You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 283/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia11 maja 2018r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Marcin Schoenborn
Protokolant Katarzyna Kosmala
przy udziale mł. asp.R. W.z Komendy Miejskiej Policji wG..
po rozpoznaniu w dniu 11 maja 2018 r.
sprawyO. G.(G.) synaM.iJ.
ur. (...)wG.
obwinionego z art. 96§5 kw i z art. 92§1 kw.
na skutek apelacji wniesionych przez obwinionego i jego obrońcę
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 13 listopada 2017 r. sygnatura akt III W 128/17
na mocyart. 437 § 1 kpkw zw. zart. 109 § 2 kpw,art. 636 § 1 kpkw zw. zart. 119 kpw

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.K. T.kwotę 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmującą kwotę 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony z urzędu obwinionego w postępowaniu odwoławczym;

3
zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 566,60 zł (pięćset sześćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) oraz wymierza mu opłatę za II instancję w wysokości 50 (pięćdziesiąt) złotych.

sygn. akt VI Ka 283/18

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 11 maja 2018 r. sporządzone w całości na wniosek obrońcy

Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 13 listopada 2017 r. sygn. akt III W 128/17 uznał obwinionegoO. G.za winnego popełnienia dwóch czynów, tj.

-

w miejsce czynu z pkt 1 wniosku o ukaranie zakwalifikowanego przez oskarżyciela publicznego z art. 96 § 5 kw, czynu polegającego na tym, że w dniu 17 stycznia 2017 r. ok. godz. 18:50 wG.naul. (...), będąc uczestnikiem ruchu prowadzi pojazd markiF. (...)onr rej. (...), którego wyposażenie nie zapewniało dostatecznego pola widzenia kierowcy oraz łatwego, wygodnego i pewnego posługiwania się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu, z uwagi na nadmierne przyciemnienie bocznych szyb przednich, stanowiącego wykroczenie zart. 97kw w zw. zart. 66 ust. 1 pkt 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym,

czynu z pkt 2 wniosku o ukaranie polegającego na tym, że w dniu 17 stycznia 2017 r. ok. godz. 18:50 wG.ul. (...)na drodze publicznej podczas kontroli ruchu drogowego kierującego pojazdu markiF. (...)onr rej. (...)nie zastosował się do polecenia osoby uprawnionej – funkcjonariusza Policji, ten sposób, że pomimo wydanego polecenia odnośnie zakazu kontynuowania dalszej jazdy w/w pojazdem odjechał nim po przeprowadzeniu kontroli, stanowiącego wykroczenie z art. 92 § 1 kw

i za oba te wykroczenia na mocy art. 92 § 1 kw w zw. z art. 9 § 2 kw wymierzył obwinionemu łącznie karę grzywny w wysokości 500 złotych.
Rozstrzygając z kolei o kosztach, przyznał stosowne wynagrodzenie obrońcy z urzędu, a samego obwinionego w oparciu oart. 119 kpww zw. zart. 624 § 1 kpkzwolnił od ponoszenia kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa.
Apelacje od tego wyroku wywiedli obwiniony i jego obrońca. Zgodnie zaskarżyli wyrok w całości.
Obrońca orzeczeniu zarzucił:

1
obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicieart. 5 § 2 kpkorazart. 7 kpkw zw. zart. 8 kpkpolegającą na przekroczeniu swobodnej oceny dowodów przez wybiórczą ich ocenę, oderwaną od zasad logiki, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a w konsekwencji:

a
bezpodstawnym uznaniu, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zeznania świadków oraz opinia biegłego sądowego pozwala na przyjęcie, iż obwiniony swoim zachowaniem naruszyłart. 66 ust. 1pktustawy Prawo o ruchu drogowymw zw. zart. 97 kkorazart. 92 § 1kw,

b
niezasadnym zdyskredytowaniu całości wyjaśnień złożonych przez obwinionego, który w toku całego postępowania konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów,

c
bezpodstawnym oparciu zaskarżonego rozstrzygnięcia wyłącznie na materiale dowodowym przemawiającym na niekorzyść obwinionego, tj. gołosłownych zeznaniach świadków – funkcjonariuszy Policji, którzy de facto nie przeprowadzili żadnych czynności celem weryfikacji swoich przypuszczeń, tj. nie przeprowadzili stosownych badań w zakresie ustalenia, czy boczne szyby przednie pojazdu kierowanego przez obwinionego były nadmiernie przyciemnione oraz nie wykonali stosownej dokumentacji fotograficznej w dniu zdarzenia,

