You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I ACa 154/18

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 lipca 2018 roku
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Dorota Gamrat - Kubeczak

Sędziowie:

SSA Ryszard Iwankiewicz
SSO del. Leon Miroszewski (spr.)

Protokolant:

st. sekr. sądowy Emilia Startek

po rozpoznaniu w dniu 19 lipca 2018 roku na rozprawie w Szczecinie
sprawy z powództwaM. K.
przeciwko(...)wW.

o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim
z dnia 19 grudnia 2017 roku, sygn. akt I C 88/15

I
oddala apelację;

II
odstępuje od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanego w postępowaniu apelacyjnym.

    Leon Miroszewski Dorota Gamrat - Kubeczak Ryszard Iwankiewicz

Sygnatura akt I ACa 154/18

UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 19 grudnia 2017 roku, w sprawie o sygnaturze akt I C 88/15,Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim w punkcie I. zasądził od pozwanego(...)wW.na rzecz powodaM. K.kwotę 25.000 zł (dwadzieścia pięć tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca 2013 roku do dnia zapłaty, w punkcie II. oddalił powództwo wpozostałej części, w punkcie III. zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu, w punkcie IV. nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z tytułu nieopłaconych kosztów sądowych od powoda kwotę 243,70złotych i od pozwanego kwotę 109,51 złotych.
Wyrok zapadł po rozpoznaniu sprawy z powództwaM. K.,małoletniego w chwili wniesienia pozwu, reprezentowanego przez rodzicówA.iR. K., przeciwko(...)zsiedzibą wW.o zapłatę kwoty 80.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia26 czerwca 2013 roku do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia pieniężnego zadoznaną krzywdę w wyniku wypadku drogowego spowodowanego przez osobę, zaktórą odpowiedzialność cywilną ponosi pozwany Fundusz Gwarancyjny.
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 11 czerwca 2010 roku w miejscowościŁ.nadrodze nr (...)jadący na rowerze małoletniM. K.został potrącony przez nadjeżdżający z przeciwka samochód markiA. (...). W wyniku zdarzenia powóddoznał licznych obrażeń ciała w postaci: urazu głowy w obrębie twarzoczaszki, klatki piersiowej, urazu miednicy ze zwichnięciem prawego biodra i kończyny dolnej lewej – wieloodłamowego złamania uda, urazu stopy lewej, zranienia lewego łokcia,uszkodzenia zęba 31.
Po wypadku małoletni powód był przytomny, krwawił z twarzy, buzi, nogę miał wykrzywioną. Został przewieziony karetką do szpitala. W pierwszym okresiegorączkował, cały czas był na lekach przeciwbólowych. Małoletni trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej Samodzielnego Publicznego Szpitala(...)wG., gdzie w trybie pilnym zrewidowano i zszyto rany szarpane, nastawiono zwichnięte prawe biodro i założono wyciąg bezpośredni lewego uda. Pojednym dniu pacjent został przeniesiony na Oddział Chirurgii, Traumatologii i Urologii Dziecięcej. W dniu 18 czerwca 2010 roku wykonano operacyjną stabilizację złamanego lewego uda. Po 13 dniach pobytu w stanie ogólnym dobrym wypisano małoletniego do domu.
W dniu 10 października 2010 roku powód został ponownie przyjęty na Oddział Chirurgii, Traumatologii i Urologii Dziecięcej w celu usunięcia zespolenia kości udowej lewej po leczeniu operacyjnym złamania. Zespolenie usunięto w dniu 13 października2010 roku, w dniu 15 października 2010 roku powód został wypisany do domu.
U powoda stwierdzono też powierzchowny uraz głowy bez trwałych objawów uszkodzenia centralnego i obwodowego układu nerwowego o charakterze trwałym. W następnych latach nie ujawniły się późne skutki pourazowe, które byłyby wskazaniemdo wykonania badań kontrolnych.
Za opinią sądowo-lekarską specjalisty chirurgii urazowo- ortopedycznejJ. B.Sąd Okręgowy podał, że u powoda na skutek wypadku z dnia 11 czerwca 2010 roku stwierdzono długotrwały uszczerbek na zdrowiu w postaci przebytegozwichnięcia stawu biodrowego prawego (z czym wiąże się 5 % uszczerbek na zdrowiuwg tabeli uszczerbków na zdrowiu).
Rozpoznano również trwałe uszczerbki na zdrowiu takie jak:
- wygojone złamanie wieloodłamowe kości udowej lewej z wydłużeniem kończyny ookoło 0,5 cm, z bliznami pooperacyjnymi (12 % uszczerbek na zdrowiu wg tabeli uszczerbków na zdrowiu);
- szpecące blizny brody, wargi dolnej z osłabieniem czucia powierzchownego i czoła po przebytym urazie głowy bez następstw neurologicznych ze strony centralnego układu nerwowego ( 15 % uszczerbek na zdrowiu);
- rozległą bliznę okolicy łokcia lewego bez upośledzenia funkcji stawu łokciowego (2 % uszczerbek na zdrowiu);
- szpecące blizny skóry klatki piersiowej bez upośledzenia funkcji;
- bliznę stopy prawej bez ograniczenia ruchomości stawu skokowego ( 1 % uszczerbekna zdrowiu)
- częściowe uszkodzenie zęba 31, obecnie odtworzone.
Łączny uszczerbek na zdrowiu wynosił 35%.
W badaniu KT mózgowia stwierdzono cechy obrzęku mózgu bez objawówkrwiaka śródmózgowego i bez złamań czaszki. Podczas badania neurologicznego wdniu 21 grudnia 2012 roku nie stwierdzono odchyleń od normy; również badanie EEGnie wykazało patologicznych zmian funkcji bioelektrycznych mózgu. Nie stwierdzono również odchyleń w badaniu neurologicznym. Stwierdzono natomiast, że zwichnięciestawu biodrowego w przyszłości może skutkować wcześniejszymi zmianami zwyrodnieniowymi i powód wymaga okresowej kontroli ortopedycznej.
W okresie leczenia, po nastawieniu zwichnięcia powód wymagał leżenia w łóżkuz zakazem obciążania kończyny, co w połączeniu z zakazem obciążania także kończyny lewej dolnej stanowiło duży dyskomfort. Po około 6 tygodniach powód rozpocząłchodzenie przy pomocy dwóch kul inwalidzkich, a po następnych kilku miesiącach przy pomocy jednej kuli do czasu uzyskania pełnego zrostu kości udowej lewej.Wieloodłamowe złamanie tej kości wymagało leczenia operacyjnego – nastawienia i zespolenia odłamków, później kolejnego zabiegu usunięcia dwóch gwoździ, odciążania kończyny do czasu uzyskania zrostu z przebudową kostną. Przebyty uraz obu kończyn dolnych wymagał leczenia usprawniającego, które powód prowadził we własnymzakresie. W okresie okołourazowym i potem przez około 3-4 tygodnie dolegliwościbólowe odczuwane przez powoda były znaczne, później zmniejszały się. Blizny skóry sąutrwalone, szpecące, niektóre być może będą wymagały korekty plastycznej. Podwzględem sprawności ruchowej powód jest zdolny do wykonywania czynności codziennych, uczęszczania do szkoły zawodowej i kształci się na kierunku mechanik samochodowy. Nie wymaga dalszej rehabilitacji. Ostateczna ocena długości kończynbędzie możliwa po zakończeniu wzrostu.
