You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt X K 877/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 07 marca 2017r.
Sąd Rejonowy Gdańsk – Południe w Gdańsku w X Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SR  Joanna Jurkiewicz
Protokolant: Magdalena Barska
po rozpoznaniu w dniach 03.01.2017r. oraz 28.02.2017r. sprawyA. Ł. (1), synaJ.iB.,urodzonego (...),PESEL (...),
oskarżonego o to, że:
w dniu 05.05.2016r. wP.groziłM. R. (1), że ją załatwi i przyjdzie z nożem, przy czym groźba ta wzbudziła u zagrożonej uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona,
tj. o przestępstwo zart. 190§1 k.k.

I
OskarżonegoA. Ł. (1)uniewinnia od popełnienia czynu zarzucanego mu oskarżeniem.

II
Na podstawieart. 626§1 k.p.k.,art. 632 pkt 2 k.p.k.kosztami procesu obciąża w całości Skarb Państwa.

Na oryginale właściwy podpis
Sygn. akt X K 877/16

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 05 maja 2016 rokuA. Ł. (2)udał się na umówioną wcześniej wizytę do dermatologa – doktorM. R. (1)do przychodni lekarskiej mieszczącej się wP.przyulicy (...). Jego wizytę zarejestrowano między godziną 09:30 a 10:00.A. Ł. (2)przyjechał do przychodni na chwilę przed 10:00 i widząc, że na wizytę oczekuje wiele osób, postanowił zapytaćM. R. (1), czy może wejść zgodnie z wcześniejszym ustaleniem, czyli w swoim przedziale czasowym. Nie mógł ustalić tego z recepcjonistką, ponieważ tego dnia nie było jej w przychodni. W związku z powyższym korzystając z tego, że do gabinetu ktoś wchodził,A. Ł. (2)stanął w drzwiach i zapytał, czy może zostać przyjęty jako następny.M. R. (2)w odpowiedzi stwierdziła, że wyczytywała jego nazwisko wcześniej i – jako że był wówczas nieobecny – jego czas minął, zaś jeśli chce być przyjęty, musi ustawić się w kolejce, za osobami obecnymi już w poczekalni. Ta odpowiedź zdenerwowałaA. Ł. (1), który stwierdził podniesionym głosem, że zaistniała sytuacja nie jest pierwszą tego rodzaju i świadczy o chaosie organizacyjnym panującym w przychodni. Następnie zażądał odM. R. (1)swojej dokumentacji medycznej oświadczając, że zamierza zmienić przychodnię i lekarza.M. R. (1)nie zgodziła się na wydanie dokumentacji wskazując, że nie ma recepcjonistki, która mogłaby sporządzić odpowiednie w takim wypadku dokumenty, ona sama nie może zaś tego zrobić, ponieważ ma pacjentów. Wówczas silnie wzburzonyA. Ł. (2)wycofał się i postanowił opuścić przychodnię. Idąc do wyjścia potknął się jednak, co dodatkowo zdenerwowało go na tyle, że wychodząc kopnął drzwi wejściowe do budynku.
Dowód: zeznania świadków:Z. R. (1)k. 28v., 169-170,D. W.k. 30v., 171-172;W. G.k. 34v., 185; częściowo zeznania świadkówA. N.k. 38v., 171-172;B. W. (1)k. 26v., 183-185; częściowo zeznania pokrzywdzonejM. R. (1)k. 3-4, 166-169; wyjaśnienia oskarżonego k. 64, 164-165.
Od jednej z kolejnych pacjentekM. R. (1)dowiedziała się o kopnięciu drzwi przezA. Ł. (1)i niezwłocznie poszła sprawdzić, czy zostały uszkodzone, a następnie zadzwoniła doŁ.informując, że zamierza zawiadomić o zdarzeniu organa ścigania. W odpowiedziA. Ł. (2)stwierdził, że zgłosi jej zachowanie Izbie Lekarskiej. ZdenerwowanaR.rozłączyła się.
Dowód: częściowo zeznania świadkaA. N.k. 38v., 172-175; częściowo zeznania pokrzywdzonejM. R. (1)k. 3-4, 166-169; wyjaśnienia oskarżonego k. 64, 164-165.
Ustosunkowując się do stawianego mu zarzutu w toku postępowania przygotowawczegoA. Ł. (2), słuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do winy podnosząc, że wprawdzie był wzburzony z powodu panującego w przychodni chaosu, jednak nie groził pokrzywdzonej i nie ubliżał jej. Wyjaśniając przed Sądem w charakterze oskarżonegoA. Ł. (2)oświadczył, że rozumie treść zarzutu i nie przyznaje się do popełnianie zarzucanego mu czynu. Ponownie odniósł się przy tym do okoliczności podnoszonych na wcześniejszym etapie postępowania. Jednocześnie z uwagi na wymóg zwięzłości uzasadnienia wynikający zart. 424§1 k.p.k.odstąpiono od cytowania całości wyjaśnień oskarżonego odstępując do wskazanych poniżej kart akt postępowania.
Wyjaśnienia oskarżonegoA. Ł. (1)k. 64, 164-166.
A. Ł. (2)ma wykształcenie wyższe. Jest żonaty i ma jedno małoletnie dziecko pozostające na jego utrzymaniu. Prowadzi działalność gospodarczą osiągając z tego tytułu dochód w wysokości około 3.000 zł miesięcznie. Według oświadczenia stan jego zdrowia jest dobry; nie był leczony psychiatrycznie, neurologicznie, ani odwykowo. Nie był uprzednio karany.
Dowody: dane o karalności k. 181, dane osobopoznawcze k. 63-63v.

