You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 292/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 stycznia 2013 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi, II Wydział Karny, w składzie:

Przewodnicząca:

SSA Izabela Dercz

Sędziowie:

SA Marian Baliński (spr.)
SA Krzysztof Eichstaedt

Protokolant:

sekr. sądowy Kamila Jarosińska

przy udzialeJ. S., Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi
po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2013 r.
sprawy
A. L.
oskarżonego zart. 148 §1 kk
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 10 października 2012 r., sygn. akt XVIII K 129/12
na podstawieart. 437 §1 kpkiart. 624 §1 kpk

1
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną;

2
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.J. P.– Kancelaria Adwokacka wŁ.kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu w postępowaniu odwoławczym;

3
zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych za drugą instancję.

Sygn. akt II AKa 292/12

UZASADNIENIE
Wyrokiem z 10 października 2012 roku wydanym w sprawie XVIII K 129/12 Sąd Okręgowy w Łodzi uznałA. L.za winnego tego, że:

„w nocy z dnia 5 na 6 grudnia 2011 roku wŁ., w zamiarze ewentualnym pozbawienia życiaI. M., uderzał ją wielokrotnie pięścią w twarz, uderzał jej głową o znajdujące się na podłodze lusterko i inne przedmioty oraz o podłogę, kopał (…), ugniatał oraz przytrzymywał kolanami klatkę piersiową, wskutek czegoI. M.doznała wielomiejscowych i wieloodłamo­wych złamań żeber (I – VII po stronie prawej i I – IX po stronie lewej) z roze­rwaniem opłucnej ściennej, obustronną odmą opłucnową i rozedmą płuc, obra­żeń głowy pod postacią ran tłuczonych i dartych oraz płaszczyznowego otarcia naskórka twarzy, stłuczenia okolicy potylicznej i okolic ciemieniowych, podbie­gnięcia krwawego w mięśniu skroniowym po stronie prawej, oderwania kości nosa od szczęki, złamania kości pokrywy czaszki w obrębie blaszki zewnętrznej kości czołowej po stronie prawej, obecności krwi w uchu środkowym po stronie lewej, przy czym obrażenia wielonarządowe głównie klatki piersiowej z obu­stronną odmą opłucnową i powstałą na jej tle niewydolnością oddechową stały się przyczyną śmierci pokrzywdzonej na miejscu zdarzenia” – to jest czynu wy­pełniającego dyspozycjęart. 148 § 1 k.k.i na podstawie tegoż przepisu wymie­rzył mu 15 lat pozbawienia wolności.
Opisywany wyrok zawiera inne niezbędne rozstrzygnięcia akcesoryjne, w tym o zali­czeniu na poczet kary pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowa­nia, należności dla obrońcy wyznaczonego dla oskarżonego
„z urzędu” oraz o kosztach postępowania od których uiszczenia oskarżony został zwolniony.

Apelację złożył obrońca.
Zaskarżył wyrok „w całości na korzyść oskarżo­nego”.
Zarzucił mu:
1) obrazę przepisów prawa procesowego, która miała istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie: „art. 5 § 2 k.p.k.,7 k.p.k.,410 k.p.k.a spowodowana była bezpodstawnym przyjęciem, iż wina oskarżonego została w sposób bezsporny udowodniona, a nadto wobec złamania zasady swobodnej oceny dowodów, co skutkowało dokonaniem oceny dowolnej orazart. 410 k.p.k.wobec nieuwzględnienia:
- w należyty sposób okoliczności, że oskarżony bijąc pokrzywdzoną nie miał zamiaru pozbawienia jej życia;
- treści wyjaśnień oskarżonego składanych w postępowaniu przygoto­wawczym i sądowym, podczas których wprawdzie przyznał się do zarzucanego mu czynu jednakże zaprzeczył, iż miał zamiar pozbawić życia pokrzywdzoną;
- nie rozstrzygnięcie na korzyść oskarżonego w sposób dostateczny oko­liczności, iż dotychczas był osobą nie karaną”;
2) błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydanego wyroku, wobec bezzasadnego przyjęcia, iż:
- „oskarżony działając w zamiarze ewentualnym zmierzał do pozbawie­nia życia swoją konkubinę;
- pomimo pozostawania z pokrzywdzoną w konkubinacie godził się na jej śmierć;
- wyniki badań psychologicznych wskazujących na paranoję i schizofre­nię u oskarżonego były wynikiem wyłącznie świadomego przyjęcia linii obrony przez oskarżonego zmierzającą do postrzegania go, jako osoby z problemami psychicznymi”.

