., że „po śmierciZ. T.w 1999r. o pieniądze upominał sięP. T." (miał on wówczas 16 lat), a „M. T. (2)odpowiedział, że nie ma pieniędzy", że „jeszcze w latach 90-tych (...)J. T.upominał swoich synów co do tej nieruchomości i wtedyM. T. (2)zapewniał ojcaZ. T., że spłaci jego udział", gdy takie sytuacje nie miały miejsca i nie potwierdza zaistnienia materiał dowodowy;
ustalenie, żeZ. T.dawałM. T. (2)pieniądze na podatki, wspierał go również finansowo przy remontach, żeZ. T.czuł się współwłaścicielem, gdy - jak wynika też z materiału dowodowego - nie miało to miejsca;
ustalenie, żeM. T. (2)nigdy nie uważał się za jedynego właściciela tej działki, że zawsze mówił, żeZ. T.też ma prawo do tej działki, żeZ. T.mówił, że ta działka zostanie kiedyś podzielona, gdy - jak wynika też z materiału dowodowego (w szczególności zeznań świadków będących osobami postronnymi, ww. oświadczeniaA. B., dokumentów przedłożonych do akt sprawy przezE. T.iD. K. (1)) - nie miało to miejsca, natomiastM. T. (2)zawsze uważał się wraz z żoną za jedynego właściciela tej nieruchomości, o czym mówił m.in. sąsiadom i rodzinie;
ustalenie, że przekazanie przezM. T. (2)bratu -Z. T.pieniędzy w dowód wdzięczności za nieroszczenie przez niego żadnych praw do nieruchomości, za uznanie przezZ. T.prawa starszeństwa stanowi „wyraźną manifestację braku samoistności posiadania po stronieM. T. (2)", gdy takie ustalenie jest oczywiście bezpodstawne;
ustalenie, żeJ. T.iO. T.z córkąA. B.wyprowadzili się z domu przyul. (...)w 1980r., gdy z zeznań świadków będących osobami postronnymi wynika, że było to w 1979r., co potwierdza pismoSpółdzielni Mieszkaniowej (...)z dnia 17.08.2012r. złożone do akt sprawy (k. 417);
ustalenie, żew2006r. miało odbyć się spotkanie rodzinnewdomuD. K. (1)z udziałem jej ojcaM. T. (2),wtrakcie którego uzgadniana była treść aktu notarialnego, gdy taka sytuacja nie miała miejsca, co wynika także z materiału dowodowego;
ustalenie, że strony zgodnie wskazywały, iż treść aktu notarialnego sporządzonego przez notariuszaA. C. (2)wdniu 15.12.2009r., repertorium A Nr(...), zwanego dalej „aktem notarialnym z 2009r.", „była wcześniej przedmiotem ustaleń między wszystkimi współwłaścicielami", gdyE. T.iD. K. (1)stanowczo i jednoznacznie podnosiły, że tak nie było - zapewniono je jedynie, że akt będzie dotyczył lokalu przyul. (...), a projekt tego aktu (który i tak później zmieniono) został przesłanyD. K. (1)wieczorem dnia poprzedzającego podpisanie tego aktu;
uznanie, żeD. K. (1)nie złożyła oświadczenia o uchyleniu się od skutków aktu notarialnego z 2009r., gdy stosowne pismo w tej sprawie zostało złożone do akt sprawy;
-naruszenieart. 233 § 1w związku zart. 13§2 k.p.c.polegające na wyprowadzeniu przez Sąd pierwszej instancji przy ocenie dowodów wniosków, które są ze sobą sprzeczne, tj.:

a
z jednej strony Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż rodzina ustaliła, że „M. T. (2)zostanie jako właściciel nieruchomości (m.in. str. 4 i akapit drugi na str. 6 uzasadnienia), ale spłaci udziałZ. T.", oraz że rodzina chciała odM. T. (2)jedynie pieniędzy (m.in. str. 4 uzasadnienia), a z drugiej strony stwierdził, że „M. T. (2)nigdy nie uważał sięzajedynego właściciela tej działki, zawsze mówił, żeZ. T.też ma prawo do tej działki, nie protestował, kiedyZ. T.mówił, że ta działka zostanie kiedyś podzielona" (m. in trzeci akapit na str. 6 uzasadnienia);

b
z jednej strony Sąd pierwszej instancji stwierdził, żeJ. T.oświadczył, że nieruchomość należy po połowie doZ. T.iM. T. (2), a z drugiej strony uznał, że znajdowała się co najmniej do 1999 r., tj. do śmierciZ. T.w miarę zgodnym współposiadaniu trzech współwłaścicieli - ojca i dwóch synów";

c
jednej strony Sąd pierwszej instancji ustalił, że „następcy prawni"Z. T.i - jak się wydaje, bo w tym zakresie stwierdzenia Sądu są niejasne - niektórych „następców prawnych"J. T.nie wykazywali „zrozumienia i akceptacji zastanego stanu faktycznego i dopominali się o uregulowanie kwestii współwłasności" (str. 13 uzasadnienia),idrugiej zaś strony ustalił brak samoistnego posiadania po stronieM. T. (2);

