You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt IV Ka 233/17 Legnica, dnia 25 maja 2017 r.
Sygnatura akt oskarżyciela: PRG.PR 1 Ds 365.2016

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Okręgowy w Legnicy IV Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SSO Konrad Wytrykowski
Protokolant: st. sekr. Magdalena Danek
przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej wL.Mariusza Zielińskiego
po rozpoznaniu dnia 25 maja 2017 r.
sprawyM. G.((...)) synaA.iS.z domuK.urodzonego (...)wP.oskarżonego o przestępstwo zart. 157 § 1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Głogowie
z dnia 14 lutego 2017 r. sygn. akt II K 972/16

I
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że ustala, że oskarżonyM. G.popełnił zarzucony mu czyn w obronie koniecznej przed bezpośrednim, bezprawnym zamachem na jego zdrowie skierowanym przeciwko niemu przez pokrzywdzonegoA. M.i na podstawieart. 25 § 1 kkuniewinnia oskarżonegoM. G.od popełnienia zarzuconego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku;

II
kosztami procesu w sprawie obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
M. G.został oskarżony o to, że:
„w dniu 29 kwietnia 2016 r. w miejscowościG., rejonu(...), na terenieposesji nr (...), dokonał pobiciaA. M.w ten sposób, że przy użyciu metalowej pałki teleskopowej, zadawał mu uderzenia po całym ciele, powodując złamania obu przedramion, liczne złamania czaszki oraz twarzoczaszki, powodując następujące obrażenia, tj. rana tłuczona o długości około 10 cm okolicy ciemieniowej po stronie prawej, rana tłuczona o długości koło 5 cm okolicy czołowej, rana tłuczona o średnicy około 3 -cm okolicy potylicznej, podbiegnięcie krwawe koloru , fioletowo - żółtego okolicy podoczodołowej prawej, złamanie łuski kości ciemieniowej prawej, złamanie bocznego obramowania oczodołu prawego oraz złamanie kości nosa, rozległe podbiegnięcie krwawe koloru fioletowo - żółtego ramienia prawego, zmiana zlokalizowana na bocznej i wewnętrznej stronie ramienia obejmuje praktycznie całą długość ramienia, rozległe podbiegnięcia krwawe koloru fioletowo - żółtego ramienia lewego, zmiana zlokalizowana na bocznej i wewnętrznej stronie ramienia obejmuje praktycznie całą długość ramienia, rana tłuczona o długości około 2 cm dłoni prawej, otwarte złamanie trzonu kości promieniowej i łokciowej prawej, otwarte złamanie trzonu kości łokciowej lewej, złamanie V kości śródręcza prawego. Obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej dni siedmiu”, tj. o przestępstwo zart. 157 § l kk.
Sąd Rejonowy w Głogowie, orzekając w sprawie o sygn. akt II K 972/16, wydał w dniu 14 lutego 2017 r wyrok wobec oskarżonegoM. G., uznając go za winnego zarzuconego mu czynu z tym ustaleniem, że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej w rozumieniuart. 25 § 2 kki czyn oskarżonego zakwalifikował jako występek zart. 157 § l kkw zw. zart. 25 § 2 kki za to na podstawieart. 157 § l kkw zw. zart. 25 § 2 kkw zw. zart. 60 § l kkiart. 60 § 6 pkt 4 kki w zw. zart. 33 § l i § 3 kkwymierzył mu karę grzywny wysokości 100 stawek dziennych ustalając wysokość stawki dziennej na 30 zł; na podstawieart. 46 § 2 kkorzekł od oskarżonegoM. G.na rzecz pokrzywdzonegoA. M.nawiązkę w kwocie 10 000 zł; zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonegoA. M.kwotę l 239,84 zł z tytułu udziału w sprawie pełnomocnika; na podstawieart. 44 § 2 kkorzekł przepadek dowodów rzeczowych opisanych w wykazie dowodów rzeczowych numer I/121/ 16/P na karcie 13 akt; na podstawieart. 627 kpkiart. 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnychzasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w całości i wymierzył mu 300 (trzysta) złotych opłaty.
