You are extracting information from the Polish court judgments.
Extract specified values strictly from the provided judgement. If information is not provided in the judgement, leave the field with null value.
Please return the response in the identical YAML format:
```yaml
court_name: "<nazwa s\u0105du, string containing the full name of the court>"
date: <data, date in format YYYY-MM-DD>
department_name: "<nazwa wydzia\u0142u, string containing the full name of the court's\
  \ department>"
judges: "<s\u0119dziowie, list of judge full names>"
legal_bases: <podstawy prawne, list of strings containing legal bases (legal regulations)>
recorder: <protokolant, string containing the name of the recorder>
signature: <sygnatura, string contraining the signature of the judgment>
```
=====
{context}
======

Sygn. akt II K 529/15

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 lipca 2017 r.
Sąd Rejonowy w Gorlicach Wydział II Karny
w składzie:
Przewodniczący – SSR Bogusław Gawlik
Protokolant: st. sekr sąd. Elżbieta Kwiatkowska
w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Mateusza Mruka
po rozpoznaniu dnia 15. 04. 2016 r., 25. 05 i 18. 07. 2017 r. na rozprawie
sprawy karnejM. G.
ur. (...)wG.synaW.iA.zd.B.
oskarżonego o to, że :
w dniu 2 czerwca 2015r. wŻ.gm.S.woj.(...)jadąc samochodem markiV. (...)nr rej. (...)drogą nr (...)w kierunkuR.nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że najechał na tył poruszającego się w tym samym kierunku pojazdu ciężarowego markiM. (...)onr rej. (...)kierowanego przezR. R. (1), w wyniku czego pasażer samochodu markiV. (...)T. C. (1)doznał obrażeń ciała w postaci: podbiegnięć oczodołu lewego, otarć głowy, okolicy biodra lewego , obu podudzi, podbiegnięć tkanki podskórnej okolicy ciemieniowej, okrężnego złamania podstawy czaszki wokół otworu wielkiego, rozlanego krwotoku podpajęczynówkowego, masywnego zachłyśnięcia krwią obu płuc skutkujących jego śmiercią na miejscu zdarzenia,
tj. o przest. zart. 177 §2 kk

I
oskarżonegoM. G.uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu występku zart. 177 §2 kk, z tym że precyzuje, iż do zdarzenia doszło w miejscowościS.a także przyjmuje, że oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niewłaściwą obserwację jezdni przed kierowanym przez niego pojazdem, wskutek czego najechał na tył poruszającego się przed nim samochodu ciężarowego markiM.kierowanego przezR. R. (2)i za to na mocy powołanego przepisu ustawy wymierza mu karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności, której wykonanie na mocyart. 69 §1 i 2 kk,70 §1 kkwarunkowo zawiesza na okres próby 2 (dwóch) lat ,

II
na mocyart. 71 §1 kkorzeka wobec oskarżonego karę grzywny w wysokości 100 (sto) stawek dziennych, przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 20 (dwadzieścia) złotych tj. grzywnę w kwocie 2 000 (dwa tysiące) złotych,

III
na mocy 72§1 pkt 1 kkzobowiązuje oskarżonego do informowania kuratora o przebiegu okresu próby w odstępach półrocznych,

IV
na zasadzieart. 627 kpkzasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycieli posiłkowychK. C. (1)iM. C.kwoty po 588 (pięćset osiemdziesiąt osiem) złotych kwotę tytułem zwrotu wydatków związanych z ich reprezentacją adwokacką przed sądem ,

V
na zasadzieart. 627 kpkzasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, których wysokość zostanie ustalona w odrębnym postanowieniu

Sygn. akt II K 529/15

UZASADNIENIE
wyroku z dnia 31. 07. 2017 r.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny.
W dniu 01. 06. 2015 r. ok. godziny 16. 00 oskarżonyM. G.kierując samochodem markiV. (...)nr rej (...)zG.udał się doW., celem zakupu sprzętu specjalistycznego w postaci m. in. fontann, które i inne podobne akcesoria wynajmował oskarżony jako sprzęty dekoracyjne na wesela i tego typu imprezy okolicznościowe. Wraz z oskarżonym pojechał jego młodszy kolegaT. C. (1), który dorabiał sobie tzw. kelnerowaniem w lokaluP.wG., który należał do teściów oskarżonego. W prowadzeniu tego lokalu pomagał sam oskarżony z uwagi na zamieszkiwanie ok. 150 metrów od tegoż lokalu. Pomoc ta miała miejsce m. in. 01. 06. 2015 r. oraz w dniach poprzedzających, z uwagi na odbywające się tam różnego rodzaju imprezy okolicznościowe.
T. C. (1)nie powiedział rodzicom oskarżycielom posiłkowymK.iM. C., że zamierza z kolegą udać się doW., podając matce, że jedzie z nim jedynie doK.. Także oskarżony o tym nie wiedział.
