You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. aktV K 59/14 „subs.”

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 lipca 2016 r.
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie V Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący: SSO Marek Dobrasiewicz
Protokolant: sekr. sąd. Joanna Fudecka,
w obecności prokuratora: Elżbiety Kawka, Gabriela Żuławskiego, Jadwigi Rybak, Marii Jaskuła, Agnieszki Brygidy-Dorosz, Piotra Sienickiego,
przy udziale oskarżyciela subsydiarnegoJ. P.
po rozpoznaniu w dniach 21 maja, 27 lipca, 19 października i 30 listopada 2015 r., 29 stycznia, 3 marca, 27 kwietnia i 14 lipca 2016 r. sprawy:

1
M. C.,ur. (...)wŁ., synaM.iA.z d.J.

2
J. K.,ur. (...)wW., synaA.iH.z d.S.

oskarżonych o to, że:
w dniach 2 marca 2010 roku -26 kwietnia 2010 roku wW., działając wspólnie i w porozumieniu, oprowadziliJ. P.do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w postaci pieniędzy w kwocie 950.000 zł, co do zamiaru zwrotu pożyczki poprzez wprowadzenieJ. P.w błąd co do zamiaru zwrotu wskazanej kwoty, udzielonej tytułem pożyczki
tj. o czyn zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.

orzeka

I

J. K.
i

M. C.w ramach zarzucanego im czynu uznaje za winnych tego, że w dniu 2 marca 2010 r. wW., działając wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poprzez wprowadzenie w błądJ. P.co do ich sytuacji materialnej, sytuacji finansowejfirmy (...)z siedzibą wH., roli pełnionej wfirmie (...)przezJ. K., możliwości nadzoru nad firmąM. C.(...)przez synaJ. P.,M. P., oraz zamiaru zwrotu pożyczki, nakłoniliJ. P.do udzielenia pożyczki w kwocie 800.000 złM. C., która to miała zostać przeznaczona na zakupy telefonów przezfirmę (...)odfirmy (...), a obrót tymi środkami miał się odbywać za pośrednictwem nowo otworzonego rachunku bankowego w(...) S.A., aJ. K.nadto działając w krótkim odstępie czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru nakłoniłJ. P.do udzielenia w dniu 26 kwietnia 2010 r. kolejnej pożyczki na ten sam cel w kwocie 150.000 zł, po przeprowadzeniu kilku transakcji i po tym, jak pieniądze z nich pochodzące nie wpłynęły na rachunek w(...) S.Azaniechali przeprowadzania dalszych transakcji i nie zwrócili pieniędzyJ. P., czym wspólnieJ. K.iM. C.doprowadzili go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 800.000 zł, aJ. K.samodzielnie do rozporządzenia kolejną kwotą 150.000 zł tj. czynu zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.w odniesieniu doM. C., a czynu zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 12 k.k.w odniesieniu doJ. K.;

II
J. K.z mocyart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 12 k.k.skazuje, a na podstawieart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 12 k.k.iart. 33 § 2 k.k.wymierza mu karę 2 /dwóch/ lat pozbawienia wolności i 70 /siedemdziesięciu/ stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na 100 /sto/ zł;

III
M. C.z mocyart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.skazuje, a na podstawieart. 294 § 1 k.k.iart. 33 § 2 k.k.wymierza mu karę 1 /roku/ i 3 /trzech/ miesięcy pozbawienia wolności i 50 /pięćdziesięciu/ stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na 100 /sto/ zł;

IV
na podstawieart. 69 § 1 i 2 k.k.iart. 70 § 1 pkt 1 k.k.w zw. zart. 4 § 1 k.k.wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolnościJ. K.warunkowo zawiesza na okres próby 4 /czterech/ lat, aM. C.na okres próby 3 /trzech/ lat;

V
na podstawieart. 46 § 1 k.k.zobowiązujeJ. K.iM. C.do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę na rzeczJ. P.solidarnie kwoty 800.000 zł, a ponadtoJ. K.do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę na rzeczJ. P.kwoty 150.000 zł;

VI
pobiera odJ. K.1.700 zł, a odM. C.1.300 zł tytułem opłaty na rzecz Skarbu Państwa oraz obciąża ich kosztami postępowania w częściach równych.

