You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. aktII AKa 109/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 lipca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący:

SSA Stanisław Stankiewicz

Sędziowie:

SA Stanisław Kucharczyk (spr.)
SA Piotr Brodniak

Protokolant:

st. sekr. sądowy Jorella Atraszkiewicz

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Jerzego Masierowskiego
po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2013 r. sprawy

L. M.

oskarżonego zart. 286 § 1 k.k.i inne
z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 22 marca 2013 r., sygn. akt III K 147/10

I
zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,

II
zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze i wymierza mu opłatę w kwocie 600 (sześćset) złotych za drugą instancję.

Sygn. akt II AKa 109/13

UZASADNIENIE

L. M.oskarżony został o to , że:
1. w okresie od 2 marca 2006r. do 22 maja 2006r. wS.będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 18 lipca 1980 roku sygn. akt II K 33/79 za czyn zart. 148§1kkw zw. zart. 60§1 kkw zb. zart. 210§2kkw zw. zart. 60§1kkoraz inne przestępstwa podobne na karę 25 lat pozbawienia wolności, którą odbywał w okresie od 1.09.1977r. do 22.12.2003r., wciągu 5 lat od odbycia kary działając z góry powziętym zamiarem, celem osiągnięcia korzyści majątkowej, oferującK. K. (1)zbycie należącej do niego nieruchomości położonej wS.przyul. (...), spłacenie jego długów ustalonych w toku postępowania komorniczego oraz zakupu nowego innej nieruchomości, wprowadzającK. K. (1)w błąd co do zamierzonego biegu tych transakcji, uzyskując kolejno pełnomocnictwo z dnia 2 marca 2006r., 14 marca 2006r., i 27 kwietnia 2006r. umocowującego go do zbywania i nabywania nieruchomości w imieniu i na rzeczK. K. (1), w dniu 31 marca 2006r. w drodze aktu notarialnego rep. A(...)zawarł przedwstępną, a następnie w dniu 17 maja 2006r. rep. A(...)ostateczną umowę zbycia na rzeczK. S. (1)iA. S. (1)nieruchomość położoną przyul. (...)za kwotę 400 000zł i jednocześnie w dniu 17 maja 2006r. zawarł zA. S. (2)umowę pisemną na nabycie na rzeczK. K. (1)nieruchomość położoną wS.a w dniu 22 czerwca 2006r. w drodze aktu notarialnego rep. A(...)umowę zakupu powyższej nieruchomości za kwotę 40 000 zł na własną rzecz, nie oferując w zamianK. K. (1)innej nieruchomości, ani też nie zwracając należnych pokrzywdzonemu z tytułu sprzedaży innego mienia kwot, czym doprowadziłK. K. (1)do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci należącej do niego nieruchomości i spowodował szkodę w kwocie 329 458,08 zł, tj. popełnienia czynu zart. 286§1 kkw zw. zart. 294§1kkw zw. zart. 64§1kk;

2. w okresie od maja 2006r. do czerwca 2006r. dat bliżej nieustalonych wS., będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 18 lipca 1980 roku sygn. akt II K 33/79 za czyn zart. 210§2 kkw zw. zart. 60§1 kkoraz inne przestępstwa podobne na karę 10 lat pozbawienia wolności objętą karą łączną 25 lat pozbawienia wolności, którą odbywał w okresie od 1.09.1977r. do 22.12.2003r., w ciągu 5 lat od odbycia kary działając z góry powziętym zamiarem wielokrotnie groziłK. K. (1)pozbawieniem wolności, które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadniona obawę, ich spełnienia, tj. o czyn zart. 190§1 kkw zw. zart. 12w zw. zart. 64 §1kk;
3. w marcu 2007r. dat bliżej nieustalonych, w tym w dniach 8 i 14 marca 2007r. wS.w warunkach powrotu do przestępstwa jak w zarzucie II, działając z góry powziętym zamiarem wielokrotnie groził za pośrednictwem krótkich informacji tekstowych sms wysyłanych na numer telefonu należącego do pokrzywdzonegoK. K. (1)popełnieniem przestępstwa na jego szkodę, które to groźby wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione, znieważając go przy tym słowami uznanymi powszechnie za obelżywe, tj. o czyn zart. 190§1 kkw zb. zart. 216 kkw zw. zart.12 kkw zw. zart. 64 §1kk;
4. w okresie od 10 sierpnia 2007r. do kwietnia 2008r. wS.w warunkach powrotu do przestępstwa jak w zarzucie I aktu oskarżenia przywłaszczył sobie stanowiące własnośćE. F.powierzone mu mienie w postaci pieniędzy w kwocie 170.000 zł uzyskanych przez niego jako pełnomocnikaE. F.w wyniku sprzedaży nabytej przez pokrzywdzoną w toku postępowania spadkowego poA. R.nieruchomości położonej wS.przyul. (...), tj. o czyn zart. 284§2 kkw zw. zart. 294§ 1 kkw zw. zart. 64§1kk;
5. w okresie od 14.08.2007r. do dnia 17.09.2007r. daty bliżej nieokreślonej wS.w warunkach powrotu do przestępstwa jak w zarzucie II stosując wobecE. F.groźbę bezprawną zagarnięcia należącej do niej pieniędzy w kwocie 170.000 zł uzyskanych przez niego jako pełnomocnikaE. F.w wyniku sprzedaży nabytej przez pokrzywdzoną w toku postępowania spadkowego poA. R.nieruchomości położonej wS.przyul. (...), działając w celu zmuszeniaE. F.do zrzeczenia się roszczeń majątkowych wobecL. M.doprowadziłE. F.do podpisania datowanego na dzień 17.09.2007r. oświadczenia o rozliczeniuL. M., tj. o czyn zart. 191§1kkw zw. zart. 64§1 kk;
6. w okresie następującym po dniu 17.09.2007r. do 22.12.2007r. daty bliżej nieustalonej wS.w warunkach powrotu do przestępstwa jak w zarzucie I, stosując wobecE. F.groźbę bezprawną zagarnięcia należących do niej pieniędzy kwocie 170.000 zł uzyskanych przez niego jako pełnomocnikaE. F.w wyniku sprzedaży nabytej przez pokrzywdzoną w toku postępowania spadkowego poA. R.nieruchomości położonej wS.przyul. (...), działając w celu zmuszeniaE. F.do zrzeczenia się roszczeń majątkowych wobecL. M.doprowadziłE. F.do własnoręcznego sporządzania i podpisania datowanego na dzień 22 grudnia 2007r. oświadczenia o rozliczeniu zL. M., tj. o czyn zart.191§1 kkw zw. zart.64§1 kk;
7. w maju 2007r. w dacie bliżej nieustalonejS., warunkach powrotu do przestępstwa jak zarzucie II, groziłE. F.popełnieniem przestępstwa uprowadzenia na jej szkodę, która to groźba wzbudziła w pokrzywdzonej uzasadnioną obawę, iż zostanie spełniona, tj. o czyn zart. 190§1 kkw zw. zart. 64§1 kk.

Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 10 grudnia 2009r. uznał oskarżonegoL. M.za winnego:
1. popełnienia czynu opisanego w pkt I aktu oskarżenia i za to przestępstwo na podstawieart. 286§1kkw zw. zart. 294§1 kkzw. zart. 64§1 kkwymierzył oskarżonemu karę 4 lat pozbawienia wolności,
2. popełnienia czynu opisanego pkt II aktu oskarżenia i za ten czyn na podstawieart. 190§1kkw zw. zart. 12 kkw zw. zart.64§1 kkwymierzył mu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności,
3. popełnienia czynu opisanego w pkt III aktu oskarżenia i za ten czyn na podstawieart. 190§1 kkw zw. zart. 12 kkw zw. zart. 64§1 kkw zw. zart. 11§3 kkwymierzył oskarżonemu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności,
4. popełnienia czynu opisanego w pkt IV aktu oskarżenia z tym, że z kwalifikacji prawnej czynu wyeliminowałart. 294§1kki za ten czyn na podstawieart. 284§2 kkw zw. zart.64§1 kkwymierzył oskarżonemu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,
5. popełnienia czynu opisanego w pkt V i VI aktu oskarżenia i za te przestępstwa przy zastosowaniuart. 91§1 kk, na podstawieart. 191§1 kkw zw. zart. 64§1 kkwymierzył oskarżonemu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,
6. popełnienia czynu opisanego w pkt VII aktu oskarżenia i za ten czyn na podstawieart. 191§1 kkw zw. zart. 64§1 kkwymierzył oskarżonemu karę 3 miesięcy pozbawienia wolności,
7. na podstawieart. 85 kkiart. 86§1 kkwymierzył oskarżonemu karę 7 lat pozbawienia wolności,
8. na podstawieart. 46§1 kpkorzekł obowiązek naprawienia szkody wyrządzonejE. F.przez zapłatę na jej rzecz kwoty 170.700 zł z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku,
9. na podstawieart. 46§1 kpkorzekł obowiązek naprawienia szkody wyrządzonejK. K. (1)przez zapłatę na jego rzecz kwoty 329.458,08 zł z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku,
10. orzekł o kosztach procesu i wynagrodzeniu za obronę oskarżonego z urzędu.

Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego zaskarżył obrońca oskarżonego zarzucając wyrokowi;
- obrazę prawa materialnego poprzez przypisanie oskarżonemu w pkt I-VII aktu oskarżenia czynów i przyjęcie jego sprawstwa kwalifikowanych zart. 286§1kkw zw. zart. 294§1kkw zw. z ar. 64§1kk, zart. 190§1kkw zw. zart.12 kkw zw. zart.64§1kk, w zw. zart. 190§1kkwzw. zart. 12 kkw zw. zart. 64§1kkw zw. zart. 11§3kk, zart.284§1kkw zw. zart. 64§1kk, zart. 191§1 kkw zw. zart. 64§1kkiart. 91§1 kkw zw. zart. 191§1kkw zw. zart. 64§1 kkpomimo, że materiał dowodowy sprawy nie pozwalał na przyjęcie takich ustaleń,
- obrazę przepisów prawa procesowego szczególnościart. 4 kpk,art. 7 kpkpolegającą na przyjęciu:
a/ mimo składania przez pokrzywdzonych, zwłaszcza przez uzależnioną od środków psychoaktywnychE. F., chaotycznych i pozbawionych logiki zeznań, dał im wiarę a odrzucił jasne, zborne i kategoryczne wyjaśnienia oskarżonego jako niewiarygodne,
b/ błędne przyjęcie, że do rozliczenia pomiędzy oskarżonym aK. K. (1)iE. F.nie doszło mimo istnienia dwóch autentycznych dokumentów opatrzonymi własnoręcznymi ich podpisami stwierdzających fakty ich wzajemnego rozliczania,
c/ w wyniku nie dokonania wszechstronnej analizy istniejącego materiału dowodowego – Sąd błędnie przyjął, że oskarżony kupując na własną rzecz nieruchomość wS.oszukał pokrzywdzonegoK. K. (1), mimo że z zawartego między stronami porozumienia w postaci umowy użyczenia jasno wynika, żeK. K. (1)świadomie rezygnując z prawa własności lokalu godził się na jej używanie,
d/ błędne przyjęcie, że telefon o numerze(...)za pomocą którego wysyłane były pokrzywdzonemu sms zawierały rzekomo groźby popełnienia przestępstwa na jego szkodę i że należał on do oskarżonego, mimo że świadekE. F. (2)kategorycznie zaprzeczyła, żeL. M.kiedykolwiek się nim posługiwał i wobec kategorycznego zaprzeczenia oskarżonego takiego zachowania,
e/ błędnych ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku mających wpływ na jego treść, a polegających na uznaniu oskarżonego winnym przywłaszczenia powierzonego przezK. K. (1)iE. F.mienia mimo, że pokrzywdzeni pisemnie potwierdzili zwrot spornych środków pieniężnych i ostatecznie stwierdzili zakończenie wspólnych zL. M.rozliczeń, nadto,
nierozważenie rzeczywistej intencjiK. K. (1)oraz jej młodocianej przyjaciółkiA. K. (1)w mylącym obciążaniuL. M.bezprawnym zachowaniem, którzy kierują się wyłącznie okazją do wzbogacenia się za wszelką cenę jego kosztem, a w rezultacie uzyskanie oczekiwanej korzyści skoro z pogwałceniem min.art. 46 kpkzasądzenie na rzeczK. K. (1)kwoty 329 458,08 zł a także kwoty 170 700 na rzeczE. F.mimo pisemnego dowodu, złożonego do akt, otrzymania odL. M.wymienionych kwot.
Podnosząc powyższe zarzuty wniósł o :
- uniewinnienie oskarżonego od popełnienia przypisanych oskarżonemu czynów,
nadto,
- zasądzenie na rzecz obrońcy z urzędu należności za obronę oskarżonego w II instancji w kwocie 723 zł (łącznie z VAT) wobec nieziszczenia kwoty przez oskarżonego.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 27 maja 2010 r. uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 22 marca 2013 roku w sprawie III K 147/10:
1. uznał oskarżonego za winnego tego, że w okresie od 02 marca 2006 r. do 22 maja 2006 r. wS.będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 18 lipca 1980 r. sygn. akt II K 33/79 za czyn zart. 148 § l dkkw zw. zart. 60 § l dkkw zb. zart. 210 § 2 dkkw zw. zart. 60 § l dkkoraz inne przestępstwa podobne na karę 25 lat pozbawienia wolności, którą odbywał w okresie od 01.09.1977 r. do dnia 22.12.2003 r., w ciągu 5 lat od odbycia kary działając z góry powziętym zamiarem, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, oferującK. K. (1)zbycie należącej do niego nieruchomości położonej wS.przyul. (...), dla której Sąd Rejonowy w Szczecinie prowadziłksięgę wieczystą KW nr (...)i w księdze tej w dziale III wpisana była wzmianka o wszczęciu egzekucji z nieruchomości z wniosku wierzycielaB. K., nadto oferując spłacenie jego długów ustalonych w toku postępowania komorniczego oraz zakup na jego rzecz innej nieruchomości, wprowadziłK. K. (1)w błąd co do nabycia na jego rzecz innej nieruchomości w ten sposób że: uzyskał kolejno pełnomocnictwa z dnia 02 marca 2006 r., 14 marca 2006 r. i 27 kwietnia 2006 r. umocowujące go do zbywania i nabywania nieruchomości w imieniu i na rzeczK. K. (1), w dniu 31 marca 2006 r. w drodze aktu notarialnego rep. A(...)zawarł przedwstępną, a następnie w dniu 17 maja 2006 r. rep. A(...)ostateczną umowę zbycia na rzeczK. S. (1)iA. S. (1)nieruchomości przyul. (...)za kwotę 400 000 zł, przy jednoczesnej spłacie zobowiązań wynikających z wpisanego ostrzeżenia o egzekucji komorniczej w kwocie 49 041,92 zł, a następnie w dniu 17 maja 2006 r. zawarł zA. S. (2)umowę pisemną nabycia na rzeczK. K. (1)nieruchomości położonej wS., a w dniu 22 czerwca 2006 r. w drodze aktu notarialnego rep. A(...)umowę zakupu powyższej nieruchomości za kwotę 40000 zł na własną rzecz, nie oferując w zamianK. K. (1)innej nieruchomości i nie przenosząc na niego własności nieruchomości wS., ani też nie zwracając kwoty należnej pokrzywdzonemu z tytułu sprzedaży jego mienia, doprowadziłK. K. (1)do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci należącej do niego nieruchomości, czym spowodował szkodę w kwocie 329.458,08 zł tj. popełnienia czynu zart. 286 § l kkw zw. zart. 294 § l kkw zw. zart. 64 § l kk, i za to przestępstwo na podstawieart. 294 § l kkwymierzył mu karę 4 (czterech) lat pozbawienia wolności;
2. uznał oskarżonego za winnego tego, że w okresie od maja do czerwca 2006 r. dat bliżej nieustalonych wS., działając w warunkach powrotu do przestępstwa opisanych w pkt l, działając z góry powziętym zamiarem wielokrotnie słownie groziłK. K. (1)pozbawieniem życia jego i jego rodziny powołując się na członkowstwo w grupie przestępczej, które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione, tj. popełnienia czynu zart. 190 § l kkw zw. zart. 12 kkw zw. zart. 64 § l kki za to przestępstwo na podstawieart. 190 § l kkwymierzył mu karę 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności;
3. uznał oskarżonego za winnego popełnienia tego, że w marcu 2007 r. w dniach bliżej nieustalonych, w tym w dniu 14 marca 2007 r. wS., działając w warunkach powrotu do przestępstwa opisanych w pkt l, działając z góry powziętym zamiarem wielokrotnie groziłK. K. (1), za pośrednictwem krótkich informacji tekstowych SMS wysyłanych na numer telefonu należącego do pokrzywdzonego, pozbawieniem życia, w tym poprzez spalenie żywcem, które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione, a ponadto znieważając go przy tym słowami uznanymi powszechnie za obelżywe, tj. popełnia czynu zart. 190 § l kkw zb. zart. 216 kkw zw. zart. 11 § 2 kkw zw. zart. 12 kkw zw. zart. 64 § l kki za to przestępstwo na podstawieart. 190 § l kkw zw. zart. 11§ 3 kkwymierzył mu karę 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności;
4. uznał oskarżonego za winnego tego, że w okresie od 10 sierpnia 2007 r. do kwietnia 2008 r. wS.w warunkach powrotu do przestępstwa jak w zarzucie I przywłaszczył sobie stanowiące własnośćE. F.powierzone mu mienie w postaci pieniędzy w kwocie 167.000 zł uzyskanych przez niego, jako pełnomocnikaE. F.w wyniku sprzedaży nabytej przez pokrzywdzoną, w toku postępowania spadkowego poA. R.nieruchomości położonej wS.przyul. (...), tj. czynu zart. 284 § 2 kkw zw. zart. 64 § l kki za ten czyn, na podstawieart. 284 § 2 kkwymierzył mu karę 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
5. uznał oskarżonego za winnego popełnienia czynów opisanych w pkt V i VI części wstępnej wyroku, przyjmując iż stanowią one ciąg przestępstw w rozumieniuart. 91 § l kki za te przestępstwa, na podstawieart. 191 § l kkwymierzył mu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
6. uznał oskarżonego za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt VII części wstępnej wyroku i za ten czyn, na podstawieart. 190 § l kkwymierzył mu karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności;
7. na podstawieart. 91 § 2 kkpołączył kary pozbawienia wolności orzeczone wobec oskarżonego w punktach od l do 6 i wymierzył mu karę łączną w 5 (pięciu ) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
8. na podstawieart. 63 § l kkna poczet kary łącznej zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od 2 sierpnia 2010 r. do 21 marca 2012 r.;
9. na podstawieart. 46 § l kkorzekł wobec oskarżonego obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej czynem opisanym wpunkcie lpoprzez zapłatę na rzeczK. K. (1)kwoty 328.958,08 zł (trzystu dwudziestu ośmiu tysięcy dziewięćset pięćdziesięciu ośmiu złotych i ośmiu groszy);
10. na podstawieart. 230 § 2 kpknakazał wydaćA. J.maszynę do pisaniamarki O., zaś pozostałe dowody rzeczowe w postaci dokumentów pozostawił w aktach sprawy;
11. na podstawieart. 627 kpkzasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe a na podstawieart. 2 ust. l pkt 6 i art. 6 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnychwymierzył mu opłatę w kwocie 600 (sześciuset) złotych;

Wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonego.
Na podstawieart. 438 k.p.k.zarzucił mu:
I. w zakresie czynu zart. 286 § l k.k.w zw. zart. 294 § l k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyn I na szkodęK. K. (1)):
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie przepisuart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez dochowania wymaganego obiektywizmu, a przy tym bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przez:
a) uznanie za niewiarygodne zeznań świadkówG. L.,K. S. (2)(w zakresie, jakoby świadek widziałK. K. (1)oczekującego w samochodzie przed kancelarią notarialną), w sytuacji gdy twierdzenia tych osób są zgodne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, a przy tym zeznaniom tym nie przeczą inni wiarygodni świadkowie przesłuchani w sprawie,
b) uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego, podczas gdy wyjaśnienia te w całości zasługują na wiarę, jako zgodne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności w postaci dokumentów, a jednocześnie gdy wyjaśnieniom tym nie przeczą zeznania wiarygodnych świadków przesłuchanych w sprawie,
c) uznanie, iż zeznaniaA. M.nie wniosły wiele do sprawy, w sytuacji gdy
świadek ta wiarygodnie przedstawiła okoliczności grożenia jej przez pokrzywdzonego
K. K. (1), co powinno mieć wpływ na ocenę twierdzeń samego pokrzywdzonego i jego interesu w pomawianiu oskarżonego,
d) uznanie za niewiarygodny dokument rozliczenia między oskarżonym i pokrzywdzonym, w sytuacji gdy prawdziwość okoliczności, że doszło do rozliczenia między stronami nie może budzić wątpliwości, a (jak wyżejart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.) nadto w zw. zart. 424 § l pkt l k.p.k., przez:
e) uznanie za wiarygodne zeznań pokrzywdzonegoK. K. (1), podczas gdy zeznania te stoją w wyraźnej sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, a jednocześnie nie wskazanie podstaw oceny tych zeznań jako wiarygodnych,
f) nie przedstawienie oceny zeznańA. K. (1), w oparciu o które poczyniono szereg istotnych ustaleń faktycznych,
- przepisuart. 371 § l k.p.k.w zw. zart. 384 § 2 k.p.k., poprzez zaniechanie przesłuchania pokrzywdzonego w charakterze świadka w pierwszej kolejności i dopuszczenie pokrzywdzonego do uczestniczenia w rozprawie w dniu 9 marca 2011r., na której została przesłuchana — w obecności pokrzywdzonego - świadekA. K. (1),
- przepisuart. 410 k.p.k., poprzez pominięcie zeznańK. K. (1)złożonych w ramach przesłuchania uzupełniającego na rozprawie w dniu 8 grudnia 2011r. oraz w dniu 21 marca 2012r., a także zeznańA. K. (1)złożonych na rozprawie w dniu 21 marca 2012r., co miało wpływ na ocenę wiarygodności zeznań tego świadka,
2) błędy w ustaleniach faktycznych — będące konsekwencją powyższych naruszeń przepisom postępowania — polegające na:
a) błędnym ustaleniu, że oskarżony działał z góry powziętym zamiarem, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wprowadził pokrzywdzonego w błąd co do nabycia na jego rzecz innej nieruchomości,
b) błędnym ustaleniu, że oskarżony nie zwrócił pokrzywdzonemu kwoty należnej z tytułu sprzedaży jego mienia;
II. w zakresie czynu zart. 190 § l k.k.w zw. zart. 12 k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyn II na szkodęK. K. (1));
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
przepisuart. 443 k.p.k., poprzez naruszenie zakazu reformationis in peius w ten sposób, że Sąd I instancji dokonał niekorzystnych dla oskarżonego - w porównaniu do poprzednio uchylonego wyroku z dnia 10 grudnia 2009r., sygn. akt III K 116/08 — ustaleń odnośnie gróźb pozbawienia życia kierowanych do pokrzywdzonego i jego rodziny z powołaniem się na członkostwo w grupie przestępczej, podczas gdy Sąd orzekający w poprzednim procesie nie ustalił, aby groźby kierowane były do rodziny pokrzywdzonego oraz, aby oskarżony powoływał się na członkostwo w grupie przestępczej,
przepisuart. 413 § 2 pkt l k.p.k.w zw. zart. 442 § 3 k.p.k., poprzez brak dokładnego określenia przypisanego oskarżonemu czynu, co stanowiło jedno ze wskazań Sądu Apelacyjnego w Szczecinie w wyroku z dnia 27 maja 2010r. (sygn. akt II AKa 81/10), co w konsekwencji uniemożliwia przypisanie oskarżonemu sprawstwa w zakresie tego czynu,
przepisuart. 424 § l pkt l k.p.k., poprzez brak wykazania wystąpienia znamienia uzasadnionej obawy spełnienia gróźb kierowanych do pokrzywdzonego, a przy tym nie wskazanie dowodów na poparcie tego twierdzenia,
przepisuart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.w zw. zart. 424 § l pkt l k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez dochowania wymaganego obiektywizmu, a przy tym bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przez:
a) uznanie za wiarygodne zeznań pokrzywdzonegoK. K. (1), podczas gdy zeznania te nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym, a jednocześnie nie wskazanie podstaw oceny tych zeznań jako wiarygodnych,
b) nie przedstawienie oceny zeznańA. K. (1), w oparciu o które ustalono wiarygodność zeznań pokrzywdzonego,
co doprowadziło do błędnego ustalenia, że oskarżony kierował do pokrzywdzonego groźby pozbawienia życia, oraz że wzbudziły one u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione.
III. w zakresie czynu zart. 190 § l k.k.w zb. zart. 216 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 12 k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyn III na szkodęK. K. (1))
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
przepisuart. 443 k.p.k., poprzez naruszenie zakazu reformationis in peius w ten sposób, że Sąd I instancji dokonał niekorzystnych dla oskarżonego - w porównaniu do poprzednio uchylonego wyroku z dnia 10 grudnia 2009r., sygn. akt III K 116/08 — ustaleń odnośnie kierowanych do pokrzywdzonego gróźb pozbawienia życia, w tym poprzez spalenie żywcem, podczas gdy Sąd orzekający w poprzednim procesie nie ustalił, aby w/w groźby były do pokrzywdzonego kierowane,
przepisuart. 424 § l pkt l k.p.k., poprzez brak wykazania wystąpienia znamienia uzasadnionej obawy spełnienia gróźb kierowanych do pokrzywdzonego, a przy tym nie wskazanie dowodów na poparcie tego twierdzenia,
przepisuart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.w zw. zart. 424 § l pkt l k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez dochowania wymaganego obiektywizmu, a przy tym bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przez:
a) uznanie za wiarygodne zeznań pokrzywdzonegoK. K. (1), podczas gdy zeznania te nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym, a jednocześnie nie wskazanie podstaw oceny tych zeznań jako wiarygodnych,
b) uznanie za wiarygodne zeznańA. K. (1), podczas gdy zeznania te nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym, a jednocześnie nie wskazanie podstaw oceny tych zeznań jako wiarygodnych,
co doprowadziło do błędnego ustalenia, że oskarżony kierował do pokrzywdzonego groźby pozbawienia życia, w tym poprzez spalenie żywcem, oraz że wzbudziły one u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione.
IV. w zakresie czynu zart. 284 § 2 k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyn IV na szkodęE. F.)
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
przepisuart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez dochowania wymaganego obiektywizmu, a przy tym bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przez:
a) uznanie za wiarygodne zeznańE. F.,R. K., w sytuacji gdy twierdzenia tych osób stoją w wyraźnej sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym,
b) uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego, podczas gdy wyjaśnienia te w całości zasługują na wiarę, jako zgodne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności w postaci dokumentów, a jednocześnie gdy wyjaśnieniom tym nie przeczą zeznania wiarygodnych świadków przesłuchanych w sprawie,
c) uznanie za niewiarygodne dokumentów rozliczenia oskarżonego z pokrzywdzoną, w sytuacji gdy prawdziwość okoliczności, że doszło do rozliczenia między stronami nie może budzić wątpliwości,
2) błędy w ustaleniach faktycznych - będące konsekwencją powyższych naruszeń przepisom postępowania - polegające na:
a) błędnym ustaleniu, że oskarżony przywłaszczył należące do pokrzywdzonej pieniądze w kwocie 167.000 zł,
V. w zakresie czynów zart. 191 § l k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyny V i VI na szkodęE. F.)
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
przepisuart. 424 § l pkt 1 i 2 k.p.k., poprzez brak wskazania okoliczności, jakie w zakresie zarzucanych oskarżonemu czynów zostały udowodnione, a jakie nie, a także brak wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w tym zakresie, co uniemożliwia poddanie zaskarżonego rozstrzygnięcia kontroli instancyjnej,
VI. w zakresie czynu zart. 190 § l k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyn VII na szkodęE. F.)
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
przepisuart. 424 § l pkt l k.p.k., poprzez brak wykazania wystąpienia znamienia uzasadnionej obawy spełnienia gróźb kierowanych do pokrzywdzonej, a przy tym nie wskazanie dowodów na poparcie tego twierdzenia,
przepisuart. 4 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez dochowania wymaganego obiektywizmu, a przy tym bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przez:
a) uznanie za wiarygodne zeznańE. F., w sytuacji gdy jej twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym,
b) uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego, podczas gdy wyjaśnienia te w całości zasługują na wiarę, jako zgodne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym,
co doprowadziło do błędnego ustalenia, że oskarżony kierował do pokrzywdzonej groźby popełnienia na jej szkodę przestępstwa uprowadzenia.

W oparciu o powyższe zarzuty wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku w całości i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanych mu czynów, zaś w zakresie czynów zart. 191 § l k.k.w zw. zart. 64 § l k.k.(czyny V i VI na szkodęE. F.) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy w zakresie tych czynów Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania,
ewentualnie
2) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelację obrońcy należało uznać za niezasadną, gdyż żadnego z jej zarzutów nie można uznać, przede wszystkim w świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie, za przekonującego i podważającego trafne ustalenia Sądu I instancji poczynione na podstawie dowodów wskazanych pod poszczególnymi fragmentami pierwszej części pisemnych motywów wyroku.
Odnosząc się kolejno do zarzutów sformułowanych do skazań za poszczególne czyny podkreślić należy, iż argumentacja obrońcy kwestionującego ocenę dowodów zaprezentowaną przez Sąd I instancji ma charakter polemiczny, zaś pozostałe podniesione zarzuty naruszenia prawa procesowego nie zaistniały bądź też nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Podkreślić należy, iż - wbrew stwierdzeniom obrońcy – generalnie ocena dowodów zaprezentowania przez Sąd I instancji spełnia wymogi określone wart. 7 i 4 k.p.k., zatem pozostaje pod ochroną tych przepisów. W orzecznictwie sądów ugruntowany jest pogląd, że przekonanie sądu orzekającego o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisuart. 7 k.p.k.tylko wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy; stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego; jest umotywowane w uzasadnieniu wyroku wystarczająco i logicznie, z uwzględnieniem wiedzy i doświadczenia życiowego. Podkreślić należy, iż ustalenia faktyczne sądu wyrokującego w pierwszej instancji pozostają pod ochroną zasady "swobodnej oceny dowodów" tylko wtedy, gdy sąd ten rozważył we wzajemnym ze sobą powiązaniu, wynikające z każdego z zebranych w sprawie dowodów, okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia o winie oskarżonego, inaczej mówiąc, gdy są one wynikiem wszechstronnej oceny dowodów pochodzących zarówno ze źródeł osobowych, jak i rzeczowych, przy czym żaden z nich nie może być traktowany jako ważniejszy tylko dlatego, że pochodzi z określonego źródła (tak m.in. SN w sprawie IV KK 28/13 w post. z 2013-04-24 LEX nr 1311394). Skoro Sąd Okręgowy powyższym zadaniom sprostał w odniesieniu do wszystkich czynów, to nie ma podstaw do przyjęcia zasadności zarzutów i wniosków apelacji obrońcy.

