You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II AKa 106/14

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 listopada 2014 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Bogusław Tocicki

Sędziowie:

SSA Robert Wróblewski
SSA Ryszard Ponikowski (spr.)

Protokolant:

Anna Turek

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręg. del. do Prok. Apelacyjnej Grażyny Nowickiej
po rozpoznaniu w dniach 30 kwietnia 2014r., 1 października 2014r. i 26 listopada 2014r. i 26 listopada 2014 r.
sprawyE. J.
oskarżonej zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 12 k.k.iart. 270 § 1 k.k.
z powodu apelacji wniesionej przez oskarżoną
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 28 listopada 2013 r. sygn. akt III K 223/11

I
zmienia zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonejE. J.w ten sposób, że:

1
z opisu czynu zawartego w pkt. II części wstępnej wyroku eliminuje zwrot „a następnie fałszowała elektroniczne oraz tradycyjne potwierdzenia odbioru”,

2
przyjmuje, iż wszystkie zachowania wchodzące w ramy dwóch przestępstw przypisanych oskarżonej w pkt. I części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku jako popełnione w ciągu przestępstw w rozumieniuart. 91 § 1 k.k., a opisane w pkt. I i II jego części wstępnej,  stanowią jedno przestępstwo ciągłe wyczerpujące znamionaart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.orazart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i w zw. zart. 12 k.k.i za tak opisane przestępstwo na podstawieart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.wymierza oskarżonej karę 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności, stwierdzając, że tym samym rozwiązaniu uległa kara łączna wymierzona oskarżonej w pkt. III części dyspozytywnej wyroku;

II
w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III
na podstawieart. 85 k.k.i86 § 1 k.k.łączy oskarżonejE. J.wymierzoną jej w pkt. I niniejszego wyroku karę 5( pięciu) lat pozbawienia wolności oraz karę 6 miesięcy pozbawienia wolności wymierzoną jej w pkt. II części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku i wymierza jej karę łączną 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności;

IV
na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet wyżej wymierzonej kary łącznej pozbawienia wolności zalicza oskarżonej okres jej zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 13 maja 2010r. do dnia 5 listopada 2010r.

V
zasądza od oskarżonej koszty sądowe postępowania przed sądem odwoławczym, w tym wymierza jej 400 zł tytułem opłaty za obie instancje.

UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy we Wrocławiu po rozpoznaniu sprawy:
1.E. J.oskarżonej o to, że:

I. w okresie od 8 listopada 2006r. do dnia 9 października 2009r. weW., działając w warunkach przestępstwa ciągłego, jako referent do spraw księgowości, wprowadziła w błąd główną księgowaspółki (...) sp. z o.o.
(...)
(...)-(...)w ten sposób, iż kilkadziesiąt razy przedłożyła jej do akceptacji sporządzone przez siebie elektroniczne polecenia przelewu różnych kwot pieniężnych z konta o numerze(...)należącego dospółki (...) sp. z o.o.(...)(...)
(...)A na swoje konto o numerze(...), wskazując nieprawdziwy tytuł przelewui dokonała tych przelewów, a następnie fałszowała elektronicznie oraz tradycyjne potwierdzenie dokonanych operacji, czym wyłudziła kwotę 2.992.009, 22 zł na szkodę w/w spółki,
tj. o przestępstwo zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 12 k.k.
II. w okresie od 19 października 2009 r. do 21 stycznia 2010 r. weW.,w warunkach przestępstwa ciągłego, jako referent do spraw księgowości, wprowadziła w błąd główną księgowąspółki (...) sp. z o.o.w ten sposób,iż dziesięciokrotnie przedstawiła jej do akceptacji sporządzone przez siebie elektroniczne polecenia przelewu różnych kwot pieniężnych z konta o numerze(...)należącego dospółki (...) sp. z o.o.(...)A na swoje konto o numerze(...), wskazując fikcyjny tytuł przelewu i dokonała tych przelewów, a następnie fałszowała elektronicznie oraz tradycyjne potwierdzenie dokonanych operacji, czym wyłudziła kwotę 204.345, 64 zł na szkodę w/w spółki,
tj. o przestępstwo zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 12 k.k.
3. w okresie od nieustalonego czasu do dnia 2 kwietnia 2010r. w nieustalonym miejscu podrobiła podpisA. R.na piśmie zatytułowanym(...)a następnie skierowała je do Państwowej Inspekcji Pracy Inspektorat Okręgowy weW..
2.T. S. (1)oskarżonego o to, że:
III. w okresie od stycznia 2007 r. do dnia października 2009r. weW.kierował wykonaniem przestępstwa przezE. J., która działającw warunkach przestępstwa ciągłego, jako referent do spraw księgowości, wprowadziła w błąd główną księgowąspółki (...) sp. z o.o.SKA-(...)-(...)w ten sposób, iż kilkadziesiąt razy przedłożyła jej do akceptacji sporządzone przez siebie elektroniczne polecenia przelewu różnych kwot pieniężnych z konta o numerze(...)należącego dospółki (...) sp. z o.o.Ska-(...)(...)A na swoje konto o numerze(...), wskazując nieprawdziwy tytuł przelewui dokonała tych przelewów, a następnie fałszowała elektronicznie oraz tradycyjne potwierdzenie dokonanych operacji, czym wyłudziła kwotę 2.992.009, 22 zł na szkodę w/w spółki,
tj. o przestępstwo zart. 18 § 1 k.k.w zw. zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 12 k.k.
IV. w okresie od października 2009 r. do 21 stycznia 2010 r. weW.kierował wykonaniem przestępstwa przezE. J., która działającw warunkach przestępstwa ciągłego, jako referent do spraw księgowości, wprowadziła w błąd główną księgowąspółki (...) sp. z o.o.w ten sposób, iż dziesięciokrotnie przedstawiła jej do akceptacji sporządzone przez siebie elektroniczne polecenia przelewu różnych kwot pieniężnych z konta o numerze(...)należącego dospółki (...) sp. z o.o.(...)A na swoje konto o numerze(...), wskazując fikcyjny tytuł przelewu i dokonała tych przelewów, a następnie fałszowała elektronicznie oraz tradycyjne potwierdzenie dokonanych operacji, czym wyłudziła kwotę 204.345, 64 zł na szkodę w/w spółki,
tj. o przestępstwo zart. 18 § 1 k.k.art. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.iart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw. zart. 12 k.k.
- wyrokiem z dnia 28 listopada 2013 r. podjął rozstrzygnięcia następującej treści:
I. oskarżonąE. J.uznał za winną popełnienia czynów opisanychw punktach I i II części wstępnej wyroku, tj. przestępstw zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.orazart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.w zw.art. 12 k.k., przyjmując, iż stanowią ciąg dwóch przestępstw, i za to na podstawieart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.przy zastosowaniuart. 91 § 1 k.k.wymierzył jej karę 5 lat pozbawienia wolności;
II. oskarżonąE. J.uznał za winną popełnienia czynu opisanegow punkcie III części wstępnej wyroku, tj. przestępstwa zart. 270 § 1 k.k.i za to na tej podstawie w wymierzył jej karę 6 miesięcy pozbawienia wolności;
III. na podstawieart. 85 k.k.iart. 86 § 1 k.k.połączył oskarżonejE. J.kary pozbawienia wolności orzeczone w punktach I i II części dyspozytywnej wyroku i wymierzył jej karę łączną 5 lat pozbawienia wolności;
IV. na podstawieart. 46 § 1 k.k.zobowiązał oskarżonąE. J.do uiszczenia na rzecz pokrzywdzonej(...) sp. z o.o.–(...)(...)z siedzibą weW.kwoty 2.941.409,22 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem opisanym w pkt I części wstępnej wyroku;
V. na podstawieart. 46 § 1 k.k.zobowiązał oskarżonąE. J.do uiszczenia na rzecz pokrzywdzonej(...) sp. z o.o.-(...)z siedzibą weW.kwoty 246.098,92 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem opisanym w pkt II części wstępnej wyroku;
VI. na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet kary łącznej pozbawienia wolności zaliczył oskarżonej okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 13 maja 2010 roku do dnia 5 listopada 2010 roku;
VII. uniewinniłT. S. (1)od popełnienia zarzucanych mu czynów opisanych w punktach IV i V części wstępnej wyroku, kosztami postępowaniaw tej części obciążając Skarb Państwa;
VIII. zasądził od oskarżonejE. J.na rzecz Skarbu Państwa przypadające jej koszty postępowania oraz wymierzył jej opłatę w kwocie 400 zł.
Powyższy wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonejE. J.. Wyrokowi temu zarzucił:

1
obrazę przepisów prawa materialnego (art. 438 pkt 1 k.p.k.), mianowicieart. 91 § 1 k.k., polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, iż przypisane oskarżonej czyny zabronione opisane wpunktach Ioraz II części wstępnej wyroku, stanowią ciąg dwóch przestępstw, podczas gdy wszechstronna analiza dowodów prowadzić musi do oczywistego- jak się zdaje – wniosku, że taki sam modus operandi, ścisła koincydencja czasowa oraz tożsamość pokrzywdzonego sensu largo, potwierdza i przesądza o istnieniu z góry powziętego zamiaru popełnienia jednego ciągłego czynu zabronionego, określonego przepisemart. 12 k.k.;

2
obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na jego treść (art. 438 pkt 2 k.p.k.), w zakresie czynów opisanych w punktach I i II części wstępnej wyroku, mianowicieart. 7 oraz 4, atakże 167 i 410k.p.k., polegającą na rażąco jednostronnej, wybiórczej i dowolnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji pominięcie szeregu okoliczności, które były istotne choćby z wiktymilogicznego punktu widzenia,a w konsekwencji powinny zostać wzięte pod uwagę przy wymiarze kary (art. 53 § 2 in fine k.p.k.). Sąd I instancji potraktował ex ante wszystkie wyjaśnienia oskarżonejE. J.jako wykrętne i nieprawdziwe i zaniechał przeprowadzenia z urzędu dowodu z opinii biegłego informatyka celem sprawdzenia jej linii obrony w zakresie rzekomego korzystania przez oskarżoną zusługi (...)(str. 7 uzasadnienia wyroku), co miało jej umożliwiać popełnienie przestępstwa poza stanowiskiem pracy, czemu oskarżona stanowczo zaprzeczyła. Tymczasem ta akurat kwestia ma istotne znaczenie dla precyzyjnego odtworzenia mechanizmu przekazywania pieniędzy na rachunek osobisty oskarżonej i wyjaśnienia czy dochodziło do tego także w czasie nieobecności w pracyE. J.. Takie ustalenie Sądu meriti jest ponadto ewidentnie sprzeczne z dokonanym na stronie 5 uzasadnienia wyroku, z którego wszak wynika, że przekazanie z rachunkufirmy (...) sp. z o.o.-(...)(...)A na rachunek oskarżonej nie było możliwie bez elektronicznej akceptacji przelewów przez księgowe firmy, które musiały w tym celu użyć specjalnego klucza elektronicznego, do którego oskarżona nie miała nigdy dostępu. W swej ocenie dowodów Sąd meriti naruszył także przepisart. 410 k.p.k.pomijając dowód z zeznań świadkaM. S. (1)złożonych podczas rozprawy głównej w dniu 26.04.2013r., które to zeznania miały istotne znaczenie dla prawidłowych ustaleń faktycznych;

3
obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na jego treść (art. 438 pkt 2 k.p.k.) w zakresie czynu opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku, a toart. 7w zw. zart. 4 k.p.k., polegającą na dowolnej i subiektywnej ocenie dowodów, w szczególności opinii biegłego z zakresu pismoznawstwa, która nie daje pewności, że podpisA. R.podrobiła oskarżonaE. J., szczególnie z uwagi na to, że zakres badań grafologicznych był wyjątkowo wąski;

4
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, który mógł mieć wpływ na treść orzeczenia (art. 438 pkt 3 k.p.k.), polegający na nieuzasadnionym w świetle zasad wiedzy i doświadczenia życiowego przypisaniu oskarżonejE. J.samodzielnego i jednoosobowego sprawstwa czynów zabronionych opisanych w punktach I i II, a także sprawstwa czynu opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku;

5
rażącą niewspółmierność wymierzonej kary za czyn opisany w punkcie I części dyspozytywnej wyroku oraz kary łącznej 5 lat pozbawienia wolnościw sytuacji, gdy obiektywnie oceniona postawa oskarżonej, mianowicie dobrowolne ujawnienie procederu wobec głównej księgowejD. S. (1)w dniu 26 kwietnia 2010 r., przyznanie się do popełnienia zarzucanego przestępstwa oszustwa jeszcze w początkowej fazie śledztwa oraz w toku postępowania jurysdykcyjnego, wielokrotnie wyrażana przez oskarżonąE. J.skrucha, poparta częściowym naprawieniem szkody (wpłata kwoty 50.000 zł i przekazanie pokrzywdzonej firmie samochoduA. (...),nr rej. (...)- k.3128), warunki osobiste oskarżonej, mianowicie przewlekła, stanowiąca zagrożenie dla życia choroba, a także jej zachowanie po popełnieniu przestępstwa, polegające na podjęciu stałej pracy zarobkowej, wreszcie - niezależnie od przypisania współsprawstwa innym osobom-ewidentne przyczynienie się pokrzywdzonego do zaistnienia przestępstwa, polegające na rażącym naruszeniu zasad poprawnego księgowania i kontroli przez osoby, które kierowały i nadzorowały pracę oskarżonej.L.(...), nie sposób pominąć, że samo zobowiązanieE. J.do naprawienia szkody na podstawie przepisuart. 46 § 1 k.k., w przypadku wymierzenia oskarżonej bezwzględnej kary pozbawienia wolności niewątpliwie nie przyniesie spodziewanego skutku, który byłby realny w razie zastosowania środka probacyjnego i zobowiązania skazanej do naprawienia szkody w całości we wskazanym okresie (art. 72 § 2 k.k.).

