You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. aktII AKa 151/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 stycznia 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie, II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący:

SSA Grzegorz Chojnowski

Sędziowie:

SA Stanisław Stankiewicz
SO del. do SA Małgorzata Jankowska (spr.)

Protokolant:

sekr. sądowy Karolina Pajewska

przy udziale prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Sławomira Niśkiewicza
po rozpoznaniu w dniach: 30 grudnia 2015 r. i 12 stycznia 2016 r. sprawy

1
D. J.

2
N. J.

3
A. Q.

oskarżonych zart. 280 § 2 k.k.i innych
na skutek apelacji, wniesionych przez wszystkich obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 10 kwietnia 2015 r., sygn. akt III K 261/13

I
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

1
w zakresie dotyczącym oskarżonegoD. J.:

a) uchyla rozstrzygnięcie o karze łącznej pozbawienia wolności zawarte w pkt. 6 części dyspozytywnej wyroku,
b) uniewinnia oskarżonego od popełnienia przestępstwa zart. 263 § 2 k.k.przypisanego mu w pkt. 3 części dyspozytywnej wyroku oraz od popełnienia czynu zart. 243 k.k.przypisanego w pkt. 4 części dyspozytywnej wyroku i uchyla orzeczony w pkt. 5 wyroku środek karny w postaci przepadku korzyści majątkowej w kwocie 3.000 (trzech tysięcy) złotych uzyskanej z tego przestępstwa, obciążając kosztami procesu w powyższej części Skarb Państwa,
c) na podstawieart. 91 § 2 k.k.łączy kary orzeczone wobecD. J.za przestępstwo przypisane mu w pkt. 1 oraz za ciąg przestępstw przypisany w pkt. 2 części dyspozytywnej wyroku i wymierza oskarżonemu karę łączną 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności;

2
w zakresie dotyczącymN. J.:

a) uchyla rozstrzygnięcie o karze łącznej pozbawienia wolności zawarte w pkt. 9 części dyspozytywnej wyroku,
b) uniewinnia oskarżonego od popełnienia czynu zart. 243 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.przypisanego mu w pkt. 7 części dyspozytywnej wyroku i kosztami procesu w tej części obciąża Skarb Państwa,
c) eliminuje z opisu czynu przypisanego oskarżonemu w pkt. 8 części dyspozytywnej wyroku fragment w brzmieniu: „czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu”, natomiast z kwalifikacji prawnej tego czynu oraz z podstawy prawnej wymiaru kary - przepisart. 65 § 1 k.k.i orzeczoną za to przestępstwo karę pozbawienia wolności obniża do 7 (siedmiu) miesięcy,
d) na podstawieart. 91 § 2 k.k.łączy kary pozbawienia wolności orzeczone wobecN. J.za czyny przypisane w pkt. 1 i 8 oraz za ciąg przestępstw przypisany w pkt. 2 części dyspozytywnej wyroku i wymierza oskarżonemu karę łączną 7 (siedmiu) lat pozbawienia wolności;

3
w zakresie dotyczącym oskarżonegoA. Q.:

a) uchyla rozstrzygnięcie o karze łącznej pozbawienia wolności zawarte w pkt. 10 części dyspozytywnej wyroku,
b) karę orzeczoną wobec tego oskarżonego za ciąg przestępstw przypisany mu w pkt. 2 części dyspozytywnej wyroku obniża do 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności,
c) na podstawieart. 91 § 2 k.k.łączy kary pozbawienia wolności orzeczone wobecA. Q.za przestępstwo przypisane mu w pkt. 1 oraz za ciąg przestępstw przypisany w pkt. 2 części dyspozytywnej wyroku i wymierza mu karę łączną 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności;

4
w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

5
zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa po 1/3 wydatków związanych z postępowaniem odwoławczym i wymierza im za obie instancje następujące opłaty:

-D. J.iA. Q.– po 400 (czterysta) złotych,
-N. J.- 900 (dziewięćset) złotych.

    Małgorzata Jankowska Grzegorz Chojnowski Stanisław Stankiewicz

Sygn. akt II AKa 151/15

UZASADNIENIE
D. J.,N. J.iA. Q.- wraz z prawomocnie skazanym w wyniku pierwszego rozpoznania sprawyW. R.- oskarżeni zostali o to, że:

I
W dniu 20.09.1999 r., działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, wspólnie i w porozumieniu, dokonali rozboju na pracownikach Hurtowni(...)Sp. cyw. położonej wS.przyul. (...)–D. S.,S. S.,A. K.,B. Z.iS. W., w ten sposób, że używając przemocy i grożąc użyciem broni palnej, doprowadzili do stanu bezbronności a następnie dokonali zaboru w celu przywłaszczenia nesesera koloru czarnego o nieustalonej wartości z zawartością dokumentacji firmowej oraz pieniędzy w kwocie 49.620,46 zł na szkodę właścicielahurtowni (...), torebki damskiej koloru czarnego z zawartością dokumentów w postaci dowodu osobistego, paszportu i legitymacji studenckiej oraz innych przedmiotów o łącznej wartości 695 zł na szkodęS. W., przy czymN. J.czynu tego dokonał będąc uprzednio skazanym wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim z dnia 21.12.1998 r., sygn. II K 1243/98 m.in. za czyn zart. 11 § 1 dkkw zw. zart. 211 dkkna karę łączną 2 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności, którą odbywał od 19.12.1995 r. do 24.12.1998 r.,

tj. o czyn - w przypadkuN. J.– zart. 280 § 2 k.k.w zb. z
art. 275 § 1 k.k.w zb. zart. 276 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 64
§ 1 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k., a w przypadkuD. J.iA.
Q.– zart. 280 § 2 k.k.w zb. zart. 275 § 1 k.k.w zb. zart. 276 k.k.w
zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.,

II
w dniu 20.11.1999 r. wS., działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, wspólnie i w porozumieniu, usiłowali dokonać rozboju na szkodę Jana Jurcana orazJ. Ś.w ten sposób, że używając przemocy, pałki teleskopowej oraz broni palnej, usiłowali doprowadzić wymienionych pokrzywdzonych do stanu bezbronności, a następnie dokonać na ich szkodę zaboru pieniędzy, przy czym zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na opór pokrzywdzonych, którzy zmusili sprawców do odstąpienia od realizacji zaplanowanego celu, przy czym Jan Jurcan odniósł obrażenia ciała w postaci rany tłuczonej okolicy potylicznej oraz sińca okolicy łopatkowej lewej, co skutkowało u tego pokrzywdzonego uogólnionym rozstrojem zdrowia na okres zbliżony do 7 dni, przy czymN. J.dokonał tego czynu w warunkach powrotu do przestępstwa opisanego w pkt. II (wg numeracji przyjętej w akcie oskarżenia),

tj. o czyn - w przypadkuN. J.– zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k., a w przypadkuD. J.iA. Q.– zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.,

III
w dniu 24.11.1999 r. wS., działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, wspólnie i w porozumieniu usiłowali dokonać rozboju na szkodęZ.iT.Ł.w ten sposób, że używając broni palnej usiłowali doprowadzić pokrzywdzonych do stanu bezbronności, a następnie dokonać zaboru na ich szkodę wyrobów jubilerskich, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na opór pokrzywdzonych, którzy zmusili sprawców do odstąpienia od realizacji zaplanowanego celu, przy czymW. R.w trakcie zdarzenia postrzeliłZ. Ł.w lewe udo, powodując u niego ranę postrzałową z wlotem o średnicy 2 mm w połowie jego wysokości, torem przebiegającym po bocznej stronie kości udowej ku tyłowi i ku górze oraz wylotem o długości 2 mm na tylnej powierzchni, 5 cm poniżej fałdu pośladkowego, co skutkowało naruszeniem prawidłowej funkcji narządu ciała pokrzywdzonego na okres powyżej 7 dni, przy czymN. J.dokonał tego czynu w warunkach powrotu do przestępstwa opisanego w pkt. II (wg numeracji przyjętej w akcie oskarżenia),

tj. o czyn - w przypadkuN. J.- zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k., a w przypadkuD. J.iA. Q.- zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.,
nadtoD. J.został oskarżony o to, że:

IV
w okresie od listopada 1998 r. do stycznia 1999 r. wS.bez wymaganego zezwolenia posiadał broń palną w postaci strzelby gładkolufowej nieustalonego typu wraz z amunicją,

tj. o czyn zart. 263 § 2 k.k.

