You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt V K 80/17

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 października 2018 r.
Sąd Rejonowy w Giżycku w V Zamiejscowym Wydziale Karnym z siedzibą w Węgorzewie w składzie:

Przewodniczący – SSR Lidia Merska
Protokolant –Marta Kornacka
w obecności ProkuratoraU. B.
oskarżycielki subsydiarnejM. S.
po rozpoznaniu w dniach 30 marca 2018r, 22 maja 2018r, 23 maja 2018r, 15 czerwca 2018, 27 września 2018r na rozprawie
sprawyG. B.
urodzonego (...)wP.
synaC.iE. z d. P.
oskarżonego o to, że: W dniu 10 października 2015 roku, około godziny 22:00, wM., polował w obwodzie łowieckim(...)Ośrodka (...)– bez posiadania uprawnień do polowania, a mianowicie pisemnego uprawnienia wydanego przez NadleśnictwoB., oraz za pomocą niedozwolonego środka w postaci sztucznego światła, w ten sposób, że używając świateł, tzw. szperaczy zainstalowanych na samochodzie markiD., onr rej. (...), znajdując się w odległości mniejszej niż 100 metrów od zabudowań mieszkalnych, oddał z niego dwa strzały, w następstwie których zastrzelił dzika, oraz naraził znajdującą się w łowisku myśliwegoM. S., na bezpośrednie niebezpieczeństwo utarty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, polując w sposób niebezpieczny, nie kontaktując się z nią przed rozpoczęciem polowania i oddając strzały w jej kierunku, czym działał na szkodę pokrzywdzonejM. S.i NadleśnictwaB.

tj. o czyn z art. 53 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 1995 r. rokuprawo łowieckiew zb. zart. 160 §1 kkw zw. zart. 11 §2 kk

1
OskarżonegoG. B.uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu.

2
Na podstawieart. 632pkt 1 kpkw zw. zart. 640 kpkzasądza od oskarżycielki subsydiarnejM. S.na rzeczG. B.kwotę 5000,00 (pięć tysięcy) złotych tytułem zwrotu kosztów wynagrodzenia ustanowionego w sprawie obrońcy.

3
Kosztami procesu obciąża oskarżycielkę subsydiarnąM. S..

Sygn. akt VK 80/17

UZASADNIENIE
G. B.został oskarżony w trybie subsydiarnego aktu oskarżenia złożonego przezM. S.o to, że:
W dniu 10 października 2015 roku, około godziny 22:00, wM., polował w obwodzie łowieckim(...)Ośrodka (...)- bez posiadania uprawnień do polowania, a mianowicie pisemnego uprawnienia wydanego przez NadleśnictwoB., oraz za pomocą niedozwolonego środka w postaci sztucznego światła, w ten sposób, że używając świateł, tzw. szperaczy zainstalowanych na samochodzie markiD., onr rej. (...), znajdując się w odległości mniejszej niż 100 metrów od zabudowań mieszkalnych, oddał z niego dwa strzały, w następstwie których zastrzelił dzika, oraz naraził znajdującą się w łowisku myśliwegoM. S., na bezpośrednie niebezpieczeństwo utarty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, polując w sposób niebezpieczny, nie kontaktując się z nią przed rozpoczęciem polowania i oddając strzały w jej kierunku, czym działał na szkodę pokrzywdzonejM. S.i NadleśnictwaB.tj. o czyn z art. 53 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 1995 r. rokuprawo łowieckiew zb. zart. 160 §1 kkw zw. zart. 11 §2 kk. Zaznaczyć należy, iż w zarzucie jako pokrzywdzony występuje też NadleśnictwoB., z tym że akt oskarżenia został złożony jedynie w imieniu pokrzywdzonejM. S.i był rozpoznany w zakresie czynu kwalifikowanego zart. 160§1kk.
W toku rozprawy głównej Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
G. B.na stałe zamieszkuje wR., natomiast w miejscowościM.ma dom, jest też myśliwym. Jego sąsiadami wM.sąM. S.i jej partnerD. Z. (1), mieszkają w odległości około 150 metrów odG. B., oboje są również myśliwymi.
