You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt : II AKa 370/05

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 lutego 2006 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicachw II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący

SSA Bożena Brewczyńska (spr.)

Sędziowie

SSA Bożena Summer-Brason
SSO del. Michał Marzec

Protokolant

Izabela Rybok

przy udziale Prokuratora Prok. Apel. Janusza Konstantego
po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 2006 r. sprawy

    1/W. K.ur. (...)weW.

synaJ.iM.,

    2/C. J.ur. (...)wJ.

córkiS.iM.
oskarżonych zart. 148§1 dkki inne
na skutek apelacji prokuratora co do obojga oskarżonych i obrońcy oskarżonegoW. K.
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 16 czerwca 2005r.
sygn. akt. XVI K 210/03
1/ zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w ten sposób, iż w oparciu o przepisart. 4§1 kkprzyjmuje, że przypisany oskarżonemuW. K.czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa zart. 148§2 pkt 2 kkiart. 280§1 kkw zw.
zart. 11§2 kkorazart. 64§2 kk– w brzmieniu obowiązującym przed wejściem
w życie ustawy nowelizującej kodeks karny z dnia 27 lipca 2005r. o zmianie ustawy – kodeks karny ( Dz. U. nr 163, poz. 1363), a podstawę wymiaru kary stanowi przepisart. 148§2 pkt 2 kkw zw. zart. 11§3 kkorazart. 64§2 ustawy kodeks karnyw powołanym wyżej brzmieniu;
2/ uchyla zawarte w punkcie 3 wyroku orzeczenie o karze dodatkowej pozbawienia praw publicznych;
3/ w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
4/ zasądza od Skarbu Państwa ( Sąd Okręgowy w Katowicach ) na rzecz
adw.L. C.– Kancelaria Adwokacka wK.kwotę 878, 40 (osiemset siedemdziesiąt osiem, 40/100) złotych, w tym 22% podatku VAT tytułem zwrotu kosztów obrony z urzędu oskarżonegoW. K.
w postępowaniu odwoławczym;
5/ kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.
II AKa 370 / 05

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 16 czerwca 2005r. uznał oskarżonegoW. K.za winnego tego, że w dniu 27 lipca 1995 r wK., działającz zamiarem ewentualnym pozbawienia życiaS. C.po uprzednim skrępowaniu jego rąk, zatkaniu otworów naturalnych ust i nosa, połączonym z dławieniem w wyniku ucisku na szyję, zabrał w celu przywłaszczenia na jego szkodę pieniądze w kwocie 80 zł i 120 marek niemieckich oraz inne przedmioty o nieustalonej wartości, powodując jednocześnie zgon pokrzywdzonego, przy czym czynu tego dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa o jakim stanowił przepisart. 60 § 2 dkk. Za powyższe przestępstwo zakwalifikowane jako zbrodnia zart. 148 §1 dkkiart. 210 § 1 dkkw zw. zart. 10 § 2 dkk, przy zastosowaniu przepisuart. 60 § 2 dkk, na podstawieart. 148 § 1 dkkw zw. zart. 10 § 3 dkkorazart. 30 § 3 dkkwymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności.
Na podstawieart. 40 § 1 dkkorzekł wobec oskarżonegoW. K.karę dodatkową 10 lat pozbawienia praw publicznych.
Tym samym wyrokiem uznał również za winną czynu zart. 18 § 3 kkw zw. zart. 280 § 1 kkoskarżonąC. J.. Przypisane jej przestępstwo polegało na tym iż pod koniec lipca 1995 r wK.działając w zamiarze abyW. K.dokonał przestępstwa rozboju na osobie pokrzywdzonegoS. C., ułatwiła mu jego popełnienie poprzez udzielenie informacji o miejscu jego zamieszkania, rozkładzie mieszkania, stylu życia, kondycji zdrowotnej oraz wysokości osiąganych dochodów . Za powyższy czyn na podstawieart. 19 § 1 kkw zw. zart. 280 § 1 kkwymierzył jej karę 4 lat pozbawienia wolności.