Od całości powyższego wyroku apelację złożył obrońca oskarżonegoM. G.i zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku tj.art. 4 k.p.k.iart. 7 k.p.k.polegającą na przekroczeniu prawa do swobodnej oceny dowodów i jednostronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego wyłącznie pod kątem jego interpretacji na niekorzyść oskarżonego,
2) błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie , iż oskarżonyM. G.dopuścił się popełnienia czynu zart. 157 § l k.k.przy przyjęciu przekroczenia granic obrony koniecznej oraz ustalenia braku użycia przez oskarżyciela wobec oskarżonego w dacie zdarzenia pręta i usiłowania użycia ciężkiego kamienia w sytuacji, gdy w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego , a w szczególności wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań bezpośredniego świadka zdarzenia -J. P.wynika, iż oskarżony w dacie zdarzenia działając w ramach obrony koniecznej nie przekroczył granic obrony koniecznej na terenie swojej nieruchomości, gdzie po naruszeniu miru domowego został bez powodu zaatakowany w trakcie wykonywania prac porządkowych j przez oskarżyciela posiłkowego, który to zamach miał bezpośredni i rzeczywisty charakter stanowiący realne zagrożenie dla życia i zdrowia oskarżonego z uwagi na sposób działania oskarżyciela poprzez zadawanie uderzeń pięściami w głowę oskarżonego w newralgiczną część ciała, jak bezpośrednie użycie przez oskarżyciela pręta oraz usiłowanie użycia ciężkiego kamienia, a także dysproporcję wieku oraz warunków fizycznych na korzyść oskarżyciela posiłkowego , a obrona oskarżonego przez zadanie ciosów pałką była niezbędnym i jedynym środkiem do skutecznego odparcia zamachu tym bardziej, iż oskarżony z uwagi na problemy z poruszaniem się nie miał możliwości podjęcia ucieczki miejsca zdarzenia, wzywając sąsiada o pomoc oraz interwencję Policji, podczas gdy wersja oskarżyciela jest całkowicie niewiarygodna, pozostając w sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, a w szczególności zeznaniamiJ. P.czy wyjaśnieniami oskarżonego odnośnie zarówno miejsca, jak i przebiegu zdarzenia jak ujawnionymi śladami przetarcia na masce samochodu markiF. (...), które to okoliczności przemawiają przeciwko winie i sprawstwu oskarżonego.
Z ostrożności procesowej obrońca ponadto zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, iż oskarżony w ramach obrony koniecznej nie działał pod wpływem strachu i wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu w sytuacji, gdy w tych konkretnych warunkach, w jakich znalazł się oskarżony, biorąc pod uwagę agresywny sposób działania oskarżyciela wobec oskarżonego bezpośrednio zagrażający życiu i zdrowiu, a także dysproporcję wieku jak i warunków fizycznych na korzyść oskarżyciela posiłkowego oraz dodatkowo przy uwzględnieniu tego , iż oskarżony nie uzyskał pomocy ze strony organów zobowiązanych do zapewnienia porządku prawnego czy osób trzecich, poczucie strachu i zagrożenia było uzasadnione i usprawiedliwione , co przemawia za przyjęciem , że oskarżony działał pod wpływem strachu i wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu.
Wskazując na powyższe zarzuty, obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i przyjęcie, iż działanie oskarżonego wypełniało znamiona występku zart. 157 § l k.k.w zw. zart. 25 § l k.k.i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu albo umorzenie stepowania karnego przeciwko oskarżonemu na podstawieart. 17 § l pkt 4 k.p.k.w zw. zart. 25 § 3 k.k., ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na apelację pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku.
Na rozprawie przed sądem odwoławczym oskarżony i jego obrońca popierali swoją apelację, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego oraz prokurator wnieśli o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Apelacja obrońcy oskarżonegoM. G.w całości zasługiwała na uwzględnienie.
