You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 309/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 05 stycznia 2016 r.
Sąd Rejonowy w Lęborku II Wydział Karny w składzie:
PrzewodniczącaSSR Aleksandra Szumińska
Protokolantst. sekr. sąd. Jolanta Frąckowiak – Loda
w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Lęborku Marzeny Ziniewicz
po rozpoznaniu dnia 21 lipca 2015 r., 03 września 2015r., 27 października 2015 r., 26 listopada 2015r., 05 stycznia 2016 r. sprawy karnej
D. O. (1),ur. (...)wL.,
s.Z.iG.z domuL.
oskarżonego o to, że:

I
w dniu 02 lutego 2015r. w m.O.kierował pod adresemC. B. (1)groźby pozbawienia życia wzbudzając w nim uzasadnioną obawę, że groźby te zostaną spełnione,

tj. o czyn zart. 190 § 1 k.k.

II
w dniu 02 lutego 2015r. w m.O.poprzez jednokrotne uderzenie pięścią w twarzD. B. (1)spowodował u niego obrażenia ciała w postaci stłuczenia nosa ze złamaniem kości nosowych bez przemieszczenia czym spowodował naruszenie czynności narządowych na czas poniżej dni siedmiu,

tj. o czyn zart. 157 § 2 k.k.

III
w dniu 02 lutego 2015r. w m.O.kierował pod adresemD. B. (1)groźby uszkodzenia ciała wzbudzając w nim uzasadnioną obawę, że groźby te zostaną spełnione,

tj. o czyn zart. 190 § 1 k.k.

1
ustala, że oskarżonyD. O. (1)dopuścił się zarzucanych mu czynów opisanych wyżej, z tym ustaleniem, że czyn III został popełniony w dniu 7 lutego 2015 roku, wyczerpujących znamiona przestępstw: czyn I i III zart. 190 § 1 k.k., czyn II zart. 157 § 2 k.k.i z mocyart. 66 § 1 i § 2 k.k.i67 § 1 k.k.postępowanie karne warunkowo umarza na okres próby 2 (dwóch) lat;

2
na mocyart. 67 § 3 k.k.nakłada na oskarżonegoD. O. (1)obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdępoprzez zapłatę na rzeczD. B. (1)kwoty 400 (czterystu) złotych;

3
zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego wL.169 zł (sto sześćdziesiąt dziewięć)tytułem zwrotu kosztów sądowych.

Sygn. akt IIK 309/15

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

D. O. (1)mieszka wraz ze swoimi rodzicami i niepełnosprawnym bratem w bloku wielorodzinnym wO.(...). W tym samym domu, na pierwszym piętrze, pod numerem(...)zamieszkuje rodzinaB.:C. B. (1),J. B.,A. B. (1)orazD. B. (1).
Rodziny od dłuższego czasu pozostają ze sobą w konflikcie, związanym między innymi z głośnym słuchaniem muzyki przezD. B. (1).
W dniu 20 stycznia 2015 rokuG. O.nie widząc możliwości porozumienia się z sąsiadem, złożyła wniosek o ukaranie za wykroczenie, polegające na zakłóceniu spokoju.
W tej sytuacji, w dniu 2 lutego 2015 rokuD. B. (1)udał się na Posterunek Policji wC., gdzie dokonano jego przesłuchania w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w dniu 20 stycznia 2015r., podczas którego przyznał się do zarzucanego mu czynu zakłócenia spokojuG.iD. O. (1).
D. B. (1)doC.pojechał rowerem, który po powrocie doO., około godziny 15:00-16:00, położył na odśnieżonym wcześniej przezD. O. (1)miejscu parkingowym, po czym udał się do domu. W miejscu, gdzie chłopak zostawił rower, swój samochód zwyczajowo parkował sąsiadD. O. (1), co zostało ustalone wcześniej z mieszkańcami bloku.
Wracający w godzinach popołudniowych do domuD. O. (1)spostrzegł, że na jego miejscu parkingowym leży rower, który uniemożliwiał mu zaparkowanie pojazdu. W tej sytuacji kierujący wysiadł z samochodu i przestawił rowerD. B. (1), kładąc go w śnieg. Po zaparkowaniu samochodu zarównoD. O. (1), jak i towarzyszący mu pasażerT. G.udali się do swoich mieszkań.
Po jakimś czasieD. B. (1)spostrzegł, że jego rower leży w innym miejscu, wobec czego wybiegł na podwórze i zaczął robić zdjęcia roweru oraz samochoduD. O. (1).
Widzący zachowanie sąsiadaD. O. (1)wybiegł z domu i podszedł do stojącego przy jego samochodzieD. B. (1), pytając się go, czy ten ma jakiś problem. Między mężczyznami doszło do wymiany zdań, podczas którejD. B. (1)wyzywając wulgarnie sąsiada zarzucał mu, że wyrzucił mu rower. WówczasD. O. (1)popchnął swojego rozmówcę w stronę ulicy i pokrzywdzony oparł się o metalowy słupek. NastępnieD. O. (1)zadałD. B. (1)jednokrotne uderzenie w nos. W wyniku uderzeniaD. B. (1)osunął się na nogach.
W tym czasie przebywający w mieszkaniuC. B. (1),J. B.orazA. B. (1)usłyszeli dobiegające z podwórza krzyk. Wszyscy pobiegli do kuchni, przy czym pierwszy do okna zbliżył sięC. B. (1), który widząc zakrwawionego syna, zaczął krzyczeć doD. O. (1), aby ten go zostawił. Między mężczyznami doszło do wymiany zdań, podczas którejC. B. (1)powiedział do sąsiada, że „ może skoczyć do niego”. Wówczas wzburzonyD. O. (1)wbiegł do klatki schodowej.A. B. (1)zamknęła drzwi wejściowe na klucz. Po chwili sąsiad zaczął dobijać się do drzwi mieszkania rodzinyB.oraz ciągnąć za klamkę i groziłC. B. (1)zabójstwem.
Po około 2-3 minutachD. O. (1)zaprzestał swoich działań i wybiegł przed dom, gdzie powiedział do stojącego w oknieC. B. (1), że jak zgłosi powyższe zdarzenie, to go zabije.
W międzyczasieD. B. (1)poszedł do domu, gdzie rodzina zaczęła tamować lecącą mu z nosa krew. Chcąc powiadomić o zaistniałym zdarzeniuC. B. (1)zadzwonił na Policję. W Komendzie Powiatowej Policji wL.przełączono go do dzielnicowego, który wskazał im sposób postępowania w powyższej sprawie. NastępnieD. B. (1)pobiegł doL. M., informując ją, że udaje się na pogotowie celem sporządzenia obdukcji.
Wskutek uderzenia ręką w twarzD. B. (1)doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia nosa ze złamaniem kości nosowych bez przemieszczenia, które stanowiły naruszenie czynności narządu ciała na czas poniżej 7 dni.
Po paru dniach, tj. 7 lutego 2015r.D. B. (1)wychodząc z piwnicy spostrzegłD. O. (1), który zobaczywszy go wypowiedział pod jego adresem groźbę uszkodzenia ciała, mówiąc, że czeka go wózek inwalidzki.
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie:częściowo wyjaśnień oskarżonegoD. O. (1)(k.28-29,57v.-58,59,60,84), częściowo zeznańD. B. (1)(k.11v., 59-60,61v.,77-77v.,78v.,84) częściowo zeznańC. B. (1)(k.2-2v.,58-59,60v.,61v.), częściowo zeznańJ. B.(k.13v.,78-78v.), częściowo zeznańA. B. (1)(k.14v.,60-60v.), częściowo zeznańG. O.(k.76v.-77),częściowo zeznańZ. O.(k. 77-77v.), częściowo zeznańT. G.(k.77v.-78),zeznańL. M.(k.23v.,61-61v.,90v.), zeznańE. L.(k.61v), karty pobytu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (k.3), opinii biegłego sądowego (k.19), zdjęć (k.83), akt sprawy IIW 289/15 oraz pozostałego materiału dowodowego ujawnionego na rozprawie.

