You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II W 444/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 lutego 2016 r.

Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku w Wydziale II Karnym

w składzie następującym:

Przewodniczący:  SSR Andrzej Haliński
Protokolant:  staż. Kinga Wojtaszko
w obecności oskarżyciela publicznego Komendy Powiatowej Policji wK.– nie stawił się zawiadomiony prawidłowo
oraz oskarżycielki posiłkowejA.S.– nie stawiła się zawiadomiona prawidłowo
po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 10 grudnia 2015 r., 10 lutego 2016 r.
w sprawie przeciwkoR.L., synowiG.iM.z domuR.,urodzonemu w dniu (...)wK.
obwinionemu o to, że:
w dniu 22 maja 2014 roku około godziny 15:10 w miejscowościS.na drodze publicznej, kierując pojazdem markiL.onr rej. (...), nie zachował należytych środków ostrożności podczas manewru zawracania, w wyniku czego uderzył przednią częścią pojazdu w prawy tylni bokN.onr rej. (...), wykonującego manewr skrętu zul. (...)wul. (...), czym spowodował zagrożenie w bezpieczeństwie ruchu drogowego
tj. o wykroczenie z art. 86 § 1 kw

I
uniewinnia obwinionegoR.L.od popełnienia zarzucanego mu we wniosku o ukaranie czynu;

II
na podstawieart. 118 § 2 kpwkosztami procesu obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
Sąd w oparciu o zgromadzony w sprawie i ujawniony w toku przewodu sądowego materiał dowodowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 22 maja 2014 roku około godziny 15:10R.L.kierując samochodem markiL.onr rej. (...)przejeżdżał przez miejscowośćS., jadąc stanowiącą drogę publicznąul. (...). W pewnym momencie, sygnalizując ten manewr za pomocą kierunkowskazu, skręcił z tej ulicy w prawo naul. (...), stanowiącą utwardzoną drogę wewnętrzną, która prowadzi do sklepu sieci(...), stacji benzynowej i siedzib kilku firm, przejechał tą drogą pewien odcinek, po czym ponownie sygnalizując to za pomocą kierunkowskazu, wykonał manewr zawracania. Po zakończeniu tego manewru pojazdu kierowany przezR.L.zaczął z niewielką prędkością zbliżać się doul. (...).
W pewnej odległości za pojazdem kierowanym przezR.L.ul. (...)wS.poruszał się pojazd markiN.onr rej. (...), którym kierowałaA. S.(wówczasP.), zaś obok niej na przednim siedzeniu pasażera w samochodzie siedziała równieżA. K., którą ta pierwsza odwoziła do domu. Pojazd ten również skręcił w utwardzonąul. (...), sygnalizując manewr skrętu w prawo za pomocą kierunkowskazu, po czymA. S.nie wyprostowując nawet pojazdu zgodnie z osią ulicy, na którą wjechała, zamierzała podjąć manewr skrętu w lewo w gruntową drogę również stanowiącąul. (...), która jest w początkowym odcinku równoległa doul. (...), jednak wjazd do niej znajduje się już na początkowym odcinku utwardzonejul. (...).A. S.tego ostatniego manewru nie sygnalizowała za pomocą lewego kierunkowskazu i nie wyprostowując pojazdu do osi utwardzonejul. (...)i nie ustępując pierwszeństwa pojazdowi prowadzonemu przezR.L.kierując się pojazdem pod kątem do tej osi wykonała przedmiotowy manewr tuż przed nadjeżdżającym pojazdemR.L.. W konsekwencji ten ostatni nie zdążył podjąć manewru obronnego i przodem swojego pojazdu uderzył w prawy, tylny bok pojazdu markiN.kończącego już manewr skrętu w lewo w gruntowąul. (...)i znajdującego się po części na tej drodze i na utwardzonejul. (...), natomiast w całości poza drogą publiczną –ul. (...).
W wyniku wskazanej wyżej kolizji w pojeździe markiN.została zarysowana tylna prawa obręcz koła (alufelga), zaś w pojeździe markiL.przerysowany został przedni zderzak, uszkodzona ramka mocująca tablicę rejestracyjną i sama tablica rejestracyjna. Po kolizji osoby poruszające się obydwoma pojazdami w trakcie rozmowy wskazywały drugą stronę jako winną spowodowania kolizji. Na miejsce została wezwana Policji, jej funkcjonariuszeK. D.iM. G.(wówczasB.) przyjechali po pewnym czasie i po rozmowie z uczestnikami zdarzenia oraz dokonaniu oględzin obu pojazdów i miejsca zdarzenia uznali za winnego spowodowania kolizjiR.L., stwierdzając, że wykonując manewr zawracania miał on obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu drugiemu pojazdowi.R.L.odmówił przyjęcia zaproponowanego mu mandatu karnego.