V
w dacie nieustalonej w lipcu 2006 r. wS., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej ułatwiał ucieczkęW. R.pozbawionemu wolności na podstawie orzeczenia sądu w ten sposób, że dostarczył wymienionemu sfałszowany paszport wystawiony na dane innej osoby, uzyskując za to 3.000 zł tytułem wynagrodzenia,

tj. o czyn zart. 243 k.k.,
nadtoN. J.oskarżony został o to, że:

VI
w okresie od 6 czerwca 2006 r. do lipca 2006 r., będąc uprzednio skazanym wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 09.01.2003 r., sygn. V K 1598/02, m.in. za czyny zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 279 § 1 k.k.iart. 242 k.k.na karę łączną 3 lat pozbawienia wolności, którą odbywał w okresie od 27.04.2001 r. do 28.04.2001 r. i od 09.10.2001 r. do 09.01.2003 r., ułatwiał ucieczkęW. R., pozbawionemu wolności na podstawie orzeczenia sądu w ten sposób, że po dokonaniu przez wymienionego samouwolnienia się w dniu 06.06.2006 r. wynajął wymienionemu mieszkanie wS.przyul. (...), w którym ten następnie ukrywał się przed Policją,

tj. o czyn zart. 243 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.,

VII
w okresie od czerwca do lipca 2006 r. wS.iS., czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, w warunkach recydywy opisanych w pkt. IX (wg numeracji w akcie oskarżenia), działając wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uczestniczył w obrocie znacznymi ilościami substancji psychotropowych w ten sposób, że dokonał co najmniej pięciu transakcji sprzedażyW. R.amfetaminy w łącznej ilości nie mniej iż 80 gram wartości 960 zł w cenie 1 gram amfetaminy za 12 zł,

tj. o czyn zart. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomaniiw zw. zart. 12 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.
D. J.,N. J.iA. Q.zostali też w niniejszej sprawie oskarżeni o to, że w okresie od co najmniej września 1999 r. do końca grudnia 1999 r. wS.iS.wspólnie i w porozumieniu zW. R.popełnili przestępstwo zart. 258 § 2 k.k.(pkt. I aktu oskarżenia). Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 13.05.2013 r., sygn.. akt III K 214/08, tj. wydanym w toku pierwszego rozpoznania sprawy, uniewinnił wszystkich oskarżonych od popełnienia tego czynu, a wyrok w powyższym zakresie uprawomocnił się bez zaskarżenia. Z kolei w zakresie czynu opisanego w pkt. X aktu oskarżenia, zarzucanego oskarżonemuA. Q., polegającego na posiadaniu w dniu 30.10.2007 r. wS.środka odurzającego w postaci ziela konopi indyjskich innych niż włókniste w ilości 0,46 grama, sąd w toku pierwszego rozpoznania sprawy umorzył postępowanie na podstawieart. 62a ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomaniii rozstrzygnięcie powyższe również uprawomocniło się bez zaskarżenia.
W pierwotnie prowadzonym w tej sprawie procesie definitywnie rozstrzygnięta została także odpowiedzialność karnaW. R., który oskarżony został o współudział w trzech napadach rabunkowych z użyciem broni palnej – wraz zD. J.,N. J.iA. Q.(na szkodęC. S.iS. W.,J. J.iJ. Ś.orazZ.iT.Ł.) i nadto o samodzielne dokonanie tego rodzaju przestępstwa na szkodęE. S.. Łącząc kary jednostkowe wymierzone za wskazane wyżej przestępstwa (popełnione w warunkachart. 64 § 1 k.k.) z zastosowaniem nadzwyczajnego ich złagodzenia w oparciu o przepisart. 60 § 3 k.k., Sąd Okręgowy w Szczecinie wymierzyłW. R.karę łączną 5 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 10 lat próby.
W zakresie przestępstw zarzucanychD. J.,N. J.iA. Q.(z wyjątkiem wskazanego wyżej czynuA. Q.z pkt. X aktu oskarżenia) wyrok skazujący Sądu Okręgowego wydany w toku pierwszego rozpoznania sprawy - zaskarżony również wtedy wyłącznie przez obrońców oskarżonych, a zatem na ich korzyść - wskutek kontroli instancyjnej został uchylony i sprawę we wskazanym wyżej zakresie przekazano temu sądowi do ponownego rozpoznania. Takie orzeczenie sądu odwoławczego, uwzględniające w pewnej mierze zarzuty apelujących, spowodowane było stwierdzeniem istotnych uchybień w sposobie procedowania Sądu I instancji, w tym naruszenia zasad ciągłości i koncentracji rozprawy, jak też udziałem w składzie orzekającym ławnika, którego obiektywizm budził uzasadnione wątpliwości.
W wyniku powtórnie przeprowadzonego procesu, Sąd Okręgowy uznałD. J.,N. J.iA. Q.za winnych popełnienia czynu opisanego w pkt. I części wstępnej wyroku (pkt. II aktu oskarżenia) i eliminując z jego opisu fakt działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, a z podstawy prawnej przepisart. 65 § 1 k.k.wymierzył za ten czyn:
-N. J.na podstawieart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,
-D. J.iA. Q.na podstawieart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.kary po 5 lat pozbawienia wolności.
Uznał oskarżonych za winnych popełnienia czynów opisanych w punktach II i III części wstępnej wyroku (pkt. III i IV aktu oskarżenia), eliminując z opisów tych czynów fakt działania w zorganizowanej grupie przestępczej, a z podstawy prawnej przepisart. 65 § 1 k.k.i przyjmując, iż oskarżeni działali w warunkach ciągu przestępstw określonego wart. 91 § 1 k.k.wymierzył:
-N. J.na podstawieart. 14 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k., w zw. zart. 64 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.– karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,
-D. J.iA. Q.na podstawieart. 14 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 1 k.k.- kary po 4 lata pozbawienia wolności.
W punkcie 3 części dyspozytywnej wyroku Sąd Okręgowy uznałD. J.za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt. IV części wstępnej wyroku (pkt. VI aktu oskarżenia) i za ten czyn na podstawieart. 263 § 2 k.k.wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności. Nadto uznałD. J.za winnego popełnienia przestępstwa opisanego w punkcie V części wstępnej wyroku (pkt. VII aktu oskarżenia) i za ten czyn na podstawieart. 243 k.k.wymierzył mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, a na podstawieart. 45 § 1 k.k.orzekł przepadek równowartości korzyści majątkowej uzyskanej z tego przestępstwa w kwocie 3.000 złotych.
Na podstawieart. 91 § 2 k.k.połączył kary pozbawienia wolności orzeczone wobecD. J.i wymierzył mukarę łączną 6 lat pozbawienia wolności.
Sąd Okręgowy uznał nadtoN. J.za winnego popełnienia:
- czynu opisanego w punkcie VI części wstępnej wyroku (pkt. VIII aktu oskarżenia) i za to przestępstwo na podstawieart. 243 k.k.wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności,
- czynu opisanego w punkcie VII części wstępnej wyroku (pkt. IX aktu oskarżenia), za który na podstawieart. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomaniiw zw. zart. 12 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.wymierzył temu oskarżonemu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 15 złotych.
Na podstawieart. 91 § 2 k.k.połączył kary pozbawienia wolności orzeczone wobecN. J.i wymierzył mukarę łączną 10 lat pozbawienia wolności.
Na podstawieart. 91 § 2 k.k.połączył także kary pozbawienia wolności orzeczone wobecA. Q.i wymierzył mukarę łączną 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Na poczet orzeczonych kar łącznych pozbawienia wolności zaliczył okresy tymczasowego aresztowania oskarżonych:
-D. J.iA. Q.– od 30.10.2007 r. do 15.05.2010 r.,
-N. J.– od 08.11.2007 r. do 15.05.2010 r.
W oparciu o przepisart. 46 § 1 k.k.orzekł wobec oskarżonych obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej czynem przypisanym im w pkt. I części dyspozytywnej wyroku poprzez zapłatę – solidarnie, na rzeczC. S.kwoty 49.620,46 zł, a na rzeczS. W.– kwoty 695 zł.
Zasądził nadto od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, wymierzając opłaty:
-D. J.iA. Q.– po 600 złotych,
-N. J.– 900 złotych.
Powyższy wyrok Sądu Okręgowego zaskarżony został przez obrońców wszystkich oskarżonych.
ObrońcaN. J.zaskarżył w całości wyrok w zakresie dotyczącym tego oskarżonego. Zarzucił kwestionowanemu orzeczeniu obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na jego treść, tj.:

a
art. 7 k.p.k.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie jej z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, polegające na uznaniu za w pełni wiarygodne zeznańW. R.w zakresie, w jakim obciążył on oskarżonegoN. J., podczas gdy zeznaniaW. R.w żaden sposób nie sposób uznać za prawdziwe, w szczególności, iż pozostawały one w sprzeczności z zeznaniami innych świadków w sprawie, takich jak chociażby zeznaniaH. K.,A. T.czy teżT. S.;

b
art. 5 § 2 k.p.k.poprzez nierozstrzygnięcie szeregu nie dających się usunąć wątpliwości w sprawie na korzyść oskarżonegoN. J., podczas gdy Sąd I instancji był obowiązany dokonać powyższej interpretacji na korzyść oskarżonego, albowiem nie ujawnił się w sprawie żaden dowód, który pozwalał na poczynienie stanowczych ustaleń faktycznych co do tychże wątpliwości;

c
art. 41 k.p.k.w zw. zart. 44 k.p.k., poprzez nieuwzględnienie wniosku o wyłączenie SSO Joanny Wieczorkiewicz-Kity od rozpoznawania przedmiotowej sprawy, mimo że istniały uzasadnione przesłanki do jej wyłączenia;

d
art. 353 § 2 k.p.k.w zw. zart. 353 § 1 k.p.k.poprzez nieodroczenie przez Sąd Okręgowy terminu rozprawy, mimo braku upływu terminu wskazanego wart. 353 § 1 k.p.k.i mimo złożenia stosownego wniosku przez obrońcę i przeprowadzenie na tej rozprawie dowodu z przesłuchania świadka pod nieobecność oskarżonego, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia jego prawa do obrony.