Zasądził od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, a od Skarbu Państwa na rzecz obrońców z urzędu zwrot kosztów obrony udzielonej oskarżonym.
Apelację od tego wyroku złożył obrońca oskarżonegoW. K.. Zaskarżył on wyrok w całości podnosząc zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a polegający na niesłusznym przyjęciu, że oskarżony wszedł do mieszkania pokrzywdzonego sam, gdzie działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życiaS. C., po uprzednim skrępowaniu rąk zaczął dusić pokrzywdzonego, po czym zarzucił mu poduszkę na głowę, co doprowadziło do jego zgonu, podczas gdy materiał dowodowy prowadzi do wniosku, że oskarżony udał się do mieszkania pokrzywdzonego z zamiarem dokonania rozboju, a w mieszkaniu towarzyszyła mu oskarżonaC. J., która po skrępowaniu pokrzywdzonemu rąk paskiem przezW. K.zarzuciła mu poduszkę na głowę, czego następstwem był zgon pokrzywdzonego. Nadto obrońca podniósł też zarzut obrazy przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, polegający na naruszeniu przepisówart. 4 kpk,7 kpk,442 § 3 kpkpoprzez wybiórczą i dowolną ocenę wyjaśnień oskarżonych prowadzącą do nieobiektywnego rozstrzygnięcia o winieW. K., która nadto nie spełnia wymogów zawartych w wytycznych Sądu Apelacyjnego, a także zarzut naruszenia przepisuart. 424 § 1 kpki442 § 2 kpkpoprzez zbiorcze wskazaniew uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dowodów przeprowadzonych na rozprawie – poza wyjaśnieniami oskarżonych, zeznaniami świadkaS. K.oraz opinią sądowo-lekarską bez dokonania ich oceny w treści uzasadnienia.
Stawiając powyższe zarzuty obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonegoW. K.od postawionego mu zarzutu zbrodni zabójstwa i przyjęcie, że dopuścił on się rozboju, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowiI instancji.
Z kolei prokurator zaskarżył wyrok w całości na niekorzyść obojga oskarżonych . Wyrokowi zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść , a przejawiający się w wysnuciu błędnego wniosku iż oskarżonaC. J.jedynie udzieliła W.K.informacji o miejscu zamieszkania, rozkładzie mieszkania, stylu życia i kondycji zdrowotnej oraz dochodach pokrzywdzonego, wskutek czegoW.K.udał się do mieszkaniaS. C.z zamiarem ewentualnym zabójstwa w/w, dokonując na jego szkodę rozboju i powodując jednocześnie jego zgon, podczas gdy należyta interpretacja przeprowadzonych dowodów wskazuje iż oboje oskarżeni działając wspólniei w porozumieniu, przewidując możliwość pozbawienia życiaS. C.doprowadzili go do stanu bezbronności, zabrali w celu przywłaszczenia jego mienie, jednocześnie powodując zgon pokrzywdzonego, co nakazuje uznać ich winnymi czynu zarzucanegow akcie oskarżenia. Podniósł tez zarzut rażącej niewspółmierności kary pozbawienia wolności orzeczonej względem oskarżonych, wyrażający się w zbyt łagodnej represji, nieadekwatnej do wyjątkowo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynu i stopnia zawinienia, jak też właściwości i warunków osobistych sprawców, co następnie nie pozwoli osiągnąć pożądanych skutków prewencyjno wychowawczych kary i celów w zakresie prewencji ogólnospołecznej. Stawiając powyższe zarzuty wniósł o uchylenie wyrokui przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Analizując materiał dowodowy zgromadzony i poddany rozważaniom, w wyniku trzeciego już rozpoznania sprawy przez sąd I instancji, uznać należy iż przeprowadzona w toku obecnego postępowania ocena dowodów i wyprowadzone z niej wnioski zasługują na akceptację.