Wreszcie zarzucił obrońca:
3) „rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności, a to wobec nie uwzględnienia w sposób należyty okoliczności łagodzących, w tym w szczególności dotychczasowej niekaralności”.

Obrońca konkludował o zmianę zaskarżonego wyroku „poprzez przyjęcie, iż oskarżony dopuścił się czynu opisanego wart. 156 § 3 k.k.i złagodzenie orze­czonej kary pozbawienia wolności ewentualnie o uchylenie wyroku do ponow­nego rozpoznania” (apelacja, karta 501).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym.
W pierwszej kolejności trzeba jednak przypomnieć, iż przepisart. 425 § 3 k.p.k.wymaga wskazania tzw.gravamen, czyli ukazania w skardze odwoław­czej, że określone rozstrzygnięcie lub ustalenie narusza prawa lub szkodzi inte­resom odwołującego się oskarżonego. Ma to ten skutek dla każdego obrońcy, że może on skarżyć wyrok tylko i wyłącznie na korzyść oskarżonego, obok któ­rego występuje w procesie. Zbędne są więc zapewnienia zawarte w samym wstępie odwołania, zawierające deklarację, iż zaskarża wyrok „na korzyść” oskarżo­nego, skoro „na niekorzyść” może zaskarżyć go tylko oskarżyciel pu­bliczny.
To z gwarancji ustawodawcy, a nie z woli obrońcy wynika, że apelacja dla jej skuteczności, po prostu musi być wniesiona w kierunku zmierzającym do ochrony praw lub interesów skarżącego.De factoo kierunku odwołania decy­duje tzw. „podmiotowość skarżącego”. Wynika to formalnie z intencji ustawo­wych, co w technice legislacji miało ten skutek, że nie wprowadzono do Ko­deksu postępowania karnego wymogu wskazywania kierunku zaskarżenia – chyba, że apelację wnosi oskarżyciel publiczny.