2
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i mający wpływ na jego treść, a polegający na:

a
niezasadnym przyjęciu, że obwiniony dopuścił się czynu wyczerpującego znamiona wykroczenia z art. 92 § 1 kw, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosków odmiennych, zważywszy iż obwiniony nie miał świadomości, by jakikolwiek zakaz dalszego prowadzenia pojazdu został przez funkcjonariuszu Policji wydany, z kolei funkcjonariusze po oddaleniu się przez obwinionego, nie podejmowali żadnych działań mających na celu jego zatrzymanie,

b
bezpodstawnym przyjęciu, iż obwiniony dopuścił się wykroczenia zart. 66 ust. 1pktustawy Prawo o ruchu drogowymw zw. zart. 97kw, podczas gdy opinia biegłego sądowego nie wskazywała, by obwiniony w dniu zdarzenia miał nadmiernie przyciemnione szyby, zaś twierdzenia funkcjonariuszy Policji oparte były wyłącznie na ich wrażeniach wzrokowych.

Obrońca stawiając powyższe zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionego od zarzucanych mu czynów, względnie oczekiwał uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Również obwiniony w osobistej apelacji zakwestionował prawidłowość ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyroku. Uważa w istocie, że na skutek nieprawidłowo ocenionego materiału dowodowego wadliwie zostało ustalonym, że miał w kierowanym pojeździe przyciemniane szyby przednie boczne i orientował się, że zostało wydane polecenie zabraniające mu kontynuowania jazdy tymże pojazdem. Zdawał się przy tym twierdzić, iż Sąd Rejonowy był bezkrytyczny dla policjantów, którzy nie przeprowadzili koniecznych czynności dla zweryfikowania swych podejrzeń, a świadekK.kierując przeciwko niemu oskarżenie miał wręcz rozgrywać własne interesy, tym samym nie było zagwarantowanym mu bezstronne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy. Stąd dla przeprowadzenia sprawiedliwego procesu domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
W późniejszym czasie, w piśmie z dnia 9 maja 2018 r., obwiniony wyraził oczekiwanie, iż zostaną poczynione korzystne dla niego ustalenia zgodnie z zasadą wyrażoną wart. 5 § 2 kpki na tej podstawie wnosił o uniewinnienie.
Sąd Okręgowy w Gliwicach zważył, co następuje.
Obie apelacje jako niezasadne na uwzględnienie nie zasługiwały.
Wbrew przekonaniu skarżących sąd merytoryczny w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie, a zgromadzony kompletnie materiał dowodowy poddał następnie rzetelnej ocenie, wyprowadzając z niego trafne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego przedstawiony w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku jest jak najbardziej prawidłowy pod względem logicznym i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Sąd odwoławczy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej od dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów, ani też do zakwestionowania trafności jego istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych. Sąd Rejonowy dochodząc do ostatecznych wniosków nie przekroczył bowiem ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełnił innych uchybień prawa procesowego, które mogłyby rzutować na treść wydanego przez niego merytorycznego rozstrzygnięcia. Nie popadł też w konflikt z prawem materialnym.
Nie można się zgodzić z twierdzeniem, że Sąd Rejonowy był bezkrytyczny wobec zeznań policjantów, a w szczególności wypowiedziR. K.iJ. G., którzy posiadali najpełniejszą wiedzą co do przebiegu przedmiotowej kontroli drogowej, osobiście ją bowiem przeprowadzali, choć również w relacjiM. P., który pozostał w radiowozie i nie skupiał się na czynnościach partnerów ze służby, pojawiła się okoliczność istotna dla rozstrzygnięcia, mianowicie potwierdził za kolegami, że przed odjechaniem obwiniony miał zdążyć powiedzieć, iż nie podpisze pokwitowania, gdyż w przeciwnym wypadku nie będzie mógł dalej prowadzić pojazdu (k. 61v).
