You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 1045/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia29 grudnia 2015r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Marcin Schoenborn
Protokolant Marzena Mocek
przy udziale Elżbiety Ziębińskiej
Prokuratora Prokuratury Okręgowej
po rozpoznaniu w dniu 29 grudnia 2015 r.
sprawyR. J.ur. (...)wM.,
synaZ.iL.
oskarżonego zart. 226§1 kk,art. 222§1 kkiart. 157§2 kkw zw. zart. 11§2 kkw zw. zart. 64§1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 7 lipca 2015 r. sygnatura akt IX K 725/13
na mocyart. 437 kpk,art. 438 kpk
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Gliwicach.
Sygn. akt VI Ka 1045/15

UZASADNIENIE
R. J.został oskarżony o to, że:

I
w dniu 23 maja 2010 r. wR.znieważył funkcjonariusza Policji sierż. szt.K. K. (1)podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych poprzez kierowanie wobec niego słów wulgarnych i obelżywych powszechnie używanych za obraźliwe, tj. o przestępstwo zart. 226 § 1 kk,

II
w dniu 23 maja 2010 r. wP.w pomieszczeniu służbowym Komisariatu Policji wP.naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza Policji sierż. szt.K. K. (1)podczas pełnienia obowiązków służbowych przez kopnięcie w okolice lewego kolana w wyniku czego doznał on obrażeń w postaci stłuczenia kolana lewego, które naruszyły czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni, przy czym zarzucanego mu czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa będąc uprzednio karanym wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 26 stycznia 2006 r. nr III K 1285/03 za przestępstwo zart. 157 § 1 kk, wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 18 grudnia 2006 r. nr III K 633/03 za przestępstwo zart. 157 § 2 kk, wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 26 kwietnia 2007 r. nr III K 241/05 za przestępstwo zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 280 § 1 kkiart. 157 § 2 kkw zw. zart. 11 § 2 kk, objęte wyrokiem łącznym Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 8 lipca 2008 r. nr XVI K 34/07, w którym wymierzono karę łączną 3 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności, którą odbył od 26 lipca 2004 r. do 7 września 2004 r., od 31 sierpnia 2007 r. do 21 grudnia 2009 r., tj. o przestępstwo zart. 222 § 1 kkiart. 157 § 2 kkw zw. zart. 11 § 2 kkw zw. zart. 64 § 1 kk.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 7 lipca 2015 r. sygn. akt IX K 725/13 uniewinnił oskarżonego od zarzucanych mu czynów, na mocyart. 29 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturzeprzyznał adw.M. Z.ze Skarbu Państwa kwotę 1.859,76 złotych obejmującą podatek VAT tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu, a na mocyart. 632 pkt 2 kpkkosztami procesu obciążył Skarb Państwa.
Apelację od tego wyroku na niekorzyść oskarżonego złożył Prokurator. Zaskarżył orzeczenie w całości i zarzucił mu błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku poprzez błędne ustalenie na podstawie fałszywych oskarżeńR. J., iż nie znieważył funkcjonariusza PolicjiK. K. (1)i nie kopnął go, a wprost przeciwnie, to oskarżony miał zostać pobity, co ma potwierdzać uzyskana opinia lekarska, podczas gdy Sąd I instancji pominął zeznania świadkaP. D., który zeznał, żeR. J.znieważyłK. K. (1)i go kopnął, ponadto Sąd nie dokonał precyzyjnej oceny zeznań świadkaP. D.w pisemnym uzasadnieniu wyroku, ponadto zeznania świadkaP. D.iK. K. (1)wskazują, iż oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów, ich zeznania są spójne i wiarygodne, zeznania te nie zostały podważone przez inny dowód, a w szczególności takim dowodem nie jest opinia lekarska, która wskazuje jedynie na charakter doznanych przez oskarżonego obrażeń, a brak jest obiektywnego dowodu, iż obrażenia te zostały spowodowane przez policjantów, co wskazuje, że wyjaśnienia oskarżonego stanowią przyjętą przez niego linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej i skierowanie jej na osoby niewinne. Powołując się zaś na ten zarzut Prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy w Gliwicach zważył, co następuje.