/Dowód: wyjaśnienia obwinionegoR.L.k. 22v.-23v., 134-137; częściowo zeznania świadkaA.S.k. 14v., 138-141; częściowo zeznania świadkaA. K.k. 17v., 141-143; zeznania świadkaK. D.k. 32v., 143-146; zeznania świadkaM. G.k. 34v., 162-163; notatka urzędowa k. 3; protokół oględzin samochodu markiN.k. 4; protokół oględzin samochodu markiL.k. 5; szkic sytuacyjny miejsca zdarzenia k. 6; fotografie k. 7-13; częściowo notatka urzędowa z załącznikami w postaci wydruków map k. 25-27; informacja z Zarządu Dróg Wojewódzkich wG.k. 154/
R.L.został obwiniony o to, że w dniu 22 maja 2014 roku około godziny 15:10 w miejscowościS.na drodze publicznej, kierując pojazdem markiL.onr rej. (...), nie zachował należytych środków ostrożności podczas manewru zawracania, w wyniku czego uderzył przednią częścią pojazdu w prawy tylni bokN.onr rej. (...), wykonującego manewr skrętu zul. (...)wul. (...), czym spowodował zagrożenie w bezpieczeństwie ruchu drogowego, tj. o wykroczenie z art. 86 § 1 kw.
/Wniosek o ukaranie k. 2/
ObwinionyR.L.nie był jak dotychczas karany.
/Dowód: dane o karalności k. 36/
ObwinionyR.L., przesłuchany w toku postępowania wyjaśniającego oraz na rozprawie, dwukrotnie nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia.
/Dowód: wyjaśnienia obwinionegoR.L.k. 22v.-23v., 134-137/

Sąd zważył, co następuje:
W ocenie Sądu po analizie zgromadzonego w sprawie i ujawnionego w toku przewodu sądowego materiału dowodowego należało uznać, że brak jest podstaw do ustalenia, aby obwinionyR.L.dopuścił się popełnienia czynu zarzucanego mu we wniosku o ukaranie.
Sąd doszedł do powyższego wniosku po analizie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Sąd dokonując ustaleń faktycznych oparł się jednak przede wszystkim na wyjaśnieniach obwinionegoR.L.oraz na dowodach w postaci dokumentów. Te ostatnie zostały sporządzone przez uprawnione do tego osoby, we właściwej formie, ich autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu i nie była kwestionowana przez strony, w związku z czym Sąd uznał przedmiotowe dokumenty za pełnowartościowy materiał dowodowy, ze wskazanymi dalej uwagami co do treści jednego z tych dokumentów.
Swoje ustalenia faktyczne Sąd opierał również częściowo na zeznaniach świadkówA.S.(w dacie wskazanej w zarzucieP.) iA. K., które należy uznać za wiarygodne w tej części, w której nie stoją one w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym oraz z zasadami logicznego rozumowania i wskazaniami doświadczenia życiowego. W pozostałej, wskazanej dalej części, w ocenie Sądu zeznania te budziły pewne wątpliwości co do ich wiarygodności, albowiem nie były do końca jasne, logiczne i konsekwentne, zaś zdaniem Sądu w tej części miały one na celu opisanie zdarzenia objętego zarzutem w taki sposób, aby na ich podstawie za osobę winną spowodowania opisanej wyżej kolizji drogowej został uznany obwinionyR.L., nie zaśA. S.. Podobnie pewne wątpliwości, aczkolwiek z nieco innych względów i może nie tyle co do ich wiarygodności, ile co do przyjętych wniosków dotyczących oceny przyczyn zaistnienia rozpatrywanego zdarzenia drogowego, budzą w ocenie Sądu zeznania świadkówK. D.iM. G.(w dacie wskazanej w zarzucieB.), w związku z czym również one jedynie częściowo posłużyły Sądowi do poczynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie.
