You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 274/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 kwietnia 2017 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący:  SSA Dariusz Malak
Sędziowie:   SSA Sławomir Steinborn (spr.)
SSA Wiktor Gromiec
Protokolant:  sekr. sądowy Katarzyna Pankowska
przy udziale Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Andrzeja Błażejaka

po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2017 r.
sprawy
R. K. (1), s.T.,ur. (...), weW.,oskarżonego o czyny zart. 280 par 2 kkw zw. zart. 65 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 12 kkw zw. zart. 65 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kk;
S. K. (1), s.W.,ur. (...), weW.,oskarżonego o czyny zart. 280 par 1 kk;art. 13 par 1 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 13 par 1 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;
D. O. (1), s.W.,ur. (...), weW.,oskarżonego o czyny zart. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 279 par 1 kk;art. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 2 kk;art. 263 par 2 kk;
P. P. (1), s.C.,ur. (...), wB.,oskarżonego o czyny zart. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par2 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 13 par 1 kkw zw. zart. 280 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 279 par 1 kkw zw. zart. 65 par 1 kkw zw. zart. 64 par 1 kk;art. 62 ust 1 i 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii;
L. W. (1), s.E.,ur. (...), weW.,oskarżonego o czyny zart. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 279 par 1 kk;art. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 1 kk;art. 18 par 2 i 3 kkw zw. zart. 280 par 2 kk;art. 263 par 2 kk;
na skutek apelacji wniesionej przez obrońców
od wyroku Sądu Okręgowego we Włocławku z dnia 1 czerwca 2016 r., sygn. aktII K 40/14,

I
utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy;

II
na podstawieart. 105 § 1 i 2 k.p.k.prostuje oczywiste omyłki pisarskie w komparycji wyroku Sądu Okręgowego we Włocławku z dnia 1 czerwca 2016 r., sygn. akt II K 40/14, w ten sposób, że:

1
w opisie czynów zarzuconych w punktach XVI, XIX i XLI aktu oskarżenia w miejsce słów(...)wpisuje słowa(...);

2
w opisie czynów zarzuconych w punktach XX, XXII, XXIII i XXIV aktu oskarżenia w miejsce słów „L. W.” wpisuje słowa „L. W.”;

3
w oznaczeniu czynu zarzuconego w punkcie XXXI aktu oskarżenia na stronie 10 wyroku w miejsce „XXI” wpisuje „XXXI”;

III
na podstawieart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze(tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1999 z późn. zm.) oraz § 2 pkt 1, § 4 ust. 1 i 3 oraz § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. poz. 1801) zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.B. B.– Kancelaria Adwokacka weW.oraz adw.M. L.– Kancelaria Adwokacka wG.kwoty po 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych brutto tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonymP. P. (1)iS. K. (1)w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym z urzędu;

IV
na podstawieart. 624 § 1 k.p.k.zwalnia oskarżonych w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze i obciąża nimi Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy we Włocławku wyrokiem z dnia 1 czerwca 2016 r. w sprawie II K 40/14:

1
w odniesieniu do oskarżonegoR. K. (1):

a
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie IX aktu oskarżenia, który zakwalifikował jako przestępstwo zart. 280 § 2 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.i wymierzył karę 3 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności,

b
uznał go za winnego popełnienia czynów zarzucanych mu w punktach X-XV aktu oskarżenia, zakwalifikowanych jako występki zart. 279 § 1 k.k.iart. 279 § 1 k.k.w zw. zart. 12 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.i przyjmując, że dopuścił się ich w warunkach ciągu przestępstw, wymierzył karę 2 lat pozbawienia wolności,

c
na podstawieart. 86 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 2 k.k.połączył orzeczone wobec oskarżonego jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

2
w odniesieniu do oskarżonegoS. K. (1):

a
uznał go za winnego popełnienia czynów zarzucanych mu w punktach XVI i XVIII aktu oskarżenia, zakwalifikowanych jako występki zart. 280 § 1 k.k.iart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 1 k.k.i przyjmując, że działał w warunkach ciągu przestępstw, wymierzył karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

b
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XVII aktu oskarżenia, tj. występku zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 1 k.k.wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności,

c
na podstawieart. 86 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 2 k.k.w miejsce orzeczonych kar wymierzył karę łączną 3 lat pozbawienia wolności,

3
w odniesieniu do oskarżonegoD. O. (1):

a
uznał go za winnego popełnienia czynów zarzuconych mu w punktach XIX, XXI i XXII aktu oskarżenia, tj. występków zart. 18 § 2 i 3 k.k.w zw. zart. 280 § 1 k.k.i przyjmując, że działał w warunkach ciągu przestępstw wymierzył karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

b
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XX aktu oskarżenia, tj. występku zart. 279 § 1 k.k.i wymierzył karę 1 roku pozbawienia wolności,

c
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XXIII aktu oskarżenia, tj. przestępstwa zart. 18 § 2 i 3 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k.i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności,

d
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XXIV aktu oskarżenia, tj. występku zart. 263 § 2 k.k.i wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,

e
na podstawieart. 86 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 2 k.k.w miejsce orzeczonych kar wymierzył mu karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

4
w odniesieniu do oskarżonegoP. P. (1):

a
uznał go za winnego popełniania czynów zarzucanych mu w punktach XXV-XXXVI oraz XXXVIII i XXXIX aktu oskarżenia, tj. występków zart. 279 § 1 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.i przyjmując, że działał w warunkach ciągu przestępstw, wymierzył mu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

b
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XXXVII aktu oskarżenia, tj. występku zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 280 § 1 k.k.w zw. zart. 65 § 1 k.k.w zw. zart. 64 § 1 k.k.i wymierzył mu karę 2 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności,

c
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XL aktu oskarżenia, tj. występku zart. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomaniiw brzmieniu obowiązującym w okresie od dnia 21.07.2006 r. do dnia 9.12.2011 r. na mocy ustawy zmieniającej z dnia 27.04.2006 r. (Dz.U. z 2006 r. Nr 120, poz. 826) w zw. zart. 4 § 1 k.k.i wymierzył mu karę 9 miesięcy pozbawienia wolności,

d
na podstawieart. 86 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 2 k.k.w miejsce orzeczonych kar wymierzył mu karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

5
w odniesieniu do oskarżonegoL. W. (1):

a
uznał go za winnego popełnienia czynów zarzucanych mu w punktach XLI, XLIII i XLIV aktu oskarżenia, tj. występków zart. 18 § 2 i 3 k.k.w zw. zart. 280 § 1 k.k.i przyjmując, że działał w warunkach ciągu przestępstw, wymierzył mu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

b
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XLII aktu oskarżenia, tj. występku zart. 279 § 1 k.k.i wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności,

c
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XLV aktu oskarżenia, tj. przestępstwa zart. 18 § 2 i 3 k.k.w zw. zart. 280 § 2 k.k.i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności,

d
uznał go za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie XLVI aktu oskarżenia, tj. występku zart. 263 § 2 k.k.i wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,

e
na podstawieart. 86 § 1 k.k.w zw. zart. 91 § 2 k.k.w miejsce orzeczonych kar wymierzył karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Wskazany wyrok Sądu Okręgowego we Włocławku zawiera również rozstrzygnięcia o:

1
zaliczeniu oskarżonymR. K. (1),S. K. (1),D. O. (1)iL. W. (1)na poczet orzeczonych kar łącznych okresu rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie,

2
zasądzeniu wynagrodzenia na rzecz obrońcy z urzędu oskarżonegoP. P. (1),

3
zwolnieniu oskarżonych od kosztów sądowych.

Od wskazanego wyroku apelację wniósł obrońca oskarżonychR. K. (1),S. K. (1),D. O. (1)iL. W. (1). Zaskarżył on wyrok w odniesieniu do tych oskarżonych, zarzucając mu:

1
naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.art. 5 § 2 k.p.k.poprzez rozstrzygnięcie wszelkich wątpliwości na niekorzyść oskarżonych i bezkrytyczne przyjęcie twierdzeń świadkaR. S., mimo ich wewnętrznej niespójności, pojawiających się wątpliwości, które nie znajdują logicznego wytłumaczenia w zgromadzonym materiale dowodowym,

2
naruszenie przepisów postępowania, tj.art. 7 k.p.k.poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i odniesienie się jedynie do okoliczności działających na niekorzyść oskarżonych, w tym przede wszystkim:

a
bezkrytyczną ocenę zeznań świadkaR. S.i uznanie ich za w pełni wiarygodny i stanowiący faktycznie jedyny i zasadniczy dowód w sprawie w sytuacji, gdy nie pozostają one spójne z zeznaniami innych świadków, są sprzeczne z twierdzeniami samych oskarżonych, a Sąd nie wykazał żadnej inicjatywy, aby zeznania te zweryfikować,

b
przyjęcie, że zeznania świadkaR. S.iD. P.są ze sobą zbieżne w odniesieniu do udziału oskarżonegoO.iW., co do czynu z pkt XXIII i XLV aktu oskarżenia, podczas gdy świadkowie ci zeznają w sposób odmienny co do przebiegu i przygotowania zarzucanego oskarżonym czynu,

c
brak odniesienia się do faktu odbywania w jednym czasie i jednym ZK kary pozbawienia wolności przez świadkaR. S.iD. P., w którym to czasie mogli dokonać ustaleń w zakresie pomówienia oskarżonych, tym bardziej, że jak wskazują w tym czasie uznali, że skoro inni ich znajomi współpracują z organami ścigania i dzięki temu pozostają na wolności, to również oni chcą skorzystać z przywilejówart. 60 k.k., a tym samym musieli ujawnić okoliczności jeszcze nieznane, czyli ponad ich udział w czynach, który już i był znany organom ścigania,

d
uznanie za prawdziwe twierdzeń świadkaR. S., co do zanegowania romansu oskarżonegoS. K.z jego dziewczyną, w sytuacji gdy to tylko puste twierdzenia świadka wobec braku przesłuchania na te okoliczność ówczesnej dziewczynyR. S., a okoliczność ta jest istotna co do ustalenia motywów pomówienia oskarżonegoS. K.i rzutuje na sytuację procesową tego oskarżonego,

e
brak zweryfikowania zeznań świadkaR. S.z zeznaniamiR. M.złożonymi w 11 grudnia 2004 r. w zakresie napadu rabunkowego przyul. (...), tj. czynu IX a/o zarzucanego oskarżonemuR. K.w sytuacji, gdy te zeznania różnią się w sposób znaczący co do przebiegu samego zdarzenia i wprost rzutują na ocenę udziału w tym czynie oskarżonegoR. K., jak również jego świadomości co do działań podejmowanych przezR. S.,R. M.,R. C.,

f
bezkrytyczne przyjęcie twierdzeń świadkaR. S.co do czynu IX a/o w sytuacji, gdy brak jakichkolwiek innych dowodów potwierdzających twierdzenia świadka, a sam oskarżony neguje swój udział w napadzie rabunkowym oraz fakt, aby kiedykolwiek poruszał sięV. (...),

g
bezkrytyczne przyjęcie twierdzeń świadkaR. S.co do udziału oskarżonegoS. K. (1)w czynie zarzucanym w pkt XVIII a/o w sytuacji, gdy te twierdzenia są nielogiczne i sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, m.in. pobranymi w miejscu zdarzenia śladami dna, skrawkami odzieży, odciskami butów, twierdzeniami oskarżonego, które wykluczają obecność oskarżonego w miejscu zdarzenia;

3
naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.art. 167 k.p.k.poprzez brak podjęcia jakichkolwiek działań mających na celu ustalenie okoliczności istotnych dla sprawy, a podnoszonych przez oskarżonych, m.in.

a
brak ustalenia, czy oskarżonyD. O.lubL. W.dysponowali w 2000 r. samochodem markiO. (...)w sytuacji, gdy obydwaj wskazują, że nigdy takiego samochodu nie posiadali,

b
brak przesłuchania ówczesnej dziewczyny, obecnie żony świadkaR. S.M. S. (1)na okoliczność ustalenia jej relacji z oskarżonymS. K., a oparcie się jedynie na twierdzeniach świadkaS.w ich ocenie,

c
brak zweryfikowania, czy w styczniu 2001 r. wT.została zgłoszona kradzież samochodu markiV. (...), na okoliczność ustalenia prawdziwości twierdzeń świadkaS.co do dysponowania tym autem,

d
brak przeprowadzenia eksperymentu procesowego, czy istnieje możliwość umieszczenia w bagażnikuO. (...)sztang papierosów, w sytuacji gdy oskarżeni uznają to za niewykonalne, a jest to istotne dla ustalenia czy zdarzenie to w ogóle miało miejsce,

e
brak wezwania i przesłuchania w charakterze świadkaT. M., który znaR. S., popełnił z nim szereg przestępstw, do których się przyznał i poniósł za to odpowiedzialność i z tego względu posiada informacje pozwalające zweryfikować prawdziwość twierdzeńR. S., a także ustalić jego powiązania z oskarżonymi, co jest istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy,

f
brak wezwania i przesłuchania w charakterze świadkaM. W. (1)na okoliczność, o której i gdzie spotkał się w dniu 21 listopada 2003 r. z oskarżonymS. K., czy była z nimiM. S. (1)i jakie relacje łączyły ją w tym czasie z oskarżonymK.,

g
brak zweryfikowania, czy oskarżonyS. K.w 2005 r. przebywał faktycznie na terenie Holandii i w jakim czasie, co wprost rzutuje na ustalenie, czy w maju 2005 r. miał faktyczną możliwość brać udział w rozboju, o co pomawia go świątekR. S.;

4
naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.art. 410 k.p.k.w zw. zart. 6 k.p.k.poprzez brak bezpośredniego przesłuchania świadkaŁ. M. (1), który zgodnie z zeznaniamiR. S.brał udział w czynie zarzucanym w pkt. XVI a/o oskarżonemuS. K., co stanowi wprost naruszenie zasady bezpośredniości, a także prawa do obrony poprzez uniemożliwienie zadawania świadkowi pytań mających na celu ustalenie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności.