Dowody: wyjaśnienia oskarżonegoM. G.k. 83-86 i 87 – t. II; zeznania świadkaK. C. (1)k. 22-23 zbioru C, 86-87 – t. II.
Oskarżony zT. C. (1)dojechali doW.ok. godz. 22.00 1. 06. 2015 r. Po zakupie sprzętu specjalistycznego (u osoby, z którą oskarżony umówił się telefonicznie i który tylko wówczas miał czas) ok. godziny 23. 00 w/w wyjechali zW.doG.. Oskarżony kierował samochodem a obok niego na fotelu pasażera siedziałT. C. (1). Po wyjechaniu zW.jechali onidrogą ekspresową (...)w kierunkuR., gdzie obowiązywało ogólne administracyjne ograniczenie prędkości do 120 km/h. Oskarżony jechał z prędkością administracyjnie dopuszczalną 100-120 km/h a przed miejscem wypadku ok. 110-120 km/h. W miejscowościS.Ż.gminaS.w województwie(...)prawym pasem jezdni (2-jezdniowej, utrzymanej w bardzo dobrym stanie technicznym) przed samochodem kierowanym przez oskarżonego, a który poruszał się również prawym pasem, jechał samochód ciężarowy markiM. (...)nr rej. (...), którym kierował świadekR. R. (2). Tenże po zakupie 10 zwierząt, w tym 3 krów, jałówki i cielaków przewoził te zwierzęta tym samochodem do swojego miejsca zamieszkania wB.(zS.), gdyż z zawodu jest rolnikiem. Zwierzęta były umieszczone na plandece samochodu i odpowiednio zabezpieczone ale poruszanie się z takimi zwierzętami wymagało ostrożności.R. R.przez ok. 17, 5 km przed miejscem późniejszego wypadku poruszał się ze średnią prędkością ok. 40 km/h, przy czym wcześniej ze zwierzętami jechał z reguły szybciej a nawet znacznie szybciej. Tuż przed miejscem zdarzenia tenże poruszał się z prędkością ok. 32 km/h, która to prędkość wzrosła niejako do ok. 36 km/h i był to moment kiedy samochód oskarżonego uderzył w tył samochodu markiM.. Tenże był wyposażony w tachograf do mierzenia prędkości.
Pojazdy kolidowały na szerokość 1,30 - 1,40 metra aV. (...)uderzając swoim przodem w tylną cześćM.-a uderzył w niego bardziej z lewej strony i był w tym momencie bardziej odsunięty w kierunku lewej strony tego samego pasa. Z uwagi na dużą siłę uderzenia przód samochoduV. (...)wbił się niejako pod zabudowaną skrzynię ładunkową tylnej części samochodu ciężarowego, który w momencie uderzenia poniekąd podrzuciło a następnie został on zepchnięty w kierunku prawym i uderzył przednią częścią po prawej stronie ( przednim prawym narożem) w metalową barierę ochronną. Wskazówka prędkościomierza w sam.V. (...)zatrzymała się na wyniku ok. 126 km/h i około taką prędkość miał(...)w momencie uderzenia w tyłM.-a. Przód(...)doznał praktycznie całkowitej deformacji (większej po stronie pasażera).
KierowcaM.-a nie zauważył wcześniej poruszającego się tym samym pasem samochodu kierowanego przez oskarżonego. Nie można ustalić czy i w którym momencie oskarżony zauważył jadący przed mim tym samym pasem samochódM.oraz czy oskarżony podjął hamowanie lub inne czynności mające zapobiec wypadkowi. Przed wypadkiem warunki drogowe na miejscu były dobre. Nic nie ograniczało widoczności oskarżonemu w kierunku poruszającego się przedV. (...)samochodemM.. Bezpośrednio przed miejscem wypadku nie było lamp ulicznych .
Dowody: wyjaśnienia osk.M. G.k. 83-86; częściowo zeznania świadkaR. R. (2)k. 16-17 zbioru C i dołączony tam czytelny odpis, k. 87-89 (t. II); protokół oględzin miejsca wypadku k. 3-4; zdjęcia miejsca zdarzenia i uszkodzonych pojazdów k. 124, te same zdjęcia w wersji kolorowej k. 122 (t. II); szkic miejsca wypadku k. 135; opinia KWP wR.odnośnie analizy tarczy tachografu w samochodzieM.k. 74-76; opinia biegłegoR. J. (1)k. 164-188 i uzupełniająca k. 212-213 (t. II)
Do zaistnienia wypadku doszło na skutek niewłaściwej obserwacji jezdni przez oskarżonego przed kierowanym przez niego pojazdem.
OskarżonyM. G.mógł i powinien przy należytej obserwacji jezdni zauważyć poprzedzający i wolno poruszający się samochód ciężarowy z odległości pozwalającej na uniknięcie najechania na jego tył. Mógł on dostrzecM.-a z odległości nie mniejszej niż 70 metrów, kiedy mógł wykonać manewr zmiany pasa ruchu, w celu bezkolizyjnego wyprzedzenia tegoż samochodu a dostrzegając ten samochód z odległości nie mniejszej niż 87 metrów mógł on podjąć hamowanie, umożliwiające uniknięcie najechania na jego tył. SamochódM.przy należytej obserwacji jezdni powinien być przez niego zauważony z odległości co najmniej 150 -200 metrów, głównie ze względu na widoczność tylnych świateł pozycyjnychM.-a, które były sprawne.