Przecież nie podzielił Sąd Rejonowy przekonaniaR. K.iJ. G.co do tego, że w reflektorach przednich pojazdu obwinionego w istocie musiały być umieszczone żarówki ksenonowe, kiedy wniosek taki wysnuli kierując się jedynie posiadaną wiedzą odnośnie charakterystyki emitowanego przez nie światła (niebieskie, oślepiające w nieprzystosowanych do tego reflektorach), jednocześnie nie dokonali w żaden sposób ich sprawdzenia, a na rynku mają być dostępne żarówki halogenowe emitujące niebieskawe białe światło, przypominające reflektory ksenonowe. Ponadto Sąd Rejonowy sięgając po wiadomości specjalne weryfikował daleko idące przypuszczenie policjantów, oparte na ich doświadczeniu zawodowym, że dostrzeżone przez nich przyciemnione przednie boczne szyby w pojeździe kierowanym przez obwinionego nie mogły spełniać wymaganego przez przepisy minimum co do przepuszczalności światła.
Mając to na względzie nie sposób się było zgodzić z obwinionym w tym, że Sąd Rejonowy nie rozpoznał i nie rozstrzygnął sprawy bezstronnie. W najmniejszym też stopniu jego tego rodzaju twierdzenia nie może potwierdzać dokonana przez Sąd I instancji ocena dowodów, której wyników nie podziela, uważając ją w istocie za dowolną. Przecież było obowiązkiem sądu orzekającego ocenić dowody, a następnie dokonać ustaleń dotyczących okoliczności istotnych w sprawie, wynikających z dowodów uznanych przez siebie za wiarygodne (por. wyrok SN z 26 sierpnia 1998 r., IV KKN 324/98, Prok.i Pr.-wkł. 1999/1/13). Nie dochodzi natomiast do obrazy przepisów postępowania, jeżeli pewne dowody nie stanowiły podstawy ustaleń, a sąd rozważył je i ocenił ich znaczenie w sposób określony wart. 7 kpk(zob. wyrok SA w Krakowie z 6 marca 2014 r., II AKa 279/13, KZS 2014/4/49; SA w Krakowie z 29 stycznia 2014 r., II AKa 261/13, LEX nr 1425427). Poza tym regulacjeart. 7 kpkiart. 5 § 2 kpkmają charakter rozłączny. Problem wiarygodności danego dowodu musi być stanowczo rozstrzygnięty na płaszczyźnieart. 7 kpk, zaś stosowanie regułyin dubio pro reo(art. 5 § 2 kpk) powinno odnosić się tylko do niedających się usunąć wątpliwości w sferze faktów. Tego rodzaju wątpliwości nie mogą się zaś wiązać z kwestią oceny wiarygodności określonego dowodu (por. wyrok SA w Gdańsku, II AKa 90/10, POSAG 2011/1/100-122). O złamaniu dyrektywy zawartej wart. 5 § 2 kpknie można mówić bowiem w sytuacji, w której sąd dokonując oceny przeciwstawnych wersji dowodowych, wybiera jedną z nich, należycie, stosownie do wymogówart. 7 kpkiart. 410 kpk, ten to wybór uzasadniając. W wypadku gdy istotne dla sprawy ustalenie faktyczne może być poczynione w sposób pewny (tj. bez wypełniania rozumowania niekorzystnymi dla oskarżonego domniemaniami), a zależne jest ono od dania wiary lub odmówienia wiary tej czy innej grupie dowodów (np. zeznaniom świadków, w opozycji do wyjaśnień oskarżonego lub vice versa), Sąd nie może uchylić się od oceny przeprowadzonych dowodów, odwołując się do zasadyin dubio pro reo. Sięganie po§ 2 art. 5 kpknie może bowiem stanowić wyrazu bezradności decyzyjnej sądu w sytuacji, w której winien on zdecydować się na danie wiary temu lub innemu dowodowi, przy jednoczesnym odmówieniu wiary innemu dowodowi, jeśli tylko obdarzenie zaufaniem jednego z dowodów (grupy dowodów) prowadzi do stanowczych wniosków co do przebiegu wydarzeń istotnych z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego (por. wyrok SN z 6 lutego 2008 r., IV KK 404/07, Biul.PK 2008/5/10). O naruszeniuart. 