You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt II AKa 482/21

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 marca 2022 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący SSA Cezariusz Baćkowski (spr.)
Sędziowie: SA Andrzej Kot
SA Piotr Kaczmarek
Protokolant: Anna Konieczna
przy udziale Wiesława Bilskiego prokuratora Prokuratury(...)weW.
po rozpoznaniu 31 marca 2022 r.
sprawy
D. G.
oskarżonego zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.,art. 62 ust 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii
A. Z.
oskarżonego zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy
z 16 września 2021 r. sygn. akt III K 103/20

I
na podstawieart. 105 § 1 k.p.k.prostuje oczywiste omyłki pisarskie zawarte w wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy z 16 września 2021 r., III K 103/20 i zastępuje: słowo „niepieczonego” słowem „niebezpiecznego”, a słowo: „naraził” słowem: „narazili”;

II
zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I części rozstrzygającej wobec oskarżonychA. Z.iD. G.:

1. z opisu czynu przypisanego eliminuje ustalenia o:
- usiłowaniu spowodowania uM. J. (1)ciężkiego uszczerbku
na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej jego życiu
- wymiarach kija używanego przezA. Z.i niebezpiecznym
charakterze tego przedmiotu,
2. za podstawę skazania oskarżonych:
-A. Z.przyjmujeart. 158 § 1 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
-D. G.przyjmujeart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
3. za podstawę wymiaru kary przyjmuje wobec oskarżonych:
-A. Z.art. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.,
-D. G.art. 159 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.
i orzeka wobec nich kary po 2 (dwa) lata pozbawienia wolności i stwierdza, że orzeczona wobec oskarżonegoD. G.kara łączna utraciła moc;

III
w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

IV
na podstawieart. 85 k.k.iart. 86 § 1 k.k.w zw. zart. 4 § 1 k.k.orzeka wobec oskarżonegoD. G.karę łączną 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności;

V
na podstawieart. 63 § 1 kkzalicza na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności okresy rzeczywistego pozbawienia wolności: wobec oskarżonegoA. Z.od 7 maja 2020r. godz. 21:00 do 14 stycznia 2022r. oraz wobec oskarżonegoD. G.od 31 lipca 2020 r. godz. 18:30 do 14 stycznia 2022 r. godz. 14:05;

VI
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.E. L.738 zł w tym należny podatek od towarów i usług, tytułem obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym;

VII
zwalnia oskarżonychA. Z.iD. G.od kosztów sądowych postępowania odwoławczego i określa, że ponosi je Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
D. G.iA. Z.zostali oskarżeni o to, że:

I
w dniu 06 maja 2020 roku wŚ.przyul. (...), woj.(...), działając wspólnie i w porozumieniu, usiłowali spowodować uM. J. (1)ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej jego życiu w ten sposób, że wzięli udział w pobiciu pokrzywdzonego, w toku któregoA. Z.używając niebezpiecznego przedmiotu w postaci drewnianego kija o długości około 100-120 cm oraz średnicy około 8 cm, uderzałM. J. (1)w okolice głowy oraz szarpał, aD. G.używając niepieczonego przedmiotu w postaci stłuczonej butelki szklanej uderzyłM. J. (1)w głowę, zadawał mu kopnięcia w okolice głowy oraz szarpał, w wyniku czego w/w doznał obrażeń w postaci rany tłuczonej szczytu głowy o długości około 3 cm, ranę tłuczoną twarzy po stronie prawej o długości około 6 cm, złamanie dna oczodołu prawego z towarzyszącym obrzękiem powiek, odmą powietrzną i krwiakiem okularowym oraz złamania kości sitowej, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej dni 7, czym naraziłM. J. (1)na bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia skutku określonego wart. 156 § 1 k.k.lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na interwencję osoby trzeciej,

tj. o czyn zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.
D. G.zarzucono nadto, iż:

II
w dniu 31 lipca 2020 roku wŚ., woj.(...), przyul. (...)posiadał, wbrew przepisom ustawy, środek odurzający w postaci marihuany w ilości 0,32 grama;

tj. o czyn zart. 62 ust 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii.
Sąd Okręgowy w Świdnicy wyrokiem z 16 września 2021 r., III K 103/20:

I
oskarżonychD. G.iA. Z.uznał za winnych popełnienia czynu opisanego w pkt I części wstępnej wyroku to jest czynu zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i za to na podstawieart. 14 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.w zw.art. 11 § 3 k.k.wymierzył im kary po 4 (cztery) lata pozbawienia wolności,

II
na podstawieart. 46 § 1 k.k.orzekł od oskarżonychD. G.iA. Z.na rzecz pokrzywdzonegoM. J. (1)kwoty po 3.000 (trzy tysiące) zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku z popełnieniem na jego szkodę przestępstwa opisanego w pkt I części wstępnej wyroku,

III
oskarżonegoD. G.uznał za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt II części wstępnej wyroku, to jest czynu zart. 62 ust 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomaniii za to na podstawie tego przepisu wymierzył mu karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności,

IV
na podstawieart. 85 § 1 k.k.iart. 86 § 1 k.k.połączył orzeczone wobecD. G.kary pozbawienia wolności i jako karę łączną wymierzył mu karę 4 (czterech) lat i 1 (jednego) miesiąca pozbawienia wolności,

V
na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemuD. G.okres jego zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 31 lipca 2020 roku godzina 18:30 do dnia 16 września 2021 roku, zaśA. Z.okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 7 maja 2020 roku godz. 21:00 do dnia 16 września 2021 roku,

VI
zasadził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej wŚ.adw.E. L.kwotę(...),40 (jeden tysiąc sześćset dziewięćdziesiąt siedem zł 40/100 gr) zł tytułem kosztów nieopłaconej obrony z urzędu oskarżonegoA. Z.,

VII
zwolnił oskarżonychD. G.iA. Z.od ponoszenia kosztów sądowych zaliczając wydatki w sprawie na rachunek Skarbu Państwa.

Apelacje od tego wyroku wnieśli oskarżeniD. G.iA. Z.za pośrednictwem obrońców.
Obrońca oskarżonegoD. G.zaskarżył wyrok co do winy w zakresie czynu zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i zarzucił:

1
obrazę przepisów postepowania a toart. 410 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k., poprzez wadliwe przyjęcie, iż depozycjeM. J. (1)są spójne, logiczne i konsekwentne podczas gdy pokrzywdzony w toku postępowania przygotowawczego i w toku rozprawy głównej wielokrotnie zmieniał swoje zeznania co do zasadniczych elementów inkryminowanego zdarzenia w tym m.in. raz podawał, że widział jak oskarżonyG.tłucze butelkę o poręcz znajdującą się w pobliżu miejsca, w którymM. J.siedział; innym razem podawał, że nie wie czy faktycznie został uderzony butelką ponieważ tego nie widział; raz podawał, że był przez oskarżonych kopany by następnie stwierdzić, że nie jest tego pewien oraz zeznawał odmiennie odnośnie rodzaju narzędzia, jakim miał posługiwać się w chwili zdarzeniaA. Z..

2
obrazę przepisów postępowania a toart. 410 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.poprzez wadliwe przyjęcie, iż wersję pokrzywdzonego o uderzeniu go butelką w głowę przezD. G.potwierdzają depozycje pracowników pogotowia ratunkowego, podczas gdy po pierwsze wątpliwym jest by przy wielości interwencji medycznych, w których uczestniczyli, byli oni w stanie zapamiętać ten szczegół zdarzenia, że z chusty pokrzywdzonego miały wysypać się odłamki szkła; po wtóre – protokoły przesłuchań PaniC.i PanaD.są wzajemnie przekopiowane; po trzecie – skoro oskarżonyG.miał przednio rozbić butelkę o poręcz, to skąd za chustą pokrzywdzonego miałyby znaleźć się odłamki szkła.