Odnosząc się zaś do zarzutów zawartych wpetitumapelacji – to nie znaj­dują one wsparcia ani w treści zebranych w sprawie dowodów, ani w sposobie ich oceny, zaprezentowanej przez Sąd I instancji w uzasadnieniu skarżonego wyroku.
Tezy autora apelacji, jakoby ocena dowodów urągała regulein dubio pro reo,czy miast swobodnej była dowolną, są zupełnie gołosłowne.
Stwierdzenia te wywodzą się bowiem tylko z wyjaśnień oskarżonego, w których - prawdę mówiąc - wcale swemu sprawstwu nie przeczył, a dokonując samokry­tyki („Treść zarzutu zrozumiałem. Ja się przyznaję do jego popełnienia… nie­chcący ja ją (…) uderzyłem za mocno” – karta 59 h; „ja wiem, że ja źle zrobi­łem, niepotrzebnie, bo mogłem wyjść…” – karta 60; „Popełniłem błąd, źle zro­biłem” – karta 67), deklarował jedynie, że nie chciał zabić pokrzywdzonej.
Co do strony przedmiotowej zachowania oskarżonego, to wątpliwości nie zro­dziły się – nie było więc potrzeby ich usuwania, a zatem – nie było też podstaw do posługiwania się regułą o której mowa. Przepisart. 5 § 2 k.p.k.nie może być bowiem interpretowany jednostronnie jako powinność czynienia ustaleń fak­tycznych w oparciu o najkorzystniejszą dla oskarżonego wersję co do strony podmiotowej. O wszystkim decyduje wymowa całokształtu materiału dowodo­wego zebranego w sprawie. Ustawa nie nadaje wyjaśnieniom oskarżonego żad­nych preferencji przed innymi dowodami. Podobnie i wyrażona wart. 4 k.p.k.zasada obiektywizmu nie polega na obowiązku interpretowania materiału dowo­dowego zgromadzonego w sprawie jedynie na korzyść oskarżonego. Zasada ta nakazuje zachowanie obiektywnego stosunku do stron procesowych i do obiek­tywnej oceny wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie. Naruszenie za­sady określonej wart. 5 § 2 k.p.k.może być oceniane jedynie w kontekście ca­łokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie – a i tak zasada ta nie może stanowić pretekstu do uproszczonego traktowania wątpliwości.
Obrońca wy­wo­dzi, że pod­stawę ustaleń fak­tycznych winny stanowić przede wszystkim wyjaśnienia oskarżonego, w któ­rych zaprzecza dążeniu do zabójstwa pokrzywdzonej.
Stanowisko takie nie może zostać uwzględnione, skoro jego rzeczywistą pod­stawą są akurat tylko te dowody, którym Sąd I instancji odmówił wia­rygodno­ści. Ocena dowodów jest jasna, a co najważniej­sze, przekonująca. Brak w niej nieja­sności czy nielogiczności - uwzględnia przy tym zasady do­świadczenia ży­cio­wego.
Lansowane w apelacji za­rzuty obrazy podstawo­wych zasad postępowania, ta­kich jak obiektywizm, domniemanie niewinno­ści, in dubio pro reoi swo­bodna ocena dowodów, to właściwie czysta pole­mika z ustaleniami faktycznymi sądu i dokonaną przez niego oceną dowo­dów.
Wprawdzie niekwestionowanym prawem oskarżonego jest nie przy­zna­wanie się do stawianego mu zarzutu - jednakże jego wyjaśnienia, jak każdy dowód w sprawie, podlegają swobodnej ocenie w oparciu o cało­kształt materiału zgroma­dzonego w sprawie. Bacząc więc na ochronę własnych interesów pro­cesowych może oskarżony przedsta­wiać dowolne wersje wydarzeń, jednak taki materiał dowodowy wiary­godny będzie do­póty tylko, dopóki nie zostanie negatywnie zweryfi­kowany, z pomocą argumentów opar­tych na wiedzy i do­świadczeniu życiowym.
Przypominając, że nikt inny tylko Sąd I instancji władny jest wska­zać dowody, które przekonują do określonego poglądu w kwestii winy - bo­wiem to przed nim, z zachowaniem zasady bezpośredniości, przepro­wa­dzane są dowody kształtujące odpowiednie wrażenia - trzeba jedno­cześnie odnotować, że wszyst­kie dowody zebrane w sprawie (i to bez względu na jakim etapie zostały prze­prowadzone i jaką miały wy­mowę), zostały pod­dane jednolitemu procesowi oceny (uczyniono to z pomocą tych samych kryteriów), i dopiero takie po­słu­żyły za podstawę do poczynienia ustaleń faktycznych. Selekcja ta nie była aprio­ryczna, a jest obiektywna, opiera się na konkretach, a nie na te­zach tworzonych dla potrzeb określonych wersji. Z rozważań sądu nie wy­nika, iżby z góry hoł­dował jednemu tylko wariantowi możli­wego przebiegu wydarzeń - przez to ocena dowodów nie traci cech obiektywizmu.