SamochódM.nie był wyposażony w tablice wyróżniające, mimo takiego obowiązku w tym zakresie, które w szczególności miały powodować możliwość jego wcześniejszego zauważenia. Jednakże brak wyposażenia w te tablice nie miała istotnego wpływu na możliwość zauważenia tego samochodu przez oskarżonego odpowiednio wcześnie i podjęcia przez niego wyprzedzania tegoż samochodu lub zahamowania. Skrzynia samochoduM.miała barwę jasną, która dobrze odbija światło w warunkach nocnych i nawet gdyby w ogóle nie świeciły światła tylne w samochodzieM.(co nie miało miejsca) samochód wtedy byłby dla oskarżonego widoczny na odległość co najmniej 100 metrów, co już wówczas wystarczyłoby na podjęcie przez niego wyprzedzania czy też hamowania .
Oba samochody były sprawne technicznie i ich stan nie miał wpływu na zaistnienie i przebieg wypadku .
Dowody: częściowe wyjaśnienia osk.M. G.k. 83-86; częściowo zeznania świadkaR. R. (2)k. 16-17 zbioru C i dołączony tam czytelny odpis, k. 87-89 (t. II); protokół oględzin miejsca wypadku k. 3-4; zdjęcia miejsca zdarzenia i uszkodzonych pojazdów k. 124, te same zdjęcia w wersji kolorowej k. 122 (t. II); szkic miejsca wypadku k. 135; opinia KWP wR.odnośnie analizy tarczy tachografu w samochodzieM.k. 74-76; opinia biegłegoR. J. (1)k. 164-188 i uzupełniająca k. 212-213 (t. II); opinia biegłegoS. C.odnośnie stanu technicznego samochoduM.k. 84-108; dokumentacja fotograficzna dotycząca tachografuM.-a i protokół oględzin k. 141-148; opinia KWP wR.odnośnie stanu technicznego samochoduV. (...)k. 56-63.
Na miejsce zdarzenia świadekR.wezwał stosowne służby, w tym pogotowie ratunkowe, które stwierdziło śmierć na miejscu zdarzenia pasażera samochoduT. C. (1), która pozostawała w bezpośrednim związku z zaistniałym chwilę wcześniej wypadkiem.T. C. (1)doznał obrażeń ciała w postaci podbiegnięć oczodołu lewego, otarć głowy i okolicy biodra lewego, obu podudzi, podbiegnięć tkanki podskórnej okolicy ciemieniowej, okrężnego złamania podstawy czaszki wokół otworu wielkiego, rozlanego krwotoku podpajęczynówkowego oraz masywnego zachłyśnięcia się krwią obu płuc, co zaskutkowało jego śmiercią na miejscu .
W wyniku wypadku zaś u oskarżonegoM. G.doszło do urazu twarzoczaszki i powstania rozległych ran ciętych twarzy oraz do wieloodłamowych złamań w obrębie oczodołu prawego, złamania zatoki szczękowej prawej, złamania podstawy V kości śródręcza prawego i ogólnych potłuczeń, w następstwie czego przebywał on na oddziale chirurgii szpitala wR.do 10. 06. 2015 a następnie do 18. 06. 2015 r. przebywał na oddziale ortopedii szpitala wG.. Później kontynuował leczenie specjalistyczne w szpitalu im.R.wK., skąd został wypisany 01. 07. 2015 r.
Dowody: protokół oględzin i otwarcia zwłok z opinią biegłego patomorfologaW. O.odnośnieT. C. (1)k. 46-48; dokumentacja medyczna dotycząca leczenia oskarżonego k. 120 -123 (koperta).
W akcie oskarżenia zarzucono oskarżonemu to, że w dniu 2 czerwca 2015r. wŻ.gm.S.woj.(...)jadąc samochodem markiV. (...)nr rej. (...)drogą nr (...)w kierunkuR.nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że najechał na tył poruszającego się w tym samym kierunku pojazdu ciężarowego markiM. (...)onr rej. (...)kierowanego przezR. R. (1), w wyniku czego pasażer samochodu markiV. (...)T. C. (1)doznał obrażeń ciała w postaci: podbiegnięć oczodołu lewego, otarć głowy, okolicy biodra lewego, obu podudzi, podbiegnięć tkanki podskórnej okolicy ciemieniowej, okrężnego złamania podstawy czaszki wokół otworu wielkiego, rozlanego krwotoku podpajęczynówkowego, masywnego zachłyśnięcia krwią obu płuc skutkujących jego śmiercią na miejscu zdarzenia tj. o przestępstwo zart. 177 §2 kk.