ObrońcaN. J.wniósł o:
- zmianę zaskarżonego wyroku w jego zaskarżonej części poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów,
ewentualnie o:
- uchylenie tego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w takim zakresie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
ObrońcaD. J.zaskarżył wyrok w zakresie dotyczącym tego oskarżonego, tj. w punktach 1-6 oraz 11-13 jego części dyspozytywnej, a zatem – w całości. Zarzucił temu orzeczeniu:

1
mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę przepisów postępowania, tj.art. 7 k.p.k.iart. 5 § 2 k.p.k.poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyznanie waloru wiarygodności wyjaśnieniom i zeznaniomW. R.w zakresie w jakim wskazał on naD. J.jako współsprawcę i sprawcę zarzuconych temu oskarżonemu czynów oraz nierozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości na korzyść oskarżonego w sytuacji, gdy sprawstwaD. J.nie potwierdza żaden inny przeprowadzony w sprawie dowód, a nadto oskarżeniD. J.iA. Q.posiadają wiarygodne alibi, które wyklucza możliwość ich udziału w napadzie na hurtownię mleczarską, a sam pomawiający jest przestępcą obeznanym z mechanizmami procesu karnego, jak też pomówienie nastąpiło po upływie wielu lat od objętych przedmiotem sprawy zdarzeń przestępczych, a więc po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi, której to w świetle ujawnionych w toku postępowania okoliczności, nie da się uznać za wykluczoną,

2
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na uznaniu, iż oskarżonyD. J.dopuścił się współsprawstwa w zarzuconych mu przestępstwach rozboju, a także, że posiadał broń bez zezwolenia oraz ułatwiał ucieczkęW. R., poprzez dostarczenie mu sfałszowanego paszportu;

3
rażącą niewspółmierność kary wyrażającą się w orzeczeniu względem oskarżonegoD. J.rażąco surowych kar jednostkowych pozbawienia wolności, a w konsekwencji rażąco surowej kary łącznej w sytuacji, gdy czyny będące przedmiotem zarzutu popełnione miały być przez oskarżonego prawie 15 lat temu, a oskarżony w tym czasie był osobą młodą i niekaraną, a obecnie od wielu lat prowadzi ustabilizowany tryb życia, pracuje oraz utrzymuje rodzinę.

ObrońcaD. J.wniósł o:

1
zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od wszystkich zarzuconych mu czynów, względnie złagodzenie wymierzonych mu kar jednostkowych pozbawienia wolności do dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a w konsekwencji złagodzenie wymierzonej kary łącznej,

ewentualnie o:

2
uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Szczecinie.

ObrońcaA. Q.zaskarżył wyrok odnośnie tego oskarżonego w całości i zarzucił w apelacji:

1
obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, tj.:

-art. 7 k.p.k.w zw. zart. 4 k.p.k.– poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i zastąpienie jej oceną dowolną, co znalazło wyraz w:

⚫

bezkrytycznym uznaniu za wiarygodne wyjaśnień oraz zeznańW. R., mimo istnienia okoliczności podważających ten dowód w części dotyczącej rzekomego udziału oskarżonegoA. Q.w popełnieniu czynów przypisanych mu w punktach 1 i 2 sentencji wyroku;

uznaniu za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonegoA. Q., mimo że w istotnej części ich prawdziwość potwierdzona została innymi dowodami, w szczególności zeznaniami świadkaA. M., zdjęciem przedstawiającym oskarżonegoA. Q., oskarżonegoD. J.i świadkaA. M., zeznaniami świadkaK. K.;

nieuwzględnieniu w odpowiednim zakresie dowodów i okoliczności korzystnych dla oskarżonegoA. Q., a powołanych w celu wykazania jego alibi, w szczególności dowodów wymienionych wyżej,

przeprowadzeniu oceny dowodów w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, zasadami logicznego rozumowania oraz bez zachowania obiektywizmu;

2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który
miał wpływ na treść orzeczenia, polegający na przyjęciu, że:
- oskarżonyA. Q.był uczestnikiem zdarzeń przypisanych mu w
punktach 1 i 2 sentencji wyroku,
- w dniu 19 września 1999 r. po godzinie 22 i odwiezieniuA.
M., oskarżonyA. Q.iD. J.wyruszyli
w drogę powrotną doS., podczas gdy po odwiezieniuA.
M.oskarżeni wrócili do hotelu, w którym zostali do rana,
- w listopadzie 1999 r. oskarżonyA. Q.miał zagipsowaną rękę,
podczas gdy oskarżony nigdy nie miał złamanej ręki ani opatrunku
gipsowego;
3. rażącą niewspółmierność wymierzonych oskarżonemuA. Q.
kar pozbawienia wolności za czyny przypisane temu oskarżonemu w
punktach 1 i 2 sentencji wyroku, a w efekcie – kary łącznej pozbawienia
wolności.
ObrońcaA. Q.wniósł o:

1
zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanych mu czynów,

ewentualnie:

2
uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji,

ewentualnie:

3
zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez stosowne obniżenie kar pozbawienia wolności za czyny opisane w pkt. 1 i 2 sentencji wyroku oraz kary łącznej pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacje obrońców oskarżonych okazały się skuteczne o tyle, że zainicjowana ich wniesieniem kontrola odwoławcza zaskarżonego wyroku skutkowała jego zmianą na korzyść każdego z oskarżonych, jakkolwiek skala tych modyfikacji nie jest tak znaczna jak zmiany postulowane najdalej idącymi wnioskami apelacji. Zaznaczyć też należy, że u podstaw dokonanych zmian legły inne okoliczności aniżeli eksponowane przez apelujących – te bowiem, jak i związane z nimi zarzuty apelacyjne w przeważającej większości okazały się bezzasadne.
Specyficzny układ dowodów w tej sprawie wyrażający się w tym, że odnośnie każdego z oskarżonych kluczowym dowodem obciążającym są wyjaśnienia i zeznaniaW. R., sprawił, że wszystkie wniesione apelacje łączy daleko idące podobieństwo, albowiem koncentrują się one w głównej mierze na dążeniu do podważenia wiarygodnościW. R.. W pełni korespondują ze sobą także stanowiska obrońcówD. J.iA. Q.w zakresie dotyczącym alibi, jakie przedstawili obaj oskarżeni dla wykazania niemożności ich udziału w napadzie rabunkowym dokonanym w dniu 20 września 1999 r. na terenie hurtowni mleczarskiejPPHU (...), s.c. Taki stan rzeczy powoduje, że we wskazanym wyżej zakresie wyodrębniona analiza i ocena każdej z apelacji powodowałaby zbędne powtarzanie tożsamej w istocie argumentacji, dlatego też zasadne jest łączne rozważenie zarzutów apelacji pozostających względem siebie w daleko idącej zbieżności, z uwzględnieniem rzecz jasna pewnych oczywistych odrębności.
Poddając krytyce postąpienie Sądu I instancji polegające na uznaniu za wiarygodne wyjaśnień i zeznańW. R., wszyscy obrońcy wskazali na dowolność ocen w tym względzie i w rezultacie naruszenie przepisówart. 7 k.p.k.,art. 5 § 2 k.p.k.orazart. 4 k.p.k.Wbrew jednak wyrażonym przez nich w tym względzie poglądom, Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny wskazanego wyżej dowodu, odzwierciedlając to dostatecznie klarownie w pisemnych motywach wyroku. Podkreślenia wymaga fakt, iż jego szczególny charakter nie tylko nie został przez tenże sąd zlekceważony, ale stał się punktem wyjścia czynionych ocen. Słusznie Sąd Okręgowy wskazał bowiem, że sama chęć skorzystania przezW. R.z dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary przewidzianego wart. 60 § 3 k.k.nie stanowi wystarczającej podstawy do kwestionowania prawdziwości jego wyjaśnień i zeznań, analogicznie jak i fakt, że taka decyzja łączy się w sposób konieczny z potrzebą ujawnienia udziału innych osób w działalności przestępczej. Okoliczność, że Sąd I instancji zwrócił uwagę na szczególny charakter takiego dowodu, niezasadnie stała się podstawą sugestii obrońcyD. J., że sam fakt nawiązania współpracy z organami ścigania („i wymiaru sprawiedliwości”) przezW. R.spowodował, iż Sąd Okręgowy bezkrytycznie obdarzył go zaufaniem i ocenił jego wypowiedzi niedostatecznie skrupulatnie. Nieprzekonujące jest również twierdzenie obrońcyN. J., że oceniając wyjaśnienia i zeznaniaW. R.nazbyt powierzchownie, Sąd – jak to określił obrońca – „rozciągnął nad nimi swój parasol ochronny”. Pozbawione przekonującego umotywowania są również twierdzenia obrońcyA. Q., w myśl których pierwszoinstancyjna ocena analizowanego tu dowodu jest powierzchowna, jednopłaszczyznowa, bezkrytyczna i nie uwzględniająca należycie przytoczonych przez sąd kryteriów. Całościowa analiza argumentacji Sądu I instancji odzwierciedlającej ocenę powyższego dowodu, doprowadziła bowiem do wniosku, iż odnoszące się do niej powyższe zastrzeżenia obrońców nie są uzasadnione. Zauważyć należy, iż sugestie apelujących jakoby takie warunki ustawowe skorzystania z powyższej instytucji, skutkowały wskazaniem przezW. R.przypadkowych, jakichkolwiek osób, jako współdziałających z nim w rozbojach z użyciem broni palnej stanowiących przedmiot tego postępowania – nie są wsparte żadną rzeczową argumentacją. Aby zaś tego rodzaju twierdzenia nie stanowiły jedynie formalnej krytyki, winny być połączone ze wskazaniem okoliczności skłaniających do przekonania, iżW. R.faktycznie miał określone powody, aby zataić udział w tych czynach rzeczywistych wspólników, a co jeszcze bardzie znaczące - że miał konkretne powody, aby doprowadzić do fałszywego oskarżenia o tak poważne przestępstwa trzy przypadkowe osoby. Takich argumentów nie zawiera tymczasem żadna z wniesionych apelacji, przy czym podkreślenia w tym miejscu wymaga także i to, że również sami oskarżeni w całym toku tego długotrwałego postępowania, nie podnosili faktów, które w jakiejś mierze racjonalizowałyby kontestowane przez nich postąpienieW. R.. Ponownie zaznaczyć trzeba, iż sama potrzeba ujawnienia innych uczestników przestępczych działań, jako warunek skorzystania z instytucji określonej wart. 60 § 3 k.k., przy braku ku temu uprawnionych dowodowo podstaw, nie może być identyfikowana jako wyłączny powód obciążenia konkretnych osób. W niniejszej sprawie, apelujący nie przedstawili zaś argumentów przekonujących o słuszności ich twierdzeń w tym względzie. Oczekiwaniom tego rodzaju nie czyni zadość oświadczenieN. J.złożone na rozprawie odwoławczej w dniu 12 stycznia 2016 r., zgodnie z którym powodem „pomówienia” go w tej sprawie, miało być zapobieżenie przezeń w 1990 r. usiłowaniu zabójstwa przezW. R.wS.przyul. (...), zwłaszcza, że jak stwierdził sam oskarżony – nie toczyło się żadne postępowanie dotyczące wskazanego wyżej zdarzenia.
Sąd I instancji słusznie również dał wyraz temu, że wyjaśnienia w ogóle, jako dowód w sprawie stanowiący wypowiedź osoby najbardziej zainteresowanej przebiegiem – a przede wszystkim - wynikiem postępowania karnego, zawsze należy oceniać ze szczególną wnikliwością. Argumentacja dotycząca tej kwestii jest trafna i zasługiwała w całości na aprobatę, analogicznie jak wskazane przez tenże sąd pewne dodatkowe, pomocnicze kryteria, które należy mieć na uwadze oceniając wypowiedzi procesowe osoby korzystającej ze statusu tzw. małego świadka koronnego. Nie jest trafny zarzut obrońcyA. Q., iż Sąd meriti „sprzeniewierzył się” tym kryteriom, sugerując zarazem, iż w każdym przypadku winny być spełnione wszystkie łącznie. Tymczasem to realia konkretnej sprawy mają wpływ na to, w jakim stopniu i które z tych siedmiu warunków przytoczonych przez sąd, będą miały w określonym przypadku decydujące znaczenie. Jeśli więc na przykład informacje „małego świadka koronnego” zostaną potwierdzone przez „pomówionego”, to w oczywisty sposób minimalizuje się znaczenie pozostałych kryteriów. Oceniając wyjaśnienia i zeznaniaW. R., Sąd Okręgowy dokonał tego przez pryzmat tychże kryteriów, uwzględniając je w takiej mierze, w jakiej było to w uwarunkowaniach tej sprawy niezbędne. Nie mają więc racji obrońcy, twierdząc, że kluczowy w tej sprawie dowód sąd ocenił powierzchownie, w sposób uproszczony, bez dostatecznej wnikliwości. Sąd bowiem zasadnie wskazał na logiczność, konsekwentność wyjaśnień i zeznańW. R., jak i na to, że w pewnej mierze są one wsparte innymi dowodami. Słusznie podkreślił, że już podczas pierwszych przesłuchań wskazywał on na udział w przedmiotowych przestępstwach wszystkich trzech oskarżonych. Akcentując bardzo dobrą pamięćW. R., być może z pewną dozą przesady, sąd określił ją jakodoskonałą,nie jest to jednak dostateczny powód, aby w sytuacji, gdy zarazem dostrzegł pewne nieścisłości pomiędzy kolejnymi relacjami tego świadka, formułować twierdzenie o braku konsekwencji i logiki po stronie sądumeriti –jak czyni to w swojej apelacji obrońcaN. J.. Nie sposób bowiem nie dostrzegać tego, że nieścisłości i niespójności w żadnej mierze nie dotyczą twierdzeńW. R.odnoszących się do istotnych okoliczności poszczególnych zdarzeń, a jedynie do pewnych detali, które nawet w przypadku osób dysponujących bardzo dobrą pamięcią nie zapisują się w niej tak głęboko jak fakty istotne i tym samym, ich odtwarzanie, a zwłaszcza z upływem dłuższego czasu, nie jest ani tak precyzyjne, ani tak bezbłędne jak kwestii bardziej znaczących. Do wniosku powyższego skłania podstawowa wiedza ogólna dotycząca funkcjonowania człowieka, jak też wskazania doświadczenia życiowego. Zauważyć przy tym należy, że samW. R.sygnalizował w zakresie niektórych okoliczności niemożność dostatecznie dokładnego ich odtworzenia i tak np. dotyczyło to kwestii posiadania przezD. J.strzelby gładkolufowej (zarzut z pkt. IV części wstępnej wyroku), w tym okresu władania nią, zmiany kolejnych jej posiadaczy itp., jak również tego, czy formalności dotyczące wynajęcia mieszkania wS.przyul. (...), w którym zamieszkał po uciecze z zakładu karnego, załatwiałH. K., czy teżN. J.. Tego rodzaju wątpliwości odnoszące się do okoliczności o znaczeniu zdecydowanie drugorzędnym, wskazują raczej na spontaniczność i szczerość wypowiedziW. R., aniżeli na ich kłamliwość, co w tym przypadku byłoby równoznaczne z wykreowaniem przez niego opowieści mającej w zamierzeniu przynieść jemu określone profity procesowe, a przypadkowo wskazane osoby, nie związane z jego przestępczymi działaniami –D. J.,N. J.iA. Q.obarczyć surową odpowiedzialnością karną.
Sąd I instancji, wbrew temu jak postrzegają to obrońcy, słusznie zwrócił uwagę na fakt, że wyjaśnienia i zeznaniaW. R.w zakresie przebiegu poszczególnych zdarzeń (rozbojów) korespondują z zeznaniami pokrzywdzonych, a odnośnie niektórych innych okoliczności, także z zeznaniami osób nie związanymi w żaden sposób ze zdarzeniami (np. z zeznaniamiE. C., ale też i innych świadków, którzy przypadkowo mieli sposobność zaobserwowania pewnych faktów zaistniałych w związku z rozbojem na osobachZ.iT.Ł., czy też rozbojem dokonanym na tereniePPHU (...)Sp. cyw.). Trudno nie zgodzić się z twierdzeniami apelujących, że znajomość przebiegu poszczególnych zdarzeń nie jest w przypadkuW. R.niczym szczególnym, zważywszy na to, że był ich uczestnikiem, ale przyznać trzeba, że pomimo upływu wielu lat od ich zaistnienia, opisał je w sposób całkowicie zgodny z tym, co wynika z materiałów umorzonych wcześniej postępowań przygotowawczych, w tym zeznań osób pokrzywdzonych oraz innych świadków. Tego rodzaju okoliczność nie jest bez znaczenia - wbrew odmiennym poglądom apelujących - dowodzi bowiem rzeczy niebagatelnej w sprawie o takiej specyfice dowodów, jak niniejsza. Przekonuje mianowicie o rzeczywiście dobrej pamięciW. R.i o jego zdolności do odtworzenia zgodnie z prawdą faktów zaistniałych w stosunkowo odległej przeszłości. To zaś stanowi dopiero punkt wyjścia do dalszej, bardziej wnikliwej analizy przedstawionych przez niego faktów. Skoro zatem w wyjaśnieniach i zeznaniach odznaczających się takimi walorami, zawarte są nadto opisy sytuacji i faktów, które mogły być znane jedynie uczestnikom dokonywanych przestępstw, jak np. dotyczące rodzaju wykorzystanej broni palnej i innych przedmiotów, ustalonego z góry podziału ról, sposobu podziału łupów oraz innych okoliczności związanych z zaistnieniem tych zdarzeń, to znowu - wbrew odmiennym i w tej materii twierdzeniom obrońców - w żadnej mierze nie kłóci się z zasadami logicznego rozumowania wniosek, że wobec braku racjonalnych przesłanek do fałszywego obciążania oskarżonych, nie było rozsądnych podstaw do poddawania w wątpliwość wiarygodności twierdzeńW. R.odnośnie tego, z udziałem jakich osób dokonał on rozbojów stanowiących przedmiot niniejszego procesu, a zatem, że ich współuczestnikami byli takżeD. J.,N. J.iA. Q.. Oceniając wiarygodnośćW. R.Sąd I instancji trafnie też dostrzegł, że opisując poszczególne zdarzenia w żadnej mierze nie umniejszał on swojego zaangażowania, eksponując fakt, że odgrywał w nich rolę wiodącą oraz podejmował działania charakteryzujące jego postawę w sposób bardziej negatywny niż pozostałych sprawców, a co miało miejsce na przykład wówczas, gdy pałką teleskopową zadawał uderzenia w głowęJ. J., czy też oddał strzał w nogęZ. Ł.. Uznając za wiarygodne wyjaśnienia i zeznaniaW. R., Sąd Okręgowy w pełni zasadnie uznał za nieprzekonujące wyjaśnienia oskarżonych, pozostające w sprzeczności z tymże dowodem.
Sąd I instancji prawidłowo ocenił dowody zawnioskowane przez oskarżonych i ich obrońców w toku procesu, zmierzające do wykazania niepodobieństwa udziału oskarżonych w napadzie rabunkowym z użyciem broni palnej dokonanym w dniu 20 września 1999 r. na terenie hurtowni mleczarskiejPPHU (...)Sp. cyw. oraz udziałuA. Q.w zdarzeniach zaistniałych w dniach 20 i 24 listopada 1999 r. Uwaga powyższa dotyczy zarówno dowodów odnoszących się doA. Q.iD. J., jak też tych, które dotyczyłyN. J.. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, iż eksponowany przezA. Q.i poparty przezD. J., fakt wyjazdu oskarżonych doW.w godzinach wieczornych 18 września 1999 r. oraz pobyt w dniu 19 września 1999 r. wL., nawet przy założeniu prawdziwości twierdzeń oskarżonych co do powyższych dat, nie wykluczył możliwości wzięcia przez nich udziału we wskazanym wyżej rozboju w dniu 20 września 1999 r. wS., słusznie wskazując, że skoro zgodnie z twierdzeniamiA. M.(wówczas:K.), po rozstaniu z nią mieli udać się w drogę powrotną doS., to przy uwzględnieniu istniejących wtedy warunków drogowych oraz możliwości wyboru trasy przejazdu - zgodnie z informacjami dostępnymi na stronach internetowych, winni pokonać drogę zL.doS.w czasie nie dłuższym niż około 7 godzin. Zaznaczyć należy, iż rozstanie zA. M.nastąpiło przed godziną 22:00. W związku z tym, nie budzi zastrzeżeń ustalenie Sądu I instancji (analogiczne do poczynionego w pierwszym rozpoznaniu), że oskarżeni mieli możliwość wzięcia udziału w powyższym rozboju, także przy posiadaniu w polu widzenia faktu, że zanim przystąpili do jego realizacji około godz. 11.20, to w godzinach rannych spotkali się i przez pewien czas pozostawali w pobliżu hurtowni w oczekiwaniu na dogodny moment. Twierdzenia obrońców, iż obaj oskarżeni posiadają alibi na czas zaistnienia powyższego zdarzenia, nie oddają rzeczywistego stanu rzeczy, albowiem niezależnie od tego, że odbycia podróży zeS.doW.iL.we wskazanych wyżej datach nie można definitywnie wykluczyć, to pomimo tego nie został należycie uprawdopodobniony fakt, iż w godzinach rannych i przedpołudniowych 20 września 1999 r. oskarżeni przebywali pozaS.i w związku z tym nie mogli wziąć udziału w rozboju. Zgodnie z ustaleniami poczynionymi przez Sąd I instancji, przy uwzględnieniu także zeznańA. M., do godzin rannych 20.09.1999 r. realny i możliwy był powrót oskarżonych doS.. Alibi (z łac.