UZASADNIENIE
Na podstawie materiału dowodowego ujawnionego na rozprawie sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Prowadząc działalność biznesowąJ. P.współpracował z dyrektorem Telewizji(...)
W. Ś.. Po pewnym czasie współpraca ta zakończyła się,J. P.sprzedał hale wynajmowane poprzednioTelewizji (...)i zainteresowany był korzystnym dla siebie ulokowaniem posiadanych środków finansowych. W styczniu 2010 r.W. Ś.skontaktował się zJ. P.i poprosił go o udzielenie pożyczki w kwocie 80.000 zł. Ponieważ wcześniejsza ich współpraca układał się bardzo dobrze, a zabezpieczeniem tej pożyczki miał być samochódA. (...)o wartości ok. 120.000 zł,J. P.zdecydował się na udzielenie tej pożyczki. Formalnym właścicielem tego pojazdu w tamtym czasie byłaE. S.. Faktycznie był to samochód zakupiony za pieniądzeJ. K., a znajdował się on w dyspozycjiM. C.. W tamtym czasieJ. P.nie wiedział o tych okolicznościach, a mając zaufanie doW. Ś., nie interesował się powodem, dla którego zwrócił się on do niego o pożyczkę. Miesiąc późniejW. Ś.ponownie skontaktował się zJ. P.i zaprosił go do siebie na spotkanie. Podczas tego spotkania opowiadał mu o swoim znajomymJ. K., który miał posiadać firmę w Niemczach i przedstawił mu propozycję udzielenia pożyczki tej firmie w celu jej dofinansowania, co miało przełożyć się na zakupy w dobrej cenie dużych ilości telefonów komórkowych. Po tej rozmowieW. Ś.umówiłJ. P.na spotkanie zJ. K.wB.. W spotkaniu tymJ. P.towarzyszył jego synM. P., a razem zJ. K.byłJ. S.. Podczas tego spotkania mowa była o tym, abyJ. P.udzielił pożyczki w kwocie 800.000 złfirmie (...)z siedzibą wH..J. K.mówił również o współpracującej z nim firmieM. C.(...). W trakcie tego spotkaniaJ. P.nie zajął jednak jednoznacznego stanowiska i stwierdził, że udzieli odpowiedzi za jakiś czas. Po powrocie do krajuW. Ś.ponownie zaprosiłJ. P.na spotkanie i przekonywał go do współpracy zJ. K.. PonieważJ. P.nie był przekonany do udzielenia pożyczki firmie posiadającej siedzibę poza granicami kraju,W. Ś.wskazał na to, że istnieje możliwość prowadzenia współpracy zJ. K.za pośrednictwemM. C.i jegofirmy (...). PonieważJ. P.darzyłW. Ś.zaufaniem, aW. Ś.powoływał się na zaufanie doJ. K.,J. P.zgodził się na udzielenie pożyczkiM. C., pomimo tego, że do tego momentu nie widział go nawet na oczy, a wszelkie bezpośrednie rozmowy prowadził wyłącznie zW. Ś., oraz telefonicznie rozmawiał zJ. K.. Podczas tych rozmów ustalone zostało, że umowa zostanie sporządzona w formie aktu notarialnego, którym jednocześnieM. C.podda się rygorowi egzekucji w trybieart. 777 § 1 pkt 4 k.p.c.Ponadto ustalono, że w firmieM. C.zatrudniony zostanie synJ. P.,M. P., i będzie on otrzymywał wynagrodzenie w kwocie 3.000 zł. Dodatkowo ustalono, że wfirmie (...)otwarty zostanie nowy rachunek bankowy w(...)S.A. i za pośrednictwem tego rachunku przeprowadzany będzie obrót środkami pochodzącymi z pożyczki udzielonej przezJ. P., a pełnomocnictwo do tego konta posiadał będzieM. P.. Środki przekazane przezJ. P.miał zostać przeznaczone na zakup telefonów komórkowych i od każdej faktury dokumentującej sprzedaż telefonów zakupionych z tychże środkówJ. P.miał otrzymywać 2% wartości netto. Umowa sporządzona w formie aktu notarialnego nie zawierała jednak tych dodatkowych ustaleń.
W dniu 2 marca 2010 r. doszło do podpisania umowy pożyczki. Następnego dniaM. C.otworzył w(...) S.Anowy rachunek bankowy nafirmę (...)z końcowym numerem(...), do którego udzielił pełnomocnictwaM. P., po czym w dniu 11 marca 2010 r.J. P.przelał na ten rachunek kwotę 800.000 zł. Z tego rachunku pieniądze te przelane zostały na inny rachunek(...)wbanku (...) S.A.z końcowym numerem(...), do któregoM. P.nie posiadał upoważnienia, a następnie przelane zostały dofirmy (...). Nim jeszcze pieniądze te przelane zostały dofirmy (...), firma ta wystawiłafakturę (...)nafirmę (...), na kwotę 203.293,20 euro, w której wskazano sześć modeli telefonów komórkowych oraz określono ich ilości. Od 19 marca 2010 r.firma (...)zaczęła uzyskiwać towar, jednak nie bezpośrednio od(...)ale od polskiej firmy(...)S. W.. Asortyment nabytego towaru przezfirmę (...)na podstawie pierwszych faktur nie odpowiadał jednak asortymentowi wskazanemu wfakturze (...). Nabyty towarfirma (...)praktycznie niezwłocznie sprzedawała swoim odbiorcom, z tym, że płatności za ten towar nie wpływały na nowo otwarty rachunek w(...) S.A.Część z tych płatności wpływała na rachunek w(...) Banku (...), do któregoM. C.również upoważniłM. P., a część na jeszcze inny rachunekfirmy (...), do którego nie był on już upoważniony.
Pod koniec kwietnia 2010 r.J. K.w rozmowie telefonicznej zJ. P.poprosił go o udzielenie kolejnej pożyczki w kwocie 150.000 zł, wskazując na możliwość korzystnego zakupu telefonów.J. P.przystał na tę prośbę i w dniu 26 kwietnia 2010 r. przelał kwotę 150.000 zł na rachunek(...)w(...) Banku (...), do którego upoważniony był jego syn. O fakcie, że takie pieniądze wpłyną na ten rachunekJ. K.uprzedziłM. C.i polecił mu, aby z pieniędzy tych 20.000 zł wypłacił i przekazał członkom jego rodziny, resztę zaś przelał na kontofirmy (...), do czegoM. C.się zastosował.
W(...)Banku(...)M. C.posiadał również rachunek w euro, do którego upoważniłM. P.. Po tym jakJ. P.udzieliłM. C.w dniu 2 marca 2010 r. pożyczki z rachunku tego, od dnia 24 marca do 2 sierpnia 2010 r., dokonywane były przelewy na rzecz(...)m.in. z tytułu płatności za faktury w imieniu(...). Żaden jednak z tych przelewów nie dotyczył już kwoty zbliżonej do 200.000 euro, a wysokość najwyższego wynosiła 48.000 euro.
W miesiącu sierpniu 2010 r. doszło do takiej sytuacji, że z rachunku tego na kontofirmy (...)dokonany został jeden przelew – w dniu 2 sierpnia 2010 r. na kwotę 29.450 euro – i jednocześniefirma (...)nabyła towar na podstawie faktur nr:
-(...)z dnia 23 sierpnia 2010 r. za kwotę 460.795,22 zł,
-(...)z dnia 27 sierpnia 2010 r. za kwotę 372.100 zł,
przy czym sprzedawca tego towaru(...)za każdym razem wystawił polecenie płatnicze, w którym prosiłfirmę (...)o dokonanie bezpośredniej płatności na rzecz firmy(...)z siedzibą wB..
Natomiast w miesiącu wrześniu 2010 r. zaistniała taka sytuacja, że na koncie walutowym(...)w(...) Banku (...)nie przeprowadzono już żadnej operacji, a mimo tofirma (...)nabyła od firmy(...)towar w dniach:
- 15 września 2010 r. na podstawiefaktury VAT nr (...)za kwotę 302.865 zł,
- 27 września 2010 r. na podstawiefaktury VAT nr (...)za kwotę 240.965,10 zł,
i ponownie powtórzyły się polecenia płatnicze wystawione przez sprzedającego z prośbą o dokonanie bezpośredniej płatności na rzecz tego samego podmiotu.
Miesiące wrzesień – październik były ostatnimi miesiącami, kiedy tofirma (...)faktycznie prowadziła jeszcze działalność gospodarczą, przy czym panowieP.utracili kontakt zM. C.już po około miesiącu czasu od przekazania kwoty 150.000 zł na rzecz(...).
Do chwili obecnejJ. P.nie odzyskał żadnej kwoty z udzielonych pożyczek. Ponadto, o czymJ. P.wcześniej nie wiedział,J. K.nie był właścicielem ani udziałowcemfirmy (...), w tamtym czasie toczyło się przeciwko niemu postępowanie karne prowadzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie,M. C.nie posiadał zaś żadnego majątku i miał rozdzielność majątkową ze swoją żoną.
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zeznańJ. P./k 72 – 75, 60 – 61 akt śledztwa, 116v – 117, 415v – 417/,M. P./k 75v – 77, 62 – 63 akt śledztwa, 290v – 291v/,K. B./k 396v – 398v/, potwierdzenia przelewu /k. 6/, umowy kupna – sprzedaży /k. 112, 113/, umowy o korzystanie z systemu bankowości elektronicznej z aneksem /k. 125-128/, kserokopii aktu oskarżenia /k. 130-285/, wyciągów z rachunków bankowych /k. 299-300, 306-311/, wezwań do wydania dokumentów /k. 333, 334, 335/, zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa /k. 336/, postanowienia w sprawie III Kp 1332/13 /k. 337/, tłumaczenia dokumentu na język polski /k. 344/, pism organów skarbowych /k. 374, 377-378, 382, 386, 390, 409/,
z akt sprawy sygn. 5 Ds. 1512/11/6: kserokopii dokumentów /k. 3-7, 21-25/, wypisu aktu notarialnego /k. 8-10/, kserokopii dokumentacji w języku niemieckim /k. 11-19/, pisma ZUS k. /26-27, 64-65/, potwierdzeń przelewów /k. 28, 29, 30/, wezwań do zapłaty /k. 31-36/, korespondencji elektronicznej /k. 127, 131, 133/, dokumentów w języku niemieckim /k. 132, 134-153/,
dokumentów zawartych w segregatorze złożonym przezM. C., opisanym jako „(...)”,
oraz częściowo na podstawie zeznańW. Ś./k 77 – 79, 74 akt śledztwa/ i wyjaśnień złożonych przezJ. K./k 60v – 63, 348 – 354/ iM. C./k 63v – 65, 316v – 321v/.
J. K.iM. C.w toku postępowania nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli w sprawie obszerne wyjaśnienia.
