You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygnatura akt VIK 490/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 stycznia 2013r.
Sąd Rejonowy w Kłodzku VI Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: SSR Renata Salwach
Protokolant: Katarzyna Pilna
przy udzialeProkuratora Pawła Rapacza
po rozpoznaniu dnia 11 października 2012r.,14 listopada 2012r., 23 stycznia 2012r. sprawy karnej
M. R. (1)urodz. (...)
wK.
synaA.iK.zd.R.

oskarżonego o to, że:

w nocy z 28 na 29 stycznia 2012 roku wB., w woj.(...), naulicy (...), kilkakrotnie uderzył pięścią w twarzP. S.powodując u niego obrażenia ciała w postaci złamania kości oczodołu lewego, złamania kości nosa, złamania koron zębów 11, 21, 22, 26, krwiakowo okularowych oraz siniaków i obrzęków twarzy, które to obrażenia skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała na czas dłuższy niż siedem dni

tj. o czyn zart.157§1 kk

I. oskarżonegoM. R. (1)uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawieart. 1 57§ l kkwymierza mu l0 (dziesięć) miesięcy pozbawienia wolności;

II. na podstawieart.69§l kkiart.70§l pkt l kkwykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo oskarżonemu zawiesza tytułem próby na okres lat 3 (trzech);

III. na podstawieart.415§l kpkzasądza od oskarżonegoM. R. (1)na rzeczP. S.3000 złotych (trzy tysiące) z ustawowymi odsetkami od dnia 28 czerwca 2012 roku tytułem zadośćuczynienia;

IV. na podstawieart. 230 § l kpkorzeka zwrot na rzeczP. S.zabezpieczonych w sprawie dowodów rzeczowych w postaci ręcznika, kurtki w kratę, spodni jeansy męskie, bluzy z kapturem oraz zwrot na rzeczM. K.zabezpieczonego w sprawie dowodu rzeczowego w postaci damskiej kurtki koloru białego, które przechowywane są w depozycie dowodów rzeczowych tut. Sądu pod poz. 107/12;

V. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 447,91 złotych tytułem wydatków poniesionych w sprawie, zwalniając go od obowiązku uiszczenia opłaty.

Sygn. akt VI K 490/12

UZASADNIENIE
W oparciu o wyniki przewodu sądowego ustalono następujący stan faktyczny.

W dniu 28 stycznia 2012 roku wieczorem oskarżonyM. R. (2)wraz z żonąA. R., siostrą żonyJ. Ł., bratem żonyA. Ł.i ich partneramiP. W.iD. P.przebywali wrestauracji (...)wB.. Na zabawie wrestauracji (...)byli także pokrzywdzonyP. S.oraz jego znajomaM. K..P. S.jest kolegą żony oskarżonegoA. R., gdyż oboje razem studiowali na(...)weW., aM. K.jest jej sąsiadką, ale wymienieni bawili się osobno, każdy w swoim towarzystwie. Po skończonej imprezie, pomiędzy godziną 1 a 2 w nocy, wszyscy uczestnicy zabawy zaczęli opuszczać lokal.

Dowód:
wyjaśnienia oskarżonegoM. R. (2)k.60-61, 146,
zeznania świadkówA. R.k.25-28, 174-175,J. Ł.k.18-20, 156-157,P. W.k.14-16, 157-158,D. P.k.37-38, 158,A. Ł.k.175,P. S.k.2-3, 154-155,M. K.k.9-11, 155-156.

Przed lokalemA.doszło do słownej utarczki pomiędzy pokrzywdzonymP. S.aP. W., ale po krótkiej wymianie zdań mężczyźni rozeszli się i skierowali w stronę miejsca zamieszkania.

Dowód:
wyjaśnienia oskarżonegoM. R. (2)k.60-61, 146,
zeznania świadkówA. R.k.25-28, 174-175,J. Ł.k.18-20, 156-157,P. W.k.14-16, 157-158,P. S.k.2-3, 49, 154-155,M. K.k.9-11, 155-156.

PonieważM. K., którą odprowadzał do domuP. S.orazM.iA. R.zamieszkują w tym samym bloku naulicy (...)wB., po wyjściu z restauracji pokrzywdzony ze swoją koleżanką oraz oskarżony ze swoim towarzystwem zmierzali w tym samym kierunku.
Jako pierwsi szliP. S.wraz zM. K., a za nimiJ. Ł.zP. W.orazM. R. (2)zA. R.iD. P., której partnerA. Ł.został dłużej pod lokalem.
NaOsiedle (...)wB.zmierzali także inni uczestnicy zabawy, między innymiŁ. W.orazK. G..
Dowód:
wyjaśnienia oskarżonegoM. R. (2)k.60-61, 146,
zeznania świadkówA. R.k.25-28, 174-175,J. Ł.k.18-20, 156-157,P. W.k.14-16, 157-158,D. P.k.37-38, 158,A. Ł.k.175,P. S.k.2-3, 49, 154-155,M. K.k.9-11, 155-156,Ł. W.k.42-43, 158,K. G.k.94-95, 175-176.