Wpetitumapelacji obrońca oskarżonych wniósł o:

1
zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych od zarzucanych im czynów,

2
ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Wskazany wyrok zaskarżyła również obrońca oskarżonegoP. P. (1), w zakresie czynów mu przypisanych, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, a polegający na stwierdzeniu, że oskarżonyP. P. (1)dopuścił się wszystkich zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów, mimo poważnych wątpliwości w tym względzie wynikających z uznania za pełnowartościowy materiał dowodowy wyjaśnień i zeznańR. S., jak również nie uznaniu za wiarygodne wyjaśnień oskarżonegoP., w części w której nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W konkluzji obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od przypisanych mu czynów.
W związku z tym, że wnioski o sporządzenie uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego zostały złożone przez obrońców oskarżonychR. K. (1),S. K. (1),D. O. (1)iL. W. (1), zgodnie zart. 457 § 2 k.p.k.w zw. zart. 423 § 1a k.p.k.uzasadnienie zostało sporządzone wyłącznie co do tych oskarżonych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy oskarżonychR. K. (1),S. K. (1),D. O. (1)iL. W. (1)nie zasługiwała na uwzględnienie, a szereg podniesionych w niej zarzutów miało wręcz oczywiście bezzasadny charakter.
Zarzut nr 1.Ustosunkowując się zarzutu naruszeniaart. 5 § 2 k.p.k.należy przede wszystkim poczynić kilka uwag dotyczących prawidłowości jego sformułowania w apelacji podpisanej przez adw.T. B.. Skarżący wskazał bowiem, że polega on na rozstrzygnięciu wszelkich wątpliwości na niekorzyść oskarżonych i bezkrytycznym przyjęciu twierdzeń świadkaR. S., mimo ich wewnętrznej niespójności, pojawiających się wątpliwości, które nie znajdują logicznego wytłumaczenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Jednocześnie w treści apelacji na próżno szukać wskazania, jakie to wątpliwości miał Sąda quorozstrzygnąć na niekorzyść oskarżonych. W orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się, że przepisart. 5 § 2 k.p.k.może zostać naruszony przez sąd orzekający w sprawie co do meritum na dwa sposoby. Po pierwsze, może to nastąpić wówczas, gdy czyniąc ustalenia faktyczne, Sąd poweźmie wątpliwość co do określonej kwestii i rozstrzygnie ją na niekorzyść oskarżonego, a więc z dwóch lub więcej możliwych alternatywnie do przyjęcia w oparciu o materiał dowodowy ustaleń faktycznych, przyjmie ustalenie mniej korzystne. Po drugie, naruszenieart. 5 § 2 k.p.k.może nastąpić w taki sposób, że z uwagi na zawartość materiału dowodowego Sąd powinien był zasadnie powziąć wątpliwość co do określonej kwestii i rozstrzygnąć ją zgodnie z tym przepisem, jednak ustalił daną okoliczność w sposób mniej korzystny dla oskarżonego, niż okoliczność wynikająca z równie możliwej i opartej na dowodach zgromadzonych w sprawie wersji. Oznacza to, że nie można oczekiwać skuteczności zarzutu obrazyart. 5 § 2 k.p.k., jeżeli skarżący podniósł jedynie swoje wątpliwości co do treści poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Dla oceny, czy nie został naruszony zakazin dubio pro reonie są bowiem miarodajne tego rodzaju wątpliwości zgłaszane przez stronę, lecz jedynie to, czy orzekający w sprawie Sąd rzeczywiście powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych i wobec braku możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, albo czy w świetle realiów konkretnej sprawy wątpliwości takie powinien był powziąć (zob. postanowienie SN z dnia 16 listopada 2015 r., II KK 321/15, LEX nr 1943847; postanowienie SN z dnia 8 maja 2015 r., III KK 333/14, LEX nr 1713025; postanowienie SN z dnia 3 kwietnia 2012 r., V KK 335/11, LEX nr 1163975; postanowienie SN z dnia 22 grudnia 2010 r., II KK 308/10, LEX nr 686681; wyrok SN z dnia 17 maja 2007 r., V KK 272/06, OSNKW-R 2007, poz. 1114). Oznacza to, że skarżący, dążąc do skutecznego podniesienia zarzutu naruszeniaart. 5 § 2 k.p.k., powinien w środku odwoławczym wyraźnie wskazać, jakie wątpliwości Sąda quorozstrzygnął na niekorzyść oskarżonego albo też ewentualnie jakie wątpliwości Sąd w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powinien był powziąć, uzasadniając jednocześnie jakie względy leżą u podstaw wniosku o powinności powzięcia tych wątpliwości przez Sąda quo.
Jednocześnie przyjmuje się, że w wypadku, gdy ustalenie faktyczne zależne jest od dania wiary temu lub innemu dowodowi albo tej lub innej grupie dowodów, czy też np. dania wiary lub odmówienia wiary wyjaśnieniom oskarżonego albo zeznaniom określonego świadka, nie można mówić o naruszeniu zasadyin dubio pro reo, a ewentualne zastrzeżenia co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu lub grupy dowodów rozstrzygane mogą być jedynie na płaszczyźnie utrzymania się przez sąd w granicach sędziowskiej swobody ocen wynikającej z treściart. 7 k.p.k.lub też przekroczenia przez sąd tych granic i wkroczenia w sferę dowolności ocen (zob. postanowienie SN z dnia 12 grudnia 2014 r., SDI 43/14, LEX nr 1565785; postanowienie SN z dnia 12 marca 2014 r., II KK 42/14, LEX nr 1448327; postanowienie SN z dnia 12 sierpnia 2010 r., IV KK 222/10, OSNKW-R 2010, poz. 1556; wyrok SN z dnia 9 października 2008 r., V KK 114/00, OSNKW-R 2008, poz. 1988; postanowienie SN z dnia 29 maja 2008 r., V KK 99/08, LEX nr 435313).
Wiedzą o powyższych regułach powinien dysponować profesjonalny uczestnik postępowania, jakim jest obrońca, a także – co więcej – powinien z niej czynić użytek na etapie opracowywania pisemnego środka odwoławczego.
Mając na uwadze powyższe należy zauważyć, że skarżący w żadnym fragmencie środka odwoławczego nie wskazał na czym polegają „wszelkie wątpliwości”, które Sąd Okręgowy miałby rozstrzygnąć na niekorzyść oskarżonych. Nie zaprezentował również argumentacji mającej wykazać, iż Sąd powinien był określone wątpliwości powziąć i rozstrzygnąć je na korzyść oskarżonych. Zarzut naruszeniaart. 5 § 2 k.p.k.sprowadza się wyłącznie do tego, że w ocenie skarżącego Sąd niesłusznie dał wiarę świadkowiR. S.. Należy zatem uznać, że zarzut naruszeniaart. 5 § 2 k.p.k.jest w oczywistym stopniu bezzasadny i nie zawiera żadnej dodatkowej treści merytorycznej względem sformułowanego w apelacji jako kolejny zarzutu naruszeniaart. 7 k.p.k.
Zarzut nr 2.Na wstępie należy zauważyć, że również zarzut naruszeniaart. 7 k.p.k.został sformułowany w sposób budzący pewne zastrzeżenia. Skarżący zarzucił bowiem, że Sąd dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i odniósł się jedynie do okoliczności działających na niekorzyść oskarżonych, następnie zaś użył zwrotu „w tym przede wszystkim” i przedstawił wyliczenie dowodów wraz z okolicznościami ich dotyczącymi, które w ocenie skarżącego zostały dowolnie ocenione przez Sąda quo. Posługiwanie się w zarzucie apelacyjnym formułą „w tym przede wszystkim” jest całkowicie zbędne i w żaden sposób nie może skutkować poszerzeniem zakresu tego zarzutu. Skoro bowiem obrońca, jako profesjonalny uczestnik postępowania, ma zgodnie zart. 427 § 2 k.p.k.obowiązek wskazać zarzuty stawiane rozstrzygnięciu lub ustaleniu, to nie można uznać, aby wymóg ten mógł zostać spełniony poprzez podniesienie ogólnie sformułowanego zarzutu. Nie jest to bowiem czysta formalność, lecz wymóg ten należy rozumieć jako nakaz ujęcia zarzutu w sposób skonkretyzowany i precyzyjny. W przeciwnym razie nie będzie możliwe, aby przepisart. 427 § 2 k.p.k.realizował funkcję, jaką postawił przed nim ustawodawca. Podnosząc zarzut naruszeniaart. 7 k.p.k.skarżący powinien zatem wskazać konkretne okoliczności i dowody, które w przekonaniu skarżącego zostały wadliwie ocenione, a także na czym ta dowolna ocena polegała i jaki powinien być efekt prawidłowej oceny materiału dowodowego. Nie odpowiada zatem elementarnym zasadom prawniczej rzetelności zarzucenie w apelacji obrazy przepisuart. 7 k.p.k.i wyliczenie uchybień za pomocą formuły „przede wszystkim”. Takie ujęcie zarzutu odwoławczego nie może bowiem skutkować tym, że sąd odwoławczy sam będzie poszukiwał w zaskarżonym rozstrzygnięciu wszelkich uchybień regułom swobodnej oceny dowodów, jakie mogły zaistnieć w danej sprawie. Tak ujęty zarzut musi zatem w rzeczywistości być rozumiany wyłącznie jako zarzut obrazy przepisuart. 7 k.p.k.w zakresie dotyczącym jedynie konkretnych dowodów i okoliczności wskazanych przez skarżącego w apelacji (zarówno w zarzutach, jak i ich uzasadnieniu). Nie jest bowiem rzeczą sądu odwoławczego przejmowanie roli skarżącego i doszukiwanie się w oparciu o tak ujęty „otwarty” zarzut uchybień w zaskarżonym orzeczeniu ponad to, co wyraźnie wskazał skarżący.
Przechodząc do szczegółowej analizy zarzutu naruszenia przez Sąd

    a quoprzepisuart. 7 k.p.k.należy zauważyć, że w dużej mierze sprowadza się on do zakwestionowania przez skarżącego oceny dowodu z wyjaśnień i zeznańR. S.Nie ulega wątpliwości, że ocena depozycji tego świadka wymaga uwzględnienia, że w dużej mierze jest to tzw. pomówienie, czyli obciążanie w złożonych wyjaśnieniach innej osoby odpowiedzialnością za przestępstwo. Świadek ten przekazywał bowiem swoje relacje w toku postępowania przygotowawczego podczas przesłuchań w charakterze podejrzanego, a dostarczone przez niego informacje spowodowały wszczęcie postępowania karnego przeciwko oskarżonym. Od razu należy jednak wskazać, że Sąd Okręgowy miał ten fakt w polu widzenia i uwzględnił go przy ocenie wyjaśnień i zeznań złożonych przezR. S.(s. 14-15 uzasadnienia). Ocena ta została wprawdzie dokonana w dość syntetyczny sposób, jednak w przekonaniu Sądu Apelacyjnego zasługuje ona na akceptację. Podniesione przez skarżącego zarzuty wymierzone w tę ocenę okazały się bowiem w dużej mierze mieć charakter polemiczny i w konsekwencji nie podważyły prawidłowości rozumowania Sądu

    a quo.
W orzecznictwie przyjmuje się, że dowód z tzw. pomówienia jest w ujęciu prawa karnego procesowego dowodem podlegającym swobodnej ocenie na równi z innymi dowodami (zob. wyrok SN z dnia 12 stycznia 2006 r., II KK 29/05, OSNKW 2006, nr 4, poz. 41). Utrwalone jest stanowisko, że dowód z wyjaśnień oskarżonego zawierających pomówienia jest jednak dowodem szczególnym i dlatego powinien podlegać ocenie ze szczególną wnikliwością i ostrożnością. Dla przyjęcia pomówienia za podstawę ustaleń faktycznych trzeba przede wszystkim, aby wyjaśnienia te były nie tylko logiczne, konsekwentne, cechowały się brakiem chwiejności, ale również wsparte innymi dowodami, które bezpośrednio lub choćby pośrednio potwierdzałyby wyjaśnienia pomawiającego (zob. m.in. wyrok SN z dnia 6 lutego 1970 r., IV KR 249/69, OSNKW 1970, nr 4-5, poz. 46; wyrok SN z dnia 13 listopada 2007 r., WA 45/07, OSNKW-R 2007, poz. 2584). W orzecznictwie (zob. wyrok SA w Krakowie z dnia 24 listopada 2011 r., II AKa 189/11, KZS 2012, z. 2, poz. 39; wyrok SA w Krakowie z dnia 7 października 1998 r., II AKa 187/98, KZS 1998, z. 11, poz. 37; wyrok SA w Poznaniu z dnia 6 listopada 2000 r., II AKa 431/00, LEX nr 535063; wyrok SA w Katowicach z dnia 17 lutego 2005 r., II AKa 411/04, LEX nr 151786) wskazuje się, że dokonując oceny tego dowodu, należy zwrócić uwagę, czy:

1
informacje uzyskane tą drogą są przyznawane przez pomówionego,

2
są one, choćby w części, potwierdzone innymi dowodami,

3
są spontaniczne, zwłaszcza złożone wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości, czy też po upływie czasu umożliwiającego przygotowanie określonej wersji,

4
pochodzą od osoby bezstronnej czy też zainteresowanej obciążeniem pomówionego,

5
są konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach postępowania, czy też zawierają informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające bądź inne niekonsekwencje,

6
pochodzą od osoby nieposzlakowanej czy też przestępcy, zwłaszcza obeznanego z mechanizmami procesu karnego,

7
pomawiający sam siebie obciąża, czy też tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością.

