You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt I ACa 897/19

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 grudnia 2020 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:

Przewodniczący:

SSA Grzegorz Krężołek (spr.)

Sędziowie:

SSA Regina Kurek
SSA Jerzy Bess

Protokolant:

Katarzyna Mitan

po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2020 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwaP. C. (1)
przeciwkoStowarzyszeniu (...)wK.
o ochronę dóbr osobistych i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 18 grudnia 2018 r. sygn. akt I C 1220/18

1
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób że:

a
wymienioną w punkcie III kwotę 15.000 zł obniża do kwoty 1.000 zł(jeden tysiąc złotych), oddalając także powództwo w zakresie różnicy pomiędzy obydwiema tymi kwotami,

b
wymienioną w punkcie V kwotę 2.070 zł obniża do kwoty 1.657 zł (tysiąc sześćset pięćdziesiąt siedem złotych);

2
w pozostałym zakresie apelację oddala;

3
zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 810 zł (osiemset dziesięć złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Regina Kurek   SSA Grzegorz Krężołek   SSA Jerzy Bess
Sygn. akt : I ACa 897/19

UZASADNIENIE
W pozwie skierowanym przeciwkoStowarzyszeniu (...)wK.P. C. (1)domagał się :
- nakazania , w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku usunięcia imienia i nazwiska powoda oraz wszystkich dotyczących jego osoby informacji z(...)mapy reprywatyzacji, zamieszczonej na stronie -(...)
- nakazania stronie pozwanej w tym samym terminie opublikowania na stronie internetowej(...)na profiluF.pozwanego stowarzyszenia oraz na stronie internetowej pod domeną(...)w postaci osobnego artykułu, na stronie głównej, na pierwszym miejscu, zawartego na szarym polu o szerokości nie mniejszej niż 750 pikseli, napisanego wyraźnie widoczną na tym polu czcionką kroju Arial o kolorze czarnym i wielkości nie mniejszej niż 11 pikseli i utrzymywanie przez okres 14 dni, oświadczenia o następującej treści:
„Stowarzyszenie (...)przeprasza PanaP. C. (1)za opublikowanie na stronie internetowej(...)interaktywnej infografiki z(...)mapą reprywatyzacji, zawierającą nieprawdziwe informacje i nieuprawnione sugestie, jakoby PanP. C. (1)w swoich działaniach postępował nieuczciwie, nieetycznie i działając w nagannym „układzie", które to nieprawdziwe informacje i nieuprawnione sugestie godzą w dobre imię i podważają wiarygodność PanaP. C. (1), a także narażają PanaP. C. (1)na utratę zaufania niezbędnego dla prowadzenia działalności gospodarczej.
Stowarzyszenie (...)składa wyrazy ubolewania z powodu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych PanaP. C. (1). Powyższe oświadczenie publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego.Stowarzyszenie (...)";
Powód domagał się również zasadzenia od strony przeciwnej kwoty 30.000 zł na cel społeczny -(...) Szpital (...)wK.,ul. (...),(...)-(...) K.; a także obciążenia strony przeciwnej kosztami procesu.
Uzasadniając żądanie wskazał , żeStowarzyszenie (...)w dniu 16 kwietnia 2018 roku opublikowało na stronie internetowej pod domeną(...)interaktywną infografikę z ”(...)mapą reprywatyzacji”, zawierającą jego imię i nazwisko w siatce powiązań osób, które w ocenie stowarzyszenia, były zamieszane w aferę reprywatyzacyjną wK..
Jego zdaniem takie działanie stanowiło naruszenie jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, wiarygodności , jako osoby prowadzącej działalność gospodarczą na rynku obrotu nieruchomościami oraz prawa do zachowania prywatności.
Odpowiadając na pozew strona pozwana domagała się oddalenia powództwa oraz obciążeniaP. C. (1)kosztami sporu.
Uzasadniając swoje stanowisko stowarzyszenie wskazywało , że powód od kilkunastu lat trudni się profesjonalnym obrotem nieruchomościami na terenieK.. Co najmniej kilkanaście z realności w których udziały kupował, sprzedawał lub przy których sprzedaży pośredniczył, są objęte procesem reprywatyzacji. Pozostawały przez kilkadziesiąt lat w zarządzie Gminy Miejskiej(...)i były zasiedlone były przez lokatorów, na podstawie przydziałów administracyjnych lub umów najmu z Gminą.
Stad ustalenie ich rzeczywistego stanu prawnego wynika z interesu społecznego , którego ochronie miała posłużyć opublikowana przez stowarzyszenie „(...)mapa reprywatyzacji „
Dane w niej zawarte były informacjami prawdziwymi , pochodzącymi z powszechnie dostępnych źródeł.
To powoduje , że nie można uznawać tej publikacji , z którą powód łączy naruszenie swoich dóbr osobistych, za prowadzącą do takiego naruszenia ale także za działanie mające cechy bezprawności, tym bardziej ,iż strona pozwana ma charakter organizacji strażniczej , która przyjęła na sobie także ochronę indywidualnych interesów lokatorów .
Stowarzyszenie dodatkowo podnosiło, iż kilka transakcji , które dotyczyły obrotów udziałami w tych nieruchomościach , w których brał udział powód , jest przedmiotem oceny prawno - karnej w postępowaniach prowadzonych przez jednostki prokuratury , co dodatkowo potwierdza legalność działania strony pozwanej.
Argumentowało także , że zakres dopuszczalnej krytyki sposobu postępowania wobec osób , takich jakP. C. (1), zawodowo trudniących się obrotem nieruchomościami jest poszerzony , a wobec tego pozwany powinien się był liczyć z tym , iż będzie ona , w interesie społecznym kontrolowana przez organizacje takie jako stowarzyszenie, także w sposób przez nie przyjęty.
Zdaniem strony pozwanej granice tej dopuszczalnej krytyki nie zostały kwestionowaną publikacją , zważywszy na jej formę i treść , przekroczone.
Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2018r , Sąd Okręgowy w Krakowie :
-nakazał stronie pozwanejStowarzyszeniu (...)wK., usunięcie w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku, imienia i nazwiska powodaP. C. (1)oraz wszystkich dotyczących go informacji z(...)mapy reprywatyzacji, zamieszczonej na stronie(...)pkt I ],
-nakazałStowarzyszeniu (...)wK.opublikowanie w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku na stronie internetowej pozwanego(...)na profiluF.pozwanego oraz na stronie internetowej pod domeną(...)w postaci osobnego artykułu, na stronie głównej, na pierwszym miejscu, zawartego na szarym o szerokości nie mniejszej niż 750 pikseli, napisanego wyraźnie widoczną na tym polu czcionką kroju Arial o kolorze czarnym i wielkości nie mniejszej niż 11 pikseli i utrzymywanie przez okres 14 dni, oświadczenia o następującej treści:
„Stowarzyszenie (...)przeprasza PanaP. C. (1)za opublikowanie na stronie internetowej(...)interaktywnej infografiki z(...)mapą reprywatyzacji, zawierającą nieprawdziwe informacje i nieuprawnione sugestie, jakoby PanP. C. (1)w swoich działaniach postępował nieuczciwie, nieetycznie i działając w nagannym ”układzie”, które to nieprawdziwe informacje i nieuprawnione sugestie godzą w dobre imię i podważają wiarygodność PanaP. C. (1), a także narażają PanaP. C. (1)na utratę zaufania niezbędnego dla prowadzenia działalności gospodarczej.Stowarzyszenie (...)składa wyrazy ubolewania z powodu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych PanaP. C. (1). Powyższe oświadczenie publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowegoStowarzyszenie (...)”[ pkt II],
- zasądził od strony pozwanej kwotę 15 000 złotych na cel społeczny -(...) Szpital (...)wK.,ul. (...),(...)-(...) K.[ pkt III] ;
- w pozostałym zakresie powództwo oddalił [ pkt IV ] oraz
- zasądził odStowarzyszenia (...)wK.na rzeczP. C. (1)kwotę 2 070 zł , tytułem kosztów procesu [ pkt V sentencji wyroku ].
