You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VI Ka 135/17

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia6 kwietnia 2017r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata
Protokolant Natalia Skalik-Paś
po rozpoznaniu w dniu 24 marca 2017 r.
przy udziale Krystyny Marchewki
Prokuratora Prokuratury Okręgowej
sprawyL. L. (1), córkiW.iR.,
ur. (...)wO.
oskarżonej zart. 272§1 kkw zw. zart. 273 kk
na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 19 października 2016 r. sygnatura akt III K 1128/14
na mocyart. 437 kpk,art. 438 kpk
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania.
Sygn. akt VI Ka 135/17

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje.
Apelacja prokuratora okazała się w pełni zasadna, a zarazem skuteczna o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało uchylić zapadły wyrok, a sprawę przekazać do rozpoznania ponownego Sądowi I instancji.
Sąd Rejonowy badając przedmiotowy przypadek nie wziął w należytym i wystarczającym stopniu wszystkich istotnych faktów wynikających z przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego. Ocena faktyczna i prawna zaprezentowana w części sprawozdawczej zaskarżonego orzeczenia nie jest ani pełna, ani też wyczerpująca, a nadto wzbudza poważne i zasadnicze wątpliwości.
Wyrok wydany tym samym został z obrazą prawa procesowego, a toart. 410 kpk, która mogła mieć wpływ na jego treść.
Sąd jurysdykcyjny dysponował dwoma grupami dowodów. Z jednej strony były to wyjaśnienia oskarżonej, która twierdziła konsekwentnie, iż w momencie przedstawienia w toku postępowania o pozbawienieW. M.władzy rodzicielskiej – aktów urodzenia dzieci, nie dysponowała wiedzą ani też świadomością faktu, że ojcem biologicznym małoletnich nie jest osoba o wspomnianych personaliach, lecz jej kuzynM. B.noszący aktualnie nazwisko –M.. Poniekąd również, iż nie było jej wiadomo, żeM. B.przebywając na terenie Francji posługiwał się fałszywymi dokumentami na nazwiskoM., a w konsekwencji, by wspomniane wyżej postępowanie sądowe stanowiło de facto mistyfikację ukierunkowaną na uzyskanie paszportów dla dzieci.
Relacje procesoweL. L. (1)znajdowały pełne oparcie w zeznaniach świadkaM.M.podnoszącego między innymi, jakoby wraz zA. W.„oszukali” oskarżoną, a nadto pośrednio w depozycjach świadkaM. F.. ZarównoL. L. (1), jak iM. F.zgodnie podawały, że o legitymowaniu się przezM.cudzymi personaliami dowiedziały się dopiero w 2013 r. w związku z toczeniem się przeciwko niemu odrębnego procesu karnego, a zatem poza postępowaniem, o jakim była mowa na wstępie.
Drugą istotną grupę dowodów osobowych tworzyły zeznaniaA. W.prezentującej twierdzenia wprost odwrotne do naprowadzonej wyżej wersji oskarżonej, a nadto zeznania świadka pośredniego, to jest jej ojca –U. W..
Sąd orzekający dał wiarę pierwszej grupie dowodów, osadzając ustalenia faktyczne oraz końcowe rozstrzygnięcie w zasadniczej mierze na wyjaśnieniachL. L. (1). Co do okoliczności o pierwszorzędnym w sprawie znaczeniu uznał natomiast za niewiarygodną wersjęA. W.. Doszukiwał się bowiem wewnętrznych sprzeczności w relacjach tego świadka. I tak w kwestii kiedyW.po raz pierwszy powzięła informację, iż jej ówczesny partner (czyli w istocieM.M.) używał cudzych danych personalnych. Sąd Rejonowy przytaczał tu fragment zeznań świadka, z którego wynikało, że w okresie, gdy wymieniona pozostawała w zaawansowanej ciąży. Następnie dalszy fragment, gdzie była mowa, iż dopiero kiedyA. W.podjęła starania o wyrobienie paszportów dla dzieci, aM.odmówił wtedy udania się do konsulatu właśnie z uwagi na posiadanie fałszywych dokumentów. W pisemnych motywach zaskarżonego wyroku powoływano się przy tym na zapisek sporządzony przez świadka po wizycie w konsulacie.
Wedle Sądu I instancji nie sposób było przyjmować też świadomości oskarżonej w materii wspomnianej na wstępie w oparciu o okoliczność, iż miała ona możliwość dostrzeżenia, jak dzieci zwracają się do jej kuzyna: „tato”, czy też na podstawie faktu, żeM.traktował je jak własne.