Apelacja Prokuratora jako zasadna zasługiwała na uwzględnienie.
Bez potrzeby uciekania się do formułowania ostatecznych ocen nie sposób nie zgodzić się ze skarżącym w tym, iż poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne, uwalniające oskarżonego od odpowiedzialności karnej za zarzucane mu czyny, nie mogą przekonywać co do swej trafności już tylko dlatego, iż rzeczywiście nie zostały oparte na całokształcie okoliczności ujawnionych w toku rozprawy.
Lektura pisemnych motywów zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości, iż tak naprawdę w polu zainteresowania Sądu Rejonowego nie znalazły się zeznania świadkaP. D.– funkcjonariusza Policji, który będąc z pokrzywdzonym w patrolu zmotoryzowanym natknął się na skrzyżowaniu dróg wR.na sytuację wskazującą na podejrzenie kierowania przez oskarżonego pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i w związku z którym to podejrzeniem podjęte zostały czynności służbowe, podczas których i w związku z którymiR. J.miał znieważyćK. K. (1)jako funkcjonariusza publicznego słowami wulgarnymi, a po zatrzymaniu i przewiezieniu do Komisariatu Policji wP.również naruszyć jego nietykalność cielesną poprzez kopnięcie w okolice lewego kolana. ŚwiadekD.konsekwentnie i stanowczo, nadto zbieżnie z tym, o czym relacjonowałK. K. (1), twierdził, iż jeszcze na skrzyżowaniu dróg słyszał, jak oskarżony kierował wulgarne i obraźliwe wypowiedzi wobec pokrzywdzonego, słuchany w postępowaniu przygotowawczym krótko po zdarzeniu, podobnie jakK. K. (1), nawet je przytaczał. Nie mogło zaś dziwić, że na temat kopnięcia pokrzywdzonego przez oskarżonego świadekD.nie wypowiadał się, skoro sam wskazywał, że po przyjeździe do Komisariatu Policji wP.nie uczestniczył w dalszych czynnościach z zatrzymanym mężczyzną, gdyż akurat wtedy zakończył służbę danego dnia. Podkreślenia wymaga natomiast, iż zeznaniaP. D.nie tylko potwierdzają fakt znieważenia pokrzywdzonego przezR. J., o którym zeznawał także sam zainteresowany, ale również przeczą temu, że oskarżony miał zostać pobity na miejscu zdarzenia drogowego przez policjantów, co zdawał się wskazywaćR. J.z powołaniem się na stwierdzone u niego obrażenia ciała, konkretnie zapewne siniak w okolicy lewego oczodołu.
Tymczasem uzasadnienie zaskarżonego wyroku w odniesieniu do zeznańP. D.ogranicza się do krótkiego zwrotu cyt.: „Zeznania świadkaP. D., ponieważ były dokładne” (k. 583v), sugerującego wprost zlekceważenie tego dowodu. Jednocześnie Sąd Rejonowy wyraźnie zaznaczył w przywołanym dokumencie sprawozdawczym, że zeznania świadkaD., inaczej jak relacjeK. K. (1), w całości uczynił podstawą ustaleń w zakresie przebiegu wydarzeń na skrzyżowaniu dróg, w tym tego, że nie doszło wówczas do znieważenia pokrzywdzonego przezR. J., a jeszcze przed wezwaniem zespołu ratownictwa medycznego oskarżony był uderzany pięściami (k. 583). Niewątpliwie prowadzące do tego rozumowanie musi urągać elementarnej logice. Nie da się bowiem pogodzić zeznańP. D.z wyjaśnieniami oskarżonego, w których przeczył on znieważeniu pokrzywdzonego twierdząc jednocześnie, że został przez policjantów na miejscu zdarzenia drogowego pobity. Okoliczności wypływające z zeznańP. D.zdają się zaś wskazywać, że miałkim argumentem przemawiającym za niewiarygodnością zeznań pokrzywdzonego w zakresie, w jakim jego relacja pozostawała w sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonego, jest niepamięć przywołanego świadka już na etapie postępowania sądowego co do konkretów związanych z