You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II Ca 818/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 stycznia 2013r.

Sąd Okręgowy w Świdnicy, II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSO Grażyna Kobus
Sędziowie:SO Longina Góra
SO Alicja Chrzan
Protokolant: Agnieszka Ingram
po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2013r. w Świdnicy na rozprawie
sprawy z powództwa
P. S.

przeciwko
W. W. —. R.

ozapłatę
oraz z powództwa
W. W. —. R.

przeciwko
P. S.

o zapłatę
na skutek apelacjiP. S.

od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy
z dnia 4 czerwca 2012 r., sygn. akt I C 250/09

I

zmienia zaskarżony wyrok w pkt II i IV w ten sposób, że oddala powództwo powódki wzajemnejW. W. —. R., a koszty procesu między stronami wzajemnie znosi;

II
oddala dalej idącą apelację;

III

zasądza od powódki wzajemnejW. W. —. R.na rzecz pozwanego wzajemnegoP. S.

800 zł kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt II Ca 818/12

UZASADNIENIE

Wyrokiem częściowym z dnia 5 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowyw Świdnicy oddalił powództwo powoda – pozwanego wzajemnieP. S.o zapłatę 60.000 zł, zasądził od niego na rzecz pozwanej – powódki wzajemnejW. W. —. R.kwotę 18.200 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 28 lipca 2009 r. do dnia zapłaty i oddalił w dalszej części powództwo wzajemne dotyczące kwoty 19.200 zł. Na skutek apelacji powoda Sąd Okręgowy w Świdnicy wyrokiem z dnia 9 grudnia 2010 r. uchylił powyższe orzeczenie i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, uznając, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem przepisów postępowania . Zdaniem  Sądu Okręgowego, dokonane ustalenia faktyczne nie pozwalały  przyjąć, że któreś z roszczeń było bezsporne, skoro w ocenie Sądu pierwszej instancji nie  wynika, z jakiego tytułu powód przekazał pozwanej środki finansowe w kwocie 18 200 zł. Nie wynika również czy dochodzona przez powodaP. S.kwota istotnie stanowiła darowiznę (prezent) dla pozwanej.  Wbrew wywodom Sądu Rejonowego przywołane zeznania świadków nie były na tyle spójne i logiczne, by na ich podstawie przyjąć, że przelana przez powoda na  konto pozwanej kwota 60 000 zł stanowiła prezent, tym bardziej, że co innego  wynika z wpisanego tytułu przelewu.  Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił również tytułów dokonywanych przez powoda innych przelewów na rachunek pozwanej. Sąd Okręgowy wskazał, że w rozpoznawanej sprawie istnieją dwie grupy przeciwstawnych dowodów i  wobec tego o treści ustaleń faktycznych winno zdecydować przekonanie Sądu,  który ma prawo wyeliminować niektóre z nich poprzez uznanie, że pozbawione  są wiarygodności lub nieistotne. Musi jednak swoje stanowisko uzasadnić w sposób zgodny z intencjąart. 233§ 1 kpc. Tym wymaganiom nie odpowiadała ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji w pisemnym uzasadnieniu wyroku, była ona pobieżna i niepełna oraz wzajemnie sprzeczna.  Zarówno strony, jak i świadków Sąd Rejonowy przesłuchał lakonicznie i  na tej podstawie  bezkrytycznie  przyjął, że powód darował pozwanej kwotę 60 000 zł. Tak dokonana ocena kłóci się jednak, zdaniem Sądu Okręgowego, zarówno z doświadczeniem życiowym, jak i zeznaniami pozwanej- powódki wzajemnej co do tytułu otrzymywanych środków, gdy z jednej strony twierdzi ona, żeP. S.nie  był skory do pokrywania kosztów prezentów dla znajomych, wspólnych kolacji w  restauracji, a z drugiej, iż obdarowywał ją drogimi prezentami, w tym kwotą 60 000  zł. Przyjęte za podstawę takiej oceny zeznania świadków nie były również  ani spójne, ani wzajemnie się nie uzupełniały. W  ocenie Sądu Okręgowego, wskazane uchybienia spowodowały, że nie było podstaw do  wydania wyroku częściowego w sprawie, bowiem żadne z dochodzonych roszczeń nie zostało dostatecznie wyjaśnione. Powyższe względy skutkowały uchylenie wyroku,  bowiem Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy,a nadto postępowanie  dowodowe wymaga przeprowadzenia w całości (art. 386 § 4 kpc). Uchylając zaskarżone orzeczenie, Sąd Okręgowy wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w szczególności w pierwszej kolejności w drodze przesłuchania stron ustali, jaki stosunek łączył strony, czy i w jakim okresie pozostawały we wspólnym pożyciu, jakie były miedzy nimi ustalenia co do ponoszenia kosztów utrzymania, jaka była ich kondycja finansowa, czy łączyły je wspólne przedsięwzięcia biznesowe. Rzeczą  Sądu będzie również wyjaśnienie na podstawie zeznań stron z jakiego tytułu powód dokonał na rzecz pozwanej przelewu kwoty 18 200 zł, jak również  przeprowadzenie dowodów zaoferowanych przez strony na okoliczność ich wzajemnych roszczeń.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 4 czerwca 2012 r., wydanym po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Rejonowy w Świdnicy oddalił powództwo powoda – pozwanego wzajemnieP. S.o zapłatę 60.000 zł, zasądził od niego na rzecz pozwanej – powódki wzajemnejW. W. –. R.kwotę 18.200 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 28 lipca 2009 r. do dnia zapłaty i oddalił w dalszej części powództwo wzajemne oraz orzekł o kosztach procesu.