Wreszcie, zdaniem Sądu merytorycznego identycznie – nikłą wartość dowodową dla przesądzenia owej wiedzy i świadomościL. L. (1)reprezentowały także wypowiedziU. W., kiedy to opisywał on jak w jego obecnościM.M.(występując jakoB.) przedstawiał oskarżonej dzieci jako własne („to są moje dzieci”).
W ocenie Sądu odwoławczego naprowadzone wyżej rozumowanie oraz argumentacja Sądu jurysdykcyjnego nie przekonywały, zaś dowodem w sprawie najdonośniejszym były jednak zeznaniaA. W..
Świadek ta jednoznacznie oraz konsekwentnie wskazywała, że o posługiwaniu się przez jej partnera fałszywą tożsamością i cudzym paszportem dowiedziała się ona wprost od samegoM., gdy była w ciąży zaawansowanej z pierwszym dzieckiem w roku 2003. Już wtedy posiadała sygnały i wątpliwości na temat jego personaliów i wówczas właśnie w następstwie przeprowadzonej rozmowy poinformował onW., żeM.nie jest prawdziwym nazwiskiem, a nadto iż używa skradzionego paszportu. Nie ujawnił jednakże nazwiska autentycznego (vide: k – 322).
Powrót do rzeczywistego nazwiska miał natomiast miejsce w późniejszym okresie, gdy upłynął termin ważności paszportu na nazwiskoM.. Prawdziwe nazwisko brzmiało wówczas:B.i na takie nazwiskoM.M.uzyskał kolejny autentyczny już paszport. Pod tym nazwiskiem występował też, kiedy zaktualizowała się kwestia wyrobienia paszportu dla dzieci. W tym ostatnim momencie nazwiskoB.znane już byłoW., a zatem gdy podjęła odpowiednie starania w polskim konsulacie (vide: k 16-17, 322- 324).
Sąd orzekający niezbyt dokładnie przeanalizował poszczególne relacjeA. W.i niesłusznie dopatrywał się rozbieżności w jej zeznaniach i to w stopniu mającym generalnie przekreślać ich wiarygodność. W istocie bowiem wspomniane depozycje wskazywały na wcześniejszą już wiedzęW.o nieautentyczności nazwiskaM.oraz na świadomość występowania jej partnera pod nazwiskiemB.- najpóźniej w chwili udawania się do polskiego konsulatu celem wyrobienia paszportów dla dzieci.
Co więcej, co do zasady zeznaniaA. W.znajdowały oparcie w twierdzeniach samegoM.M., który równie klarownie podawał, że wymieniona „o tym, iż nie jestemW. M.oraz, że podaję się jakoW. M.wiedziała od końca 2002 r.”. „Dokumentami na nazwiskoW. M.posługiwałem się od końca 1999 r. do 2008 r., kiedy dostałem paszport w konsulacie w Polsce na nazwiskoM. B., czyli moje prawdziwe nazwisko. TylkoA. W.o tym wiedziała” (vide: k-284). Identycznie wypowiedział sięM.w toku postępowania przygotowawczego: „A. W.wiedziała, że posługiwałem się nazwiskiemW. M.– od początku (…). Ona od daty nabycia nieruchomości we Francji wiedziała o tym fakcie (vide: k – 147).
Z kolei, zapisek o jakim była mowa uprzednio dotyczący de facto innego postępowania aniżeli w rzeczywistości wszczęto w Polsce – niczym konkretnym (zarówno w zakresie wiedzy i świadomościW., jak i przede wszystkim – wiedzy i świadomości oskarżonej) nie przesądzał.
Podstawowe kryteria, które legły u podstaw odmówienia wiaryA. W.trudno było potraktować jako wystarczające dla wspomnianych wyżej ocen. Rozstrzygające znaczenie odgrywał bowiem stan wiedzy i świadomości świadka w materiach dotyczących fałszywej tożsamości jej partnera na moment nawiązania kontaktu z oskarżoną (ten zaś zdaje się nie budzić wątpliwości), jak również problematyka informacji przekazanych wówczas (czy też już w toku postępowania o pozbawienieW. M.władzy rodzicielskiej)L. L. (1).
Sama tylko sprzeczność relacjiW.z wersją oskarżonej i jej kuzyna także dostateczną przyczyną uznania tej pierwszej za niewiarygodną samoistnie być nie mogła.
A. W.konsekwentnie w trakcie całego procesu karnego podawała, iż toM. M. (2)wysunął pomysł zwrócenia się o pomoc do oskarżonej właśnie – jako do prawnika i zarazem osoby mu w jakimś stopniu bliskiej – po tym, gdy okazało się, że procedura wystawienia paszportu dzieciom wymagała obecności i podpisów każdego z rodziców, zaś jego osobisty udział był wykluczony. Nadto, iż kontakt w tej kwestii został nawiązany, jak również że toL. L. (1)miała zająć się przeprowadzeniem postępowania na terenie Polski (co ostatecznie nastąpiło). Zmierzało ono do pozbawienia władzy rodzicielskiej nad dziećmi, których biologicznym ojcem byłM.(występujący wówczas pod nazwiskiemB.) – osoby o nazwiskuW. M., by w dalszej perspektywie możliwe stało się „adoptowanie” własnych dzieci już pod nazwiskiemB.. Z uwagi na wszystko o czym była mowa na wstępie postępowanie to stanowić miało czystą mistyfikację.