Z kolei na podstawie opinii sądowo-lekarskiej sporządzonej przez biegłego zzakresu neurologiiS. V.Sąd Okręgowy podał, że z punktu widzenia neurologicznego brak jest potrzeby wykonywania kontrolnych badań układunerwowego powoda. Śledząc rozwój edukacyjny zmierzający do uzyskania zawodu mechanika samochodowego biegła nie stwierdziła uchwytnej dysfunkcji układunerwowego, zakłócającej zdolność do funkcjonowania w życiu codziennym. Powód nie wymaga neurologicznego leczenia ani rehabilitacji. Rokowanie w aspekcieneurologicznym jest pomyślne.
Dalej Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 10 września 2010 roku na wniosekrodziców powoda Zespół Orzekający Poradni Psychologiczno–Pedagogicznej wD.orzekł o potrzebie nauczania indywidualnegoM. K.na okres do31 grudnia 2010 roku. Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności wdniu 9 lipca 2013 roku zaliczył małoletniegoM. K.do osóbniepełnosprawnych od dnia 11 czerwca 2010 roku do dnia 12 czerwca 2016 roku.
Ośrodek Pomocy Społecznej wS.decyzją (...)- (...)oraz decyzją(...)matce powodaA. K.zasiłek pielęgnacyjny z tytułu niepełnosprawności dziecka w kwocie 153 złotychmiesięcznie na okres od 1.01.2011r. do 30.06.2013r. oraz od 1.07.2013r. do 30.06.2016r.
W zakresie odpowiedzialności karnej sprawcy wypadku, w którym powóddoznał obrażeń Sąd Okręgowy ustalił, że wyrokiem z dnia 13 marca 2012 roku Sąd Rejonowy w Strzelcach Krajeńskich w sprawie o sygnaturze akt II K 169/11 uznał kierującego pojazdemA. (...)G. K.za winnego umyślnego naruszenia przepisów drogowych poprzez przekroczenie dozwolonej prędkości o około50 km/h, w wyniku czego nieumyślnie potrącił on kierującego rowerem powodaM. K.. Wobec powyższego na podstawie przepisuart. 177 par. 2 k.k.wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres trzech lat,orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres roku orazorzekł na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 6.000 złotych.
W zakresie postępowania ubezpieczeniowego Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany(...)wW.na podstawie dokumentacji powypadkowej wypłacił poszkodowanemu zaliczkę na poczet należnych muodszkodowań w wysokości 10.000 złotych. Następnie pismem z dnia 14 sierpnia 2012roku poinformował, że ostatecznie przyznał małoletniemu tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy odszkodowanie w łącznej sumie 50.000 złotych, ale po potrąceniuzaliczki (10.000 zł) oraz nawiązki (6.000 zł) do wypłaty pozostała kwota 34.000 zł. Dodatkowo pozwany wypłacił poszkodowanemu 277, 35 złotych z tytułu kosztówleczenia, kwotę 1.284,80 z tytułu kosztów dojazdu oraz 145 złotych z tytułu zniszczonej odzieży. Kolejnym pismem pozwany przyznał poszkodowanemu 5.472 złotych z tytułu kosztów opieki oraz kwotę 228,33 złotych z tytułu kosztów zakupu maści i kosztów leczenia.
Powołując się na opinię biegłego sądowego w zakresie techniki samochodowej i rekonstrukcji wypadkówW. M.Sąd Okręgowy ustalił, że małoletni powód w dniu wypadku podejmując manewr włączania się do ruchu nie dostosował siędo obowiązujących przepisów poprzez niezachowanie szczególnej ostrożności i wjechałna drogę główną w sytuacji, gdy jezdnią tej drogi poruszał się samochód znajdujący sięw odległości, która była niewystarczająca do zatrzymania pojazdu przed torem ruchu rowerzysty także poprzez hamowanie awaryjne. Małoletni powód nie był wspomagany przez opiekunkę - matkę, gdyż ta jechała rowerem po przeciwnej stronie jezdni i tymsamym nie mogła mieć praktycznie żadnego wpływu na postępowanie podopiecznego rowerzysty. Nadto obrany przez małoletniego i jego opiekunkę tor jazdy obu rowerów(przy prawej krawędzi jezdni – patrząc w kierunku jazdy opiekunki) był niezgodny z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego. Rozmiar naruszonych przepisów przez małoletniego powoda i osobę opiekującą się nim sprawia, że przyczynili się oni do powstania wypadku w niemal porównywalnym, a zatem niewiele tylko niższymstopniu niż kierujący pojazdem.
Relacjonując opinię uzupełniającą wymienionego biegłego Sąd Okręgowy podał,że biegły przyjął przyczynienie się obu uczestników ruchu do wypadku, przy czym w większym stopniu przyczynił się kierujący samochodem, natomiast rowerzystaprzyczynił się w znacznym stopniu, ale nieco mniejszym. Kierujący samochodemprowadził pojazd z prędkością 2-krotnie wyższą od dozwolonej, którą przekroczył o 50 km/h. Poza tym kierujący pojazdem w żaden inny sposób nie dopuścił się nieprawidłowości, gdyż zareagował typowo i w czasie standardowym. Małoletnipowód - rowerzysta natomiast włączał się do ruchu i spoczywały na nim określone wymagania: musiał ustąpić pierwszeństwa pojazdom i innym uczestnikom ruchu imusiał zachować szczególną ostrożność. Nadto w sytuacji, gdy nie było chodnika ani pobocza - rowerzysta, który nie miał ukończonych 10 lat, powinien był poruszać się jezdnią przy krawędzi, lewą stroną. Także opiekun idący lub jadący rowerem powinienporuszać się łącznie z małoletnim rowerzystą - powodem po lewej stronie jezdni. Jazda opiekuna małoletniego po prawej stronie była niepoprawna, bo powinien poruszać sięlewą stroną jezdni wraz z małoletnim rowerzystą. Nadto na tym konkretnym odcinkudrogi rowerzysta nie był wspomagany w żaden sposób przez opiekunkę, która była jużza wyjazdem, z którego wyjeżdżał małoletni. Małoletni powód realizował zjazd naprawą stronę w sposób niezgodny z przepisami, gdyż chciał dojechać do matki.Odległość rowerzysty od samochodu była taka, że umożliwiała rozpoznanie nadjeżdżającego pojazdu i jego prędkości. Biegły w opinii uzupełniającej podkreślił, że postępowanie powoda - rowerzysty i opiekuna – jego matki, przyczyniły się dowypadku w istotnym stopniu.