OskarżonyM. G.słuchany zarówno w postępowaniu przygotowawczym jak i przed sądem przyznał się do zarzucanego u czynu ale nie przyznał się do winy i złożył dość obszerne wyjaśnienia. Przed sądem wyjaśnił w szczególności okoliczności dotyczące samego wyjazdu doW.i powodów ku temu , co jest wiarygodne i nie wymaga analizy.
Natomiast odnośnie samego wypadku i okoliczności go poprzedzających stwierdził oskarżony, że nie pamięta czy i ewentualnie kiedy zobaczył samochódM.a także czy podjął jakieś czynności zmierzające do uniknięcia wypadku. Stwierdził, że nie wie co było przyczyną wypadku a „ocknął się” po zdarzeniu ale nie wie czy bezpośrednio i pamięta z tego ciemność, buczenie krów i przyjazd karetki . Wyjaśniał, ze przed wypadkiem jechał 110-120 km/h. O godzinie 0. 20 kupił ładowarkę do telefonu na trzeciej już stacji powracając zW.(przedłożony został paragon potwierdzający zakup o tej godzinie k. 78 t. II). Wyjaśnił także o której godzinie dojechaliW.oraz o której udali się w drogę powrotną, jak ustalono w stanie faktycznym i gdzie wyjaśnienia te uznano za wiarygodne. Stwierdził oskarżony, że w wyniku wypadku uderzył się w głowę, co znajduje w pełni potwierdzeni w zgromadzonej dokumentacji lekarskiej. Według lekarzy może sobie przypomnieć za jakiś czas okoliczności poprzedzające wypadek ale to dotychczas nie nastąpiło. Wyjaśnił, że nie spożywał przed wypadkiem alkoholu (co znajduje potwierdzenie w wynikach badania k. 14) a także nie przyjmował żadnych leków, nie zażywał narkotyków itp., również kilka dni wcześniej a także, iż nie leczył się wcześniej na nic i był zupełnie zdrowy, nigdy nie miał zaników pamięci.
Nie potrafi nic powiedzieć co było przyczyną wypadku a jedynie przypuszcza , ze mógł być zaskoczony zbyt wolna jazdą kierowcyM.-a, po analizie okoliczności. Przyznał jednakże oskarżony, że zdaje sobie sprawę, że mimo tego, iżM.jechał wolno – to on powinien dostosować prędkość, czy też go wyprzedzić. Nie dopuszcza oskarżony, że mógł zasnąć ze zmęczenia, bo nie był zmęczony.
Oceniając wyjaśnienia oskarżonego odnośnie okoliczności bezpośrednio poprzedzających wypadek to jest w szczególności, że nie pamięta wogóle czy i ewentualnie kiedy zobaczył samochódM.- brak dostatecznych podstaw do zakwestionowania wyjaśnień w tym zakresie (i także pozostałym, poza kwestiami związanymi z winą) i twierdzenia, że te są jedynie wynikiem przyjętej takiej a nie innej linii obrony. Oskarżony doznał dość poważnych obrażeń głowy i przez prawie miesiąc przebywał w szpitalach, co może uzasadniać powyższe wyjaśnienia a co jednocześnie nie jest niestety dostateczną podstawą do twierdzenia, że oskarżony nie ponosi winy za zaistniały wypadek. Nie wykazano również w żaden sposób aby zaistniały jakiekolwiek problemy zdrowotne u oskarżonego, które mogłyby mieć znaczenie w tej materii.
Jak na każdym kierowcy ciążyły również na oskarżonym określone obowiązki a podstawowym obowiązkiem było uniknięcie wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa i narazić kogoś na szkodę, w tym pasażera swojego samochodu. Taki ogólny obowiązek wynika zart. 3 ust. 1 ustawy z 20. 06. 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. Do podstawowych obowiązków kierowcy należało zachowanie ogólnej ostrożności, przez co należy rozumieć w kontekście powyższego należytą obserwację drogi przed swoim pojazdem, celem zapobieżenia w szczególności zderzeniu się z innym pojazdem. W sytuacji możliwości najechania niejako na pojazd poprzedzający kierujący jadący za nim zobowiązany jest zmniejszyć prędkość aby nie doszło do zderzenia, bądź wyprzedzić tenże pojazd, jeśli poruszał się w okolicznościach, jak kierowcaM.