Trafnie wywodzi skarżący, że dokonana przez Sąd Rejonowy ocena dowodów i poczynione w oparciu o tę ocenę ustalenia faktyczne są błędne i nie mogą stanowić podstawy do uznania sprawstwa i winy oskarżonego w zakresie zarzucanego mu przestępstwa. Dokładna analiza zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wskazuje bowiem, że nie doszło do przekroczenia granic obrony koniecznej, jak przyjął to Sąd Rejonowy. Niezasadnie Sąd Rejonowy odmówił dania wiary oskarżonemu co do tego, żeA. M.użył wobec oskarżonego pręta i usiłował użyć kamienia. Dokładna analiza materiału dowodowego prowadzi bowiem do wniosku, że brak jest jakichkolwiek przesłanek, by odmówić dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego w tym zakresie, zwłaszcza, że przecież Sąd Rejonowy dał oskarżonemu wiarę w pozostałym zakresie. Porównując procesowe znaczenie wyjaśnień oskarżonegoM. G.i zeznańA. M., stwierdzić trzeba, że to wyjaśnienia oskarżonego były od początku logiczne, spójne, konsekwentne i szczere. Co ważne, to na prośbęM. G.J. P.wezwał Policję. Przybyłym na miejsce policjantomM. G.od początku szczerze opisał przebieg zdarzenia, wskazał też na użyte przez siebie narzędzie w postaci pałki teleskopowej. Nie można przecież nie zauważyć, że gdyby oskarżony miał złe intencje, mógłby bez problemu ukryć to narzędzie przed przyjazdem policjantów. Co więcej wskazał również na pręt i kamień użyte przezA. M.. Co prawda nie zostały one opisane w protokole oględzin, jednak na załączonej do protokołu płycie z materiałem zdjęciowym z miejsca zdarzenia (k.26) znajdują się zdjęcia zarówno kamienia, jak i pręta (rurki?) – pliki oznaczone jako 731 i 733. Niestety przedmioty te nie spotkały się w dalszym toku dochodzenia z żadnym zainteresowaniem ze strony organów ścigania, co nie może obciążać oskarżonego. Również świadkowieP. Ż.iD. K.– policjanci podejmujący interwencję na miejscu zdarzenia – zeznali (k.138-140), żeM. G.pokazywał im też drugie narzędzie – określane przez nich jako pałka lub rurka. Faktem jest, że świadkowie ci zeznali przed sądem, że toM. G.miał użyć tego narzędzia, gdy wygięła się pałka teleskopowa. Ten fragment zeznań świadków można tłumaczyć jedynie niepamięcią szczegółów z powodu upływu czasu, zwłaszcza w obliczu tego, że podczas dokonanych tego samego dnia oględzin jako dowód zabezpieczono wyłącznie pałkę teleskopową, a pozostawiono „rurkę”. Zdaniem Sądu świadczy to o tym, że: po pierwsze „rurka” była użyta podczas zajścia (skoro zeznają o niej policjanci, a w aktach znajduje się jej fotografia); po drugie: rurki tej nie użył typowany na sprawcę oskarżonyM. G.(skoro nie zabezpieczono tego przedmiotu). Reasumując, wyjaśnienia oskarżonego również w tym zakresie są wiarygodne. Z drugiej strony zeznania pokrzywdzonego, od oceny których niestety uchylił się Sąd Rejonowy, są tendencyjne i niekonsekwentne. Pokrzywdzony zeznał przecież, że został napadnięty przez oskarżonego na ulicy, gdy przechodził obok działkiM. G., i że w ogóle na działkę oskarżonego nie wchodził. W pozostałym zakresie pokrzywdzony zasłonił się niepamięcią. Zeznania te są w sposób oczywisty nieprawdziwe, jeśli weźmie się pod uwagę nie tylko wersję podaną przez oskarżonego, ale też korelujące z nią zeznaniaJ. P., który jako bezstronny, niezwiązany z żadną ze stron świadek obserwował zdarzenie ze swojej posesji, jak też ślady materialne zabezpieczone na miejscu zdarzenia – ślady krwi na terenie posesjiM. G.oraz ślady uszkodzenia zaparkowanego na terenie tej posesji samochoduF. (...), na który pokrzywdzony miał rzucić oskarżonego. Świadczy to o instrumentalnym podejściu pokrzywdzonego do mówienia prawdy w tym postępowaniu. Pokrzywdzony nie jest szczery, zeznaje w sposób chwiejny co do istotnych okoliczności zdarzenia. Nie można zdaniem Sądu Okręgowego ufać jego zeznaniom.
