You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

sygnatura akt III K 961/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 kwietnia 2016 roku
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, III Wydział Karny, w składzie:
Przewodniczący: SSR. Fryderyk Kwiatek
Protokolant: Anna Mendelska
przy udziale Anny Malewicz – Prockiej Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu
po rozpoznaniu w dniu 27 kwietnia 2016 r
sprawy przeciwkoK. Ż. (1)
synowiW.,A.z domuM.
urodzonemu (...)wW.
oskarżonemu o to, że:
w dniu 12 lipca 2015 r wJ.w woj.(...)stosował przemoc polegającą na szarpaniu za ręce i umundurowanie, w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznegoA. P. (2)do zaniechania prawnej czynności służbowej polegającej na zatrzymaniu sprawcy wykroczenia, czym naruszył jego nietykalność cielesną,
tj. o czyn zart. 222 § 1 kkiart. 224 § 2 kkw zw zart. 11 § 2 kk,

I
oskarżonegoK. Ż. (1)uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku, tj. występku zart. 222 § 1 kkiart. 224 § 2 kkw zw zart. 11 § 2 kki za to na podstawieart. 224 § 1 i § 2 k.k.w zw zart. 11 § 3 kkprzy zastosowaniuart. 37a kkwymierza mu karę 60(sześćdziesięciu) stawek dziennych grzywny po 20(dwadzieścia) złotych każda;

II
zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki powstałe od chwili wszczęcia postępowania w kwocie 40(czterdziestu) zł oraz zobowiązuje go do uiszczenia 120(stu dwudziestu) zł tytułem opłaty.

Sygn. akt III K 961/15

UZASADNIENIE

Po przeprowadzeniu rozprawy głównej Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
PokrzywdzonyA. P. (2)jest funkcjonariuszem Policji. W dniu 12 lipca 2015 roku pełnił służbę zD. S.. Wykonując czynności służbowe wJ.zwrócił uwagę na kierującego samochodemD. (...), który poruszając sięulicą (...)przekroczył podwójną linię ciągłą, skręcił w lewo i po pokonaniu kilku metrów, jadąc „pod prąd”, wjechał na podwórzeposesji nr (...). Policjanci wiedzieli o tym, że na tym odcinku drogi, stanowiącym ostry łuk jezdni, dochodzi do licznych kolizji, dlatego ruszyli za kierowcą, sygnalizując światłami błyskowymi podjęcie interwencji. Po wjeździe na podwórze pokrzywdzony wysiadł z radiowozu, podszedł do mężczyzny wysiadającego z samochoduD. (...). Mężczyzną tym byłM. Ż. (1), syn oskarżonegoK. Ż. (1). Pokrzywdzony przedstawił się, podał powód interwencji i poprosił o okazanie prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego oraz dowodu ubezpieczenia OC. Kierowca nie zastosował się do prośby funkcjonariusza. Zamiast tego tłumaczył, że musiał zignorować znak P-4, bo ze względu na wspomniany już ostry łuk drogi ma trudny dojazd do domu. Wówczas z budynku położonego na rzeczonej posesji wybiegłK. Ż. (1). Oskarżony krzyknął do syna, by nie okazywał dokumentów, a do pokrzywdzonego zwrócił się ze słowami „Won z mojego terenu”. Pokrzywdzony wyjaśnił, że razem z drugim funkcjonariuszem przeprowadza interwencję, ale nie powstrzymało to oskarżonego, który nie przestawał krzyczeć, by syn nie okazywał dokumentów i z coraz większą agresją nalegał, by Policjanci opuścili jego posesję. Oskarżony obawiał się, że obecność Policjantów będzie tematem plotek mieszkańcówJ., dlatego oznajmił pokrzywdzonemu, że złoży na niego skargę za to, że bezprawnie wjechał na jego teren. W tym czasie na podwórzu znajdował się jeszcze drugi syn oskarżonego,K. Ż. (2). Ten zgodnie z poleceniem oskarżonego telefonem komórkowym nagrywał zajście z udziałem Policjantów. Oskarżony ironizował, zwracając się