-a. W związku z powyższym zaistniały stan faktyczny daje podstawę do wnioskowania, że oskarżony nienależycie obserwował jezdnię, skoro nie podjął czynności zmierzających do wyprzedzenia samochoduM.lub wyhamowania za nim, mając realnie możliwości w tym zakresie a co wynika w szczególności z utleń biegłego z zakresu wypadków drogowychR. J. (1), którego opinię główną i uzupełniająca z rozprawy sąd podzielił w całości, jako rzetelną i fachową. Materiał sprawy bowiem dał jednoznaczne podstawy do wnioskowania, że oskarżony przy prawidłowej obserwacji jezdni miał obiektywnie oceniając możliwości uniknięcia wypadku . Odrębną kwestia jest problematyka przyczyn nienależytej obserwacji jezdni, gdzie faktycznie w sprawie nie da się bliżej ustalić dlaczego oskarżony nienależycie obserwował jezdnię a o czym będzie jeszcze mowa. Jednakże już samo przyjęcie ogólne nienależytej obserwacji jezdni (przy ustaleniu obiektywnej możliwości obserwacji i podjęcia działań zmierzających do uniknięcia wypadku) jest wystarczające do przyjęcia naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym jako ogólnej przesłanki znamion wypadku komunikacyjnego w ruchu lądowym. Sąd w opisie czynu przypisanego uzupełnił powyższą kwestię albowiem najechanie na tył samochoduM.z punku widzenia formalnego nie było naruszeniem zasad bezpieczeństwa a jedynie skutkiem naruszenia ogólnej zasady braku należytej obserwacji jezdni. Powody nienależytej obserwacji jezdni u oskarżonego i doprowadzenie przez to do wypadku mogły być różne. Mogło nią być chwilowe zaśnięcie, co oskarżony wyklucza. Wracał przecież oskarżony doG.w warunkach nocnych, gdzie przejechał już dość długą trasę a zatem mógł na chwilę niejako przysnąć. Czy oskarżony był obiektywnie zmęczony i nie powinien prowadzić (jak podnosiła obrona w kontekście nadto jego wcześniejszej pracy w restauracji teściów) jest kwestią dość dyskusyjną i otwartą. Nie istnieją żadne przepisy, które regulowałyby czas pracy kierowcy nieprofesjonalnego i określałyby wymiar czasu niezbędnego dla wypoczynku. Oskarżony przez ok. godzinę przebywał w samejW.a do wypadku upłynęło niecałe 2 godziny od wyjazdu . W związku z tym nie wydaje się aby był to czas zbyt krótki do odpoczynku. Również wcześniejsza pomoc dla teściów, o czym wyjaśniał oskarżony na rozprawie (że w dniu wyjazdu jedynie pomagał koledze w niewielkim stopniu), nie jest dostateczną podstawa do twierdzenia, że oskarżony na pewno był zmęczony. Należy też brać pod uwagę, że pokonanie trasyG.–W.i z powrotem przy obecnym dobrym stanie dróg nie jest niczym nadzwyczajnym i wiele osób pokonuje takie trasy w sposób bezpieczny. Jednocześnie nie da się wykluczyć u każdego, nawet w miarę wypoczętego kierowcy, że ten jadąc zwłaszcza nocą i pokonując nieco dłuższą trasę, która nadto jest dość monotonna – nie może na chwile niejako przysnąć, co jednakże nie można od razu traktować jako przejaw rażącego naruszenia przepisów w sensie braku należytego wypoczynku. W związku z tym możliwość chwilowego zaśnięcia oskarżonego jest jedną z możliwości, która mogła zaistnieć w sprawie, co jednocześnie nie przesądza o tym, że taki musiał być powód braku obserwacji drogi przez oskarżonego. Równie dobrze powód mógł być inny np. zagapienie się oskarżonego na skutek zapatrzenia się na coś, sięgnięcia po coś w samochodzie itp. Nie można przecież ustalić w sprawie, czy na pewno oskarżony wogóle nie widział wcześniej samochoduM.. Przecież nie można wykluczyć, że z jakichś powodów zobaczył go dopiero w ostatniej chwili (niekoniecznie z powodu przyśnięcia) i próbował wyprzedzić ale już nie zdążył, bo zbyt późno zobaczył to auto. Usytuowanie(...)w momencie uderzenia tj. znajdowanie się go bardziej krańca swojego pasa po lewej stronie nie wyklucza , że tak mogło być (zdjęcia k. 30 i 36 z k. 122 t. II).
BiegłyR. J. (1)w sposób logiczny i przekonywujący wykazał w opinii, że oskarżony przy należytej obserwacji drogi dla przeciętnego kierowcy mógł i powinien zauważyć odpowiednio wcześnie samochódM.i podjąć czynności zmierzające przede wszystkim do jego wyprzedzenia. Wyliczył biegły, że potrzebował na to odcinek ok. 70 merów. Wskazał biegły również, że mógł wyhamować swój samochód za samochodemM.na odcinku ok. 87 m, uwzględniając redukcje prędkości do najmniejszej samochoduM., czyli do ok. 32 km/h tuż przed wypadkiem. W obu sytuacjach miał oskarżony możliwość zauważenia tego pojazdu z odległości co najmniej 150 metrów a zatem oba manewry mógł w pełni zrealizować, w taki sposób aby nie doszło do zderzenia.
