You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt VI Pa 46/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 czerwca 2013 roku

Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSO Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk

Sędziowie:

SSO Aleksandra Mitros
SSO Monika Miller-Młyńska (spr.)

Protokolant:

sekr. sądowy Ewa Żarkowska

po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2013 roku w Szczecinie
sprawy z powództwaE. L. (1)
przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zespołowi Zakładów Opieki Zdrowotnej wS.
o ustalenie zatrudnienia w szczególnych warunkach
na skutek apelacji wniesionej przez powódkęE. L. (1)od wyroku Sądu Rejonowego wS.IV Wydziału Pracy z dnia 24 stycznia 2013 roku sygn. akt IV P 198/10

I
oddala apelację;

II
zasądza od powódkiE. L. (1)na rzecz(...) Publicznego ZespołuZakładów Opieki Zdrowotnej wS.kwotę 60 (sześćdziesięciu) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w instancji odwoławczej

UZASADNIENIE
W toku procesu jaki toczył się przed Sądem Rejonowym w Stargardzie SzczecińskimE. L. (1)domagała się ustalenia, że w okresie od 01.04.1984 r. do 31.12.1998 r. była zatrudniona w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej wS.w warunkach szczególnych.
Pozwany wnosił o oddalenie powództwa i obciążenie powódki kosztami procesu.

