You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II Ka 157/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 lipca 2014 roku
Sąd Okręgowy w Koninie II Wydział Karny w składzie :
Przewodniczący: SSO Marek Kordowiecki – spr.
Sędziowie: SO Waldemar Cytrowski
SO Robert Rafał Kwieciński
Protokolant: st. sekr. sąd. Irena Bąk
przy udziale Jacka Górskiego Prokuratora Prokuratury Okręgowej
po rozpoznaniu w dniu 18.07.2014 r.
sprawyR. B.
oskarżonego zart. 157§1 k.k.
na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora
od wyroku Sądu Rejonowego w Koninie
z dnia 15 kwietnia 2014 roku sygn. akt II K 70/13
I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
II. obciąża Skarb Państwa kosztami procesu za postępowanie odwoławcze.
Robert Rafał Kwieciński Marek Kordowiecki Waldemar Cytrowski

II Ka 157/14

UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Koniniewyrokiem z dnia 15 kwietnia 2014 r. w sprawie o sygn. akt II K 70/13 uniewinnił oskarżonegoR. B.od popełnienia zarzuconego mu czynu zart. 157§1 k.k., polegającego na tym, żew dniu 14 października 2012 roku wK.przyul. (...)w rejonie stadionu im.(...)dokonał uszkodzenia ciałaM. G. (1)w ten sposób, że wymachując linką holowniczą uderzył go w prawe oko, w wyniku czego spowodował obrażenia w postaci stłuczenia gałki ocznej z krwotokiem do komory przedniej oka prawego, które naruszyły czynności narządów jej ciała na czas powyżej dni 7, przyjmując, iż działał on w obronie koniecznej przewidzianej w przepisieart. 25§1 k.k.
Wyrok tenw całości na niekorzyść oskarżonego zaskarżył prokurator, który w apelacji zarzucił mubłąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku poprzez przyjęcie, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na przypisanie oskarżonemu sprawstwa w zakresie zarzucanego mu czynu z uwagi, iż działał on w obronie koniecznej, podczas gdy prawidłowa analiza zgromadzonego materiału dowodowego oraz okoliczności zdarzenia ocenione we wzajemnym ze sobą powiązaniu prowadzą do przeciwnego wnioskui w oparciu o ten zarzut wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się niezasadną.
Sąd Rejonowy swoje ustalenia faktyczne poczynił na podstawie wyjaśnieńR. B.(k. 26v-27, 61v-62v), korespondujących z nimi w pełni zeznańM. M.(k. 1-2, 64v-65) iT. K.(k. 70v-71) a pośrednio także zeznań interweniujących policjantówM. A.(k. 119) iG. K.(k. 119), którzy podjęli tę interwencję na telefoniczne zawiadomienie przez oskarżonego (k. 114) oraz na podstawie częściowo sprzecznych z tymi dowodami zeznań pokrzywdzonegoM. G. (2)(k. 10-11, 14-15, 64-64v) i jego brataT. G.(k. 3v, 63v-64) a także na podstawie obrażeń doznanych przez oskarżonego (k. 29-30) iM. G. (2)(k. 13, 78-80), które to obrażenia zostały zinterpretowane przez biegłego z dziedziny medycyny sądowejJ. K.(k. 72-74, 86-87), z której to opinii jednoznacznie wynika, iż nie da się ustalić czy uderzenie linką holowniczą w okoM. G. (2)przez oskarżonego miało charakter przypadkowy i było wynikiem rzucenia lub wypadnięcia linki podczas ucieczki oskarżonego przed pokrzywdzonym, czy też obrażenie to powstało w mechanizmie zamachnięcia się tym przedmiotem a nadto z opinii tej również jednoznacznie wynika, iż charakter i lokalizacja obrażeń ciała stwierdzonych u oskarżonego w pełni koreluje z jego wyjaśnieniami dotyczącymi zdarzenia, mającego miejsce między oskarżonym aT. G..
