You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 29/13

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 lipca 2013 roku

Sąd Okręgowy w Tarnowie w II Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący : SSO Rafał Wagnerowski (spr.)
Sędziowie : SO Barbara Polańska-Seremet
Ławnicy : Michał Kędziora
Ewa Kłosińska
Danuta Kluza
Protokolant : st. sekr. Anna Moździerz
w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej Józefa Stanaszka
po rozpoznaniu dnia 24.06, 05.07.2013 r.
sprawy
Ł. W.- s.S.iA.zd.B.
ur. (...)wD.
oskarżonego o to, że:
w dniu 11 grudnia 2012 roku wŁ.powiatu(...), województwa(...)działając w zamiarze pozbawienia życiaA. C., uderzył ją kilkakrotnie młotkiem gumowym w głowę a następnie uderzając ją rękami po całym ciele oraz zadawał jej ciosy nożem w okolice twarzy, szyi i klatki piersiowej, nie osiągając zamierzonego celu z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonej oraz interwencjęM. W., powodując obrażenia ciała pokrzywdzonej w postaci ran kłutych powłok lewego policzka, szyi i klatki piersiowej oraz złamania paliczka piątego ręki lewej, które to obrażenia stanowią naruszenie narządów ciała trwające powyżej siedmiu dni,
tj. o przestępstwo zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkiart. 157 § 1 kkw zw. zart. 11 § 2 kk

I
uznaje oskarżonegoŁ. W.za winnego popełnienia czynu zarzucanego aktem oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo zart. 13 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkiart. 157 § 1 kkw zw. zart. 11 § 2 kk, z tym, że przyjmuje, iż oskarżony działał z zamiarem umyślnym bezpośrednim i za to na mocyart. 14 § 1 kkw zw. zart. 148 § 1 kkiart. 11 § 3 kkwymierza oskarżonemuŁ. W.karę 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności,

II
na mocyart. 63 § 1 kkna poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres jego zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 11 grudnia 2012 roku do dnia 5 lipca 2013 roku,

III
na mocyart. 41a § 1 kkorzeka względem oskarżonegoŁ. W.środek karny w postaci zakazu jakiegokolwiek kontaktowania się z pokrzywdzonąA. C.przez okres lat 10 (dziesięciu).

IV
na mocyart. 29 ustęp 1 Ustawy prawo o adwokaturzezasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokataJ. R.kwotę(...),(...)złotych tytułem kosztów obrony z urzędu,

V
na podstawieart. 624 § 1 kpkzwalania oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych.

Sygn. akt II K 29/13

UZASADNIENIE
OskarżonyŁ. W.pozostawał od 2006 roku w związku małżeńskim zM. W.. Między małżonkami układało się różnie, tak iż w okresie bezpośrednio poprzedzającym zdarzenie oskarżonyŁ. W.nie zamieszkiwał wespół ze swoją małżonką, która zamieszkiwała w miejscowościŁ.z dwójką dzieci. Oskarżony po wyprowadzce z miejscowościŁ.w październiku 2012 roku, przebywał u swojej matki wW..
dowód:zeznaniaM. W.k. 416, k. 38-39; częściowe zeznaniaA. C.k. 79-81, k. 415-416; częściowe wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 113-116; częściowe zeznaniaR. C.k. 418-419; wywiad środowiskowy k. 164 i k. 210.
OskarżonyŁ. W.nie pozostawał w dobrych relacjach z rodziną swojej żony, a w szczególności zA. C., którą obwiniał o rozpad jego małżeństwa. Do konfliktów, awantur między nim aA. C.dochodziło w szczególności, na tle sposobu życia oskarżonego. Nigdy między oskarżonym aA. C.nie dochodziło do rękoczynów, czy wypowiadania gróźb. W miejscowościŁ.podczas zamieszkiwania tamże oskarżonego wespół z pozostałymi członkami rodzinyM. W., w tymA. C.nie były przeprowadzane interwencje Policji. Relacje zA. C.pogorszyły się ostatecznie w 2011 roku, kiedy pokrzywdzona posądziła oskarżonego o kradzież, do czego oskarżony się nie przyznał. Od tej chwiliA. C.nie rozmawiała z oskarżonym.
dowód:częściowe wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 96-97, k.111-116; częściowe zeznaniaA. C.k. 415-416, k. 79-81 i k. 256-261; częściowe zeznaniaM. W.k. 38-39; częściowe zeznaniaR. C.k. 418-419; wywiad środowiskowy k. 164 i k. 210.
Po zamieszkaniu wW.oskarżonyŁ. W.odwiedzał swoją żonę i dzieci z częstotliwością raz na dwa tygodnie. W dniu 11 grudnia 2012 roku oskarżony umówił się ze swoją żoną na spotkanie wT.. Skąd następnie ok. godziny 12.00 pojechał zM. W.do jej miejsca zamieszkania, by jak mówił odwiedzić dzieci i udać się z tymiż oraz zM. W.na zakupy. Przed spotkaniem oskarżony wypił w barze tzw. „setkę”. Będąc zaś ze swoją żoną w kawiarni – nie spożywał żadnego alkoholu. W odczuciuM. W.oskarżony sprawiał wrażenie osoby trzeźwej.
dowód:zeznaniaM. W.k. 38-39, 246-251; wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 113-116, k. 265-270 oraz k. 412-413.