Wyrokiem z dnia 24 stycznia 2013 r. Sąd Rejonowy IV Wydział Pracy wS.oddalił powództwo oraz przyznał pozwanemu od powódki kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:
E. L. (1)od 1.08.1976 r. do 31.03.1984 r. była zatrudniona wZespole (...)wC.na stanowisku technika fizjoterapii. Za okres tego zatrudnienia otrzymała świadectwo o wykonywaniu pracy w szczególnych warunkach.
W dniu 1.04.1984 r. powódka zawarła umowę o pracę z Państwowym Domem(...)wS., na podstawie której została zatrudniona od 1.04.1984 r. na czas nieokreśIony na stanowisku technika fizjoterapii w DziecięcymOśrodku (...)przy Państwowym Domu(...)wS.. Wskutek przekształceń po stronie pracodawcy, w 1988 r. powódka została pracownikiemWojewódzkiego Ośrodka (...)wS..
W związku z włączeniemWojewódzkiego Ośrodka (...)wS.wskład Zespołu (...)wS.z dniem 1.07.1993 r. pracodawcą powódki zostałZespół (...)wS..
Do 1994 r. w miejscu, w którym pracowała powódka były następujące aparaty fizykoterapeutyczne:
- aparaty o wysokiej częstotliwości : diatermia krótkofalowa, terapuls, ultradźwięki;
- aparaty do prądów (średnia częstotliwość): interferencyjnych,T.,K.,T.;
- aparaty do prądów (niska częstotliwość): diadynamicznych, galwanizacyjnych, stymulacyjnych
- lampy UNITA: kwarcówka, sollux.
Przez cały okres zatrudnienia powódka pracowała przez 5 godzin dziennie i wykonywała zabiegi elektrostymulacji, galwanizacji, jonoforezy; obsługiwała diadynamik, sollux, terapuls, ultradźwięki, laser, magnetronik, lampy kwarcowe, diatermię, tonolizę, krioterapię. Miejsce jej pracy było wyposażone w dwa urządzenia do wykonywania zabiegów na terapulsie i dwa urządzenia do diatermii. Zabiegi na terapulsie i diatermii trwały od 10 do 20 minut. W czasie gdy powódka nie wykonywała zabiegów na tych aparatach, wykonywała inne zabiegi np. z użyciem solluxu.
W piśmie z dnia 10.02.1994 r. kierownikPrzychodni (...)i zarazem bezpośredni przełożonyE. L.-K. F. (1)zgłosił pracodawcy wniosek o przekwalifikowanie powódki w związku z powierzeniem jej na stałe obowiązków technika fizykoterapii od dnia 14.02.1994 r. Przyczyną złożenia przezeń takiego pisma był fakt, że w dotychczasowych angażach powódki wskazywano, że jest ona zatrudniona jako technik fizjoterapii albo technik fizykoterapii, pomimo że wykonywała wyłącznie czynności technika fizykoterapii.
W niniejszej sprawie na zlecenie Sądu Wojewódzka Stacja Sanitarno- Epidemiologiczna wS.dokonała pomiarów promieniowania jonizującego oraz natężenia pola elektromagnetycznego emitowanych przez urządzenia znajdujące się obecnie w miejscu zatrudnienia powódki. Po dokonanych pomiarach ustalono, że promieniowanie elektromagnetyczne w strefie zagrożenia od 01,- 300000 MHz emituje: Terapuls (1)- 27,12 MHz oraz Terapuls (2)- 27,12 MHz, Co do promieniowania jonizującego ustalono, że żadne z powyższych urządzeń nie emituje promieniowania jonizującego. W pomieszczeniach, w których znajdują się te urządzenia występuje promieniowanie jonizujące o takiej mocy jakie występuje w warunkach naturalnych.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał powództwo za nieuzasadnione.
Sąd Rejonowy uznał, że powódka miała interes prawny w wystąpieniem z żądaniem ustalenia, że była zatrudniona w szczególnych warunkach. Wskazał bowiem, że stosownie do treściart. 184 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych(Dz.U. 09.153.1227 ze zm.), warunkiem niezbędnym do przejścia na wcześniejszą emeryturę jest rozwiązanie stosunku pracy przez ubezpieczonego będącego pracownikiem. W tej sytuacji istnienia po stronie powódki interesu prawnego w wystąpieniu z takim żądaniem jak w niniejszej sprawie Sąd doszukał się w tym, że w przypadku pozytywnego dla niej rozstrzygnięcia, będzie mogła wystąpić o rozwiązanie stosunku pracy. Niepewność co do tego, czy sporny okres należy uznać za pracę w warunkach szczególnych, uniemożliwia jej wcześniejsze rozwiązanie stosunku pracy i złożenie wniosku o emeryturę.
Rozstrzygając sprawę merytorycznie Sąd Rejonowy zastosował przepisyrozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze( Dz. PP 83.8.43 ), w szczególności jego § 2 ust. 1, zgodnie z którym okresami uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy. Zwrócił też uwagę, że w stanowiącym załącznik do rozporządzenia wykazie A, dziale XIV w pkt 4 wskazano, że pracami takimi są prace narażające na działanie promieniowania jonizującego oraz prace narażające na działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300000 MHz w strefie zagrożenia. Przedmiotem sporu w ocenie Sądu było zatem ustalenie czy powódka w spornym okresie, stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku, wykonywała prace narażające na działanie promieniowania jonizującego lub prace narażające na działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300.000 MHz w strefie zagrożenia.
Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy zauważył, że z materiału dowodowego (zeznań przesłuchiwanych w sprawie świadków i zeznań powódki) wynikało, że powódka w spornym okresie obsługiwała następujące urządzenia: diatermię krótkofalowa, kwarcówkę, solux, ultradźwięki, prądy elektryczne, w skład których wchodziły: diadynamik, prądy galwaniczne-galwanizator, stymulacje, tonolizy, jonoforeza. Nadto obsługiwała terapuls, laser, magnetronik, krioterapie. Sąd Rejonowy poczynił zatem dodatkowe ustalenia, czy urządzenia te emitują promieniowanie elektromagnetyczne w zakresie 0,1-300.000 MHz w strefie zagrożenia lub promieniowanie jonizujące.
Sąd I instancji zwrócił nadto uwagę na konieczność zastosowania w sprawie przepisówrozporządzenia Ministra Zdrowia z 02.02.2011 r. w sprawie badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy(Dz. U. 2011.33.166), z którego wynika że do czynników tych zalicza się występujące na stanowisku pracy pole elektromagnetyczne o częstotliwości z zakresu 0 Hz - 300 GHz, a pracodawca ma obowiązek prowadzić rejestr czynników szkodliwych dla zdrowia występujących na stanowisku pracy - par. 11 ust. 1 par. 18 ust. 1 rozporządzenia. Sąd Rejonowy zauważył też, iż oddziaływanie poła elektromagnetycznego dzieli się na strefę bezpieczną pośrednią, w której można przebywać 8 godzin i strefę zagrożenia, w której należy wyznaczyć czas przebywania. Dalej Sąd I instancji wskazał, że promieniowanie elekromagnetyczne w zakresie od 0,1 do 300.000 MHz odpowiada promieniowaniu od 0,0001 —300 GHz i promieniowaniu od 100.000 do 300.000.000.000 Hz. Zatem jeśli promieniowanie elektromagnetyczne o mocy 0,1 — 300.000 MHz występowało na stanowisku pracy powódki to powinno być ono ujęte w rejestrze, o którym mowa wpar. 18 ust. 1 rozporządzenia z 02.02.2011 r.Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy zauważył, że strona pozwana przedłożyła rejestry czynników szkodliwych dla zdrowia występujących na stanowisku pracy powódki i sprawozdania z pomiarów pola elektromagnetycznego, z których wynika, że w gabinecie fizykoterapii promieniowanie elektromagnetyczne emitują tylko aparaty : terpulsu, magnotery, magnetronik MFE- 10.
Ustalając, czy na stanowisku pracy powódki występowało promieniowanie jonizujące uwzględniono także regulacje zamieszczone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 24.07.2012r. w sprawie substancji chemicznych, ich mieszanin, czynników lub procesów technologicznych o działaniu rakotwórczym lub mutagennym w środowisku pracy (Dz. U. 2012.890). Sąd Rejonowy zauważył zatem, że z załącznika Nr 2 do tego rozporządzenia, który dotyczy informacji o substancjach chemicznych, ich mieszaninach, czynnikach lub procesach technologicznych o działaniu rakotwórczym lub mutagennym, wynika, że pracodawca ma obowiązek prowadzić wykaz urządzeń emitujących promieniowanie jonizujące. Strona pozwana złożyła sprawozdania z pomiarów promieniowania jonizującego wskazując na rozprawie w dniu 24.01.2013 r., że obejmują one wszystkie aparaty znajdujące się u pozwanego, które emitują to promieniowanie. Sprawozdania te dotyczą pomiarów promieniowania jonizującego wokół tomografu komputerowego, aparatów rentgenowskich. Poza sporem było jednak, że powódka aparatów tych obsługiwała. Sąd Rejonowy zwrócił przy tym dodatkowo uwagę, że powyższe sprawozdania i twierdzenia pełnomocnika strony pozwanej, że tylko na urządzeniach, z których przedłożono sprawozdania z pomiarów, występuje promieniowanie jonizujące, korespondują z zeznaniami świadkaJ. K. (1), która jako pracownik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej wS.przeprowadza takie pomiary. Świadek zeznała bowiem, że promieniowanie jonizujące emitują aparaty rentgenowskie, tomografy, mammografy.
Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji zauważył, że pomijając moc promieniowania, spośród aparatów, które obsługiwała powódka, tylko magnetronik, magnoter i terapuis emitują promieniowanie elektromagnetyczne. Pełnomocnik pozwanego w piśmie z 29.12.2011 r. wskazał też aparat o nazwie „diatermia”. Natomiast żaden z aparatów nie emitował promieniowania jonizującego. Sąd zwrócił też uwagę, że powyższego ustalenia nie zmieniły również wyniki badań promieniowania elektromagnetycznego i jonizującego przeprowadzone na obecnie eksploatowanych aparatach w miejscu zatrudnienia powódki, bowiem ich wyniki korespondują z pozostałym materiałem dowodowym i wynika z nich, że spośród aparatów do fizykoterapii - jak wyjaśniła świadekJ. K. (1)na rozprawie w dniu 24.01.2013 r. - tylko aparaty thermo 500(1) i thermo 500(2) wytwarzają promieniowanie w strefie zagrożenia mieszczące się w parametrach przewidzianych dla pracy w szczególnych warunkach tj. 27,12 MHz. Żaden z aparatów nie wytwarza natomiast promieniowania jonizującego. Przeprowadzająca badaniaJ. K. (1)zeznała, że w pomieszczeniach, w których pracowała powódka promieniowanie jonizujące nie występuje ponad to, które występuje w naturze.
Sąd Rejonowy zaznaczył w tym miejscu, że zlecił przeprowadzenie takiego badania mając na uwadze, że pozytywny jego wynik pozwoli na przyjęcie z dużym prawdopodobieństwem, że promieniowanie było wytwarzane również przez starsze aparaty, które obsługiwała powódka. Podstawą ustalenia, że dany aparat emituje określone promieniowanie nie mogą być bowiem wyłącznie zeznania świadka czy strony, gdyż wiarygodnym dowodem na powyższą okoliczność jest dokumentacja związana z przeprowadzaniem pomiarów danego promieniowania.