ObwinionyR.L.w swoich wyjaśnieniach w sposób konsekwentny i logiczny opisał przebieg zdarzenia z dnia 22 maja 2014 r., zaś przy uwzględnieniu, że wyjaśnienia obwinionego korespondują z dowodami dokumentarnymi lub przynajmniej nie stoją z nimi w sprzeczności, w ocenie Sądu wyjaśnienia te należy uznać za wiarygodne. Jedynymi dowodami, które pozostają w pewnym zakresie w sprzeczności z wyjaśnieniami obwinionego, są zeznania świadkówA.S.iA. K., jednak zdaniem Sądu, jak już wyżej zasygnalizowano, to właśnie te ostatnie budzą w pewnej części wątpliwości co do ich wiarygodności, albowiem nie są do końca jasne i logiczne, jak również nie do końca współgrają z innymi dowodami. W konsekwencji w ocenie Sądu spośród dwóch częściowo odmiennych wersji zdarzenia, podanych przez obwinionego i wymienionych świadków, za wiarygodną należało uznać tą pierwszą.
W szczególności obwiniony logicznie opisał, że najpierw zjechał w prawo zul. (...)w utwardzonąul. (...), a następnie po przejechaniu nią pewnego odcinka wykonał manewr zawracania, oba te manewry sygnalizując za pomocą kierunkowskazu. Z jego wyjaśnień wynika, że gdy zakończył już ten ostatni manewr, jadąc prosto w kierunkuul. (...), zauważył pojazd markiN., który najpierw skręcił zul. (...)w utwardzonąul. (...)sygnalizując ten manewr kierunkowskazem, zaś następnie, już bez użycia lewego kierunkowskazu, przeciął jego pas ruchu, wjeżdżając bezpośrednio przed jego samochód, i w efekcie doszło do kolizji. Ponadto obwiniony obszernie opisał późniejsze zdarzenia związane w szczególności z interwencją funkcjonariuszy Policji.
Na podstawie dowodów dokumentarnych w postaci protokołów oględzin samochodów markiN.iL.(k. 4, 5) Sąd ustalił pokolizyjne uszkodzenia obu pojazdów, z których jednoznacznie wynika, że pojazd kierowany przez obwinionego uderzył przodem w prawy tylny bok (koło) pojazdu kierowanego przezA.S.. Z kolei na podstawie dowodów w postaci szkicu sytuacyjnego miejsca zdarzenia (k. 6) i fotografii (k. 7-13) Sąd ustalił charakter miejsca zdarzenia, w tym ukształtowanie znajdujących się tam dróg, a zwłaszcza okoliczność, iż wjazd na gruntowąul. (...)nie następuje bezpośrednio odul. (...)(byłoby to zresztą niemożliwe, skoro na początkowym odcinku tej pierwszej są to drogi równoległe), lecz z utwardzonejul. (...), w którą należy najpierw zjechać w prawo zul. (...). Z dokumentów tych wynika również, że z pewnością do kolizji doszło już poza obrębemul. (...), co podkreślał obwiniony i co także miało pewne, wskazane dalej znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
W świetle zgromadzonych dowodów wątpliwości budzi natomiast, czy wspomniane wyżej miejsce kolizji stanowi drogę publiczną. Okoliczność taka wynika z notatki urzędowej z załącznikami w postaci wydruków map (k. 25-27), jednak z jej treści można wywnioskować, iż wniosek taki został wywiedziony na podstawie niezbyt precyzyjnych obliczeń związanych z uwzględnieniem skali uzyskanej przez funkcjonariusza Policji mapy tego terenu oraz informacji uzyskanych od pracownikafirmy (...). Sąd próbując zweryfikować tę kwestię uzyskał informację z Zarządu Dróg Wojewódzkich wG.(k. 154) i z jej treści wynika już, że organ ten nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi, czy miejsce kolizji stanowi drogę publiczną, podobnie jak nie był w stanie udzielić informacji, czy nieutwardzona droga, w którą wjeżdżał pojazd markiN., stanowi drogę publiczną. W tej sytuacji, nie mogąc usunąć wątpliwości istniejących w tym zakresie (zdaniem Sądu nie mogło to nastąpić w drodze proponowanego w tej ostatniej informacji geodezyjnego wznowienia granic mającego miejsce już po rozpatrywanym zdarzeniu), Sąd stosownie do treściart. 5 § 2 kpkw zw. zart. 8 kpwwątpliwości te rozstrzygnął na korzyść obwinionego, uznając, iż kolizja nastąpiła poza drogą publiczną, zaś charakter drogi publicznej miała jedynieul. (...).