5 § 2 kpkmożna by mówić dopiero wtedy, gdyby sąd orzekający powziął wątpliwości, co do treści ustaleń faktycznych i mimo braku możliwości dowodowych prowadzących do ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, bądź wówczas, gdyby takie wątpliwości powinien był powziąć (por. postanowienie SN z 29 maja 2008 r., V KK 99/08, LEX nr 435313). Takie właśnie wątpliwości powziął Sąd Rejonowy co do rodzaju żarówek, które w krytycznym czasie miał umieszczone w przednich reflektorach pojazd obwinionego, właśnie z powodu nie sprawdzenia przez policjantów, jakimi one były i poprzestaniu na ocenie emitowanego przez niego światła opartej li tylko na wrażeniach wzrokowych skonfrontowanych z wiedzą o charakterystyce świecenia żarówek ksenonowych umieszczonych w nieprzystosowanych do tego reflektorach. Z oczywistych przyczyn po czasie nie było przecież możliwości wyjaśnić tej kwestii, w szczególności, gdy krótki czas później przeprowadzone zostało badanie techniczne auta. Aby przeszło je pomyślnie, a tak się musiało stać, skoro został obwinionemu następnie wydany dowód rejestracyjny, mogły być w nim w międzyczasie zmienione żarówki na halogenowe, choćby takie właśnie przypominające światło emitowane przez reflektory ksenonowe. Od tamtego czasu wiele się w ogóle w przedmiotowym pojeździe mogło zmienić.
Słusznie natomiast Sąd Rejonowy nie doszukał się wątpliwości, o których mowa wart. 5 § 2 kpk, w odniesieniu do pozostałych ustalonych okoliczności, które pozwoliły na stwierdzenie, że obwiniony popełnił przypisane mu wykroczenia. Obdarzenie wiarą relacjiR. K.orazJ. G.i wsparcie naprowadzonych w nich okoliczności co do skutków przyciemnienia szyb opinią biegłego pozwalało bowiem bez czynienia jakichkolwiek domniemań na niekorzyść obwinionego pewnie stwierdzić, że szyby przednie boczne w przedmiotowymF. (...)konkretnie w dacie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu 17 stycznia 2017 r. ok. godz. 18:50 wG.naul. (...)były oklejone folią kolorową, która zmniejszała przepuszczalność światła poniżej wymaganego minimum. Zeznania policjantów w kontekście przedstawionego obwinionemu pokwitowania zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu, a ściślej pozwolenia czasowego i jego reakcji na treść tego dokumentu, w którym było wyraźnie napisane, że zakazuje się mu dalszej jazdy tym samochodem i kieruje na dodatkowe badania techniczne, nie mogły też pozostawiać wątpliwości, że był świadom wydanego mu polecenia przez osobę do uprawnioną do kontroli drogowej, do którego się następnie nie zastosował.
Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje natomiast pod ochronąart. 7 kpk, jeśli jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 kpk), stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 kpk) i jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 kpk) (por. wyrok SN z 20 września 2007 r., SNO 57/07, LEX nr 471827; wyrok SN z 13 maja 2008 r., V KK 435/07, LEX 398541). Skarżący nie przedstawili zaś żadnych przekonujących argumentów, które dokonaną przez Sąd orzekający wszechstronną i wnikliwą ocenę dowodów nakazywałyby uznać za wykraczającą poza ramy oceny swobodnej pozostającej pod ochronąart. 7 kpk. Tymczasem zarzut naruszeniaart. 7 kpknie może ograniczać się do wskazania wadliwości sędziowskiego przekonania o wiarygodności jednych, a niewiarygodności innych źródeł czy środków dowodowych, lecz powinien wykazywać konkretne błędy w samym sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiające w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu. W grę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenie się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (zob. postanowienie SN z 26 lipca 2007 r., IV KK 175/07, OSNwSK 2007/1/1738; wyrok SA w Katowicach z 20 grudnia 2007 r., II AKa 381/07, Prok.i Pr.-wkł. 2008/9/31). W procesie nie chodzi o to, czy zeznania są nieprzekonujące dla strony, lecz o to, czy są one przekonujące lub nie dla sądu w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Sama odmienność przekonania obrońcy w danej kwestii nie jest zaś obrazą prawa (zob. postanowienie SN z 13 listopada 2007 r., V KK 257/07, LEX nr 332945). Z kolei zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest słuszny tylko wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, nie może on natomiast sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, koniecznym jest zaś wykazanie, jakich mianowicie konkretnych uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego (zob. wyrok SN z 23 marca 1974 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9/84).