Sąd zważył, co następuje:

W świetle wszystkich przeprowadzonych i ujawnionych w toku postępowania dowodów Sąd przyjął, iż brak jest podstaw, by przypisaćA. Ł. (2)popełnienie zarzucanego mu oskarżeniem czynu.
Istotne znaczenie dla dokonania ustaleń stanu faktycznego miały zeznaniaD. W.– pacjentki, która była w gabinecie pokrzywdzonej, gdy wtargnął do niego oskarżony. Słuchana w sprawie dwukrotnie każdorazowo przedstawiła tę samą zwięzłą i wewnętrznie spójną wersję wydarzeń. Co istotne, w toku postepowania przygotowawczego wyraźnie zaznaczała przy tym, że słyszała całą rozmowę między oskarżonym i pokrzywdzoną i choć podkreśliła, że „rozmowa była raczej ze strony tego pana roszczeniowa”, to jednocześnie wykluczyła, byA. Ł. (2)groził lub ubliżałM. R. (1). Dla oceny wiarygodności omawianych depozycji miało znaczenie, iż świadek, jako niezwiązana z żadną ze stron postępowania, nie miała interesu w tym, by wbrew wprawdzie sprzyjać którejkolwiek z nich.
W kwestii zeznańB. W. (1)– jednego z pacjentów oczekujących w kolejce na wizytę u pokrzywdzonej, w ocenie Sądu brak było podstaw, by podważyć ich wiarygodność w zakresie opisu przebiegu zdarzenia. Świadek dokładnie odniósł się do zachowania oskarżonego, a jego wskazania w tym względzie korespondowały z treścią zeznańD. W.. Zaznaczał przy tym, iż nie wyklucza, że mógł nie usłyszeć wszystkich słówA. Ł. (1), jednak jednocześnie dość dokładnie przytoczył treść jego wypowiedzi. Ze wskazań świadka w tej części wynikało nadto, że dyskusja miedzyA. Ł. (2)iM. R. (1), choć burzliwa, była merytoryczna i tym samym nie sprowadzała się do lżenia pokrzywdzonej przez oskarżonego, co ta sugerowała. Dodatkowo świadek odniósł się również do reakcji pokrzywdzonej na zachowanieA. Ł. (1)– stwierdził, że gdy wszedł do gabinetuM. R. (1)wyglądała na „przybitą”, w trakcie badania wydała się natomiast świadkowi „roztrzęsiona i przestraszona”. Sąd stwierdził jednak, że w tym względzieB. W. (1)wyrażał jedynie swoje przypuszczenia, zaś treść jego wypowiedzi była determinowana z jednej strony faktem, iż obserwował zachowanie oskarżonego, które ewidentnie oceniał w sposób negatywny, z drugiej natomiast troską o pokrzywdzoną, do której żywił sympatię. Nie bez znaczenia dla odbioru przez świadka zachowania pokrzywdzonej pozostawał nadto bez wątpienia fakt, że na początku wizyty poinformowała onaB. W. (1), że jej grożono. Warto przy tym zwrócić uwagę na okoliczność, że – jak podaje świadek – nie przytoczyła ona przy tym treści rzekomych gróźb. Z tych też powodów Sąd podszedł z rezerwą do zeznań świadka w omówionej części, pomijając je w toku dokonywania ustaleń w sprawie.
ZeznaniaW. G.– innego z pacjentów oczekujących na wizytę u pokrzywdzonej w czasie, gdy do przychodni przyszedłA. Ł. (2)– miały znaczenie dla sprawy jedynie w zakresie, w jakim świadek odniósł się do okoliczności kopnięcia przez oskarżonego w drzwi w trakcie wychodzenia z poczekalni W pozostałym zakresie jego depozycje nie przyczyniły się do dokonania ustaleń w sprawie, ponieważW. G., jako osoba starsza i mająca problemy ze słucham, nie dosłyszał, o czym rozmawiały strony postępowania, zatem nie mógł odnieść się do tej kwestii.
