You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 208/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 sierpnia 2015 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący:  SSA Mirosław Cop
Sędziowie:   SSA Krzysztof Ciemnoczołowski (spr.)
SSA Dariusz Malak
Protokolant:  sekr. sądowy Katarzyna Pankowska
przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Andrzeja Litwińczuka
po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 2015 r.
sprawy
E. R.
oskarżonej zart. 229 § 3 k.k.w zw. zart. 4 § 1 k.k.
J. R.
oskarżonego zart. 229 § 3 k.k.w zw. zart. 4 § 1 k.k.

S.S.

oskarżonego zart. 228 § 3 k.k.w zb. zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 286 § 1 k.k.w zb. zart. 271 § 1 i 3 k.k.
P. B.
oskarżonego zart. 228 § 3 k.k.w zb. zart. 18 § 3 k.k.w zw. zart. 286 § 1 k.k.
na skutek apelacji wniesionej przez Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej wB.
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 30 grudnia 2014 r., sygn. aktXIV K 75/13

I
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok,

II
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw.Ł. S.i adw.S. G.– Kancelarie Adwokackie wG.– kwoty po 738 (siedemset trzydzieści osiem 00/100) zł. brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżonymE. R.iJ. R.,

III
kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznawał sprawę

1
E. R.,

2
J. R.,

oskarżonych o to, że:

I
w dniu 5 grudnia 2000 r. wK., działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą oraz zP. O., udzielili funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji wK.P. B.iS.S.korzyści majątkowej w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 5.000 zł. za naruszenie przez nich obowiązków służbowych, polegające na sporządzeniu policyjnej dokumentacji służbowej, z której wynikało, że w tym dniu w miejscowościB., kierowany przezM. P.samochód marki(...)nr rej. (...)miał się zderzyć z kierowanym przezP. O.samochodem marki(...)nr rej. (...), podczas gdy w rzeczywistości kolizja taka nie miała miejsca,

- tj. o przestępstwo zart. 229 §3 kkw zw. zart. 4 §1 kk;

II
w bliżej nieustalonym dniu w okresie od dnia 6 grudnia 2000 r. do dnia 20 grudnia 2000 r. wK., działając wspólnie i w porozumieniu, udzielili funkcjonariuszowi Komendy Powiatowej Policji wK.S.S.korzyści majątkowej w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 5.000 zł. za naruszenie przez niego obowiązku służbowego, polegające na sporządzeniu policyjnej dokumentacji służbowej, z której wynikało, że w dniu 20 grudnia 2000 r. w miejscowościK., doszło do kolizji drogowej z udziałem kierowanego przezE. P.samochodu marki(...)nr rej. (...)oraz kierowanego przezE. R.samochodu marki(...)nr rej. (...), podczas gdy w rzeczywistości kolizja taka nie miała miejsca,

- tj. o przestępstwo zart. 229 §3 kkw zw. zart. 4 §1 kk;

3

S.S.,

oskarżonego o to, że:

III
w dniu 5 grudnia 2000 r. wK., będąc funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji wK., działając wspólnie i w porozumieniu zP. B., przyjął korzyść majątkową w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 5.000 zł. za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa, polegające na sporządzeniu urzędowego pisma do(...) S.A.wK., z którego wynikało, iż w tym dniu w miejscowościB., kierowany przezM. P.samochód marki(...)nr rej. (...)miał wymusić pierwszeństwo przejazdu przed kierowanym przezP. O.samochodem marki(...)nr rej. (...), w wyniku czego miało dojść do zderzenia tych pojazdów, podczas gdy wiedział, że w rzeczywistości kolizja taka nie miała miejsca i została upozorowana, przez co udzielił innym osobom, działającym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pomocy do doprowadzenia firmy ubezpieczeniowej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz poświadczył nieprawdę w ww. dokumencie, po czym po zgłoszeniu tego zdarzenia przez inne osoby,(...) S.A.wK.wypłacił odszkodowanie z tytułu tej kolizji w kwocie 22.609,99 zł.,

- tj. o przestępstwo zart. 228 §3 kkw zb. zart. 18 §3 kkw zw. zart. 286 §1 kkw zb. zart. 271 §1 i 3 kk

IV
w bliżej nieustalonym dniu w okresie od dnia 6 grudnia 2000 r. do dnia 20 grudnia 2000 r. wK., będąc funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji wK., przyjął korzyść majątkową w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 5.000 zł. za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa, polegające na sporządzeniu policyjnej dokumentacji służbowej, z którego wynikało, iż w dniu 20 grudnia 2000 r. w miejscowościK., doszło do kolizji drogowej z udziałem kierowanego przezE. P.samochodu marki(...)nr rej. (...)oraz kierowanego przezE. R.samochodu marki(...)nr rej. (...), podczas gdy wiedział, że w rzeczywistości kolizja taka nie miała miejsca, przez co udzielił innym osobom, działającym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pomocy do doprowadzenia firmy ubezpieczeniowej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz poświadczył nieprawdę w ww. dokumencie, po czym po zgłoszeniu tego zdarzenia przez inne osoby,(...) S.A.wK.odmówił wypłaty odszkodowania z tytułu tej kolizji, określonego na kwotę 15.000 zł.,

- tj. o przestępstwo zart. 228 §3 kkw zb. zart. 18 §3 kkw zw. zart. 286 §1 kkw zb. zart. 271 §1 i 3 kk;

4
P. B.,

oskarżonego o to, że:

V
w dniu 5 grudnia 2000 r. wK., będąc funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji wK., działając wspólnie i w porozumieniu zeS.S., przyjął korzyść majątkową w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 5.000 zł. za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa, polegające na sporządzeniu policyjnej dokumentacji służbowej, z którego wynikało, iż w tym dniu samochód kierowany przezP. O.miał się zderzyć z innym pojazdem, podczas gdy wiedział, że w rzeczywistości kolizja taka nie miała miejsca i została upozorowana, przez co udzielił innym osobom, działającym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pomocy do doprowadzenia firmy ubezpieczeniowej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, po czym po zgłoszeniu tego zdarzenia przez inne osoby,(...) S.A.wK.wypłacił odszkodowanie z tytułu tej kolizji w kwocie 22.609,99 zł.,

- tj. o przestępstwo zart. 228 §3 kkw zb. zart. 18 §3 kkw zw. zart. 286 §1 kk.
Wyrokiem z dnia 30.12.2014 r., sygn. akt XIV k 75/13, Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił oskarżonych od popełnienia zarzucanych im czynów. Wyrok zawiera także rozstrzygnięcie o kosztach sądowych.
Apelację od powyższego wyroku wniósł prokurator, zaskarżając wyrok na niekorzyść wszystkich oskarżonych w całości oraz podnosząc zarzuty:

I
obrazy przepisów postępowania, mającej wpływ na treść orzeczenia:

1
art. 4 k.p.k.,art. 7 k.p.k.orazart. 392 § 1 k.p.k.iart. 410 k.p.k.polegającą na:

a
błędnej, jednostronnej i dowolnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, dokonanej wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom doświadczenia życiowego, a w szczególności poprzez uznanie zeznań/wyjaśnieńP. O.za niewiarygodne, zaś wyjaśnień oskarżonychE. R.,J. R.,S.S.iP. B.– za oparte na prawdzie, podczas gdy prawidłowa ocena całego materiału dowodowego prowadzi do odmiennych wniosków,

b
uwzględnieniu okoliczności przemawiających jedynie na korzyść oskarżonych i pominięciu okoliczności dla nich niekorzystnych, co skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych, polegającym na przyjęciu, iż oskarżeni nie dopuścili się zarzuconych im przestępstw,

c
zaniechaniu przeprowadzenia dowodu z zeznań świadkaP. O.w formie przesłuchania go na rozprawie;

2
art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.polegającą na braku wszechstronnego odniesienia się oraz omówienia materiału dowodowego w zakresie czynu zarzucanego oskarżonymE. R.iJ. R.w pkt II aktu oskarżenia oraz czynu zarzuconegoS.S.w pkt IV aktu oskarżenia, a w konsekwencji braku precyzyjnego wskazania udowodnionych ustaleń faktycznych w tym zakresie;

II
błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mającego wpływ na jego treść, polegającego na niesłusznym uznaniu, iż poszczególne działania służboweS.S.podjęte przez niego w związku z rzekomym zaistnieniem kolizji drogowej w dniu 5 grudnia 2000 roku wB., były całkowicie prawidłowe i uzasadnione, pomimo że zgromadzona w tym zakresie dokumentacja policyjna oraz zeznania świadkówS. P.,L. J.,L. B.iP. O.uzasadniają wniosek, iżS.S.wiedział o rzeczywistej fikcyjności tego zdarzenia;

co w konsekwencji skutkowało uniewinnieniem oskarżonych od popełnienia zarzuconych im czynów.
W konkluzji apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na apelację obrońca oskarżonychP. B.iS.S.wniósł o jej nieuwzględnienie i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
***
Tytułem uwag wstępnych należy stwierdzić, że Sądmeritiw pełnym zakresie wywiązał się z obowiązków, składających się na wymóg prawidłowego przeprowadzenia postępowania pierwszoinstancyjnego.
Przede wszystkim Sąd Okręgowy zrealizował postępowanie dowodowe zgodnie z przepisami postępowania karnego, gdyż przeprowadził wszelkie dowody niezbędne dla ustalenia prawdy materialnej, przy czym uwzględniał zarówno okoliczności przemawiające zarówno na niekorzyść jak i na korzyść oskarżonych.
Po wtóre Sąda quodokonał wnikliwej analizy materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i wyprowadzenia z tejże ocen oraz wniosków zgodnie z regułami zakreślonymi zasadą swobodnej oceny dowodów, czyli z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
Wreszcie w części motywacyjnej wyroku organ pierwszej instancji w sposób rzeczowy i klarowny wskazał okoliczności, z powodu których przypisanie oskarżonym zarzucanych im czynów okazało się niemożliwe.
Odnosząc się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych oraz argumentów na ich poparcie, Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
***
Bezzasadnym okazał się zarzut obrazy przepisówart. 4 k.p.k.,art. 7 k.p.k.orazart. 392 § 1 k.p.k.iart. 410 k.p.k., mającej polegać na błędnej, jednostronnej i dowolnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, dokonanej wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom doświadczenia życiowego, w szczególności poprzez uznanie zeznań i wyjaśnieńP. O.za niewiarygodne, zaś wyjaśnień oskarżonychE. R.,J. R.,S.S.iP. B.za oparte na prawdzie, podczas gdy prawidłowa ocena całego materiału dowodowego prowadzi do odmiennych wniosków, nadto na uwzględnieniu okoliczności przemawiających jedynie na korzyść oskarżonych i pominięciu okoliczności dla nich niekorzystnych, co skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych, polegającym na przyjęciu, iż oskarżeni nie dopuścili się zarzuconych im przestępstw. Wbrew stanowisku apelującego, ustalenia dokonane przez Sąd Okręgowy są swobodne i obiektywne, nadto oparte zostały o kompletny i prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy.
Oceny powyższej nie podważają argumenty na s. 6-7 apelacji, w świetle których Sąd orzekający miał bezzasadnie zakwestionować sygnalizowaną przezP. O.obawę co do możliwości przyjazduJ. R.do Belgii oraz stwierdzenie świadka o ustaniu tej obawy po uzyskaniu przez niego informacji o skazaniuJ. R.na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Przede wszystkim Sądad quemwskazuje, iż na powody odmowy przez Sądmeritidania wiary zeznaniomP. O.składał się zbiór okoliczności, wskazanych na s. 11-17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w postaci:
1. braku nieposzlakowanej opinii świadka (w tym karalności za fałszywe zeznania),
2. istnienia realnej możliwości, że świadek dopuścił się fałszywego pomówienia oskarżonych celem uzyskania określonych korzyści we własnej sprawie karnej,
3. braku stabilności i konsekwencji zeznań świadka,
4. licznych przejawów braku logiki w zeznaniach świadka,
5. braku dowodów potwierdzających treść pomówienia.
Istotą rozbieżności między ocenami Sądu i prokuratora jest to, że pierwszy z tych organów uznał, iż brak stabilności i konsekwencji zeznańP. O.budzi (obok innych okoliczności – zob. wyżej pkt 1-4) wątpliwości co do wiarygodności świadka, przy czym wątpliwym jest również, aby świadek zmieniał treść relacji z obawy przedJ. R.. Tymczasem prokurator uważa, że świadek miał podstawy, by obawiać sięJ. R.i stąd nie w każdych wyjaśnieniach lub zeznaniach podawał okoliczności obciążające oskarżonych.
Wobec powyższych, rozbieżnych stanowisk, Sąd