Sąd Rejonowy dokonał następujących ustaleń faktycznych:
PowódP. S.poznał pozwanąW. W. —. R.w 2006 r. Strony zaczęły się częściej spotykać, ich znajomość nabrała intymnego charakteru, przy czym strony nigdy ze sobą nie zamieszkały: powód mieszkał przyulicy (...)wŚ., zaś pozwana przyulicy (...). Strony spotykały się głównie u pozwanej, gdzie powód czasami nocował w czasie weekendów. Pozwana, w chwili poznania powoda, była rozwiedziona, wychowywała 12 letnią córkę. Od chwili poznania strony wyjeżdżały razem na wakacje, razem uczestniczyły w imprezach towarzyskich, razem też chodziły na bale, do kina, teatru, opery. Pozwana nie chciała, aby powód stale z nią zamieszkiwał, gdyż obawiała się reakcji swojego dziecka na wprowadzenie się do jej mieszkania nowego mężczyzny, bowiem dziecko pozwanej przeżyło rozwód pozwanej i rozstanie z ojcem. Z drugiej strony powód musiał opiekować się w tym czasie swoimi rodzicami, w tym chorym ojcem. Strony widywały się praktycznie codziennie, powód zawoził pozwaną do jej pracy, często też przywoził ją z pracy, bądź woził samochodem w celu załatwienia różnych spraw. W okresie tej znajomości powód prowadził działalność gospodarczą podfirmą (...), w ramach której wynajmował (wydzierżawiał) różne pomieszczenia czy powierzchnie, których był właścicielem, w tym stację benzynową położoną wŚ.przyul. (...), plac przyul. (...)wŚ.na potrzeby komisowej sprzedaży samochodów. Poza tym „grał" na giełdzie papierów wartościowych z przerwami od 1992 r, uzyskując w latach 2004 - 2005 zyski rzędu 300 - 400 tysięcy złotych, które lokował w różnych bankach. Pieniądze z tych lokat przeznaczał na dalsze lokaty na giełdach oraz do prowadzenia bieżącej działalności gospodarczej, w tym do zakupu nieruchomości - poniemieckiej kamiennicy przyul. (...)wŚ.za 1.100.000 zł w 2008 r. W dacie zakupu tej nieruchomościP. S.posiadał na swoich kontach łącznie ok. 1,5 mln złotych, przy czym zaciągnął kredyt w kwocie 500 tysięcy złotych wBanku (...)wŚ.na kupno w/w kamiennicy. Swojąfirmę (...), w ramach której wydzierżawiał bądź wynajmował wskazane wyżej nieruchomości, powód prowadził od 2000r. i prowadzi ją do chwili obecnej. W okresie trwania znajomości stron w latach 2006 - 2009 powód osiągał z tej firmy zyski rzędu 5.000 - 6.000 zł miesięcznie. Oprócz tego w 2007 roku prowadził wraz ze swoim kolegąS. O.działalność gospodarczą(...) sp. z o. o., nie osiągając z tej działalności zysków, gdyż przyniosła ona powodowi same straty rzędu 25.000 zł. W okresie poznania się stron i trwania ich znajomościP. S.był stanu wolnego, bez żadnych zobowiązań alimentacyjnych.W tym czasie źródłem dochodów pozwanejW. W. —. R.były środki finansowe w kwocie 5.000 zł miesięcznie uzyskiwane z prowadzenia programu lokalnego wtelewizji (...)wW., z tytułu prowadzenia wykładów w(...) Instytucie (...)wW.w kwocie 15.000 zł (za cykl wykładów w okresie trzech lat). Pozwana była i jest właścicielką tej telewizji lokalnej i z tytułu reklam oraz umów PR uzyskiwała dodatkowo dochody rzędu 3.000 - 6.000 zł miesięcznie. Ponadto posiadała we wskazanym okresie także dochody z tzw. produkcji zewnętrznych do stacji telewizji ogólnopolskich w wysokości 2.000 - 6.000 zł rocznie. Pozwana została właścicielkątelewizji (...)w 2000 r. kiedy jeszcze nie była w związku z powodem. Od 2003 r. do 2015 r. posiada koncesję przyznaną na prowadzenie tej telewizji, na otrzymanie której to koncesji nie musiała wpłacać żadnej kwoty, gdyż była ona już zapłacona przez poprzedniego właściciela, tj. przezM. W.. Pozwana otrzymała od niego tę telewizję za darmo, gdyż przez wiele lat była zatrudniona u niego jako dyrektor programowy dla wszystkich stacji telewizyjnych w Polsce. W związku z tym cieszyła się jego zaufaniem, przeprowadziła dla niego restrukturyzację firmy, przez co zaoszczędził on znaczne kwoty pieniężne i w wyrazie wdzięczności za to pozwana otrzymała od niegotelewizję (...)wW.wraz ze sprzętem telewizyjnym wysokiej jakości. Dzięki temu nie musiała czynić żadnych nakładów finansowych i w 2000 r., po przejęciu tej telewizji, mogła od razu przystąpić do produkcji programów tv, emitowania reklam, itp. co przyniosło jej zyski rzędu 30.000 zł miesięcznie już w latach 2000 - 2003/2004. W tym też czasieM.W.sprzedał swoją część programówtelewizji (...)i wówczas zarobki pozwanej zmalały do poziomu 15.000 zł miesięcznie, albowiemP.zawarł z pozwaną umowę na produkcję programu lokalnego dla tej stacji na kwotę niższą niż dotychczas. Wynagrodzenie w takiej wysokości pozwana otrzymywała przez ok. 2 lata, do czasu rozwiązania umowy przezP.. Strony utrzymywały ze sobą relacje do września/października 2009 r., przy czym związek ten uległ stopniowemu rozluźnieniu, z roku na rok. W okresie znajomości stron, tj. w latach 2006 - 2009, każda ze stron finansowała swój wyjazd ze swoich pieniędzy, a jeśli powód opłacał taki wyjazd za obie strony, pozwana zwracała mu wyłożone za nią i za jej córkę pieniądze. Były też sytuacje odwrotne, kiedy to pozwana płaciła za wyjazd stron, to wówczas powód zwracał jej pieniądze związane z jego wyjazdem.W. W. –. R.jeszcze przed nawiązaniem znajomości zP. S., wiodła dostatnie życie, podróżowała po świecie, ubierała się w markowe ubrania i obuwie, uczestniczyła w życiu towarzyskim, chodziła na bale i inne imprezy. Po poznaniu powoda jej życie towarzyskie oraz poziom życia nie uległy żadnym zmianom. Udając się z powodem na uroczystość związaną z imieninami, urodzinami czy innymi imprezami okolicznościowymi dotyczącymi przyjaciół czy znajomych pozwanej, to ona finansowała ze swoich dochodów prezenty dla tych osób i powód nie partycypował w tych kosztach, podobnie jak w kosztach udziału stron w balach i innych imprezach związanych ze środowiskiem dziennikarskim pozwanej, czy też w kosztach pobytu powoda w mieszkaniu pozwanej, zakupu żywności, opłat za mieszkanie, etc. Ustalając taki sposób finansowania, pozwana uważała, że jest to sposób najbardziej uczciwy, a powód w pełni go aprobował. W czasie trwania znajomości stron nie było takich sytuacji, aby pozwana mieszkała lub choćby pomieszkiwała u powoda. W okresie poznania się stronW. W. –. R.planowała uruchomić kolejny kanał telewizji o nazwieTelewizja (...)i o planach tych powiedziała powodowi, ujawniając mu, że uruchomienie tego kanału to inwestycja, która może przynieść jej spore zyski z uwagi na to, że posiadała umowy zawarte ze spółkami miejskimi zW.na emitowanie programów dotyczących tych spółek, a także na reklamy.W żadnej z tych rozmów pozwana nigdy nie poprosiła powoda o pożyczkę na uruchomienie tej telewizji bądź też na jakikolwiek inny cel. Powodowi zależało na przychylności pozwanej i na uzyskaniu jej względów, gdyż planował zawarcie z nią małżeństwa. Pozwana do tych planów powoda była nastawiona sceptycznie, nie chciała wiązać się małżeństwem z kolejnym mężczyzną w niedługi czas po pierwszym rozwodzie. Z tych też przyczyn nie przyjęła oświadczyn powoda złożonych w obecności wspólnych znajomych przy okazji ich spotkania towarzyskiego. Chcąc uzyskać przychylność i względy pozwanej w dniu 5 lutego 2008 r.P. S.przelał na konto pozwanej 50.000 zł, wpisując w tytule tego przelewu słowa: "powstanie .... Twoja". Powód nie znał szczegółów, w tym finansowych, związanych z planami pozwanej utworzenia kanału telewizyjnegoTelewizja (...). Używając w tytule przelewu słów: „powstanie ... Twoja" opisałw ten sposób przedsięwzięcie, na które kwotę tę przelał. Kilka dni wcześniej, w dniu 