Z relacjiW.wynikało też wprost, iż oskarżona od samego początku doskonale orientowała się jaki był faktyczny stan rzeczy. Nade wszystko, że to jej kuzyn jest ojcem biologicznym, zaśW. M.to na gruncie planowanej sprawy cywilnej postać zupełnie fikcyjna. Świadek podkreślała, iż osobiście przekazała te daneG.–L.. Zeznania takiej treści uprawniały wręcz do wniosku, że informacje udostępnione oskarżonej objęły też fakt długotrwałego posługiwania się przezM.w przeszłości fałszywym nazwiskiemM.i nielegalnie pozyskanym paszportem na takie nazwisko, jaki i „załatwienie” określonych, ważnych spraw życiowych przy wykorzystaniu cudzych personaliów (np. nabycie nieruchomości we Francji, uznanie dzieci, itp.).
Logika i elementarne doświadczenie życiowe na tle wersjiA. W.pozwala na konstatację, iż zgodnie z oczekiwaniami zleceniodawców poprowadzenie powyższego postępowania, dobór odpowiednich działań prawnych, niezbędnych czynności faktycznych, czy nawet konkretnej argumentacji domagało się nawet szczerego i wyczerpującego poinformowania pełnomocnika o rzeczywistym, nie zaś fikcyjnym tylko stanie sprawM.velB.orazW., jak również ujawnienia przed nim zaszłości kompromitujących, wstydliwych, czy wręcz niezgodnych z prawem.
TwierdzeńA. W.w kwestii „wprowadzenia” oskarżonej w okoliczności faktycznie zaistniałe nie można z góry było traktować jako pozbawionych podstaw, czy też sprzecznych z zasadami prawidłowego rozumowania. Relacje świadka brzmiały bowiem zupełnie logicznie i racjonalnie.
Sad orzekający dysponując naprowadzonymi wyżej zeznaniamiW.w ogóle nie rozważył sensownie podawanego przezeń wariantu wypadków. W zasadzie pominął w swych ocenach faktycznych (a w konsekwencji – w ocenach prawnych) omówionych fragmentów relacji powyższego świadka. Brak możliwości przypisaniaL. L. (1)świadomości i wiedzy, co do biologicznego ojcostwaM.oparł natomiast praktycznie wyłącznie na kryteriach i przesłankach niewystarczających (tj. sposobie traktowania przezeń dzieci, sposobie ich przedstawiania). Była już o tym mowa uprzednio. Ocena Sądu Rejonowego zaprezentowana w części sprawozdawczej zaskarżonego wyroku w żadnej mierze kompletna oraz pełna nie jest. Sąd orzekający „rozprawił” się jedynie z okolicznościami drugorzędnymi i to w znacznym stopniu nietrafnie, przeoczył zaś sedno sprawy.
Dodatkową kwestią wymagającą rozważań było ustalenie pomysłodawcy wyboru drogi pozbawieniaM. M. (3)praw rodzicielskich i następnie przysposobienia własnych dzieci przezM.–B., skoro nic nie wskazywało, by wymieniony, jak iA. W.dysponowali szerszą wiedzą prawniczą.
Należało też wziąć pod rozwagę, czyW.miała jakiekolwiek uzasadnione powody, by składać zeznania obciążające oskarżoną.
Z tych wszystkich przyczyn zapadły wyrok nie mógł się ostać.
Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd I instancji zobowiązany zostaje do powtórzenia postępowania dowodowego w pełnym dotychczasowym zakresie, o ile nie wyłoni się potrzeba przeprowadzenia dodatkowych dowodów.
Zgromadzony materiał dowodowy podda następnie wszechstronnej, wnikliwej oraz całościowej analizie i ocenie, bez pomijania jakichkolwiek jego elementów, rozważając zarazem wszystkie uwagi Sądu Okręgowego. Dopiero wówczas wyprowadzi trafne wnioski końcowe, co do sprawstwa i winy lub ich braku po stronie oskarżonej.
Orzeczono zatem jak wyżej.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Gliwicach
date: '2017-04-06'
department_name: VI Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Arkadiusz Łata
legal_bases:
- art. 272§1 kk
- art. 437 kpk
recorder: Natalia Skalik-Paś
signature: VI Ka 135/17
```