W żadnym natomiast razie nie była dowolną ocena przeprowadzonych dowodów. Sąd Rejonowy miał pełne podstawy do tego, by przydając walor wiarygodności jednej grupie dowodów, a odmawiając go dowodom przeciwnym ze wskazaniem, z jakich przyczyn to czyni, chodzi konkretnie o wyjaśnieniaO. G., ustalić, że przedmiotowe auto miało w krytycznym czasie i miejscu przyciemniane przednie szyby boczne, co skutkowało, że nie spełniały wymagania co do minimalnego wskaźnika przepuszczalności światła, a obwiniony jako kierujący i faktyczny użytkownik pojazdu był tego świadom, nadto, że wiedział on o wydanym przez kontrolującego policjanta zakazie dalszej jazdy tym samochodem, do którego to polecenia osoby uprawnionej świadomie się nie zastosował. Zgodnie z istotą swobodnej oceny dowodów stanowisko to wprawdzie oparte było o własne przekonanie organu orzekającego, nie mniej uwzględniało wszystkie przeprowadzone dowody ocenione zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego.
Fakt, że obwiniony w swoich wyjaśnieniach zaprzeczył przyciemnieniu przednich bocznych szyb nie może przesądzać, że policjanci podali nieprawdę co do tej okoliczności, w szczególności gdy samemu ma on interes w uniknięciu odpowiedzialności. Zdaje się przy tym na niego wyraźnie wskazywać w piśmie z dnia 9 maja 2018 r. wyrażając w nim obawę o utratę prawa jazdy z powodu przekroczenia limitu tzw. punktów karnych. W tej sprawie istotnym jest, że obaj policjanci nie mieli wątpliwości, że szyby przednie boczne w kontrolowanym pojeździe były oklejone kolorową folią. Już tylko doświadczenie życiowe podpowiada, że musiało być to widoczne gołym okiem, w szczególności dla osób mających odpowiednie przygotowanie, by to stwierdzić i to nawet, gdy owa kontrola przeprowadzana była po zmierzchu. Nie można zapominać, że działo się to w obszarze zabudowanym.Ulica (...)wG.i jej otoczenie, w miejscu, gdzie oskarżony został zatrzymany do kontroli drogowej, jest dość dobrze oświetlona latarniami ulicznymi. Co też oczywiste, funkcjonariusze Policji są wyposażeni w latarki, których w razie potrzeby mogą użyć. Dodać też trzeba, iż rzeczowo wytłumaczyli, dlaczego nie użyli urządzenia służącego do pomiaru przepuszczalności światła na miejscu kontroli, jak też nie zdecydowali się dokonać takowego sprawdzenia w innej lokalizacji. Nie chodziło tak naprawdę jedynie o zbyt niską temperaturę otoczenia wykluczającą prawidłowe działanie posiadanego urządzenia, ale również o to, że byli w istocie przekonani, na podstawie własnego doświadczenia, wynikającego z wcześniej przeprowadzonych sprawdzeń przypadków przyciemnienia szyb kolorową folią, iż nie gwarantują one wymaganej przepuszczalności światła. W tym zakresie uzyskana przez Sąd Rejonowy opinia biegłego tylko potwierdziła zasadność takiego przekonania policjantów, które w związku z tym nie mogło uchodzić za gołosłowne. Biegły powołując się na posiadaną wiedzę specjalistyczną wskazał bowiem, iż fabrycznie zamontowane przednie szyby boczne w pojeździe identycznym pod względem marki, modelu i roku produkcji do kontrolowanego, oklejone folią przyciemniającą – kolorową nie będą spełniały wymagania co do współczynnika przepuszczania światła, który powinien wynosić nie mniej niż 70%. W zbadanym przez niego egzemplarzu pojazduF. (...)z 2003 r. fabryczne szyby przednie boczne miały współczynnik przepuszczalności już na poziomie 73,6%. Nie można przy tym zapominać, że rzeczone wymaganie zostało określone wrozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażeniaw pierwotnej jego wersji obowiązującej od 26 lutego 2003 r. i pozostawało aktualnym na czas, w którym pojazd obwinionego wyprodukowany we Włoszech po sprowadzeniu z Niemiec do Polski był badany technicznie z wynikiem pozytywnym na potrzeby