You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 354/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2014r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: SSA – Paweł Rysiński (spr.)
Sędziowie: SA – Anna Prokopiuk
SA – Anna Zdziarska
Protokolant: – st. sekr. sąd. Katarzyna Rucińska

przy udziale Prokuratora Dariusza Żądło
po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2014 r.
sprawy

1
M. N. (1),

2
D. E. (1),

3
R. K. (1),

4
A. K. (1),

5
Roberta P. S.,

6
G. K. (1),

7
Pawła R. W.

oskarżonych zart. 282 k.k.i in. i
8.K. M. (1)
oskarżonego z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
na skutek apelacji, wniesionych przez obrońców oskarżonych (ad. 1-7) i prokuratora (ad. 7- 8)
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie
z dnia 30 kwietnia 2013 r. sygn. akt VIII K 341/08

I
zmienia wyrok w zaskarżonej części w ten sposób, że:

1
orzeczoną wobec oskarżonegoM. N. (1)– na podstawieart. 85 i 86 § 1 k.k.– karę łączną pozbawienia wolności obniża do lat 9; zaliczając na jej poczet okres zatrzymania w dniach od 3 do 5 sierpnia 1998 r.;

2
orzeczoną wobec oskarżonegoG. K. (1)– na podstawieart. 85 i 86 § 1 k.k.– karę łączną pozbawienia wolności obniża do lat 7;

3
zmienia orzeczenie o zasądzeniu na rzecz adw.P. I.i adw.A. Ł.wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonegoD. E. (1)przed sądem pierwszej instancji (pkt 66 b.c. wyroku) w ten sposób, że zasądza z tego tytułu na rzecz

- adw.P. I.8.487 zł w tym 23% VAT,
- adw.A. Ł.5.092 zł w tym 23% VAT;

II
w pozostałej zaskarżonej części utrzymuje wyrok w mocy, kosztami sądowymi w części dotyczącej oskarżonegoK. M. (1)obciążając Skarb Państwa;

III
zasądza od oskarżonegoM. N. (1)na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.100 zł z tytułu opłaty za obie instancje, w pozostałej części zwalnia go od ponoszenia kosztów procesu za obie instancje obciążając nimi Skarb Państwa;

IV
zwalnia pozostałych oskarżonych od ponoszenia kosztów procesu za postępowanie odwoławcze, a oskarżonegoG. K. (1)za obie instancje - obciążając nimi Skarb Państwa;

V
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.K. F.,P. I.,J. R.,A. K. (2),A. K. (3),W. M.iE. B.po 1.033,20 zł w tym 23% VAT z tytułu zwrotu kosztów obrony oskarżonych z urzędu przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie.

UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał oskarżonych:M. B. (1),R. K. (1),A. K. (1),G. K. (1)iRoberta P. S.za przestępstwozart. 258 § 1 i 2 k.k.(pkt I aktu oskarżenia); od popełnienia tego czynu uniewinnił oskarżonychM. N. (1)iD. E. (1).
SkazałM. N. (1)iR. S. (1)za przestępstwozart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 189 1in.k.k.(pkt II aktu oskarżenia); od popełnienia tego czynu uniewinnił D.E.,M. B.,R. K.iA. K..
SkazałM. N.za przestępstwo zart. 280 § 2i in.k.k.(pkt III aktu oskarżenia); od popełnienia tego czynu uniewinnił D.E.,a postępowanie wobecP. W. (1)oskarżonego o popełnienie tego czynu umorzył.
SkazałM. N.iA. K.za przestępstwo zart. 280 § 2i in.k.k.(pkt IV aktu oskarżenia); od popełnienia tego czynu uniewinnił D.E.,M. B.,R. K.iR. S., a postępowanie wobecP. W.oskarżonego o popełnienie tego czynu umorzył.
Uniewinnił oskarżonychM. N., D.E.,M. B.,R. K..A. K.iR. S.od popełnienia czynów zarzucanych im w pkt V i VI aktu oskarżenia orazG. K.od popełnienia czynu z pkt V aktu oskarżenia, skazał go natomiast za przestępstwo zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 282i in.k.k.(pkt VI aktu oskarżenia).
SkazałM. N., D,E.,M. B.,R. K.,A. K.,G. K.iP. W.za przestępstwo zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 282i in.k.k.(pkt VII aktu oskarżenia); od popełnienia tego czynu uniewinniłR. S..
SkazałA. K.iR. S.za przestępstwo zart. 282i in.k.k.(pkt VIII aktu oskarżenia).
UniewinniłM. B.iA. K.od czynu zarzucanego im w pkt IX aktu oskarżenia. SkazałM. N.za przestępstwo zart. 263 § 1 k.k.(pkt X aktu oskarżenia); od popełnienia tego czynu uniewinnił D.E.iA. K..
SkazałM. N.i D.E.za przestępstwo z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii; uniewinnił od popełnienia tego czynuA. K.(pkt XI aktu oskarżenia).
SkazałM. N.i D.E.za przestępstwo zart. 263 § 1 k.k.(pkt XII aktu oskarżenia); uniewinnił ich od popełnienia czynów zarzucanych im w pkt XIII i XIV aktu oskarżenia.
Nadto skazałM. N.za przestępstwa – zart. 18 § 2 k.k.w zw. zart. 282 k.k.(pkt XV aktu oskarżenia) i zart. 263 § 1 k.k.(pkt XVII aktu oskarżenia), a uniewinnił go od popełnienia czynów zarzucanych mu w pkt XVI i XVIII aktu oskarżenia.
UniewinniłM. B.od popełnienia czynów z pkt XIX i XX aktu oskarżenia, a D.E.od popełnienia czynów zarzucanych mu w pkt XXI i XXII aktu oskarżenia.
Nadto skazałR. K.za przestępstwa zart. 263 § 2i in.k.k.(pkt XXIII aktu oskarżenia) i zart. 291 § 1 k.k.(pkt XXIV aktu oskarżenia), a uniewinnił go od popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt XXV aktu oskarżenia.
UniewinniłA. K.od popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt XXVI aktu oskarżenia.
W odniesieniu do czynów zarzucanych oskarżonemuG. K.w pkt od XXVII do XXXV i od XXXVII do XL aktu oskarżenia skazał go za przestępstwa z pkt XXVII, XXXI, XXXII, XXXV, XXXVII, XXXVIII i XL, a uniewinnił od czynów z pkt XXVIII, XXX, XXXIII, XXXIV i XXXIX; postępowanie w sprawie o czyn z pkt XXIX aktu oskarżenia umorzył.
Nadto uniewinnił oskarżonegoK. M. (1)od popełnienia obu zarzucanych mu w pkt XLV i XLVI aktu oskarżenia czynów: wyrok Sądu Okręgowego – k. 9000-9018 t. LXXXI akt, uzasadnienie wyroku k. 9078-9467 t. LXXXII akt.
Wyrok nie został przez żadną ze stron zaskarżony w odniesieniu do oskarżonegoM. B. (1)i w tej części uprawomocnił się w pierwszej instancji.
W części uniewinniającej oskarżonych i umarzającej postępowanie prokurator zaskarżył apelacją jedynie orzeczenia o uniewinnieniu oskarżonegoK. M. (1)od czynów zarzucanych mu w pkt XLV i XLVI aktu oskarżenia oraz orzeczenia o umorzeniu postępowania wobec oskarżonegoP. W. (1)w odniesieniu do czynów zarzucanych mu w pkt III i IV aktu oskarżenia.
W pozostałym zakresie – w części skazującej oskarżonych – wyrok zaskarżyli na ich korzyść, w całości, obrońcy.