Zamiar pozbawienia życia można ustalić nie tylko na podstawie wyja­śnień sprawcy przyznającego się do winy, ale także dowodzeniem pośrednim, przy uwzględnieniu sposobu działania, jego intensywności oraz innych podob­nych okoliczności. Skoro powszechnie wiadomo (z doświadczenia życiowego), iż nawet jedno mocne uderzenie (kopnięcie) w głowę, klatkę piersiową czy brzuch może spowodować poważne obrażenia ciała i śmierć ofiary, to tym bar­dziej do takiego skutku prowadzi „katowanie” ofiary, intensywne bicie po całym ciele, a zwłaszcza w głowę, uciskanie na jej klatke piersiową, uderzanie jej głową o podłogę. Zatem przy takich okolicznościach nie sposób skutecznie bro­nić tezy, iż oskarżony nie obejmował swoim zamiarem (świadomością) pozba­wienia życia pokrzywdzonej i nie dopuszczał możliwości jej śmierci. Uznanie w takiej sytuacji, iż swoim zamiarem obejmował jedynie wywołanie skutków zart. 156 § 1 k.k.i nie przewidywał skutków swojego działania pozostawałoby w ja­skrawej niezgodzie z faktami i byłoby niesłuszne, wręcz niesprawiedliwe.
Trzeba mieć tu na uwadze, iż zamiar jest faktem wolicjonalnym, podlegającym ustaleniu analogicznie jak fakty z zakresu strony przedmiotowej, fakty ze­wnętrzne. A te uzewnętrznione przez oskarżonego zachowania wobec pokrzyw­dzonejtempore criminisdają inny obraz strony podmiotowej, od tego deklaro­wanego przezeń przede wszystkim przed sądem. Właśnie wielość zadanych bar­dzo sinych uderzeń, między innymi w głowę, twarz (oderwanie kości nosa od czaszki pokrzywdzonej) oraz ciosy w inne ważne dla życia człowieka organy, a przy tym deptanie i kolankowanie pokrzywdzonej, co doprowadziło do jej zgonu w wyniku doznanych w ten sposób rozległych i masywnych obrażeń układu oddechowego – jednoznacznie i dobitnie wyklucza możliwość zakwali­fikowania takiego zachowaniaA. L.tylko w kategoriach spo­wodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kwalifikowanego przez następ­stwo w postaci śmierci, tj. występku zart. 156 § 3 k.k.
Pozostawanie przez oskarżonego w konkubinacie z pokrzywdzoną nie jest oko­licznością, która wykluczałaby możliwość przypisania mu ewentualnego za­miaru jej zabójstwa. Z doświadczenia wynika bowiem, że sortyment więzi emo­cjonalnych łączących sprawcę zabójstwa z jego ofiarą nie ma znaczenia, skoro czasami dochodzi do zabójstw i między małżonkami, gdzie więzy małżeńskie – jak się wydaje – są równie uczuciowe. Ten argument obrońcy zawarty jedynie wpetitumnie został bliżej rozsupłany w uzasadnieniu apelacji, nie sposób więc dociec, w oparciu o jakież to przesłanki apelujący wnioskuje, że zamiar zabój­stwa realizować się może jedynie między osobami obcymi wobec siebie.
Z opinii sądowo-psychologicznych sporządzonych na użytek niniejszego postę­powania wynika jasno, iż wysokie wskaźniki skali paranoi i schizofrenii u oskarżonego, są efektem jego celowej postawy obronnej prezentowanej w toku badań, po to, by uzyskać jak najkorzystniejsze dla swojej obrony parametry. Rzecz jasna taka postawa nie jest zabroniona; w tej materii oskarżony mógł się imać sposobów bardzo różnorodnych, nie wyłączając kłamstw i konfabulacji – co wcale nie oznacza, że będzie to poczytane na jego niekorzyść; ale też nie może byća priorirównoznaczne z osiągnięciem oczekiwanych efektów w sfe­rze obrony.
Decydujące znaczenie dla ocen w tej płaszczyźnie miały te wywody opiniują­cych, którzy bez cienia wątpliwości wskazywali na oskarżonego jako osobnika o wysokim poziomie agresji, która nasila się jeszcze pod wpływem spożytego al­koholu; indywiduum zupełnie wobec siebie bezkrytycznego, który przemoc wo­bec słabszej od siebie kobiety traktował jako metodę rozwiązywania nieporo­zumień. Takie prostackie, zwyczajnie trywialne modele rozwiązywania nieporo­zumień rodzinnych nie mogą być premiowane przy wymiarze kary.

