You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt IV Ka 649/19

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 października 2019 r.

Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodniczący:

SSO Agnieszka Połyniak (spr.)

Sędziowie:

SSO Tomasz Wysocki

SSO Sylwana Wirth

Protokolant:

Marta Synowiec

przy udziale Eligiusza Wnuka Prokuratora Prokuratury Okręgowej,
po rozpoznaniu w dniu 29 października 2019 r.
sprawyR. S.
synaS.iS. z domu K.
urodzonego (...)wJ.
oskarżonego zart. 233 § 1 kk,art. 244 kk
na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora
od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy
z dnia 1 lipca 2019 r. sygnatura akt VI K 503/18

I
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

II
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz r. pr.P. N.z Kancelarii Radcy Prawnego wS.516,60 złotych tytułem kosztów nie opłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym;

III
wydatkami związanymi z postepowaniem odwoławczym obciąża Skarb Państwa.

Sygnatura akt IV Ka 649/19

UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 1 lipca 2019r. Sąd Rejonowy w Świdnicy, w sprawie o sygn. akt VI K 503/18, uniewinniłR. S.od zarzutu popełnienia czynów:

1
zart. 233§1 k.k.polegającego na tym, że w dniu 28 listopada 2013 r. wŚ.woj.(...), będąc pouczonym o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań składając zeznawania mające służyć za dowód w nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Świdnicy postępowaniu sygn.(...)zeznał nieprawdę na temat podżeganiaS. W.przezD. S.do składania fałszywych zeznań,

2
zart. 244 k.k.polegającego na tym, że w dniu 26 września 2015r. wŚ.woj.(...), nachodzące w miejscu zamieszkaniaD. S.nie zastosował się do zakazu kontaktowania się w wymienioną orzeczonego prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 17 marca 2015 r. sygn. akt VI K 2014/14

Z rozstrzygnięciem tym nie pogodził się Prokurator, który zaskarżył wyrok w całości na niekorzyść oskarżonego, zarzucając na podstawie ar.t 438pkt 1 i 3 k.p.k.:
1. w zakresie czynu I - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, a polegający na uznaniu, że oskarżonyR. S.nie popełnił przestępstwa zart. 233 § 1 k.k.poprzez przyjęcie, że zeznaniaR. S.iS. W.nie odbiegają znacznie od siebie podczas, gdy wnikliwa i rzetelna ocena dowodów zgromadzonych w przedmiotowej sprawie zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania prowadzi do wniosku, iż oskarżony świadomie dodał do przekazanej mu relacjiS. W.elementy wskazujące na próbę bezprawnego wpłynięcia na w/w świadka przezD. S., czym dopuścił się zarzucanego mu czynu zart. 233 § 1 k.k.;

2
w zakresie czynu II - obrazę przepisów prawa materialnego, tj.art. 244 k.k., polegającą na wyrażeniu błędnego poglądu, że przedmiotem ochrony tego przepisu nie mogą być zakazy orzeczone przez sąd jako środki zapobiegawcze, co pomimo prawidłowego ustalenia, żeR. S.przybył do miejsca zamieszkaniaD. S.w okresie obowiązywania środka zapobiegawczego w postaci zakazu kontaktowania się z w/w, doprowadziło Sąd I instancji do przekonania o braku realizacji przez oskarżonego znamion czynu zart. 244 k.k.podczas, gdy zgodnie z wynikiem wykładni językowej tego przepisu i jego dotychczasową interpretacją w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. postanowienie SN z 26.02.2004 r., I KZP 47/03, wyrok SN z 21.11.2012 r„ III KK 42/12 i uchwała SN z 22.03TT59?)r., I KZP 3/94), to rodzaj organu, a nie podstawa materialnoprawna orzeczenia decyduje o zakresie penalizacji przepisuart. 244 k.k.

Stawiając powyższy zarzut na podstawieart. 427 § 1 k.p.k.,art. 437 § 1 i 2 k.p.k.iart. 454 § 1 k.p.k.wniósł o uchylenie wcałości zaskarżonegowyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Świdnicy Wydział VI Karny

