You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I VK 698/13
1 Ds. 2555/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 stycznia 2016r.
Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie w IV Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący: SSR Waldemar Jędrzejewski
Protokolant: Adriana Ryż - Jędrzejek
w obecności Prokuratora Janusza Nałęcz po rozpoznaniu w dniach 05.02.,02.04., 30.05., 12.09., 05.12.2014r., 24.03., 23.06., 23.09., 18.11. i 30.12.2015r. sprawyM. G. (1), s.J.iH.,ur. (...)wS.,
oskarżonego o to, że:
w dniu 17 marca 2013r. wS.przyul. (...)działając w celu zmuszenia do zaniechania prawnej czynności służbowej użył przemocy wobec funkcjonariuszy policjiM. K. (1),A. L. (1),P. G. (1)w ten sposób, że szarpał ich za mundury i odpychał oraz znieważył pokrzywdzonych przy użyciu słów powszechnie uznanych za obelżywe, podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych,
tj. o czyn zart. 224 §2 kkw zb. zart. 222 §1 kkw zb. zart. 226 §1 kkw zw. zart. 11 §2 kk

I
oskarżonegoM. G. (1)uznaje za winnego tego, że w dniu 17 marca 2013r. wS.przyul. (...)działając w celu zmuszenia policjantów do zaniechania prawnej czynności służbowej, jakim było zatrzymanieK. B. (1), użył przemocy wobec funkcjonariuszyA. L. (1)iP. G. (2)w ten sposób, że szarpał ich za mundury i odpychał, podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, tj. przestępstwo zart. 222 §1 kkw zb. zart. 224 §2 kkw zw. zart. 11 §2 kki za to na podstawieart. 224 §2 kkw zw. zart. 11 §3 kkw zw. zart. 37a kkwymierza karę grzywny 60 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki w kwocie 20,00 zł;

II
na podstawieart. 63 §1 kkzalicza oskarżonemu na poczet orzeczonej kary grzywny okres zatrzymania od dnia 17.03.2013r. godz. 02:40 do 18.03.2013r. godz. 14:25, czyli cztery stawki dzienne grzywny;

III
na podstawieart. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych(tekst jedn. Dz. U. z 1983r., Nr 49, poz.223 z zm.) wymierza oskarżonemu opłatę 120,00 złotych, a na podstawieart. 627 kpkzasądza na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu.

Sygn. akt IV K 698/13

UZASADNIENIE
W nocy z 16/17 marca 2013r. wS.pełnili służbę w patrolu zmotoryzowanym funkcjonariusze PolicjiP. G. (2),M. K. (1)iA. L. (1). Poruszając się radiowozemulicą (...)o godzinie 02:21 zauważyli na chodniku grupę mężczyzn. Jeden z nichK. N. (1)stojący bliżej jezdni, uniósł na chwilę ręce i skierował wobec policjantów słowa obraźliwe „O jadą, psy jebane”. Radiowozem kierowałP. G. (2). Z samochodu wysiadłM. K. (1)i podszedł do sprawcy znieważania. Zaczęła się między nimi krótka wymiana zdań, a po chwiliM. K. (1)przewrócił na chodnikK. N. (1)i starał się go obezwładnić. Sam również się przewrócił. NastępnieM. K.wstał i ciągnął sprawcę po chodniku w kierunku radiowozu.
W tym czasie wysiadł również z pojazduA. L. (1)iP. G. (2). Ten ostatni ruszył bezpośrednio zaM. G. (1), który odchodził z miejsca zdarzenia.A. L.również szedł w jego kierunku, ale nagle zwrócił i podszedł doM. K..
P. G. (2)widząc zamieszanie zK. N.i przytrzymując za odzieżM. G.doprowadził go do tej grupy mężczyzn, w której - opróczK. N.- był jeszczeB. Z. (1)iK. B. (1)w czapce na głowie. Dołączyli do nich takżeM. R. (1), bliska znajomaK. N.orazM. H. (1).
