You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt X Ka 1007/19

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 listopada 2019 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie X Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SędziaSO Piotr Bojarczuk
Protokolant: st. sekr. sądowy Michał Zborowski
przy udziale Prokuratora: Krzysztofa Stańczuka
po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2019 r.
sprawyP. N.
oskarżonego o czyn zart. 177 § 1 k.k.
na skutek apelacji prokuratora oraz pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych
od wyroku Sądu Rejonowego w Piasecznie z dnia 18 czerwca 2019 roku,
sygn. akt II K 825/18
orzeka:

1
zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

2
kosztami postępowania za instancję odwoławczą obciąża Skarb Państwa.

Sygn. aktX Ka 1007/19

UZASADNIENIE
P. N.został oskarżony, o to że:
w dniu 5 października 2017 r. w miejscowościK.woj.(...)na ul.
(...)za skrzyżowaniem zul. (...)prowadząc pojazd markiC. (...)o nr
rej.(...)i nieumyślnie naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone
wart. 26 ust. 1 i art. 30 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym
poprzez niezachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych i
w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza spowodowanej opadami
atmosferycznymi oraz poprzez nieustąpienie pierwszeństwa potrącił przechodzącą na przejściu dla pieszychK.Ż., czym nieumyślnie spowodował wypadek, w
wyniku którego doznała ona obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, łamania kości pokrywy
czaszki, ogniskowego stłuczenia płata skroniowego po stronie prawej, rany tłuczonej i otarcia
naskórka głowy, mnogich złamań żeber po stronie lewej ze śladową odmą opłucnową, które
skutkowały rozstrojem jej zdrowia na okres powyżej siedmiu dni,
tj. o czyn zart. 177 § 1 k.k.
Sąd Rejonowy w Piasecznie w wyroku z dnia 18 czerwca 2019 r. w sprawie o sygn. akt II K 825/18oskarżonegoP. N.uniewinnił od popełnienia zarzucanego mu czynu, a kosztami postępowania obciążył rachunek Skarbu Państwa.
Powyższy wyrok zaskarżył Prokurator w całości na niekorzyść oskarżonegoP.
N.. Wyrokowi temu zarzucił:
1. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicieart. 7 k.p.k.art. 410 k.p.k.iart. 424 § 1 k.p.k.mogącą mieć wpływ na treść orzeczenia, polegającą na dowolnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania, poprzez dokonanie przez Sąd sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, wybiórczej oraz pobieżnej oceny dowodów zgromadzonych i ujawnionych w toku postępowania, podczas gdy podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku postępowania, ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, co skutkowało uznaniem przez Sąd I instancji, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie daje podstaw do ustalenia stanu faktycznego umożliwiającego odtworzenie rzeczywistego przebiegu wypadku, a w konsekwencji uniewinnieniem oskarżonego;
2. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicieart. 7 k.p.k.art. 410 k.p.k.iart. 424 § 1 k.p.k.mogącą mieć wpływ na treść orzeczenia, polegającą na dowolnej i sprzecznej z innymi dowodami ocenie zeznańB. G. (1)iK. Ż., a objawiającą się uznaniem obydwu tych zeznań za wiarygodne w całości, podczas gdy zeznaniaB. G. (1)złożone na rozprawie w dniu 20 grudnia 2018 r. w części są sprzeczne z jego własnymi zeznaniami złożonymi w postępowaniu przygotowawczym, z zeznaniami pokrzywdzonej oraz z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczeniem życiowym, co doprowadziło Sąd I instancji do podjęcia rozważań o możliwości zaistnienia wersji zdarzenia, która nie ma oparcia w wiarygodnych dowodach i w której to pokrzywdzona
jest jedynym sprawcą wypadku;
3. obrazę przepisów postępowania, a mianowicieart. 366 § 1 k.p.k., która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, polegającą na zaniechaniu wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, poprzez brak poczynienia pełnych ustaleń co do przebiegu zdarzenia, zwłaszcza zanim doszło do potrącenia pieszej m.in. czy oskarżony widział pokrzywdzoną i samochódB. G. (1)zbliżając się do przejścia dla pieszych i czy powinien ich widzieć i w konsekwencji, jak powinien się zachować, co doprowadziło Sąd I instancji do uniewinnienia oskarżonego;
4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mogący mieć wpływ na jego treść, a polegający na pominięciu wniosków wypływających z materiału dowodowego w postaci opinii biegłychW. P. (1),W. D.iM. G. (1), a dotyczących przebiegu zdarzenia m.in. co do prędkości minimalnej i maksymalnej, z jaką mogła się poruszać piesza, co do możliwości dostrzeżenia przezP. N.pieszej zanim wkroczyła ona na przejście dla pieszych a także co do możliwości dostrzeżenia przezP. N.pojazduB. G. (1)zatrzymującego się przed przejściem, co spowodowało błędne przyjęcie przez Sąd, że nie ma możliwości odtworzenia stanu faktycznego w zakresie umożliwiającym pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oskarżonego i w konsekwencji doprowadziło do uniewinnienia go;
5. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mogący mieć wpływ na jego treść, polegający na pominięciu istotnych wniosków wypływających z zeznań pokrzywdzonejK. Ż., a przede wszystkim, że zatrzymała się przed wejściem na przejście dla pieszych i wkroczyła na nie dopiero po zatrzymaniu się pojazduB. G. (1), podczas gdy biegliM. G. (1),W. P. (1)iW. D.wskazywali, że ww. fakty mają wpływ na ocenę zachowania oskarżonego, co spowodowało, że Sąd I instancji nie przeprowadził kompleksowych rozważań na temat prawidłowości reakcjiP. N.na zbliżającą się do przejścia pokrzywdzoną iB. G. (1), a w konsekwencji uniewinnił oskarżonego.