Podobnie należało ocenić zeznaniaZ. R. (2)– tak jakW. G.– oczekującego w trakcie zdarzenia na wizytę u dermatologa. Szczerze opisał, co zaobserwował w dniu 05 maja 2016 roku, zaznaczając, iż nie słyszał treści rozmowy oskarżonego z pokrzywdzoną i stał w miejscu, z którego nie widział drzwi, w które miał kopnąć oskarżony wychodząc. W konsekwencji jego zeznania mogły posłużyć jedynie do ustalenie, że rzeczona rozmowa nie miała spokojnego przebiegu – świadek podał bowiem, iż choć nie zna treści konkretnych wypowiedzi jej uczestników, to słyszał, że zwracali się oni do siebie podniesionym głosem.
Analizując treść zeznań pokrzywdzonej –M. R. (1), Sąd doszedł do przekonania, iż nie były one obiektywne, a co więcej w istotnych dla sprawy szczegółach ww. mijała się z prawdą. Wynikało z nich w sposób jednoznaczny, iż pokrzywdzona żywi do oskarżonego urazę w związku z wielokrotnymi wcześniejszymi zastrzeżeniami, jakie ten zgłaszał do organizacji pracy w jej przychodni. Powyższe zdaniem Sądu wpłynęło na sposób, w jaki pokrzywdzona odebrała słowa oskarżonego i w konsekwencji na zaprezentowaną przez nią ocenę jego zachowania. Bezspornym jest w świetle tak wyjaśnień samego oskarżonego jak i słuchanych w sprawie świadków, iżA. Ł. (2)w trakcie wymiany zdań z pokrzywdzoną był silnie wzbudzony i prezentował roszczeniową postawę, nie mniej jednak jednocześnie zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził wersji wydarzeńM. R. (1), jakoby oskarżony ubliżał jej i groził.
Zeznając w dniu 07 maja 2016 roku pokrzywdzona wskazała, żeA. Ł. (2)stojąc w drzwiach jej gabinetu zwrócił się do niej słowami „tu kurwo, znowu jest bałagan”, po czym miał grozić, że ją załatwi i przyjdzie z nożem. Powyższe stało jednak w rażącej sprzeczności z treścią zeznańD. W., która znajdowała się wtedy w jednym pomieszczeniu z pokrzywdzoną.D. W.konsekwentnie podnosiła, iż słyszała całą wymianę zdań między stronami postepowania i z całą pewnością ze stronyA. Ł. (1)nie padały pod adresem pokrzywdzonej groźby, ani wyzwiska. Słów oskarżonego, które cytowałaM. R. (1), nie słyszeli również pacjenci na korytarzu oczekujący na wizytę. Odnosząc się dodatkowo do groźby użycia noża, jaka miał paść ze strony oskarżonego, Sąd stwierdził, że wprawdzie na podobną okoliczność powołuje sięA. N., nie mniej jednak pokrzywdzona przekonywała, że groźba ta padła w jej gabinecie, wskazana świadek natomiast utrzymywała, że oskarżony wypowiedział ją przechodząc przez poczekalnię i „nie kierując jej do konkretnej osoby”. W konsekwencji również i w tym względzie nie sposób było przyjąć, iż twierdzenia pokrzywdzonej korelowały z innymi zeznaniami, co uwiarygadniałoby jej relację. Sąd nie dał też wiary zeznaniom pokrzywdzonej, iż zachowanieA. Ł. (1)wywołało jej obawy o swoje bezpieczeństwo. Warto zauważyć bowiem, iż po zdarzeniu będącym przedmiotem niniejszego postępowania pokrzywdzona dowiedziawszy