warunkami przetrzymywaniaR. J.na terenie Komisariatu Policji wP.w pomieszczeniu, w którym miało dojść do zarzucanego mu kopnięcia funkcjonariusza. Po raz pierwszy na związane z tym okolicznościK. K. (1)był przesłuchiwany dopiero 11 czerwca 2012 r., a więc przeszło dwa lata po wydarzeniach, które przyszło mu opisywać. Poza tym niekoniecznie muszą uchodzić one za tak charakterystyczne, by po dłuższym czasie rzeczywiście dziwnym było, żeby nie były pamiętane w szczegółach. Trzeba też uwzględniać, że po drodze świadekK.doświadczyć mógł kolejnych zdarzeń w służbie, a zaprzątanie sobie wszystkimi nimi pamięci na lata, nie jest chyba czymś, co charakteryzowałoby przeciętnego dorosłego człowieka i winno cechować każdego policjanta podejmującego liczne interwencje. Doświadczenie życiowe podpowiada przecież, iż nie wszystko, co nas dotyka, choćby miało związek z pracą zawodową, zapamiętujemy i chcemy pamiętać nawet w szczegółach przez lata. Zwykle nawet jest odwrotnie.K. K. (1)miał zaś świadomość, iż jego relacja na temat zdarzenia została zabezpieczona i utrwalona podczas przesłuchania przeprowadzonego już w godzinach wieczornych dnia 23 maja 2010 r..
Nie tylko powyższe zaniechanie obciążało Sąd Rejonowy.
Sąd Rejonowy nie docenił również wymowy zeznań świadkaA. P.– funkcjonariusza Policji, w asyście którego oskarżony już po zatrzymaniu i przewiezieniu do Komisariatu Policji wP.był następnie transportowany doZ.do Stacji Pogotowia Ratunkowego na badanie lekarskie oraz pobranie krwi do ampułek, a także do szpitala na szczegółowe badanie. Zeznania tego świadka Sąd orzekający ocenił jako wiarygodne. Wynika zaś z nich nie tylko to, że nie był naocznym świadkiem znieważenia pokrzywdzonego oraz jego kopnięcia, ale również to, że słyszał o tego rodzaju zachowaniach oskarżonego krótko po tym, jak one zaistniały. Zeznał przecież, że już po przywiezieniuR. J.do Komisariatu Policji wP.dowiedział się ogólnie z relacjiK. K. (1), z którym tego dnia dalej pełnił służbę, iż oskarżony znieważył go, a także kopnął go w okolice lewego kolana.
Zauważania też wymaga, iż na fakt kopnięcia pokrzywdzonego przez oskarżonego wskazywało również rozpoznane uK. K. (1)w Izbie Przyjęć Szpitala Miejskiego wZ.stłuczenie kolana lewego (k. 14), co nastąpiło ok. godz. 19:10, a więc w czasie, w którym m.in. w asyście tego policjantaR. J.była udzielana pomoc medyczna na terenieZ., było to konkretnie pomiędzy badaniem przez lekarza pogotowia ratunkowego i pierwszym pobraniem od niego krwi (k. 62, 65, 288), a wykonaniem w szpitalu badania RTG (k. 500-504). Wedle biegłegoK.owo stłuczenie mogło natomiast powstać w okolicznościach opisanych przez pokrzywdzonego (k 30), a więc od kopnięcia przez oskarżonego ok. godz. 15:00 na terenie Komisariatu Policji wP.. Z kolei w wyjaśnieniach oskarżonego próżno dla tego urazu znaleźć wytłumaczenia. Oskarżony ograniczył się jedynie do wykazywania, iż w pozycji siedzącej, będąc przykutym rękoma do podstawy krzesła trwale przymocowanego do podłoża nie był w stanie wykonać kopnięcia, o którym zeznał pokrzywdzony, co zdaje się przekonało Sąd Rejonowy, nie mniej nie sposób pojąć z jakich powodów. Na pewno już tylko z ogólnej wiedzy z zakresu fizjonomii człowieka powinno być Sądowi Rejonowemu wiadomo, iż unieruchomienie oskarżonego w takim położeniu na pewno nie czyniło niemożliwym wyprowadzenie przez niego ciosu nogą na niewielką wysokość sięgającą około 50 cm, a odpowiadającą wysokości, na jakiej względem podłoża zwykle znajduje się ludzkie kolano.