Dnia 09 października 2015G. B.wspólnie ze znajomymi –D. R.i jego synemW. R.- przyjechał doM., a wcześniej wykupił prawo do odstrzału zwierzyny w(...)na terenieP.B.– k.5 akt PR 2 Ds. 663.2016 - dalej akta postępowania przygotowawczego. Jest to teren wyłączony z łowiectwa publicznego i żeby móc tam polować należy najpierw wykupić prawo do odstrzału zwierzyny. Formalności w zakresie wpisaniaG. B.do książki obwodu łowieckiego polowań dokonałK. B.. Książka ta jest papierowa, dostępna przed budynkiem NadleśnictwaK., umieszczona w skrzynce na listy.G. B.pozwolenie na odstrzał miał ważne do dnia 30.09.2015r, z tymże gdyby przyjechał do nadleśnictwa w piątek, to zostałoby ono przedłużone na kolejny miesiąc, możliwe to jest tylko w godzinach urzędowania biura.
Mężczyźni –G. B.,D.iW. R.- przyjechali wieczorem, następnego dnia mieli udać się na polowanie. Następnego dnia rano – 10.10.2015r -G. B.pojechał do łowczego -K. Ż.umówić się z nim na zaplanowane polowanie.G. B.miał też ze sobą dwa młode psy myśliwskie – rasy polskie gończe. Mężczyźni umówili się na godzinę 17.00,K. Ż.miał im wskazać miejsce polowania. O umówionej godzinieG. B.swoim samochodem(...)onr rej. (...)– wspólnie zD. R.iW. R.przyjechali doK. Ż.. Ten wsiadł w swój samochód i pojechali w miejsce polowania. Po pokonaniu kilku kilometrówK. Ż.wskazał im ambonę – na granicy łowiska(...), na której początkowo byli w czwórkę, aleK. Ż.stwierdził, że jest tam za mało miejsca dla nich wszystkich i postanowił wrócić do domu. Przed tym umówił się zG. B., że ten poinformuje go telefonicznie kiedy będą opuszczać ambonę. Po pewnym czasieG. B.zauważył, że w zaroślach chodzi dzik, a ponieważ nie wiedział czy w pobliżu polują inni myśliwi, skontaktował się telefonicznie zK. Ż.i zapytał czy może oddać strzał, tak żeby nie przeszkadzać, nie hałasować w sytuacji gdy inni myśliwi czekają na strzał. W tym czasie na terenie(...)do książki polowań wpisanych było dziewięciu innych myśliwych – k. 141 akt postępowania przygotowawczego.K. Ż.powiedział, że jest już ciemno, więc inni myśliwi zapewne poschodzili ze stanowisk, więc jakG. B.przejechał tyle kilometrów, to niech chociaż strzeli do dzika.G. B.oddał strzał ze sztucera z lunetą (k. 2-4 akt postępowania przygotowawczego), dzik „zaznaczył” tzn. było drgniecie ciała, co oznacza że został trafiony. Wszyscy trzej mężczyźni byli na ambonie, a dzik zniknął w wysokiej trawie. Po raz kolejnyG. B.zadzwonił doK. Ż., poinformował że trafił dzika, ale ze względu na to że jest ciemno, będzie miał problem z jego znalezieniem. Leśniczy powiedział, że będzie u nich za 15 minut i poszukają wspólnie.K. Ż.przyjechał swoim samochodem, przywiózł też psa myśliwskiego.D. R.iW. R.pozostali na łące, zaśG. B.zK. Ż.i jego psem rozpoczęli poszukiwania zwierzyny. Pies podjął trop, biegał po łące, było już wtedy ciemno. Po kilkunastu minutach bezskutecznych poszukiwań, mężczyźni się rozdzielili.G. B.wrócił do swoich znajomych, aK. Ż.dalej szukał dzika. Po około 20 minutach zadzwonił doG. B.prosząc go, żeby odprowadzili jego samochód do leśniczówki, bo on z psem jest już daleko od nich i nie ma sensu żeby wracał. Mężczyźni dwoma autami wrócili do leśniczówki, zostawili samochódK. Ż., który stwierdził że dzik słabo dostał, skoro pies nie mógł go znaleźć.G. B.postanowił wrócić na łąkę i dalej szukać dzika, z tymże teraz przy pomocy swoich dwóch psów. Psy odnalazły martwego dzika, był niewielki, ważył około 30 kg. Dzik był rozdęty, strzał trafił w trzewia.G. B.postanowił zabrać zabite zwierzę, żeby przeprowadzić szkolenie swoich psów – tzw. „włóczkę”. Polega to na tym, że osoba obca dla psów, przeciąga zwierzęciem tak żeby zostawić ślad zapachowy, a następnie psy wypuszcza się na trop aby odnalazły zwierzę. Mężczyźni wrzucili tusze zwierzęcia na pakę auta –(...)