Wreszcie w zakresie ustaleń dotyczących użycia przezA. M.pręta (czy też rurki) oraz kamienia, nie sposób nie zauważyć, że – wbrew stanowisku Sądu Rejonowego – nie wykluczył tego w swoich zeznaniachJ. P.. Świadek ten nie zeznał bowiem, żeA. M.nie miał w rękach tych narzędzi, ale zeznał, że nie może „powiedzieć, czy pokrzywdzony miał coś w ręce”(k.129v). Jest to zrozumiałe, jeśli się przypomni, żeJ. P.obserwował zajście z pewnej odległości, ponadto w trakcie zajścia na prośbę oskarżonego wszedł do domu, by zadzwonić na policję. Tym samym zeznaniaJ. P., które słusznie Sąd Rejonowy potraktował jako szczere i nadające się do oparcia na nich ustaleń faktycznych sprawy, nie stoją wcale w sprzeczności z twierdzeniem oskarżonego o posłużeniu się przezA. M.wskazanymi wyżej przedmiotami.
Oceniając czyn oskarżonego z punktu widzenia przepisów prawa karnego, zachodzi zdaniem Sądu konieczność rozważenia trzech zasadniczych kwestii prawnych, których rozstrzygnięcie jest niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy: 1) kwalifikacja czynu oskarżonego jako spełniającego znamiona typu czynu zabronionego opisanego przez odpowiedni przepis części szczególnejkodeksu karnego, 2) ocena, czy zachowanie oskarżonego może być rozpatrywane w ramach kontratypu obrony koniecznej, 3) ocena, czy oskarżony nie przekroczył granic tego kontratypu i ewentualnie w razie uznania, iż oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej, ocena, czy przekroczenie to powinno być rozpatrywane w ramachart. 25 § 2 kkczyart. 25 § 3 kk.
Zasadniczo pierwsze dwie kwestie zostały prawidłowo ustalone przez sąd I instancji i nie były one kwestionowane w postępowaniu odwoławczym. Niewątpliwie czynM. G.wyczerpuje znamiona czynu zabronionego zart. 157 § 1 kk. Oskarżony bowiem, zadającA. M.uderzenia po całym ciele, spowodował u niego obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała na okres powyżej dni siedmiu.  Jednocześnie zdaniem Sądu oskarżony co najmniej godził się spowodowanie takiego skutku. Rozważając z kolei tło i przyczyny zachowania oskarżonego należy stwierdzić z całą stanowczością, iż działanie oskarżonego było działaniem w obronie koniecznej. Istota działania w obronie koniecznej polega na uprawnieniu do odpierania bezpośredniego i bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Atak ze stronyA. M.skierowany na zdrowie oskarżonego uprawniał go do podjęcia działań obronnych w ramach obrony koniecznej. Podkreślić bowiem trzeba, iżA. M.bez żadnego powodu napadł na oskarżonego na terenie jego własnej posesji, zaczął okładać oskarżonego pięściami, rzucił go na maskę samochodu.