Po przyjeździe do miejscowościŁ.co miało miejsce ok. godziny 13.00, w domu przebywała jedynieS. C.iA. C., która w tym czasie przygotowywała obiad.S. C.iM. W.opuściły mieszkanie i udały się do samochodu. W tym czasie oskarżony oznajmiłM. W., iż musi skorzystać z łazienki, po czym udał się do domu w którym przebywałaA. C., wcześniej zabierając z garażu gumowy młotek.
dowód:zeznaniaM. W.k. 38-39, 246-251, 416-417; częściowe zeznaniaA. C.k. 415-416, k. 79-81 i k. 256-261; częściowe wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 96-97, k. 114-116
Po wyjściu z łazienki oskarżonyŁ. W.udał się do kuchni /notka: pomieszczenia te dzielą jedynie drzwi harmonijkowe/ gdzie przebywałaA. C.po czym wyprowadził kilka ciosów w głowę pokrzywdzonej dzierżonym w ręce gumowym młotkiem, jak też uderzał pokrzywdzoną rękami. Przed tymi uderzeniami w głowę pokrzywdzona zasłaniała się rękoma. Po chwili oskarżony zaczął pokrzywdzoną dusić.A. C.podjęła element obrony, wkładając dłonie pomiędzy ręce oskarżonego, by jak uznała nie stracić oddechu. W efekcieA. C.przewróciła się na posadzkę. Oskarżony wtenczas wziął znajdujący się na suszarce nóż, po czym ponowił atak naA. C.zadając jej nożem ciosy w policzek, szyję i klatkę piersiową. Podczas zdarzenia oskarżony nie odzywał się doA. C..A. C.z kolei krzyczała, na co w pewnym momencie weszła do domuM. W., zaniepokojona nieobecnością oskarżonego.M. W.zobaczywszy leżącą na podłodzeA. C.i pochylonego nad nią oskarżonego uchwyciła tegoż rękę w której trzymał nóż i podczas następczej szarpaniny z oskarżonym, przemieszczając się na schody prowadzące do domu, odebrała temuż nóż, przekazując ówżeA. C..
dowód:zeznaniaA. C.k. 415-416, 256-261, 79-81; zeznaniaM. W.k. 416-417, k. 38-39, k. 246-251; częściowe wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 412-413, k. 96-97, k. 115-116, 265-270; częściowe zeznaniaS. C.k. 418; częściowe zeznaniaJ. B.k. 214 – 216; protokół oględzin miejsca zdarzenia k. 9-11.
S. C.widząc również częściowo zdarzenie, pobiegła do sąsiada celem wezwania pomocy. Oskarżony z kolei próbował odjechać samochodem, oznajmiającM. W., że musi uciekać. W wyniku szarpaniny między nim a jego żoną mającej miejsce także wewnątrz samochodu,M. W.udało się odebrać oskarżonemu kluczyki do samochodu. Oskarżony oddalił się z miejsca zdarzenia, przed przyjazdem wezwanej na miejsce Policji.
dowód:zeznaniaM. W.k. 246-251, 38-39, 416-417; częściowe zeznaniaA. C.k. 415-416; 79-81, 256-261; częściowe wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 115-116, k. 265-270; częściowe zeznaniaK. K.k. 414; częściowe zeznaniaK. B.k. 218-219; częściowe zeznaniaM. C.k. 418; częściowe zeznaniaS. C.k. 418; częściowe zeznaniaR. C.k. 418-419.
W wyniku podjętych za oskarżonym poszukiwań tegoż udało się zatrzymać o godzinie 17.20.
dowód:protokół zatrzymania osoby k. 42; częściowe wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.k. 116.
W chwili zatrzymania oskarżonyŁ. W.nie znajdował się w stanie nietrzeźwości. Nie stwierdzono by oskarżony znajdował się w stanie po użyciu środków narkotycznych, czy też leków z grupy pochodnych benzodiazepiny, czy innych leków.
dowód:protokół k. 46; wyniki badania moczu na zawartość alkoholu k. 163; opinia toksykologiczna k. 315-317.
W wyniku przeprowadzonych oględzin miejsca zdarzenia, ujawniono gumowy młotek (część robocza i trzonek oddzielone od siebie), jak też nóż kuchenny ze śladami brunatno czerwonej substancji o długości ostrza 12,5 cm. Odzież należąca do pokrzywdzonej nosiła ślady czerwono – brunatne.
dowód:protokół oględzin k. 68-69; protokół oględzin k. 174-176 i k. 9-11
W wyniku zdarzenia, zadawanych przez oskarżonegoŁ. W.uderzeń nożem i gumowym młotkiem - pokrzywdzonaA. C.doznała ran kłutych powłok lewego policzka, szyi i klatki piersiowej oraz złamania paliczka bliższego palca piątego ręki prawej. Obrażenia te stanowiły naruszenie narządów ciała na czas przekraczający siedem dni. W trakcie badania stwierdzono także tkliwość palpacyjną głowy w okolicy czołowo-ciemieniowo-skroniowej.
dowód:karta czynności medycznych k. 35; opinia biegłego k. 93; karta informacyjna k. 129; dokumentacja ze szpitala k. 262-264; zeznaniaA. C.k. 415-416; częściowe zeznania świadkaS. J.k. 414 i k. 202-203; częściowe zeznaniaJ. T.k. 414; częściowe zeznaniaP. D.k. 417.
OskarżonyŁ. W.ma 31 lat, z zawodu jest piekarzem, przed zatrzymaniem nie pracował, żonaty, ojciec dwojga dzieci, bez majątku. Oskarżony był dotychczas karany sądownie za przestępstwa zart. 178a § 2 k.k.
dowód:dane o karalności k. 140-141; zaświadczenie o stanie majątkowym k. 160; odpisy wyroków k. 158-159, kwestionariusz wywiadu środowiskowego k. 164 i k. 210.
OskarżonyŁ. W.charakteryzuje się cechami osobowości niedojrzałej emocjonalnie ze skłonnościami do obarczania innych za swoje niepowodzenia życiowe. Jest osobą bez wyraźnie określonych celów życiowych. Nie jest upośledzony umysłowo, ani otępiały. Nie stwierdzono u oskarżonego choroby psychicznej pod postacią psychozy. Jest uzależniony od alkoholu i winien poddać się terapii odwykowej. OskarżonyŁ. W.w chwili zarzucanego czynu nie miał ani ograniczonej w stopniu znacznym, ani zniesionej poczytalności. Także ewentualne spożycie alkoholu przez oskarżonego nie prowadzi do przyjęcia u tegoż w czasie czynu upojenia patologicznego.
dowód:opinia sądowo-psychiatryczna k. 167-170; ustna opinia uzupełniająca k. 450-452.