do pokrzywdzonego, że będzie „gwiazdą Internetu”. Świadkiem zajścia była jeszczeA. Ż., żona oskarżonego. Pokrzywdzony tłumaczył oskarżonemu, że utrudnia mu przeprowadzenie czynności służbowych z udziałem jego syna. Oskarżony żądał od pokrzywdzonego okazania legitymacji służbowej. Pokrzywdzony odmówił, stwierdzając, że czynności służbowe wykonuje nie z oskarżonym a z jego synem. Wówczas oskarżony stanął między pokrzywdzonym iM. Ż. (1), po czym krzyknął do syna, by uciekał do domu.M. Ż. (1)zastosował się do polecenia ojca i ruszył w kierunku budynku. Obaj policjanci pobiegli za sprawcą wykroczenia.D. S.pierwszy dogoniłM. Ż. (1)i przytrzymywał go na korytarzu budynku. Kiedy pokrzywdzony dobiegł do nich, chwyciłM. Ż. (1)i kazał iść ze sobą do radiowozu. KiedyM. Ż. (1)powiedział, że tego nie zrobi, zmuszając pokrzywdzonego do użycia siły, oskarżony próbował zapobiec doprowadzeniu syna do radiowozu, szarpiącA. P. (2)za ręce i koszulę, by zmusić funkcjonariusza do odstąpienia od czynności. Oskarżony żądał, by pokrzywdzony puścił jego syna. KiedyA. P. (2)umieściłM. Ż. (1)w radiowozie, oznajmił oskarżonemu, że ten naruszył jego nietykalność cielesną i utrudniał mu wykonywanie czynności. Pokrzywdzony polecił oskarżonemu, by i on wsiadł do radiowozu, a kiedy oskarżony oznajmił, że nie wsiądzie, złapał oskarżonego za ręce i wprowadził go do radiowozu. Policjanci wyjechali z posesji oskarżonego. W radiowozie ustalili dane sprawcy wykroczenia i jego ojca. Pokrzywdzony poinformowałM. Ż. (1), że wobec popełnienia przez niego wykroczenia Policja prześle do sądu wniosek o ukaranie, a oskarżonemu oznajmił, że w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjanta i utrudniania wykonywania czynności służbowych zostanie sporządzona stosowna dokumentacja. Któryś z bliskich oskarżonego podał oskarżonemu telefon. Oskarżony zawiadomił Policję o bezprawnym wjeździe na jego posesję i poprosił o interwencję. Po chwili na miejsce zdarzenia przyjechał nieoznakowany pojazd markiO. (...).D. S.powiedział nieustalonemu rozmówcy przez telefon, że jak skończą, to im wyjaśnią, i po tych słowach rzeczony samochód odjechał. Po wykonaniu opisanych czynności funkcjonariusze zwolnili obu mężczyzn. Przejeżdżająca nieopodalJ. Ż., bratanica oskarżonego, zainteresowana powodem obecności Policji, wjechała na podwórze i wysłuchała relacji oskarżonego i jego bliskich.
W czasie gdy oskarżony utrudniał doprowadzenie syna do radiowozu, szarpiąc pokrzywdzonego za mundur i ręce, ten ostatni doznał otarcia naskórka prawej ręki, nie były to jednak obrażenia wymagające korzystania z pomocy lekarskiej. W czasie interwencji pokrzywdzony miał na sobie rękawiczki służbowe, których używał w celach ochronnych.
Oskarżony złożył skargę na obu funkcjonariuszy. Postępowanie zainicjowane przez niego zakończyło się uznaniem skargi za niepotwierdzoną.K. Ż. (2)wezwany do okazania nagrania sporządzonego telefonem komórkowym oświadczył, że zgubił telefon, jednak z danych operatora wynikało, że w czasie postępowania przygotowawczego wciąż używał tego telefonu, z którym związany był ustalony numer.
Dowód:- zeznania świadkaA. P. (2)k. 6 zbiór C, k. 107-109,
- zeznania świadkaD. S.k. 10 – 11 zbiór C, k. 109-110
- wyjaśnienia oskarżonegoK. Ż. (1)częściowo k. 59-61, 105-06
- notatka urzędowa k. 1
- sprawozdanieZespołu (...)Komendy Miejskiej Policji wW.k. 42-43
- notatka urzędowa z analizy danych retencyjnych przesłanych przez T-M.dotyczących numeru użytkowanego przezK. Ż. (2)k. 72.