Z kolei wskazując na opinię sporządzoną w postępowaniu karnym o sygnaturzeakt II K 169/11 Sąd Okręgowy stwierdził, że w opinii tej przyjęto, iż rowerzysta(małoletni powód) wjeżdżając z posesji na jezdnię, czyli włączając się do ruchudrogowego, miał obowiązek zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa nadjeżdżającym drogą pojazdom. Małoletni wjechał na drogę bez zatrzymania się i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowiA. (...). Kierujący natomiast samochodemA. (...)- sprawca zdarzenia jechał z nadmierną prędkością – około 100km/h, podczas ograniczenia w tym miejscu prędkości do 50 km/h, czym naruszył wsposób oczywisty zasady w ruchu drogowym. Ponadto według opinii biegłego wsprawie karnej, kierujący samochodem osobowym miał możliwość zauważenia chłopcana rowerze przy prawej krawędzi jazdy i wcześniejszego podjęcia ewentualnychdziałań, mających na celu uniknięcie potrącenia, zgodnie z zasadą ograniczonegozaufania, czego nie uczynił.
Charakteryzując powoda Sąd Okręgowy stwierdził, że powód urodził się w dniu(...)roku wD., przed wypadkiem był zdrowym, radosnymdzieckiem, był sprawny fizycznie. Miał przed wypadkiem stwierdzoną dysleksję,dysgrafię i dysortografię, chodził do poradni pedagogicznej.
Wskazując na wynik leczenia powoda po wypadku Sąd Okręgowy stwierdził, że rany, które miał powód zrosły się ale pozostały blizny, które są rozległe i widoczne – na twarzy, klatce piersiowej, szyi, nodze, stopie. Małoletni krępuje się ich, wstydzi sięswojego wyglądu – nie chce iść na basen ani na plażę. Jego usta są wykrzywione i niema czucia w ich dolnej części, nie ma kontroli nad tym i ślini się. Lewa noga, którąpowód miał złamaną, jest obecnie krótsza o 1 cm, małoletni więc utyka. Na zmianępogody i po bieganiu małoletniego bolą biodra. Narzeka także na bóle głowy i kolana.
Co do innych skutków Sąd Okręgowy stwierdził, że po wypadku do końcagrudnia 2010 roku powód miał indywidualny tok nauczania, gdy wrócił do szkoły inne dzieci śmiały się z niego, przezywały go „blizna” z powodu widocznych blizn natwarzy. Do czerwca 2011 roku powód był zwolniony z zajęć wychowania fizycznego. Pogłębiły się jego problemy związane z dysleksją, dysgrafią, dysortografią. Małoletni zapamiętywał, ale nie utrwalał. Musiał małymi partiami zaliczać materiał w szkole. Po zdarzeniu musiał korzystać z korepetycji z matematyki i zajęć dodatkowych zmatematyki i polskiego. Do czerwca 2016 roku miał orzeczony stopieńniepełnosprawności, a następnie na mocy orzeczenia o niepełnosprawności z dnia 31 sierpnia 2016 roku ustalono niepełnosprawność powoda w stopniu lekkim do dnia 31 sierpnia 2020 roku. Na podstawie tego dokumentu można stwierdzić, że powód niewymaga odpowiedniego zatrudnienia ani szkolenia, nie ma potrzeby uczestniczenia w terapii zajęciowej, nie wymaga korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, nie wymaga opieki lub pomocy innej osoby ani też opiekunaw procesie leczenia, rehabilitacji lub edukacji. Wymaga natomiast zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze oraz pomoce techniczne, ułatwiające funkcjonowanie małoletniego powoda.
Powód obecnie kontynuuje swoją naukę z pozytywnymi skutkami: otrzymuje corocznie promocję do następnej klasy. Obecnie jest w połowie kształcenia w szkole zawodowej, gdzie zamierza uzyskać zawód mechanika samochodowego .
Dalej Sąd Okręgowy ustalił, że pismem z dnia 7 czerwca 2013 roku powód,działający przez swoich rodziców, wezwał pozwanego do zapłaty w terminie do dnia 25 czerwca 2013 roku dodatkowej kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznanąprzez powoda krzywdę. Z kolei pismem z dnia 8 czerwca 2013r. powód zawezwał pozwanego do próby ugodowej poprzez zapłatę kwoty 100.000 zł tytułemzadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Do zawarcia ugody sądowej niedoszło.
Mając na uwadze powyższe ustalenia Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasługujące na częściowe uwzględnienie. Wskazał, że nie było sporu co do odpowiedzialności pozwanego, jako zastępującego sprawcę wypadku, kierującego pojazdem, który spowodował obrażenia powoda, a nie był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Właśnie dlatego odpowiedzialność za niego ponosił pozwany na podstawieart. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych(Dz. U. Nr 124,poz.1152 ze zm.) obowiązującym w dniu zdarzenia. Podobnie regulował tę kwestię§ 10 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 roku w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów.
Odpowiedzialność ta obejmuje zarówno obowiązek zapłaty odszkodowania jak i zadośćuczynienia. Odpowiedzialność ubezpieczyciela, a w jego braku – pozwanego(...)z siedzibą wW.sięga tak daleko, jak odpowiedzialność samego ubezpieczonego lub sprawcy zdarzenia nieposiadającego obowiązkowego ubezpieczenia.
Sąd Okręgowy uwzględnił, że pozwany przyznał małoletniemu powodowi zadośćuczynienie w łącznej kwocie 44.000 złotych, ponadto słusznie na poczet zadośćuczynienia zaliczył należną powodowi nawiązkę w kwocie 6.000 złotychzasądzoną w prawomocnym wyroku skazującym sprawcę zdarzenia. Pozwany podnosił jednak zarzut przyczynienia się małoletniego powoda do powstania szkody i wnosił o uwzględnienie tego zarzutu przy ustalaniu odpowiedniej kwoty tytułemzadośćuczynienia dla powoda.