Sąd Okręgowy ustalił następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia :
P. C. (1)od kilkunastu lat jest pośrednikiem w handlu nieruchomościami na terenieK..
Prowadzi te działalność m. in będąc od 2002 roku wspólnikiem spółki(...)(...) SPÓŁKA JAWNAz siedzibą wK.(nr KRS(...)). Spółka zajmuje się działalnością gospodarczą o takim profilu oraz doradztwem inwestycyjnym.U. P.jest żoną powoda.
W ramach podziału zadań w spółce żona zajmuje się negocjacjami i sprzedażą, aP. C. (1)obsługą księgową. Powód jest ponadto wspólnikiem współkach (...)orazW.. Pierwsza z nich zajmuje się obrotem nieruchomościami , a druga publikacjami internetowymi.
Zarządzeniem nr(...)z dnia 20 czerwca 2005 roku wydanym przez Prezydenta MiastaK.doszło do zamiany nieruchomości pomiędzy Gminą Miejską(...)aU. P.iP. C. (1).
Spółka powoda i jego żony była współwłaścicielką nieruchomości wK.przy ulicach:(...)ul. (...);(...)(...)
Udziały w kamienicy przyul. (...)spółka kupiła w części od osób wpisanych w księdze wieczystej, a w części od osób, które miały prawomocne postanowienia w przedmiocie nabycia spadku.
Poszukiwała spadkobierców przez kancelarie prawnicze , a nabycie udziałów w niej nie doprowadził do wyprowadzenia się ze znajdujących się w budynku lokali mieszkalnych żadnego z lokatorów . W dwóch mieszkaniach , ze środków spółki wyremontowano łazienki . Później(...)udziały w tej nieruchomości sprzedała .
Udziały w nieruchomości przyulicy (...)zostały przez nią kupione po zakończonych sprawach spadkowych.
Udziały w nieruchomości przyulicy (...)kupiła od spadkobierców, a część od Gminy Miejskiej(...). Koszty przeprowadzenia lokatora do lokalu socjalnego z mieszkania znajdującego się na niej budynku pokryłaU. P..
Kamienicę przyul. (...)kupiła na zlecenieSpółki (...). Prawa do nieruchomości przyul. (...)ppółka z nabyła od współwłaścicieli, którzy prowadzili postępowanie o zniesienie współwłasności.
Dwóch z czterech lokatorów lokali w budynku na tej realności otrzymało od spółki zwrot nakładów na nie w kwotach po 50 000 złotych, wyprowadzając się. Trzem innym rodzinom wyremontowała mieszkania do których przeniosły się.
Spółka miała kupić udział w wysokości 1% w nieruchomości położonej przyulicy (...). Do transakcji doszło z osobą , która okazała się później podmiotem nie będącym właścicielem Osoby działające wówczas w imieniu(...)były przeświadczone, że kupują udział od uprawnionego. Ujawniony po transakcji błąd wynikał ze zbieżności danych osobowych. Podający się za właściciela miał to samo imię i nazwisko co właściciel, również imię jego dziadka i poprzednika rzeczywiście uprawnionego , były tożsame.
Udziały w nieruchomości przyul. (...)zostały kupione od właścicieli przebywających poza granicami kraju, a następnie sprzedane.
Udziały do realności przyulicy (...)zostały nabyte od współwłaścicieli.
Co do nieruchomości przyulicy (...), kupno w żaden sposób nie wiązało się z uprawnieniami lokatorów do zajmowanych przez nich mieszkań.
Prawa do nieruchomości przyul. (...)spółka uzyskała od osoby uprawnionej , będącej współwłaścicielem.
Z dalszej części ustaleń wynika , że spółka po uzyskaniu uprawnień właścicielskich do nieruchomości , podnosiła wynajmującym lokale czynsz ale jego stawka nigdy, poza jednym przypadkiem , nie była wyższa aniżeli 3% wartości odtworzeniowej.
Zdarzało się , że utrzymywała stawkę czynszowa powyżej tej wielkości , gdy taką wyższą, stosował już wcześniej poprzedni właściciel.
Spółka koncentruje swoje działania na zakupach nietypowych tj. właśnie udziałów w nieruchomościach. Rzadko kupuje pusty budynek / bez uprawnień wynikających ze stosunków najmu / Czasem zdarza się, że odprzedawane są udziały w nieruchomościach, w których mieszkają lokatorzy.
Inicjowała incydentalnie postępowania eksmisyjne ale zawsze remontowała mieszkania lokatorom, co do których ją orzekano, po to , aby szybciej opuścili zajmowane dotychczas mieszkania. Zapewniano również koszt transportu i zakup mebli.
(...)bardzo często osiągała porozumienie z pozostałymi współwłaścicielami kamienic i dochodziło do zgodnego zniesienia współwłasności.
WobecP. C. (1)nie toczyło się nigdy żadne postępowanie co do nękania bądź naruszania dóbr osobistych lokatorów.
Z dalszej części ustaleń wynika , że spółka zawierała zM. T. (1)umowy przedwstępne dotyczące kilku nieruchomości, w których zobowiązywał się on do uregulowania ich stanu prawnego , m. in. poprzez przeprowadzenie postępowań spadkowych.
Współpraca ta miała miejsce 10 lat temu. Do jej zerwania przez(...)doszło w następstwie wątpliwości co do uczciwości kontrahenta.
AniU. P.aniP. C. (1)nie znali się zS. L..P. C. (1)nie znaM. K.,A. B., aniM. J..
Natomiast bardzo dobrze jest mu znanyW. P.. Obaj są wspólnikami współce (...).
Stowarzyszenie (...)wK.powstało na początku 2017 roku. Przedmiotem jego zainteresowania stał się proces szeroko rozumianej reprywatyzacji nieruchomości na terenie miastaK..
Wśród zawiadomień składanych przez stronę pozwaną do Prokuratury nie było żadnego , którego podstawą faktyczną byłyby okoliczności dotyczące zakupów praw do nieruchomości przez spółkę powoda i jego żony.
Stowarzyszenie prowadzi również pogotowie lokatorskie, udzielając lokatorom bezpłatnych porad prawnych. Do Stowarzyszenia zgłosili się m.in. lokatorzy z nieruchomości przyulicy (...), ze(...), z(...), udziały w których kupiłaspółka (...)„ W przypadku nieruchomości przyul. (...)zgłosił się młody mężczyzna z ojcem i mówił o swoich wątpliwościach co do sposobu tego nabycia.
Uważał, że jest nękany przez zarządczynię nieruchomości. Stowarzyszenie nie weryfikowało tych informacji
Lokatorzy ze(...)skarżyli się na uciążliwy remont, natomiast lokatorzy ze(...)mieli wątpliwości co do sposobu nabycia.
Strona pozwana nie znalazła w dokumentach czy informacjach, które uzyskała potwierdzenia dotyczącego nieprawidłowości w nabywaniu nieruchomości przezP. C. (1)działającego osobiście bądź w ramach „(...)„
Z dalszych ustaleń Sądu I instancji wynika , iż celem publikacji „(...)Mapy reprywatyzacji” było doprowadzenie do uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej, która wykluczałaby zwrot kamienic z lokalami zajmowanymi przez lokatorów .
Stowarzyszenie samo decydowało o tym, kto w ich ocenie powinien znaleźć się na mapie. Uznało, że na skutek działalnościP. C. (1)dochodziło do krzywdy po stronie lokatorów, a ponadto traciła na tym[ majątkowo ] Gmina. Stowarzyszenie nie skontaktowało się z powodem w czasie , kiedy przygotowywało te publikację.
W dniu 16 kwietnia 2018 roku opublikowało na stronie internetowej pod domeną(...)interaktywną infografiką z(...)mapą reprywatyzacji, zawierającą imię i nazwiskoP. C. (1)w siatce powiązań osób, które w ocenie stowarzyszenia, były zamieszane w aferę reprywatyzacyjną wK..
Pod mapą znajdowała się adnotacja: „Niniejsza mapa wskazuje wybrane powiązania o charakterze biznesowym, rodzinnym lub innym łączące niektóre osoby uczestniczące w szeroko pojętym procesie reprywatyzacji, jakie zdołaliśmy ustalić i które w naszej opinii są istotne dla całościowego spojrzenia na proces reprywatyzacji i wymagają ujawnienia w interesie publicznym.