J. K.w pierwszych wyjaśnieniach /60v – 63/ potwierdził to, że spotkał się z panamiP.wB., ale wskazał na to, że przedmiotem tego spotkania nie było udzielenie pożyczkifirmie (...)ale nabycie w niej udziałów przezJ. P.. WB.J. P.nie podjął jednak żadnej decyzji i dopiero po kilku dniach otrzymał odJ. P.albo odW. Ś.informację, żeJ. P.nie zdecydował się podjąć współpracy zfirmą (...)i to był koniec ich znajomości na tamtym etapie. Po kilku dniach, prawdopodobnie odW. Ś., uzyskał informację, że branża telefonii komórkowej zainteresowała zwłaszcza synaJ. P.i chcieli oni w nią zainwestować. W tym celuJ. K.telefonicznie skontaktował się zM. C.i przekazał mu tę propozycję. W efekcie prowadzonych rozmówJ. P.został cichym wspólnikiemfirmy (...), na potrzeby tej współpracy otwarte zostało nowe konto bankowe, a synJ. P.został zatrudniony w tej spółce. Po przekazaniu przezJ. P.środków, została uruchomiona współpraca pomiędzy firmami. W lipcu 2011 r., z uwagi na konieczność zajęcia się prywatną sytuacją życiową oskarżony zakończył współpracę zfirmą (...). W czasie gdy jeszcze współpracował z tą firmą docierały do niego zW.informacje o „wysokiej niekompetencji” synaJ. P., o problemach z kontrahentami, o nieuzasadnionych oczekiwaniach finansowych syna panaP., o tym, że spóźnia się on do pracy, o problemach w komunikacji pomiędzyM. C.a synem panaP., ale na tę ostatnią kwestię nie miał on wpływu.J. K.przyznał również, że właścicielemfirmy (...)była jego żona, z którą od dawna miał rozdzielność majątkową.J. P.nie informował go również o tym, że wystąpił doM. C.o zwrot pieniędzy, ale przyznał, że uczestniczył w rozmowach dotyczących ich zwrotu, z tym, że warunki postawione przezJ. P.wydawały mu się nie do przyjęcia. O tym, że wysokość wkładu finansowegoJ. P.wynosiła 800.000 zł oskarżony domyślał się na podstawie kwoty zamówionego towaru na ponad 200.000 euro. Oskarżony zaprzeczył również temu, aby odniósł jakąkolwiek korzyść majątkową w wyniku zawarcia umowy pomiędzyJ. P., aM. C..
W następnych wyjaśnieniach /k 348v – 353v/J. K.wskazał na to, że jedynie udzielił radyM. C.iJ. P., w którym banku korzystne będzie otwarcie nowego rachunku bankowego. Osoby te otworzyły jednak rachunek w innym banku, który w tamtym czasie był najgorszy do operacji międzynarodowych. O tym zaś, że w przypadku nawiązania współpracy zostanie założone nowe konto oskarżony rozmawiał zJ. P.już podczas spotkania wB.. Zaprzeczył jednak temu, aby prosiłM. C.o założenie takiego rachunku oraz o zatrudnienieM. P.. Nie interesował go również problem wynagrodzeniaM. P.. Po spotkaniu wB.telefonicznie rozmawiał zJ. P.wyłącznie na dwa tematy – kłopotów komunikacyjnych pomiędzyM. C.iM. P., a później zJ. P.. W jego oceniefirma (...)współpracowała z(...)na wyjątkowo korzystnych warunkach, na jakich nie współpracował z nią żaden inny podmiot. O tym zaś, że pomiędzy tymi firmami występował jeszcze podmiot pośredniczący wcześniej nie mówił, gdyż nie było o to pytania, a ponadto, z jego punktu widzenia, nie było w tych transakcjach podmiotu pośredniczącego. Jego zdaniem całość towaru nabytego od marca do lipca 2010 r. przezfirmę (...)wfirmie (...)pochodziła ze środków pozyskanych odJ. P., albowiem w tym czasiefirma (...)nie dysponowała innymi środkami. Odnośnie natomiast kolejnej kwoty 150.000 zł przelanej przezJ. P.na konto firmy(...)J. K.wyjaśnił, że w formie wkładu finansowego zaoferowano mu łódź, własność tego przedmiotu została przeniesiona naM. C.iJ. P.był zainteresowany jej nabyciem. Jemu zaś przekazano, że do uzgodnienia pozostała jedynie kwestia ceny. Później jednakJ. P.zmienił zdanie i wycofał się z nabycia tej łodzi jednak w geście dobrej woli, z uwagi na to, że rozmowy były już daleko zaawansowane, przelał kwotę 150.000 zł na kontofirmy (...). Jako tytuł przelewy wpisał jednak pożyczkę. Część z tej kwoty, na jego prośbę, została przekazana do jego dyspozycji, ale nie pamiętał już jaka to była kwota i na co została przeznaczona, choć nie zaprzeczył, w tym zakresie, wyjaśnieniom złożonym na ten temat przezM. C.. Odpowiadając na pytania dotyczące samochoduA.stwierdził, że toM. C.był jego właścicielem i mógł nim swobodnie dysponować. Nie kojarzył również związkuW. Ś.z tym samochodem.J. K.przyznał także, że pożyczka nie została zwrócona ale mogło to wynikać z tego, że w istocie była ona wkładem cichego wspólnika do firmy oraz z tego, że musiał zaprzestać działalności wfirmie (...), co wpłynęło negatywnie na współpracę tej firmy z(...)i mogło doprowadzić do załamania się kondycji tego ostatniego podmiotu.J. K.przyznał również, że od maja 2009 r. był poszukiwany do sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie,firma (...)stała się przedmiotem zainteresowania organów ścigania oraz organów skarbowych, to wpłynęło negatywnie na jej kondycję finansową, a w konsekwencji uniemożliwiło jej dalsze kredytowanie(...). Niemieckie służby skarbowe nie wykryły jednak nieprawidłowości w działaniufirmy (...). Ponadto, w ocenieJ. K., płatności zfirmy (...)za zamówiony towar nie docierały terminowo dofirmy (...)i z tego tytułu ta ostatnia ponosiła straty.J. K.nie pamiętał natomiast tego, czy informowałJ. P.o toczącej się sprawie w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie, jednak, w jego ocenie wiedział on o tym z dwóch źródeł – publikacji prasowych i odW. Ś..
M. C.w pierwszych wyjaśnieniach /k 63v – 65/ przyznał, że w rozmowie zJ. K.został poinformowany o zamiarzeJ. P.wejścia w jego firmę. Po długich konsultacjach zJ. K.iJ. S.zaakceptował ten pomysł. Następnie spotkał się z panamiP.i uzgodnił z nimi formę współpracy. PanP.narzucił mu warunek zatrudnienia jego syna, wysokość jego wynagrodzenia oraz konieczność pełnego ubezpieczenia. Na tym spotkaniu uzgodnili również to, że zostanie wydzielone konto jego firmy, do którego dostęp będą mieli wyłącznieM. P.i jego ojciec. Konto takie zostało założone wbanku (...)wF., po czym hasła oraz cały dostęp do tego konta przekazałM. P.. Po pewnym czasie dowiedział się, że panowieP.zażądali od niego podpisania umowy z klauzulą poddania się egzekucji. Podczas spotkania z panamiP.położył szczególny nacisk na to, żeM. P.miał nadzorować konto, wykonywać przelewy i dbać o zakupiony towar z kwoty, która została wpłacona na konto. Oskarżony przyznał również, że miał wątpliwości związane z podpisaniem umowy pożyczki, ale sytuacja finansowa i dynamika rynku wydała mu się na tyle bezpieczna, że był skłonny podjąć to ryzyko. Po dokonaniu pierwszego przelewu i po zarysowaniuM. P.czynności, które należy wykonać, oczekiwał od niego samodzielności, ale niestety okazało się, że każda następna transakcja musi odbywać się pod jego nadzorem. Na tle przelewów zagranicznych, zabezpieczania towaru, wypełniania dokumentów zaczęło pomiędzy nimi dochodzić do spięć. W 2010 r. pojawił się w tej branży kryzys, towar zaczął zalegać, a jego wartość malała. W tej sytuacji podjął decyzję, że każdy z nich będzie oddzielnie próbował pozyskiwać odbiorców. Osobiście nie otrzymał żadnego wezwania do zwrotu tych pieniędzy.M. C.przyznał również, że zakupy z konta bankowego utworzonego na potrzeby współpracy zJ. P.były sygnowane fakturą, za którą płatność musiała wpłynąć na to konto, potwierdził fakt zawarcia umowy zM. P.oraz stwierdził, że dysponuje tym dokumentem. Nie pamiętał również, kto uiścił opłatę za notariusza, oraz stwierdził, że fakt zawarcia pisemnej umowy wynikał z tego, że żonaJ. P.domagała się jakiejś formy zabezpieczenia. Oskarżony wyjaśnił ponadto, że w 2010 r. jego firma miała obroty rzędy 2 mln zł miesięcznie, początek roku nie zapowiadał problemów ze sprzedażą i z tego co pamiętał kryzys nastąpił raczej w końcówce roku. Z kwoty przekazanej przezJ. P.nie osiągnął żadnej korzyści, przekazał natomiastJ. P.kilkukrotnie – około trzech razy – kwoty przekraczające 10.000 zł wynikające z zysku z zainwestowanych przez niego pieniędzy. Ponieważ czuł doJ. P.dużą sympatię nie żądał on niego żadnego pokwitowania przekazanych pieniędzy.