2 lutego 2008 r. pozwana obchodziła swoje urodziny i w tym też dniu rano powód przyjechał do pozwanej do jej mieszkania z bukietem kwiatów i pierścionkiem zaręczynowym, oświadczając się pozwanej, ale pozwana odmówiła powodowi przyjęcia zarówno oświadczyn, jak i pierścionka. Jednocześnie wytłumaczyła mu, że zbyt krótko go zna i musi sobie wszystko przemyśleć. Powodowi było przykro, ale nie obraził się na pozwaną i nie zerwał z nią kontaktów, oboje udali się razem na bal. Kilka dni później powód przelał na konto pozwanej opisaną wyżej kwotę 50.000 zł, co pozwana zauważyła, gdy przyszła rano do pracy i po włączeniu komputera postanowiła, tak jak zwykłe, sprawdzić stan swojego konta. Wtedy też zauważyła przelew dokonany na jej rzecz od powoda. Pozwana była zdziwiona i zaskoczona tym przelewem, zadzwoniła do powoda i poprosiła o wyjaśnienie, dlaczego przelał jej te pieniądze. Powód wyjaśnił wówczas pozwanej, że pieniądze te są jego prezentem dla pozwanej i wyraził przy tym przekonanie, że będzie potrafiła zrobić z nich odpowiedni użytek. Kiedy w rozmowie tej pozwana oświadczyła powodowi , że pieniędzy tych przyjąć nie może, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie przyjęła jego oświadczyn, powód odpowiedział, że pieniądze te są dla niej prezentem, ma się z nich cieszyć i jeśli odeśle mu te pieniądze, to on ponownie przeleje je na jej konto, a jeśli ponownie mu je zwróci, to powód i tak znowu przeleje je na konto pozwanej. Po tych wyjaśnieniach pozwana ostatecznie zgodziła się przyjąć te pieniądze, po czym wydała je w przeciągu kilkunastu miesięcy na wakacje, na które wyjechała razem z powodem do Kalabrii, za które każda ze stron płaciła za siebie. Wraz ze stronami w Kalabrii była również córka pozwanej, której pobyt pozwana sfinansowała także z tych 50.000 zł otrzymanych od powoda. Resztę z tej kwoty pozwana wydała na bieżące potrzeby swojego gospodarstwa domowego. Trzy miesiące później, jeszcze przed wspólnymi wakacjami stron, powód przelał na konto pozwanej kwotę 10.000 zł. wpisując w tytule przelewu słowa „ tv twoja i moja". Używając tych słów chciał w ten sposób wyrazić fakt finansowego wspomagania pozwanej w realizacji jej planów związanych z utworzeniem kanału telewizyjnego. Nadal też sądził, że dając pozwanej obie te kwoty w prezencie zaskarbi sobie jej przychylność oraz uzyska zgodę pozwanej na przyjęcie jego oświadczyn. Pozwana była zadowolona z tych prezentów, choć swojego stanowiska co do oświadczyn powoda nie zmieniła. Realizując swój plan pozyskiwania względów i przychylności pozwanej, powód przelał pozwanej w prezencie jeszcze inne kwoty. W dniu 28 lipca 2008 r. przelał na jej rzecz 13.000 zł wpisując w tytule przelewu słowa: „zasilenie". Kilka dni później, tj. w dniu 31 lipca 2008 r. dokonał dwóch kolejnych przelewów, to jest kwoty 2.200 zł wpisując w tytule przelewu słowa" przekazanie środków" oraz kwotę 1.000 zł wpisując w tytule przelewu słowa: „zasilenie konta". W okresie dokonywaniach tych przelewów w lipcu 2008 r. powód wraz z powódką załatwiali w Banku zwolnienie samochodu pozwanej markiA.od zastawu bankowego, gdyż planowała ona sprzedaż tego samochodu, udzielając powodowi do tego celu pełnomocnictwa. Pozwana zarówno przed nawiązaniem znajomości z powodem, jak i w czasie tej znajomości, posiadała wysokie lokaty bankowe. Relacje finansowe stron, niezależnie od łączących ich kontaktów intymnych, polegały także na tym, że strony rozliczały się „co do złotówki". Jeżeli pozwana wydała swoje pieniądze na zapłatę rzeczy należących do powoda, to powód zwracał jej te pieniądze i na odwrót. Do takich wzajemnych przelewów między stronami doszło: w dniu 12 marca 2008 r., kiedy to pozwana przelała na konto powoda 500 zł za amortyzatory, w dniu 19 marca 2008 r. przelała 1.000 zł, wpisując w tytułu tego przelewu słowa „zwrot", w dniu 16 kwietnia 2008 r. przelała 540 zł za zakup preparatu witaminowego o nazwie(...). Rok wcześniej, w dniu 1 sierpnia 2007 r. powód przelał na konto pozwanej kwoty 45.000 zł i 5000 zł, których potrzebował brat pozwanej na okres 2 - 3 dni i które w całości po tych kilku dniach zostały powodowi zwrócone. W dniu 1 lipca 2008 r. powódka przelała ze swojego konta na kontoBiura (...)kwotę 2.500 zł tytułem zaliczki na koszty planowego wyjazdu stron na Sri Lankę. Następnie w dniu 31 lipca 2008 r. powód przelał na konto pozwanej kwotę 13.000 zł na poczet tego wspólnego wyjazdu. W ostateczności pozwana poleciała na Sri Lankę sama, gdyż powód musiał zostać w Polsce, aby opiekować się swoim chorym ojcem. Nie zażądał od pozwanej zwrotu tych pieniędzy, traktując je jako prezent dla pozwanej. Dodatkowo w dniu22 października 2008 r. powód przelał w formie prezentu na konto pozwanej kwotę 2.000 zł, wpisując w tytule przelewu słowa „Sri Lanka". Pieniądze te miały służyć pozwanej na ewentualne jej wydatki w czasie tej podróży.W okresie całej znajomości stron pozwana udostępniła powodowi kod dostępu do jej kont, w tym także do konta, na które dokonywał on wszystkich w/w przelewów. Po powrocie ze Sri Lanki, gdzie pozwana przebywała przez trzy tygodnie, strony spotkały się tylko jeden raz w dniu 12 grudnia 2008 r. w związku z zaplanowanymi przed wylotem uroczystościami urodzinowymi córki pozwanej. Jeszcze przed wylotem na Sri Lankę pozwana powiedziała powodowi, że będzie musiała się z nim rozstać, lecz nie podała przyczyny. Powód nie zapytał o te przyczyny, ale domyślał się ich, gdyż dowiedział się, że pozwana spotyka się od pewnego czasu z innym mężczyzną. Wspomniane urodziny córki pozwanej sfinansował powód. Zanim strony poznały się, pozwana kupiła samochód matkiA. (...), który jej się spodobał, choć nie posiadała prawa jazdy. Z chwilą nawiązania znajomości z powodem pozwana pozwoliła mu na korzystanie z tego samochodu. Ponieważ powód w okresie 2008 roku prowadził własną działalność gospodarczą, strony ustaliły, że powód wliczy sobie koszty związane z korzystaniem z tego samochodu w koszty tej działalności gospodarczej i w tym też celu w dniu 2.01.2008 r. na podstawie zawartej umowy dzierżawy powód jako prowadzący działalność pod nazwą(...)P. S.wŚ.stał się dzierżawcą samochodu osobowego markiA. (...), będącego własnością pozwanej, którajako wydzierżawiający została wpisana pod nazwą swojejfirmy (...). W umowie tej strony ustaliły czynsz dzierżawy na kwotę 500 zł miesięcznie, umowa ta została zawarta na okres od 2.01.2008 r. do 31.03.2008 r. Powód płacił bezpośrednio pozwanej umówiony czynsz za korzystanie z tego samochodu. W okresie przed 2.01.2008r. pozwana nie domagała się od powoda żadnych pieniędzy. Samochód ten często się psuł i powód praktycznie przestał korzystać z niego, a następnie w maju 2008 r. kupił sobie samochódA. (...)za ok. 40.000 zł. W okresie maj - czerwiec 2008 r. pozwana wyraziła wolę sprzedaży swojego samochoduA.i poprosiła powoda, aby zajął się tym, udzielając mu do tegopełnomocnictwa, najpierw ustnie, a następnie na piśmie w dniu 25 grudnia 2008 r. W oparciu o to pełnomocnictwo powód sprzedał w dniu 2 stycznia 2009 r. przedmiotowy samochód za kwotę 45.000 zł, z której przelał na konto pozwanej tylko 25.800 zł, gdyż uznał za zasadne potrącenie sobie z ceny sprzedaży tego samochodu kwot przelanych na rzecz pozwanej: 13.000 zł w dniu 28 lipca 2008 r., 2.200 zł w dniu 31 lipca 2008 r., 1.000 zł w dniu 31 lipca 2008 r. i 2.000 zł w dniu 22 października 2008 r., a nadto potrącił sobie również kwotę 1.000 zł z tytułu poniesionychprzez siebie kosztów komisowej sprzedaży samochodu pozwanej. Pozwana złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy w dniu 5 stycznia 2009 r., oskarżając powoda o przywłaszczenie będącego jej własnością samochoduA.. Prokuratura Rejonowa w Świdnicy postanowieniem z 10 kwietnia 2009 r. umorzyła dochodzenie wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu karalnego. Zażalenie pozwanej nie odniosło skutku i w dniu 5 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Świdnicy utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie, przyjmując ustalenie Prokuratury o udzieleniu przez pozwanąP. S.pełnomocnictwa do sprzedaży samochoduA. (...). W okresie poznania się stron powód był właścicielem samochoduA. (...), który następnie umową z dnia 30 lipca 2006 r. sprzedał pozwanej za kwotę 8.500 zł.