Jednocześnie kompletnie chybionym pozostaje przekonanie Sądu Rejonowego, jakoby opinia biegłegoA.odnośnie najbardziej prawdopodobnego mechanizmu powstania obrażeń ciała rozpoznanych uR. J., a stwierdzonych w dokumentacji medycznej, również tej wytworzonej w dniu 23 maja 2010 r. (k. 59, 284, 285, 288, 289, 500-504), miała potwierdzać pobicie go przez policjantów.
Nie wiedzieć czemu w realiach niniejszej sprawy Sąd Rejonowy założył, że pochodzenie tych obrażeń może być dwojakie, albo w wyniku zdarzenia drogowego, którego następstwa zastali pokrzywdzony iP. D.na skrzyżowaniu dróg wR., albo w wyniku pobicia przez policjantów, gdy również w świetle twierdzeńR. J.należało zakładać, iż nie był on ani kierującym pojazdem, ani też jego pasażerem, zaś na miejscu zdarzenia pojawił się w stanie nietrzeźwym już z obrażeniami ciała w obrębie twarzoczaszki, później fachowo rozpoznanymi przez medyków, a to celem zabezpieczenia należącego do niego auta, które wypadło z drogi i przewrócone znajdowało się w przydrożnym rowie.
Podkreślenia wymaga, iż pokrzywdzony orazP. D.nigdy nie twierdzili, jakoby zauważone przez nich urazy u oskarżonego na pewno musiały powstać podczas kierowania w stanie nietrzeźwym pojazdem mechanicznym. Mieli jedynie takie podejrzenia, a to w związku z uszkodzeniami auta, które zastali już wyprowadzone na jezdnię i obecnością w jego pobliżu wyłącznie oskarżonego, bezsprzecznie znajdującego się wówczas w stanie nietrzeźwości, co potwierdziły badania pobranej od niego krwi (k. 61, 64), nie potrafiącego się przy tym logicznie wytłumaczyć z zastanej przez nich sytuacji na drodze, a także starającego się wprowadzić przybyłych funkcjonariuszy w błąd co do swojej tożsamości, co nie okazało się jednak skutecznym nawet przy braku dokumentu tożsamości, skoro identyfikacjiR. J.dokonał wezwany w czasie poza służbą dzielnicowy z rejonu jego zamieszkania w osobieA. N., któremu oskarżony był bardzo dobrze znany.
W podanym kontekście dość znamiennie zaś wybrzmiewały słowa mające być wypowiedzianymi przez oskarżonego m.in. do świadkaP.cyt.: „Ch... mi zrobicie. Nic mi nie udowodnicie” (k. 23). Uwzględniając wskazania doświadczenia życiowego co najmniej sugerowały one w okolicznościach sprawy, że oskarżony może chcieć wykorzystywać w toku postępowania na swoją obronę i to nie tylko w związku z podejrzeniem kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości fakt uprzedniego posiadania obrażeń ciała. Tego już opinia biegłegoA.w żadnym razie zaś nie wykluczyła, a Sąd Rejonowy nie tylko nie uczynił przedmiotem swych rozważań, co również dociekań w toku postępowania dowodowego.
Bynajmniej nie ograniczały go w tym zakresie wytyczne Sądu odwoławczego co do dalszego postępowania, które przecież nawiązywały do powodów uchylenia poprzedniego wyroku Sądu I instancji, a więc przede wszystkim co najmniej przedwczesnego oddalenia wniosków dowodowych oskarżonego, które pomimo ich formalnej wadliwości (brak tezy dowodowej) równie dobrze mogły być odczytywane jako zmierzające do wykazania, że posiadane obrażenia ciała powstały w deklarowanych przez niego okolicznościach, czyli od pobicia przez policjantów, a tego rzeczywiście nie sposób było postrzegać jako okoliczności niemającej znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Jednocześnie poprzednio Sąd odwoławczy w żadnym razie nie twierdził, iż alternatywnym dla pochodzenia tych urazów od pobicia przez policjantów miałoby być ich powstanie wyłącznie w wyniku zdarzenia drogowego, w którym pojazd należący do oskarżonego znalazł się w przydrożnym rowie. Z tym związane pochodzenie urazów wskazywał przecież jedynie przykładowo, o czym świadczy posłużenie się zwrotem „np.” (k. 231).