Ocena dowodów jest wszechstronna, staranna, zgodna z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, pozostaje zatem pod ochroną ustanowioną wart. 7 kpk. Sąd orzekający nie pominął żadnych dowodów, wnikliwie odniósł się do pojawiających się pomiędzy nimi sprzeczności i przedstawił jakimi przesłankami kierował się dając jednym dowodom wiarę,a odrzucając pozostałe.
Bezspornie dokonanie oceny dowodów w nin. sprawie, wobec zmienności i braku możliwości przeprowadzenia ich weryfikacji w oparciu o np. ślady materialne, czy inne dowody obiektywne nie było zadaniem prostym, niemniej jednak mimo odmiennych w tym względzie stanowisk zarówno prezentowanych przez prokuratora, jak przez obrońcę oskarżonegoW. K.ustalenia stanu faktycznego poczynione przez sąd należy zaakceptować. Sąd I instancji szczegółowo porównał i przeanalizował sposób w jaki ewaluowały wyjaśnienia oskarżonegoW. K., a także rozważył przyczyny pojawiających się w nich zmian.
Zgodzić się należy z przyjętą przez sąd tezą, że nie jest przekonywującym założenie, by to poczucie praworządności i sprawiedliwości kierowało oskarżonymW. K.w toku składania przez niego wyjaśnień tak ujawniających nin. przestępstwo, jak i przedstawiających rolę współoskarżonejC. J.w popełnionym czynie. OskarżonyW. K.wyraźnie manipulował podawanymi informacjami i zmieniał je w zależności od sytuacji czy to osobistej czy też procesowej, a taka zmienność wyjaśnień składanych przez oskarżonegoW. K.musi być postrzegana także i w świetle bezspornego faktu iż jest on człowiekiem niezwykle głęboko zdemoralizowanym i pozbawionym jakichkolwiek skrupułów czy hamulców.
Przypomnieć bowiem trzeba iż w nin. sprawie pomawiał nie tylko współoskarżonąC. J.iA. Z., ale w podobny sposób postąpił także w stosunku do współoskarżonegoE. M., co do którego odnośnie jednego z czynów po zmianie wyjaśnień twierdził , np.że niesłusznie pomawiał go bo był na niego zły i nie chciał by był on związany z oskarżonąC. J./ k. 5305/. Postawa prezentowana zatem przez cały tok postępowania przez oskarżonegoW. K.żadną miarą nie pozwala na obdarzenie jego wyjaśnień przymiotem szczerości i wiarygodności.
Oceniając sylwetkę i procesową postawę oskarżonegoW. K.nie można zatem zgodzić się z przekonaniem prokuratora iż w sposób wiarygodny i przekonywujący wytłumaczył on iż odwołał pierwotne wyjaśnienia czyniąc to pod wpływem namowy oskarżonejC. J.. Dostrzec natomiast należy iż przecież równą stanowczością przez pewien okres toczącego się postępowania, twierdził on też iż pomawiałC. J.kierując się chęcią zemsty motywowaną bądź to zazdrością o to, że ta związana była z innym mężczyzną, bądź przekonaniem, żeC. J.odwróciła się od niego i poczuł on się przez nią porzucony oraz wykorzystany, a to przecież właśnie on inwestował uprzednio w nią i jej mieszkanie.