Oskarżony ma 44 lata. Wyuczył się zawodu technika górnika. Jedyne źródło dochodu stanowi wynagrodzenie za pracę, którego wysokości oskarżony nie chciał wskazać. Oskarżony nikogo nie utrzymuje. Jest właścicielem nieruchomości wJ.. Nie był karany za przestępstwa. W toku postępowania nie ujawniły się wątpliwości co do jego poczytalności.
Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W toku postępowania przygotowawczego zaprzeczył, by miał utrudniać przeprowadzenie czynności służbowych i stosować przemoc wobec funkcjonariusza. Oskarżony podał, że to funkcjonariusze, poirytowani jego prośbą o opuszczenie posesji, użyli wobec niego przemocy, wykręcili mu ręce i wrzucili do radiowozu. Oskarżony dodał, że zależało mu, by funkcjonariusze wykonywali czynności poza posesją, bo obawiał się, że interwencja na jego podwórzu będzie tematem plotek mieszkańcówJ.. Oskarżony zaprzeczył, by miał krzyczeć do syna, by nie okazywał dokumentów i uciekał do domu i zaznaczył, że chciał jedynie, by syn zaczekał aż Policjanci wyjadą z posesji. Oskarżony przyznał, że drugi syn,K.zgubił telefon, którym zarejestrował przebieg incydentu. Oskarżony zaprzeczył, byM. Ż. (2)uciekał przed Policjantami. Na rozprawie oskarżony podtrzymał wyjaśnienia złożone wcześniej i odmiennie niż poprzednio, akcentując rzekomą złą wolęA. P. (2), obarczał go odpowiedzialnością za przebieg incydentu, zarzucając mu, że celowo poszedł po rękawiczki, by łatwiej było wykręcić mu ręce i utrzymując, że Policjant nie wytrzymał presji wywieranej żądaniami opuszczenia posesji, zirytował się i „spacyfikował” go. Tym razem oskarżony wspomniał o tym, że w czasie wykonywania czynności w radiowozie telefonicznie poprosił o interwencję innych funkcjonariuszy, ta jednak nie została podjęta wobec uspokajającego komunikatu przekazanego telefonicznie przezD. S..
Dowód:- wyjaśnienia oskarżonegoK. Ż. (1)k. 16-18, 59-61, 105-106
- informacja o karalności k. 19.

Sąd zważył nadto, co następuje:
W świetle wyników swobodnej oceny dowodów Sąd przyjął sprawstwo i winę oskarżonego. Sąd miał na uwadze, że zeznania bliskich oskarżonego, tak jak i relacja tego ostatniego, nie zasługiwały na wiarę co do zasadniczej części zajścia, związanej z przeprowadzaniem czynności służbowych wobecM. Ż. (1). Sąd miał na uwadze, że zarzut aktu oskarżenia dotyczył zachowania oskarżonego w czasie próby wylegitymowaniaM. Ż. (1)i doprowadzania sprawcy wykroczenia do radiowozu. W tej sytuacji późniejsze zachowanieA. P. (2)wobec oskarżonego, tj. to czy miał bez stosowania środków przymusu umieścić oskarżonego w radiowozie, czy – tak jak utrzymywałK. Ż. (1)– miał mu wykręcić ręce i wrzucić do radiowozu, miało drugorzędne znaczenia dla oceny sprawstwa oskarżonego w czasie interwencji podejmowanej wobec jego syna. Ta część interwencji, która obejmowała późniejsze czynności podejmowane wobec oskarżonego była przedmiotem postępowania kontrolnego zainicjowanego skargą oskarżonego i zakończonego stwierdzeniem, że skarga nie była uzasadniona. Co oczywiste, Sąd rozpoznający przedmiotową sprawę nie miał obowiązku ponownego badania tej kwestii i z braku instrumentów umożliwiających podważenie ustaleń zespołu badającego już tę sprawę, nie mógł poczynić odmiennych ustaleń. Oczywiście wobec determinacji i bezkompromisowości z jaką oskarżony nalegał, by Policjanci opuścili jego posesję, nie sposób przyjąć, żeA. P. (2)nie uciekał się do środków przymusu kiedy doprowadzał oskarżonego do radiowozu. Z całą jednak pewnością nie przekroczył swoich uprawnień stosując nieuzasadnioną przemoc, tak jak o tym wyjaśnił oskarżony i jak to ustalono przy okazji badania skargi oskarżonego. W