Sąd zważył, co następuje:
OskarżonyD. O. (1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów kierowania gróźb karalnych pod adresem pokrzywdzonychC. B. (1)iD. B. (1), jak również do spowodowania uszkodzeń ciała. W swoich wyjaśnieniach potwierdził, że między nim a rodzinąB.istnieje konflikt sąsiedzki, związany ze zbyt głośnym słuchaniem muzyki przez pokrzywdzonegoD. B. (1). Oskarżony zaznaczył, że jego matka zwracała pokrzywdzonemu uwagę, prosząc o ściszenie muzyki, jednak nie odniosło to pozytywnego skutku i wobec braku reakcji ze stronyD. B. (1),G. O.złożyła zawiadomienie na Policję dotyczące zakłócania spokoju.
Opisując przebieg zaistniałego zdarzenia wskazał, że w dniu 02 lutego 2015r. w związku z obfitymi opadami śniegu, odśnieżył swoje miejsce parkingowe znajdujące się przed blokiem, wskazując jednocześnie że wracając po południu do domu wraz ze znajomym zobaczył, że stoi tam rower, należący doD. B. (1). Podniósł, że wysiadł z auta, przestawił rower i zaparkował samochód na swoim miejscu, po czym udał się do domu. Wskazał, że po kilku minutach z okna swojego mieszkania spostrzegłD. B. (1)robiącego zdjęcia, wobec czego wyszedł przed blok i powiedział sąsiadowi, że jego rower sam się przewrócił, gdyż przestawiając go, postawił go w śniegu. Wyjaśnił, że w międzyczasie z okna mieszkania wyjrzałC. B. (2), który zaczął krzyczeć do niego, „jak ma problem to może skoczyć do niego, a nie do syna”. Oskarżony przyznał, że rzeczywiście wymienili oni zD. B. (1)kilka zdań, jednak nie groził jemu orazC. B. (1)oraz nie zadał pokrzywdzonemu żadnego uderzenia. Wskazał, żeD. B. (1)udał się do domu, zaś on obejrzał swój samochód celem sprawdzenia, czy nie został porysowany. Zaznaczył jednocześnie, że wielokrotnie widział będącego pod wpływem alkoholuD. B. (1), który się przewracał i rozpoznane u niego obrażenia ciała mogły powstać na skutek wcześniejszych sytuacji. Oskarżony zaprzeczył również, aby miała miejsce sytuacja, podczas której dobijałby się do mieszkania państwaB., jak również zanegował fakt wypowiadania gróźb pod adresemC. B. (1).
Konfrontowany z pokrzywdzonymC. B. (1)oskarżony zaprzeczył, aby do rozmowy zD. B. (1)doszło przy chodniku, czy też przy drodze krajowej wskazując, że nie ma tam słupka, o który miałby oprzeć się pokrzywdzony. Z jego wyjaśnień wynika, że rozmawiał z sąsiadem nieopodal swojego samochodu i na zauważył, aby leciała mu krew z nosa. Dodał, że pokrzywdzony trzy dni przed zdarzeniem bił się z kimś na wiosce, wskutek czego mógł doznać obrażeń, o spowodowanie których go oskarża.
Sąd jedynie w nieznacznym zakresie dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, a mianowicie w części dotyczącej istnienia konfliktu sąsiedzkiego, jak również wskazywanych przez oskarżonego przyczyn będących podstawą wydarzeń z dniu 2 oraz 7 lutego 2015r., albowiem wyjaśnienia w tym przedmiocie znalazły potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym, w tym zeznaniach pokrzywdzonegoD. B. (1), który przyznał się do położenia roweru na odśnieżonym przez oskarżonego miejscu parkingowym, zajmowanym przez niego w oparciu o zgodę lokatorów, jak i zakłócania spokoju głośną muzyką. Na uwzględnienie zasługiwały również wyjaśnienia oskarżonego, w których potwierdził fakt przestawienia roweru i położenia go na śniegu. Sąd uznał również za szczere twierdzenia oskarżonego, w których wskazywał na prowokujące zachowanieD. B. (1), który wracając z przesłuchania w sprawie IIW 289/15 celowo pozostawił rower na zwyczajowo przyjętym miejscu parkingowym sąsiada, utrudniając mu zaparkowanie samochodu, jak również wykonywał zdjęcia roweru znajdującego się w śniegu oraz samochodu, należącego do oskarżonego. Jednak ferowana przezD. O. (1)wersja wydarzeń z dnia 2 i 7 lutego 2015 r., sprowadzona do wymiany zdań pomiędzy nim a pokrzywdzonymi, nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż  analiza przeprowadzonych w sprawie dowodów prowadzi do zgoła odmiennych wniosków.  Przedstawiona przez oskarżonego wersja stoi w oczywistej sprzeczności z twierdzeniami samego pokrzywdzonego, który konsekwentnie wskazywał na oskarżonego jako sprawcę zadanego mu uderzenia w twarz. Zeznania pokrzywdzonego w powiązaniu z treścią opinii biegłego sądowego oraz z zeznaniami pozostałych świadków, tj.C. B. (1),J. B.iA. B. (1), którzy zgodnie wskazywali, że po usłyszeniu krzyków zauważyli trzymającego się za nos pokrzywdzonego, któremu leciała krew nie budzą wątpliwości w zakresie sprawstwa oskarżonego co do spowodowanych u pokrzywdzonego obrażeń nosa. W świetle powyższych ustaleń wersja oskarżonego, który sugerował, że pokrzywdzony wcześniej wskutek nadużywania alkoholu i upadków, jak i bójek, w które się wdawał doznał obrażeń ciała nie zasługuje na uwzględnienie jako nieznajdująca odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Nie tylko bowiem członkowie rodzinyD. B. (1)wskazywali, że pokrzywdzony wskutek wydarzeń z dnia 2 lutego 2015 r. miał zakrwawioną twarz, ale również sąsiadka

L. M.

, pozostająca w dobrych relacjach z oskarżonym stwierdziła, że „ widziałaD. B. (1), trzymającego się za nos, który oznajmił jej że jedzie zrobić obdukcję (k.61). Również biegły sądowyM. K.wykluczył (k.76v.), aby do złamania kości nosowej doszło na skutek upadku osoby nietrzeźwej na twarde podłoże. Wskazał, że wskutek takiego upadku pokrzywdzony miałby na  ciele charakterystyczne ślady w postaci otarć. Nadto Sąd w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy wykluczył, aby obrażenia pokrzywdzonego powstały na skutek mającej klika dni wcześniej bójki, gdyż przesłuchany w sprawie świadek