    ad quemwyraża przekonanie, iż pogląd Sądu

    a quo, zaprezentowany na s. 14 uzasadnienia, nie przekracza granic oceny swobodnej (art. 7 k.p.k.). Należy zgodzić się z organem pierwszej instancji, iż z jednej strony fakt zamieszkiwaniaP. O.w Belgii, z drugiej zaś poruszania sięJ. R.na wózku inwalidzkim niewątpliwie czyniły zemstę z jego strony mało realną. Apelujący ma wprawdzie rację, żeJ. R., jako kierujący grupą przestępczą, karał osoby mu nieposłuszne, ale w apelacji nie został wskazany żaden przypadek tego rodzaju działań poza granicami kraju. Przeciwnie - analiza działalności grupyJ. R.pokazuje, że generalnie zajmowała się ona „interesami” o charakterze lokalnym. Oczywistym jest również, że z chwilą pozbawienia wolności możliwości działaniaJ. R.(w tym poza granicami kraju) zostały znacznie ograniczone, a to wobec faktycznego rozbicia kierowanej przez niego struktury.
Pogląd apelującego, iż realne zagrożenie ze stronyJ. R.miało wpływ na treść wyjaśnieńP. O.z dnia 18.01.2001 roku jest błędny również z tego powodu, że świadek nie obciążyłJ. R.także zeznaniami z dnia 03.09.2009 roku, chociaż wtedy był już świadomy pozbawieniaJ. R.wolności, zaś sam nadal przebywał w Belgii. Prokurator stoi wprawdzie na stanowisku, że nawet w dniu 03.09.2009 roku istniała obawa, nakazująca świadkowi zatajenie istotnych okoliczności sprawy, lecz pogląd ten należy traktować jedynie jako polemikę z prawidłowo umotywowaną oceną Sądu orzekającego.
Nie ma znaczenia pogląd apelującego, iż w dniu 03.09.2009 roku świadek świadomie zataił prawdę co do fikcyjności kolizji i roliJ. R., lecz z pewnością nie zastanawiał się wówczas, czy przekroczył jakąś istotną barierę moralną lub prawną, a co najwyżej rozważał - cytując apelację: „(...) jak najbezpieczniej dla siebie wybrnąć z konieczności zeznawania w sprawie toczącej się przeciwkoJ. R.”, o czym świadczy w szczególności sposób składania zeznań przed Sądem Okręgowym w Elblągu. Skoro bowiem świadek bezspornie podawał na przestrzeni postępowania różne wersje zdarzenia, to z pewnością Sąd orzekający miał podstawę do bardzo ostrożnej oceny jego relacji. Co więcej - skoro Sąd Okręgowy trafnie dostrzegł, że obciążenieJ. R.przez świadka zbiegło się nie tyle z ustaniem obawy przed zemstą ze strony oskarżonego, co z własnym interesem procesowym świadka, to nie naruszył procesowych reguł wnioskowania przyjmując, że istnieje niemożliwa do usunięcia wątpliwość, co do rzeczywistych intencji świadka. Rozstrzygnięcie tej wątpliwości na korzyść oskarżonych było powinnością wynikającą zart. 5 § 2 k.p.k.
Nie zasługiwały na uwzględnienie argumenty prokuratora na s. 7 apelacji, odnoszące się do kwestii korzyści ze strony organów ścigania, na jakie miał rzekomo liczyćP. O.i jakie - zdaniem Sądu Okręgowego - uzyskał. Apelujący ma wprawdzie rację, że:

-

w sprawach przeciwkoJ. R.iE. R.Prokuratura wnioskowała wobec wielu osób, które złożyły szczere wyjaśnienia (m. in. uczestników oszustw ubezpieczeniowych) o taki wymiar kary, który umożliwiał tym osobom opuszczenie aresztów śledczych po wydaniu wyroków wobec nich; wśród osób tych były osoby poszukiwane - podobnie jakP. O.- listami gończymi;

podobne „rozwiązanie” zostałoby przyjęte wobecP. O.nawet wówczas, gdyby nie podał on zupełnie nowych, rewelacyjnych okoliczności, które nie ujawniły się w ciągu 11 lat wcześniej prowadzonego postępowania;

wniosek w trybieart. 335 k.p.k.nie jest niczym nadzwyczajnym w praktyce prokuratorskiej, może dotyczyć osób wcześniej karanych, a w chwili jego składaniaP. O.figurował w rejestrze skazanych jako osoba niekarana,

jednakże dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny nie sposób podważać przez samo tylko zaakcentowanie zgodności działań Prokuratury wobecP. O.z przepisami prawa i określonymi standardami. Wskazać bowiem trzeba, iż organ pierwszej instancji w swoim rozumowaniu obowiązany był do kierowania się analizą wszystkich dowodów ocenianych zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego (art. 7 k.p.k.), a taka kompleksowa ocena obejmowała również uprzednią karalność świadka za fałszywe zeznania oraz konkretne przejawy braku logiki w jego relacjach. Stąd też Sąda quomiał wszelkie podstawy do powzięcia wątpliwości, których skutkiem była odmowa dania wiary zeznaniomP. O.. Skoro bowiem świadek ten przestawiał dwie sprzeczne ze sobą wersje, tłumacząc to jedynie rzekomą obawą, zarazem nie legitymując się nieposzlakowana opinią i mając oczywisty interes w pomówieniu oskarżonych w konkretnym, ściśle przez siebie wybranym momencie (w chwili rozstrzygania się jego własnej sytuacji procesowej), nadto skoro pomówienie nie znajdowało dostatecznego potwierdzenia w innych dowodach, to uniewinniając oskarżonych Sąd Okręgowy nie tylko zasadnie odnotował okoliczności, przemawiające przeciwko wiarygodnościP. O., ale w sposób oczywiście trafny zastosował się do regułyin dubio pro reo.

  Prawidłowości oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy nie podważają dowody z dokumentów przeprowadzone na wniosek oskarżyciela publicznego podczas rozprawy odwoławczej. W ocenie sądu odwoławczego dowody w postaci:

1. pisma adw.K. M.do prok.A. L.z dnia 12.09.2013 roku,
2. wniosku Prokuratury Apelacyjnej wB.do Sądu Rejonowego w Iławie z dnia 25.09.2013 roku o zarządzenie wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności w sprawie II K 113/12 wobecP. O.,
3. pisma Prokuratury Rejonowej wK.do Prokuratury Apelacyjnej wB.z dnia 14.11.2013 roku,
4. pisma Prokuratury Rejonowej wK.do Prokuratury Apelacyjnej wB.z dnia 16.01.2014 roku,
potwierdzają tezę, iż Prokuratura Apelacyjna wB.nie stosowała wobecP. O.żadnych preferencji w zakresie jego sytuacji procesowej. Należy jednak zważyć, iż Sąd Okręgowy nie stwierdził, aby w czynnościach Prokuratury doszło do nieprawidłowości lub nadużycia prawa. Wskazał jedynie, że daje się dostrzec związek przyczynowo-skutkowy między zmianą po 11 latach wersji wydarzeń głoszonej przezP. O., a uzyskaniem przez niego krótko potem korzystnego rozstrzygnięcia we własnej sprawie karnej. Istnienie tego związku dawało Sądowimeriti- w ramach oceny swobodnej - prawo do uznania, że relacjaP. O.mogła nie być obiektywna, a ukierunkowana na osiągnięcie określonego celu, tym bardziej, że świadek nie miał nieposzlakowanej opinii i był karany za fałszywe zeznania (s. 11-12 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), nadto ostatecznie obciążając oskarżonych, wielokrotnie popadał w sprzeczności i niekonsekwencje, podważające spójność jego relacji (s. 14-17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).
Nie jest trafnym argument na s. 7 apelacji, iż gdybyP. O.miał zaplanować fałszywe pomówienie oskarżonych, to z pewnością starannie by się do tego przygotował, a jego wyjaśnienia - cyt.: „(...) nie byłyby obdarzone widoczną dozą uwiarygadniających je - w ocenie skarżącego - nieporadności i zmian w mało istotnych elementach”. Pogląd apelującego uznać należy za dowolny jako niepoparty jakimkolwiek rzeczowym argumentem. Nie sposób w szczególności sformułować zasady doświadczenia życiowego, zgodnie z którą pomówienie fałszywe ma zawsze lub chociażby przeważnie charakter starannie przygotowanego, a cechami pomówienia prawdziwego są brak konsekwencji, logiki i spójności. Każde pomówienie podlega bowiem ocenie na tle konkretnych okoliczności danej sprawy, a także wypracowanych przez judykaturę i doktrynę kryteriów oceny tzw. dowodu z pomówienia (zob. s. 10-11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Skoro zatem Sąd Okręgowy w sposób wysoce drobiazgowy wykazał, że zeznaniaP. O.nie spełniają w zasadzie żadnego z kryteriów, o których mowa wyżej, nadtoP. O.z fałszywego pomówienia mógł osiągnąć korzyść i nie da się wykluczyć, że dzięki takiemu pomówieniu ją osiągnął (s. 11-17 uzasadnienia), to określone - jak to ujął apelujący - „nieporadności i zmiany w mało istotnych elementach”, nie mogły zostać uznane za okoliczność przemawiającą za daniem wiary wersji, prezentowanej przez świadka w latach 2011-2012.
Nieskutecznym jest argument apelującego, że gdybyP. O.planował fałszywe pomówienie, to przy okazaniu tablic poglądowych mógłby się zasłonić niepamięcią, a na udział w eksperymencie mógłby się nie zgodzić. Tej treści teza byłaby prawdziwą jedynie wówczas, gdyby istniały dowody na działanieP. O.w sposób metodyczny, staranny i obliczony na maksymalne uwiarygodnienie prezentowanej wersji. Tymczasem jednak nie da się wykluczyć, że świadek tak dalekiej staranności nie zachowywał.
Apelujący nie ma racji, że gdybyP. O.dopuścił się fałszywego pomówienia, to nie musiałby podejmować próby kontaktu telefonicznego zeS.S.iP. B.. Przede wszystkim nie zostało ustalone, w jakim celu świadek podejmował próbę, o której mowa wyżej. Niemniej jednak należy wyrazić pogląd, że bez względu na motywy jego działania, nie sposób sformułować tezy, że próba kontaktu świadczyła o wiarygodności lub niewiarygodności pomówienia. Można w szczególności przyjąć, że zarówno w przypadku pomówienia wiarygodnego, jak i niewiarygodnego,P. O.chciał się w jakiś sposób usprawiedliwić wobec osób pomawianych. Co więcej - niewątpliwie bardziej realnym jest, że świadek chciał się usprawiedliwić (o ile w ogóle taka była intencja niedoszłego kontaktu z oskarżonymi) z powodu pomówienia fałszywego, niewątpliwie będącego zachowaniem powszechnie nieakceptowalnym, w przeciwieństwie do pomówienia prawdziwego, niekiedy koniecznego (np. pod groźbą odpowiedzialności za fałszywe zeznania). Stąd też omawiana w tym miejscu próba kontaktu świadka z oskarżonymi nakazywała powzięcie wątpliwości, o jakiej mowa wart. 5 § 2 k.p.k., wyrażającej się większym prawdopodobieństwem, że zachowanie to podważa wiarygodność świadka.
O wiarygodności pomówienia nie świadczy argument, wyrażający się zamieszczonym w uzasadnieniu retorycznym pytaniem o treści: „(...) skąd jeśli nie z autopsji,P. O.mógł znać istotne szczegóły planowanej przezE. R.fikcyjnej kolizji wK.- jeśli wyeliminujemy jako niewiarygodny także ten fragment jego wyjaśnień (potwierdzony jednak pośrednio zeznaniamiK. L.iE. P.), w którym składa on relację o uzgodnieniach poczynionych w jego domu pomiędzyE. R.aS.S.?”.
Powyższy pogląd prokuratora byłby zasadny, gdyby oprócz zeznańP. O.istniał jakikolwiek inny dowód na okoliczność treści uzgodnień pomiędzyE. R.aS.S.. Tymczasem dowodu takiego brak, przy czym - wbrew stanowisku prokuratora - zeznania świadkówK. L.iE. P.w żadnym fragmencie nie dotyczą uzgodnień, o których mowa (żaden z tych świadków nie wspomina o ewentualnym udzialeS.S.w przestępstwie). W efekcie pytanie apelującego „skądP. O.wiedział o uzgodnieniach?” jest o tyle chybione, że tylko i wyłącznieP. O.o uzgodnieniach takich wyjaśniał. Istnieją więc tylko dwie możliwości: albo znał je faktycznie własnych obserwacji, albo okoliczność tę wymyślił i przedstawił dla uwiarygodnienia fałszywego pomówienia, realizowanego w określonym celu. Ponieważ jednak Sąd Okręgowy powziął nie dające się usunąć wątpliwości co do możliwości, żeP. O.faktycznie był świadkiem przedmiotowych uzgodnień, to zgodnie z zasadą wynikającą zart. 5 § 2 k.p.k., wątpliwość tę należało tłumaczyć na korzyść oskarżonych.
***
Bezzasadnym okazał się zarzut obrazyart. 392 § 1 k.p.k., mającej wynikać z zaniechania przeprowadzenia dowodu z zeznań świadkaP. O.w formie przesłuchania go na rozprawie.
