You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Warszawa, dnia 7 listopada 2017 r.
Sygn. akt VI Ka 287/17

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie :
Przewodniczący: SSO Sebastian Mazurkiewicz
Protokolant:  sekr. sądowy Anna Rusak
przy udziale prokuratora Anny Radyno-Idzik
po rozpoznaniu dnia 7 listopada 2017 r. w Warszawie
sprawy
P. B., synaT.iK.,ur. (...)wW.
oskarżonego o czyn zart. 157 § 2 kkw zw. zart. 57 a § 1 kk
P. S., synaA.iR.,ur. (...)wW.
oskarżonego o czyn zart. 157 § 2 kkw zw. zart. 57 a § 1 kk
na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie
z dnia 29 listopada 2016 r.    sygn. akt II K 746/15
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; zwalnia oskarżonych od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, przejmując wydatki na rachunek Skarbu Państwa; zasądza od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Legionowie na rzecz adwokatów:P. G.iP. J.kwoty po 516,60 zł obejmujące wynagrodzenia za obronę oskarżonych z urzędu w instancji odwoławczej oraz podatek VAT.
Sygn. akt VI Ka 287/17

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Apelacje wywiedzione przez obrońców oskarżonych okazały się niezasadne, a przez to nie zasługiwały na uwzględnienie.
Na wstępnie rozważań należy podnieść, iż Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób wyczerpujący i szczegółowy, które następnie poddał wnikliwej i wszechstronnej ocenie i analizie i na tej podstawie wyprowadził słuszne wnioski zarówno co do winy oskarżonychP. S.iP. B.jak i subsumcji prawnej ich zachowania pod wskazany przepisy ustawy karnej. Wbrew wysłowionym w apelacji obrońcy oskarżonegoP. S.twierdzeniom przedmiotem rozważań były nie tylko dowody obciążające oskarżonych ale również wszelkie dowody im przeciwne, a wszystkie one zostały ocenione w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Wyprowadzone zatem na tej podstawie stanowisko Sadu Rejonowego korzysta z ochrony przewidzianej wart. 7 kpk, a ponieważ jednocześnie nie zostało ono w żaden rzeczowy i przekonujący sposób podważone przez skarżących, przez to w całej rozciągłości zasługuje również na aprobatę sądu odwoławczego.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do środka odwoławczego wywiedzionego przez obrońcę oskarżonegoP. S.nie można się oprzeć wrażeniu, iż główny zarzut wiązał się z niewłaściwą oceną zeznań pokrzywdzonego i świadkówO. K.iP. M.dokonaną przez sądmeriti.W ocenie skarżącego sąd jednostronnie ocenił zeznania tych świadków i w konsekwencji odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonegoP. S., w których nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Takie stanowisko obrońcy oskarżonego nie może zasługiwać na aprobatę. PokrzywdzonyJ. M.na rozprawie podzielił się w swoich zeznaniach wątpliwościami co do udziału oskarżonegoP. S.w pobiciu bowiem stwierdził, iż na skutek popchnięcia na stół przez oskarżonegoB.stracił świadomość. Analizując zeznaniaJ. M.złożone zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i jurysdykcyjnego należy dojść do wniosku, iż należy je ocenić w powiązaniu z innymi dowodami ujawnionymi w sprawie a przede wszystkim zeznaniamiO. K.iP. M.. Zważyć należy, iż w postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzony precyzyjnie wskazywał, iż został pobity przez dwóch mężczyzn – „jeden z nich bił mnie pięściami i w momencie gdy upadłem to drugi zaczął mnie kopać po żebrach i w nogę, chyba lewą”(k. 98). Zaznaczenia wymaga, iż już w postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzony nie ukrywał, że przebieg zdarzenia pamięta słabo. Niemniej jednak potrafił precyzyjnie odtworzyć fakt, iż został bity przez dwóch sprawców. Istotny jest również fakt, iżJ. M.mimo, że stwierdził, iż nie jest w stanie rozpoznać świadków, to podał, że jeden ubrany był w koszulkę koloru zielonego, zaś drugi czerwonego (k. 99). Bez wątpienia opis ten koresponduje z opisem sprawców przedstawionym w relacjiO. K.iP. M., jak również z ubiorem oskarżonych w dniu zdarzenia, co wprost wynika z protokołów oględzin (k. 43-46).