3
obrazę przepisów postępowania a toart. 410 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.poprzez wadliwe przyjęcie, iż m.in. opinia biegłego dr-aP. P.jednoznacznie przemawia za prawdziwością wersji zdarzeń podawaną przez pokrzywdzonego, podczas gdy z opinii tej wynika, że urazy, jakie stwierdzono u pokrzywdzonego, mogły być zadane zarówno butelką jak i kijem, w związku z czym nie ma pewności, iż w ataku naM. J. (1)w ogóle użyto butelki szklanej.

4
obrazę przepisów postępowania a toart. 410 k.p.k.w zw. zart. 7 k.p.k.poprzez całkowite pominięcie przez Sąd meriti wersji zdarzenia, podawanej przez osobę trzeźwą i niezaangażowaną w konflikt stron, tj. świadkaM. K. (1), który podał, że widział jak oskarżeni i pokrzywdzony rozmawiali ze sobą i nie wyglądało na to aby pomiędzy w/w istniał jakikolwiek konflikt; przy czym w/w uchybienia skutkowały wadliwym niezastosowaniem w przedmiotowej sprawie przepisuart. 5 § 2 k.p.k., ewentualnie przepisuart. 25 § 1 k.k.

5
rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu (tj. kary powyżej dolnych granic ustawowego zagrożenia za zarzucany mu czyn), podczas gdy nie udało się ustalić, które z uderzeń (i ile z nich) miał zadać pokrzywdzonemu oskarżonyG.; pokrzywdzony ostatecznie nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu na skutek działania oskarżonych, a co więcej – samM. J. (1)nie był osoba bezkonfliktową, albowiem uprzednio zaatakowałA. Z., bijąc go pięściami, przewracając go i siadając na oskarżonym.

Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o:

1
zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu opisanego w pkt I części wstępnej kwestionowanego wyroku;

ewentualnie:

2
zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez wymierzenie oskarżonemu za czyn opisany w pkt I części wstępnej wyroku kary nieprzekraczającej dolnej granicy zagrożenia za przestępstwo zart. 156 § 1 pkt 2 k.k., tj. kary 3 lat pozbawienia wolności.

Obrońca oskarżonegoA. Z.zaskarżył wyrok w całości i zarzucił:

I
obrazę przepisów postępowania mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a to:

1
art. 7 k.p.k.na skutek przekroczenia swobodnej oceny dowodów, przechodzącą w dowolną i dokonaną wbrew doświadczeniu życiowemu oraz logiki, nieobiektywną i nieuwzględniająca wszystkich okoliczności ujawnionych w toku postępowania, polegającą na:

• uznaniu, iż oskarżonyA. Z.miał zamiar wywołać, bądź godził się na wywołanie u pokrzywdzonego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w sytuacji gdy okoliczności wynikające z równoprawnej wersji przebiegu zdarzenia podawanej przez oskarżonego, jak również liczne nieścisłości w depozycjach pokrzywdzonego – potęgujące wątpliwości co do wartości jego zeznań – uzasadniają twierdzenie, iż oskarżony nie tylko nie miał bezpośredniego zamiaru wywołania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego, lecz także nie występował po jego stronie chociażby zamiar ogólny;
• braku uznania, iż oskarżonyA. Z.uderzając pokrzywdzonego działał w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem w postaci zdrowiaD. G., które zostało narażone przez atak, jaki na tego oskarżonego przypuścił pokrzywdzony;
• uznaniu narzędzia, którym oskarżonyA. Z.zadał uderzenia pokrzywdzonemu za przedmiot niebezpieczny, pomimo istotnej dowolności w zakresie określenia rodzaju tego narzędzia, jak również jego wymiarów, które to rozbieżności nie tylko wskazują na swoistą ewolucję zeznań pokrzywdzonego wraz z biegiem postępowania w sposób, który odpowiadałby randze stawianego oskarżonemu zarzutu, lecz przede wszystkich uzasadniają twierdzenie, iż opierając się o wersję zdarzeń podawaną przez pokrzywdzonego oraz świadków nie sposób ustalić jednoznacznie newralgicznych parametrów wykorzystanego przedmiotu, które pozostają konieczne dla ustalenia czy cechował się on niebezpiecznym charakterem, albowiem sam rozmiar wyrządzonych szkód nie jest wystarczający do dokonania takiego ustalenia – przy czym nawet gdyby wbrew rozbieżnością przyjąć, iż wykorzystanym przez oskarżonego przedmiotem był drewniany kij o długości 120 cm i grubości 8 cm, a nie jak podaje oskarżony brzozowa gałąź, to wciąż nie sposób byłoby uznać, iż stanowił on przedmiot niebezpieczny, który swoimi właściwościami odpowiadałby narzędziom typu broń palna, czy nóź, ani też nie mógłby być zrównywany z przedmiotami takimi jak drewniana pałka, sztacheta, czy kij baseballowy;
• ustaleniu, iż oskarżonyA. Z.prócz uderzenia pokrzywdzonego brzozową gałęzią w głowę szarpał także pokrzywdzonego, mimo iż okoliczność ta nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym;
• ustalenie, iż pokrzywdzony siedząc na ławce usłyszał odgłos rozbijanej butelki w wyniku czego odwrócił głowę i dostrzegł oskarżonych, co sugeruje niejako, iż oskarżeni działali z zaskoczenia, a to pomimo występujących w sprawie istotnych rozbieżności w tym zakresie, polegających na tym, iż pokrzywdzony na etapie postępowania przygotowawczego wskazywał, iż usłyszał trzask za plecami i zobaczył oskarżonegoD. G.z rozbitą już butelką, natomiast przed Sądem już sugerował, iż widział moment jej rozbicia, a nadto w postępowaniu przygotowawczym w trakcie zeznań w dniu 1 czerwca 2020 r. wskazywał, iż oskarżeni zaskoczyli go twierdząc, że : „oni musieli iść z kierunku krzaków”, podczas gdy przed Sądem w dniu 18 grudnia 2020 r. podnosił, iż oskarżeni dwukrotnie przyszli od strony sklepu, a za pierwszym razem nawet się przywitali;
• ustalenie, iż oskarżonyD. G.w chwili bezpośrednio poprzedzającej zdarzenie trzymał za szyjkę rozbity kawałek butelki po piwnie, a następnie zadał nim uderzenie pokrzywdzonemu w głowę, podczas gdy wiarygodny w ocenie Sądu świadekW. T.w trakcie zeznań przed sądem w dniu 28 maja 2021 r. wskazał, iż po zdarzeniu pokrzywdzony mówił, że dostał denkiem butelki, a więc w chwili zainicjowania ewentualnego ataku nie mogła ona być już rozbita, natomiast sam pokrzywdzony w trakcie zeznań przed sądem w dniu 18 grudnia 2020 r. wskazał „nie potrafię dzisiaj powiedzieć, czy zostałem uderzony tą butelką”, które to okoliczności wskazują, iż oskarżonyA. Z.nie obejmował świadomością ewentualnego uderzenia pokrzywdzonego przez oskarżonegoD. G.szklaną butelką – albowiem nawet gdyby przyjąć, iż oskarżonyD. G.trzymał takową butelkę, to wciąż zbyt daleko idącym byłoby zakładanie przez oskarżonegoA. Z., że oskarżonyD. G.chciałby jej użyć właśnie w ten sposób – a z całą pewnością nie mógł on obejmować świadomością uderzenia pokrzywdzonego rozbitą butelką;
• uznanie, iż oskarżeni nie osiągnęli zamierzonego celu z uwagi na interwencję pozostałych osób przebywających na miejscu zdarzenia, które wzywały rzekomo, aby oskarżeni przestali bić pokrzywdzonego bo go zabiją w sytuacji, gdy sam pokrzywdzony wskazywał przez sądem w dniu 18 grudnia 2020 r., iż „w obronie nikt nie stawał tylko koledzy krzyczeli, co wy robicie, przestańcie go bić”, w związku z czym nie sposób uznać, aby kierowane ewentualnie pod adresem oskarżonych uwagi mogły być zrównane z jakąkolwiek formą „interwencji”, gdyż nie miałyby one rzeczywistego wpływu na postępowanie oskarżonych, ani nie służyłyby bezpośrednio powstrzymaniu ich hipotetycznych działań, które w dalszej mierze zależałyby jedynie od ich woli, przeciwnie stwierdzić należy, iż tak nieadekwatna reakcja do sugerowanego przez oskarżyciela publicznego oraz pokrzywdzonego działania oskarżonych uzasadnia jedynie twierdzenie, iż przebieg zdarzenia nie był tak drastyczny jak starano się to w niniejszej sprawie wykazać, zaś ewentualne przerwanie sporu między pokrzywdzonym a oskarżonymi było ich dobrowolnym postępowaniem – a co więcej materiał dowodowy zebrany w sprawie nie daje podstaw do ustalenia, iż świadkowie zdarzenia mieliby przestrzegać oskarżonych, iż ci swoim działaniem mogą zabić oskarżonego, przeciwnie przyjęte przez sąd sformułowanie wraz z koncepcją słownej interwencji osób trzecich, wskazują jedynie na dowolność sądu w czynionych ustaleniach;
• ustaleniu, iż oskarżonyA. Z.następnego dnia po zdarzeniu podsklepem (...)przekopywał te miejsca, w których miała być widoczna krew, mimo iż okoliczność ta nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, zaś zeznająca na tę okoliczność świadekO. J.podała jedynie, iż „PanA.trzymał w ręku łopatę, coś tam kopal”, które to ustalenie w sposób dowolny zmierza do spotęgowania negatywnego odbioru postawy i działań oskarżonego;
• braku ustalenia, iż w dniu zdarzenia w trakcie udzielania pomocy przez zespół ratownictwa medycznego pokrzywdzony pozostawał agresywny, mimo iż okoliczność ta wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym z relacji członków zespołu ratownictwa medycznego ora zeznań świadkaO. J.;
• uznaniu za wiarygodne w całości zeznań pokrzywdzonego, pomimo istotnych różnić jakie zachodzą w jego depozycjach, chociażby w kwestii zaskoczenia go przez oskarżonych, rzekomego momentu rozbicia butelki przez oskarżonegoD. G.oraz hipotetycznego zadania uderzenia stłuczoną butelką, jak również przyjęciu, iż za wiarygodnością depozycji pokrzywdzonego przemawiać ma zgodność z pozostałymi zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym w sytuacji, gdy pomiędzy zeznaniami pokrzywdzonego, a zeznaniami innych świadków zachodzą istotne rozbieżności, jak chociażby w przypadku zeznań świadkaO. J.w kwestii wielkości gałęzi wykorzystanej przez oskarżonegoA. Z., zeznań świadkaR. C.w kwestii rozmiaru oraz źródła krzywdy jaką poniósł pokrzywdzony, czy też zeznań świadkaW. T.w kwestii konfliktu jaki występował pomiędzy oskarżonymA. Z.a pokrzywdzonym;
• ustalenie, iż pokrzywdzony nie ma żadnego powodu by fałszywie oskarżać obu oskarżonych o popełnienie przestępstwa na jego szkodę w sytuacji, gdy w sprawie ustalono, iż pomiędzy pokrzywdzonym a oskarżonymA. Z.istniał konflikt, który mógłby uzasadniać chęć dalszego odwetu na oskarżonym, tak jak w przypadku przyznanego przez pokrzywdzonego pobicia oskarżonego, które miało miejsce w przeszłości, a nadto w sytuacji gdy według ustaleń Sadu w chwili zdarzenia pokrzywdzony nie pracował i nie posiadał ubezpieczenia zdrowotnego, zaś obecnie pozytywne dla pokrzywdzonego rozstrzygnięcie niniejszej sprawy wiąże się z oczywistymi korzyściami finansowymi po jego stronie;
• uznaniu, iż wyjaśnienia oskarżonegoA. Z.nie zasługują na przyznanie im waloru wiarygodności, a to z uwagi na rzekomy brak potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym w sytuacji, gdy właściwa analiza wyjaśnień oskarżonego prowadzi do wniosku, iż nie przeczą jej żadne zebrane w sprawie dowody za wyjątkiem zeznań pokrzywdzonego oraz tych świadków, którzy swoją wiedzę czerpali z informacji przekazanych przez pokrzywdzonego, w związku z czym stwierdzić należy dowolne zróżnicowanie wartości dowodowej wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań pokrzywdzonego w sytuacji, gdy te ostatnie pozostają sprzeczne nie tylko z częścią pozostałych dowodów, lecz także sprzeczne wewnętrznie w zakresie kluczowych okoliczności zdarzenia;
• uznaniu za nieuprawnioną wersję przebiegu zdarzenia podawaną przez oskarżonegoA. Z., wskazującą iż w związku z potwierdzonym przez oskarżonego oraz pokrzywdzonego konfliktem w chwili zdarzenia, to pokrzywdzony zainicjował spór, w wyniku którego oskarżonyA. Z.podjął działania mające na celu udzielenie wsparcia oskarżonemuD. G.i oswobodzenie go od ataku pokrzywdzonego, w sytuacji, gdy wariantowi temu nie przeczą żadne dowody za wyjątkiem tych związanych z relacją samego pokrzywdzonego, zaś pokrzywdzony w przeciwieństwie do oskarżonego dopuścił się już w przeszłości ataku na oskarżonego, jest osobą karaną, a nadto w dniu zdarzenia pozostawał agresywny, co wynika chociażby z relacji zespołu ratownictwa medycznego, który udzielił pomocy pokrzywdzonemu i pośrednio z zeznań świadkaO. J.;
w wyniku czego uznano, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje podstawy do przypisania oskarżonemuA. Z.sprawstwa w zakresie zarzucanego mu w części dyspozytywnej wyroku przestępstwa zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 156 § 1 pkt 2 k.k.iart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k., pomimo szeregu wątpliwości mających niewspółmiernie doniosłe znaczenie w procesie, w sytuacji kiedy w rzeczywistości materiał dowodowy zebrany w sprawie wyklucza możliwość ustalenia w sposób nie budzący wątpliwości sprawstwa po stronie oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu.

2
art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku bez zachowania wymogów wskazanych w w/w przepisie, w szczególności poprzez zaniechanie podania w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku faktów uznanych przez sąd za nieudowodnione, a nadto ogólnikowe i uproszczone odwołanie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do osobowych źródeł dowodowych, nie dokonanie analizy tychże dowodów w powiązaniu z innymi dowodami przeprowadzonymi w sprawie pod kątem zachodzących w nich sprzeczności, oraz zdyskredytowanie dowodów z wyjaśnień oskarżonych w sposób lakoniczny, sprowadzający się do stwierdzenia, iż nie zasługują one na wiarę, nie znajdują potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym materiale i należy traktować je wyłącznie jako zmierzające do uniknięcia odpowiedzialności.

3
rażącą surowość orzeczonej kary 4 lat bezwzględnego pozbawienia wolności, która to kara nie uwzględnia występujących w sprawie okoliczności łagodzących w postaci przyznania się oskarżonegoA. Z.do winy w kwestii zadanego pokrzywdzonemu uderzenia oraz przebiegu zdarzenia, uprzedniej niekaralności oskarżonegoA. Z., dobrej opinii w miejscu zamieszkania, postawy oskarżonego po popełnieniu przestępstwa, cechującej się świadomością karygodności czynu, żalem za swoje postępowanie oraz wolą pojednania z pokrzywdzonym, faktu, iż oskarżonyA. Z.działał pod wpływem emocjonalnego wzburzenia wywołanego atakiem, jakiego pokrzywdzony dopuścił się na osobie oskarżonegoD. G., pozostawanie oskarżonegoA. Z.w wewnętrznym przekonaniu, iż działa w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem w postaci zdrowiaD. G., warunków i właściwości osobistych oskarżonegoA. Z., wskazujących na występujące po jego stronie zobowiązania alimentacyjne, których realizację udaremnia izolacja oskarżonego – których uwzględnienie przez sąd powinno spowodować orzeczenie wobec oskarżonego kary w łagodniejszym wymiarze.

Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełniania przypisanego mu w części dyspozytywnej wyroku czynu ; ewentualnie zmianę wyroku poprzez przyjęcie, iż przypisany oskarżonemuA. Z.czyn stanowi występek zart. 158 § 1 k.k.i na tej podstawie wymierzenie oskarżonemu kary w łagodnym wymiarze.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacje obrońców oskarżonychD. G.iA. Z.są częściowo zasadne, a to w zakresie w jakim kwestionują uznanie, że oskarżeni usiłowali spowodować u pokrzywdzonegoM. J. (1)ciężki uszczerbek na zdrowiu, kij którym posługiwał sięA. Z.był niebezpiecznym narzędziem, a także co do rażącej niewspółmierności kar.
Sąd Apelacyjny nadal wyraża przekonanie, że wywołana apelacją kontrola odwoławcza zasadniczo służy weryfikacji trafności orzeczenia, a nie jego uzasadnienia. O tej zaś świadczą nie formalnie nienaganne pisemne motywy, sporządzone już po wydaniu wyroku (art.423 § 1 k.p.k.) i odrębne od niego (art. 413 k.p.k.), ale konfrontacja orzeczenia z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i dotrzymanie istotnych wymogów proceduralnych. Skoro, więc dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu postępowania konieczne jest wykazanie jego możliwego wpływu na treść orzeczenia (art.438 pkt 2 k.p.k.), to naruszenieart. 424 k.p.k.samo w sobie nie może prowadzić do spodziewanego przez skarżącego rezultatu, ponieważ to, co było później (uzasadnienie) nie może wpływać na to, co było wcześniej (wyrok). Wady uzasadnienia mogą świadczyć o wadliwości procesu wyrokowania, skłaniają do tym wnikliwszej kontroli odwoławczej, ale o tej wadliwości same w sobie nie przekonują i nie warunkują tej kontroli. To jakie okoliczności Sąd Okręgowy uznał za niedowiedzione jest opisane w podsekcji 2.2. uzasadnienia. Zapewne Sąd I instancji mógł szerzej i we wzajemnym powiązaniu omówić poszczególne dowody, jednak sposób w jaki to uczynił po części determinowany treścią formularza pozwala odtworzyć rozumowanie Sądu i motywy ocen poszczególnych dowodów i dostrzec ich wzajemne relacje, nawet jeśli wprost nie zostały wyartykułowane. Z tych powodów zarzut z punktu 1.2. apelacji obrońcy oskarżonegoA. Z.nie mógł zostać uwzględniony.
Obie apelacje kwestionują ocenę zeznań pokrzywdzonegoM. J. (1)wskazując na występujące w nich rozbieżności. Zdaniem Sądu Apelacyjnego stanowisko Sądu I instancji uznającego za wiarygodną relację pokrzywdzonego o tym, że został pobity przez oskarżonych, nie jest dowolne lecz mieści się w granicach swobodnego uznania.
Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że pokrzywdzony nie miał powodu by nieprawdziwie wskazywać, że oskarżeni go pobili.M. J. (1), jak podkreśla Sąd I instancji, początkowo choć wiedział, nie chciał mówić kto go pobił, zapewniając, że sprawę z nimi sam „załatwi”. Zmienił zdanie dopiero gdy poznał faktyczne rozmiary doznanych obrażeń (k. 139, 185, 584). ObrońcaA. Z.wskazuje na konflikt między tym oskarżonym a pokrzywdzonym i chęć dalszego odwetu na oskarżonym. Jednak, o czym jest mowa niżej, jak wynika nie tylko z zeznańM. J. (1), ale iW. T.(k. 745, 251) to nie pokrzywdzony, który był spokojny i podczas zajścia pod koniec kwietnia 2020 r. próbował uspokoićA. Z., lecz ten oskarżony był agresywny i dążył do odwetu. Jest to logiczne, przecież w czasie tego pierwotnego zajścia to pokrzywdzony ujawnił, że oskarżony fałszywie pomówiłW. T.o kradzież, a potem uzyskał przewagę podczas szarpaniny zA. Z.. Tak więc to oskarżony, a nie pokrzywdzony miał powód by dążyć do rewanżu. Jeśli chodzi o kwestię uzyskania odszkodowania, to trzeba przypomnieć, żeA. Z.ma wykształcenie podstawowe, utrzymywał się z prac dorywczych (k. 219), podobnie zresztą kształtowała się sytuacja majątkowa i zarobkowaD. G.(k. 387). Szanse na uzyskanie od nich przez pokrzywdzonego naprawienia szkody, czy krzywdy są więc znikome z czego znający ichM. J. (1)zdawał sobie sprawę.
Obrońca oskarżonegoA. Z.wskazuje na pominięcie przez Sąd I instancji agresywnego zachowania pokrzywdzonego w szpitalu. Z karty informacyjnej (k. 139) wynika, że w trakcie oczekiwania na wynika badańM. J. (1)nie zgodził się na hospitalizację, zaczął się zachowywać agresywnie, wulgarnie zwracał się do personelu i pomimo wielu próśb podtrzymał decyzję o braku zgody. Sugestia, że to zdarzenie wskazuje na skłonność pokrzywdzonego do zachowań agresywnych i prawdziwość wersji oskarżonych jest nietrafna. Jest przecież oczywiste w światle zeznańM. J. (1), jego najbliższych, taksówkarzaJ. D.(k. 660v-661, 194-196), że pokrzywdzony nie chciał by wezwać pogotowie ratunkowe, udać się do szpitala ponieważ obawiał się obciążenia kosztami, gdyż nie był ubezpieczony. Dlatego agresywnie reagował na perswazje personelu medycznego by w szpitalu pozostał.M. J. (1)nie miał powodu by tak reagować w sytuacji opisanej przezA. Z.na rozprawie (k. 582): atakowaćD. G.w reakcji na wypowiedźA. Z., że wybacza mu, że go pobił pod koniec kwietnia 2020 r.
ObrońcaD. G.podnosi, że skoro inni uczestnicy spotkania nie pamiętają jego przebiegu z powodu upojenia alkoholowego (k. 568v, 170-171, 469v-470, 827v-828v, 451), to iM. J. (1)może go nie pamiętać i zeznawać o okolicznościach, które nie nastąpiły. Pokrzywdzony zeznaje (k. 182, 584), że rano 6 maja 2020 r. wypił dwa piwa, a potem 2-3 piwa zasklepem (...)wŚ., gdzie pojawił się po godz. 17.00 gdyŁ. P.,W. K.,M. K. (2)już tam byli. Tak więc ze stopnia stanu nietrzeźwości tych świadków nie wynika, że pokrzywdzony był w takim samym stanie i nie ma dowodu podważającego prawdziwość zeznańM. J. (1)w tym zakresie. Nie ma podstaw by przeczyć spostrzeżeniom lekarza pogotowia ratunkowego i ratownika medycznego (k. 661v-662, 229, 585, 175-177), że choć odM. J. (1)wyczuwalna była woń alkoholu, to nawiązanie z nim kontaktu nie sprawiało problemów, co wynika również z dokumentacji medycznej (k. 139). Podobna okoliczność wynika z zeznań córki i matki pokrzywdzonego, którym krótko po zdarzeniu mówił on przez kogo i jak został pobity (k. 661, 210-211, 583v-584, 135-138). W konsekwencji z przedstawionych dowodów i opinii psychologicznej (k. 202 – 207) wynika, że świadek był w stanie zarejestrować, zapamiętać i odtworzyć to, co działo się z nim 6 maja 2020 r. zasklepem (...). Z powodu osłabionej funkcji pamięci, i stanu nietrzeźwości zeznaniaM. J. (1)z tego dnia mogą być pozbawione niektórych szczegółów i porządku chronologicznego (opinia psychologiczna k. 202 – 207).