tym świetle wątpliwości co do tego czyA. P. (2)użył siły przy doprowadzaniu oskarżonego do radiowozu, nakazujące zachowanie ostrożności przy ocenie dotyczącej tej kwestii części zeznań pokrzywdzonego, nie dyskredytowały wiarygodności jego relacji w pozostałym zakresie. Okoliczność, o której tu mowa miała istotne znaczenie, jako że tak oskarżony jak i jego synowie, żona i bratanica akcentowali rzekome bezprawne posłużenie się przemocą przezA. P. (2). Sam oskarżony i sprzyjający mu wyraźnie świadkowie dość oszczędnie wypowiadali się o doprowadzaniuM. Ż. (1)do radiowozu, za to symptomatycznie uwypuklali okoliczności niemające znaczenia przy ocenie zachowania poprzedzającego czynności pokrzywdzonego z samym oskarżonym. Mając tę okoliczność na uwadze, do tego nie tracąc z pola widzenia, że względy lojalności, które powodowały bliskimi oskarżonego, musiały wziąć górę nad potrzebą obiektywnego odwzorowania rzeczywistości, Sąd nie mógł dać wiary zeznaniom krewnych i żony oskarżonego, a tym samym i relację oskarżonego, znajdującą w tych zeznaniach solidne oparcie, uznać za wiarygodną.J. Ż.nie kryła, że opierała się wyłącznie na relacji oskarżonego i członków jego rodziny. Skoro tak, Sąd przyjął, że pewność, z którą przekonywała, że oskarżony nie mógł naruszyć nietykalności cielesnej Policjanta, bo nie jest osobą nienormalną, agresywną, żeby narażać się na skucie kajdankami, była jedynie wyrazem solidarności, zakładającej, niesłusznie zresztą, dobrą wolę krewnego. Sam oskarżony przyznał, że jego zachowania nie było ani grzeczne ani spokojne i stwierdził. że z czasem jego prośby przeszły w żądania i takiej oceny jego zachowania nie zmieniły eufemistyczne wzmianki o „asertywności” w jego żądaniach, mającej doprowadzić pokrzywdzonego do krańcowej irytacji.A. Ż.podała, odmiennie niż jej mąż, a podobnie jakJ. Ż., że oskarżony grzecznie prosił funkcjonariuszy o opuszczenie posesji, a kiedy to nie docierało, szczególnie doA. P. (2), ten, nie wiedzieć czemu szczególnie agresywny, miał wykręcić ręce oskarżonemu i umieścić go w radiowozie.M. Ż. (1)zeznał jeszcze inaczej, podając, że on i jego ojciec prowadzili grzeczne negocjacje z Policjantami i nalegali, by opuścili podwórze, kiedyA. P. (2)(ponownie typowany jako ten, który dopuścił się nadużycia) zaczął się robić agresywny, założył rękawiczki (co samo w sobie nie było żadnym uchybieniem), objąłM. Ż. (1)z całej siły i wprowadził go do radiowozu, a następnie wykręcił ręce jego ojcu i wprowadził go do radiowozu, mimo że oskarżony nie reagował.M. Ż. (1)podał, że chwycił goA. P. (2). Podobnie okoliczność doprowadzeniaM. Ż. (1)do radiowozu zrelacjonował jego brat,K., tak jakby tylko pokrzywdzony miał dopuścić się naruszenia prawa, a zachowanie drugiego z interweniujących policjantów nie mogło być w tych realiach przedmiotem żadnych zastrzeżeń. Taka jednostronna ocena przebiegu zajścia, akcentująca rzekome złe nastawienieA. P. (2)i jego nieadekwatną, rosnącą z każdą chwilą agresję, rysowała się wyraźnie w relacjiA. Ż., która podała, że „drugi funkcjonariusz to normalny człowiek”. W realiach przedmiotowej interwencji, przy podobnym zaangażowaniu obu funkcjonariuszy, starania o wykazanie złej woli pokrzywdzonego służyło jedynie podważeniu zasadności zarzutu eksponującego utrudnianie wykonania czynności służbowej przezA. P. (2). Sąd miał na względzie, że na etapie postępowania przygotowawczego oskarżony wspominał o uchybieniach obu funkcjonariuszy, jako przyczynie złożenia skargi, podczas gdy w postępowaniu przed sądem tak on jak i jego bliscy, w wyważony sposób zbieżnie (zapewne na skutek starania o uzgodnienie spójnej wersji