Sąd odwoławczy zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie, a przedstawione przez skarżącego argumenty, które miałyby dowodzić błędów w procedowaniu sądu I instancji, uznać należy za chybione, ponieważ nie dostrzegł autor apelacji, że w zakresie zarzutu obrazy prawa materialnego, odwołał się do okoliczności, które nie odnoszą się do istoty i celu środków zapobiegawczych, którym bez wątpienia jest zakaz orzeczony wobecR. S.w sprawie VI K 201/14, zaś formułując zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, sam dokonał swoistej nadinterpretacji relacji świadków i oskarżonego, pomijając, że zastosowanie miała reguła in dubio pro reo.
Odwoływanie się przez apelującego do zaleceń Sądu Okręgowego w Świdnicy, który uchylił uprzedni wyrok skazującyR. S.i nakazał ponowne, wnikliwie przeanalizowanie zgromadzonego materiału dowodowego (k.850), w żadnym razie nie stanowi argumentu potwierdzającego, że oskarżony jest sprawcą zarzucanych mu czynów i winien za nie ponieść odpowiedzialność karną. Nadto nie sposób nie dostrzec, że choćby w zakresie czynu zart. 244 k.k.ani słowem sąd odwoławczy nie wypowiedział na temat charakteru środka zapobiegawczego, jak też dopuszczalności uznania, że niezastosowanie się podejrzanego czy oskarżonego do zastosowanego wobec niego takiego właśnie środka, może skutkować odpowiedzialnością na podstawieart. 244 k.k.
I tak, odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu błędu w ustalaniach faktycznych, który miałaby skutkować błędnym uniewinnieniem oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu zart. 233§1 k.k.to wskazuje sąd odwoławczy, że „nieprawda” w rozumieniuart. 233§1 k.k.oznacza nieprawdę w sensie subiektywnym, tj. zeznania są nieprawdziwe, gdy sprawcauświadamia sobie, że kłamie, ponieważ minimalnym warunkiem spełnienia znamion strony podmiotowej w odniesieniu do przestępstwa zart. 233 § 1 k.k.jest przewidywanie przez sprawcę nieprawdziwości jego oświadczeń o posiadanych wiadomościach na temat faktów badanych w postępowaniu i zarazem godzenie się z tym stanem, wyrażające się złożeniem takich zeznań w formie przewidzianej przez prawo procesowe (tak np. SA w Szczecinie w wyroku z 12.10.2017 r., II AKa 128/17, LEX nr 2412812). Tym samym należało w sposób niebudzący wątpliwości wykazać, że oskarżony, składając zawiadomienie i zeznania, z takim nastawieniem działał, mając tego pełną świadomość.
Natomiast wbrew temu, co utrzymuje oskarżyciel publiczny, zgromadzone dowody takich pewnych i jednoznacznych wniosków wyprowadzić nie pozwalają, co słusznie dostrzegł sąd a quo.
Wypada zatem wskazać, że przedstawiona w zawiadomieniu i zeznaniachR. S.rozmowa pomiędzyS. W.aD. S.odbyła się bez jego udziału. Została mu zrelacjonowana przezS. W.jakiś czas później, jak wiernie (dosłownie) i przy użyciu jakich sformułowań, ustalić obecnie nie sposób. Tym bardziej, żeS. W.6 września 2013r.została przesłuchana w charakterze świadka w toku rozprawy rozwodowej I C 1172/12 Sądu Okręgowego w Świdnicy (k. 336 i 339 – 340) i w trakcie tego przesłuchania także informowała o wizycieD. S.. Jak stwierdziła żona oskarżonego „zapytała się jej dlaczego będzie przeciwko niej zeznawała, zaczęła podnosić głos” (k. 340). Nic bliższego na temat tej „wizyty” nie wskazała, zaśR. S.zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wraz z zeznaniami złożył28 listopada 2013r.,wskazując że informacje w tym zakresie uzyskałw grudniu 2012r. Już tylko powyższe wskazuje, że pomiędzy dniem, kiedy rozmowa między kobietami miała miejsce, a datą przekazania tej informacji oskarżonemu oraz przesłuchaniem w/wym. osób, upłynął taki okres, że trudno oczekiwać, iż zeznając, przedstawią dosłowną treść tego, co zostało wypowiedziane, a przede wszystkim wskażą w jaki sposób przekazały te treści kolejnej osobie.