Podnoszona w apelacji obrońcy oskarżonegoA. Z.rozbieżność co do tego, czy podczas zajścia z końca kwietnia 2020 r. ten oskarżony zapowiadałM. J. (1), że będzie kopany i bity, jak pokrzywdzony mówił na rozprawie, czy nie, co wynika z zeznańW. T.ma znaczenie drugorzędne i nie przeczy prawdziwości zeznań tego pokrzywdzonego, że został pobity przez oskarżonych. Sąd Okręgowy trafnie ustala tę kwestię zbieżnie z początkowymi zeznaniami obu tych świadków.
W. T.nie ma natomiast wątpliwości (k. 745, 251), że podczas tamtego zdarzenia, gdy fałszywość pomówienia przez oskarżonego tego świadka o kradzież prądu się ujawniła toA. Z.by agresywny, wyzywałM. J. (1), a pokrzywdzony starał się go uspokoić i między oskarżonym i pokrzywdzonym doszło do szarpaniny podczas której przewagę uzyskał ten drugi. Zaś po kilku dniach nieznany mężczyzna z którym przyszedłA. Z.pytał tego oskarżonego, czy to pokrzywdzony go pobił. Dopiero interweniującyW. T.wytłumaczył mężczyźnie jak przebiegało tamto zajście dzięki czemu odeszli. Już tylko z zeznań tego świadka wynika, żeA. Z.nie pogodził się z tym co zaszło pod koniec kwietnia 2020 r. między nim a pokrzywdzonym, dążył do odwetu, rewanżu. TakA. Z.mówiłM. C.(k. 166). Korespondują z tym wypowiedzi oskarżonych podczas zajścia z 6 maja 2020 r. cytowane przez Sąd I instancji zaM. J. (1):D. G.– „taki cwany byłeś” iA. Z.: „co taki cwany byłeś, taki mądry byłeś”. Wniosek Sądu Okręgowego, że zdarzenie z 6 maja 2020 r. miało swe źródło w zajściu z końca kwietnia 2020 r. jest logiczny. Cytowana wypowiedźD. G.nawiązująca do sytuacji podczas której pokrzywdzony był przebiegły i niezwłoczne przystąpienie do biciaM. J. (1)zA. Z.wskazuje, wbrew apelacji obrońcyD. G., że oskarżony wiedział o sytuacji, która doprowadziła do ataku i porozumiał się zA. Z.co do jego przeprowadzenia.
Dywagacje obrońcy oskarżonegoA. Z.dotyczące działania oskarżonych „ z zaskoczenia” nie są zrozumiałe. Sąd I instancji nie ustalił by oskarżeni zaatakowali pokrzywdzonego „ z zaskoczenia”. Nie ustalił też byA. Z.iD. G.przyszli za sklep, przywitali się i wrócili już zaopatrzeni w kij i butelkę o czym pokrzywdzony mówił na rozprawie, słusznie uznając za wiarygodne wcześniejsze relacje kiedy o tej okoliczności nie zeznawał skoro były znacznie bliższe zdarzeniu i o takiej sytuacji nie zeznawali obecni tam wówczas mężczyźni.M. K. (2)(k. 827v-828v, 451) nie widział zdarzenia. Opisuje obchodzenie imienin jednego z mężczyzn przez osoby często przebywające zasklepem (...)wŚ., co jak się wydaje dotyczy innego dnia, a nie 6 maja 2020 r. jeśli zważyć, że opis nie odpowiada temu co mówił pokrzywdzony i oskarżeni. Jest poza sporem, że między oskarżonymi a pokrzywdzonym doszło do zajścia, odmiennie tylko przedstawiają jego przebieg. Nawet więc jeśliM. J. (1)iA. Z.wcześniej „godzili się”, wybaczyli sobie o czym zeznajeM. K. (2), to z pewnością nie było to nie było to porozumienie trwałe skoro oskarżeni mówią, że zostali zaatakowani przez pokrzywdzonego, a ten przeciwnie, że to oskarżeni zaczęli go bić.
Zeznania członków zespołupogotowia (...)(k. 239) iT. D.(k. 229) złożone podczas śledztwa rzeczywiście są bardzo podobne, choć nie „bliźniacze” jak podnosi obrońcaD. G.. W sytuacji gdy świadkowie na rozprawie potwierdzili ich prawdziwość (k. 661v-662, 745), to owe podobieństwa sformułowań nie przeczą możliwości uczynienia ich podstawą ustaleń. Możliwość zapamiętania przez tych świadków okoliczności udzielania pomocy medycznej pokrzywdzonemu i odtworzenia ich po około półtora miesiąca po zdarzeniu nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, mimo wielości zdarzeń, kiedy takiej pomocy udzielali, tym bardziej, że świadkowie o których mowa część z tych okoliczności pamiętali jeszcze kiedy zeznawali przed Sądem. W samej zaś rzeczy wysypywanie się odłamków szkła z chusty pokrzywdzonego podczas udzielania mu pomocy, z pewnością nie jest sytuacją codzienną dla pracowników stacji pogotowia ratunkowego i choćby z tego powodu zapamiętaną. JeśliT. D.(k. 662) widział, że fragmenty szkła były koloru zielonego i pochodziły z butelki, to potwierdza to zeznaniaM. J. (1)wskazującego, żeD. G.miał zieloną butelkę po piwie zbrowaru (...)(k. 14v, 183). Wysypanie się odłamków szkła nie przeczy ustaleniu Sądu I instancji o zadaniu ciosu stłuczoną butelką. Mogły się tam znaleźć zarówno podczas tłuczenia butelki w niewielkiej odległości od pokrzywdzonego, jak i wysypać się z jej wnętrza podczas zadawania uderzenia w jego głowę.
M. J. (1)odmiennie podaje okoliczności dotyczące posłużenia się przezD. G.butelką. Następnego dnia po zdarzeniu świadek mówił (k. 14v), że oskarżony ten rozbił butelkę o ogrodzenie i uderzył go w głowę. Po około trzech tygodniach (k. 183), że usłyszał trzask butelki i gdy się odwrócił zobaczyłD. G.trzymającego tzw. „tulipana”, a na rozprawie (k.584), że oskarżony rozbił butelkę o metalową barierkę i chyba to szkło uderzyło go. Przed Sądem świadek nie wiedział już czy obrażenia doznał od uderzenia przez oskarżonego, czy odłamka butelki. O ile po ponad pół roku pokrzywdzony z powodu osłabionej nieznacznie funkcji pamięci, stanu nietrzeźwości w czasie zdarzenia (opinia psychologiczna k. 202-207), mógł nie pamiętać tej okoliczności, to jednak po odczytaniu mu wcześniejszych zeznań (k. 584v) potwierdził, że było tak jak mówił w śledztwie, że „tulipanem” uderzył go w głowęD. G.. Z cyt. relacji wynika więc, żeM. J. (1)nie ma wątpliwości, że został uderzony przezD. G.rozbitą uprzednio butelką, co jest zbieżne z obrażeniami widocznymi na fotografiach wykonanych następnego dnia (k. 18). Dalszą rzeczą jest, że Sąd I instancji nie ustalił, że ten cios rozbitą butelką spowodował u pokrzywdzonego obrażenie lewej skroni o czym niżej będzie mowa. Okoliczność czy pokrzywdzony widział, czy tylko słyszał rozbijanie butelki, jak to przyjmuje Sąd Okręgowy, ma znaczenie drugorzędne i nie przeczy stanowisku tego Sądu co do wiarygodności pokrzywdzonego. Podnoszone przez obrońcęA. Z.zeznaniaW. T.z którymM. J. (1)rozmawiał telefonicznie po zdarzeniu, nie przeczą omawianemu ustaleniu. Apelujący pisze tylko o części wypowiedzi świadka (k. 745v), że dzwoniący powiedziałW. T., że został pobity, „dostał denkiem od butelki”, pomijając dalszą część, „że dostał rozbitą butelką po skroni”. O tym, że został uderzony rozbitą butelką w lewą część twarzy pokrzywdzony mówił zaraz po zdarzeniu córce (k. 137) i matce (k. 661, 210-211). Nie ma sprzeczności między oceną pokrzywdzonego przedstawionąR. C.(k. 166), że większą krzywdę niżA. Z.wyrządził muD. G., a zeznaniamiM. J. (1)złożonymi na rozprawie.