– i pojechali doK..G. B.pojechał żeby wpisać do książki polowań, że opuścił teren łowiska i wpisał się na kolejny dzień na polowanie. Każdy myśliwy ma obowiązek wpisać swój czas pobytu na łowisku, a po zakończonym polowaniu odnotować swoje wyjście z łowiska. Mężczyźni następnie pojechali do sklepu wK., zrobili zakupy, co zarejestrowała kamera monitoringu o godz. 21.03 i wracali do domuG. B.(k. 57 - 59 akt postępowania przygotowawczego). Przed wjazdem na posesję,G. B.wjechał naprzeciwko swojego domu, na pole gdzie były chaszcze, wysoka trawa, dalej zagłębienie terenu i bagno po to żeby zostawić tusze dzika, a rano szkolić psy. Samochód był w miejscu gdzie było zagłębienie terenu, z dala od drogi, byli z drogi niewidoczni.
W tym czasie naprzeciwko nich, o czym nie wiedzieli, byłaM. S.. Tego wieczoru była wpisana na polowanie w łowisku(...)i obserwowała jak wjechali na to pole. Była od nich w odległości około 100 metrów, było już ciemno i widoczne były tylko światła auta. Zauważyć należy, iż(...)jest to wysoki samochód, wyposażony w dodatkowe oświetlenie – halogeny nad przednią szyba.
Kiedy mężczyźni zatrzymali auto, tusze dzika z paki zdjąłD. R.i zrzucił ją ze 2 metry przed samochodem, a w tym momencie na sygnale podjechał do nich radiowóz policyjny. Patrol policji w składzie:E. Z.iK. R..
PolicjantK. R.nie przyjmował do wiadomości tłumaczeniaG. B., że dzik został zastrzelony wcześniej, że został przywieziony na to miejsce autem. Zdaniem policjanta dzik był jeszcze ciepły i powiedział, że wzywa grupę dochodzeniową, co też zrobił. Policjant stwierdził, że słyszał dwa strzały w tym rejonie. Przyjechała grupa dochodzeniowa -R. S.iK. N.z KPP wG., a później technik kryminalistyki –B. F.z KPP wW.. Oględziny miejsca zdarzenia przeprowadzono o godz. 0.20 dnia 11.10.2015r – k. 6 – 7 akt postępowania przygotowawczego. W toku czynności policjantkaE. Z.zadzwoniła doM. S.prosząc ją o zabranie tuszy dzika (k. 6 – 7 protokół oględzin – akta postępowania przygotowawczego).M. S.wspólnie zP. K. (1)i siostrą przyjechała na miejsce, pomagała też policjantom umundurowanym odnaleźć drugiego, ustrzelonego dzika, bo padły dwa strzały.M. S.miała ze sobą latarkę.
Policjanci z grupy dochodzeniowej byli zdziwieni swoją obecnością na miejscu, ponieważ czynności, które wykonywali, mogli wykonać policjanci umundurowani –E. Z.iK. R., ewentualnie w obecności technika kryminalistyki. Wszyscy obecni na miejscu korzystali z latarek i czegoś szukali.M. S.będąc na miejscu, w obecności policjantów nie wspomniała że była na łowisku, naprzeciwko miejsca gdzie stało autoG. B.. Nie wspomniała o tym, że w jej kierunku miał oddać strzałG. B., w czasie kiedy miałby przy użyciu niedozwolonego oświetlenia polować na dzika, o czym też nie wspominała.
WcześniejM. S.samotnie przebywała w łowisku(...), w pobliżu swojego domu, na terenie(...). Tego dnia wpisała się do książki polowań od godziny 17.00 dnia 10.10.2015r do godz. 7.00 dnia 11.10.2015r. W tym czasie było wpisanych paru innych myśliwych do książki polowań, z tymże dalej od niej.