W drugich wyjaśnieniach /k 316v – 321v/M. C.przyznał, że w transakcjach pomiędzy jego firmą, afirmą (...), na jego żądanie, uczestniczył jeszcze jeden polski podmiot, gdyż chciał nabywać towar od polskiej firmy. Potwierdził także i to, że wypłaty gotówki ze specjalnie założonego konta mogli dokonywać panowieP., nie był jednak w stanie przytoczyć żadnego zapisu umowy, który by to potwierdzał. W dalszych wyjaśnieniach oskarżony przyznał, żeJ. K.poprosił go o stworzenie tego schematu finansowego, czyli założenie oddzielnego rachunku bankowego oraz zatrudnienieM. P.. Wskazał także na to, że większość ustaleń odbywała się poza jego osobą. Ponownie potwierdził to, że środku uzyskane ze sprzedaży towaru zakupionego za pieniądzeJ. P.miały wpływać na to konto, jednakże po okazaniu mu wyciągu z tego rachunku, nie był w stanie wyjaśnić, dlaczego tak się nie działo.M. C.potwierdził również to, że do połowy roku 2010 r. koniunktura na rynku telefonów komórkowych była dobra i towar był od ręki sprzedawany, po czym, po okazaniu mu faktur związanych ze składowaniem towaru, stwierdził, że widzi je po raz pierwszy oraz, że nie dotyczą one składowania towaru, tylko jego inspekcji. Przyznał także, że wśród przedłożonych przez niego dokumentów nie było takich, które świadczyłyby o poniesieniu przez niego kosztów związanych z przechowywaniem towaru po tym, jak doszło do pogorszenia koniunktury. Wynikało to jednak z tego, że towar zakupiony ze środków panówP.był przez nich magazynowany, a pozostała część towaru była magazynowana u rodziców oskarżonego.M. C.wyjaśnił również, że był porażony zawartością okazanych mu dokumentów, a na potwierdzenie swoich słów okazał dokumenty związane ze złożonym przez niego zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa przez osobę, która prowadziła mu wówczas księgowość. W dalszej części wyjaśnień, po okazaniu oskarżonemu zestawienia dokumentów za 2010 r., nie był w stanie wyjaśnić powodu, dla którego jego firma, pomimo jakoby dobrej koniunktury, do czasu uzyskania środków odJ. P.nie dokonała żadnego zakupu towaru. Odwołał się jednak do tego, że jego firma była wówczas kontrolowana przez organa skarbowe i był zajęty wyjaśnianiem nieścisłości wskazanych w protokole sporządzonym przez ten organ. Po okazaniuM. C.faktury wystawionej przez(...)oraz faktur zakupu przez jego firmę, oświadczył, że nie jest w stanie powiedzieć, który towar został zakupiony z pieniędzyJ. P., gdyż ustalenia w tym zakresie były dokonywane pomiędzyJ. K.iJ. P., a on był informowany jedynie o wielkości dostawy. Odnośnie zaś kwoty 150.000 zł wyjaśnił, że przezJ. K.został uprzedzony o takim fakcie, odebrał pieniądze odJ. P., wpłacił je na konto, przewalutował i wysłał dofirmy (...). Z kwoty tej 20.000 zł przelał jednak na swoje konto, a następnie, zgodnie z dyspozycjąJ. K., przekazał je komuś z jego rodziny. Odpowiadając natomiast na pytania dotyczące samochoduA., stwierdził, że został on prawdopodobnie zakupiony ze środkówJ. K.,J. K.poprosił go o to aby zarejestrował go na siebie i on był tylko jego użytkownikiem. Samochód ten był w jego dyspozycji i nie przypominał sobie, aby przekazał goW. Ś.. Nic mu nie było również wiadomym na temat tego, aby samochód ten stanowił zabezpieczenie pożyczki zaciągniętej przezW. Ś.. Przyznał natomiast, że samochód ten przekazałJ. P., z którym spisał umowę. W tym jednak momencie nie było żadnego przepływu gotówki, gdyżJ. K.poinformował go wcześniej o tym, że samochód staje się własnościąJ. P..M. C.nic nie wiedział również na temat tego, abyW. Ś.zainteresowany był pożyczeniem pieniędzy jak i na temat tego, aby inwestował on wfirmę (...). Przyznał, żeW. Ś.to kolegaJ. K.i jego znajomy.
Sąd zważył, co następuje:
W sprawie niniejszej niewątpliwym było to, żeJ. P.przekazał dwa razy pieniądze na kontofirmy (...). Okoliczność ta jednoznacznie wynika z przelewów bankowych /k 22, 30 akt prokuratorskich/ i odmienne, w tym zakresie, wyjaśnienia złożone przezM. C., jakoby za drugim razem otrzymał odJ. P.150.000 zł w gotówce /k 320/ zupełnie nie były wiarygodne.
Nie było również kwestionowane to, że pieniędzy tych – łącznie 950.000 zł –J. P.nie odzyskał. Z faktu jednak, iż tych pieniędzy on nie odzyskał nie wynika jeszcze, że stało się on ofiarą jakiegokolwiek przestępstwa.
Pozostałe okoliczności sprawy nie były już tak oczywiste i wielokrotnie pomiędzy wyjaśnieniami złożonymi przez oskarżonych, a zeznaniami pokrzywdzonego zachodziły sprzeczności. Co więcej, sprzeczności takie zachodziły także pomiędzy wyjaśnieniami złożonymi przez samych oskarżonych, tkwiły w wyjaśnieniach jednego z istotnych świadków –W. Ś.– a wreszcie nie były one obce w obrębie zeznań złożonych przez samegoJ. P.. Ta ostatnia uwaga dotyczy tej części zeznań złożonych przezJ. P., w której mówił on o tym, ile razy spotkał sięM. C.– raz podał, że przez dwa miesiące widywał go co drugi dzień /k 75/, a innym razem, że widział go tylko trzy razy /k 416/. Fakt występowania takich sprzeczności w osobowych źródłach dowodowych nie wykluczał jednak, w ocenie, sąd możliwości poczynienia jednoznacznych ustaleń w sprawie, tym bardziej, że sąd dysponował dodatkowo także i innymi dowodami. Poza tym, sytuacja, gdy w sprawie karnej występują sprzeczności, nie jest żadną okolicznością nadzwyczajną. Jest to wręcz sytuacja typowa w sprawach karnych, której rozwiązania należy poszukiwać na gruncie zasad logiki i doświadczenia życiowego.
Przechodząc, po tych wstępnych uwagach, do meritum sprawy stwierdzić należy, iż istota niniejszego postępowania sprowadzała się do ustalenia z jakim zamiarem działali oskarżeni w momencie gdyJ. P.przelewał pieniądze – raz na początku marca i drugi raz pod koniec kwietnia 2010 r.?
W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie należy, zdaniem sądu, cofnąć się nie do pierwszego spotkaniaJ. K.zJ. P., ale do spotkańJ. P.zW. Ś.i to nawet nie tych, podczas których dowiedział się on o osobieJ. K.iM. C., tylko do spotkania, w którym poprosił onJ. P.o udzielenie pożyczki.
Fakt udzielenia przezJ. P.pożyczkiW. Ś.w kwocie 80.000 zł nie był przez żadnego z nich kwestionowany. Nie było kwestionowane także i to, że zabezpieczeniem tej pożyczki był samochódA. (...)o wartości znacznie przekraczającej wartość tej pożyczki. Co więcej, jakkolwiek w dacie udzielania tej pożyczki pojazd ten formalnie należał do osoby trzeciej, to faktycznie został on nabyty, na co wskazałM. C./k 321/, za środkiJ. K., a on później jedynie formalnie stał się jego właścicielem. Tej treści wyjaśnień złożonych przezM. C.J. K.na dobrą sprawę nie zakwestionował, gdyż stwierdził, że nie pamięta, czyM. C.wyłożył środki na jego zakup /k 352/. W tym miejscu pamiętać również należy o tym, że w dacie sporządzenia umowy kupna tego samochodu przezM. C.tj. w dniu 5 stycznia 2010 r. /k 112/, na dobrą sprawę nie dysponował on środkami finansowymi. Taki wniosek wynika z tego, że już w tym czasie miał on problemy z uregulowaniem należności wobec osoby, która prowadziła mu księgowość, a przede wszystkim z tego, że w 2010 r. do momentu udzielenia przezJ. P.pożyczkifirma (...)nie dokonała żadnego zakupu telefonów komórkowych. Owszem,M. C.tłumaczył tę okoliczność problemami z Urzędem Skarbowym, jednak nawet on nie wskazywał na to, aby ten samochód został nabyty za jego pieniądze.
Kolejną okolicznością, na którą należy zwrócić uwagę było to, że o pożyczkę doJ. P.zwrócił sięW. Ś.– kolegaJ. K.i znajomyM. C.. Jest to jednocześnie osoba dobrze sytuowana, dla której kwota rzędu 80.000 zł z pewnością nie stanowiła problemu, tym bardziej w sytuacji, gdy o poprzedniej pożyczce udzielonejJ. K.wiele lat wcześniej, w kwocie 300.000 zł, mówił on w kategoriach niedużej kwoty /k 78/. W tej sytuacji w sposób oczywisty rodzi się pytanie o to, dlaczegoW. Ś.sam nie udzielił tej pożyczki swoim znajomym ?
Odpowiadając na to pytanie, w pierwszej kolejności, wskazać należy na to, że w toku postępowania przygotowawczego jednoznacznie potwierdził on, że o udzielenie tej pożyczki zwrócili się do niego oskarżeni, tylko nie pamiętał, który z nich konkretnie /k 74/. W tym zakresie wyjaśnienia złożone przezM. C.były jednoznaczne i wskazywał on na to, że działo się to poza jego osobą. W pewnym momencieJ. K.przekazał mu jedynie, że samochód na przekazaćJ. P./k 321/. Zestawiając to z faktem, że samochód ten nabyty został ze środkówJ. K., logicznym staje się, iżW. Ś.zwracając się doJ. P.z prośbą o pożyczenie pieniędzy pod zastaw samochodu działał w uzgodnieniu zJ. K..
Na rozprawieW. Ś.ewidentnie zmienił stanowisko i zeznał, że była to prywatna pożyczka dla niego, gdyż jego poprzednia partnerka życiowa narobiła mu długów /k 78v – 79/ jednakże zupełnie nie było to wiarygodne. W przypadku, gdyby rzeczywiście tak było, to nic nie stało na przeszkodzie aby powiedział o tym już w toku śledztwa. W toku zaś postępowania sądowego sytuacja uległa zmianie, wiedział już on, kto został oskarżony, kto jest pokrzywdzonym, wiedział, że sprawa dotyczy przestępstwa i najwyraźniej postanowił zmienić swoje zeznania w sposób zdecydowanie bardziej korzystny dla oskarżonych – to siebie, a nie ich, jak w toku śledztwa, postawił w roli osoby potrzebującej pieniędzy. Miało to o tyle znaczenie, iż mogło łączyć się z motywem popełnienia tego rodzaju przestępstwa – motyw taki mogły mieć osoby, które nie miały środków, a nie osoba dobrze sytuowana, o ugruntowanej pozycji zawodowej. Nie mniej jednak jest to jedynie pewna poszlaka, która samodzielnie co prawda nie miała większego znaczenia, ale układała się w logiczną i spójną całość z innymi okolicznościami.
Pomijając jednak tę kwestię stwierdzić należy, iż przedJ. P.faktycznie zatajone zostały pewne okoliczności – to, że udzieleniem tej pożyczki w istocie zainteresowany był nieW. Ś.tylkoJ. K.oraz to, że formalnym właścicielem tego samochodu byłM. C.. I jakkolwiekJ. P.do tych okoliczności bezpośrednio nie przywiązywał wagi, to jednak podnosił on to, że został wprowadzony w błąd co do sytuacji materialnej oskarżonych /k 416v/. Faktyczne zatajenie tych okoliczności przedJ. P.powodowało, że miał on zupełnie inne wyobrażenie o sytuacji majątkowejJ. K.iM. C..