Stawiając powyższe zarzuty Prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Apelację wniósł także pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych zarzucając:
I. Mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę prawa karnego procesowego -art. 7 k.p.k.,art. 410 k.p.k.polegającą na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów przy ocenie opinii biegłych z zakresu ruchu drogowego w kontekście zeznańK. Ż.iB. G. (1), zasady ograniczonego zaufania (art. 4 prawa o ruchu drogowym), pominięciu i braku analizy dowodów lub ich sprzecznej z materiałem dowodowym ocenie w postaci:
1. dokumentacji medycznej w zakresie obrażeń jakich doznała pokrzywdzona w odniesieniu do toru jazdy samochoduC., techniki prowadzenia pojazdu przez oskarżonego,
2. miejsca położenia pokrzywdzonej po uderzeniu przez samochód markiC.w kontekście toru jazdy ww. pojazdu,
3. oświetlenia przejścia dla pieszych i ubioru pokrzywdzonej w kontekście możliwości dostrzeżenia pieszej przez oskarżonego i prawidłowej reakcji umożliwiającej zatrzymanie pojazdu,
co skutkowało oparcie wyroku o błędnie oceniony materiał dowodowy;
II. Mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę prawa karnego procesowego -art. 170 § 1 i 2 k.p.k.orazart. 193 k.p.k.iart. 201 k.p.k., polegającą na oddaleniu wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych (lub innej placówki) w sytuacji, gdy:
1. Złożone do akt opinie biegłych były wewnętrznie sprzeczne i nie spójne oraz sprzeczne z zasadami ruchu drogowego, a w szczególnościart. 4 prawa o ruchu drogowymi oględzinami pojazdu w zakresie umiejscowienia uszkodzeń,
2. W odniesieniu do biegłychM. G.iW. P.ujawniły się okoliczności mogące uzasadniać brak bezstronności i rzetelności,
3. Opinie te są niepełne albowiem nie uwzględniają wzajemnej korelacji pomiędzy masywnością obrażeń ciała pokrzywdzonej, zachowaniem ciałaK. Ż.po uderzeniu a sposobem kierowania pojazdem przez oskarżonego i możliwym zaniechaniem wykonania manewru hamowania,
4. Opinie te nie zawierają oceny techniki jazdy oskarżonego w precyzyjnie ustalonych warunkach drogowych, takich jak: oświetlenie przejścia dla pieszych, padającego deszczu, wieczornej pory, ubioru pokrzywdzonej, zatrzymania samochodu kierowanego przez świadkaG.na przeciwległym pasie ruchu, co skutkowało oparcie wyroku o niepełny materiał dowodowy;
III. Mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę prawa karnego procesowego -art. 167 k.p.k.iart. 169 § 2 k.p.k.polegającą na zaniechaniu dopuszczenia dowodu z wspólnej opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego i medycyny sądowej w celu ustalenia prędkości poruszania się samochodu oskarżonego, toru jazdy, ewentualnego braku hamowania,
IV. Mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę prawa karnego procesowego -art. 167 k.p.k.,art. 169 § 2 k.p.k.iart. 170 k.p.k.polegającą na zaniechaniu dopuszczenia dowodu z uzupełniających zeznańJ. S.na okoliczność usytuowania samochoduC.
po wypadku w stosunku do szerokości drogi oraz zeznań żony i córki w/w na okoliczność j.w.
Pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacje Prokuratora i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych okazały się niezasadne
i nie zasługiwały na uwzględnienie.
Sąd Rejonowy dokładnie przeprowadził postępowanie dowodowe i w oparciu o przeprowadzone dowody wyciągnął właściwe i jednocześnie najbardziej korzystne dla oskarżonego wnioski w zakresie ustaleń faktycznych (w pełni respektując zasadę wyrażoną w
art. 5 § 2 k.p.k.) co do przebiegu zdarzenia na drodze w dniu 5 października 2017 r. z udziałem oskarżonegoP. N.i pokrzywdzonejK. Ż.. Sąd Rejonowy prawidłowo wszystkie, nie dające się usunąć wątpliwości interpretował na korzyść
oskarżonego.
Analizując całokształt okoliczności sprawy, Sąd odwoławczy nie miał wątpliwości, iż dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne były prawidłowe, a ocena materiału dowodowego pozostawała pod ochronąart. 7 k.p.k.Stanowczo należy wskazać, że trafności
tych ustaleń i prawidłowości oceny dowodów autorzy apelacji nie zdołali podważyć.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji Prokuratora wskazać trzeba, że niezasadny okazał się zarzut obrazy przepisów prawa procesowego, tj.art. 7 k.p.k.art. 410 k.p.k.iart. 424 § 1 k.p.k.mogący mieć wpływ na treść orzeczenia, który zdaniem Prokuratora
skutkował uznaniem przez Sąd I instancji, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie daje
podstaw do ustalenia stanu faktycznego umożliwiającego odtworzenie rzeczywistego przebiegu wypadku, a w konsekwencji uniewinnieniem oskarżonego.
Sąd Rejonowy rozpoznając przedmiotową sprawę i ferując rozstrzygnięcie wziął pod rozwagę oraz poddał należytej analizie i ocenie całokształt okoliczności ujawnionych w toku
rozprawy, skutkiem czego jego rozstrzygnięcie należy uznać za prawidłowe. Sądmeritiuznał,
iż w sprawie wina oskarżonego nie została udowodniona, bowiem zachodzą wątpliwości, których nie da się usunąć, a które, zgodnie zart. 5 § 2 k.p.k.winny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego. Przypomnieć należy, iż przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych, a w konsekwencji dokonane przez sąd ustalenia faktyczne, pozostają pod ochronąart. 7 k.p.k., jeśli są poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowią wyraz rozważenia wszystkich
okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, i są zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostały wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku.