Istotną okolicznością rzutującą na ocenę wiarygodność twierdzeń oskarżonegoW. K.jest także i to iż jego wyjaśnienia w wielu szczegółowych kwestiach są niespójne niekonsekwentne i zmienne. Zmienność zaś podawanych faktów wyraźnie wiąże sięz próbami dopasowywania ich do aktualnie prezentowanej przez oskarżonego lini wyjaśnień. W sposób nie w pełni konsekwentny opisywał on np. sposób dostania się do wnętrza mieszkania pokrzywdzonego. I tak początkowo twierdził, że wszedł przez górną część okna do łazienki, a następnie otwarł okno w kuchni, którym pomógł wejść współoskarżonej / k. 2028/, ale kilkakrotnie podawał również iż sam przystawił krzesło, bądź też /k. 2843, 3211/ podawał, że to oskarżona przystawiła taboret po którym on wszedł, otwarł okno i ona weszła. Niezależnie od powyższego, to ostatnie twierdzenie pozostaje też w zasadniczej sprzeczności z bezspornie ustalonym faktem iż krzesło ujawniono w środku mieszkania,a nie na zewnątrz, jak wynikało by to z relacji oskarżonego. Brak konsekwencjiw twierdzeniach oskarżonego dotyczy także i tak ważkiej okoliczności jak to czyw mieszkaniu było tylko światło padające z ulicy, czy też iż posłużył on się latarką, bądź włączył światło w pokoju. Okoliczność ta natomiast jawi się jako bardzo istotna z punktu widzenia oceny prawdziwości twierdzeń oskarżonegoW. K.o obawachC. J.o to by nie zostać rozpoznaną. Nadto nasuwa też poważne wątpliwości co do wiarygodności wyjaśnień oskarżonegoW. K.odnośnie podziału ról pomiędzy nimi współoskarżoną. Z jednej bowiem strony gdyby faktycznie zgodnie z twierdzeniami oskarżonego oboje byli w mieszkaniu /ciemnym, słabo oświetlonym ?/, to niewątpliwie osobą dokonującą przeszukania była by znająca mieszkanie i mająca dobry wzrokC. J., a nie oskarżony. Z drugiej zaś niezgodne z logiką są również te twierdzenia oskarżonegoW.K.w których podkreśla on, że oskarżona bała się by pokrzywdzony jej nie rozpoznał i dlatego nie chciała go uciszyć tj. odezwać się, a jednocześnie przez cały czas to właśnie ona miała by być bezpośrednio przy pokrzywdzonym i dusić go. Jakiegokolwiek logicznego wyjaśnienia nie sposób też znaleźć by racjonalnie wyjaśnić z jakiego powodu oskarżonyW.K.miałby nakazać współoskarżonej uciszyć pokrzywdzonego słowami, a nie wypowiedział by ich do niego sam.
Oceniając wyjaśnienia oskarżonegoW. K.zauważyć trzeba też iż w każdych jego kolejnych wyjaśnieniach coraz mocniej uwidacznia się tendencja do pomniejszania przez niego swojej roli w przestępstwie. Szczególnie jaskrawo widoczne jest to w wyjaśnieniach złożonych w dniu 10 lipca 1997 r i następnych i w tym to właśnie dążeniu oskarżonego do pomniejszenia swojej roli i przerzuceniu odpowiedzialności za spowodowanie śmierciS. C.na współsprawcę przestępstwa upatrywać należy przyczyn dla których w toku przesłuchań oskarżonyW. K., tak w postępowaniu przygotowawczym jaki i sądowym nigdy nie przyznał by na miejscu zdarzenia był sam.
Tak postrzegając fakty należy dostrzec iż miał on wyraźny i czytelny cel by wskazywać na udział drugiej osoby, jednocześnie w ten sposób próbował on bowiem exculpować siebie od odpowiedzialności za zabójstwo. W tym miejscu nie można pominąć także tego, że oskarżony jak sam stwierdził k. 6325-6 uzależniał swoje korzystne dlaC. J.wyjaśnienia od potwierdzenia przez nią tego, że w mieszkaniu pokrzywdzonego wraz z nim był drugi sprawca, a skoro oskarżonaJ.tego nie potwierdziła, to on ponownie obciążył ją. Zawarte na w/ w kartach wyjaśnienia oskarżonego pozwalają właściwie odczytać i zrozumieć zaplanowaną przez oskarżonego linię obrony oraz powody zmiany wyjaśnień . Nie ma zatem racji ani obrońca oskarżonegoW. K.ani prokurator twierdząc iż oskarżonyW.K.nie był w mieszkaniu pokrzywdzonego sam.