GdyP. S.zM. K.przeszli przez przejście dla pieszych na drugą stronę ulicy, kierując się w stronę bloków, oskarżony ze swoim towarzystwem postanowili odejść kawałek dalej, bokiem omijając pokrzywdzonego, aby uniknąć ponownego bezpośredniego spotkaniaP. W.zP. S..
Na rogu ulicy, w miejscu, gdzieP. S.iM. K.zwyczajowo rozchodzili się, wymienieni zatrzymali się i rozmawiali.
W momencie, gdyP. S.zauważył przechodzącego w pobliżuP. W., pomiędzy mężczyznami ponownie doszło do wymiany zdań połączonej z wzajemnymi wyzwiskami.

Dowód:
wyjaśnienia oskarżonegoM. R. (2)k.60-61, 146,
zeznania świadkówA. R.k.25-28, 174-175,J. Ł.k.18-20, 156-157,P. W.k.14-16, 157-158,D. P.k.37-38, 158,P. S.k.2-3, 49, 154-155,M. K.k.9-11, 155-156.

W pewnym momencieP. S.iP. W.zaczęli iść w swoim kierunku. DziewczynaP. J.Ł.starała się zatrzymać swojego chłopaka, trzymając go za ramię, on zaś wyrywał się jej w kierunku pokrzywdzonego i w tych okolicznościach oboje stracili równowagę i przewrócili się na chodnik.
W tym samym czasie, gdyJ. Ł.iP. W.szarpali się ze sobą, oskarżonyM. R. (2)zastąpił drogę zmierzającemu w stronęP. W.pokrzywdzonemuP. S.i odepchnął go. Pokrzywdzony również odepchnął oskarżonego. Wtedy oskarżony kilkakrotnie uderzył pokrzywdzonego z pięści w twarz.
Po otrzymanych ciosachP. S.zatoczył się. Z nosa leciała mu krew. Pomocy pokrzywdzonemu udzieliłaM. K., starając się zatamować krwotok z nosa.

Dowód:
zeznania świadkówP. S.k.2-3, 49, 83-84, 85-86, 87-89, 91-92, 154-155,M. K.k.9-11, 72-73, 76-77, 78-79, 155-156,
częściowo zeznania świadkówŁ. W.k.42-43, 158,D. P.k.37-38, 158.

M. K.zabrała pokrzywdzonego do swojego domu, aby mógł się umyć, ale z uwagi na późną poręP. S.nie chciał wchodzić do jej mieszkania i czekał na klatce schodowej, aż znajoma przyniesie mu ręcznik. W międzyczasie do miejsca zamieszkania wrócili też oskarżony ze swoją żoną, jej siostrą iP. W.. Na korytarzu budynku między wymienionymi a pokrzywdzonym ponownie doszło do kłótni, którą przerwała interwencja matkiM. K.. Oskarżony wraz z rodziną weszli do mieszkania, a pokrzywdzony wrócił do swojego domu.

Dowód:
wyjaśnienia oskarżonegoM. R. (2)k.60-61, 146,
zeznania świadkówA. R.k.25-28, 174-175,J. Ł.k.18-20, 156-157,P. W.k.14-16, 157-158,P. S.k.2-3, 49, 154-155,M. K.k.9-11, 155-156,D. J.k.12-13,155.

Na drugi dzień pokrzywdzonyP. S.zgłosił się na Szpitalny Oddział Ratunkowy(...)wP., skąd został skierowany naOddział (...)Szczękowej. Po urazie pokrzywdzony był leczony w Poradni(...)Szczękowej(...) Szpitala (...)weW.oraz korzystał z pomocy stomatologicznej wklinice (...) s.c.weW..
Z opinii powołanego w sprawie w charakterze biegłego lek. med.A. P.wynika, żeP. S.doznał obrażeń ciała w postaci złamania kości oczodołu lewego, złamania kości nosa, złamania koron zębów 11, 21, 22, 26, krwiaków okularowych oraz siniaków i obrzęków twarzy, które naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres dłuższy niż siedem dni.
Powołana w sprawie biegła sądowa z zakresu medycyny sądowej dr med.H. S.stwierdziła, że doznane przezP. S.obrażenia ciała powstały od działania narzędzi tępych. Mogły powstać od ciosów zadanych pięścią. Krwiak powiek oka prawego był skutkiem urazu – ze złamaniem – nosa. Złamanie bocznej i dolnej ściany lewego oczodołu najprawdopodobniej powstało od drugiego urazu godzącego w tą okolicę, chociaż całkowicie nie można wykluczyć, że powstało od tego samego ciosu co złamanie kości nosa, jeżeli zakres godzącej pięści sięgałby i nosa i oczodołu lewego. Z opinii biegłej wynika nadto, że z dokumentacji lekarskiej i dokumentacji fotograficznej nie wynika, ażebyP. S.doznał urazu godzącego w usta. Jeżeli zatem doszło do złamania trzech zębów siekaczy przednich i zęba szóstki górnej lewej, to albo uraz godził w odsłonięte spod warg zęby, albo do złamania zębów doszło na skutek przemieszczania się zębów górnej szczęki w stosunku do zębów żuchwy przy innych ciosach, np. w górną szczękę, gdyby cios obejmował nie tylko nos, ale i szczękę górną, lub w okolicę podoczodołową lewą, z objęciem też szczeki górnej.
Reasumując biegłaH. S.stwierdziła, że są podstawy do przyjęcia, żeP. S.doznał dwóch, względnie trzech ciosów, a nie pięciu, chyba że te liczniejsze ciosy były zadane z niewielką siłą, że nie pozostawiły śladów.