Podnosząc tej treści zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu celem ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego zmianę przez wymierzenie oskarżonej za czyn ciągły opisany w punktach I i II części wstępnej orzeczenia kary 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat i nałożenie obowiązku naprawienia szkody, a ponadto o uniewinnienie oskarżonej od zarzutu popełnienia występku opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja obrońcy oskarżonejE. J.zasługiwała na uwzględnienie tylko w niewielkim zakresie.
Sąd Apelacyjny podzielił pogląd obrońcy oskarżonej, że czyny opisanew punkcie I i II części wstępnej wyroku nie zostały popełnione przez oskarżonąw warunkach ciągu przestępstw zart. 91 § 1 k.k., ale stanowią jeden czyn ciągływ rozumieniuart. 12 k.k.
Uznanie dwóch lub więcej zachowań przestępczych za przestępstwo ciągłe wymaga wypełnienia dwóch przesłanek normatywnych tj. przedsięwzięcia tych zachowań z góry podjętym zamiarem oraz ich realizacji w krótkich odstępach czasu.
W orzecznictwie jak i w literaturze prawniczej podnosi się, że „krótki odstęp czasu” o którym mowa wart. 12 k.k.nie powinien zasadniczo przekraczać kilkunastu dni, chociaż w praktyce a także orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się znacznie dłuższe okresy (z wyłączeniem wielomiesięcznych). W tej sprawie oczywistym jest spełnienie powyższego kryterium bowiem odstęp czasu między poszczególnymi zachowaniami oskarżonej opisanymi w pierwszym jaki w drugim punkcie części wstępnej zaskarżonego wyroku wyniósł 10 dni.
Nie budzi również wątpliwości, że w tej sprawie tożsamość pokrzywdzonego nie była konieczna do przyjęcia konstrukcji czynu ciągłego, skoro przedmiotem zamachu nie były dobra osobiste.
Bardziej rozbudowanego komentarza wymaga natomiast kwestia działaniaz góry powziętym zamiarem przez oskarżoną. „Z góry powzięty zamiar oznacza zamiar, który już w chwili jego powzięcia odnosi się do wszystkich zindywidualizowanych, co najmniej w ogólnym zarysie, zachowań, składających się na czyn ciągły” (por. wyrok SN z 26 marca 1999r., sygn. akt IV KKN 28/99, OSNPK 1999, z.10., poz.2). W okolicznościach tej sprawy, gdy przeanalizuje się w jaki sposób przebiegał przestępczy proceder zorganizowany przez oskarżoną zamiar taki rysuje się jako zupełnie oczywisty. Oskarżona była zatrudniona współce (...) sp. z o.o., której zadaniem było prowadzenie rachunkowości oraz realizacja przelewów dlaspółek Grupy (...)(tworzącej nieformalną grupę spółek między którymi istniały powiązania kapitałowei faktyczne). Wskład Grupy (...)wchodziły także pokrzywdzonespółki (...) sp. z o.o.(...)-(...)(...)i (...) sp. z o.o.-(...). Oskarżonej w ramach obowiązków pracowniczych powierzono na stałe obsługęspółki (...) sp. z o.o.(...)-(...)(...). W związku z tym, tylko do rachunku bankowego tej spółki oskarżona miała dostęp (za pomocą bankowości elektronicznej) i z tego rachunku w pewnym momencie rozpoczęła wyprowadzać pieniądze i przelewać je na swój osobisty rachunek. Natomiast kiedy przejęła czasowo obowiązki swojej koleżanki uzyskała również dostęp do rachunku bankowego kolejnejspółki Grupy (...)- tj.(...) sp. z o.o.
(...)Ai kontynuowała
    ten sam proceder, w analogiczny co do istoty rzeczy sposób, przy wykorzystaniu tej samej sposobności, z nie budzącym wątpliwości tym samym zamiarem osiągnięcia dalszych korzyści majątkowych poprzez kontynuację wcześniej rozpoczętej działalności zmierzającej do realizacji tego samego celu.
W orzecznictwie wyrażono pogląd, że z góry powzięty zamiar sprawcy czynu ciągłego musi odnosić sięchociaż w ogólnych zarysachdo zachowań składających się na czyn ciągły (zob. post. SN z 9.3.2006 r., V KK 271/05, OSNKW 2006, z. 5, poz. 50). Zdaniem Sądu Apelacyjnego orzekającego w tej sprawie tak rozumiany zamiar nie musi z góry określać ile zachowań sprawca zamierza zrealizować, taka bowiem interpretacjaart. 12 k.k.nie znajduje uzasadnienia w jego wykładni zarówno gramatycznej, jak też funkcjonalneji teleologicznej. Warunek działania z góry powziętym zamiarem jest spełniony także wtedy, gdy sprawca poczynając od pierwszego zachowania postanawia wykorzystywać każdą okazję, także tę, której jeszcze nie wyraźnie nie dostrzega lub co możliwości wykorzystania której nie jest jeszcze pewien, o ile podporządkowuje swoje działanie realizacji tego samego, od początku sprecyzowanego celu, do osiągnięcia którego zmierza. Takim celem może być między innymi osiągnięcie największej możliwej korzyści majątkowej poprzez realizację takich samych lub podobnych zachowań leżących w granicach jego możliwości sprawczych (por. tak też, np. wyr. SA w Katowicach z 16.12.2004 r., II AKa 223/04, KZS 2005, Nr 7-8, poz. 98). Zbyt dalekie i prawnie nieuzasadnione byłoby wymaganie, aby sprawca dokładnie rozplanował sobie i skonkretyzował liczbę zachowań. Trafne jest przy tym spostrzeżenie, że przyjęcie takiego wymogu (sprowadzającego czyn ciągłu do realizacji z góry skonkretyzowanych zachowań co do rodzaju i liczby)de factow większości przypadków oznaczałoby przekreślenie możliwości stosowania instytucji czynu ciągłego (por. Komentarz do Kodeksu karnego Tom. I, pod red. Zawłockiego, uwagi do art. 12 k.k. teza 28, wyd. 2 z 2011r.).
Odnosząc powyższe poglądy do realiów rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że bez wątpienia oskarżonaE. J.popełniając przestępstwo kwalifikowane zart. 286 § 1 k.k.działała z góry podjętym zamiarem w odniesieniu do wszystkich zachowań objętych zarzutami aktu oskarżenia. Cel tego działania był oczywisty. Od chwili dostrzeżenia, że dysponuje możliwościami oszukańczego wyłudzenia mienia należącego do swojego pracodawcy - z uwagi na powierzone jej zadania pracownicze oraz zaufanie zwierzchników - oraz podjęcia decyzjio dokonywaniu przelewów pieniędzy na swoje konto osobiste, oskarżona powtarzała te zachowania systematycznie i konsekwentnie i kontynuowała je na innym stanowisku pracowniczym, w czasie zastępowania koleżanki, w taki sam sposób, i z tym samym zamiarem. Dlatego też Sąd Apelacyjny przyjął,iż wszystkie zachowania wchodzące w ramy dwóch przestępstw przypisanych oskarżonej w pkt. I części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku jako popełnione w ciągu przestępstw w rozumieniuart. 91 § 1 k.k., a opisane w pkt. I i II jego części wstępnej, stanowią jedno przestępstwo ciągłe wyczerpujące znamionaart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.orazart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i w zw.zart. 12 k.k.i za tak opisane przestępstwo na podstawieart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 3 k.k.wymierzył oskarżonej karę 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności, (stwierdzając, że tym samym rozwiązaniu uległa kara łączna wymierzona oskarżonej w pkt. III części dyspozytywnej wyroku).