    gdzie indziej- wg. Słownika łacińsko-polskiego), jeśli ma stanowić przeciwwagę tezy oskarżenia, winno być uprawdopodobnione (vide:

    Kodeks postepowania karnego. Komentarz, wyd. 5 Tomasz Grzegorczyk, Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., 2008) i tylko wówczas, gdy następnie zostanie potwierdzone dowodowo może prowadzić do podważenia zasadności oskarżenia, zaś w przeciwnym wypadku - stanowi jedynie sposób obrony oskarżonego przed stawianymi mu zarzutami podlegający ocenie sądu zgodnej z zasadami logicznego rozumowania i wskazaniami doświadczenia życiowego (

    vide: Glosa do wyroku SA w Lublinie z 29.03.2006 r.,M. K., Prok. i Pr. Ner 6 z 2007 r.:„Jeśli zgromadzone dowody w sprawie wskazywałyby na winę oskarżonego, a ten przedstawiłby alibi, które nie byłoby poparte żadnymi dowodami, to sąd oparłby swoje ustalenia na tych dowodach, a alibi nie dałby wiary zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów”).W niniejszej sprawie Sąd I instancji prawidłowo ocenił okoliczności podniesione w ramach tzw. alibiA. Q.iD. J., uwzględniając należycie wyniki czynności podjętych w celu ich weryfikacji. Nie ma racji obrońcaD. J., twierdząc, że ustalenie iż w dniu 19 września 1999 r. miał miejsce wyjazd oskarżonych doL., stwarzało podstawy do przyjęcia domniemania wiarygodności całego alibi. Jest to rozumowanie błędne i ze wszech miar zasadnie nie zostało przez Sąd Okręgowy zastosowane. Dodać nadto należy, iż z wyjaśnieńA. Q.wynika, że wraz zD. J.wyjechali doW.wczesnym wieczorem 18 września 1999 r., a nie jak twierdzi obrońca – 19 września 1999 r. Zauważyć nadto trzeba, iż Sąd Okręgowy – i słusznie – nie nadał dowodom w postaci zdjęcia oskarżonych zA. M., informacjom z Centrum Szkolenia Policji wL., czy też zeznaniomW. R.w powyższym zakresie, tak stanowczej, jednoznacznej wymowy i w dodatku o takim charakterze, jak czyni to obrońca, odwołujący się nawet do wypowiedziW. R., chociaż on jedynie ogólnie kojarzył, żeA. Q.wspominał o jakimś wyjeździe, nie łączył jednak tego faktu z żadną konkretną datą. Sąd zasadnie uznał za nieprzekonujące także twierdzenia o zakupie samochodu na giełdzie, zwracając uwagę (analogicznie jak sąd w I rozpoznaniu) na to, że giełdy samochodowe w tamtym okresie odbywały się w niedziele, a zatem taka możliwość byłaby wykluczona zważywszy na podawany przez oskarżonych czas ich powrotu doS.(20 września 1999 r. był poniedziałek). W takich zatem uwarunkowaniach, sugestie obrońcyD. J.co do jednoznaczności i pewności okoliczności związanych z wyjazdem oskarżonych doW.iL.oraz potrzebą przyjęcia domniemania wiarygodności „całego” alibi są pozbawione racjonalnych podstaw. ObrońcyN. J.iD. J.nie skonkretyzowali wprawdzie do czego odnoszą eksponowane w apelacjach naruszenie przepisuart. 5 § 2 k.p.k., jeśli jednak miałoby to być łączone z oceną ich alibi, to należałoby taki zarzut uznać za chybiony. Warto przy tym zauważyć, że wątpliwości, których dotyczy zasada

    in dubio pro reoujęta wart. 5 § 2 k.p.k., muszą powstać po stronie sądu orzekającego przy ustalaniu stanu faktycznego, nie chodzi tu bowiem o sprzeczne wersje wynikające z dowodów, które sąd rozstrzyga w granicach sędziowskiej swobody z wykorzystaniem instrumentu jaki stanowią zasady oceny dowodów (analog.: postanowienie SN z 12.12.2014 r.:

    „…gdy ustalenie faktyczne zależne jest od dania wiary temu lub innemu dowodowi albo tej lub innej grupie dowodów, czy np. dania wiary lub odmówienia wiary wyjaśnieniom obwinionego, nie można mówić o naruszeniu zasady in dubio pro reo…”,
  SDI 43/14, także: wyrok SA w Łodzi z dnia 17.03.2015 r., II AKa 8/15). W niniejszej sprawie sąd meriti nie powziął wątpliwości, które postrzegałby jako