Przechodząc do omówienia konkretnych zarzutów i argumentacji przytoczonej na ich poparcie zauważyć należy, iż niewątpliwe kluczowe znaczenie dla decyzji dotyczących odpowiedzialności karnej oskarżonego miały zeznania pokrzywdzonych. Wbrew stwierdzeniom obrony nie stanowią dla nich skutecznej przeciwwagi wyjaśnienia oskarżonego i dowody go wspierające wymieniane w apelacji, w tym w szczególności zeznania przywoływanych świadków, a także pisemne oświadczenia, na jakie powołuje się obrona, które miały zostać złożone przez pokrzywdzonych, a z których ma wynikać, iżL. M.rozliczył się finansowo zK. K. (1)iE. F.za czynności do których był przez pokrzywdzonych upoważniony. Podkreślić należy, i co słusznie zauważa też Sąd I instancji, że zeznania pokrzywdzonych znajdują szerokie wsparcie w zeznaniach innych świadków, natomiast linia obrony oskarżonego jest pokrętna, a i wypowiedzi świadków mających wspierać tezy obrony są niewiarygodne, co też nie uszło uwadze Sądu I instancji, który w swoich rozważaniach odniósł się tak do tych przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, a więc dochował wymogówart. 4 k.p.k.. Nie można też uznać jako zasadnego twierdzenia skarżącego o dowolności oceny dowodów i o złamaniu zasad wiedzy i doświadczenia życiowego przy weryfikacji któregokolwiek z dowodów, jako że przecież żaden z zarzutów i twierdzeń podniesionych w apelacji, analizowanych z uwzględnieniem całokształtu materiałem dowodowego zebranego w sprawie (art. 410 k.p.k.), nie jest przekonujący i nie podważa ustaleń i ocen dokonanych przez Sąd I instancji. Zatem w pełni należy zgodzić się z potraktowaniem przez Sąd I instancji wyjaśnień oskarżonego w kwestiach zasadniczych jako niewiarygodnych, bo pokrętnych i zmierzających do uniknięcia odpowiedzialności karnej i z motywacją przywołaną przez sąd a quo przy ich ocenie i oparciem ustaleń, wartościowań i rozstrzygnięć na dowodach i okolicznościach wskazanych w uzasadnieniu, które należy uznać za poprawne i trafne.
Odnośnie podnoszonych w I zarzucie błędów w ocenie dowodów dotyczących obecnościK. K. (1)pod Kancelarią Notarialną w trakcie sporządzania umowy sprzedaży (rozporządzającej) nieruchomości zul. (...)jak i nierozliczenia się oskarżonego z pokrzywdzonym z pieniędzy uzyskanych za tę nieruchomość, to podkreślić należy, iż materiał dowody dostarczył Sądowi Okręgowemu wystarczających podstaw do oceny zaprezentowanej w uzasadnieniu. Sąd I instancji miał dostateczne powody, które logicznie i przekonująco przedstawił w pisemnych motywach, m.in. do tego, aby odmówić wiary zeznaniomG. L.czyK. S. (2)odnośnie okoliczności sporządzenia oświadczenia o rozliczeniu czy obecnościK. K. (1)pod Biurem Notarialnym w dniu 17.05.2006 r.. Nie można uznać za trafnego stwierdzenia obrońcy, iż zeznania świadków wymienionych w punkcie I.1 a) pozostają w zgodzie z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, bo z właściwej oceny tegoż materiału, a w szczególności z konsekwentnych i logicznych zeznańK. K. (1),J. B.czyA. K. (1), a takową przedstawił Sąd I instancji wynika, iżK. K. (1)nie było pod Biurem Notarialnym w dniu 17.05.2006 r. i nie podpisywał rozliczenia, jakie miała sporządzać świadekG. L.dlaJ. M., gdyż zostało ono sprokurowane przez wskazane osoby dla usankcjonowania oszustwa i zawłaszczenia środkówK. K. (1)uzyskanych przez oskarżonego ze sprzedaży nieruchomości zulicy (...), zaś podpis na tym oświadczeniu został uzyskany przez oskarżonego pod pretekstem sporządzenia dokumentów potrzebnych do przeniesienia własności samochodu oskarżonego dla pokrzywdzonego. Zasadnie Sąd I instancji krytycznie ocenił zeznania świadkaG. L.w zakresie podpisywania tego dokumentu przezK. K. (1)jako nielogiczne i nieprzystające do okoliczności sprawy. Stwierdzenia oskarżonego i zeznania świadka o tym, iż owo rozliczenie jest prawdziwe i zostało podpisane w okolicznościach przez nich przedstawianych dyskredytuje już chociażby wygląd i sposób redakcji tego dokumentu, który jednoznacznie przemawia za jego „sprokurowaniem”, bowiem, gdyby był prawidłowo sporządzony i podpisany, to jego treść nie znajdowałaby się na dwóch stronach. Jego układ przemawia za tym, iż jego treść sporządzona na komputerze była drukowana na jednej z kartek papieru uzyskanych przezL. M.w sposób opisywany przezK. K. (1),J. B.,A. K. (1). Sporządzającym ten dokumentG. L.czy oskarżonemu najpewniej nie udało się właściwą stroną podłożyć owej kartki z podpisem do drukarki, dlatego taka a nie inna jego redakcja, dyskwalifikująca ich wersję związaną z rozliczeniem i jednocześnie przemawiająca za wiarygodnością zeznańK. K. (1), J.B.iA. K. (1), iż pokrzywdzony nie otrzymał pieniędzy za sprzedaną nieruchomość i nie doszło do rozliczenia pomiędzy mocodawca a pełnomocnikiem, który oszukałK. K. (1)i zawłaszczył jego pieniądze ze sprzedaży nieruchomości.
Z powyższych dowodów i z logiki zdarzeń wynika też jednoznacznie, iż umowa użyczenia lokalu mieszkalnego wytworzona została przez oskarżonego na jego potrzeby „przestępcze”, bo nie sposób tych względów, a także mając na uwadze zeznaniaK. K. (1),A. K. (1)iJ. B., a także późniejsze zachowania pokrzywdzonego, iżK. K. (1)nie chciał kupić domu wS.i podpisał świadomie umowę użyczenia tego domu zL. M., jako jego właścicielem.
Obrońca stara się wykazać, iż skoro w zeznaniach świadkówK. K. (1),J. B.odnoszących się do przekazaniaL. M.3 czystych (niezapisanych) kartek, a jedynie podpisanych w prawym dolnym rogu istnieją drobne nieścisłości dotyczące tego czy były to karki z zeszytu, czy były kratkowane i czy były formatu A 4 czy mniejsze, to już te niedokładności podważają wszystkie ich zeznania co do tej kwestii, a i przemawia to za wiarygodnością oskarżonego, iż oświadczenie sporządzone przezL. M.iG. L.jest autentyczne, prawdziwe i zostało w pełni zaakceptowane i podpisane przez pokrzywdzonego w okolicznościach przez nich przedstawianych. Prawdziwość depozycji oskarżonego i świadka wyklucza już sam sposób zredagowania owego rozliczenia, o czym była mowa wyżej. Natomiast stanowisko obrońcy co do oceny zeznań świadkówK. K. (1)i J.B.należy odrzucić już chociażby z tego powodu, że wybiórczo powołuje się na niektóre (część) wypowiedzi świadków pomijając np. pierwsze zeznaniaK. K. (1)z 2.01.2007 r. (k. 31-32) czy też pomija zeznania świadkaA. K. (1), która również mówi o przekazaniuL. M.3 czystych kartek z podpisamiK. K. (1). Akcentowane przez obrońcę rozbieżności należy uznać za marginalne i nie mające znaczenia przy ocenie zeznań wymienianych świadków, które przecież w kwestiach zasadniczych są konsekwentne i stanowcze, a owe rozbieżności, zwłaszcza co do tego czy były to kartki w kratkę czy czyste, z zeszytu czy z brulionu mogą być wynikiem, jak to trafnie podajeK. K. (1), po prostu „przejęzyczenia” (k. 2044 v.) czy nie zwracania uwagi na takie „drobiazgi”, gdy pokrzywdzony miał dużo ważniejszych problemów „na głowie”. Upływ czasu powoduje również zapominanie o takich drobiazgach i potwierdza prawdomówność takK. K. (1), jak iJ. B.czyA. K. (1). Ponadto sposób argumentacji obrońcy i powołanie się na to, iż za najbardziej wiarygodne należałoby uznać pierwsze zeznania akurat pasuje do oceny zaprezentowanej przez Sąd I instancji, bo przecież w pierwszych zeznaniach, pominiętych przez skarżącego,K. K. (1)mówi (k. 32) o 3 czystych (a więc niekratkowanych) kartkach podpisanych in blanco. Ponadto nie sposób podważyć ocen Sądu I instancji, a przychylić się do stanowiska skarżącego i z tego powodu, iż wypowiedzi świadków harmonizują z sytuacją dotyczącą sprzedaży domu przyul. (...)i rozliczeń z tym związanych i znajdują potwierdzenie w wielu innych dowodach i okolicznościach prawidłowo zauważonych i wyeksponowanych w uzasadnieniu przez Sąd I instancji. Zatem nieprzekonujące są twierdzenia autora apelacji, iż owe kartki nie mogły być wykorzystane do sporządzenia rozliczenia i że ów dokument powstał na innym papierze i został zaakceptowany i podpisany przez pokrzywdzonego i rozliczenie pomiędzyK. K. (1)iL. M.nastąpiło w taki sposób, jak opisuje toL. M..
Zeznania drugiego świadka wskazanego w zarzucie –K. S. (2), jak również i innych świadków, którzy rzekomo mieli widziećK. K. (1)w samochodzie przed Biurem Notarialnym, w którym była sporządzana umowa nie przekonują co do tego, iż 17 maja 2006 r.K. K. (1)był w tym miejscu w okolicznościach podawanych przezL. M.. Podkreślić należy, iż stanowisko Sądu I instancji co do tej kwestii Sąd a quo szeroko, a przy tym i przekonująco umotywował i można by, z uwagi na zgodność tych ocen z regułami określonymi wart. 7 i 4 k.p.k., poprzestać na odwołaniu się do motywacji zawartej w uzasadnieniu. Dodać jedynie wypada, iż wymowa zeznań świadków przywoływanych przez skarżącego, którzy mieli widziećK. K. (1)w Biurze Notarialnym lub w jego pobliżu nie jest tak jednoznaczna, aby przychylić się do stanowiska skarżącego. Ponadto, gdyby nawet założyć, iż rzeczywiścieK. K. (1)znalazł się tam, to przecież z tego faktu nie można wnioskować, iż wtedy oskarżony przekazał mu pieniądze otrzymane za sprzedana nieruchomość, bo jest wiele okoliczności i dowodów sprzeciwiających się takim twierdzeniom, chociażby konsekwentne zeznaniaK. K. (1),A. K. (1),J. B.wskazujących jednoznacznie na to, iż oskarżony nie przekazałK. K. (1)środków uzyskanych tego dnia ze sprzedaży nieruchomości pokrzywdzonego zul. (...). Nadto gdyby taki fakt nastąpił, to przecież niewyobrażalnym, w świetle zasad doświadczenia życiowego, jak i zasad obrotu gospodarczego oraz prawnego jest, aby oskarżony nie zażądał od pokrzywdzonego pokwitowania i nie poprosił innych osób na świadków tej czynności. Powyższe również w sposób jednoznaczny dyskredytuje twierdzenia oskarżonego i obrońcy o tym, iż już pod Kancelarią NotarialnąL. M.rozliczył się zK. K. (1)za sprzedaż nieruchomości zul. (...).
Przywoływany przez obrońcę świadekK. S. (1)nie był do końca pewien czy pokazywanym przez oskarżonego mężczyzną siedzącym w samochodzie byłK. K. (1)M. K.na początku była pewna, iżK. K. (1)był u notariusza podczas sporządzania umowy, co przecież rozmija się w sposób oczywisty z rzeczywistością. Ale mówiąc tak wnioskowała jedynie po liczbie osób, jakie stawały do umowy. Później zaś, gdy od przypuszczeń przeszła do rzetelnej analizy tego, kto był w kancelarii dochodząc do wniosku, iż nie jest w stanie stwierdzić czy pokrzywdzony był w Kancelarii. ŚwiadekP. Z.po okazaniu mu pokrzywdzonego jednoznacznie stwierdza, iżK. K. (1)nie było w Kancelarii, aL. M.był z innym mężczyzną, którego oskarżony przedstawiał, jak zeznaje świadek na pierwszym przesłuchaniu i na ostatniej rozprawie (k. 424-5, 2018), jako dłużnika. Zauważyć przy tym należy, iż oskarżony wyjaśnia, iż pokrzywdzony był w biurze, podczas gdy świadkowieK. S. (2), dobry znajomy oskarżonego, pomagający mu w sprzedaży raz zeznaje, iż pokrzywdzony był w samochodzie (2150), a drugi raz, że stał pod biurem (k. 915-6).K. S. (1), który tak naprawę nie znał dobrzeK. K. (1), bo został bardzo niekorzystnie przedstawiony przez oskarżonego i nie chciał mieć z nim styczności twierdzi niepewnie – wydaje mi się, iż pokrzywdzony miał być pod biurem w samochodzie. Te niepewne dowody i okoliczności nie mogą podważyć stanowczych zeznańK. K. (1)czyA. K. (1)o tym, iż pokrzywdzony w tym dniu zajmował się przeprowadzką i nie było go w pobliżu Biura Notarialnego. Nie wspierają tez skarżącego zeznaniaL. J., który wprawdzie podał, iżK. K. (1)coś napomknął, iż musi coś załatwić z aktem notarialnym, ale poza tym żył przeprowadzką, a i nie wiadomo kiedy to powiedział, a przeprowadzka trwała 3 dni i nie wiadomo czy chodziło o tę transakcję czy może o kupno domu wS.. Wobec powyższego trudno zgodzić się z wywodami obrońcy, iż zeznania wskazanych przez niego świadków są kategoryczne, konsekwentne, w pełni ze sobą korelują i korespondują z całokształtem okoliczności ujawnionych na rozprawie i należy ustalić tak jak oni zeznają, a odrzucić to co mówiąK. K. (1)iA. K. (1). Stwierdzić zatem należy, iż wybiórcza i powierzchowna argumentacja obrońcy nie może doprowadzić do zakwestionowania stanowiska Sądu I instancji.
Nie jest tak, iż Sąd I instancji nie wskazał motywów na podstawie których uznał zeznania pokrzywdzonego czyM. K.(1)za wiarygodne. Sąd I instancji tak zredagował uzasadnienie, iż nie oceniał kompleksowo zeznań poszczególnych świadków, ale ich wypowiedzi w odniesieniu do poszczególnych kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia i w tych fragmentach pisemnych motywów podawał również dlaczego te dowody uznał za wiarygodne, a innym takiej wiarygodności odmówił. Uznać należy, iż uzasadnienie wyroku sporządzone w ten sposób spełnia wymogi określone przezart. 424§1 pkt 1 k.p.k.. Ponadto wymowa owych dowodów i całych motywów wyroku nie postawiają wątpliwości co do tego, jakim dowodom Sąd I instancji dał wiarę (w tym iA. K. (1)) i dlaczego wydał taki, a nie inny wyrok, a którym wiarygodności odmówił. A i przecież kontroli wyroku i zasadności zarzutów postawionych w apelacji Sąd odwoławczy dokonuje przede wszystkim na podstawie materiału zebranego w sprawie i okoliczności ujawnionych na rozprawie, a nie wyłącznie w oparciu o uzasadnienie wyroku (zob. pod. Z. Doda, A. Gaberle; w: Kontrola odwoławcza w procesie karnym, ABC 1997, s. 107-8). Przy ocenie poszczególnych kwestii i odnoszących się do nich wypowiedzi wymienianych świadków Sąd niewątpliwie je ocenia, bo pisze, że ich depozycje są konsekwentne, stanowcze bądź są spójne i logiczne (zob. np. s. 39 czy 47, bądź 48 lub 62 uzasadnienia) zatem dopełnia wymogów, jakie stawiają wskazany przepis i praktyka, zaś w odniesieniu do dowodów niewiarygodnych np. wyjaśnień oskarżonego podaje również dlaczego tak je ocenia.
Na akceptację i to w całości zasługują uwagi Sądu I instancji dotyczące zamiaru przestępnego działania oskarżonego co do wszystkich przypisanych mu czynów. Wbrew twierdzeniom skarżącego argumentacja Sądu I instancji jest przekonująca i znajduje pełne oparcie w materiale dowodowym. Sposób działania oskarżonego jednoznacznie przemawia za tym, iż już od chwili uzyskania pełnomocnictw miał on zamiar oszukania pokrzywdzonego. Przemawiają za tym zwłaszcza namowy do udzielenia mu pełnomocnictwa przezL. M., zatajanie faktów, nieinformowanie lub mylne informowanieK. K. (1)o przebiegu czynności podejmowanych w imieniu i na rzecz pokrzywdzonego, niedopuszczanie do udziału w rozmowach i czynnościach prawnych, niezrealizowanie żadnej z czynności w sposób uzgodniony z pokrzywdzonym, przedstawianie pokrzywdzonego w bardzo złym świetle wobec kontrahentów. Na poparcie tych stwierdzeń wystarczy przywołać zeznaniaJ. B.zwłaszcza te z k. 406-410 i rozbieżność tego co było w dokumentach, z tym co mówiłL. M.doK. K. (1). Ewidentnym jest w świetle powyższego, iżL. M.wykorzystał nieporadność i łatwowierność oraz zaufanie, jakim obdarzył goK. K. (1). Przy takim podejściu pokrzywdzonego oskarżony nie musiał mieć dużego doświadczenia w obrocie nieruchomościami, jako że wykorzystując swój spryt i doświadczenie życiowe, nawet to z „celi więziennej” i korzystając z pomocy m.in.K. S. (2)znającego się na obrocie nieruchomościami, a także pracowników Kancelarii Komorniczej oraz notariuszy był w stanie doprowadzić do sprzedaży jednej nieruchomości i do nabycia drugiej oraz do wymeldowania wielu osób. Przecież nie każda transakcja na rynku nieruchomości odbywa się z udziałem specjalistów po stronie nabywcy i zbywcy. Nie sposób zgodzić się z tym, iż brak doświadczenia oskarżonego w zakresie obrotu nieruchomościami spowodował to, iż na czas nie zabezpieczył sie odpowiednimi pokwitowaniami. Ich brak wynikał właśnie z tego powodu, że świadomie nie rozliczył pokrzywdzonymi, a przedstawione przez niego pokwitowania i oświadczenia uzyskane (sfingowane) zostały później, gdy tych rozliczeń domagali się pokrzywdzeni, w sposób bezprawny oraz bezpodstawnie i na poparcie swojego pokrętnego postępowania wobec nich i dla swojej obrony oraz uniknięcia odpowiedzialności karnej. Powoływanie się na większe doświadczenie w obrocie nieruchomościami jakim miałby dysponowaćK. K. (1)jest nietrafione, bowiem pokrzywdzony, obarczony wieloma problemami życiowymi i nieporadnością, nie przystaje w żaden sposób do zaradności oskarżonego, który na dodatek działał w Biurze Pomocy Obywatelskiej i uczestniczył w załatwianiu wielu spraw.
Stwierdzenie Sądu I instancji dotyczące manipulowania przez oskarżonego cenami jest na miejscu, a wynika wprost z przywoływanych zeznańJ. B.i zeznańK. K. (1), bowiem wynika z nich, iż pokrzywdzony dopiero w kilka miesięcy po sprzedaży nieruchomości zul. (...)dowiedział się za ile oskarżony ją sprzedał, a i dopiero z Opieki Społecznej dowiedział się, iż nie jest właścicielem nieruchomości wS.. Podana na ogłoszeniu o sprzedaży cena nieruchomości nie oznacza, iż taką właśnie a nie wyższą oskarżony uzyskał w wyniku transakcji. Ponadto do obowiązków oskarżonego należało rzetelne informowanie mocodawcy o każdej podjętej czynności. Natomiast w stosunkach oskarżony-pokrzywdzony było zupełnie inaczej, o czym zeznają przekonującoK. K. (1),J. B.czyA. K.(1). W ostateczności okazało się, iż negocjując wyższa cenę niż określoną przez komornika oskarżony działał na swoją korzyść i jednocześnie na niekorzyśćK. K. (1), bo czynił tak z zamiarem oszukańczym, co - zamiar przestępny - należy uznać za w pełni wykazany, a postępując tak oskarżony uzyskał większą korzyść na siebie i wyrządził większą szkodę pokrzywdzonemu.
Bezbłędne są wywody Sądu I instancji dotyczące tego, iż oskarżonego nie stać było z własnych środków kupić domu wS., bo nie wystarczało na to otrzymane zadośćuczynienie, a i przecież kwoty 20 000 wynagrodzenia odK. K. (1)nie otrzymał. Dysponował natomiast pieniędzmiK. K. (1)uzyskanymi ze sprzedaży nieruchomości zul. (...), dlatego mógł zapłacić nimi za nieruchomość wS..
Zupełnie chybione jest twierdzenie obrońcy o tym, iż dowolne jest ustalenie Sądu I instancji jakobyA. S. (2)miała podać, iż podczas zawierania umów w formie aktu notarialnego oskarżony tłumaczył, że pokrzywdzony nie może nabyć nieruchomości, bo jest zadłużony. Za takim ustaleniem Sądu I instancji przemawia nie tylko „logika zdarzeń”, ale i wprost zeznaniaJ. B., który mówi (k. 409), iż wiozącL. M.i sprzedającą słyszał z rozmowy, że to mieszkanie wS.kupił oskarżony na siebie po to, aby komornik nie zabrał mieszkaniaK. K. (1), bo on ma alimenty.
Zgodzić się należy z Sądem I instancji, iż zeznania A.M.nic do sprawy nie wniosły, a jej obawy przedK. K. (1)należy uznać jedynie jako demonstrację procesową okazywaną w interesie oskarżonego, nie znajdującą potwierdzenia w rzeczywistości. Z zeznańL. K.wynika przecież, iż żadnych nacisków ze stronyK. K. (1)tak naA. M.jak i pozostałych świadków z rodziny nie było. Tak więc odmienne twierdzenia obrony, jak i zachowanie świadka podczas ostatniej rozprawy, należy uznać za niezrozumiałe. Odnośnie znaczenia zeznań tego świadka i jego potencjalnej wiedzy to jej postawa i faktyczna odmowa zeznań nie miały wpływu na rozstrzygnięcie, bowiem Sąd I instancji dysponował wystarczającym materiałem dowodowym do wydania trafnego rozstrzygnięcia. Wobec powyższego, w świetle okoliczności sprawy, za krzywdzące wręcz dlaK. K. (1)i przekraczające granicę krytyki zeznań i osoby pokrzywdzonego są stwierdzenia obrońcy o tym, iżK. K. (1)wszelakimi sposobami, także i nielegalnymi, dążył do rozstrzygnięcia sprawy na jego korzyść.
Nie można zgodzić się ze stwierdzeniami obrońcy o tym, iż pominięcie zeznań świadkówK. K. (1)iA. K. (1)dotyczących ruchomości zgromadzonych wS.miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również i z tym, iż majątek, o jakim mówi pokrzywdzony w zeznaniach z dnia 8 grudnia 2011 r. i 21 marca 2012 r., był wart 500 000 zł i został nabyty za pieniądze uzyskane ze sprzedaży nieruchomości zul. (...)i dowodzi to tego, iżL. M.przekazałK. K. (1)wszystkie środki uzyskane ze sprzedaży tamtej nieruchomości. Zauważyć trzeba, iż rzeczywiście te wypowiedziK. K. (1)powinny być przeanalizowane przez Sąd I instancji. Jednakże owego uchybienia nie można ocenić tak jak czyni to skarżący, a mianowicie, że ma ono decydujące znaczenie dla orzeczenia, a i podważa wiarygodność całości zeznań pokrzywdzonego iA. K. (1). Jeśli wnikliwie, obiektywnie i wszechstronnie, a nie pobieżnie, wybiórczo - jak czyni to autor apelacji, przeanalizujemy całokształt okoliczności, to dojdziemy do wniosku, iż pokrzywdzony sporo przesadził z oszacowaniem ruchomości, o których zeznaje i uczynił to bardzo subiektywnie, zawyżając wartość tych rzeczy czemu, po tak wielu przeżyciach związanych z oskarżonym, dziwić się nie można. Przeprowadzając się zul. (...)do domu wS.pokrzywdzony dysponować musiał ilościowo sporym majątkiem, skoro przeprowadzka trwała aż 3 dni, a i z zeznańL. J.(k. 2348-9) wynika, iż zajmowały one sporo miejsca na podwórku domu wS.i zajęły 2 garaże po eksmisjiK. K. (1)z tej nieruchomości przez nowego nabywcę. Przez 3 lata pokrzywdzony mógł też nabyć rzeczy, także takie, o jakich zeznaje, gdyż skoro pracował na umowę o pracę, to przecież system sprzedaży (zakupu) na raty to umożliwiał, z tym, że nie w takim szerokim zakresie jak to mówi, a i cały majątek ruchomy nie był tyle wart na ile pokrzywdzony go oceniał, zważywszy chociażby na to, co zeznałJ. L.. Uznając za niewiarygodne wypowiedziK. K. (1)co do ilości i wartości tych rzeczy nie sposób skutecznie podważyć pozostałych jego stwierdzeń dotyczących nierozliczenia sięL. M.z nim za sprzedaż nieruchomości zul. (...), bo tamte wypowiedziK. K. (1)znajdują szerokie potwierdzenie w innych dowodach i okolicznościach, o czym już szeroko Sąd Odwoławczy rozważał wyżej, a i Sąd I instancji przekonująco napisał w pisemnych motywach wyroku. Nic nie stoi na przeszkodzie od strony procesowej, aby świadkowiK. K. (1)w tym fragmencie zeznań nie dać wiary, a w pozostałym zakresie jego zeznania ocenić inaczej, jako wiarygodne, co poprawnie uczynił Sąd I instancji. Dalej, nie do pogodzenia z zasadami doświadczenia życiowego byłby postąpieniaK. K. (1), który – dysponując kwotą ponad 300 000 zł po sprzedaży nieruchomości i rozliczeniu długów tych pieniędzy nie przeznaczył na zakup mieszkania, a nabył tyle „gratów”, tak jak to stara się wykazać obrońca. Sięganie przy analizie powyższych kwestii do sposobu dysponowania pieniędzmi ze sprzedaży gruntów sprzed wielu lat, podobnie jak i twierdzenia skarżącego o tym, iż zawyżenie wartości majątku ruchomego są konfabulacją i próbą wyłudzenia pieniędzy od oskarżonego przezK. K. (1), są nie na miejscu, jako że przecież pozostają poza przedmiotem zarzutu postawionego oskarżonemu. Wprawdzie pokrzywdzony takie pretensje zgłasza, ale dla obrony oczywistym powinno być, iż twierdzenia pokrzywdzonego i żądania odszkodowania za wszelkie konsekwencje, jakie wynikły z przestępnego działania oskarżonego, w tym i zniszczenie ruchomości, wydaje się zrozumiałe, gdyż rzeczywiścieK. K. (1)został oszukany przezL. M., ale przecież to nie oznacza, iż wszystkie jego pretensje mogły być skutecznie dochodzone w postępowaniu karnym.
Zupełnie bezpodstawnie, w odniesieniu do szacowania majątku ruchomego z 2009 r., obrońca odwołuje się do zeznańA. K. (1)z rozprawy z dnia 21 marca 2012 r., jako że przecież światek ten co do tych faktów wtedy się nie wypowiadała.
Nie sposób podzielić również zapatrywania obrońcy, iż Sąd I instancji dopuścił się istotnej obrazy przepisówart. 371§1 k.p.k.i384§2 k.p.k., mającej wpływ na treść wyroku, jako że przecieżK. K. (1)był stroną - oskarżycielem posiłkowym i miał uprawnienia do uczestnictwa w całej rozprawie. Analiza treści zeznań obojga świadków prowadzi do przeciwnego wniosku, iż każdy z nich składał je samodzielnie i bez istotnego wpływu na ich treść zeznań składanych przez drugiego świadka. Nie można zapominać o tym, iż przecież oskarżyciel posiłkowy ma prawo do zadawania pytań i składania oświadczeń do przeprowadzanych dowodów i tak należy ocenić sytuację, jaka zaistniała na sali rozpraw w dniu 9 marca 2011r.. Jeżeli chodzi o treść zeznańA. K. (1)to przecież świadek najzwyczajniej pomyliła datę – rok zdarzenia i podała 2010 zamiast 2009, co wydaje się zrozumiałe i dowodzi, iż świadkowie zeznań nie uzgadniali i dlatego oskarżyciel posiłkowy złożył oświadczenie. Odnośnie jeszcze wypowiedzi świadka związanej z tym, kto był obecny przy spisywaniu umowy przedwstępnej przezL. M.zA. S. (2), to wskazać należy, iż ta umowa była pisana niejako na raty, bo przecież pokrzywdzony dopisywał „wstawki” i w tej części uczestniczyłaA. K. (1)na co wskazują jej zeznania z k. 176 i zeznaniaK. K. (1)z k. 167 i byli przy tymA. S. (2)iL. M., którzy wcześniej podpisali umowę, stąd jej takie zeznania po upływie kilku lat, iż wszyscy razem podpisali umowę, a co przecież nie jest sprzeczne z tym co zeznała wcześniej. Z powodu powyższych nieścisłości nie można przecież zdyskredytować całych zeznań świadka i skutecznie wywodzić, iż wyjaśnienia oskarżonego, w tym zwłaszcza co do rzetelnego rozliczenia zK. K. (1), są wiarygodne.