Sąd I instancji, wydając wyrok uniewinniający oparł się na ostatecznych opiniach biegłych, którzy wyliczyli prędkość pojazdu oskarżonego na 22 do 25 km/h i wskazali, że nie
ma podstaw by przypisać oskarżonemu poruszanie się z nadmierną prędkością nawet przy istniejących wówczas warunkach pogodowych (okoliczności tej skarżący nie kwestionują). Ponadto Sądmeritiwskazał, że nie można wykluczyć wersji zdarzenia, w której piesza wchodząc na przejście dla pieszych znajdowałaby się w odległości uniemożliwiającej oskarżonemu uniknięcie wypadku drogowego. Oskarżony mógł uniknąć wypadku gdyby jechał środkiem pasa i zareagował na wkroczenie pieszej na jezdnię, ale i tak stan zagrożenia
stworzyłaby piesza poprzez wtargnięcie na jezdnię przed nadjeżdżający samochód. Natomiast gdyby oskarżony jechał bliżej prawej krawędzi jezdni, to w ogóle nie miałby możliwości uniknięcia wypadku.
Tok rozumowania Sądu I instancji w pełni przekonuje. Każde niemal opiniowanie w sprawie wypadków komunikacyjnych opiera się rzecz jasna na pewnych założeniach. W niektórych sprawach materiał rzeczowy jest obszerniejszy, w innych bardziej skąpy, ale zawsze pewne parametry opinii biegłych oparte są na założeniach. Dla przykładu wskazać tu
należy takie parametry, jak czas reakcji kierowcy, prędkość poruszania się pieszego. Oczywiście nie oznacza to, iż wszelkie opinie oparte na tych założeniach należy odrzucić. Jednakże w niniejszej sprawie materiał rzeczowy był bardzo skąpy, co wykluczało poczynienie pewnych ustaleń faktycznych chociażby w odniesieniu do toru jazdy oskarżonego. Zatem głównym powodem wydania w sprawie wyroku uniewinniającego, jak należy to wywodzić z pisemnych motywów rozstrzygnięcia, było przyjęcie przez Sąd I instancji, iż oskarżony mógł jechać bliżej prawej krawędzi jezdni, a co za tym idzie nie miał wówczas możliwości uniknięcia wypadku. Skarżący nie podał w tej mierze żadnego argumentu, poza wskazaniem, że potencjalne możliwe scenariusze wymagają weryfikacji z punktu widzenia logiki i doświadczenia życiowego, a także pod kątem całokształtu materiału dowodowego. Otóż Sąd nie zakłada, że oskarżony jechał po chodniku. Założenie, że oskarżony jechał blisko prawego krawężnika jest w ocenie Sądu jak najbardziej racjonalne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, pamietając również o bardzo ciężkich warunkach faktycznych i atmosferycznych jakie w chwili zdarzenia w jego miejscu panowały (padający deszcz mogący powodować zamglenie, słabe oświetlenie miejsca zdarzenia).
Podkreślić trzeba, że osobowe źródła dowodowe nie mogły dostarczyć szczegółowych informacji na temat toru ruchu pojazdu. ŚwiadekJ. S.nie widział samego zdarzenia, natomiast z jego relacji wynika, że odległość między pojazdemP. N.a pojazdem świadkaB. G. (1)wynosiła ,,jakieś 9-10 metrów”. Zatem jedyny świadek zdarzenia w osobieB. G. (1)znajdował się w znacznej odległości, która uniemożliwiała mu precyzyjne, wykluczające błąd spostrzeżeniowy, określenie położenia pojazduP. N.. Natomiast świadekM. R.znajdował się na chodniku po przeciwnej stronie niż pokrzywdzona, był odwrócony plecami do zdarzenia, zatem również nie mógł widzieć dokładnego ustawienia pojazdu względem prawej krawędzi jezdni, tak aby wykluczyć, że pojazd ten nie poruszał się w odległości 35-40 cm od krawędzi.
Podstawowy i fundamentalnydowód w każdej sprawie o wypadek drogowy, (sporządzony także w niniejszej sprawie – k. 2) - szkic miejsca wypadku drogowego nie ma tak naprawdę żadnej wartości dowodowej, bowiem nie zmierzono i nie zaznaczono na nim tak kluczowych śladów dla rekonstrukcji zdarzenia jak: ślady hamowania pojazdu, jego usytuowania w momencie wypadku, czy też powypadkowe położenie pieszej. Innymi słowy nie zabezpieczono jakichkolwiek śladów materialnych, które pozwalałyby na poczynienie stanowczych ustaleń odnośnie toru jazdy samochoduP. N., który z punktu widzenia jego ewentualnej odpowiedzialności karnej jest kluczowy. Nie ma również śladów hamowania, śladów położenia pokrzywdzonej np. śladów krwi. Protokół oględzin miejsca wypadku drogowego zawiera informację: „Na miejscu zdarzenia drogowego nie ujawniono żadnych śladów świadczących o zaistniałym zdarzeniu” (k. 3v). Nie wiadomo, w którym miejscu względem szerokości przejścia dla pieszych (mierzonego wzdłuż długości jezdni) znajdowała się piesza w chwili potrącenia, co jest kluczowe dla rozstrzygnięcia, czy znajdowała się ona już na pasach i rozpoczęła proces przechodzenia, czy też była przed pasami i wchodziła na to przejście.