Opinia sądowo-lekarska (k. 240-242) stwierdza uM. J. (1)występowanie rany tłuczonej szczytu głowy, rany tłuczonej twarzy po stronie prawej, złamanie dna oczodołu prawego z obrzękiem powiek, odmą powietrzną, krwiakiem okularowym, złamanie kości sitowej. Takie też ustalenia poczynił Sąd I instancji. Nie przyjął więc, że pokrzywdzony doznał rany okolicy skroniowej lewej, o której ten pokrzywdzony zeznawał jako pochodzącej od uderzenia „tulipanem”, podobnie jakO. J.(k. 137), pielęgniarzT. D.(k. 229v, 662) i co opisywał protokół oględzin (k. 16-17), karta indywidualnej pielęgnacji (k. 139) i dokumentacja fotograficzna (k. 18). Cyt. ekspertyza nie ujmuje więc istniejącej rany okolicy skroniowej lewej, która w dokumentacji pogotowania ratunkowego, zeznaniach ratownika medycznego, protokole oględzin ciała pokrzywdzonego została oceniona jako rana cięta. Nie wydaje się więc by chodziło o sprzeczność między dokumentacją szpitalną i pogotowia ratunkowego, ale o dwie różne rany dwóch stron głowy. Z powodu braku apelacji na niekorzyść wykluczone jest ustalenie, że pokrzywdzony takiej rany doznał, a tym bardziej jej charakteru. W konsekwencji opinia sądowo-lekarska (k. 240-242) wskazująca na możliwe mechanizmy powstania obrażeń pokrzywdzonego, nie podważa ustaleń Sądu Okręgowego co do posłużenia się przezD. G.stłuczoną butelką podczas pobiciaM. J. (1).
Trafnie Sąd Okręgowy uznał, że stłuczona butelka po piwie (tzw. „tulipan”) z ostrymi krawędziami tnącymi przysposobiona by je uzyskać i wykorzystać przeciwko człowiekowi zwyczajnie użyta, jest przedmiotem podobnie niebezpiecznym dla życia i zdrowia i o podobnych cechach co nóż. Podmiotem przestępstwa zart. 159 k.k.może być tylko ten uczestnik pobicia, który używał przedmiotu niebezpiecznego, a więc oskarżonyD. G., który stłuczonej butelki używał.
Apelujący podnoszą różnice w opisie przedmiotu, którym posługiwał sięA. Z.. PoczątkowoM. J. (1)zeznawał (14v), żeA. Z.miał gałąź, kij. Następnie (k. 35v) kij nazywał drągiem prostym, o wymiarach 100 -120cm i średnicy 6-7cm, może oderwanym od drzewa. W kolejnych zeznaniach (k. 183) podaje, że kij nie był typowym kijem bejsbolowym, raczej gałęzią o średnicy 8 cm i długości 1m, a na rozprawie (k. 584) wskazuje, że kij, jakby wyrwany z korzeniami, miał długość 1,2m i 8 - 10cm grubości.O. J.(k. 137) zeznaje, że ojciec mówił jej, że kij, którym był bity miał 5-6 cm średnicy i 1m długości i z tej wypowiedzi wynikało, że był to bardziej konar niż sztacheta, czy kij bejsbolowy. Zważywszy na nagły, dynamiczny przebieg zajścia, osłanianie się ręką przed ciosami pokrzywdzony miał ograniczone możliwości zaobserwowania cech przedmiotu używanego przezA. Z.. Nie jest zaskakujące, że podawał, iż kij miał długość od 1m do 1,2m i średnicę od 5-6 cm do 8-10 cm. Dowolne jest w takich warunkach przyjęcie, że kij miał 1-1,2 m długości i 8 cm średnicy. Natomiast konsekwentnie świadek mówił, że kij był fragmentem drzewa, gałęzią i nie przypominał sztachety, czy kija bejsbolowego. Bliższe cechy tego kija: rodzaj drewna, jego twardość, stan zachowania, ciężar nie są znane.
N.przedmiotu o jakim mowa wart. 159 k.k., jest odnoszona do broni palnej i noża, które z istoty są niebezpieczne dla życia i zdrowia. Znaczenie ma więc nie sposób użycia, lecz cechy przedmiotu: ostrość, twardość, masa, kształt, wymiary, właściwości tnące, żrące, trujące, możliwość wyrzutu lub przenoszenia znacznej energii i wynikająca stąd zdolność wywołania skutku porównywalnego do użycia broni palnej lub noża poprzez zwykłe użycie przedmiotu wobec człowieka (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 29 maja 2003 r., I KZP 13/03, OSNKW 2003, z. 7-8, poz. 69, wyrok Sądu Najwyższego z 11 marca 2003 r., V KK 148/02, LEX nr 1143690, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 18 lipca 2002 r., II AKa 157/02, Prok. i Pr. 2003, z. 4, poz. 24, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 4 listopada 1999 r., II AKa 289/99 - Prok. i Pr. 2000 r., z. 5, poz. 20, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 września 2005 r., II AKa 170/05, Legalis, Włodzimierz Wróbel (red.), Andrzej Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz., WKP 2017, teza 13 do art. 223, Ryszard Stefański (red.) k.k. Komentarz, Wyd. III, nb. 6 do art. 223, Andrzej Wąsek (red.) Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. II, Warszawa 2010, nb. 31 do art. 223). W takim razie bliżej nie określony kij, którym posłużył sięA. Z., gałąź o nieznanej twardości, masie i stanie zachowania nie mający cech kija bejsbolowego, czy jego imitacji nie jest przedmiotem podobnie niebezpiecznym do broni palnej, czy noża zdatnym przy zwyczajnym użyciu w stosunku do człowieka wywołać poważny uszczerbek na zdrowiu, lub śmierć.
Dlatego z opisu czynu przypisanego oskarżonym należało wyeliminować ustalenie o niebezpiecznym charakterze kija którym posłużył sięA. Z.i wymiarach tego przedmiotu, a z kwalifikacji prawnej czynu przypisanego temu oskarżonemuart. 159 k.k.
AniM. K. (2)(jak twierdzi obrońcaD. G.), aniR. C.(k. 585v) nie mogli widzieć pokrzywdzonego po kilku (2-4) dniach od zdarzenia bez widocznych obrażeń, o czym jasno przekonuje protokół oględzin ciała pokrzywdzonego z 7 maja 2020 r. (k. 16-17) oraz materiał poglądowy (k. 18).
A. Z.iD. G.znali się, razem przyszli na miejsce zdarzenia. Z doświadczenia życiowego i wynikającego z orzekania w podobnych sprawach, wbrew apelacji obrońcyD. G., nie wynika by warunkiem współdziałania w pobiciu innej osoby była bliska zażyłość współsprawców. Jak wskazano wyżej obaj oskarżeni mieli świadomość wcześniejszego zajścia międzyA. Z.iM. J. (1)i atak na pokrzywdzonego wynikał z chęci odwetu na nim za tamto zdarzenie. Dla przyjęcia współsprawstwa w zakresie pobicia, czy spowodowania uszczerbku na zdrowiu nie jest konieczne by współdziałający wcześniej dokładnie ustalali jakimi przedmiotami się posłużą, ile, jakie i gdzie ciosy będą zadawać. Oskarżeni widzieli jakich przedmiotów używają bijącM. J. (1)czym i w które części ciała zadają razy i aprobowali, wspierali własnym działaniem czynności podejmowane przez współdziałającego.
Wbrew temu co podnosi obrońca oskarżonegoA. Z.zeznania pokrzywdzonego o przebiegu zajścia znajdują potwierdzenie nie tylko w relacjach osób, którymM. J. (1)o nim opowiadał. Przedstawiony przez pokrzywdzonego opis sposobu w jaki został pobity, koresponduje z obrażeniami jakich doznał przedstawionymi w protokole oględzin jego ciała (k. 16-17), materiale fotograficznym (k. 18), dokumentacji medycznej (k. 139), opinii sądowo – lekarskiej (k. 240 – 242). Rozmieszczenie obrażeń w okolicy obu oczu, skroni, szczytu głowy przeczy natomiast wersjom oskarżonych prezentowanym na rozprawie. Wg.D. G.(k. 580v-582) będąc zaatakowanym nie uderzył pokrzywdzonego w twarz, lecz dwa razy go kopnął gdy obaj stali, aA. Z.bił pokrzywdzonego patykiem, gałązką. Natomiast zdaniemA. Z.(k. 582-583) dwa razy uderzyłM. J. (1)gałęzią w głowę, aD. G.będąc ciągniętym przez pokrzywdzonego za nogę drugą go kopał. Relacje oskarżonych są nie tylko sprzeczne z tym co mówili podczas śledztwa, gdy przeczyli obecności na miejscu zdarzenia ale i ze sobą wzajemnie gdy na rozprawie tę okoliczność już przyznawali.