Analizując depozycjeR. S.przez pryzmat wskazanych kryteriów należy zauważyć, że niewątpliwie jednym z najistotniejszych dla oceny wiarygodności tego świadka kryteriów jest kwestia motywów, którymi kierował się składając wyjaśnienia i zeznania wskazujące oskarżonych jako sprawców zarzuconych im przestępstw. Trzeba tu z jednej strony mieć na względzie, żeR. S.jest osobą prawomocnie skazaną za popełnienie szeregu przestępstw, w tym polegających na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej, a swoją działalność przestępczą prowadził przez dość długi okres czasu i na dużą skalę, jeśli idzie o ilość przestępstw, ich rodzaj i skutki. Nie może również pozostawać poza polem widzenia to, że do złożenia przezR. S.pomawiających wyjaśnień doszło po dość długim okresie czasu od tego, kiedy miały mieć miejsce czyny, o których informacje przekazywał on organom ścigania. Pierwsze obciążające wyjaśnieniaR. S.złożył bowiem w 2011 r., podczas gdy niektóre z czynów zarzuconych oskarżonym miały zostać popełnione nawet w 2000 r. (napad wS.) i 2001 r. (napad naul. (...), włamania do szkół), a pozostałe w latach 2003-2005. Nie można przy tym przeoczyć również faktu, żeR. S.nie zdecydował się choćby na obciążenie współsprawców napadu wI., kiedy w tej sprawie w 2003 r. wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne. Tak długi okres czasu między zarzucanymi czynami a złożeniem przezR. S.wyjaśnień obciążających oskarżonych o ich popełnienie wymaga szczególnie uważnej oceny i ustalenia przyczyn takiej sytuacji. W takim przypadku niewątpliwie rośnie bowiem ryzyko, że przez ten okres czasu pomawiający mógł przygotować sobie określoną wersję zdarzeń oraz szczegółowo przemyśleć, jakie osoby powinny zostać obciążone. Z drugiej jednak strony należy wskazać, żeR. S.w dość otwarty sposób przedstawiał motywy, jakie kierowały nim przy składaniu obciążających oskarżonych wyjaśnień. Podczas przesłuchania przed Sądem (k. 5189-5190v) wprost bowiem mówił, że zdecydował się na to po tym, kiedy sam został skazany za szereg przestępstw i uznał, że nie ma sensu chronienie kolegów, zwłaszcza że niektórzy z nich z kolei obciążali jego, co doprowadziło do skazania go na karę ponad 10 lat pozbawienia wolności. Świadek nie ukrywał również, że miał świadomość uregulowania zawartego wart. 60 § 3 k.k.i działał w oczekiwaniu, że prokurator udzieli mu pomocy w uzyskaniu korzystnego wyroku łącznego.
Nie można jednak podzielić stanowiska skarżącego, który w przytoczonych motywach świadka upatruje głównego źródła jego niewiarygodności i w konsekwencji argumentu przesądzającego o konieczności zdyskwalifikowania tego dowodu. Trafnie bowiem w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, iż kwestia "interesowności" w wykonaniu autora pomówienia stanowi tylko jeden z elementów tej oceny. Nie można bowiem zapominać o tym, że chęć uzyskania nadzwyczajnego złagodzenia kary w trybieart. 60 § 3 k.k.nie może być traktowana negatywnie, jak również o tym, żeart. 60 § 3 k.k.adresowany jest do sprawców przestępców, w tym także uprzednio karanych i to nawet wielokrotnie (zob. wyrok SA w Gdańsku z dnia 23 lutego 2016 r., II AKa 364/15, LEX nr 2071837). Można wręcz stwierdzić, że cała konstrukcja instytucji uregulowanej wart. 60 § 3 k.k.opiera się na zachęcie kierowanej do sprawców przestępstw, iż mogą oni ponieść wydatnie mniejszą odpowiedzialność za popełnione przez nich czyny, jeżeli swoimi depozycjami wesprą organy ścigania i umożliwią pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osoby z nimi współdziałające w popełnieniu tych przestępstw. Trudno zatem czynić zarzut sprawcy, który przekazuje organom ścigania istotne informacje dotyczące innych osób współdziałających z nim w popełnieniu przestępstw, że czyni to w zamiarze uzyskania łagodniejszego ukarania. Można wręcz uznać, że otwarte przyznawanie przez świadkaR. S., jakie były motywy złożenia przez niego obciążających oskarżonych wyjaśnień i zeznań, wzmacnia wiarygodność tego świadka. Gdyby bowiem kierował się on w stosunku do oskarżonych żądzą odwetu lub odegrania się, zapewne ukrywałby przed Sądem swoje rzeczywiste motywy, mając świadomość, że może to obniżać jego wiarygodność i utrudniać osiągnięcie takiego celu jego działania.
Ocena wiarygodności depozycjiR. S., jaką w apelacji zaprezentował skarżący, jest w dużej mierze oparta na uproszczeniach i wybiórczym eksponowaniu korzystnych dla obrony okoliczności. Trzeba bowiem zauważyć, że wcale nie jest tak, jak to prezentuje skarżący, iżR. S.sam się nie obciążał, gdyż jego udział i rola w poszczególnych czynach były już znane organom ścigania. FaktycznieR. S.przed złożeniem obciążających oskarżonych wyjaśnień został już wcześniej skazany, lecz w przytłaczającej większości za czyny inne, niż zarzucone oskarżonym. Wyjątek stanowi jedynie napad wI.(czyn z punktu XVIII, XXI i XLIII aktu oskarżenia), za któryR. S.został już wcześniej skazany. Organy ścigania w odniesieniu do czynów objętych przedmiotowym postępowaniem nie dysponowały natomiast wcześniej wiedzą o udziale w nich nie tylko oskarżonych, lecz również samegoR. S.. Składane przez kolegówR. S.wyjaśnienia i zeznania, które go obciążały, dotyczyły bowiem innych czynów, niż zarzucone oskarżonym. Składając zatem wyjaśnienia,R. S.obciążał nie tylko inne osoby, ale również sam siebie. W konsekwencji zarzuty popełnienia czynów objętych przedmiotowym postępowaniem przedstawiono nie tylko oskarżonym, lecz równieżR. S.. Decyzją prokuratora postępowanie przeciwkoR. S.zostało wyłączone do odrębnego prowadzenia i nie zostało jeszcze prawomocnie zakończone. Trzeba jednak wskazać, żeR. S.w postępowaniu tym nie został pociągnięty do odpowiedzialności jedynie za czyny dotyczące napadu wI., za który został już wcześniej prawomocnie skazany, usiłowania napadu wL.(jak można sądzić z uwagi na treśćart. 15 § 1 k.k.), kradzieżyB.wL.(czyn z punktu XXXIX aktu oskarżenia), w którym nie uczestniczył oraz napadu wS.(zob. postanowienie o przedstawieniu zarzutów – k. 5495-5522). Warto też zauważyć, że obejmuje ono nie tylko zarzuty popełnienia czynów wspólnie z oskarżonymi w przedmiotowym postępowaniu, ale również i zarzuty popełnienia szeregu innych przestępstw. Łącznie w tym postępowaniuR. S.przedstawiono zarzuty popełnienia 80 przestępstw, a istotną część materiału dowodowego, na którym oparto te zarzuty, stanowią wyjaśnienia samegoR. S.. Fakt, że prokurator nie przedstawiłR. S.zarzutu dotyczącego napadu wS., lecz ograniczył się wyłącznie do związanego z tym zdarzeniem zarzutu posiadania pistoletu(...)kaliber 7,62, nie podważa zatem jeszcze w żadnym razie wiarygodnościR. S.. Sytuacja taka może wprawdzie rodzić pytania o konsekwencję w działaniach prokuratury, jednak nie jest rolą sądu formułowanie względem oskarżyciela wytycznych co do jego działań procesowych związanych z realizacją funkcji oskarżania. Co bowiem istotne dla niniejszych rozważań, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie można uznać, aby sam fakt, żeR. S.nie został dotychczas pociągnięty do odpowiedzialności karnej za napad wS., mógł skutecznie podważyć wiarygodność jego wyjaśnień i zeznań. Jest to przecież okoliczność całkowicie od tego świadka niezależna, składając obciążające oskarżonych wyjaśnieniaR. S.nie mógł mieć gwarancji, iż ten zarzut nie zostanie mu przedstawiony, a jednocześnie obecnie trudno oczekiwać, aby sam świadek domagał się przedstawienia mu przez prokuratora zarzutu popełnienia tego przestępstwa.
Analizując depozycjeR. S.należy również mieć na względzie, że odnoszą się one do zdarzeń, które bez cienia wątpliwości rzeczywiście miały miejsce w przeszłości. Po popełnieniu tych przestępstw zostały bowiem wszczęte postępowania karne, w których zeznania złożyli pokrzywdzeni i inni świadkowie, a także były prowadzone czynności mające na celu zabezpieczenie dowodów i wykrycie sprawców. Wyjątek stanowią jedynie napady wL.i wS., gdyż organy ścigania uzyskały wiedzę o popełnieniu tych przestępstw dopiero dzięki wyjaśnieniomR. S.. Trudno jednak uznać, abyR. S.przekazując prawdziwe informacje co do zdecydowanej większości zdarzeń, miał konfabulować co do tych dwóch, zwłaszcza że szereg informacji przekazanych przez niego znalazło potwierdzenie również w innych dowodach. Przykładowo należy wskazać, że w odniesieniu do usiłowania napadu wL.(czyn zarzucony w punkcie XXII i XLIV aktu oskarżenia) podał on, iż obserwując tę posesję przed napadem ustalił, że każdego dnia w godzinach wieczornych właścicielka tego domu wychodzi z psem poza posesję i przez kilka minut spaceruje na terenie chyba szkoły. W dniu, kiedy zamierzali dokonać rozboju, na posesji pojawił się samochódM. (...). Po podejściu pod drzwi zobaczył przez szybę, że w mieszkaniu znajduje się kilkuletnie dziecko, chyba dziewczynka, co spowodowało żeR. S.i pozostali sprawcy odstąpili od zamiaru dokonania rozboju (k. 137-138). W konsekwencji czyn ten nie został wykryty i nie doszło do wszczęcia postępowania. Warto jednak zauważyć, że przekazane przezR. S.informacje znalazły potwierdzenie w zeznaniach świadkaB. S.– właścicielki tego domu. Podała ona bowiem, że w 2003 r., a więc w rok po śmierci jej męża, mieszkała w domu z córką i wnuczką w wieku 4 lat, zaś jej zięć miał wówczas samochódM. (...). W domu miała też dużego psa (k. 5256v-5257). W sposób istotny wzmacnia to wiarygodność depozycjiR. S.dotyczących tego zdarzenia i wskazuje, że nie są one fikcją, mającą wyłącznie na celu obciążenie oskarżonych.
Trzeba podkreślić, żeR. S.w swoich depozycjach dość szczegółowo odtwarzał też przebieg poszczególnych zdarzeń, a informacje przez niego przekazywane pokrywają się z ustaleniami poczynionymi wcześniej w oparciu o dostępne wówczas dowody. Z drugiej jednak strony trzeba też dostrzec, że nie można w depozycjachR. S.doszukać się elementów świadczących o usilnym, przesadnym dążeniu do uwiarygodnienia się. Podał on bowiem szereg okoliczności i szczegółów, ale jednocześnie nie ukrywał również tego, że czegoś nie pamięta.
Z powyższych względów kwestia wiarygodności depozycjiR. S.niewątpliwie ogniskuje się przede wszystkim na tym, czy to oskarżeni brali udział w popełnieniu poszczególnych przestępstw objętych przedmiotowym postępowaniem. Dostrzega to również skarżący, który silnie akcentuje w apelacji, żeR. S.w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach przypisuje oskarżonym takie czynności i działania, które trudno poddają się weryfikacji. Warto jednak zwrócić uwagę, że analiza wyjaśnień i zeznańR. S.wcale nie daje powodów do stwierdzenia, że dąży on do obciążenia każdej osoby, o której w związku z określonym zdarzeniem wspomina (np. w odniesieniu do czynu zarzuconego w punkcie XXXVIII aktu oskarżenia wskazuje, że z nim iP. P. (1)był teżP. P. (3),ps. (...), ale zaznacza, że nie jest tego pewien – k. 328-329). Nie ma też podstaw do stwierdzenia, że świadek stosuje określony klucz, wedle którego pewnych osób nie obciąża w ogóle, nawet jeśli w odniesieniu do określonego zdarzenia o nich wspomina, zaś w przypadku innych, jeśli już do nich się odnosi, to zawsze je wskazuje jako na sprawców przestępstwa. Dotyczy to również samych oskarżonych. Przykładowo,R. S.odnosząc się do kradzieżyB.zL.(czyn zarzucony w punkcie XXXIX aktu oskarżenia) wskazuje, że zdarzenie to miało miejsce, kiedy samochodem jechał on,P. P. (1),S. K. (1)iA.zM., jednak wyraźnie zastrzega, żeS. K. (1)z kradzieżą nie ma nic wspólnego, gdyż była to decyzja i działanie wyłącznieP. P. (1)iA.zM.(k. 203, k. 5000). Gdyby świadek miał niezgodnie z rzeczywistością pomawiać oskarżonych, zapewne nie czyniłby takich uwag i udziałem w tym zdarzeniu obciążyłby równieżS. K. (1).
Na podkreślenie zasługuje również to, żeR. S.jest w swoich depozycjach konsekwentny. Swoje wyjaśnienia podtrzymywał podczas kolejnych przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym, jak również potwierdził je składając zeznania jako świadek w postępowaniu sądowym.
Trzeba w końcu wskazać, że wyjaśnienia i zeznaniaR. S.doznają istotnego wsparcia w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w przedmiotowej sprawie. Wprawdzie żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy, a wręcz zaprzeczali oni, jakoby mieli cokolwiek wspólnego z zarzucanymi im czynami, to jednak szereg twierdzeńR. S.zostało potwierdzonych treścią innych dowodów. Dotyczy to również kwestii dopuszczenia się przez oskarżonych zarzucanych im przestępstw. W ocenie Sądu Apelacyjnego ten fakt w istotny sposób wzmacnia wiarygodność wyjaśnień i zeznańR. S..
Jeśli idzie o