d
z jednej strony Sąd pierwszej instancji ustalił, żeM. T. (2)iZ. T.„traktowali ten dom jako swój dom rodzinny", była to nieruchomość, która należała do ich mamyH. T.(z domuR.), a z drugiej strony ustalił, żeM. T. (2)miał oświadczyć na spotkaniu w 2006r., że aby uregulować problem działki należy ją sprzedać;

naruszenieart.328 § 2w związku zart.13§2k.p.c.poprzez;
a) niewskazanie, z jakich powodów Sąd pierwszej instancji niektórym dowodom zebranym w sprawie dał wiarę, oraz niewskazanie (niewyszczególnienie) dowodów, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz przyczyn tej odmowy;
b) ogólnikowe jedynie (i jak wskazano wyżej, nieprawdziwe) stwierdzenie, że stan faktyczny został ustalony „w oparciu o przedłożone do akt dokumenty, posiadające co do zasady wagę dokumentów urzędowych" oraz że „treść przedłożonych dokumentów korespondowała całkowicie z oświadczeniami zawartymi w pismach procesowych stron postępowania, z zeznaniami świadków, uczestników i wnioskodawcy", że zeznaniaP. T.,K. T.iO. T.(a zatem osób, które osobiście bądź z uwagi na relację pokrewieństwa są zainteresowane oddaleniem ww. wniosku o zasiedzenie) są zgodne z „pozostałą częścią materiału dowodowego" (co - jak wskazano wyżej - nie jest prawdą), bez wskazania, o jaki materiał dowodowy chodzi, bez wyszczególnienia tych dokumentów, w szczególności dokumentów urzędowych (w związku z tym nie wiadomo, o jakie dokumenty chodzi);
c) niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, na jakiej podstawie Sąd Pierwszej instancji ustalił, żeM. T. (2)przekazałZ. T.w 1996r. kwotę tytułem spłaty za jego udział, a do tego, że nie była to spłata całkowita, gdy żaden dowód Przeprowadzony w sprawie tych ustaleń nie potwierdza;
d) antycypowanie ew. rozstrzygnięcia w sprawie nakładów (przy czym stanowisko zawarte uzasadnieniu postanowienia wstępnego jest nieprawidłowe), co jest niewłaściwe a przy tym wskazuje na oczywiście nieprzychylne nastawienie Sądu „z góry", z nieznanych przyczyn do wniosków składanych przezE. T.iD. K. (1));

e
niewskazanie, jakie to liczne okoliczności między 1980r. a 2006r. (w uzasadnieni wskazano, że jest ich szereg), które rzekomo mają wskazywać na brak samoistności posiadania całości nieruchomości przezE.iM. T. (2), a po śmierciM. T. (2)przezE. T.iD. K. (1), miały zostać ujawnione w niniejszej sprawie;

naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:

1
naruszenieart. 172w związku zart. 336 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny(Dz. U. Nr 16, poz. 93, ze zm.), zwanej dalej „kc", polegające na ich błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu:

- poprzez uznanie, że wyłączne władanie całą nieruchomością jak właściciel połączone z wyraźnym uzewnętrznianiem (manifestowaniem) woli władania w takim charakterze przez jednego współwłaściciela nie stanowi posiadania samoistnego, jeśli pozostali współwłaściciele wykazują (rzekomo - jak wskazano powyżej) brak zrozumienia i akceptacji dla takiego stanu rzeczy i dopominają się (ale nie na drodze prawnej) o uregulowanie kwestii współwłasności, gdy dla określenia charakteru posiadania w ujęciu ww. przepisów powyższa okoliczność nie ma żadnego znaczenia, o charakterze posiadania decyduje w tym przypadku wola współwłaściciela wykonywania prawa własności, która musi być zamanifestowana na zewnątrz, a „kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa, a więc przekonanie o tym, czy jest lub nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje natomiast na dobrą albo złą wiarę posiadania" a nie na charakter posiadania (postanowienie SN z dnia 18.09.2003r., sygn. akt I CK 74/2002, LexPolonica);