    nie dające się usunąć, dlatego nie zaktualizowała się potrzeba sięgnięcia do wskazanej wyżej zasady, jeśli zaś sprzeczności pomiędzy dowodami rozstrzygnął niezgodnie z oczekiwaniami oskarżonych i ich obrońców, lecz w granicach sędziowskiej swobody ocen, to zarzuty naruszenia przepisuart. 5 § 2 k.p.k.podniesione przez obrońców uznać należało za chybione.
Odnośnie braku jednoznacznie wyrażonego stanowiska sądu co do terminów archiwizacji dokumentów meldunkowych hotelu, stwierdzić trzeba, że jakkolwiek tak jest w istocie, to jednak wobec niezachowania się powyższych dokumentów, rozważania we wskazanym wyżej zakresie, nawet gdyby je sąd meriti poczynił, nie zmieniłyby niczego, pozostając bez wpływu na ustalenia sądu w tej mierze. Dla jasności w tym względzie wskazać należy, że kwestia meldunku hotelowego na czas 1999 r. uregulowana była wustawie z dnia 10.04.1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych(t.j. z 2006 r., Dz.U. Nr 139, poz. 993 z późn. zm.) oraz wrozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 28.06.1984 r. w sprawie wykonywania obowiązku meldunkowego i prowadzenia ewidencji ludności(Dz.U. z 30.06.1984 r.). Funkcjonował w tamtym okresie obowiązek meldunkowy w hotelach (§ 13 cyt. wyżej rozp.) i polegał na ustnym zgłoszeniu u kierownika zakładu (hotelu) lub upoważnionego pracownika daty przybycia, zamierzonego czasu trwania oraz przedstawieniu dokumentu tożsamości, co podlegało odnotowaniu w książce zameldowań. Do danych tego rodzaju, jako zbioru danych w rozumieniuustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, znajdowały zastosowanie przepisy wskazanej ustawy. Zgodnie z art. 26 pkt. 4 tejże ustawy administrator przetwarzający te dane obowiązany był zapewnić, aby były one przechowywane w postaci umożliwiającej identyfikację osób, których dotyczą, nie dłużej niż jest to niezbędne do osiągnięcia celu przetwarzania. Powyższy wywód potwierdza wskazaną wcześniej tezę, że ustalenie czasu przechowywania książek meldunkowych w hotelach w świetle stanu prawnego obowiązującego w roku 1999, w żadnej mierze nie podważyło prawidłowości ustaleń Sądu I instancji dotyczących okoliczności podniesionych w toku postępowania jako alibiA. Q.iD. J..
Nadmierną wagę przypisał obrońcaD. J.niemożności ustalenia i przesłuchania koleżankiA. M., która miała towarzyszyć jej i oskarżonym podczas ich bytności wL.. Zauważyć trzeba bowiem, iż nie dysponowałaby ona przecież informacjami o wydarzeniach z innego czasu aniżeli 19 września 1999 r. do godziny około 22-ej, gdyż podobnie jakA. M.zakwaterowana była na terenie Centrum Szkolenia Policji. Zbyt daleko idąca jest też sugestia obrońcy, jakoby z powyższej sytuacji Sąd Okręgowy wyciągał wnioski niekorzystne dla oskarżonego i to w dodatku rzutujące w istotny sposób na ocenę jego sprawstwa.
Okoliczności dotyczące czasu spotkania sprawców poprzedzającego dokonanie rozboju whurtowni PPHU (...)Sp. cyw., jak i spotkania ich w dniu samego zdarzenia, Sąd I instancji ocenił prawidłowo. W zakresie tego pierwszegoW. R.skorygował swoje wcześniejsze twierdzenia o tyle, iż nie wykluczył możliwości odbycia takiego spotkania kilka dni przed zdarzeniem, a co do dnia 20 września 1999 r., to już ustalenie sądu meriti, że oskarżeniD. J.iA. Q.dysponowali realną możliwością powrotu zL.doS.do godzin porannych tamtego dnia, konsekwentnie czyniło uprawnionym przyjęcie, że wszyscy sprawcy mogli spotkać rano 20 września 1999 r. To, co obrońcaA. Q.identyfikuje jako „labilność” twierdzeńW. R.jest w istocie naturalną, bo związaną z upływem czasu niemożnością dostatecznie precyzyjnego odtworzenia wszystkich bez wyjątku okoliczności. W zakresie tej kwestii bowiem istotne było, że takie spotkanie w ogóle miało miejsce, nadto jego cel, poczynione w jego toku ustalenia, natomiast problem, na ile czasu przed planowanym rozbojem odbyło się – to stanowiło kwestię drugorzędną, której nieprecyzyjne odtworzenie w żadnym razie nie podważa wiarygodnościW. R.w pełnym zakresie jego twierdzeń.
Zdarzenia z dnia 20 września 1999 r. dotyczyły również twierdzeniaN. J., który powołał się na to, iż jego udział w nim nie był możliwy, zajęty był bowiem wówczas załatwianiem formalności związanych ze sprzedażą kwiaciarni, należącej do niego i jego siostry. Sąd I instancji zasadnie uznał tę wersję za nieprzekonującą, ustalając zarazem, że sprzedażą kwiaciarni zajmowała się wyłącznie siostra oskarżonego, tylko bowiem z nią kontaktowała się nabywająca kwiaciarnięB. S., przy czym transakcja dokonała się 31 marca 2000 r., a wcześniejsze spotkanie ze sprzedającą miało miejsce około tygodnia przed powyższą datą. Zgodnie z twierdzeniamiB. S.sprawy związane z kupnem kwiaciarni załatwiała ona poza godzinami swojej pracy (pracowała od 7.00 do 15.00 oraz od 7.00 do 19.00), co również Sąd Okręgowy słusznie potraktował jako okoliczności poddające w wątpliwość twierdzeniaN. J.. Na pełną aprobatę zasługiwały także oceny wyrażone przez Sąd Okręgowy w powyższym zakresie odnośnie zeznań świadkaH. K., który po około 13 latach miał przypomnieć sobie tak mało znaczący fakt, jak przypadkowe spotkanieN. J.naulicy (...)wS., jakkolwiek trafnie tu sąd zaakcentował przede wszystkim fakt taki, iżH. K.określił jednie w sposób przybliżony czas owego spotkania, wskazując, iż nastąpiło to około 10 dni przed jego zatrzymaniem, które miało mieć miejsce 30.09.1999 r. Całość związanej z tym argumentacji Sądu I instancji należało podzielić, jest ona bowiem trafna i logiczna.
Nieprzekonujące okazały się zastrzeżenia obrońcyA. Q.dotyczące ustalenia przez Sąd Okręgowy, iż w czasie zdarzeń zaistniałych 20 i 24 listopada 1999 r. oskarżony ten miał opatrunek na ręce, który w świetle twierdzeńW. R., miał być opatrunkiem gipsowym. Negując prawidłowość powyższego ustalenia, obrońca czyni to poprzez podważanie wiarygodności powyższego świadka w ogóle oraz wskazanie na niepodobieństwo sytuacji, iż toA. Q.z ręką w gipsie kierować miałby samochodem w trakcie oddalania się z miejsca rozboju w dniu 24.11.1999 r. Tymczasem z twierdzeńW. R.wynika, że to właśnie z powodu owego opatrunku,A. Q.przypadła w trakcie rozboju w dniu 20.11.1999 r. rola stania „na czujce”, analogicznie było też podczas zdarzenia wS.w dniu 24.11.1999 r., przy czym tu oskarżony miał także kierować samochodem, oddalając się z miejsca przestępstwa i wedługW. R.czynił to, kierując z ręką na temblaku. W świetle wskazań doświadczenia życiowego sytuacja taka nie jest niemożliwa, zależy to bowiem od umiejscowienia opatrunku, jego wielkości i innych jeszcze elementów. Zaznaczyć należy, iżW. R.w zakresie powyższych okoliczności jest konsekwentny, zaśA. Q.nie wskazuje na takie fakty, w świetle których fizyczną możliwość kierowania pojazdem z opatrunkiem na ręce, trzeba byłoby uznać w tym przypadku za wątpliwą. Fakt, żeK. K.nie pamięta, abyA. Q.miał złamaną rękę – czy raczej, aby nosił na ręce jakikolwiek opatrunek, nie podważa twierdzeńW. R., tym bardziej, że drugi z pracodawców oskarżonego, tj.P. S.przyznał, iżA. Q.miał rękę w gipsie, a jedynie nie pamiętał dokładnie w jakim okresie. Jeśli jednak zważy się na to, że oskarżony całkowicie negował, aby kiedykolwiek miał „coś” złamane lub nosił rękę w gipsie, to w zestawieniu nawet tylko z zeznaniamiP. S.takie twierdzenia jawią się jako nieprzekonujące. Sąd I instancji wszystkie związane z tą kwestią fakty przeanalizował i należycie ocenił, dlatego wyrażone w tym względzie stanowisko należało uznać za godne aprobaty, zaś odmienne w swej wymowie i nie wsparte rzetelną argumentacją twierdzenia obrońcyA. Q., jak też odnoszące się do tej kwestii krytyczne uwagi obrońcyN. J.– za nieprzekonujące.
