You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt IV Ka 724/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 grudnia 2018 r.

Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodniczący:

SSO Agnieszka Połyniak (spr.)

Sędziowie:

SSO Mariusz Górski,

SSO Sylwana Wirth

Protokolant:

Agnieszka Strzelczyk

przy udziale Elżbiety Reczuch Prokuratora Prokuratury Okręgowej,
po rozpoznaniu w dniu 21 grudnia 2018 r.

    sprawyJ.M.

synaJ.iM.z domuM.
urodzonego (...)wŚ.
oskarżonego z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu
narkomanii w zw. zart. 12 kkw zw. zart. 65 kk
na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora
od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy
z dnia 28 lutego 2018 r. sygnatura akt II K 273/14

I

    uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonegoJ.M.i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania ;

II
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.M. H.z Kancelarii Adwokackiej wŚ.516,60 złotych tytułem kosztów nie opłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym.

Sygnatura akt IV Ka 724/18

UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 28 lutego 2018r. Sąd Rejonowy w Świdnicy, w sprawie o sygn. akt II K 273/14, uniewinniłJ.M.od zarzutu popełnienia czynu z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 205r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. zart. 12 k.k.i zart. 65 k.k.polegającego na tym, że:
w okresie od lipca 2002 r. do czerwca 2003 r. wŚ.i innych miejscowościachD., działając, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, wbrew przepisom art. 33-35 i 37 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, brał udział w obrocie znaczną ilością substancji psychotropowej w postaci amfetaminy, w ten sposób, że regularnie, w wyżej wymienionym okresie czasu odbierał odK. K.nie mniej niż 100 gramów amfetaminy miesięcznie, płacąc 10 zł za gram narkotyku, a następnie wprowadził do obrotu, sprzedając nieustalonym dotychczas osobom, nie mniej niż 1.000 gramów amfetaminy o łącznej wartości nie mniejszej niż 10 000 złotych.
Z wyrokiem tym nie pogodził się Prokurator Prokuratury Krajowej weW., który zaskarżył rozstrzygnięcie na niekorzyśćJ.M.zarzucając na podstawieart. 427§1i 2 kpkorazart. 7 kpk:
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść orzeczenia, polegający na niewłaściwym przyjęciu, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie jest wystarczający dla uznania winy i sprawstwaJ.
M., w zakresie czynu opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku, co stanowiło także wynik niezasadnego zastosowania dyrektywy przewidzianej wart. 5§2 kpk, podczas gdy prawidłowa ocena tego materiału dowodowego, w szczególności zaś wynikająca z wnikliwej analizy zeznań świadkaK. K.i świadka koronnegoK.
P., a także treść opinii biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej dotyczącej stanu zdrowia oskarżonegoJ.M.w czasookresie zarzucanego mu czynu prowadzi do wniosku, że wyżej wymieniony dopuścił się zarzucanego mu czynu.
Powołując się na przepisart. 437§3 kpkskarżący wniósł o uchylenie pkt III części dyspozytywnej wyroku i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz utrzymanie wyroku w pozostałej części w mocy.