K. S.

(k.81v.), zaprzeczył, aby miał pobić pokrzywdzonego, przy czym zeznaniom tym Sąd dał wiarę.
Nie zasługują również na uwzględnienie twierdzenia oskarżonego, w których wskazywał że na miejscu zdarzenia nie ma słupka, o który miał oprzeć się pokrzywdzony. Wyjaśnienia te nie mogły się ostać w kontekście konsekwentnych zeznań pokrzywdzonegoD. B.oraz pozostałego materiału dowodowego, w tym w pełni wiarygodnych

zdjęć

(k.83), które obrazują wygląd miejsca zdarzenia, gdzie uwidoczniony jest słupek ogrodzeniowy na końcu chodnika przy drodze.
Jako przyjętą przez oskarżonego linię obrony zmierzającą do uchronienia go od ponoszenia odpowiedzialności karnej należało także uznać wyjaśnienia, w których negował fakt wypowiadania gróźb zarówno pod adresemC. B., jak i D.B.. Analiza materiału dowodowego, w tym spójnych w tym zakresie zeznań pokrzywdzonych i świadkówJ. B.iA. B. (1), wskazuje jednoznacznie, że oskarżony w dniu 2 lutego 2015 r groził pokrzywdzonemuC. B.pozbawieniem życia, a w dniu 7 lutego 2015r. groźbę uszkodzenia ciała kierował doD. B..
Sprawstwo oskarżonego w zakresie uderzenia pokrzywdzonego oraz wypowiadania gróźb wynika przede wszystkim z zeznań pokrzywdzonegoD. B. (1), który konsekwentnie przez cały czas trwania postępowania karnego, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed Sądem, wskazywał na oskarżonego jako osobę, która zadała mu jednokrotne uderzenie w twarz, jak również w dniu 7 lutego 2015r. groziła mu uszkodzeniem ciała.
Słuchany w toku dochodzenia(k.11v.) przyznał, że posiadane u niego obrażenia powstały na skutek uderzenia zadanego przezD. O. (1). Opisując przebieg wydarzeń podał, że po powrocie z Posterunku Policji wC., gdzie pojechał w związku z koniecznością złożenia wyjaśnień do sprawy związanej z zakłócaniem spokoju, zobaczył, że sąsiad wrzucił mu rower do śniegu, wobec czego postanowił utrwalić zastaną sytuację i zrobić zdjęcie. Stwierdził, że wówczas z budynku wybiegłD. O. (1), który uderzył go jednokrotnie pięścią w twarz, a widzący całą sytuację jego ojciec zaczął krzyczeć do oskarżonego. Stwierdził, że po chwili sąsiad wbiegł do budynku i wprawdzie nie wie, co wydarzyło się u góry, jednak z relacji rodziny wiadomym mu jest, żeD. O. (1)dobijał się do drzwi ich mieszkania. Podniósł, że gdy po jakimiś czasie oskarżony wybiegł na podwórze groził stojącemu w oknieC. B. (1)pozbawieniem życia. Świadek zaznaczył, że jemu oskarżony tego dnia nie groził, a jedynie go uderzył w wyniku czego miał złamany nos, jednak groźby pod jego adresem wypowiadał parę dni później, tj. 7 lutego 2015r, kiedy powiedział do niego, że grozi mu wózek inwalidzki, co odebrał on jako groźbę uszkodzenia ciała.
Słuchany w toku postępowania jurysdykcyjnego(k.59-60,61v pokrzywdzony potwierdził swoje zeznania dodając, że rzeczywiście położył rower przy ogródku, w odśnieżonym miejscu, jednak oskarżony zawsze normalnie go odstawiał. Z zeznań świadka wynika, że w dniu zdarzenia położył rower na miejscu parkingowym oskarżonego, jedynie na chwilę, gdyż chciał zrobić kanapki i pojechać do pracy. Po chwili – jak podał – zobaczył oskarżonego, który wysiadł z samochodu i przewrócił jego rower, wobec czego postanowił zrobić zdjęcie roweru i samochodu. Wskazał, że widzący jego zachowanie oskarżony zaczął krzyczeć do niego wulgarnie, po czym podszedł do niego i zaczął go rękoma pchać w stronę asfaltu, a następnie zadał mu cios ręką w nos. Z jego zeznań wynika, że po zdarzeniu najpierw udał się do domu, gdzie jego ojciec zadzwonił na Policję, a dopiero później poszedł doL. M.. Świadek potwierdził, że pije z kolegami alkohol, jednak zaprzeczył, aby doprowadzał się do takiego stanu, żeby się przewracać. Opisując okoliczności dotyczące wypowiadanych pod jego adresem gróźb podniósł, że miesiąc po powyższym zdarzeniu schodząc do piwnicy, zobaczył oskarżonego, który gazował samochodem na swoim miejscu parkingowym i powiedział do niego będzie wózek inwalidzki, co odebrał on jako groźbę pozbawienia życia. Po odczytaniu zeznań złożonych w toku dochodzenia świadek sprostował, że oskarżony groził mu w dniu 7 lutego 2015r. Konfrontowany zeZ. O.(k.77-77v.) zaprzeczył, aby wulgarnie odnosił się do oskarżonego oraz, aby doznał obrażeń ciała bijąc się wcześniej zK. S..
Sąd w zasadniczych kwestiach dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego, który wypowiadał się niezmiennie i konsekwentnie w kwestiach najistotniejszej, a mianowicie wskazując na oskarżonego, jako osobę, która zadała mu jednokrotne uderzenie w twarz. Wskazać należy, że twierdzenia świadka w tym zakresie znajdują potwierdzenie w zeznaniach członków rodziny pokrzywdzonego, którzy obserwowali zachowanieD. B. (1)bezpośrednio po ciosie zadanym przez oskarżonego, przy czym powstałe u pokrzywdzonego obrażenia zostały odnotowane tego samego dnia w dokumentacji medycznej w postaci karty pobytu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (k.3).
Analiza powyższych zeznań wskazuje jednak, że świadek opisując okoliczności i przyczyny zajścia nie przedstawił w sposób wiarygodny wszystkich elementów. Wiernie odtworzył jedynie szczegóły zdarzenia, opisując zachowanie oskarżonego, który podszedł do niego, podczas robienia zdjęć i zaczął go pchać w stronę asfaltu, po czym gdy ten oparł się o słupek uderzył go w twarz. Z kolei jeżeli chodzi o zaprezentowanie swojego zachowania podczas zdarzenia Sąd uznał, że świadek starał się przedstawić siebie w jak najlepszym świetle, pomijać, bądź też minimalizując swoje negatywne postępowanie podczas zdarzenia, w tym podburzanie i prowokowanie oskarżonego.