Dodać należy tylko, że dla przyjęcia konstrukcji czynu ciągłego nie ma znaczenia okoliczność, że oskarżona w odmienny sposób próbowała
    ukryć proceder wyprowadzania pieniędzyw obu pokrzywdzonych spółkach. Mianowicie współce (...) sp. z o.o.(...)-(...)(...)dokonywała przerobienia wyciągów bankowych przychodzących na jej skrzynkę e-mailową,w ten sposób, że wykasowywała operacje dotyczące przelewów na jej konto oraz przerabiała bądź też wykasowywała salda otwarcia i zamknięcia. Natomiastwspółce (...) sp. z o.o.–(...)zaksięgowywała przelane na swój rachunek bankowy pieniądze na konto lokat w celu ukrycia niezgodności salda rachunku podstawowego spółki w banku, co było spowodowane tym, że nie miała dostępu do skrzynki e-mailowej zastępowanej koleżanki.
Skoro jednak oskarżona przy obsłudzespółki (...) sp. z o.o.–(...)nie fałszowała elektronicznych oraz tradycyjnych potwierdzeń dokonanych operacji tylko, jak słusznie w uzasadnieniu ustalił Sąd Okręgowy (str. 6 uzasadnienia), zaksięgowywała przelane na swój rachunek bankowy pieniądze, na konto lokat,w celu ukrycia niezgodności salda rachunku podstawowego spółki w banku, należało wyeliminować z opisu czynu zawartego w pkt. II części wstępnej wyroku zwrot „a następnie fałszowała elektroniczne oraz tradycyjne potwierdzenie dokonanych operacji”.
Nie ma natomiast racji obrońca zarzucając Sądowi Okręgowemu naruszenie przepisów prawa procesowego -art. 7 k.p.k.,art. 4 k.p.k.iart. 410 k.p.k.oraz podnosząc zarzut błędu w ustaleniach faktycznych.
Z uwagi na treść powyższych zarzutów, Sąd Apelacyjny podjął całościową analizę przebiegu postępowania w toku rozprawy głównej i ocenę jego poprawności, w tym ocenę kompletności zgromadzenia materiału dowodowego oraz prawidłowości jego analizy i wniosków formułowanych przez Sądmeriti.Pierwszorzędnym bowiem zadaniem sąduad quemjest właśnie kontrola, czy ocena dowodów, którą przeprowadził i przedstawił w pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji, mieści się w granicach oceny swobodnej, czy też nosi cechy oceny dowolnej. W wyniku przeprowadzenia tak zakreślonego postępowania kontrolnego Sąd Apelacyjny nie ujawnił żadnych okolicznościo istotnym znaczeniu, które mogłyby dawać podstawę do kwestionowania poprawności procedury poznawczej i kształtowania przez Sądmeritipodstaw faktycznych podejmowanych w sprawie rozstrzygnięć.
Zasadnym w tym miejscu jest przypomnienie utrwalonego od lat poglądu, wyrażanego tak w doktrynie, jak też w judykaturze, że ustalenia faktyczne dokonane przez Sądmeritiw toku rozprawy głównej mogą być skutecznie zakwestionowane, a ich poprawność zdyskwalifikowana, wtedy dopiero, gdybyw procedurze dochodzenia do nich Sąd uchybił dyrektywomart. 7 k.p.k., pominął istotne w sprawie dowody lub oparł się na dowodach na rozprawie nieujawnionych, sporządził uzasadnienie niezrozumiałe, nadmiernie lapidarne, wewnętrznie sprzeczne bądź sprzeczne z regułami logicznego rozumowania, wyłączające możliwość merytorycznej oceny kontrolno-odwoławczej. Zarzut obrazy przepisuart. 7 k.p.k.i w związku z tym dokonania błędnych ustaleń faktycznych może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykaże, że sąd orzekający - oceniając dowody - naruszy zasady logicznego rozumowania, nie uwzględni przy ich ocenie wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Ocena dowodów dokonana z zachowaniem wymienionych kryteriów pozostaje pod ochronąart. 7 k.p.k., i brak jest podstaw do kwestionowania dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych i końcowego rozstrzygnięcia, gdy nadto sąd nie orzekniez obraząart. 4 k.p.k.,art. 410 k.p.k.i424 § 2 k.p.k.oraz nie uchybi dyrektywieart. 5 § 2 k.p.k.Wbrew twierdzeniom autora skargi apelacyjnej, takich uchybień które rodziłyby wątpliwości co do merytorycznej trafności zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny nie stwierdził.
Nie budzi również zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego przebieg postępowania dowodowego na rozprawie głównej. Sąd I instancji wykorzystał w toku tego postępowania wszystkie istniejące możliwości dowodowej weryfikacji tez aktu oskarżenia i twierdzeń obrony. W szczególności Sądmeritiprzesłuchał w toku rozprawy oskarżonąE. J.i dostrzegając odmiennościi niedokładności w składanej relacji o zdarzeniu, odczytał wcześniej składane przez nią wyjaśnienia. W podobny sposób Sądmeritiprzeprowadził dowody z wyjaśnień oskarżonegoT. S. (1)oraz z zeznań świadków, także w odniesieniu do tych dowodów, w wypadkach dostrzeganych rozbieżności w treści oświadczeń składanych na kolejnych etapach postępowania w sprawie, lub niepamięci szczegółów zdarzenia, odczytując protokoły wcześniej złożonych przez nich zeznań; przeprowadził także pozostałe dowody mające w tej sprawie znaczenie.
W naturalny niejako sposób w takich sprawach jak ta, która jest przedmiotem niniejszego postępowania, obok zasady swobodnej oceny dowodów, rolę szczególną odgrywa zasada bezpośredniości. To właśnie Sąd pierwszej instancji przeprowadzał dowód z wyjaśnień oskarżonejE. J.i oskarżonegoT. S. (1), miał z nimi bezpośredni kontakt w toku realizacji czynności dowodowych, oceniał złożone przez nich wyjaśnienia kierując się zarówno ich treścią, jak też własnymi spostrzeżeniami i wrażeniami wynikającymi z zachowania się osób przesłuchiwanych, ich reakcji mentalnych na zadawane pytania, postawy w toku realizowanej czynności przesłuchaniai stosunku do tej czynności. To właśnie ten bezpośredni kontakt z oskarżonąi oskarżonymT. S. (1)- i analogicznie ze świadkami w tej sprawie przesłuchiwanymi w toku rozprawy głównej - przy jednoczesnym uwzględnieniu pozostałych dowodów w sprawie, w tym opinii biegłego z zakresu pismai z zakresu informatyki, stwarzał właściwe warunki dla oceny wiarygodności składanych przez oskarżoną i oskarżonego wyjaśnień oraz zeznań świadków. Przeprowadzoną przez Sąd Okręgowy analizę wyjaśnień oskarżonej należy uznać za w pełni prawidłową, wnikliwą i wszechstronną, podobnie jak ocenę wyjaśnień oskarżonegoT. S. (1). Wyjaśnieniom tego oskarżonego,w przeciwieństwie do wyjaśnień oskarżonejE. J., Sąd Okręgowy dał wiarę i uniewinnił go od stawianych mu zarzutów.