Dodatkowo, to jego mylne wyobrażenie o sytuacji majątkowej oskarżonych, szczególnieJ. K., wzmacniane było przezW. Ś.i samegoJ. K.. Mianowicie wypowiedzi tych osób sugerowały, żeJ. K.jest właścicielem, czy też udziałowcemfirmy (...)/k416v/. Owszem,J. K.słusznie zwrócił uwagę na to, że pewne okoliczności możliwe są do sprawdzenia, jednakże przestępstwo oszustwa nie jest uzależnione od tego, czy osoba pokrzywdzona zachowa ostrożność i staranność, czy też okaże się łatwowierna i naiwna, tylko badaniu podlega zamiar z jakim działała osoba oskarżona i to, czy nie dążyła ona do wzbudzenia w osobie pokrzywdzonej błędnego wyobrażenia pewnych okoliczności mogących mieć znaczenie w jej procesie decyzyjnym.
Z tymi okolicznościami spójnie wiązało się także i to, w jaki sposóbJ. K.zademonstrował się wB.podczas spotkania z panamiP.. Sami oni przyznali, że zostali zaproszeni do hotelu pięciogwiazdkowego plus, a na spotkanieJ. K.przyjechał nowym samochodem m – kiB. (...)i on oraz panS.zrobili na nich bardzo dobre wrażenie /k 72 – 73/. Te okoliczności w sposób dodatkowy utwierdzały panówP.w tym, że mają oni do czynienia z poważną firmą i poważnym, w sensie majętnym, biznesmenem. Taki wizerunekJ. K.z pewnością by ucierpiał, gdyby wiedzieli oni o tym, że poszukuje on pożyczki na kwotę odpowiadającą ułamkowej wartości pojazdu, jakim przyjechał na to spotkanie i to w dodatku na niekorzystnych dla siebie warunkach, jak również o tym, że formalnie nie jest właścicielem żadnego pojazdu /k 352/. To zaś, ile i jakich samochodów miał on do dyspozycji, z punktu widzenia osoby, z którą rozmawiał na temat pozyskania środków finansowych, zupełnie było bez znaczenia. Mogło natomiast skłonić tę osobę do postawienia sobie pytania, co było powodem tego, że formalnie sytuacja majątkowaJ. K.była znacząco odmienna.
Sam przebieg spotkania wB.o tyle nie miał znaczenia, iż w jego trakcieJ. P.nie podjął żadnej decyzji, a po powrocie do Polski nie zgodził się na to, co zostało mu wówczas zaproponowane – czy miała to być, jak on twierdził, pożyczka, czy też nabycie udziałów w podmiocie niemieckim, na co z kolei wskazywałJ. K..
Kolejnym etapem zdarzenia były rozmowy prowadzone pomiędzyW. Ś.iJ. P., po tym, jakJ. P.zadecydował, że nie zainwestuje w podmiot niemiecki.J. P.wskazał na to, że jako pierwszy z inicjatywą spotkania wyszedłW. Ś./k 73/ i wydaje się to o tyle wiarygodne, gdyż zeznaniaW. Ś.jakoby po tym, jak skontaktowałJ. P.zJ. K.w dalszych kontaktach pomiędzy nimi nie uczestniczył /k 77/ zupełnie nie były wiarygodne. Twierdzenia tego świadka jakoby nie pamiętał, czyJ. P.po powrocie zB.kontaktował się z nim w tej sprawie, jak również czy kontaktował się z nimJ. K.oraz czy pośredniczył w sporządzeniu aktu notarialnego /k 77v – 78/ również zupełnie nie były wiarygodne. Tym bardziej po tym, jak sam przyznał, że od wielu lat zna notariuszM. K., która sporządziła akt notarialny z dnia 3 marca 2010 r., aJ. P.jednoznacznie zeznał, że notariusza wskazywał właśnieW. Ś./k 73/.
W tej sytuacji, w ocenie sądu, jedynym wiarygodnym dowodem na temat tych spotkań były zeznania złożone przezJ. P.. Takie stanowisko sądu znajduje pośrednie wsparcie w wyjaśnieniach złożonych przezM. C., który wskazał na to, żeJ. K.poprosił go o stworzenie pewnego schematu finansowego oraz na to, że zJ. K.konsultowane były wszelkie decyzje /k 318/, co pozostawało w zgodzie z zeznaniami złożonymi przezJ. P.odnośnie twego, żeM. C., w tym układzie, nie był samodzielny i żadnych decyzji bez konsultacji zJ. K.nie podejmował.
PonadtoJ. K.w tamtym czasie nie przebywał w Polsce, a kontakt z nim był utrudniony, co wynika nie tylko z zeznańJ. P.ale pośrednio także i z zeznańW. Ś., który wskazał na to, że on dzwonił do niego na komórkę iJ. K.oddzwaniał /k 74v/.
Z powyższych ustaleń w sposób logiczny wynika, że bezpośrednie rozmowy prowadzone były pomiędzyJ. P.iW. Ś.. W czasie ich trwania telefonicznie kontaktowali się oni zJ. K., a ten z kolei zM. C.i ostatecznie wynegocjowane zostało pewne porozumienie. Logicznym następstwem takiego ustalenia było z kolei to, iż wyjaśnienia złożone przezJ. K.jakoby zupełnie nie uczestniczył w rozmowach prowadzonych pomiędzyJ. P.iM. C., nie były prawdziwe.
Formalnym przejawem tego porozumienia była zawarta w formie aktu notarialnego umowa pożyczki kwoty 800.000 zł /k 8 – 10 akt prokuratorskich/. Umowa ta nie oddawała jednak wszelkich uzgodnień dokonanych nie tyle nawet pomiędzy jej stronami, co pomiędzyJ. P., aJ. K.. Na to, że takie ustalenia były wprost wskazałJ. P.mówiąc o zatrudnieniu syna, założeniu rachunku bankowego oraz o tym, że z transakcji przeprowadzonych przy wykorzystaniu tych środków miał otrzymywać 2% netto od faktury sprzedaży /k 74/. Potwierdził to równieżM. C.mówiąc o tym, że wszelkie decyzje, włącznie z wynagrodzeniemM. P., podejmowane były po konsultacji zJ. K./k 318/, a osoby te nie sposób podejrzewać o to, że cokolwiek wspólnie uzgodniły. Z tego zaś w jasny sposób wynika, że odmienne na ten temat wyjaśnienia złożone przezJ. K.nie tylko nie były wiarygodne, co wręcz były kłamliwe. Skoro zaś posunął się on do składania fałszywych wyjaśnień, to logicznie z tego wynika, że krył on swoje faktyczne intencje, swój zamiar, z jakim wówczas działał.
Kolejne okoliczności jakie należy poddać analizie, a przydatne z punktu widzenia zamiaru z jakim działali oskarżeni związane były z wspomnianymi już warunkami, na jakich doszło do udzielenia pożyczki.
W tym miejscu, w pierwszej kolejności podkreślić należy, iżJ. P.dużą wagę przykładał do zaufania jakim wówczas darzyłW. Ś., jednakże osoba ta nie została objęta subsydiarnym aktem oskarżenia i snucie rozważań na temat zamiaru z jakim ona działała nie jest niezbędne.
Do okoliczności bezpośrednio powiązanych z umową pożyczki zaliczyć należy zatrudnienieM. P.wfirmie (...), wysokość jego wynagrodzenia, założenie nowego rachunku bankowego na potrzeby rozpoczętej współpracy, upoważnienieM. P.do tego rachunku, sposób zorganizowania obrotu środkami pochodzącymi odJ. P.oraz korzyści, jakie miał odnosićJ. P.z faktu przekazania pieniędzy. Powyższe okoliczności wynikały nie tylko z zeznańJ. P.ale również z wyjaśnień złożonych przez oskarżonych, gdyż to oni np. akcentowali okoliczności związane z założeniem nowego rachunku, a nie pokrzywdzony.
Wszystkie te elementy układały się, w ocenie sądu, w pewną spójną i logiczną całość, która miała stworzyć pozory tego, że nie tylkoJ. P.osiągnie korzyści finansowe z przedmiotowych środków, co dodatkowo, poprzez swojego synaM. P., będzie miał nad nimi nadzór.
Pierwszy z tych elementów – korzyść finansowa z faktu ulokowania środków – wydaje się jak najbardziej zrozumiały.J. P.dysponując pewnym zasobem gotówki ze zrozumiałych względów zmierzał do pomnożenia tych środków. Ponieważ w samej umowie pożyczki nie było mowy o żadnych profitach z niej wynikających, nawet o oprocentowaniu, logicznym jest, że nie stanowiła ona pełnego odzwierciedlenia porozumienia, jakie zostało formalnie zawarte pomiędzyJ. P.aM. C., a faktycznie pomiędzyJ. P.aJ. K..
Niewątpliwym również było, że kwota 800.000 zł przelana została przezJ. P.na rachunek w(...) S.A., a następnie, za pośrednictwem innego rachunku należącego doM. C.pieniądze te trafiły do(...)i zaczęła ona dostarczać towarfirmie (...). Faktury przedstawione przezM. C., obrazujące obrót tym towarem, nie zostały zakwestionowane. Z faktur tych wynika, że odbiorcy płacili za towar albo gotówką albo też przelewem na rachunek bankowy, jednakże nie był to rachunek w(...) S.A.M. C.nie podnosił również nigdy tego, że jakieś faktury nie zostały opłacone. Na rachunek w(...) S.A., poza wpłatą 800.000 zł, wpłynęła jedynie w dniu 17 marca 2010 r. odM. C.kwota 50.011 zł i tego samego dnia, niemalże identyczna kwota, przelana została na rachunekM. P./k 300/. Żadna z osób przesłuchanych w niniejszej sprawie nie odnosiła się do tych operacji, zostały one również przeprowadzone przed dniem 19 marca 2010 r., kiedy tofirma (...)otrzymała pierwszą partię towaru od firmy(...), co obrazujefaktura VAT nr (...)/ segregator złożony przezM. C./, a co za tym idzie przyjąć należy, iż operacje te nie miały związku z przedmiotową sprawą.
Tym samym jednoznacznie wynika z tego, że na rachunku, którego staranność założenia tak podkreślałM. C./k 63v/, i który założenie obydwaj oskarżeni wiązali z rozpoczęciem współpracy zJ. P., praktycznie nie przeprowadzono żadnych operacji. Na rachunek ten nie wpłynęły również jakiekolwiek środki uzyskane ze sprzedaży towaru zakupionego z pieniędzyJ. P.. Następstwem tej sytuacji było to, żeJ. P., poprzezM. P., pozbawiony został możliwości nadzoru nad tymi środkami.