(...)było uszkodzone, więc strony umówiły się, że powód naprawi je i będzie z niego korzystał. Poza tym pozwana nadał nie posiadała prawa jazdy i wyraziła zgodę na korzystanie z tego samochodu przez powoda. W okresie znajomości stron powód zawoził pozwaną do pracy lub w inne miejsca, przywoził ją z pracy, czy też z innych miejsc, do których udawała się ona prywatnie lub służbowo. Do tych celów wykorzystywane były oba samochody powódki -A. (...)orazA. (...). W czasie, gdy powód sprzedał pozwanej samochódA. (...), prowadzone były przeciwko niemu postępowanie egzekucyjne przez komornika sądowego o wyegzekwowanie kwoty ponad 100.000 zł. Z tych też przyczyn powód wyzbywał się majątku, aby uchronić go przed zajęciem. Pozwana powiedziała o tym swojemu znajomemuS. O., który w okresie kiedy strony się poznały był dyrektorem oddziałuM.wW.i to w jego gabinecie doszło do poznania się stron. Pozwana była wówczas klientem tego banku i posiadała w nim lokaty bankowe. Dwa lata później pozwana sprzedała powodowi wskazany wyżej samochódA. (...)za 39.000 zł, gdyż faktycznie to on korzystał wyłącznie z tego samochodu . Już po rozstaniu się stron pozwana oskarżyła powoda o podrobienie jej podpisu na umowie sprzedaży tego samochodu z dnia 31 lipca 2008 r. na rzeczP. S.i wniosła zawiadomienie o tym przestępstwie do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. W treści tego zawiadomienia oraz w złożonych w charakterze świadka zeznaniach pozwana podtrzymywała swoje stanowisko, iż żadnej umowy sprzedaży samochoduA. (...)z powodem nie zawierała, zaś jej podpis na tej umowie został sfałszowany przez powoda. Prokuratura Rejonowa w Świdnicy powołała biegłego grafologa, który w swojej opinii z 29 czerwca 2010 r. stwierdził, że podpis pozwanej na spornej umowie jest podpisem nakreślonym przez pozwaną. Postępowanie przed Prokuraturą zostało prawomocnie zakończone umorzeniem dochodzenia wobec stwierdzenia , że czynu nie popełniono. Pozwana nie złożyła zażalenia na to postanowienie. Po powrocie ze Sri Lanki późną jesienią 2008 r./ początkiem zimy 2008 r., strony definitywnie zerwały swoją znajomość. Pozwana była już wówczas w bliższych relacjach zeS. Z., z którym udała się do powoda w grudniu 2008 r. z żądaniem wydania jej samochodu markiA.. Powód powiadomił wówczas pozwaną, że nie może zwrócić jej tego samochodu, gdyż podjęte zostały już czynności w celu jego sprzedaży, że nie ma o czym z pozwaną rozmawiać i zamknął im drzwi „przed nosem". Po sprzedaży samochoduA., powód przelewem z dnia 7 stycznia 2009 r. przelał pozwanej kwotę 25.800 zł.
Rozważając tak ustalony stan faktyczny, Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że powództwo główne w całości nie zasługuje na uwzględnienie, zaś powództwo wzajemne jest uzasadnione w części. Wypełniając zalecenia Sądu Okręgowego w Świdnicy, Sąd ustalił, że strony nie pozostawały w nieformalnym związku konkubinatu, związek ten utrzymywał się w okresie od 2006 r. do późnej jesieni 2008 r., kondycja finansowa obu stron była na wysokim poziomie, a nadto strony nie łączyły żadne wspólne przedsięwzięcia biznesowe, jak też każda ze stron ponosiła swoje koszty utrzymania z własnych środków finansowych. Wspomniana wyżej wysoka kondycja finansowa stron wyrażała się m. in. poprzez: kosztowne wspólne wyjazdy na wycieczki i wakacje nie tylko do krajów europejskich, lecz także doA.(np. Sri Lanka), czy innych dalekich krajów, uczestniczenie w wielu imprezach, balach, kupowanie przez pozwaną markowej odzieży, obuwia i kosmetyków, dobrze urządzone mieszkanie pozwanej, posiadanie przez powoda i pozwaną znacznych lokat bankowych. Pozwana, jeszcze zanim poznała powoda i nawiązała z nim intymne relacje, była już osobą znaną w środowisku dziennikarskim i telewizyjnym nie tylkoW., prowadziła stację telewizyjną. Żaden ze świadków przesłuchanych w sprawie nie potwierdził twierdzeń i zeznań powoda o znajdowaniu się przez pozwaną w trudnej sytuacji finansowej, która zmuszałaby ją do zaciągania pożyczek u powoda, czy też u kogokolwiek innego. Wręcz przeciwnie, zeznania świadków dowodzą o dobrej sytuacji finansowej pozwanej. W kontekście powyższego Sąd dokonał oceny żądania powoda, w którym wniósł on o zasądzenie od pozwanej kwoty 60.000 zł. W pierwszej kolejności podkreślił, że powód w swoim pozwie z dnia 8 maja 2009 r. nie wskazał, że żąda tej kwoty z tytułu pożyczki udzielonej pozwanej. Również w piśmie skierowanym do pozwanej z dnia 8 kwietnia 2009 r. nie wezwał pozwanej do zwrotu pożyczki. Nawet w odpowiedzi na pozew wzajemny, podając daty i kwoty przelanych na konto pozwanej pieniędzy, powód nie podał, że były to pożyczki udzielone pozwanej, a przecież od dnia 24 lipca 2009 r. był on reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika. Wprawdzie, wnosząc swój pozew, powód działał samodzielnie, jednakże nie jest on osobą nieporadną intelektualnie, od lat prowadzi swoją działalność gospodarczą, gra na giełdzie, zatem nie można przyjąć, że w pozwie nie napisał, że kwota 60.000 zł, której domaga się od pozwanej, to suma udzielonych jej przez niego pożyczek, tylko dlatego, że nie jest prawnikiem i nie potrafił właściwie nazwać tytułu, z jakiego domaga się zasądzenia tej kwoty. Niezależnie jednak od tego, analiza zeznań powoda w zakresie rzekomych pożyczek, jakich miał on udzielić pozwanej, prowadzi, w ocenie Sądu, tylko do jednego wniosku,a mianowicie do braku udowodnienia przed Sądem, że faktycznie którakolwiek z kwot przelanych przez powoda na konto pozwanej była pożyczką. Z dowodów w postaci w/w przelewów z konta powoda na konto pozwanej wynika, co jest zresztą poza sporem, że powód przelał na rzecz pozwanej następujące kwoty: 1) w dniu 1.08.2007 r. (dwa przelewy) kwotę 45.000 zł i kwotę 5.000 zł - oba przelewy o nazwie „zasilenie konta"; pozwana wyjaśniała cel tych przelewów oraz zeznała, że pieniądze te potrzebuje dla swojego brata, który tworzył telewizję oraz że pieniądze te po zaledwie 2 – 3 dniach zostały powodowie zwrócone (powód nie zaprzeczał tym zeznaniom, 2) w dniu 5.02.2008 r. - kwotę 50.000 zł z tytułem przelewu „powstanie … Twoja”, 3) w dniu 30.05.2008 r. - kwotę 10.000 zł z tytułem przelewu: „ TV(...)”, 4) w dniu 28.07.2008 r. - kwotę 13.000 zł z tytułem przelewu: „ zasilenie", 5) w dniu 31.07.2008 r. - kwotę 2.200 z tytułem przelewu: „przekazanie środków”, 6) w dniu 31.07.2008 r. kwotę 1.000 zł z tytułem przelewu: „ zasilenie konta" , 7) w dniu 22.10.2008 r. - kwotę 2.000 zł z tytułem przelewu „Sri Lanka", 8) w dniu 7.01.2009 r. - kwotę 25.800 zł z tytułem kwoty uzyskanej ze sprzedaży samochoduA.. Wszystkie wymienione wyżej przelewy, za wyjątkiem