W pisemnym uzasadnieniu wyroku, Sądmeritiw sposób w pełni przekonywający oraz zgodny ze wskazaniami wiedzy i życiowego doświadczenia, przedstawił na jakich przesłankach faktycznych i prawnych oparł swoje własne przekonanie o sprawstwie i winie oskarżonej, kwalifikacji prawnej czynów jakich dopuściła się oskarżona, rodzaju i stopniu winy, a także co do pozostałych okoliczności, istotnych z punktu widzenia wymiary kary. Wnioski ocenne Sądu pierwszej instancji wyprowadzone zostały z całokształtu okoliczności ujawnionych podczas przewodu sądowego (art. 410 k.p.k.), zgodnie z dyrektywami prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.) i bezstronności (art. 4 k.p.k.), a tym samym nie wykraczają one poza granice ocen zakreślonych dyspozycjąart. 7 k.p.k.
Obrońca oskarżonej w zasadzie nie kwestionował w skardze apelacyjnej,że oskarżona jest sprawczynią przestępstwa polegającego na oszukańczym wyprowadzaniu pieniędzy z rachunków bankowych spółek należących do Grupy(...)na swój osobisty rachunek bankowy (w przeciwieństwie do przestępstwa zart. 270 § 1 k.k., ale o tym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia). Oskarżona i jej obrońca zmierzali natomiast do wykazania,że w procederze brały udział również inne osoby (w tym co najmniej oskarżonyT. S. (1)), a nawet, że oskarżona była przymuszana do takich przestępczych zachowań (właśnie przezT. S.) i część pieniędzy została wyprowadzona z rachunków bankowych pokrzywdzonych podmiotów bez jej wiedzy i udziału. Owa argumentacja zmierzała więc do umniejszenia winy oskarżonej i w rezultacie miała spowodować złagodzenie wymierzonej jej kary.
Wyrazem takiej taktyki argumentowania jest treść i uzasadnienie drugiego zarzutu apelacji, gdzie obrońca stwierdził, że naruszeniaart. 7 oraz art. 4, atakżeart. 167 i art. 410 k.p.k.(w zakresie czynów opisanych w punktach I i II części wstępnej wyroku) polegały na rażąco jednostronnej, wybiórczej i dowolnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji doprowadziły do pominięcia szeregu okoliczności, które były istotne choćby z wiktymologicznego punktu widzenia, a w konsekwencji powinny zostać wzięte pod uwagę przy wymiarze kary. Ta sama uwaga dotyczy również zarzutu czwartego apelacji, gdzie obrońca stwierdził, że nieuzasadnione jest w świetle zasad wiedzy i doświadczenia życiowego przypisanie oskarżonejE. J.samodzielnegoi jednoosobowego sprawstwa czynów opisanych w punkcie I i II części wstępnej wyroku.
Sąd Apelacyjny po przeanalizowaniu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie ma żadnych wątpliwości, że wersja przedstawiana przez obronę nie ma w tym materiale realnego oparcia. Jest ona bowiem formułowana całkowicie dowolnie, w podporządkowaniu fikcyjnemu obrazowi rzeczywistości wytworzonemu przez oskarżoną. W oczywistym przeciwieństwie do tej fikcyjnej wersji obrony materiał dowodowy zebrany w toku postępowania potwierdził,że oskarżonaE. J.była pomysłodawczynią i wykonawczynią przestępczego procederu wyprowadzania pieniędzy zespółek Grupy (...).W szczególności postępowanie dowodowe wykluczyło by w tym procederze brały udział inne osoby niż oskarżona, w tym osoby, które mogłyby ewentualnie działać w charakterze sprawcy kierowniczego, polecającego, współsprawców, pomocników lub podżegaczy.
Odnośnie dalszych zarzutów podniesionych w skardze apelacyjnej,w pierwszej kolejności oceny wymaga zawarte w tej skardze twierdzenie obrońcy oskarżonej, że Sąd Okręgowy zaniechał przeprowadzenia z urzędu dowoduz opinii biegłego informatyka celem sprawdzenia linii obrony oskarżonej w zakresie korzystania przez nią zusługi (...), co miało jej umożliwić popełnienie przestępstwa poza stanowiskiem pracy, gdy była w domu (zarzut naruszeniaart. 167 k.p.k.). Według obrony ma to istotne znaczenie dla precyzyjnego odtworzenia mechanizmu przekazywania pieniędzy na rachunek osobisty oskarżonej i wyjaśnienia czy do wykonywania takich przelewów dochodziło do tego także w czasie jej nieobecności w pracy.
Odnosząc się do powyższego zarzutu stwierdzić należy w pierwszym rzędzie, że w tej sprawie obrońca ani na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, ani przed sądem odwoławczym nie wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego informatyka na okoliczność wyżej wskazaną. Nie ulega wątpliwości, że Sąd ma obowiązek dochodzenia prawdy obiektywnej (art. 2 § 2w zw. zart. 167i art. 4 kpk) również w sytuacji, gdy strony nie wnioskowały o przeprowadzenie nowych dowodów. Podkreślić jednak należy, że obowiązek ten aktualizuje się tylko wtedy, jeżeli Sąd dokonując oceny dotychczas ustalonego materiału dowodowego uzna, że materiał ten jest niepełny, niekompletny i należy go dla całkowitego wyjaśnienia sprawy o te nowe dowody uzupełnić. Natomiastw kwestionowanej apelacją sprawie Sąd pierwszej instancji takich wątpliwości nie miał. Nie miał ich także Sąd Apelacyjny, stąd zarzut naruszeniaart. 167 k.p.k.jest zdecydowanie chybiony (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2003 r. III KKN 94/02, LEX nr 78409).
Sąd nie ustalił, jak wydaje się sugerować obrońca oskarżonej, że oskarżona miała prywatny dostęp do bankowości elektronicznej i korzystając z własnego domowego komputera wykonywała polecenia przelewów pieniędzy pracodawcy na swoje konto osobiste. Zgromadzone dowody dawały natomiast pełną podstawę dla przyjęcia, że mogła ona łączyć się z domu z komputerem na swoim stanowisku pracy, o ile nie był on wyłączny, że mogła przygotowywać przelewy, fałszować dokumenty, po czym przedstawiać przygotowane przelewy do zatwierdzenia jednej z księgowych już w miejscu pracy. Niczego innego Sąd a quo nie ustalił,a podniesione w tym przedmiocie zarzuty i sugestie obrońcy są bezpodstawne.