M. S.i jej parterD. Z. (1)korzystali w tym czasie z dwóch telefonów komórkowych o numerach:(...)i(...). PolicjantkaE. Z.korzystała z prywatnego telefony komórkowego –(...). Policjantka KPP wG.tego dnia poprosiła swojego kolegę policjanta –K. R.aby przyszedł na służbę, mimo że miał dzień wolny.E. Z.zgłosiła swoim przełożonym, że dostała wiadomość od swojego informatora o tym, żeG. B.będzie tego dnia nielegalnie polował, że jest kłusownikiem. Za zgodą komendanta policji, na rozkazJ. T.– obecnie Naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego, odprawę prowadził st. asp.T. D.(k. 161), około godziny 19.00 –E. Z.iK. R.radiowozem oznakowanym udali się w rejon gminyK., gdzieś kołoM.. PolicjantkaE. Z.z kimś rozmawiała przez telefon, ale jej kolega –K. R.jak podał - nie słuchał rozmowy. Kiedy stali radiowozem wM.na wysokości sklepu, przez opuszczone szyby usłyszeli dwa strzały.K. R.był kierowcą radiowozu i od razu pojechał w tym kierunku. Ich celem było zatrzymanie kłusownika –G. B., który poruszał się określonym autem, takie mieli zadanie do wykonania.K. R.podał, że mężczyźni przy samochodzie trzymali dzika, a na ich widok go porzucili. Policjant opisał czynności które podjął na miejscu. Nie było informacji żeM. S.była na linii strzału. Policjanci usłyszeli tylko dwa strzały i od razu pojechali w to miejsce.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: wyjaśnieńG. B.k. 85v – 87v, zeznań świadków –R. S.k. 113v – 114,P. K. (2)k. 114v – 115,K. N.k. 115 – 115v,K. R.k. 115v – 117,D. R.k. 124 – 125v,W. R.k. 125v – 126v,K. Ż.k. 126v – 128,P. G.k. 128 – 128v,D. L.k. 150 – 150v, biegłegoA. S.k. 152v – 154,B. F.k. 172 – 172v, dokumentacji fotograficznej k. 123, z akt 2 Ds. 662.2016 – notatki urzędowe k. 1, 8, 9, materiał poglądowy k. 10 – 11, protokół utrwalonego zapisu k. 57 – 58, wyjścia na polowania dnia 10.10.2015r na terenie(...)k. 141, sprawozdanie z analizy połączeń telefonicznych k. 334 – 360, a także częściowo na podstawie zeznań świadków:M. S.k. 87v – 89,D. Z. (1)k. 117 – 117v,E. Z.k. 150v – 152v.
OskarżonyG. B.nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i szczegółowo opisał wszystkie zdarzenia z dnia 10.10.2015r. Zdaniem Sądu wyjaśnienia oskarżonego są wiarygodne, przeciwnie do relacji oskarżycielki subsydiarnejM. S..
Z relacjiM. S.wynika, że około godziny 22.00, kiedy sama przebywała na łowisku, zauważyła że naprzeciwko niej nadjeżdża samochód. Jechał drogą gruntową, zaświecił dodatkowym światłem – szperaczem przez szybę auta. Samochód już w tym czasie stał, a światła padały naprzeciwko niej. Ten, kto był w aucie zlokalizował dziki, które były naprzeciwko niej i oddał dwa strzały. Po tym strzale jeden z dzików poszedł trochę w bagienko.M. S.przez lornetkę zobaczyła markę samochodu, wiedziała, że jest to autoG. B.. Wysiadło z niego trzech mężczyzn, rozpoznałaG. B., a inny mężczyzna ubrany w czarny polar poszedł po dzika i kiedy zobaczył, że jedzie policja to odrzucił tego dzika w to samo miejsce. Ona zeszła z łowiska, poszła do domu, poinformowała swojego partnera o całym zdarzeniu, był tam też ich kolega –P. K. (2).M. S.zadzwoniła do nadleśniczegoP. G., który powiedział jej, że skoro jest tam policja, to nie mają nic do roboty, ale polecił jej żeby szybko pojechała do książek, bo to jest najtwardszy dowód czyG. B.jest wpisany na polowanie.M. S.pojechał doK., tam stał już radiowóz – był policjantD. L.– k. 8 akt postępowania przygotowawczego.M. S.dowiedziała się, żeG. B.był wpisany na łowisko(...)do godz. 20.00 i nie posiadał odstrzału przedłużonego – zezwolenia na odstrzał zwierzyny, które powinno być co miesiąc przedłużone (usłyszała w rozmowie między policjantami). Wróciła do domu i około 1.00 w nocy zadzwoniła do niejE. Z., która spytała czy może ona zabezpieczyć tusze dzika, bo łowczy nie odbiera telefonu.M. S.wtowarzystwie (...)i siostry, pojechała na to miejsce. Nie wysiadała z auta, tylko wypatroszonego, umytego dzika stamtąd zabrała i zawiozła do chłodni. Potwierdził to świadekP. K. (2), co znamienne podał też, że doM. S.ktoś w tej sprawie dzwonił i mówił, żeby dobrze by było żeby była to osoba postronna, a nieM.– k. 114v. To, z kolei potwierdza zeznaniaG. B.,W. R.iD. R., że policjantka –E. Z.– dzwoniła doM. S., potrzebna była pomoc w zabraniu tuszy dzika, tylko tak żebyM. S.nie była w to zaangażowana.