Mapa została utworzona na podstawie materiałów prasowych, informacji zawartych w Krajowym Rejestrze Sądowym, a także w oparciu o inne ogólnodostępne źródła. Jej celem nie jest twierdzenie, że wszystkie osoby uwidocznione na mapie działają wspólnie lub w porozumieniu, jak również przesądzanie o czyjejkolwiek osobistej winie lub odpowiedzialności prawnej”.
Fakt zamieszczenia tej infografiki został odnotowany został przez wszystkie ważniejsze lokalne media, a sprawa nagłośniona została w sposób umożliwiający każdemu członkowi lokalnej społeczności zapoznanie się z opisaną tzw. siatką powiązań.
Informacja o ”mapie” została również opublikowana na profiluF.. stowarzyszenia Pod postem z linkiem do tego materiału wskazanej mapy znalazł się m. in. komentarz o następującej treści:
„Ja 7 lat temu walczyłem o PRAWDĘ w sprawie przejęcia dwóch kamienic zul. (...), które moim zdaniem zostały przejęte przez niewłaściwych spadkobierców, co wykazywałem w zawiadomieniach do prokuratury. Niestety w tamtym okresie nie było dobrej "koniunktury" na walkę przed(...)sądami, gdzie cały czas słyszałem, po kolejnych odwołaniach, że wszystko jest ok, a w ogóle to nie jestem stroną w sprawie. W końcu dałem sobie spokój ... Do sprawy wróciłem w zeszłym roku, niejako sprawdzając "dobrą zmianę" i po pismach jakie otrzymuje okazało się, że Prokuratura wK.bada sprawę. Zobaczymy z jakim efektem ...
Przeglądając Waszą mapę natknąłem się na wątekspółki (...), która pojawia się również ws. wymienionych powyżej kamienic. Otóż, jeszcze przed zakończeniem postępowania o przejęcie spadku w postaci 2 kamienic przez domniemanych krewnych rodzinyH., reprezentowanych przez mec.A. M., dnia 06.06. 2011 r.T. S.odkupił 11/12 udziałów odH.. Następnie część (2/12) odsprzedał właśniespółce (...). Po jakimś czasie te udziały odkupiła chyba żonaT. S.. Nie wiem jeszcze jak to się może przydać, ale z całą pewnością jakoś potwierdza cały smród wokół tej sprawy”.
Sąd I instancji ustalił również , że po publikacji strony pozwanej ,P. C. (1)spotkał się z wieloma krytycznymi uwagami kierowanymi pod jego adresem. Był posądzany o nielegalne działania w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, co przyniosło negatywne następstwa tak do jego działalności zawodowej jak i w jego życiu prywatnym.
Ludzie odczytali przedstawioną” mapę” w ten sposób, że uznali powoda i jego żonę za osoby postępujące nielegalnie i nieetycznie.
Każdy potencjalny klient spółki , w ramach której prowadza działalność gospodarczą, ma od tego czasu wątpliwości co do jej rzetelności i stara się weryfikować jej wiarygodność na rynku nieruchomości.
Od daty publikacji(...)ma [ dotąd nie istniejące ] trudności w osiąganiu porozumień co do warunków znoszenia współwłasności nieruchomości. Doszło do utraty wiarygodności kupieckiej tego podmiotu i spadku obrotów.
W chwili, gdy zamierza dokonać zakupu udziałów w kolejnych nieruchomościach, to kontrahenci sprawdzają informacje nadal dostępne w internecie , a osoby reprezentujące spółkę muszą wyjaśniać całą sytuację związaną z danymi wskazanymi w ramach „ mapy „ .
W ten sposób , od czasu jej pojawienia się , spółka utraciła w ten sposób ośmiu potencjalnych kontrahentów. Po publikacji, dane księgowe na dzień 31 października 2018r., ujawniły 5-krotne zmniejszenie obrotów. Przed nią, z każdym rokiem bardzo znacznie powiększały się . Nawet w 2008 roku , w sektorze nieruchomości zabytkowych , na którym spółka operuje , nie było kryzysu.
Pismem z dnia 20 kwietnia 2018 roku, powód wezwałStowarzyszenie (...)do zaprzestania naruszania dóbr osobistychP. C. (1), usunięcia skutków naruszeń i zapłaty na wskazany cel społeczny. Powyższe pismo odebrane zostało przez adresata w dniu 27 kwietnia 2018 r. Okazało się nieskuteczne.
W ramach oceny prawnej zgłoszonych roszczeń , uznając je za usprawiedliwione w zakresie udzielenia ochrony dobrom osobistym powoda w całości , a w odniesieniu do żądania nałożenia obowiązku spełnienia przez naruszyciela świadczenia na cel społeczny , w części , Sąd Okręgowy stanął na stanowisku , że opisane działanie strony pozwanej stanowi dostateczną podstawę do przypisana mu odpowiedzialności za to naruszenie.
Przy tym niezasadnym jest stanowisko stowarzyszenia , zgodnie z którym nie miało cech bezprawności jako podjęte w usprawiedliwionym interesie społecznym / publicznym/.
Odwołując się na wstępie do generaliów, dotyczących przesłanek normatywnych, od spełnienia których uzależnione jest udzielenie ochrony dóbr osobistych , oraz tego , w jaki sposób / na tle przywołanych przez Sąd judykatów Sądu Najwyższego / pozwany może podjąć obronę przed takim żądaniem , odnosząc się do realiów fatycznych rozstrzyganej sprawy , wskazał , że po opublikowaniu przez stowarzyszenie na stronie internetowej interaktywnej infografiki z „(...)mapą reprywatyzacji” ,P. C. (1)spotkał się z wieloma krytycznymi uwagami kierowanymi pod jego adresem. Był posądzany o nielegalne działania w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, co bardzo negatywnie odbiło się na jego prywatnym i zawodowym funkcjonowaniu.
Fakty, w jakich osadzona została publikacja strony pozwanej , rodziły jednoznaczne skojarzenia z nielegalnymi działaniami reprywatyzacyjnymi i łamiącym prawo „układem” biznesowo-politycznym.
Stąd wynikała jednoznaczna sugestia , że powód prowadzi działalność gospodarczą na rynku obrotu nieruchomościami wK.w sposób nieuczciwy i nieetyczny oraz że działa w niedookreślonym układzie z urzędnikami, politykami a nawet z przestępcami.
Taka treść „ mapy „ dyskredytowała go w oczach opinii publicznej.
Sąd Okręgowy zaznaczył , że publikacja została osadzona w ramach pewnego kontekstu interpretacyjnego, którego tło stanowią wpisy umieszczone na portalu społecznościowymStowarzyszenia (...)oraz stronie internetowej, jednoznacznie ten zły odbiór powoda, w świadomości społecznej adresatów publikacji , potwierdzając.
Ocenił też , że z racji charakteru prowadzonej działalności w(...) spółki (...)należy uznać powoda za osobę publiczną.
Nabywanie nieruchomości od Gminy Miejskiej(...)oraz ich lokalizacja (usytuowanie) oraz wzajemne relacje przedstawicieli władzy samorządowej i nowych właścicieli budziły i budzą kontrowersje, obawy i zainteresowanie lokalnej społeczności.
Jakkolwiek , w tych warunkach , powód powinien był liczyć się z takim[ krytycznym ] zainteresowaniem, w odniesieniu co do sposobu swojego postępowania w ramach swojej aktywności zawodowej a tym samym szerszymi niż przecięte , granicami dopuszczalnej jego krytyki, tym nie mniej doszło do naruszenia treścią tej publikacji jego dóbr osobistych a publikacja wykroczyła poza te granice.
Jednocześnie jednak uznał , żeP. C. (1)jedynie w(...) spółki (...)zawierał transakcje dotyczące mienia gminnego, a jego aktywność zawodowa nie ma charakteru ściśle publicznego .
Wykluczając zasadność tak właśnie motywowanej obrony procesowej pozwanego stowarzyszenia , Sąd Okręgowy argumentował , iż podziela poglądy prezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że prawo obywateli do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym, w tym monitorowania działania organów władzy rządowej czy samorządowej, nie może być kwestionowane.
Krytyka ta ma jednak pewne granice, którymi są inne, równie ważne i chronione dobra.