Apelacja prokuratorazarzuciła:
- orzeczeniom umarzającym postępowanie o czyny zarzucaneP. W. (1)w pkt III i IV aktu oskarżenia (pkt 7 i pkt 10 wyroku) błąd w ustaleniach faktycznych, przez przyjęcie, że nie istniała podstawa do wznowienia postępowania przygotowawczego, co doprowadziło do niezasadnego umorzenia postępowania o zarzucane oskarżonemu czyny w oparciu o przepisyart. 327 § 4 k.p.k.w zw. zart. 17 § 1 pkt 11 k.p.k.;
- orzeczeniom uniewinniającym oskarżonegoK. M.od czynów zarzucanych mu w pkt XLV i XLVI aktu oskarżenia błędne ustalenia, że zeznaniaśw. P. R.iŁ. C.nie dały podstaw do skazania oskarżonego, przy jednoczesnym zaniechaniu przeprowadzenia konfrontacji między świadkami – co zdaniem skarżącego doprowadziłoby do odmiennej oceny dowodów.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznana.
W tym zakresie sprawy Sąd Apelacyjny uznał zarzuty apelacji za niezasadne, a jej wnioski za chybione.
Otóż, zgodnie zart. 434 § 1 k.p.k., apelacja wniesiona przez oskarżyciela publicznego, może prowadzić do orzeczenia na niekorzyść oskarżonego tylko w razie stwierdzenia przez Sąd odwoławczy, że uchybienie wskazane w środku odwoławczym rzeczywiście nastąpiło.
Tymczasem prokurator zarzucając Sądowi niezasadne umorzenie postępowania na podstawieart. 327 § 4 k.p.k.wskazuje, że w sprawie istniała podstawa do wznowienia postępowania przygotowawczegow oparciu o zeznania św.W. G. (1)złożone 4 grudnia 2007 r. Abstrahuje tym samym, rozmijając się z realiami sprawy, od treści postanowienia o wznowieniu. Postanowienie z dnia 2 czerwca 2008 r. –k. 219 t. XXXIV akt – w ogóle nie powołuje się na zeznania tego świadka. Za podstawę wznowienia prawomocnie umorzonego uprzednio śledztwa wskazuje nowe, nieznane w poprzednim postępowaniu dowody w postaci zeznańśw. M. K.i wyjaśnieńA. G.. To w oparciu o nie (a nie zeznaniaW. G.) wznowiono postępowanie. Obecnie Sąd Okręgowy uznał, że wznowienie oparte o tę podstawę było niezasadne, zaś skarżący nie kwestionując tego poglądu, sugeruje w istocie, że gdyby wznowienie nastąpiło w oparciu o zeznania św.G.to byłoby zasadne. Powyższe rozumowanie wskazuje, że Sąd nie popełnił podnoszonego w apelacji uchybienia: skoro zeznania św.G.nie były podstawą wznowienia postępowania, to obecnie w żadnym razie nie mogą być argumentem przemawiającym za jego zasadnością, a skarżący, stara się w ten sposób obejść zakazreformationis in peiuszart. 434 § 1 k.p.k.Takie rozumowanie nie może być skuteczne. Z tych przyczyn należało uznać zarzut z pkt I apelacji prokuratora za bezzasadny, a zaskarżone orzeczenia z pkt 7 i 10 wyroku, jako trafne, utrzymać w mocy.
Podobnie niezasadna okazała się apelacja dotycząca uniewinnienia od zarzucanych mu czynów oskarżonegoK. M. (1).
W tej części sprawy skarżący twierdzi, że:„ustalenia faktyczne poczynione w zakresie zarzutówK. M.nie mieszczą sięw granicach swobodnej oceny dowodów lecz są dowolne. Konfrontacja (międzyśw. P. R.iŁ. C.) pozwoliłaby na usunięcie niektórych sprzeczności i rozbieżności” – k. 6 apelacji prokuratora. Innymi słowy twierdzi, iż Sąd pierwszej instancji poczyniłdowolneustalenia faktyczne. Pogląd taki jest niezrozumiały, cytowany fragment motywów apelacji nielogiczny, a prezentowane rozumowanie nie pozostaje w związku z przekonaniem Sądu wywiedzionym w oparciu o reguły oceny dowodów zgodne z zasadamiart. 7 k.p.k.Przepis ten normuje zasadę swobodnej (a nie dowolnej) oceny dowodów, a nie ustaleń faktycznych, jak chce skarżący.W sprawie zarzutów stawianychK. M.Sąd Okręgowy przedstawił w obszernych motywach wyroku zarówno omówienie, jaki ocenę dowodów z zeznań św.R.iC.(k. 739-756t. LXXXII akt). W konkluzji stwierdził, że zachodzi„niemożność poczynienia wiarygodnych i w niezbędnym stopniu precyzyjnych ustaleń faktycznych na podstawie wyjaśnień i zeznań”obu tych świadkóww zakresie winy oskarżonegoK. M.(k. 756 uzasadnienia wyroku). Ten pogląd Sądu został obszernie, precyzyjnie i przekonująco umotywowany w sposób spełniający wszelkie reguły oceny dowodów zart. 7 k.p.k., jest to zatem ocena swobodna, a nie dowolna, dlatego nie można Sądowi zarzucić obrazyart. 7 k.p.k.– czego zresztą skarżący nie czyni, a powinien, gdyżw tej części sprawy należało ewentualnie zarzucać błędy w ocenach, a nie – jak uczynił to skarżący – w ustaleniach, których, jak wykazano, Sądw istocie nie dokonał, bo nie było ku temu wystarczających dowodów winy. Oczywiście chybiony okazał się argument tyczący nie przeprowadzenia konfrontacji między świadkami. Konfrontacje przeprowadza się w celu wyjaśnienia sprzeczności –art. 172 k.p.k.Analiza zeznań obu tych świadków nie wykazuje natomiast by w ich zeznaniach na temat oskarżonegoM.występowały sprzeczności – a więc wykluczające się wzajemnie, przeciwstawne twierdzenia. Przecież żaden ze świadków nie zaprzeczał, że wspólnie z oskarżonymM.dokonywali„wprowadzenia do obrotu”narkotyków. Ich relacje o zdarzeniu nie pozwoliły natomiast na ustalenie kiedy i gdzie to miało miejsce, jakiego rodzaju i ilości narkotyku dotyczyło. W tym stanie rzeczy nie zachodziływ sprawie ustawowe przesłanki do zarządzania między świadkami konfrontacji, a zatem Sąd nie uchybił przepisowiart. 172 k.p.k.i tow sposób, który miałby wpływ na treść orzeczenia zaskarżonego przez prokuratora.
Powyższe pozwala przyjąć, że w tej części sprawy nie wystąpiły podniesione w apelacji uchybienia (ani inne podlegające uwzględnieniuz urzędu), co wykluczało orzeczenie na niekorzyść oskarżonychP. W.iK. M.i dlatego Sąd Apelacyjny orzekł o utrzymaniu w mocy wyroku w części zaskarżonej przez prokuratora.
Apelacjami na korzyść zaskarżyli wyrok obrońcy co do wszystkich orzeczeń skazujących oskarżonych (jak wspomniano wyżej wyrok nie został zaskarżony jedynie przez oskarżonegoM. B.).
Obrońca oskarżonegoM. N.zaskarżył wyrok w części skazującej oskarżonego za 9 przypisanych mu czynów zarzucając wszystkim przedmiotowym orzeczeniom obrazę przepisów postępowania, a toart. 4, 7 i 410 k.p.k.przez dowolną ocenę materiału dowodowego polegającą na nieznajdującym oparcia w materiale dowodowym przyjęciu, że oskarżony popełnił przypisane mu przestępstwa, z naruszeniem zasady domniemania niewinności i bezstronności, a uwzględnieniem wyłącznie okoliczności obciążających oskarżonego.
Tak ogólnikowo i nieprecyzyjnie formułowany zarzut odnoszący się łącznie do wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów sprawia, że ma on charakter wyłącznie polemiczny. Co więcej jest wewnętrznie sprzeczny skoro z jednej strony zarzuca Sądowi wydanie wyroku przy braku dowodów winy oskarżonego, z drugiej zaś zarzuca że orzeczenie to Sąd oparł wyłącznie o dowody oskarżonego obciążające. Podobnie sprzeczne logicznie i niezgodne z realiami sprawy jest twierdzenie o naruszeniu przez Sąd zasady domniemania niewinności i bezstronności w sytuacji, gdy Sąd od dalszych siedmiu zarzucanych mu czynów oskarżonego uniewinnił.
Minimalistyczne uzasadnienie wniesionej apelacji (co do czynów przypisanych w pkt 3 i 26 wyroku – jednozdaniowe, w pkt 14, 18, 28 – dwuzdaniowe, zarzut dotyczący pkt 22 wyroku w ogóle nie został uzasadniony) sprawia, że wystarczy dla odparcia tak motywowanych zarzutów wskazać co następuje.
W zakresie czynu przypisanego oskarżonemu.M. N.w pkt 3 wyroku (pkt II aktu oskarżenia) Sąd obszernie i precyzyjnie omówił dowody, które uznał za wiarygodne i przemawiające za winą oskarżonego. W szczególności wskazał na zeznania św.K., przy czym uznał, że pozwalają one na skazanie oskarżonych za to przestępstwo tylko w takim zakresie, w jakim znajdują potwierdzenie w innych dowodach (vide: k. 202 uzasadnienia wyroku). Jako takie Sąd uznał zeznaniaśw. A. G., P.R.iŁ. C.. Swoje stanowisko Sąd pierwszej instancji przekonująco i logicznie umotywował (k. 190-213 uzasadnienia wyroku), wyjątkowo obszernie i precyzyjnie omawiając poszczególne dowody, wskazując w jakim zakresie i dlaczego dał im wiarę, albo jej odmówił. Taki sposób procedowania pozostaje pod ochronąart. 7 k.p.k., a ocen przedstawionych przez Sąd w żądnym razie nie można uznać za dowolnych. Przeciwnie to argumentacja obrony w porównaniu z poglądem Sądu jest dowolna, skoro pomija pełnym milczeniem dowody winy uznane za takie przez Sąd, poprzestając na konkluzji, żeśw. M. S.zeznał odmiennie. Tak minimalistyczny argument nie może w żadnym razie prowadzić do obalenia ustaleń Sądu Okręgowego. Fakt, że Sąd ten od popełnienia czynuz pkt II aktu oskarżenia uniewinnił czterech innych oskarżonych obnaża oczywistą bezzasadność zarzutu naruszenia zasady domniemania niewinności i bezstronności tegoż Sądu.
Podobnie nie może być podzielona argumentacja tycząca przypisania oskarżonemuM. N.czynów z pkt 5 i 8 wyroku (pkt III i IV aktu oskarżenia), a więc przestępstw rozboju dokonanych naW. G.. Obszerne i w tej części sprawy motywy wyroku precyzyjnie, logiczniei przekonująco wskazują dowody i ich ocenę, która doprowadziła do skazania za nie oskarżonego (iA. K.za czyn z pkt IV aktu oskarżenia)a uniewinnienia współoskarżonych (k. 213-274 uzasadnienia). Skarżąca, podobnie jak uprzednio, pomija uzasadniając tę część apelacji materiał dowodowy, który posłużył do przypisania oskarżonemu winy (k. 274 uzasadnienia) poprzestając jedynie na kwestionowaniu rozpoznania przez pokrzywdzonego w oskarżonymN.sprawcy czynu. Tymczasem rozpoznanie to Sąd (k. 226 uzasadnienia) ocenił jako dowód, który nie może stanowić samodzielnego, wiarygodnego dowodu sprawstwa oskarżonego, co czyni zarzut apelacji w tej części zupełnie chybionym, skoro to nie on przesądził o przypisaniu oskarżonemu winy.
Ponowne zaś powoływanie się na zeznaniaśw. M. S., które nie przesądzały o winie oskarżonego, musi być uznane za bezprzedmiotowe zwłaszcza, że to M.S., jak ustalił Sąd – k. 225 uzasadnienia, był osobą, która na polecenie m.in. oskarżonegoN.wywierała na pokrzywdzonego naciski mające odwieść go od obciążania sprawców obu czynów i którego Sąd uznał za pozbawionego wszelkiej wiarygodności, jako członka grupy przestępczej dążącego konsekwentnie, choć nieudolnie, do nieobciążania oskarżanego wbrew przeciwnym ustaleniom faktycznym(k. 233 uzasadnienia).
I w tej zatem części apelacja nie potrafiła skutecznie podważyć ustaleń i ocen dokonanych przez Sąd pierwszej instancji.
Trafności zarzutu z pkt 14 wyroku przypisanego oskarżonemuM. N.nie zdołał skutecznie podważyć argument skarżącej powołującej się na
    „część”zeznańśw. A. G.. To jednozdaniowe stwierdzenie obrońcy abstrahuje od realiów sprawy. Sąd przedstawił ustalenia i oceny na k. 302-334 uzasadnienia wskazując dowody jakie doprowadziły do przypisania siedmiu oskarżonym popełnienia zarzucanego im przestępstwa. Skarżąca w ogóle, nie odnosi się w apelacji do ustaleńi ocen Sądu, co czyni apelacje w tej części wprost oczywiście bezzasadną. Wystarczy zatem wskazać, że oskarżeniM. N.,P. W.i D.E.zostali wraz z siedmioma innymi osobami zatrzymani przez Policję, która po uzyskaniu operacyjnej informacji o planowanym
    „odbiciu”agencji towarzyskiej przez grupę przestępczą podjęła obserwację, a następnie interwencję wobec osób, które weszły na posesję, gdzie mieściła się agencja. W tym stanie rzeczy argument sugerujący, że należy oprzeć się na zeznaniachA. G.twierdzącego, że takie działanie grupy było niemożliwe, skoro agencję
    „chroniła”(...)(...)– uznać trzeba za bezprzedmiotowy.
Argument tyczący zarzutów przypisanych w pkt 18, 22 i 28 wyroku, jak uprzednio, pomija ustalenia i oceny dokonane przez Sąd (k. 359-379 uzasadnienia) poprzestając na stwierdzeniu, że nie wszystkie sztuki broni opisane w tej części wyroku zostały odnalezione, co zdaniem skarżącej wywołuje wątpliwości – czy w ogóle istniały (k. 4 apelacji). Z motywów wyroku sporządzonych przez Sąd wynika jasno i logicznie na podstawie jakich dowodów i dlaczego Sąd uznał, że broń taka istniała, a oskarżonyN.zbył ją innym osobom wyczerpując dyspozycjęart. 263 § 1 k.k.Wystarczy przywołać zeznania św.C.iR., których apelująca nie kwestionuje, a z których wprost wynika, że nabyli odM. N.przedmiotowe jednostki broni. W tym stanie rzeczy apelacjai w tej części nie mogła być skuteczna.
Oczywiście bezzasadna i nieskuteczna musi być argumentacja tycząca zarzutu przypisanego oskarżonemu w pkt 20 wyroku. Stwierdzeniem, żeŁ. C.i P.R.„mogli się pomylić co do szczegółów dotyczących poszczególnych transakcji z ich udziałem”nie może w żadnym razie doprowadzić do podważenia orzeczenia Sądu w tej części (zarzut z pkt XI aktu oskarżenia), gdyż jest gołosłowna, niczym nie poparta. Nie jest nawet polemiczna w stosunku do ustaleń opartych o zeznania tych świadków. Jest co najwyżej dowolnym, nie mającym znaczenia dla rozstrzygniecia w tej części sprawy przypuszczeniem, prezentowanym przez skarżącą w braku innych argumentów pozwalających na odparcie poglądu Sądu. Fakt nieustalenia osób, którym oskarżeni za czyn z pkt XI aktu oskarżenia zbyli narkotyki pozostaje bez znaczenia dla ich odpowiedzialności za obrót nimi, skoro przypisano im ich nabycie, a nie zbycie.
W odniesieniu do pkt 26 wyroku apelujący wskazuje argument pozostający bez związku z czynem przypisanym oskarżonemu. Sąd skazał go za nakłanianieA. G.,G. K.i innej osoby do popełnienia przestępstwa na szkodęA. S.iA. K., a nie za osobiste dokonanie (czy usiłowanie) wymuszenia rozbójniczego na pokrzywdzonych. W tych okolicznościach faktycznych jest naturalnym, że pokrzywdzeni nie wskazywali na oskarżonego, jako tego ze sprawców, którzy ich nachodzili, co czyni argumentację obrony bezprzedmiotową.
Reasumując: ta część zarzutów i użytych na ich poparcie argumentów okazała się oczywiście bezzasadna, w szczególności, jak wykazano, dlatego, że pomija milczeniem ustalenia dowodowe Sądu, które doprowadziły do skazania oskarżonegoM. N.– nie stawiając ustaleniom i ocenom Sądu skonkretyzowanych zarzutów błędów czy to faktycznych, czy prawnych apelacja nie mogła doprowadzić do ich podważenia i uwzględnienia wniosków o uniewinnienie oskarżonego, bądź uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Powyższe rozważania w całej rozciągłości odnoszą się również do osobistego pisma oskarżonegoM. N.i podniesionych w nim zarzutów wobec wyroku Sądu Okręgowego, które z w/w powodów uznać należało za bezzasadne.
Zasadna natomiast okazała się ta część środka zaskarżenia w której obrońca zarzuciła orzeczeniu o karze łącznej pozbawienia wolności wymierzonej oskarżonemu rażącą niewspółmierność (pkt 3 apelacji). Istotnie bowiem jeśli mieć na względzie, że kary jednostkowe – poza karą lat 5 i lat 4 za czyny z pkt III i IV aktu oskarżenia – nie przekraczały lat 3, a czteryz nich lat 3 nie osiągały – to już tylko dlatego karę łączną należało uznać za rażąco surową. Mając możliwość rozważenia wymiaru tej kary między latami pięcioma, a piętnastoma Sąd pierwszej instancji orzekł karę łącznąw maksymalnej wysokości. Nie uwzględnił przy tym, że ostatniz przypisanych oskarżonemu czynów popełnił on 12 lat przed wydaniem wyroku, a 5 z nich – 15 lat temu. Nie uwzględnił również zbieżności czasowej istniejącej między czynami jednostkowymi, co również przemawia za dalej idącym stosowaniem zasady absorpcji.
Z tych przyczyn, podzielając zarzut apelacji, Sąd odwoławczy obniżył orzeczoną wobecM. N.karę łączną pozbawienia wolności do lat 9 uznając, że będzie ona stosowna do całokształtu bezprawia przypisanego temu oskarżonemu w czynach jednostkowych, osiągnie ustawowe cele kary w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej uwzględniając w/w okoliczności pominięte przez Sąd pierwszej instancji. W pozostałej części wyrokw stosunku do oskarżonegoM. N.jako trafny Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy.
Tylko na marginesie natomiast stwierdza Sąd, że insynuacyjne uwagi skarżącej zawarte na k. 2 i 3 apelacji od słów:„Ponadto”do„co do treści wyroku”nie powinny się w ogóle znaleźć w środku odwoławczym sporządzonym przez podmiot fachowy, jakim jest adwokat, jako niedopuszczalne.