Nie sposób podzielić twierdzeń skarżącego, iż Sąd Okręgowy, uściślając opis czynu II i ustalenia faktyczne zgodnie z wskazówkami Sądu Apelacyjnego, obraził przepis podawany przez obrońcę. Odwołując się do słownika języka polskiego czy słownika wyrazów bliskoznacznych oraz do judykatury wskazać należy, iż dopuszczalne było doprecyzowanie, uściślenie opisu czynu w sposób zalecony przez Sąd odwoławczy. Zgodnie bowiem ze znaczeniem pojęcia doprecyzować oznacza ono też: sprecyzować, uszczegółowić, uściślić (synonimy). Gdy zaś chodzi o stronę procesową, to przecież w orzecznictwie uznaje się za niedopuszczalne, ale uzupełnianie opisu czynu przypisanego oskarżonemu poprzez dodawanie do tego opisu nowych, innych znamion przestępstwa wymaganych przez prawo karne materialne, których opis ten, przed zaskarżeniem orzeczenia wyłącznie na korzyść oskarżonego, nie zawierał. To takie dookreślanie znamion przestępstwa poprzez zmianę opisu czynu w wypadku braku środka odwoławczego wniesionego na niekorzyść oskarżonego, i to zarówno w części dyspozytywnej, jak i motywacyjnej, narusza zakaz reformationis in peius (zob. tak np. SA w Krakowie w sprawie II AKa 51/12 w wyroku z 2012-05-10 KZS 2012/6/34) nie zaś, zabieg jakiego dokonał Sąd I instancji, który uznać należy za dopuszczalny (zob. pod. SA w Katowicach w sprawie II AKa 288/12, w wyroku z 2012-11-28 LEX nr 1236413), bowiem regulacja zawarta wart. 443 k.p.k.nie może być odczytywana, jako zakaz opisywania tego samego ustalenia innymi słowami oraz jego doprecyzowania i uszczegółowienia. Bardziej szczegółowe ustalenia dotyczące wysłowionych gróźb nie stanowią przecież nowego ustalenia i nie powodują negatywnych skutków dla oskarżonego. Z punktu widzenia prawomocności i powadzi rzeczy osadzonej takie doprecyzowanie leży w interesie oskarżonego, bowiem dla niego dokładniej wiadomym będzie za jakie wypowiedzi (groźby) kierowane doK. K. (1)został pociągnięty do odpowiedzialności. Taki pogląd znajduje oparcie także w judykaturze SN, który w sprawie III KK 79/10 w postanow. z 2010-10-05 OSNKW 2010/12/106 stwierdza, iż: „Gwarancyjny charakter funkcjonalnej wykładni przepisówart. 443 k.p.k.iart. 434 § 1 k.p.k., rozciągającej obowiązywanie zakazu reformationis in peius na ustalenia faktyczne, nie może prowadzić do nieracjonalnego w swej istocie zakazu opisywania tego samego ustalenia innymi słowami, różnica ma wtedy bowiem charakter wyłącznie językowy. Zakazem nie jest objęte także dokonywanie tych samych ustaleń na podstawie dowodów, które w ponownym postępowaniu przeprowadzone zostały powtórnie i bardziej szczegółowo, a nawet na podstawie zupełnie nowych w tym postępowaniu dowodów, pod tym jednak warunkiem, aby dowody te stanowiły podstawę do dokonania tych samych, a nie nowych ustaleń. Tak więc powyższe postąpienie sądu polegające na uzupełnieniu opisu czynu poprzez doprecyzowanie rodzaju gróźb (powoływanie się na członkostwo w grupie pzrestępczej) na pewno nie pogorszyło sytuacji oskarżonego i pozostało w zgodzie zart. 443 i 434 k.p.k..
Gdy chodzi o pozostałe zastrzeżenia skarżącego dotyczące uściślenia czasookresu popełnienia czynu i rodzaju gróźb to wskazać należy, iż Sąd I instancji zalecenia Sądu odwoławczego w tym zakresie wypełnił, jako że w ustaleniach faktycznych, a i w opisie czynu przypisanego wskazał, na ile na to pozwalał materiał dowodowy (zeznaniaK. K. (1)iA. K. (1)orazJ. B.) czas przestępstwa oraz rodzaj gróźb kierowanych w tym czasie przezL. M.do pokrzywdzonego. Opis czynu jest na tyle dokładny, że odzwierciedla istotę przypisanego przestępstwa zart. 190 k.k.(jego znamiona) i pozwala na pociągniecie oskarżonego do odpowiedzialności karnej za jego popełnienie. Stopień szczegółowości ustaleń i rozważań Sądu I instancji jest na tyle szczegółowy, że indywidualizuje czyn i wszystkie znamiona przestępstwa zart. 190 k.k.i wiadomym za jakie przestępstwo nastąpiło skazanieL. M..
Zauważyć należy, iż w opisie czynu jak i w uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji odwołuje się do konkretnych sformułowań stanowiących owe groźby, wskazuje przestępstwo, jakim groził oskarżony i nie pomija obaw jakie powodowały te działania uK. K. (1). Ewidentnym jest w świetle zeznańK. K. (1).J. B.iA. K. (1), iż zostały one wypowiedzialne przez oskarżonego w zamiarze bezpośrednim. Zatem wypełnione zostały warunki formalne i dowodowe do pociągnięciaL. M.do odpowiedzialności karnej za ten czyn.
Odnośnie mankamentów dotyczących oceny zeznań świadków, na których oparte są ustalenia dotyczące gróźb, to zauważyć należy, iż nie ma racji obrońca, kiedy twierdzi, iż Sąd I instancji nie wskazał podstaw uznania pokrzywdzonego za wiarygodnego, bo przecież na str. 46 uzasadnienia Sąd Okręgowy napisał, iż dał wiarę zeznaniomK. K. (1)i dlaczego (zgodność z zeznaniami innych świadków i zasadami doświadczenia życiowego). Zatem uznać należy, iż co do tego świadka Sąd Okręgowy spełnił wymogiart. 7 i 424§1 k.p.k.. Nie dopełnił tych obowiązków w stosunku do zeznań świadkaA. K. (1), jednakże to uchybienie nie mogło mieć wpływu na treść wyroku, jako że zeznania tego świadka mają taką samą wymowę i zasługują na taką samą ocenę jak zeznaniaK. K. (1). Wobec tego, iż zeznania świadkaA. K. (1)nie są jedynym dowodem i nadto znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadków wskazanych przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu na str. 46, to i ocena depozycjiA. K. (1)nie mogła być inna jakK. K. (1),J. B.i nie sposób uznać, iż to uchybienie miało wpływ na treść wyroku. Wobec powyższego za całkowicie chybione należy potraktować stwierdzenie skarżącego, iż Sąd w tej części ustaleń oparł się na dowodach całkowicie niewiarygodnych.
Gdy chodzi o określenie miejsca popełnienia tego przestępstwa, to rzeczywiście istnieje nieścisłość pomiędzy określeniami dotyczącymi tej kwestii zawartymi w punkcie II części dyspozytywnej wyroku, gdzie Sąd Okręgowy przyjmuje, iż oskarżony popełnił ten czyn wS.i ustaleniami zawartymi na str. 14 uzasadnienia, w których przyjmuje, iż groźby te miały miejsce wS.bądź w trakcie przypadkowych spotkań na ulicy. Analiza zeznańK. K. (1)(k. 31v.-2, 46 v., 47v., 169, 1433),A. K. (1)(k. 747, 1399) prowadzi do wniosku, iż te groźbyL. M.kierował wobecK. K. (1)na ulicy wS., bądź wS.w obecnościA. S. (2)oraz w rozmowach telefonicznych. Zgodnie z treściąart. 6 § 2 k.k.czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić. Tak więc nie jest błędem wskazanie przez Sąd I instancji Szczecina jako miejsca popełnienia przestępstwa, aczkolwiek precyzyjniej byłoby, gdyby i Sąd a quo wskazał równieżS., w którymK. K. (1)odbierał również telefony z groźbami. Jednak zdaniem sądu odwoławczego tę nieścisłość, należało potraktować jako nie mającą istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności karnej oskarżonego i nie wymagającą korekty.