ObrońcaA. Z.pomija także, że oskarżeni informowali świadków o tym, że pobili pokrzywdzonego.A. Z.opowiadałE. D.(k. 586v, 168-169), że zD. G.pobiliM. J. (1)„po głowie”. NatomiastM. C.(k. 166) obaj oskarżeni mówili, że pobili pokrzywdzonego:A. Z.kijem, aD. G.butelką.
W konsekwencji ocena zeznań pokrzywdzonego i wyjaśnień oskarżonych dokonana przez Sąd Okręgowy nie jest dowolna i nie ujawnia zastosowania różnych kryteriów.
Trafne odrzucenie wiarygodności wyjaśnień oskarżonych powodowało, że nie było dowodowych podstaw do ustalenia, że odpierali oni zamach pokrzywdzonego na zdrowieD. G., co postulują apelacje. To nie sprowokowani oskarżeni zaraz po przyjściu na miejsce zdarzenia za sklepem spożywczym zaatakowaliM. J. (1), który tylko osłaniał się przed zadawanymi mu razami.
Ustalenie, że oskarżeni szarpaliM. J. (1)ma oparcie w jego zeznaniach (k. 183). Przeciwne twierdzenie obrońcyA. Z.nie jest zasadne.
Rację ma natomiast ten apelujący wskazując, że nie ma podstaw do ustalenia, że następnego dnia po zdarzeniuA. Z.przekopywał miejsce w którym widoczna była krew pokrzywdzonego. Tak przypuszczał pokrzywdzony (k. 185), który sytuacji tej nie widział. Widziała jąO. J.(k. 136, 583v), która jasno mówi, że oskarżony „kopał zejście do rzeki” i nie wskazuje by były tam plamy krwi. Protokół oględzin miejsca (k.19-20) potwierdza występowanie w skarpie zasklepem (...)stopni prowadzących do rzeki.
Z tych samych powodów rację ma obrońcaA. Z.wskazując na błędność ustalenia, że obecni na miejscu zdarzenia mężczyźni krzycząc do oskarżonych by przestali bić pokrzywdzonego wyrażali obawy, że napastnicy mogą zabićM. J. (1). Pokrzywdzony konsekwentnie mówi, że mężczyźni widzący zachowanie oskarżonych krzyczeli, by go zostawili, przestali bić, ale nie zeznaje o wypowiadanych przez nich obawach, że napastnicy mogą go zabić (k. 14, 183, 584).
Obrońcy zasadnie kwestionują ustalenie, że oskarżeni działali z zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonegoM. J. (1). Sąd Okręgowy nie wskazuje przesłanek na podstawie których zamiar ten ustalił ani nie precyzuje, czy chodzi o zamiar bezpośredni, czy ewentualny.
Truizmem będzie stwierdzenie, że ustalenie zamiaru sprawcy w wypadku przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, tego jakiego stopnia konsekwencje obejmował on swoją świadomością, może nastręczać istotne trudności, zwłaszcza gdy chodzi o ocenę czy stopień wyobrażonego przez sprawcę uszczerbku w dobrostanie pokrzywdzonego był wyższy od realnie zaistniałego. Rzecz nabiera tym większej ostrości w ostatnim czasie ponieważ Sąd Apelacyjny dostrzega nader częste, nie zawsze uzasadnione, sięganie przez oskarżycieli publicznych po konstrukcję usiłowania przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu zagrożonego surowszą sankcją i dokonania przestępstwa godzącego w te dobra z mniejszym natężeniem.
Przy ustaleniu zamiaru towarzyszącego sprawcy, jego przeżyć psychicznych należy uwzględniać całokształt udowodnionych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych. W sprawach o czyny przeciwko życiu lub zdrowiu judykatura zalicza do nich: rodzaj, rozmiary użytego narzędzia, ilość uderzeń, siłę, z jaką zostały zadane, umiejscowienie ciosów, przebieg rany, a także właściwości i warunki osobiste sprawcy, jego dotychczasowy tryb życia, pobudki, motywy działania, stosunki panujące między sprawcą a pokrzywdzonym, okoliczności, tło zajścia, zachowanie się przed i po popełnieniu czynu (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 1977 r. VI KRN 14/77, OSNKW 1978, z. 4-5, poz.43, wyrok tut. Sądu z 14 lutego 2013 r., II AKa 5/13, LEX nr 1289609). W wyroku z 13 stycznia 2011 r. (II KK 188/10, OSNwSK 2011 r., z. 2, poz. 17) Sąd Najwyższy stwierdził: "nie budzi wątpliwości, że przyjmowanie tzw. zamiaru ogólnego przy przestępstwach przeciwko życiu i zdrowiu wymaga, gdy chodzi oart. 156 § 1 KK, aby zamiar sprawcy obejmował nie jakiekolwiek naruszenie czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia, ale w aspekcie choćby ewentualnym, ciężki uszczerbek na zdrowiu, w tym wynikający np. ze sposobu działania sprawcy. Ponadto, między zachowaniem sprawcy a tym skutkiem musi istnieć związek przyczynowy, choć oczywiście nie jest wymagane uświadomienie sobie przez niego dokładnego przebiegu tego związku". „W przypadku przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu o kwalifikacji prawnej czynu decyduje przede wszystkim powstały skutek, zaś usiłowanie do surowiej zagrożonego przestępstwa należy przyjąć dopiero wówczas, gdy można ustalić, że efekt zamierzony przez sprawcę był dalej idący od osiągniętego. Jest przy tym sprawą oczywistą, że ustalenia co do istnienia zamiaru dalej idącego niż osiągnięty skutek, muszą być poczynione w sposób nie budzący wątpliwości i nie wolno ich domniemywać” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 13 maja 2015 r., II AKa 82/15,L.).
M. J. (1)iA. Z.dobrze się znają, przed konfliktem utrzymywali pozytywne relacje, a sam przedstawiony wyżej konflikt był w istocie błahy, choć wywołał uA. Z.pragnienie odwetu. Zadrażnienie, uwzględniając nadto wcześniejsze długo trwające dobre stosunki, nie było więc na tyle poważne, by wskazywało na powstanie zamiaru, choćby wynikowego, wywołania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego w postaci choroby realnie zagrażającej życiuM. J. (1).D. G.i pokrzywdzony znali się tylko z widzenia. Z dowodów zebranych w sprawie nie wynika by istniał między nimi jakikolwiek konflikt. Taka relacja nie przekonuje by chcąc pomócA. Z.w wyrządzeniu dolegliwości pokrzywdzonemu za krzywdę jaką w swoim przekonaniu ten oskarżony doznał odM. J. (1)obejmował świadomością spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu. Intencją oskarżonych mogło być wyrządzenie pokrzywdzonemu dolegliwości adekwatnej do tej jaką odczuwałA. Z..