OskarżonyŁ. W.słuchany w charakterze podejrzanego w postępowaniu przygotowawczym (k. 95-97, 111-116, 119-121, 265-270) choć pierwotnie przyznał się do zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, podając iż myślał że gdy na świecie nie będzieA. C.– to jego żona uzna, że jest jej potrzebny i będzie mógł wrócić do domu; de facto w później składanych wyjaśnieniach negował zamiar zabójstwa podając, iż bądź to jego zamiarem było byA. C.jedynie straciła przytomność, bądź też (negując tym razem zadanie uderzenia gumowym młotkiem), iż chciał ją nastraszyć (k. 273). Generalnie z wyjaśnień oskarżonego składanych w czasie postępowania przygotowawczego oprócz elementów dotyczących użycia gumowego młotka (z różnym skutkiem) dowiadujemy się także, iż oskarżony czemu dał wyraz przyznał okoliczność użycia w czasie zdarzenia kuchennego noża. OskarżonyŁ. W.w swoich pierwszych wyjaśnieniach wskazuje, iż gumowego młotka użył jeden raz zaś ciosy nożem wyprowadził dwa, choć nie wykluczył iż tych było więcej (k.96). W kolejnych wyjaśnieniach (k. 111-116) przyznał również, iż po uderzeniu młotkiem który się rozpadł, dusiłA. C.i z tą się przepychał. Co do uderzeń zadawanych nożem – potwierdził, iż tych było jak pamięta dwa i zadawał je kiedy z pokrzywdzoną przewrócił się. Nie pamięta dokładnie w które miejsce godziły te uderzenia, gdyż jak zaznaczył był w szale. W dalszej części tych wyjaśnień podaje, że w obecności swojej żony zadał dwa kolejne uderzenia nożemA. C.żeby uciec (k.115). Następne z wyjaśnień oskarżonego (k. 265-270) wskazują na tegoż niepewność co do tego, czy w ogóle zadał pokrzywdzonej uderzenie młotkiem w głowę (nota bene oskarżony nie podtrzymał odczytanych temuż wyjaśnień gdzie wprost na tę okoliczność wskazywał) i potwierdził dwukrotne użycie noża w stosunku doA. C.. Uderzenia przestał zadawać, gdyż „szykował się do ucieczki”. Wykluczył by wielokrotnie zadawałA. C.uderzenia młotkiem, gdyż tylko trzymał ją z tyłu, a młotka użył by pokrzywdzoną nastraszyć, ale „sprawa” wymknęła się spod kontroli – jak dodaje (k. 274 odpis). Ustosunkowując się do wcześniejszych swoich wyjaśnień przyznał, iż uderzył pokrzywdzoną czterokrotnie nożem, przy czym dwa z tych uderzeń nie były kontrolowane (k. 275 odpis). OskarżonyŁ. W.składając wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym opisał swoje pożycie z małżonką, która ostatecznie miała temuż powiedzieć, iż nie chce z nim być gdyż go nie kocha oraz wskazał na elementy związane z tegoż wyprowadzką. Przyznał, iż dochodziło do konfliktów między nim aA. C.(podając na czym one polegały), których podłoże upatruje przede wszystkim w nadużywaniu przez siebie alkoholu. Z wyjaśnień tych dowiadujemy się także co do okoliczności tyczących spotkania zM. W.w dniu 11 grudnia 2012 roku i celu w jakim udał się z nią do miejscowościŁ.(przede wszystkim chęć spotkania z dziećmi). Z relacji oskarżonego złożonych na tym etapie postępowania wynika, iż tegoż żona miała widzieć jedynie dwa uderzenia nożem (k.115). Odnośnie spożywanego w tym dniu przez oskarżonego alkoholu –Ł. W.wyjaśnił początkowo, iż tego dnia w barze spożył drinka oraz trzy piwa, które miał przy sobie w torbie (k. 114), by następnie w czasie ostatnich wyjaśnień w postępowaniu przygotowawczym wskazać, iż tego dnia nie pił żadnego piwa (k. 275 odpis). Oskarżony naprowadzał również na aplikację leków uspokajających, chociaż nie potrafił ich sprecyzować poza odnośnikiem, iż były to „same najgorsze” (k. 115), co ostatecznie również i na tym etapie postępowania zanegował (k. 275 odpis). Oskarżony przedstawił także okoliczności związane z oddaleniem się z miejsca zdarzenia po wcześniejszym epizodzie w samochodzie zM. W..
Ustosunkowując się w toku postępowania jurysdykcyjnego (k. 412-413), - w tym na pytania - do swoich wcześniejszych wyjaśnień, oskarżonyŁ. W.w dalszym ciągu nie przyznał się do zarzutu. Zanegował także część swoich wyjaśnień, która odnosiła się do celu ataku na pokrzywdzoną (w szczególności pierwszych wyjaśnień) – kwitując powyższe tym, iż na Policji był zastraszany przez policjantów (wskazując w jaki sposób). Do funkcjonariuszy miał jedynie rzec, iż dobrze by było gdyby babci przez jakiś czas nie było, by pojechała gdzieś na urlop, na wakacje. Wcześniej nie mówił, iż był straszony na Policji, bo to by nic nie dało. Na pewno nie było tak, by nie chciał by na świecie byłaA. C.. Wykluczył, by uderzał babkę młotkiem czy pięściami. Co do uderzeń nożem to wyjaśnił, iż pamięta jedno uderzenie w szyję. Tym samym uderzenie w policzek musiało być w międzyczasie i było uderzeniem przypadkowym. Na płaszczyźnie zażywanych leków – oskarżony wyjaśnił, iż leki o których wspominał wcześniej były to leki dla brata, które brał na trzy tygodnie przed zdarzeniem. Z kolei w kwestii alkoholu podtrzymał wersję, iż tego dnia spożył jedynie 100 gram wódki. Najgorsze co mógł uczynić to to by pokrzywdzona straciła przytomność (k. 413). Przy zadawaniu ciosów jak podkreślił nie było nikogo. Odżegnał się od stwierdzenia, że zadawał ciosy by uciec. Wypada zauważyć, iż po zeznaniu pokrzywdzonej (k. 416) – oskarżony przeprosiłA. C., wskazując także na list z przeprosinami wysłany do pokrzywdzonej oraz przedstawił to co chciałby robić po opuszczeniu zakładu karnego.