Jako podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego w zakresie żądaniapowoda zapłaty zadośćuczynienia Sąd Okręgowy powołał też przepisuart. 444 i art. 445§ 1 k.c.Pierwszy z nich stanowi w paragrafie pierwszym, że w razie uszkodzenia ciałalub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stałsię inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.
Natomiast zgodnie zart. 445 § 1 k.c.w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Sąd Okręgowy zauważył, że kwestią sporną była wysokość należnegopowodowi zadośćuczynienia oraz czy należy pomniejszyć je w związku zprzyczynieniem się małoletniego do powstania szkody. Sąd ten uznał, że wysokość zadośćuczynienia należnego powodowi winna wynieść 100.000 złotych. Przy ustaleniutej kwoty wziął pod uwagę przede wszystkim młody wiek powoda, który w chwili zdarzenia miał ukończone dziewięć lat oraz późniejsze jego cierpienia fizyczne ipsychiczne związane z odniesionymi licznymi obrażeniami ciała, pobyt w szpitalu przez prawie dwa tygodnie po wypadku, konieczność poddania się zabiegom szycia licznychran na głowie, twarzy, tułowiu oraz jego ból i poczucie bezradności odczuwane po przebytym urazie. Jak zauważył, sam pobyt w szpitalu dla tak małego dziecka był poważnym przeżyciem, wiązał się bowiem z poczuciem smutku, zagubienia, brakowało małoletniemu obecności obojga rodziców, przyjaciół. Tym samym cierpienia fizyczne i psychiczne powoda Sąd Okręgowy, opierając się na przeprowadzonych w sprawie dowodach z opinii biegłych, ocenił jako znaczne i uzasadniając przyznanie mu zadośćuczynienia w kwocie podanej wyżej, w celu ich złagodzenia.
Sąd Okręgowy wziął także pod uwagę, że małoletni powód dosyć szybko iniemalże całkowicie powrócił do zdrowia, już bowiem po kilku tygodniach po wyjściuze szpitala mógł się samodzielnie poruszać, najpierw przy pomocy kul łokciowych,potem bez nich, wrócił do szkoły, brał udział we wszystkich zajęciach z wyjątkiem zajęć wychowania fizycznego przez pewien czas, nie wymagał dalszego leczenia, rehabilitacjiani przyjmowania leków. Obecnie jego leczenie jest zakończone. Powód rozwija się prawidłowo, wypadek nie spowodował zatem u niego ani konieczności dalszych inwazyjnych zabiegów operacyjnych, ani rehabilitacji czy też długotrwałego leczenia farmakologicznego. Leczenie zostało zakończone, łączny trwały uszczerbek na zdrowiu został określony na 35%, rokowania są dobre, brak jest zatem w chwili obecnej uzasadnionych podstaw do uznania, że doznane urazy będą rzutować na przyszłe życie powoda w aspekcie jego aktywności fizycznej, możliwości podjęcia nauki i pracy zarobkowej. Powód powrócił do swego poprzedniego trybu życia i prawidłowofunkcjonuje zarówno w domu jak i w szkole.
W tym zakresie Sąd Okręgowy ocenił dowody z opinii biegłych lekarza chirurgaJ. B.i lekarza neurologaS. V.jako rzetelne, jasne i kategoryczne. Podkreślił, że strony nie kwestionowały ustaleń i wniosków biegłych.Sąd Okręgowy uznał te opinie za zgodne nie tylko z aktualną wiedzą medyczną aletakże z zasadami doświadczenia życiowego, a tym samym zasługujące na akceptację w całości. Stwierdził, że na ich podstawie Sąd ten mógł ustalić nie tylko stan powoda po wypadku, ale także przebieg leczenia, powrót powoda do zdrowia i jego dalsze orazobecne funkcjonowanie. Z opinii tych wynika w sposób jasny, że powód prawidłowo przeszedł proces leczenia i obecnie jego stan zdrowia jest zadowalający, nie ma potrzeby
dalszego leczenia, rehabilitacji ani przyjmowania leków. Rokowania na przyszłość są pomyślne, nie ma potrzeby dalszych kontroli lekarskich ani rehabilitacji powoda.Powód nie był objęty po wypadku specjalistyczną opieką psychiatryczną, ani psychologiczną, nie uczestniczył w żadnej terapii. Podjął leczenie neurologiczne, o czym świadczą dołączone dokumenty, jednak proces leczenia został zakończony.
Dalej Sąd Okręgowy stwierdził, że wskazaną kwotę zadośćuczynienia należy pomniejszyć o stopień przyczynienia się małoletniego do powstania szkody, a następnieo uzyskaną już łącznie kwotę 50.000 złotych tytułu zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy przyjął, że zarzut pozwanego dotyczący przyczynienia się małoletniego powoda do powstania szkody był uzasadniony, jednak nie w takim stopniu, w jakim wskazał tobiegły sądowy rekonstrukcji wypadkówW. M.. Zgodnie z treściąprzepisuart. 362 k.c.jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do winy obu stron. Małoletniemu powodowi, który w chwili zdarzenia miał dziewięć lat nie można przypisać winy, należy zatem zbadać to, czy jego zachowanie było obiektywnie niewłaściwe i czy powód choćby w części mógł ipowinien przewidywać skutki swego zachowania, biorąc pod uwagę jego wiek i zasób doświadczenia życiowego. Zdaniem Sądu Okręgowego powód przyczynił się dopowstania szkody w 25%, co sam przyznał na ostatniej rozprawie zgadzając się naprzyjęcie takiego stopnia jego przyczynienia do zdarzenia. Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia z dnia 11 czerwca 2010 roku było niewłaściwe zachowanie kierującego pojazdem, który nie zachował należytej, szczególnej ostrożnościw terenie zabudowanym, w miejscu zbliżania się do drogi podporządkowanej i potrącił włączającego się do ruchu powoda.