Mając na uwadze wyraźną przewagę fizyczną agresywnie zachowującego sięA. M.(oskarżony ma 60 lat, ma niesprawne biodro, podczas gdy pokrzywdzony ma 40 lat i jest zdrowym, dobrze zbudowanym mężczyzną, co można zaobserwować na nagraniach z przebiegu rozpraw przed Sądem Rejonowym) nie dziwi w tym momencie postawaM. G., który posłużył się naprędce znalezionym narzędziem w postaci pałki teleskopowej. Uwagę zwraca w tym momencie zachowanie pokrzywdzonego, u którego widoczna jest eskalacja agresji. Nadal atakował on przecieżM. G., co więcej stara się posłużyć narzędziem w postaci rurki, czy pręta znalezionego na posesji, a następnie kamienia. Zmusiło to oskarżonego do użycia pałki teleskopowej i zadania nią szeregu uderzeń pokrzywdzonemu. Uwagę zwraca, że uderzenia te zostały zadane głównie w przednią część ciała pokrzywdzonego: w ręce i przednią część głowy, co wskazuje na to, że już po podjęciu przez oskarżonego obrony,A. M.kontynuował atak.
Niewątpliwe dla Sądu jest, że takie zachowanieA. M.trzeba potraktować jako bezpośredni, bezprawny zamachem na zdrowie oskarżonego.
Ustawodawca w przepisieart. 25 § 1 kkdopuszcza działanie w obronie koniecznej w celu odparcia zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem, tak więc obrona konieczna nie doznaje ograniczeń w stosunku do prawnego rodzaju dóbr prawnych. Ochrony mogą doznawać zatem wszystkie dobra, a więc zarówno niematerialne, jak życie czy zdrowie oraz bezpieczeństwo, jak nawet dobra materialne, a więc mienie. Tym bardziej uprawniony do obrony był oskarżony w sytuacji, gdy napastnik zaatakował tak cenne dobro prawne oskarżonego jak jego zdrowie.
Fakt oczywistej bezprawności zamachu ze strony pokrzywdzonego, i to zamachu na dobra osobiste oskarżonego, uprawniał oskarżonego do podjęcia działań obronnych.
Zamach podjęty przez pokrzywdzonego był też niewątpliwie zamachem bezpośrednio zagrażającym zdrowiu oskarżonego. Podkreślić trzeba, że to pokrzywdzony zadał pierwsze ciosy, a więc dobra prawne oskarżonego nie były tylko zagrożone, ale bezpośrednio zaatakowane. Co więcej, jak ustalono pokrzywdzony w tym momencie uzbroił się też w pręt (rurkę), a następnie próbował sięgnąć po kamień.
Rozważając z kolei zachowanie oskarżonego z punktu widzenia podmiotowego, a więc dążąc do odtworzenia jego przeżyć psychicznych i ustalenia, czym kierował się, bijąc pokrzywdzonego pałką teleskopową, Sąd doszedł do przekonania, iż oskarżony działał z woli obrony, a stawianie tezy, iż działał z chęci odwetu, zemsty czy samosądu nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Nie można zapominać, że dzień wcześniejA. M.również zaatakował oskarżonego, groził mu wtedy spaleniem.
W kontekście całej sytuacji i stanu zdenerwowania po stronie oskarżonego żadną miarą z faktu, iż miał on w samochodzie, a następnie użył pałki teleskopowej, nie można wyprowadzać wniosku, iż oskarżony działał ze z góry powziętym zamiarem uszkodzenia ciała innej osoby, w tymA. M., w szczególności jako odwetu i samosądu.
Powyższe rozważania mają dodatkowo wsparcie w fakcie, iż oskarżony użył pałki teleskopowej nie od razu w momencie pojawienia się pokrzywdzonego, lecz dopiero w czasie trwającego z jego strony, a nawet eskalującego natężeniem przemocy i zagrożenia dóbr prawnych oskarżonego, ataku. Tak więc brak jest przesłanek wskazujących na to, iż oskarżony kierował się innymi pobudkami, niż wola obrony.