W zakresie dowodów, najistotniejsze znaczenie z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonegoŁ. W., a w szczególności rekonstrukcji stanu faktycznego są wyjaśnienia tegoż oraz zeznaniaA. C.,M. W.,S. C.. Tylko bowiem te osoby mają bezpośrednią wiedzę na temat przebiegu zdarzenia będącego podstawą stawianego oskarżonemu zarzutu.
W ocenie Sądu Okręgowego wymowa wyjaśnień oskarżonego wskazuje, iż tenże po pierwsze nie kwestionuje samego zdarzenia, jak i relacjiA. C.podającej, iż przyczyną obrażeń i ataku był oskarżony. Obraz wyjaśnień oskarżonego, jest następujący:Ł. W.nie zaprzeczył, iż tego dnia użył noża, jak też wcześniej gumowego młotka (chociaż z tego wycofał się w wyjaśnieniach przed sądem). W tym zakresie orazw opisie dotyczącym powodów, jak i okoliczności rozstania sięzM. W., istniejącego konfliktu między nim aA. C., wyprowadzki, i utrzymywanym kontakcie z dziećmi, przyjazdem do miejscowościŁ.w dniu zdarzenia – wyjaśnienia oskarżonegoŁ. W.zasługują na wiarę. Są one bowiem w tym względzie zgodne z relacjami pozostałych w sprawie świadków, w tym przekazemA. C.iM. W.. Jako wiarygodne wypada także stwierdzenie oskarżonego w materii spożytego przed wydarzeniem alkoholu w ilości 100 gram, co pozostaje w zgodzie nie tyle z badaniem stanu trzeźwości oskarżonego dokonanym po zatrzymaniu ile też „wrażeniem trzeźwości” jakie eksponowała w swoich zeznaniachM. W.(mąż wyglądał na trzeźwego i zachowywał się normalnie – zeznanieM. W.k. 38v i podobne k. 416v). Odrzucił Sąd jako niewiarygodne po pierwsze oświadczenie procesowe oskarżonego wskazujące na nieprzyznanie się do zarzucanego czynu oraz wyjaśnienia, które wskazywały nie tyle na brak zamiaru zabójstwa pokrzywdzonej, ile też na okoliczności mające za powyższym przemawiać. W szczególności nie zasługuje na wiarę twierdzenie oskarżonego, iż treść jego pierwszych wyjaśnień została „wymuszona” przez przesłuchujących i nie miała nic wspólnego z wersją którą chciał się podzielić oskarżony. Otóż już pierwsze wyjaśnienia oskarżonego wskazują, iż ten w sposób precyzyjny podaje motyw swojego działania, podkreślając, iż „myślał, że gdy nie będzie na świecieA. C.…to jego żona uzna, że jest jej potrzebny i będzie mógł wrócić do domu”, przy czym w sposób nie skrępowany już w czasie tej czynności procesowej naprowadza, iż gdy szedł do domu pokrzywdzonej to wówczas nie planował jej zabić, a jedynie chciał ją nastraszyć. W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie, były szczere i spontaniczne, a gdyby miały być wynikiem bliżej nieokreślonej presji - oskarżony zapewne by o powyższym komunikował w trakcie nieodległego bo dzień później składnego wyjaśnienia przed Prokuratorem. Tym samym odrzucił Sąd jako niewiarygodne wyjaśnienia, które oskarżony składał na dalszych etapach postępowania, podkreślając iż nie miał zamiaru pozbawić życia pokrzywdzonej. Po pierwsze wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie nie były konsekwentne, co już przedstawiano i w ocenie organu meriti są wynikiem przemyśleń zmierzających do zminimalizowania bądź uwolnienia się od odpowiedzialności karnej za zarzucany czyn. Nadto gdy ktoś kogoś chce nastraszyć, czy też pozbawić „jedynie” przytomności nie używa do tego noża, zadając tym narzędziem uderzenia. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga dalszego rozwinięcia w argumentacji. Kwestia ilości zadanych uderzeń, ich umiejscowienia a precyzowana przez oskarżonego w trakcie postępowania, zważywszy na dynamikę zdarzenia przy uwzględnieniu również tego, iż oskarżony nierzadko zasłaniał się w tym względzie niepamięcią – prowadzi do tezy, iż powyższa okoliczność mogła faktycznie nie zostać zapamiętana perfekcyjnie przez oskarżonego, czego dobitnym przykładem są przecież pierwsze wyjaśnienia oskarżonego, który nie neguje możliwości wyprowadzania uderzeń poza te, których był pewien (k. 96). To czyM. W.widziała, czy też nie widziała „dwóch” kolejnych uderzeń nożem co sugerował oskarżony w wyjaśnieniach na k. 115, choć później przekonywał, że jego wyjaśnienia w tej kwestii nie są prawdziwe – nie ma żadnego dla sprawy znaczenia.M. W.nie przypomina sobie by takie uderzenia widziała, co prowadzi do wnioskowania, że jeśli takie były wyprowadzane w czasie kiedy weszła do domu, tych po prostu nie zauważyła z racji na nietypowość zdarzenia, zaskoczenie sytuacją.
Podsumowując, wyjaśnienia oskarżonego złożone w szczególności przed sądem, w których starał się umniejszyć swoją winę, przedstawić nieco „łagodniejszy” obraz swoich zachowań, przekonać, że nie było tegoż celem zabójstwoA. C., uznane zostać musiały za nic innego, jak tylko przyjętą linię obrony, do której zresztą oskarżony ma prawo. Inną rzeczą jest natomiast to, że owo defensywne podejście do zarzutu w postępowaniu jurysdykcyjnym nie odpowiada rzeczywistemu przebiegowi wydarzeń, który ustalił Sąd i który przyjęto jako prawdziwy w oparciu o wypowiedzi nade wszystko procesowe pokrzywdzonej i całokształt zebranych dowodów w sprawie.