Z ustaleń sądu, których w tym zakresie kwestionować nie sposób, wynika, że jedyną pewną okolicznością jest ta, żeD. S.przyszła do domuS. W., doszło do rozmowy między nimi na temat przyszłego przesłuchania ostatnio wymienionej przed sądem oraz, że na tym tle doszło do konfliktu, skoroD. S.„podniosła głos” i zachowywała się w taki sposób, żeS. W.wyprosiła ją z domu. Jak przebiegła ta rozmowa w szczegółach, a przede wszystkim w jaki sposóbS. W.zrelacjonowała jej przebiegR. S.oraz jakich słów użyła, oceniając intencje i cel owej wizyty, jednoznacznie ustalić nie można. Tym bardziej, że przed sądem rozwodowym wskazała, że usłyszała pytanie o powód, dla którego chce złożyć zeznania „przeciwko”D. S.. Z dalszej wypowiedzi można wyprowadzić wniosek, że miała jakieś pretensje doS. W., skoro podniosła głos (vide zapis protokołu – k. 340) i w efekcie wyproszona została z domu.
Z treści notatki urzędowej, sporządzonej 21.11.2013r. (k.65 zbioru A), do której świadek się odnosiła dopiero w 2019r., wynika, że istotnie przybyła formułowała pretensje wobec świadka, zgłoszonego przez oskarżonego. Nadto w toku przesłuchania w lipcu 2019r.S. W.potwierdziła nie tylko to, że ówczesna żona oskarżonego była na nią „oburzona” i „na tyle krzykliwa, że musiała wyprosić ja z domu” (k. 817v), ale nadto postawę kobiety oceniła jakoagresywnąz tego powodu że „jej nie poparła” (k. 818v). W jaki sposób opisała tę sytuację oskarżonemu w grudniu 2012r. i czy użyła słów bardziej emocjonalnych, które w odbiorzeR. S.uznane zostały za potwierdzające próbę wywarcia wpływu na świadka, by zmieniła zeznania i złożył korzystne dla kobiety, a obciążające oskarżonego, jak też wywołujące obawę u kobiety, na tej podstawie nie sposób ustalić. Niemniej takiej wersji wykluczyć nie można.
Ani relacjaZ. O.(k. 11 zbiór C, k. 92 i 818v – 819), ani tym bardziej samejD. S.(k. 93) tych wątpliwości nie rozwiewają. Nadto nie sposób nie dostrzec, że zeznaniaD. S.zarówno odnośnie tego co było powodem, że przyszła doS. W., jak i samego przebiegu tej rozmowy, nie pokrywają się z tym co relacjonowała ostatnio wymieniona.D. S.utrzymywała wszak, że poszła poinformować byłą pracownicę, że została „wezwana na świadka” i to reakcja na tę informację miała ją zaskoczyć („paniS.zaczęła na nią krzyczeć, że ma opuścić jej mieszkanie” – k. 93).
Tym samym wbrew temu, co twierdzi apelujący, wersjeS. W.iD. S.również różnią się i to w istotnym aspekcie, tj. przyczyn, dla których ówczesna żona zdecydowała się odwiedzić byłą pracownicę, jak też tematu rozmowy, którą odbyły i –co istotnie - powodu, dla którego opuściła mieszkanie.
Z tego już tylko powodu za wiarygodne i mogące stanowić podstawę jakichkolwiek ustaleń, mogą być brane pod uwagę tylko te części zeznań obu kobiet, w których twierdziły, żeD. S.przyszła doS. W.do domu oraz, że została wyproszona przez gospodynię. W pozostałym zakresie relacja ówczesnej żony oskarżonego jawi się jako nielogiczna i nieadekwatna do ujawnionego przebiegu. Teza oskarżyciela, że „D. S.była oburzona tym, co mówiła na temat oskarżonegoS. W., tym jak można tak mówić i chcieć zeznawać, ale nie przedstawiała swojego zdania” (k. 850), co miałoby świadczyć przeciwko oskarżonemu i popierać zasadność zarzutu, nie oddaje rzeczywistej wymowy wypowiedziS. W., której istotne fragmenty cytował powyżej sąd odwoławczy.
Nie polega na prawdzie teza, że z relacjiS. W.„wynikabierna postawaD. S.– wyłącznie wyrażenie swego oburzenia” (k.850).S. W., choć nader ogólnikowo, ale powód wizyty oceniała jako nakierowany na to, by dowiedzieć się co będzie zeznawała i dlaczego, a kiedy to wyjaśniła, rozmówczyni, podniosła głos i stała się „agresywna” i to z tego powodu wyprosiła ją z domu.
To zasady logiki i doświadczenia obligują, by odmówić racji prokuratorowi, iż przedstawiony przezS. W.sposób zachowaniaD. S.obrazuje osobę bierną, jedynie „oburzoną” i by to ta konkluzja mogła stanowić podstawę ustaleń faktycznych.