Fakt samodzielnego pobytu i działania na miejscu przestępstwa W.K.wynika nadto nie tylko z wyjaśnień współoskarżonejC. J.lecz także z treści zeznań świadkaS. K.. Świadek ta relacjonując rozmowę z oskarżonymW. K.jaka miała miejsce w stosunkowo bardzo krótkim czasie po zdarzeniu podała iż oskarżonyW.K.jednoznacznie stwierdził iżC. J.nie wchodziła do mieszkania pokrzywdzonego, a czekała na niego na zewnątrz. O ile na skutek upływu czasu świadek nie była pewna toC. J.pozostała na ulicy, czy była w parku , to stanowczo stwierdziła iż wypowiedzi oskarżonego wynikało, że w mieszkaniuS. C.był sam /k. 2861, 4085, 6238-9 /.
Reasumując powyższe stwierdzić należy iż zeznania świadkaS. K.są istotnym wsparciem wiarygodności twierdzeń oskarżonejC. J.. Te właśnie zeznania przemawiają też za uznaniem za wiarygodne właśnie wyjaśnień oskarżonej z zakresie ustalenia roli jaką odegrała ona w przestępstwie, a nie twierdzeń oskarżonego
W. K., które są niekonsekwentne, zmienne i nie poparte żadnymi innymi dowodami. Powyższe dowody zostały poprawnie rozważone i ocenione przez sąd I instancjii ocena ta nie narusza reguł zakreślonych w treści przepisuart. 7 kpk. Stąd też sąd odwoławczy w pełni ocenę tę podziela. Nie ma zatem racji prokurator, podnosząc w apelacji jakoby dobrowolne i spontaniczne wyjaśnienia oskarżonegoW. K.ujawniające nin. przestępstwo miały decydować o wiarygodności jego wyjaśnień. Uzupełniając przedstawione rozważania jeszcze raz podkreślić trzeba iż W.K.odpowiadający za wielokrotne zabójstwa i rozboje w przedmiotowej sprawie nie ujawnił swojej faktycznej roli jako sprawcy śmierci pokrzywdzonego, a ograniczył się wyłącznie do przedstawienia siebie jako sprawcy rozboju, taka zaś manipulacja materiałem dowodowym miała być dla nie korzystna chroniąc go od odpowiedzialności za kolejną zbrodnię zabójstwa
Analizując kolejne argumenty wniesionych środków odwoławczych nie sposób również zgodzić się z twierdzeniem prokuratora, jakoby oskarżony przystawiał pod okno mieszkania pokrzywdzonego krzesło, by tym samym umożliwić wejście do środka mnie sprawnej współoskarżonej. Powyższa teza stawiana przez prokuratora jest zupełnie dowolna, jako że brak dowodów pozwalających uznać iżC. J.była mniej sprawna odW. K., to nadto np. w czasie wizji lokalnej oskarżonyW. K.stwierdził, o czym była uprzednio mowa, iż krzesło przystawił dla siebie i korzystając z niego wszedł do środka.
Za w pełni logiczne uznać należy także to iż oskarżonaC. J.obawiała się, że może być podejrzana o zabójstwo pokrzywdzonego. Oczywistym dla każdego, w tym i dla oskarżonej było bowiem iż organy prowadzące postępowanie przygotowawcze w pierwszej kolejności poszukując sprawców zabójstwa interesują się osobami , które w ostatnim czasie miały z pokrzywdzonym kontakt, a taką osobą była opiekunka(...)–C. J., jej też odciski palców znajdowały się też w mieszkaniu. Stąd też zrozumiałą była jej prośba skierowana doS. K.by ta podawała iż oskarżonyW. K.przyjechał dopiero w sierpniu. W przekonaniu oskarżonej miało to prowadzić do nie kojarzenia jej osoby z osobą sprawcy tj. W.K.. Nigdy zaśS. K.nie potwierdziła wyjaśnień oskarżonegoW. K.jakoby toC. J.miała ją namawiać by zeznała, że krytycznej nocy oboje współoskarżeni byli w jej towarzystwie.