się, żeA. Ł. (2)wychodząc kopnął w drzwi wejściowe, dzwoniła do niego, by wyrazić swoją dezaprobatę dla takiego zachowania i uprzedzić, że zamierza poinformować o tym organa ścigania. Zachowanie takie trudno uznać, w świetle wskazań doświadczenia życiowego, za zachowanie charakterystyczne dla osoby zastraszonej. Powyższe utwierdziło Sąd w przekonaniu, iż zeznania pokrzywdzonej należało uznać za miarodajny dowód w sprawie jedynie w zakresie, w jakim odnosiła się ona w nich do samego faktu pojawienia się oskarżonego w dniu 05 maja 2016 roku w przychodni wP.przyulicy (...)i wyrażania swojego niezadowolenia ze sposobu funkcjonowania tej instytucji.
Odnosząc się w dalszej kolejności do zeznańA. N., Sąd zważył, iż istniały podstawy, by poddać w wątpliwość ich wiarygodność. Niewątpliwie kluczową sprawą dla postępowania było, iż oskarżony opuszczając przychodnię miał głośno wypowiadać groźby, że „załatwi ją” i wróci do przychodni „z nożem”. Jak podałaA. N., oskarżony miał wypowiadać te słowa przechodząc przez poczekalnię (nie zaś w gabinecie lekarskiemu, bezpośrednio do pokrzywdzonej). Z ustaleń poczynionych przez Sąd wynika natomiast, że w tym czasie w przychodni znajdowali się min.Z. R. (1)iB. W. (1), żaden z mężczyzn nie potwierdza jednak wskazańA. N., przeciwnie – obaj podnosili, że nie słyszeli w dniu zdarzenia gróźb. Biorąc natomiast pod uwagę, że cytowane słowa miały być wypowiedziane głośno, już na korytarzu, z pewnością nie umknęłyby ich uwadze, sama świadek w tym względzie podkreślała, iż „nie jest możliwe, że nikt poza nią ich nie słyszał” (k.173). Oceniając zatem omawiane depozycje, Sąd miał na względzie, że stoją one w sprzeczności z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd nie przesądza jednocześnie, by powyższe wynikało z celowego działania świadka, treść zeznańA. N.wskazuje bowiem na to, iż była ona silnie wzburzona zachowaniem oskarżonego, możliwym jest zatem, że nieświadomie, w stresie przypisała mu zachowania, które faktycznie nie miały miejsca w rzeczywistości. Z tego względu Sąd stwierdził, że należy dać wiarę jej depozycjom jedynie w zakresie, w jakim odnosiły się one do okoliczności bezspornych.
Pominięte jako nie mające znaczenia dla sprawy zostały natomiast zeznaniaW. K.,D. T.,A. R.,J. G.,J. N.,A. L.,R. A.,R. B.,T. C.,S. Ś.,T. N.,S. M.,N. R.,G. A.,B. K., gdyż wskazane osoby nie były bezpośrednimi świadkami zdarzenia będącego przedmiotem postępowania.
Znaczenie dla sprawy nie miały również depozycjeS. W., gdyż ewidentnie opisał on inną sytuację, aniżeli ta z udziałem oskarżonego. Świadczy o tym fakt, iż przedstawił on cały przebieg zdarzania kompletnie odmiennie aniżeli pozostałe słuchane w toku postępowania osoby, w tym strony, a nadto przedstawił mężczyznę, który miał wdać się w dyskusje z pokrzywdzona jako sześćdziesięciolatka lub siedemdziesięciolatka.