Dowód:
dokumentacja medyczna k.4, 6, 34, 35,
opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej 47-48, 108-109,
dokumentacja fotograficzna k.35.

OskarżonyM. R. (2)nie był w przeszłości karany sądownie.

Dowód:
informacja Krajowego Rejestru Karnego k.148.

OskarżonyM. R. (2)nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że widząc, jak pokrzywdzonyP. S.bije leżącego na ziemiP. W., nie bacząc na obecność towarzyszącej mu kobiety, podbiegł do pokrzywdzonego i odciągnął go, po czym razem z żoną słowną perswazją starali się go uspokoić. Oskarżony wyjaśnił, że działania te nie przyniosły efektu, pokrzywdzony w dalszym ciągu chciał bić się zP. W., odepchnął jego żonę, a jemu kazał odsunąć się grożąc, że go uderzy, po czym zamachnął się, aby go uderzyć. Oskarżony wyjaśnił, że zasłonił się przed ciosem lewą ręką, unosząc ją na wysokość twarzy i głowy, bo zasłaniał się przed ciosem skierowanym w głowę i w tą rękę został uderzony. Oskarżony przyznał, że wówczas skontrował cios, to znaczy uderzyłP. S.pięścią prawej ręki w głowę, po czym pokrzywdzony powtórnie uderzył go, ponownie trafiając go w lewą rękę, którą się zasłaniał i wtedy on po raz drugi skontrował cios i uderzył pokrzywdzonego w nos. Po tym urazie pokrzywdzony krwawił z nosa, więc odskoczył od niego, aby uniknąć dalszej bójki. Oskarżony podał nadto, że w dalszej części zdarzenia, gdy wraz z żoną zmierzali w stronę domu, pokrzywdzony groził mu pobiciem oraz podbiegł do niego, usiłując kopnąć go, ale stracił równowagę i upadł na chodnik, na lewą stronę, uderzając głową o chodnik.