Sąd odwoławczy zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, choć sąd odwoławczy nie przesądza w tym już momencie czy jedynie słuszną decyzją jest uznanie sprawstwa i winyJ.M., jak też wymierzenie mu kary. Te kwestie będą mogły być bowiem przedmiotem oceny sądu orzekającego w sprawie dopiero po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dowodowym i właściwie, tj. rzetelnie i całościowo, dokonanej ocenie materiału dowodowego oraz wskazaniu w oparciu o którą z ustaw o przeciwdziałaniu narkomanii może ocenić dokonane ustalenia faktyczne. Uszło uwagi zarówno oskarżycielowi, jak i sądowi, że czyn zarzucany miał być popełniony w czasie, kiedy obowiązywała inna ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, aniżeli ta, wskazana w akcie oskarżenia. Okoliczność powyższa nie była bowiem w żaden sposób weryfikowana pod kątem art. 4§1k.k.
Abstrahując jednakże od powyższych uwag, zgodzić się trzeba z apelującym, że ustalenia sądu meriti jawią się jako błędne, bowiem, zgodnie z brzmieniemart. 410 k.p.k., podstawą tychże ustaleń winien być całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy i to zarówno tych świadczących na korzyść, jak na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.). W niniejszej sprawie tak się jednak nie stało, a wprost wynika to z treści uzasadnienia. Sąd I instancji oprał się na wybranych przez siebie fragmentach depozycjiK. P.iK. K., nie dostrzegając tych ich wypowiedzi, które przeczyły przyjętej tezie, że w sprawie wystąpiły nie dające się usunąć wątpliwości, które zgodnie z zasadą in dubio pro reo należy interpretować na korzyść oskarżonego, a to z uwagi na rozbieżności pomiędzy relacjami w/wym. osób. Tu przyznać rację należy skarżącemu, że odwołanie się do zasady wyrażonej wart. 5§2 k.p.k.nie znajdowało uzasadnienia. Świadczy o tym wprost uważna lektura całości protokołów przesłuchań obu mężczyzn, na podstawie czego można wyprowadzić wniosek, że teza sądu o sprzeczności pomiędzy w/wym. dowodami jest błędna.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że sąd a quo opierał się tylko na niektórych wyimkach z owych protokołów, w ogóle nie dostrzegając pozostałej ich treści. Taka analiza akt sprawy nie może być aprobowana, prowadzi bowiem do przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów i jawi się jako dowolna i tendencyjna. Sąd z obrazą właśnieart. 4 k.p.k.i7 k.p.k.zaniechał oceny całokształtu materiału dowodowego, którym dysponował, a który przeczy przyjętej tezie, że zeznaniaK. P.nie potwierdzają tych, które złożyłK. K.obciążając oskarżonego.
I tak, wskazuje sąd odwoławczy, że gdyby sąd orzekający zapoznał się wnikliwie z aktami sprawy, którymi dysponował i poddał je właściwej ocenie, to nie przeoczyłby, żeK. P.zeznał, iż: „zL.kojarzę jeszczeJ.
M., on oferował mi pochodzące z przemytu papierosy z rosyjską akcyzą i spirytus.

    On był kiedyś z jakimiś Rosjanami uK. K.i chcieli kupić narkotyki,K.wtedy pytał mnie czy mam mu sprzedać, ale ja mu to odradziłem.M.najpierw pracował dlaL.a potem już chyba działał na własną rękę”(k. 174, tom I), a następnie, tłumacząc dlaczego on nie kontaktował się zJ.
M.w sprawie narkotyków:

    „o narkotykach nie było rozmowy, bo ja miałem źródło, tylko tak, jak powiedziałem wcześniej

      wiem, że tym cały czas się zajmował.Raz to przezK. K.no i z rozmów wcześniejszych z(...)i tak dalej (…) właśnieL.wprowadził go na szerokie wody iM.jak to się mówi, odbił, czyli na własną rękę zaczął działać tak na ostro”(k. 323, tom II). W trakcie kolejnych przesłuchań konsekwentnie utrzymywał, że odnośnieJ.
M.„o narkotykach nie mówił, ale też się zajmował bo wiem, że zwrócił się doK. K., bo przyjechał któregoś dnia z dwoma Ruskimi i chciał nabyć od niego narkotyki, a poza tym z opowieści czyM.czy samego jego (…) do niego też jak do sklepu można było iść i zamówić, poczekać. A niektóre rzeczy miał na bieżąco” (k. 303 i 322, tom II).
Racjonalnie, a przy tym spójnie z tym, co mówiłK. K.przedstawiałK. P.źródło posiadanych wiadomości w tym zakresie (

    „kiedy zacząłem współpracę zK.w 2004 jesienią późną, to on opowiadał mi najwięcej …” – k. 354), wskazując przy tym nabywców narkotyków (k.354, tom III), kilkakrotnie wymieniając w tym właśnie charakterzeJ.
M.(np. k. 358, tom III – „