OskarżonegoD. E. (1)Sąd Okręgowy skazał za 3 przestępstwa, od 11 dalszych zarzucanych w akcie oskarżenia – uniewinnił go.
Wyrok w części skazującej oskarżonego zaskarżyli jego dwaj obrońcy. Obie apelacje zarzuciły zgodnie każdemu z orzeczeń błąd w ustaleniach faktycznych przez przypisanie oskarżonemu popełnienia czynów z pkt VII, XI i XII aktu oskarżenia mimo braku ku temu stosownych podstaw dowodowych (apelacje – k. 9469-9488 t. LXXXIII akt). Obaj skarżący wnieśli o uniewinnienie oskarżonego, adw.Ł.nadto o ewentualne uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W tej części sprawy Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Obie apelacje okazały się bezzasadne, albowiem stawiane w nich zarzuty błędnych ustaleni faktycznych nie znalazły potwierdzenia w analizie sprawy, gdyż argumenty użyte na ich potwierdzenie sprowadzają się wyłącznie do polemiki z ustaleniami Sądu pierwszej instancji, prezentują własny, odmienny pogląd na ich kształt, pogląd nie dający się pogodzićz faktami ustalonymi prawidłowo przez Sąd.
I tak, odnośnie zarzutu przypisanego oskarżonemuD. E.w pkt 14 wyroku (pkt VII aktu oskarżenia), obrońcy nie przecząc, że przedmiotowe zdarzenie miało miejsce, co nie budzi wątpliwości, skoro uprzedzona wcześniej Policja (jak już wspomniano powyżej) obserwowała jego przebieg, a oskarżonyE.został (wraz z innymi) zatrzymany, podnoszą, że Sąd nie ustalił np. kto z kim jechał w jakim samochodzie, jaki był podział ról wśród obecnych a wielu uczestnikom zdarzenia nie postawiono zarzutów. Podnoszą również, że zaskarżonej części ustaleń Sąd dokonał w oparciu o zeznania świadków koronnych, którzy jednak nie konkretyzują roli oskarżonego.
Tak motywowany zarzut nie mógł być uwzględniony.
Sąd pierwszej instancji przypisał siedmiu skazanym za popełnienie przestępstwa z pkt VII aktu oskarżenia – usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, do dokonania którego nie doszło wobec skutecznej interwencji Policji. Jak ustalił współdziałające ze sobą grupy przedstępczeM. N. (1)iS. K. (1)zaplanowały odbicie agencji towarzyskiej„ochranianej”przez inną grupę, dlatego też 3 sierpnia 1998 r. kilkudziesięcioosobowa grupa sprawców przyjechała pod agencję. Uprzednio jej właścicielka została uprzedzona, że sprawcy przyjadą po pieniądze, które od tej pory będzie płacić im, a nie„konkurencji”(vide:k. 303 i n. uzasadnienia wyroku). Sąd ustalił powyższe na podstawie zeznań sprawców, którzy brali udział w omamianym przestępstwie i opisali jego przebieg:M. K.,A. G.,Ł. C., P.R.iR. K.(vide k. 313 uzasadnienia). Wskazują oni bezpośrednio na obecność oskarżonegoE.i jego udział w„odbiciu”agencji – np. zeznaniaŁ. C., P.R.,R. K.– co polegało na swoistej demonstracji siły, poprzedzonej groźbami.
W tym stanie rzeczy nieskuteczne jest kwestionowanie ustaleń dokonanych przez Sąd zwłaszcza, że skarżący nie poważają oceny dowodów jakiej dokonał, dając wiarę świadkom koronnym. Nie jest przy tym stanie dowodowym jasne, jakie ustalenia faktyczne – zdaniem skarżących – miałyby być prawidłowe. Nie sugerują nawet, że należałoby ustalić, żeD. E.nie było na miejscu zdarzenia, czy też, że był tam jako osoba postronna, obca, nie mająca związku z pozostałymi sprawcami. Ze względu na charakter działania sprawców – zbiorową demonstrację siły, typową dla osiągnięcia założonego celu – bez znaczenia dla rozstrzygnięcia są te z argumentów, które dotyczą braku tak szczegółowych ustaleń, jak chcą skarżący. Pozostają one bez znaczenia dla istoty ustaleń o winie współoskarżonych akceptujących, jak wykazał Sąd, cel i sposób działania sprawców przypisanego przestępstwa.
Apelacja adw.I.(k. 5) zawiera pogląd, że proces w tym zakresie miał charakter poszlakowy – co wydaje się nieporozumieniem, skoro Sąd dysponował dowodami z zeznań bezpośrednich sprawców – dlatego Sąd winien wobec oskarżonegoE.kierować się zasadąin dubio pro reo. Między obiema wykazanymi tu tezami brak związku logicznego. Regułyart. 5 § 2 k.p.k.mają zastosowanie wówczas, gdy Sąd ma, lub powinien mieć wątpliwości. W tej części sprawy Sąd ich nie miał i mieć nie powinien – co obszernie i przekonująco wykazał w pisemnych motywach tej części wyroku (k. 302-334 uzasadnienia).
Z tych przyczyn apelacje w części odnoszącej się do zarzutu z pkt VII aktu oskarżenia okazały się bezzasadne.
Odnośnie skazania D.E.za przestępstwo z pkt XI aktu oskarżenia obrońcy zarzucając Sądowi błędne ustalenia faktyczne kwestionują ich oparcie o zeznania św.C.iR., przeciwstawiając im zeznania św.S.. Jak już wspomniano powyżej świadek ten, jak trafnie ocenił Sąd, jest w pełni niewiarygodny i dążył do umniejszenia odpowiedzialności oskarżonegoN., wbrew faktom. Dlatego powoływanie się na zeznanie w którym stwierdził jedynie, że nic mu nie wiadomo o transakcji będącej przedmiotem zarzutu, w żądnym razie nie może być argumentem za tym, że do niej nie doszło. Z kolei podważanie wiarygodności świadków obciążających D.E.wyłącznie w powołaniu się na ich rolę procesową – świadkowie koronni – jest bezprzedmiotowe dopóki prawo taką instytucję procesową przewiduje. Obrońcy nie wskazują na niewiarygodność, czy kłamliwość tych świadków, nie zarzucają błędnej oceny ich relacji. Wskazują natomiast, że inni świadkowie nie potwierdzają kupna przezN.iE.narkotyków odC.iR.. Wydaje się, że skarżący nie dostrzegali, iż obaj współoskarżeni kupna amfetaminy dokonali poza strukturami grupy przestępczej,„na własną rękę”– vide: k. 376 uzasadnienia – co wymuszało swoistą dyskrecję i brak wiedzy o tej transakcji innych osób. Ten argument nie może zatem prowadzić do podważenia ustaleń Sądu, które ten precyzyjnie i przekonująco umotywował, a czego skarżący nie potrafili skutecznie podważyć.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcie w tej części pozostają argumenty (apelacjaadw. A. Ł.– k. 6) tyczące nieustalenia okoliczności dalszej odsprzedaży narkotyków przez oskarżonegoN.iE.. Zostali oni oskarżeni i skazani za czyn z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii polegający na uczestniczeniuw obrocie, a więc nabyciu (przyjęciu) amfetaminy, a nie na jej wprowadzeniu do obrotu – czyli przekazaniu innej osobie (zbyciu), dlatego ustalenia o jakich mowa w apelacji były zbędne dla rozstrzygnięcia o zarzucanym oskarżonym w pkt XI aktu oskarżenia czynu.
Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny uznał za chybione zarzuty tej części obu apelacji.
W zakresie zarzutu stawianego oskarżonemu w pkt XII aktu oskarżenia (pkt 22 wyroku) obrońcy zgodnie wskazują na brak precyzji w zeznaniach świadkówC.iR.obciążających o popełnienie tego przestępstwa oskarżonychM. N.i D.E.. W istocie zaś nie negują faktu nabycia broni palnej przezM. N., podnosząc istnienie wątpliwości co do udziału w tej transakcji oskarżonegoE.. W tym zakresie Sąd Okręgowy ustalił (k. 359-375 uzasadnienia) udział oskarżonegoE.w przedmiotowym przestępstwie na podstawie zeznań świadkówC.iR., którzy konsekwentnie i spójnie twierdzili, że karabin AK-47 nabyli od obu oskarżonych –N.iE., a nie tylko od pierwszego z nich. Analiza zeznań świadków potwierdza, wbrew twierdzeniom skarżących, że takie fakty przedstawiali konsekwentnie wielokrotnie przesłuchiwani na tę okoliczność. Sąd miał zatem pełne podstawy dowodowe do przypisania oskarżonemuE.winy za czyn z pkt XII aktu skarżenia, bez potrzeby posłużenia sięart. 5 § 2 k.p.k., jak chcą skarżący. W tej części sprawy nie było ku temu przesłanek. Tam natomiast, gdzie Sąd uznał, że dowody nie są wystarczające orzekł o uniewinnieniu oskarżonegoE.za czyny zart. 263 § 1 k.k.– pkt X, XXI, XXII aktu oskarżenia, co tylko potwierdza, że rozstrzygnął o winie w sposób wnikliwyi bezstronny, z uwzględnieniem reguł swobodnej oceny dowodów, po myśliart. 7 k.p.k., a nie wbrew temu przepisowi.
Z tych przyczyn i w tym zakresie apelacje obrońców musiały zostać uznane za niezasadne.