Może być dobitna ale tylko wtedy, gdy jest rzeczowa i podjęta w celu ochrony społecznie uzasadnionego interesu.
Nie sposób mówić o ochronie prawa do krytyki, gdy proporcje nie zostały zachowane.
O takim ich niedochowaniu można , jego zdaniem , mówić w rozstrzyganej sprawie.
Stowarzyszenie nie dowiodło , że działalnośćP. C. (1)w jakikolwiek sposób wiązała się z nieprawidłowościami w obrocie nieruchomościami na terenieK., w tym na etapie odnajdywania spadkobierców, ich legitymacji, sprzedaży części ułamkowych udziałów w nieruchomościach, ustanawianiu kuratorów dla osób nieznanych z miejsca pobytu czy też zarządzaniu przez nich nieruchomościami w imieniu kurandów.
Wyniki postępowania dowodowego pozwoliły Sądowi I instancji na sformułowanie wniosku zgodnie z którym publikacja nie chroniła istotnego interesu społecznego /publicznego./ Naruszyciel nie wykazał podczas jego przebiegu , że zamieszczone w ramach „ mapy „ i materiałów , które były z nią związane informacje na temat sposobu zawodowego działania powoda, były prawdziwe , a nadto pozyskiwane w sposób rzetelny.
Wskazał , że także prezes stowarzyszenia przyznał, że w żadnych dokumentach czy informacjach nie znalazło potwierdzenia dotyczącego nieprawidłowości w nabywaniu nieruchomości przezP. C. (1), działającego osobiście bądź w ramach spółki. Nie było też podstawy dowodowej aby przypisać mu nieetyczne zachowania wobec lokatorów kamienic, do których(...)nabywała prawa właścicielskie.
Wobec tego działanie stowarzyszenia , po części mając charakter tendencyjnego, obejmującego rozprzestrzenianie pogłosek, niepotwierdzonych domysłów i nagłaśnianie i skierowanie ich konkretnie przeciwko przedsiębiorcy identyfikowanemu imienia i nazwiska, działającemu całkowicie legalnie w granicach obowiązujących przepisów prawa , tym bardziej wyklucza możliwość uznania go za mieszczące się w granicach legalizmu.
Sąd podniósł w tym kontekście również , że wnioski o charakterze ocennym , dotycząc zindywidualizowanych osób powinny być formułowane powściągliwie, mając i dostateczne oparcie w faktach. Takiej podstawy , w odniesieniu do powoda , pozwane stowarzyszenie nie miało.
Stąd żądania ochronne w ramach roszczenia o charakterze niemajątkowym , służące odwróceniu skutków dokonanych naruszeń , Sąd I instancji uznał za w całości usprawiedliwione.
Rozważając zasadność zgłoszonego przezP. C. (1)roszczenia majątkowego , ocenił je jako uzasadnione co do zasady.
Weryfikując jego wysokość stwierdził , , iż swoją, przede wszystkim represyjną funkcję, w świetle okoliczności ustalonych w sprawie, opisujących rodzaj naruszonych dóbr , intensywność ich następstw dla pokrzywdzonego , zrealizuje w sposób wystarczający suma 15 000 złotych.
Żądnie zasądzenia kwoty wyższej, jako w tych okolicznościach nadmierne, uznał za nieuzasadnione.
Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach procesu była normaart. 100 kpc, w ramach zastosowania której, Sąd I instancji dokonał ich wzajemnego rozdzielenia pomiedzy stronami.
Apelację od tego orzeczenia złożyła strona pozwana i zaskarżając je w całości, domagała się w pierwszej kolejności, wydania przez Sąd Apelacyjny wyroku kasatoryjnego i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Jako wniosek ewentualny sformułowała żądanie zmiany kwestionowanego rozstrzygnięcia , oddalenia powództwa w całości oraz obciążenia powoda kosztami procesu i postępowania apelacyjnego.
Środek odwoławczy został oparty na następujących zarzutach :
- naruszenia prawa procesowego , w sposób mający dla treści kontrolowanego instancyjnie wyroku istotne znaczenie , a to :
a/ 236kpcw zw. zart. 227 kpc, wobec pozostawienia przez Sąd niższej instancji bez rozpoznania wniosku stowarzyszenia o przeprowadzenie dowodu z dokumentu listy nieruchomości przekazanych przez Gminę MiastaK.w zarząd spółki(...)lub jej wspólników albo też podmiotów sprawujących go w ich imieniu.
Nieprawidłowość ta , jak podawała strona skarżąca, w sposób nieuzasadniony zubożyło materiał dowodowy stanowiący podstawę dla ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy ,
b/art. 233 §1 kpc, jako następstwa nieprawidłowej, wybiórczej oceny zgormadzonych dowodów , a w szczególności relacji powoda oraz przesłuchanej w charakterze świadka jego żonyU. P., w odniesieniu do tego jakie były skutki opublikowania „ mapy „ dla sytuacji osobistej i zawodowejP. C. (1)oraz w zakresie tego , że w sposobie działania tak powoda jak ispółki (...)w ramach czynności związanych z nabywaniem udziałów w nieruchomościach na terenieK.nie można stwierdzić żadnych nieprawidłowości. Podnoszonej wady apelujące stowarzyszenie upatrywało także w tym , że Sąd obdarzył relacje tych osób wiarygodnością w warunkach , gdy zdaniem skarżącego , są one wewnętrznie sprzeczne i niespójne oraz niekompletne.
Widział ją także w niezasadnym uznaniu przez , że powodowi nie można zarzucić udziału w „ układzie reprywatyzacyjnym „ mimo , przedsiębrał, na przestrzeni lat , czynności związane z transakcjami na rynku nieruchomości wK., których dotyczył tzw. problem reprywatyzacji.
Zdaniem stowarzyszenia w publikacji mającej być źródłem zarzucanego naruszenia dóbr osobistych nie podnosiło wobec oponenta procesowego udziału w tym układzie ale rzeczowo i w sposób zgodny z prawdą opisało jego udział businessie reprywatyzacyjnym.
Apelujący nie zgadzał się także w ramach opisywanego zarzutu , ze sposobem oceny przez Sąd Okręgowy zeznań prezesa stowarzyszeniaT. L.w ramach której nie uwzględnił , że treść publikacji opiera się jedynie na odpowiadających rzeczywistości danym z dostępnych powszechnie źródeł informacji , w tym o charakterze urzędowym , a jej celem było nie - jak uznał Sąd uzyskanie medialnego rozgłosu - ale działanie w interesie publicznym , zgodnie z celami , które stowarzyszenie założyło realizować.
Podnoszona nieprawidłowość miała polegać również i na niedostatecznej wnikliwości oceny , czego przejawem było nie skonfrontowanie przez Sąd relacji małżonków - wspólników spółki z „(...)„ z całością treści publikacji. Taka konfrontacja powinna była doprowadzić do innej oceny relacji tych osób oraz wniosku , żeP. C. (1)nie został w ramach „ mapy „ powiązany z żadną z osób , która byłaby skazana prawomocnym wyrokiem sądowym.
- naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię :
a/art. 24 §1 kcw następstwie tego , iż :
Sąd I instancji uznał , że w okolicznościach faktycznych ustalonych w rozstrzyganej sprawie, można zasadnie mówić o naruszeniu dóbr osobistych powoda mimo , że uznał go za osobę publiczną , co takie naruszenie , zdaniem skarżącego, wykluczyło,
Nieprawidłowość ta wynikała także stąd , iż Sąd nie wskazał , który fragment tekstu opublikowanego w ramach „ mapy „ doprowadził do przyjętych naruszeń ani też nie sprecyzował jak przyjęty przezeń „ kontekst wypowiedzi strony pozwanej „ mógł wpłynąć na efekt negatywnego wydźwięku publikacji , który zdecydował o tych naruszeniach.
Zdaniem apelującego, zarzucana wada stanowiska Sądu polegała także na tym , że pomimo istnienia ku temu dostatecznych podstaw faktycznych , mnie przyjął ,iż zarzucane przez P.C. (1)działanie stowarzyszenia nie było legalne jako podjęte dla ochrony usprawiedliwionego interesu publicznego, będąc przejawem uzasadnionej i dopuszczalnej krytyki,
b/art. 24 §1zd trzecie w zw. zart. 448 kcwobec uznania , że suma świadczenia pieniężnego zasądzonego w zaskarżonym wyroku na cel społeczny, jest adekwatna do intensywności naruszenia dóbr powoda oraz dostatecznie uwzględnia cele działania stowarzyszenia oraz jego aktualna sytuację finansową.