Na gruncie rachunków bankowych nie można jednak zapominać o tym, żeM. C.upoważniłM. P.do jeszcze innych rachunków bankowych, a mianowicie do rachunku złotówkowego i w euro prowadzonych w(...) Banku (...) S.A/k 306 – 311/. Na rachunek złotówkowy prowadzony w tym banku niewątpliwie wpływały płatności od nabywców towaru. Poprzez rachunek w euro nabywana była zaś waluta i dokonywane były przelewy na rzecz(...). Nie mniej jednak analizując historię operacji dokonanych na pierwszym z tych rachunków nie można przeoczyć przelewów wewnętrznych na jeszcze inny rachunek bankowyM. C.z końcowym numerem 3775, do któregoM. P.nie był upoważniony, a przynajmniej żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów na to nie wskazywał. I tak w dniu:
- 25 marca w dwóch operacjach na rachunek ten przelano łącznie 25.000 zł,
- 20 kwietnia 73.000 zł,
- 24 kwietnia 5.200 zł,
- 27 kwietnia 20.000 zł,
- 11 maja 25.000 zł,
- 1 lipca 45.000 zł,
- 2 lipca 3.000 zł,
- w dniu 28 lipca 4.100 zł,
nie wspominając już o szeregu innych przelewów na mniejsze kwoty, co daje łącznie kwotę ponad 221.000 zł.
Odnośnie przeznaczenia tych kwotM. C.złożył wyjaśnienia jedynie w zakresie kwoty 20.000 zł wypłaconej w dniu 27 kwietnia 2010 r. wskazując na to, że zgodnie z poleceniemJ. K.przekazał te pieniądze komuś z jego rodziny /k 320v/.
Kolejną grupę operacji na tym rachunku stanowiły wypłaty gotówki dokonane przezM. C.. I tak w dniu:
- 2 kwietnia wypłacił kwotę 6.200 zł,
- 6 czerwca 20.000 zł,
- 17 czerwca 20.000 zł.
Poza tym z rachunku tego dokonano szeregu wypłat przy użyciu karty do bankomatu, z tym, że wypłat takich dokonywał równieżM. P.. Nie pojawił się jednak pod jego adresem żaden zarzut dotyczący nieuprawnionego pobrania gotówki.
Z drugiej jednak strony nie sposób przeoczyć także i tego, żeM. C.dokonywał wpłat na te rachunek. Największej wpłaty dokonał w dniu 24 marca 2010 r. w kwocie 127.000 zł. Ustosunkowując się jednak do tej wpłaty stwierdzić należy, iż wszystko przemawia za tym, iż w istocie były to pieniądze pochodzące ze sprzedaży towaru uprzednio zakupionego ze środków pochodzących odJ. P.albowiem do tej daty doszło już do sprzedaży towaru i płatności za towar ujęty w fakturach VAT nr :
-(...)za kwotę 6.800,02 zł,
-(...)za kwotę 129.363,44 zł,
-(...)za kwotę 50.180,48 zł,
-(...)za kwotę 10.585,70 zł,
-(...)za kwotę 201.775,79 zł /segregator zawierający dokumenty złożone przezM. C./,
przy czym płatność za tę ostatnią wpłynęła bezpośrednio na rachunek w(...) Banku (...) S.A.w dniu 25 marca 2010 r. Z tego zaś wynika, żeM. C.na rachunek w(...) Banku (...) S.A.wpłacił jedynie niecałą kwotę wynikającą zfaktury VAT nr (...), i nie wpłacił kwot wynikających zfaktur nr (...), które łącznie opiewały na kwotę 67.566,20 zł.
Nie można również mówić o tym, że kolejna wpłata dokonana przezM. C.na rachunek w(...) banku (...)w dniu 2 kwietnia 2010 r., w kwocie 20.000 zł stanowiła częściowe uregulowanie powyższych należności, albowiem po dacie 24 marca 2010 r.(...)dokonała kolejnej transakcji sprzedaży, która ujęta została wfakturze VAT nr (...)na kwotę 33.440,57 zł.
Z powyższego jednoznacznie wynika, że znaczna część środków uzyskanych ze sprzedaży towaru zakupionego ze środków pochodzących odJ. P.znalazła się poza rachunkiem w(...) Banku (...)i żaden z panówP.nie miał nad nimi jakiejkolwiek kontroli.
Z biegiem czasu na rachunku tym powyższy proceder jedynie się pogłębiał albowiem(...)dokonywał kolejnych transakcji sprzedaży, z których pieniądze nie wpływały na rachunek w(...) Banku (...), a najlepszym tego potwierdzeniem jest chociażbyfaktura VAT nr (...)z dnia 12 kwietnia 2010 r. na kwotę 189.600,66 zł, która to kwota zupełnie nie wpłynęła na ten rachunek.
W efekcie tak prowadzonego obiegu środków pieniężnych doszło do sytuacji, że stopniowo na rachunku tym znajdowała się coraz mniejsza kwota. W tym zaś momencie wspomnieć należy o tym, że wgJ. P.M. C.zupełnie nie był samodzielny, tylko wykonywał poleceniaJ. K.. De facto potwierdził to również w ostatnich wyjaśnieniach także iM. C.. To zaś przemawia za tym, że celowo, działając wspólnie i w porozumieniu, doprowadzili oni do stopniowego wyprowadzenia pieniędzy poza rachunki bankowe, do których upoważniony byłM. P., przez którego to pośrednio mógł je kontrolować jeJ. P..
M. C.upoważniłM. P.także do rachunku walutowego prowadzonego w(...) Banku (...)/k 306/. Rachunek ten służył do wykonywania przelewów na kontofirmy (...)w okresie od dnia 32 marca do 2 sierpnia 2010 r.
Częstotliwość oraz wysokość przelewów przeprowadzonych na tym rachunku nie odpowiadała jednak częstotliwości i wielkości zakupów towaru i nie chodzi tu o pierwszy przelew i pierwsze zakupy, gdyż te zostały sfinansowane z przelewu dokonanego z innego rachunku prowadzonego w(...) S.A./k 29/.
Spostrzeżenie to szczególnie dotyczy miesiąca sierpnia i września, kiedy to doszło do sytuacji opisanych w stanie faktycznym – w miesiącu sierpniu dokonano jednego przelewu kwoty 29.450 euro, podczas gdy towar zakupiono raz za 460.795,22 zł i drugi raz za 372.100 zł, a we wrześniu nie dokonano żadnego przelewu i jednocześnie zakupiono towar raz za 302.865 zł i drugi raz za 240.965,10 zł /dokumenty zawarte w segregatorze złożonym przezM. C./.
Tę okoliczność należy zestawić z faktem, iż w toku postępowania nigdy nie pojawiła się jakakolwiek sugestia odnośnie tego, że(...)nie zapłacił dostawcy za jakikolwiek towar. Z okoliczności tych wynika w jasny sposób, że(...)regulował te należności przy wykorzystaniu zupełnie innego rachunku, czy też rachunków, do którychM. P.nie miał żadnego dostępu i przez toJ. P.pozbawiony został zarówno wiedzy, jak i możliwości kontrolowania obrotu tymi środkami. O takiej zaś sytuacji, że obroty na rachunkach bankowych, do których zostanie upoważniony jego syn, stopniowo będą zamierały, a obrót pożyczonymi przez niego środkami przejęty zostanie przez inne rachunki bankowe, z pewnością nie został on uprzedzony. Jednocześnie to przejęcie obrotu tymi środkami zaczęło sukcesywnie następować praktycznie od samego początku, co przemawia za tym, iż taki mechanizm został z góry zaplanowany.
To spostrzeżenie koreluje z zeznaniamiK. B., która wskazała m.in. na to, że dokumentacja przedstawiona jej przezM. C.zawierała luki w wyciągach bankowych /k 397/. Wykluczyć należy jednak sytuację, aby bank, czy też banki obsługująceM. C.przesyłały mu wybrakowaną dokumentację, a jedyne luki, w tym zakresie, mogły powstać na skutek umyślnego postępowania oskarżonego, który nie przedstawiał, osobie prowadzącej jego księgowość, rzetelnych i kompletnych informacji. Takie postępowanie oskarżonego, osoby inteligentnej i przedsiębiorczej, z pewnością nie było podyktowane jakimś kaprysem, czy też niedbalstwem, tylko posiadało logiczne uzasadnienie, a klucz do odpowiedzi na to pytanie leży, w ocenie sądu, w niniejszej sprawie – w przypadku, gdyby oskarżony rzetelnie gromadził dokumentację, to dokumentacja ta jasno obrazowałaby obrót gotówką pochodzącą odJ. P.. I gdyby zamiaryM. C.były uczciwe, to nie miałby on najmniejszego powodu w ukrywaniu rzeczywistego obrotu tą gotówką. Tak jednak nie było i praktycznie od samego początku występowały w tym zakresie luki. Szczytem zaś hipokryzji ze strony oskarżonego, na tym gruncie, była podjęta przez niego próba przerzucenia odpowiedzialności za braki w dokumentacji naK. B.i związane z tym złożenie przeciwko niej zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
Taki sposób postępowania oskarżonego stanowi, w ocenie sądu, kolejny argument przemawiający za tym, iż całe to działanie związane z pieniędzmi pochodzącymi odJ. P.było z góry zaplanowane i przemyślane.M. C.nie był jednak ani głównym jego pomysłodawcą, ani też wykonawcą. Sam on przyznał, że był niejako narzędziem w rękachJ. K., gdyż wykonywał jego polecenia. Tak samo układ łączący te dwie osoby widział równieżJ. P.i nie sposób zakładać, aby razem zM. C.cokolwiek uzgodnili w celu fałszywego pomówieniaJ. K..
Ponadto na tle wspomnianych wyżej płatności nie sposób przeoczyć tego, że w przypadku płatności zafaktury VAT nr (...)firma(...)wystawiła polecenie płatnicze, w którym prosiłfirmę (...)o dokonanie bezpośredniej płatności na rzecz firmy(...)z siedzibą wB., czyli jeszcze innego podmiotu, o którym panowieP.najwyraźniej zupełnie nic nie wiedzieli.
Nie można również mówić o tym, że stopniowe zmniejszanie środków na rachunku w(...) Banku (...)spowodowane było jakimś kryzysem w branży telefonii komórkowej. Na tę okoliczność powoływał sięM. C., jednakże w pierwszych wyjaśnieniach problemy ze sprzedażą umiejscawiał on w „końcówce roku 2010” /k 65/, a w drugich w lipcu – sierpniu 2010 r. /k 318v/. PonadtoJ. K.twierdził, że zfirmy (...)odszedł w lipcu 2010 r. i mogło to negatywnie wpłynąć na współpracę tych firm.