Ponadto stwierdzić należy, iż gdyby nawet podjętej przez oskarżonego decyzji o obronie towarzyszyły również inne odczucia, jak np. negatywne emocje gniewu czy poczucia krzywdy, to skoro nie dominowały one w jego przeżyciach psychicznych i nie stały się głównym motywem powziętego zachowania, to brak jest podstaw do wykluczenia po stronie oskarżonego działania z woli obrony.
Tym samym niewątpliwe dla Sądu było, iż czyn oskarżonego należy rozpatrywać w ramach kontratypu obrony koniecznej.
Wobec treści wyroku Sądu Rejonowego oraz zarzutów apelacji przede wszystkim wymaga rozważenia kwestia, do jakiego stopnia podjęta przez oskarżonego obrona była konieczna i czy i, w jakim stopniu, stanowiła przekroczenie granic konieczności.
W myślart. 25 § 2 k.k.zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu jest jedną z przykładowo wymienionych przez ustawę postaci przekroczenia granic obrony koniecznej nazywaną ekscesem intensywnym. W doktrynie i orzecznictwie wypracowano, ogólnie akceptowaną drugą postać przekroczenia granic obrony koniecznej zwaną ekscesem ekstensywnym, który zachodzi wówczas, gdy obrona okazała się przedwczesna lub spóźniona, a więc gdy została podjęta w czasie, gdy zamachu na dobro nie można było uznać jeszcze lub już za zamach bezpośredni.
W przedmiotowej sprawie zarówno atak, jak i czyn popełniony przez oskarżonego (obrona) nastąpiły niemal równocześnie, nie ma zdaniem Sądu mowy o ekscesie ekstensywnym. Oskarżony podjął działania obronne już po ataku ze strony pokrzywdzonego, a zakończył je, gdy tylko pokrzywdzony wycofał się z jego posesji. Oskarżyciel zresztą nie formułował tezy, że oskarżony kontynuował obronę, gdy atak już ustał, a sąd I instancji nie ustalił, by do ekscesu ekstensywnego doszło, a wobec wywiedzenia apelacji wyłącznie na korzyść oskarżonego, dalsze rozważania w tym przedmiocie wydają się zbędne.
Z kolei przy ocenie ekscesu intensywnego, należy mieć na uwadze, że niebezpieczeństwo zamachu mierzone jest nie tylko intensywnością i sposobem działania napastnika i właściwościami używanych przez niego środków, ale także wartością zagrożonego dobra. Wynika z tego, że - po pierwsze z przekroczeniem obrony koniecznej mamy do czynienia, gdy broniący przyjął nazbyt drastyczny sposób obrony lub użył nadmiernych środków obrony, gdy w danej sytuacji można było odeprzeć zamach za pomocą równie skutecznych, chociaż mniej niebezpiecznych sposobów czy środków obrony, po drugie, gdy broniący się rażąco naruszył dysproporcję dóbr, poświęcając dla ratowania dobra o minimalnej wartości - dobra o nieporównywalnie większej doniosłości.
Trzeba pamiętać, że chcąc wyrobić sobie sensowny pogląd o współmierności (niewspółmierności) obrony do zamachu jego niebezpieczeństwo należy oceniać zawsze w chwili jego wystąpienia i w związku z jego przebiegiem, tzn. ex ante, a nie ex post, tj. po ustaniu zamachu, gdy jego przebieg i następstwa są już dokładnie znane. W chwili wystąpienia zamachu podejmujący obronę nie ma możliwości ścisłego oszacowania powstającego zagrożenia, gdyż zamach nie jest ze swej istoty czymś statycznym, lecz przedstawia się jako zdarzenie o zmieniającym się przebiegu, mającym swoje sekwencje i dynamikę, przy której zachowanie napastnika, najczęściej pozostając nie do końca przewidywalne, nie zawsze pozwoli broniącemu przyjąć od razu i z góry taką tylko obronę, której intensywność nie przekraczałaby niezbędnej potrzeby skutecznego odpierania zamach (tak też: Tomasz Kaczmarek, Z problematyki przekroczenia granic obrony koniecznej (ekspozycja problemów spornych) [w:] Jerzy Skorupka, Rzetelny proces karny. Księga jubileuszowa Profesor Zofii Świdy).