- poprzez uznanie, że w sytuacji, gdy nieruchomość jest - zgodnie z wpisem w księdze wieczystej - przedmiotem współwłasności więcej niż dwóch osób, jeden ze współwłaścicieli nie może nabyć przez zasiedzenie udziałów w nieruchomości należących do drugiego współwłaściciela, który nie mieszka na tej nieruchomości, jeśli mieszka na niej wraz z pierwszym współwłaścicielem trzeci współwłaściciel, gdy ww. przepisy takiego ograniczenia nie przewidują;
- poprzez uznanie, że przekazanie przez posiadacza nieruchomości będącego jednym z jej współwłaścicieli kwoty pieniężnej młodszemu bratu, który formalnie (wpis do księgi wieczystej) był także współwłaścicielem tej nieruchomości, tytułem podziękowania za kierowanie się przez niego prawem starszeństwa, zgodnie z którym majątek rodzinny (zwłaszcza gdy obejmuje on jeden, stary, zniszczony, dwuizbowy dom, a obdarowany ma swoje własne mieszkanie) przypada najstarszemu dziecku, stanowi „wyraźną manifestację .braku samoistności posiadania", gdy ww. przepisy nie wiążą kwestii charakteru posiadania sposobem okazywania wdzięczności i przywiązania przez posiadacza całej nieruchomości wobec drugiego (formalnego) współwłaściciela będącego przy tym osobą najbliższą;
- poprzez uznanie, że (rzekome - jak wyżej wskazano) kierowanie do współwłaściciela nieruchomości będącego jedynym jej posiadaczem przez pozostałych współwłaścicieli żądań , spłaty ich udziałów (ale nie na drodze prawnej) wyklucza samoistny charakter ww. posiadania, co stanowi przesłankę zasiedzenia tych udziałów, gdy jest to wykładnia niezgodna z jednoznaczną treściąart. 336 k.c.iw konsekwencji teżart. 172 k.c., które definiują posiadanie samoistne jako faktyczne władanie jak właściciel, a „kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa, a więc przekonanie o tym, czy jest czy nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje natomiast na dobrą albo złą wiarę posiadania"a nie na charakter posiadania (ww. postanowienie SN o sygn. akt I CK 74/2002);
- poprzez uznanie, że (rzekome - jak wyżej wskazano) oświadczenia współwłaściciela nieruchomości będącego jej jedynym posiadaczem (który jednoznacznie wyraża swoim zachowaniem wolę władania całą tą nieruchomością jak właściciel, oświadcza wielokrotnie, że jest jej jedynym właścicielem), iż spłaci udziały pozostałych współwłaścicieli, wykluczają samoistny charakter ww. posiadania, co stanowi przesłankę zasiedzenia tych udziałów, qdy jest to wykładnia niezgodna z jednoznaczną treściąart. 336 k.c.i w konsekwencji teżart. 172 k.c., które definiują posiadanie samoistne jako faktyczne władanie jak właściciel, a „kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa, a więc przekonanie o tym, czy jest lub nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje natomiast na dobrą albo złą wiarę posiadania" a nie na charakter posiadania (ww. postanowienie SN o sygn. akt I CK 74/2002);

2
naruszenieart. 339 k.c.polegające na jego błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu poprzez uznanie, że zawarte w tym przepisie domniemanie nie ma w niniejszej sprawie zastosowania, i w związku z tym poprzez niezanalizowanie kwestii samoistnego posiadania nieruchomości w tym aspekcie, gdy brak jest podstaw do takiej wykładni przedmiotowego przepisu.

Apelujące wniosły o zmiany zaskarżonego postanowienia wstępnego w całości poprzez: uwzględnienie wnioskuE. T.iD. K. (1)w przedmiocie zasiedzenia udziałów poprzez stwierdzenie nabycia przezE. T.iM. T. (2)w ramach wspólności majątkowej małżeńskiej w dniu 1 stycznia 2005 r. lub w późniejszym czasie przez zasiedzenie następujących udziałów we współwłasności działki mającej powierzchnię 0,0686 ha oznaczonej nr ewid.(...), Obr.(...)P.–K., zabudowanej budynkiem mieszkalnym (adres:ul. (...)wK.), dla której prowadzona jestksięga wieczysta nr (...)– udziałuK. T.w 28/192 części; - udziałuP. T.w 31/192 częściach; - udziałuP. T.w 31/192 częściach; - udziałuM. P.w 31/192 częściach; - udziałuA. B.w 6/192 częściach; - udziałuO. T.w 6/192 częściach.