Odnosząc się do zeznań funkcjonariuszy PolicjiK. D.iM. G.wskazać należy, iż miały one drugorzędne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż świadkowi ci nie uczestniczyli w zdarzeniu objętym zarzutem i swoją wiedzę na jego temat czerpali, co sami przyznali, z relacji osób bezpośrednio uczestniczących w tym zdarzeniu. Przy uwzględnieniu przyjętego przez świadków wniosku, iż toR.L.był winnym spowodowania przedmiotowej kolizji, należy uznać, iż przyjęli oni bardziej wersję zdarzenia podaną przezA.S.iA. K., a ponadto z ich zeznań wynika, że swój wniosek oparli na kilku błędnych założeniach, takich jak uznanie, iż kolizji nastąpiła w trakcie wykonywania przez obwinionego manewru zawracania i w konsekwencji powinien był on ustąpić pierwszeństwa przejazdu (zdaniem Sądu brak podstaw do przyjęcia takiego ustalenia), że pojazd markiN.poruszał się drogą publiczną i skręcając z drogi głównej miał pierwszeństwo przejazdu (ze wskazanych wyżej względów nie można przyjąć takiego założenia, albowiem pojazd ten wjechał najpierw na utwardzonąul. (...), co do której nie można jednoznacznie przyjąć, iż stanowi ona drogę publiczną), czy wreszcie, że to pojazd obwinionego uderzył w pojazd markiN.(to ustalenie jest akurat prawidłowe, jednak zdaniem Sądu samo w sobie nie może być decydujące dla ustalenia osoby winnej spowodowania kolizji). Ponadto na rozprawie świadekK. D.zeznał, iż w jego ocenie zul. (...)można skręcić bezpośrednio w nieutwardzonąul. (...), jednak po okazaniu szkicu sytuacyjnego nie był już jednoznaczny w podawaniu tej okoliczności. W konsekwencji Sąd zeznania omawianych świadków uwzględnił przy dokonywaniu ustaleń dotyczących samego przebiegu przeprowadzonej przez nich interwencji Policji, natomiast nie podzielił wniosków tych świadków w przedmiocie ustalenia sprawcy kolizji.
Jak już wyżej wskazano, w ocenie Sądu szereg wątpliwości ujawnia się po dokonaniu dokładnej analizy zeznań świadkówA.S.iA. K., przez co nie sposób uznać przedmiotowych zeznań za w całości wiarygodne.A. S.w trakcie pierwszego przesłuchania zeznała, że zatrzymała się po skręcie w prawo zul. (...)upewniając się, że nikt nie jedzie z kierunku przeciwnego, po czym wykonała manewr skrętu wul. (...)(w domyśle tę gruntową), zaś wówczas doszło do kolizji z wykonującym nagle manewr zawracania pojazdem obwinionego. Świadek przyznała przy tym, że nie sygnalizowała skrętu w lewo, albowiem wobec okoliczności, iż gruntowaul. (...)jest równoległa doul. (...), nie jest to konieczne. Analogicznie zeznała w trakcie pierwszego przesłuchania świadekA. K.. Już te zeznania tych świadków budzą pewne wątpliwości, trudno bowiem zrozumieć, na czym dokładnie miało polegać upewnienie się przezA.S., iż z przeciwnego kierunku nie jedzie żaden pojazd, skoro pomimo poruszania się z przeciwnego kierunku pojazdu obwinionego wykonała, i to niesygnalizowany, manewr skrętu w lewo. Zdaniem Sądu nie sposób również uznać za wiarygodne twierdzeń obu świadków, iż manewr zawracania wykonany przez obwinionego był nagły i w domyśle nastąpił on albo w tej samej chwili, co manewr skrętu w lewo pojazduN., albo nawet już po rozpoczęciu tego ostatniego manewru. Wskazania doświadczenia życiowego uczą bowiem, że manewr skrętu w lewo wykonywany z tej samej pozycji, co manewr zawracania, powinien trwać krócej, a wówczas nie powinno dojść do kolizji obu pojazdów, albowiem zanim obwiniony zakończyłby manewr zawracania, pojazdN.powinien już zakończyć manewr skrętu w lewo i znaleźć się w całości na gruntowejul. (...). Na miejscu zdarzenia nie ujawniono również żadnych śladów mogących wskazywać na gwałtowny manewr zawracania ze strony obwinionego.