Zdaniem skarżącego Sąd Okręgowy w tym zakresie nie poczynił żadnych ustaleń , a zasądzona kwota jest w sposób oczywisty zawyżona w istocie nie realizując funkcji , którą przypisał takiemu świadczeniu ustawodawca.
- naruszenia prawa materialnego poprzez nieprawidłowe zastosowanieart.24 §1 zd. 2 kcw następstwie którego doszło do nałożenia na stronę pozwaną na skarżącego obowiązku publikacji oświadczenia, , którego treść jest wewnętrznie sprzeczna, a przy tym przekraczająca niezbędne granice ochrony udzielonej dobrom osobistym powoda. .
Skarżące stowarzyszenie domagało się również przeprowadzenia w postępowaniu apelacyjnym dowodów z dokumentów wskazanych w treści apelacji w tym tych , które w formie załącznika , przedłożyło wraz ze środkiem odwoławczym.
Odpowiadając na apelację powód domagał się jej oddalenia jakom pozbawionej usprawiedliwionych podstaw oraz obciążenia strony przeciwnej kosztami postępowania apelacyjnego.
Rozpoznając apelację , Sąd Apelacyjny rozważył :
Środek odwoławczy jest uzasadniony w części , prowadząc do zmiany objętego nim rozstrzygnięcia Sądu I instancji , w sposób wskazany w punkcie 1 a/ i b/ wyroku Sądu Apelacyjnego. W pozostałym zakresie , jako nieusprawiedliwiony, podlega on oddaleniu.
Nie ma racji strona pozwana , podnosząc zarzuty naruszenia prawa procesowego.  Zarzut tego rodzaju jest uzasadniony jedynie wówczas , gdy spełnione zostaną równocześnie dwa warunki.
Strona odwołująca się do niego wykaże , że rzeczywiście sposób postępowania Sądu naruszał indywidualnie oznaczoną normę [ normy ] formalne. Jednocześnie nieprawidłowości te prowadziły do następstw , które miały istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia. Nieco inaczej kwestię tę ujmując zarzut procesowy jest usprawiedliwiony jedynie wówczas, jeżeli zostanie dowiedzione , że gdyby nie potwierdzone błędy proceduralne Sądu niższej instancji , orzeczenie kończące spór stron miałoby inną treść.
Uwzględniając te generalia , jako nietrafny należy uznać zarzut naruszeniaart. 236 kpcw zw. zart 227 kpc.
Po pierwsze , odwołując się do treści normy , która zdaniem stowarzyszenia miałaby zostać naruszona , stwierdzić należy , że taki skutek nie mógł nastąpić w sposób przez nie opisany w motywach zarzutu.
Przepisart. 236 kpcdotyczy bowiem tylko treści , której powinna odpowiadać decyzja procesowa Sądu o dopuszczeniu konkretnego dowodu , w tym ewentualnie także miejsca i czasu jego przeprowadzenia.
Brak decyzji procesowej w przymiocie przeprowadzenia dowodu , nawet przy powiązaniuart. 236 kpc- jak w weryfikowanym zarzucie - zart 227 kpc, nie mogło doprowadzić do naruszenia tej normy .
Po wtóre i przede wszystkim , w rozbudowanych redakcyjnie motywach apelacji, strona pozwana nie dowiodła związku zarzucanego braku decyzji procesowej w przymiocie zgłoszonego wniosku o przeprowadzenie dowodu z dokumentu obejmującego wykaz nieruchomości przekazanych w zarząd przez Gminę MiastaK.spółce (...), a ewentualnie również podmiotom z nią powiązanym z wynikiem sporu stron , związku o którym była mowa na wstępie.
Zawarte w uzasadnieniu w zarzutu stwierdzenie , że w tren sposób doszło do zubożenia materiału dowodowego na którym Sąd I instancji oparł ustalenia faktyczne jest zupełnie niewystarczające do tego, aby wskazaną współzależność przyczynowo - skutkową pomiędzy zarzucanym błędem Sądu , a wynikiem sporu, stwierdzić.
Nawet ustalenie , że zarząd taki rzeczywiście został przez Gminę przekazany podmiotom wskazywanym przez skarżącego , nie byłoby doniosłe dla potwierdzenia , że powód czy to osobiście czy też jako wspólnik spółek , w których ma udziały brał udział w procesie „ reprywatyzacji „ prowadzonym w sposób , który opisało w kwestionowanej publikacji pozwane stowarzyszenie.
Odparcie tego zarzutu , a w szczególności wskazany w ostatniej kolejności argument, decydowały również o tym , że Sąd Ii instancji, oddalił wnioski dowodowe zgłoszone przez stronę skarżącą w apelacji.
Nieuzasadnionym jest zarzut naruszeniaart. 233 §1 kpc, w następstwie przekroczenia granic swobodnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów i zastąpienia jej ocena dowolna z przyczyn , które strona skarżąca szczegółowo wskazała w jego motywach.
Skuteczne postawienie tego zarzutu wymaga od strony wykazania na czym , w odniesieniu do zindywidualizowanych dowodów polegała nieprawidłowość postępowania Sądu, w zakresie ich oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń.
W szczególności strona ma wykazać dlaczego obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń , nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i [lub ] zasadami logicznego rozumowania , czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia.
Nie oparcie stawianego zarzutu na tych zasadach , wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną , nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji.
/ por. w tej materii , wyrażające podobne stanowisko , powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005 , sygn. III CK 3/05 , obydwa powołane za zbiorem Lex/
Ponadto nie można tracić z pola widzenia również , że swobodna ocena dowodów stanowi jeden z podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję Sądu , który dowody bezpośrednio przeprowadza.
Ma to m. in. i takie następstwo , że nawet w sytuacji w której z treści dowodów można , w zakresie ustaleń , wyprowadzić równie logiczne , chociaż przeciwne do przyjętych przez Sąd I instancji wnioski , to zarzut naruszenia normyart. 233 §1 kpc, pomimo to , nie zostanie uznany za usprawiedliwiony.
Dopóty , dopóki ocena przeprowadzona przez Sąd ocena mieści się w granicach wyznaczonych przez tę normę procesową i nie doznały naruszenia wskazane tam jej kryteria , Sąd Odwoławczy obowiązany jest ocenę tę , a co za tym idzie także wnioski z niej wynikające dla ustalań faktycznych , aprobować .
To, w jaki sposób strona pozwana motywuje jego realizację , wyklucza uznanie go za uzasadniony.
W miejsce rzeczowej, opartej na wskazanych wyżej kryteriach , odniesionej do indywidualnie oznaczonych dowodów [ i opartych na wnioskach z tej oceny ustaleń faktycznych , które przez to miałyby być dotknięte sprzecznością z treścią materiału dowodowego ] , polemiki ze sposobem postępowania Sądu Okręgowego , stowarzyszenie ogranicza się do przeciwstawienia jej własnej ich wersji , jego zdaniem poprawnej.
Nieprawidłowość Sądu na której oparty jest ten oraz zarzut , zgodnie z argumentacja apelanta - sprawdza się ją się do tego ,że nie przyjął on wersji oceny [ oraz ustaleń ] preferowanej przez stronę pozwaną , w szczególności w odniesieniu do relacji powoda i oraz zeznań świadkaU. P..
Już tylko stwierdzenie takiego sposobu motywowania zarzutu wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony.
Zatem jedynie uzupełniająco należy wskazać , że element infografiki jaka była „(...)mapy reprywatyzacji „ stanowił interaktywny diagram / k. 16 akt / , mający obrazować wymienione tam - z imienia i nazwiska - osoby , które zostały połączone liniami z innymi , sugerując ich wzajemne powiazania [ nawet jeżeli poszczególne narysowane linie nie łączyły bezpośrednio nawzajem każdej z nich ] .