przelewów z 1.08.2007 r., zostały zatem dokonane w 2008 roku, przy czym kwota 50.000 zł w dniu 5.02.2008 r, w okresie urodzin pozwanej, kwota 10.000 zł - pod koniec maja 2008 r., zaś pozostałe 2 przelewy w lipcu 2008 r., a ostatni - na wyjazd pozwanej do Sri Lanki - w październiku 2008 r. Analizując daty wymienionych wyżej przelewów oraz ich tytuły oraz mając na uwadze zeznania stron i świadków, Sąd uznał, że przelewy dokonane przez powoda w dniach: 5.02.2008 r., 30.05.2008 r. oraz w okresie od 28.07.2008 r. do 22.10.2008 r. nie były pożyczkami udzielonymi pozwanej przez powoda. Sąd ustalił, że wzajemne relacje stron polegały na nawiązaniu intymnej znajomości, w czasie której, jak zresztą przyznały obie strony, nie doszło do wspólnego zamieszkania stron, a tylko do krótkotrwałego pomieszkiwania powoda u pozwanej np. w czasie weekendów. Relacje stron nie były więc relacjami, jakie mają miejsce w nieformalnym związku jakim jest konkubinat, gdyż strony łączyła jedynie więź intymna, ale brak było trwałej więzi gospodarczej i finansowej czy prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego. Jak zeznała pozwana, kiedy powód przebywał u niej, to ona finansowała zakup żywości na potrzeby stron, wyjścia na bale organizowane przez środowisko dziennikarskie pozwanej, a ich wspólne wyjazdy z reguły finansowała każda ze stron sama za siebie, w tym dodatkowo pozwana finansowała też pobyt jej małoletniej córki. Powód w żaden sposób nie zaprzeczył tym twierdzeniom. Poza tym operacje finansowe pozwanej w 2006 r. świadczą nie tylko o jej pozytywnej kondycji finansowej - wbrew temu, co twierdzi powód - ale także stanowiły one dowód na opisany wyżej sposób wzajemnych rozliczeń stron. Pozwana, jak wynika to z poczynionych ustaleń, jest kobietą wyzwoloną, samodzielną, a jej dobra pozycja finansowa i zawodowa nie zmuszała jej do poszukiwania u powoda pomocy w postaci jakichkolwiek pożyczek. Zeznania pozwanej, że przelane przez powoda na jej konto środki finansowe w kwocie 60.000 zł oraz kwota 18.200 zł wpłacona w okresie od 28.07.2008 r. do 22.10.2008 r. nie były pożyczkami, a wyłącznie prezentami dla pozwanej, pozostają w pełnej korelacji i spójności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Z zeznań bowiem nie tylko pozwanej, ale też wszystkich świadków wynika, że powodowi zależało na zdobyciu względów pozwanej, jej zaufania i uczucia oraz że planował on małżeństwo z nią. Sądził, że obdarowując pozwaną w/w prezentami, zaskarbi jej uczucie, co jednak się nie udało, gdyż pozwana nie przyjęła jego oświadczyn i związek stron rozpadł się. O stopniu wzajemnej zażyłości i zaufania świadczy także i to, że pozwana udostępniła powodowi kod dostępu do swojego konta, jak też to, że udzieliła mu pełnomocnictwa do sprzedaży samochoduA.i co istotne dla oceny żądania pozwu, powód pomimo nieprzyjęcia przez pozwaną jego oświadczyn, nadal spotykał się z pozwaną i działał w jej imieniu jako jej pełnomocnik przy sprzedaży tego samochodu. Oceniając wiarygodność zeznań powoda, zwłaszcza w zakresie w/w pożyczek rzekomo udzielanych pozwanej, Sąd miał także na uwadze, że powód dokonał w dniu 7 stycznia 2009 r. na konto pozwanej przelewu kwoty 25.800 zł. Z tytułu ceny uzyskanej ze sprzedanego samochoduA.potrącił sobie jedynie kwotę przelewów dokonanych w okresie od 28.07.2008 r. do 22.10.2008 r. (tj. 18.200 zł) + 1.000 zł z tytułu opłaty komisowej sprzedaży samochodu. Rodzi się zatem pytanie dlaczego nie potrącił sobie kwoty z tytułu przelewu z 5.02.2008 r. i 30.05.2008, skoro dokonał innych potrąceń. Na tak zadanie pytanie powód nie potrafił udzielić sądowi logicznej odpowiedzi. Skoro więc powód nie udowodnił w sposób nie budzący wątpliwości faktu udzielenia pozwanej pożyczek, to w oparciu o zebrane w sprawie dowody żądanie powoda zasądzenia od pozwanej na jego rzecz kwoty 60.000 zł Sąd ocenił jako bezzasadne. Poza tym powód, zeznając przed Sądem, podał, że nie ustalił z pozwaną konkretnego terminu zwrotu którejkolwiek z kwot, które uważa za pożyczki, zatem nie wykazał terminów wymagalności każdej z tych kwot. Dalej powód twierdził, że wszystkie pożyczone pieniądze pozwana miała (rzekomo) spłacać w ratach, lecz powód również nie potrafił określić płatności każdej z rat, podając jedynie enigmatycznie, że pozwana miała zwrócić mu te pożyczki jak tylko „ruszy telewizja". Z tych więc przyczyn Sąd uznał, że powód nie udowodnił, iż kwoty, których domaga się od pozwanej, w wysokości 60.000 zł, były sumą udzielonych jej pożyczek. Ciężar dowodu w tym przypadku spoczywa z mocyart. 6 kcna powodzie (ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne). Nadto, postępowanie dowodowe nie wykazało, aby strony miały planować jakiekolwiek wspólne przedsięwzięcia gospodarcze. Już tylko sam powód podał w swoich zeznaniach, że nie zna szczegółów tworzenia programu telewizyjnego, na proces tworzenia którego przelał pozwanej kwotę 50.000 zł. ŚwiadekJ. R.zeznała, że to pozwana finansowała powoda i utrzymywała go, a on obdarowywał ją prezentami, takimi jak kosztowna biżuteria, kwiaty, większe lub mniejsze kwoty. Również z zeznań świadkaM. R.wynikają opisane w stanie faktycznym relacje miedzy stronami, w tym oświadczenie się przez powoda pozwanej, przy czym świadek ten wiedzę na temat przelania na rzecz pozwanej łącznie kwot 60.000 zł uzyskał na jednej z imprez towarzyskich zorganizowanych przez strony. Sąd podkreślił przy tym, że powód żadnym tym zeznaniom w ogóle nie zaprzeczył. Również świadekE. Z.zeznała, że powód chciał ożenić się z pozwaną, a pieniądze, które przelał na jej konto podarował pozwanej, gdyż kierował się miłością do niej. Istotne dla rozstrzygnięcia sporu były także zeznania świadkaS. O., u którego strony poznały się w okresie gdy świadek ten był dobrym kolegą powoda, zaś pozwaną poznał w momencie, gdy jako klient banku, w którego oddziale wW.świadek ten był dyrektorem, załatwiała jakieś formalności związane ze swoim kontem w tym banku. Z zeznań tego świadka wynika ponad wszelką wątpliwość, że pozwana była w bardzo dobrej kondycji finansowej, podobnie jak powód. Wprawdzie relacje tego świadka z powodem ustały na tle nieprzyjemnych incydentów między nimi, a związanych z zarzutem oszukania tego świadka przezP. S.(już po rozstaniu się stron), jednakże powód w żaden sposób nie zanegował zeznańS. O., który zeznał m. in., że powód mocno naciskał pozwaną na zawarcie małżeństwa, dając jej prezenty różnego rodzaju, pozwana przyjmowała je, ale mówiła, że nie jest do kupienia i że musi coś zaiskrzyć, żeby mogła zdecydować się na małżeństwo z powodem. Również ten świadek dowiedział się od powoda o przelewach na konto pozwanej kwoty 50.000 zł, a następnie 10.000. Powód oznajmił w/w świadkowi, że są to pieniądze dla pozwanej, sugerując, iż jest to prezent. Dla w/w świadka był to z jego strony gest, którym chciał się pozwanej przypodobać. Podobnie o relacjach finansowych stron zeznali pozostali świadkowie. W związku z treścią zeznań tych świadków Sąd nie dał wiary zeznaniomA. B.iP. S. (1), którzy od wielu lat są bliskimi kolegami powoda i którzy zeznali, że posiadaną wiedzę o pożyczkach mają tylko od powoda. Brak wiarygodności zeznań tych świadków wynika nie tylko z faktu długoletniej znajomości z powodem, ale także z tego, że prowadzili oni wspólne interesy gospodarcze i nie posiadali przy tym żadnej wiedzy na temat tego, kiedy pożyczki miały być udzielone, w jaki sposób miały być one spłacone, w jakich terminach, itp.