    czyny zarzucone oskarżonemuR. K. (1)
, trzeba zauważyć, że w odniesieniu do napadu, jaki miał miejsce weW.naul. (...)(czyn zarzucony w punkcie IX aktu oskarżenia)R. S.konsekwentnie twierdził, że oprócz niego brali w nim udział takżeR. M. (2)oraz chłopak o pseudonimie(...), czyliR. K. (1)(stwierdził to już podczas pierwszego przesłuchania w dniu 21 grudnia 2011 r.), a także czwarta osoba, której nie pamiętał (k. 120, k. 129-130). Podczas jednego z kolejnych przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym, a następnie także w postępowaniu sądowym wskazał, że tą czwartą osobą byłR. C. (2)(k. 3624, k. 5473v). Jednocześnie konsekwentnie wskazywał, żeR. K. (1)kierował samochodemV. (...), w związku z tym nie był on fizycznie w garażu, w którym dokonano napadu, lecz czekał w pobliżu na pozostałych sprawców. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że pokrzywdzonyZ. T.również potwierdził, iż sprawców napadu było trzech: jeden odjechał jego samochodemV. (...), a dwóch zamknęło bramę od garażu (k. 5246v). DepozycjeR. S.zostały w znacznej mierze potwierdzone przez świadkaR. M. (2). Wskazał on, że w napadzie razem z nim brali udziałR. S.,R. K. (1)orazK., czyliR. C. (2). Jednoznacznie też wskazał, żeR. K. (1)pozostał na zewnątrz garażu, a następnie podjechał po resztę samochodem i rozwiózł ich do domu. Podał także, żeR. K. (1)otrzymał pieniądze z tytułu podziału kwoty uzyskanej ze sprzedaży skradzionego samochodu (k. 5118-5120).
Rzeczywiście co do pewnych fragmentów omawianego zdarzenia – na co wskazał skarżący – istnieje rozbieżność między tym, co podałR. S.a zeznaniamiR. M. (2). Chodzi tu po pierwsze o to, jakim samochodem wówczas się poruszali. ŚwiadekR. S.podawał, że był to samochódV. (...), który kilka tygodni wcześniej został skradziony wT.i miał posłużyć do dokonania innego napadu, do którego ostatecznie nie doszło. JednocześnieR. S.w swoich wyjaśnieniach wskazywał, żeR. K. (1)w tamtym czasie był właścicielemF. (...). Z koleiR. M.wskazał, że poruszali się oni wówczas chyba samochodemF. (...)należącym doR. K. (1). Co jednak istotne,R. M.dodał: „Wydaje mi się, że to nie był jeszczeV. (...), koloru białego, boJ. (...)została ukradziona wT.przezS.iK.według mniej później i była potrzebna, aby dokonać przestępstwo.” (k. 5118-5119). Warto przy tym podkreślić, żeR. M.wcale nie wskazał w sposób pewny, że sprawcy poruszali sięF.. Powyższe zestawienie jasno pokazuje, że trudno w rozbieżności co do samochodu, jakim poruszali się sprawcy napadu naul. (...), doszukiwać się istotnej okoliczności podważającej wiarygodność twierdzeńR. S.iR. M.. Obaj ci świadkowie wspominają zarówno o samochodzieV. (...)i to w zbieżnym kontekście jego kradzieży na potrzeby dokonania przestępstwa, jak i o należącym doR. K.F. (...). Trudno zatem wskazanie różnych samochodów odczytywać inaczej, jak tylko konsekwencję upływu czasu i zatarcia się w pamięci szczegółów zdarzenia.
Druga rozbieżność międzyR. S.aR. M.dotyczy tego, czy napadu dokonano prosto z samochodu (R. S.wskazał, że jadąc Jettą zobaczyli, że mężczyzna parkuje nowegoV. (...)w garażu i postanowili go ukraść), czy też najpierw zostawili samochód, szliulicą (...)i dopiero wtedy podjęli decyzję o napadzie (R. M.). Trudno uznać, aby również ta rozbieżność podważała wiarygodnośćR. S.iR. M., skoro obaj ci świadkowie wyraźnie wskazali na udziałR. K.w tym zdarzeniu oraz byli zgodni co do głównych jego elementów (np. żeR. S.uruchomił samochód i nim odjechał). Warto tu wskazać, że wbrew temu co twierdzi obrońca,R. M.wcale nie podał, iż nie było żadnych wcześniejszych ustaleń co do dokonania tego napadu. Wprawdzie wskazywał on, że przestępstwo to najbardziej kojarzy mu się z tym, żeR. S.zaczął nagle biec do tego garażu, a zanim pobiegliR. M.iR. C., jednak równocześnie dodał: „Nie wykluczam, że przed samym napadem, jak szliśmy we czterech, podjęliśmy szybko decyzję, że dokonamy napadu na ten garaż, bo jest otwarty i stoi w nim samochód” (k. 5119). Twierdzenie skarżącego, żeR. K.nie brał udziału w zdarzeniu nie ma zatem żadnych podstaw, skoro zarównoR. S., jak iR. M.wskazywali na fakt wcześniejszego uzgodnienia przez wszystkich czterech uczestników zdarzenia zamiaru dokonania napadu i kradzieży samochoduV. (...), a także podawali, żeR. K.wiedział, żeR. S.iR. M.mają broń, a także, że do czasu zamknięcia bramy widział co się dzieje w garażu, gdyż znajdował się w jego pobliżu i miał z nimi kontakt wzrokowy. Rozbieżności między ich zeznaniami i wyjaśnieniami mieszczą się w akceptowalnych granicach, co do których zasadnie można przyjąć, iż są to konsekwencje zacierania się szczegółów w pamięci z uwagi na upływ czasu. Powyższa analiza wskazuje też jasno, że nie jest prawdziwe twierdzenie obrońcy, jakoby brak było jakichkolwiek dowodów potwierdzających depozycje świadkaR. S.co do czynu zarzuconegoR. K. (1)w punkcie IX aktu oskarżenia.
Przechodząc do czynów zarzuconych oskarżonemuR. K. (1)w punktach X-XIII aktu oskarżenia, które polegały na udziale we włamaniach do szkół, należy wskazać, że obciążające tego oskarżonego depozycjeR. S.znajdują potwierdzenie przede wszystkim w zeznaniach świadkaR. C. (3). Dwukrotnie w postępowaniu przygotowawczym zeznał on, żeZ., czyliR. K. (1), dokonywał wraz zR. S.włamań do szkół i sklepów. Wyraźnie przy tym podawał, żeR. K.pełnił rolę kierowcy i jeździł na te włamania swoim samochodemF. (...)(k. 2430-2431, k. 4172-4173). Dokładnie tak samo rolęR. K.przedstawiałR. S.w odniesieniu do wszystkich tych włamań. Należy też zauważyć, żeR. S.konsekwentnie mówił o udzialeR. K.w tych zdarzeniach, a przy tym dość szczegółowo opisywał poszczególne włamania, np. sposób, w jaki ich dokonano, jakie rzeczy skradziono, podawał charakterystyczne aspekty zdarzenia, takie jak np. konieczność pokonania specyficznej bariery itp.
Nie przekonuje podjęta przez obrońcę próba podważenia wiarygodności depozycjiR. S.dotyczących zarzuconychR. K.czynów polegających na włamaniach do szkół. Sposób przedstawienia wyjaśnieńR. S.w tym zakresie jest bowiem daleki od rzeczywistej ich treści. W dniu 14 maja 2013 r.R. S.składał wyjaśnienia dotyczące włamań do szkoły wM.oraz wO.. Nie wskazywał wprawdzie dokładnie nazwy miejscowości, ale wskazywał rejon, gdzie znajdowały się te szkoły oraz wyraźnie mówił, że jest w stanie rozpoznać tę szkołę i do niej doprowadzić (k. 1966, k. 1967). W odniesieniu do szkoły wM.zaznaczył też na mapie rejon, gdzie się ona znajdowała (k. 1967). W zeznaniach tych – wbrew temu co twierdzi w apelacji obrońca –R. S.nie mówił, że nie pamięta dokładnych dat tych włamań, lecz przeciwnie – podał przybliżony ich czas. Podczas wizji lokalnej w dniu 23 maja 2013 r. wcale nie podał – jak twierdzi obrońca – dokładnej daty włamania wM., tylko powiedział, że było to w czerwcu 2001 r. (k. 1989-1990), a więc określił to dokładnie tak samo, jak podczas przesłuchania w dniu 14 maja 2013 r. Świadek natomiast podał wtedy dokładną datę przesłuchania, podczas którego wyjaśniał o włamaniu do tej szkoły. Podczas tej wizji – jak wynika z protokołu tej czynności – świadek nie podał też nazwy miejscowości, lecz do niej doprowadził, wskazując policjantom drogę. Z kolei w dniu 24 maja 2013 r.R. S.nie wskazał dokładnie szkoły na trasie zP.doW., lecz podał, że nie jest w stanie tego zrobić. Szkołę wK.wskazał dopiero podczas wizji lokalnej, która miała miejsce dwa miesiące później – w dniu 23 lipca 2013 r. Istotne jednak jest, że zeznając o tym włamaniu świadek opisał w przybliżeniu drogę do tej szkoły (k. 1961-1962), a opis ten odpowiada rzeczywistej drodze zP.doK.(konieczność wyjechania w kierunkuW., skręcenie w lewo po przejechaniu ok. 20 km). Z kolei podczas wizji lokalnej w dniu 23 lipca 2013 r. świadek powiedział, że szkoła „wygląda tak samo jak szkoła, do której się włamaliśmy” (k. 2319). Trudno zatem uznać, aby w tych wyjaśnieniachR. S.były jakieś niekonsekwencje, na które wskazuje obrońca. Od samego początku świadek nie był w stanie wskazać nazwy miejscowości, ale konsekwentnie wskazywał przybliżoną trasę do niej. Przywołana treść wyjaśnieńR. S.w żadnym razie nie świadczy o tym, aby miała miejsce jakaś niezrozumiała zmienność stopnia szczegółowości jego depozycji, wskazująca na ich dowolność lub nieprawdziwość. Nie ma podstaw do uznania, żeR. S.w przeciągu kilku dni na przemian podawał określone szczegółowe informacje, a potem twierdził, że ich nie pamięta. Wizje lokalne w dniach 23 i 24 maja 2013 r. dotyczyły przecież różnych miejscowości i włamań, a więc wskazanie miejscowości jednego dnia, a potem trudność ze wskazaniem miejscowości z kolejnego włamania, nie podważa w żaden sposób wiarygodności świadka, skoroR. S.miał w tym czasie dopuścić się większej ilości takich włamań, a wręcz przeciwnie – wskazuje, żeR. S.nie usiłował za wszelką cenę dostarczać informacji organom ścigania, nawet jeśli nie miał odpowiedniej wiedzy o zdarzeniach, co do których składał wyjaśnienia.
Przechodząc do
    czynów zarzuconych oskarżonemuS. K. (1)
, należy wskazać, że w odniesieniu do każdego z nich obciążające oskarżonego depozycjeR. S.doznają silnego wsparcia w innych dowodach.
Jeśli idzie o napad na komis samochodowy wZ.(czyn zarzucony w punkcie XVI aktu oskarżenia) to świadek ten podał, iż mieli w nim uczestniczyć oprócz niego równieżS. K. (1),Ł.opseudonimie (...)(czyliŁ. M. (1)) orazA. B. (2). Taki skład osobowy sprawców tego napaduR. S.podawał konsekwentnie podczas poszczególnych przesłuchań (zob. k. 134, k. 164).R. S.szczegółowo opisał zarówno przygotowania do tego napadu, jak i sam jego przebieg wraz z charakterystycznymi jego momentami, takimi jak wycofanie sięA. B.do samochodu, obezwładnienie pracownika komisu, czy zabranie pieniędzy z metalowej puszki wskazanej przezJ. T.(k. 133-135). Zarówno skład osobowy, jak i sam przebieg napadu wraz ze wskazanymi elementami charakterystycznymi został potwierdzony przezŁ. M. (1)(k. 2637-2638). Przekazane przezR. S.iŁ. M.informacje o przebiegu napadu ściśle korespondują z kolei z zeznaniami pokrzywdzonych –J. T. (2)(k. 5373) iA. K.(k. 5373). RównieżA. B. (2)wyraźnie potwierdził, że oprócz niego,Z.iR. S., w napadzie brał udziałS. K. (1)(k. 2484). Podnoszona przez skarżącego rozbieżność dotycząca pola kukurydzy, które wedługA. B.miało znajdować się w pobliżu komisu, w żaden sposób nie podważa wiarygodności świadków obciążających oskarżonegoS. K. (1). Trzeba bowiem zauważyć, że wbrew temu co twierdzi skarżący, inni świadkowi wcale nie negowali tej okoliczności, a jedynie w ogóle nie wskazywali tego faktu w swoich zeznaniach i wyjaśnieniach. Co jednak bardziej istotne, jeśli uwzględnić całość zeznańA. B., to nie sposób nie zauważyć, że pole kukurydzy pełni w nich istotny element mający na celu uwolnić go lub przynajmniej zmniejszyć jego odpowiedzialność za udział w napadzie wZ.. Świadek ten wyraźnie bowiem wskazuje, że nie wiedział, iż celem wyjazdu jest napad, a następnie na miejscu pozostali z tego pola kukurydzy prowadzili obserwację komisu, o którym on wówczas jeszcze nie wiedział, że to komis, natomiast samA. B.z miejsca, gdzie się znajdował, widział tylko budkę i pole kukurydzy (k. 2484). W istotny sposób odbiega to od opisu udziałuA. B.w napadzie, jaki przedstawiliR. S.iŁ. M., bowiem wyraźnie wskazali oni, żeA. B.wycofał się z tego napadu już w momencie, gdy zmierzali oni do zabudowań komisu. W ocenie Sądu Apelacyjnego taka treść zeznańA. B.podyktowana jest dążeniem do uwolnienia się od odpowiedzialności za udział w tym napadzie. W konsekwencji wiarygodność tego fragmentu depozycjiA. B.jest wątpliwa. Co jednak najistotniejsze z punktu widzenia przedmiotowej sprawy, depozycjeA. B.dotyczące udziału i roli pozostałych osób są w pełni zgodne z depozycjamiR. S.iŁ. M.. Rozbieżności dotyczą bowiem głównie udziału w zdarzeniu samegoA. B. (2). Nie można zatem uznać, aby wskazywana przez skarżącego rozbieżność podważała prawidłowość ustaleń dotyczących udziału oskarżonegoS. K. (1)w napadzie wZ.. Symptomatyczne również jest to, iż wprawdzie obrońca w apelacji podnosi, że „w twierdzeniachA. B.iR. S.oraz pozostałych osób widoczne są istotne różnice co do istotnych okoliczności, jego przebiegu i miejsca”, to jednak wyraźnie wskazuje wyłącznie na różnicę dotyczącą pola kukurydzy, pomija zaś „inne istotne różnice co do istotnych okoliczności”. Jest to prosta konsekwencja tego, że w rzeczywistości rozbieżności między depozycjamiR. S.,Ł. M.iA. B.dotyczą w przeważającej mierze kwestii o drugo- lub nawet trzeciorzędnym charakterze, a różnica dotycząca pola kukurydzy ma wśród nich być może najistotniejszy charakter, skoro skarżący na niej się skoncentrował w swoim wywodzie. Należy zatem jeszcze raz podkreślić, że brak jest różnic między tymi świadkami co do kwestii udziału w napadzie oskarżonegoS. K. (1). Dodatkowo fakt ten potwierdzili również inni świadkowie, którzy swoją wiedzę uzyskali od uczestników tego napadu –R. C. (3)(k. 2431) iD. P. (1)(k. 4223).
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie nasuwa również żadnych wątpliwości co do udziału oskarżonegoS. K. (1)w usiłowaniu napadu na samochódL.w okolicach miejscowościD.(czyn zarzucony w punkcie XVII aktu oskarżenia).R. S.wskazał, że w zdarzeniu tym uczestniczyli oprócz niego równieżP. P. (1),S. K. (1)oraz kolegaP.z okolicW.(k. 222). Warto przytoczyć tu przedstawiony przezR. S.opis zdarzeń po wywróceniu się samochoduP.i ucieczce sprawców do lasu. Podał on, żeP. P.lub jego kolega zadzwonili po kogoś, aby ich odebrał. Po przebiegnięciu kilometra lub więcej wszyscy wsiedli do samochoduF. (...)lubS.i ta osoba przewiozła ich lasem w stronęK.. Jadąc w stronęK.bocznymi drogami sprawcy porozdzielali się – najpierw wysiadł kolegaP. P. (1),R. S.zS. K. (1)zostali „naM.”, zaśP. P.pojechał gdzieś z osobą, która po nich przyjechała (k. 223-224). Z tym przekazem korespondują zeznania świadkaR. C. (3), który potwierdził, żeS. K. (1)brał udział w tym nieudanym napadzie i podał, że wówczas, kiedy była ta wywrotka, to on był w pracy. Wtedy zadzwonił do niegoR. S.i powiedział, aby przyjechał po niego i jego kolegów do lasu naM.. Na miejscu okazało się, że byli tamR. S.iS. K.. Po tym jak wysadziłS. K.weW.naOsiedlu (...)opowiedział mu, że chcieli dokonać napadu i wywrócił się samochód (k. 3622). W sposób jednoznaczny te zeznania potwierdzają wiarygodność tego, co w odniesieniu do przedmiotowego zdarzenia podałR. S.. UdziałS. K. (1)potwierdził również świadek ze słyszenia –M. K., który tę wiedzę miał w 2009 r. uzyskać odR. S.(k. 5151).
DepozycjeR. S., w których wskazywał on naS. K. (1)jako jednego ze sprawców napadu wI.(czyn zarzucony w punkcie XVIII aktu oskarżenia) – wbrew temu, co twierdzi skarżący – również znalazły potwierdzenie w innych dowodach. Po pierwsze, trzeba bowiem mieć na względzie, żeR. S.przedstawił dość szczegółowy opis przebiegu tego zdarzenia, który koresponduje z zeznaniami pokrzywdzonejK. K.i świadkaZ. W.. Trudno zaś zakładać, że w sposób wiarygodnyR. S.przedstawia przebieg zdarzenia, a wiarygodność tę traci w odniesieniu do wskazania współsprawców. Po drugie, fakt, żeS. K.brał udział w tym napadzie został potwierdzony przez świadkówD. P. (1)(k. 4223) iR. C. (3)(k. 2431, k. 3622). Ten ostatni świadek dwukrotnie w postępowaniu przygotowawczym wskazywał na osobęS. K. (1). Z kolei w postępowaniu jurysdykcyjnym usiłował się z tego wycofać, jednak było to uczynione w dość nieporadny – a przez to całkowicie nieprzekonujący – sposób, skoro po odczytaniu protokołu z postępowania przygotowawczego stwierdził on: „skoro napisane tak, to tak było”, a następnie oświadczył, że nie wie który z oskarżonych toS. K. (1)(k. 5110). Nie przekonuje to przede wszystkim, jeśli uwzględnić, że świadek ten w postępowaniu przygotowawczym podawał nie tylko imię i nazwisko oraz pseudonim oskarżonego, ale także znał miejsce jego zamieszkania oraz to, że był on kolegąR. S.i wspólnie spędzali oni czas (k. 2431). Nie można zatem podzielić oceny skarżącego zarówno co do tego, że nierozpoznanie przezR. C.oskarżonego w postępowaniu jurysdykcyjnym nie budzi wątpliwości, jak i generalnie co do braku wiarygodnościR. S.w zakresie, w jakim obciążał oskarżonegoS. K..
Podjęta w apelacji próba podważenia wiarygodności twierdzeńR. S., poprzez wskazanie na alibi w postaci studiowania przezS. K.wB.i związaną z tym niemożność wzięcia udziału w tym napadzie, nie może być uznana za udaną, gdyż nie znajduje jakiegokolwiek oparcia w materiale dowodowym, a przy tym sposób rozumowania skarżącego zaprzecza regułom logiki. Nie ulega wątpliwości, że dzień 21 listopada 2003 r., kiedy doszło do przedmiotowego napadu, to był piątek. Podkreślić należy, że to, iżS. K.w tym czasie studiował wB.,R. S.sam podał już podczas pierwszego przesłuchania co do tego zdarzenia, tj. w dniu 20 lutego 2012 r. Wyraźnie wówczas powiedział, że po tym, jak zwrócił się doS. K.z propozycją tego napadu, nie ustalili oni konkretnego terminu tego napadu z uwagi na złamanie rękiR. S.oraz na to, żeS. K.w tym czasie studiował wB.. Potem zdzwonił się zS. K.i powiedział mu, że tego samego dnia w godzinach wieczornych mogą dokonać tego napadu.R. S.dzwonił doS. K.w godzinach popołudniowych, kiedy ten ostatni – na co wyraźnie wskazujeR. S.– wracał ze studiów zB.(k. 214). Trzeba tu zauważyć, że to samR. S.wskazał na fakt, iżS. K. (1)w tym czasie studiował wB.. Gdyby zatem pomawiałS. K.i ten faktycznie nie mógłby wziąć udziału w napadzie – jak to przedstawia skarżący – ze względu na swoje studia,R. S.o tej okoliczności by nie wspominał, aby nie osłabiać swojej wiarygodności. Twierdzenie skarżącego, żeS. K.przyjeżdżał do domu nie częściej niż co dwa tygodnie ma charakter spekulacji nie opartej na żadnym dowodzie. Wystarczy tu tylko zauważyć, że oskarżonyS. K. (1)nie wskazał na taką okoliczność podczas żadnego przesłuchania w toku całego postępowania.R. S.wskazał wyraźnie, że zdarzenie miało miejsce zaraz po przyjeździeS. K.doW., a spotkali się około godz. 17 (k. 5189). Koresponduje to z czasem zdarzenia wI.– po godz. 18 – który został wskazany przez pokrzywdzonąK. K.(k. 639, k. 5213) oraz świadkaZ. W.– około godz. 19 (k. 644). Poza tym trzeba zauważyć, żeS. K. (1)– czego skarżący nie tylko, że nie kwestionuje, ale wręcz się na to powołuje – tego samego dnia wieczorem pojechał razem zM. W.orazR. S.i jego dziewczyną na dyskotekę doU.. Okoliczność ta nie może budzić żadnych wątpliwości, choćby z uwagi na niekwestionowany przez obronę fakt zatrzymania oskarżonego przez Policję podczas powrotu z tej dyskoteki następnego dnia nad ranem. Powyższe okoliczności wskazują zatem niezbicie, że akurat w dniu 21 listopada 2003 r. oskarżonyS. K. (1)wrócił zB.doW.na weekend. W przeciwnym razie nie mógłby pojechać na tę dyskotekę. Okoliczność powyższa świadczy nie tylko o tym, że skarżący w sposób dowolny, w zależności od forsowanej tezy, dostosowuje argumentację powoływaną w apelacji, ale czyni to w sposób wzajemnie sobie zaprzeczający. Trudno zatem takie wywody skarżącego uznać za przekonujące.
Również charakter dowolny ma twierdzenie skarżącego, iż z uwagi na studiaS. K. (1)nie miał możliwości przygotowania się do popełnienia czynu, a jego udział w tym napadzie jest nielogiczny, skoro oznaczałoby to dokonanie tego czynu