Z uwagi na zarzuty stawiane apelacją dotyczące wadliwej oceny materiału dowodowego Sąd Okręgowy stwierdził, że niezbędnym dla prawidłowego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy będzieuzupełniające przesłuchanie wnioskodawcy i uczestników wcelu weryfikacji ich zeznań złożonych przed Sądem Rejonowym. W związku z tym Sąd Okręgowy na podstawieart. 382 k.p.c.dopuścił i przeprowadził dowód z zeznań złożonych przez wnioskodawcę i uczestników w zakresie dotyczącym charakteru posiadania nieruchomości przezM. T. (2)i jego następców prawnych. Po przeprowadzeniu uzupełniającego dowodu ze wskazanych wyżej zeznań Sąd Okręgowy co do zasady zaakceptował ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy za wyjątkiem tych odnoszących się do faktu przekazania przezM. T. (2)swemu bratuZ. T.znacznej kwoty pieniężnej w związku z uregulowaniem kwestii nieruchomości objętej wnioskiem oraz tych dotyczących faktu przekazywania przezZ. T.na ręceM. T. (2)pieniędzy na uiszczanie podatków związanych z nieruchomością przyul. (...). Oceniając zeznania złożone przez uczestników i wnioskodawcę w postępowaniu przed Sądem Rejonowym oraz apelacyjnym za polegające na prawdzie uznał Sąd Okręgowy zeznania złożone przez wnioskodawcęP. T., gdyż były one szczere i konsekwentne. Wnioskodawca bardzo szczegółowo opisał relacje jakie łączyłyZ. T.iM. T. (2)a nadto wskazywał jedynie na te fakty i wypowiedzi, które sam obserwował lub słyszał podczas odwiedzin uM. T. (2). Jego zeznania w żadnej mierze nie opierały się na domysłach. Wynika z nich wprost, żeZ. T.iM. T. (2)byli bardzo zgodnymi braćmi i zawszeM. T. (2)respektował prawa swego brata, a po jego śmierci także wnioskodawcy, do przedmiotowej nieruchomości. Sąd Okręgowy odmówił natomiast wiarygodności zeznaniom złożonym przez uczestniczkęK. T.co do faktu, żeZ. T.dawał swemu bratu pieniądze na uregulowanie podatku. Uczestniczka nie była bowiem w stanie wyjaśnić skąd czerpała wiedzę na ten temat ani też nie wiedziała jakie kwoty miałZ. T.przekazywać swemu bratu z przeznaczeniem na powyższy cel. Ponadto słuchając relacji uczestniczki w części tyczącej kwestii właścicielskich, w szczególności respektowania prawZ. T.do tej nieruchomości przezM. T. (2)nie sposób odeprzeć wrażenia, że jej zeznania w tym zakresie były przejaskrawione a ich celem było przede wszystkim wyeksponowanie, żeM. T. (2)respektował prawa właścicielskieZ. T.do tej nieruchomości a tym samym uzyskanie korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia. Zeznaniom złożonym przezD. K. (2)Sąd Okręgowy odmówił wiary w części, w której wskazywała, że nie znała treści aktu notarialnego z 15 grudnia 2009 roku i, że podpisała go pod wpływem prośby matki. Jej wersja nie koreluje z treścią zeznań złożonych przezP. T., który podnosił, że na około rok wcześniej w mieszkaniuA. B.przy ulicy(...)E. T.iD. K. (2)została przedstawiona propozycja odnośnie działu spadku i zniesienia współwłasności w tym także przedmiotowej dla wniosku nieruchomości. Nawet przyjmując za prawdziwe twierdzenia uczestniczki, że projekt aktu notarialnego został jej przesłany około godziny 23 w dniu poprzedzającym podpisanie umowy u notariusza, to i tak ta okoliczność nie mogła mieć wpływu na treść złożonego przez nią wówczas oświadczenia woli a to z tego względu, że akt notarialny został przez notariusza odczytany a dopiero później podpisany przez strony stające do tego aktu. Stąd też każda ze stron umowy miała możliwość dokładnego zapoznania się z jej treścią. Znamiennym przy tym pozostaje, że akt notarialny dotyczył zarówno nieruchomości lokalowej jak i tej położonej przyul. (...), wobec czego nie było możliwym, abyD. K. (2)nie znając nawet wcześniej treści tej umowy, nie była w stanie po odczytaniu tego aktu zorientować się, że chodzi o tę właśnie nieruchomość. Podane wyżej względy pozostają aktualne przy ocenie zeznańE. T.jako niewiarygodnych w części dotyczącej okoliczności towarzyszących zawarciu tej umowy. Jednocześnie Sąd Okręgowy dostrzegł, że w zeznaniachE. T.pojawiają się sprzeczności dotyczące rzekomej spłatyZ. T.przezM. T. (2). Uczestniczka przed Sądem Rejonowym wskazywała bowiem, że jej mąż przekazał bratu pieniądze, które pochodziły ze sprzedaży udziału w nieruchomości położonej przyulicy (...)wK.i wersję tę podtrzymała przed Sądem Okręgowym nie mniej jednak nie była w stanie wskazać jaka to konkretnie kwota została przekazana aby ostatecznie podać, żeM. T. (2)nigdy nie mówił nic o spłacie brata oraz, że w ogóle nie było rozmów, aby jej mąż miał spłacićZ. T..