Doprowadzono do radiowozuK. N., który po wejściu do środka nagle z niego wypadał na krawężnik/chodnik. W tym czasie zaczął dyskusję z policjantami m.in.K. B. (1), który przeszkadzał w interwencji i o godz. 02:30:05 popchnął przy radiowozieP. G..A. L.iP. G.postanowili go zatrzymać. Podczas trwania zatrzymywania włączył się w to zajścieM. G. (1), który z rękoma ruszył w kierunku policjantów iK. B., chcąc zapobiec jego zatrzymaniu. Zaczął odpychać oraz szarpać policjantów za mundur dążąc do rozdzielania ich odK. B.. W konsekwencji został również zatrzymany. Po zbadaniu na trzeźwość na komisariacie ustalono, że był w stanie nietrzeźwości 1,01 m/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
M. G.filmował zajście telefonem komórkowym po zatrzymaniuK. B..
Dowód:
-zeznania świadkaP. G. (2)k. 69, 10, k. 110-111, k. 188-189, k. 220-221
-zeznania świadkaA. L. (1)k. 150-151, k. 8, k. 221
-zeznania świadkaM. K. (1)k. 148-149, k. 12, k. 189-191
-nagranie z kamery monitoringu k. 89a i kopia 99
-protokół oględzin k. 32
-protokół zatrzymaniaM. G.k. 4
OskarżonyM. G. (1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Na początku skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Potem wskazał, że podchodził do radiowozu, bo chciał wszystko nagrać telefonem komórkowym. Nagranie zostało skasowane przez nieustaloną osobę. Na nagraniu z monitoringu jest mężczyzną, który unosi obie ręce do góry i nagrywa przebieg zdarzeń telefonem komórkowym. Zaprzeczył, aby szarpał policjantów. Łapał jedynie kolegęK. B., który na nagraniu ma czapkę na głowie (k. 24-25, 61, 122-123, 180).
Sąd po analizie zebranego i ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego stwierdził, że oskarżony popełnił przestępstwo kwalifikowane zart. 222 §1 kkw zb. zart. 224 §2 kkw zw. zart. 11 §2 kk. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwość, co wynika z nagrania monitoringu i zeznań policjantów oraz po części samego oskarżonego, że czynnie uczestniczył on w akcji zatrzymaniaK. B.. Całe zdarzenie rozpoczęło się od interwencjiM. K. (1)wobecK. N. (1), którego zatrzymano używając środków przymusu bezpośredniego. OskarżonyM. G.na początku zajścia nie wykazywał agresji, a jedynie kręcił się wokół zdarzenia i coś mówił do interweniujących policjantów. Jednakże w momencie, gdyP. G.zA. L.podjęli próbę zatrzymaniaK. B., co zostało jednoznacznie uwidocznione na nagraniu (k. 89a godz.02:30:08), oskarżony najpierw miał uniesione ręce do góry, a potem bez powodu rzucił się z wyciągniętymi rękoma na policjantów utrudniając im czynność służbową jaką było zatrzymanieK. B.. Próbował rozdzielić policjantów odK. B.. Jego przystąpienie do akcji zostało uwidocznione na nagraniu (godz.02:30:18-19). W kolejnych sekundach nie widać dokładnie, kto jakie ruchy wykonuje. Obrońca z tego wnosi, iż nie ma dowodu, jakoby podczas tego zajściaM. G.naruszył nietykalność cielesną policjantów, a tym samym zakłócał przemocą prawne czynność funkcjonariuszom. Sąd nie podzielił jednak tej argumentacji, albowiem obrońca pomija istotną okoliczność, że oprócz samego nagrania w pełni równoważnym dowodem pozostają zeznania świadków. Co więcej, w końcowym fragmencie zdarzenia widać na nagraniu, iż dochodzi do odpychania ze strony oskarżonego (godz.02:30:27-28). To, że po odepchnięciuM. G.od razu unosi ręce do góry i po chwili odchodzi, wcale nie uwalnia go od winy.
ZeznaniaP. G.iA. L.są wiarygodne. Od początku postępowania wskazują konsekwentnie naM. G.jako sprawcę naruszenia nietykalności cielesnej. Zważmy, iż w notatnikach służbowych (zapisy sporządzono przecież bezpośrednio po wydarzeniach), opisano jasno zachowanie oskarżonego:
P. G.– „szarpał mnie i odpychał” k. 199a verte,
A. L.– „G.szarpałG.i mnie” k. 200a verte.
Należy przy tym zauważyć, że każdy z nich oddzielnie sporządzał zapisy we własnych notatnikach służbowych przed zakończeniem tego dnia służby.A. L. (1)dodatkowo sporządził notatkę urzędową (k. 2), której treść potwierdził w całości przed Sądem. Zawarł w niej logiczny zapis o naruszeniu nietykalności, poprzez szarpanie i odpychanie przezM. G..