Wyjaśnienia oskarżonego - jak Sąd zaznaczył na wstępie – nie są jedynym dowodem zdatnym do ustalenia jaki przebieg miały wydarzenia z 11 grudnia 2012 roku. Istotne są bowiem co już wskazano zeznania pokrzywdzonejA. C.,M. W..A. C.,M. W.w sposób szczegółowy i konsekwentny opisały przebieg wydarzeń z dnia 11 grudnia 2012 roku i choćM. W.nie widziała zasadniczej fazy zdarzenia (uderzeń młotkiem, uderzeń nożem) to jej zeznania korelują z relacją zdaną przezA. C.. Pomimo dość dramatycznych konsekwencji zdarzenia – Sąd Okręgowy nie dostrzegł w relacjach pokrzywdzonej żadnych elementów wskazujących na tendencyjność, czy też nadmiernego eksponowania winy oskarżonego. Są to zatem relacje prawdziwe.A. C.nie ukrywa w swoich wypowiedziach czego nie pamięta (uderzenia młotkiem – gdyż tego nie widziała) i zdaje przez całe postępowanie w sposób rzeczowy i jasny. Z relacji pokrzywdzonej dowiadujemy się w jakim miejscu i podczas jakich czynności domowych została zaatakowana przez oskarżonego. W odczuciu pokrzywdzonej pierwsze uderzenia w głowę oceniała jako uderzenia bardzo silne. W dalszej fazie zdarzenia jak relacjonuje była duszona a następnie oskarżony zadawał jej uderzenia nożem, podając w jakim momencie i skąd oskarżony ów wziął. Jak się dowiedziała, uderzeń nożem było siedem, a pierwsze jak pamięta otrzymała w lewy policzek, który został przebity na wylot. Pokrzywdzona jest pewna, że złamanie palca miało miejsce w czasie zdarzenia z oskarżonym, co w szczególności utożsamia z czynnością zasłaniania przed ciosami oskarżonego (k. 258). Podaje, iż próbowała uciec, broniła się przed atakiem oskarżonego. Z relacjiA. C.wynika, iżM. W., kiedy weszła do domu to widziała jak oskarżony trzymał nad nią nóż, co zresztą potwierdzaM. W.. Wtedy też oskarżony miał zacząć szarpać się ze swoją żoną i po pewnym czasieM. W.odebrała temuż nóż. Relacje te są zbieżne z opisem wydarzeńM. W., która przedstawiła w swoich zeznaniach okoliczności tyczące tego co zobaczyła i co usłyszała po wejściu do domu. ZeznaniaM. W.,A. C.uzupełnione są o opis wydarzeń związanych z pożyciem oskarżonego w miejscowościŁ., konfliktów które doprowadziły w rezultacie do wyprowadzki oskarżonego z miejsca zamieszkania jego żony i rozpadu tegoż małżeństwa. Relacje te także i w tym zakresie nie budzą wątpliwości, skoro nawet oskarżony w czasie swoich wyjaśnień przyznał, iż głównym powodem jego rozstania z małżonką, wyprowadzki zŁ.było nadużywanie przez niego alkoholu (choćby wyjaśnienia oskarżonego k. 114). Nie ma żadnych powodów by opis wydarzeń związany z oddaleniem się z miejsca zdarzenia przez oskarżonego, poprzedzony incydentem w samochodzie i wcześniejszym odebraniem noża a przedstawiony przezM. W.nie odpowiadał rzeczywistości, skoro był przedstawiony w sposób jednoznaczny i po części (w zakresie odebrania noża) potwierdzony przezA. C.iS. C..
Pozostali przesłuchani w sprawie świadkowie zdali na okoliczności poboczne, poza relacjamiS. C., która zeznała w sposób zbieżny zM. W.przede wszystkim co do okoliczności oczekiwania przed domem na oskarżonego oraz zaobserwowanej przez siebie interwencjiM. W.w stosunku do oskarżonego. Nadto z zeznańS. C.uzupełnionych relacjąK. K.wynika, iżS. C.poszukiwała pomocy także w sąsiedztwie, dzwoniąc również na Policję.S. J.,K. B.zrelacjonowali na temat podjętej interwencji oraz opisu wydarzeń przedstawionych w szczególności przezM. W.. Z koleiJ. T.,P. D.,J. B.przedstawili przebieg interwencji medycznej podjętej względem pokrzywdzonejA. C., opisując nadto jakie obrażenia na ciele pokrzywdzonej zostały ujawnione i opatrzone. Z relacji także tych świadków, choć bez szczegółów wynika, iż obrażenia te powstały w wyniku zachowania oskarżonego.R. C.,M. C.,L. L.także nie byli świadkami wydarzeń a swoje relacje posiadają od najbliższych co zgodne jest z poczynionymi przez Sąd ustaleniami, a tychże przekaz umacnia relacje świadkówA. C.iM. W.. Zeznania wszystkich przesłuchanych świadków zasługują na wiarę, brak podstaw by je kwestionować.
Ustalenia faktyczne odnoszące się do stanu zdrowia psychicznegoŁ. W.oraz wpływu na poczytalność ewentualnych ułomności w sferze psychiki zostały przez Sąd poczynione w oparciu o pisemną i ustną opinię biegłych psychiatrówA. W.iO. G.(k. 167-170, k. 450- 452). Biegli po przeprowadzeniu badań oskarżonego i zapoznaniu się z danymi wynikającymi z akt, wykluczyli u opiniowanego chorobę psychiczną w rozumieniu psychozy, czy niedorozwój umysłowy. Stwierdzono u oskarżonego uzależnienie od alkoholu oraz osobowość nieprawidłową, niedojrzałą emocjonalnie, co nie ma jednak wpływu na ocenę poczytalności oskarżonego w chwili zarzucanego czynu. Stan nietrzeźwości oskarżonego (ewentualny, gdyż w czasie zatrzymania oskarżony był trzeźwy) nie miał przełożenia na ocenę zachowania oskarżonego w sytuacji upojenia patologicznego – co w szczegółach podano w trakcie rozprawy.