Nietrafne okazały się także zarzuty apelujących dotyczące uznania przez Sąd I instancji za niewiarygodne zeznań świadków, którzy wnioskowani byli w toku postępowania celem wykazania, że w różnych sytuacjach, w tym także podczas pobytów w zakładach karnych,W. R.miał prowadzić rozmowy z różnymi osobami i wskazywać na inny skład osobowy grypy wspólników, z którymi dokonywał rozbojów objętych tym postępowaniem. Sąd Okręgowy zasadnie uznał za nie zasługujące na wiarę w zakresie takich okoliczności zeznaniaH. K.,A. T.,P. R.,G. W.,M. W.,T. S.iM. O.. Wskazał trafnie i przekonująco z jakich powodów zeznania tych osób nie mogły podważyć konsekwentnych i logicznych twierdzeńW. R.. Jeśli chodzi oP. R., w związku z którym obrońcaD. J.podniósł niedostateczność argumentacji Sądu I instancji, to zauważyć należy, że jakkolwiek sąd istotnie nie wskazał wprost powodów, które w jego ocenie skłoniły tego świadka do przedstawienia okoliczności niekorzystnych dlaW. R., jednakże identyfikacja ich nie nastręcza żadnych trudności. Obaj bracia przyznawali wprost, że pozostają ze sobą w złych stosunkach, co więcej –W. R.przyznał, że za jego namowąP. R.został pobity przez inne osoby, gdyż zalegał z rozliczeniami na jego rzecz. Nie ma w materiale dowodowym innych faktów, które mogłyby być postrzegane przez Sąd I instancji jako „osobiste powody” do złożenia przezP. R.zeznań niekorzystnych dla jego brata, te zaś należą do takich, które w świetle doświadczenia życiowego, mogły skłonić świadka do wskazanego wyżej postąpienia.
Nadmienić w tym miejscu należy, że również zeznania świadka przesłuchanego w postępowaniu odwoławczym, a więcZ. W., nie dostarczyły uzasadnionych podstaw do podważenia wiarygodnościW. R.. Świadek mówił o samych zdarzeniach bardzo ogólnikowo, eksponując fakt posiadania informacji o tym, iż uczestnikiem ich miał byćW. G.zeŚ.nadW., a także ktoś określany mianem „(...)”. Powołał się na rozmowę zarówno ze wspomnianymW. G., jak iW. R., wskazując, iż tego ostatniego spotkał w Zakładzie Karnym wK.w grudniu 2014 r. i wtedy to opowiadał mu o dokonanych rozbojach oraz o tym, żeG.nie siedzi, bo go nie wydał, w odróżnieniu odD. J.. Zeznania tego świadka są wątpliwe nie tylko dlatego, że są bardzo ogólnikowe, niejednoznaczne, ale przede wszystkim z tej racji, że zgodnie z informacją uzyskaną z administracji Zakładu Karnego wK.W. R.w grudniu 2014 r. nie przybywał w tymże Zakładzie, a został tam przetransportowany w lutym 2015 r.
Na rozprawie odwoławczej został nadto po raz kolejny przesłuchany takżeW. R., który analogicznie jak w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, także i tym razem stwierdził, że w zakładach karnych nikomu szczegółowo nie opowiadał o dokonanych napadach rabunkowych, a jedynie gdy był pytany za co siedzi, odpowiadał w sposób bardzo ogólny, że „za napady”. Zaprzeczył, aby znałG.zeŚ.nadW., czy też inne osoby, które miał rzekomo wskazywać jako wspólników z rozbojów stanowiących przedmiot postepowania w niniejszej sprawie. Stwierdzić trzeba, iż zeznaniaW. R.dotyczące powyższych okoliczności, są logiczne, spójne, korespondują z informacjami uzyskanymi z Zakładu Karnego wK., a zatem nie było uzasadnionych podstaw, aby uznać je za niewiarygodne.
Reasumując powyższy wątek rozważań stwierdzić należy, że zarówno na wcześniejszych etapach tego postępowania, jak w postępowaniu odwoławczym, nie ujawniły się okoliczności, które podważałyby zasadność uznania przez Sąd I instancji dowodu z wyjaśnień i zeznańW. R.za godny wiary oraz uczynienia go najistotniejszą podstawą poczynionych ustaleń faktycznych. Zarzuty obrońców dotyczące naruszenia przepisówart. 7 k.p.k.orazart. 4 k.p.k.okazały si ę w całości niezasadne.
Sąd Okręgowy w istocie zbędnie zawarł w swoim uzasadnieniu wywody na temat „taktyki procesowej” oskarżonych, twierdząc, że przyjęli oni z góry określoną taktykę obrony, początkowo odmawiając składania wyjaśnień, natomiast w dalszym toku postępowania tworząc sobie alibi, gdyż wywody te niczemu nie służą, na nic nie wywarły wpływu i w gruncie rzeczy mają tu charakter raczej spekulatywny. Nie ulega jednak wątpliwości, iż postawa oskarżonych mieściła się w granicach prawa do obrony, niezależnie od tego, że późne zgłaszanie pewnych kwestii, zwłaszcza dowodowych, obiektywnie dowodzenia nie ułatwia, nie stanowi jednak zarazem podstawy do kwestionowania wartości dowodu z tej jedynie przyczyny, podlega on bowiem takiej samej ocenie jak każdy inny dowód. Również decyzję o złożeniu wyjaśnień, czy wzmożeniu aktywności obrończej oskarżony może podejmować aż do zamknięcia przewodu sądowego.
Nie jest zasadny zarzut obrońcyN. J.wskazujący na to, iż Sąd Okręgowy niezasadnie nie uwzględnił wniosku oskarżonego o wyłączenie SSO Joanny Wieczorkiewicz-Kity od rozpoznania przedmiotowej sprawy. W pierwszej kolejności zauważyć trzeba, że w istocie Sąd Okręgowy nie postąpił w sposób eksponowany przez apelującego, albowiem pozostawił wniosek oskarżonego bez rozpoznania, uznając, że w sytuacji, gdy został złożony po otwarciu przewodu sądowego i nie zostały w nim podniesione żadne okoliczności, które mogłyby być oceniane w płaszczyźnie przepisuart. 41 § 2 k.p.kjako poddające w wątpliwość obiektywizm sędziego, to nie zaistniały podstawy do merytorycznego badania zasadności takiego wniosku. Stwierdzić należy, że stanowisko powyższe zasługuje na akceptację, natomiast przekonanie obrońcy jakoby faktycznie istniały uzasadnione przesłanki do wyłączenia SSO Joanny Wieczorkiewicz-Kity trudno było poddać obecnie rzetelnej ocenie, albowiem powyższe twierdzenie nie zostało wsparte jakąkolwiek argumentacją, co zaś skłania do uznania takiego poglądu jako niedostatecznie przekonującego.
Zawiadomienie oskarżonego o terminie rozprawy bez dochowania 7-dniowego terminu od daty tejże rozprawy, jawić się może jako znaczące wówczas, gdy okaże się że miało ono wpływ na treść wyroku lub też naruszyło prawo do obrony. W tym przypadku faktycznie 7-dniowy termin zawiadomienia o terminie rozprawy ustalonym na dzień 10.03.2015 r. nie został dochowany, przy czym zauważyć trzeba, że nastąpiło to w specyficznej sytuacji, spowodowanej tym, iż uzyskano informację o możliwości przesłuchania w drodze wideokonferencji świadkaM. O.przebywającego w Zakładzie Karnym wB.właśnie 10 marca 2015 r. (co też Sąd brał pod uwagę już na rozprawie w dniu 24.02.2015 r.). W tej nagłej sytuacji zarządzono zawiadomienie stron o powyższym fakcie, tj. zmianie terminu rozprawy. W dniu 10.03.2015 r. obrońcaN. J.informował sąd o tym, że oskarżony jest zawiadomiony o tym terminie oraz że przekazał informację, iż wyjeżdża i nie wyraża zgodny na rozpoznanie sprawy pod jego nieobecność. W sytuacji, gdy kiedy w imieniu oskarżonego działa obrońca i nie składa on formalnego wniosku o odroczenie rozprawy, lecz ogranicza się do przytoczenia wskazanej wyżej wypowiedzi oskarżonego, nie jest rolą sądu dociekanie jakie jest ostateczne stanowisko obrony. Twierdzenie obrońcy w zarzucie apelacji, iż wniosek stosowny obrońca złożył nie znajduje stosownego potwierdzenia w aktach sprawy, a nadmienić też trzeba, że nie został uwzględniony wniosek o sprostowanie protokołu rozprawy poprzez dopisanie, iż obrońca wnosił o odroczenie rozprawy. Nie zaktualizowała się zatem w niniejszej sprawie sytuacja przewidziana wart. 353 § 2 k.p.k.W ocenie Sądu Apelacyjnego, prawo do obrony oskarżonegoN. J.nie zostało naruszone, albowiem był on reprezentowany przez swojego obrońcę, który mógł bez przeszkód zadawać przesłuchiwanemu świadkowi pytania, z czego zresztą skorzystał. Treść zeznań złożonych przezM. O.nie dostarcza podstaw do uznania, iż były one szczególnie istotne z punktu widzenia interesówN. J.. Świadek stwierdził, że nawet nie kojarzy tego oskarżonego. Zauważyć trzeba nadto, że ani w dalszym toku postępowania (po rozprawie w dniu 10.03.2015 r.), ani też w apelacji, nie zostało dokładniej scharakteryzowane naruszenie prawa do obrony, którego dotyczy ostatni z zarzutów apelacji obrońcyN. J.. Dalsze rozważania w tym zakresie byłyby zatem w istocie bezprzedmiotowe. Nadmienić przy tym warto, że w świetle poglądów niektórych komentatorów, termin 7 dni wskazany wart. 353 § 1 k.p.k.dotyczy jedynie pierwszego wyznaczonego terminu rozprawy (vide:Kodeks postępowania karnego. Komentarz. - L.K. Paprzycki, J. Grajewski, S. Steinborn, LEX 2015).