W pierwszej kolejności trzeba podkreślić, że - wbrew temu co twierdził świadek - nie stawiał on wcześniej swojego roweru na miejscu parkingowym oskarżonego. Okoliczność tę zanegowałD. O. (1)(k.60), który podał, że pokrzywdzony parkował swój rower za trawnikami. Ponadto zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania przemawiają za przyjęciem, że istniejący między stronami konflikt, przeciwstawia się przyjęciu wersji pokrzywdzonego, jakoby oskarżonemu nie przeszkadzało dotychczasowe parkowanie roweru na przydzielonym mu miejscu parkingowym, gdyż zmuszałoby go to do każdorazowego opuszczania samochodu i przestawiania roweru. W świetle powyższego Sąd uznał, że świadek mijał się z prawdą mówiąc, że wcześniej normalnie stawiał rower na miejscu parkingowym oskarżonego. Wskazać należy, że powszechnie przyjętym jest, że rowery pozostawia się na trawnikach, czy też przy ogrodzeniach, a nie na miejscach specjalnie wyznaczonych dla samochodów. Biorąc powyższe pod uwagę, jak również fakt, że strony były skonfliktowane, a pokrzywdzony tego dnia wracał z przesłuchania w sprawie toczącej się z zawiadomieniaG. O.należało uznać, że wyjaśnienia oskarżonego o celowym i złośliwym zastawieniu przezD. B. (1)miejsca parkingowego są wiarygodne. Tym samym Sąd ustalił, że pokrzywdzony swoim zachowaniem sprowokował oskarżonego. Idąc dalej nie można uwzględnić zeznań świadka złożonych w toku postępowania jurysdykcyjnego odnośnie celowego rzucenia i uszkodzenia jego roweru przez oskarżonego. W ocenie Sądu powyższe zeznania są nielogiczne, gdyż postawa pokrzywdzonego w zakresie zadanego mu uderzenia, przejawiająca się w wykonaniu obdukcji i zawiadomieniu Policji dowodzi, że świadek zawiadomiłby organy ścigania, gdyby w rzeczywistości doszło do uszkodzenia jego mienia. Ponadto świadek nie był konsekwentny w swych zeznaniach, albowiem słuchany w toku dochodzenia twierdził, że widział jedynie przewrócony rower, przy czym zobaczywszy obok samochód należący do oskarżonego, domyślił się, że sąsiad go przewrócił. Z kolei na rozprawie podawał, że zauważył wysiadającego z samochoduD. O. (1), który przewrócił jego rower. Również twierdzenia, aby jego rower posiadał stopkę, nie mogą się ostać, jako niejasne i wewnętrznie sprzeczne. Świadek najpierw zeznał, że położył rower, albowiem nie posiadał on stopki, a dopiero w toku prowadzonej rozprawy zmienił wersję, podnosząc, że rower niewątpliwie miał stopkę, zatem w dniu zdarzenia jego rower stał, a nie leżał. Zdaniem Sądu zmiana stanowiska nie była przypadkowa i miała wesprzeć jego wersję w zakresie przewrócenia roweru przez oskarżonego.
Odnosząc się do zeznań świadka w zakresie wypowiadanych przez oskarżonego gróźb karalnych Sąd uznał, że były one w najistotniejszych kwestiach jasne i rzeczowe, dlatego też zasługują na wiarę. Co do wydarzeń z dnia 2 lutego 2015r. świadek przyznał, że bezpośrednio po uderzeniu był zamroczony i nie słyszał słów wypowiadanych przez oskarżonego pod adresem jego ojca, jednak wskazał on, że na pewno oskarżony groził pozbawieniem życiaC. B. (1), gdy wybiegł z klatki schodowej. Twierdzenia te korespondują z zeznaniami świadkówC. B. (1),J. B.orazA. B. (1)i jako takie zasługują na wiarę. Ponadto jako jasne i rzeczowe Sąd uznał zeznania świadka w zakresie grożenia mu wózkiem inwalidzkim.
Ustalenia Sądu znajdują również potwierdzenie w zeznaniachC. B. (1)(k.2-2v.). Świadek zeznał, że przebywając w mieszkaniu usłyszał dobiegające z podwórza krzyki i spojrzawszy przez okno zobaczył podnoszącego się z ziemi synaD., któremu z nosa leciała krew oraz stojącego nad nim oskarżonegoD. O. (1). Wskazał, że wówczas otworzył okno i zaczął krzyczeć w kierunku oskarżonego, aby zostawił jego dziecko, na co sąsiad w sposób wulgarny odpowiedział mu, żeby się nie wtrącał, po czym ruszył w kierunku klatki schodowej. Podniósł, że widząca całą sytuacjęA. B. (1)zamknęła drzwi do mieszkania na klucz, do których po chwili zaczął dobijać się oskarżony, szarpiąc za klamkę. Z zeznań świadka wynika, że oskarżony wykrzykiwał wówczas pod jego adresem groźby pozbawienia życia, które powtarzał wielokrotnie, a następnie mężczyzna wyszedł na podwórze i widząc go w oknie ponownie zaczął grozić mu pozbawieniem życia, co wzbudziło w nim obawę, że groźby te zostaną spełnione. Świadek zaznaczył, że po jakimś czasie, gdy domu przyszedłD. B. (1), zadzwonił na Policję i dzielnicowy pouczył go o toku dalszego postępowania. Wskazał, że pojechał z synem do szpitala, gdzie po prześwietleniu okazało się, że doszło do złamania kości nosowych. Przed Sądem (k.58-59) świadek podtrzymał treść złożonych przez siebie zeznań, przyznając, że pozostaje z oskarżonym w konflikcie sąsiedzkim. Odnosząc się do zdarzenia wskazał, że nie widział momentu uderzenia syna, gdyż wyjrzawszy przez okno zobaczył synaD.opartego o słupek ogrodzeniowy, który chwiał się i wyglądało to tak, że chciał się podnieść. Podniósł, że syn miał zakrwawioną twarz, a nad nim stał oskarżony. Świadek potwierdził wskazywane wcześniej okoliczności dotyczące prowadzonej z oskarżonym wymiany zdań, kiedy to pytał się sąsiada, czego ten chce od jego syna, jednocześnie nakazując mu, żeby go zostawił. Nadto dodał, że już wtedy oskarżony krzyczał do niego, że go zabije, a gdy zwrócił mu uwagę ten nie powtórzył groźby i pobiegł w stronę klatki schodowej. Świadek podtrzymał swoje zeznania odnośnie sytuacji mającej miejsce na piętrze, kiedy to oskarżony miał szarpać za klamkę, chcąc dostać się do ich mieszkania, jak również jego późniejsze zachowanie, tj. wypowiadanie pod jego adresem gróźb pozbawienia życia. Tłumacząc przyczyny zaistnienia sytuacji konfliktowej podał, że jego syn rzeczywiście postawił rower na miejscu parkingowym odśnieżonym przez oskarżonego, jednak- wbrew temu co twierdził oskarżony – nie zrobił tego złośliwie, gdyż wybierał się do pracy. Przyznał jednocześnie, że było zwyczajowo przyjęte wśród mieszkańców, że każdy stawiał samochód na swoim miejscu. Komentując zachowanieD. B. (1)podał, że syn robił zdjęcia, albowiem jego rower leżał, tak jakby ktoś go rzucił, czy zahaczył samochodem.
Zdaniem Sądy zeznania powyższego świadka zasługują na częściowe uwzględnienie, a mianowicie w zakresie w jakim potwierdził istniejący konflikt sąsiedzki, jak również opisał zaobserwowany przez okno fragment sytuacji oraz stan w jakim znajdował sięD. B. (1). Zeznania świadka w tej części były jasne i rzeczowe, przy czym korespondowały z relacją samego pokrzywdzonegoD. B.,J. B.,A. B. (1)orazL. M., dlatego też Sąd uznał, że mogą one stanowić podstawę ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Świadek w toku postępowania konsekwentnie twierdził, że nie widział momentu uderzenia syna, a jedynie zakrwawionego syna i stojącego nad nim oskarżonego, przy czym w ocenie Sądu świadek wiernie zaprezentował ten fragment zdarzenia. Nadto Sąd jako miarodajne uznał zeznania świadka, w których potwierdził, że jego syn pozostawił rower na miejscu parkingowym oskarżonego, przy czym argumentacja, aby zachowanie powyższe nie było złośliwe nie zasługuje na uwzględnienie.