    ad hoc, z nieznanymi osobami i bez żadnych uzgodnień i przygotowania. Skarżący przedstawia tutaj własną interpretację całego zdarzenia, która nie ma jednak pokrycia w zgromadzonym materiale dowodowym. Trzeba bowiem podkreślić, żeR. S.dość logicznie uzasadnił udziałS. K.w tym napadzie oraz przedstawił przebieg przygotowań. Wyraźnie wskazał, że w tym czasie miał złamaną rękę i z tego powodu konieczny był udział w napadzie jeszcze innych osób. Razem zS. K.ustalili, że oprócz nich potrzebne będą jeszcze 1-2 osoby. ToS. K.zorganizował te dodatkowe 2 osoby, byli to jego znajomi. Z koleiR. S.zajmował się rozpoznaniem miejsca planowanego napadu (k. 214, k. 5000v, k. 5189). Całkowicie dowolny jest zatem wywód skarżącego dotyczący nielogiczności udziałuS. K.w napadzie, gdyż świadekR. S.w sposób przekonujący wskazał, jaki był powód zwrócenia się doS. K.z propozycją udziału w tym napadzie oraz jak wyglądały przygotowania.
Nie można również zgodzić się z przedstawioną w apelacji interpretacją dowodu z okazania i dowodów rzeczowych dotyczących napadu wI.. Skarżący wskazał, że żaden ze świadków, którym okazano m.in.S. K. (1), nie rozpoznał go jako sprawcy tego napadu, jak również zabezpieczone ślady DNA, fragmenty ubrań, odciski butów nie potwierdziły obecnościS. K. (1)w miejscu zdarzenia (zob. opinie biegłych – k. 3482, k. 3485-3489, k. 3511-3517, k. 3542-3558). Taki wynik przeprowadzonych czynności dowodowych nie oznacza jeszcze konieczności przyjęcia – jak chce to widzieć obrońca – tezy przeciwnej, że dowody te wykluczają sprawstwoS. K. (1). Prawidłowa interpretacja tych wyników oznacza, że na podstawie zabezpieczonych dowodów nie można ustalić osoby, od której pochodziły dane ślady. Notabene dokładnie taki sam wynik dały badania wskazanego materiału dowodowego w odniesieniu doR. S., a jego udział w przedmiotowym czynie nie budzi przecież wątpliwości. Dowody te pozostawiają zatem otwartą kwestię udziału oskarżonegoS. K.w przedmiotowym zdarzeniu. Zgromadzone w sprawie inne dowody, przede wszystkim zeznania świadków, dały zaś odpowiednią podstawę do przyjęcia, że oskarżony brał udział w napadzie zI..
Przechodząc do
    czynów zarzuconych oskarżonymD. O. (1)iL. W. (1)
należy wskazać, że również w odniesieniu do nich depozycjeR. S.znalazły potwierdzenie w innych dowodach.
W odniesieniu do napadu na komis wZ.trzeba zwrócić uwagę, żeŁ. M. (1)wprawdzie podał, że nie wie dokładnie, kto zlecił napad na komis wZ., jednak wskazał, że była to osoba, która wcześniej w tym komisie kupowała lub była oglądać samochód. Dodał, że była to osoba zW., ktoś ze znajomychR. S.(k. 2638). Taki opis zlecającego napad koresponduje z treścią depozycjiR. S., który podał, żeD. O.iL. W.trafili do tego komisu, gdyż kilka dni przed zwróceniem się do niego z propozycją napadu, kupili tam samochód, prawdopodobnie markiO. (...), którym jeździł teśćD. O.. Wiedzieli oni zatem, że w tym komisie znajdują się pieniądze, które można zrabować.
A. B. (2)podał, że ze słyszenia wie, iż napad na komis oraz inne przestępstwaS.zlecałO.(czyliD. O. (1)).A. B.wskazywał, że wniosek taki wyciągał na podstawie z rozmów zR. S., który tak sugerował w rozmowach i dawał to do zrozumienia, a nawet się tym chwalił.R. S.miał też mówić, że osoba ta otrzymuje za to swoją działkę (k. 2485, k. 5372v, k. 2975). W analogiczny sposób obciążająceD. O.iL. W.depozycjeR. S.potwierdzał świadekR. C. (3). Mówił on, że odR. S.wie, iżO.zL.„nagrali” mu napad na komis oraz napad, podczas którego zmarł mężczyzna. Wskazywał on, że generalnie napady mieliS.„nagrywać”L.zO.(k. 2430). W czasie okazania świadek ten rozpoznał obu oskarżonych jako osoby, które zlecałyR. S.napady (k. 2508). RównieżD. P. (1)wskazał, że z relacjiR. S.wie, iżL.iO.zlecili mu napad na komis samochodowy oraz napad na aptekarzy wI.(k. 4223).
Istotne jest, że choćR. C.,A. B.iD. P.wiedzę o osobach, które zleciły napad na komis uzyskali przede wszystkim odR. S., jednak było to w okresie, kiedy czyn ten miał miejsce, a więc przed przekazaniem tych informacji przezR. S.organom ścigania. Trudno zatem zakładać, żeR. S.mógł taki przekaz przygotować, skoro na współpracę z organami ścigania zdecydował się dopiero w 2011 r.
W odniesieniu do kradzieży pieniędzy z samochodu markiM.wC.(czyn zarzucony w punkcie XX i XLII aktu oskarżenia) warto z kolei zauważyć, że świadekR. K. (3)(kierowca samochodu) zeznał, iż zna z widzeniaD. O.iL. W., gdyż byli oni klientami wfirmie (...), do której należał samochód i skradzione pieniądze (k. 5247). Z koleiR. S.wskazywał, że oskarżeniD. O.iL. W.zlecili mu dokonanie tego włamania, gdyż byli zorientowani w tym, do jakich miejsc przyjeżdża samochód, gdzie kierowca rozwozi towar, gdzie zostawia samochód i gdzie zbiera pieniądze (k. 129).
Jeśli idzie o napad wS.na sprzedawcę papierosów i powiązane z nim posiadanie broni (czyny zarzucone w punktach XXIII i XLV oraz XXIV i XLVI aktu oskarżenia), to depozycjeR. S.zostały potwierdzone przezD. P. (1)(poprzednioD. F.), który wyraźnie wskazał, że ten napad zlecili jemu iR. S.oskarżeniuD. O.iL. W., jak również oni dostarczyli broń (k. 4978v, k. 4222-4223). Potwierdził to równieżR. M. (2), który podał, iż z opowieściR. S.wie, żeD. O.„wystawił”S.jakiegoś przemytnika papierosów. WedleR. M.O.te przestępstwa wystawiał z kimś, ale to przezO.był kontakt (k. 5121).
Skarżący w apelacji zakwestionował wiarygodnośćR. S.iD. P.co do wskazanego czynu, wskazując na szereg rozbieżności w relacjach tych świadków. Dokładna analiza depozycji tych świadków prowadzi jednak do wniosku, że podnoszone przez obrońcę sprzeczności między relacjamiR. S.iD. P.są w dużej mierze pozorne. Jeśli idzie o miejsce spotkaniaS.iP.zD. O.iL. W., jakie miało miejsce przed napadem, podczas którego doszło do przekazania samochodu i broni, toR. S.wskazał, że przekazanie broni przezO.iW.miało miejsce podP., natomiast otrzymanym odO.iW.samochodemO. (...)wyjechali już zW.(k. 5001). Z koleiD. P.podał, że zO.iW.spotkali się weW.i tam otrzymali od nich samochód, broń i pieniądze na paliwo (k. 4222). Z kolei jeśli idzie o kwotę wynagrodzenia, toR. S.podał, iż odD. P.otrzymał około 3.000 zł (k. 5001), zaś D.P.wskazał, że zO.iW.ustalili, że towarem podzielą się pół na pół, w związku z czym mieli otrzymać po 1000 marek niemieckich (k. 4222). Biorąc pod uwagę, że zdarzenie miało miejsce w 2000 r., a więcR. S.iD. P.składali dotyczące go wyjaśnienia i zeznania kilkanaście lat później, trudno przyjąć, aby te różnice dyskwalifikowały depozycje tych świadków. Wskazywane przez obrońcę różnice dotyczące miejsca zdarzenia także są niewielkie.R. S.podał, że z przemytnikiem papierosów spotkali się przy zajeździe wS., potem on kazał im za sobą jechać, aż na skraj lasu do zatrzymania na drodze polnej (k. 70). Z koleiD. P. (1)wskazał, że do spotkania doszło podS., pod hotelem z pomnikiem z czołgiem. Następnie opisując zdarzenie podał, żeR. S.wysiadł, żeby porozmawiać z tym człowiekiem, a on podjechał w kierunku lasu, żeby nawrócić (k. 4222-4223). Z powyższego wynika, że świadkowie ci podobnie opisują miejsce spotkania, aD. P.nie wspomina jedynie o tym, że w celu zawarcia transakcji pojechali poza miasto, w kierunku lasu. Również przedstawiona przez tych świadków kolejność zdarzeń jest zbieżna.R. S.podał, że po podjechaniu w pobliże lasu wsiadł do samochodu sprzedawcy papierosów, żeby ustalić cenę, a jednocześnie poleciłD. P.przełożyć papierosy z bagażnika do bagażnika. Po zakończeniu kazał mu nawrócić samochodem do wyjazdu, a sam sterroryzował sprzedawcę pistoletem i kazał mu wejść do bagażnika jego samochodu.D. P.podał z kolei, żeR. S.wysiadł, aby porozmawiać z tym mężczyzną od papierosów, zaś on pojechał w kierunku lasu, aby zawrócić auto. Jak podjechał do nich, to już nie widział tego człowieka, gdyż był on już w bagażniku. Wynika z tego, że choćD. P.w opisie nie jest do końca precyzyjny, to jednak wyraźnie z tego wynika, że przeładowanie papierosów musiało być przed zawracaniem samochodem, skoro sprzedawca papierosów w czasie, gdyP.zawracał, znalazł się już w bagażniku.
W ocenie Sądu Apelacyjnego przedstawione rozbieżności nie przekreślają wiarygodności wyjaśnień i zeznań obu świadków. Trzeba tu bowiem mieć na względzie zarówno fakt, iż składane one były po upływie znacznego czasu od przedmiotowych zdarzeń, a także dotyczyły miejsc słabo im znanych. Wskazywana przez obrońcę trudność z określeniem przezR. S.miejsc wS.nie dziwi, gdyż trudno od kogokolwiek oczekiwać znajomości topografii miejscowości, w której było się tylko raz, na poziomie analogicznym ze znajomością topografii miejscowości, w której się mieszka od dłuższego czasu. Należy również podkreślić, żeR. S.iD. P.byli zgodni nie tylko co do faktu, że napad ten został im zlecony przez oskarżonychD. O.iL. W., ale również – wbrew temu co twierdzi skarżący – co do głównych elementów przedmiotowego zdarzenia.
Odnośnie podnoszonej przez skarżącego kwestii możliwości dokonania przezR. S.iD. P.podczas ich wspólnego pobytu w zakładzie karnym uzgodnień co do przedmiotowego zdarzenia, trzeba zauważyć, że po pierwszeD. P.w swoich depozycjach nie ukrywał, że mieli oni kontakt w tym czasie. Po drugie, z materiału dowodowego wynika, żeD. P. (1)iR. S.mieli ze sobą kontakt znacznie wcześniej niż dopiero podczas pobytu w zakładzie karnym, a więc równie dobrze mogliby już wcześniej uzgadniać ze sobą zeznania. Po trzecie,D. P. (1)składając wyjaśnienia i zeznania nie potwierdzał wszystkich informacji przekazywanych przezR. S.. Przykładowo, odnosząc się do zarzutów dotyczących włamań do szkół wskazał, że wie, iżR. S.dokonywał tych włamań i kradł komputery. Podał, że wedle jego wiedzy robił to zR. C. (2)iS. S. (3). Przyznał też, że dokonał również włamania do szkoły razem z nim iD. K.jako kierowcą. Wyraźnie jednak wskazał, że nie wie natomiast o innych osobach (k. 4224). Gdyby świadekD. P.działał w uzgodnieniu zR. S., zapewne potwierdzałby również udział innych oskarżonych w zarzucanych im czynach, a nie wskazywałby, że nie ma wiedzy w tym zakresie.
Nie można podzielić stanowiska skarżącego, że nielogiczne jest uznanie, iżD. O. (1)iL. W. (1)zlecali dokonanie rozbojów, skoro wedle twierdzeńR. S.mieli oni plan i środki do jego zrealizowania, a zatem niezrozumiałym było angażowanie innych osób, z którymi później należało się dzielić zyskiem. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższy model działania oskarżonych miał bardzo logiczne uzasadnienie –D. O. (1)iL. W. (1)unikali w ten sposób osobistego udziału w samym fizycznym dokonaniu przestępstwa (np. rozboju), a tym samym minimalizowali ryzyko ich wykrycia przez organy ścigania i pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Pozostawali bowiem niewidoczni dla potencjalnych pokrzywdzonych i świadków zdarzenia, a jedynymi osobami, które miały wiedzę o ich działaniach były osoby, którym zlecali dokonanie danego przestępstwa.
Reasumując, brak jest podstaw do podzielenia zarzutu naruszeniaart. 7 k.p.k.poprzez dokonanie przez Sąd