Sąd Okręgowy podzielił opinię uzupełniającą biegłego sądowegoW. M., że większy stopień przyczynienia należało przypisać kierującemu samochodem, który prowadził pojazd z prędkością 2-krotnie wyższą od dozwolonej wtym miejscu i przekroczył ją o 50 km/h. Ponadto był osobą dorosłą, od której należy wymagać większej wyobraźni podczas poruszania się po drodze i winien byłprzewidzieć, że inny uczestnik ruchu drogowego będzie chciał włączyć się do ruchu. Małoletni powód w chwili zdarzenia miał zaledwie dziewięć lat i jego doświadczenie życiowe było znacznie mniejsze aniżeli kierującego pojazdem, natomiast będącrowerzystą musiał znać podstawowe zasady ruchu drogowego i winien przestrzegać określonych wymagań: ustąpić pierwszeństwa pojazdom i innym uczestnikom ruchu,jak i zachować szczególną ostrożność podczas włączania się do ruchu z drogi podporządkowanej. Nadto w sytuacji, gdy nie było chodnika ani pobocza, rowerzysta,który nie miał ukończonych 10 lat, powinien był poruszać się jezdnią przy krawędzi, jejlewą stroną, nie zaś przejeżdżać na prawą stronę jezdni. Także opiekun idący lub jadący rowerem powinien poruszać się łącznie z małoletnim rowerzystą po lewej stronie jezdni,a więc jazda opiekuna po prawej stronie była niepoprawna. Małoletni powód realizował zjazd na prawą stronę jezdni w sposób niezgodny z przepisami, chciał jednak dojechać
do matki. Odległość rowerzysty od samochodu była taka, że umożliwiała rozpoznanie nadjeżdżającego pojazdu i jego prędkości.
Dokonując tych kwalifikacji Sąd Okręgowy skonstatował, że nie sposób przyjąć,że obaj uczestnicy ruchu drogowego - doświadczony kierowca, będący sprawcąwypadku i 9-letnie dziecko, znające jedynie podstawy ruchu drogowego i zachowaniasię na ulicy, przyczynili się w jednakowym stopniu. To na kierującym pojazdemspoczywał szczególny obowiązek dostosowania prędkości pojazdu do okoliczności panujących na drodze, w szczególności widoku poruszających się po drodzerowerzystów. To kierujący pojazdem powinien był przewidzieć możliwość wtargnięcia rowerzysty na drogę i dlatego to on winien ponosić większe ryzyko powstaniazaistniałego zdarzenia.
Po przyjęciu 25% przyczynienia się powoda do wypadku Sąd Okręgowy określił sumę zadośćuczynienie do przyznania na kwotę 75.000 złotych (100.000 x 75%), anastępnie pomniejszył o kwoty uzyskane przez powoda – 50.000 złotych, co uzasadniało zasądzenie na rzecz powoda z tytułu zadośćuczynienia kwoty 25.000 złotych.Stwierdził, że w pozostałym zakresie należało powództwo oddalić jako nieuzasadnione- powód nie wykazał, że jego krzywda była tak duża, że zadośćuczynienie winnowynieść 130.000 złotych (50.000 złotych już otrzymane + żądana pozwem kwota 80.000 złotych). Przy stwierdzeniu 35% uszczerbku na zdrowiu, jako skutku wypadku, powódnie wymaga już dalszego leczenia, rehabilitacji, nie przyjmuje leków, powrócił do poprzedniego trybu życia, ukończył szkołę, podjął dalszą naukę w zawodzie mechanika samochodowego.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Okręgowy orzekł zgodnie zżądaniem pozwu, na podstawie przepisuart. 481 § 1 k.c., zasądzając je od dnianastępnego po upływie terminu wyznaczonego przez powoda do zapłaty większego zadośćuczynienia. Pozwany przeprowadził postępowanie w sprawie ustalenia odpowiedzialności sprawcy zdarzenia i przyjął swoją odpowiedzialność co do zasady wypłacając powodowi łącznie kwotę 50.000 złotych. Na wezwanie powoda z dnia 7czerwca 2013 roku, w którym wyznaczony został pozwanemu termin zapłaty wyższego zadośćuczynienia do dnia 25 czerwca 2013 roku – pozwany nie zareagował. Wiedziałzatem już w tym czasie o roszczeniu powoda i swoim obowiązku zapłaty. Tym samymod dnia następnego po odmowie wypłaty wyższego świadczenia pozwany popadł w opóźnienie, stąd uzasadnione jest żądanie odsetek ustawowych od dnia 26 czerwca 2013 roku.
O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawieart. 100 zdanie pierwsze k.p.c.znosząc je wzajemnie pomiędzy stronami. Przyjął, że powód wygrał proces w 31%, a najego koszty złożyły się: opłata od pozwu – 4.000 złotych, koszty zastępstwapełnomocnika – radcy prawnego – 3.617 złotych, zaliczka na poczet wydatków – 1.500 złotych i 1.000 złotych, łącznie więc 10.117 złotych. Koszty poniesione przez pozwanego natomiast to: koszty zastępstwa procesowego – 3.617 złotych i zaliczka na wydatki –1.500 złotych, łącznie więc 5.117 złotych. Sąd Okręgowy ocenił, że zastosowania do tych
wielkości mnożników odpowiadających stopniowi wygrania sprawy przez każdą zestron wskazuje, że koszty należne stronom są w podobnej wysokości, co uzasadniało ich zniesienie.
O kosztach sądowych, które zostały tymczasowo pokryte z budżetu, SądOkręgowy orzekł na podstawieart. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku okosztach sądowych w sprawach cywilnych(Dz. U. Nr 90, poz. 594) przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty opiniibiegłych sądowych stanowiły łącznie kwotę 4.353,21 złotych, na którą złożyły się: kwota 2.909,91 złotych, 142 złotych, 340,94 złotych i 105 złotych dla biegłegoW. M.(k. 153 i k. 233), kwota 385,36 złotych dla biegłegoJ. B.(k. 241) oraz kwota 470 złotych dla biegłejS. V.(k. 293). Wobec tego, że zzaliczek stron wykorzystano całą kwotę 4.000 złotych, do rozliczenia pozostała kwota353,21 złotych, którą Sąd Okręgowy podzielił w ten sposób, że powoda obciążył kwotą 243,70 złotych stanowiącą 69% tej sumy, natomiast pozwanego kwotą 109,51 złotych stanowiącą 31% tej sumy.
Apelację od tego wyroku złożył powód, zaskarżając wyrok w zakresie punktu II., a więc oddalenia powództwa ponad kwotę 25.000,00 złotych, oraz III. i IV.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisówart. 233 § 1 i 328 § 2k.p.c.poprzez przekroczenie przez Sąd granic swo­bodnej oceny dowodów orazpominiecie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozważenia w nim istotnychdowodów, które doprowadziło do odmiennych ustaleń wniosków, a także niewłaściwej wykładni pojęcia „odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (art. 445§ 1 k.c.) poprzez:
1) uznanie, że stwierdzone u małoletniego powoda obrażenia ciała, uszczerbek nazdrowiu, aktualne trwałe skutki na ciele powoda i w jego psychice nie są tak duże, by ta krzywda była tak duża, że zadośćuczynienie winno wynosić łącznie kwotę130.000,00 zł, co po uwzględnieniu otrzymanej przez powoda łącznej kwoty 50.000,00zł i przyjęciu przyczynienia się powoda w 25 % do wypadku oraz ustaleniu kwoty zadośćuczynienia w wysokości 100.000,00 zł zasądzona kwota dalszegozadośćuczynienia w wysokości 25.000,00 zł jest kwotą adekwatną do rozmiaru szkody poniesione przez powoda.
2) przyjęcie przez Sąd - wbrew opinii biegłegoJ. B., że brak jestuzasadnionych podstaw do uznania, że doznane przez małoletniego urazy będąrzutować na przyszłe jego życie w aspekcie jego aktywności fizycznej i pracyzarobkowej, podczas gdy bieg­ły w swej opinii podał:
a) wydłużenie kończyny lewej (nierówny chód, utykanie — co nie oznacza pełnej
sprawności fizycznej małoletniego, a ostateczna ocena długości kończyn będzie możliwa po zakończeniu wzrostu małoletniego),
b) zwichnięcie stawu biodrowego jest poważnym uszkodzeniem stawu, które wprzysz­łości może skutkować wcześniejszymi zmianami zwyrodnieniowymi,
c) liczne utrwalone a opisane w dokumentacji lekarskiej i opinii blizny praktyczniena całym ciele są bliznami szpecącymi, a niektóre będą wymagały korektyplastycznej.
Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł:
1) o dopuszczenie dowodu ze zdjęć aktualnych śladów blizn na całym ciele powoda, będących wynikiem wypadku drogowego, którego dotyczy niniejsza sprawa - nadowód aktualnego wyglądu ciała powoda. Uzasadnił, że potrzeba powołania tego dowodu wynikła z argumentacji Sądu I Instancji dotyczącej zaniżenia wysokościkwoty z tytułu zadośćuczynienia za doznaną przez powoda krzywdę,
2) zmianę zaskarżonego wyroku w pkt. II. oraz III. i IV. przez zasądzenie od pozwanegona rzecz powoda kwoty 22.500,00 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca2013 r. do dnia zapłaty z odpowiednimi kosztami procesu,
3) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za drugą instancjęw tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu apelacji powód stwierdził, że nie kwestionuje ustalonego przezSąd Okręgowy stanu faktycznego sprawy, natomiast kwestionuje wnioski dotyczące wysokości sumy należnego powodowi zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Skarżący zarzucił niewyjaśnienie wskazania Sądu Okręgowego, że rokowania co do stanuzdrowia są dobre i czego dokładnie dotyczą. Stwierdził, że wbrew stanowisku Sądu Okręgowego powód nie może prowadzić normalnego trybu życia zarówno fizycznego (defekt nogi ze swoimi skutkami oraz zwichnięcie stawu biodrowego, które jestpoważnym uszkodzeniem stawu, mogącym skutkować w przyszłości wcześniejszymi zmianami zwyrodnieniowymi, liczne zeszpecenia ciała także w miejscach widocznych),jak i psychicznego (ograniczone możliwości przebywania w określonych miejscach –plaża, baseny, dokuczliwość psychiczna, świadomość, że niektóre szpecące powodablizny mogą być usunięte tylko w wyniku operacji plastycznych).
Zdaniem skarżącego Sąd I Instancji zbyt małą wagę przywiązał do aspektu psychicznego skutków wypadku odczuwanego przez powoda, zwrócił uwagę, żepowód od dnia wypadku ma orzeczoną niepełnosprawność – ostatnio aż do dnia 31sierpnia 2020 roku. Stwierdzono, że stan zdrowia powoda uzasadnia zaliczenie dolekkiego stopnia niepełnosprawności ze względu na schorzenia ograniczające pełnienieról społecznych, które dają się kompensować przy pomocy wyposażenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze lub środki techniczne.
Na koniec skarżący podsumował że zarzut zaniżenia zadośćuczynieniauzasadnia to, że nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria rzutujące na tąformę rekompensaty.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie odpowoda kosztów zastępstwa procesowego. Wniósł też o oddalenie wnioskówdowodowych złożonych w apelacji, jako zbędnych, albowiem dowody te, obejmujące
zdjęcia blizn powoda, dokumentują stan, który został uwzględniony przez biegłegoJ. B..
Odnosząc się do zarzutów apelacji pozwany wskazał na skrupulatność Sądu Okręgowego w zakresie zgromadzenia i oceny materiału dowodowego. Stwierdził, żeSąd Okręgowy wziął pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, a sumazadośćuczynienia w pełni rekompensuje ustaloną u powoda szkodę.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Zaskarżenie wyroku w niniejszej sprawie obejmowało jedynie wysokość zadośćuczynienia. Poza sporem pozostaje ustalenie przez Sąd Okręgowy stopnia przyczynienia się powoda do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego powóddoznał uszkodzenia ciała i uszczerbku na zdrowiu.