Odwołując się do licznych w tej materii orzeczeń Sądu Najwyższego podkreślić należy, iż napadnięty nie ma obowiązku ani ucieczki, ani unikania napaści, ani też wdawania się z napastnikiem w bijatykę i wolno mu użyć takich środków obrony łącznie z użyciem niebezpiecznego narzędzia, jakie są niezbędne dla skuteczności obrony. Napastnika zaś obciąża ryzyko doznania szkody. Zarówno w orzecznictwie, jak i w nauce prawa karnego zdecydowanie dominuje pogląd, że obrona konieczna nie ma charakteru subsydiarnego. Pogląd taki opiera się m.in. na generalnym założeniu, iż prawo nie musi ustępować przed bezprawiem. Oznacza to, że zaatakowany ma prawo odpierać zamach kosztem dobra napastnika, nawet jeśli istnieje realna możliwość uniknięcia zamachu w inny sposób, czyli bez naruszenia tego dobra (np. dzięki możliwości ucieczki). Według tego poglądu osoba napadnięta nie ma obowiązku ani ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem lub znoszenia napaści ograniczającej jej swobodę, lecz ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu [wyrok SN z dnia 4 lutego 1972 r., IV KR 337/71, OSNKW 1972, z. 5, poz. 83; zob. także wyrok SN z dnia 19 kwietnia 1982 r., II KR 67/82, OSNPG 1982, nr 11, poz. 143 oraz wyrok SN z dnia 14 maja 1984 r., II KR 93/84, OSNPG 1985, nr 5, poz. 63, w którym Sąd Najwyższy wprost potwierdził wcześniej deklarowane stanowisko, że przy obronie koniecznej nie obowiązuje zasada subsydiarności; też: Jacek Giezek,Kodeks Karny. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze 2004].
Działanie obronne sprawcy działającego w obronie koniecznej z istoty rzeczy, by było skuteczne, musi swoją intensywnością przekraczać intensywność zamachu. Stosowana obrona z jednej strony – musi więc być skuteczna, a z drugiej - umiarkowana, nie wyrządzająca nadmiernej szkody, a więc i współmierna do niebezpieczeństwa zamachu. Niebezpieczeństwo zamachu z punktu widzenia zasady proporcjonalności, czyli współmierności obrony, musi być oceniane jako wypadkowa wielu czynników, w tym intensywności zamachu, natężenia działań agresywnych i ich powtarzalności, okoliczności zajścia, a także właściwości i cech atakującego i napadniętego.
Przy takiej kompleksowej ocenie niebezpieczeństwa zamachu można dopiero dokonywać oceny współmierności zastosowanego sposobu obrony.
W rozpoznawanej sprawie stopień znaczności niebezpieczeństwa zamachu musi być oceniany jako wysoki, o czym świadczy intensywność agresji przejawianej przez napastnika, tzn.A. M., atakującego bez jakiejkolwiek przyczyny oskarżonego, okazywana przez niego arogancja i brak hamulców moralnych.