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja podległa oddaleniu.
Apelacja uczestniczekE. T.iD. K. (2)starała się dowieść, że wybiórcza ocena dowodów doprowadziła do ustalenia stanu faktycznego niezgodnego z rzeczywistością, a w konsekwencji do uznania, żeM. T. (2)iE. T.nie spełnili przesłanek do nabycia w drodze zasiedzenia udziałów w przedmiotowej dla wniosku nieruchomości. W wyniku przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego obejmującego zeznania wnioskodawcy oraz uczestników Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że relewantny dla rozstrzygnięcia stan faktyczny został przez Sąd Rejonowy ustalony prawidłowo w związku z czym te ustalenia pozostają pod ochronąart. 233 § 1 k.p.c.Tym samym Sąd Okręgowy uznał, że zarzut apelacji, iż stan faktyczny ustalony został przez Sąd Rejonowy wadliwie, gdyż przede wszystkim na podstawie zeznań uczestników, którzy są zainteresowani wynikiem sprawy nie wytrzymuje krytyki. Podkreślić należy, że okoliczność ta sama w sobie nie może stanowić podstawy do wzruszenia oceny dowodów. Mogłaby natomiast stanowić taką podstawę gdyby równocześnie zostało wykazane, czemu apelacja nie zdołała podołać, że Sąd Rejonowy tak oceniając dowody rażąco naruszył szeroko pojęte reguły inferencyjne. Zauważyć trzeba, że oceniając materiał dowodowy Sąd pierwszej instancji wskazał, że nie dał wiary zeznaniom świadków i uczestniczek w zakresie, w jakim twierdzili, żeM. T. (2)sam uważał się za wyłącznego właściciela nieruchomości i za takiego był także traktowany przez inne osoby. W świetle dowodów zgromadzonych w sprawie brak było podstaw do wysnucia takiego wniosku. W szczególności już z zeznań uczestniczkiO. T.wynika, że „odniosłam wrażenie, żeM.czuje się wyłącznym właścicielem tej nieruchomości (…)” (k. 354). Ponadto uczestniczkaA. B.w piśmie procesowym (k. 265) wprost stwierdziła, żeM. T. (2)czuł się właścicielem nieruchomości i zachowywał się jak właściciel całości nieruchomości zwłaszcza odkąd pozostał wraz ze swoją rodziną (żonąE. T.i córkąD.) jej jedynym użytkownikiem. Nie mniej ostatecznie powyższa konstatacja Sądu Rejonowego nie miała żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia, gdyż ostatecznie Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że uczestniczki nie zdołały wykazać, aby posiadanie przedmiotowej nieruchomości przezM. T. (2)iE. T.doprowadziło do zasiedzenia udziałów przynależnych pozostałym współwłaścicielom w tej nieruchomości. Wedługart. 172 § 1 k.c.posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny chyba, że uzyskał posiadanie w złej wierze. Stosownie natomiast do treści§ 2wskazanego przepisu po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. Do przesłanek zasiedzenia należą zatem nieprzerwane posiadanie samoistne oraz upływ czasu. Natomiast w niniejszej sprawie kwestią kluczową dla ustalenia możliwości nabycia przez uczestniczki w drodze zasiedzenia udziałów w przedmiotowej nieruchomości było zbadanie charakteru posiadania przezM. T. (2)iE. T.udziałów pozostałych współwłaścicieli w przedmiotowej nieruchomości. Samoistne posiadanie zostało ustawowo zdefiniowane wart. 336 k.c., który stanowi, iż samoistnym posiadaczem jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Ustalenie charakteru władztwa jest zatem w każdym wypadku uzależnione od konkretnych ustaleń faktycznych i obejmuje dwa aspekty stosunku do rzeczy: obiektywny element faktycznego władania (corpus) oraz subiektywny czynnik woli władania właścicielskiego (animus rem sibi habendi). Apelacja zdaje się nie zauważać, że animus ma równie istotne znaczenie jak sprawowanie faktycznego władztwa nad rzeczą a kwestie związane ze świadomościąM. T. (2), że współwłaścicielami nieruchomości są także