Sąd uznał, iż do przedmiotowego zdarzenia nie odnosiły się również zeznaniaB. W. (2). Opisała ona bowiem sytuację, gdzie nieznany jej mężczyzna zarzucał recepcjonistce pracującej w przychodni wP.przyulicy (...)o imieniuE.niesprawne prowadzenie zapisów pacjentów na wizyty. Tymczasem, jak wynika z zeznańM. R. (3),Z. R. (1)oraz wyjaśnień oskarżonego w dniu 05 maja 2016 roku recepcjonistki nie było w przychodni. W konsekwencji należało uznać, że opisane przezB. W. (2)zdarzenie miało miejsce w innej dacie.
Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania autentyczności dokumentów w postaci: danych o karalności, danych osobopoznawczych i protokołów znajdujących się w aktach sprawy. Brak w sprawie innych dokumentów, które mogłyby podważyć autentyczność wymienionych, bądź też zakwestionować ich autorstwo i treści w nich zawarte. Mając ponadto na uwadze zgodność danych wynikających z powyższych dokumentów z treścią zeznań świadków oraz wyjaśnień oskarżonego, brak było podstaw do zakwestionowania wiarygodności wskazanych dowodów.
Mając na względzie zaprezentowaną powyżej ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd uznał, że wyjaśnienia oskarżonego polegały na prawdzie. Oskarżony opisał w nich swoje zachowanie względem pokrzywdzonej nie starając się ukrywać tego, że był zdenerwowany zaistniałą sytuacją i prezentował postawę roszczeniową. Przyznał też, że w nerwach, wychodząc kąpał drzwi prowadzące do poczekalni. Wskazane okoliczności, zdaniem Sądu uwiarygadniają prezentowana przezA. Ł. (1)wersje wydarzeń. Pozytywny wpływ na ocenę wiarygodności jego wskazań miał nadto fakt, iż prezentowana przez niego relacja własnego zachowania wobec pokrzywdzonej była spójna z zeznaniamiD. W., zaś opis czynności podjętych po opuszczeniu gabinetu korespondował w pełni z depozycjamiB. W. (1).
W ocenie Sądu, mając na uwadze przedstawioną powyżej ocenę materiału dowodowego należało przyjąć, iżA. Ł. (2)nie dopuścił się zarzucanego mu oskarżeniem czynu kwalifikowanego zart. 190§1 k.k.
Przepisart. 190§1 k.k.penalizuje zachowanie polegające na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby jej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. Tymczasem jak wynika z zeznańD. W., która była w gabinecieM. R. (1), gdy wszedł do niegoA. Ł. (2), z cała pewnością w trakcie rozmowy miedzy ww. (choć jej przebieg nie był spokojny) nie padły przekleństwa, ani groźby. Co więcej, tak z zeznańD. W., jak iB. W. (1)wynikało przy tym, że sama dyskusja była rzeczowa – dotyczyła możliwości odbycia wizyty przez oskarżonego u dermatologa poza kolejką, a następnie – zrezygnowania z usług świadczonych przez pokrzywdzoną i zabrania przezA. Ł. (1)swojej dokumentacji medycznej. W jej trakcie oskarżony stał zaś w drzwiach gabinetu, nie gestykulując przy tym, czy wykonując gwałtownych ruchów. W konsekwencji Sąd wykluczył również, by pod adresemM. R. (1)padły groźby w znaczeniuart. 190§1 k.k.zawoalowane lub mające charakter niewerbalny.