Sąd zważył, co następuje.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala na nie budzące wątpliwości ustalenie, że oskarżonyM. R. (2)dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa określonego wart. 157 § 1 kk.
Odnosząc się do przebiegu i charakteru zajścia między stronami podnieść należy, iż oskarżony i pokrzywdzony przedstawili sprzeczne ze sobą wersje zdarzenia, nawzajem pomawiając się o sprowokowanie zajścia i sytuując siebie po stronie osób zaatakowanych, jedynie broniących się przed atakiem drugiej strony.
PokrzywdzonyP. S.podał, że po skończonej zabawie wrestauracji (...), w drodze z lokalu naOsiedle (...), dokąd odprowadzał towarzyszącą mu znajomąM. K., pomiędzy nim aP. W.doszło do słownej utarczki, którą zapoczątkowały wyzwiska kierowane pod jego adresem ze stronyP. W.. Pokrzywdzony zeznał, że zatrzymał się i skierował w stronęP. W.ze słowami „że jak jest taki odważny, to niech do niego podejdzie”, licząc, że taką postawą przestraszyP. W., który da mu spokój. Wtedy zastąpił mu drogę oskarżonyM. R. (2), który odepchnął go, a wówczas on także odepchnął oskarżonego i wtedy oskarżony znienacka kilkakrotnie uderzył go pięścią w twarz.
Z koleiM. R. (2)wyjaśnił, że to pokrzywdzony zaczepiłP. W., po czym po krótkiej wymianie zdań między mężczyznami doszło do bójki, a on widząc, jak pokrzywdzonyP. S.bije leżącego na ziemiP. W., nie bacząc na obecność towarzyszącej mu kobiety, podbiegł do pokrzywdzonego i odciągnął go, aby zapobiec dalszej bójce. Oskarżony podał, że razem ze swoją żoną, która jest dobrą znajomąP. S., słowną perswazją starali się go uspokoić, ale działania te nie przyniosły efektu, gdyż w pewnym momencie pokrzywdzony odepchnął jego żonę, a jemu kazał odsunąć się grożąc, że go uderzy, po czym zamachnął się, aby go uderzyć. Oskarżony wyjaśnił, że zasłonił się przed ciosem lewą ręką i w tą rękę został przez pokrzywdzonego uderzony, po czym skontrował cios, to znaczy uderzyłP. S.pięścią prawej ręki w głowę, a następnie pokrzywdzony powtórnie uderzył go, ponownie trafiając go w lewą rękę, którą się zasłaniał i wtedy on po raz drugi skontrował cios i uderzył pokrzywdzonego w nos. Po tym ciosie pokrzywdzony mocno krwawił z nosa, więc odszedł od niego.
W ocenie Sądu zebrane w sprawie dowody nie pozwalają na przyjęcie – zgodnie z prezentowaną przez oskarżonego linią obrony – żeM. R. (2)działał w warunkach obrony koniecznej, najpierw w celu zapobieżenia dalszemu starciu pomiędzyP. W.aP. S., a potem opierając bezpośredni, bezprawny zamach ze strony pokrzywdzonegoP. S.skierowany już bezpośrednio na niego.
Bezsporne jest, iż całe zajście między stronami zapoczątkował konflikt międzyP. S.iP. W., do którego doszło już po wyjściu uczestników zabawy zrestauracji (...), pod lokalem.
Okoliczność tą zgodnie potwierdzają pokrzywdzonyP. S., towarzysząca muM. K.oraz oskarżonyM. R. (2),A. R.,P. W.iJ. Ł.. Z zeznańP. S.iM. K.wynika, że toP. W.zachowywał się agresywnie, wyzywał pokrzywdzonego i słowną zaczepką starał się go sprowokować do bójki, z zeznańP. W.,J. Ł.iA. R.wynika natomiast, że było odwrotnie, gdyż toP. S.zainicjował całe zajście wypowiadając obraźliwe uwagi na temat różnicy wieku pomiędzyP. W.a jego dziewczynąJ. Ł.. Niezależnie od wskazanych wyżej rozbieżności poza sporem pozostaje, iż między obu mężczyznami doszło wówczas jedynie do słownej utarczki i po krótkiej wymianie zdań wymienieni rozeszli się, kierując w stronę miejsca zamieszkania.
Bezsporne jest również i to, że w drodze z restauracji naOsiedle (...)pomiędzy obu mężczyznami ponownie doszło do wymiany zdań połączonej z wzajemnymi wyzwiskami. Również i w odniesieniu do tej fazy zdarzenia zeznania pokrzywdzonego iM. K.z jednej strony oraz wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadkówP. W.,J. Ł.,A. R.iD. P.z drugiej strony są odmienne na okoliczność tego, kto słowną zaczepką sprowokował tą sytuację. W świetle powołanych wyżej dowodów nie ulega jednak najmniejszych wątpliwości fakt, że w trakcie zajścia, które do tej pory miało charakter tylko słownej utarczki, obaj mężczyźni zaczęli iść w swoim kierunku.