Ze względów omówionych wyżej dotyczących rozumienia zasady reformationis in peius Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów apelacji wytoczonych do skazania za czyn przypisany oskarżonemu wpunkcie IIIzart. 190§1 k.k.i216§1 k.k., tak w zakresie dopuszczalności doprecyzowania opisu czynu, czynności sprawczej (treści groźby - spalenie żywcem), jak i co szczegółowości ustaleń i rozważań, uznając taki zabieg redakcyjny za zgodny z treścią przywoływanych przepisów. Stwierdzić należy, iż opis czynu przypisanego oskarżonemu zawiera wszystkie elementy należące do znamion czynu, co pozwala na przypisanie oskarżonemu przestępstwa groźby karalnej i znieważenia. Zresztą treść SMS z 14.03.2007 r., a także zeznańK. K. (1)iA. K. (1)jest tak wyrazista, iż nie budzi wątpliwości to, iż oskarżony pisząc go i wysyłając do pokrzywdzonego, który go odczytał, wyczerpał znamiona przestępstwa mu przypisanego. Przy takich okolicznościach faktycznych wymaganie szerszej argumentacji, w tym zwłaszcza co do szerszej motywacji wywołania obaw u adresata, które są niewątpliwe, nie wydaje się potrzebne. Rozważania dotyczące oceny dowodów przyjętych za podstawę ustaleń faktycznych, zamieszczone na str. 46-7 uzasadnienia, należy również uznać za wystarczające. Nie jest tak, iż Sąd I instancji przy tym czynie zaniechał oceny zeznańA. K. (1), bo odniósł się do jej wiarygodności i podał dlaczego tak uczynił. Szersze wywody co do wiarygodności tego świadka w tym zakresie, w sytuacji, kiedy w innych fragmentach do tego dowodu też się odnosił, uznając go za wiarygodny, nie wydaje się konieczne. Zresztą nie wymagała tego też i ogólna wymowa wypowiedzi świadka, które były zgodne z prawdą i zgodne z innymi dowodami, które Sąd I instancji uznał za wiarygodne (np.K. K. (1),J. B.) i ocenił rzeczowo.

Nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty i argumenty podniesione przeciwko rozstrzygnięciom o odpowiedzialności karnejL. M.za przestępstwa popełnione na szkodęE. F.tak w zakresie faktycznym, jak i prawnym.
Zastrzeżenia dotyczące oceny zeznań pokrzywdzonej, na depozycjach której przede wszystkim oparte są ustalenia faktyczne, są chybione. Nie jest błędne stwierdzenie Sądu I instancji, iż zeznania tego świadka zostały potwierdzone szeregiem dowodów, bo przecież to co podaje świadek potwierdzają i to w szerokim zakresie, chociaż nie co do wszystkich okoliczności bezpośrednio, bo oskarżony kierując się sprytem większość rozmów przeprowadzał tylko z E.F.bez obecności innych osób -R. K.czyJ. P.. Zaznaczyć przy tym należy, iż na tę kwestię należy spojrzeć w szerszej perspektywie i przy weryfikacji wiarygodności zeznań tego świadka brać pod uwagę nie tylko wypowiedzi dotyczące wymuszonych oświadczeń o rozliczeniu i groźby z maja 2007 r., ale należy analizować także i to co pokrzywdzona mówi kontaktach z oskarżonym, a związanych z nawiązaniem współpracy, sprawą spadkową, tym jak wskazani świadkowie przedstawiali zachowania oskarżonego związane ze sprzedażą nieruchomości spadkowej i po tej sprzedaży. Podkreślić należy, iż to, co podają E.F.,R. K.iJ. P.o zachowaniu oskarżonego i jego współpracy z E.F.czyR. K.jest zgodne i ma jednoznaczny wydźwięk. Oskarżony w wielu kwestiach wprowadzał w błąd pokrzywdzoną i jej matkę, po to, aby przywłaszczyć środki pochodzące ze sprzedaży, gdyż np. wykazywał, iż E.E. F.należy się ¼ cześć spadku (tak twierdził także w obecnościJ. P.), że – po sierpniu 2007 r. – jeszcze nieruchomości nie sprzedał, podczas gdy to uczynił wcześniej i rozliczył się zJ. R.. Podkreślić też należy, iż to co mówią świadkowie, co do rozliczeń z oskarżonym i pomiędzy sobą znajduje potwierdzenie w dokumentach, w tym m.in. w oświadczeniach dotyczących rozliczenia się z wkładu bankowego czy z kwoty 8000 zł (k. 2585). Stosownie do powyższego, a także wobec słusznie dostrzeżonej stabilności i konsekwencji w zeznaniachE. F., ocena jej wiarygodności w sposób zaprezentowany przez Sąd I instancji jest prawidłowa. Tym bardziej, że i pozostałe zastrzeżenia podniesione przez autora apelacji są chybione.
Nie można też zapominać i o tym, iż przecieżR. K.kilka razy spotykała się z oskarżonym, znała dobrze swoją córkę, która dzieliła się swoimi uwagami z matką, zatem owe bezpośrednie kontakty i jej doświadczenie życiowe, a także prostota i szczerość w kontaktach z ludźmi i w zeznaniach są również istotnymi przesłankami wskazującymi na przekonywalność i prawdziwość jej zeznań.
Błędnie skarżący twierdzi, iż Sąd I instancji popadł w sprzeczność dlatego, że uznał iż pokrzywdzona jest niewiarygodna co do wielu kwestii, a wskazał tylko jeden fragment jej wyjaśnień dotyczący oświadczenia datowanego na 17.09.2007 r.. Nie jest tak jak twierdzi obrońca, bowiem Sąd przywołał i drugą okoliczność, a mianowicie cenę działki, czego nie dostrzega skarżący.
Niesłusznie obrońca wytyka Sądowi Okręgowemu niezasadność oceny zeznańE. F.polegającą na tym, iż skoro sąd przyjął możliwość wystąpienia niepamięci u świadka co do złożenia podpisu pod oświadczeniem z 17.09.2007 r., to należy uznać także, iż pokrzywdzona przyjęła postawę zaprzeczenia w pozostałych kwestiach, w tym i co do składania oświadczeń i podpisów pod przymusem. Zaznaczyć należy, iż od strony procesowej nie ma przeszkód do tego, aby pewne fragmenty zeznań świadków czy wyjaśnień oskarżonych uznać za niewiarygodne, a inne nie, byleby tylko sąd swoje stanowisko przekonująco uzasadnił, co uczynił Sąd I instancji w odniesieniu doE. F.powołując się na opinię psychologiczną i potwierdzenie zeznań pokrzywdzonej wieloma innymi dowodami, ich konsekwencję i spójność. Gdyby rzeczywiście pokrzywdzona miała poważne problemy pamięciowe, to przecież opinia biegłej psycholog byłaby innej treści, a i jej zeznania nie byłyby tak spójne i konsekwentne i nie harmonizowałyby w pozostałym zakresie i tak szeroko z innymi dowodami. Nadto nie można pomijać przy ocenie zdolności percepcyjnychE. F.wypowiedziR. K., która w zeznaniach na rozprawie (k. 2045-6) mówiła, iż aktualnie córka nie ma problemów z lekami, narkotykami czy alkoholem, zaś w postawie świadka nie sposób znaleźć przejawów i motywów do nadmiernego obciążania oskarżonego. Zatem wytłumaczenie świadka niepamięcią co do złożenia podpisu na oświadczeniu z 17.09.2007 r. należy uznać za racjonalne, tym bardziej, iż przecież takowe zjawiska pamięciowe występują i u osób, które nigdy nie miały tylu życiowych problemów, w tym i z nałogami, jakie trapiły pokrzywdzoną.
Próba podważenia oceny zeznań świadkówM. H., B.M.czyW. J.to nieprzekonująca polemika ze stanowiskiem Sądu I instancji w tych kwestiach. Zaznaczyć należy, iż Sąd I instancji bardzo przychylnie i korzystnie dla oskarżonego zweryfikował zeznania M.H.i B.M., podczas gdy bardziej szczegółowa ich analiza mogła doprowadzić do wniosku, iż nie byli oni w ogóle świadkami przekazywania jakichkolwiek pieniędzy E.E. F.przezL. M., a jedynie podpisali oświadczenia podsunięte im przezL. M.. Jeśli bowiem zwrócimy uwagę jak świadkowie przedstawiają w swoich zeznaniach to spotkanie, to nie sposób uznać, iż do takiego zdarzenia, w którym uczestniczyło 4 osoby doszło. Ich zeznania są bowiem niekonsekwentne i pełne wzajemnej i wewnętrznych sprzeczności. I tak np. świadekM. H.w pierwszych swoich zeznaniach mówi, iż spotkanie odbyło się z udziałem 4 osób, tj. byli w pomieszczeniu on, pokrzywdzona oskarżony i PaniB.(B. M.) i toL. M.poprosił ich, aby byli świadkami rozliczenia. Umieszcza do zdarzenie w połowie sierpnia 2007 r. i tego się trzyma, i że tego dnia podpisali oświadczenie z PaniąB., ale datowane na 22.12.2007 r. oraz że na oświadczeniu z 17.09.2007 r. nie ma jego podpisu. Na rozprawie zaś przedstawia inaczej przebieg zdarzenia, twierdząc m.in., że PaniB.tam nie było. Zeznaje również, iż nie ma pojęcia czego te pieniądze, które widział na stole, dotyczyły. Biegły stwierdza iż jego podpis znajduje się także na oświadczeniu z dnia 17.09.2007 r.B. M.w swoich zeznaniach mówi, iż na chwilę tylko zerknęła do pokoju i widziała pieniądze na stole, a w pokoju pokrzywdzoną i oskarżonego i nie wie nic o sprawachE. F.i oskarżonego. Podpisała oświadczenie, ale nie tego dnia, a po jakimś czasie. Dodać do tego jedynie wypada, iż pokrzywdzona co przedstawiania obecności innych osób przy przekazywaniu jej kwoty 2 500 zł jest konsekwentna i twierdzi, iż nikogo z osób postronnych nie było i za tym przemawia oprócz powyższych okoliczności także i to, że przecież „w realiach życiowych” zupełnie inaczej przebiegają czynności opisywane przez świadków. To przecież przy nich strony dokonują przeliczenia pieniędzy i wiedzą ile ich było, dla kogo i za co, zaraz na miejscu sporządza się pokwitowanie, z czym nie byłoby problemów, jako że było to przecież biuro, a więc i były dostępne kartki i coś do pisania. Zatem owa niezgodność z zasadami doświadczenia życiowego przemawia również za niewiarygodnością zeznań świadkówB. M., M.M. H.oraz wyjaśnień oskarżonego w tym zakresie, a przemawia zdecydowanie za wiarygodnością opisu pokrzywdzonej.
Pozostając nawet w wersji ocen zaprezentowanej przez Sąd Okręgowy nie sposób uznać argumentów obrony za przekonujących. Gdyby bowiem na stole przedL. M.i E.F.znajdowało się sto kilkadziesiąt tysięcy złotych, to przecież, jak słusznie skonstatował to Sąd I instancji, świadkowie nie określaliby takiej ilości pieniędzy, jako dość duża kwota, ale jako bardzo duża, bo przecież oboje świadkowie nie stykali się z takimi kwotami na codzień, a i nie tylko ilościowo, ale i objętościowo tak należałoby określić to co mieli widzieć. Tak więc rzeczywiście owe określenia pasują raczej do pliku banknotów o wartości 2 500 zł. Wobec powyższego dywagacje obrońcy dotyczące wielkości owego pliku, sposobu ich pakowania są nieprzekonujące tym bardziej, iż przecież kwotę 2 500 zł też można zapakować, w sposób opisywany przez świadkaM. H., do reklamówki czy torebki foliowej i tak przecież czyni wiele osób zwłaszcza „starszej daty” dysponując nawet z niewieloma banknotami i następnie wkłada do torebki czy torby. Wobec powyższego sposób opisu owego przekazywania pieniędzy przez omawianych świadków nie uwiarygodnia wersji oskarżonego o rozliczeniu się przez niego z E.F., jako że w tym zakresie świadkowie są niewiarygodni, a przeciwko takim twierdzeniom znajduje się w sprawie szereg niepodważalnych dowodów i okoliczności podniesionych przez Sąd I instancji, w tym przede wszystkim zeznaniaE. F.iR. K., z których jednoznacznie wynika, iż oskarżony nie rozliczył się a przywłaszczył sobie kwotę 167 000 zł na szkodęE. F..
Nie podważa stanowiska Sądu I instancji wymowa opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego jak i zeznania świadkaW. J., bowiem logicznie i przekonująco oraz zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego Sąd I instancji wytłumaczył, dlaczego występuje rozbieżność pomiędzy zeznaniami pokrzywdzonej i opinią biegłego i dlaczego w tym zakresie ocenia te dowody tak, a nie inaczej i czyni przedmiotowe ustalenia takie a nie inne. Na marginesie i uzupełniająco można zauważyć, iż przecież oskarżony mógł użyć wobecE. F.podobnych zabiegów jak i w stosunku doK. K. (1)i podsunąć pokrzywdzonej do podpisu kartkę z oświadczeniem bądź czystą. Taka sytuacja jest możliwa zważywszy na to, iż przecież pokrzywdzona wiele razy spotykała się z oskarżonym i podpisywała jemu jako pełnomocnikowi różne pisma i mogła się nie zorientować, ze podpisuje właśnie owo rozliczenie. Słusznie Sąd I instancji ocenił, iż z zeznańW. J.nie można wnioskować o tym, iż oskarżony rozliczył się z pokrzywdzoną. Biorąc pod uwagę to: przez kogo i kiedy świadekW. J.został zgłoszony do przesłuchania, kim był i w jakich okolicznościach miał słyszeć to co mogła mówić E.F.jego zeznania należy oceniać z bardzo dużą ostrożnością i jego wypowiedź o tym, iż pokrzywdzona mówiła, że dysponuje kwotą 60-80 tys. zł nie może stanowić skutecznej przeciwwagi dla konsekwentnych zeznańE. F.iR. K., iż poza niewielkim kwotamiL. M.nie przekazał pokrzywdzonej kwot uzyskanych ze sprzedaży domu zul. (...). Samo wskazanie na sumę 60-80 tys. zł, a nie taką jaka być powinna wskazuje, iż nie można opierać się na tym co świadek mówi, a czyni tak, aby chronić oskarżonego, kolegę przed odpowiedzialnością karną. Gdyby nawet E.F.tak powiedziała do świadka, jak on przytacza, a i zachowywała się tak jak mówiW. J., to przecież zważywszy na miejsce i okoliczności oraz zdolności percepcyjne rozmówców, nie sposób uznać, iż owe zapowiedzi i zeznania stanowią skuteczną przeciwwagę dla wymowy materiału dowodowego obciążającego oskarżonego. Na zeznania tego świadka, jak i innych powołanych przez oskarżonego omówionych wyżej, a ocenionych jako niewiarygodne należy spojrzeć jako na sposób obrony realizowanej przez oskarżonego przy pomocy znajomych „odwdzięczających się” za pomocL. M.udzieloną im jako przedstawiciela BPO, a zdecydowanych nawet na bezpodstawne zdyskredytowanie pokrzywdzonych i przedstawianie faktów niezgodnie z rzeczywistością czy też na podpisanie sporządzonych przez oskarżonego z wymuszonym podpisem czy też wymuszonych na pokrzywdzonych oświadczeń dla uwolnieniaL. M.od odpowiedzialności karnej.