Odnosząc się z kolei do twierdzeń świadka, w których opisywał dalszy przebieg zdarzenia, należało uznać, że nie przedstawił go w sposób całościowy, pomijając zupełnie swoje prowokujące zachowanie. Wprawdzie konsekwentnie i rzeczowo wskazywał na zachowanie oskarżonego, czemu Sąd dał wiarę, jednak w sposób wybiórczy przedstawił treść słów kierowanych do oskarżonego. Nadto Sąd dał wiarę zeznaniom świadka, w których wskazywał, że oskarżony groził mu pozbawieniem życia, albowiem potwierdził to zgromadzony materiał dowodowy, jednakże nie uszło uwadze Sądu, że świadek koloryzował swoje twierdzenia podając, że oskarżony groził mu zarówno, gdy wyjrzał przez okno bezpośrednio po uderzeniu D.B., pod drzwiami mieszkania, jak i po ponownym pojawieniu się na podwórzu. Analiza materiału dowodowego dowodzi z kolei, że groźby karalne oskarżony kierował wobec pokrzywdzonegoC. B.pod drzwiami mieszkania oraz później przed blokiem. Wynikało to jednoznacznie ze spójnych w tym zakresie zeznań świadkówJ. B.orazA. B. (1), które opisując przebieg wydarzeń nie wspomniały, abyD. O. (1)groził pokrzywdzonemu zanim wbiegł do klatki schodowej.
Fragment zdarzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania, w tym okoliczności związane z wypowiadanymi pod adresem pokrzywdzonegoC. B. (1)groźbami opisali świadkowieJ. B.iA. B. (1).
ŚwiadekJ. B.w toku postępowania przygotowawczego (k.13v.) zeznała, że nie widziała momentu uderzenia jej syna przez oskarżonego, gdyż do okna dobiegła dopiero, gdy z podwórza usłyszała krzykiD.. Stwierdziła, że zobaczyła klęczącego na kolanach syna, któremu z nosa leciała krew oraz stojącego przy nim oskarżonegoD. O. (1). Podała, że jej mąż widząc powyższą sytuację krzyknął do oskarżonego, który wbiegł do klatki schodowej i po chwili zaczął dobijać się do ich drzwi, szarpiąc za klamkę oraz grożącC. B. (1)pozbawieniem życia, przy czym groźby te powtórzył kilkakrotnie. Odnosząc się do skutków zajścia podała, że oskarżony złamał synowi nos. Nadto podniosła, żeD. B. (1)opowiadał jej również, że parę dni po opisywanym przez nią zdarzeniu, oskarżony miał mu grozić uszkodzeniem ciała, mówiąc, że czeka go wózek inwalidzki. Podczas rozprawy świadek podtrzymała treść składanych wcześniej zeznań, co do okoliczności związanych z obrażeniami stwierdzonymi u syna, jak również groźbami wypowiadanymi przez oskarżonego pod adresem jej męża. Odnosząc się do okoliczności związanych z wydarzeniami mającymi miejsce w dniu 2 lutego 2015r. uszczegółowiła, że krzyki syna usłyszała między godziną 15.00-16:00, przy czym zobaczyła go stojącego przy metalowym słupku, gdy podpierał się prawą ręką, próbując się podnieść. Nadto świadek potwierdziła okoliczności mające miejsce później, tj. dotyczące ostrej wymiany zdań między oskarżonym, a stojącym w oknieC. B. (1), dobijania się oskarżonego do drzwi ich mieszkania oraz wypowiadania gróźb pod adresem jej męża. Nadto zeznała, że jej córka była wówczas w ósmym miesiącu ciąży, dlatego też gdyD. O. (1)złapał za klamkę i walił w drzwi, kazała się jej odsunąć, a sama zaparła drzwi plecami. Opisując zachowanie syna zaprzeczyła, aby ten bezpośrednio po zdarzeniu poszedł do sąsiadki. Z jej zeznań wynika, że przybył do domu, gdzie próbowała zatamować mu krew, a w międzyczasieC. B. (1)zadzwonił na Policję. Świadek potwierdziła również okoliczności dotyczące negatywnego zachowania jej syna wskazując, że włączył głośno muzykę, dodając iż równieżD. O. (1)emitował głośno muzykę z samochodu stojącego przed blokiem. Jak zaznaczyła paniO.informowała ją o uciążliwym dla niej zachowaniuD. B. (1), który mimo jej próśb nie ściszył muzyki.
Analiza zeznań świadka w kontekście pozostałego materiału dowodowego wskazuje, że zasługują one jedynie na częściowe uwzględnienie. Mianowicie jako jasne, logiczne i rzeczowe Sąd uznał twierdzenia świadka w zakresie przedstawionego przez nią fragmentu zdarzenia z udziałem oskarżonego oraz pokrzywdzonego, który opierał się o metalowy słupek oraz zaobserwowanych u syna obrażeń nosa. W tym zakresie korespondowały one z zeznaniami samego pokrzywdzonego, jak również pozostałych świadków: tj.C. B.i A.B.. Jako w pełni wiarygodne Sąd uznał również zeznania odnośnie gróźb wypowiadanych pod adresem jej męża, w których stanowczo i jasno wskazywała, że słyszała je pod drzwiami mieszkania oraz później, gdy oskarżony zbiegł na dół, co zazębiało się z opisem przedstawionym przezA. B.w toku dochodzenia. Jako wiarygodne należało również uznać twierdzenia w zakresie przedstawionej jej przez syna relacji wydarzeń z dnia 7 lutego 2015r.
Jako tendencyjne i ukierunkowane na wsparcie wersji pokrzywdzonego Sąd uznał twierdzenia świadka, aby pokrzywdzonyD. B.postawił rower na stopce. Nadto świadek nie do końca obiektywnie przedstawiła całe zdarzenie, w szczególności jeżeli chodzi o zachowanieC. B., który miał – jej zdaniem- jedynie zwrócić uwagę oskarżonemu. Analiza materiału dowodnego wskazuje, żeC. B.podczas wymiany zdań ze stojącym na podwórzu oskarżonym słownie go prowokował, co świadek w swoich zeznaniach pominęła.
Ustalenia Sądu w zakresie przebiegu końcowego fragmentu zajścia w dniu 2 lutego 2015 r. znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadekA. B. (1)(k.14v.), która przez okno widziała brata, któremu leciała krew z nosa oraz stojącego obok oskarżonego. Jak zaznaczyła jej ojciec zaczął krzyczeć do oskarżonego, aby ten zostawiłD.. Podała, że sąsiad odburknął coś wulgarnie, po czym wbiegł do klatki schodowej i zaczął walić w ich drzwi, przez które groziłC. B.pozbawieniem życia. Podał, że następnie oskarżony wrócił na podwórko i w dalszym ciągu wykrzykiwał pod adresemC. B. (1)groźby pozbawienia życia.Na rozprawie(k.60-60v.) świadek uszczegółowiła, że zakrwawionego brata, który trzymał się za twarz widziała w odległości 2-3 m od klatki schodowej. Opisując zachowanie sąsiada na klatce schodowej zaznaczyła, że oskarżony podczas uderzania w drzwi nie groził jej ojcu i dopiero jak zszedł na dół, krzyczał doC. B. (1), że zabije go.
Ustosunkowując się do swoich pierwszych zeznań podtrzymała je zaznaczając, że minęło dużo czasu od dnia zdarzenia, wobec czego jego przebiegu dobrze nie pamięta.