W przypadku nie zabezpieczenia jakichkolwiek śladów na jezdni Sąd nie był w stanie,
w oparciu tylko o osobowe źródła dowodowe, poczynićpewnych i niepodważalnychustaleń faktycznych co do toru jazdy oskarżonego i określić w sposób pewny, czy oskarżony poruszał się bliżej prawej krawędzi jezdni, a jeżeli tak to w jakiej odległości od krawężnika, czy też środkiem jezdni czy też bliżej lewej strony, a ustalenia te jak wynika z wyliczeń biegłych, mają niebagatelny wpływ na ewentualną możliwość pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności karnej.
Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że kierujący pojazdemP. N.w jakikolwiek sposób przyczynił się do spowodowania potrącenia pokrzywdzonej, ponieważ jego zachowanie było prawidłowe. Materiał dowodowy nie wskazuje, że naruszył on zasady ruchu drogowego zbliżając się do przejścia dla pieszych. Zdaniem Sądu odwoławczego należało dać w pełni wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, w tym twierdzeniu, że nie widział pokrzywdzonej i nie miał możliwości reakcji. Zachowanie pokrzywdzonej sprawiło, że nie mógł on uniknąć jej potrącenia, gdyż odległość dzieląca pieszą od nadjeżdżającego pojazdu była zbyt krótka, by pojazd mógł wyhamować przed przejściem dla pieszych, na którym doszło do zdarzenia drogowego.
Dobrze się stało, wbrew twierdzeniom skarżącego, że wersja, iż oskarżony poruszał się
bliżej prawej krawędzi została wzięta pod uwagę i przeanalizowana. W innym bowiem wypadku opinie byłyby niepełne. W opiniach, tor ruchu pojazdu był ostatecznie analizowany
w kilku wariantach i pomimo, iż biegli wskazali, że poruszanie się środkiem pasa ruchu jest naturalne dla kierowców to jednak nie można wykluczyć, że oskarżony poruszał się bliżej prawej krawędzi swojego pasa ruchu, o czym mowa powyżej. Co istotne - na miejscu wypadku nie ujawniono śladów kół samochodu oskarżonego, a samochód został przestawiony z miejsca, w którym się zatrzymał. Analiza zapisu wideo również nie pozwala na kategoryczne stwierdzenie, na podstawie istniejącego oświetlenia, którą częścią pasa poruszał się oskarżony. W sytuacji gdy nie ma możliwości odniesienia tych wszystkich założeń odnośnie toru jazdy samochodu oskarżonego do rzeczywistego, popartego bezwpływowymi, obiektywnymi dowodami, toru jazdy w trakcie zdarzenia oraz biorąc pod uwagę, że nie ma podstaw do zarzuceniaP. N., że poruszał się z prędkością niedostosowaną do panujących warunków drogowych, nie było możliwym przypisanieP. N.odpowiedzialności za zarzucany czyn, w sposób nieuprawniony przełamując obligatoryjną zasadę procesu karnego sformułowaną wart. 5 § 2 k.p.k.
Nie można też zgodzić się z autorem apelacji prokuratorskiej co do tego, aby doszło do mającej wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia obrazy przepisów prawa procesowego, a mianowicieart. 7 k.p.k.,art.410 k.p.k.iart. 424 § 1 k.p.k., a polegającego na dowolnej i sprzecznej z innymi dowodami ocenie zeznań świadków:B. G. (1)iK. Ż., objawiającą się uznaniem obydwu tych zeznań za wiarygodne w całości, podczas gdy zeznaniaB. G. (1)złożone na rozprawie w dniu 20 grudnia 2018 r. w części są sprzeczne z jego własnymi zeznaniami złożonymi w postępowaniu przygotowawczym, oraz z zeznaniami pokrzywdzonej oraz z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczeniem życiowym, co doprowadziło Sąd I instancji do podjęcia rozważań o możliwości zaistnienia wersji zdarzenia, która nie ma oparcia w wiarygodnych dowodach i w której to pokrzywdzona jest jedynym sprawcą wypadku.
Wskazać trzeba, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji ocenił zeznania wszystkich przesłuchanych świadków jako wiarygodne, oprócz zeznańM. K.złożonych w toku postępowania przygotowawczego w zakresie jej oceny sytuacji.
Ponadto Sądmeritistwierdził, że zeznaniaK. Ż.są wiarygodne, gdyż nie pojawiły się żadne okoliczności mogące zakwestionować ich prawdziwość. Jednocześnie Sąd Rejonowy uznał za wiarygodne zeznania świadkaB. G. (1)z postępowania sądowego. Rację ma Prokurator podnosząc, że uzasadnienie Sądu I instancji w zakresie, w jakim Sąd ten dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej i świadkaG.z postępowania sądowego zawiera pewną nieścisłość. Do zeznań świadkaB. G. (1)zarówno tych z postępowania przygotowawczego jak i sądowego należało podchodzić z dużą ostrożnością. Świadek z niewiadomych powodów zmieniał swoją wersję i to w zakresie elementów kluczowych dla oceny zaistniałego zdarzenia. Początkowo zeznał, że widziałpieszą na chodniku(wersja wskazująca na winę oskarżonego). Następnie,że dopiero jak wchodziła na przejście (wejście pod nadjeżdżający samochód uniemożliwiające uniknięcie wypadku przez oskarżonego). Jednocześnie świadekG.stwierdza:nie widziałem, aby piesza wchodząc na przejście dla pieszychrozglądała się i zachowała ostrożność(k. 213) Nawet jeśli świadekB. G. (1)się zatrzymał to i tak oskarżony jechał, co wynika z materiału dowodowego i zeznań tego świadka, bardzo powoli, zaś pokrzywdzona wchodząc na przejście nie rozejrzała się i nie upewniła się, iż nadjeżdżające z jej lewej strony auto istnie się zatrzymała i wejście na przejście dla pieszych nie stwarza zagrożenia dla zdrowia i życiaK. Ż..