Jak wynika z opinii tegoż biegłego i wcześniejszej, również podzielonej opinii biegłegoS. C. (2), który badał stan techniczny samochoduM.- tenże samochód posiadał sprawną lampę zespolona po prawe stronie i w lampie tej sprawne było w szczególności światło pozycyjne. PrzeprowadziłS. C.sprawdzenie działania wszystkich możliwych świateł i obrazuje to przedłożona również dokumentacja zdjęciowa (zdjęcie nr 37 z k. 122 t. II z powiązaniu z opiniąS. C.oraz opiniamiR. J. (1)). Co prawda zabezpieczony i sfotografowany pojazd nie posiadał lampy zespolonej po lewej stronie ale wszystko wskazuje na to, że lampa ta urwała się w czasie wypadku, gdyż właśnie tam nastąpiło główne uderzenie. Nie zabezpieczono jej fragmentów a ta najprawdopodobniej rozpadła się na drobne części. Brak jednak podstaw do twierdzenia, że lampy tej tam nie było lub była niesprawna Zresztą biegłyR. J.wypowiedział się w tej materii na rozprawie, stwierdzając że nawet gdyby jakiekolwiek lampy tylnie wM.-ie nie świeciły – to i tak oskarżony miał możliwość zauważenia takiego samochodu, z odległości co najmniej 100 metrów a jest to odległość wystarczająca do możliwości podjęcia skutecznych manewrów wyprzedzania lub zahamowania zaM.-em.
W sprawie pojawiła się problematyka związana z faktem , iż sam markiM., mimo że posiadał aktualne badania techniczne (k. 108) a których nie powinien uzyskać - nie posiadał tablic wyróżniających, będących pasami na przemian barwy żółtej i czerwonej, które z natury rzeczy, z uwagi na wykonanie ich z materiału odblaskowego (żółte) i fluorescencyjnego (czerwone) ułatwiają widoczność takiego samochodu. Powołał biegły stosownerozporządzenie ministra infrastruktury z 21. 02. 2011nakładające taki obowiązek na samochody zarejestrowane po raz pierwszy po 31. 03. 2011 r. i od 01. 07. 2011 r. na samochody zarejestrowane wcześniej (k. 15, 16 opinii głównej). Wskazał biegły, że brak jednakże takich tablic nie miał istotnego znaczenia w sprawie, co zostało przekonywująco uzasadnione.
Kolejna problematyka w sprawie jest kwestia ewentualnego przyczynienia się kierowcyM.-a do zdarzenia, z uwagi na stosunkowe wolne poruszanie się tegoż po drodze ekspresowej. Nieznany jest powód dlaczegoR. R. (2)na odcinku co najmniej kilkunastu kilometrów przed miejscem zdarzenia poruszał się prędkością ok. 40 km/h. W sprawie, w postępowaniu przygotowawczym dokonano analizy tarczy tachografu z jego samochodu i w aktach znajduje się opinia w tej materii KWP wR., którą sąd podziela jako rzetelną i fachową. Tachograf był przedmiotem ponownego badania przez biegłegoR. J. (1), który uczynił zbieżne ustalenia z poprzednią opinią. W sprawie dokonano przesłuchania kierowcyM.-aR. R. (2), który nie podzielił stanowiska biegłego odnośnie prędkości jego samochodu przed wypadkiem i twierdził, że jechał ok. 60 km/h oraz, iż w szczególności nie było powodów żeby jechał tak wolno, co nie znajduje potwierdzenia w analizie tachografu a jednocześnie brak podstaw do wnioskowania, żeby działał on błędnie (poza kwestią przestawienia godziny o 12 godzin, z uwagi na wcześniejsze odłączenie akumulatora , o czym zeznawałR. R.). W związku z tym jego zeznania w tej materii, że nie jechał tak jak wskazują wyniki tachografu są niewiarygodne. Jedynie tenże zna powody takiego stanu rzeczy a te mogły być różne , których obawia się podać, z uwagi na obawę o przyjęcie jego ewentualnie współodpowiedzialności za zdarzenie, która jednakże jest bezpodstawna. Mógł świadek jechać tak wolno, bo np. był już zmęczony a wiemy, że pokonał już znaczną trasę i mógł rozmawiać z kimś dłużej przez telefon komórkowy i bał się jechać szybciej , zważywszy co przewoził. Nie wykazano aby był pod wpływem alkoholu ( k. 80-81). Pozostałe jego zeznania są logiczne i przekonywujące. Jednakże w kwestii ewentualnego przyczynienia się brak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że wolne poruszanie było utrudnieniem ruchu, czy też że jego prędkość nie była prędkością bezpieczną.