Apelacja obrońcy oskarżonegoR. K. (1)zarzuciła wyrokowi w części skazującej tego oskarżonego obrazę przepisów prawa procesowego, a toart. 4, 7, 410 i art. 424 § 1 i 2 k.p.k.przez naruszenie zasady obiektywizmu i swobodnej oceny dowodów, oparcie orzeczenia wyłącznie na dowodach obciążających i ustaleniu okoliczności faktycznych z pominięciem części materiału dowodowego bez należytego umotywowania takiego stanowiska w uzasadnieniu wyroku.
W konkluzji skarżąca wniosła o uniewinnienie oskarżonego ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sadowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Na wstępie zauważyć należy, iż Sąd pierwszej instancji rozpoznawał dziewięć zarzutów stawianychR. K.w akcie oskarżenia. Od pięciu z nich oskarżonego uniewinnił co, samo w sobie, świadczy o tym, że dochował w orzekaniu zasady obiektywizmu, a orzeczenia nie oparł wyłącznie na dowodach obciążających. Analiza sprawy w części skazującej oskarżonego wskazuje, że i w tym zakresie Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się wskazywanych w apelacji uchybień.
Odnośnie zarzutu z pkt I aktu oskarżenia obrońca zarzucił orzeczeniu, że Sąd oparł się na zeznaniach św.K.iG., którym niew pełni dał wiarę, a nie na zeznaniach tych świadków, którzy„nie posiadali wiedzy, jaka miała być rola oskarżonego w grupie”(k. 4 apelacji). Tak formułowane uzasadnienie zarzutu sprawia, że w żadnym razie nie może on być uznany za trafny. Jest naturalnym, że Sąd dokonuje ustaleń w oparciu o zeznania osób, które mają wiedzę o przedmiotowym zdarzeniu, a nie w oparciu o zeznania tych, którzy tej wiedzy„nie posiadają”.Analiza zeznań św.K.iG.przedstawiona w obszernej części pisemnych motywów wyroku (k. 42-190) w sposób nie pozostawiający wątpliwości utwierdza w przekonaniu o prawidłowości ustaleń i ocen Sądu pierwszej instancji w tej części sprawy. Konsekwentnie i jednoznacznie zeznawali oni o udziale oskarżonegoR. K.w grupie przestępczej kierowanej przezS. K. (1), w której był osobą odpowiedzialną za przechowywanie broni palnej. Ukrywano ją w należącym do niego garażui w pubie(...),którego był współwłaścicielem (w przedmiotowym garażu broń ujawniła Policja). Co więcej o przynależności tego oskarżonego do grupy przestępczej zeznawali inni świadkowie wskazani przez Sąd, których relacje apelująca pomija milczeniem. W tym stanie rzeczy odrzucenie zeznań św.K.,G.i innych obciążających oskarżonegoK.i oparcie orzeczenia na zeznaniach tych świadków, którzy„nie posiadają wiedzy”o jego udziale w grupie – byłoby oparciem rozstrzygnięcia na dowolnej, sprzecznej z faktami rzeczywiście zaistniałymi ocenie dowodów.
Swój pogląd na odpowiedzialność oskarżonego Sąd obszernie, logicznie i przekonując uzasadnił, nie uchybił tym samym żadnemu ze wskazywanych w apelacji przepisów prawa procesowego.
W zakresie skazania oskarżonegoK.za czyn z pkt VII aktu oskarżenia apelacja wskazuje, że Sąd oparł swe rozstrzygnięcie wyłącznie o wzajemnie sprzeczne zeznaniaśw. M. K., które nie znalazły potwierdzenia w innych dowodach. Analiza zeznana tego świadka wskazuje natomiast, że konsekwentnie potwierdzając swój udział w zdarzeniu, każdorazowo zeznawał on o udziale w nim współoskarżonegoK.. O fakcie posiadania przez tego oskarżonego broni – w celu ubezpieczania osoby, która miała wejść do agencji po pieniądze – świadek, jak zeznał, wiedział z wcześniejszych ustaleń.
W jego zeznaniach nie ma sprzeczności, których istnienie sugeruje obrońca – w szczególności zaś nie jest zgodne z rzeczywistością stwierdzenia, że świadek ten na rozprawie w dniu 7 lipca 2010 r. zaprzeczył udziałowi oskarżonegoK.w zdarzeniu.
Przeciwnie na rozprawie tej (k. 3934 t. LVI akt) świadek wprost potwierdził obecność oskarżonegoR. K.:„był przy agencji towarzyskiej naM.z pistoletem maszynowym do osłonienia nasi zastraszenia”.To na rozprawie w dniu 24 września 2010 r. na pytanie oskarżonegoK.zeznał jedynie, że nie widział go w trakcie zajścia, bo siedział w innym samochodzie, z innymi osobami. Nie zaprzeczył natomiast obecności i wcześniej ustalonej i opisanej roli skarżonegoK.w przedstawionym zdarzeniu (k. 4282 – t. LVIII akt).
W tym stanie rzeczy Sąd pierwszej instancji dokonując ustaleń faktycznych, w tej części sprawy, niczym nie naruszył reguł oceny dowodów i nie obraził przepisów postępowania, jak zarzucił to w apelacji skarżący.
Czyny przypisanie oskarżonemu w pkt 34 i 35 wyroku (pkt XXIII, XXIV aktu oskarżenia) dotyczą broni, amunicji i samochodu ujawnionychw dniu 14 września 1998 r. w toku przeszukania przez Policję garażu użytkowanego przezR. K..
W tej części sprawy apelacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym. Obrońca zarzucił Sądowi, że orzeczenie w tej części oparł wyłącznie o zeznania świadkówK.iG.stwierdzających, że garaż przyul. (...)użytkował oskarżonyK.i przechowywałw nim m.in. broń palną i amunicję należącą do grupy przestępczej i w tej części dał im wiarę, a w innej części dotyczącej zarzutu z pkt XXV aktu oskarżenia świadkom tym wiary nie dał i oskarżonego od popełnienia tego przestępstwa uniewinnił. Tak ogólnikowa argumentacja w żadnym razie nie mogła prowadzić do uznania poglądu skarżącego za trafny. Jest rzeczą wprost naturalną, że w sprawie w której świadek relacjonuje wiele lat działalności członków grupy przestępczej, Sąd może uznać część zeznań za wiarygodną, inną część za niewiarygodną i nie oznacza to, że świadek świadomie zeznaje nieprawdę.
Dlatego o trafności rozstrzygnięcia nie przesądza, samo w sobie, skazanie na podstawie zeznań świadków, którym odnośnie innego zdarzenia (czynu) Sąd nie dał wiary, a to czy swoje stanowisko, pogląd na wiarygodność świadków Sąd należycie i przekonująco umotywował.
W sprawie niniejszej Sąd odwoławczy nie dostrzegł w ocenach Sądu błędów – przeciwnie, stanowisko Sądu zostało przedstawione w sposób precyzyjny, przekonujący i logiczny w całej rozciągłości zgodny z regułami oceny dowodów, a nie uchybiający im (vide: k. 453-476 uzasadnienia wyroku). Analiza zeznań św.K.iG.pozwala na uznanie ich w tej części za spójne, konsekwentne i nie budzące wątpliwości. Wszak to św.G., jak zeznał, skontaktował oskarżonegoK.ze złodziejem samochoduH., a następnie sam przyprowadził ten samochód do garażu w celu ukrycia go. W garażu, co więcej, ujawniono dokumenty kupna domu na nazwisko oskarżonegoK.. Obaj świadkowie konsekwentnie zeznawali, że oskarżony ukrywał w garażu broń grupy przestępczej, św.G.nadto, że bywał w nim – widział pistolety i ładunki wybuchowe.
W tym stanie rzeczy ocenę dowodów jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji w tej części sprawy należało uznać za prawidłową – a zarzuty apelacji za chybione.
Oczywiście bezzasadny zarzut postawiła skarżąca w części końcowej apelacji (k. 9-pkt IV apelacji). Zarzut zakwalifikowania czynów przypisanych oskarżonemu w pkt 14 i 34 wyroku w zw. zart. 65 § 1 k.k.,a orzeczenia o karze w zw. zart. 64 § 2 k.k.nie wynika bowiem, czego nie zrozumiała skarżąca, z działania w warunkach powrotu do przestępstw,a z popełnienia przestępstw działając w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 65 § 1 k.k.), co skutkuje wymierzeniem kary wg. reguł zart. 64 § 2 k.k.
Z tych wszystkich przyczyn apelację obrońcy oskarżonegoR. K.Sąd Apelacyjny uznał za niezasadną.