Przepisart. 410 k.p.k.o powinności uwzględnienia całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie nie może być rozumiany w ten sposób, że każdy z przeprowadzonych dowodów ma stanowić podstawę ustaleń faktycznych. Byłoby to oczywiście niemożliwe, gdy z różnych dowodów wynikają wzajemnie sprzeczne fakty. Nie można zatem czynić skutecznego zarzutu obrazy tego przepisu, w sytuacji gdy niektóre dowody nie stanowiły podstawy poczynionych ustaleń, jeśli sąd je należycie rozważył i ocenił
ich znaczenie w sposób przewidziany wart. 7 k.p.k.(vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 27 marca 2013 r. w sprawie o sygn. II Aka 26/13, LEX 1306009).
Zważyć należy, iż argumenty skarżącego podniesione we wniesionej apelacji, dotyczące zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, nie odnosiły się do okoliczności pominiętych lub niedostrzeżonych przez Sąd Rejonowy, a jedynie sprowadzały się do polemiki z ustaleniami Sądumeritii dokonaną przez ten sąd analizą i oceną zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
Niewątpliwie w sprawie zabrakło materiału poglądowego w postaci dokumentacji fotograficznej miejsca wypadku, a szkic nie został sporządzony w sposób prawidłowy. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że pojazd w chwili zabezpieczenia miejsca zdarzenia ustawiony był na poboczu jezdni na trawniku po prawej stronie miejsca zdarzenia
patrząc od centrumK.. Na marginesie zauważyć trzeba, że postanowieniem z dnia 19 października 2017 r. Prokurator wyłączył do odrębnego postępowania materiały w sprawieniedopełnienia obowiązkówprzez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w związku z zaistniałym wypadkiem (k.120).
Sąd Rejonowy poczynił ustalenia, na które pozwalał mu materiał dowodowy i które są pewne i stanowcze oraz wynikają niezbicie z istniejących, obiektywnych dowodów. To zaś, że pokrzywdzona weszła na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód wynika poniekąd z jej zeznań. Jedną z kluczowych okoliczności w tej sprawie jest stwierdzenie samej pokrzywdzonejK. Ż.w postaci fragmentu zeznania: „….gdy chciałam przejść przezulicę (...)obejrzałam się w lewo i w prawo.Widziałamsamochód nadjeżdżający z mojej lewej strony,wydaje misię że się powoli zatrzymywał. (…) Momentu wchodzenia na jezdnię już nie pamiętam” (k. 66-67). Pokrzywdzona zatem spojrzała w lewo, następnie w prawo i nie mającżadnej pewności, (podkreślić należy w tym miejscu bezspornie ujawnione bardzo trudne warunki pogodowo – widocznościowe), że pojazd z jej lewej strony się zatrzymał weszła na przejście dla pieszych. Przed przekroczeniem jezdni należy się upewnić, że jest to możliwe i bezpieczne i spojrzeć po raz kolejny w lewo, bo stąd najczęściej nadjedzie pierwszy pojazd. Trafnie wskazał Sąd Rejonowy, że pokrzywdzona nie upewniła się czy samochód oskarżonego rzeczywiście się zatrzymał, czy też znajduje się w takiej odległości, która uniemożliwi mu zatrzymanie przed przejściem dla pieszych.
Szczególna ostrożność polega na wnikliwej ocenie pieszego, czy jego wejście na jezdnię, aż do momentu opuszczenia jej (jezdni) nie spowoduje utrudnienia ruchu, które w istocie będzie przede wszystkim dla niego szczególnie niebezpieczne. Chodzi o to, czy odległość pojazdów od miejsca, w którym pieszy ma zamiar jezdnię przekroczyć, jest wystarczająca. Pojęcie "wystarczającej odległości" ma dwie postacie. Pierwszą określa się jako odległość pozwalającą pieszemu na przejście bez zmuszenia kierującego co najmniej do
zmiany prędkości. Ten warunek musi być zachowany w miejscach, gdzie pieszy ma wprawdzie prawo przejścia przez jezdnię, ale pod warunkiem ustąpienia kierującemu (np. w
odległości 150 m od wyznaczonego znakiem poziomym P-10 przejścia dla pieszych). Druga postać stanowi odległość od wyznaczonego znakiem poziomym P-10 przejścia dla pieszych,
która nie spowoduje konieczności gwałtownego hamowania, lecz tylko wówczas, jeżeli kierujący prowadzi pojazd zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, to znaczy pojazd porusza się
z prędkością bezpieczną. Nie naruszy zasady szczególnej ostrożności pieszy, który zmusi do
hamowania kierującego pojazdem zbliżającym się do przejścia dla pieszych z nadmierną prędkością, czego pieszy nie mógł przewidzieć na zasadzie ograniczonego zaufania (art. 4 PrRDrog). Z zasady tej wynika, że uczestnik ruchu, w tym przypadku pieszy, ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu, a więc kierujący, zbliżając się do wyznaczonego przejścia dla
pieszych, będą prowadzić pojazd zgodnie z dyspozycją § 98 ust. 6 ZnSygDR, tj. odpowiednio
do warunków, lecz poniżej prędkości administracyjnie dozwolonej, umożliwiającej w sytuacji
tego wymagającej bezskutkowe zatrzymanie pojazdu przed tym przejściem (vide: Komentarz
doart. 13 Prawo o ruchu drogowym, Kotowski 2007, wyd. 1, Legalis).
Odnosząc się do uchybień podniesionych przez pełnomocnika wskazać trzeba, iż okazały się one również niezasadne.