Oceniając roszczenie dochodzone przez pozwaną w ramach powództwa wzajemnego, Sąd stanął na stanowisku, że zgłoszone przez nią żądanie jest uzasadnione  jedynie w części, tj. do kwoty 18.200  zł. Powódka wzajemna domagała się zasądzenia od pozwanego wzajemnego kwoty 19.200 zł, którą  potrącił z kwoty, za jaką sprzedał samochódA., będący własnością  powódki. Kwota sprzedaży tego samochodu nie była sporna i wynosiła  45.000 zł, jednakże potrącenie z niej 18.200 zł przez pozwanego  było, zdaniem Sądu, całkowicie bezzasadne i pozwany ten, jako  bezpodstawnie wzbogacony (art. 405 kc) powinien kwotę tę powódce  wzajemnej zwrócić. Pozwany wzajemny  potrącił z uzyskanej ceny sprzedaży w/w samochodu kwotę  18.200 zł, na którą złożyły się kwoty przelane przez niego na  konto powódki wzajemnej w dniach: 28.07.2008 r. (13.000 zł), 31.07.2008 r. (  2.200 zł), 31.07.2008r. (1.000) i 12.10.2008 r. ( 2.000 zł). Postępowanie  dowodowe wykazało, że żadna z w/w kwot nie była pożyczką udzieloną  przezP. S.W. W. –. R., lecz były to wyłącznie darowizny na jej  rzecz, związane np. ze wspólnym wyjazdem stron na Sri Lankę w 2008 r. Wobec powyższego pozwany wzajemny dokonał nieuprawnionego potrącenia  z kwoty uzyskanej ze sprzedaży samochodu powódki wzajemnej kwoty 18.200 zł, natomiast miał prawo potrącić z tej kwoty 1.000 zł, z  tytułu komisowej opłaty związanej z tą sprzedażą. W  ocenie Sądu, nie jest również zasadne żądanie pozwu wzajemnego w zakresie  domagania się przez powódkę wzajemną wydania samochodu markiA. (...). Przyczyny takiej oceny stanu faktycznego są dla Sądu jednoznaczne.  Powódka wzajemna sprzedała w/w samochód pozwanemu wzajemnemu , zaś podjęte przez nią próby wykazania przed  Prokuraturą Rejonową w Świdnicy sfałszowania jej podpisu na  umowie sprzedaży tego samochodu, zakończyły się  umorzeniem postępowania wobec stwierdzenia, że czynu tego nie  popełniono.  Skoro więc samochódA. (...)jest własnością  pozwanego wzajemnegoP. S.na podstawie zawartej przez strony  umowy sprzedaży, to roszczenie windykacyjne powódki wzajemnej  (art. 222 § 1 k.c.) Sąd uznał za całkowicie bezzasadne.  O kosztach procesu należnychW. W. –. R.Sąd orzekł, biorąc pod uwagę, że powództwo główne zostało  oddalone w całości, zaś powództwo wzajemne uwzględnione zaledwie w  części dotyczącej kwoty 18.200 zł, przy łącznej wartości przedmiotu sporu  powództwa wzajemnego wskazanym na kwotę 40.700 zł . Nadto, rozliczając te koszty, Sąd miał też na  względzie koszty zastępstwa procesowego pozwanej poniesione w  postępowaniu apelacyjnym. Skoro więc wskazana wyżej wartość przedmiotu sporu powództwa wzajemnego wynosiła 40.700 zł, z czego Sąd uwzględnił  kwotę 18.200 zł, to oznacza to, że powódka wzajemna wygrała proces z  tytułu tego powództwa w ok. 45 %, zaś proces z tytułu powództwa  głównego wygrała w 100 %. Zatem z tytułu poniesionej opłaty sądowej od  powództwa wzajemnego (2035 zł) należy się powódce wzajemnej 45 % tej  opłaty, czyli 916 zł. Tak więc na kwotę zasądzonych kosztów procesu należnych powódce wzajemnej składają się w/w kwota 916 zł oraz koszty  jej zastępstwa procesowego w zakresie powództwa głównego i wzajemnego  oraz za druga instancję -art. 108 § 2 kpciart. 109 § 2 kpcw zw. zart. 98 kpc(pozew główny) orazart. 100 kpc(pozew wzajemny).