Także w zeznaniach złożonych podczas dochodzenia obaj policjanci zeznali spójnie, żeM. G.uczestniczył w zdarzeniu w sposób niedozwolony (A. L.k. 8 verte iP. G.k. 10 verte). Należy podkreślić, iż zeznania składali oni w dniu 17.03.2013r. w godzinach rannych. Nie mieli zatem czasu, aby tworzyć jakieś niezgodne z prawdą wersje obciążająceM. G.. Tym bardziej, że główny wątek sprawy dotyczył raczej nagannego zachowaniaK. N., od którego cała interwencja się rozpoczęła, a potemB.iZ.. W żaden sposób Sąd nie zauważył, aby w/w funkcjonariusze konfabulowali na temat zachowania oskarżonegoM. G.. Zeznali szczerze tylko to czego byli świadkami i co zapamiętali. Nie ma więc przesłanek, jakoby działali w przestępczej zmowie przeciwkoM. G..
Na rozprawie wprawdzie szczegółów już nie pamiętali i trudno było im odtworzyć wydarzenia po znacznym upływie czasu, lecz to absolutnie nie dezawuuje ich zeznań pierwotnych. Wiadomo powszechnie, iż w miarę upływu czasu engram pamięciowy u człowieka ulega zatarciu lub zniekształceniu. Trudno po kilkunastu miesiącach odtworzyć precyzyjnie każdy szczegół. Tym bardziej, że z racji wykonywanego zawodu podobne interwencje są dla tych świadków niejako codziennością podczas służby. Przy czym, po odczytaniu ich pierwszych zeznań w pełni je podtrzymali.
A zatem, Sąd w pierwszej kolejności oparł stan faktyczny na zeznaniach złożonych bezpośrednio po wydarzeniach tj. 17.03.2013r., gdyż wówczas ślad pamięciowy niewątpliwie uA. L.iP. G.był najświeższy. Natomiast zeznania z postępowania jurysdykcyjnego są o tyle prawdziwe, o ile korelują spójnie z wyżej wskazanymi. Pozostałych okoliczności świadkowie po prostu nie pamiętali, co nie oznacza, iż należałoby zdyskredytować w całości uprzednie relacje. Tym bardziej, że znajdują sensowne odbicie w treści sporządzonej dokumentacji na temat zachowaniaP. G.oraz w treści z nagrania monitoringu.
Ponadto, sam oskarżony nie zaprzeczył i potwierdził jasno, że włączył się w akcję podjętą przez policjantów wobecK. B.. Miał próbować ich rozdzielać (k. 123). A zatem, musiał dotykać funkcjonariuszy. Oczywiście dla potrzeb niniejszego procesu, aby uniknąć odpowiedzialności karnej stworzył wersję, jakoby chwytał tylko kolegę, ale pozostaje to gołosłowne wobec zbieżnych zeznańA. L.iP. G..
ZeznaniaM. R. (1)są mało wartościowe dla sprawyM. G., gdyż po pierwsze, była ona skupiona na działaniach policjantów wobec jej chłopakaK. N. (1), a po drugie,M. G.to jej dobry znajomy od wielu lat, a więc nie jest osobą bezstronną w sprawie. Świadczy o tym chociażby nieprawdziwe oświadczenie, żeM. G.nie był pijany i na pewno się nie zataczał. Z nagrania monitoringu ewidentnie widać chwiejność i niepewność postawy oskarżonego, co potwierdził zresztą wynik badania wKPŚ.o upojeniu alkoholem (1,01 mg/l, czyli 2 promile). Sama zresztą również była nietrzeźwa (0,50 mg/l). Pomyliła nawet policjanta, który miał zatrzymać jej chłopaka. Wskazała naP. G., zaś z nagrania i zeznań funkcjonariuszy wynika jednoznacznie, iż był toM. K.. Natomiast odnośnieM. G., to oprócz tego, iż potwierdziła fakt nagrywania telefonem zdarzenia, tode factonic istotnego nie spostrzegła. Nie zwróciła ona uwagi i nie kojarzy czy któryś z jej kolegów szarpał i odpychał policjantów. Co więcej, nie zauważyła, aby ktoś utrudniał zatrzymanieK. B.. Oczywiście jej oświadczenie, że na pewnoM. G.nie podchodził do policjantów i ich nie odpychał pozostaje alogiczne, gdyż wcześniej zeznała, iż niczego nie zauważyła. A zatem, jeśli czegoś się nie widziało, to nie można być pewnym, że jakiegoś zdarzenia nie było (szarpania i odpychania policjantów przezM. G.). Jej zeznania w tym zakresie w żaden sposób nie stanowią przeciwwagi dla sensownych zeznań policjantów w zakresie odpowiedzialności oskarżonego.