Jeszcze więcej wątpliwości co do z jednej strony wiarygodności zeznań tych świadków, a z drugiej prawidłowości sposobu jazdyA.S., ujawnia się po analizie zeznań omawianych świadków złożonych na rozprawie, zwłaszcza w odniesieniu do twierdzeńA.S.. W szczególności ze złożonych wówczas zeznańA.S.wynika, że jechała ona prosto i wykonywała jeden manewr w tym sensie, że wjeżdżając najpierw w utwardzonąul. (...), a później gruntowąul. (...)jechała w jednym kierunku, niejako pod skosem, pomimo że w ocenie Sądu ukształtowanie drogi w tym miejscu jej do tego nie uprawniało i konieczne było wykonanie najpierw manewru skrętu w prawo, a później manewru skrętu w lewo.A. S.powołała się przy tym na okoliczność, że obwiniony nie miał prawa zawracać w tym miejscu, co nie ma jednak potwierdzenia w jakimkolwiek dowodzie oraz w obowiązujących przepisach. Przyznała przy tym, że gdyby samochód obwinionego jechał prosto od Biedronki (czyli z przeciwnego kierunku ruchu utwardzonejul. (...)), to musiałaby go przepuścić, zaś zdaniem Sądu w świetle całokształtu materiału dowodowego zaistniała taka właśnie sytuacja. Trudne do wytłumaczenia w kontekście treści pozostałych jej zeznań jest stwierdzenieA.S., iż obwiniony zawracał znajdując się w odległości około 100-150 metrów od głównej drogi, mając bowiem na uwadze, iż kolizja nastąpiła w odległości zaledwie kilku metrów odul. (...), teza taka jednoznacznie potwierdza wersję obwinionego, iż w chwili kolizji manewr zawracania miał on już dawno za sobą i kierował się prosto w stronęul. (...). KierującaN.przyznała przy tym, że pojazd obwinionego uderzył w jej pojazd jadąc już prosto, co także potwierdza wersję obwinionego, zaś podważa wersję przyjęta w zarzucie, iż kolizja nastąpiła podczas wykonywania przez obwinionego manewru zawracania. W tej sytuacji ponownie niezrozumiałe jest twierdzenieA.S., że pojazd obwinionego znajdował się w odległości 6-8 metrów od jej pojazdu, gdy ten stał i w domyśle gdy wymieniona zamierzała podjąć manewr skrętu w lewo w gruntowąul. (...), skoro bowiem pojazd obwinionego jechał już wówczas prosto, toA. S.powinna go przepuścić, co sama przyznała, a mimo to tego nie uczyniła i wjechała przed ten pojazd. Podobnie niejasne jest stwierdzenie omawianego świadka, iż wjazd w gruntowąul. (...)odbywa się i odul. (...), i od asfaltowejul. (...), zwłaszcza że po chwili sama przyznała ona, że bezpośredniego wjazdu zul. (...)w drogę gruntową nie ma.
Także zeznania świadkaA. K.złożone na rozprawie budzą pewne dodatkowe wątpliwości we wskazanych wyżej kwestiach. Świadek ta nie była w szczególności w stanie wskazać, czyA. S.włączyła lewy kierunkowskaz, ale z zeznań tej ostatniej wynika jednoznacznie, że nie, albowiem uważała, że nie ma takiej potrzeby.A. K.nie była natomiast konsekwentna w kwestii tego, czy pojazd kierowany przezA.S.zatrzymał się na utwardzonejul. (...), co może budzić wątpliwości, czy to nastąpiło, co z kolei mogłoby tłumaczyć, dlaczegoA. S.podjęła manewr skrętu w gruntowąul. (...)pomimo nadjeżdżającego z naprzeciwka pojazdu obwinionego, i że wynikało to z nieostrożności tej pierwszej i nieuprawnionego traktowania całego zjazdu zul. (...)w gruntowąul. (...)jako jednego, ciągłego manewru wykonywanego w sposób płynny, bez zachowania należytej ostrożności.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że obwinionemuR.L.nie można przypisać popełnienia czynu zarzucanego mu we wniosku o ukaranie, albowiem nie pozwala na to zgromadzony w sprawie materiał dowodowy.