zajścia) i bez zastrzeżeń wypowiadali się o zachowaniu drugiego policjanta. W tej sytuacji zrozumiałe było, że oskarżony i jego bliscy zabiegali o wykazanie, żeA. P. (2)od początku był agresywny i zdecydowany użyć środków przymusu bezpośredniego, bo w ten sposób mogli wykazać, że bez powodu, jakim miało być zachowanie oskarżonego w czasie interwencji, funkcjonariusz ten miał uciec się do przemocy. Wersja prezentowana przez oskarżonego i jego bliskich nie zasługiwała na wiarę już z tej przyczyny, że niepodobieństwem było, byD.Skup nie podejmował żadnych czynności asystując drugiemu funkcjonariuszowi, niemogącemu – na skutek zachowania oskarżonego – przeprowadzić interwencji wobec jego syna. Świadek zeznał, że oskarżony od początku był opryskliwy i agresywny i tak jak jego syn nie stosował się do poleceńA. P. (2). Policjant podał, że pierwszy dobiegł do uciekającegoM. Ż. (1)i przytrzymywał go na korytarzu budynku a następnie przekazałA. P. (2), co znalazło potwierdzenie w relacji tego ostatniego. To oznaczało, że brał, choćby pośrednio, udział w doprowadzeniu sprawcy wykroczenia do radiowozu. Musiał być więc na tyle blisko oskarżonego i drugiego funkcjonariusza, by bez trudu ocenić zachowanieK. Ż. (1)jako utrudnianie wykonania czynności służbowej i dać się poznać bliskim oskarżonego jako osoba zaangażowana nie mniej niż pokrzywdzony w przeprowadzenie interwencji. Mimo to na rozprawie żaden ze świadków nie wypowiadał się krytycznie o zachowaniuD. S., aA. Ż.określiła go (zapewne tytułem porównania zA. P. (2)) jako „normalnego człowieka”. Skoro nawet bliscy oskarżonego nie mieli zastrzeżeń do zachowania świadka w czasie interwencji, to i Sąd nie znalazł powodów przemawiających za przyjęciem, że taki „normalny człowiek” miałby jakikolwiek interes w tym, by wbrew przebiegowi zajścia, wspierać rzekomo nieprawdziwą wersję prezentowaną przezA. P. (2). Oskarżony nie krył obaw co do tego, że obecność Policjantów na podwórzu będzie tematem rozmów nieprzychylnych mu mieszkańcówJ.. Na tej podstawie Sąd powziął przekonanie o szczególnym wyczuleniu oskarżonego na to jak jest postrzegany w miejscu zamieszkania i przyjął, że nie tyle sama interwencja ile świadomość, że ktoś spoza jego bliskich mógł być świadkiem zajścia, musiała nieść dla niego szczególną dolegliwość, determinującą taką a nie inną linię obrony. W tej zatem części, która dotyczyła zasadniczej fazy zajścia, tj. etapu poprzedzającego czynności podjęte wobec samego oskarżonego, Sąd mógł dać wiarę relacjiK. Ż. (1)jedynie co do obawy upowszechnienia nieprzychylnych wzmianek o incydencie, a w pozostałej części wyłącznie co do sposobu zakończenia interwencji i to wbrew ocenie oskarżonego i jego bliskich - w pełni uzasadnionego. Spójna i logiczna wersja prezentowana przez obu Policjantów (wyjąwszy nie do końca jasną część relacji o umieszczeniu oskarżonego w radiowozie) zasługiwała ma wiarę w nieporównanie większym stopniu niż jednostronna i nie dość konsekwentna relacja oskarżonego i sprzyjających mu bliskich. Na marginesie można zaznaczyć, że gdyby istotnie przebieg zajścia odpowiadał relacji oskarżonego i związanych z nim świadków, ci ostatni dołożyliby wszelkich starań, by w każdy możliwy sposób dowieść złej woli pokrzywdzonego i taką sposobność niewątpliwie mieli, skoro incydent miał być zarejestrowany telefonem komórkowym przezK. Ż. (2). To że, rzekomo, świadek zgubił telefon, a wcześniej nie sporządził kopii nagrania (choćby na użytek postępowania zainicjowanego skargą oskarżonego), świadczyło dobitnie, że materiał zarejestrowany w czasie zdarzenia nie mógł pomóc oskarżonemu w uniknięciu odpowiedzialności.