Sąd Okręgowy na str. 5 uzasadnienia opisał przecież jak funkcjonował proceder wyprowadzania pieniędzy z rachunków bankowych spółek, które oskarżona obsługiwała. Mianowicie przygotowywane przez oskarżoną przelewy zawierały nazwy rzeczywistych kontrahentów Grupy(...), natomiast numer rachunku bankowego na który miał być taki przelew dokonany był numerem rachunkuE. J.. Następnie owe przelewy (jeden na konto wierzyciela a drugi na jej konto osobiste) oskarżona przekazywała do autoryzacji księgowymM. K. (1)lubE. M., które dysponowały odpowiednimi kartami elektronicznymi. Owa autoryzacja odbywała się przy komputerze oskarżonej, przy pomocy czytnika kart tam zamontowanego i po wprowadzeniu stosownego kodu przez jedną z księgowych. Obie księgowe uprawnione do autoryzacji takiego przelewu zostały wprowadzone w błąd przez oskarżoną bowiem były przekonane, że przelew przygotowany przez nią odzwierciedlał rzeczywistego adresata przelewu (w rezultacie przelewy były dwa razy płacone – raz na rzecz uprawnionego kontrahenta, a drugi raz na osobiste konto oskarżonej). Zupełnym nieporozumieniem jest więc stwierdzenie obrońcy, że w uzasadnieniu wyroku zupełnie pominięto te zeznania świadków (w tymM. S. (1)z dnia 24.04.2013r.) z których wynika, że wykonanie przez oskarżoną przelewu mogło nastąpić wyłącznie po jego merytorycznym sprawdzeniu przez księgowąi dokonaniu przez nią akceptacji za pomocą karty elektronicznej – klucza, do którego oskarżona nie miała nigdy dostępu. Jest wręcz przeciwnie, bowiem Sąda quopoczynił powyższe ustalenia faktyczne właśnie na podstawie zeznań tych świadków (tj.M. K. (1),E. M.,D. S. (1),J. O. (1),M. S. (1)itd.), stwierdzając także, że oskarżona realizowała przelewy po akceptacji uprawnionej księgowej i nie miała dostępu do używanych przez te osoby kart. Jednakże takie okoliczności nie świadczą o tym, że oskarżona jest niewinna. Obrońca najwyraźniej zupełnie pominął, że przestępstwo jakie zarzucono oskarżonej polegało zasadniczo na wprowadzeniu w błąd głównej księgowej, w ten sposób, że oskarżona przedkładała jej do akceptacji sporządzone przez siebie elektroniczne polecenia przelewu różnych kwot pieniężnych z kont bankowych należących do pokrzywdzonych spółek na swoje konto, wskazując nieprawdziwy tytuł przelewu i dokonała tych przelewów.
Co się zaś tyczy zarzutu naruszeniaart. 410 k.p.k.polegającego na pominięciu dowodu z zeznań świadkaM. S. (1)złożonych podczas rozprawy głównej w dniu 26.04.2013r., to podkreślić należy dodatkowo, że wprawdzie świadek stwierdziła, że niewykrycie całego procederu wynikało z braku właściwego nadzoru i procedur u pracodawcy, ale jednocześnie zeznała, że niemożliwym było aby współoskarżony T.S.zmuszał oskarżoną do czegokolwiek, bo jak przychodził do działu księgowości to oskarżona bardzo sięz tego cieszyła. Ponadto stwierdziła, że nikt nie miał dostępu do poczty internetowej oskarżonej bowiem zawsze ją wyłączała; nikt nie miał także uprawnień żeby korzystać z jej komputera. Dodała także, że w czasie urlopu oskarżona nadal wykonywała swoje obowiązki służbowe ale nie wie dlaczego.
Owszem oskarżona miała możliwość łączenia się z domu ze swoim komputerem służbowym. Sąd Okręgowy ustalił, że miała dostęp do bazy danych firmy z komputera znajdującego się poza firmą dziękiusłudze (...)(str. 7 uzasadnienia). Umożliwiono jej ten dostęp, ponieważ miała za zadanie wyjaśnić niezgodności między rozrachunkiem kontrahentów, a stanem kont rozrachunkowych i stwierdziła, że będzie to robić po południu w domu. Powyższe wynika z zeznań świadkaM. S. (2), która wyjaśniała, że(...)zmieniał system bankowy od 2009r. i trzeba było prawidłowo powprowadzać wszystkie salda. Tego miała pilnować oskarżona i zrobić porządek na rozrachunkach współce (...). Tam było trochę nieprawidłowościi chyba dlatego miała ten zdalny dostęp”. Dodała jednak, że „to są dwa różne systemy i nie można było sprawdzać rachunków banku” (k. 3174). Sąd Okręgowy na str. 48 uzasadnienia w odniesieniu do twierdzeń oskarżonej, że ktoś inny dokonywał przelewów na jej konto, bowiem przelewy te według niej były realizowane podczas jej nieobecności w pracy argumentował, że przeprowadzone w tym zakresie dowody wskazały, że miała ona dostęp do sytemu również zdalnie z domu. Tylko, że ten argument Sądu nie był trafny skoro z całą pewnością ustalono, że przelewy przygotowywane przez oskarżoną musiały być autoryzowane, a więc wykluczało to wysyłanie ich na odległość z domu. Przecież Sąd Okręgowy ustalając stan faktyczny sprawynie poczynił ustaleń,że oskarżona dokonywała przelewów z rachunków bankowych Spółekna swój rachunek osobisty będąc obecna w domu. Można się tylko domyślać (jak wyżej już w tym uzasadnieniu wskazano) że mogła na odległość jedynie fałszować przychodzące do niej drogą e-mailową wyciągi bankowe, bo to nie wymagało żadnej autoryzacji,a jedynie dostępu do skrzynki e-mailowej.
Prawdą jest, że Sądmeritinie żądał od byłego pracodawcy oskarżonej dokumentów z których wynikałoby czy daty wysyłania przelewów i obecnościw pracy oskarżonej pokrywały się. Sąd Apelacyjny stoi jednak na stanowisku,że przeprowadzenie owego dowodu w sprawie było nieprzydatne dla ustalenie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Jest tak dlatego, że według świadków oskarżona przychodziła do pracytakże wtedy, gdy miała dzień wolny.E. M.stwierdziła, że oskarżona nie opuściła ani jednego dnia z powodu zwolnień lekarskich, chociaż twierdziła, że jest chora na raka (k.2993 v).U. L.przypomniała sobie, że oskarżona praktycznie nie chodziła na zwolnienia, jak się źle czuła brała urlop (k. 3080 v).J. O. (1)stwierdziła, że bardzo często zdarzało się, żeE.w dniach wolnych przychodziła do pracy (k. 2002).E. O.zeznała, że „nie przypominam sobie, abyE.miała jakieś dłuższe przerwy w pracy. Miała pojedyncze dni nieobecności. Nie miała dłuższych urlopów.E.twierdziła, że nie lubi siedzieć w domu bo się nudzii nie ma potrzeby brania wolnego. Zdarzało się, że w dniu wolnymE.przychodziła do pracy. Tłumaczyła, że coś trzeba załatwić, że czegoś zapomniała zrobić. Pracowała przy swoim biurku. Co konkretnie robiła w takim przypadku nie potrafię powiedzieć. Gdy jej nie było w pracy to bardzo dzwoniła; nie przypominam sobie, aby z komputeraE.korzystały inne osoby niż ona.” (k.2076-2077).M. S. (1)zeznała „z tego co sobie przypominam toE.nie chodziła na urlopy, a jak już miała jakiś krótki urlop to i tak przyjeżdżała na godzinę, dwie. Gdy przychodziła w dniu wolnym do pracy to załatwiała jakieś sprawy służbowe. Pracowała przy komputerze. Twierdziła, że coś zapomniała zrobić lub że wypadło coś pilnego” (k. 2080).