    a quodowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a zwłaszcza wyjaśnień i zeznańR. S.. Konsekwentnie wskazywał on na udział oskarżonych w zarzuconych im przestępstwach, a szereg wskazanych przez niego okoliczności znalazło potwierdzenie w innych dowodach. Brak jest również racjonalnych przesłanek do uznania, iż obciążenie oskarżonych było ze stronyR. S.podyktowane chęcią odwetu. Świadek przekonująco wskazywał, że chodziło mu o rozliczenie się ze swoją przestępczą przeszłością. W jego depozycjach nie ma zaś symptomów świadczących o tendencji do totalnego obciążania oskarżonych odpowiedzialnością za wszystkie zdarzenia, o jakich przekazywał informacje organom ścigania.
Zarzut nr 3.Skarżący zarzucił Sądowi Okręgowemu naruszenieart. 167 k.p.k.poprzez brak podjęcia działań mających na celu ustalenie szeregu okoliczności istotnych w ocenie obrony dla rozstrzygnięcia sprawy. Taki zarzut stawiany przez profesjonalnego uczestnika postępowania, jakim jest obrońca, budzi zasadnicze zastrzeżenia z perspektywy wcześniejszej postawy procesowej skarżącego. Należy bowiem zauważyć, że obrona w żadnym momencie postępowania przed Sądem pierwszej instancji nie przejawiła inicjatywy dowodowej mającej na celu poczynienie ustaleń co do podnoszonych obecnie w apelacji okoliczności. Symptomatyczne jest zresztą, że skarżący także w apelacji nie sformułował żadnych wniosków dowodowych, a jedynie ograniczył się do zarzucenia Sądowia quozaniechania ustalenia określonych okoliczności faktycznych.
Przepisart. 167 k.p.k.stanowi, że dowody przeprowadza się na wniosek stron albo z urzędu. Oznacza to, że zawarte zostały w nim dwie normy uprawniające – pierwsza, która inicjatywę dowodową przyznaje stronom procesowym oraz druga, która w możliwość przeprowadzania dowodów z urzędu wyposaża organy procesowe. Wskazany przepis nie określa natomiast, w jakich sytuacjach podmioty powinny z przyznanego im uprawnienia korzystać. Oczywistym jest, że strony mają pełną autonomię, jeśli idzie o korzystanie z inicjatywy dowodowej. W przypadku organów procesowych sprecyzowanie sytuacji, kiedy należy dopuścić dowód z urzędu musi opierać się na regulacjach określających obowiązki organu prowadzącego postępowanie. W odniesieniu do Sądu obowiązek dążenia do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy wynika przede wszystkim z przepisówart. 2 § 2 k.p.k.,art. 5 § 2 k.p.k.iart. 366 § 1 k.p.k.Skarżący, w którego ocenie Sąd wadliwie zaniechał przeprowadzenia określonych dowodów z urzędu, nie może zatem ograniczyć się do zarzucenia naruszenia wyłącznie przepisuart. 167 k.p.k., gdyż jużprima vistatrudno uznać, aby mogło dojść do obrazy przepisu, którego istota polega na przyznaniu sądowi uprawnienia (kompetencji) do przeprowadzania dowodów z urzędu. Skarżący powinien zatem zarzucić naruszenie określonych unormowań procesowych, z którychin concretowynikał obowiązek przeprowadzenia z urzędu określonego dowodu i jednocześnie uzasadnić, jakie okoliczności wskazują na to, że Sąd powinien był bez względu na bierność stron ten określony dowód dopuścić i przeprowadzić. W orzecznictwie trafnie wskazuje się, że w wypadku gdy strona nie składa stosownych wniosków dowodowych, nie można oczekiwać od sądu, że będzie on realizował funkcję śledczą przez poszukiwanie dowodów w procesie udowadniania sprawstwa i winy oskarżonego. Powinność dopuszczenia przez sąd dowodu z urzędu powstaje tylko wtedy, gdy dokonanie prawidłowych ustaleń faktycznych uzależnione jest od przeprowadzenia dowodu, o którym sąd powziął informację (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 30 marca 2016 r., II AKa 37/16, LEX nr 2039640; wyrok SA w Warszawie z dnia 12 grudnia 2016 r., II AKa 394/16, LEX nr 2191551; postanowienie SN z dnia 28 stycznia 2015 r., IV KK 400/14, LEX nr 1652403). Zasadnie podkreśla się, że wprawdzie sąd ma obowiązek dochodzenia do prawdy obiektywnej także w sytuacji, gdy strony nie wnioskują o przeprowadzenie nowych dowodów, ale obowiązek ten powstaje dopiero, gdy dokonując oceny dowodów, Sąd uzna, że materiał dowodowy jest niepełny i nasuwa wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy, więc powinien być uzupełniony. Sąd powinien dopuszczać dowody bez wniosków stron tylko wtedy, gdy grozi oczywista niesprawiedliwość wyroku (zob. wyrok SA we Wrocławiu z dnia 17 lutego 2016 r., II AKa 12/16, LEX nr 2008332). Strona procesowa nie może odnosić korzyści procesowych ze swojej bierności w toku postępowania, a zwłaszcza niesłuszne jest powoływanie się w środku odwoławczym na swoją bierność. W przeciwnym razie podmyte zostaną fundamenty, na jakich opiera się kontradyktoryjne postępowanie, w których zasadą jest procesowa walka przeciwstawnych stron, a ingerencja sądu w ten spór stanowi wyjątek uzasadniony nakazem sprawiedliwego orzekania. Odstępstwo od powyższej reguły wymaga zatem istnienia szczególnie ważkich powodów merytorycznych. W konsekwencji o naruszeniuart. 167 k.p.k.w zw. zart. 2 § 2 k.p.k.,art. 5 § 2 k.p.k.iart. 366 § 1 k.p.k.można mówić dopiero wtedy, gdy dowód, którego Sąd nie przeprowadził z urzędu, dotyczy okoliczności o takim znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy, że brak jego przeprowadzenia i w konsekwencji niewyjaśnienie danej kwestii ze znacznym prawdopodobieństwem grozi wydaniem orzeczenia niesprawiedliwego. Strona, która w środku odwoławczym podnosi zarzut nieprzeprowadzenia określonego dowodu z urzędu, powinna wykazać te szczególne okoliczności uzasadniające obowiązek przeprowadzenia dowodu z urzędu. Już choćby z powyższych względów zarzut obrońcy naruszeniaart. 167 k.p.k.należy uznać za oczywiście bezzasadny. Oceny tej nie zmienia również bliższa analiza poszczególnych kwestii podniesionych przez skarżącego w ramach tego zarzutu.
Nie jest zasadny zarzut braku zweryfikowania przez Sąd Okręgowy, czy oskarżeniD. O. (1)iL. W. (1)dysponowali w 2000 r. samochodemO. (...). Należy najpierw wskazać, że fakt, iż samochód ten był wykorzystany do napadu na sprzedawcę papierosów wS.nie budzi jakichkolwiek wątpliwości. Zgodnie wskazywali na niego zarównoR. S., jak iD. P.. O tym, że tak było, przekonuje również to, iż sprzedawca przyjechał takim samym samochodemO. (...), a więc wybór tego samochodu do napadu nie był przypadkowy. Po drugie,R. S.wskazał, że samochód był pożyczony od kolegi oskarżonych, jednak nie pamiętał, czy był to kolegaL., czyO.(k. 5190). Wcale zatem ustalenie, że oskarżeni nie byli właścicielami takiego samochodu w 2000 r. nie oznaczałoby wykluczenia prawdziwości twierdzeńR. S.. Należy zatem uznać, iż wskazywana przez skarżącego okoliczność pozbawiona jest znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie.
Wbrew twierdzeniu skarżącego nie było potrzeby przeprowadzania eksperymentu procesowego polegającego na sprawdzeniu, czy w bagażniku samochoduO. (...)zmieści się 400 kartonów (tzw. sztang) papierosów. Należy zauważyć, że liczba 400 kartonów wskazywana jest konsekwentnie przezR. S.iD. P.. Sąd Okręgowy w opisie przypisanego czynu – w ślad za zawartym w akcie oskarżenia opisem czynu zarzuconego – nie ustalił jednak, że przedmiotem rozboju było 400 kartonów papierosów, lecz że konsekwencją nakłaniania i pomocy udzielonej przez oskarżonych było dokonanie przezR. S.kradzieży nieustalonej ilości papierosów bez akcyzy. Dopiero w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poczyniono ustalenie, że przedmiotem transakcji międzyR. S.a nieustalonym mężczyzną miało być około 400 sztang papierosów (s. 8 uzasadnienia). Z punktu widzenia odpowiedzialności oskarżonychD. O.iL. W.nie jest istotne, ile dokładnie kartonów papierosów zostało skradzione przezR. S.iD. P.. Skoro bowiem oskarżeni odpowiadają za podżeganie i pomocnictwo do rozboju na sprzedawcy papierosów, to podstawowe znaczenie ma ich zamiar, a więc do czego podżegali i udzielili pomocy, zaś kwestią wtórną jest to, ile papierosów w końcowym efekcie zostało przez sprawców skradzione. Z punktu widzenia zamiaru oskarżonych należy zaś zwrócić uwagę na istotny element, jakim było użycie do tego napadu samochodu markiO. (...), a więc dokładnie takiego samego, jakim poruszał się pokrzywdzony. Można na tej podstawie uznać, że w zamiarze oskarżonych przedmiotem przestępstwa miała być taka ilość papierosów, jaka mieściła się w bagażniku tego samochodu.
Nie może zostać uznany za zasadny zarzut, iż Sąd Okręgowy nie zweryfikował, czy w styczniu 2001 r. wT.została zgłoszona kradzież samochodu markiV. (...), który wedle twierdzeńR. S.miał być użyty przy napadzie naul. (...). Nie można bowiem uznać, aby co do tej okoliczności zachodziły na tyle istotne wątpliwości, iżby uzasadniały badanie jej przez Sąd z urzędu. Wprawdzie oskarżonyR. K. (1)nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów, jednak wcale nie było podstaw do utożsamiania tego – jak czyni to skarżący – z wyraźnym zaprzeczeniem, jakoby kiedykolwiek dysponował on takim samochodem (zob. k. 2451). Dopiero wyraźne zaprzeczenie ze strony oskarżonego mogłoby być sygnałem wskazującym na potrzebę zweryfikowania, czy faktycznie taki samochód mógł zostać wykorzystany do przedmiotowego napadu. Co jednak ważniejsze, nawet gdyby było inaczej, okoliczność, że przedmiotowy samochód był wykorzystany przy tym napadzie znajduje oparcie w depozycjachR. S., których prawdziwości nie wykluczył świadekR. M., a przy tym stanowi okoliczność o drugorzędnym charakterze. Trudno więc uznać, aby stwierdzenie, iż było inaczej, mogło podważyć prawidłowość poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń co do faktu udziałuR. K.w przedmiotowym napadzie. Kwestia samochodu wykorzystanego przy napadzie naul. (...)była już wyżej przedmiotem analizy i wskazano wówczas na szereg okoliczności w wyjaśnieniach i zeznaniachR. S.iR. M., które wskazują na udziałR. K.w tym napadzie. Ustalenie, czy sprawcy poruszali sięF. (...), czy teżV. (...)ma drugorzędny charakter, zwłaszcza jeśli uwzględnić długi okres czasu, jaki upłynął od tego zdarzenia i naturalną tendencję do zacierania się szczegółów w pamięci.
Postawiony przez skarżącego Sądowi Okręgowemu zarzut braku przesłuchania świadkówM. S. (1)iM. W. (1), co w ocenie skarżącego było konieczne w celu ustalenia relacji międzyM. S.a oskarżonymS. K. (1), jawi się jako efekt braku znajomości materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym zwłaszcza wyjaśnień złożonych przez oskarżonegoS. K. (1), którego obrońcą w momencie wnoszenia apelacji był skarżący.