Skarżący podnosi, że Sąd dopuścił się obrazyart. 7 k.p.k.,410 k.p.k.poprzez pominięcie i brak analizy dowodów w postaci dokumentacji medycznej w zakresie obrażeń jakich doznała pokrzywdzona w odniesieniu do toru jazdy samochoduC., techniki prowadzenia pojazdu przez oskarżonego, miejsca położenia pokrzywdzonej po uderzeniu przez samochód markiC.w kontekście toru jazdy ww. pojazdu, oświetlenia przejścia dla pieszych i ubioru pokrzywdzonej w kontekście możliwości dostrzeżenia pieszej przez oskarżonego i prawidłowej reakcji umożliwiającej zatrzymanie pojazdu.
Ponownie należy podkreślić, iż Sąd Rejonowy nie dysponował dowodami, które potwierdziłyby wersję podawaną przez pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Oczywiście brak dowodów obiektywnych nie wyłącza możliwości czynienia ustaleń faktycznych na podstawie dowodów o charakterze subiektywnym, o ile tylko spełniają one wymogi pozwalające na uznanie ich za wiarygodne w całości lub choćby w części. Można było również rozważyć przeprowadzenie eksperymentu procesowego w miejscu zdarzenia i podjąć próbę dokonania ustaleń, co do różnego położenia pieszej, pojazdu a także możliwości zauważenia pieszej przez oskarżonego. Tyle tylko, że skarżący zdaje się nie dostrzegać, że eksperyment ten, przy bezspornie ustalonym braku pewności po jakim dokładnie torze jazdy poruszał się oskarżony, nie wniesie niczego nowego do sprawy, a będzie jedynie nieuprawnionym budowaniem alternatywnych, hipotetycznie zakładanych stanów faktycznych nieopartych o weryfikowalne obiektywnie elementy ustalonego zdarzenia.
Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych podnosi na stronie 11 apelacji, że kierujący pojazdem zbliżając się do skrzyżowania musi być szczególnie czujny i bacznie obserwować przejście dla pieszych, by gdy zajdzie taka potrzeba zatrzymać pojazd przed przejściem i przepuścić pieszego. W kontekście powyższej konstatacji należy przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego, które Sąd odwoławczy w całej rozciągłości podziela, a mianowicie: że nie można oskarżonemu czynić zarzutu z tego powodu, że nie dostrzegł pieszego, skoro i tak wobec decyzji pokrzywdzonego o wkroczeniu na przejście dla pieszych bezpośrednio pod jadący samochód, mającego cechy wtargnięcia – oskarżony z przyczyn temporalnych nie miał możliwości uniknięcia wypadku i potrącenia pieszego. Co więcej, oskarżony jechał z niewielką prędkością, administracyjnie dopuszczalną, tj. nie przekraczającą 20 km/h,a zatem znamionującą w tej sytuacji drogowej dochowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych i nie miał obowiązku profilaktycznego zatrzymania się przed tym przejściem, skoro przepisy ruchu drogowegotego nie wymagają.Normaart. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym(t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1990 ze zm.) nakazuje zachowanie ostrożności wszystkim uczestnikom tego ruchu, a jednocześnie przewiduje wprowadzenie w szczegółowych rozwiązaniach dalej idącego obowiązku – „szczególnej” ostrożności. Skoro zatem ustawodawca dokonał nie tylko podziału na ostrożność „zwykłą” i „szczególną”, ale również stworzył cały katalog sytuacji, w których obowiązek zachowania szczególnej ostrożności posuwa aż do granicy upewnienia się co do możliwości bezpiecznego wykonania określonego manewru lub jego części, to nie ma wystarczających podstaw do tego, aby tę właśnie - niewątpliwie dalej idącą postać szczególnej ostrożności, utożsamiać każdorazowo z jej podstawowym zakresem. W sytuacji gdy ustawa wyraźnie rozdziela te dwa pojęcia, utożsamianie ich na drodze interpretacji stanowiłoby wkroczenie w sferę tworzenia, a nie stosowania prawa (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2019 r., sygn. akt IV K.K. 7/19, Legalis).
Za bezzasadne należało uznać zarzuty sprowadzające się do kwestionowania niedopuszczenia przez Sąd w sprawie dalszych dowodów w postaci wspólnej opinii biegłego
z zakresu ruchu drogowego i medycyny sądowej w celu ustalenia prędkości poruszania się samochodu, toru jazdy, ewentualnego braku hamowania. W ocenie Sądu Okręgowego przeprowadzenie owego dowodu byłoby niecelowe, bowiem nie dostarczyłoby odpowiedzi na
powyższe tezy przy wielokrotnie podkreślanych ewidentnych brakach dowodowych w sprawie istniejących.
Podstawę opinii biegłychG.orazP.iD.sporządzonych w
toku postępowania przygotowawczego stanowiło założenie, że oskarżony widząc zbliżającą się do przejścia pokrzywdzoną oraz samochód świadkaB. G. (1), zatrzymujący się przed przejściem dla pieszych mógł zareagować na powyższe i wyhamować samochód przed torem ruchu pokrzywdzonej (czyli zgodnie z wersją pokrzywdzonej i zeznań świadkaB. G.z postępowania przygotowawczego). Kolejno z uwagi na to, że świadekG.w postępowaniu sądowym zeznał odmiennie, tj. że zobaczył pokrzywdzoną dopiero w momencie „jak już bezpośrednio wkraczała na przejście” Sądmeritidopuścił opinię uzupełniającą biegłych, którzy wskazali, że wnioski opinii pisemnych są aktualne.