Sąd Rejonowy dowody te więc poddał skrupulatnej ocenie, wskazując na wzajemne korelowanie wyjaśnień oskarżonego, wyżej wymienionej opinii biegłego i zeznań stojących w pobliżu obu zdarzeń (pierwszego z udziałem wyłącznie oskarżonego iT. G.oraz drugiego z udziałem już oskarżonego i obu braciG.)M. M.iT. K.a nadto wskazując na sprzeczności pojawiające się w zeznaniachT. G.iM. G. (2), zwłaszcza w zakresie użycia przez oskarżonego przedmiotowej linki holowniczej.
Sąd Rejonowy na podstawie tej oceny, także posiłkując się regułą określoną wart. 5§2 k.p.k.wykazał, iż wersja przedstawiona przez oskarżonego jest w pełni wiarygodna i nie ma jakichkolwiek racjonalnych podstaw do jej zanegowania. Wprawdzie braciaG.zeznali, iż nie chcieli pobić oskarżonego (już po pierwszym zdarzeniu) a jedynie chcieli wyjaśnić ten pierwszy incydent związany z zamiarem zakupu przez oskarżonego iT. G.tego samego samochodu na giełdzie oraz że nie krzyczeli w kierunku oskarżonego, nie grozili mu i do niego zmierzali spokojnym krokiem, jednakże te okoliczności nie zostały potwierdzone żadnymi innymi dowodami a tym samym Sąd I instancji miał pełne prawo odmówić im wiarygodności. Zresztą w kontekście pierwszego zdarzenia z udziałem oskarżonego iT. G., podczas którego ani jednemu, ani drugiemu nie udało się zakupić samochodu i podczas którego toT. G.spowodował u oskarżonego swoim agresywnym zachowaniem obrażenia ciała, po którym zdarzeniu oskarżony uciekł do swojego samochodu, trudno wręcz racjonalnie wykazać, co jeszczeT. G.i to przy pomocy wezwanego telefonicznie brata chciał wyjaśniać z oskarżonym. W realiach tych okoliczności, kiedy to oskarżony uciekł przed agresywnymT. G.i widział, jak tenże zawołał do pomocy swojego brata, to relacja oskarżonego jawi się jako w pełni wiarygodna, z której wynika, iż obaj braciaG.biegli do niego z okrzykami oraz z zaciśniętymi pięściami, z których jednoznacznie wynikało, iż chcą jego pobić a nie cokolwiek wyjaśniać metodami „pokojowymi”.
Apelujący nawet nie stara się zakwestionować tych ustaleń Sądu Rejonowego, bowiem gdyby to czynił, to jedynie wdałby się w nieuprawnioną polemikę z tymi ustaleniami, podlegającymi przecież pełnej ochronie przepisuart. 7 k.p.k.
Prokurator natomiast stara się wykazać, że działanie oskarżonego nie nosiło cech działania w obronie koniecznej.
Sąd Rejonowy wyjaśnił już dokładnie czym charakteryzuje się działanie w obronie koniecznej w warunkachart. 25§1 k.k.a więc nie zachodzi potrzeba, by w tym miejscu ponawiać te same kwestie, które znajdują pełną akceptację Sądu odwoławczego. Apelujący natomiast kwestionuje, by ten zamach ze strony braciG.był bezpośredni a jednocześnie, by narzędzie użyte przez oskarżonego do odparcia tego zamachu było adekwatne, skoro napastnicy nie posiadali przy sobie żadnych narzędzi.