Podobnie jest w przypadku pozostałych świadkówK. N.,B. Z.,M. H.iK. B.. Każdy z nich pozostaje w koleżeńskich korelacjach zM. G., a więc z dużą dozą ostrożności należy podchodzić do ich wypowiedzi, gdyż mają motyw do składania korzystnych dla niego zeznań.K. N.nie widział, ażeby oskarżony szarpał za mundur policjantów, co jest zgodne z prawdą, gdyż początkowo zachowywał się on poprawnie. Co więcej, w tym wypadku jest też zrozumiałe, że świadek potem nie obserwował zdarzenia, bo sam był przecież poturbowany podczas zatrzymania. Na nagraniu widać zastosowanie środków przymusu przezM. K.tj. podcięcie nogi, upadek na chodnik, ciągnięcie po nim, wepchnięcie do radiowozu, a potem wypadnięcie mężczyzny na chodnik koło pojazdu. Podczas takiego zamieszania faktycznie mógł on nie spostrzec interwencji wobecK. B.i kto w jaki sposób w niej uczestniczył. Oczywiście po osądem są jego zeznania na temat zachowaniaM. K.wobec niego, gdyż ta sprawa znalazła swój finał w innym postępowaniu.
ZeznaniaB. Z.,M. H.iK. B.są tylko częściowo prawdziwe. Nie ulega wątpliwości, żeM. G.był obecny na miejscu zdarzenia podczas zatrzymaniaK. N.i początkowo nie reagował na czynności policjantów. Zostało to potwierdzone niezależnym środkiem dowodowym jakim jest nagranie z monitoringu. Natomiast całkowicie niewiarygodne są fragmenty ich zeznań jakoby nie było żadnej przemocy ze stronyM. G.podczas zatrzymaniaK. B.. Jako jego koledzy starali się, aby uniknął on odpowiedzialności karnej i zaprzeczyli takiemu zachowaniu. Wobec jednak jasnych i konsekwentnych zeznań policjantów oraz częściowo wyjaśnień samego oskarżonego, nie ulega żadnych wątpliwości, że naruszył nietykalność cielesną policjantów usiłując zapobiec czynności zatrzymaniaK. B..
Należy podkreślić, że świadekB. Z.nie składał relacji spójnie. Najpierw zaprzeczył, kategorycznie, by naruszył nietykalność cielesną policjantów (k.19-20), a potem się jednak do niej przyznał przed Sądem (k. 146-147). Widać zresztą jego naganne zachowanie na nagraniu, tuż po zatrzymaniuK. B., kiedy wyrywa się i szarpie zA. L..
M. H.widział szarpaninę między policjantami, aZ.iB., ale według niegoM. G.nie naruszył nietykalności cielesnej, co jest oświadczeniem gołosłownym i nieprawdziwym, gdyż tego rodzaju ustalenia wynikają z wyżej wskazanych dowodów, a przede wszystkim z nagrania jak rusza na policjantówM. G.i uczestniczy w zamieszaniu.