inne osoby kwalifikuje jako przesłankę do ustalenia po stronieM. T. (2)złej wiary. Tymczasem właśnie ta wola władania całością nieruchomości jako jej wyłączny właściciel, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy, miała decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia, o czym będzie mowa poniżej. Jak wynika z materiału dowodowegoM. T. (2)iE. T.w spornej nieruchomości zamieszkiwali od roku 1972 początkowo wspólnie zZ. T.orazJ. T.i jego żonąO. T.oraz ich córkąA. B.. Dopiero po wyprowadzeniu sięJ. T.z rodziną, przy czym data ta nie ma znaczenia, które przypisuje mu apelacja,M. T. (2)wraz żonąE. T.zamieszkali na spornej nieruchomości sami z czym siłą rzeczy związane były określone nakłady związane z utrzymaniem nieruchomości w odpowiednim stanie.M. T. (2)zatem od tego momentu był posiadaczem tej nieruchomości w całości będąc do tego uprawniony jako jej współwłaściciel. Jego ojcuJ. T.przysługiwał bowiem udział wynoszący 2/16 natomiastM. T. (2)i jego bratuZ.udziały wynoszące po 7/16. UprawnienieM. T. (2)do posiadania tej nieruchomości wynikało wprost z treściart. 206 k.c., w myśl którego każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Uprawnienie to jest konsekwencją przyjętej wart. 195 k.c.koncepcji prawa własności jako przysługującego niepodzielnie kilku osobom. Prawo to cechuje jedność przedmiotu własności, wielość podmiotów i niepodzielność samego prawa. Przy czym niepodzielność prawa wyraża się w tym, że każdy ze współwłaścicieli ma prawo do całej rzeczy. Co za tym idzie posiadanie rzeczy przez współwłaściciela jest posiadaniem właścicielskim i samoistnym, ponieważ stanowi realizację jego niepodzielnego prawa do rzeczy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2010 roku,, III CSK 300/09, SIP LEX nr 852670). W oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym także w postępowaniu apelacyjnym, stwierdzić trzeba, że posiadanie przedmiotowej nieruchomości przezM. T. (2)w całości było jedynie wyrazem tego, że korzystał z niej zgodnie z przysługującym mu prawem współwłasności.
Materiał dowodowy sprawy nie dał natomiast podstaw do ustalenia, że władał on tą nieruchomością także w zakresie przekraczającym jego uprawnienie wynikające zart. 206 k.c.Podkreślić należy, że posiadanie właścicielskie całej rzeczy przez współwłaściciela wyłącznie dla siebie i z wolą odsunięcia od realizacji praw do tej rzeczy innych współwłaścicieli jest możliwe, jednak wymaga, żeby współwłaściciel żądający stwierdzenia zasiedzenia idealnego udziału innego współwłaściciela udowodnił, że rozszerzył zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnienia zart. 206 k.c.i uzewnętrznił tę zmianę wobec współwłaścicieli (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2012 roku, II CSK 249/11, niepubl. SIP LEX nr 1215425). Zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i w doktrynie, utrwalony jest pogląd, że dopuszczalne jest nabycie przez zasiedzenie przez jednego lub niektórych współwłaścicieli w częściach ułamkowych, fizycznej części nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności, jednakże do takiej zmiany charakteru władztwa konieczne jest wyraźne zamanifestowanie woli władania cum animo rem sibi habendi, w sposób widoczny dla współwłaścicieli i dla otoczenia. Surowe wymaganie wobec współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego uzasadnione jest bezpieczeństwem stosunków prawnych i ochroną własności, która narażona byłaby na uszczerbek, gdyby współwłaściciel uprawniony do współposiadania całości mógł łatwo doprowadzić do utraty praw pozostałych współwłaścicieli, powołując się na zmianę swojej woli, a więc elementu subiektywnego. Wymagania te muszą znaleźć swoje odbicie w postępowaniu dowodowym.