Podkreślić w tym miejscu jednak trzeba, że niezależnie od tego, którą Sąd przyjąłby wersję, to jest czy oskarżony mógł widzieć pojazdB. G. (1), czy nie - to oskarżonemu i tak nie można przypisać odpowiedzialności, ponieważ opinie biegłych opierały się nie tylko na zeznaniu świadkaG.ale ponadto na dwóch dodatkowych parametrach, tj.:
- prędkości ruchu pieszej (opartego skądinąd na założeniach „podręcznikowych”);
- toru ruchu samochodu (początkowo założono, że oskarżony poruszał się środkiem pasa ruchu).
Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, iż wszystkie opinie sąhipotetycznei zawierają różne warianty zdarzenia z uwagi na to, że nie można dokładnie ustalić położenia pojazduC. (...)względem prawej krawędzi jezdni w chwili zdarzenia, a dopiero w oparciu o tę wiedzę można by ewentualnie wykazać związek przyczynowy między zachowaniemP. N.a wypadkiem, do jakiego doszło, o czym Sąd Okręgowy już czynił rozważania.
Znamiennym jest, że umiejscowienie pojazdu oskarżonego bliżej prawej krawędzi o odległość naprawdę niewielką bowiemrzędu kilkudziesięciu centymetrówdiametralnie wpływa na możliwość reakcji kierowcy. Zgodnie z wypowiedzią biegłegoG.: ,,….Jeżeli samochód oskarżonego poruszał się bliżej prawej krawędzi jezdni, mówimy tu o przesunięciu rzędu 35-40 cm to w chwili wejścia pieszej na jezdnię samochód oskarżonego znajdowałby się bliżej miejsca potrącenia niż wynosi długość drogi zatrzymania samochodu, co oznacza, że w takiej sytuacji gdyby oskarżony reagował na wkroczenie pieszej na jezdnię, nie miałby możliwości uniknięcia wypadku….”. Skarżący pełnomocnik podnosi w apelacji, że są to jedynie hipotetyczne tezy i cytuje wypowiedź biegłych z 9 maja (strona 10 apelacji). Owszem w dniu 9 maja obaj biegli poruszali kwestię toru jazdy oskarżonego, jednakże we wcześniejszej opinii biegłyG.wypowiadał się w kwestii poruszania się oskarżonego jedynie środkiem pasa. Z kolei biegłyP.analizował tor jazdy w odniesieniu do innych parametrów. Wskazał ,, …….jeżeli oskarżony jechałby środkiem, to jechałby około 0,75 cm od krawężnika prawej krawędzi jezdni. Gdyby zbliżył się do tej krawędzi, to różnica byłaby rzędu 20-30 cm, czyli niewielka…..”. Przy takich parametrach, biorąc pod uwagę najkorzystniejszy dla oskarżonego wariant przebywania pokrzywdzonej na jezdni czas ten był zbliżony do sumarycznego czasu reakcji kierowcy i czasu narastania opóźnienia hamowania.
Zgodnie z przepisamikodeksu postępowania karnegoustalenie winy - zwłaszcza na podstawie oceny wiarygodności dowodów, należy wyłącznie do kompetencji sądu, zadaniem
zaś biegłego jest przy wykorzystaniu posiadanych "wiadomości specjalnych" (art. 200 § 1 pkt 5 k.p.k.), w oparciuo ujawnione w toku oględzin miejsca zdarzenia ślady, podjęcie próby
odtworzenia przebiegu zdarzenia, a w szczególności przykładowo rzecz biorąc – ustalenie prędkości pojazdu, toru jego ruchu, określenie miejsca potrącenia człowieka itp. (vide: wyrok
SN z 17.01.1987 r., sygn. V KRN 474/86, OSNPG 1988/3/29).
W sytuacji gdy brak było obiektywnych dowodów (o których była mowa powyżej) pozwalających na rekonstrukcję zdarzenia powołanie kolejnych biegłych stanowiłoby jedynie nieuprawnione w świetleart. 2 § 1 pkt. 4 k.p.k.przedłużenie postępowania.
Jak wskazuje się w orzecznictwie na gruncieart. 19 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym, prędkość bezpieczna, to prędkość pozwalająca kierującemu na prawidłowe wykonanie manewrów, których potrzebę w konkretnej sytuacji kierujący ma możliwość i obowiązek przewidzieć. Oznacza to prędkość pozwalającą na zwalnianie lub unieruchomienie pojazdu w
odległości limitowanej zasięgiem widoczności i ewentualnościądających się w danej sytuacji przewidziećprzeszkody, takiej jak pieszego na wyznaczonym przejściu przez jezdnię (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2003 r., sygn. III K.K.N 202/01, LEX nr 77005).
W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy należytą rangę nadał opiniom biegłych w zakresie, w jakim mogły być one sporządzone w ramach zabezpieczonego stanu faktycznego.
Skarżący, w ramach wniesionych apelacji w żaden sposób skutecznie nie podważyli wniosków końcowych ekspertyzy biegłych, którą Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił i na jej podstawie poczynił ustalenia.
W tym miejscu Sąd Okręgowy przypomina, że naczelnymi zasadami polskiego procesu karnego są ujęte wart. 5 § 1 i § 2 k.p.k.zasada domniemania niewinności i jej konsekwencja w postaci zasadyin dubio pro reo. Według zasad obowiązującej procedury – to nie oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, lecz oskarżyciel winien jest udowodnić winę oskarżonego. Przy czym, udowodnić to znaczywykazać w sposób nie budzący wątpliwościwiarygodnymi dowodami - bezpośrednimi lub pośrednimi. Konsekwencją domniemania niewinności jest zasadain dubio pro reo, czyli nakaz tłumaczenia niedających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego zawarta w przepisieart. 5 § 2 k.p.k.Należy podkreślić, że zakaz ten odnosi się jedynie do wątpliwości, które nie dają się usunąć, a zatem organ procesowy powinien dążyć przede wszystkim do wyeliminowania zaistniałych wątpliwości, czego w realiach niniejszej sprawy uczynić nie sposób.