Wnioski opinii, która została sporządzona przez biegłych legitymujących się adekwatnymi do jej przedmiotu wiadomościami specjalnymi, bogatym doświadczeniem zawodowym i opiniodawczym, zostały przez Sąd podzielonew całości. Należy podkreślić, iż nie było potrzeby zasięgania opinii innego zespołu biegłych, bowiem ta była pełna, logiczna, jasna, oparta na całości materiału dowodowego. Z kolei odnośnie braku powołania biegłego psychologa – biegli odnieśli się w trakcie opinii ustnej na rozprawie, co przekonuje i nie może budzić żadnych wątpliwości, albowiem owo badanie psychologiczne zleca się przy opiniowaniu psychiatrycznym na żądanie biegłych psychiatrów (art. 202 § 2 k.p.k).
Sąd podzielił także pozostałe opinie wydane w sprawie, a to opinię sądowo – lekarską dotyczącą obrażeń ciała pokrzywdzonej, oskarżonego, opinię toksykologiczną, które zostały przygotowane i wydane przez biegłych dysponujących stosownymi wiadomościami specjalnymi i doświadczeniem. Opinie te były jasne, pełne, nie zwierały sprzeczności, czy też nielogiczności. Opinia dotycząca obrażeń ciała pokrzywdzonej (k. 93) pozwoliła na ocenę skutku zachowania oskarżonego.
Dokumenty, z których przeprowadzono dowody, a w szczególności, wywiady środowiskowe, dane o stanie majątkowy oskarżonego, daneo karalności oraz dokumenty wytworzone przez stosowne podmioty, czy instytucje w ramach przyznanych im kompetencji, w tym w szczególności odzwierciedlające stosowne czynności procesowe, dokumentacje fotograficzne, szkice i inne, nie budziły wątpliwości w zakresie swej prawdziwości i jako takie zostały uznane przez organ meriti.
Przeprowadzona powyżej ocena dowodów przy odtworzonym toku wydarzeń i przy wzajemnym powiązaniu faktów pozwala na wysnucie pewnika, iż oskarżonyŁ. W.dopuścił się czynu zarzucanego muw publicznej skardze.
Zarzut przedstawiony oskarżonemuŁ. W.sprowadzał się do postrzegania tegoż zachowania jako usiłowania pozbawienia życiaA. C..

Zachowanie, które realizuje znamiona typu czynu zabronionego określonego wart. 148 § 1 k.k.polega na sprowadzeniu śmierci człowieka, przy czym najczęściej poprzez oddziaływanie fizyczne na jego organizm w postaci chociażby zadawania ciosów w ważne dla życia organy, oddziaływanie przez truciznę, uduszenie. Przestępstwo zabójstwa jest typowym przestępstwem materialnym, wobec czego jego dokonanie wymaga nastąpienia określonegow ustawie skutku, czyli śmierci człowieka. W przedmiotowej sprawie skutekw postaci śmierci pokrzywdzonejA. C.nie nastąpił, a działanie oskarżonego zatrzymało się na etapie usiłowania. Powodem powyższego była nie tyle postawa pokrzywdzonej, która podjęła akcję obronną, ale też dość szczęśliwa i w porę podjęta interwencjaM. W.. Oskarżony zaprzestał zatem swoją akcję przestępczą tylko i wyłącznie dlatego, że ta została mu na pewnym etapie postępowania uniemożliwiona (powstrzymanie ręki z nożem, wyrwanie noża po wcześniejszej szarpaninie zM. W.). Zatem w niniejszej sprawie nie może być mowy o dobrowolnym, w rozumieniuart. 15 k.k., odstąpieniu przez oskarżonego od dokonania zabójstwaA. C..
Znamiona przestępstwa zart. 148 § 1 k.k.mogą być zrealizowanew postaci umyślności działania sprawcy, czy to w postaci zamiaru bezpośredniego, czy to w postaci zamiaru wynikowego. Sprawca bowiem może podejmować zachowanie skierowane przeciwko drugiej osobie w celu jej zabicia, ze świadomością konieczności pobawienia życia drugiego człowieka, jako środka do realizacji swojego celu lub jako następstwa ubocznego (zamiar bezpośredni) albo z przewidywaniem możliwości spowodowania śmierci człowieka zamiast osiągnięcia celu zamierzonego lub obok realizacji celu zamierzonego i godzenie się na taki skutek swojego działania (zamiar ewentualny) – (red. A. Zoll,Kodeks Karny. Część szczególna. Komentarz.Zakamycze 2006). Należało zatem rozważyć, jaka postać zamiaru towarzyszyła oskarżonemuŁ. W., w chwili w której zaatakował i następnie zadawałA. C.ciosy nożem, po uprzednim zadawaniu uderzeń gumowym młotkiem, duszeniem pokrzywdzonej. Trzeba tym samym poczynić w tym miejscu kilka ogólnych rozważań. Mianowicie ustalenie, że sprawca chciał dokonać zabójstwa człowieka powinno się opierać – co ugruntowane w doktrynie i orzecznictwie – na przesłankach tak przedmiotowych jak i przesłankach natury podmiotowej. Do tych pierwszych zaliczać będziemy dla przykładu rodzaj użytego narzędzia, jak też obszar organizmu, w który potencjalny sprawca godzi. Z kolei przesłanki podmiotowe to tło zajścia, osobowość sprawcy, jego zachowanie przed popełnieniem czynu, po jego popełnieniu, stosunek do pokrzywdzonego. Ergo – zadanie razu nadającym się do tego narzędziem, lub w odpowiedni sposób w okolice ciała, w których umiejscowione są ważne dla życia ofiary organy, jak też z odpowiednią siłą, która przedmiotowo zdolna jest skutek w postaci śmierci wywołać – za nielicznymi wyjątkami przemawiać będzie za przyjęciem zamiaru zabójstwa bez rozważania w tym miejscu jeszcze postaci owego zamiaru. Sprowadzając powyższe na grunt niniejszego procesu, należy zauważyć, że między oskarżonym a pokrzywdzoną w czasie poprzedzającym zdarzenie dochodziło do konfliktów. OskarżonyŁ. W.obwiniał pokrzywdzoną za rozpad jego małżeństwa, czemu w szczególności dał wyraz w swoich pierwszych wyjaśnieniach. OskarżonyŁ. W.miał świadomość cech noża, jako narzędzia, jak i tego, że mierzy w części ciała (przede wszystkim szyję, głowę, klatkę piersiową), w której mieszczą się organy i arterie krwionośne, tak ważne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Wiedza ta jest wiedzą podstawową i nieskomplikowaną. Nie wymaga zatem specjalnego wykształcenia, czy wysokiego poziomu intelektualnego. Oskarżony wiedząc, że pozostali domownicy czekają na niego poza domem, zaatakował pokrzywdzoną znienacka i tej zadał kilka uderzeń nożem i nie były to uderzenia, które powodować by miały wyłącznie powierzchowne rany.