jego pierwszej rejestracji w kraju (grudzień 2016 r.). Wiadomo też, że polskie wymagania techniczne m.in. w podanym zakresie nie odbiegają od tych obowiązujących w innych krajach europejskich, w szczególności tych przynależnych do Unii Europejskiej, której Rzeczpospolita Polska jest członkiem od 1 maja 2004 r.. Współczynnik przepuszczania światła nie mniejszy niż 75% obowiązywał do 3 kwietnia 2011 r. i dotyczył jedynie szyby czołowej przedniej. Wymagania dotyczące przepuszczalności światła nie odnosiły się natomiast nigdy i nie odnoszą do pozostałych szyb w pojazdach. Stąd musi być oczywistym, że szyby boczne przednie w pojeździe obwinionego nie mogły być fabrycznie przyciemnionymi, tak jak to nierzadko bywa w przypadku szyb bocznych tylnych oraz szyby tylnej, a to zdawał się on też na pewnym etapie postępowania sugerować wspominając, że szyby przyciemniane do 30% koloru szyby białej są dopuszczalne (vide: pismo z dnia 24 maja 2017 r. - k. 41v). W świetle tego, uwzględniaąc również wywody opinii biegłego, że w zasadzie każda naklejona na szybę folia kolorowa spowoduje, że nie będzie ona spełniała wymagania co do przepuszczalności światła, wykluczonym też byłoby jakiekolwiek inne późniejsze legalne przyciemnienie szyb bocznych przednich. Nie można również zapominać, że efektem kontroli było zatrzymanie dokumentu dopuszczającego pojazd do ruchu i skierowanie go na badanie techniczne, które właśnie sformułowane zastrzeżenia miało ostatecznie i fachowo zweryfikować i ewentualnie spowodować, że pojazd powróci do stanu zgodnego z wymaganiami, jakie stawiają przepisy. Oczekiwanie, iż za wszelką cenę uczynią to funkcjonariusze Policji było nieporozumieniem. W zgodzie z przepisami procedury wykroczeniowej mieli oni też prawo sądzić, że dla stwierdzenia popełnienia wykroczeń, o które podejrzewali obwinionego, wystarczą ich zeznania. Przecież stosowany odpowiednio przepisart. 207 kpkokreśla, iż oględzin procesowych rzeczy dokonuje się w razie potrzeby. Akurat dla stwierdzenia, że pojazd miał naklejoną folię na przednie boczne szyby nie trzeba zaś było takich oględzin dokonywać. Tym samym niczego dziwnego nie można się doszukiwać w tym, że nie wykonali czynności, zaniechanie których w odniesieniu do szyb wypomnieli skarżący, w tym nie sporządzili choćby dokumentacji fotograficznej obrazującej stwierdzony z tym związany mankament pojazdu.
Musi być zaś oczywistym, że nie można dać było wiary wyjaśnieniom obwinionego zaprzeczającego przyciemnieniu szyb, kiedy przeciwne okoliczności wynikały z uznanych uprzednio za wiarygodne zeznańR. K.iJ. G.. Wówczas dopiero sąd popadłby w sprzeczność, której niczym nie dałoby się usprawiedliwić.
Zgodzić natomiast się trzeba z argumentem Sądu I instancji, że w/w świadkowie nie ryzykowaliby odpowiedzialnością karną za składanie fałszywych zeznań li tylko po to, by doprowadzić obwinionego do ukarania za wykroczenia drogowe. Poza tym rzekoma interesowność związana z zagrożeniem, jaką działalność taksówkarska prowadzona na terenieG.z udziałem obwinionego miałaby nieść dla innych tego rodzaju przewoźników, przypisywana gołosłownieR. K., miała nie dotyczyćJ. G., który również złożył obciążająceO. G.zeznania.
Co się tyczy nie zastosowania się obwinionego do polecenia zaprzestania dalszej jazdy pojazdem, jak już wyżej wspomniano, zeznania policjantów, w tym relacjaM. P., jednoznacznie wskazywały, że oskarżony wiedział właśnie z wręczonego mu pokwitowania zatrzymania dokumentu dopuszczającego auto do ruchu, że nie może nim po kontroli drogowej kontynuować jazdy i z tego też konkretnie względu odmówił wówczas złożenia podpisu. Oczywiście w wyjaśnieniach się tego wypierał twierdząc, że nie wiedział nic o wydanym zakazie, a przynajmniej, że się w nim nie zorientował. Słusznie jednak nie dano temu wiary. Należy zwrócić uwagę, iż ta jego wersja nie przystawała nawet do wcześniej zajętego w tym zakresie stanowiska w piśmie z