Wyjaśniał tę kwestię biegłyR. J.. Wskazał przekonywująco w szczególności, ze brak jest jakichkolwiek przepisów, które by zabraniały kierowcyM.-a poruszać się drogą ekspresową z taką prędkością. W tym miejscu należało się odwołać do pojęcia drogi ekspresowej i pojazdu silnikowego, o czym mówiart. 2 ust. 4 i 33 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W szczególności drugi z tych przepisów mówi o pojeździe samochodowym (a takie tylko mogą poruszać się po drodze ekspresowej) a tym jest taki pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością 25 km/h (z wyjątkiem ciągnika rolniczego). Zatem samochódM.mógł poruszać się z co najmniej taką prędkością (jako przewidzianą jako minimalną na drogach ekspresowych) do 80 km/h, z uwagi na ograniczenie przewidziane wart. 20 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dla samochodów o masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony tak jakM.). Poruszał się zatem kierowcaM.-a z prędkością dozwoloną, która nie pozostaje w żadnym związku przyczynowo-skutkowym ze zdarzeniem. Na oskarżonym ciążył zresztą obowiązek należytej obserwacji jezdni przed swoim autem i podejmowania działań lub zaniechań z uwagi na każdą przeszkodę, która mogła pojawić się na jego pasie ruchu. Zresztą sam oskarżony na rozprawie poniekąd wyjaśnia w tej materii, podając że jeżeliM.jechał wolno – to i tak on powinien dostosować prędkość, czy też go wyprzedzić, co w tym przypadku jest przekonywujące i co wskazuje właśnie na jego winę. Nie można też mówić o prędkościM.-a jako niebezpiecznej w rozumieniuart. 19 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, bo ta dotyczy – jak słusznie podkreślił w/w biegły – zapewnienia panowania nad swoim pojazdem. Zatem brak jakichkolwiek podstaw do przyjmowania nieprawidłowości po stronie kierowcyM.-a, które pozostawałyby w związku przyczynowym z wypadkiem.
Sąd dał wiarę zeznaniom oskarżyciela posiłkowegoK. C., który jednakże nie posiadał tego rodzaju informacji, które mogłyby przyczynić się do ustalenia istotnych okoliczności wypadku. O nim samym dowiedział się po jego zaistnieniu a wcześniej był przekonany, że syn jedzie doK.. Ten telefonował do żony ok. 20. 00, że jest wW.(o czym dopiero się dowiedzieli) i później ok. 23. 00, że podróż się przedłuża.
Okoliczności dotyczące wcześniejszej pracy oskarżonego (przed wyjazdem, czemu ten nie zaprzeczał) są ogólne i nie wystarczają do twierdzenia, że np. oskarżony był tak zmęczony, iż nie powinien wogóle jechać a tym samym , że ma być to przejaw rażącej winy M.G..
Podzielono jako rzetelne i fachowe pozostałe opinie zgromadzone w sprawie, w tym opinię sekcyjną na temat przyczyn zgonuT. C.i związku tegoż z zaistniałymi obrażeniami i samym wypadkiem.
Reasumując, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał dostateczne podstawy do przyjęcia, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu występku zart. 177 §2 kk, gdzie uzupełniono opis czynu o nazwę miejscowości, prawidłowe nazwisko kierowcyM.-a i przede wszystkim o ustalenie na czym polegało naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym tj. poprzez niewłaściwą obserwację jezdni, co zaskutkowało dopiero najechaniem na tyłM.-a a co z kolei spowodowało powstanie obrażeń ciałaT. C. (1), skutkujących jego zgonem, pozostającym w adekwatnym związku przyczynowo-skutkowym z zaistniałym zdarzeniem.
Wymierzając oskarżonemu karę, jako okoliczność łagodzącą uwzględniono jego dotychczasową niekaralność za przestępstwa (k. 207) a także wyrażenie skruchy, mimo formalnego nieprzyznania się do winy. Nie dopatrzono się istotnych okoliczności obciążających. W szczególności materiał sprawy nie daje podstaw aby oskarżony poruszał się tuż przed wypadkiem z prędkością większa niż administracyjnie dozwoloną dla jego pojazdu tj. 120 km/h, jako przewidzianej dla drogi ekspresowej. Licznik w jego samochodzie zatrzymał się na prędkości ok. 126 km/h. Jednakże należy podnieść, że są to wskazania przybliżone (jak wskazał sam biegły, k. 10 opinii głównej) a nadto należy mieć na względzie, iż występuje tutaj także granica błędu samego licznika, która może wynosić co najmniej kilka kilometrów na godzinę a co jest powszechnie wiadome. Zatem w sposób pewny nie da się ustalić, czy oskarżony przekroczył prędkość administracyjną, bo równie dobrze mógł poruszać się np. z prędkością 119/km/h. Ponadto nie wiemy czy np. nie przyśpieszył w ostatniej chwili, celem podjęcia spóźnionego manewru wyprzedzania.
Sąd wymierzył oskarżonemu zasadniczą karę jednego roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na dwuletni okres próby, przy nałożeniu dodatkowego obowiązku w trybieart. 72 §1 pkt 1 kkinformowania kuratora o przebiegu okresu próby w odstępach półrocznych, orzekając w oparciu przepisy obowiązujące obecnie od 1. 07. 2015 r. i uznając, że są one korzystniejsze dla oskarżonego, mimo nawet nałożenia dodatkowego obowiązku, który nie jest jakiś dolegliwy (w poprzednim stanie prawnym okres próby wynosiłby od 2-5 lat a obecnie zasadniczo wynosi od roku do 3 lat). Uznano, iż okres próby w nieco większym rozmiarze niż minimalny 1-roczny jest uzasadniony okolicznościami zdarzenia a w szczególności powinien bardziej uzmysłowić oskarżonemu, że poruszanie się w godzinach nocnych wymaga zwiększenia uwagi.