Ciężar udowodnienia przez jednego ze współwłaścicieli, że zmienił zakres posiadania samoistnego, spoczywa na nim wraz z niekorzystnymi skutkami, jakie wiążą się z niewykazaniem w sprawie o zasiedzenie tego przymiotu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1997 roku, II CKN 408/97, OSNC 1998/4 poz. 61). Stanąć przy tym należy na stanowisku, że współwłaściciel nieruchomości wtedy zamanifestuje zmianę charakteru swego posiadania rzeczy, gdy przestanie władać nieruchomością jak współwłaściciel, a zachowanie jego będzie miało cechy władania jak właściciel całości rzeczy. Ocena, czy współwłaściciel zmienił charakter swojego posiadania w ten sposób, że zaczął ją posiadać jak wyłączny właściciel całej posiadanej rzeczy, zależy zatem od tego, czy zachowania jego wykraczają w sposób na zewnątrz zauważalny poza zakres zachowań, do których jest uprawniony jako współwłaściciel rzeczy, a zatem od tego, czy taki współwłaściciel całkowicie pozbawił pozostałych współwłaścicieli posiadania rzeczy i korzystania z niej, pobiera wszystkie pożytki i inne przychody z rzeczy i zatrzymuje wyłącznie dla siebie, a jednocześnie wyłącznie sam ponosi nakłady na nieruchomość oraz podejmuje w stosunku do nieruchomości czynności przekraczające zwykły zarząd bez zgody pozostałych współwłaścicieli, przy czym podejmowane czynności nie mają charakteru czynności zachowawczych. Taki, niezgodny z ustawowymi uregulowaniami stosunków pomiędzy współwłaścicielami, stan posiadania nieruchomości, musi się utrzymywać się w sposób trwały i ciągły przez okres czasu wymagany do zasiedzenia. Nadto wszystkie te zachowania współwłaściciela, polegające na wykraczaniu poza zakres jego uprawnień, muszą być kumulatywnie spełnione. Jeżeli zatem władanie nieruchomością przez posiadacza wynika ze stosunku współwłasności, to w razie zgłoszenia przez niego wniosku o stwierdzenie zasiedzenia udziału należącego do innego współwłaściciela, który nie korzysta z nieruchomości, powinien on udowodnić zmianę, rozszerzenie zakresu swego posiadania i uzewnętrznić tą zmianę wobec współwłaściciela, do którego należał ten udział (por. postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2009 roku, II CSK 405/08, niepubl. SIP Lex nr 577171, postanowienie Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2010 roku, III CSK 300/09, niepubl. SIP Lex nr 852670).
Tym samym to uczestniczki obciążał ciężar udowodnienia, żeM. T. (2)przez cały okres niezbędny do stwierdzenia zasiedzenia posiadał wolę władania tą nieruchomością jako jej jedyny właściciel z pominięciem pozostałych współwłaścicieli, czemu jednak nie sprostały, gdyż nie wykazały, aby objął on w posiadanie samoistne i wyraźnie to manifestując na zewnątrz posiadał nieprzerwanie przez odpowiedni okres wskazany we wniosku udział we współwłasności przedmiotowej nieruchomości przysługującyZ. T.a w rezultacie, że był samoistnym posiadaczem tego udziału. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne uzasadniają jedynie wniosek, że podejmowane przez niego działania stanowiły realizację uprawnień wynikających z przysługującego mu udziału we współwłasności tej nieruchomości. Stwierdzić jednocześnie należy, że materiał dowodowy nie dał żadnych podstaw do uznania, żeM. T. (2)stanowczo i wyraźnie zamanifestował na zewnątrz wolę władania nieruchomością w całości z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli. Przede wszystkim podkreślić należy, że wszyscy uczestnicy postępowania byli zgodni co do tego, żeM. T. (2)iZ. T.pozostawali ze sobą w bardzo dobrych relacjach oraz, że nigdy nie podejmowali żadnych formalnych działań mających na celu uregulowanie kwestii własności tej nieruchomości. Znamiennym przy tym pozostaje, że do chwili podniesienia zarzutu zasiedzenia w tej sprawie aniM. T. (2)ani też uczestniczki nigdy nie informowali pozostałych współwłaścicieli o tym, iż uważają, że nieruchomość ta wraz z domem stanowi wyłączną własnośćM. T. (2)i uczestniczek. Z zeznań uczestniczkiE. T., w których wskazała, że „mąż iZ.traktowali ten dom jako schedę rodzinną po mamie i, że to zostaje przy nich i żeby tego nie zmarnować, uzgodnili między sobą, że zostanie tamM.jako właściciel” (k. 356) oraz, że „Z.miał pójść do notariusza i formalnie przepisać wszystko na mojego męża, ale mój mąż powiedział, że słowo jest dla niego cenniejsze niż podpis notariusza (…)” (k. 355) wynika natomiast, że uznawali oni prawaZ. T.do tej nieruchomości. Nawet przy przyjęciu, iżZ. T.nie przekazywał bratu żadnych kwot na utrzymanie nieruchomości stwierdzić trzeba, że ponoszenie przezM. T. (2)ciężarów związanych z nieruchomością a także przeprowadzanie modernizacji instalacji i urządzenie łazienki winny być postrzegane przez pryzmat czynności zachowawczych w rozumieniuart. 