Przede wszystkim należy odnotować, że protokół rozprawy z dnia 28.08.2014 roku (k. 2581) formalnie nie wskazuje, aby podstawą prawną odczytania wyjaśnień i zeznańP. O.byłart. 392 § 1 k.p.k.Z protokołu wynika, że przewodniczący najpierw poinformował strony, że – cyt.: „(...) zeznania (i wyjaśnienia składane w charakterze podejrzanych) świadkówM. P.iP. O.zostaną odczytane w trybieart. 391 § 1 k.p.k.(z uwagi na stały pobyt tych świadków za granicą) lub mogą zostać ujawnione bez odczytywania – za zgodą stron”, po czym, po złożeniu przez wszystkie obecne strony zgodnego wniosku o ujawnienie zeznań świadków bez odczytywania, „Sąd postanowił na mocyart. 394 § 2 k.p.k.w zw. zart. 393 k.p.k.uznać za ujawnione bez odczytywania - w całości – zeznania świadków”P. O.iM. P.. Pomimo braku w podstawie prawnej przytoczonego postanowieniaart. 392 § 1 k.p.k.należy uznać, że przepis ten znalazł zastosowanie w tym przypadku, skoro był adekwatny do informacji udzielonych stronom przez przewodniczącego przed odczytaniem protokołów (wymóg zgody stron), a ponadto zastosowanie tego przepisu jest wprost wskazywane w apelacji (włącznie z wyrażeniem oceny, iż prokurator uczestniczący w rozprawie wskutek błędu wyraził zgodę na odczytanie zeznańP. O.).
Odnosząc się do meritum zarzutu, Sąd odwoławczy stoi na stanowisku, że nie może być obrazą to, co ustawa dopuszcza. Skoro zatem strony wyraziły zgodę na odczytanie zeznań świadka (w szczególności prokurator jako strona profesjonalna, obecnie skarżąca wyrok w sprawie), a bezpośrednie przeprowadzenie dowodu nie było niezbędne, to zastosowanieart. 392 § 1 k.p.k.było w pełni dopuszczalne.
Zgadzając się z prokuratorem, żeP. O.jest w sprawie istotnym świadkiem (podobnie uznał Sąd
    a quo), nadto istniała możliwość podjęcia próby wezwania go na rozprawę lub przesłuchania w drodze wideokonferencji, to jednak w żadnej mierze nie można uznać za przekonującą argumentacji na s. 7-8 apelacji, zmierzającej do wykazania, że - wbrew treściart. 392 § 1 k.p.k.- bezpośrednie przesłuchanieP. O.miało charakter czynności „niezbędnej” w rozumieniu tego przepisu.
W czasie kolejnych przesłuchań, poczynając od roku 2001,P. O.przedstawił generalnie dwie wersje zdarzenia: dawniejszą, w której nie obciążał oskarżonych przestępstwami korupcyjnymi oraz nowszą, w której takie pomówienie zawarł. Podczas przesłuchań w latach 2011 i 2012 wskazał ponadto na przyczyny, dla których pierwotnie nie pomawiał oskarżonych. Sąd orzekający dysponował zatem kompletną (co nie oznacza wiarygodną) relacją świadka, która przeszła określoną ewolucję, tłumaczoną przez świadka początkową obawą przed reakcjąJ. R.. Przeprowadzenie dowodu poprzez ujawnienie uprzednich protokołów było w tej sytuacji w pełni wystarczające dla dokonania prawidłowej oceny zeznań świadka, a to wobec wielości jego uprzednich relacji procesowych i podania takich motywów zmiany wersji, które w oczywisty sposób poddawały się weryfikacji i ocenie na gruncieart. 7 k.p.k.Apelujący w żadnej mierze nie wykazał, z czego w jego ocenie miałaby w tej sytuacji wynikać niezbędność bezpośredniego przesłuchaniaP. O., tj. - chociażby hipotetycznie - jakie okoliczności miałyby z takiego przesłuchania wyniknąć, co i w jaki sposób chciałby w tej drodze wykazać lub jakie znaczenie mogłaby mieć taka czynność dla oceny wiarygodności pomówienia. Podkreślić należy przy tym ponownie, że Sąd Okręgowy dysponował wieloma ważkimi „punktami odniesienia” dla oceny wiarygodności zeznań świadka (zob. ponownie rozważania na s. 11-17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), a konieczności bezpośredniego przesłuchania nie widział również prokurator „sesyjny”. Nieuprawnioną jest przy tym ocena apelującego, że ostatni z wymienionych dopuścił się błędu. Przeciwnie bowiem - zgodnie z obowiązującą również oskarżyciela publicznego zasadą obiektywizmu, niewątpliwie miał on świadomość specyfiki zeznań i wyjaśnieńP. O.(tj. ich zmienności), a tym samym nieprzydatności kolejnego bezpośredniego przesłuchania dla rozstrzygnięcia wątpliwości, wynikających z oczywistego braku konsekwencji w postawie świadka.
Zdziwienie budzić musi pogląd prokuratora, iż zgoda stron na odczytanie zeznań i wyjaśnieńP. O.- cyt.: „(...) powinna dać Sądowi dodatkowy asumpt do sprowadzenia tak ważnego świadka na rozprawę i uniknięcia w ten sposób ewidentnego naruszenia zasady bezpośredniości”. Nie sposób zgodzić się z apelującym, że istotnym powodem zaniechania odczytania protokołów przesłuchania świadka winna być zgoda stron na taką czynność. Oczekiwanie, że Sąd powinien podejmować działania na przekór woli stron jest niczym nieuzasadnione, zwłaszcza, że dotyczy sytuacji, w której wyrażały one zgodę na czynność ustawowo dopuszczalną, zgoda pochodziła od profesjonalnych uczestników procesu (prokuratora i obrońców), a za ujawnieniem dowodu w kwestionowanej obecnie przez apelującego formie przemawiały konkretne okoliczności, związane z jego specyfiką (zob. wcześniejsze rozważania Sąduad quemw przedmiocie „niezbędności” bezpośredniego przesłuchania). Dodatkowego zaakacentowania wymaga przy tym, że Sąd orzekający nawet w przypadku braku zgody stron, dysponował możliwością ujawnienia protokołów przesłuchania świadka na podstawieart. 391 § 1 k.p.k., skoro ten na stałe zamieszkuje za granicą.
W następstwie powyższych rozważań uznać należało, że nie doszło do obrazyart. 392 § 1 k.p.k.ani obrazy jakiegokolwiek innego przepisu, przewidującego ustawowy wyjątek od zasady bezpośredniości. Sąd Okręgowy prawidłowo skorzystał z możliwości, jakie w tej mierze dajeKodeks postępowania karnego. Nawet zaś gdyby stanąć na stanowisku przeciwnym, to nie sposób wykazać w sposób konkretny (nie uczynił tego apelujący), dlaczego bezpośrednie przesłuchanie świadka miałoby być niezbędne w rozumieniuart. 392 § 1 k.p.k., a tym samym, na czym miałby polegać wpływ ewentualnego uchybienia na treść orzeczenia (zgodnie zart. 438 pkt 2 k.p.k.).
***
Bezzasadnym okazał się zarzut obrazyart. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., mającej wynikać z braku wszechstronnego odniesienia się oraz omówienia materiału dowodowego w zakresie czynu zarzucanego oskarżonymE. R.iJ. R.w pkt II aktu oskarżenia oraz czynu zarzuconegoS.S.w pkt IV aktu oskarżenia, a w konsekwencji braku precyzyjnego wskazania udowodnionych ustaleń faktycznych w tym zakresie.
Na s. 8 apelacji podniesiono, iż w uzasadnieniu wyroku brak jest odniesienia się do fragmentu relacjiP. O., w którym mówi on o uzgodnieniach międzyE. R.aS.S.zawieranych przy planowaniu fikcyjnej kolizji wK.; w związku z czym:

-

nie wiadomo na jakiej konkretnie podstawie oparł się Sąd nie dając wiaryP. O.w tym zakresie,

nie dając wiary nie wyjaśnił, skądP. O.mógł posiadać - cytując apelację - „dosyć precyzyjną wiedzę o szczegółach tej kolizji i to wiedzę, która znajduje potwierdzenie w zeznaniachE. P.iK. L.”; apelujący stoi na stanowisku, żeP. O.mógł znać te szczegóły tylko dzięki temu, że był bezpośrednim świadkiem rozmowy;

cyt: „Ewidentne braki w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia w powyższym zakresie czynią niemożliwym wskazanie, jakie ustalenia faktyczne odnośnie zarzutów wskazanych w pkt II i IV aktu oskarżenia Sąd poczynił”

Przede wszystkim sporządzone przez Sąd Okręgowy uzasadnienie nie pozostawia wątpliwości, iż organ ten ustalił, że wK.doszło do oszustwa ubezpieczeniowego, polegającego na fikcyjnej kolizji drogowej, opisanej w pkt II i IV aktu oskarżenia (zob. zwł. s. 8-9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Skoro zaś Sąd Okręgowy powziął wątpliwość, czy w przypadku tego czynu oskarżeni dodatkowo dopuścili się przestępstw o charakterze korupcyjnym (a oskarżeniS.iB.również zarzucanych im przestępstw przeciwko mieniu i dokumentom) i w efekcie wydał wyrok uniewinniający, to nie sposób uznać za uchybienie - cyt.: „braku precyzyjnego wskazania udowodnionych ustaleń faktycznych w tym zakresie” (tj. w zakresie czynów zarzucanych w pkt II i IV), jak również nie sposób stwierdzić, na czym mają polegać rzekome „ewidentne braki w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia”.
Jeśli apelujący ma na myśli, że powinnością Sądu Okręgowego było przytoczenie przebiegu oszustwa ubezpieczeniowego, związanego z fikcyjną kolizją wK., to nie ma racji, ponieważ oszustwo to było już przedmiotem prawomocnego wyroku skazującego wydanego przez Sąd Okręgowy w sprawie II K 46/06 Sądu Okręgowego w Elblągu, a sam przebieg tego czynu nie ma żadnego znaczenia dla oceny, czy wiązało się ono z wręczeniem korzyści majątkowej funkcjonariuszowi Policji. Jeśli zaś apelujący uważa, że koniecznym było zamieszczenie w uzasadnieniu ustaleń zgodnych z wyjaśnieniamiP. O.z dnia 25.11.2011 roku (k.222-226 akt), to jest w błędzie dlatego, że tym wyjaśnieniom Sąd orzekający nie dał wiary. Przypomnieć należy, że w powołanych wyjaśnieniachP. O.stwierdził: „Wiem, że wypadek samochodu marki(...)na trasie doK.był uzgadniany u mnie w domu wK.pomiędzyE. R.aS.(...)R.mówiła, że(...)będzie jechał jej jakiś szwagier zB.(...)”. Tych wyjaśnień nie potwierdził żaden inny dowód, w tym wyjaśnienia oskarżonych ani zeznania świadkówE. P.iK. L.. W tej sytuacji - wbrew postulatowi prokuratora - nie było żadnych podstaw, by w uzasadnieniu wyroku zamieszczać jakiekolwiek dodatkowe ustalenia odnośnie czynów objętych punktami II i IV aktu oskarżenia.
Nie jest wadliwością uzasadnienia brak odrębnego odniesienia się przez sąd

    a quodo wyjaśnieńP. O., iż był świadkiem uzgodnień międzyE. R.aS.S.. Skoro bowiem Sąd Okręgowy kompleksowo odmówił wiary tym relacjom świadka, które stanowiły pomówienie oskarżonych, to nie było potrzeby osobnej analizy każdego ze stwierdzeń, na to pomówienie się składających. Przypomnienia wymaga, że powodami powzięcia przez Sąd

    a quowątpliwości co do wiarygodności pomówienia były:

1
brak nieposzlakowanej opinii świadka, w tym karalność za fałszywe zeznania,

2
możliwość, że celem pomówienia było osiągnięcie korzyści procesowych we własnej sprawie,

3
zmienność i niestabilność poszczególnych relacji,

4
brak logiki i spójności w wypowiedziach, składających się na pomówienie.

5
brak potwierdzenia pomówienia w innym materiale dowodowym.

W efekcie nie można uznać za błąd zaniechania odrębnej analizy tego fragmentu wyjaśnień z dnia 25.11.2011 roku, w którym świadek opisał rozmowę międzyE. R.aS.S.. Rozmowy tej nie potwierdzał bowiem żaden inny dowód, w szczególności zaś, wbrew stanowisku apelującego, potwierdzenia takiego nie dostarczyły zeznania świadkówE. P.iK. L.. Nie istniał zatem żaden sposób na weryfikację przedmiotowych twierdzeń oskarżonego, poza oceną ich przez pryzmat ogólnych kryteriów oceny tzw. dowodu z pomówienia.
W konkluzji powyższego fragmentu rozważań należy stwierdzić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogomart. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., przez co w pełnym zakresie poddaje się kontroli instancyjnej.
***
Bezzasadnym okazał się zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, mającego polegać na niesłusznym uznaniu, iż poszczególne działania służboweS.S.podjęte przez niego w związku z rzekomym zaistnieniem kolizji drogowej w dniu 5 grudnia 2000 roku wB., były całkowicie prawidłowe i uzasadnione, pomimo że zgromadzona w tym zakresie dokumentacja policyjna oraz zeznania świadkówS. P.,L. J.,L. B.iP. O.uzasadniają wniosek, iżS.S.wiedział o rzeczywistej fikcyjności tego zdarzenia.
Na s. 8 apelacji prokurator odnośnie kolizji wB.zakwestionował ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, wskazując na istotne okoliczności, związane z zachowaniemS.S., który:

-

nie pełnił wówczas służby, ale przebywał w dyżurce, gdy zatelefonowałP. O.

zrelacjonował dyżurnemuS. P.treść przeprowadzonej rozmowy telefonicznej, mówiąc, że doszło do kolizji drogowej

został wysłany na miejsce kolizji przezS. P., który polecił mu zdanie relacji przez radio, czegoS.S.nie uczynił, tego dnia nie kontaktując się już służbowo zeS. P.,

„pożyczył” mandatownik odL. B.i wypisał mandat niższy od przewidzianego taryfikatorem

napisał pismo do(...), nie podpisując go osobiście, a po złożeniu podpisu przez dyżurnego KPP wK., oddał pismoP. O.;

Zdaniem apelującego powyższa sekwencja zdarzeń nie może być uznana za prawidłowe czynności służbowe funkcjonariusza Policji, nie pozostającego w porozumieniu z organizatorem fikcyjnej kolizji drogowej -P. O.. Apelujący uważa, że powyższego zachowaniaS.S.nie da się wytłumaczyć inaczej, jak tylko jego udziałem w przestępstwie, w tym popełnieniem łapownictwa biernego.
Odpierając powyższą argumentację należy odwołać się do szczegółowych rozważań na s. 17-21 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w których rzeczowo i logicznie wykazano, że przy odmowie dania wiary wyjaśnieniomP. O., na niekorzyść oskarżonych przemawiały już tylko pewne poszlaki, których nie sposób było jednak uznać za świadczące w sposób niezbity o popełnieniu przez oskarżonych zarzucanych im czynów. Powtarzanie w całości obszernego toku rozumowania organu pierwszej instancji jest niecelowe, w związku z czym godzi się jedynie zasygnalizować najważniejsze fakty. Przede wszystkim trafnym jest wyrażenie przez Sąd Okręgowy tezy, że nie da się wykluczyć, iż funkcjonariusze Policji zostali na tyle skutecznie wprowadzeni w błąd przez organizatorów fikcyjnych kolizji drogowych, że pozostawali w przekonaniu o autentyczności tych zdarzeń (s. 9 uzasadnienia). Co więcej - teza ta wydaje się tym bardziej uzasadniona, że stosunkowo duży zakres przygotowań do fikcyjnej kolizji (dostarczanie pojazdów na miejsce kolizji, wykonywanie śladów hamowania, uszkodzeń na drzewach itp.), mógł wskazywać, że interweniujący funkcjonariusze nie są jednak wtajemniczeni w proceder. Odrębną kwestią jest ewentualna przychylność lub mniejsza wnikliwość policjantów w przypadkach, w których byli oni znajomymi uczestników zdarzenia drogowego, która jednak nie musiała być wynikiem korupcji. Innymi słowy - organizatorom procederu przestępczego mogło zależeć, by zdarzenia obsługiwali konkretni policjanci, czemu nie musiał towarzyszyć zamiar wręczenia tym policjantom korzyści majątkowej. Podzielić należy również w całej rozciągłości oceny Sądumeriti, zgodnie z którymi stosowane przez policjantów procedury były generalnie standardowe (zob. zwł. rozważania na s. 18 uzasadnienia).
Nie sposób zgodzić się z apelującym, że wbrew ocenie Sądu Okręgowego, policjanci wtajemniczeni w fikcyjność kolizji, wypisują mandaty rzekomym sprawcom w kwocie symbolicznej, aby nie narazić organizatorów na dodatkowe koszty, w związku z czym wystawienie zaniżonego mandatu przezS.S.winno być traktowane jako dowód na potwierdzenie jego sprawstwa. Odpierając ten argument Sąd odwoławczy wskazuje, iż skoro według aktu oskarżenia organizatorów fikcyjnej kolizji „było stać” na wręczanie funkcjonariuszom korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 5.000 zł., to nie sposób zakładać, że ci sami organizatorzy oczekiwali obniżenia minimalnego dopuszczalnego mandatu o kwotę 200 zł. (S.S.o tyle zaniżył kwotę mandatu w stosunku do taryfikatora). Jeśli bowiem wręczali kwotę 5.000 zł, to ich korzyść z przestępstwa musiała być wyraźnie wyższa, a tym samym zaoszczędzenie na kwocie mandatu nie mogło mieć znaczenia ekonomicznego w tak postrzeganej skali konkretnego przestępstwa.
W świetle powyższych rozważań należało przyjąć, że zaprezentowany przez Sąd Okręgowy tok rozumowania jest w pełni prawidłowy, a apelujący nie zdołał wykazać, aby poszczególne z ocen dokonanych przez ten organ miały charakter dowolny. Stąd też nie może być mowy o uchybieniu przewidzianym wart. 438 pkt 3 k.p.k.
***
O zasądzeniu od Skarbu Państwa na rzecz adw.Ł. S.i adw.S. G.– Kancelarie Adwokackie wG.– kwot po 738 zł. brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżonymE. R.iJ. R., orzeczono na podstawie§ 14 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r.w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu(Dz. U. nr 163 nr 1348 ze zm.).
O poniesieniu kosztów procesu przez Skarb Państwa orzeczono na podstawieart. 632 pkt 2 k.p.k.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Gdańsku
date: '2015-08-27'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Dariusz Malak
- Krzysztof Ciemnoczołowski
- Mirosław Cop
legal_bases:
- art. 271 § 1 i 3 k.k.
- art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.
- '§ 14 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. '
recorder: sekr. sądowy Katarzyna Pankowska
signature: II AKa 208/15
```