Dla celów wychowawczych uznano za niezbędne wymierzenie kary grzywny na podstawieart. 71 §1 kk, która orzeczono w wysokości 100 stawek dziennych, przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 20 złotych. Przy ustalaniu wysokości stawki uwzględniono sytuację rodzinno-finansową oskarżonego, która jest generalnie przeciętna. Tenże prowadzi działalność gospodarczą, z której osiąga dochody w wysokości ok. 2 tys. złotych miesięcznie a ma na utrzymaniu żonę i jedno dziecko ( k. 213).
Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych wnioskował o orzeczenie kary pozbawienia wolności bez warunkowego jej zawieszenia a także o orzeczenie fakultatywnego środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów. W ocenie sądu brak dostatecznych podstaw do orzeczenia w tym zakresie. Jak wskazano wyżej nie występują w sprawie jakieś okoliczności obciążające a zaistniały skutek nie można za takie uznać, gdyż należy on do znamion czynu. Należy podkreślić, że mimo nieprzyznania się do winy oskarżony wyraził ubolewanie i żal po utracie kolegi oraz solidaryzowanie się z jego rodzicami. Jak mało kiedy, w ocenie sądu, było to szczere, co zresztą można sprawdzić w szczególności odtwarzając mowę końcową oskarżonego. Należało też uwzględnić, że sam oskarżony w wyniku wypadku doznał poważnych obrażeń ciała, które są udokumentowane w aktach i w samych szpitalach przebywał przez miesiąc. Nie sposób tego również niejako nie widzieć, gdyż również to było swoistego rodzaju karą, którą poniósł oskarżony. Również miesiąc po zdarzeniu stwierdzono martwy płód u żony oskarżonego, po wcześniejszym poronieniu, co jest udokumentowane i co może być wynikiem stresu (k. 79 i następne t. II). W związku z tym nie ma podstaw do twierdzenia, że w sprawie niezbędne i konieczne jest orzeczenie tzw. kary bezwzględnej. Dotychczasowa linia życia oskarżonego uzasadnia przekonanie, iż obecne zdarzenie było jednostkowym wyłomem w jego właściwym zachowaniu.
Brak również dostatecznych podstaw do orzeczenia wobec oskarżonego fakultatywnego środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów. Podkreślić należy, że środek taki można orzec przy tego typu przestępstwach ale może nastąpić to jedynie wówczas, gdy materiał sprawy wskazuje na rażące naruszenie przepisówustawy Prawo o ruchu drogowym, rażące do tego stopnia, że niezbędne jest wyeliminowanie sprawcy z tegoż ruchu na pewien okres. Materiał sprawy nie wskazuje na rażące naruszenie przepisów przez oskarżonego i tym samym niezbędność orzeczenia środka. W szczególności rażące naruszenie przepisów mogłoby polegać na znacznym przekroczeniu prędkości administracyjnej, czy też nawet bezpiecznej w danym miejscu i czasie. Materiał sprawy tymczasem nie daje podstaw do wnioskowania, że oskarżony na pewno przekroczył prędkość administracyjnie dozwoloną. Nie jest wystarczająca podstawa do odmiennego twierdzenia to, że oskarżony był karany za wykroczenie drogowe dotyczące przekroczenia prędkości. Owe przekroczenie miało miejsce w maju 2017 r. (k. 209) a zatem prawie 2 lata po dniu zdarzenia, co wskazuje, że oskarżony przestrzegał przepisów w powyższym okresie a jednostkowe przekroczenie prędkości nie wystarcza do odmiennego wnioskowania.
W ocenie sądu orzeczone kary są adekwatne do całokształtu okoliczności i winny one odnieść zamierzony skutek w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej.
Zasądzono od oskarżonego na rzecz oskarżycieli posiłkowych kwoty po 588 złotych za ich reprezentację na rozprawie przez pełnomocnika, przy uwzględnieniu taryfowej kwoty 420 złotych, powiększonej o 40 % za dwa kolejne terminy.
Zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, których wysokość zostanie ustalona w odrębnym postanowieniu. Brak dostatecznych podstaw aby Skarb Państwa miałby koszty te ponosić.

```yaml
court_name: Sąd Rejonowy w Gorlicach
date: '2017-07-31'
department_name: II Wydział Karny
judges:
- Bogusław Gawlik
legal_bases:
- art. 72 §1 pkt 1 kk
- art. 627 kpk
- art. 3 ust. 1 ustawy z 20. 06. 1997 r. Prawo o ruchu drogowym
recorder: st. sekr sąd. Elżbieta Kwiatkowska
signature: II K 529/15
```