Na marginesie stwierdzić należy, że wbrew pozorom takie postępowanie oskarżonej miało sens, bowiem oskarżona zdawała sobie sprawę, że przy dłuższej nieobecności w pracy musiałby ją ktoś zastąpić i tym samym mogło dojść do ujawnienia oszukańczego procederu.
Niezależnie od powyższego warto zauważyć, że Sąd Okręgowy w tym względzie dał także wiarę zeznaniom świadkaD. Ś., która przyznała, że ze strony pracodawcy wykluczono jakikolwiek współudział innych osób z firmy (k. 2991 v).
Obrona forsując tezę, że ktoś inny dokonywał przelewów na rachunek bankowy oskarżonej nie przedstawiła jednak praktycznie żadnych racjonalnych argumentów, że tak właśnie było. Po pierwsze niewiarygodnym jest, aby to oskarżonyT. S., bo to on w pierwszym rzędzie został wskazany przez oskarżoną jako sprawca kierowniczy całego przedsięwzięcia, miałby wysyłać takie przelewy, skoro pracował na stanowisku kierowcy-zaopatrzeniowca, nie miał dostępu do komputera oskarżonej i nie znał się na księgowaniu. Ponadto ze względu na przebieg znajomości oskarżonej (przedstawionej szczegółowo w uzasadnieniu wyroku) nie ma dowodów, że ją do czegokolwiek zmuszał, groził jej czy szantażował (zeznali o tym praktycznie wszyscy świadkowie). Z materiału dowodowego wynika, że oskarżonyT. S.miał uczciwe zamiary wobec oskarżonej i nie wiedział o przestępczym procederze. Jego wyjaśnieniaw przeciwieństwie do wyjaśnień oskarżonej okazały się po prostu wiarygodne.
Ponadto oskarżona w miarę jak toczyło się postępowanie karne w jej sprawie i na jaw wychodziły kolejne fakty, zasugerowała, że tą inną osobą, która miała akceptować jej proceder i o nim wiedziała, a nawet czynnie brała w nim udział była główna księgowaM. K. (1), chociaż w dalszej fazie postępowania do tej wersji już nie powracała, by w toku rozprawy do niej znów nawiązać. W tym wypadku także nie ma żadnych przesłanek, które nawet uprawdopodabniałyby takie twierdzenia. Pierwszą osobą wobec której oskarżona ujawniła swój przestępczy proceder była świadekD. S. (1). Świadek zrelacjonowała, że wówczas oskarżona była zapłakana, trzęsła się, powiedziała,że wyprowadziła znaczną gotówkę, nie powiedziała ile, powiedziała,że przygotowywała przelewy i dawałaM. K.do podpisywania. Nic nie mówiła, żeM. K.z nią współdziała, raczej powiedziała, żeK.nic o tym nie wiedziała (k. 3017 v). Tak więc oskarżona nie mówiła wówczas, że ktoś ją zmuszał do tego procederu, lub że w jego dokonanie były zamieszane inne osoby, a przecież, gdyby tak było wyjawienie tych okoliczności w takiej sytuacji byłoby jak najbardziej naturalne.
Ponadto to samaM. K. (1)zwróciła się doBanku (...), gdzie prowadzony był rachunek(...) sp. z o.o.(...)-(...)(...)o potwierdzenie salda bankowego (co przecież nieuchronnie prowadziło do wykrycia przestępstwa).
Nie sposób przy tej okazji pominąć wyjaśnień oskarżonej, które od początku były wykrętne. Początkowo wyjaśniła, że wyprowadzone pieniądze były pożyczką od pracodawcy. W swoich trzecich wyjaśnieniach (k.1224 -1227) opisała ile wyprowadziła pieniędzy oraz w jaki sposób i stwierdziła, że to na polecenieT. S. (1), za jego namową, według jego pomysłów i planu, i pod wpływem szantażu (przynajmniej początkowo). W tych wyjaśnieniach oskarżona nawet nie wspomniała, że pieniądze mogły być na jej konto przelewane przez inne osoby pod jej nieobecność w pracy, że ktoś znał dostęp do jej komputera i robił to bez jej wiedzy (chociażby niekiedy), że wszyscy wiedzieli (wręcz zaprzecza aby ktokolwiek się domyślał) i nic nie mówi o ewentualnej roli czy udzialeM. K.Wątek głównej księgowej jako osoby biorącej udział w przestępczym procederze pojawił się dopiero w jej kolejnych wyjaśnieniach (k.1829-1833).
Nie można pominąć i tego, że nikt inny nie miał dostępu do komputera oskarżonej. ŚwiadekM. K.zeznała, że bez loginu i hasła oskarżonej nikt inny z pracowników nie miał wglądu do komputera oskarżonej. Ponadto świadek nie mogła się ze swojego komputera zalogować się do tego systemu bankowego on-line (k. 3100v i k. 1806). Potwierdziła toE. M.(„nie można było obsługiwać rachunku bankowego z innego komputera niż z komputera oskarżonej - k. 522 ),J. O. (1)(k. 3101),D. Ś.(k. 2991 v) iR. J.(k. 2964v). ŚwiadekW. K.stwierdził, że komputer oskarżonej był zabezpieczony hasłem, a do banku w drodze elektronicznej miał dostęp tylko ten pracownik, który miał uprawnienia - miał on swoje hasło (k. 3016 ).
Sąd Apelacyjny nie znalazł również racjonalnych powodów by dać wiarę twierdzeniom oskarżonej, że nie popełniła ona czynu opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku, kwalifikowanego zart. 270 § 1 k.k.Wersji oskarżonej przeczy przede wszystkim opinia biegłego z zakresu pisma, który po przebadaniu próbek pisma od oskarżonej i świadkaA. Z.(dawniejR.) stwierdził, że podpis złożony na skardze pod imieniem i nazwiskiemA. R.nie został nakreślony przezA. Z., ale z dużym prawdopodobieństwem został nakreślony przez oskarżonąE. J.. Obrońca zasugerował, że skoro opinia biegłego nie jest kategoryczna (i że nie pobrano próbek pisma do pozostałych pracownikówA.), a oskarżona stwierdziła, że wiele osób miało dostęp do jej pendriva, to taki dowód winien być zdyskwalifikowany. Takie jednak rozumowanie nie jest przekonywające jeżeli weźmie się pod uwagę łącznie wszystkie okoliczności sprawy. Po pierwsze właścicielką pendrive była oskarżona; po drugie na tym nośniku znaleziono plikz treścią skargi do PIP; po trzecie na skardze pod imieniem i nazwiskiemA. R.podpisała się z dużym prawdopodobieństwem oskarżona; po czwarte złożenie tej skargi nastąpiło w takim czasie aby odwrócić uwagę od oskarżoneji procederu, którego się dopuściła. W związku z tym Sąd Apelacyjny nie znalazł prawnych ani faktycznych podstaw aby zakwestionować ustalenia Sadua quo, uznać je za nieuprawnione i przychylić się do wniosku obrońcy o uniewinnienie oskarżonej.