Za bezpodstawne należy uznać zarzuty obrońcy o niemożliwości poddania kontroli rozstrzygnięć dotyczących V i VI czynu, a przy tym i obrazyart. 424§1 pkt 1 i 2 k.p.k., a mających wpływ na treść wyroku. Analiza pisemnych motywów orzeczenia wskazuje, iż Sąd I instancji uzasadnił swoje orzeczenia w tym zakresie, czemu dał wyraz m.in. na str. 47 i nast. oraz 58-9 uzasadnienia. Nie można potraktować jako błędu łącznego rozważania powodów wyroku w odniesieniu do kilku czynów przypisanych oskarżonemu w sytuacji, gdy okoliczności ich popełnienia, podstawy dowodowe są ze sobą ściśle powiązane, jak to ma miejsce zwłaszcza w odniesieniu do czynów zarzuconych oskarżonemu w punktach IV, V i VI. Niewątpliwie rozważania dotyczące podstawy ustaleń, dowodów itd. Sąd I instancji zawarł na str. 47 i nast., bowiem analizuje w nich m.in. wyjaśnienia oskarżonego, zeznania świadków:E. F.,R. K.,J. P.,M. H., B.M., a także szczegółowo analizuje oświadczenia z dnia 17.09.2007 r. i 22.12.2007 r. pisząc jasno, którym dowodom daje wiarę i w jakim zakresie, a którym odmawia wiarygodności (w tym także i w stosunku do wyjaśnień oskarżonego na str. 48 uzas.). Czyniąc te rozważania Sąd I instancji stwierdza także i to w sposób przekonujący, iż dokonana przez niego ocena dowodów prowadzi do wniosków stawianych na str. 57-59 uzasadnienia, to jest do uznania oskarżonego za winnego popełnienia zarzuconych mu przestępstw. Podstawę prawną skazań za te czyny Sąd podaje na str. 58-9 uzasadnienia. Wprawdzie tej kwestii szczegółowo nie analizuje, ale i okoliczności sprawy tego nie wymagają, jako że zachowania przestępne ustalone przez Sąd I instancji w I części uzasadnienia na podstawie dowodów tam wskazanych, a ocenionych na str. 46 i nast. pisemnych motywów, wyczerpują znamiona dwóch przestępstw zmuszania do określonego zachowania zart. 191§1 k.k.. Zresztą obrońca nie podnosi takich wątpliwości w zakresie kwalifikacji prawnej, jak również materiał dowodowy ich nie dostarcza. Ponadto pamiętać należy, na co już Sąd odwoławczy zwracał uwagę wyzej, iż głównym weryfikatorem słuszności wyroku nie jest jego uzasadnienie, a materiały sprawy (zob. cyt. wyżej A. Doda s. 105 i nast.) i o potrzebie zmiany lub uchylenia wyroku decyduje nie uzasadnienie wyroku, a konfrontacja jego treści z materiałem, który Sąd miał obowiązek wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu sprawy (art. 92 i 410 k.p.k.). Ten zaś, co już wielokrotnie napisano wcześniej, wskazuje, iż wyrok Sądu I instancji jest słuszny, a więc zarzuty i wnioski skarżącego rozmijające się z jego treścią, co wynika z powyższej analizy, nie zasługują na uwzględnienie.
Do identycznych wniosków prowadzi analiza zastrzeżeń skierowanych przez obrońcę do skazania oskarżonego za czyn zart. 190§1 k.k.w zw. zart. 64§1 k.k.Rzeczywiście Sąd I instancji nie rozpisuje się na temat znamienia w postaci wywołania u pokrzywdzonej przez groźby oskarżonego obaw o ich spełnienie, ale takowe obawy wynikają wprost z zeznańE. F.i zeznańR. K.. Nadto za używaniem gróźb przez oskarżonego przemawia i jego zachowanie wobec pokrzywdzonej zaprezentowane przyR. K.w BPO. Skoro Sąd I instancji w opisie czynu przypisanego oskarżonemu, jak również i w ustaleniach faktycznych zawarł takowe stwierdzenie i jego interpretacja, z punktu widzeniaart. 190§1 k.k.nie budzi wątpliwości, to oczywistym jest, iż nie ma podstaw do zmiany lub uchylenia wyroku w tym zakresie.
Zarzut dowolnej oceny dowodów i nieobiektywizmu Sądu I instancji w odniesieniu do depozycji oskarżonego iE. F.dotyczącej gróźb z maja 2007 r. należy zdyskwalifikować z tych samych powodów co i takowy wytoczony przez autora apelacji przy kwestionowaniu orzeczeń dotyczących innych czynów. Słusznie Sąd I instancji zauważa, iż u oskarżonego wystąpiła taka sama motywacja tego czynu, jak w stosunku doK. K. (1). Jak pisał o tym Sąd Apelacyjny wyżej, a i nie uszło to uwadze Sądowi I instancji, używanie środków odurzających czy nadużywanie alkoholu bądź leków, to problemy osobisteE. F., jakimi borykała się przede wszystkim przed kilku czy nawet kilkunastoma laty (vide zeznaniaR. K.). Z opinii psychologicznej wynika też, iż pokrzywdzona nie zdradza zdolności do konfabulacji, a opisywany przez nią przebieg zdarzeń miał charakter realny. Sąd I instancji miał te okoliczności na uwadze przy ocenie zeznań pokrzywdzonej, co wynika wprost z uzasadnienia (k. 48). Ponadto nie sposób zarzucić relacjom pokrzywdzonej o groźbach kierowanych wobec niej w maju 2007 r. niezgodności z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego. Wobec tego i ten zarzut (dowolności i nieobiektywizmu) podniesiony wobec rozstrzygnięcia dotyczącego czynu VII należy odrzucić wespół z twierdzeniem, iż na wiarę zasługują wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie, bo przecież oskarżony prezentując taką linię obrony, zaprzeczając groźbom i innym ustalonym faktom, co do tego i pozostałych czynów, zmierzał do uniknięcia odpowiedzialności karnej.

Mając powyższe okoliczności na względzie należało zaskarżony wyrok utrzymać w mocy na podstawieart. 437§1 k.p.k.nie znajdując z urzędu innych powodów, w tym i o charakterze bezwzględnym, do jego zmiany bądź uchylenia.

Kary jednostkowe, jak i kara łączna wymierzone oskarżonemu jawią się jako bardzo wyważone i nie sposób ingerować w ich wysokość. Stopień społecznej szkodliwości czynów i stopień winy wynikające ze sposobu działania oskarżonego, używanie wyrafinowanych i sprytnych metod przy oszukiwaniu i zagarnianiu mienia pokrzywdzonych – osób niezaradnych życiowo, a także względy szczególno i ogólnoprewencyjne, działanie warunkach powrotu do przestępstwa, popełnienie wielu poważnych przestępstw w nieodległym czasie po odbyciu długoletniej kary pozbawienia wolności w pełni uzasadniają orzeczenie kary pozbawienia wolności w rozmiarze znacznie przewyższającym dolne granice zagrożenia za poszczególne przestępstwa. Rozmiar szkody i krzywdy wyrządzonej pokrzywdzonym, w tym zwłaszcza doprowadzenieK. K. (1)do ruiny majątkowej, a i życiowej w pełni uprawnia do wymierzenia oskarżonemu za czyn I kary 4 lat pozbawienia wolności, a za czyn IV popełniony na szkodęE. F.kary 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, zaś za pozostałe czyny popełnione na szkodę K.K. K. (1)kar po 4 miesiące pozbawienia wolności, a za czyny przeciwko wolności popełnione na szkodęE. F.przypisane oskarżonemu takich kar, jak w punktach 5-7 zaskarżonego wyroku. Tożsamość kwalifikacji, bliskość czasowa i przedmiotowa oraz względy prewencyjne nie sprzeciwiają się zastosowaniu instytucji ciągu przestępstw do czynów punktów V i VI i zasady absorpcji przy wymiarze kary łącznej. Powyższe, a także okoliczności, jakie Sąd I instancji miał na uwadze przy wymiarze kary i przy orzekaniu środka karnego przemawiają za tym, iż i w tym zakresie wyrok Sądu I instancji jest słuszny i należało go utrzymać w mocy.

Sytuacja rodzinna i majątkowa oskarżonego nie daje podstaw do odstąpienia od obciążenia go kosztami sądowymi za postępowanie odwoławcze, dlatego Sąd Apelacyjny na podstawieart. 636§1 k.p.k.iart. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych(Dz.U. z 1983 r. Nr 49 poz. 223 ze zm.) zasądził je odL. M.na rzecz Skarbu Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Szczecinie
date: '2013-07-17'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Stanisław Kucharczyk
- Stanisław Stankiewicz
- Piotr Brodniak
legal_bases:
- art. 286 § 1 k.k.
- art. 424 § l pkt 1 i 2 k.p.k.
- art. 190§1kkw
- art. 148 § l dkk
- art. 2 ust. l pkt 6 i art. 6 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach
  karnych
recorder: st. sekr. sądowy Jorella Atraszkiewicz
signature: II AKa 109/13
```