W świetle powyższego Sąd Rejonowy przyjął, że powódka nie wykonywała pracy w warunkach szczególnych wymienionych w pkt 4 Działu XIV Wykazu A Rozporządzenia Rady Ministrów z 0702.l983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Powódka obsługiwała bowiem nie tylko magnetronik i terapuls czy diatermie, ale też inne aparaty. Praca przy terapulsie, magnetroniku i diatermii, które wytwarzają pole elektromagnetyczne, nie wypełniała jej całego czasu pracy, zatem nie była ona wykonywana stale w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na stanowisku powódki. Sąd zwrócił też uwagę, że ustalenie to wynikało z korespondujących ze sobą zeznań świadków i samej powódki. Przełożony powódki z okresu spornego zeznał bowiem: „Powódka w tym czasie gdy nie wykonywała zabiegów na diatermach i terapulsach wykonywała inne zabiegi pacjentom z użyciem innych aparatów np. solluxy. Na przykład diatermia może trwać od 10 do 20 minut i pacjent bierze to promieniowanie a pracownik włącza i wychodzi. Terapulsy są podobne tzn. zabieg trwa od 10 do 20 minut. W tym czasie można wykonać inny zabiegu innego pacjenta z użyciem innej aparatury. Przez cały 5 godzinny dzień pracy powódka wykonywała też inne zabiegi a nie tylko z urządzeniami wytwarzającymi pole elektromagnetyczne wielkich częstotIiwości” Potwierdziła to zdaniem Sądu I instancji swoimi zeznaniami także pracująca z powódką w okresie spornymE. K.—W.. Sąd przyjął więc, że skoro powódka w czasie pracy obsługiwała również aparaty nieemitujące promieniowania elektromagnetycznego ani jonizującego, to nie można przyjąć, że stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym jej stanowisku była narażona na promieniowanie elektromagnetyczne lub jonizujące.
Sąd I instancji uznał nadto za pozbawiony znaczenia prawnego w tej sprawie fakt, że czas pracy powódki wynosił 5 godzin i że jako technik fizjoterapii pracowała ona na stanowisku fizykoterapeuty. Wyjaśnił, że rozporządzenie dotyczące pracy w szczególnych warunkach nie uzależnia możliwości uznania danej pracy za wykonywaną w warunkach szczególnych od wymogu zatrudnienia w wymiarze 5 godzin dziennie, ani nie wskazuje, że praca fizykoterapeuty jest pracą w warunkach szczególnych, czyniąc istotnym wyłącznie to, jakie czynności faktycznie wykonuje dany pracownik i to, czy powodowały one narażenie na działanie pola elektromagnetycznego lub jonizującego. W ocenie Sądu Rejonowego pozbawione słuszności było także twierdzenie powódki, że skoro w gabinetach fizykoterapii występuje narażenie na oddziaływanie promieniowania ultrafioletowego, podczerwonego, laserowego i działanie pól niskiej częstotliwości, a w załączniku do rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 16.03.2011 r. uznano wykonywanie prac w takich warunkach za szkodliwe lub uciążliwe, to oznacza to, że powódka pracowała w warunkach szczególnych. Sąd Rejonowy zauważył bowiem, że rozporządzenie z 07.02.1983 r. ściśle określa jakie stanowiska pracy, warunki pracy uznawane są za pracę w warunkach szczególnych uprawniającą do wcześniejszej emerytury, wobec czego brak w tym rozporządzeniu określonego stanowiska czy warunków pracy oznacza, że nie jest ono uznawane za pracę w warunkach szczególnych uwzględnianą do celów emerytalnych.
Konkludując, Sąd Rejonowy stwierdził, że powódka obsługiwała urządzenia wytwarzające pole elektromagnetyczne, ale czynności te nie były przez powódkę wykonywane stale i przez cały czas pracy.
Dodatkowo Sąd I instancji wskazał, że w jego ocenie nie ma znaczenia dla sprawy, że świadectwo pracy w szczególnych warunkach powódka otrzymała za okres pracy w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej wC., gdzie była zatrudniona na stanowisku technika fizjoterapii. W tym miejscu podkreślono, że Sąd w sprawie niniejszej nie jest bowiem związany powyższym dokumentem
Nie uszło również uwadze Sądu Rejonowego, że powódka do akt sprawy załączyła kopię Zarządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 12.07.1983 r. w sprawie prac wykonywanych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze w zakładach pracy resortu zdrowia i opieki społecznej (DZ. Urz. MZ 1983.8 ). Sąd zwrócił uwagę, że zarządzenie to zostało uchylone z dniem 30.03.2001 r. przez US z 22.12.2000 r. o zmianie niektórych upoważnień ustawowych do wydawania aktów normatywnych oraz o zmianie niektórych ustaw( Dz. U. Nr 20 poz. 1268). W wykazie A do tego Zarządzenia, Dziale XII ust. I b, pkt 8 wskazano stanowisko: technik ( laborant) fizjoterapii. Na podstawie powyższego przepisu nie można jednak uznać, że powódka pracowała w warunkach szczególnych, gdyż nie była zatrudniona na żadnym z oddziałów wymienionych w ust 1b pkt 8 wyżej wymienionego wykazu.
Powódkę jako przegrywającą sprawę nadto obciążono kosztami zastępstwa procesowego.