dnia 24 maja 2017 r. Wyraźnie w nim przyznaje obwiniony, iż był zorientowany co do wydanego tego rodzaju polecenia. Postąpił natomiast wbrew niemu, dlatego, że się nie zgadzał z niemożnością kontynuowania jazdy, gdyż nie rozumiał, dlaczego nie mógł nim odjechać przynajmniej do miejsca garażowania. Uważał się za niesłusznie i niepotrzebnie zmuszanego do zamówienia lawety (k. 42). Trzeba jednak zauważyć, że już z przywołanego pokwitowania wynikało, iż zatrzymanie dokumentu pozwolenia czasowego dokonało się z przyczyn wymienionych wart. 132 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy – Prawo o ruchu drogowym, a więc policjant stwierdził lub miał uzasadnione przypuszczenie, że pojazd zagraża bezpieczeństwu. W takiej sytuacji zgodnie zart. 132 ust. 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowymwydając kierowcy pokwitowanie nie mógł zezwolić na używanie pojazdu przez czas nieprzekraczający 7 dni, określając warunki tego używania w pokwitowaniu. Wyraźnie na to powołał się świadekK.w swoich zeznaniach, a iJ. G.zauważył, iż w trzech przypadkach zatrzymania dowodu rejestracyjnego nie można zezwolić na dalszą jazdę. Niczym też dziwnym nie było, że policjanci nie podjęli pościgu za odjeżdżającym obwinionym. Jakkolwiek stwierdzili lub zasadnie przypuszczali, że pojazd może zagrażać bezpieczeństwu, to jednak związane to miało być z ograniczoną widocznością przez boczne przednie szyby oraz możliwym oślepianiem innych kierujących. Nie były to mankamenty, które akurat w obszarze zabudowanym, gdzie przestrzeń wielu dróg rozjaśniało oświetlenie uliczne, powinny były rzeczywiście skłonić do prowadzenia pościgu za kierującym nie stosującym się do polecenia wydanego przez uprawniony organ do kontroli ruchu drogowego, w stosunku do którego to kierującego już wcześniej zapadła decyzja, iż zostanie skierowany przeciwko niemu do sądu wniosek o ukaranie za naruszenia prawa, których miał się dopuścić, mające stanowić wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji.
Reasumując przedstawione powyżej rozważania, stwierdzić należy, iż Sąd Rejonowy wyjaśnił wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, a prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy ocenił swobodnie z zachowaniem wymagań określonych wart. 7 kpk, wysnuwając z niego trafne wnioski, jednoznacznie i pewnie bez jakichkolwiek wątpliwości wskazujące na przebieg i wyniki kontroli drogowej przeprowadzonej z udziałem auta prowadzonego przez obwinionego w dniu 17 stycznia 2017 r. ok. godz. 18:50 wG.naul. (...). Te zaś były tego rodzaju, że najzupełniej słusznym było przypisanie obwinionemu po pierwsze wykroczenia zart. 97kw w zw. zart. 66 ust. 1 pkt 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowymw związku z kierowaniem przez niego autem po drodze publicznej z szybami bocznymi przednimi przyciemnianymi, a przez to nie spełniającymi wymagania co do wskaźnika przepuszczalności światła na poziomie co najmniej 70 % określonego w§ 8 ust. 5 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów i zakresu ich niezbędnego wyposażenia(tekst jednolity Dz.U. z 2016 r. poz. 2022). Naruszył w ten sposób przede wszystkim jednakart. 66 ust 1 pkt 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, wedle którego pojazd uczestniczący wruchuma być tak utrzymany, aby korzystanie z niego zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu. Kiedy każdemu kierującemu musi być wiadomym, że nie tylko przednia czołowa szyba, ale również szyby boczne przednie zapewniające przecież właściwe wykorzystywanie lusterek zewnętrznych, nie mogą być w żaden sposób przyciemniane, ponieważ musi to skutkować ograniczeniem przez nie widoczności, nie mogło też budzić wątpliwości, iż wspomnianego naruszenia obwiniony jako faktyczny użytkownik przedmiotowego pojazdu dopuścił się umyślnie, a nie tylko na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, co i tak zgodnie zart. 5kw nie wyłączało by jego odpowiedzialności za wykroczenie. Po wtóre, za oczywiste w świetle poczynionych ustaleń musiało uchodzić umyślne popełnienie przez obwinionego wykroczenia zart. 92 § 1kw polegającego na niestosowaniu się do polecenia osoby uprawnionej do kontroli ruchu drogowego.