Jeśli idzie o świadkaM. W. (1), to należy najpierw zauważyć, że prokurator w akcie oskarżenia (k. 4450) sformułował na podstawieart. 333 § 2 k.p.k.wniosek o zaniechanie wezwania i odczytanie m.in. zeznań tego świadka z kart 691-692 oraz 3416-3417. W dniu 24 maja 2016 r. Sąd Okręgowy na rozprawie uznał na podstawieart. 394 § 2 k.p.k.za ujawnione bez odczytywania „materiały zawnioskowane w a/o do przeprowadzenia na rozprawie”, a więc również protokoły zeznańM. W. (1). Obrońcy w żaden sposób nie kwestionowali zarówno wniosku prokuratora, jak i wskazanej decyzji Sądu Okręgowego. W ujawnionych zeznaniach świadek ten podał, że w dniu 21 listopada 2003 r. jego kolegaS. K. (1)zaproponował, żeby pojechali na dyskotekę doU., na co się zgodził. Kierowcą samochodu był chłopak znany mu z widzenia opseudonimie (...). Na przednim siedzeniu siedziała dziewczyna w wieku 25-30 lat, której imienia nie znał i widział ją wtedy pierwszy raz. Na dyskotece czas spędził pijąc alkohol zS. K.i nie pamiętał, co robiłS.z dziewczyną. Ponieważ wypił dość dużo alkoholu, „urwał mu się film” i świadomość odzyskał dopiero leżąc na drodze, kiedy zostali zatrzymani przez Policję (k. 3417). Również w składanych później zeznaniach podawał, że niewiele z dyskoteki pamięta, gdyż dużo wypił (k. 691). Sama już treść zeznańM. W.jasno wskazuje, że świadek ten nie może mieć żadnej wiedzy co do ewentualnego romansuS. K.zM. S., skoro w dniu napadu wI.widział ją po raz pierwszy i nie znał nawet jej imienia, a podczas dyskoteki nie przebywał razem zR. S.i jego dziewczyną, lecz spożywał alkohol w towarzystwieS. K.. Już sam ten fakt wskazuje, że skoroM. W.spędził przynajmniej część dyskoteki zS. K., to oskarżony nie mógł znajdować się w towarzystwie dziewczynyR. S.. Pozostałej części dyskoteki świadek nie pamięta, a więc trudno uznać, aby mógł mieć wiedzę istotną dla ustaleń dotyczących ewentualnego romansuS. K.zM. S.. Co jednak najistotniejsze, skarżący stawiając zarzut, całkowicie pominął treść wyjaśnień, jakie oskarżonyS. K. (1)złożył co do kwestii romansu. Podczas przesłuchania w dniu 10 września 2013 r. podał on, że romans z dziewczynąR. S.miał „około 3-4 lata temu” (k. 2379), a więc w 2009-2010 roku. Tymczasem skarżący domaga się przesłuchaniaM. W.na okoliczność, jakie relacje łączyłyM. S. (1)z oskarżonymK.w 2003 r. W świetle powyższego faktu zarzut braku przesłuchania świadkaM. W. (1)musi być oceniony jako oczywiście bezzasadny.
Jako oczywiście bezzasadny jawi się w konsekwencji także zarzut braku przesłuchaniaM. S. (1)na okoliczność relacji łączących ją zS. K.. Na fakt romansu wskazał wyłącznie oskarżonyS. K., natomiast brak jest jakiegokolwiek innego dowodu, który uprawdopodabniałby to twierdzenie. Jednocześnie zaprzeczył temu świadekR. S., podając przekonujące wytłumaczenie tej negacji. Wbrew ocenie skarżącego, w żaden sposób wiarygodności tego tłumaczenia nie podważa fakt, żeM. S. (1)razem zS. K.pojechała na dyskotekę doU., skoro zgodnie z zeznaniamiM. W.S. K.spędził tam czas z nim, a nie zR. S.i jego dziewczyną. W świetle wyjątkowo nieporadnej próby wykazania w apelacji, iż istnieje materiał dowodowy, do którego należałoby sięgnąć w celu zweryfikowania twierdzenia oskarżonego, trudno zarówno odmówić wiary przywołanym twierdzeniomR. S., jak i uznać za konieczne przesłuchiwanieM. S. (1). Wiary w efekty tej czynności nie wykazywał również skarżący, skoro ani w toku postępowania przed Sądem
    a quo, ani w apelacji nie złożył formalnego wniosku dowodowego o przesłuchanie tego świadka.
Skarżący stawiając zarzut braku zweryfikowania, czyS. K. (1)w 2005 r. faktycznie przebywał na terenie Holandii, co ma znaczenie dla ustalenia, czy w maju 2005 r. miał faktyczną możliwość brać udział w rozboju, całkowicie pominął treść wyjaśnień tego oskarżonego. Skarżący podniósł, że oskarżony w 2005 r. wyjeżdżał nie tylko do siostry do Szwecji, ale również do Holandii, zaś Sąd Okręgowy ustalił tylko datę przekroczenia przez oskarżonego granicy morskiej. Jako oczywiście bezzasadne jest twierdzenie skarżącego, że kwestia okresów pobytu oskarżonego w Holandii powinna być rozważana w kategoriach niedających się usunąć wątpliwości, skoro oskarżony nie może z uwagi na brak kontroli celnej na granicach, przedstawić dowodów swych twierdzeń. Po pierwsze, zgodnie z ustaleniami Sądu Okręgowego oskarżonyS. K. (1)przekroczył granicę morską w listopadzie 2005 r. W tym czasie Polska, pomimo że była już państwem członkowskim Unii Europejskiej, to jednak nie uczestniczyła w strefie Schengen, a zatem na wszystkich granicach państwowych odbywały się kontrole paszportowe. Zostały one zniesione dopiero w grudniu 2007 r. Po drugie, skarżący nie dostrzegł, że oskarżonyS. K. (1)wyjaśniał, iż około połowy 2005 r. pojechał do Szwecji do siostry i tam był około 6 miesięcy. Dopiero później pojechał do Holandii do kolegi i tam był około 4 do 5 miesięcy, a potem pojechał do Anglii w 2006 r. Do Polski wrócił z Anglii w 2009 r. (k. 2379). Skoro z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, żeS. K.wyjechał w listopadzie 2005 r., to – uwzględniając wskazywaną przez samego oskarżonego kolejność jego podróży – wyjazd do Holandii musiał mieć miejsce już w 2006 r. Pobyt ten nie mógł zatem w żaden sposób uniemożliwić oskarżonemu wzięcie udziału w usiłowaniu rozboju w miejscowościD., co miało miejsce przecież w dniu 9 maja 2005 r. Przedmiotowy zarzut obrońcy musiał zatem zostać oceniony jako oczywiście bezzasadny.
Niezasadny okazał się także zarzut braku bezpośredniego przesłuchania świadkaT. M.. Sąd Okręgowy podejmował starania, aby przesłuchać tego świadka na rozprawie, jednak zarówno doręczenie wezwania przez pocztę, jak i za pośrednictwem Policji, nie przyniosły efektu. Nie ustalono również miejsca pobytu tego świadka (k. 5296, k. 5311). Na marginesie należy zauważyć, że nieskuteczne okazały się również działania podejmowane w celu zapewnienia stawiennictwa tego świadka w równolegle toczącym się przed Sądem Okręgowym we Włocławku postępowaniu karnym w sprawie II K 78/14 (zob. uzasadnienie wyroku SA w Gdańsku z dnia 28 stycznia 2016 r., sygn. II AKa 403/15 – k. 5457v-5458). W ocenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku decyzja o odczytaniu na podstawieart. 391 § 1 k.p.k.protokołu zeznań tego świadka złożonych w postępowaniu przygotowawczym była uprawniona (k. 5373v). Jak bowiem wynika z tych zeznań, świadekT. M.nie miał dokładnej wiedzy co do czynów będących przedmiotem postępowania. Wskazywał, że wie, iżA. B.miał dokonać jakiegoś napadu wspólnie zR. S., natomiast nic mu nie wiadomo o tym, abyD. O.iL. W.zlecaliR. S.jakieś przestępstwa. Odnośnie napadu wL.wskazywał zaś, że wprawdzie była taka sytuacja, że pojechał zR. S.obejrzeć dom wL., bo ktoś miałS.zlecić dokonanie napadu na ten dom, gdyż tam miały być pieniądze. Wyraźnie jednak zaznaczył, że nikogo innego z nim iR. S.tam nie było (k. 3083). Treść tych zeznań wskazuje, że świadekT. M.utrzymywał, iż nie dysponuje wiedzą, która pozwalałaby zweryfikować prawdziwość twierdzeńR. S., jak oczekiwałby tego skarżący. Nie ma również podstaw do przyjęcia, że treść tych zeznań mogłaby ulec zmianie podczas bezpośredniego przesłuchania. Jeśli zatem dodatkowo uwzględnić znaczenie odczytanych zeznań dla interesów procesowych skarżącego, należy dojść do wniosku, że nie było bezwzględnie konieczne bezpośrednie przesłuchanie tego świadka na rozprawie głównej.
Zarzut nr 4.Przechodząc do zarzutu naruszeniaart. 410 k.p.k.w zw. zart. 6 k.p.k.poprzez zaniechanie bezpośredniego przesłuchania świadkaŁ. M. (1), trzeba w pierwszej kolejności zauważyć, iż kolejny już raz zastrzeżenia budzi konstrukcja zarzutu. Przepisart. 410 k.p.k.dotyczy bowiem podstawy dowodowej wyroku, jednak w dwóch konkretnych aspektach: sposobu jej budowania (wymóg ujawnienia okoliczności na rozprawie) oraz jej przedmiotu (wymóg oparcia się na całokształcie okoliczności). Przepis ten nie precyzuje natomiast, w jaki sposób ma nastąpić ujawnienie poszczególnych okoliczności mających stanowić podstawę dowodową wyroku. Ujawnienie okoliczności w rozumieniuart. 410 k.p.k.może bowiem nastąpić poprzez przeprowadzenie dowodu bezpośrednio na rozprawie, odczytanie na rozprawie protokołu czynności dowodowej lub ujawnienie określonego dowodu bez odczytywania w trybieart. 394 k.p.k.Z przepisu tego nie wynikają natomiast bliższe dyrektywy, które określałyby, jaki sposób ujawnienia okoliczności sąd powinienin concretowybrać. Kwestię tę określają przepisy szczegółowe odnoszące się do poszczególnych dowodów, np.art. 389 k.p.k.dotyczący odczytywania protokołów wyjaśnień oskarżonego. W konsekwencji należy uznać, że zarzut dotyczący nieuprawnionego zaniechania bezpośredniego przesłuchania na rozprawie świadka i poprzestania na odczytaniu protokołu jego zeznań złożonych w postępowaniu przygotowawczym powinien odnosić się przede wszystkim do przepisu określającego warunki, od których uzależniona jest dopuszczalność odczytania protokołu zeznań świadka, tj. przepisuart. 391 k.p.k.Istotne znaczenie dla kwestii odczytywania protokołów zeznań świadków ma również standard wypracowany na gruncieart. 6 ust. 3 lit. d)EKPCz, a zatem omawiany zarzut może odnosić się również do tego przepisu.
Przechodząc do rozważenia przedmiotowego zarzutu, należy wskazać, że Sąd Okręgowy podejmował starania, aby przesłuchać tego świadka na rozprawie, jednak zarówno doręczenie wezwania przez pocztę, jak i za pośrednictwem Policji, nie przyniosły efektu. Z informacji ustalonych przez Policję w oparciu o oświadczenie matki świadka, wynika, że nie mieszka on od półtora roku pod adresem, jakim dysponował Sąd, a ona nie wie, gdzie przebywa i nie ma z nim żadnego kontaktu (k. 5296, 5313). Na marginesie należy zauważyć, że nieskuteczne okazały się również działania podejmowane w celu zapewnienia stawiennictwa tego świadka w równolegle toczącym się przed Sądem Okręgowym we Włocławku postępowaniu karnym w sprawie II K 78/14 (zob. uzasadnienie wyroku SA w Gdańsku z dnia 28 stycznia 2016 r., sygn. II AKa 403/15 – k. 5457v-5458). Trzeba też wskazać, że obrona w postępowaniu przed Sądema quonie kwestionowała odczytania protokołów wyjaśnieńŁ. M. (1).
W ocenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku decyzja o odczytaniu na podstawieart. 391 § 1 k.p.k.protokołu złożonych w postępowaniu przygotowawczym zeznań świadkaŁ. M. (1)była uprawniona (k. 5373v). Przekonują o tym reguły przyjęte w orzecznictwie strasburskim dotyczące badania kwestii ewentualnego naruszenia gwarantowanego w art. 6 ust. 3 lit. d) EKPCz prawa obrony do przesłuchania świadków oskarżenia. Wskazuje się w nim, że dla zapewnienia w tym zakresie zgodności z art. 6 EKPCz istnieje konieczność spełnienia dwóch wymogów. Po pierwsze, musi istnieć usprawiedliwiony powód nieobecności świadka. Po drugie, jeśli skazanie jest oparte wyłącznie albo w rozstrzygającym stopniu na zeznaniach złożonych przez osobę, której oskarżony nie miał możliwości przesłuchać lub doprowadzić do przesłuchania w trakcie śledztwa lub postępowania sądowego, nie może dojść do ograniczenia prawa do obrony w stopniu niedającym się pogodzić z gwarancjami wynikającymi z art. 6 EKPCz (tzw. reguła dowodu „wyłącznego lub rozstrzygającego”). Jeżeli wyrok skazujący jest wyłącznie lub w rozstrzygającym stopniu oparty na zeznaniach nieobecnego świadka, należy zbadać, czy istniały wystarczające czynniki równoważące i gwarancje, które zabezpieczały przed tym, aby niedogodności spowodowane dopuszczeniem zeznań złożonych w postępowaniu przygotowawczym nie ograniczyły praw oskarżonego w stopniu, który byłby niezgodny z wymaganiami art 6 ust. 3 lit. d) EKPCz. Chodzi tu między innymi o środki, które pozwalają na dokonanie rzetelnej i właściwej oceny wiarygodności dowodów. Wyrok skazujący oparty na takich zeznaniach byłby dopuszczalny tylko pod warunkiem ich wystarczającej wiarygodności, biorąc pod uwagę ich znaczenie w danej sprawie (zob. wyrok ETPCz (Wielka Izba) z dnia 15 listopada 2011 r.,