E. L. (1)złożyła apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w całościi wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie żądania pozwu, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Stargardzie Szczecińskim do ponownego rozpoznania. Wyrokowi zarzuciła:
1. naruszenie prawa materialnego, tj.art. 32 ust. 1 i 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznychoraz§ 2 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterzepoprzez błędną ich wykładnię;
2. naruszenie prawa procesowego, tj.art. 227 kpcpoprzez nieprawidłowe przeprowadzenie postępowania dowodowego i pominięcie przeprowadzenia dowodów, które miały podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy orazart. 233 kpcpoprzez sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz dowolną i niewłaściwą ocenę zeznań świadków.
W uzasadnieniu apelacji powódka podniosła, że wbrew ustaleniom Sądu Rejonowego w spornym okresie stale i w pełnym wymiarze czasu pracy była narażona na szkodliwe promieniowanie. W tym zakresie zarzuciła Sądowi Rejonowemu, że ustalając które urządzenia wytwarzały promieniowanie elektromagnetyczne lub jonizujące, oparł się na sprawozdaniach i rejestrach z pomiarów, które dotyczyły okresu po 1994 r. oraz wynikach badań urządzeń, które wyprodukowane zostały w latach 2002-2009, jak również na zeznaniach świadkaJ. K., która nie jest ekspertem ani biegłą w zakresie oceny szkodliwości urządzeń fizykalnych. Wskazała jednocześnie, że będąc zatrudnioną u pozwanego od roku 1984 r., pracowała na innej aparaturze niż obecnie produkowana. Tym samym zdaniem powódki Sąd Rejonowy nie ustalił rzeczywistej mocy promieniowania urządzeń, na których pracowała. W ocenie powódki, wszystkie stare urządzenia przy których pracowała emitowały szkodliwe promieniowania (elektromagnetyczne, podczerwone, ultrafioletowe), co jej zdaniem potwierdził świadekK. F.. Co więcej powódka zauważyła, że świadekT. S.potwierdziła, że gdy pracownik fizykoterapii nic pracował na urządzeniach emitujących promieniowanie elektromagnetyczne, to wykonywał pracę na innych aparatach, które wydzielały szkodliwe promieniowanie podczerwone, jak np. lampa sollux czy aparaty do elektroterapii, laseroterapii, czy ultradźwięków. Dalej powódka wskazała, że szkodliwe promieniowanie emitowały: diatermia krótkofalowa - której zakres częstotliwości wynosił 13,56 —40,68 MHz, ultradźwięki - których zakres częstotliwości wynosił 0,8 - 3 MHz, lampa kwarcowa - która wytwarzała miękkie promieniowanie rentgenowskie, laser - dopiero w latach 1990-1994 wymieniono laser głowicowy, który wymagał obsługi przez cały czas jego działania na laser prysznicowy; lampa sollux - która wytwarzała promieniowanie szkodliwe podczerwone, elektroterapia za pomocą zabiegów galwanizacji i jontoforezy, prądów diadynamicznych i prądów interferencyjnych, elektrostymulacja, które wytwarzały prądy zmienne i prądy stałe. Powódka zauważyła, że urządzenia te nie posiadały takich zabezpieczeń, jakie posiadają obecne i emitowały wyższe stężenia szkodliwe.
DodatkowoE. L.zarzuciła, że Sąd nie wziął pod uwagę charakteru jej pracy, w tym tego że do roku 1993 pracowała wyłącznie z dziećmi niepełnosprawnymi - z zespołem Downa, porażeniami, ociemniałymi i cierpiącymi na inne schorzenia oraz wymagającymi w związku z tym jej stałej opieki przy całym zabiegu.
Powódka zauważyła też, że o szkodliwym charakterze jej pracy świadczy również i to, że jej czas pracy jako fizykoterapeuty wynosił 5 godzin dziennie, w odróżnieniu np. do czasu pracy terapeuty, który wynosi 7 godzin i 35 minut na dobę. W ocenie powódki skoro przez cały okres zatrudnienia pracowała na stanowisku fizykoterapeuty (a zatem w ograniczonym czasie pracy), to konieczne było uznanie, że pracowała w szkodliwych warunkach. W tym zakresie wskazała, że czas pracy fizykoterapeuty w okresie, którego uznania za okres pracy w warunkach szczególnych się domaga, został ograniczony do 5 godzin na dobę właśnie z uwagi na ciężkie warunki pracy. Dopieroustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, odstąpiła od skracania wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych w pracowniach terapeutycznyeh, co zdaniem powódki pozwala przyjąć, że dopiero obecne urządzenia są już na tyle bezpieczne, że nie narażają na działanie szkodliwych pól.
Mając na uwadze powyższe, powódka wskazała, że jej zdaniem sporny okres zatrudnienia należy uznać za pracę w warunkach szczególnych, o której mowa w Wykazie A dziale XIV pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. tj. prace narażające na działanie promieniowania jonizującego oraz prace narażające na działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300. 000 MHz w strefie zagrożenia.