Dalszy przebieg zdarzenia ma decydujące znaczenie dla ustalenia, czy oskarżonyM. R. (2), angażując się w konflikt międzyP. W.aP. S., działał w warunkach obrony koniecznej i w tych warunkach spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała, czy też zajście miało charakter ataku oskarżonego na pokrzywdzonego, a w tych warunkach nie zachodzą podstawy do wyłączenia, na zasadzieart. 25 § 1 kk, odpowiedzialnościM. R. (2)za odniesione przezP. S.obrażenia ciała.
Oskarżony podał, że jakkolwiek nie widział momentu, jakP. W.iJ. Ł.przewrócili się, w pewnym zauważył, że oboje leżą na ziemi, a pochylony nad nimiP. S.bijeP. W.. Oskarżony wyjaśnił, że w opisanej wyżej sytuacji on jeden zareagował i odciągnął pokrzywdzonego, po czym starał się wyperswadować mu udział w dalszej bójce, w czym pomagała mu żonaA. R..
A. R.,P. W.,J. Ł.iD. P., choć generalnie potwierdzili przedstawioną przez oskarżonego wersję zdarzenia, opisując szczegóły tego fragmentu zajścia popadli w istotne sprzeczności, które rzutować muszą na ocenę ich wiarygodności.
I takP. W.zeznał, że po dojściu do pokrzywdzonego złapał go za ubranie w okolicach klatki piersiowej i wtedy pokrzywdzony uderzył go z pięści w twarz, wskutek czego on i trzymająca go pod rękęJ. Ł.przewrócili się. Z zeznańP. W.wynika, że wówczas pokrzywdzony pochylił się nad nim, ale nie zadał mu więcej uderzeń. Opisując tą sytuacjęP. W.zeznał: „Wtedy on pochylił się nade mną. Chyba chciał mnie uderzyć, leczA.zasłoniła mnie” (k.15).
Podobnie tą fazę zajścia opisałaJ. Ł.podając, żeP. W., w trakcie szarpaniny zP. S., przewrócił się po ciosie z pięści w twarz zadanym mu przez pokrzywdzonego, a upadając pociągnął ją za sobą. Także i z zeznańJ. Ł.wynika, żeP. S.nie zadał leżącemuP. W.dalszych uderzeń, co świadek opisała słowami: „P.nachylił się nad nami. Nie wiem co chciał zrobić, czy ponownie uderzyćP., lecz raczej tak” (k.19).
Z powyższego wynika, że poza pierwszym uderzeniem z pięści w twarz, które spowodowało upadekP. W.na ziemię, pokrzywdzony nie zadałP. W.dalszych uderzeń, a w szczególności nie bił leżącego na ziemiP. W., choć stał nad nim pochylony.
Nie są zatem prawdziwe wyjaśnienia oskarżonego, w których utrzymuje on, że zareagował widząc, jakP. S.bije leżącego na ziemiP. W., bo nic takiego nie miało miejsca, a ponieważ oskarżony nie widział, w jakich okolicznościach przewrócili się na ziemięJ. Ł.iP. W., nie mógł także widzieć pierwszego i jedynego uderzenia, które – jak twierdząJ. Ł.iP. W.– spowodowało ich upadek.
Z tych samych powodów na wiarę nie zasługują zeznania świadkaD. P., która opisując ten fragment zdarzenia w dochodzeniu podała, że widziała, jakP. W., podczas szarpaniny zP. S., przewrócił się na ziemię i razem z nim upadłaJ. Ł., a wtedyP. S.uderzył leżącego na ziemiP. W.. Także i zeznania świadkaD. P.złożone w postępowaniu przygotowawczym są zatem w tej części sprzeczne z relacjąP. W.iJ. Ł., choć korespondują z wyjaśnieniami złożonymi przez oskarżonego. W postępowaniu jurysdykcyjnymD. P.kilkakrotnie zmieniała swoje zeznania w tym zakresie, raz podając, żeP. W.upadł, boP. S.go uderzył, by chwilę później powrócić do pierwotnej wersji, żeP. S.uderzyłP. W., gdy ten już leżał na ziemi.
J.inaczej tą fazę zajścia opisała świadekA. R.podając, że również nie widziała momentu upadkuJ. Ł.iP. W., ale widziała, jak pochylony nad leżącymiP. S.zamachnął się lewą nogą, chcąc kopnąćP. W., lecz mu się to nie udało i kopnąłJ. Ł.w okolicę prawego kolana. Z zeznańA. R.wynika, że widząc to jej mąż od razu zareagował, podbiegł do nich i odciągnął pokrzywdzonego.
W tym miejscu nie sposób nie zauważyć, że zeznaniaA. R.w tym fragmencie są sprzeczne tak z wyjaśnieniami oskarżonego, jak i relacją świadkówJ. Ł.iA. W., z których wynika wprawdzie, że pokrzywdzony, usiłując kopnąćP. W., trafił w prawe kolanoJ. Ł., ale było to już w czasie interwencji oskarżonego, w momencie jakM. R. (2)odciągałP. S..A. R.przed Sądem zmieniła w tym zakresie swoje zeznania, dopasowując swoją wersję do wcześniejszych zeznańJ. Ł.iP. W., ale jej wyjaśnienia, że opisane wyżej rozbieżności są wynikiem złego zapisania treści jej zeznań w protokole z przesłuchania, uznane być muszą za niewiarygodne w sytuacji, gdy pomyłka ta musiałaby zostać popełniona dwukrotnie, gdyż pierwotną wersję z pierwszego przesłuchaniaA. R.powtórzyła następnie w czasie konfrontacji (k.25-28, 87-89).