Powyższe przekonuje ponad wszelką wątpliwość, także przy ustalonymzachowaniu oskarżonego, który nie poprzestaje na jednym narzędziu, a potem przy użyciu noża na jednym uderzeniu, a tych zadaje co najmniej kilka, iż oskarżony przewidywał skutek w postaci śmierci pokrzywdzonej, przy czym w ocenie Sądu chciał tego skutku, a nie tylko się nań godził. Ciosy nożem zostały bowiem wyprowadzane m.in. w okolice klatki piersiowej, szyi a więc w miejsca gdzie znajdują się newralgiczne dla funkcji życiowych człowieka organy, a atak był ponawiany przy każdym kolejnym uderzeniu, gdzie każde z uderzeń z racji na specyficzne cechy narzędzia (gabaryty) było zdolne wywołać skutekw postaci śmierci. Oskarżony działał zatem z zamiarem bezpośrednim, gdyż już jeden cios nożem w ważne dla życia organy może spowodować śmierć człowieka – co nota bene koreluje z pierwszymi wyjaśnieniami oskarżonego, gdzie wprost wskazał na chęć „pozbycia się pokrzywdzonej”. A tym samym jedynie retorycznie można postawić pytanie, jak zachowanie oskarżonego ma się do takiej jak zobrazowana w ustaleniach faktycznych tegoż aktywności, tylu zadanych uderzeń, determinacji, której finalnie i skutecznie zdołała się przeciwstawić idąca z pomocąM. W..
Tym samym w ocenie Sądu nie można w niniejszej sprawie poprzestać li tylko na ustaleniu, że zachowaniem swoim oskarżony zmierzał jedynie do spowodowania obrażeń ciała pokrzywdzonej. W tej kwestii koniecznym było odwołanie się do reguł zamiaru ogólnego (dolus generalis), na co wszelako konstrukcja normy zart. 157 § 1 k.k.zezwala. Przy tejże konstrukcji zamiaru, którą przyjmuje się przy umyślnych uszkodzeniach ciała (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, II AKa 283/96) sprawca obejmuje faktycznie zamiarem następstwa zadanych umyślnie obrażeń, godzi się na powstanie takich a nie innych obrażeń, skutków, ma świadomość możliwości wystąpienia wszystkich istotnych składników czynu (zob. W. Wolter. Prawo Karne – Zarys Wykładu – W-wa 1947, str. 156-158), wyobraża sobie skutek (zob. S. Śliwiński Prawo Karne Materialne, - W-wa 1946, str. 237-238). GdybyŁ. W.towarzyszył zamiar spowodowania tylko obrażeń ciała - po cóż byłyby dalsze uderzenia, po cóż byłaby zmiana narzędzia. Gdyby oskarżony chciał jedynie pokrzywdzoną nastraszyć, bądź doprowadzić ją do nieprzytomności – jak w późniejszych wyjaśnieniach przekonywał – użycie noża jawiłoby się jako nonsensowne. Przecież przy założeniu uświadamianego skutku jedynie co do obrażeń wkraczających w płaszczyznę zart. 157 § 1 k.k.skutek zamierzony przez oskarżonego mógł zostać osiągnięty najpewniej już po zadaniu pierwszego uderzenia, a oskarżony mimo to ponawiał ciosy świadomy, że chce dalej idących obrażeń, dalej idącego skutku; - tu: w postaci śmierciA. C..
Tym samym ponad wszelką wątpliwość uznał Sąd za udowodnione, że oskarżonyŁ. W.chciał skutku w postaci śmierci pokrzywdzonej (dolus directus). Niezależnie od pierwotnego przyznania się oskarżonego do zarzucanego mu czynu, treści złożonych przez niego na etapie postępowania przygotowawczego (podczas pierwszego przesłuchania) wyjaśnień, w świetle których owo „chcenie” jest niepodważalne; za działaniem oskarżonego w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonej przemawiają również powołane wyżej okoliczności, to jest sposób działania, ponawiany atak na ważne dla życia organy. Resume – zaproponowana w akcie oskarżenia kwalifikacja prawna zachowania oskarżonego zart. 13 § 1 k.k.w zw. zart. 148 § 1 k.k.iart. 157 § 1 k.kw zw. zart. 11 § 2 k.k.jest właściwa.
Oskarżony zna i rozumie normy prawne, etyczne, społeczne. Doskonale wie, że życie każdego człowieka podlega ochronie prawnej i zachowania w nie godzące nie są akceptowane społecznie. Zdaje sobie sprawę ze skutków, jakie dla tego dobra prawnego mogą wiązać się z użyciem noża.Ł. W.jest osobą dorosłą, zdolną do ponoszenia odpowiedzialności karnej i zdatną do przypisania winy. Nie ujawniły się wobec oskarżonego żadne okoliczności, które wyłączałyby odpowiedzialność karną, aŁ. W.miał możliwość zachowania się zgodnie z normą prawną.