Kwestionując zaś wiarygodność zeznań świadkaO. K.obrońca oskarżonego zwraca uwagę, iż z relacji świadka wynika, że nie widziała ona czynności sprawczych podejmowanych przez oskarżonegoS., albowiem wraz ze swoim chłopakiem opuściła lokal. W ocenie Sądu Okręgowego taki wniosek obrońcy w świetle poprawnej oceny zeznańO. K.jest nieuprawniony. Po pierwsze bowiem zważyć należy, iż świadek w żadnym fragmencie swoich zeznań nie negowała, że widziała jak oskarżonyS.bije pokrzywdzonego. Wręcz przeciwnie zarówno w toku postępowania przygotowawczego podawała, iż „jak ten chłopak odepchnąłP.to poszedł w kierunkuK.i tego chłopaka (…) jak podszedł do nich to zaczął swoimi nogami kopać leżącegoK.”(k. 127), zaś w postępowaniu sądowym „potem dołączył drugi chłopak, popchnął drugiego kolegęP.. Zaczęli się we trzech bić, bo kolegaP.został odepchnięty, ci dwaj mężczyźni bili się zK.”(k. 129). Tak więc brak jest podstaw do powzięcia wniosku, iż świadek wyszła z lokalu nie widząc jakich przestępczych zachowań dopuścił się oskarżonyS.. Sąd Okręgowy miał na uwadze fakt, iż na etapie postępowania sądowego relacjaO. K.była dość chaotyczna, bowiem początkowo wywnioskować można było, iż świadek wyszła w momencie, kiedy zaczęła się bijatyka pomiędzy pokrzywdzonym a oskarżonymB., na co zdawał się wskazywać fragment zeznań –„oboje stanęli twarzą w twarz. Zaczęła się bijatyka i nie pamiętam, bo pamiętam, że wyszłam w trakcie”(k. 129), niemniej jednak w późniejszej fazie zeznań fragment ten został wyjaśniony przez świadka bowiem wskazała, iż „potem dołączył drugi chłopak, popchnął drugiego kolegęP.. Zaczęli się we trzech bić, bo kolegaP.został odepchnięty, ci dwaj mężczyźni bili się zK.. Pamiętam żewtedywyszłam i za mną wyszedłP.”(k. 129). Powyższe nakazuje odrzucić wnioskowanie obrońcy, iż świadekO. K.nie widziała inkryminowanych zachowań podjętych przez oskarżonegoS.. Zaznaczyć jeszcze wypada, iż w postępowaniu jurysdykcyjnym świadek zeznawała po blisko roku od zdarzenia, które niewątpliwie było dynamiczne i z uwagi na relację z pokrzywdzonym wzbudziło u świadka wiele emocji. Panujący zatem w tych zeznaniach niewielki chaos wydaje się być usprawiedliwiony i nie może prowadzić do uznania ich za niewiarygodne. Z pewnością jednak zdecydowanie większą wartość należy nadać zeznaniom złożonym przez świadka w postępowaniu przygotowawczym, bowiem złożone zostały dzień po zdarzeniu.