Z takimi zarzutami zgodzić się nie można. Umyka bowiem apelującemu fakt, iż obaj bracia biegli w kierunku oskarżonego w celu jego pobicia. Ich zamierzenia w tym zakresie były aż nadto oczywiste, bowiem wynikały wprost z ich zachowania, na które przecież szczegółowo zwraca uwagę Sąd Rejonowy. Dwóch napastników biegnących w stronę oskarżonego wprost dawało mu swoją postawą (bieg, zaciśnięte pięści, okrzyki z groźbami pobicia) do zrozumienia, że po to zbliżają się do niego, by go pobić a więc naruszyć jego dobra osobiste chronione prawem, jak co najmniej nietykalność cielesna bądź zdrowie. Obaj napastnicy nie posiadali przy tym żadnego uprawnienia do takiego działania a więc nie ulega wątpliwości, iż chcieli dopuścić się bezprawnego zamachu na w/w dobro. Napastnicy biegli zdecydowanie do oskarżonego, który widząc takie ich zachowanie wiedział, że jak nie podejmie skutecznej obrony, to po prostu zostanie przez nich pobity. Złapał więc z bagażnika to, co było pod ręką a była to linka holownicza i chcąc uciec od atakujących go braciG.rzucił mocno w ich kierunku tą linką, próbując w ten sposób powstrzymać ich przed atakiem a jednocześnie trafił elementem tej linki w prawe okoM. G. (2), czym spowodował u niego obrażenia tej części ciała. W świetle prawidłowych ustaleń Sądu Rejonowego wynika przy tym, że to trafienie w oko pokrzywdzonego było zupełnym przypadkiem, gdyż oskarżony nie celował akurat w tę część ciała a jedynie jego zamiarem było powstrzymanie obu braci przed zamachem na swoją osobę.
Nie ulega więc wątpliwości, jaki był cel działania braciG.oraz dlaczego oskarżony w taki sposób użył w stosunku do nich tej linki i to w sytuacji, gdy obaj napastnicy byli już w bezpośredniej bliskości od oskarżonego. Gdyby więc oskarżony nie zaczął uciekać przed goniącymi i nie rzucił tą linką, to nie ulega wątpliwości, że zostałby zaatakowany przez braciG., wskutek to którego ataku (zamachu) jego dobra, co najmniej w postaci nietykalności cielesnej zostałyby naruszone. Zauważyć należy, że działanie w obronie koniecznej polega na podjęciu takiej akcji obronnej, jaka niezbędna jest do odparcia ataku w momencie bezpośredniego zagrożenia ze strony napastnika. Bezpośredniość zagrożenia wchodzi w grę również wówczas, gdy istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że zagrożone atakiem dobro zostanie zaatakowane natychmiast, w najbliższej chwili, co właśnie miało miejsce w niniejszej sprawie (por. wyrok SN z dnia 11 grudnia 1978 r., II KR 266/78, OSNKW 1979/6/65; wyrok SN z dnia 8 lutego 1985 r., IV KR 18/85, OSNKW 1985/11-12/92). Podnieść także należy, iż działaniem w obrocie koniecznej jest odpieranie zamachu. Odpieranie zamachu musi więc być realizacją znamion typu czynu zabronionego a to oznacza, że czyn popełniony w ramach obrony koniecznej może realizować znamiona różnych typów czynów zabronionych charakteryzujących się zarówno umyślnością, jak i nieumyślnością, a także kombinacją tych znamion podmiotowych. Skoro zaś warunkiem koniecznym realizacji znamion typu czynu zabronionego jest zaatakowanie dobra prawnie chronionego, odpieranie zamachu jest atakiem na dobro prawnie chronione, a więc na życie, zdrowie, cześć, mienie, nietykalność cielesną napastnika (por. Andrzej Zoll i inni: „Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k.”, Zakamycze 2004, Wydanie II, teza 31 do art. 25). Wreszcie dodać trzeba, iż użyta przez oskarżonego linka holownicza do odparcia zamachu była przedmiotem, jaki znajdował się w bagażniku pojazdu, koło którego stał oskarżony. Mając na uwadze przebieg zdarzenia, w tym szybkość zbliżania się agresywnych napastników do oskarżonego w celu jego pobicia oskarżony, nie mając niczego lepszego pod ręką chwycił tę linkę a następnie uciekając, rzucił ją do tyłu w kierunku goniących go mężczyzn. Oczywistym jest przy tym, iż linka ta nie nosiła cech niebezpiecznego narzędzia jakim jest nóż czy broń palna, bowiem przedmiot ten sam w sobie, przy jego normalnym użyciu, nie jest niebezpieczny dla życia bądź zdrowia człowieka, jak wskazany nóż czy broń palna. W sposób nieuprawniony więc prokurator odwołał się do poglądu Sądu Najwyższego dotyczącego użycia przez broniącego się broni palnej zawartego w wyroku z dnia 11 grudnia 1978 r., II KR 266/78, OSNKW 1979/6/65.