I jakkolwiek sąd nie kwestionował ani momentu rozstania sięJ. K.zfirmą (...), jak i tego, że w miesiącach letnich 2010 r. mogły pojawić się problemy ze sprzedażą telefonów, to jednak okoliczność te nie miały najmniejszego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i oskarżeni powołując się na nie celowo zamierzali odwrócić uwagę od rzeczywistych swoich intencji i zamiaru z jakim działali. Za taką oceną tych okoliczności przemawia to, że było dokładnie odwrotnie – najpierw oskarżeni doprowadzili do tego, że obrót gotówką uzyskaną ze sprzedaży towaru zakupionego za środkiJ. P., w znaczne mierze odbywał się z pominięciem kont bankowych, do których upoważniony byłM. P., a następnie, gdy obrót na tych rachunkach, a w zasadzie tylko na rachunku w(...) Banku (...)był stopniowo coraz mniejszy, próbowali te okoliczności wykorzystać do usprawiedliwienia przyczyny braku sukcesu biznesowego tego przedsięwzięcia.
Poza tym na gruncie umiejscowienia kryzysu w sierpniu 2010 r. pojawia się jedno ciekawe spostrzeżenie. Mianowicie, w dniu 23 sierpnia 2010 r.firma (...)w oparciu ofakturę VAT nr (...)nabywa towar za kwotę 460.795,22 zł, co stanowi najwyższą kwotę z okresu objętego przedmiotowym postępowaniem i jednocześnie, tego samego dnia, w oparciu ofakturę VAT nr (...), identyczny asortyment sprzedajefirmie (...)za kwotę 467.053,60 zł. Do podobnej sytuacji doszło cztery dni później, kiedy to w oparciu ofakturę VAT nr (...)firma (...)nabywa towar za kwotę 372.100 zł i tego samego dnia, temu samemu podmiotowi co w dniu 23 sierpnia 2010 r., w oparciu ofakturę VAT nr (...)sprzedaje ten sam towar za kwotę 380.005,60 zł /dokumenty zawarte w segregatorze złożonym przezM. C./. Taki obrót towarem w tym miesiącu zdecydowanie stoi w opozycji do twierdzenia, jakoby doszło wówczas do jakiegoś kryzysu sprzedaży. Z tytułu tych faktur do(...)nie wpłynęły jednak żadne środki, gdyż jako tytuł zapłaty wskazano w nich kompensatę. O tych transakcjach żaden z panówP.wówczas nie wiedział, gdyż nie mieli oni już kontaktu zM. C..
Z takim postępowaniem oskarżonych w spójny sposób koreluje to, jak opisywali oni pracęM. P.wfirmie (...). Mianowicie zarzucali mu oni to, że był nieudolny i nie potrafił wykonać nawet prostych zadań jak np. wykonać przelew zagraniczny, czy też przeliczyć towar oraz nie wykazywał zainteresowania pracą. Co prawda okoliczności te bezpośrednio podnosił jedynieM. C., jednakżeJ. K.przyjmował ten jego punkt widzenia i w ślad za nim powtarzał tę ocenę pracyM. C./k 61v/. Tymczasem zauważyć należy, iż zM. P., mimo tego, że odprowadzano od niego składkę na ubezpieczenie zdrowotne, nie podpisano umowy o pracę, ani też nie przedstawiono mu na piśmie zakresu jego obowiązków. TwierdzeniaM. C., że taka umowa została podpisana najwyraźniej były jedynie przejawem jego fantazji i nie posiadały żadnego oparcia w dokumentach.
Braki w dokumentach, i nie tylko w tym zakresie, oskarżony ten próbował wytłumaczyć jakoby bezprawnymi działaniami osoby, która prowadziła mu księgowość.K. B.przyznała, że nie zwróciła oskarżonemu dokumentów, jednakże wynikało to z jego zaległości płatniczych za świadczone przez nią usługi. Opisała ona również inne problemy związane ze współpracą z oskarżonym w 2010 r., w tym jego „swobodne” podejście do dokumentów firmowych, które w efekcie uniemożliwiło jej rzetelne prowadzenie dokumentacji, co w konsekwencji zmusiły ją do odstąpienia od umowy. Nie potwierdziła także tego, aby sporządziła umowę o pracę pomiędzyM. C.aM. P./k 396v – 398v/.
K. B.nie tylko nie była zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy, co nawet nie wiedziała co dokładnie było jej przedmiotem i wcześniejszy jej, nie tyle konflikt zM. C., co fakt, że nie wywiązał się on z obowiązku zapłaty za świadczone przez nią usługi, a dokumenty próbował odzyskać poprzez złożenie przeciwko niej zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, nie wpłynął, w ocenie sądu, na obniżenie jej wiarygodności. Tym bardziej, że po złożeniu przez nią zeznań, do sądu nie dotarły żadne zastrzeżenia od oskarżonych, w których kwestionowaliby oni to, o czym ona mówiła.
Z tego zaś logicznie wynika, że pod adresemM. P.można było sformułować dowolne zastrzeżenia, rzecz jednak w tym, że zakres jego obowiązków nigdy nie został sprecyzowany. Poza tymM. C.na potwierdzenie swoich zastrzeżeń do niego nie był w stanie przedstawić żadnych konkretnych dowodów. Owszem, mówił on o tym, żeM. P.nie potrafił nawet wykonać przelewu zagranicznego, a takiej umiejętności z racji tego, że miał nadzorować konto bankowe wydzielone do tej współpracy, raczej należało on niego oczekiwać, jednakżeJ. K.wskazał na to, że problemy były już z pierwszym przelewem /k 350v/ i przy wszystkich następnych /k 353/. Nie budziło zaś wątpliwości, że ten pierwszy przelew wykonał nie kto inny, jakM. C..
W kontekście problemów ze sprzedażą i osobyM. P.pojawia się jeszcze jedna kwestia. MianowicieM. C.stwierdził, że podjął wówczas decyzję, że każdy z nich ma poszukiwać odbiorców /k 64/, a później dodał do tego jeszcze i to, że towar zakupiony za pieniądze panówP.był przez nich magazynowany, a część towaru była magazynowana u rodziców oskarżonego, co sugerować mogło, że w tamtym czasie oskarżony miał jakieś inne środki umożliwiające mu zakup towaru /k 319/.
Ustosunkowując się do tych okoliczności stwierdzić należy, iż był to kolejny wybieg ze strony oskarżonego, zmierzający do zamazania faktycznego obrazu sytuacji.M. P., jeśli nawet uczestniczył w kilku dostawach towaru, to nie był specjalistą z zakresu sprzedaży telefonów komórkowych, nie znał tego rynku, i nie to było celem jego zatrudnienia w firmie. Ponadto logicznym następstwem przyjęcia, żeM. P.miał się usamodzielnić w zakresie sprzedaży było także i to, że samodzielnie powinien dokonywać zakupu towaru. W tym jednak momencie pojawia się kwestia tego, że obrót towarem pomiędzy(...)a(...)odbywał się przy udziale podmiotu trzeciego, o roli którego w tym obrocieM. P.iJ. P.zupełnie nic nie wiedzieli. O podmiocie tym w pierwszych wyjaśnieniach, nawet słowem, nie wspomniał też żaden z oskarżonych, a co za tym idzie stwierdzeniaJ. P., że nic o takim podmiocie nie wiedział /k 415/ nie sposób kwestionować.
W tej sytuacji uznać należało, że podnoszenie przez oskarżonych argumentów dotyczących braku kompetencji i zaangażowania ze stronyM. P.miało na celu jedynie wytłumaczenie powodu, dla którego ta współpraca nie zakończyła się pozytywnie. Nie był to jednak argument prawdziwy.
Poza tymM. P.iJ. P.konsekwentnie twierdzili, że w pewnym momencie pojawił się problem kontaktu zM. C.. Na podobny problem w kontaktach zM. C.wskazywała takżeK. B.i wątpliwym jest aby osoby te cokolwiek ze sobą uzgodniły, gdyż panowieP.nawet nie znali ówczesnej księgowej oskarżonego.
To zaś, jakoby część towaru składowana była przez panówP.zupełnie niczym nie zostało potwierdzone i żaden z nich na coś takiego nie wskazywał. W sierpniu, o czym była już mowa, towar był sprzedawany na bieżąco, a we wrześniu doszło do wręcz zdumiewającej sytuacji – 500 sztuk telefonówN. (...)jakoby nabytych w dniu 15 września 2010 r. przezfirma (...)na podstawiefaktury VAT nr (...)za kwotę 302.865 zł, sprzedanych zostało na podstawiefaktury VAT nr (...)już dzień wcześniej za kwotę 303.005,30 zł /segregator z dokumentami złożonymi przezM. C./. Tym samym o jakimkolwiek składowaniu tych towarów mowy być nie mogło. Powstawała natomiast poważna wątpliwość co do rzetelności tych dokumentów. Nie było to jednak przedmiotem niniejszego postępowania.
Po tej transakcji przeprowadzona została jeszcze jedna.(...)nabyła towar w oparciu ofakturę VAT nr (...)z dnia 27 września 2010 r. Dwa dni później doszło do wystawienia faktury sprzedaży, ale nie wiadomo, czy dotyczyła ona tego samego towaru, czy też innego, bo na fakturach zaliczkowych z dnia 29 września i 8 października 2010 r. nie zostały wskazane konkretne modele aparatów telefonicznych.
Z powyższego jednoznacznie wynika, że do żadnego przechowywania towaru, czy to w domu panówP., czy też u rodzicówM. C.nie dochodziło, gdyż nie było takiej potrzeby. Jest to jednocześnie kolejny dowód potwierdzający prawdziwość zeznań składanych przezJ.iM. P.i jednocześnie świadczący o tym, że wyjaśnieniaM. C.i w tej części były fałszywe.
Odrębne zagadnienie stanowiła kwota 150.000 zł. Fakt przelania tej kwoty na rachunekM. C.w(...) Banku (...), do którego jednocześnie był upoważnionyM. P., został potwierdzony wyciągiem bankowym /k 308v/.
WgJ. P.,J. K.zadzwonił do niego z prośbą o pilną pożyczkę na zakup telefonów w dobrej cenie i 2 – 3 dni późniejJ. P.przelał kwotę 150.000 zł na rachunekM. C./k 73v/.J. P.wskazał również na to, że był to ten sam rachunek co poprzednio, co jednak nie było zgodne ze stanem faktycznym.
J. K.w pierwszych wyjaśnieniach praktycznie zupełnie pominął tę kwestię. W drugich wyjaśnieniach podał natomiast, że miał w dyspozycji jacht, następnie właścicielem tego jachtu zostałM. C., ale był to jacht przeznaczony na sprzedaż. Jacht ten zaoferowany został do nabyciaJ. P.iJ. P.był zainteresowany jego zakupem ale zmienił zdanie i z tego zrezygnował. Stwierdził jednak, że skoro w rozmowach posunęli się tak daleko, to przeleje kwotę 150.000 zł dofirmy (...)i oskarżony odebrał to jako akt dobrej jego woli w celu rozwijania ich kooperacji. W przelewie wskazał jednak, że jest to pożyczka /k 351v/.