Czyn oskarżonego był bezprawny. Zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona występku zart. 222 § 1 k.k.i występku zart. 224 § 2 k.k.Postąpienie oskarżonego miało charakter umyślny. Oskarżony ma z racji wieku i wykształcenia rozeznanie nieodbiegające od przeciętnego, a zatem musiał wiedzieć, że stosowanie przemocy w celu zmuszenia do odstąpienia od czynności, znieważanie, czy naruszanie nietykalności cielesnej umundurowanego funkcjonariusza Policji będzie stanowić przestępstwo. Ważąc się na to oskarżony manifestował chęć popełnienia przestępstwa. Oczywiste było, że realia przedmiotowego zajścia, tj. podjęcie przez oskarżonego inkryminowanego działania w interesie syna, w celu zmuszenia pokrzywdzonego do zaniechania czynności służbowej z udziałem tego ostatniego, pozostawały bez wpływu na ocenę charakteru prawnego jego zachowania, choć niewątpliwie były istotne przy ocenie stopnia winy. Zachowanie oskarżonego godziło w dobra samego pokrzywdzonego, jak i prawidłowość funkcjonowania Państwa, które uosabiałA. P. (2)podejmując uprawnioną interwencję. Naruszenie nietykalności cielesnej pozostawały w ścisłym związku z czynnościami służbowymi pokrzywdzonego i miało miejsce w czasie, gdy Policjanci podjęli próbę doprowadzeniaM. Ż. (1)do radiowozu. Oskarżony musiał mieć świadomość, że takie fizyczne oddziaływanie, powodujące dolegliwości nieadekwatne do sytuacji w jakiej się znalazł jego syn, będzie pozostawać w związku z czynnościami przedsiębranymi przez funkcjonariuszy. Zamach na nietykalność cielesną funkcjonariusza, wyrażający się w szarpaniu za ręce i umundurowanie, miał na celu oddziaływanie na swobodę wykonywania przez pokrzywdzonego czynności służbowych, w istocie bowiem poprzez opisane wyżej fizyczne oddziaływanie oskarżony chciał wymusić odstąpienie od zatrzymania syna, w sytuacji, gdy to zatrzymanie usprawiedliwiały okoliczności zawinione przez oskarżonego, wzywającego go chwilę wcześniej do ucieczki. Z tej przyczyn Sąd zakwalifikował zachowanie oskarżonego zart. 224 § 2 k.k.Środki fizyczne, którymi posłużył się oskarżony, obejmowały szarpanie za mundur i ręce, a więc zachowanie godzące w swobodę dysponowania ciałem i wolność od fizycznych oddziaływań na ciało funkcjonariusza, oczywiście niedopuszczalne w realiach interwencji wywołanej w znaczącej mierze zachowaniem samego oskarżonego. Opisane zachowanie wyczerpało zatem także znamiona czynu zabronionego opisanego wart. 222 § 1 k.k.Oczywiste było, że pokrzywdzony miał przymiot funkcjonariusza publicznego opisany wart. 115 § 13 pkt 7 k.k., właściwy dla przedmiotu czynności wykonawczych sprawcy jako funkcjonariusza organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego. Wyczerpanie znamion obu występków jednym zachowaniem wymagało przyjęciaart. 11 § 2 k.k.w podstawie skazania.
Czyn oskarżonego był zawiniony. Oskarżony jest dorosły, w czasie zajścia działał z pełną poczytalnością. Jako osoba niemająca konfliktów z prawem nie miał trudności z oceną charakteru prawnego planowanego działania, a mimo to w pełni świadomie zdecydował się wybrać wariant zachowania daleki od poprawnego. Sąd miał na uwadze, że oskarżony pozostawał w stanie silnego wzburzenia, które do pewnego stopnia usprawiedliwiał fakt, że przyczyną czynności Policjantów miało być zachowanie jego syna, a to musiało powodować, że emocje zdecydowały o determinacji oskarżonego. Mając swobodę wyboru działania, powodowany wspomnianymi, częściowo usprawiedliwionymi emocjami, oskarżony zdecydował się naruszyć prawo w okolicznościach, które nie uzasadniały konfrontacji z pokrzywdzonym.