Sąd Rejonowy za przekroczenie granic obrony koniecznej uznał użycie przez oskarżonego pałki teleskopowej. Ze stanowiskiem tym nie można się zgodzić. Zdaniem Sądu Okręgowego użycie przez oskarżonego pałki teleskopowej nie stanowiło przekroczenia obrony koniecznej, zwłaszcza, że jak ustalił Sąd Okręgowy,A. M.również był uzbrojony w rurkę metalową i kamień. Prawem osoby napadniętej jest bowiem stosowanie takich środków obrony, jakie będą skuteczne, nie ma ona obowiązku stopniowania używanych narzędzi do stanu “uzbrojenia” napastników. Dopuszczalny jest przede wszystkim taki sposób obrony, który daje broniącemu dobra przewagę nad napastnikiem. Aktualne jest w pełni stanowisko Sądu Najwyższego stwierdzające: "Działającemu w obronie koniecznej wolno użyć takich środków, które są niezbędne do odparcia zamachu. Użycie, zwłaszcza z umiarem, niebezpiecznego narzędzia nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli odpierający zamach nie rozporządzał wówczas innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym środkiem obrony (...)"- wyrok składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 lipca 1974 r., VI KRN 34/74, OSNKW 1974, z. 11, poz. 198. Trudno zresztą odM. G.wymagać, by w dynamicznej i niebezpiecznej sytuacji, w jakiej się znalazł, miał poszukiwać innego, mniej dolegliwego dla agresora narzędzia, które umożliwiłoby mu odparcie ataku w sposób mniej dotkliwy dla napastnika.
Pokreślić trzeba, że użycie narzędzia przez oskarżonego nastąpiło z umiarem – nie ustalono, by oskarżony zadawał uderzenia w stopniu większym niż było to potrzebne dla odparcia ataku. Jest więc jasne, że użycie pałki teleskopowej podjęte było zaledwie w stopniu wystarczającym do odparcia zamachu, bez chęci powodowania u napastnika zbyt ciężkich skutków. ObrażeniaA. M.znajdują się bowiem na przedniej części jego ciała, co przeczy tezie, by miał on być bity, kiedy wycofywał się z posesji oskarżonego, a wskazuje, że nadal kontynuował atak. O przekroczeniu granic obrony koniecznej możemy bowiem mówić dopiero wtedy, i tylko wtedy, gdy nastąpiło wykorzystanie posiadanej przewagi dla wyrządzenia napastnikowi więcej krzywd, niż to było oczywiście potrzebne dla skutecznego odparcia zamachu. Okoliczność taka wskazywałaby właśnie, że w tym wypadku broniący, uchybiając oczekiwaniu umiarkowanej obrony, przyjął nazbyt drastyczny sposób obrony lub użył oczywiście nadmiernych środków obrony, gdy w danej sytuacji można było odeprzeć zamach za pomocą równie skutecznych, chociaż mniej niebezpiecznych sposobów czy środków obrony.
W tej sytuacji skutek w postaci urazówA. M.obciąża wyłącznie jego samego.
Jednocześnie oczywiste jest, że oskarżony nie mógł użyć innego, równie skutecznego środka obrony, zaś absurdem jest wymaganie od niego, by w sytuacji, w jakiej się znalazł, środka takiego szukał.
Tym samym zdaniem Sądu oskarżonyM. G.naruszył dobra napastnika w stopniu nie większym niż było to rzeczywiście konieczne dla odparcia zamachu.
Wreszcie nie można mówić o naruszeniu dysproporcji dóbr, które ma miejsce wtedy, gdy broniący poświęca dla ratowania dobra o minimalnej wartości - dobra o nieporównywalnie większej doniosłości. Zarówno atak jak i obrona skierowane były przeciwko takiemu samemu dobru prawnego – przeciwko zdrowiu ludzkiemu.
Reasumując, należy stwierdzić, iż oskarżonyM. G.nie przekroczył granic obrony koniecznej.
Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd uznał, że popełniony przezM. G.czyn zabroniony stanowił legalne działanie w ramach obrony koniecznej (art. 25 § 1 kk). Sytuacja ta wyłącza bezprawność popełnionego czynu, co prowadzi do uniewinnienia oskarżonego.
Na podstawieart. 632 pkt 2 kpkSąd orzekł, że koszty procesu ponosi Skarb Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Legnicy
date: '2017-05-25'
department_name: IV Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Konrad Wytrykowski
legal_bases:
- art. 60 § 6 pkt 4 kk
- art. 17 § l pkt 4 k.p.k.
- art. 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: st. sekr. Magdalena Danek
signature: IV Ka 233/17
```