NatomiastK. B.od początku mataczył w sprawie. Wyjaśnił najpierw, żeK. N. (1)nic nie robił, nic nie krzyczał i nikogo nie wyzywał, a zatem nie zaczepiał policjantów, co jest oczywistym fałszem, bo właśnie z tego powodu tj. znieważenia słowne policjantów, wynikała cała interwencja. Żaden z policjantów nie miałby przecież powodów przystępować do interwencji, gdyby nie było karalnego zachowania w miejscu publicznymK. N.. Nic też świadek nie wspomniał o kopaniu leżącego mężczyzny. Przed Sądem natomiast zmienił nieco wersję wydarzeń, a mianowicie dodał, żeK. N.miał nerwowe tiki, coś do nich wymachiwał. Należy zauważyć, że na nagraniu żadnych obraźliwych gestów on nie wykonywał, a jedynie uniósł ręce na boki.K. B.zafałszowuje zdarzenie, nie tylko w tym zakresie, ale również odnośnie kopania. O ile kwestia podcięcia i przewrócenia na chodnikK. N.przezM. K.pozostaje bezsporne, o tyle już rzekome skopanie jego kolegi przez drugiego policjanta, to już czysty wymysł świadka. Nie było kopania leżącego, a jedynie próba obezwładnieniaK. N., który leżącą wymachiwał nogami. Nie ma też żadnego dowodu, aby drugi policjant miał zadawać kopnięcia leżącemuK. N.. Tym bardziej, że przy pierwszej relacji świadek nic nie wspomniał o skopaniuK. N., ani o drugim policjancie.
W tej sytuacji jego wersja, jakobyM. G.nikogo nie odpychał i nie zauważył, aby ktoś inny szarpał się z policjantami, oprócz niego iK. N.jest całkowicie niewiarygodna. Przecież właśnieM. G.iB. Z.ruszyli na policjantów, aby uniemożliwić zatrzymanieK. B.. Nie sposób zatem racjonalnie przyjąć, iż nie widział kolegów, którzy starali się mu pomóc i utrudniali funkcjonariuszom jego zatrzymanie. Tego rodzaju zapewnienia pochodzące od osoby, która czynnie uczestniczyła w zdarzeniu i opisywała je niespójnie oraz we fragmentach kłamliwie, pozostają dla Sądu niewiarygodnym środkiem dowodowym.
Oczywiście zeznania w/w świadków w zakresie samej obecności na miejscu zdarzenia nie budzą zastrzeżeń i są prawdziwe, gdyż w pełni korespondują z zeznaniami policjantów oraz z nagraniem z monitoringu.
ZeznaniaM. K. (1)są prawdziwe, aczkolwiek w zakresie zachowaniaM. G.nic istotnego do sprawy nie wnoszą, gdyż był on cały czas zajętyK. N.. Nie potrafił powiedzieć czyM. G.naruszył jego nietykalność cielesną i jakich słów używał. Oczywiście kwestia szarpania tego świadka przez innych uczestników zdarzenia, nie ma znaczenia dla odpowiedzialności karnejM. G.. Zrozumiałe przy tym, iż był on skupiony przede wszystkim naK. N., a więc nie rejestrował wszystkiego co się dzieje dookoła, a do tego siedząc w samochodzie miał utrudnioną widoczność na sytuację zK. B., gdyż przy samochodzie stała M.R..
Podnoszona przez oskarżonego i obrońcę kwestia nagrania filmu telefonem komórkowym przezM. G., który nie został zabezpieczony w sprawie, nie jest żadnym argumentem przemawiającym za uniewinnieniem. Nie można oceniać nagrania, którego nie ma, a co więcej, należy zauważyć, iż nagrywanie nastąpiło po zdarzeniu zK. B.(godz. 02.31.30).
W tym światle wyjaśnienia oskarżonego odnośnie rzekomego nienaruszania nietykalności cielesnej policjantówA. L.iP. G.pozostają dla Sądu niewiarygodne z powodów o których była już mowa wcześniej, zaś za prawdziwe należy uznać, iż nie było z jego strony naruszenia nietykalnościM. K.oraz wypowiadania słów obelżywych pod adresem funkcjonariuszy, gdyż nie ma na to wystraczających dowodów.