Wodpowiedzi na apelacjępozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja okazała się niezasadna.

Sąd Odwoławczy nie podzielił w szczególności zarzutów apelacji zmierzających do wykazania, że Sąd Rejonowy wydał rozstrzygnięcie bez wszechstronnego rozważenia zabranego materiału dowodowego. Zgodnie z treścią normyart. 233 § 1 k.p.c.wiarygodność i moc dowodów Sąd ocenia według swego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Zarzut obrazy przepisuart. 233 § 1 k.p.c.nie powinien w tej sytuacji polegać więc jedynie na prezentowaniu przez apelującego własnych ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie korzystnej dla niego oceny materiału dowodowego. Dla skuteczności tego rodzaju zarzutu nie wystarcza stwierdzenie wadliwości ustaleń sądu, odwołujące się do stanu faktycznego, który odpowiada rzeczywistości w przekonaniu skarżącego. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m. in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Na płaszczyźnie procesowej, skuteczność zarzutu dokonania przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych, uzależniona jest od wykazania, iż Sąd ten wadliwie ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a tym samym naruszyłart. 233 § 1 k.p.c.
W ocenie Sądu Okręgowego powódka nie przedstawiła żadnych argumentów, które mogłyby podważyć poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia, ani nie wskazała na jakiekolwiek niespójności w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego czy też uchybienia polegające na wnioskowaniu w sposób nie korespondujący z zasadami logiki, czy doświadczenia życiowego. Uzasadniając naruszenie przez Sąd I instancjiart. 233 § 1 k.p.c., apelująca zasadniczo powieliła bowiem zarzuty zgłaszane już wcześniej w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, z którymi to zarzutami, w sposób wyczerpujący i trafny, rozprawił się Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. W obszernym uzasadnieniu wyroku, Sąd I instancji szczegółowo wytłumaczył m.in., dlaczego uznał, że w spornym okresie ubezpieczona nie wykonywała pracy w szczególnych warunkach uprawniającej do otrzymania tzw. wcześniejszej emerytury. Przedstawiona przez powódkę wersja stanu faktycznego stanowiła w tej sytuacji wyłącznie polemikę z ustaleniami poczynionymi przez Sąd.
Sąd Okręgowy podzielił wprawdzie argumentację powódki odnośnie niezasadności czynienia przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych dotyczących stwierdzenia, które urządzenia wytwarzały promieniowanie elektromagnetyczne lub jonizujące w oparciu o wyniki badań urządzeń, które wyprodukowane zostały w latach 2002-2009. Jak słusznie bowiem zauważyła powódka, domagała się ona ustalenia, że w warunkach szkodliwych pracowała w latach 1984-1994, kiedy to pracowała na innej aparaturze niż obecnie produkowana. Niemniej jednak w ocenie Sądu Okręgowego ustalenie to nie miało wpływu na prawidłowość wydanego przez Sąd I instancji rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy zwrócił bowiem uwagę, że fakt, iż u pozwanego pracodawcy nie wszystkie urządzenia, których obsługą zajmowała się powódka wytwarzały pole elektromagnetyczne lub promieniowanie jonizujące był w zasadzie bezsporny. Powódka uzasadniając swoje roszczenie wskazywała wszakże, że w spornym okresie pracowała nie tylko w narażeniu na promieniowanie elektromagnetyczne i jonizujące, ale też podczerwone, ultrafioletowe, ultradźwięki, promieniowanie niejonizujące. Przyznała również, że gdy nie pracowała na urządzeniach emitujących pola elektromagnetyczne, to wykonywała pracę na innych aparatach. W apelacji wskazała nadto precyzyjnie, że szkodliwe promieniowanie emitowały: diatermia krótkofalowa — której zakres częstotliwości wynosił 13,56 —40,68 MHz, ultradźwięki — których zakres częstotliwości wynosił 0,8 — 3 MHz, lampa kwarcowa - która wytwarzała miękkie promieniowanie rentgenowskie, laser – który u pracodawcy dopiero w latach 1990-1994 wymieniono z lasera głowicowego, który wymagał obsługi przez cały czas jego działania na laser prysznicowy; lampa sollux — która wytwarzała promieniowanie szkodliwe podczerwone, elektroterapia za pomocą zabiegów galwanizacji i jontoforezy, prądów diadynamicznych i prądów interferencyjnych, elektrostymulacja, które wytwarzały prądy zmienne i prądy stałe. Na takie same właściwości wymienionych urządzeń wskazywał przy tym w toku procesu pozwany pracodawca. Tym samym w analizowanym postępowaniu uznać należało, że niespornym było, iż w okresie zatrudnienia powódki w latach 1984-1998 r. w miejscu pracy powódki znajdował się szereg aparatów i urządzeń wytwarzających m.in. pola elektromagnetyczne, promieniowanie ultrafioletowe, promieniowanie podczerwone, ultradźwięki, prądy zmienne i prądy stałe itp. Powódka w czasie zatrudnienia, w zwykłym, typowym dniu pracy obsługiwała więc wszystkie te urządzenia