    Al Khawajai

    Taheryprzeciwko Zjednoczonemu Królestwu, skargi nr 26766/05 i 22228/06, § 119, 147; podobnie wyrok ETPCz z dnia 17 kwietnia 2012 r.,

    Fąfrowicz
przeciwko Polsce, skarga nr 43609/07, § 53-55; wyrok ETPCz z dnia 4 czerwca 2013 r.,

    Kostecki
przeciwko Polsce, skarga nr 14932/09, § 61, 62).
W świetle powyższego należy przyjąć, że oceniając dopuszczalność odczytania w trybieart. 391 § 2 k.p.k.wyjaśnień świadka, którego obrona nie miała możliwości przesłuchać lub doprowadzić do przesłuchania w trakcie postępowania przygotowawczego lub sądowego, należy mieć na względzie standard wypracowany w orzecznictwie strasburskim na gruncieart. 6 ust. 3 lit. d)EKPCz. Oznacza to, iż powinien istnieć usprawiedliwiony powód nieobecności świadka, a więc co do zasady Sąd powinien dołożyć należytej staranności, aby zapewnić stawiennictwo świadka. Jeżeli zaś podlegające odczytaniu zeznania złożone przez takiego świadka mają charakter dowodu wyłącznego lub rozstrzygającego dla wydania wyroku skazującego, nie może dojść do ograniczenia prawa do obrony w stopniu niedającym się pogodzić z gwarancjami wynikającymi zart. 6EKPCz.
Odnosząc wskazane warunki do przedmiotowej sprawy i kwestii przesłuchaniaŁ. M. (1)należy wskazać, że Sąda quopodjął szereg działań mających na celu zapewnienie stawiennictwa tego świadka i bezpośrednie jego przesłuchanie w warunkach kontradyktoryjnej rozprawy. Okazało się być to obiektywnie niemożliwe, gdyż pomimo tych starań, nie doszło do ustalenia aktualnego miejsca pobytu świadka. Co również istotne, pożądanego efektu nie przyniosły także analogiczne działania podejmowane w innym toczącym się postępowaniu, w którymŁ. M. (1)był świadkiem. Należy zatem uznać, iż pierwszy wymóg formułowany w orzecznictwie ETPCz został spełniony.
Jeśli idzie o drugi wymóg składający się na standard strasburski, w ocenie Sądu Apelacyjnego należy uznać, że wyjaśnieniaŁ. M. (1)(k. 2637-2638) nie mają charakteru dowodu wyłącznego lub rozstrzygającego. Należy przypomnieć, że dotyczyły one napadu na komis wZ.. Jak wskazano to w ramach analizy drugiego zarzutu podniesionego w apelacji, ustalenia dotyczące udziału oskarżonegoS. K. (1)w tym napadzie oparte zostały nie tylko na zeznaniachŁ. M. (1), ale w równym stopniu na depozycjachR. S.iA. B. (2), którzy szeroko opisali przebieg zdarzenia oraz udział w nim oskarżonego. Na sprawstwo oskarżonego dodatkowo wskazywał równieżR. C. (3). Nie można zatem uznać, aby zeznania świadkaŁ. M. (1)były dowodem wyłącznym lub rozstrzygającym o winie oskarżonegoS. K.co do czynu zarzuconego mu w punkcie XVI aktu oskarżenia. Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim orzecznictwie przyjmuje konsekwentnie, że im silniejsze inne dowody potwierdzające zeznania takiego świadka, któremu obrona nie mogła zadać pytań, tym mniejsze są podstawy do tego, aby te zeznania uznać za dowód rozstrzygający. Nie można również uznać, aby istniały między wskazanymi dowodami tak istotne różnice, że bezwzględnie nakazywałyby bezpośrednie przesłuchanieŁ. M.. Przeprowadzona w odniesieniu do zarzutu drugiego apelacji analiza depozycjiR. S.,Ł. M.iA. B.dotyczących napadu na komis wZ.wykazała, że przywoływana przez skarżącego rozbieżność dotycząca pola kukurydzy ma charakter pozorny, zaś inne różnice miały charakter drugorzędny, co zaś najistotniejsze – między tymi świadkami nie ma żadnych rozbieżności dotyczących faktu udziału w tym napadzie oskarżonegoS. K. (1). Nie ma zatem podstaw do twierdzenia, iż charakter rozieżności w sposób bezwzględny nakazywał bezpośrednie przesłuchanie przed Sądem świadkaŁ. M. (1).
W konsekwencji nie można uznać, aby doszło do naruszeniaart. 410 k.p.k.w zw. zart. 6 k.p.k.poprzez brak bezpośredniego przesłuchaniaŁ. M. (1). Na marginesie należy jedynie zauważyć, że odczytane na rozprawie wyjaśnienia tego świadka, zostały przez niego złożone w dniu 16 września 2013 r. (k. 2637-2638), a więc w momencie, gdyS. K. (1)miał już status podejrzanego (k. 2378-2380) i jako strona w postępowaniu przygotowawczym mógł zgodnie zart. 317 § 1 k.p.k.żądać dopuszczenia udziału choćby jego obrońcy w czynnościach śledztwa.
Sprostowanie oczywistej omyłki pisarskiej.Sąd Apelacyjny z urzędu dostrzegł, że Sąd Okręgowy przytaczając w komparycji wyroku opis i kwalifikację prawną czynów zarzuconych oskarżonym w akcie oskarżenia, popełnił następujące omyłki:

1
w opisie czynów zarzuconych w punktach XVI, XIX i XLI aktu oskarżenia napisał(...)zamiast prawidłowego oznaczenia miejscowości(...),

2
w opisie czynów zarzuconych w punktach XX, XXII, XXIII i XXIV aktu oskarżenia jednego z oskarżonych określił jako „L. W. (2)” zamiast prawidłowego „L. W. (1)”, a materiał dowodowy nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że „L.” to pseudonim, jaki był używany na określenieL. W. (1),

3
w oznaczeniu czynu zarzuconego w punkcie XXXI aktu oskarżenia na stronie 10 wyroku wpisał oznaczenie „XXI” zamiast prawidłowego „XXXI”.

Nie budzi wątpliwości, że wskazane błędy mają charakter oczywistych omyłek pisarskich. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny działając na podstawieart. 105 § 1 i 2 k.p.k.sprostował wskazane omyłki w komparycji wyroku Sądu Okręgowego we Włocławku z dnia 1 czerwca 2016 r., sygn. akt II K 40/14, dokonując korekt w sposób opisany w sentencji wyroku.
Koszty procesu. W związku z tym, że wyrok Sądu Apelacyjnego kończy postępowanie, należało stosownie doart. 626 § 1 k.p.k.rozstrzygnąć o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze.
Na wstępie należy wskazać, że z uwagi na fakt wszczęcia postępowania odwoławczego wniesieniem apelacji przez obrońców oskarżonych w dniu 30 czerwca i 11 lipca 2016 r., do ustalenia wysokości wynagrodzenia obrońców z urzędu zastosowanie miało rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. poz. 1801). Stosownie bowiem do przepisu § 22 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. poz. 1714), które obowiązuje od dnia 2 listopada 2016 r., do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny na podstawieart. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze(tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1999 z późn. zm.) oraz § 2 pkt 1, § 4 ust. 1 i 3 oraz § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. poz. 1801) zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw.B. B.– Kancelaria Adwokacka weW.oraz adw.M. L.– Kancelaria Adwokacka wG.kwoty po 738 złotych brutto tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonymP. P. (1)iS. K. (1)w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym.
Sąd Apelacyjny na podstawieart. 624 § 1 k.p.k.zwolnił oskarżonych w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze i obciążył nimi Skarb Państwa, uznając, że przemawiają za tym względy słuszności z uwagi na orzeczenie wobec oskarżonych bezwzględnych kar pozbawienia wolności.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Gdańsku
date: '2017-04-05'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Sławomir Steinborn
- Dariusz Malak
- Wiktor Gromiec
legal_bases:
- art. 18 par 2 i 3 kk
- art. 62 ust 1 i 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii
- art. 105 § 1 i 2 k.p.k.
- art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze
recorder: sekr. sądowy Katarzyna Pankowska
signature: II AKa 274/16
```