Wskazane wyżej sprzeczności w wyjaśnieniach oskarżonego i zeznaniach świadkówJ. Ł.,P. W.,D. P.iA. R.mają szczególnie istotne znaczenie dla oceny wiarygodności powołanych wyżej dowodów w sytuacji, gdy pokrzywdzonyP. S.i świadekM. K.kategorycznie zaprzeczyli, jakoby upadekP. W.iJ. Ł.został spowodowany przez pokrzywdzonego i by pokrzywdzony bił lub kopał leżących, co mogłoby stanowić usprawiedliwienie dla działań podjętych następnie przez oskarżonego.
P. S.iM. K.zgodnie zeznali, że dziewczynaP. J.Ł.starała się zatrzymać swojego chłopaka, trzymając go za ramię, on zaś wyrywał się jej w kierunku pokrzywdzonego i w tych okolicznościach oboje stracili równowagę i przewrócili się na chodnik. Podkreślić w tym miejscu należy, że w tych też okolicznościachJ. Ł.iP. W.mogli doznać obrażeń ciała opisanych w znajdujących się w aktach sprawy świadectwach sądowo – lekarskich oględzin ciała (k.17, 21).
Co więcej ze stanowczych i konsekwentnych zeznań pokrzywdzonego iM. K.wynika, że stało się to w tym samym czasie, gdy oskarżonyM. R. (2)zastąpił drogę zmierzającemu w stronęP. W.pokrzywdzonemuP. S.. Pokrzywdzony zeznał, że zatrzymał się i skierował w stronęP. W.ze słowami „że jak jest taki odważny, to niech do niego podejdzie”, licząc, że taką postawą przestraszyP. W., który da mu spokój. Wtedy stanął przed nim oskarżonyM. R. (2), który odepchnął go, a wówczas on także odepchnął oskarżonego. Wtedy oskarżony kilkakrotnie uderzył pokrzywdzonego z pięści w twarz. Okoliczności te potwierdziła świadekM. K..
W ocenie Sądu odmienna i w tej części wersja zdarzenia przedstawiona przez oskarżonego i świadkówA. R.,P. W.iJ. Ł., w myśl której to pokrzywdzony jako pierwszy zaatakował oskarżonego, próbując go uderzyć, a oskarżony jedynie parował ciosy i kontrował uderzenia pokrzywdzonego, na wiarę nie zasługuje. Niezależnie od omówionych wyżej sprzeczności w opisie pierwszej części zdarzenia z udziałem pokrzywdzonego iR. W., które według świadków miało być usprawiedliwieniem dla interwencji podjętej przez oskarżonego w stosunku do osobyP. S., podkreślić wypada, że w tej grupie świadków znajdują się osoby dla oskarżonego najbliższe - żonaA. R.i siostra żonyJ. Ł.oraz chłopakJ. P.W., przy czym ten ostatni swoją postawą bez wątpienia co najmniej przyczynił się do powstania konfliktu, w który zaangażował się następnieM. R. (2). Do zeznań w/w podchodzić zatem należy z dużą ostrożnością i krytycyzmem, gdy są oni osobiście zainteresowani korzystnym dla oskarżonego rozstrzygnięciem.
W tym miejscu zwrócić należy uwagę, żeD. P., która odnośnie pierwszej części zdarzenia z udziałemP. W.wspierała wersję przedstawioną przez oskarżonego i świadkówA. R.,P. W.iJ. Ł., na okoliczność drugiej fazy zajścia, tej z bezpośrednim udziałem oskarżonego, na etapie postępowania przygotowawczego i przed Sądem złożyła bardzo skąpe zeznania podając, że oskarżony podbiegł do pokrzywdzonego, odciągnął go odP. W.i zaczął się z nim szarpać, a w trakcie tej szarpaniny raz uderzyłP. S.. Nie sposób nie zauważyć, że w opisie samego zajście pomiędzyM. R. (2)aP. S.zeznaniaD. P.korelują z zeznaniami pokrzywdzonego iM. K., są natomiast rażąco sprzeczne z wyjaśnieniami oskarżonego i zeznaniami tej grupy świadków, która wyjaśnienia te potwierdza. W szczególności zwrócić wypada uwagę, że świadek, opisując zachowanie oskarżonegoM. R. (2)podała, że oskarżony po rozdzieleniuP. W.iP. S., zaczął się szarpać z pokrzywdzonym i raz go uderzył. Świadek nie wspomina zatem o poprzedzającej szarpaninę stron rozmowie oskarżonego z pokrzywdzonym, do której miała przyłączyć się żona oskarżonegoA. R., stając pomiędzy pokrzywdzonym a mężem, by wraz z nim słowną perswazją nakłonićP. S., by się uspokoił i zaniechał dalszej bójki zP. W.. Znaczące jest, że według oskarżonegoM. R. (2)podjęta przez niego i jego żonę próba uspokojeniaP. S.trwała „kilka minut lub kilkanaście minut” (k.61). ŚwiadekD. P.w swoich zeznaniach nie wspomina również o uderzeniach, bądź próbach uderzeń, zadawanych oskarżonemu przez pokrzywdzonego, zeznaje tylko o szarpaninie między obu mężczyznami, w trakcie której oskarżony raz uderzył pokrzywdzonego. Opis tego fragmentu zajścia, kluczowego dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonego, jest zatem zgodny z relacją pokrzywdzonego i świadkaM. K..