W podobnych kategoriach oceniać należy zeznaniaP. M.. W postępowaniu przygotowawczym świadek precyzyjnie wskazywał, iż widział jak oskarżonyS.„po wejściu do restauracji zaczął kopaćJ.po tułowiu i ręku”(k. 160). W postępowaniu sądowym świadek wskazywał zaś, iż o przestępczych zachowaniach oskarżonegoS.dowiedział się od pokrzywdzonego bezpośrednio po zdarzeniu. Nie ulega wątpliwości, iż z uwagi na obfitość szczegółów przedstawionych w relacjiP. M.w postępowaniu przygotowawczym to właśnie relację złożoną na tym etapie postępowania należy uznać za najbardziej wiarygodną. Należy bowiem wskazać, iż w postępowaniu przygotowawczym świadek artykułował takie kwestie jak orientacyjną ilość kopnięć zadanych pokrzywdzonemu przez oskarżonegoS., czy ilość uderzeń zadanych przez oskarżonegoB.. Brak jest podstaw do uznania, iż takie szczegóły mógł świadkowi przekazać sam pokrzywdzony, który przecież skupiony był na podejmowaniu mechanizmów obronnych, a nie zaś na liczeniu zadawanych mu ciosów. Należy także zaznaczyć, iż z relacjiO. K.wynika, że świadekM.opuścił lokal w tym samym czasie co ona. Istotnie zatem świadek musiał bezpośrednio zetknąć się z czynnościami podejmowanymi przez oskarżonegoS.. Niemniej jednak z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonegoS.za przypisany mu czyn bez znaczenia pozostaje, czy świadekM.był naocznym świadkiem inkryminowanych działań, czy też dowiedział się o nich bezpośrednio po zdarzeniu od pokrzywdzonego. Zauważyć bowiem należy, iż relacji interweniującego wówczas funkcjonariusza Policji wynika, że po zdarzeniu był w stanie logicznie rozmawiać z pokrzywdzonym (k. 131). Brak jest zatem racjonalnych podstaw do uznania, że pokrzywdzony mógł przekazać swoim przyjaciołom nierzetelną informacje w zakresie udziału oskarżonegoS.w pobiciu. Zważyć nadto należy, iż świadkowie nie posiadali żadnego interesu w fałszywym pomawianiu oskarżonych. W ich relacji ciężko doszukać się stwierdzeń, które wskazywać by mogły na fałszywą chęć ubarwiania zdarzenia. Zaznaczenia wymaga fakt, iż świadkowie kategorycznie wskazali oskarżonych jako sprawców pobicia i opisali ich przestępcze zachowania. Jednocześnie z relacjiP. M.wynika, że do baru na końcu feralnego zdarzenia wszedł jeszcze trzeci mężczyzna, który nie podejmował żadnych bezprawnych działań, a jedynie odciągał oskarżonych od pokrzywdzonego. Zatem świadek rzetelnie oddzielał sprawców pobicia oraz osoby, które żadnych przestępczych działań nie podejmowały, mimo, że przebywały w kręgu oskarżonych. Także w czasie zatrzymania oskarżonych świadekK.precyzyjnie wskazała oskarżonych spośród grupy mężczyzn. Brak jest zatem jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż świadkowie błędnie opisali zachowania oskarżonegoS..
Jednocześnie nie można uznać za spójne z pozostałym materiałem dowodowym wyjaśnień oskarżonegoS.. Wersja podawana przez niego była odosobniona. Wskazać należy, iż oskarżony na etapie całego postępowania nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W swoich wyjaśnieniach nie tyle kwestionował on samo podejmowanie przestępczych działań w stosunku do pokrzywdzonego, ale w istocie całkowicie negował swoją obecność wewnątrz lokalu z kebabem. Takie wyjaśnienia oskarżonego tym bardziej pozostają w opozycji do wiarygodnych zeznań pokrzywdzonego oraz świadkówK.iM.. Zauważyć jeszcze wypada, iż wywód apelacji sprowadza się do wykazania, iż świadkowie nie byli w stanie zaobserwować przestępczych działań oskarżonego, albowiem przebywali poza lokalem. Obrońca w żaden sposób nie próbował jednak zanegować wskazywanej przez świadków okoliczności, iż oskarżonyS.wszedł do lokalu w trakcie, kiedy doszło do zwarcia między pokrzywdzonym a oskarżonymB.. Ciężko zatem wyobrazić sobie inny cel niż pomoc kompanowi, który miał przyświecać oskarżonemuS.przy wejściu do lokalu. Tym bardziej próżno szukać innej idei dla działania oskarżonego, gdy weźmie się pod uwagę obrażenia pokrzywdzonego, które według opinii biegłego mogły powstać w wyniku kopania, jak również ostentacyjne przybicie przez oskarżonych „piątki”, które wydaje się miało pieczętować udaną „współpracę”.
Okoliczności sprawy niezbicie potwierdzają, że obaj oskarżeni byli na miejscu zdarzenia, co wynika w sposób jednoznaczny choćby z wyjaśnień oskarżonegoS.– „

    zP.B.spotkałem się przy parasolach baru kebab, który znajduje się przy(...)Centrum”(k. 105). OskarżonyB.bez wątpienia ubrany był w zieloną koszulkę, zaś oskarżony wS.w czerwoną koszulkę i szare dresy. Taki ubiór oskarżonych dokładnie koresponduje z rysopisem sprawców pobicia przedstawionym w zeznaniach świadkaK.iM.. Powiązanie tych wszystkich dowodów wskazuje w sposób jednoznaczny, że pokrzywdzony pobity został przez oskarżonychS.iB.. Ocena zeznań świadków została dokonana w myśl reguły wynikającej zart. 7 kpk. Sąd I instancji kierował się zasadą swobodnej oceny dowodów wynikającą z tego przepisu i uczynił to w sposób prawidłowy. Ocena ta nie może być podważona ze względu na niesatysfakcjonujący dla oskarżonego i jego obrońcy wynik tej oceny. Z tych względów apelację obrońcy oskarżonegoS.uznano za niezasadną.