Obrońca oskarżonegoA. K. (1)w części skazującej tego oskarżonego za czynny z pkt I, IV, VII, VIII aktu oskarżenia (od pozostałych siedmiu zarzucanych mu czynów Sąd oskarżonego uniewinnił) zarzucił wyrokowi:

I
obrazę przepisów postępowania, a to:

1
art. 4, 5 i 7 k.p.k.przez selektywną i dowolną ocenę dowodów, pominięcie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego;

2
obrazęart. 17 § 1 pkt 7 k.k.przez ponowne skazanie oskarżonego za ten sam czyn prawomocnie osądzony w sprawie XVIII K 142/02 Sądu Okręgowego w Warszawie.

II
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczeniai mający wpływ na jego treść, a wyrażający się w uznaniu, że:

1
przez cały czas istniały dwie współpracujące ze sobą, ale osobne zorganizowane grupy przestępcze: jednak kierowana przezS. K. (1)a druga przezM. N. (1)i że po śmierci tego pierwszego jego grupa uległa samorozwiązaniu, a oskarżonyA. K. (1)przeszedł do drugiej grupy;

2
oskarżonyA. K. (1)dopuścił się popełnienia przypisach mu skarżonym wyrokiem czynów, pomimo braku dowodów dostatecznie to uzasadniających

W konkluzji apelujący wniósł o umorzenie postępowania o czyn zarzucany oskarżonemu w pkt I aktu oskarżenia, uniewinnienie go od pozostałych zarzutów, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Jak wynika z uzasadnienia apelacji orzeczeniu skazującemu oskarżonego za udział w grupie przestępczej – pkt I aktu oskarżenia, skarżący zarzucił obrazęart. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.i błędne ustalenie o jakim mowa w pkt II.1 apelacji.
Apelacja w części zarzucającej obrazęart. 17 § 1 pkt 7 k.k.sugeruje, że skazanie oskarżonegoA. K.wyrokiem Sądu Okręgowegow Warszawie z dnia 16 grudnia 2002 r. – sygn. XVIII K 142/02 za to, że od wiosny 2000 r. do 6 lutego 2001 r. wW.wziął udziałw zorganizowanej grupie przestępczej, którą kierowałM. N. (1)(t. XXXII akt k. 31) dotyczyło czynu tożsamego z zarzucanym w sprawie niniejszej. Tymczasem w sprawie obecnie rozpoznawanej oskarżonemu przypisano udział w innej grupie przestępczej, kierowanej przez inną osobęi w innym czasie, bo od maja 1998 r. do 17 stycznia 2000 r. Już to tylko wskazuje, że czyn przypisany oskarżonemu w zaskarżonym wyroku jest innym, a nie tym samym czynem za jaki został (wspólnie oskarżonymN.iE.) skazany w sprawie XVIII K 142/02. Co więcej, skarżący błędnie interpretuje pojęcie czynu ciągłego w odniesieniu do przestępstwa zart. 258 k.k.Czyn ciągły to dwa lub więcej zachowań, podjętych w warunkach wyznaczonych treściąart. 12 k.k., z których każdez osobna stanowi samodzielne przestępstwo. Udział w grupie przestępczej to przestępstwo trwałe (a nie czyn ciągły), którego istota polega na wytworzeniu i utrzymywaniu stanu zabronionego przez ustawę. Do przestępstwa trwałego nie ma zastosowania zasadane bis in idem procedatur, bo tylko przy czynie ciągłym możliwe jest po jego osądzeniu, ujawnienie dalszych, odrębnych zachowań przestępczych popełnionych przez sprawcę w ramach czasowych już uprzednio przypisanych muw wyroku.
Z tych przyczyn zarzut obrazyart. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.musiał być uznany za oczywiście bezzasadny. Podobnie chybiony okazał się zarzut błędnego ustalenia faktycznego w tym zakresie przez przyjęcie, że działalność grupy kierowanej przezS. K. (1)ustała w dniu 17 stycznia 2000 r., a oskarżonyA. K.wiosną 2000 r. przystąpił do innej grupy przestępczej kierowanej przezM. N. (1)i brał w niej udział do 6 lutego 2001 r. (wyrok w sprawie XVIII K 142/02).
Jak twierdzi skarżący, wbrew poglądowi Sądu, była to od maja 1998 r. do 6 lutego 2001 r. jedna, tożsama grupa przestępcza, co wyklucza ukaranie oskarżonego w sprawie niniejszej. Pogląd ten nie znajduje oparcia w zgromadzonych dowodach, dlatego nie mógł być uznany za zasadny. Sąd Okręgowy ustaleń w tej kwestii dokonał w oparciu o liczne, spójne dowody, a swoje stanowisko wyjątkowo obszernie i przekonująco – zgodnie z regułąart. 7 k.p.k.umotywował (k. 42-190 uzasadnienia). Skarżący poza przedstawieniem, w tej kwestii, własnego polemicznego co najwyżej poglądu, nie wykazał niczym, że ustaleniu Sądu brak podstaw dowodowych. Te wynikają zaś z zeznań licznych świadków, w tym przecież innych członków owych grup przestępczych z których w sposób niepodważalny wynika, że po zastrzeleniu kierującego własną grupaS. K., grupa ta rozpadła się, a następnie spośród m.in. jej członków własne odrębne i rywalizujące grupy utworzyliM. N.iC.(vide: zeznania św.K.,G.,C.,R.,K.i in.). Dlatego ustalenia Sądu pierwszej instancji w zakresie zarzutu z pkt I aktu oskarżenia uznać należało za prawidłowe i znajdujące pełne oparcie w materiale dowodowym, a zarzuty apelacji w tej części sprawy za oczywiście chybione.
W odniesieni do czynu zarzucanego oskarżonemuA. K.w pkt IV aktu skarżenia, a przypisanego mu w pkt 8 wyroku skarżący kwestionuje oparcie ustaleń Sądu na zeznaniach św.K.iG.eksponując ich rzekomą niespójność. Analiza zeznań tych świadków nie pozwala na podzielenie zarzutów i argumentów apelacji. Wbrew bowiem twierdzeniom skarżącego obaj ci świadkowie konsekwentnie, spójnie i bez wątpliwości przedstawili przebieg przedmiotowego rozboju, swój w nim udział i udział oskarżonegoA. K., w żadnym z zeznań, czy wyjaśnień nie zaprzeczając depozycjom wcześniejszym. Rozbieżności w roli jaką w przestępstwie odegrałA. K.odnoszą się jedynie do tego, czy to on, czy innyz napastników uderzył pokrzywdzonego w głowę„kamieniem, czy cegłówką”,którego to zachowania przecież Sąd oskarżonemu nie przypisał (vide: k. 242). Obaj podtrzymali natomiast konsekwentnie, że toA. K.doprowadził do ujęcia przez napastnikówW. G., wyrywając przez otwarte okno kluczyki ze stacyjki samochodu, w którym był pokrzywdzony. Tak więc zeznania w/w świadków dawały Sądowi pełną dowodową podstawę do przypisania oskarżonemuA. K.współudziału w rozboju naW. G.. Dlatego zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych (pkt II. 2 apelacji) i obrazy przepisów postępowania, również w tej części sprawy, musiały być uznane za niezasadne.
Orzeczeniu z pkt 14 wyroku (pkt VII aktu oskarżenia) obrona zarzuciła skazanie przy braku dostatecznych dowodów winy na udział oskarżonegoA. K.w wymuszeniu rozbójniczym na szkodęR. S. (3). Tak formułowana apelacja nie zasługiwała ma uwzględnienie.
Wbrew twierdzeniom skarżącego zeznana św.K.na temat udziału oskarżonegoA. K.(wspólnie z oskarżonymK.) są konsekwentne i jednoznaczne. Świadek przed Sądem nie poddawał w wątpliwość obecności obu tych oskarżonych w trakcie zdarzenia. Przeciwnie potwierdził ten fakt i ich wcześniej ustaloną rolę. Zeznał jedynie, że w czasie zajścia obu ich nie widział, bo sam był w innym samochodzie z innymi napastnikami. W żadnym razie zeznanie to nie ekskulpuje oskarżonegoA. K., jak chce skarżący. W tej części sprawy w pełni aktualne są oceny Sądu Apelacyjnego, przedstawione wyżej we fragmencie omawiającym zarzuty przedstawione z pkt 14 wyroku w apelacji obrońcy oskarżonegoK.(vide: zeznania św.K.k. 3934 i k. 4282 akt). Z kolei sugestia jakoby nie wymuszenie rozbójnicze na właścicielce agencji, a jedynie swoista demonstracja siły wobec konkurencyjnej grupy przestępczej była zamiarem napastników nie może się ostać, gdyż z zeznań licznych świadków – w tym sprawców przestępstwa – wynika w sposób niezbity, że to właśnie owa demonstracja siły miała być środkiem do przejęcia agencji„pod ochronę”i pobierania od jej właścicieli„haraczu”w miejsce czyniącej to dotychczas grupy(...).
Z tych przyczyn zarzuty i argumenty użyte na ich poparcie równieżw tej części sprawy musiały być uznane za chybione.
Odnośnie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 16 wyroku (pkt VIII aktu oskarżenia) obrońca zarzucił orzeczeniu, że skazanieA. K.oparto wyłącznie na zeznaniu świadka koronnegoK., co przy braku innych dowodów jest niewystarczające do takiego rozstrzygnięcia(k. 7 apelacji). Analiza zeznań tego świadka pozwala przyjąć, że są one konsekwentne i jednoznaczne. Świadek każdorazowo potwierdza, że jeździł do komisu odbierać„haracz”z oskarżonymK.iS.. Zeznania te, wbrew twierdzeniu skarżącego, znajdują powiedzeniew zeznaniach św.G., który nie tylko, że potwierdza, iż toA. K.iR. S.odbierali pieniądze od właścicieli komisu przyul. (...), ale również przyznał, że był z innymi członkami grupy w komisie, kiedy to zmuszano właścicieli do płacenia haraczu. Ustalenia i oceny Sądu pierwszej instancji znajdują zatem pełne oparcie w zgromadzonych dowodach, a swój pogląd na odpowiedzialności oskarżonegoA. K.za popełnienie czynuz pkt 16 wyroku Sąd ten przekonująco i logicznie zaprezentowałw pisemnych motywach wyroku – k. 335-346.
Z tych przyczyn i w tym zakresie zarzuty z pkt I.1 i II.2 apelacji należało uznać za chybione.
Reasumując: apelacja obrońcy oskarżonegoA. K.jako bezzasadna nie mogła być uwzględniona, a zaskarżony wyrok, jako trafny, należało utrzymać w mocy.