W tej sytuacji szczególnego waloru nabierają zeznania świadków postronnych, obiektywnych, nie zaangażowanych po żadnej ze stron, a takim bez wątpienia jest świadekŁ. W.. ZeznaniaŁ. W., który obserwował jedynie fragment zdarzenia, nie mogą oczywiście stanowić podstawy do ustalenia przebiegu całego zdarzenia, ale analiza treści zeznań świadka, w konfrontacji z zeznaniami pokrzywdzonego iM. K.z jednej strony oraz oskarżonego,A. R.,J. Ł.iP. W.z drugiej strony pozwala na ocenę, która z wersji zdarzenia koresponduje z relacją świadkaŁ. W., a która jest z nią w istotnych kwestiach sprzeczna.
Z zeznań świadkaŁ. W.wynika, że słysząc krzyki „nie bijcie się, przestańcie”, odwrócił się i zobaczył szarpaninę międzyM. R. (2)iP. S.. W ocenie świadka była to szarpanina, a nie bójka, świadek nie widział, by mężczyźni zadawali sobie jakieś ciosy i tym zakresie zeznania świadka nie są pomocne dla odtworzenia przebiegu samego zajścia pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym. Istotny jest natomiast ten fragment zeznań świadkaŁ. W., w którym stwierdził on, że w trakcie trwania szarpaniny pomiędzyP. S.aM. R. (2), przewrócili sięP. W.iJ. Ł.. Ponieważ świadek nie obserwował wcześniejszej fazy zdarzenia, a widział moment, jak przewrócili sięP. W.iJ. Ł., stąd logiczny wniosek świadka, że do upadku wymienionych doszło w czasie, gdy trwała szarpanina między oskarżonym a pokrzywdzonym, a nie wcześniej, zanim do zajścia włączył się oskarżony. Zeznania świadkaŁ. W.potwierdzają zatem w tym zakresie wersję zdarzenia pokrzywdzonegoP. S.i świadkaM. K.oraz pozwalają na odrzucenie jako niewiarygodnej wersji zdarzenia przedstawionej przez oskarżonegoM. R. (2)oraz świadkówA. R.,J. Ł.,P. W.iD. P., zgodnie z którą upadekP. W.iJ. Ł.spowodował swoim działaniem pokrzywdzony, a oskarżony zaangażował się w konflikt między w/w dopiero wówczas, jak zobaczył, żeP. S.bije leżącego na ziemiP. W..
Zeznania świadkaK. G.niczego istotnego do sprawy nie wnoszą, wymieniony widział bowiem tylko końcowy fragment zajścia, już po uderzeniach zadanych pokrzywdzonemu przez oskarżonego i na tej podstawie nie sposób wnioskować, co wcześniej wydarzyło się między stronami, jaki był charakter zajścia i co było jego przyczyną.
Przedstawiona przez pokrzywdzonego i potwierdzona przez świadkaM. K.oraz częściowo przez świadkaŁ. W.wersja zdarzenia nie pozwala na przyjęcie konstrukcji obrony koniecznej w ocenie działania podjętego przez oskarżonegoM. R. (1). W sytuacji, gdy oskarżony jako pierwszy naruszył nietykalność cielesną pokrzywdzonego w okolicznościach, gdy nie było podstaw do użycia wobecP. S.siły fizycznej, gdyż wcześniejsza rzekoma napaść pokrzywdzonego naP. W.nie miała miejsca, oskarżony nie może skutecznie powoływać się na działanie w warunkach obrony koniecznej przed bezprawnym zamachem, do odparcia którego uprawniony jest wyłącznie zaatakowany, a nie aktywny uczestnik zajścia.
W ocenie Sądu analiza powołanych wyżej dowodów wskazuje, że zaistniałe zdarzenie miało charakter starcia dwóch stron (początkowo w formie wzajemnej szarpaniny, którą zapoczątkował oskarżony odpychając pokrzywdzonego), a nie napaści pokrzywdzonego na oskarżonego, a w tych warunkach nie zachodzą podstawy do wyłączenia, na zasadzieart. 25 § 1 kk, odpowiedzialnościM. R. (1)za odniesione przez pokrzywdzonego w trakcie tego zdarzenia obrażenia ciała.
Ze zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji lekarskiej oraz opinii powołanego w sprawie w charakterze biegłego lek. med.A. P.wynika, żeP. S.doznał obrażeń ciała w postaci złamania kości oczodołu lewego, złamania kości nosa, złamania koron zębów 11, 21, 22, 26, krwiaków okularowych oraz siniaków i obrzęków twarzy, które naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres dłuższy niż siedem dni.