Nie ma podstaw do przyjęcia, by świadkowie –W. R.iD. R., którzy tego dnia byli cały czas wtowarzystwie (...), składali fałszywe zeznania. To oni stanowczo, szczegółowo, dokładnie opisali wszystko to co działo się tego dnia, polowanie, poszukiwanie dzika, przejazd z martwym zwierzęciem doK., powrót doM.i kontrolę policji. Są to osoby obce dla stron, nie zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy, dla których to wydarzenie było przypadkowe, a biorąc pod uwagę dalsze czynności policji, na pewno zapadło im w pamięć. Potwierdza je również nagranie z monitoringu, które jest dowodem obiektywnym – obecność ich przy sklepie wK..
Zeznania świadkaK. Ż.są konsekwentne i jednoznaczne od początku postępowania, w zakresie jego udziału w wydarzeniach dnia 10.10.2015r. Potwierdza to też analiza połączeń telefonicznych zG. B.k. 345 do godziny 19.07. Na pewno były między nimi trzy rozmowy, a połączenia zakończyłK. Ż.. Później już nie odbierał telefonu po godzinie 22.00 – ani odG. B.ani odD. R.k. 343, 348 akt postępowania przygotowawczego. Zdaniem Sądu nie sposób przyjąć, że świadek był w zmowie zG. B., który chciał przygotować alibi na wypadek zabicia nielegalnie dzika. PrzecieżG. B.zapłacił niemałe pieniądze za odstrzał w miejscu, gdzie obowiązują stawki dla myśliwych dewizowych. Nie sposób przyjąć, by zależało mu na odstrzale nielegalnie małego dzika. Nie sposób przyjąć, żeG. B.stworzył całą historię i angażowałK. Ż.w poszukiwania dzika, którego nie strzelił, namówiłD.iW. R.do składania fałszywych zeznań.
Wersję w/w świadków potwierdzają zeznania technika kryminalistyki –B. F., która stwierdziła, iż dla obecnych na miejscu zdarzenia, pewnym było to, że dzik został tam przywieziony z innego miejsca. Na pace auta były ślady krwi zwierzęcia. Co więcej policjanci –R. S.iK. N.- byli zdziwieni swoją obecnością na miejscu, ponieważ nie było to zdarzenie kryminalne wymagające ich obecności i zabezpieczenia dowodów. Cały czas przewijała się informacja, że dzik został skłusowany, a myśliwy nie był wpisany do książki polowań. Ze spostrzeżeńR. S.wynika, iż osobą najspokojniejsza na miejscu byłG. B., zaś policjanci obecni na miejscu –E. Z.iK. R.byli mocno zaangażowani w tę sytuację – k. 113v. To świadczy o tym, że zależało im na potwierdzeniu podejrzeń wobecG. B.o kłusownictwo, przecież pojechali tam po to żeby zatrzymać kłusownika, po to była zorganizowana akcja. Poza tym policjantce -E. Z.bardzo zależało na zorganizowaniu tej akcji skoro w tej sprawie była w miejscu zamieszkaniaJ. T.– k. 151v – zeznania świadka. W tym rejonie były inne dwa patrole, jakieś inne służby, ale to ona zajęła się całą organizacją akcji. Wynika to też z rozmów telefonicznych z dyżurnym KPP wG.k. 370 – 371, 372 – 373, 374 – 375, 376 – 377 akt postępowania przygotowawczego.E. Z.informuje dyżurnego, że jej znajoma pojechała zabezpieczyć książki polowań w nadleśnictwie, że zatrzymali tego kłusownika.