Zdaniem Sądu zeznania świadka odnośnie fragmentu zdarzenia zaobserwowanego przez okno są jasne i logiczne i jako znajdujące potwierdzenie w zeznaniachC. B. (1),D. B. (1)iJ. B.iL. M.zasługują na wiarę. Ponadto świadek w toku dochodzenia nie miała wątpliwości, że słyszała wypowiadane pod adresem jej ojca groźby pozbawienia życia najpierw pod drzwiami mieszkania, a następnie przed blokiem, czemu Sąd dał wiarę. Wprawdzie już w toku postępowania jurysdykcyjnego nie potrafiła przypomnieć sobie, czy oskarżony groźby wypowiadał również będąc przy drzwiach ich mieszkania, jednak w obliczu jej pierwszych zeznań, gdzie stanowczo i jasno opisała zachowanie sąsiada na klatce schodowej, należało uznać, że oskarżony groźby pozbawienia życia kierował również pod drzwiami ich domu. Trzeba stwierdzić, że świadek przed sądem była przesłuchiwana pół roku od zdarzenia, dlatego naturalnym jest, że pewne fakty mogły zatrzeć się w jej pamięci, co jednak nie może dyskwalifikować jej zeznań z toku dochodzenia.
Analizując zeznania świadka nie można się jednak oprzeć wrażeniu, że choć w najistotniejszych kwestiach opisywała przebieg wydarzeń zgodnie z prawdą, to jednak opisując zachowanie ojcaC. B.nie wykazała się obiektywizmem. Zgromadzony materiał dowodowy dowodzi bowiem, żeC. B.oprócz prośby pozostawienia syna wypowiadał słowa prowokujące oskarżonego.
Fragment zdarzenia z dnia 2 lutego 2015r. obserwowała również świadekL. M., która nie widziała wprawdzie momentu uderzenia pokrzywdzonego, ale widziała sytuację, w której trzymał się za nos.
Słuchana w toku dochodzenia (k.23v.) podała, że przez zamknięte okno widziała, jakD. B. (1)przyjechał i postawił rower koło płotu i przyszedł do niej kręcić papierosy, gdzie z okna jej mieszkania miał zobaczyć, że oskarżony uderzył swoim samochodem w jego rower. Podała, że widząc powyższe,D. B. (1)pobiegł na dół, aby zrobić zdjęcia, po czym po chwili zobaczyła przez oknoD. O. (1)podbiegającego doD.. Świadek zaznaczyła, że nie słyszała treści rozmowy pomiędzy sąsiadami, zaznaczając jednocześnie, że odeszła na chwilę od okna, aby wziąć tabletkę i gdy wróciła zobaczyłaD. B. (1)trzymającego się za nos.
W toku postępowania jurysdykcyjnego (k.61-61v.) potwierdziła, że nie widziała samego momentu uderzenia. Pamiętała jedynie, że widziała najpierw rozmawiających mężczyzn, a jak wróciła do okna toD. B. (1)trzymał się za nos, po czym przybiegł do niej powiedzieć, że jedzie na pogotowie. Opisując stosunki z sąsiadami podała, że nie jest skonfliktowana z oskarżonym, który jest człowiekiem uczynnym. Wskazała, że była skłócona zC. B. (1), który „ciągał ją po sądach, po prokuraturach”.
Zdaniem Sądu zeznania świadka w zakresie zaobserwowanych przez nią przez okno wydarzeń, tj. tego, że oskarżony podbiegł do pokrzywdzonegoD. B.i z nim rozmawiał były jasne i rzeczowe, przy czym zazębiały się z zeznaniami pozostałych świadków, dlatego też Sąd dał im wiarę i włączył w poczet materiału dowodowego. Świadek wprawdzie nie widziała momentu samego uderzenia, jednak potwierdziła, że wróciwszy do okna zaobserwowała pokrzywdzonego trzymającego się za nos.
Odmienną wersję wydarzeń zaprezentowali świadkowieG. O.iZ. O., którzy zanegowali, aby oskarżony uderzyłD. B. (1), jednak Sąd nie dał wiary tym zeznaniom.
Opisując przebieg wydarzeń z 2 lutego 2015r.G. O.(k.76v.-77) zeznała, że oskarżony chcąc wjechać na swoje odśnieżone miejsce parkingowe, odstawił na bok stojący tam rowerD. B. (1), po czym zaparkował samochód. Świadek zaznaczyła jednocześnie, że pokrzywdzony złośliwie postawił swój rower na miejscu, gdzie zawsze parkował jej syn. Po chwili – jak podała – na podwórko wyszedł właściciel roweru, który wyzywając oskarżonego zarzucał, że ten wyrzucił mu rower, a następnie podszedł do samochodu oskarżonego i zaczął robić zdjęcia. Świadek wskazała, że obserwowała zdarzenie z okna i widziała syna rozmawiającego jedynie z D.B.. Odnosząc się do obrażeń odniesionych przez pokrzywdzonego podała, że chłopak trzymał się za nos w momencie, gdy oskarżony do niego podchodził i musiał zostać uderzony wcześniej przez kogoś innego.
W sposób tożsamy wypowiadał sięZ. O.(k. 77-77v.), który twierdził, że obrażenia posiadane przezD. B. (1)zostały spowodowane przez kogoś innego. Opisując wydarzenia z dnia 2 lutego 2015r. podał, że pokrzywdzonyD. B.postawił swój rower na miejscu, gdzie w oparciu o uzgodnienia z lokatorami parkował samochód jego synD. O. (1). Jego zdaniem sąsiad zrobił to celowo, chcąc zrobić jego rodzinie na złość, gdyż tego dnia był przesłuchiwany w związku z zakłóceniem spokoju, co zgłosiła jego małżonkaG. O.. Podniósł, że jego syn chcąc zaparkować auto na swoim miejscu parkingowym, przestawił rower należący do pokrzywdzonego. Podał, że wówczas na podwórko wyszedłD. B. (1)i zaczął robić zdjęcia samochodowi. Jak podał świadek, już wówczas D.B.trzymał się za nos. Tłumacząc obrażenia powstałe u pokrzywdzonegoD. B.podał, że dowiedział się odW. D., że chłopak trzy dni wcześniej został pobity przez swojego kuzynaK. S..
Zdaniem Sąd zeznania powyższych świadków zasługują na wiarę, jedynie w zakresie zaparkowania przez pokrzywdzonego roweru na miejscu parkingowym oskarżonego oraz faktu jego przestawienia przezD. O.. W tym zakresie ich zeznania były jasne, logiczne i rzeczowe, przy czym również zgodne z ustaloną przez sąd logiką wypadków. Sąd nie uwzględnił jednak twierdzeń świadków dotyczących opisu zachowania oskarżonego, który miał jedynie rozmawiać zD.B.. Taki obraz zajścia jest sprzeczny nie tylko z zeznaniami samego pokrzywdzonego, ale również pozostałych świadków, którzy wprawdzie nie widzieli momentu zadania ciosu przez oskarżonego, jednak zgodnie opisywali fragment zdarzenia bezpośrednio po usłyszeniu krzyków. Powiązanie osobowych źródeł dowodowych, w tym stwierdzonych u pokrzywdzonego obrażeń, nie może budzić wątpliwości, że spotkanie mężczyzn nie było ograniczone jedynie do rozmowy. W tym zakresie zeznania powyższych świadków, w ocenie Sądu, były tendencyjne i ukierunkowane na uchronienie oskarżonego od ponoszenia konsekwencji prawnych. Nie uszło uwadze Sądu również i to, że świadekG. O.przedstawiła zajście odmiennie niż sam oskarżony, który przecież nie wspomniał w swoich wyjaśnieniach, aby pokrzywdzony go obszedł.
Sąd nie uwzględnił również zeznań świadków, aby pokrzywdzony, już w momencie gdy oskarżony do niego podchodził, trzymał się za nos, co miałoby przemawiać za powstaniem obrażeń ciała u pokrzywdzonego w innych okolicznościach, albowiem sprawstwo oskarżonego w tym zakresie potwierdził obszerny materiał dowodowy. Okoliczności podawanych przezZ. O.nie potwierdził również świadek