W tym zakresie funkcjonariusze Policji w postępowaniu przygotowawczym jedynie ogólnie opisali, że po pierwszym znieważeniu przezK. N.były jeszcze wypowiadane wyzwiska. Jednakże nie ma pewności czy wypowiadał je osobiścieM. G.. Trudność polega na tym, iż w zdarzeniu uczestniczyło, opróczK. N., jeszcze czterech mężczyzn i kobieta. Na rozprawie policjanci nie potrafili doprecyzować czy faktycznie słowa zniewagi wypowiadał osobiścieM. G., zaś z notatki urzędowejA. L.wynika, iż sprawcami zniewagi byli przede wszystkimB.iZ.(k.2 v). Ponadto, podczas tego zajścia były jeszcze wulgaryzmy wypowiadane przezM. R., jak też mogły pochodzić od innych przechodniów. Nie ma więc pewności czy na pewno znieważał słowami wulgarnymi policjantówM. G.. Dlatego Sąd wyeliminował z opisu czynu przesłanki mające konstruować odpowiedzialność sprawcy na gruncieart. 226 §1 kk.
Dowody z dokumentów Sąd uznał za wiarygodne, albowiem w toku procesu nie ujawniły się okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do ich rzetelności. Zostały one sporządzone przez osoby uprawnione w przewidzianej prawem formie i zawierają zapisy logiczne oraz zrozumiałe w zakresie odpowiadającymmeritumprzedmiotowej sprawy.
Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdził, że oskarżonyM. G. (1)wyczerpał swoim zachowaniem znamiona ustawowe czynu zart. 222 §1 kkw zb. zart. 224 §2 kkw zw. zart. 11 §2 kk. Umyślnie w zamiarze bezpośrednim w dniu 17 marca 2013r. wS.przyul. (...)działając w celu zmuszenia policjantów do zaniechania prawnej czynności służbowej, jakim było zatrzymanieK. B. (1), użył przemocy wobec funkcjonariuszyA. L. (1)iP. G. (2)w ten sposób, że szarpał ich za mundury i odpychał, podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
Przystępując do wymierzenia kary grzywny przy zastosowaniuart. 37a kk, Sąd miał na uwadze dyrektywy jej wymiaru przewidziane wart. 53 §1 i 2 kk, uwzględniając zarówno okoliczności obciążające, jak i łagodzące dla oskarżonego.
Do tych pierwszych zaliczył:
-naruszenie czynem dwóch przepisów ustawy karnej zart. 224 §2 kkiart. 226 §1 kk,
-rodzaj i charakter naruszonych dóbr prawnych - omawiane przestępstwo godziło w nietykalność cielesną funkcjonariuszy w związku z wykonywaniem przez nich zadań służbowych,
-działanie w stanie nietrzeźwym i bez uzasadnionego powodu – interwencja miała na celu zatrzymanieK. B., a reakcja oskarżonego wysoce niestosowana, jeśli policjant dokonuje zatrzymana to karygodnym czynem jest wtrącanie się w te czynności służbowe i próby uwolnienia zatrzymanego,
-sposób i okoliczności popełnienia czynu – zaatakował policjantów w miejscu publicznym, szarpiąc i odpychając za mundur.
Do okoliczności łagodzących zaliczono: uprzednią niekaralność (k. 197), warunki i właściwości osobiste (w chwili czynu był studentem, osobą uczącą się) oraz brak fizycznych obrażeń ciała wyniku naruszenia nietykalności u policjantów.
Zdaniem Sądu adekwatną do stopnia jego zawinienia jest sankcja o charakterze ekonomicznym w postaci kary grzywny 1200,00 zł (60 stawek x 20,00 zł każda stawka). Spełni ona swoje zadania w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej w znaczeniu pozytywnym. Wpłynie na niego wychowawczo. Nauczy poszanowania dla porządku prawnego i uzmysłowi mu nieopłacalność podobnych zachowań w przyszłości. Wpłynie także na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa, w tym budowania zaufania społecznego do działalności wymiaru sprawiedliwości.
Na podstawieart. 63 §1 kkobligatoryjnie zaliczono oskarżonemu na poczet orzeczonej kary grzywny okres zatrzymania.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie aktów normatywnych powołanych w wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie
date: '2016-01-13'
department_name: IV Wydział Karny
judges:
- Waldemar Jędrzejewski
legal_bases:
- art. 53 §1 i 2 kk
- art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych
- art. 627 kpk
recorder: Adriana Ryż - Jędrzejek
signature: IV K 698/13
```