Przede wszystkim wskazać należy, iż zarzucane obwinionemu wykroczenie kwalifikowane z art. 86 1 kw popełnia ten, kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jak już natomiast wyżej wskazano, w niniejszej sprawie brak jest podstaw do dokonania pewnego ustalenia, aby rozpatrywana kolizja drogowa nastąpiła na drodze publicznej, a tym bardziej w strefie zamieszkania lub strefie ruchu. W tej sytuacji w ocenie Sądu zachowanie obwinionegoR.L.można by było rozpatrywać co najwyżej w kontekście możliwości popełnienia wykroczenia kwalifikowanego z art. 98 kw.
Wykroczenie określone w tym ostatnim przepisie popełnia natomiast ten, kto prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby. Z treści przedmiotowego przepisu wynika w sposób jednoznaczny, że opisane w nim wykroczenie ma charakter materialny (skutkowy), a jednym z jego znamion jest nastąpienie skutku w postaci zagrożenia bezpieczeństwa innej (tzn. innej niż prowadzący pojazd) osoby (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05 października 2005 r., sygn. akt II KK 107/05, LEX nr 164268). Zagrożenie takie musi być przy tym realne, a nie tylko abstrakcyjne czy hipotetyczne, i z reguły polega na bezpośrednim zagrożeniu spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia innej osoby, przy czym nie jest wymagane wystąpienie po stronie pokrzywdzonego jakichkolwiek obrażeń ciała, dla bytu wykroczenia wystarczające jest bowiem stwierdzenie, iż istniało realne zagrożenie spowodowania takich obrażeń. Natomiast zdaniem Sądu brak podstaw do przyjęcia, aby znamię zagrożenia bezpieczeństwa innej osoby we wskazanym wyżej rozumieniu zostało zrealizowane w zachowaniu obwinionegoR.L.zarzucanym mu w niniejszej sprawie. Zaistniała kolizja miała bowiem niezbyt poważny charakter, co wynika jednoznacznie z minimalnych uszkodzeń obu uczestniczących w niej pojazdów, co z kolei wskazuje na małą prędkość przedkolizyjną tych pojazdów, zwłaszcza pojazdu kierowanego przez obwinionego. Z powyższych względów nie sposób w realiach niniejszej sprawy przyjąć, aby obwinionyR.L.swoim zachowaniem wypełnił opisane wyżej znamię wykroczenia kwalifikowanego z art. 98 kw. Jedynym skutkiem zaistniałej kolizji było uszkodzenie mienia, jednakże nie stanowi ono znamienia wykroczenia kwalifikowanego z art. 98 kw. Już ta okoliczność jest w ocenie Sądu wystarczająca do wydania w niniejszej sprawie wyroku uniewinniającego.
Niezależnie od powyższej kwestii szereg dalszych okoliczności przemawia przeciwko możliwości przypisania obwinionemuR.L.popełnienia wykroczenia kwalifikowanego czy to z art. 86 § 1 kw, czy to z art. 98 kw. W przypadku obu tych wykroczeń należałoby bowiem ustalić, że obwiniony nie zachował należytej ostrożności i w konsekwencji naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, do czego w ocenie Sądu brak podstaw. Zdaniem Sądu takich naruszeń dopuścił się natomiast drugi z kierowców uczestniczących w zdarzeniu i to właśnieA.S.należy uznać za jedyną osobę, która spowodowała zaistnienie objętej zarzutem kolizji drogowej. Należy natomiast przyjąć, żeR.L.poruszał się w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami, a ustalony przez Sąd stan faktyczny nie daje podstaw do stwierdzenia, aby to obwiniony jakimkolwiek naruszeniem przepisów ruchu drogowego przyczynił się do powstania kolizji.
Analiza zarzutu postawionegoR.L.prowadzi do wniosku, iż miał się on dopuścić naruszenia przepisów ruchu drogowego w ten sposób, że nie zachował należytych środków ostrożności podczas manewru zawracania, w wyniku czego uderzył przednią częścią pojazdu w prawy tylny bok pojazdu markiN.wykonującego manewr skrętu zul. (...)wul. (...). Już to ostatnie stwierdzenie nie jest zgodne z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd, albowiem zdaniem SąduA. S.wykonywała manewr skrętu w gruntowąul. (...), podczas którego doszło do kolizji, nie tyle zul. (...), ile z utwardzonejul. (...), na którą najpierw musiała wjechać. Brak jest przy tym jakichkolwiek podstaw do ustalenia, aby kolizja nastąpiła podczas wykonywania przez obwinionego manewru zawracania i w wyniku nieostrożnego wykonania tego manewru. Gdyby tak było, to w świetle wskazań doświadczenia życiowego i zasad logicznego rozumowania pojazd kierowany przez obwinionego powinien uderzyć w pojazd markiN.swoją lewą przednią częścią, uderzył natomiast frontem, co przyznała nawetA. S.. Zeznania tej ostatniej w kwestii odległości wykonywania tego manewru przez obwinionego od jej pojazdu są przy tym niekonsekwentne i na rozprawie przyznała ona, że manewr ten był wykonywany w znacznej odległości, a w tej sytuacji w momencie zaistnienia kolizji był on już dawno zakończony i w ocenie Sądu nie można go łączyć z przedmiotową kolizją.