Czy wobec takiego przebiegu „spotkania”, jak opisała świadek na rozprawie, relacjonując je oskarżonemu, także użyła sformułowań bardziej emocjonalnych (np. opisując to, że jej rozmówczyni była wobec niej agresywna), które ten zinterpretował właśnie jako próbę nakłonienia jej do zmiany zeznań, jak też jako sygnalizowanie mu obaw o własne bezpieczeństwo związanych z wezwaniem do sądu i opowiedzeniem się za oskarżonym, tego wykluczyć nie można.
Skoro tak, nie sposób kategorycznie stwierdzić, żeR. S.świadomie i celowo zeznał nieprawdę i zawiadomił o próbie zastraszenia „jego świadka” i nakłonienia go do zmiany zeznań, co miałoby skutkować jego odpowiedzialnością za czyn zart. 233§1 k.k.i tym tłumaczyć odmienny (bardziej dramatyczny) sposób przedstawienia sytuacji zaistniałej pomiędzy kobietami.
Nie jest przy tym tak, że możliwe jest danie wiary tylko jednej z wersji, tj. bądźS. W., bądźR. S.. Pomija oskarżyciel publiczny właśnie tę sytuację, kiedy to mimo przeprowadzenia postępowania dowodowego pozostają wątpliwości, których usunąć nie można, a które rzutują na możliwość dokonania pewnych ustaleń w sprawie i wówczas zastosowanie ma reguła zart. 5§2 k.p.k.
Taka właśnie sytuacja wystąpiła, bowiem z uwagi na upływ czasu, silne emocje (negatywne nastawienie stron procesów, w tym iS. W.), usunięcie tych wątpliwości obecnie nie jest możliwe i tym samym tych, niedających się usunąć, wątpliwości, sąd nie mógł interpretować na niekorzyść oskarżonego, co obligowało do wydania wyroku uniewinniającego.
Odnosząc się z kolei do zarzutu obrazy prawa materialnego, tj.art. 244 k.k.poprzez uznanie, że w ustalonym stanie faktycznymR. S.nie zrealizował ustawowych znamion tego występku, to i w tym przypadku apelujący nie ma racji.
Jakkolwiek przedstawiając swoje argumenty, prokurator szeroko omówił możliwość zmiany sposobu wykonania orzeczenia sądu, po jego uprawomocnieniu, zarówno w zakresie środków karnych, czy probacji, jak i nałożonych w związku z nimi obowiązków, czy zakazów, ale nie dostrzega tego, że zarówno środki karne, kompensacyjne, probacji czy nawet środki zabezpieczające i związane z nimi dodatkowe obowiązki nakładane na skazanego (czy podejrzanego, wobec którego umorzono postępowanie), orzekane są przez sądw związku z prawomocnym zakończeniem postępowania karnegow stosunku do takiej osoby. Mają one zatem na celu osiągnięcie określonego skutku (modyfikacji zachowania danej osoby), czy to w związku z procesem resocjalizacji, bądź leczenia, w celu zapobieżenia powrotowi do przestępstwa. To, że zmiana sytuacji faktycznej (czasami także prawnej) wymaga, by organ wykonujący dane orzeczenie wobec osoby skazanej, czy poddanej oddziaływaniu środka zabezpieczającego, zareagował i dostosował – uwzględniając możliwości wynikające z przepisówkodeksu karnegoczy karnego wykonawczego – sposób wykonania danego środka do okoliczności, nie pozwala postawić znaku równości pomiędzy nimi, a środkami zapobiegawczymi, stosowanymi w ramach trwającego postępowania, wobec osoby, której sprawstwo zostało jedynie uprawdopodobnione zgodnie z wymogamiart. 249§1 k.p.k., przy spełnieniu jednej z przesłanek zart. 258 k.p.k.Stosowane są, jak zauważa apelujący, jedynie na czas trwania postępowania (maksymalnie do czasu rozpoczęcia wykonywania kary). Podstawą stosowania środka zapobiegawczego nie jest zatem postanowienie prawomocnie kończące postępowanie w danej sprawie. Różnica ta, wbrew stanowisku prokuratora, ma istotne znacznie i to właśnie m.in. na tę okoliczność powoływał się Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29.06.2017r. (sygn. akt IV KK 213/17, OSNKW 2017/12/69).
Nadto nie można pominąć i tego, że środki, w tym i te zabezpieczające, stosuje tylko i wyłącznie sąd, po przeprowadzeniu postępowania, zaś w przypadku środków zapobiegawczych władnym do ich stosowania jest także prokurator, w tym zwłaszcza tych o charakterze wolnościowym. Okoliczność ta nie pozostaje bez znaczenia dla oceny tego jaki charakter mają te środki i czy przywołane przez apelującego orzeczenia, które mają potwierdzać jego tezę, żeart. 244 k.k.penalizuje zachowania osoby, wobec której orzeczono środek zapobiegawczy, istotnie dotyczą stanu faktycznego z niniejszej sprawy.