Reasumując powyższe Sąd Apelacyjny uznał iż zarzuty i argumenty apelacji prokuratora,a z omówionych wyżej powodów także i obrońcyW. K.nie są słuszne, zaś rozstrzygnięcie i poczynione przez sąd orzekający ustalenia faktyczne oraz oceny zasługują na akceptację. Nie sposób również zgodzić się z wywodami obrońcy jakoby uzasadnienie zapadłego wyroku nie czyniło zadość obowiązkom wynikającym z treściart. 424 kpk. Wręcz przeciwnie sporządzone uzasadnienie odnosi się do wszystkich kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a ocena dowodów o których obrońca wywodzi w końcowym fragmencie wniesionej apelacji znajduje się na stronie 32 uzasadnienia sądu.
Sąd Apelacyjny nie uznał też za zasadną apelacji prokuratora w zakresie w jakim domaga on się zaostrzenia orzeczonych kar. Kara wymierzonaC. J.w dostatecznym stopniu uwzględnia stopień jej zawinienia, jej rolę w przestępstwie mającą postać pomocnictwa,a jest też adekwatna do społecznej szkodliwości popełnionego przestępstwa i stopnia demoralizacji oskarżonej. Z tych względów brak jest przesłanek nakazujących uznać by była to kara nadmiernie łagodna i niewspółmierna i dlatego zaskarżony wyrok w części dot.C. J.w całości zasługuje na utrzymanie go w mocy.
Odmiennie natomiast ocenić należy rozstrzygnięcie sądu I instancji dot. W.K., mimo iż i w tym przypadku brak podstaw do uwzględnienia apelacji prokuratora i zaostrzenia orzeczonej kary.
Zgodnie zart. 4 §1 kkobecnie obowiązującykodeks karny– w brzmieniu tejże ustawy obowiązującym przed nowelizacją z dnia 27 lipca 2005 r. /D.U nr. 163poz. 1363/ in concreto w sytuacji oskarżonegoW. K.okazał być się ustawą dla niego korzystniejszą. Taki wniosek wynika bowiem z faktu iż realnie rozważanymi w nin. przypadku karami,które mogą być orzeczone w stosunku do w/ w oskarżonego są jedynie kary wyjątkowe lecz terminowe tj. kary 25 lat pozbawienia wolności, te zaś orzeczone mogły być zarówno w oparciuo dawnykk, jak ikk z dnia 20 czerwca 1997. Orzekanie kar w dolnych granicach ustawowego zagrożenia w rozpoznawanej sprawie żadną miarą - z uwagi na okoliczności sprawy, osobowość sprawcy jak i charakter czynu nie mogło być brane pod uwagę, a zatem fakt iż nowykodeks karnyw jego brzmieniu o którym mowa powyżej, przewiduje wyższe dolne granice ustawowego zagrożenia pozostaje z punktu widzenia ocen zart. 4 §1 kkbez znaczenia i tym samym nie wyłącza dopuszczalności stosowania tejże ustawy nowej. Podobnie fakt iż obecnykkwprowadził kwalifikowaną postać zabójstwa również nie stanowi przeszkody do uznania go za ustawę korzystniejszą dla sprawcy, jako że także uprzednio popełnienie zabójstwa w związku z rozbojem było zachowaniem zabronionym przez ustawę, a zatem nie można w tej sytuacji mówić braku penalizacji takich działań. Szczegółowe rozważania powyższego zagadnienia zamieszczone są w uchwale SN z dnia 24 września 1999 r /OSNKW 2000/ 1-2/ 5 oraz w wyrokach np. Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu II AKa 581/ 01 czy II AKa 157/ 01 – vide OSA 2000/ 06/15 i 2002/ 4/11.
Dalsze porównania obu konkurujących ze sobą ustaw również przemawiają za uznaniem za korzystniejszą dla oskarżonegoW. K.w tej konkretnie sprawie, nowegokodeksu karnego. Dawnykodeks karnyprzewidywał bowiem jako karę obligatoryjną karę pozbawienia praw publicznych, zaś obecny nie stwarza podstawy do orzeczenia analogicznego środka karnego. Skoro zatem sąd I instancji nie zastosował przewidzianego wart. 77 § 2 kkfakultatywnego obostrzenia reguł warunkowego przedterminowego zwolnienia, co czyniło by obecną ustawę dla oskarżonego niekorzystną, a jednocześnie obecny kodeks nie stwarza podstawy do orzeczenia dodatkowo środka karnego, to oczywistym staje się wniosek iż to „nowy” kodeks jest ustawą względniejszą.