Słusznie więc dostrzegł potrzebę zabezpieczenia dokumentacji medycznej, która miała wskazywać na posiadane przez oskarżonego obrażenia ciała. Nie mniej i w tym kierunku podjęte przez Sąd Rejonowy działania nie okazały się w pełni skuteczne. Wręcz daje się zauważyć nieporadność, którą wykazał się Sąd I instancji w dalszym postępowaniu w gromadzeniu tej dokumentacji, o czym musi choćby świadczyć czas i sposób dołączenia do akt dokumentacji ze szpitala wZ., na wizytę w którym jeszcze w dochodzeniu wskazywał świadekP., a także notatka urzędowa sporządzona przezK. K. (1)(k. 1). Płytę CD-R ze zdjęciami RTG we własnym zakresie uzyskał i dołączył do akt oskarżony (k. 451-452). Sąd Rejonowy wcześniej w ogóle nie dostrzegał potrzeby zabezpieczenia związanej z tym dokumentacji, pomimo że powinien się orientować, iż w dniu 23 maja 2010 r. oskarżonemu miano udzielić pomocy medycznej również w szpitalu wZ.. Nie wiedzieć też czemu Sąd Rejonowy nie zabezpieczył dokumentacji z wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego wezwanego na miejsce zdarzenia na skrzyżowanie dróg wR.. O udzielonej wówczas pomocy medycznej, mającej być zakończoną brakiem zgody oskarżonego na hospitalizację, zeznali pokrzywdzony i świadekD., co więcej wskazali na wystawienie przez ratownika medycznego karty informacyjnej o konkretnym numerze. Dodatkowo przywołana już notatka urzędowa sporządzona przezK. K. (1)identyfikowała z imienia i nazwiska wspomnianego ratownika medycznego. Nie może zaś budzić wątpliwości, że Sąd Rejonowy o dokumentację pogotowia ratunkowego starał się jedynie w Stacji Pogotowia Ratunkowego wZ.(k. 273, 279) i taką też uzyskał (k. 287). Urzędowo powinno być jednak wiadomym Sądowi Rejonowemu, że Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe wK.dysponuje również Stacją Pogotowia Ratunkowego wG.. Z niej też najpewniej dotarł na przedmiotowe skrzyżowanie dróg doR.zespół ratownictwa medycznego, w składzie którego znajdować się miał ratownik medycznyT. P.. Akurat sporządzona z tego wyjazdu dokumentacja wydaje się zaś kluczową dla oceny pochodzenia obrażeń ciała u oskarżonego, które jak dotychczas na potrzeby niniejszego postępowania identyfikowała fachowo jedynie późniejsza dokumentacja. Już wówczas oskarżony wedle swych twierdzeń miał być przecież w stanie po pobiciu przez policjantów. Zatem okoliczność tą powinien był już wtedy zgłosić udzielającemu pomocy, tak jak uczynił to podczas pierwszego badania na pogotowiu wZ.(k. 288v). Zapewne także już wtedy zostałoby to stosownie udokumentowane. Sąd Okręgowy nie ma zaś wątpliwości, iż bez wspomnianej brakującej dokumentacji nie podobna się wypowiadać i to tak kategorycznie, jak uczynił to Sąd Rejonowy, odnośnie pochodzenia obrażeń ciała posiadanych przez oskarżonego. Ponadto uważa, iż tego rodzaju ustalenie nie może być poczynione bez wypytania wszystkich osób przebywających na miejscu zdarzenia w czasie rzeczonego rzekomego pobicia, względnie niedługi czas po nim, na związane z tym okoliczności. Tymczasem Sąd Rejonowy nawet nie raczył przesłuchaćW. D.iG. D.- funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji wG.- wykonujących na miejscu czynności związane ze zdarzeniem drogowym. Zapewne oskarżony przynajmniej poskarżyłby się im na zachowanie policjantów z Komisariatu Policji wP.. Notatka urzędowa sporządzona przezW. D.wskazuje zaś, iż tenże funkcjonariusz miał bezpośredni kontakt z oskarżonym na miejscu zdarzenia (k. 3).