Przechodząc do zarzutów apelacji należy najpierw zauważyć, że pomiędzytreścią zarzutu, powołującego naruszenieart. 233 § 1 k.p.c.iart. 328 § 2 k.p.c., a jegoopisem, wskazującym co prawda na przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów,która doprowadziła do odmiennych od oczekiwanych przez powoda ustaleń iwniosków, natomiast podnoszącym też niewłaściwą zdaniem skarżącego wykładniępojęcia odpowiedniej sumy zadośćuczynienia, zachodzi niespójność, która raczejwskazuje na to, że skarżącemu w istocie chodzi o to, że Sąd I Instancji pominął wustalaniu wysokości zadośćuczynienia niektóre istotne okoliczności dotyczące skutków wypadku, któremu uległ powód, a więc nie dość wszechstronnie określił krzywdępowoda. Na powyższe wskazuje także przytoczenie tych skutków, nie jakonieustalonych, tylko według powoda niedostatecznie uwzględnionych przy określaniu wysokości zadośćuczynienia. Należy też zauważyć, że w pierwszym zdaniuuzasadnienia apelacji skarżący stwierdził, że „strona powodowa nie kwestionujeustalonego przez Sąd I Instancji stanu faktycznego. Kwestionuje natomiast wyciągniętez tego stanu wnioski dotyczące wysokości zadośćuczynienia”.
Powyższe wskazuje, że skarżący w istocie podważa prawidłowość zastosowania przez Sąd Okręgowy prawa materialnego, a w szczególnościart. 445 § 1 k.c.Dlaporządku trzeba dodać, że zarzut naruszeniaart. 233 § 1 k.p.c.poprzez przekroczeniegranic swobody oceny dowodów nie obejmuje wskazania, jakie kryteria tej ocenyzostały naruszone i w jaki sposób (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2005roku, III CK 3/05). W związku z powyższym jedynie na marginesie należy stwierdzić,że Sąd Okręgowy przedstawił rzetelną, wszechstronną i wnikliwą ocenę dowodów,którą Sąd Apelacyjny w całości akceptuje, jako odpowiadającą regule wynikającej zart.233 § 1 k.p.c.
Nie było też potrzeby uzupełniania postępowania dowodowegoprzeprowadzonego przez Sąd I Instancji. Wniosek powoda w zakresie zdjęćobrazujących skutki wypadku w postaci blizn był spóźniony w świetleart. 381 k.p.c., aprzy tym zdjęcia te wskazują na skutki, których istnienie zostało już uwzględnioneprzez Sąd Okręgowy w dokonanych ustaleniach faktycznych.
Wskazanie naruszenia rat. 328§ 2 k.p.c.nie zostało wsparte jakąkolwiek argumentacją. W związku z powyższym należy poprzestać na stwierdzeniu, że zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia (do tego odnosi się powołany przepis) może być skutecznie postawiony jedynie wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniuelementów wymienionych w tym przepisie, a więc gdy nie wskazano podstawyfaktycznej rozstrzygnięcia lub nie wyjaśniono jego podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa, zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej (por.wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 29 września 2017 roku, I ACa 294/17).W niniejszej sprawie taka sytuacja nie ma miejsca.
Wracając do kwestii zastosowania w niniejszej sprawieart. 445 § 1 k.c., w szczególności przy ustaleniu odpowiedniego zadośćuczynienia należnego powodowi, należy zacząć od tego, że określenie „odpowiedni” musi odnosić się do rozmiarukrzywdy poniesionej przez poszkodowanego. Pojęcie krzywdy, o którym mowa w powołanym przepisie nie jest jednowymiarowe. Krzywdą wiążącą się z byciem poszkodowanym w wypadku komunikacyjnym jest najczęściej uszkodzenie ciała,zwłaszcza gdy powoduje trwałe kalectwo wiążące się z cierpieniami fizycznymi oraz ograniczeniami wykonywania czynności życia codziennego. Krzywda obejmować może również związane z wymienionymi skutkami cierpienia psychiczne.
Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia powinno się wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a zwłaszczastopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych (pobyt w szpitalu, bolesność zabiegów, wykonywane operacje, leczenie sanatoryjne i rehabilitacja), trwałość skutków czynu niedozwolonego (kalectwo, oszpecenie, bezradność życiowa, poczucie nieprzydatności, konieczność pozostawania pod opieką innych), prognozy naprzyszłość (polepszenie lub pogorszenie stanu zdrowia), wiek poszkodowanego, niemożność wykonywania zawodu, uprawiania sportów, pracy twórczej lubartystycznej, realizowania zainteresowań czy pasji, itp. Trzeba też pamiętać, że zadośćuczynienie może być przyznawane tylko jako świadczenie jednorazowe,obejmujące zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane, jak i te które są spodziewane w przyszłości, a więc rokowania na przyszłość (por. wyrok SąduNajwyższego z dnia 18 maja 2004 roku, IV CK 357/03).
Sąd Okręgowy brał wskazane okoliczności pod uwagę, przedstawiając co do poszczególnych kryteriów rzetelne i wszechstronne rozważania. Właśnie dzięki tej wszechstronności Sąd I Instancji uwzględnił wszystkie okoliczności mające wpływ na ustalenie adekwatnej do poniesionej krzywdy wysokości zadośćuczynienia, w tym te,które uwypuklone zostały w apelacji.
Odnosząc się do tych wskazań należy zauważyć, że Sąd Okręgowy wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kryteria ustalenia kwoty zadośćuczynienia dlapowoda w wysokości 100.000 złotych (przed uwzględnieniem stopnia przyczynienia się powoda do wypadku), a więc wziął pod uwagę przede wszystkim młody wiek powoda, który w chwili zdarzenia miał ukończone dziewięć lat oraz późniejsze jego cierpienia
fizyczne i psychiczne związane z odniesionymi licznymi szczegółowo wymienionymi obrażeniami ciała, pobyt w szpitalu przez prawie dwa tygodnie po wypadku,konieczność poddania się zabiegom szycia licznych ran na głowie, twarzy, tułowiu,trwałe skutki doznanych urazów, a także odczuwanie przez powoda po przebytymurazie bólu i poczucia bezradności. Uwzględnił też ujemne przeżycia psychicznezwiązane z wypadkiem, czego wyrazem było wzięcie pod uwagę, że sam pobyt wszpitalu dla powoda, będącego dzieckiem, był poważnym przeżyciem, wiązał siębowiem z poczuciem smutku, zagubienia, brakiem stałej obecności obojga rodziców, czy przyjaciół. Sąd Okręgowy ocenił cierpienia fizyczne i psychiczne powoda jako znaczne,to zaś uzasadniało przyznanie mu zadośćuczynienia w kwocie podanej wyżej.