Rozważając z kolei żądania prokuratora w zakresie dot. orzeczenia kary dożywotniego pozbawienia wolności w stosunku do oskarżonegoW. K.stwierdzić trzeba iż nie jest to żądanie uzasadnione. Otóż przypisany oskarżonemu czyn popełniony został w dniu 27 lipca 1995 r, a więc w momencie obowiązywaniakodeksu karnego z 1969 rw brzmieniu sprzed nowelizacji z dnia 12 lipca 1995 r. która to nowelizacja weszła w życie z dniem 20 listopada 1995 r. W chwili czynu ustawa przewidywała zatem wśród kar o charakterze wyjątkowym karę śmierci i karę 25 lat pozbawienia wolności, nie przewidywała natomiast kary dożywotniego pozbawienia wolności. Ta ostatnia kara została bowiem wprowadzona dopiero powołaną wyżej nowelą z 12 lipca 1995r. Jak wynika natomiast z uchwały S. N. z dnia 12 marca 1996 r. /OSNKW 1996 /3-4/16/ orzeczenie za czyny popełnione przed wejściem w życie tejże noweli kary dożywotniego pozbawienia wolności możliwe było jedynie i wyłącznie w sytuacji gdyby kara ta była jedyną alternatywą dla orzeczenia kary śmierci w konkretnej sytuacji konkretnego sprawcy. Gdyby zaś sąd nie widział potrzeby orzekania kary śmierci, to nie mógł wymierzyć sprawcy kary dożywotniego pozbawienia wolności, bowiemkodeks karnysprzed nowelizacji kary takiej nie przewidywał i był oczywiście tym samym dla sprawcy względniejszy. Z kolei z uwagi na ratyfikowanie w dniu 18 października 2000r. przez Prezydenta RP Protokołu nr 6 doKonwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności/D. U. z 26 marca 2001 nr. 23 poz. 267/, który to stanowi iż znosi się karę śmierci i nikt nie może być skazany na taką karę, ani nie może nastąpić jej wykonanie, w chwili orzekania w przedmiotowej sprawie w polskim porządku prawnym kara śmierci już nie funkcjonowała, a zatem nie mogła być brana pod uwagęw procesie orzekania /vide wyrok S.N. z 3 marca 2003r V KK 73/03 Prok. i Prawo 2004/3/1/. Stąd też sąd nie mógłby orzec kary dożywotniego pozbawienia wolności, wobec braku takiej kary wkk z 1969 rw brzmieniu tego kodeksu obowiązującym w chwili czynui braku warunków o jakich mowa w uchwale S. N z dnia 12 marca 1996 r.
Z przedstawionych zatem względów w chwili obecnej tj. w momencie wyrokowania i orzekania kary 25 lat pozbawienia wolności,kodeks karny z 1997 rjest ustawą względniejszą dla oskarżonegoW. K.i dlatego zgodnie zart. 4 §1 kkwinien on mieć zastosowanie. Tym samym zaszła też konieczność uchylenia orzeczenia o karze dodatkowej pozbawienia praw publicznych, natomiast w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok należało utrzymać w mocy.
Z uwagi na udział obrońcy z urzędu oskarżonegoW. K.w postępowaniu odwoławczym od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy zasądził sąd zwrot kosztów. O kosztach sądowych orzeczono w myślart. 636 § 2 kpk.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Katowicach
date: '2006-02-16'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Bożena Brewczyńska
- Michał Marzec
- Bożena Summer-Brason
legal_bases:
- art. 210 § 1 dkk
- art. 64§2 ustawy kodeks karny
- art. 424 § 1 kpk
recorder: Izabela Rybok
signature: II AKa 370/05
```