AutoG. B.stało w zagłębieniu, które nie było widoczne z drogi, policjanci umundurowani mieli problem żeby tam dojechać, a zdaniemD. R.ktoś ich tam kierował.
W ocenieR. S.nie było tam popełnione żadne przestępstwo, ale postępowanie karne trwało dalej. Później dowiadywał się o kolejnych wątkach tej sprawy – ukartowaniu całej sprawy przezM. S., w jego ocenie zostały zaplanowane działania pod konkretną osobę –G. B.i pod konkretne miejsce, aE. Z.miała wcześniej kontakt zM. S.. Istotną okolicznością podaną przez świadka jest to, jakiego rodzaju czynności podjąłby funkcjonariusz kryminalny na miejscu zdarzenia, gdyby miał informację o zagrożeniu życia i zdrowia innej osoby – podejrzenie popełnienia przestępstwa – k. 114v. Na pewno przesłuchałby tę osobę na gorąco, od razu, przeprowadził czynności dowodowe, które powtórzyłby rano, a przede wszystkim należało zabezpieczyć broń, dokonać jej oględzin. Tylko, że takie informacji nie było,M. S.nie wspomniała o tym nikomu na miejscu zdarzenia, mimo że było tam w sumie pięcioro policjantów. Policjanci –E. Z.iK. R.informowali o skłusowaniu dzika, który jak się okazało na to miejsce został przywieziony, a zastrzelony wcześniej zupełnie gdzie indziej.
Jeszcze raz należy podkreślić, żeM. S.była na miejscu, w czasie gdy policjanci wykonywali czynności dowodowe i nie wspomniała nikomu, żeG. B.miałby oddać strzał w jej kierunku. Spędziła tam więcej niż chwilę, aktywnie uczestniczyła z latarką w poszukiwaniu innego zabitego zwierzęcia. Przecież oczywistym jest, że skoro miałaby powiedzieć o tym tylko swojemu partnerowi i koledzeP. K. (3), to nie są to osoby powołane do zabezpieczenia dowodów. Również w rozmowie telefonicznej z nadleśniczymP. G.-M. S.nie wspomniała o tym, że był strzał w jej kierunku, tylko to, żeG. B.kłusował. Ta okoliczność pojawiła się dopiero w pisemnej relacjiM. S.k. 17 z dnia 13.10.2015r, a została złożona do NadleśnictwaB.wK.– akta postępowania przygotowawczego. Również policjantkaE. Z.zgłosiła, że dnia 12.10.2015r skontaktowała się z niąM. S., która chce złożyć zeznania w sprawie strzelenia dzika przezG. B.– k. 9 akt postępowania przygotowawczego.M. S.zeznania złożyła 13.10.2015r – k. 89 – 90 akt postępowania przygotowawczego.
Na miejscu zdarzenia chodziło o zabezpieczenie dowodów odnośnie podejrzenia kłusownictwaG. B.. Taki był cel działaniaE. Z.inspirowanej przez informatora (k. 150v). Policjantka konsekwentnie odmawiała odpowiedzi na pytania związane z informatorem, choć przyznała że kontaktowała się z nim za pośrednictwem swojego prywatnego telefonu. W aktach sprawy są bilingi połączeń z jej telefonu, gdzie większość stanowią połączenia zM. S.lub jej partneremD. Z. (1). Trudność zidentyfikowania osoby polega jedynie na tym, że oboje oni korzystają z dwóch telefonów, ale w istocie nie jest to okoliczność istotna w tej sprawie. Bezspornym jest, że to policjantkaE. Z.zaangażowała się w zorganizowanie akcji policji – zatrzymaniaG. B., który wg jej informatora będzie tego dnia kłusował. Niewątpliwie jej zaangażowanie nie było przypadkowe, skoro sama miał wolne, poprosiła kolegę żeby przyszedł po godzinach po pracy, oboje czekali w pobliżu miejsca zamieszkaniaG. B.i być może czekali na sygnał. Policjanci twierdzą, że słyszeli dwa strzały, tylko że nie mógł ich oddaćG. B.. O tym w swoich zeznaniach nie mówią panowieR., co więcejM. S., kiedy zobaczyła policję przy aucieG. B., tam nie podeszła i o tym nie powiedziała. Kiedy telefonicznie rozmawiała z nadleśniczymP. G.słowem nie wspomniała o tym, żeG. B.miał strzelać w jej stronę. Poinformowała tylko o tym, że kłusował on dzika, używał dodatkowego oświetlenia, a nadleśniczy ma koniecznie przyjechać na miejsce.