Trzeba też zauważyć, że prawidłowość ustalenia wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia w rozumieniuart. 445 § 1 k.c., wymaga uwzględnienia wszystkich, w odpowiednich proporcjach, istotnych kryteriów tego rozstrzygania (por. np. wyrokSądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 667/12). Sąd Okręgowy miałwięc nie tylko prawo, ale i powinność wzięcia pod uwagę, że małoletni powód dosyćszybko i niemalże całkowicie powrócił do zdrowia, już bowiem po kilku tygodniach po wyjściu ze szpitala mógł się samodzielnie poruszać, najpierw przy pomocy kulłokciowych, potem bez nich, wrócił do szkoły, brał udział we wszystkich zajęciach z wyjątkiem czasowo zajęć wychowania fizycznego, nie wymagał dalszego leczenia, rehabilitacji ani przyjmowania leków.
Słusznie też Sąd I Instancji uwzględnił, że obecnie leczenie powoda jestzakończone, powód rozwija się prawidłowo, wypadek nie spowodował zatem u niegoani konieczności dalszych inwazyjnych zabiegów operacyjnych, ani rehabilitacji czy też długotrwałego leczenia farmakologicznego. W oparciu o opinie biegłych lekarzy, co do których powód w toku procesu nie wyrażał żadnych zastrzeżeń, Sąd Okręgowy mógł zasadnie przyjąć, że brak jest obecnie uzasadnionych podstaw do obawy, że doznaneurazy będą rzutować na przyszłe życie powoda w aspekcie jego aktywności fizycznej, możliwości podjęcia nauki i pracy zarobkowej. To właśnie uzasadniało konstatację o dobrych rokowaniach na przyszłość, wobec której w apelacji wyrażono wątpliwość codo rozumienia tego pojęcia. Chodzi rzecz jasna o pozytywne perspektywy co do stanu zdrowia powoda, braku konieczności jego leczenia w związku z wypadkiem oraz jego dalszego funkcjonowania, mimo trwałości skutków wypadku, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, czego przecież Sąd Okręgowy nie negował. Wzmiankowane opiniebiegłych dawały także podstawę do przyjęcia, że powód powracając do swegopoprzedniego trybu życia, prawidłowo funkcjonuje zarówno w domu jak i w szkole,czemu nie zaprzecza to, że zachodzą w tym funkcjonowaniu pewne ograniczenia, a więc takie, jak to wskazano w opiniach, na które Sąd Okręgowy powołał się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Pewnym potwierdzeniem powyższego jest stwierdzenie samego skarżącego w uzasadnieniu apelacji, że wobec powoda orzeczono w dniu 31 sierpnia2016 niepełnosprawność w stopniu lekkim, ze względu na ograniczenia w pełnieniu ról
społecznych, dające się jednak kompensować przy pomocy wyposażenia w środki ortopedyczne, środki pomocnicze lub środki techniczne.
Jak widać, Sąd Okręgowy nie wykroczył poza dopuszczalną uznaniowość wzakresie przyznawania i określania wysokości zadośćuczynienia, nie jest więcuzasadniona postulowana przez powoda ingerencja sądu wyższej instancji.Konsekwencją wzmiankowanej wyżej uznaniowości ustalenia tego świadczenia jest to,że zmiana jego wysokości może nastąpić tylko wówczas, gdy doszło do rażącegoodstępstwa od przyjętych i istniejących w sprawie kryteriów jego określania (por.wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2004 roku, V CK 282/03; z dnia 30 stycznia2004 roku, I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40; wyrok Sądu Apelacyjnego wWarszawie z dnia 9 lutego 2018 roku, I ACa 1944/16). Wbrew stanowisku powoda,ustalone przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienie nie jest rażąco zaniżone, a tylkowówczas wchodziłoby w grę jego podwyższenie w wyniku kontroli instancyjnej (por.wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2004 roku, I CK 219/04).
Mając na uwadze powyższe należało uznać, że zaskarżony wyrok odpowiadaprawu, toteż należało oddalić apelację na podstawieart. 385 k.p.c., jako bezzasadną.
Sąd Apelacyjny nie obciążył powoda kosztami procesu stosującart. 102 k.p.c.Przepis ten pozwala na odstąpienie od zasądzenia od strony przegrywającej kosztów procesu w wypadkach szczególnie uzasadnionych. Sąd Apelacyjny uwzględnił przede wszystkim to, że powód ukończył wiek 18 lat dopiero na miesiąc przed rozprawą apelacyjną, toteż nie sposób uznać, że rozpoczynając dorosłe życie zdołał zgromadzićśrodki na pokrycie kosztów procesu, zwłaszcza że kontynuuje naukę. Nie można też pominąć okoliczności sprawy, a więc charakteru dochodzonego roszczenia, trudnego do samodzielnego, prawidłowego oszacowania. Wreszcie, obciążenie powoda, dotychczas reprezentowanego przez rodziców, kosztami procesu stanowiłoby konsekwencję decyzji procesowych, na które nie miał on jakiegokolwiek wpływu i prowadziłoby w istocie do pomniejszenia należnego mu świadczenia.

    Leon Miroszewski Dorota Gamrat-Kubeczak Ryszard Iwankiewicz

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjnyw Szczecinie
date: '2018-07-19'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Leon Miroszewski
- Ryszard Iwankiewicz
- Dorota Gamrat-Kubeczak
legal_bases:
- art. 177 par. 2 k.k.
- art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym
  Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
- § 10 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 roku w sprawie ogólnych
  warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów
  mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów
- 'art. 444 i art. 445 '
- art. 100 zdanie pierwsze k.p.c.
- 'art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o '
recorder: st. sekr. sądowy Emilia Startek
signature: I ACa 154/18
```