Wymierzając oskarżonemu karę o charakterze wolnościowym, mimo że przepisart. 224 § 2 k.k.(stanowiący z mocyart. 11 § 3 k.k.podstawę wymiaru kary) przewidywał zagrożenie karą pozbawienia wolności, Sąd miał na względzie wzmiankowane wyżej szczególne okoliczności, w jakich działał oskarżony, a więc potrzebę interwencji w realiach ukarania osoby dla niego najbliższej. Sąd miał również na uwadze stopień winy i stopień społecznej szkodliwości wyrażający się w gwałtowności oddziaływania na ciało funkcjonariusza publicznego, mierzonej znikomymi obrażeniami pokrzywdzonego (jak chodzi o znamiona stypizowane wart. 222 § 1 k.k.), i wyrażający się w stopniu w jakim, zachowanie oskarżonego utrudniło przeprowadzenieA. P. (2)czynności służbowej z udziałemM. Ż. (1)(jak chodzi o znamiona zart. 224 § 2 k.k.), zakończone powodzeniem bez potrzeby angażowaniaD. S.. Oskarżony jest osobą, której dotychczasowa postawa życiowa, oceniana przez pryzmat informacji o niekaralności, nie znamionuje zaawansowania demoralizacji ani skłonności do naruszania prawa. Oskarżony świadczy pracę, która daje mu stały dochód niezbędny do utrzymania nieruchomości i zaspokajania jego potrzeb życiowych. Oskarżony podejmuje trud ustabilizowanej egzystencji, musi zatem liczyć się z ryzykiem poważnego pogorszenia swojej sytuacji życiowej (być może także sytuacji swoich bliskich) w razie powrotu do podobnego przestępstwa czy popełnienia innego czynu zabronionego. Trudno w tych okolicznościach podejrzewać, że oskarżony przedłoży jakiekolwiek korzyści z przestępstwa nad utrzymanie tej stabilizacji, jaką daje mu wykonywanie legalnej pracy i niezakłócone żadnymi incydentami zamieszkiwanie z bliskimi.
W tych realiach wymierzenie kary pozbawienia wolności, choćby najkrótszej i z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, byłoby rażąco niewspółmierne do wagi uchybienia oskarżonego. Kara 60 stawek dziennych grzywny, wymierzona po myśliart. 37 a k.k., będzie nie tylko adekwatna, ale i dolegliwa w stopniu wystarczającym do zniwelowania ryzyka powrotu do przestępstwa. Ustalenie stawki dziennej na kwotę 20 zł, bliską dolnej granicy statuowanej normąart. 33 § 3 k.k., uwzględniało warunki rodzinne, sytuację materialną i możliwości zarobkowe oskarżonego.
Skazanie oskarżonego nie pozostanie bez wpływu na pozostałych adresatów norm prawnych, w szczególności jego bliskich rozmijających się w ocenie incydentu z zapatrywaniami Sądu. Nie dość bowiem, że wpoi im przekonanie o potrzebie stosowania się do obowiązującego prawa, wykonywanego także w drodze poleceń funkcjonariuszy publicznych, to jeszcze uświadomi im, że odpowiedzialność za naruszenie prawa jest nieuchronna i dolegliwa.
Dowód z informacji o dochodach, obejmującej jedynie wzmiankę o niezgodności sposobu rozliczenia, z oczywistych przyczyn okazał się nieprzydatny do ustalenia sytuacji materialnej oskarżonego. Tę ostatnią Sąd ustalił na podstawie danych przedstawionych przez oskarżonego przy okazji pierwszego przesłuchania. W świetle informacji o braku osób pozostających na jego utrzymaniu, pozostawaniu w stałym zatrudnieniu i posiadaniu tytułu prawnego do nieruchomości Sąd przyjął, że obciążenie oskarżonego obowiązkiem poniesienia kosztów sądowych nie będzie dla niego szczególnie uciążliwe i na podstawieart. 627 k.p.k.zasądził od niego kwotę 40 zł, stanowiącą równowartość wydatków powstałych od chwili wszczęcia postępowania, i opłatę w wysokości 120 zł ustaloną stosownie do treściart. 3 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Wałbrzychu
date: '2016-04-27'
department_name: III Wydział Karny
judges:
- Fryderyk Kwiatek
legal_bases:
- art. 115 § 13 pkt 7 k.k.
- art. 627 k.p.k.
- art. 3 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych
recorder: Anna Mendelska
signature: III K 961/15
```