Napadnięty ma prawo do obrony skutecznej i to napastnika obciąża ryzyko szkodliwych następstw, także gdy atakuje gołymi rękami. Nie można zaatakowanemu stawiać wymagań co do sposobu obrony czy doboru narzędzi, o ile mieszczą się one w granicach konieczności. Kwestia w jakim stopniu zamach był niebezpieczny to problem współmierności podjętych działań obronnych a zatem granic obrony koniecznej a nie samego prawa do obrony koniecznej (por. wyrok Sądu Apel. wL.z dnia 18 sierpnia 2009 r., II AKa 99/09, LEX nr 523956; wyrok składu 7 sędziów SN z dnia 11 lipca 1974 r., VI KRN 34/74, OSNKW 1974/11/98). Nie ulega więc wątpliwości, iż oskarżony miał prawo użyć w swojej obronie znajdującej się pod jego ręką linki holowniczej a nie wystąpić przeciwko braciomG.tylko z „gołymi” rękoma, skoro napastnicy mieli nad oskarżonym znaczącą przewagę liczebną i siłową, zaś obrona ta sprowadziła się wyłącznie do rzucenia w stronę goniących tej linki holowniczej, by w ten sposób zahamować ich pościg i móc skutecznie uciec przed nimi. Bez wątpienia więc w tej konkretnej sytuacji faktycznej użycie przez oskarżonego w sposób wyżej opisany linki holowniczej było jedynym możliwym i skutecznym a jednocześnie najłagodniejszym sposobem obrony przed napastnikami, zaś skutki odniesione przezM. G. (2)są efektem przypadkowego trafienia go elementem tej linki w okolice prawego oka. Nie ma więc tu również mowy o przekroczeniu ze strony oskarżonego granic obrony koniecznej w rozumieniuart. 25§2 k.k.W związku z tym dalsze dywagacje apelującego o działaniu przez oskarżonego pod wpływem strachu lub wzburzenia pozostają obojętne na wynik niniejszego postępowania.
Nie ulega więc wątpliwości, iż zarzut apelacyjny postawiony przez prokuratora stanowi jedynie własną ocenę apelującego osądzanego w niniejszej sprawie zdarzenia, natomiast nie podważa on skutecznie prawidłowych ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy zarówno w zakresie zachowania sięT.iM. G. (2), jak i zachowania się oskarżonegoR. B., w tym w zakresie zastosowanej wobec niego obrony koniecznej w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na jego dobra osobiste chronione prawem. Skoro zaś zarzut ten jest tylko polemiką z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego, to nie czyni on zadość wymogomart. 438 pkt 3 k.p.k.
Sąd Okręgowy więc, nie znajdując żadnych podstaw do uwzględnienia zarzutu i wniosku apelacyjnego, w tym podstaw branych pod uwagę z urzędu do zmiany lub uchylenia zaskarżonego wyroku, orzekł na podstawieart. 437§1 k.p.k.o utrzymaniu w mocy tego wyroku.
Mając zaś na uwadze treśćart. 636§1 k.p.k.koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponosi Skarb Państwa.
Waldemar Cytrowski Marek Kordowiecki Robert Rafał Kwieciński

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Koninie
date: '2014-07-18'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Marek Kordowiecki –
- Robert Rafał Kwieciński
- Waldemar Cytrowski
legal_bases:
- art. 157§1 k.k.
- art. 438 pkt 3 k.p.k.
recorder: st. sekr. sąd. Irena Bąk
signature: II Ka 157/14
```