Zaburzenia wynikające z nałogu alkoholowego nie są przecież tożsame z upo­śledzeniem umysłowym, czy chorobą psychiczną i nie zobowiązują sądu do orzeczenia wobec oskarżonego kary łagodniejszej. Rozstrzygnięcie w kwestii wymiaru kary musi uwzględniać wszystkie ogólne dyrektywy wymiaru kary zawarte wart. 53 k.k., czyli również cele kary w zakresie jej społecznego od­działywania.

Co do wymiaru kary.
Należy przyjąć, że podstawowym kryterium dokonywanej tu oceny inten­cji oskarżonego powinien być również stopień przekroczenia obowią­zującego wzorca powszechnie akceptowanej miary postawy etycznej, mo­ralnie i społecz­nie pożądanej, innymi słowy - zasługuje na szczególne potę­pienie sprzeczność z powszechną moralnością, opinią i odczuciami ogółu. Powszechnie szanowane normy moralne to takie, którymi w określonym przedziale czasowym kieruje się w swoim życiu (albo przynajmniej dekla­ruje taką wolę) zdecydowana większość danego społeczeństwa. Do odosob­nionych zaś przypadków należą ci, którzy normy te negują, dowodząc o tym swym zachowaniem.
W omawianej sprawie orzeczona wobec oskarżonego kara pozbawienia wolno­ści jest adekwatną, bowiem jego działania cha­rakteryzowały się wyjątkowościąin minusna tle innych przestępstw tego samego typu. Jej wymierzenie było do­puszczalne ze względu na bardzo wysoki stopień winy w rozumieniuart. 53 § 1 k.k.
Po stronie oskarżonego właściwie nie pojawiły się żadne spe­cjalne oko­liczności łagodzące (poza drobnymi zaburzeniami osobowości - które i tak nie miały wpływu na jego poczytalność - i niekaralnością). Istnieją natomiast oko­liczności obciążające, ujemnie charaktery­zujące jego cechy osobowości. Jest osobnikiem nie umiejącym stworzyć partnerskich więzi emocjonalnych, kumuluje emocje.
Tak więc wymierzenie takiej kary było wobec oskarżonego uzasadnione nie tylko obrazem przedmiotowej strony zbrodni, a zatem nie może być po­czyty­wane jako prymitywnie pojmowany odwet. Bio­rąc pod uwagę powyższe spo­strzeżenia oraz przywołując wywody sądu I instancji trzeba stwierdzić, iż wy­mierzona wobec niego kara odpowiada stopniowi jego winy, uwzględnia stopień spo­łecznej szko­dliwości czynu, a w ostatecznym rozrachunku oddziaływuje po­zytywnie na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa.
Stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu „żonobój­stwa” jest nie tylko wysoki, jak uznał Sąd Okręgowy, ale jest wręcz najwyż­szy. Zabójstwo osoby, która liczyła na godne spędzenie życia z oskarżo­nym, jest zbrodnią bu­dzącą repulsję społeczeństwa, także ze względu na bliski związek jaki powinien łączyć ofiarę i sprawcę, zbrodnią naruszającą obok norm prawnych także ele­mentarne normy moralne. Sprawca takiego przestępstwa niszczy istnienie osoby z którą miał tworzyć „więzy rodzinne”, wykracza zatem przeciw powiązaniom, z którymi cywilizowane społeczeń­stwa wiążą byt tworzący społeczeństwo. Ta­kie zabójstwo, jest bez wątpienia, również zamachem skierowanym przeciwko więzom kreują­cym społeczeństwo.

W zakończeniu – odnosząc się do treści pisma oskarżonego (karta 525) z któ­rego wynika jakoby pozostawał (rzekomo z winy obrońcy swego) w nieświa­domości co do potrzeby złożenia stosownego pisma by zostać doprowadzonym na rozprawę odwoławczą – to zawiera ono dane nieprawdziwe, bowiem to jesz­cze Sąd I instancji powiadomił oskarżonego o konieczności złożenia stosow­nego wniosku, doręczając mu odpowiednie pouczenie.
Pouczenie o treściart. 451 k.p.k.oskarżony odebrał i pokwitował w dniu 20 li­stopada 2012 r. łącznie z zawiadomieniem o przyjęciu apelacji jego obrońcy, w Areszcie przyul. (...)wŁ.(karta 504). Skoro zaniechał skorzystania z możliwości złożenia wniosku o doprowadzenie na rozprawę odwoławczą, to aktualnie w postępowaniu poinstancyjnym, nie może wywodzić o naruszeniu jego praw.
Z tych względów orzeczono jak w sentencji.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Łodzi
date: '2013-01-22'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Krzysztof Eichstaedt
- Marian Baliński
- Izabela Dercz
legal_bases:
- art. 148 § 1 k.k.
- art. 425 § 3 k.p.k.
recorder: sekr. sądowy Kamila Jarosińska
signature: II AKa 292/12
```