W tym kontekście za chybione należało uznać również zarzuty apelacji, wywodzące się z podstawy naruszenia przepisów prawa materialnego, zmierzające do wykazania, że na skutek błędnej wykładniart. 32 ust. 1 i 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznychoraz§ 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r.Sąd I instancji niewłaściwie zastosował te przepisy przyjmując, że powódka w okresie od 1 kwietnia 1984 r. do 31 grudnia 1998 r. nie była zatrudniony w szczególnych warunkach. Art. 32 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS zawiera definicję ustawową "pracy w szczególnych warunkach". Mianowicie, zgodnie z tym przepisem, za pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach uważa się pracowników zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia. Pracę taką pracownik musi wykonywać stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku (§ 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze).
W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie w jakim uznał, że w analizowanym przypadku nie sposób przyjąć, że praca ubezpieczonej na stanowisku fizykoterapeutki w latach 1984-1998 była pracą w warunkach szczególnych w rozumieniu przytoczonych wyżej przepisów. Wbrew zarzutom powódki zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał bowiem na uznanie, iż w spornym okresie wykonywała ona stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pracę w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r., tj. za pracę narażającą na działanie promieniowania jonizującego lub za pracę narażającą na działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300.000 MHz w strefie zagrożenia
W szczególności godnym podkreślenia jest fakt, iż wprawdzie świadkowie oraz powódka, a także pozwany wskazali, że w okresie zatrudnienia w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej wS.w latach 1984-1998 powódka pracując na stanowisku fizykoterapeutki miała kontakt z urządzeniami emitujących promieniowanie elektromagnetyczne, jednakże (na co zwrócono uwagę wyżej) niespornym było, że powódka obsługiwała również urządzenia nie emitujące takiego właśnie promieniowania. Tymczasem, jak słusznie zauważył już Sąd I instancji, warunek wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy jest spełniony tylko wówczas, gdy pracownik w ramach obowiązującego go pełnego wymiaru czasu pracy na określonym stanowisku pracy wykonuje wyłącznie czynności pracownicze związane z narażeniem na czynniki wskazane w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. (tu: w narażeniu na promieniowanie jonizujące lub na działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300.000 MHz w strefie zagrożenia).
Nie uszło przy tym uwadze Sądu Okręgowego, że bezspornym w sprawie było, że pracownicy zatrudnieni na stanowiskach fizykoterapeutów, narażeni byli również na kontakt z innymi szkodliwymi czynnikami, takim jak promieniowanie podczerwone, ultrafioletowe, nadfioletowe, niejonizujące, laserowe, ultradźwięki), jednakże z samego faktu wykonywania pracy w trudnych warunkach nie wynika jeszcze, że pracę taką można uznać za pracę w warunkach szczególnych. Pracą w szczególnych warunkach jest bowiem wyłącznie praca wykonywana stale (codziennie) i w pełnym wymiarze czasu pracy (w przypadku powódki przez 5 godzin dziennie, skoro obowiązywał ją taki wymiar czasu pracy) w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracywymienionych w wykaziestanowiącym załącznik dorozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r.(vide: wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 września 2007 r. III UK 27/07 OSNP 2008 Nr 21-22 poz. 325; z dnia 19 września 2007 r. II UK 38/07 OSNP 2008 Nr 21-22 poz. 329). Sąd nie może kreować, ponad wykaz prac ujętych wrozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r., innych prac jako prac wykonywanych w warunkach szczególnych. Decydującą rolę w analizie charakteru pracy z punktu widzenia uprawnień emerytalnych ma zatem możliwość jej zakwalifikowania pod którąś z pozycji wspomnianego załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów. W świetleart. 32 ust. 4 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznychpracami w szczególnych warunkach nie są bowiem wszelkie prace wykonywane w narażeniu na kontakt z niekorzystnymi dla zdrowia pracownika czynnikami, lecz jedynie takie, które zostały rodzajowo wymienione w tymże rozporządzeniu. Przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia stanowi zresztą, że akt ten ma zastosowanie do pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, wymienione w § 4-15 rozporządzenia oraz w wykazach stanowiących załącznik do niego. Sąd Okręgowy w pełni podzielił więc ustalenie Sądu I instancji, że wskazane przez przesłuchane w sprawie osoby narażenie powódki na inne - niż promieniowanie jonizujące lub działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300.000 MHz w strefie zagrożenia - czynniki (jak promieniowanie podczerwone, ultrafioletowe, nadfioletowe, niejonizujące, laserowe, ultradźwięki) nie ma żadnego odniesienia do stanowisk pracy wykonywanej w szczególnych warunkach ujętych w jednym z działów wykazu A - załącznika dorozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze.