Celem ustalenia, jaki był mechanizm powstania tych urazów, w toku postępowania powołano także biegłą sądową z zakresu medycyny sądowej dr med.H. S., która stwierdziła, że doznane przezP. S.obrażenia ciała powstały od działania narzędzi tępych i mogły powstać od ciosów zadanych pięścią. Krwiak powiek oka prawego był skutkiem urazu – ze złamaniem – nosa. Złamanie bocznej i dolnej ściany lewego oczodołu najprawdopodobniej powstało od drugiego urazu godzącego w tą okolicę, chociaż całkowicie nie można wykluczyć, że powstało od tego samego ciosu co złamanie kości nosa, jeżeli zakres godzącej pięści sięgałby i nosa i oczodołu lewego. Biegła stwierdziła, że z dokumentacji lekarskiej i dokumentacji fotograficznej nie wynika, ażebyP. S.doznał urazu godzącego w usta. Jeżeli zatem doszło do złamania trzech zębów siekaczy przednich i zęba szóstki górnej lewej, to albo uraz godził w odsłonięte spod warg zęby, albo do złamania zębów doszło na skutek przemieszczania się zębów górnej szczęki w stosunku do zębów żuchwy przy innych ciosach, np. w górną szczękę, gdyby cios obejmował nie tylko nos, ale i szczękę górną, lub w okolicę podoczodołową lewą, z objęciem też szczeki górnej.
Reasumując biegłaH. S.stwierdziła, że są podstawy do przyjęcia, żeP. S.doznał dwóch, względnie trzech ciosów, a nie pięciu, chyba że te liczniejsze ciosy były zadane z niewielką siłą, że nie pozostawiły śladów.
Z opinii biegłejH. S.wynika zatem, że doznane przez pokrzywdzonego obrażenia ciała mogły powstać w okolicznościach przez niego podanych, to jest w następstwie ciosów zadanych pięścią w twarz. W ocenie biegłej obrażenia te mogły powstać od dwóch, względnie trzech ciosów godzących w twarz. Opinia biegłej przeczy zatem wyjaśnieniom oskarżonego, który stwierdził, że nie był w stanie spowodować tych obrażeń przez dwa uderzenia, które zadał pokrzywdzonemu.
P. S.iM. K.zeznali, że ciosów tych było więcej, pokrzywdzony określił ich liczbę na około 5, aM. K.stwierdziła, ze oskarżony uderzył pokrzywdzonego 3 - 4 razy. Podkreślić należy, że opinia biegłejH. S.w żadnym razie zeznań tych nie podważa. Z cytowanej wyżej opinii biegłej wynika tylko, że stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia ciała powstały w wyniku dwóch, względnie trzech ciosów, ale biegła nie wyklucza zarazem, że pokrzywdzony mógł otrzymać więcej ciosów, z tym że te liczniejsze ciosy były zadane z mniejszą siłą i nie pozostawiły śladów.
Rodzaj i charakter bezspornie odniesionych przez pokrzywdzonego obrażeń ciała, w powiązaniu z treścią opinii biegłej z zakresu medycyny sądowej co do okoliczności ich powstania, pozwalają na nie budzące wątpliwości ustalenie, że odniesione przez pokrzywdzonego obrażenia ciała spowodował działaniem swoim oskarżony,  przy czym wykluczyć należy, by powstały one w innym miejscu, czasie i okolicznościach, niż wynika to z zeznań pokrzywdzonego.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że oskarżony czynem swoim wyczerpał ustawowe znamiona przestępstwa zart. 157 § 1 kk, a jego sprawstwo i wina kwestionowanymi być nie mogą.
Dotychczasowy nienaganny tryb życia oskarżonego, a przede wszystkim jego uprzednia niekaralność oraz okoliczności, w jakich doszło do przedmiotowego zdarzenia uzasadniają ocenę, że zdarzenie to miało charakter przypadkowy i incydentalny, a tym samym oskarżony zasługuje na dobrodziejstwo warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że orzeczona kara pozbawienia wolności, z jednoczesnym warunkowym zawieszeniem jej wykonania, jest współmierna do stopnia zawinienia sprawcy i społecznej szkodliwości popełnionego czynu, czyni zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości i daje pokrzywdzonemu należną mu satysfakcję, a jednocześnie spełniać będzie swe cele prewencyjno – wychowawcze.
Na podstawieart. 415 § 1 kpkSąd uwzględnił wniesione przez Prokuratora na rzecz pokrzywdzonego powództwo cywilne uznając, że żądanej kwoty zadośćuczynienia nie sposób uznać za wygórowaną, biorąc pod uwagę cierpienia fizyczne i moralne, których w związku z odniesionymi obrażeniami ciała doznał pokrzywdzony.
O kosztach orzeczono w oparciu oart. 627 kpk, przy czym wysokość poniesionych w sprawie wydatków, które zasądzono od oskarżonego oraz wysokość zasądzonego powództwa, przy uwzględnieniu sytuacji materialnej oskarżonego, uzasadniają zwolnienie go od uiszczania opłaty w oparciu oart. 624 § 1 kpk.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Kłodzku
date: '2013-01-28'
department_name: VI Wydział Karny
judges:
- Renata Salwach
legal_bases:
- art.70§l pkt l kk
- art. 230 § l kpk
recorder: Katarzyna Pilna
signature: VI K 490/12
```