Przechodząc do wymiaru kary miał Sąd na uwadze przy jej kształtowaniu - dyrektywy wymiaru kary określone wart. 53 k.k., uwzględniając jednocześnie okoliczności podmiotowe i przedmiotowe popełnionego przez oskarżonego czynu, społeczną szkodliwość czynu (i aspekty o tym stopniu decydującea wyrażone wart. 115 § 2 k.k.) oraz względy szeroko rozumianej prewencji, bacząc przy tym by dolegliwość kary wymierzonej oskarżonemu nie przekraczała stopnia jego winy. Zatem przechodząc do rozważańw zakresie kary wymierzonej oskarżonemu miano na uwadze takie okoliczności jak wysoką społeczną szkodliwość czynu wyrażającą się przede wszystkimw charakterze dobra prawnego pozostającego pod ochroną części sankcjonowanej przepisu. Dobrem tym w stosunku do czynu przypisanego oskarżonemu w wyroku jest życie człowieka. Prawo do życia, jest najważniejszym i najdonioślejszym prawem każdego człowieka i szczególnie drugi człowiek, poza wypadkami przewidzianymi przez prawo, nie może samodzielnie decydować, kiedy to życie innemu człowiekowi odebrać. Poza tymi wyjątkami, każde zachowanie godzące w to dobro prawne jest bezprawne, budzące społeczną dezaprobatę. Niemniej ważne jest też zdrowie, które na skutek zamachu oskarżonego na życieA. C.u tejże poważnie ucierpiało. Bez wątpieniaŁ. W.spowodował u pokrzywdzonej „nie tylko” określone dolegliwości fizyczne, ale również jego zachowanie odcisnęło piętno w psychice pokrzywdzonej, która jak przyznała „teraz boi się wszystkiego” (k. 415v).A. C.zostaje znienacka zaatakowana przez byłego domownika, męża osoby dla niej najbliższej, a więc osobę której kiedyś ufała i zapewne nie przewidywała tak brutalnej przemocy ukierunkowanej na pozbawienie życia. Zamach na życie pokrzywdzonej był w gruncie rzeczy bezsensowny i irracjonalny, nie znajdujący jakiegokolwiek obiektywnego usprawiedliwienia w okolicznościach sprawy, a którego motywem było po prostu „odegranie” się na pokrzywdzonej, która w mniemaniu oskarżonego była obarczana rozpadem jego małżeństwa. Kolejnym elementem obciążającym była również przewaga oskarżonego nad pokrzywdzoną – wszak leciwą kobietą oraz swoista determinacja w dążeniu do osiągnięcia celu, która dobitnie wynika nie tyle z ilości razów zadanych pokrzywdzonej, ale także z postawy oskarżonego, który będąc pozbawionym możliwości zadawania uderzeń pierwszym z narzędzi, uciekł się do wyboru innego, niebezpieczniejszego narzędzia jakim był nóż.
Nie bez wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie na wymiar kary pozostawała ustalona w sprawie postać zamiaru.
Na korzyść oskarżonego Sąd poczytał mu to, że wcześniej choć wchodził w konflikt z prawem, był skazywany za całkowicie odmienne rodzajowo przestępstwa (art. 178a § 2 k.k.), w miejscu zamieszkania brak informacji o negatywnej opinii względem tegoż poza elementami dotyczącymi nadużywania alkoholu, używania środków narkotycznych, oraz oskarżony przeprosił za zdarzenie i wyraził żal (k. 416) co potwierdziła pokrzywdzona (k. 415v).
Kara – to przejaw sprawiedliwości, wartości która winna abstrahować od emocji. Kara ośmiu lat pozbawienia wolności to kara najniższa z możliwych za przestępstwo zart. 148 § 1 k.k., w tym za formę stadialną usiłowania do tegoż (art. 14 § 1 k.k.).
Podsumowując - uznał Sąd Okręgowy, iż właśnie taka kara, a to kara 8 lat pozbawienia wolności będzie wobec oskarżonego rozstrzygnięciem sprawiedliwym oddającym rozmiar bezprawia jego zachowania i adekwatnym do stopnia tegoż winy, przy uwzględnieniu również i tej okoliczności, iż „pochód” przestępstwa w zakresie zarzutu zart. 148 § 1 k.k.zakończył się na fazie stadialnej usiłowania. Kara ta będzie właściwą reakcją na poddane ocenie zachowanie przestępcze oskarżonego, związane z przypisanym w wyroku czynem, nie będzie stanowić odwetu, a odniesie swój prymat na płaszczyźnie prewencji indywidualnej, która de lege lata jest stawiana przed ogólno-prewencyjnymi celami polityki karania. Sąd nie znalazł podstaw uzasadniających sięgnięcie po nadzwyczajne złagodzenie kary orzeczonej względem oskarżonego, uznając iż kara 8 lat pozbawienia wolności jest karą sprawiedliwą i nie noszącą przymiotu niewspółmiernie surowej.
Na poczet wymierzonej kary pozbawienia wolności Sąd zaliczył oskarżonemuŁ. W.okres jego zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 11 grudnia 2012 roku do dnia 5 lipca 2013 roku.
Sąd orzekł również wobec oskarżonego środek karny polegający na zakazie kontaktowania się zA. C.w jakikolwiek sposób przez okres 10 lat. Podstawą do takiego rozstrzygnięcia był przepisart. 41a § 1 k.k.Kwestia przemocy jako immanentnej części dla takiego rozstrzygnięcia jest przesądzona. Ferując takie rozstrzygnięcie miał Sąd na uwadze przede wszystkim dobro pokrzywdzonej, prawo do wolności „od”, a ta w tej sprawie jest nad wyraz dostrzegalna. Skoro pokrzywdzona wprost przyznała, iż boi się oskarżonego i nie chce by zbliżał się do jej domu (k. 415v) – orzeczenie wskazanego wyżej środka karnego uznano za konieczność.
Na rzecz adw.J. R.Sąd zasadził kwotę(...)złotych tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną oskarżonemu z urzędu.
Mając na uwadze perspektywę wieloletniej izolacji więziennej oskarżonego, Sąd zwolniłŁ. W.od obowiązku poniesienia kosztów sądowych.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Tarnowie
date: '2013-07-05'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Michał Kędziora
- Barbara Polańska-Seremet
- Rafał Wagnerowski
legal_bases:
- art. 178a § 2 k.k.
- art. 29 ustęp 1 Ustawy prawo o adwokaturze
- art. 202 § 2 k.p.k
recorder: st. sekr. Anna Moździerz
signature: II K 29/13
```