Obrońca oskarżonegoG. K. (1)zaskarżył w całości wyrok w części skazującej tego oskarżonego.
Orzeczeniu z pkt 1 wyroku zarzucił obrazę przepisówart. 4, 7 i 410 k.p.k.przez błędną ocenę zeznań św.K.iG.na których oparł się Sąd, w sytuacji, gdy – zdaniem skarżącego – oskarżony„nie handlował narkotykami w ramach grupy przestępczej”,a ponieważ nie popełnił innych przestępstw w okresie wskazanym w zarzucie z pkt I aktu oskarżenia – nie można go uznać za członka grupy przestępczej. Tożsamy zarzut, określony jako błąd w ustaleniach faktycznych, sformułował skarżący w pkt 2 tej części apelacji, podnosząc ponadto, że grupyS. K.nie można uzna za zorganizowaną grupę przestępczą.W konkluzji apelacja wnosiła o uniewinnienie oskarżonego od popełnienia czynu z pkt I aktu oskarżenia.

W tej części sprawy Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Zarzuty apelacji okazały się oczywiście chybione.
Sąd pierwszej instancji w sposób wyjątkowo obszerny, przekonującyi logiczny przedstawił i omówił dowody wskazujące na popełnienie przez tych z oskarżonych, których uznał za winnych czynu z pkt I aktu oskarżenia, zarzucanego im przestępstwa (vide: k. 42-190 uzasadnienia wyroku). Na tle prezentowanych przez Sąd ustaleń i ocen kwestionowanie istnienia grupy kierowanej przeS. K.jest nie tylko, że gołosłowne, ale wręcz odbiega od realiów sprawy i to w sposób rażący.
Nie tylko bowiem zeznania św.K.iG., których wiarygodność gołosłownie kwestionuje skarżący, ale zeznania wielu innych wskazanych przez Sąd świadków doprowadziły Sąd do przyjęcia, że grupa ta funkcjonowała w rzeczywistości, a współoskarżeni brali udział w jej działalności – np. św.C.,R.,N.,W. P.,M. C.iT. S.– ci dwaj ostatni przyznali się do udziałuw grupie kierowanej przezS. K.i złożyli zeznania na temat jej działalności,św. M. C.również na temat handlu narkotykami przez oskarżonegoK.– w ramach działalności grupy (również św.K.iS.zeznający na temat działalności grupy). Tak zgromadzone dowody w sposób nie pozostawiający wątpliwości potwierdziły istnienie grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, którą kierowałS. K., a w której udział brał oskarżonyK.. Dlatego odmienny i wyłącznie polemiczny pogląd skarżącego w żadnej mierze nie mógł być podzielony.
Argumenty obrony, jakoby oskarżony brał udział w obrocie narkotykami poza strukturami grupy i w ramach jej działalności nie popełnili żadnego przestępstwa, również nie mogą prowadzić do uwzględnienia wniosków apelacji.
Dla przypisania sprawcy udziału w grupie, nie jest konieczne popełnienie osobiście przez niego jakiegokolwiek przestępstwa, więcej – nie jest nawet konieczne popełnienie przestępstwa przez grupę. Sprawca odpowiada za przynależność do grupy już tylko za to, że bierze udziałw grupie której celem jest popełnienie przestępstwa, nawet jeśli grupa jeszcze przestępstwa nie popełniła. Innymi słowy – znamiona przynależności do grupy wypełnia samo przystąpienie do niej i pozostawania w jej strukturze, choćby bez wykonywania zadań – wystarczy akceptacja celów grupy i gotowość do zaspokajania jej potrzeb, a te nie muszą być przestępcze – np. transport, kryjówki itp. (vide: K.K. Komentarz pod red. A. Zolla 2006 r. t. II str. 1173-1183). Co więcej przestępstwo zart. 258 k.k.ma charakter formalny – bezskuteczny. Nie jest zatem skutkiem przestępstwa zart. 258 k.k.lecz samodzielnym przestępstwem, czyn zabroniony popełniony przez grupę.
W tym stanie rzeczy zarzuty z pkt I. 1 i 2 apelacji należało uznać za bezzasadne.
Kolejny zarzut apelacji (pkt I. 3) stawiany orzeczeniu z pkt 1 wyroku skarżący określa jako„nieważność postępowania określona wart. 439 § 1 pkt 8 k.p.k.”Ustawa procesowa nie zna instytucji nieważności postępowania. Należy zatem rozumieć, że obrońcy chodzi o bezwzględną przyczynę odwoławczą w postaci powagi rzeczy osądzonej. Podobnie jak tożsamy zarzut z apelacji obrońcy oskarżonegoA. K.okazał się on oczywiście bezzasadny. W sprawie niniejszej oskarżonemu przypisano udział w grupie przestępczej kierowanej przezS. K.w okresie od sierpnia 1998 r. do 17 stycznia 2000 r. W sprawie wskazywanej przez skarżącego – sygn. II AKa 275/10 Sądu Apelacyjnego w WarszawieG. K.skazany został za udział w innej grupie przestępczej, kierowanej przez inną osobę (J. C.i w innym okresie: od r. 2000, po zabójstwieS. K.i rozpadzie jego grupy, do r. 2003. W tej części sprawy aktualne są wyżej wskazane rozważania tyczące apelacji oskarżonegoA. K.– wystarczy zatem przypomnieć tylko, że przestępstwo zart. 258 k.k.nie jest wbrew twierdzeniom obu obrońców„czynem ciągłym”zart. 12 k.k., dlatego nie mają do niego zastosowania zakazy skazania za kolejny ujawniony czyn popełniony w ramach czasowych objętych uprzednim wyrokiem skazującym za czyn ciągły.
Z tych też powodów uznać należało, że Sąd nie dopuścił się uchybienia zart. 439 § 1 pkt 8 k.p.k., jak to zarzucono wpkt I. 3apelacji.
W odniesieniu do skazaniaG. K.za czyn z pkt 12 wyroku (pkt VI aktu oskarżenia) apelacja zarzuciła orzeczeniu obrazęart. 7 k.p.k.przez niewłaściwą ocenę zeznań świadków i błędne ustalenie, że doszło do usiłowania popełnienia tegoż przestępstwa. Na uzasadnienie tych zarzutów apelujący wskazuje na rozbieżności w zeznaniach św.K.i jego niewiarygodność oraz niewiarygodnośćA. G.. Nadto podnosi, że do usiłowania nie doszło„albowiem nie było właściciela agencji”.W tej ostatniej kwestii wystarczy stwierdzić, że zarzut jest oczywiście chybiony, gdyż przemoc nie musi być skierowana bezpośrednio wobec osoby, która ma dokonać żądanego rozporządzenia mieniem, ale również wobec osoby innej (przemóc pośrednia), jak to miało miejsce w sprawie niniejszej (k. 285 uzasadnienia wyroku) – K.K. Komentarz op. cit. Str. 178-179 t. III).
Analiza zeznań św.K.pozwoliła natomiast na stwierdzeniem, wbrew poglądowi autora apelacji, że są one jednoznaczne spójne i konsekwentne. Nie zawierają takich rozbieżności jakie wskazuje apelacja, a nadto znajdują potwierdzeniem w zeznaniachA. G., który przyznał się do udziału w zdarzeniu i potwierdził udział w nim oskarżonegoA. K.. Tworzą tym samym pełną podstawę dowodową rozstrzygnięcia, którą Sąd przekonująco i logicznie umotywowałw uzasadnieniu wyroku (k. 284-302). Powołanie w uzasadnieniu apelacji zeznańśw. Ł. C., jako mających zaprzeczyć udziałowi oskarżonegoK.w zdarzeniu, jest oczywistym nadużyciem skarżącego – świadek ten mówi bowiem o wcześniejszej demonstracji siły,a nie zdarzeniu będącym przedmiotem zarzutu.
Z tych przyczyn i w tej części sprawy apelacja okazała się niezasadna.
W zakresie czynu przypisanego oskarżonemuG. K.w pkt 14 wyroku (pkt VII aktu oskarżenia) skarżący tylko gołosłownie zarzucił Sądowi wadliwą ocenę zeznań św.K.,G.,C.iR.w ogóle nie wskazując jakich to błędów miałby się w tej ocenie dopuścić Sąd. Taki hasłowy tylko zarzut, niczym nieuzasadniony nie mógł być podzielony. Podobnie jako oczywiście niezasadny, bo niezgodny z realiami jawi się zarzut zanegowania wiarygodności zeznańśw. M. S.o pobycie z oskarżonymG. K.naM.w chwili czynu z pkt VII aktu oskarżenia. Również tu obrońca nie wskazuje dlaczego należy dać wiarę św.S., a nie dowodom które stanowiły podstawę rozstrzygnięcia. Tym samym nie zdołał odeprzeć rozumowania Sądu (k. 331-333 uzasadnienia wyroku), który przekonująco i logicznie wykazał dlaczego ogólnikowe zeznania tego świadka uznał za niewiarygodne, musiało to prowadzić do uznania apelacji i w tej części za niezasadną.
Orzeczeniu skazującemu oskarżonego w pkt 38 wyroku (pkt XXVII aktu oskarżenia) obrońca zarzucił obrazę przepisówart. 4, 7 i 410 k.p.k.przez błędną ocenę dowodu z zeznań św.K.,G.,K.iS.oraz błąd w ustaleniach faktycznych przez przypisanie oskarżonemu czynu, którego nie popełnił (pkt IV apelacji).
W tej części skarżący równie gołosłownie zarzuca niewiarygodność św.K.iG., podnosząc nadto, że oskarżony nie został rozpoznany przez pokrzywdzonych, a rozpoznanie go przez św.K.w postępowaniu przygotowawczym jest niewiarygodne.
Tak motywowane zarzuty są oczywiście bezzasadne już tylko dlatego, że wbrew twierdzeniom obrońcy św.K.konsekwentnie do momentu zastraszenia go przez sprawców rozpoznawał w oskarżonymG. K.tego z mężczyzn, który trzykrotnie był w sklepie żądając haraczu i któremu dawał pieniądze. Co istotne rozpoznanie miało miejsce na bieżąco, w dniu jednego z wymuszeń, następnie zostało przez świadka potwierdzone w śledztwie, również na rozprawie świadek potwierdził ujawnione protokoły rozpoznaniaG. K.. Powyższe sprawia, że teza o nierozpoznaniu oskarżonegoK.przez jednego z pokrzywdzonych i zarzut niewiarygodności przyznających się do udziału w przestępstwie św.K.iG.jawi się jako dowolna, sprzeczna ze zgromadzonymi dowodami i w żadnym razie nie może być skuteczna. Sąd pierwszej instancji przekonująco i logicznie uzasadnił swój pogląd na winę oskarżonegoG. K.(k. 396-401 uzasadnienia wyroku), a Sąd odwoławczy w pełni ocenę tę akceptuje, jako zgodną z regułamiart. 4, 7 i 410 k.p.k., uznając zarzut ich obrazy za bezzasadny, podobnie jak, w konsekwencji, zarzut błędnych ustaleń faktycznych.
Czynowi przypisanemu oskarżonemuG. K.w pkt 42 wyroku (pkt XXXI aktu oskarżenia) apelacja zarzuciła obrazę wskazanychw jej pkt V przepisów postępowania oraz błędne ustalenie, że oskarżony popełnił przypisane mu przestępstwa.