Tak też uczynił Sąd I instancji w rozpoznawanej sprawie. Wobec faktu, że po wykorzystaniu przez Sąd Rejonowy wszystkich możliwości dowodowych w niniejszej sprawie nadal występowały wątpliwości, należało uznać te wątpliwości za „nie dające się usunąć” i rozstrzygnąć je na korzyść oskarżonego, tj. zastosować regułę zart. 5 § 2 k.p.k.Z
opinii biegłych, wynika, że gdyby tor ruchu pojazdu oskarżonego był blisko prawej krawędzi jezdninie miałbyon możliwości reakcji na wejście pokrzywdzonej. Jednocześnie żaden z dowodów nie pozwala obiektywnie i kategorycznie uznać z całą pewnością, że oskarżony jechał środkiem pasa, bądź znajdował się bliżej lewej krawędzi jezdni. Zasadain dubio pro reonie oznacza obowiązku wyboru przez Sąd najkorzystniejszej dla oskarżonego wersji, lecz zakaz czynienia niekorzystnych domniemań w sytuacji, gdy stan dowodów nie pozwala na ustalenie faktów w sposób obiektywny.
Stwierdzenie, iżnie można wykluczyć, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu w żadnym razie nie może być uznane za równoznaczne ze stwierdzeniem, że oskarżony
popełnił zarzucany mu czyn. Ciążący na sądzie obowiązek czynienia ustaleń zgodnych z prawdą oraz obowiązująca w prawie zasada domniemania niewinności wymagają zawsze pewności stwierdzeń, co do winy (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10.03.1995 r., I KZP 1/95, OSNKW 1995).
Przypomnienia wymaga, iż wydanie przez sąd rozstrzygający wyroku skazującego w jakiejkolwiek sprawie, musi być logiczną konsekwencją wynikającego ze swobodnej oceny dowodów przeświadczenia tegoż sądu, że wina została udowodniona w sposób przewidziany
przepisamikodeksu postępowania karnego. Wydanie bowiem wyroku skazującego mimo występowania niepewności dowodów winy nie licowałoby z powagą ustanowionego prawa,
które wyraźnie zobowiązuje sąd rozstrzygający sprawę, aby w obliczu istnienia wątpliwości
dowodowych, wątpliwości te, zgodnie z zasadą sformułowaną wart. 5 § 2 k.p.k., rozstrzygnąć na korzyść danego oskarżonego, nie zaś przeciwnie, z uwagi na okoliczności pozakodeksowe.
Za chybiony należało uznać zarzut obrazy prawa karnego procesowego -art. 167 k.p.k.,art. 169 § 2 k.p.k.iart. 170 k.p.k.polegający na zaniechaniu dopuszczenia dowodu z uzupełniających zeznań świadkaJ. S.na okoliczność usytuowania samochoduC.po wypadku w stosunku do szerokości drogi oraz zeznań żony i córki ww. na tę okoliczność.
Sąd Rejonowy słusznie zauważył, że położenie powypadkowe pojazdu (dopiero taką sytuację mógł zaobserwować świadekS., oraz jego żona i córka którzy nie byli naocznymi świadkami zdarzenia), nie musi być odzwierciedleniem toru ruchu pojazdu przed
wypadkiem. Tym samym przesłuchanie świadka nie wniosłoby w tej mierze żadnych nowych
informacji.
Notabenedopiero decyzją Starosty(...)z dnia 10.10.2017 r.cofnięto uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi kat. BP. N.do czasu uzyskania pozytywnej oceny z egzaminu sprawdzającego kwalifikacje do prowadzenia pojazdów. To ewidentne zaniedbanie ze strony organów administracyjnych pozbawiło możliwości postawienia zarzutu oskarżonemu w trybieart. 244 k.k., co nie zmienia faktu, iż poruszanie się przez oskarżonego, przy pełnej świadomości o przekroczeniu dozwolonej ilości punktów karnych uzasadniające utratę dokumentu, należy uznać za moralnie naganne.
Reasumując, w ocenie Sądu odwoławczego, brak jest podstaw do kwestionowania ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego. Mając na uwadze poczynione wyżej rozważania, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż oskarżonego należało uniewinnić od zarzucanego mu czynu. Twierdzenia zawarte w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku objaśniające powody uniewinnienia oskarżonego od czynu zarzucanego
mu aktem oskarżenia są pełne, a przy tym oparto je na pełnym materiale dowodowym.
Analiza zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do jednoznacznego wniosku, że rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest prawidłowe, aP. N.nie sposób przypisać wypełnienia znamion zarzucanego mu przestępstwa. Stan faktyczny prawidłowo ustalony przez Sądmeriti, nie pozwala, wbrew twierdzeniom skarżących, na uznanie winy oskarżonego.
Sąd odwoławczy nie dopatrzył się w zaskarżonym orzeczeniu żadnych uchybień mogących stanowić bezwzględne przyczyny odwoławcze, będących podstawą do uchylenia wyroku z urzędu.
Z wyżej wymienionych względów, Sąd odwoławczy utrzymał wyrok w mocy, a kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Warszawie
date: '2019-11-18'
department_name: X Wydział Karny
judges:
- Piotr Bojarczuk
legal_bases:
- art. 177 § 1 k.k.
- art. 26 ust. 1 i art. 30 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym
- art. 200 § 1 pkt 5 k.p.k.
recorder: st. sekr. sądowy Michał Zborowski
signature: X Ka 1007/19
```