Wśród nich wymieniony został w ten sposóbP. C. (1), a zgodnie z legendą umieszczoną na „ mapie” kliknięcie w jego personalia umieszczone pod kołem stanowiącym element wnętrza tak zobrazowanych związków , ujawniało notkę biograficzną o nim.
Wynikało z niej wprost m. in. / k. 17 akt / , że w ramach spółki ”(...)” handluje udziałami w kamienicach w tym takimi jak ta przyul. (...)wK.. Dalsza część tekstu wskazywała , że udziały w tej kamienicy trafiły w ręce ludzi , którzy ze spadkobiercami nie mają nic wspólnego albowiem udziały w niej można było „ przejąć na słowo”.
Wynika z niego także , że pełnomocnik spółki wskazuje na błąd , który w obrocie nieruchomościami może się zdarzyć , a Prokuratura wszczęła śledztwo m in. w tej sprawie.
Z treści publikacji , które pojawiły się w związku w przygotowaniem i publikacją „mapy „ a które były powszechnie dostępne na stronach internetowych prowadzonych przez stronę pozwaną, prezes zarządu stowarzyszenia stwierdzał m. in , że w jej ramach „(...)mapy reprywatyzacji „ stowarzyszenie opisuje biznes reprywatyzacyjny w który zaangażowani są prawnicy , notariusze , biznesmeni, politycy i gangsterzy.
Opis ten zawiera też konkluzję prezesa ,że reprywatyzacja w obecnym kształcie to „bogacenie się na wielka skalę wąskiej grupy ludzi kosztem lokatorów i miasta „ / por. k. 34 akt / Zapewniał też , iż nie jest celem stowarzyszenia przesądzenie o niczyjej osobistej winie lub odpowiedzialności prawnej ani też tego , że wszystkie osoby spersonalizowane na diagramie o którym była mowa wyżej, działały wspólnie i w porozumieniu. W tym i w innych materiałach prasowych powstałych w związku z publikacją stowarzyszenia doszło do spersonalizowania przestępcy , który miał brać udział w procesie reprywatyzacji kamienic wK., a cytowany w jednej nichT. L.stwierdził , że podmioty zidentyfikowane w ramach „ mapy „ wyspecjalizowały się w przejmowaniu kamienic , które mogłyby należeć do gminy [Miejskiej(...)] / por k. 22 akt /.
Nie było przy tym pomiędzy stronami przedmiotem sporu , że na datę zamknięcia rozpraw przez Sądy obu instancji, postepowanie prokuratorskie nie potwierdziło sugerowanych w publikacji stowarzyszenia nieprawidłowości z punktu widzenia prawno - karnego, przy podejmowaniu czynności nabycia udziału w realności przyul. (...)przez spółkę powoda i jego żony. Z niekwestionowanej w apelacji części ustaleń wynikało ,. że strona pozwana , w ramach podjętej funkcji sygnalizacyjnej, nie była inicjatorką tego postępowania przygotowawczego.
Wskazane okoliczności , wynikające z treści dokumentów znajdujących się w aktach bądź pomiędzy stronami niesporne, dodatkowo przekonują o tym , że wbrew omówionemu zarzutowi dokonując oceny dowodów , Sąd I instancji nie wykroczył poza ramy oceny swobodnej.
Taki wniosek ma m. in. i to następstwo , że oparte na tej ocenie ustalenia faktyczne , jako poprawne z punktu widzenia zgodności z treścią materiału procesowego oraz dostateczne dla wydania rozstrzygnięcia o roszeniach powoda , Sąd II instancji przyjmuje za własne .
Jedynie dodatkowo wskazać w tym miejscu należy , że kwalifikacja przez Sąd I instancji powoda jako osoby publicznej , została przezeń dokonana w ramach oceny prawnej roszczeń przez niego zgłoszonych.
Strona pozwana podważa ją także w ramach motywów wspierających zarzuty materialne , równocześnie nie formułując zarzutu sprzeczności ustaleń faktycznych z treścią zebranego materiału dowodowego , którego konsekwencją miałaby być ta kwalifikacja. Dlatego Sąd II instancji odniesie się do tego zagadnienia przy weryfikacji zarzutów materialnych.
Przechodzić do niej , w pierwszej kolejności zauważyć należy , że pierwsze dwa z nich zostały przez skarżące stowarzyszenie wadliwie skonstruowane.
W warunkach , gdy [ jak wynika z motywów apelacji ] strona pozwana budując argumentację dla potwierdzenia ich realizacji, odwołuje się do okoliczności faktycznych ustalonych w rozstrzyganej sprawie .
W takiej sytuacji można mówić jedynie o zarzucie wady zastosowania przepisu materialnego [ błędu subsumpcji ] a nie błędu wykładni - rozumienia przez Sąd niższej instancji przesłanek relewantnej dla rozstrzygnięcia normy materialnej [ w ocenianej apelacjiart. 24 §1 oraz 24 § 1zd. trzecie w zw zart. 448 kc]
Może on bowiem zachodzić niezależnie od okoliczności faktycznych konkretnego sporu, a okoliczności te nie mogą stanowić bazy argumentacyjnej dla jego potwierdzenia.
W konsekwencji przyjąć należy , że w istocie strona pozwana stawia zarzuty materialne tylko w postaci niepoprawnego zastosowania przez Sąd Okręgowy przepisów , które powołuje.
Nie ma racji skarżący uznając , że powód nie dowiódł , że treść publikacji autorstwa stowarzyszenia nie stanowiła naruszenia jego dobra osobistego w postaci godności w obu aspektach tegoż, wewnętrznym / czci / i zewnętrznym dobrego imienia w relacjach społecznych w tym w szczególności związanych z wykonywaną od lat działalnością zawodową.
Z uwagi na jej charakter, w której zaufanie kontrahentów , a także konieczność zachowania nieposzlakowanej opinii w zakresie legalnego sposobu postępowania maja zupełnie zasadnicze znaczenie, decydując o powodzeniu tej działalności jako takiej.
Nie budzi też wątpliwości Sądu II instancji , że działaniem strony pozwanej naruszone zostało prawo do prywatnościP. C. (1). Przez publikację , która wywołała powszechne na terenieK.zainteresowanie, jego spersonifikowana w materiale stowarzyszenia osoba, stała się rozpoznawalna i to w negatywnym kontekście tego materiału jako całości . Powiązał go i zaliczył do grona osób , które na procesie” reprywatyzacji” kamienic wK., przeprowadzanej według nie do końca przejrzystych , jasnych , a możliwe że wypełniających znamiona przestępstw reguł, „ bogacą się na wielką skalę kosztem lokatorów i miasta „
Osoby te , do których według treści „(...)mapy reprywatyzacji „wyspecjalizowały się w przejmowaniu kamienic , które mogłyby należeć do gminy”
Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika , że wskazane naruszenia i opisane następstwa nie pozostawały jedynie w sferze subiektywnych odrzuć powoda i jego najbliższych w tym żony , z którą wspólnie prowadzi działalność gospodarczą w(...) spółki (...)ale należy je potwierdzić także wedle reguł składających się na ocenę obiektywnego , zewnętrznego obserwatora i zasad doświadczenia życiowego.
Wystarczy w tym zakresie przypomnieć , zacytowaną przez Sąd pierwszej instancji wypowiedź internauty, który jednoznacznie powiązał treść publikacji stowarzyszenia z działalnościąspółki (...)„. Wyrażone w tej wypowiedzi zainteresowanie zawierało w sobie elementy jednoznacznie negatywnej oceny sposobu w jaki spółka ta / zdaniem autora / prowadzi swoją działalność na rynku pośrednictwa w obrocie nieruchomościami na terenieK..
Gdy do tego dodać te konsekwencje tak w sferze prywatnej jak i zawodowej , które opisywali w swoich relacjach złożonych przed Sądem Okręgowym,U. P.iP. C. (1), kwalifikacja materiału opublikowanego przez stronę pozwaną jako naruszającego dobra osobiste powoda nie może budzić wątpliwości.
Zatem , ewentualna odmowa udzielenia ochrony restytucyjnej, postulowanej przez powoda , mogłaby mieć miejsce wówczas , gdyby fakty wykazane przez naruszyciela uzasadniałyby dostatecznie ocenę , że jego działanie , prowadzące do skutku naruszenia, nie było bezprawne.