Nie uszło uwadze Sądu Okręgowego również i to, że w ramach apelacji powódka zakwestionowała kwalifikację prawną wykonywanej przez nią pracy poprzez próbę wykazania, że do 1993 r. pracowała wyłącznie z dziećmi niepełnosprawnymi. W tym miejscu podkreślenia zatem wymaga, że w wykazie A w dziale XII zatytułowanym „w służbie zdrowia i opiece społecznej” pod pozycją 5 wykazano, że pracami w szczególnych warunkach są „Prace w domach pomocy społecznej dla nieuleczalnie i przewlekle chorych, umysłowo upośledzonych dorosłych iumysłowo niedorozwiniętych dzieci”. Tymczasem jak wskazała sama powódka, do 1993 r. zajmowała się dziećmi z zespołem Downa, porażeniami, ociemniałymi i z innymi schorzeniami, a zatem nie zajmowała się stale dziećmi niedorozwiniętymi umysłowo, a tylko takie prace ujęte są w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. jako prace wykonywane w warunkach szczególnych.
Sąd Okręgowy podzielił również stanowisko Sądu Rejonowego, iż wskazywana przez powódkę okoliczność, że z uwagi na trudne warunki pracy jej czas pracy wynosił 5 godzin na dobę, nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sam fakt skrócenia przez ustawodawcę wymiaru dobowej normy czasu pracy fizykoterapeutów z uwagi na występowanie na tym stanowisku zagrożeń w związku z występowaniem promieniowania jonizującego czy pól elektromagnetycznych nie uzasadnia bowiem automatycznego uznania danej pracy za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. Wbrew twierdzeniom powódki, nie każda praca fizykoterapeuty jest pracą w warunkach szczególnych. Dla uznania tej pracy za pracę w warunkach szczególnych konieczne jest jeszcze zbadanie indywidualnej ekspozycji danego pracownika na te szkodliwe czynniki, a zatem ustalenie, że w obowiązującym skróconym czasie pracy dany pracownik stale wykonywał pracę w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracywymienionych w wykaziestanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r.. Jak jednak ustalono w niniejszym postępowaniu powódka nie pracowała stale (przez 5 godzin dziennie) w narażeniu na promieniowanie jonizujące lub na działanie pól elektromagnetycznych w zakresie od 0,1 do 300.000 MHz w strefie zagrożenia.
Co więcej, wymaga zaakcentowania, że przy rozpoznawaniu apelacji Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że w stanie prawnym istniejącym w dniu zamknięcia przez Sąd Rejonowy rozprawy w niniejszej sprawie (art. 316 § 1 k.p.c.), brak było przesłanek umożliwiających uwzględnienie powództwa o ustalenie opartego naart. 189 k.p.c.W toku procesu istnienie bowiem takiego interesu w żądaniu ustalenia, iż w latach 1984 - 1998 pracowała w warunkach szczególnych powódka wywodziła z treści przepisuart. 184 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który uzależniał możliwość przyznania wcześniejszej emerytury m.in. od uprzedniego rozwiązania stosunku pracy.E. L.wskazywała więc, że w sytuacji pozytywnego rozstrzygnięcia rozwiąże stosunek pracy i wystąpi z wnioskiem o wcześniejszą emeryturę (jako że będzie pewna, że legitymuje się wymaganym okresem zatrudnienia w warunkach szczególnych).
Sąd Okręgowy zwrócił zatem uwagę, że o ile rację miał Sąd I instancji, że wskazane przez powódkę okoliczności w dacie złożenia pozwu i przez większość czasu trwania procesu uzasadniały przyjęcie, że taki interes prawny po stronie powódki istniał, o tyle jednak całkowicie pominięto okoliczność, że z dniem 1 stycznia 2013 r. omawiany przepis art. 184 ust. 2 został zmieniony przez art. 1 pkt 20 ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw. Z tym dniem otrzymał on bowiem brzmienie: Emerytura, o której mowa w ust. 1, przysługuje pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenia wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu, na dochody budżetu państwa.". Aktualnie - od dnia 1 stycznia 2013 r. - ustawodawca nie uzależnia więc możliwości przyznania prawa do wcześniejszej emerytury od rozwiązania stosunku pracy.
Tym samym w analizowanym postępowaniu dodatkowo należało uznać, że wskazywane przez powódkę okoliczności uzasadniały wytoczenie powództwa opartego naart. 189 k.p.c.wyłącznie do dnia 1.01.2013 r., zaś po tym dniu powódka nie miała już interesu prawnego do jego popierania na podstawie wskazywanych przesłanek. Z tego więc powodu jej pozew podlegał oddaleniu.

Mając więc wszystkie powyższe względy na uwadze, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że rozstrzygniecie Sądu I instancji jest trafne oraz odpowiada prawu, a wydanie wyroku reformatoryjnego albo kasatoryjnego byłoby bezpodstawne. Uznając bezzasadność apelacji – na podstawie przepisuart. 385 k.p.c.– orzeczono więc jak w punkcie I. sentencji wyroku.

Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 60 zł tytułem zwrotu poniesionych przez pozwanego kosztów zastępstwa procesowego, w wysokości wyliczonej zgodnie z § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Szczecinie
date: '2013-06-14'
department_name: VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
judges:
- Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk
- Monika Miller-Młyńska
- Aleksandra Mitros
legal_bases:
- art. 184 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu
  Ubezpieczeń Społecznych
- par. 18 ust. 1 rozporządzenia z 02.02.2011 r.
- § 2 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku
  emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym
  charakterze
- art. 233 § 1 k.p.c.
recorder: sekr. sądowy Ewa Żarkowska
signature: VI Pa 46/13
```