K.sprzedawał amfetaminęJ.M., chłopakowi zD.co jeździłM.(…) i wielu innym”).
Znamienne jest i to, żeK. P., odnosząc się do działańK. K.w okresie, który obejmuje zarzut aktu oskarżenia, umiejscawiał w czasie poszczególne zdarzenia (punktem odniesienia był jego pobyt w zakładzie karnym w 2002r.). W trakcie jednego z przesłuchań, opisując działalnościK. K., stwierdził, że
    „to było prawdopodobnie jeszcze przedW., sprzedawał komuś wJ.(…) prawdopodobnieJ.M. (…) ten, co wS.mieszkał (…), ale to prawdopodobnie, ja tego nie wiem, wnioskuję z tego, gdy pojawił się później z ruskimi i chciał nabyć od niego narkotyki, czyli to jest moje mniemanie, czyli wiedział żeK.posiada narkotyki no bo przyszedł do niego. Ale na pewno nie wiem, ale to tylko ze słuchu, a nie uważam żeby kłamał …”(k. 562, tom III).
Kiedy te pominięte przez sąd meriti zeznaniaK. P.odniesie się do słówK. K.to nie sposób zgodzić się z tezą, że są miedzy nimi sprzeczności oraz, żeK. P.nie potwierdził tego, żeJ.M., mimo swych zapewnień o tym, że jest wrogiem narkotyków, miał kontakt z narkotykami produkowanymi i dystrybuowanymi przezK. K..

K. K., w trakcie konfrontacji zK.P., potwierdził i to, że ten informacje posiadał właśnie od niego (P.

    „mówi o pewnych rzeczach, w których nie brał udziału, ale tylko słyszał. Są to sprawy od 2000 do 2004r., kiedy zaczęliśmy działać razem…” -k. 850).
Nie można nie odnieść się do wyjaśnień samego oskarżonego, który utrzymywał, że o niewiarygodnościK. K.miałoby świadczyć to, że w toku procesu dotyczącego tego samego czynu (na tę okoliczność także powołał się sąd I instancji w uzasadnieniu – k. 2507) nic nie mówił na temat amfetaminy, którą miałby mu sprzedać. Z całości wyjaśnień wynika, żeJ.M.odwoływał się do sprawy III K 188/08 Sądu Okręgowego w Świdnicy, w której osobami oskarżonymi byli on iK. K..
I tu słowom oskarżonego nie można dać wiary. Sprawa, do której odwoływał sięJ.
M.zakończyła się w dniu 02.07.2009r. ( sygn. akt III K 188/08), aK. K.wyjaśnienia obciążające oskarżonego, stanowiące dowód w niniejszym postępowaniu, złożył 12.03.2008r. (k. 1138), zaś zarzutJ.M.przedstawiono dopiero 14.09.2010r. (tom VI). Co istotne zupełnie inny był przedmiot postępowania przed Sądem Okręgowym w Świdnicy i na innych zdarzeniach koncentrowała się uwaga sądu.
Nie polega na prawdzie i to, że w sprawie tejJ.
M.oskarżony i skazany został za tożsamy czyn, tj. nabywanie amfetaminy (z wyjaśnień wynika, że oskarżony podnosi zarzut rei iudicatae), ale m.in. za ułatwienie w grudniu 2004r. wprowadzania do obrotu amfetaminy, tabletek ekstazy, marihuany i haszyszu przezK. G.i inną osobę oraz za to, że

    w dniu 29.10.2005r.,działając w zamiarze byK. G.wprowadził do obrotu amfetaminę , ułatwił mu to,

    umawiającK. G.zK. K., od któregoK. G.nabył amfetaminę(k. 1628 oraz k. 1646 i następne). Wyrok ten utrzymany został w tym zakresie w mocy przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (k. 1159v).
Tym samym także linia obronyJ.M.uznana musi być za nieskuteczną.
Rację ma jednakże sąd a quo, że autor aktu oskarżenia zbagatelizował ten fragment wyjaśnień oskarżonego, w którym kwestionował ramy czasowe (pośrednio przez to i ilość amfetaminy, którą miał nabyć w tym czasie) czynu zarzuconego mu w przedmiotowym procesie, a to z uwagi na stan jego zdrowia.
Istotnie, co wynika z dokumentacji medycznej i opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej (k. 2479 – 2483), od 6.04.2003r. stan zdrowia oskarżonego uniemożliwiał świadomy kontakt ze otoczeniem, a tym samym iK. K.. Niemniej zasadnie podnosi apelujący, żeK. K.nie określił ściśle czasu, w ciągu którego sprzedawał oskarżonemu amfetaminę (choćby z uwagi na upływ czasu – wyjaśnienia w tym zakresie złożył dopiero w 2008r.), lecz opisując swoje kontakty z oskarżonym stwierdził:

    „pierwszym moim odbiorcą byłJ.M.zeŚ.(…) znałem go wcześniej i dosyć długo, nie słyszałem żeby zajmował się narkotykami. Ale kiedy dowiedział się że mam amfetaminę, on był zainteresowany jej kupnem …

        sprzedawałem mu amfetaminę przez okres ok. roku
– może dłużej, tj.

      od czasu kiedy dostałem pierwszą amfetaminę odW.tj. okolice lipca 2002r. aż do ok. połowy 2003r.– być może dłużej.M.kupował ode mnie nie mniej niż raz w miesiącu , a nieraz rzadziej po 100 gram. Łącznie kupił ode mnie nie mniej niż 1 kilogram” (k. 1138

    ).Nie są to dokładne, precyzyjne określenia. Rzeczą najpierw organów ścigania, a potem sądu orzekającego było zatem podjęcie czynności, by te ramy czasowe zweryfikować i doprecyzować. Zaniechano jednakże tego, poprzestając na bezrefleksyjnym odwołaniu do kalendarza, skoro ok. połowy roku, to musi być czerwiec. Z kolei sąd przyjął, że cały okres wskazany w akcie oskarżenia należy wykluczyć. Trafnie zatem dopiero w apelacji podniósł oskarżyciel, że sformułowanie to „nie pozwala wykluczyć, że mogło chodzić o kwiecień 2003r.” (k. 2518).
Istotne przy tym jest to, że biegły, którego powołał sąd meriti, jakkolwiek wykluczył możliwość popełnienia zarzucanegoJ.
M.czynu po 6.04.2003r, to stwierdził, że do tej daty oskarżony był zdolny do świadomego kontaktu z otoczeniem, a jedynie okresowo mógł mieć kłopoty z samodzielnym poruszaniem się (k. 2482). Sąd mógł zatem dokonać właściwej korekty opisu czynu. Niewątpliwie przydatne w tym zakresie są wyjaśnieniaK. K.(np. k. 1136, tom V), w których wskazywał od kiedy rozpoczął produkcję(...)dlaM. W.(czerwiec lub lipiec 2002r.), zaś końcową datę, kiedy toJ.M.miał możliwość kontaktowania się z nim określił biegły.
Nie można więc zgodzić się z sądem rejonowym, że istnieją wątpliwości, których nie można usunąć odnośnie ustalenia czasookresu, w ciągu którego to oskarżony miałby nabywać narkotyki odK. K..
W ocenie sądu odwoławczego możliwe jest także podjęcie próby ustalenia, wbrew twierdzeniu sądu orzekającego (k.2508v), ilości amfetaminy, którą nabywał w okresie, który ewentualnie może przyjąć sąd I instancji, a to właśnie przy wykorzystaniu zasady in dubio pro reo. Oskarżonemu zarzucono działanie w warunkach czynu ciągłego (art.12 kk).
W tym miejscu ponownie wskazuje sąd ad quem, że czasookres aktu oskarżenia obejmuje daty, kiedy to ustawa z dnia 29 lipca 2005r. nie istniała i nie obowiązywała. Powinnością sądu, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, będzie zatem przeanalizowanie regulacji obowiązujących w tym zakresie w latach 2002 – 2003 i następnie, zgodnie z brzmieniemart. 4§1 k.k., ustalenie, która z ustaw jest dla oskarżonego względniejsza, a nadto winien mieć na uwadze przepisy regulujące kwestie przedawnienia karalności takiego czynu.
Reasumując, zaskarżony wyrok, jako będący następstwem wadliwie przeprowadzonego postępowania dowodowego, nie mógł się ostać, a rzeczą sądu rejonowego będzie wnikliwa, ponowna analiza całego materiału dowodowego, a także ewentualne jego uzupełnienie (jeśli dostrzeże taką konieczność) i następnie właściwa ocena wynikających stąd wniosków pod kątem prawnokarnej oceny zachowaniaJ.M..
Z tych też względów, orzeczono, jak w sentencji wyroku.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Świdnicy
date: '2018-12-21'
department_name: IV Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Sylwana Wirth
- Agnieszka Połyniak
- Mariusz Górski
legal_bases:
- art. 4§1 k.k.
- art. 427§1i 2 kpk
recorder: Agnieszka Strzelczyk
signature: IV Ka 724/18
```