Z naprowadzonych względów nie mogło być więc akceptacji instancji odwoławczej dla poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych, na których organ ten oparł uniewinnienie oskarżonego. Tym samym skutecznie zakwestionował je skarżący Prokurator. Zgodnie natomiast z regułąne peiuszart. 454 § 1 kpkjedynym w takiej sytuacji rozstrzygnięciem, jakie mogło zapaść w postępowaniu odwoławczym, było orzeczenie kasatoryjne i następcze przekazujące sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
W dalszym postępowaniu Sąd Rejonowy będzie zatem obowiązany przeprowadzić postępowanie dowodowe w pełnym dotychczasowym zakresie, nadto uzupełni je na wskazane powyżej okoliczności poprzez zabezpieczenie brakującej dokumentacji pogotowia ratunkowego oraz przesłuchanie w charakterze świadkówW. D.iG. D., a także członków zespołu ratownictwa medycznego udzielającego oskarżonemu pomocy medycznej na skrzyżowaniu dróg wR.w dniu 23 maja 2010 r.. Wskazanym byłoby również dołączenie akt postępowania karnego, w którymR. J.stał pod zarzutem kierowania w dniu 23 maja 2010 r. pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Przed skierowaniem aktu oskarżenia w niniejszej sprawy materiały z tym związane zostały wyłączone do odrębnego postępowania (k. 129), które jak należy wnioskować już tylko z informacji oR. J.z Kartoteki Karnej Krajowego Rejestru Karnego mogło się zakończyć dla niego pozytywnie. Doświadczenie zawodowe sędziego karnego musi zaś podpowiadać, iż w aktach takiego postępowania może się znajdować o wiele więcej danych istotnych również z perspektywy rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, niż w już dołączonych aktach sprawy wykroczeniowej mającej za przedmiot m.in. związane z kierowaniem przez oskarżonego pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości spowodowanie tzw. kolizji drogowej. Tym bardziej wydaje się, że tak być musi, kiedy wniosek o ukaranie został sformułowany jedynie na podstawie wyłączonych materiałów ze sprawy karnej, w której z kolei organ nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym tych samych dowodów nie uznał za wystarczające do postawieniaR. J.w stan oskarżenia o czyn kwalifikowany choćby zart. 178a § 1 kk.. Oczywiście w przypadku wyłonienia się potrzeby pozyskania jeszcze innych dowodów, Sąd Rejonowy się od tego nie uchyli. W dalszym postępowaniu, tak jak dotychczas, obowiązany jest bowiem stosowaćart. 167 kpkiart. 366 § 1 kpkw ich poprzednim brzmieniu przewidującym jako zasadę przeprowadzanie dowodów z urzędu, bez oglądania się na inicjatywę stron, zawsze wtedy, gdy jest to konieczne dla wszechstronnego i wnikliwego wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie może się więc zasłaniać biernością stron, w szczególności oskarżyciela publicznego, a także bezrefleksyjnie ograniczać do wskazań sądu odwoławczego co do dalszego postępowania, gdy te ze swej istoty, z uwagi na dynamikę postępowania, równie dobrze mogą się zdezaktualizować, jak i też okazać niewystarczającymi. Dlatego też dopiero prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy podda Sąd Rejonowy wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz swobodnej ocenie zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, po czym wyciągnie prawidłowe wnioski końcowe. O ile zajdzie taka konieczność, w sposób przekonywający obowiązany będzie również uzasadnić na piśmie stanowisko zajęte w ponownym postępowaniu.
Nie przesądzając więc w niczym ostatecznego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej swego wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2015-12-29'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Marcin Schoenborn
legal_bases:
- art. 178a § 1 kk
- art. 632 pkt 2 kpk
- art. 29 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze
recorder: Marzena Mocek
signature: VI Ka 1045/15
```