Trzeba przy tym pamiętać , że do naruszenia dobra osobistego może dojść także na skutek działania zgodnego z prawem.
W takiej sytuacji uwzględnienie roszczenia ochronnego jest jednak wyłączone albowiem nie ma miejsca naruszenie prawa podmiotowego, które taką ochronę, środkami przewidzianymi przez porządek prawny zapewnia.
Wbrew stanowisku strony pozwanej, jej działanie w postaci przygotowania i doprowadzenia do publikacji „(...)mapy reprywatyzacji „ nie może zostać ocenione jako mieszczące się w granicach wykluczających jego bezprawność.
Zdaniem stowarzyszenia legalność jego działania , wynika stad , że :
a/ publikując ten materiał działało w interesie społecznym [ publicznym ] , podejmując zagadnienie , które budziło powszechne zainteresowanie mieszkańcówK.
b/ został on oparty tylko na informacjach prawdziwych , dostępnych w powszechnie dostępnych publikatorach ,
c/ stowarzyszenie zbierając dane do „(...)mapy reprywatyzacji” postępowało rzetelnie i skrupulatnie.
W świetle ustalonych w sprawie faktów, sposób w jaki doszło do przygotowania i opublikowania tego materiału a także jego treść i forma , którą przybrała sama „„mapa” , a także jej uzupełnienie , w formie relacji prasowych , w ramach których stowarzyszenie za pośrednictwem powoływanych w nich wypowiedzi prezesa, wskazywało na motywy podjęcia tego przedsięwzięcia, uzasadnia wniosek , że nie zdołało wykazać , że jego działanie nie było bezprawne.
W pierwszej kolejności wskazać należy , iż Sąd I instancji nie jest do końca konsekwentny, gdy w motywach wyroku , rozważając zagadnienie bezprawności , kwalifikujeP. C. (1)jako osobę publiczną.
Ta niekonsekwencja wynika stąd , że w tej samej części tych motywów , przymiot ten mu nadał , aby zaraz potem waloru tego mu odmówić.
Ta niespójność nie ma jednak, w ostatecznym wyniku, zaznaczenia dla oceny kontrolowanego instancyjnie orzeczenia.
Tym nie mniej należy jednoznacznie odpowiedzieć się za wnioskiem , że na podstawie faktów ustalonych w sprawie, brak jest podstaw aby powoda za taką osobę uznawać.
Pojęcie osób publicznych, w kontekście oceny bezprawności działania prowadzącego do naruszenia dobra osobistego w postaci czci i zachowania prywatności , należy wykładać wąsko , zaliczając do ich grona tylko takie , których działalność jest istotna z punktu widzenia interesu publicznego , realizowanego poprzez wykonywanie zadań wynikających z pełnionych przez nie , oficjalnych funkcji.
Zupełnie inną kategorią są osoby publicznie znane , rozpoznawane przez szersze grono odbiorców stykających się z efektami ich aktywności , z uwagi na swój zawód role społeczną lub dotychczasowe osiągniecia.
Z punktu widzenia granic dopuszczalnej , wykluczającej bezprawność, ingerencji w sferę prywatności , krytyki sposobu postępowania , prowadzącej do naruszenia dobra osobistego tylko ta pierwsza kategoria jest doniosła.
Zatem nie można uznać , ażebyP. C. (1)do tego grona osób przynależał. Zatem wykluczone jest aby dopuszczalnym było , z rozważanego punktu widzenia, poszerzenie granic oddziaływania na sferę jego prywatności przez podmiot trzeci , w sposób wprawdzie naruszający to dobro , który jednak nie będzie uznany za bezprawny, w porównaniu granicami dopuszczalnej krytyki , stosowanymi w sposób generalny w odniesieniu pozostałych osób fizycznych.
Informacje , które zostały zawarte w ocenianej publikacji, odnosiły się wprost do osoby powoda, a sposób i forma ich udostepnienia szerszemu gronu niezidentyfikowanych odbiorców, bo to do niej materiał by adresowany, poprzez system łatwo dostępny linków wręcz ułatwiał jego identyfikację , tak w odniesieniu do personaliów jak i tego, jaką dziedziną aktywności zawodowej zajmuje się.
Informacje dotycząceP. C. (1)miały charakter opisowy poprzez odwołanie się do okoliczności faktycznych jak i przybierały postać wypowiedzi oceniających / wartościujących/ .
W odniesieniu do tych pierwszych , w warunkach gdyby miały stanowi źródło naruszenia czci powoda oraz jego prywatności, bezprawność wyłączyć by mogło wykazanie , że były informacjami prawdziwymi.
Stowarzyszenie nie zdołało tej ich cechy udowodnić .
Jakkolwiek wskazywało , że opierało swoja publikację na powszechnie dostępnych źródłach , tym nie mniej ich dobór , połączony z przyjętym układem i formą graficzną ich przedstawienia/ personalnie identyfikowane koła wraz z liniami dającymi przeciętnemu odbiorcy podstawę do usprawiedliwionego wyobrażenia o wzajemnych powiazaniach pomiędzy wskazanymi w grafice osobami, przy równoczesnym wrażeniu intensywności tych powiązań / połączeń / , niósł ze sobą przekaz funkcjonowania wzajemnego „ układu” współzależności pomiędzy tymi osobami . Wśród nich , na jednym z bardziej eksponowanych miejsc/ także z uwagi na przyjęty wymiar koła przy jego nazwisku / znalazł sięP. C. (1).
Materiał ten , w przyjętej formie , wywoływał jednoznaczne i negatywne dla oceny osoby powoda skojarzenia. O tym , że tak właśnie było świadczy odbiór publikacji u adresatów. O przykładzie tego odbioru była już wyżej mowa.
Ustalenia dokonane w sprawie przekonują też dostatecznie o tym , iż wskazywane w ramach „ mapy” powiązania powoda , jak chociażby zS.L.nie miały miejsca a te zM. T. (2)w dacie jej publikacji i rozpowszechnienia już nie istniały [ wcześniej zachowując wyłącznie zawodowy charakter , pozostając w związku z planowanymi transakcjami nabycia udziałów w nieruchomościach przezspółkę (...), a nie takich , w których personalnie- prywatnie -miałby być zaangażowany powód ].
Dodatkowo należy wskazać , że w tym materiał , tylko jedna informacja okazała się w części prawdziwą a mianowicie , żespółka (...)„ nabywała udział od osoby , która okazała się nie być uprawnioną do jego zbycia.
Ale już zawarte w tej samej informacji stwierdzenia , że „ można kamienicę przejąć na słowo „ nie odpowiada rzeczywistości . Dokonane w ten sposób wprost , powiązanie powoda z tak opisaną transakcją postawiło go niewątpliwie w negatywnym świetle , jako uczestniczącego w tego rodzaju , nie do końca jasnych , rzetelnych , czynnościach z udziałem nieuprawnionych osób.
Wbrew deklaracjom strony pozwanej, nie można też , w sposób usprawiedliwiony mówić , że podejmując się przygotowania, a następnie decydując się na rozpowszechnienie publikacji postępowała w sposób rzetelny i skrupulatny.
Po pierwsze dlatego , że właśnie , niedochowana przez stowarzyszenie, rzetelność nakazywała wychwycenie różnic pomiędzy sytuacją prawna nieruchomości wW., objętych działaniem tzw. dekretu Bieruta i realności wK., których ten akt , o charakterze nacjonalizacyjnym, nie dotyczył.
Stad też przenoszenie wniosków [ chociażby w zakresie nazewnictwa] z procesu przywracania tytułów do nieruchomości(...)poprzednim właścicielom, w grunt(...)było całkowicie dowolne , świadcząc o braku tej cechy, przy równoczesnej chęci zatrzymania na publikacji społecznej uwagi za pomocą skojarzeń co najmniej nie mających dostatecznych podstaw w realiach.
O braku rzetelności świadczy też to , że przygotowując materiał, stowarzyszenie nie zabiegało o wypowiedź na temat faktów mających wynikać z zebranych materiałów powoda , co więcej nawet o swoich planach publikacyjnychP. C. (1)nie poinformowało.
Ten z góry powzięty zamiar nieinformowania, potwierdził na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik stowarzyszenia wskazując , że w ten sposób zniweczony zostałby efekt „„zaskoczenia „ publikacją . / por. zapis dźwiękowy rozprawy apelacyjnej z dnia 11 grudnia 2020 k. 328 akt/.