Odnosząc się natomiast do zachowaniaA. Ł. (1)po zakończeniu dyskusji z pokrzywdzoną, zdaniem Sądu również i ono nie nosiło znamion zarzucanego oskarżonemu występku. Z wiarygodnych w tym względzie zeznańZ. R. (3)iB. W. (1)nie wynika w żadnym razie, by słyszeli oni, oczekując na wizytę u lekarza, by oskarżony opuszczając przychodnię (przechodząc obok nich) wypowiadał pod adresem pokrzywdzonej obelgi czy groźby. Wprawdzie odmiennie zeznawałaA. N., jednak – jak wskazywano przy okazji omówienia jej zeznań – Sąd stwierdził, że wobec jednoznacznych, przeciwnych twierdzeń innych oczekujących w kolejce pacjentów, nie sposób było dać jej wiary.
W konsekwencji Sąd stwierdził, że zachowanieA. Ł. (1)względemM. R. (1), choć niewątpliwie nieuprzejme, to jednak nie wyczerpywało znamion czynu zabronionego kwalifikowanego zart. 190§1 k.k.Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala bowiem przyjąć, iżA. Ł. (2)groziłM. R. (1)popełnienia przestępstwa na jej szkodę, lub by zachowywał się w sposób, który mogłaby poczytać za groźbę tego rodzaju.
Dodatkowo abstrahując od powyższego Sąd stwierdził jednocześnie, iż słowaA. Ł. (1)nie wzbudziły w pokrzywdzonej obaw. W myśl powszechnie przyjętego w doktrynie i orzecznictwie stanowiska, ocena tej okoliczności powinna mieć wprawdzie charakter subiektywny, jednak jednocześnie muszą być wzięte pod uwagę elementy obiektywizujące ją, takie jak okoliczności wyrażenia groźby, jej treść, rodzaj dobra prawnie chronionego, które było przedmiotem groźby, pozwalające na wyeliminowanie z zakresu karalności groźby kompletnie irracjonalne[wyrok SA w Krakowie z dnia 4 kwietnia 2002 r., II AKa 163/02, KZS 2002, z. 7-8, poz. 44]. Na gruncie niniejszej sprawy należało natomiast stwierdzić, iż po pierwszeM. R. (1), jak wynika z zeznańD. W., wdała się w dyskusję z oskarżonym wykazując się przy tym asertywnością, która zmusiłaA. Ł. (1)do opuszczenia przychodni bez realizacji jego roszczeń. Następnie dowiedziawszy się o kopnięciu przezA. Ł. (1)drzwi do poczekalni pokrzywdzona sprawdziła, że nie zostały uszkodzone, a następnie mimo wszystko zadzwoniła do niego uprzedzając, że zachowanie to nie pozostanie bez jej reakcji. W konsekwencji choć niewątpliwie pokrzywdzona była przy tym silnie wzburzona, Sąd uznał, iż wzburzenie to, jak i jej stres wynikał z samego faktu obiektywnie nieuprzejmego zachowania oskarżonego względem niej, nie zaś tego, by rzeczone zachowanie budziło wM. R. (1)obawy.
Reasumując, mając na uwadze, iż swoim zachowaniem z dnia 05 maja 2016 rokuA. Ł. (2)nie wyczerpał znamion zart. 190§1 k.k., zgodnie z treściąart. 17§1 pkt. 2 k.p.k.w zw. zart. 414§1 k.p.k.Sąd uniewinnił go od popełniania zarzucanego mu oskarżeniem czynu.
Wobec uniewinnienia oskarżonego, Sąd na mocyart. 632 pkt. 2 k.p.k.obciążył kosztami postępowania Skarb Państwa.

Sędzia SR Joanna Jurkiewicz

ZARZĄDZENIE

1
odnotować w rep. K.

2
odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć zgodnie z wnioskami.

3
przedłożyć z wpływem lub do uprawomocnienia.

G., dnia 23 marca 2017r.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku
date: '2017-03-07'
department_name: X Wydział Karny
judges:
- Joanna Jurkiewicz
legal_bases:
- art. 190§1 k.k.
- art. 17§1 pkt. 2 k.p.k.
recorder: Magdalena Barska
signature: X K 877/16
```