Nie można pominąć i tej odmienności pomiędzy środkami zapobiegawczymi, a tymi, do których odnoszą wszystkie przytoczone prze apelującego orzeczenia (k.852), że tylko w przypadku środków zapobiegawczych, ustawodawca wprowadził obowiązekuchylenia lub zmianystosowanego środka w razie ustania przyczyny lub powstania nowej, uzasadniającej zmianę lub uchylenie (art. 253§1 k.p.k.) na łagodniejszego rodzaju (w tym i przez prokuratora -art. 253 §2 k.p.k.), bądź o charakterze surowszym. A to z racji tej, że środki zapobiegawcze tworzą swoisty katalog i nie ulega wątpliwości, że z uwagi na obowiązującą zasadę minimalizacji i proporcjonalności środków zapobiegawczych (art. 257§1 k.p.k.), stosowanie surowszego (bardziej dotkliwego) jest możliwe wtedy, kiedy ten łagodniejszego rodzaju okaże się nieskuteczny. Powinny być zatem wykorzystywane przez organ procesowy w sposób adekwatny do istniejącego zagrożenia dla prawidłowego toku postępowania (tak. np. SA w Krakowie w postanowieniu z 14.06.2007r., II AKz 07, KZS 2007/6/46).
Z tego też powodu wprowadzona możliwość reakcji organu procesowego na zachowanie osoby, w stosunku do której orzeczono środek zapobiegawczy, a która nie respektuje nałożonego na nią obowiązku określonego zachowania, stanowi swego rodzaju sankcję, która ma docelowo (i wręcz natychmiastowo) przywrócić zakłócony, prawidłowy tok czynności procesowych, co z kolei wyklucza uznanie, że takie zachowanie jednocześnie wyczerpuje ustawowe znamiona występku zart. 244 k.k.
To, że w tym przypadku postanowienie z 17.03.2014. w sprawie VI K 201/14 wydał Sąd Rejonowy w Świdnicy (k. 94) i orzeczenie to utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Świdnicy (postanowienie z 7.05.2015r, IV Kz 125/15, k. 95) nie zmienia powyżej przedstawionej oceny zarówno podstaw stosowania środka zapobiegawczego, źródła tego środka i organów, które mogą owe środki stosować, jak też prawnokarnej oceny skutków, które wywołuje jego naruszenie.
Z tego też względu, wbrew temu, co stwierdził apelujący, oceniając wyrok Sądu Najwyższego z 29.06.2017r. i „niedostatki” uzasadnienia tego orzeczenia, nie jest to żaden wyłom w dotychczasowym orzecznictwie sądów, czy to powszechnych, czy Sądu Najwyższego. Jeszcze raz należy dobitnie wskazać, że w żadnym z dotychczas wydanych orzeczeń Sąd Najwyższy nie dopuścił możliwości penalizacji na gruncieart. 244 k.k.niestosowania się przez daną osobę, zobowiązaną w ramach środka zapobiegawczego do nałożonego na nią obowiązku określonego zachowania się. Wszystkie tezy, do których odwołuje się prokurator dotyczą stanów faktycznych zaistniałych w związku z prawomocnie zakończonymi postępowaniami sądowymi, w których obowiązki określonego zachowania się nałożyć mógł tylko sąd.
Z tego też względu stanowisko sądu a quo, jest słuszne (choć istotnie nader lakonicznie przedstawione) i zasługiwało na aprobatę. W konsekwencji zaskarżony wyrok, jako oczywiście trafny, utrzymany został w mocy.
PonieważR. S.w toku postępowania odwoławczego korzystał z pomocy obrońcy z urzędu, a obrona ta nie została opłacona, zgodnie z brzmieniem §17 ust. 2 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3.10.2015r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U z 2016r., poz. 1715, ze zm.) w zw. z § 4 ust. 3 tego rozporządzenia, sąd odwoławczy zasądził od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy stosowną opłatę.
Z uwagi na wynik postępowania odwoławczego, jak też brzmieniaart. 636 §1 k.p.k., orzeczono o kosztach sądowych, obciążając wydatkami Skarb Państwa.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Świdnicy
date: '2019-10-29'
department_name: IV Wydział Karny Odwoławczy
judges:
- Sylwana Wirth
- Agnieszka Połyniak
- Tomasz Wysocki
legal_bases:
- art. 233 § 1 k.k.
- art. 437 § 1 i 2 k.p.k.
recorder: Marta Synowiec
signature: IV Ka 649/19
```