Należy przy tym zauważyć, że stosownie do treściart. 22 ust. 1, 4 i 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowymkierujący pojazdem może zmienić kierunek ruchu lub zajmowany pas tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności, zmieniając zajmowany pas ruchu jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony, zaś w przypadku zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować ten manewr. W przypadku manewru zawracania powyższe sprowadza się przede wszystkim do ustąpienia przez zawracającego pierwszeństwa pojazdom jadącym tym pasem ruchu, na który zawracający zamierza wjechać po wykonaniu tego manewru, natomiast po zakończeniu tego manewru kierującego takiego zaczynają obowiązywać wszelkie ogólne przepisy dotyczące ruchu drogowego i sztuczną konstrukcją jest uznanie, a to zdaje się uczynił oskarżyciel w niniejszej sprawie, że nakaz ustąpienia pierwszeństwa trwa jeszcze przez dłuższy czas po zakończeniu manewru zawracania. Manewr ten, wykonany w rozpatrywanym przypadku przez obwinionego, był w ocenie Sądu manewrem prawidłowym, uwzględniającym powyższe regulacji, należycie sygnalizowanym i bezpiecznym.
Wprawdzie nie wynika to wprost z treści zarzutu, jednakże z zeznań funkcjonariuszy Policji, zwłaszczaK. D., wynika również, iż funkcjonariusze ci uznali, że pojazd markiN.poruszał się drogą publiczną i skręcając z drogi głównej miał pierwszeństwo przejazdu względem pojazdu kierowanego przez obwinionego. Jak już jednak wyżej kilkukrotnie wskazano, zdaniem Sądu brak jest podstaw do przyjęcia takiego ustalenia, albowiem pojazd kierowany przezA.S.w chwili kolizji znajdował się już poza drogą publiczną, którą (w postaciul. (...)) opuścił już wcześniej wjeżdżając na utwardzonąul. (...), z której dopiero wykonywał manewr skrętu w gruntowąul. (...). Tym samym brak podstaw do przyjęcia, aby pojazdowi temu przysługiwało pierwszeństwo przejazdu. Wręcz przeciwnie, skręcając w lewo, kierujący tym pojazdem stosownie do treściart. 25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowymbył obowiązany do ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost, a tak poruszał się pojazd obwinionego.
W konsekwencji należy uznać, iż toA. S.kierując pojazdem nie zastosowała się nie tylko do wskazanego wyżejart. 25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, nie ustępując pierwszeństwa przejazdu pojazdowi kierowanemu przezR.L., ale także do wspomnianego wcześniej art. 22 ust. 1 i 5 tej ustawy, albowiem po pierwsze skręcając w lewo nie zachowała szczególnej ostrożności, a po drugie nie sygnalizowała tego manewru kierunkowskazem. Zamiast tego wymieniona wykonała ten niesygnalizowany manewr w sposób niebezpieczny, wjeżdżając w bliskiej odległości przed prawidłowo jadący pojazd obwinionego i w konsekwencji, zdaniem Sądu, uniemożliwiając temu ostatniemu podjęcie właściwego manewru obronnego, który mógłby zapewnić uniknięcie kolizji. Tym samym zdaniem Sądu toA.S.należy uznać za wyłącznie winną spowodowania przedmiotowej kolizji.
W związku z powyższym Sąd w punkcie I wyroku uniewinnił obwinionegoR.L.od popełnienia zarzucanego mu we wniosku o ukaranie czynu. W konsekwencji, w punkcie II wyroku, Sąd na podstawieart. 118 § 2 kpwkosztami procesu obciążył Skarb Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku
date: '2016-02-12'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Andrzej Haliński
legal_bases:
- art. 118 § 2 kpw
- art. 5 § 2 kpk
- art. 22 ust. 1, 4 i 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym
recorder: staż. Kinga Wojtaszko
signature: II W 444/15
```