M. C.stwierdził natomiast, żeJ. P.przekazał mu 150.000 zł i powiedział, że zostało to ustalone zJ. K.. Przyznał jednocześnie, żeJ. K.uprzedził go o tym i wydał mu dyspozycje co do tej kwoty. Z kwoty tej 20.000 zł miał przekazać komuś z rodzinyJ. K., a pozostałą kwotę miał przewalutować i wysłać do(...)/k 320/.
Analizując powyższe okoliczności w pierwszej kolejności stwierdzić należy, iż wersja podana przezM. C.jakoby otrzymał odJ. P.gotówkę do ręki nie była prawdziwa albowiem z obiektywnego dowodu jakim jest historia rachunku bankowego wynika, że kwota ta została przelana na rachunek(...).
Po drugie, takJ. P.jak iJ. K.nie wskazywali na to, abyM. C.miał jakikolwiek związek z przekazaniem tej kwoty przezJ. P.na kontofirmy (...)i nie sposób wykazać, że znał on treść rozmów prowadzonych pomiędzyJ. P., aJ. K.i wiedział jakie były zamiaryJ. K.. O całej zaś sytuacji z tym związanej mógł się on dowiedzieć już po fakcie. W tej sytuacji brak było, w ocenie sądu, podstaw do obciążania go jakimkolwiek przestępczym zamiarem w odniesieniu do tej kwoty.
Po trzecie,M. C.mówiąc o dyspozycjach jakie miał mu wydaćJ. K.nawet słowem nie wspomniał o zakupie towaru. Wskazał natomiast na to, żeJ. K.część pieniędzy polecił przekazać członkom jego rodziny, a część przelać dofirmy (...). Przelać, a dokonać zakupu, czy też zapłacić za towar, to dwa zupełnie odmienne pojęcia, z rozróżnieniem którychM. C.z pewnością nie miał problemu.
Ponadto zauważyć należy, iż pieniądze odJ. P.wpłynęły na konto w(...) Banku (...)w dniu 27 kwietnia 2010 r. /k 308v/. Przed tą datą ostatniego zakupufirma (...)dokonała w dniu 19 kwietnia 2010 r., co dokumentujefaktura VAT nr (...)opiewająca na kwotę 92.964 zł /segregator z dokumentami złożonymi przezM. C./. Z wyjaśnień złożonych przezJ. K.wynikało również, że w tamtym czasie sytuacja finansowafirmy (...)uległa zmianie i nie mogła on już, tak jak wcześniej, kredytować zakupów przezfirmę (...). Logicznie z tego wynika, żefaktura VAT nr (...)musiała zostać opłacona przed dostarczeniem towaru i na jej opłacenie nie mogły zostać przeznaczone pieniądze, któreJ. P.wpłacił do firmy dopiero 8 dni później. Co prawda z wyciągu bankowego wynika, że w dniu 27 kwietnia 2010 r. z kontafirmy (...)przelano na rachunek(...)kwotę 32.500 euro /k 311/, co przy kursie, po jakim waluta ta została zakupiona tj. 3,9452 odpowiada kwocie 128.219 zł, czyli prawie takiej, jaka pozostała po odjęciu od 150.000 zł 20.000 zł, i jako tytuł tego przelewy wskazano „Za faktury w imieniu(...)”, i dzień później firma(...)sprzedałafirmie (...)towar w oparciu o fakturę VAT na(...), ale wartość tego towaru wynosiła 107.055 zł, czyli prawie 23.000 zł mniej niż wysokość tego przelewu. Owszem, można twierdzić, że przy milionowych obrotach, to kwota bardzo mała, nie mniej jednak w zestawieniu z wartością tejże faktury stanowiła przeszło 20% jej wartości, ifirma (...), której w tamtym czasie jedyne środki pochodziły odJ. P., nie miała żadnego powodu dokonywać przelewów w większych kwotach, niż kwota zamawianego towaru. Z tego zaś logicznie wynika, że przelew ten nie miał nic wspólnego z płatnością za tę fakturę.
Następnym potwierdzeniem tego, że wyciąg z rachunku walutowego z konta w(...) Banku (...)nie stanowi odzwierciedlenia płatności za faktury wystawione przez(...)jest kolejna faktura VAT wystawiona przez tę firmę w dnia 7 maja 2010 r. o nr(...)na kwotę 249.185 zł, która to kwota nie została opłacona z tego rachunku.
Po czwarte, wersja przedstawiona przezJ. K.wydaje się zarówno naiwna, jak i wewnętrznie sprzeczna odnośnie sposobu postępowaniaJ. P.. Z jednej stronyJ. P.wykazuje pewną ostrożność i nie zgadza się na podjęcie współpracy bezpośrednio z podmiotem niemieckim, i to niezależnie od tego, czy mowa była o pożyczce, czy też o nabyciu udziałów, a z drugiej stronyJ. P.czyni gest dobrej woli i od tak, bez jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia, przekazuje kwotę 150.000 zł, nawet nie na zakup jakiegoś konkretnego towaru, tylko w celu rozwijania, w żaden sposób nie sprecyzowanej, kooperacji, co równie dobrze mogło być rozumiane jako np. przeznaczenie tej kwoty na cele reprezentacjifirmy (...), czyli firmy niemieckiej, której kilka tygodni wcześniej nie chciał on nawet pożyczyć pieniędzy, czy też na prywatne celeJ. K., co częściowo, w zakresie kwoty 20.000 zł, potwierdziłM. C..
Po piąte wersja przedstawiona przezJ. K.stoi w jaskrawej sprzeczności z tytułem przelewu, jaki wskazałJ. P.określając te pieniądze jednoznacznie mianem pożyczki.
Po szóste, wersja przedstawiona przezJ. P.wydaje się niepomiernie bardziej logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym.J. P., jeśli nawet prowadził jakieś rozmowy w sprawie zakupu łodzi i z tego zakupu zrezygnował, to wręcz nieprawdopodobnym jawi się, aby miał powody czymkolwiek czuć się zobowiązanym i to w dodatku, do wykonania tak hojnego gestu materialnego. Gdyby rzeczywiście posiadał on takie cechy osobowości, to po tym, jak on i jego syn zostali zaproszeni do tak wystawnego hotelu i z tego zaproszenia skorzystali, to powinien od razu zgodzić się na warunku zaproponowane mu przezJ. K.. Tak się jednak nie stało iJ. P.nie czuł się aż tak zobowiązany, aby podejmować współpracę na warunkach wówczas mu przedstawionych. Ponadto do czasu przekazania tych 150.000 zł w ich współpracy nic istotnego się nie zmieniło, albowiem mimo wyłożenia kwoty 800.000 zł i sprzedaży telefonów zakupionych z tychże środków, żadnych korzyści z tego nie uzyskał, a zwrócono mu jedynie opłatę uiszczoną u notariusza.
Po siódme, do wersji podanej przezJ. K.odniósł sięJ. P.i wskazał na to, że owszem, otrzymał propozycję zakupu łodzi motorowej, ale było to już po przekazaniu tych pieniędzy i było to zupełnie odrębne zagadnienie /k 416/.
Wszystkie powyższe okoliczności układają się, w ocenie sądu, w spójną i logiczną całość wskazującą na to, żeJ. K.wzbudził wJ. P.przekonanie, że chodzi mu o pożyczenie pieniędzy, które mają zostać wykorzystane w celu korzystnego zakupu telefonów komórkowych. Prawdziwy jednak zamiarJ. K., zamiar który został zatajony przedJ. P., sprowadzał się do tego, że część tej kwotyM. C., na polecenieJ. K., przekazał komuś z jego rodziny, a pozostała część, jakkolwiek przelana została dofirmy (...), to jednak przelew ten nie wiązał się z żadnym konkretnym zamówieniem towaru.J. P.o tych okolicznościach nie wiedział, a były to, zdaniem sądu, okoliczności istotne. Dlatego też uznać należało, że został on wprowadzony w błąd przezJ. K..
J. P.wskazywał także i na to, że został zatajony przed nim fakt prowadzenia przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie postępowania p – koJ. K./k 416v/. Jednoznaczne odniesienie się jednak do tej okoliczności na chwilę obecną nie jest możliwe, albowiem postępowanie to nie zostało jeszcze zakończone i w stosunku do oskarżonego dalej zachodzi domniemanie niewinności. Nie mniej jednak okoliczność ta nie może być również zupełnie zignorowana albowiem w pewnych kręgach i to nie tylko biznesowych, nawet podejrzenie popełnienia przestępstwa może stanowić przeszkodę do dalszej współpracy, czy chociażby sygnał ostrzegawczy nakazujący zachowanie ostrożności.
W kontekście tej okolicznościJ. K.powołał się na dwie okoliczności. Pierwszą z nich były pewne publikacje prasowe /k 353v/, z których miało wynikać, że wszystkie firmy zajmujące się sprzedażą telefonów komórkowych uczestniczyły w „karuzeli”, a drugą domniemanie, że wspólny ich znajomyW. Ś.mógł udzielićJ. P.na jego temat wszelkich informacji /k 353v/.
Taki sposób tłumaczenia tej okoliczności przezJ. K.przemawia, w ocenie sądu, za tym, iż okoliczność ta przedJ. P.w rzeczywistości została zatajona. Jak wynika z zeznańJ. P.,W. Ś.przedstawiałJ. K.w pozytywnym świetle i do takiego obrazu tej osoby jaki on kreował zupełnie nie przystawałaby informacja o tym, że pozostaje on w zainteresowaniu organów ścigania, a tym bardziej, że jest osobom poszukiwaną i w tym zakresieJ. P.nie sposób odmówić wiarygodności. Tym bardziej, że zeznania złożone przezW. Ś., o czym była już mowa, były wyjątkowo pokrętne jak i sprzeczne. Ustosunkowanie się zaś do publikacji prasowych jest o tyle trudne, iż żadna z nich nie została przedstawiona i zupełnie nie wiadomo, czy były w nich zawarte informacje pozwalające zidentyfikowaćJ. K., jako jednego z ich bohaterów. W tych okolicznościach fakt, żeJ. K.odwołuje się do tego typy argumentów zupełnie nie świadczy o jego wiarygodności.
Z postępowaniem prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie bezpośrednio związana była kolejna okoliczność, którą była sytuacja finansowafirmy (...). NiewątpliwieJ. K.sytuację tę przedstawiał w pozytywnym świetle, jednakże nawet on wskazał na to, że uległa ona pogorszeniu i firma ta nie była w stanie, tak jak wcześniej, dalej kredytować zakupów dokonywanych przez(...).
Ustalenia dokonane w toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie odnośniefirmy (...)były jednak jednoznaczne i została ona określona mianem fikcyjnego tworu /k 225v/. I jakkolwiek w toku niniejszego postępowania sąd nie zamierza przesądzać tego, czy określenie to było właściwe, to jednak z punktu widzenia osoby, która poprzez inny polski podmiot zamierzała współpracować z tą firmą, nie tyle nawet taka ocena, co samo podejrzenie o takie właściwości z pewnością było bardzo istotne. Tym bardziej istotne gdyż stało w jaskrawej opozycji do twierdzeńW. Ś.przedstawiających w pozytywnym świetle zarównoJ. K.jak i jegofirmę (...). SamJ. K.przyznał, że już w maju 2009 r. wiedział, że będzie osobą poszukiwaną i z pewnością wiedział również, że będzie to dotyczyłofirmy (...). W tej sytuacji stwierdzić należy, że w oczachJ. P.istotny był zarówno obrazJ. K., jako właściciela lub udziałowcafirmy (...), jak również pozytywna reputacja i ocena finansowa tego podmiotu. Co do pierwszej jednak z tych okoliczności pokrzywdzony został bezpośrednio wprowadzony w błąd. Druga zaś z tych okoliczności – podejrzana reputacja firmy oraz wątpliwości co do jej sytuacji finansowej wynikające z tego, na ile była ona realnym, a nie fikcyjnym bytem – zostały przed nim zatajone, co również stanowiło wprowadzenie go w błąd.
Sąd nie uznał natomiast abyJ. P.został wprowadzony w błąd co do sytuacji finansowejfirmy (...), albowiem decydując się na udzielenie jej pożyczki, musiał zdawać sobie sprawę z tego, że sytuacja ta nie jest dobra.
J. P.wskazywał także na to, że w odniesieniu doM. C.zostało zatajone przed nim to, że pozostawał on w separacji /k 416v/. Tę okoliczność należy jednak, w ocenie sądu, rozumieć nie w kategoriach relacji uczuciowych łączących go z żoną, gdyż teJ. P.zupełnie nie interesowały, ale w kategoriach majątkowych – czy łączyła ich wspólność ustawowa, czy też nie. Taki sposób rozumienia tej okoliczności, w ocenie sądu, wypływał z treści aktu notarialnego, którymM. C.poddał się rygorowi egzekucji w trybieart. 777 § 1 pkt 4 k.p.k.– skoro nic nie miał, to niczym nie ryzykował, i jednocześnieJ. P.o tym nie wiedział. Ewentualne podnoszenie, iż istotnym składnikiem jego majątku byłafirma (...), jest o tyle bez znaczenia, iż firma ta nie miała żadnych środków na zakup towarów, nic nie wskazuje na to, aby posiadała jakikolwiek istotny majątek, nie generowała dochodów i nie została poddana żadnej wycenie. W tym zaś momencie podkreślić należy, iż przestępstwo oszustwa nie jest uzależnione od stopnia ostrożności osoby pokrzywdzonej, tylko od zamiaru sprawcy, a co za tym idzie, to czyJ. P.weryfikował w jakikolwiek sposób czy to sytuację majątkową oskarżonych, czy teżfirm (...)zupełnie nie miało znaczenia.
Pozostałe dowody ujawnione na rozprawie nie miały większego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Reasumując, w ocenie sądu, dowody zebrane w sprawie, poddane logicznej i zgodnej z zasadami doświadczenia życiowego ocenie, prowadziły do stwierdzenia, że zamiarem oskarżonych od samego początku było wprowadzenie w błądJ. P.. To wprowadzenie go w błąd obejmowało ich sytuację materialną, rolę pełnioną przezJ. K.wfirmie (...), sytuację finansowąfirmy (...)oraz dotyczyło możliwości zapewnieniaJ. P., poprzez jego syna, nadzoru nadfirmą (...), w taki zakresie, w jakim miała ona obracać pożyczonymi przez niego środkami finansowymi. Celem zaś tego działania oskarżonych było doprowadzenie pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i swój zamiar oni zrealizowali. PonadtoJ. K.w krótkim odstępnie czasu, z tym samym zamiarem, doprowadziłJ. P.do kolejnego niekorzystnego dla niego rozporządzenia mieniem. Odmienne zaś wyjaśnienia złożone przez oskarżonych były jedynie przyjętą przez nich linią obrony, która w dodatku zawierała sprzeczności. Istnienie zaś sprzeczności w tym, o czym oni mówili było kolejnym argumentem podważającym wiarygodność złożonych przez nich wyjaśnień.
Powyższe okoliczności, z uwagi dodatkowo na wartość mienia, uzasadniały zakwalifikowanie tego czynu zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.w odniesieniu doM. C., a czynu zart. 286 § 1 k.k.w zw. zart. 294 § 1 k.k.w zw. zart. 12 k.k.w odniesieniu doJ. K..
Za przypisany czyn sąd wymierzyłJ. K.karę 2 lat pozbawienia wolności i 70 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na 100 zł, aM. C.karę 1 i 3 miesięcy pozbawienia wolności i 50 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na 100 zł.
Wymierzając oskarżonym kary sąd miał na względzie stopień społecznej szkodliwości przypisanego im czynu, wysokość ustawowego zagrożenia przewidzianego za tego rodzaju przestępstwa, nagminność tego rodzaju czynów, wysokość korzyści jaką osiągnęli oni z jego popełnienia, ich sytuacje majątkowe i rodzinne oraz dotychczasowy sposób życia. Ponadto w przypadkuJ. K.sąd miał na uwadze uprzednią jego karalność.
Pomimo tego, że oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu, to jednak indywidualne ich zaangażowanie w to przestępstwo nie było jednakowe. RolaJ. K.w tym przestępstwie była zdecydowanie większa niżM. C., gdyż to on faktycznie decydował o wszelkich poczynaniach. To on również doprowadziłJ. P.do niekorzystnego rozporządzenia kolejną kwotą, w czymM. C.nie miał już udziału. Te okoliczności przemawiały, w ocenie sądu, za koniecznością zróżnicowania orzeczonych względem nich kar.
W przypadku zaś kar grzywny sąd miał na uwadze nie tylko sytuację majątkową oskarżonych oraz korzyść jaką odnieśli oni z popełnienia przestępstwa, ale także i to, że korzyść ta była różna, co także przemawiało za zróżnicowaniem i tych kar.
Okolicznością, której przy kształtowaniu kary sąd nie mógł zignorować, były również zapatrywania samego pokrzywdzonego. Niewątpliwie pokrzywdzony nie reprezentował całego społeczeństwa, tym bardziej w sytuacji, gdy sprawa bezpośrednio go dotyczyła, nie mniej jednak nie sposób było przeoczyć to, iż nie był on żądny zemsty, a jedynie w pierwszej kolejności oczekiwał naprawienia szkody wyrządzonej mu przez oskarżonych. Dlatego też pomimo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości przypisanego im czynu oraz wysokiej korzyści majątkowej, jaką odnieśli oni z jego popełnienia, wystarczające było, w ocenie sądu, wymierzenie w stosunku do nich kar oscylujących zdecydowanie w dolnych granicach ustawowego zagrożenia przewidzianego za tego rodzaju czyny.
Ponadto, sąd uznał, że w konkretnych okolicznościach niniejszej sprawy również względy na społeczne oddziaływanie kary nie sprzeciwiają się warunkowemu jej zawieszeniu i mając na uwadze treśćart. 4 § 1 k.k.uczynił to na okres 4 lat w odniesieniu doJ. K.i na okres 3 lat w stosunku doM. C..
Na podstawieart. 46 § 1 k.k.sąd zobowiązałJ. K.iM. C.do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę na rzeczJ. P.solidarnie kwoty 800.000 zł, a ponadtoJ. K.do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę na rzeczJ. P.kwoty 150.000 zł.
Tak ukształtowane kary spełnią, zdaniem sądu, stawiane przed nimi cele prewencyjne, represyjne jak i wychowawcze.
O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawieart. 626 § 1 k.p.k.iart. 640 k.p.k., a o opłacie na podstawieustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych.

```yaml
court_name: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
date: '2016-07-22'
department_name: V Wydział Karny
judges:
- Marek Dobrasiewicz
legal_bases:
- art. 70 § 1 pkt 1 k.k.
- art. 777 § 1 pkt 4 k.p.c.
- art. 777 § 1 pkt 4 k.p.k.
recorder: sekr. sąd. Joanna Fudecka
signature: V K 59/14
```