Uzasadnienie tej części apelacja (k. 11-12) poprzestaje na gołosłownym, niczym nie wykazanym stwierdzeniu, że: relacjeśw. B. L.iS. Z.– są„całkowicie niewiarygodne”,św. A. G.jest„co do zasady niewiarygodny”,zeznania św.K.nie mogą stanowić dowodu obciążającego„z uwagi na ich głęboką niewiarygodność”.Tak formułowane argumenty na poparcie stawianych zarzutów, jako gołosłowne, nie mogą być uwzględnione. Sąd pierwszej instancji szczególnie ostrożnie i wnikliwie oceniał dowody, zwłaszcza świadkaK., który obciążał oskarżonych w sprawie niniejszej. Od wielu stawianych zarzutów oskarżonych uniewinnił, gdy relacjeK.nie znajdowały potwierdzenia w innych dowodach. Również oskarżonegoG. K.oskarżonego o popełnienie 17 przestępstw, uniewinnił od 6 z nich uznając, że zgromadzone dowody są niewystraczające dla przypisania mu winy. Tam gdzie uznał to za zasadne, jak w odniesieniu do czynu z pkt 42 wyroku, wskazał precyzyjnie i przekonująco jakim dowodom i dlaczego dał wiarę, a jakim i dlaczego im odmówił (k. 544-557 uzasadnienia wyroku). W tej części sprawy przekonująco wykazał, że zeznania św.K.iG.są spójne i znajdują potwierdzenie w zeznaniach św.Z.iL., dając pełną i niesprzeczną podstawę dowodową dla uznania oskarżonegoG. K.za sprawcę zarzucanego mu przestępstwa. W tym stanie rzeczy gołosłowne jedynie kwestionowanie wiarygodności dowodów nie mogło prowadzić do podzielenia zarzutów apelacji.
Orzeczeniu z pkt 43 wyroku (pkt XXXII aktu oskarżenia) apelacja zarzuciła obrazęart. 7 k.p.k.przez niewłaściwą ocenę zeznań świadków,a w konsekwencji błędne ustalenie, że oskarżonyG. K.popełnił przypisane mu przestępstwo. Na uzasadnienie tak stawianych zarzutów obrona podniosła niewiarygodnośćśw. G. D., który pomniejszając swą odpowiedzialność nieprawdziwie obciążyłG. K.. Tak stawianei uzasadnione zarzuty abstrahują od realiów sprawy. Zgromadzone dowody w postaci zeznań świadkówM. H., która zleciła napaść na pokrzywdzonąS. M. (1), a tenG. D., następnie zeznania bezpośrednich sprawców czynuK. O.iT. S.w sposób oczywisty potwierdziły udział oskarżonegoG. K.w przedmiotowym zdarzeniu. Wszyscy w/w przyznali się do współudziałuw przestępstwie opisali swoje role i współudziałG. K.. Relacje świadków były spójne i jednoznaczne nie pozostawiające wątpliwości co do rzeczywistego przebiegu zdarzeń. Sąd pierwszej instancji obszerniei precyzyjnie omówił zgromadzone dowody i ocenił je zgodnie z regułamiart. 7 k.p.k.(k. 557-590 uzasadnienia), którą to ocenę Sąd odwoławczyw pełni akceptuje. Nie jest jasne, w tym stanie rzeczy, na czym mają polegać wspomniane sprzeczności (k. 12 apelacji) między zeznaniamiśw. G. D.iS. M., bo tych skarżący nie wskazuje, czy pomniejszanie roliT. S., który przyznał się do udziału w przestępstwie. Tak ogólnikowo i nieprecyzyjnie motywowane zarzuty nie mogły prowadzić do ich uwzględnienia.
Zarzut zpkt VI.2apelacji – obraza przepisuart. 415 § 5 k.p.k.– poprzestaje na wskazaniu, że nawiązka na rzecz pokrzywdzonej została zasądzona uprzednio w innym postępowaniu karnym, przy czym skarżący nie podnosi, że tym samym słuszne roszczenie pokrzywdzonej zostało zaspokojone w całości.
Dlatego też zarzut należało uznać za chybiony, skoro to w tym dopiero postępowaniu pokrzywdzona skierowała swe roszczenie przeciwko oskarżonemuG. K..
Zarzutowi przypisanemu oskarżonemuG. K.w pkt 46 wyroku (pkt XXXV aktu oskarżenia) obrona zarzuciła jak wyżej, obrazęart. 7 k.p.k.i błąd w ustaleniach faktycznych przez wadliwe uznanie, że oskarżony ten popełnił przestępstwo.
W uzasadnieniu apelacji (k. 12-13) skarżący stwierdza jedynie, że przestępstwa tego dokonała inna grupa przestępcza, do której nie należał oskarżony oraz, że pokrzywdzeni nie rozpoznali oskarżonego.
Tak ogólnikowo i polemicznie jedynie argumentowane zarzuty nie mogły się ostać wobec ustaleń dokonanych przez Sąd pierwszej instancji.
W szczególności winę oskarżonego potwierdziły zeznania pokrzywdzonegoM. B. (3). W śledztwie nie tylko opisał on szczegółowo proceder„haraczowania”warsztatów samochodowych przez grupy przestępcze, ale wskazał i rozpoznałG. K.jako sprawcę przedmiotowego przestępstwa. Te zeznania znalazły potwierdzeniew relacjach innych św.G.,K.– szczególnieS. T..
Sąd Okręgowy (vide: k. 697-716) logicznie wykazał dlaczego dał wiarę zeznaniom tych świadków i uznał je za wiarygodne. Logicznie umotywował też dlaczegośw. M. B.na rozprawie nie potwierdzał zeznań ze śledztwa, czy dążył do wycofania się z obciążania oskarżonegoG. K.. Świadkowi, co sam przyznał, grożono represjamii istotnie spalono pięć należących do niego lawet samochodowych. Taki sposób zastraszania świadka wpłynął na jego postawę przed Sądem. Słusznie, w tych okolicznościach, Sąd dał wiarę jego zeznaniom ze śledztwa, te znalazły zaś potwierdzenie w innych dowodach. W tym stanie rzeczy zarzuty i argumenty użyte na ich poparcie w apelacji musiały być uznane za bezzasadne.
Orzeczeniu z pkt 47 wyroku (pkt XXXVII aktu oskarżenia) apelacja zarzuciła obrazę przepisówart. 4, 7, 410 i 5 § 2 k.p.k.przez niewłaściwą ocenę dowodów i błąd w ustaleniach faktycznych przez nie przyjęcie, że rola oskarżonego„ograniczała się do pomocy poszkodowanemu”.W uzasadnieniu apelacji skarżąca podnosi, jak wielokrotnie wcześniej, że św.G.jest niewiarygodny, a co do winy oskarżonego i jego roliw zdarzeniu istnieją wątpliwości, które winny być rozstrzygnięte po myśliart. 5 § 2 k.p.k.
Mimo minimalistycznej treści apelacji w tej części sprawy uznać trzeba, w kontekście ustaleń dokonanych przez Sąd Okręgowy, że jej istota sprowadza się do twierdzenia iż oskarżonyG. K., który nie przeczy udziałowi w zdarzeniach związanych z porwaniem S.R.odegrał w nich rolę inną niż przypisał mu Sąd. Kwestii tej Sąd poświęcił obszerne fragmenty pisemnych motywów wyroku (k. 612-14, 619-20 i k. 622) wykazując, że oskarżonyG. K.pełnił w przestępstwie wyznaczoną mu rolę – pośrednika między rodziną porwanego, a pozostałymi sprawcami czynu, co ze względu na znajomość i zaufanie do niego, pozwalało na bezpieczne odebranie okupu, bez wiedzy Policji, a więc skuteczne osiągnięcie założonego przez sprawców celu. Pogląd Sądu jest logicznyi przekonywujący, znajduje oparcie w zgromadzonych dowodach, zwłaszcza zeznaniach św.G.. Temu zaś, w tej części, wbrew poglądowi skarżącego nie można w sposób uzasadniony zarzucić niewiarygodności. Jak wykazał Sąd organy ścigania w ogóle nie miały wiedzy o popełnionym przestępstwie. To dopieroA. G.pięć lat po zdarzeniu, w 2008 r., w prowadzonym przeciwko niemu śledztwie o inne przestępstwa, ujawnił okoliczności przedmiotowego zdarzenia, udział w nim swój i innych osób, w tym oskarżonegoG. K.. Byłoby nielogicznym, sprzecznymz doświadczenie życiowym przyjęcie, jak chce apelujący, że św.G.samooskarżał się tylko dlatego by nieprawdziwie pomówić o współudziałw przestępstwieG. K.. Z tych przyczyn oceny Sądu pierwszej
instancji Sąd odwoławczy uznał za trafne, a zarzuty apelacji i w tej części sprawy za chybione.
W zakresie skazaniaG. K.za czyny zarzucane mu w pkt XXXVIII i XL aktu oskarżenia (pkt 48 wyroku) skarżący zarzucił orzeczeniu obrazęart. 7 k.p.k., błędne ustalenia faktyczne i„nieważność postępowania określoną wart. 439 § 1 pkt 8 k.p.k.”.Wszystkie zarzuty sprowadzają się do twierdzenia, że oskarżony został w sprawie niniejszej skazany ponownie za to samo przestępstwo za które uprzednio skazano go wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 23 grudnia 2099 r. i wyrokiem Sądu Apelacyjnego z 2 listopada 2010 r. – sygn. II AKa 275/10. Powyższe zarzuty, tożsame ze stawianymi uprzednio skazaniu oskarżonego za czynz pkt 1 wyroku, są z tych samych powodów oczywiście niezasadne. Grupa udział w której przypisano oskarżonego nie była wbrew twierdzeniu apelacji tą samą o jakiej mowa w sprawie II AKa 275/10. Obecnie przypisano oskarżonemu udział, w okresie od czerwca 2003 r. do grudnia 2003 r. w grupie kierowanej przezA. G.. Uprzednio, w okresie wcześniejszym, bo od początku 2000 r. o jesieni 2003 r., w grupie kierowanej przezJ. C.. W tej części sprawy aktualne są argumenty wskazane przez Sąd Apelacyjny w odniesieniu do zarzutów stawianych orzeczeniu z pkt 1 wyroku. Wystarczy przypomnieć, że przestępstwo zart. 258 k.k.ma charakter trwały, nie jest zaś czynem ciągłym, dlatego nie stosuje się do niego reguł zakazujących karania za nowo ujawniony czyn będący elementem uprzednio przypisanego czynu ciągłego.
Zarzuty obrazyart. 7 k.p.k.i błędnych ustaleń faktycznych należało uznać za chybione. Sąd pierwszej instancji wyjątkowo obszernie omówił dowody z zeznań św.G.,T.,C.iK.na których oparł swe rozstrzygnięcie. Przekonującoi logicznie wyjaśnił dlaczego i w jakiej części dał im wiarę, a dlaczego odmówił jej oskarżonemuG. K.. Oceny Sądu dokonane zgodniez regułamiart. 7 k.p.k.należało uznać za trafne, znajdujące podstawęw zgromadzonych dowodach.
Z tych przyczyn, podzielając je, Sąd odwoławczy za chybione uznał zarzuty apelacji.
Oczywiście zasadny okazał się natomiast zarzut z pkt X apelacji podnoszący rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego kary łącznej pozbawienia wolności. Podobnie jak w omawianej wyżej części tyczącej kary łącznej, wymierzonej oskarżonemuN.uznał Sąd odwoławczy, że przy wymiarze kary łącznej Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił stosownie upływu czasu od chwili popełnienia przypisanych oskarżonemu przestępstw – ponad 10 lat oraz wysokości wymierzonych kar jednostkowych.
Tylko dwie z nich – za przestępstwa przypisane w pkt 14 i 43 wyroku – przekroczyły 2 lata, pozostałe siedem były krótkoterminowe – do lat 2.W tym stanie rzeczy należało karę łączną uznać za rażąco niewspółmiernie surową, wymierzoną z przekroczeniem reguł jej orzekania. Dlatego Sąd Apelacyjny uznając, iż karą stosowną, która spełni swe cele i odda rozmiar bezprawia przypisanego oskarżonemu będzie kara łączna na rozmiarze lat 7 – stosownie obniżył ją, uwzględniając jako trafny zarzut i wniosek apelacji.