Pokrzywdzony zeznaje, że oskarżeni zadali mu kilka cisów w okolicę głowy, część z nich trafiła w ręce, którymi ją osłaniał. Takie umiejscowienie razów zadawanych kijem i obutą nogą w ważnej dla podstawowych funkcji życiowych części ciała jest istotną okolicznością dla ustalenia zamiaru, ale o nim nie przesądza. OskarżonyD. G.posługiwał się niebezpiecznym narzędziem – stłuczoną butelką (tzw. „tulipanem”). Jednak zadał nim jeden cios w okolicę lewej skroni pokrzywdzonego, a z powodów opisanych wyżej nie jest możliwe ustalenie, że ów cios spowodował obrażenia. Mimo możliwości oskarżony ten nie kontynuował ataku przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Kopał natomiastM. J. (1)w głowę i ręce którymi pokrzywdzony ją osłaniał.A. Z.uderzał pokrzywdzonego w głowę i rękę, którą ten się osłaniał bliżej nie określonym kijem długości około 1m i średnicy około 5 cm (art. 5 § 2 k.p.k.) z nieznanego drewna, o nieznanej twardości, masie, wytrzymałości. Z powodów opisanych wyżej kij ten nie miał takich cech, które czyniłyby go podobnie niebezpiecznym do broni palnej lub noża i zdatnym do spowodowania śmierci lub poważnego uszczerbku na zdrowiu.
Sąd Okręgowy ustala, żeA. Z.iD. G.bezpośrednio zmierzali do wywołania u pokrzywdzonego choroby realnie zagrażającej życiuM. J. (1). Choroba realnie zagrażająca życiu o jakiej mowa wart. 156 § 1 pkt 2 k.k.to zaburzenie czynności organizmu, które w konkretnym wypadku stwarza poważne niebezpieczeństwo dla życia (wyrok Sądu Najwyższego z 4 lutego 2000 r., V KKN 137/99, OSNKW 2000 r., z. 3–4, poz. 31). Z opinii sądowo – lekarskiej (k.240-242) wynika, że pokrzywdzony doznał rany tłuczonej szczytu głowy, rany tłuczonej twarzy po stronie prawej, złamania dna oczodołu prawego z obrzękiem powiek, odmą powietrzną i krwiakiem okularowym, oraz złamania kości sitowej. Jako takie powstały od narzędzia/narzędzi tępych, tępokrawędzistych jakimi mogą być butelka, kij bejsbolowy, gałąź, cechy takie ma także obuta noga. Te 3-4 ciosy, które dosięgły głowy były na tyle silne, że spowodowały złamania dna oczodołu i kości sitowej. Z drugiej strony nie wywołały dlaM. J. (1)poważniejszych, ponad przekraczający siedem dni uszczerbek na zdrowiu, następstw. Pokrzywdzony po doznaniu obrażeń pojechał do domu matki, skąd zespół pogotowia ratunkowego zabrał go do szpitala, a po jego opuszczeniu, na własne żądanie, jeszcze tego samego dnia nie korzystał już z pomocy medycznej. Świadczenia medyczne udzieloneM. J. (1)w szpitalu polegały na wykonaniu badań i zaopatrzeniu ran. Obrażenia jakich doznał pokrzywdzony wymagały diagnostyki, zaopatrzenia ale nie stwarzały ryzyka, że bez udzielenia fachowej pomocy mogą prowadzić do śmierci o czym pisze zresztą biegły w opinii sądowo – lekarskiej (k. 240-242).
Nie bez racji obrońca oskarżonegoA. Z.wskazuje, że wypowiedzi obecnych podczas zdarzenia mężczyzn nie stanowiły przeszkody uniemożliwiającej oskarżonym dalsze bicie pokrzywdzonego.M. J. (1)zeznaje (k. 584), że koledzy przebywający za sklepem nie stanęli w jego obronie, tylko krzyczeli do oskarżonych by go zostawili, przestali bić (k. 15, 183, 584). Trzeba wskazać, żeA. Z.iD. G.zaczęli bićM. J. (1)nie zważając na obecnośćŁ. P.,W. K.IH. J.(M. K. (2)podaje, że wtedy już odszedł). Pokrzywdzony podaje (k. 15), że wezwanie kolegów by oskarżeni zaprzestali bicia usłyszał gdy upadł, a więc na początku zajścia. Wezwania nie powstrzymały więcA. Z.iD. G.od kontynuowania ataku. Wynika to także z kolejnych zeznańM. J. (1)(k. 183) gdy podaje on, że znajomi mówili do oskarżonych żeby go zostawili i napastnicy w pewnym momencie przestali bić. Zatem obecność i zachowania kolegów pokrzywdzonego i oskarżonych nie były przeszkodą uniemożliwiającąA. Z.iD. G.dokonanie zamierzonego przestępstwa ani nie wywołały u nich przeświadczenia o niemożności jego dokonania. Jeśli więc oskarżeni przestali w pewnej chwili bićM. J. (1)to dlatego, że uznali, że zakończyli swoje działanie, zrealizowali zamiar, który im towarzyszył, spowodowali u pokrzywdzonego taki uszczerbek na zdrowiu jaki mieścił się w ich zamiarze.
Rację więc mają apelujący kwestionując przypisanie oskarżonym usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiuM. J. (1). Dlatego należało zmienić zaskarżony wyrok i wyeliminować z opisu czynu przypisanego to ustalenie i przyjąć, że zachowanie oskarżonych wyczerpywało dyspozycję;art. 158 § 1 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.– wobecA. Z.iart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.– wobecD. G.. Konsekwencją zmiany podstawy skazania była zmiana podstawy wymiaru kary wobec oskarżonych.
Odmienna, łagodniejsza ocena stopnia karygodności czynu oskarżonych skutkowała wymierzeniem kary istotnie niższej niż orzeczona przez Sąd Okręgowy. Sąd ten słusznie dostrzegł brutalny sposób działania oskarżonych, godzenie w zdrowie osoby którą znali i nie zważając, że ich zachowanie jest widoczne dla innych znanych sobie osób. Na niekorzyść oskarżonych przemawia działanie z chęci odwetu na pokrzywdzonym. Rację ma przy tym Sąd I instancji, że toA. Z.sprowokował wcześniej zdarzenie w związku z którym czuł się skrzywdzony. Przeciwne twierdzenia obrońców oskarżonych są nietrafne. Już tylko z zeznańW. T., o czym była mowa wyżej, wynika, że toA. Z.najpierw nieprawdziwie pomówił tego świadka o kradzież, a po ujawnieniu tego wyzywał pokrzywdzonego, nie reagował na jego wezwania by się uspokoił. Na korzyść oskarżonych przemawia ich niekaralność, pozytywne opinie środowiskowe.
Orzekając wobec oskarżonegoD. G.karę łączną pozbawienia wolności na podstawieart. 85 k.k.iart. 86 § 1 k.k.w brzmieniu obowiązującym do 23 czerwca 2020 r. (art. 4 § 1 k.k.) Sąd Apelacyjny zastosował dopuszczalną wówczas zasadę absorpcji uwzględniając bliskość czasową realnie zbiegających się przestępstw oraz zdecydowanie dominujący stopniem karygodności charakter przestępstwa zart. 159 k.k.iart. 157 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w relacji do czynu zart. 62 ust. 1 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, którego przedmiotem było 0,32g ziela konopi innych niż włókniste.
Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej z urzędu udzielonej oskarżonemuA. Z.orzeczono na podstawieart. 29 ust. 1 ustawy prawo o adwokaturze.
Oskarżeni nie mają majątku, pracują tylko dorywczo, mają na utrzymaniu dzieci, będą odbywać karę pozbawienia wolności. Nie byliby więc w stanie ponieść kosztów postępowania odwoławczego, dlatego na podstawieart. 624 § 1 k.p.k.zostali zwolnieni od ich uiszczenia.

SSA Andrzej Kot

SSA Cezariusz Baćkowski

SSA Piotr Kaczmarek

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnywe Wrocławiu
date: '2022-03-31'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Piotr Kaczmarek
- Cezariusz Baćkowski
- Andrzej Kot
legal_bases:
- art. 156 § 1 pkt 2 k.k.
- art. 62 ust 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii
- art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.
- art. 29 ust. 1 ustawy prawo o adwokaturze
recorder: Anna Konieczna
signature: II AKa 482/21
```