209 k.c.podejmowanych przez współwłaściciela w stosunku do rzeczy wspólnej. To zaś czy uczestniczki złożyły oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli zawartego w umowie z dnia 15 grudnia 2009 roku nie ma znaczenia przypisywanego mu przez apelację. W umowie tej uczestniczki potwierdziły, że są jedynie współwłaścicielami tej konkretnej nieruchomości, co pośrednio wskazuje, że były świadome faktu, że posiadanieM. T. (2)nie mogło doprowadzić do zasiedzenia udziałów pozostałych współwłaścicieli. Jednakże ostatecznym argumentem dla rozstrzygnięcia pozostaje ten, żeM. T. (2)nie zamanifestował względem pozostałych współwłaścicieli i otoczenia woli władania całością nieruchomości dla siebie z wyłączeniem innych osób a tym samym nie można uznać, że spełnił on przesłanki do zasiedzenia udziałów, o których stanowiart. 172 k.c.Odnośnie natomiast niezastosowania przez Sąd Rejonowy domniemania zart. 339 k.c.podnieść trzeba, że wnioskodawca i uczestnicy kwestionowali samoistny charakter posiadania spornego udziału w nieruchomości przezM. T. (2)a następnie jego następców prawnych, i w tym zakresie Sąd Rejonowy prowadził postępowanie dowodowe, które potwierdziło jedynie sam fakt władania przez niego nieruchomością, jednakże nie pozwoliło ono przyjąć, że władztwoM. T. (2)wykazywało cechy posiadania samoistnego także w stosunku do udziału pozostałych współwłaścicieli. Bardziej wiarygodną dla sądu jest wersja relacji między współwłaścicielami przedstawiona w zeznaniach wnioskodawcyP. T., z których wynika porozumienie przekazania faktycznego korzystania z nieruchomości naM. T. (2)z uwagi na jego trudniejszą sytuację majątkową z jednoczesnym przesunięciem stosownych rozliczeń na przyszłość, co samM. T. (2)w pełni akceptował, zapewniając swego chrzestnego syna – wnioskodawcę , w trudnym dla niego okresie, po przedwczesnej śmierci ojca (Z. T.) o gotowości zaspokojenia go z należnej mu w nieruchomości części po ojcu. W pełni odpowiada to obrazowi charakteruM. T. (2)i bliskich relacji między braćmi, który rysuje się bezspornie ze wszystkich – sprzecznych w innych szczegółach- zeznań. W konsekwencji uznać należało, że doszło do skutecznego wzruszenia wskazanego domniemania w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego.
Reasumując wskazać trzeba, że wobec niewykazania przez uczestniczki faktu, żeM. T. (2)był posiadaczem samoistnym całości nieruchomości, w tym także udziałów pozostałych współwłaścicieli, a to ze względu na brak po jego stronie woli władania tą konkretną nieruchomością z pominięciem uprawnień pozostałych współwłaścicieli, należało stwierdzić, iż uczestniczki nie dowiodły zaistnienia przesłanek zasiedzenia tej nieruchomości, co czyni wywiedzioną apelację bezzasadną. Jednocześnie zauważyć należy, że brak także podstaw do uznania, że uczestniczki spełniły przesłanki do zasiedzenia tych udziałów. Na podstawie materiału dowodowego sprawy trudno nawet ustalić datę początkową, od której można by było uznać, że rozpoczął bieg termin zasiedzenia przez uczestniczki udziałów pozostałych współwłaścicieli w tej nieruchomości. Nawet gdyby hipotetycznie przyjąć, że termin ten rozpoczął bieg od daty śmierciM. T. (2), to i tak nie upłynął jeszcze wymagany ustawą okres 30 lat. Odnosząc się do zarzutu apelacji, że Sąd Rejonowy antycypował w uzasadnieniu treść rozstrzygnięcia w zakresie zgłoszonego żądania rozliczenia nakładów trzeba stwierdzić, że rzeczywiście w uzasadnieniu zawarto stwierdzenia, w oparciu o które można by wyprowadzić taki wniosek. Jednakże nie można tracić z pola wiedzenia, że przywołując treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 1980 roku, III CZP 80/79 intencją Sądu Rejonowego było wsparcie argumentacji dotyczącej ponoszenia ciężarów związanych z nieruchomością tylko przez jednego współwłaściciela i oceny takiej sytuacji przez pryzmat ustalenia czy posiadanie miało charakter samoistny czy też nie. Stąd też samo przytoczenie uchwały dotyczącej rozliczenia nakładów, w sytuacji gdy Sąd Rejonowy nie wypowiedział się kategorycznie o tym żądaniu nie ma wpływu na prawidłowość rozstrzygnięcia.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy na podstawieart. 385 k.p.c.w zw. zart. 13 § 2 k.p.c.oddalił apelację. O kosztach niniejszego postępowania orzeknie Sąd Rejonowy w orzeczeniu kończącym sprawę w pierwszej instancji.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Krakowie
date: '2013-11-29'
department_name: II Wydział Cywilny Odwołaczy
judges:
- Bogdan Popielarczyk
- Katarzyna Serafin-Tabor
legal_bases:
- art. 336 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny
- art. 233 § 1 k.p.c.
recorder: Piotr Łączny
signature: II Ca 235/13
```