Apelacja obrońcy oskarżonegoR. S. (1)zarzuciła wyrokowi w części skazującej tego oskarżonego obrazę przepisów postępowania, a toart. 4, 5 § 2, 7, 410, 167 i 369 k.p.k.poprzez:

1
przyjęcie za podstawę wydania zaskarżonego wyroku, w części dotyczącej istnienia znamion zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, kierowanej przez mężczyznę o pseudonimie(...)vel(...),oraz dowodów na okolicznościach które nie miały waloru dowodu albowiem nie zostały zgłoszone przez strony procesu ani też dopuszczone z urzędu, ich istnienie, z naruszeniem: zasady ciężaru dowodu w procesje karnym w sytuacji gdy oskarżyciel publiczny, mimo zgłoszenia zarzutu działania w takiej grupie nie wskazał żadnego z takich znamion ani dowodów na ich występowanie,

2
przyjęcie za podstawę wydania zaskarżonego wyroku, w części odnoszącej się do skazania oskarżonego, dowodów z zeznań świadka koronnego sprzecznych z powstałym materiale dowodowymi rozstrzygnięcie tych sprzeczności osobisto-emocjonalną sytuacją świadka, podczas gdy świadek istnienia tej okoliczności nie zgłaszał ani też jej wystąpienie nie wynikało z pozostałego materiału dowodowego zebranego w sprawie.

Taki sposób sformułowania zarzutu z pkt 1 apelacji utrudnia precyzyjne odczytanie jej istoty, nie ułatwia tego również uzasadnienie apelacji (k. 2-4) w tej części.
Skarżący podnosi, że Sąd„wkroczył de facto w status procesowy oskarżyciela publicznego jako strony procesu”,a dowód na okoliczność istnienia znamion zorganizowanej grupy przestępczej nie został zgłoszony przez oskarżyciela, ani też nie został przeprowadzony z urzędu, Wystarczy zatem w tej kwestii odwołać się do uzasadnienia aktu oskarżenia, gdzie oskarżyciel omówił zarzut z pkt I aktu oskarżenia (k. 18-26) wskazując wnioskowane dowody na jego poparcie. Sąd w toku rozprawy przesłuchał wskazanych świadków (i innych) dokonując w oparciu o ich zeznania ustaleń faktycznych. Nie zostały zatem w żaden sposób naruszone reguły postępowania dowodowego, co zdaje się sugerować skarżący, ani – jak twierdzi – zasada kontradyktoryjności procesu karnego. W dalszej części tej kwestii skarżący kwestionuje oparcie rozstrzygnięcia o zeznania świadkaK.. Czyni to wybiórczo przytaczając wyjęte z kontekstu relacje innych świadków mających podważać tezę o udziale oskarżonego w grupie przestępczej. W konfrontacji z rozważaniami Sądu obszernie i precyzyjnie wykazującym dlaczego i na jakiej podstawie uznałR. S.za winnego czynu z pkt 1 wyroku, na jakich się w tej mierze oparł dowodachi dlaczego dał im wiarę, a dlaczego odmówił jej samemu oskarżonemu, polemiczne jedynie argumenty skarżącego nie mogą być podzielone. Analiza wskazanych przez Sąd w tym zakresie dowodów i ich ocena prawna, również w kwestii zorganizowania grupy, pozwala na przyjęcie, że Sąd nie uchybił wskazanym w apelacji przepisom postępowania, a swój pogląd na winę oskarżonegoR. S.przekonując i logicznie umotywował. Czyni to apelację w omawianej kwestii niezasadną.
W odniesieniu do czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 3 wyroku (pkt II aktu oskarżenia) obrona wskazuje, że Sąd dokonał ustaleń faktycznych wyłącznie w oparciu o zeznania św.K.niepoparte innymi dowodami. Teza ta nie jest do końca zgodna z realiami sprawy. Fakt zajścia o jakim mowa w pkt II aktu oskarżenia Sąd ustalił w oparciu o liczne dowody. Istotnie natomiast udział w nim oskarżonegoR. S.oparł o zeznania św.K., które ocenił szczególnie wnikliwie (k. 196-202 uzasadnienia wyroku). Świadczy o tym również fakt, że spośród sześciu oskarżonych o popełnienie tego przestępstwa czterech współoskarżonych Sąd uniewinnił. SkazanieR. S.oparł natomiast nie na ogólnikowym stwierdzeniu świadka o udzialeR. S.w popełnieniu tego czynu, a na indywidualizującym tego właśnie oskarżonego zachowaniui wypowiedzi. Kwestii tej Sąd poświęcił obszerne rozważania logiczniei przekonująco wyjaśniając dlaczego św.K.zasługuje w tej części na wiarę. Sąd Apelacyjny pogląd ten podziela, uznając tym samym apelację w odniesieniu do zarzutu z pkt 3 wyroku za niezasadną.
Również skazaniuR. S.za czyn z pkt 16 wyroku (pkt VIII aktu oskarżenia) apelacja zarzuciła oparcie rozstrzygnięcia o zeznania św.K.przy braku innych dowodów. Teza ta jest niezgodnaz realiami sprawy. Ustaleń dowodowych w tej części sprawy są dokonałw oparciu o liczne dowody (vide: k. 335-46), a skazanieR. S.oparł na zeznaniach nie tylko św.K., ale iS. G.. Ich zeznania są w tej kwestii spójne i konsekwentne. Obaj przyznali się, że byli w komisie przyR.wspólnie z oskarżonymA. K.iR. S., kiedy to ustalono, że właściciel będzie płacił ich grupie połowę„haraczu”. Konsekwentnie i jednoznaczni zeznali, że po pieniądze jeździli do właścicieliA. K.iR. S.. Fakty te znalazły potwierdzeniew zeznaniach pokrzywdzonych, ci jednak z obawy przed represjami ze strony sprawców nie wskazali w śledztwie na żadną z osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
Powyższe wskazuje, że Sąd dysponował materiałem dowodowym szerszym niż to się twierdzi w apelacji, który pozwalał przypisać oskarżonemuR. S.popełnienie zarzucanego mu w pkt VIII aktu oskarżenia czynu. Z tych przyczyn apelację i w tej części należało uznać za bezzasadną.

Obrońca oskarżonegoP. W.zarzucił skazaniu go za czyn z pkt VII aktu oskarżenia obrazę przepisów postępowania a toart. 4, 7 i 410 k.p.k.przez dowolną ocenę dowodów, nadtoart. 424 k.p.k.i błąd w ustaleniach faktycznych przez ustalenie, że oskarżony miał wiedzę o zamiarze sprawców i działał w zamiarze bezpośrednim, kierunkowym wymuszenia rozbójniczego, w sytuacji, gdy zdaniem skarżącego brak na powyższe ustalenia dowodów. Jak wynika z uzasadnienia apelacji skarżący nie kwestionuje obecności oskarżonegoP. W.na miejscu zdarzenia wspólnie z liczną grupą napastników. Twierdzi natomiast, że oskarżony nie miał świadomości po co się tam znalazł. Teza ta jest wyłącznie polemiczna. Ustalenia Sądu w zakresie wiedzy i zamiaru z jakim współdziałał oskarżonyP. W.z innymi sprawcami przypisanego mu przestępstwa są logicznei zgodne z doświadczeniem życiowym. Naiwnością byłoby natomiast przyjęcie, jak chce skarżący, że oskarżony nieświadomie znalazł się w czasie i miejscu przestępstwa, niejako z powodów towarzyskich. Oskarżony, co prawda, nie był członkiem grupy przestępczej, znał natomiast wieluz napastników, wiedział kim są i czym się zajmują. Z zeznańK.wprost wynika, że oskarżony wiedział, że chodzi o przejęcie agencji towarzyskiej spod„kurateli”innej grupy przestępczej i pobieranie od jej właścicielki haraczu. Ten pogląd na odpowiedzialność oskarżonego Sąd pierwszej instancji przekonująco uzasadnił (vide: m.in. k. 333-4 motywów wyroku). Sąd Apelacyjny podzielił te oceny i ustalenia, za nietrafne uznał natomiast zarzuty apelacji i argumenty użyte na ich uzasadnienie. Tym samym jej wnioski czy to o uniewinnienie oskarżonego, czy o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Kwestią odrębną jest zarzut z apelacjiadw. P. I.tyczący błędnego ustalenia wysokości wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonegoD. E.. Zarzut ten okazał się trafny. Wobec tego, że oskarżonemu Sąd ustanowił dwóch obrońców z urzędu winien ustalić wysokość ich wynagrodzenia dla każdego z obrońców z osobna, a nie przyznać im po ½ kwoty należnej. Winien zatem do stawki minimalnej podwyższonej o 50% (jak to uznał za stosowne) doliczyć po 20% za każdy następny dzień rozprawy (liczony od stawki minimalnej, a nie podwyższonej - § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości).Adw. P. I.był obecny na 50 rozprawach,adw. A. Ł.na 27. Daje to łącznie kwotę należnąadw. P. I.– 6900 zł,adw. A. Ł.4140 zł. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny, powiększając kwoty w/w o 23% VAT, orzekł jak w pkt I. 3 wyroku.
Z tych wszystkich przyczyn orzeczono jak w wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Warszawie
date: '2014-01-27'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Anna Zdziarska
- Paweł Rysiński
- Anna Prokopiuk
legal_bases:
- art. 17 § 1 pkt 7 k.k.
- art. 4, 7, 410 i art. 424 § 1 i 2 k.p.k.
recorder: st. sekr. sąd. Katarzyna Rucińska
signature: II AKa 354/13
```