M. S.i jej partnerD. Z. (1)korzystaja wspólnie z telefonów komórkowych o numerach –(...),(...). Dnia 10.10.2015 pomiędzy tymi numerami aE. Z.– nr(...)(k. 151) było kilkadziesiąt połączeń, a nie ma znaczenia które z nich –S.czyZ.byli informatorami, istotne jest to, że to z inicjatywy tych rozmówców doszło do zorganizowania całej tej akcji, ukierunkowanej na zatrzymanieG. B.w czasie kiedy miałby kłusować.  Zdaniem Sądu skoro kłusownictwo nie zostało potwierdzone, zrodził się pomysł zgłoszenia czynu zart. 160kk, czyli narażenia życia i zdrowiaM. S., bo była na linii strzału. Tylko, że strzałuG. B.w jej stronę nie oddał, strzelał kilka godzin wcześniej w zupełnie innym miejscu. Nie można wykluczyć, że strzały padły, słyszeli je policjanci, tylko że z zeznań biegłegoA. S.wynika, iż nie każdy strzał jest słyszalny, nawet oddany w tym samym miejscu. Nie można też wykluczyć, że strzelał inny myśliwy, a nawet kłusownik. Biegły jest myśliwym, mieszka w pobliży strzelnicy, opisał swoje doświadczenia co do polowań, które to dowód zdaniem Sądu jest wiarygodny.
Na pewno w tym miejscu, w kierunkuM. S.strzału nie oddałG. B.. Z samego faktu, że usłyszeli strzał, policjanci wyprowadzili wniosek, że strzelałG. B., bo był na miejscu z zabitym dzikiem, a to na niego zastawili zasadzkę.
Kolejną czynność, którą wykonywała w tej sprawie policjantkaE. Z.to oględziny oraz eksperyment procesowy z dnia 26.01.2016r z udziałemD. Z. (2)iD. D. (2)w obecnościM. S.– k. 42 – 51 akt postępowania przygotowawczego. Dopiero wówczas, po upływie trzech miesięcy od zdarzenia,M. S.wskazywała miejsce gdzie wówczas była. Podała, że autoG. B.stało przy drodze w momencie strzału – k. 50.
Te wszystkie wymienione powyżej dowody, świadczą zdaniem Sądu o tym, że wersja zdarzeń przedstawiona przezM. S.jest nieprawdziwa. Skoro jej wersja jest nieprawdziwa, to ustalenia opinii biegłego – odnośnie miejsca żerowiska dzików, kierunku strzału i w konsekwencji narażeniaM. S.na niebezpieczeństwo, są błędne – opinia k. 322 – 330 akt postępowania przygotowawczego. Zaznaczyć należy, że opinia została sporządzona na podstawie wersji przekazanej tylko przez oskarżycielkę subsydiarną.
Reasumując przedstawione powyżej dowody oraz ocenę ich wiarygodność, Sąd doszedł do przekonania iżG. B.nie dopuścił się czynu, o popełnienie którego został oskarżony przez oskarżycielkę subsydiarnąM. S.i konsekwencją tego było jego uniewinnienie.
Zgodnie zart. 632 pkt 1 kpkw zw. zart. 640§1kpkSąd kosztami procesu obciążył oskarżycielkę posiłkową, w tym również kosztami zwrotu wynagrodzenia ustanowionego w sprawie obrońcy wg spisu kosztów.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Giżycku
date: '2018-10-02'
department_name: V Zamiejscowy Wydział Karny w Węgorzewie
judges:
- Lidia Merska
legal_bases:
- art. 160 §1 kk
- art. 632 pkt 1 kpk
recorder: Marta Kornacka
signature: V K 80/17
```