Z podanych względów należało w pełni zaakceptować rozstrzygnięcie o winie.
Sąd Okręgowy nie miał też zastrzeżeń do wymierzonej obwinionemu za dwa wykroczenia łącznie kary grzywny. Jej wysokość nie jest w żadnym razie wygórowana, jeśli uwzględni się stopień społecznej szkodliwości przypisanych obwinionemu czynów, determinowany przede wszystkim ich stroną podmiotową, w tym motywacją sprawcy, która ujawniała jego lekceważący stosunek do obowiązującego porządku prawnego i osób, które na jego straży stoją. Nie bez znaczenia była też uprzednia wielokrotna karalność obwinionego za wykroczenia drogowe. Niewątpliwie grzywna dostosowana została też do możliwości zarobkowych obwinionego, jego dotychczasowych dochodów, jak i warunków osobistych oraz rodzinnych, a także stosunków majątkowych. Prowadzić ma działalność gospodarczą, z natury rzeczą nastawioną na zysk. Nie ma nikogo na utrzymaniu. Także wzgląd na potrzebę społecznego oddziaływania kary, jak też cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma kara osiągnąć w stosunku do obwinionego, nie sprzeciwiał się ukształtowaniu grzywny na poziomie 500 złotych.
Nie znajdując natomiast innych uchybień, w szczególności tych podlegających uwzględnieniu niezależnie od kierunku i granic zaskarżenia orzeczenia, Sąd odwoławczy zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Zasądzając koszty obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym, wobec ich nieopłacenia przez obwinionego i złożenia stosownego wniosku przez jego obrońcę, Sąd odwoławczy kierował się uregulowaniamiart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturzeoraz przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. z 2015 r. poz. 1801). W konsekwencji objęły one opłatę w wysokości stawki minimalnej należnej za obronę przed Sądem Okręgowym jako Sądem II instancji podwyższonej o stawkę podatku VAT obowiązującą w dacie orzekania.
Nieuwzględnienie apelacji wywiedzionych na korzyść obwinionego przez obrońcę, zgodnie zart. 636 § 1 kpkw zw. zart. 119 kpwskutkować musiało z kolei obciążeniemO. G.kosztami postępowania odwoławczego obejmującymi zryczałtowane wydatki postępowania ustalone w wysokości określonej w§ 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 października 2001 r. w sprawie wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania oraz wysokości opłaty za wniesienie wniosku o wznowienie postępowania w sprawach o wykroczenia(Dz.U. z 2001 r. Nr 118 poz. 1269), przyznane obrońcy za tę fazę procesu nieopłacone koszty obrony z urzędu oraz opłatę za II instancję w wysokości należnej od wymierzonej kary grzywny. W przeciwieństwie do Sądu I instancji, Sąd odwoławczy nie doszukał się podstaw do zastosowania wobec podejrzanego zwolnienia przewidzianego wart. 624 § 1 kpk.
Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej swego wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2018-05-11'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Marcin Schoenborn
legal_bases:
- art. 424 § 1 pkt 1 kpk
- art. 109 § 2 kpw
- art. 132 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy – Prawo o ruchu drogowym
- art. 92 § 1
- § 8 ust. 5 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r.
  w sprawie warunków technicznych pojazdów i zakresu ich niezbędnego wyposażenia
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze
- § 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 października 2001 r. w sprawie
  wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania oraz wysokości opłaty za wniesienie
  wniosku o wznowienie postępowania w sprawach o wykroczenia
recorder: Katarzyna Kosmala
signature: VI Ka 283/18
```