Niezasadna okazała się także apelacja wywiedziona przez obrońcę oskarżonegoP. B.. Apelacja ta formułowała zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Lektura owego zarzutu wskazuje, iż skarżący zarzucał wyrokowi sądu I instancji niepełność postępowania dowodowego, z uwagi na brak przeprowadzenia w toku postępowania przygotowawczego czynności okazania oskarżonego. Zważyć jednak należy, iż w niniejszym postępowaniu nie zaszła potrzeba wykonania takiej czynności. Bezpośrednio po zdarzeniu bowiem pokrzywdzony i obecna na miejscu zdarzenia świadekO. K.udali się wraz z funkcjonariuszami Policji penetrować teren w celu poszukiwania sprawców. Widząc grupę mężczyzn świadkowie bez najmniejszych wątpliwości wytypowali w niej sprawców pobicia. Formalne dokonywanie czynności okazania w takiej sytuacji było bezprzedmiotowe. Co więcej, w takiej sytuacji przeprowadzanie okazania w istocie byłoby formalnym potwierdzeniem przez świadków rozpoznania oskarżonych wskazanych przez nich nieopodal baru. Skoro bowiem świadkowie rozpoznali wizerunek oskarżonych wcześniej, a tym samym mieli już z nim styczność, to nie sposób wywieść wniosku, iż w toku formalnego okazania wskazaliby inaczej. Zauważyć należy, iż jednym z założeń czynności okazania jest to, aby organ dokonujący okazania zapewnił takie warunki, żeby osoba przesłuchiwana nie mogła zobaczyć przed okazaniem osoby okazywanej. W realiach niniejszej sprawy zatem takie postępowanie – z uwagi na wcześniejsze wskazanie przez świadków sprawców pobicia – jawiło się jako bezprzedmiotowe. Marginalnie zaznaczyć jeszcze należy, iż skoro obrońca postuluje, że wskazanie przez świadków wizerunku oskarżonych w toku postępowania jurysdykcyjnego było tendencyjne i uwarunkowane faktem zasiadania przez nich na ławie oskarżonych, to dokładnie identyczny argument można by wysunąć przy przeprowadzeniu czynności okazania w sytuacji, kiedy świadkowie mieli wcześniej styczność z oskarżonymi.
W zakresie akcentowanej przez obrońcę kwestii możliwości przypadkowego wytypowaniaP. B.przez pokrzywdzonych aktualna – szczególnie w zakresie stroju, czy przebywania na miejscu zdarzenia – pozostaje argumentacja przedstawiona przy rozpoznaniu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonegoS.. Jakkolwiek zgodzić się należy, iż lokal w którym doszło do zdarzenia był miejscem powszechnie uczęszczanym, to w świetle zgromadzonych dowodów brak jest podstaw do przyjęcia, że wskazanie przez pokrzywdzonych oskarżonegoB.jako jednego ze sprawców pobicia było błędne.
Analizując kwestię wymiaru kar orzeczonych wobec obu oskarżonych Sąd Okręgowy nie dopatrzył się cech rażącej niewspółmierności.
Mając na uwadze powyższe zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. O kosztach sądowych postępowania odwoławczego Sąd orzekł na podstawieart. 634 kpkw zw. zart. 624 § 1 kpk. Jednocześnie Sąd Okręgowy zasądził od Skarbu Państwa wynagrodzenia na rzecz adw.P. G.i adw.P. J.za obronę oskarżonych z urzędu w instancji odwoławczej.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
date: '2017-11-29'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Sebastian Mazurkiewicz
legal_bases:
- art. 57 a § 1 kk
- art. 624 § 1 kpk
recorder: sekr. sądowy Anna Rusak
signature: VI Ka 287/17
```