W. D.

(k.81v.), któremu nie było nic wiadome w sprawie, w tym aby obrażenia D.B.powstały przed 2 lutego 2015r.
Wersję oskarżonego w zakresie przestawienia roweru z miejsca parkingowego, jak również mającej miejsce później rozmowy z pokrzywdzonymD. B.potwierdziłT. G.(k.77v.-78). Świadek zeznał, że w dniu zdarzenia wracał z oskarżonym samochodem zL.i po przyjeździe okazało się, że na miejscu parkingowym oskarżonego stał rower, wobec czego jego kolega wysiadł i postawił go trochę dalej, aby móc bez problemu wjechać.
Odnośnie zdarzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania świadek najpierw zaprzeczył, aby widział, czy słyszał cokolwiek. Zeznając dalej podał jednak, że widział przez okno jak oskarżony rozmawiał zD. B. (1)w odległości około 2-3 metrów od samochodu. Zaznaczył, że wprawdzie nie słyszał treści rozmowy, gdyż miał zamknięte okno, jednak całą sytuację obserwował, aż do momentu, gdyD. B. (1)poszedł do domu, a oskarżony zaczął oglądać swój samochód. Zaprzeczył jednocześnie, aby w czasie rozmowy pokrzywdzonyD. B.przewrócił się.
Sąd jedynie w nieznacznym zakresie dał wiarę zeznaniom tego świadka, a mianowicie w zakresie w jakim opisał zachowanie oskarżonego, który przestawił rower pokrzywdzonego. W odmienny sposób należało ocenić twierdzenia świadka, w których opisywał zdarzenie z dnia 2 lutego 2015r. W tym zakresie zeznania te są niejasne, nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne, dlatego też Sąd nie dał im wiary. Trzeba bowiem zauważyć, że świadek nie był w swoich zeznaniach konsekwentny. Początkowo zaznaczył bowiem, że nie widział przebiegu sytuacji będącej przedmiotem niniejszego postępowania, aby po chwili opisać całe zajście, aż do momentu powrotu pokrzywdzonego do domu, jednakże przedstawiony przez świadka opis jest niezgodny z ustalonym stanem faktycznym i nie zasługuje na wiarę.
ŚwiadekE. L.(k.61v.) nie widziała przebiegu zajścia, jednak potwierdziła okoliczność kłótni między sąsiadami, tj. stojącym w oknieC. B. (1)orazD. O. (1), podczas której padały wyzwiska. Nadto zeznała, że nie pozostaje ona w konflikcie zarówno z oskarżonym, jak i z pokrzywdzonymi.
Mając na uwadze, że świadek jasno i rzeczowo odtworzyła zapamiętane przez siebie fakty, Sąd uznał jej zeznania za wiarygodne.
Ustalenia Sądu w zakresie doznania przez pokrzywdzonegoD. B.uszkodzeń ciała znajdują potwierdzenie w opiniibiegłego lekarza sądowegoM. K.(k.19,76v). Biegły stwierdził, że obrażenia ciała w postaci stłuczenia nosa ze złamaniem kości nosowych mogły powstać w okolicznościach podanych przez pokrzywdzonego, tj. na skutek tępego uderzenia pięścią, a nadto określił, że jest to obrażenie naruszające czynności narządu ciała na czas poniżej 7 dni. Zaznaczył jednocześnie, że stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia są charakterystyczne nie tylko dla uderzenia pięścią, gdyż złamanie kości nosowej może powstać również wskutek uderzenia przedmiotem, czy też upadku osoby nietrzeźwej i uderzenie o twarde podłoże bezpośrednio w nos. Jednakże biegły zaznaczył, że w sytuacji upadku mechanizm powstawania obrażeń wiązałby się z uszkodzeniem powłok i u takiej osoby występowałby charakterystyczne dla upadku ślady w postaci otarć.
W ocenie Sądu powyższa opinia został sporządzona w sposób rzetelny, a zawarte w niej wnioski są jasne i logiczne i jako taka zasługuje na wiarę. Treść jej nie budzi wątpliwości przede wszystkim w świetle dokumentacji w postaci karty pobytu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (k.3).
Z kolei przyczyny konfliktu sąsiedzkiego Sąd ustalił w oparciu o akta sprawy IIW 289/15.
Nic do sprawy nie wniosły zeznaniaP. K.(k.91), który nie miał wiedzy odnośnie szczegółów zajścia z dnia 2 lutego 2015r.
Przechodząc do rozważań prawnych podkreślenia wymaga to, że dla bytu przestępstwa zart. 190 § 1 k.k.nie jest konieczne stwierdzenie obiektywnego niebezpieczeństwa realizacji groźby, tj. tego, czy sprawca miał rzeczywisty zamiar jej spełnienia ani też tego, czy miał faktyczne możliwości jej spełnienia. Ważny jest jedynie subiektywny odbiór tej groźby u pokrzywdzonego, tzn. to, czy faktycznie wzbudziła ona u niego obawę spełnienia, a więc wywołała uczucie strachu lub zagrożenia (vide: wyrok SN z 27 kwietnia 1990 r., IV KR 69/90,PS1993, nr 5, poz. 84). Oprócz tego niezbędne jest uznanie, że obawa ta była obiektywnie uzasadniona, czyli, że przeciętny człowiek o podobnych do ofiary cechach osobowości, psychiki, intelektu i umysłowości, w analogicznych warunkach wedle wszelkiego prawdopodobieństwa uznałby tę groźbę za realną i wzbudzającą obawę.
W okolicznościach niniejszej sprawy doszło - w ocenie Sądu - do realizacji znamion przestępstw zart. 190 § 1 k.k.na skutek zachowania się oskarżonegoD. O. (1). Zdaniem Sądu pokrzywdzonyD. B. (1)niewątpliwie obawiał się, iż groźby uszkodzenia ciała wypowiadane przez oskarżonego w dniu 7 lutego 2015r. zostaną spełnione, tym bardziej, że sąsiad parę dni wcześniej uderzył go w twarz, powodując złamanie kości nosowych. W ocenie Sądu również w świetle opisanych okoliczności pokrzywdzonyC. B. (1)obawiał się kierowanych pod jego adresem gróźb. Mając bowiem na uwadze okoliczności zdarzenia z dnia 2 lutego 2015r., tj. a więc zachowanie oskarżonego, który był wzburzony i krzyczał, przy czym chwilę wcześniej uderzyłD. B. (1), pokrzywdzony mógł poczuć się zagrożony, tym bardziej, że oskarżony dobijał się do drzwi jego mieszkania chcąc dostać się do środka.
Mając na uwadze powyższe Sąd ustalił, że oskarżonyD. O. (1)dopuścił się tego, że:

I
w dniu 02 lutego 2015r. w m.O.kierował pod adresemC. B. (1)groźby pozbawienia życia wzbudzając w nim uzasadnioną obawę, że groźby te zostaną spełnione,

II
w dniu 02 lutego 2015r. w m.O.poprzez jednokrotne uderzenie pięścią w twarzD. B. (1)spowodował u niego obrażenia ciała w postaci stłuczenia nosa ze złamaniem kości nosowych bez przemieszczenia czym spowodował naruszenie czynności narządowych na czas poniżej dni siedmiu,

III
w dniu 07 lutego 2015r. w m.O.kierował pod adresemD. B. (1)groźby uszkodzenia ciała wzbudzając w nim uzasadnioną obawę, że groźby te zostaną spełnione.

Tym samym jego zachowanie wyczerpało znamiona przestępstw: I i III zart. 190 § 1 k.k.oraz II zart. 157 § 2 k.k.
W tym miejscu wskazać należy, że Sąd nie wychodząc poza granice oskarżenia zmienił datę III czynu, czyniąc to stosownie do treści zeznańD. B. (1), który zaprzeczył, aby oskarżony groził mu uszkodzeniem ciała dnia 2 lutego 2015r., wskazując jako datę zdarzenia 7 luty 2015r.
Przechodząc do rozstrzygnięcia o odpowiedzialności karnej oskarżonego Sąd miał na względzie to, że zarówno przestępstwo zart. 157 § 2 k.k., jak i zart. 190 § 1 k.k.zagrożone jest karami alternatywnymi grzywny, ograniczenia wolności oraz pozbawienia wolności do lat dwóch, a zatem spełnione zostały przesłanki do zastosowania warunkowego umorzenia postępowania.
W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie stopień społecznej szkodliwości czynów i wina oskarżonego nie są znaczne.
Za nieznacznym stopniem społeczne szkodliwości czynu przemawiają zarówno okoliczności natury przedmiotowe i podmiotowej. Wprawdzie oskarżony swoim zachowaniem naruszył podstawowe dobro prawne podlegające ochronie w postaci zdrowia ludzkiego, jednakże nie sposób nie zauważyć, że pokrzywdzony wskutek uderzenia nie doznał żadnych poważnych obrażeń. Tym samym swoim zachowaniem oskarżony wyrządził niewielką szkodę. Ponadto sposób i okoliczności popełnionego czynu przemawiają za przyjęciem nieznacznego stopnia społecznej szkodliwości, zwłaszcza że reakcja oskarżonego, wprawdzie wyrażająca się w jednokrotnym uderzeniu, była odwetem za niewłaściwe zachowanie samego pokrzywdzonego, który celowo postawił rower na jego miejscu parkingowym, a następnie robił zdjęcia, zarzucając oskarżonemu uszkodzenie roweru. Także motywacja oskarżonego jak i brak chęci wywołania swoim działaniem poważnych skutków, jak i postać zamiaru- działanie pod wpływem impulsu i emocji przemawiają za przyjęciem nieznacznego stopnia szkodliwości czynu. Zdaniem Sądu zachowania oskarżonego będące przedmiotem niniejszego postępowania miały charakter incydentalny i odbiegały od dotychczasowej linii życiowej oskarżonego. Trzeba także zwrócić uwagę na fakt pozostawania oskarżonego z rodzinąB.w nasilającym się konflikcie sąsiedzkim, wywołanym również zachowaniem samego pokrzywdzonego, który emitując głośno muzykę zakłóca spokój rodzinyO., wychowujących niepełnosprawnego syna, za coD. B. (1)został ukarany w sprawie II W 289/15.
Zauważyć należy, że oskarżony jest osobą dotychczas niekaraną, przy czym jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego. W opinii sąsiadów nie uchodzi za osobę konfliktową, a wręcz przeciwnie skłonną do pomocy. Wskazać także należy, że sam fakt wszczęcia i prowadzenia wobec niego postępowania karnego będzie kształtował w nim pozytywną postawę, a oskarżony skupi swoją aktywność życiową na podejmowaniu działań akceptowanych społecznie. W konsekwencji w ocenie Sądu wobec wymienionego zachodzi pozytywna prognoza kryminologiczna, warunkująca zastosowanie instytucji zart. 66 § 1 k.k.
Mając powyższe okoliczności na względzie, Sąd na mocyart. 66 § 1 i § 2 k.k.iart. 67 § 1 kk. postępowanie karne wobec oskarżonegoD. O. (1)warunkowo umorzył na okres próby 2 lat.
Sąd doszedł do przekonania, że takie rozstrzygnięcie będzie dostatecznym i odpowiednim środkiem, spełniającym cele zapobiegawcze i wychowawcze wobec oskarżonego, adekwatnym do stopnia jej winy i społecznej szkodliwości czynów przez niego popełnionych.
Z uwagi, iż oskarżony swoim zachowaniem spowodował u pokrzywdzonegoD. B. (1)obrażenia w postaci złamania kości nosowych bez przemieszenia, Sąd na podstawieart. 67 § 3 k.k.nałożył na oskarżonegoD. O. (1)obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę na rzeczD. B. (1)kwoty 400 zł.
Natomiast orzeczenie o kosztach procesu zostało oparte oart. 626 § 1 k.p.k.,art. 627 k.p.k.iart. 629 k.p.k.orazart. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych(Dz. U. z 1983r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.).

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Lęborku
date: '2016-01-05'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Aleksandra Szumińska
legal_bases:
- art. 66 § 1 i § 2 k.k.
- art. 626 § 1 k.p.k.
- art. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych
recorder: st. sekr. sąd. Jolanta Frąckowiak – Loda
signature: II K 309/15
```