Odnośnie podniesionej przez obrońcęD. J.kwestii powielenia przez Sąd Okręgowy znacznej części uzasadnienia sporządzonego po pierwszym rozpoznaniu sprawy, stwierdzić należy, że faktycznie w zakresie ustaleń faktycznych dotyczących rozbojów wykazują one daleko idące podobieństwo, co w gruncie rzeczy jawi się jako rzecz naturalna, gdy zważy się na tożsamość dowodów, na których są one oparte. Oceny odnoszące się do dowodów mogą również pokrywać się ze sobą, jeśli podstawowa charakterystyka tychże dowodów pozostanie niezmienna także po powtórnym rozpoznaniu sprawy. W tym przypadku, pomimo podobieństwa niektórych części uzasadnienia, nie ma wątpliwości co do tego, że Sąd Okręgowy powtórnie prowadzący proces, dokonał własnej oceny dowodów i poczynił swoje ustalenia faktyczne. Niewątpliwym, choć niepożądanym potwierdzeniem tego, jest dokonanie przez sąd ponownie rozpoznający sprawę ustaleń faktycznych w zakresie kilku czynów z naruszeniem zakazureformationis in peius.Taki stan rzeczy dotyczy w szczególności czynu opisanego w pkt. IV części wstępnej wyroku. Sąd Okręgowy w toku pierwszego rozpoznania sprawy ustalił, żeD. J.posiadał broń – strzelbę gładkolufową typu „pompka” jeszcze przed dokonaniem rozbojów, przy czym była ona w jego posiadaniu przez krótki czas w styczniu 1999 r. Żadnych innych okoliczności związanych z powyższą bronią, sąd wówczas nie ustalił. Wyrok wydany w pierwszym rozpoznaniu zaskarżony został jedynie na korzyśćD. J., co oznacza, że Sąd Okręgowy ponownie rozpoznający sprawę, będąc ograniczony zakazemreformationis in peius(warunki wyłączające ów zakaz nie wystąpiły), nie mógł dokonać korekty zarzutu, ani poczynić ustaleń faktycznych, które wprawdzie byłyby adekwatne do opisu czynu, ale prowadziłyby do skutków niekorzystnych dla oskarżonego (vide: postanowienie SN z 20.07.2005 r. I KZP 20/05, OSNKW 2005/9/76: „Jeżeli wyrok nie został zaskarżony na niekorzyść oskarżonego w części dotyczącej winy, to sąd odwoławczy, wobec zakazu reformationis in peius, nie może dokonywać nowych ustaleń faktycznych, w tym przez zmianę opisu czynu, ani też w tym celu uchylać wyroku…ustalenie jedynie w części motywacyjnej wyroku elementu stanowiącego znamię przestępstwa jest rażącym naruszeniem prawa, nie mającym jedynie formalnego charakteru”). Zaznaczyć trzeba, że dysponując wskazanymi wyżej ustaleniami faktycznymi poczynionymi w toku pierwszego rozpoznania, Sąd Okręgowy skazałD. J.za posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni gładkolufowej wraz amunicja w okresie od listopada 1998 r. do stycznia 1999 r. W takiej sytuacji, nie dysponując możliwością dokonania jakichkolwiek zmian w powyższym zakresie, jak też uchylenia wyroku w tej części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, Sąd Apelacyjny uniewinniłD. J.od popełnienia tego czynu.
Analogiczna sytuacja dotyczy czynów kwalifikowanych zart. 243 k.k., spośród których jeden zarzucony zostałD. J.(pkt. V części wstępnej wyroku), drugi natomiastN. J.(pkt. VI części wstępnej wyroku).
DziałaniaD. J.polegające na dostarczeniuW. R.podrobionego paszportu w oczywisty sposób podjęte były już po dokonaniu ucieczki z zakładu karnego, wtedy mianowicie, gdyW. R.zamieszkiwał już w wynajętym mieszkaniu i nosił się z zamiarem wyjazdu doB., aby tam dokonać napadu rabunkowego na salon jubilerski. Nie chodziło zatem o ułatwienie mu ucieczki z zakładu karnego, lecz ewentualnie o poplecznictwo, pomoc w uniknięciu odpowiedzialności karnej w pełnym zakresie, a zatem czyn określony wart. 239 § 1 k.k.ewentualnie także z uwzględnieniem występku zart. 270 § 1 k.k.Zmiany w tym kierunku nie były jednak dopuszczalne, podobnie jak i wydanie wyroku kasatoryjnego, dlatego również w zakresie tego czynu nastąpiło uniewinnienieD. J., a w ślad za tym – uchylenie rozstrzygnięcia o przepadku równowartości korzyści majątkowej uzyskanej z tego przestępstwa w kwocie 3.000 złotych.
W przypadkuN. J.już sam opis czynu wskazuje na działania podjęte po dokonaniu ucieczki (w tym przypadku materiał dowodowy nie został należycie przeanalizowany jeszcze przed wniesieniem oskarżenia) i chociaż Sąd Okręgowy ponownie rozpoznający sprawę poczynił ustalenia faktyczne w świetle których nie byłaby wykluczona możliwość przyjęcia, że oskarżony wypełnił znamiona występku zart. 243 k.k., wymagałoby to jednak zmiany opisu czynu, ale przede wszystkim nie można tracić z pola widzenia ustaleń faktycznych dokonanych w toku pierwszego rozpoznania sprawy. One zaś ograniczyły się do wskazania, że natychmiast po ucieczceW. R.nawiązał kontakt zN. J., który wiedząc, że ten ukrywa się, wynajął dla niego mieszkanie przyul. (...). Jest to zatem taki charakter ustaleń, w świetle których zachowanieN. J.stanowiło również poplecznictwo w rozumieniuart. 239 § 1 k.k.Czyn zarzucany oskarżonemu wymagałby zmiany opisu oraz zmiany kwalifikacji prawnej, co w aktualnych uwarunkowaniach tej sprawy nie byłoby możliwe do zrealizowania z tych samych przyczyn, jak w przypadku dwóch poprzednich czynów i dlatego równieżN. J.został uniewinniony od popełnienia tego czynu.
W zakresie czynu z pkt. VII części wstępnej wyroku Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego odnośnie tego, że pięciokrotna sprzedaż amfetaminy na przestrzeni jednego miesiąca obejmująca łącznie 80 gram tej substancji o wartości 960 zł, stanowiła stałe źródło dochodu w rozumieniuart. 65 § 1 k.k.Dostatecznie długi nie był ani czas trwania tego procederu, ani też odpowiednio duża nie była ilość sprzedanej amfetaminy, a co za tym idzie – znaczącą nie była także jej wartość. Sąd Apelacyjny wyeliminował zatem z opisu czynu fragment dotyczący stałego źródła dochodu, zaś z kwalifikacji prawnej i podstawy wymiaru kary – przepisart. 65 § 1 k.k.i stosownie doart. 4 § 1 k.k.mając na uwadze brzmienie przepisuart. 56 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomaniiw czasie popełnienia czynu (obowiązujące do dnia 09.12.2011 r.) obniżył karę pozbawienia wolności wymierzoną oskarżonemu za to przestępstwo do wymiaru 7 miesięcy.
Ponadto zważywszy na zmiany dokonane w wyroku w związku z uniewinnieniem oskarżonychD. J.iN. J.od części zarzucanych im czynów, jak też potrzebą nadania wyrokowi wewnętrznej spójności, Sąd Apelacyjny zmienił także karę jednostkową za ciąg przestępstw przypisanyA. Q.w pkt. 2 części dyspozytywnej wyroku, obniżając ją do wysokości 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zmienił również wysokości kar łącznych w stosunku do wszystkich oskarżonych, wymierzającD. J.iA. Q.kary łączne w wymiarze po 5 lat pozbawienia wolności, natomiastN. J.– karę łączną 7 lat pozbawienia wolności. Kary orzeczone wobec oskarżonych dostatecznie uwzględniają z jednej strony charakter czynów im przypisanych, znaczny ładunek szkodliwości społecznej i duży stopień zawinienia każdego z nich, jak też charakter ról pełnionych w tych zdarzeniach, z drugiej natomiast – sylwetki oskarżonych, karalność sądową, sposób ich życia przed popełnieniem przestępstw i tego rodzaju okoliczności – po ich popełnieniu, w tym długi okres przestrzegania porządku prawnego przezA. Q.iD. J., prowadzenie przez nich od wielu lat ustabilizowanego trybu życia. Mając na uwadze te wszystkie elementy uznał, że kary wymierzone oskarżonym w ich obecnej postaci należycie uwzględniają wszystkie konieczne elementy, przy czym kształtowanie ich jako jeszcze bardziej łagodnych, nie znajdowałoby uzasadnienia, w tym zwłaszcza w płaszczyźnie społecznego oddziaływania kary.
W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymano w mocy.
Na podstawieart. 636 § 1 k.p.k.w zw. zart. 627 k.p.k.i633 k.p.k.zasądzono od oskarżonych po 1/3 wydatków związanych z postępowaniem odwoławczym, wymierzając im na podstawieart. 2 ust. 1 pkt.5 i 6 oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnychnastępujące opłaty:D. J.iA. Q.po 400 zł, natomiastN. J.w kwocie 900 zł.
…………………… …………………… ….……………......

     M. Jankowska G. Chojnowski S. Stankiewicz

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Szczecinie
date: '2016-01-12'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Stanisław Stankiewicz
- Grzegorz Chojnowski
- do SA Małgorzata Jankowska
legal_bases:
- art. 280 § 2 k.k.
- art. 11 § 1 dkk
- art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii
- art. 353 § 2 k.p.k.
- art. 2 ust. 1 pkt.5 i 6 oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach
  w sprawach karnych
recorder: sekr. sądowy Karolina Pajewska
signature: II AKa 151/15
```