Obrońca oskarżonej podniósł także zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonej kary 5 lat pozbawienia wolności (kary jednostkowej wymierzonej w pkt I części dyspozytywnej wyroku i kary łącznej) wnosząc o jej złagodzenie i zastosowanie w odniesieniu do oskarżonej dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania kary.
Sąd Apelacyjny nie podzielił tego zarzutu obrońcy. Wyrazem takiego stanowiska było wymierzenie oskarżonej w punkcie I podpunkt 2) niniejszego wyroku kary 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności. Ponadto Sąd Apelacyjny połączył oskarżonejE. J.wymierzoną jej w pkt. I niniejszego wyroku karę 5 ( pięciu) lat pozbawienia wolności oraz karę 6 miesięcy pozbawienia wolności wymierzoną jej w pkt. II części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku i wymierzył jej karę łączną 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności (kara łączna została orzeczona więc na zasadzie pełnej absorpcji).
W ocenie Sądu Apelacyjnego aczkolwiek kara pozbawienia wolności wymierzona oskarżonej jest karą surową, to nie nosi ona jednak znamion kary rażąco niewspółmiernie surowej.
Bez wątpienia w niniejszej sprawie występuje zdecydowana przewaga okoliczności obciążających oskarżoną, w tym w szczególności znaczny stopień winy i bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.orazart. 270 § 1 k.k.w zw. zart. 11 § 2 k.k.i w zw. zart. 12 k.k.przejawiający się w znacznej wysokości wyrządzonej szkody (która wynosiła ponad trzy miliony złotych). Oskarżona działała z niskich pobudek (chęci zysku),a jej działanie charakteryzował brak jakichkolwiek zahamowań etycznychi lekceważenie podstawowych norm społecznych. Oskarżona w dramatyczny wręcz sposób zawiodła swoich przełożonych. Nie miała także skrupułów aby obciążać inne osoby i w ten sposób próbować polepszyć swoją sytuację procesową (T.S.przebywał przez kilka miesięcy w areszcie śledczym właśnie na podstawie wyłącznie pomówienia przez oskarżoną).
Wbrew postulatowi obrońcy za złagodzeniem kary wymierzonej oskarżonej nie może przemawiać okoliczność, że dobrowolnie ujawniła ona swój przestępczy proceder, bowiem tak nie było. Prawda jest taka, że toJ. O. (2)już wcześniej zgłaszała problem braku sald na wyciągach a następnie w trakcie przygotowywania bilansu za 2009r. zadzwoniła do banku, który wykluczył możliwość przesłania wyciągu bez salda. Zgłosiła ten problem głównym księgowym.D. S.poirytowana poszła doM. K.z propozycją aby pójść do banku następnego dnia. Oskarżona widziała i słyszała to zdarzenie.K.przygotowała pismo do banku, które miała wysłać oskarżona ale tego nie zrobiła. Stało się oczywiste, że dalej tej fikcji oskarżona nie będzie mogła utrzymać. Dwa dni później oskarżona nie przyszła do pracy, ale czekała przed firmą naD. S.i przyznała się jej, że wyprowadziła znaczną sumę pieniędzy (k. 3017 v). To zatem nie wyrzuty sumienia, nie to, że miała już dość tego procederu lecz pełna świadomość, że w ciągu kilku dni oszustwo zostanie wykryte skłoniło oskarżoną do takiego kroku.
Jednoznacznie negatywnie należy oceniać okoliczność, że oskarżona przez cały czas procesu nie naprawiła wyrządzonej szkody. Zwróciła tylko niewielką część wyprowadzonych pieniędzy choć z okoliczności sprawy wynika, że stać ją było na wyłożenie o wiele większej kwoty.
Pozostałe podniesione przez obrońcę okoliczności takie jak stan zdrowia oskarżonej, posiadanie dzieci i nowej pracy, ze względu na przewagę okoliczności obciążających nie mają istotniejszego znaczenia. Owszem prawdą jest, że pracodawca oskarżonej nie miał wdrożonego skutecznego systemu kontroli pracowników w zakresie wykonywanych przez nich przelewów. Tym niemniej trudno jest stwierdzić, że pracodawca oskarżonej przyczynił się do popełnienia przestępstwa skoro jego postawa opierała się na zaufaniu do pracowników, a więc ludzi z którymi łączyła go szczególna umowa jaką jest umowa o pracę. Oskarżona wyraźnie nadużyła udzielonego jej zaufania i zamiast powiadomić pracodawcę o możliwych niebezpieczeństwach jakie mógł nieść taki system dokonywania przelewów, wykorzystała istniejącą lukę i wyprowadziła z pokrzywdzonych spółek znaczną sumę pieniędzy.
Kara wymierzona oskarżonej spełnia cele wychowawcze i prewencyjne, a także ogólny prawny cel sprawiedliwościowy. Trafnie wskazał w jednym z wyroków Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, że kara nadmiernie złagodzona może zostać oceniona subiektywnie przez oskarżonego jako brak kary, a wówczas wyrabia lub pogłębia w nim poczucie bezkarności, przekonanie o niesprawności systemu prawnego, o istnieniu mechanizmów umożliwiających uniknięcie prawnych dolegliwości, i nie powstrzymuje od kontynuowania procederu popełniania przestępstw. Kara taka w konsekwencji nie tylko nie niesie z sobą oczekiwanych korzyści dla skazanego, ale przeciwnie, w określonych sytuacjach może oznaczać niekorzyść w postaci głębokich zmian w jego osobowości oraz ukształtowania się w sposób względnie trwały fałszywego systemu wartości (wyrok z dnia 23 lutego 2006 r., II AKa 17/06, LEX nr 176531).
W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymano w mocy.
Mając na uwadze powyższe orzeczono jak na wstępie.
Na podstawieart. 63 § 1 k.k.na poczet wyżej wymierzonej kary łącznej pozbawienia wolności zaliczono oskarżonej okres jej zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 13 maja 2010r. do dnia 5 listopada 2010r.
Na podstawieart. 634 k.p.k.w zw. zart. 627 k.p.k.zasądzono od oskarżonej koszty sądowe za postępowanie przed sądem odwoławczym, w tym wymierzono jej 400 zł tytułem opłaty za obie instancje.

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnywe Wrocławiu
date: '2014-11-26'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Ryszard Ponikowski
- Bogusław Tocicki
- Robert Wróblewski
legal_bases:
- art. 286 § 1 k.k.
- art. 53 § 2 in fine k.p.k.
recorder: Anna Turek
signature: II AKa 106/14
```