Dane w niej zawarte to w części , również wypowiedzi oceniające.
W odniesieniu do nich przyjmuje się , że co do zasady nawet ostra , , zjadliwa krytyka wyrażana za ich pośrednictwem , w warunkach , gdy prowadzi do naruszenia sfery dób osobistych ocenianego, jest dopuszczalna , wyłączając bezprawność takiego działania. Ale pod warunkiem , że jest rzetelna czyli ma dostateczną podstawę w okolicznościach na których się opiera.
Innymi słowy, ma swoją „ dostateczną podstawę faktyczną. „ Ponadto jest podjęta w dającym się usprawiedliwić, szerszym interesie .
Na realizację tego interesu przygotowaną publikacją strona pozwana także powoływała , co miało wyłączyć kwalifikację jej działania jako bezprawnego.
Stanowisko to nie jest uzasadnione dlatego , że oceny wyrażone w ramach materiałów powstałych pod ogólnym tytułem „(...)mapa reprywatyzacji „ nie mają w odniesieniu do osobyP. C. (1)swojej „ dostatecznej podstawy faktycznej „
Jak wynika z dokonanych ustaleń stanowią one krzywdzące dla niego uogólnienia w zupełności oderwane od faktów , w świetle których przynależy do wąskiego grona osób , które ogromnie się bogacą kosztem lokatorów i miasta , a wyspecjalizowały się w przejmowaniu kamienic , które mogłyby należeć do gminy .
Z ustaleń tych wynika także jak negatywnie dla reputacji zawodowej powoda, wymagającej przecież zaufania innych w zakresie rzetelności oraz postępowania w graniach na podstawie obozujących przepisów prawa, oddziałały te oceny.
Wobec braku jakiejkolwiek, a nie tylko dostatecznej podstawy dla takich ocen niewystarczającym dla potwierdzenia braku bezprawności postepowania stowarzyszenia jest odwołane się przezeń do celu realizacji którego miała służyć publikacja.
Deklarowanym celem był usprawiedliwiony interes społeczny. Cel ten strona skarżąca utożsamia jednak w ocenie Sądu II instancji jedynie z zainteresowaniem społecznym jakie dotyczy szeroko rozumianej reprywatyzacji oraz potrzebą jej prawnego uregulowania.
Zdaniem Sądu tylko rzetelnie i w zgodzie z faktami przygotowany materiał może takiemu , szerszemu interesowi rzeczywiście odpowiadać .
Oceniana publikacja kryterium tego , z przyczyn wskazanych wyżej , nie spełniała .
Tym samym niezasadny jest pierwszy / biorąc pod rozwagę przyjętą w apelacji kolejność / z zarzutów materialnych.
Odeprzeć należy jako niezasadny , także trzeci z nich, w ramach którego apelujący zarzuca wewnętrzną sprzeczność treści oświadczenia stanowiącego środek restytucyjny jak również nieadekwatność / nadmiar / w ten sposób udzielonej ochrony, wobec skali stwierdzonych naruszeń.
To, w jaki sposób strona pozwana motywuje ten zarzut / por k. 284 akt , str. 27 apelacji/ czyni go niezasadnym.
Naruszenie to bowiem jest bowiem przez apelanta łączone z oceną , że do naruszeń dóbr powoda nie doszło jak i z tym , że w kwestionowanym materiale nie wiązanoP. C. (1)ani z „ układem „ ani „nieuczciwym postpowaniem „.
W ocenie Sądu II instancji naruszenia miały miejsce , a było następstwem właśnie przypisywania powodowi nieuczciwości w aktywności zawodowej oraz członkostwa w układzie bogacącego się grona ludzi z dającą się odczytać sugestią , że taki efekt przynosi nieuczciwe postępowanie.
Podzielić należy natomiast w części zarzut niepoprawnego zastosowania przez Sąd I instancjiart.24 §1 zd 3w zw. zart. 448 kc.
Kwota świadczenia na cel społeczny , dla którego podstawą jest normaart. 448kc, chociaż okoliczności ustalone w postępowaniu potwierdziły istnienie podstaw do obciążenia nim stowarzyszenia, przyznana przez Sąd I instancji jest nadmierna , a przez to nie ma cech kwoty odpowiedniej w rozumieniu tego przepisu.
Oczywistym jest , że świadczenie to musi wypełniać przypisaną mu przez ustawodawcę zasadniczą, wychowaczo – represyjną funkcję , tym nie mniej musi ona równocześnie pozostawać pochodną celu w jakim podjęte było działanie w swoich konsekwencjach prowadzące do naruszenia dobra osobistego , jaki rodzaj winy / natężenia złej woli / można mu przypisać jak i tego jaką korzyść o charakterze majątkowym odniósł ze swojego działania naruszyciel.
/ por. także w tej materii , wyrażające podobne stanowisko , powołane jedynie dla przykładu orzeczenie SA we Wrocławiu z dnia 28 marca 2012 , sygn. I ACa 162/12 , powołane za zbiorem Legalis/.
Gdy wziąć pod rozwagę , że jednak materiał opublikowany przez stowarzyszenie nie zmierzało do osiągniecia przez nie indywidualnej korzyści ale jednak realizację szerszego , ogólniejszego interesu o charakterze społecznym , tak jak rozumiała je strona pozwana oraz to , że nadmierna kwota świadczenia mogłaby zagrozić codziennemu funkcjonowaniu tego podmiotu z uwagi na skromne środki , którymi dysponuje / /potwierdzają to dane , które stowarzyszenie powołało dla uzasadnienia wniosku o zwolnienie od obowiązku pokrycia kosztów sądowych , związanych z wniesieniem apelacji /
Funkcjonowanie to jest społecznie użyteczne skoro jak wynika z ustaleń dokonanych w postepowaniu, prowadzi chociażby pogotowanie prawnicze dla lokatorów.
Wszystko to przywiodło Sąd II instancji do wniosku zgodnie z którym , w tych szczególnych okolicznościach , świadczenie „odpowiednie” to takie , które nie przekracza sumy kwoty 1000 złotych.
Dlatego , podzielając w części stawiany zarzut apelacyjny , Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok, w sposób wskazany punkach 1a/ i b/ sentencji orzeczenia, na podstawieart. 386 §1 kpc.
Przy tym ograniczenie rozmiaru obowiązku zwrotu przez stronę skarżącą kosztów procesu, na rzecz powoda wynikało z ograniczenia wysokości świadczenia pieniężnego, w zakresie opłaty od tej części roszczenia majątkowego oraz wynagrodzenia pełnomocnika będącego adwokatem.
W pozostałej części , jako niezasadna , apelacja podlegała oddaleniu , na podstawieart. 385 kpcw zw. zart. 23 i 24 §1 oraz 448 kc.
O kosztach postępowania apelacyjnego , Sąd II instancji orzekł w oparciu oart. 98 §1 i 3 kpcw zw. zart. 108 §1 i 391 §1 kpci wynikającej niego dla wzajemnego rozliczenia stron z tego tytułu , zasady odpowiedzialności za wynik sprawy.
Kwota należna wygrywającemu powodowi od przerywającej strony pozwanej , została obliczona jako suma wynagrodzenia adwokackiego do którego ograniczyły się koszty poniesione na tym etapie sporu przezP. C. (1), od uwzględnionych roszczeń niemajątkowego oraz ostatecznie oznaczonego ilościowo roszczenia majątkowego.
Zostały one ustalone na podstawie §2 pkt 2 oraz §8 ust.1 pkt 2 w zw. z §10 ust 1 pkt 2 Rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 [DzU z 2015 poz. 1800].
SSA Regina Kurek SSA Grzegorz Krężołek SSA Jerzy Bess

```yaml
court_name: Sąd Apelacyjny w Krakowie
date: '2020-12-11'
department_name: I Wydział Cywilny
judges:
- Grzegorz Krężołek
- Regina Kurek
- Jerzy Bess
legal_bases:
- art. 108 §1 i 391 §1 kpc
- art. 23 i 24 §1 oraz 448 kc.
recorder: Katarzyna Mitan
signature: I ACa 897/19
```