W apelacji od powyższego wyroku w całości co do orzeczeniao powództwie głównym zawartym w pkt. I oraz w części co do rozstrzygnięcia dotyczącego powództwa wzajemnego zawartego w pkt. II i IV, powód – pozwany wzajemny zarzucił:

I
błąd w przyjętych ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, że:

a)  przelana przez powoda w dniu 5.02.2008r. na konto pozwanej kwota 50.000 zł  stanowiła prezent urodzinowy dla pozwanej i miała charakter darowizny,
b) przelana przez powoda w dniu 30.05.2008r. na konto pozwanej kwota 10.000 zł była  prezentem dla pozwanej (miała charakter darowizny), podobnie jak wcześniej  przelana kwota 50.000 zł, a celem czynionych przelewów była chęć zaskarbienia sobie przychylności pozwanej i uzyskanie zgody na przyjęcie oświadczyn powoda,
c)  przelane przez powoda na konto pozwanej kwoty kolejno w dniach  28.07.2008r. (13.000 zł.), 31.07.2008r. (2200 zł., 1000 zł.), 22.10.2008r. (2000 zł.)  stanowiły prezenty dla pozwanej i były wynikiem realizacji planu pozyskiwania  względów i przychylności pozwanej;

II
sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym polegająca na przyjęciu, że:

a) wszystkie wskazane w pkt I zarzutów apelacyjnych kwoty pieniężne stanowiły  prezenty dla pozwanej (miały charakter darowizn), mimo ustalenia, że relacje  finansowe stron (niezależnie od łączących ich kontaktów intymnych) polegały na  tym, że strony rozliczały się „co do złotówki" oraz powód był osobą oszczędną, a  wręcz skąpą i nieskorą do wydawania pieniędzy,
b)  pozycja finansowa i zawodowa pozwanej nie zmuszała jej do poszukiwania  pomocy finansowej u powoda w postaci jakichkolwiek pożyczek, przy jednoczesnym  ustaleniu przez Sąd, że przelane przez powoda na konto pozwanej w dniu 1.08.2007r. kwoty 45.000 zł. oraz 5.000 zł. z dyspozycją przelewu „zasilenie konta" stanowiły pożyczkę z przeznaczeniem dla brata pozwanej, co ewidentnie świadczy, że powód udzielał pozwanej pożyczek na różne zamierzenia biznesowe, chociaż w dyspozycji przelewów tego wyraźnie nie artykułował,
c) pozwana znajdowała się w dobrej sytuacji finansowej i zawodowej, która nie zmuszała jej do poszukiwania pomocy finansowej u powoda, mimo że źródło jej utrzymania stanowi kwota 500 zł tytułem alimentów na córkę oraz dochód z działalności gospodarczej w kwocie ok. 2000 - 3000 zł miesięcznie, co wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd pierwszej instancji w postanowieniu z dnia 28.10.2009r., sygn. akt I C 250/09, na podstawie oświadczenia pozwanej,

III
naruszenie prawa procesowego, tj.art. 233 kpcw zw. z 328§ 2 kpcpoprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na przyjęciu, że:

a) dowody z przesłuchania świadkówA. B.iP. S. (1)są  niewiarygodne, albowiem są oni długoletnimi kolegami powoda i nadto nie mają  żadnej wiedzy na temat udzielonych pozwanej przez powoda pożyczek, chociaż brak  jest jakichkolwiek podstaw do takich ustaleń,

b)  dowody z przesłuchania świadków, będących w długoletniej koleżeńskiej,a wręcz  przyjacielskiej zażyłości z pozwaną (świadkowieE.iR. Z.,J.iM.R.) lub będący jej pracownikami (świadekD. C.), są wiarygodne, spójne i pozostają w pełnej korelacji z materiałem  dowodowym, pomimo że w istocie nie są spójne, są ze sobą sprzeczne i różnią się  treścią,

c) zeznania składane przez pozwaną są dowodem wiarygodnym i potwierdzają  rzeczywisty stan faktyczny sprawy, a zeznania powoda nie dowodzą prawdziwości i zasadności zgłoszonych w pozwie roszczeń, mimo że np. wiarygodność oświadczeń  pozwanej została w pełni podważona w postępowaniach prokuratorskich  prowadzonych z inicjatywy pozwanej w sprawach o sygn. akt 1 Ds. 222/09 i 1 Ds.  582/10 prowadzonych przez Prokuraturę Rejonową w Świdnicy, a nadto Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wszczęła wobec pozwanej postępowanie dotyczące składania  przez nią nieprawdziwych informacji w poprzednich w/w postępowaniach - sprawatoczy się pod sygn. akt 1 Ds, 815/11/Sp(c),
d)  naruszenie prawa procesowego, tj.art. 233 kpcw zw. zart. 264 kpcpoprzez  oparcie rozstrzygnięcia na zeznaniach świadkaS. Z., który uczestniczył w przesłuchaniu powoda przed złożeniem zeznań w charakterze świadka,

IV
naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:

a) a rt. 720kcpoprzez jego niezastosowanie wobec przyjęcia, że stron nie łączyła umowa pożyczki bądź inny rodzaj umowy (np. depozyt nieprawidłowy),a przelane przez powoda na konto pozwanej kwoty stanowiły darowiznę,
b)art. 888 kcpoprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że przelane przez powoda na konto pozwanej kwoty stanowiły darowiznę,
c)art. 405 kcpoprzez jego bezpodstawne niezastosowanie co do roszczenia powoda w związku z uznaniem, że powód nie był uprawniony do żądania zwrotu od powódki dochodzonej pozwem kwoty,
d)art. 405 kcpoprzez jego niewłaściwe zastosowanie co do roszczenia pozwanej  (powódki wzajemnej) w związku z uznaniem, że powód był zobowiązany do  zwrotu kwot przekazanych powódce w łącznej wysokości 18.200 zł,
e)art. 498 kcpoprzez jego niewłaściwe niezastosowanie i przyjęcie, że powód nie był uprawniony do potrącenia przekazanych pozwanej kwot zgodnie z oświadczeniem z dnia 7.01.2009r. i dnia 8.04.2009r., a jedynie był uprawniony do potrącenia kwoty  1000 zł.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, powód – pozwany wzajemny wniósł o  zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie  powództwa głównego w całości oraz oddalenie powództwa wzajemnego w całości, a nadto o  zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów dwukrotnego postępowania I -  instancyjnego oraz dwukrotnego postępowania apelacyjnego, w tym kosztów  zastępstwa procesowego w I i II instancji, według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie orzeczenia w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy zważył:
Apelacja jest uzasadniona jedynie w części.
Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację, wziął pod uwagę ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji co do charakteru łączących strony relacji, gdyż są prawidłowe i szczegółowe, podzielił również, jako wszechstronną i logiczną, dokonaną przez ten Sąd ocenę materiału dowodowego oraz rozważania prawne w zakresie zasadności dochodzonego przez powoda żądania zwrotu przez pozwaną kwoty 60.000 zł, uznając je za własne i nie dostrzegając potrzeby ponownego ich przytaczania, odmiennie natomiast ocenił wytoczone przez pozwaną powództwo wzajemne, uznając jej żądanie za bezzasadne.
Oceniając zgłoszone przez powoda żądanie zasądzenia na jego rzecz od pozwanej kwoty 60.000 zł, Sąd Okręgowy zgodził się z Sądem pierwszej instancji, że w żaden sposób nie wykazał on, by kwotę tę pozwana otrzymała od niego w ramach zawartej przez strony umowy pożyczki.  Zarzut wadliwego rozważenia materiału dowodowego, a do tego sprowadzają się podniesione przez skarżącego w tym zakresie twierdzenia, wymaga - dla swej skuteczności - konkretyzacji przez określenie jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut ten dotyczy oraz podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania Sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego. W rozpoznawanej sprawie pozwany, kwestionując w tej części ustalenia Sądu Rejonowego, nie przedstawił jednak, wbrew obowiązkowi przewidzianemu wart. 6 kc, wiarygodnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że relacje finansowe stron, niezależnie od łączących je stosunków intymnych, polegały na tym, że strony często regulowały swoje zobowiązania – powód płacił za rzeczy i usługi nabywane przez pozwaną i na odwrót – jednakże zawsze w krótkim okresie czasu rozliczały się z dokonanych wpłat, przelewając na swoje konta mniejsze lub większe kwoty pieniężne.W tytule dokonywanych przelewów strony zawsze oznaczały precyzyjnie cel wpłaty. Gdy pozwana miała zwrócić powodowi przelane przez niego pieniądze, to zawsze zwrotu takiego dokonywała bez jakichkolwiek ponagleń (tak było np. w przypadku wpłaconych na jej konto w dniu 1 sierpnia 2007 r. kwot 45.000 zł i 5.000 zł, które zostały zwrócone 2 – 3 dni po dokonanym przelewie). Inaczej natomiast należało ocenić dokonaną przez powoda na rzecz pozwanej wpłatę kwoty 50.000 zł – w dniu 5 lutego 2008 r. oraz 10.000 zł – w dniu 30 maja 2008r., które to wpłaty Sąd Rejonowy zasadnie uznał za dokonaną na rzecz pozwanej darowiznę. Z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków wynika, że powód był zainteresowany stałym, formalnym związkiem z pozwaną, zaś dokonując w/w wpłat chciał zyskać sobie jej przychylność. Obie te kwoty powód przelał na konto pozwanej w okresie, gdy relacje między stronami układały się pomyślnie, przy czym 50.000 zł pozwana otrzymała kilka dni po swoich urodzinach jako formę prezentu, zaś 10.000 zł powód wpłacił na jej rachunek w czasie, gdy pozwana realizowała nowe przedsięwzięcie zawodowe, zatem można uznać, że kwota ta była z jego strony formą wsparcia dla bliskiej mu osoby. W ocenie Sądu, powód w żaden sposób nie wykazał, że wskazane wyżej wpłaty stanowiły udzieloną pozwanej pożyczkę (tym bardziej, że z akt sprawy nie wynika, by pozwana w tym czasie znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej, wymagającej zaciągnięcia takiego zobowiązania), nie udowodnił również, że miał mieć udział w tworzonej przez pozwaną telewizji, ani że łączyły go z nią stosunki biznesowe polegające na finansowaniu tego przedsięwzięcia. Wbrew twierdzeniom skarżącego, treści zawarte w tytułach przelewów w/w środków pieniężnych miały świadczyć o uczuciu, jakie powód żywił do pozwanej. Co istotne, w czasie trwania związku stron, skarżący nie domagał się zwrotu tych kwot, uczynił to dopiero po jego definitywnym zakończeniu, co, w ocenie Sądu, było próbą odwetu za zerwanie przez pozwaną dotychczasowych kontaktów i jej zaangażowanie w inny związek. W tych okolicznościach – uwzględniając charakter łączących strony relacji, a przy tym drobiazgowy sposób rozliczania się stron z wszelkich wydatków – należało zgodzić się, że w/w kwoty były przedmiotem uczynionej na rzecz pozwanej darowizny.
Inaczej natomiast należało ocenić charakter przelewów dokonanych przez powoda w okresie od 28 lipca 2008 r. do 22 października 2008 r. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, skarżący był uprawniony do potrącenia ze środków uzyskanych ze sprzedaży należącego do pozwanej samochoduA. (...)kwoty 18.200 zł przekazanej w tym okresie na konto pozwanej. Wykazał mianowicie, że przelewy zrealizowane przez niego w dniu 28 lipca 2008 r. (13.000 zł) oraz w dniu 31 lipca 2008 r. (1000 zł i 2200 zł) były formą pożyczki udzielonej na konkretny cel, tj. spłatę kredytu zaciągniętego przez pozwaną na zakup w/w samochodu, który do czasu jego spłaty był zabezpieczony zastawem bankowym. Powyższe działania były zbieżne z decyzja pozwanej, która w tym okresie upoważniła powoda do sprzedaży tego pojazdu po załatwieniu formalności bankowych związanych ze spłatą zobowiązań kredytowych, co nastąpiło w dniu 4 sierpnia 2008 r. (k. 113)Powód zasadnie również dokonał potrącenia przelanej na konto pozwanej w dniu 22 października 2008 r. kwoty 2000 zł. W tytule tego przelewu wpisał „Sri Lanka”, gdzie miał udać się z pozwaną i z jej córką, jednakże ostatecznie zrezygnował z tej podróży, dlatego nietrafne było stanowisko Sądu Rejonowego, że również tę kwotę darował pozwanej. Należy bowiem zauważyć, że w czasie trwania związku stron zarówno powód, jak i pozwana osobno finansowali wszelkie wspólne wyjazdy, zwracając sobie poniesione w tym zakresie koszty, stąd przyjęcie w tym konkretnym przypadku innego sposobu rozliczenia nie było uzasadnione, tym bardziej, że w tym okresie stosunki między stronami uległy rozluźnieniu.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy, na podstawieart. 386  §  1 kpc, orzekł jak w pkt. I wyroku, zaś koszty procesu – zważywszy, że strony w takim samym stopniu wygrały sprawę i poniosły koszty w zbliżonej wysokości - w oparciu o przepisart. 100 kpcwzajemnie zniósł. Dalej idącą apelację Sąd oddalił z mocyart. 385 kpc, a o kosztach postępowania apelacyjnego orzekł stosownie do treściart. 100 kpcw zw. zart. 391 §  1 kpc, dokonując ich stosunkowego rozdzielenia.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy w Świdnicy
date: '2013-01-29'
department_name: II Wydział Cywilny Odwoławczy
judges:
- Alicja Chrzan
- Grażyna Kobus
- Longina Góra
legal_bases:
- art. 386  §  1 kpc
- art. 222 § 1 k.c.
recorder: Agnieszka Ingram
signature: II Ca 818/12
```